Dodaj do ulubionych

oksytocyna

18.01.04, 16:42
hej, na jutro mam tremin porodu, ale żadnych objawów! Trochę się boję że coś
będzie nie tak, Wszyscy straszą, że mogą mi podac oksytocynę, a po niej
bankowo będę mieć okrutne skurcze - jak to jest naprawdę? Oksytocyna powoduje
bardziej bolesne skurcze niż poród bez niej? Jakoś tak nie jestem przekonana
do znieczulenia, mój lekarz zresztą też nie jest zwolennikiem - mówi, że
znieczulenie przedłuża poród. Chciałabym, żeby wszystko przebieglo bez
jakiejś specjalnej ingerencji, ale czy to możliwe???
Obserwuj wątek
    • ese1 Re: oksytocyna 18.01.04, 18:30
      Hej, ja mialam porod wywolywany oksytocyna. Niestety te skorcze sa bolesne.
      Czulam je tylko chwile zanim podali mi zzo i nie bylo to przyjemne. Nasz
      organizm pod koniec ciazy sam wytwarza oksytocyne w takiej ilosci, ze skorcze
      sa do przejscia. Dawka oks. w kroplowce jest podawana tak, jak polozna czy
      lekarz ustawia kroplowke. Mi tak polozna ja podkrecila, ze mialam skorcze co
      niecala minute, kiedy naturalnie przerwa trwa od 1,5 do 3 minut. Na szczescie
      przy zzo juz mi bylo wszystko jedno. I nie zgodze sie, ze zzo przedluza porod.
      A jezeli nawet, do wolalam rodzic te 2 godziny dluzej niz meczyc sie w bolach 2
      godziny krocej. Calosc trwala u mnie 10 godzin od podlaczenia kroplowki do
      urodzenia malej, jak na pierwszy porod to nie jest az tak dlugo.
      • bczerwin1 Re: oksytocyna 19.01.04, 13:53
        Witam
        Ja miałam oba porody wywoływane oksytocyną. Rzeczywiście skurcze są bardzo
        bolesne, ale niestety nie mam porównania z porodem naturalnym, więc nie wiem
        czy bardziej boli czy mniej. Ja znieczulenia nie chciałam, zresztą urodziłam
        bardzo szybko i jedno i drugie dziecko. Pierwsze od przebicia pęcherza i podania
        kroplówki 2 godz. 10 min., drugie 1 godz. 40 min., (również przebijany pęcherz).
        Pozdrawiam
        Beata
    • yola66 Re: oksytocyna 19.01.04, 14:11
      Nic się nie martw!!! Miałam podobną sytuację jak Ty. Rano byłam na wizycie i na
      ktg i lekarz stwierdził, że absolutnie tu sie na poród nie zapowiada i mam
      przyjść za tydzień to umówimy się na wywoływanie!
      A w nocy (w ten sam dzień) odeszły mi wody!!!!
      Oksytocynę dostałam tak czy tak, żeby przyśpieszyć poród. Bolało jak cholera,
      ale po założeniu znieczulenia przestało. Urodziłam w 3 godziny. Lekarz
      stwierdził, że bez oksytocyny rozkręcało by się z 12 godzin i byłabym
      nieprzytomna ze zmęczenia....

      Powodzenia
      Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka