asienka32
25.09.05, 17:22
Forum to fajne miejsce gdzie można wymieniać się doświadczeniami, wyjaśniać
wątpliwosci itp.
Ja rodząc pierwsze dziecko 10 lat temu borykałam się z lękami /często
nieuzasadnionymi/ i miałam z kim o tym tak naprawdę porozmawiać.
Ale coraz częsciej na forum dostrzegam posty na temat wymiany zdań o
lekarzach, ordynatorach czy połoznych, które załatwią "za odpowiednią opłatą"
znieczulenie, cesarkę, osobną salę ... jednym słowem poród na życzenie za
łapówkę.
Hej matki-polki noszące pod sercem przyszłych obywateli tego kraju. Gdzie
wasza etyka, gdzie uczciwość???
Czy naprawdę w tym kraju nie można urodzić dziecka w szptalu, zwyczajnie i
uczciwie??? Czy trzeba biec za modą /w końcu koleżanki ciężarówki wytykają
palcami wyrodne matki co "nie dają" dla dobra dziecka/.
Przecież są prywatne kliniki, które świadczą usługi na dobrym poziomie za
opłaty wcale niewiele niższe.
Zmanierowani właśnei przez was lekarze czy połozne zaczynają traktować
szpital jak własny folwark a pacjentki wg "stawki". A nie każdego stać ta to
by dac w łapę.
A już kompletnie opadają mi ręcę jak czytam o CC na życzenie, znajoma
położna mówiła mi, że jest jakiś szał, około 80 proc.pacjentek chce rodzićna
stole operacyjnym!!! Zawsze wtedy nasuwa mi się refleksja taka: czemu moja
suczka męczy się rodząc szczenięta a nie przegryza sobie brzucha.Porównanie
może nienajszczęśliwsze, ale chyba oddaje istote natury. A czy może być
lepszy dla matki i dziecka poród od tego naturalnego???
Ja już porody mam za sobą, ale piszę Wam ten post do refleksji ...