Hej. Czy ktos moze na mnie nakrzyczec?
Obudzilam sie w sobote, najprawdopodobniej bo jakims zlym snie i
panikuje.
Jestem w 20 tygodniu, mialam usg polowkowe robione dwa tygodnie temu
i wszystko jest ok. Poza tym, ze mam lozysko umiejscowione z przodu.
Badania krwi jeszcze nie przyszly.
I wymyslilam sobie problemy: po pierwsze, brzuch wydaje mi sie
zmniejszac

Po drugie, nie przytylam nic w ciagu ostatnich dwoch tygodni.
Po trzecie, nadal nie czuje ruchow dziecka.
Czuje sie jakbym nie byla w ciazy. I sie tym stresuje.
Czy ktoras z Was ma podobnie?