aaj76
11.03.09, 09:48
Moja 4-letnia coreczka jest zdominowana przez swoja kolezanke.
Przyjaznie sie z jej mama, mieszkamy kolo siebie od 3 lat.
Dziewczynki codziennie sie widuja, razem chodza do przedszkola. Moja
Paulinka jest dzieckiem spokojnym, grzecznym. Nigdy nie sprawiala
klopotow. Mam z nia swietny kontakt. Dziecko mojej przyjaciolki to
typowy terorysta. Gdy byly bardzo male roznica charakterow nie
przeszkadzala. Od jakiegos jednak czasu widze ze moja Paulinka zanim
cokolwiek zrobi pyta o zgode swoja kolezanke,np. dzis w przedszkolu
czekala az tamta zmieni buciki bo chciala byc pierwsza gotowa!!!!!
we wszystkim jej ustepuje, oddaje swoje zabawki gdy tamta tylko
wrzasnie. Moja Paulinka jest duzo sprawniejsza, jezdzi na rowerze
bez bocznych kolek, wyzej skacze i szybciej biega.Jestesmy takze
zamozniejsi od sasiadow co rzutuje na ubior naszej perelki. Mam
wrazenie ze dziecko przyjaciolki jest zawistne ale czy czterolatek
moze przejawiac takie uczucia? Widze jednak ze zachowania tego
dziecka czesto sa celowe i zlosliwe. Czesto dokucza Paulince,straszy
ze nie bedzie sie z nia bawic itd.
Jej mama sama czesto podkresla ze Paulinka jet grzeczniejsza i
sprawniejsza. Jednak na zaistniala sytuacje nie reaguje. Nawet panie
w przedszkolu powiedzialy ze mala nie dopuszcza innych dzieci do
zabaw z Paulina.Ja nie wiem co robic!! Przeczytalam wiele ksiazek
poswieconych psychologii dziecka. Kocham moja Paulinke ponad zycie i
akceptuje w pelni jej niesmialy charakter .chce by wyrosla na pewna
siebie.Ale ta sytuacja mnie zalamuje. Nie wiem co robic! POMOZCIE!!!
aaj76