Dodaj do ulubionych

do prawnikow,prawniczek......

19.06.03, 09:04
mam male pytanko i jesli mozliwe bardzo prosze o odpowiedz.
mianowicie:
mam 6-o letniego synka ktorego ojcem jest polak(ja tez polka) ale od urodzin
syna mieszkamy w holandii i mamy nowa rodzine.moj byly nigdy nie interesowal
sie dzieckiem i prawdopodobnie niechce sie interesowac.w akcie rozwodowym
pisze ze moj byly ma ograniczona wladze rodzicielska.muj obecny maz chce
zaadoptowac mojego synka i nadac mu jego nazwisko.moje pytanie brzmi wiec:
czy jezeli w akcie rozwodowym pisze ze muj byly ma ograniczone prawa
rodzicielskie , to czy musze cala procedure adopcyja rozpoczynac w polsce
czy moze to tylko moja sprawa jake dziecko bedzie nosic nazwisko lub jaki
paszport bedzie mialo?czy musze mojego exa pytac o jakie kolwiek zdanie
jeszcze na temat dziecka?
Obserwuj wątek
    • youst Re: do prawnikow,prawniczek...... 19.06.03, 16:47
      Niestety, Twój mąż nie będzie mógł przysposobić Twojego synka bez zgody jego
      ojca. Wprawdzie jego władza rodzicielska jest ograniczona, ale to oznacza, że
      pełnię jego władzy ograniczono do decydowania o najważniejszych sprawach
      dotyczących osoby dziecka. A niewątpliwie do takich spraw przysposobienie
      należy...
      Zgoda taka nie byłaby niezbędna jedynie wtedy, gdyby - jak mówi odpowiedni
      przepis - "porozumienie się z nim napotykało trudne do przezwyciężenia
      przeszkody", a więc np. gdyby mimo starań nie można było ustalić jego adresu,
      aktualnego miejsca pobytu i nie można by było się z nim skontaktować. Ale czy
      takie przeszkody faktycznie występują ocenia sąd.
      Jeśli masz z nim kontakt, ale on się nie zgadza na adopcję, to jedynym wyjściem
      wydaje mi się spróbować pozbawić go władzy rodzicielskiej całkowicie. Nie jest
      to zazwyczaj takie proste, muszą być spełnione pewne warunki:
      - rażące zaniedbywanie obowiązków wobec dziecka
      - nadużycie władzy rodzicielskiej
      - trwała przeszkoda w wykonywaniu władzy rodzicielskiej.
      Myślę, że Twoją sytuację najprościej byłoby "podciągnąć" pod ten trzeci
      przypadek - ojciec (jak rozumiem) jest w innym kraju niż dziecko już od lat,
      nie ma z nim żadnej styczności, nie interesuje się nim. Dziecko ma szansę na
      życie w pełnej rodzinie, która mu zapewnia wszystkie potrzeby. I to jest
      sytuacja, w której dobro dziecko powinno przeważyć nad prawami ojca, który i
      tak ma w nosie korzystanie z nich...
      Jeżeli udałoby się pozbawić go władzy rodzicielskiej, to wówczas żadne jego
      zdanie na temat osoby dziecka nie będzie już miało jakiegokolwiek znaczenia, a
      tym samym nie będzie potrzebna jego zgoda na przysposobienie syna przez Twojego
      aktualnego męża.
      Co do Twojego drugiego pytania, to myślę, że odpowiedź poniekąd jest już wyżej.
      A trochę dokładniej to jest tak.
      Ograniczenie władzy rodzicielskiej to zawężenie wpływu rodzica na to co się
      dzieje z dzieckiem do kwestii takich jak np. wyjazd dziecka na dłużej lub na
      stałe za granicę, sposób leczenia dziecka, wybór odpowiedniego kształcenia
      dziecka, tego rodzaju, najważniejsze kwestie. W tych sprawach rodzice muszą się
      porozumieć i nie można zignorować zdania tego rodzica, któremu władzę
      ograniczono. W razie problemów, spór rodziców może rozstrzygnąć sąd.
      Do pozbawienia władzy niezbędne są te przesłanki, które wymieniłam wcześniej.
      Czyli np. facet pije, demoralizuje dziecko, molestuje je seksualnie, zmusza do
      żebrania, uporczywie nie łoży na dziecko, całkowicie się nim nie interesuje, no
      albo tak jak u Ciebie - jest tak daleko od dziecka, że po prostu w żaden sposób
      tej władzy wykonywać nie jest w stanie.

      Mam nadzieję, że choć trochę Ci pomogłam.

      Pozdrawiam,
      Justyna mama Michasia (30.04.03.)
      youst@hot.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka