martad73 ZAKUPY DLA MALUCHA 09.12.04, 17:49 ZAPRASZAM NA ZAKUPY aukcja.onet.pl/my_page.php?uid=2165619 Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 10:15 Asiu (aska_f) jest dokladnie tak jak pisze Ella Fotelik samochodowy mam oczywiście taki dla dzieci w wieku 0-13 m-cy, ale ubzdurałam sobie, że takiego kilkudniowego dzieciaczka w nim nie chce przewozić i że lepsze do tego będzie nosidło (taki śpiworek, który ma usztywniany spód i gdy wkłada się go do wózka spacerowego to zastępuje gondolę)... Nie twierdzę, że foteliki nie są dobre, tylko, że mi się wydaje, że na początek lepsze jest jednak nosidło Być może jest to efekt podpowiedzi koleżanek No i tak jakoś wyobraźnia mi podpowiada, że lepiej Małego położyć niż "sadzać" w foteliku, a poza tym w nosidle zawsze trochę cieplej No i mam nadzieję, że fotelika w celach ortopedycznych nie będę musiała używać.... Wiecie co? Jest po 10, a ja jestem nieprzytomna Zmusiłam się, żeby wstać z łóżka, ale to chyba nie był dobry pomysł, bo naprawdę jeszcze jestem śpiąca Położyłam się po 1-ej, potem kilka pobudek w nocy i proszę - oto efekt... Myślę czym tu postawić się na nogi, hmmm - kawki nie piję już od kilku miesięcy (ewentualnie cappuccino), więc chyba wezmę sobie orzeźwiający prysznic Kurcze, znowu śniły mi się jakieś bzdurki (ale nie o Maluszku) i jak się obudzilam w nocy to pomyślałam, że Wam napiszę, ale niestety teraz już nie pamiętam Szkoda, bo tak mi się wydaje, że fajne toto było Miłego dzionka! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 12:10 słuchajcie, imponujące te wasze godziny postów (ella 23.28, iziak80 5...); ale tak to jest - mamy rozwalony zegar biologiczny, ja spałam w nocy w miarę normalnie, potem nad ranem wstałam jak mąż wstawał do pracy i położyłam się po 7 i spałam do 11.20! aż mnie trochę szlag trafił jak zobaczyłam która godzina, bo szkoda dnia, którego jest tylko do 15 (widnego dnia). Też jum bym chciała odczuwać jakieś objawy prawdziwie porodowe, a w styczniu też zamierzam zastosować przyspieszacze, bo nie wytrzymam tego czekania. Chodzę jeszce na szkołę rodzenia i niektóre dziewczyny to jakby się z choinki urwały- takie pytania zadają, że mi słabo... Wydaje mi się, że my razem to jesteśmy najmądrzejsze i nic nas nie zaskoczy aha, w niedzielę idę na usg i juz się nie mogę doczekać żeby się dowiedzieć co słychać u mojego maluszka (i może poznamy jego płeć...) pozdr lilypie.com/cache2/0/04000001.png Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 12:43 aha, w kwestii samochodów; my też mamy kupione duże auto od września, ja chciałam tylko, żeby był wystarczająco duży bagażnik, a rzeczywiście tekst z garażem nie działa, mąż na to: nie ma sprawy, wyjadę ci. Do jazdy się przyzwyczaiłam (nissan sunny), ale zgarażu boję się trochę wyjechać, co by nie zarysować Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 13:08 patrycja nic sie nie martw,tylko pomysl,ze bedziesz miala najfajniejszy prezent na swieta chociaz ja wole do stycznia dotrwac,bo jak sie dzidzia w grudniu rodzi,to ma caly ten rok dopisany. dzisiaj rano mialam straszne skurcze,juz sie zaczelam zastanawiac czy to nie cos niedobrego,ale na szczescie przeszlo i na razie sie nie powtarza.ja tez namawiam mojego miska,zebysmy w styczniu troche mala "pospieszyli",ale co z tego wyjdzie zobaczymymoze sama sie pospieszy? w poniedzialek ide do lekarza i zobaczymy co powie,a usg mam dopiero za jakies 2 tygodnieszkoda,bo juz bym chetnie zajzala co sie u kingusi dzieje. dzisiaj bylam u dentysty dokonczyc zeba i znowu malao nie zaslablam.ja nie wiem co sie ze mna dzieje,a w czwartek mam dwa do zrobienia i nie wiem jak to wytrzymam moze to przez ciaze,ale jak mi tak zostanie,to jak do licha bede zeby leczyc?mam czekac az mi same wypadna?jestem zla,bo nigdy takich problemow nie mialam. no a moja kinia jak tylko na fotelu usiadlam,to zaczela radosnie wierzgac,pare razy nawet w watrobe trafila i w zebraa tak sobie rano spokojniutko spala moze dentystka zostanie? no,pozdrawiam was serdecznie kama z kinia(i wyjatkowo dobrym humorem) ps.a u nas w szczecinie swieci slonce Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 13:52 Hej, hej! Kasiu, takie nosidło o jakim piszesz to jak najbardziej - ja się bałam (i do tej pory boję tych wszystkich noszonych na brzuchu lub plecach. Jak dla mnie dzieci w tych nosidłach wyglądają na wyjątkowo umęczone ) A jeśli chodzi o Twoje przeczucia odnośnie fotelika i maleństwa - moja mama też tak uważała jak ty i cały czas jej musiałam tłumaczyć że małemu na pewno wygodnie ) A on naprawdę lubił siedziec w foteliku - więcej widział Gondola nam przestała służyć jak miał niecałe 4 miesiące bo leżenie na płasko mu kompletnie nie odpowiadało )) I oczywiście też mam nadzieję że w żadnych leczniczych celach nie będziesz musiała używać fotelika!!!! ) A nawet jestem tego pewna! A jeszcze odnośnie samochodu - ja jestem jakaś inna niż Wy ) To ja namawiam meża na jakieś duże kombi w którym spokojnie całą rodziną się zmieścimy Na początku nie chciał o tym słyszeć (najchętniej kupiłby sobie jakiś sportowy - 2 osobowy Ale już teraz się przekonał i sam zaczął szukać dużego ) Tylko że te duże to są strasznie drogie... Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 14:42 Hihi, no w pewnym momencie nawet mi to przyszło do głowy, że możesz mieć na myśli takie nosidło na brzuch czy plecy Ale o takim to nawet mowy nie ma! Moja szwagierka takie miała i jak Małą wkładali do tego nosidła to darła się w niebogłosy, a poza tym ja Ją i tak trzymałam jeszcze pod pupę i plecki, bo wydawało mi się, że Jej w tym wynalazku strasznie niewygodnie. Ale nie wiem - może są jakieś superfajne nosidła, z których Mamy są zadowolone Sama jestem ciekawa na jak długo nam to nosidło-gondola dla Małego wystarczy, chociaż jak już będzie ciepło to pewnie sama z niego zrezygnuję z racji tego, że jest bardzo ciepłe i mi się Synek będzie w nim "gotował" A w ogóle to muszę Wam powiedzieć, że się Mały rozbzikał Pochwaliłam się, że jest spokojny i śpi prawie cały dzień to teraz z kolei prawie cały czas daje o sobie znać Tzn. ja się cieszę ogromnie, bo przynajmniej nie zamartwiam się, że coś z Nim nie tak. Może dopiero teraz wyrabia Mu się charakterek? No zobaczymy jak to dalej będzie Jeśli chodzi o samochód to ja też chciałabym większy Póki co mamy Astrę 1,4. W sumie model podoba mi się bardzo (sama go kupiłam), ale silnik trochę za słaby... Chociaż może i dobrze, bo ja niestety mam (miałam) bardzo ciężką nogę: ( Mój mąż cały czas powtarza, że boi się kupić coś większego, bo boi się, że będę za bardzo szaleć. No ale teraz to chyba trochę mi przeszło - wszak myślę już o Dzidzi A poza tym myślimy o kupnie mieszkania, więc narazie musimy jeździć tym, co mamy... chociaż w związku z tym może i konieczne będzie przerzucenie się na coś więszego - na autobus Zabrałam się w końcu za pranie - na pierwszy ogień poszły pieluszki i kocyki W końcu poczułam, że zaczęłam się przygotowywać... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 15:18 Dzięki Ella za link- miło wiedzieć że nie jestem wybrykiem natury )) lekarz mówi ż eto samo przejsdzie po porodzie, na razie nic mi nie pomoże... i za co ja mu tylke kasy płacę, hehe Co do samochodu - mój mąż oczywiście tez chciał wielką krowę, ale ponieważ ja miałąm odnowić swoje umiejętnosci po 10 latach niejeżdżenia (brrr!) uparłam sie że wolę małe auteczko. No i mam, peugota 206, jest super, zwrotny i w ogóle, ale ma mały silniczek i czasem depczę po tym gazie a on nic )) Umiejętności pojawiły sie po tygodniu, z nikąd po prostu i teraz trochę przyznaję rację mężowi że duże mogłoby byc lepsze - duży bagażnik, większy silnik, dobra amortyzacja... rozmarzyłama się... ale to musi poczekac, jeszcze aktualnego nie spłaciliśmy do końca A mówią, że rozmiar nie ma znaczenia, hehe Ostatnio pisałam, że nie mam żadnego objawu zbliżającego się porodu a tu, hmmm, czuję jakiś dziwny ucisk, chyba na szyjkę? bo gdzieś w tym miejscu powinna być może "coś" tam się dzieje a ja nieświadoma ? Pozdrawiamy Kasia i Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 16:52 Inez, trzymaj się i leż dużo! Kasiu, widzę że jesteśmy dość podobne Ja też mam "ciężką" nogę (czemu piszesz 'miałam'?), spokojniej jeżdżę tylko jak synka wiozę, a i to nie zawsze pamiętam ;0 Ale wypadku żadnego póki co nie było (tfu, tfu) a jeżdżę już prawie 8 lat (o chryste, jaka ja stara...). Mój mąż też mówi, że chętnie by kupił jakiś mocniejszy samochód, ale się boi mnie potem za kierownicę puścić On by sobie kupił jakiś fajny, szybki, a mi najchętniej malucha )) Właśnie mi się przypomniało jak kiedyś z przyjaciółką wiozłyśmy 2 kolegów na imprezę, my z przodu, oni z tyłu. No i my malując się w lusterku (ostatnie poprawki dyskutowałyśmy o nowych modelach samochodów, a oni z tyłu siedzieli z rozdziawionymi gębami pod wielkim wrażeniem. Twierdzili potem, że w życiu nic piękniejszego ich nie spotkało ) Dwie laski, malujące usta i gadające o samochodach )) Oj dawne czasy... )) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 14:34 Dzisiaj w nocy miałam takie dośc mocne bóle przypominające bóle jajników przed okresem. Później sie uspokoiły, ale potem przed południem znowu dały znać - wpadłam w lekką panikę, bo takie regularne się zrobiły (co ok. 5 min). Popędziłam do lekarza, okazało się, że grozi mi poród przedwczesny, ale szyjka jest ładnie utrzymana. Dostałam Fenoterol. Lekarz przykazał, że jak mi nie przejdzie to do szpitala mam jechać, ale chyba mi przeszło. Na razie nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 17:50 Hej No ja też niewesoła po wizycie u lekarza. Szyjki prawie nie mam, mały pcha się główką, mam leżeć bo inaczej wyskoczy w grudniu. A że u mnie niewiadomo kiedy w sumie zaszłam w ciążę (najprawdopodobniej dzień przed miesiączką), to mam się nie wygłupiać i nie rodzić w grudniu, bo to wcześniaczek będzie. Ja mam się nie wygłupiać???? Sama jestem pokichana ze strachu, porodu to ja jeszcze pod uwagę nie brałam. No i maluch musi być zdrowy. Mój mężulek tak się przejął,że poszedł spać Całusy Iza i Napierający Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 18:41 witam Mamusie Patrze, ze juz coraz bardziej szykujemy sie do "rozsypki" Z jednej strony chcialabym miec to juz za soba /porod/ i tulic moje malenstwo, z drugiej strasznie sie boje nieznanego. Ostatnio od 2 dni mam tez lekkie takie bole brzucha jak przy okresie i z tylu na dole plecow, oraz klocie w pochwie i pachwinach i nie wiem, czy to normalne? gdzies czytalam, ze dziewczyny tak maja przy koncowce. Czy powinnam sie bac?! Wiecie moze powinnam zadzwonic do lekarza, pewnie tak zrobie jak do wieczora to sie utrzyma, tym bardziej, ze robie siusiu w nocy to prawie co godzina a w dzien jeszcze czesciej, czyzby znowu jakas infekcja ?! (((( A moj lekarz mnie olewa, az nie chce mi sie do niego dzwonic, powie pewnie "to normalne, to ciaza" ( Odnosnie fotelikow samochodowych. Wiecie tu gdzie mieszkam, nie wypisza dziecka ze szpitala bez fotelika samochodowego /dla bezpieczenstwa dziecka/, pielegniarka wynosi dziecko az do samochodu by to sprawdzic, czy w samochodzie, jest zamontowany fotelik ) Pozdrawiam serdecznie - ale spiaca pogoda aga 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 20:24 Aska, mi do ośmiu lat brakuje jeszcze pół roku I przerwy dłuższej niż 2 tygodnie w prowadzeniu pojazdu nie miałam, za co jestem bardzo wdzięczna Tacie, a później mężowi Moja Mama jest niedzielnym kierowcą (a raczej poimprezowym) i strasznie boi się prowadzić, ale też, co tu dużo mówić, my boimy się jak jedziemy z Nią Tak więc ja postanowiła, że będę błagać o samochód od samego początku i tak też było - najpierw Tata niechętnie dawał mi samochód, ale w sumie dość szybko się przekonał, że dobrze jeżdzę i po pół roku sam proponował mi, że jak chcę to mogę wziąć Jego auto A kolizję miałam tylko raz i to na dodatek z dzikami, które nagle wyskoczyły z lasu prosto pod moje koła Niestety nie zdąrzyłam wyhamować... Potłukły się lampy, pękł zderzak, a dzik? Dzik uciekł!!! Napisałam, że miałam ciężką nogę, bo teraz jak jeżdzę, to tylko po mieście (a tu ciężko się "rozbujać"), a poza tym chyba polubiłam spokojnieszą jazdę odkąd jeździ z nami dziecko W każdym razie krzyczę na męża jak za bardzo szaleje na drodze, więc sama może też nie będę No zobaczymy Narazie podczas dłuższych podrózy (do Rodziców) siędzę na miejscu pasażera Dziewczyny, oszczędzajcie się, żeby wytrzymać do stycznia! Toż to tylko 3 tygodnie zostały A wtedy możemy zacząć się rozdwajać Aga, i co? Dzwonilas? Co Ci lekarz powiedzial? Mam nadzieje, ze jeszcze rodzic nie bedziesz, bo to troche za wczesnie! A z tym fotelikiem to mnie zaskoczylas! Pierwszy raz slysze, zeby pielegniarka sprawdzala, czy Rodzice maja w czym przewiezc Malucha To moze w zwiazku z tym na wszelki wypadek zamocujemy fotelik w samochodzie, ale przewiezc i tak przewioze w nosidle Pozdrowionka i milej nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 20:52 Cześć dziewczynki! Ale naskrobałyscie, już nie daję rady czytać. Ciężkie czasy przyszły na mnie. opieka nad Maksem daje mi w kość, naprawdę padam już na nos. Wyjątkowo, a nie jak w pierwszej ciązy we wtorek i środę bolał mnie krzyż, bóle były nieregularne, ale bardzo bolace. ostatecznie skupiły się na prawej stronie pleców i prawej nad łonem. Wielki lekarz fafarafa dr medycyny stwierdził że to nerki i dziecko lerzy poprzecznie. Nie badał, nie zrobił usg ( to w limie), na szczęście na drugi dzień miałam wizyte u mego lekarz i zostałam gruntownie zbadana, prześwietlona, gdy już bóli nie miałam. Okazało się że wszystko jest ok, nic się nie odkleja, badania dobre, szyjka długa i nerki w porządku. Co to było nie mam pojęcia, bałam się bo bolało jak na okres. Pewnie się przeciązyłam, nosząc małego. Od tamtej pory czuję się jakoś tak niepewnie, przestaje już myleć że urodzę po terminie. Chciałabym jeszcze wytrzymać z 3 tygodnie. Ciekawe jednak jak, skoro mąz wyjeżdza w tym tyg na delegację 4 dłuuuugie dni. Boże jak ja dam radę. 12 godzin uatrakcyjniać dzidzi życie w 45 metrach. Chyba pojedziemy na zakupy i będziemy jeździć tak choćby by popatrzeć na ozdoby i tam zabić czas. Do wymycia mam jedno okno uffff KTrzymajcie się moje drogie, jeszcze troszkę. Co do auta haha wyśmiejecie mnie, ale to ja targałam wózek po salonach i przymierzałam go do bagażników, w małe samochody się nie miescił, więc skończyło się na corolli vagonie. Bez problemu, znaliśmy zreszta ten model bo starszą wersją jeździłam w pracy. Generalnie jesrtem b zadowolona. Choć ostatnio mąz się pytał jak ja się zmieszczę pomiędzy foteliki, hmmmm czyżbyśmy nie planowali już trzeciego? No dobra bo znowu wykraczę jak przy Maksie na porodówce, że moge rodzić już drugie. papapa miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 21:04 Ja dzięki moim rodzicom też od początku jeżdżę non-stop - zaraz po zrobieniu prawa jazdy dostałam na 18-tkę malucha ) Od tamtej pory jako pasażer nie potrafię jeździć Nikt wg mnie nie jeździ dobrze, męża też caly czas strofuję A w ciąży to już w ogóle, inna sprawa że ja się źle czuję jako pasażer (od razu mam skurcze) i mogę jeździć samochodem tylko za kierownicą. Co prawda ludzie się dziwnie patrzą jak wysiadamy z samochodu i ja zza kierownicy z wielkim brzuchem, a mąż z małym z tyłu ) No ale cóż Faktycznie Dziewczyny, jakoś strasznie dużo nas zaczyna się rozdwajać! Może lepiej jednak poczekajmy do stycznia bo w jakim wątku potem będziemy kontynuować znajomość? Przecież jak porodzimy w grudniu to już nie będą to dzieci ze stycznia )) Eliza, ja wiem co czujesz - latam za małym cały dzień prawie, chociaż często mam do pomocy rodziców (na szczęście). Jednak mały teraz jest na etapie mamusi i niestety nawet jak dziadkowie przyjdą to siedzi u mnie na rękach ) A faktycznie wymyślanie zabaw przez cały dzień jest wyczerpujące, szczególnie że na dwór na długo się nie da wyjść. bo raz że zimno, a dwa brzucho boli i się nie mieści w ciepłą kurtkę ) Przynajmniej mój ) Oki, lecę do wanny, bo strasznie Was ostatnio zanudzam! Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 21:31 hejka Kate3 aaa nosidelko my tez mamy, nosidelko dla noworodka, bo tu przewaznie /albo zawsze/ z wozkiem sie kupuje, bo o to mi chodzilo jak pisalam foteli, sorki. Dla mnie to chyba to samo bo tez sie go montuje w samochodzie dzieki za zainteresowanie Kate3, do lekarza zadzwonie ok. 17, bo tak zazwyczaj zaczyna prace,a u mnie dopiero jest 14 wiec jeszcze mam troszke czasu, musze poczekac. Tak mi sie nie chce do niego dzwonic, ale bardzo chce by mnie uspokoil, czy ja jestem jakas histeryczka? nie wiem, nigdy nie bylam w ciazy, wiec nie wiem co jest prawidlowym objawem a co nie A on sie irytuje. Najgorsze jest to, ze ja mu jakos nie wierze. Posluchajcie i zobaczcie, czy mam powody by mu wierzyc. Wiecie co bylo ostatnio jak mialam krew w moczu, to jak na zlosc byla sobota /niestety ja nie mam ubezpieczenia i z mezem placimy gruba kase , a tu lepiej miec ubezpieczenie - lekarz wtedy sciaga z tego ubezpieczenia ile sie da, a jak ktos placi sam to niestety jest tak jakby stala stawka - ktora obejmuje wizyty u lekarza, badania i odbior porodu - jezeli cesarka to juz dodatkowo sie placi/ zadzwonilam do lekarza i mu mowie o tej krwi i ze mnie brzuch boli jak przy okresie, kazal sie polozyc i zadzwonic za 4 godz., zrobilam tak, zadzwonilam - on do mnie ze panikuje itd, bo ja mu powiedzialam, ze nie przechodzi - wtedy dodal, ze moze mnie polozyc do szpitala, ale najpierw nastraszyl mnie wielkimi kosztami tego, zaproponowal, bym odczekala jeszcze 2 godz, i wtedy zadzwonila, to ja sie zdrzemnelam, wstalam o 22 i zadzwonilam do niego, wtedy mi przeszlo, wiec sie ucieszylam. Umowilismy sie na poniedzialek na badanie moczu. A tu w niedziele wstalam wszystko ok, wybieramy sie do meza siostry, ja do toalety a tam znowu krew, znowu bol brzucha, ja juz w placz, maz dzwoni do lekarza, bo ja powiedzialam, ze nie zadzwonie. Oczywiscie lekarz inaczej z nim rozmawial niz ze mna, ale tez kazal odczekac ze 4 godz. i jak cos to wtedy zadzwonic ponownie i spotkamy sie w szpitalu . Przyjechala tesciowa, namowila mnie na wyjazd do jej corki, zebym sie nie martwila, ze bedzie ok itd. Wiec ja zdecydowalam sie, tym bardziej, ze bol przeszedl, krwi w moczu nie bylo juz. Zajechalismy tam, akurat pora na dzwonienie do lekarza, wiec ja wczesniej mowie do meza, ze pojde najpierw do toalety, no i znowu szok, krew w moczu. Maz zadzwonil, lekarz przez telefon wypisal jakis antybiotyk, kazal duzo pic wody i na nastepny dzien przyjsc do gabinetu. /Najsmieszniejsze - zle okreslenie - najsmutniejsze bylo to, ze w piatek mialam u niego wizyte i zwrocilam uwage, ze cos nie tak z moim moczem, bo zaczyna sie bol przy zalatwianiu, a on mnie olal i nie zrobil zadnego badania./ Dziewczyny antybiotyk zaczal dzialac, krew przestala sie pokazywac, bol brzucha przeszedl. Cale szczescie, ze maluszek kopal dobrze, bo inaczej bym zwariowala z niepokoju. Ale to nie koniec. W poniedzialek pojechalismy na wizyte, pobral mocz, oni tu maja takie paski do sprawdzania na miejscu, powiedzial, ze sprawdzi, i jak co zle wyjdzie to zadzwoni do mnie, zapytal, czy krew nadal sie pokazuje, jak sie czuje, ja czulam sie ok, bo nie bylo bolu brzucha, krwi, a on do mnie z tekstem, ze to tak czasami jest, zbaranialam, czyzby to nie antybiotyk pomogl, a bylo to tak cos?! szok! Zamurowalo mnie, nie dyskutowalam, zreszta on jest lekarzem, cholercia nie chce dyskutowac z nim, bo on mnie bedzie zszywal, zebysmy nie zaplacili calosci i tak malo juz zostalo do porodu - noga moja by tam nie postanela wiecej. No wiec czekalismy na telefon, swiecie przekonani, ze zadzwoni, bo musi cos byc nie tak, jesli biore antybioty, bole w podrzuszu jak przy poprzednich infekcjach drog moczowych, a tu nic nie dzwoni. A i jeszcze dzien wczesniej wspomnial, ze wyjezdza na 4 dni, wiec nie doczekalismy sie na telefon, sami zadzwonilismy i niestety lekarza juz nie bylo ( sekretarka powiedziala tylko, ze pani doktor dzwoni tylko jak cos zlego jest. To ja sie pytam po co antybiotyk jesli wszystko ok?!!! Nie wiem dziewczyny, czy ja wymyslam? Teraz jak bylam na kontroli to nawet nie wspomnialam o tym, boje sie troche, tak jak pisalam o tym zszywaniu. Ale moja niewiara w niego siegnela zenitu, gdy ostatnio dal mi uzywany - umyty pojemniczek na mocz - rece mi opadly. Tez mial zadzwonic jakby cos zle bylo, minal rowno tydzien od tej wizyty - a ja czasami mam lekkie bole przy oddawaniu moczu, juz nie wspomne o siusianiu na potege i bolu w pachwinach. \ Pewnie by inaczej robil te badania, gdyby oddzielnie sie za nie placilo. Ostatnio nawet wspomnialam o posiewie z moczu na moj koszt - ale oczywiscie zbyl mnie, wiec myslalam, ze sie przylozy do tego. Probowalismy z mezem znalezc labolatorium, ktore by mi zrobilo, ale niestety potrzebny jest kontakt z lekarzem, by dokladnie okreslil na co te badanie Jejciu ale sie rozczulilam nad soba. Moze,zeby on byl inny, gdybym mogla zadac proste pytanie i dostac odpowiedz nie lekcewazaca mnie, to moze by bylo inaczej, a tak, jestem tu naprawde sama, rodzice rodzenstwo, przyjaciele w Polsce, tu tylko moj maz, ktory pracuje do nocy, a ja sama siedze w domu, nie mam tu znajomych i moja pierwsza ciaza non stop z jakimis przeszkodami. Sorki za ta chaotyczna opowiesc, ale odrazu lzej mi sie na sercu zrobilo ) Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 21:35 z tego wszystkiego zapomnialam napisac dobranoc dobranoc, kolorowych snow Aga 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
delmisia 1.12.04. urodziłam 10.12.04, 22:51 Chciałam sie pochwalić,że ja już swojego synka mam na świecie. 1.12.04. o godz. 2:15 odeszły mi wody i popędziliśmy z mężem do szpitala. Od razu trafiłam na porodówkę i tak zaczęłam z mężęm mój 19 godzinny poród zakończony cesarką. Dużo sie nacierpiałam ponieważ moje 1 cm rozwarcie nie robiło żadnego postępu, a tylko dokuczały mi strasznie bolesne skórcze. Mój lekarz wkońcu zadecydował, że mój synek przyjdzie na świat za pomocą cc. I tak o 21:40 był już na swiecie:- ))))Ważył 3200 i miał 53 cm))Niestety trafił do inkubatorka ze względu na urodzenie sie w 34 tyg.ciąży. Trafił też na patologię noworodów(strasznie smutny oddział) ze względu na swoją dużą wagę ciała (34tydz.), gdzie podejrzewano u niego że ma cukrzycę, naszczęście wyniki badań są dobreDostał też zółtaczki, przez którą wyjdzie ze szpitala dopiero w poniedzałek. Dziś dowiedziałam sie , że jest już zdrowiutki ale muszę na niego poczekać do poniedziałku. Tak bardzo nie chcieliśmy z mężem żebym czasem nie zaczęła rodzić w święta lub w sylwestra a tu nasza kruszynka zaskoczyła nas 1.12.04, z czego bardzo się cieszymy,bo będzie już z nami na święta)))Mój przedwczesny poród był spowodowany infekcją, przez którą właśnie odeszły mi wody. A ja myślałam, że to tylko zwykłe przeziębienie. Dziś jestem już bardzo szczęśliwą mamą , która już nie pamięta o tych 19 godzinach cierpienia a myśle tylko o moim syneczku)))Wszystkim tym ciężarnym , które zastanawiają się czy chciałyby rodzić razem z mężęm, powiem tak - gorąco polecam i nie wyobrażam sobie inaczej. Zmykam już z tego wątku dla oczekujących, pewnie się spotkamy na jakiś innych! Wszystkim Wam życzę szczęsliwego rozwiązania! PA! Marzena i Kamilek! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: 1.12.04. urodziłam 10.12.04, 23:24 Gratulacje Marzenko Wszystkiego Naj ! ))))) Czytajac to sie najpierw wystraszylam, ale jak doczytalam do konca kamien spadl mi z serca. Zdrowka dla Maluszka zycze. Aga 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
loca1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.12.04, 00:55 Gratulacje dla Stycznioweczki Oby wszytsko bylo dobrze juz do konca. Niech maly bedzie zdrowy... Swoja droga kawal Chlopa Jej..ja sobie mysle, ze i mnie zaskoczy porod jeszcze w tym roku. U mnie skonczone 36 tyg, i zastanawiaja mnie te moje skurcze. Sa coraz czestsze i bolesniejsze...no ale na diagnoze poczekam do wtorku, bo wtedy mam wizyte u mojego gina. W pon. za to USG i sie okaze czy maly sie wreszcie obrocil. W 31 tyg jeszcze lezal miednicowo. Oczywiscie dam znac.. Jesli okaze sie ze moja szyjka juz tam zaczela dzialac + ulozenie miednicowe utrzymuje sie nadal..to nie wiem czy lekarze przetrzymaja mnie z cc do Nowego Roku. No ale nie ma co gdybac. Wszystko okaze sie we wtorek. A propos roznych zachcianek na niektore produkty to sie niezle umsialam A to tylko dlatego ze ja tez mam potworna chec na mandarynki i pomarancze - zupelnie tak jak niektore z was. Mleko to tez dla mnie podstawa. No i najbardziej zadziwjajace-ja ktora nie tolerowala takiego napoju ja cola (nigdy) opija sie teraz nia jak nie wiem co Cukru potrzebuje czy co? Odebralam tez ostatnio wyniki moich badan ostatnich - krew, mocz itp. Wszystko ok - hemoglobina 14,5 To ja takiej przed ciaza nie mialam Martwi mnie natomiast to, ze mam liczne kryszt.szczawiany wapnia. Nie wiecie czy to grozne? i skad to sie w ogole bierze? Poza tym wyprawka juz cala zrobiona, pranie w trakcie..brakuje mi jedynie koszuli nocnej dla mnie do szpitala. Nie wiecie moze mamy (z wawy np) gdzie moge jakas dostac tak by byla wygodna do karmienia? Pozdrowionka i do uslyszenia Madzia i Kubus, 36 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.12.04, 09:35 Czesc, Magda, ja odizolowana od gg na 4 dni, więc Ci tutaj odpowiem Kryształy w moczu pojawiaja się często, jesli próbka stała dłuzej niz dwie godziny od pobrania (bo część badania robią od razu, jak tylko przyniesiesz próbkę do lab). Koszul do karmienia to mam chyba z 7, i do porodu trzy, hihi, mama i teściowa o mnie dbają - pytałam, cy nie mają do porodu jakichs starych "ścierek", żeby nie szkoda było wyrzucić. Najpierw mi dały "ścierki", a potem obie uznały, że to wstyd i że powinnam mieć ładniejszą. A do karmienia nagle uznały, żę trudno dostać, i tez kupują na potęgę - a ja kupiłam w KDT pod pałacem, mieli różne rodzaje - i takie rozpinane, i takie z rozcięciami. Dawno nie nosiłam takiej nocnej bielizny - w słoniki albo w żyrafki albo w owieczki ale podobnają mi się. Mam wizytę za tydzień, ciekawe, czy mi dr pozwoli jechać do mamy na święta - to będzie 38 tc i 200 km pociągiem. Właśnie jestem u mamy (ale musze wrócic do Wawy do pracy), tydzień temu byłam w Krakowie... podróże znoszę dobrze, no ale teraz to się wszystko tak szybko zmienia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Do Delmisi 11.12.04, 09:59 Nasze najserdeczniejsz gratulacje i życzenia wszystkiego co najlepsze dla powiększonej rodzinki!!!! I nie zapominaj o naszym wątku!!! Całusy Iza i Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.12.04, 12:57 hejka Wszystkim dzieki za slowa wsparcia Kate3 ) zadzwonilam wczoraj do lekarza i wiecie co sie stalo, zaproponowal, bym dzisiaj przyszla i zdala mocz na posiew, jestem w szoku. Z tego wrazenia od 4 rano nie spie, i przestalo mnie kloc w pachwinach, bol bruzcha tez jak narazie ustapil)) Mam nadzieje, ze do dzisiaj zdania nie zmienil Kate3 a tak w ogole to od ponad roku mieszkam w Chicago i strasznie tesknie za Polska. Pozdrawiam Aga 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 gratulacje! 11.12.04, 11:16 Ja również dołączam sie do gratulacji dla Marzeny Zazdroszczę Ci, że masz już swojego chłopczyka przy sobie!! Ja też już bym chciała, chociaż z drugiej strony wolę, żeby jeszcze trochę siedział w brzuszku, bo coraz bardziej zaczynam bać się porodu No ale skoro piszesz, że już o niczym nie pamiętasz, to może nie będzie tak źle Całuski dla Ciebie i Kamilka!!! Aga, ta Twoja opowieść o lekarzu to jakiś horror! Żaden lekarz nie powinien bagatelizować takich rzeczy! Masz prawo się bać - w końcu to oni są specjalistami i powinni wytłumaczyć co i dlaczego dzieje się z naszym ciałem. Ja nie wyobrażam sobie, żeby mój lekarz irytował się i mówił, że panikuję! W końcu nie wymyślasz sobie niczego, więc nie rozumiem Jego podejścia do sprawy. A jeśli faktycznie uważa, że to nic złego, to powinien Ci to spokojnie wytłumaczyć i uspokoić. Ranyyy, co to za człowiek?? Jego podejście do pacjenta pozostawia wiele do życzenia... Swoją drogą to gdzie tak jest - przepraszam, może nie doczytałam wcześniej.. Aguś, głowa do góry! Jeszcze tylko parę tygodni! Mam nadzieję, że będziesz się dobrze czuła i nie będziesz musiała użerać się z tym człowiekiem. Trzymam kciuki! I pamiętaj, że masz nas, więc pisz jeśli tylko będziesz miała ochotę! Madziu, ja też nigdy coli nie pijałam, ale mój mąż jest nałogowcem (chociaż stara się ograniczać) i wczoraj gdy zobaczyłam w lodówce butlę to się do niej przyssałam Sama bym pewnie sobie nie kupiła, ale naprawdę nie mogłam się oprzeć A cukrów to mi chyba nie brakuje, bo przecież czekoladki jem Mandarynki też uwielbiam, tylko, ze ja po nich mam okropną zgagę Zresztą mam ją po wszystkim - po mleku, po jogurcie, a nawet po wodzie - liczę, że przejdzie jak już brzuszek zacznie się opuszczać - narazie jest wysoko pod samymi piersiami A koszulę do karmienia też musze kupić - dobrze, że przypomniałaś Mam co prawda dwie, ale to chyba stanowczo za mało Pozdrowionka i miłej soboty Wam życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: gratulacje! 11.12.04, 11:26 Gratuluje!!! 2 dni nie zaglądałam a tu takie sensacje i tyle postów do przeczytania co do snów nie miewam koszmarów na temat dziecka, ale koszmary na temat innych sytuacji i to takie intensywne,m że nudze sie nie wyspana, ech Właściwie jak sie powinno byc ubranym do porodu, poprostu w koszule, można w swoją?? a jesli planuje rodzić w wannie?? to mam biegac z gołym tylkiem??? hmm W Szczecinie w koncu mroźno, w koncu czuc, że to grudzień cieszę się bardzo bo jeszcze bardziej chce mio sie świąt, ostatnio codziennie chodze po sklepach i prezentów wyszukuje, mimo, że finansowo jestem ograniczona to frajde daje mi to wielka, a osób do obdarowania cała masa, w samą Wigilie 15 )) pozdrawiam i zanurzam sie w ksiażkach bo teraz żyje od zaliczeni do zaliczenia w tym tyg mam 3 Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 gratulacje! 11.12.04, 11:30 Kurcze, tyle się napisałam i moja odpowiedź zniknęła gdzieś na łączach No nic, piszę jeszcze raz: I ja dołączam się do gratulacji dla Marzeny! zazdroszczę, że masz już swojego chłopczyka przy sobie Też już bym chciała, chociaż z drugiej strony coraz bardziej zaczynam się bać porodu, no ale skoro piszesz, że już nic nie pamiętasz, to może nie będzie tak źle Całuski dla CIebie i Kamilka! Aga, ta Twoja historia to jakiś horror! Masz prawo się bać, a lekarz nie powinien tego bagatleizować, bo w końcu to on jest specjalistą i powinien Ci wytłumaczyć co i dlaczego dzieje się z Twoim ciałem! Ja nie wyobrażam sobie, żeby mój lekarz się irytował i mówił, że panikuję! Przecież nie wymyślasz sobie niczego i masz prawo się niepokoić. A jeśli to faktycznie nic złego, to lekarz powinien Ci to wytłumaczyć i przynajmniej postarać się uspokoić. Rannnyyy, co za człowiek! A swoją drogą gdzie tak jest - przepraszam, ale może nie doczytałam wcześniej... Aguś, głowa do góry! Jeszcze tylko parę tygodni zostało Mam nadzieję, że będziesz się dobrze czuła i nie będziesz musiała użerać się z tym człowiekiem. Trzymam kciuki! A poza tym masz nas, więc jak tylko będziesz miała ochotę, to pisz! Madzia, ja wczoraj też się do Coli dorwałam Sama sobie nie kupuje, ale mój mąż jest nałogowcem, więc w domu zawsze jakaś butla stoi Wcześniej nawet mnie wcześniej nie ciągnęło, ale wczoraj nie mogłam się oprzeć A mandarynki też uwielbiam, ale mam po nich kosmiczną zgagę, więc boję się jeść: ( Zresztą zgagę mam po wszystkim - ostatnio nawet po mleku, jogurtacg i wodzie: ( Pocieszam się, że to przejdzie, jak już brzuszek zacznie się opuszczać - narazie jest wysoko, aż pod piersiami A koszulę do karmienia też musze kupić - dzięki za przypomnienie. Co prawda mam dwie, ale to chyba stanowczo za mało? No właśnie, a ile koszul powinnam wziąć do szpitala? Jedną do porodu + 2/3?? Ok, uciekam teraz na śniadanko, bo juz mi w brzuszku burczy Pozdrawiam i życzę Wam miłej soboty Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 No nie! 11.12.04, 11:31 Niesamowite, a jednak moja poprzednia odpowiedź się pojawiła, hihi No trudno, pisałam dwa razy Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 11:59 Marzena bardzo Ci GRATULUJE!!!i strasznie zazdroszcze.Ja juz tak strasznie bym chciala miec tez juz swojego Kubusia przy swoim boku,jakas taka sie zrobilam niecierpliwa,coraz trudniej mi sie doczekac,tak strasznie zaczelam sie bac porodu ale juz chce,nawet mi juz wszystko jedno czy to w grudniu bo chcialam wytrzymac do stycznia ale teraz to marze o tym zeby mi juz chcial wyskoczyc.do terminu zostalo jeszcze 2 tygodnie.Czy wam tez tak sie dzieje??he he.co do nosidelka to my bedziemy malego w nosidelku wiezli,takim od razu foteliku do samochodu.A jesli chodzi o mandarynki to ja sie dolaczam,wlasnie sobie wcinam.potrafie tonami jesc,ale tak zawsze mialam z mandarynkami,a jesli chodzi o mleko to ostatnio tez pije chociaz napoju tego typu nienawidzilam nigdy.pozdrawiam kaska i kubus 38tc ps.aha dziewczyny czy ktoras z was ma wozek landera czy jakos tak chyba 4xl czy cos takiego,nie pamietam teraz dokladnie nazwy ale strasznie mi sie podoba i chcialabym sie dowiedziec ile taki kosztuje ale bez nosidelka bo juz mamy aha i czy sa dobre.?? milej soboty Odpowiedz Link Zgłoś
viola1001 Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 13:19 Hejka! Jeśli chodzi o mleko to też mam na nie ostatnio ogromne "zapotrzebowanie" jak wiekszość z nas A to dlatego że teraz naszym dzidziom umacniaja sie kości i potrzebuja duuuuuzo wapnia. Ale co jest w mandarynkach to nie wiem( tzn wiem, witaminka C ale nie wiedzialam że ona też teraz p[otrzebna ) bo mandarynki też wcinam jak szalona. Ale dziś mialam dziwny sen: mianowicie odeszły mi wody! ale to było tak realne że aż sie obudziłam i sprawdzałam dokładnie czy to tylko sen Gratulacje dla nowej styczniowo grudniowej mamusi pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 13:31 kate,cos sie ostatnio to forum sypie,bo ja pare dni temu tez chcialam wyslac i nie moglam,a pozniej okazalo sie ,ze jednak moj post jest. ja sie dzisiaj znowu musze wyzalic,bo sie zle czujeciagle mi slabo i niedobrze i w ogole nie mam apetytu,co zjem,to mi niedobrze i czuje sie jak przed okresem,plecy mnie bola. a wczoraj sprzatalam i mam takie wielkie akwarium dla mojej swinki z metalowymi okuciami i zachcialo mi sie je przestawic!szkoda slow na moja glupote,bo pozniej caly dzien mnie plecy bolaly. moja malenka dzisiaj tez jakas niemrawa,nawet nie protestuje,ze siedze przed komputerem.czasami tylko sie przekreca,chyba przez sen no,a w ogole to gratulacje dla marzeny i jej duzego synkafajnie jest miec juz przy sobie swoje malenstwo. juz niedlugo nasz watek bedzie chyba nieaktualny,jak sie tak wszystkie zaczniemy rozdwajac chyba zaraz wyciagne meza na spacer,moze mi sie na swiezym powietrzu lepiej zrobi,no i pare fotek chce pstryknac.mam nadzieje,ze sie uda,to pod wieczor albo jutro powinny sie pojawic. a wlasnie chcialam sie was poradzic,bo musimy cos tesciom kupic pod choinke,problem polega na tym,ze oni praktycznie wszystko juz maja,pelno sprzetu i bibelotow,a my mamy ograniczone fundusze.no i szukamy czegos orginalnego.moze macie jakis pomysl?? pozdrawiam z ponurego szczecina kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 14:13 Też miałam problem z prezentem, w końcu wymyśliliłam, że kupimy teściowej ładny futerał na okulary, ale niestety tego samego dnia, popołudniu zgubiła okulary (juz drugie w tym roku) wiec nici z prezentu i dalej musze kombinowac, najnowszy pomysl to ładny album na zdjęcia bo ostatnio bedąc u nich wdziałam, że nasze ślubne zdjęcie nie mają swojego miejsca, a już czas najwyższy To prawda, że niedługo nasz wątek bedzie nieakualny ale wtedy założymy nowy, już o naszych dzieciaczkach, a ja ciągle nie zdecydowałam sie na imię dla mojego chłopczyka... Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 15:52 Delmisia, gratulacje!!! Strasznie Ci zazdroszczę że masz malucha już przy sobie, chociaż wiem że jeszcze trzeba trochę poczekać żeby uniknąć tych początkowych zmartwień i inkubatora. Nie wiem czy dam radę, no ale cóż. Już mnie nawet ciekawi czy moja malutka posłucha się mamusi i urodzi trochę wcześniej czy może zrobi mi psikusa i poczeka do lutego Zobaczymy... A mandarynkami też się zajadam Mleka mój organizm nie toleruje po diecie na jakiej byłam karmiąc synka. Czasem sobie pozwalam, ale potem cierpię A zgagę też mam po wszystkim - mi pomagają migdały. Ostatnio mi się skończyły i zapomniałam kupić, a potem pół nocy płakałam z bólu, tak mnie męczyło. Mój mąż był nawet bliski skoczenia do sklepu w środku nocy ) I jeszcze wyprawka - wszystko już chyba mam, do końca nie jestem pewna, ale się okaże "w praniu" Tzn. brakuje chyba jakiś gadźetów z apteki, ale to można w ostatniej chwili kupić i będzie. Pranie już zrobione, prasowanie w trakcie Jeszcze mi tylko zostało wózek uprać i fotelik do samochodu i leżaczek i koniec Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 16:22 Witam wszystkie przyszłe i już rozdowjone Mamusie (chociaż te to już pewnie nie mają czasu, żeby tu zajrzeć) Swięta już naprawdę blisko i blisko już urodzeń tych wszystkich styczniowych maleństw, ciekawe ile z nich będzie w grudniu ?... Wiecie co dziewczynki, widzę, że zmiana samochodu na większy jest normanym objawem ciąży u faceta )) mój mąż już w 3 miesiącu stwierdzil, że koniecznie musimy zmienić samochód, bo obecny jest za mały i musimy kupić kombi. No bo kombi, to taka ciężarówka, a niedługo będzie nas już troje i samochód musi być duży i w ogóle. Na nic moje przekonywania, że przecież nie mamy trójki dzieci, ani nie rodzą nam się bliźniaki i wystraczy na razie ten co jest. Uparł się no i teraz jeździmy kombi. Śmieszni ci faceci. Choć jedno muszę przyznać, naprawdę wygodnie się jeździ i prowadzi duży samochód, komfort jazdy jest chyba nieporównywalny. Aha przyłączam się równiez do mandarynkożerczyń, próbowałam się ograniczać, bo położna mówiła na szkole rodzenia, ze cytrusów NIE przed porodem, ale co ja mogę że mi najbardziej smakują mandarynki i to w ilościach kilogramowych, a poza tym, mam bardzo ciepłe i miłe skojarzenia z czasów dziecięcych, kiedy mandarynki jadło się tylko w Święta, i teraz jak czuję zapach mandarynek to od razu wiem, że są Święta i robi się bardzo nostalgicznie i łezka się w oku kręci. Teraz jeszcze o kopaniu, czy Wasze dzieciaczki też kopią tylko w jedno określone miejsce ??? Mój mały kopie tylko w prawą sronę brzucha jednocześnie uderzając gdzieś w okolice pępka. Tak jakby się już w ogóle nie przekręcał, czy to normalne ??? A w ogole to chyba w koncu przestanie tak wierzgac, ponoc na iles tam przed porodem maleństwo już nie ma miejsca i przestaje się tak intensywnie wiercić ? Prawda to ? Jak u Was dziewczyny ? Ella1976 masz rację z tą datą, nie ma co zmieniać, choć i tak cały czas się zastanwiam, która data jest pewniejsza. Myślę ze do 20 to chyba raczej nie wytrzymam, pewno bliżej będzie jednak 9-10 ale tak naprawdę to maluszek zadecyduje Pozdrawiam wszystkie forumowiczki Aricia (i Jędrek 36 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 19:08 I ja się przyłączam do gratulacji dla Kamilka i jego mamy. Niespodziewałam się, że tak szybko się potoczy, chociaż może teraz będziemy nadal czekać i nasze dzidzie dotrwają chociaż do 37tc- wtedy to na pewno bezpiecznie będa mogły się urodzić. U nas dziecko daje czadu i akurat wtedy jak się układam do snu - zaczyna kopać, wiercić się boleśnie, wkładać nogi pod żebra itp., nie idzie spać... Jutro idziemy rano na usg i zobaczymy co tam słychać u naszej niespodzianki. Katarina, my mamy wózek wybrany XLander , ale model X3 i podobno jest rewelacyjny, jakościowo równa się z najlepszymi markami na świecie, a cenowo przystępnie (ok. 1300zł), świetnie się składa, nie jest taki ciężki (chociaż ma duże koła) i bardzo dobrze wykończony w środku - milutki , gruby welurek- polarek (nie czuje się takiej twardej plandeki); poza tym kolor czerwony (chinese red) mnie powalił pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
tu.joanna madarynki i mleko... 11.12.04, 19:42 Mniam, mniam. Dołączam się do brzuchatek - amatorek hurtowych ilości mandarynek i mleka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: GRATULACJE 11.12.04, 22:03 No dwa dni mnie nie ma a tu takie nowiny, Marzeno gratuluję syneczka, dużo dużo zdrówka i samych przespanych nocy! Dziewczyny ale płodne byłyście Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mysza Re: GRATULACJE 12.12.04, 00:40 Ja również z całego serduszka gratuluję Ci Marzenko i życzę duuuużo zdrówka dla Ciebie i Maluszka Ja co prawda mandarynek nie jem, ale sobie popijam herbatkę z cytrynką Przed ciążą zawsze cytrynki były "fuj" - piłam tylko gorzką herbatkę. A teraz... gorzka jest "fuj" a z cytrynką "cacy" ) Mleczko też mogę pić litrami (ale piłam litrami i przed ciążą). Moje Maleństwo nadal strasznie się rozkopuje, tak więc chyba ciasno nie ma (a to już 37tc). W poniedziałek idę na przedostatnią wizytę, a 27.12 na ostatnią (o ile dzidzia nie zdecyduje inaczej). Zobaczymy jak to będzie, ale mam nadzieję, że jednak do tego 1.01 jakoś dotrwam "2 w 1" Na plusie mam 10,5kg, ale chyba wszystko poszło w brzuszek. Chodzę nadal w swoich spodniach sprzed ciąży (oczywiście nie zapinam ich, żeby nie zgnieść maluszka ) Torba do porodu i rzeczy na wyjście ze szpitala przygotowane. Ciuszki poprane i poprasowane, wózek uprany, łóżeczko umyte. Porządki przedświąteczne zrobione. A mnie dosłownie "nosi", żeby sobie jeszcze coś porobić ) Noce praktycznie dla mnie nie istnieją - maleństwo jest najbardziej aktywne wtedy, gdy mamusia chce spać Tak więc zasypiam dopiero około 4.00 (a od 23.00-24.00 leżę w łóżku i proszę maleństwo, żeby już sobie zasnęło), a wstaję troszkę po 8.00 (jak sama nie wstanę, to budzi mnie starsza córa). I tak non- stop od jakichś 2 m-cy - już się chyba przyzwyczaiłam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 21:33 Ja również serdecznie gratuluję i życzę zdrówka i samych pieknych dni Tobie i dzieciaczkowi. Jesli chodzi o ruchy mojego bobaska to zauważylam ze od 2 tygodni maly kopie wylacznie w prawy bok u gory natomiast jak ma czkawke (przynajmniej raz dziennie) to najbardziej czuje to w lewym dolnym rogu.To chyba oznacza ze rzeczywiście nie ma już zbyt duzo miejsca na wiercenie ale to dobrze bo po ostatnim usg byl ulozony prawidlowo. A od 3 dni jakos tak mniej sie rusza zaby go dobudzic nie wystarczy juz porząsac troszkę brzuszkiem czy pogadać trochę. Ostatnio musialam puścić na całą parę muzyczkę żeby raczył dać znać o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Styczniowe mamusie :) 12.12.04, 09:24 Hej dziewczyny!!!! No właśnie, mnie też od dobrego miesiąca bolą nadgarstki, szczególnie lewy, jakbym przeciążyła lub stłukła, ale nie brałam pod uwagę że to przez ciążę! Muszę pojechać dziś do jakiejś apteki i magnez kupić. Mimo groźby przedwczesnego porodu nie spakowałam torby do szpitala. Ciągle odkładam to na następny dzień. Może jak nie będę się pakować, to mały zrozumie, że to jeszcze nie jego czas? Wczoraj mąż mu tłumaczył, że w przyszłym roku też są święta i tych prezentów jeszcze będzie miał pełno, i żeby nie był głupi, bo kilka dni przeżytych w grudniu zaliczą mu za cały rok, no ale jeżeli już się uparł (!) to ma się rodzić teraz, a nie w święta. Najlepszy i tak był mój ojciec, który podsumował :"No bo kto to planuje poród na grudzień!!!" Bez komentarza. Szczerze mówiąc jestem już bardzo zmęczona, przy ubieraniu sapię jak lokomotywa, nie mogę sobie znależć pozycji do leżenia, a nawet jak leżę to jest mi niewygodnie i nudno. Ciągle się zastanawiam, czy zrzucę to moje ciążowe 20 kg.Wogóle jakaś rozryczana się zrobiłam. Wczoraj kupiłam sobie porcelanowego aniołka i stłukł się przez przypadek. Ryczałam jakby ktoś umarł, mąż w domu siedział półtorej godziny i go sklejał. Potem się rozryczałam tak sobie, bez powodu. Naprawdę, nie wiem co się ze mną dzieje... Mandarynki i mleko to nadal podstawa mojego wyżywiania, mam nadzieję, że potem nie będę pluć sobie w brodę. No ale jak tego nie jeść skoro teraz cytrusy są tanie i takie dobre... Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: PYTANIE DO ELLA1976 12.12.04, 09:26 Dziewczyny, Bardzo przepraszam, że zakłócam wątek styczniowy, ale Ella jest tu łatwiej uchwytna niż na szczecińskim forum a ja mam ważne pytanie. Ela wiem, że na początku ciąży brałaś Duphaston tak na "wszelki wypadek" bez żadnych wskazań. Ja tez biorę chcociaż nie miałam plamień itp. Biorę 2x1 i lekarz po ostatniej wizycie stwierdził, że wszystko jest ok i jak skończę opakowanie to mam przestać brać. Spotkałam się z opiniami, że tak nie nalezy postępować i jak się zaczęło Duphaston to lepiej brać do 14 tyg, bo teraz odstawienie może się źle skończyć. Nie wiem jak mam postąpić bo z drugiej strony to właśniwie brałam ten Duphaston bez powodu. Czy mogłabyś mi napisać jesli pamiętasz jak to było u Ciebie? Będę bardzo wdzięczna za ospowiedź. Pozdrawiam wszystkie styczniówki Agata i 8 tyg. Maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz styczniowe mamusie 12.12.04, 12:24 hej dziewczyny czy u was tez taka paskudna pogoda?ja sie dzisiaj obudzilam,patrze za okno- ciemno.mysle sobie,pewnie kolo 7.a to juz 9 byla!!! no i do tej pory ponuro i szaro,ze tylko sie spac chcemala tez zrezygnowala z aktywnosci,chocicaz pokrecila sie troche jakis czas temu,nawet moglam wyczuc jakas calkiem spora czesc ciala,moze pietke? zastanawiam sie jak jest ulozona,bo do 27 tc lezala glowka w dol,a teraz w dole brzucha czuje kopniaki,wiec chyba glowka jest gdzie indziej.a usg mam dopiero za jakies 2 tyg.jutro spytam pani doktor. koncze i chyba poloze sie w wannie na jakis czas, bo jutro znowu sprzatanie,gotowanie itd. pozdrawiam mamusie i brzusie kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: styczniowe mamusie 12.12.04, 16:17 Witam Ale dziś miałam pracowity dzień. Najpierw sprzątanie, później robota na kompie, szycie stroju dla Oktawii na jasełka (ma być pastuszkiem - są braki w chłopcach więc dziewczynki muszą być pastuszkami...) no i na koniec lepiłam ruskie pierogi bo nam się na obiad zachciało! Czyli od rana coś robię dopiero teraz mogłam spokojnie zajrzeć na forum. Strasznie się martwię bo widzę że Oktawia ma katar, od ostatniej choroby minęły dopiero 3 tygodnie!!!! Jestem już cała zestresowana łudzę się że do jutra jej minie, ale jak to mówią nadzieja matką głupich... Liwia cichutko siedzi w brzuszku- nie chciała mi chyba dziś przeszkadzać. Muszę się położyć bo krzyż mnie już pobolewa... papa Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: styczniowe mamusie 12.12.04, 16:23 Witajcie!!!Co tak u nas dzisiaj cicho??wszystkie spicie czy co??taka pogoda dzisiaj u mnie tez strasznie senna,dzisiaj spalam do 9 az bo ja tak dlugo nigdy nie spie,zawsze ok 7 jestem na nogach.Moj synek dzisiaj tez ma chyba jakis zly dzien bo taki bardziej ospaly jest.oo chyba dal o sobie znac bo nogi wystawia he he.to w sumie jego pora sie zaczyna bo z obserwacji to caly dzien jest dosc spokojny a tak od 16 ok do 22,23 szaleje na maksa i cala noc pozniej nyna sobie.zaby mu tak zostalo po urodzeniu he he.pozdrowionka. kaska i kubus 38tc ps.aha dziewczyny ostatnio pisalam o wozku i sie pomylilam,chodzi mi o wozek implast4xl.wiecie czy warto??i czy mozna go zakupic bez nosidelka?? Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: PYTANIE DO ELLA1976 12.12.04, 16:06 Agatko odpowiedziałam na szczecińskim forum Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.12.04, 17:48 A ja leżę i siedzę i staram się mało chodzić, tak mnie ten lekarz w piątek nastraszył, że od tego czasu nie byłam na dworze. Planuję tak posiedzieć do piątku, wtedy mam wizytę u swojego gina. Już o tym wcześniej pisałam, że przez całą ciążę chodziłam do lekarza, a rodzić będę z lekarką. Wkurza mnie to, że oni mają bardzo różne podejście do sprawy wcześniejszego porodu. Różnice zaczynjaą się już w samym liczeniu tygodni - lekarz twierdzi, że jestem w 36 tc, a lekarka, że w 35 (podobno niektórzy lekarze liczą tygodnie skończone, a inni zaczęte - stąd ta różnice), ale to jeszce nic - obydwoje twierdzą, że poród w 37 tc jest już NA PEWNO bezpieczny, tylko bardzo różnią się w interpretacji, kiedy to ten 37 tc jest. Lekarz mówi, że w przyszły piątek po badaniu, jak wszystko będzie ok odstawimy fenoterol, bo i tak już jestem prawie w terminie - 37 tc (a termin mam przecież dopiero na 17.01 z OM, a z USG to wychodzi między 07.01 a 14.01), a lekarka twierdzi, że bezpieczny poród to będzie dopiero po 01.01. Niezła rozbieżność... Już nic nie wiem. W świele tego, że w piątek miałam te bóle to wolałabym wierzyć lekarzowi. No nic, zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.12.04, 19:04 cześć wszystkim, u nas dzisiaj przeżycia, bo byliśmy z mężem na usg zobaczyć jak ma się nasza niespodzianka, która juz na początku badania ujawniła swoją płeć i jest to przepowiadany przez wszystkich chłopczyk! i ja też tak czułam, poza tym statystycznie rodzi się więcej chłopców. Niestety sprzęt nie chciał pokazać wagi maleństwa, ale znam wszystkie inne wymiary, główkę ma już jak na 37 tc, a resztę ciałka drobniutką- p. doktor stwierdziła, że bobas będzie drobnej kości, skoro rodzice nie są potężni, choć wysocy. Więc urodzi nam się kruszynka, ale podobno też dużo zależy jaka urodziła się mama (ja się urodziłam 2980 i 50cm). Ogólnie wszystko ok, na pewno dzidziuś wg p. doktor posiedzi jeszcze u mnie miesiąc, więc koleżanki na pewno was szybko nie opuszczę - w końcu do terminu jeszcze 5 tygodni Iza i Synek 35tc lilypie.com/cache2/0/03700001.png Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.12.04, 19:05 aha, jeszcze chciałam wam powiedzieć, że również dzisiaj zamieściłam na zobaczcie moje zdjęcia, więc wkrótce się pojawią i tym samym tamten wątek się odświeży pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 NASZA LISTA 12.12.04, 19:43 Tym samym uaktualniam troszkę listę, coraz mniej 2w 1 i jednocześnie witamy na świecie kolejnego maluszka i piszcie jak coś trzeba uaktualnić 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 12)kasicaz – termin 8 sty 2005 13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 61)weeneeth termin 30 sty 2005 62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 66)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?) 67)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 68)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA) 69)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram). ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego) 2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 17 Chłopcy - 33 Niespodzianki - 19 Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 10:48 Czemu dzisiaj nikt nie pisze? Ja się nudzę Siedzę lub leżę - zgodnie z zaleceniami gina. Jedyną moją rozrywką jest forum, a tu nie ma co czytać... Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 11:01 Witajcie!!!No własnie co taka cisza??Stycznioweczki pewnie jeszcze spia!!!he he.A ja sie wzielam choc nie zabardzo mi sie chce za porzadki przedswiateczne,okna,dywany itd.powolutku tak zeby sie nie meczyc zabardzo.pozdrowionka kaska i kubus 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 11:02 hm chyba gdzies mi moj post wcielo!!cos ostatnio sie sypie forum bo to juz nie pierwszy raz!! Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 11:52 Nie wcięło, nie wcięło tylko trzeba się cierpliwością wykazać i poczekać, zanim się pojawi. Ja zwykle wychodzę z naszego forum i zaglądam na "Ciążą i poród", po jakimś czasie mój post się odnajduje. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 12:37 Hej dziewczyny Cisza jak makiem zasiał, ja też leżę, do kompa mnie dziś nie ciągnie. Powinna spakować torbę do szpitala. Kaśka Ty się z tymi porządkami nie wygłupiaj, Kubuś już jest donoszony i może zechce mu się wyskoczyć pzdr Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 12:49 hej bylysmy dzisiaj u lekarza z malutka i wszystko jest ok.zabieram sie za pranie,bo szyjka jeszcze dluga,ale powoli robi sie male rozwarcie,wiec nigdy nic nie wiadomochociaz pani doktor powiedziala,ze jeszcze ze dwa tygodnie powinnam wytrzymac,no a pozniej zobaczymyjutro ide na usg pomierzyc kingusie,ale skoro caly czas zwawo fika i nie daje mamie spokoju,to pewnie wszystko jest ok. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 12:49 Cześć dziewczynki!!! Przede wszystkim chcę pogratulować kolejnej mamusi i życzyć jej wiele radości oraz powodzenia!!!! Ja postanowiłam w weekendy odpuszczać sobie kompa - cały tydzień przed nim siedzę, więc weekendy chcę mieć tylko dla męża i na inne rozrywki . U nas dziś szaro i ponuro - pogoda tzw łóżkowa czy barowa (jak kto woli). Ale dnia tego w łóżku na pewno nie spędzę, bo mam dziś wizytę u gina - ciekawa jestem co mi powie (USG nie będzie bo było ostatnio buuu...). Wydaje mi się, że mały leży główką do dołu bo jego kopniaczki czuję już tylko w górnej części brzucha. Poza tym czuję się dobrze - żadnych bóli brzucha czy pleców - jedynie trudności w oddychaniu, ale to normalne przy brzuchu kończącym się pod biustem . Odezwę się po wizycie, pozdrawiam Was PA!! Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
loca1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 13:35 No witam was. U mnie jedna niewiadoma juz sie wyjasnila. Bylam dzis na USG - maly sie nie obrocil. Dalej ma glowe na gorze no i juz pewnie tak zostanie. Jutro ide do lekarza na wizyte, obejrzy szyjke i wystawi skierowanie na cc. No bo tak juz mowilam nie decydujemy sie na obrot zewnetrzny. Tak widocznie mialo byc. Maly wazy 2650, wiec jeszcze troche niech sobie posiedzi. Niby skonczone jest 36 tyg ale jak pokazuja wszystki USG ciazy - zwlaszcza to pierwsze, w 7 tyg (jest najbardziej miarodajne jesli chodzi o wiek ciazy) to maly jest o tydzien mlodszy... i wszystkie rozmiary, wymiary tak wlasnie oscyluja. Tydzien mniej Ale wszystko w normie. Niestety okazalo sie ze mam jakies zwapnienia na lozysku co moze oznaczac ze sie ono starzeje. Lekarz stwierdzil ze nie ma powodow do niepokoju jeszcze, a to jedynie sygnal ze czesciej bede musiala robic KTG by obserwowac dzidzie. Zobaczymy tez co powie moj lekarz jutro, np. na te moje silne skurcze... bo jesli okaze sie ze rozwarcie juz jakies tam jest + to lozysko + miednicowe polozenie..to moze lekarze podejma decyzje ze cesarka jeszcze w tym roku? No mam nadzieje, ze wytrzymam do 1 stycznia choc jesli maly ma byc caly i zdrowy to niech sie rodzi chocby zaraz. Co tam..wazne jest by z nim bylo ok... Pozdrawiam mamusie. I bede dawac znac co u mnie Pozdrowionka Madzia i Kubus, 36 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 15:35 Postów do czytania się nazbierało!!!! Marzenko gratulacje. Dobrze że dzidziuś cały i zdrowy. Ja nie zaglądałam tu od czwartku bo byłam w szpitalu (okropne bóle podbrzusza i skurcze). O mało co nie zostałam trzecią rozdwojoną styczniówką. Na szczęście brzuch się uspokoił (kroplówka i trzy dni plackiem zrobiły swoje). Niestety muszę brać fenoterol i kiepsko się po nim czuję. Dzidziuś jeszcze nie jest taki duży około 2600 -ale to w końcu 34 tyg. Ma przykazane wytrzymać jeszcze co najmniej dwa tygodnie. Pozdrawiam nadal w 2 w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 18:17 cisza bo nie wszystkie siadzą w domku i grzeja sie w cieple, ja np. miałam dzis zaliczenie z marketingu i wyniki z ekonomiki, dostałam 4,5 z czego bardzo sie ciesze bo to ocena daje mi zwolnienie z egzaminu, natomiast zła wiadomośc to taka, że chciałam sie umówić na egzamin z profesorem od logistyki, i z wielkim usmiechem na twarzy powiedział mi, że w tym roku nie ma takiej mozliwosci mimo, że mam wcześniejszą sesje. Nie wiem kiedy ja to zalicze, zostaje pierwszy tydzień stycznia, lub po porodzie, już widze jak bede miała nastrój do nauki, no ale cóż damy rade Teraz pozostaje mi tylko modlic sie by pozostać 2 w 1 jak najdłużej pzdr Ania 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 23:27 hejka Stycznioweczki Trzymajcie za mnie kciuki, by nic sie nie wyhodowalo z mojego posiewu z moczu, gdzies za 2 godz. mam zadzwonic. Aby nie myslec o posiewie wzielam sie za pieczenie ciastka. Moj maz jest lasuchem jesli chodzi o plesniaka. Wiec przy okazji sprawilam Mu przyjemnosc. Teraz oczywiscie musze to odlezec kregoslup i pieczenie brzucha z przodu daje oczywiscie we znaki, czy to tylko ja mam takie przyjemnosci (? Ale juz niedlugo Jejciu jak to sie zabrac za pranie ciuszkow, odkladam i odkladam, musze w koncu sie zmobilizowac. Pozdrawiam Aga 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 07:10 Witajcie!!! A ja dziś nie umiem spać - coś mi się zdaje, że posiedzę trochę przy kompie i za jakąś godzinę padnę i znowu będę spała prawie że do południa . Wczoraj byliśmy u lekarza i wcześniejszy poród mi raczej nie grozi - szyjka długa i zamknięta, zresztą nie miewam żadnych bóli, więc do stycznia raczej dotrwamy!! Dzidziolek leży główka w dół, tak jak przeczuwałam - dokładne USG lekarz zrobi mi po świętach teraz tylko sprawdziliśmy jak się ułożył. Ja oczywiście znowu przytyłam sporo bo aż 2,600!! i ważę już 70,600, czyli jestem grubsza o 14,600 niz na początku ciąży!! Sama się tylko dziwię gdzie są te kilogramy bo nawet panie w poczekalni nie chciały wierzyć, że mam termin na połowę stycznia i stwierdziły cyt. "pani to ma taką zgrabną piłeczkę a z tyłu to już w ogóle nie poznać, że jest pani w 8 miesiącu ciąży"...ufff pocieszające trochę :). Lekarz kazał mi teraz dużo odpoczywać, a ja jeszcze muszę pomyć okna...mhm...kogo by tu zagonić do tej przyjemnej roboty ??? OK, to tyle ode mnie. Życzę Wam miłego wtorku..idę sobie kawkę zrobić, kto wie może już dziś nie wrócę do łóżka, a wezmę się za coś pożytecznego np. ubiorę choinkę (choć to dopiero 14 grudzień, ale ja już bym chciała . No i też musiałabym poprać ubranka dla małego, ale jak to ja znowu zapomniałam kupić proszek do prania ciuszków....ehhh bez komentarza. Pozdrawaiam PA!!! Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 07:58 Cześć u mnie coraz ciężej, choć żadnych symptomów zbliżającego się porodu ;-( za to mój mężuś ma dziś urodziny (29) i postanowiłam upiec jakiś zgrabny torcik z tej okazji w końcu to taki dobry mężuś: zakłada mi skarpetki i buty, wozi wszędzie, lata do sklepu po słodycze i głaszcze po pleckach jak nie moge zasnąć (mrrr!!!) na szczęście obejdzie się bez imprezy urodzinowej bo chyba jednak nie mam siły ani na stanie przy garach ani na gości . No właśnie. Żadnych gości a mój teść wymyślił, że przyjedzie z wizytą w sobotę... Też sobie termin znalazł (przyznaję się bez bicia że nie lubię swojego teścia). Mąż próbował delikatnie tatusia zniechęcić, ale chyba był zbyt delikatny ;-( z drugiej strony bardziej radykalny opór skończyłby się ciężką obrazą (teść jest strasznie obrażalski). Dlaczego nie można zrozumieć że kobieta w 39 tc (a tak będzie w sobotę) nie ma ochoty na przyjmowanie gości???? Nie mieszczę się w żadną koszulę nocną ani piżamę, więc śpię nago, a teraz musze myśleć w co ja się ubiorę jak teść będzie u nas nocował poza tym, same wiecie jak to jest - w nocy się chrapie, jęczy przy przewracaniu na drugi bok, łazi po mieszkaniu nie mogąc zasnąć, puszcza bąki siusia 50 razy na dobę itp atrakcje (ja tak mam, jeżeli kogoś obraziłam to przepraszam . Dodam, że mieszkamy w kawalerce, więc trudno o zachownie resztek godności i intymności buuu! mam nadzieję że kolej zastrajkuje Chyba że macie pomysł jak go zniechęcić do wizyty nie obrażając? hmm, może bym tak urodziła do soboty? No dobra, ciężką noc miałam (bezsenną), wstałam tylko na siusiu i poniosło mnie do komputera ale już wracam do łóżeczka odespać trochę, kicia już tam czeka i mruczy zachęcająco ) A potem wstaję i biorę się za ten torcik Miłego dnia i pozdrawiam wszystkich urodzonych 14 grudnia Kasia PS: trzymajcie kciuki za mojego mężusia, postanowił zmienic pracę i dziś ma rozmowę kwalifikacyjną może dostanie tę pracę i będzie miał prezent urodzinowy? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 08:00 no byłabym zapomniała: Wszystkiego Dobrego i Serdeczne Gratulacje dla Naszej Nowej Mamusi!!!!! oby maleństwo rosło zdrowo! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 08:21 Witajcie!!!I znow pogoda do d...Tak mi sie dobrze ostatnio spi ze chyba zaraz wracam do lozeczka,choc zawsze rano wczesnie wstaje by wyslac mojego mezuska do pracy i juz potem mi sie nie chce spac,nie lubie sama w lozku lezec,za duze he he.kasia_de rozumie cie,ja tez jakos nie zabardzo teraz przepadam za wizytami gosci,tez w sobote zaczynam 39tc.Niewiem jak ci doradzic aby zniechecic tescia,moze powiedzcie prawde,a noz sie uda i sie nie obrazi he he.Ide lezec jeszcze,wpadne pewnie pozniej pozdrowionka kaska i kubus 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 09:50 hej a myslalam,ze bede pierwsza dzisiajbylam niedawno na usg,dlatego tak wczesnie na nogach jestem,bo normalnie to mis ie nie zdarza.no i mam teraz powazny dylemat,bo mam troche do zrobienia,a maz zostawil lozko nieposcielone i ono coraz bardziej mnie kusitylko boje sie,ze ta drzemka szybko sie nie skonczy. tak poza tym to jestem z siebie dumna,bo wlasnie zaczelam pranie dla malutkiej,a tez mi sie strasznie nie chcialo i proszek tez wybieralam i kupowalam przez dwa tygodnie prawieale pierwsze lody przelamane,biale ciuszki za chwile beda jeszcze bielsze he he no to teraz zdam wam relacje z usg,bo meza nie ma i nie mam sie komu wygadac. moja kruszynka wazy 2 kg i ogolnie wyszlo,ze jest tydzien mlodsza,ale ja w to nie wierze,mysle,ze po prostu bedzie taka drobniutka. w sumie to wszystkie wymiary ma jak na 34 tylko obwod brzuszka troche mniejszy niz powinna.polozna sie smiala,ze dba o linieale wszystko jest w porzadku,serduszko pracuje na pelnych obrotach,nozki tez,zwlaszcza kolo zeberwiec sie nie martwie,mysle,ze po prostu corcia bedzie miala posture po tatusiu,ktory jest drobny chudzina,ale dla dziewuszki to przeciez lepiej.zreszta poniewaz ciagle lezy glowka w dol i raczej na 100% bede rodzic naturalnie,to nawet lepiej dla mnie,ze bedzie drobna,bo pewnie latwiej mi bedzie rodzic. no,chyba wie,ze o niej pisze,bo zaczela sie wiercicja juz normalnie nie moge sie doczekac,jak sie urodzi,to ja chyba zaprzytulam na smierc no,w sumie to do konca nie wiadomo czy ona,bo tym razem zaslonila wszystko nozkamito dopiero by byla niespodzianka,jakby wyszedl konradek koncze was zanudzac. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 10:29 hej Wczoraj zrobiłam sobie wolne od kompa- cały dzień go nie włączałam więc jestem z siebie dumna! Zresztą w tym tygodniu mąż jest w domu (maluje obraz dla klientki)więc spędziliśmy cały dzień razem (obraz zaczyna dzisiaj bo go wczoraj troszkę po sklepach przeciągnęłam), jutro chciałam też wybrać się na zakupy i w końcu kupić prezenty dla naszej córci (już wszystko mamy upatrzone wystarczy kupić) Kasia de najlepsze życzenia dla męża, mam nadzieję że przejdzie rozmowę pomyślnie- trzymam kciuki! No i współczuję mało domyślnego teścia. Ja też niestety dostałam proporycję nie do odrzucenia i to na sylwestra! Nasi znajomi zaproponowali nam żebyśmy zajęli sie ich synkiem (6 lat) bo i tak w domu siedzimy a oni chcieli by gdzieś wyjść na impreze (no i my też na razie w kawalerce mieszkamy...) szkoda słów. Oczywiście zgodziliśmy się w końcu dobrzy znajomi, ale ja nie potrafiłabym czegoś takiego zaproponować kobiecie która jest tuż przed porodem) Kama nie ma co się przejmować wagą, zresztą do stycznia jeszcze trochę czasu może jeszcze sporo przybrać (pamiętasz jak Aska f pisała że z wizyty na wizytę jej malutka przybrała 800 gr- w ciągu trzech tygodni!!) Izaw5 super że się dołączyłaś do nas na zobaczcie! Muszę Ci powiedzieć że wyglądasz przesłodko, a brzuszek masz tak malutki i zgrabniutki że w życiu bym nie powiedziała że to 35 tc!!!! Patrycja odezwij się!!!! W końcu my tu bardzo ciekawe jesteśmy, kóra następna będzie tulić swoje maleństwo!!!! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 11:44 No nareszcie mi się udało - dołączyłam do Was na forum Zobaczcie - oto mój bębenek . Jednak nie udało mi się już dzisiaj zasnąć i od 7 jestem na nogach - oczywiście połowę tego czasu spędziłam przed kompem brrrr.... Ale oprócz "marnowania czasu" w objęciach sieci zdołałam również ugotować zupkę i posprzątać w szafkach w kuchni. Za okna się nie biorę bo coś mnie gardziołko pobolewa, wolę nie ryzykować - zreszta mój mąż zaoferował pomoc i .....pomyje mi okna huuuuuuuurrrrrrraaaaa!!!! Acha, nie wiem czy pisałam wcześniej ale ważę już 70,6kg!!!!! to między innymi skutki mojej diety słodyczowej hi hi. OK, uciekam sprzed tego szklanego zjadacza czasu .... PA Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 11:57 Justyna a ja własnie siedzę sobie na zobaczcie i nagle oczom nie wierze -wątek ciężarówek znowu odświeżony, dlatego biegnę szybciutko na styczniówki żeby napisać jak strasznie się cieszę że pokazałaś nam swój brzuszek. Boże jak ty szczuplutko wyglądasz, chyba tylko w brzuszku masz te swoje kilogramy! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 11:59 witajcie, ja dzisiaj siedzę przed kompem od dwóch godzin ale od czasu do czasu odbieram emaile z pracy i w między czasie oczywiście jestem tutaj. Ella dzięki za miłe słówka, Just12 fajnie, że udało ci się dołączyć swoje zdjęcia na zobaczcie- wyglądasz fajnie i bardzo zgrabnie. Dziewczyny, jeszcze koniecznie musimy pokazać zdjęcia w styczniu, a najlepiej z dnia terminu (o ile dotrwamy); pamiętajcie, że ten fajny czas z balonem się kończy. U nas dzisiaj pogoda jak co dzień, już zapomniałam jak to jest jak słońce świeci. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 12:24 świetne zdjęcia just12, mamy podobne rozmiary brzucha ech siedze już przed komputerem ok 2 godz i czas najwyższy zabrac się za coś pozytecznego, plan na dziś to porządki w szafie i prasowanie pierwszej partii ciuszków mojego małego chłopczyka pogoda paskudna, ale nie dajmy się pogodzie ciągle mam nadzieje, że na święta spadnie śnieg... Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 19:36 dziewczyny,co taka cisza straszna u nas na forum??? w koncu zmusilam meza,zeby zrobil mi fotki.niedlugo powinny sie pojawic na forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2 przypominam adres,ale to glownie sobie go przypominam,bo zawsze gdzies go gubie i jak chce was obejrzec,to musze sie niezle naszukac pozdrawiam i do zobaczenia kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 21:50 mała poprawka <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2">fotki</a> Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 21:53 Hej dziewczyny! Ja zabrałam się w końcu za porządki przedświąteczne i jestem tak zmęczona, że nawet nie chce mi się przed kompem siedzieć. Wszystko robię powoli, więc te porządki chyba z tydzień potrwają, ale z drugiej strony to dobrze, bo przynajmniej się nie nudzę Do tego codziennie piorę część rzeczy Małego, więc codziennie też mam coś do prasowania. Ale powolutku zrobię wszystko Kama, Justyna, Izka - wyglądacie cudownie z brzusiami I aż trudno uwierzyć, że to 8 m-c, bo brzusie duże nie są Ja za to mam już brzucho-giganta Fotki jakieś mam, ale sama się sobie na nich za bardzo nie podobam, więc narazie nie umieszczam - czekam aż mi mąż zrobi takie, do którego nie będę miała zastrzeżeń Jak się uda (a jestem wymagająca), to podeślę na "zobaczcie". Śmigam do łóżka - spałam co prawda do 12-tej, ale miałam taki pracowity dzień, że oczy mi się już same zamykają. Wam również życzę dobrej nocki i samych kolorowych snów! Pozdrowionka! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 22:03 Hej, hej! Dziewczynym - rewelacyjnie wyglądacie z brzusiami! Ale w życiu bym nie powiedziała że mamy ten sam termin porodu Ja wyglądam przy Was jakbym miała za chwilę pęknąć i brzuchol duuużo większy Co prawda czuję się adekwatnie do wyglądu, ale cóż... przeraża mnie jedynie że każdy dzień jest coraz gorszy, ledwo podnoszę się z łóżka i gdyby nie to że muszę się opiekować synkiem to bym chyba w ogóle nie wstawała ( Już naprawdę bym chciała mieć poród za sobą i móc normalnie funkcjonować. Ale ostatnio wymyśliłam że urodzę jednak 7-8 stycznia, więc troszkę jeszcze poczekam ) A co do spania - ja sypiam ostatnio po 3 godz na dobę, może to też wpływa jakoś na moje samopoczucie... Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 11:22 cześć wam, Kama, wyglądzasz b. szczuplutko. tym samym przeszedł mi kompleks małego brzucha, bo w szkole rodz. wszystkie dziewczyny mają duuużo większe brzuchy, ale i moje dziecko będzie kruszynką (jak wynikło z usg). Słuchajcie u nas na trochę przebłysnęło słońce i powiem wam, że od razu nastrój się polepsza. Z tymi porządkami tak jest, ja też codziennie coś robię po trochu, choć już większość mam gotowe na szczęście, bo nie lubię sprzątać. Mam ostatnio spory apetyt, podobno tak jest, że w tych ostatnich 3-4 tygodniach ma się znowu wilczy apetyt, czy wy też tak macie? lilypie.com/cache2/0/03500001.png Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 11:33 puk puk jest tu ktos??spicie jeszcze??witam was!!!dziewczyny wlasnie ogladalam wasze zdjecia,ale macie maciupkie brzuszeczki w porownaniu do mnie,moj strasznie jest sterczacy jak pilka.Tez mialam zamiescic swoje zdjecia ale jakos do tej pory nie moge zagonic meza do zrobienia mi jakis fotek.on jest wiecznie zabiegany ale ta sobote ma wolna wiec moze sie uda.U mnie tez piekne sloneczko swieci.porzadki rozpoczete juz na maksa u mnie,jeszcze zostalo troszke do zrobienia ale to powolutku mam czas.Izaw5 ja tez ostatnio mialam wilczy apetyt ale juz mi przeszlo troszke.a wlasnie stycznioweczki jak wasza waga??bo u mnie od 2 tyg stoi w miejscu(naszczescie)2 grudnia na wizycie wazylam + 19kg.jak ja to zwale po porodzie he he.ide wcinac mandarynki.pozdrowionka kaska i kubus 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 14:50 Ależ Wy ładnie wyglądacie. FAktycznie brzuszki bardzo ładne. Mnie się wydaje, że mój na szczęście z tych średnich. Teraz przez kilka dni miałam okazję pooglądać brzuszki rózne (w szpitalu) m.in. brzuch z trojaczkami - niezła jazda. Ja jakoś nie mogę się zebrać do fotografowania mojego brzucha. Czuję się średniawo - i tak nie wolno mi nic robić. Dobrze że mieszkamy w mnowym domu (od lipca) wiec i sprzątnia wielkiergo nie ma. Okna zostały umyte przez naszą panią, która sprzata normalnie domek. Teraz tylko ubrać choinkę. Plany są na weekend - zwykle ubieraliśmy dopiero w Wigilię ale ze względu na Misia - chcę by się nią nacieszył. Mój brzuch siedzi wysoko i z tego względu zgaga mnie nie opuszcza (dlatego mniej jem). Waga 9 na plus ale duża wyjściowa. Jeszcze czeka mnie wizyta u ortopedy i decyzja czy będę mogła rodzić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 17:23 hejka Stycznioweczki chyba tez musze sie przybrac do podrzucenia zdjecia, tez siedze i ogladam Wasze brzuszki Pogoda u mnie super, sloneczko swieci, tyle, ze mroz jest, ale bardzo za to jasno. Nie wychodze i tak z domciu. Przeszly mi troche klocia, wiec jest ok, ale oczywiscie jak nie jedno to drugie - dzis za to jestem "pociagajaca", zawalilo mi nosa Poleze w lozeczko, popije herbatki z cytrynka i przejdzie Ale za sprzatanie sie nie wezme odloze na jutro? a moze pojutrze Pozdrawiam aga 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 17:38 iza,ja tez mam non stop ochote na jedzenie,to chyba normalne,zreszta nawet to gdzies wyczytlam,ze niby tak powinno byc.wiec opycham sie jak moge.dzisiaj np. bylam u mamy na szaszlykach(mniam mniam).a najwiekszy apetyt to mam w nocy.wczoraj mi sie o 23 zacchcialo smazonych ziemniaczkow,a pare dni temu o 24 podsmazalam sobie cebulke i skwarki z kluskami brzuch moze i niewielki,ale w takim razie te dodatkowe 16 kg chowa sie gdzie indzieji wole nie wiedziec gdzie.po porodzie przejde chyba na drastyczna diete owocowo-warzywna a dzisiaj tak poszalalam ze sprzataniem i przygotowywaniem rzeczy dla kruszyny,ze moj kregoslup odmowil posluszenstwa.boli mnie do tej pory i w ogole marnie sie czuje.zaczynam sie bac wychodzic sama z domu,bo wczoraj jak wracalam z mezem zlapala mnie taka kolka,ze nie moglam sie ruszyc.stalam jak glupia na chodniku,a on objuczony zakupami nie wiedzial co ma zrobicbiedaczek. a dzisiaj to samo jak szlam do biblioteki.tylko na szczescie jakos mi sie udalo a bylam sama. no i coraz czesciej mnie skurcze dopadaja,ale na szczescie takie krotkie i nieregularne,wiec nie ma co panikowac. no,a dzisiaj maz zrobil mi prezent i kupil laktator.to nic,ze czekalam na tanszy i prosilam go,zeby nie kupowal,bo przeplaci.kupil,bo chcial,zebym miala.eh,ci faceci.moj maz zawsze oddaje mi niedzwiedzia przysluge. mowia,ze dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane.w wiekszosci to chyba jego dobre checi koncze was nudzic pozdrawiamy kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 17:40 Witam! Dawno mnie tu nie było i chyba z godzine zajeło mi czytanie ale tempo no no byłam u gina i tak:szyjka zamknięta i nic nie zapowiada szybszego porodu ale nigdy nic nie wiadomo i mam być przygotowana a jakby mnie cos niepokoiło to spakować sie i do szpitala nieżle przedewszystkim gratulacje dla rozdwojonej mamusi !!!!!! ale brzuszki macie ładne mój też nie jest duży ale nie mam aparatu więc nie wyśle swojego co do apetytu to mój spadł i praktycznie zmuszam się do jedzenia dla dobra maluszka ale od jakiś trzech tygodni waga stoi w miejscu może i dobrze bo na plusie jest 15 kg zgaga dokucza niekiedy np po herbacie owocowej albo bułce więc unikamtego jedzonka nareszcie zaczęłam przygotowywać wyprawke a jutro jade kupić wózek ale nie wiem jeszcze jaki!! zobaczymy co jest w sklepach na pewno nie mam zamiaru przepłacać bo jak będzie take jak pierwsze to nie wykożystam za bardzo (córka nienawidziła leżeć w wózku ani nim jeżdzić na spacery jakiś ewelement z niej był ale kochała być na rączkach) ok kończe bo jakoś sie rozpisałam no i okna pomyte ale ze sprzątanem nie przesadzam bo to pierwszy krok aby przesadzić i rozdwoić się szybciej a tego nie mam w planach pozdrawiam wszystkich asioka i 35 tc skarb Odpowiedz Link Zgłoś
mpenzi Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 17:32 Hej stycznióweczki Czy mogłabym się dopisać do listy? Moja córeczka(pierwsza dzidzia) ma się pojawić na świecie 3 stycznia. Liczę dni zostało 18. Z każdym dniem mam większą treme. Nie mam dużego brzuszka ale jest tak wypełniony że wydaje mi się że albo pęknę ale uniosę się w górę jak balonik Pozdrawiam was mamusie i już nie takie małe dzidziusie w brzuszkach.Trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 18:22 Hej Mamuśki!!!! U mnie dziś wielka radość, bo byliśmy na usg i mój synek waży 2950!!!!!! Strasznie się cieszę, bo poprzednie usg wykazało, że mały jest... mały. Teraz jestem spokojna, mogę sobie rodzić chodzby jutro. Dziecko ma fajną zabawę w brzuchu, hmmmmm.... zaciska sobie pępowinę, nie wiem, sadysta jakiś U mnie waga przeogromna, 22 kg na plusie, jestem wszędzie zaokrąglona. Po ciąży wezmę się ostro za siebie, wrócę do moich ukochanych 50kg. A apetyt mam taki sobie, zdarzał się większy Co do moich zdjęć, to niestety, ale się nie ujawnię. Zdjęcia mam, ale moim zdaniem są obrzydliwe, wyglądam jak Benny Kuleczka, mowy nie ma, aby je umieścić. Nie chce mi się sprzątać, mam taki bałagan, że szkoda gadać. Jak to widzę to tracę ochotę do sprzątania Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 19:01 Dobry wieczór, dzis w końcu słońce w Szczecinie wyjżało i od razu przyjemniej na dworze. Apetyt równiez mi dopisuje od kilku dni ogromy, ale waga jak narazie od 3 tyg stoi w miejscu, 13 na plusie, czuje ze podskoczy bo jeść zaczynam sporo. Porządki swiąteczne w tym roku ograniczam, jakos sobie nie wyobrarzam bym miała myc okna wole nie ryzykowac, podobno najwiecej wczesników rodzi sie w okolicach świąt bo mamusie szaleją. Tym razem ujawiniłam swoje zdjęcia w temacie o slubach, jeśli macie ochotę zobaczyć to zapraszam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10642421&a=18569936 pozdrawiam i zabieram sie za nauke Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 19:41 witajcie, witamy nową styczniówkę na naszym wątku, szybciutko wciągamy Cię na listę. moja waga 10kg na +, apetyt mi dopisuje, pozdrawiam, 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 12)kasicaz – termin 8 sty 2005 13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 61)weeneeth termin 30 sty 2005 62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 66)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?) 67)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 68)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA) 69)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK) 70) mpenzi termin 3 sty 2005 (debiut DZIEWCZYNKA) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram). ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego) 2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, Fryderyk, Tobiasz ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 18 Chłopcy - 33 Niespodzianki - 19 Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 22:33 Elołek U mnie apetyt też taki sobie, tzn. zjadam wszystko grzecznie z talerza, ale nie mam żadnych zachcianek typu jajecznica o 2 w nocy czy czekoladka po obiadku Chociaż jak słodycze już jakies w domku są to trzeba je zjeść - po co mają się marnować Poza tym wciąż dokucza mi zgaga, co chyba coraz bardziej zniechęca mnie do jedzenia, bo już nawet po płatkach kukurydzianych z mleczkiem ją mam I w ogóle zauważyłam, że nawet jak wypiję wodę i mi się po niej nie odbije (co się często zdarza w nocy), to też zaczyna mnie w przełyku piec - szału można dostać!!! A co do spania, to ja chyba zamieniam się w niedźwiedzia Śpię około 12 godzin na dobę! W nocy wstaję 2 razy, ale jestem taka nieprzytomna, że czasem mąż musi mi pomóc się podnieść, bo nie wiem co się dzieje a jak już wrócę do łózka to zasypiam w ciągu minuty Fakt, że przekręcam sie w nocy z boku na bok, bo jest mi niewygodnie i stękam przy tym okropnie, ale najważniejsze, że śpię! Ciekawe czy to organizm wysyła sygnały, żebym się teraz wysypiała, bo później się nie da? Nawet Małego nie czuję w nocy, żeby się ruszał - tak mocno śpię. Chociaz On ostatnio już tylko się rozpycha - czasem mocniej, ale z reguły tak średnio (delikatny facet) i gdybym nie przykładała ręki do brzucha i nie czuła Go pod skórą, to pewnie wcale nie zauważyłabym, że się rusza! Dziwne, co? Sama nie wiem czy to dobrze... Izka, ty się nie wygłupiaj tylko pokazuj nam swoje zdjęcia Ale poważnie, to doskonale Cię rozumiem... Waże duuuużo więcej od Ciebie (aż wstyd się przyznać ile) i jak się zobaczyłam na fotkach to się załamałam, ale mąż mnie przekonał, że wyglądam ładnie i że przecież jestem w ciąży, więc nie mogę być chuda! No ja to wszystko wiem, tylko, że wydaje mi się, że z tymi dodatkowymi 20 kg (bo pewnie już tyle mi nabiło) wyglądam całkiem jak nie ja Kit z figurą, ale nawet buzia mi się zmieniła (no bo pełniejsza jest) Lurien, bardzo ładne zdjęcia! Śliczna z Was para Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 23:37 Hej, hej! U mnie bez zmian Wczoraj już myślałam że urodzę - młoda tak atakowała mi krocze ) A że odpychała się do tego nogami od żeber to przy okazji miałam wrażenie że jak nie urodzę to umrę, bo nie mogłam oddechu złapać ) Ogólnie jest coraz fajniej, no ale już niedługo... Co do jedzenia, to ostatnio co nie zjem to mnie "czyści" więc może już przestanę tyć, choć pewnie do 22 kg na plusie dobijam - dokładnie nie wiem, bo już dawno przestałam się ważyć Jak ostatnio oglądałam moje zdjęcia sprzed roku to nie mogłam uwierzyć że taka chuda byłam Mam nadzieję że uda mi się do tego powrócić ) A spać nadal nie mogę, chodzę nieprzytomna, a sypiam po 4 godz na dobę Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 05:34 Hej dziewczyny! Jak zwykle ja spać już nie mogę. Obudziłam się o 4.00 i koniec. Przynajmniej mąż się cieszył, bo zrobiłam mu śniadanko i wyprawiłam do pracki. Stwierdziłam, że pojadę dziś na zakupy takie ostatnie przed świętami, bo nie mam odwagi pchać się w przyszłym tygodniu. A moja kochana mamusia umyje mi okienka Anka zdjęcia rewelacja, ale z Ciebie laska O właśnie, co do "czyszczenia" po jedzeniu to też to mam od około tygodnia. Na początku trochę się przestraszyłam, tym bardziej że moja teściówka twierdzi że to organizm oczyszcza się przed porodem, no ale od kiedy okazało się, jaki tłuściutki jest mój bobasek to mogę rodzić. Teściowa wogóle strasznie mnie wkurza. Pracuje jako położna w szpitalu, gdzie będę rodzić i dowiedziała się, że zabroniłam nacinać mi krocze bez potrzeby. Dostałam wczoraj wykład, że mnie rozerwie, będę cierpieć itd. Co za małpa, wkońcu to moje krocze! Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 09:34 Witam, U mnie nic nowego, nawet pisać mi się nie chce, ale czytam codziennie. Jutro wreszcie idę do gina i mam nadzieję, że ten "areszt" domowy się skończy. Do zeszłego piątku, kiedy miałam te bóle, żyłam na pełnych obrotach (moja mama ciągle mi dogadywała, że nie zachowuję się jak kobieta w ciąży, a teraz siedzę i leżę i padam z nudów. Nie narzekam jednak, są przecież dziewczyny, które leżą całą ciążę i to nie w domu, a w szpitalu (uważam, że są WIELKIE). Do tej magicznej daty (01.01) brakuje mi tylko 15 dni, zaczęłam w to wierzyć, że wytrwam do stycznia. Biorę Fenoterol i czuję się dobrze i oby tak pozostało... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 10:45 Cześć Aśka - jakbym o sobie czytała te same objawy, mały naciska na krocze a jednocześnie rozpycha żebra fajne uczucie.... Ze spaniem ttż różnie i to hmmm "czyszczenie organizmu". Całą ciążę nier miałam problemów z zaparciami ale teraz to hmmm, ciągle mi się chce do WC Byłam wczoraj na usg, Jacuś potwierdził po raz kolejny, że jest chłopcem mały bezwstydnik, żadnego skrępowania Gabaryty dziecka zgodne z wiekiem ciąży, więc termin porodu w przybliżeniu identyczny jak w obliczeniach, czyli około 2 stycznia. Jacuś waży około 3400 g, czyli w normie, jeżeli urodzę w terminie to powinno mu przybyć jakieś 200-300 g. Jego waga bardzo mnie cieszy, bo z jednej strony bałam się, że może być malutki (różnie to bywa, jego tatuś, urodzony w terminie, ważył 2,5 kg) a z drugiej strony urodzic olbrzyma o wadze ponad 4000 g to chyba "niezapomniane przeżycie" osiołkowi w żłoby dano, haha Wszystkie pozostałe parametry też dobre, wód płodowych tyle ile trzeba, wszystkie ważniejsze narzady na miejscu nie wiem jak z mniej ważnymi, hehe, mam nadzieję, że też są Aaaa, lekarz się dopatrzył, że mały ma pyzate policzki no jak on to zobaczył tego nie wiem, ale tak twierdził Dziewczyny - dzięki za życzenia dla męża i trzymanie kciuków za rozmowę kwalifikacyjną ;- rozmowa poszłą dobrze, czekamy na ostateczne rozstrzygnięcie, ale teraz zaczynamy się wahać, bo okazuje się, że jeżeli mąż zdecyduje się na tę pracę to najczęściej nie będzie go w domu od poniedziałku do piątku weekendowy tatuś. Nie wiem jak ja bym to zniosła, pewnie umarłabym z tęsknoty. Pozdrawiam wszystkie brzuszki Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 10:49 jeszcze jedno - gdzie mogę obejrzeć Wasze zdjęcia? dajcie jakiś link proszę Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 11:01 Kasiu, fotki znajdują się tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&v=2&s=2 Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 13:45 Hej Wczoraj miałam niezłego doła. Od dwóch tygodni chodziłam wokół zabawki dla Oktawii i jej nie kupowałam bo myślałam że może będzie tańsza (z serii animal world- taki domek na drzewie ze zwierzętami bardzo ładnie zrobiony). No i wczoraj w końcu postanowiliśmy kupić, pojechaliśmy a w sklepie nie ma już żadnego domku!!! Myślałam że się poryczę, no dobra trochę łezek upuściłam i to w sklepie (ale później to już tylko mięsem rzucałam) Byłam tak wściekła tym bardziej, że nigdzie tego domku nie ma tylko w tym jednym sklepie. No i przez 4 godziny jeżdziliśmy z mężem i szukaliśmy czegoś innego oczywiście na nic się nie zdecydowałam. Dziś mąż sam podjął decyzę i wybrał zabawki, ale ja i tak jestem niepocieszona! Malutka jakoś zniosła to moje latanie po sklepach, skurczyków brak, nic nie boli, no może tylko trochę krzyż. No i ja też mam wrażenie że organizm się przeczyszcza! Myślałam że będę miała raczej problemy, a tu wciąż do toalety latam! Poza tym przytyłam sporo, a nawet całkiem sporo 20 kg. i Kasia (kate 3) nie jesteś osamotniona, też przybrałam wszędzie, buźka zaokrąglona i jak oglądam siebie sprzed ciąży to nie mogę uwierzyć że tak się zmieniłam! Wczoraj mąż cyknął mi kilka fotek, ale jeszcze nie wywołaliśmy, też mam obawy czy wyjdę w miarę sensownie czy już raczej będę się wstydzić swojego wyglądu. Ania piękne zdjęcia! Ślicznie razem wyglądacie! Jutro mam wizytę u gina, nareszcie (ostatnia była 4 tygodnie temu), myślę że to będzie już przedostatnia, no chyba że na końcówce będzie chciał mnie częściej widzieć... Patrycja coś się nie odzywa czyżby tuliła już swojego Patrysia? pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 13:56 Hej! Ella właśnie to samo pomyślałam dziś o Patrycji! Tak mi się wydaje, że ona też już jest rozdwojona pzdr Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 14:15 Mam nadzieję że Patrycja już niedługo się do nas odezwie i pochwali się swoim synkiem. Kasia (Kate3) co ty ściemiasz, przecież wyglądasz fantastycznie, własnie widziałam Twoje nowe zdjęcia, ślicznie wyglądasz i brzuszek masz ekstra!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 15:00 Dziewczyny właśnie obejrzałam sobie wasze zdjęcia, wyglądacie naprawdę świetnie, każda bez wyjątku, a nie jak takie zombi jak ja Spostrzeżenie dnia dzisiejszego: Mój synek lubi jak drapię się po brzuchu, nadstawia wtedy plecki pzdr Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 15:15 To znowu ja. Wiecie na jaki pomysł wpadłam? Żebyśmy się skrzyknęły na przeszłe wakacje i zrobiły gdzieś zjazd styczniowych mamusiek . Już to widzę w myślach... Jeziorko, las, jakiś pensjonacik i dziesiątki dziewczyn z małymi oseskami przy piersi... Fajnie by było co? Tylko chyba trudne do wykonania. pzdr Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 15:27 hejka Stycznioweczki izak80 pomysl swietny, ale czy do wykonania, pomyslimy o tym juz po porodzie A tu coraz blizej ))) Dziewczyny jak sie ciesze, ze u mnie klocie zrobilo sie mniej dokuczliwe )))), nawet te przeziebienie nie jest tak straszne, wygrzewam sie w lozeczku, i znowu nie posprzatam Cieszy mnie choc jedno, ze nie wiem co to jest ZGAGA Maluszek tez przewaznie siedzi cichutko, tez musze dotykac reka brzucha by czuc jego wiercenie sie, a oczywiscie jak zaczyna wieksza gimnastyke, wtedy to odczuwam, szczegolnie w kroku . Jak fajnie za tydzien Swieta, a pare dni po swietach zobacze sie z moja siostra ))) i wtedy moge juz rodzic ))) Pozdrawiam ze slonecznego miasta Aga 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 16:19 Witam, oj ale jestem dzisiaj niepocieszona, ogólnie od kilku dni jestem bardzo nerwowa, mąż mój jest bardzo biedny bo awantury są codziennie, ale poza nerwowoscią czułam sie ok, wczoraj chodziłam po sklepach dość sporo, bo nie mogłam nic dla siostry wybrać (w końcu sie udało). Niestey dzis czuje sie fatalnie, mialam zalicznie z ekonometrii, maly tak bardzo sie buntowal, juz dawno tak mocno nie kopał, pisałam godzine czyli niby nie tak długo, ale ledwo co wysiedzialam, krzyż bardzo bolał, dusznosci, jednym słowem masakra, nie mówiąc o tym, że pewnie bede musiała jeszcze raz pisac bo nie popisalam sie wiedza, nie moglam sie skupic. No cóż najwyżej czekają mnie poprawki, bo teraz naprawde nie daje rady... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lurien biustonosz 16.12.04, 16:48 mam pytanko: planuje kupić biustonosz dla mamy karmiącej, czy polecacie jakąś konkretną firmę? oglądałam w sklepie takie w okolicach 30 zł i nie wzbudziły mojego zufania, podzielcie się doświadczeniami Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz styczniowe mamusie 16.12.04, 20:48 lurien,ja kupilam bawelniany staniczek na manhatanie(u nas w szczecinie).jest identyczny jak te w sklepie,tylko kosztuje 15 zl.podobno dobre sa tez trimpha,ale duzo drozsze.niestety wszystkie sa miekki i bawelniane i nie ma zbyt duzego wyboru,a ja chcialabym kupic taki ladniejszy z fiszbinkami i na razie jestem na etapie poszukiwania przez internet firmy,ktora takowe sprzedaje. bylismy dzisiaj z mezem w szkole rodzenia i temat bardzo na czasie-porod,nacinanie krocza itp.mezowi troche sie slabo zrobilo,ale dzielnie wytrwal do konca a ja juz tyle sie o tych porodach nasluchalam,ze przestalam sie bac!tak jak na poczatku panikowalam,tak teraz moge rodzic chocby dzisiaj.no,ale zobaczymy w praktyce na razie czuje sie ok i chyba zaraz odgrzeje sobie pierozki,a pozniej oczywiscie niesmiertelne mandarynkijak ja to bede wszystko pozniej gubic? a,mam jeszcze pytanie,czy ktoras z was wie,czy jak sie karmi dziecko piersia to mozna chodzic na solarium?wiem,ze to glupie pytanie,ale mam watpliwosci. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: biustonosz 16.12.04, 20:53 hejka ja osobiscie niestety nie wiem, jakie w Polsce sa dobre biustonosze, ale wklejam Ci link z forum, gdzie byla dyskusja na ten temat. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12481604&a=12481604pozdrawiam aga 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: biustonosz 16.12.04, 21:01 Lurien => ja kupiłam biustonosz firmy Triumph - Mamabel micro i jestem z niego bardzo zadowolona! Ma odpinane miseczki, jest z mięciutkiego materiału, nie ma fiszbin, a mimo to doskonale podtrzymuje biust. Ja, a racji tego, że uwierają mnie wszelkie koronki, noszę go już od dłuższego czasu i naprawdę sobie chwalę. Zapłaciłam za niego 74 zł - naprawdę było warto Aha, Pani w sklepie powiedziała mi, że ten biustonosz rośnie wraz z biustem (nawet o dwa rozmiary!) - co jest całkiem prawdopodobne, bo materiał jest dość elastyczny i faktycznie byłby w stanie pomieścić większy biust. Ella => dzięki za miłe słowa Ja również jak patrzę na swoję zdjęcia chociażby sprzed pół roku, to nie mogę uwierzyć, że to ja, dlatego tak bardzo załamuje mnie obecny wygląd (no dobrze, dobrze, najgorszy nie jest) i czasem ze strachem się zastanawiam czy ja jeszcze kiedyś włożę moje stare dżinsy?? Mam nadzieję, że tak, a póki obmyślam sobie program ochudzający A swoją drogą to zaskakujące gdzie te 20 kg potrafi się ukryć, prawda? Ja dzisiaj znowu jestem wykończona Znów spędziłam dwie godziny prasując, a później składałam ciuszki i układałam w szafce, wyprałam kolejną porcję rzeczy (tym razem poszewki i ochraniacze na łóżeczko), jutro będę ją prasować i prać resztę ciuszków - rzeczy kolorowe i sweterki... mam wrażenie, że to się nigdy nie skończy... a gdzieś któraś z dziewczyn napisała (przepraszam, ale nie pamiętam kto), że pierze wózek i fotelik samochodowy. Ja chyba zgłupieję - naprawdę to też trzeba prać?? No to śmigam do łóżeczka - może dzisiaj coś poczytam Dobrej nocki! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
mpenzi Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 20:59 Cześć dziewczyny Dopiero co dołączyłam do tego forum jako styczniowa mama a tu niespodzianka. Właśnie wróciłam od lekarza i mam rozwarcie na 1cm do tego znowu mało wód. Ponieważ muszę mieć cesarkę kazał mi wrócić jutro rano na czczo. Powiedział że albo jutro albo w poniedziałek cesarka. Tego się nie spodziewałam. Wygląda na to że spędzę świeta w towarzystwie córeczki. Bardzo sie denerwuje tym bardziej że nie wiem na 100% kiedy. Trzymajcie proszę za nas kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 21:12 no prosze, nja chyba strasznie bym sie denerwowała jeśli by mi ktoś powiedział, że mam jutrorodzić torba nie spakowana, pranie nie wyprasowane, ale dzis mi sie brzuch zdecydowanie obniżył....a ja chcę w styczniu rodzic co do prania wózka to ja piore wszystko, nawet bude, choc nie da sie zdjać materiału z drutów, ale ten element wypiore recznie Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 21:31 hejka oczywiscie, ze bedziemy trzymac kciuki, mysl pozytywnie, ze juz jutro badz w poniedzialek bedziesz ze swoja Kruszyna )) a my musimy poczekac Ja to pewnie bym byla w szoku, ze mam jutro rodzic, nie mam rowniez spakowanej torby, nie mowiac o tym, ze nic jeszcze nie jest poprane, odkladam to na czas po swietach ale kto wie, zadna z nas nie zna tak naprawde dokladnego dnia Wiec trzymajmy sie Stycznioweczki aga 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 23:50 Dobry Wieczór Lurien - zapomniałam wczoraj napisać - super zdjęcia ze ślubu! To Wy młodym małżeństwem jesteście, prawda? Fajnie Wam A sesją się nie przejmuj. Ja dziś dałam kolejny dowód na to że kobiety w ciąży głupieją - zamawiam sobie dodatkową szafkę do kuchni i jak się mnie pani spytała o nazwisko do umowy to musiałam dowód osobisty wyciągnąć ) Aż mnie zastanawia jakim cudem udało mi się zrobić 2 lata studiów w rok podczas poprzedniej ciąży i obronić pracę magisterską w 9 miesiącu Teraz to by mnie chyba wyśmieli )) Jeśli chodzi o staniczki to 2 lata temu najfajniejsze był w Mothercare, ale te co teraz są to są dość słabe (mi nie odpowiadają). Triumpha są rewelacyjne, mi przeszkadzało jedynie że nie ma czarnych. Obie firmy niestety z tych tańszych nie są ( Kama - przy karmieniu piersią można chodzić na solarium, tylko potem trzeba się dobrze umyć, szczególnie jak używasz jakichś wspomagaczy opalania. Mpenzi - trzymam kciuki za cesarkę! Na pewno wszystko będzie dobrze! A na święta będziecie już wszyscy razem, jejku jak ja bym też chciała pozbyć się brzuszka Kasiu (kate3) - to ja pisałam o praniu fotelika i wózka Piorę tylko dlatego że od ponad roku oba leżały w piwnicy, nowych bym nie prała Ale ja mam wszystko po synku schowane w piwnicy i wolę odświeżyć zanim włożę do nich malutką No a ja mimo że bardzo bym chciała urodzić (ze względu na siebie) to ze względu na dzieci (zarówno synka jak i malutką) wiem że lepiej rodzić w styczniu. No ale zobaczymy, bo ostatnio to nawet sąsiadki mi mówią że mi się brzuch obniżył A "czyści" mnie cały czas, a też słyszałam że to przed porodem - taka naturalna lewatywa ) Ojej, znowu się rozpisałam, kończę zanudzanie! Pozdrawiam cieplutko, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 10:34 Mpenzi => ja też trzymam kciuki! Bardzo, bardzo mocno Pewnie też byłabym przestraszona gdyby mi lekarz powiedział, że już jutro poród (bo nic nie spakowane itd.), ale z drugiej strony to może nie byłoby takie złe, bo przecież spakować się można w pół godziny, a przynajmniej reszta prania i przygotowanie kącika dla Małego spadłoby na męża Musimy przemeblować pokoje (bo narazie mały jest komputerowym), ale też chcę z tym poczekać do stycznia, bo wtedy też już rozłożę łóżeczko i wszystko będzie już stało na swoim miejscu Aska => powiem szczerze, że trochę odetchnęłam z ulgą Bo też nie jestem przekonana do prania nowego wózka i fotelika W końcu Maluszek nie będzie ich bezpośrednio dotykał, prawda? No, mogę ewentualnie wyprać nosidło - chociaż i nad tym się zastanawiam Mój mąż i tak patrzy na mnie jak na wariatkę, bo piorę wszystko łącznie z praniem wstępnym, no i płuczę i wiruję dwa razy Chociaż co do płukania to chyba moje postępowanie jest jak najbardziej prawidłowe, prawda? Ellu => śniłaś mi się dzisiaj pojechałam z Rodzicami, mnóstwem cioć, wujków i kuzynek do dalekich krewnych na jakąś uroczystość; ja tych krewnych nigdy wcześniej nie widziałam, a okazało się, że Ty jesteś ich córką W ogóle ta impreza była w takim malutkim mieszkaniu, a my nie mogłyśmy się zmieścić z brzuchami w przejściu Nieźle, co? Obudziłam się z uśmiechem na ustach Miłego dzionka! p.s. U mnie dziś poprószył śnieżek i jest trochę bieli na ulicach, co mi się oczywiście baaaardzo podoba Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 11:02 cześć wszystkim, u nas bez większych zmian, w przyszły czwratek mam wizytę u gin- zobaczymy co powie, ale myslę, że każe czekać, bo po ostatnim usg nie mam żadnych zupełnie oznak wczesniejszego porodu, także będę z wami jeszcze dłuugo na tym wątku. właśnie piorę ostatnią partię ciuszków dla syneczka i patrzę, że one są takie duże, a synek ma być drobny, więc się w nich utopi. własnie w poniedziałek urodziła moja koleżanka i tylko mi napisała, że bardzo szybko się zapomina o trudach porodu w tej cudownej chwili jak już się ma maleństwo przy sobie. pzdr Iza 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 11:05 aha, a co do biustonoszy, to ja kupiałam 2 do karmienia, zwyczajne białe bawełniane, innych nie ma do wyboru, jeden mam cannpol babies (niecałe 50zł), ale wygląda identycznie jak ten inny ze sklepu, jakiejś polskiej firmy (32zł)- nie oszukujmy się, nie jest to zbyt sexy bielizna Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 11:07 Hej stycznióweczki jestem po raz pierwszy na tym forum.chciałabym się dopisać do listy.drugi raz zostanę mamą.mam 5-letniego synka Piotrusia.teraz podobno będzie dziewczynka.termin mam na 29 stycznia.niestety nie mam jeszcze przygotowanej wyprawki.mam nadzieję że z wszystkim zdąże. pozdrawiam Ela 34tc. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 11:17 cześć dziewczynki! Tak szybko bo padam na twarz, dziś moja dzidzia zgoniła mnie z łóżka o 5.15. A moja szwagierka się śmieje i mówi, że juz niedługo wogóle nie będę wiedziała co znaczy sen szok! Muszę napisać o tych stanikach, zapomnijcie o fiszbinkach i tego typu twardych rzaczach w staniku. One powodują zastoje mleka, a te niestety zapalenia. Sama przeszłam ich chyba z trzy, więc wiem co mówię. Obrzydliwe uczucie, wysoka goraczka telepotanie, a dzidzia chce jeść. Nie polecam! u nas spokojnie, więc myślę że przeżyje do tego 20, mało tego pewnie urodzę w lutym. Przeraża mnie to, bo jestem juz tak gruba i ciężka, chodzę w koszulach męża, bo moje nie zakrywają brzucha. Sporadycznie noszę Maksa i ogólnie jest ok tylko naprawdę cięzko. Ja mam już 15 kg i cały miesiąc przed sobą. Zwariuję, a jednocześnie wiem że to ostatnie chwile na czekoladki, potem same wspomnicie moje słowa zobaczycie 80 proc. z nas będzie musiało być na diecie bezmlecznej. Tak to juz jest z tymi naszymi pociechami i alergiami tych czasów. No pozdrawiam miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 12:17 Witajcie dziewczyny!! Coś ostatnio nie chce mi się siedzieć przy kompie - wolę poczytać książkę czy poprać ubranka dla małego. Wczoraj właśnie to robiłam i śmiać mi się chciało jak je powiesiłam na suszarkę i przypięłam klamerkami - są takie maleńkie, że aż się boję jak ja ubiorę w nie małego, żeby mu krzywdy nie zrobić . A jak przypięłam skarpetkę klamerką, to ta klamerka była prawie że większa niż ta skarpetka hi hi . Nie mówiąc o prasowaniu....żelazko jest stanowczo za duze żeby dobrze wyprasować np rękawki...ale śmiesznie :). Jesli chodzi o biustonosz to kupiłam taki zwykły za 30 zł - jesli się okaże, że coś mi w nim nie pasuje to przecież zawsze mozna kupić inny - lepszy, droższy (choć droższy nie zawsze=lepszy), teraz wszystko jest w sklepach więc nie trzeba kupować na zapas . Dziewczyny ja też dzisiaj właśnie pomyślałam o Patrycji i jej Patrysiu i ona chyba faktycznie już musiała urodzić, bo ani słychu ani widu...ale jestem ciekawa, czy mam rację...odezwij się do nas jak będziesz tylko mogła, umieramy z ciekawości. Lurien - piękne zdjęcia!!!! Jeśli dzidziuś bedzie podobny do mamy to będzie śliczny , a jeśli do taty to będzie bardzo przystojny Kate - wcale nie wyglądasz grubo i naprawdę urocza z Ciebie ciężarówka, zresztą wszystkie jesteście piękne!! Ella - sexowniejszej przyszłej mamy tutaj nie znajdziemy!!! Kama - masz boski uśmiech...od razu zjednałaś sobie moją sympatię A zresztą co ja mówię ja Was wszystkie lubię!!! I pomysł o spotkaniu gdzieś, kiedyś jest rewelacyjny, ale pewnie będzie trudny do zrealizowania - za duże odległości no i będziemy kompletnie pochłonięte naszymi maleństwami. Ok, zmykam - dziś smażę placki ziemniaczane bo juz mi brak pomysłów na obiadki! Pozdrawiam gorąco Justyna i Maks src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 16:35 ale u nas cisza. czyzby wszystkie mamusie szalaly z odkurzaczami? ja dzisiaj oddaje sie slodkiemu lenistwujedynie rano zrobilam pranie i wyprasowalam rzeczy dla malca,a teraz siedze przed komputerem. najsmieszniejsze jest,ze nasza wielka szafa okazala sie za mala dla naszej trojki.specjalnie kupilismy takiego 3 drzwiowego kolosa,zeby nie bylo problemu,a tu okazalo sie,ze moja corcia ma tyle fatalaszkow,ze sie nie mieszcza.no i bede musiala ostro pokombinowac,zeby sie to pomiescilo. wczoraj w szkole rodzenia rozdawali takie zestawy cwiczen dla kobiet w pologu.dzisiaj przegladalam i zastanawiam sie czy w ogole bede miala czas,sile i chec,zeby cwiczyc przy moim malym ssaku juz czuje,ze zbliza sie koniec tego slodkiego lenistwa pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
lurien pasy poporodowe 17.12.04, 16:55 Dziewczyny, na lokalnym "szczecińskiem" forum przeczytałam o pasach poporodowych, co o tym sądzicie?? Moja ukochana 83-letnia ciocia juz od dawna mi mówi, że zaraz po porodzie mam sie mocno bandażem przewiązywac by potem miec ładna figurę, ale podchodziłam do tego z przymrużeniem oka, a co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: pasy poporodowe 17.12.04, 18:12 Zgadzam sie z Kocianną - pasy poporodowe bądź też obwiązywanie się bandażami nie jest dobrym pomysłem. Lecę się położyć, bo się dziś potwornie czuję, tak siadłam na chwilę do komp bo ciekawa byłam co u Was słychać ) Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 16:51 czesc dziewczyny dawno mnie nie bylo i czas sie przypomniecwychodze na prosta, bo sie przeprowadzilismy w koncu i nawet udalo sie nam posprzatac - wczoraj umylam ostatnie okno, co sie skonczylo na 3 godzinnym lezeniu potem w zwiazku z bolami podbrzusza. piernicze - nic wiecej nie robie! ciuszki dla dzidzi wypralam w jelpie, wyprasowalam, poukladalam, a teraz sie zastanawiam, czy nie trzeba bylo w platkach mydlanych? ale, uh, nie mam sil. bede prala po porodzie, jesli sie okaze, ze maly jest alergikiem. sluchajcie, jak to jest z tymi skurczami? bo ja nie mam takich kilkunastosekundowych. ja mam twardy brzuch jak kamien prawie caly czas. a jak mi twardnieje, to tak co najmniej na kilkanascie minut. biore nospe, ale nie bardzo mi pomaga szczerze mowiac. a coraz czesciej te "skorcze" sa nieprzyjemne.to tak ma byc, czy jednak nie tak? a do toalety tez chodze bardziej na "czyszczaco". nie mam juz zadnych problemow z zaparciami. maluszek sie przekreca juz nie tak czesto jak kiedys, za to bardziej bolesnie. bedzie mi tego brakowalo po porodzie a porodu boje sie straszliwiscie. jestem absolutnie przerazona, tym bardziej, ze w szpitalu w ktorym bede rodzic nie podaja znieczulenia zzo i raczej nie ma szansy, zebym takowe dostala, no chyba ze przy cc, ale sie nie wybieram do szpitala tez jestem kompletnie nie spakowana, i w ogole jestem jeszcze z wieloma rzeczami w proszku, a tu przeciez moze sie okazac ze moj czas jest w kazdej chwili... Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 17:55 Czesc, czesc! Jestem z siebie dumna, bo udało mi się powycierać kurz z książek - przed Bożym Narodzeniem zawsze jest wielka akcja, wyjmuje się wszystkie książki z półki, każdą wyciera i myje półkę - a tych półek mamy kilkadziesiąt! Co roku też trzeba kombinować, jak pomieścić dodatkowe parę metrów literatury i archiwaliów. Niby się nie zmęczyłam za bardzo, ale brzuch ostro daje o sobie znać, pewnie jutro na wizycie pani dr mnie opierniczy i każe odpoczywać albo robić coś równie nudnego. Stanik Triumpha zażyczyłam sobie na gwiazdkę i już wiem, że dostanę A taki zwykły polski też kupiłam miesiąc temu i teraz w nim chodzę. Zdecydowanie nie są seksowne, hihi, ale przynajmniej nie gryzą. Co do pasów poporodowych, to położne na szkole przestrzegały przed nimi - podobnie zresztą jak mój tata, trener z wieloletnim doświadczeniem, i siostra, studentka rehabilitacji. Te pasy uniemożliwiają właściwą pracę mięśni brzucha, więc one zamiast się wzmacniać, to wiotczeją, i skutek jest odwrotny od zamierzonego. Lepiej robić brzuszki i nożyce. Trzymajcie się wszystkie cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 18:50 Po tym całym tygodniu siedzenia w domu, z samego rana "wyprułam" do Media&Markt i teraz jestem szczęśliwą posiadaczką "cyfrówki". Bardzo się cieszę, bo będę mogła dzidziusia obfotografować z każdej strony. Poza tym byłam dziś u gina, zważył mi dzidzię - waży ok. 2780 g. Leży główką w dół - hura! Termin to tak gdzieś ok 12.01 wychodzi z tego USG, ale lekarz mówi, żeby na tym etapie ciązy nie sugerować się już USG - jeśli chodzi o termin. No to czekam... Teraz zaczyna mi być obojętne, czy to będzie grudzień, czy styczeń, tylko, żeby wszystko z dzidzią było OK. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 18:56 Hej dziewczyny U mnie dziś dosyć pracowity dzień, mamuśka umyła mi okna, ale ja zajmowałam się duperelami, czyli kurze, układanie, prasowanie i takie tam. Nawet nie jestem zmęczona Lurien, co do biustonoszy, to ja kupiłam kilka firmy Naturana. Są bardzo wygodne, miękkie i w przystępnej cenie. Jakiś jeden, chiński kupiłam na allegro i przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że będzie taki wygodny. Natomiast po Waszych opiniach skreślam z listy zakupów pas poporodowy. Tylko ja tak bardzo nie znoszę ćwiczyć... Wczoraj myślałam, że nadeszła godzina 0. Około 20.00 zaczęłam odczuwać skurcze, właśnie takie jak na okres, mały był przy tym dosyć aktywny. Mąż zaczął mierzyć czas i powtarzały się w sumie co 20 minut. Miałam już pełne gacie, torba nie spakowana, dom nie sprzątnięty, włosy tłuste , z pewnością nie byłam przygotowana na wyjazd do szpitala. Mimo wszystko położyliśmy się do łóżka, dosyć szybko zasnęłam, a rano po skurczach nie było śladu. Ale dalej jestem nie spakowana, przynajmniej ciuszki, pościele mam poprane i poprasowane, brakuje mi tylko trochę rzeczy z apteki. No i rzeczy wielkogabarytowych typu wanienka, przewijak, wózek. Wszystko natomiast jest wypatrzone i jak będę w szpitalu to mąż pojedzie i kupi (jak wytrzeźwieje No właśnie jak tam nastawienie Waszych Panów, bo mój jest przekonany, że urodzi i pójdzie do domku opić syna i się wyspać. Biedny, nawet nie wie, że wykupiłam pokój osobny, tak że będzie ze mną 24 godziny na dobę . Chociaż chyba powinnam mu pozwolić na taki ostatni wyskok z kolegami, bo przecież prawdopodobnie w styczniu wyjedzie do pracy do Irlandii. Nie powiem Wam ile ważę, bo postanowiłam,że do końca na wagę nie wejdę. Spadam Mamuśki do łóżeczka Trzymajcie się cieplutko Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 19:16 Kate 3 to się ubawiłam Twoim snem- poprawiłaś mi humor na resztę wieczoru! Chyba jednak będziemy musiały zrealizować pomysł Izy i zorganizujemy spotkanie styczniowych mamuś- byłoby na prawdę super! Justyna, to dopiero mnie mile połechtałaś, jak ja bym chciała znowu czuć się seksownie!!!! Mpenzi trzymam mocno kciuki za cesarkę! Erinka te skurcze to lepiej skonsultuj z lekarzem, ważne jest czy nie skraca się szyjka i czy przypadkiem rozwarcie się od nich nie robi. A ja chyba jednak muszę poważnie myśleć o pakowaniu torby do szpitala i dokończeniu wszystkich przygotowań. Byłam dziś u gina no i niestety rozwarcie na dwa centymetry. Jestem bardzo zdziwiona bo nie odczuwam żadnych skurczów, czyję się świetnie a tu taki numer... W dodatku wdała się chyba jakaś infekcja, zrobiłam posiew z szyjki w poniedziałek powinny być wyniki. Następna wizyta 3 stycznia. Prawdę mówić nie chce mi się wierzyć że mogłabym urodzić przed terminiem i nie przyjmuję tego do wiadomości, muszę wytrwać do stycznia i koniec! Jeszcze lekarz wspominał coś nieśmiało że on skierowanie do szpitala może mi wypisać, oczywiście zaczęłam protestować i obiecałam że będę uważać, łykać nospę brać magnez i co tylko sobie życzy!!! Ela witaj na naszym forum i czuj się jak u siebie. To bardzo fajnie że jeszcze następne stycznówki się dopisują!! Trzymajcie się kochane! Muszę odpocząć bo dzień miałam pełen wrażeń.... Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 19:57 iza,moj maz tez juz jest z kolegami umowionynie wie tylko jeszcze o tym,ze fundusze zostana zamrozone,a on dostanie w lape nie wiecej niz 50,he he to sa srodki zapobiegawcze,bo na ile go znam,to po wyjsciu ze szpitala zastalabym konto wyczyszczone,a jego to nie wiem kiedy bym znalazla no,ale taki juz urok naszych panow pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
hryczki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 20:56 witajcie styczniówki. Jestem tu po raz pierwszy.Chyba mam spóźniony refleks. Chciałabym się do was dopisać. Też jestem styczniówka - termin 21.01. Dzisiaj byłam u lekarza i sprawdziliśmy, że przytyłam 20 kg (w domu schowałam wagę i chyba był to zły pomysł). A pomyśleć że przed ciążą ważyłam 44 kg. Jestem takim wielkim słonikiem. Pozdrawiam wszystkie grubaski. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz suwaczek 17.12.04, 22:45 wklejam swoj suwaczek,zeby go latwiej znalezc,bo postow jest juz tyle,ze nie wiem,gdzie sa poprzednie Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 23:10 Hi, hi, a mój mężulo synka nie opijał z kolegami bo mały urodził się rano w niedzielę, cały dzień spędziliśmy razem, a wieczorem mężuś padł w domu spać ze zmęczenia i nie miał sił na opijanie ) Potem praca, a we wtorek wyszliśmy i już nie miał jak gdzieś wyjść ) Opijanie było tylko w gronie rodzinnym, teraz pewnie też tak będzie, bo przecież będzie się musiał zająć synkiem jak ja będę w szpitalu Aha, i udało mi się sprawdzić, że jak jest wszystko OK to bez problemu można się wypisać na własne żądanie po 24 godz więc cieszy mnie że nie będę musiała o to walczyć Ella - jeszcze się okaże że urodzisz jako następna ) Niby nic a tu 2 cm, no, no! Ja to pewnie znowu wyląduję w szpitalu z nieskróconą szyjką Zazdroszczę Ci trochę tego rozwarcia Też bym chciała, bo potem to chyba i poród łatwiej i szybciej leci? U mnie bez zmian. Samopoczucie beznadziejne, sił fizycznych brak. Dzisiaj czuję się tak fatalnie że stwierdziłam że albo jutro urodzę, albo spadnie śnieg (reaguję złym samopoczuciem na zmiany pogody) - chyba jednak póki co wolałabym śnieg )) NIe mieliśmy jeszcze szansy zabrać synka na sanki! )) Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 01:06 ella, e nie, wszystko mam dlugie i pozamykane, wiec nie ma obawy, natomiast dziwi mnie sam fakt, ze to nie sa u mnie takie krotkie skorcze, tylko takie dlugie twardnienie. a tych krotkich wydaje mi sie, ze nie mam w ogole. za to ty ho ho 2 cm. i co to znaczy, ze nie masz zadnych objawow? to mozna ich nie miec??!! nie straszcie mnie, bo ja mam daleko do szpitala jakby co.aska_f co to znaczy, ze wyladujesz w szpitalu z nieskrocona szyjka? to ona sie moze nie skrocic??!! Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 10:58 Hej.ja niestety biorę się za wszystko pomaleńku.mam nadzieję że dzieciątko dotrzyma chociażby do połowy stycznia.miałam problemy od połowy ciązy-dlatego zalecenia mojej gin-dużo odpoczywać.od dwóch tygodni mam często twardy brzuszek i nieprzyjemne bóle w dole.następna wizyta dopiero 28,12.zastanawiam się czy nie iść do gin przed świętami-tak dla świętego spokoju.tymbardziej że w święta chcę pojechać do rodziców(ok 100 km).byle do stycznia. pa.Ela 34tc. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 12:54 A ja jednak jestem troszkę spanikowana, niestety to rozwarcie to też wewnętrzne się zrobiło (też na 2 cm), a strasznie bym chciała do stycznia wytrwać! No i erinka nie chcę nikogo straszyć, ale na prawdę nie mam żadnych niepokojących objawów, skurcze bardzo rzadkie i krótkie więc nie mam pojęcia dlaczego nagle taki obrót sprawy. Z drugiej strony tak jak Asiu piszesz, zawsze to szybszy poród (mniej do rozwierania), byle jeszcze te dwa tygodnie przeżyć w całości! ela- jeśli chcesz jechać do rodziców to lepiej sprawdź czy wszystko jest ok, lepiej mieć pewność i w spokoju święta spędzić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 18:57 Hej, hej Styczniówki! Padam na twarz ze zmęczenia W ogóle nie mogę ostatnio spać, a dziś w nocy to już rekord. Zasnęłam ok. 1.45, po 15 minutach pobudka bo zawołał mnie synek Potem znowu zasypiałam przez godzinę i raptem 2 godziny snu i znowu pobudka Nad ranem udało mi się jeszcze z godzinkę dospać, ale w sumie to chyba ze 3-4 godziny były ( A potem przyszła pani do sprzatania i niby ja miałam nic nie robić, ale a to przy okazji sprzątnęłam lodówkę, a to poukładałam w szafkach, a to poprzynosiłam z piwnicy wózek i inne pierdółki dla małej żeby mi je od razu uprała... no i w międzyczasie zabawa z synkiem... i tym to sposobem cały dzień na nogach i teraz koszmarny ból brzucha i skurcze ( Erinka, ja przy pierwszym porodzie dostałam regularnych skurczy i pojechałam do szpitala. Tam okazało się że nie dość że nie ma rozwarcia (po 6 godzinach skurczy! - na szczęście nie bardzo bolesnych) - a ja się spodziewałam, że co najmniej 7 cm będzie - to do tego szyjka ma jeszcze 2 cm ) No i trochę potrwało (i pobolało) zanim się skróciła i rozwarła... Na szczęście mi bardzo pomogła położna i zzo - po podaniu znieczulenia szyjka szybciutko "zmiękła" ) Ela (elka63) - ja też na Twoim miejscu przed taką podróża poszłabym do lekarza sprawdzić czy wszystko OK i czy na pewno można jechać. Żebyś nie zaczęła rodzić gdzieś po drodze! Ella, ja też w sumie chcę wytrwać do stycznia, bo sobie ostatnio pomyślałam że poród teraz to kompletnie zepsułby święta mojemu synkowi, a to w sumie pierwsze święta kiedy on coś rozumie tak naprawdę i bardzo na nie czeka. Tak więc zaciskam zęby (i nogi )) i czekam do stycznia. Rodzić zaplanowałam 7-8 stycznia Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 20:28 Czesc dziewczynki, czytam i czytam, widac, ze niektore sie nie odzywają, czy to znaczy, że to JUŻ ???!!! Kurde, chyba zaczynam sie juz powoli denerwowac godziną "zero". Ella nie denerwuj sie tym rozwarciem, moja dobra znajoma, ktora urodzila notabene 3 miesiace temu, prawie miesiac chodzila z rozwarciem 3 cm, i zadnych innych objawow, wlasciwie to przenosila swojego synka prawie 5 dni. Chociaz tak wlasciwie, to sobie mysle, ze przeciez tak naprawde to o niczym nie swiadczy, bo kazda z nas inna i kazdy porod inny. Ja juz jestem po wizycie (mam nadzieje ostatniej), jutro zaczynamy 37 tc (maly wazy 3100), moja gin powiedziala, ze maly przygotowany, glowka na dole, szyjka przygotowana, no i waga tez ok, wiec moge rodzic, powiedziala tylko, ze lepiej zebym zaczekala jeszcze z tydzien (wlasciwie to powinna gadac z moim synkiem). Bo ja z nim gadam, zeby wychodzil kiedy chce, w grudniu, styczniu, Swieta, Sylwester, obojetnie, byleby tylko tak zaplanowal, zeby jego tatus byl w domu w tym czasie. Moj maz niestety wyjezdza i przed Swietami na caly tydzien, i miedzy Swietami a Sylwestrem tez (nawet na naszej 3 rocznicy Slubu go nie bedzie (( ) Zastanawiam sie tylko czy jak sie zacznie, to zdazy przyjechac z Poznania do 3-miasta zanim maly sie urodzi. Wlasciwie nic inego mnie nie martwi ani nie przeraza, tylko to ze moge byc sama. Miejmy nadzieje, ze wszystko dobrze sie pouklada i kazda z nas urodzi tak, jak by chciala, zdrowego dzieciaczka no i "że nie taki diabel straszny jak go malują". Trzymajcie sie wszystkie mamusie dzielnie i szybko sie meldujcie, jak sprowadzicie kolejnego obywatela na ten świat. Pozdrawiam Was juz bardzo swiatecznie i cieplo. Aricia (i Jedrek) PS A Patrycji ani widu ani slychu.... Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 21:54 hej a u mnie calotygodniowe praniedzisiaj sobie uzmyslowilam,ze od poniedzialku non stop codziennie robie praniewszystko przez to,ze mamy zabudowany balkon i nic na nim nie schnie,wiec musze radzic sobie z rozkladana suszarka. no i musze przed wtorkiem zdazyc,bo wyjezdzamy na tydzien do tesciow,a ja chce miec juz wszystko na wszelki wypadek gotowe. dziewczyny poczekajcie chociaz do nowego roku,niech maluchom sie tak nie spieszy,przeciez jeszcze na sylwestra trzeba zabalowacha ha moj maz ciagnie mnie jutro na urodziny,ale co to za frajda,jak on bedzie ostro imprezowal,a ja ani procencika bo dla "dobra dziecka",to nawet o szklanke piwa(redsa) mam awanture,ale on to moze. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 23:57 hey, witam przede wszystkim nowe styczniówki, bardzo fajnie, że ciągle ktoś przybywa, będzie goręcej w tym gorącym czasie . Już nas jest na liście 72! zamieszczę ją niedługo. Statystyki mówią, że chłopcy górą, ale jest też sporo niespodzianek. my dzisiaj z mężem pojechaliśmy na zakupy: te świąteczne, prezenty do końca itp. i cały dzień prawie się zeszło, a ja odczułam to jak przed ciążą, tzn. ból nóg przede wszystkim, poza tym żadnych innych objawów. zobaczymy jak po świętach się sprawy potoczą u wszystkich - dziewczyny odzywajcie się co tam u was. lilypie.com/cache2/0/03100001.png Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 08:19 Witam, W piątek byłam u gina, ale chyba już o tym pisałam. Dzidziuś waży ok. 2780 g. Powoli odstawiam Fenoterol, który brałam tylko tydzień.Psychicznie nastawiam się na poród w styczniu. Rozwarcia u mnie zero - na szczęście. To jest po prostu niemożliwe... Wigilia już za 5 dni. W ogóle nie czuję magii tych Świąt w tym roku. Czas przecieka mi między palcami, może to i dobrze - bo ciąża szybciej minęła, ale z drugiej strony to nie mogę uwierzyć, że już wkrótce będę rodzić... Chyba zaczynam się bać... porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 09:06 Hej Mamuśki. Takie słowo jak "poród" wogóle do mnie nie dociera. Wiem że jestem na końcówce ciąży i to może się zacząć w każdej chwili, ale jestem kompletnie nieprzygotowana. Pewnie będę bardzo panikować, wpadać w histerię i inne cudowne rzeczy. Też nie czuję Świąt, jak dla mnie mogłoby ich nie być. Wczoraj za to wyszorowałam całą łązienkę, kafle od podłogi do sufitu, co dało o sobie później znać bólem pleców. I jeszcze mój mąż mnie wkurzył, bo u nas w domu jak się coś psuje to SAMO, nie ma winnych, pajac jeden. Kama ja też nic nie mogę dla dobra dziecka, ale ta małpa (mój mąż) ciągle mnie podpuszcza. A to dobre winko kupi, a to na głos oznajmia 'idę zapalić', wogóle to mnie strasznie wszystko zaczyna denerwować. U mnie mały też gotowy do życia na własny rachunek, ale wolałabym poczekać do stycznia. Nie chcę po prostu dzieciństwa mu skracać o rok. Zresztą co ja tam mogę, jeżeli już to sam sobie skróci. 3majcie się ciepło Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 10:46 Cześć dziewczynki! A ja już w końcu czuję Święta Ustroiliśmy wczoraj choinkę (bo już nie mogłam się doczekać), zapaliliśmy lampki i zupełnie inny klimacik się w domku zrobił Do tego na stole stoi kosz z orzechami i cytrusami, a za oknem biało, więc nastrój mam naprawdę typowo świąteczny Tylko co dalej z tym śniegiem będzie to nie wiem, bo za oknem +2 i słoneczko świeci, ale mam nadzieję, że cały nie stopnieje... Muszę Wam powiedzieć, że uwielbiam zimę (chyba nawet bardziej niż lato), mróz, śnieg i wszystko co z tym związane (czyli bałwanki, kuligi, zmarźnięte ciałko, które później ogrzewa się pod kocykiem ciepłą herbatką) No i ta biel dookoła jest fantastyczna! Ciuszki dla Małego mam już wyprane i wyprasowane i cieszę się ogromnie Wczoraj za to zrobiłam pranie naszych dużych rzeczy (trzy pralki) i też wypadałoby je wyprasować, ale to chyba zostawię sobie na jutro. W końcu niedziela jest dniem świętym i nie powinno się pracować Izka (iziak80), mój mąż też próbuje mnie kusić - opróżnił już prawie całe zapasy z barku - m.in. własnoręcznej roboty nalewki z jeżyn i wiśni, czego Mu chyba nie daruję. Chociaż do alkoholu akurat mnie nie ciągnie (nawet na imprezkach), a do papierosów tymbardziej! Przed ciążą popalałam sobie trochę, ale teraz nie wyobrażam sobie siebie z papierosem i jestem pewna w 100%, że do tego nie wrócę! Zresztą mój mąż też zerwał z nałogiem i nie pali już 4 miesiące Jestem z Niego dumna, bo palił ponad 10 lat, więc wiem, że nie było Mu łatwo. I trzymam kciuki, żeby wytrwał jak najdłużej Dzisiaj zgaga nie dawała mi spać i nawet tabletki nie pomagały (wzięłam dwie), więc męczyłam się okropnie Pewnie dlatego, że wczoraj przesadziłam z mandarynkami i goframi ze śmietaną No ale jeszcze trochę - wytrzymam!!! Śniło mi się, że w końcu urodziłam Malutki był śliczny, miał ciemne oczka i długie, czarne włoski, tylko uszy miał takie długie i szpiczaste jak elf! To z kolei zapewne było efektem oglądania filmu Władca Pierścieni Swoją drogą jestem strasznie ciekawa jak Mały będzie wyglądał - szkoda, że na usg tego nie widać No ale jeszcze troszkę i się przekonam Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłej niedzieli!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 11:39 iza,tacy sa ci nasi faceci,zamiast wspierac i pomagac,to jeszcze dokuczaja.najgorsze jest to,ze nie bedziemy im mogly odplacic,bo oni nigdy nie beda w ciazy kate zazdroszcze ci,ze masz meza z silna wola,bo moj obiecal mi,ze jak bede w ciazy to rzuci palenie,no i jakos juz prawie 9 m-cy rzucic nie moze.na szczescie nie pali w domu. ja rzucilam rok przed ciaza,wiec papierosy mnie nie ruszaja,chyba,ze jakis matol na przystanku dmucha mi prosto w nos,to mi wtedy cisnienie skacze i mam chec zabijac izaw,ja po wczorajszych zakupach lydki mialam wielkosci ud,tak mi nogi spuchly i powiedzialam sobie,ze nigdy wiecej.to byly ostatnie zakupy na jakie sie wybralam przed porodem. a dzisiaj znowu robie pranieczuje sie jak szop praczale przynajmniej jestem spokopjna,bo juz prawie wszystko gotowe,a to czego mi sie nie chce robic bedzie musial zrobic moj misiek jak bede w szpitalu,he he,dobrze mu tak pozdrawiam ze szczecina,w ktorym sniegu ciagle nie ma kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 11:53 Witajcie stycznioweczki!!U mnie swieci piekne sloneczko i jest dosc cieplo wiec chumorek tez jest lepszy.wlasnie chcialam wyslac moje zdjecie na ktorym chociaz wygladam jak wieloryb i zastanawialam sie czy je pokazac ale co tam zdecydowalam ze sie pokarze ale niestety sie nie wyslalo bo zdjecie podobno za duze,a w chwili obecnej meza nie ma a ja sie za bardzo nie znam i jak wroci to go poprosze zeby mi to wyslal.Pozatym to leci powolutku,atmosfery swiatecznej tez jakos nie czuje,moze jak ubiore choinke to cos sie zmieni.kubus fika jakos juz rzadziej ale regularnie o swoich porach i pobolewa mnie brzuch nadal i skurcze mam delikatne.pozdrawiam was serdecznie i zycze milej niedzieli. kaska i kubus 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: Katarina771 19.12.04, 14:25 Chciałabym Cię zapytać z ciekawości, bo zauważyłam, że podpisujesz się, że jesteś w 39 tc. Na kiedy masz termin? Bo liczę i liczę i mi jakoś styczeń nie wychodzi. Ja sama za dobrze nie wiem, jak liczyć te tygodnie, czy jestem w 36 tc, czy 37 tc? Termin mam na 17.01. Może ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: Katarina771 19.12.04, 14:56 inez witaj.mi sie termin po ostatniej wizycie przesunol o tydzien,mialam na 3 stycznia i teraz mam na 25grudnia.to poczatek 39tc wczoraj zaczelam dopiero.ja tez nieraz mam zamet z tymi tc bo niektore dziewczyny ktore maja na poczatek stycznia to pisza ze sa juz w 39tc wiec ja niewiem,ja licze tak jak mi lekarz mowi.pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Katarina771 19.12.04, 15:07 Inez => ja liczę tak, jak mi pokazuje mój ciążowy suwaczek: lilypie.com/days/050123/0/0/1/+1/.png Dzisiaj kończę 35tc, a więc od jutra będę w 36tc Termin mam na 23 stycznia, więc skoro Ty masz rodzić 7 dni wcześniej, to jutro zaczynasz 37tc Ja liczę tylko i wyłącznie od OM (tak jak mój lekarz), bo data porodu wg usg zmieniała się dość często (rozpiętość od 10-20 stycznia), tak więc lepiej trzymać się jednej ustalonej daty, no i zawsze lepiej nastawiać się na później niż panikować, że już jestem przeterminowana Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: Katarina771 19.12.04, 16:07 Hej Atmosfera świątecza gdzieś się ulotniła.w ogóle nie czuję że święta tuż,tuż. mój mąż leży chory,dlatego nie skory do niczego,prezenty jeszcze nie kupione. Jeszcze nie wiem czy pojadę do rodziców-jutro wybieram się do gina,może mnie uspokoi. Brzuszek dalej co jakiś czas nieprzyjemnie twardy(w pierwszej ciąży nic takiego nie czułam-urodziłam w 41 tc)Malutka czasem kopie jeszcze dośc żwawo-więć myślę że wszystko ok. pozdrowienia Ela 35tc. Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Źle mi :( 19.12.04, 16:57 No właśnie Tak mi źle że aż mi się za szybko wysłało! Muszę się wyżalić. Mąż poszedł na świąteczną popijawę z kolegami, a ja siedzę z synkiem w domu i płaczę. Tzn. zupełnie bez powodu już od rana zalewam się łzami. Synek wrzeszczy prawie bez przerwy (chyba mu wychodzą kolejne zęby), mnie zaczął pobolewać krzyż i dół brzucha, do tego mała przestała się rozpychać (tzn. rusza się ale malutko) i brzuch twardnieje... I teraz siedzę i ryczę, że jestem taka nieszczęśliwa i źle mi i zaraz urodzę, a męża nie ma, a jak wróci to pewnie po piwie (na szczęście dużo nie pija i nie wiem czy go wpuszczą na porodówkę... I w ogóle to wiem że jakiś bełkot mi wychodzi, ale nawet nie mam do kogo dzisiaj zadzwonić żeby się wygadać więc piszę Wam Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Źle mi :( 19.12.04, 17:46 Asia to jest bardzo ciekawe zagadnienie- czy wpuślili by męża na porodówkę po piwie, hmmm , ale możliwe że jak by się dowiedział że już rodzisz to by momentalnie wytrzeźwiał! No nie wiem jak Cie pocieszyć więc próbuję Cię rozśmieszyć, ale nie wiem czy mi wychodzi... Dobra to wiesz co ja się łączę razem z Tobą i też płaczę, zawsze to raźniej płakać we dwie - prawda?! Trzymaj się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Źle mi :( 19.12.04, 17:54 Udało Ci się mnie rozśmieszyć ) Ale nie płacz!!! ) Mimo że we dwie faktycznie raźniej... Najgorsze jest to że ja go puściłam żeby poszedł, bo ostatnio prawie z nikim się nie spotykamy, a teraz mi źle bo wolałabym żeby był w domu... Ach, te hormony Bóle mi chyba przechodzą więc nie będziemy dziś raczej sprawdzać czy wpuszczają na porodówkę po piwie Dzidzia znowu zaczyna wierzgać, a małego posadziłam przez telewizorem i ogląda Boba Budowniczego. Trochę mam spokoju i mega wyrzuty sumienia, bo ogólnie rzecz biorąc jestem przeciwniczką długiego gapienia się w telewizor przez małe dzieci... Ale dziś nie mam siły żeby się bawić w cokolwiek ( Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: Źle mi :( 19.12.04, 18:49 a ja czekam, czekam i czekam ... Połowa 39 tc, wyprawka przygotowana w 100%, torba spakowana i ... nic W środę byłam na usg - mały główką w dół, waży 3400, więc może się rodzić kiedy chce, ale chyba nie chce... brzuch wysoko, czasem lekko twardnieje, ale poza tym nic... Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 16:51 wyslalam wreszcie zdjecia,wiec bedziecie mogly obejrzec jaka jestem wielka he he.Mimo ze jak narazie waga stoi w miejscu od 3 tygodni to mam na +19 kg.Wiecie co dzisiaj uslyszalam ze chyba pojde za niedlugo rodzic bo cos dziwnie wygladam i jakos tak sie zmienilam na twarzy,niewiem ja tego nie zauwazam,podobno brzuch mi sie opuszcza ale ja tez tego nie zaobserwowalam,wydaje mi sie ze mam wysoko no ale coz kaxdy sobie musi pogadac.pozdrawiam kaska i kubus 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 19:16 Hej ja też dziś usłyszałam, że moje dni są policzone. Spotrkaliśmy się z męża bratową, która jakiś czas mnie nie widziała, a nota bene jest położną i stwierdziła, że: brzuch bardzo nisko, zmieniona na twarzy, spuchnięte usta, spuchnięte nozdrza (??), mały rusza się dokładnie tak jak dziecko przed startem. Hmmmmm ciekawe teorie, chyba jednak spakuję jutro torbę. Aśka, Ty tutaj nie płacz, tylko wykorzystaj wolne chwile bez faceta w domu, małego połóż spać i porób coś tylko dla siebie. O może jakiś film, ale bez dzieci!!! Mój mąż niestety ale nie chce wychodzić beze mnie, a jak mówię, że brzuch twradnieje, to widzę narastające przerażenie w jago oczach. Stwierdzam, że na porodówce to ja go zabiję. Nie mam porobionych jeszcze wszystkich prezentów, a jakoś nie widzę siebie już biegającej po sklepach, chyba zwalę to na mamusię. Całuję Was Iza i Bratuś Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 19:18 A tak wogóle to tak dużo dziewczyn przestało się odzywać, nie tylko Patunia, ale też radara, infinity, lidkasuper... Mam nadzieję, że u nich wszystko oki... Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 20:01 Witajcie Stycznióweczki oj coż za pesymistyczne posty, ja Święta czuję już od przynajmniej trzech tygodni, wtdy zarobiłam ciasto na piernik, dziś piekłam, niestety troszke się spiekł i będzie suchy poza tym w kuchni gotują się właśnie konfitury z pomaranczy, koło mnie pali się cynamonowa świeczka, na stole orzechy i cytrusy, czyli w całym domku piekne zapachy, tylko choinki brakuje, jak narazie tylko adwentowy świecznik sie świeci. Prezenty juz dla wszystkich pokupowane, kilka drobiazgow mi zostalo do dokupienia. W tym roku naprawde ciesze sie swietami, pierwsze wspólne z moim mężem, może dlatego pamiętam, że rok temu w ogóle nie czułam świątecznego klimatu Widzę, że niektore z Was wielkie porządki robią, ja co prawda też sprzątam ale do tych cięższych prac męża zaganiam, szorował dziś łazienke, odkurzał, wiercił dziury, i naprawde nie marudzi tylko na mnei krzyczy, ze mam sie nie przemeczac Co do alkoholu, no cóż mnei akurat ciągnie do piwa, wina, niemówiąc już o grzanych zimowych specyfikach, ech czasem kilka łyków mężowi ukradne i tyle... Inez ja też mam termin na 17 stycznia i wg moich wyliczeń teraz mamy 36 tc a we wtorek wskakujemy w 37 Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 20:55 ale się uśmiałam sama z siebie, właśnie gdy wysyłałam posta na forum o tym jakie to piekne zapachy mam w domku, poczułam spalenizne...to moje konfitury wykipiały, ech, cała kuchenka była w karmelu, no nic, może coś się uda uratować Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 21:54 lurien, mam nadzieję, że nie wyszło tak źle w tej kuchni, u nas zostały tylko wypieki, a ja jutro się wybiorę do fryzjera, coby się jeszcze upiększyć na więcej czasu, bo po urodzeniu maluszka juz nie będzie tyle czasu. wszystko posprzątane jeszcze w tygodniu tylko kurze przetrzeć, ubrać choinkę, zmienić pościel itp. no i ......spakować torbę! w czwartek przez samą wigilią jeszcze mam wizytę u gin(która tak wogóle 3 tyg. temu sama urodziła dzidziusia) i nie było jej w centrum medycznym 3 tyg. nieźle co? ciekawe w jakiej będzie formie 3majcie się i pozostałe dziewczyny odezwijcie się co u was - tyle nas jest na liście... Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 08:16 hej wszystkim!!!Wstaje a tu bialutko u mnie,sniegu nasypalo i powoli zaczynam czuc ze zblizaja sie swieta,prezentow wszystkich jeszcze nie kupilam ale to zrobie dzisiaj po pracy jak maz bo mi sie samej nie chce lazic po sklepach.porzadki juz prawie wszystkie zrobione wiec tylko choinke zostalo ubrac i mozna swietowac.wlasnie patrzylam czy jest moje zdjecie i juz jest (teraz zaluje ze je wyslalam bo wygladam okropnie)he he.iziak ja tez uslyszalam ze na twarzy sie zmienilam i ze usta mam spierzchniete i ze tak jest przed porodem,ciekawe czy to sie sprawdza he he.a swoja droga to w nocy strasznie mnie brzuch pobolewal,czasami mam juz tego dosc.zastanawiam sie jaki jest bol jak sie porod zaczyna skoro ja juz jecze he he.A propo mezow to moj sie juz dawno umowil na oblewanie kubusia i ma rzucic papierosy od nowego roku,jestem ciekawa czy mu to sie uda.Ide na sniadanko.milego dnia rzycze.pozdrowionka kaska i kubus 39tc ps.faktycznie w porownaniu do dlugosci naszej listy to tylko calyczas te same osoby pisza a reszta gdzies poznikala. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 09:31 hey wszystkim śpiochom, katarina, wyglądasz b. ładnie; a co byś chciała na 2 tyg. przed terminem? żeby brzuch był taki jak u mnie, że wszyscy się dziwią, że jestm w ostatnim miesiącu ciąży? kurcze dla mnie 39 tydzień brzmi trochę kosmicznie pzodrowionka u mnie jeszcze 29 dni zostało, a i tak nie mogę w to uwierzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 10:58 Witajcie styczniówki! ale super zdjęcia katarina wydlądasz super powaga !! u mnie się zabieliło wczoraj a dzisiaj już słoneczko górą więc nici chyba z białych świąt choinka już ubrana a dzisiaj zabieram się z córką za kruche ciasteczka u mnie to tradycja i nie wyobrażam sobie kupowac za dużo nie robię bo swięta spędzam u mamy i 1 dzień świąt a w 2 u teściów więc nie przemęczam się zbytnio pobolewał mnie wczoraj brzuch ale jak czytam nie jestem w tym osamotniona u mnie zostały 4 tygodnie (19 01) i mam nadzieje że nic wcześniej się nie zacznie no nic pozdrawiam was już świątecznie trzymajcie sie cało jeszcze troszke asioka i 36 tc skarb Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 11:23 katarina slicznie wygladasz,a brzuszek,no coz jaki bys chciala miec na koniec ciazy.ciesz sie,bo ja mam niewielki i moja dzidzia tez bedzie drobniutka. w ogole,to mnie troche nastraszylas,bo twarz,to nie wiem czy mi puchnie,ale usta tez mam caly czas takie dziwne,czyzby to jakis znak? dzisiaj z kolei od kiedy sie obudzilam mam takie uczucie zupelnie jak bym miala okres dostac,tak mnie plecy"rwa",ale to nie jest bol,tylko takie dziwne uczucie.chyba troche panikuje. ide sie zajac praniem ostatniej(hura) partii ubranek dla niuni,bo jutro wyjezdzamy i wracamy dopiero po sylwestrze,ale na szczescie tesciowie nowoczesni,internet maja,wiec bede czesto zagladac na forum aska_f moj maz tez wczoraj poszedl zabalowac z kolegami,a ja umieralam z nudow,bo nawet komp sie popsul i na forum nie moglam posiedziec za to jak wracal to,pewnie po kilku glebszych,napisal mi smsa,czy moze mi pod oknem sereneade zaspiewacale go dzisiaj obsmialam ktoras z dziewczyn(sorki,ale nie pamietam ktora)pisala cos o ruchach dzidzi jak na porod.to malenstwo przed porodem inaczej sie rusza?jak to wyglada? pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 12:14 Kama to ja pisałam, ale nie wiem na czym to polega, bo mnie tylko powiedziano, że synek rusza się typowo jak przed porodem. Ja tam różnicy nie widzę, może bardziej nóżki na bok wypycha. A co do ust, to co masz na myśli, że dziwnie wyglądają? Robią się takie, hmmmm murzyńskie? Bo ja tak mam. Wogóle to Wy na zdjęciach wyglądacie normalnie, tyle tylko że brzuszki macie, a ja to jak jakieś zombie, wogóle siebie nie poznaję. Tak wstrętna to dawno nie byłam, widocznie będę mieć bardzo przystojnego syna. Tak sobie myślę,że jak moje dziecko zacznie spotykać się z pannami, to kupię karabin i odstrzał z okna zrobię Będę wstrętną mamuśką Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 12:31 iza,to tylko tak na zdjeciach wyglada,przynajmniej u mnie.ja sie wcale nie czuje super atrakcyjna,zwlaszcza jak ogladam codziennie w lusterku swoje dodatkowe podbrodki a usta mam takie strasznie czerwone,spierzchniete i popekane,a nigdy wczesniej tak nie mialam.no i moze troche wieksze sa niz zwykle,ale to akurat dobrze,bo normalnie to mam male usta. pozdrawiam kama z kinia ps.jakby ktoras z was wiedziala cos wiecej o tych specyficznych ruchach dziecka przed porodem,to dajcie znac,bo strasznie mnie ten temat zaintrygowal Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 13:39 Kasia co ty wygadujesz, wyglądasz super, brzuszek taki jaki powinien być w końcu to 39 tc- sama zobaczysz niedługo zatęsknisz za brzuszkiem!!! Ostatnimi czasy zaczynam mieć normalne nocki, przesypiam całe noce bez większych pobudek, nareszcie mój organizm nabiera sił przed pojawieniem się dzidzusia! Dziś nastawiłam się bardzo optymistycznie, postanowiłam że rodzę normalnie w terminie i nie panikuję, brzuszek mam wysoko, usta nie zmienione hehe, więc spokojnie czekam na święta. Jeszcze tylko fryzjera muszę zaliczyć, bo w pierwszy dzień świąt będziemy u teściowej- to może ładną fryzurą odwrócę jej uwagę od rozmiarów mojego brzuszka... pozdrawiam gorąco Ps rzeczywiście dużo dziewczyn się wykruszyło i przestały się odzywać. Co do Radary to informowała, że idzie na zwolnienie, a w domu nie ma netu, ale miała chociaż z kafejek coś do nas napisać, ale widocznie nie ma czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 13:42 Cześć stycznióweczki!!! Minie minęły strachy (fenoterol robi swoje i skurczy na szczęście brak). Brzucho wydaje mi się dużżżze ale w końcu już niedługo. Dzidzia rusza się tak jak zwykle. Musiałam zrobić jeszcze USG-Dopplera - wszystko wyszło bardzo dobrze. A u nas już Święta- choinka ubrana- pachnie w całym domu no i nareszcie w salonie pojawiły się firanki (bo w ogóle ich nie było)- mąż dzielnie powiesił. Palnowałam jeszcze zmianę pościeli np. na środę ale Miś dzisiaj jak już mu się dawno nie zdarzyło zsikał się do łóżka (na szczęście swojego) więc skorzystałam z okazji i przebrałam pościel jego i naszą. Dla dzidzi prawie wszystko gotwowe. Ja już właściwie po 1 stycznia to mogłabym urodzić bo zgaga i skurcze mięśni nóg po prostu mnie zamęczają. Mąż się śmieje, że daleko mi do ideału Matki- Polki z tymi moimi wszystkimi dolegliwościami. Ale wszystko to nic byle dzidziulek był zdrowy. Pozdrawiam Was wszystkie i trwać mi do stycznia. Odpowiedz Link Zgłoś
jowa20 Witam wszytskie styczniowe mamusie!!!!!!!!!!!!!!!! 20.12.04, 13:43 Witam Was dziewczynki.Pewnie juz niektore mnie znaja,bylam czesto na forum ciąża i porod.Czuje sie juz w miare ok,bo moje leki tarczycowe zaczely dzialac na dworzu pieknie,bialutko,az czuje sie swieta.W 35tc bylam na usg i dzidzia wazyla juz 2800,a jak na moja posturke to na prawde bedzie cud,bo zapowiada sie na jakies 3500.Na usg dzidzia machala mi raczka,łobuz kochany.Plci nie widac od poczatku,bo ulozenie mam posladkowe i juz sie raczej nie zmnieni,tym bardziej ze mam zmniejszona ilosc wod.Cesrake mam planowana na 10.01.2005 i nie moge sie juz doczekac,pewnie tak jak Wy wszytskie.W pasie 103 cm Wyprawka prawie kupiona,wszytsko w uniwersalnych kolorkach,a to dlatego,ze nie wiadomo kim bedzie dzidzius,ale najwazniejsze by byl zdrowy.Od poczatku ciazy przytylam ok.6 kg,czyli niewiele.Pozdrawiam wszystkie styczniowe mamuski i korzystajac z okazji zycze Wam Wesolych Swiat!!!!Pozdrawiam.Jowa 36tc. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: Witam wszytskie styczniowe mamusie!!!!!!!!!!! 20.12.04, 14:25 Ej dziewczyny, jak Wy to robicie, że tak pieknie w tej ciąży wyglądacie? obejrzałam zdjęcia i mnie szlag trafił z zazdrości, hehehe. Przytyłam 16 kg, mam w pasie 123 cm i wyglądam jak ludzik z logo Michelin (wiecie, tej firmy od opon), buuuuuuuuuu!!!! Ja chcę urodzić i móc sie juz spokojnie poodchudzać A na razie skonsumuję kolejną czekoladę na poprawę humoru Kasia i Jacek, któremu się nie spieszy Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: Witam wszytskie styczniowe mamusie!!!!!!!!!!! 20.12.04, 14:46 witajcie, słuchajcie, właśnie wczoraj mąż postanowił mnie zmierzyć i prawie 100 w talii :- ), pas do czubka brzucha: 110. po porstu wymiary modelki! iziak, odnośnie teściowej, mąż ostatnio stwierdził, że będę okrrrrropną teściową dla przyszłej synowej -ciekawe jak to będzie (może wtedy zrozumiem moją teściową dzisiaj spędziłam 3,5 godziny u fryzjera (ale bardzo to lubię, odświeżyły mi się włoski- farbka i pasemka po wierzchu) i pani powiedziała, że nie poznaje moich włosów w ciąży: takie zdrowe i ładne; pewnie gorzej będzie przy karmieniu. Słuchajcie 13 grudn. urodziła moja koleżanka i na pytanie czy było b. ciężko odpowiadała tylko, że to jest nic w porównaniu z uczuciem jak masz już dziecko przy sobie , a z domu teraz, żE synek to ich największe szczęście - także dziewczyny przeżyjemy ten poród, bo nagroda jest WIELKA!!!!! Iza 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: Witam wszytskie styczniowe mamusie!!!!!!!!!!! 20.12.04, 14:47 aha, Jowa, oczywiście jesteś już na naszej liście, pewnie ją zamieszczę jak się zacznie kolejna strona pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: styczniowe mamusie 20.12.04, 16:52 czesc wszystkim Stycznioweczkom Nie bylo mnie pare dni i widze, ze sie troche nazbieralo do czytania, niestety komputer nie wytrzymal moich zali i padl, az tak, ze musielismy wezwac fachowca ) Fajnie, ze zadna wiecej sie nie rozdwoila przez ten czas ) czyli wszystkie dotrwamy do stycznia. Jejciu ja Was podziwiam, ze macie juz porobione porzadki swiateczne, ja tak odkladalam i odkladalam, bo to tu boli, bo tam strzyka i niestety od dzis ostro musze wziasc sie za sprzatanie, bo czwartek i piatek przeznacze na gotowanie, by bylo co jesc na I i II dzien swiat i musze poszykowa ciasta na Wigilie u tesciow. Popranych ciuszkow Malenstwa oczywiscie tez nie mam, ale to robie juz po Swietach, a przed Nowym Rokiem ) Chcialabym juz ubierac choinke, ale to pewnie nastapi sroda, czwartek i to maz powiedzial, ze ja moge dyrygowa nim, bo On bedzie ubieral, ze wzgledu na to, ze choinka jest bardzo wysoka nastepna przyjemnosc odebrana )) Dziewczyny ja sapie jak lokomotywa, mecze sie niemilosiernie, wiec zostalo juz tylko odliczanie dni do porodu , ktorego chyba sie jednak boje. Boje sie , czy nie zaczne panikowac, czasami jestem spokojna - mysle sobie, ze co tam porod tyle kobiet wytrzymuje to dlaczego ja mialabym nie wytrzymac?! ale innym razem ogarnia mnie przerazenie. Ale sie rozpisalam. spadam na sniadanie i zaczynam sprzatanie. OOO jak sie zrymowalo )))) papa Pozdrawiam goraco Aga 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
hryczki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 17:08 witajcie dziewczyny. tak jak czytam, jesteście już prawie wszystkie gotowe, jeśli chodzi o wyprawki itd, bo ja dopiero częściowo. Ostatnio dopadają mnie różne nastroje, tak jak miałam na początku. Albo płaczę albo się śmieje,hahaha, no i te dziwaczne sny.. Chyba już za bardzo o tym wszystkim myślę. Jestem ciekawa czy też macie coś takiego. Pozdrawiam wszystkie. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 18:57 Katarina, piękny brzuch !! u mnie dzis ostatni dzień zajęć ostanie zalicznie w tym roku, jeszce dwa egzaminy w styczniu, i zalicznie jednych ćwiczeń, już 4 mam za sobą chyba mogę byc choć troche z siebie dumna, że z takim brzuchem walcze o oceny Popołudnie intensywne, mase przeróżnych spraw, dopiero teraz dotarłam do domu i odpoczywam, troszke brzucho piecze, ale już koniec szaleństw, oszczedzam się od dziś Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 19:38 Od czterech dni nic nie robię, tylko sprzątam (dzisiaj tylko w pracy trochę odpoczęłam). Mój mąż osiągnął szczyt bezczelności: w sobotę wieczorem podniósł wzrok znad gazety, nad którą siedział cały dzień z przerwami na komputer, rozejrzał się po wiekoporządkowym sajgonie (wiecie, jak wygląda mieszkanie, kiedy się chce sprzątnąć wszystko naraz bardzo dokładnie: żyrandole zdjęte, szafki opróżnione, firanki rozwłóczone po całym domu, pranie schnące, wysuszone, nieuprane, ja się snuję w brzuchem i ścierką) - i stwierdził: "mogłabyś trochę posprzątać, bo ja mam już dość tych porządków". Ale muszę przyznać, że wczoraj umył okno. Zajęło mu to co prawda 3 godziny (ja dziś przed pracą myłam takie samo okno dokładnie 15 minut), ale i tak jest WIELKI Byłam w sobotę u ginki, wszystko super, mogę jechać na święta do mamy 200 km, ale mam zabrać torbę na wszelki wypadek, bo "to nigdy nic nie wiadomo". A torba jeszcze nie do końca spakowana, bo mi się nie chce ubranek układać. Mam nadzieję, że moje dziecko jednak postanowi urodzić się w Warszawie, bo ja tej torby nie mam zamiaru wieźć pociągiem tam i z powrotem. Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 22:21 czesc dziewuszki ja nie moge czytac, ze ktoras przytyla 6kg!!! ja przytylam 20 i w zwiazku z tym z bardzo ponura satysfakcja zjadam wlasnie czekolade. a co. a dzisiaj maz zrobil mi pare fotek i zobaczylam siebie na monitorze. boze. ja nie wiedzialam, ze ja tak wygladam!!!!!! istny hipopotam!!!!!!!!!! to straszne, mam nadzieje, ze szybko wroce do formy! u mnie porzadki przeprowadzkowe byly i jakos na finiszu jestem z tym, ale i tak juz palcem nic nie tkne do nowego roku. nie ma mowy nawet. przez weekend maluszek strasznie leniwy byl, czym mnie oczywiscie doprowadzal do ogromnego zdenerwowania. w dodatku nie moglam sie pozbyc twardego brzucha, z soboty na niedziele caly czas byl mocno napiety pomimo nospy i fenoterolu. w dodatku od trzech dni mnie boli. ale nie tak miesiaczkowo (tak to boli od tygodnia), tylko tak normalnie, jak przy silnym naprezeniu. wiec polecialam dzis na ktg dla wszelkiego spokoju. no i sie okazalo. okazalo sie, ze ja to mam skurcz za skurczem wlasciwie.pielegniarki-polozne prorokuja mi, ze do nowego roku nie dotrwam. a ja tych skurczy tak na dobra sprawe wcale nie czuje . tylko to twardnienie, ale to co innego jest. a ja nie chce rodzic w swieta. i ja w ogole nie chce rodzic. ja sie boje panicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 23:51 Witam, To ja może zmienię temat na taki bardziej przyjemny niż poród. Dzisiaj ubraliśmy choinkę, jest pięęękna, a jak pachnie... Zaczęłam odczuwać atmosferę Świąt, na świecie jest ślicznie - snieg napadał i jest tak słodko - biało. Dzisiaj zakończyłam kupowanie prezentów. Jestem gotowa do Wigilii. To już tak blisko... Odpowiedz Link Zgłoś
dobroteczka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 01:46 Witam wszystkie stycznioweczki , jak milo iwa5 ze mnie na liscie umiescilas a ja myslalam ze nikt nie zauwazyl mojej obecnosci na tym forum ,moze w ramach malego sprostowania podam jeszcze raz moje szczegoly dobroteczka tp.30.01.05(syn 8lat,corka 12lat)w brzuszku maly Simon (Szymon) mieszkam w Londynie Niesztety nie znam ani wagi ani wymiarow mojego skarbeczka bo wiecej usg nie bede miala robionego (ostatnie w 20tc)ale myslsle ze bedzie ponad 3kg tak jak rodzenstwo. Mnie tez twardnieje brzuszek mocno i czesto, do tego maly ma czesto czkawke i odczowam ja w roznych miejscach ,czy to znaczy ze maly tak bardzo sie przekreca , raz czuje nisko raz z boku po prawej stronie a dzis wysoko??? Nie moge sobie wyobrazic jego ulozenia. Ogolny moj stan jest Ok ale bol plecow jest nieznosny , wygladam okropnie i czuje sie czesto zmeczona, jedyna pociecha ze nie mam zadnych rozstepow(jeszcze) a jak u was kondycja skory? Jak myslicie mam jeszcze duze szanse na "brzuszkowy marmurek" (35tc), pozdrawiam wszystkie styczniowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
dobroteczka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 01:54 Przeprasza Cie izaw5 pomylilam twoj nick.Jeszcze raz dzieki. Widze ze tylko ja nie spie mimo ze bylam ze swoimi dziecmi na ponad dwugodzinnym spacerze nad jeziorem, bylo 7'C nalazilismy sie, karmilismy kaczki , labedzie i kury na mini fermie . Chyba z nadmiaru tlenu spac nie moge. Zazdroszcze wam sniegu u nas nikle szanse nawet jak cos popruszy to bedzie to znikoma ilosc Spijcie dobrze . Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 04:16 hejka Stycznioweczki ale dalam po robocie, az kregoslup mi pada, ale i tak ciesze sie, bo zostala mi tylko kuchnia do sprzatniecia, bardziej podloga w kuchni, ale to juz zrobie czwartek, piatek, po sporzadzeniu wypiekow. Co do rozstepow do jeszcze na brzuszku nie mam i mam nadzieje, ze nie bedzie, ale zauwazylam, ze mam na udzie z tylu i nie chce wiecej. A co do przytycia to niestety + 20 (( niby duzo nie jem, a tak utylam, pewnie doszlo jeszcze to, ze rzucilam na poczatku ciazy palenie. Klade sie spac, jutro troche sie pobycze, bo z tym sprzataniem nie chce "przedobrzyc". Fajnie, ze macie juz ubrane choinki, wtedy sie czuje juz Swieta, u nas dopiero pewnie w czwartek maz ubierze. Pozdrawiam. Aga 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 09:34 Hej Mamuśki! No ja o swojej wadze nie będę znów pisać. Na plusie jakieś 22 kg, nie wiem dokładnie, bo już się nie ważę. Miałam momenty, że co chwilę coś jadłam, ale faktycznie, może to być również skutek rzucenia palenia na początku ciąży. Erinka, ja również panicznie boję się porodu, wogóle nie brałam jeszcze tego pod uwagę, a też boję się, że to będzie jeszcze w tym roku chociaż w zeszłym tygodniu ktg nic nie wykazało. Ja już kończę sprzątanie, nie napracowałam się w tym roku. Zajmowałam się głównie duperelami, cięższe rzeczy wykonał mój mąż, albo moja mama. Nawet wczoraj przygotowałam rzeczy do szpitala, jak narazie leżą rozłożone na kanapie może jeszcze przed świętami schowam je do torby. Kocianna, faceci to naprawdę nieraz zachowują się jak ociemniali. Mój co prawda pomaga w porządkach, ale z miną jakby ktoś mu jajka poobcinał, za to jak widzi,jak ja się gramolę, próbuję wstać, albo coś w tym stylu to komentuje "NO NIE UDAWAJ". Tak jakby te dodatkowe 20kg i balon na brzuchu nie stanowiło. problemu. Niestety takie z nich pajace. Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
agulka99 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 09:48 Cześć dziewczyny, Jako że mi mąż dopiero teraz postanowił ułatwić kontakt ze swiatem i założyc w końcu internet toteż dopiero dzisiaj do Was mogę się dołączyć o ile w ogóle na finishu jeszcze chcecie nowe marudy Zdarzało mi się już pisać co nieco wcześniej w różnych temacikach, ale nieregulrnie z braku stałego łącza. Jeśli o mnie chodzi to jestem w 38 tygodniu z terminem na 2 stycznia. Podobo ma być chłopaczek i to będzie mój pierwszy bobas!!! Jestem na + 15kg. Z jednej strony to się nie mogę doczekać końca, a z drugiej to boje się jak cholera. Pozdrawiamy wszystkie mamuśki i maluszki na które czekamy, Agnieszka i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 10:30 Cześć dziewczyny Siedzę sobie w domeczku i tak naprawdę chciałabym żeby już maleństwo było razem ze mną.Oczywiście w terminie.Ale mam już dość wszelkich dolegliwości końcówki ciązy.przytyłam 7 kg ale na początku miałam rezerwy-jak to określiła moja gin.Staram się pilnować ale ciągle mam ochotę na coś słodkiego.Może wytrzymam. mam pytanie czy można farbować włosy?Moja mama cały czas mówi,że nie bo zaszkodzi dzieciątku.Ale są chyba jakieś bespieczne farby,mam dość szamponów koloryzujących-chciałabym przed świętami zdążyć z jakimś fajnym kolorkiem i mieć spokój przez jakiś czas. Pozdrawiam Ela 35tc. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 10:49 Elka, w tym miesiącu w którejś z gazet o dzieciach (Rodzice albo Mam dziecko) był właśnie artykuł, co można robić a czego nie w ciąży i jeśli chodzi o farbowanie włsosów to można to robić bez obaw z tego powodu, że dzisiejsze farby są bezpieczne. Tak więc spokojnie możesz sobie zafundować nowy kolorek. Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 11:00 Dzięki za szybką odpowiedź.Wlaśnie tak zamierzam zrobić.Chcę mieć śliczny kolor na święta-samopoczucie się super poprawia.Będę mieć spokój przez dłuższy czas.Mama zrelaksowana to i dzieciątko może poczeka do terminu. pa Ela 35tc. Odpowiedz Link Zgłoś
jowa20 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 11:08 tak,wloski bez problemu mozesz ufarbowac.Mi osobiscie jzu sie odechcialo,mam postanowienie po ciazy zrobic sie na bostwo,jakies solarium sie przyda,bo tak sie kocham opalac i teskno mi troche za tym.Choinka juz ubrana,prezenty jeszcze nie do konca.Jede dzis z mamusia ogladc łozeczka,ale wszyscy mi mowi zebym przed urodzeniem dzidzi nie kupowala,bo to niedobrze.Czy tez takie macie zdanie,czy to kolejny glupi przesad?Maz mowi,ze lozko kupi jak dzidzia sie urodzi,a ja bede w szpitalu.Mhhh juz sama nie wiem,chcialabym miec juz wszytsko naszykowane,nie to zebym nie ufala mezowi,ale wiecie jak to czasem z nimi jest.Poza tym inne rzeczy,procz wozka jzu zakupione.Do swiat coazr blizej i ja jzu osobiscie czuej te atmosfere.Caluje Was i zycze milego dnia.Jowa 36tc. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 11:40 jowa,mysle,ze z tym lozeczkiem to jakas glupota.ja juz dawno kupilam,zeby miec z glowy.mezowi ufam,ale w granicach rozsadku i chcialam miec takie,ktore mi sie spodoba.moze chodzi o to,ze dziecko moze chciec spac z wami,ale my zdecydowalismy,ze nie bedziemy go przyzwyczajac-nasze lozko jest dla nas,lozeczko dla niuni.mysle,wiec,ze spokojnie mozesz kupic. co do farbowania wlosow,to ja wczoraj przekonywalam moja kruszyne,zeby poczekala do polowy stycznia,bo ja chce isc do fryzjera moj maz sie na poczatku smial,ale przeciez na porodowce tez musze ladnie wygladac,przeciez pierwsze zdjecia bedziemy mialy z corcia wlasnie ze szpitala,no i co mama ma wygladac jak potwor?chociaz wlosy bede miala ladne boje sie tylko,ze pod koniec ciazy kolor moze mi nie zlapac,tak jak przy okresie-hormony i te sprawy. elka,napisz,czy ci ladny kolorek wyszedl. wlasnie skonczylam szykowac wyprawke dla kini i zabieram sie za pakowanie naszych klamotow,musze sie zaopatrzyc na tygodniowy wyjazd moja mala nic sobie z tych przygotowan nie robi i kopie mnie zawziecie,chyba daje znak,ze powoli zbiera sie do wyjscia pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Jeszcze mały w brzuszku ;) 21.12.04, 11:52 Trochę się nawet cieszę że jeszcze jest se mną bo świeta w szpiatlu nie bardzo mi sie widzą (choć dla niego i to przeżyję). Poza tym ida święta a mi wróciła baaaardzo apetyt (mimo zgagi). Ale dziękuję wszystkim za to że mnie przywołałyście myślami i postami też ) Nie odzywałam się długo bo wierzcie do wczorajszej wizyty u lekarza siedziałam jak na drożdzach, korcze nadal boloałao (boli), skurcze, a wody nie odchodzą. Nawet komputera mi się nie chciało włączać, ale dziś jestem i nawet mam lepszy humor mimo że Patryś jeszcze w brzuszku a nie u mnie na rękach. Lekarz wczoraj stwierdził że uparciuch ten mój mały, siedzi sobie bardzo nisko, rozwarcie wewnętrzne jest, zewnętrznie szyjka zamknięta. Co z tym czopem to niewiem, lekarz twierdzi że być może było to krwawienie od badania ginekologicznego w szpitalu. W każdym razie jeszcze nie urodziłam i na razie nadal czekam no i mogę sobie jeszcze poczekać skoro mój chłopczyk jeszcze nie zdecydował czy chce sie w grudniu urodzic czy w styczniu. Nawet nie mogę przeczytać wszystkich waszych postów, tylko tak narazie pobieżnie zerknęłam, czy sa już jakieś nowe mamusie, rozdwojone a może któreś juz są w trakcie rozdwajania. Ale partiami napeno uzupełnię wszelkie informacje o Was, jeszcze raz dzięki za troskę o nas i uściski )))) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: styczniowe mamusie 21.12.04, 11:53 aaa i jeszcze tak teraz zerknełam na któryś post, mój termin wg USG jest na jutro, a tu nic )) chyba będzie styczeń - hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 12:10 Czesć Styczniówki Agulka99 - mamy ten sam termin gdzie będziesz rodzić? i jak sie czujesz - jakieś symptomy porodu??? u mnie na razie nic go nie zapowiada, nie wiem, czy sie cieszyc czy martwić Co do kupowania rzeczy dla dzidzi wcześniej, hmmm, nie jestem przesądna, juz od dawna mam wszystko, jakoś nie wierzę, abym po porodzie była w stanie się tym zająć, tym bardziej, że mieszkamy z dala od naszych rodzin, więc jakiekolwiek zakupy musiałby wziąć na siebie mój mąż, wolę żeby mi w domu pomógł niz latał po sklepach )) Kurcze, ostatnio jakaś sucha skóra mi się zrobiła, nawet myślałam, że to swęezenie spowodowane zatruciem (( ale lekarz mówi, ż eabsolutnbie nie, tym bardziej, że w ogóle nie puchnę, może to skóra tak sie rozciąga? ale żeby na nogach? )) Pozdrawiamy świątecznie Kasia i Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 12:41 Witajcie stycznióweczki!!!Patunia dobrze ze sie odezwalas bo wszystkie myslałysmy ze juz rodzisz i nas ciekawosc zrzerala.dziewczyny dzieki za pocieszenie ale i tak czuje sie jak wieloryb,ale co tam wlasnie przyszla paczka od rodzinki ze stanow i wcinam pyszna czekoladke i biore sie za pranie dla malego bo dostalam cale pudlo ciuszkow,teraz sie zastanawiam gdzie ja to wszystko pomieszcze.Kubus jakos tak spokojniej sie tylko przeciaga,brzuszek dalej pobolewa jak na okres i stasznie jestem spiaca,caly czas bym spała.tez tak macie??pozdrawiam was serdecznie kaska i kubus 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 13:12 Cześć babki!!!! Patunia nadal 2 w 1 i tak trzymać do właściwego terminu. ja stwierdziłam, że już chcę ładnie wyglądać i wczoraj byłam u fryzjera i zafundowałam sobie pasemka (wszystko poszło tak jak zwykle). Moja pani gin sugerowała by nie farbować włosów w I trymestrze ciązy - teraz już bez przeszkód. Uważam że z nie kupowaniem niczego przed porodem to totalna bzdura. Ja przy Michałku kupiłam prawie wszystko przed porodem i facet urodził się zdrów jak rybka. Tym razem też wszystko pogromadziłam jak ta zbieraczka (kupowaczka) - maniaczka. Just jak Ci dobrze że przeszła Ci zgaga - ja już nawet płatków z mlekiem nie mogę zjeść by, mnie nie piekło obrzydliwie. Boję się coraz bardziej a z drugiej strony już bym chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
hryczki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 17:12 hej styczniówki. Dzięki izaw.5 że umieściłaś mnie na liście. Chciałam dodać że to mój debiut i ma być Dominik, no chyba że wyjdzie Dominika. Co do kupowania przed porodem (już nie pamiętam która to pisała), to też mi mówiono że moze lepiej nie kupować, ale i tak się nie posłuchałam, bo to stare przesądy.Uważam że ciężarówki powinny nosić jakieś nauszniki, żeby nie dobiegały do nich takie głupie gadanie, szczególnie starszych pokoleń.Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie. Trzymajcie się ciepło. Kasia 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 07:28 Hej, u nas dziś mroźno bo aż -8stopni!! Naubierałam się "na cebulkę" a więc jestem jeszcze grubsza he he ...pędzę do przychodni zrobić badania bo zaraz po świętach idę do lekarza. Co do czkawki to mój mały też ją często miewa tylko, że ja to odczuwam jako takie regularne puknięcia i bardziej od środka. Ok, zmykam, bo mąż zaraz po mnie przyjedzie a muszę jeszcze włożyć czapę, szalik, rękawiczki...oj, w tej zimie to ubierania w bród! Do usłyszenia i miłego dnia Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
agulka99 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 10:50 Cześć Kasiu, U mnie też brak jeszcze sympomów porodu. Teraz to nawet dobrze, bo w święta nie uśmiecha mi się leżec w szpitalu. Niech mały poczeka do terminu albo ewentualnie do po Swiąt i pozwoli się mamusi poobjadać trochę przed obowiązkową dietą potem. Rodzic będę na Czerniakowskiej albo na Woloskiej (to taka rezerwa). A ty? U mnie wszystko też gotowe i czeka na dzidziusia. Bałam się, że dobre samopoczucie w ciazy może mnie opuścić w końcu więc kupowałam i szykowałam wszystko wcześniej, Teraz pozostaje mi czekać i to z całkiem niezłym samopoczuciem jeszcze Pozdrawiamy, Agnieszka i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.12.04, 13:09 Gratulacje dla kolejnej Mamusi )))) A dla Was wszystkich wszystkiego najlepszego na święta... żeby dzieci były zdrowe i grzeczne a porody łatwe )) Agulka99 - ja rodzic będe na Starynkiewicza, wczoraj byłam u lekarza, stwierdził, że jest postęp! )) szyjka sie leciutko otworzyła, ale od razu dodał, że to postęp tak minimalny, że on nie wierzy żebym urodziła w tym roku, to w końcu tylko kilka dni )) a jeszcze 2 tyg temu chciał się zakładac że przed końcem roku będę miała juz dzidziusia "po drugiej stronie brzucha" Mogłam się założyć o ciężkie pieniądze, hehe, może by się trochę koszt wizyt zwrócił, mąż mnie pogania, żebym rodziła, bo zbankrutujemy przez te cotygodniowe wizyty, hehehe. Ale chyba brzuch mam troszke niżej niż zwykle bo mniej mnie bolą żebra a bardziej biodra dobrze że wszystko przygotowane na przyjęcie dzidziora, torba spakowana ... Agulka99 - a ile waży Twój synuś? chodzi mi oczywiście o wynik z usg. Pozdrawiam Was wszystkie świątecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 12:38 Witajcie!!! U nas dziś iście świąteczny nastrój - choinka piękna, okna pomyte (mój mąż dzielnie się spisał mimo, że mycie jednego okna zajeło mu prawie 40 minut co ja robię w 15 minut, prezenty kupione, karpie zamrożone ...no i śnieg+słoneczko za oknem!! A ja czuję się bardzo dobrze - moje dolegliwości pt zgaga czy duszności zniknęły!! Poza tym nie odczuwam żadnych bóli (no może tylko czasami, jak przewracam się z boku na bok) i coś mi się zdaje, że dotrwam do terminu (21.01) a nawet go przeskoczę ...mhm, nie wiem czy to dobrze czy źle - z jednej strony chciałabym już być po wszystkim a z drugiej - boję się tego nieznanego...no nic, życie pokaże jak to będzie! Katarina, brzusio masz faktycznie duuuży ale pięknie z nim wyglądasz!! W ogóle wszystkie jesteście takie ładne i szczęśliwe - tą radość z bycia w ciąży aż widać na Waszych zdjęciach!! mhm...tak myślałam nad tym, żeby ładne wyglądac podczas porodu (jedna z Was pisała coś o włosach, żeby zrobić sobie ładną fryzurę)i pomyślałam o tym, żeby kupić tusz wodoodporny, żeby mi sie makijaż nie rozmył podczas porodu hi hi - nie chciałabym wyglądać jak "mechagodżilla", a należę do kobiet, które bez makijażu nie wyjdą z domu Ale próżna jestem, zamiast skupić się na dzidziusiu to ja myślę o swoim wyglądzie - oj Boże co to za matka ze mnie bedzie buuuuu... Patunia!! Super że wróciłaś, my juz naprawdę byłyśmy przekonane, że masz małego w ramionach!! A tu taka niespodzianka - nadal jednak stawiamy, że Ty będziesz kolejną szczęśliwą mamusią OK, pędzę do garów bo.... zupa mi się przypala :) Ślę pozdrowienia Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 13:34 justyna,ja tam wcale nie mysle,ze jestes prozna.w koncu to,ze bedziemy mialy dzieciaczki nie znaczy,ze mamy wygladac jakbysmy byly z jakiegos dzikiego plemieniajestesmy mlode i piekne i tego sie musimy trzymac wyobraz sobie,ze za 10 lat twoje dziecko zobaczylo by takie rozczochrane,zaniedbane babsko na zdjeciach,koszmar jak to ci pomoze,to kup sobie ten tusz wodoodporny,a ja zrobie sobie piekna fryzure na porodowke przypomniala mi sie moja mama,ktora ostatnio stwierdzila,ze bede musiala przy dziecku wlosy obciac.ale sie z niej smialam.codziennie na ulicy widze mnostwo zadbanych mam z malenstwami i nie mam zamiaru byc gorsza. poza tym na pewno bedziesz swietna mama,jak my wszystkie pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
jowa20 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 13:46 A ja wlasnie z zakupow wrocilam i podjadam sobie orzechy laskowe,mhhh pychota.Łozko juz sobie upatrzylam i chyba macie racje,ze z tymi przesadami to nie ma sensu brac zbytnio do glowy.Ciuszki pokupilam i inne duperele to czemu mam łozka nie kupic.Aha jakie materace sa najlepsze,bo slyszalam ze kokosowe? Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 14:36 Hej Mamuśki!!! Patunia, no wkońcu się odezwałaś, nie strasz nas więcej Jowa, ja też już mam wszystko, łóżeczko, materacyk, pościele i inne i mam gdzieś przesądy. A materacyk faktycznie kupiłam kokosowy, bo wszędzie czytałam, że najzdrowszy. Ja również dziś wybrałam się na zakupy, bo przecież moje zwierzaki też czekają na prezenty, a że mój ojciec wrócił z nocki i nie miałam sumienia go ciągać samochodem, to rwałam autobusami i na nóżkach. I tak jak sobie chodziłam to miałam wrażenie, że mały główką rozwali mi kość łonową, a jak wracałam z siatami to już chyba robił to ze złośliwości Ale dobrze mi zrobił taki wypad, jak wróciłam, spałam jak zabita Co do ładnego wyglądu na porodówce, to jak najbardziej jestem za. Co prawda nie farbuję włosów (ciągle farbowałam na jasny blond, niedawno wróciłam do naturalnego koloru i jeszcze się nie nacieszyłam) i nie będę się malować, ale kupiłam sobie ładne koszulki, szlafroczek i paputki - wszystko pod kolor. Tylko kusi mnie aby obciąć włosy, bo zapuszczanie mi się znudziło. A jeszcze co do farbowania, to moja mama mi podpowiedziała, że lepiej teraz, niż jak będziemy karmić piersią, bo wtedy to może być koszmar z samą kondycją włosów nie tylko z kolorem. Aha i wygoniła mnie do dentysty Na szczęście wszystko oki Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 14:48 Cześć Iza.Tu Emila ta obok!U mnie już wszystko oki mały zaczął się ruszać.Co prawda jakiś taki ospały ale wiem że z nim oki.A ja już się martwiłam.Pozdrawiam cie twojego synka i wszystkie styczniowe mamusie! Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 14:53 no czesc. sluchajcie, ja stoje przed kupnem lozeczka. mam ochote kupic takie normalne, bez szuflady na dole, ale za to z mozliwoscia dokrecenia biegunow. co wy o tym myslicie? pan w sklepie mi odradza twierdzac, ze przez te bieguny lozeczko jest niestabilne i maly jak sie bedzie wiercil, to moze sie wykopyrtnac. ale ja sobie mysle, ze jak maluszek bedzie malutki, to sie nie bedzie wiercil przeciez az tak mocno, zeby lozeczko wywrocic, a milo byloby lekko (LEKKO!) pobujac od czasu do czasu noca jak bedzie plakal,zamiast za kazdym razem wstawac, no nie? a poza tym te bieguny przeciez mozna w kazdej chwili odpiac?? co radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 14:53 Cześć Iza.U mnie już wszystko gra.Mały sobie przypomniał o kopaniu sorki wierceniu.Co prawda jest jakiś ospały ale już jestem spokojniejsz bo wiem że z nim oki.Dzięki za szybką reakcję na moją histerię.Pozdrawiam Cię i Bartusia no i wszystkie styczniowe mamusie. Emila Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 15:33 erinka,mysle,ze lozeczko z doczepianymi biegunami to dobry pomysl.jak maluch jest maly,to go bedziesz w nim bujac,a jak zacznie siadac i sie krecic,to zdemontujesz i po sprawie. ja bym ci jednak doradzala lozeczko z szuflada. ja nigdy w zyciu nie upchnelabym wszystkich rzeczy malej w szafie,wiec szuflada to dla mnie zbawienie zreszta mozna kupic lozeczko z szuflada i domontowywanymi biegunami(np. klupsia),wiec masz 2 w 1 pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 16:05 Znowu Hej! Emila, cieszę się, że wszystko oki i że WKOŃCU trafiłaś na forum. Dla wyjaśnienia dla innych mam, Emila to moja sąsiadka, która mieszka dwa domy dalej i razem ze mną chodzi w ciąży, nasze terminy różnią się o kilka dni. Erinka ja również uważam, że bieguny to dobry pomysł, tym bardziej, że one są stabilne, nie takie jak w fotelach bujanych. A co do szuflady, ja akurat kupiła łóżeczko z szufladą, bo po prostu nie mam za dużo miejsca i mnie ona się przyda. A jeżeli ktoś ma duże mieszkanie, albo inaczej, dużo "zapchajdziur" to nie jest to konieczne. Uciekam obiad robić, a tak mnie się nie chce...Jestem teraz na etapie, że mogłabym ciągle spać. Ale dziś mam energię bo przyjerzdźa moja przyjaciółka z Anglii i jestem już pokichana z radości i wogóle jak ją dorwę to zacałuję na śmierć i już nie wypuszczę . Ciekawe czy pozna w tym słoniu mnie . Całuski Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 NASZA LISTA! 21.12.04, 16:43 No popatrzcie tylko jak nas dużo i jak dużo chłopców się urodzi! 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 12)kasicaz – termin 8 sty 2005 13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 61)weeneeth termin 30 sty 2005 62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 66)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?) 67)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 68)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA) 69)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK) 70) mpenzi termin 3 sty 2005 (debiut DZIEWCZYNKA) 71) elka63 termin 29 sty 2005 (synek 5 l., teraz DZIEWCZYNKA) 72) hryczki termin 21 sty 2005 (debiut ?) 73) jowa20 termin 10 sty 2005 (debiut?) 74) dobroteczka termin 30 sty 2005 (syn 8lat,corka 12lat, teraz CHŁOPCZYK) 75) agulka99 termin 2 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram). ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego) 2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 19 Chłopcy - 35 Niespodzianki - 21 **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz, Szymon, Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: NASZA LISTA! 21.12.04, 16:58 Tu Emila ta od Izy.I ja chciałabym się dołączyć do listy.Termin mam na 11.01.2005 chłopczyk debiut Rumia.Pozdrawiam mamusię i szczęśliwą Izę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: NASZA LISTA! 26.12.04, 10:56 Cześć! Jestem Asia ze Słupska. Mam termin na 30 stycznia 2005. Ma być dziewczynka - Lena A rodzić będę w Ustce )) Pozdrawiam. Asia i Dzidzio (36tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 17:02 Chciałabym się dołączyć do owej listy.Emila z Rumi termin p 11.01.2005r chłopiec debiut poród w wejherowie.Pozdrawiam mamusie i szczęśliwą Ize. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 17:55 Ja nagle wracając ze sklepu, objuczona jak wielbłąd i bez męża (bo w pracy koniec roku i nawał roboty) zaczęłam mieć schizy, że dawno dzidziusia nie czułam, i że muszę natychmiast jechać do szpitala i zrobić KTG i co to będzie jak się okaże... i nazmyślałam sobie takich rzeczy, że nim doszłam do domu, to cały makijaż miałam na szaliku rozmazany, łzy mi ciurkiem ciekły. Przyszłam do domu, popchałam dzidzię w wystające części ciała, walnęła mnie w odpowiedzi parę razy i poszła spać z powrotem. Ale ma głupią matkę! Ja zamiast szuflady kupiłam sobie ładne płaskie wielkie zamykane na suwak pudło z IKEI - bo w szufladzie cały czas miałabym bajzel, a jej zawartość widać przez szczebelki, jeśli łózeczko nie jest na dolnym poziomie. Pudło kosztowało 20 pln, a różnica w cenie łózeczek z szufladą i bez to ok. 100... Fajnie, że jest nas coraz więcej Mam nadzieję, że wszystkie rozwdwoimy się w terminie i że będziemy się nadal spotykać jako mamusie styczniowych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 18:55 Hej dziewczyny! Co do łóżeczka - ja kupiłam z szufladą krytą, więc nie ma problemu, że będzie widać co w tej szufladzie mam (niezależnie od poziomu materacyka) No a poza tym nic mi się nie zakurzy A ceny, no cóż, to niestety prawda, że łóżeczka z szufladą są o duużo droższe Dziewczyny, ja Was podziwiam za to sprzątanie! Ja wielkich porządków nie robiłam - takie tylko jak codzień Teraz nie chcę się przemęczać, ale zaraz po Nowym Roku zabieram się do pracy, bo raz, że będzie to przy okazji przemeblowania, a dwa to mam nadzieję, że te porządki zadziałają jako przyspieszacz Mój Malutki rozpycha się coraz mocniej Dziś wystawił swoje plecki po prawej stronie brzuszka, a ja Go głaskałam Wydaje mi się, że odczuwam coraz większy i coraz głębszy kontakt z Maleństwem I tak jak z początku nie mogłam sobie wyobrazić, że jest we mnie dziecko, tak teraz jestem tego jak najbardziej świadoma i to jest cudowne!!! Tak bardzo kooooocham tego szkraba!!! A w ogóle to chciałam Was zapytać o czkawki. Ja nigdy wcześniej ich nie czułam, dopiero od dwóch dni czuję takie systematyczne ruchy (jak przyłożę rękę z boku brzucha to unosi się ona delikatnie w ich rytmie) mniej więcej co 2-3 sekundy przez dłuższą chwilę, może pare minut. Czy to jest właśnie czkawka?? Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 19:27 Kasiu to jest właśnie czkawka, opisałaś to idelanie! Patrycja całe szczęście że się w końcu odezwałaś, my tu już umierałyśmy z ciekawości!!!! Dziewczyny widzę że każda jest już w nastroju świątecznym, no i bardzo dobrze przynajmniej nasze ciążowe dolegliwości stają się znośniejsze! Za pół godzinki idę zrobić sobie fryzurkę, moja fryzjerak jest tak zabiegana że dopiero o 20:00 może mnie przyjąć- ciekawe o której wrócę do domu- dobrze że to tylko kilka kroków! Mała wystawia nóżki tak, że syczę z bólu i muszę szybko znieniać pozycję, albo ją leciutko poklepać żeby darowała sobie gimnastykę i schowała nóżki! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 19:47 hejka Mamusie widze, ze robi sie swiatecznie. Porzadki porobione, choinki poubierane, a za rok nasze Malenstwa beda sciagac bombki z tych choinek ) Ja dzisiaj odpoczywam, bo nie chce urodzic wczesniej, a wczoraj przeszlam sama siebie z tym sprzataniem, chociaz niecierpie sprzatac Co do fryzjera, to tez chce sie wybrac, aby zrobic pasemka, ale pewnie juz po nowym roku, bardziej przed porodem, by wygladac jak "czlowiek", a po porodzie przez jakis czas nie bedzie pewnie ochoty i ponoc wlosy wypadaja wiec trzeba to zrobic wczesniej. Maly wierci sie, nie moge sie doczekac, kiedy Go przytule, chyba Go zacaluje ) Ale tez bardzo sie boje porodu ((( Trzymajmy sie i nie dajmy sie dolegliwosciom koncowki ciazy. Pozdrawiam Aga 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 19:56 Ja chciałam się wypowiedzieć odnośnie łóżeczka z płozami - kołyski. 4 lata temu zakupiłam takie łóżeczko, dla pierwszego synka. Całe szczęście, że płozy były odpinane, bo NIGDY z nich nie skorzystałam. Odpięłam od razu pierwszego dnia. Oczywiście, to, że ja nie skorzystałam, nie znaczy, że dla kogoś innego to też będzie nieprzydatne... Przez pierwsze 7 miesięcy mój synek w nocy spał w wózku głebokim obok naszego łóżka, potem bałam się, że wypadnie, więc ... przeniósł się do naszego małżeńskiego łóżka. Z naszego łóżka został eksmitowany w wieku lat 3, przy czym to mamusia bardziej przeżywała rozstanie, bo synek nic sobie z tego nie robił, że śpi sam w pokoju w swoim łóżku (mamusia to i popłakiwała sobie trochę). Ciekawa jestem jak to będzie za drugim razem? UWIELBIAM spać z dzieckiem w łóżku, mamy takie łózko 160x200, więc jakby co to i w czwórkę się pomieścimy (jeśli starszy synek będzie zazdrosny i zachce czasowo spać z nami). Zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 20:42 Witam, cos ostatnio wieczorami źle sie czuje, głowa peka, a do tego dzis jeszce spuchłąm, nogi wielke, skóra swędzi, obrączka nie wchodzi na palec, a już myślałąm, ze mnie to ominie a w czwartek mam spotrkanie wigilijne ze znajomymi z mojej starej liecelnej klasy ( co roku tak sie spotykamy) i chyba nie pojede, bo bede wygladala jak wieloryb... Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 21:10 No właśnie ja mam jutro spotkanie wigilijne w pracy, nie bardzo chce mi sie jechać, ale powinnam. Lurien nie przejmuj się, wieloryb to ja i jeszcze mam syfy na czole Całusy Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 21:49 Hej dziewczynki! Zmusiłam sie dzis do robienia porzadków Świątecznych, bo strasznie mi się nie chciało, ale już mam z głowy) Jutro jeszcze dzień szycia - mam zaległości przy maszynie, a w czwartek dzień urody, fryzjer, maseczki, itp. - dzień dla siebie. W sumie wyjątkowe te Święta w tym roku, nie dość, że pokupowałam prezenty bez pośpiechu w ciągu miesiąca, bez pośpiechu posprątałam, i bez pośpiechu mogę przeznaczyć dzień dla siebie. Cudowne !!! Ciąża jest zdecydowanie cool. Chyba mi się juz takie Święta nie powtórzą.... Ehhh... Kate3 - ja tez jestem przekonana, że to o czym pisałaś to czkawka, moj mały czka juz od jakichs dwoch miesiecy, czasami nawet bardzo intensywnie (jak na przykład dzisiaj) i to tak, ze wszystko mi sie w brzuchu trzęsie razem z nim. Iziak80 i inne "wielorybki" - pomyślcie sobie, że właściwie ciążówki to inna kategoria kobiet - nie nadarmo mówi się "w stanie błogosławionym" - jesteście błogosławione i nosicie w brzuchach największy cud- nowe życie - i nic się nie może z tym równać. Nawet 10, 20 czy 30 kg więcej. Jesteście piękne !!! Iziak80 - wiem, co mówię, przecież Cię widziałam i wcale nie wygladasz, jak wieloryb tylko jak kobieta nosząca maleństwo pod sercem z grubym brzuchem )) Sama mam w pasie 110 cm i myślę sobie, że chyba to już się nigdy nie powtórzy (mam nadzieję), chyba że w następnej ciąży )) Trzymajcie się cieplutko wszystkie - w świątecznej ciepłej atmosferze i nie rozsypujcie się za szybko. Aricia 37 tc (i Jędrek) Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 22:07 dziewczyny,duze jest pieknemoj brzuszek tez do malych nie nalezy i ciazy mi coraz bardziej. lurien,mi tez nogi puchna i to okropnie. jak np. posiedze troche i wstaje to trace czucie w prawej nodze w ogole zaczynam sie bac,ze juz po porodzie bede musiala sie z tym przejsc do lekarza. bo lewa noga tez jest troche spuchnieta,ale nie mam az takich sensacji. kate,to na pewno czkawkamoja kinia lubi sobie poczkac jak zasypiam,albo sie budze.ostatnio obudzilam sie wlasnie przez czkawke,biedulka chyba sie z 20 minut meczyla. poza tym znalazlam sobie nowa rozrywke-lezenie w wannie niedawno sie kapalam i znowu mam ochote wejsc do wody.moglabym tak przez caly dzien. koncze i lece na kanape,zeby sajgonki,ktore zjadlam przed chwila troche sie ulezaly ciaza ma tez swoje piekne strony-po sajgonki oczywiscie wyslalam meza pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 23:20 a moj chlopczyk ma czkawke prawie za kazdym razem po jedzeniua jesli chodzi o puchniecie, to ja puchne dziwnie, bo jednostronnie. od kilku tygodni mam spuchnieta prawa noge w kostce (tzn. od kiedy jestem na l-4, bo jak sie ruszalam, to puchlam rownomiernie)a dzis rano prawa reke tez. a lewa strona normalna jest a teraz siedze sobie i pije piwo bo musze odreagowac. bylam ogladac porodowke. sama droga do niej to jest najmarniej 40 minut glownie kostka brukowa.hmm.troszke jestem podlamana stanem sluzby zdrowia, natomiast polozna byla super mila. chyba to najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś