hej, prosze Was o rade! Zaczelam wprowadzac mojemu 6. miesiecznemu synkowi,
karmionemu piersią, nowe produkty. Nie zaakceptowal ani jablka ani marchewki.
Polubil sliwke Gerbera. Dalismy mu w niedziele i w poniedzialek (w sumie
zjadl prawie caly sloiczek) i niestety ku mojemu zaskoczeniu maluch nie moze
zrobic kupki. Je rowniez od ponad tygodnia kaszke ryzowa na moim mleku, ale
do tej pory nie mial takich problemow. Dopiero po tej sliwce .... Jestem
zdziwiona, poniewaz myslalam ze bedzie wrecz odwrotnie

Jak moge mu teraz
pomoc? Nie dawac juz sliwki? Wprowadzic cos innego? Poradzcie. wielkie dzieki