joannab-o
03.12.03, 22:21
Maciu, pozwól, że w nowym watku, bo tamtego mi sie już nie chce otwierać.
Dostrzegłam pewien problem. Piszesz:
"w przyszłości nie zawaham się i jeśli ocenię, że jest potrzeba przylać to
przyleję. I to tak, że córunia poczuje i zapamięta.
Ot taki ze mnie niedobry ojciec będzie."
Isnieje realne niebezpieczeństwo, że bicie dzieci zostanie niedługo
spenalizowane. Domyślam się, że dla dobra dziecka będziesz gotów pójść do
więzienia. Tylko, że będąc w więzieniu nie można bić dzieci z powodów już
czysto technicznych. Czyli kwadratura koła, a w konsekwencji dramat - córka
będzie niewychowana!
Więc zakładaj stowarzyszenie w obronie swojego prawa do wychowania jak je
teraz rozumiesz albo może wczytaj się w to, co te śmieszne baby wypisują. A
nuż coś sensownego znajdziesz i uratujesz dziecko......
joanna
pozdrawiam wszystkie "stresowe" i "bezstresowe",
Maciej