Dodaj do ulubionych

1 czerwca 2004

25.05.04, 10:07
ile nas jest?
jak się czujecie na końcóweczce?

---
Pozdrawiam
Beata z Basią <)//><
Obserwuj wątek
    • bluebaby Re: 1 czerwca 2004 25.05.04, 10:16
      Ja mam termin dopiero na 11 czerwca.
      Mogę się dopisać?

      Betty761 masz jakieś przeczucie, że urodzisz dokładnie w dniu terminu?
      • betty761 Re: 1 czerwca 2004 25.05.04, 10:23
        pewnie że tak!

        hmmm... z moimi przeczuciami to jest tak. najpierw miałam przeczucie że urodzę
        przed 1 czerwca, a w tej chwili zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem nie
        'utrafię' dokładnie w Dzień Dziecka [próbuję rozmawiać z Basią, żeby może jednak
        wcześniej, bo nie opłaca się jej urodzić w DD wink], równolegle kiełkuje we mnie
        myśl, że może jednak urodzę po... koszmar. szkoda, że nikt nie portafi dokładnie
        określić kiedy TO nastąpi. tak bardzo nie lubię czekać uncertain

        a jak z Tobą? masz jakieś przeczucia odnosie terminu?

        ---
        Pozdrawiam
        Beata z Basią <)//><
    • betty761 Re: 1 czerwca 2004 26.05.04, 16:22
      podciągam do góry!
    • monika121975 Re: 1 czerwca 2004 26.05.04, 16:52
      Cześć.Mamy termin na 30 maja, ale coś mi się wydaje, że Fasolka zrobi
      sobie "prezent" i urodzi się właśnie w DD...
      Osobiście nie mogę się już doczekać, kiedy się zobaczymy i kiedy w końcu to ja
      będe mogła się do niej przytulić a nie tylko Ona do mnie smileNo i Tata chciałby
      poznać słodki ciężar smile
      Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
      • betty761 Re: 1 czerwca 2004 29.05.04, 10:10
        witam serdecznie. ja też nie mogę się doczekać 'spotkania' z Dzidziulką.
        Najbardziej zazdroszczę mojemu mężowi, a wiecie czego? Tego, że on w
        przeciwieństwie do mnie może ucałować brzuszek i Córcia najwyraźniej to lubi smile
        Na razie cisza i spokój. A jak u Was?
        • bluebaby Betty 761!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11 30.05.04, 14:25
          Witaj Beatko!
          Ja mam stracha, że się przeterminuję!
          Termin dopiero na 11.06 i ne czuję żadnych objawów nadchodzącego porodu więc
          pewnie będę się bujać z brzuchem po terminie.
          Nie widzę żadnego "czopa", skurcze jakieś bardzo silne miałam przez całe dwa
          dni ale to było jakiś tydzień temu.
          Skurcze przeszły zupełnie. I jak bym nie czuła od czasu do czasu konkretnego
          wiercenia to pewnie zapomniałabym, że jestem ciąży.

          No i dobija mnie to milczenie na forum!
          Jola.Wie w szpitalu, Beciaw77 też, Werata się nie odzywa i tak mi jakoś smutno
          się zrobiło.



          Pozdrawiam
          Marta & Junior (w 39 tc)
          • betty761 Bluebaby 30.05.04, 17:22
            no cóż u mnie też cisza i spokój, może nasze Maleństwa zbierają siły przed porodem?
            nie przejmuj się, ten tzw. termin to data czysto umowna, Dzidzia jest gotowa do
            rodzenia się na dwa tygodnie przed i dwa tygodnie po 'terminie'. Faktem
            natomiast jest, że to oczekiwanie w ciągu kilku ostatnich tygodni jest
            dobijające. wszystko gotowe pokoik, wyprawka, torba do szpitala a tu nic...
            cisza... no i jeszcze telefony, sms-y itp. z zapytaniem 'czy już?' powiem Ci
            szczerze, że cieszę się iż nie mamy jeszcze telefonu stacjonarnego, szlag by
            mnie trafił gdybym odbierała kilka tego typu tel. w ciągu dnia, a tak na komórkę
            to nie każdemu chce się dzwonić smile
            ostatnio znów zaczyna mnie pobolewać brzuch tak jak na miesiączkę [może to
            dalsze skracanie i rozwieranie się szyjki macicy?] jeśli chodzi o czop, to
            właśnie widzę coś jakby ów 'koreczek' ale jest tego tak mało, że głowy nie dam.
            Nie wiedziałam, że beciaw77 jest w szpitalu, przez moment widziałam ją na wątku
            czerwcóweczek, hmmm...
            trzymaj się dzielnie smile
            • bluebaby Betty761 30.05.04, 18:16
              Fajnie, że jesteś i odpisujesz.
              Dzisiaj mam okropny humor.
              Myślisz że płacz szkodzi dziecku?
              Mam nadzieję, że nie sad
              • betty761 bluebaby 31.05.04, 15:11
                hej, przepraszam, że wczoraj nie odpisałam. cały dzień byłam poza domem [z cichą
                nadzieją że jak się zmęczę to może urodzę... i co? i guzik z pentelką smile]
                jak dizś nastrój? jeśli chcesz pogadać napisz na adres gazetowy.
                myślę, że płacz Maluszkowi nie powinien zaszkodzić, sama też przeżywam różne
                nastroje od euforii, przez płacz aż po wściekłość. kiedyś przeczytałam, że to
                dobrze że Dzidzia w brzuszku doświadcza pełni różnych stanów swojej Mamy, bo
                wtedy uczy się w jaki sposób radzić sobie z emocjami. Pewnie, że jak jest za
                dużo długotrwałego stesu to niedobrze, ale od czasu do czasu to co innego...
                dużo uśmiechu
                • bluebaby Betty761 31.05.04, 20:44
                  Ależ byłam dziś zabiegana!
                  Zakupy, obiad, fryzjer, odkurzanie i małe pranie (czytaj 1 x automat, 2 pranka
                  ręczne).
                  Nawet nie miałam jak tutaj zajrzeć.
                  Wiedziałam, że jak juz włączę kompa to czegoś nie zrobię.
                  Na jutro masz termin i pewnie czujesz niepokój pomieszany z euforią.
                  Domyślam się, że tak jest. Wiem po sobie co znaczy myslenie o porodzie 11 dni
                  wcześniej.
                  Mam nadzieję, że urodzisz dziś w nocy lub jutro i nie będziesz się stresować.
                  Życzę Ci tego z całego serca.
                  Odezwiesz po porodzie?
                  No i oczywiście, życzę Ci byś miała szybki, lekki i radosny poród.
                  I żebyś trzymała swoją Basię w ramionach jak najszybciej tylko się da!


                  Powodzenia Betty!
                  Trzymamy kciuki.

                  Marta & Junior (w 39 tc)
                  • betty761 Re: Betty761 01.06.04, 09:11
                    Witam serdecznie!
                    Widzę że wczorajszy dzień był bardzo pracowity smile Jak samopoczucie? Masz jakieś
                    objawy przedporodowe?
                    Miałam trochę nadzieję że urodzę wczoraj w nocy, ale nic oprócz standardowego
                    spacerku do WC o 2 z minutami się nie wydarzyło. Nadal również nie mam żadnych
                    konkretnych skurczy, te które są mijają. To fakt czuję tę dziwną mieszankę
                    euforii i niepokoju, a przede wszystkim nie mogę się doczekać... No nic,
                    zabieram się za prasowanie, coś trzeba robić smile
                    Obiecuję odezwać się po porodzie, choć wydaje mi się że zdążę jeszcze parę razy
                    przed.
    • betty761 takie sobie pisanie 02.06.04, 10:24
      hmm... nadal nic się nie dzieje. dzwoniłam dziś do szpitala i umówiłam się na
      ktg na sobotę. mam nadzieję, że do tego czasu urodzę, bo nie powiem mam stracha.

      monika121975? jesteś jeszcze?
      no i gdzie jest bluebaby? czyżby rycynka podziałała?

      piszcie, błagam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka