Dodaj do ulubionych

STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia

    • martad73 ZAKUPY DLA MALUCHA 09.12.04, 17:49
      ZAPRASZAM NA ZAKUPY
      aukcja.onet.pl/my_page.php?uid=2165619
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 10:15
      Asiu (aska_f) jest dokladnie tak jak pisze Ellasmile Fotelik samochodowy mam
      oczywiście taki dla dzieci w wieku 0-13 m-cy, ale ubzdurałam sobie, że takiego
      kilkudniowego dzieciaczka w nim nie chce przewozić i że lepsze do tego będzie
      nosidło (taki śpiworek, który ma usztywniany spód i gdy wkłada się go do wózka
      spacerowego to zastępuje gondolę)... Nie twierdzę, że foteliki nie są dobre,
      tylko, że mi się wydaje, że na początek lepsze jest jednak nosidłosmile Być może
      jest to efekt podpowiedzi koleżaneksmile No i tak jakoś wyobraźnia mi podpowiada,
      że lepiej Małego położyć niż "sadzać" w foteliku, a poza tym w nosidle zawsze
      trochę cieplejsmile No i mam nadzieję, że fotelika w celach ortopedycznych nie
      będę musiała używać....

      Wiecie co? Jest po 10, a ja jestem nieprzytomnasad Zmusiłam się, żeby wstać z
      łóżka, ale to chyba nie był dobry pomysł, bo naprawdę jeszcze jestem śpiącasad
      Położyłam się po 1-ej, potem kilka pobudek w nocy i proszę - oto efekt... Myślę
      czym tu postawić się na nogi, hmmm - kawki nie piję już od kilku miesięcy
      (ewentualnie cappuccinosmile), więc chyba wezmę sobie orzeźwiający prysznicsmile

      Kurcze, znowu śniły mi się jakieś bzdurki (ale nie o Maluszku) i jak się
      obudzilam w nocy to pomyślałam, że Wam napiszę, ale niestety teraz już nie
      pamiętamcrying Szkoda, bo tak mi się wydaje, że fajne toto byłobig_grin

      Miłego dzionka! Papa
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 12:10
        słuchajcie, imponujące te wasze godziny postów (ella 23.28, iziak80 5...); ale
        tak to jest - mamy rozwalony zegar biologiczny, ja spałam w nocy w miarę
        normalnie, potem nad ranem wstałam jak mąż wstawał do pracy i położyłam się po
        7 i spałam do 11.20! aż mnie trochę szlag trafił jak zobaczyłam która godzina,
        bo szkoda dnia, którego jest tylko do 15 (widnego dnia). Też jum bym chciała
        odczuwać jakieś objawy prawdziwie porodowe, a w styczniu też zamierzam
        zastosować przyspieszacze, bo nie wytrzymam tego czekania.
        Chodzę jeszce na szkołę rodzenia i niektóre dziewczyny to jakby się z choinki
        urwały- takie pytania zadają, że mi słabo... Wydaje mi się, że my razem to
        jesteśmy najmądrzejsze i nic nas nie zaskoczy
        aha, w niedzielę idę na usg i juz się nie mogę doczekać żeby się dowiedzieć co
        słychać u mojego maluszka (i może poznamy jego płeć...)
        pozdr
        lilypie.com/cache2/0/04000001.png
        • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 12:43
          aha, w kwestii samochodów; my też mamy kupione duże auto od września, ja
          chciałam tylko, żeby był wystarczająco duży bagażnik, a rzeczywiście tekst z
          garażem nie działa, mąż na to: nie ma sprawy, wyjadę ci. Do jazdy się
          przyzwyczaiłam (nissan sunny), ale zgarażu boję się trochę wyjechać, co by nie
          zarysować smile
          • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 13:08
            patrycja nic sie nie martw,tylko pomysl,ze bedziesz miala najfajniejszy prezent
            na swietasmile chociaz ja wole do stycznia dotrwac,bo jak sie dzidzia w grudniu
            rodzi,to ma caly ten rok dopisany.
            dzisiaj rano mialam straszne skurcze,juz sie zaczelam zastanawiac czy to nie cos
            niedobrego,ale na szczescie przeszlo i na razie sie nie powtarza.ja tez namawiam
            mojego miska,zebysmy w styczniu troche mala "pospieszyli",ale co z tego wyjdzie
            zobaczymysmilemoze sama sie pospieszy?
            w poniedzialek ide do lekarza i zobaczymy co powie,a usg mam dopiero za jakies 2
            tygodniesadszkoda,bo juz bym chetnie zajzala co sie u kingusi dzieje.
            dzisiaj bylam u dentysty dokonczyc zeba i znowu malao nie zaslablam.ja nie wiem
            co sie ze mna dzieje,a w czwartek mam dwa do zrobienia i nie wiem jak to
            wytrzymamsad moze to przez ciaze,ale jak mi tak zostanie,to jak do licha bede
            zeby leczyc?mam czekac az mi same wypadna?jestem zla,bo nigdy takich problemow
            nie mialam.
            no a moja kinia jak tylko na fotelu usiadlam,to zaczela radosnie wierzgac,pare
            razy nawet w watrobe trafila i w zebrasmilea tak sobie rano spokojniutko spalasmile
            moze dentystka zostanie?smile
            no,pozdrawiam was serdecznie
            kama z kinia(i wyjatkowo dobrym humorem)
            ps.a u nas w szczecinie swieci sloncesmile
            • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 13:52
              Hej, hej!

              Kasiu, takie nosidło o jakim piszesz to jak najbardziej - ja się bałam (i do
              tej pory boję smile tych wszystkich noszonych na brzuchu lub plecach. Jak dla mnie
              dzieci w tych nosidłach wyglądają na wyjątkowo umęczone smile)
              A jeśli chodzi o Twoje przeczucia odnośnie fotelika i maleństwa - moja mama też
              tak uważała jak ty i cały czas jej musiałam tłumaczyć że małemu na pewno
              wygodnie smile) A on naprawdę lubił siedziec w foteliku - więcej widział smile
              Gondola nam przestała służyć jak miał niecałe 4 miesiące bo leżenie na płasko
              mu kompletnie nie odpowiadało smile))
              I oczywiście też mam nadzieję że w żadnych leczniczych celach nie będziesz
              musiała używać fotelika!!!! smile) A nawet jestem tego pewna! smile

              A jeszcze odnośnie samochodu - ja jestem jakaś inna niż Wy smile) To ja namawiam
              meża na jakieś duże kombi w którym spokojnie całą rodziną się zmieścimy smile Na
              początku nie chciał o tym słyszeć (najchętniej kupiłby sobie jakiś sportowy - 2
              osobowy smile Ale już teraz się przekonał i sam zaczął szukać dużego smile) Tylko że
              te duże to są strasznie drogie... sad

              Pozdrawiam,
              Aśka
              • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 14:42
                Hihi, no w pewnym momencie nawet mi to przyszło do głowy, że możesz mieć na
                myśli takie nosidło na brzuch czy plecysmile Ale o takim to nawet mowy nie ma!smile
                Moja szwagierka takie miała i jak Małą wkładali do tego nosidła to darła się w
                niebogłosy, a poza tym ja Ją i tak trzymałam jeszcze pod pupę i plecki, bo
                wydawało mi się, że Jej w tym wynalazku strasznie niewygodnie. Ale nie wiem -
                może są jakieś superfajne nosidła, z których Mamy są zadowolonesmile
                Sama jestem ciekawa na jak długo nam to nosidło-gondola dla Małego wystarczy,
                chociaż jak już będzie ciepło to pewnie sama z niego zrezygnuję z racji tego,
                że jest bardzo ciepłe i mi się Synek będzie w nim "gotował"smile

                A w ogóle to muszę Wam powiedzieć, że się Mały rozbzikałsmile Pochwaliłam się, że
                jest spokojny i śpi prawie cały dzień to teraz z kolei prawie cały czas daje o
                sobie znaćsmile Tzn. ja się cieszę ogromnie, bo przynajmniej nie zamartwiam się,
                że coś z Nim nie tak. Może dopiero teraz wyrabia Mu się charakterek?smile No
                zobaczymy jak to dalej będziesmile

                Jeśli chodzi o samochód to ja też chciałabym większysmile Póki co mamy Astrę 1,4.
                W sumie model podoba mi się bardzo (sama go kupiłamsmile), ale silnik trochę za
                słaby... Chociaż może i dobrze, bo ja niestety mam (miałam) bardzo ciężką nogę:
                ( Mój mąż cały czas powtarza, że boi się kupić coś większego, bo boi się, że
                będę za bardzo szaleć. No ale teraz to chyba trochę mi przeszło - wszak myślę
                już o Dzidzismile A poza tym myślimy o kupnie mieszkania, więc narazie musimy
                jeździć tym, co mamy... chociaż w związku z tym może i konieczne będzie
                przerzucenie się na coś więszego - na autobustongue_out

                Zabrałam się w końcu za pranie - na pierwszy ogień poszły pieluszki i kocykismile
                W końcu poczułam, że zaczęłam się przygotowywać...smile
                • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 15:18
                  Dzięki Ella za link- miło wiedzieć że nie jestem wybrykiem natury wink)) lekarz
                  mówi ż eto samo przejsdzie po porodzie, na razie nic mi nie pomoże... i za co
                  ja mu tylke kasy płacę, hehe wink
                  Co do samochodu - mój mąż oczywiście tez chciał wielką krowę, ale ponieważ ja
                  miałąm odnowić swoje umiejętnosci po 10 latach niejeżdżenia (brrr!) uparłam sie
                  że wolę małe auteczko. No i mam, peugota 206, jest super, zwrotny i w ogóle,
                  ale ma mały silniczek i czasem depczę po tym gazie a on nic wink)) Umiejętności
                  pojawiły sie po tygodniu, z nikąd po prostu wink i teraz trochę przyznaję rację
                  mężowi że duże mogłoby byc lepsze - duży bagażnik, większy silnik, dobra
                  amortyzacja... rozmarzyłama się... wink ale to musi poczekac, jeszcze aktualnego
                  nie spłaciliśmy do końca wink A mówią, że rozmiar nie ma znaczenia, hehe wink
                  Ostatnio pisałam, że nie mam żadnego objawu zbliżającego się porodu a tu, hmmm,
                  czuję jakiś dziwny ucisk, chyba na szyjkę? bo gdzieś w tym miejscu powinna
                  być wink może "coś" tam się dzieje a ja nieświadoma ? wink
                  Pozdrawiamy
                  Kasia i Jacek
                • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 16:52
                  Inez, trzymaj się i leż dużo!

                  Kasiu, widzę że jesteśmy dość podobne smile Ja też mam "ciężką" nogę (czemu
                  piszesz 'miałam'?), spokojniej jeżdżę tylko jak synka wiozę, a i to nie zawsze
                  pamiętam ;0 Ale wypadku żadnego póki co nie było (tfu, tfu) a jeżdżę już prawie
                  8 lat (o chryste, jaka ja stara...). Mój mąż też mówi, że chętnie by kupił
                  jakiś mocniejszy samochód, ale się boi mnie potem za kierownicę puścić smile On by
                  sobie kupił jakiś fajny, szybki, a mi najchętniej malucha wink))

                  Właśnie mi się przypomniało jak kiedyś z przyjaciółką wiozłyśmy 2 kolegów na
                  imprezę, my z przodu, oni z tyłu. No i my malując się w lusterku (ostatnie
                  poprawki smile dyskutowałyśmy o nowych modelach samochodów, a oni z tyłu siedzieli
                  z rozdziawionymi gębami pod wielkim wrażeniem. Twierdzili potem, że w życiu nic
                  piękniejszego ich nie spotkało smile) Dwie laski, malujące usta i gadające o
                  samochodach smile)) Oj dawne czasy... smile))

                  Pa pa
    • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 14:34
      Dzisiaj w nocy miałam takie dośc mocne bóle przypominające bóle jajników przed okresem. Później sie uspokoiły, ale potem przed południem znowu dały znać - wpadłam w lekką panikę, bo takie regularne się zrobiły (co ok. 5 min). Popędziłam do lekarza, okazało się, że grozi mi poród przedwczesny, ale szyjka jest ładnie utrzymana. Dostałam Fenoterol. Lekarz przykazał, że jak mi nie przejdzie to do szpitala mam jechać, ale chyba mi przeszło. Na razie nie boli.
      • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 17:50
        Hej
        No ja też niewesoła po wizycie u lekarza. Szyjki prawie nie mam, mały pcha się
        główką, mam leżeć bo inaczej wyskoczy w grudniu. A że u mnie niewiadomo kiedy w
        sumie zaszłam w ciążę (najprawdopodobniej dzień przed miesiączką), to mam się
        nie wygłupiać i nie rodzić w grudniu, bo to wcześniaczek będzie.
        Ja mam się nie wygłupiać???? Sama jestem pokichana ze strachu, porodu to ja
        jeszcze pod uwagę nie brałam. No i maluch musi być zdrowy. Mój mężulek tak się
        przejął,że poszedł spać sad
        Całusy
        Iza i Napierający Bartuś
      • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 18:41
        witam Mamusie
        Patrze, ze juz coraz bardziej szykujemy sie do "rozsypki" wink Z jednej strony
        chcialabym miec to juz za soba /porod/ i tulic moje malenstwo, z drugiej
        strasznie sie boje nieznanego.
        Ostatnio od 2 dni mam tez lekkie takie bole brzucha jak przy okresie i z tylu
        na dole plecow, oraz klocie w pochwie i pachwinach i nie wiem, czy to normalne?
        gdzies czytalam, ze dziewczyny tak maja przy koncowce. Czy powinnam sie bac?!
        Wiecie moze powinnam zadzwonic do lekarza, pewnie tak zrobie jak do wieczora to
        sie utrzyma, tym bardziej, ze robie siusiu w nocy to prawie co godzina a w
        dzien jeszcze czesciej, czyzby znowu jakas infekcja ?! sad((((
        A moj lekarz mnie olewa, az nie chce mi sie do niego dzwonic, powie pewnie "to
        normalne, to ciaza" sad(
        Odnosnie fotelikow samochodowych. Wiecie tu gdzie mieszkam, nie wypisza dziecka
        ze szpitala bez fotelika samochodowego /dla bezpieczenstwa dziecka/,
        pielegniarka wynosi dziecko az do samochodu by to sprawdzic, czy w samochodzie,
        jest zamontowany fotelik smile)
        Pozdrawiam serdecznie - ale spiaca pogoda
        aga 34 tc
        • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 20:24
          Aska, mi do ośmiu lat brakuje jeszcze pół rokusmile I przerwy dłuższej niż 2
          tygodnie w prowadzeniu pojazdu nie miałam, za co jestem bardzo wdzięczna Tacie,
          a później mężowismile Moja Mama jest niedzielnym kierowcą (a raczej poimprezowym)
          i strasznie boi się prowadzić, ale też, co tu dużo mówić, my boimy się jak
          jedziemy z Niątongue_out Tak więc ja postanowiła, że będę błagać o samochód od samego
          początku i tak też było - najpierw Tata niechętnie dawał mi samochód, ale w
          sumie dość szybko się przekonał, że dobrze jeżdzę i po pół roku sam proponował
          mi, że jak chcę to mogę wziąć Jego autosmile
          A kolizję miałam tylko raz i to na dodatek z dzikami, które nagle wyskoczyły z
          lasu prosto pod moje kołasad Niestety nie zdąrzyłam wyhamować... Potłukły się
          lampy, pękł zderzak, a dzik? Dzik uciekł!!!smile
          Napisałam, że miałam ciężką nogę, bo teraz jak jeżdzę, to tylko po mieście (a
          tu ciężko się "rozbujać"smile), a poza tym chyba polubiłam spokojnieszą jazdę
          odkąd jeździ z nami dzieckotongue_out W każdym razie krzyczę na męża jak za bardzo
          szaleje na drodze, więc sama może też nie będęsmile No zobaczymysmile Narazie podczas
          dłuższych podrózy (do Rodziców) siędzę na miejscu pasażerasmile

          Dziewczyny, oszczędzajcie się, żeby wytrzymać do stycznia!smile Toż to tylko 3
          tygodnie zostałysmile A wtedy możemy zacząć się rozdwajaćsmile

          Aga, i co? Dzwonilas? Co Ci lekarz powiedzial? Mam nadzieje, ze jeszcze rodzic
          nie bedziesz, bo to troche za wczesnie!
          A z tym fotelikiem to mnie zaskoczylas! Pierwszy raz slysze, zeby pielegniarka
          sprawdzala, czy Rodzice maja w czym przewiezc Maluchasmile To moze w zwiazku z tym
          na wszelki wypadek zamocujemy fotelik w samochodzie, ale przewiezc i tak
          przewioze w nosidletongue_out

          Pozdrowionka i milej nocki!
          • eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 20:52
            Cześć dziewczynki! Ale naskrobałyscie, już nie daję rady czytać.
            Ciężkie czasy przyszły na mnie. opieka nad Maksem daje mi w kość, naprawdę
            padam już na nos. Wyjątkowo, a nie jak w pierwszej ciązy we wtorek i środę
            bolał mnie krzyż, bóle były nieregularne, ale bardzo bolace. ostatecznie
            skupiły się na prawej stronie pleców i prawej nad łonem. Wielki lekarz fafarafa
            dr medycyny stwierdził że to nerki i dziecko lerzy poprzecznie. Nie badał, nie
            zrobił usg ( to w limie), na szczęście na drugi dzień miałam wizyte u mego
            lekarz i zostałam gruntownie zbadana, prześwietlona, gdy już bóli nie miałam.
            Okazało się że wszystko jest ok, nic się nie odkleja, badania dobre, szyjka
            długa i nerki w porządku. Co to było nie mam pojęcia, bałam się bo bolało jak
            na okres. Pewnie się przeciązyłam, nosząc małego. Od tamtej pory czuję się
            jakoś tak niepewnie, przestaje już myleć że urodzę po terminie. Chciałabym
            jeszcze wytrzymać z 3 tygodnie. Ciekawe jednak jak, skoro mąz wyjeżdza w tym
            tyg na delegację 4 dłuuuugie dni. Boże jak ja dam radę. 12 godzin uatrakcyjniać
            dzidzi życie w 45 metrach. Chyba pojedziemy na zakupy i będziemy jeździć tak
            choćby by popatrzeć na ozdoby i tam zabić czas. Do wymycia mam jedno okno uffff
            KTrzymajcie się moje drogie, jeszcze troszkę.
            Co do auta haha wyśmiejecie mnie, ale to ja targałam wózek po salonach i
            przymierzałam go do bagażników, w małe samochody się nie miescił, więc
            skończyło się na corolli vagonie. Bez problemu, znaliśmy zreszta ten model bo
            starszą wersją jeździłam w pracy. Generalnie jesrtem b zadowolona. Choć
            ostatnio mąz się pytał jak ja się zmieszczę pomiędzy foteliki, hmmmm czyżbyśmy
            nie planowali już trzeciego? sad No dobra bo znowu wykraczę jak przy Maksie na
            porodówce, że moge rodzić już drugie. papapa miłego weekendu
          • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 21:04
            Ja dzięki moim rodzicom też od początku jeżdżę non-stop - zaraz po zrobieniu
            prawa jazdy dostałam na 18-tkę malucha smile) Od tamtej pory jako pasażer nie
            potrafię jeździć smile Nikt wg mnie nie jeździ dobrze, męża też caly czas
            strofuję smile A w ciąży to już w ogóle, inna sprawa że ja się źle czuję jako
            pasażer (od razu mam skurcze) i mogę jeździć samochodem tylko za kierownicą. Co
            prawda ludzie się dziwnie patrzą jak wysiadamy z samochodu i ja zza kierownicy
            z wielkim brzuchem, a mąż z małym z tyłu smile) No ale cóż smile

            Faktycznie Dziewczyny, jakoś strasznie dużo nas zaczyna się rozdwajać! Może
            lepiej jednak poczekajmy do stycznia bo w jakim wątku potem będziemy
            kontynuować znajomość? Przecież jak porodzimy w grudniu to już nie będą to
            dzieci ze stycznia smile))

            Eliza, ja wiem co czujesz - latam za małym cały dzień prawie, chociaż często
            mam do pomocy rodziców (na szczęście). Jednak mały teraz jest na etapie mamusi
            i niestety nawet jak dziadkowie przyjdą to siedzi u mnie na rękach smile) A
            faktycznie wymyślanie zabaw przez cały dzień jest wyczerpujące, szczególnie że
            na dwór na długo się nie da wyjść. bo raz że zimno, a dwa brzucho boli i się
            nie mieści w ciepłą kurtkę smile) Przynajmniej mój smile)

            Oki, lecę do wanny, bo strasznie Was ostatnio zanudzam! smile
            Dobranoc!
          • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 21:31
            hejka
            Kate3 aaa nosidelko my tez mamy, nosidelko dla noworodka, bo tu
            przewaznie /albo zawsze/ z wozkiem sie kupuje, bo o to mi chodzilo jak pisalam
            foteli, sorki. Dla mnie to chyba to samo smile bo tez sie go montuje w
            samochodzie wink
            dzieki za zainteresowanie Kate3, do lekarza zadzwonie ok. 17, bo tak zazwyczaj
            zaczyna prace,a u mnie dopiero jest 14 wiec jeszcze mam troszke czasu, musze
            poczekac. Tak mi sie nie chce do niego dzwonic, ale bardzo chce by mnie
            uspokoil, czy ja jestem jakas histeryczka? nie wiem, nigdy nie bylam w ciazy,
            wiec nie wiem co jest prawidlowym objawem a co nie sad A on sie irytuje.
            Najgorsze jest to, ze ja mu jakos nie wierze. Posluchajcie i zobaczcie, czy mam
            powody by mu wierzyc.
            Wiecie co bylo ostatnio jak mialam krew w moczu, to jak na zlosc byla
            sobota /niestety ja nie mam ubezpieczenia i z mezem placimy gruba kase crying, a tu
            lepiej miec ubezpieczenie - lekarz wtedy sciaga z tego ubezpieczenia ile sie
            da, a jak ktos placi sam to niestety jest tak jakby stala stawka - ktora
            obejmuje wizyty u lekarza, badania i odbior porodu - jezeli cesarka to juz
            dodatkowo sie placi/ zadzwonilam do lekarza i mu mowie o tej krwi i ze mnie
            brzuch boli jak przy okresie, kazal sie polozyc i zadzwonic za 4 godz.,
            zrobilam tak, zadzwonilam - on do mnie ze panikuje itd, bo ja mu powiedzialam,
            ze nie przechodzi - wtedy dodal, ze moze mnie polozyc do szpitala, ale najpierw
            nastraszyl mnie wielkimi kosztami tego, zaproponowal, bym odczekala jeszcze 2
            godz, i wtedy zadzwonila, to ja sie zdrzemnelam, wstalam o 22 i zadzwonilam do
            niego, wtedy mi przeszlo, wiec sie ucieszylam. Umowilismy sie na poniedzialek
            na badanie moczu. A tu w niedziele wstalam wszystko ok, wybieramy sie do meza
            siostry, ja do toalety a tam znowu krew, znowu bol brzucha, ja juz w placz, maz
            dzwoni do lekarza, bo ja powiedzialam, ze nie zadzwonie. Oczywiscie lekarz
            inaczej z nim rozmawial niz ze mna, ale tez kazal odczekac ze 4 godz. i jak cos
            to wtedy zadzwonic ponownie i spotkamy sie w szpitalu sad. Przyjechala tesciowa,
            namowila mnie na wyjazd do jej corki, zebym sie nie martwila, ze bedzie ok itd.
            Wiec ja zdecydowalam sie, tym bardziej, ze bol przeszedl, krwi w moczu nie bylo
            juz. Zajechalismy tam, akurat pora na dzwonienie do lekarza, wiec ja wczesniej
            mowie do meza, ze pojde najpierw do toalety, no i znowu szok, krew w moczu. Maz
            zadzwonil, lekarz przez telefon wypisal jakis antybiotyk, kazal duzo pic wody i
            na nastepny dzien przyjsc do gabinetu. /Najsmieszniejsze - zle okreslenie -
            najsmutniejsze bylo to, ze w piatek mialam u niego wizyte i zwrocilam uwage, ze
            cos nie tak z moim moczem, bo zaczyna sie bol przy zalatwianiu, a on mnie olal
            i nie zrobil zadnego badania./
            Dziewczyny antybiotyk zaczal dzialac, krew przestala sie pokazywac, bol brzucha
            przeszedl. Cale szczescie, ze maluszek kopal dobrze, bo inaczej bym zwariowala
            z niepokoju. Ale to nie koniec.
            W poniedzialek pojechalismy na wizyte, pobral mocz, oni tu maja takie paski do
            sprawdzania na miejscu, powiedzial, ze sprawdzi, i jak co zle wyjdzie to
            zadzwoni do mnie, zapytal, czy krew nadal sie pokazuje, jak sie czuje, ja
            czulam sie ok, bo nie bylo bolu brzucha, krwi, a on do mnie z tekstem, ze to
            tak czasami jest, zbaranialam, czyzby to nie antybiotyk pomogl, a bylo to tak
            cos?! szok! Zamurowalo mnie, nie dyskutowalam, zreszta on jest lekarzem,
            cholercia nie chce dyskutowac z nim, bo on mnie bedzie zszywal, zebysmy nie
            zaplacili calosci i tak malo juz zostalo do porodu - noga moja by tam nie
            postanela wiecej.
            No wiec czekalismy na telefon, swiecie przekonani, ze zadzwoni, bo musi cos byc
            nie tak, jesli biore antybioty, bole w podrzuszu jak przy poprzednich
            infekcjach drog moczowych, a tu nic nie dzwoni. A i jeszcze dzien wczesniej
            wspomnial, ze wyjezdza na 4 dni, wiec nie doczekalismy sie na telefon, sami
            zadzwonilismy i niestety lekarza juz nie bylo sad( sekretarka powiedziala tylko,
            ze pani doktor dzwoni tylko jak cos zlego jest.
            To ja sie pytam po co antybiotyk jesli wszystko ok?!!! Nie wiem dziewczyny, czy
            ja wymyslam?
            Teraz jak bylam na kontroli to nawet nie wspomnialam o tym, boje sie troche,
            tak jak pisalam o tym zszywaniu.
            Ale moja niewiara w niego siegnela zenitu, gdy ostatnio dal mi uzywany - umyty
            pojemniczek na mocz - rece mi opadly. Tez mial zadzwonic jakby cos zle bylo,
            minal rowno tydzien od tej wizyty - a ja czasami mam lekkie bole przy oddawaniu
            moczu, juz nie wspomne o siusianiu na potege i bolu w pachwinach. \
            Pewnie by inaczej robil te badania, gdyby oddzielnie sie za nie placilo.
            Ostatnio nawet wspomnialam o posiewie z moczu na moj koszt - ale oczywiscie
            zbyl mnie, wiec myslalam, ze sie przylozy do tego.
            Probowalismy z mezem znalezc labolatorium, ktore by mi zrobilo, ale niestety
            potrzebny jest kontakt z lekarzem, by dokladnie okreslil na co te badanie sad
            Jejciu ale sie rozczulilam nad soba.
            Moze,zeby on byl inny, gdybym mogla zadac proste pytanie i dostac odpowiedz nie
            lekcewazaca mnie, to moze by bylo inaczej, a tak, jestem tu naprawde sama,
            rodzice rodzenstwo, przyjaciele w Polsce, tu tylko moj maz, ktory pracuje do
            nocy, a ja sama siedze w domu, nie mam tu znajomych i moja pierwsza ciaza non
            stop z jakimis przeszkodami.
            Sorki za ta chaotyczna opowiesc, ale odrazu lzej mi sie na sercu zrobilo smile)
            • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.12.04, 21:35
              z tego wszystkiego zapomnialam napisac dobranoc
              dobranoc, kolorowych snow
              Aga 34 tc
    • delmisia 1.12.04. urodziłam 10.12.04, 22:51
      Chciałam sie pochwalić,że ja już swojego synka mam na świecie. 1.12.04. o godz.
      2:15 odeszły mi wody i popędziliśmy z mężem do szpitala. Od razu trafiłam na
      porodówkę i tak zaczęłam z mężęm mój 19 godzinny poród zakończony cesarką. Dużo
      sie nacierpiałam ponieważ moje 1 cm rozwarcie nie robiło żadnego postępu, a
      tylko dokuczały mi strasznie bolesne skórcze. Mój lekarz wkońcu zadecydował, że
      mój synek przyjdzie na świat za pomocą cc. I tak o 21:40 był już na swiecie:-
      ))))Ważył 3200 i miał 53 cmsmile))Niestety trafił do inkubatorka ze względu na
      urodzenie sie w 34 tyg.ciąży. Trafił też na patologię noworodów(strasznie
      smutny oddział) ze względu na swoją dużą wagę ciała (34tydz.), gdzie
      podejrzewano u niego że ma cukrzycę, naszczęście wyniki badań są dobresmileDostał
      też zółtaczki, przez którą wyjdzie ze szpitala dopiero w poniedzałek. Dziś
      dowiedziałam sie , że jest już zdrowiutki ale muszę na niego poczekać do
      poniedziałku. Tak bardzo nie chcieliśmy z mężem żebym czasem nie zaczęła
      rodzić w święta lub w sylwestra a tu nasza kruszynka zaskoczyła nas 1.12.04,
      z czego bardzo się cieszymy,bo będzie już z nami na świętawink)))Mój
      przedwczesny poród był spowodowany infekcją, przez którą właśnie odeszły mi
      wody. A ja myślałam, że to tylko zwykłe przeziębienie. Dziś jestem już bardzo
      szczęśliwą mamą , która już nie pamięta o tych 19 godzinach cierpienia a myśle
      tylko o moim syneczkusmile)))Wszystkim tym ciężarnym , które zastanawiają się czy
      chciałyby rodzić razem z mężęm, powiem tak - gorąco polecam i nie wyobrażam
      sobie inaczej. Zmykam już z tego wątku dla oczekujących, pewnie się spotkamy
      na jakiś innych! Wszystkim Wam życzę szczęsliwego rozwiązania! PA! Marzena i
      Kamilek!
      • agakom Re: 1.12.04. urodziłam - gratulacje 10.12.04, 23:22
      • agakom Re: 1.12.04. urodziłam 10.12.04, 23:24
        Gratulacje Marzenko
        Wszystkiego Naj ! smile)))))
        Czytajac to sie najpierw wystraszylam, ale jak doczytalam do konca kamien spadl
        mi z serca. Zdrowka dla Maluszka zycze.
        Aga 34 tc
        • loca1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.12.04, 00:55
          Gratulacje dla Stycznioweczki wink Oby wszytsko bylo dobrze juz do konca. Niech
          maly bedzie zdrowy... Swoja droga kawal Chlopa wink
          Jej..ja sobie mysle, ze i mnie zaskoczy porod jeszcze w tym roku. U mnie
          skonczone 36 tyg, i zastanawiaja mnie te moje skurcze. Sa coraz czestsze i
          bolesniejsze...no ale na diagnoze poczekam do wtorku, bo wtedy mam wizyte u
          mojego gina. W pon. za to USG i sie okaze czy maly sie wreszcie obrocil. W 31
          tyg jeszcze lezal miednicowo. Oczywiscie dam znac.. Jesli okaze sie ze moja
          szyjka juz tam zaczela dzialac + ulozenie miednicowe utrzymuje sie nadal..to
          nie wiem czy lekarze przetrzymaja mnie z cc do Nowego Roku. No ale nie ma co
          gdybac. Wszystko okaze sie we wtorek.
          A propos roznych zachcianek na niektore produkty to sie niezle umsialam smile A to
          tylko dlatego ze ja tez mam potworna chec na mandarynki i pomarancze - zupelnie
          tak jak niektore z was. Mleko to tez dla mnie podstawa. No i najbardziej
          zadziwjajace-ja ktora nie tolerowala takiego napoju ja cola (nigdy) opija sie
          teraz nia jak nie wiem co wink Cukru potrzebuje czy co? smile
          Odebralam tez ostatnio wyniki moich badan ostatnich - krew, mocz itp. Wszystko
          ok - hemoglobina 14,5 smile To ja takiej przed ciaza nie mialam wink
          Martwi mnie natomiast to, ze mam liczne kryszt.szczawiany wapnia. Nie wiecie
          czy to grozne? i skad to sie w ogole bierze?
          Poza tym wyprawka juz cala zrobiona, pranie w trakcie..brakuje mi jedynie
          koszuli nocnej dla mnie do szpitala. Nie wiecie moze mamy (z wawy np) gdzie
          moge jakas dostac tak by byla wygodna do karmienia?

          Pozdrowionka i do uslyszenia
          Madzia
          i Kubus, 36 tyg.
          • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.12.04, 09:35
            Czesc, Magda, ja odizolowana od gg na 4 dni, więc Ci tutaj odpowiem smile
            Kryształy w moczu pojawiaja się często, jesli próbka stała dłuzej niz dwie
            godziny od pobrania (bo część badania robią od razu, jak tylko przyniesiesz
            próbkę do lab).
            Koszul do karmienia to mam chyba z 7, i do porodu trzy, hihi, mama i teściowa o
            mnie dbają - pytałam, cy nie mają do porodu jakichs starych "ścierek", żeby nie
            szkoda było wyrzucić. Najpierw mi dały "ścierki", a potem obie uznały, że to
            wstyd i że powinnam mieć ładniejszą. A do karmienia nagle uznały, żę trudno
            dostać, i tez kupują na potęgę - a ja kupiłam w KDT pod pałacem, mieli różne
            rodzaje - i takie rozpinane, i takie z rozcięciami. Dawno nie nosiłam takiej
            nocnej bielizny - w słoniki albo w żyrafki albo w owieczki smile ale podobnają mi
            się.
            Mam wizytę za tydzień, ciekawe, czy mi dr pozwoli jechać do mamy na święta - to
            będzie 38 tc i 200 km pociągiem. Właśnie jestem u mamy (ale musze wrócic do Wawy
            do pracy), tydzień temu byłam w Krakowie... podróże znoszę dobrze, no ale teraz
            to się wszystko tak szybko zmienia sad
            • iziak80 Do Delmisi 11.12.04, 09:59
              Nasze najserdeczniejsz gratulacje i życzenia wszystkiego co najlepsze dla
              powiększonej rodzinki!!!! I nie zapominaj o naszym wątku!!!
              Całusy
              Iza i Paweł
            • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.12.04, 12:57
              hejka Wszystkim
              dzieki za slowa wsparcia Kate3 smile)
              zadzwonilam wczoraj do lekarza i wiecie co sie stalo, zaproponowal, bym dzisiaj
              przyszla i zdala mocz na posiew, jestem w szoku. Z tego wrazenia od 4 rano nie
              spie, i przestalo mnie kloc w pachwinach, bol bruzcha tez jak narazie
              ustapilsmile)) Mam nadzieje, ze do dzisiaj zdania nie zmienil sad
              Kate3 a tak w ogole to od ponad roku mieszkam w Chicago i strasznie tesknie za
              Polska.
              Pozdrawiam
              Aga 34 tc
    • kate3 gratulacje! 11.12.04, 11:16
      Ja również dołączam sie do gratulacji dla Marzenysmile Zazdroszczę Ci, że masz już
      swojego chłopczyka przy sobie!! Ja też już bym chciała, chociaż z drugiej
      strony wolę, żeby jeszcze trochę siedział w brzuszku, bo coraz bardziej
      zaczynam bać się porodusad No ale skoro piszesz, że już o niczym nie pamiętasz,
      to może nie będzie tak źlesmile Całuski dla Ciebie i Kamilka!!!

      Aga, ta Twoja opowieść o lekarzu to jakiś horror! Żaden lekarz nie powinien
      bagatelizować takich rzeczy! Masz prawo się bać - w końcu to oni są
      specjalistami i powinni wytłumaczyć co i dlaczego dzieje się z naszym ciałem.
      Ja nie wyobrażam sobie, żeby mój lekarz irytował się i mówił, że panikuję! W
      końcu nie wymyślasz sobie niczego, więc nie rozumiem Jego podejścia do sprawy.
      A jeśli faktycznie uważa, że to nic złego, to powinien Ci to spokojnie
      wytłumaczyć i uspokoić. Ranyyy, co to za człowiek?? Jego podejście do pacjenta
      pozostawia wiele do życzenia... Swoją drogą to gdzie tak jest - przepraszam,
      może nie doczytałam wcześniej..
      Aguś, głowa do góry! Jeszcze tylko parę tygodni! Mam nadzieję, że będziesz się
      dobrze czuła i nie będziesz musiała użerać się z tym człowiekiem. Trzymam
      kciuki! I pamiętaj, że masz nas, więc pisz jeśli tylko będziesz miała ochotę!smile

      Madziu, ja też nigdy coli nie pijałam, ale mój mąż jest nałogowcem (chociaż
      stara się ograniczaćsmile) i wczoraj gdy zobaczyłam w lodówce butlę to się do niej
      przyssałamsmile Sama bym pewnie sobie nie kupiła, ale naprawdę nie mogłam się
      oprzećsmile A cukrów to mi chyba nie brakuje, bo przecież czekoladki jemsmile
      Mandarynki też uwielbiam, tylko, ze ja po nich mam okropną zgagęsad Zresztą mam
      ją po wszystkim - po mleku, po jogurcie, a nawet po wodziesad - liczę, że
      przejdzie jak już brzuszek zacznie się opuszczać - narazie jest wysoko pod
      samymi piersiamismile
      A koszulę do karmienia też musze kupić - dobrze, że przypomniałaśsmile Mam co
      prawda dwie, ale to chyba stanowczo za małosmile

      Pozdrowionka i miłej soboty Wam życzę!
      • lurien Re: gratulacje! 11.12.04, 11:26
        Gratuluje!!! 2 dni nie zaglądałam a tu takie sensacje i tyle postów do przeczytania smile
        co do snów nie miewam koszmarów na temat dziecka, ale koszmary na temat innych sytuacji i to takie intensywne,m że nudze sie nie wyspana, ech
        Właściwie jak sie powinno byc ubranym do porodu, poprostu w koszule, można w swoją?? a jesli planuje rodzić w wannie?? to mam biegac z gołym tylkiem??? hmm
        W Szczecinie w koncu mroźno, w koncu czuc, że to grudzień cieszę się bardzo bo jeszcze bardziej chce mio sie świąt, ostatnio codziennie chodze po sklepach i prezentów wyszukuje, mimo, że finansowo jestem ograniczona to frajde daje mi to wielka, a osób do obdarowania cała masa, w samą Wigilie 15 smile))
        pozdrawiam i zanurzam sie w ksiażkach bo teraz żyje od zaliczeni do zaliczenia w tym tyg mam 3
    • kate3 gratulacje! 11.12.04, 11:30
      Kurcze, tyle się napisałam i moja odpowiedź zniknęła gdzieś na łączachcrying No
      nic, piszę jeszcze raz:

      I ja dołączam się do gratulacji dla Marzeny! zazdroszczę, że masz już swojego
      chłopczyka przy sobiesmile Też już bym chciała, chociaż z drugiej strony coraz
      bardziej zaczynam się bać porodu, no ale skoro piszesz, że już nic nie
      pamiętasz, to może nie będzie tak źlesmile Całuski dla CIebie i Kamilka!

      Aga, ta Twoja historia to jakiś horror! Masz prawo się bać, a lekarz nie
      powinien tego bagatleizować, bo w końcu to on jest specjalistą i powinien Ci
      wytłumaczyć co i dlaczego dzieje się z Twoim ciałem! Ja nie wyobrażam sobie,
      żeby mój lekarz się irytował i mówił, że panikuję! Przecież nie wymyślasz sobie
      niczego i masz prawo się niepokoić. A jeśli to faktycznie nic złego, to lekarz
      powinien Ci to wytłumaczyć i przynajmniej postarać się uspokoić. Rannnyyy, co
      za człowiek! A swoją drogą gdzie tak jest - przepraszam, ale może nie
      doczytałam wcześniej...
      Aguś, głowa do góry! Jeszcze tylko parę tygodni zostałosmile Mam nadzieję, że
      będziesz się dobrze czuła i nie będziesz musiała użerać się z tym człowiekiem.
      Trzymam kciuki! A poza tym masz nas, więc jak tylko będziesz miała ochotę, to
      pisz!smile

      Madzia, ja wczoraj też się do Coli dorwałamsmile Sama sobie nie kupuje, ale mój
      mąż jest nałogowcemsmile, więc w domu zawsze jakaś butla stoismile Wcześniej nawet
      mnie wcześniej nie ciągnęło, ale wczoraj nie mogłam się oprzećsmile
      A mandarynki też uwielbiam, ale mam po nich kosmiczną zgagę, więc boję się jeść:
      ( Zresztą zgagę mam po wszystkim - ostatnio nawet po mleku, jogurtacg i wodzie:
      ( Pocieszam się, że to przejdzie, jak już brzuszek zacznie się opuszczać -
      narazie jest wysoko, aż pod piersiamismile

      A koszulę do karmienia też musze kupić - dzięki za przypomnienie. Co prawda mam
      dwie, ale to chyba stanowczo za mało? No właśnie, a ile koszul powinnam wziąć
      do szpitala? Jedną do porodu + 2/3??

      Ok, uciekam teraz na śniadanko, bo juz mi w brzuszku burczysmile
      Pozdrawiam i życzę Wam miłej sobotysmile
      • kate3 No nie! 11.12.04, 11:31
        Niesamowite, a jednak moja poprzednia odpowiedź się pojawiła, hihismile
        No trudno, pisałam dwa razysmile
        • katarina771 Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 11:59
          Marzena bardzo Ci GRATULUJE!!!i strasznie zazdroszcze.Ja juz tak strasznie bym
          chciala miec tez juz swojego Kubusia przy swoim boku,jakas taka sie zrobilam
          niecierpliwa,coraz trudniej mi sie doczekac,tak strasznie zaczelam sie bac
          porodu ale juz chce,nawet mi juz wszystko jedno czy to w grudniu bo chcialam
          wytrzymac do stycznia ale teraz to marze o tym zeby mi juz chcial wyskoczyc.do
          terminu zostalo jeszcze 2 tygodnie.Czy wam tez tak sie dzieje??he he.co do
          nosidelka to my bedziemy malego w nosidelku wiezli,takim od razu foteliku do
          samochodu.A jesli chodzi o mandarynki to ja sie dolaczam,wlasnie sobie
          wcinam.potrafie tonami jesc,ale tak zawsze mialam z mandarynkami,a jesli chodzi
          o mleko to ostatnio tez pije chociaz napoju tego typu nienawidzilam
          nigdy.pozdrawiam kaska i kubus 38tc
          ps.aha dziewczyny czy ktoras z was ma wozek landera czy jakos tak chyba 4xl czy
          cos takiego,nie pamietam teraz dokladnie nazwy ale strasznie mi sie podoba i
          chcialabym sie dowiedziec ile taki kosztuje ale bez nosidelka bo juz mamy aha i
          czy sa dobre.??
          milej soboty
          • viola1001 Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 13:19
            Hejka!

            Jeśli chodzi o mleko to też mam na nie ostatnio ogromne "zapotrzebowanie" jak
            wiekszość z nas wink A to dlatego że teraz naszym dzidziom umacniaja sie kości i
            potrzebuja duuuuuzo wapnia. Ale co jest w mandarynkach to nie wiem( tzn wiem,
            witaminka C ale nie wiedzialam że ona też teraz p[otrzebna wink ) bo mandarynki
            też wcinam jak szalona.

            Ale dziś mialam dziwny sen: mianowicie odeszły mi wody! ale to było tak realne
            że aż sie obudziłam i sprawdzałam dokładnie czy to tylko sen wink

            Gratulacje dla nowej styczniowo grudniowej mamusi smile

            pozdrowionka
          • kama_msz Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 13:31
            kate,cos sie ostatnio to forum sypie,bo ja pare dni temu tez chcialam wyslac i
            nie moglam,a pozniej okazalo sie ,ze jednak moj post jest.
            ja sie dzisiaj znowu musze wyzalic,bo sie zle czujesadciagle mi slabo i
            niedobrze i w ogole nie mam apetytu,co zjem,to mi niedobrze i czuje sie jak
            przed okresem,plecy mnie bola. a wczoraj sprzatalam i mam takie wielkie
            akwarium dla mojej swinki z metalowymi okuciami i zachcialo mi sie je
            przestawic!szkoda slow na moja glupote,bo pozniej caly dzien mnie plecy bolaly.
            moja malenka dzisiaj tez jakas niemrawa,nawet nie protestuje,ze siedze przed
            komputerem.czasami tylko sie przekreca,chyba przez sensmile
            no,a w ogole to gratulacje dla marzeny i jej duzego synkasmilefajnie jest miec juz
            przy sobie swoje malenstwo.
            juz niedlugo nasz watek bedzie chyba nieaktualny,jak sie tak wszystkie
            zaczniemy rozdwajacsmile
            chyba zaraz wyciagne meza na spacer,moze mi sie na swiezym powietrzu lepiej
            zrobi,no i pare fotek chce pstryknac.mam nadzieje,ze sie uda,to pod wieczor
            albo jutro powinny sie pojawic.
            a wlasnie chcialam sie was poradzic,bo musimy cos tesciom kupic pod
            choinke,problem polega na tym,ze oni praktycznie wszystko juz maja,pelno
            sprzetu i bibelotow,a my mamy ograniczone fundusze.no i szukamy czegos
            orginalnego.moze macie jakis pomysl??
            pozdrawiam z ponurego szczecina
            kama z kinia
            • lurien Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 14:13
              Też miałam problem z prezentem, w końcu wymyśliliłam, że kupimy teściowej ładny futerał na okulary, ale niestety tego samego dnia, popołudniu zgubiła okulary (juz drugie w tym roku) wiec nici z prezentu i dalej musze kombinowac, najnowszy pomysl to ładny album na zdjęcia bo ostatnio bedąc u nich wdziałam, że nasze ślubne zdjęcie nie mają swojego miejsca, a już czas najwyższy smile
              To prawda, że niedługo nasz wątek bedzie nieakualny ale wtedy założymy nowy, już o naszych dzieciaczkach, a ja ciągle nie zdecydowałam sie na imię dla mojego chłopczyka...
              • aska_f Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 15:52
                Delmisia, gratulacje!!! Strasznie Ci zazdroszczę że masz malucha już przy
                sobie, chociaż wiem że jeszcze trzeba trochę poczekać żeby uniknąć tych
                początkowych zmartwień i inkubatora. Nie wiem czy dam radę, no ale cóż. Już
                mnie nawet ciekawi czy moja malutka posłucha się mamusi i urodzi trochę
                wcześniej czy może zrobi mi psikusa i poczeka do lutego smile Zobaczymy... smile

                A mandarynkami też się zajadam smile Mleka mój organizm nie toleruje po diecie na
                jakiej byłam karmiąc synka. Czasem sobie pozwalam, ale potem cierpię smile A zgagę
                też mam po wszystkim - mi pomagają migdały. Ostatnio mi się skończyły i
                zapomniałam kupić, a potem pół nocy płakałam z bólu, tak mnie męczyło. Mój mąż
                był nawet bliski skoczenia do sklepu w środku nocy smile)

                I jeszcze wyprawka - wszystko już chyba mam, do końca nie jestem pewna, ale się
                okaże "w praniu" smile Tzn. brakuje chyba jakiś gadźetów z apteki, ale to można w
                ostatniej chwili kupić i będzie. Pranie już zrobione, prasowanie w trakcie smile
                Jeszcze mi tylko zostało wózek uprać i fotelik do samochodu i leżaczek i
                koniec smile

                Pozdrawiam,
                Aśka
              • aricia Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 16:22
                Witam wszystkie przyszłe i już rozdowjone Mamusie (chociaż te to już pewnie nie mają czasu, żeby tu zajrzeć)

                Swięta już naprawdę blisko i blisko już urodzeń tych wszystkich styczniowych maleństw, ciekawe ile z nich będzie w grudniu ?...

                Wiecie co dziewczynki, widzę, że zmiana samochodu na większy jest normanym objawem ciąży u faceta smile)) mój mąż już w 3 miesiącu stwierdzil, że koniecznie musimy zmienić samochód, bo obecny jest za mały i musimy kupić kombi. No bo kombi, to taka ciężarówka, a niedługo będzie nas już troje i samochód musi być duży i w ogóle. Na nic moje przekonywania, że przecież nie mamy trójki dzieci, ani nie rodzą nam się bliźniaki i wystraczy na razie ten co jest. Uparł się no i teraz jeździmy kombi. Śmieszni ci faceci. Choć jedno muszę przyznać, naprawdę wygodnie się jeździ i prowadzi duży samochód, komfort jazdy jest chyba nieporównywalny.

                Aha przyłączam się równiez do mandarynkożerczyń, próbowałam się ograniczać, bo położna mówiła na szkole rodzenia, ze cytrusów NIE przed porodem, ale co ja mogę że mi najbardziej smakują mandarynki i to w ilościach kilogramowych, a poza tym, mam bardzo ciepłe i miłe skojarzenia z czasów dziecięcych, kiedy mandarynki jadło się tylko w Święta, i teraz jak czuję zapach mandarynek to od razu wiem, że są Święta i robi się bardzo nostalgicznie i łezka się w oku kręci.

                Teraz jeszcze o kopaniu, czy Wasze dzieciaczki też kopią tylko w jedno określone miejsce ??? Mój mały kopie tylko w prawą sronę brzucha jednocześnie uderzając gdzieś w okolice pępka. Tak jakby się już w ogóle nie przekręcał, czy to normalne ??? A w ogole to chyba w koncu przestanie tak wierzgac, ponoc na iles tam przed porodem maleństwo już nie ma miejsca i przestaje się tak intensywnie wiercić ? Prawda to ? Jak u Was dziewczyny ?

                Ella1976 masz rację z tą datą, nie ma co zmieniać, choć i tak cały czas się zastanwiam, która data jest pewniejsza. Myślę ze do 20 to chyba raczej nie wytrzymam, pewno bliżej będzie jednak 9-10 ale tak naprawdę to maluszek zadecyduje smile

                Pozdrawiam wszystkie forumowiczki
                Aricia (i Jędrek 36 tydzień)
                • izaw5 Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 19:08
                  I ja się przyłączam do gratulacji dla Kamilka i jego mamy. Niespodziewałam się,
                  że tak szybko się potoczy, chociaż może teraz będziemy nadal czekać i nasze
                  dzidzie dotrwają chociaż do 37tc- wtedy to na pewno bezpiecznie będa mogły się
                  urodzić.
                  U nas dziecko daje czadu i akurat wtedy jak się układam do snu - zaczyna kopać,
                  wiercić się boleśnie, wkładać nogi pod żebra itp., nie idzie spać...
                  Jutro idziemy rano na usg i zobaczymy co tam słychać u naszej niespodzianki.
                  Katarina, my mamy wózek wybrany XLander , ale model X3 i podobno jest
                  rewelacyjny, jakościowo równa się z najlepszymi markami na świecie, a cenowo
                  przystępnie (ok. 1300zł), świetnie się składa, nie jest taki ciężki (chociaż ma
                  duże koła) i bardzo dobrze wykończony w środku - milutki , gruby welurek-
                  polarek (nie czuje się takiej twardej plandeki); poza tym kolor czerwony
                  (chinese red) mnie powalił
                  pozdrowienia
                  • tu.joanna madarynki i mleko... 11.12.04, 19:42
                    Mniam, mniam. Dołączam się do brzuchatek - amatorek hurtowych ilości mandarynek
                    i mleka big_grin
                    • ella1976 Re: GRATULACJE 11.12.04, 22:03
                      No dwa dni mnie nie ma a tu takie nowiny, Marzeno gratuluję syneczka, dużo dużo
                      zdrówka i samych przespanych nocy!
                      Dziewczyny ale płodne byłyście
                      • mala_mysza Re: GRATULACJE 12.12.04, 00:40
                        Ja również z całego serduszka gratuluję Ci Marzenko i życzę duuuużo zdrówka dla
                        Ciebie i Maluszka smile

                        Ja co prawda mandarynek nie jem, ale sobie popijam herbatkę z cytrynką smile Przed
                        ciążą zawsze cytrynki były "fuj" - piłam tylko gorzką herbatkę. A teraz...
                        gorzka jest "fuj" a z cytrynką "cacy" smile) Mleczko też mogę pić litrami (ale
                        piłam litrami i przed ciążą).

                        Moje Maleństwo nadal strasznie się rozkopuje, tak więc chyba ciasno nie ma (a
                        to już 37tc). W poniedziałek idę na przedostatnią wizytę, a 27.12 na ostatnią
                        (o ile dzidzia nie zdecyduje inaczej).
                        Zobaczymy jak to będzie, ale mam nadzieję, że jednak do tego 1.01 jakoś
                        dotrwam "2 w 1" smile

                        Na plusie mam 10,5kg, ale chyba wszystko poszło w brzuszek. Chodzę nadal w
                        swoich spodniach sprzed ciąży (oczywiście nie zapinam ich, żeby nie zgnieść
                        maluszka smile ) Torba do porodu i rzeczy na wyjście ze szpitala przygotowane.
                        Ciuszki poprane i poprasowane, wózek uprany, łóżeczko umyte. Porządki
                        przedświąteczne zrobione. A mnie dosłownie "nosi", żeby sobie jeszcze coś
                        porobić smile)

                        Noce praktycznie dla mnie nie istnieją - maleństwo jest najbardziej aktywne
                        wtedy, gdy mamusia chce spać smile Tak więc zasypiam dopiero około 4.00 (a od
                        23.00-24.00 leżę w łóżku i proszę maleństwo, żeby już sobie zasnęło), a wstaję
                        troszkę po 8.00 (jak sama nie wstanę, to budzi mnie starsza córa). I tak non-
                        stop od jakichś 2 m-cy - już się chyba przyzwyczaiłam. smile

                        Pozdrawiam
                    • agiszonek Re: madarynki i mleko... 15.12.04, 15:34
                      ja również - pozdrówka smile
                  • basiek_78 Re: GRATULACJE !!! 11.12.04, 21:33
                    Ja również serdecznie gratuluję i życzę zdrówka i samych pieknych dni Tobie i
                    dzieciaczkowi.
                    Jesli chodzi o ruchy mojego bobaska to zauważylam ze od 2 tygodni maly kopie
                    wylacznie w prawy bok u gory natomiast jak ma czkawke (przynajmniej raz
                    dziennie) to najbardziej czuje to w lewym dolnym rogu.To chyba oznacza ze
                    rzeczywiście nie ma już zbyt duzo miejsca na wiercenie ale to dobrze bo po
                    ostatnim usg byl ulozony prawidlowo. A od 3 dni jakos tak mniej sie ruszasad
                    zaby go dobudzic nie wystarczy juz porząsac troszkę brzuszkiem czy pogadać
                    trochę. Ostatnio musialam puścić na całą parę muzyczkę żeby raczył dać znać o
                    sobie.
                    • iziak80 Styczniowe mamusie :) 12.12.04, 09:24
                      Hej dziewczyny!!!!
                      No właśnie, mnie też od dobrego miesiąca bolą nadgarstki, szczególnie lewy,
                      jakbym przeciążyła lub stłukła, ale nie brałam pod uwagę że to przez ciążę!
                      Muszę pojechać dziś do jakiejś apteki i magnez kupić.
                      Mimo groźby przedwczesnego porodu nie spakowałam torby do szpitala. Ciągle
                      odkładam to na następny dzień. Może jak nie będę się pakować, to mały zrozumie,
                      że to jeszcze nie jego czas? Wczoraj mąż mu tłumaczył, że w przyszłym roku też
                      są święta i tych prezentów jeszcze będzie miał pełno, i żeby nie był głupi, bo
                      kilka dni przeżytych w grudniu zaliczą mu za cały rok, no ale jeżeli już się
                      uparł (!) to ma się rodzić teraz, a nie w święta. Najlepszy i tak był mój
                      ojciec, który podsumował :"No bo kto to planuje poród na grudzień!!!" Bez
                      komentarza.
                      Szczerze mówiąc jestem już bardzo zmęczona, przy ubieraniu sapię jak
                      lokomotywa, nie mogę sobie znależć pozycji do leżenia, a nawet jak leżę to jest
                      mi niewygodnie i nudno. Ciągle się zastanawiam, czy zrzucę to moje ciążowe 20
                      kg.Wogóle jakaś rozryczana się zrobiłam. Wczoraj kupiłam sobie porcelanowego
                      aniołka i stłukł się przez przypadek. Ryczałam jakby ktoś umarł, mąż w domu
                      siedział półtorej godziny i go sklejał. Potem się rozryczałam tak sobie, bez
                      powodu. Naprawdę, nie wiem co się ze mną dzieje...
                      Mandarynki i mleko to nadal podstawa mojego wyżywiania, mam nadzieję, że potem
                      nie będę pluć sobie w brodę. No ale jak tego nie jeść skoro teraz cytrusy są
                      tanie i takie dobre...
                      Całuję Was
                      Iza i Bartuś
                    • paris4 Re: PYTANIE DO ELLA1976 12.12.04, 09:26
                      Dziewczyny,
                      Bardzo przepraszam, że zakłócam wątek styczniowy, ale Ella jest tu łatwiej
                      uchwytna niż na szczecińskim forum a ja mam ważne pytanie.
                      Ela wiem, że na początku ciąży brałaś Duphaston tak na "wszelki wypadek" bez
                      żadnych wskazań. Ja tez biorę chcociaż nie miałam plamień itp. Biorę 2x1 i
                      lekarz po ostatniej wizycie stwierdził, że wszystko jest ok i jak skończę
                      opakowanie to mam przestać brać. Spotkałam się z opiniami, że tak nie nalezy
                      postępować i jak się zaczęło Duphaston to lepiej brać do 14 tyg, bo teraz
                      odstawienie może się źle skończyć. Nie wiem jak mam postąpić bo z drugiej
                      strony to właśniwie brałam ten Duphaston bez powodu. Czy mogłabyś mi napisać
                      jesli pamiętasz jak to było u Ciebie? Będę bardzo wdzięczna za ospowiedź.
                      Pozdrawiam wszystkie styczniówki
                      Agata i 8 tyg. Maluszek
                      • kama_msz styczniowe mamusie 12.12.04, 12:24
                        hej dziewczyny
                        czy u was tez taka paskudna pogoda?ja sie dzisiaj obudzilam,patrze za okno-
                        ciemno.mysle sobie,pewnie kolo 7.a to juz 9 byla!!! no i do tej pory ponuro i
                        szaro,ze tylko sie spac chcesadmala tez zrezygnowala z aktywnosci,chocicaz
                        pokrecila sie troche jakis czas temu,nawet moglam wyczuc jakas calkiem spora
                        czesc ciala,moze pietkesmile? zastanawiam sie jak jest ulozona,bo do 27 tc lezala
                        glowka w dol,a teraz w dole brzucha czuje kopniaki,wiec chyba glowka jest gdzie
                        indziej.a usg mam dopiero za jakies 2 tyg.jutro spytam pani doktor.
                        koncze i chyba poloze sie w wannie na jakis czas, bo jutro znowu
                        sprzatanie,gotowanie itd.smile
                        pozdrawiam mamusie i brzusie
                        kama z kinia
                        • ella1976 Re: styczniowe mamusie 12.12.04, 16:17
                          Witam
                          Ale dziś miałam pracowity dzień. Najpierw sprzątanie, później robota na kompie,
                          szycie stroju dla Oktawii na jasełka (ma być pastuszkiem - są braki w chłopcach
                          więc dziewczynki muszą być pastuszkami...) no i na koniec lepiłam ruskie
                          pierogi bo nam się na obiad zachciało! Czyli od rana coś robię dopiero teraz
                          mogłam spokojnie zajrzeć na forum.
                          Strasznie się martwię bo widzę że Oktawia ma katar, od ostatniej choroby minęły
                          dopiero 3 tygodnie!!!! Jestem już cała zestresowana łudzę się że do jutra jej
                          minie, ale jak to mówią nadzieja matką głupich...
                          Liwia cichutko siedzi w brzuszku- nie chciała mi chyba dziś przeszkadzać.
                          Muszę się położyć bo krzyż mnie już pobolewa...
                          papa
                        • katarina771 Re: styczniowe mamusie 12.12.04, 16:23
                          Witajcie!!!Co tak u nas dzisiaj cicho??wszystkie spicie czy co??taka pogoda
                          dzisiaj u mnie tez strasznie senna,dzisiaj spalam do 9 az bo ja tak dlugo nigdy
                          nie spie,zawsze ok 7 jestem na nogach.Moj synek dzisiaj tez ma chyba jakis zly
                          dzien bo taki bardziej ospaly jest.oo chyba dal o sobie znac bo nogi wystawia
                          he he.to w sumie jego pora sie zaczyna bo z obserwacji to caly dzien jest dosc
                          spokojny a tak od 16 ok do 22,23 szaleje na maksa i cala noc pozniej nyna
                          sobie.zaby mu tak zostalo po urodzeniu he he.pozdrowionka.
                          kaska i kubus 38tc
                          ps.aha dziewczyny ostatnio pisalam o wozku i sie pomylilam,chodzi mi o wozek
                          implast4xl.wiecie czy warto??i czy mozna go zakupic bez nosidelka??
                      • ella1976 Re: PYTANIE DO ELLA1976 12.12.04, 16:06
                        Agatko odpowiedziałam na szczecińskim forum smile
    • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.12.04, 17:48
      A ja leżę i siedzę i staram się mało chodzić, tak mnie ten lekarz w piątek nastraszył, że od tego czasu nie byłam na dworze. Planuję tak posiedzieć do piątku, wtedy mam wizytę u swojego gina.
      Już o tym wcześniej pisałam, że przez całą ciążę chodziłam do lekarza, a rodzić będę z lekarką. Wkurza mnie to, że oni mają bardzo różne podejście do sprawy wcześniejszego porodu. Różnice zaczynjaą się już w samym liczeniu tygodni - lekarz twierdzi, że jestem w 36 tc, a lekarka, że w 35 (podobno niektórzy lekarze liczą tygodnie skończone, a inni zaczęte - stąd ta różnice), ale to jeszce nic - obydwoje twierdzą, że poród w 37 tc jest już NA PEWNO bezpieczny, tylko bardzo różnią się w interpretacji, kiedy to ten 37 tc jest. Lekarz mówi, że w przyszły piątek po badaniu, jak wszystko będzie ok odstawimy fenoterol, bo i tak już jestem prawie w terminie - 37 tc (a termin mam przecież dopiero na 17.01 z OM, a z USG to wychodzi między 07.01 a 14.01), a lekarka twierdzi, że bezpieczny poród to będzie dopiero po 01.01. Niezła rozbieżność... Już nic nie wiem. W świele tego, że w piątek miałam te bóle to wolałabym wierzyć lekarzowi. No nic, zobaczymy...
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.12.04, 19:04
        cześć wszystkim,
        u nas dzisiaj przeżycia, bo byliśmy z mężem na usg zobaczyć jak ma się nasza
        niespodzianka, która juz na początku badania ujawniła swoją płeć i jest to
        przepowiadany przez wszystkich chłopczyk! i ja też tak czułam, poza tym
        statystycznie rodzi się więcej chłopców. Niestety sprzęt nie chciał pokazać
        wagi maleństwa, ale znam wszystkie inne wymiary, główkę ma już jak na 37 tc, a
        resztę ciałka drobniutką- p. doktor stwierdziła, że bobas będzie drobnej kości,
        skoro rodzice nie są potężni, choć wysocy. Więc urodzi nam się kruszynka, ale
        podobno też dużo zależy jaka urodziła się mama (ja się urodziłam 2980 i 50cm).
        Ogólnie wszystko ok, na pewno dzidziuś wg p. doktor posiedzi jeszcze u mnie
        miesiąc, więc koleżanki na pewno was szybko nie opuszczę - w końcu do terminu
        jeszcze 5 tygodni
        Iza i Synek 35tc
        lilypie.com/cache2/0/03700001.png
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.12.04, 19:05
        aha, jeszcze chciałam wam powiedzieć, że również dzisiaj zamieściłam na
        zobaczcie moje zdjęcia, więc wkrótce się pojawią i tym samym tamten wątek się
        odświeży
        pzdr
        • izaw5 NASZA LISTA 12.12.04, 19:43
          Tym samym uaktualniam troszkę listę, coraz mniej 2w 1 i jednocześnie witamy na
          świecie kolejnego maluszka i piszcie jak coś trzeba uaktualnić

          1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

          2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna)

          3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

          4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p.
          Rzeszów)

          5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa
          Inflancka)

          6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

          7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

          8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

          9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

          10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub
          w
          Redłowie)

          11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

          12)kasicaz – termin 8 sty 2005

          13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
          Wejherowo)

          14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy)

          15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

          16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś)

          18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na
          Kraśnickiej)

          19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś;
          p.W-wa
          Bielański)

          21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

          22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
          Śląskie)

          23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip)

          24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

          25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

          26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio)
          27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

          28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

          29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK)

          30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
          Starunkiewicza)

          31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka)

          33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian)

          34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

          35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -
          teraz-?; p.Cieszyn)

          36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

          37)emi261 termin 19 sty 2005

          38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa
          Starynkiewicza )

          39)makxma_28 termin 19 sty 2005

          40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek)

          41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

          42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo)

          43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

          44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika;
          Mińsk Maz.)

          45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

          46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

          47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W-
          wa Żelazna)

          48)echoo termin 22 sty 2005

          49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia;
          p. Police k/Szczecina)

          50)kamilka_sit termin 22 sty 2005

          51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

          52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

          54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK)

          55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?)

          57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany)

          58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
          W-wa)

          59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola)

          60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

          61)weeneeth termin 30 sty 2005

          62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

          63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

          64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p.
          Grudziądz)

          65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga)


          66)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?)

          67)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek)

          68)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA)

          69)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK)


          **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!!

          1) brzozinka – termin 3 sty 2005 –
          Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram).
          ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW
          (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego)

          2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm


          **Imiona brane pod uwagę:
          Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura

          Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek,
          Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz

          ** STATYSTYKA:
          Dziewczynki - 17
          Chłopcy - 33
          Niespodzianki - 19

    • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 10:48
      Czemu dzisiaj nikt nie pisze? Ja się nudzęsad Siedzę lub leżę - zgodnie z zaleceniami gina. Jedyną moją rozrywką jest forum, a tu nie ma co czytać...
      • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 11:01
        Witajcie!!!No własnie co taka cisza??Stycznioweczki pewnie jeszcze spia!!!he
        he.A ja sie wzielam choc nie zabardzo mi sie chce za porzadki
        przedswiateczne,okna,dywany itd.powolutku tak zeby sie nie meczyc
        zabardzo.pozdrowionka
        kaska i kubus 38tc
      • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 11:02
        hm chyba gdzies mi moj post wcielo!!cos ostatnio sie sypie forum bo to juz nie
        pierwszy raz!!
        • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 11:52
          Nie wcięło, nie wcięło tylko trzeba się cierpliwością wykazać i poczekać, zanim się pojawi. Ja zwykle wychodzę z naszego forum i zaglądam na "Ciążą i poród", po jakimś czasie mój post się odnajduje.
          • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 12:37
            Hej dziewczyny
            Cisza jak makiem zasiał, ja też leżę, do kompa mnie dziś nie ciągnie. Powinna
            spakować torbę do szpitala. Kaśka Ty się z tymi porządkami nie wygłupiaj, Kubuś
            już jest donoszony i może zechce mu się wyskoczyć smile
            pzdr
            Iza
            • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 12:49
              hej
              bylysmy dzisiaj u lekarza z malutka i wszystko jest ok.zabieram sie za pranie,bo
              szyjka jeszcze dluga,ale powoli robi sie male rozwarcie,wiec nigdy nic nie
              wiadomosmilechociaz pani doktor powiedziala,ze jeszcze ze dwa tygodnie powinnam
              wytrzymac,no a pozniej zobaczymysmilejutro ide na usg pomierzyc kingusie,ale skoro
              caly czas zwawo fika i nie daje mamie spokoju,to pewnie wszystko jest ok.
              pozdrawiam
              kama z kinia
    • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 12:49
      Cześć dziewczynki!!!
      Przede wszystkim chcę pogratulować kolejnej mamusi i życzyć jej wiele radości
      oraz powodzenia!!!!
      Ja postanowiłam w weekendy odpuszczać sobie kompa - cały tydzień przed nim
      siedzę, więc weekendy chcę mieć tylko dla męża i na inne rozrywki smile. U nas
      dziś szaro i ponuro - pogoda tzw łóżkowa czy barowa (jak kto woli). Ale dnia
      tego w łóżku na pewno nie spędzę, bo mam dziś wizytę u gina - ciekawa jestem co
      mi powie (USG nie będzie bo było ostatnio sad buuu...). Wydaje mi się, że mały
      leży główką do dołu bo jego kopniaczki czuję już tylko w górnej części brzucha.
      Poza tym czuję się dobrze - żadnych bóli brzucha czy pleców - jedynie trudności
      w oddychaniu, ale to normalne przy brzuchu kończącym się pod biustem smile.
      Odezwę się po wizycie, pozdrawiam Was PA!!
      Justyna i Maks
      • loca1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 13:35
        No witam was.
        U mnie jedna niewiadoma juz sie wyjasnila. Bylam dzis na USG - maly sie nie
        obrocil. Dalej ma glowe na gorze no i juz pewnie tak zostanie. Jutro ide do
        lekarza na wizyte, obejrzy szyjke i wystawi skierowanie na cc. No bo tak juz
        mowilam nie decydujemy sie na obrot zewnetrzny. Tak widocznie mialo byc.
        Maly wazy 2650, wiec jeszcze troche niech sobie posiedzi. Niby skonczone jest
        36 tyg ale jak pokazuja wszystki USG ciazy - zwlaszcza to pierwsze, w 7 tyg
        (jest najbardziej miarodajne jesli chodzi o wiek ciazy) to maly jest o tydzien
        mlodszy... i wszystkie rozmiary, wymiary tak wlasnie oscyluja. Tydzien mniej smile
        Ale wszystko w normie. Niestety okazalo sie ze mam jakies zwapnienia na lozysku
        co moze oznaczac ze sie ono starzeje. Lekarz stwierdzil ze nie ma powodow do
        niepokoju jeszcze, a to jedynie sygnal ze czesciej bede musiala robic KTG by
        obserwowac dzidzie. Zobaczymy tez co powie moj lekarz jutro, np. na te moje
        silne skurcze... bo jesli okaze sie ze rozwarcie juz jakies tam jest + to
        lozysko + miednicowe polozenie..to moze lekarze podejma decyzje ze cesarka
        jeszcze w tym roku? No mam nadzieje, ze wytrzymam do 1 stycznia smile choc jesli
        maly ma byc caly i zdrowy to niech sie rodzi chocby zaraz. Co tam..wazne jest
        by z nim bylo ok...
        Pozdrawiam mamusie. I bede dawac znac co u mnie smile

        Pozdrowionka

        Madzia
        i Kubus, 36 tyg.
        • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 15:35
          Postów do czytania się nazbierało!!!!
          Marzenko gratulacje. Dobrze że dzidziuś cały i zdrowy.
          Ja nie zaglądałam tu od czwartku bo byłam w szpitalu (okropne bóle podbrzusza i
          skurcze). O mało co nie zostałam trzecią rozdwojoną styczniówką. Na szczęście
          brzuch się uspokoił (kroplówka i trzy dni plackiem zrobiły swoje). Niestety
          muszę brać fenoterol i kiepsko się po nim czuję. Dzidziuś jeszcze nie jest taki
          duży około 2600 -ale to w końcu 34 tyg.
          Ma przykazane wytrzymać jeszcze co najmniej dwa tygodnie.
          Pozdrawiam nadal w 2 w 1
          • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 18:17
            cisza bo nie wszystkie siadzą w domku i grzeja sie w cieple, ja np. miałam dzis
            zaliczenie z marketingu i wyniki z ekonomiki, dostałam 4,5 z czego bardzo sie
            ciesze bo to ocena daje mi zwolnienie z egzaminu, natomiast zła wiadomośc to
            taka, że chciałam sie umówić na egzamin z profesorem od logistyki, i z wielkim
            usmiechem na twarzy powiedział mi, że w tym roku nie ma takiej mozliwosci mimo,
            że mam wcześniejszą sesje. Nie wiem kiedy ja to zalicze, zostaje pierwszy
            tydzień stycznia, lub po porodzie, już widze jak bede miała nastrój do nauki,
            no ale cóż damy rade wink Teraz pozostaje mi tylko modlic sie by pozostać 2 w 1
            jak najdłużej
            pzdr
            Ania 35 tc
            • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.12.04, 23:27
              hejka Stycznioweczki
              Trzymajcie za mnie kciuki, by nic sie nie wyhodowalo z mojego posiewu z moczu,
              gdzies za 2 godz. mam zadzwonic.
              Aby nie myslec o posiewie wink wzielam sie za pieczenie ciastka. Moj maz jest
              lasuchem jesli chodzi o plesniaka. Wiec przy okazji sprawilam Mu przyjemnosc.
              Teraz oczywiscie musze to odlezec sad kregoslup i pieczenie brzucha z przodu
              daje oczywiscie we znaki, czy to tylko ja mam takie przyjemnosci sad(? Ale juz
              niedlugo smile
              Jejciu jak to sie zabrac za pranie ciuszkow, odkladam i odkladam, musze w koncu
              sie zmobilizowac.
              Pozdrawiam
              Aga 34 tc
    • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 07:10
      Witajcie!!!
      A ja dziś nie umiem spać - coś mi się zdaje, że posiedzę trochę przy kompie i
      za jakąś godzinę padnę i znowu będę spała prawie że do południa smile.
      Wczoraj byliśmy u lekarza i wcześniejszy poród mi raczej nie grozi - szyjka
      długa i zamknięta, zresztą nie miewam żadnych bóli, więc do stycznia raczej
      dotrwamy!! Dzidziolek leży główka w dół, tak jak przeczuwałam - dokładne USG
      lekarz zrobi mi po świętach teraz tylko sprawdziliśmy jak się ułożył. Ja
      oczywiście znowu przytyłam sporo bo aż 2,600!! i ważę już 70,600, czyli jestem
      grubsza o 14,600 niz na początku ciąży!! Sama się tylko dziwię gdzie są te
      kilogramy bo nawet panie w poczekalni nie chciały wierzyć, że mam termin na
      połowę stycznia i stwierdziły cyt. "pani to ma taką zgrabną piłeczkę a z tyłu
      to już w ogóle nie poznać, że jest pani w 8 miesiącu ciąży"...ufff pocieszające
      trochę :smile). Lekarz kazał mi teraz dużo odpoczywać, a ja jeszcze muszę pomyć
      okna...mhm...kogo by tu zagonić do tej przyjemnej roboty smile???
      OK, to tyle ode mnie. Życzę Wam miłego wtorku..idę sobie kawkę zrobić, kto wie
      może już dziś nie wrócę do łóżka, a wezmę się za coś pożytecznego np. ubiorę
      choinkę (choć to dopiero 14 grudzień, ale ja już bym chciała smile. No i też
      musiałabym poprać ubranka dla małego, ale jak to ja znowu zapomniałam kupić
      proszek do prania ciuszków....ehhh bez komentarza.
      Pozdrawaiam PA!!!
      Justyna i Maks
      • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 07:58
        Cześć
        u mnie coraz ciężej, choć żadnych symptomów zbliżającego się porodu ;-( za to
        mój mężuś ma dziś urodziny (29) i postanowiłam upiec jakiś zgrabny torcik z tej
        okazji wink w końcu to taki dobry mężuś: zakłada mi skarpetki i buty, wozi
        wszędzie, lata do sklepu po słodycze i głaszcze po pleckach jak nie moge zasnąć
        (mrrr!!!) wink na szczęście obejdzie się bez imprezy urodzinowej bo chyba jednak
        nie mam siły ani na stanie przy garach ani na gości .
        No właśnie. Żadnych gości a mój teść wymyślił, że przyjedzie z wizytą w
        sobotę... Też sobie termin znalazł (przyznaję się bez bicia że nie lubię
        swojego teścia). Mąż próbował delikatnie tatusia zniechęcić, ale chyba był zbyt
        delikatny ;-( z drugiej strony bardziej radykalny opór skończyłby się ciężką
        obrazą (teść jest strasznie obrażalski).
        Dlaczego nie można zrozumieć że kobieta w 39 tc (a tak będzie w sobotę) nie ma
        ochoty na przyjmowanie gości???? Nie mieszczę się w żadną koszulę nocną ani
        piżamę, więc śpię nago, a teraz musze myśleć w co ja się ubiorę jak teść będzie
        u nas nocował wink poza tym, same wiecie jak to jest - w nocy się chrapie, jęczy
        przy przewracaniu na drugi bok, łazi po mieszkaniu nie mogąc zasnąć, puszcza
        bąki wink siusia 50 razy na dobę itp atrakcje (ja tak mam, jeżeli kogoś
        obraziłam to przepraszam wink. Dodam, że mieszkamy w kawalerce, więc trudno o
        zachownie resztek godności i intymności smile buuu! mam nadzieję że kolej
        zastrajkuje wink
        Chyba że macie pomysł jak go zniechęcić do wizyty nie obrażając? hmm, może bym
        tak urodziła do soboty? wink
        No dobra, ciężką noc miałam (bezsenną), wstałam tylko na siusiu i poniosło mnie
        do komputera wink ale już wracam do łóżeczka odespać trochę, kicia już tam czeka
        i mruczy zachęcająco wink)
        A potem wstaję i biorę się za ten torcik wink
        Miłego dnia i pozdrawiam wszystkich urodzonych 14 grudnia
        Kasia
        PS: trzymajcie kciuki za mojego mężusia, postanowił zmienic pracę i dziś ma
        rozmowę kwalifikacyjną wink może dostanie tę pracę i będzie miał prezent
        urodzinowy? wink
        • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 08:00
          no byłabym zapomniała: Wszystkiego Dobrego i Serdeczne Gratulacje dla Naszej
          Nowej Mamusi!!!!! oby maleństwo rosło zdrowo!
          Kasia
          • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 08:21
            Witajcie!!!I znow pogoda do d...Tak mi sie dobrze ostatnio spi ze chyba zaraz
            wracam do lozeczka,choc zawsze rano wczesnie wstaje by wyslac mojego mezuska do
            pracy i juz potem mi sie nie chce spac,nie lubie sama w lozku lezec,za duze he
            he.kasia_de rozumie cie,ja tez jakos nie zabardzo teraz przepadam za wizytami
            gosci,tez w sobote zaczynam 39tc.Niewiem jak ci doradzic aby zniechecic
            tescia,moze powiedzcie prawde,a noz sie uda i sie nie obrazi he he.Ide lezec
            jeszcze,wpadne pewnie pozniej
            pozdrowionka kaska i kubus 38tc
            • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 09:50
              hej
              a myslalam,ze bede pierwsza dzisiajsmilebylam niedawno na usg,dlatego tak wczesnie
              na nogach jestem,bo normalnie to mis ie nie zdarza.no i mam teraz powazny
              dylemat,bo mam troche do zrobienia,a maz zostawil lozko nieposcielone i ono
              coraz bardziej mnie kusismiletylko boje sie,ze ta drzemka szybko sie nie skonczy.
              tak poza tym to jestem z siebie dumna,bo wlasnie zaczelam pranie dla malutkiej,a
              tez mi sie strasznie nie chcialo i proszek tez wybieralam i kupowalam przez dwa
              tygodnie prawiesmileale pierwsze lody przelamane,biale ciuszki za chwile beda
              jeszcze bielsze he hesmile
              no to teraz zdam wam relacje z usg,bo meza nie ma i nie mam sie komu wygadac.
              moja kruszynka wazy 2 kg i ogolnie wyszlo,ze jest tydzien mlodsza,ale ja w to
              nie wierze,mysle,ze po prostu bedzie taka drobniutka. w sumie to wszystkie
              wymiary ma jak na 34 tylko obwod brzuszka troche mniejszy niz powinna.polozna
              sie smiala,ze dba o liniesmileale wszystko jest w porzadku,serduszko pracuje na
              pelnych obrotach,nozki tez,zwlaszcza kolo zebersmilewiec sie nie martwie,mysle,ze
              po prostu corcia bedzie miala posture po tatusiu,ktory jest drobny chudzina,ale
              dla dziewuszki to przeciez lepiej.zreszta poniewaz ciagle lezy glowka w dol i
              raczej na 100% bede rodzic naturalnie,to nawet lepiej dla mnie,ze bedzie
              drobna,bo pewnie latwiej mi bedzie rodzic.
              no,chyba wie,ze o niej pisze,bo zaczela sie wiercicsmileja juz normalnie nie moge
              sie doczekac,jak sie urodzi,to ja chyba zaprzytulam na smiercsmile no,w sumie to do
              konca nie wiadomo czy ona,bo tym razem zaslonila wszystko nozkamismileto dopiero by
              byla niespodzianka,jakby wyszedl konradeksmile
              koncze was zanudzac.
              pozdrawiam
              kama z kinia
              • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 10:29
                hej
                Wczoraj zrobiłam sobie wolne od kompa- cały dzień go nie włączałam więc jestem
                z siebie dumna! Zresztą w tym tygodniu mąż jest w domu (maluje obraz dla
                klientki)więc spędziliśmy cały dzień razem (obraz zaczyna dzisiaj bo go wczoraj
                troszkę po sklepach przeciągnęłam), jutro chciałam też wybrać się na zakupy i w
                końcu kupić prezenty dla naszej córci (już wszystko mamy upatrzone wystarczy
                kupić)

                Kasia de najlepsze życzenia dla męża, mam nadzieję że przejdzie rozmowę
                pomyślnie- trzymam kciuki! No i współczuję mało domyślnego teścia.
                Ja też niestety dostałam proporycję nie do odrzucenia i to na sylwestra! Nasi
                znajomi zaproponowali nam żebyśmy zajęli sie ich synkiem (6 lat) bo i tak w
                domu siedzimy a oni chcieli by gdzieś wyjść na impreze (no i my też na razie w
                kawalerce mieszkamy...) szkoda słów. Oczywiście zgodziliśmy się w końcu dobrzy
                znajomi, ale ja nie potrafiłabym czegoś takiego zaproponować kobiecie która
                jest tuż przed porodem)


                Kama nie ma co się przejmować wagą, zresztą do stycznia jeszcze trochę czasu
                może jeszcze sporo przybrać (pamiętasz jak Aska f pisała że z wizyty na wizytę
                jej malutka przybrała 800 gr- w ciągu trzech tygodni!!)

                Izaw5 super że się dołączyłaś do nas na zobaczcie! Muszę Ci powiedzieć że
                wyglądasz przesłodko, a brzuszek masz tak malutki i zgrabniutki że w życiu bym
                nie powiedziała że to 35 tc!!!!

                Patrycja odezwij się!!!! W końcu my tu bardzo ciekawe jesteśmy, kóra następna
                będzie tulić swoje maleństwo!!!!

                pozdrawiam gorąco!







    • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 11:44
      No nareszcie mi się udało - dołączyłam do Was na forum Zobaczcie - oto mój
      bębenek smile.
      Jednak nie udało mi się już dzisiaj zasnąć i od 7 jestem na nogach - oczywiście
      połowę tego czasu spędziłam przed kompem brrrr.... Ale oprócz "marnowania
      czasu" w objęciach sieci smilezdołałam również ugotować zupkę i posprzątać w
      szafkach w kuchni. Za okna się nie biorę bo coś mnie gardziołko pobolewa, wolę
      nie ryzykować - zreszta mój mąż zaoferował pomoc i .....pomyje mi okna
      huuuuuuuurrrrrrraaaaa!!!! Acha, nie wiem czy pisałam wcześniej ale ważę już
      70,6kg!!!!! to między innymi skutki mojej diety słodyczowej smilehi hi.
      OK, uciekam sprzed tego szklanego zjadacza czasu ....
      PA
      • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 11:57
        Justyna a ja własnie siedzę sobie na zobaczcie i nagle oczom nie wierze -wątek
        ciężarówek znowu odświeżony, dlatego biegnę szybciutko na styczniówki żeby
        napisać jak strasznie się cieszę że pokazałaś nam swój brzuszek. Boże jak ty
        szczuplutko wyglądasz, chyba tylko w brzuszku masz te swoje kilogramy!
        pozdrawiam gorąco!
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 11:59
        witajcie,
        ja dzisiaj siedzę przed kompem od dwóch godzin sad ale od czasu do czasu
        odbieram emaile z pracy i w między czasie oczywiście jestem tutaj.
        Ella dzięki za miłe słówka, Just12 fajnie, że udało ci się dołączyć swoje
        zdjęcia na zobaczcie- wyglądasz fajnie i bardzo zgrabnie.
        Dziewczyny, jeszcze koniecznie musimy pokazać zdjęcia w styczniu, a najlepiej z
        dnia terminu (o ile dotrwamy); pamiętajcie, że ten fajny czas z balonem się
        kończy.
        U nas dzisiaj pogoda jak co dzień, już zapomniałam jak to jest jak słońce
        świeci.
        pozdrowionka
        • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 12:24
          świetne zdjęcia smile just12, mamy podobne rozmiary brzucha smile ech siedze już przed komputerem ok 2 godz i czas najwyższy zabrac się za coś pozytecznego, plan na dziś to porządki w szafie i prasowanie pierwszej partii ciuszków mojego małego chłopczyka smile pogoda paskudna, ale nie dajmy się pogodzie smile ciągle mam nadzieje, że na święta spadnie śnieg...
          • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 19:36
            dziewczyny,co taka cisza straszna u nas na forum??? w koncu zmusilam meza,zeby
            zrobil mi fotki.niedlugo powinny sie pojawic na
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2
            przypominam adres,ale to glownie sobie go przypominam,bo zawsze gdzies go gubie
            i jak chce was obejrzec,to musze sie niezle naszukacsmile
            pozdrawiam i do zobaczeniasmile
            kama z kinia
            • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 21:50
              mała poprawka tongue_out

              <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2">fotki</a>
        • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 21:53
          Hej dziewczyny!
          Ja zabrałam się w końcu za porządki przedświąteczne i jestem tak zmęczona, że
          nawet nie chce mi się przed kompem siedzieć. Wszystko robię powoli, więc te
          porządki chyba z tydzień potrwają, ale z drugiej strony to dobrze, bo
          przynajmniej się nie nudzęsmile Do tego codziennie piorę część rzeczy Małego, więc
          codziennie też mam coś do prasowania. Ale powolutku zrobię wszystkosmile
          Kama, Justyna, Izka - wyglądacie cudownie z brzusiamismile I aż trudno uwierzyć,
          że to 8 m-c, bo brzusie duże nie sąsmile Ja za to mam już brzucho-gigantasmile Fotki
          jakieś mam, ale sama się sobie na nich za bardzo nie podobam, więc narazie nie
          umieszczam - czekam aż mi mąż zrobi takie, do którego nie będę miała
          zastrzeżeńtongue_out Jak się uda (a jestem wymagającasmile), to podeślę na "zobaczcie".
          Śmigam do łóżka - spałam co prawda do 12-tejsmile, ale miałam taki pracowity
          dzień, że oczy mi się już same zamykają.
          Wam również życzę dobrej nocki i samych kolorowych snów!
          Pozdrowionka! Kasia
          • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.12.04, 22:03
            Hej, hej!

            Dziewczynym - rewelacyjnie wyglądacie z brzusiami! Ale w życiu bym nie
            powiedziała że mamy ten sam termin porodu smile Ja wyglądam przy Was jakbym miała
            za chwilę pęknąć i brzuchol duuużo większy smile Co prawda czuję się adekwatnie do
            wyglądu, ale cóż... przeraża mnie jedynie że każdy dzień jest coraz gorszy,
            ledwo podnoszę się z łóżka i gdyby nie to że muszę się opiekować synkiem to bym
            chyba w ogóle nie wstawała sad( Już naprawdę bym chciała mieć poród za sobą i
            móc normalnie funkcjonować. Ale ostatnio wymyśliłam że urodzę jednak 7-8
            stycznia, więc troszkę jeszcze poczekam smile)

            A co do spania - ja sypiam ostatnio po 3 godz na dobę, może to też wpływa jakoś
            na moje samopoczucie...

            Pozdrawiam serdecznie,
            Aśka
            • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 11:22
              cześć wam,
              Kama, wyglądzasz b. szczuplutko. tym samym przeszedł mi kompleks małego
              brzucha, bo w szkole rodz. wszystkie dziewczyny mają duuużo większe brzuchy,
              ale i moje dziecko będzie kruszynką (jak wynikło z usg).
              Słuchajcie u nas na trochę przebłysnęło słońce smile i powiem wam, że od razu
              nastrój się polepsza. Z tymi porządkami tak jest, ja też codziennie coś robię
              po trochu, choć już większość mam gotowe na szczęście, bo nie lubię sprzątać.
              Mam ostatnio spory apetyt, podobno tak jest, że w tych ostatnich 3-4 tygodniach
              ma się znowu wilczy apetyt, czy wy też tak macie?
              lilypie.com/cache2/0/03500001.png
              • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 11:33
                puk puk jest tu ktos??spicie jeszcze??witam was!!!dziewczyny wlasnie ogladalam
                wasze zdjecia,ale macie maciupkie brzuszeczki w porownaniu do mnie,moj
                strasznie jest sterczacy jak pilka.Tez mialam zamiescic swoje zdjecia ale jakos
                do tej pory nie moge zagonic meza do zrobienia mi jakis fotek.on jest wiecznie
                zabiegany ale ta sobote ma wolna wiec moze sie uda.U mnie tez piekne sloneczko
                swieci.porzadki rozpoczete juz na maksa u mnie,jeszcze zostalo troszke do
                zrobienia ale to powolutku mam czas.Izaw5 ja tez ostatnio mialam wilczy apetyt
                ale juz mi przeszlo troszke.a wlasnie stycznioweczki jak wasza waga??bo u mnie
                od 2 tyg stoi w miejscu(naszczescie)2 grudnia na wizycie wazylam + 19kg.jak ja
                to zwale po porodzie he he.ide wcinac mandarynki.pozdrowionka
                kaska i kubus 38tc
                • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 14:50
                  Ależ Wy ładnie wyglądacie. FAktycznie brzuszki bardzo ładne. Mnie się wydaje,
                  że mój na szczęście z tych średnich.
                  Teraz przez kilka dni miałam okazję pooglądać brzuszki rózne (w szpitalu) m.in.
                  brzuch z trojaczkami - niezła jazda.
                  Ja jakoś nie mogę się zebrać do fotografowania mojego brzucha.
                  Czuję się średniawo - i tak nie wolno mi nic robić. Dobrze że mieszkamy w
                  mnowym domu (od lipca) wiec i sprzątnia wielkiergo nie ma. Okna zostały umyte
                  przez naszą panią, która sprzata normalnie domek. Teraz tylko ubrać choinkę.
                  Plany są na weekend - zwykle ubieraliśmy dopiero w Wigilię ale ze względu na
                  Misia - chcę by się nią nacieszył.
                  Mój brzuch siedzi wysoko i z tego względu zgaga mnie nie opuszcza (dlatego
                  mniej jem). Waga 9 na plus ale duża wyjściowa.
                  Jeszcze czeka mnie wizyta u ortopedy i decyzja czy będę mogła rodzić.
                  Pozdrawiam
                  • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 17:23
                    hejka Stycznioweczki
                    chyba tez musze sie przybrac do podrzucenia zdjecia, tez siedze i ogladam Wasze
                    brzuszki smile
                    Pogoda u mnie super, sloneczko swieci, tyle, ze mroz jest, ale bardzo za to
                    jasno. Nie wychodze i tak z domciu. Przeszly mi troche klocia, wiec jest ok,
                    ale oczywiscie jak nie jedno to drugie - dzis za to jestem "pociagajaca",
                    zawalilo mi nosa sad Poleze w lozeczko, popije herbatki z cytrynka i
                    przejdzie smile Ale za sprzatanie sie nie wezme wink odloze na jutro? wink a moze
                    pojutrze wink
                    Pozdrawiam
                    aga 34 tc
                    • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 17:38
                      iza,ja tez mam non stop ochote na jedzenie,to chyba normalne,zreszta nawet to
                      gdzies wyczytlam,ze niby tak powinno byc.wiec opycham sie jak moge.dzisiaj np.
                      bylam u mamy na szaszlykach(mniam mniam).a najwiekszy apetyt to mam w
                      nocy.wczoraj mi sie o 23 zacchcialo smazonych ziemniaczkow,a pare dni temu o 24
                      podsmazalam sobie cebulke i skwarki z kluskamismile
                      brzuch moze i niewielki,ale w takim razie te dodatkowe 16 kg chowa sie gdzie
                      indziejsmilei wole nie wiedziec gdzie.po porodzie przejde chyba na drastyczna diete
                      owocowo-warzywnasmile
                      a dzisiaj tak poszalalam ze sprzataniem i przygotowywaniem rzeczy dla
                      kruszyny,ze moj kregoslup odmowil posluszenstwa.boli mnie do tej pory i w ogole
                      marnie sie czuje.zaczynam sie bac wychodzic sama z domu,bo wczoraj jak wracalam
                      z mezem zlapala mnie taka kolka,ze nie moglam sie ruszyc.stalam jak glupia na
                      chodniku,a on objuczony zakupami nie wiedzial co ma zrobicsmilebiedaczek. a dzisiaj
                      to samo jak szlam do biblioteki.tylko na szczescie jakos mi sie udalo a bylam
                      sama. no i coraz czesciej mnie skurcze dopadaja,ale na szczescie takie krotkie i
                      nieregularne,wiec nie ma co panikowac.
                      no,a dzisiaj maz zrobil mi prezent i kupil laktator.to nic,ze czekalam na tanszy
                      i prosilam go,zeby nie kupowal,bo przeplaci.kupil,bo chcial,zebym miala.eh,ci
                      faceci.moj maz zawsze oddaje mi niedzwiedzia przysluge. mowia,ze dobrymi
                      checiami pieklo jest wybrukowane.w wiekszosci to chyba jego dobre checismile
                      koncze was nudzic
                      pozdrawiamy
                      kama z kinia
                  • asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 17:40
                    Witam!
                    Dawno mnie tu nie było i chyba z godzine zajeło mi czytanie ale tempo no no
                    byłam u gina i tak:szyjka zamknięta i nic nie zapowiada szybszego porodu ale
                    nigdy nic nie wiadomo i mam być przygotowana a jakby mnie cos niepokoiło to
                    spakować sie i do szpitala nieżle

                    przedewszystkim gratulacje dla rozdwojonej mamusi !!!!!!
                    ale brzuszki macie ładne mój też nie jest duży ale nie mam aparatu więc nie
                    wyśle swojego
                    co do apetytu to mój spadł i praktycznie zmuszam się do jedzenia dla dobra
                    maluszka ale od jakiś trzech tygodni waga stoi w miejscu może i dobrze bo na
                    plusie jest 15 kg
                    zgaga dokucza niekiedy np po herbacie owocowej albo bułce więc unikamtego
                    jedzonka

                    nareszcie zaczęłam przygotowywać wyprawke a jutro jade kupić wózek ale nie wiem
                    jeszcze jaki!! zobaczymy co jest w sklepach na pewno nie mam zamiaru przepłacać
                    bo jak będzie take jak pierwsze to nie wykożystam za bardzo (córka nienawidziła
                    leżeć w wózku ani nim jeżdzić na spacery jakiś ewelement z niej był ale kochała
                    być na rączkach)
                    ok kończe bo jakoś sie rozpisałam no i okna pomyte ale ze sprzątanem nie
                    przesadzam bo to pierwszy krok aby przesadzić i rozdwoić się szybciej a tego
                    nie mam w planach
                    pozdrawiam wszystkich
                    asioka i 35 tc skarb
    • mpenzi Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 17:32
      Hej stycznióweczki
      Czy mogłabym się dopisać do listy? Moja córeczka(pierwsza dzidzia) ma się
      pojawić na świecie 3 stycznia. Liczę dni zostało 18. Z każdym dniem mam większą
      treme. Nie mam dużego brzuszka ale jest tak wypełniony że wydaje mi się że albo
      pęknę ale uniosę się w górę jak baloniksmile Pozdrawiam was mamusie i już nie
      takie małe dzidziusie w brzuszkach.Trzymajcie się cieplutkosmile
      • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 18:22
        Hej Mamuśki!!!!
        U mnie dziś wielka radość, bo byliśmy na usg i mój synek waży 2950!!!!!!
        Strasznie się cieszę, bo poprzednie usg wykazało, że mały jest... mały. Teraz
        jestem spokojna, mogę sobie rodzić chodzby jutro. Dziecko ma fajną zabawę w
        brzuchu, hmmmmm.... zaciska sobie pępowinę, nie wiem, sadysta jakiś smile
        U mnie waga przeogromna, 22 kg na plusie, jestem wszędzie zaokrąglona. Po ciąży
        wezmę się ostro za siebie, wrócę do moich ukochanych 50kg. A apetyt mam taki
        sobie, zdarzał się większy smile
        Co do moich zdjęć, to niestety, ale się nie ujawnię. Zdjęcia mam, ale moim
        zdaniem są obrzydliwe, wyglądam jak Benny Kuleczka, mowy nie ma, aby je
        umieścić.
        Nie chce mi się sprzątać, mam taki bałagan, że szkoda gadać. Jak to widzę to
        tracę ochotę do sprzątania
        Całuję Was
        Iza i Bartuś
        • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 19:01
          Dobry wieczór, dzis w końcu słońce w Szczecinie wyjżało i od razu przyjemniej na dworze.
          Apetyt równiez mi dopisuje od kilku dni ogromy, ale waga jak narazie od 3 tyg stoi w miejscu, 13 na plusie, czuje ze podskoczy bo jeść zaczynam sporo.
          Porządki swiąteczne w tym roku ograniczam, jakos sobie nie wyobrarzam bym miała myc okna wole nie ryzykowac, podobno najwiecej wczesników rodzi sie w okolicach świąt bo mamusie szaleją.
          Tym razem ujawiniłam swoje zdjęcia w temacie o slubach, jeśli macie ochotę zobaczyć to zapraszam smile
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10642421&a=18569936
          pozdrawiam i zabieram sie za nauke smile
          • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 19:41
            witajcie,
            witamy nową styczniówkę na naszym wątku, szybciutko wciągamy Cię na listę.
            moja waga 10kg na +, apetyt mi dopisuje, pozdrawiam,


            1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

            2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna)

            3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

            4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p.
            Rzeszów)

            5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa
            Inflancka)

            6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

            7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

            8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

            9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

            10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub
            w
            Redłowie)

            11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

            12)kasicaz – termin 8 sty 2005

            13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
            Wejherowo)

            14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy)

            15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

            16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś)

            18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na
            Kraśnickiej)

            19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś;
            p.W-wa
            Bielański)

            21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

            22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
            Śląskie)

            23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip)

            24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

            25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

            26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio)
            27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

            28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

            29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK)

            30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
            Starunkiewicza)

            31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka)

            33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian)

            34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

            35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -
            teraz-?; p.Cieszyn)

            36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

            37)emi261 termin 19 sty 2005

            38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa
            Starynkiewicza )

            39)makxma_28 termin 19 sty 2005

            40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek)

            41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

            42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo)

            43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

            44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika;
            Mińsk Maz.)

            45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

            46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

            47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W-
            wa Żelazna)

            48)echoo termin 22 sty 2005

            49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia;
            p. Police k/Szczecina)

            50)kamilka_sit termin 22 sty 2005

            51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

            52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

            54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK)

            55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?)

            57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany)

            58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
            W-wa)

            59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola)

            60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

            61)weeneeth termin 30 sty 2005

            62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

            63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

            64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p.
            Grudziądz)

            65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga)


            66)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?)

            67)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek)

            68)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA)

            69)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK)

            70) mpenzi termin 3 sty 2005 (debiut DZIEWCZYNKA)


            **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!!

            1) brzozinka – termin 3 sty 2005 –
            Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram).
            ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW
            (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego)

            2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm


            **Imiona brane pod uwagę:
            Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura

            Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek,
            Miłoszek, Olaf, Grzesio, Fryderyk, Tobiasz

            ** STATYSTYKA:
            Dziewczynki - 18
            Chłopcy - 33
            Niespodzianki - 19
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 22:33
      Elołeksmile

      U mnie apetyt też taki sobie, tzn. zjadam wszystko grzecznie z talerza, ale nie
      mam żadnych zachcianek typu jajecznica o 2 w nocy czy czekoladka po obiadkusmile
      Chociaż jak słodycze już jakies w domku są to trzeba je zjeść - po co mają się
      marnowaćtongue_out Poza tym wciąż dokucza mi zgaga, co chyba coraz bardziej zniechęca
      mnie do jedzenia, bo już nawet po płatkach kukurydzianych z mleczkiem ją mamsad
      I w ogóle zauważyłam, że nawet jak wypiję wodę i mi się po niej nie odbije (co
      się często zdarza w nocy), to też zaczyna mnie w przełyku piec - szału można
      dostać!!!

      A co do spania, to ja chyba zamieniam się w niedźwiedziasmile Śpię około 12 godzin
      na dobę! W nocy wstaję 2 razy, ale jestem taka nieprzytomna, że czasem mąż musi
      mi pomóc się podnieść, bo nie wiem co się dziejesmile a jak już wrócę do łózka to
      zasypiam w ciągu minutysmile Fakt, że przekręcam sie w nocy z boku na bok, bo jest
      mi niewygodnie i stękam przy tym okropnie, ale najważniejsze, że śpię! Ciekawe
      czy to organizm wysyła sygnały, żebym się teraz wysypiała, bo później się nie
      da?tongue_out Nawet Małego nie czuję w nocy, żeby się ruszał - tak mocno śpię. Chociaz
      On ostatnio już tylko się rozpycha - czasem mocniej, ale z reguły tak średnio
      (delikatny facetsmile) i gdybym nie przykładała ręki do brzucha i nie czuła Go pod
      skórą, to pewnie wcale nie zauważyłabym, że się rusza! Dziwne, co? Sama nie
      wiem czy to dobrze...

      Izka, ty się nie wygłupiaj tylko pokazuj nam swoje zdjęciasmile Ale poważnie, to
      doskonale Cię rozumiem... Waże duuuużo więcej od Ciebie (aż wstyd się przyznać
      ile) i jak się zobaczyłam na fotkach to się załamałam, ale mąż mnie przekonał,
      że wyglądam ładnie i że przecież jestem w ciąży, więc nie mogę być chuda! No ja
      to wszystko wiem, tylko, że wydaje mi się, że z tymi dodatkowymi 20 kg (bo
      pewnie już tyle mi nabiło) wyglądam całkiem jak nie jatongue_out Kit z figurą, ale
      nawet buzia mi się zmieniła (no bo pełniejsza jestsmile)

      Lurien, bardzo ładne zdjęcia! Śliczna z Was parasmile

      Pozdrawiam serdecznie!
      • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.12.04, 23:37
        Hej, hej!

        U mnie bez zmian smile Wczoraj już myślałam że urodzę - młoda tak atakowała mi
        krocze wink) A że odpychała się do tego nogami od żeber to przy okazji miałam
        wrażenie że jak nie urodzę to umrę, bo nie mogłam oddechu złapać smile) Ogólnie
        jest coraz fajniej, no ale już niedługo... smile

        Co do jedzenia, to ostatnio co nie zjem to mnie "czyści" więc może już
        przestanę tyć, choć pewnie do 22 kg na plusie dobijam - dokładnie nie wiem, bo
        już dawno przestałam się ważyć smile Jak ostatnio oglądałam moje zdjęcia sprzed
        roku to nie mogłam uwierzyć że taka chuda byłam smile Mam nadzieję że uda mi się
        do tego powrócić smile)

        A spać nadal nie mogę, chodzę nieprzytomna, a sypiam po 4 godz na dobę sad

        Pozdrawiam,
        Aśka
        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 05:34
          Hej dziewczyny!
          Jak zwykle ja spać już nie mogę. Obudziłam się o 4.00 i koniec. Przynajmniej
          mąż się cieszył, bo zrobiłam mu śniadanko i wyprawiłam do pracki.
          Stwierdziłam, że pojadę dziś na zakupy takie ostatnie przed świętami, bo nie
          mam odwagi pchać się w przyszłym tygodniu. A moja kochana mamusia umyje mi
          okienka smile
          Anka zdjęcia rewelacja, ale z Ciebie laska smile
          O właśnie, co do "czyszczenia" po jedzeniu to też to mam od około tygodnia. Na
          początku trochę się przestraszyłam, tym bardziej że moja teściówka twierdzi że
          to organizm oczyszcza się przed porodem, no ale od kiedy okazało się, jaki
          tłuściutki jest mój bobasek tongue_out to mogę rodzić.
          Teściowa wogóle strasznie mnie wkurza. Pracuje jako położna w szpitalu, gdzie
          będę rodzić i dowiedziała się, że zabroniłam nacinać mi krocze bez potrzeby.
          Dostałam wczoraj wykład, że mnie rozerwie, będę cierpieć itd. Co za małpa,
          wkońcu to moje krocze!
          Całuję Was
          Iza i Bartuś
          • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 09:34
            Witam,
            U mnie nic nowego, nawet pisać mi się nie chce, ale czytam codziennie. Jutro wreszcie idę do gina i mam nadzieję, że ten "areszt" domowy się skończy. Do zeszłego piątku, kiedy miałam te bóle, żyłam na pełnych obrotach (moja mama ciągle mi dogadywała, że nie zachowuję się jak kobieta w ciążysmile, a teraz siedzę i leżę i padam z nudów. Nie narzekam jednaksmile, są przecież dziewczyny, które leżą całą ciążę i to nie w domu, a w szpitalu (uważam, że są WIELKIE). Do tej magicznej daty (01.01) brakuje mi tylko 15 dni, zaczęłam w to wierzyć, że wytrwam do stycznia. Biorę Fenoterol i czuję się dobrze i oby tak pozostało...
            • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 10:45
              Cześć
              Aśka - jakbym o sobie czytała wink te same objawy, mały naciska na krocze a
              jednocześnie rozpycha żebra wink fajne uczucie.... Ze spaniem ttż różnie i to
              hmmm "czyszczenie organizmu". Całą ciążę nier miałam problemów z zaparciami ale
              teraz to hmmm, ciągle mi się chce do WC wink
              Byłam wczoraj na usg, Jacuś potwierdził po raz kolejny, że jest chłopcem wink
              mały bezwstydnik, żadnego skrępowania wink
              Gabaryty dziecka zgodne z wiekiem ciąży, więc termin porodu w przybliżeniu
              identyczny jak w obliczeniach, czyli około 2 stycznia.
              Jacuś waży około 3400 g, czyli w normie, jeżeli urodzę w terminie to powinno mu
              przybyć jakieś 200-300 g. Jego waga bardzo mnie cieszy, bo z jednej strony
              bałam się, że może być malutki (różnie to bywa, jego tatuś, urodzony w
              terminie, ważył 2,5 kg) a z drugiej strony urodzic olbrzyma o wadze ponad 4000
              g to chyba "niezapomniane przeżycie" wink osiołkowi w żłoby dano, haha wink
              Wszystkie pozostałe parametry też dobre, wód płodowych tyle ile trzeba,
              wszystkie ważniejsze narzady na miejscu wink nie wiem jak z mniej ważnymi, hehe,
              mam nadzieję, że też są wink Aaaa, lekarz się dopatrzył, że mały ma pyzate
              policzki wink no jak on to zobaczył tego nie wiem, ale tak twierdził wink
              Dziewczyny - dzięki za życzenia dla męża i trzymanie kciuków za rozmowę
              kwalifikacyjną ;- rozmowa poszłą dobrze, czekamy na ostateczne rozstrzygnięcie,
              ale teraz zaczynamy się wahać, bo okazuje się, że jeżeli mąż zdecyduje się na
              tę pracę to najczęściej nie będzie go w domu od poniedziałku do piątku sad
              weekendowy tatuś. Nie wiem jak ja bym to zniosła, pewnie umarłabym z tęsknoty.
              Pozdrawiam wszystkie brzuszki
              Kasia
              • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 10:49
                jeszcze jedno - gdzie mogę obejrzeć Wasze zdjęcia? dajcie jakiś link proszę wink
                Kasia
                • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 11:01
                  Kasiu, fotki znajdują się tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&v=2&s=2
                  • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 13:45
                    Hej
                    Wczoraj miałam niezłego doła. Od dwóch tygodni chodziłam wokół zabawki dla
                    Oktawii i jej nie kupowałam bo myślałam że może będzie tańsza (z serii animal
                    world- taki domek na drzewie ze zwierzętami bardzo ładnie zrobiony). No i
                    wczoraj w końcu postanowiliśmy kupić, pojechaliśmy a w sklepie nie ma już
                    żadnego domku!!! Myślałam że się poryczę, no dobra trochę łezek upuściłam i to
                    w sklepie (ale później to już tylko mięsem rzucałam) Byłam tak wściekła tym
                    bardziej, że nigdzie tego domku nie ma tylko w tym jednym sklepie. No i przez 4
                    godziny jeżdziliśmy z mężem i szukaliśmy czegoś innego oczywiście na nic się
                    nie zdecydowałam. Dziś mąż sam podjął decyzę i wybrał zabawki, ale ja i tak
                    jestem niepocieszona!

                    Malutka jakoś zniosła to moje latanie po sklepach, skurczyków brak, nic nie
                    boli, no może tylko trochę krzyż. No i ja też mam wrażenie że organizm się
                    przeczyszcza! Myślałam że będę miała raczej problemy, a tu wciąż do toalety
                    latam! Poza tym przytyłam sporo, a nawet całkiem sporo 20 kg. i Kasia (kate 3)
                    nie jesteś osamotniona, też przybrałam wszędzie, buźka zaokrąglona i jak
                    oglądam siebie sprzed ciąży to nie mogę uwierzyć że tak się zmieniłam! Wczoraj
                    mąż cyknął mi kilka fotek, ale jeszcze nie wywołaliśmy, też mam obawy czy wyjdę
                    w miarę sensownie czy już raczej będę się wstydzić swojego wyglądu.

                    Ania piękne zdjęcia! Ślicznie razem wyglądacie!

                    Jutro mam wizytę u gina, nareszcie (ostatnia była 4 tygodnie temu), myślę że to
                    będzie już przedostatnia, no chyba że na końcówce będzie chciał mnie częściej
                    widzieć...

                    Patrycja coś się nie odzywa czyżby tuliła już swojego Patrysia?

                    pozdrówka
                    • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 13:56
                      Hej!
                      Ella właśnie to samo pomyślałam dziś o Patrycji! Tak mi się wydaje, że ona też
                      już jest rozdwojona smile
                      pzdr
                      Iza i Bartuś
                      • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 14:15
                        Mam nadzieję że Patrycja już niedługo się do nas odezwie i pochwali się swoim
                        synkiem.

                        Kasia (Kate3) co ty ściemiasz, przecież wyglądasz fantastycznie, własnie
                        widziałam Twoje nowe zdjęcia, ślicznie wyglądasz i brzuszek masz ekstra!!!!

                        pozdrawiam
                        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 15:00
                          Dziewczyny właśnie obejrzałam sobie wasze zdjęcia, wyglądacie naprawdę świetnie,
                          każda bez wyjątku, a nie jak takie zombi jak ja smile
                          Spostrzeżenie dnia dzisiejszego: Mój synek lubi jak drapię się po brzuchu,
                          nadstawia wtedy plecki
                          pzdr
                          Iza i Bartuś
                          • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 15:15
                            To znowu ja. Wiecie na jaki pomysł wpadłam? Żebyśmy się skrzyknęły na przeszłe
                            wakacje i zrobiły gdzieś zjazd styczniowych mamusiek smile. Już to widzę w
                            myślach... Jeziorko, las, jakiś pensjonacik i dziesiątki dziewczyn z małymi
                            oseskami przy piersi... Fajnie by było co? Tylko chyba trudne do wykonania.
                            pzdr
                            Iza i Bartuś
                            • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 15:27
                              hejka Stycznioweczki
                              izak80 pomysl swietny, ale czy do wykonania, pomyslimy o tym juz po porodzie smile
                              A tu coraz blizej smile)))
                              Dziewczyny jak sie ciesze, ze u mnie klocie zrobilo sie mniej
                              dokuczliwe smile)))), nawet te przeziebienie nie jest tak straszne, wygrzewam sie
                              w lozeczku, i znowu nie posprzatam wink Cieszy mnie choc jedno, ze nie wiem co to
                              jest ZGAGA smile
                              Maluszek tez przewaznie siedzi cichutko, tez musze dotykac reka brzucha by czuc
                              jego wiercenie sie, a oczywiscie jak zaczyna wieksza gimnastyke, wtedy to
                              odczuwam, szczegolnie w kroku sad.
                              Jak fajnie za tydzien Swieta, a pare dni po swietach zobacze sie z moja
                              siostra smile))) i wtedy moge juz rodzic wink)))
                              Pozdrawiam ze slonecznego miasta
                              Aga 35 tc
                              • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 16:19
                                Witam, oj ale jestem dzisiaj niepocieszona, ogólnie od kilku dni jestem bardzo nerwowa, mąż mój jest bardzo biedny bo awantury są codziennie, ale poza nerwowoscią czułam sie ok, wczoraj chodziłam po sklepach dość sporo, bo nie mogłam nic dla siostry wybrać (w końcu sie udało). Niestey dzis czuje sie fatalnie, mialam zalicznie z ekonometrii, maly tak bardzo sie buntowal, juz dawno tak mocno nie kopał, pisałam godzine czyli niby nie tak długo, ale ledwo co wysiedzialam, krzyż bardzo bolał, dusznosci, jednym słowem masakra, nie mówiąc o tym, że pewnie bede musiała jeszcze raz pisac bo nie popisalam sie wiedza, nie moglam sie skupic. No cóż najwyżej czekają mnie poprawki, bo teraz naprawde nie daje rady...
                                pozdrawiam
                                • lurien biustonosz 16.12.04, 16:48
                                  mam pytanko: planuje kupić biustonosz dla mamy karmiącej, czy polecacie jakąś konkretną firmę? oglądałam w sklepie takie w okolicach 30 zł i nie wzbudziły mojego zufania, podzielcie się doświadczeniami smile
                                  • kama_msz styczniowe mamusie 16.12.04, 20:48
                                    lurien,ja kupilam bawelniany staniczek na manhatanie(u nas w szczecinie).jest
                                    identyczny jak te w sklepie,tylko kosztuje 15 zl.podobno dobre sa tez
                                    trimpha,ale duzo drozsze.niestety wszystkie sa miekki i bawelniane i nie ma zbyt
                                    duzego wyboru,a ja chcialabym kupic taki ladniejszy z fiszbinkami i na razie
                                    jestem na etapie poszukiwania przez internet firmy,ktora takowe sprzedaje.
                                    bylismy dzisiaj z mezem w szkole rodzenia i temat bardzo na
                                    czasie-porod,nacinanie krocza itp.mezowi troche sie slabo zrobilo,ale dzielnie
                                    wytrwal do koncasmile
                                    a ja juz tyle sie o tych porodach nasluchalam,ze przestalam sie bac!tak jak na
                                    poczatku panikowalam,tak teraz moge rodzic chocby dzisiaj.no,ale zobaczymy w
                                    praktycesmile
                                    na razie czuje sie ok i chyba zaraz odgrzeje sobie pierozki,a pozniej oczywiscie
                                    niesmiertelne mandarynkismilejak ja to bede wszystko pozniej gubic?
                                    a,mam jeszcze pytanie,czy ktoras z was wie,czy jak sie karmi dziecko piersia to
                                    mozna chodzic na solarium?wiem,ze to glupie pytanie,ale mam watpliwosci.
                                    pozdrawiam
                                    kama z kinia
                                  • agakom Re: biustonosz 16.12.04, 20:53
                                    hejka
                                    ja osobiscie niestety nie wiem, jakie w Polsce sa dobre biustonosze, ale
                                    wklejam Ci link z forum, gdzie byla dyskusja na ten temat.
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12481604&a=12481604pozdrawiam
                                    aga 35 tc

                                  • kate3 Re: biustonosz 16.12.04, 21:01
                                    Lurien => ja kupiłam biustonosz firmy Triumph - Mamabel micro i jestem z niego
                                    bardzo zadowolona! Ma odpinane miseczki, jest z mięciutkiego materiału, nie ma
                                    fiszbin, a mimo to doskonale podtrzymuje biust. Ja, a racji tego, że uwierają
                                    mnie wszelkie koronki, noszę go już od dłuższego czasu i naprawdę sobie chwalę.
                                    Zapłaciłam za niego 74 zł - naprawdę było wartosmile Aha, Pani w sklepie
                                    powiedziała mi, że ten biustonosz rośnie wraz z biustem (nawet o dwa
                                    rozmiary!) - co jest całkiem prawdopodobne, bo materiał jest dość elastyczny i
                                    faktycznie byłby w stanie pomieścić większy biust.

                                    Ella => dzięki za miłe słowasmile Ja również jak patrzę na swoję zdjęcia chociażby
                                    sprzed pół roku, to nie mogę uwierzyć, że to ja, dlatego tak bardzo załamuje
                                    mnie obecny wygląd (no dobrze, dobrze, najgorszy nie jestsmile) i czasem ze
                                    strachem się zastanawiam czy ja jeszcze kiedyś włożę moje stare dżinsy?? Mam
                                    nadzieję, że tak, a póki obmyślam sobie program ochudzającysmile A swoją drogą to
                                    zaskakujące gdzie te 20 kg potrafi się ukryć, prawda?

                                    Ja dzisiaj znowu jestem wykończonasad Znów spędziłam dwie godziny prasując, a
                                    później składałam ciuszki i układałam w szafce, wyprałam kolejną porcję rzeczy
                                    (tym razem poszewki i ochraniacze na łóżeczko), jutro będę ją prasować i
                                    prać resztę ciuszków - rzeczy kolorowe i sweterki... mam wrażenie, że to
                                    się nigdy nie skończy... a gdzieś któraś z dziewczyn napisała (przepraszam, ale
                                    nie pamiętam kto), że pierze wózek i fotelik samochodowy. Ja chyba zgłupieję -
                                    naprawdę to też trzeba prać??
                                    No to śmigam do łóżeczka - może dzisiaj coś poczytamsmile Dobrej nocki! Papa
    • mpenzi Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 20:59
      Cześć dziewczyny
      Dopiero co dołączyłam do tego forum jako styczniowa mama a tu niespodzianka.
      Właśnie wróciłam od lekarza i mam rozwarcie na 1cm do tego znowu mało wód.
      Ponieważ muszę mieć cesarkę kazał mi wrócić jutro rano na czczo. Powiedział że
      albo jutro albo w poniedziałek cesarka. Tego się nie spodziewałam. Wygląda na
      to że spędzę świeta w towarzystwie córeczki. Bardzo sie denerwuje tym bardziej
      że nie wiem na 100% kiedy. Trzymajcie proszę za nas kciuki.
      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 21:12
        no prosze, nja chyba strasznie bym sie denerwowała jeśli by mi ktoś powiedział, że mam jutrorodzić smile torba nie spakowana, pranie nie wyprasowane, ale dzis mi sie brzuch zdecydowanie obniżył....a ja chcę w styczniu rodzic sad
        co do prania wózka to ja piore wszystko, nawet bude, choc nie da sie zdjać materiału z drutów, ale ten element wypiore recznie
      • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 21:31
        hejka
        oczywiscie, ze bedziemy trzymac kciuki, mysl pozytywnie, ze juz jutro badz w
        poniedzialek bedziesz ze swoja Kruszyna smile)) a my musimy poczekac wink
        Ja to pewnie bym byla w szoku, ze mam jutro rodzic, nie mam rowniez spakowanej
        torby, nie mowiac o tym, ze nic jeszcze nie jest poprane, odkladam to na czas
        po swietach crying
        ale kto wie, zadna z nas nie zna tak naprawde dokladnego dnia wink
        Wiec trzymajmy sie Stycznioweczki
        aga 35 tc
        • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.12.04, 23:50
          Dobry Wieczór smile

          Lurien - zapomniałam wczoraj napisać - super zdjęcia ze ślubu! To Wy młodym
          małżeństwem jesteście, prawda? Fajnie Wam smile A sesją się nie przejmuj. Ja dziś
          dałam kolejny dowód na to że kobiety w ciąży głupieją - zamawiam sobie
          dodatkową szafkę do kuchni i jak się mnie pani spytała o nazwisko do umowy to
          musiałam dowód osobisty wyciągnąć smile) Aż mnie zastanawia jakim cudem udało mi
          się zrobić 2 lata studiów w rok podczas poprzedniej ciąży i obronić pracę
          magisterską w 9 miesiącu smile Teraz to by mnie chyba wyśmieli smile))
          Jeśli chodzi o staniczki to 2 lata temu najfajniejsze był w Mothercare, ale te
          co teraz są to są dość słabe (mi nie odpowiadają). Triumpha są rewelacyjne, mi
          przeszkadzało jedynie że nie ma czarnych. Obie firmy niestety z tych tańszych
          nie są sad(

          Kama - przy karmieniu piersią można chodzić na solarium, tylko potem trzeba się
          dobrze umyć, szczególnie jak używasz jakichś wspomagaczy opalania.

          Mpenzi - trzymam kciuki za cesarkę! Na pewno wszystko będzie dobrze! A na
          święta będziecie już wszyscy razem, jejku jak ja bym też chciała pozbyć się
          brzuszka smile

          Kasiu (kate3) - to ja pisałam o praniu fotelika i wózka smile Piorę tylko dlatego
          że od ponad roku oba leżały w piwnicy, nowych bym nie prała smile Ale ja mam
          wszystko po synku schowane w piwnicy i wolę odświeżyć zanim włożę do nich
          malutką smile

          No a ja mimo że bardzo bym chciała urodzić (ze względu na siebie) to ze względu
          na dzieci (zarówno synka jak i malutką) wiem że lepiej rodzić w styczniu. No
          ale zobaczymy, bo ostatnio to nawet sąsiadki mi mówią że mi się brzuch
          obniżył smile A "czyści" mnie cały czas, a też słyszałam że to przed porodem -
          taka naturalna lewatywa wink)

          Ojej, znowu się rozpisałam, kończę zanudzanie!

          Pozdrawiam cieplutko,
          Aśka
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 10:34
      Mpenzi => ja też trzymam kciuki! Bardzo, bardzo mocnosmile
      Pewnie też byłabym przestraszona gdyby mi lekarz powiedział, że już jutro poród
      (bo nic nie spakowane itd.), ale z drugiej strony to może nie byłoby takie złe,
      bo przecież spakować się można w pół godziny, a przynajmniej reszta prania i
      przygotowanie kącika dla Małego spadłoby na mężawink Musimy przemeblować pokoje
      (bo narazie mały jest komputerowym), ale też chcę z tym poczekać do stycznia,
      bo wtedy też już rozłożę łóżeczko i wszystko będzie już stało na swoim miejscusmile

      Aska => powiem szczerze, że trochę odetchnęłam z ulgąsmile Bo też nie jestem
      przekonana do prania nowego wózka i fotelikasmile W końcu Maluszek nie będzie ich
      bezpośrednio dotykał, prawda? No, mogę ewentualnie wyprać nosidło - chociaż i
      nad tym się zastanawiamsmile Mój mąż i tak patrzy na mnie jak na wariatkę, bo
      piorę wszystko łącznie z praniem wstępnym, no i płuczę i wiruję dwa razysmile
      Chociaż co do płukania to chyba moje postępowanie jest jak najbardziej
      prawidłowe, prawda?smile

      Ellu => śniłaś mi się dzisiajtongue_out pojechałam z Rodzicami, mnóstwem cioć, wujków i
      kuzynek do dalekich krewnych na jakąś uroczystość; ja tych krewnych nigdy
      wcześniej nie widziałam, a okazało się, że Ty jesteś ich córkąsmile W ogóle ta
      impreza była w takim malutkim mieszkaniu, a my nie mogłyśmy się zmieścić z
      brzuchami w przejściutongue_out Nieźle, co? Obudziłam się z uśmiechem na ustachsmile

      Miłego dzionka!

      p.s. U mnie dziś poprószył śnieżek i jest trochę bieli na ulicach, co mi się
      oczywiście baaaardzo podobasmile
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 11:02
        cześć wszystkim,
        u nas bez większych zmian, w przyszły czwratek mam wizytę u gin- zobaczymy co
        powie, ale myslę, że każe czekać, bo po ostatnim usg nie mam żadnych zupełnie
        oznak wczesniejszego porodu, także będę z wami jeszcze dłuugo na tym wątku.
        właśnie piorę ostatnią partię ciuszków dla syneczka i patrzę, że one są takie
        duże, a synek ma być drobny, więc się w nich utopi.
        własnie w poniedziałek urodziła moja koleżanka i tylko mi napisała, że bardzo
        szybko się zapomina o trudach porodu w tej cudownej chwili jak już się ma
        maleństwo przy sobie.
        pzdr
        Iza 36tc
        • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 11:05
          aha, a co do biustonoszy, to ja kupiałam 2 do karmienia, zwyczajne białe
          bawełniane, innych nie ma do wyboru, jeden mam cannpol babies (niecałe 50zł),
          ale wygląda identycznie jak ten inny ze sklepu, jakiejś polskiej firmy (32zł)-
          nie oszukujmy się, nie jest to zbyt sexy bielizna
      • elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 11:07
        Hej
        stycznióweczki
        jestem po raz pierwszy na tym forum.chciałabym się dopisać do listy.drugi raz
        zostanę mamą.mam 5-letniego synka Piotrusia.teraz podobno będzie
        dziewczynka.termin mam na 29 stycznia.niestety nie mam jeszcze przygotowanej
        wyprawki.mam nadzieję że z wszystkim
        zdąże.
        pozdrawiam
        Ela
        34tc.
      • eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 11:17
        cześć dziewczynki! Tak szybko bo padam na twarz, dziś moja dzidzia zgoniła mnie
        z łóżka o 5.15. A moja szwagierka się śmieje i mówi, że juz niedługo wogóle nie
        będę wiedziała co znaczy sen szok! Muszę napisać o tych stanikach, zapomnijcie
        o fiszbinkach i tego typu twardych rzaczach w staniku. One powodują zastoje
        mleka, a te niestety zapalenia. Sama przeszłam ich chyba z trzy, więc wiem co
        mówię. Obrzydliwe uczucie, wysoka goraczka telepotanie, a dzidzia chce jeść.
        Nie polecam!
        u nas spokojnie, więc myślę że przeżyje do tego 20, mało tego pewnie urodzę w
        lutym. Przeraża mnie to, bo jestem juz tak gruba i ciężka, chodzę w koszulach
        męża, bo moje nie zakrywają brzucha. Sporadycznie noszę Maksa i ogólnie jest ok
        tylko naprawdę cięzko. Ja mam już 15 kg i cały miesiąc przed sobą. Zwariuję, a
        jednocześnie wiem że to ostatnie chwile na czekoladki, potem same wspomnicie
        moje słowa zobaczycie 80 proc. z nas będzie musiało być na diecie bezmlecznej.
        Tak to juz jest z tymi naszymi pociechami i alergiami tych czasów. No
        pozdrawiam miłego dnia
    • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 12:17
      Witajcie dziewczyny!!
      Coś ostatnio nie chce mi się siedzieć przy kompie - wolę poczytać książkę czy
      poprać ubranka dla małego. Wczoraj właśnie to robiłam i śmiać mi się chciało
      jak je powiesiłam na suszarkę i przypięłam klamerkami - są takie maleńkie, że
      aż się boję jak ja ubiorę w nie małego, żeby mu krzywdy nie zrobić smile. A jak
      przypięłam skarpetkę klamerką, to ta klamerka była prawie że większa niż ta
      skarpetka hi hi smile. Nie mówiąc o prasowaniu....żelazko jest stanowczo za duze
      żeby dobrze wyprasować np rękawki...ale śmiesznie :smile).
      Jesli chodzi o biustonosz to kupiłam taki zwykły za 30 zł - jesli się okaże, że
      coś mi w nim nie pasuje to przecież zawsze mozna kupić inny - lepszy, droższy
      (choć droższy nie zawsze=lepszy), teraz wszystko jest w sklepach więc nie
      trzeba kupować na zapas smile.
      Dziewczyny ja też dzisiaj właśnie pomyślałam o Patrycji i jej Patrysiu i ona
      chyba faktycznie już musiała urodzić, bo ani słychu ani widu...ale jestem
      ciekawa, czy mam rację...odezwij się do nas jak będziesz tylko mogła, umieramy
      z ciekawości.
      Lurien - piękne zdjęcia!!!! Jeśli dzidziuś bedzie podobny do mamy to będzie
      śliczny smile, a jeśli do taty to będzie bardzo przystojny smile
      Kate - wcale nie wyglądasz grubo i naprawdę urocza z Ciebie ciężarówka, zresztą
      wszystkie jesteście piękne!!
      Ella - sexowniejszej przyszłej mamy tutaj nie znajdziemy!!!
      Kama - masz boski uśmiech...od razu zjednałaś sobie moją sympatię smileA zresztą
      co ja mówię ja Was wszystkie lubię!!! I pomysł o spotkaniu gdzieś, kiedyś jest
      rewelacyjny, ale pewnie będzie trudny do zrealizowania - za duże odległości no
      i będziemy kompletnie pochłonięte naszymi maleństwami.
      Ok, zmykam - dziś smażę placki ziemniaczane bo juz mi brak pomysłów na obiadki!
      Pozdrawiam gorąco
      Justyna i Maks

      src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1"
      alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
      • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 16:35
        ale u nas cisza. czyzby wszystkie mamusie szalaly z odkurzaczami? ja dzisiaj
        oddaje sie slodkiemu lenistwusmilejedynie rano zrobilam pranie i wyprasowalam
        rzeczy dla malca,a teraz siedze przed komputerem.
        najsmieszniejsze jest,ze nasza wielka szafa okazala sie za mala dla naszej
        trojki.specjalnie kupilismy takiego 3 drzwiowego kolosa,zeby nie bylo problemu,a
        tu okazalo sie,ze moja corcia ma tyle fatalaszkow,ze sie nie mieszcza.no i bede
        musiala ostro pokombinowac,zeby sie to pomiescilo.
        wczoraj w szkole rodzenia rozdawali takie zestawy cwiczen dla kobiet w
        pologu.dzisiaj przegladalam i zastanawiam sie czy w ogole bede miala czas,sile i
        chec,zeby cwiczyc przy moim malym ssakusmile juz czuje,ze zbliza sie koniec tego
        slodkiego lenistwasmile
        pozdrawiam
        kama z kinia
        • lurien pasy poporodowe 17.12.04, 16:55
          Dziewczyny, na lokalnym "szczecińskiem" forum przeczytałam o pasach poporodowych, co o tym sądzicie?? Moja ukochana 83-letnia ciocia juz od dawna mi mówi, że zaraz po porodzie mam sie mocno bandażem przewiązywac by potem miec ładna figurę, ale podchodziłam do tego z przymrużeniem oka, a co wy na to?
          • aska_f Re: pasy poporodowe 17.12.04, 18:12
            Zgadzam sie z Kocianną - pasy poporodowe bądź też obwiązywanie się bandażami
            nie jest dobrym pomysłem.
            Lecę się położyć, bo się dziś potwornie czuję, tak siadłam na chwilę do komp bo
            ciekawa byłam co u Was słychać smile)

            Pozdrawiam,
            Aśka
      • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 16:51
        czesc dziewczynysmile

        dawno mnie nie bylo i czas sie przypomniecsmilewychodze na prosta, bo sie
        przeprowadzilismy w koncu i nawet udalo sie nam posprzatac - wczoraj umylam
        ostatnie okno, co sie skonczylo na 3 godzinnym lezeniu potem w zwiazku z bolami
        podbrzusza. piernicze - nic wiecej nie robie!
        ciuszki dla dzidzi wypralam w jelpie, wyprasowalam, poukladalam, a teraz sie
        zastanawiam, czy nie trzeba bylo w platkach mydlanych? ale, uh, nie mam sil.
        bede prala po porodzie, jesli sie okaze, ze maly jest alergikiem.
        sluchajcie, jak to jest z tymi skurczami? bo ja nie mam takich
        kilkunastosekundowych. ja mam twardy brzuch jak kamien prawie caly czas. a jak
        mi twardnieje, to tak co najmniej na kilkanascie minut. biore nospe, ale nie
        bardzo mi pomaga szczerze mowiac. a coraz czesciej te "skorcze" sa
        nieprzyjemne.to tak ma byc, czy jednak nie tak?
        a do toalety tez chodze bardziej na "czyszczaco". nie mam juz zadnych problemow
        z zaparciami.
        maluszek sie przekreca juz nie tak czesto jak kiedys, za to bardziej bolesnie.
        bedzie mi tego brakowalo po porodziesad a porodu boje sie straszliwiscie. jestem
        absolutnie przerazona, tym bardziej, ze w szpitalu w ktorym bede rodzic nie
        podaja znieczulenia zzo i raczej nie ma szansy, zebym takowe dostala, no chyba
        ze przy cc, ale sie nie wybieramsad
        do szpitala tez jestem kompletnie nie spakowana, i w ogole jestem jeszcze z
        wieloma rzeczami w proszku, a tu przeciez moze sie okazac ze moj czas jest w
        kazdej chwili...
        • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 17:55
          Czesc, czesc!
          Jestem z siebie dumna, bo udało mi się powycierać kurz z książek - przed Bożym
          Narodzeniem zawsze jest wielka akcja, wyjmuje się wszystkie książki z półki,
          każdą wyciera i myje półkę - a tych półek mamy kilkadziesiąt! Co roku też
          trzeba kombinować, jak pomieścić dodatkowe parę metrów literatury i archiwaliów.
          Niby się nie zmęczyłam za bardzo, ale brzuch ostro daje o sobie znać, pewnie
          jutro na wizycie pani dr mnie opierniczy i każe odpoczywać albo robić coś
          równie nudnego.
          Stanik Triumpha zażyczyłam sobie na gwiazdkę i już wiem, że dostanę smile A taki
          zwykły polski też kupiłam miesiąc temu i teraz w nim chodzę. Zdecydowanie nie
          są seksowne, hihi, ale przynajmniej nie gryzą.
          Co do pasów poporodowych, to położne na szkole przestrzegały przed nimi -
          podobnie zresztą jak mój tata, trener z wieloletnim doświadczeniem, i siostra,
          studentka rehabilitacji. Te pasy uniemożliwiają właściwą pracę mięśni brzucha,
          więc one zamiast się wzmacniać, to wiotczeją, i skutek jest odwrotny od
          zamierzonego. Lepiej robić brzuszki i nożyce.
          Trzymajcie się wszystkie cieplutko!
          • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 18:50
            Po tym całym tygodniu siedzenia w domu, z samego rana "wyprułam" do Media&Markt i teraz jestem szczęśliwą posiadaczką "cyfrówki". Bardzo się cieszę, bo będę mogła dzidziusia obfotografować z każdej strony. Poza tym byłam dziś u gina, zważył mi dzidzię - waży ok. 2780 g. Leży główką w dół - hura! Termin to tak gdzieś ok 12.01 wychodzi z tego USG, ale lekarz mówi, żeby na tym etapie ciązy nie sugerować się już USG - jeśli chodzi o termin. No to czekam... Teraz zaczyna mi być obojętne, czy to będzie grudzień, czy styczeń, tylko, żeby wszystko z dzidzią było OK.
          • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 18:56
            Hej dziewczyny
            U mnie dziś dosyć pracowity dzień, mamuśka umyła mi okna, ale ja zajmowałam się
            duperelami, czyli kurze, układanie, prasowanie i takie tam. Nawet nie jestem
            zmęczona smile
            Lurien, co do biustonoszy, to ja kupiłam kilka firmy Naturana. Są bardzo
            wygodne, miękkie i w przystępnej cenie. Jakiś jeden, chiński kupiłam na allegro
            i przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że będzie taki wygodny. Natomiast
            po Waszych opiniach skreślam z listy zakupów pas poporodowy. Tylko ja tak
            bardzo nie znoszę ćwiczyć...
            Wczoraj myślałam, że nadeszła godzina 0. Około 20.00 zaczęłam odczuwać skurcze,
            właśnie takie jak na okres, mały był przy tym dosyć aktywny. Mąż zaczął mierzyć
            czas i powtarzały się w sumie co 20 minut. Miałam już pełne gacie, torba nie
            spakowana, dom nie sprzątnięty, włosy tłuste tongue_out, z pewnością nie byłam
            przygotowana na wyjazd do szpitala. Mimo wszystko położyliśmy się do łóżka,
            dosyć szybko zasnęłam, a rano po skurczach nie było śladu.
            Ale dalej jestem nie spakowana, przynajmniej ciuszki, pościele mam poprane i
            poprasowane, brakuje mi tylko trochę rzeczy z apteki. No i rzeczy
            wielkogabarytowych typu wanienka, przewijak, wózek. Wszystko natomiast jest
            wypatrzone i jak będę w szpitalu to mąż pojedzie i kupi (jak wytrzeźwieje smile
            No właśnie jak tam nastawienie Waszych Panów, bo mój jest przekonany, że urodzi
            i pójdzie do domku opić syna i się wyspać. Biedny, nawet nie wie, że wykupiłam
            pokój osobny, tak że będzie ze mną 24 godziny na dobę smile. Chociaż chyba
            powinnam mu pozwolić na taki ostatni wyskok z kolegami, bo przecież
            prawdopodobnie w styczniu wyjedzie do pracy do Irlandii.
            Nie powiem Wam ile ważę, bo postanowiłam,że do końca na wagę nie wejdę.
            Spadam Mamuśki do łóżeczka
            Trzymajcie się cieplutko
            Iza i Bartuś
            • iziak80 PATRYCJA ODEZWIJ SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.12.04, 18:59
          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 19:16
            Kate 3 to się ubawiłam Twoim snem- poprawiłaś mi humor na resztę wieczoru!
            Chyba jednak będziemy musiały zrealizować pomysł Izy i zorganizujemy spotkanie
            styczniowych mamuś- byłoby na prawdę super!
            Justyna, to dopiero mnie mile połechtałaś, jak ja bym chciała znowu czuć się
            seksownie!!!!
            Mpenzi trzymam mocno kciuki za cesarkę!
            Erinka te skurcze to lepiej skonsultuj z lekarzem, ważne jest czy nie skraca
            się szyjka i czy przypadkiem rozwarcie się od nich nie robi.

            A ja chyba jednak muszę poważnie myśleć o pakowaniu torby do szpitala i
            dokończeniu wszystkich przygotowań. Byłam dziś u gina no i niestety rozwarcie
            na dwa centymetry. Jestem bardzo zdziwiona bo nie odczuwam żadnych skurczów,
            czyję się świetnie a tu taki numer... W dodatku wdała się chyba jakaś infekcja,
            zrobiłam posiew z szyjki w poniedziałek powinny być wyniki. Następna wizyta 3
            stycznia. Prawdę mówić nie chce mi się wierzyć że mogłabym urodzić przed
            terminiem i nie przyjmuję tego do wiadomości, muszę wytrwać do stycznia i
            koniec! Jeszcze lekarz wspominał coś nieśmiało smile że on skierowanie do
            szpitala może mi wypisać, oczywiście zaczęłam protestować i obiecałam że będę
            uważać, łykać nospę brać magnez i co tylko sobie życzy!!!

            Ela witaj na naszym forum i czuj się jak u siebie. To bardzo fajnie że jeszcze
            następne stycznówki się dopisują!!


            Trzymajcie się kochane!
            Muszę odpocząć bo dzień miałam pełen wrażeń....





            • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 19:57
              iza,moj maz tez juz jest z kolegami umowionysmilenie wie tylko jeszcze o tym,ze
              fundusze zostana zamrozone,a on dostanie w lape nie wiecej niz 50,he hesmile
              to sa srodki zapobiegawcze,bo na ile go znam,to po wyjsciu ze szpitala
              zastalabym konto wyczyszczone,a jego to nie wiem kiedy bym znalazlasmile
              no,ale taki juz urok naszych panowsmile
              pozdrawiam
              kama z kinia
              • hryczki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 20:56
                witajcie styczniówki. Jestem tu po raz pierwszy.Chyba mam spóźniony refleks.
                Chciałabym się do was dopisać. Też jestem styczniówka - termin 21.01. Dzisiaj
                byłam u lekarza i sprawdziliśmy, że przytyłam 20 kg (w domu schowałam wagę i
                chyba był to zły pomysł). A pomyśleć że przed ciążą ważyłam 44 kg. Jestem takim
                wielkim słonikiem. Pozdrawiam wszystkie grubaski.
                • kama_msz suwaczek 17.12.04, 22:45
                  wklejam swoj suwaczek,zeby go latwiej znalezc,bo postow jest juz tyle,ze nie
                  wiem,gdzie sa poprzedniesmile
                  Kinia
              • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.12.04, 23:10
                Hi, hi, a mój mężulo synka nie opijał z kolegami bo mały urodził się rano w
                niedzielę, cały dzień spędziliśmy razem, a wieczorem mężuś padł w domu spać ze
                zmęczenia i nie miał sił na opijanie wink) Potem praca, a we wtorek wyszliśmy i
                już nie miał jak gdzieś wyjść smile) Opijanie było tylko w gronie rodzinnym, teraz
                pewnie też tak będzie, bo przecież będzie się musiał zająć synkiem jak ja będę
                w szpitalu smile

                Aha, i udało mi się sprawdzić, że jak jest wszystko OK to bez problemu można
                się wypisać na własne żądanie po 24 godz więc cieszy mnie że nie będę musiała o
                to walczyć smile

                Ella - jeszcze się okaże że urodzisz jako następna smile) Niby nic a tu 2 cm, no,
                no! Ja to pewnie znowu wyląduję w szpitalu z nieskróconą szyjką sad Zazdroszczę
                Ci trochę tego rozwarcia smile Też bym chciała, bo potem to chyba i poród łatwiej
                i szybciej leci?

                U mnie bez zmian. Samopoczucie beznadziejne, sił fizycznych brak. Dzisiaj czuję
                się tak fatalnie że stwierdziłam że albo jutro urodzę, albo spadnie śnieg
                (reaguję złym samopoczuciem na zmiany pogody) - chyba jednak póki co wolałabym
                śnieg smile)) NIe mieliśmy jeszcze szansy zabrać synka na sanki! smile))

                Pozdrawiam,
                Aśka
                • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 01:06
                  ella, e nie, wszystko mam dlugie i pozamykane, wiec nie ma obawy, natomiast
                  dziwi mnie sam fakt, ze to nie sa u mnie takie krotkie skorcze, tylko takie
                  dlugie twardnienie. a tych krotkich wydaje mi sie, ze nie mam w ogole.

                  za to ty ho ho 2 cm. i co to znaczy, ze nie masz zadnych objawow? to mozna ich
                  nie miec??!! nie straszcie mnie, bo ja mam daleko do szpitala jakby co.aska_f
                  co to znaczy, ze wyladujesz w szpitalu z nieskrocona szyjka? to ona sie moze
                  nie skrocic??!!
                  • elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 10:58
                    Hej.ja niestety biorę się za wszystko pomaleńku.mam nadzieję że dzieciątko
                    dotrzyma chociażby do połowy stycznia.miałam problemy od połowy ciązy-dlatego
                    zalecenia mojej gin-dużo odpoczywać.od dwóch tygodni mam często twardy brzuszek
                    i nieprzyjemne bóle w dole.następna wizyta dopiero 28,12.zastanawiam się czy
                    nie iść do gin przed świętami-tak dla świętego spokoju.tymbardziej że w święta
                    chcę pojechać do rodziców(ok 100 km).byle do
                    stycznia.
                    pa.Ela
                    34tc.
                    • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 12:54
                      A ja jednak jestem troszkę spanikowana, niestety to rozwarcie to też
                      wewnętrzne się zrobiło (też na 2 cm), a strasznie bym chciała do stycznia
                      wytrwać!
                      No i erinka nie chcę nikogo straszyć, ale na prawdę nie mam żadnych
                      niepokojących objawów, skurcze bardzo rzadkie i krótkie więc nie mam pojęcia
                      dlaczego nagle taki obrót sprawy. Z drugiej strony tak jak Asiu piszesz, zawsze
                      to szybszy poród (mniej do rozwierania), byle jeszcze te dwa tygodnie przeżyć w
                      całości!

                      ela- jeśli chcesz jechać do rodziców to lepiej sprawdź czy wszystko jest ok,
                      lepiej mieć pewność i w spokoju święta spędzić.

                      Pozdrawiam
                      • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 18:57
                        Hej, hej Styczniówki!

                        Padam na twarz ze zmęczenia sad W ogóle nie mogę ostatnio spać, a dziś w nocy to
                        już rekord. Zasnęłam ok. 1.45, po 15 minutach pobudka bo zawołał mnie synek sad
                        Potem znowu zasypiałam przez godzinę i raptem 2 godziny snu i znowu pobudka sad
                        Nad ranem udało mi się jeszcze z godzinkę dospać, ale w sumie to chyba ze 3-4
                        godziny były sad(
                        A potem przyszła pani do sprzatania i niby ja miałam nic nie robić, ale a to
                        przy okazji sprzątnęłam lodówkę, a to poukładałam w szafkach, a to
                        poprzynosiłam z piwnicy wózek i inne pierdółki dla małej żeby mi je od razu
                        uprała... no i w międzyczasie zabawa z synkiem... i tym to sposobem cały dzień
                        na nogach i teraz koszmarny ból brzucha i skurcze sad(

                        Erinka, ja przy pierwszym porodzie dostałam regularnych skurczy i pojechałam do
                        szpitala. Tam okazało się że nie dość że nie ma rozwarcia (po 6 godzinach
                        skurczy! - na szczęście nie bardzo bolesnych) - a ja się spodziewałam, że co
                        najmniej 7 cm będzie smile - to do tego szyjka ma jeszcze 2 cm smile) No i trochę
                        potrwało (i pobolało) zanim się skróciła i rozwarła... Na szczęście mi bardzo
                        pomogła położna i zzo - po podaniu znieczulenia szyjka szybciutko "zmiękła" smile)

                        Ela (elka63) - ja też na Twoim miejscu przed taką podróża poszłabym do lekarza
                        sprawdzić czy wszystko OK i czy na pewno można jechać. Żebyś nie zaczęła rodzić
                        gdzieś po drodze!

                        Ella, ja też w sumie chcę wytrwać do stycznia, bo sobie ostatnio pomyślałam że
                        poród teraz to kompletnie zepsułby święta mojemu synkowi, a to w sumie pierwsze
                        święta kiedy on coś rozumie tak naprawdę i bardzo na nie czeka. Tak więc
                        zaciskam zęby (i nogi smile)) i czekam do stycznia. Rodzić zaplanowałam 7-8
                        stycznia smile

                        Pozdrawiam,
                        Aśka
                        • aricia Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 20:28
                          Czesc dziewczynki,
                          czytam i czytam, widac, ze niektore sie nie odzywają, czy to znaczy, że to JUŻ ???!!! Kurde, chyba zaczynam sie juz powoli denerwowac godziną "zero".
                          Ella nie denerwuj sie tym rozwarciem, moja dobra znajoma, ktora urodzila notabene 3 miesiace temu, prawie miesiac chodzila z rozwarciem 3 cm, i zadnych innych objawow, wlasciwie to przenosila swojego synka prawie 5 dni. Chociaz tak wlasciwie, to sobie mysle, ze przeciez tak naprawde to o niczym nie swiadczy, bo kazda z nas inna i kazdy porod inny.
                          Ja juz jestem po wizycie (mam nadzieje ostatniej), jutro zaczynamy 37 tc (maly wazy 3100), moja gin powiedziala, ze maly przygotowany, glowka na dole, szyjka przygotowana, no i waga tez ok, wiec moge rodzic, powiedziala tylko, ze lepiej zebym zaczekala jeszcze z tydzien (wlasciwie to powinna gadac z moim synkiem).
                          Bo ja z nim gadam, zeby wychodzil kiedy chce, w grudniu, styczniu, Swieta, Sylwester, obojetnie, byleby tylko tak zaplanowal, zeby jego tatus byl w domu w tym czasie. Moj maz niestety wyjezdza i przed Swietami na caly tydzien, i miedzy Swietami a Sylwestrem tez (nawet na naszej 3 rocznicy Slubu go nie bedzie sad(( ) Zastanawiam sie tylko czy jak sie zacznie, to zdazy przyjechac z Poznania do 3-miasta zanim maly sie urodzi. Wlasciwie nic inego mnie nie martwi ani nie przeraza, tylko to ze moge byc sama. Miejmy nadzieje, ze wszystko dobrze sie pouklada i kazda z nas urodzi tak, jak by chciala, zdrowego dzieciaczka no i "że nie taki diabel straszny jak go malują".
                          Trzymajcie sie wszystkie mamusie dzielnie i szybko sie meldujcie, jak sprowadzicie kolejnego obywatela na ten świat.
                          Pozdrawiam Was juz bardzo swiatecznie i cieplo.
                          Aricia (i Jedrek)
                          PS A Patrycji ani widu ani slychu....
                          • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 21:54
                            hej
                            a u mnie calotygodniowe praniesmiledzisiaj sobie uzmyslowilam,ze od poniedzialku
                            non stop codziennie robie praniesmilewszystko przez to,ze mamy zabudowany balkon i
                            nic na nim nie schnie,wiec musze radzic sobie z rozkladana suszarka. no i musze
                            przed wtorkiem zdazyc,bo wyjezdzamy na tydzien do tesciow,a ja chce miec juz
                            wszystko na wszelki wypadek gotowe.
                            dziewczyny poczekajcie chociaz do nowego roku,niech maluchom sie tak nie
                            spieszy,przeciez jeszcze na sylwestra trzeba zabalowacsmileha ha
                            moj maz ciagnie mnie jutro na urodziny,ale co to za frajda,jak on bedzie ostro
                            imprezowal,a ja ani procencikasad bo dla "dobra dziecka",to nawet o szklanke
                            piwa(redsa) mam awanture,ale on to moze.
                            pozdrawiam
                            kama z kinia
    • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.12.04, 23:57
      hey,
      witam przede wszystkim nowe styczniówki, bardzo fajnie, że ciągle ktoś
      przybywa, będzie goręcej w tym gorącym czasie smile. Już nas jest na liście 72!
      zamieszczę ją niedługo. Statystyki mówią, że chłopcy górą, ale jest też sporo
      niespodzianek.
      my dzisiaj z mężem pojechaliśmy na zakupy: te świąteczne, prezenty do końca
      itp. i cały dzień prawie się zeszło, a ja odczułam to jak przed ciążą, tzn. ból
      nóg przede wszystkim, poza tym żadnych innych objawów.
      zobaczymy jak po świętach się sprawy potoczą u wszystkich - dziewczyny
      odzywajcie się co tam u was.
      lilypie.com/cache2/0/03100001.png
      • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 08:19
        Witam,
        W piątek byłam u gina, ale chyba już o tym pisałam. Dzidziuś waży ok. 2780 g. Powoli odstawiam Fenoterol, który brałam tylko tydzień.Psychicznie nastawiam się na poród w styczniu. Rozwarcia u mnie zero - na szczęście. To jest po prostu niemożliwe... Wigilia już za 5 dni. W ogóle nie czuję magii tych Świąt w tym roku. Czas przecieka mi między palcami, może to i dobrze - bo ciąża szybciej minęła, ale z drugiej strony to nie mogę uwierzyć, że już wkrótce będę rodzić... Chyba zaczynam się bać... porodu.
        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 09:06
          Hej Mamuśki.
          Takie słowo jak "poród" wogóle do mnie nie dociera. Wiem że jestem na końcówce
          ciąży i to może się zacząć w każdej chwili, ale jestem kompletnie
          nieprzygotowana. Pewnie będę bardzo panikować, wpadać w histerię i inne cudowne
          rzeczy.
          Też nie czuję Świąt, jak dla mnie mogłoby ich nie być. Wczoraj za to
          wyszorowałam całą łązienkę, kafle od podłogi do sufitu, co dało o sobie później
          znać bólem pleców. I jeszcze mój mąż mnie wkurzył, bo u nas w domu jak się coś
          psuje to SAMO, nie ma winnych, pajac jeden.
          Kama ja też nic nie mogę dla dobra dziecka, ale ta małpa (mój mąż) ciągle mnie
          podpuszcza. A to dobre winko kupi, a to na głos oznajmia 'idę zapalić', wogóle
          to mnie strasznie wszystko zaczyna denerwować.
          U mnie mały też gotowy do życia na własny rachunek, ale wolałabym poczekać do
          stycznia. Nie chcę po prostu dzieciństwa mu skracać o rok. Zresztą co ja tam
          mogę, jeżeli już to sam sobie skróci.
          3majcie się ciepło
          Iza i Bartuś
      • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 10:46
        Cześć dziewczynki!smile

        A ja już w końcu czuję Świętasmile Ustroiliśmy wczoraj choinkę (bo już nie mogłam
        się doczekaćsmile), zapaliliśmy lampki i zupełnie inny klimacik się w domku
        zrobiłsmile Do tego na stole stoi kosz z orzechami i cytrusami, a za oknem biało,
        więc nastrój mam naprawdę typowo świątecznysmile Tylko co dalej z tym śniegiem
        będzie to nie wiem, bo za oknem +2 i słoneczko świeci, ale mam nadzieję, że
        cały nie stopnieje... Muszę Wam powiedzieć, że uwielbiam zimę (chyba nawet
        bardziej niż lato), mróz, śnieg i wszystko co z tym związane (czyli bałwanki,
        kuligi, zmarźnięte ciałko, które później ogrzewa się pod kocykiem ciepłą
        herbatkąsmile) No i ta biel dookoła jest fantastyczna!

        Ciuszki dla Małego mam już wyprane i wyprasowane i cieszę się ogromniesmile
        Wczoraj za to zrobiłam pranie naszych dużych rzeczy (trzy pralkismile) i też
        wypadałoby je wyprasować, ale to chyba zostawię sobie na jutro. W końcu
        niedziela jest dniem świętym i nie powinno się pracowaćsmile

        Izka (iziak80), mój mąż też próbuje mnie kusić - opróżnił już prawie całe
        zapasy z barku - m.in. własnoręcznej roboty nalewki z jeżyn i wiśni, czego Mu
        chyba nie darujętongue_out. Chociaż do alkoholu akurat mnie nie ciągnie (nawet na
        imprezkach), a do papierosów tymbardziej! Przed ciążą popalałam sobie trochę,
        ale teraz nie wyobrażam sobie siebie z papierosem i jestem pewna w 100%, że do
        tego nie wrócę! Zresztą mój mąż też zerwał z nałogiem i nie pali już 4
        miesiącesmile Jestem z Niego dumna, bo palił ponad 10 lat, więc wiem, że nie było
        Mu łatwo. I trzymam kciuki, żeby wytrwał jak najdłużejsmile

        Dzisiaj zgaga nie dawała mi spać i nawet tabletki nie pomagały (wzięłam dwie),
        więc męczyłam się okropniesad Pewnie dlatego, że wczoraj przesadziłam z
        mandarynkami i goframi ze śmietanąsmile No ale jeszcze trochę - wytrzymam!!!
        Śniło mi się, że w końcu urodziłamsmile Malutki był śliczny, miał ciemne oczka i
        długie, czarne włoski, tylko uszy miał takie długie i szpiczaste jak elf! To z
        kolei zapewne było efektem oglądania filmu Władca Pierścienitongue_out Swoją drogą
        jestem strasznie ciekawa jak Mały będzie wyglądał - szkoda, że na usg tego nie
        widaćsad No ale jeszcze troszkę i się przekonamsmile

        Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłej niedzieli!!!
        • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 11:39
          iza,tacy sa ci nasi faceci,zamiast wspierac i pomagac,to jeszcze
          dokuczaja.najgorsze jest to,ze nie bedziemy im mogly odplacic,bo oni nigdy nie
          beda w ciazysad
          kate zazdroszcze ci,ze masz meza z silna wola,bo moj obiecal mi,ze jak bede w
          ciazy to rzuci palenie,no i jakos juz prawie 9 m-cy rzucic nie moze.na szczescie
          nie pali w domu. ja rzucilam rok przed ciaza,wiec papierosy mnie nie
          ruszaja,chyba,ze jakis matol na przystanku dmucha mi prosto w nos,to mi wtedy
          cisnienie skacze i mam chec zabijacsmile
          izaw,ja po wczorajszych zakupach lydki mialam wielkosci ud,tak mi nogi spuchly i
          powiedzialam sobie,ze nigdy wiecej.to byly ostatnie zakupy na jakie sie wybralam
          przed porodem.
          a dzisiaj znowu robie praniesmileczuje sie jak szop praczsmileale przynajmniej jestem
          spokopjna,bo juz prawie wszystko gotowe,a to czego mi sie nie chce robic bedzie
          musial zrobic moj misiek jak bede w szpitalu,he he,dobrze mu taksmile
          pozdrawiam ze szczecina,w ktorym sniegu ciagle nie ma
          kama z kinia
          • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.12.04, 11:53
            Witajcie stycznioweczki!!U mnie swieci piekne sloneczko i jest dosc cieplo wiec
            chumorek tez jest lepszy.wlasnie chcialam wyslac moje zdjecie na ktorym chociaz
            wygladam jak wieloryb i zastanawialam sie czy je pokazac ale co tam
            zdecydowalam ze sie pokarze ale niestety sie nie wyslalo bo zdjecie podobno za
            duze,a w chwili obecnej meza nie ma a ja sie za bardzo nie znam i jak wroci to
            go poprosze zeby mi to wyslal.Pozatym to leci powolutku,atmosfery swiatecznej
            tez jakos nie czuje,moze jak ubiore choinke to cos sie zmieni.kubus fika jakos
            juz rzadziej ale regularnie o swoich porach i pobolewa mnie brzuch nadal i
            skurcze mam delikatne.pozdrawiam was serdecznie i zycze milej niedzieli.
            kaska i kubus 39tc
            • inez76 Re: Katarina771 19.12.04, 14:25
              Chciałabym Cię zapytać z ciekawości, bo zauważyłam, że podpisujesz się, że jesteś w 39 tc. Na kiedy masz termin? Bo liczę i liczę i mi jakoś styczeń nie wychodzismile. Ja sama za dobrze nie wiem, jak liczyć te tygodnie, czy jestem w 36 tc, czy 37 tc? Termin mam na 17.01. Może ktoś wie?
              • katarina771 Re: Katarina771 19.12.04, 14:56
                inez witaj.mi sie termin po ostatniej wizycie przesunol o tydzien,mialam na 3
                stycznia i teraz mam na 25grudnia.to poczatek 39tc wczoraj zaczelam dopiero.ja
                tez nieraz mam zamet z tymi tc bo niektore dziewczyny ktore maja na poczatek
                stycznia to pisza ze sa juz w 39tc wiec ja niewiem,ja licze tak jak mi lekarz
                mowi.pozdrowionka.
              • kate3 Re: Katarina771 19.12.04, 15:07
                Inez => ja liczę tak, jak mi pokazuje mój ciążowy suwaczek:
                lilypie.com/days/050123/0/0/1/+1/.png
                Dzisiaj kończę 35tc, a więc od jutra będę w 36tcsmile Termin mam na 23 stycznia,
                więc skoro Ty masz rodzić 7 dni wcześniej, to jutro zaczynasz 37tcsmile
                Ja liczę tylko i wyłącznie od OM (tak jak mój lekarz), bo data porodu wg usg
                zmieniała się dość często (rozpiętość od 10-20 stycznia), tak więc lepiej
                trzymać się jednej ustalonej daty, no i zawsze lepiej nastawiać się na później
                niż panikować, że już jestem przeterminowanatongue_out
                Pozdrawiam serdecznie!
                • elka63 Re: Katarina771 19.12.04, 16:07
                  Hej
                  Atmosfera świątecza gdzieś się ulotniła.w ogóle nie czuję że święta tuż,tuż.
                  mój mąż leży chory,dlatego nie skory do niczego,prezenty jeszcze nie kupione.
                  Jeszcze nie wiem czy pojadę do rodziców-jutro wybieram się do gina,może mnie
                  uspokoi.
                  Brzuszek dalej co jakiś czas nieprzyjemnie twardy(w pierwszej ciąży nic takiego
                  nie czułam-urodziłam w 41 tc)Malutka czasem kopie jeszcze dośc żwawo-więć myślę
                  że wszystko ok.
                  pozdrowienia
                  Ela
                  35tc.










                  • aska_f Źle mi :( 19.12.04, 16:48
                    • aska_f Re: Źle mi :( 19.12.04, 16:57
                      No właśnie sad Tak mi źle że aż mi się za szybko wysłało! sad

                      Muszę się wyżalić. Mąż poszedł na świąteczną popijawę z kolegami, a ja siedzę z
                      synkiem w domu i płaczę. Tzn. zupełnie bez powodu już od rana zalewam się
                      łzami. Synek wrzeszczy prawie bez przerwy (chyba mu wychodzą kolejne zęby),
                      mnie zaczął pobolewać krzyż i dół brzucha, do tego mała przestała się rozpychać
                      (tzn. rusza się ale malutko) i brzuch twardnieje... I teraz siedzę i ryczę, że
                      jestem taka nieszczęśliwa i źle mi i zaraz urodzę, a męża nie ma, a jak wróci
                      to pewnie po piwie (na szczęście dużo nie pija smile i nie wiem czy go wpuszczą na
                      porodówkę...
                      I w ogóle to wiem że jakiś bełkot mi wychodzi, ale nawet nie mam do kogo
                      dzisiaj zadzwonić żeby się wygadać więc piszę Wam smile

                      Buziaki
                      • ella1976 Re: Źle mi :( 19.12.04, 17:46
                        Asia to jest bardzo ciekawe zagadnienie- czy wpuślili by męża na porodówkę po
                        piwie, hmmm smile, ale możliwe że jak by się dowiedział że już rodzisz to by
                        momentalnie wytrzeźwiał! No nie wiem jak Cie pocieszyć więc próbuję Cię
                        rozśmieszyć, ale nie wiem czy mi wychodzi... Dobra to wiesz co ja się łączę
                        razem z Tobą i też płaczę, zawsze to raźniej płakać we dwie - prawda?!
                        Trzymaj się cieplutko
                        • aska_f Re: Źle mi :( 19.12.04, 17:54
                          Udało Ci się mnie rozśmieszyć smile) Ale nie płacz!!! smile) Mimo że we dwie
                          faktycznie raźniej...
                          Najgorsze jest to że ja go puściłam żeby poszedł, bo ostatnio prawie z nikim
                          się nie spotykamy, a teraz mi źle bo wolałabym żeby był w domu... Ach, te
                          hormony sad Bóle mi chyba przechodzą więc nie będziemy dziś raczej sprawdzać czy
                          wpuszczają na porodówkę po piwie wink Dzidzia znowu zaczyna wierzgać, a małego
                          posadziłam przez telewizorem i ogląda Boba Budowniczego. Trochę mam spokoju i
                          mega wyrzuty sumienia, bo ogólnie rzecz biorąc jestem przeciwniczką długiego
                          gapienia się w telewizor przez małe dzieci... Ale dziś nie mam siły żeby się
                          bawić w cokolwiek sad(

                          • kasia_de Re: Źle mi :( 19.12.04, 18:49
                            a ja czekam, czekam i czekam ... wink
                            Połowa 39 tc, wyprawka przygotowana w 100%, torba spakowana i ... nic wink
                            W środę byłam na usg - mały główką w dół, waży 3400, więc może się rodzić kiedy
                            chce, ale chyba nie chce... brzuch wysoko, czasem lekko twardnieje, ale poza
                            tym nic...
                            Pozdrawiam
                            Kasia
                  • katarina771 Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 16:51
                    wyslalam wreszcie zdjecia,wiec bedziecie mogly obejrzec jaka jestem wielka he
                    he.Mimo ze jak narazie waga stoi w miejscu od 3 tygodni to mam na +19 kg.Wiecie
                    co dzisiaj uslyszalam ze chyba pojde za niedlugo rodzic bo cos dziwnie wygladam
                    i jakos tak sie zmienilam na twarzy,niewiem ja tego nie zauwazam,podobno brzuch
                    mi sie opuszcza ale ja tez tego nie zaobserwowalam,wydaje mi sie ze mam wysoko
                    no ale coz kaxdy sobie musi pogadac.pozdrawiam
                    kaska i kubus 39tc
                    • iziak80 Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 19:16
                      Hej
                      ja też dziś usłyszałam, że moje dni są policzone. Spotrkaliśmy się z męża
                      bratową, która jakiś czas mnie nie widziała, a nota bene jest położną i
                      stwierdziła, że: brzuch bardzo nisko, zmieniona na twarzy, spuchnięte usta,
                      spuchnięte nozdrza (??), mały rusza się dokładnie tak jak dziecko przed startem.
                      Hmmmmm ciekawe teorie, chyba jednak spakuję jutro torbę.
                      Aśka, Ty tutaj nie płacz, tylko wykorzystaj wolne chwile bez faceta w domu,
                      małego połóż spać i porób coś tylko dla siebie. O może jakiś film, ale bez
                      dzieci!!! Mój mąż niestety ale nie chce wychodzić beze mnie, a jak mówię, że
                      brzuch twradnieje, to widzę narastające przerażenie w jago oczach. Stwierdzam,
                      że na porodówce to ja go zabiję.
                      Nie mam porobionych jeszcze wszystkich prezentów, a jakoś nie widzę siebie już
                      biegającej po sklepach, chyba zwalę to na mamusię.
                      Całuję Was
                      Iza i Bratuś
                      • iziak80 Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 19:18
                        A tak wogóle to tak dużo dziewczyn przestało się odzywać, nie tylko Patunia, ale
                        też radara, infinity, lidkasuper... Mam nadzieję, że u nich wszystko oki...
                        • lurien Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 20:01
                          Witajcie Stycznióweczki smile
                          oj coż za pesymistyczne posty, ja Święta czuję już od przynajmniej trzech tygodni, wtdy zarobiłam ciasto na piernik, dziś piekłam, niestety troszke się spiekł i będzie suchy sad poza tym w kuchni gotują się właśnie konfitury z pomaranczy, koło mnie pali się cynamonowa świeczka, na stole orzechy i cytrusy, czyli w całym domku piekne zapachy, tylko choinki brakuje, jak narazie tylko adwentowy świecznik sie świeci. Prezenty juz dla wszystkich pokupowane, kilka drobiazgow mi zostalo do dokupienia. W tym roku naprawde ciesze sie swietami, pierwsze wspólne z moim mężem, może dlategosmile pamiętam, że rok temu w ogóle nie czułam świątecznego klimatu
                          Widzę, że niektore z Was wielkie porządki robią, ja co prawda też sprzątam ale do tych cięższych prac męża zaganiam, szorował dziś łazienke, odkurzał, wiercił dziury, i naprawde nie marudzi tylko na mnei krzyczy, ze mam sie nie przemeczac smile
                          Co do alkoholu, no cóż mnei akurat ciągnie do piwa, wina, niemówiąc już o grzanych zimowych specyfikach, ech czasem kilka łyków mężowi ukradne i tyle...

                          Inez ja też mam termin na 17 stycznia i wg moich wyliczeń teraz mamy 36 tc a we wtorek wskakujemy w 37 smile
                          • lurien Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 20:55
                            ale się uśmiałam sama z siebie, właśnie gdy wysyłałam posta na forum o tym jakie to piekne zapachy mam w domku, poczułam spalenizne...to moje konfitury wykipiały, ech, cała kuchenka była w karmelu, no nic, może coś się uda uratować smile
                            • izaw5 Re: styczniowe mamusie 19.12.04, 21:54
                              smile
                              lurien, mam nadzieję, że nie wyszło tak źle w tej kuchni,
                              u nas zostały tylko wypieki, a ja jutro się wybiorę do fryzjera, coby się
                              jeszcze upiększyć na więcej czasu, bo po urodzeniu maluszka juz nie będzie tyle
                              czasu. wszystko posprzątane smile jeszcze w tygodniu tylko kurze przetrzeć, ubrać
                              choinkę, zmienić pościel itp. no i ......spakować torbę!
                              w czwartek przez samą wigilią jeszcze mam wizytę u gin(która tak wogóle 3 tyg.
                              temu sama urodziła dzidziusia) i nie było jej w centrum medycznym 3 tyg. nieźle
                              co? ciekawe w jakiej będzie formie
                              3majcie się
                              i pozostałe dziewczyny odezwijcie się co u was - tyle nas jest na liście...
    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 08:16
      hej wszystkim!!!Wstaje a tu bialutko u mnie,sniegu nasypalo i powoli zaczynam
      czuc ze zblizaja sie swieta,prezentow wszystkich jeszcze nie kupilam ale to
      zrobie dzisiaj po pracy jak maz bo mi sie samej nie chce lazic po
      sklepach.porzadki juz prawie wszystkie zrobione wiec tylko choinke zostalo
      ubrac i mozna swietowac.wlasnie patrzylam czy jest moje zdjecie i juz jest
      (teraz zaluje ze je wyslalam bo wygladam okropnie)he he.iziak ja tez uslyszalam
      ze na twarzy sie zmienilam i ze usta mam spierzchniete i ze tak jest przed
      porodem,ciekawe czy to sie sprawdza he he.a swoja droga to w nocy strasznie
      mnie brzuch pobolewal,czasami mam juz tego dosc.zastanawiam sie jaki jest bol
      jak sie porod zaczyna skoro ja juz jecze he he.A propo mezow to moj sie juz
      dawno umowil na oblewanie kubusia i ma rzucic papierosy od nowego roku,jestem
      ciekawa czy mu to sie uda.Ide na sniadanko.milego dnia rzycze.pozdrowionka
      kaska i kubus 39tc
      ps.faktycznie w porownaniu do dlugosci naszej listy to tylko calyczas te same
      osoby pisza a reszta gdzies poznikala.
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 09:31
        hey wszystkim śpiochom,
        katarina, wyglądasz b. ładnie; a co byś chciała na 2 tyg. przed terminem? żeby
        brzuch był taki jak u mnie, że wszyscy się dziwią, że jestm w ostatnim miesiącu
        ciąży? kurcze dla mnie 39 tydzień brzmi trochę kosmicznie smile
        pzodrowionka
        u mnie jeszcze 29 dni zostało, a i tak nie mogę w to uwierzyć...
        • asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 10:58
          Witajcie styczniówki!
          ale super zdjęcia katarina wydlądasz super powaga !!
          u mnie się zabieliło wczoraj a dzisiaj już słoneczko górą więc nici chyba z
          białych świąt
          choinka już ubrana a dzisiaj zabieram się z córką za kruche ciasteczka u mnie
          to tradycja i nie wyobrażam sobie kupowac
          za dużo nie robię bo swięta spędzam u mamy i 1 dzień świąt a w 2 u teściów więc
          nie przemęczam się zbytnio

          pobolewał mnie wczoraj brzuch ale jak czytam nie jestem w tym osamotniona
          u mnie zostały 4 tygodnie (19 01) i mam nadzieje że nic wcześniej się nie
          zacznie
          no nic pozdrawiam was już świątecznie
          trzymajcie sie cało jeszcze troszke
          asioka i 36 tc skarb
          • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 11:23
            katarina slicznie wygladasz,a brzuszek,no coz jaki bys chciala miec na koniec
            ciazy.ciesz sie,bo ja mam niewielki i moja dzidzia tez bedzie drobniutka.
            w ogole,to mnie troche nastraszylas,bo twarz,to nie wiem czy mi puchnie,ale usta
            tez mam caly czas takie dziwne,czyzby to jakis znak?
            dzisiaj z kolei od kiedy sie obudzilam mam takie uczucie zupelnie jak bym miala
            okres dostac,tak mnie plecy"rwa",ale to nie jest bol,tylko takie dziwne
            uczucie.chyba troche panikuje.
            ide sie zajac praniem ostatniej(hura) partii ubranek dla niuni,bo jutro
            wyjezdzamy i wracamy dopiero po sylwestrze,ale na szczescie tesciowie
            nowoczesni,internet maja,wiec bede czesto zagladac na forumsmile
            aska_f moj maz tez wczoraj poszedl zabalowac z kolegami,a ja umieralam z
            nudow,bo nawet komp sie popsul i na forum nie moglam posiedziecsad za to jak
            wracal to,pewnie po kilku glebszych,napisal mi smsa,czy moze mi pod oknem
            sereneade zaspiewacsmileale go dzisiaj obsmialamsmile
            ktoras z dziewczyn(sorki,ale nie pamietam ktora)pisala cos o ruchach dzidzi jak
            na porod.to malenstwo przed porodem inaczej sie rusza?jak to wyglada?
            pozdrawiam
            kama z kinia
            • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 12:14
              Kama to ja pisałam, ale nie wiem na czym to polega, bo mnie tylko powiedziano,
              że synek rusza się typowo jak przed porodem. Ja tam różnicy nie widzę, może
              bardziej nóżki na bok wypycha.
              A co do ust, to co masz na myśli, że dziwnie wyglądają? Robią się takie, hmmmm
              murzyńskie? Bo ja tak mam. Wogóle to Wy na zdjęciach wyglądacie normalnie, tyle
              tylko że brzuszki macie, a ja to jak jakieś zombie, wogóle siebie nie poznaję.
              Tak wstrętna to dawno nie byłam, widocznie będę mieć bardzo przystojnego synasmile.
              Tak sobie myślę,że jak moje dziecko zacznie spotykać się z pannami, to kupię
              karabin i odstrzał z okna zrobię tongue_out Będę wstrętną mamuśką
              Całuję
              Iza i Bartuś
              • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 12:31
                iza,to tylko tak na zdjeciach wyglada,przynajmniej u mnie.ja sie wcale nie czuje
                super atrakcyjna,zwlaszcza jak ogladam codziennie w lusterku swoje dodatkowe
                podbrodkisad a usta mam takie strasznie czerwone,spierzchniete i popekane,a nigdy
                wczesniej tak nie mialam.no i moze troche wieksze sa niz zwykle,ale to akurat
                dobrze,bo normalnie to mam male usta.
                pozdrawiam
                kama z kinia
                ps.jakby ktoras z was wiedziala cos wiecej o tych specyficznych ruchach dziecka
                przed porodem,to dajcie znac,bo strasznie mnie ten temat zaintrygowalsmile
                • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 13:39
                  Kasia co ty wygadujesz, wyglądasz super, brzuszek taki jaki powinien być w
                  końcu to 39 tc- sama zobaczysz niedługo zatęsknisz za brzuszkiem!!!
                  Ostatnimi czasy zaczynam mieć normalne nocki, przesypiam całe noce bez
                  większych pobudek, nareszcie mój organizm nabiera sił przed pojawieniem się
                  dzidzusia!
                  Dziś nastawiłam się bardzo optymistycznie, postanowiłam że rodzę normalnie w
                  terminie i nie panikuję, brzuszek mam wysoko, usta nie zmienione hehe, więc
                  spokojnie czekam na święta. Jeszcze tylko fryzjera muszę zaliczyć, bo w
                  pierwszy dzień świąt będziemy u teściowej- to może ładną fryzurą odwrócę jej
                  uwagę od rozmiarów mojego brzuszka...

                  pozdrawiam gorąco
                  Ps rzeczywiście dużo dziewczyn się wykruszyło i przestały się odzywać. Co do
                  Radary to informowała, że idzie na zwolnienie, a w domu nie ma netu, ale miała
                  chociaż z kafejek coś do nas napisać, ale widocznie nie ma czasu.
                • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 13:42
                  Cześć stycznióweczki!!!
                  Minie minęły strachy (fenoterol robi swoje i skurczy na szczęście brak).
                  Brzucho wydaje mi się dużżżze ale w końcu już niedługo. Dzidzia rusza się tak
                  jak zwykle. Musiałam zrobić jeszcze USG-Dopplera - wszystko wyszło bardzo
                  dobrze.
                  A u nas już Święta- choinka ubrana- pachnie w całym domu no i nareszcie w
                  salonie pojawiły się firanki (bo w ogóle ich nie było)- mąż dzielnie powiesił.
                  Palnowałam jeszcze zmianę pościeli np. na środę ale Miś dzisiaj jak już mu się
                  dawno nie zdarzyło zsikał się do łóżka (na szczęście swojego) więc skorzystałam
                  z okazji i przebrałam pościel jego i naszą.
                  Dla dzidzi prawie wszystko gotwowe.
                  Ja już właściwie po 1 stycznia to mogłabym urodzić bo zgaga i skurcze mięśni
                  nóg po prostu mnie zamęczają. Mąż się śmieje, że daleko mi do ideału Matki-
                  Polki z tymi moimi wszystkimi dolegliwościami. Ale wszystko to nic byle
                  dzidziulek był zdrowy.
                  Pozdrawiam Was wszystkie i trwać mi do stycznia.
                • jowa20 Witam wszytskie styczniowe mamusie!!!!!!!!!!!!!!!! 20.12.04, 13:43
                  Witam Was dziewczynki.Pewnie juz niektore mnie znaja,bylam czesto na forum
                  ciąża i porod.Czuje sie juz w miare ok,bo moje leki tarczycowe zaczely
                  dzialac smile na dworzu pieknie,bialutko,az czuje sie swieta.W 35tc bylam na usg
                  i dzidzia wazyla juz 2800,a jak na moja posturke to na prawde bedzie cud,bo
                  zapowiada sie na jakies 3500.Na usg dzidzia machala mi raczka,łobuz
                  kochany.Plci nie widac od poczatku,bo ulozenie mam posladkowe i juz sie raczej
                  nie zmnieni,tym bardziej ze mam zmniejszona ilosc wod.Cesrake mam planowana na
                  10.01.2005 i nie moge sie juz doczekac,pewnie tak jak Wy wszytskie.W pasie 103
                  cm smileWyprawka prawie kupiona,wszytsko w uniwersalnych kolorkach,a to
                  dlatego,ze nie wiadomo kim bedzie dzidzius,ale najwazniejsze by byl zdrowy.Od
                  poczatku ciazy przytylam ok.6 kg,czyli niewiele.Pozdrawiam wszystkie styczniowe
                  mamuski i korzystajac z okazji zycze Wam Wesolych Swiat!!!!Pozdrawiam.Jowa 36tc.
                  • kasia_de Re: Witam wszytskie styczniowe mamusie!!!!!!!!!!! 20.12.04, 14:25
                    Ej dziewczyny, jak Wy to robicie, że tak pieknie w tej ciąży wyglądacie?
                    obejrzałam zdjęcia i mnie szlag trafił z zazdrości, hehehe.
                    Przytyłam 16 kg, mam w pasie 123 cm i wyglądam jak ludzik z logo Michelin
                    (wiecie, tej firmy od opon), buuuuuuuuuu!!!!
                    Ja chcę urodzić i móc sie juz spokojnie poodchudzać wink
                    A na razie skonsumuję kolejną czekoladę smile na poprawę humoru wink
                    Kasia i Jacek, któremu się nie spieszy
                    • izaw5 Re: Witam wszytskie styczniowe mamusie!!!!!!!!!!! 20.12.04, 14:46
                      witajcie,
                      słuchajcie, właśnie wczoraj mąż postanowił mnie zmierzyć i prawie 100 w talii :-
                      ), pas do czubka brzucha: 110. po porstu wymiary modelki! smile
                      iziak, odnośnie teściowej, mąż ostatnio stwierdził, że będę okrrrrropną
                      teściową dla przyszłej synowej smile -ciekawe jak to będzie (może wtedy zrozumiem
                      moją teściową smile
                      dzisiaj spędziłam 3,5 godziny u fryzjera (ale bardzo to lubię, odświeżyły mi
                      się włoski- farbka i pasemka po wierzchu) i pani powiedziała, że nie poznaje
                      moich włosów w ciąży: takie zdrowe i ładne; pewnie gorzej będzie przy karmieniu.
                      Słuchajcie 13 grudn. urodziła moja koleżanka i na pytanie czy było b. ciężko
                      odpowiadała tylko, że to jest nic w porównaniu z uczuciem jak masz już dziecko
                      przy sobie smile, a z domu teraz, żE synek to ich największe szczęście - także
                      dziewczyny przeżyjemy ten poród, bo nagroda jest WIELKA!!!!!

                      Iza 37tc
                  • izaw5 Re: Witam wszytskie styczniowe mamusie!!!!!!!!!!! 20.12.04, 14:47
                    aha, Jowa, oczywiście jesteś już na naszej liście, pewnie ją zamieszczę jak się
                    zacznie kolejna strona
                    pozdr.
                    • agakom Re: styczniowe mamusie 20.12.04, 16:52
                      czesc wszystkim Stycznioweczkom
                      Nie bylo mnie pare dni i widze, ze sie troche nazbieralo do czytania, niestety
                      komputer nie wytrzymal moich zali i padl, az tak, ze musielismy wezwac
                      fachowca wink)
                      Fajnie, ze zadna wiecej sie nie rozdwoila przez ten czas wink) czyli wszystkie
                      dotrwamy do stycznia.
                      Jejciu ja Was podziwiam, ze macie juz porobione porzadki swiateczne, ja tak
                      odkladalam i odkladalam, bo to tu boli, bo tam strzyka i niestety od dzis ostro
                      musze wziasc sie za sprzatanie, bo czwartek i piatek przeznacze na gotowanie,
                      by bylo co jesc na I i II dzien swiat wink i musze poszykowa ciasta na Wigilie u
                      tesciow.
                      Popranych ciuszkow Malenstwa oczywiscie tez nie mam, ale to robie juz po
                      Swietach, a przed Nowym Rokiem smile)
                      Chcialabym juz ubierac choinke, ale to pewnie nastapi sroda, czwartek i to maz
                      powiedzial, ze ja moge dyrygowa nim, bo On bedzie ubieral, ze wzgledu na to,
                      ze choinka jest bardzo wysoka sad nastepna przyjemnosc odebrana wink))
                      Dziewczyny ja sapie jak lokomotywa, mecze sie niemilosiernie, wiec zostalo juz
                      tylko odliczanie dni do porodu wink, ktorego chyba sie jednak boje. Boje sie ,
                      czy nie zaczne panikowac, czasami jestem spokojna - mysle sobie, ze co tam
                      porod tyle kobiet wytrzymuje to dlaczego ja mialabym nie wytrzymac?! ale innym
                      razem ogarnia mnie przerazenie.
                      Ale sie rozpisalam. spadam na sniadanie i zaczynam sprzatanie.
                      OOO jak sie zrymowalo smile))))
                      papa
                      Pozdrawiam goraco
                      Aga 35 tc
    • hryczki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 17:08
      witajcie dziewczyny. tak jak czytam, jesteście już prawie wszystkie gotowe,
      jeśli chodzi o wyprawki itd, bo ja dopiero częściowo. Ostatnio dopadają mnie
      różne nastroje, tak jak miałam na początku. Albo płaczę albo się śmieje,hahaha,
      no i te dziwaczne sny.. Chyba już za bardzo o tym wszystkim myślę. Jestem
      ciekawa czy też macie coś takiego. Pozdrawiam wszystkie. Trzymajcie się.
      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 18:57
        Katarina, piękny brzuch !! smile u mnie dzis ostatni dzień zajęć ostanie zalicznie w tym roku, jeszce dwa egzaminy w styczniu, i zalicznie jednych ćwiczeń, już 4 mam za sobą smile chyba mogę byc choć troche z siebie dumna, że z takim brzuchem walcze o ocenywink
        Popołudnie intensywne, mase przeróżnych spraw, dopiero teraz dotarłam do domu i odpoczywam, troszke brzucho piecze, ale już koniec szaleństw, oszczedzam się od dziś smile
        • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 19:38
          Od czterech dni nic nie robię, tylko sprzątam (dzisiaj tylko w pracy trochę
          odpoczęłam). Mój mąż osiągnął szczyt bezczelności: w sobotę wieczorem podniósł
          wzrok znad gazety, nad którą siedział cały dzień z przerwami na komputer,
          rozejrzał się po wiekoporządkowym sajgonie (wiecie, jak wygląda mieszkanie,
          kiedy się chce sprzątnąć wszystko naraz bardzo dokładnie: żyrandole zdjęte,
          szafki opróżnione, firanki rozwłóczone po całym domu, pranie schnące,
          wysuszone, nieuprane, ja się snuję w brzuchem i ścierką) - i
          stwierdził: "mogłabyś trochę posprzątać, bo ja mam już dość tych porządków".

          Ale muszę przyznać, że wczoraj umył okno. Zajęło mu to co prawda 3 godziny (ja
          dziś przed pracą myłam takie samo okno dokładnie 15 minut), ale i tak jest
          WIELKI smile

          Byłam w sobotę u ginki, wszystko super, mogę jechać na święta do mamy 200 km,
          ale mam zabrać torbę na wszelki wypadek, bo "to nigdy nic nie wiadomo". A torba
          jeszcze nie do końca spakowana, bo mi się nie chce ubranek układać. Mam
          nadzieję, że moje dziecko jednak postanowi urodzić się w Warszawie, bo ja tej
          torby nie mam zamiaru wieźć pociągiem tam i z powrotem.
          • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 22:21
            czesc dziewuszkismile

            ja nie moge czytac, ze ktoras przytyla 6kg!!! ja przytylam 20 i w zwiazku z tym
            z bardzo ponura satysfakcja zjadam wlasnie czekolade. a co.
            a dzisiaj maz zrobil mi pare fotek i zobaczylam siebie na monitorze. boze. ja
            nie wiedzialam, ze ja tak wygladam!!!!!! istny hipopotam!!!!!!!!!! to straszne,
            mam nadzieje, ze szybko wroce do formy!
            u mnie porzadki przeprowadzkowe byly i jakos na finiszu jestem z tym, ale i tak
            juz palcem nic nie tkne do nowego roku. nie ma mowy nawet. przez weekend
            maluszek strasznie leniwy byl, czym mnie oczywiscie doprowadzal do ogromnego
            zdenerwowania. w dodatku nie moglam sie pozbyc twardego brzucha, z soboty na
            niedziele caly czas byl mocno napiety pomimo nospy i fenoterolu. w dodatku od
            trzech dni mnie boli. ale nie tak miesiaczkowo (tak to boli od tygodnia), tylko
            tak normalnie, jak przy silnym naprezeniu. wiec polecialam dzis na ktg dla
            wszelkiego spokoju. no i sie okazalo. okazalo sie, ze ja to mam skurcz za
            skurczem wlasciwie.pielegniarki-polozne prorokuja mi, ze do nowego roku nie
            dotrwam. a ja tych skurczy tak na dobra sprawe wcale nie czuje . tylko to
            twardnienie, ale to co innego jest. a ja nie chce rodzic w swieta. i ja w ogole
            nie chce rodzic. ja sie boje panicznie.
    • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.12.04, 23:51
      Witam,
      To ja może zmienię temat na taki bardziej przyjemny niż poród. Dzisiaj ubraliśmy choinkę, jest pięęękna, a jak pachnie... Zaczęłam odczuwać atmosferę Świąt, na świecie jest ślicznie - snieg napadał i jest tak słodko - biało. Dzisiaj zakończyłam kupowanie prezentów. Jestem gotowa do Wigilii. To już tak blisko...
    • dobroteczka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 01:46
      Witam wszystkie stycznioweczki , jak milo iwa5 ze mnie na liscie umiescilas a
      ja myslalam ze nikt nie zauwazyl mojej obecnosci na tym forum ,moze w ramach
      malego sprostowania podam jeszcze raz moje szczegoly
      dobroteczka tp.30.01.05(syn 8lat,corka 12lat)w brzuszku maly Simon (Szymon)
      mieszkam w Londynie
      Niesztety nie znam ani wagi ani wymiarow mojego skarbeczka bo wiecej usg nie
      bede miala robionego (ostatnie w 20tc)ale myslsle ze bedzie ponad 3kg tak jak
      rodzenstwo. Mnie tez twardnieje brzuszek mocno i czesto, do tego maly ma czesto
      czkawke i odczowam ja w roznych miejscach ,czy to znaczy ze maly tak bardzo sie
      przekreca , raz czuje nisko raz z boku po prawej stronie a dzis wysoko???
      Nie moge sobie wyobrazic jego ulozenia. Ogolny moj stan jest Ok ale bol plecow
      jest nieznosny , wygladam okropnie i czuje sie czesto zmeczona, jedyna pociecha
      ze nie mam zadnych rozstepow(jeszcze) a jak u was kondycja skory? Jak myslicie
      mam jeszcze duze szanse na "brzuszkowy marmurek" (35tc), pozdrawiam wszystkie
      styczniowe mamy smile
    • dobroteczka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 01:54
      Przeprasza Cie izaw5 pomylilam twoj nick.Jeszcze raz dzieki. Widze ze tylko ja
      nie spie mimo ze bylam ze swoimi dziecmi na ponad dwugodzinnym spacerze nad
      jeziorem, bylo 7'C nalazilismy sie, karmilismy kaczki , labedzie i kury na mini
      fermie . Chyba z nadmiaru tlenu spac nie moge. Zazdroszcze wam sniegu u nas
      nikle szanse nawet jak cos popruszy to bedzie to znikoma ilosc sad
      Spijcie dobrze .
      • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 04:16
        hejka Stycznioweczki
        ale dalam po robocie, az kregoslup mi pada, ale i tak ciesze sie, bo zostala mi
        tylko kuchnia do sprzatniecia, bardziej podloga w kuchni, ale to juz zrobie
        czwartek, piatek, po sporzadzeniu wypiekow.
        Co do rozstepow do jeszcze na brzuszku nie mam smile i mam nadzieje, ze nie
        bedzie, ale zauwazylam, ze mam na udzie z tylu sad i nie chce wiecej.
        A co do przytycia to niestety + 20 sad(( niby duzo nie jem, a tak utylam, pewnie
        doszlo jeszcze to, ze rzucilam na poczatku ciazy palenie.
        Klade sie spac, jutro troche sie pobycze, bo z tym sprzataniem nie
        chce "przedobrzyc".
        Fajnie, ze macie juz ubrane choinki, wtedy sie czuje juz Swieta, u nas dopiero
        pewnie w czwartek maz ubierze.
        Pozdrawiam.
        Aga 35 tc
        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 09:34
          Hej Mamuśki!
          No ja o swojej wadze nie będę znów pisać. Na plusie jakieś 22 kg, nie wiem
          dokładnie, bo już się nie ważę. Miałam momenty, że co chwilę coś jadłam, ale
          faktycznie, może to być również skutek rzucenia palenia na początku ciąży.
          Erinka, ja również panicznie boję się porodu, wogóle nie brałam jeszcze tego pod
          uwagę, a też boję się, że to będzie jeszcze w tym roku chociaż w zeszłym
          tygodniu ktg nic nie wykazało.
          Ja już kończę sprzątanie, nie napracowałam się w tym roku. Zajmowałam się
          głównie duperelami, cięższe rzeczy wykonał mój mąż, albo moja mama. Nawet
          wczoraj przygotowałam rzeczy do szpitala, jak narazie leżą rozłożone na kanapie
          smile może jeszcze przed świętami schowam je do torby.
          Kocianna, faceci to naprawdę nieraz zachowują się jak ociemniali. Mój co prawda
          pomaga w porządkach, ale z miną jakby ktoś mu jajka poobcinał, za to jak
          widzi,jak ja się gramolę, próbuję wstać, albo coś w tym stylu to komentuje "NO
          NIE UDAWAJ". Tak jakby te dodatkowe 20kg i balon na brzuchu nie stanowiło.
          problemu. Niestety takie z nich pajace.
          Całuję
          Iza i Bartuś
          • agulka99 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 09:48
            Cześć dziewczyny,
            Jako że mi mąż dopiero teraz postanowił ułatwić kontakt ze swiatem i założyc w
            końcu internet toteż dopiero dzisiaj do Was mogę się dołączyć o ile w ogóle na
            finishu jeszcze chcecie nowe marudy smile Zdarzało mi się już pisać co nieco
            wcześniej w różnych temacikach, ale nieregulrnie z braku stałego łącza. Jeśli o
            mnie chodzi to jestem w 38 tygodniu z terminem na 2 stycznia. Podobo ma być
            chłopaczek i to będzie mój pierwszy bobas!!! Jestem na + 15kg. Z jednej strony
            to się nie mogę doczekać końca, a z drugiej to boje się jak cholera.
            Pozdrawiamy wszystkie mamuśki i maluszki na które czekamy,
            Agnieszka i synuś
            • elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 10:30
              Cześć dziewczyny
              Siedzę sobie w domeczku i tak naprawdę chciałabym żeby już maleństwo było razem
              ze mną.Oczywiście w terminie.Ale mam już dość wszelkich dolegliwości końcówki
              ciązy.przytyłam 7 kg ale na początku miałam rezerwy-jak to określiła moja
              gin.Staram się pilnować ale ciągle mam ochotę na coś słodkiego.Może wytrzymam.
              mam pytanie czy można farbować włosy?Moja mama cały czas mówi,że nie bo
              zaszkodzi dzieciątku.Ale są chyba jakieś bespieczne farby,mam dość szamponów
              koloryzujących-chciałabym przed świętami zdążyć z jakimś fajnym kolorkiem i
              mieć spokój przez jakiś czas.
              Pozdrawiam
              Ela
              35tc.
              • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 10:49
                Elka, w tym miesiącu w którejś z gazet o dzieciach (Rodzice albo Mam dziecko)
                był właśnie artykuł, co można robić a czego nie w ciąży i jeśli chodzi o
                farbowanie włsosów to można to robić bez obaw z tego powodu, że dzisiejsze farby
                są bezpieczne. Tak więc spokojnie możesz sobie zafundować nowy kolorek.
                Całuję
                Iza i Bartuś
                • elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 11:00
                  Dzięki za szybką odpowiedź.Wlaśnie tak zamierzam zrobić.Chcę mieć śliczny kolor
                  na święta-samopoczucie się super poprawia.Będę mieć spokój przez dłuższy
                  czas.Mama zrelaksowana to i dzieciątko może poczeka do terminu.
                  pa
                  Ela
                  35tc.
                  • jowa20 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 11:08
                    tak,wloski bez problemu mozesz ufarbowac.Mi osobiscie jzu sie odechcialo,mam
                    postanowienie po ciazy zrobic sie na bostwo,jakies solarium sie przyda,bo tak
                    sie kocham opalac i teskno mi troche za tym.Choinka juz ubrana,prezenty jeszcze
                    nie do konca.Jede dzis z mamusia ogladc łozeczka,ale wszyscy mi mowi zebym
                    przed urodzeniem dzidzi nie kupowala,bo to niedobrze.Czy tez takie macie
                    zdanie,czy to kolejny glupi przesad?Maz mowi,ze lozko kupi jak dzidzia sie
                    urodzi,a ja bede w szpitalu.Mhhh juz sama nie wiem,chcialabym miec juz wszytsko
                    naszykowane,nie to zebym nie ufala mezowi,ale wiecie jak to czasem z nimi
                    jest.Poza tym inne rzeczy,procz wozka jzu zakupione.Do swiat coazr blizej i ja
                    jzu osobiscie czuej te atmosfere.Caluje Was i zycze milego dnia.Jowa 36tc.
                    • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 11:40
                      jowa,mysle,ze z tym lozeczkiem to jakas glupota.ja juz dawno kupilam,zeby miec z
                      glowy.mezowi ufam,ale w granicach rozsadku i chcialam miec takie,ktore mi sie
                      spodoba.moze chodzi o to,ze dziecko moze chciec spac z wami,ale my
                      zdecydowalismy,ze nie bedziemy go przyzwyczajac-nasze lozko jest dla
                      nas,lozeczko dla niuni.mysle,wiec,ze spokojnie mozesz kupic.
                      co do farbowania wlosow,to ja wczoraj przekonywalam moja kruszyne,zeby poczekala
                      do polowy stycznia,bo ja chce isc do fryzjerasmile moj maz sie na poczatku
                      smial,ale przeciez na porodowce tez musze ladnie wygladac,przeciez pierwsze
                      zdjecia bedziemy mialy z corcia wlasnie ze szpitala,no i co mama ma wygladac jak
                      potwor?chociaz wlosy bede miala ladnesmile boje sie tylko,ze pod koniec ciazy kolor
                      moze mi nie zlapac,tak jak przy okresie-hormony i te sprawy. elka,napisz,czy ci
                      ladny kolorek wyszedl.
                      wlasnie skonczylam szykowac wyprawke dla kini i zabieram sie za pakowanie
                      naszych klamotow,musze sie zaopatrzyc na tygodniowy wyjazdsmile
                      moja mala nic sobie z tych przygotowan nie robi i kopie mnie zawziecie,chyba
                      daje znak,ze powoli zbiera sie do wyjsciasmile
                      pozdrawiam
                      kama z kinia
                      • patunia79 Re: Jeszcze mały w brzuszku ;) 21.12.04, 11:52
                        Trochę się nawet cieszę że jeszcze jest se mną bo świeta w szpiatlu nie bardzo
                        mi sie widzą (choć dla niego i to przeżyjęwink). Poza tym ida święta a mi wróciła
                        baaaardzo apetyt (mimo zgagi).

                        Ale dziękuję wszystkim za to że mnie przywołałyście myślami i postami też wink)
                        Nie odzywałam się długo bo wierzcie do wczorajszej wizyty u lekarza siedziałam
                        jak na drożdzach, korcze nadal boloałao (boli), skurcze, a wody nie odchodzą.
                        Nawet komputera mi się nie chciało włączać, ale dziś jestem i nawet mam lepszy
                        humor mimo że Patryś jeszcze w brzuszku a nie u mnie na rękach.

                        Lekarz wczoraj stwierdził że uparciuch ten mój mały, siedzi sobie bardzo nisko,
                        rozwarcie wewnętrzne jest, zewnętrznie szyjka zamknięta. Co z tym czopem to
                        niewiem, lekarz twierdzi że być może było to krwawienie od badania
                        ginekologicznego w szpitalu. W każdym razie jeszcze nie urodziłam i na razie
                        nadal czekam no i mogę sobie jeszcze poczekać skoro mój chłopczyk jeszcze nie
                        zdecydował czy chce sie w grudniu urodzic czy w styczniu.

                        Nawet nie mogę przeczytać wszystkich waszych postów, tylko tak narazie
                        pobieżnie zerknęłam, czy sa już jakieś nowe mamusie, rozdwojone a może któreś
                        juz są w trakcie rozdwajania. Ale partiami napeno uzupełnię wszelkie informacje
                        o Was, jeszcze raz dzięki za troskę o nas i uściski wink))))
                        • patunia79 Re: styczniowe mamusie 21.12.04, 11:53
                          aaa i jeszcze tak teraz zerknełam na któryś post, mój termin wg USG jest na
                          jutro, a tu nic smile))

                          chyba będzie styczeń - hihi
            • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 12:10
              Czesć Styczniówki
              Agulka99 - mamy ten sam termin smile gdzie będziesz rodzić? i jak sie czujesz -
              jakieś symptomy porodu??? u mnie na razie nic go nie zapowiada, nie wiem, czy
              sie cieszyc czy martwić wink
              Co do kupowania rzeczy dla dzidzi wcześniej, hmmm, nie jestem przesądna, juz od
              dawna mam wszystko, jakoś nie wierzę, abym po porodzie była w stanie się tym
              zająć, tym bardziej, że mieszkamy z dala od naszych rodzin, więc jakiekolwiek
              zakupy musiałby wziąć na siebie mój mąż, wolę żeby mi w domu pomógł niz latał
              po sklepach wink))
              Kurcze, ostatnio jakaś sucha skóra mi się zrobiła, nawet myślałam, że to
              swęezenie spowodowane zatruciem sad(( ale lekarz mówi, ż eabsolutnbie nie, tym
              bardziej, że w ogóle nie puchnę, może to skóra tak sie rozciąga? ale żeby na
              nogach? wink))
              Pozdrawiamy świątecznie
              Kasia i Jacek
              • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 12:41
                Witajcie stycznióweczki!!!Patunia dobrze ze sie odezwalas bo wszystkie
                myslałysmy ze juz rodzisz i nas ciekawosc zrzerala.dziewczyny dzieki za
                pocieszenie ale i tak czuje sie jak wieloryb,ale co tam wlasnie przyszla paczka
                od rodzinki ze stanow i wcinam pyszna czekoladke i biore sie za pranie dla
                malego bo dostalam cale pudlo ciuszkow,teraz sie zastanawiam gdzie ja to
                wszystko pomieszcze.Kubus jakos tak spokojniej sie tylko przeciaga,brzuszek
                dalej pobolewa jak na okres i stasznie jestem spiaca,caly czas bym spała.tez
                tak macie??pozdrawiam was serdecznie
                kaska i kubus 39tc
                • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 13:12
                  Cześć babki!!!!
                  Patunia nadal 2 w 1 i tak trzymać do właściwego terminu.
                  ja stwierdziłam, że już chcę ładnie wyglądać i wczoraj byłam u fryzjera i
                  zafundowałam sobie pasemka (wszystko poszło tak jak zwykle). Moja pani gin
                  sugerowała by nie farbować włosów w I trymestrze ciązy - teraz już bez
                  przeszkód.
                  Uważam że z nie kupowaniem niczego przed porodem to totalna bzdura. Ja przy
                  Michałku kupiłam prawie wszystko przed porodem i facet urodził się zdrów jak
                  rybka. Tym razem też wszystko pogromadziłam jak ta zbieraczka (kupowaczka) -
                  maniaczka.
                  Just jak Ci dobrze że przeszła Ci zgaga - ja już nawet płatków z mlekiem nie
                  mogę zjeść by, mnie nie piekło obrzydliwie.
                  Boję się coraz bardziej a z drugiej strony już bym chciała...
                • hryczki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 17:12
                  hej styczniówki. Dzięki izaw.5 że umieściłaś mnie na liście. Chciałam dodać że
                  to mój debiut i ma być Dominik, no chyba że wyjdzie Dominika. Co do kupowania
                  przed porodem (już nie pamiętam która to pisała), to też mi mówiono że moze
                  lepiej nie kupować, ale i tak się nie posłuchałam, bo to stare przesądy.Uważam
                  że ciężarówki powinny nosić jakieś nauszniki, żeby nie dobiegały do nich takie
                  głupie gadanie, szczególnie starszych pokoleń.Pozdrawiam wszystkie przyszłe
                  mamusie. Trzymajcie się ciepło.
                  Kasia 36tc
                • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 07:28
                  Hej, u nas dziś mroźno bo aż -8stopni!! Naubierałam się "na cebulkę" a więc
                  jestem jeszcze grubsza he he ...pędzę do przychodni zrobić badania bo zaraz po
                  świętach idę do lekarza. Co do czkawki to mój mały też ją często miewa tylko,
                  że ja to odczuwam jako takie regularne puknięcia i bardziej od środka.
                  Ok, zmykam, bo mąż zaraz po mnie przyjedzie a muszę jeszcze włożyć czapę,
                  szalik, rękawiczki...oj, w tej zimie to ubierania w bród!
                  Do usłyszenia i miłego dnia
                  Justyna i Maks
              • agulka99 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 10:50
                Cześć Kasiu,
                U mnie też brak jeszcze sympomów porodu. Teraz to nawet dobrze, bo w święta nie
                uśmiecha mi się leżec w szpitalu. Niech mały poczeka do terminu albo
                ewentualnie do po Swiąt i pozwoli się mamusi poobjadać trochę przed obowiązkową
                dietą potem. Rodzic będę na Czerniakowskiej albo na Woloskiej (to taka
                rezerwa). A ty?
                U mnie wszystko też gotowe i czeka na dzidziusia. Bałam się, że dobre
                samopoczucie w ciazy może mnie opuścić w końcu więc kupowałam i szykowałam
                wszystko wcześniej, Teraz pozostaje mi czekać i to z całkiem niezłym
                samopoczuciem jeszcze smile
                Pozdrawiamy,
                Agnieszka i synuś
                • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.12.04, 13:09
                  Gratulacje dla kolejnej Mamusi wink))))
                  A dla Was wszystkich wszystkiego najlepszego na święta... żeby dzieci były
                  zdrowe i grzeczne a porody łatwe wink))
                  Agulka99 - ja rodzic będe na Starynkiewicza, wczoraj byłam u lekarza,
                  stwierdził, że jest postęp! wink)) szyjka sie leciutko otworzyła, ale od razu
                  dodał, że to postęp tak minimalny, że on nie wierzy żebym urodziła w tym roku,
                  to w końcu tylko kilka dni wink)) a jeszcze 2 tyg temu chciał się zakładac że
                  przed końcem roku będę miała juz dzidziusia "po drugiej stronie brzucha" wink
                  Mogłam się założyć o ciężkie pieniądze, hehe, może by się trochę koszt wizyt
                  zwrócił, mąż mnie pogania, żebym rodziła, bo zbankrutujemy przez te
                  cotygodniowe wizyty, hehehe.
                  Ale chyba brzuch mam troszke niżej niż zwykle bo mniej mnie bolą żebra a
                  bardziej biodra wink dobrze że wszystko przygotowane na przyjęcie dzidziora,
                  torba spakowana ...
                  Agulka99 - a ile waży Twój synuś? chodzi mi oczywiście o wynik z usg.
                  Pozdrawiam Was wszystkie świątecznie
                  Kasia
    • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 12:38
      Witajcie!!!
      U nas dziś iście świąteczny nastrój - choinka piękna, okna pomyte (mój mąż
      dzielnie się spisał mimo, że mycie jednego okna zajeło mu prawie 40 minut co ja
      robię w 15 minutsmile, prezenty kupione, karpie zamrożone smile...no i
      śnieg+słoneczko za oknem!! A ja czuję się bardzo dobrze - moje dolegliwości pt
      zgaga czy duszności zniknęły!! Poza tym nie odczuwam żadnych bóli (no może
      tylko czasami, jak przewracam się z boku na bok) i coś mi się zdaje, że dotrwam
      do terminu (21.01) a nawet go przeskoczę smile...mhm, nie wiem czy to dobrze czy
      źle - z jednej strony chciałabym już być po wszystkim a z drugiej - boję się
      tego nieznanego...no nic, życie pokaże jak to będzie!
      Katarina, brzusio masz faktycznie duuuży ale pięknie z nim wyglądasz!! W ogóle
      wszystkie jesteście takie ładne i szczęśliwe - tą radość z bycia w ciąży aż
      widać na Waszych zdjęciach!!
      mhm...tak myślałam nad tym, żeby ładne wyglądac podczas porodu (jedna z Was
      pisała coś o włosach, żeby zrobić sobie ładną fryzurę)i pomyślałam o tym, żeby
      kupić tusz wodoodporny, żeby mi sie makijaż nie rozmył podczas porodu hi hi -
      nie chciałabym wyglądać jak "mechagodżilla", a należę do kobiet, które bez
      makijażu nie wyjdą z domu smileAle próżna jestem, zamiast skupić się na dzidziusiu
      to ja myślę o swoim wyglądzie - oj Boże co to za matka ze mnie bedzie buuuuu...
      Patunia!! Super że wróciłaś, my juz naprawdę byłyśmy przekonane, że masz małego
      w ramionach!! A tu taka niespodzianka - nadal jednak stawiamy, że Ty będziesz
      kolejną szczęśliwą mamusią smile
      OK, pędzę do garów bo.... zupa mi się przypala :smile)
      Ślę pozdrowienia
      Justyna i Maks
      • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 13:34
        justyna,ja tam wcale nie mysle,ze jestes prozna.w koncu to,ze bedziemy mialy
        dzieciaczki nie znaczy,ze mamy wygladac jakbysmy byly z jakiegos dzikiego
        plemieniasmilejestesmy mlode i piekne i tego sie musimy trzymacsmile wyobraz sobie,ze
        za 10 lat twoje dziecko zobaczylo by takie rozczochrane,zaniedbane babsko na
        zdjeciach,koszmarsmile jak to ci pomoze,to kup sobie ten tusz wodoodporny,a ja
        zrobie sobie piekna fryzure na porodowkesmile
        przypomniala mi sie moja mama,ktora ostatnio stwierdzila,ze bede musiala przy
        dziecku wlosy obciac.ale sie z niej smialam.codziennie na ulicy widze mnostwo
        zadbanych mam z malenstwami i nie mam zamiaru byc gorsza.
        poza tym na pewno bedziesz swietna mama,jak my wszystkiesmile
        pozdrawiam
        kama z kinia
        • jowa20 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 13:46
          A ja wlasnie z zakupow wrocilam i podjadam sobie orzechy laskowe,mhhh
          pychota.Łozko juz sobie upatrzylam i chyba macie racje,ze z tymi przesadami to
          nie ma sensu brac zbytnio do glowy.Ciuszki pokupilam i inne duperele to czemu
          mam łozka nie kupic.Aha jakie materace sa najlepsze,bo slyszalam ze kokosowe?
          • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 14:36
            Hej Mamuśki!!!
            Patunia, no wkońcu się odezwałaś, nie strasz nas więcejsmile
            Jowa, ja też już mam wszystko, łóżeczko, materacyk, pościele i inne i mam gdzieś
            przesądy. A materacyk faktycznie kupiłam kokosowy, bo wszędzie czytałam, że
            najzdrowszy.
            Ja również dziś wybrałam się na zakupy, bo przecież moje zwierzaki też czekają
            na prezenty, a że mój ojciec wrócił z nocki i nie miałam sumienia go ciągać
            samochodem, to rwałam autobusami i na nóżkach. I tak jak sobie chodziłam to
            miałam wrażenie, że mały główką rozwali mi kość łonową, a jak wracałam z siatami
            to już chyba robił to ze złośliwości smile
            Ale dobrze mi zrobił taki wypad, jak wróciłam, spałam jak zabita smile
            Co do ładnego wyglądu na porodówce, to jak najbardziej jestem za. Co prawda nie
            farbuję włosów (ciągle farbowałam na jasny blond, niedawno wróciłam do
            naturalnego koloru i jeszcze się nie nacieszyłam) i nie będę się malować, ale
            kupiłam sobie ładne koszulki, szlafroczek i paputki - wszystko pod kolor. Tylko
            kusi mnie aby obciąć włosy, bo zapuszczanie mi się znudziło. A jeszcze co do
            farbowania, to moja mama mi podpowiedziała, że lepiej teraz, niż jak będziemy
            karmić piersią, bo wtedy to może być koszmar z samą kondycją włosów nie tylko z
            kolorem.
            Aha i wygoniła mnie do dentysty smile Na szczęście wszystko okismile
            Całuję Was
            Iza i Bartuś
            • emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 14:48
              Cześć Iza.Tu Emila ta obok!U mnie już wszystko oki mały zaczął się ruszać.Co
              prawda jakiś taki ospały ale wiem że z nim oki.A ja już się
              martwiłam.Pozdrawiam cie twojego synka i wszystkie styczniowe mamusie!
            • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 14:53
              no czesc.
              sluchajcie, ja stoje przed kupnem lozeczka. mam ochote kupic takie normalne,
              bez szuflady na dole, ale za to z mozliwoscia dokrecenia biegunow. co wy o tym
              myslicie?
              pan w sklepie mi odradza twierdzac, ze przez te bieguny lozeczko jest
              niestabilne i maly jak sie bedzie wiercil, to moze sie wykopyrtnac. ale ja
              sobie mysle, ze jak maluszek bedzie malutki, to sie nie bedzie wiercil przeciez
              az tak mocno, zeby lozeczko wywrocic, a milo byloby lekko (LEKKO!) pobujac od
              czasu do czasu noca jak bedzie plakal,zamiast za kazdym razem wstawac, no nie?
              a poza tym te bieguny przeciez mozna w kazdej chwili odpiac?? co radzicie?
    • emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 14:53
      Cześć Iza.U mnie już wszystko gra.Mały sobie przypomniał o kopaniu sorki
      wierceniu.Co prawda jest jakiś ospały ale już jestem spokojniejsz bo wiem że z
      nim oki.Dzięki za szybką reakcję na moją histerię.Pozdrawiam Cię i Bartusia no
      i wszystkie styczniowe mamusie.
      Emila
      • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 15:33
        erinka,mysle,ze lozeczko z doczepianymi biegunami to dobry pomysl.jak maluch
        jest maly,to go bedziesz w nim bujac,a jak zacznie siadac i sie krecic,to
        zdemontujesz i po sprawie.
        ja bym ci jednak doradzala lozeczko z szuflada. ja nigdy w zyciu nie upchnelabym
        wszystkich rzeczy malej w szafie,wiec szuflada to dla mnie zbawieniesmile zreszta
        mozna kupic lozeczko z szuflada i domontowywanymi biegunami(np. klupsia),wiec
        masz 2 w 1
        pozdrawiam
        kama z kinia
        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 16:05
          Znowu Hej!
          Emila, cieszę się, że wszystko oki i że WKOŃCU trafiłaś na forum. Dla
          wyjaśnienia dla innych mam, Emila to moja sąsiadka, która mieszka dwa domy dalej
          i razem ze mną chodzi w ciąży, nasze terminy różnią się o kilka dni.
          Erinka ja również uważam, że bieguny to dobry pomysł, tym bardziej, że one są
          stabilne, nie takie jak w fotelach bujanych. A co do szuflady, ja akurat kupiła
          łóżeczko z szufladą, bo po prostu nie mam za dużo miejsca i mnie ona się przyda.
          A jeżeli ktoś ma duże mieszkanie, albo inaczej, dużo "zapchajdziur" to nie jest
          to konieczne.
          Uciekam obiad robić, a tak mnie się nie chce...Jestem teraz na etapie, że
          mogłabym ciągle spać. Ale dziś mam energię bo przyjerzdźa moja przyjaciółka z
          Anglii i jestem już pokichana z radości i wogóle jak ją dorwę to zacałuję na
          śmierć i już nie wypuszczę tongue_out. Ciekawe czy pozna w tym słoniu mnie tongue_out.
          Całuski
          Iza i Bartuś
          • izaw5 NASZA LISTA! 21.12.04, 16:43
            No popatrzcie tylko jak nas dużo i jak dużo chłopców się urodzi!

            1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

            2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna)

            3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

            4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p.
            Rzeszów)

            5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa
            Inflancka)

            6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

            7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

            8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

            9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

            10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub
            w
            Redłowie)

            11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

            12)kasicaz – termin 8 sty 2005

            13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
            Wejherowo)

            14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy)

            15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

            16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś)

            18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na
            Kraśnickiej)

            19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś;
            p.W-wa
            Bielański)

            21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

            22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
            Śląskie)

            23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip)

            24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

            25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

            26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio)
            27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

            28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

            29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK)

            30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
            Starunkiewicza)

            31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka)

            33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian)

            34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

            35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -
            teraz-?; p.Cieszyn)

            36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

            37)emi261 termin 19 sty 2005

            38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa
            Starynkiewicza )

            39)makxma_28 termin 19 sty 2005

            40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek)

            41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

            42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo)

            43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

            44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika;
            Mińsk Maz.)

            45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

            46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

            47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W-
            wa Żelazna)

            48)echoo termin 22 sty 2005

            49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia;
            p. Police k/Szczecina)

            50)kamilka_sit termin 22 sty 2005

            51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

            52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

            54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK)

            55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?)

            57)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany)

            58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
            W-wa)

            59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola)

            60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

            61)weeneeth termin 30 sty 2005

            62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

            63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

            64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p.
            Grudziądz)

            65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga)


            66)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?)

            67)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek)

            68)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA)

            69)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK)

            70) mpenzi termin 3 sty 2005 (debiut DZIEWCZYNKA)

            71) elka63 termin 29 sty 2005 (synek 5 l., teraz DZIEWCZYNKA)

            72) hryczki termin 21 sty 2005 (debiut ?)

            73) jowa20 termin 10 sty 2005 (debiut?)

            74) dobroteczka termin 30 sty 2005 (syn 8lat,corka 12lat, teraz CHŁOPCZYK)

            75) agulka99 termin 2 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK)


            **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!!

            1) brzozinka – termin 3 sty 2005 –
            Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram).
            ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW
            (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego)

            2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm


            ** STATYSTYKA:
            Dziewczynki - 19
            Chłopcy - 35
            Niespodzianki - 21
            **Imiona brane pod uwagę:
            Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura

            Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek,
            Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz, Szymon,
            • emilap1 Re: NASZA LISTA! 21.12.04, 16:58
              Tu Emila ta od Izy.I ja chciałabym się dołączyć do listy.Termin mam na
              11.01.2005 chłopczyk debiut Rumia.Pozdrawiam mamusię i szczęśliwą Izę!!!
            • johana19 Re: NASZA LISTA! 26.12.04, 10:56
              Cześć! Jestem Asia ze Słupska. Mam termin na 30 stycznia 2005. Ma być
              dziewczynka - Lena smile A rodzić będę w Ustce smile)) Pozdrawiam.

              Asia i Dzidzio (36tc)
              "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1"
    • emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 17:02
      Chciałabym się dołączyć do owej listy.Emila z Rumi termin p 11.01.2005r
      chłopiec debiut poród w wejherowie.Pozdrawiam mamusie i szczęśliwą Ize.
      • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 17:55
        Ja nagle wracając ze sklepu, objuczona jak wielbłąd i bez męża (bo w pracy
        koniec roku i nawał roboty) zaczęłam mieć schizy, że dawno dzidziusia nie
        czułam, i że muszę natychmiast jechać do szpitala i zrobić KTG i co to będzie
        jak się okaże... i nazmyślałam sobie takich rzeczy, że nim doszłam do domu, to
        cały makijaż miałam na szaliku rozmazany, łzy mi ciurkiem ciekły.
        Przyszłam do domu, popchałam dzidzię w wystające części ciała, walnęła mnie w
        odpowiedzi parę razy i poszła spać z powrotem. Ale ma głupią matkę!

        Ja zamiast szuflady kupiłam sobie ładne płaskie wielkie zamykane na suwak pudło
        z IKEI - bo w szufladzie cały czas miałabym bajzel, a jej zawartość widać przez
        szczebelki, jeśli łózeczko nie jest na dolnym poziomie. Pudło kosztowało 20
        pln, a różnica w cenie łózeczek z szufladą i bez to ok. 100...

        Fajnie, że jest nas coraz więcej smile Mam nadzieję, że wszystkie rozwdwoimy się w
        terminie i że będziemy się nadal spotykać jako mamusie styczniowych dzieci smile
        • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 18:55
          Hej dziewczyny!
          Co do łóżeczka - ja kupiłam z szufladą krytą, więc nie ma problemu, że będzie
          widać co w tej szufladzie mam (niezależnie od poziomu materacyka)smile No a poza
          tym nic mi się nie zakurzysmile A ceny, no cóż, to niestety prawda, że łóżeczka z
          szufladą są o duużo droższesad
          Dziewczyny, ja Was podziwiam za to sprzątanie! Ja wielkich porządków nie
          robiłam - takie tylko jak codzieńsmile Teraz nie chcę się przemęczać, ale zaraz po
          Nowym Roku zabieram się do pracy, bo raz, że będzie to przy okazji
          przemeblowania, a dwa to mam nadzieję, że te porządki zadziałają jako
          przyspieszaczsmile
          Mój Malutki rozpycha się coraz mocniejsmile Dziś wystawił swoje plecki po prawej
          stronie brzuszka, a ja Go głaskałamsmile Wydaje mi się, że odczuwam coraz większy
          i coraz głębszy kontakt z Maleństwemsmile I tak jak z początku nie mogłam sobie
          wyobrazić, że jest we mnie dziecko, tak teraz jestem tego jak najbardziej
          świadoma i to jest cudowne!!! Tak bardzo kooooocham tego szkraba!!!
          A w ogóle to chciałam Was zapytać o czkawki. Ja nigdy wcześniej ich nie czułam,
          dopiero od dwóch dni czuję takie systematyczne ruchy (jak przyłożę rękę z boku
          brzucha to unosi się ona delikatnie w ich rytmie) mniej więcej co 2-3 sekundy
          przez dłuższą chwilę, może pare minut. Czy to jest właśnie czkawka??
          Pozdrawiam cieplutko!
          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 19:27
            Kasiu to jest właśnie czkawka, opisałaś to idelanie!
            Patrycja całe szczęście że się w końcu odezwałaś, my tu już umierałyśmy z
            ciekawości!!!!
            Dziewczyny widzę że każda jest już w nastroju świątecznym, no i bardzo dobrze
            przynajmniej nasze ciążowe dolegliwości stają się znośniejsze!
            Za pół godzinki idę zrobić sobie fryzurkę, moja fryzjerak jest tak zabiegana że
            dopiero o 20:00 może mnie przyjąć- ciekawe o której wrócę do domu- dobrze że to
            tylko kilka kroków!

            Mała wystawia nóżki tak, że syczę z bólu i muszę szybko znieniać pozycję, albo
            ją leciutko poklepać żeby darowała sobie gimnastykę i schowała nóżki!

            pozdrawiam gorąco!
            • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 19:47
              hejka Mamusie
              widze, ze robi sie swiatecznie. Porzadki porobione, choinki poubierane, a za
              rok nasze Malenstwa beda sciagac bombki z tych choinek wink)
              Ja dzisiaj odpoczywam, bo nie chce urodzic wczesniej, a wczoraj przeszlam sama
              siebie z tym sprzataniem, chociaz niecierpie sprzatac sad
              Co do fryzjera, to tez chce sie wybrac, aby zrobic pasemka, ale pewnie juz po
              nowym roku, bardziej przed porodem, by wygladac jak "czlowiek", a po porodzie
              przez jakis czas nie bedzie pewnie ochoty i ponoc wlosy wypadaja wiec trzeba to
              zrobic wczesniej.
              Maly wierci sie, nie moge sie doczekac, kiedy Go przytule, chyba Go zacaluje smile)
              Ale tez bardzo sie boje porodu sad(((
              Trzymajmy sie i nie dajmy sie dolegliwosciom koncowki ciazy.
              Pozdrawiam
              Aga 35 tc
            • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 19:56
              Ja chciałam się wypowiedzieć odnośnie łóżeczka z płozami - kołyski. 4 lata temu zakupiłam takie łóżeczko, dla pierwszego synka. Całe szczęście, że płozy były odpinane, bo NIGDY z nich nie skorzystałamsmile. Odpięłam od razu pierwszego dnia. Oczywiście, to, że ja nie skorzystałam, nie znaczy, że dla kogoś innego to też będzie nieprzydatne...
              Przez pierwsze 7 miesięcy mój synek w nocy spał w wózku głebokim obok naszego łóżka, potem bałam się, że wypadnie, więc ... przeniósł się do naszego małżeńskiego łóżka. Z naszego łóżka został eksmitowany w wieku lat 3, przy czym to mamusia bardziej przeżywała rozstanie, bo synek nic sobie z tego nie robił, że śpi sam w pokoju w swoim łóżku (mamusia to i popłakiwała sobie trochę).
              Ciekawa jestem jak to będzie za drugim razem? UWIELBIAM spać z dzieckiem w łóżku, mamy takie łózko 160x200, więc jakby co to i w czwórkę się pomieścimy (jeśli starszy synek będzie zazdrosny i zachce czasowo spać z nami). Zobaczymy...
              • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 20:42
                Witam,
                cos ostatnio wieczorami źle sie czuje, głowa peka, a do tego dzis jeszce spuchłąm, nogi wielke, skóra swędzi, obrączka nie wchodzi na palec, a już myślałąm, ze mnie to ominie sad a w czwartek mam spotrkanie wigilijne ze znajomymi z mojej starej liecelnej klasy ( co roku tak sie spotykamy) i chyba nie pojede, bo bede wygladala jak wieloryb...
                • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 21:10
                  No właśnie ja mam jutro spotkanie wigilijne w pracy, nie bardzo chce mi sie
                  jechać, ale powinnam. Lurien nie przejmuj się, wieloryb to jasmile i jeszcze mam
                  syfy na czole sad
                  Całusy
                  Iza i Bartuś
          • aricia Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 21:49
            Hej dziewczynki!
            Zmusiłam sie dzis do robienia porzadków Świątecznych, bo strasznie mi się nie chciało, ale już mam z głowysmile) Jutro jeszcze dzień szycia - mam zaległości przy maszynie, a w czwartek dzień urody, fryzjer, maseczki, itp. - dzień dla siebie. W sumie wyjątkowe te Święta w tym roku, nie dość, że pokupowałam prezenty bez pośpiechu w ciągu miesiąca, bez pośpiechu posprątałam, i bez pośpiechu mogę przeznaczyć dzień dla siebie. Cudowne !!! Ciąża jest zdecydowanie cool. Chyba mi się juz takie Święta nie powtórzą.... Ehhh...
            Kate3 - ja tez jestem przekonana, że to o czym pisałaś to czkawka, moj mały czka juz od jakichs dwoch miesiecy, czasami nawet bardzo intensywnie (jak na przykład dzisiaj) i to tak, ze wszystko mi sie w brzuchu trzęsie razem z nim.
            Iziak80 i inne "wielorybki" - pomyślcie sobie, że właściwie ciążówki to inna kategoria kobiet - nie nadarmo mówi się "w stanie błogosławionym" - jesteście błogosławione i nosicie w brzuchach największy cud- nowe życie - i nic się nie może z tym równać. Nawet 10, 20 czy 30 kg więcej. Jesteście piękne !!!
            Iziak80 - wiem, co mówię, przecież Cię widziałam i wcale nie wygladasz, jak wieloryb tylko jak kobieta nosząca maleństwo pod sercem z grubym brzuchem smile))
            Sama mam w pasie 110 cm i myślę sobie, że chyba to już się nigdy nie powtórzy (mam nadzieję), chyba że w następnej ciąży smile))
            Trzymajcie się cieplutko wszystkie - w świątecznej ciepłej atmosferze i nie rozsypujcie się za szybko.
            Aricia 37 tc (i Jędrek)
            • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 22:07
              dziewczyny,duze jest pieknesmilemoj brzuszek tez do malych nie nalezy i ciazy mi
              coraz bardziej. lurien,mi tez nogi puchna i to okropnie. jak np. posiedze troche
              i wstaje to trace czucie w prawej nodzesad w ogole zaczynam sie bac,ze juz po
              porodzie bede musiala sie z tym przejsc do lekarza. bo lewa noga tez jest troche
              spuchnieta,ale nie mam az takich sensacji.
              kate,to na pewno czkawkasmilemoja kinia lubi sobie poczkac jak zasypiam,albo sie
              budze.ostatnio obudzilam sie wlasnie przez czkawke,biedulka chyba sie z 20 minut
              meczyla.
              poza tym znalazlam sobie nowa rozrywke-lezenie w wanniesmile niedawno sie kapalam i
              znowu mam ochote wejsc do wody.moglabym tak przez caly dzien.
              koncze i lece na kanape,zeby sajgonki,ktore zjadlam przed chwila troche sie
              ulezalysmile ciaza ma tez swoje piekne strony-po sajgonki oczywiscie wyslalam mezasmile
              pozdrawiam
              kama z kinia
              • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 23:20
                a moj chlopczyk ma czkawke prawie za kazdym razem po jedzeniusmilea jesli chodzi o
                puchniecie, to ja puchne dziwnie, bo jednostronnie. od kilku tygodni mam
                spuchnieta prawa noge w kostce (tzn. od kiedy jestem na l-4, bo jak sie
                ruszalam, to puchlam rownomiernie)a dzis rano prawa reke tez. a lewa strona
                normalna jestsmile
                a teraz siedze sobie i pije piwo bo musze odreagowac. bylam ogladac porodowke.
                sama droga do niej to jest najmarniej 40 minut glownie kostka
                brukowa.hmm.troszke jestem podlamana stanem sluzby zdrowia, natomiast polozna
                byla super mila. chyba to najwazniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka