Dodaj do ulubionych

Wierszyki Gellner i Usenko

22.10.03, 23:14
Cześć Dziewczyny iChłopaki, ratunku. Moja córcia ma konkurs w szkole na
znajomość wierszy polskich poetów. Większość mamy, ale trochę nam brakuje. A
dokładnie: Gellner "Dziwna przygoda", "Śniadanko" i "Grzybobranie" oraz
Usenko: "Zielona
ciuchcia", "Tygrysek", "Bałwanki", "Mikołajek", "Rozbójnicy", "Latawiec",i "Ur
odziny mamy". Czy ktoś mógłby nas poratować?
Obserwuj wątek
    • juszki Re: Wierszyki Gellner i Usenko-dziwna przygoda 22.10.03, 23:32
      Ide srebrnym korytarzem
      i wachluje sie wachlarzem.
      Stroj mam piękny - jak ze snu!
      Ale co ja robię tu?

      Ktoś nadbiega z naprzeciwka!
      Podskakuje ruda grzywka!
      Jakiś paź przede mną staje,
      srebrne lustro mi podaje.

      Patrzę wlustro zachwycona...
      Co tak błyszczy? To korona!
      Gdzie? Na mojej własnej głowie!
      Skąd się wzięła, kto mi powie?

      Znów ktoś kłania mi się nisko.
      Czy to jakieś widowisko?
      Tren mi niesie jakaś dama...
      Przecież mogę nieść go sama!

      Pchają mnie do jakiejś sali.
      Tysiąc świec się w sali pali
      i naśliskim, złotym schodku
      zbroja lśni z rycerzem w środku!

      Co za krzesło stoi tam?
      Ja je z jakiejś abjki znam.
      Ach! To tron! Z czerwonym pluszem!
      Mówią, że tam usiąść muszę.

      Kto to znów przede mną klęczy?
      Szaty ma w kolorach tęczy
      i coś szepce mi z przejęciem.
      Twierdzi, że jest jakimś księciem
      że okropnie jest bogaty...

      Nie chcę księcia! Chcę do taty!
      Chcę do mamy! Chcę do brata!
      Wcale nie chcę być bogata!

      Nagle słyszę brata głos:
      Wysuń spod tej kołdry nos!
      jaki książę? Jaki tren?
      Ciągle mówisz coś przez sen!

      Podzrawiam, K.
    • skania.h.j Re: Wierszyki Gellner i Usenko 23.10.03, 07:30
      Mam na pewno "Tygryska". Co do wierszy Gellner, sprawdzę, co mam w zbiorku.
      Przygotuję to może na jutro, chyba że mnie ktoś ubiegnie.
      Pozdrawiam.
      Ania
      • ania.zalogowana Re: Wierszyki Gellner: Grzybobranie 24.10.03, 19:35
        My lubimy grzybobranie.
        Grzyby mają inne zdanie.
        My biegamy z koszykami,
        grzyby nie chcą gadać z nami.

        Pierwszy
        pędzi aż się kurzy,
        woła:-Jestem dziś w podróży!
        Żegnam państwa!
        Do widzenia!
        Pocztą prześlę pozdrowienia!

        Drugi
        zdjął kapelusz z głowy,
        włożył czepek koronkowy,
        w pantofelek wsunął nóżkę
        i udaje dobrą wróżkę.

        Trzeci
        nagle usiadł w cieniu,
        wrzasnął:-Jestem na zwolnieniu!
        I do kosza wleżć nie mogę,
        bo mam właśnie w gipsie nogę!

        Czwarty
        siadł przy telefonie:
        -Ja do babci teraz dzwonię!
        Halo! Babcia?
        Jak to? Nie?
        Znów mnie ktoś połączył źle!
        Pewnie znowu na centrali
        dyżuruje tłum krasnali!

        Piąty grzyb
        pokręcił głową:
        -Ja mam przerwę śniadaniową!
        No, a kiedy jem śniadanie,
        to mam w nosie grzybobranie!

        Szósty
        do nas przyszedł wreszcie:
        -Jak tak chcecie,
        to mnie nieście.
        Dość łażenia mam piechotą.
        I do kosza wlazł z ochotą!
        • mamatrojki Re: Wierszyki Gellner: Grzybobranie 24.10.03, 22:20
          Dziękuję Wam wszystkim!
    • agathes Re: Wierszyki Gellner i Usenko 24.10.03, 23:51
      "MIKOŁAJEK"
      Po dobranocce wczoraj
      Gdy się skończyła bajka
      znalazłam na słomiance
      małego Mikołajka

      Okropnie był zmarznięty
      i płakał po cichutku
      wiec wzięłam go na ręce
      - Jak się masz Krasnoludku?

      Jak śmiesz mnie tak nazywać
      to wcale nie jest miłe
      ja jestem Mikołajem
      lecz z zimna się skurczyłem

      Chodź ze mną powiedziałam
      i sama poszłam przodem
      nalałam w kuchni kubek
      cherbatki z lipy z miodem

      I wiecie co się stało?
      Mikołaj wypił łyczek
      i urósł! Zachichotał
      i cmoknął mnie w policzek

      A potem nagle uciekł
      lecz coś mi się wydaje,
      że jeszcze się zobaczę
      z tym Świętym Mikołajem.

      Przepraszam za błędy interpunkcyjne, ale pisałam z pamięci
      pozdrawiam
      • ania.zalogowana Re: Wierszyk Usenko: Tygrysek 25.10.03, 17:58
        Tygrysek lubi wąchać kwiaty
        i chociaż trudno w to uwierzyć,
        lubi grahamki na śniadanie
        i czapki z daszkiem lubi mierzyć.

        Trzeba mu bajki opowiadać,
        parę poziomek dać do pyska.
        Całować w mordkę...
        I pilnować!
        Bo łatwo zgubić jest tygryska!

        Trzeba go głaskać co godzinę,
        powtarzać mu, że jest wspaniały,
        aż wreszcie tygrys tak urośnie,
        że wcale już nie będzie mały...

        A wtedy, twój OLBRZYMI TYGRYS
        posadzi cię na swoim grzbiecie.
        Powie: "Zabieram cię na spacer!"
        i w wielką podróż pojedziecie!

        Przepraszam, że dopiero teraz. Inne postaram się odnaleźć. Może jutro?
        Pozdrawiam Ania
        • mamatrojki Re: Wierszyk Usenko: Tygrysek 25.10.03, 19:23
          Dzięki, dzięki, kochane!
          • skania.h.j Re: Wierszyk Usenko: Tygrysek 30.10.03, 07:59
            A ja miałam innego "Tygryska", takiego z rozkładanej książeczki z miarką
            wzrostu:

            Tygrysek mieszka w dżungli wilgotnej.
            Ma mnóstwo pasków na mordce psotnej.
            Paski na łapach, paski na grzbiecie...
            Lubi rozrabiać, jak nikt na świecie!

            Słychać przy źródle piski i wrzaski.
            Znów kogoś straszy ten łobuz w paski!

            Mama gołapie. - Chodź, czas się zmierzyć!
            Jak szybko rośniesz! Trudno uwierzyć!
            - A ty, kochanie? Stań...podnieś buzię...
            Patrz, znów urosłeś, mały łobuzie!

            (i dopisek na okładcesmile

            Popatrz! To nie jest zwykła książeczka:
            Można ją czytać, wziąć do łóżczka,
            A na dodatek - możesz mi wierzyć! -
            naszą książeczką można się ZMIERZYĆ!

            Pozdrawiam.
            Ania.
    • ginger_77 Re: Wierszyki Gellner i Usenko - urodziny mamy 28.10.03, 11:46
      Przez cały wieczór w kuchni
      Narada trwa bojowa:
      Skąd wziąć dla mamy prezent
      I gdzie go później schować.

      JUż wiem! Wykrzyknął dziadek
      I wypił duszkiem fusy
      Ja kupię jej azalię
      I dwa lub trzy kaktusy

      A ja, szepnęła babcia
      Szorując szczotką dzbanek,
      Uszyję jakiś ciuszek
      Z koronek i falbanek

      Sam nie wiem, jęknął tata
      Zdmuchując pyłek z blatu
      Co ja mam dać Irence?
      Ucieszy się z krawatu?

      I tylko Kacper milczał
      I się nie martwił wcale
      Od dawna miał dla mamy
      Schowane trzy robale!

      mam nadzieję, że nie za późnosmile
      Pozdrawiam
    • mmilki Re: Wierszyki Gellner i Usenko 29.10.03, 04:01
      "ZIELONA CIUCHCIA"

      Czy wiesz,tatusiu,ze dzisiaj w nocy
      sen mialem taki...szalony!
      stalismy sobie i na przystanek
      przyjechal pociag zielony.

      Byly w nim lawki i pan konduktor,
      drzwi z zielonego drewna,
      a na laweczce w naszym przedziale
      siedziala piekna krolewna!

      Czesc! powiedziala, jedziemy w podroz!
      byla naprawde kochana.
      Miala sukienke w rozowe kwiaty
      i wygladala,jak mama.

      Ciuchcia gwizdnela calkiem,jak Lukasz,
      ten z mojej grupy w przedszkolu,
      i pociag ruszyl,i zaczal pedzic
      w dal po zielonym polu.

      Krolewna rzekla: Odpocznij,slonko,
      bo juz sie troche zmeczylem...
      co bylo dalej? zamknalem oczy
      i wtedy sie obudzilem...


      pozdrawiam goraco i zycze zdobycia I-miejsca w konkursie,
      milki

      ps. a tak na marginesie:
      poszukuje piosenek z plyty pt."MIS i MARGOLCIA" oraz
      bajek z serii "Bajki z Rama"-Kopciuszka,Czerwonego Kapturka i Spiacej
      Krolewny
      gdyby ktos mial do przegrania,to chetnie wymienie sie na cos innego.
      • mamatrojki Re: Wierszyki Gellner i Usenko 29.10.03, 20:35
        Ale jesteście kochane!
    • agnieszka_azj_edziecko Re: Wierszyki Gellner i Usenko 29.10.03, 22:00
      ROZBÓJNICY

      W naszej piaskownicy
      siedzą rozbójnicy.
      Boją się ich wszyscy
      w całej okolicy.

      Jeden ma kalosze,
      drugi czapkę z daszkiem,
      biją się i sypią
      dookoła piaskiem.

      Pogubili buty,
      przestraszyli kota,
      poszli do kałuży
      robić chlebek z błota.

      Wtedy przyszły Mamy,
      narobiły krzyku
      i do domu wzięły
      strasznych rozbójników.
      • mamatrojki Re: Wierszyki Gellner i Usenko 03.11.03, 19:56
        Wielkie dzięki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka