madzikds
28.09.05, 08:01
hej dziewczyny mam pewien problem, konkretnie dotyczy on narzeczonego, mam
nadzieje ze jakos moze pomozecie, albo wesprzecie, bo juz sama nie wiem co
robic. Sprawa wyglada w ten sposob ze jestem w 34 tyg, on wyjechal do pracy
do anglii na 7 miesiecy przez ktore nie ma mozliwosci przyjechania do polski,
boli to i strasznie sie teskni, ale stwierdzilismy ze warto, bo za pieniazki
te bedziemy wstanie kupic mieszkanko no i urzadzic slub, wszytsko bylo oki do
wczoraj-bylam jeszcze u gina i powiedzial ze dzieciatko pieknie sie rozwija,
problem zaczal sie kiedy u tesciow przez zupelny przypadek odezwala sie na
jego gg dziewczyna zwracajac sie "misq" no icalej reszty po kolei sie
dowiedzialam ze poznali sie przed wyjazdem coprawda nie widzieli sie, ale
maja zdjecia, numery tel, po powrocie obiecywal jej kolacje, spotkania itd,
no i ze z angli bedzie dzwonil i wysylal esy, jak t wszystko zobaczylam to
moj swiat runal.Narzeczony codziennie do mnie pisze, dzwoni w weekendy i mowi
jak bardzo mnie kocha, czeka na maluszka, ale teraz ja nie potrafie zaufac,
bedzie teraz dzwonil w sobote i chcialabym sie go zapytac czy tak naprawde
pojechal tam dla mnie i dziecka czy zamierza sie widywac z nia, ale z drugiej
strony wiem ze jest taka osoba ze jakby sie cos dzialo i nawet powiem mu to
jest w stanie zjechac a wtedy powrotu do anglii nie ma i nici z mieszkania,
ktore dzisiaj ide zalatwiac, juz sama nie wiem czy ta laska to cos
zobowiazujacego czy nie glowa mnie tragicznie od wczoraj boli juz nie
chcialabym sie tym przejmowac bo to tez zle wplywa na malenstwo ale nie
umiem,bo myslalam ze wlasnie jak wroci wszytsko zacznie sie ukladac jak byc
powinno, po naszej mysli i zaczniemy szczesliw wspolne zycie i tera nie wiem
czy przy najblizszej rozmowie mam go pytac o wyjasnienie tej sytuacji czy
czekac jak glupia 7 miesiecy i wyjasnic wszytsko jak przyjedzie, dziewczyny
pomozcie, przepraszam ze taka dluga notka