ae_iwona_83
08.12.08, 14:21
Trochę się rozpiszę, bo problem z którym się borykam bardzo mnie dręczy. Mam
streptocuccusa z grupy B - tego groźnego w ciąży. Około 24 tygodnia ciąży
dostałam globulki dopochwowe, ale badałam ostatnio i znów coś wyszło do
leczenie (do lekarza idę w tym tygodniu, to się dokładnie dowiem, ale czuję,
że to chodzi o tą samą bakterię, pani w rejestracji nie chciała mi powiedzieć
o jaką bakterię chodzi, jak dzwoniłam)
Przeczytałam już tony artykułów, wątków na róznych forach, polskich i
zagranicznych. Po przeczytaniu wątku z tego forum "Streptocuccus=śmierć" nie
mogłam sie uspokoić przez parę dni, zresztą cały czas mam to w głowie, co
jakiś czas mnie dopada myśl, że moje dziecko umrze, mimo podania mi
antybiotyku w trakcie porodu, a nawet jak sie okaże, że z dzieckiem wszystko
ok, to jak bede z nim juz w domu, to przeocze jakies objawy np. sepsy
Umieram ze strachu!!
Czytam i szukam co tu zrobić, żeby zredukowac ryzyko dla mojego dziecka.
Statystyki, że zaraża się bardzo mały odsetek wcale mnie nie pocieszają, bo ja
należe do grona osób, które mają do tego typu rzeczy pecha - im mniejsza
szansa że coś ma mie spotkac to tym bardziej mnie spotyka...
Znalazlam ten artykuł, dotyczacy działania czosnku
www.midwiferytoday.com/articles/garlic.asp
chodzi o to, żeby sobie do pochwy wkładać czosnek (najpierw przewlec nitką,
zeby sie dało wyjać, jeden ząbek czosnku na noc)
Czy któraś z Was wspomagała się tak?
Dodam, ze może to sie dla niektorych wydawac smieszne, czosnek w pochwie, ale
matka drżaca o dziecko, zrobi wszystko zeby dziecko bylo zdrowe.
Jestem prawie w 34 tygodniu ciaży
Chciałabym przez najblizsze tygodnie postarac sie zredukowac ryzyko dla
dziecka / zmniejszyc liczebnosc bakterii
Czy mozliwe jest branie antybiotyku az do porodu?
A moze od 36 tygodnia brac antybiotyk codziennie?
Widze sie z lekarka w tym tygodniu, bede ja maglowac, ale moze wy macie jakies
doswiadczenia w tej kwestii.
Dodajcie mi trochę otuchy, bo nie umiem sobie z tym poradzic,tak bardzo sie boję,
nawet pare dni temu pisałam gdzies, ze sie juz uspokoilam, ze wiem jak temu
zaradzic,ze majac wiedze juz tak sie nie martwie
Ale to nieprawda! Teraz to wiem - umieram ze strachu