Dodaj do ulubionych

Nauka żucia

IP: *.* 22.01.02, 10:44
Moja 9 m-cy (ukończone) córa dostaje obiadek i deserek jako nowe pokarmy. Jedzonko muszę dokładnie zmiksować inaczej nie przełknie, zaczyna się dławić i wypluwa. Próbowałam przecierać przez sitko z większymi oczkami ale zakończyło się strasznym wyciem, zostałam zmuszona do zmiksowania. Jak nauczyć bąbla przeżuwać. Czy zaczynać naukę od dawania chrupek, a może codziennie ponawiać prubę z jedną dwoma łyżeczkami mało rozdrobnionej zupki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alka Re: Nauka żucia IP: *.* 22.01.02, 12:28
      Ja w 6 m-cu dałam Zuzi chrupki kukurydziane i jakoś sama sie nauczyła żuć. Nawet nie zauważyłam kiedy! potem dawałam pół jabłka i skrobała ząbkami, potem był banan, a jeszcze później duża kromka suchego (jak kamyczek) chleba - do masowania dziąsełek.
      • Gość: guest Re: Nauka żucia IP: *.* 22.01.02, 13:12
        Mój Michał ma teraz 18 miesięcy, więc ten etap mamy już za sobą. Najpierw zaczeliśmy od flipsów i biszkoptów, potem przyszedł czas na zupki, w których warzywa tarłam na grubej tarce, nie ma wtedy dużych kawałków a jednak jest co pogryść i nawet nie zauważyłam kiedy mój mały mężczyzna odmówił jedzenia zmiksowanych pokarmów.Powodzenia w nauceDorota
    • Gość: madzia22 Re: Nauka żucia IP: *.* 22.01.02, 20:56
      Ale czy twoja córcia ma już czym żuć. Do rozdrabniania pokarmów używamy zębów powyżej 4. Jedynki, dwójki i trójki służą raczej do odgryzania niż do rozdrabniania jedzenia.Madzia
      • Gość: madzia22 Re: Nauka żucia IP: *.* 22.01.02, 20:57
        Zreflektowałam się - żując nie używamy żadnych zębów.PrzepraszamMadzia
    • Gość: AnnaM Re: Nauka żucia IP: *.* 22.01.02, 23:52
      Mój Bartuś dopuki dostawał zupki ze słoiczka zmiksowane to jadł je pięknie.Gdy podrósł ok.9,10 miesiąca chciałam mu dać te z kawałkami warzyw i tu się zaczęło.Nie miał najmniejszej ochoty nawet ich spróbować,a już prędzej jadł inne rzeczy tzn.chrupki biszkopciki...Tak więc powróciłam do zupek miksowanych i zbiegiem czasu zaczęłam mu dawać nasze obiady.Ale zup do tej pory nie uznaje (drugi syn i mąż także)więc to chyba rodzinne(pomijam tu rosól bo za nim przepadają wszyscy).Pozdrowienia.Kuki
    • Gość: AgaKZ Re: Nauka żucia IP: *.* 23.01.02, 07:57
      A już myślałam, że z moją Majką coś nie tak!Ma prawie 10 miesięcy, 7 ząbków i gryzie wszystko wokół co niejadalne, ale krztusi się, dławi i wymiotuje wszystkim poza rzadką papką. Nawet chrupkiem. Stale próbuję, no bo musi ćwiczyć, ale boję się, że kiedyś ją udławię... Aha, ostatnio jest coś co "przechodzi":twardy herbatnik Bahlsena (52 ząbki) chyba niezdrowy, z glutenem, twardszy niz owoc czy chrupek, ale ani razu się nie zadławiła :lol:powodzenia Aga
    • Gość: guest Re: Nauka żucia IP: *.* 23.01.02, 09:49
      Pamiętam swoje próby w nauce jedzenia mojego synka. Chrupki, biszkopty - owszem, z wielkim apetytem. Ale zupki - absolutnie - szczególnie te drobinki ze słoiczków, są chyba trochę za twarde.Przypadkiem znalazłam sposób. Podawanie ugotowanych warzyw (a raczej prawie rozgotowanych) w kosteczkach. Np marchewka - ale w takim kształcie, że kawałek trzyma się w całości a w buzi się rozpływa i nie ma ryzyka zakrztuszenia.To spowodowało, ze mały wogóle chciał wziąć do buzi coś co wyglądało inaczej niż papka. A potem to już poszło bardzo szybko.I nie polecam na początku jabłka w całości do gryzienia. Dziecko nie ma jeszcze trzonowców, a siekaczami nie jest w stanie tego jabłka wystarczająco rozdrobnić. I oczywiście je wypluwa i się krztusi.No chyba, że nauczyło się skrobać, ale i tak istnieje ryzyko ugryzienia większego kawalka.
    • Gość: AniaSK Re: Nauka żucia IP: *.* 23.01.02, 10:28
      Ja też zaczynałam od chrupek kukurydzianych i to dość wcześnie. Aniu, próbuj podawać dziecku coś do samodzielnego przeżuwania (np. chrupkę, biszkopcik itp), nie zmuszaj, ale jeśli samo będzie chciało to przy okazji zacznie uczyć się samodzielnego jedzenia. Znam 3.5-letniego chłopca, który do dziś je TYLKO papki, bo zawsze tak jadał i mama mu wszystko mieliła. Ania
      • Gość: Kaya Re: Nauka żucia IP: *.* 24.01.02, 16:54
        I ja przyłączam się do duck z problemem. Kay je wszystko (chlebek, chrupki, ziemniaczki, mięsko w kawałkach serwowanych do buzi), ale zupy nie zje nie przetartej. Uznałam, że nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia i sytuacja jest wynikiem "widzimisie" dziecka. Jeden jedyny raz udało mi się nakarmić Kaya zupką nie przetartą, ale był zafascynowany nową osobą w domu i po prostu nie zauważył, że go "oszukuję". Pozostaje chyba tylko poczekać kiedy odwidzi mu się i zje zupkę bez miksowania :)pozdrawiam kaya

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka