Szkoła rodzenia

08.02.07, 18:07
Cześć dziewczyny!
Mam pytanie o szkołę rodzenia. A mianowicie o to ile z Was chodziło lub
chodzi do takiej szkoły? Czy uczestniczenie w zajęciach przydało się Wam w
trakcie ciąży, porodu lub po porodzie? Co na to Wasi lekarze? Czy zalecają
Wam takie szkoły? I co Wy same o tym sądzicie? Warto czy nie? Pozdrawiam AGA.
    • deela ja olalam szkole 08.02.07, 18:09
      8 h w robocie potem do domu obiad pozmywac i takie tam
      nie chcialo mi sie
      duzo lasek narzeka ze tam nudza
      niektorym sie przydaje
      z pewnoscia zalezy to od werwy prowadzacego
      ja nie mialam zadnych doswiadczen z dziecmi i jakos sobie bez nauki trzymania
      przewijania itp poradzilam zdalam sie na instynkt
      zadzialal bez zarzutu
      aa
      duzo sie skarzy dziewczyn ze w czasie porodu natychmiast zapominaja cwiczen z
      oddechem smile
      • karciak nie chodziłam.... 08.02.07, 19:18
        bo mój mąż cały czas zajęty i nie miał na to czasu, a samej to tak głupio, ja
        do porodu biorę swoją własną położną i ona mnie wszystkiego nauczy, oddychania
        itp. A później pokaże jak opiekować się Oleńką, wydaje mi się że to lepsze
        rozwiązanie i kosztuje tyle samo.
        • zuzia412 Re: nie chodziłam.... 13.02.07, 12:19
          I myślisz że położna w trakcie porodu nauczy cię oddychać??? No chyba że będzie
          to twój drugi poród i wiesz że bardzo szybko się uczysz w trybie przyspieszonym
          na maxa. A na szkołe rodzenia można też chodzić bez męża - to w końcu nie on
          będzie oddychał. Może jednak zastanów się jeszcze, pozdrawiam.
    • mama_amelii Re: Szkoła rodzenia 08.02.07, 19:41
      Ja chodziłam do szkoły rodzenia.Jestem bardzo zadowolona z wiedzy jaką tam uzyskałam.Dwa razy w tygodniu były ćwiczenia fizyczne,bez męża.(ćwiczenia tylko dla kobiet).6 godz. teorii(z mężem)spotkania z pediatrą,ginekologiem,położną,z lekarzem o szczepieniach,z alergologiem,o laktacji.Przed porodem 2 spotkania z mężem -przygotowanie do porodu rodzinnego oraz nauka parcia.Przede wszystkim nauczysz się oddychania w czasie porodu,żeby dotlenić dziecko.Cały poród skupiałam się na oddychaniu i nie myślałam o bólu.Oczywiście szkoła szkole nie równa.Polecam.


      • dera23 Re: Szkoła rodzenia 08.02.07, 21:11
        Ja tę chodziłam do szkoły rodzenia i jestem bardzo zadowolona zarówno z wiedzy
        tam zdobytej jak i z ćwiczeń. Właśnie na szkole rodzenia lekarzom udało sie
        przekonać przynajmniej mnie do znieczulenia zo . Polecam i pozdrawiam
    • wiedenka12031999 My z mężem umówiliśmy się na 08.02.07, 21:17
      spotkania indywidualne z położną, koszt taki sam jak w szkole a masz kobiete
      tylko dla siebie. Nam wystarczyło 2x2godziny i tematy sieskończyły - troche nam
      odpadło bo nie będę karmiła więc odpuściliśmy laktacje.

      Dla mnie to będzie drugi poród więc niewiele mnie położna nowych rzeczy mogła
      nauczyć ale dla męża pierwszy i pierwsze dziecko - dziś twierdzi że bardzo mu
      się te spotkania przydały smile
    • aminka70 Re: Szkoła rodzenia 08.02.07, 21:20
      Do szkoły rodzenia chodziłam i żałowałam. Zależało mi głównie na nauce jak
      opiekować się dzieckiem, ponieważ nie moge,liczyć na żadną pomoc. Niestety tego
      mnie nie nauczono. Przez ten temat położna przeleciała jak burza stwierdzając,
      że kobieta ma to w genach i poradzi sobie intuicyjnie. Większa część zajęć
      poświęcona była porodowi, ćwiczenia pozycji porodowych, oddychanie przeponowe
      itp - to wartościowa wiedza, ale tak naprawdę mało przydatna. Dlaczego? Ponieważ
      i tak położna kieruje porodem i podpowiada Ci co masz robić, jak ćwiczyć , kiedy
      przeć itd. U mnie tak było, a musze zaznaczyć, że nie opłacałam położnej tylko
      weszłam z ulicy. Całe szczęście nie musiałam opłacać szkoły rodzenia tylko
      skorzystałam z bezpłatnych zajęć. Według mnie szkoda czasu, chyba że masz
      możliwość korzystania ze szkoły którą naprawdę ktoś znajomy ci poleca. Sama mogę
      jedynie polecić lekturę gazet, dużo znajdziesz w intenrecie, podręczniki.To jest
      przydatna skarbnica wiedzy, do której możesz zawsze ponownie zajrzeć.
    • beczek2 Re: Szkoła rodzenia 08.02.07, 22:06
      Ja chodziłam razem z mężem, bo stwierdziłam, że może to nam pomóże przy
      porodzie. Kochana uwierz mi szkoda kasy, bo podczas porodu o wszystkim
      zapominasz, albo Twój poród jest inny niż jest w książkach (tak było u mnie),
      albo te techniki wszystkie są o d... potłuc. Jeśli jest za darmo to idź, ale jak
      masz za nią płacić to szkoda kasy.
      • matizka Re: Szkoła rodzenia 08.02.07, 22:29
        Ja chodziłam, bo chciałam poczuć się pewniej w tamtym momencie i poczułam się,
        choć myślę, że później w zetknięciu się z rzeczywistością ta wiedza była b.
        malutka.

        natomiast chodziłam też na cwiczenia dla kobiet ciężarnych i tam właściwe
        oddychanie na tyle weszło mi w krew, że w zasadzie to pewnie głównie niemu
        urodziłam naturalnie. nawet po 15 godzinach porodu jak dziecku spadało tętno
        umiałam tak oddychać, że wracało do normy.

        Tak, że raz jeszcze potwierdza się prawda, że nie wystarczy coś wiedzieć,
        trzeba to gruntownie przećwiczyć

        Pozdrawiam,

        M
    • maja42 Re: Szkoła rodzenia 08.02.07, 22:57
      My chodzilismy w pierwszej ciązy. Ćwiczenia byly fajne i ja sie lepiej dzieki
      nim czulam.Pomagały. W czasie porodu pomogloi mi i męzowi i uważam że to był
      świetny pomysl z tą szkolą. Polecam więc. W drugiej ciąży już nie chodziliśmy bo
      wszytsko wiedzieliśmy smile i to tez bylo dobry ruch. Nie przydałoby się bo porod
      trwał 15 minut.
    • lady_of_avalon Re: Szkoła rodzenia 09.02.07, 09:14
      Ja chodziłam i nie żałuję. Przeczytałam masę ksiązke o ciazy, porodzie,
      niemowlakach, a i tak w szkole dowiedziłam się duzo nowych rzeczy. Bardzo
      podobało mi się racjonalne, praktyczne i antypanikarskie podejście do wielu
      spraw z których robi sie sztuczne problemy. Poza tym szkoła prowadzona przy
      szpitalu w którym chcesz rodzic zaznjamia cie z jego zwyczajami i procedurami,
      jakie sa tam stosowane.
      No i - w moim przypadku przynajmniej - najwiękasza korzyśc to edukacja mojego
      męża, który jeszcze zadnej ksiązki o ciązy czy dzieciach nie ruszył ;PPP
      • saha_ra Re: Szkoła rodzenia 09.02.07, 11:17
        jeśli tylko dysponujesz czasem i możesz przeznaczyć żądaną kwotę, koniecznie
        zapisz się do dobrej szkoły rodzenia. Ja zawodowo zajmuję się tańcem i
        fitnessem, a na zajęciach ruchowych w szkole potrafili tak dobrać program, że
        nawet mi nieźle dali w kość ćwiczeniami wzmacniającymi wewnętrzne mięśnie ud i
        zwiększającymi rotację stawu biodrowego. Są to sprawy niezwykle ważne zarówno w
        momencie skurczy i porodu jak i potem. Nie oszukujmy się sprawnosć fizyczna i
        kondycja ruchowa większości Polek jest na żenująco niskim poziomie, tak więc
        każda forma ruchu procentuje teraz i na przyszłość. Bezruch w domu i jedzenie
        za dwoje - to recepta wielu kobiet na udaną ciążę. A potem mówią - oj
        przytyłam tyle i nie moge zrzucić, bo po ciąży tak jest. Bzdury!!!! Jak nie
        zrezygnujesz z ruchu, to będziesz po ciązy lepiej wyglądac niz przed. Poza tym
        na wykładach dowiesz się mnóstwa praktycznych i aktualnych rzeczy - o
        pielęgnacji, laktacji, stymulowaniu rozwoju niemowlęcia itp. Polecam! W
        internecie niestety roi się od błędów i pseudonaukowego bełkotu, a część
        książek w księgarniach to przedruki anglojęzycznych pozycji sprzed 6 lat -są
        więc nieaktualne!
    • oliwia_ma Re: Szkoła rodzenia 09.02.07, 12:01
      Jestem w 33t.c. W brzuszku mam pierwsze dziecko. Nie byłam w żadnej szkole
      rodzenia. Słyszałam, że to samo można wyczytać w gazetach i różnych poradnikach
      jeśli ktoś panikuje i chce wszystko wiedzieć o porodzie i opiece nad maleństwem.
    • lampionka Re: Szkoła rodzenia 09.02.07, 14:42
      A ja myślę, że warto z kilku powodów:
      - spotkasz dziewczyny, z którymi prawdopodobnie będziesz rodzić (ja sobie cenię
      te kontakty, wszystkie mamy podobny termin i będziemy rodzic w tym samym
      szpitalu)
      - Twój Mąż przyzna po zajęciach "Życie juz nigdy nie będzie takie samo", ale za
      to nauczy się masażu, opieki nad niemowlakiem, wskazówek, jak Cię zdrowo i
      smacznie żywić, jak o Ciebie dbać i co Ci wybaczyć.
      - pośmiejesz się z młodych tatusiów, gdy będą przewijać lalkę Zuzię trzymając
      ją za nogi głową w dół
      - zwiedzisz oddział połózniczy, zobaczysz fotel, sprzety, wannę, zobaczysz też
      gdzie i jak sie będą zajmowac Twoim Maleństwem, pod czym i na czym będzie ono
      leżeć,
      i wiele innych rzeczy.
      Ja polecam, chociaż jak już ktos powiedział - szkoła szkole nie równa.

      Pozdrawiam,

      Ciężarówka w 31 t.c.
      zycierodzinne.blog.onet.pl/
      • shisha2 kiedy? 09.02.07, 16:01
        w którym tygodniu ciąży najlepiej się zapisać?
        • lady_of_avalon Re: kiedy? 09.02.07, 16:17
          Zapisać - jak najwcześniej np w Warszawie do dobrej szkoły trzeba sie zapisac
          na co najmniej 3 miesiące przed rozpoczeciem zajęć. A chodzić najlepeij po 30
          tyg ( w 3 trymestrze) tak zeby 3-4 tyg przed terminem porodu skończyc zajęcia.
        • mama_amelii Re: kiedy? 09.02.07, 17:39
          Od 27-28 tyg.
        • tlama Re: kiedy? 13.02.07, 10:26
          szpitalmadalinskiego.pl/szkola/
          najlepiej między 28 a 31 tyg ciąży, gorąco polecam szkołę rodzenia na
          madalińskiego. Jest bezpłatna dla osób mieszkających lub pracujących w W-wie.
          Ja uczestniczyłam w zajęciach razem z mężem i naprawdę skorzystaliśmy -
          spotkania z ginekologiem, psychologiem, doradcą laktacyjnym i położną, raz w
          tyg. ćwiczenia z fizjoterapeutą. Na ćwiczeniach nie tylko uczyli jak przeć czy
          oddychać, ale były także ogólne ćwiczenia dla kobiet w ciąży, rozciągające
          krocze (aby uniknąć nacinania) czy rozluźniające.
          • olali26 Re: kiedy? 19.03.07, 22:33
            Witam. Byliśmy dzisiaj na kolejnych zajęciach w szkole rodzenia przy szpitalu na
            Madalińskiego. Dzisiaj był temat o karmieniu piersią. Jesteśmy zachwyceni
            prowadzącą, jej profesjonalizmem i sposobem prowadzenia zajęć. Pani konsultant
            wydaje się być bardzo perfekcyjnym, super przygotowanym i w pełni kompetentnym
            wykładowcą. Były to najlepsze zajęcia. Niestety z przykrością stwierdzamy, że
            niektórzy prowadzący np. pani psycholog (?) to masakra. Ale może zbyt dużo
            wymagamy. Po dzisiejszym wykładzie jesteśmy zdecydowani na poród w tym szpitalu.
            Myślę, że już nic nie zmieni naszego myślenia.
    • monikaa13 chodzilam - warto 09.02.07, 16:51
      ja chodzilam i bardzo mi sie przydalo, gdyby nie szkola nic bym nie wiedziala,
      o porodzie i pozniejszym okresie, na prawde warto
      z lekarzem w ogole tego nie uzgadnialam bo w sumie po co
    • agnieszka_z-d Re: Szkoła rodzenia 09.02.07, 17:23
      Chodzę z Mężem i jesteśmy zadowoleni. Chodzimy za free, do szkoły przy
      szpitalu, w którym zamierzam rodzić. W sumie już "oswoiłam się" dzięki temu z
      tym szpitalem, poznałam 3 położne z oddziału, pielęgniarkę neonatologiczną,
      Panią ginekolog, pediatrę, w poniedziałek poznam kolejną położną - Kasię
      laktacyjnąsmile
      Zajęcia są fajne i fachowo prowadzone, podejście prowadzących sprawiło, że
      tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że wybrałam właściwy szpital. A i mój Mąż
      bardzo skorzystał, dużo się nauczył - ostatnio "kąpał noworodka" (oczywiście
      nie prawdziwego, tylko lalkę) i napstrykałam mu zdjęć - fajna pamiątka. No i
      już oboje się nie martwimy co to będzie jak dziecko przyjdzie na świat i będzie
      już z nami w domku.
      Polecam.
      • saha_ra Re: Szkoła rodzenia 09.02.07, 22:59
        ludziom sie wydaje, że dzieci sie po prostu ma i jakoś tam będzie, bo miłość
        rodzicielska i naturalny instynkt podpowiedzą co robić. Uważam, że nie
        podpowiedzą w pewnych sprawach niczego. Dużo dziewczyn źle karmi oraz męczy
        dziecko różnymi zbędnymi praktykami za radą ciotek. Poza tym odpowiedni ruch i
        prawidłowe oddychanie są kobiecie w ciąży i maleństwu w brzuchu bardzo bardzo
        potrzebne. Dlaczego z tego rezygnujecie? Co takiego ważnego robicie po 30 t.c.?
        Leżycie w domu, bo chyba większość jest wówczas na zwolnieniu?
        • oliwia_ma Re: Szkoła rodzenia 10.02.07, 12:06
          Ja na swoje wytłumaczenie mam tyle: w miejscu gdzie mieszkam podobno szkoła
          rodzenia jest kiepska. Rodzić będę 310km stąd pod opieką pani ginekolog, która
          prowadzi ciążę. Myślę, że ona wszystko mi powie w trakcie. Nie jestem na
          zwolnieniu, ale też nie pracuję. Czas znalazłby się, ale po co. Nie muszę
          poznawać tutejszego szpitala i ludzi w nim pracujących. Myślę, że dam sobie radę.
    • padthai ja polecam 10.02.07, 12:28
      zarowno cwiczenia jak i teoria razem z partnerami. cwiczymy parcie i oddchanie
      przewijanie i kapiel, oswajamy sie z tematem smile, rozamawiamy o tym co nas
      niepokoi i jak sobie radzic. Szkole prowadzi polozna srodowiskowa.

      Najwieksza zaleta to to ze dla mnie i dla mojego partnera porod i dziecko staja
      sie takie realne i normalne - damy rade smile.

      Polozna kladzie nacisk na role ojca w opiece nad dzieckiem (to ojcowie kapia
      dzieci, a mamy maja sie niewtracac, ze wszystko wiedza lepiej, tylko w tym
      czasie odpoczywaja hehehe). Podkresla tez role ojca przy porodzie np. to on
      bedzie kontrolowal sytuacje, wymagal od szpitala dobrego traktowania rodzacej i
      przypominal o prawidlowym oddychaniu i pomagal przy parciu itd.


      Do tego niezbedne informacje takie jak: co do pilegnajci dziecka i siebie ,
      jakie formalnosci, jak trzymac dziecko by nie obsiusialo nas przy przewijaniu -
      "chwyt siusiakowy" smile))) itd.

      Wszystko zalezy od szkoly, moim zadaniem to trafiony pomysl.

      przygotowouje zarowno fizycznie, pratyczne jak i emocjonalnie do porodu i
      opieki nad niemowlakiem nie tylko dla przyszlych mam, a na kurs chodza mamy w
      pojedynke i w parach.
    • evezu Re: Szkoła rodzenia 10.02.07, 16:22
      cześć! ja przy pierwszej ciąży chodziłam do szkoły rodzenia bezpłatnie i
      chodziłam tam sobie codziennie, jak miałam na to ochotę, z oddechami to nie
      wiem jakby było bo miała cc ale poznałam dużo dziewczyn i później wszystkie
      razem chodziłyśmy na spacery, teraz nie mam szkoły rodzenia na osiedlu ale i tak
      będę chodzić tylko do przyszpitalnej tam gdzie będę rodzić, polecam, dla mnie to
      była dobra rozrywka
      • chochlinka Re: Szkoła rodzenia 11.02.07, 16:11
        Pomaga. Sama chodziłam kiedyś do szkoly rodzenia a teraz jestem jedną z
        prowadzących przyszpitalną szkółkę. dziewczyny pzrychodzą chętnie,mogą wyjaśnić
        sobie wątpliwości,rozwiać różne mity,poznać miejsce gdzie będą rodzić,poznają
        położne,oddział,dzięki temu nie będą czuć się obco. To podstawa dobrego porodu.
        Nasza szkółka do tego jest całkiem darmowa.Pozdrawiam
    • swobodnagosia27 Re: Szkoła rodzenia 11.02.07, 23:13
      Chodziłam do szkoły rodzenia z mamą. Mąż niestety pracował. Jak się okazało
      wyszło mi to na dobre bo także mama była przy mnie w czasie porodu. Jeśli chodzi
      o szkołę to nie wiele się w niej nauczyłam ponad to co wiedziałam z czasopism i
      książek. Jedyny plus był taki że szkoła działała przy szpitalu w którym
      rodziłam. Miałam więc okazję poznać lekarzy i położne. Poza tym dowiedziałam się
      jakie panują zwyczaje w tym właśnie szpitalu, obejżałam sobie sale porodowe. Nie
      było więc nieprzyjemnych niespodzianek w czasie porodu. Jest jeszcze jeden plus:
      można poznać inne przyczłe mamy a z niektórymi jest szansa spotkać się na
      porodówce. Mimo wszystko uważamże warto. Jak tylko masz czas... czemu nie?
      dostajesz potem kwitek że ukończyłaś szkołę rodzenia i póżniej przy następnych
      porodach możesz sobie darować.
    • zuzia412 Warto chodzić!!! 13.02.07, 12:12
      Oczywiście że warto chodzić do szkoły rodzenia - ważne żeby to była taka w
      której największy nacisk kładzie się na gimnastykę ciążową i porodową. Ja
      chodziłam do prywatnej i wcale niedrogiej (5 zł za godzinę gimnastyki),
      myślałam że wszyscy chodzą. W szpitalu okazało się że jednak nie wszystkie
      dziewczyny chodzą - potem nie potrafią oddychać, krzyczą i zatrzymują powietrze
      zamiast prawidłowo oddychać, nie wiedzą czego się spodziewać. Ja sobie nie
      wyobrażam jak przebiegłby nasz poród gdyby nie szkoła rodzenia. I nie słuchaj,
      że to nic nie daje - jeżeli w szkole położna przez 2-3 miesiące uczyła
      oddychać, to tego się nie zapomni. Wybierz tylko dobrą szkołe (a nie taką na
      której dwa razy pokażą jak się oddycha). Pzdr
      • beatar9 popieram,warto 13.02.07, 15:39
        popieram moją przedmówczynię-WARTO,nauczyłam się oddychać,a jak usłyszałam od
        położnej,że prawidłowe oddychanie to jak środek przeciwbólowy-śmiałam
        się;okazało się,że mojego niemałego,pierwszego synka(4280g 58cm)urodziłam bez
        znieczulenia,krzyku,płaczu-no chyba że ze szczęścia,po 2godzinach od przyjazdu
        do szpitala;tam gdzie chodziliśmy ćwiczenia oddechowe były na każdych
        zajęciach+ćwiczenia;poza tym szkoła sprawiła,że przestałam się bać i wiedziałam
        co będzie się działo ze mną i z dzieckiem...mąż też dużo skorzystał i pomagał
        mi do samego końca-to On pierwszy dotknął naszego syna,pozdrawiam
    • agagaga13 Re: Szkoła rodzenia 19.03.07, 23:05
      Ja ogólnie jestem zadowolona. Tym bardziej, że nie wydałam na to ani grosza wink.
      Nauczyli mnie i mojego męża oddychać. I sądzę, że nawet jeśli ja w czasie porodu
      stracę głowę i zapomnę, to mój mąż głowy nie straci i zapanuje nad wszystkim.
      Bardzo ważne dla mnie było podkreślanie roli partnera w czasie porodu. I to, że
      uczył się kąpać lalkę. I gimnastyka też mi się podobała, ćwiczenia relaksacyjne.
      Dowiedziałam się o paru ważnych i ciekawych sprawach związanych z laktacją.
      Bardzo nam się podobało spotkanie z psychologiem.
      Godziny spędzone w szkole rodzenia były takim miłym oderwaniem się od
      codzienności - mogliśmy razem pomyśleć o ciąży, o dziecku, skupić się na tym,
      kiedyindziej nie było na to czasu.
      Zapewne dużo zależy od konkretnej szkoły, ale nie sądzę, żeby można było
      wyczytać gdziekolwiek to wszystko, o czym się dowiedziałam. Zajęcia w szkole są
      interakcyjne - od razu możesz o wszystko zapytać, masz przed sobą człowieka, a
      nie papier czy ekran. I, jak ktoś już zauważył, ja może i bym co nieco
      wyczytała, ale mój mąż nic na ten temat ciąży czy opieki nad noworodkiem nie
      czytał, nie czyta i nie przeczyta, więc udział w tych zajęciach był na wagę
      złota wink.
    • monia1996 Re: Szkoła rodzenia 20.03.07, 08:48
      Przy pierwszym porodzie na pewno warto, chociażby dla oswojenia strachu czy
      (przynajmniej w teorii, bo laleczka to jednak nie dziecko) nauczenia się
      pielęgnacji niemowlęcia. Przy następnych to strata czasu i pieniedzy -
      dokładnie wiesz juz czego się spodziewać a opieki nad dzieckiem się nie
      zapomina (nawet po 10 latach smile))))
Pełna wersja