Dodaj do ulubionych

"hartowanie sutków"

08.05.04, 11:37
Mama powiedziała mi ,że w czasie ciąży dobrze jest "hartować" sutki czyli
przygotowywać ich skórę do karmienia ,żeby potem uniknąć pęknięć itp. Można
to robić poprzez naprzmienny zimny i ciepły prysznic oraz pocieranie sutków
ręcznikiem.Powiedzcie czy rzeczywiście tak się robi , jeśli tak to jakie są
jeszcze sposoby , bo w sumie to pierwszy raz słyszę o czymś takim.
Obserwuj wątek
    • nervusmama Re: "hartowanie sutków" 08.05.04, 11:45
      najlepiej nie ruszaj wogole nawet przy myciu nie przemywaj mydlem nie nawilzaj
      poprostu je omijaj kiedy sie wycerasz recznikiem to elikatnie tylko przytknij
      one wtedy same sie beda naturalnie natluszczac i nie beda pekac ja tak robilam
      i nic nie popekaly lozko obok dziewczyna hartowala masowala nacierala cuda na
      kiju i miala jedne wielkie krwawiace rany zreszta wiele dziewczyn to otwierdzi
      poszukaj bylo juz wiele postow na ten temat
      pozdrawiam nerwusek (marta 30.12.2001 i x 35tc)
    • sobeautyfull Re: "hartowanie sutków" 08.05.04, 11:55
      dzięki, tak właśnie mi się wydawało ,że to jakiś stary przesąd
      • bylinka Re: "hartowanie sutków" 08.05.04, 14:15
        Absolutnie nie dotykaj sutkow, zadnego pocierania, masowania, czy mycia mydlem,
        dzidzius Ci je wyciagnie i zahartuje. TO stara szkola, teraz lekarze i
        wszystkie ksazki, ktore przeczytalam, mowia, zeby nie hartowac i nie dotykac,
        tylko myc zwykla woda pod prysznicem. Gruczoly lojowe wokol sutkow beda je
        natluszczac.
    • flimoni Re: "hartowanie sutków" 08.05.04, 18:36
      A ja owszem, na szkole rodzenia slyszalam o czyms takim. Podczas ciazy mozna w
      jakims stopniu zahartowac sutki dzieki tym wlasnie prysznicom. O pocieraniu nie
      bylo mowy. Co do bolacych sutkow juz przy karmieniu to moge polecic masc
      Purelan- bardzo fajnie lagodzi i goji i nie trzeba myc piersi przed kazdym
      karmieniem.
    • jola.wie Re: "hartowanie sutków" 08.05.04, 19:53
      odchodzi się od zalecania masażu sutków dlatego, ze drażnienie sutków powoduje
      wydzielanie oksytocyny i może prowadzić do przedwczesnych skurczów, więc w
      czarnym scenariuszu do przedwczesnego porodu. No i w międzyczasie powstały
      wątpliwości co do skuteczności takiej metody. Ale myślę że to pierwsze jest
      prawdziwym powodem, czemu się od hartowania odchodzi, jest coraz więcej
      powikłanych ciąż. Kiedyś faktycznie było to bardzo popularne.
      • mamulka13 Re: "hartowanie sutków" 09.05.04, 22:14
        Nie polecam hartowania sutków. Osobiście popełniłam ten błąd. Ale moja
        koleżanka znalazła innyc fajny i miły sposób. Jej mąż zabawiał się w
        dzidziusia, pomógł jej wyciągnąć wklęsłe brodawki i generalnie ich zabawy miały
        dobry wpływ na komfort późniejszego karmienia. Ale jest to jeden przypadek, o
        ktorym słyszałam, więc może za mało?
        • larenata Re: "hartowanie sutków" 10.05.04, 09:22
          Ja nie hartowała, mimo, że moja mama też mi radziła hartować )) Ja jednak nie
          lubię takich "zabaw", bo jest to zbyt monotonne - dla mnie. Na szczęście od
          początku nie miałam problemów z karmieniem , nie miałam i nie mam żadnych
          pęknięć, czasem Maja mnie ugryzie, ale nie jest to nagminne, więc nie
          narzekam )))
          Pozdrawiam
          Renata
    • isma Re: "hartowanie sutków" 10.05.04, 09:43
      Nie, no to nie trawnik angielski, zeby go traktowac "naprzemiennie".
      Wazna jest pielgnacja sutkow juz po porodzie, wietrzenie, utrzymywania higieny -
      i tyle, same sie na froncie karmien hartuja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka