Witajcie
jestem wlasnie w piatym tygodniu ciazy,w niedziele mialam urodzinki,na ktore
przyszla moja kolezanka z coreczka..mala byla zdrowa,nic,nawet kaszelku..We
wtorek okazalo sie jednak,ze mala dostala wysypki i lekarz stwierdzil ospe..
naczytalam sie teraz o mozliwosci zarazenia,no i w sumie jakas tam szanse na
to,ze "sie zalapalam"mam

Przeczytalam tez co w takich wypadkach grozi dzidziusiowi,no i nie jest to
optymistyczne,niestety,chcialampojsc do lekarza,no ale u nas oczywiscie nie ma
miejsc,czy moze ktoras z was byla w podobnej sytuacji??Czy ta ospa faktycznie
jest juz tak mocno zarazliwa na 2-3 dni przed wystapieniem wysypki,czy moze
jednak doiero,jak ta sie pojawi?????????//
I wogole,czy moge cos jeszcze zrobic zeby sie ustrzec przed choroba,czy juz
niestety pozostaje mi jedyne czekac i modlic sie,zeby zakażenie mnie nie
dotyczyło??????