katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.11.04, 16:20 Witajcie!!!ja i kubus mamy sie dzisiaj bardzo dobrze,maly fika ale jakos spokojniej od trzech dni,ale przeciesz juz ma malutko miejsca.pozatym to nic interesujacego sie nie dzieje,nudze sie caly dzien,pogoda jest okropna,pomyslalam ze napisze bo jakos nikt nic nie pisze to podniose do gory nasze forum.pozdrawiam was serdecznie wszystkie,przesylam troszke sloneczka kaska i kubus 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.11.04, 16:59 hejka coscik cichutko tutaj, czyzby to przez typowo jesienna pogode, kazdy spi ? )) dziewczyny powiedzcie, czy u Was tez tak bylo, czy jest, ze czulyscie, jak Wam brzuch powiekszal sie, takie jakby szczypanie pod skora i to bolace miejscami, czy to tez cos innego ? ( Jutro mam wizyte moze cos sie dowiem. ` U mnie pogoda tez spiaca tyle ze jest cieplutko ))) a ja juz zyje zakupami dla Maluszka w niedziele ))) pozdrawiam goraco Aga 31 tc Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.11.04, 19:56 uchhh błogosławione takie chwile. Moi chłopcy już spią a jest dopiero po 19. I nie muszę znikim walczyć o kompa. Byłam dziś u gina, fajny z niego gość zwolnienie dał od reki. Wszystko ok. Za swa tyg idę na usg, może i męża namówię. Fakt faktem że gdy byłam w ciąży z Maksem nie za bardzo był zadowolony z tego co widział, bo generalnie nic nie widział prócz kręgosłupa. Może to jednak zależy od gino, a ten jest sympatyczniejszy. Dziewczyny jestem przerażona strasznie tyję. Jem jak opętana i choć wiem, że 20 kg zrzuca się ot tak to żal mi jednak mego ciała. A jeśli tym razem nie schudnę, a przecież po zimie bedzie wiosna i wreszcie lato, a ja tak marzę by być "piękną i chudą" hahah Jakie to prymitywne, ale spędza sen z powiek. Poza tym juz męzowi zakomunikowałam, że równiutko za rok ma zarezerwować miejsce w górach i wyjeżdżamy sami na tydzień. W pełni zasłuzymy na ten urlopik, po 2 latach rodzicowania. Ale bedzie super!(zawsze fajnie pomarzyć) No i egoistka ze mnie znów się rozpisałam. Dzidziulka fajna, kopie strasznie, nawet w nocy bardzo silnie. Samopoczucie dobre, było by lepsze gdybym nie miała pedu do słodyczy, no ale trudno sę muwi, nie mam silnej woli, bo rozum każe odżywiac dzidzie i tyle. Moja silna wola poszła spać, ot i zbudzi się za kilka miesięcy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.11.04, 21:51 Witajcie kobietki, ja właśnie dzisiaj po pracy byłam u lekarza i już poszłam na zwolnienie; wszystko w porządku, dzidzia zwrócona główką w dół, daje czadu bez przerwy; nie ma godziny żebym jej nie czuła aż boli momentami - tak się wierci. W środku mam wszytsko ok, szyjka prosta i długa, na następną wizytę w grudniu mam zrobić już badania do porodu. Zaczynam szkołę rodzenia we wtorek 23 listopada w Wie- na Starynkiewicza, czy któraś z was tam może będzie?? pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ota74 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 09:15 Cześć Dziewczyny.Mnie dzisiaj czeka chwila prawdy-idę po wyniki z krzywej cukrowej bo po ostatnim badaniu po obciążeniu glukozą wyszło mi 155mg/dl czyli ponad normę.Boję się okropnie bo wiem że cukrzyca w ciąży to nic dobrego dla maleństwa.Lekarz kazał się nie denerwować bo może wszystko będzie ok. ale jak się tu nie denerwować?Cały tydzień chodzę po przychodniach i jestem już tym strasznie zmęczona, po powrocie padam z nóg.Tak czytam ile wasze maleństwa ważą i jestem w szoku że moja dzidzia waży 2187g i jak ma zamiar rosnąć w takim tempie to nie wiem jak przy mojej drobnej budowie ciała dam radę urodzić siłami natury. Lekarz mówi że istnieje możliwość 15% błędu w obliczeniach ale to i chyba i tak jest duża kruszyna.Jestem w 30tyg. ciąży i termin mam na 23 stycznia a po ostatnim badaniuusg ciąża mi wyszła na 32 tydzień i termin 8 stycznia. Mam tylko nadzieję że kruszyna urodzi się po Nowym Roku.Jakoś wolę żeby było rok młodsze i miało ten rok dzieciństwa dłużej.Ale najważniejsze żeby się urodziło zdrowe a reszta nie ważna .Dużo słoneczka w Waszych serduszkach dla Was Dziewczyny , bo na niebie dziś go chyba nie zobaczymy .Trzymajcie się ciepło .Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 09:55 Witam styczniowe mamusie!! myślałam że jak będe na zwolnieniu to będzie mi sie nudzic a tu już piątek nawet nie wiem kiedy ten tydzień przeleciał ale może i dobrze muszę przyznać że nadrabiam zaległości w sprzątaniu bo po pracy nic mi sie nie chciało ale teraz już jest spoko od dzisiaj jeszcze dwa miesiące do terminu porodu mój mąz sie śmieje że 19 stycznia zaraz mnie odwozi dlatego że córke przenosiłam 10 dni a w książeczce od małej napisano że poród odbył sie w 41 tc ciązy!!! mam nadzieje że teraz nie przenosze tyle bo urodze w lutym he he dziewczyny jakie macie kształty brzucha mój mąż sie podśmiewa że zanim zjadłam arbuza miałam go pokroić!!!! dowcipny!! moje maleństwo kopie dosyć mocno szczególnie ok 4 rano przez co mnie budzi mam nadzieje że to nie będzie stała pora na psoty jak sie urodzi? ale sie rozpisałam ale to dlatego że dzisiaj nic nie mam do roboty a deszcz leje więc myszkuję po necie ok pozdrawiam asioka i 31 tc skarbek Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Szkoła rodzenia Starynkiewicza - 23 listopada 18.11.04, 21:52 Zaczynam szkołę rodzenia we wtorek 23 listopada w Wie- na Starynkiewicza, czy któraś z was tam może będzie?? pozdrowienia lilypie.com/cache2/0/06100001.png Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Szkoła rodzenia Starynkiewicza - 23 listopada 19.11.04, 08:29 Hej! Już tylko odliczam dni do zwolnienia i zazdroszczę Wam gdy czytam, ze juz odpoczywacie. Coprawda pogoda idzie mi na rękę, wczoraj tak wiało, że cosik sie urwalo i nie bylo pradu i szef nas puscil do domku (chyba z 45min wczesniej). Dla mnie to było prawdziwe zbawienie. a dziś od rana nie działa serwer i tez sobie siedzimy w sieci, a pracowac nie mozemy, bo nie mamy dostepu do naszych plikow. Bosko!!! Mały Grześ wierci się niemiłosiernie, naszczęście Wczoraj przeczytałam gdzies na forum o dziewczynie, która w 8mym miesiącu "poroniła" (jesli to sie jeszcze nazywa poronienie) i mnie olsniło. Ja głupia nieswiadoma myslałam, że juz teraz to nawet jakby sie zaczął poród to wszystko powinno byc ok. I zaczęłam sie denerwować, dlatego pamiętajcie!!!! nawet jak się nasze malenstwa wierca i kopia strasznie to nie ważne, wazne ze maja na to sily, czyli sa zdrowe Kaja&Grześ Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Szkoła rodzenia Starynkiewicza - 23 listopada 19.11.04, 08:37 AAAA i jeszcze jedno Wam opowiem. Dostałam małego kotka (juz sie dowiedziałam, że nie jest to szkodliwe dla mnie ani dla maleństwa) i uczymy go korzystania z toalety kociej. Ale wczoraj spał sobie ze mną, podczas gdy mój mąż oglądał mecz. Zeby nie slyszec odglosow z telewizora zamknelam drzwi od pokoju i biedny kociak nie mogl dostac sie do kuwety (albo mu sie nie chcialo wstac). W każdym razie obudziło mnie uczucie mokrych nóg i pierwsza mysl jaka przyszla mi do glowy to bylo : RODZE!!! czy to wody plodowe!!!. Jestem dopiero w 32tyg i do tej pory jeszcze o tym nie myslalam, ze moge urodzic w kazdej chwili, ale z mokrymi nogami nie ma zartow. Przestraszylam sie niezle i w sumie nawet sie ucieszylam, ze to kot sie zesiusial i juz nie miallam na niego nawet sily krzyczec. Uswiadomilo mi to tylko, ze jestem zupelnie nie przygotowana. Nie mam jeszcze torby spakowanej, ani nie nosze ze soba wszedzie wynikow badan. A do tego wqiem, ze ja sie urodzilam w 34tyg ciazy, bez zadnych komplikacji wczesniejszych i ze w sumie nigdy nic nie wiadomo. Czas zaczac ostre przygotowania!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 do Kaji 19.11.04, 09:58 U mnie jak będzie chłopak to też będzie Grześ!!!!! ale jeszcze nie wiem kto mnie kopie !! asioka Odpowiedz Link Zgłoś
radara STYCZEŃ 2004 19.11.04, 10:37 Samopoczucie w tę pogodę jest bardzo leniwe (za oknem jest biało od śniegu - W-wa), więc w pracy prawie zasypiam za biurkiem. Od środy juz będę siedzieć na zwolnieniu a wtedy to juz poleniuchuję. Na plusie mam ok. 10kg, ale chyba teraz będzie, zaraz, szybko więcej bo wczoraj zjadłam prawie całą czekoladę z orzechami (z okienkiem) a dzisiaj juz jestem po pączku. Biorąc pod uwagę, że na początku ciąży miałam wstręt do słodyczy to niźle nadrabiam zaległości. Dziewczyny - jakie kupiłyście lub zamierzacie kupić wózki???. W nocy śpi mi się ok. gorzej tylko z zasypaniem - nie mogę się ulozyć- moje dziecko się śmieje ze mnie, że śpię na siedząco hi hi(bo mam poduchy po głową, bokiem , między nogami). Mój synek (4,5) co i raz się pyta czy jak urodzi się "Weronika" to będziemy nadal go tak samo mocno kochać. Staramy się wszystko tłumaczyć - mam nadzieję, że nie przezyje bardzo przyjścia na świat siostrzyczki. Jakie imię Wam się podoba najbardziej: Weronika, Ania, Maja, Małgosia, Karolina - mamy dylemat pomiędzy tymi imionami. Zaznaczam, że Weronikę obstawia moj synek bo ma najlepszą kolezankę w przedszkolu o tym imieniu. O, to się rozpisałam a teraz biorę się za robotę. Pa pa. PS. Co z listą, nie ma chętnej do uzupełniania. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: STYCZEŃ 2004 19.11.04, 11:58 Czesc dziewczyny! Dawno sie nie odzywalam, bo mielismy problem z kompem, ale mam nadzieje, ze juz bedzie OK. Dzidzius jak zwykle mocno kopie, czyli nic sie nie zmienilo. Mimo to lekarka kazala mi liczyc ruchy i zapisywac wyniki w tabeli ( te 10 ruchow to ja czuje nie przez 12h ale przez gora 4! taki z niego wiercipieta!!! My tez nie mozemy sie zdecydowac na imie. Bedzie Szymon albo Maciek. Na drugie na pewno Szczepan (po dziadku meza). Gdzies tak w polowie 32 tyg. bylam na USG i maly wazyl 1720g (i w dodatku znowu chwalil sie swoim interesem!), wiec teraz pewnie juz ma ze 2 kg (koniec 34 tyg.) Kolejne i chyba juz ostatnie podgladanie zaplanowane jest na 13 grudnia. Dziewczyny, ja tez jakis czs temu wstawalam o 10-11 rano, ale juz mi przeszlo i zrywam sie o 7 razem z mezem. Jesli chodzi o slodycze, to na poczatku mnie odrzucalo, w drugiej polowie 7 miesiaca nagle bardzo je polubilam a teraz znowu nie mam za bardzo ochoty. Wiec juz sie nie martwie. Poza tym od sierpnia przytylam tylko 2 kg! ( a dzidzia rosnie). Pozostale 9kg, przez pierwsze 4 miesiace. Radara!- Moge zajac sie uaktualnianiem naszej listy. Jesli chodzi o imie dla dziewczynki, to ja stawiam na Maje. Tez bralismy to imie pod uwage dopoki nie okazalo sie ze Skarbus ma jajka! Serdecznie pozdrawiam i przesylam kopniaczka od Skarbusia. Marta P.s.- niestety musze wyjsc na ta sniezyce, za oknem bialo i nic poza tym nie widac. Brrrr!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 11:09 Cześć dziewczynki!!! Byłam wczoraj u lekarza - mały waży już 1,7kg a jego mama 68!!! Czyli 12 kg na plusie - no cóż oto skutki moich cudownych diet budyniowych, czekoladkowych, lodowych, pączkowych itp . Ale co tam...cukier mam w normie więc...idę po ciasteczko hi hi!! Od dzisiaj mam już prowadzić kartę ruchów dziecka - w przeciągu 12 godzin ma ich być 10, jeśli mniej to mam się zgłosić do szpitala - póki co nie powinnam być zbyt zestresowana tym liczeniem bo mały jest dośc aktywny - szczególnie ok 5 rano kiedy to zawzięcie bombarduje moje wnętrzności . Radara - z imion, które podałaś, najładniejsze imię to Maja lub Małgosia (wg mnie oczywiście. Choć ja, gdybym urodziła córeczkę, nazwałabym ją Kinga - ale po wczorajszym USG już jestem na 100% (no może 99%) pewna, ze to luluś - dokładnie widzieliśmy dwa woreczki i sikawę między nimi ;) Kolejną wizytę mam 13 grudnia - a myślałam, że już teraz lekarz będzie chciał mnie częściej widywać buuu - czy Wy też tak macie, ze żyjecie od wizyty do wizyty ???? To tyle na ten dzisiejszy pochmurny i wietrzny "poranek", życzę Wam wszystkim miłego dnia Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 11:25 hej styczniówki, u nas już sie sytuacja wyjaśniła, wczoraj byliśy u lekarza no i bedzie dziewczynka, na 200%, barzo ładnie się ułożyła że wszystko było widać. takze do listy- kosia5 termin 9 stycznia (chociaz nie iwem czemu mam przeczucie ze jeszcze sie w grudniu urodzi- rodzice grudniowi wiec i córa w grudniu hehe), moja pierwsza pociecha-dziewczynka ale z imieniem kłopot, było wybrane Amelka ale nagle mąż zmienił zdanie i juz nie chce Amelki, a chce Martynka, powiedziałam, z eimię to już jemu zostawiam do wyboru ale ja musze je zaakceptować hehe. na plusie u mnie już niestety 18kg a dzidzia 1800g. ja zaczynałam wage od 65kg więc just12- 68kg to naprawdę niedużo, pomyśl ile teraz ja ważę hehe. ale lekarz powiedział że narazie nie ma sie czym przejmowac i że kobiety bardzos zybko gubią wagę po porodzie, więc będę sie martwiłą potem. z zakupów do kupienia zostały mi tylko kosmetyki i uf ciesze siez ewcześniej kupiliśmy wszsuytko bo teraz to coraz cieżej. pozdrawaiam kasia i 33 tyg chyba Martynka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 11:51 Witajcie styczniówki W szczecinie pogoda piękna, słoneczko świeci na całego, ale niestety znowu jestem usidlona w domu, Oktawia znowu załapała bakterię tym razem gronkowca złocistego (w gardle). Właśnie czekam na pediatrę, ciekawe czy znowu przepisze antybiotyk... Już powoli zaczynają mnie męczyć te choroby córki, do przedszkola chodzi już 3 rok, a dalej coś łapie (tyle tylko że przechodzi wszystko dość łagodnie). Za przedszkole płacę (jak dla nas) duże pieniądze (600 zł.) i tu jest największy ból, Oktawia nie chodzi a płacić trzeba... Niunia w brzuszku wojuje na całego, ale tak jakoś dziwnie, bo wczoraj miałam wrażenie, że się szamocze, wierci, przekręca i dalekie to było od kopniaczków, jakby pozycję zmieniała (mam nadzieję że nie jest znowu główką do góry!). W ogóle mam wrażnie że jest bardziej ruchliwa od Oktawii, czyżby to była zapowiedź niespokojnej natury mojego dziecka (Oktawia jest dzieckiem baaaardzo spokojnym), a raczej wątpię czy będziemy mieli takie szczęście i trafi nam się drugie takie spokojne i zrównoważone dziecko ))) Dziewczyny jak ja wam zazdroszczę tych niewielu kilogramów! Ja czuję że spokojnie dojdę do 20 kg! i mam wrażenie, że to jest jakby poza mną. Zaczynam łapać doła przez tą wagę, ale mąż pociesza mnie jak może (dobrze że lubi takie okrągłe kształty hihi) Radara jeśli chodzi o wózek to zdecydowałam się na maxi taxi speedy sx (gądola+spacerówka) i do tego fotelik samochodowy maxi cosi cabrio. Wózek jest leciutki a my mieszkamy na 3 piętrze więc waga jest dość istotna. Na a poza tym bardzo mi się podoba A co do imienia to podoba mi się Maja (moja bratanica tak ma na imię, wygląda jak malutki aniołek, ale niestety z różkami (mam nadzieję że to nie imię wpłynęło na charakterek a raczej znak zodiaku (skorpion). Mężowi podoba się Karolina (ale to pewnie też mu się kojarzy z kimś bardzo miłym hehe) pozdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 12:26 Witajcie stycznióweczki!!U mnie pogoda okropna,pada od rana,wlasnie wrocilam z zakupow,bylam cos kupic dla maluszka mojej siostry no i oczywiscie nie obeszlo by sie gdybym nie kupila cos mojemu perelkowi.Nachodza mnie jakies dziwne sny i mam przeczucie ze urodze wczesniej,niewiem z kad mi sie to bierze ale poztanowilam ze powolutku sie bede przygotowywac,dla malego mam juz wszystko,oprocz wozka,teraz kupuje sobie rzeczy do szpitala tj np kapcie,majtki jednorazowe,wkladki,podpaski.ide do lekarza 2 grudnia i tak jakos mam zamiar tez na poczatku grudnia powoli sie pakowac do szpitala.jestem z tych osob ktore lubia miec wszystko przygotowane i zaplanowane.Pozatym to wszystko u nas ok,juz nie moge sie doczekac wizyty u lekarza,tez zyje z wizyty do wizyty i tez myslalam ze od 8 mi-ca bede sie czesciej z lekarzem widywac a tu mam wizyte 2 grudnia i pozniej pewnie jeszcze jedna pod koniec grudnia i tyle,moja siostra co chodzila do tej samej lekarki wlasnie tak miala wiec ja pewnie tez.Radara z tych imion to podoba mi sie weronika i maja.Ella spolczuje ci z tymi wiecznymi chorobami Oktawii,mam nadzieje ze szybko wroci do zdrowia.Kurde ale sie rozpisalam ulala.juz koncze bo was zanudze na smierc.pozdrawiam was wszystkie i wysylam troszke sloneczka. kaska i kubus 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 12:40 Miałam iść na zakupy (mam dzisiaj wolne), a tu śnieg sypie i sypie i wieje okropnie (mam nadzieję, że nie tak jak wczoraj). Na dodatek moja dzidzia chyba wepchała rączkę albo główkę w jakiś nerw, bo mnie okropnie coś boli w podbrzuszu - myślę, że to dzidzia, bo boli cały czas jeśli leżę albo chodzę, a nie boli kiedy siedzę albo mam dużo poduszek między kolanami. I jak tu iść na zakupy? Ostatnio doszłam do wniosku, że przedświąteczna atmosfera w sklepach zaczynająca się 2 listopada (normalnie tego nie znoszę) jest robiona specjalnie dla styczniówek - w grudniu nie będę miała siły przepychać się między tłumami ludzi w poszukiwaniu prezentów! A teraz jest bardzo przyjemnie Trzymajcie sie cieplutko, bo zima przyszła Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 20:03 hej dziewczyny my wlasnie kupilismy lozeczko!!!!takie z szuflada i baldachimkiem(na baldachimek ja sie uparlam,jak okazalo sie,ze coreczka).i znowu ciesze sie jak glupianie moge sie doczekac jak juz je rozloze,ale najpierw maz musi zrobic przemeblowanie,bo na razie sie nie miescino i z wiekszych zakupow to juz wszystko.pozostaly tylko drobiazgi,kosmetyki no i wypranie wszystkiego.moja mama na mnie krzyczy,ze powinnam sie juz za to zabrac,bo jak bede mial brzuch pod broda to nie dam rady aha,radara,my wybralismy wozek"aro".w sumie dlatego,ze mi sie bardzo spodobal,no i oczywiscie jest gondola dla maluszka i spacerowka na pozniej. wczoraj bylismy z mezem w szkole rodzenia no i jak zaczeli opowiadac o porodach,cc itp to az mi sie w pewnym momencie goraco zrobilo...zreszta ja za kazdym razem jak wchodze do szpitala to mam ochote uciec i urodzic za pare lat no,ale w styczniu to nie bede miala nic do gadania pozdrawiam kama z kinia [url=www.TickerFactory.com/] www.TickerFactory.com/ezt/d/1;16;19/st/20050123/dt/7/k/39cc/preg.png" border="0" alt="www.TickerFactory.com/ezt/d/1;16;19/st/20050123/dt/7/k/39cc/preg.png"> [/url] Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 23:53 Witam Dziś miałam wizytę, wszystko ok, wyniki piekne, jak to określiła pani doktor, dzidziuś podobno duży, niedawno czułam jak zmienił pozycję, tak mi się wydawało jakieś trzy dni temu i faktycznie, teraz ułozony jest główkowo, a na poprzedniej wizycie był ułozony pośladkowo. Dziwne, ale następną wizytę mam jak zwykle, za cztery tygodnie, a myślałam że będzie za dwa no i USG też dopiero w 37 tygodniu((a jak urodzę trochę wcześniej? Dziewczyny, które wybierają się do szkoły rodzenia na Starynkiewicza, ja też tu chodziłam od 05.01.04. Zajęcia takie sobie prawdę mówiąc, ale można dowiedzieć się sporo. Świetna jest położna Anna Stachyra, za to Kryztyna Gnap czyta wszystko z kartki. Acha, pierwsze zajęcia są typowo organizacyjne, a potem ćwiczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.11.04, 23:59 lidkasuper napisała: > > Dziewczyny, które wybierają się do szkoły rodzenia na Starynkiewicza, ja też tu chodziłam od 05.01.04. Dop szkoły rodzenia chodziłam oczywiście od 05.10.04 Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.11.04, 13:39 mój mały też już główką do dołu leży, ale jakoś nie mam jeszcze tej świadomości, że niedługo urodze, a chyba czas się do tej myśli przyzwyczajać dlatego musze zabrac sie za zakupy kosmetykowo-higieniczne co do imienia proponuje Ania, sama mam tak na imie i jestem bardzo zadowolona pozdrawiam lurien 32 tc Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.11.04, 15:49 czesc Mamusie dzisiaj wybieram sie na usg 3 d, zobaczymy naszego Maluszka, jak urosl )) Wczoraj bylam na wizycie u ginekologa i skarzylam sie na te piekace bole u gory i z boku brzucha - niestety powiedzial - uroki ciazy ((, nastepna wizyta za 2 tyg., potem znowu za 2 tyg., jedna w styczniu i rodzimy powiedzial )) Szok. Dobra, lece Pozdrawiam goraco Aga 31 tc Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.11.04, 15:50 aha, zapomnialam napisac, ze Maly lezy caly czas poprzecznie (, mam nadzieje, ze sie zdecyduje obrocic ))) papapa Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.11.04, 17:11 Hej Mamusie! Wczoraj byłam na usg obejrzeć swoje dziecko i tak jak mój mąż mógł mieć jeszcze nadzieję na córteczkę to wczoraj się z nią pożegnał. mały od razu zademonstrował wczoraj swoje jajeczka . poza tym leży juz główką w dół i należy raczej do drobnych dzieci, waży 1698. Oczywiście już mnie to zmartwiło, miałam nadzieję że waży z jakieś 2 kg, tym bardziej że mi przybyło 18. Na szczeście jest zdrowy i ruchliwy. Radara; każde imię jest ładne o ile będzie je sie ładnie wymawiać i nasze rady na niewiele Ci się zdadzą, bo każdej podoba się inne imię . Pozdrawiam Was cieplutko Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.11.04, 17:21 Witajcie, ja wczoraj po raz pierwszy kupiłam coś dla mojego maluszka (ciągle niespodzianki), kupiliśmy pościel i narazie 1 pajacyk oraz co najważniejsze zarezerwowaliśmy wózek: XLander X3 czerwony - jest fajniutki, do odbioru w styczniu. Niedługo kupię resztę wyprawki do szpitala, a dla męża zostawię grubsze rzeczy jak się dziecko urodzi: łóżeczko, wózek, wanienka itp. Ja już pomału zaczynam sobie uświadamiać, że to już niedługo, chociaż tak naprawdę to mogę się spodziewać czegoś dopiero za miesiąc. Mam narazie 10 kg na +, dziecko ułożone główką w dół, odczuwam bardzo silne ruchy, mam wrażenie, że strasznie bobaskowi tam ciasno i rozpycha się ile sił pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiowata1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.11.04, 11:00 My też się już rozglądamy za wyprawką i m.in. oglądamy wózki - jest tego tyle, że naprawdę ciężko się na coś zdecydować. Mojemu mężowi bardzo podoba się XLander X3, ale ja mam pewne wątpliwości (chociaż przyznam, że mi też się podoba): spacerówka wydaje mi się dość wąska, a gondola taka malutka (MAły urodzi się zimą, więc trzeba tam będzie zmieścić jakiś śpiworek i kombinezon)i dodatkowym minusem jak dla mnie jest to, że spacerówki nie można zamontować przodem lub tyłem do kierunku jazdy! Skoro Wy go zamówliliście, to może macie jakiś znajomych którzy go używają i możecie mi coś dopowiedzieć, może moje wątpliwości są nieuzasadnione! Mój synuś też jest bardzo ruchliwy i zaczynam mieć wątpliwosci czy on w ogóle sypia. We wtorek idę do lekarza i będę miała robione usg - jestem ciekawa jaki już jest duży i ile waży! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.11.04, 11:21 my zamówiliśmy ten wózek, bo tak naprawdę w tej jakości nie można kupić nic innego za te pieniądze. To jest wózek porównywalny z najlepszymi firmami na świecie; długość gondoli jest identyczna jak w innych wózkach (mierzyliśmy to dokładnie), może wydaje się trochę węższy, ale naprawdę dziecko nie będzie aż takie, a śpiwór i tak się jakoś zmieści. Gondola jest bardzo miękka i milutka w środku (właśnie porównywalna do wykończenia tych drogich wózków) Bardzo dużą jego zaletą jest to, że spacerówka jest już docelowa, bo jest osadzona nisko, jak w typowych spacerówkach (w innych wózkach 2 w 1 jest ona dość wysoko) i ma wyprofilowane siedzenie i zabezpieczenia na główkę. Nie wiem, może nie ma wszystkiego idealnego, ale każdy wózek ma jakąś "wadę"; zależy co się komu podoba. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.11.04, 13:54 hej dziewczyny ojej, jak ja sie nie wyspalam, cala noc rodzilam wszystko przez moja tesciowa, bo mi wieczorem powiedziala, ze mi brzuch opadl. owszem, sama zauwazylam to juz jakis czas temu i inne osoby tez. jest to powod lekkiego stresu oczywiscie, tym bardziej, ze czesto odczuwam tez takie bole miesiaczkowe i brzuch mi twardnieje. no ale z drugiej strony wszystko mam pozamykane, wiec... na razie sie nie martwie az tak, jakbym potrafila, natomiast slowa wypowiadane przed snem strasznie trafiaja do glowy! cala noc czekalam, ze to sie zacznie za 5 minut na pewno i ze ja jeszcze nie chce, bo kompletnie nie czuje sie na to gotowa zadne rozsadne tlumaczenie sobie nic nie dalo, noc mam w plecy tak czy siak, zaczynam kompletowac wyprawke. kilka dni temu polecialam ogladac lozeczka do sklepu. oczywiscie zadnego nie kupilam, natomiast wyszlam stamtad z 1 pajacykie, 2 body, 2 spiochami, rozkiem i okryciem kapielowym nastepnego dnia poszlam do sklepu kupic tylko firanke do pokoju, ale nie dalo sie nie kupic slicznego materialu na posciel dla maluszka a z innych rzeczy - moj maz ma racje. nie wiem, czy sie cieszyc czy nie chcialabym nadac synkowi imie Tymon, a moj maz sie smieje, ze jest taki komiks: tymek&mistrz. nie wierzylam mu do dzisiaj. dzis juz owszem, wierze, zobaczylam. to nie wiem, czy moj syn ma sie nazywac tak jak bohater komiksow? no, zobaczymy. tak czy siak maz swojego leona i tak nie przeforsuje!! paps, milej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.11.04, 15:53 Witajcie stycznióweczki!!!Jak samopoczucia??ja sie caly dzien nudze,cala noc znow nie przespalam,niewiem juz chyba 4 z kolei nie moge spac,nie wiedzialam co ze soba zrobic tak mnie brzuch bolal,jak na okres,czulam bol jakby jajnikow i nadodatek malutki szalal na calego i na dodatek od kilku dni zaczely mi sie lekkie skurcze.do lekarza ide 2 grudnia wiec sie okarze czy jest ok czy moje przeczucia moga sie sprawdzic ze maly troszke wczesniej wyskoczy.Erinka mi tez kilka osob powiedzialo ze mi sie brzuch obnizyl,nie martw sie tak mojej siostrze tez tak wczesniej sie obnizyl i urodzila tydzien po terminie a kazdy jej mowil ze wczesniej pojdzie,ja juz nie slucham ludzi bo bym chyba naprawde zgupiala,bo z moich obserwacji wynika ze oni tylko potrafia czlowieka zestresowac he he bo nagadaja ci choc co.pozdrawiam malenstwa i was oczywiscie. trzymajcie sie cieplutko kaska i kubus 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.11.04, 17:04 witajcie, wiecie co ja to mam wrażenie, że cały czas mam nisko brzuch, więc nawet nie wiem kiedy będzie się obniżał, jeszcze kilka tygodni zostało, więc pomału trzeba się szykować teraz- ważne żeby już mieć wszystko przygotowane w torbie spakowane, nawet buty, chociaż komfort psychiczny i wtedy można spokojnie czekać. Zwłaszcza, że tych rezczy jest do kupienia naprawde sporo, takich pierdół głównie, ale trzeba mieć i cały pokój zawalony Co do imion to u nas mamy niespodziankę; jak będzie dziewczynka to bezzmiennie Zuzanna (mi się bardzo podoba i mąż już na to przystał), ale za to do chłopczyka mąż obstawia za Fryderykiem, ja nie jestem przekonana, ale wiecie co i tak mąż przy rejestracji będzie mógł zrobić co tylko mu przyjdzie do głowy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.11.04, 17:42 Hej Dziewczyny! baaaardzo dawno nic nie pisałam, więc postanowiłam się odezwać. U nas 35 tydz, ukończyliśmy szkołę rodzenia na Starynkiewicza, ogólnie czujemy się nieżle, ale ten brzuch zaczynający sie pod biustem daje się we znaki. Mam nadzieję, że niedługo się obniży, bo w tej chwili nie mogę oddychać a uczucie rozpychanych od środka żerber jest straszne!! Nie moge spać - zsypiam bez problemu, ale jak wstanę nad ranem na siusiu, to po spaniu Potem do południa odsypiam dobrze że jestem na zwolnieniu i mogę Termin na 2 stycznia ale lekarz twierdzi że jeszcze w tym roku urodzę. Dał mi skierowanie na usg na 15 grudnia (38 tydz!) ale kiedy zasugerowałam że mogę nie zdażyć stwierdził, że do 15 na pewno nie urodzę Wychodzi na to, że mam się nastawić na 15-31 grudnia , pewnie w Święta Strasznie zabawny ten mój lekarz, bo mówi o mojej szyjce macicy "grzeczna dziewczynka" 35 tydz i ani milimetra rozwarcia... mam nadzieję, że w stosownym czasie jednak się otworzy... Jestem z siebie dumna, bo zakupy wszystkie już poczynione (jeszce tylko materacyk do łóżeczka), wózek stoi, ciuszki wyprane i wyprasowane (a jak! dzielna jestem, nie? , nawet torbę do szpitala zaczęlam pakować Bardzo mnie to uspokaja, że wszystko gotowe, troche gorzej ze stanem konta Co do wózka - my kupiliśmy używaną Inglesinę Magnum, wydaje się, że to dobry zakup, ale okaże się jak zaczniemy jej używać. NA razie kot testuje, wydaje się być zadowolona Uff, ale sie rozpisałam, musze się położyć bo Jacuś strasznie się rozpycha w brzuchu... Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.11.04, 20:14 Hej Kasiu no to gratuluję, widzę że jesteś już w pełni przygotowana- super! Ja niestety nie mam przeczucia, że urodzę wcześniej i mimo rozwarcia pewnie urodzę grubo po terminie- taki już mój urok! Dziś miałam jednak sen, że już się zaczęło i odszedł mi czop, nie wiedziałam co robić dzwonić do lekarza czy od razu jechać do szpitala rodzić! Najlepsze że mężowi też się śnił że zaczęliśmy już rodzić! No to zaczyna się już jazda, choć do terminu zostało mi jeszcze pełne dwa miesiące! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 07:59 Hej stycznióweczki, czytam sobie i czytam i nie ma co, nieuchronnie zbliża się ten dzień. Niedlugo wszystkie sie "rozsypiemy". Jak sobie pomysle, ze to już tak niedługo, to mnie cos ściska w żołądku. Moj mały ma coś około 2100 g, a ja 12 kg na plus. Fika wciąż niemiłosiernie, ale moze to i dobrze, bo przynajmniej nie daje mi o sobie zapomnieć. W zasadzie to wciąż ma czkawke, taki zachłannik mały z niego. Zakupy te największe juz porobione, kupiłam nawet już wózek, tez Inglesine Magnum używaną, przekonała mnie do niej szwagierka, ktora swoją dwójkę obwoziła w takim wózku, ale na razie również Kasia_de ))) testują ją moje dwie "dzidzie" - kotki (powiedzialabym, że są bardzo zadowolone, choć systematycznie je przeganiam) Co do terminu, to się zastanawiam, jak to jest, czy raczej trzymać się wersji wg kalendarza (20 styczen) czy raczej wg USG (9-10 styczen). Intuicyjnie, mam przeczucie, ze to bedzie pomiędzy. Ale zobaczymy, chociaż też bym nie chciała, zeby to byl grudzień. Pozdrawiam, Aricia (32 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 08:28 Hejka! Ja w sprawie wózków. Rozglądalismy sie z mężem długo i czytalismy pełno o wózkach i wszyscynajbardziej chwalili inglesine magnum, juz bylismy zdecydowani kupic uzywaną, jechalismy ja nawet obejrzec do Slupska (z Gdanska), ale nam sie samochod rozkraczyl i przelozylismy to na pozniej. A teraz zadzwoniła szwagierka, ze moze nam wozek po swojej corci oddac wiec problem nam sie rozwiazal. I tak polecam Magnum, podobno są super wytrzymale i nawet uzywane przetrwaja kilkorodzieci Kaja&Grzesio(33tc) Odpowiedz Link Zgłoś
mpenzi Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.11.04, 11:33 Cześć dziewczyny Niedawno odkryłam to forum. Super jest sie podzielić nowinkami z osobami które rozumieją. Ja jestem w 34 tyg i mam termin na 6 stycznia. To moja pierwsza dzidzia i nie moge się doczekać jak ją zobaczę.Czy któraś z was rodzi może na ujastek w krakowie? Pozdrawiam was wszystkie cieplutko i śle buziaczki dla waszych fasolek. Bożena i malutka Malaika Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 09:00 Witajcie stycznióweczki! właśnie sobie poczytałam na wątku dla listopadówek - tam ię dopiero dzieje, ale spoko u nas już koło świąt w grudniu się zacznie dobrze, że to już niedługo, bo i tak długo czekamy... a tymczasem cieszmy się przygotowywaniem wyprawki i woógle prezentów na święta dla rodziny. Największy minus, że na to naprawdę idzie sporo kasy Mnie od czasu do czasu pobolewa brzuch, cały i w dole, i moja gin powiedziała, że teraz mogę tak mieć kilkanaście razy na dzień i że to już są przygotowujące ruchy macicy... pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 10:14 Hej wszystkim Mnie nic nie pobolewa a brzuch mi się opuścił. Sama tego nie zauważyłam, ale już dwie osoby zwróciły mi na to uwagę.No nie ma co zwlekać, dziś piorę wszystkie rzeczy dla dziecka a do końca tygodnia pojadę kupić resztę pierdołek dla siebie. Mam nadzieję, że mimo wszystko się nie rozdwoję, tym bardziej, jak juz pisałam, mój synek kolosem jeszcze nie jest. Właśnie czemu on tak mało waży? pzdr Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 10:25 Aricia, czy my nie jesteśmy przypadkiem tą samą osobą? Ja mam termin wg OM na 17 stycznia, wg przytulanka na 20, wg USG na 10.... i w mojej używanej Inglesinie śpią dwa koty (tylko że kocury, a nie kotki) )) Mój brzuch nadal pod biustem, za to obniżył mi się nastrój Pocieszam się, że za ciut więcej niż 4 tygodnie są Święta, a potem to już zupełnie malutko zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 11:23 hey, u nas bez większych zmian, rzeczywiście niedługo święta, a potem tylko czekać z torbą spakowaną najbardziej bałam się tej długiej szarej jesieni, ale szybciutko nastała zima i nie jest źle; a od nowego roku coraz dłuższy dzień pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 11:25 Hej dziewczyny Witam z zaśnieżonego Szczecina! Mam wspaniały nastrój- właśnie dowiedziałam się że dziewczyna (Agata- Paris4) z którą swego czasu wspierałyśmy się na staraniach (a która niestety po pewnym czasie przeskoczyła na niepłodność) zaszał w ciążę! Jestem taka szczęśliwa że się jaj udało! Trzymam za nią i jej fasolkę mocno kciuki! A jeśli chodzi o mnie to już mam pewność że jednak moja córcia postanowiła się znowu odwrócić i teraz kopie mnie w dolne partie i w ogóle ruchy czuję do środka. Mam nadzieję że do porodu ustawi się odpowiednio! Coś wam opowiem, ale się nie śmiejcie. Moja mama bardzo interesuje się tarotem i takie tam, więc zawiozłam ją na targi ezoteryczne (w sobotę) no i oczywiście skorzystała z usług pewnej szamanki, siłą rzeczy też podeszłam do jej stoiska, kobitka (Rosjanka z pochodzenia) spojrzała na mój brzuszej i powiedziała: "o dziewoczka będzie- to ślicznie" - no może zgadła... Mama wyszła od niej po godzinie i mimo że prosiła żeby o sprawach rodzinnych nic nie mówiła (tylko o zawodowych) to i tak wróżka nie mogła się powstrzymać i musiała coś o mnie powiedzieć, a więc mam dużo ćwiczyć i przygotowywać się do porodu bo będzie ciężko (a więc wychodzi na to ciężkie porody są już mi z góry pisane....), no i że druga córcia też pójdzie w tatusia (a już myślałam że może po mamusi blondyneczka będzie...), Oktawia już od dawna wykazuje zdolności plastyczne (mąż jest artystą plastykiem) więc wychodzi na to, że będę miała następną artystkę w domu- fajnie! ale się rozpisałam pozdrówka! Ps Wysłałam dziś na zobaczcie nowe zdjęcia (z 31 tc), ale są bardzo podobne do poprzednich, choć brzuszek jakby trochę większy Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 12:22 ella,nie wiem,kto ci takie fotki pstryka,ale sa super,powinni cie do jakiegos pisma dla ciezarnych zlapacno coz,pozostaje mi tylko blednac z zazdrosci u mnie w domu zapanowalo jakies chorobsko(oczywiscie maz przywlokl jekies przeziebienie,dobrze,ze nie jakies gorsze swinstwo).kichamy wszyscy lacznie z moja swineczka morska zrobilam tez w koncu ostateczna liste czego jeszcze potrzebuje dla maluszka i dla siebie i troche podnioslam sie na duchu,bo nie wyszlo tego az tak duzo jak myslalam.moja mala wariuje w brzuchu,kopie,rozpycha sie,czka i czasami zastanawiam sie kiedy spiale mam nadzieje,ze moze jak teraz sie troche zmeczy,to jak sie urodzi bedzie chciala odespac(he he,marzenia) wczoraj z mezem zlokalizowalismy mala stope(chyba) i mielismy frajde,bo za kazdym razem jak dotknelismy stopki to mala sie przekrecala,chyba sie chciala w chowanego pobawic no i oczywiscie musialam rozlozyc baldachimek,zeby sie nacieszyc,a moj misiek sie ze mnie smial...ale co ja na to poradze,ze to wszystko jest takie slodkie... o moja kruszyna chyba znowu sie obudzila,wiec powoli koncze.ide obiad robic pozdrawiam wszystkie mamy kama z kingusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 14:02 Kama, wielkie dzięki, aż się rumienię! Ale zamiast zazdrościć popędź swojego męża i szybciutko wysyłaj nam tu aktualizację swojego brzuszka ))) Dużo zdrówka dla Ciebie męża i świnki Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 14:10 Hej Dziewczyny! Piękne zdjęcia! Naprawdę wyglądacie ślicznie. Ella, Twój mąż to ma wyjątkowy talent to robienia zdjęć, a z Ciebie jest rewelacyjna modelka! Ja niestety muszę się pożalić - wczoraj wieczorem "wszedł" mi w kręgosłup jakiś koszmarny ból i trzyma mnie cały czas. Nie mogę się ruszać, chodzę po domu prawie na czworaka (dosłownie!) i nie bardzo wiem co z tym zrobić... ( Mam nadzieję że mi minie samo, choć ta nadzieja blednie bo w sumie od wczoraj wieczór to już trochę czasu minęło a ja cały czas czuję się tak samo źle... A zmieniając temat - udało mi się już kupić część prezentów pod choinkę ) Mam zamiar w tym tygodniu zakupić resztę i mieć to z głowy Przejrzałam tez już rzeczy po synku i zabieram się za robienie listy co mi potrzebne dla małej i też powoli przymierzam się do zakupów. ANawet zamierzam się pośpieszyć, bo dziś w nocy to myślałam że rodzę - bóle krzyża, skurcze, mała wierzgała - prawie jak początek porodu, a ja do szpitala to bym mogła póki co koszulę wziąć Nic poza tym nie mam kupione )) Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 14:34 Asia, dziękuję za komplementy- w imieniu męża również )) Mam nadzieję że z tym krzyżem to nic poważnego, może jakaś maść rozgrzewająca by pomogła, jeśli w ogóle można w ciąży... A co do prezentów pod choinkę, to tylko mogę Ci pozazdrościć bo ja nawet pomysłów nie mam (najmniejszy problem mam z córcią bo ona już list do Mikołaja napisała, ale reszta rodzinki no po prostu tragedia, pomysły już się wyczerpały. Reszta zakupów też w zawieszeniu, do szpitala również nic oprócz koszuli nie mam , ale nie panikuję,z Oktawią wszystko kupowałam 2 tygodnie przed terminem to i teraz pewnie zdążę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.11.04, 17:12 Ela, ja poprzednim razem zakupy zaczęłam tak na miesiąc przed terminem i dobrze bo synek urodził się 2 tygodnie przed Teraz lekarz przewiduje poród nawet w 37 tygodniu, a to będzie zaraz po świętach i sylwestrze, więc chyba czas się wziąć za zakupy ) Żeby nie te święta to pewnie bym zostawiła wszystko na potem, ale jakoś nie widzę siebie przetaczającej się z wielkim brzuchem wśród tłumów szukających prezentów ) A maści rozgrzewającej w ciąży to chyba nie można - będę dziś dzwonić do mojego lekarza to się spytam, bo ból cały czas nie mija... Śmiać mi się tylko rano chciało jak silny i "przenoszący góry" jest instynkt macierzyński. a noc płakałam z bólu, mąż masował mi plecy, do łazienki na czworakach itp... A jak rano synuś zapłakał i wołał mamę to mimo bólu, ze łzami w oczach jak młode źrebię do niego pognałam i na rękach nosiłam )) A jak poszedł w końcu do męża to padłam tam gdzie stałam na podłogę i wstać nie mogłam Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 krótkie pytanko!!! 22.11.04, 20:05 Dziewczyny, czy małe ciuszki po praniu można w czymś płukać, tzn. jakimś płynie zmiękczającym? powiedzcie mi szybciutko bo z praniem się zatrzymałam. Całuski Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: krótkie pytanko!!! 22.11.04, 20:55 witaj!!!ja nie plukalam bo slyszalam ze sie nie powinno pukac,myslalam ze beda ciuszki strasznie sztywne ale po wyprasowaniu jest ok.pozdraeiam. kaska i kubus 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: krótkie pytanko!!! ciąg dalszy 23.11.04, 09:44 Hej! Dzięki za odpowiedz. Zastanawiałam się, bo jak wyprałam kocyki to nie były takie miłe. A drugie pytanko z innej beczki, myślę, że takie bardziej do mam dwukrotnych; czy wszelkiego rodzaju leżaczki zdają egzamin? Całuski Iza i Bartuś-Wystająca-Noga (z boku oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: krótkie pytanko!!! ciąg dalszy 23.11.04, 10:35 Iza, z tym płukaniem to jest tak samo jak z proszkiem - jedne mamy są wrażliwe na punkcie alergii (w tym ja) i ciuszki dzieci piorą w ręku, w płatkach (syna rzeczy prałam w płatkach prawie rok - kilkakrotne próby przejścia na proszek kończyły się uczuleniem a inne mamy piorą w zwykłym proszku i dopóki dziecko nie ma uczulenia to też jest OK. Ja płynu do płukania do rzeczy syna zaczęłam używać dopiero niedawno. Rzeczy dla małej będę prała w płatkach, bez płynu do płukania itp. Mimo że wczesniej w rodzinie nie było alergii, synek okazał się alergikiem więc teraz będę ostrożniejsza A jeśli chodzi o leżaczek - u mnie sprawdził się w 100%, polecam leżaczek Bebe Confort - rewelacyjny! Zaczęliśmy go używać już w drugim miesiącu życia syna i służył nam dopóki mały nie zaczął pewnie siedzieć. Mały bardzo lubił w nim spać przed włączoną pralką ) Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: krótkie pytanko!!! ciąg dalszy 23.11.04, 11:03 Pytam o ten leżaczek, bo znajoma chce sprzedać mało używany, a ja, szczerze mówiąc, nie brałam tego typu zakupu pod uwagę. Ale jak się trafia okazja, to czemu nie? Obejrzę go sobie pewnie dopiero w piątek, bo dopiero wtedy będę u rodziców. Co do prania to rzeczy większego gabarytu typu kocyki, śpiworki wyprałam w Loveli, a rzeczy dla maluszka w płatkach. Alergii raczej się nie boję, ale po co wywoływać wilka z lasu? Jak się dziś czujecie? Mój mały dziś nie jest tak ruchliwy jak ostatnimi dniami, pewnie dlatego, że nie dostał jeszcze czekolady. Zauważyłam, że po czekoladzie ma czkawkę. I wydaje mi się że znowu się obrócił; leżał główką w dół przytulony do mojego prawego boku, a teraz plecki czuję po lewej stronie. chciałabym aby był już styczeń...Mimo że mam cykora. Całuski Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Styczniowe mamusie 2005- część 3 23.11.04, 12:02 Też myślę żeby nie wywoływać wilka z lasu i lepiej ubranka wyprać w płatkach. Wprawdzie Oktawia nie miała uczulenia na proszki, ale za to na pampersy (całe uda miała w wysypce) musieliśmy zmienić na huggisy. Uważam że leżaczek to rewelacja, my dostaliśmy w prezencie (jak urodziła się Oktawia) i nawet nie przypuszczałam że to cudo tak się przyda! Nie wiem dziewczyny czy orientowałyście się co do majtek jednorazowych (po porodzie) ale z tego co wiem w aptekach dość ciężko dostać (są ale flizelinowe), w każdym razie są takowe do nabycia na allegro: www.allegro.pl/show_item.php?item=35218715 Właśnie szykuję się w odwiedziny do teściowej (muszę jechać samochodem 60 km a za kierownicą już mi krzyż wysiada... Teściowa widziała mnie w ciąży dosłownie 3-4 razy! Ostatnio była u nas na urodziny męża (25.10) tylko mnie zobaczyła i wypaliła :"ale masz już brzuch!", a później jeszcze jeden tekst rzuciła :"a już taka szczupła byłaś a teraz znowu będziesz musiała się odchudzać". Nastawiam się bojowo, ale mam nadzieję że dziś mi daruje tego typu uwagi... pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: Styczniowe mamusie 2005- część 3 23.11.04, 12:33 Witajcie stycznióweczki!!!U nas wszystko w porzadku,Kubus wlasnie wierci sie na wszystkie strony.ELLU ja kupowalam dla siostry i dla siebie na allegro te majteczki jednorazowe i sa ok,tez nie moglam dostac w rzadnej aptece.zaplacilam chyba jak pamietam 8 zl za 7 sztuk.powolutku kupuje rzeczy dla siebie do szpitala,prawie juz wszystko mam.pozatym coraz bardziej sie zaczynam bac porodu,na sama mysl to mi serce do gardla podskakuje.pozdrawiam was goraco. kaska i kubus 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Do Elli 23.11.04, 13:32 Ellu dzięki za informację o majtkach, faktycznie przystępna cena! Ale czy na pobyt w szpitalu 5 sztuk wystarczy? pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: Do Elli 23.11.04, 13:57 HEJ DZIEWCZYNY! co do majteczek- podobno lepiej nie kupować tych flizelinowych, kiepsko przepuszczają powietrze, któe jest ważne zeby wszystko sie goiło jak trzeba. Dużo lepsze są te siateczkowe, mają fason jakby szortów, wydaje się że powinny dobrze trzymać podpaskę a raczej te ogromne podkłady polecane po porodzie ja kupiłam na allegro, 10 szt na zapas, ale mam wrażenie że bez problemu można je wyprać, wcale nie muszą być jednorazowe bardzo dobrze się rozciągają. Całą noc dziś nie spałam, bolą mnie boki (żebra chyba?) jakby mi ktoś kijem obił chyba Jacuś tak się rozpycha, bo cóż innego to może byc? ani na jednym boku ani na drugim spać nie mogłam, na plecach też nie bardzo, już chciałąm sobie dołek wykopać w kanapie i się na brzuchu połozyć W ogóle mój synek ma dziwną jakąś pozycję, bardziej go czuję na prawej stronie brzucha, która jest twardawa i czasem wystają mi tu jakieś bliżej nieokreślone części ciała mojego synka... skutek jest taki że chodzę przegięta w lewo, tylko laskędo ręki dac i rasowa staruszka Aż sie boje dzisiejszej nocy, tym bardziej że zasnęłam nad ranem i spałam do... 10:30 oops! i jak tu wieczorem zasnąć.... Czy Wy też macie takie dziwne bóle i czy jakoś sobie z nimi radzicie? Ostatnio mąż musiał mi obiecać, że jak tylko Jacusia ze mnie wyjmą na porodówce, to sprawi mu porządne lanie za wszystkie moje cierpienia, hahaha wyrodna mamuśka Pozdrawiam wszystkie obolałe i nie tylko Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: Do Elli 23.11.04, 18:59 co do zdjec,to na razie jestem na meza ciezko obrazona i sie nie odzywamy,wiec nie wiem jak to bedzie.wczoraj strasznie mnie zezloscil,a my obydwoje jestesmy jak barany,zadne pierwsze sie nie odezwie.czasem zaluje,ze mam taki wredny charakter,no,ale w sumie to zasluzyl.zastanawiam sie tylko jaka bedzie moja corcia jak mama z tata tacy uparci,oj chyba badzie miala niezly charakterek... co do wyprawki szpitalnej,to na szczescie tam,gdzie chce rodzic musze zabrac tylko kosmetyki i kapcie dla siebiemajteczki bede kupowac na poczatku stycznia wlasnie na allegro,tak samo jak posciel,koszule nocne itp.,bo tam jest mnostwo rzeczy w hurtowych cenach i nie musze sie ruszac z domu i przepychac miedzy ludzmi w sklepie,czego szczerze nie znosze. co do prania ciuszkow,to ja zaryzykowalam pranie zwyklym proszkiem i plukanie w lenorze,bo lubie jak mi ubrania ladnie pachna.u mnie raczej nikt nie ma uczulenia,ja tez nie,wiec moze niunia tez nie bedzie miala.a w razie czego to sie wypierze jeszcze raz,zwlaszcza,ze przeciez malenkie ciuszki schna blyskawicznie.to odnosnie ubranek, a co do kocykow,to na pewno nie ryzykowalabym prania kocyka bez chocby odrobiny plynu do plukania. moja kingusia rosnie chyba jak na drozdzach.moj do tej pory niewielki brzuch znacznie sie powiekszyl.nawet moja mama,ktora zawsze mnie dolowala,ze mam taki maly ostatnio stwierdzila,ze w koncu uroslno i moja kruszynka coraz wiecej sie rozpycha,chyba juz jej sie tu nie podobaw przyszlymm tygodniu ide do lekarza,zobaczymy co powie i kiedy usg.szczerze mowiac to chcialabym juz moja malutka zobaczyc. no,ale sie rozpisalam.koncze pozdrawiam mamusie i pociechy kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Do Elli 23.11.04, 19:22 Właśnie o to chodzi, że te siateczkowe spokojnie można wyprać (miałam je po pierwszym porodzie) w przeciwieństwie do flizelinowych, które na prawde są jednorazowe Iza ja zakupiłam 5 sztuk i wydaje mi się, że to w zupełności wystarczy, będę je po prostu prać i tyle ( ale oczywiście przy założeniu, że się żółtaczka nie przypałęta i pobyt w szpitalu trwać będzie góra 3 doby) Kasia- moja Liwia całe szczęście nie upatrzyła sobie żeber, więc nie wiem co to za ból, ale za to dziś w nocy, tak mnie kopnęła (w miejscu gdzie brzuch dotykał łóżka) że podskoczyłam i krzyknęłam z bólu! Kama to jesteś już zdecydowana na szpital wojskowy? A tak na marginesie to mąż powinien Ci ustąpić, w końcu czego nie robi się dla kobitek w ciąży!! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien ... 23.11.04, 19:39 chyba zaczynam panikowac, narazie "w sobie" , jakos coraz mniej wierze, że sobie poradze, czytam posty i coraz bardziej sie pogrązam, wiele z Was ma juz doswiadczenie, nie jest to pierwszy porod, choc w sumie samego porodu sie nie boje tylko tego co bedzie po, nie wiem czy sobie dam rade bo czuje sie z tym calkeim sama ( choc wiem ze tak nie jest) w grudniu mam mase zaliczen na uczelni, z brzuchem naprawde ciezko wysiedziec na zajeciach wiec pojawiam sie tylko jak musze pierwszy raz od poczatku ciazy zaczelo mnie przerazac to ze mam dopiero 21 lat i jestem w ciazy, boje sie ze nie dam rady, a najbardziej mi źle ze swiadomością, że nie mam osoby która byłaby mi teraz najbardziej potrzebna ( moja mama zmarła 3 lata temu ) a co najdziwniejsze naprawde dobrze sie czuje, nie puchne, kregosłup boli ale nie mocno, a mimo wszystko w głowie metlik... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Lurien 23.11.04, 20:10 Kochana Lurien, bardzo mi przykro z powodu Twojej mamy, współczuję Ci z całego serca, ale na pewno mama czuwa cały czas nad Tobą i pewnie martwi się tym, że ty się martwisz! Uwierz mi, posiadanie dziecka nie jest aż tak skomplikowaną i wymagającą niesamowitego doświadczenia sprawą. Najważniejsze to uświadomić sobie, że dla dziecka będziesz najważniejszą osobą na świecie. Może teraz nie myśl za bardzo o tym co będzie po porodzie (oprócz czytania o pielęgnacji noworodka i o czysto technicznych sprawach) jak zobaczysz swoją kruszynkę zaczniesz ją karmić, jak zobaczysz że uspokaja się tylko przy Twojej piersi to wszystkie strachy miną- zobaczysz! Trzymaj się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: znowu mam problem:( 23.11.04, 20:22 ale tym razem dostaje swira. Byłam w piątek na usg i zaraz zwariuję, bo mi dane się nie zgadzają.I tak w 32 tyg ciązy określiło mi BPD 86, AC 264, FL 60 i waga 1679g. Według mnie ta waga to dużo za mało!! i teraz grzebałam po necie i znalazłam taki kalkulator, który na podstawie tych samych danych podał mi masę dziecka 1958g! Dziewczyny która z Was zna się na tych wszystkich pomiarach i powie mi, czy to wszystko jest dobre czy nie? PROSZE Lurien, mam 3 lata więcej, ale mam takiego samego cykora jak Ty, też pierwsze dziecko, więc jest nas już dwie. Całuję i czekam niecierpliwie Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: znowu mam problem:( 23.11.04, 20:33 na tej stronie mozesz sprawdzic jaka mniej wiecej wage powinien mies twoj maluszek w danym tygodniu.ja po ostatnim usg tez sie martwilam,ze moja kinia jest za lekka,ale wg tej tabelki miala wtedy 25gram "nadwagi" www.babycenter.com/general/pregnancy/1290794.html Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: znowu mam problem:( 23.11.04, 23:05 Lurien - nie martw się! Ja jak rodziłam syna to miałam co prawda więcej, bo 23 lata, ale wydaje mi się że wiek nie ma tu większego znaczenia. Większość rzeczy przy dziecku robi się instynktownie - wiedza którą możesz nabyć z książek to tylko malutka część z tego co naprawdę będzie się działo po porodzie. U mnie przynajmniej tak było - mimo że jak każda "świeża" mama niewiele wiedziałam (no bo co innego oglądanie dziecka u innych a co innego takie maleństwo 24h na dobę to zaparłam się że sobie przy małym poradzimy sami - i udało się. Jak ja czegoś nie wiedziałam jak zrobić to mąż akurat wtedy sprawdzał się idealnie, i odwrotnie - jak nie on to ja. Zobaczysz że u Was będzie to samo. Co nie znaczy że nie uruchamiałam co jakiś czas telefonu do siostry z pełnymi paniki pytaniami ) Ale nic się nie martw - jak nie będziesz miała do kogo zadzwonić to zawsze masz nas Mam nadzieję że utworzymy potem wątek "dzieciaki styczeń 2005" i będziemy sobie dalej radzić Iza - nie przejmuj się wagą maleństwa! Jeśli lekarz mówi że wszystko OK to naprawdę bądź spokojna. Wszystkie te kalkulatory, pomiary są orientacyjne - wystarczy że lekarz kursor na USG postawi o milimetr za daleko czy za blisko i już cały wymiar zmienia się ogromnie. Rzadko kiedy waga wyliczona z USG się potwierdza po porodzie. U mnie na wydruku z USG zawsze jest napisana orientacyjna waga +/- 200g, a jak się okazało że synek urodził się z wagą dokładnie taką jaką przewidywał lekarz to sam lekarz omal nie spadł z krzesła jak to usłyszał Taki był zdziwiony że tak "trafił" ) A na Trudnej Ciązy można spotkać Bei, która martwiła się całą ciążę że synek za malutki, a urodził się zdaje się o 400 g cięższy niż ostatnie wyliczenia lekarzy z USG ) I jest śliczny i zdrowiutki! A co do mnie to od rana już się mogę ruszać Nie wiem co to było z tym krzyżem ale jakoś szczęśliwie prawie całkowicie minęło ) Dzidzia wierzga okropnie, aż mi robi wielke fale jak leżę w wannie ) I ciężko mi strasznie, już bym chciała styczeń i mieć małą przy sobie, i móc się normalnie poruszać, schylać, przekręcać z boku na bok... Och... jeszcze 60 dni do terminu )) A może uda się "wypchnąć" ją wcześniej )) I cały czas mam nadzieję że urodzę w niedzielę, po śniadaniu (żeby małego zdążyć nakarmić), tak żeby mąż na wieczorne kąpanie małego mógł wrócić do domu, a ja w poniedziałek rano już też wrócę ) Ciekawe co mi na to w szpitalu powiedzą i czy dzidzia się posłucha kiedy ma się urodzić... Tak jeszcze w okolicach 10 stycznia bym chciała... ))) Pozdrawiam cieplutko! Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: znowu mam problem:( 24.11.04, 20:53 Hej, ja też sie troche martwiłam, ale teraz już mi przeszło, mój Patryś w 31 tygodniu ważył 1510g,przerażnie mnie ograneło bo czytałam wiele razy na forum że na tym etapie powinien ważyć około 2000g, ale lekarz powiedział żę wszystko gra, że mały taka ma urode szczuplutki i baaardzo długi a zwłaszcza nóżki. Więc i ja się przestałam martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
nieszkasob Re: znowu mam problem:( 24.11.04, 08:49 Iza moj maluszek w koncowce 31 tc wazyl 1443 g BPD 81, AC 248, FL 56 - fakt dzidzia nie jesd duza- lekarz powiedzial ze wszystko oki, poaz tym kazde dziecko rozwija sie troszke inaczej ( i wymiary z USG odpowiadajam pewnej sredniej) nie wiem jak Wy ale my z męzem nie nalezymy do wielkoludow wiec dzidzia ma prawo byc mniejsza Pozdrawiam serdecznie i nie ma co martwic sie na zapas Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: znowu mam problem:( 24.11.04, 09:16 uffff to mi troche ulżyło, ajk napisałaś że Twój Skarb też jest drobny. No ja wielkoluderm też nie jestem, ale mój mąż się do nich zalicza. A humor skopała mi wczoraj koleżanka, która ma termin identycznie jak ja, jej maluch waży 2150 a lekarz powiedział jej żeby jeszcze 3 tygodnie wytrzymała, a potem może spokojnie rodzić. Całuski Iza Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: znowu mam problem:( 24.11.04, 10:48 Dziewczyny - faktycznie wagę dziecka mierzy się orientacyjnie - jesli tylko bobasek mieści sie w normach to OK. Ja się trochę martwię że mój syneczek jest duży - bo nie wiem jak moje spojenie to wytrzyma. W sobotę po raz pierwszy spuchły mi stopy - ale to z mojej winy bo przesiedziałam prawie całą noc w samochodzie (jechałam 450 km do mojej siostry i naprawdę miałam dość - choć wizyta i 3-miesięczna siostrzennica nadrobiły wszystko) a później cały dzień też głównie na nogach. Nie mogłam wieczorem na nie patrzeć nie mówiąc o tym że mnie okropnie bolały. Po poleżeniu dłuższy czas jednak na szczęście wszystko minęło. Dla dzidzia już prawie wszystko mam - został tylko wózek - chyba będzie jednak chicco trio - tylko muszę upolować kolor który mi się spodobał. Pytanie do dziewczyn z terminem około 20 i dalej - czy wybieracie się na sylwestra. Mamy zaproszenie do znajomych - 150 km od nas i zastanawiam się czy to rozsądne pojechać??? Co do lezaczka - u nas okazał się być niezbędny. Można zabrać dziecko ze sobą wszędzie (np. do kuchmi, łazienki), poza tym doskonały do usypiania, a dzieci lubią w nich leżeć bo mają główkę wyżej i moga się rozglądać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: Lurien 23.11.04, 20:28 lurien,nie przejmuj sie tak bardzo. ja mialam takie same mysli na poczatku ciazy i troche wiem jak to jest,ale teraz nie daje sie dolowac i powtarzam sobie,ze wszystko sie ulozy,w koncu dziecko ma byc pociecha nie kara za grzechyzreszta ciesz sie,ze nie musisz rezygnowac ze szkoly,bo ja niestety musialam wziac na ten rok dziekanke,a teraz czasem nie wytrzymuje juz w domu z nudow.wolalabym siedziec na zajeciach,nawet z brzuchem ella,ciagle jestem niezdecydowana.waham sie,bo do polic ciagnie mnie ta wannaz doswiadczenia wiem,ze jak mam bole,to tylko lezenie w wodzie pomaga,a w wojskowym nie mam takiej mozliwosci.ale z drugiej strony jak mi w policach od razu dziecko dadza,a ja nie wiem co i jak i zacznie mi plakac,bo glodne,a ja bede zmeczona i obolala,to tez mi sie ta perspektywa nie usmiecha.no i w wojskowym znieczulenie jest duzo tansze.szczerze mowiac to ciagle mam metlik,a przeciez musze sie zdecydowac w miare szybko... pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
lurien styczniówki 24.11.04, 12:03 dzieki dziwczyny za miłe słowa, juz dzis rano czułam sie bardziej pewna, zaraz zabieram się za szycie zasłonek, a potem zarobie ciasto na piernik, piekne słońce za oknem, i mam nadzieje, że mój mały synek nie bedzie chciał wcześniej wyjsć na swiat i da mamusi czas by wszystko przygotować Odpowiedz Link Zgłoś
i.n.f.i.n.i.t.y Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.11.04, 12:49 Dziewczyny czy możecie polecić mi jakiś dobry laktator, a może wiecie czy w internecie można kupić ceratkę do łóżeczka w rozmiarze 80/120? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.11.04, 14:01 Aga, ja mam termin na 22 stycznia, ale lekarz ostatnio stwierdził że dzidzia może się pośpieszyć i nawet w 37 tygodniu urodzic (synek się urodził w 38) a Sylwester to właśnie okolice 37 tyg Więc ja bym się na Sylwestra tak daleko nie wybierała, my planujemy (jeśli w ogóle) albo gdzieś do znajomych wpaść, albo znajomi do nas - takie raczej domowe spotkanie, w obrębie Warszawy, bez szaleństw. Szczerze mówiąc ja już teraz się tak słabo czuję że wszelkie imprezy nie bardzo mi w głowie... Infinity - laktator to ja polecam Aventu, choć myślę że ze względu na cenę teraz kupiłabym Canpol'a (czy Chicco? - któraś z tych firm ma laktator któy wygląda identycznie jak Avent). On jest bardzo wygodny, ręka się nie męczy przy odciąganiu mleka. Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.11.04, 14:31 aga,ja mam termin na 23,przypuszczam,ze moja mala nie bedzie sie spieszyc,ale mimo wszystko nie ryzykuje wyjazdu(chociaz czuje sie swietnie),bo to jednak emocje i nie wiadomo co sie moze zdazycplanujemy z mezem wpasc do znajomych na miejscu,bo nie wyobrazam sobie wracac pozniej 150 km zeby urodzic w wybranym szpitalu co do laktatora to nie wyobrazam sobie innego niz avent,chociaz to nie dswiadczenie,ale pozytywne opinie o nim.mysle,ze to bedzie moj prezent pod choinke moja kingusia daje mi popalic,dzisiaj nie byla zbyt zadowolona,bo mama wziela sie za generalne porzadki.zostalam niezle skopana.chyba przeszkodzilam jej w spaniu no i w koncu nie gniewamy sie juz na siebie z mezem,takze dzisiaj bardzo udany dzienmysle,ze w weekend powinnam dostarczyc zdjecia mojego wielkiego brzuszyska pozdrawiam kama z kinia src="lilypie.com/days/050123/4/25/1/+1" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 10:05 Hej Dziewczyny! Po wielu próbach, pytaniach, porównywaniach i td ja wybrałam laktator canpola. Niczym nie różni się od aventu, a jest o połowe tańszy, np w Gdyni avent kosztuje 179zł a canpol 90. I jeszcze jedna uwaga, warto szukać w małych sklepikach, nawet jak nie ma na półce, to często można zamówić no i jest taniej. Jedyny minus canpolu to to, że nie ma on w zestawie tylku buteleczek smoczków itd. Ale w sumie to nie problem, ostatnio na szkole rodzenia położna mówiła nam żeby nazbierać słoiczki małe i w nich zamrażać pokarm (mnie właściwie do tego potrzbny jest laktator, jak wrócę do pracy, moja mama takie mleczko odmrozi i już mały ma jedzonko . Tak samo mówiła, żeby nie nabierać się na te wszystkie wody mineralne dobre dla niemowląt, to chwyt reklamowy, byle tylko nie pić i nie dawać kranówki. Aha i co do laktatora, to lepiej wstrzymać się z kupnem do porodu bo może się okazać, że wcale nie będzie potrzebny i zawsze kasa zaoszczędzona. Mój maluszek znowu wczoraj się rozruszał, chyba w nagrodę dla mamusi, że przestała histeryzować z jego wagą. Niech sobie jest drobny, utuczymy go na świecie . Tylko powiedzcie mi gdzie jest to 18 kg, które przytyłam? Dziewczyny, w którym tygodniu lekarze uznają ciążę za donoszoną i co oznaczają stopnie łożyska? Aha co do Sylwestra to słoniki takie jak ja nie mają ochoty szaleć. Raczej zostaniemy w domku, jeżeli gdzieś pójdziemy, to do znajomych. W sumie też jestem cwana, bo kumpel pracuje w pogotowiu więc w razie jakiejś "akcji" bezpieczniej będzie. Za to miałam ochotę teraz na weekand pojechać do Warszawy do znajomych, ale pieniążków już nie mam . Poza tym mam zakaz ruszania się dalej z uwagi na opuszczony brzuch (mam go między nogami), ale gin powiedziała, że dopólki brzuch się nie stawia, to wszystko jest oki. Zastanawiam się tylko czy dziś mogę w szkole rodzenia ćwiczyć. Całuję Was Iza i Bartuś-Wystająca-Nóżka Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 10:08 Aha mam jeszcze takie niedyskretne pytanie? Macie już może wstręt do seksu? Ja na samą myśl robię się zmęczona . mam nadzieję, że nikogo tym pytaniem nie uraziłam. pozd Iza Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 10:10 Aha mam jeszcze takie małe pytanko; macie już może wstręt do seksu? Bo ja na samą myśl robię się zmęczona Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam tym pytaniem pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 10:56 Witajcie stycznioweczki!!!jak u was samopoczucie?U mnie w miare dobrze,maly przeciaga,wyciaga i wierci sie caly czas.Chyba od tygodnia spalam tak dobrze ze o malo maz sie do pracy nie spoznil bo sobie zaspalismy.Iziak ja niestety juz od 2 miesiecy nie wiem co to jest sex bo mam zakaz,ale pewnie tez juz by mi sie niechcialo z moim brzucholkiem,tez mi sie wydaje ze mi sie obnizyl bo doslownie czuje go miedzy nogami i bardzo mi przeszkadza,ide za tydzien do lekarza to zobaczymy.Ja tez laktator kupilam z canpolu bo tanszy,mam nadzieje ze sie sprawdzi.Aha w 37 tc to juz ciaza donoszona.pozdrawiam kaska i kubus 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 11:18 witajcie kobietki, Słuchajcie, z tym laktatorem to jest rzeczywiście tak, że cannpol babies jest identyczny jak avent i też są do niego do dokupienia specjalne buteleczki, a kosztuje taniej, np. w w-wie avent 199zł, a cannpol 120zł - trochę jest różnica. Poza tym naprawdę nei warto wcześniej kupować, dopiero w szpitalu okaże się czy jest potrzebny. A w większości przypadków niewystępowania problemów z karmieniem przydaje się dopiero jak odciągamy na zapas. 37 tc i 38 to już ciąża donoszona; generalnie jak malec rodzi się w 9 miesiącu to już jest ok, nie jest wcześniakiem. Ja mam termin na 19 stycznia i właściwie od początku nowego roku mogę się spodziewać na poważnie akcji por. Więc tegoroczny sylwester w domku. Dziewczyny b. ważne pytanie: czy opłacacie sobie położną do porodu?? Odpowiedz Link Zgłoś
adrianakanabus Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 11:18 Cześć, mimo że często zaglądam na to forum jeszcze sie do niego nie dopisałam,pomimo że termin mam na 20 stycznia. Samopoczucie dobre, myślę że urodzę wcześniej niż przypuszczalna data,a co do sexu to też przeszła mi juz ochota.Brzuch przeszkadza no i wcale mi to nie w głowie.Mój brzuszek tez stosunkowo nisko, ale przy pierwszej ciazy też tak był jakos nizej.Pozdrawiam Arriana z Tobiaszem albo Laurą. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 z położną czy bez? 25.11.04, 11:20 Dziewczyny b. ważne pytanie: czy opłacacie sobie położną do porodu?? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: z położną czy bez? 25.11.04, 12:15 och żesz, wylogowało mnie, a tyle się napisałam do jasnej anieli. to tak w skrócie teraz bo oszaleję. opłacam położną. tak zrobiam rok temu i tak zrobię i teraz. Mało tego zastrzyk też. laktator aventu nie polecam jeśli ktos będzie korzystał często. przytulania nie znoszę, a może nie, przytulanie tak, ale nic więcej. Boli, nie podnieca, więc mąż cierpi. inaczej było z maksem. to ja chorowała na sex, a mąż był chłodny i powściagliwy, dopiero jak lekarz kazał to mąż zakumał że mopżna, a było juz po terminie. Tak chyba się bał. sylwester w domu, moze wreszcie sami? Samopoczucie dobre, 12 kg, ale długo stoi. Dobrze że idzie Adwent, może jakieś postanowienie. podrawiam Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: z położną czy bez? 25.11.04, 12:17 Nawet mi to do głowy nie przychodziło do zeszłego tygodnia, mój mąż wrócił z pracy z wiadomościa, że przeciez "wszyscy" wynajmuja położne i my tez musimy. Zrobiłam małe rozeznanie i sie okazało, ze mamt dwa rodzaje znajomych: informatyków i lekarzy, Informatycy maja kase i brak zaufania- zawsze wybieraja poożne, lekarze wręcz przeciwnie. Osobiście uważam, że przeciez w szpitalu sa położne na dyżurze i ich obowiązkiem jest nam pomagać. Na razie jakos wierzę w służbę zdrowia, bo nie mialam nigdy wiekszych problemow, i nie rozumiem dlaczego mam placic dodatkowo za cos, co i tak mi sie nalezy. Jeszcze mam 7 tygodni to moze zmienie zdanie, ale ta kase lepiej przeznaczyc na ewentualne znieczulenie, albo na ciuszki dla maluszka Kaja&Grzesio 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: z położną czy bez? 25.11.04, 15:12 Kajka jestem tego samego zdania co Ty. 2 grudnia mam zamiar 'zwiedzic' moja porodowke, wtedy powypytuje o wszystko polozna, moze tez zmienie zdanie nt temat. Jak na razie nastawilam sie na znieczulenie i na pojedynczy pokoj po porodzie, ewentualnie pielegniarke na noc, ale to i tak okaze sie wszystko na miejscu. U mnie na razie wymiana szafek w kuchni, cale mieszkanie zagracone. Maz dlugo pracuje a ja siedze w domu i studiuje poradniki dla przyszlych mam. Nie mam jeszcze wyprawki, licze na prezenty od rodziny, choc i tak pieluchy i kosmetyki dla malucha trzeba samemu kupic - nie wiem zupelnie kiedy. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie Asia i Filipek lilypie.com/days/050113/0/0/1/+1[/img][/link][/center] Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 12:32 Hej dziewczynki!!! Co do opłacania położnej, to ani myślę!!! To jest przecież ich praca - mhm...żebym nie okazała się tylko zbyt wielką idealistką - jedyne co, to poślę męża z małym co nieco przed samym porodem do dyżurującej położnej. Sex...mhm...a cóż to takiego ::)) ??? My z mężem to już chyba 4 miesiace nie seksiliśmy (tzn przytulanko i takie tam nadal mają miejsce) - po pierwsze lekarz mi zabronił a po drugie i tak nie mam najmniejszej ochoty na te rzeczy . Mąż jest oczywiście wyrozumiały i wytrwały . A ja w poniedziałek idę do szkoły rodzenia - niestety szkoła jest płatna - jedne zajęcia kosztują 20 zł - wybiorę sobie tylko te tematy, które mnie naprawdę interesują - i tak w poniedziałek bedzie mowa konkretnie o porodzie, co mnie najbardziej(!!!!!) interesuje. Ponadto może pójdę jeszcze na zajęcia z zakresu karmienia piersią i pielęgnacji noworodka. Pozdrawiam Was gorąco ze słonecznego Śląska Justyna src="lilypie.com/days/050118/0/0/1/+1" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 12:50 Witam!!!tak na sekundke wpadlam jeszcze bo obiadek musze przygotowac i wziasc sie za jakies salatki i jakies jedzonko bo znajomi wpadaja do nas dzis wieczorem a jeszcze nic nie zrobilam.ja poloznej nie oplacam,myslalam o tym ale po zastanowieniu zrezygnowalam.teraz patrze w kalendarz i uswiadomilam sobie ze do terminu zostalo mi juz tylko 39 dni.szok wiec zaczelo sie wielkie odliczanie he he.zaczynam panikowac,przewaznie jak sie klade spac to zaczynam myslec o porodzie a tak w ogole to codziennie mi sie sni.zmykam.pozdrawiam kaska i kubus 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 z położną czy bez?? 25.11.04, 13:01 witajcie, pytałam, bo moje znajome opłacały sobie położną do porodu - na Starynkiewicza i na pewno lepiej się z tym czuły, jak cały czas wiedziały, że t apołożna jest przy nich w tych bolesnych chwilach, kiedy to nie bardzo wiadomo jak sobie radzić z bólem i jak przeć żeby było prawidłowo itp. Tylko że taka przyjemność kosztuje 500 czy 600zł. Natomiast z tego co wiem to i tak np. na starynkiewicza są milutkie położne i przy porodzie zawsze są te dyżurujące. A ta opłacona i tak jest z tobą tylko przez poród do momentu przewiezienia na salę poporodową, a potem to już standardowo przychodzą te co mają dyżur - słyszałam, że najbardziej się przydaje położna później w celu pomocy jak dobrze poradzić sobie z maleństwem (a z tą pomocą z ich strony bywa różnie), tylko że nie ma takiej opcji -chyba że oddasz dziecko w ich ręce za opłata i jesteś wolna , ale to bez sensu, bo jak się nie nauczę w szpitalu, to w domu będzie problem... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 13:04 LAKTATOR - słyszałam, że avent jest najlepszy na rynku, chociaż identyczny ma cannpol babies (i tańszy), ale i tak naj naj są te elektryczne (nie ma im równych), więc jak już ręczny, to chyba przede wszystkim w przystępnej cenie, bo i tak działanie to samo. A jeśli macie możliwość pożyczenia od kogoś elektr. to naprawdę podobno warto. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 13:09 a tak apropos szkoły rodzenia, to nieźle sobie liczą za te kursy, zastanawiałam się czy wogóle pójść, bo pierwsze zajęcia mi przepadły (i tak dużo nie straciłam, bo organizacyjne) i nie wiem czy zdążę wychodzi te 6 pozostałych lekcji a 300zł trzeba zabulić za ten kurs. Dobrze masz, że możesz zapłacić za pojedyncze lekcje... pozdrowienia Widze, że wszystkie szykujecie się pełną parą do tego wielkiego egzaminu (zwłaszcza dla rodzących po raz pierwszy)- teraz to się zacznie dziać na anszym wątku, poza tym fajnie, bo ciągle ktoś nowy przybywa; Może POPROSIMY O AKTUALNĄ LISTĘ Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 13:39 Jeśli mogę jeszcze coś wtrącić apropos położnej, to ja osobiście gdybym nie brała znieczulenia to bym opłaciła. Niestety nigdy nie wiadomo na kogo trafi się na dyżurze. Gdy rodziłam Oktawię miałam fantastyczną położną, ale mówię wam wspaniała osóbka- do rany przyłożyć, niestety w nocy była zmiana i w połowie porodu była już ze mną jakaś okropna baba co miała gadki w stylu "my urodziłyśmy to i ty urodzisz" (i nawet nie zważała na obecność męża, a oboje byliśmy za bardzo przestraszeni całą akcją, bólem żeby protestować w jakikolwiek sposób). Jest to jednak tylko moje subiektywne zdanie i oczywiście każda podejmie decyzję, ale dziewczyny nie zawsze wszystko musi iść gładko i lepiej mieć konfort psychiczny, że macie kogoś po swojej stronie, kto zrobi dla was wszystko co w jego mocy. Ale to tylko takie moje gadki, po prostu koszmar poprzedniego porodu jeszcze mi ciąży.... Dziś łaziłam po sklepach i szukałam prezentu dla bratanicy (kończy 5 lat) no i oczywiście nie mogłam się oprzeć cudnym rajstopkom dla niuni, wczoraj znowu uległam jednemu facetowi na ryneczku i kupiłam 2 pary body, zaczynam popadać w pułapkę zakupów i kupuję już niepotrzebne rzeczy- przedwczoraj poszalałam w sklepiku internetowym i wydałam 150 zł!!! Podaję linka, niektóre ubranka są przesłodkie www.bellvit.com.pl/osc/catalog/default.php? cPath=21&language=pl czas przystopować przynajmniej z ubrankami!! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 14:39 ella, chyba utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że jednak warto byłoby opłacić położną do porodu, to jest jednak takie wydarzenie w życiu, że przynajmniej komfort w tym względzie. Owszem, to jest ich obowiązek pomagać, ale tak jak mówisz nigdy nie wiadomo na kogo się trafi, a jeżeli ta osoba będzie w stanie mi chociażby trochę umilić ten pobyt w szpitalu, to chyba warto Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 15:14 Hej Dziewczyny, O opłacaniu położnej już parę razy na forum pisałam, ale się powtórzę Moim zdaniem jest to jeden z najważniejszych wydatków podczas całej ciąży. Jakby nie było mnie na to stać tak po prostu to wolałabym przez te 9 miesięcy ciąży oszczędzać jak głupia żeby móc sobie zapewnićopiekę przy porodzie. Przy pierwszym porodzie miałam opłaconą położną z wielu względów - nie chciałam liczyć na szczęście - czy trafię akurat na dobgry humor położnej na dyżurze czy na ten gorszy? - czy w ogóle trafię na dobrą położną - na Żelaznej, gdzie rodzę, to położna jest przy całym porodzie, odbiera poród, szyje krocze itp. więc ważne dla mnie było aby była naprawdę dobra - nie chciałam się narażać na zmianę położnych podczas porodu - bo nie wiadomo czy akurat się urodzi w trakcie trwania jednego dyżuru? - bałam się bólu i w ogóle wszystkiego (w końcu nigdy wcześniej nie rodziłam i wołałam mieć przy sobie osobę którą znam to chyba najważniejsze... Z tego powodu też poszłam do szkoły rodzenia którą prowadziła - żeby ją przed porodem poznać. Jak teraz się dowiedziałam że jestem w ciąży to już w 10tc sie z nią umówiłam na poród Moim zdaniem, mimo że były to duże pieniądze, to w 100% warte wydania. Dzięki niej rodziłam nie 2 dni tylko 5 godzin i poród wspominam jako fajne przeżycie a nie koszmar. A pieniędzy na znieczulenie też bym nie żałowała - ja nastawiałam się że urodzę bez znieczulenia, ale nie dałam rady ) Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 13:56 Czesc dziewczyny! W zeszlym tygodniu skonczylismy zajecia w szkole rodzenia i w sumie to sie cieszymy. Doszlismy do wniosku, ze jednak szkoda kasy. Informacje na temat przebiegu porodu i przygotowania mozna znalezc w internecie i wielu broszurkach. Jesli tylko macie kogos kto niedawno rodzil albo jest w stanie powiedziec cos o pielegnacji noworodka, to warto skorzystac z jego pomocy a nie wywalac forsy w bloto. Niestety w mojej rodzinie dawno nie bylo maluchow ,a rodzina Marka mieszka na Slasku i jakos nie bardzo bylo jak na ten temat pogadac. Wszystkim kolezankom odradzam ten wydatek. Jesli jest taka mozliwosc to warto wybrac tylko te zajecia, ktore was interesuja najbardziej (np. pielegnacja noworodka0 , reszte sobie doczytacie. Mam termin na 3 stycznia, wiec sila rzeczy Sylwester w domu albo u znajomych w Warszawie. Maz zapowiada od poczatku grudnia "miesiac trzezwosci", deklaruje, ze w razie czego "wlacza sygnal i jazda!". Przynajmniej wtedy ja nie bede kierowca. Natomiast na 25 grudnia mamy zaproszenie na wesele znajomych w Wolominie (niedaleko Warszawy, w zasadzie tuz, tuz). Zdecydowalismy, ze pojedziemy, o ile do tego czasu sie nie rozdwoje. Nawet myslalam, ze w razie czego to urodze w Wolominie, ale wczoraj sie dowiedzialam, ze zamykaja ten szpital. Trudno- pojedziemy do Warszawy. Pozdrawiam Marta + Skarbus(35 hbd) Aha, deklarowalam, ze zajme sie lista, ale Radara nie przyslala plikow. Jak do piatku nie wysle, to popracuje nad tym sama i w poniedzialek wrzuce aktualizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 15:01 słuchajcie, właśnie wracam z wątku dla grudniowych - tam już się zaczyna coś dziać i u nas za miesiąc ŚWIĘTA!!! i nasze akcje porodowe, przynajmniej u tych styczniówek z terminem na sam początek roku Mam nadzieję, że będziemy się wspierać, w bólach, skurczach itp. i do końca pozostaniemy w kontakcie Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 15:08 witam! ja osobiście nie opłacam położnej ale koleżanka tak zrobiła i sobie chwali przy córce trafiłam na wspaniałe położne i mam nadzieje że teraz też tak będzie co do sexu to ja bym chciała ale mój mąż ma obiekcje i przekonuje mnie że pózniej to nadrobimy mam nadzieje!!! sylwester w domku w gronie znajomych ale już nie moge doczekać sie świąt troszke nudzi mi sie w domku i już bym chciała mieć kruszynkę przy sobie pozdrawiam asioka i 32 tc skarb Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 16:57 iziak,jezeli to cie pocieszy(i twojego meza) to ja od poczatku ciazy nie mam ochoty i przez ostatnie 7m-cy to bylo moze z 5 razy!!!podziwiam mojego miska,ze tak dzielnie to znosi,ale ja nie mam ochoty i koniec.i nie dzialaja na mnie stwierdzenia,ze w 2 trymestrze kobieta ma duza ochote -figa z makiem,ja nie maialam i nie mam. co do poloznej to zdaje sie na laske tej,ktora akurat bedzie miala dyzur,glownie ze wzgledow finansowych.w razie czego wole to wydac na znieczulenie.a poza tym mysle,ze nie dam sie tak latwo zastraszyc,bo jak mnie cos boli, to potrafie byc wyjatkowo niemila(oczywiscie wtedy kiedy ktos dla mnie tez jest niemily.nie mam zamiaru klocic sie bez powodu)no i maz bedzie ze mna na zmiane z mama,gdyby okazalo sie,ze to ponad jego sily moja malutka rusza sie ciagle i czasem sie smiejemy,ze przez prawie cala ciaze byla dobrze ulozona,a teraz jak sie tak bedzie krecic,to sie na koniec pupa przekreci wczoraj jak sie kladlam spac,to tak sie rozpychala,ze w koncu polozyla mi sie na pecherzu,no i musialam wstac...a pozniej przysnilo mi sie,ze wystawila noge az mala stopka sie odbila na moim brzuchu juz bym chciala miec te male stopki ze soba. ja wczoraj tez zaszalalam w internecie i 50 zl wyfrunelo z portfela.niestety moj maz nie potrafi zapanowac nad moja mania zakupow dla malej,a ja najchetniej kupilabym te wszystkie sliczne rzeczy znowu sie rozpisalam,pozdrawiamy kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 17:53 ja raczej nie zdecyduje sie na położną, głównie względy finansowe, zreszta słyszałam same pochlebne opinie o połoznych ze szpitala, w ktorym planuje rodzic, a moja lekarka bedzie nade mna "czuwała", znieczulenia tez nie biore - z przekonania ze sama dam sobie rade a dla dziecka nie jest to najlepsze dzisiaj przyglądałam sie mojemu brzuszkowi...czy to możliwe, że już sie obniżył?? bo tak mi się cos wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.11.04, 20:40 U mnie w szpitalu też podobno same fajne położne... a muszę liczyć się też z tym, że w styczniu może być już płatne zzo na Starynkiewicza (albo, że mnie odeślą gdzieś i nici z umawianej położnej), więc wolę te pieniądze przeznaczyć na zzo. Byłam ostatnio na wizycie, przewróciłam stołek, ginka się śmiała, że to normalne, że zapominam o brzuchu , posłuchałam sobie dzidziusia i... następny raz za miesiąc - a już myślałam, że będzie cześciej. Zaczyna mi już ciążyć odrobinę ta ciąża.. sprawdzałam dzisiaj klasówki w łóżku i co chwilę dzwonił telefon - myślałam, że się wścieknę, bo wstawanie to teraz ogroooooomny wysiłek )) Ja już chcę, żeby był styczeń! Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.11.04, 14:34 Cześć dziewczyny!! Ale u nas dziś cicho, aż nasz wątek spadł gdzieś w dół . Dziś nad ranem okropnie bolał mnie dół brzucha i tak sobie pomyślałam, co by było gdybym teraz zaczęła rodzić (choć termin mam dopiero na 21 stycznia, no ale zdarzają się przecież przedwczesne porody). A ja nic nie mam kupionego dla siebie - żadnej piżamki, szlafroka, jednorazowych majtek....Czy to już może czas żeby zacząć kompletować wyprawkę do szpitala, jak myślicie. Może trochę przesadzam z tym pośpiechem, ale czuję, że byłabym spokojniejsza gdybym miała wszystko przygotowane. A na jakim Wy jesteście etapie?? Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.11.04, 15:41 Pozdrawiam wszystkie mamuśki styczniowe ! Justynko ! to nie jest zaden pospiech, zacznij kupowac sobie wszystkie niezbedne rzeczy, bo primo - bedziesz spokojniejsza i dzidzius tez, secundo - za miesiac swieta i zaczyna sie juz goraczka swiatecznych zakupow, wiec dodatkowy stres, tym bardziej, ze im blizej porodu, to pewniej tym bedzie Ci ciezej, tertio - z tego, co czytalam, to dziewczyny juz sie pomalu przygotowuja, o ile niektore juz nie sa przygotowane. Przeciez to naprawde nieduzo czasu zostalo, a najwazniejsze, ze Ty bedziesz spokojniejsza. Ja sama juz powoli kupuje niezbedne rzeczy, wlasnie zeby dac sobie luz. Kocianno ! Jak tam Twoje koty i jak Twoje nastawienie do obecnosci dzidzi i kociakow, jak rodzina na to i sama co myslisz. Ja wlasciwie mysle, ze wszystko bedzie ok, ale nastawiam sie na poczatku na sceny zazdrosci (przynajmniej ze strony jednej kotki), masz jakies doswiadczenie lub wiedze - jak koty reaguja, gdy w domu pojawia sie male dziecko ? Trzymajcie sie cieplutko Aricia (i Jedrek 2100g) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.11.04, 18:11 Jejku Ariciu jaki ten Twój Jędruś to duży chłopczyk który to tydzień? Ja idę we wtorek do gina, spotykamy się już co 3 tygodnie, morfologia mi się poprawiła i plamy po uczuleniu na żelazo też znikły. Boli trochę mnie brzuch i strasznie kłuje. Poza tym uważam że to nie za wczesnie na kompletowanie dla siebie wyprawki, ja w niedziele jade na wieksze zakupy dla siebie, bo chodzi tutaj głównie o kwestie finansowa (kupujesz wtedy kiedy masz pieniązki) i czasową (bo przecież święta się zbliżają). Pozdrawiam Was i wasze brzuszki )))) Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.11.04, 20:30 witajcie, ja już pomału kupiłam wszystkie niezbędne rzeczy do porodu i potrzebne dla maluszka na pierwsze dni życia w szpitalu- tylko te które musze wcześniej uprać i przygotować. Np. dzisiaj spędziliśmy z mężem 1,5 godziny w sklepie wybierając ubranka, kocyki, rożek, itp. Słuchajcie, myślałam, że mąż nie będzie się w takie rzeczy za bardzo angażował, a tu proszę każdy kaftanik, pajacyk itp. wybrany i zweryfikowany przez męża - ten za cienki, ten mu się nie podoba itp. Ale cieszę się, że już przez to przeszliśmy, bo przynajmniej zaczynam mieć coraz więcej pewności, że mąż doskonale sobie poradzi z ubraniem i przewinięciem dziecka. Do porodu brakuje mi tylko majtek jednorazowych- szukam siatkowych koniecznie, bo te fizelinowe są prawie w każdej aptece. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.11.04, 20:46 Aricia, nie mam żadnego doświadczenia, jeśli chodzi o koty. Mój większy kot chyba wie, co to są niemowlęta (znaleźliśmy go już jako doświadczonego kocura) i był bardzo zdziwiony, że wolno mu było spać przez jakiś czas w łóżeczku. Ale postanowiliśmy, że nie powinien się za bardzo przyzwyczajać i schowaliśmy materacyk - na szczebelkach już się nie leży tak wygodnie Ale Leoś to wielka pluszowa zabawka i żadnej krzywdy dziecku na pewno nie zrobi, chyba że skoczy do łózeczka z dużej wysokości i przygniecie maleństwo swoimi 8 kg żywej kociej wagi - zrobiliśmy jednak przemeblowanie i koło łóżeczka nie ma szafek. Mój mniejszy kot przeszedł ostatnio bardzo bolesny kurs oduczania od polowania na ruszające się części ciała pod kołdrą, ale to w ogóle jest tchórz i pewnie będzie się dziecka bał. Teść usiłuje nas skłonić do pozbycia się kotów (do tego stopnia, że proponuje nam np. udzielenie niezwykle korzystnej pożyczki na kupno samochodu pod warunkiem wyrzucenia futrzaków), teściowa na razie nic nie mówi, moi rodzice się nie wtrącają. Ogólnie rzecz biorąc, zwierzaki pewnie będą spać w łóżeczku i na ubrankach pewnie będzie kocie futro, mam nadzieję, że nic się nie stanie. Gorzej, jeśli dziecko będzie miało alergię... cóż, chyba wtedy mąż się pozbędzie mnie i dziecka, a koty zostaną Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 JAK RADZIĆ SOBIE Z PORODEM 26.11.04, 21:13 Słuchajcie, przyniosłam z wątku dla grudniowych mamuś streszczenie wykładu 'rodzić po ludzku', w którym ostatnio gdzieś uczestniczyły- myślę, że dla nas jak znalazł, warto byłoby sobie chyba wydrukować i dać mężowi do czytania w szpitalu: Pani polozna byla generalnie nastawiona pro-natura a lekko przeciwko medycynie, jak nazywala rozne medyczne ingerencje w porod. Porod jest dla kobiety wysilkiem porownywalnym do maratonu. Mowila o tym, jak sobie radzic z bolem porodowym naturalnie lub instynktownie. I. Pierwszy etap porodu - rozwieranie szyjki 1. Czas lzejszych skurczy, do ok 30 sek co 6-8 minut Tu najlepiej pozostac w domu jak najdluzej i: zajac sie czyms, n.p. upiec chleb, albo ciasto, albo wziac prysznic (kapac sie w wannie na tym etapie raczej nie nalezy, bo to moze zlagodzic czynnosc skurczowa). Generalnie chodzi o to, zeby przestac ciagle myslec o skurczach i zeby sie wyluzowac. Raczej chodzic (stac) niz lezec, co zreszta organizm nam podpowie, bo tak sie lepiej rozwiera. I generalnie pobyc z mezem, bo to ostatnie chwile zycia we dwoje. N.p. zjesc lekka kolacje. W tym czasie wydziela sie oksytocyna, odpowiedzialna za skurcze. Kiedy pojedziemy na Izbe przyjec, mozemy doswiadczyc "Syndromu Izby Przyjec", czyli "zawieszenia akcji porodowej - skurczy. Dzieje sie tak dlatego, ze wydziela sie adrenalina, a adrenalina z oksytocyna wzajemnie sie nie lubia. Adrenalina to hormon stresu (wydziela sie, bo szpital, bo obce miejsce, bo lek, etc.), ktory dodatkowo wstrzymujac dziaalnie oksytocyny, zawiesic moze na jakis czas czynnosc skurczowa. Wowczas nalezy, jak rozumiem liczac na to, ze nas jednak przyjma, wyluzowac sie. Oddychac. Masaz brodawek jest tez wskazany, bo pomaga oksytocynie. I tak oto jak sie juz wyluzujemy, zrelaksujemy, oksytocynka powroci, to wracaja skurcze. I juz sa mocniejsze. 2. Czas mocniejszych skurczy. Tu juz prawdopodobnie jestesmy w szpitalu. I tu pomagamy sobie: 1. Oddechem przeponowym. Niestety w miare narastania skurczy gleboki oddech przeponowy staje sie nierealny, bo tak nas wszystko boli, ze kazdy gram powietrza w brzuchu poteguje to. Dlatego w momencie szczytu skurczu oddychamy plyciej i szybciej. Wazne, zeby wdychac przez nos, a nie przez usta, zeby nie doznac hiperwentylacji. Kiedy skurcz ustepuje, powracamy do oddychania przeponowego, gleboko brzuchem. Najwazniejsze jednak to ODDYCHAC, a nie wstrzymywac oddech. 2. Woda. Najlepsza jest wanienka, ale cieply prysznic tez moze byc. Woda nie likwiduje bolu, ale czyni go znosniejszym. 3. Masaz - krzyzowej czesci kregoslupa, wykonywany przez meza. 4. Znalezienie wlasnej pozycji, najlepiej wertykalnej. Aha, wydziela sie rowniez endorfina, hormon, ktory tez czyni bol znosniejszym. Podobno... 3. Kryzys 7-ego centymetra. Teraz jest jazda na maxa. Bole staja sie nie do wytrzymania. Doswiadczona polozna wie bez wykonywania pomiarow, ze jest to wlasnie ok. 7 centymetra, poniewac kobieta juz nie dowcipkuje miedzy skurczami, juz sie nie usmiecha, tylko ma dosc i chce sie stamtad zabierac. Towarzyszyc jej tez czesto zaczyna owa "fizjologiczna mysl o smierci", czemu daje dowod informujac meza i polozna z wielkim przekonaniem, ze wlasnie umiera, albo umiera jej dziecko. Jest to generalnie szczyt bolowy. Ma to, z punktu widzenia natury taki sens, zeby poprzez strach i wyczerpanie mogla sie znowu wydzielic adrenalina. W koncu nadchodzi faza ostatecznego rozwarcia i etap parcia. Adrenalina powoduje, ze skurcze staja sie nagle mniej dojmujace, czasem nawet na chwile ustepuja, a w kobiete wstepuja nowe sily witalne, ktore pomoga jej zniesc ostateczny wysilek porodu. II. Faza parcia - podobno skurcze parte nie bola. Tylko czujemy przemozna, nadzwyczaj trudna do powstrzymania potrzebe parcia. Oczywiscie najlepiej jest przec w pozycji wertykalnej. Generalnie w porodzie pomaga: osoba towarzyszaca (ma przede wszystkim byc, a nie przeszkadzac) woda (raczej ciepla, ale niektore wola zimna) oddychanie wydawanie odglosow znalezienie swojej pozycji albo "rytualu" na czas skurczu, i chocby wydawalo sie to najdziwniejsze - nie przejmowanie sie tym. n.p.sama pani polozna rodzac kleczala oparta na stoleczku na kolkach i jezdzila w przod i w tyl. Wowczas rola osoby towarzyszacej jest nie przeszkadzac, czyli n.p. nie przytrzymywac stoleczka, zeby nie jechal, skoro rodzacej to wlasnie jezdzenie pomaga. Pani sugerowala, zeby zaczac cwiczyc pozycje kuczna, ktora jest czesto najlepsza. I okazalo sie, ze nielatwa. Chodzi o to, zeby kucac na postawionych calych stopach. Dla wiekszosci z nas przecwiczenie tej pozycji na wykladzie bylo dosc karkolomne... Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.11.04, 21:21 Baaaardzo dawno się nie oddzywałam. Już nawet nie pamiętam, o czym ostatnio pisałam. Nie mam siły przekopywać się przez te ponad 700 postów, proszę zatem o wyrozumiałość, jeśli będę się powtarzać. Od dłuższego czasu wiem, że będę miała drugiego synka. Jutro zaczynam 34 tc, termin wciąż się przesuwa w tą i w tamtą, ale jest tak mniej więcej 07.01- 17.01 (przy czym 17.01 to z OM, a 07.01 to z USG). Cały czas mam nadzieję, że nie zahaczę o 2004 r. Jakoś nie chciałabym rodzić w Sylwestra. Dzisiaj zadzwoniłam do lekarki, z którą rodziłam poprzednio i w środę idę umówić się na prywatny poród. To tak a'propos płacenia za położną. Ja jestem ZA. Mną akurat opiekowała się lekarka, szyła, pomagała itd., ale jeśli w Waszym szpitalu robi to położna to warto zapłacić. W temacie seksu - to też nie bardzo mam ochotę. Mąż na szczęście nie "męczy" mnie zbytnio. Choć dzisiaj spełniłam "obowiązek małżeński" Następny raz to już chyba tuż przed porodem (celem przyspieszenia - poprzednim razem pomogło, nasz pierwszy synek urodził się parę godzin po seksie - w 39 tc). Ostatnio całymi dniami siedzę na allegro i oczom nie wierzę, ile udogodnień wymyślono od czasu, gdy pierwszy raz rodziłam - 4 lata temu Te huśtawki samobujające się, te łóżeczka z masującymi materacykami - no po prostu rewelacja Zamierzać parę z tych wynalazków zakupić, zobaczymy jak się sprawdzają. Bardzo dużo rzeczy mam po synku - typu wózki, łóżeczka - te grubsze zakupy - to teraz mogę poszaleć z takimi "zbytkami" Ale się rozpisałam, nadrabiam stracony czas... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.11.04, 09:18 Inez gdzie ty się podziewałaś, jak kamień w wodę, w ogóle mam wrażenie że niektóre dziewczyny po prostu przepadają, Kate 3 też gdzieś wybyła. Iza (Izaw5) oczywiście również z zapałem śledzę wątek grudniowy i już jestem po lekturze wykładu rodzić po ludzku i muszę się przyznać, że uśmiałam się przy kryzysie 7- ego centymetra, gdy rodziłam Oktawię to właśnie umierałam i wtedy myślałam że to tylko ja tak mam ))) A co do seksu to widzę że jestem jakimś odosobnionym przypadkiem, bo ja za to mam ogromną ochotę (z Oktawią również tak było), ale niestety dobre się skończyło przez rozwarcie, teraz mamy zakaz, ale i tak świetnie sobie radzimy, w końcu jest tyle innych sposobów więc je wykorzystujemy )) pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.11.04, 09:28 Izaw5- może te majteczki kup jednak na allegro, oszczędzisz sobie chodzenia po aptekach podaję linka: www.allegro.pl/show_item.php?item=35754453 Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.11.04, 19:25 hmmm, mam dziwne pytanie, jak się zakłada te majteczki, bo to wygląda dla mnie poprostu jak kawałek siatki Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.11.04, 12:02 Jestem, jestem, ostatnio tylko trochę zmartwień spadło mi się na głowę, także nawet nie chce mi się pisać Ale codziennie czytam uważnie nasz wątek i postaram się pisać częściej - obiecuję. W czwartek wieczorem, po całym dniu bezruchu ze strony Małego, pojechałam do szpitala. Brzuch bolał okropnie i bałam się, że coś złego dzieje się z moją kruszynką, a uważam, że lepiej dmuchać na zimne niż bagatelizować... No ale jak tylko usiadłam przed pokojem położnej, to Miś zaserwował mi parę kopniaków Położna zbadała tętno Maleństwa i okazało się, że wszystko jest ok! Powiedziała też, że mam do nich przyjeżdzać zawsze wtedy, gdy coś mnie zaniepokoi albo chociażby tylko po to, aby posłuchać bicia serduszka Małego. Po tej wizycie w szpitalu zaczęłam już poważnie myśleć o porodzie i tak, jak przedtem byłam nastawiona pozytywnie, tak teraz chyba zaczynam się bać. Ale pocieszam się, że nie jestem pierwsza i nie ostatnia i jakoś dziewczyny przez to przechodzą Co do seksu, to ja też mam ochotę, ale mąż się boi, że Maleństwu zrobi krzywdę. Najpierw byłam na Niego zła i myślałam, że jestem teraz dla Niego mało atrakcyjna i dlatego się wymiguje (mimo, iż wielokrotnie mi powtarza, że z brzuszkiem wyglądam lepiej niż bez - a to ciekawe), ale teraz wiem już, że niektórzy faceci mają takie schizy i nic się na to nie poradzi. No nic, jakoś wytrzymam Co do wyprawki, to też mam niewiele (pościel, rożek, ręczniczek, 3 sweterki, 2 czapeczki i 3 pary skarpetek), ale już po niedzieli jedziemy kupić całą resztę (wózek, łożeczko, materacyk, fotelik samochodowy, ciuszki, pieluszki, kosmetyki itd., no i rzeczy dla mnie). Chcę wszystko wyprać i wyprasować jeszcze przed Świętami, bo później może mi ciężko. Torbę do szpitala też chę jeszcze przed Świętami spakować (mimo, iż to cały miesiąc przed terminem), a to dlatego, że zamierzamy jechać do Rodziców (podróż 140 w jedną stronę), a różnie to bywa... Chociaż jakoś nie sądzę, aby Małemu tak bardzo spieszyło się na świat - no ale zobaczymy co powie lekarz Ściskam Was wszystkie i życzę miłej soboty! Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.11.04, 17:38 Ella 1976, tak jakoś pojawiam się i znikam. Chcoć byłam pierwszą mamą, która założyła wątek styczniowy (ten pierwszy), to potem zaczęłam bardziej udzielać się na "Ciąża i poród". Tak jak pisałam poprzednio, bardzo dużo rzeczy mam po synku i od znajomych, ostatnio policzyłam, ze samych body i kaftaników mam 50 szt.(!). Przy synku miałam 5 i też było dobrze. Ostatnio kupiłam sobie podgrzewacz i cieszę się jak dziecko. Mam w planach kupić jeszcze taki fotelik - bujaczek, z wibracjami, melodyjkami itp. - trochę martwię się, że za wcześnie, ale Wy dziewczyny też przecież już kupujecie wszystko. Przy pierwszym synku do dnia porodu miałam tylko 2 szt. śpioszków i to kupionych przez mamę i teściową - tak się bałam. Mój mąż kupował wszystko sam gdy synek był już na świecie. Dzisiaj zaczęłam 34 tc. Bardzo wzrusza mnie, że mój starszy synek - 4 latek codziennie mówi coś o dzidziusiu, że będzie starszym bratem, że będzie się nim opiekował itp. Tak bardzo chciałabym nie zniszczyć tego jego zapału, bo wiem, że to od nas rodziców zależy, czy on nie poczuje się odrzucony, zazdrosny. Mam nadzieję, że moi synkowie będą się kochać... Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.11.04, 22:10 ja już też się gdzieś wpisywalam ale nie nadążam za Wami))Inez też się martwię,mój synek ma 3,5 i codziennie całuje mnie w brzuszek ciągle wypytuje o braciszka a ja się martwię jak to będzie jak mały się urodzi((żeby tylko ten starszy nie był zazdrosnyi wogóle mieć trzech chłopów w domu...ale jeszcze mam troszkę czasu(31 tydzień)mam termin na koniec stycznia może załapię sięteż wsztystko kupuję tzn jak mam kasę czyli nie mam czyli sporadycznioehaha.ale jestem za tym żeby spokojnie wszystko kupić,jakbym mogła to już bym wszystko miała,naprawdę nie ma co zwlekać.z pierwszym synkiem tak się ociągałam, a tu wczesniej urodziłam i trzeba było teściową prosić o popranie ubranek i przygotowanie lóżeczka itd.szybko szukałam wózka bez sensu,teraz raczej wszystko najpiotrzebniejsze mam i dokupuję jak tylko mogę.pa,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_22 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.11.04, 21:18 Witam kochane stycznióweczki. U mnie wszystko w porządku. Chciałam uatkualnić dane: termin porodu- 31 styczeń, płeć- dziewczynka (Ola). Czy któraś z Was jest z Krakowa? pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 09:03 witam! w piątek zabrałam męża i córke na usg byli lekko zawiedzeni bo musieli uruchamiać wyobrażnie he he ale lekarka potwierdziła że wszystko ok skarb waży 2kg i termin raczej sie zgadza na 19.01.05 niestety mimo wielu prób maluszek włożył sobie pępowine między nogi i nie dało sie stwierdzić co tam ukrywa!! trudno będzie jednak niespodzianka bo nie wiem czy jeszcze będzie jakieś usg chyba że pójde prywatnie ale nie zależy mi aż tak bo czytam na forum o niezłych pomyłkach a nie mam zamiaru przeżywać stresu ok kończe pogoda u mnie na śląsku okropna pada deszcz więc idę córce w ciuchach zrobić porządek bo pózniej nie będzie kiedy asioka i 33 tc skarb Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 09:51 Hej dziewczyny! U nas pogoda dziś wstrętna, strasznie pochmurno i ponuro, a miałam ochotę się przejść do sklepu i zamówić wszystkie łóżeczkowe rzeczy. Jak narazie dopiero wstałam więc nie wiem jak mi to pójdzie. Wszyscy mi prorokują że jeszcze w grudniu się rozdwoję, mam nadzieję że jednak dociągnę chociaż do tego 8 stycznia, na kiedy mam termin, chociaż z usg wychodzi mi na 15 stycznia. Tak czy siak muszę pokupować jeszcze rzeczy dla siebie bo nic nie mam. Dzięki Elli zamówiłam majtki na allegro i koszule do szpitala. Właśnie wszyscy mi gadają że mój dzieciaczek okaże się grudniowy no i dziś mi się przyśnił . Był taki piękny, tak realny, miałam go na rękach a ubrany był w niebieski polarowy kombinezonik z jelonkiem, który mu kupiłam. Mówię wam, tak się rozculiłam, że popłakałam się po przebudzeniu ( wiem wariatka), ja wogóle ostatnio coś często ryczę. Całuję Was mocno Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 09:53 Wiem że śledzicie wątek grudniowy, a ja wczoraj się zachwycałam, że powstał już wątek sierpniowy Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 13:17 W Szczecinie też pogoda przechlapana , ale mimo to wybrałam się na malutkie zakupy (musiałam kupić różdżkę dla Oktawii bo jutro ma w przedszkolu bal wróżek), teraz przede mną wycinanie gwiazdek na sukienkę (ale odkładam tą przyjemność na wieczór). Oczywiście nie omieszkałam kupić sobie wkładek laktacyjnych, zawsze to pomalutku wszystko się uzbiera. A po powrocie czekała mnie niespodziankia- doszły majteczki jednorazowe zamówione na allegro, a więc niedługo powinno się okazać, że już mam wszystko. Postanowiłam w każdym razie nie kupować już żadnych ubranek, dostałam już te zamówione na bellvit i na tym powiedziałam że już koniec (przynajmniej do rozmiaru 68) Jeśli chodzi o zainteresowanie Oktawii dzidziusiem to czasem patrzy na mój brzuszek i mówi że jest duży i że Liwia chyba już jest taka (tu pokazuje jaka duża może już być), wie że musi urosnąć żeby mogła się urodzić więc cierpliwie czeka. Nie chce za to kłaść ręki na brzuchu gdy mała kopie, nie mam pojęcia dlaczego, ale skoro nie chce to jej nie zmuszam. Za to prawie na każdym jej rysunku pojawia się Liwia. Jak maluje ludzi to zawsze jestem ja, tata, ona i malutka Liwia (a więc traktuje ją już jak członka naszej rodziny więc chyba jest dobrze), acha i jeszcze powtarza że teraz będzie tylko jeden mężczyzna i 3 kobiety w domu! Kasiu (Kate3) mam nadzieję że zmartwienia jakoś się rozwiążą, ja muszę się przyznać że też mam ciężko, ale to już od początku ciąży, jakoś tak pech chciał że ta ciąża przypadła mi na bardzo trudny czas, może te problemy bardziej dotyczą moich rodziców, ale siłą rzeczy martwimy się wszyscy, ale najważniejsze że wszystcy są zdrowi, kochamy się i mamy w sobie wsparcie. Jakoś musimy przetrwać te trudne czasy (nie ukrywam że bardzo duże znaczenie ma tutaj polityka gospodarcza naszego kochanego kraju) Dopadł mnie jakiś taki melancholijny nastrój, łatwo się rozklejam, łatwo wzruszam, łzy same napływają do oczu, oj jakaś burza hormonów chyba! Oby ten grudzień zleciał i już na prawdę z górki! pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 13:42 Drogi dziewczynki Zawsze są jakieś zmartwienia, nigdy nie jest tak do końca różowo. O swoich kiedyś już zresztą też pisałam, ale noski do góry, tak jak pisze Ella ważne, że jesteśmy razem i się kochamy. Najważniejsze, żeby wszyscy byli zdrowi, również nasze dzidzie, a reszta się sama jakoś ułoży. Sama staram się sobie to powtarzać jak najczęściej, nie chcę martwić się na zapas. Moja mama zawsze powtarza Bóg dał dzień, Bóg da radę no i chyba ma rację. Dlatego przesyłam Wam trochę słoneczka i po ziarnku optymizmu dla każdej. Uszy do góry i nie ma takiego zmartwienia, które by nas przerosło Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 14:04 nie wiem czy to zasługa szczecińskiej pogody ale od kilku dni czuje sie dziwnie, zmęczona, bardziej ocieżała, jest tak od czasu gdy zaczął opuszczac mi sie brzuch czyli od 3 dni, bolą mnie stawy, mam mdłości, a juz myslałam, że do końca dotrwam z uśmiechem....no cóż staram się oszczędzać, ucze sie w domu, na uczelnie ide tylko zaliczac, jutro wizyta u lekarza, mam nadzieje ze mnie troszke pocieszy Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 15:12 Witajcie stycznióweczki!!!U mnie tez okropna pogoda.Wlasnie wrocilam od siostry i bardzo zmokłam,ide sobie zrobic ciepła herbatke bo od 2 dni mam wrazenie ze cos mnie bierze,mam nadzieje ze sie nie rozchoruje.Z tymi zmartwieniami to tak jest,nie da sie ich ominac.Ja tez mam ostatnio bardzo duzo zmartwien i problemow.nie chce sie denerwowac dla mojego malego,moj maz caly czas mi mowi zebym sie nie denerwowala bo mu tylko zaszkodze ale to sie tak nie da do konca,staram sie jak moge ale nieraz to nas przezwycieza.Mi tez kazdy mowi ze urodze w grudniu,doslownie kazdy,niewiem z kad im sie to bierze ale kogo spotkam to mowia ze do 3 stycznia nie wytrzymam.Pozatym to juz zyje czwartkiem bo idziemy podgladac naszego synka,juz nie moge sie doczekac.Z zakupowych rzeczy dla siebie to juz mam wszystko,tylko wkladki jeszcze musze kupic.Pozdrawiam was goraco.zmykam na ciepla herbatke.trzymajcie sie cieplutko. kaska i kubus 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 15:54 A my jutro tez idziemy do lekarza, troche się boje że może byc delikatne rozwarcie bo boli mnie co noc brzuszek, a pachwiny i korcze to tak bolą jak bym cały dzień na koniu lub rowerze jeździła i miała takie zakwasy. Dobrze że to juz zaczyna się powoli 35 tydzień. Sytuacja u nas jest taka termin wg om na 12 stycznia wg usg na 1 stycznia, ale również każdy mi mówi że w grudniu będę juz miała swojego Patrysia. Brzuch mi się jakos nie opuścił albo ja tefo nie widzę, ale spać wogóle nie mogę o przewracaniu sie z boku na bok nie wspomnę, no i cała noc pozostaje do czarnomyślenia czy wszystko będzie okey, zaczynam się bać i to nieźle. Wogóle gdzie ja urodzę przecież w tej Warszawie to "meksyk" jest z tymi szpitalami (wszystkie w remoncie lub przepełnione), a mój szpital to ja juz sama nie wiem kiedy oddadzą po remoncie. A tam.... szkoda gadać ( Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 15:56 Co z tym moim suwaczkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.11.04, 21:43 Elka, Izka - dzięki za ciepłe słowa Czasem życie mnie próbuje mnie przerosnąć, choć wiem, że wszelkie zmartwienia zostaną sprowadzone do minimum gdy na świecie pojawi się Maluszek. I tego się właśnie nie mogę doczekać, bo wiem, że Maleństwo będzie moim największym szczęściem Niesamowite, ale kocham Go tak bardzo, że aż czasem nie mogę tchu złapać - tak bardzo chę Go mieć przy sobie i przytulać I postanowiłam już, że nie będę słuchać dobrych rad w stylu "nie noś na rękach, bo później będzie ci ciężko", bo wiem, że i tak będę nosić, kołysać, przytulać i całować, całować!!! A różki? No cóż - może da się je później trochę przyciąć Dzisiaj miałam wizytę u lekarza - Maluszek waży 1982 gramy, czyli tyle, ile powinien A tym samym szanse, że będzie ważył w dniu terminu ponad 4 kg (jak mnie miesiąc temu straszył lekarz) są raczej niewielkie. A ja się z tego cieszę ogromnie W ogóle było to moje ostatnie usg - więcej nie chcę! Słabo mi się robiło podczas badania, bo Malutki uciskał mi na jakieś naczynia i brakowało mi tlenu. Lekarz spieszył się z pomiarami, ale i tak zrobiło mi się ciemno w oczach i potrzebowałam pomocy, aby zejść z łóżka. Później kolejne kilkanaście minut dochodziłam do siebie na korytarzu. Też tak macie? Ja nie mogę już od jakiegoś czasu leżeć na plecach, a co najdziwniejsze to na lewym boku również nie, bo też zaczynam się dusić Mogę więc tylko siedzieć, a gdy już tyłek zaboli, to leżeć na prawym boku Tęsknie za początkowymi miesiącami ciąży Kolejna wizyta za miesiąc (a myślałam, że częściej) i wtedy też mamy zacząć pomiary KTG - co 2 dni. Ja również mam nadzieję, że grudzień szybko zleci (jakby nie patrzeć na to się zapowiada - Mikołajki, Święta, Sylwester) i nastąpi w końcu ten upragniony przez nas miesiąc Tak więc lecę spać, żeby już było jutro - zawsze to jeden dzień bliżej do Dzidziusia Pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
loca1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 02:01 Witam wszystkie Styczniowki! Ja tez sie baaaardzo dlugo nie odzywalam - chyba kilka miesiecy. Ale to nie oznacza ze mnie tu nie bylo Czytam was regularnie, tylko jakos nie wiedzialam co tu pisac Wy wszystkie juz takie ze soba zaznajomione. No ale moze napisze co tam u nas Trwa wlasnie 35 tydzien, synek Kubus sie rozpycha jak nie wiem co. Jest natomiast inny problem - nie obrocil sie jeszcze tak jak trzeba. 13 grudnia ide na USG - jak sie nie obroci do tego czasu to bedzie problem. Jest kilka wyjsc. Albo zaczne sie juz umawiac na cc, albo zdecyduje sie na wykonanie "obrotu zewnetrznego na glowke". Lekarze z Instytutu Matki i Dziecka w Wawie mowia ze to nic takiego itp, ale moja pani doktor powiedziala mi ze jest przeciwnikiem takich obrotow..i teraz sama nie wiem co robic. Powiedzialam sobie ze poczekam do tego 13.12 i wtedy bede sie martwic..chociaz nie wiem czemu ludze sie ze Kubus sie jeszcze przekreci. To juz 35 tydz. wiec szanse sa male... A czy wy slyszalyscie co nieco na temat tych obrotow? Co o tym myslicie? Rozwazam juz rozne sytuacje i mysle sobie ze takie planowe cc to nie jest wcale taka glupia sprawa. Zero zaskoczenia, konkretny termin, dzidzia sie nie meczy. No ale z drugiej strony zawsze cc jest wieksza operacja niz porod naturalny. Hmm. No tak jak mowie. Zostawie sobie myslenie do 13.12. Wtedy sie okaze. Na razie Tatus co wieczor mowi do synka by ten sie obrocil Poki co nie skutkuje Widocznie dobrze mu tak jak jest. Co do samopoczucia to coraz gorzej - mam to samo co wy wszystkie - niewygodnie sie spi, brzuch ciazy, spojenie lonowe ciagnie. No i miewam skurcze kilka razy dziennie... czuje sie normalnie wtedy jakby mi ktos brzuch pompowal Z kg za to na razie nie jest tak zle - na plusie 9 kg.. ale co dziwne zaczelam jesc slodycze (cala ciaze nie jadla bo nie lubie). Oki, koncze juz..rozpisalam sie jak nie wiem co. Dam znac czy synek sie obrocil natomiast bylabym wdzieczna jesli napiszecie mi czy slyszalyscie cos o obrotach dzidzi w brzuszkach jeszcze Pozdrawiam Magda (i Kubus, 35 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 12:40 magda,ja slyszalam,ze maluch obraca sie do 37 tc,wiec twoj ma jeszcze 2 tygbadz dobrej mysli. troche ci zazdroszcze,bo ja z kolei boje sie samego porodu i szczerze mowiac wolalabym chyba cc,ale moja corcia od 10 tyg uparcie lezy glowka w dol dziewczyny jak czytam o waszym zlym samopoczuciu,to mysle,ze nie powinnam tak narzekac,bo ja z kolei czuje sie calkiem dobrze.mecza mnie rozne male dolegliwosci,ale poza tym jest ok.u mnie to chyba rodzinne,bo moja mama mowi,ze ona moglaby cale zycie w ciazy przechodzic,tak sie dobrze czulatylko brzuch mi troche zawadza,wczoraj wybralam sie do lekarza w spodnicy i niezle sie pozniej nagimnastykowalam,zeby rajstopy zalozycale wiem,ze jak juz urodze to mi tego ruchomego brzucha bedzie brakowac.bo moja kingusia wierci sie jak najeta,a ulubione miejsce do trzymania nozek to pod mamusi zebrami. wczoraj lekarz mi powiedzial,ze moja ciaza to taka podrecznikowa,idzie jak po masle.mam nadzieje,ze porod tez tak pojdzieteraz musz pojawiac sie co dwa tygodnie,a z cztery bede miala ostatnie usg.niewiele czasu zostalo.teraz wlasnie zaczynam kompletowac torbe do szpitala,ale na razie kiepsko mi idzie,bo mi sie nie chce latac po sklepach.wczoraj kupilam tylko stanik do karmienia i juz mialam dosyc. no koncze juz pozdrawiam kama z kinia Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 13:11 co do zakupów proponuje korzystać ze sklepów internetowych, do naprawde spore ułatwienie i nie meczysz się za bardzo pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 14:33 Magda, z tego co wiem to tych obrotów się już raczej nie praktykuje... Moja mama taki miała (ale prawie 30 lat temu) i do tej pory wspomina koszmarny ból, który temu towarzyszył, no i nie skończyło się to dobrze... Ale z drugiej strony jest chyba kilku lekarzy w W-wie którzy podobno dobrze te obroty robią, właśnie w Instytucie. Ja bym się jednak nie decydowała na to. U nas po staremu, ja już ledwo chodzę, w tym tygodniu ma m zamiar zakończyć zakupy świąteczne i zrobić zakupy dla małej (cały czas nic jeszcze nie mam - poza tym co zostało po synku). A potem już leniuchowanie do samego dnia porodu ) Ostatnio mam przeczucie że moja niunia pojawi się na świecie sporo wcześniej niż mam termin, no ale jak to będzie zobaczymy... I jeszcze mam pytanie do mam doświadczonych - jak wygląda czop śluzowy? Bo ja przy pierwszym porodzie nic takiego nie miałam i teraz się zastanawiam czy można to pomylić np. z upławami? Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 16:44 Witam ponownie, Teraz to już tak mało czasu zostało, że postanowiłam się poudzielać. Loca 1, mój synek (teraz już czterolatek) odwrócił się główką w dół dopiero tuż przed ostatnią wizytą - ok. 38 tc. Do tej pory leżał pupką w dół i też miałam mieć robiony obrót. Tym razem synek leży już od paru tygodni główką w dół, ale mój gin mnie "pocieszył", że i tak może się jeszcze odwrócić. Tak więc ja nie myślę o tym w ogóle, bo co ma być to będzie. Aska_f, nie wiem, czy dziewczyny mają podobnie, ale mój czop śluzowy (przy pierwszej ciązy), był raczej charakterystyczny i od razu wiedziałam, że to jest to. Odszedł paręnaście godz. przed porodem. Wyglądał jak taki różowawy, galaretowaty czop właśnie. Chyba Ci nie pomogłam... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 17:25 Hej Dziewczyny mam jednak nadzieję, że nie będziecie się wszystkie rozdwajać w takim tempie jak przeczuwacie, ja nie chcę zostać tu sama!!!!!! Niestety tak jak już kiedyś pisałam ja czuję przeciwnie, że jednak znowu urodzę po terminie łeeeeeeeee, oby tylko luty mnie nie zastał!!!!! Loca 1 też myślę że powinnaś czekać cierpliwie, a jeśli dzidziuś się nie obróci to zaplanowana cesarka też nie jest zła (ile dziewczyn chciałoby urodzić w ten sposób, ale nie ma do tego wskazań...) Asia (aska f) a mogę wiedzieć jakie imię wybraliście dla swojej córeczki, pytam bo ciekawa jestem Co do czopa to za pierwszym razem też mi nie odszedł takowy, ale mam nadzieję że jeśli tym razem odejdzie to będę wiedziała że to to Muszę się przyznać że ostatnio mam przegrane nocki, budzę się o 3-4 i przez dwie godziny, albo już do rana nie mogę zasnąć, najgorsze że wtedy budzi się też dzidzia i rządzi na całego!!! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 18:26 Hej, hej, Imienia tak naprawdę jeszcze nie mamy wybranego do końca Wahamy się między Magdą a Patrycją, ostatnio synuś stwierdził że jednak Magda Jak się go pytam jak się będzie dzidzia nazywała mówi "Magda", ja na to "a Patrycja nie?" a młody - "Patrycja nie! Magda!" ) Więc pewnie Magda zostanie... Z małym było łatwiej - od razu było wiadomo że będzie Kuba ) A o ten czop to się pytałam bo zauważyłam u siebie wczoraj jakieś dziwne, chyba jednak upławy, i nastraszyłam męża że to może już czop ) Ale mam nadzieję że nie, bo jeszcze jednak trochę za wcześnie na poród! Z tymi objawami porodu to w ogóle fajnie, bo ja do tej pory nie wiem jak skurcze wyglądają ) Za pierwszym razem miałam tylko bóle miesiączkowe - żadnego twardnienia brzucha itp nie czułam ) Teraz mam skurcze, ale tak naprawdę to głowy za to nie dam bo brzuch robi się co prawda dziwny, ale czy na pewno taki strasznie twardy to nie wiem )) A podobno powinna być ze mnie doświadczona mamusia )) A tak jeszcze na marginesie - w niedzielę przyjaciółki zorganizowały mi tzw. baby-shower. Było super, malutka ma już swój pierwszy komplet wyjściowy - sukieneczka, eleganckie rajstopki, opaska na głowę do kompletu i buty ) Poza tym mnóstwo pierdółek typu: pieluszki "do odbijania" (znajoma ze Stanów przywiozła - dokładnie tak się nazywają , poduszeczkę, grzechotkę, kalendarz i inne. Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 19:39 Hej Ellu ja mam tak samo spanko do 3 a potem to juz tylko fikołki w brzuchu, na szczescie po wyjsciu maża do pracy można jeszcze dospać...wstyd sie przyznac zdarza się że do 10, ciekawe jak to bedzie jak juz dzidzia bedzie z nami Widze ze bardzo sie udzielacie ostatnio na forum, nie czytalam przez tydzien bo bylam u rodziców za to dzisiaj przed południem nie mogłam odejść od komputera. Musze sie wam pochwalic ze od 4 dni wiem iz mieszka w moim brzuchu facet. Teraz z dwoma trzeba bedzie w domu wytrzymać... Niestety grozi mi cesarka bo mam za mało płytek krwi co moze byc niebezpieczne dla malucha a pozatym skurcze jak były tak są ale szyjka sie nie skraca, jednmak polegiwać muszę. Kończę te moje wywody pozdrawiam Was z szaro - burej Gdyni. Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.11.04, 21:38 ella ja też się tak budzęa otem leżanko do rana,tylko myśli jakieś takie męczące wtedym,no katastrofalne mnie nachodzą ale im bliżej rana tym lepiej.ja też tu chyba sama zostanę bo termin pod koniec styczniaczopa na oczy nigdy nie widziałam;nie wiem jak poznam że rodzę bo skurcze od początku mam ha.ale nie mogę sie doczekać już,nowego synka chyba Olafek będzie ale cos nieprzekonana jestem.bardzo Was polubiłam jakos tak raźniej z Wamiteż ryczę z byle powodu i taki powolniak jestem że niech mnie.narazie pozdrawiam z wrocławia))ala,mama Wiliama Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: No i zaczęło się... 30.11.04, 21:53 Dziś byłam u lekarza, mogę nie doczekać świąt w całości..., ale mnie przeraził, dał mi skierowanie do szpitala. Mały jest bardzo nisko, mało się rusza, mam juz czynność skurczową macicy, ale na szczęście jeszcze nie z pewną częstotliwością. Boję sie już teraz naprawdę. Jutro zaczynamy 35 tydzień, lekarz twierdzi że maluszek jest już przygotowany do życia samodzielnego, ale jescze tydzień dałby mu troszkę więcej wagi, waży na dzień dzisiejszy 2460g. Płucka również rozwinięte. Robił mi też badanie posiewowe, ale wynik dopiero za tydzień i stwierdził że niewie czy mnie zdąży podleczyć jakby co. Jejku a ja nie mam szpitala, zasatnawiam się nad Wołoską lub Karową w Warszawie, bo tam mają dobrą opiekę nad noworodkami. Noce nie są dla mnie czasem odpoczynku, bo boli mnie wtedy dół brzucha i krocze a gin mówi że to takie sygnały przedporordowe. A ja nie mam nic naszykowane dla siebie do spitala, muszę zacząć pakować torbę. oby było wszystko w pożądku, bo to 5 tygodni za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: No i zaczęło się... 30.11.04, 22:38 hej Patrycjapróbujesz nas przegonić?nie martw się bo to tylko może zachęcić Patrysia do wyjściamoże wytrzymacie jeszcze,to by było superja urodziłam 2 tyg wcześniej i było to traktowane jak normalny poród,może uda Wam się dotrzymać chociaż tydzień,ale nie martw się proszębędzie cudownie zobaczyszjuż Ci zazdroszczę że niedługo potulisz maluszkapozdrawiam ,ala Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: No i zaczęło się... 30.11.04, 23:06 Patunia, no ja właśnie siadłam do komputera żeby napisać że mój brzusio właśnie poszedł w dół )) Opuścił mi się dość wyraźnie, a ja mam termin dopiero na 22 stycznia!!! I tak sobie pomyślałam że mała nam zrobi numer i już na święta będzie razem we czwórkę )) No zobaczymy... A do szpitala też nic nie mam... W ogóle nic jeszcze nie przygotowane ) Wizytę u lekarza mam 14.12, mam nadzieję że dotrwam, ale jakoś tak czuję że to już ostatnia będzie... A jeśli chodzi o szpitale to pierwsze słyszę żeby Wołoska miała jakąś specjalną opiekę nad noworodkami - jeśli chodzi o pomoc dla wcześniaków to raczej Karowa albo Kasprzaka. Ja Karową zdecydowanie odradzam z wielu innych względów, a na Wołoskiej rok temu rodziła moja znajoma i była bardzo zadowolona. Ostatnio też jedna rodziła (2 mies temu) na Inflackiej i też zadowolona. Ja tam wiernie lecę na Żelazną, w piątek umówiłam się z położną na podpisanie umowy. Noce też mam nieprzespane - albo wstaję siku albo do Kuby. Nawet nie wiecie ile wysiłku mnie kosztuje przespanie połowy nocy na jednym boku, z maluchem przytulonym do szyi i wierzgającym brzuchem, na łóżku o szer 90 cm z barierką z boku... Nawet mąż mnie ostatnio docenił że jak się tam położył raz to już nie wiedział jak wstać i podziwia mnie że mi się udaje... )) I też ryczę bez powodu - najczęściej jak oglądam jakieś gazetki z dziećmi albo czytam o porodzie... Nie daj Boże jak gdzieś jest napisane o rodzeństwie z małą różnicą wieku - wtedy ryczę jak bóbr że mój mały synek będzie starszym bratem )) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: No i zaczęło się... 01.12.04, 00:33 Noo, Patrycja, ja też mam nadzieję, że jeszcze troszkę ze soba wytrzymacie i Twój Synek opuści brzuszek dopiero za kilka tygodni... w każdym razie trzymam kciuki, żeby Małemu się nie spieszyło Pół godzinki temu wróciłam z imprezki Andrzejkowej, ale jakoś spać mi się nie chce (z chrapiącym w łóżku mężem). Tak więc postanowiłam zmęczyć oczy przed komputerem, ale chyba nic z tego nie wyjdzie, bo plecy bolą mnie okropnie Chyba już wolę przyjąć pozycję leżącą Jutro zamierzam spać do bólu (ostatnio zdarza mi się nawet do 11), w końcu wysypiać się trzeba, co nie? A potem prawdopodobnie jedziemy po wyprawkę dla Małego, o ile mój mąż nie wróci późno z pracy... Aaa, z wyborem imienia to u nas czysty Meksyk Najpierw spory o Kubę i Marcina, a teraz o Mateusza i Miłosza. Ja chcę tego ostatniego, ale mąż nie daje się przekonać (bo niby nie chce rosyjskiego imienia), a ja już nie wiem jakich argumentów użyć Dzisiaj na imprezce wszyscy znajomi stwierdzili, że bardziej podoba im się Miłosz od Mateusza (nie wiem czy naprawdę, ale jestem im wdzięczna, że stanęli po mojej stronie), więc może i mój mąż w końcu się oswoi z tym imieniem Byłoby fajnie Śmigam do łóżka, bo już się wiercę na krześle i wszystko mnie boli Pozdrawiam Was cieplutko! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: No i zaczęło się... 01.12.04, 00:54 witam dawno nie pisalam, ale przyplatala mi sie brzydka infekcja drog moczowych i niestety skonczylo sie to na antybiotyku, ale przezylam horror, gdy zobaczylam w moczu krew ((, cos strasznego. Mam nadzieje, ze juz bedZie dobrze. Niestety moj Maluszek jeszcze sie nie obrocil, i nadal lezy poprzecznie, chcialabym juz wiedziec, czy bedzie normalny porod czy cc, nastawilabym sie psychicznie, a tak musze czekac Dla Maluszka juz mamy wszystko, jak ja sie ciesze, bo mimo, ze nie mam wielkiego brzusia - to juz mi ciezko chodzic po sklepach, sapie jak lokomotywa )) Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze, ze macie blisko siebie swoje mamy, ja jestem tylko z mezem daleko od swoich rodzicow, i jest to nasze pierwsze dziecko, wiec bardzo sie boje jak sobie poradze Pozdrawiam serdecznie ))))) aga 32tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: No i zaczęło się... 01.12.04, 10:56 Aga, ja też mieszkam daleko od swoich Rodziców, a przynajmniej na tyle daleko, że niemożliwym jest ich przyjazd "na zawołanie" (140 km - niby nie dużo, ale jazda zajmuje ok. 2-2,5 h w jedną stronę). Gdy urodzę, to pewnie Mama przyjedzie na kilka dni i mi pomoże, ale później to już będziemy musieli radzić sobie sami (a to też nasze pierwsze dziecko). Wierzę jednak, że sobie poradzimy Najgorsze jest tylko to, że nie będzie z kim zostawić Małego jak będziemy potrzebowali np. coś załatwić, ale z kolei mam nadzieję, że znajomi nam pomogą i zgodzą się na towarzystwo naszego Malucha od czasu do czasu Aguś, nie martw się na zapas! Napewno poradzisz sobie świetnie - a z upływem czasu napewno coraz lepiej W końcu natura obdarzyła nas w instynkty macierzyńskie i wierzę, że będziemy wiedziały co i jak robić Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 00:46 Ja imiona miałam wybrane na długo zanim zaszłam w drugą ciążę. Miała być Martyna Monika (no ale nie będzie, lekarz twierdzi, że na 100%), za to będzie Norbert Tomasz. Za pierwszym razem też imiona miałam wybrane już duuuużo wcześniej. Jutro, a właściwie dziś - idę do lekarki umówić się na poród. Ciekawe, jak w tej chwili ułożone jest maleństwo? Ciekawe ile waży? Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 10:56 Dziewczyny nie mogłam uwierzyć jak zobaczyłam godzinę, o której pisałyście posty , na a teraz jestem tu pierwsza, a Wy śpicie pewnie w najlepsze!!! Patrycja zaciskaj mocno nogi )) i trzymaj swojego Patrysia w brzuszku jak najdłużej!!!! Mam nadzieję że Ci się uda choć jeszcze ten tydzień przetrzymać! Asia coś mi się wydaje że będzie tak jak piszesz, w końcu od dawna mówisz że urodzisz przed terminem, kto wie może takie rzeczy się przeczuwa ... No to widzę że z imieniem macie mały problem (kate3 również), ale coś mi się wydaje że u ciebie Asiu jednak Kubuś zadecyduje (w końcu to też jest istotne żeby imię mu się podobało, uważam że jako starszy brat ma prawo decydować )) Kasiu a nie masz przeczucia jak powienien mieć synek na imię, jak wypowiadasz je głośno to nie przechodzą cię takie dreszcze że to właśnie to. Ja tak miałam jak usłyszałam imię Liwia (gdzieś 3 lata temu) no po prostu czułam się jakbym Amerykę odkryła, że przecież moja druga córa tak będzie miała na imię. Agakom cieszę się że już wszystko w porządku współczuję tej infekcji... Maluszek jeszcze może zarządzić odwrót główką w dół więc nie ma co na razie panikować, a co do bliskości rodziców, to jak już wcześniej pisałam przy piewszym dziecku to raczej usiłowałam ograniczyć przyjazdy rodziców i odganiać ich od małej. Nie wiem na czym to polega, ale przy pierwszym dziecku, jest taka obawa, że ktoś zajmie się lepiej dzieckiem niż ty, dlatego nie lubiłam gdy moja mama usypiała małą, chciałam od początku robić wszystko sama dzięki temu z dnia nadzień czułam się pewniej w roli mamy (tylko że moja mama może jakaś nietypowa jest i za bardzo chciała mnie we wszystkim wyręczać...) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 11:14 dziewczyny,nie rozdwajajcie sie tak szybko,bo ja tu sama zostanenie dosc,ze mam termin dopiero na 23,to jeszcze wszyscy mi mowia,ze pierwsze dziecko nigdy sie nie spieszy i pewnie i tak urodze pozniej.no i mozliwe,ze tak bedzie,bo ja nie mam zadnych przeczuc.ale wolalabym,zeby to byl jeszcze styczen. dzisiaj od rana zabralam sie za pranie dla malucha,bo mam gore rzeczy i chce ztym zdazyc,a w niedziele maz przestawia meble,zeby ustawic lozeczkojeszcze tylko malego lokatora nam brakujejuz nie moge sie doczekac,ale pewnie szybko zleci. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 11:52 Kama, ja też nie czuję, abym szybko opuściła to forum Termin mam również na 23-go, brzucho wysoko, wszystko pozamykane na amen- mimo, że brzuszek dość często pobolewa. I również mam przeczucia, że Małemu spieszyć się nie będzie, chociaż wciąż pełna jestem niesłabnącej nadziei, że może uda mi się Go namówić, żeby pokazał się wcześniej Chyba się jakichś czarodziejskich zaklęć nauczyć muszę, hihi. Na początku ciąży to nawet chciałam urodzić w lutym (bo ze stycznia jestem ja i moi dwaj bracia), ale teraz to już tak bardzo nie mogę się doczekać, że mowy nie ma o lutym! Ale zobaczymy jak będzie Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 11:35 Ellu, przekonana na 100% to ja byłam do Kubusia... (i jestem do Martusi) Imiona te wybrałam już wieki temu - od zawsze mi się podobały! Tylko, no właśnie, z Kuby zrezygnowałam po tym jak latem nad wodą usłyszałam niejedno wołanie "Kubaaa"... Po prostu wydaje mi się, że jest ich za dużo... Chociaż może tylko mi się tak wydaje, bo zwracam na to większą uwagę. Nie chciałabym, aby w przedszkolu, a później w szkole, mój Maluch był wśród gromadki chłopców o tym samym imieniu, a wydaje mi się, że przy obecnej popularności imienia Jakub to jest jak najbardziej możliwe, chociaż niekonieczne... W wielu poradnikach dotyczących wyboru imienia przeczytałam, żeby raczej nie dawać takich oklepanych imion, żeby dziecko czuło się wyjątkowe itd., chociaż powiem, że ja też jestem jedną z wielu Kaś, które były na podwórku czy w szkole i niespecjalnie mi to przeszkadzało... Tak więc sama już nie wiem co robić i co wybrać... Chociaż Miłosz też do mnie baaardzo przemawia i jak mówię tak do Małego to czuję, że właśnie to imię Mu pasuje (w przeciwieństwie do Mateusza...) Idealnie byłoby chyba gdyby nazywał się Miłosz Jakub Dziewczyny (m.in. Aśka, Kasiu), a Wy wybierając imię Kubuś dla swoich chłopaczków nie obawiałyście się, że jest to nazbyt popularne imię? Czy jest tak faktycznie czy tylko ja mam schizy jakieś? Czy naprawdę aż tak dużo Kubusiów biega po tym świecie? Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 13:33 czesc dziewczyny dzieki wielkie za slowa otuchy i pocieszenia, mam nadzieje, ze z mezem sobie poradzimy przy dziecku /jejciu boje sie by nie przelamac takiego Malenstwa /. Kate3 ja rowniez jestem ze stycznia i jak dobrze pojdzie to moze zrobie sobie najslodszy prezent urodzinowy )). Dziewczyny moja siostra dostala wize i na poczatku roku tu przylatuje !!! Jak ja sie ciesze, gdyz nikogo oprocz meza tu nie mam, i czuje sie tu bardzo samotnie. Wiec dla mnie to cos bardzo wielkiego. Wiecie, czytalam, ze nie mozecie spac, myslalam, ale ja mam dobrze moge spac i 12 godzin w nocy, a tu prosze i u mnie zaczely sie bezsenne nocki` , a moze to emocje w zwiazku z przyjazdem siostry, mam nadzieje, bo to jest meczace Pozdrawiam bardzo goraco - dzis z bardzo zimowego miasta Aga 32 tc Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 13:47 Cześć dziewczynki!! Jak tak czytam Wasze posty i to, że niektóre z Was spodziewają się urodzić jeszcze w tym roku, to uświadamiam sobie, że to faktcznie jest możliwe i .....brrr zaczynam się bać porodu . Ale mam nadzieję, że mój synek wytrzyma do 21 stycznia i przyjdzie na świat punktualnie . A może zrobi mi niespodziankę i będzie moim prezentem urodzinowym. Bo ja również, tak jak i Ty Kate, jestem ze stycznia . W ogóle na styczeń to trzeba będzie kredyty brać bo urodzin w bród!!! Począwszy od szwagierki (4.01), poprzez moją siostrę (15.01), dzidziusia - jak dobrze pójdzie , kończąc na mnie (24.01). No i jeszcze 4.02 - urodziny chrześniaka mojego męża. Czyli w przeciągu dokładnie miesiąca 5 imprez urodzinowych - brrrr.....portfele w ruch!! Mi już też po mału robi się ciężkawo - szczególnie wieczorami, brzuch przeszkadza w siedzeniu, leżeniu, oddychaniu. A i ostatnio zaczął mnie trochę pobolewać, szczególnie z prawej strony - ból jak przy wyrostku - jak położę sięna lewym boku to mi dokucza - nie wiem czy to normalne, czy może powinnam pójść do lekarza. Aaaa, i jeszcze mam takie strasznie głupie uczucie - jak się wieczorem położę to czuję jakbym miała nogi z kamienia - najchętniej bym je odcięła - i wtedy naprawdę nie wiem jak się położyć - i gdzie te moje nogi ulokować .Okropne uczucie. Co do spania to problemów z zasypianiem nie mam żadnych, ale po porannym siku (z reguły ok 5 rano) mogę zapomnieć o zaśnięciu - dopiero jak mąż wychodzi do pracy (ok 6 rano) to udaje mi się usnąć - no ale wtedy to jazda na maxa - bywa, że wstaję dopiero o 10:30 !!!!!! O zgrozo!! Ale co tam - to już ostatnie chwile leniuchowania - trzeba korzystać . Ufff, ale się rozpisałam, zanudzę Was pewnie Pozdrawiam Was z zalanego słońcem Śląska!! Justyna i Maks (33tc) Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka DO PATUNII - pilne 01.12.04, 15:04 hej Ci, tu mama 30 tygodniowego wczesniaka z waga 780 gram jeśli nie pamietasz albo nie czytałaś. Wiem,że się boisz bo pamietam co działo sie ze mną 5 tygoni temu. Ale pomysl że Twoje dziecko jest duże i ma rozwiniete płuca. I to jest najwazniejsze. nawet jesli urodzisz juz to posiedzisz w szpitalu z tydzień albo dwa i do domu. A mu juz 5 tygodni w szpitalu i jeszcze miesac przed nami. A Młody utył 500 gram i wazy 1300. Jeśli zastanawiasz sie nad szpitalem to polecam Ci Orłowskiego (Młody tam lezakuje) albo IMiDZ bo te dwa szpitale maja najlepsza opieke nad wczesniakami. I nie martw sie za bardzo bo jak leżałam w szpitalu to dziewczyny rodziły dzieci w 40 tc z waga 2200 lub 2700. I były zdrowe. Te dzieci znaczy się Uściski Dagmara i Maciuś na wczasach w inkubatorze Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Brzozinka 01.12.04, 16:05 Dziekuje Ci za miłe słowa otuchy, najważniejsze dla mnie jest włąsnie to że mój lekarz twierdzi że z małym jest wszystko okey, i za tydzień to juz śmiało może przychodzić na świat, to mi daje wiele. Ale obawa pozostanie we mnie do momentu kiedy Patrys już nie będzie obok mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 14:58 Ella 1976, z tym spaniem to tak nie całkiem - codziennie między 7.15 a 7.25 budzi mnie mój 4-letni "budzik". Ja jednak nie potrzebuję dużo snu i lubię siedzieć późno w nocy, gdy jeszcze nie byłam w ciąży to często zdażało mi się iść spać ok. 1.30 - to taka moja ulubiona pora. Teraz z rozsądku chodzę spać wcześniej. Oczywiście pierwsze trzy miesiące ciąży (tej i poprzedniej) przespałam, chodziłam spać ok. 21.00. Mój synek jest po zapaleniu oskrzeli i siedzi w domu - do przedszkola pójdzie dopiero w poniedziałek 06.12 - za to od razu czeka go wielka przyjemność - spotkanie z Mikołajem. Ja jakimś szczęśliwym trafem uchowałam się w miarę zdrowa, tzn. tylko trochę boli mnie gardło. Dzisiaj popędziłam do internisty - bo boję się brać sama leki, ale poza tym gardłem nic mi nie dolega. Czekam teraz, bo za jakąś godz. jadę do Katowic - do gina. Dowiem się, ile teraz kosztuje taka przyjemność, jak prywtany lekarz przy porodzie. 4 lata temu to było dość niedrogo, mam nadzieję, że teraz nie przeżyję szoku Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 15:18 cześć wszystkim, trochę się nazbierało postów na naszym wątku. U nas be zwiększych zmian; ja tam nie przeczuwam wcześniejszego porodu, więc dziewczyny zostajemy w styczniu razem (19 stycznia), bardzo chciałabym żeby dzidziuś doczekał w brzuszku nowego roku, więc chyba troszkę można poszaleć na sylwestra u mnie oczywiście ostatnio nieprzespane noce, wogóle nie mogę zasnąć, a jak już zasnę to się budze o 3,4... i juz nie śpię dalej, a w dzień pokładam się niekiedy jak śnięta nie mam wogóle objawów porodu, czuję się b. dobrze, chcoiaż jestem mniej sprawna, co mnie wkurza. Nie mam jeszcze nawet żadnych objawów ciężkości brzucha ostatniego miesiąca, a co dopiero objawy poporodowe; wczoraj poszłam do szkoły rodzenia i nasłuchałam się o porodzie, ale dalej pojęcie skurczu jest dla mnie abstrakcyjne - położna wyjaśniała, że jest to taki skurcz macicy od dna na dół i przypomina jakby obręcz ci obciskała brzuch - ale ja myślę, że to sa po prostu bóle brzucha cąłego, albo podbrzusza, albo krzyżowe - no nic zobaczymy jak to będzie. U doświadzconych: napiszcie jak to się odczuwa te "skurcze", co by wiedzieć czego się spodziewać Odpowiedz Link Zgłoś
max161 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 16:53 Ja tez mam termin na 19.01 i coś czuję, że do nowego roku nie dotrwamy w jednej części...To już moje drugie szczęście - synek zaraz skończy 4 latka i zostanie starszym bratem. Mała na razie jest pupą do dołu i chyba czeka mnie cesarka. Jeśli chodzi o skurcze - to przy porodzie miałam tylko "brzuszne" i rzeczywiście bolał cały brzuch, głównie od dołu. Na początku nawet mogłam nawet skupić się na oddychaniu, a potem już nic nie robiłam, bo tylko bolało - na szczęście bardzo króciutko bo synek się bardzo spieszył.Pozdrawiam wszyskie stycznóweczki... maksimi Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka DZIEKUJEMY ZA TRZYMANIE KCIUKÓW ZA NAS!!! 01.12.04, 15:21 Teraz my bedziemy trzymac kciuki za was przy tym końcowym odliczaniu Witam wszystkie styczniówki już z domu i dziękuję za trzymanie kciuków za Maciusia i za życzenia. W życiu bym się nie spodziewała że urodzę pierwsza i to z TAKIM wyprzedzeniem . Ale cóż, synek miał inne plany najwidoczniej. Dzisiaj, czyli w 35 dobie, waży 1280 gram, jest bardzo ruchliwy (pani pielęgniarka narzekała, że nie chce leżeć na rogalu w określonej pozycji tylko „wędruje” po inkubatorze i że "bedzie pani miała zywe dziecko") Dzielnie walczy z róznymi infekcjami, które przy wczęsniakach niestety zdażają sie nagminnie. Ale za to został odłaczony od kroplowek i kabelków i ubrany w ciuszki dzieki czemu wyglada tak słodko,że mam go ochote ukraśc i zawieść do domu natychmiast.Ale jeszcze miesiąc ..... Dziewczyny, te które rodza pierwszy raz, poród jest do przezycia, naprawdę A cesarka to sama przyjemność. Jeśli odważe się zajśc drugi raz w ciąże to od razu na cc się zdecyduję. Dziewczynom z Warszawy polecam szczerze szpital Orłowskiego. Spedziłam tam w końcu 4 tygodnie więc napatrzyłam sie dużo. Ścoskam Was wszytskie serdecznie i pozdrawiam. Pomyslcie,że niedługo takie slodkie, kochane ciałka będa z wami. I tego sie nalezy trzymać a nie myślec o okropnoąsciach porodu, bo może ich wcale nie być. Gorace uściski Dagmara i Macius na wczasach. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: DZIEKUJEMY ZA TRZYMANIE KCIUKÓW ZA NAS!!! 01.12.04, 16:17 Aha i z tego wszystkiego oczywiście nie myślę jak potrzeba, Brzozinka wielkie gratulacje z okazji nardzin Maciusia, i dużo zdrówka dla maluszka, obyś szybko mogła go mieć w domku przy sobie... Co do tych skurczów to przynajmniej u mnie brzuch robi sie twardy tak że mogę wyczuć kontury i kształty Patrysia, mięśnie ciągna w dół tak że nie bradzo mogę się wyprostować a dół brzucha i krocze bolą jak na miesiączką takie delikatne ćmienie zeba ja to tak porównuje, nie boli tylko ćmi, czuję jak mały napiera na krocze i zaczynam czuć jego główkę. Głównie wieczorem i w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: DZIEKUJEMY ZA TRZYMANIE KCIUKÓW ZA NAS!!! 01.12.04, 16:38 Dagmara, cieszę się że się odezwałaś, cały czas się zastanawiałam jak tam nasz pierwszy "styczniowy" chłopaczek sobie radzi. Cieszę się ogromnie że Maciuś przybiera na wadze i mam nadzieję, że teraz z dnia na dzień będzie już coraz lepiej, miesiąc minie szybko i już będziesz mogłą zabrać swój skarb do domu. Izaw5 ja skurcze odczuwam jako twardnienie brzucha, te przepowiadające są raczej bezbolesne. Gdy z Oktawią wylądowałam w szpitalu (14 dni po terminie), podłączyli mnie pod ktg i okazało się ze jest regularna czynność skurczowa, ja byłam w szoku że to są właśnie skurcze (po prostu twardniał mi brzuch) z tym że te bóle przez 3 godziny nic a nic nie skróciły ani nie rozwarły szyjki dlatego podali mi oxytocynę, no i wtedy już skurcze były bolesne. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: DZIEKUJEMY ZA TRZYMANIE KCIUKÓW ZA NAS!!! 01.12.04, 19:20 ja juz tez chcialabym miec malca ze soba,ale to jeszcze tyle czasu...dobrze,ze z maciusiem wszystko ok.mam nadzieje,ze wszystkim nam pojdzie dobrze ja dzisiaj znowu dokupowalam troche rzeczy doprowadzajac meza do szalu,bo np.nie kupilam butelki,bo ubzduralam sobie rozowa a nie bylono i oczywiscie mialam zrobiona dokladna liste,czego nam brakuje,ale przedwczoraj wlozylam ja w ksiazke,zapomnialam o tym i oddalam do biblioteki mam nadzieje,ze nie zdarzy mi sie wyjsc kiedys na spacer bez dziecka,bo go zapomneno,ale ze mna to zawsze tak. kingusia kopie mnie jak najeta,rozpycha sie ciagle i bardzo rzadko spi.za to ja spie 12 godzin na dobe,ale z tego co zaobserwowalam to normalnea poza tym to przeciez od stycznia koniec lenistwa pozdrawiam wszystkie mamusie kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: DZIEKUJEMY ZA TRZYMANIE KCIUKÓW ZA NAS!!! 01.12.04, 22:11 Dziewczyny - chyba choć w części dotrwamy do stycznia. Ja mam nadzieję, że choć do połowy (termin na 23). Brzucho wysoko i ani myśli się przesunąć w dół (muszę jeść kilka razy dziennie bo jedzonko wędruje z powrotem). Tak samo miałam w pierwszej ciąży i wtedy skończyło się cc. Teraz lekarka chciałaby bym urodziła normalnie ale zobaczymy jeszcze okulista, ortopeda no i kardiolog (w poprzedniej ciąży nadciśnienie). A ja sama nie wiem co bym wolała. Chyba jednak cc. Jak "wyglądaja" skurcze nie wiem bo nie miałam. Jestem już grubiutka, wyprawka prawie gotowa a powoli też szykuję rzezczy dla siebie do szpitala. Dagmara właśnie dziś rano zastanawiałam się dziś jak miewa się "nasz" pierwszy chłopczyk a tu proszę - rośnie i ma się dobrze. Mój synek też chyba będzie Maciusiem (początkowo miał być Stefanek)ale jest zdecydowanie duży (już około 8 listop. ważył prawie 2 kg). Trzymam kciuki za Twojego Maciusia byś mogła za miesiąc mieć go już w domku. Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.12.04, 23:13 Jestem już po wizycie u pani ginekolog. Cena na szczęście nie powaliła mnie na kolana - jest taka sama, jak 4 lata temu. Lekarka potwierdziła to, co sama przeczuwałam, że mam marne szanse dotrwać do 17.01, dobrze będzie jak wytrzymam do 01.01 - mam się starać - odpoczywać, nie pracować itp. Ucieszyłam się tym, że w razie porodu w Sylwestra ona przyjedzie. Zaraz koduję jej komórę w moim telefonie i nie rozłączam się z nim (w razie jakby co). Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.12.04, 07:36 Hallo dziewczyny!!! Coś mi sie poprzewracało w tej głowie...dzis w nocy rodziłam dwa razy ( we śnie): raz miałam cesarke i to było w miare normalne ale w drugim snie rodzilam normalnie tzn. odeszly mi wody i z brzucha zrobił sie taki flak do kolan i było w nim widać dzidzię oraz cos bardzo kanciastego. Siedzac na kanapie wyparłam to kanciaste i okazało się że to kosmetyczka z przyborami dla dziecka...zacisnelam nogi i zawolalam meza ze musimy juz jechac do szpitala bo sie zaczelo i z tymi słowami obudzilam się) Oj ciekawe co bedzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.12.04, 14:29 Basiu, ale się uśmiałam z tego Twojego snu Mi też się śni, że juz urodziłam (chociaż sam poród nie), ale jeszcze nigdy nie urodziłam kosmetyczki Swoją drogą kiedyś myślałam o tym, żeby zapisywać swoje sny - wyszedłby z tego niezły zbiór bzdurnych opowiadań I ja w końcu mogę się pochwalić, że mam już wózek (który narazie z braku miejsca leży na szafie), łóżeczko z całą okołołóżeczkową wyprawką, fotelik- nosidło, kosmetyki, ciuszki i innie drobiazgi typu gruszka do noska czy szczotka do włosków Wydatek ogromny, ale frajda jeszcze większa Najbardziej cieszą mnie maciupkie ciuszki i co chwilę je wyciągam z szafy, oglądam i uśmiecham się pod noskiem Muszę jeszcze dokupić parę drobiazgów (m.in. dla siebie), wyprać wszystko, wyprasować i będę gotowa na przyjście na świat Maluszka Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: 02.12.04, 19:11 Witajcie stycznioweczki!!!Wlasnie wrocilam od lekarza i okazalo sie ze termin mi sie zmienil na grudzien,dokladnie 25.Wszyscy mi krakali ze pojde w grudniu ale mam nadzieje ze malutki poczeka sobie do stycznia.lekarka sie nawet smiala ze po swietach sie w szpitalu spotkamy.mam nadzieje ze po sylwestrze a nie po swietach.mierzyla kubusia i z kazdych wymiarow wyszlo 25 grudzien.Szyjka powoli sie skraca,lekarka jest przekonana ze sie juz w jej gabinecie nie spotkamy tylko w szpitalu i dala mi liste rzeczy jakie sobie zabrac do szpitala.Pozatym malutki jest zdrowiutki,i juz moze sie rodzic bo jest juz gotowy.pozdrawiam was serdecznie kaska i kubus 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: 02.12.04, 20:02 dwa dni temu byłam u lekarza, no i cóż, mały już leży główką do dołu, napiera na szyjke, marne szanse bym do 17 stycznia wytrzymala, brzuchol obniżony, naszczescie mam pessar, ktory mocno trzyma, podobno wszystko w jaknajlepszym porzadku, szyjka macicy juz sie zmienia, co jakis czas brzuch twardnieje, mam odpoczywac, ale jakos nie moge, dzis na przyklad przesadzilam biegajac po sklepach, wiec teraz troche cierpie a najgorsze jest to, że ciagle nie mam imienia i naprawde nic mi nie odpowiada czytam ostatnio książke "jestem mamą" k.tubylewicz, polecam wszystkim, szczególnie tym, które nie maja pojecia jak to jest byc mama, czytam i czytam i ciesze sie ze kazda odczuwac to moze w inny sposób, i kazdy sposób moze byc piekny poród mi sie jeszcze nie snił, ale śniłam, że karmie i mleko mi wycieka z piersi pozdrawim Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: LURIEN 02.12.04, 20:43 Lurien, ja też mam termin na 17.01. Też wczoraj usłyszałam, że do terminu nie doczekam, bo mam już miękką szyjkę. Mały również leży główką w dół. Lekarka kazała mi odpoczywać, próbować wytrwać chociaż do 01.01. Ciekawe, która z nas pierwsza się rozdwoi? Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: LURIEN 02.12.04, 21:41 no,ja troche z innej beczki. jutro ide do dentystypolowa zeba mi sie ukruszyla,a wiem,ze jak sie teraz nie zbiore,to pozniej bede to w nieskonczonosc odkladac.pociesza mnie tylko,ze moja doktor nie miala nic przeciwko znieczuleniu,inaczej na pewno bym nie poszla. poza tym przegladalam stronke o rozwoju dziecka w poszczegolnych tygodniach i podobno w 32 maluch przesypia 90% czasu.no to ja sie pytam jakiego czasu?bo ja mam wrazenie,ze moja kinia 90% czasu mnie kopie ja nie mam wrazenia,ze urodze szybciej,ale kto wie...wczoraj mi sie snil maluszek,jak go wyciagalam z lozeczka no,ale termin mam na 23,wiec mam nadzieje,ze jeszcze 5 zdaze do fryzjera,bo po porodzie,to marne mam szanse,zeby niunie na jakies 3 godz zostawic i isc zrobic pasemka pozdrawiam kama z kinia Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: DORADZCIE !!!! 03.12.04, 08:23 hej stycznioweczki wczoraj co dopiero pisalam ze do stycznia prawdopodobnie nie dotrwam bo termin mi sie zmienil na 25 grudnia.Mam do was pytanie szczegolnie tych juz doswiadczonych bo wczoraj przy wieczornej toalecie zauwazylam sluz zabarwiony krwia,dzisiaj rano tez taki mam.czy to moze byc czop??czy po prostu moze po badaniu lekarza cos tam sie stalo??siostra mi mowila ze moze byc to czop.niewiem postanowilam zaobserwowac do wieczora jeszcze jak cos to dzwonie do lekarza sie pytac.pozdrawiam was serdecznie. kaska i kubus(od jutra zaczynamy juz 37 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: DORADZCIE !!!! 03.12.04, 09:44 Rety Kaśka to może być to, chociaż nie mam pewności. Cierpliwa jesteś ja już bym siedziała w szpiatalu. jakby co to mocno trzymamy kciuki. Ja wczoraj skończyłam zajęcia w szkole rodzenia i mówiąc szczerze uważam, że jest to całkowicie niepotrzebne. Wszystkiego można się dowiedzieć chociażby z netu, a co do ćwiczeń, to można sobie kupić kasetę. Jedyne co mi się podobało to to że poznałam inne mamusie. A tak to nudy. We wtorek wylądowałam na izbie przyjęć, bo miałam wrażenie że zaczynam rodzić. Samopoczucie ogólne miałam złe, poza tym pojawiły się dosyć regularne, ale bezbolesne skurcze. Faktycznie ktg jakąś tam akcję wykazało, natomiast moja szyjka jest kompletnie nieprzygotowana do porodu i według pani doktor spokojnie do stycznia wytrzymam. Bardzo mnie to podniosło na duchu, tym bardziej że ostatnio każdy mi prorokuje grudniowego synka. Mimo wszystko chciałabym już mieć to za sobą. Mój mąż zrobił sobie tapetę w komórce takiego bobaska z wielkim napisem KOCHAM MOJE DZIECKO!!! Patrzcie, a ja myślałam, że synek to dla niego jeszcze abstrakcja... Pozdrawiam Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: DORADZCIE !!!! 03.12.04, 13:21 Zaczyna się coś dziać i u "NAS". Co do czopu to czytałam, że potrafi odejść nawet do 3 tyg. przed porodem. Moja lekarka poiwiedziała, że dopóki nie będę miała regularnych skurczy to nie ma co jechać do szpitala. Chyba że coś by mnie niepokoiło (typu brak ruchów dziecka). Kate3 pochwal się na jaki wózek się zdecydowałaś. Ja kupiłam i zgromadziłam już chyba wszystko (poza zakupami w aptece do apteczki domowej- to wg listy kupi już mąż). No i został zakup wózka - ale ze względów finansowych zostawiałam ten zakup na styczeń. Mój synek podskakuje jak szalony, nie wiem ,jak będzie taki żywotny po przyjściu na świat to już sobie współczuję. W poniedziałek wybieram się z Misiem z okazji Mikołajek do teatru. Mam nadzieję, że dzidzio mnie nie zaskoczy i dotrwam do stycznia. W niedzielę zaczyna mi się 34tydz. Jeszcze trochę za wcześnie by pojawił się już na świecie. Trzymajmy się w całości chociaż do 37tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: DORADZCIE !!!! 03.12.04, 13:37 tak, jest jeszcze za wcześnie! dla dobra dzieci... Ja jestem w 33 tc i narazie mam zero jakichkolwiek objawów, ale ostatnio na szkole rodzenia położna mówiła, że w tych ostatnich tygodniach jak pojawi się jakaś zabarwiona wydzielina, to należy to zweryfikować jadąc do szpitala- bo tak nie ma prawa się nic pojawić do momentu objawów porodowych. Czuję, że na święta i po będzie i u nas początek akcji; tak jak to jest teraz u grudniowych (nie wiem czy tam zaglądacie) czas leci jak szalony, mija tydzień za tygodniem; kiedyś (na pocz. ciąży) bycie w 30 tygodniu było dla mnie jakąś abstrakcją; a teraz proszę... oj ciężko zakładać skarpetki i wiązać buty Odpowiedz Link Zgłoś
agakom krotkie pytanko 03.12.04, 13:48 hejka U mnie zaczal sie 33 tc i cale szczescie brak jakichkolwiek objawow porodu ) ale znowu zaczyna mnie bolec w podbrzuszu ( mam nadzieje, ze nie wraca sie jakas infekcja moczowa, musze chyba przyprzec lekarza, by mi zrobil posiew moczu - b o to mnie bardzo doluje i martwi. A tak na marginesie, dziewczyny, do kiedy przytulanki w ciazy ? ))) bo juz jestem skolowana i nie wiem, moze juz powinnismy zaprzestac? Pozdrawiam serdecznie aga 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: krotkie pytanko 03.12.04, 14:56 Cześć Dziewczyny! Kaśka - śluz zabarwiony krwią ma prawo pojawić się po badaniu u lekarza - może naruszył ci trochę szyjkę? Ale wydaje mi się że nie zaszkodzi zadzwonić i zapytać - chociażby na Izbę Przyjęć do szpitala. Ale nawet jeśli to czop to dopóki nie zaczną ci się skurcze albo nie zaczną wypływac wody to nie masz co się martwić. Aga (agakom) a czemu uważasz że pod koniec ciąży nie można sie zabawiać z mężem? Jeśli nie masz powodu do podejrzewania przedwczesnego porodu to hulaj dusza do ostatniej chwili Po porodzie będzie duuużo trudniej ) A ja natomiast dzisiaj byłam podpisać umowę z położną, zasugerowała cobym się bardziej oszczędzała bo jeszcze za wcześnie żeby rodzić. Chociaż jej zdaniem też mam brzuszek nisko, kazała iść do lekarza i dokładnie obejrzeć szyjkę. Więc przyspieszyłam wizytę u lekarza na następny czwartek i zobaczymy co mi powie. No i położna jeszcze zasugerowała żeby na Wigilię nie jeść bigosu bo działa jak rycyna (pobudza perystaltykę jelit) i może przyśpieszyć poród ) Mówi że zawsze wieczorem w Wigilię i zaraz po świętach mają wysyp rodzących )) Aha, jeszcze a propos niedawnych wątków - imię to u nas na pewno synuś wybierze, juz sie zupełnie nie daje namówić na nic innego niż Magda, więc pewnie zostanie Magda A ochotę na sex mam teraz jakąś wręcz gigantyczną - mimo że całą ciążę jakoś nie specjalnie Teraz to potrafię męża o 4 nad ranem obudzić, bo mi się figli zachciewa tyle że on potem rano niewiele pamięta... )) Pozdrawiam serdecznie, Aska Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 mam wenę 03.12.04, 15:31 no własnie, czuje ze sie rozpiszę, ale jak zwykle na koniec wyczyści mi konto i rzucę mięskiem haha.maksio właśnie zasnął i mam czas by napisać No dobrze co u nas. Wczoraj bylismy u gino na sg. Tatuś osobiście widział narządy dzidziuni, naprawdę nie sadziłam że tak dokładnie mozna widzieć płeć żeńską. Teraz mam takie wyrzuty sumienia, bo dotąd nie mamy dla Niej imienia. A jeszcze rok temu krytykowałam rodziców, którzy w gazecie podaja swoje dane, bo dziecko nie ma imienia. No i proszę. Wizyte u gina mam za tydzień, więc moze wtedy się dowiem coś o mojej szyjce. Znając jednak siebie to urodzę w lutym, wcześniej jednak pęknę ze swojej wielkości. A przecież nadal dźwigam maksa z 11 kg (nawet wózek wyniosłam do piwnicy) i co z tego.Ciekawa jestem ile ważę, ostatnio było 12, ale to tydzień temu hmmm z Maksem wypróbowałam wszystkich sposobów i nic nie przyśpieszyło, chyba że jeszcze ten bigosik hmmmmmm pycha Co do wyprawki to też wiele rzeczy mamy i tak naprawdę to zostały rzeczy higieniczne. Żałuję, że nie moge polatać jak Wy po sklepach i znów kupować. Żal pieniędzy skoro mam wszystko. Jedyne co to chcę kupić jakiś cieplejszy komplet i to koniecznie różowy i śpiochy na nasze pierwsze spotkanie, tak by dzidzia miała coś nowego i tylko swojego. Reszta po braciszku. Później stopniowo będę dokupowała rzeczy brakujące, bo przeciez nie będzie dziewczyna chodziła w granatach. /aha dzidzia najprawdopodobniej waży 2100. No i to tyle. Pozdrawiam mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005-część trzecia 03.12.04, 15:46 No Kasia to dopiero by było, aż trudno mi w to uwierzyć, że styczniówki powoli zaczną się rozwdajać, jak dotąd styczeń był dla mnie totalną abstrakcją, a tu trzeba się już poważnie szykować! Lurien, Inez76 poczekajcie jeszcze troszkę no chociaż do stycznia Kate3 zdradź nam, na który wózek się w końcu zdecydowałaś! Ja też się muszę pochwalić, że właśnie wróciałm z zakupów i mam już w domu wózek (gondola +spacerówka) tak jak już wcześniej pisałam maxi taxi speedy sx, wybraliśmy kolor send- wygląda ślicznie, ale spacerów na razie nie będę urządzać bo muszę go złożyć i gdzieś upchnąć bo miejsca mało. Czekam jeszcze na fotelik samochodowy, niestety musiałam zrezygnować z koloru który mieliśmy wybrany bo w hurtowniach już go nie było A ogólnie to wczoraj miałam dół totalny, jadłam obiad i ryczałam, oczywiście bez żadnego powodu w dodatku moja córa bardzo szybko wyprowadza mnie z równowagi co wcześniej się praktycznie nie zdarzało(!) ale jakoś to przetrwam tym bardziej że dziś jest już o niebo lepiej. Kama ja też jeszcze muszę fryzjera zaliczyć, ale chyba tak w styczniu przed porodem, coby na łózku porodowym pięknie wyglądać ), (żartuje oczywiście) później z malutką ciężej będzie się wyrwać, a też pasemka muszę zrobić. pozdrawiam was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 wózeczek:) 03.12.04, 16:54 Zdecydowałam się na Deltim Voyager - granatowy z niebieskimi i beżowymi wstawkami. Może nie jest to jakiś super wypas, ale całkiem mi się podoba, a i na forum wiele pochlebnych opinii o nim przeczytałam. Jest to wersja spacerowa z nosidłem (nosidło i torbę kupiłam oddzielnie, ale też Deltima i w kolorze wózka), ma przekładaną i regulowaną rączkę, hamulce na przednich i tylnich kołach, dobrą amortyzację, no i wagowo też ujdzie (13kg). A co najważniejsze - nie był drogi - w hurtowni zapłaciłam za niego 610 (wózek) + 52 (torba) + 102 (nosidło). Narazie jestem zadowolona, ale wszystko okaże się "w praniu" Przez kolejne kilka dni będę zaglądać tu prawdopodobnie tylko wieczorami, z niewielkimi szansami na napisanie czegokolwiek, bo jutro przyjeżdzają do nas moi Rodzice i Teściowa i zostają prawdopodobnie do wtorku... Dziś cały dzień w kuchni siedzę i szczerze powiedziawszy to już mam dosyć Mam nadzieję, że ta wizyta mnie nie wykończy! Tylko czemu już nie mogę doczekać się środy?? Pozdrawiam Was cieplutko! I mam nadzieję, że pozostaniecie wszystkie nadal w wersji 2w1 Odpowiedz Link Zgłoś
agakom i to jest dobra wiadomosc asiu f ;) 03.12.04, 20:07 hejka dzieki asiu f ))) nie wiem, gdzie slyszalam, czy wyczytalam - ale mialam obawy - ze 6 tygodni przed terminem porodu juz nie mozna kochac sie /bo jakis skladnik w spermie powoduje porod przedwczesny/ , a moze powinnismy uzywac prezerwatywy ? a ja jak Ty - ostatnio mam wielki apetyt na sex, maz cale szczescie tez i nie przeszkadza mu brzuszek, czasami tylko akrobacje jak w cyrku )))) Pozdrawiam aga 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 03.12.04, 17:30 Ella 1976, mój mąż cały czas twierdzi, że urodzę 04.01. On to taki trochę wiedźminowaty jest (w sensie, że ma przeczucia), zobaczymy, czy jego męska intuicja mówi prawdę. 04.01.1997 r. zaręczaliśmy się, to byłaby ładna data, gdyby dzidziuś wtedy przyszedł do nas. Dzisiaj zabrałam się za prasowanie tej ogromnej ilości ciuszków - mogłabym hurtownię otworzyć - tak się jakoś złożyło, że moje przyjaciółki porodziły dzieci chwilę przede mną, tak więc mam ciuszki od nich i po synku. Mam też wózki, nawet dwa - po synku. Jeden to taki trochę nie "teges" - szczyt mody sprzed 4 lat - granatowa krateczka, te sprawy. Nie będę jednak kupowac nowego - w końcu ileż używa się wózka głębokiego, zwłaszcza, że to akurat zima będzie. Właśnie zakupiłam na allegro leżaczek - bujaczek, taki z melodyjkami, pałąkiem z zabawkami, drgający - imitujący ruch samochodu. Kupiłam też podgrzewacz. Przy synku nie miałam żadnej z tych rzeczy. Ponieważ mam wszystko inne - to chociaż trochę radości sobie sprawię. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: AKTUALNA LISTA 03.12.04, 20:45 Chyba czas uaktualnić listę, jeśli coś przeoczyłam to przepraszam 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK) 12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 13)kasicaz – termin 8 sty 2005 14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 18) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 19)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 20)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 21)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 22)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 23)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 24) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 25) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 26)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -DZIEWCZYNKA) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 57)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 61)weeneeth termin 30 sty 2005 62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 66)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 67)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (debiut?) 68)ala_willa termin ? sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 69)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz ?) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram). ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego) **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 17 Chłopcy - 31 Niespodzianki - 21 Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: Sprostowanie 03.12.04, 21:51 Inez76, synek 4 lata, teraz - CHŁOPCZYK! Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa styczniowe mamusie 2005 03.12.04, 22:06 Elunia, ale to ładnie wszystko wyliczyłaśtermin mam na 31 stycznia,nie chce tu zostać sama!!!!!!!!a widzę że wszystkie chcecie mnie opuszczać!szoda że nie mogę Was wszystkich zapamiętać,ale czytam wszystko i w większości mam podobnie jak Wy oprócz tego kochania...wogóle mi się nie chceteż kopie non stop a śpi 10% łobuzek jeden,i też mam po Wilasku wózek spacerówkę w granatową KRATECZKĘ!o koszmar ale co tamza to myślałam że będzie dziewczynka i kupiłam Olafkowi różowy kombinezonik...całe szczęście że za mały będzie i nie zauważy,bo tak to by mi chyba przyłożył...a strasznie szybko sie męczę za tozrobiłam dzisiaj trochę pierogów,2 prania i umyłam regał i właśnie padam!ale słabeusz.co będzie na święta...pozdrawiam Was gorąco,pobądźcie tu jeszcze w całości, ala,32tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz styczniowe mamusie 03.12.04, 22:16 a ja mam dol bylam u dentysty i okazalo sie,ze moj zabek nadaje sie na leczenie kanalowe i mam jeszcze dwa do zrobienia w sumie to bym sie nie przejmowala,bo i tak robie w znieczuleniu i troche mniej panikuje,ale wydam na to kupe kasy,bo chce ze wszystkim zdazyc przed swietami dobrze,ze juz prawie wszystko mam dla kini i dla siebie,zostalo moze z piec drobiazgow do kupienia. no i ostatnio zaczynaja mnie wieczorem plecy pobolewac tak jak przy okresie(takie kurczowe bole),wiec moze jednak sie nie przeterminuje dzisiaj jak powiedzialam mamie,ze moze nawet wczesniej urodze to zaczela panikowac,ze w grudniu to ona wolnego ie dostanieale ja uspokoilam,ze nie mam na mysli aztak wczesnego rozdwojenia,najwyzej moze z tydzien wczesniej. a moja mama odgrywa bardzo wazna role w tym wszystkim,bo bedzie zmienniczka mojego meza przy porodzie,w razie jakby zaslablchociaz mam nadzieje,ze mu sie to nie zdarzy. koncze,bo kinia mnie kopie,chyba za dlugo siedze przed komputerem.dzisiaj w autobusie tez dala mi popalic,bo trafila pare razy w watrobe.aha,czy wy tez macie takie straszne kolki?mnie jak czasem na spacerze zlapie to sie ie moge ruszyc.nie macie na to jakiegos sposobu? pozdrawiamy kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: styczniowe mamusie 03.12.04, 22:44 Aga, to prawda żę w spermie są prostagladyny (czy jakoś tak) które powodują rozmiękczanie szyjki macicy. Ale wydaje mi się że wstrzemięźliwość dotyczy jedynie tych z miękką szyjką, zagrożonych porodem przedwczesnym. Jeśli ciąża przebiega w porządku to nie ma powodów do obaw W pierwszej ciąży pod koniec byłam mocno zdesperowana żęby szybko urodzić (miałam dosyć brzucha i ogromnie chciałam mieć synka przy sobie) że zamęczałam męża, aby "wykurzył" malucha z brzucha ) Niestety na moją szyjkę nic nie działało - dzdzia była gotowa do porodu na długo przed moją szyjką Na porodówce byłam z 2cm szyjką i skurczami co 2-3 minuty A co do wiercipięt w brzuszkach - moja malutka rozkopuje się tak, że dzisiaj to parę razy zawyłam z bólu. Dosłownie mam wrażenie jakby się przeciągała - nogi wędrują głęboko pod żebra a główka prawie mi "wychodzi między nogami" )) Kolorowych snów Mamuśki )) Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: styczniowe mamusie 03.12.04, 23:38 Asiu usmialam sie z Twojego opisu, szczegolnie proby "wykurzenia" )) czyli bedziemy z mezem nadal przeprowadzac akrobacje ))) Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie Kolorowych snow Aga 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: styczniowe mamusie 04.12.04, 13:47 ja chyba juz zdziwaczałam zupełnie, boje sie , ze mi to zostanie od 20 tc mam zakaz sexu, i co najgorsze naprawde mi sie nie chce, czy to podswiadomosc tak dziala? czy ja juz poprostu nie bede chciala, przeraza mnie to oczywiscie przytulanki sa, ale ja nie za czasto mam na nie ochote, i jak czytam wasze relacje na temat zwiekszonego zpetytu na sex to smutno mi sie robi, mam nadzieje ze wroce do normy... Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: styczniowe mamusie 04.12.04, 15:30 hejka Lurien nie martw sie - kazda z nas jest inna, pewnie po porodzie wszystko wroci do normy ))) Wiecie bylam u lekarza Malutki wyglada na to, ze obrocil sie w dol i teraz zaczne szykowac sie psychicznie do naturalnego porodu. Ale dzis sie poplakalam czytajac ten artykul: maluchy.pl/artykul/95 rozczulilam sie czytajac jakie Maluszek ma odczucia dostajac sie na ta strone, wzruszajace )) Pozdrawiam aga 33 tc af Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: styczniowe mamusie 04.12.04, 17:21 Witajcie stycznioweczki!!!to jednak tak jak myslalam ze po badaniu lekarskim to krwawienie,juz jest ok.mam nadzieje i tak ze jednak bede ta stycznioweczka bo jak narazie sie na to nie zapowiada,jak juz pisalam okazalo sie po usg ze termin mi wychodzi na 25 grudnia i lekarz bardziej na ten termin stawia,wiec pewnie zostane grudnioweczka ale nic nie wiadomo,moze wytrzyma malutki do stycznia.tak to pozatym malutki jest slodki wczoraj wystawil mi tak nozke ze normalnie moglam ja zlabac w rece,calyczas sie wyciaga i nozki wystawia.pozdrawiam was serdecznie.aha a propo wozkow doradzcie cos bo ja nie wiem jaki kupic.pozdrowinia kaska i kubus 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: styczniowe mamusie 04.12.04, 19:05 cześć wam, ładną mamy listę, fajnie, że nowe styczniówki przybywaja, bo niektóre uciekają na grudzień u mnie już prawie wsyztsko gotowe, ostatnio kupiłam dzięki Elli figi siatkwoe na allegro, dzisiaj jeszcze kupiliśmy fotelik i podstawowa wyprawka do szpitala gotowa; wózek zamówiony Xlander X3 - mężowi się strasznie podobał, dla mnie wydaje się też solidny, zobaczymy w praniu. tydzień temu w weekend i 2 tyg. temu robiliśmy porządki w sobotę, w naszej dużej szafie, żeby rzeczy dla maluszka się zmieściły i wygospodarowałam narazie trzy duże półki. wszystko z szafek wysprzątane, wyrzuciliśmy 50kg makulatury! gdzie to się wszystko nagromadziło, ale czasem tak jest, że tak się nazbiera niewiadomo skąd- cieszę się, , bo grubsze porządki przedświąteczne za nami, ale bez męża nie dałabym rady - co chwila siadałam, bo mi mrowiły nogi albo kręgosłup momentalnie siadał; a n aspacerze też mam kolki i to takie, że normalnie muszę się zatrzymać, bo nie mogę dalej iść- ogólnie szybko się męczę i co najgorsze już mi trudno wysiedzieć w jednej pozie pozdrawiam, trzymajcie się, szybko zleci... Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: styczniowe mamusie 04.12.04, 20:30 Hej Mamuśki! U nas dziś strasznie zimno, właśnie wróciliśmy ze spaceru i naprawdę mogłoby być i te kilka stopni więcej. Poza tym jak ktoś mieszka nad morzem, to napewno "kocha" te wspaniałe wiatry. Wątek seksu nadal trwa, więc dorzucę swoje grosze. Wog.óle nie pamiętam jak to się robi. Jeżeli już mam ochotę to w ciągu dnia, jak mąż jest w pracy, a potem to jestem już tak zmęczona, że jest to ostatnia rzecz o której myśle. Poza tym moje dodatkowe 20 kg daje znać i nie mam ochotę na ekwilibrystykę w łóżku. A właśnie co do wagi; waga dokładnie wskazuje 20 kg na plusie, ale szczerze mówiąc, nie wiem gdzie te kilogramy są. Od tyłu wogóle nie widać, że jestem w ciąży. No fakt swoich pierścionków już nie włoże, ostatnio jak się ubierałam zauważyłam, że moje ramiona też są takie pulchniejsze no i piersi o dwa nr większe. Ale mam to gdzieś, później o tym pomyślę. Głupowatych snów ciąg dalszy; dziś mi się śniło że urodziłam swojego synka, był taki piękny i spokojny i po tygodniu poszłam do sklepu i tam spotkałam koleżankę. No i ona się mnie zapytała jak karmię małego i nagle wpadłam w panikę, że przecież ja go wogóle nie karmię, zapomniałam, że moje dziecko musi jeść no i w tym śnie leciałam do domu na złamanie karku, bo przecież dziecko się karmi. Nieżle co? Wiecie jak ja w tym śnie się bałam? A jeśli chodzi o babcie to one też są zabójcze. Moja mama też krzyczy że mam jeszcze nie rodzic, bo co prawda wolne to ona ma, ale nie ma kasy na wózek (dziadkowie zobowiązali się kupić) no i wogóle są święta i NIE MA CZASU na poród . Dziś siedziałam z podciągniętą koszulką, bo tak lubię patrzeć na falujący brzuszek, a ona na to:zakryj, bo mały się przeziębi. No o podnoszeniu rąk, klękaniu i noszeniu łańcuszka to nie wspomnę. Dziewczyny co do wózka ja byłam nastawiona na nestora, ale znalazłam lepszy za 550zł ze wszystkim, z hamulcami, paskami, torbami, pompowanymi kołami itd. Hmmmm tylko nazwy nie pamiętam... Jak sobie przypomnę to wam napiszę, wózek w każdym bądź razie fajnie wygląda, jest lekki, praktyczny i polski. Całuję Was mocno, miłego wieczorku Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Sprostowanie 04.12.04, 20:48 U mnie też porawka - termin na 23.01.05 Chociaż może być jak jest - dla mnie bez różnicy Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Sprostowanie listy 04.12.04, 21:28 Inez76 wybacz nie wiem jak mogłam popełnić taki błąd!!!!!! 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK) 12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 13)kasicaz – termin 8 sty 2005 14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 18) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 19)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 20)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 21)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 22)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 23)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 24) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 25) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 26)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 61)weeneeth termin 30 sty 2005 62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 66)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 67)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (debiut?) 68)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 69)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz ?) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram). ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego) **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 16 Chłopcy - 32 Niespodzianki - 21 A ja dziś miałam ciężki dzień najeździłam się samochodem (odwiedziny rodziców i dziadka) o 21 wróciliśmy dopiero do domu, od razu położyłam Oktawię spać a sama nadrabiam szybciutko zaległości na naszym forum pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
max161 Re: Sprostowanie listy 05.12.04, 12:07 U mnie termin chyba bz, ale pewnie urodzę wcześniej...Wiemy już że będzie córcia i szukamy jeszcze imion. P.S.Torba spakowana. Wszystko w szafie poprasowane, poukładane, sporo ciuszków się zgromadziło od koleżanek, które na szczęćie mają córeczki(plus te po synku) - myślę, że spokojnie mogłabym otworzyć sklep)) Łóżeczko, fotelik i wózek czekają na nowego lokatora! Pozdrowionka maksimi + 33 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
adrianakanabus Re: Sprostowanie listy 05.12.04, 17:57 Mój nie debiut, jest już JULIA 4LATA, a teraz bedzie Tobiasz albo Laura. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 NASZA LISTA 05.12.04, 19:48 I ja dołączam się do aktualizacji, skoro już mam listę w pliku, żaden problem. Słuchajcie, a co do imion, u nas dalej niespodzianka, ale dla dziewczynki na 100% Zuzanna, a dla chłopca mąż się uparł na Fryderyka - trochę mi nie leży, ale zdążyłam już przywyknąć do tego imienia przez tyle miesięcy Zapraszamy nowe styczniówki do ujawnienia się i zaistnienia na liście 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK) 12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 13)kasicaz – termin 8 sty 2005 14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 18) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 19)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 20)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 21)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 22)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 23)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 24) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 25) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 26)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 61)weeneeth termin 30 sty 2005 62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 66)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 67)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?) 68)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 69)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram). ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego) **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, Fryderyk, Tobiasz ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 17 Chłopcy - 32 Niespodzianki - 20 Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz styczniowe mamusie 05.12.04, 20:00 a ja sie dzisiaj troche pocieszylam,no bo niby 16 kg na plusieale w sukienke na sylwestra sie zmieszcze.dzisiaj mierzylam i smialam sie z mezem,ze z tylu to calkiem niezla ze mnie laska,gorzej z bokuponiewaz jest to moja jedyna "lepsza" kreacja,to pewnie zalicze w niej rowniez swieta i przesle wam zdjecia.moja kruszynka bryka caly czas a ja czasem zastanawiam sie co ona tam kombinuje.tez lubie patrzec na swoj brzuch,zwlaszcza wieczorem,bo wtedy sie rozpycha a tatus probuje ja zlapac ogolnie czuje sie dobrze i tak mi jakos lekko na duszy.to pewnie ten swiateczny nastroj mi sie juz udziela. a i mam do was dwa pytania: czy te nowe fikusne butelki antykolkowe naprawde sie sprawdzaja?bo nie wiem czy kupic zwykla czy antykolkowa. no i czy nie znacie jakiegos innego proszku dla maluszkow oprocz jelpa,chcialabym troche tanszy kupic.prosze,pomozcie. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: styczniowe mamusie 05.12.04, 20:43 Kama niestety co do butelki to nic nie doradzę bo nie mam doświadczeń w tym względzie (Oktawia była na piersi), ale co do proszku to ja stosowałam Lovellę i teraz też się na nią zdecydowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: styczniowe mamusie 05.12.04, 20:51 Ale wiesz co Kama- teraz nie dam sobie ręki uciąć czy Lovela jest tańsza od Jelpa, po prostu nie wiem, nie porównywałam cen. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Styczniowe mamusie 2005 05.12.04, 20:09 Hej Izaw5 dzięki za pomoc w aktualizacji listy, teraz to już nic nie przeoczymy! Byliśmy dziś z Oktawią w kinie na "Expresie polarnym", Liwia wojowała w brzuchu bo niestety, ale dźwięk to jacyś głusi w tych kinach ustawiają!! Nie wiem dlaczego te filmy muszą być tak głośnie, moja Oktawia co chwilę zatykała uszy, choć film jej bardzo się podobał (wreszcie jakiś film naprawdę dla dzieci bez przemocy itd. )Ostatnio oglądaliśmy "Iniemamocni" i musze powiedzieć, że to moim zdaniem raczej film dla dorosłych a nie dla dzieciaków (ile tam agresji, przemocy!!) Przede mną najgorsza część doby, czyli noc, niestety ale już nienawidzę nocy, to jest jakiś koszmar. Coś mi uciska w jakiś nerw i potwornie zaczyna mnie boleć tak gdzieś w okolicach krocza, ale to jest taki ból, że nie mogę się odwrócić na drugi bok bo nie mogę podnieść nogi!!!( w dzień jakoś tego nie odczuwam), w dodatku wciąż się budzę, patrzę na zegarek i modlę się, żyby była już chociaż 7:00!!! pozdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
viola1001 Re: Styczniowe mamusie 2005 05.12.04, 21:31 Cześć stycznióweczki!! Ella to ja mam tak samo! tak mnie boli w nocy ta kość łonowa że aż mi sie czasami płakać chce z bólu Przekręcanie sie to koszmar a jeszcze jak musze do ubikacji to juz wogle cierpienie niesamowite - i ide jak stara babulka do tego nieszczęsnego wc... A w dzień jak sie rozrusza to nawet nie czuje że cos tam boli na szczęście. Moja dzidzia to Patrycja i w 33 tyg ważyła już 2200 - czyli duża dziewczynka będzie pozdrowionki Odpowiedz Link Zgłoś
viola1001 Re: Styczniowe mamusie 2005 05.12.04, 21:32 Cześć stycznióweczki!! Ella to ja mam tak samo! tak mnie boli w nocy ta kość łonowa że aż mi sie czasami płakać chce z bólu Przekręcanie sie to koszmar a jeszcze jak musze do ubikacji to juz wogle cierpienie niesamowite - i ide jak stara babulka do tego nieszczęsnego wc... A w dzień jak sie rozrusza to nawet nie czuje że cos tam boli na szczęście. Moja dzidzia to Patrycja i w 33 tyg ważyła już 2200 - czyli duża dziewczynka będzie pozdrowionki Odpowiedz Link Zgłoś
betka24 Re: Styczniowe mamusie 2005 - lista 05.12.04, 22:39 Witam wszystkie styczniówki! Rzadko sie tu pojawiam ale posty śledzę na bieżąco. Miałam sporo problemów, ale teraz staram sie być już tylko dobrej myśli! No więc postanowiłam poprosić o dopisanie do listy! Termin mamy na 19 lub 21 stycznia i wszystko wskazuje na to, że będzie syneczek! Jeden aniołek już w niebie, ale tu to będzie debiut! Trzymajcie kciuki, proszę! Pozdrawiam i wszystkim życzę powodzenia! betka24 i 34 tyg brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: Styczniowe mamusie 2005 - lista 06.12.04, 09:02 Betka24, ja trzymam kciuki bardzo mocno - za Ciebie, za siebie i za nas wszystkie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Styczniowe mamusie 2005 - lista 06.12.04, 11:54 Betka24 trzymamy mocno kciuki i oczywiście szybciutko wciągamy na listę styczniówek! 1)krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK) 12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 13)kasicaz – termin 8 sty 2005 14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 18) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 19)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 20)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 21)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut – CHŁOPCZYK Patryś; p.W-wa Bielański) 22)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 23)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 24) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 25) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 26)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ella1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 61)weeneeth termin 30 sty 2005 62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 66)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 67)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 l., teraz ?) 68)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 69)max161 termin 19 sty 2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA) 70)betka24 termin 19 sty 2005 (debiut-CHŁOPCZYK) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram). ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego) **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Laura Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 17 Chłopcy - 33 Niespodzianki – 20 Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 11:48 Dziewczynki, podajcie mi proszę stronę, na której zamieszczałyście swoje zdjęcia z brzuszkami - chętnie sobie znowu pooglądam, a jak zdobędę się na odwagę to może i swoje tam zamieszczę PS w radio lecą juz świąteczne piosenki - ale fajnie Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 11:59 Just12 mam nadzieję, że na oglądaniu się nie skończy i szybciutko jednak do nas dołączysz!!!! Szkoda że tak malutko styczniówek ujawnia swoje brzuszki, choć i tak najwięcej ze wszystkich teraźniejszych forumowych ciężarówek! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2 Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 18:34 czesc Wszystkim wlasnie sie zastanawiam, czy koncowka ciazy jest najbardziej bolesna? Mam takie bole w podbrzuszu bardziej w pachwinach, ze ciezko jest mi sie obracac jak leze, koszmar, i czasami klocie w pochwie bolesne, ciekawe, czy to bedzie tak do konca ciazy, czy potrwa np. tylko pare dni. Dziewczyny tez tak macie? Czytalam dziewczyny o Waszych snach, tez mialam rozne, zwiazane z dzieckiem, ale takie niewyrazne, a dzisiejszy zapadl mocno mi w pamiec. Biedne moje dzieciatko ))) Byla ze mnie niedobra matka (, wyszlo, ze w ciagu 24 h tylko raz nakarmilam dziecko, jak sobie przypomnialam, ze dziecko lezy w lozeczku i nie jadlo tyle czasu to chcialam oczywiscie nakarmic, no ale On nie chcial /obrazil sie na mnie ?! (/, wtedy pomyslalam sobie, ze jejciu nie przewijalam Go tez, wiec szybko zaczelam naprawiac swoj blad i przewinelam w koncu dziecko / okazalo sie, ze pieluszka byla prawie suchutka - jedna kropeczka, to mnie troszke podnioslo na duchu ))/, ale ze mnie matka byla!!! dziecko glodne i jednej pieluszce przez 24 h, szok. Musze sie poprawic )) Pozdrawiam serdecznie, musze chyba sie polozyc, bo mi chyba kregoslup peknie ( aga 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 18:22 Hej, hej! Moi goście przed chwilą wyjechali, a ja upajam się upragnioną ciszą i spokojem Nawet mąż dał mi parę chwil dla siebie i ewakuował się do drugiego pokoju Ostatnie dwie nocki były dla mnie okropne, ale to być może dlatego, że nie spałam w swoim łóżku (odstąpiliśmy je moim Rodzicom) - nie mogłam sobie znaleźć odpowiedniej pozycji do spania, więc rzucałam sie z boku na bok i podobno sapałam jak lokomotywa Szczerze mówiąc to ja też coraz bardziej boję się nocek, bo jak tylko się położę, to dopada mnie koszmarna zgaga, na którą już nawet Rennie nie pomaga A czasem gdy już zasnę to pieczenie w przełyku potrafi mnie obudzić Ehhh, okropne toto... A jeszcze półtora miesiąca takich męczarni to straaasznie długo Mam wrażenie, że ja i mój brzusio powiększamy się z dnia na dzień i szczerze mówiąc wcale nie jestem z tego zadowolona, bo raz, że jest coraz ciężej, a dwa to i atrakcyjna się bardzo nie czuję Ale całe szczęście, że to nie lato, więc co nieco można zakryć dłuższym sweterkiem lub schować pod płaszczykiem Mój Synek też nie przesypia 90% czasu w ciągu doby, On przesypia 99%!!! Naprawdę leniuch z Niego okropny i wierzcie mi, że bardzo Wam zazdroszczę tych buszujących w brzuszkach Dzidziusiów, bo mój pokręci się trochę, po czym znowu siedzi cichutko, a ja tak uwielbiam te Jego kopniaczki i chciałabym, żeby mnie pukał bez przerwy... właściwie to On już nie kopie, tylko się rozpycha, ale to też tak delikatnie - brzuszek faluje, ale nie widać wypchniętych rączek czy nóżek... No i do tego najwięcej się rusza jak siedzę przed komputerem - ciekawe dlaczego??? Hmmm, zastanawiam się też czy Mały po porodzie też będzie taki spokojny czy dopiero wtedy da mi popalić?? No zobaczymy Do trzymania kciuk dołączam się również Wszystkim nam życzę szczęśliwego, krótkiego i bezbolesnego rozwiązania No i oby miało miejsce w styczniu, chyba, że któraś życzy sobie wcześniej Pozdrawiam serdeczenie! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 19:52 Agakom, w ciąży z Oktawią wciąż miałam jakieś dziwne sny, a najczęściej właśnie związane z tym, że zapominłam ją nakarmić. Teraz nic takiego mnie nie męczy, a jak dotąd miałam tylko jeden sen związany z Liwią. Z tym że był to dla mnie straszny sen! Śniło mi się, że moja mama oznajmiła mi rano, że w nocy wyjęła (!) Liwię z mojego brzucha i włożyła ją do 3 litrowego słoika z ogórkami kiszonymi i stwierdziła, że jest to świetne rozwiązanie bo wtedy malutką widać- (pomiędzy tymi ogórkami)a w brzuchu to przecież w ogóle dziecka nie widać. Byłam przerażona, nie mogłam się z tym pogodzić jak mogła coś takiego zrobić, a najbardziej przejęłam się tym że woda z ogórków mogła niuni zaszkodzić! No mówię Wam to był po prostu koszmar!!! Kate3, ponoć w 33 tygodniu można poznać charakter maluszka i jeśli się wierci można się spodziewać, że po urodzeniu też będzie żywy i energiczny- więc może będziesz miała spokojnego bobaska i całe nocki będzie przesypiał... chciałabym mieć taki egzemplarz Od dziś zostałam słomianą wdową. Maż pojechał do swojej mamy przeprowadzić mały remont przedpokoju. Nie będzie go 4 dni, a ja już za nim tęsknie. pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 21:27 Ella1976 - Twoj sen to prawdziwy koszmar, az mnie ciarki przeszly )) Moze prostszym rozwiazaniem niz sloik byloby usg 3d ))))) Pozdrawiam cieplutko Fajnie by bylo gdyby to sie sprawdzalo - jak napisalas do Kate3: "ponoć w 33 tygodniu można poznać charakter maluszka i jeśli się wierci można się spodziewać, że po urodzeniu też będzie żywy i energiczny- więc może będziesz miała spokojnego bobaska i całe nocki będzie przesypiał... " bo moj rowniez jest leniuszkiem, i tez uwielbiam jak sie kreci, wierci i kopie ))))) Jeszcze raz pozdrawiam goraco i wspolczuje Ci Ella1976 - 4 dni bez meza to ja bym z tesknoty uschla, trzymaj sie cieplutko, 4 dni pewnie szybko zleca. Aga 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 22:11 Och dziewczyny -to wyobraźcie sobie, że ja mam męża tylko w weekendy (od dwóch miesięcy i nic nie zapowiada zmiany). Dlatego też trochę mnie przeraża wizja jak to będzie gdy synuś już zawita na świecie. Obecnie z Misiem radzimy sobie (on będzie miał prawie 4 latka w momencie narodzin brata) ale powiem szczerze, że kiepsko to widzę. Poza tym dzidziuś jest grzeczny (oby tak dalej) choć wierci się to nadal nie wystawia kończyn, przez co odbieram jego ruchy jako dość miłe. W weekend okropnie się bałam bo twardniał mi brzuch (bez innych objawów) ale wzięłam większą dawkę magnezu i jest OK. Chociaż obsesyjnie myślę o tym, że mogło mi się zrobić małe rozwarcie - chyba umówię się wcześniej do lekarki (mam umówioną wizytę na przyszłą środę). Ja już ledwo chodzę przez ból kości łonowej (i tak mam od 20-22 tyg). Ortopeda pocieszył mnie, że po ciąży wszystko wróci do normy. Zgaga mnie męczy ale biorę od jakiegoś czasu tabletki Gealcid - trochę pomagają. Najlepiej by było, żeby brzuszek się trochę opuścił. Ale Wam nanudziłam. Ale czasem dobrze się "wygadać". Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 22:25 co do nocnego odpoczynku...na szczeście śpie, ale mam problem ze znalezieniem odpowiedniej pozycji, musze podkladac cos pod brzuch bo naprawde jest ciezki, no i jakies dziwne mocne bole mam w nocy, tak w okolicach pachwin, do tego skurcze przepowiadajace, wiecej w nocy niz w dzien, wiec budze sie kilkakrotnie, do wc tez biegam ale na szczescie tylko raz na noc jak narazie. Zauwazyłam, że mały kreci sie juz mniej niz 2 tyg temu, brzuch juz tak nie faluje, tylko co jakis czas z jednej strony wystaje nóżka, albo wpycha mi ją pod żebra, czasem mocno na pecherz uciska, ale nie sa to już takie akrobacje jak jakis czas temu, chyba już mu ciasno Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 22:33 Czesc Mamusie, wlasnie nadrobilam tygodniowe zaleglosci w czytaniu postów. Kurcze, fajnie, ze tyle babeczek sie zebrało i pisze o swoich brzuszkach, mam poczucie dużego wsparcia i jedności, że nie jestem sama i że niepokoją i cieszą mnie podobne sprawy. 1970agat - też mam męża tylko w weekendy i to już od dluzszego czasu - taką ma wyjazdową pracę, ale ostatnio to zaczynamy sie poważnie denerwować co to będzie jak mały się urodzi i czy w ogóle będę miała szansę rodzic z nim razem. No zobaczymy, mam nadzieję, że mały tak to wykombinuje, żeby nie tylko mamusię mógł zobaczyć po wyjsciu z brzuszka, ale tatusia też. A co do kopania, to strach pomyslec jaki temperament bedzie mial mój synek, wierzga własciwie od momentu jak zaczęłam czuć, że się rusza (czyli od 18 tc), a teraz to można powiedzieć, że daje czadu na całego, najbardziej kiedy leżę, ciekawe czy to faktycznie się przełoży na rzeczywistość. Pakuję już torbę, choć myślałam, ze jeszcze mam czas, ale jak moja przyjaciółka (z która byłam "razem" w ciąży - w tym samym tygodniu) urodziła już 10 dni temu, co prawda bliźniaki, to zaczęłam się trochę denerwować, że tak naprawdę nie wiadomo, kiedy to małe będzie chciało "wyleźć". Aha uaktualniam swoje dane, więc termin to prawdopodobnie 9 stycznia, p.Wejherowo. Aricia (z Jędrkiem w 35 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
loca1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.12.04, 23:14 Witam znow... Jej..jak przeczytalam te wasze sny to postanowilam napisac o moim makabrycznym scie. Juz jakis czas temu mi sie snil, ale wciaz nie moge go zapomniec. Snilo mi sie ze urodzilam juz dziecko.. ale bylo strasznie male -jakies takie z 10 cm, patyczek tak malutki. Potem wyszlam z nim na spacer, byla zima, i nie zauwazylam ze malutkiemu zimno. Zajrzalam do wozka - o on caly sztywny..zamarzl. Probowalam go ogrzac chuchajac..ale to nie pomagalo I potem go upuscilam...i odlamala mu sie nozka i kawalek glowki. Obudzilam sie z placzem..bo to bylo cos strasznego przezywac taki bol. Nie mam jeszcze dziecka ( w sumie) ale chyba wiem jak to jest gdy dzidzi sie cos dzieje. Mam nadzieje ze na "zywo" nic takiego przezywac nie bede. Co do samopoczucia to coraz gorzej..cierpie na bezsennosc. Zasypiam dopiero ok 4, 5 rano, wstaje o 10 z nadzieja ze sie zmecze i wieczorem bedzie ok..ale nic z tego. Od ponad tygodnia ciagle to samo. Ale wiecie co... najabradziej zastanawiaja mnie skurcze przepowiadajace. Sa coraz czestsze i coraz bardziej bolesne.Tez tak macie? Bo sie zastanawiam czy przypadkiem jeszcze w tym roku nie urodze? Ide za tydzien do lekarza wiec obejrzy mnie pewnie dokladnie ale sie troche niepokoje bo czasem nie moge wytrzymac tak boli. A maly sie rozpycha strasznie. Pozdrawiam Madzia i Kubus, 36 tydz. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 10:07 Madzia no to współczuję Ci takiego snu, toż to przecież koszmar do potęgi!!!! Od jakiegoś czasu miałam spokój ze skurczami, odstawiłam nawet nospę, ale tak gdzieś od kilku dni pojawiły się przepowiadające (niezbyt często tak gdzieś 4 w ciągu dnia) z tym że czasami czuję przy tym lekki ból na samym dole brzucha, dokładnie jak przy okresie, znowu sięgnęłam więc do nospy, za tydzień mam wizytę i wielką nadzieję że jednak szyjka jest w stanie nie zmienionym (w końcu jeszcze 6 tygodni do terminu). Torby jeszcze nie pakuję ale dokupuję pomalutku potrzebne rzeczy, piorę rożki kocyki śpiworki i inne cuda, które zwiozłam od rodziców po Oktawii. Niedługo okaże się że oprócz artykułów z apteki mam już wszystko (no jeszcze art. pielęgnacyjne dla dzidziusia- pieluchy, chusteczki nawilżone itd, ale to już za jednym zamachem kupię na początku stycznia. 1970agat, Aricia to dopiero się głupio poczułam, że ja tu z 4 dniami wyjeżdżam, a wy możecie swoie drugie połowy tylko w weekendy widywać, bardzo Wam współczuję!!!! Ale w weekend to też nie najgorzej, moja koleżanka ma męża marynarza (pozdrawiam Cię Asiu jeśli czytasz) i widują się co dwa miesiące ( 2 miesiące w domu i 2 m-ce w morzu), dobrze że akurat miał wolne gdy rodził im się synek rok temu! Aricia proponuję żeby trzymać się terminu wyliczonego z OM, w innym razie wciąż musiałybyśmy wprowadzać zmiany w naszej liście(mi też za każdym razem usg wskazuje inną datę porodu)- co ty na to? pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 10:31 Witajcie u mnie też już zaczynają sie lekkie skurcze co prawda są bezbolesne ale jednak powodują że sie denerwuję mam nadzieje że jeszcze miesiąc wytrzymam ostatnio nic mi sie nie śni ale może dlatego że nie mogę spać pół nocy sie kręce bo mi niewygodnie i od 5 rano nie ma mowy już żebym zasnęła do południa przechodzi mi sanko i dopiero ok 20 oczka mi sie same zamykają i tak w kółko obłęd mam nadzieje że jeżeli chodzi o aktywnośc dzidzi w 33 tc a po urodzeniu to sie sprawdzi bo moja w tym czasie była leniuszkiem i nadal jest aż niekiedy muszę pukać w brzuszek żeby troche więcej było ruchów ale też raczej sie przeciąga niż kopie no nic kończe za oknem pogoda raczej pażdziernikowa niż zimowa ale może chociaż na święta będzie śnieg!!! asioka i 34 tc skarb Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 10:20 słuchajcie dziewczyny, widzę, że wszystkie mamy podobne objawy, to dobrze bo nie czuję, że mam jakieś odbicia od normy... Bezsenność też mnie dopada, nie mogę zasnąć długo,i często się budzę w nocy, bo niewygodnie mi leżeć na jednym i drugim boku, nogi i ręce mi mrowieją. a potem wstaję 10-11 i chodzę jak śnięta przez cały dzień - jakies to nienormalne i źle się z tym czuję, niecierpię jak się zbliża noc. A z ostatnich moich koszmarów sennych to: byłam w szpitalu już do porodu i poprosiłam o zzo, odwróciłam się na bok do nakłucia i cały czas miałam wrażenie, że się poruszę podczas nakłuwania i coś mi się stanie itp.... i potem zrozumiałam, że to było za karę (prosiłam o zzo, zamiast wytrzymać na żywca jak prawdziwa matka polka) i potworne wyrzuty sumienia, oj obudziłam się cała w panice widzę, że co jedna to ma lepsze sny...ską się biorą te koszmary??! pozdrowienia, trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 10:38 Witajcie dziewczynki! Spałam do dziesiątej i gdyby nie zdrętwiała mi ręka to pewnie spałabym jeszcze dłużej Jakoś tak ponuro za oknem i byłam przekonana, że to jeszcze wczesny ranek jest Dzisiaj mi się śniło, że leciałam samolotem do Paryża! Najpierw przerażona byłam samym lotem (bo nigdy jeszcze samolotem nie leciałam), ale później zachwycałam się budynkami, nad którymi (dosłownie) przelatywaliśmy - były przepiękne - takie wielkie o wyszukanych kształtach i z milionem światełek w oknach Przez te światełka aż mi się zachciało choinkę ubrać! Uwielbiam zasypiać przy zapalonych lampkach - jest przy nich tak ciepło i przytulnie... Sny o Maluszku też mam najczęściej koszmarne i tak trzymałam Go już w słoiku (bo urodził się taki malutki i bałam się, że się zgubi), zostawiłam Go na weekend w pracy na klatce schodowej, przy kąpieli wciąż wylatuje mi z rąk i wpada pod wodę, moja Mama karmi Go mlekiem z butelki, o co wiecznie się z Nią kłócę, a ostatnio śniło mi się, że moje dziecko płakało bez głosu - było niemową i do tego miało jakieś problemy z żołądkiem, bo jak Mu dawałam jeść (przy czym brodawki mam zawsze tak ogromne, że się Małemu nie chcą do buzi zmieścić) to wszystko wypływało Mu z brzuszka... Same koszmary, ale pocieszam się, że to normalne skoro też ich doświadczacie. Mam nadzieję, że niedługo się skończą i jak już będziemy miały nasze Maleństwa przy sobie, to będziemy też miały same przyjemne i kolorowe sny Magda (loca1)=> miło zobaczyć kolejny styczniowy brzuszek na "ciężarówkach" Takie już "konkretne" brzuszki wzruszają mnie bardzo, bo są baaardzo słodkie Sama często biegam do lustra, żeby popatrzeć na swój brzuszek i nacieszyć się jego widokiem I, mimo, że już ciąży bardzo, to nie wyobrażam już sobie jak to będzie bez brzuszka A jeszcze tak z wątków poprzednich - Kama - zazdroszczę kreacji świąteczno- sylwestrowej Ja od kilku dni zastanawiam się w co się ubiorę na te okazje i chyba dziś zrobię generalny przegląd stanu mojej szafy, bo wydaje mi się, że gdzieś tam jest czarna sukienka, w którą powinnam się jeszcze zmieścić Mam tylko nadzieję, że się nie rozczaruję, hihi. Świąt nie uniknę, więc "wystroić" się trzeba, ale co zrobić z Sylwestrem to sama jeszcze nie wiem, bo mam wielką ochotę w tym roku spędzić Go w domku Pozdrowionka dla all! Miłego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 11:50 Magda (loca1) dołączam się do Kasi, bardzo miło że kolejna styczniówka się ujawniła!!! Brzuszek masz prześliczny, w ogóle słodko razem wyglądacie!!! Kasia twój brzuszek też cudny, okrąglutki- fajowskie zdjęcie! Ja niestety nie mogę mojego męża zapędzić do zrobienia zdjęć bo wciąż mu czegoś brakuje (niedawno latał za kliszą czarno-białą o czułości 100!) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 12:08 kate,nawet nie wiesz jak ja bym chciala sylwestra w domu spedzic,ale moj maz sie uparl i czuje,ze jeszcze niejedna wojna o to bedzie,bo mi sie na prawde nie chce.jestem coraz grubsza i coraz ciezej robic mi cokolwiek co do snow,to moje nie sa zle najczesciej sni mi sie,ze urodzilam coreczke z gestymi,czarnymi wloskamiraz mi sie snilo,ze ucieklam ze szpitala,bo doszlam do wniosku,ze nie mam skurczy i jeszcze nie rodze,a dzisiaj snilo mi sie,ze poszlam do sklepu z pustym wozkiem i udawalam,ze mam tam dziecko,bo mi sie nie chcialo zakupow w rekach niesc ostatnio u mnie tez cos sie ruszylo,moze jednak nie bede"opozniona"coraz czesciej mam skurcze w dole plecow i brzucha,na razie takie niebolesne,ale dzisiaj dosyc dlugo to trwalo,troche sie nawet przestraszylam i lece na zakupy,zeby ze wszystkim zdazyc a spie po 12 godzin na dobe.ta pogoda mnie przytlacza,ciagle jestem senna.klade sie do lozka juz ok 21-22 i wstaje o 11 rano ale jeszcze tylko miesiac... ella,jezeli twoja teoria sie sprawdzi,to moja mala bedzie miala niezly temperament,az sie zaczynam bacnajgorsze jest,ze ona zawsze wariuje,jak ja chce spac,albo sie czyms zajme. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 13:11 Witam Wszystkie Mamusie! Jestem chyba jedyną styczniową mamą, która ma juz serdecznie dosyć chodzenia z brzuchem... Jest mi koszmarnie ciężko, wszystko mnie boli, cały czas mam skurcze i w ogóle jestem chodzącą kupką nieszczęścia A do tego dzidzia wierci się prawie non-stop i to tak że to naprawdę bardzo boli Dzisiaj rano musiałam parę minut czekać aż się przekręci bo się nie mogłam ruszyć - wystawiła pupę z jednej strony, zaparła się nogami o żebra i unieruchomiła mamę na amen ) Bardzo bym chciała żeby już był styczeń, być już po porodzie i móc wreszcie wracać do swoich normalnych gabarytów! I mieścić się w normalne ciuchy... Ojej, jeszcze miesiąc. Chyba że dzidzia posłucha mamy i wyskoczy wcześniej, chociaż teraz to za wcześnie, a w święta i sylwestra to ja nie chcę rodzić A co do Sylwestra to my jeszcze też nie wiemy, chociaż właśnie się dowiedziałąm że moja siostra z dziećmi wyjeżdża więc mamy dziadków do dyspozycji i może w związku z tym gdzieś wyjdziemy? ) W zeszłym roku siedzieliśmy w domku, w przyszłym raczej też będzie trzeba, to może teraz się uda Choć obawiam się że jak gdzieś pójdę to padnę ze zmęczenia albo w końcu na porodówce wyląduję )) Pozdrawiam serdecznie! Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 13:10 Cześć dziewczyny!! Chciałam wysłać swoje zdjęcie i pochwalić się swoim bębenkiem ale niestety mają one za dużą pojemność (buuuu.... Jak tak czytam te Wasze sny, to aż mi się śmiać chce skąd się biorą takie scenariusze hi hi Ale u mnie wcale nie jest lepiej - dziś śniło mi się coś strasznego - jako, że moja babcia nie wychodzi już z domu, postanowiłam jej wysłać dzidziolka pocztą, żeby go sobie zobaczyła!!!! I zapakowałam go w taki ładny świąteczny papier, obwiązałam wstążką i wysłałam.....brrrr - obudziłam się cała zestresowana - a tu już 10:30 na budziku - zgroza!! Jesli chodzi o jakieś objawy porodowe, to ja jeszcze takowych nie mam - oprócz tego, że brzuch przeszkadza mi coraz bardziej i nie mam czym oddychać to czuję się dobrze. Oby tak dalej Pozdrawiam Was gorąco!!!! Do usłyszenia Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 14:27 Justynko, Twój sen bardzo mnie rozśmieszył Może powinnyśmy otworzyć nowy temat na forum - SNY CIĘŻARÓWEK - bo choć czasem absurdalne i koszmarne, to naprawdę potrafią rozbawić do łez Jeśli chodzi o zdjęcia, to chyba nie mogą one przekraczać 50MB (albo coś koło tego), więc wystarczy je tylko odpowiednio zmiejszyć. Ja zawsze resize'uje je w przeglądarce do około 35% oryginału. Mam nadzieję, że i Tobie się uda i będziemy mogły podziwiać także Twój brzuszek! Ellu, faktycznie, brzucho mam okrągłe jakbym połknęła piłkę plażową Zresztą cała się zrobiłam okrąglutka, hihi. I czasem zastanawiam się (z przerażeniem) jak będę wyglądać w styczniu... Ale pocieszam się, że po porodzie wrócę do swojej figury - mam nadzieję... Zdjęć też jakoś nie mogę się doprosić Ostatnia sesja miała miejsce w 28tc, a później tylko kilka fotek w 33tc. Jak tak dalej pójdzie to z okresu kiedy brzusio mam największe będę miała najmniej pamiątek. Chyba muszę porządnie przycisnąć męża Co do temperamentu mojego Synka, to bardzo chciałabym, żeby Twoje słowa się sprawdziły i Mały był spokojny Chociaż myśl o nieprzespanych nocach też mnie nie przeraża (być może dlatego, że nie wiem co to znaczy) i już wyobrażam sobie jak siedzimy razem ośwetleni blaskiem księżyca i jak tulę Maluszka do siebie.. ehh, nie doczekam sie! Sukienki nie znalazłam Są dwie możliwości - albo szukałam niedokładnie albo wyrzuciłam ją kiedyś podczas robienia porządków w szafie. Stawiam raczej na to drugie - prawdopodobnie uznałam, że już jej więcej na siebie nie włoże Szkoda. Hmm, tak czytam o tych Waszych skurczach, pobolewaniach w krzyżu, o kłuciu w pachwinach i muszę przyznać, że jest mi to obce! Kręgosłup boli mnie tylko przy dłuższym siedzeniu przed komputerem, a największą moją zmorą jest zgaga, która dopada mnie wieczorem i w nocy. Poza tym też czuję się dobrze! Brzuszek co prawda ciąży, ale nie tak, żebym miała już dosyć. No ale w końcu u mnie zaczął się dopiero 34tc, więc chyba jeszcze za wcześnie na jakieś objawy porodowe, co nie? Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 14:58 Witam, cóż za pochmurny dzień, dziś byłam razem z mężem w szpitalu, w którym bedę rodziła, na tak zawanym obchodzie, pani doktor bardzo wyczerpująco opowiadała o każdym etapie porodu i o naszej wedrówce po salach szpitalnych, zobaczyłam co i jak, gdzie jest izba przyjec, hgdzie mnei beda badac, jak wyglada sala porodowa (bardzo ładnie, i sa piłki, drabinki, materace, wszystko co potrzeba by sobie ulzyc, i cale szczescie prysznic tez jest) Sale sa jednoosobowe, ja najprawdopodobniej zdecyduje sie na taka z wanna, koszt 200 zł wiec nie tak wiele, ale czuje w trakcie porodu bede chciala byc blisko wody. ciesze sie, że miałam mozliwosc obejzenia porodówki, teraz czuje sie duzo pewniej. Pozostało spakowac torbe i czekac na skurcze Moja pani doktor ciagle przestrzega by bardzo na siebie uwazac, nie przepracowywac sie i nie emocjonowac za bardzo świętami by wody wcześniej nie odeszły pzdr Ania 34/35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 17:05 Ja odliczam dni do świąt - będę miała dłuuga przerwę w pracy, ale może jeszcze wrócę po Nowym Roku, a potem to już chyba szybko pójdzie? Chciałabym jak najdłużej pracować, bo w domu chyba nie wytrzymam tego oczekiwania! Już mi się przestaje ciąża podobać, trudno mi się obrócić z boku na bok i coraz mniej mi się chce cokolwiek robić. No i dopadła mnie zgaga i bez przerwy chce mi się pić. Kilka razy w nocy wstaję się napić, a potem znów nie mogę znaleźć wygodnej pozycji do spania. Mam dla maluszka wszystko, ale nie chce mi się tego układać i sortować, chociaż poprane i poprasowane. Torby do szpitala tym bardziej nie chce mi się pakować, myslę, że mam jeszcze duuużo czasu. Fajnie się czyta wasze sny, bo mnie się śni to samo! Ciągle powraca motyw nienakarmionego dziecka albo dziecka w słoiku. Dopiero ostatnio śniła mi sie normalna, zdrowa córeczka, którą normalnie karmię, i choć mam z tym karmieniem kłopoty, to wiem, że mi się w końcu uda. trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 17:15 witam Stycznioweczki potrzebuje Waszej pomocy. Czytam i czytam o tym, ze macie skurcze - a ja nie wiem jak one wygladaja i jak sie je odczuwa Moze ja tez je mam, a nie wiem, ze to skurcze?! przeraza mnie to. Bo te bole z tylu na dole plecow to chyba od kregoslupa? a te takie w pachwinach?! szok, jak nic nie wiem ( pozdrawiam z deszczowego i spiacego miasta aga 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 18:22 Aga => nie wiem na ile Ci pomogę, bo ja w sumie nie czuję nic poza skurczami Braxtona-Hicksa, które są najnormalniejsze na świecie i są po prostu treningiem dla macicy (przygotowują ją do porodu). Miewam je od już od kilku tygodni i odczuwam je jako nagłe stwardnienie i naciąganie się brzucha (tak od pępka w dół) - takie skurcze są nieregularne, tzn. w nieregularnych odstępach czasu, zupełnie bezbolesne i pojawiają się kilka razy na dobę. Mój lekarz powiedział, że to normalne i martwilibyśmy się dopiero wówczas, gdybym je czuła kilka razy na godzinę, bo wtedy mogłyby doprowadzić do skracania się szyjki. Narazie jednak wszystko u mnie ok, a macica ćwiczy sobie dalej A oto co znalazlam a temat skurczy: - Braxtona Hicksa - ciąża to nie tylko skurcze porodowe. W ciągu 9 miesięcy macica stale ulega kurczeniu się i rozkurczaniu. Już od 13. tygodnia ciąży pojawiają się tzw. skurcze Braxtona Hicksa, których zadaniem jest przygotowanie ciała kobiety do porodu. Na początku ten rodzaj skurczów nie jest wyczuwalny, później (od 24. tygodnia) stają się coraz silniejsze. Bywa że towarzyszy im złe samopoczucie lub dotkliwy ból krzyża. Mogą pojawić się i występować regularnie przez kilka godzin, a potem nagle zniknąć. - Porodowe - zazwyczaj przypominają bóle menstruacyjne: zaczynają się w podbrzuszu i promieniują w stronę pasa i bioder. Niektóre rodzące odczuwają najpierw bolesne ukłucie w krzyżu i kości ogonowej, które następnie rozchodzi się do podbrzusza. Wszystko trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu sekund. Długość trwania skurczu zależy od momentu porodu. Istnieją jednak pewne reguły: w fazie skracania się szyjki macicy trwają od 15 do 20 sekund i wydłużają się w miarę jej rozwierania; przy maksymalnym rozwarciu mogą trwać ponad 60 sekund. Ból, który wtedy odczuwasz, może być mniej dotkliwy, dzięki odprężeniu i ćwiczeniom oddechowym, które ułatwiają i przyspieszają poród. Nie martw się - to że ty czujesz ból, nie znaczy wcale, że maluch też cierpi. Jeśli poród rozwija się z zachowaniem błon płodowych, dziecko niczego nie odczuwa, ponieważ chroni je płyn owodniowy. Przy pękniętych błonach - doświadczy na swoim ciele ucisku ścianek macicy, ale z pewnością nie jest to dla niego bolesne. A jego reakcje na każdy skurcz sprawdzane są na monitorze kontrolującym uderzenia serca. - Parte - czyli te, które "wypychają" twoje dziecko na świat. Tym różnią się od tych z początku porodu, że są silniejsze i częstsze. Nacisk główki na szyjkę macicy jest już tak duży, że kobieta odczuwa potrzebę parcia i wypychania. Pojedynczy skurcz może trwać nawet około 90 sekund. Nie przejmuj się za wczasu - w necie jest mnóstwo ciekawych artykułów, które warto poczytać. Przynajmniej poczujesz się trochę bardziej uświadomiona Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 18:39 dzieki Kate3. Sprobuje poszukac cos na necie, bo w tym zakresie jestem zupelnie zielona i zaczynam sie martwic, ze nie rozpoznam skurczy. Jeszcze przegapie porod Pozdrawiam Aga 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 18:43 Hmmmmm tak sobie myslę, że przegapienie porodu nie było by takie złe. Nagle się budzisz i... ojej dzidzia śpi Dziecko w słoiku jeszcze mi się nie śniło. Wiecie co, strasznie się spasłam. Przestałam się ważyć, jak było 20kg na plusie. A jak z tym u Was? całuski Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 19:17 Ja też nie miałam jeszcze żadnych horrorów zwiazanych z dzieckem. Czuję się dobrze, nie mam zgagi, nie boli mnie kręgosłup, nie chce mi się spać i wogóle nie wystepują u mnie dolegliwości przez was opisane. Kurcze, teraz będę się martwic, że to może niedobrze jest. Przytyłam sobie już ok. 16-17 kg. W pierwszej ciązy przytyłam 15 kg, tak więc teraz znacznie ten wynik pobiję - bo przecież przede mną jeszcze miesiąc. Dzisiaj dostałam zamówiony na allegro fotelik - bujaczek z fisher price. Jest super. Na razie szaleje na nim mój 4 letni synek, tak szczęsliwie się składa, że ten bujaczek jest dla dzieci do 18 kg, a on waży 17,5 kg. Mój mąż postanowił zabawić się we fryzjera i obciął włosy synka maszynką, tak jakoś mu się ustawiło, że wygolił go prawie na łyso(( Płakać mi się chciało. Liczę na to, że do Świąt włoski mu odrosną. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 21:32 Ja też się czasem zastanawiam czy będę umiała rozpoznać, że to już... Najwyżej odeśla mnie ze szpitala spowrotem do domku Chociaż nie chciałabym jechać tam za wcześnie, bo wolę w domu być niż szwędać się po szpitalnych korytarzach... Ale mam nadzieję, że uda nam się rozpoznać te właściwe skurcze porodowe Izka, ja też już przestałam na wagę wchodzić, żeby się nie dołować... Ostatnio jednak zmuszona byłam zważyć się podczas wizyty u lekarza (tydzień temu) i pokazało +18, ale mój lekarz jest wyrozumiały i na moje jęczenie odpowiada "przecież jest Pani w ciąży!!!" Tak więc już się nie przejmuję i nadal zajadam czekoladką - w końcu to jedyny taki okres w życiu, kiedy objadanie się słodyczami uchodzi nam bezkarnie, co nie? Inez, to tylko się ciesz, że nie masz żadnych dolegliwości Ile ja bym dała, żeby nie mieć zgagi - ale mąż pociesza mnie, że jeszcze tylko miesiąc muszę wytrzymać A mi się wydaje, że ten miesiąc to wieczność, no ale chyba w końcu się doczekamy Teraz śmigam na Robinsonów Życzę Wam miłej nocki i kolorowych snów! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 22:36 witam hmmm ja tez mam ten problem, ze przestalam sie wazyc,tak tyje, ale rowniez bedac u lekarza nie mialam wyjscia i mam +18 kg , ja ktora zawsze z waga nie miala problemu, jadlam co chcialam i kiedy chcialam i nic, waga zawsze stala w miejscu )) Z teraz prosze tyje jak najeta, a wcale duzo nie jem, no prawie co dzien musi byc czekoladka Dziewczyny tak sobie pomyslalam czytajac Wasze sny, ze moj byl leciutki prawie komedia przy Waszych sennych horrorach )) Ale kto wie co mnie moze spotkac jeszcze w snie Kolorowych i spokojnych snow zycze Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.12.04, 22:56 inez,ale sie usmialam z twojego meza.chociaz jak ty patrzysz na synka,to pewnie nie jest ci do smiechumoj maz ciagle podkresla jacy wspaniali sa faceci,a tu prosze,nawet maszynki nie mozna im dac do reki,nie mowiac o innych ostrych i "niebezpiecznych" przedmiotach ja strasznie cierpie,bo boli mnie brzuch,ale to przez moja wlasna glupote,bo wiem,ze nie moge jesc kapusty a zawsze najem sie surowek i pozniej cierpie co do kilogramow,to w koncu moge sie pocieszyc,jak piszecie ze tyle na plusie,bo jak ja wczesniej mialam+15 to wszystkie pisaly,ze 6,7.a teraz sie wyrownalo moze to troche samolubne,ale przynajmniej nie jestem sama z moimi dodatkowymi 16 kg pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
loca1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 08.12.04, 00:26 Dzieki za komplemenciki Dziewczyny... a wlasnie sie zastanawialam czy te moje zdjecie w ogole tam jest na tym forum Zobaczcie Bo tam wiadomosc nie ukazuje sie od razu, ale po jakims czasie. Ale ok. Bedzie pamiatka Ja tez juz mam dosc tego stanu-a do 8 miesiaca bylam zachwycona. Teraz czuje sie jak hipopotam wiec juz tak dobrze nie jest Pocieszam sie natomiast kilogramami. Dopiero 10,5 kg na plusie, a wiem ze moglo byc gorzej. Jeszcze co prawda miesiac ale podobno ostatnie 2 tyg to sie chudnie - niewiele ale jakies 1-1,5 kg. Zawsze cos. Licze ze sie w tych 10 kg zamkne Zwlaszcza ze jesli bede miala cc to za jakies 3 tyg juz. Nie moge sie juz doczekac az pozbede sie tego slodkiego ciezaru. Czasem jak moj maz mi tak podtrzyma brzuch od dolu to jest mi tak blogo Dluzy mi sie niestety czas ze wzgledu na noce, ale dobrze wiecie o czym mowoie. Chyba kazda z nas ma to samo. Co do skurczow to mam nadzieje, ze nie skraca sie przy tym moja szanowna szyjka Choc ja mam ok. 7 skurczow dziennie. Trwaja kilka minut. Przypominaja bolesna miesiaczke. No ale tak jak mowie..za tydzien lekarz - juz wszystko sie wyjasni. Maly - jak juz mowilam - sie nie obrocil i zdecydowalismy ze jezeli tego nie zrobi to decydujemy sie na cc. Nie chce obrotu zewnetrznego dziecka. Czytalam troche jak to wyglada, slyszalam opinie, moj lekarz mi to odradza. Trudno. Co ma byc to bedzie. I kurde musze sie wziac za pranie i prasowanie (nie mowiac o zlozeniu komody i lozeczka) bo jakby co to jestem w lesie A to juz taki okres ze na kazda ewentualnosc trzeba byc przygotowana Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 08.12.04, 12:51 Hej Dziewczyny jak ja się dziś wyspałam, no po prostu obłęd!!! To było coś cudownego zasnąć i zostać odbudzonym dopiero przez zegarek!!! Nie mogłam w to uwierzyć i rano cieszyłam się jak głupia że tak świetnie mi nocka minęła! Za to śniła mi się Liwia: po tygodniu przypomniałam sobie że powinnam ją przecież karmić piersią a nie tym co my jemy, no i przystawiłam ją do piersi strasznie się ciesząc że mam mleko, że nie zanikło! Po nakarmieniu moja mama wzięła niunię na ręce i zaczęła dawać jej mandarynki, oczywiście nie reagując na moje protesty że jeszcze nie wolno! Dziś odebrałam fotelik samochodowy (musieli sprowadzić bo nie mieli w odpowiednim kolorze) no i teraz mam następną zabaweczkę w domu, z której cieszę się jak dziecko! Męża nie ma, więc ja nadrabiam zaległości towarzyskie, wczoraj byłam u jednej znajomej, a dziś wieczorem jadę z Oktawią do następnej (ma synka 6-letniego więc dzieciaki będą się świetnie bawić). Jeszcze dzień dwa i już mój mąż powinien wrócić, nie mogę się doczekać, Oktawia zresztą też (nie ma z kim biegać i tańczyć- wie że ja nie mogę....) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 WIELKIE ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ 08.12.04, 13:06 Hej mamuśki No właśnie, mnie pozostał równy miesiąc do terminu, jakby wszystko poszło jak w zegarku to za miesiąc o tej porze powinnam już się wić na porodówce. Nasze sny są fenomenalne nie ma co. Mi się dziś śniło, że urodziłam i był straszny mróz, w domu też zimno więc poszłam i wsadziłam synka do budy dla psa, bo stwierdziłam, że tam jest słoma i pies i będzie mu ciepło. Jakaś chora matka ze mnie. Dalej się nie ważę, ale już dziś wrąbałam pól bochenka chleba. Mój mąż zrobił rewelacyjne kanapki i tak wyszło. Słodycze jem po kryjomu bo mój mężuś jest na diecie i nie chce mu robić ciężkiego sumienia. Takie dwa grubasy z nas, z tym że ja mam prawo, bo jestem w ciąży, a on nie Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: WIELKIE ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ 08.12.04, 13:22 ja dzisiaj mialam sny o zwierzetachnajpierw snilo mi sie,ze na naszym trawniku byl facet z kucykiem i robil zdjecia,a pozniej,ze wrocily bociany i strasznie sie martwilam,ze jak sie zrobi zimniej to zamarznanie wiem skad mi sie takie glupoty biara. poza tym ciagle czekam na zamowione pieluszki i przescieradelka,ale nasza poczta niezbyt sie tym przejmuje.czekam juz poltora tygodnia i zaczynam sie wkurzac. iza,moj maz zabral mi dzisiaj rano ciasteczka i powiedzial,ze i tak jest mnie juz sporo tak mnie podtrzymuje na duchu,a przeciez to w 50% jego "wina" a w ogole to ostatnio nabralam takiej ochoty na mandarynki,ze pochlaniam kilo dziennie.zawsze lubilam cytrusy,ale nie az tak.mam nadzieje,ze nie zaszkodze niuni,ktora zreszta ciagle mnie kopie. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: WIELKIE ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ 08.12.04, 14:00 słuchajcie lepiej opychać się owocami niż słodyczami, poza tym cytrusy mają dużo vit c, tez się mozna ich najeść teraz, bo potem nie wolno przy karmieniu. Słuchajcie ja się dość dobrze czuję, poza tym, że troszkę ciężko mi się podnosić, schylać itp. ale i tak chyba mam mały brzuch, bo na szkole rodzenia czułam się pośród wszystkich jakbym była w 5 miesiącu. Mam narazie niespodziankę, ale wszyscy mi mówią, że chłopczyk będzie - nie wiem czy to po kształcie brzucha można rozpoznać ? Mam 11kg na+ i mam nadzieję, że poprzestanę na książkowych 13 i więcej nie będzie Noce dalej sa dla mnie okropne, nie śpię do 1,2 w nocy i potem rano do 10-11; ale jest ciemno na zewnątrz, już bym wolała żeby był śnieg-chociaz trochę jaśniej byłoby.. Skurczy nie mam żadnych, ale tak sobie myślę, że już bym chciała zacząć je odczuwać, żeby to było coś realnego a nie zastanawiam się czy rozpoznam, zdążę itp...coraz mniej boję się porodu Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: WIELKIE ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ 08.12.04, 14:31 A wiecie co mi powiedzieli w szkole rodzenia? Że tak na 6 tyg przed terminem powinno się ograniczyć spożycie mleka i cytrusów. To pierwsze z uwagi na możliwość wystąpienia skazy białkowej, a to drugie z uwagi na alergie. No bzdury jakieś; mleko i mandarynki to podstawa mojego wyżywienia teraz. Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: WIELKIE ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ 08.12.04, 18:53 No nie Iza - to nie są bzdury Niestety. Tak naprawdę jeśli są w rodzinie przypadki alergii to wszelkie potencjalne alergeny (a mleko i cytrusy na pewno) powinno się odstawić już ok 11 tc. Mi się niestety to nie udało - po 8 miesiącach bycia na ostrej diecie ze względu na alergię synka (karmiłam piersią - moja dieta to było ok. 5 produktów przez długi czas, ale na szczęście udało się to rozszerzyć i teraz młody wyrósł z alergii - uff!) byłam tak sprawgniona wszelkich słodkości i normalnego jedzenia że dieta mi nie wyszła. Inna sprawa że nie jest to na 100% udowodnione że by pomogło, a ja mając w perspektywie kolejne kilkanaście miesięcy na diecie nie dałam rady katować się przez ciążę i nie mieć pewności że to coś da A jeśli chodzi o występowanie alergii w rodzinie to też radziłabym uważać - w mojej rodzinie nigdy alergii nie było - ale córeczka siostry okazała się mega- alergikiem. Przez kilka lat zachodziłyśmy skąd i dlaczego ta alergia, a tu się ostatnio okazało że różne uczulenia wychodza teraz po kolei i siostrze (w 35 roku życia!) i mi... I już wiadomo że alergia w rodzinie jest, tylko dotąd się nie ujawniała... ( Koszmarny ten temat, wiele nocy przepłakanych, ale teraz służę radą jeśli któraś by potrzebowała. Ale życzę Wam wszsytkim aby temat alergii pozostał Wam obcy ) Pozdrawiam, Aśka ps. a jutro wizyta u gina i się okaże jak tam moja szyjka czy mam szanse na wcześniejszy poród czy moje przeczucia są przesadzone ) pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: WIELKIE ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ 08.12.04, 19:08 u mnie w rodzinie nie ma alergikow,z wyjatkiem mnie,ale ja tylko na metale mam uczulenie.wiem,bo tuz przed ciaza mialam robiony pelen komplet testow.zreszta jak dzidzia ma miec alergie,to na to i tak nic nie poradze,a diete zaczne za miesiac,jak sie pojawi.w razie czego licze na ciebie asiu a teraz cos zabawnego,dzisiaj rano przyszla jakas pani reklamowac firme ze sprzetem agd i wiecie co powiedziala,jak otworzylam jej dzrwi? "sa rodzice?" ja wiem,ze mlodo wygladam,ale to juz chyba przesada pozdrawiam wszystkie mamy kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: WIELKIE ODLICZANIE CZAS ZACZĄĆ 08.12.04, 19:43 witajcie kama_msz - ale sie usmialam, fajnie Ci )) U mnie w rodzinie tez nie ma alergikow, ale mleka to ja nie dam rady pic gdzies od 2 miesciecy wstecz - zoladek mi zyc nie dawal, wiec musialam odpuscic sobie mleczko. Ale cytrusy to ja wcinam, szczegolnie mandarynki ))) Ale wiecie z czym mi ciaza najbardziej bedzie sie kojarzyla? z woda! musza ja pic litrami ze wzgledu na powracajace infekcje drog moczowych - a przed ciaza ja nie cierpialam wody - czy to gazowana czy niegazowana wszystko jedno - musialo byc cos kolorowego do picia, a tu prosze WODA SIE MSCI NA MNIE ))) Pozdrawiam wszystkie mamusie aga 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 10:15 Cześć dziewczyny (mamy), Ostatnio rzeczą, o jakiej najchętniej myślę, jest - jak przewieziemy dzidziusia ze szpitala? Wczoraj koleżanka pożyczyła mi fotelik - kołyskę, myślę więc, że dzidziuś przyjedzie w nim. Czy Wy planujecie wieźć dzidziusia na rękach czy w foteliku? Z tego wszystkiego zamówiłam sobie dziś na allegro kombinezonik z nóżkami - mam wprawdzie (od innej koleżanki) śliczny kombinezonik, ale taki typu śpiworek, więc nie dam rady wsadzić w nim dzidziusia do fotelika. Kurcze, przy pierwszym synku to naprawdę sie bałam kupować tyle rzeczy wcześniej, ale jak czytam na naszych forach, to raczej dziewczyny kupują wszystko przed porodem. Jak tam Wasze wyprawki, gotowe? Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 10:22 Hej Ja małego też przewiozę w foteliku, wygodniej i dla niego i dla mnie. W ostateczności można jeszcze wybrać nosidełko z wózka. Wczoraj znalazłam na forum świetny wątek pt. czego nie mówić kobiecie w ciązy- na wesoło, ale niestety gdzies mi umknął i nie mogę go znależć. Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 10:39 Hej, Ja małą będę wiozła raczej w foteliku. Synka wiozłam na rękach, ale głównie dlatego że po prostu fotelika jeszcze nie miałam. Ja też przed pierwszą ciążą nic nie kupowałam wcześniej, tzn to co potrzebne w minimalnych ilościach dopiero jak się zaczął 9 miesiąc ciąży. Fotelik i wózek zamówiliśmy akurat rano w dzień porodu )) Iza - tu masz ten wątek ) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11463648 Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 10:59 cześć wszystkim, widzę, że każda wyspana, zero informacji o snach ?! ja też dzisiaj b.dobrze spałam, jak dawno już tak nie było i nawet jak mi się śniły jakieś koszmary to ich nei pamiętam. Słuchajcie, nie ma nad czym się zastanawiać dziecko MUSI jechać w foteliku, inaczej nie przewozi się dzieci- bezpieczniej dla niego i dla mamy. u nas jest śmiesznie, bo kupiliśmy fotelik maxi cosi (tak żeby pasował do wózka XLANDER)i okazało się, że pasy z tyłu w nissanie są za krótkie i nie można go zapiąć, więc dzidziuś będzie jechał jak król z przodu z tatą u nas wyprawka do szpitala gotowa (jeszcze 2 ubranka uprać) i myślę, że koło świąt można się spakować- będzie potrzebna naprawdę duża torba... dzisiaj u nas ładna pogoda, normalnie pewnie bym się wzięła z amycie okien, ale zobaczymy pzodrowienia lilypie.com/cache2/0/04100001.png Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 11:29 Cześć dziewczynki!!! Właśnie listonoszka przyniosła mi koszulę do karmienia, którą zamówiłam na Allegro - chyba z tym rozmiarem M przesadziłam, Ska by wystarczyła - no ale cóż może lepiej jak jest obszerna niż miałabym czuć się w niej jak krupnioczek . Jak czytam, że mleko i cytrusy powinnyśmy ograniczyć to....przecież ja codziennie wypijam minimum jedną szklankę mleka - po pierwsze dlatego, ze mi smakuje a po drugie ze względu na zgagę. Mam nadzieję, że nie robię źle . Mhm...ale na pewno źle robię pijąc colę i podjadając chipsy - nie mogłam się oprzeć - już od wczoraj cola chodzi za mną i nawet byłam gotowa ubrać się wieczorem i jechać do jakiegoś marketu...no ale wytrzymałam do dziś rana i właśnie siedzę przed kompem nad szkalneczką coli a obok kuszą chipsy Lays złociste, solone. Ale to tylko tak raz na dwa miesiące mi się zdarza - to chyba nic złego, jak myślicie Co do snów to od dwóch dni mam spokój z koszmarami . Gorzej ze spaniem - obudziłam się o 6:00 i nie umiałam spać do 7:00 więc zrobiłam sobie sniadanko i zaczęłam czytać książkę. I tak mnie nad tą książką wzięło, że zasnęłam o 8:00 i spałam do 10:00 - co za bałagan w spaniu Mhm....ja też zastanawiam się jak przewieźc małego ze szpitala - ale żeby było śmieszniej to naszym środkiem transportu jest.....cudowny wynalazek pt Fiat 126p - chyba któryś z dziadków będzie musiał użyczyć nam samochodu, bo w tym maluchu to Maksia nieźle wytrzęsie (a ja, jako dobra matka, nie chcę już na początku jego drogi życiowej narażać go na takie przeżycia :) - choć może dzięki temu będzie przygotowany na trudy życia na tym padole ziemskim Hi hi Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 11:59 Pamiętam jak dziś - miałam 7 lat i udaliśmy się z tatą do Krakowa (mieszkamy 45 km od niego), fiatem 126 p, po mamę i brata (3 dniowego). Upał był koszmarny, brat urodził się 1 lipca. Komfortowo to rzeczywiście nie było, ale za to, jakie wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 12:29 Widzisz Inez - dla Ciebie to są zamierzchłe czasy, kiedy to jeszcze po naszych drogach jeździły tylko fiaty i ewentualnie wartburgi :) - a dla mnie to teraźniejszość, choć to już XXI wiek hi hi :). Ale lepsze takie 13 letnie maleństwo niż czerwony przegubowiec :) Pozdrawiam Justyna src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 12:32 Cześć Dziewczyny! Jak czytam Wasze wypowiedzi to dochodzę do wniosku że ja w ogóle nie jestem w ciąż ))) oczywiście mam to wrażenie do czasu, aż próbuję się schylić A tak serio, to chyba powinnam się cieszyć - nie puchnę, nie mam zgagi... Moje 2 główne dolegliwości to takie niezbyt ciążowe - po pierwsze okropnie bolą mnie żebra, normalnie jakby mi ktoś obił, po drugie cześć brzucha mnie pali i piecze jakby ktoś żelazko przyłożył!!! Lekarz tylko bezradnie rozłożył ręce... ;-((( Jutro zaczynam 38 tydz, czyli czas się szykowac do porodu w domu wszystko gotowe, torba spakowana, ale... mojemu Jacusiowi chyba się nie spieszy. Czy to normalne że nie mam żadnych skurczów?? Byłam we wtorek u lekarza, stwierdził że brak rozwarcia nawet minimalnego , szyjka (po raz pierwszy od początku ciąży!!) LEKKO się skróciła, no minimalnie ;-((( do daty porodu 24 dni, może jakoś gwałtownie u mnie te objawy porodowe wystapią?? w sumie dobrze, bo wolałabym nie rodzić w święta Nie wiem jeszcze w jakiej pozycji jest moje dziecko, dopiero w przyszłą środę idę na usg Ale moje subiektywne odczucia na temat tego co on tam wyrabia w brzuchu są zatrważające z reguły mam prawą część brzucha wypchaną na maxa, lewą pustą chodzę wygięta w jedną stronę Ze spaniem też mam problemy, nie mogę się ułożyć, 3-4 razy wstaję na siusiu, potem nie mogę zasnąć, więc do południa odsypiam, chyba już się do tych zawirowań przyzwyczaiłam No i jeszcze jedno - dało mi to do myslenia - mnie się w ogóle nie śni moje dziecko ani nawet poród!!!! zaczynam się zastanawiać czy to normalne!!! Może to jakiś zły omen? ciągle za to mi się śni moja kicia Ja też się cieszę (hehe, co za wredota ze mnie) że nie tylko ja przytyłam 16 kg od jakiegoś czasu mimo nagłego apetytu na słodkości, wcale nie tyję!!! hurrrrrrrra!! Teraz info dla mam z Wawy, które chcą rodzić na Starynkiewicza - pojawiły się plotki że od stycznia zzo będzie płatne w tym szpitalu - pytałam mojego lekarza, który tam pracuje, stwierdził, że to nie jest prawda, nic takiego nie zostało ustalone. Pocieszająca wiadomość ! no, chyba że jeszcze coś ustsalą, trochę czasu zostało Uff, ale się rozpisałam pozdrawiam Was i brzuszki Ciekawe kto jest pierwszy w kolejce do porodu ? ;- ) Kasia i Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 12:40 Kasiu, mogę Cię pocieszyć - moja pierwsza ciąża wyglądała tak jak Twoja. Prawie nie wiedziałam, że jestem w ciąży, żadnych dolegliwości (no może poza zgagą pod koniec... Skurczy żadnych nie czułam, szyjka do chwili porodu się nie skracała, no w ogóle bajka Urodziłam w 38 tc, a jeszcze 2 godz wcześniej byłam na urodzinach siostrzenicy - nic nie zapowiadało porodu A jeśli chodzi o spanie to ja już nie pamiętam kiedy się ostatnio wyspałam Nie przespałam całej nocy od lipca 2002 czyli początku pierwszej ciąży ) Teraz też wstaję albo do małego albo siusiu, chodzę spać ok 24, wstajemy o 6 rano, w międzyczasie 4-5 pobudek na siusiu i do małego ) Czasem uda mi się w dzień dospać ze 30 min jak synuś śpi ) No coż, życie mamusi )) Ale jak mały biega po domu i woła "mama, mamuuusia, Asia...!" to mi się tak ciepło robi i jestem baaardzo szczęśliwa Mimo niewyspania Aha, a snów o dziecku żadnych nie miałam ani teraz ani w pierwszej ciąży Pozdrawiam i idę usypiać synka, a potem do gina ) Zoabczymy jak tam ta moja szyjka ) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 12:50 Justyna, wiele koleżanek mi mówiło, że Fiat 126p to rewelacyjny środek na usypianie noworodka i na kolkę. Jedna jeździła z małym dookoła bloku i był spokój. Ja do lekarza idę jutro i będę błagać, żeby mi powiedziała, że w grudniu nie zrodzę. polecam wątek czago nie mówic kobiecie w ciązy na wesoło na forum poród i ciąża. Można się pośmiać. Całusy Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 13:52 Witajcie stycznioweczki!!!jak wasze samopoczucia??u nas tez bez wiekszych dolegliwosci,czuje sie przez cala ciaze ok,ostatnio tyko brzuszek nie pobolewa na dole tak jak na okres.w sobote zaczynamy juz 38tc i juz nie moge sie doczekac jak zobacze mojego synka.czasami juz bym chciala rodzic ale z drugiej strony mam nadzieje ze wytrzymam do stycznia choc ponoc raczej na swieta mam sie szykowac ale kto wie jak tam malemu sie zachce wyjsc he he.mimo ze termin mi sie zmienil na 25 grudnia to licze na styczen bo ponoc pod koniec ciazy usg moze sie bardziej mylic.jak myslicie??sny mam tez przerozne,a ze spaniem nie mam zadnych problemow,przez jakis czas zle spalam bo mialam bole straszne jak na okres ze nawet sie przekrecic nie dalo rady i troszke zgaga mnie meczyla ale to trwalo krotko,zgagi nie ma a bole choc sa to nie az takie.czytalam ze to podobno tak boli jak szyjka sie skraca.wiecie cos o tym??na ostatniej wizycie lekarz stwierdzil ze sie skraca wiec moze cos w tym jest.cala noc spie nie liczas wyjsc do wc.ale sie rozpisalam he he a to chyba przez to ze mnie chyba z tydzien nie bylo.pozdrawiam was serdecznie kaska i kubus 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 14:08 no a ja musze sobie poisac troche bo mam humor beznadziejny,w sumie to jestem wsciekla,ale nie na cos konkretnego tylko na caly swiat.bylam rano u dentysty i mialam konczyc zeba(leczenie kanalowe) i malo nie zemdlalam na fotelu,taki mi sie slabo zrobilo,ze bal sie mnie puscic do domu.na szczesci moj maz z genialnym wyczuciem czasu przyszedl po mnie.no i jutro bede miala konczony ten zab a najbardziej wkurza mnie to,ze zmarnowalam dzisiaj znieczulenie a jutro drugiego nie moge wziac,bo za czesto to tez nie dobrze dla dzidzi i bede miala robione na zywca.super co? poza tym mam beznadziejne wyniki krwi,mam anemie i nie moge brac zelaza,bo mi sie po nim robi niedobrze w ogole dzisiaj mi sie zyc odechciewa i mam ochote polozyc sie spac i wstac dopiero jutro. mowie wam dawno juz takiego dolka nie mialam. poza tym juz drugi tydzien czekam na pieluszki zamowione przez internet i cos czuje,ze chyba wtopilam kase a one gdzies po drodze przepadly i bede musiala kupowac jeszcze raz. no troche mi ulzylo ide robic obiad. jedyne co mnie pociesza,to ze moja corcia rusza sie zwawo,wiec chyba chociaz ona dobrze sie dzisiaj czuje pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 14:08 Ha ha, ale mnie rozbawiłaś :) Chyba zacznę się cieszyć, że jeżdżę maluchem a nie np Fordem czy Toyotą . A jak tylko mały dostanie kolkę to szybko na dół do malucha i jazda wokół osiedla - oczywiście mąż będzie prowadził a ja będę z okna patrzała :) src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 14:28 słuchajcie, podobno teraz dzieici najbardziej uwielbiają jak je wytrząsa na maksa i wtedy zasypiają, np. wózkiem po największych wertepach, a samochodem to tylko maluchem słyszałam gdzies, że jakaś mamusia opowiadała, że jej dziecko zasypia najlepiej jak leży w leżaczku przy włączonej pralce... kama_sz nie martw się, każdy czasem ma dołka- a jak cię tyle rzeczy naraz dopadnie to tylko pozostaje tekst, że teraz będzie tylko lepiej. zrobiłam tak jak pisałam umyłam powolutku okna i aż przejaśniało w domu a jak tam wasze porządki świąteczne? lilypie.com/cache2/0/04000001.png Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 14:37 kama nie przejmuj sie,glowa do gory,ja zawsze jak mam jakies problemy i doly to pocieszam sie mowiac sobie ze szybko znikna i beda tylko glupim wspomnieniem.mnie to pomaga,sprobuj nie myslec o tym,zrob sobie cos pysznego do jedzienia,zrob sobie boska kapiel lub jakos odprez sie a zobaczysz ze smutki szybko odejda.A z porzadkami to tak ze zaczynam od poniedzialku bo teraz mam troszke na glowie a od przyszlego tygodnia wiecej czasu wiec bede ostro sprzatac.pozdrowionka kaska i kubus 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 14:44 Kama, trzymam kciuki za Ciebie też nienawidze dentysty ale jakos trzeba przeżyc...to pewno pikuś w porównaniu do tego co nas czeka przy porodzie) a na poprawke humoru proponuje włączyc sobie radyjko i posluchac światecznych piosenek, nie wiem jak wam ale mi sie strasznie udziela klimat i czuje takie niesamowite szczęście najlepiej bym ucałowała swój brzuch tylko jak tu sie zgiać :0). Też mnie okna korcą bo mam prawie ciemno w mieszkaniu i chyba jutro sie zmobilizuję i zaczne te świąteczne porządki. Pozdrawiam Was dziewczyny, narazie. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 14:44 Kama Ty sie nic nie przejmuj, powiedziałabym Ci tak jak mój brat mi mówi, ale trochę to niecenzuralne, sens jest taki że miej to wszystko w zadku. A ja dziś zaburaczyłam, ale to dosłownie: mój mąż sobie wymyślił zupę buraczaną i ja głupia się zgodziłam. Na co mój ślubny "ale wiesz, taką prawdziwą z buraczków", a ja na to "dobrze kochanie zrobię". No i bawiłam się z tymi cholernymi burakami, pół kuchni zasyfiłam, bo przecież z rąk mi wypadały prosto na brzuch, a ja nie uznaję czegoś takiego jak fartuchy i mam cały śliczny zielony sweterek w czerwone plamy. Głupia koza, trzeba było kupić buraki już gotowe, ale nie, ja chciałam być idealna żonka- kurka Mój maluszek dziś się tak rzwawo nie rusza, wierci się tylko. Acha Justyna ciesz się z tego maluszka, bo my jak narazie jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę mojego ojca. Chcemy coś kupić na początku roku, ale mój mąż ma pomysły typu bus czy inne wielkie krowy, więc nie wiem czy tak szybko dojdziemy do porozumienia. Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 14:46 Aha jak jesteście takie chętne do tych okien to zapraszam do mnie, bo mnie się nie chce . Jak któraś zainteresowana to podam adres Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 14:58 Ja na teścia nie liczę... uprze się, żeby mnie zawieźć do tego szpitala, do którego ON chce, a nie ja, więc na pewno pojedziemy taksówką. Ze szpitala to niech mnie wiezie kto chce i czym chce. My też mamy kupić samochód - mój mąż się uparł na 6-letnie daewoo espero, toż to wielka krowa jest, jak ja tym będę jeździć? Nie stać nas za bardzo na nic ładniejszego/młodszego/lepszego, ale w tej cenie są też mniejsze samochody Ja świąteczne porządki zostawiam na po świętach Akurat będę chciała rodzić, to sprzątanie dobrze mi zrobi. Podobno najwięcej wcześniaków rodzi się w Wigilię, bo mamusie przesadzają Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 15:29 dzieki za slowa pocieszenia,juz mi sie lepiej zrobilo,nie ma to jak sie wyzalic ja na szczescie nie musze robic jakichs wielkich porzadkow,bo jedziemy do tesciow na swieta,wiec tylko ciasta troche napieke,no i pozniej tesciowej pomoge troche,ale przemeczac to sie nie bede ja malucha bede wiozla w gondoli wozka,bo wydaje mi sie,ze dla kilkudniowego malca tak bedzie najbezpieczniej.zreszta nie mamy samochodu,wiec nie bede wydawac kasy na fotelki ktorego uzyje raz. ps.moj zly humor to chyba wynik braku mandarynek w organizmie,bo jak zjadlam pol siatki to mi lepiej.o nie,czyzbym byla mandarynkoholikiem? pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 15:43 A co z moimi oknami? Kocianna chcesz posłuchać mojego męża? im większy samochód tym lepiej A cudownie by było jakby mógł kupić CABRIO!!!!! Moje tłumaczenia że nie musi rwać lasek na wóz, bo jest żonaty, lada dzień dzieciaty, no i co tu dużo mówić, spasł się (20kg nadwagi) na niewiele się zdają. Ostatnio jest na etapie forda mondeo:0 Przypominam o oknach Całusy Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 17:18 Iza! jesli chodzi o te okna to chyba nie zabardzo znajdą sie chętne...tez szukam ofiary, natomiast jesli chodzi o mężów i duze samochody to mogą sobie ręce podać!!! Moze by im załozyć forum niechby sie powspierali duchowo bo w rzeczywistości na kolumbrynę wielką to ja sie napewno nie zgodzę! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 17:37 Iza na mnie nie licz z oknami, bo ja do mycia swoich również się nie kwapię! A zresztą na święta wybywamy do rodziców więc i jakiś szczególnych porządków nie robię tak jak kocianna zostawiam sobie porządki na po świętach jako przyspieszacz porodu (czyli na styczeń). A tak po za tym to też dziś mam doła, od rana mnie trzyma (pokłóciłam się ze swoją córcią kochaną) oj teraz niewiele mi trzeba żeby z równowagi mnie wyprowadzić, później mam straszne wyrzuty sumienia, że byłam niemiła dla mojego słoneczka kochanego, ale pannica też potrafi zaleźć za skórę (więc dziś Oktawia nam obu wystawiła żółte słoneczka- codziennie nas ocenia i siebie zresztą też zielone słoneczko to jak było się grzecznym, żółte trochę mniej a czerwone to już niegrzeczniaki dostają- tak się oceniają w przedszkolu no i stąd to się wzięło). Więc mamusia dostała dziś żółte słoneczko- moje pierwsze .... Co do zawiezienia do szpitala to u nas jest śmieszna sytuacja bo tylko ja mam prawo jazdy, mąż niestety nie, ale nie uśmiecha mi się jadza do szpitala ze skurczami (ze mną w roli kierowcy) a znowu taksówką bym majątek zapłaciła bo szpital, który wybrałam jest kawał drogi od nas, no i będę musiała prosić chyba mojego ojca, ale rodzice mieszkają od nas 40 km. no i właśnie- ciekawe jak to będzie! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 17:49 Kama, ja taki podły nastrój miałam cały wczorajszy dzień, a zaczeło się już w nocy, gdy obudziła mnie potworna zgaga, zdrętwiała ręka i brak męża w łóżku (siedział przed kompem) - wyżyłam się na Nim strasznie, czym tylko pogorszyłam swoje samopoczucie, bo ze zdenerwowania miałam trudności z oddychaniem! Rano jak się obudziłam (mąż już był w pracy), to z kolei było mi jakoś słabo i nawet nie miałam siły wstać z łóżka - serce waliło mi w tempie 122 uderzenia na minutę, ręki nie czułam i do tego jak sobie przypomniałam jakie to głupoty w nocy wygadywałam, to zrobiło mi się strasznie smutno i się popłakałam Miałam dosyć brzucha i całej tej ciąży i w ogóle dosyć wszystkiego... No ale dziś już jest dobrze i znowu cieszę się brzuchalkiem - i pewnie nie raz, jak już go nie będzie, zatęsknie za nim Mam nadzieję, że i Tobie jutro humorek się poprawi i szybko zapomnisz o wszystkim, co nieprzyjemne. Koszmary o Maluszku też dały mi narazie spokój. Dzisiaj śniło mi się, że przyciągnęłam księżyc bliżej ziemi(zupełnie jak Bruce Wszechmogący) i było bardzo jasno w nocy A później byłam na jakimś koncercie rockowym i było mnóstwo osób z mojej starej klasy z liceum i dziwiłam się, że wszyscy grzecznie siedzieli na ławeczkach zamiast bawić się i śpiewać Przygotowania i większe porządki świąteczne u mnie jeszcze nie ruszyły. Narazie tylko sprzątam i układam w szufladach i na półkach i wyrzucam niepotrzebne gazety i inne papierzyska - niesamowite ile się tego potrafi w domu zebrać Wyprawka prawie gotowa (dziś jeszcze dokupiłam pare ubranek, bo stwierdziłam, że mam za mało), tzn. kupiona - jeszcze tylko muszę wszystko wyprać i wyprasować, a za to jakoś nie mogę się zabrać, bo wciąż wiele innych rzeczy mam do zrobienia. Ale przed Świętami zdąrze Jakoś nie przewiduję, aby Mały chciał przed terminem pojawić się na świecie Aaa, i w sprawie imienia może da się coś zrobić, bo mój mąż, który co prawda nadal obstawia Mateuszka, ale bynajmniej już nie krzyczy, gdy mówię do Małego Miłoszek Ostatnio nawet powiedział, że jak juz tak bardzo chcę to mam Mu dać na drugie Miłosz Może w takim razie da się namówić, aby jednak to imię było pierwsze - wszystko jest na dobrej drodze Liczę na to, że mi się uda Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 18:23 Acha, a Małego ze szpitala przewieziemy w nosidle (i na moich rękach) - wiem, że prawnie to zabronione i powinien Dzidzich w foteliku siedzieć, ale w sumie nie mamy daleko ze szpitala do domku (tzn. tylko z jednego końca miasta na drugi) i mam nadzieję, że w razie czego panowie policjanci będą wyrozumiali W foteliku Mały będzie jeździł jak skończy miesiąc - napewno nie wcześniej, bo wydaje mi się, że nawet w fotelikach dla niemowląt kręgosłup dziecka się trochę "męczy" i napewno wygodniej będzie Mu w nosidle. Poza tym nosidło mam ocieplane grubym polarkiem, więc (jeśli będzie bardzo zimno) nie będę musiała Małego w kocyk owijać. Zastanawiam się nawet czy mi się w śpiworku + ocieplanym nosidle nie zagrzeje Ellu, przykro mi, że się z córeczką pokłóciłaś Wierzę, że się szybko pogodzicie (pewnie już się pogodziłyście) i Oktawia znów będzie rysować same zielone słoneczka! Ja tłumaczę sobie, że takie burze pomiędzy dwiema kochającymi się osobami są potrzebne, bo godzenie się jest baaardzo przyjemne i zawsze wtedy kocha się jeszcze mocniej! Tak przynajmniej jest u mnie Bo mocno się wtedy staram, aby wynagrodzić moją (czasem niestety nieuzasadnioną) złość i pretensje. Mam nadzieję, że również pomiędzy Tobą i córeczką znów jest kolorowo Buziaki dla all! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.12.04, 19:35 Sposób na mężów chcących kupić duże autka: - Kochanie taką krowę??? Przecież przy pierwszym wyjeżdzie z garażu ją rozwalę !!! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Już brak mi sił...;( 09.12.04, 21:03 Totalnie jestem wypluta, wczoraj spędziliśmy z mężem 4 godziny na izbie przyjęć na Wołoskiej, no koszmar, KTG w sumie wyszło nieźle dla dziecka u mnie czynność skurczowa macicy w ok 40%, położna stwierdziła że jeszcze troszkę może kilka dni, albo tydzień, dwa... Mam rozwarcie wewnętrzne szyjka w kształcie gruszki, a mały główką u wchodu w kanale rodnym, napiera jak szalony, aż mi się płakac chce momentami, poza tym dziś chyba mi schodzi czop, bo taka gęsta wydzielina z krwistymi, brązowawymi pasemkami, ale może to też być podplamianie po badaniu, obie możliwości równo prawdopodobne, tylko czekanie mi pozostało, ale ile jeszcze, bo święta w szpitalu to nie jest miła perspektywa. Popatrzyłam sobie wczoraj na rodzące i te już w trakcie i te z kokretnymi skurczami, jestem przerażona wizją dołączenia do nich, tylko ten płacz dzieci to była dla mnie nagroda za te obrazki. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Już brak mi sił...;( 09.12.04, 22:07 Patrycja kochana wytrzymaj jeszcze troszkę, z tego co opisujesz to raczej coś się już dzieje więc może rzeczywiście to kwestia kilku dni i przywitacie Patrysia na świecie. Nie przerażaj się wizją porodu, niestety nie mamy już wyjścia wszystkie musimy urodzić, klamka zapadła. Sugerowanie się innymi rodzącymi też nie ma sensu, po co się stresować i tak każda kobieta przechodzi przez ten cud narodzin inaczej! A do świąt jeszcze dwa tygodnie więc możliwe, że spokojnie się wyrobicie, skoro malutki taki niecierpliwy jest! Patrycja coś mi się wydaje, że będziesz drugą rozdwojoną styczniową mamusią! Trzymam za Was mocno kciuki i informuj nas na bieżąco jak się sprawy mają! Kasiu (Kate3) dzięki za ciepłe słowa, oczywiście pogodziłyśmy się z córeczką bardzo szybko, już w drodze do przedszkola trajkotała jak najęta, tylko że po niej to wszystko spływa bardzo szybko, a ja zostaję z wyrzutami sumienia na cały dzień... Asia (aska f) jak tam po wizycie u gina? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Już brak mi sił...;( 09.12.04, 22:40 Patrycja, nie martw się!!! Z patrysiem na pewno będzie wszystko w porządku, a Tobie poród też poleci łatwo skoro już masz rozwarcie! Trzymamy kciuki, aby jak się już zacznie wszystko poszło szybciutko i ciepłe ciałko wymarzonego synka ukoiło Twoje zmartwienia ) Głowa do góry, a póki co leż i odpoczywaj ) Ella, ja wiem jak to ciężko pokłócić się z dzieckiem Ja teraz też już nie mam cierpliwości do małego, a potem siedzę i płaczę że jestem złą matką... A on przychodzi i tuli mnie i mówi "mamusia" i ja ryczę jeszcze bardziej )) Kasiu (kate3) - jakie nosidełko masz na myśli? Bo generalnie fotelik samochodowy jest dobry dla kręgosłupa dziecka, często ortopedzi przy jakichś problemach z pleckami zalecają trzymać maluchy właśnie w tych fotelikach. A do nosidełka żadnego to ja się nie przekonałam przy małym - właśnie w nich wydawało mi się że jest mu niewygodnie i w ogóle jakoś dziwnie ) Ciekawi mnie co dokładnie masz na myśli A ja po wizycie u lekarza trochę spokojniejsza Rodzić na razie nie będę - szyjka długa i zamknięta (choć dla mnie to nic nie oznacza, bo jak już wspominałam poprzedni poród zaczął się z szyjką 2 cm, a 2 dni wcześniej na wizycie u gina też miała ponad 4 cm Mała mocno już przypiera do szyjki, waży 2640g - przez 3 tygodnie przytyła 800 g!!! Wymusiłam na lekarzu posiew z szyjki, bo w pierwszej ciąży robiłam pod koniec 37 tc i nie zdążyłam nawet odebrać przed porodem. Malutka mnie rozbawiła kompletnie jak lekarz złąpał na USG jej profil a ona się wtedy przyssała do łożyska!!! Normalnie wyglądało jakby coś super smacznego lizała )) Rewelacja Pozdrawiam cieplutko, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Styczniowe mamusie 2005 09.12.04, 23:28 Asia no to fajnie, że jeszcze się nie rozsypujesz (wiem wiem wredna jestem, ale nie chę zostać tu sama do lutego, bo coś mi się wydaje że w moim przypadku tak właśnie będzie Kasia ma chyba na myśli takie nosidło wkładane do wózka (coś jak gondola w której dzidziuś leży na płasko), też w pierwszej wersji o tym myślałam (mam takie po Oktawii), ale stwierdziałam, że jednak to będzie zima, kawał drogi do szpitala i bezpieczniej będzie w foteliku. A jeśi chodzi o wygodę maluszka i jego kręgosłup to rzeczywiście w schorzeniach neurologicznych związanych z napięciem mięśniowym stosuje się foteliki w celu wymuszenia właściwej pozycji u dziecka (o ile dobrze pamiętam to przy dużym napięciu mięśniowym dzidziuś wygina się w pałąk i nawet nosić trzeba specjalnie na tak zwaną fasolkę) Kasia de -tak przeglądałam forum ciąża i znalazłam, że nie jesteś osamotniona, jeśli chodzi o to pieczenie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17366882 No czas już iść spać dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: Styczniowe mamusie 2005 10.12.04, 05:49 Patrycja a ja Ci powiem tak; ALE CI ZAZDROSZCZĘ!!!!!. Trzymam kciuki, nastaw się pozytywnie i cały czas czekaj na większy ból, tzn. powtarzaj sobie że może być gorzej (to oczywiście już w trakcie porodu). Mały najwidoczniej chce dostać prezenty na Gwiazdkę A ja wczoraj kupiłam łóżeczko, materacyk, pościele, śpiworek i nne drobiazgi. Tylko na karuzelę mi kasy nie starczyło Idę do łóżka, może uda mi się jeszcze trochę podespać. Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś