paulajal Uwaga na post 2000! 25.08.04, 23:41 Zostało jeszcze 19 postów, więc ja myślę, że teraz basta, niech nikt się nie rozpisze, rano małe dzień dobry, a ty Kornelcia czuwaj wówczas, by się wstrzelić na ten 2000! Zasłużyłaś sobie na ten zaszczyt! No i to będzie też 2000 post w dniu urodzin Juleg. paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Uwaga na post 2000! 25.08.04, 23:54 Etam Paula sie nalezy!!!moze juleg z okazji urodzin.Ja to tak dla zartu i usmiechu Waszego. No nie do konca(hihi)a jak poranne ptaki wstana i sie rozpisza o pogodzie?hihihi no nic po 9.00 pewnie wpadnę.Jak cos to poczekajcie na mnie z 3000 hihi spijcie brzusie słodko i Wasze malenstwa tez(no oprócz jednego co sie dzisiaj wyspał za wszystkie czasy,hehehe zartuje...niech tez spi smacznie) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Uwaga na post 2000! 26.08.04, 00:32 Żarty, żartami, ja Ci się kornelcia wolę nie narażać, bo Ty się pewnie specjalnie wcześniej najadłaś, by tu teraz pełna energii czuwać na ten smakowity kąsek, he,he. Co tu ukrywać, w naszym monotonnym ciążowo-oczekującym życiu wydarzenie takie jak post 2000 to nie byle co i każda ma na niego chrapkę. Będzie nam się dziś śnił i już widzę jak tu jutro pobudka się wcześnie zacznie. A mój maż się już położył i mi się nudzi, bo spac wcale mi się nie chce. Paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Uwaga na post 2000! 26.08.04, 00:54 no Paula!!!my tu gadu gadu a post 2000 sie zbliza Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re do kubowej 26.08.04, 00:56 Kubowa mam nadzieje ze smacznie spisz?Nie masz zgagi i snia Ci się same przyjemnosci czyli sciąganie krązka Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re Izy 26.08.04, 01:08 a Izie to snią się piekne kwiaty,zdrowy Geniu bawiacy się z Maja no i my Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do pauli 26.08.04, 01:42 a pauli to niech za kare snia się do mycia okna,ze nas wystrachała...nie nie Sebastianek nich sie mamci sni i wszystkie MY Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do Ingutki 26.08.04, 01:10 a Ingutka sni sobie o Hanusi i tuli się do podusi Dyziaka Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do Irazone 26.08.04, 01:11 jeszcze raz...Irazone sni sie Jureczek co zaglada do jej rybeczek Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do anny335 26.08.04, 01:14 Ani snia się zabawy jej Madzi,kotka,pieska,swinki morskiej z.....no własnie wysniłas aniu z kim? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do Juleg 26.08.04, 01:15 No Juleg sni o urodzinach,my wszystkie razem z nią i wszystkie nasze brzusie razem. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do malizny 26.08.04, 01:17 maliznie naszej poetce oczywiscie sni sie kariera,tytuł pierwszej ksiazki- CESARKA-takze dzieewuchy drukujcie bedzie pamiatka,potem niewiadomo ile zapłacimy Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do monisi 26.08.04, 01:19 Monisi sni sie usg a na nim ....kto to wie,dowiemy się!narazie sni o ciachach,bo ona kubowa i ja to cukrzycowe sierotki Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do aniamulka 26.08.04, 01:21 Ania sni o Oliwce czy sie urodzi w grzywce,czy w warkoczu...aniu wiesz ze to nic na 100%pewnego co tam bedzie w kroczu? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do apteros 26.08.04, 01:22 apteros nasza kochana młoda przyszła mama mysli co by tu upichcic i ugotowac zeby dwa lenie mnie i Kubową zdołowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re agalaw7 26.08.04, 01:25 Agnieszka nasza fizyczka droga o zusach sni i porodach,moze Andrzejek jej sie sni teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re redmiss 26.08.04, 01:30 Aga sni o wszystkim naraz o chłopczyku na nocniku,o zmianie mieszkanka zaraz sie obudzi na siusiu.... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re kosstki80 26.08.04, 01:32 Snimy o chłopczyku czy dziewczynce?o spotakaniu z nami i wszystkimi maluchami? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re do milenaj 26.08.04, 01:35 Milenka z Lublina sni o Lence czy Marlence,niewie jak dac na imie i opadaja jej rece zaraz w łazience natknie sie na swego kotka Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Re mony75 26.08.04, 01:37 Monie snia się wyłacznie konie...nie nie zaraz sni sie jej cała rodzinka jak na konikach szaleje i widac małego chłopca,synek na kucyku jedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: Re mony75 26.08.04, 12:37 hi hi, ale trafilas - mi z tesknoty za galopiadami po lakach i lasach czesto sie sni ze wlasnie to robie. i to jest niesamowite uczucie bo mi sie w snie wydaje ze czuje zapach konia i ziemi i w ogole. a tak w ogole wam powiem, ze taka galopiada na maxa w lesie lub na lace, czy w ziemie czy w leccie to najprzyjemniejsza rzecz na swiecie. przyjemniejsza nawet niz sex, bo czlowiek czuje sie jakby frunal, adrenalina skacze, itp., itd. nie jest to bezpieczne, ale w takim momencie nic cie nie obchodzi, chcesz tylko szybciej i szybciej... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re:JEST,JEST<JEST 26.08.04, 01:40 Mam go, a nawet wiecej!!!Wybaczcie ale jakos mnie skusiło.Ale sie opłacało.Napisałam co wam moze sie przysnic,wogóle tego nie czytajcie bo ja juz się z siebie smieje.heheheheheheehehehehe stara a głupia no ale teraz moge isc spac...ale fajowo Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re:JEST,JEST<JEST 26.08.04, 03:32 No Kornelcia, gratulacje !!! Ale sie usmialam z tych wierszykow. Rewelacyjne. Na poczatku chcialabym zlozyc Juleg bardzo serdeczne zyczenia z okazji urodzin, przede wszystkim bezproblemowego, prawie bezbolesnego naturalnego porodu, wsrod usmiechnietych poloznych i calego personelu szpitala Chcialam rowniez wam wszystkim bardzo serdecznie podziekowac za zyczenia dla meza. Przekaze jak tylko wroci z pracy. To jest na prawde super uczucie miec tutaj na forum tyle bratnich dusz. Na dzisiaj, tradycyjnie mam mnostwo planow, z ktorych pewnie zrealizuje 1/5. Na pewno musze isc na godzinke do pracy, ponad to mam nadzieje, ze wpadnie do mnie moja kolezanka Polka, ktora niestety wraca do Polski w przyszlym tygodniu (buuuuu, zostane tutaj sama jedna), no i oczywiscie troche posprzatam. No i musze zrobic pranie, bo tajfun sie zbliza i niedlugo pogoda bedzie do luftu. Ciekawe, kto pierwszy dzisiaj wstanie Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re:JEST,JEST<JEST 26.08.04, 08:14 No i nas przebiegle kornelcia poetka ubiegła. Ja tu wstaję o świcie, coby sprawdzić jak się sprawy mają i przedpadło... No, ale w takim razie możemy oficjalnie swiętować 2ooo postów za nami i urodziny Juleg, jeszcze raz wszystkiego najlepszego, najpisz co dostałas i co robisz w dniu Twojego święta. Ja uwielbiam mieć urodzinki. paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re:JEST,JEST<JEST 26.08.04, 08:10 niezle to sobie wykombinowalas kornelcia)))) ale teraz wreszcie moze spokojnie spac, post 2000 byl twoj co za napiecie!!! a ja dzisiaj rano mialam isc na badania, nasiusialam grzecznie w pojemniczek, dzwonie,a tu dzisiaj nieczynne a ja nie wiedzialam, bo zawsze moj dr mi pobiera krew sam, a on jeszcze nieczynny. no, to jutro pojde, nie? a teraz jakies sniadanko, bo przeca skreci mnie zaraz. ten cukier cos mam niski. ja sie nie docukrzam chyba jak patrze na swoj wynik, to od razu ide po kawalek ciasta) no wstawajcie, co tak spicie?? kornelcia to rozumiem, miala nocna zmiane, mamaagnieszka ma teraz srodek nocy, ale wy???? do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re:JEST,JEST<JEST 26.08.04, 09:55 Kornelcia widzę,że w nocy ostro pracowałaś,muszę przyznać,że niezła z Ciebie poetka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Re do kubowej 26.08.04, 07:59 zgage mialam jak cholera!!! ale co mi sie snilo to nie wiem. oczywiscie znow walczylam z chrapaniem kuby, ale dzisiaj byl grzeczny, nie krzyczal na mnie Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 specjalnie dla Juleg:-) 26.08.04, 00:04 zawsze cos zostaje za nami i zawsze cos jest przed nami, zycze Ci abys z tego co za nami zachowala tylko to co mile, a z tego co przed umiala wybrac to co dobre ludzi ktorym ufasz czekalam na polnoc .......... zycze Ci urodzin najlepszych pod sloncem spelnienia oczekiwan .... zdrowego dzieciaczka szczescia do lez ksiazek do ktorych wracasz muzyki ktora koi domow ktore przygarna gdy zle kubka z herbata ktory zawsze czeka na Ciebie krzesla na ktorym mozesz usiasc by pogadac kociego mruczenia na dobranoc przyjazni ktore trwaja ...... wszystkiego najlepszego Juleg Odpowiedz Link Zgłoś
aniamulka 100 lat dla Juleg i męża Izy 26.08.04, 08:28 No tak. Przespałam 2000 post. Ale w nocy było tempo... wielkie brawa dla Kornelci - poetki. i teraz życzenia dla solenizantów: 100 lat dla Juleg i męża Izy, wszystkiego, wszystkiego naj,naj,naj ... Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: 100 lat dla Juleg i męża Izy 26.08.04, 09:36 dzień dobry ja również się dołączam do wszystkich serdecznych życzeń dla juleg i dla męża izy dużo zdrówka i radości i wszystkiego wszystkiego dobrego! nie wiem jak wy to robicie, że w takim tempie te wszystkie posty powstają... co dzień to już wcześniej wstaję żeby najpierw wszystko przeczytać... kornelcia gratuluję postu 2000 i talentu poetyckiego! zadzwoniłam pod ten numer co podałaś i się już wszystkiego dowiedziałam, dziękuję uprzejmie, już mam jeden problem z głowy! przestraszyła mnie ta paula jedna! ale dobrze,że z sebastiankiem wszystko oki. normalnie teraz sama zaczne sprawdzać czy mój jędruś to się dostatecznie często rusza, choć na razie to chyba niepotrzebne, bo to taki mały szaleniec-bokser jest i rzadko kiedy odpoczywa. no to terz ide cobie jakąś herbatkie zaparzyć i zaraz wracam. pozdrawim cieplutko aga Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WITAM I PAPA 26.08.04, 09:56 Witam moje dziewczynki!mam nadzieje ze nie jestescie złe za ten 2000 i tyle czytania,odpoczniecie odemnie choc 2 dni,hihi Marek wrócił z pracy i goni mnie-zus,szpital,skarbówka,zakupy i na domek. wracam jutro wieczorem i jak pomysle ile mnie ominie.... Miłego dnia Wam zyczę,Julgowi wspaniałych urodzin!!!! Opowiem Wam jak w szpitalu,bo chcemy dzis porodówke zwiedzic. Juz tęsknie..... papapa Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Kornelcia:))))))))))) 26.08.04, 10:45 Ty to dobra jestes pol nocy nie spac, zeby zlapac ten 2000)))))))))) wierszyki poczytalam i posmialam sie, moze my tu jakas witryne wydawnicza otworzymy, malizna bedzie pisac powiesci kryminalne trzymajace w napieciu, a Kornelcia poezje)))))))) a ja musze gotowac obiad, ale dzisiaj im zaserwuje golabki ze sloika /lenistwo/ Juleg Ty masz dzisiaj fajny dzien tez lubie urodzinki ah ja juz dzisiaj przeczytalam Sniadanie u Tiffaniego i nie jestem zachwycona, wracam do "Doktorow" Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka juleg, kornelcia i w ogóle 26.08.04, 10:55 Po pierwsze juleg, życzę Ci dużo miłości, prawdziwych przyjaciół,spełnienia marzeń, a już przede wszystkim spokojnego porodu, żeby Antoś nie miał kolki, spał po nocach, a reszta się już ułozy ) 100 lat, 100 lat! Do zyczeń dołącza się Hanuśka, może przyszła koleżanka z przedszkola Antka ) kornelcia, gratuluje 2000 postu, ale najbardziej to podobały mi się wierszyki, są rewelacyjne! Rozbawiły mnie od samego rana (oj, dla mnie rano jest właśnie teraz, co ja poradzę że w ciąży zrobiłam się śpiochem ) Doktorów i absolwentów (jaki inne książki Segala)też czytałam i też byłam zachwycona, myślę, że mało osób po to sięga, bo myśli, że jak autor napisał Love Story to już musi same romansidła pisać, a to nieprawda. No a dzisiaj ja mam dzień roboczy, nie będę przesadzać, ale muszę tu po tym remoncie ostatecznie. Juleg, jak możesz to podeślij proszę przepis na to ciasto drożdzowe. Muszę przyznać, że w ogóle nie umiem piec ciast a tak mi się marzy zapach ciasta rozchodzący się po domu, brytfanka pełna pyszności do herbaty,kawy i goście rozpływający się w zachwycie nad moim talentem ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 ciasto 26.08.04, 11:39 ktoras, chyba monika, zamiescila tutaj przepis na pyszne ciasto drozdzowe bez wyrabiania, ktore stoi przez 4 godziny, a potem sie dodaje roznosci - wlasnie je upieklam i jest REWELACYJNE )))))))) polecam Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: ciasto 26.08.04, 12:16 wiecie.. za mna tez juz tak chodzi drozdzowka... moze sie wysile i zrobie jak pojade do rodzicow dzis? na razie starajac sie przezwyciezyc lenia posprzatalam te kuchnie i zrobilam sobie pyszna jajeczniczke w nagrode za dzielnosc i teraz mysle czy siadac do nauki czy sobie poczytac troszku... ja tegoautora co o nim mowicie to nie czytalam jak mam czytac lektury spoza mojej branzy to siegam po fantastyke albo po musierowicz a najlepsza lektura na chandre jest kuchnia polska pozdrawiam i domagam sie jakiegos ruchu na forum..czyzbyscie po wczorajszym nasileniu dzialalnosci dzisiaj odpoczywaly? weronika Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: ciasto 26.08.04, 12:25 ja ostatnio zrobiłam babkie piaskową...i wyszedł zakalec, więc na razie dam sobie spokój. poczekam może ktoś przyjdzie i przyniesie jakieś ciacho... a może też się skuszę i wieczorkiem coś zrobie, jak mi już ten leń straszny przejdzie. oj apteros rzykro mi bardzo, że się uczyć musisz, ja użyłam argumentu ciążowego i pan profesor przesunął mi wrzesień na sierpień i już mam z głowy bo teraz z tego stresu przedegzaminowego to bym chyba urodziła. pozdrawiam cieplutko aga Odpowiedz Link Zgłoś
apteros nauka:) 26.08.04, 12:36 aga.. ja się uczę na zapas za trzeci rok już bo z drugiego to wszystko w czerwcu załatwiłam, żeby nie mieć kłopotu we wrześniu właśnie.. a teraz z własnej woli nieprzymuszonej chcę coś ewentualnie zaliczyć wcześniej, bo potem przy dzidziusiu to nie wiadomo jak będzie z nauką... u nas na filologii jest na każdy rok kilka lektur w oryginale, które trzeba przetłumaczyć indywidualnie w domu i potem przyjść i zaliczyć.. więc sobie wymyśliłam, że to zawczasu mogę zrobić.. przynajmniej część poza tym przyznaję bez bicia.. ja tak bardzo lubię swoje studia, że choć pozoruję jakąś naukę, np. czytam opracowania czy coś w tym stylu.. żeby mieć jakiś kontakt pomimo wakacji a co do babki piaskowej to mi tez zawsze zakalec wychodził a raczej po prostu z tłustości swojej ciacho było mokre na spodzie... i przypomniałam sobie, że mam gdzieś rewelacyjny przepis na babkę piaskowo makową super pyszną.. i też zawsze na mokro mi wychodzącą to jak wrócę od rodziców to znajdę i opublikuję pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: nauka:) 26.08.04, 12:56 A ja też się muszę uczyć, bo mam wkrótce obronę, miała być w czerwcu, ale mi moja gin stresu zakazała i przełożyłam na "wkrótce", chyba koniec września lub tuż po porodzie. Ale jak ja się do tej nauki zabrac nie mogę, to cięzko opisać. Bo ja uwielbiam literaturę i metodykę nauczania, a pracę piasałm z językoznawstwa, no i teraz klepię te beznadziejne teorie, które sobie wielcy panowie profesorowie wymyślili sami dla siebie i króre same sobie przemoczą, bo panowie profesorowie między sobą bnieustanne polemiki prowadzą. Nuda i trudne jak cholera, czyli najgorszy wariant, w co ja się wkopałam?! Idę wymopować podłogę (powolutku i spokojnie), robię taki podział, że jednego dnia mopuję część teralotową, a drugiego dnia panelową, dziś akurat wypada część panelowa (gorsza), ale lubię mieć tak ładnie w nowym domku, a ciągle się brudzi, zwłaszcza, że namiętnie uprawiam po domu spacery na sucho moim nowym super wózkiem dla Sebastianka. Paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: nauka:) 26.08.04, 13:00 Czytam mój post i oczom nie wierzę jak ja to ślicznie ujęłam... No więc już poprawiam się -pracę pisałam (niepiasałm) -teorie sobie przeczą (a nie przemoczą) -nieustannie (nie bnieustannie) -część terakotową podłogi (nie teralotową) Najmocniej przepraszam, chyba dostałam oczopląsu. Paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
apteros podłoga 26.08.04, 13:11 o własnie, paula! wczoraj pan fizjocostam powiedzial tez ze niedobrze jak jest sliska podloga w domu bo dzidziek si slizga i nie daje rady raczkowac potem no i chodzic... i sobie wlasnie pomyslalam o tych twoich panelach powiedzial, zeby jak przyjdzie co do czego to kupic najtansza nawet wykladzine i dziecku szorstka trase zrobic, zeby mialo trudnij i sie lepiej rozwijalo przez pokonywanie niewielkich trudnosci.. no i zeby w ogole dalo rade sie przemieszczac... pozdrowienia, w. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: nauka:) 26.08.04, 13:13 a literowkami sie nie przejmuj przeciez i tak wiemy co chcialas napisac.. a zawsze jednak takie efekty daje ciazowe roztargnienie... np. popatrz - u mnie sie wszystkie ogonki pogubily Odpowiedz Link Zgłoś
apteros bol brzucha:( 26.08.04, 13:15 no i nie moge znowu mi sie bol zaczal.. do tego stopnia ze nie moge usiedziec przy biurku na razie sie polozylam na boczku przed kompem to troszku lepiej.. ale co ja zrobi jak sie tak nasili jak wczorasj ja dzis musze sama na cwiczenia dojechac bo pawel bedzie od notariusza prosto jechal.. co bedzie jak nie dam rady buuuu nie podoba mi sie to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: bol brzucha:( 26.08.04, 14:35 Apteros,teraz to trzeba nam na wszystko uważać, coby żadnego niepokojącego objawu nie przeoczyć, więc my Cie na siłę na ktg na IP zawieziemy, jak Ci te bóle nie miną. Dzidziuś najważniejszy i trzeba go kontrolować nawet 5 razy dziennie w szpitalu, aby się upewnić, że wszystko ok. A poród u Ciebie teraz to raptem 3-4 tyg przed terminem, więc wcale nie tak za wcześnie, bo to już się zalicza do ciązy donoszonej. Czekamy jeszcze trochę i w razie czego jedź na ktg. Paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: bol brzucha:( 26.08.04, 15:00 na razie jest troche lepiej.polezalam sobie z ksiazeczka i pije herbatke ziolowa. mam nadzieje ze bol ustanie calkiem. a jesli nie.. i tak bede w moim szpitalu o piatej, to wtedy poprosze o sprawdzenie co sie dzieje i dlaczego zreszta same pomyslcie.. nie moge urodzic pierwsza z was wszystkich to by bylo bardzo nieskromne no i w rezultacie jak mnie czeka tyle waznych rzeczy przez ten ostatni miesiac to przeciez nie moge juz teraz urodzic. pogadam zaraz z malenstwem zeby posiedzialo jeszcze w brzuchu... bo nie ma na razie lozeczka pzodrawiam i wielkie dzieki za troske oby okazala sie niepotrzebna bo powiadam wam, jesli teraz bym urodzila, to jezdzilybyscie wszystkie na dyzury przy inkubatorku kiedy ja musialabym pomagac mezulkowi w przeprowadzce weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: bol brzucha:( 26.08.04, 16:18 Twój termin wg OM to 20.09, więc jakbyś teraz nawet urodziła, to byłoby to tylko3,5 tyg wcześniej , inkubator nie byłby potrzebny, no i ominęłaby Cię brudna robota przeprowadzkowa (ja to już 3 razy przerabiałam, koszmar, nic nie można znaleźć, życie na pudełkach). Ja tam bym na twoim miejscu chciała rodzić za kilka dni. Jakoś ja się nie mogę porodu doczekać, strasznie jestem ciekawa jak to będzie, jak mój Sebastianek będzie wygłądał, więc już czekam z utęsknieniem (no, ale aby nie za szybko, do terminu jeszcze 6 tygodni u mnie). Sąsiad nade mną postanowił wreszcie się wprowadzić i oczywiście cały blok musi byc z tym faktem na bieżaco, bo sąsiad wali młotkiem nieustannie od świtu. My młotka używaliśmy dorywczo i na moment, co ten ktoś robi, żeby tak non-stop nawalać?! Z kolei rano sąsiadka z dołu wrzeszczała do swojego męża przez balkon (a my śpimy przy otwartym balkonie w sypialni) na odległość 100m "kup proszek!", a ten nie mógł zrozumieć i odwrzaskiwał "groszek?", żona "proszek!", maż "groszek?", żona "proszek", mąż "dobra 1 puszkę?", żona "proszek, pudełko, pranie muszę zrobić". No i tyle sobie pospałam. Istny folklor! Zresztą ta sama sąsiadka trzyma całymi dniami swoje dziecko na balkonie (tzn, żeby było na świeżym powietrzu) i ostatni dała tej swojej córeczce (chyba córeczce, bo to taki brzdąc 1-2lata, więc trudno stwierdzić) gwizdek. Cały dzień miałam przechlapane, dzieciak gwizdał do utraty tchu, aż się bałam, że w końcu padnie z wysiłku. Naszczęście rodzicom chyba też się gwizdek sprzykrzył, bo już go więcej nie słyszałam. Uff... Paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa sasiedzi 26.08.04, 17:18 no ty masz paula przynajmniej wesolo z tymi sasiadami ja to zawsze jakos tak trafie.. teraz mamy utrapienie z tymi psami malymi, ale kiedys to mialam niezla jazde jak mieszkalam miedzy szefami dwoch gangow. oni sie nienawidzili i codziennie ktorys drugiemu cos robil. a najgorsze, ze jak ktos do nich przychodzil, to zawsze mylil dzrzwi i oczywiscie do mnie dzwonil. wytrzymalam tylko rok, bo balam sie, ze jak przyjdzie na nich czas egzekucji, to sie jeszcze kto pomyli i mnie rozstrzela nie wiem jak panowie sie maja, od 5 lat moja noga tam nie stanela Odpowiedz Link Zgłoś
apteros pech:( 26.08.04, 13:18 na domiar zlego gg mi nie chce dzialac i przerwalo mi wpol mediacji z przyjaciolka ktora mi wczoraj zarzucila ze nie chce z nia rozmawiac o powaznych sprawach i problemach no nie chce. nie bede swoimi drobnymi klopotami zarzucac dziewczyny ktora jedzie na psychotropach i musi teraz myslec glownie o sobie pozdrawiam majac nadzieje ze cos sie polepszy zaraz... w. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: pech:( 26.08.04, 13:54 weroniko, moze ty masz juz bole??? poloz sie, odpoczywaj. jak masz nospe to wez sobie. a jak nie przejdzie to jedz do szpitala!) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: pech:( 26.08.04, 13:58 no nie denerwuj mnie kubowa to nie jest regularny zaden bol. i absolutnie sie nie zgadzam na rodzenie teraznie bylo zadnych zapowiedzi zeby to mialo byc teraz. w razie czego to poczekam do odejscia wod i wtedy moze sie wybiore do szpitala i tak mam tam byc na piata bole juz.. tez sobie wymyslilas Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia rady nie od parady ;) 26.08.04, 14:08 apteros napisała: > na domiar zlego gg mi nie chce dzialac i przerwalo mi wpol mediacji z > przyjaciolka ktora mi wczoraj zarzucila ze nie chce z nia rozmawiac o powaznych > > sprawach i problemach > > no nie chce. nie bede swoimi drobnymi klopotami zarzucac dziewczyny ktora > jedzie na psychotropach i musi teraz myslec glownie o sobie > a może właśnie twoje 'drobne kłopoty' będą dla tej przyjaciółki "wytchnieniem" (jakkolwiek to nie brzmi) od własnych problemów psychicznych... poza tym - to dobra terapia, przejąć się kimś innym, a dla Ciebie też nieźle, bo możesz się wyżalić. gorzej, że ona ma żal do Ciebie, że nie chcesz się z nią dzielić swoim życiem. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: nauka:) 26.08.04, 13:35 oj apteros to przepraszam, że cię o wrzesień posądziłam myślałam, że nie ma już takich co to w wakacje się już szykują do szkoły. ja miałam ambitny plan napisać moją magisterkę w wakacje, bo tak myślę, że potem z maluchem to może być trochę ciężko, ale skończyło się na tym że nie robię nic! a tobie paula to ja tej obrony też nie zazdroszczę, ale przecież musi być, że dobrze jest Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: nauka:)i obrona mgr 26.08.04, 13:56 Paula, nic się nie przejmuj obroną, na pewno sobie poradzisz. Wiem co mówię, bo ja sie obroniłam w lipcu tego roku, oczywiście już z pokaźnym brzuszkiem. Najgorsze było dla mnie wykończenie pracy a wcześniej i napisanie jej, bo wiedziałam, że goniły mnie terminy (a właściwie termin porodu). Komisja była bardzo życzliwie nastawiona i nawet nie zdążyłam powiedzieć wszystkiego a i tak im wystarczyło. Jak to mówiłam, co dwie głowy to nie jedna, a więc maleństwo dodaje sił. Tylko weź to na spokojnie, to tylko formalność - co to jest obrona po tych pięciu latach studiów i tylu ciężkich egzaminach... powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: nauka:) 26.08.04, 13:56 ja mialam zbierac materialy i bibliografie do pracy licencjackiej. ale nie jestem przekonana do tematu.. no i jakos mi sie nie chcialo i robilam calkieim inne rzezcy. a co do tej pracy magisterskiej, to ja na twoim miejscu zaczelabym cos robic w tym kierunku. moja kuzynka tez siedziala w ciazy i pisala, i mowi ze to bylo dobre rozwiazanie, bo potem przy dziecku nie mialaby wcale czasu. ze nie wspomne o tym, ze po porodzie juz sie po prostu tak nie chce i wszystko staje sie mniej wazne niz dzidziulek pozdrawiam, w. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka historia o Zosi 26.08.04, 14:07 Wiecie co, nie mogę się powstrzymać, żeby nie przytoczyć wam pewnej smiesznej dla mnie historyjki. Otóż moja starsza siostra ma córeczkę Zosię, która ma 3,5 roku. Jest bardzo rezolutną i rozwiniętą dziewczynką jak na swój wiek. Już od dawna szykuje się na urodziny siostry - czyli mojej Hani. Opowiada mi jak to bedzie pomagać, jak trzeba sie zajmować dzieckiem (np. zmienia się pieluchę i smaruje pupę linomagiem). Nawet jak ktoś jej mówi, że bedzie miała się z kim bawić to ona prostuje, że na poczatku to dziecko jest małe i tylko siusia i śpi i je. Oj, rozpisałam się, sorki, do rzeczy. W.w.Zosia urodziła się własnie w szpitalu św. Zofii. Ostatnio siostra przejeżdzała obok tego miejsca i pokazuje Zosi - zobacz, to jest szpital świetej Zosi, w którym się urodziłaś a jesienią urodzi się Twoja siostra - Hania. Na to Zosia odpowiedziała : To teraz bedzie szpital świętej Zosi i świętej Hani? ) mam nadzieję, że was nie uśpiłam, ale uwielbiam rozmawiać z dziećmi w tym wieku, a już szczególnie z zosią i musiałam sie podzielić tą historyjką, która pokazuje jak logiczne potrafią być dzieci...Ach, ani się obejrzymy a będziemy przytaczać powiedzonka naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: historia o Zosi, historia o Magdzie 26.08.04, 17:51 hej, czytajac o Zosi przypomnialo mi sie jak moja Magda, teraz 7 latka w wieku 2-3 lat poszla na spacer z nami do lasu, na drodze lezala skorka wezowa, przejechana na pol, jakas zmija ja zrzucila. Magda pochylila sie nad nia i dlugo uwaznie patrzyla w nia. Przychodzimy do dziadka a Ona: dziadku!! dziadku!! widzielismy weza!!! ale on nie czul sie zbyt dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: historia o Zosi, historia o Magdzie 26.08.04, 18:15 Ale sie usmialam Dzieci sa najslodsze pod sloncem. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: nauka:) 26.08.04, 14:02 też miałam taki szatański plan, żeby się trochę teraz w wakacje pouczyć na zapas. tym bardziej, że trochę materiałów mam w domu do egzaminów zimowych. zwyciężyło jednak lenistwo... wytłumaczyłam sobie, że poczytam trochę książek-nie-związanym-bezpośrednio-ze-studiami, bo na takie książki mogę później rzeczywiście nie mieć ani czasu ani.. ochoty! więc "nadrabiam" przyszłe zaległości 'literackie' Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka 3000 post sie zbliza... 26.08.04, 16:19 Czesc dziewczyny w ten piekny poranek Jak slowo daje, w takim tempie to 3000 post strzeli jeszcze w tym miesiacu. Kubowa, numerki dostalam, dzieki. Taka mialam zgage w nocy, ze az mnie skrecalo. Najadlam sie Tums znowu i troche przeszlo, ale spania juz nie bylo. Chyba jutro wezme dzien wolny, bo sie czuje jak balonik bez powietrza. A i wieczor tez nie byl udany. Zachcialo mi sie ogladac kasety nagranej na baby shower i okazalo sie ze nic nie wyszlo. Zdjec tez mam tylko kilka. Tak sie wkurzylam ze az sie poplakalam. oczywiscie M patrzyl na mnie jakby mi nagle wyrosla druga glowa, bo dla niego to nie taka znow tragedia. To mnie jeszcze bardziej wnerwilo, bo przeciez napewno juz w zyciu baby shower miec nie bede. Chlipalam jak dziecko. Jak sie porzadnie wyplakalam to od razu sie lepiej poczulam. Widocznie takie odreagowanie stresu jest niezbedne. Kornelcia, wierszyki byly super. No i jeszcze raz spiewam (dobrze, ze mnie nie slychac bo byscie pouciekaly) 100 lat dla juleg i meza izy. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka zabawa 26.08.04, 16:41 dziewczyny, podaje wam fajny link (niestety tylko po angielsku). Oczywiscie to czyste glupoty ale posmiac sie mozna. sheknows.com/inside/look/736.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: zabawa 26.08.04, 17:29 no to sie ubawilam, bede rodzila 18 godzin(( ale urodze dziewczynke nad ranem w sloneczny dzien)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: zabawa 26.08.04, 17:43 Mnie sie szykuje 5cio kilowy chlopczyk o zielonych oczach. Rany julek!! 5 kilo!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: zabawa 26.08.04, 18:02 u mnie wyszlo ze to bedzie dziewczynka... no troche mi smutno, bo czekam na chlopca.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: zabawa 26.08.04, 18:10 Aniu, nic sie nie przejmuj, po drugiej stronie siedzi napewno jakas wasata baba i plecie co jej slina na jezyk przyniesie haha. Jak czekasz na chlopca to bedzie chlopiec. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros papapa 26.08.04, 16:44 dobra dziewczynki, my jedziemy na szkołę, a potem do rodziców na wieś, więc będę z powrotem albo jutro w nocy, albo w sobotę dopiero. mam nadzieję, że nie dobijecie do 3000 w tym czasie. czuję się już trochę lepiej,bo się zdrzemnęłam w miedzyczasie. trzymajcie sie dobrze wy i wasze brzuszki, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: papapa 26.08.04, 17:30 trzymaj sie dzielnie weroniczko i uwazaj na siebie!!! licz ruchy i skurcze))) i wracaj do nas predziutko)) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 3000 post sie zbliza... 26.08.04, 17:22 ojoj to mialas ale przygody na wieczor a ja tez ze zgaga walczylam, migdaly wyszly i nie mialam co ze soba zrobic, a pieklo!!! i teraz tez piecze dzisiaj za to odreagowalam sprzatajac ale byla frajda, tylko chlopakom sie cos nie podobalo...wczoraj wieczorem wywolywali zdjecia, denerwowalismy sie z patrykiem, bo nam nic nie wychodzilo, a jak kuba robil to cacuchno. jawna niesprawiedliwosc! ja wytrzymalam probe jednego zdjecia, patryk zrobil ze trzy.. ech... nie do wszystkiego czlowiek musi sie zaraz nadwac Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Butelka Avent 26.08.04, 17:31 W jakiej gazetce był kupona na butelke Avent? Byłam w kiosku i w sklepie i nigdzie nie ma. Co prawda dostałam już taką butelkę w paczce prezencie od sponsorów u mojej gin, ale z chęcią jeszcze na 1 bym się załapała, o ile już wszystkich gazetek nie wykupiłyście. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Butelka Avent 26.08.04, 17:34 w 'rodzicach' do claudii. szukaj gazetki z filmem o kreciku Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: 3000 post sie zbliza...:-/ 26.08.04, 17:54 ledwo co weszlysmy w 2000 a Ty juz liczysz na 3000 alesmy sie rozbrykaly wiesz, nie przejmuj sie tym filmem z baby shower, znam ten, bol, moj maz jest fotografem, a ja z wlasnego slubu mam chyba z 5 zdjec, bo poprosilismy o fotografowanie mojego brata, ktory tak namietnie fotografowal ze wyszlo jak wyszlo... moze Cie to pocieszy troszke... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: 3000 post sie zbliza...:-/ 26.08.04, 18:07 Aniu, w tym caly sek, ze to moj slubny byl odpowiedzialny za zdjecia i video. Zdjecia robil sam (nie wysilil sie) a krecenie video przekazal komus z rodziny i nie sprawdzil w trakcie jak to idzie. Czyli koniec koncow,jakby nie bylo to M zawalil. Dzwonilam po rodzinie i pare ludzi robilo zdjecia to sie z nami podziela. Juz nie chodzi mi o pamiatke dla siebie, ale rodzice w Polsce domagaja sie podobizny a tu taka klapa. Juz taka sentymentalna jestem, ze przywiazuje wage do pamiatek.Dziekuje za pocieszenie, naprawde bez porownania jest taka sytuacja ze slubnymi zdjeciami, to juz naprawde niedonrze. (Chociaz chlopa mozna zmienic a dzieci sie ma jedne, nie? hihi Trzymaj sie cieplutko! Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 fotki:-) 26.08.04, 18:13 pamiatki sa wazne, tez je lubie, ale jesli znajomi maja to nie bedzie tak zle rozumiem u Ciebie sytuacje, bo masz rodzine daleko wiec pewnie tym bardziej sie liczy kazdy znak zycia moze cos pozbierasz p.s. oraz lacze sie z Toba w zgagowych niedogodnosciach, raczej nie mialam a tu nagle od wczoraj mnie drecza... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: fotki:-) 26.08.04, 18:19 Kobowa uzywa migdalow, musze sprobowac, bo doslownie dzisiaj to chyba na stojaco bede spala Az sie boje nocy. dziwne, ze w ciagu dnia nic mi nie dolega, nawet jak sie poloze. Dopiero w nocy zaczyna sie zgagowa rewolucja... Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: witam 26.08.04, 18:30 u mnie od rana remont łazienki,mam nadzieję,że szybko się skończy,bo chciałabym mieć już czyściutko i czekać spokojnie na dzidzie.No właśnie chciałam się Was zapytać czy Wasze niunie też mają tak często czkawkę?bo moja maleńka wczoraj miała ze 3 razy,dzisiaj to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: witam 26.08.04, 18:37 Milenko, moj maly ma czkawke przynajmniej raz dziennie. Wczoraj mial dwa razy. Podobno to dobrze, bo tak sobie nasze maluszki "trenuja" oddychanie. Nie wiem czy to prawda, ale dobrze brzmi. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: witam 26.08.04, 18:41 uff no to uspokoiłam się,bo już zaczęłam myśleć,że może dzieje sie coś złego. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: witam 26.08.04, 18:40 milena, moja tez ma okolo 3 dziennie, i patryk tez tak mial. biedne te dzieci, nie dosc, ze nie maja tam miejsca, zeby pofikac, to jeszcze meczy je czkawka, ktora trwa najmarniej 5 minut!! ciekawa jestem, czy to od czegos zalezy, bo jakbym wiedziala, ze ona ma czkawke bo ja cos zle zrobilam, to bym sie zastosowala, a tu nie wiadomo do czego.. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia czkawka 26.08.04, 20:03 Kosmuś ma przeważnie raz dziennie czkawkę, czasem, tak jak Twoja mała, do 3 razy dziennie. zdarzają się też dni bez czkawki(albo ja przegapiam). to chyba normalne, z tego, co czytałam. dziecko w trzysiestych tygodniach pije bardzo dużo wód płodowych i jego przewód pokarmowy się przyzwyczaja do pracy w ten sposób Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: ciasto 26.08.04, 20:59 Cieszę się , że smakowało. To przepis mojej tesciowej, która niedługo zostanie babcią a wiadomo nikt tak nie piecze drozdżówek jak babcie. smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizyt 26.08.04, 18:21 zaniedbałam przez wakacje sprawy 'lekarzowe' czyli dawno nie byłam u mojego ginekologa. chciałam się zapytać CO ILE Wy teraz chodzicie do swoich ginów, bo czytałam w kilku źródłach, że teraz to nawet co tydzień zalecaja chodzić. po co? dlaczego? i czy tak robicie? Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 18:36 jejku ja już nie mogę się doczekać wizyty,bo ostatni raz byłam 5 tygodni temu,ale to dlatego,że moja gin poszła na urlop na cały sierpień,mam nadzieję,że jak pójdę za tydzień to będzie o.k.Mnie też ciekawi jak często chodzicie teraz do swoich ginów? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 18:45 hej milenaj9! ja też jestem z Lublina, więc ciekawi mnie do kogo chodzisz na wizyty i gdzie zamierzasz rodzić może masz jakieś ciekawe informacje o szpitalu, na który ja się zdecydowałam (Kraśnicka). zauważyłam, że wiele osób odradza Staszica - nie wiem dlaczego. na razie nic złego n/t Kraśnickiej nie słyszałam - poza tym mam stamtąd lekarza... pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 18:57 witaj exilvia,ja też będę rodzić na kraśnickich,prowadzi mnie pani doktor która tam pracuje.Ja słyszałam same pozytywy na temat tego szpitala,w następnym tygodniu idę do koleżanki która tam rodziła,to jeszcze się wypytam co i jak.Myślałaś może o tym żeby rodzić w wodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 19:07 czyżby dr Ewa S.?(nie pamiętam nazwiska).pytam się tak, bo podejrzewam, że może ona, to mnie poceiszysz (albo rozwiejesz nadzieje).napiszę Ci w czym problem - nie mam jeszcze zrobionego badania na grupę krwi, potrzebuję skierowania, żeby je zrobić nie płacąc i zapisałam się na 13stego do dr Ewy S. z przychodni na Kraśnickich, bo w niej ostatnia nadzieja. inaczej będę musiała wydać 71zl, co jest dla mnie powaznym wydatkiem. jak myslisz - wypisze mi to skierowanie? (jeśli to jest właśnie Twoja pani dr) poród w wodzie - jak najbardziej! bardzo bym chciała. oprowadzający nas po oddziale położniczym lekarz powiedział, że w wodzie jednak przeważnie rodzą te, które nawet o takiej możliwości nie słyszały, a te które się nastawiają, często wręcz same rezygnują. wanny są dwie - jedna w takim dziwnym pokoju do porodów rodzinnych (bardzo kiczowaty wystroj, jak w motelu ) a druga w jednej zsal do porodów. wanna jest wielka, nie ma uchwytów i ja się boję, że jako, że jestem niewysoka to nie będzie mi w niej zbyt wygodnie... a chodziłaś do szkoły rodzenia? może do p. Lidii R.? zwiedzałaś oddział położniczy? ja byłam (razem z grupą ze szkoły). wrażenia miałam takie, ze o mało nie zemdlałam ale podobno tam i tak jest dość przytulnie. polecam taką wycieczkę, jesli jeszcze nie byłaś, będziesz się później pewniej czuła, znając już Trakt Porodowy (ta nazwa!). Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 19:27 niestety,ale to nie jest dr Ewa.Swiesz dzisiaj spotkałam koleżankę i ma dokładnie ten sam problem co Ty,była w swojej przychodni i nigdzie nie chcą dać jej tego skierowaniaja robiłam grupę krwi na początku ciąży a skierowanie miałam nie od mojej gin do której teraz chodzę,tylko od ginki,która pracuje w mojej przychodni.Próbuj wyciągnąć skierowanie od tej dr.Ewy S.,bo to rzeczywiście niemały wydatek.Trzymym kciuki żeby Ci się udało. Do szkoły rodzenia niestety nie chodziłam i nie byłam na oddziale położniczym,ale chciałabym sobie zrobić taką wycieczkę,bo tak jak piszesz pewniej bym się czuła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia kwestia skierowania 26.08.04, 20:07 bo to skierowanie na badanie grupy krwi musi dać ktoś z placówki, gdzie robią takie badania. mi moja lekarz rodzinna nie może dać takiego skeirowania, bo na Nałęczowskiej nie robią badania na grupę krwi. bardzo liczę na tę panią doktor, o której Ci pisałam. co prawda to już będzie 39. tydzień, jak do niej pójdę, ale mam wrażenie, że Kosma się jeszcze tak bardzo na świat nie spieszy Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa badanie na grupe krwi 26.08.04, 19:41 exilvia, ale jak to takie drogie badanie???? moj kuba musial sobie zrobic takie badanie jak zaszlismy w ciaze, i my prywatnie placilismy 30 pln (w wawie)!! czy ktos cie nie naciaga?? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: badanie na grupe krwi 26.08.04, 19:45 kubowa, pani w stacji krwiodawstwa mi powiedziała, że kobietom w ciąży robią PRZYMUSOWO oprócz badania na grupę krwi za właśnie ok. 30zl, jeszcze jakieś badanie na przeciwciała za dalsze pieniądze i razem wychodzi właśnie 71zl. myslę, że w stacji kriodawstwa to by mnie nie oszukali.. ? ) pani ze stacji zresztą poleciła mi uzyskać skierowanie.. a np w Luxmedzie można tkaie badanie zrobic? może któraś tam robiła? jutro zadzwonie do nich. może jt taniej! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: badanie na grupe krwi 26.08.04, 19:56 aaaa, na przeciwciala to inna bajka) to ja tez musze robic to to co miesiac no bo ja minus jestem((( buuu Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: badanie na grupe krwi , Rh+-? 26.08.04, 20:00 chodzi o Rh+ lub Rh-, tak? myślałam, że to standardowo wchodzi w grupę krwi... no rzeczywiście. a ja juz myślałam, że może chodzić o jakiś test na HIV! a dlaczego Ty musisz co miesiąc robić takie badanie? przecież to się nie zmienia przez całe życie? ja z tego co wiem nie będę miała konfliktu serologicznego... ale muszę to mieć na papierku, jak widać Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: badanie na grupe krwi , Rh+-? 26.08.04, 20:25 moja grupa krwi sie nie zmienia, natomiast dziecko moze miec przeciwciala i to sie sprawdza, bo jak jest konflikt to oj bieda zdaje sie co miesiac badam, bo to nie wiadomo, kiedy ten konflikt nastapi (moze w ogole nie nastapic). a, ze na papierku, to mozliwe, ze trzeba miec... cholibcia, ja tez jutro bede musiala to sprawdzic Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: badanie na grupe krwi , Rh+-? 26.08.04, 20:49 Exlivia, w Lux Medzie robią gr krwi, bo ja tam właśnie robiłam. Nie rozumiem czemu to w ogóle problem uzyskać takie skierowanie od lekarza państwowego, mi się wydaje, że zwykły internista Ci to wystawi, przecież to niezbędne do porodu, a niby czemu miałabyś wydawac na to z włsanej kieszeni?! Ja przed ciążą kiedyś (ze 3-4lata temu) stwierdziłam, ze nie wiem jaką mam gr krwi, moja mama też nie wiedziała i wziełam skierowanie od internisty państwowego. Teraz w ciąży powtórzyłam badanie i tyle. Na moim badaniu jest napisane: gr krwi A Rh+, przeciwciała odpornosciowe - nie stwierdzono, a mąż ma gr krwi 0Rh+. Ktoś to umie zinterpretować? Chodzi mi o to czy nie grozi konflikt serologiczny czy coś tam. Paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: badanie na grupe krwi , Rh+-? 26.08.04, 21:11 mi badanie zrobili "na kasę" podczas pierwszej wizyty w lutym i chyba tydzień pózniej przeczytałam, ze skończyły sie pieniądze i nie będą robić już tych badań nieodpłatnie. Tak było w lutym w pomorskim, nie wiem na ile to sa aktualne informacje. A że wiedziałam, że mam plusa bo już miałam kilka operacji to sie nie stresowałam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 18:37 no ja to przez cala ciaze chodzilam najmarniej raz na dwa tygodnie teraz moj dr wyjechal, ale bylam u zastepczej, takze wychodzi, ze najrzadziej raz na dwa tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 18:44 Ja mam wizyte za dwa tygodnie, czyli 3 tygodnie od ostatniej wizyty. Nastepne beda co dwa tygodnie, a w okolicach terminu co tydzien, po terminie co 2-3 dni. Oczywiscie jesli wszysto jest w porzadku. U nas w ogole jakos mniej sie chodzi do lekarza. Na przyklad na poczatku ciazy nie idzie sie do gona az do ukonczenia 10-12 tygodnia. Jesli sa problemy to oczywiscie mozna miec wizyte nawet tego samego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 18:48 huh! no to ja się opuściłam.. przy Was to już zupełnie. na szczęście mam bardzo stoicko nastawionego do życia ginekologa w Lublinie, gdy się w 40stym tygodniu przyjdzie do szpitala (tego, w którym chcę rodzić), to już nie puszczają do domu nasz portfel nie wytrzymałby tak częstych wizyt u ginekologa. poza tym, ja sie zbieram tydzień-dwa, żeby w ogóle się do lekarza wybrać Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: przykładne ... do exlivii:-) 26.08.04, 19:07 hej, exlivia - wiesz co, mieszkam na slasku, ale moja ginka zdawala specjalizacje w Lublinie, i mowi, ze tam jest najlepsza ginekologia w tym kraju, szczerze mowiac to mam rodzine w okolicy to nawet przez chwile chcialam tam jechac, zeby rodzic w Lublinie Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: przykładne ... od exlivii:-) 26.08.04, 19:39 to świetna wiadomość ))))))))))) dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: przykładne (przyszłe) mamusie i częstość wizy 26.08.04, 18:49 W pierwszym trymestrze co 2,5-3 tyg chodziłam, w drugim co 4 tyg, w 3-cim trymestrze najpier co 3tyg, a od jakiegoś czasu co 2,5tygodnia i teraz zamierzam co 2 tyg, a po 36tc co tydzień, po terminie (oby ten wariant się nie spełnił) to chyba co 2 dni. Zreasztą mi czasem oprócz tego jakieś nieplanowane wizyty wypadają, bo mam skurcze albo zły wynik jakiegoś badania. jakoś jestem zwolenniczką częstych wizyt u gin, inaczej się zamartwiam. Teraz idę w sobotę i już mam 1000 pytań. Paula 33/34tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: co do czestosci 26.08.04, 19:11 bywam raz w miesiacu, jak cos sie dzieje to dzwonie do mojej pani na komorke ale mam podejscie bezstresowe wiec moze to z tego wynika no poza tym kwestie finansowe tez niestety maja tu swoja role zastanawiam sie czasem, na co ida nasze skladki zdrowotne;;;;;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: co do czestosci 26.08.04, 19:17 no wlasnie a jeszcze jak sie idzie ze skierowaniem od prywatnego lekarza do jakiejs poradni, to sie czlowiek naslucha, ze nic to skierowanie niewarte Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: co do prywatnych wizyt 26.08.04, 19:42 jak ja się w mojej przychodni pani w rejestracji przyznałam, że chodzę prywatnie... to ona się prawie na mnie obraziła, oburzyła .. ne wiadomo czy się śmiac czy płakać. teraz się nie przyznaję w przychodni nikomu. tylko moja rodzinna lekarka, która daje mi skierowania na badania, wie. pewnie wie, jak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: co do prywatnych wizyt 26.08.04, 20:58 u mnie w przychodni, jak przyszlam pierwszy raz z karteczka od pani gin z prywatnego gabinetu to mnie siostry, pielegniarki w rejestracji chcialy odeslac z powrotem, bardzo sie zdenerwowalam i kazalam im zalatwic mi od reki wizyte u ginekologa, to bede miala skierowanie od niego (dodam, ze w mojej przychodni nie ma ginekologa i musialabym szukac w sasiedztwie, oraz czekaz ze dwa miesiace) no to na to nic juz nie powiedzialy... takie madre .. ze juz nie wspomne o tej kasie, ktora sie zostawia u ginekologow, dentystow i tych innych Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 dziewczyny, a gdzie jest dokumi? 26.08.04, 21:01 czy ktoras ma moze z nia kontakt? ona jest przeciez nasza zalozycielka... czasem zastanawiam co z nia... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: dziewczyny, a gdzie jest dokumi? 26.08.04, 21:39 a pojawila sie jakis miesiac temu, powiedziala, ze jeszcze pracuje, po czem znow zniknela ale mamy nadzieje, ze wszystko u niej w porzadku i ze czasem chociaz czyta jak ladnie jej watek urosl))) jakby co to cie pozdrawiamy dokumi i napisz jak juz znajdziesz chwilke! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 watek jak to ciacho:-) 26.08.04, 21:44 na drozdzach sie rozrasta a moje drozdzowe jest pyszne, to znaczy Wasze forumowe bo przepis mialam od Was Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Dobranoc! 26.08.04, 22:41 Ja już się na dziś żegnam i życzę sennej nocy (bo u mnie ostatnio noc w noc bezsennie, pewnie dlatego, że nic nie robię całymi dniami i nie mam po czym być zmęczona)! Jakby Wam się nudziło, to możecie podsunąć mi pomysł co kupić na 54 urodziny mojej mamie, bo jutro ostatni dzwonek, bym jej kupiła prezent. Nie mam pomysłu co, bo ona raczej wszytkie takie zwyczajne rzeczy już ma (w sensie takich praktycznych pomysłów na prezent typu kosmetyki czy przydatnego coś do domu) i wolałabym coś tak od serca, książki raczej odpadają, bo ciągle jakieś kupuje lub dostaje i mogłabym trafić z czymś, co akurat juz ma od niedawna. Może coś dekoracyjnego do domu? Albo jakieś eleganckie majtki? Czekam na wasze sugestie, jeśli macie jakiś pomysł na prezent za ok 50zł. Paula 33/34tc z utęsknieniem czekająca na poród Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Dobranoc! 26.08.04, 23:08 jesli lubi kwiaty doniczkowe to jest taki piekny i niewiele potrzebujacy kwiatek nazywa sie zamioculcas ma ciemnozielone liscie i naprawde rosnie sobie a muzom nie upomina sie o swoje prawa Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Dobranoc! p.s. 26.08.04, 23:13 kupowalam na wiosne za 48 zl - teraz juz jest dwa razy taki jaki byl - a to ledwie kilka miesiecy Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa dzien dobry:) 27.08.04, 05:58 no wiadomo, ze ja pierwsza polozyc sie wczesnie to jest komu, ale dospac do rana to juz nie z tym kwiatkiem to dobry pomysl, ja musze sobie taki kupic, bo u nas to wszystkie zasychaja) i potem musimy wszystkim sciemniac, ze tak mialo byc, bo to taki afrykanski kwiatek a my dzisiaj od rana biegamy po sluzbie zdrowia juz sie ciesze! najpierw musze te morfologie zrobic, no i hbs i przeciwciala (dobrze, ze mi wczoraj przypomnialyscie, bo ja bez mojego dr to juz o niczym nie mysle no i w tym celu udam sie do dr rodzinnego i mam nadzieje, ze mi wypisze skierowanie) jesli tylko bedzie mial dyzur to wypisze, bo to poczciwy chlop jest. no a potem z patrykiem jedziemy na kasprzaka, zeby ocenili jego blizne po usunieciu znamienia i juz sie boje, bo ta blizna dobrze nie wyglada a poza tym tam sie czeka 3 godziny w kolejce do dr, wiec meczaco sie zapowiada.. dobrze, ze na miejscu jest porodowka jakby co... aaaaaaaale ziewam olaboga ide sie kapac, milego dzionka panienki!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: dzien dobry:) 27.08.04, 06:02 Kubowa ja nie śpię od 4!!! Co dzień pobijam poprzednie rekord w dziedzinie wstawania. Koszmar! Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: dzien dobry:) 27.08.04, 09:07 widze, że tu jakiś zastój. od 6 rano pusto... zrobiłam sobie ten test co to ktoś podał linka no i wyszło mi że będę rodzić coś około 5 godzin ( w to wierzę głęboko) maluch urodzi się wieczorem no i że będzie dziewczynka??? ( i komu tu wierzyć, wróżce czy usg???). i czy ktos wie ile to jest 8 funtów, bo ja na tych ich zachodnich wagach się nieznam, a tyle ma właśnie warzyć mój maluszek. no to miłego dnia życzę udanych zakupów budowlanych i samych radosnych wieści od lekarzy pozdrawiam cieplutko aga Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: dzien dobry:) 27.08.04, 09:29 Co jest? Wszystkie pojechałyściwe rodzić?! No a ja się tak nudzę. Mam po dziurki w nosie tego siedzenia w domu. Lubię moją pracę i już się nie mogę doczekać by do niej wrócić, choćby w małym wymiarze godzin, teraz jakoś nie mogę się zorganizować w domu. Dzień jakoś tak się rozłazi między palcami. W ramach jedynego urozmaicenia dzisiejszego dnia jadę do Blue City po prezent urodzinowy dla mojej mamy (dzięki za rady, może skorzystam). Piszcie co u Was. ps. 1 funt to niecałe pół kilo, także te 8 funtów to jakieś 3,8kg. To ja też idę zrobić ten test. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Jaki test?? 27.08.04, 10:49 Witam dziewczyny i brzusie. Pierwszy raz od miesiąca spałam bez przebudzenia 5 godzin.+ kilka razy po godzince. ale wreszcie sie normalnie poczułam!!Zycze Wam tez dlugich snów. O jakim teście piszecie? też chce zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: dzien dobry:) + poobijanie 27.08.04, 11:32 ja na szczęście jeszcze mogę spać. dziś wstałam ok 10. 'normalnie' przed ciążą to wstawałam koło 13stej (chyba,że miałam jakieś zajęcia rano na uczelni) i chodziłam spać kolo 3-4rano. teraz kładę się przed 24tą. ale nie śpię też już takim kamiennym snem, jak przed ciążą.. bo biegam cały czas do toalety w ciągu nocy u mnie dziś spokojny dzień. podrzemię sobie na leżaczku i dokończę książkę. czuję się taka POOBIJANA od środka, czy macie może podobne odczucia? zwłaszcza w górnej partii brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: dzien dobry:) + poobijanie 27.08.04, 11:56 ale mi się dzisiaj dobrze spało,nawet na siusiu się nie obudziłam,nie,sory raz wstawałam,ale to i tak sukces,że tylko razSzkoda tylko,że rano musiałam wstać,bo spać się nie da przez ten remont ja też mam czasami wrażenie jakbym była poobijana,zwłaszcza jak dzidzia zaczyna rozrabiać i wsadza swoje części ciała w moje żebraale dzisiaj jakaś spokojna ta moja kruszynka,mam nadzieję,że się zaraz obudzi i mi trochę podokucza. Pozdrawiam mamusie i brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: dzien dobry:) + poobijanie 27.08.04, 13:49 Ja jestem też poobijana i w dfzień oczywiście jestem najszczęśliwsza na świecie, widząc, jak mój brzuch faluje, ale w nocy mój sebastian po prostu z premedytacją z nienacka atakuje mnie w najbardziej czułe punkty i czasem naprawdę mnie to już drażni, bo nie mogę spac. Do tego brzuch mam tak wysoko, że niedługo chyba gardłem będę rodzić i to mnie boli w okolicach żeber na tyle mocno jak leze, że śpię niemalże na siedzaco. Albo tak jak ostatnio w ogóle nie śpię, potem odsypiam w dzień, co mnie wprawia w zły humor i takie błędne koło. Gratuluję rocznicy female! ja też jestem z moim meżczyzną najszczęsliwsza i w sumie tylko nasza mała rodzinka potrafi mnie uszczęsliwić i dać mi poczucie spełnienia w życiu. pozdr Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa co na prezent dla pauli mamy?? 27.08.04, 06:01 nie wiem, paula, czy twoja mama slucha muzyki, ale moze jakies cd jej kup? my tesciowej to ciagle muzyke dajemy (sami na tym korzystajac) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 zamioculcas 27.08.04, 09:51 to jest naprawde dobre stworzenie (jesli kwiatki sa stworzeniami) i szybko przyrasta wiec mozna potem odsadzic, ja juz paru osobom dalam taka sadzonke, kupuje piekna doniczke i pakuje w folie - wyglada reprezentacyjnie, a kazdy lubi kwiatki, ktorym niewiele potrzeba do szczescia dzien dobry Dziewuszki, a co tu takie pustki od rana? hmmm taki senny dzien i wszystkie odsypiaja? ide gotowac ryz na mleku na sniadanie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa wiesci od juleg'a:) 27.08.04, 14:36 napisala mi, ze wczoraj, w jej wlasne urodziny, dzidzia zrobila jej prezent i sie obrocila glowa w dol!!!!!! takze po problemie, nie bedzie obracanka) Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: wiesci od juleg'a:) 27.08.04, 14:59 no to rzeczywiście Juleg miała super prezentale fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
female Bzisiaj mija moja 10ta rocznica ślubu ;) 27.08.04, 10:02 -------------------------------------------------------------------------------- I wiecie, co...To był dobry wybór. Jak przypomnę sobie nasze pierwsze spotkanie...Ukłucie w serduszku, drżenie, jak osika na wietrze, radość, gdy zauważyłam, że nie jestem Mu obojętna... To była miłość od pierwszego wejrzenia I tak razem 13 lat, a ślubnie 10. Kocham mojego męża i mam nadzieję, że będzie tak zawsze. Benia mama Madzi(05.05.97) i Maciusia(09.10.04) *-*-* "A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj, ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań, we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu" Konstanty Ildefons Gałczyński Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: Bzisiaj mija moja 10ta rocznica ślubu ;) 27.08.04, 10:51 serdeczne gratulacje i tak musi byc zawsze Życzę miłej kolacji ze wspomnieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Bzisiaj mija moja 10ta rocznica ślubu ;) 27.08.04, 11:26 ))) ale Ci fajnie! gratuluję i pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Bzisiaj mija moja 10ta rocznica ślubu ;) 27.08.04, 12:01 gratuluję i życzę wspaniałej 10tej rocznicy Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Bzisiaj mija moja 10ta rocznica ślubu ;) 27.08.04, 12:42 hej gratuluje pieknej rocznicy a jeszcze bardziej tego, ze jestes zadowolona z malzenstwa... to takie rzadkie dzisiaj - i bardzo sie ciesze, ze sa pary takie jak Wasza pozdrawiam i trzymam za Was kciuki p.s. moja corka tez jest Magda i tez sie urodzila w maju 1997 a w tym roku czekamy na drugie dzieciatko tylko my jestesmy 9 lat po slubie Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 rozstepy 27.08.04, 13:00 (( bu pod koniec ciazy, mimo stosowania kremu robia mi sie po prawej stronie male i obawiam sie ze to dopiero poczatek, rozstepy ((((((((((( no i co mam teraz zrobic? bububu Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: poobijanie 27.08.04, 13:58 oj ciężkie życie...mój maluch to tak mnie czasmi walnie, że normalnie aż oddechu przez chwile nie moge złapać, ale takie straszne rzeczy nie zadarzją mu się co dzień więc nie mam co za mocno narzekać. poza tym kopie standardowo pod żeberka moje albo w pęcherz albo w wątróbke, ale wolę to niż miałby wogóle się nie ruszać. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: rozstepy 27.08.04, 13:59 a roztępy się i u mnie pojawiły(( mimo stosowania kremów blsamów oliwek i innych tym podobnych rzeczy. przez całą ciążę nic nie było, a tu patrzę ostatnio w lustro a tu takie małe paskudztwa, a ja się tak przez cały czas starałam... ale mam dobrą wiadomość, ponoć już na zrobione rozstępy pomaga maść na blizny -cepan- nie wiem bo sama nie sprawdzałam, to dopiero przede mną, ale tak właśnie słyszałam. spróbować nie zaszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: rozstepy 27.08.04, 14:37 Oj rany i ja tez przez całą ciążę sie uchowałam a teraz nagle pojawiły się obrzydliwe rozstępy na posladkach. Nie wiecie czy mustella na rozstepy jest skuteczna? Bo jest podobno taka emulsja, która pomaga je zlikwidować. Najwazniejze to szybko działać, póki sa czerwone. Acha, czy Wam też jest tak gorąco i duszno? I tak mi sie nic nie chce..no trudno, chyba Hania będzie musiała przełknąć porcję kawy z lodami. Może to mnie zmobilizuje do zrobienia obiadku - a dzisiaj planuję coś dobrego - melon z pomidorem cebulką, ziołami i śmietanka koniecznie ze swieżą bagietką - polecam - pycha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Bzisiaj mija moja 10ta rocznica ślubu ;) 27.08.04, 14:39 gratulacje!!!! widac, jak cie szczescie rozpiera))) az milo popatrzec))) ukochaj swojego meza i powiedz, zeby tak zawsze cie kochal jak dzisiaj i przez te 10 lat!)) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa ale ten dzien ciezki;( 27.08.04, 14:59 no wiec bylam u dr rodzinnego, a on mnie mowi, ze skierowania na ciezarna wypisac nie moze, bo to moze tylko ginekolog, a on nie moze, bo nie ma ani zlotowki na ciezarne no, ale zrobilam asobie te czery badania za 81 pln, no bo i tak musialabym je zrobic. kobieta pobierala mi krew jakby robila to po raz pierwszy w zyciu. najpierw wziela igle wielka jak do zszywania butow u szewca, a potem jak ja wbila to trzymajac ja krecila sie po pokoju jak smrod po gaciach i czegos szukala, myslalam, ze zemdleje( no, ale przezylam. potem pojechalismy z patrykiem na kasprzaka do IMiD, tam odczekalismy jedyne 2 godziny i pani dr, ktora go operowala popatrzyla na blizne i mowi, ze ale ladna, ale zeby isc do dermatologa. no to poszlismy do dermatologa, juz bez kolejki, tam bardzo mila pani nakrzyczala na nas, po co w ogole to znamie usuwalismy (wczesniej wszyscy krzyczeli, czemu nie usuwamy!!!)a potem powiedziala, ze maly ma jakas alergie no i musi sie smarowac i w ogole to nieciekawie wyglada jesli sie okaze, ze przy okazji usuwania znamienia uaktywnili na nodze dziecka raka, to przysiegam podam ich do sadu!!!!! no i z takimi doswiadczeniami wrocilismy do domu, ja zmeczona maksymalnie, brzuch boli, nie dosc, ze czuje sie poobijana, to jeszcze czuje jakby mnie cos rwalo po bokach o diecie nie pamietalam dzisiaj, nawet zjadlam na pocieszenie batonika, potem kawalek ciasta. cukru nie mierzylam, bo i jak?? ech... to ja juz nie marudze, ide odpoczaaacc Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia ruchliwość mojego maleństwa 27.08.04, 14:58 mimo, że to już 37. tydzień i mały wcale nie ma zbyt dużo miejsca na harce - on nieustannie się przemieszcza. to czuję kopanie po prawej stronie i "więcej" Kosmika po lewej, to na odwrót, to dosięgnie żebra po prawej a dziś po raz pierwszy kopnął mnie w lewe żebro. mój brzuch przybiera różne przedziwne kształty. najważniejsze, że wydaje mi się, że się nie odkręcił z pozycji 'z głową w dół' nie umiem na 100% powiedzieć, co gdzie ma mały. czy jest twarzą ku brzuchowi, czy ku kręgosłupowi. jak brzuch się robi ostro stromy, to przypuszczam, że niuniek obkręcił się bokiem. a czy Wy widzicie, że jak coś wystaje z brzucha, to jest to najprawdopodobniej, rączka, nóżka, łokieć? u mnie gulki na brzuchu są raczej bezkształtne... Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Bzisiaj mija moja 10ta rocznica ślubu ;) 27.08.04, 17:47 Wszystkiego najlepszego !!!! Taka okragla rocznica to na prawde cos. Oby nastepne 10 lat bylo rownie szczesliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Cesarka - odc 10 27.08.04, 14:35 Znieczulenie zaczęło puszczać dość szybko. Jak ok 7.00 przyszedł mój mąż, to zwijałam się już z bólu. Jak się potem okazało niepotrzebnie, bo mogłam poprosić o jakiś środek na ból, ale o tym nie wiedziałam. Wydawało mi się, że tak musi być, że boli i nic nie mogę dostać, bo chcę karmić. Pierwszy środek przeciwbólowy dostałam ok 10-11 jak przywieźli następną babkę i pielęgniarka jej powiedziała, żeby prosiła o coś na ból jak będzie potrzebować. Mnie nikt o tym nie mówił. W ten sposób odczułam chyba, co to znaczy zmiana dyżurów. Nie ukrywam, że ból był okropny - z powodu samego cięcia, a częściowo obkurczającej się macicy. Ale środki przeciwbólowe pomagały - zarówno te z kroplówki, jak i w postaci zastrzyków w dupsko, tyle, że te drugie działały szybciej. Brałam je gdzieś przez pierwszą dobę. Potem nie były już potrzebne. Bolało, ale znośnie. Zapomniałam dodać wcześniej, że przed cięciem założyli mi wenflon. Przez całą dobę (chyba) po cięciu dostawałam z kroplówki jakiś płyn fizjologiczny. Niektóre babki dostawały w kroplówce także antybiotyk. Przez tyle samo czasu miałam też jeszcze cewnik. Niezbyt dokładnie pamiętam jak to było z piciem i jedzeniem. Wiem, że najpierw (6-8 godzin) dostałam tylko wodę do zwilżania ust na jakimś waciku, potem chyba herbatę, a wieczorem suchary. Bałam się, że każą mi jeść jakiś kleik, ale na szczęście nie. Następnego dnia chyba mogłam już zjeść coś innego na obiad. Przez ok 24 godziny leżałam w łóżku, ale mogłam się przekręcać, tzn nie musiałam leżeć plackiem. Pielęgniarka zdjęła mi cewnik i kazała wstać z wyra ok 6 rano (ok 25 godz po przyjeździe na salę pooperacyjną). Wstawały też kobitki przywiezione po mnie - jedna leżała bodajże od 22, czyli tylko 8 godzin. Dźwignięcie się z łóżka wspominam jako jeden z najtrudniejszych momentów. Dostałam drabinkę, żeby podciągnąć się rękami do pozycji siedzącej. Jakoś się udało - z bólem ale się udało. Potem trzeba było opuścić nogi na podłogę, czyli przesunąć tyłek na brzeg łóżka i obkręcić go o 90 stopni. Wbrew pozorom to było bardzo trudne zadanie. Miałam wrażenie, że jeszcze centymetr, a coś mi w brzuchu trzaśnie. I jeszcze trzeba było pilnować, żeby podpachęza sobą ciągnąć, bo przecież majtek nie miałam. Jak już siedziałam na brzegu łóżka, to czułam się jak bohater. Ale to jeszczze nie był koniec. To cholerne łóżko było takie wysokie, że za Chiny nie mogłam dotknąć stopami podłogi. Może nie jestem wysoka, ale do konusów też nie należę - mam 168cm wzrostu. W końcu mi się udało. Jak ja się cieszyłam, że miałam blisko kapcie - to zawsze centymetr mniej do podłoża Powolutku stanęłam na własnych nogach i powolutku się prawie wyprostowałam. Całkiem nie byłam w stanie. Przeczłapałam ze trzy kroki opierając się o łóżko. A jak próbowałam się puścić, to zobaczyłam jakby gwiazdki i strasznie zakręciło mi się w głowie. Na szczęście pielęgniarka była blisko i podstawiła mi pod tyłek wózek. Trochę się wkurzyłam, bo musiałam się dźwignąć drugi raz, ale teraz było już łatwiej. Takie zawroty głowy miałam tylko raz i tylko ja - prawdopodobnie dlatego, że najdłużej leżałam. Podeszłam do umywalki, trochę się odświeżyłam i z powrotem do wyrka. Następnym razem ruszyłam do łazienki. Po cewnikowaniu pierwsze siusianie nie należało do przyjemności (pewnie po cc i tak było przyjemniejsze niż po naturalnym). W cały tym wstaweaniu pomagała mi świadomość, że nie jestem jedyną męczennicą w okolicy. Inne babki też miały kłopoty, żeby się ruszyć. Koniec odcinka 10 c.d.n. Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Żale matki doświadczonej 27.08.04, 15:03 Dziś mam wolne, bo Madzia u babci. Nadrabiam forumowe zaległości. Ostatnio z tą moją Pchełką wymiękam. Tydzień temu popsuł jej się didek (smoczek), który do tej pory był niezbędny przy zasypianiu. Aż tu nagle... Madzia: "Oooo, dziula w didku!" Ja: "No i co teraz?" Madzia: "Trzeba wyziucić do śmietnika..." I wyrzuciła. A my się cieszyliśmy. Szczerze mówiąc, to ja nawet trochę tej dziurce pomogłam się zrobić... Wieczorem zasypia nawet sprawnie, ale to co się dzieje w dzień przechodzi wszelkie pojęcie. Widać, że jest śpiąca (jak ma nie być skoro do tej pory spała codziennie 2-3 godz), ale na samo hasło "spanie" zaczyna ryczeć. Nawet położyć ani przytulić się nie chce, żeby trochę odsapnąć. Wiem, że kiedyś musi przestać spać w dzień, ale czemu to ma być taka walka? Najgorsze jest to, że tracę cierpliwość i zaczynam się na nią złościć i krzyczeć, a przecież to nie jej wina, że czuje się zakręcona. Nawet chciałam się już złamać i dać jej nowego didka, ale ona jest już przecież duża (prawie 2 i pół roku) i nie wiadomo kiedy nadaży się znów taka okazja. Wiem jedno. Trzea to przetrwać. I wiem jeszcze jedno. Trzeba się postarać, żeby drugi Bąk obył się bez didka! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: cudowny dzień!!! 27.08.04, 15:14 Juleg, gratulacje, bardzo się cieszę, że Antek sie odwrócił. Chciał pewnie zrobić mamie prezent na urodziny tylko daty mu się pomyliły! ) I nic się nie martw, maleństwa ułozone głowkowo też potrafią dobrze skopać swoje mamusie (ledwo oddycham), ale najwazniejsze, że jest już dobrze ułozony. A Ty kubowa idź odpoczywaj, bo chyba wyczerpałaś dzisiaj limity roboty na dzisiaj. Że też tyle sie płaci na służbę zdrowia, a traktuje się nas per noga 9z drobnymi wyjątkami)... pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: cudowny dzień!!! 27.08.04, 15:22 jesli Twój był taki domyślny, żeby Ci taki fajny prezent zrobić, to może mój też się na coś takiego zdecyduje i urodzi się w moje urodziny. ale bym się cieszyła! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: cudowny dzień!!! 27.08.04, 15:26 oj, masz rację, jak już nie chodzę do pracy to zupełnie straciłam orientację w datach, staram się pamiętać chociaż miesiąc ;-P Na szczęsie wyczytałam w mądrej książce ("w oczekiwaniu na dziecko", że to typowy objaw: wzrastające roztargnienie i niezręczność - i tym się pocieszam. No i widzisz, jaki ten Antek punktualny...zuch chłopak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: cudowny dzień!!! - Brawa dla Antka!!! 27.08.04, 15:37 Moje gratulacje. Twój Syn należy do wyjątkowo inteligentnych. Jeśli chodzi o zbieżność dat, to mam nadzieję, że moje dziecko nie zechce czekać z wyjściem na moje urodziny. Termin mam na 15X, a moje urodziny są 28X - teoretycznie możliwe. MAdzia urodziła sie 9 dni przed terminem. Mam nadzieję, że ten szkrab też nie każe na siebie zbyt długo czekać. Przypomniała mi się koleżanka, która pobiła chyba wszelkie rekordy terminowe. Termin wg OM miała na 20 czerwca, a urodziła 24 lipca !!! Leczyła się hormonalnie i było wiadomo, że ten termin może być niedokładny, ale żeby tak??? To było 6 lat temu. Teraz jak jestem w temacie, wydaje mi się to niepojęte. Przecież na początku ciąży na USG termin daje się dość dokładnie określić. Ktoś jej tam rzucił, że urodzi 2 tygodnie później, a tu taki numer. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia termin porodu z USG 27.08.04, 15:49 a mi pan doktor powiedział, przy badaniu aparatem najnowszej generacji, że nie da się określić terminu porodu za pomocą badania USG. ale mój lekarz to zarazem filozof przecież tyle się jeszcze może 'w międzyczasie' zdarzyć... że mogę urodzić wcześniej. no i on się uparcie trzyma daty 'miesiączkowej' Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: termin porodu z USG 27.08.04, 16:03 ja niestety mam obliczony termin porodu tylko według USG,bo okresu to ja już od lipca nie miałam,jakieś zaburzenia,moja gin do której wtedy chodziłam przepisywała mi różne specyfiki na powrót okresu.Teraz się martwię,bo jak byłam już w ciąży(ale jeszcze o tym nie wiedziałam)przepisała mi silne lekiBoże oby nie zaszkodziły dzidzi.A że jestem w ciąży dowiedziałam się dopiero w 11 tygodniu,więc jeśli termin z USG nie jest tak dokładny jak według OM to ciekawe kiedy urodzę.Ale najbardziej mnie martwią te leki o których Wam pisałam Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: termin porodu z USG 27.08.04, 16:08 Nie wiem, czy się dobrze rozumiemy. Z tego co wiem, termin wg USG jest tym dokładniejszy im USG wcześniejsze. Jeśli lekarz powiedział Ci to teraz niedawno, to wszystko się zgadza. To tak jak z donoszeniem - nie tylko wielkość dziecka o nim świadczy. Ja w każdym razie chyba bym wyszła z siebie czekając miesiąc na poród. Sama się wtedy strasznie martwiłam, bo byłam na wakacjach za granicą i kontakt miałam właściwie tylko z rodzicami. Mąż tej koleżanki obiecał, że ich zawiadomi jakby co. Miesiąc po terminie, a tu nic. Byłam przekonana, że coś się stało. Jak wróciłam do domu, z drżącym sercem zadzwoniłam do Kasi. A ona, że ma śliczną córeczkę. A jej mąż dzwonił i dzwonił, ale się nie dodzwonił. I wierzę mu, bo tego samego dnia urodził się też mój bratanek i rodziców w domu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: termin porodu z USG 27.08.04, 16:15 tak, mi pan doktor powiedział to 2 miesiące temu, czyli w zaawansowanej ciąży. co do czekania - prawdę mówiąc ja już zaczęłam czekać na poród, wypatrując znaków, więc też mogę sobie poczekać miesiąc albo lepiej. ale mam już trochę dość ciąży i poród byłby zbawieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: cudowny dzień!!! 27.08.04, 17:50 Juleg, no to rewelacja. Taki fajny prezent. No to teraz to mozesz sie juz tylko zrelaksowac i oczekiwac porodu. Super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Żale matki doświadczonej 27.08.04, 15:13 wiesz co, to moze taki etap jest, bo ostatnio byla u mnie kuzynka z 2,5 letnim synkiem i on tez wlasnie marudzil w ciagu dnia strasznie, pomagala tylko jazda samochodem, natychmiast zasypial to przejdzie jak pojdzie do przedszkola. nie wiem, czy twoja magda idzie, ale tak czy siak, w koncu sie zmeczy i polozy. a ze ciebie to denerwuje i sie zloscisz, to normalne. jestesmy tylko ludzmi i mamy swoja cierpliwosc. dobrze, jesli mozesz dziecko komus podrzucic na chwilke, bo naprawde nam tez naleza sie chwile odsapniecia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Żale matki doświadczonej 27.08.04, 15:17 ja nie mam żadnego doświadczenia z dziećmi, więc się zapytam jako niedoświadczona przyszła mama, doświadczonej mamy - kiedy zaczęłaś dziecku dawać smoczek i.... czy da się obejść bez nich? dziecko będzie wtedy kciuka ssało? położna, do której chodziłam, do szkoły rodzenia, odradzała smoczki i butelki ze smoczkiem... (nasz szpital promuje naturalne karmienie piersią i w ogóle jest bardzo 'naturalny') Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: Smoczek 27.08.04, 15:25 Magda ciągnęła smoka już w szpitalu. I to był pewnie błąd. Miałam kłopoty z karmieniem i nie mogłam słuchać jak ona płacze, więc poszedł w ruch didek. Myślę, że wiele zależy od Twojej cierpliwości i uporu. Teraz mam ambicje smoczka nie dawać, ale jak to będzie nie wiem. Niektóre dzieci w ogóle go nie chcą, a inne chcą wisieć ciągle przy cycu i dlatego daje się im "zastępstwo". Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Smoczek 27.08.04, 15:28 to może zależeć bardziej od cierpliwości i uporu osoby, która będzie z małym, gdy mnie koło niego nie będzie... trzeba będzie babci i tatusiowi wytłumaczyć to i owo Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Smoczek 27.08.04, 17:46 Malizna74, z tymi smoczkami to roznie bywa. Moj Geniu przez 10 dni lezal w inkubatorze. Zaczynal wiec od butelki, bo nie bylo innej mozliwosci. Jadl w wiekszosci moje mleko, ale gdy na poczatku mialam go niewiele i troche bylo w nim krwi, to podawali mu mieszanke. Potem karmilam piersia, ale wode czy herbatke dostawal z butelki. A smoczka nigdy nie chcial. Ja od poczatku bylam przeciwna smoczkom wiec nawet nie kupowalam, ale moja szwagierka usilowala mu podac, ale Geniu wypluwal. Na szczescie. Ale rozne sa dzieci, to trudno tak przewidziec. Najlepiej chyba nie podawac, no chyba ze juz nie ma innego wyjscia. Geniu paluchy wsadzal do buzi, ale od razu je wyjmowalam. Ale mam kuzynke ktora ssala kciuka bardzo dlugo i przednie gorne zeby ma wypchniete do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Żale matki doświadczonej 27.08.04, 15:22 Ja jestem zupełnie niedoświadczona w kwestii dzieci (jeszcze nie ) natomiast przyglądam się wychowaniu swojej siostrzenicy- Zosii. Najlepsza jest w tej kwestii moja mama, u której nie ma wymówek, a z Zosią się świetnie rozumie. Ona mówi, że jak dziecko zaczyna marudzić, płakać to właśnie jest ze zmęczenia i że takie dziecka prawo. I po prostu kładzie Zosię do pokoju spać, porozmawia z nią, poczyta książeczkę (albo nawet nie)i wychodzi. Zosia tym płakaniem na ogół jest tak zmęczona że zasypia...Mama mówi, że najważniejsza jest konsekwencja. Na pewno nie jest to prosta sprawa, bo siostrze ten numer tak łatwo nie wychodzi, czasem jak przychodzi sprawdzić czy Zosia śpi to ta w najlepsze skacze po łózku z uśmiechem od ucha do ucha no i przecież nie można kogoś zmusić do zaśnięcia. Nic więc się nie martw, może zacznie zmęczona sama zasypiać? Swoją drogą, ile my byśmy dały, żeby ktoś nam popołudniu powiedział: "Kochanie, połóż się i prześpij", zwłaszcza jak sie siedzi w pracy, ech, leżakowanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Sprawy różne 27.08.04, 15:18 Po pierwsze. Najlepsze życzenia dla Juleg, męża Izy oraz Female i jej męża. Po drugie. Kubowa, ta cesarka naprawdę nie jest taka straszna. Człowiek i tak myśli tylko o dziecku i że "TO JUŻ". Poza tym to wszystko tak szybko idzie, że nie ma czasu na strach czy rozwodzenie się nad swoimi "wnętrznościami". I jeszcze jedno - najważniejsze. Naprawdę znieczulenie ogólne nie jest dobre dla dziecka, bo jak go odpowiednio szybko (w ciągu 3-5 minut) nie wyjmą, to dostanie taką dawkę tego znieczulenia, że może mu poważnie zaszkodzić. Po trzecie. Zazdroszczę tym z Was, które nie mogą spać w nocy, ale mają możliwość odespać w dzień. Ja nie mam tak dobrze. Na szczęście wielkich problemów z nocnym spaniem nie mam. Ale jak nie dośpię, to klapa. Madzia nie rozumie tego, że mama jest zmęczona i czegoś jej się nie chce. Że o spaniu do 10-12 nie wspomnę. U nas pobudka jest między 6, a 7. No i teraz jeszcze z tym dziennym spaniem się pokręciło... Umieram ze strachu co to będzie, jak się nam narodzi to co ma się narodzić. Będę chyba chodzić na rzęsach. Śpijcie, śpijcie póki można. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Sprawy różne 27.08.04, 15:31 malizna, ja nie wyobrazam sobie, jakby mnie mieli kroic w zzo. jak zakladali mi krazek (w narkozie) to jak tylko sie polozylam na fotelu juz wpadlam w takie drgawki i hiissterie, ze gdyby mi tlenu nue podali to chyba bym sie hiperwentylowala!!! nic na to nie poradze, ze jestem histeryczka. rozmawialam z anastezjologiem i on mowi, ze jak dozylnie podadza glupiego jasia to dziecku nic nie grozi. miejmy nadzieje, ze dziecko urodzi sie za pomoca moich sil nie skalepla!!! moje dziecko tez wstaje o 7 i koniec. na szczescie jest na tyle duze, ze bawi sie samo poki my nie wstaniemy, chociaz mnie poczucie obowiazku nie pozawala spac dluzej niz do 8! zapewne niedlugo ten raj sie skonczy... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Cudowna noc!!... + sprawy rozne 27.08.04, 16:14 Czesc dziewuszki. Cala noc nie bylo zgagi! Jaka ulga! Oczywiscie spalam na trzech poduchach, czyli prawie na siedzaco, ale to nic. Nawet sie troche wyspalam co jest cudem samym w sobie. Aga, 8 funtow to jest dokladnie 3629. Usmialam sie z tej stronki jak nie wiem co, bo mnie wywrozyli dziecko w wadze 10 funtow 15 uncji, czyli 4961. Jak to jest prawda to ja sie wypisuje z tego interesu. Julek mial 3912 i myslalam ze sie arbuza rodze. No ale to tylko zarty. Female, gratulacje z okazji okraglej rocznicy! Jak macie zamiar swietowac? Juleg, no to otrzymalas najlepszy prezent na urodziny. Co za poslusznego maluszka masz. Kubowa, oszczedzaj sie dzisiaj, bo sie juz nalatalas. Na pewno wszystko bedzie w porzadku z tym znamieniem. Przeciez jakies badania chyba robia zanim sie zdecyduja ususwac, nie? Na roztepy szczerze polecam cocoa butter. Po pierwszej ciazy nie mam ani jednego rozstepu, a i teraz narazie nic nie zauwazylam, chociaz brzuch codziennie wiekszy. Smaruje sie codziennie a czasem nawet dwa razy dziennie. W tym jest sek, zeby uelastycznic skore na tyle, zeby w trakcie rozciagania nie "pekala". Cocoa butter jest dosyc tluste i nie specjalnie pachnie, ale slowo daje , ze robi. No to tymczsem maminki. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Cudowna noc!!... + sprawy rozne 27.08.04, 16:31 mamaagnieszka, ale chodzi wlasnie o to, ze przed operacja nikt badan nie zrobil. dopiero po wycieciu zrobili badani histopatologiczne i niby jest wszystko ok, ale wyglada nie ok. zobaczymy, czy po tych masciach bedzie lepiej. mam nadzieje, ze tak, bo jak nie, to ja juz nie wiem komu ufac w kwestii zdrowia.. Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: Sprawy różne 27.08.04, 16:13 No to ja Ci 100 razy bardziej życzę porodu naturalnego! Ja coraz bardziej nastawiam się na cc, ale nie rozpaczam - co ma być to będzie. Wydaje mi się, że moja pociecha ciągle głową w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia szperanie w sieci 27.08.04, 15:56 właśnie przeczytałam na www.babyboom.pl/wyswietl.asp?id=E42 (kalendarz ciążowy) wydaje mi się, że wyjaśnienie moich niedawnych odczuć: "Możesz odczuwać narastający ucisk w podbrzuszu ? to znak, że dziecko zaczyna "wstawiać się" (jak mawiają fachowcy) do kanału miednicy." przyglądam się badawczo mojemu brzuchowi, czy się nie obniżył. może, może... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Szpitale (ciekawostki) 27.08.04, 16:45 Zapomialam Wam zdac relacje z wczorajszej wycieczki po szpitalu. Takie cosik mozna sobie u nas zamowic, w celu zaznajomienia sie z otoczniem. Julek urodzil sie w tym samym szpitalu, ale naprawde zrobili postepy w ciagu tych 10 lat. Te pokoje gdzie rodzi wygladaja jak pokoje w hotelu. Meble, fotele, przyciemniane swiato, bajery. Kazdy pokoj ma lazienke i przysznic. Lozka sa takie, ze jak przychodzi czas na parcie to polowka opada, daj taki drazek do trzymania i mozna przec kucajac. Jest w pokoju taki fotel, z ktorego robie sie tozko dla taty. Potem przewoza mame i dziecko do innego pokoju na rekonwalecencje. O, jeszcze te pokoje do porodu sa dzwiekoszczelne, w razie jakichs krzykow, nie daj Boze. Po cesarce podobno zdejmuja badnaze i cewnik juz po 8 godzinach.Karmic piersia mozna zaraz a wychodzi sie po 4 dniach. Nastawieni sa bardzo na karmienie piersia, mozna sobie zamowic konsultanta jak cos nie idzie. Uspokoilam sie po tej wizycie, bo wydaje sie, ze ludzie wiedza co robia, albo przynajmniej robia takie wrazenie. Jak jest naprawde okaze sie w praniu. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Do kubowej 27.08.04, 16:56 Nie martw sie, no musimy miec jakie takie zaufanie do lekarzy, bo co nam zostanie. Przeciez chyba im dobro dziecka lezy na sercu. Zdawaj pytania i zadaj odpowiedzi, laski nie robia. Ale przede wszystkim badz dobrej mysli. Patryk jest zdrowym chlopcem i na pewno nic mu nie bedzie. Trzymaj sie cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
pimienta Juleg - ja też rodze na Żelaznej :) 27.08.04, 17:20 Właśnie przeglądałam posty, swoją drogą tępo macie niezłe Juleg, wyczytałam, że Ty na Żelaznej rodzisz, ja też. Jestem teraz w 34 tyg, za 4 tyg zdejmują mi szew z szyjki, a potem niech się dzieje co chce. Czy USG u Makowskiego robiłaś w szpitalu, czy prywatnie, bo z tego co pamiętam, to w szpitalu nie ma 3D. Pozdrawiam Pimienta Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Do kubowej 27.08.04, 17:39 Kubowa, nie martw sie na zapas, wszystko bedzie dobrze. Ja mialam usowane 3 znamiona, bo byly w takich nieciekawych miejscach. Jedno mialam za uchem i to wygladalo nieciekawie. Badanie histopatologiczne tez bylo robione dopiero po wycieciu, i wszlo, ze nic nie ma. To bylo jakies 4 lata temu i nic sie nie dzieje. Rozne sa opinie lekarzy na temat wycinania. Jedni mowia tak inni siak. Patrykowi na pewno nic nie bedzie. Zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Do kubowej 27.08.04, 18:11 no przeszlas dzisiaj z lekarzami nie martw sie, Patryk jest zdrowy, a mysle, ze lepiej, ze usuneli to teraz, tym bardziej, ze dzieci szybko zdrowieja i sie goja niz dorosli, bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Szpitale (ciekawostki) 27.08.04, 18:16 heheh Mamaagnieszka, u nas to takich luksusow to u nas nie ma, jak, te ktore opisalas czyta sie to jak bajkowe opowiesci na razie nie bede myslec o pobycie w szpitalu taki ladny dzien i jeszcze piekna tecza sie pojawila na niebie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Pogoda 27.08.04, 18:56 No to Ci zazdroszcze, bo u nas duchota taka, ze mozna siekiere w powietrzu powiesic. Mam nadzieje, ze to juz ostatnie podrygi takiej tropikalnej pogody, bo doslownie nie wydole. Powietrza! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa 36 tc minelo:) 27.08.04, 18:56 dzisiaj wlasnie mija i tak sie sklada, ze od dzisiaj moge juz rodzic w iatrosie ze swoim lekarzem)) o ile nie znajda czegos w morfologii, co by mnie dyskwalifikowalo no, ale jesli nie znajda, to chyba bedzie dobrze) chociaz ja i tak sie boje, bo co mam sie nie bac a jakby co, to wciaz mam skierowanie do mswia i tam mam wejscie. kurcze, chcialabym, zeby sie okazalo, ze wszystkie dobrze wybralysmy szpitale i ze jestesmy super zadowolone z porodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 ja znow na momencik 27.08.04, 19:24 dzieki Paula za metryczke...wydrukowalam sobie znowu mam tylko pare minutek...ide oblewac zdane prawko kolezanki...a jutro sie wybieram na wesele siostry...ciekawe jak bedzie wygladal wieloryb ( tak sie czuje) w weselnej kreacji??? znowu jestem nie na biezaco bo tylko zdazylam wydrukowac sobie wasze posty...i nawet nie wiem kiedy bede miala czas je przeczytac... zyczenia niestety spoznione dla juleg i izy meza...ale sie dopiero dorwalam do komputera...no i dopieo sie w ogole dowiedzialam i metryczke obejrzalam ale oczywiscie wszystkiego naj...lepszego moja mala tez ma czesto czkawke... tak sie zastanawiam czy na usg 3D robionym okolo 37 tygodnia jeszcze cos widac bo nie wiem czy robic...? u was taz maluszki upodobaly sobie miejscowke pod zebrami??? pozdrowienia dla was wszystkich i waszych brzuszkow i waszych maluchow ktore juz sa na swiecie i waszych mezow Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: ja znow na momencik i żebra i 3d. 27.08.04, 19:58 Żebra- tak, Antek mi tam wepchnął swój zgrabny tyłeczek, nie wiem jak 3d, może i warto, dziś widziałam w ten sposób twarzyczkę Antka bardzo wyraźnie, ale to tylko przez chwilę, bo głównie sprawdzał na zwykłym inne rzeczy. Pozdróweczka juleg&bałwanek 35t Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Rozmaitości. 27.08.04, 20:20 Co do rozstępów, których ja ciążowych naszczęście (jeszcze) nie mam, ale mam białe tycie kreseczki na pupie sprzed ciąży, to na mnie nic nie działa na te istniejące już rozstępy ze środków na rozstępy. Też spróbuję jakąś maść na blizny typu contratubex zastosowac po ciąży, może coś pomoże. A teraz zapobiegawczo stosuję wszystko naprzemiennie 3 razy dziennie w nadziei, że coś tam poskutkuje i póki co zero nowych rozstepów. Używam kremu na rozstępy Vichy i Fissan i coca butter na rozstępy (ja tam lubię ten zapach). Byłam w Smyku dokupić ostatnie potrzebne mi rzeczy, ale nie było tam NIC z mojej listy i jeszcze pani (która najwyraźniej sama dzieci nie posiada, skoro pyta np "co to jest gondola?") się nadziwić nie mogła co to i po co? Pojadę do "bobasimy", tam wszystko jest i do tego taniej niż w Smyku. A mamie na urodziny kupiłam takie śliczne podkładki pod kubki. Oczywiście przymierzałam się do obejrzenia tego kwiata na z..., ale rzecz jasna jak weszłam do kwiaciarni, to zapomniałam nazwy i spytałam jakie są kwiaty doniczkowe na z... za ok 50zł, pani nie wiedziała o co mi chodzi, więc poprosiła, żebym jej wygląd kwiatka opisała i umiałam tylko powiedzieć, że są to rośliny bardzo ładne i łatwe w hodowli, co niewiele jej pomogło i patrzyła na mnie coraz bardziej nie rozumiejąc o co mi w ogóle chodzi. Poczułam się jak głupek co przylazł sam nie wiedząc po co i wyszłam zaraz ukradkiem. Niecierpię jak się tak wkopię w krępującą sytuację. No to idę maltretować męza, że już wkrótce oślepnę od rażącej żarówki i poproszę, by powiesił wreszcie naszą nową lampę w pokoju z internetem (ostatnio centrum życia rodzinnego naszej rodzinki Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: 36 tc minelo:) 27.08.04, 20:39 juleg, nic bardziej mylnego ja wg usg juz koncze 36, a za dwa dni wg OM takze wlasciwie termin mamy ten sam ale mi mala fika w brzuchu, rany!! tak mnie kopie, ze az kuba mi wspolczuje nawet przemowil do niej po ojcowsku, ze tak sie nie godzi mamy kopac i w ogole co to za maniery) ale musialo ja to rozsmieszyc, bo jeszcze bardziej fikala no juz nie wiem, czy to dobry objaw czy nie, ale niech sobie kopie... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WITAM 27.08.04, 21:16 Hej dziewczynki! No to godzina mineła zanim wszystko zaległe przeczytałam,ciesze się ze wszystkie macie się dobrze,no niewiadomo jak z Brzusiem weroniki ale pewnie dobrze,no i Juleg jaki wspaniały prezent dostała od dzidziulka ze sie przekrecił.Super!!! A co u mnie.W zusie szybciutko oddałam zwolnienie,potem skarbówka chyba nie potrzebnie jednak to załatwianie papierka o dochodach.;-( No i do szpitala,dali sobie spokój z odnajdywaniem mojej grupy krwi(oznaczyli mi w pazdzierniku przed laparoskopią)mam wziąsc kartę wypisu bo tam jest zapisana grupa i tyle.No i poszlismy zwiedzic porodówkę,kupilismy kapcie i fartuch.Oprowadzała nas przesympatyczna połozna,oglądnelismy sale porodowe.Sa trzy,w ładnych pastelowych kolorach,kazda ma sprzet do cwiczen(drabinka,worek sako,piłka)stolik z fotelami no i to ogromne łoze,hihi.Było bardzo miło i jakos tak mniej sie boję.Pytałam co mam zabrac do jedzonka.Woda niegazowana i moge wziasc kanapeczki,ciacha jakies,jogurcik.Super!zobaczymy tylko czy bede mogła jesc,jak nie to Marek zje,hihi Moglismy o wszystko pytac,pani powiedziała ze ja mam się niczym nie martwic jak przyjade bo one juz sie zajma mna zebym urodziła.Obym była dobra we współpracy.hihi Potem pojechalismy po mame i na domek,był spacer,grilowanie i opowiadanie o porodzie mamy,obym tylko nie miała krzyzowych jak ona.Ale luz przyzwyczaiłam się do tekstów typu-no boli ale jak połoza Ci juz dziecko na brzuchu zapominasz...,no i ze kazda rodzi inaczej. Niewygodnie mi sie spało na wielkim materacu przekręcałam się jak słonica,plecy trochę bolały.Rano poszlismy do lasu,tam czasem zakłuło tak na dole,czasem plecki zabolały tak jak na okres.Chyba powoli wszystko się przygotowuje do finału co? Teraz zjadłam kolacyjke,Marek pojechał do pracy a ja sobie zafundowałam Karmi. Wszyscy jakos juz się szykuja na mój poród,zadzwonił przyjaciel ze jak Marek bedzie w pracy to on chetnie mnie zawiezie do szpitala,kolezanka z pracy moze wziasc dyzur za męza,mama zaraz skróci mi rekawki w koszuli do rodzenia(połozne doradziły jakas stara koszule rozpinana do porodu najlepiej po mezu,mój mąz chudy,hihi i bede rodziła w pięknej jasnej kracie bez rekawów)Ojoj coraz blizej. I musze kupic wreszcie te liscie malin cholipa? a Maks lubi las i swieze powietrze,rozrabia w brzusiu co mnie cieszy,jutro jedziemy znowu juz ostatni raz bo róznie bywa a wracamy w poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re:ZUS PYTANIE 27.08.04, 21:26 Dziewczyny dzisiaj dostałam pismo z Zusu.Prosza mnie o wypełnienie wniosku w sprawie przedłuzenia okresu wypłaty zasiłku chorobowego.Mam tam sie podpisac ,date wpisac i isc do mojego gina zeby wypełnił orzeczenie lekarskie o moim zdrowiu. wszystko ok ale ja mam teraz zwolnienie wystawione do dnia planowanego porodu czyli 24.09,a oni napisali mi tak cytuje- W zwiazku z tym ze 6 mc okres zasiłkowy skonczy się z dniem 27.10.2004 zwracamy sie o wydanie orzeczenia w sprawie ewentualnego przedłuzenia wypłaty zasiłku chorobowego. Nawet jakbym przenosiła 2 tyg to i tak sie przeciez wyrobie przed 27.10 wiec nie przekroczę 180 dni.I niewiem isc do lekarza i zawracac mu głowe czy zadzwonic do nich? Znacie sie na tym?Moze miałyscie podobnie?Poradzcie. ja i Maksio 36 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re:ZUS PYTANIE 27.08.04, 22:35 Ja też miałam taki druczek. Z tym że ja przekraczam termin 180dni. Według mnie jest bez sensu wypełnianie tego druku w Twoim przypadku, skoro 180 dni mija długo po terminie porodu + 2 tygodnie. Coś im się musiało pomylić. Ale sprawdź dokładnie czy czasami 180 dni nie mija ci we wrześniu. Może czegoś nie dopatrzyli, albo im się miesiące pomyliły, albo cuś. Pozdrawiam. Aga i 36tyg. Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Rozmaitości cd. 27.08.04, 22:57 Witaj kornelciu! No i oczywiście nie mam lampy powieszonej! Taki to ja mam wielki wpływ na mego męża, że tradycyjnie odłożył to na "jutro". Jeśli on będzie się równie czynnie włączał w opiekę nad dzieckiem, co aktualnie w obowiązki domowe, to ja się przenoszę na forum samotnych matek. Ale jutro też jedziemy szukać materiału na zasłony do salonu, co nam pewnie cały dzień zajmie, bo nigdzie nie możemy dostać materiału o potrzebnych nam wymiarach, że już nie wspomnę o wymaganiach typu, aby jeszcze ten materiał spełniał nasze upodobania estetyczne i aby nas było na niego stać, bo czasem to aż oczom nie wierzę, jak widzę niektóre ceny. Tak więc szukamy zasłon od 4 miesięcy i ustanowiliśmy sobie "dead line" na koniec sierpnia. Rano mam wizytę u mojej gin i ciekawa jestem jak tam mój Sebastianek. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rozmaitości cd. 28.08.04, 02:57 paula, daj znac jak tam po wizycie) sa juz jakies symptomy, czy jszcze sebastianek poczeka? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re:ZUS PYTANIE 27.08.04, 23:00 Mi się wydaje, że wystarczy jak zadzwonisz, ZUS chyba nie ma pojęcia kiedy kto ma termin porodu ( bo zresztą skąd miałby mieć te informacje) i tak na zapas wysyła tego typu formularze. pozdr Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re:ZUS PYTANIE 27.08.04, 23:30 Macie racje,poprostu we wtorek zadzwonie i zapytam.Dzieki dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re:ZUS PYTANIE 27.08.04, 22:56 hej, najlepiej zadzwon do nich i nie denerwuj sie niepotrzebnie Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Szpitale (ciekawostki) 27.08.04, 22:23 no nieźle... to prywatna klinika? z tego wszystkiego u nas jest tyllko konsultat od spraw karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Szpitale (ciekawostki) 27.08.04, 22:30 Zadna prywatna klinika!!!szpital,hihihi ale jaki....super Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Szpitale (ciekawostki) 27.08.04, 22:33 Sorki Ida myslałam ze to o mój szpital sie pytasz(taka nim jestem pochłonieta)a to o mamyagnieszki szpital pytałas,((( Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Szpitale (ciekawostki) 27.08.04, 22:34 Calkowicie panstwowa. Nawet biora ludzi prosto z ulicy, bez zadnego ubezpieczenia. Nawet nie wiem ile kosztuje tam porod, bo jest pokrywany w 100% przez ubezpieczenie. Te skladki, ktore my placimy tez nie sa male, ale warte kazdego grosza (albo centa)Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
female Re: Dzisiaj mija moja 10ta rocznica ślubu ;) 27.08.04, 21:41 Dziękuję Wam ze miłe słowa, to był cudowny dzień *-*-* "Szczęście nie jest ani dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie" Erich Fromm Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Jutro weekend! Hurraaa! 27.08.04, 22:29 Co Wy dziewczyny, spicie juz czy co? Czy do weekendu sie szykujecie? Ja mam jeszcze godzinke w pracy a potem bede wolna jak ptak przez az do poniedzialku. Nic nie zamierzam robic, no moze pranie i troche posprzatam, a poza tym bede sie bezwstydnie lenic. Moi mezczyzni wybieraja sie w niedziele do Bostonu na mecz baseball'a a ja chyba poszaleje po sklepach odrobinke, bo mi pieniadze (te co ich nie mam) wypalaja dziure w kieszeni. A dzisiaj po pracy ide do Starbucks i zafunduje sobie caramel machiatto zeby uczcic pomyslne dotrwanie do piatku. Wlasnie sie dowiedzialam, ze koleznaka z sasiedniego hotelu wreszcie urodzila coreczke. Przenosila ja 12 dni, poszla w srode na wywolanie, ktore wcale nie zadzialalo i skonczylo sie na cesarce wczoraj wieczorem. Dziewczynka bedzie miala na imie Kennedy Jordan. Nawet na nasze warunki troche dziwacznie. Pozdrawiam Was i brzusie goraco i do poniedzialku. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Jutro weekend! Hurraaa! 27.08.04, 23:01 hm powiedz mi, bo mowilas, ze macierzynskiego nie placa u Was, jak szybko po urodzeniu wraca sie do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Jutro weekend! Hurraaa! 27.08.04, 23:10 Aniu, mozna sobie zafundowac do 14 tygodni bezplatnego urlopu. W tym czasie kompania musi trzymac miejsce pracy. Jesli nie wrocie sie po tym czasie, nie musza Cie z powrotem przyjac. Moga ale nie musza. Wakacje wlicza sie w ten okres. Mozna sobie tez wykupic ubezpieczenie, ktore placi czesc tego co normalnie zarabiasz, jednak tylko do 6 tygodni. jeslibys urodzila przed uplywem 10 miesiecy od wykupienia takowego ubezpieczenia, nie zaplaca Ci nic. Oczywiscie skladki sa dosc wysokie. jesli chodzi o medyczne ubezpieczenie to zalezy ono prawie w calosci od tego dla jakiej kompanii pracujesz. jedne sa lepsze, drugie gorsze, zalezy od pracodawcy. Bardzo to u nas skomplikowane wszystko jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Jutro weekend! Hurraaa! 28.08.04, 03:03 jesli myslisz agnieszko, ze to u was jest wszystko skomplikowane, wroc do nas i na przyklad postaraj sie podbic ksiazeczke ubezpieczeniowa) ja mam z tym tyle klopotow co miesiac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Jutro weekend! Hurraaa! 27.08.04, 23:03 mamaagnieszka, a co to jest caramel machiatto? Bo ja jestem smakosz i ciekawskie jajo, więc chętnie się dowiem. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Jutro weekend! Hurraaa! 27.08.04, 23:15 Paula, to jest taka kawa z expressu z mlekiem. Dodaja do tego karmel i miksuja z kostkami lodu. Jak ktos chce zaszalec to mozna sobie dodac bitej smietany na wierzch. Cos pysznego! Na pewno jest cos takiego w Polsce, bo takiej kawy jak w Europie to nigdzie nie ma. A Starbuck's juz w Polsce jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Jutro weekend! Hurraaa! 27.08.04, 23:38 Ja chce taką kawę z karmelem,buuuuuuuuuuuuuuuuuuu wziełam prysznic,spakowałam sie na jutro.Mam nadzieje ze lac nie będzie,upałów nie musi byc ale słoneczko niech ładnie poswieci na moje ostatnie dni na łonie natury. We wtorek jade na juz naprawdę ostatnie zakupy dzidziusiowo-szpitalne.Dla siebie musze kupic kapcie,masc do brodawek + pupci Maksa,jakies zele i szampony.Dla małego przewijak,pieluchy dokupię,proszek,smok. Rany i bedziemy czekac. To ja robie ostatnie papatki do Was,a potem do juz bede Was meczyc codziennie do porodu,hihi Przyjemnego weekendu dla kazdego brzusia zyczy Ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Kornelcia 27.08.04, 23:57 Kornelcia Ty nigdzie nie ruszaj sie przed 5000 postem Ty jestes najlepsza w swietowaniu kolejnych progow to poczekaj z rodzeniem az osiagniemy te magiczna liczbe Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Jutro weekend! Hurraaa! 28.08.04, 03:05 odpoczywaj kornelcia za nas wszystkie!!! zwlaszcza te uwiezione w zabrudzonej wawie! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Jutro weekend! Hurraaa! 28.08.04, 08:16 mamaagnieszka, taka kawa jest tylko pod inną nazwą, ja najbardziej lubię prawdziwe cappucino z super expressu ciśnieniowego do capuccino, jaki to np. nabyła moja siostra (za jakąś astronomiczną sumę, ale stwierdziła, że z okazji 30 urodzin ma prawo raz w życiu zrobić coś ekstremalnie rozrzutnego). O Starbucks nie słyszałam. I jeszcze nie wiem co to są tums (może źle nazwę piszę), tzn wiedziałam, ale zapomniałam (pusta kapusta) Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 a to dzisiaj ja 28.08.04, 00:30 pogasze swiatla dobranoc dziewczynki Wam i Waszym brzusiom Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: a to dzisiaj ja ...albo ja:) 28.08.04, 03:16 to ja pozapalam swiatla) no bo nie ma jak obudzic sie przed druga w nocy i nie moc zasnac ja sie zastrzele przez te bezsennosc czuje sie jak norton w fight clubie a kuba chrapie i co on sobie w ogole mysli?? kot sie rozlozyl na mojej czesci lozka... no to ja na forum jutro ostatni tydzien wakacji, trzeba gdzies dzieciaka wywiezc..) w sensie: na lono natury a sluchajcie, a co chodzi z tym zusem?? ja tak czytam co wy tu piszecie i ja nie mam pojecia, czy ja tez cos powinnam zalatwiac a nie zalatwiam??? a moze to pracodawca zalatwia? bo mi mowila moja dyr, zebym jej po porodzie wszystkie papiery odnosnie dziecka przyniosla, to moze ona zalatwia? a jesli do 15 sierpnia prowadzilam oprocz tego dzialanosc gospodarcza, to cos zmienia? a jesli kuba nie jest oficjalnie zatrudniony?? matko, skad ja mieszkam?? i o co chodzi ze zwolnieniami do konca ciazy??? bo ja teraz oficjalnie mam wakacje. ale od 1go wrzesnia znow ide na zwolnienie. to lekarz moze mi dac zwolnienie do daty porodu?? o co chodzi?? cos mnie brzuch boli, ale jeszcze nie wiem czemu. niunia tak sie rozpycha, ze ktoregos dnia po prostu wyskoczy mi taka nozka z lewej strony i bede miala dziure w brzuchu szarpana! to ja juz nie marudze.. a jeszcze zjadlabym cos, a nie moge az do rana.. oszukuje sie woda to dzien dobry kobitki, albo dobranoc, jak kto tam aktualnie sie urzadzil) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: a to dzisiaj ja ...albo ja:) 28.08.04, 08:24 Co do Zus`u, to jakby im czegos od Ciebie było trzeba, to daliby znać zapewne, także wszystko jest ok. Chodzi o to, że jeżeli przebywa się na zwolnieniu powyżej 180 dni, to ZUS wzywa na komisję orzekającą (czysta formalniość) i dlatego niektórym juz to zapowiada. Ale Ci fajnie, że pracujesz w prywatnych szkołach jężyków obcych na umowę na czas nieokreślony, w moich szkołach zatrudniają TYLKO na umowę zlecenie i umowę o dzieło, wię nie mam ani wakacji ani chorobowego i najlepiej bym tyrała non- stop, jeśli chcę zarabiać sesnownie. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Co po ciąży, by nie było znowu ciązy? 28.08.04, 08:36 Dziewczyny, tak mnie nurtuje od jakiegoś czasu kwestia antykoncepcji w czasie karmienia piersią. Co zamierzacie stosowac? Bo mi BARDZO zalezy, zby w kolejną ciążę już nie zajść, a już na pewno nie wkrótce, więc musi byc coś naprawdę skutecznego, a to się okazuje w XXI wieku nielada problem w moim wypadku. No bo spirala to w sumie środek wczesnoporonny i ze względów swiatopoglądowych wolałabym raczej jej uniknąć, po słynnych ostatnio pigułkach "cerazette" dużo kobiet skarży się na obniżenie nastroju i depresje (zresztą ja po kazdych pigułkach, których próbowałam czułam się dobita), a jak ostatnio przeczytałam na "ciąza i poród" wątek "która z mam jest w ciąży pomimo prezerwatywy" (szok, czytałyście to? gromada kobiet zaszła w ciązę pomimo stosowania prezerwatyw - konkretnie durexów, które ani nie pękły, ani nic, ot tak zaszły w ciąze), to i tą metodę odrzucam. No i już mi nic nie pozostaje chyba? Może Wasi lekarze coś ciekawego Wam proponowali? Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal POBUDKA!!! 28.08.04, 08:39 No i wstańcie wreszcie. Ja już od 6-tej rano jestem na nogach, po prostu przestałam odczuwać potrzebę spania! Zdążyłam już poprasować tonę ubrań, pranie puscić itp, a tu dopiero po 8. Extra?! Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: POBUDKA!!! 28.08.04, 08:47 niezla jestes paula ja jak sie polozylam kole 4, to nie moge sie dobudzic. wstalam, zeby zjesc sniadanie o konkretnej porze, ale na oczy nie widze. podjadam czekolade, moze doda mi sil nie wiem, czy ja cos dzisiaj zrobie, bo ani specjalnie nie mam co, ani sil tez nie mam kuba co rano sie pyta, czy rodzimy? bo on juz nie ma sily czekac no ba! ale chyba po zakupy dzisiaj trzeba pojechac, bo lodowka pusta, jakbysmy w niej malowanie robili... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: POBUDKA!!! 28.08.04, 10:40 Hej,wiem wiem juz mnie miało nie byc ale musiłam zamiast robic sniadanko(robi Marek)zajrzec do Was. Kubowa szkoda ze nie wiedziałam ze nie spisz,bo o 3.00 sie połozyłam obudziłam o 5.00 i drzemałam do Marka przyjscia,brzus mnie jakos bolał ze tylko na jednym boku mogłam spac. Z tym zusem to zalezy tez od miasta,jedne przekrocza 180 dni i spoko a mi 180 mija dopiero 27.10 wiec urodze na pewno bo chyba nie bedę 10 mc chodzic w ciązy? No ale oni szybcy wolą wiedziec ile bedę jeszcze odnich zdzierac!!!!Ale jak ja im płaciłam przez lata i nie chorowałam to było si. Oki dziewczynki lecę bo jeszcze na rynek na zakupy.Pogoda brzydka.(( Odpoczywac za Was bedę a Wy potęsknijcie troszku. Buzka dla kazdej!!!ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: POBUDKA!!! 28.08.04, 10:33 no wstalam wreszcie, nawet sniadanie juz zjadlam a teraz jedziemy szukac pizamy dla mnie na pobyt w szpitalu, koszulke do karmienia mam, ale mam sie polozyc na dwa tygodnie przed terminem na obserwacje to nie mam ani pol pizamy bo w domu sypiam w trykotkach.. gdzie ja teraz kupie pizame w rozmiarze 48????????? milego dnia i nie szalejcie z tym sprzataniem, bo ja zaczynam miec kompleksy, u mnie nie posrzatane wiecznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: POBUDKA!!! 28.08.04, 10:41 to ty juz chyba niedlugo nas opuscisz na rzecz szpitala??? az dwa tygodnie chca cie poodgladac??? matko.. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros wróciłam:) 28.08.04, 11:31 Cześć dziewuszki z lękiem serca otwierałam godzinę temu forum... normalnie miałam przekonanie głębokie że mogłyście i do 2500 dobić pod moją nieobecność To ile ja bym musiała się naczytać wtedy teraz mąż pojechał do rodziców wstawić pudła co od moich przywieźliśmy (taka u nas żonglerka pudełkami wróżne strony, bo na 20 metrach trudno by zgromadzać je wszystkie i ja mam za zadanie skończyć czytanie i odpowiadanie przez ten czas bo jak wróci, to będzie sprzęcior rozłączać oczywiście zażądałam, żeby komputer rozłączyć na samiuteńkim końcu, bo ja przecież muszę na forum działać... normalnie nie mogę uwierzyć że za tydzień już będziemy w nowym mieszkaniu!!!! no szok. jak mówiłam przez te kilka miesięcy, Pawełku nie denerwuj się, na pewno coś się znajdzie, zdążymy, sam zobaczysz.. to on mówił, że jestem porażająca z tym moim optymizmem iżebym nie oczekiwała cudu... a tu proszę w ostatniej chwili wszystko się udaje... żeby było więcej tych "cudów" to od dwóch tygodni mówimy o remoncie łazienki iże nie możemy zrobić bo nie ma kaski... i ja powiedziałam, żeby jeszcze tak całkiem nie rezygnować, bo może się coś znajdzie.. i co? i się znalazło wczoraj rodzice powiedzieli moi, że mają dla nas te pieniążki no i ja się nazywam niepoprawną optymistką to chyba jest tak, że ja już za bardzo nauczyłam się ufać w swoje szczęście i po prostu mam głębokie przekonanie, że się uda cokolwiek zaplanuję i wymyślę no dobra prawie wszsytko się uda (chciałam mieszkać gdiześ w śródmieściu w pobliżu wydziału) no i na wielkie szczęście brzuch na razie przestał tak bardzo boleć i tylko czasem lekkie takie pobolewanie w dole brzucha przy wstawaniu, czy u góry.. a mój dzidziek to już tak właściwie mnie nie kopie, tylko właśnie rozpycha mi brzuszek tak. i to czasem naprawdę dziwne albo dotkliwe uczucie jest, jak mi tak łokciem czy kolankiem ciągnie po ścianie brzucha od pępka aż do pleców prawie. zwłaszcza, jak wypuknie się gdzieś tak znienacka Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: wróciłam:) 28.08.04, 11:37 aha no i poza tym: Wielkie gratulacje dla juleg i jej antulka za niespodziewanie szczęśliwe zakończenie długotrwałych nerwów pośladkowych Super wielkie gratulacje dla female i jej mężulka ciekawe czy za dziesięć lat ja tak będę gdzieś na forum pisać my na razie z Pawłem wspominaliśmy, że jakiś rok temu On poznał moich rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: wróciłam:) 28.08.04, 11:44 podziwiam te porzadkowe zapały u mnie leniuch kompletny nawet co do pakowania... co do grupy to ja ostatnio pytałam u siebie w przychodni, myśląc że dobrze żeby i Paweł takie sobie badanie zrobił...no i mi powiedzieli że to 25 zł. kosztuje. a ja jestem zapisana do prywatnej przychodni medycyny pracy, ale w ramach umowy z kasą chorych. no i te wszystkie badania po prostu robią mi za darmo, bo to od ginki jest na skierowanie darmowei teraz sie zbieram żeby na ten cukier pojechać, bo to trzeba kurtka na górczewską do głównej siedziby zapychać żeby zrobić... a zresztą muszę się teraz z okazji przeprowadzki na stałe mieszkanko nowe prznieść do przychodni co Paweł też w niej jest. no i zaczną się cyrki z lekarzami dopiero wtedy obawiam się. bo na razie to mnie nie dotknęło zbytnio, bo wszystko w tej medycynie pracy załatwiali mi nna miejscu w ramach własnych jakichś tam umów... no tylko z usg latałam prywatnie.. a do lekarza to idę 10.09 po trzech tygodniach rpzerwy no i wiecie. ona to mnie specjalnie widzieć ie potrzebuje.. ja już zgłupiałam, bo też myślałam, że to się w ostatnich miesiącach dużo częściej chodzi.. a tu nic.. no a teraz zabiorę się chyba do roboty, bo Mąż zaraz wróci i zdziwi się, że nic a nic nie zrobione... pozdrawiam was gorąco, trzymajcie się dobrze... na szczęście pogoda dopisuje grubasom weronika Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: wróciłam:) 28.08.04, 11:47 aha i co do wielorybów na weselu... moja kuzynka jak u nas na weselu była, to jakiś miesiąc przed porodem.. grubiutka była tak ogromnie, że wyglądała, jakby miała rodzić za chwilunię. a i potańczyli sobie i posiedzieli do nocy późnej.. więc chyba nie tak źle było i wielorybek też może sobie potańcować.. co do kreacji, to miała taką prostą sukienkę bez rękawów założoną na koszulę elegantszą.. teraz tę kreację odziedziczyłam ale nie mam okazji, coby się tak super odstawiać pozdrawiam ostatni raz w. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: wróciłam:) 28.08.04, 17:43 Apteros, to super z tym mieszkankiem, ja to mało się ze szczęścia nie posikałam jak się do pierwszego naprawdę naszego (wtedy jeszcze naszego na spółkę z bankiem) mieszkanka wprowadziliśmy, choć było ono daleko od znajomych okolic, o jakich marzyłam, ale było NASZE i już. Napisz wszystko co i jak, gdzie to i jakie mieszkanko. I dobrze, że nie w centrum, bo tam powietzre jest normalnie trujące i wieczny tłum i hałas. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: POBUDKA!!! 28.08.04, 11:45 cześć dziewczynki,tak sobie myślę,że już na prawdę niewiele nam zostało i już niedługo zobaczymy swoje maleństwamam pytanko,kiedy pakujecie torbę do szpitala? Chcę kupić jakąś książkę o noworodkach,bo ja zielona jestem,może doradzicie jakąś. Pozdrawiam mamusie i brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa torba i ksiazki o dzieciach 28.08.04, 12:01 jesli o torbe chodzi, to juz spakowana!!!! natomiast jesli o ksiazke chodzi, to my ostatnio kupilismy 'emocjonalny i fizyczny rozwoj twojego dziecka przez pierwsze lata zycia: punkty zwrotne' dr t. berry brazeltona. przy patryku czytalam pierwszy rok zycia dziecka, ale oddalam kolezance, poza tym jakos nie specjalnie mi sie ta ksiazka podobala. a ten pediatra od punktow zwrotnych pisze o rzeczach, ktore w innych ksiazkach sa nieporuszane no i w sumie to polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: torba i ksiazki o dzieciach 28.08.04, 12:27 chciałabym już spakować torbę,ale problem w tym,że nie mam żadnej,tak się wybieram do miasta żeby kupić i coś nie mogę się wybrać. No właśnie jeśli chodzi o książkę to zastanawiałam się nad pierwszy rok życia dziecka,ale słyszałam już od kilku mam,że nie były nią zachwycone,wiec może wybiorę tą o której piszesz,dzięki Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia książki o noworodkach 28.08.04, 12:48 milenaj9: proponuje przejść się do EMPIKu (ale do tego w Galerii, bo z małego EMPIKu ja wszystkie książki już pozabierałam co ciekawsze) i obejrzeć następujące tytuły: 1.oczywiście dr Spocka "Dziecko" - bardzo fajnie napisane! polecam.poza tym sprawdzone przez kilka juz pokoleń matek na świecie 2.dr Carol Cooper "Dziecko od niemowlaka do przedszkolaka" Wyd. Pascal - śliczne graficznie i kompetentne merytorycznie 3. Barbara Nees-Delaval "Będziemy rodzicami. nowoczesny poradnik. ciąża, poród, wychowanie dziecka" - też niezłe, dość grube. )) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros jakiś zastój jest czy co? 28.08.04, 14:06 tak myślałam, że jak zajrzę po dwóch godzinach ponad, to już będzie ruch jak diabli, wszystkie się pobudzą iz aczną dyskusje... a tu kilka wpisów zaledwie.. oj coś neispotykanego my popakowaliśmy strasznie mnóstwo rzeczy, choć ja osobiście to wymiękłam po jenym pudle z drobiazgami i dalej tylko coś tam pomagałam pozaklejać, albo potrzymać. gorzej, że w dalszym ciągu mnóstwo rzeczy jest do zapakowania pomimo tak ciężkiej naszej pracy nieprzerwanej a co do książek, to my mamy jakieś takie na razie porodowo-ciążowe no i w sumie tak sobie myślę, że za wiele to mi nie potrzeba teorii.. wolę złapać za telefon i do kuzynki co jest na bieżąco dzwonić, niż zastanawiać się która metoda z któej książki jest słuszna i do stosowania pozdrawiam w. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: jakiś zastój jest czy co? 28.08.04, 15:27 apteros, tylko że widzisz - kuzynka Ci powie, co na jej dziecko działa... a dzieci przecież są różne. wg mnie trochę teorii nie zaszkodzi. ale i tak wszędzie się teraz podkreśla, że INSTYNKT nam podpowie, co robić )) milenaj9, tak sobie pomyślałam, że dobrym rozwiązaniem są także czasopisma o dzieciach. tam podają często kilka wyjaśnień, sposobów, no i są najbardziej aktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka czaspoisma lub ... 28.08.04, 15:58 to chyba ja pisałam o czasopismach ) Dodam jeszcze, że jest ich sporo, ale mimo wszystko różnią się poziomem i stylem. Mi jakoś najbardziej podpasowało "Dziecko". Na razie mam nieco przesyt, bo przez parę miesięcy kupowałam je, gdziekolwiek zobaczyłam coś o niemowlaku, no i dostałam parę numerów od siostry. Artykuły po pewnym czasie powtarzają się, ale chyba i tak warto je czytać, bo tam najczęściej można przeczytać o jakiś nowinkach. Na razie namiętnie poszukuję poleconych tutaj "Rodziców" ze względu na kupon na butelkę, ale jak na złość nigdzie nie mogę tego znaleźć. Chyba poproszę zaprzyjaźnionego kioskarza, żeby mi to ściągnął. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: czaspoisma lub ... 28.08.04, 17:45 Ingutka, ja też nigdzie nie mogłam dostać "Rodziców" w kioskach i okolicznych sklepach, ale wczoraj mi się udało w Empiku. I mam już 2 buteleczki, słodkie są. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: czaspoisma lub ... 28.08.04, 17:49 Ingutka a może w Tesco,szukałaś tam? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: jakiś zastój jest czy co? 28.08.04, 17:04 a propos czasopism: moja polozna polecala 'dziecko', mowi, ze to jest najlepsze i najbardziej wiarygodne zrodlo, w pozostalych mozna znalezc wiele bledow i niestety sa przedrukami z zagranicznej prasy, czyli do polski nijak sie nie maja Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: obiecane przepisy:) `1 28.08.04, 14:12 wysłało mi się za wcześnie to najpierw na babkę makową mówie wam pycha szklankę mąki pszennej wymieszać ze szklanką mąki ziemniaczanej i 2 łyżeczkami proszku do pieczenia. w misce/makutrze utrzeć kostkę margaryny z4 jajami całymi i szklanką cukru, potem dodać te mąki. do utartego wlać 1/3 szklanki mleka i szklankę maku wsypać (niezmielonego) utrzeć aż się połączy. można dodać najróżniejsze bakalie. wlać do foremki wytaplanej masłem i bułką tartą ja to wrzucam do formy na babkę piec ok. 50 min na jakieś 180 stopni. po upieczeniu można polać polewą, choć dla mnie najlepsze jest tak bez niczego pycha i naprawdę polecam, warte te trochę wysiłku przy ucieraniu Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: obiecane przepisy:) 2 28.08.04, 14:21 no i ta ryba marynowana.. po prostu super i w sumie tak trudno się nie robi składniki to kilo dwadzieścia płatów z mintaja/może być kostka - usmażyć je trzeba normalnie w panierce i położyć na dnie naczynia jakiegoś głębokiego. potem na patelni na oleju usmażyć 3 cebule dodać 1 słoik papryki konserwowej - można pokroić ale nie na całkiem drobno i słoik korniszonków to z tą cebulą z minutę posmażyć. położyć warzywa na tej rybie (jak węższe naczynie, to tak warstwami ryba i warzywa żeby były) i zalewamy sosem. sos to 1 szklanka octu 10% na 6szklanek wody, sól, 4 łyżeczki cukru, 1 słoik ketchupu kotlin łagodny albo słoiczek koncentratu pomidorowego ziele angielskie, listek. no i tak sobie niech postoi. właściwie już po kilku godzinach jest do spożycia.. podaje się to na zimno. jest tak pyszna, że sama mogłabym tą ilość pochłonąć, choć to przepis od cioci co ma wieloosobową rodzinę i stąd proporcje powalające. stoi też przez kilka dni Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: obiecane przepisy:) 2 28.08.04, 16:00 weronika, brzmi ciekawie, szkoda, że mój Dyziak nie lubi nic co z octem tj. konserwowego ( Czy to smakuje trochę jak ryba po grecku? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: obiecane przepisy:) 3 28.08.04, 14:25 a co do sałatek to z tych lżejszych powiedzmy jest taki przepisik: kapusta pekińska drobno pokrojona, papryka świeża żółta i/lub czerwona też drobno, pomidor w kostkę, ogórek konserwowy, świeży koper w proporcjach dowolnych wg przepisu to zalewamy sosem vinegret i ewentulanie wrzucamy skostkowany ser feta ale myślę że ja zalałabym raczej oliwą z oliwek z roztartym czosnkiem w dużej ilości i bazylią.. tak jakoś preferuję dobra ta sałatka zwłaszcza dlatego, że właściwie można ja w każdej porze roku zrobić (jak się wyeliminuje świeżynki...) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: obiecane przepisy:) `1 28.08.04, 17:31 Ja chętnie wszelkie przepisy zbieram, więc piszcie, jeśli coś umiecie dobrze upichcić. . Nie wiem już która z was polecała sałatkę: kapusta pekińska, czerwona fasola, natka pietruszki ipomidory + sos. Zrobiłam i b polecam dalej, smakowita. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: obiecane przepisy:) `1 28.08.04, 18:15 dziewczynki podaje przepis na sałatkę. pieczarki konserwowe 2 papryki ogórek konserwowy(1 litr) seler konserwowy kukurydza 10 jajek(ja biorę 6) pęczek szczypiorku 1 duża cebula sól,pieprz,musztarda,majonez Pokroić w grubą kostkę i wymieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: POBUDKA!!! 28.08.04, 12:40 aaaa zieeeffff... a ja dopiero śniadanie jem ) Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka babie lato? 28.08.04, 14:25 Oj, dzisiaj rzeczywiście nie jest już tak gorąco, jesień czuje sie po kościach, wieczory teraz takie chłodne. Jeśli chodzi o książki to ja właśnie mam "pierwszy rok życia dziecka" ale na razie to czytam głównie beletrystykę wszelaką albo poradniki o ciążo-porodach, a po urodzeniu to chyba nie będzie dużo czasu na czytanie poradników niemowlęcych. Acha, co powien czas kupuję sobie jeszcze gazetki. Ale w końcu od czego jest forum - tak z ręką na sercu to muszę powiedzieć, że więcej dowiedziałam się z internbetu, a wiec z e-dziecka niż od lekarza. A ksiażka służy mi bardziej do śledzenia rozwoju mojego maluszka. Ja torby jeszcze nie mam spakowanej,bo jeszcze nie mam wszystkich rzeczy, ale chyba w ciągu tygodnia powinnam mieć, bo już czas. Niby to oczywiste, ale wciąż nie mogę uwierzyć że to już za tak niedługo będę rodzić!! Złapana w sieć marketingową zakupiłam dzisiaj w w-wskim geancie 10 szt.soczków bobofruta (dla mnie oczywiście i za to dostałam fajną polarkową czapkę z uszkami i rękawiczki na sznurku dla Hany. Ech, czego to mamusie nie zrobią dla maleństwa poza tym zyczę wam miłego popołudnia, my wybieramy sie na działkę do znajomych przewietrzyć Hanię i trochę rozerwać. Ciekawa jestem co nasze maluchy czują jak my się śmiejemy? Podoba im się to? Ingutka&hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia torba i rzeczy dla maleństwa 28.08.04, 15:34 >Ciekawa jestem co nasze maluchy czują jak > my się śmiejemy? Podoba im się to? myślę, że przypływ endorfin czyli same też są szczęśliwe i rozluźnione ja też w przyszłym tygodniu zamierzam wszystko do torby szpitalnej skompletować, bo to najwyższa pora. ściągam do domu już od kilku tygodniu różne rzeczy dla małego, które zaoferowali nam znajomi/rodzina. najśmieszniejsze, że nasz wózek stoi u przyjaciółki mojej cioci (myśmy wybrali,ale jeszcze wahaliśmy się, a ciocia, jak pojechała zobaczyć go w sklepie, to od razu go kupiła). nie wyprałam jeszcze ubranek... bo wciąż za mało do pralki a jak mówię, że upiorę ręcznie, to Tatuś spogląda na mnie wilkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: torba i rzeczy dla maleństwa 28.08.04, 17:07 a ja tez mysle, ze one uwielbiaja jak my sie cieszymy!!! i zreszta czytalam gdzies, ze poczas porodu trzeba sie smiac, albo chociaz usmiechac, bo to pomaga i dziecku i mamie. moj dr powiedzial, ze mam sie usmiechac do niego, a ja mu na to, ze ja to raczej z niego bede sie smiala) i nakazalam mu przygotowac sobie kilkugodzinny repertuar dowcipowy, zeby mnie zabawial Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa jesienny dzien 28.08.04, 17:13 za oknem to juz calkiem jesiennie, ale wreszcie daje sie zniesc pogode moje chlopaki poszli na plac zabaw, a ja mam wolne dzisiaj caly dzien brzuch mnie bolal. ale tak dziwnie, jakbym miala kolke. jak mala sie rozpychala to nie moglam oddechu zlapac! potem czesciowo sprawa rozwiazala sie w toalecie ale i tak dalej sie nieciekawie czuje i juz nie wiem, czy mnie co nie rozbiera? nawet temperature mierzylam, ale jest ok. a w ogole to fajnie by bylo wiedziec jak wyglada slynny czop, ktory ma nam w koncu wypasc, bo dzisiaj uronilam cos malego, bialego,ale to pewnie uplaw byl... ja zwariuje od tej samoobserwacji!! dziewczyny, odpoczywajcie sobie i bawcie sie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: torba i rzeczy dla maleństwa 28.08.04, 17:29 właśnie wróciłam ze sklepu i kupiłam nareszcie torbę.Teraz tylko czekam,żeby jak najszybciej skończył się remont łazienki,bo chciałabym już poprać rzeczy dla dzidziusia i się spakować.W poniedziałek idę do koleżanki,która ma 12 miesięcznego synka i powiedziała,że ma dla mnie troszkę gazetek,a z tymi czasopismami to rzeczywiście dobry pomysł. Jak my się śmiejemy to pewnie i niunie są szczęśliwe i jest im dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: torba i rzeczy dla maleństwa 28.08.04, 17:48 Ja się jeszcze nie pakuję, ale dobrze, ze mi o tym przypomniałyście, bo ja chyba też nie mam odpowiedniej torby, a nie chciałabym wywołac uśmieszków zjeżdzając z moją walizeczką na kółkach jak stewardessa. Czy myślicie, ze można z taką walizeczką, czy jednak muszę torbę kupić lub pożyczyć? Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: torba i rzeczy dla maleństwa 28.08.04, 17:54 ja też miałam tylko torbę na kółeczkach,taką ogromniastą,do szpitala by się nie nadawała, musiałam wiec kupić mniejszą. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Mój dzień. 28.08.04, 17:55 Byłam dziś u gin, wszystko dobrze, choć nie badała mnie ginekologicznie (ale robiła to 2 tyg temu i mam przyjść za 10 dni znów), dzidzius, jej zdaniem, głową w dół, ale za tydzień mam zrobić usg. No i dokładnie za 2 tyg odstawaim Fenoterol i wówczas "niech się dzieje wola nieba", mogę zacząć rodzić nawet po 6 godzinach (wtedy urodziłabym pechowego i pamiętnego 11 września), ale nie muszę. Mam jednak być juz spakowana, dogadana z położną itp. Czy Wy chodzicie na ktg regularnie teraz? Bo ja nie i kazała mi się zgłosić na ktg dopiero 16 września na jej dyżur w szpitalu, to będzie 36/37tc, nie za późno? Zamówiłam wreszcie ładne zasłony, ale jeszcze się nie cieszę, bo wybierałam z wzornika tkanin i dopiero w poniedziałek dowiem się czy da się ten materiał sprowadzić. jak nie, to już się załamie i będziemy życ tak na widoku i bez zasłon już na zawsze. Pozdrawiam Was mocno i idę gonić męza, by wreszie lampę zawiesił zanim całkiem oślepnę nad kompem. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Mój dzień. 28.08.04, 18:05 ja jeszcze na ktg nie byłam a u mnie 36 tydzień,wizytę mam dopiero za tydzień,zobaczymy co mi powie pani doktor. Trzymam kciuki za zasłonki,my też mielismy problem przy wyborze tyleże płytek do łazienki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Mój dzień. 28.08.04, 18:05 to super, ze wszystko dobrze. czyli wyniki masz ok? juz cole pokonalas??? ale jak to na ktg??? ja nic nie wiem?? to trzeba sobie robic? zglaszac sie do szpitala i kazac im robic??? ja myslalam, ze tylko jak sie cos dzieje, to jedziemy na ktg, a tu tak niby profilaktycznie??? paula, talk to me!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: torba i rzeczy dla maleństwa 28.08.04, 18:02 wlasnie sobie wyobrazilam ciezarna z taka walizeczka na kolkach))) niby na wczasy, a jednak nie spokojnie moze byc taka walizeczka, ja to nawet pamietam ze szpitala jak rodzilam patiego, ze kobieta jakas miala takowa. co to kogo w koncu obchodzi jaka ty masz walizeczke???? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Co po ciąży, by nie było znowu ciązy? 28.08.04, 08:43 ja jeszcze sie tym nie interesowalam, ale generalnie jak mnie juz pozszywaja po porodzie to natychmiast powiem lekarzowi, zeby cos zrobil, zebym znowu w ciaze nie zaszla. ja zawsze bralam pigulki i jakos specjalnie zle sie po nich nie czulam, a wplywaly one pozytywnie na moje zycie..ee.. seksualne no i maja wysoka skutecznosc, a to jakby bedzie dla mnie najwazniejsze. nie wiem tylko od kiedy mozna je brac. ja pewnie dlugo nie pokarmie piersia, bo od polowy pazdziernika wracam kursy prowadzic. chyba, ze bylo by mi super lekko karmic i pokarm bylby sensowny, nie tak, jak to mialo miejsce z patrykiem. musze pogadac z mooim dr jak sie z nim zobacze... Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Co po ciąży, by nie było znowu ciązy? 28.08.04, 12:41 kurczę, a ja na te cerazette tak liczyłam... a plastry takie przyklejane do ramienia jak Kasia Skrzynecka reklamuje to można stosować jak się karmi? ciekawe, czy to w ogóle drogie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa szkoly 28.08.04, 08:36 na czas nieokreslony to ja pracuje w ogolniaku! w szkolach jezykowych musze miec dzialanosc. ogolniak placi za mnie zus i w wakacje cos rzuci na konto, poza tym innych plusow nie widze no, ale poki kuba nie znajdzie stalej pracy to nie mam co narzekac Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 antykoncepcja 28.08.04, 10:31 Paula, po urodzeniu Magdy stosowalismy krem antykoncepcyjny dla kobiet - buu nie pamietam nazwy, bylo to mozna stosowac przy karmieniu piersia ale niedogodnosc polegala na tym, ze przed kazdym ..........hhhhhhhhmmmmmmmmmmm............ przytulaniem to trzeba bylo 5 min wczesniej "sie" przygotowac ... potem to juz roznie bywalo, ja tabletek nie bralam, bo nie pamietalam nigdy, wiec po kilku cyklach pacnelam tym do kosza bo to tylko wywalanie pieniedzy ale teraz wyczytalam w prasie i to nie jakiejs brukowej ale w ostatnim numerze Polityki o ciekawych plasterkach antykoncepcyjnych, ktore sie nakleja w dowolnym miejscu ciala i one dzialaja przez 3 tygodnie - kosztuja okolo 60 zl.. wiec drogie troche, ale wydaje mi sie ze to jest dla takich zapominalskich jak ja )))))) ale pogadaj sobie z Twoim lekarzem, na pewno cos Wam dobierze Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: szkoly 28.08.04, 17:38 Kubowa, kobieto, Ty chcesz w miesiac po porodzie do pracy wrócić?! A skąd weźmiesz na to siły? No i z kim zostawić Kaję? Ja też chciałabym nie przerywać na dłużej niż miesiąc tych lekcji w domu (oby Zus nie czytał tego forum), bo mam moich uczniów od 3 lat i nie chcę ich tracić, ale nie wiem czy mi się to uda, a do szkół, to w tycim wymiarze godzin może wrócę od lutego, a jak nie to w wakacje lub po wakacjach. Ja nie mam z kim dzieciątka zostawić w dzień, bo mąż wtedy pracuje, a z nianią bym się bała takie maleństwo zostawic. Pozostaną mi kursy późno-wieczorne i weekendowe, o ile mąż się w roli niani sprawdzi przy takim maluchu. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: szkoly i praca 28.08.04, 17:59 paula, ja nie mam za bardzo wyjscia, bo kuba nie ma stalej pracy, a na razie to zadnej wlasciwie. teraz robi kursy, i potem moze cos znajdzie. a poki co ja musze pracowac. a z niunia bedzie siedzial kuba, albo tesciowa albo moj tatek zreszta ja bede z domu wychodzila na gora 3 godziny wieczorem, tak sobie plan ulozylam. wiec i tak ja bede z dzieckiem przez wiekszosc dnia. potem nie wiem wlasnie, czy wracac do ogolniaka (oby dyrekcja tego nie czytala bo nie lubie tej pracy i juz sie denerwuje jak o niej pomysle, ale to wszystko zalezy od tego, czy i jaka prace bedzie mial kuba. a sily po miesiacu znajde, juz to przerabialam))) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: szkoly i praca i gin i jeszcze ktg 28.08.04, 18:21 Kubowa, jak kuba będzie z Kają, to ty się nie masz czym martwić. Bardzo dobrze, przynajmniej będzie od małego widział jak się rozwija jego córeczka. A Tobie takie wyrwanie z domowego amoku pewnie na dobre wyjdzie. ja też bym chciała, ale nie wiem czy uda mi się to wszystko pogodzić organizacyjnie, bo u nas praca mego męza jest strsująca i dla nas bardzo ważna, zależy mi, żeby miał czas na odpoczynek i na nuakę do tych swoich egzaminów na licencję międzynarodową, bo właśnie dostaliśmy (po 3 miesiącach oczekiwania!) wynik i teraz oblał drugi etap, więc musi się bardziej przyłożyć. A wyniki mam dobre, ale te e. coli jeszcze 2 dni leczę, potem musi być kilka dni przerwy, potem posiew, na wynik którego czeka się ok 6-10dni. Dlatego ja mam wrażenie, ze stale mam jakieś bakterie, bo sprawdzanie i leczenie tego i badanie potwornie długo trwa. Oby się ta sprawa rozwiązała przed porodem, bo to może być nawet wskazaniem do cc, aby baby nie zarazić. KTG. Warto ponoć robić z raz w tygodniu blisko terminu, dla sprawdzenia tętna dziecka i w ogóle. A już absolutnie zapragnęłam jeszcze i to badanie robić, jak przeczytałam w Vivie (nie ma to jak solidne źródło info, he,he), że "Robert Gonera pojechał z żoną ciężarną na rutynowe badanie ktg przed terminem porodu" i wykazło od czasu do czasu spadek tetna u dziecka w trakcie badania, poród zarządzono natychmiast, dzidziuś ok, na zdjęciach przebrany był za pszczólkę i był już z rodzicami na Sycylii Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ktg 28.08.04, 18:28 Na ktg bierze się właśnie skierowanie od lekarza prowadzącego i robi się na dowolnej Izbie Przyjęć lub w poliklinice IMiD w dzień. Jak byłam na IP w IMiD, to większość kobiet czekała właśnie, by zrobić kontrolne ktg, były tak 37-40tc i nawet 2 po terminie (te przychodziły na ktg codziennie). Kolejka na maxa, 4 godziny czekałam, myślałam że zejdę i jeszcze ciagle jakieś rodzące się wpychały bez kolejki (no fakt, że trudno, żeby stanęły w kolejce, hi, hi), a i tak je odsyłali do innych szpitali. W razie czego róbcie ktg na Solcu, tam nigdy nie ma kolejek. Paula 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ktg 28.08.04, 18:41 mam nadzieje, ze mnie moj dr wcisnie do mswia. ale kurcze musze go zapytac o to, bo jak na razie nie wiem, co mnie czeka teraz(( Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: ktg 28.08.04, 19:00 u nas na szkole rodzenia położna powiedziała że się robi od 38 tyg. i kazała wziąć na pierwsze ktg skierowanie od ginekologa własnego i przyjść do szpitala i tam zrobią i się umówią na dalsze, bo potem to raz w tygodniu trzeba być, albo częściej, zależy jak powie tam lekarz od tego badania. ja właśnie wróciłam ze spacerku, kupiłam sobie na poczytanie dziecko i przejrzałam na ławeczce siedząc nie kryję, że kupiłam też orzeszki milki w czekoladzie coby mi się siły na siedzenie i spacerek wzmacniały.. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros torba 28.08.04, 19:06 Ja tam mam zamiar wziąć walizkę na kółkach bo to o wielewygodniej dla mnie ją ciągnąć.. zwłaszcza, że widziałam już taką babkę, jak wychodziła ze szpitala. no i powiem że mam zamiar wziąć całkiem dużą walizkę żeby na pewno wszystko się zmieściło no i jutro jedziemy na zakupy ostatnie do tej torby, i się już zapakuję i będzie ze mną wszędzie się rpzemieszczać, bo to już nigdy nie wiadomo.. kurcze. to już tylko miesiąc i właśnie się zastanawiam co brać i ile czego.. no i w ogólei ja już nic nie wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros przepis 28.08.04, 19:08 hmm.. to nie smakuje jak ryba po grecku.. swoją drogą uwielbiam rybę po grecku ta marynowana to jest tak bardziej kwaskowata i słodka.. no i głównie na zimno. a grecka ma taki ciepły aksamitny posmak, no mięciutka jest. nie umiem opisać Odpowiedz Link Zgłoś
apteros mieszkanie:) 28.08.04, 19:13 Paula ja się wynoszę z bliskości Hali Marymonckiej aż pod Hutę. Trochę daleko, no ale mam stamtąd 195 na Uniwerek prosto widzisz ja chciałam blisko Uniwersytetu, żeby spokojnie polecieć na zajęcia i wrócić w bardzo krótkim czasie. a teraz to już nie będzie takie proste i zastanawiam się jak się ułoży z tymi zajęciami i powrotem na studia.. a co do Twojej sytuacji.. to możesz podrzucić mi czasem dzidziulka do popilnowania, jak będziesz musiała iść do pracy może trochę daleko od Twoich Skaryszów, ale zawsze w desperacji możesz się zgłosić Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do Apteros 28.08.04, 19:26 Apteros, ale się uśmiałam, widzę Cię już rodzącą i ciągnąca tą wielką walizkę jednocześnie. No nie powiem, nie wyglądałas mi na herot babę, ale moze pod wpływem chwili ogarnie Cię moc! No i się uśmiałam podwójnie, bo ja mieszkam na SKOROSZACH, a nie Skaryszach, nie wiem czemu, ale Skarysze to strasznie śmiesznie dla mnie brzmi, jak po czesku. Przyznam też, że mimo iż jestem rodowitą warszawianką, to nie wiem gdzie jest huta... Ale jakos trafię by Ci malucha podrzucić, oj żebyś nie żałowała, sama zaproponowałaś, a kto wie, moze skorzystam jeszcze. Paula 34tc Ps. No i oczywiście, jak już mąż się zabrał za wiercenie, nabrudził, napylił, zahałasował itp... to wiertarka padła i z powieszenia lampy nici. Już mi ręce opadają, moze to jakiś znak (że co? co mi lampa może zrobić? na głowę zlecieć?), skoro wszystko sprzymierza się, bym nie miąła powieszonej tej lampy... Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Do Apteros 28.08.04, 19:55 hmmm to pewnie dlatego mi sie przejezyczylo, ze w poblizu miejsca gdzie sie wychowalam byl park skaryszewski a mi skorosze sie ze skoroszytami kojarza a co do wielkich waliz to jestem specjalistka od pakowania sobie ich ponad wlasne sily i potem sa cyrki z ciagnieciem tego i wnoszeniem np. w rzymie specjalizowalam sie w przejezdzaniu taka ludziom po nogach, a poza tym po wszysstkich schodach nosili ja koledzy sami obladowani wlasnymi bagazami... no ale ja w ciazy.. to czego sie nie zrobi jak sie jest dzentelmenem glupio mi sie zrobilo tylko jak dotarlismy do schroniska i za wtarganie jej na drugie pietro zabral sie moj wykladowca krzepki piecdziesieciolatek co prawda, ale jakos mi sie tak uklad studentka profesor nie zgadzal z tachaniem walizy... pzodrawiam bardzo, nie wiem czy cos jeszcze napisze, bo maz sie strasznie krzywi ze tak dlugo przy kompie siedze.. a teraz komputer u mnie na biurku stoi i to dodatkowa pokusa jest... weronika i żuczek i paweł naburmuszony Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Paula:) 28.08.04, 19:54 tez mam takich uczniow w domu i te same obawy... kiedys bylam nawet zarejestrowana, ale to nie ma sensu, bo oni mi grosze placa, albo wcale - niestety to sa dosc biedne rodziny - i co???? mam im odmowic, bo nie moge sobie oplacic wszystkich tych chorych skladek?? .... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Paula:) 28.08.04, 20:03 pewnie, ze nie mozesz im odmowic, a urzad (ten, co wiecie) to sobie moze, zlodzieje jedne!!! spoznilam sie raz z deklaracja o jeden dzien, to mi 400pln kary wlepily, biurwy jedne!! ja tak nienawidze tej biurokracji, ze jej specjalnie na zlosc bym nic nie placila!! ale w wawie nie mam jeszcze tak kontaktow rozstrzelonych, zeby miec w domu zajecia. a poza tym, to mnie sie to troche znudzilo i wole na kursach. a jak urodzilam patryka, to juz tydzien po porodzie dawalam lekcje w domu)) bo akuratnio tak dzieciom zalezalo, bo to egzaminy, a to semestr, no i tez nie moglam odmowic Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 przepisy i pakowanie oraz zakupy 28.08.04, 20:19 hej przepisy wykorzystam na przyjecie, ktore urzadze po chrzcinach - zwlaszcza mi pachnie ta rybka))))))))) mniam torbe mam nie spakowana, w ogole nie mam pojecia co tam wloze, dzisiaj szukalam pizamki, poniewaz nie posiadam ani pol, ale jak zobaczylam te koszmarki w sklepach to sobie kupilam spodnie z dresu i meska koszule, niestety moj maz nie jest wielkoludem wiec jego koszule juz w przerobilam w tej ciazy no a teraz to siedze jakas rozkojarzona i w ogole nie wiem jak mi ten dzien minal, chyba wieksza czesc dnia przespalam... aha bylismy z Magda w szkole zapytac o jezyki, jakich beda uczyc w pierwszej klasie to mi powiedzieli ze niemiecki no to dobrze, ja ja bede uczyc angielskiego a ona mnie niemieckiego Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 urzedy 28.08.04, 20:24 a to masz racje, Kubowa.. te nasze urzedy to sa chore instytucje, a kobiety ktore tam pracuja, to chyba jakos tak bezinteresownie zlosliwe i traktuja nas jakby one zjadly wszystkie rozumy, tymczasem z tego co wiem, to czesc kadry urzedow skarbowych zaocznie konczy szkoly srednie!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: urzedy 28.08.04, 20:53 to nie dziwota, ze taki mamy balagan w papierach ja teraz non stop cos zmienialam, a to adres, a to stan cywilny, a to nazwisko dwa razy, przysiegam, ze w zyciu nie widzialam takie dezorientacji jak w tych urzedach)) a najgorsze, ze za ich niewiedze my placimy, bo one na siebie pomylek nie biora Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa no dzien dobry:)) 29.08.04, 08:17 pospaly sie czy jak?? wszystkie wczoraj zmoglo?? bo mnie tak i wreszcie sie wyspalam) dzisiaj wstalam w zupelnie odmiennym nastroju i mam zamiar jakos owocnie spedzic ten dzien. po pierwsze musze sprawdzic zawartosc torby do szpitala, bo pakowal mnie kuba, wiec rozumiecie.. po drugie wyjsc z domu: wczoraj caly dzien lezalam przez te bole brzucha.. po trzecie zrobic pranie i prasowanie, zeby dziecko mialo w czym do szkoly pojsc! no i jeszcze cos wymyslic, zeby bylo fajnie jutro dla odmiany czekaja mnie wizyty lekarskie (jakbym dawno po lekarzach nie chodzila: musze do diabetologa, mojego dr no i po wyniki badan, moze na usg pojde, albo ktg... kurcze, nie wiedzialam, ze to ktg trzeba robic a poki co wstawajcie panienki i wcinajcie sniadanko bo juz sie rozpoczela niedziela i trzeba sie gdzies wyrwac na lono)) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: no dzien dobry:)) 29.08.04, 08:33 Ja też się dziś wyspałam. Wreszcie przespałam noc (oprócz 4 czy 5 wizyt na siusiu i 2 pobudek na branie fenoterolu i 2 pobudek na branie isoptinu). Dziś jadę do Konstancina najpierw pospacerować (jeśli macie też ochotę na spacer pod W-wą, to polecam Konstancin, moim zdaniem nigdzie nie jest tak pięknie i przyjemnie jak tam, mogę polecić gdzie dokładnie, bo nie mam na myśli "typowych szlaków") i potem świętować urodziny mojej mamy i powót rodziców z długich wakacji (oby mnie nie zamęczyli zdjęciami, kupili sobie aparat cyfrowy i potrafią napstrykać setki zdjęć z jednego zwiedzanego miasta, nie oszczędzając szczegółów przy opisie, a senność i wyraźne znudzenie słuchaczy ich nie rusza). Kubowa, Ty się ktg nie stresuj, bo jak widzisz wszystkie się zgadzamy, że chętnie byśmy na to badanie poszły, ale jakoś żadnej z nas lekarz nie skierował, więc i tak nie idziemy póki co. Ja torbę pakuję za 10 dni, bo póki biorę ten fenoterol to nic się nie wykluje. Zresztą muszę wiele rzeczy dokupić, no bo do torby potrzebne są klapki, szczotka do zębów i inne rzeczy, które są też na stałe w domu potrzebne, więc muszę sobie kupić drugie. Miłego dnia! Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no dzien dobry:)) 29.08.04, 09:03 paula, ja sie nie stresuje ktg, tylko tym, ze nic o tym nie wiedzialam( sie stresuje, ze cos przegapieale juz jutro sie dowiem co i jak. do konstancina mowisz?? tam slub bralam przy kortach w centrum szkolenia kadr, czy cos? taki bialy dworek... calkiem sliczny my pojdziemy gdzies, gdzie maly bedzie mogl pojezdzic na rowerze, jakis park z drozkami... wiecie co..im blizej porodu, tym bardziej sie stresuje. paula, ten fenoterol to faktycznie tak trzyma?? ja go nie musialam brac, szczesliwie, ale ten krazek to juz bym chciala wydlubac.. chociaz cos tak czuje, ze tak zaraz po zdjeciu krazka akcja mi sie nie zacznie a do tego czuje, ze brzuch mi sie opuscil, ale dziecko jakos tak dziwnie lezy... nie wiem, nie chce panikowac, bo pewnie wszystko jest ok, ale jak macam ten brzuch to juz nic z niego nie rozumiem. no nic, byle do jutra..) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no dzien dobry:)) 29.08.04, 09:32 juleg, ja mam bole po bokach w gorze brzucha. wczoraj myslalam, ze zejde!!! nie moglam nawet oddechu zlapac, bo kazdy ruch brzuchem powodowal bol. a jak jeszcze mala zaczynala kopac od srodka, to az sie darlam z bolu( nie moge sie dotknac nawet bo takie mam bolesne miejsca!!) ja nie wiem, co te dzieciaki sobie mysla Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: no dzien dobry:)) 29.08.04, 09:48 Mnie też bardzo boli brzuch na górze, zwłaszcza jak się położę, bo wtedy cały "podpływa" jeszcze wyżej. Kubowa, fenoterol u mnie działa rewelacja. Miałam po 5-10 skurczy na dobę i bóle jak przy miesiączce, a odkąd biorę normalną dawke (4*1tabl) po prostu zero skurczy, aż się boję, że przenoszę tą ciaze. Ty miałaś poślubne wesele czy obiad w "Dworze Macieja" może? A mąż śpi i śpi, a ja już w bojowym nastroju czekam z pożyczoną wiertarką az mi lampę zawiesi, więc Mąż oczywiście będzie jak na złość spał jak najdłużej. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: no dzien dobry:)) 29.08.04, 10:01 hahahaa, ten twoj maz to sie ucieszy jak cie zobaczy z ta wiertarke w reku, wyczekujaca jego dzialan))) ja po slubie mialam obiad u nas w domku w lesie. zadnego wesela nie bylo) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Wycinanie metek. 29.08.04, 09:51 Juleg, a Ty masz na myśli wycinanie tych metek materiałowych, wszytych w ubranka? To trzeba wycinać? Bo ja nie wiem co bardziej gryzie, metka czy strzępy po wyciętej metce. Póki co nie pomyślałam o tym, ale napiszcie, czy to lepiej wyciac, to i ja powycinam. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: :-( 29.08.04, 10:17 ojej to bardzo szkoda teraz będziesz miała jeszcze dodatkowe nerwy poza tym obolałym brzuchem i wszystkim strasznie współczujemy Ci a co do metek, to ja jeszcze się nie zajęłam tym. w tych ciuszkach co je dostałam, to już są powycinane, albo tak sprane, że miętkie i nic już na nich nie widać my właśnie wstajemy i jechać będziemy do jakiegoś centrum handlowego, żeby mi dokupić resztę rzeczy do torby i już ją zapakować. głupio że akuirat w niedzielę musimy to robić, ale nie da rady w tygodniu, a potem pakowanie i przeprowadzka i inne dziwne urzędy to uniemożliwią całkowicie jakiekolwiek działania zakupowe. całe szczęście że dla dzidziulka to właściwie wszystko prawie mamy i chodzi raczej o rzeczy dla mnie. więc nie wiem kieyd wrócimy i kiedy będę mogła się odezwać, bo mąż znowu zaczął się okropnie pienić jak mnie widzi przy kompie włączonym.. pozdrawiamy wszystkie mamy, maluchy i uśpionych mężów, życząc przy okazji trochę słonka na rozbudzenie życiowej energii... weronika, Żuczek i Mąż niedobudzony... aha. Paula.. na pewno do twarzy Ci z tą wiertarką Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: :-( 29.08.04, 10:17 juleg, trzymaj sie dzielnie, a jakby co to wyjdz z domu!!! wspolczuje ci, nie masz spokoju teraz kiedy go potrzebujesz Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ból w górnych partiach brzucha. 29.08.04, 10:15 no wlasnie, czy dzieci nie boli to tak jak nas??? matko, jak one sie musza nacierpiec zanim na swiat przyjda Odpowiedz Link Zgłoś
apteros gdzie jesteście? 29.08.04, 14:00 no ladnie... zdaje sie ze wszystkie korzystacie sobie z pieknej pogody ktora niechcacy wykrakalam? my jak wyszlismy z centrum to w dwadziescia m inut jazdy ugotowalam sie doszczetnie... a maz moj przebrzydly nabija sie ze mnie bo nie kupilismy wszystkiego..to znaczy koszul do spania i armienia oczywiscie nie bylo ale na liscie byly jeszcze przybory toaletowe i reczniki papierowe co z cala pewnoscia w supermarkecie wystepuje... a w aptece zapomnialam o pieluchach i majtkach chirurgicznych bo pani przez pietnascie minut szukala ostatniego sloiczka kwasu foliowego.. i nie znalazla.. ale kapcie mam... no i jeszcze smiesznie bylo bo tylko przyjechalismty ja do lzzienki. pochodzilismy po wannacxh i kafelkach, wychodzimy z castoramy.. ja do lazienki. wchodzimy do centrum.. po pieciu minutach ja do lazienki.. wychodzimy.. zrezygnowlam bo w mcdoinaldzie byla ztraszna kolejka do lazienki zabawnie to musi wygladac dla kogos nie w ciazy... a w ogole dzis w nocy wstawalam dwa razy. szok. chyba mi sie dzidziek obnizac zaczal... do tej pory wiecej jak raz to mnie nie budzilo... a teraz siedze sobie i opycham sie pysznymi kanapkami z wielka iloscia warzywek swiezych ktore sobie kupilam korzystajac z okazji.. bo przeciez jak mezulka wysle po zakupy, to niestety warzywek wybrac nie umie tak jak trzeba i w wiekszosci wypadkow rezygnuje z tej czesci zakupow i jeszcze kupilam sobie pomarancze bo zamna chodzily od jakiegos czasu niemozliwie... pozdrawiam was wszsytkie, rozumiem wypinające brzuchale do slonca w roznych parkach i na dizalkach weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: gdzie jesteście? 29.08.04, 14:20 no no, weroniko, ale zalatwilas duzo dzisiaj) ja przepakowalam torbe do szpitala i przygotowalam rzeczy dla dzidzi na wypis, bo w mojej klinice nie trzeba nic miec. inna sprawa, ze dla mnie tez nie trzeba nic miec... no, ale, moze ja wole swoje? a weronika, a powiedz mi o co chodzi z tymi majtkami chirurgicznymi? to i podklady i to sie kupuje? ja nic nie kumam, bo mnie te radosci ominely przy patryku i jestem cokolwiek zielona. czyli podklady mam, to co jeszcze niby mam kupic? jakie majtki?? no bo w ogole jakies majtki trzeba miec, zeby sie podklady mialy czego trzymac.. ale jakie? nie takie zwykle?? ja wlasnie zjadlam wysoko cukrowy obiadek i juz sie boje ale co tam. a potem idziemy na lono wiec moze jakos spale??? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: gdzie jesteście? 29.08.04, 14:27 te majtki to mi doradzala kuzynka co miala cesarskie ciecie no i gdizes tam jeszcze pare razy o tym czytalam. to sa takie jednorazowe co sie je kupuje w aptece. kuzynka mowi ze jedna sztuka to ok. 3zl kosztuje. no i mysle ze chodzi o to ze sa przewiewne a podtrzymuja te wkladki nieszczesne... ja to sie zastanawiam za przeproszeniem co sie ze mnie ma lac w takich ilosciach ze az z pielucha musze chodzic? no i podobno te wklady to sie tak dosc dlugo nosi, potem mozna przejsc na zwykle podpaski, a potem na wkladki takie normalne, codzienne.. a poza tym no przyznaje sie do gapiostwa, ale co ja poradze, ze mnie tak rozbily niepowodzenia zakupowe? bo myslalam ze co jak co ale w supermarkecie to powinna byc taka koszula nocna, co nie bedzie zal jej potem wyrzucic np. nie? wole nie wybierac sie kurcze do ciazoego sklepu, bo tam z miejsca jest wieksza cena za ten przymiotnik w nazwie ale lekarstwa kupilam co potrzebuje i kapcie.. jestem dumna ze choc tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: gdzie jesteście? 29.08.04, 15:09 aa to dzieki za wyjasnienie z tymi majtkami!! musze kupic znaczy sie. a, ze sie leje, to niestety, prawda ze mnie sie lalo wiecej niz normalnie, dzieki 'fachowej' obsludze przy porodzie. ale po tygodniu to juz calkiem jak miesiaczka. ale to indywidualna sprawa i moze sie okazac, ze z ciebie sie tyle lalo nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 podklady 29.08.04, 15:15 apteros sama zobaczysz, ze te podklady beda bardzo pomocne na poczatku Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: podkłady 29.08.04, 19:12 cześć dziewczynki,właśnie wróciłam do domku i czytam Wasze posty,piszecie tu o podkładach,kupuje się je w aptece?a czy same podpaski nie wystarczą? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: podkłady 29.08.04, 19:24 ja kupilam w aptece takie duze pieluchy, pani powiedziala, ze kobiety wlasnie na po porodzie takie kupuja (firma bella) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa patryk gada z brzuchem: 29.08.04, 19:28 rozmawialam z kuba o tym, ze brzuch juz mi sie opuscil, a dziecko nic.. wychodzic nie chce.. na co patryk (do brzucha): kaja, pospiesz sie, bo bedzie cesarka!!!) te dzieci to wszystko chwytaja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: podkłady 29.08.04, 20:22 Ja kupiłam za radą ze szk rodz pieluchy zwykłe Belli 2 opakowania po 3zł/szt w sklepie ciążowym. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: podkłady 29.08.04, 20:26 paula ale to sa pieluchy dla nas - dobrze rozumię? czyli podpaski czy nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: podkłady 29.08.04, 20:31 to sa pieluchy, ale kobiety je kupuja na polog. sprawdzaja sie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: podkłady 29.08.04, 20:53 Monisiu, tak, pieluchy Belli po 3zł/paczka to dla nas na połóg, wyglądają jak tanie wielkie podpaski. potem ponoć i tak przechodzi się na jakieś wielkie podpaski, ja kupiłam jeszcze 2 paczki podpasek Bella maxi na noc czy coś takiego. Apteros,mnie też prawie wszystkie podpaski odparzają, a właśnie im tańsze i bardziej badziewne, tym mniej mnie odparzają i najczęściej używałam Belli. A w razie czego myłam się tantum rosą i było ok. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
apteros fotelik 29.08.04, 21:31 u nas na szkole rodzenia mial wyklady taki czlowiek co się zajmuje rehabilitacją dzidziulków i ich prawidłowym rozwojem lub wadami w tym rozwoju - głównie chodzi o układ ruchowy i przyswajanie różnych czynności. no i on opowiadał że dla takiego malucha nigdy się nie da ustawić tego fotelika żeby nie musiał trochę siedzieć i pokazywał jak wtedy zrobić, żeby choć trochę lepiej siedział (tzn. że trzeba wałeczek pod tyłeczek podłożyć, żeby miało tak jakby stopień na stópki) a ten ogranicznik dla noworodka to wywalić, bo się dziecko tylko w nim zsuwa niezależnie od uprzęży... a gondolka dla takiego berbecia jest lepsza, bo też może w niej być uprząż no i dodatkowo pasy się zapina. a poza tym ze jak się jedzie z dzieckiem maleńkim w samochodzie, to kierowca ma duszę na ramieniu, oczy ze wszystkich stron głowy i w ogóle doprawdy trzeba tysiąca nieszczęśliwych okoliczności żeby mieć wypadek.. no i wtedy to kurtka niezależnie tak naprawdę jak dzidziulka wieziesz.. to tyle w sprawie reprymendy pauli a przypomnialam sobie jeszcze, Anna pisała, ze fotelika nie ma bo to drogość też. ja się przyznaję, że dostaliśmy taki fotelik straszliwie zużyty od kuzynki - co to muszę mu chyba obszyć jeszdcze raz to miękkie, bo aż gąbka gdzie nie gdzie wystaje. ale przy okazji.. na pewno można znaleźć takowe taniej właśnie na allegro.. więc jakby co.. to jest to jakieś rozwiązanie.. w końcu tego dzidziulka i tak potem trzeba będzie jakoś wozić.. pozdrawiam serdecznie w. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: fotelik 29.08.04, 21:34 przyznaję, że nawet nie patrzyłam na foteliki i gdybym nie dostała tego.. to być może szwagierka by nam kupiła.. no ale teraz mam taki 0-13 albo 0-16 nie wiem nawet. no i przecież jak nie mam kasy na ciuszki to na oddzielny fotelik od 0-9 i drugi od 9-do nie wiem ile to tym bardziej nie mam nie? jeżeli wy macie taką możliwość to super mówiłam tylko to co mi powiedział ten miły człowieczek no i to co zamierzam zrobić mając do dyspozycji takie środki jakie mam Odpowiedz Link Zgłoś
apteros dobranoc 29.08.04, 22:15 hmmm nie wiem gdzie wy wszystkie jesteście mój mężu zagania mnie już do łóżka i od czci i wiary odsądza za promieniowanie dzidziulka... ciekawam jak pauli poszło z tą wiertarką i lampą pozdrawiam was wszytkie moje drogie i nie wiem doprawdy co bym zrobiła jakbym tego forum nie znalazła... sama w domu całymi dniami zapewne zadręczyłabym się różnymi dziwnymi wątpliwościami i problemami... dobranoc, WEronika i maleństwo i mąż .. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: dobranoc 29.08.04, 22:40 i ja juz dobranoc mowie, bo czeka mnie masazyk, a tego za nic przegapic nie moge spijcie kochane, ja pewnie znow nie pospie a jutro rano diabetolog.... buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: dobranoc 29.08.04, 23:09 Ogłaszam wszem i wobec, że lampa wisi nareszcie!!! Nie będę rozgłaszać kosztem jakich domowych awantur się to obeszło, bo o tym rozgłosiliśmy już naszymi donośnymi krzykami całemu sąsiedztwu, no ale lampa jest i ślicznie mi świeci, wreszcie nie muszę wyłupiać oczu na ten ekran. Mój Sebastian się potwornie wierci, on ogólnie rusza się cały czas i brzuch mi wibruje i faluje, ale dziś to jest dla mnie już na tyle bolesne (boli mnie tyłek mówiąc dosadnie), że się zastanawiałam nad pojechaniem na ktg, by sprawdzić czy wszystko ok, bo już mam wrażenie, ze to dziecko ma jakąś rzucawkę czy padaczkę. Liczyłam, że mi coś doradzicie, ale najwyraźniej już śpicie, także kolorowych snów. Mam nadzieję, że takie super silne ruchy dziecka nie są jakimś niepokojącym objawem i że czegoś nie przeoczyłam. Paula 34/35tc Ps. A co do fotelików, to przypomniało mi się, że jeszcze ważne jest, że dziecko może w nim przebywać maxymalnie godzinę, a najlepiej nie więcej niż 40 min jednorazowo. Pewnie o tym też wiecie, ale mnie ta wiadomośc zaskoczyła na szk rodz, bo tyle razy widziałam maleństwa w supermarketach wożone na stelażach wózka w fotelikach. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: dobranoc 29.08.04, 23:51 moja dzidzia też się tak wierci,czasem to ja już na prawdę nie wiem jaką wybrać pozycję,żeby mnie tak nie bolało.Ale jak się nie rusza to ja zaraz się denerwuje czy wszystko o.k,dlatego wolę już te bolesne kopniaczki Słodkich snów Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: dobranoc+ruchy dziecka 30.08.04, 07:26 paula, na pewno wszystko jest dobrze. moje tez czasami tak sie wierci, ze autentycznie boje sie, ze zrobi mi dziure i ujrze jakze piekna stopke machajaca mi spod zeber!! pomysl jak im tam ciasno, tez bys sie krecila!!! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: gdzie jesteście? 29.08.04, 14:31 a teraz sie zastanawiam co oznacza na liscie ze szpitala pozycja 3 kaftaniki grube. powyzej jest 3 kaftaniki cienkie no i przyznaje glupieje. to mam jakies bluzy brac jako grube? czy jako cienkie potraktowac body? zwariowac mozna... a poza tym bylismy w sklepach dla dzidzkow (poza smykiem, ktorego omijam z zasady) ktore sie w tym centrum miescily... tez w h&m noi nie widzialamtam fajnych ciuszkow zadnych. zainteresowal nbas tylko kombinezonik za sto zl. dla dzidziulka na zime, ale to sobie jeszcze pomyslimy bo jeden cienszy taki to mam, a ten drugi to taki faktycznie ciepluchy puchy byl... no ale ponoc zimy ma nie byc wlasciwie w tym roku... a jak weszlam do ubranka.pl to juz zrezygnowalam z zagladania gdziekolwiek. no bo czapeczka za 20zl? sorki, ale cos tu nie gra. zreszta nawet w supermarkecie przeszlam tylko przez te ciuszki, bo tez za drogie. zalamuja mi sie lapki.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa ciuszki do walizki (na kolkach:) 29.08.04, 15:15 body to moze byc kaftanik cienki. a gruby to cos na wierzch. ja dzisiaj pakowalam te rzeczy dla niuni to tez zglupialam najgorzej, ze jeszcze do tych kaftanikow, to nie mialam problemu, ale to juz bedzie zimno jak ono sie urodzi, wiec trzeba jakis skafanderek, czy sweterek?? ja niby cos tam mam, ale czy to nie za cieple bedzie?? czy moze w kocyk go owinac? albo rozek? ale jak potem do fotelika wsadzic takie zawiniatko?? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: ciuszki do walizki (na kolkach:) 29.08.04, 15:26 hej no to dzien dobry dziewczyny zasiedzialam sie wczoraj nad ksiazka, a ledwo co zasnelam to mialam telefon o 3 nad ranem!!!!!!! nie wyspalam sie zatem na cale szczescie w nocy nie wstaje (jeszcze?) do lazienki wiec noce mam spokojne, szlafroka nie bede kupowac, bo to musialby byc rozmiar chyba 50 a nie potrzebuje potem takiego namiotu, wobec tego bede w tym ktory mam tylko nie bede go chyba zawiazywac, ma on lat 10 i bardzo go lubie, bo to pierwszy powazny prezent od meza )))))))) oj apteros, zgadzam sie, ciuszki sa drogie, dlatego na razie mam tylko to co konieczne do szpitala, o foteliku nawet nie mysle - a w ogole to on jest konieczny? nie wystarczy, ze bede miala dzidziusia na rekach siedzac z tylu? zrobilam sobie dzisiaj koktail kawowy wlasnego pomyslu - ubilam do bialosci dwa jajka z 6 lyzeczkami cukru (!!!!!!!!!) do tego wrzucilam pol startej na tarce do warzyw czekolady gorzkiej, potem to utrzaskalam w shakerze z dwoma lyzeczkami rozpuszczalnej kawy, ktora wczesniej zalalam odrobina goracej wody wiecie ze calkiem dobre? moje dziatki pojechaly na rower a ja nadrabiam teraz zaleglosci w czytaniu postow Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: ciuszki do walizki (na kolkach:) 29.08.04, 15:45 Hej, no ja na szczescie grubych kaftanikow nie potrzebuje, bo pewnie caly czas bedzie u nas kolo 30 stopni. Dzisiaj bylo u nas bardzo niskie cisnienie (tajfun przechodzil - ale tylko o nasza wysepke zahaczyl wiec nie bylo zle) i wszyscy spalismy jak mopsy do 13:00 (ja z godzinna przerwa na kawke i telwizje). Jun w sumie nad ranem szedl spac, ale Geniu od 22:00 do 13:00. Az bylam w szoku. Ale fajnie sie spalo, tym bardziej, ze w nocy nie wstaje do toalety. Zupelnie nie wiem jak to bedzie 1 wrzesnia gdy bede musiala wstac o 6:45 do pracy. KTG tez jeszcze tutaj nie mialam, pewnie przed samym porodem. W sobote bede miala robione badania krwi, a tydzien pozniej konsultacje z anestezjologiem. Ze znieczuleniem pewnie nie bedzie problemu, bo juz dwa razy mialam robione (porod i wycinanie hemoroidow). Juz sobie przygotowalam pas podtrzymujacy po cesarce, bo przy Geniu byl wybawieniem i pozwalal na w miare swobodne poruszanie. Ale torby jeszcze nie mam spakowanej, pewnie za jakies 2 tygodnie. Moja kolezanka wlasnie urodzila synka i juz sie nie moge doczekac, kiedy bedzie z nami Maja. Teraz bede rodzic w innym szpitalu i ciekawa jestem jak bedzie. W poprzednim dziecie nie lezaly z matkami tylko w takiej sali dla noworodkow. Tam sie dzieci karmilo, przewijalo i kapalo przy lagodniej muzyce i pod opieka pielegniarek (ja tylko chodzilam odciagac mleko, bo Geniu byl w inkubatorze), ktore byly niesamowicie pomocne. No zobaczymy jak bedzie teraz. Jeszcze tylko 27 dni ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: ciuszki do walizki (na kolkach:) 29.08.04, 16:20 a my wlasnie wrocilismy z roweru, nieco krotko sie nam zeszlo, bo patryk zaczal histeryzowac (po kim on to ma? ale jezdzic umie, tylko jak juz sie nie daj boze uderzy w piszczel to olaboga a potem sie okazalo, ze przyczyna placzu byla calkiem inna, ech z tymi dziecmi.. fotelik mam, ale samej mnie sie wydaje, ze noworodek to taki cos maly na taki fotelik, jak go zapiac tam?? tez mi sie wydawalo, ze gondolka bedzie lepsza. patryka wiozlam 300km w rekach. ja rozumiem, ze to chodzi o bezpieczenstwo dzieci i jak komus mowie, ze ja to w gondoli, to zaraz dostaje reprymende, ze jestem nieodpowiedzialna itd. no i moze slusznie. takze fotelik wezme, a jak zglupieje zapinajac w nim dziecko (bo jakos sobie nie wyobrazam tej kruszynki w foteliku) to bede na rekach wiozla Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: ciuszki do walizki (na kolkach:) i foteliki 29.08.04, 16:41 no wlasnie .... kto wymysle te niektore przepisy ????? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Wycinanie metek. 30.08.04, 13:45 ale na metkach jest zawsze dużo ważnych informacji! ja nie wycinam. zreszta, wszystkie ubranka, jakie dostałam z drugiej ręki, mają metki... Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 metki i inne sprawy oraz bole i szwagier Juleg 29.08.04, 15:34 nie wycinalam metek przy Magdzie... teraz tez tego nie robie (o rany ja to jestem okaz lenia)... na razie zostawiam tak jak jest juleg masz tego szwagra chyba mozesz go tylko ignorowac, obawiam sie jednak, ze to i tak dla Ciebie ciezka sytuacja, bosh, co za czlowiek! brzuch mnie owszem pobolewa ale dolem... i nie wiem czego mam sie spodziewac po takich bolach? na razie je olewam z godnoscia osobista moze ja tez juz zaczne pakowac te torbe? wprawdzie nie mam walizeczki na kolkach, ale dosc pojemna sporoa torbe sportowa.... hmm ze nie wspomne juz o tym, ze kapci nie mam, bo w domu biegam na boso i chyba nie kupie, tylko wezme klapki, w ktorych biegam po ogrodku nie lubie niepotrzebnych zakupow Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 jeszcze do apteros 29.08.04, 15:37 wiesz co, wygralam kilka licytacji na allegro, juz wplacilam pierwszy przelew a teraz mam dylemat, bo jakos sie zapedzilam i wygralam druga licytacje u kogos innego na taka sama ksiazke... chyba musze ja kupic co? bo tak glupio sie wycofac jak juz wygralam ... to moje chore zapedy mnie zgubily bo nie przemyslalam sprawy i jedna ksiazke kupilam na "kup teraz"... mialabym ja o 7 zl tansza jakbym zaczekala (cierpliwosc nie jest moja najmocniejsza cecha) ... Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: jeszcze do apteros 29.08.04, 19:15 nie wiem co ci poradzic ja kiedys kupilam wielce okazyjnie ksiazke ktora potem zbnalazlam na polce w starym mieszkaniu po prostu jej nie zabralam tu ze soba bo mialam brac tylko najwazniejsze ksiazki... no i napisalam do czlowieka jaka jest sytuacja i spytalam czy mozemy jeszcze anulowac aukcje choc juz i tak musial zaplacic prowizje od tej sprzedazy - ale zostawilam to jemu do decyzji, bo wkoncu moglam sie zastanowic przed zakupem... no i on podziekowal za uczciwosc i nie kazal mi kupowac, tylko sobie wystawil ponownie a ty w ostatecznosci, jak juz sie okaze ze musisz te ksiazke kupic... mozesz ja wystawic za ta sama kaske i ci sie zwroci Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: jeszcze do apteros 29.08.04, 20:40 dzieki za rade, jednak chyba kupie a potem sprzedam komus normalna droga nie internetowa Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 izabelai 29.08.04, 16:17 oo ja widze, ze Twoje dziecię juz zdrowe sen jest najlepszy na wszystkie niedogodnosci tego swiata i na choroby duszy i ciala jak ogladalam w czoraj we wiadomosciach informacje o tym tajfunie to sobie pomyslalam o Tobie... zastanawialam sie czy bedzie Wam uciazliwy, co rusz to nawiedzaja Was tam jakies monsuny albo podobne przyjemnosci czytam Twoje opowiesci o szpitalu i mysle, ze macie dosc mile warunki tam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: izabelai 29.08.04, 16:26 ten tajfun byl 17 a juz na horyzoncie jest 18. U nas przeszedl bokiem, ale w tej duzej Japonii troche teraz rozrabia. W szpitalach chyba przede wszystkim podoba mi sie bardzo mile nastawienie personelu. Zreszta to jest chyba w ogole cecha Japonska, ze sa bardzo mili. A pielegniarki w Japonii tez kiepsko zarabiaja. Gdy opieka jest mila i usmiechnieta to po prostu przyjemniej ten pobyt w szpitalu przebiega. Geniu juz faktycznie prawie zdrowy, czasem jeszcze troche pokszluje. Tez od srody idzie do przedszkola po przerwie wakacyjnej. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: izabelai 29.08.04, 16:37 on pewnie mowi po japonsku? a jak w domu sie porozumiewacie? bo mowilas, ze japonski jest trudnym jezykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: izabelai 29.08.04, 16:41 Do Genia mowie po polsku tak wiec wszystko rozumie i stara sie powtarzac, choc miesza jeszcze bardzo. Z Junem rozmawiamy po chinsku (to byl jezyk, ktory razem studiowalismy i teraz trudno sie przestawic) i nie wiem ile Geniu z tego rozumie. Jun i reszta rodziny do Genia mowi po japonsku, choc czasami wstawiaja polskie slowa (np. nikt nie mowi po japonsku buty tylko po polsku). Jednym slowem totalna mieszanka. Japonski nie jest latwy, ale do nauczenia Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: izabelai 29.08.04, 17:13 mysle, ze jak dziecko sie wychowa w tak wielokulturowej atmosferze to bedzie mu potem latwiej w zyciu sie uczyc, nie tylko jezykow, ale w ogole wszystkiego, to bardzo stymulujace dla niego no i musze przyznac, ze zazdroszcze Ci tych milych ludzi dookola, wiesz dobrze jak jest u nas, zreszta moze to tak jest, ze zachodnie kultury sa bardziej agresywne? nie wiem, pisalam niedawno komus na zlecenie prace na temat stylow zarzadzania w zachodnich przedsiebiorstwach i wlasnie w japonskich - nawet dla laika widac zdecydowanie rozne podejscie do wielu spraw Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: izabelai 29.08.04, 17:29 wiesz, w tych firmach to tak jest roznie. W relacji z klientem sa przemili i bardzo usluzni, natomiast w relacji z podwladnym potrafia byc bardzo ostrzy i posunac sie nawet do rekoczynow, co jest akceptowane jako zjawisko calkiem normalne. Troche dziwna jest ta kultura. Mnie na szczescie po pysku nikt nie pral ale to pewnie dla tego, ze jestem biala i naleze do w ogole innej kategorii. Musze sie juz na dzisiaj pozegnac, bo u mnie srodek nocy i oczka sie kleja. Dobranoc wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: izabelai 29.08.04, 17:33 dobranoc iza, ukochaj swoje dzieciatko i meza i odpocywaj, bo pierwszy za pasem... Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: izabelai 29.08.04, 17:40 heh, zapomnialam o roznicy czasu dobranoc ide zalegnac z ksiazeczka, bo siedzenie przy kompie staje sie troche klopotliwe milej reszty dnia, dla tych co tu zagladaja dla Ciebie Kubowa za to ze trzymasz paleczke pozdrawiam p.s. moja Magda tez ma jakies napady, moze nie histerii ale placzu czasem zupelnie bez powodu... moze te nasze dzieci instynktownie czuja ze sie wszystko zmieni jak urodzimy, w koncu do tej pory to one byly najwazniejsze w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa starsze dzieci 29.08.04, 19:07 oj, nie wiem anna, nasze dzieci sa juz na tyle duze, zeby zrozumiec co sie bedzie dzialo. slyszalam, ze gorzej ze zrozumieniem jak roznieca wieku jest miedzy 3 a 5 lat. ale moze gdzies podswiadomie faktycznie cos w nich siedzi. ja mam o tyle klopot, ze kuba nie jest ojcem patryka. coprawda, jest dla niego tysiac razy lepszy niz ojciec, i naprawde chlopaki sie rewelacyjnie dogaduja (maja swoj oboz kontra mamuska, ale moze patryka to jakos gryzie... chociaz robimy wszystko, zeby nie czul sie odsuniety od czegokolwiek przez pojawienie sie drugiego dziecka.. no, ale praktyka pokaze jak juz sie narodzi ten kopacz brzuchowy!! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: starsze dzieci 29.08.04, 19:28 ja myślę że będzie dobrze,choć nie mam żadnego doświadzczenia,ale wiem,że np:jak ja się urodziłam to mój brat(starszy o 5 lat)był zachwycony swoją młodszą siostrąchętnie pomagał(oczywiście jakieś tam proste czynności)dzięki temu czuł się potrzebny i nie był zazdrosny.Będzie o.k i dzieciaczki zaakceptują nową sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: starsze dzieci 29.08.04, 19:31 a z kolei moja siostra (6 lat starsza) jak sie urodzilam powiedziala: phi, taka mala?? no i sie skonczyla radosc oczekiwania potem robila mi rozne rzeczy jak pisanie dlugopisem po moim czole albo zostawianie mnie w wozku pod lasem teraz zyc bez siebie nie mozemy, ale roznie to bywalo... Odpowiedz Link Zgłoś
apteros fotelik i ubranie cieple 29.08.04, 19:37 Ja mam zamiar wywieźć dziecko w gondolce tak jak już wcześniej pisałam, że pan fizjocośtam doradzał. mówił, że dziecko w foteliku nie będzie dobrze siedzieć, bo przecież jeszcze nie potrafi!!! i wtedy w tej gondolce mogę położyć przecież w rożku albo pod kocykiem.. w każdym razie nie trzeba będzie aż tak ciepło go ubierać. gondolkę na tylne siedzenie, i pasami przypiąć i nie ma problemu. zresztą podobno równie dobrze można wieźć na rękach dzidziula a my mamy w sumie nie tak daleko od tej inflanckiej takze do nowego mieszkania.. i myślę, że przepisy przepisami, ale nie można dziecka noworodka wpakować do fotelika.. bo to może nawet krzywdę mu zrobić.. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: starsze dzieci 29.08.04, 19:44 U nas w domu to ja byłam ta starsza - o dziesięć lat - i jakoś nie było takich strasznych problemów. może z zazdrościa, bo przez długi czas bylam jedynaczką (stąd głębokie przekonanie, że róznica między dzidziami musi być nieduża). i w efekcie trochę tam przy siostrze pomagałam, na tyle na ile mogłam, ale właściwie po prostu żyłyśmy sobie obok siebie. bo ona taka mała, a ja już w szkole.inny świat po prsotu.potem ją do żłobka czy przedszkola tachałam.no i ona mnieprała, a ja nie mogłam oddać i to najbardziej bolało godność mnie gryzła, że mnie taki gnojarek pierze... za to rzadko mazała mi po zeszytach, tylko podbierała kredki i takie tam myślę, że macie dobre, kochane dzieci i szybko się przyzwyczają do nowego człowieczka w domu i będą intensywny udział brać w wychowywaniu i opiece nad nim.. same zobaczycie. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros pieluszki 29.08.04, 19:49 jak już przy pieluchach jesteśmy to mam pytanie. bo kupiliśmy dziś jedną pakę pampersów new baby żeby były do szpitala i na pierwszy czas, choć tak właściwie myślę również używać tetry. tylko myślę tak sobie, że jednak to drogo wychodzi (taka paczka 44 sztuki to na jakieś trzy dni pewnie...) no i myślałam o polskich odpowiednikach, np. bella widziałam takie jednoraziaki wypuściła majteczkowe.. no i czy macie o tym jakieś pojęcie? bo jak patrzyłam na pielęgnację forum to tam wszystkie o tych pampersach i huggiesach a ja naprawdę nie będę mogła sobie na to pozwolić... kurde no nie wiem. co wy myślicie i planujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: pieluszki 29.08.04, 19:55 no własnie,ja też kupiłam pampersy,ale nie są one taniewięc póżniej nie będzie mnie na nie stać,dlatego mam też tetry,ale może pieluszki Tesco albo coś takiego,może doświadczone mamy coś doradzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: pieluszki 29.08.04, 20:28 nie polecam tych najtanszych jednorazowych pieluch, bo na jedno wam wyjdzie: takie kiepskie pieluchy trzeba zmieniac co chwila, bo wszystko przecieka. efekt jest jak przy tetrowych. poza pampersami sa jeszcze huggiesy i cos tam jeszcze. ja juz nie pamietam jakie uzywalam, raczej szukalam przeceny na pampersy czy jakichs promocji, i huggiesow uzywalam, cos tam jeszcze bylo, ale nie pamietam. same wyprobujcie, ale ja sie zawiodlam na tych najtanszych Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: pieluszki 29.08.04, 20:31 Ja kupiłam paczke pampers new born i paczkę odpowiedników huggies i sama się przekonam co lepsze. Mi się wydaje, że jak się kupuje takie duże paczki to tak dużo drożej od belli nie wychodzi z tego co patrzyłam, a ponoć faktycznie są lepsze. Ale jest na forum e-zakupy taka lista referencji pieluszkowych i na forum jakimśtam, które jest na samym dole listy forum dziecko też i tam mamy polecają też inne tańsze pieluszki, pamiętam tylko, że polecały fioletowe z Tesco i pieluszki z Rossmana. Ale to wszystko wyjdzie w praktyce jak się okaże na co dziecko najlepiej reaguje, na co uczulone itp. Na szk rodz mówiono, ze maluch zużywa 6-10 pieluch na dobę, zależy ile robi kupek. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Rodzeństwo 29.08.04, 20:32 Mój starszy o 6 lat brat Patryk chodził dumny jak paw, że mu się siostra urodziła. Zawsze dużo się mną zajmował, bo rodzice pracowali, odbierał z przedszkola, zostawał ze mną w domu, bo się bałam itp. Trochę miał przechlapane, ale nigdy nie narzekał. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Fotelik. 29.08.04, 20:37 Moje miłe, udzielam Wam reprymendy co do fotelików. Przepisy o ich stosowaniu nie powstały bez przyczyny tylko na podstawie badań i testów. Ich stosowanie jest obowiązkowe, narzucone przepisami ze względów bezpieczeństwa. Na szk rodzenia pediatra kładła na to wielki nacisk, więc teraz i ja się Wam tak wtrącam. Z gondoli i z Waszych rąk dziecko może wylecieć przez szybę. Do fotelika można dokupić wkładkę dla noworodka (ja mam) i wtedy on naprawdę ładnie sobie leży i nie ma jak się ruszyć, ma zabezpieczoną główkę takimi miękkimi odbojnikami. Paula Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Fotelik. 29.08.04, 20:40 ja wlasnie tak slyszalam, ze fotelik przede wszystkim. ja mam taki od 0kg, wiec mysle, ze jakos musi tam dziecko sie usadowic, zreszta bardziej na lezaco jeszcze tego nie widze, ale skoro zrobili taki fotelik, i dali mu atest, to znaczy sie powinno zadzialac... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal U rodziców na obiedzie. 29.08.04, 20:45 Było męcząco i gorąco. Po obejrzeniu 84639 zdjęć poszłam się położyć na leżaku i jak się po godzinie ocknęłam, to oni właśnie przeszli do pokazywania mojemu mężowi przewodników i map, więc rzecz jasna symulowałam spanie dalej. Naprawdę mają zacięcie do opowiadania Ci moi rodzice! Ale to może i dobrze, że nas wymęczyli, łatwiej zasnę. Widziałam się też z moją cud chrześniaczką (15 miesięcy), która odkąd dostała nowy kostium kąpielowy z falbanką chce stale w nim być, bez względu na pogodę i stan czystości kostiumu i taka jest śmieszna, bo wszędzie w kostiumie paraduje, w samochodzie, do gości w nim idzie, na zakupy do Auchan, a mój brat z żoną już nie mają siły z brzdącem wojować, by ją w coś sensownego ubrać. Ciekawe co to będzie jak się zacznie sama do przedszkola szykowac modnisia. Chociaż dzieci chyba tak mają, bo córka mojej siostry przez jakiś czas chodziła do przedszkola tylko przebrana za wróżkę, co też miją siostrę wprawiało w zakłopotanie, ale cóż, dziecko ma swój charakterek i własną wole wyraża ostro. Pozdr Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: pieluszki 29.08.04, 20:24 44 sztuki powinny wystarczyc na jakies 6 dni. tak liczac 7 na dzien. no chyba, ze dziecko czesciej robi kupki, bo znam i takie. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: starsze dzieci.apteros 30.08.04, 13:39 widze,ze mamy podobnie-ja tez mam młodszą siostrę(13 lat różnicy)i miałam z nią taki sam problem-ona mnie prała a ja jej nie mogłam.to było masakrycznie denerwujące.potrafiła mi wchodzić do pokoju,gdy ktoś do mnie przychodził(np chłopak) i nie mogłam jej wyrzucić,bo trzymała się framug rękami i nogami,rzucała na ziemię i mama mnie ochrzaniała,że ma być ze mną bo potrzebuje starszej siostry.rywalizuje do tej pory ze mną,ale od kiedy jestem w ciąży już nie macha łapkami(a potrafiła jeszcze w grudniu...) a z moją starszą(o 11mcy)siostrą dogadywałyśmy się normalnie.raz tłukąc i łamiąc kończyny,raz ramię w ramię przed rodzicami()jak coś przeskrobałyśmy ) z dziećmi różnie bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
apteros podkłady 29.08.04, 19:40 o tych pieluchach/podkładach to nawet na liście szpitalnej jest mowa. bo one po prostu są dużo bardziej chłonne niż nawet najbardziej chłonna duża podpaska ergo rzadziej trzeba zmieniać? czy raczej nie poplami aż tak.. no nie wiem, bo naprawdę nie umiem powiedzieć o co z tym wszystkim chodzi. mam natomiast inny problem - mianowicie ostatni raz czegokolwiek podpaskowego używałam kilka lat temu.. bo miałam zawsze jakieś beznadziejne podrażnienia skóry, niezależnie od materiału pokrywającego toto (alwaysy to odpadły w przedbiegach za plastik..) no i przeszłam na tampony i tak od wielu już lat.. ku rozpaczy mojej pani gin. no i nie umiem sobie wyobrazić jak ja przeżyję z tymi pieluchami.. chyba ten linomag co ma być do dzidziaka będę musiała stosować.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: podkłady 29.08.04, 19:45 albo bedziesz sobie robila nasiadowki, np z rumianku? ja tak robilam po urodzeniu patryka, bo nie mialam tantum rosa (nie wiem nawet czy wtedy juz bylo cos takie). po prostu siadalam na kilka chwil w misce z rumiankiem i spokojnie mi sie goilo wszystko. aczkowliek ja nigdy nie mialam uczulenia na podpaski (tzn na alwaysy tak, ale to chyba sporo kobiet tak mialo). albo moze sudocremem? taki krem stosuje sie u dzieci jak od pieluszek sie podraznia, moze na ciebie tez podzialaja?? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: podkłady 29.08.04, 19:51 no więc właśnie tak sobie planuję którąś z tych dzidziakowych maści stosować, bo za przeproszeniem nie interesuje mnie posiadanie bolesnych krostek na tyłku w chwili kiedy i tak wszystko będzie mnie po porodzie boleć nie do zniesienia i jeszcze nie będę miała do niczego głowy bo będę się zajmować maleńkim dzidziulkiem i bać wszystkiego i w ogóle... a noi dzięki za radę co do rumianku. bo przyznaję nie wpadłam nato jeszcze. w rumianku to mam zamiar dzidzię kąpać Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: metki i inne sprawy oraz bole i szwagier Jul 29.08.04, 17:47 TAkie jest życiePocieszam się tym, że to tylko jeszcze miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
juleg do fotelika w czym... 29.08.04, 17:51 kubowa, też się nad tym zastanawiałam pięć lat, no i postanowiłam kupić polarowego pajaca i wsadzić w nim Antka do fotelika, bo też doszłam do wniosku, że w rożku nie wejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: do fotelika w czym... 29.08.04, 19:09 no ja wlasnie tez mam takiego pajaca i tez go przygotowalam oprocz rozka, to chyba faktyczni w tego pajaca go wsadze... znaczy ja... chyba tylko ten pajac duzy nieco moze byc za duzy, ale niewiele chyba.. Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: do fotelika w czym... 29.08.04, 20:24 witam, ja się nie odzywam bo w weekend to malo jestem w domu ale śledzę wasze rozmowy ja tez mam takiego ocieplanego pajaca ale rozmiar 68 - to chyba dzidzia sie w nim utopi, jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 koniec niedzieli 29.08.04, 21:14 przeleniwilam sie totalnie dzisiaj widze ze dyskusje pieluszkowo, fotelikowe to trwaja w najlepsze uzywalam duzo tetrowych przy mojej pierwszej corce, mialam ich kupionych ponad 100 a pampersy sporadycznie, bo miala jakies uczulenia ciagle po nich ale teraz nie wiem czy bedzie mi sie chcialo, bo to pranie na okraglo bylo i prasowanie, wtedy to lubilam a teraz jestem starsza i leniwsza fotelika jeszcze nie mam Paula czuje sie zreprymendowana, ale niestety chwilowo nie mam na niego kaski, moze do urodzenia cos pomyslimy mam nadzieje, ze nasze starsze dzieci beda madre i odpowiedzialne, zreszta na to licze Kubowa, oraz ze nie beda pisac naszym dzidziolkom dlugopisem po czole))))) Odpowiedz Link Zgłoś
juleg fotelik 29.08.04, 21:24 - Weroniko, ten fotelik o którym myślę, jest spacjalny dla takich maluszków, pozycja jest też odpowiednia, absolutnie nie siedząca Nie widziałaś takich maluteńkich fotelików od 0 do 9 miesięcy??? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Już poniedziałek 30.08.04, 00:29 Cześć Dziewczyny, widzę, że chyba tylko ja ostanio nie moge spać po nocach, może to przez te koszmary (podobno ciężarówkom często się śnią, czy Wy też tak macie? Widzę, że spędziłyście pracowicie weekend, nie zapominajcie korzystać jeszcze z ostatnich ciepłych dni lata, w lasach jest przepiękne, widziałam dzisiaj dywany z fiolerowych wrzosów. A od dzisiaj wieczorem mam w domu gościa -swoją 3,5-letnią siostrzenicę Zosię. Jest niesamowita, możemy gadać godzinami. Mam Was do Was prośbę o radę -Zosia będzie u mnie dwa dni i chciałabym, żeby je ciekawie i przyjemnie spędziła, czy macie pomysły, gdzie można ją zabrać? Jutro jedziemy razem na plac zabaw przy Odyńca, podobno jest super, a co jeszcze można robić? Przepraszam za prywatę, ale wiecie, ja dla Zosi chciałabym jak najlepiej. Zresztą już sobie wyobrażam jak jutro będziemy wyglądać razem - ja z brzuchem, z dzieckiem na rękę, a wyglądam znacznie młodziej niż wskazuje metryka, zwłascza w odrastających włosach na pazia. Ha, nie ma to jak matka polka Poza tym śpijcie dobrze, nie życzę Wam dobrej nocy bo i tak już śpicie więc robię tylko czary-mary żeby noc przebiegła spokojnie i nasze maleństwa nie kopały już tak mocno naszych obolałych brzuszków! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Już poniedziałek i to gleboki:-) 30.08.04, 02:43 hej, takie male dzieci to niewiele potrzebuja do szczescia podejrzewam ze wystarczy jej samo Twoje towarzystwo do radosci nie wiem czy jej rodzice chadzaja ale moja mala lubila chodzic do kina poza tym kolorowanki, ksiazeczki do czytania, bajeczki na video, ukladanie piramid z ksiazek budowanie namiotu z krzesel i koca))))) same fajne rzeczy mozna robic z takim okruszkiem mam nadzieje, ze Cie nie zmeczy za bardzo. bo dzieci maja niesamoite zasoby energii ja tymczasem ide sobie spac dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Już poniedziałek i to gleboki:-) 30.08.04, 07:37 oj, poniedzialek ja zaczynam od lekarzy, aaale nie chce mi sie do nich lazic juz, zwlaszcza, ze musze na czczo! sluchajcie, mam smieszny brzuch: owszem, obnizyl mi sie, ale i jakos zmienil ksztalt, ze sie obawiam, ze dzidzia sie obrocila, czy cos?? co oznacza, ze glowka juz nie w dole? no nic, to tylko przypuszczenia, niech no sie lekarz wypowie.. gratuluje pauli wywalczenia lampy nie dziw sie, ze dzidzia kopie, jak slyszala wasze 'dogadywanie sie') mam nadzieje, ze emocje juz opadly i jestescie oboje zadowoleni, ze lampa wisi) sie rozpadalo, a ja nie mam takich duzych jesiennych rzeczy do ubrania musze sie brac w karby i juz rodzic, bo zamarzne))) (kazdy pretekst dobry) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Już poniedziałek 30.08.04, 07:32 ingutko, na odynca jest zawsze pelno ludzi i o ile zosia nie jest przebojowa, zeby sie lokciami przebijac, to moze nie byc zadowolona moze zoo? ale deszcz pada w sumie... albo krolikarnia, patryk uwielbia krolikarnie. no i sa jeszcze te zamkniete place zabaw, ale za nie sie placi( najwiekszy jest na ursynowie przy geancie, kids play sie nazywa, no i dzieciaki swietnie sie tam bawia. w tygodniu nie ma tam prawie dzieci (22 zl). a jesli nie, to moze kino? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Już poniedziałek 30.08.04, 09:28 Dziewczyny, dzięki za pomoc, Zosia już rysuje, ale najlepszą zabawą jest 1000 pytań na sekundę, a dlaczego, a po co? Kubowa, wiem, że to głupio zabrzmi, ale ja juz wieki nie byłam w Królikarni, co tam jest fajnego, zwłaszcza dla dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Już poniedziałek 30.08.04, 09:43 dzień dobry wszystkim ja myslałam, że po weekendowym wypoczynku to wy już do 2500 postów dojdziecie, a tu taka niespodzianka widze, że jeszcze nikt nie urodził tylko na razie się wszyscy do szpitala pakują. a ja mam taki problem z tym mały, bo ja toreb nie mam, taka jestem plecakowa dziewczyna i chyba nie będzie głupio jak pojadę do szpitala z plecakiem? i brzuch mi zaczął opadać, no bo to już czas 38 tydzień się zaczął, a najchętniej to już bym urdziła pozdrawiam ze słonecznego gdańska miłego dnia aga Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do AGALAW 30.08.04, 11:20 Agnieszka, ja tu się na metryczce-sciądze dopatrzyłam, że Ty masz najwcześniejszy termin. No i jeszcze nie spakowana? To pakuj się szybko w ten plecak (już to i tak chyba lepsza wersja, niż moja i apteros, bo my się mianowicie wybieramy z klasyczną walizeczką na kółkach, jakbysmy prosto z Majorki na ten poród jechały, hi, hi, na ale nie będziemy przecież jednorazowo w torbę inwestować). To faktycznie może być już tuż, tuż, moja bratowa w 37tc urodziła (torbę miała spakowaną, ale bardzo mądrze trzymała ją w domu pod łóżkiem, a poród zaskoczył ich w środku dnia jak była u mojego brata w pracy). Pozdr Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: torba i poród 30.08.04, 11:30 no właśnie się zabrałam za pakowanie, po tym czytaniu i chyba pojada z takim wędrownym plecakiem 60lit. bo tyle sie tego nazbbierało... no a teraz mam poważny problem bo nie wiem czy zabierac do kąpania malucha rzeczy, czy tam dają albo ile tych ubranek zabierać troche jestem zagubiona, ale myślę, że się do wieczora spakuję a co do tych majtek jednorazowych to ponoć strasznie w szpitalach na nie krzyczą, bo to takie ceratkowe i nic się w nich nie wietrzy, więc ja sobie kupiłam na bazarze takie reformy bawełniane jak dla babci - wielkie ciasne i ciepłe i tez po 3 zł sztuka. a w ogóle słyszałam, że w szpitalach to każą bez majtochów cały czas leżeć, więc może i moje reformy też na nic... to ide na dalszy przegląd szafy u was też tak gorąco, normalnie się rozatapiam... Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: torba i poród 30.08.04, 11:51 te reformy to niezła myśl-ja też kupiłam takie,bo po pierwsze tańsze,a po drugie jakoś słabo mi się widzą te jednorazowe trochę panikuję z torbą,bo nie wiem co pakować i czy już w ogóle pakować.w każdym razie kupiłam wszystko co trzeba(oprócz pieluszek,bo nie mam pojęcia jakie kupić).mam wszystkie kosmetyki itd. teraz zaczyna mi się wielki stres czy mąż zdąży.ma niby być już za 3tyg,ale kto wie? może prędzej urodzę? byłam w czweartek u lekarza,zapisał mnie na piątek na stado badań-usg(w tym 3D i mam fajne fotki Jurka-podobny do taty),ukł.krzepnięcia,przepływy i jeszcze jakieś inne.spędziłam 3godz w szpitalu i dziś miałam odebrać wyniki.jak o tym teraz napisałam,to sobie przypomniałam poza tym wczoraj ZEPSUŁAM PRALKĘ!!! moją nowiutką tygodniową pralkę.hehe zaryczałam się prawie,zalałam 3 razy łazienkę wodą z pralki,w serwisie uzyskałam info,że mam zadzwonić w poniedziałek... zaszalałam przy niej i jakoś zaczęła działać.uznałam,że jestem wyjątkowo utalentowaną jednostką i nie lubię sprzętów domowych. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: torba i poród 30.08.04, 12:01 oj irazone tej pralki to ja ci współczuję... nowa i się już popsuła, chyba bym kogoś pobiła jak by mnie takie coś spotkało, ale jak rozumiem już wszystko dobrze, to dobrze! mi na szcęście teściowa poprała rzeczy dla jędrusia, bo my pralke kupujemy dopiero po szczęśliwych narodzinach, wcześniej nie bedziemy mieli kasy, ale co tam. ja kupiłam jedne pampersy i jedne huggiesy dla noworodków i trochę tetrowych i zobaczę co się mojemu chłopakowi będzie najbardziej podobało, mam nadzieje ze nie tetra bo ja leniuch z natury jestem. to na tyle na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: torba i poród 30.08.04, 12:16 tetrę chcę kupić w celu używania jako śliniaki itd,wolałabym nie w tradycyjnym celu,bo też nie wyobrażam sobie prania i prasowania-ciuszki Jurka mam już czyste,ale czekam na Artura,żeby on prasował a pieluchy jednorazowe zaskoczyły mnie cenami-nie wiedziałam,że są aż tak drogie... miałam jakieś złudzenia chyba co do pralki,to jest ok,ale wina ewidentnie moja,bo chciałam wyczyścić filtr,musiałam źle dokręcić i zaczęła mi zalewać łazienkę.później woda ją samą zalała i przestała działać w ogóle... naszarpałam się,przechylałam ją,żeby woda wyleciała(skromne 71kg...),przestawiałam i wreszcie zaskoczyła. a w sobotę chciałam wejść w sieć i rozwaliłam komputer... mam talent-a co! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone kochający mąż 30.08.04, 12:19 wyobraźcie sobie,że przed chwilą dostałam paczkę z dojczlandu od mojego kochanego mężulka.a w niej... same czekolady(moje ulubione białe z orzechami,które można kupić tylko tam,w Polsce nie ma)i sos tabasco(też ulubiona przeze mnie rzecz spożywcza). ja do niego z awanturami,a on do mnie czekoladami... słodkie takie.aż zrobiłam niewinne oczka kota w butach ze shreka... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa ojejku, ale tu pracowicie od rana 30.08.04, 12:56 jesli chodzi o krolikarnie, to park jak park, z jakims placem zabaw dla dzieci. patryk kiedys w poblizu do przedszkola tam chodzil i codziennie sie tam bawili, stad wiem, ze tam jest fajnie!!! z tymi majtkami to juz zglupialam... to te chirurgiczne to sa jednorazowe??? bylam w poradni diabetologicznej, i pani dr powiedziala, ze mam isc na usg i sprawdzic, czy dziecku sie polepszylo, bo z ostatniego badania wynika, ze watroba zdecydowanie za duza. no i w ogole to ja sie za pozno z ta cukrzyca zglosilam hemoglobine mam do d... chociaz wyniki poziomu cukru juz w normie. no, ale teraz musze sie zastanowic i uzgodnic z lekarzem gdzie rodzic, bo takiemu cukrzycowemu dziecku moze byc potrzebna dobra opieka. czyli caly plan mojego porodu wezmie pewnie w leb no i jeszcze trzeba uzgodnic, czy nie wywolywac porodu wczesniej i czy nie cc jednak( bosze, ja zwariuje z tym swoim organizmem a jeszcze musze odebrac te morfologie i inne hbsy i przeciwciala i jak tam cos bedzie nie tak to ja sie wypisuje z tego interesu( irazone, ty pralke przesuwalas???? i jak to znioslas??? mnie kuba by z domu wyrzucil a ty bidulko jestes skazana na twoje sily... wspolczuje ci... i nie szalej juz tak wiecej!! dzisiaj lez i wcinaj czekolade (szczesciaro), zeby nie bylo zamieszania jak po ostatnim czyszczeniu framug u pauli!! analaw! ty sie pakuj, bo juz wlasciwie w dolkach czekasz!! ale ci dobrze, ze juz prawie dobrnelas do konca)) musze zadzwonic do dr, niech obmysla co tu ze mna zrobic, no i musze pojechac do tej kliniki, zeby powiedzieli, czy potrafia sie zaopiekowac cukrzycowym noworodkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: ojejku, ale tu pracowicie od rana 30.08.04, 13:07 kubowa a jak duza jest Kaja? bo chyba cc robia przy cukrzycy jak dzidzia jest za duza? powyzej 4kg? i nie martw się,na pewno będzie wszystko dobrze.wyniki muszą być dobre a Kajunia jak się urodzi to nie będzie potrezbowała specjalnej opieki. a pralkę zniosłam fizycznie dobrze,za to psychicznie-nie wiem która więcej wody z siebie wylała-ona z filtra czy ja z oczu... poza tym był groźny nalot krwawych i soczystych mięsnych kawałków nad nią.ładne wiązanki umiem puszczać... a co do leżenia-to i owszem,wczoraj cały prawie dzień leżałam i czytałam Kod Leonarda da Vinci-książka świetna i dziś o 2 w nocy skonczyłam.zamieszań nie robie,Jurek raczej zawsze się rusza i to tak,żeby było jak najmniej miło dla mnie.przy pralce też mnie wspomagał Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: ojejku, ale tu pracowicie od rana 30.08.04, 13:46 witam Was.Jejku śniło mi się że urodziłam i wogóle nie umiałam się zająć dzieckiem,płakało a ja nie wiedziałam co robić,koszmar.Za to rano zadzwoniła do mnie siostra cioteczna,że naszykowała mi ciuszki dla dzidzi po swoim bobasie i kazała mi jak najszybciej przyjechać ,bo tyle tego jest,że ma teraz zagracony cały pokój,już nie mogę się doczekać Irazone,ale mi narobiłaś ochoty na czekoladkę,mniam.... aha dziewczynki,była u mnie koleżanka i powiedziała,żebym sobie wzięła do szpitala koszulkę na ramiączkach,bo w szpitalu jest strasznie gorąco i taka koszulka była bardzo przydatna podczas karmienia,ona miała taką rozpinaną z przodu,ale było jej w niej za gorąco a właśnie dużo dziewczyn miało taką na ramiączkach.Może to dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: do kubowej 30.08.04, 13:58 nie wiem jeszcze, musze zadzwonic do dr, ale nie mam odwagi.. tak mnie nastraszyla ta diabetolog dam znac, na pewno! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: do kubowej 30.08.04, 14:40 kubowa tylko ty sie nie martw za dużo, bo od zmartwień to się siwieje szybciej. przecież musi być, że dobrze jest! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: do kubowej 30.08.04, 14:43 hi hi, jeszcze jak do tego wszystkiego osiwieje, to juz w ogole obrazam sie na bycie w ciazy i nie bede! juz dzwonilam do mojego dr, kazal mi sie nie martwic jesli cukier mam dobry i mam isc w czwartek na usg i do niego, a pessar niestety zdejmie mi dopiero za tydzien((((( chyba sobie sama wydlubie do tego momentu!! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone APTEROS 30.08.04, 14:49 a czy możesz tą listę ze szpitala mi też podesłać? nie mam ze swojego i chyba mieć nie będę,a szukać na forum nie mam siły-za dużo zaległości Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: APTEROS 30.08.04, 14:53 a w związku z listą, tez poprosze, to jeszcze zdążę coś dopakować Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa irazone:) 30.08.04, 16:52 juz ci przeslalam!! wszystkie, ktore dostalam, jak nie doszlo to daj znac, wysle jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: jade na usg! 30.08.04, 15:09 Jednak teraz?! No to 3mamy kciuki i czekamy na info szubciuteńko! Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal I dzień prawie minął 30.08.04, 15:13 Ja oczywiście miałam się uczyć, ale uznałam, że pouczę się jednak w sypialni, coby mieć powiem świeżego powietrza z otawrtego balkonu, w sypialni uznałam, że wygodniej, to mi będzie na łóżku uczyć się leżac,......... i zasnęłam. Super! Jestem nieambitnym leniem! Wstyd! Po prostu wstyd i hańba! Wstałam dopiero teraz i ujuż się nie pouczę, bo muszę poczytać na forum, coś zjeść, wyszykować się na mój babski wieczorek i w ogóle. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Odpowiedzi: 30.08.04, 15:21 Ja też kupiłam te majtki jednorazowe, ale ogólnie leżac, to faktycznie powinno się na golasa wietrzyć krocze, trzymając po prostu podpakę pod pupą i tak między nogami, a te gatki tak doraźnie zkładać. Ja też sobie kupiłam podkłady ceratowe na łóżko w aptece, żeby się nie prosić ciagle o zmianę poscieli. To taka grubaśna ceratowa wkładka jakby o pow 1m*1m, kosztuje jakieś grosze typu 1,8zł. Nawet się to do łóżeczka dzidziusowego może przydać, jakby maluszek jakoś mocno sikał czy coś. Apteros, skąd masz znów przepis na ciasto, ja umiem (?) robić tylko 2 ciasta i nawet te 2 zwykle wychodzą z takim zakalcem, że mam wrazenie, że są surowe. Ich smak też pozostawia wiele do życzenia. Może zrobię takie ciasto w proszku z pudełka, tego się chyba nie da zepsuć, co nie? Irazone, zazdroszczę kochanego męza i pysznej czekolady, strasznie to miły geścik, mój mąz dziś uważa, ze jest kochany, bo wczoraj MI lampę zawiesił! (jakby on z tej lampy nie korzystał, ze już nie wspomnę ile się o to musiałam prosić, do tej pory się pieklę). Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Odpowiedzi: 30.08.04, 16:58 jak myslisz, paula, ze takiego ciasta z pudelka to sie nie da zepsuc, to jeszcze mnie nie znasz!!! huh! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: torba i poród + majtki + koszule 30.08.04, 14:31 to znaczy że twój szpital nie podał Ci listy rzeczy, które musisz ze sobą zabrać? dziewczyny już tu chyba publikowały taką listę i ona bywa bardzo długa. jak chcesz mogę ci przesłać na priv listę jaką dali mi u mnie co do majtków chirurgicznych to są one jednorazowe, ale to nie ceratka.. i fakt że w szpitalach każą siedzieć bez majcioszków, ale tylko na czas obchodu jest to ważne, potem założę się że każda zakłada jakieś, no bo przecież chociażby ta pielucha musi się na czymś trzymać. ja nie biorę bawełnianych, bo na pewno nie są przepuszczające powietrze.. a co do koszuli czy piżam to właśnie też musi być coś bez spodenkow, żeby można było zaglądać nam ciągle i sprawdzać czy się dobrze goi... a na ramiączkach to jest niezły pomysł, choć nei wiem jak to będzie z tym gorącem pod koniec września, jak sama wyląduję w szpitalu. tylko właściwie i tak musi być chyba rozpinana, żeby jak najmniej namęczyć się z tym karmienieim. potem w domu to już w ogóle wszystko jedno... chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: torba i poród + majtki + koszule 30.08.04, 14:48 no to chyba wszystkie najwazniejsze rzeczy spakowałam, a jak o czymś zapomniałam to mój mężuś pojedzie szybciutko do domku i zabierze co potrzeba a koszule to dają w szpitalu, może nie najlepsze, ale ja kupować nie zamierzam, bo strasznie ja w czymś takim spać nie lubię i tylko by mi się po szafie walała. strasznie zgłodniałam, normalnie jak czegoś zawsze nie zjem o tej porze to ręce mie się trzęsą i nogi i ogólnie jakiś drgawek dostaję, niefajnie. to może tościki z dżemerem Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: torba + majtki + koszule + zamiast lewatywy 30.08.04, 15:21 to w szpitalu dają jakąś listę? o! są takie specjalnie koszule do karmienia, z takimi 'zakladkami' w miejscu, gdzie jest pierś, ale prawdę powiedziawszy, ja sobie nie wyobrażam wystawiać przez taką dziurę piersi dlatego zdecydowałam się po prostu na rozpinane z przodu koszule. a majtki jednorazowe to w aptekach są acha - zamiast lewatywy - położna poleciła mi czopki glicerynowe przekazuję więc dalej! )) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Już poniedziałek 30.08.04, 09:46 Hej!! czuję się strasznym śpiochem kiedy tak wstaję około dziewiątej, a potem widzę, że wy już od siódmej na nogach ja za to budziłam się w nocy kilka razy, bo jakoś tak strasznie marzłam.. a okno zamknęłam dopiero koło piątej no i śniły mi się kompletne bzdury. nie mam koszmarów tylko jakieś takie super krwawe sny w stylu filmów gangsterskich czy coś takiego. nigdy wcześniej tak nie miałam, więc się nieźle bawię, jak uda mi się coś zapamiętać i opowiadać potem Pawłowi rano a odkąd wstałam to już zdążyłam mężowi śniadanko dołóżka podać, i wysłuchać podziękowań.. jakby nie miało to miejsca prawie co rano to z braku miejsca nie z nadmiaru czułości jest poranny serwis no i rozpieszczanie mężulka może mieć miejsce teraz, potem z dzidziulkiem będzie trudniej... mój dzidziek w nocy robił strasznie dziwne rzeczy.. cały brzuszek mi skakał normalnie jak taka naciśnięta piłka gumowa, która odskakuje z powrotem no i przybastował chwile z wierceniem łokciami i piętkami.. jak ono tak drąży tymi malutkimi kończynami to mi się zawsze przypomina królestwo jak się Braciszek rodził.. nie będę opisywać bo to było drastyczne dosyć, jak ktoś oglądał to wie. kubowa trzymam kciuki za lekarza moja szwagierka właśnie powiedziała mi że ten cukier teraz robić to już bez sensu.. a mąż kazał mi napisać że mnie bardzo lubi, żebyście wiedziały i tym pozytywnym akcentem kończę weronika Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: dzien dobry:) 30.08.04, 10:56 pojawiam się po długim czasie,serdecznie wszystkie Was całuję i życzę udanego poniedziałku!! muszę posprawdzać co tu się działo beze mnie. jak Wasze Brzuszki i zdróweczka? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Atrakcje dla Zosi 30.08.04, 09:26 Ingutka, jak ja się zajmowałam moją chrzesniaczką (teraz ma 6 lat) w tym wieku, to ona najbardziej lubiła jeździć do kulek w Ikei (za darmo) albo jakichś takich super zabawowych miejsc typu kids play, ale Zosia może się tam przestraszyć nagle sama bez mamy. Strasznie też lubiła pójść do McDonalda (niezdrowe, ale miała frajdę na całego). Bardzo jej się podobało też w zoo i na wystawie motyli. W kinie nie mogła usiedzieć tak naprawde. Ale takie małe dzieci to chyba na wszystko reagują z wielkim entuzjazmem i nawet spacer czy inny plac zabaw będą dla niej atrakcją. Byle coś się działo. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Nauka + moje atrakcje 30.08.04, 09:36 Ja się dziś (jak zwykle od poniedziałku) zabieram za naukę w ramach przygotowania do obrony. Jak zwykle mi się nie chce i naprawdę liczę na cud na tym egzaminie, bo zdaję sobie sprawę jak marnie będę przygotowana. Normalnie nigdy jeszcze z tak wielką niechęcia nie zabierałam się za coś. Po co ja się wzięłam za to językoznawstwo zamiast za moją ukochaną literaturę?! Naszczęcie potem w ramach odreagowania umówiłam się z moją najlepszą przyjaciółką na nasze rytualne spotkanko pt. łażenie po sklepach w Galerii Mokotów (gdzie z żalem będę się przyglądać ciuszkom, w które i tak się nie mieszczę) i kolacja w Sfinksie, wiec już się nie mogę doczekać, by się trochę rozerwać. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 spanie pfff 30.08.04, 12:52 no dzisiaj to ja mam dzien na spanie, wstalam przed chwila i z takimi ogromnymi wyrzutami sumienia ze jeszcze spie maz pomyl naczynia, kuchnie posprzatal, okna maluje, dziecie sie bawi a mama spi.... rozkojarzona jestem i rozbita ... moze sie rozkrece milego dnia Dziewuszki Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Nauka + moje atrakcje 30.08.04, 13:53 a ja nie mam siły w taki upał nigdzie chodzić. wyjście do sklepu po LEKKIE zakupy sprawia, że jestem zmęczona (mieszkam do tego na 4. piętrze). zresztą na nic nie mam czasu - bo cały czas piję. piję i siusiam. to moje główne zajęcia. jest ewidentnie za ciepło! ale fajnie, że świeci słoneczko. nie ma co narzekać - nie muszę nic robić. siedzę sobie i czytam... Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Zmęczenie+ moje atrakcje 30.08.04, 14:14 Exilvia ja też nie mam siły w taki upał nigdzie chodzić,stasznie szybko się męczępochodziłabym sobie po sklepach,ale wystarczy,że przejdę kawałek a już nie mam siły albo chce mi sie siusiu. Kurczę,dzisiaj facet będzie nam robił kibelek,no i musi go odłączyć,bo będzie wstawiany nowy,do tego bedzie zmieniana podłoga,więc jak dzisziaj nam go odłączy to nowy zainstaluje dopiero jutroWyobrażacie sobie do jutra bez kibelka,jak ja co 5 minut robię siusiu,zostaje mi tylko liczyć na sąsiadkęale przecież w nocy to nie pójdę do sąsiadki,więc chyba wiaderko czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Zmęczenie+ moje atrakcje 30.08.04, 14:22 oj milena to ja ci okropnie współczuje.. jak u nas sie okazalo ze bedziemy robic lazienke to od razu sie zrobila kwestia gdzie ja sie na ten tydzien przeniose.. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros moj dzień 30.08.04, 14:27 dwie godziny temu jak chciałam sobie zerknąć na forum po przerwie, zobaczyć czy ktoś coś dodał.. to mój komputer oświadczył, że on modemu nie wykrywa, więc musi pozostać w trybie offline myślałam że spadnę z fotela albo zacznę bić starym sposobem głową o klawiaturę.. ale wyłączyłam, odczekałam i jest modem z powrotem... ciekawe o co chodziło... może to przez ten upał? ja siedze w samych gatkach i lekkiej koszulce i nie mogę po prostu wytrzymać.. a ktoś tu rano pisał o tym jak okropnie leje.. gdzie ten deszcz kubowa jest? przywołaj z powrotem... upiekłam ciasto z winogronami.. i takie jest śliczne i tak ładnie wyszło.. że zaczęłam je jeść jeszcze gorące.. co o ile pamiętam z Piotrusia Pana grozi skrętem czegoś tam i śmiercią mam nadzieję, że takich konsekwencji nie będzie, bo po prostu super ciacho takie chrupkie wyszło z wierzchu i mięciutkie, pulchniutkie w srodku... poza tym siedzę sobie i zaczęłam rozkładać metrycznie epigramy greckie nie wiem dlaczego ale od razu robi mi się lepiej jak coś takiego robię - to zupełnie jak łamigłówka i człowiek się dowartościowuje, jak mu dobrze idzie... zobaczymy jak z tym poczuciem wartości będzie, jak przejdę do tłumaczenia tego Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: moj dzień 30.08.04, 15:17 skręt kiszek.. ach, jak ja lubię takie świeżutkie ciasto! epigramy greckie... oryginalne zajęcie ja postanowiłam rozłozyc kilka książek do nauki języka obcego ( nie mogę się cały czas zdecydować, którego) i sobie poprzypominać słownictwo, gramatykę, melodykę jakiegoś języka, bo sie strasznie opuściłam w nauce .. ale jak na razie nie mogę sie oderwać od internetu Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: fotelik 30.08.04, 15:23 ja dostałam fotelik Maxi Cosi z poduszką dla noworodków. chyba będzie dobre na wyjście ze szpitala i pierwsze pół roku życia (jak nie więcej). Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka kubowa+zmęczenie +kroczowe refleksje ;-) 30.08.04, 16:23 Kubowa, ja też trzymam kciuki, daj nam koniecznie znac, jak będziesz po. irazone - gratuluje kochającego męża, bo skoro tak pamięta i przesyła to nic dodać nic ująć. Mój dzielny Dyziak dzisiaj od rana zrobić najazd po kioskach i znalazł już pismo "rodzice" a nawet zdążył odebrać butelkę - zuch!! apteros -poczestuj nas proszę kawałkiem, narobiłaś mi smaku. CZasem myślę, że chciałabym mieć, oprócz męża, żonę, taką matkę polkę Odnośnie zmęczenia ciążowego - poznałam jego smak właśnie dzisiaj, kiedy spędzam czas z 3,5 letnią Zosią. Takie dzieci to prawdziwie perpetuum mobile a ile na placu zabaw mogą brykać i to bez zmęczenia! Kochająca ciocia więc biegała z dzieckiem (ciociu przytrzymaj mnie, chodźmy na huśtawkę), aż padłam na ławce i obserwowałam jej poczynania. Podsumowując: teraz, po kilku godzinach aktywności Zosia skacze szczęśliwa po łóżku (połozyłam ją spać) a ja marzę o drzemce. Ufff... Ale i tak chwila, kiedy podbiega do mnie i przytula się wynagradza mi wszystko. Wiecie z tym wietrzeniem krocza to się zastanawiam się nad jednym. W sali poporodowej nie będziemy zapewne same, na ogół na takiej sali leży od 2 do 4 kobiet (a czasem i więcej).Do tych kobiet na ogół przychodza gościem, przede wszystkim mężowie-niemęzowie ale i inne tłumy rodzinne. czasem trwa to cały dzień. To jak w takim warunkach wietrzyć sie bez majtek? No i podobno przez pierwsze doby to się krwawi solidnie, stopniowo coraz mniej, ale jest tego tak dużo, że aż trzeba mieć te pieluchy, więc bez majtek jak to sie będzie trzymać? A może wkładać je do toalety? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: wymaz z szyjki macicy... 30.08.04, 17:00 Juleg, ja ze szkoły nic nie pamiętam o tym wymazie, mam natomiast listę ze szpitala co będzie potrzebne, a jest to: WYNIKI BADAŃ: - Hbs Ag, WR -grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi -ostatnia morfologia i badanie moczu - wynik badania posiewu z kanału szyjki macicy - USG zrobione po 36 tygodniu ciąży - inne istotne dla danej pacjentki informacje np. konsultacje okulistyczne. Wynika z tego, że trzeba zrobić (wymaz to chyba to samo co posiew?).Moja ginka uczuliła mnie, że skoro będę rodziła w św. Zofii to musze jej przypomniec o skierowaniu na Hbs i WR. Lepiej więc zrobić, tym bardziej, że jakaś dziewczyna na forum polecała, żeby zrobić ten wymaz. A odnośnie listy do św. zośki jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to daj znac, bo mam i listę i książeczkę o tym szpitalu. pozdrawiam ciepło Ingutka&hanusia Who knows where the times goes... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka ciasto- przepisy 30.08.04, 17:30 Pewnie, że mam ochotę, dziewczyny tu tak smakowicie opisują swoje wypieki, ze aż nabrałam nadziei, że i mi wyjdzie coś wiecej niż zakalec... ) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: wymaz z szyjki macicy... 30.08.04, 20:40 Wymaz i posiew z szyjki to to samo. Róbcie koniecznie to badanie z antybiogramem, wszystkie dziewczyny, bo ja właśnie w tym badaniu miałam wyjryte b liczne bakterie e. coli, trzeba je szybko leczyć (a to trwa, na sam wynik badania czeka się tydzień), żeby maleństwo się w czasie porodu nie zaraziło, może to być nawet w niektórych przypadkach wskazanie do cc. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kubowa+zmęczenie +kroczowe refleksje ;-) 30.08.04, 17:02 ingutka, ja tak lezalam bez majtek po prodzie, tylko mialam podklady z ligniny na lozku i miedzy nogami, a przykryta bylam kocem, tak, ze nikt nie widzial co sie tam dzialo u mnie a jak chcialam wstac to zakladalam majtki. ot co Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa wrocilam 30.08.04, 17:12 no to niezla jazda teraz, po miesiacu od tamtego usg okazalo sie, ze dziecko tym razem jest niedozywione przez ta diete mala prawie nic nie przybrala co prawda to nic nie szkodzi, bo jest juz donoszona i w miare duza, ale lekarz sie smial, ze ja zaglodzilam i dlatego wlasnie zjadlam sobie teraz piernikaw kazdym razie ani dzidzia ani lozysko nie wykazuja cech cukrzycowych, wiec ufff.. natomiast hemoglobina wysoka wskazuje na to, ze mam sobie ja te sukrzyce nie od dzis i nie z ksiezyca jednym slowem moge sie z nia juz nie pozegnac, ale tym bede sie martwila po porodzie.. ale, zeby nie bylo, ze nie mam sie czym martwic... mam bialko w moczu odebralam wyniki i patrze, ze jest tak sobie. do mojego dr moge isc dopiero w czwartek, ale jutro umowilam sie z lekarzem rodzinnym, moze on mi powie jakie badania dalej robic? moze ktoras z was wie???? co oznacza bialko w moczu?? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wrocilam 30.08.04, 17:53 dzieki juleg, juz poczytalam, uspokoilam sie i po prostu powtorze badanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: wrocilam 30.08.04, 17:34 Super, że z dzidzią jest wszystko w porzadku. A Ty chudzinko możesz teraz śmiało zrobić najazd na lodówkę no i pewnie wypróbować wszystkie fajne przepisy (w końcu dla dobra dziecka ) smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka oczywiście to jest do Ciebie, kubowa :-)) 30.08.04, 18:52 ingutka napisała: > Super, że z dzidzią jest wszystko w porzadku. > A Ty chudzinko możesz teraz śmiało zrobić najazd na lodówkę no i pewnie > wypróbować wszystkie fajne przepisy (w końcu dla dobra dziecka ) > smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: oczywiście to jest do Ciebie, kubowa :-)) 30.08.04, 18:58 oczywiscie ingutkoo, i biore sobie to do sercaa udaje sie do kuchni wlasnie wrocilismy z roweru, dzisiaj bylo bez placzu, patrys jezdzil jak stary!!! a teraz ogladamy rycerza krola artura) obezre sie dzisiaj jak dzika mrowka! a co Odpowiedz Link Zgłoś
apteros ciacha 30.08.04, 19:48 hmmm.. to nie jest tak że ja znam tysiące przepisów na ciasta i je piękę z obłędem w oczach co chwilę ja tak naprawdę robię trzy ciasta tylko murzynka niezależnie od pory roku. ciasto na oleju jak są świeże owocki pod ręką i drożdżówę, jak już tylko takie z kompotu owoce zostają. kwestia jest taka, żeby znaleźć sobie ciasto bazę, które dobrze wychodzi i tylko zmieniać dodatki tym sposobem mamy najróżniejsze efekty, choć samo ciasto jest wciąż to samo i paula to co dziś robiłam to jest tak prosty przepis, że nawet moja jedenastoletnia siostra się nauczyła je robić i zapamiętale piecze je prawie codzień już tu kiedyś podawałam przepis, więc zawsze możesz spróbować. a co do ciast z pudełka... to mi raczej nie wychodzą aha... i mam nadzieję, że o tej matce polce to nie było o mnie. bo się poczułam trochę jak ufoludek.. pozdrawiam Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: ciacha 30.08.04, 20:54 weroniczko, ależ absolutnie jeśli chodzi o moją wypowiedz to nie chodziło o nic złego, ja tylko mam czasem takie kompleksy, że piec nie umiem no i dużo kulinarnych potraw jeszcze przede mną i bardzo podziwiam osoby, które za co się nie wezmą, to im wychodzi. Jestem pod wrażeniem no i chciałabym chociaż umieć te trzy proste ciasta - może po prostu wszystko przede mną?! A ciastom według Twojego przepisu muszę wypróbować, może i mi coś wyjdzie. A z Zosią wybierzemy sie pewnie jutro tez na Odyńca - jest tam tyle dzieci, że z kolei mogłam na chwilę tez usiąść a Zosia bawiła sie z dziewczynkami. Ech, pewnie ani się nie obejrzymy a nasze dzieci też będą hulać po zjeżdzalniach... Odpowiedz Link Zgłoś
apteros kubowa :-)) 30.08.04, 19:52 Cieszę się, że z dzidzkiem twoim wszystko dobrze ja bym strasznie chciała pójść sobie jeszcze na usg i obejrzeć mojego malucha, ale nie mamy kaski no i szwagierka lekarka powiedziała mężowi, że już nie trzeba.. i on jej oczywiście uwierzył.. a że ja bym chciała po prostu swoje dziecko zobaczyć, to się nie liczy niestety ingutka fajnie Ci dzień minął życzę żeby jutro zosia także wypompowała cię z sił doszczętnie takie zmęczenie to sama przyjemność a jeśli chodzi o ten posiew czy inny wymaz to ja miałam robiony na początku ciąży i już... a swoją drogą, czy wam gin badał piersi podczas ciąży? bo ta moja lekarka odkąd do niej chodzi, to się ani razu nie zainteresowała. a poprzedni lekarz to mi zawsze sprawdzał.. no i teraz nie wiem co o tym myśleć.. pozdrawiam, prawdopodobnie już dobranoc, WEronika i Żuczek wiercący dziury w brzuchu jak stary górnik Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa badania u dr 30.08.04, 20:10 ja mialam badane piersi na samym poczatku ze dwa, albo trzy razy. potem nie, bo juz byly tkliwe i az do teraz tez nie. a wymazy czy tez posiewy to mam co jakies dwa miesiace robione, jak tylko cos sie mojemu dr nie podoba w moim wnetrzu Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 rodzice + buteleczka 31.08.04, 10:14 hej, dostalam rowniez te gazetke o ktorej tak duzo pisalyscie, u nas bez problemu, moze wynika to z faktu ze malo kto czytuje gazetki w moich stronach dostalam rowniez taka inna pt "dziecko" zaraz ide poczytac a po buteleczke to musze postac jakas ciotke, bo w Kaletach to nie ma w ogole takich sklepow, najblizszy w Tarnowskich Gorach Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: wrocilam 30.08.04, 18:00 oj kubowa to teraz chyba musisz troszkę pojeść żeby dzidzie dożywićcieszę się że z małą wszystko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 i po weselu... 30.08.04, 20:27 witamy serdecznie wlasnie sie drukuja wasze posty...jak zwykle...bede miala jutro czytanko wesele bylo dwudniowe...znaczy sie poprawiny w niedziele...a ja bylam taka twarda ze wytrzymalam prawie do konca no i teraz troche odchorowuje...ale bylo super nie pamietam czy juz o tym bylo ale ja od prawie poczatku ciazy borykam sie z anemia i zadne zelazo w tabletkach mi nie pomaga...czy ktoras z was tez tak ma? staram sie oczywiscie jesc produkty zwierajace zelazo ale to jakos tez nic nie daje...zreszta przed ciaza tez mialam anemie...kilka razy chcialam oddac krew i nigdy nie chcieli stad regularnie sie dowiadywalam o tej anemii...i co jesc zeby zniknela...ale ja juz chyba tak mam mam nadzieje tylko ze to na niunke nie wplywa jakos i wszystko co potrzebne ciagnie sobie z mojego organizmu o wydrukowalo sie...sporo tego dobra to ja lece trzymajcie sie cieplo aha i macie pozdrowienia od mojego meza bo on regularnie pyta co slychac na forum Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: i po weselu... 30.08.04, 20:54 Ja też jestem z natury anemiczna, jak to moja dr mówi i zawsze mam za mało żelaza (przed ciaza też), nic mi specjalnie nie pomagało, ale poprawiły mi się znacznie wyniki odkąd 2 razy dziennie biorę "ferrum lek do żucia 100mg", takie pastylki do ssania z Fe i kwas foliowy 5mg. Może to one pomogły, bo jest lepiej. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: i po weselu... 30.08.04, 21:02 czesc kosstka wiesz, anemii akurat jeszcze nie mialam, ale przede mna caly miesiac noszenia brzunia, jeszcze wszystko sie moze przytrafic.. masz ty konskie zdrowie do tego drukowania, a ja tylko 400 pierwszych wydrukowalam kiedys, a teraz poprosze kube, zeby dalej druknal, wezme do szpitala, zeby cos lekkiego do czytania bylo)) pozdrow meza i brzunio poglaskaj! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: wrocilam 30.08.04, 20:46 Kubowa, białko w moczu, z tego co ja wiem, moze oznaczać gestozę (inaczej zatrucie ciązowe, wtedy czesto także dzidziuś nie rośnie juz i ma się wysokie ciśnienie i spuchnięte dłonie). Ja mam ciagle mega spuchnięte dłonie, zadzwoniłam z tym do mojej gin i wtedy lekarka mi o tym powiedziała, ale ciśnienie było ok i białka w moczu nie mam, więc gestoza wykluczona. Ale moze zadzwoń z wynikiem tego badania do swojego gin na wszelki wypadek. Mój posiew moczu wyszedł ok, uff... Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wrocilam 30.08.04, 21:06 ja sobie najpierw zrobie to badanie moczu jeszcze raz. a w czwartek i tak ide do mojego dr. ja to mam raczej niedocisnienie (dzisiaj 100/70) a puchna mi nogi, nie rece. to sie liczy? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Rozmaitości 30.08.04, 22:32 Kubowa, nogi to nam wszystkim puchną, liczą się ręce i to nie tak bardzo, najważniejsze jest wysokie ciśnienie-obowiązkowo, czyli to nie gestoza. Jeszcze mi się przypomniało, że jak pojechałam na Karową z podejrzeniem odejścia wód, to badali mi obecność białko w moczu, co by mogło wskazywać na zakażenie (nie wiem czym zakażenie ani czy to coś niepokojącego tak właściwie). Faktycznie najlepiej powtórz badanie. Ja natomiast po raz pierwszy dziś zapomniałam wziąć mój fenoterol, o czym to przypomniał mi powalająco bolesny skurcz i wkrótce po nim kolejny skurcz i kolejny aż fenoterol zaczął działać. Kurcze, to może jak ja odstawię te leki, to faktycznie zacznę rodzić. W sumie, to bym nawet chciała, to będzie 36 ukończonych tygodni, za tydzień idę na usg, to się dowiem jak się mój Sebastianek miewa, czy zanosi się na kruszynę czy na wielkoluda. Sebastianek dziś dostał znów w prezencie 3 śliczne ubranka od mojej przyjaciółki, która to sama dzieci nie ma, więc się moim mocno ekscytuje i ciągle coś mu kupuje. Ja dziś w Empiku kupiłam sobie 2 bardzo fajne książeczki z przepisami (cienkie, z ogólnie dostępnymi produktami i fajnym jedzonkiem, jak znalazł dla mnie) i też będę się szkolić w dziedzinie gotowania, już nawet kupiłam potrzebne produkty i jutro gotuję zupę-krem marchewkową. A Wy co śpicie? Mam nadzieję, że nie. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Rozmaitości 30.08.04, 22:40 hej o rany , nikt mi nie zlecal zadnych posiewow, nie wiem czy mam sie tym martwic? ciasta to apteros Ci tez zazdroszcze, ze tak Ci wychodza, bo moje to nie bardzo chca kubowa, dobrze ze u Ciebie w porzadku, teraz mozesz spokojnie zajadac sie dobrymi rzeczami, na przyklad cukierkami minitwist, ktore ja bardzo bardzo lubie dzisiaj zapelnialismy Magdzie tyte - to jest taki kolorowy rog ze slodyczami, macie tez taki zwyczaj na pierwszy dzien szkoly? Dziewczyna oszalala z nadmiaru mozliwosciw w sklepie - ale wypelnilismy torbe po sam czubek, teraz tylko zwiazac kokarda milego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Rozmaitości 30.08.04, 22:54 heh.. zanim zaczelo cos wychodzic to dlugo dlugo wszystko wychodzilo nie tak a z gotowaniem normalnychpotraw to wciaz jestem na bakier no i w rezultacie robie przeciez tak nieskomplikowane ciasta, ze trudno zeby nie wyszly... no moze tylko przypalic mi sie jeszcze zdarza czasem natomiast co do ksiazek z przepisami to ja sobie bardzo cenie dwie ksiazeczki kucharskie musierowicz na poczatek w sam raz. zwlaszcza, ze jak zrozumialam ona ma takie samo podejscie do gotowania i pieczenia jak ja: znaczy ze nie liczy sie efekt wizualny tylko smakowy w kuchni jestem specjalistka od wrzucania do garka wszystkiego co pod reka i kombinowania co tu jeszcze dodac zeby dalo sie zjesc i to jest swietna metoda jak sie nie umie gotowac i zeby mi nikt juz nie wmawial ze ze mnie w ogole jest gospodyni domowa. bo ja dopiero sie wszystkiego ucze po prostu jestem mlodsza i mam na to jeszcze czas.. acha no i duzo dobrych checi i uporu. i bardzo cierpliwego meza, ktory zniesie wszystko i pochwali... dobranoc dziewczyny, spokojnego i dlugiego nieprzerwanego snu i zdrowia dla waszych dzidziusiow.. weronika, malenstwo i bardzo zmeczony po pracy mąż Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Dobranoc. 31.08.04, 00:00 Jak w tytule + kolorowych snów. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Dobranoc. 31.08.04, 06:14 ojejku ja chyba ostatnio za dobrze Wam życzę i za bardzo się spełnia cóż za niebywała cisza nocna na forum... po północy ani ani wpisu!! a mój mąż dziś wyjątkowo poszedł napierwszą zmianę bo po południu idzie do notariusza zamieniać mieszkania no i oczywiście mnie obudził... choć sądząc po tendecji grawitacyjnej moich powiek to jeszcze do łóżeczka wrócę i tak zajrzałam tutaj w nadziei że choć nadrobię ewentualne nocne zaległości zawczasu. a tu taka niespodzianka... czy to jest tak, że nie mamy już siły pisać zbyt często? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros anemia 31.08.04, 06:20 i jeszcze wczoraj zapomniałam napisać o tym żelazie neiszczęsnym. u mnie spadek hemoglobiny we krwi zatrzymał się dopiero jak zaczęłam brać trzy razy dziennie Sorbifer, który jest chyba największą dawką żelaza na rynku i który rzekomo ma się jakoś super kosmiczną metodą wchłaniać. dlatego bierze się go pół godziny przed posiłkiem, co jest bardzo kłopotliwe i ciągle o tym zapominam.. no a do tego zapycham a przynajmniej się staram sporo natki pietruszki i żółtek, mięso niekoniecznie codziennie.. no ale się staram. ponoć dobre są też morele suszone, ale i to dość rzadko pochłaniam, bo choroba nie lubię. a przed ciążą anemię miałam tylko raz i to bardzo niewielką w okolicach poprzedniej sesji letniej, kiedy to moim głównym pokarmem zapewne była kawa tak poza tym, choć nie jadałam mięsa, dopóki nie zmusiło mnie do tego dzieciątko, to nigdy nie było z tym problemu. tymczasem od wykrycia ciąży hemoglobina leciała w dół jak głupia, dwa badania temu zatrzymała się na poziomie 10,4, choć w ostatnich wynikach jeszcze miałam krwinek poniżej 3 millionów i coś tam inengo też spadło no i mam teraz nadzieję, że przy tych badaniach co będą, wciąż będzie ten poziom Hb, a reszta trochę do górypodskoczy. choć też nic specjalnie nierobię, żeby o to zadbać... pozdrawiam wszystkie śpiochy WEronika Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Rozmaitości 31.08.04, 08:33 anna, jaki rog ze slodyczami??? ty mnie mow o jaki zwyczaj chodzi, bo ja pierwsze slysze, a jak cos przegapie, to do konca zycia sobie nie podaruje my kupilismy patiemu prezent na pierwszy dzien, ale nie slodycze. on sam sobie wybral. ojejku, ale sie zestresowalam... Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 dzień dobry 31.08.04, 09:03 ależ tu spokój, normalnie chyba wszystkie śpicie apteros dziekuję za listę, przydała się u mnie też tak jakoś sennie, znowu mi się nic nie chce, ale dziś zupka na obiad czyli się nie przepracuje. dzisiaj na śniadanko były grzanki z twarożkiem i miodkiem, mniam mniam, niestety bez kawki, jakoś tak mi kawka nie podchodzi w ciąży, jak kilka innych rzeczy zresztą. no to tyle na razie pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Co jeść karmiąc piersią? 31.08.04, 09:12 Wiecie coś na ten temat? Bo ja kompletnie nic! Ratunku, macie może jakąś listę produktów, których nie wolno jeść. Jestem naprawdę kompletnie zielona, dodam, ze hasło "produkty wzdymające" nic mi nie mówi, bo nie wiem jakie produkty są wzdymające. Strasznie Was proszę o konkrety, jeśli coś wiecie. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Co jeść karmiąc piersią? 31.08.04, 09:32 Paula! ja wiem tylko co nieco o tym czego NIE jeść - a raczej tyle ile mi już zawczasu nadała szwagierka lekarka produkty wzdymające to fasolka, groszek, kapusta i kalafior (np.) a nie jeść cytrusów bo silnie uczulają, nie przesadzać z rybami bo to samo, ani z mlekiem jako takim bo patrz powyżej, lepiej przetworów mlecznych dawki zwiększyć, ostrożnie z orzechami i kakao bo też uczula - żegnaj nadziejo na czekoladę no a potem to masz świetne pole do eksperymentów jednego dnia jesz jedno i sprawdzasz jak to działa, drugiego dnia co innego wiem że moja kuzynka jeśli chodzi o warzywka to prawie wszystko wycofała i zostawiła marchewkę i buraczki zapłaczę się jak nie będę mogła zielonego jeść.. to tyle co na tę chwilę wiem. jeszcze będę informować jak coś usłyszę pozdrawiam.. w. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Co jeść karmiąc piersią? 31.08.04, 09:39 a ja różne teorie słyszałam. na onecie w dziale niemowle jest sto pytań o karmienie piersią i tam ktoś tak fajnie takie podstawowe rzeczy opisał. a znam takie kobitki co mogły jeść praktycznie wszystko (poza fasolą i groszkiem jak pisała apteros) a znam i takie co przez pół roku jadły TYLKO gotowany ryż, marchewki jabłka gotowany drób pieczywo typu graham i żadnych mlecznych przetworów - taka dieta cud! bo na reszte rzeczy maluch miał uczulenie Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Co jeść karmiąc piersią? 31.08.04, 09:40 Weronika, wielkie dzięki, o takie info mi chodziło. Jeszcze jakbyście wiedziały czy można jeść pieczywo ( i jakie?), jakie gatunki mięsa i czy można ser żółty i twaróg. Tragedia z tymi rybami, bo ja za mięsem nie przepadam (może nie umiem go jakoś dobrze przyrządzić), za to rybki uwielbiam. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Co jeść karmiąc piersią? 31.08.04, 10:06 Witam mamusie.Ja wyczytałam,że zamiast białego pieczywa i bułek należy wybierać pełnoziarniste,i jeść produkty wysokobiałkowe np:chude mięso i wędliny,ryby,jaja,mleko i jego przetwory:kefiry,jogurty,sery,chyba,że dziecko jest alergikiem.Do najczęstszych alergenów należą;mleko i jego przetwory,jaja,ryby,owoce cytrusowe,pomidory,orzechy(i bądź tu mądry)Maluchy mogą też źle znosić ostre przyprawy,czosnek,cebulę,chrzan,dlatego lepsze będą łagodne:koperek,bazylia,tymianek,majeranek.To narazie tyle znalazłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Co jeść karmiąc piersią? 31.08.04, 09:45 z tego co ja pamietam, nie mozna jesc kapusty, groszku, kukurydzy, owocow pestkowych (nigdy nie wiedzialam ktore to, bo dla mnie wszystkie maja pestki, cebuli,.. tyle pamietam, a liste pewnie zaraz jakas wyszukam... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Co jeść karmiąc piersią? link 31.08.04, 09:57 no i wyszukalam linka www.laktacja.pl/karmienie/odzywianie.htm moze pomoze.. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 rog ze slodyczami 31.08.04, 09:58 hej, kubowa u nas jest taki zwyczaj - na slasku, bo na przyklad na wschodzie juz nie, ze dzieci pierwszoklasowe dostaja od rodzicow kolorowy rog, ktory albo robia kochane ciocie albo sie kupuje w sklepie, i albo sie go potem napelnia samemu roznymi dobrymi rzeczami albo juz sie kupuje gotowy zapakowany, ale wtedy nie wiadomo co tam napchane lepiej samemu nie stresuj sie pewnie u Was nic takiego nie ma pozdrawiam i Wasze dzieci tez Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rog ze slodyczami 31.08.04, 10:06 ja nie wiem, czy nie ma, bo ja nie znam w warszawie zadnego pierwszoklasisty) chyba dam sobie spokoj jednak z tym rozkiem, skoro prezent ma juz wybrany. w naszej rodzinie bedzie po prostu inaczej) (ale wymyslilam Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Rozmaitości 31.08.04, 10:04 a ja wam powiem, że o żadnym rożku ze słodyczami nie słyszałam...a szkoda bo to jak paczka na święta tylko, że we wrześniu. a jak wiadomo słodyczy nigdy za mało! Odpowiedz Link Zgłoś
larix17 Re: Rozmaitości 31.08.04, 10:36 Jeśli z ogólnego badania moczu wynika, ze wszystko jest w porządku, nie ma potrzeby robić posiewu (ja miałam robiony tylko raz jak do tej pory - z badania ogólnego wyszło, ze mam jakieś bakterie w moczu).Pozdrawiam Kasia/36tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa od rana kawa.. 31.08.04, 08:30 paula, ja wczoraj rozmawialam z moim znajomym dr i on mowi, ze taki wynik to spoko, ale pewnie jak powtorze badanie, to wyjdzie, ze nie ma bialka. mialam isc dzisiaj do tego dr rodzinnego, ale nie pojde, bo juz czuje, ze nic wiecej sie od niego nie dowiem, a skierowania na badania i tak mi nie wypisze. takze jutro badanie a pojutrze wizyta u mojego dr. cos dzisiaj cisnienie nisko chyba, bo bez kawy nie wstalabym z lozka my wczoraj mielismy mala scysje z patrykiem. nie wiem, czym on sie tak denerwuje, czy szkola czy kaja, ale ewidentnie cos mu na watrobie lezy no i tak czekamy, az nam powie co, bo przeciez zmusic go do zwierzen nie mozna.. ech.. ty paula zapomnialas fenoterolu, a ja zauwazylam, ze czy wezme nospe, czy nie to i tak mam skurcze i wcale sie od siebie nie roznia. acha, moja niunia (potwierdzona na 100% dziewczyna, ale my wiemy jak to jest jest malutka, jeszcze nie ma 3 kg, ma 2600, i jak bede na tej diecie dalej, to pewnie wiele nie urosnie bedzie jak mamusia) oo, wlasnie mnie skurcz zlapal... ajajaj... no to milego i lekkiego dnia dziewczynki, niech wam sie wszystkie ciacha upieka, lampy wisza, czekolady nie roztapiaja, pralki nie psuja, zosie ladnie bawia, lekcje odrabiaja i bobaski kopia! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: od rana kawa.. 31.08.04, 09:05 Kubowa, mi no-spa forte na skurcze nic nie pomagała, dlatego dostałam fenoterol, to już takie silne chemiczne draństwo, że potrafi nawet poród powstrzymać! I tak dziś w nocy brzuch mnie czasem nagle bardzo silnie bolał, choć nie twardniał już. A może to i dobrze, że Kaja to drobna mała dama, łatwiej ją urodzisz, a normy wagowe spełnia (powyżej 2500gr), więc ok. A o rożku słodyczy na 1-szy dzień szkoły, to ja też słyszałam. To dziś Patryk i Madzia się do szkoły po raz pierwszy wybierają? Napiszcie jak wrażenia. Strasznie wam fajnie, że macie już taką pełną rodzinkę, ja bym chciała mić 3 dzieci, a nawet na drugie się świadomie nie zdecyduję, no al nie będę zrzędzić od rana. Zresztą czas pokaże. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: od rana kawa.. 31.08.04, 09:32 kubowa, paula dobrze mówi. bo to chyba łatwiej urodzić takiego malucha co ma trzy kilo niż takiego klocka co ma ponad cztery! a jak twoja dziewczynka już powyżej 2500 ma, to wogóle się nie ma czym martwić. ja się dowiedziałam, że mam zagrożenie przedwczesnym porodem jak mój jędruś miał 1500, to my dopiero z mężusiem stresa przezyliśmy, że to jeszcze takie maleńkie, że się nawet w ręce zmieści ze dwa razy. a tu prosze zagrożenie minęło, a mój maluch rośnie i aż się boję jaki on wielki będzie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: od rana kawa.. 31.08.04, 09:49 wiesz, ja ledwo urodzilam patryka (2980), wiec licze na to, ze kajunia wiecej niz on wazyla nie bedzie dobrze, ze u ciebie juz nie ma zagrozenia i ze dzidzius rosnie, 1500 to malo, ale rodza sie jeszcze mniejsze wczesniaki.. nie chcialabym tego przezyc, zestresowalabym sie na amen. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: od rana kawa.. 31.08.04, 09:43 pewnie, ze to dobrze, ze kajunia niewielka) dala mamusi fory i szanse urodzic naturalnie az jej wybacze te wszystkie kopniaki) rozek slodyczy powiadacie...?? oj trzeba sie do sklepu udac ale to jakis specjalny rozek? skad taki rozek niby wziac?? matko, ja osiwieje Odpowiedz Link Zgłoś
aniamulka rożek i takie tam inne... 31.08.04, 09:57 Witajcie Mamusie Taki rożek to mozna kupić w każdym hipermarkecie - teraz wszędzie jest akcja szkoła i sklepy mają tysiące rożków ze słodyczami. Dziewczyny, proszę powiedzcie mi jak sie objawiają takie skurcze. Bo ja naprawdę nie mam pojęcia. Dzisiaj w nocy zabolał mnie brzuch tak uwysoko i oczywiście był twardziutki. Ale chyba przy takich skurczach to boli cały. Odnośnie wagi dziecka z USG - tą wgą to naprawdę ie ma sie co sugerować. Żona mojego kuzyna (malutka, drobniutka) przed porodem dowiedziała się, że dziecko będzie ważyć ok. 2800. Urodziła dzieciątko 4 kg - ja nie wiem gdzie u niej się ono zmieściło. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rożek i takie tam inne... 31.08.04, 10:03 jezus maria, 4 kg!!( buuu... a co do skurczy, to z nimi jest taki problem, ze kazda z nas chyba inaczej je odczuwa. dla mnie to jest jak skurcz przy miesiaczce, boli mnie wtedy na dole brzucha i w krzyzu, taki tepy bol, ze najlepiej by sie czlowiek skulil i w ogole nie oddychal a tu trzeba sie dotleniac wlasnie Odpowiedz Link Zgłoś
aniamulka Re: rożek i takie tam inne... 31.08.04, 10:09 Ja naprawdę nie mam pojecia jak się u niej ten dzidziuś zmieścił . Teraz ma juz 8 miesięcy - sliczny chłopczyk. A jaki gadatliwy )) - oczywiście po swojemu. Ale bardzo grzeczniutki. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 dzien dobry:-) kolejne dzieci, rozki itp 31.08.04, 10:12 dzieciaczki siedze przy kompie z kawa, ktora mi przyrzadzila moja osobista corka!!! ach zupelnie inna kawa niz sama sobie robie kubowa nie przejmuj sie waga, pewnie urodzisz mala piekna zdrowa ksiezniczke ten Wielki Dzien nastapi jutro kubowa zapytaj jakies inne dziecko w okolicy czy u Was jest taki zwyczaj, bo wiem, ze nie wszedzie dzieci chodza z tymi rozkami, w rodzinie mojej mamy nad Bugiem to sie bardzo zdziwili, jak mowilismy o tym rozku, bo tam nie maja Paula, wiesz, jak ja rodzilam Magde to tez myslalam, ze nie bede chciala miec wiecej dzieci, ale ja jestem z rodziny wielodzietnej, bo nas byla 7, wiec po kilku latach zaczelismy myslec o kolejnym dziecku, tylko ze akurat nie moglismy zajsc w ciaze jak juz sie zdecydowalismy - a jak nareszcie sie okazalo ze jestem w ciazy to juz mi nic w tym stanie nie przeszkadza, ani bolesci, ani nic po prostu jestem szczesliwa i troche mi zal ze juz sie konczy u mnie dzisiaj ponurawy dzien, to co moze zmierzymy sie dzisiaj z 2500 postem?? a gdzie kornelcia?? Odpowiedz Link Zgłoś
aniamulka Re: dzien dobry:-) kolejne dzieci, rozki itp 31.08.04, 10:19 Właśnie Aniu - masz rację. Ja też się zastanawiałam co to będzie jak już brzuszka nie będzie. Będzie mi bardzo brakowało kopniaczków - to przecież jest takie wspaniałe uczucie.Moje dzieciątko jest teraz bardzo ruchliwe. Staram się nacieszyć tymi kopniaczkami bo już niedługo w brzuszku ich nie będzie. Dzidziuś będzie kopał w łóżeczku )) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: dzien dobry:-) kolejne dzieci, rozki itp 31.08.04, 10:36 anna, a ten rozek to sie daje w szkole? przed pojsciem? po rozpoczeciu??? ja tez mam dzisiaj dzien do tylu, cos wisi w powietrzu u nas... wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Witam 31.08.04, 11:53 Czesc Dziewczyny, Jejku jak mi jest goraco.Zazdroszcze wam, ze u was juz troche chlodniej. Dzisiaj zrobilam przeglad ciuszkow dla Mai, wypralam je ladnie a wieczorem przeprasuje. Az mi sie cieplo zrobilo na sercu, jak sobie pomyslalam, ze niedlugo ja zobacze. Co do karmienia piersia, to przez to przechodzilam i moge wam powiedziec, ze w tym wszystkim trzeba zachowac troche rozsadku. Ja przyznam szczerze, ze tez na poczatku troche wariowalam, bo myslalam, ze Geniu ma alergie, a okazalo sie, ze to zwykle potowki. Jadlam w sumie wszystko, owoce cytrusowe i pestkowe (bo innych tu na lekarstwo), bialy chleb (bo ciemnego po prostu nie ma), groszek (bo uwielbiam), mleko i wszystko inne. Geniu na kolki nie cierpial, mleko zwykle uwielbia i pije w olbrzymich ilosciach, je doslownie wszystko i alergii nie ma. Duzo zalezy od dziecka i predyspozycji (na przyklad czy rodzice maja alergie). Po prostu po zjedzeniu obserwowac co sie dzieje, jak nic to wedlug mnie spokojnie mozna jesc. Geniu chyba ostatnio przeczuwa,ze cos nadchodzi, bo jest czasami po prostu nieznosny. Co chwile krzyczy, a decybele i rodzaj wydawanych przez niego dzwiekow wywoluje u mnie instynkty, ktorych z pewnoscia nie nazwalabym matczynymi. A moze to kolejny bunt 2-3 latka. Mam tylko nadzieje, ze szybko mu przejdzie. Przed chwila go kapalam, bo maz w pracy (on zawsze Genia kapie) i jestem mokra cala. I zmeczona jak po maratonie. Ciekawe jak to bedzie z dwojka dzieci. No ide sie wysuszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Kubowa dzięki za link! 31.08.04, 12:09 Bardzo, bardzo się przyda, dodałam go do listy ulubionych. i innym też dzięki za rady co do diety, wszystko zanotwałam. No i mam nadzieją, że nie trafi mi się brzdąc alergik i będę mogła jakoś jeść normalnie po iklku tygodniach czy miesiącach. A teraz idę robić zapowiedzianą wcześniej zupę-krem marchewkową (trochę się wkopałam, bo to masa roboty jednak, no ale cóż, oby było warto). Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WITAM 31.08.04, 10:20 Witam dziewczynki i ich brzuszki!Własnie odpaliłam kompa i widze ze czeka mnie TROCHĘ czytania,wiec wole sie przywitac,bo niewiadomo kiedy skończę. Wróciłam wczoraj,było superowo odkrylismy(szkoda ze tak pózno)lasy z grzybami. Więc suszy sie u mnie kilka sznurków i ładnie pachnie.Pogoda dopisywała.Bona wybiegała sie po lesie i teraz wyciagamy gosci na gapę czyli wstrętne kleszcze,brrr. Czuje się dobrze,od wczoraj 37 tydz,od dzis liscie malin,ciekawe jak bedą smakowac. Ok to ja ide czytac co u Was sie wydarzyło przez ostatnie 3 dni,a widze ze sporo,jak bym przyjechała za 3 dni to 3000 post koło nosa...hihi Odpowiedz Link Zgłoś
aniamulka Re: WITAM 31.08.04, 10:28 Witaj Kornelciu, pytałam u mnie w aptece o tą herbatkę z lisci malin. Pani zrobiła wielkie oczy i powiedziała, że nigdy o takiej nie słyszała. Powiedzcie dziewczynki czy robiciejakieś ćwiczenia przed porodem? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: WITAM 31.08.04, 10:29 kornelcia mam nadzieję,że odpoczełaś,bo tego czytania to będziesz miała rzeczywiście sporo a czy te liście malin to się pije od 37 tygodnia? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WITAM liscie malin 31.08.04, 10:46 Liscie malin kupiłam w sklepie zielarskim,połozne zalecały w szkole rodzenia pic 3 x dziennie od 36 tyg.papa Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rożki śląskie i rożki dla maluszków... 31.08.04, 13:06 dla mnie rozki sa zagadka... mam dwa, zaden nie jest usztywniony. z patrykiem ani razu nie uzylam ich jako rozkow Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: WITAM liscie malin 31.08.04, 11:20 hej z tymi rybami to ejst tak, ze chociaz uczulaja to sa tez bardzo wartosciowe, wiec chodzi tylko o to zeby sie nimi nie zapychac codziennie, no i zeby byly albo roznorodne - i tu uwaga na egzotyczne wielce gatunki - albo np. zwykly mintaj a mi maz zabronil pic herbatke malinowa, bo sie boi, ze miporod przyspieszy Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: WITAM liscie malin 31.08.04, 11:28 w poszukiwaniu liści malin obeszłam z pięć aptek i w szóstej się dowiedziałam, że takie wynalazki to sprzedają w zielarskich a najblizszy zielarski jest nie wiem gdzie kornelcia! zwiedzałaś może szpital wojewódzki? jak tak to napisz jak wrażenia! bo ja się cały czas zastanawiam gdzie tu rodzić. odrzuciłam już kliniczną, więc do wyboru zostały mi juz tylko dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WITAM ldo agalaw 31.08.04, 11:48 Witam!Pisałam chyba jak było po odwiedzinach ale moze Ci umkneło? Słuchaj a więc bylismy pod wrazeniem,naprawdę.Miłe Panie na dole powiedziałay ze mamy zakupic sobie buciki i fartuch jednorazowy.Poszlismy na 2 p a tam czekała na nas połozna,bardzo miła.Odpowiadała na kazde pytanie.Pierwsza sala był z wanną,duza,przestronna.Bardzo ciepła wogóle nie kojarzaca sie ze szpitalem.Dwie pozostałe mniejsze ale bardzo sympatyczne chyba zielona i niebieska.W kazdej drabinka,worek sako,piłka.Stół i fotelik do siedzenia.Czysciutko,przyjemnie.Na korytarzu cos na styl recepcji tam siedzą 2 połozne które zmieniane sa co 12h(połoznych jest 11!-ogólnie pracujących) Potem poszlismy do łazienki,gdzie jest kibelek,przestronny prysznic z którego mozna korzystac przy porodzie.Wszystko w ciepłych kolorkach.Naprawde zrobiło to na mnie wrazenie,czuło się jakąs domowa atmosferę.Nawet łózko porodowe pieknie tam wygladało,hihihi.Jak cos to pytaj Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: WITAM 31.08.04, 11:31 Kornelciu, ja z wrześniowego wątku i trójmiejskich mamuś, chciałam tylko zapytać czy ty mieszkasz na placu Wybickiego? obejrzałam własnie Twoje zdjęcia (bardzo ładne )) przy fontannie i z Oskarkiem, i wychodzi mi na to ,że jesteśmy prawie sąsiadkami. Ja mieszkam na legionów czyli zaraz za rogiem - dlatego jestem w szoku że jeszcze na siebie nie wpadłyśmy, a takie 2 brzuszki ciężko nie zauwazyć hihi. Daj znac czy faktycznie w tej okolicy pomieszkujesz. Byłoby miło mieć z kim spacerki urządzac jesienią pozdrawiamy serdecznie Kasia i Maksio (37 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re:do Kolmi 31.08.04, 11:40 Hej,niestety nie mieszkam tam,wracalismy ze szkoły rodzenia i bardzo nam się spodobało to miejsce więc zrobilismy mi zdjącia.Mieszkam na koło rynku na Przymorzu od 3 lat,wczesniej na osiedlu Chełm a duzo wczesniej za Starówką. Ale na spacery serdecznie zapraszam na fajny deptak w Jelitkowie.Są alejki,a wszystko blisko morza i lasku.Oj to Ty na porodówke az do Gdyni?Dlaczego nie Gdańsk jesli mozna spytac?Pozdrawiam ja i Maks(37 tydz) ps pijesz juz herbatkę z lisci malin? Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re:do Kolmi- Kornelcia 31.08.04, 13:28 Hej hej! no, Przymorze to faktycznie niedaleko, a spacery nad morzem w Jelitkowie jak najbardziej pasują! od dłuższego czasu to moje ulubione miejsce na spacerki A gdzie mieszkałaś na Chełmie? bo ja 16 lat na chałubińskiego hihihi. Ja się wybieram do Gdyni tylko dlatego że mój lekarz do którego chodzę już ponad 3 lata tam pracuje, więc opieka zapewniona ) i jakoś będę się spokojniej czuła wiedząc że w razie czego moge oczekiwać fachowej pomocy. Ja wcześniej rodziłam na klinicznej i pewnie teraz też bym ją wybrała, bo najblizej, choć czytam same dobre opinie o wojewódzkim. A Ty gdzie się wybierasz rodzić? A herbatkę z liści malin planuje dzisiaj kupić, może troche przyśpieszy ? ) termin mam na 20 września , ale chciałabym szybciej... pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re:do Kolmi- Kornelcia 31.08.04, 14:26 Hej Kolmi ja mieszkałam prawie 12 lat na Cebertowicza to tam blizej Łostowickiego cmentarza. zamierzam rodzic w Wojewódzkim,zresztą byłam tydzien temu zwiedzic porodówke i bardzo mi sie podobało.Oby miejsca były. Własnie niewiem czy ta herbatka przyspiesza?czy rozluznia te miesnie na dole,no ale jak rozluznia to i przyspiesza?ech trudne to bardzo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
apteros wróciłam:) 31.08.04, 15:49 no.. właśnie, wróciłam z zakupów. byłam w tym tomi nieszczęsnym, ale wcale mi się tam nie podobało. dawno nie byłam w sklepie, gdzieby ekspedientki w ogóle nie zwracały na klientów uwagi, a już nie wspomnę o tym, że nic towarów nie widać (w porównaniu z cennikiem internetowym to chyba o 4/5 mniej rzeczy widziałam...) no i jakoś tak cenowo też niezaróżowo. no pomijając te tetrowe pieluchy, po które właśnie pojechałam bo ja bohatersko zamierzam trochę tetrowych jednak używać przynajmniej teraz póki na jednorazowe tak za bardzo nas stać nie będzie... a potem pojechałyśmy do bobas i my.. no i tam już przynajmniej lepiej było z obsługą. bo faktycznie, ciasno chyba bardziej w każdym razie kupiłam cztery czapeczki, dwie pary skarpetek i rękawiczki do tego pieluchy dla dziecka i dla siebie te belle i majtki jednorazowe... wzięłam taką paczkę co ich jest siedem.. myślicie że wystarczy? no i dokupiłam wkładki laktacyjne i mydełko i oliwkę dla bobasa też mam..aha i szczoteczke do włosów i nożyczki czuję się już prawie całkiem zaopatrzona no i oglądałyśmy łóżeczka i mam takie pytanie... bo ja chciałam takie większe łóżeczko.. no i się okazało, że zaledwie parę modeli jest, bo firmy raczej te 120na60 robią.. czy wy macie takie małe łóżeczka czy te większe? bo ja to szukam 140/70 żeby dziecko choć ze trzy lata w nim spało.. a w tym 120 to jakoś tak ciasno.. i chbya dłużej niż półtora roku to bobas nie wytrzyma? a poza tym teraz muszę obszukać wszystkie sklepy w warszawie pod względem ceny wypatrzonego modelu... bo jak mają moi rodzice zapłacić 300 za łóżeczko i jeszcze 100 za materac.. to chyba nie będą tacy zachwyceni... z tymi wątpliwościami pozostaję.. i zabieram się do szukania przemka II za mniej niż 320 swoją drogą mniej kosztuje toto w tomi, tylko trzeba czekać miesiac na sprowadzenie oczy mi wyszły z orbitek jak to usłyszałam... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: wróciłam:) 31.08.04, 16:44 Apteros, ja też najpierw chciałam takie łóżeczko 140*70cm, ale faktycznie trudno takie znaleźć, jak już się znajdzie, to są drogie i niezbyt ładne, takie niedzidziusiowe. Więc kupiłam śliczne łóżeczko 120*60cm za chyba 280zł razem z materacem kokosowym (w bobasimy są takowe po 55zł, to najtaniej w W-wie), a potem się będę martwić o to większe. takie starcza na 2-3 lata ponoć. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Herbata malinowa. 31.08.04, 16:47 Ja będę pić od 36tc + smarować krocze maścią nagietkową (co ma niby zapobiec jego pęknięciu), za radą położnej ze szk rodz. To raczej cudów nie zdziała, żeby aż poród wywołać, moja gin raczej się podśmiewa z tych malinowych metod, zabroniła tylko olejku rycynowego. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Marchewkowa zupa-krem. 31.08.04, 16:51 (za szybko się wysłało) Jestem gotowaniem, obieraniem, miksowaniem itp wycieńczona do granic możliwości. Kuchnia to istny sajgon, wygląda to jakby ktoś tam obicie wymiotował, zmiksowana marchewka jest po prostu wszędzie. Ja nie wiem skąd innym bierze się talent do kucharzenia i jeszcze robią to bez szkód. U mnie można by w zasadzie zarządzić remont po jednym dniu mojego prawdziwego gotowania. Skosztuję jak mąz wróci z pracy, razem z nim, czyli zaraz i wtedy podzielę się z Wami wrażeniami. Paula34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa sukcesy dnia dzisiejszego 31.08.04, 17:16 gratuluje paula) to mniej wiecej jak moj kubus gotuje wlasnie wrocilam z kuchni po szorowaniu. obiadek zrobil przepyszny, ale kuchnia... no dobra, juz nie narzekam. obzeram sie sliwkami, a co! pewnie cukru mi nie podniosa, ale na zoladek lekko nie wplyna.. a tak poza tym to sie calkiem rozkleilam nad tymi swoimi dolegliwosciami, bo naczytalam sie o tej gestozie i innych bialkomoczach i sie zalamalam, ze znow sie co do mnie przyczepi kuba najpierw zadzwonil do mojego dr, a potem szybko zaparzyl mi melise teraz mi jakby lepiej dr mowi, ze tego bialka duzo nie jest i jak mam cisnienie ok (oczywiscie juz pozyczylismy cisnieniomierz od kuby mamy) to gestoza nie. ale jutro mam powtorzyc badanie i zobaczymy co sie bedzie dzialo. poza tym dr powiedzial, ze on nie widzi przeciwwskazan do porodu w klinice i ze nie widzi powodow, dla ktorych mieliby przewozic moje dziecko na oiom. bo ja powiedzialam, ze jak maja mi zabrac dziecko, to ja chce rodzic tam, gdzie je zawioza. ale mowi, ze ani cukrzyca ani to bialko nie sa zagrozeniem (poki co) dla dziecka. no, ja jeszcze chce porozmawiac z neonatologiem z tej kliniki, czy sie bedzie potrafil/a zaopiekowac naszym dzieckiem w mojej sytuacji. acha, i przy wstawaniu od komputera cos mi odeszlo... znaczy sie na pewno nie uplaw, ale co to nie wiem, czekam czy sie powtorzy, jak sie nie powtorzy znaczy sie mam klopot z trzymaniem moczu no i mam skurcze, dr mowi, ze to ok i zeby sie nimi nie martwic, bo one juz mnie przygotowuja. kuba chce mnie faszerowac herbatka z lisci malin, ale ja sie boje, ze jak mnie pogna, to dziecko sie z krazkiem na szyi urodzi))) hi hi, ale ja glupoty po tej melisie wypisuje)) oj, wlasnie mam kolejny skurcz.... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: sukcesy dnia dzisiejszego 31.08.04, 18:02 Kubowa, Ty już z tą gestozą to nie wymyślaj, chcesz wszystkie przypadłości ciążowe zagarnąć dla siebie, niestety, ale się nie kwalifikujesz na to choróbsko, nie spełniasz, moja droga, wymogów absolutnie!!! (wysokie ciśnienie to podstawa!) Natomiast ten nie-upław, hmmm, czekamy z niecierpliwościa na cd (może być na tel. kom. jeśli to TO). Ale ja też tak raz miałam, zaraz ruszyłam na IP, to nie były wody i do dziś nie wiem co to było. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: sukcesy dnia dzisiejszego 31.08.04, 18:13 ja wlasnie juz nie chce nic ciazowego chetnie oddam gestoze w dobre rece to chyba jeszcze nie TO paula, bo nie ma ciagu dalszego. minelo z 7 godzin i nic, wiec chyba nie wody.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: sukcesy dnia dzisiejszego 31.08.04, 18:27 No, poltora dnia mi zeszlo, zeby nadrobic zalegosci z czytaniem, ale przeczytalam. Mam jakiegos dolka od wczoraj, pewnie to przez ta upiorna pogode. Przez caly wekkend bylo tak duszno, ze myslalam, ze nie wydole. Zamiast latania po sklepach, na ktore tak sie cieszylam, spedzilam dwa dni w domu, ledwo wytykajac nos za drzwi. Dzisiaj jest zupelnie jak w tropiku, chmury deszczowe wisza nisko, popaduje, a przy tym duszno jak w hotelowej pralni. Tak mi sie chce na lono natury a tu nawet z domu do smaochodu jest ciezko przejsc w tej saunie. No to tyle marudzenia. Kubowa, jesli cisnienie masz w porzadku to gestozy na pewno nie masz. U mnie jest na odwrot, cisnienie mam podwyzszone, ale bialka w moczu narazie nie ma. Za tydzien ide do lekarza to zobaczymy, czy cos sie zmienilo. Gdziesik czytalam, ze picie herbaty z kwiatu glogu zapobiega klopotom nerkowym, czyli bialku w moczu. Paula, podziel sie tym przepisem na zupe, az mi slinka leci. Lubie takie inne roznosci. Wydrukowalam sobie przepis na babke z makiem i salatki. Bede robic jak tylko troche sie ochlodzi. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal przepis na zupę-krem marchewkową. 31.08.04, 20:25 Składniki: -łyżka oliwy -2 duże cebule posiekane -3-5 ząbków czosnku zmiażdżonego -1kg marchwi -1 litr wywaru na zupę (ja zrobiłam na korpsie z jakiegoś drobiowego zwierza, w szybkim wariancie może być kostka rosolowa) -3 łodygi selera naciowego (ja dałam 1 zwykły seler i 1 pietruszkę) -czarny pieprz, sól -świeża natka lub kolendra do przybrania -łyżeczka zmielonego kminku (ja nie dałam, bo nie lubię i to ma za intensywny smak) Na patelni podsmażyć cebulę, czosnek i seler (ok 5 min). Dodać kminek i smażyć 1 min, by uwolnić aromat ( ja tego kminku nie dałam, więc nie wiem jak to wpływa na smak). Dodać marchew, wywar, pieprz, sól, wymieszać, dusić pod przykryciem ok 35-40 min aż warzywa będą miękkie. Ostudzić i zmieszać wszystko na gładką masę w mikserze. Przed podaniem raz jeszcze podgrzać, na talerzu posypać natką bądź kolendrą. SMACZNEGO! Paula 34/35tc - Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Skurcze. 31.08.04, 20:33 U mnie to wygląda tak, ze boli nie do zniesienia, brzuch robi się twardy poniżej pępka, tak że można by na nim schabowe tłuc, mam uczucie jakby mi się chciało kupę (przepraszam za drastyczny opis, ale chciałyście wiedzieć jak to jest, no to proszę), ciężko mi oddychać i mam ochotę zwinąć się w kulkę z bólu. Trwa to kilkanoaście-kilkadziesiąt sekund tak najintensywniej i słabnie i potem znów łapie całkiem z nienacka. Jednym słowem nie da się czegoś takiego przeoczyć!!! Zapewniam! To samo uczucie 1000 razy silniej miałam podczas poronienia ( z naciskiem właśnie na to, że bolała mnie pupa, jakbym miała zrobic kupę podczas mega zatwardzenia). Paula 34/35tc Ps. Raz jeszcze przepraszam za tak naturalistyczny opis. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Skurcze. 31.08.04, 20:48 Ale sie wystrachałam własnie miałam wstac i przeczytac o waszych skurczach,a tu takie ukłucie + ból trwajacy ok 20 sek,nie jak kiedys taki sekundowy.a jak przeszedł to natychmiast.Marek mówi ze to moze juz i czy ma sie golic?hehehe ale dowciapny.Cholera jak to jest taki ból juz od poczatku to ja dziekuje.Myslałam ze to sie lzej zaczyna.E juz mam nerwa,buuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
apteros na dobranoc 31.08.04, 21:10 hmmm ja też właściwie nie odczuwam żadnych tego typu dolegliwości... np. co to zgaga to wciąż nie wiem a co do puchnięcia to stópki mi trochę z drewniaków wyrosły, więc przerzuciłam się na stare sandały z zapięciem na kilka guziczków a co do łóżeczka to uwidział mi sie przemek od klupsia tylko kurcze najtaniej jest w zielonej górze... kupiłam dziś taką słodziutką czapeczkę niebieską w kaczuszki... no i chbya będę z nią spała idę obiadek jeść weronika Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: na dobranoc 31.08.04, 21:19 no to ja tez mówie Wam dobranoc,spokojnej nocy i kolorowych snów zyczy ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: przepis na zupę-krem marchewkową. 31.08.04, 23:07 mniam... właśnie drukuję sobie przepis na zupkę. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Marchewkowa zupa-krem. 31.08.04, 18:05 Wyszła PYSZNA!!!! Aromatyczna, o intensywnym lekko słodkawym smaku. Wprost nie mogę w to uwierzyć! Mąz zjadł 3 talerze. W razie czego służę przepisem. Paula 34/35tc Ps. Jakbym zniknęła na jakieś 2-3 dni, to nie znaczy, że rodzę, jedynie że kuchnię muszę posprzątać, co sądzac po jej wyglądzie aktualnym tyle mi właśnie zajmie. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WITAM 31.08.04, 12:29 No przeczytałam,troche zajeło.Ciesze sie ze u Was ok. Kubowa super ze z Kajunia wszystko dobrze,a waga rewelacja jest drobniutka i tyle,ale co z tym białkiem w moczu?Robiłas drugie badanie? Ale musze Wam dziewczynki powiedziec ze mój ginek na moje obawy ze Maksio bedzie duzy ok 4kg,powiedział ze mam sie nie martwic bo jest i tak ze 4kg dzidzius wyjdzie szybko i sprawnie,a kłopoty i długi poród moze byc z takim ponizej 3kg.zalezy to od wszystkiego,budowy kobiety i ułozenia dzidziusia. czytałam o waszych zakupach do torby szpitalnej ja przed wyjazdem dokupiłam sobie nowe kapcie,bepanthen,tantum rose. A w torbie mam juz 2 paki podkładów,2 paczki gatek jednorazowych,dwie koszule nocne rozpinane,2 reczniki,szlafrok,15 pieluch jednorazowych,ubranak dla Maksa czyli 3 spioszki,3 kaftaniki,2 czapeczki,skarpetki i rekawiczki. Dzis jedziemy na mam nadzieje ostatnie zakupy,musze kupic przewijak,pieluszki flanelowe,smoczek(bo ostatnim razem kupilismy ale od 6mc,hihi)i niewiem co tam jeszcze. Mam ochotę zrobic dzis jakas sałatke moze z Waszego przepisu? No i dzis mam obiecane gofry(wiem,wiem)ale kupie cos mało słodkiego na nie. Jesli chodzi o jedzenie w czasie karmienia piersia to nasze połozne w szkole mówiły zeby nie przesadzac,wiadomo zadnych wzdymajacych rzeczy,ale mleczne przetwory i cyrusy jesc obserwując dziecko. Zaraz idę pod prysznic a potem budzic Marka,no zeby na zakupy jechac juz,juz... Znowu pewnie bedziemy ogladac wózeczki hihi. Maks sie rozbija w moim brzuszku chyba juz mu ciasno bardzo. Jak macie jakies przepisy na sałatke to piszcie szybko,to na zakupach kupie co trzeba.papatki Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re:kornelcia75 31.08.04, 11:32 sorry, za szybko mi sie kliknęło bez zmiany tematu, więc poprzedni post jest do Ciebie KAsia Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re:kornelcia75 31.08.04, 12:23 dzięki. faktycznie mi musiało umknąć jak pisałaś wcześniej. a teraz lista pytań. ile osobowe są sale poporodowe? czy poród rodzinny jest dla wszystkich czy tylko po ich szkole rodzenia i ile taka przyjemność tam kosztuje? i jak jest z odwiedzinami? to na tyle na razie. czekam na odpowiedz a sasiadkami to my prawie jestesmy, ja tez mieszkam na przymorzu tylko po drugiej stronie skm Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re:agalaw7 31.08.04, 12:35 Faktycznie sasiadki jak nic!!! sale sa 2 osobowe i niewiem czy nie 3 poród rodzinny jest dla wszystkich i kosztuje 100 zł z odwiedzinami niema problemu,fajne chyba to ze nie pchaja Ci się do sali tylko wychodzisz na korytarzyk.Bo wyobraz sobie lezysz zmęczona a tu do kolezanki tłumy się schodzą. Jest tez sala jednoosobowa płatna niewiem czy 200-400 zł ale ja tam wole w towarzystwie,zawsze jest ktos kto spojrzy na dzidziulka jak pójdziesz do toalety,no i razniej.A prazeciez to tylko 2 dni. Za poród rodzinny płacisz jak przyjezdzasz rodzic. Poród w wodzie 200 zł zzo-600 zł Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re:kornelcia 31.08.04, 12:44 dziękuję uprzejmie za wszystkie informacje. jak sie okazuje maja normalnie najtańszy poród rodzinny, na zaspie sobie dwie stowki zycza. a na zzo sie i tak nie nastawiam, wiec moze byc i po 600. raz jeszcze dzieki wielkie, nie ma jak to informacje z pierwszej reki pozdrawiam i życzę udanych zakupów. Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi dziewczyny- dałyście czadu!!! 31.08.04, 13:13 znowu mnie nie było parę ładnych dni, a tu nasz wątek pęka w szwach!!! zlitujcie się - kiedy ja to wszystko przeczytam????- chyba dopiero na macierzyńskim.... bo wciąż chodzę do pracy czy wam też nogi puchną podczas snu, a nawet niektóre kończyny drętwieją? jak sobie z tym radzicie?? bo ja ledwo buty wciskam na stopy, a do pracy na boso nie pójdę..... gorąco pozdawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: dziewczyny- dałyście czadu!!! 31.08.04, 13:30 wszelki duch!! mi puchna nogi jak chodze, w nocy spie z nogami wysoko na poduszce i rano mam takie ale zgrabne jak przed ciaza ale jak tylko wstane... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: dziewczyny- dałyście czadu!!! 31.08.04, 14:20 DOKUMI!!!nareszcie,gdzie Ty sie podziewasz my sie juz tu rozgladamy za Toba ładnych pare tygodni a Ty o dniach piszesz(chyba ze cos mi umkneło?) Twój wątek sie rozrasta,pisz co u Ciebie?Pracujesz jeszcze?jak samopoczucie? Pozdrawiam ja i Maks(37 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: dziewczyny- dałyście czadu!!! 31.08.04, 19:50 dokumi witaj, dawno CIe nie bylo, a w koncu to Ty tu gospodarzysz troche sie poszarogesilysmy pod Twoja nieobecnosc Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi kto chodzi(ł) do KOMOSY na szkołę rodzenia??? 31.08.04, 13:17 ja chodzę we wtorki lub środy- zależy kiedy mąż ma czas czy któraś z was też się pojawia na tych spotkaniach? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka dzisiaj 31.08.04, 15:57 Witamy matkę założycielkę , dokumi, jak tam sie czujesz, a nie wybierasz sie czasem już na zwolnienie, może dołączyć do naszych codziennych pogaduszek, od których się już trochę uzależniłam ) Dzień deszczowy i taki jakiś w ogóle. No i jakoś spokojnie u nas, a ja mam chwilę wytchnienia, bo Zosia je obiad i ogląda bajkę. Uff dziewczyny podziwiam Was, że dajecie sobie radę z dziećmi i z brzuszkami, to jednak jest męczowe, ja już ledwo dyszę i marzę, żeby się położyć... kornelcia, fajnie, że już jesteś z powrotem. Mam pytanko: czy nie martwisz sie, że po tej herbatce zaczniesz rodzić? Bo ja mam trochę takie obawy, wolałabym maleństwo nosić do końca, a podobno ta herbatka wpływa pro-porodowo? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 jestem w ciazy? 31.08.04, 19:48 hm, nie pije herbatki z lisci malin nic mi nie puchnie nie mam cukru, ani bialka w moczu nic mnie nie boli nic nie kupuje hej...moze ja nie jestem w ciazy????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: dzisiaj 31.08.04, 19:51 Ale dzień,bylismy w akpolu zakupiłam przewijak w zajączki,pieluchy flanelowe,ceratkę na materac,smoka,proszek do prania,krem nivea.własciwie mamy juz wszystko,jeszcze spirytusik,jakies kompresy,rumianek i wszycho.No jeszcze wózek!ale to po porodzie.Dzis ogladalismy i troche zła byłam bo nic mi sie nie podoba a jak podoba to drogie.(( Potem pojechalismy na zakupy,kupiłam moje ukochane ananasy w puszce i oczywiscie zapomniałam polecanych przez Kubową migdałów na zgagę.A zgaga dzis jest od samego rana jak nigdy.No i smakołyki na gofry malinowy jogurt i dzem brzoskwiniowo-jabłkowy.Juz jestem głodna. Ingutka wiesz ja tez niby sie boję a tak ze jeszcze herbatki nie zaparzyłam.Ale od jutra juz piję i mysle ze niemamy sie czego obawiac. Kubowa napisz jak bola te skurcze?czy to jakies kłucie w kroku(tak miewam)czy taka fala bólu jak przy miesiaczce?Ciekawa jestem? Tak sie pokusiłam zeby przeczytac relacje dolotki sierpniówki i jej porodu i znowu sie boję,hihi a ja mam małe łózeczko,jak Maks wyrosnie kupimy mu jednoosobowe łózko i starczy mam nadzieje na pare lat. No dobra to ja lecę jesc arbuzika,Marunia kupił mi całego,mam nadzieje ze soczysty bedzie. Pozdrawiamy ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: dzisiaj 31.08.04, 20:20 migdaly maja byc luskane!! to tak na marginesie... skurcze.. no boli jak przy miesiaczce na dole z przodu i z tylu, a klucie w kroczu tez mam, ale nie wiem, czy to jest skladowa skurczu, czy tez nie.. w ogole slabo sie czuje i cisnienie mi wzroslo (pewnie przez te nerwy, zeby mi nie wzroslo) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: kto chodzi(ł) do KOMOSY na szkołę rodzenia??? 31.08.04, 21:22 ja nie, wcale na zadna nie chodzilam Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re:Zdjęcia??? 31.08.04, 21:08 No własnie miało sie cos ruszyc.Miałyscie sie pokazac z brzuszkami a tu nic. Jak Paula przesłała metryczkę to chyba dwie z Was miały ponizej link do zdjec ale za nic nie mozna było otworzyc.jak cos macie to zapodajcie tu na wątku. A reszta???no bo niedługo brzusiów nie bedzie.Ruszac sie do pozowania!!! Co Wy tak zamilkłyscie?Juz spicie? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re:Zdjęcia??? 31.08.04, 21:21 ja mam fotki... gdzies w katalogu meza... Kornelcia nie spimy, razem z Toba bedziemy dzisiaj dobijac do 2500 postu wrocilas w sama pore Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 21:46 Ja tez zgłaszam sie na posterunek, jak zwykle będę trzymać nocną wartę! Proponuję ciekawy temat do rozmowy: jak wyglądają wasze kąpiele w wannie? Mam tak małą łazienkę że i prysznic by sie nie zmieścił (hit- łazienka ok.3m2) Moje wannienne spostrzeżenia: - wielkość wanny, ze szczególnym uwzględnieniem szerokości zmniejs\a się (czyt. kurczy się) wraz z postępem zaawansowania ciąży - brzeg wanny od strony wyjścia rośnie natomiast z postępem brzucha i czycha tylko na wychodzącą cieżarówkę - o ile położenie się w wannie jest raczej proste to przy powrocie do pionu siła grawitacji ziemi osiąga wielkości maxymalne - przy goleniu nóg okazuje się, że ręce skróciły się o pół metra - stopy stają się niedostepne niczym gwiazda filmowa, co najwyżej pozwalają na przelotne kontakty - chcąc pokazać dziecku jak fajnie jest się pochlapać (leżąc na plecach oczywiście)okazuje się, że jedyną wystającą częscią ponad wodą jest właśnie brzuszek, który domaga sie kontaktu z tą cieplutką substancją A jak to u Was wygląda? Napiszcie!!! pozdrowiam ciepło inga&haneczka Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 21:59 hej swiety watek u mnie wyglada dokladnie tak samo, ze juz nie wspomne o depilacji innych czesci ciala, bo nogi to jeszcze jakos mi sie udaje i pod pachami... co do reszty to no szkoda slow po prostu))))))))))) jakos przy tym szybko sie koncza wszelkie kremy i masci do cialka ... w dodatku moj Pan Maz zainstalowal grzejnik nad wanna, co znacznie zmniejszylo powierzchnie ponadwannowa (chociaz grzejnik ma tylko 5 cm szerokosci) ale przy ciazy to jakos kazde 5 cm ma wartosc potrojna czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 22:04 Hehehe a ja niewiem jak to jest siedziec w wannie bo mam prysznic,ostatnio lezałam sobie w wannie u tesciów ale to było w 4mc,hihihi Teraz obserwuje tylko ze jakby kabina mniejsza sie zrobiła))) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 22:13 A ja nie mogę się w ciaży w ogóle kąpać w wannie, bo i bez tego łapię ciagle bakterie. Szkoda, bo uielbiam dłuuuugie, gorące kąpiele. No i pozostał mi prysznic, nawet mi zamontowaliśmy taki uchwyt prysznicowy, cobym nie upadła. Golenie to też dla mnie niezłe wyzwanie, ale mi w ciąży o wiel wolniej włosy na nogach rosną, golę raptem co 4-5 dni, a normalnie prawie codziennie musiałam. Za to łonowa fryzurka pozostaje dla mnie w niewidocznej sferze przysłoniętej wielkim brzuchem i nie mam jak tam dotrzeć, więc od jakiegoś czasu nic w tym kierunku nie robię. Wcześniej chodziłam na wosk, ale teraz to mi się jakoś wydaje, ze to mogłoby zaszkodzić. A przed porodem, to golicie się w domu czy dajecie się połoznej wam tam ostrzyc? Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 22:23 ja bym sie chetnie dala komus obgolic, kto bedzie wiedzial gdzie i ile ogolic. do porodu z patrykiem to tylko taki paseczek waski mi ogolili. teraz jak sie ciachne na zero to moze smiech wzbudze??? zreszta jak ja to zrobie??? Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 23:03 jeśli chodzi o golenie to ja jeszcze daje radę ogolić nóżki,ale jeśli chodzi o miejsce intymne to tu już mam problem,dlatego co jakiś czas proszę o pomoc męża Kornelcia,ale mi narobiłaś ochoty na gofry,chyba jutro zrobięJakoś ostatnio zwiększył mi się apetyt,cały czas jestem głodna,może organizm zbiera siły do porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 Re: kąpiel - w wannie - refleksje 01.09.04, 20:33 czesc dziewczynki...tym razem jestem tylko jakies 50 postow do tylu jak na mnie to niezle wlasnie sie rzecz jasna drukuja... jesli chodzi o wanne to az sie zastanawialam czy nie kupic sobie takiej maty antyposlozgowej bo jak wychodze z wanny to mam coraz wieksze obawy czy nie wyladuje gdzies na kibelku albo na zlewie...hieh a jesli chodzi o golenie to moj maz przemienil sie w kosmetyczke na czas wielkiego brzucha i wszystko depiluje mu woskiem...najsmieszniejsze jest to ze calkiem dobrze mu to wychodzi...nawet lepiej niz mi wiec mam nadzieje ze jak juz urodze to nie zaprzestanie tego procederu moze chociazby z przyzwyczajenia aha...dzisiaj skrecilismy lozeczko i jakos tak sie poczulam dziwnie...ze juz niedlugo NAPRAWDE ma sie pojawic w nim ta mala rozbrykana mieszkanka mojego brzucha...brrrrrrrrr...dziwne uczucie i chyba moj mezulek bardzo sie zmeczyl tym skrecaniem... ...a bylo to tak... ...poszlam sie sobie kapac zaznaczajac zeby mezus za chwile przyszedl umyc mi plecki...no i tak sobie leze i leze w tej wanniw w koncu zniecierpliwiona zaczelam go wolac...najpierw normalnie...potem glosniej...az w koncu jak nie wrzasne...a tam huk stuk i przeklenstwa niesamowite...wpada maz do lazienki...i co sie okazalo...???...siedzial tak sobie zmeczony na kanapce z kawa w rece i po prostu przysnal a jak go zawolalam to sie zerwal jak oparzony rzucil kubek z kawa do gory...kubek odbil sie od podlogi...zaplamil caly dywan sciany drzwi meble....szok...na szczescie w domu byl vanish do dywanow wiec po kawie juz nie ma sladu chociaz pewnie jeszcze przez jakis czas bedziemy znajdowac gdzies jakas plamke a dzis mezulek robi remanent w pracy wiec moge posiedziec troche dluzej przy kompie no i tak sie troszke rozpisalam pozdrawiam ja i maz co to tez chyba w ciazy chodzi...bo i go plecy ostatnio bola kolana kreca...zasypia w dziwnych sytuacjach i jakis taki roztrzepany chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: gofry-refleksje 31.08.04, 22:24 hihi zaczynamy je robic,przygotowałm ananasy,dzemik,jogurcik malinowy. Powinnam jeszcze glukometr przygotawac obok talerza. Ale co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 22:09 u mnie to wyglada niestety smutno, bo odkad mam krazek mam tez zakaz kapieli we wannie i tylko sie prysznicuje strasznie nad tym ubolewam, bo uwielbiam sie moczyc wraz z ksiazka. wyglada to wiec tak, ze nie majac kabiny prysznicuje sie we wannie. strasznie sie przy tym nagimnastykowac wypada, bo jak przykucne frontem do kranu i korka to juz sie nie podmyje, bo za szeroko sie nie rozkracze musze wiec to robic profilem w te strone. tu jest juz lepiej z rozkrokiem, ale gorzej z kolanami, co sie o sciane boczna wanny obijaja zeby umyc stopy musze na stojaco zadzierac nogi do gory - na cale szczescie mam taka raczke do trzymania na scianie i sie trzymam. zeby sie ogolic musze stac (bo nie usiade w wodzie) i zadzierac nogi na poleczke na kosmetyki)) jedna reka wciaz musze sie trzymac tej raczki na scianie, a druga ciacham nogi zginajac sie w czyms, co kiedys bylo pasem, niemilosiernie o goleniu czesci intymnych juz nie wspominam, bo ospiewany przeze mnie niedawny sposob z lusterkiem spalil na panewce, odkad juz w lusterku tez nic nie widze teraz ciacham sie na oslep i mam nadzieje, ze nie przyprawiam swoim widokiem ataku histerii u lekarzy! no i tak to jest wesolo u mnie. podobnie wesolo jest jak wstaje z materaca na ktorym spimy... ale to juz nie w tym poscie... Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 23:20 oj Kubowa, Ty to masz przejscia w Twojej ciazy - powinnas dostac medal, serio, nie wiem co Ci napisac, Twoje przygody w wannie bylyby smieszne, gdyby nie to, ze Cie tak mecza, dzielna jestes bardzo a jak Twoje przygotowania do jutrzejszego dnia ? mam na mysli pierwszy dzien naszych dzieci w szkole ja spac nie moge z tych nerfff Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa pierwszy dzien szkoly 01.09.04, 08:33 ja tam jestem gotowa na ten dzien, ale patryk od rana zlapal termometr, bo tak cos go gardlo boli i nie chcialby kolegow pozarazac...... ja kiedys ze smiechu w tym domu zejde) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa gestoza i inne niespodzianki 01.09.04, 08:46 ja to sie wcale nie dziwie, ze ledwo w tej ciazy ciagne, bo w zeszlym roku caly czas sie na cos leczylam, zjadlam tone antybiotykow a i tak nie wydaje mi sie, zebym byla wyleczona jak zaszlam w ciaze, to tamte dolegliwosci ucichly, ale pojawily sie nowe. glownie dlatego, ze lekarz majac na uwadze moj kiepski stan zdrowia przed ciaza i klopoty w poprzedniej ciazy bada mnie na wskros. juz nie wiem co lepsze: czy sie nie badac i zyc w nieswiadomosci, czy badac i reagowac szybko. przeciez gdyby mnie nie badal tak jak bada, to juz w 5 tygodniu stracilabym te ciaze.. tylko jego szybka reakcja podtrzymala to wszystko. kuba pojechal oddac moj mocz do analizy, o 12 mamy zadzwonic po wyniki. tym razem przylozylam sie do badania, wiec blednego wyniku nie bedzie. za to na cisnieniomierzu jest coraz wyzej, i juz nie wiem, czy to choroba postepuje, czy to z nerw tak mi cisnienie skacze. dzisiaj rano mialam 143/95. nigdy w zyciu nie mialam takiego cisnienia, no chyba, ze w stresie. podejrzewam, ze jesli wyniki dzisiaj beda takie jak ostatnio to bede musiala isc do szpitala( sie boje.. no, ale jeszcze nic nie wiadomo, poczekajmy do 12 a wam panienki milego dnia zycze, wypoczywajcie sobie i zbierajcie sily, bo wrzesien sie juz zaczal i my zaczniemy juz sie rozdwajac))) Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 22:51 Ciekawe spostrzeżenia ja mam prysznic 90x90 i jeszcze się mieszczę. hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: kąpiel - w wannie - refleksje 31.08.04, 23:35 No widzę, ze najlepiej to wygląda kąpiel kubowej, współczuję, zwłaszcza że nie możesz się miło wyleżeć w wannie. Ale już niedlugo odzyskamy formę no i może wanna sie zwiększy odnośnie intymnej fryzurki do szpitala to ja mam zapewnionego Dyziaka. Teraz to podobno położne raczej nie golą, tylko wycinają taki mały paseczek, żęby zrobić cięcie. Mimo to będę się lepiej czuła, jak tam na dole wszystko będzie w porzadku, a ja już nie dam rady (nic nie widzę pod tym brzuchem!!). Na pewno nie chcę golić się do zera, bo potem to jak odrasta to strasznie swędzi... Tylko czy w tym całym zamieszaniu i w tej wielkiej niewiadomej terminu znajdziemy odpowiedni czas na te "koafiury łonowe"? hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
monisia jestem ostatnia na liscie - metryczce 31.08.04, 23:04 Dziewczyny, właśnie przejrzalam metryczke i zauważyłam, że rodze jako ostatnia 20 pazdziernika Chyba bedzie mi smutno, bo wy juz bedziecie bawiły bobasy a wszystko bedzie przede mna. A moze jeszcze ktos dolączy... Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: jestem ostatnia na liscie - metryczce 31.08.04, 23:10 nie martw sie monisia, na pewno beda przybywac kolejne nasze mamuski w koncu to jest watek wrzesniowo-pazdziernikowy Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: jestem ostatnia na liscie - metryczce 31.08.04, 23:10 monisia nie przejmuj się,a może urodzisz wcześniej?a jeśli nawet nie ,to myślę,że każda z nas będzie zaglądać tu aż do ostatniej wrześniowo- październikowej mamusi i będzie trzymać kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: jestem ostatnia na liscie - metryczce 31.08.04, 23:16 Monisia!obiecuje dotrzymac Ci towarzystwa,albo tu albo na gg. Jutro usg,pewnie sie cieszysz.Czekam wieczorem na wiesci jak było u dr Doeringa. No i kto w brzusiu jest??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: przelecialo nam 2500 ... 31.08.04, 23:39 zauwazyłam,zauwazyłam juz nie chciałam byc taka pazerna na ten 2500 ))) a tak naprawde to mi umknął bo jadłam gofry,hihi ale sie objadłam ledwo co siedzę,więc ide sie połozyc i cos tam z Markiem poogladac w tv. Dobranoc dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: jestem ostatnia na liscie - metryczce 31.08.04, 23:25 monisia, nic się nie martw, nic nie wiadomo, która z nas kiedy urodzi, poza tym spójrz na to z innej strony, bedziesz bogatsza o nasze doświadczenia. Poza tym nasz wątek na pewno przetrwa, może tylko przeniosą nas z forum "w oczekiwaniu" ale będziesz miała tyle zaciśniętych kciuków za poród, że na pewno bedzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal dobranoc 31.08.04, 23:39 Monisia, ty się nie martw, bo kto kiedy urodzi, to naprawdę nie wiadomo! I tak będziemy się trzymać razem. A ja się dziś dowiedziałam, że moja 'internetowa koleżanka" już urodziła, 5 tyg przed terminem (ale już od kilku tyg leżała w szpitalu, bo była bez szyjki, z rozwarciem i cholestazą). Dzidziuś ważył tylko 2040gr, ale ma się dobrze, mama ma dość traumatyczne przeżycia z porodu, więc ten temat pominę. Przesłała mi zdjęcia i normalnie cud-miód chłopaczek. No to życzę Wam dobrej nocy! ja się chyba wreszcie wyśpię, bo tak się jesiennie zrobiło, że chce mi się spać. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 zachcialo mi sie jeszcze czytac o dolotce:( 01.09.04, 00:18 przed snem...bosh, co ta dziewczyna wycierpiala ten nasz kraj i sluzba zdrowia to jakies mutanty swiatowe, mam nadzieje, ze nam sie trafia mili i doksztalceni lekarze oraz inne sluzby opiekuncze w szpitalach no i tej wersji sie bede trzymac ... dobranoc tym, ktore ida spac ja jeszcze nie czuje sennosci, a rano trzeba wstac do szkoly z Magda... ubrac ja, uczesac.... (kto ma dlugowlose ksiezniczki w domu ten wie co mnie czeka) Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai dziendoberek 01.09.04, 07:00 No wstajemy dziewczeta Ja dzisiaj jestem pierwszy dzien w pracy, po 1,5 miesiecznej przerwie. Na szczescie lekcji nie mam tylko przygotowuje material na jutro i ulozylam sobie plan (fajnie, nie?) tak, ze nie bede miala wiecej niz 3 lekcje dziennie. Czuje sie bardzo dobrze mimo iz jestem niewyspana, bo Geniu mi w nocy nie dal spac. Uczennice sa bardzo zafascynowane moim brzuchem, ktory mi sporo urosl przez te wakacje. Jeszcze dentysta na dzisiaj, bo jakas mala dziurka tam sie gdzies zrobila no i wieczorem korki. Objadam sie czekolada (zawsze na duzej przerwie podawane sa nauczycielom smakolyki) i jest fajnie. W sobote mamy miec grila u dyrektora, ale idzie tajfun wiec w sumie nie wiadomo co z tego wyjdzie. Fizycznie oprocz zgagi (mi pomaga mleko) innych dolegliwosci nie mam. No, ale wszystko przede mna No, lece troche popracowac. Acha, wszystkim dzieciaczkom i ich mamom zycze przyjemnego, bezstresowego pierwszego dnia w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: witam we wrześniu!!!!!!!! 01.09.04, 07:31 Cześć wam! Ja już nie mogę spać - mam dosyć przekładania brzucha z boku na bok. Dzisiaj zaczynam 38 tc i mam 7 rocznicę ślubu. No i mąż z córką (2,5 lata) wracają z Turcji po tygodniu nieobecności. Tak odpoczęłam przez ten czas - naprawdę warto taką przerwę sobie zrobić (oczywiście jeśli wszystko ok i nie ma żadnych lęków). Wieczorem idę się zbadać do położnej, czy już, czy jeszcze mam czekać. Czy ktoś z was umawia się z położną na poród, albo z lekarzem? Życzę wszystkim pięknego dnia, takiego jak mamy w Krakowie! Pozdrawiam, Olga. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros dzien dobry 01.09.04, 08:41 ojejku ale żeście namnożyły postów przez noc ja to w nocy śpię za to wstałam już o wpółdo siódmej nie mogąc dłużej leżeć... co do kąpieli w wannie to napisane jestże gorących nie wolno, a ja innych nie toleruję, więc nawet dobrze że u nas w mieszkanku tylko kabina za to zrobiła się tak malutka, że już nie mogę liczyć na mężową pomoc przy stópek myciu a skoro jesteśmy w tematach łazienkowych... to dziewczyny z Wawy czy któraś nie zna dobrego człowieka od łazienek remontów? bo my od poniedziałku powinniśmy zacząć takowy, ale kurtka, nie mamy fachowca.. wszyscy znani i sprawdzeni akurat mają inne roboty... no i nie wiemy co zrobić bo jak nie w tym tygodniu to potem będzie coraz trudniej bo juz zaplanowaliśmy ze ja się na tydzień przeniosę do starego mieszkania i paweł będzie pilnował na noc przyjeżdżając do mnie a teraz to nie wiemy czy w ogóle zdążymy z tą łazienką przed porodem aha no i jeszcze okazało się, że jak się przeprowadzimy to prawdopodobnie przez dwa tygodnie min. nie będę miała neostrady w domu załamałam się, no bo jak tyle czasu bez forum wytrzymać, jak wy wszystkie rodzić zaczniecie? tak z dala od wszelkich wieści to mnie nerwy zeżrą doszczętnie, nawet jeślibym dała radę podjeżdżać gdzieś do miasta do kafejki i raz dziennie uzupełniać wiedzę a teraz bede jechać na miasto załatwiać sprawy na uniwerku.. mam nadzieję, że wystarczy tylko dziś tam pojechać i już będzie z głowy.. a poza tym spróbuję znaleźć te nieszczęsne koszule do szpitala trzymajcie kciuki.. dobrego dnia.. może mniej słonecznego tylko weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: dzien dobry 01.09.04, 09:12 Apteros, ja nie będziesz miała neostrady, to ja Ci będę z Internetu sms`y wysyłać co i jak, żebyś była na bieżaco. A co do fachowców, to Ci którzy wykańczali moje obecne mieszkanie nie są godni polecenia, za to Pan (tata mojej przyjaciółki), który robił łazienkę w moim poprzednim mieszkaniu, jest w sumie godny polecenia, bo solidny, dokładny, niepijący, wszystko zrobił super, ale mi się wydaje, że trochę za drogi w porównaniu z konkurencją, no i on ma zwykle też terminy zajęte długo w przód z tego co się orientuję, ale jakbyś nikogo nie znalazła, to mogę Ci dać jego nr. Może juleg ci kogoś poleci, sama jest w temacie. Albo rzuć ten wątek na forum "salon". Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: dzien dobry 01.09.04, 09:28 dziś zimno i niefajnie na podwórku i chmury jakieś, więc siedzę w domku. ja tez myślę kubowa, że ty jakieś odznaczenie powinnaś dostać za ilość dolegliwości ciążowych, ja już na nic nie narzekam jak sobie pomyślę, że inni mają jeszcze niefajniej. co do kąpieli to my mamy wielka kabinę prysznicową i jak jest potrzeba to można posiedzieć a jak ktoś chce to może stać, ale z kąpielami w wannie absolutnie równać się to nie może... wczoraj uprałam rożek malucha i reczniki do szpitala oczywiście ręcznie i po tym praniu mnie takie skurcze złapały, że myślałam, że ten mój chłopak to się uparł już urodzić, ale po trzech godzinkach przeszło więc chłopak nie będzie miał urodzin w pierwszy dzień szkoły miłego dnia wszystkim, a szczególnie mamom pierwszoklasitów Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Dieta karmiącej piersia 01.09.04, 09:41 Wysłałam Wam na priv (no bo prawa autorskie) taką całkiem fajną dietę karmiącej piersią, co wolno jeść, a czego nie. Jeśli któraś nie dostała, to piszcie na : paulajal@gazeta.pl pozdr Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Dieta karmiącej piersia 01.09.04, 10:20 dzięki Paula. dostałam. jakbym coś jeszcze odkryła, to będę też donosić na bieżaco... ja umieram na ból głowy jakiś nieznośny i zaczynam sie zastanawiac czy w ogole dam rade ruszyc w miasto... kurde, a jutro goscie beda i wszystko naraz w tym tygodniu sie zwala mi na glowe pozdrawiam was i zycze lepszego samopoczucia i nastawienia do swiata niz ja mam w tej chwili... weronika Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Dieta karmiącej piersia 01.09.04, 13:12 Weronika, nos do góry, nic nie martw się goścmi,jak sie będziesz źle czula to po prostu wypnij brzuch, powiedz, że Ci słabo i idź się położyć. Chyba nikt nie bedzie miał Ci tego za złe. Poza tym wszystko jest do przeżycia - ja już skończyłam opiekę nad 3,5-letnią Zosia, a takie dziecko jeszcze nie rozumie, ze ciocia może byś zmęczona, więc jak siadałam to przybiegała do mnie, przytulała się, po czym wspinała mnie chcąc pofiglować. Na szczęscie oszczędzała brzuch, bo wie, że tam siedzi jej siostrzyczka. Ale smutno mi było, jak odjeżdzała, bo kocham ją bardzo! A odnośnie bólu, to lepiej się połóż, lepiej nic na siłę, niestety miasto bardzo męczy, lepiej pójdz sobie na relaksujący spacerek do parku, jesli masz gdzie. Trzymaj się! ingutka Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Dieta karmiącej piersia 01.09.04, 12:57 Paula, jesteś boska!!! Wielkie dzięki, właśnie czegoś takiego szukałam - musze przygotować taką instrukcję Dyziakowi no i mojej mamie, którzy pewnie będą dbali o moją dietę, podczas gdy ja będę dbała o dietę Maleństwa za pomocą piersi. Rozumiem, że produkty, które nie mają cyferek 1 albo 2 mozna spokojnie jeść? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: zachcialo mi sie jeszcze czytac o dolotce:( 01.09.04, 23:37 jaką historię? Aż nie wiem czy chcę wiedzieć, ale już któraś z Was o tym pisze, a ja nie wiem o co chodzi. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 pierwszy dzien szkoly:-) 01.09.04, 09:03 hej Mamusie poslalam dziecko z mezem na uroczysta msze bo nasza szkola podstawowa obchodzi 100lecie istnienia, to bedzie wielka gala, fajnie, Magda bedzie miala mile wspomnienia z pierwszego swojego dnia w szkole ja sobie pije kawe, podjade potem na samo zebranie rodzicow, bo mi sie nie chce pchac w tym tloku Olga, nie balas sie puscic takiej malej na wycieczke do Turcji? ciekawa jestem jak sobie maz z nia poradzil Kubowa napisz potem jak Ci przebiegal pierwszy dzien Patryka w szkole Moja mala ksiezniczka zazyczyla sobie rozpuszczona fryzure wiec tylko ja pospinalam i jest piekna wprawdzie ma czerwona torebke do bialoczarnej kreacji pierwszowrzesniowej ale co tam Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: golenie i kubowa i dzieci w szkole. 01.09.04, 11:39 No to ładnie z tymi zakonnymi śpiewami, ciekawe czy Antkowi się podobają. I tak dobrze, ze to siostry śpiewają, bo jak ja byłam mała, to byłam bielanką i śpiewałam z jakiejś tam okazji kościelnej do mikrofonu razem z moją (do dziś) najlepszą przyjeciółką i ktoś to sfilmował, mamy to nagranie, prawdziwy hit!!! Potem użyłyśmy jesscze naszych już rozochoconych talentów artystycznych, biorąc udział w II klasie w "Kopciuszku" (ja jako wróżka, przyjaciółka kopciuszek) i tez mamy na video. Taki skrzek ten nasz śpiew, naprawdę super ubaw. Dlatego właśnie mój mąż kupił kamerę z okazji narodzin Sebastianka i będziemy go filmować ku pamięci. Mieliśmy też mnie w ciaży filmować, ale zawsze mi głupio i na nagraniu wyglądam grubo i mam głos jak kaczka, więc się zniechęciłam. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Witam popołudniu 01.09.04, 13:01 Witam dziewczynki!Ale u Was wesoło pierwszy dzien szkoły.Ale wydarzenie fiu fiu Paula dzieki za maila!Na pewno się przyda. Ja dzis wstałam o 11.30 strasznie się obżarłam wczoraj tymi goframi,w nocy pobolewał mnie brzunio.A i dzis chodzę jakas taka,tu kłuje,tu zaboli. Piorę pieluchy-znaczy pralka,a flanelowe ręcznie wypiorę.Trochę posprzątam bo tesciowa chyba wpadnie na kawę. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Witam popołudniu 01.09.04, 13:11 Cześć dziewczynki,jejku jaki u mnie bałagan przez ten remont,najpierw facet mówił,że skończy w 3,4 dni,potem,że w środę,teraz mówi że jutro,ale z tego co widzę to on do końca tygodnia nie zdąży a ja już bym chciała mieć czyściutko i rozłożyć łóżeczko i spokojnie czekać.Mam nadzieję,że zdąży przed porodem. Paula dzięki za dietę,zaraz sobie wydrukuję. Kubowa jak tam Twoje wyniki? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa wyniki i pierwszy dzien w szkole 01.09.04, 13:17 wyniki sa, bialko tez, dokladnie takie jak bylo dzwonilam do swojego dr, jutro mi zrobi wszyzstkie badania, zeby sprawdzic, czy to gestoza jest. cisnienie mi za to spadlo, wiec jestem nieco spokojniejsza. ja sie zastanawiam, moze to nerki? bo bole krzyza mam prawie od poczatku ciazy, no i to bialko.. no nic, jutro zrobie badania to sie dowiem. w kazdym razie dr odpowiedzial na moje pytanie, ze do jutro przezyje, a nawet dluzej pierwszy dzien w szkole zakonczony. polowe klasy patryk zna z zerowki, wiec od razu zaczeli rozrabiac ja sie boje, bo mnie beda wzywac na dywanik najmarniej raz w tygodniu pani jest taka sobie, chociaz patryk mowi, ze ok. no, to w koncu jemu ma sie podobac. w klasie jest jeden lizus, od razu sie zglaszal 'a prosze pani, a moja mama... a prosze pani, ja to umiem przeczytac...' patryk sie patrzyl dziwnie na chlopca, bo patryk nie jest z tych wyrywnych, spokojnie na swoja kolej czeka no i chwalic tez sie nie potrafi, chociaz moze to niedobrze... jednym slowem do jutra jestesmy nastawieni optymistycznie, zaczynamy gimnastyka wy mi tak nie wspolczujcie z tymi moimi dolegliwosciami, bo jak bedziecie w moim wieku )) to tez sie posypiecie)))) ja po prostu mam zerowa odpornosc i zbyt skrupulatnego lekarza!!))) ale dzieki wam za troske w kazdym razie! ide zjesc jakies ciacho, zeby dzieciaczka podtuczyc Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: wyniki i pierwszy dzien w szkole 01.09.04, 13:24 Oj Kubowa Ty to sioe namęczysz,kurcze przypałętało sie tego wszystkiego. Mocno trzymam kciuki za Ciebie,juz nie długo Kochana! rany,rany ale ma byc dobrze i przesyłamy Ci wszystkie uzdrawiające fluidy. A szczególne od Maksa dla Kajuni Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: wyniki i pierwszy dzien w szkole 01.09.04, 13:48 oj Kubowa biedna Ty jesteś,ale dobrze że Ci ciśnienie spadło.Ja ostatnio jak byłam u lekarza to dowiedziałam się ze mam znaczny zastój moczu w nerkach,wyniki moczu też nie były zadowalające,dostałam leki.Jutro ide do mojej gin i zobaczymy co tam się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Kubowa!!! 01.09.04, 16:06 Ty juz nie przesadzaj z tym Twoim wiekiem, bo z tego co widze, to ja jestem od Ciebie starsza u nas w klasie tez jest jedna lizuska bosh co za dziewczyna!!! w ciagu jednogodzinnego spotkania z rodzicami i dziecmi to ta mala sie zglosila najmanrniej 15 razy... a z kolei Magda to takie spokojne dziecie, i wygladalo ze jest po prostu zmeczona,bo akademia trwala ponad 2 godziny !!!! oszaleli!!! ale dzien byl fajny, zeby nasza corka nie miala traumatycznych wspomnien z pierwszego dnia w szkole to wzielismy ja do najlepszej knajpy w miescie na lody pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka wyprawka dla niemowlaka- szczegóły 01.09.04, 13:06 Rozzuchwalona listą od Pauli z dietą, mam pytanie do Was. Ponieważ pisujecie często o zakupach dla maleństwa, a ja teraz nie chodze już po sklepach to może macie jakąś listę, której się trzymacie co trzeba zakupić? Oczywiście nie chodzi mi o ubranka,łóżeczka, przewijaki i wanienki - chodzi mi o takie szczegóły, które można najłatwiej przeoczyć. Wiem, że Dyziak po porodzie mógłby coś dokupić, ale wolę zakupić to już teraz, a nie za bardzo wiem co. NA szkole rodzenia mówili, że im mniej kosmetyków się uzywa do dziecka, tym lepiej, bo to chemia i uczula. Na razie zapisałam sobie: -termometr - do wody (trzeba?) i dla dzieciątka (do ucha?) -obcinacz do paznokci -oilatum do kąpieli -spirytus 70% do przemywania pępka -coś do smarowania pupy -waga (żeby mierzyć postępy wagowe malutkiej) Jeśli macie coś do dodania, to napiszcie prosze, najlepiej z komentarzem na co zwrócić uwagę. No i podzielę się z Wami radością, dostaniemy od siostry kołyskę z materacykiem dla maleńkiej, wiec odpadnie nam czasowo problem łóżeczka!! Będziemy mieli też w naszej sypialni troszkę więcej miejsca póki co. dzięki wielkie i pozdrawiam cieplutko ingutka&hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: wyprawka dla niemowlaka- szczegóły 01.09.04, 13:21 Hej Ingutka to ja cos dodam moze sie przyda -ceratka na materacyk -kompresy jałowe do pępka -myjka do kąpieli podobno przydatna bardzo -sól fizjologiczna do noska -gruszka do noska -polecam masc bepanthen do pupci i pękajacych brodawek(apteka ok.13 zł) -płatki do przecierania oczek i całej buzki narazie tyle moze cos mi się przypomni ze szkoły rodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: wyprawka dla niemowlaka- szczegóły 01.09.04, 13:37 dzięki wielkie! Co ciekawe, u nas na szkole rodzenia odradzano stosowanie soli fizjologicznej i gruszki do noska, sama już nie wiem co sądzić...Co osoba to zdanie. Nie pomyslałam o tej ceratce, rozumiem, że ją się zakłada na materac a na nią pościel? Ło rany, ale ja jeszcze dużo nie wiem :-\ Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: wyprawka dla niemowlaka- szczegóły 01.09.04, 13:53 Nam na szsk rodz polecali przemywać oczka solą fizjologiczną i pupę smarować linomagiem, ale to prawda, że co mama czy co specjalista, to opinia, same się przekonamy i tyle. Jeszcze przydają się gaziki jałowe. Co do wyprawkowej listy, to ja też kupiłam od razu torbę na rzeczy malucha, taką co się wiesza na ramie wózka, jest w niej podreczny zestaw do przewijania z ceratki. To mi się wydaje ładne i przydatne. I jeszcze dostaliśmy hipcia do kąpieli, też się przyda. Ja też kupiłam kilka plastikowych pojemniczków, zeby mieć na przegotowaną wodę, na brudne waciki itp, jeszcze coś na pieluchy brudne kupię, bo nie będę co chwila latać do kosza do kuchni. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Gdzie kupić komodę? 01.09.04, 14:00 Widziałyście gdzieś komody na rzeczy maleństwa w kolorze ciemnego drewna (typu teak, mahoń) i najlepiej z drewna, no i jeszcze najlepiej w rozsądnej cenie? Albo może jakąs taką dzidziusiową komodę, kolorową, która kilkulatkowi będzie się później podobać? Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Gdzie kupić komodę? 01.09.04, 14:43 takie komódki to stały w bobas i my ale drastycznie drogie w moim pojęciu - np. 650 zł.. na twoim miejscu obejrzałabym w necie oferty różnych firm typu klupś drewex czy inny gluck i potem przejrzała pod kątem wybranego modelu oferty sklepów - też w necie można to zrobić ja tak szukałam mojego upatrzonego łóżeczka.. i znalazłam o prawie stówę taniej.. w zielonej górze i teraz siez astanawiam czy zakupić, czy jednak przepłacić tu w Wawie a poza tym możesz przecież wybrać się do zwykłej hurtowni meblowej i kupić dzieciakowi taką komódkę/szafeczkę na lata, półdorosłą... podrawiam, Weronika p.s. bardzo proszę o serwis informacyjny smsami jeśliby coś b. ważnego się stało, lub jeśliby któraś z dziewczyn polecała dla mnie jakiegoś człowieka od łazienek Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: wyprawka dla niemowlaka- szczegóły 01.09.04, 14:31 ingutka termometr do wody podobno dają w tzw. szpitalnej wyprawce więc zanim się obkupisz, to dobrze też zapytać w swoim szpitalu czy oni też takie reklamowe wyprawki dają i co wniej będzie.. to żeby nie powtarzać. no i ten termometr to tak naprawde dla tatusia jest jesli bedzie kapal malenstwo.. no bo kobieta to włoży ten łokieć i będzie wiedziała co to za temperatura... a mój mąż to choćby nie wiem co włożył to niezauważy że za gorąca czy za zimna... a co do oilatum to ja bede kapac w rumianku wczoraj po wielkim zastanowien iu kupilam oliwke i mydło bambino i to tyle z różnych kosmetyków. a do pupy bede chyba linomag kupowac. może raczej nabądź te jakieś płatki czy gaziki, którymi się przemywa dziecko i pałeczki, a jesli chodzi o spirytus to podobno dobrze go zastepuje alkohol izopropylowy ktory mozna tez kupic w aptece za kilka zlotych. a co do wagi... to ja chyba nie odwazylabym sie miec takowej w domu, bo potem tylko będą nerwy że dziecko nie przybiera, albo przybiera za bardzo albo cos tam... lepiejm niektorych rzeczy nie wiedziec pozdrawiam, weronika Odpowiedz Link Zgłoś
apteros pożegnanie 01.09.04, 14:39 hmmm... straszna rzecz mi się stała ponieważ tak okropnie narzekałam, że w nowym mieszkaniu nie będzie neo od razu tylko dwa tygodnie trzeba będzie czekać... no to mąż zrobił dobrze i odłączył mi dzisiaj, żeby już od poniedziałku była tam no to ja się bardzo cieszę, że nie przegapię pierwszych porodów na wątku tylko że czeka mnie cztery dni bez wieści od was... założę się, że trzy tysiące przekroczycie w tym czasie snifff i znowu nie załapię się na balangę no ale może za to coś zrobię naukowego wyruszyłam na to miasto i piszę z buwu.. trochę rzeczy załatwiłam, ale główne formalności wiszą mi ciągle, bo.. nie ma kwitków w dziekanacie, albo nie ma komu ich wystawić.. normalnie mnie rozsadza z nerwów.. teraz biegnę na zakupy to się odstresuję może pozdrawiam was dziewczyny bardzo, niech mi nikt w ten weekend nie rodzi!!! i trzymajcie się ciepło i trzymajcie kciuki za naszą przeprowadzkę zdam sprawę jak poszło jak tylko odzyskam moje stałe łącze weronika Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Pudełeczka na brudne ciuszki. 01.09.04, 15:23 juleg, ja też mam te pudełeczka, chodzi Ci pewnie o komplet trzech niebieskich pojemniczków? Ja mam jeszcze lampkę księżyc, która zawiśnie przy łóżeczku, do nocnego wstawania i żęby mała nie bala się ciemności... I jeszcze odnośnie ikei to szkoda, że tak sie wycwanili, że pościel robią tylko w swoich rozmiarach, pasującą do ich kołderek. WIem, ze to przywiązywanie klienta do sklepu, ale bez przesady... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: KOMODA 01.09.04, 15:20 Jesli chodzi o komodę to podpytam Dyzia, jak wróci z pracy, on coś gdzies tam wypatrzył. My niestety musieliśmy szukać w buku, bo szafę z bukowymi drzwami przesuwanymi mamy w sypialni, a to nie było łatwe. W końcu kupiliśmy najzwyklejszą komodę w praktikerze, w promocji i zapłacilismy coś ok.150 zł. do tego dokupiliśmy półkę. Niestety, nie ma to szuflad, jak chciałam, ale półki. A przewijak na górę to Dyzio chciał zrobić sam, ale dostaniemy po Zosi. Szukaliśmy komódek jeszcze w Emilii przy pałacu kultury, ale tak był kiepski wybór, a raczej cięzko je dobrać do siebie (dziwne ozdoby,np. złote uchwyty). Poza tym zajeżdzaliśmy w wwie do wielu sklepów, ale na ogół ceny były z kosmosu. Acha, byliśmy też w sklepie z meblami na Ursynowie, gdzie powiedzieli, że mogą zrobić dla nas taką komodę, jaką chcemy, nie wiem czy dysponują wszystkimi kolorami (tj, czy ciemniejsze też). mieści się to koło markpolu na Dereniowej, prawie naprzeciw Pizzy Hut, trzeba wjechać jak do Marcpolu, skręcić w prawo i wjechać głębiej i to tam gdzieś jest. Ufff, tyle wiem ja, może i dyzio coś tu uzupełni. A ja mam pytanko, czy warto odwiedzić sklep "bobasimy" - my akurat szukamy wanienki z małym stojakiem albo stojakiem na wannę no i pozostałych szczegółów z wyprawki - czy tam są dobre ceny i wybór? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: KOMODA 01.09.04, 21:15 Podpytałam Dyziaka, ale nic więcej dodać nie może, bo to co on wypatrzył to były łożeczka i to na allegro - ogólnie on dużo rzeczy wypatruje własnie na allegro. A odnośnie tego sklepu na Ursynowie, to Dyziek go nie poleca, bo raz nam wyliczyli jedną cenę, a jak Dyziek przyszedł za trzy tygodnie to cena była wyższa o ok. 100 zł. więc lepiej uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: KOMODA 01.09.04, 16:56 Jeszcze jutro obejrzę komody w bobasimy, bo akurat tam będę (będę Cię ingutka wypatrywać, ja będę ok 17.30, mi ten sklep b odpowiada ze względu na niskie ceny wszelkich większych artykułów typu łóżeczka itp, w ogóle jest tam niedrogo i jeszcze można prosić o 5% rabat płacąc gotówką większą sumę). Ale wszędzie są takie drogie, może sprawdzę w sieci co w noej kolekcji ika będzie. Też chcę te niebieskie pudełka z ikei! podjadę po nie jakoś w weekend. Pudełka na te różne małe waciki itp kupiłam przesliczne pastelowe w różnych kolorach mega tanio w supermarkecie zwykłym. Juleg, Ty kosmetyków za dużo nie kupuj, bo jeszcze dziecko alergii nabawisz, na początek to właściwe wtsyarczy oliwka, mydełko i chusteczki do pupy (wyczytałam na wątku "hitów i kitów", ze najlepsze chusteczki są białe pampers, a kosmetyki "bobas", "bambino" i "nivea") No i wasze posty mi przypomniały, że ja nie mam wanny, a co to jest wanna z płaskim dnem i czemu lepsza, to już doprawdy nie wiem. paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: KOMODA 01.09.04, 17:26 Oj Paula, jaka szkoda, ja jutro jadę do Ikei, więc nie będę mogła być w bobasimy ((( Paula, w związku z wanienką pamiętaj jeszcze o stojaku, żeby było Ci wygodnie kąpać maleństwo. Ja to nie mam miejsca, więc rozważam jeszcze opcję nakładanej na wanne. Najważniejsze jest to, żeby nie trzeba się było schylać. A dlaczego z płaskim dnem jest lepsza, to ja też chętnie bym się dowiedziała... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: KOMODA 01.09.04, 21:07 Jest tez komoda/stolik do przewijania w ikei.No trochu kosztuje bo 499 zł ma trzy szuflady,jest ciemna.Niewiem czy widziałas.Znajomi zakupili sa zadowoleni. Ja mam kupione 2 jasne komody ale przewijak niwejdzie,wiec mamy taki na łózeczko. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: pożegnanie 01.09.04, 21:08 U!smutno bedzie bez Ciebie Weroniko,wracaj szybko zebys na 3000 sie załapała. Pozdrawiamy i czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Wszystkiego po trochu 01.09.04, 21:22 Tesciowa mnie odwiedziła,było miło,pogadałysmy o wszystkim nawet o porodach. Zrobiłam sałatke podaje przepis-kabanos,kukurydza,papryka konserwowa,ogórek konserwowy,cebulka,ryż,majonez,sól,pieprz. A to na bardzo dobra i szybką-kalafior ugotowany,marchew,cebulka,duuuzoo kopru,majonez,sól,pieprz. Własnie rozmawiam z Monisia na gg była na usg..bedzie miała.....nie no sama Wam napisze,troche ja doktor nastraszył,ale wyniki usg mamy takie same(prawie bo mój Maks większy) Własnie mi ginek powiedział ze bardzo grube łozysko-6cm,jak spytałam co to oznacza,to on ze DUZE DZIECKO BEDZIE.Zobaczcie jakiego miałyscie stopnia dojrzałosci łozyska i jakiej grubosci w np-33-36 tyg usg.Przyda nam sie porównanie mi i Monisi. Ja w szkole rodzenia słyszałam o gruszce z szerokim koncem,pojechałam do sklepu i Pani polecała z ostrym?zgłupiałam i mówię jej co połozna mówiła.A ona- Wie Pani są rózne matki poprostu wkładaja głeboko do noska,a wystarczy leciutko i dlatego połozne sie boja.Tak samo z patyczkami specjalnie zakonczonymi dla dzidziusiów,czasem nie polecaja bo matki wpychaja w uszka i nosek.Ja wpychac nie będe,wiec mam gruszkę z ostrym końcem i patyczki tez. kosmetyki dla Maksa to mydełko,oliwka,krem nivea,do pupci bepanthen a chusteczki białe pampers i tyle A mnie boli brzus,plecy,mam czasem skurcze ze az przysiade i wogóle mysle ze niedługo urodzę. Do tego Maks dzis się mało rusza,tak jakby ocięzale się przekreca,nawet Mozart go nie bierze.No ale ruch jakis czuje wiec chyba ok co? idę zjesc cos moze głodny? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: pożegnanie 01.09.04, 15:09 Weronika, smutno tu będzie bez Ciebie! Nasz facet od łazienek spisał się dobrze, ale remont przeciągnął się o parę dni, przez co musieliśmy skrócić urlop no i koniec końców okazał się drogi,więc nie nie wiem czy go polecać. A Ty trzymaj sie tam dobrze ze swoim maleństwem i jak już będziesz on-line to wracaj do nas i pisz, pisz pisz! Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Smarowidła do pielęgnacji... 01.09.04, 15:19 --Muszę jeszcze strasznie dużo tych wszystkich kosmetyków kupić a teraz mi się przypomniało, jak w szkole rodzenia połozna nam opowiadała śmiejąc się, że w sumie nie musimy niczego kupować, bo wszystko potrzebne znajdziemy w kuchni do pielęgnowania maluszka Oliwę z oliwek, mąkę ziemniaczaną itd. juleg & bałwanek 36t. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: wyprawka dla niemowlaka- szczegóły - SPIRYTUS 01.09.04, 15:47 z tego co mówiła położna w mojej szkole rodzenia, to spirytus potrzebny jest taki specjalny - dadzą na niego receptę przy wypisywaniu ze szpitala. chociaż taki tez podobno może być, to tamten to jest jakaś mieszanka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Do kubowej + witaj szkolo! 01.09.04, 18:38 Kubowa, jesli cisnienie Ci spadlo to napewno gestozy nie masz. Poza tym, jesli nawet jest 143/95 to jeszcze nie tak zle. Dolna wartosc nie powinna przekroczyc 100, jesli jest ponizej to nie ma strachu. Tak,ze sie nie stresuj bo stres niedobry na cisnionko. No i daj znac co i jak. A moze Ty za malo pijesz wody, ze to bialko sie pokazalo? Nie licza sie herbatki i inne takie tylko normalna woda. Trzeba wypic 8-10 szklanek dziennie, zeby nerki dobrze sie plukaly. Przynajmniej tutaj tak zalecaja. U nas dzisiaj juz trzeci dzien szkoly. Mimo, ze Julek juz w piatek klasie, zawsze sie wzruszam jak wychodzi do szkoly po raz pierwszy. Co roku robie mu zdjecie tego dnia i cos ulubionego na obiad. Dzisiaj jak wychodzil na autobus, pocalowal moj brzuch i mowi:"Bye Oliver, brat musi isc do szkoly, zachowuj sie dobrze"chlip, chlip, lza sie kreci. A mnie dzisiaj od rana wziely jakies dziwne bole w plecach, az sie przestraszylam. Synek siedzi tak nisko, ze mam go prawie na kolanach, no i kopie sobie po czym popadnie. Czasami tak uciska na peczerz i caly "dol" ze wydaje sie jakby za moment mial wypasc. Nie mam apetyty, jakos mi tak niespecjanie dzisiaj jest. Pewnie potrzebuje troche wolnego. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 do ingutki i julega - szpital św. zofii 01.09.04, 18:46 drogie dziewczęta, właśnie rozmawiałam z koleżanką ze szkoły rodzenia, która rozmnożyła się już ponad 2 tyg. temu w św. zofii (do ingutki: to ola, blondynka z kręconymi włosami). z porodu jest bardzo zadowolona ze względu na położne, które były super miłe i uczynne mimo, że nie miała wykupionej położnej. i było tam tak miło jak to nam opowiadono w szkole rodzenia jak ola przyjechała do szpitala to mogła sobie wybrać pokój, bo nie było tłumu rodzących, ale jak wychodziła to było ich tak mnóstwo, że korytarz był nawet zajęty, tak, że następne rodzące były odsyłane do innych szpitali. tego się najbardziej boję, że nie będzie miejsca nawet na korytarzu i wtedy już trzeba jechać do innego szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal bobasimy 01.09.04, 23:35 Juleg, ale ja też właśnie jutro ok 17.30 będę w bobasimy. Tylko nie wiem jak Cię w razie czego poznać. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: do ingutki i julega i mony - szpital św. zofii 01.09.04, 20:38 No tak, podobno sierpień to boom urodzinowy. Ja trzymam kciuki, że miejsce będzie i tyle. Ja natomiast dzisiaj dowiedziałam się, a własciwie upewniłam, że szpital św. zofii ma podpisany kontrakt z NFZ. Takiego kontraktu nie ma natomiast podpisanego przychodnia przyszpitalna. Nas dotyczy to o tyle, ze 2 dni po spodziewanym terminie porodu nalezy zadzwonić i umówić się na wizytę kontrolną, która wypada w 5 dniu po spodziewanym TP. I za taką wizytę (jeśli do niej dojdzie) trzeba zapłacić 30 zł., bo ona właśnie jest w przychodni. Mam nadzieję, że mimo wszystko jakoś do albo w terminie porodu uda mi się urodzić maleńką. Wytłumaczę się sklerozą ciążową, bo już nie pamietam - Wy też nie będziecie wykupywać położnych? Ja liczę, że te super pozytywne opinie o połoznych nie są przesadzone. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: skleroza. 01.09.04, 21:18 Nie ma sprawy, właśnie sama pisałam, że mam sklerozę. Dzisiaj zastanawiałam się jak się robi pomidorową, najprostsza z zup! Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka przepis - zupa meksykańska 01.09.04, 21:33 Może do ciast mam dwie lewe ręce, ale gotować lubię i może uda mi się dorzucić jakiś przepis. Dzisiaj zrobiłam zupę, improwizując totalnie czyli tak jak lubię i wyszła całkiem niezła zupka. Tworząc ją, miałam na względzie Dyziaka, który po przyjściu z pracy bierze sie do roboty i haruje do godzin nocnych, a jego upodobania to właśnie takie bardziej wyraziste smaczki. Koniec wstępu, ad rem: -ugotowałam bazę, czy zupę pomidorową- wywar na chudej wołowince+pomidory+kostka kurczakowa+zioła i przyprawy (ja zawsze dodaję listek laurowy, ziele angielskie, pieprz zielony(dla aromatu) i czarny (dla pieprzności). - po ugotowaniu mieso wyjęłam - dodałam do tego puszkę kukurydzy czerwonej i białej (ale pewnie można różne) - na patelni zeszkliłam drobno posiekaną cebulkę z ząbkiem czosnku i aromatyczną, coś jakby lekko podwędzoną kiełbaską dorbno podkrojoną. Wrzuciłam to wszystko do zupy. - Dodałam przyprawe ducrosa - do kuchni meksykańskiej, co nadało temu odpowiedni smak i aromat. Oczywiście przyprawiłam tez do smaku. - jak to się wszystko podgotowało i wymieszało, to wyszła całkiem ciekawa kompozycja. Pewnie nastepnym razem będę coś zmieniać, może dodam kukurydzę? W kazdym razie ciekawa zupa, mało roboty no i jutro mam wolne, bo bedzie też na jutro DD Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: przepis - zupa meksykańska 01.09.04, 21:40 mniaaaaaaaaam mysle ze to cos pysznego, ale co to jest czerwona i biala kukurydza? nie spotkalam sie...? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: przepis - zupa meksykańska FASOLA!!!!!! 01.09.04, 21:58 O rany! Dzięki za czujność Aniu! Oczywiście chodziło mi o fasolę w puszkach. Ostatnio przechodzę samą siebie z tym roztargnieniem )) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Kubowa gdzie jestes? 01.09.04, 22:06 Własnie Kubowa!gdzie jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Kubowa gdzie jestes? 01.09.04, 22:21 no, tez sie zastanawiam... moze zmeczyla sie dniem w szkole z Patrykiem... oby tylko to Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: przepis - drożdżowe z owockami 02.09.04, 10:46 juleg: ja mam zawsze problemy z temp. bo nigdzie nie podaja w jakim programie ma sie piec - ja mam kuchenke elektryczna i tam jest ich mnostwo ale uzywam do ciast 2 - zwyklego co grzeje z gory i z dolu oraz z termoobiegiem. z mojego doswiadczenia wynika, ze te elektryczne kuchenki chyba grzeja bardziej niz gazowe, bo jak pieke jakies ciasto to zawsze je wyciagam jakies 10-15 min. przed czasem bo juz sie zaczyna przypalac. i tak sobie mysle, ze ta babka w 200 stopniach by mi sie spalila przez godzine. Jaki ty masz piekarnik? Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 spakowalam torbe... 01.09.04, 21:42 bardzo duza wyszla a nie mam jeszcze tych wkladek poporodowych ani zadnych rzeczy dla dziecka... jutro jade do szpitala maja mnie polozyc na patologie ciazy ze wzgledu na moja wade serca eh jak nie chce co ja bede tam robic bez Was? i Waszych postow? dziecko do szkoly maz bez obiadow pfffffffffffff Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: spakowalam torbe... 01.09.04, 21:52 Aniu bądz dzielna,wszystko bedzie dobrze.Smutno bedzie bez Ciebie.Wracaj na 3000 post.Trzymamy kciuki ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 do Pauli 01.09.04, 21:54 ja tez bym poprosila o ta dietke dla karmiacych bo zielona jestem w tym wzgledzie zupelnie...dzieki z gory Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: spakowalam torbe... 01.09.04, 22:01 Aniu trzymaj się i wracaj do nas szybciutko. Trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: spakowalam torbe... 01.09.04, 22:11 Aniu, trzymaj sie na tej patologii jakos, bede o Tobie myslec. Bedziesz musiala plackiem lezec, czy mozesz sobie pochodzic?. Jak dlugo tam bedziesz, az do porodu? Zycze Ci, zeby czas szybciutko uplywal. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: spakowalam torbe... 01.09.04, 22:16 czytam sobie Was i coraz mi smutniej bu nie musze lezec plackiem, ale sam fakt ze mam tam isc juz mnie dostatecznie doluje bu no juz mam zostac do porodu, czyli do 9.09 bo tak mam planowany ale kiedy sie maly zechce urodzic to nie wiem, bu kornelcia pewnie 3000 post to beze mnie bedzie bu wprawdzie nakazalam Panu Mezowi coby dogladal Was tu i relacjonowal mi wszystko ale mam watpliwosci czy da rade to robic bo ma duzo na glowie i tak bu eh Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: spakowalam torbe... 01.09.04, 22:26 Aniu!kurcze moze jakiegos smska Ci napisze co unas z netu?Masz telefonik?napisz mi numer to zawsze cos Ci napisze kornelcia75@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: spakowalam torbe... 01.09.04, 22:30 Nic sie nie martw, to juz tak niedlugo! Przeleci jak nic. Zabierz jakies lekkie ksiazki ( mam na mysli jakies romansidla, nie lekkie waga) do czytania. Zazdroszcze Ci, ze juz jestes prawie na mecie. trzymaj sie cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: spakowalam torbe...i mam rozwarcie 01.09.04, 22:37 Witam Was dziewczyny, jestem tu od niedawna i bardzo mi się podoba to forum. Chcę się podzielić - byłam na badaniu u położnej i się okazało że mam rozwarcie na ok.3cm! Byłam zaskoczona i trochę podenerwowana. Chociaż już mogę rodzić - zaczęłam 38 tc dziś. Na KTG żadnych skurczy nie wyszło, ona mówi, że mogę jeszcze z tydzień-2 pochodzić, a mogę w każdej chwili zacząć rodzić. Torba spakowana, tylko czekać. Bardzo rozumiem annę335, bo w pierwszej ciąży byłam przez tydzień na podtrzymaniu, i to musiałam leżeć cały czas, kroplówki, tabletki - nic przyjemnego, b.wyczerpujące psychicznie takie przebywanie w szpitalu. Ale trzymam kciuki, żeby wszystko było OK. Pozdrawiam, może jeszcze ktoś chodzi z rozwarciem - napiszcie jak się czujecie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: spakowalam torbe...i mam rozwarcie 01.09.04, 22:56 Czesc ciezarna! Ja ide do lekarza za tydzien i mam nadzieje, ze jakies rozwarcie bedzie. W pierszej ciazy nie mialam zadnego do ostatniego dnia i rodzilam baaardzo dlugo. Czywieksze rozwarcie prad porodem szybszy porod? Jezeli tak to ja poprosze... Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: spakowalam torbe...i mam rozwarcie 01.09.04, 23:05 ciezarna 37, ja w pierwszej ciazy to przelezalam jej 90% przebiegu, w tej to sie bardzo lekko przeturlalam, nie powinnam marudzic,a jednak nie wiem czy wczesniejsze rozwarcie wplywa na porod? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: dobranoc 01.09.04, 23:15 Jakos nerwowo sie zrobiło,Ania do szpitala,ciezarna chodzi z rozwarciem,Kubowej niema,Weronika pozegnała sie na kilka dni.A mnie pobolewa wszystko,siedziec juz nie mogę wiec ide polezec. Kolorowych snów dla Was i dzieciaczków.papapa Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: dobranoc 01.09.04, 23:18 dobranoc Kornelciu dobra duszo nie denerwuj sie i odpoczywaj my sobie poradzimy Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: spakowalam torbe...i mam rozwarcie 01.09.04, 23:42 napisalam wam ogromniastego lista jaki to mialam pokichany dzzien, ale system mnie w miedzyczasie wylogowal i list przepadl to tylko potwierdza beznadziejnosc tego dnia... trzymajcie sie mamuski, anna, trzymam kciuki, ciezarna, za ciebie tez!! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: spakowalam torbe... 01.09.04, 23:42 Ty już Radka na te całe 2 tyg nas opuszczasz??? Jeśli tak to trzymamy kciuki i daj znać jak się amsz jak tylko będziesz mogła. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: spakowalam torbe... 01.09.04, 23:45 no na to wyglada ze juz do konca a jeszcze sie dowiedzialam, ze w tym samym czasie, w tym samym szpitalu bedzie rodzic zona mojego szefa, ktory byl kiedys moim niedoszlym facetem wolalabym nie rodzic w takim towarzystwie eh Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Podróże. 01.09.04, 23:49 My wlasnie wróciliśmy od znajomych, którzy byli na wakacjach w Japonii i oglądaliśmy taki ich super filmik, jakby teledysk z tej wyprawy, ale extra. Teraz się rozmarzyłam o jakimś wspaniałym wyjeździe i mam nadzieję, że za rok uda nam się z Sebastiankiem juz gdzieś dalej pojechać, bo bardzo bym chciała. Teraz nie będę mogła zasnąc, tak się napaliłam na ten pomysł, że zaraz zacznę wszystko planowac. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Moje przeczucia. 01.09.04, 23:53 Ponoć kobieca intuicja się często sprawdza, a moja jakoś mi podpowiada, że u Kubowej coś się dzieje. Za poźno by ją sms`em maltretować, ale naprawdę ciekawa jestem czy to już TO. Jak się do rana nie odezwie, to uznam, ze koniec ciszy nocnej i poproszę o wyjasnienie tak długiej nieobecności, na taki stres nas, ciężarówki, narażać. No, nie zasnę, tyle się dzieje, Radka do szpitala (prześlij nam na priv nr tel kom, jeśli masz), Kubowa nagle zamilkła, co to będzie za noc. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Moje przeczucia. 01.09.04, 23:55 Kubowa, nie było jeszcze Twojego postu jak mój pisałam. wracaj i napisz co i jak, przecież my tu z niepokoju umrzemy. ' Paula Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Moje przeczucia. 02.09.04, 05:07 Hej, Mam nadzieje, ze faktycznie u Kubowej wszystko dobrze.Aniu trzymaj sie w tym szpitalu.To tylko tydzien, zobaczysz szybko przeleci, a moze tez urodzisz wczesniej Ciezarana37 - na pewno wszystko bedzie dobrze. Ja nigdy nie doszlam nawet do 3 cm (chodzi mi o poprzednia ciaze) i musieli mnie ciac. Moj ginekolog powiedzial, ze jak w pierwszej ciazy nie bylo postepow porodu to w drugiej moze byc podobnie. Tak wiec u mnie cesarka juz na mur. Dzisiaj jestem strasznie spiaca (wlasnie sie w sekrecie zdrzemlam 10 minut - w szkole). Na szczescie za 45 minut mam dluga 1,5 godzinna przerwe i pojade do domku, poloze sie i moze troche pospie. Na dzisiaj mam zaplanowane prasowanie ciuszkow dla Mai. Niestety niektore sa poplamione i nie wiem czym je doczyscic. Mam dzisiaj straszna ochote na ogoreczki konserwowe, ale niestety sklep z takowymi znajduje sie 20 km ode mnie i raczej dzisiaj nie dam rady. BUUUUU!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: to trzymajcie sie:-) 02.09.04, 07:35 wyslalo mi sie puste, nie wiem czemu... poslalam Wam moja komorke, prosze o info co z Kubowa i jakby ktoras urodzila jestem spiaca i zla ze musze jechac do tego szpitala, no ale trudno nic nie poradze milego dnia, widze, ze za chwile swietujecie 3000 post pa Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal trzymaj się Radka! 02.09.04, 07:43 Jak w tytule, będziemy Cię o wszelkich ważnych wydarzeniach informować. No i kubowa, odezwij się! Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
juleg bobsimy 02.09.04, 08:38 Paulo, znowu jak zwykle nie mamy planu dnia, bo się w między czasie miliard spraw urodziło, także jak mi się uda być w tych godzinach to Ci wyślę smska i się jakoś znajdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: to trzymajcie sie:-) 02.09.04, 15:13 Ania335,trzymaj się jakoś w tym szpitalu i informuj nas co sie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Baza nr komór 02.09.04, 11:23 Dziewczyny, troche umknęla mi kwestia komórek, do kogo mam przesłać swój numer żeby znaleźć sie w bazie i otrzymać wasze numery? Do Ciebie kubowa? pozdrawiam inga Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 ale pusto 02.09.04, 12:41 co wy śpicie jeszcze??? na razie to wyczytałam, że ania idzie do szpitala a weronike odcinają od sieci, a reszta to chyba dzis na zakupy pojechala... normalnie z dnia na dzien co raz gorzej. dzis w ogóle spać nie mogłam, a jak już przysnęłam nad ranem to mnie taki niefajny ból pleców chwycił, że myślałam że umieram chyba, fuj. z kosmetyków dla dzidziusia kupiłam tylko krem, oliwke, mydelko i chusteczki, wszystko nivea bo ponoć to nieuczulające. a do wanienki to teraz taie fajne podkłady gabkowe sprzedają, dla rodziców co to się boją, że maluchowi jakąś ałke zrobiąp odczas kąpieli. a powiedzcie mi proszę, o co chodzi z tą gruszką do nosa? to na katar dla malucha? bo wyczytałam, że podczas kataru to wystarczy kilka kropli soli fizjologicznej zapuścić, a potem rożkiem chusteczki zebrać to co w nosku, a gruszce to nie wiem nic? ale może się dowiem pozdrawiam zapracowane mamusie aga Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa jestem na chwile 02.09.04, 13:43 od rana biegam po lekarzach i zaraz znowu ide wydalam dzisiaj na badania cala swoje szkolna pensje( szkoda gadac.. no wiec mam bialko i mam nadcisnienie zaraz ide do okulisty zeby mi zbadal dno oka sie boje. wyniki badan beda dzisiaj i jesli nie beda ciekawe ciaze treba bedzie czym predzej zakonczyc. jesli wyniki beda dobre pozwolimy dzialac naturze, ale moj dr nie przewiduje wiecej niz tydzien oczekiwania.. mowi, ze dziecko juz nie ma miejsca w brzuchu i natura to skroci. glowka jest juz na samym dole i nie ma szans na obrocenie sie dziecka, bo po prostu nie ma miejsca. dr chcialby jeszcze tydzien zyskac, ale jesli wyniki beda zle... sam dzisiaj zalamal rece o powiedzial, ze jestem ciezki przypadek moja wizyta trwala dwie godziny, robil mi tez ktg i mam do niego dwa razy w tygodniu na to ktg chodzic. jestem tym juz skrajnie wyczerpana.. w dodatku jesli wyniki beda zle to oczywscie cesarka. jesli zadziala natura to zalezy w jakim stadium dojade do kliniki, ale o ile nie przyjade juz z glowka dziecka na wierzchu to chyba cesarka.. pytalam go o cesarke, bede miala zzo, czego sobie zupelnie nie wyobrazam ze swoja histeria ale przy ogolnym znieczuleniu dziecko tez dostaje chemie, a tego nie chce.. w ogole jestem od wczoraj w podlym nastroju. najpierw z rownowagi wyprowadzil mnie ojciec patryka, wystarczy, ze wrocil do miasta juz miesza nie bede wam o tym trula, bo to nie to forum. ale gdyby nie kuba to nie wiem, do czego by doszlo.. ja mam lekarskie zwolnienie od kontaktow z tym panem i tylko kuba moze byc z nim w kontakcie. potem dostalam maila od matki (po moich trzech raczyla odpowiedziec) i napisala mi, ze u mnie na pewno wszystko dobrze, bo oczekiwanie na nowe zycie to taki latwy i radosny czas same widzicie co moja matka o mnie wie) baze telefonow mam ja i te, co w tej bazie sa, takze jakbym dlugo sie nie pojawiala to wysylajcie do tych z listy ( a pozniej do mnie, zebym ja tez miala, bo ja tez chce poki co w bazie sa: Kubowa Paula Julka Kornelcia Mamaagnieszka Weronika Irazone to tyle na razie, zaraz ide do okulisty. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: jestem na chwile 02.09.04, 13:49 Kubowa, dobrze będzie, bo jesteś w rękach specjalisty i juz zaraz Kaja będzie po tej stronie brzucha. Jakby coś, to informuj nas sms`ami, ja też Ci będę sms`y wysyłać co u nas. Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: jestem na chwile 02.09.04, 13:56 krew mi w zyłach zmroziło po poście kubowej... ale przecież musi być,że dobrze jest. trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: jestem na chwile 02.09.04, 15:06 Kubowa trzymam kciuki żeby było o.k i czekamy na info od Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: jestem na chwile 02.09.04, 15:13 Kubowa, my tutaj tez trzymamy kciuki. Wszystko bedzie dobrze, Kaja juz jest duza dziewczynka i dacie sobie rade. I jakby co nie boj sie cesarki, to na prawde nie jest takie straszne. Trzymajcie sie. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: jestem na chwile 02.09.04, 15:49 kubowa, trzymaj się dzielnie, jesteśmy z Tobą, wszystko na pewno będzie dobrze!!! pozdrawiam Cię cieplutko i dodaję w myślach otuchy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: jestem na chwile 02.09.04, 16:16 Olu, nie martw sie, dziecko jest donoszone, co jest nie lada wyczynem, a to najwazniejsze. A jak coreczka przyjdzie na swiat, czy przez cesarke, czy tradycyjna droga to nie ma znaczenia. Na pewno lekarze zrobia to, co bedzie nabezpieczniejsz edla Ciebie i dzieciatka. Ja Ci powiem, ze nosze sie z zamiarem poproszenia o cesarke, zeby uniknac tego co przeszlam ostatnim razem. Wlasciwie to nie o mnie mi chodzi, bo koniec koncow mozna zniesc wszystko, tylko o dziecko. Jakby sie mialo tak meczyc jak Julek, zeby sie na swiat wydostac, to ja juz wole cesarke. A zzo naprawde kompletnie znieczula, slowo harcerza. Jest tak, jakby Cie w ogole nie bylo od piersi w dol. Sprobuj nie myslec o samym procesie ciecia, mysl, ze za pare minut zobaczysz coreczke. Trzymaj sie cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa dziekuje dziewczyny 02.09.04, 17:30 jestescie niesamowite z tym pocieszaniem, co ja bym bez was zrobila??? dzisiaj, jak paula napisala mi smsa, to az kuba sie wzruszyl dzieki paula no to bylam u okulisty, niewielkie zmiany cisnienia sa, ale bez paniki. odebralam juz tez czesc wynikow od dr, no i nie jest fajnie, znaczy tez bez paniki, ale poki co wszystko wskazuje na to, ze to poczatek gestozy no nic to, poczekam do wieczora, mam zadzwonic po reszte wynikow i bedziemy myslec, co dalej.. dr nie chce czekac na rozwiniecie choroby, wiec pewnie bedziemy konczyc no to ide jesc, bom glodna Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 na poprawe humoru 02.09.04, 17:35 usmialam sie jak sobie to wyobrazilam ... Pewna para w srednim wieku z polnocnej czesci USA zatesknila w >>> srodku mroznej zimy do ciepla i zdecydowala się pojechac na dol, >>> na Floryde >>> i mieszkac w tym hotelu, w ktorym spedzila noc poslubna 20 lat >>> wczesniej. >>> Maz mial dluzszy urlop i pojechal o dzien wczesniej. Po >>> zameldowaniu sie w recepcji odkryl, ze w pokoju jest komputer i >>> postanowil wyslac maila do zony. Niestety omylil sie o jedna >>> litere. Mail znalazl sie w ten sposob w Houston u wdowy po >>> pastorze, ktora wlasnie >>> wrocila do domu z pogrzebu meza i chciala sprawdzic, czy w >>> poczcie elektronicznej sa jakies kondolencje od rodziny i >>> przyjaciol. Jej syn znalazł ja zemdlona przed komputerem i >>> przeczytal na ekranie: >>> Do: Moja ukochana zona Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że >>> jestes >zdziwiona otrzymaniem wiadomosci ode mnie. Teraz maja tu >>> komputery i >>> wolno wyslac maila do najblizszych. Wlasnie zameldowalem sie. >>> Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. >>> Ciesze sie na spotkanie. Mam nadzieje, że Twoja jutrzejsza podroz >>> bedzie rownie bezproblemowa, jak moja. >>> >>> PS: Tu na dole jest naprawde goraco. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: na poprawe humoru 02.09.04, 17:54 nooo, ja sie ubawilam)) hi hi, wyobrazacie sobie takie cos??? ja bym od razu zeszla... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa znow o operacjach:))na wesolo 02.09.04, 18:13 Zdania jakich nie chcielibyscie usłyszec lezac na stole operacyjnym... *Lepiej to gdzies schowajcie, przyda sie do autopsji. *Niech ktos zawola sprzataczke ze szmata do podlogi i wiadrem. *Przyjmij te ofiare, o Wielki Panie Ciemnosci! *Burek! Burek, wracaj i oddaj to, co zabrales! *Chwilke, jesli to jest sledziona, to co ja trzymam w rece? *Eeee... podaj mi to tam, no... to co?... *O nie! Zgubilem mojego Rolexa! *Ups! Ktos juz kiedys przezyl 500ml diapaminy? *Cholera, znowu zgaslo swiatlo! *Wiecie, na nerkach mozna zrobic niezly interes. Patrzcie, ten facet ma dwie! *Niech wszyscy sie cofna! Zgubilem szkla kontaktowe! *Mozesz zatrzymac to cos? Jak tak pulsuje, to nie moge sie skoncentrowac. *A to co tu robi? *Nie cierpie jak pacjentowi czegos brakuje. *Fajne to bylo! A mozesz teraz tak zrobic, zeby podskoczyla mu noga? *Szkoda, ze zapomnialem okularów. *Sluchajcie, to bedzie dla nas wszystkich bardzo ciekawe doswiadczenie. *Sterylny, sterylny... podloga jest czysta, to do roboty. *Co to znaczy ze on nie przyszedl tu na zmiane plci? *Ktos widzial gdzie polozylem skalpel? *A teraz usuwamy mózg podmiotu i umieszczamy go w ciele malpy. *Dobrze, zrób teraz zdjecie z tej strony. To naprawde niezly wybryk natury. *Ten pacjent ma juz kilkoro dzieci, prawda? *Siostro, czy ten pacjent podpisal zgode na pobranie organów? *Nie martw sie. Na moje oko jest dostatecznie ostry. *Co masz na mysli mówiac "Chce sie rozwiesc"? *To zaraz wybuchnie! Kryc sie! *Pali sie! Uciekajmy! *Kurde, ktos wyrwal 47. strone podrecznika! *Popatrz, ma takie same wyniki jak ten nieszczesnik z wczoraj... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: na poprawe humoru 02.09.04, 18:15 ))))))Ale sie usmialam)))))Musze zapamnietac i podac dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 Re: na poprawe humoru 02.09.04, 21:11 o matko dziewczynki wy to sie macie z tymi wszystkimi cukrzycami bialkami cesarkami...podziwiam cierpliwosc i wytrwalosc ja jak tylko brzuch mnie zaboli to panikuje ze juz rodze i widze same czarne scenariusze...jak mi brzuch zaczal twardniec i sie napinac to na pare dni na patologii wyladowalam...w sumie dalej sie napina ale ja za patologie juz dziekuje... ...ciezarna...moja kolezanka z rozwarciem 2 cm chodzila jakis tydzien a potem szybciutko urodzila i powiedziala ze bolalo ja nie bardziej niz przy miesiaczce...wymarzony porod...jej maly ma juz 9 miesiecy i jest najcudowniejszym bobasem na swiecie...a ona nie pozwala mi go nosic na erekach przez to ze jestem w ciazy ... w sobote wybieram sie do warszawy do ikei...moze podpowiedzcie czy warto i czy znajde tam cos fajnego bobasowego no bo to w koncu pare kilometrow ode mnie jest chociaz juz sie napalilam na taka wycieczke... pare dni temu bylam z mezusiem w hurtowni kupowalismy przewijak i pare drobiazgow...kolejki do kasy straszne...a jak juz nam policzyli zakupy to powiedzieli ze trzeba zaczekac "pare" minut na paragon (pojecia nie mam czemu) no i potem sie okazalo ze te "pare" minut to bedzie jednak "troche" dluzej ( a ja paragon wole miec w razie reklamacji)...no wiec mezulek sie zniecierpliwil troche i jak nie huknie na kasjerki: "przeciez tu kobieta w ciazy ledwo stoi (wskazujac na mnie rzecz jasna z lekka zaklopotana) rodzic zaraz bedzie a nam tu czekac kazecie!!!" babki sie z lekka przerazily ze im naprawde zaraz chyba na kasie urodze...ale po tym wszystkim wyciagnelam meza z tamtad czym predzej i pewnie wiecej tam zakupow robic nie bede...a szkoda fajna hurtownia to byla Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Gdzie są wszyscy??? 02.09.04, 21:50 Gdzie się wszystkie podziewacie? Gdzie Kornelcia? Byłam dziś u koleżanki, która ma miesięcznego synka, ale to urwanie głowy, niby grzeczny chłopczyk, ale w zasadzie nie można się od niego ani na chwilę oderwac, bo ciagle go albo karmiła, albo przewijała, albo zabawiała, niezły młyn. Byłam też w Ikei i kupiłam te niebieskie pudełaczka przyczepiane do łóżeczka, bardzo się przydadzą i na prpmocji komodę sosnową z litego niewykończonego sosnowego drewna za 49zł, nic rewelacyjnego, ale chcemy ją polakierować bejcą na kolor łóżeczka (teak), dodać dziecięce uchwyty i może całkiem fajnie wyglądać za grosze. Tak w ogóle to właśnie ok 19.30 w Ikei widziałam ciężarówkę wysoką blondynkę z wielkim dywanem, tak sobie myślę, ze może to była któraś z Was... Kosstka80, na stonie www.ikea.pl jest prezentacja wszelkich produktów Ikei, w tym nowy katalog do obejrzenia on-line, popatrz sobie zanim się tam wybierzesz, bo moim zdaniem jak masz daleko to niewarto, bo akurat dział niemowlęcy jest słaby (pościel niewymiarowa i nic specjalnego, wybór niewielki w sumie), dział dziecięcy trochę lepszy, chyba że chcecie coś też dla Was kupić, to na pewno warto zajrzeć, bo jest wiele fajnych pościeli, kocy, gadżetów kuchennych itp. No i są pyszne hot-dogi po 1zł i batoniki "daim". paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Kubowa, co u Ciebie? 02.09.04, 21:58 Kubowa, co tam u Ciebie? Bo właściwie to nie wiem co Ci dokładnie dolega, jak rozumiem może to być początek gestozy i wówczas wskazane byłoby szybkie urodzenie Kai, więc może wchodzić w grę poród przez cc, tak? Ja tam bym się okropnie bała znieczulenia ogólego, że mnie uśpią i nie zobaczę niuńci(-a) od razu, a cesarki w zzo, to nie ma co się bać, krwiste zjawiska zasłonią parawanem, nic nie będzie bolało, może nawet Ci się po tych wszystkich ciążowych mękach upiecze i poród przeżyjesz "zaocznie", bez Twego bolesnego udziału. Nic się nie martw póki co. No to nas informuj co i jak. Pozdr Paula 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 co o tym myslicie? 02.09.04, 22:10 wybralismy z mezem dla naszej malej imie Sara ( Kubowa- przez dluzszy czas miala byc Kaja) no i w kazdym razie na palcach jednej reki moge policzyc osoby ktorym to imie sie podoba nie liczac nas bo nam sie podoba bardzo i bezdyskusyjnie...a co wy o nim sadzicie????????tylko prosze szczerze...chcielismy nawet z Sary zrezygnowac na rzecz Kai ale postanowilismy nie sluchac "starszego pokolenia" ktore twierdzi ze to imie zydowskie wiec odpada...nam sie podoba od zawsze...ale powiedzcie co wy o nim sadzicie??? i jeszcze mam jedno pytanko...kupilam malej emulsje oilatum do kapieli...podobno wtedy niepotrzebne juz jest mydlo i oliwka ale zaczynam miec watpliwosci czy takiego noworodka mozna juz kapac w tym czy to jest od ktoregos miesiaca??? wiadomo wam cos na ten temat??? Paula dzieki za dietke ) trzymajcie sie wszystkie...i zycze dobrych humorkow Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: co o tym myslicie? 02.09.04, 22:24 mi się Sara podoba,ale na przykład mojemu mężowi nie bardzo.My też się w końcu zdecydowaliśmy,będzie Lenka. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: co o tym myslicie? 02.09.04, 22:56 Mi się Lenka baaaardzo podoba, Sara też mi się szczerze podoba, ale zależy do jakiego nazwiska, bo pasuje raczej do jakiegos mniej pospolitego, dostojnego nazwiska. Ale jesli Wam się podoba, to się nie zastanawiajcie nad opinią innych, przeciez to nie imię typu genowefa czy gustaw, zeby potem potomek (ona) mógł mieć do Was żal. Ja dla dziewczynki miałąm Bianka, nikomu oprócz nas się nie podobało, ale my byliśmy zdecydowani i już. Pozdr Paula 34/35tc i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: co o tym myslicie? 02.09.04, 23:02 Lenka,Sara,Kajunia,Bianka superowe.Inne,niespotykane. Moja córa miała byc Kornelcia tez nie bardzo sie podobało wiekszosci,ale byłam zdecydowana.Jak druga bedzie córa to własnie Korni.Maks wszystkim przypadł do gustu no trochę tesc marudził bo własnie tak ma na imię.Proponował Antosia.Tez ładnie Ale Maks to Maks i juz! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: co o tym myslicie? 03.09.04, 11:53 Sara to bardzo ładne imię-podoba mi się. tak samo jak Lenka. znam dziewczyny i o jednym i drugim imieniu i obie niesamowicie sympatyczne,więc mam dużo sympatii dla tych imion. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re:fotki 03.09.04, 11:57 ja mam na swojej poczcie fotki sprzed roku,ale w jednym mailu wszystkie,a niektóre się nie nadają do publikacji. wiecie jak je podzielić? to mogę Wam powysyłać,bo świeżych nie będę umiała zamontować,poza tym nie mam cyfrówki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: co o tym myslicie? 03.09.04, 07:22 kosstka, ja tez mam oilatum i z patrykiem uzywalam, wiec chyba mozna co do sary to bardzo mi sie podoba, ale czy wam pozwola na takie imie? jest w polskim kalendarzu??? a rodziny nie sluchaj, to w koncu twoja dziecko i ma sie nazywac jak ty chcesz. mi tez wszyscy mowili, zeby nie patryk, bo co to za imie, a ja sie uparlam i uwazam, ze do naszego synka to nic lepiej nie pasuje)) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: co o tym myslicie? 10.09.04, 12:55 chcialam dziewczynce dac na imie sara ale maz zaprotestowal. tak samo laura mu sie nie uwidziala... wiec chyba zostaje ada ale ja uwazam ze sara to bardzo bardzo ladne imie i nie wazne czy pochodzenia zydowskiego czy innego i niewazne ze film z linda i wlodarczyk byl Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Kubowa, co u Ciebie? 03.09.04, 07:20 no i wczoraj wieczorem dzwonilam do dr, wyniki takie sobie, czesc z nich trzeba powtorzyc, zeby sie upewnic co do ich prawidlowosci. ale to w poniedzialek rano. teraz mam dzwonic do niego dwa razy dziennie mowic jakie mam cisnienie (a nie jest niskie za nic ). dr mowi, ze to moze byc poczatek gestozy. zreszta nawet jak nie gestozy to czegos innego, do czego lepiej nie dopuscic w ciazy, zwlaszcza na jej koncu. jednym slowem owszem porod trzeba bedzie zakonczyc szybko (dr mowi, ze w przyszlym tygodniu) i jesli samo sie nic nie zacznie do tego czasu dziac, co tez jest prawdopodobne, to bedzie cc. zreszta pewnie i tak bedzie cc, bo jak mam za wysokie cisnienie, to raczej wybor jest sredni. chyba, ze niunia sama wyjdzie, bez mojej pomocy))) a co do strachu przed cc, powoli sie z nim oswajam. juz wiem, ze wybiore zzo dla dobra dziecka. a niech tam, przez 15 minut zagryze zeby i niech robia co trzeba, byle dziecko urodzilo sie zdrowe. a potem mnie uspia na zszywanie. dr obiecal, ze wstane jeszcze tego samego dnia, a do domu wyjde po trzech. no ja mu wierze) dzisiaj jedziemy pogadac z neonatologiem, jakie sa szanse na to, ze dziecko bedzie moglo ze mna zostac w klinice, bo ja nie chce, zeby mi ja zabrali do innego szpitala. a co do tego, ze zaslonia mnie parawanikiem w czasie operacji, to ostatnio w poradni diabetologicznej gadalam z dziewczyna, ktora miala cc i teraz tez bedzie miala i mowi, ze owszem, nic nie boli, ale widac wszystko w lampach na suficie)) dobrze, ze mi o tym powiedziala, wiem, gdzie nie patrzec)) ide do szkoly, znaczy patryk idzie, ale zaprowadze go moze Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Gdzie są wszyscy???jestem 02.09.04, 22:53 Hello!!!Jestem,jestem. Net mi przez cały dzień swirował-dosłownie.Więc nic nie pisałam. A co u mnie?Przyjechała mama,zrobiłysmy sernik na zimno,ale pycha i fajne ma kolorki-zielono-rózowo-czerwony.Sorki ze tak przezywam ale to moje drugie ciasto w zyciu(1 tydzien temu)a mam 29 lat,hihi. Więc dzis leniuchowałam i plotkowałam sobie.A odebrałam zdjęcia,ale piekne ze szkoły rodzenia,ze spacerku w Gdyni,z imprezki u znajomych z jeszcze jednym brzusiem(moja kolezanką w 8 mc)i z domku gdzie odpoczywalismy. Przesłałabym Wam ale nie umiem umiescic na forum zobaczcie(tamte wkleiła Gosia) Ale poczekajcie moze namówię Marka zeby zeskanował kilka i przesle Wam na pocztę.No pogadam z nim.Bo ten skaner cos swiruje i on sie wkurza. Kubowa no co ja mogę napisac dla otuchy dla Ciebie tylko to ze jestem z Tobą,martwię się choc wiem ze bedzie dobrze!!! Kurcze byłam w ikei juz dawno i nie widziałam tych pojemników wtedy,buuuuuuu A ja w nocy słuchajcie nie moge sie przekręcic,jak wstaje na siusiu(5 razy)to mnie rwie brzucho.Jest twardy jak kamień.Czasem mnie zakłuje,ale juz o tym tyle nie mysle.Bedzie co ma byc.Nastawie się ze wczesniej i bedę sie dołowac.Mam czas do 24.Tylko mam takie odczucie jakby Maks sie meczył,ze mu tam ciasno strasznie bo on juz nie kopie ale sie przekręca,troche wierci.Ciasno mu. Dzisiaj mam masaż,oczywiscie musiałam sie przypomniec,bo mój Marek nie nalezy do tych co robia to wielka radochą,a szkoda!!!Powtarzam mu ze to dla mnie i dla synia. Ale sie rozpisałam.Dziewczyny róbcie zdjęcia!!!!Dajcie na forum lub chociaz na pocztę dla naszych mamusiek na wątku. Zycze brzusiom spokojnej nocki. Przyjemnego dnia jutro, zeby Kubowa miała dobre wiesci dla nas. papapa ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: CC 02.09.04, 22:58 A ja tak jak Kubowa boje sie tej swiadomosci własnie przy znieczuleniu zzo,tego uczucia rozciągania,czucia wszystkiego (oprócz bólu)ich rozmów i tego lezenia i czekania.Wiem ze to głupie moze i wiem ze nie najlepsze dla dzidzi,ale wolałabym usnąc i obudzic sie pozszywana.Takie mam wszpomnienia po znieczuleniach miejscowych.Panikara jestem i tyle.Dlatego mam nadzieję urodzic naturalnie..zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
apteros ?komoda 10.09.04, 12:52 hihihi ja taka komoede kupilam sobie w zeszlyum roku za 60zl i teraz sie mocno zastanawiam czy nie kupic drugiej na tej poromocji bo jest calkiiem fajna dla dzidzi choc troche za krotkie ma szufladki i trzeba dziwnie skladac ubrania a katalog iikei miesiac temu przyszedl sam do naszego poprzedniego mieszkania... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Weronika??? 10.09.04, 13:10 Weronika co Ty tu nam o komodach i imionach?nie było Ciebie tyle lat,a ty nic nie piszesz jak Ci minął czas.Chyba ze ja przegapiłam jakis post kiedy piszesz ze juz jestes?Jak urodziny dostałas zyczenia??? zakreciłam sie hihi fajno ze jestes z nami Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: wracając do rozwarcia 02.09.04, 21:53 Odpowiadając na pytania, czy z rozwarciem poród będzie szybszy, położna powiedziała, że najdłużej idzie rozwieranie od 0 do 4 cm. Sama tego doświadczyłam przy pierwszym porodzie, bo wody mi odeszły, a szyjka była jak kamień, u nich to się nazywa "poród od tyłu", póżniej oksytocyna, trwało wszystko ok 11 godzin, niezbyt mile wspominam. A teraz bardzo się cieszę że dochodziłam do końca bez większych problemów, i jeszcze mam szansę na szybszy poród, to mnie b.pozytywnie nastraja. Teraz rozumiem jakie jest ważne psychiczne nastawienie na te rzeczy, dlatego izabelai nie nastawiaj się tak bardzo na cesarkę, wszystko może się potoczyć zupełnie inaczej i urodzisz sama, czego ci życzę z całego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: wracając do rozwarcia 02.09.04, 22:13 A u mnie bylo calkiem inaczej. Od 0 do 4 cm doszlam szybciej niz od 4 do 10. Ale moze to nie typowe zjawisko bo maluszek byl zle ulozony i wtedy caly porod przebiega troche inaczej. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: dobranoc 02.09.04, 22:26 ale jestem zmęczona,więc kładę się już do łóżeczka a Wam i brzuszkom mówię dobranoc,śpijcie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa cos o cc 02.09.04, 17:47 mamaagnieszka, ja wiem, ze jakos te cc zniose, dla dziecka wszystko zniose! nawet to zzo. wczoraj kuba, zeby mnie rozladowac powiedzial tak niby zartem, czy oni nie potna dziecka przy tym cc) ja sie zaczelam smiac, ale dzisiaj, ja glupia, spytalam mojego dr, czy istnieje taka mozliwosc?? i niestety TAK!!!! naprawde, myslalam, ze zejde ja sie z tego smieje, nie wiem, czemu, ale dr opowiadal, ze to sie tak ciacha warstwa po warstwie i jak lekarz nie wyczuje tej ostatniej warstwy no to cos tam moze sie niby zdarzyc. oczywiscie, nie zdarza sie to czesto, wiec ja sie nie boje)) ale jak zaczelismy na tym ktg wyobrazac sobie, ze lekarz sie zamyslil i ciacha i ciacha, az wiory ze stolu poszly, to tak sie zaczelam smiac, ze zaraz skurcz mnie zlapal pytam dr czy jemu sie to zdarzylo kiedys, mowi: jeszcze nie wiec pytam dalej: a jak pan kichnie?? a on: to mi pani powie na zdrowie i tak zaczelismy zaartowac o tym cc, ze chyba troche potwora oswoilismy))) izabelai, ty to jakos przezylas i pewnie znow sie szykujesz, malizna tez jakos to zniosla. masz racje mamaagnieszka, ze ja tez po swoim porodzie naturalnym wolalabym cc, gdyby sie mialo okazac, ze ten naturalny bedzie taki trudny i niebezpieczny dla dziecka tylko nikt mi nie moze powiedziec jaki ten naturalny porod bylby, nikt nie przewidzi szkoda.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: cos o cc 02.09.04, 18:13 Kubowa, chocbysmy myslaly dzien i noc nad tym, to i tak nie przewidzimy jak bedzie. Trzeba miec ufnosc, ze bedzie jak najlepiej a jednoczesnie przygotowac sie psychicznie na rozne ewentualnosci. Pisze to z mysla o Tobie ale rowniez o sobie, bom panikara okropna i do tego perfekcjonistka. Jak sobie cos uloze w mojej czasami chorej wyobrazni, to tak ma byc i koniec. A jak wyjdzie inaczej to czuje niedosyt i zawod. Jak dowiedzialam sie w pierwszej ciazy, ze chyba bede musiala miec cesarke, to plakalam przez tydzien, bo nie tak sobie wyobrazalam swoj pierwszy porod. A jak rodzilam 36 godzin, to ta cesarka zaczela bardzo atrakcyjenie brzmiec. Tym razem jestem otwarta na rozne opcje i nie bede sibie winic, jesli cos nie bedzie pasowalo do moich planow. A tak naprawde to nic nie planuje, jak ma byc tak bedzie. A z tym pocieciem dziecka, rany boskie, to chyba jakies odizolowane przypadki, gdzies na Syberii?! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: FOTKI 02.09.04, 23:04 No!!!to rozpoczynamy akcję FOTO.Mój Marek obiecał jutro zeskanowanie.O rany które wybrac???Taka zemnie wielka trąba,zebyscie sie nie przestraszyły,hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 jadę 03.09.04, 06:50 no to jadziemy rodzić! bawcie się dobrze i odpoczywajcie pozdrawiamy cieplutko aga arek i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: jadę 03.09.04, 08:35 aga, trzymamy kciuki!!!! jejku, ale tobie fajnie))) badz dzielna, juz niedlugo bedziesz miala dzidziusia przy sobie) mam nadzieje, ze bedziesz miala cudowne wspomnienia z tego momentu!!!!! jak wrocisz to daj koniecznie znac co i jak!!!! jejku... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: jadę 03.09.04, 09:08 O rany, no to się zaczęło!!!!!!!!!!!!!! Trzymamy kciuki, ale nie mamy nawet do agi nr tel kom, co my teraz poczniemy bez wieści. No, ale cóż na dobre wieści warto czekać, więc czekamy. Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: jadę 03.09.04, 09:19 Aga,trzymamy kciuki!!!i czekamy z niecierpliwością na info od Ciebie powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: jadę 03.09.04, 09:55 powodzenia Kochana!!! jeju,nie było mnie tyle i tu taka niespodzianka! wylkuwamy się cudowna wiadomość Odpowiedz Link Zgłoś
irazone BAZA KOMÓREK 03.09.04, 09:58 Dziewczyny,zlitujcie się!!! ja jestem w bazie,ale niech któraś mi prześle ją na maila,bo nie dostałam!!! i nie mam kontaktu niestety z Wami,jak się z domu nie ruszam. litości.... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: BAZA KOMÓREK 03.09.04, 10:16 irazone, przeslalam ci na gazetowego maila, jeszcze raz za moment wysle, daj znac, czy doszlo Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: BAZA KOMÓREK 03.09.04, 10:37 teraz doszło,dzięki Kochana. ale poprzedniego nie ma.zresztą nic dziwnego-na mojej szkrzynce muszą się cuda dziać... umiem popsuć wszystko,hehe.wczoraj wyrwałam ze ściany pstryk do światła,gdy próbowałam je zapalić.nie wiem jak,ale mu się wypadło,a żeby go wcisnąć na nowo ukruszyłam pół ściany... ma się ten talencik Odpowiedz Link Zgłoś
irazone powrót męża :-P 03.09.04, 10:48 a tak w ogóle wczoraj a propos właśnie powrotu Artura okazało się,że może go nie puszczą tak wcześnie(czyli 20.09),bo mają teraz nadprogramowy ładunek do Anglii,później Holandia,Norwegia i Niemcy,a podmiany robią tylko w Niemczech,a tam będą ok 26.09 najwcześniej... i nawet się nie załamałam,tylko wściekłam,bo tak jakoś przeczuwałam komplikacje od początku,kiedy wyjechał,wrr. na dodatek główna siedziba firmy na Cyprze nie raczyła jeszcze odpowiedzieć czy już mu szykują podmianę.więc mam jazzik i się wściekam na głupią firmę.nastawiłam się,że urodzę sama i będzie dobrze.a jeśli jakimś cudem zdąży,to będzie miła niespodzianka,ale chyba muszę sama kupić te wielkie gabaryty- łóżeczko,wózek,wanienkę(nie wiem gdzie ją postawię-sobie na głowie może??) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: BAZA KOMÓREK 03.09.04, 11:09 ty jestes bardzo zdolna irazone)) dobrze, ze umiesz to wszystko potem naprawic, jak te pralke)) hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: BAZA KOMÓREK 03.09.04, 11:12 ale za to jeszcze ani razu nie zepsułam telewizora-a kupowałam go w kwietniu.więc już długo się trzymamy lodówki też jeszcze nie zepsułam,za to sprzęt grający już z milion razy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: jadę 03.09.04, 16:37 Aga, zycze Ci szybciutkiego, latwego porodu. Zazdroszcze Ci, ze juz bedziesz to miala za soba. Trzymaj sie cieplutko i napisz...Czekamy! pa. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: FOTKI 03.09.04, 09:10 Ja jestem za! Tylko,że ja nie mam żadnych cyfrowych zdjęć, ale obiecuję jakoś wkrótce zrobić i dołączyć. To kto zrobi nasz albumik, do kogo wysyłać fotki? Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
juleg POWODZENIA agalaw7!!! 03.09.04, 11:12 Jesteśmy z Tobą!!! Czekamy niecierpliwie na wieści!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: przewijak + fotki 03.09.04, 11:38 Co do przewijaków, to nie widziałam takich, więc raczej ich nie było, bo dość dokładnie spenetrowałam dział niemowlęcy, ale możesz to sprawdzić na www.ikea.pl, tam jest możliwość sprawdzenia dostępności każdego konkretnego produktu w danym sklepie (ja byłam w Jankach). A co do albumu naszych zdjęć, to ja jestem tak zacofana w tych sprawach, że sama nawet nie umiałabym zdjęcia z paratu cyfrowego "włozyć" do komputera i muszą liczyć na pomoc męża, także liczę na to, że coś wymyślicie, no i artystka plastyk ma tu pole do popisu (kurczę, to Cię juleg wkopałam). Ciekawe jak Aga się miewa.. Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: FOTKI 03.09.04, 13:19 No Juleg to bedziesz miała robotę.Słuchajcie ale jak z tymi zdjęciami?Bo jedna z Was pisze ze ma z przed roku.Wysyłamy z brzuszkami,czy z przed ciązy,ile? Ja tez niemam cyfrówki i bedziemy skanowac zwykłe,moze nie najlepsza ostrosc ale co zrobic.To ile tych zdjęc i jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: FOTKI 03.09.04, 13:40 Super pomysł, tylko ja mogę wysłać do juleg najwcześniej w niedzielę późnym wieczorem, jak zrobię sobie w niedzielę jakieś zdjęcie u mamy na imieninach (dziś Izabelli!) jej cyfrówką, mam nadzieję, że uda mi się uniknąć fotki z cała moją familią w tle. Niech każda przysyła tyle zdjęć ile chce z dowolnego okresu ciaży czy przed ciaży. Ja dam ciążowe aktualne w nadzei, że się też jeszcze spotkamy w realu bez ciąży kiedy to na pewno wypadnę korzystniej niż teraz jako smoczyca-wielorybica. Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: FOTKI NA juliajo@wp.pl 03.09.04, 15:08 jeśli wyślę Tobie wszystkie zdjęcia(nie umiem podzielić)czy będziesz w stanie sama je podzielić i zamieścić tylko to,które powiem?bo już nie wiem co dalej robić.próbuje jakoś wysłać z jednym załącznikiem a i tak leci ze wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: FOTKI NA juliajo@wp.pl 03.09.04, 15:27 oki,wyslalam i tu tez napisze,do publikacji: IMG 0021.jpg/0044.jpg/0045.jpg te trzy.reszta nie.pusc mi strzalke jak dojdzie na komore,bo wychodze z sieci.papa dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: POWODZENIA agalaw7!!! 03.09.04, 13:17 Ale numer to ja sobie wstaje,jam omlecika odpalam kompa i czego sie dowiaduje,agalaw pojechała rodzic!Ciekawe czy do Wojewódzkiego tam gdzie ja chcę rodzic.Niemamy telefonu.Kurcze nic niewiadomo.Moze juz urodziła. No nic czekamy na wiesci.DZIEWCZYNY ZACZEŁO SIĘ!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: POWODZENIA agalaw7!!! 03.09.04, 13:51 My tez trzymamy kciuki. Powodzenia. Na pewno wszystko pojdzie szybko i gladko i niedlugo dasz nam znac co i jak. Trzymajcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Porody po eurpoejsku i moja zmora 03.09.04, 13:06 Podaję Wam link do ciekawego artykułu o porodach, jak to wygląda w krajach europejskich, może Was to zainteresuje: wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5693323&_err=1&ticket=7858407183478988Gi% Jednocześnie muszę w końcu przyznać, chociaż to może nie miejsce, że ciągle myślę o tym dramacie w Oseti, w Biesłanie. Kim jest taki człowiek, który terroryzuje biedne dzieci, grożąc im śmiercią w imię spełnienia swoich celów. I wśród nich są kobiety, które miały swoje dzieci. Jak można być takim bestią, nie zgodzić się nawet na dostarczenie wody do stłoczonych kilkuset nic nie rozumiejących dzieci? Na jakim świecie my żyjemy? Dręczy mnie to, że takie rzeczy się dzieją. Oglądam relacje z chaotycznego i nieprofesjonalnego szturmu i znowu myślę o tym koszmarze. Ale to chyba nie miejsce na to, przepraszam, ze Was zasmucam, ale nie mogę od dwóch dni przejść nad tym do porzadku dziennego i zapomnieć ( pozdrawiam Inga Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Porody po eurpoejsku i moja zmora 03.09.04, 13:55 Wiesz Ingutka, ja to sie poplakalam gdy ogladalam wiadomosci z Osetii. Ja sobie po prostu nawet nie potrafie wyobrazic co bym zrobila, gdyby moj Geniu znalazl sie w podobnej sytuacji. Nie potrafie zrozumiec jak mozna zrobic cos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Porody po eurpoejsku i moja zmora 03.09.04, 13:58 Ingutka, mój mąż, który nna codzień do osób zbyt wrażliwych nie należy (niestety!) też ciągle mówi i myśli o tych zakładnikach, w kółko ogląda serwisy informacyjne, czekając na nowe informacje, także i mi się udzieliło. Aga rodzi nowe życie, a tam ktoś może właśnie je tracić... Ps. Dzięki za link, przeczytałam sobie. Szkoda, ze u nas nie można choć troszkę sobie zaplanować porodu, ba, nawet kobieta rodząca nie wie czy ją do szpitala przyjmą danego. Ja to się nawet nie tyle bólu boję (chociaż jak przyjdzie co do czego, to pewnie spanikuję kompletnie, bo nawet u dentysty w znieczuleniu płaczę, bo mnie naprawdę boli okrutnie), najbardziej boję się jakichś urazów okołoporodowych, chwili zagapienia lekarza, mojego braku współpracy pod wpływem ekstremalnego wysiłku i bólu. postaram się jednak myśleć tylko o dziecku. Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Porody po eurpoejsku i moja zmora 03.09.04, 14:49 ja też się boję komplikacji po porodzie.samego porodu nie,myślę,że choćby nie wiem co się działo to dam radę.jestem odporna na ból pochodzący z innych części ciała niż głowa-bo najmniejsze ćmienie głowy i płaczę jak mała dzidzia.i boję się opieki nad Maluszkiem w domu,najazdu hord rodzinnych i cudownych rad a co do przebiegu porodu-ufam,że swoją bezczelnością i niewyparzoną buzią osiągnę co chcę.tu największy ból mnie nie złamie a cała reszta? to po prostu chciałabym być już po wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Porody po eurpoejsku i moja zmora 03.09.04, 14:51 Jedyna rada dla nas, żeby po swojemu czynić dobro, a ja nadal jeszcze trzymam kciuki za te dzieciaki z Oseti. I oczywiście sekunduję też Ani, chociaż jesteśmy jakby nie było wrześniowo- październikowymi mamusiami, to nie mogę uwierzyć, że to już sie zaczęło, że już się rodzą nasi brzuszkowi lokatorzy. Ania, trzymaj się! Odnośnie zdjęć, to ja niestety nie mam jak ich zeskanować, bo mam tylko skaner w pracy ( a cyfrówki nie mamy. Może Dyzio coś wykombinuje? O porodach rzeczywiście ciekawy artykuł, też ubolewam że w Polsce są takie standardy. W Warszawie to i tak dobrze, ale gdzies w Polsce? Wątpię, żeby porody rodzinne i kolorowe, pięknie wyposażone sale były standardem. A wciąż tak się gada o spadającym odsetku przyrostu naturalnego...Niechby Ci decydenci sami mieli rodzić, a potem zostawiać dziecko po 4 miesiącach, na pewno zmieniliby zdanie i otoczyli ciężarne i matki większa opieką. Ale cóż, Ci w sejmie to na ogół mają inne problemy a wiek i płeć nie skłania do rozmyśleń na ten temat. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Juleg foty poszły! 03.09.04, 17:07 Juleg wysłałam na Twój adres 5 fotek,jakosci słabowitej no przepraszam.jest zdjęcie z przed ciązy,na imprezce z brzuchata kumpelą,z Markiem i Boną. Czekam na wasze!!!Ale ja gruba jestem tylko sie nie smiejcie zemnie.hihi Odpowiedz Link Zgłoś
aniamulka Wszystkiego najlepszego dla Izy 03.09.04, 18:12 Wzystkiego najlepszego z okazji imienin. Zdrówka, usmiechu i radości z bobaska. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Wszystkiego najlepszego dla Izy 03.09.04, 18:40 Ja również Zycze wszystkiego najlepszego,łatwego porodu i zdrowego dzidziusia ja i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
aniamulka Re: fotki 03.09.04, 19:02 Właśnie dostałam od kuzynki zdjęcia. Ale ja wiem czy przesyłać... Przesyłacie dziewczyny? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: fotki 03.09.04, 19:17 aniamulka napisała: > Właśnie dostałam od kuzynki zdjęcia. Ale ja wiem czy przesyłać... Przesyłacie > dziewczyny? > > Ania PRZESYŁAMY!!!!I CZEKAMY NA TWOJE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: aniamulka bo pasem!!!! 03.09.04, 20:29 Wysyłaj bo pasem!!!Ja tez nieciekawie wyszłam i co z tego?Wam posyłam a nie na wybory mis grubasków hehhe Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: WIADOMOŚC OD ANI 03.09.04, 20:38 Hej dziewczynki napisałam smsa do naszej Ani z zapytaniem co u niej,powiedzeniem ze dzis Aga pojechała rodzic i oczywiscie pozdrowieniami od Nas.Odpisała ze sobie lezy,dzidzius wg usg ma 4kg i jest w 40 tyg,akcji porodowej zero,pozdrawia Was wszystkich i ubolewa ze internetu brak.Bidulka. Paula ja jestem osiołek co oznaczaja te liczby przy tej dzietce.1 i 2 nie mozna jesc czy jak.Wytłumacz swojej kolezance Kornelci,hihi Juleg zdjęcia słabe co?posmiałas sie zemnie hihihi,gruba jestem ech Cos u nas pusto sie zrobiło,Monisia miała sie pochwalic wynikiem usg i powiedziec o płci malenstwa,kostki nie słychac,nic niewiemy o Adze,Kubowa milczy.Gdzie malizna? a ja po prysznicu z maseczka na twarzy siedze jak królowa i mysle co by zjesc Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: WIADOMOŚC OD ANI 03.09.04, 20:44 no proszę 4 kg,duży dzidziuś,trzymamy kciuki za Anię,żeby miała szybki i łatwy poród i żeby dzidziulek był zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re::) 03.09.04, 20:50 zapomniałam Wam napisać,że wczoraj byłam u swojej gin,wysłała mnie na usg,już się zapisałam na poniedziałek i jestem bardzo ciekawa jak tam moja mała.Aha moja ginka mówi,że powinnam spokojnie donosić do końca września. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: WIADOMOŚC OD ANI 03.09.04, 21:00 kornelcia, ukochaj smsowo anie, powiedz, ze strasznie ja pozdrawiamy i sciskamy i zeby byla dzielna i zeby urodzila pierwsza, zebym to ja nie musiala szlakow przedzierac! i powiedz, ze tesknimy za nia i ze jak wroci to musi sie odezwac chocby nie wiem co. i ze trzymamy mocno za nia kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa happy nameday dla izy!! 03.09.04, 21:05 iza, jak obchodzi sie imieniny w japonii???? napisz slow pare. zycze ci wszystkiego najlepszego!!!! i przede wszystkim latwej cc) i zeby geniu nie chorowal Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa a co sie stalo z aga?? 03.09.04, 21:08 jak to sie stalo, ze ona pojechala dzisiaj rodzic? cos przegapilam pewnie , chociaz czytam wszystkie posty. czy pisala cos o objawach?? cos jej sie dzialo? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: a co sie stalo z aga?? 03.09.04, 21:15 Z Agą się stało to, że ona miała termin na 15.09, więc już jak najbardziej był dobry czas i maluch postanowił się urodzić i tyle. Rano zaczął się poród i czekamy na wieści. jak się nie odezwie, to wyślemy Kornelcię do tego szpitala na przeszpiegi pod pretekstem, że niby na ktg poszła czy coś. Ciekawe jak się ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Ruchy 03.09.04, 21:26 Dziewczyny jak to jest u Was?Zwłaszcza u wrzesniówek bo ja jeszcze 2-3 tyg temu inaczej czułam ruchy.Teraz czuje rzadziej i takie przepychanie,wiercenie się,kopniaki to juz raczej przeszłosc.Tez tak macie.Czasem sie martwie ze rzadziej czuje.No ale czuje!!!Ma poprostu mało miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Ruchy 03.09.04, 21:31 kornelciu, u mnie tez tak jest, lekarz mi powiedzial, ze dziecko juz zaklinowane w kanale i nie ma szans nawet na wzrost, bo juz po prostu nie ma miejsca! i dlatego te biedactwa juz nie maja sie tam jak ruszyc, tylko tak dziubia nas czasem. pewnie i twoj termin sie zbliza) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Ruchy-do Kubowej 03.09.04, 21:54 No to sie uspokoiłam,wiesz a z tym porodem to ja juz niewiem.Mi się wydaje ze urodze wczesniej,mam skurcze dziwne czasem,ból jak przed miesiączka,plecy bola.Ale nie chce sie nastawiac bo moze znajac me szczescie do 24.09 nie urodze i bedą wywoływac.Wole samoistnie i szybciej bo dzidzia juz z 4kg wazy.Ale jak bedzie?Zreszta jak mu tak ciasno to niech pomysli troche i sie pcha co nie?No długo niech sie nie pcha z 2h sobie zyczę!!!słyszysz Maks?2h i koniec. Marzenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Ruchy 03.09.04, 21:31 Kubowa, to zupelnie normalne. Po prostu dzieciaczki maja malo miejsca i juz nie moga zamaszyscie kpac, tylko tak sie rozpychaja. Ja tak samo czuje mojego malego i to juz od przynajmniej tygodnia. Biedaczek, ciasno mu sie robi, chociaz brzuch mam jak balon. Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: Ruchy 03.09.04, 22:23 Tak, Antek ma też już stanowczo za mało miejsca i włazi mi pod żebra i rozrywa brzuch na kawałeczki... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: FAJNIE ZE JESTESMY 03.09.04, 22:29 Fajnie!tak jak mówisz Kubowa zzyłysmy sie wszystkie.Ja otwieram oczy,myje sie i cyk juz komp włączony.Szkoda ze nie mieszkamy w jednym miescie.To by było spotkanie.Ale fajnie bysmy wyglądały co?Tyle brzusiów.Ale jak nie mozemy to trudno,ale dobrze ze jestescie,ze ktos mysli,czeka na posta,martwi się. Fajnie ze jestesmy!My WRZESNIOWO PAZDZIERNIKOWE MAMUSKI!!! I sie zacznie-porody,zdjecia maluszków,porady,SWIETA!!!Musimy byc RAZEM!!!OBIECAJCIE Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: a co sie stalo z aga?? 03.09.04, 21:27 no ja wiem, ze ona miala termin tuz tuz, ale myslalam, ze dawala znaki, ze cos skurcze, albo wody chociaz... a tu tak cichcem a ja bym chciala wiedziec jak to sie u was zacznie, zeby wypatrywac tychze objawow u siebie. mam nadzieje, ze u niej wszystko dobrze, ze sie niedlugo dowiemy jak bylo super extra podwojnie fajnie i ze ona chce jeszcze raz!!))) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: za wczesnie? 03.09.04, 21:36 Dzis rano nie byłam w humorze,troche mnie kłuło i bolało jak na @. No i zabrałam sie do prasowania pieluch,a potem sobie wymysliłam ze nawleke juz posciel dla synia.A Marek-to nie zawczesnie?zakurzy sie do porodu. A ja-co ma sie zakurzyc!!!w grudniu mam rodzic czy co???a jak urodze za kilka dni???? a on-to przeciez to zrobię sam.a ja-sam?razem to zrobimy teraz i juz!!! Potem sobie usiadłam i pomyslałam ale zemnie bestia,hihi i co myslicie ze za wczesnie?i niech która mi napiszę ze sie zakurzy!!!hihi Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: za wczesnie? 03.09.04, 21:41 Ja też dzisiaj prasowałam pieluchy a mam ich raptem 7 i poprałam wszystkie ciuszki ale jak pomyslałam, ze mam to prasować to mi sie odechciało... takie to wszystko małe i niewygodne w prasowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: za wczesnie? 03.09.04, 21:49 No pewnie, ze się zakurzy pościel i jeszcze mały alergii dostanie. zresztą za gorąco, zeby dzidziuś pod kołdrą spał. Na początek to chyba flanelowa pielucha czy kocyk wystarczą. Ja pościelę łóżeczko po powrocie ze szpitala, przecież to 3 min zajmie. Ale może przykryj takie pościelone kocem i się nie zkurzy. Ps. I się nie gniewaj na mnie za "radę" i że mam zdanie jak Marek. PAula Ps2. Nie gniewaj, nie gniewaj, nie gniewaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: za wczesnie?DROGA PAULO 03.09.04, 21:59 hehehehe Droga Paulo,wiec zakurzy sie powiadasz????Kocykiem przykryc??? no pewnie macie racje ale teraz to sie nie przyznam i juz!!! Nie, mały bedzie sobie lezał w mieciutkim rozku na kołderce,albo z pielucha tetrową.kołdra to bym się bała przykryc i za ciepło. chciałam zeby juz było ładnie i zeby Maks to wyczuł i wyszedł wczesniej bo boje sie ze urodze wielkie dziecko,buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu no ale racje przyznaje Tobie DROGA PAULO a Markowi nie!i juz!hihi Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: happy nameday dla izy!! 03.09.04, 21:28 Iza, dolaczam sie do zyczen! Duzo zdrowka, latwego i szybkiego porodu, i gzecznych dziciaczkow. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: happy nameday dla izy!! 03.09.04, 23:11 oczywiście ja również dołaczam się do życzeń,Iza wszystkiego najlepszego,szybkiego porodu i zdrowego,cudnego dzidziulka Odpowiedz Link Zgłoś
monisia miałam sie pochwalić 03.09.04, 21:36 Witam po wielkich zawirowaniach w mojej psychice. Byłam na usg i troszkę mnie doktor nastraszył, ze dzidzia duża ( a przeciez ja jestem po operacji biodra i kręgosłupa i z checia urodziłabym jakieś maleństwo a nie bysiorka), ze łozysko sie starzeje, że mogłoby być więcej wód, itd... No i przejełam się ale dzięki rozmowom z Kornelcią sie uspokoiłam, okazało sie, że nasze wyniki są podobne i ,,, no jednym słowem BĘDZIE DOBRZE Za wszystkie slowa otuchy chcialam tu Kornelci podziękować. Acha no i najważniesze, bedzie chłopiec. Miał być Krzysiu ale teraz cś mi sie spodobał Adaś Więc zarządzam głosowanie Krzyś czy Adaś... Pozdrawiam Monika i 33 tyg chłopiec Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: miałam sie pochwalić 03.09.04, 21:48 Monisiu ja mam pieluch 10 i 3 flanelowe,takze sie naprasowałam,hihihi Ciesze sie ze Cie troszku uspokoiłam. mi podoba sie i Adas i Krzys ale jak mam wybrac to Adas. A dziewczyny,metryczki juz mamy,zdjecia mam nadzieję niedługo tez to moze teraz policzymy ile bedzie chłoptasiów a ile dziewczynek? Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: miałam sie pochwalić 03.09.04, 21:50 Powiem szczerze, ze też jestem za Adasiem i to chciałam usłyszeć hi hi teraz tylko musze przekonac meza , w końcu miała być Hania Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa chlopak czy dziewczynka? 03.09.04, 21:58 kornelciu, moze liczmy dziewczynki i chlopcow juz post factum, bo ja to jeszcze nie do konca zawierzam naszym specjalistom od usg)) Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: chlopak czy dziewczynka? 03.09.04, 22:01 a ja sie dzisiaj pochwalilam na szkole poloznej, ze chłopak na 100% ona na to , że nigdy nie ma 100% no to odpowiedzialam, ze dr Doering sie nie myli a ona powiedziala, ze zna 2 przypadki, że sie pomylił hi hi ale z tego co tam widziałam na usg to i ja sie dopatrzyłam "chłopca" Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: miałam sie pochwalić 03.09.04, 21:50 A mi się oba bardzo podobają i póki co nie umiem wybrać, ale mój mąż mówi, że woli Adaś. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
monisia kilka pytań 03.09.04, 21:57 1. Dziewczyny a te fotki to do kiedy, bo ja mam tylko jedna z ciąży i musze napstrykać i wywołać bo nie mamy cyfrówki 2. Kubowa , biedaku, jak sie czujesz? Jestem z Toba 3. Nie dostałam dietki .... dlaczego?? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa dzieki monisiu 03.09.04, 22:09 juz tak nie bieduj nade mna)) jakbys sie dowiedziala, co jeszcze mi sie dzisiaj przyplatalo, to albo bys nie uwierzyla, albo po prostu zaczela sie smiac razem ze mna, bo ja juz naprawde zaczynam to traktowac jak dobry zart))) dobrze, ze to jeszcze tylko kilka dni, bo ja nie wiem, czy nie pokreciloby mnie doszczetnie z tej radosci oczekiwania))dobrze, ze mam was. kuba mowi, ze to niesamowite jak sie zzylysmy i ze on sie bardzo cieszy ze tak sie stalo)) i ja tez Odpowiedz Link Zgłoś
monisia Re: dzieki monisiu do Kubowej 03.09.04, 22:17 Rozumię Cie doskonale - od dwóch dni prawie nie jem ww a cukier mam powyżej 130 nawet jak zierzylam 5 godzin po posiłku to mialam 119 , no to sobie dołozyłam cisnienie 135/95 i odpadłam. Do wieczora sie denerwowałam i w końcu podeszlam do przychodni tam mi zmierzyli cisń 110/80 czyli wg mnie ok ale pani stwierdziła, że straszn szybki puls - (ja już tak mam ) i spytała czy biorę narkotyki. I wiesz co zaczęłam się smiać , nie wiem co ona pomyślała ale ja dostałam głupawki. ja nawet nie wiem jak smakuja narkotyki, mam 120 cm w brzuchu a tu takie pytanie . w nagrode zjadlam 2 kawałki chleba i z uśmiechem oznamilam mezowi, ze nie mam zamiaru się głodzić. Troszke spojrzał jak na wariata ale juz mnie nie obchodzi co pokaże glukometr. To po prostu trzeba wziąść na wesolo, inaczej zwariujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: dzieki monisiu do Kubowej 03.09.04, 22:27 Monisia, dobrze, ze masz poczucie humoru. Ale baba wypalila, no niech to)) Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa dobranocki:) 03.09.04, 23:18 to ja ide spac, bo juz ledwo siedze przy tym komputerku buziaczki dla was dziewczynki i odpoczywajcie, jutro kolejny weekend)) Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: fotki 03.09.04, 20:39 jutro poproszę męża to mi zrobi parę fotek z brzusiem.Rozumiem,że wysyłamy na Twojego maila Juleg? Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 Re: FOTKI 03.09.04, 20:28 witam dziewczynki moze i mi sie uda wkleic pare zdjec z wesela...na razie nawet ich jeszcze nie widzialam... fajnie ze sie wam podoba imie Sara bo my juz wlasciwie zdecydowani...a w doslownym tlumaczeniu Sara znaczy: ksiezniczka no i wyczytalam wczoraj ze byla taka swieta...wiec i w kalendarzu jest chyba mi sie jakis instynkt wicia gniazda wlaczyl...bo normalnie to mam takiego lenia ze mi sie nawet nie chce pozmywac ani nic a dzisiaj to porobilam takie generalne porzadki ze az sama w to nie wierze... porobilam miejsce w szafach na rzeczy dla malej no i pare ladnych kartonow sie tego nazbieralo...a moj mezus przez caly ten czas smacznie spal...caly dzien ...ale troche go tlumaczy ze codziennie wstaje ok. 4 do pracy...no i wieczorem jeszcze raz (wtedy juz ja sie z nim zabiera...no i moge troche przy kompie posiedziec...bo jestem na zwolnieniu...wiec u mnie w pracy ta przyjemnosc odpada)...no i pod koniec tygodnia to juz wymieka i musi pospac "troche" w dzien ale to dobrze przynajmniej mi nie przeszkadzal bo by pewnie mi nie pozwalal polowy rzeczy zrobic a tak poszlo bardzo sprawnie i nawet mala byla grzeczna i nie wlazila pod zebra...dopiero jak skonczylam to sie grzecznie rozbrykala Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 ikea:) 03.09.04, 20:35 paula...widzialam na stronie ikei ta komode co ja kupilas i chyba tez sie skusze no i te pojemniczki niebieskie kuszaca brzmia mam nadzieje ze je znajde no wiec jutro wycieczka mnie czeka do ikei...maz juz mi kaze pospisywac wszystkie szpitale jakie sa po drodze...jakby co no to zycze wam cudownej nocki bez koszmarow...apropos to normalne ze w ciazy takie pokrecone sny sie snia? albo koszmary? ja mam tak co noc!!! w kazdym razie spijcie dobrze i bez czestego biegania do kibelka ( u mnie 4-5 razy to norma) pa Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ikea:) 03.09.04, 21:06 W ikei w jankach te niebieskie pudełka są w dziale dziecięcym (na I pietrze, na samym końcu przy restauracji), bardzo to fajna i przydatna rzecz, zwłaszcza ten kosz na brudne pieluchy i super cena 20zł za 3 szt. A do tej komody dziś kupiliśmy taki lakier wodny (żeby nie był trujący, ale i tak się boję, że to za toksyczne dla malucha, na pewno będziemy długo komodę wietrzyć) i zrobimy komodę w kolorze teak, tak jak łóżeczko mamy. A komoda jest jakby w tym dziale magazynowym, czyli na końcu. Miłej wycieczki! Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Iza żyj 100 lat!! 03.09.04, 21:10 Samych pogodnych dni i uśmiechu! Szybkiego i bezpiecznego cc też życzę naturalnie! Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: ikea:) 03.09.04, 21:29 --No własnie dziś znowu byliśmy w IKEi i oglądałam Twoją komodę, ale zniechęciło mnie to , że szuflady nie są na szynach, ale wiem, że za tą cenę trudno tego wymagać. JAk się fajnie ją pomaluje to jest spox. My kupiliśmy dziś tą komodę- przewijak, na pewno widziałaś(jasny brąz), jakoś się przekonaliśmy do niej po wielu oględzinach, chyba już z miesiąc ją kilka razy w tygodniu macaliśmy Oni mają strasznie dziwne rozmiary łóżeczek, bo chcieliśmy dziś kupić, ale materacyk wybraliśmy już inny, także chyba kupimy w bobasimy a Ty gdzie kupiłas Paulo łóżeczko?? Pudełka są super, zgadza się, polecam też pudełeczka takie malutkie w dziale dla starszych dzieci, pakowane po trzy za 9.99 zeta, przydadzą się własnie na jakieś waciki i gaziki itd. Znalazłam te pudełka podaję linka www.ikea.pl/webapp/wcs/stores/servlet/CategoryDisplay?catalogId=10101&storeId=19&categoryId=10200&langId=-27&parentCats=10106*10195*10200&cattype=sub juleg & bałwanek 36t. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ikea:) 03.09.04, 21:43 Juleg ta komoda przewijak jest bardzo fajna, mi też się podobała, tylko my mamy mieszkanie urządzone w drewnie egzotycznym o nazwie "merlin", czym byłam na początku zachwycona, dopóki nie okazało się, że do tego nigdzie nic się nie da dobrac, drogą kompromisu wybraliśmy w miarę zbliżone kolorem (choć jaśniejsze sporo i bardziej pomarańczowe)łóżeczko teak (kupione w bobasimy, bo tam było tańsze o 50zł niż w innych sklepach to samo, zresztą oni mogą ci sprowadzić każde łóżeczko klupś tanio). A ta komoda za 49zł na pewno nie porywa do zachwytu, ale swoją funkcję przez najbliższy czas spełni, może po pomalowaniu będzie przynajmniej pasowac, a za 2-3 lata i tak chcemy zmienić małemu mebelki na jakieś dziecięce, takie kolorowe, żeby to jemu się podobały, bo wątpię czy kolor drewna "teak" lub "merlin" przypadnie kilkulatkowi do gustu. Jutro się do bobasimy wybieramy dokupić resztę potrzebnych rzeczy. Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa juleg? czy twoj maz..... 03.09.04, 22:02 ... ma dzisiaj imieniny rowniez??? bo jesli tak, to i jemu skladamy zyczenia)) zeby sie szybko cudnego dzieciecia doczekal i zeoby go ojcostwo tak zafascynowalo, ze ty sama juz nic kolo dziecka nie bedziesz musiala robic)) jesli nie ma dzisiaj imienin, to my tak na zas Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Dieta karmiącej. 03.09.04, 21:32 Przesłałam wam raz jeszcze tą dietę, bo jak mi ją mąz wydrukował, to zobaczyłam, że ją wam w złym formacie wysłałam, bo jak jest w tabelce, to dopiero wiadomo o co chodzi. mam nadzieję, że teraz poszło ok. I widać z tego, że produktów z nr 1 lepiej unikać, by maluch kolki nie dostał, a tych z nr 2, unikać zwłaszcza, jeśli maluch jest w grupie ryzyka bycia alergikiem (np, bo rodzice są uczuleni). ja po prostu nie będę na początku jeść nic z nr 1 i 2, a potem ewentualnie spróbuję coś powolutku wprowadzać, jeśli będą ku temu warunki ze strony maluszka. Pozdr paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
juleg FOTKI 03.09.04, 21:45 Kornelcia, bardzo fajne foty!!! Co Ty opowiadasz A jak ma wyglądać ciężarówka? Tylko z ładnym, krągłym brzusiem Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: FOTKI 03.09.04, 21:50 no jak tak piszesz.....ja to inaczej patrzę,hihi dzieki,czekam zeby Was zobaczyc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Dobranoc i Olu jak żyjesz??? 03.09.04, 23:04 juleg, odpoczywaj!!! teraz to juz tylko sily zbierac, pal szesc zakupy niech panowie troche porobia jak nas nie bedzie w domach ps: a ty tak do mnie: olu?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: FOTKI 03.09.04, 22:38 Kornelcia, musze pozyczyc cyfrowke, bo niestety, nie posiadam. Mam kupe zdjec, ale takich zwyklych. Chyba, ze wloze je na dysk. Z technologii jestem noga kompletna, musze M zatrudnic do pomocy. Fajnie bedzie was zobaczyc. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Kubowa, podziel sie... 03.09.04, 22:34 co Ci sie dzisiaj przyplatalo??, bo bym Ci chciala potowarzyszyc w narzekaniu. Ja juz od paru dni tak sie zle czuje, ze az sie boje isc do lekarza w przyszlym tygodniu, bo pewnie kaze mi przestac pracowac i lezec. Cisnienie chyba mi skacze , bo raz jestem slaba, a za chwile nie moge tchu zlapac. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Kubowa, podziel sie... 03.09.04, 23:11 a prosze cie bardzo, agnieszko, co mam ci oszczedzac na smianiu sie)) otoz dzisiaj wstalam z bolem glowy ucha i wezla chlonnego i juz nawet sie tym nie przejelam, ale moj dr sie przejal i kazal natychmiast antybiotyka brac, bo jak mam miec ciecie to musze byc ale zdrowa) hehehehe, jak on chce mnie w tydzien przygotowac, wyleczyc??)) mi tez cisnienie skacze, zwlaszcza ta nizsza wartosc no i biore jakies leki na obnizenie jednym slowem biore tyle lekow ile na oczy nigdy na raz nie widzialam)) mnie to juz naprawde smieszy, a jak jeszcze kuba przypomina mi slowa mojej matki, ze pewnie jest ok, bo to taki latwy czas..))) dzisiaj mam naprawde dobry humor, bo przyszla tesciowa i przywiozla owocow i ciasta)) i ja to zjadlam i nawet cukier mi nie skoczyL)))i sie wysmialysmy za wszystkie czasy, bo ona strasznie jest fajna)) agnieszko, nie boj sie isc do lekarza, to juz koncowka, nawet jak jest nie tak, to juz niedlugo moj dr wypisal mi antybiotyk tylko na 5 dni, mowi, ze na wiecej to i tak nie ma sensu) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Kubowa, podziel sie... 03.09.04, 23:27 Olu, tym sie wlasnie pocieszam, ze to juz prawie meta, dzieciaczek duzy, to jakby co, nie bedzie tak zle. Opisz mamie ze szczegolami ten "latwy" czas, ciekawe kiedy Ci odpisze, hihi. Wiesz co, to powiedzenie smiech to zdrowie, nie jest takie glupie. Czlowiek zaraz sie lepiej czuje po takiej "smiechowej" sesji. Fajnie, ze masz rowna tesciowa. Moja, niestety straszna smutaska jest, nie nadaje sie do takich rzeczy. Jak chce sie dobrze wysmiac, dzwonie do brata w Polsce. Wlasnie mam dzwoninc jutro, nie moge sie doczekac. Bo gdzie sie ucha nie przylozy, to zle wiadomosci ze swiata slychac. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do monisi! 03.09.04, 23:32 Wysłałam już Ci dietkę na adres gazetowy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Dobranoc. 03.09.04, 23:36 To ja już idę wkrótce spać. Rano ide na badania i muszę być na czczo co będzie nie lada wyczynem z moim apatytem, ale zapewne kilkuodzinna przerwa w jedzeniu choć jedna przez te 9 miesięcy dobrze mi zrobi, bo jestem przerażona ilością pochłanianych przeze mnie ilości żarcia. No i muszę też oddać mocz do badania i nie wiem kiedy go złapac, "po nocnym wypoczynku", ok, ale ja wstaję na siusiu co ok 2 godziny, to którą rundkę sikania wybrać do analizy moczu??? Nigdy nie wiem. Kolorowych snów. Paula (dziś zaczęłam 9 miesiąc ciaży i skończyłam 35tc, pamiętam jak marzyłam by być już na tym bezpiecznym etapie ciąży no i udało się!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Dobranoc. 03.09.04, 23:49 Hehehe ja tez nie moge sie przyzwyczaic do Oli,mysle jaka Ola tu jest? Wiec niedziwię sie zdziwionej Kubowej,hihi Tez idę polezec,oczywiscie nie spac jeszcze bo 24 to dla mnie wczesna pora,ale siedziec juz nie mogę. Jutro jadę w odwiedzinki do 6mc Wiktorii kupiłam jej piekne rózowe buciki jutro dokupie jakas grzechotkę.Ale to na 16.00 wiec rano sie spotkamy. Spokojnej nocy i kolorowych snów ja i Maks zyczymy wszystkim brzuszkom! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa jaka ola??:))) 04.09.04, 08:33 strasznie to smiesznie tu wyglada))tak jakbysmy na kornelcie zaczaly mowic dorotka) Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: Dobranoc. 03.09.04, 23:50 wiecie co dziewczynki,na prawdę super jest tu z Wami,ja juz się uzależniłam od tego wątku,mąż sie śmieje,bo jak mam tylko wolną chwilę to biegnę do komputera no nic,mówię Wam dobranoc,bo mi sie już oczka zamykają. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Dobranoc. 04.09.04, 08:19 no to gratuluje paula przekroczenia tej granicy, teraz to juz relax hi hi ja tez mam problemy z lapaniem siusiu, bo tez nigdy nie wiem, ktore napuscic do pojemniczka. jak wstaje o 4 to wydaje mi sie, ze jeszcze za wczesnie, ale potem sie boje, ze nie bede juz miala nic do przelania ale zawsze mam, tylko tez nie wiem, czy to o to siusiu chodzi? to najblizsze poranka, czy to najblizsze zasniecia??) ale mamy problemy, co? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Kubowa, podziel sie... 04.09.04, 08:29 mamaagnieszka, ja mysle, ze trzeba sie smiac, zwlaszcza, jak juz nic innego nie zostaje do zrobienia. wiesci ze swiata sa przerazajace ja ich nawet na biezaco nie ogladam, bo we mnie to tylko podnosi poziom strachu i histerii. pamietam, jak urodzilam patryka to byla jakas afera z opiekunka malego dziecka w USA, ktora zostala zfilmowana przez rodzicow prawie noworodka i okazalo sie, ze ona rzuca tym dzieckiem jak nie chce jesc, szarpie nim, wszystko na oczach nieco starszego dziecka. jak ja zobaczylam ten film to zwymiotowalam( jak tylko pomyslalam sobie, ze ktos moglby cos takiego zrobic mojemu dziecku to slabo mi sie zrobilo. i teraz tez tak mam. juz mam stracha, ze kiedys, jak nie terrorysci to jakis idiota wejdzie do szkoly moich dzieci i wystrzela wszystkich jak w gierce komputerowej ja mysle, ze jak ludzie maja swoje dzieci to musza miec takie obawy nie rozumiem, jak mozna krzywdzic niewinnych ludzi.. dzieci nie ma kary dla takich.. ech... dlatego wlasnie nie ogladam wiadomosci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Dieta karmiącej. 03.09.04, 23:10 Paula, dostalam. Dziekuje Ci bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re:Milego weekendu Wam zycze! 03.09.04, 23:17 Bez zadnych dolegliwosci i nieprzespanych nocy. No i duzo sloneczka. U nas w poniedzialek jest swieto to sie z Wami chyba "zobacze" dopiero we wtorek. Jutro zamierzam pobuszowac po sklepach, wybieram sie do ikea po komodke i takie rozne inne. W niedziele ludzie mi sie schodza na pool party, ale M gotuje to moze jakos przezyje. Acha, melduje poslusznie, ze wzystko mam poprane i poskladane (nareszcie). Co prawda nie pochowane, ale jak kupie komodke to sie z tym uporam. Tak mnie dzisiaj zdolowaly te wiadomosci z Rosji, ze mi sie plakac chce caly dzien. Ide do domu odespac ten nastroj. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Malizna żyje i ma się dobrze 03.09.04, 23:24 Ostatnio występuję wyłącznie w roli podglądacza - czytam na sępa to co piszecie (i to nie zawsze wszystko) i kompletnie nie znajduję czasu na naskrobanie czegokolwiek. Mój Madziorek na dobre zrezygnował z południowej drzemki, a na dodatek tak daje mi w kość, że jak pójdzie spać, to ja też padam. Jak czytałam post Izy (Najlepsze życzenia!!!) na temat jej Genia, to jakbym o moją MAdzię widziała - totalna szajba ostatnio. Srednio 4 awantury dziennie i to takie z tarzaniem się po podłodze na przykład. I na dodatek tylko mi robi takie ekstremalne numery. Zaczynam już wątpić w swój instynkt macierzyński (nic nie potrafię z tym zrobić) i MAdzi instynkt samozachowawczy (gotowa sobie nawet łepetynę rozbić w tym swoim szale). Wiem, wiem, muszę to poprostu przeczekać. Muszę przyznać, że dziś już było lepiej. Dłużej pospała w nocy i to pewnie dlatego. Miałam w tym tygodniu wolną środę (Madzia u babci) i myślałam, że nadrobię forumowe zaległości, ale nawet nic nie przeczytałam, bo: 1. Pokręciłam datę wizyty u lekarza i pojechałam do przychodni we wtorek, kiedy nie było żadnego gina(!). W rezultacie musiałam jechać drugi raz we środę i oczywiście straciłam pół dnia. 2. Ledwie włączyłam kompa, a przyszła do mnie koleżanka-sąsiadka i siedziała u mnie 3 godziny. Niby było miło, ale ja chciałam z WAMI się spotkać, a poza tym z natury nie przepadam jakoś za niezapowiedzianymi wizytami (szczególnie powyżej godzinki). 3. W weekend zmontowaliśmy nowe mebelki w dziecinnym pokoju i należało je "zagospodarować". U lekarza wszystko ok. Mimo, że ostatnio brzucho coraz częściej mi dęba staje, to podobno nic się nie skraca i nic nie rozwiera. No i dobrze wszak to 34 tydz dopiero. Dzidziak chyba ciągle głową w górę (tak z mojego i p.gin macania wychodzi), ale jakoś mi to dziwnie obojętne - co ma być to będzie. Toć przecież to nie moja wina, że to moje potomstwo woli siedzieć na tyłku, a nie wisieć głową w dół. (A Wy jaką pozycję wolicie??? Mąż się obudził i jak zobaczył która godzina, to mnie goni do łóżka. I dobrze. Jeden rozsądny człowiek w rodżinie być musi. Pozdrawiam wszystkie Brzuszki i Brzuchatki Kubowa, przesyłam Ci na gazetowego e-maila swój nr. komórki. Buziaki, Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Malizna żyje i ma się dobrze 04.09.04, 08:02 malizna, juz wici komorkowe rozeslane, daj znac, czy dostalas nasza ksiazke telefoniczna Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Dziekuje wszystkim :) 04.09.04, 10:29 Bardzo wszystkim dziekuje za zyczenia imieninowe, choc jestem marcowa Iza to i tak bardzo sie ciesze za pamiec. Tutaj imion sie w ogole nie obchodzi, a urodziny to w sumie tylko dzieci. Dorosli raczej nie, no chyba, ze tylko w gronie najblizszej rodziny (o ile nie zapomna). Bylam dzisiaj u mojego doktora. Zbadal mnie dokladnie. Maja ma teraz 2750 i ponoc ma bardzo duze stopy. Moze wysoka bedzie )) Zrobione tez mialam wszystkie badania (krew, serce, rentgen - zaslonili mi brzusio na szczescie) i mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Kupilismy tez materac dla Genia, ktory od dzisiaj bedzie spal w innym pokoju - zastanawiam sie jak to przyjmie. Niestety w trakcie zakupow poklocilam sie z moim malzonkiem. Zla jestem na niego okropnie, ale za chwile wychodze na impreze do mojego dyrektora i mam nadzieje, ze mile spedze czas. Trzymajcie sie dziewczyny i tez chcialam wam podziekowac za to ze jestescie. No, lece sie przygotowac do wyjscia. Papa. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa iza, nie denerwuj sie:) 04.09.04, 10:53 na pewno juz dzisiaj bedzie dobrze i sie pogodzicie) te nerwy z koncowki ciazy sie wszystkim udzielaja niestety, dlatego lepiej sie ze wszystkiego smiac. a jak to oni ci rtg zrobili?? to taki zwyczaj w japonii, ze sie rtg przed porodem robi, czy mialas jakies wskazania specjalne???? i po co sie wlasciwie rtg robi??? ale jestem ciekawska Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Witam! 04.09.04, 11:45 Witam dziewczynki! Wstałam sobie i co widzę...pieknego na 2 metry kwiata doniczkowego.Ale sliczny! Marek przywiózł,cholipa tylko prawie sięga sufitu więc chyba potem podciąc trzeba co? Spałam dobrze ale od 3.00 w nocy,hihi. Cieszę się bo Marek rozmawiał z kumplem i jakby miał dyżur w pracy a ja zacznę rodzic to przyjedzie w zastępstwie,co mnie powiem Wam ucieszyło.Bo jakis czas juz zasmiecałam sobie głowe obawami,ze nie zdąży i urodzę sama ((( Idę zaraz do sklepu bo jak wam pisałam na 16 jedziemy do małej Wiktorii. A!wczoraj po budyniu miałam wynik 95!!!ładnie Prawda Kubowa jakbyscie zaczeły pisac Dorotka to bym juz zdębiała,jaka Ola jaka Dorotka,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka wszystkiego po trochu 04.09.04, 11:46 Ojej, tylko jeden wieczór mnie nie ma, a tu tyle postów. Przede wszystkim najlepsze zyczenia dla Izy i Julii (czy tez julega ) zyczę Wam przede wszystkim szybkiego i bezproblemowego porodu! Paula, dzięki za dietę, teraz jest w świetnej tabelce, bardzo mi się przyda, bo moja mama pewnie, jak będę w szpitalu naszykuje mi niezłe zapasy z tego co akurat nie można jeść. Dziewczyny, ja postaram się w poniedziałek zeskanować zdjęcia, mam nadzieję, że to nie będzie za późno? A wiecie, mi to już po mału marzy się poród, oczywiście szybki. Już bym chciała trzymać już nasza córeczkę w ramionach, chciałabym zobaczyć jak wygląda i nawiązać nieco inny kontakt niż poprzez brzucho...a Wy? Nie wolałybyście już być po? Dzień jest taki szary-byle-jaki wiec życzę wam sił i motywacji, żeby jakoś dobrze minął (bo mi to się nic nie chce ) W czwartek byłam w Ikei w Jankach wieczorem, widziałam dwie ciężarówki, tak się zastanawiam, czy właśnie Ciebie nie widziałam Paula? ALe wyjaśni się wszystko jak uda nam się zebrać zdjęcia. Jutro się wybieramy do bobasimy, może jeszcze ktoś tam jutro zamierza być? A w poniedziałek idę do mojej ginki i do pracy, żeby odnieść ostanie już chyba zwolnienie. Kolega w pracy zrozumiał, że wracam do pracy i wszyscy na mnie czekają z robotą, myślą, że pewnie na tydzień wracam do roboty, ech! A ja tylko myślę, kiedy urodzę a na krześle to tak w porywam do godziny wytrzymuję. Jeszcze raz ciepłe pozdrowionka dla wszystkich, mam, maleństw i wspierających nas facetów! ingutka&hanusia Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 12:17 oj,mi też już się marzy poród...chciałabym już mieć maleńką w ramionach..wczoraj się dowiedziałam,że sąsiadka mojej cioci straciła swoje maleństwo,udusiło się pępowiną,boże to straszne,sory,że tu pisze takie straszne rzeczy,ale nie mogę przestać o tym myśleć,dlatego tak bardzo chciałabym mieć już dzidzię przy sobie.. Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 12:28 milenaj9- z tą pępowiną to jakiś koszmar ciągle słyszę o jakiś uduszeniach czy to się tak często zdarza??? Ingutko dzięki, ale z jakiej okazji teraz to nie wiem pogubiłam się JA też ciągle widuję w IKEi ciężarówki, czy to WY???" Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 12:36 ja ostatnio pytalam swojego dr o te uduszenia pepowina. on mowi, ze bardzo duzo dzieci owija sie pepowina w brzuszku, przy porodzie powinno sie to monitorowaac i przy porodzie nie powinno sie z tego zrobic nieszczescie (ja tak mialam z patrykiem). natomiast zdarza sie, ze dziecko jeszcze przed porodem sie udusi, bo sie za mocno zaplacze i na to juz nikt nie ma wplywu oprocz sily wyzszej( a w ikei to zawsze pelno ciezarowek)) ja teraz rzecz jasna tam nie jezdze, bo musze lezec, ale jeszcze w lipcu bylam tam czestym gosciem, chocby na obiedzie jak nam sie nie chcialo gotowac Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 12:41 odnośnie pępowiny - cóż ja się urodziłam podduszona pępowiną i jeszcze ze złamanym obojczykiem. Mojej mamie nic nikt nie powiedział, tylko mnie zabrano. Była przerażona bo nie słyszała mojego krzyku. Następnego dnia ledwie żywa mama szła a właściwie pełzła ledwo korytarzem, żeby mnie zobaczyć i dowiedzieć się czegoś więcej, bo kogo wtedy obchodziła rodząca. I tak najwiecej dowiedziała się z książeczki zdrowia. Na szczęscie dla mnie wszystko zakończyło się dobrze, na zdrowie nie narzekam, może na inteligencję tak, ale skoro skończyłam już dwie szkoły, w tym studia, to może nie jest tak źle ) A odnośnie ruchów w brzuchu, to moja Mała, chociaż już nieco mniej energicznie fika, to wypycha się majestatycznie a potrafi tak jak i Antoś dać mi takiego kopniaka w żebra że aż mi się gwiazdki pokazują i tchu brak. Ech te najmłodsze pokolenie, zero szacunku dla starszych )) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 13:46 własnie wróciłam z rynku a tam spotkałam moja kolezanke z liceum,która sprzedaje tam dziecięce ciuszki,piekne.Dresik tak mały ze szok!!! I ona ma dwie córy 7 letnia Julię i 2 letnia Majkę.Pytam czy długo rodziła? A ona ze własciwie nie rodziła,bo czy to mozna porodem nazwac-mówi.Pierwsze 1h drugie ledwo zdazyła do szpitala ciach parte 30 min i juz. I tak zadumana....marząc o takim porodzie ledwo co bym nie omineła swojego bloku. I słysze sąsiadkę-Jeszcze Pani chodzi???ta z góry juz urodziła blizniaki,2 dziewuszki!!!a Pani jeszcze nie! JESZCZE NIE!JESZCZE CHODZE,A CO MAM LEZEC???? no wiem smieszne to ale czasem denerwuje,czy oni mysla ze ja tak chce chodzic wiecznosc całą? No nic ide myc naczynak i szykowac obiad,a potem w odwiedziny....CHODZĄC! czy mnie cois omineło zwiazanego z Juleg?jakies swieto? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 13:59 Nie, odnośnie juleg to ja się pomyliłam )) kornelcia, udanej wizyty! I nie przejmuj się komentarzami, zawsze sie takie znajdą, trzeba je traktować z przymrużeniem oka! Moja mama twierdzi, że taki brzuch jaki ja mam to nie brzuch, bo taki to ona miała już w trzecim tygodniu ciązy ) a Tata za to mówi, że jestem bardzo gruba (ach ci mężczyźni jak oni się na niczym nie znają). W pracy myślą pewnie,że w dziewiątym miesiącu to chętnie przybiegnę do pracy - pewnie bym się za moim biureczkiem już nie zmieściła hi hi! A więc róbmy swoje i tyle!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 14:17 mnie strasznie denerwują pytania typu"jeszcze pani nie urodziła? a kiedy pani rodzi?"nie wiem Ci ludzie myślą,że z brzuszkiem się chodzi tydzień?przyjdzie odpowiedni czas to urodzę Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 14:44 u mnie tez tak jest, bylam w pracy dac zwolnienie i te same pytania. tak jakbysmy to my mialy decydowac kiedy rodzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do ingutki a propos Ikei! 04.09.04, 15:43 Ingutka, ja w czwartek ok 19.30 widziałam w Ikei ciązarówkę, ale o blond włosach, z mężem też blondynem i kupującą wielki dywan, więc to chyba nie Ty, bo wg metryczki jesteś b ciemnowłosa. Też czekam na zdjęcia. mam nadzieję, ze uda mie się jutro jakieś cyfrówką czyjąś zrobić i wysłać do juleg. Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Do ingutki a propos Ikei! 04.09.04, 16:05 paula, no to nie byłam ja. Ja to widziałam ze dwie cieżarne, w tym jedna bardzoej zapadła mi w pamiec, miała czerwoną koszulkę no i wystawał jej pasek brzucha (czyli mój stary numer - t-shirty nie sięgają mi do końca brzucha i zawsze cosik wystaje... a jak Ty byłaś ubrana? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do ingutki a propos Ikei! 04.09.04, 16:16 To ja właśnie tą widziałam ubraną na czerwono z paskiem!!! A ja byłam w czarnych zwykłych spodniach i takiej ciążowej bluzce jakby bezowo- brązowo jakiejś takiej w małe różne wzorki z długim rękawem. Włosy blond rozpuszczone za ramiona + mąż blondyn, zapewne jęczący, że bym się pospieszyła (niecierpi zakupów), nie pamiętam jak ubrany wówczas. No i co, widziałaś mnie??? Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Do ingutki a propos Ikei! 04.09.04, 19:29 Tak, wydaje mi się, że Cię widziałam, ale na 100% nie jestem pewna, bo byłam w towarzystwie mojego Dyzia, jego energicznej siosty i mojej przyjaciółki a każdy miał tysiąc koncepcji i pomysłów... Wiesz ja miałam kiedyś przyjaciółkę o tym pięknym i oryginalnym imieniu Paula i teraz to imię kojarzy mi się własnie z brunetką, dlatego stawiałam na panią w czerwonym t-shircie. Ale jak poprzesyłamy zdjęcia to się w końcu wyda kto jest kim ) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: wszystkiego po trochu 04.09.04, 16:05 Ja dziś byłam w bobasimy, uwielbiam robić zakupy dla Sebastianka, ale czasami naprawdę jestem pod wrażeniem tego ile taki maluch kosztuje, można by fortunę stracić (ale faktem jest, że wydawanie na takiego szkraba to najwyższa przyjemność, przynajmniej dla mnie). Kupiłam m.in. folię przeciwdeszczową do wózka głębokiego (kupcie też, bo jak dzidziuś zmoknie, to łatwo się przeziębi) i śliczny ciepluteńki pajacyk polarowy w ramach pierwszego lekkiego kombinezoniku. Ja w sumie też już bym chciała urodzić, bo ruchy maleństwa są dla mnie czasem już bardzo bolesne i mam dość czucia się nieatrakcyjną spuchniętą słonicą, nie chcę zrzędzić, ale w tej ciąży moje ciało zmieniło się nie do poznania i strasznie mnie to dobija. Patrzę z taką zazdrością na niektóre ciężarówki, super zadbane i piękne kobiety, a ja tylko tyję i tyję i celullitis mam już nawet na łydkach! Mam nadzieję, że uda mi się wrócić do normalnego wyglądu po ciąży. Jutro się umówiłam z koleżankami z liceum, nie widziałyśmy się z 4-5 miesięcy, one zawsze wyglądają jak modelki (nawet ta, która ma już córeczkę) i tak się boję ich min na mój widok, że już się tak nie cieszę na to spotkanie. Ja myślałam, że nie boję się porodu, ale jak dziś zerknęłam na igłę podczas pobierania krwi to mi się autentycznie słabo zrobiło, więc ciekawa jestem jak ja wszystko zniosę jak przyjdzie co do czego. A, jeszcze miałam napisać, że mojego męza koleżanka urodziła właśnie błyskawicznie córeczkę, pierwsze dziecko, już od kilku dni była na patologii, bo była już sporo przeterminowana, szyjkę miała długą i zamkniętą, zero skurczy i nagle jak się zaczęlo, to zanim ją zbadali, próbowali ktg podłączyc i z patologii (parter) na górę na porodówkę zawieźli, to już zaraz zaczęła przeć, także nawet nie zdążyła jej położna umówiona przycjechać, że już o podaniu znieczulenia nie wspomnę. całość trwała godzinę!!! Niunia zdrowa, mam też czuje się dobrze. Czekam na wieści co u Was. Paula 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa z tymi porodami... 04.09.04, 16:25 kurcze, jak to jest, ze niektore kobitki tak hop siup zazdroszcze im. w koncu trudy ciazy powinny nam zostac jakos wynagrodzone!!! wrzesniowki juz sie rozdwajaja, u nas juz dwie leza... sie zaczyna dziewuszki Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Impreza 04.09.04, 16:08 No juz jestem po imprezce, szkoda tylko, ze bylam tylko do 22:00, no ale trza bylo wracac do domu Impreza byla super, bo mamy bardzo fajne grono pedagogiczne. Troche pogoda nie dopisala, bo ten tajfun sie zbliza, ale na szczescie dyrektor ma dosyc duzy dom i po prostu sie przenieslismy do srodka. Moze w poniedzialek nie bedzie szkoly. Tez byloby fajnie, bo ostatnio cierpie na niedobory snu. Jutro planuje spac do oporu Kubowa, co do rentgena to nie wiem do czego jest to im potrzebne. To chyba takie badania przed cesarka. Ale dziecko bylo przed promieniami zabezpieczone, bo na brzuch zalozyli mi taka strasznie gruba i ciezka folie. Mysle wiec, ze powinno byc dobrze. Troche jestem tym calym moim dniem zmeczona i chyba sie poloze. Dzisiaj Geniu ma spac sam, ale nie wiem co z tego wyjdzie. Zobaczymy. Przyjemnego popoludnia i wieczoru wam wszystkim zycze Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Impreza 04.09.04, 19:33 Iza, a jaka jest różnica czasowa między Tobą a nami i w którą stronę? Niesamowicie czyta się Twoje informacje o tajfunie, do których podchodzisz tak spokojnie, nie boisz się tajfunu? ..a u nas mży deszcz, szaro-buro - nic tylko zatopić się na kanapie z dobrą książką! pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś