Witam DziewczynyDzisiaj zabieramy się za lukrowanie pierniczków. W zeszłym roku zrobiłam zwykly lukier z cukru pudru i wody, ale nie wyszedł ładny. Moja siostra zrobiła lukier z ubitych białek i jest śliczny. No i mam dylemet, bo jestem w tych kwestiach panikarą i boje sie salmonelli. Nigdy nie robię nic z surowych jajek. Jak myślicie? Czy jest to rzeczywiście ryzyko czy przesadzam? A może w "suszonych jajkach" (w końcu na mokro tych pierników dziecku nie dam

) bakterie zdychają?Proszę Was o radę, tylko sie nie śmiejcie ze mnie za mocno...