Dodaj do ulubionych

STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia

    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 23:47
      Hehe, a moja teściowa nie wierzy, że dzidziuś może mieć czkawkę! I przekonywała
      dziś mojego męża (przez telefon), że to niemożliwesmile Super, co?tongue_out
      A w ogóle to mąż wygłosił dziś pełną uwielbienia mowę na temat mojego obecnego
      wyglądu i brzuszkasmile Aż mi się milutko zrobiłosmile Zgadzam się z Tobą Aricia, że
      żadne kilogramy nie mogą równać się z tymi małymi cudami w naszych brzuszkach,
      a tymbardziej nie są w stanie przyćmić radości z ich posiadania!smile Ja tam czuję
      się pięknatongue_out i nie mam zamiaru dołować się swoją obecną wielkościąsmile W końcu
      przecież nikt mi jeszcze nie powiedział, że wyglądam brzydko itd. - wręcz
      przeciwnie - wszyscy zachwycają się brzucholkiem, więc dlaczego ja mam myśleć
      inaczej? Dziewczyny, cieszmy się naszymi brzuszkami, bo kto wie kiedy znowu
      będziemy mogły być takimi słodkimi grubaskamismile
      Kama, ale mi smaku narobiłaś tymi sajgonkamismile Tylko chyba już za późno, żeby
      męża po nie wysyłaćtongue_out Ale za to jutro... kupię papier ryżowy i zrobię dobry
      obiadek, mniam, mniamsmile
      Teraz śmigam do łóżeczkasmile Dobrej nocki! Papaaa
      • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 09:58
        Witam wszystkie styczniówki!
        Kasia moja mam też nie wierzyła że dzidziuś może mieć czkawkę w brzuchu, ale
        kazałam położyć jej rękę na brzuchu i się przekonała, że to jest jednak możliwe-
        tego nie da się pomylić z normalnymi ruchami! Mój tata od razu skomentował że
        pewnie jest jej zimno smile))

        Wczoraj wróciłam od fryzjerki o 22:30! Ale za to wyglądam wreszcie jak człowiek-
        zrobiłam jasne pasemka no i dość sporo podcięłam. Teraz mąż może mi znowu
        zrobić sesję hehe

        Dziewczyny z racji tego że jutro wyjeżdżam do rodziców na święta, chciałam Wam
        już dziś życzyć zdrowych i wesołych Świąt, spełnienia marzeń, ekspresowych i
        bezbolesnych porodów, grzeczniutkich dzieciaczków, przespanych nocy i
        wszystkiego czego tylko zapragniecie!

        Pozdrawiam Was bardzo gorąco
        buziaki


        • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 10:32
          Dzisiaj nadal zimowo i rano naweyt było ślisko - odstawiłam samochód do
          przeglądu- bo wolałabym mieć sprawne auto w razie jakichś sensacji (jestem sama
          w domu z prawie 4 letnim szkrabem przez 5 dni w tygodniu).
          Dzisiaj w nocy nieźle się wystraszyłam - bo syneczek kręcił się jak szalony ,
          wystawiał kończyny z dużą siłą po prawej stronie no i brzuch znów mi się
          napinał (mimo fenoterolu). Ja chcę jeszcze spokojnie spędzić Święta!!!!!
          Dlatego dziś włączyłam ostatnie pranie (kocyki, rożki). A jeszcze okaże się, że
          już potrzebne.
          Co do wielorybów to i ja mam wrażenie że go przyponinam. Mój mąż się śmieje że
          idzie brzuch... potem długo nic i nareszcie ja.
          Miłego dnia Wam życzę.
          Jeszcze na pewno tu do Wigilii zajrzę ale nie zaszkodzi złozyć życzenia
          WESOŁYCH i SPOKOJNYCH ŚWIĄT w STANIE 2 w 1 dla NAS wszystkich
    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 09:43
      Hej stycznióweczki!!!U mnie dzisiaj przepiekna pogoda i wlasnie wybieram sie w
      odwiedziny do kolezanki ktora wrocila na swieta z wloch,tak dlugo sie nie
      widzialysmy(mam nadzieje ze pozna mnie he he).Czy wasi mezowie tez wam kaza
      siedziec w domu bo sie boja ze slisko??moj to normalnie gupieje jak
      wychodze,zebym sie nie przewrocila,ale ja mam dosc siedzenia w domu.Ide bo mam
      zaraz autobus.milego dnia zycze wam i waszym maluszkom.pozdrowionka
      kaska i kubus 39tc
      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 10:39
        Witam,
        rano jak zwykle mam sporo sił, więc zaraz zabieram się za robienie orzechowego biszkoptu do tortusmile W sumie mój mąż ciaglę się rozpływa nade mna jak to pieknie wyglądam i że zawsze mogłabym z takim brzuszkiem chodzić bo tak lubi na mnie patrzećsmile I tak naprawde mam wielka ochote spotkac wszystkich znajomych, których nie widziala tyle czasu, pozjeżdżali sie z całej Polski, z Francji i nawet z Japoni i nie wiadomo kiedy bedzie okazja by znowu spotkać sie razem.
        Dziś ubieram choinke i już się cieszę
        pzdr&buziaczki
        Ania 36 tc
        • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 11:50
          hej dziewczyny
          umnie tez dzisiaj juz bedzie choineczka,jak tylko moj misiek wroci to idziemy
          kupicsmilei mamy takie sliczne zloto-czerwone bombkismilecos jednak jest w tych
          swietach,tylko w szczecinie brakuje jednego-sniegu.i niestety nic nie
          zapowiada,ze sie pojawisad lurien,ty to masz energie,podziwiam cie za te
          wszystkie ciasta,ktore pieczesz,bo ja sie jakos nie moge nigdy zmobilizowac.
          z kolei wczoraj wieczorem mialam takie bole(skurcze?)plecow i takie
          uczucie,jakbym miala za chwile urodzic.tyle mnie to trzymalao,ze sie normalnie
          przestraszylam.no,ale juz dzisiaj kinia spokojnie siedzi.chyba zrozumiala,ze
          mama ma fryzjera na 5 stycznia i ostatnia wizyte u lekarza na 6smile
          teraz tylko leniwie kopie mnie po bokach jak ja glaszczesmile
          chociaz bede caly czas na forum,to chcialam juz teraz wszystkim zyczyc wesolych
          swiat-mausiom latwych porodow,tatusiom malo stresu na porodowce i naszym
          malenstwom,zeby swiat zaczely poznawac od nowego roku 2005smile
          kama z kinia
          • jowa20 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 14:01
            Witam Was kochane!!!!
            U mnie dzis jakos tak ciezko!Siedze przy kompie juz z 3 h i cholernie mnie
            kregoslup boli.Widze,ze wszytskie robicie sobie fryzurki,mhhh fajnie,bedziecie
            cudnie wygladac na swieta!Ja mialam w planach fryzjera juz po porodzie,ale jak
            tak wszytskie piszecie,ze pozniej kondycja wlosow jest kiepska,to moze jednak
            pojde wczesniej.Aha czy jest jakas szansa,ze wlosy nie beda wypadac,czy raczej
            zawsze tak wypadaja?Moja kolezaka miala takie ładne,grube wlosy,a po ciazy poł
            jej wypadlo,to okropne.A czy jakies sprecyfiki witaminowe nie zatrzymaja tego
            wypadania,bo sie tak wlasnie zastanawiam?Czy to juz tak jest,ze co ma wypasc to
            i tak wypadnie?Bo jesli tak,to pedze wczesniej do fryzjera,choc chcialam zrobic
            sie na bostwo po ciazy.
            Coraz bardziej czuc juz swieta,wczoraj kupilam jemiołe,bo "bez jemioły roczek
            goły" takze jak nie kupilyscie jeszcze to nie zapomnijcie smile
            Skladam juz Wam wszytskim serdeczne zyczenia swiateczne,przetrwajmy te swieta 2
            w 1 smile.
            aha mam do Was jeszcze takie pytanko czy tez tak Wam drentwieja nogi?Mnie bola
            i nogi i rece,takie sa bardzo slabe,czy to normalne?Bo juz sama nie wiem.Poza
            tym mialam juz ze dwa razy skurcze lydek,a myslalam,ze mnie to ominie.Nawet
            ostatnio jak bylam w Galerii na zakupach zlapal mnie taki skurcz nogi,ze
            myslalam,ze sie zaraz przewroce,stracilam calkowicie czucie w nodze.Czy tez
            macie takie stany?Caluski Jowa 36tc.
          • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 14:08
            witajcie Dziewczyny
            ale mroz na podworku, brakuje tylko sniegu, odrazu lepiej i swiateczniej by sie
            zrobilo, chociaz nie ma co narzekac, tutaj gdzie mieszkam, prawie kazdy dom
            jest przystrojony, lubie wieczorem postac w oknie i popatrzec na okolice, cos
            niesamowitego - tak pieknie - tyle kolorow smile)) Nasz domek niestety tu nie
            pasuje - bo nie przystroilismy sad, ale niestety konczymy remont i nie bylo juz
            jak, na przyszly rok sie poprawimy wink
            Jejciu od jutra znowu zaczynam ostro pracowac - musze popiec ciasta na swieta,
            salatke oraz bigos - miam, miam.
            Ale od wczoraj coscik zoladek mi sie buntuje, chyba za duzo scisniety jest wink
            Odnosnie Swiat - chcemy z mezem na Wigilie byc u tesciow, a w sobote jak sie
            uda pojechac gdzie w teren na 2 dni, dzis maz ma sprawdzic, czy sa wolne
            miejsca w hotelach, ja nie wiem czy to dobry pomysl, ok. 6 godz. w jedna
            strone, czy to nie za ryzykowne?! z drugiej strony to bylby nasz ostatni
            wspolny wyjazd we dwojke. Bylyby jakies spacery itp., a tak spedzimy Swieta
            przed tv sad Nie wiem, niech los decyduje wink
            Pozdrawiam goraco, zdrzemne sie jeszcze
            Aha, dzieki dziewczyny 1970agat, ella1976, za zyczenia swiateczne , szczegolnie
            dla ella1976, gdyz Jej nie bedzie w Wigilie, Ela Tobie rowniez tego
            wszystkiego co nam zyczylas i jeszcze wiecej, wesolych swiat, dobrego
            samopoczucia i dotrwaqnia do obliczonego terminu smile))) pozostalym zloze dopiero
            w Wigilie, bo tu zajrze smile
            papa Aga 35 tc
            • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 15:16
              Emilia, już jesteś na liście oczywiście, niebawem ją zamieszczę (mam nadzieję,
              że listę aktualizuje jeszcze ktoś razem ze mną)-postów przybywa w szybkim
              tempie przechodzimy na kolejne strony.
              Mój mąż też się nabija, że jak idziemy razem obok siebie, to najpierw idzie mój
              brzuch, potemon, potem ja, a na końcu mój tył smile
              Ella-wesołych świąt w radosnej rodzinnej atmosferze, łatwego i szybkiego porodu
              oraz zdrowej, pięknej dzidzi w nowym roku- ten nowy rok będzie dla nas chyba
              najbardziej wyczekiwany ze wszystkich.
              Słuchajcie dziewczynyu, słyszałam gdzies, żeby nie przesadzać z bigosem, bo raz
              jest ciężkostrawny, po drugie działa jak rycyna i może przyspieszyć poród.
              Ja mam mrowienie i drętwienie nóg i rąk już od kilku ładnych tygodni- wczoraj w
              szkole rodz. mąż nauczył się masować mi łydki - to pomaga na skurcze oraz
              lędźwiową część kręgosłupa, która najbardziej dokucza przed porodem.
              nie bardzo boję się porodu, bardziej boję się późniejszego czasu a raczej walki
              z mamami, które wpadną z dobrymi radami i nadgorliwą pomocą i będą nas na siłę
              uszczęśliwiać. Ostattnio psycholog powiedziała (w szkole rodz.), żeby
              przyjmować pomoc owszem, ale na swoich zasadach, bo inna może zaszkodzić- może
              coś w tym jest.
              Iza i Synek 37tc
    • emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 16:06
      z góry dziękuje za zapisanie.Mam nadzieję że razem z innymi dotrwam do stycznia
      2w1.Mam nadzieję że każda z was będzie miała spokojne i wesołe święta i tego
      wam z całego serca życzę.Pozdrawiam
      Emila 37tc
      • elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 16:25
        Cześć dziewczyny
        Niestety u mnie nie ma śniegu,ale mama poinformowała mnie że u nich jest-fajnie
        może przynajmniej jeden dzień świąteczny będzie z śniegiem.
        W tym roku wyjątkowo wychodzimy na wigilię,a w drugi dzień wyjeżdżamy do mojej
        mamy.Dlatego też nie mam dużo przygotowań w domu.To był chyba ukłoń w moją
        stronę.
        Czuję się wiecznie zmęczona,co chwilę muszę odpoczywać.Przygotowania mam
        rozłożone na kilka dni-dlatego w miarę daję sobie rade.Dzisiaj z synkiem
        przynieśliśmy choinkę-już nie może się doczekać aż będzie ubrana.
        Jutro idę do kosmetyczki,a w wigilię do fryzjera.Mam zamiar świetnie wyglądać
        (pomimo mojego dużego brzuszka).
        Pozdrowienia
        Ela
        35tc.
        • patunia79 WESOŁYCH ŚWIĄT ;) 22.12.04, 20:47
          Nie wiem jak to będzie z nami, bo święta rónież spędzam u rodzicw,a mój
          ukochany mężuś niestety w pracy na drugą zmianę sad.
          Dlatego życzę Wam wszystkim dużo radości i ciepła w te najpiękniejsze święta w
          roku, szczęśliwej, rodzinnej atmosfery, wiele pyszności na stołach (mniam
          mniam), no i przede wszystkim lekkich i mało bolesnych porodów, co byśmy
          wszystkie doczekały się zdrowych bobasków i spotkały sie niedługo w
          rówieśnikach noworocznych oczywiście.

          A my dzis powolo zaczynamy 38 tydzień i kto by pomyślał, przez te całe
          perypetie z moim brzusiem straciła rachube w tych tygodniach smile, ale do terminu
          mam trzy tygodnie, więc może się nie przeterminuję. Mam taką nadzieję, poza tym
          mam okropne bóle łydek i stóp. skurcze łapią szczególnie w nocy, dwie noce temy
          tak mnie złapał że do teraz kuleje na prawą nogę.

          Pozdrawiam bardzo świątecznie wink)
          • kate3 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT ;) 22.12.04, 21:54
            Hej dziewczyny!

            I ja złożę Wam już życzenia Świąteczne, bo także wyjeżdzam do Rodzicówsmile
            Życzę Wam prawdziwie świątecznych Świąt dających radość i odpoczynek, atmosfery
            rozgrzewającej serce, pachnącej choinki, wymarzonych prezentów i puszystego
            śniegu za oknem!!! WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

            Spakowałam dziś torbę do szpitalasmile Chociaż nie przewiduję, żebym miała się
            rozdwoić jeszcze w tym roku, to jednak nigdy nic nie wiadomo, a ze
            świadomością, że w razie czego wszystko mam przy sobie, będę spokojniejszasmile Od
            Rodziców wracam za mniej więcej tydzień, więc wolę być przygotowana na wszelkie
            ewentualnoścismile

            jowa20 => mi co prawda nogi nie drętwieją, ale za to nie czuję prawej rękisad
            Początkowo drętwiała mi tylko w nocy, a teraz nawet za dnia przy wykonywaniu
            jakichkolwiek czynności typu krojenie, obieranie, szycie itd. Mój lekarz mówi,
            że to ustąpi po porodzie, a więc chyba jest normalnesmile Trzeba to jakoś
            wytrzymaćsmile
            A jak to jest z włosami po porodzie to sama jestem ciekawa! Wydaje mi się, że
            nie powinny wypadać jeśli będziemy brać witaminki (ja biorę Feminatal i w
            okresie karmienia też z niego nie zrezygnuję) i dobrze się odżywiać. Ale powiem
            szczerze, że się wytraszyłam, bo jestem w trakcie zapuszczania włosów i póki co
            są w idealnej kondycji. Nie zgadzam się na żadne wypadanietongue_out

            Pozdrawiam Wam mocno i "do zobaczenia" po Świętach! Jeszcze raz wszystkiego
            dobrego!!!!!!!!
    • mpenzi Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 22:33
      Cześć dziewczyny
      Wygląda na to że muszę się wypisać z listy stycznióweksmile 17 grudnia zostałam
      dumną mamą prześlicznej córeczki. Wprawdzie urodzona 3 tyg przed terminem ale
      dostała 10 pkt w skali apgar. Waży 2770g i mierzy 55cm. Ja i moja czarnowłosa
      ślicznotka trzymamy za was kciuki stycznióweczki.
      Wesołych Swiątsmile
      Bożena i Malaika(6 dni)
      • agakom gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 02:46
        hejka
        fajnie,ze juz masz to za soba - ten caly porod i mozesz trzymac w objeciach
        swoja Kruszynke smile)) Pozdrawiam serdecznie, usciski dla Calej Rodzinki, aby
        Malutka chowala sie zdrowo i Wesolych Swiat - ta Gwiazdka jest dla Was
        Wyjatkowa smile)))
        Aga 35/36 tc
        • katarina771 Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 08:02
          Witajcie!!!J a tez sie przylaczam do gratulacji!!!Ale ci zazdroszcze!!Masz juz
          swoja kruszynke przy swym boku i razem spedzicie juz swieta,napewno beda
          cudowniejsze.Dziewczyny ktore wyjezdzaja WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI SWIAT
          BOZEGO NARODZENIA.NIE BEDE SIE ROZPISYWAC Z ZYCZENIAMI.POPROSTU ZYCZE WAM TEGO
          CZEGO SAME DLA SIEBIE ZYCZYCIE BO SAME WIECIE CZEGO PRAGNIECIE TO JA WAM TEGO
          ZYCZE.RESZCIE ZLOZE JUTRO BO PEWNIE WPADNE JESZCZE JUTRO.milego dnia
          zycze.pozdrowionka
          kaska i kubus 39tc
          ps.nabieram przekonania ze jednak do stycznia wytrzymam.jeszcze tylko 9 dnismile
          • lurien Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 08:46
            Gratuluje smilesmilesmile no to niespodzianka, już następna z nas ma kruszynke przy sobiesmile
            A ja byłam wczoraj u lekarza, wszystko w porządku, teraz mam mieć wizyte co tydzień i co najważniejsze mam się bardzo oszczędzać, bo w Szczecinie zapowaiadają skoki ciśnień i wichury, a właśnie przy takiej pogodzie mogą wcześniej wypłynąć wody płodowe. Co więcej mam unikac kąpieli długich by nie stwarzać różnicy ciśnień, no nic będę sie stosowała bo chcę do styczni wytrwać, a szyjka podobno twarda, bardziej twarda niż byłasmile
            pzdr
            • asioka76 Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 09:41
              Ja również dołanczam do gratulacji!!!
              U mnie spoko tylko skarbek mocno kopie jak przesadze i za dużo się ruszam ale
              to nawet miłe że tak mi daje do zrozumienie mamusi że ma zwolnić!
              skurczy nie mam i chyba lekko opuścił mi się brzuch bo lżej mi sie oddycha

              jeżeli chodzi o włosy to po pierwszej ciąży nie wypadały mi i mam nadzieje że
              teraz też nie będą masowo wypadać a do fryzjera trzeba iść bo przecież nie
              możemy być nie zadbane a po porodzie uwieżcie nie myśli sie o fryzjerach
              przynajmniej na początku więc warto teraz jeszcze o to zadbać dopóki mamy czas
              dla siebie
              pozdrawiam styczniowe mamusie całe rodzinki i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT

              Z dzwiękiem dzwonów melodyjnych,
              Wraz z opłatkiem wigilijnym,
              W dzień Bożego Narodzenia,
              Ślę serdeczne te życzenia
              Zdrowia, szczęścia, powodzenia
              I w Nowym Roku marzeń spełnienia.

              asioka i 36tc skarb
              • kocianna Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 11:32
                Ja również dołączam się do gratulacji, a dla wszystkich mamuś rozdwojonych i
                jeszcze nie - wszystkiego najlepszego na Święta! Jutro pewnie nie zdążę już tu
                wpaść, więc życzę... przede wszystkim lekkich porodów i zdrowych dzidziusiów,
                mnóstwa prezentów pod choinką i naprawdę dobrych Świąt. Pomyślcie... to
                ostatnie nasze święta w takim składzie, w przyszłym roku nasze rodziny będą
                większe smile
                • kama_msz Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 11:54
                  gratulacje zdrowej dzidzi,to dopiero prezent pod choinkesmile
                  dziewczyny,ja tez chce wam zyczyc wesolych swiat,zreszta juz wczoraj to
                  robilam,ale jeszcze raz nie zaszkodzismile
                  kate,wlosy niestety raczej wypadaja,ostatnio wyczytalam,ze w trakcie ciazy
                  jakis hormon powoduje,ze "zapominaja" o wypadaniu,a po ciazy to nadrabiaja.ale
                  mysle,ze jak bedziemy brac witaminki i ewentualnie tabletki ze skrzypu(mozna
                  nawet jak sie karmi piersia),to wszystko bedzie ok.
                  widze,ze na finiszu wszystkie poznajemy watpliwe "uroki" ciazy. jowa ja tez mam
                  czasami takie skurcze,ze sie budze w nocy,a na spacery to mi sie nawet nie chce
                  wyczodzic,bo mi prawa noga ciagle dretwieje i puchnie.
                  dzisiaj z kolei jestem niewyspana,bo mnie wszystko w nocy budzilo,moj maz
                  siedzial do rana przed kompem,krecil sie i nie dawal mi spac,nad ranem koty
                  zaczely walczyc pod naszymi drzwiami a w koncu tesciu wybieral sie do pracy.no
                  i w koncu wstalam przed 11,bo jakis kretyn zaczal lupac muzyka az sie
                  rozlegalo.tak to bym pewnie jeszcze spalatongue_out
                  pozdrawiam
                  kama z kinia
    • katarina771 WESOŁYCH ŚWIĄT WAM WSZYSTKIM ŻYCZE!!! 23.12.04, 15:59

      Staropolskim obyczajem, kiedy w Wigilię gwiazda wstaje, Nowy Rok zaś cyfrę
      zmienia, wszyscy wszystkim ślą życzenia. Przy tej pięknej sposobności i my
      życzymy Wam radość, aby wszystkim się darzyło, z roku na rok lepiej było.

      Kochane serdecznie z całego serducha składam Wam wszystkim wesołych
      świat,szybkich i łagodnych porodów a przede wszystkim tego żeby maleństwa były
      zdrowiutkie.Miałam wam jutro zlozyc zyczenia ale jednak mnie jutro nie bedzie
      wiec robie to dzisiaj.A co bede duzo pisac same wiecie jakie macie pragnienia i
      marzenia wiec zycze wam zeby sie spelnily nawet te najskrytrze zyczenia.
      zyczy kaska i kubus 39tc
      • elka63 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT WAM WSZYSTKIM ŻYCZE!!! 23.12.04, 16:21
        Witajcie

        Ja równiez pragnę wam złożyć życzenia zdrowych,pogodnych Świąt,łatwych porodów
        i zdrowych dzieciaczków.Abyśmy dotrwały do stycznia i wtedy je przywitały.
        Niech te Święta będą spokojne i niech przeminą w domowej atmosferze.
        Wesołych Świąt!

        Ela
        35tc.
      • anamel Re: WESOŁYCH ŚWIĄT WAM WSZYSTKIM ŻYCZE!!! 23.12.04, 17:49
        Po raz pierwszy będę się rozpisywać w styczniowym temacie, bo termin mam na
        21.01.04. Zazdroszczę wam świątecznych przygotowań w domkach, robienia
        smakołyków i prezentów. My z mężem jesteśmy w trakcie ogromnego remontu, który
        ma zakończyć się na początku stycznia (Oby!). Mieszkamy sobie w wynajmowanym
        mieszkaniu, zimnym i obcym. Wyprawka stoi przygotowana w torbach i kartonach i
        jest tak mało świątecznie, że aż przykro. Tak myślę, że kiedy już zamieszkamy w
        wyremontowanym mieszkanku ogarnie mnie szał przygotowań na przyjęcie dzidzi.
        Życzę Wam dotrwania do terminu i ulgi w dolegliwościaciach. Nie forsujcie się :-
        ))
      • agakom Re: WESOŁYCH ŚWIĄT WAM WSZYSTKIM ŻYCZE!!! 24.12.04, 00:46
        czesc dziewczyny
        wlasnie skonczylam piec ciasta, kregoslup mi pada, ale co tam Swieta sa raz w
        roku smile U mnie jest ok. 18, to u Was juz 1 w nocy dzien Wigilii. Wiec jak ja
        jutro wstane to u Was juz bedzie prawie po Wigilii, wiec zloze Wam teraz
        zyczenia:
        Niech Święta Bożego Narodzenia spędzone w gronie najbliższych przyniosą Wam
        wiele radości, ciepła i optymizmu. Zycze Wam rowniez spelnienia wszystkich
        marzen, do zobaczenia na forum po Swietach - jeszcze 2 w 1.
        Pozdrawiam
        Aga 36 tc
    • i.n.f.i.n.i.t.y MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 17:12
      Opowiem wam o mojej tragedii, bólu, rozpaczy. Moje oczekiwanie zakończyło się,
      bo 02.12.2004r. MOJA CÓRECZKA UMARŁA!!!!!!!!
      Patrzę za okno i widzę, że nic się nie zmieniło, słońce wschodzi jak dawniej
      tylko JEJ nie ma, czas płynie tak wolno razem z mymi łzami, a ja nie mogę żyć!!!

      Kochane w ten Świąteczny Czas życzę Wam rzeczywistości piękniejszej od marzeń,
      i życzę Wam również by NIGDY nie spotkało Was to co mnie!!!

      olivkaolivka@wp.pl
      • anamel Buuuu..... 23.12.04, 17:55
        Chciałabym Cię pocieszyć i ulżyć w cierpieniu, ale chyba wszystko zabrzmi teraz
        strasznie banalnie. ŻYCZĘ CI DUŻO UKOJENIA.
        • iziak80 Re: Buuuu..... 23.12.04, 18:01
          Bardzo mi przykro, nic więcej nie powiem... Przytulam Cię mocno.
          Iza
          • agakom Re: Buuuu..... 23.12.04, 18:17
            Mi rowniez jest przykro i nie umiem nic napisac crying(((((((((
            Aga
          • kama_msz Re: Buuuu..... 23.12.04, 18:19
            wszystko pewnie teraz zabrzmi glupio,ale tak mi przykro,az mam lzy w oczach.
            trzymaj sie...
            • aska_f .... 23.12.04, 20:17
              Kochane Styczniówki ja również życzę Wasm wszystkim wspaniałych, spokojnych i
              rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia i oby 2 w 1 smile)

              Infinity - strasznie mi przykro sad Wiem że żadne słowa nie ukoją Twego bólu,
              jedyne chyba co mogę zrobić to podsunąć Ci forum "Chore Dziecko, Strata
              Dziecka" - znajdziesz tam wiele ciepłych osób, które może choć troszkę pomoga
              Ci nauczyć się żyć z bólem. Przytulam cieplutko i zapalam światełko dla Twojej
              malutkiej (*)

              Mpenzi - gratulacje!!!!!

              Pozdrawiam i lecę usypiać malucha,
              Aśka
              • basiek_78 Re: .... 23.12.04, 21:23
                Kochane!!! Ja również chciałabym złożyć Wam i waszym połówkom najserdeczniejsze
                życzenia, spokojnych Świąt podczas których choć raz nie musimy mieć wyrzutów
                sumienia co do słodkosci oraz siły i wspaniałych przezyc w tym wyjątkowym
                nadchodzącym Nowym Roku.

            • kate3 Re: Buuuu..... 23.12.04, 21:31
              Marzenko, i ja nie wiem co powiedziec... jak pocieszyc... bo chyba nie ma slow,
              ktore moglyby ukoic Twoj bol... wpatruje sie w monitor i czuje tylko smuteksad
              strasznie mi przykro...
      • basiek_78 Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 21:25
        Kochana Infinity, żadnymi słowami nie umiem wyrazić tego co czuję - łaczę sie z
        Tobą w bólu...
      • 1970agat Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 22:23
        Marzenko!!! Tak mi okropnie przykro. Ciężko cokolwiek mądrego powiedzieć by
        choć troszkę ukoić Twój ból. Światełko (*) dla Twojego aniołka.
      • izaw5 Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 22:59
        Infinity, mimo wszystko życzę ci spokojnych świąt, na pewno będą pełne
        refleksji;
        nie wiem już co napisać... smutno... mam nadzieję, że z każdym dniem będzie
        tylko lepiej
        • iziak80 Życzenia 24.12.04, 09:17
          Czego Wam życzyć moje drogie? Na pewno spokojnych zdrowych prawdziwie rodzinnych
          Świąt, wielu błogosławieństw od Bożego dzieciątka, samych wspaniałach
          dzieciaczków, oby nikt nigdy nie musiał cierpieć tak jak Marzena...
          Marzenko moje myśli szczególnie biegną do Ciebie. Mam nadzieję, że znajdziesz
          ukojenie, o zrozumieniu nie mówię, bo my ludzie nie jesteśmy w stanie pojąć
          sensu w takim zdarzeniu. Mam nadzieję, że Twój Aniołek będzie czuwał nad
          naszymi dzieciaczkami i poprowadzi je bezpieczną drogą z Nieba do nas. I napewno
          jest szczęśliwy, że miał taką mamusię jak Ty.
          Dziewczyny, jestem tak wzruszona, że siedzę i ryczę nad klawiaturą. Święta
          zawsze wyzwalały we mnie raczej smutne emocje, ale nigdy aż tak. Strasznie się z
          Wami zżyłam, każdy dzień zaczynam od zajrzenia na forum, radość każdej z Was
          jest moją radością, smutek każdej z Was, jest moim smutkiem. To nieprawda, że
          każda z nas będzie mieć jedno dziecko; te dzieci są nasze wszystkie i mam
          głęboką nadzieję, że uda nam się kiedyś zorganizować takie zwariowane spotkanie,
          może nie w nadchodzącym roku, ale kiedyś.
          Infinity, dziś na Pasterce pomodlę się za Twojego Aniołka i za uojenie dla
          Ciebie i Twoich bliskich. Nie zapominaj o nas tutaj.
          Całuję Was
          Iza i Bartuś
      • katarina771 Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 24.12.04, 11:27
        Witajcie!wpadłam nachwilke przed wyjazdem a tu taka wiadomosc.Marzenko łacze
        sie z toba w twoim bolu.Normalnie nie moge powstrzymac lez.tak mi przykro,nie
        ma takich słow aby cie pocieszyc.Bede sumiennie i goraco sie modlic za twojego
        aniolka za ciebie i twoja rodzine.Zapalmy swieczke dla twojej coreczki(*).
        kaska i kubus 39tc
        • ella1976 Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 27.12.04, 10:32
          Marzena wiem że żadne słowa Cię nie pocieszą, modlę się za Ciebie i za Twoją
          córeczkę.
          ela
    • emilap1 Re:Zyczenia 24.12.04, 09:49
      Wszystkim oczekującym i tym które już doczekały swoich maleństw mamusiom życze
      wesołych spokojnych i udanych świąt.Oby każda z nas (oczekujących)dotrwała do
      terminu i życzę wszystkim lekkiego i krótkiego porodu.Pozdrawiam
      Emila i synuś
      • izaw5 WESOŁYCH ŚWIĄT 24.12.04, 10:17
        ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT, DUŻO SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI I ENERGII W NOWYM ROKU
        I SPEŁNIENIA TYCH UKRYTYCH MARZEŃ I PLANÓW
        ŻYCZY IZA I SYNEK 37TC

        Iza, ja też w święta, zwłaszcza w wigilię jestem raczej smutna, pomimo takiej
        radości jakie niosa te święta, nie wiem dlaczego, ale np. w swoje urodziny,
        imieniny też nie jest mi za wesoło. Dużo refleksji przychodzi, a szkoda, że w
        tym roku tylko weekend świąteczny, nie ma dodatkowo dni wolnych by można było
        rzeczywiście przeżyć i na długo pamiętać święta.
        pozdrowienia, trzymajcie się wszystkie, zwłaszcza Infinity mocno- pamiętaj, że
        nie jesteś sama
    • gustaw74 WESOŁYCH ŚWIĄT STYCZNIÓWECZKI 24.12.04, 12:13
      WSZYSTKIM STYCZNIOWYM MAMUSIOM ŻYCZĘ ZDROWYCH,SPOKOJNYCH,POGODNYCH,RODZINNYCH
      ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA, NIECH DZIECIĄTKO DZIŚ ZRODZONE PRZYNIESIE NAM W
      TERMINACH ZDROWE DZIECIACZKI.
      POZDRAWIAM
      JOLA
    • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.12.04, 08:27
      Witam świątecznie,
      Chyba będę tu jedyną osobą wpisującą się w Święta, ale co mi tam... Jakoś przetrwałam pierwszy dzień Świąt - pomimo obżarstwa do granic przyzwoitości, dzisiaj nie włażę na wagę smile.
      Dzisiaj od samego rana jestem wściekła, bo mój Mały całą noc kaszlał i chyba znowu ma zapalenie oskrzeli. Za jakąś godz. jedziemy na pogotowie, albo jak nas przyjmie - to do naszej zaufanej lekarki. Mam nadzieję, że jakieś apteki mają dziś dyżur.
      • lurien Wszystkiego Najlepszego 26.12.04, 19:13
        Życzenia późne, ale z serca, miały byc wcześniej, ale gdy weszłam w Wigilje na forum i przeczytałam o dziecku i.n.f.i.n.i.t.y zrobiło mi sie tak smutno i cieżko, życzeń nie potrafiłam wtedy złozyć.
        Dziś Wam, więc życzę przede wszystkim zdrowego dziecka, uszczedzajmy sie dziewczyny by poród był spokojny i szybki smile
        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.12.04, 19:38
          Hej dziewczyny!
          Chciałam tylko szybciutko napisać, że dziś krótko po północy urodziła żona
          mojego kolegi. Na świat przyszedł chłopiec, nazwali go Gabryiel, a Lidka rodziła
          na Żelaznej w Warszawie. Piszę o tym, bo bardzo się cieszę, że mój Bartuś ma już
          kolegę, a poza tym Lidka miała termin na 6 stycznia, tak więc, jak widać
          niedługo i nas to weźmie. Mam nadzieję, że za dużo przez święta się nas nie
          rozdwoiło smile
          całuję Was
          Iza i Bartuś
          PS aha Robert i Lidka bardzo się cieszymy, gratulujemy i mamy nadzieję że rychło
          się zobaczymy smile
          • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 09:46
            Czy moje drogie Styczniówki nie powracały ze świąt, czy może pojechał do
            szpitali??? No już odzywajcie się, koniec leniuchowania, mnie się
            nudzi....Jestem tu osamotniona, nikt nie chce ze mną gadać smile
            U mnie święta przeszły dość męcząco. Jak zwykle zaliczyliśmy dwie wigilie, bo
            moi rodzice nie chcieli zasiąść do kolacji dopółki się nie zjawię (pierwotnie
            planowaliśmy pojechać i złożyć tylko życzenia, wigilia w tym roku miała być u
            teściów). Było dosyć smętnie bo jak pisałam, mój brat się rozwodzi, i miał
            strasznie grobowa minę i ogólnie nie było za wesoło. Ale przeżyłam. W pierwszy
            dzień świąt wieczorem zwalili się do nas znajomi bo w sumie to była ostatnia
            ikazja, aby posiedzieć do późna. Było fajnie, ale byłam zmęczona jak mops. Ale w
            drugi dzień świąt błogie lenistwo... Tylko było mi trochę przykro, że Lidka już
            urodziła, ma swojego maluszka, a ja jeszcze się męczę. Nota bene, już wczoraj
            słyszałam jak kwilił... Wspaniały dźwięk.
            No i teraz siedzę znowu sama w domu, na forum cisza, a ja odliczam godziny do
            stycznia. Mam nadzieję,że mimo mojego zmęczenia mały zaczeka do 2005 roku. Tym
            bardziej że od kilku dni boli mnie tyłek. Nie umiem tego bólu tak dokładnie
            opisać, boli mnie w środku w pośladkach,jak chodzę i leżę i nie wiem co to jest.
            Jakby mi ktoś nakopał. poza tym jestem spuchnięta, ręce, nogi mam jak parówki,
            ale z ciśnieniem wszystko oki.
            Dziś jedziemy na ktg, zobaczymy co tam wyjdzie, poza tym mam zamiar wjechać do
            księgarni, bo jak teraz tego nie zrobię to żegnajcie książeczki na przynajmniej
            pół roku smile Wydam całą kasę jaką mamy na koncie, mam gdzieś rachunki, najwyżej
            zjemy jakiś wolumin smile
            No odzywajcie się już, koniec obżarstwa!!
            Całuję Was
            Iza i Bartuś
            • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 10:56
              Iza nie jesteś sama, my już wróciliśmy ze świątecznych wyjazdów.
              U nas też ten świąteczny czas był dość męczący, tylko wigilia jako tako, w
              pierwszy dzień świąt mieliśy maraton po rodzinie męża (cały dzień jeżdżenia i
              obżarstwa!). Niedziela w miarę, ale muszę powiedzieć że uroki ostatniego
              miesiąca ciąży dają się we znaki. Czy stoję czy chodzę czy też siedzę boli mnie
              krzyż, ciężko mi się oddycha bo brzych jeszcze nie opadł, w nocy niemiłosiernie
              bolą mnie nadgarstki. Malutka od czasu do czasu daje o sobie znać. Do terminu
              zostało 26 dni - nie mogę uwierzyć że tak mało! Czasem sobię myślę, że ja chyba
              jeszcze gotowa nie jestem, że jeszcze nie chcę rodzić! Mąż się śmieje i mówi że
              jeszcze mogę się wycofać! No ale wiadomo odwrotu nie ma trzeba jechać i urodzić-
              boję się jak diabli! Z Oktawią się nie bałam wręcz nie mogłam się doczekać,
              teraz już wiem co mnie czeka i jestem przerażona!

              Bożena gratuluję córeczki, życzę dużo zdrówka dla malutkiej!

              Pozdrawiam
              • adrianakanabus Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 11:29
                Witam wszystkich,jakoś wyludniło sie tutaj troszeczkę.Zaglądam tu codziennie
                ale mało się udzielam, raczej czytam.Dzisiaj jednak zmieniam zwyczaj ,pewnie
                dlatego że zaczęłam juz sama odliczanie dni co do mojego porodu.A jeszcze
                bardziej zazdroszczę tym które już urodziły i mają swoją kruszynkę w domu.Ja
                mam termin na 20 stycznia,ale mam dziwne przeczucie że mogę urodzić w każdej
                chwili.Wczoraj mój dzidziulek niesamowicie sie kręcił i kopał, nawet bardzo
                boleśnie,myślałam że to może już, ale jakoś nic się w nosy nie działo.Ale dziś
                znowu to samo od rana, napinanie brzucha i pobolewania na dole.Oj nie wiem co
                to oznacza,zobaczymy potem.Pozdrawiam.
                • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 12:04
                  Faktycznie pusto się zrobiło.
                  Myślę, że po tym świątecznym obżarstwie jakoś dojdę do siebie. Jest mi już
                  okropnie niewygodnie - zwłaszcza wieczorami synek rozpycha się jak szalony,
                  wypina na wszystkie strony, wystawia kończyny. Poza tym łapią mnie okropne
                  skurcze mięśni nóg. Uskuteczniam wędrówki nocne - bo za nic w świecie nie mogę
                  tych skurczonych mięśni rozmasować.
                  Jak długo czeka się na wyniku posiewu moczu???? W piątek do mnie zadzwonili, że
                  wyszły mi złe badania moczu i koniecznie mam zrobić posiew - więc dziś
                  zawiozłam i czekam na wynik.
                  Kupiłam sobie dziś jeszcze książkę do poczytania ("Diabeł ubiera się u Prady")
                  bo to chyba ostatnie dni swobody czytelniczej.
                  Teraz byle do NOWEGO ROKU. W Sylwestra mam zamiar wybrać się z mężem po wózek i
                  leżaczek-bujaczek. I to już naprawdę będzie wszystko.
                  Pozdrawiam poświątecznie.
            • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 11:53
              no witam,
              ja też jeszcze 2 w 1 i jeszcze trochę tak pozostanie; jeszcze przed wigilią w
              czwartek wieczorem miałam wizytę u swojej gin i powiedziała, że spokojnie,
              żadnych oznak wcześniejszego porodu, więc powiedziała, że chyba wcześniej nie
              będzie niż termin (19 sty), bo szyjka długa i zamknięta; a ja nie mam żadnych
              objawów por. (skurczy itp). A ja jak wcześniej nie mogłam się doczekać teraz
              pomału zaczynam panikować i cieszyć się, że to jeszcze np. nie jutro. Boję się
              najbardziej tego okresu po porodzie, nowej sytuacji, w której się znajdziemy -
              toż to przeżycie, jakich mało w życiu.
              W święta jak zwykle - dwie wigilie, najpierw u teściów (w domu, gdzie
              mieszkamy) a potem u moich rodziców - musiałam b. uważać, żeby się nie zapchać.
              1 dzień świąt rodzina do nas i też świętowanie - prawie cały dzień, ale w
              sumie, fajnie, tak rodzinnie - byłam głównym powodem toastów smile
              2 dzień świąt już trochę mniej świątecznie, ale leniuchowanie cały czas -
              jednak bez śniegu to nie to samo...
              Mam nadzieję, że żadna z was nie rozdwoiła się przedwcześnie przez święta
              pzdr
              lilypie.com/cache2/0/02300001.png
              • anamel Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 12:30
                poczytuję sobie to miłe forum i dołączam z drugim wpisem. Mój termin jest na 21
                stycznia i narazie się nie rozsypałam, ciekawe co mi dziś gin powie. Kiedy
                przejeżdżam obok mojego szpitala mam "motyle w żołądku", że to nieuniknione i
                coraz bliżej surprised .A moje Święta minęły tak, że kolację wigilijną zjedliśmy z
                mężem w restauracji, bo w wynajmowanym mieszkaniu nie ma kuchni, w sobotę
                krótka wizyta, a niedziela spędzona na filmowo tylko w łóżku. Dziś rano
                sprawdzałam postępy ekipy remontowej w naszym mieszkaniu i tak strasznie się
                boję, że rozsypię się zanim oni skończą swoje prace... Co mi pozostaje to
                naiwnie wierzyć, że dzidzię przywiozę ze szpitala do ładnego mieszkanka.
                Pozdrawiam Forumowiczki i ich Brzuszki.
                • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 12:46
                  czescsmile
                  fajnie, ze wrocilyscie, bedzie co poczytacsmile
                  a mnie juz chyba malo czasu zostalo. co prawda termin na 9. 01, ale cos czuje,
                  ze nie wyrobimy z mlodym. juz chyba z 3 tydzien mam takie bole miesiaczkowe,
                  poczatkowo glownie noca, teraqz prawie caly czas. no i bol krzyza przeokropny.
                  i powiedzmy sobie szczerze, jak chodze, czuje cudza glowke miedzy nogami. jak
                  siedze-tym bardziejsmile bylam u lekarza 23.12. efekt - dzidzius wazy juz 3300,
                  lozysko III stopnia, malo wod plodowych, skrocona szyjka, no i: wie pani,
                  dobrze byloby urodzic w przeciagu tygodnia. na ktg skorcze, polozna kreci z
                  powatpiewaniem glowa, ze nie doczekam do nowego roku. a mnie kurcze tak zalezy.
                  niech sie rodzi 01.01., ale niech to bedzie w 2005 rokusad(( nie spie po nocach,
                  bo albo sie boje zasnac, bo cos sie stanie, albo nie moge, bo mnie boli. dzis
                  balam sie wstac, bo mialam strasznie mokro miedzy nogamiwink myslalam, ze moze
                  wody, ale sobie wytlumaczylam,ze przeciez pierwsze czop by mi odszedl, a
                  dopiero potem wody, no nie? tak czy siak, zyje w stresie i strachu, nie czuje
                  sie gotowa na porod, niewygodnie mi strasznie i bolaco tez mi jest, utyskuje,
                  marudze i sie czepiam. moze to natura taka madra- w zwiazku z tym, ze sie tak
                  boje, postanowila mnie zmeczyc zlym samopoczuciem, zeby juz mi bylo wszystko
                  jedno. no i prawie jest. dobra, wyzalilam sie, ide lezec, bo mi tak cholernie
                  niewygodnie... a, mowilam, ze jak chodze, to mnie biodra bola?ugh...smile, e,
                  ugh...sad
                • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 12:49
                  hej dziewczyny
                  nareszczie cos sie u nas ruszylosmileja nie moglam nawet nic poczytac,bo od
                  wigilii moj komp nawet nie mogl otworzyc strony edziecka,nie mam pojecia
                  dlaczego.
                  swieta minely pod znakiem lenistwa i obzarstwa,zwlaszcza pierwszego dniasmile
                  jedyne co mnie pociesza,to ze nie przytylam wcale!nie wiem jak to sie stalo,ale
                  moja waga jest jak przed swietami.
                  poza tym przez 2 dni mialam takie bole krzyza,ze juz myslalam,ze sie
                  zacznie.chcialam nawet jechac do szpitala na ktg,ale glupio mi bylo,bo
                  pomyslalam sobie,ze jak to nic to debila z siebie zrobie.no i nie
                  pojechalam.wizyte u lekarza mam dopiero 6,ale chyba wytrzymam. poza tym czuje
                  taki nacisk,zwlaszcza jak sie poloze,jakby moj malec chcial juz wyjscsmile
                  moze to niedlugosmile
                  mam pytanie do was,czy tez macie takie fale goraca? ja od paru dni tak mam,ze w
                  pewnym momencie robi mi sie goraco i jestem cala mokra,jakby mnie ktos z wody
                  wyjal. nie mam pojecia od czego,bo cisnienie i cala reszta ok.
                  koncze moja "powiesc". pozdrawiam
                  kama z kinia
                  • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 13:37
                    Hej Styczniówki!

                    U nas święta też męczące i w lekkiej panice smile
                    Wigilia najpierw u teściów, a potem u moich rodziców,
                    w przeddzień sprzątanie i to mnie chyba wykończyło.
                    Cały pierwszy dzień świąt przeleżałam na zmianę w łóżku
                    albo wannie, drugi zresztą też - mieliśmy jechać na obiad
                    do moich rodziców, ale ledwo dawałąm radę dojść do łazienki sad
                    Dzisiaj trochę lepiej (łykałam wczoraj nospę), ale nie bardzo.
                    Czuję jakbym się składała jedynie z krzyża, dołu brzucha i krocza wink
                    Innych części ciała chwilowo nie posiadam... Do lekarza w czwartek
                    i zobaczymy czy się po prostu przeforsowałam i przejadłam pierogów smile
                    czy też zaczynamy powoli rodzić... smile)
                    Znajomi nas namawiają na sylwestra (domowego, ale parę par ma być)
                    no i nie wiem czy się na to pisać - bo czy ja dam radę wytrwać do północy?
                    Ostatnio padam wcześnie, tzn nawet nie to że zasypiam (bo zasypiam ok. 2)
                    ale już o 21 jestem w wannie, a po godzince w łóżku smile))

                    A dzisiaj synek dał popalić (wychodzą mu chyba piątki) i nie spałam od 4 rano sad

                    Pozdrawiam serdecznie,
                    Aśka
                    • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 13:57
                      czesc Wszystkim
                      Swieta, Swieta i po Swietach, jak wszystko szybko leci, za pare dni Nowy Rok i
                      zaczniemy sie "rozsypywac" smile) ojejciu, ja sie boje, chociaz z drugiej strony
                      juz tak bardzo bym chciala byc po.
                      erinka - chyba nie zawsze odchodzi czop wink w mojej rodzinie kobiety "nie
                      widzialy" czopa wink)))
                      Pozdrawiam poswiatecznie i ide jeszcze pospac, alez sie rozleniwilam.
                      Aga 36 tc
                      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:14
                        Hej Hej smile
                        w święta sporo kursowałam po okolicy, ale miło było, bardzo rodzinnie i ciepło, wczoraj wieczorem okropne skurcze, ból krzyża, już myslałam, że muszę do szpitala sie zwijać ale przeszłosmile Od kilku dni codziennie rano po przebudzeniu mam serie silnych skurczy, w ciągu dnia też łapią przy "większym" wysiłku.
                        Kama ja też mam napady gorąca, szczególnie w nocy, dzis sie cała mokra obudziłam, oj nie jest to przyjemne.
                        Jest mi coraz ciężej, ale postanowiłam, że musze sie psychicznie nastawić na styczeń i nie poddawac sie skurczom, jeszcze mam tyle do przygotowania... smile
                    • asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:06
                      święta święta i po świętach
                      tak bardzo mi przykro się zrobiło jak przeczytałam o córce Marzeny
                      że.............po prostu brak jakichkolwiek słow pociechy


                      u mnie spokój i raczej przed styczniem nie mam zamiaru rodzić i mimo obzarstwa
                      nic się nie ruszyło
                      do gina idę 4 więc coś sie dowiem więcej

                      Aska_f piszesz że bierzesz kąpiel w wannie czy to bezpieczne? koleżanka
                      postraszyła mnie że może sie pod wpływem ciepła szybciej poród zacząć i boję
                      sie kąpać a taką mam nieraz ochotę
                      napipisz proszę co ty na to????bo co jestem u gina to zapominam zapytać

                      ok kończe w ten ponury poświąteczny poniedziałek
                      asioka i 37 tc skarb
                      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:20
                        wg mojej lekarki kąpiel w wannie jest niewskazana, ja mam zakaz, tylko prysznic wchodzi w gre, powiedziała, że jeśli chcę wytrwac do stycznia mam unikac leżenia w wannie
                        • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:43
                          Mnie lekarz nie zabronił kąpieli - Hurra!! kąpię się w wannie od początku
                          ciąży, to rozlużnia mięśnie więc dobre na skurcze, byle woda nie była za
                          gorąca. No i jakoś wytrwałam do 40 tc wink))) Tak, termin zbliża się
                          nieubłaganie, to jeszcze 6 dni... Dziś zauważyłam że brzuch mi sie lekko
                          obniżył, mam też problemy z bolącymi biodrami, bolą mnie też pachwiny i w ogóle
                          okolice krocza, mam słynne napady gorąca no i w końcu też zaczęłąm puchnąć.
                          Czyli ogólnie czas na rozdwajanie wink jakoś nie dociera do mnie że te 9
                          miesięcy już minęło... jakbym wczoraj ten test robiła wink
                          Pozdrawiam
                          Kasia
                        • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:58
                          No niestety, ja dziś wlazłam na wagę i stwierdziłam, że przytyłam kolejne 2 kg (w czasie Świąt), czyli w sumie już 19 kg... Ciekawe na ilu zakończę?
                          Zaczynam BARDZO bać się porodu. Niestety już wiem, co mnie czeka. Poród miałam lekki, ale i tak poród to poród... Nie jestem jeszcze gotowa. Czuję się dobrze i może dlatego nie mam jeszcze chęci rodzić. Na razie nie mam żadnych oznak wcześniejszego porodu, do lekarki idę 29.12. Jak rodziłam synka tez nie miałam żadnych oznak, no poza tym, że parę godz. wczesniej odszedł mi czop. Ciekawe jak to będzie tym razem. Codziennie męczę męża pytając go wielokrotnie czy ma naładowaną komórkę, czy ma komórkę przy sobie. Tym razem będzie trochę inaczej, bo jeszcze musimy podwieźć gdzieś synka, jadąc do szpitala.
                          A mój synek na szczęscie nie ma zapalenia oskrzeli, ale antybiotyk i tak dostał, bo ma zostrzone szmery na oskrzelach. Wnerwia mnie to bardzo, bo on wciąż choruje - jak to przedszkolak, i jak ja uchowam zdrowego dzidziusia mając w kółko chorego przedszkolaka w domu.
                          • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 15:51
                            Witam Was wszystkie po świętach,

                            My z Patrysiem jeszcze razem on w brzuszku ja czekam na niego wink, Ale juz
                            powoli nie mam sił, bóle są coraz dokuczliwsze, mam bardzo mocne skurcze łydek
                            w nocy, i nie mogę nosić skarpetek wcale bo strasznie mi się stopy pocą, kiedys
                            nie mogłam zasnąc bez skarpet a teraz wogóle by mogły nie istnieć i również mam
                            takie udeżenia gorąca, jestem ogólnie zmarnowana,, a jak pomyślę że jak nie
                            urodze do 10 to czeka mnie masaż szyjki to aż ciarki mnie przechodzą, gin już
                            się zapowiedział że pomasujemy sobie w następną wizytę, oj jak bym chciała aby
                            po 1.01 przyszedł na świat mój skarbuś... Ale on tylko mocno napiera i to
                            wszystko i dalej odpoczywa sobie - leniuszek wink

                            My poswiętach również obżarci do granic wytrzymałości, bo to ostsnie nasze
                            smakołyki tego typu potem juz sobię nie pojwm wink. DO końca tylko 16 dni, ale
                            tak naprawdę to ile jeszcze? Patryś decyduj szybciej bo mama juz się niemoże
                            doczekać smile
                            • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 16:25
                              1970agat: ja robilam posiew 23.12, a dzis mam do odebrania wyniki, ale po
                              drodze byly swieta, wiec mna sie nie sugeruj.
                              agakom: no tos mnie pocieszyla. a ja tak wierze w ten czopsmile
                              a poza tym to kurde kurde. specjalnie wlaze do wanny, zeby te moje skurcze
                              ogluszyc jakos, a wy mi mowicie, ze to dziala przyspieszajaco? to nie moglyscie
                              wczesniej? to ja juz sie nie wykapie!!!
                              • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 18:41
                                Erinka - zapomniałam napisać - też mi się wydaje że niekoniecznie przed
                                odejściem wód musi wyjść czop. Moim zdaniem nie, ale też go codziennie
                                wypatruję smile

                                Asioka - teoretycznie tak jest, że za długa gorąca kąpiel może wywołać skurcze
                                lub krwotok. Ja niestety jestem stworzeniem wanno-lubnym i jak jeszcze na
                                początku pierwszej ciąży dawałam radę bez zbyt długich i gorących kąpieli, tak
                                później, stopniowo sprawdzałam czy na pewno coś złego się dzieje smile I nie
                                działo się, więc kąpiele wydłużałam, woda coraz cieplejsza i wszystko było OK.
                                Teraz to od początku ciąży pluskam się (jak mąż pozwoli smile ok. godziny
                                dziennie, prawie we wrzątku i nic się nie dzieje. Na pewno nie można takich
                                rzeczy próbować jak ciąża jest w jakikolwiek sposób zagrożona, przy normalnie
                                przebiegającej nie ma kłopotu.
                                A na marginesie - jak zaczyna się poród tzn. masz skurcze, ale nie wiesz czy to
                                już to czy nie - to moja położna zaleca wejście do wanny na godzinę z lampką
                                czerwonego wina smile Woda albo wyciszy skurcze (jeśli to Braxton), albo nasili
                                (jeśli poród). Wczorajsza godzinna kąpiel (i 2 nospy) były z zalecenia
                                położnej smile
                                Ja teraz wychodzę z założenia, że po porodzie to przez długi czas tylko
                                prysznic (cały połóg na pewno) albo kąpiel w biegu smile Mi się udało wejść do
                                wanny po pierwszym porodzie dopiero jak synek miał prawie roczek, wcześniej
                                młody sypiał max 30 min a zawsze jak wchodziłam do wanny się budził po
                                minucie smile

                                A jeśli chodzi o obawy związane z porodem - im bliżej do terminu tym wyraźniej
                                zaczynają mi się przypominać dokładne szczegóły i jakoś tak mi się robi
                                niewyraźnie... Niby pierwszy poród wpominam rewelacyjnie, ale wspominałam do
                                tej pory, ulgę po znieczuleniu, malucha na rękach itp. a jakoś tych bóli,
                                nacięcia, kroplówki... nie pamiętałam... A teraz coraz bardziej zaczynam się
                                bać smile)) Ale i tak chcę to mieć juz za sobą bo się fatalnie czuję sad

                                Pozdrawiam i kończę zanudzanie,
                                Aśka
                                • asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 19:06
                                  kurcze każda ma inne doświadczenia!
                                  ale nic zdam się na instynkt i odpuszczę sobie bo dawno nie byłam w wannie i
                                  akurat mogło by mi przyśpieszyć a tego nie chcę
                                  aha w pierwszej ciąży nie miałam czopa więc teraz też go nie wyczekuję
                                  mam nadzieje że nie będzie tak żle !!!!!!!
                                  pozdrawiam
                                  • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 19:22
                                    widze, ze kazda z nas ma mieszane uczucia odnosnie porodu, i te co rodzily i te
                                    co nie wiedza co je czeka wink cholercia. Ja myslalam, ze w Wigilie urodze sad,
                                    zaczely sie bole, popuchlam, ale tu nic, cale szczescie i na dzien dzisiejszy
                                    lepiej sie czuje, i nie mam tak juz popuchnietych nog, w piatek jak patrzylam
                                    na kostki w nogach to ich nie widzialam - tak byly opuchniete, nie wiem
                                    dlaczego tak bylo, myslalam, ze puchne przed porodem - a to pewnie wylazlo
                                    sprzatanie, gotowanie sprzed swiat.
                                    Dziewczyny, jak panikuje, ze nie bede wiedziala, ze to porod sie zaczyna wink
                                    Rozmawialam z moja siostra i ona powiedziala, ze napewno wtedy to juz poczuje,
                                    ze to to wink Mam nadzieje wink))
                                    Wiecie moja mama miala latwe porody, moja siostra tez, wiec ja sie pocieszam,
                                    ze i ja tak bede miala smile Trzeba czyms sie pocieszac wink)))
                                    Ostatnio mimo, ze niezle sie czuje, jakos tak mi zle, czyzby depresjja
                                    przedporodowa crying, czy w ogole istnieje cos takiego wink? Za duzo mam czasu na
                                    myslenie pewnie.
                                    Ale tak naprawde zaczelo sie juz u Nas koncowe odliczanie. Zacznie sie
                                    niedlugo "wysyp" dzieciatek wink)))
                                    Pozdrawiam serdecznie
                                    Aga 36 tc
                                    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 08:38
                                      Witajcie po swietach!!!Nie moge patrzec na jedzenie tak jadlam.w szczegolnosci
                                      slodycze bo wyszlam z tego przekonania ze juz nie dlugo nie bede takich rzeczy
                                      mogla jesc.ciekawe ile przytylam.he he.ide w czwartek do lekarza wiec pewnie
                                      sie dowiem.ja tez wyczekuje czopa i zaczynam bac sie panicznie porodu.juz dwa
                                      razy myslalam ze sie zaczyna.wczoraj mialam skurcze ale rozchodzilam i
                                      przestalo.boje sie ze nie rozpoznam kiedy ale kazdy mowi ze poznam ze to porod
                                      wiec czekam he he.a do terminu tylko zostalo 6 dni.Agakom ja tez tak sie
                                      pocieszam bo u mnie w rodzinie kobiety tez maja latwe porody.A jesli o kapiele
                                      to ja tez uwielbiam wylegiwac sie w wannie i niestety nie umie sie kompac w
                                      letniej wodzie a wrecz wrzadku,staram sie ale zawsze konczy sie na tym ze
                                      dolewam ciagle cieplej,naszczescie nic sie nie dzieje zlego.aha ktoras to
                                      pisala ze czop musi wyjsc przed wodami.mojej siostrze przy 2 porodach czop i
                                      wody odeszly dopiero w szpitalu a teraz przy 3 dziecku odszedl jej 3 dni przed
                                      porodem i wody tez.Pozdrawiam was serdesznie.milego dnia zycze.ide cos porobic
                                      po tym leniuchowaniu swiatecznym
                                      kaska i kubus 40tc
                                      • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 09:10
                                        Hej Mamuśki!!!
                                        Fajnie, że się odzywacie. Kaśka mnie wyprzedziła, bo właśnie miałam zamiar zadać
                                        pytanie, czy przypadkiem już urodziła, bo się wczoraj nie pojawiła wink
                                        My byliśmy wczoraj na wizycie w szpitalu. Ktg wykazało u mnie dosyć regularne
                                        skurcze, których ja kompletnie nie czuję. Dzidzia oki, zdrowa, nie zatruła się
                                        świątecznym jedzonkiem smile. Podsumowanie jest takie, że raczej na pewno dotrwam
                                        do stycznia, nic nie wskazuje na to, że mój synek urodzi się w grudniu. Wód
                                        płodowych jest wystarczająco, łożysko się nie starzeje, tylko szyjki już nie ma smile
                                        ja też jestem ze zwierzątek ciepłolubnych, ale w domku mamy tylko prysznic.
                                        Staram się nie przesadzać z ciepłą wodą ale różnie to bywa. w sumie dobrze że
                                        wanny nie mamy bo pewnie bym z niej nie wylazła.
                                        Dziś się złamałam i wkoczyłam na wagę, pokazała 22 kg na plusie. To przez te
                                        marcepanki smile
                                        Całuję Was
                                        Iza i Bartuś
                                        • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 10:49
                                          no cześć wam,
                                          u nas bez większych zmian, w domku fajnie, czyściutko, nie trzeba nic robić, bo
                                          wszystko zrobione; tylko przydałoby się wreszcie torbę do szpitala spakować,
                                          dzisiaj w nocy ogarnęłą mnie lekka panika, że w razie rozpoczęcia się akcji ja
                                          nie jestem spakowana i najgorsza rzecz co może być to latać w panice po domu i
                                          się pakować, zamiast spokojnie pojechać do szpitala.
                                          jak bytłam na wizycie ost.23 grud. to mam pójść jeszcze ok. 4 sty., następnie
                                          jeszcze 13 sty. (o ile nie urodzę wcześniej) i około terminu porodu na pewno
                                          mam jechać na ktg, w tygodniu po terminie co drugie dzień i jak do tygodnia po
                                          terminie nie urodzę to już zostanę w szpitalu.
                                          jakoś tak szaro i smutno, nic się nie chce
                                          ciekawe jak pozostałe styczniówki?
    • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 11:01
      Cześć dziewczynki!!!!

      Trochę spóźniona jestem z życzeniami swiatecznymi, ale przyjmijcie je ode mnie:
      wiele radości i szczęścia życze Wam wszystkim razem i każdej z osobna!
      Szczególnie Infinity - wiem, że ciężko powiedzieć cokolwiek sensownego w
      obliczu takiego dramatu, ale, życzę Ci przede wszystkim wiary i siły!!!!

      Święta minęły szybciutko - u mnie też było przede wszystkim duuuużo jedenia i
      wizyty rodzinne. Wigilię spędziliśmy u moich rodziców, pierwszy dzień świąt
      sami w domku (tak chciał mój mężuś a i mnie się ten pomysł spodobał), a drugi
      dzień do obiadu u teściów a potem pojechaliśmy do mojej babci do Tychów. No i
      po powrocie do domu byłam naprawdę wykończona - odczuwam to w szczególności w
      nogach. Oczywiście stopy i dłonie puchną zwłaszcza wieczorem i bolą mnie stawy
      w palcach. Poza tym chyba nie mam żadnych innych objawów, które mogłyby
      świadczyć o zbliżającym się porodzie - maluch rozpycha się bardzo - a już
      myślałam, ze będzie spokojniejszy bo i jego M-1 się zmniejszyło smileA tu nic z
      tego, nadal jak patrze na mój brzuch to tak jakbym oglądała którąś z
      części "Obcy", ze mną w roli głownej smile
      Co do kąpieli, to przy moim nisko schodzącym łożysku jest to zabronione ale i
      tak nie ma problemu, bo wymieniliśmy wannę na prysznic, z czego ogromnie się
      cieszę bo chyba ciężko byłoby mi się z niej podnieść.
      Pozdrawiam Was serdecznie
      Justyna i Maks
      • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 12:30
        Ja już mam dość świętowania - w pracy mam wolne do Nowego Roku i już nie mogę
        się doczekać, aż tam wrócę! Pogoda beznadziejna, nic mi się nie chce, kursuję
        między lodówką a łóżkiem, nuuuudno, więc i ciąża mi bardziej dokucza. A tak się
        cieszyłam, że pojadę na święta do mamusi! Teraz się cieszę, że zaraz wracam do
        męża, który bierze urlop, żeby wymyślać mi różne "ciekawe" zajęcia, a potem idę
        do szkoły smile Chyba nigdy nie reagowałam z taką radością na wizję wstawania o 6
        rano smile))

        Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie tej marudnej pogodzie!
        • izaw5 wspomnienie balona... 28.12.04, 13:15
          no cześć,
          na pocieszenie zobaczcie moje zdjęcia jeszcze w 37 tc,
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&a=18895736
          są bardzo złej jakości- nie wiem jak to się stało, ale jak wstawiałam były
          super.
          Jeszcze poproszę męża w 39 lub 40 tc- tak tuż przed terminem; już zapomniałam
          jak wyglądałam przed ciążą
          pogoda rzeczywiście smętna, nic się nie chce
          czy jesteście spakowane do szpitala?
      • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 12:41
        hej dziewczyny
        no to powoli zaczynamy sie zblizac do koncasmile ja wczoraj caly dzien mialam bole
        krzyza,warczalam na cala rodzine a najbardziej oczywiscie na meza i chcialam wam
        sie wyzalic,ale zle napisalam post i bylam juz tak wsciekla,ze nie chcialo mi
        sie pisac jeszcze raz. o 6 rano sie obudzilam i nie moglam spac, aj jak w koncu
        zasnelam,to niedawno wstalam. no i zgadnijcie co mnie boli? krzyz oczywiscie!
        ale na szczescie nie jestem tak rozdrazniona jak wczoraj.
        nie wiem,czy te bole cos znacza czy nie,mojej lekarki nie ma do konca roku,a do
        szpitala mi glupio jechac. no i co ja mam zrobic?
        a w wannie to lezalam pol swiat,oczywiscie w cieplej wodzie z pianka,bo
        tesciowie maja taka olbrzymia.no i tylko w wodzie nie czulam sie wielka,ciezka i
        niezdarnasmile a jeszcze wczoraj maz mnie pocieszyl,ze mam sliczny wielki brzuszek
        i mniej sliczny wielki tylek,ale bilans wychodzi na zero!!! i jak nie zatluc gada?
        moja kinigusia ma ostatnio jakies zastoje,rusza sie duzo mniej,czasami musze ja
        szturchnac,zeby wogle zareagowala.wtedy wiezgnie ze dwa razy i koniec,a przeciez
        usg pokazalo,ze jest malutka,wiec powinna miec miejsce.chyba,ze nadrobila stratysmile
        pozdrawiam i lece pod przysznicsmile
        kama z kinia
        • marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 13:49
          Czesc dziewczyny!
          No i zaczal sie 40 tydzien. Jak ten czas szybko mija! Jakos nie dociera do
          mnie, ze za maks. 2 tygodnie bede miala ze soba Skarbusia. Z jednej strony
          chcialabym , zeby to bylo juz, a zdrugiej- lepiej niech poczeka do stycznia to
          bedzie mlodszy. Moj maz tez bardzo prosi, zebym wytrzymala, bo musi skonczyc
          tapetowanie (kupilismy fajna tapete w gwiazdki dla malego). A ja juz jestem
          taka ociezala i w dodatku wczoraj wieczorem odszedl mi ten nieszczesny czop.
          Ale to nic, bo mojej kolezance odszedl 2 tyg. przed porodem, czyli moze
          wytrzymam te 4 dni. Czuje sie jak wielorybek chociaz przytylam tylko 13 kg.
          Brzuch tez ponoc nie taki duzy, ale za to puchne i strasznie mi goraco. Maz
          jest geodeta i caly dzien marznie w terenie, wiec jak wraca do domu, to chce
          sie wygrzac, a ja ciagle wietrze.
          Swieta minely szybko. Nie przejadlam sie, zeby za szybko nie urodzic i nawet
          poszlismy na wesele w 1 dzien Swiat. Bawilam sie do 2 nad ranem i bylo super.
          Szkoda ze nie moglam sobie wiecej poskakac. Wszystkim sie wydawalo, ze jak
          pojde na ta balange to na pewno zaraz urodze i rano dzwonili i pytali czy to
          juz. Smiesznie!
          Pozdrawiam i zycze szczesliwego NOwego Roku- niech przyniesie nam same
          zdrowiutkie Skarby!
          Marta + Skarbus (40 tc)
          • izaw5 LISTA STYCZNIÓWEK 28.12.04, 16:44
            1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

            2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna)

            3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

            4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p.
            Rzeszów)

            5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa
            Inflancka)

            6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

            7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

            8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

            9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

            10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub
            w
            Redłowie)

            11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

            12)kasicaz – termin 8 sty 2005

            13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
            Wejherowo)

            14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy)

            15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

            16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś)

            18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na
            Kraśnickiej)

            19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś;
            p.W-wa
            Bielański)

            21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

            22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
            Śląskie)

            23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip)

            24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

            25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

            26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio)
            27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

            28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

            29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK)

            30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
            Starunkiewicza)

            31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka)

            33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian)

            34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

            35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -
            teraz-?; p.Cieszyn)

            36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

            37)emi261 termin 19 sty 2005

            38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa
            Starynkiewicza )

            39)makxma_28 termin 19 sty 2005

            40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek)

            41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

            42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo)

            43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

            44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika;
            Mińsk Maz.)

            45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

            46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

            47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W-
            wa Żelazna)

            48)echoo termin 22 sty 2005

            49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia;
            p. Police k/Szczecina)

            50)kamilka_sit termin 22 sty 2005

            51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

            52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

            54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK)

            55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

            56)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany)

            57)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
            W-wa)

            58) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola)

            59)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

            60)weeneeth termin 30 sty 2005

            61)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

            62)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

            63)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p.
            Grudziądz)

            64)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga)

            65)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?)

            66)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek)

            67)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA)

            68)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK)

            69) anamel termin 21.01.05 (?)

            70) elka63 termin 29 sty 2005 (synek 5 l., teraz DZIEWCZYNKA)

            71) hryczki termin 21 sty 2005 (debiut ?)

            72) jowa20 termin 10 sty 2005 (debiut?)

            73) dobroteczka termin 30 sty 2005 (syn 8lat,corka 12lat, teraz CHŁOPCZYK)

            74) agulka99 termin 2 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK)

            75) emilap1 termin 11 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK, p. Wejherowo)


            **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!!

            1) brzozinka – termin 3 sty 2005 –
            Maciuś ur. w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram),Warszawa, debiut; p.
            Madalińskiego)
            2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm
            3) mpenzi – termin 3 sty 2005 – Malaika ur. 17.12.04, 2770g, 55cm


            ** STATYSTYKA:
            Dziewczynki - 18
            Chłopcy - 36
            Niespodzianki - 21
            **Imiona brane pod uwagę:
            Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura

            Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek,
            Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz, Szymon,

            • patunia79 Re: Kasia de - trzymam kciuki 29.12.04, 15:01
              Jejku ale się zdenerwowałam,ona już będzie rodzić, trzymam mocno kciuki.

              A mnie mój Patryś dziś bardzo przestraszył, wcale mi się niechciał ruszać rano,
              mimo mojego natarczywego głaskania i stukania, dopiero teraz niechętnie się
              przeciąga, dobrze że mój mąż ma jutro wolne, wrazie co muszę jechać na ktg aby
              to sprawdzić.

              Z tymi mężami to widze że wszędzie tak samo, mój niedość że żadko jest w domu
              bo ma trój zmianowy tryb pracy, to na dodatek jak wchodzi dodomu to odrazu
              włącza komputer i albo grzebie w internecie do 3 rano albo gra w jakies durne
              strzelanki, potem śpi i do pracy, śmieci to nieraz trzy dni stoją przy drzwiach
              bo oczywiście mój mąż ich nie widzi i musze na nich chyba zawieszac karteczke -
              wynieś mnie.

              O rany kasia de już niedługo bedzie miala swojego Jacusia, a mój Patryś ani
              drgnie w strone mamy...crying

              Powodzenia!!!!
              • aska_f Re: Kasia de - trzymam kciuki 29.12.04, 15:33
                Cześć Dziewczyny!

                Widzę ,że sporo z nas ma dziś lub jutro wizytę u gina smile Ja ide jutro i też
                jestem bardzo ciekawa co tam u mojej malutkiej słychać smile No i czy zanosi się
                na poród wcześniej czy nie smile Zamierzam po Sylwestrze "wykurzać" małą z
                brzucha, bo już mam dość smile

                Kasia_de - trzymam kciuki za szybki i łatwy poród!!!! Napisz koniecznie jak
                wrócisz jak się czujesz i jak maleństwo!!!

                Kocianna, ja właśnie ostatnio mężowi się skarżyłam, że też już chcę urodzić
                żeby wreszcie móc zostawić go z dziećmi i wyjść sobie choć na 5 minut sama smile)

                Justyna - ja jestem stałą bywalczynią forum "strata dziecka" i naczytałam się
                sporo o tym co może się wydarzyć sad Przykre to bardzo, ale na szczęście ja
                jestem odporna na te tematy (w sensie że nie nachodzą mnie teraz czarne myśli),
                bo inaczej to na pewno w ciąży nie ma sensu takich rzeczy czytać! Nie stresuj
                się dodatkowo - nie ma sensu!
                A jeśli chodzi o pępowinę, to moja położna mówiła że miała rodzącą której
                dziecko było 8 razy owinięte pępowiną smile I oczywiście wszystko było w porządku,
                tak więc ja się tym nie martwię smile

                Pozdrawiam cieplutko i lecę robić obiadek dla synka smile
                Aśka

                ps. obiadów dla siebie i męża nie robiłam już daaawno - jak wczoraj postawiłam
                przed moim ukochanym spaghetti to z wrażenia zjadł cały garnek, który normalnie
                starcza na 2 dni smile) i jeszcze był głodny smile w ostatniej chwili poprosiłam żeby
                dla mnie choć na spróbowanie zostawił smile
            • johana19 Re: LISTA STYCZNIÓWEK 29.12.04, 19:58
              Buuuu Znowu mnie nie ma na liście sad(( Jestem Asia. Mieszkam w Słupsku. Mam
              zadebiutować jako mama 30 stycznia 2005. To dziewuszka - Lena smile)) A rodzić
              będę w Ustce. Pozdrawiam.

              Asia i Dzidzio (36tc)
              "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1"
        • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 13:52
          czesc Dziewczyny
          widze slodkie lenistwo u kazdej z nas, i wielkie oczekiwanie "tego dnia" wink.
          Wiesz kama_msz moj Maluszek niestety tez tak ma, musze Go czasami szturchnac wink
          by dal znac, ze tam jest, a w Wigilie tak pieknie sie krecil, moze sie
          przejadl smile))))
          U mnie oczywiscie torba do szpitala jeszcze nie spakowana /nie wiem, czy bede
          pakowac, bo tu jest tylko potrzebny spiworek i nosidelko/. Od soboty zaczynam
          prac dopiero ciuszki Malenstwa smile oooo sobota to Nowy Rok, hmmmm to pewnie az
          po niedzieli.
          Fajnie macie,ze robicie usg, u mnie niestety juz nie bedzie usg i nie znam
          wymiarow Malucha sad szkoda.
          Chyba trzeba jeszcze poleniuchowac smile)))
          Narazie
          Trzymajcie sie
          Aga 36 tc
          • anamel Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 17:07
            Dziękuję Izaw5, ze wciągnęłaś mnie na listę. Dzdziuś nie chce zdradzić swojej
            tajemnicy, więc czekamy Jakuba, albo Jany. Będzie to mój debiut i planuję go w
            W-wie w Orłowskim, albo przy braku miejsc na karowej. Pozdr.
            • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 17:51
              Izaw5 widzę że brzuszek troszkę podskoczył od ostatniej sesji smile ja też
              planuje obcykać się w ostatnim tygodniu tylko pytanie, który będzie ten ostatni
              tydzień, chyba nie ma innego wyjścia jak robić co parę dni kilka fotek ...
              Mój mąż w tym tygodniu wraca codziennie bardzo późno więc zostaje nam sobota
              albo niedziela...
              W niedzielę dostałam od bratowej dwie reklamówki ubranek (to już ostatnia
              partia). Wczoraj je wszystkie prałam , a dziś prasowałam. Zaczynam zauważać u
              siebie symptom wicia gniazda, wciąż bym sprzątałam, układała i porządkowała,
              ale niestety nie mogę się wyżyć bo mąż robi następną zabudowę w pokoju i muszę
              poczekać aż ją skończy.

              Inez76 widzę że mamy ten sam problem. Oktawia chodzi do przedszkola i wciąż coś
              łapie, teraz znowu ma straszny katar więc siedzi w domu zamiast w przedszkolu.
              Bardzo się martwię co to będzie jak dzidziuś już będzie na świecie. Nawet
              zastanawiam się czy zrezygnować na jakiś czas z przedszkola, ale z drugiej
              strony chciałabym żeby Oktawia miała kontakt z równieśnikami, a nie siedziała
              w domu z mamą (i to zajętą noworodkiem)...
              Oby te nasze dzieciaki chorowały jak najmniej!

              pozdrówka

        • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 18:23
          Jesteśmy, jeszcze... Bo ja juz nie chcę stresowac mojego meża ani mamy ale też
          czuję że coś nie tak jest, boli mnie podbrzusze i to tak falami, oczywiście ja
          juz tak rozstrojona jestem że nie wiem czy to to czy nie...
          Patryś wieczorami rusza się więcej (też jak "obcy" ze mną w roli głównej wink), a
          ja całe dnie śpię, dziś wstałam z mężem około 11 i o 14 znowu poszłam spać aż
          teraz się zwlokłam, ale nadal jestem śpiąca. Mój mąż przy mnie rozstroił sobie
          całkowicie zegar biologiczny, nie może wstać wcześniej tylko razem sie tak
          leniwimy, a mój biedny piesek cierpi pod drzwiami, bo chce iść siusiu a tu nie
          ma kto z nim iść, bo pan jego śpi wink.

          Jeszcze trzy dni i Patryś może przychodzić na świat, jak bardzo bym chciała aby
          to nastapiło jak najszybciej po 1.01 bo juz naprawdę nie mam sił, jestem coraz
          słabsza sad

          Jutro zamieszcze swój brzuszek, tylko musze męża zmobilizować aby mi zdjęcia
          wrzucił na komputer, to już chyba będą ostatnie wink, później Wam pokażę mojego
          Patrysia.
          • elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 21:31
            Cześć dziewczyny
            Były święta i juz po nich.Nie pisałam nic bo czekałam z niecierpliwością na
            dzisiejszy dzień-miałam wizytę u gin.Przed świętami czułam się
            okropnie,brzuszek twardy,dół brzuszka bolał ciągle.Teraz wszystko się uspokoiło-
            tylko ciągle jestem zmęczona.Gin twierdzi,że jestem szczelnie zamknięta,tylko
            szyjka się po mału skraca.wszystko oki.6 stycznia mam kolejną wizytę i ostatnie
            usg.Może dowiem się jaka duża jest moja dzidzia.Muszę spakować torbę-tak na
            wszelki wypadek.
            Jesteście już umówione z położną?Ja wybrałam fajną,polecaną przez koleżanki-mam
            nadzieję,że pomoże mi w tym oczekiwanym momencie.
            Tak na marginesie-wyprawka prawie nie przygotowana.Nie mogę się jakoś do tego
            zabrać.Ale już chyba muszę.
            Pozdrawiam
            Ela
            36tc.
    • emilap1 Re: styczniowe mamusie poradzcie!!! 28.12.04, 18:47
      czesc dziewczyny.Mam mały problem i potrzebuje szybkiej odpowiedzi.Termin mam
      na 11.01 ale z badań pani doktor jestem juz w pełni zwarta i gotowa i w kazdej
      chwili moze sie cos zaczac.No wiec tak sobie czekam az tu 2 godz temu
      zauwazyłam galaretowate upławy z krwią.Czy to czop????Brzuch twardy jak skała
      mały mało sie rusza.Co robić?Proszę o szybka odpowiedz.Emila
      • ella1976 Re: styczniowe mamusie poradzcie!!! 28.12.04, 19:08
        Mi to wygląda na czop, ale na razie nie ma co panikować, połóż się, postaraj
        się zrelaksować, czekaj na regularne skurcze lub odejście wód- to one powinny
        być sygnałem do wyjazdu do szpitala. Czop może oznaczać, że urodzisz dziś w
        nocy, ale równie dobrze za tydzień!!!

        Pozdrawiam
      • aska_f Re: styczniowe mamusie poradzcie!!! 28.12.04, 19:10
        Moim zdaniem to czop smile Ale to jeszcze nie znaczy że już rodzisz. Teraz musisz
        czekać albo na skurcze albo na odejście wód. Jak pojawią się skurcze to jak
        będą regularne co 5-10 min to zbieraj się do szpitala. Jak odejdą wody to do
        szpitala trzeba dotrzeć w ok. 4 godz (chyba), jak odejdą wody zielone to masz
        godzinę na dotarcie do szpitala.
        Ale od odejścia czopa do porodu to chyba może minąć trochę czasu. Jak masz
        wątpliwości to najlepiej zadzwoń na jakąkolwiek Izbę Przyjęć w szpitalu i
        powiedz co się dzieje, tam Ci doradzą co robić.

        Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!
    • emilap1 Re:Dziekuje wam 28.12.04, 19:57
      Dziekuje wam za szybkie odpowiedzi.Uspokoiłam się.Na razie skurczów nie ma wody
      też nie odchodzą wiec spokojnie sie kładę.Może dotrwam do stycznia.A jeśli mały
      zechce inaczej to Iza napewno was poinformuje.Dziękuję i pozdrawiam
      Emila i synuś
      • iziak80 Re:Dziekuje wam 28.12.04, 20:15
        Emila spoko, jakby co to dzwoń do mojej teściówki do domu, a jak nie wytrzymasz
        to ona w sylwestra ma dyżur smile
        Ja się trzymam jestem twarda. Czytam sobie książeczkę "jestem mamą", dosyć
        fajna, jak możecie to zajrzyjcie do niej.
        Izaw5 ja nie wiem, może się mylę, ale czy na naszej liście nie powinna być ujęta
        Infinity? Wkońcu też była styczniową mamusią, Smutno mi się zrobiło jak ją
        "wymazałaś". Ale z drugiej strony ...sad Może jako czuwający Aniołek nad naszymi
        dzieciaczkami ?
        Całuję
        Iza i Bartuś
        • kama_msz styczniowe mamusie 29.12.04, 10:58
          ale u nas cisza! myslalam,ze sobie cos ciekawego poczytam,a tu pustkisad
          zaraz ide spac,bo dzisiejsza noc uplynela mi pod znakiem bezsennosci,zdrzemnelam
          sie moze ze 2-3 godzinki i koniec,a teraz jak siadlam do kompa,to mi sie
          zachcialo,wiec skorzystam z tegosmile
          w ogole to (jak zwykle) chcialam sie wyzalic.mam juz serdecznie dosyc mojego
          meza,jego cholernrj nieodpowiedzialnosci i tego,ze zchowuje sie jakby byl
          pieprzonym kawalerem,a wszystko jest na mojej glowie.wiem,ze duzo dziewczyn ma
          podobny problem.kompletnie nie wiem jak do niego dotrzec,bo proby rozmowy
          spelzaja na niczym.wczoraj mielismy przestawiac meble,zeby wstawic lozeczko.
          czuje sie coraz bardziej "rozsypujaco" i wiem,ze czasu zostalo niewiele.no i moj
          maz poszedl do pracy i wrocil...o 1 w nocy!jeszcze jego kolega w miedzyczasie
          dzwonil do mnie,ze michal wroci pozniej,.bo maja duzo do zrobienia.tylko czemu
          smierdzial piwskiem jak wrocil?podobno instalowali komputery,a nie slyszalam o
          towarzyskich i pijacych kompach...nie mam juz do niego sily,zwlaszcza,ze to juz
          nie pierwsza taka sytuacja.czuje,ze jak pojawi sie maluch,to bedzie tylko na
          mojej glowiesadnormalnie chce mi sie plakac.juz nie wspominajac o tym,ze jakbym
          nagle zaczela rodzic,to przeciez po piwku go na porodowke nie wpuszczasad
          musialam sie wypisac,bo na prawde mi ciezko.nie wiem co mam robic.
          dobrze,ze chociaz kruszyna jakies znaki zycia daje,staram sie byc spokojna,zeby
          jej nie zaszkodzic,bo az zal,zeby taki drobiazdzek sie ze mna stresowal.
          pozdrawiamy
          kama z kinia
          • aska_f Re: styczniowe mamusie 29.12.04, 11:09
            Kama, ja z moim mężem też tak czasem mam smile O przestawianie mebli prosiłam go
            długo - on nie lubi (ja wręcz przeciwnie!) i mu się nie chciało, na wszystko
            jeszcze będzie czas itp. W końcu zaczęłam sama pchać szafę smile - obraził się ale
            wyrzucił mnie z pokoju i poprzestawiał smile) Ostatnio sama targałam do piwnicy 2
            wielkie kartony z jego głośnikami bo on nie miał czasu zanieść, potem była
            awantura, ale teraz zaczął sam robić w domu takie rzeczy o jakie go nawet nie
            podejrzewałam smile Wczoraj sam z siebie posłał małemu łóżko wieczorem i do tego
            sprzątnął jego pokój !!! smile) BYłam w ciężkim szoku smile
            A jeśli chodzi o kolegę i "pijące kopmputery" - hmm. tu Ci nie pomogę. Ja na
            takie "akcje" reaguję histerią (nie żeby specjalnie, ale teraz to łzy mam tuż-
            tuż) i zawsze po długiej dyskusji na jakiś czas jest spokój. Ale generalnie mój
            mąż raczej po pracy śpieszy się do synka, więc nie mogę na niego narzekać smile)

            Trzymaj się, głowa do góry!!!!
            Pozdrawiam serdecznie,
            Aśka
        • izaw5 NASZA LISTA 29.12.04, 12:32
          ** Styczniówki 2 w 1:

          1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

          2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna)

          3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

          4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p.
          Rzeszów)

          5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa
          Inflancka)

          6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

          7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

          8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

          9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

          10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub
          w
          Redłowie)

          11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

          12)kasicaz – termin 8 sty 2005

          13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
          Wejherowo)

          14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy)

          15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

          16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś)

          18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na
          Kraśnickiej)

          19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś;
          p.W-wa
          Bielański)

          21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

          22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
          Śląskie)

          23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip)

          24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

          25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

          26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio)
          27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

          28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

          29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK)

          30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
          Starunkiewicza)

          31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka)

          33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian)

          34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

          35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -
          teraz-?; p.Cieszyn)

          36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

          37)emi261 termin 19 sty 2005

          38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa
          Starynkiewicza )

          39)makxma_28 termin 19 sty 2005

          40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek)

          41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

          42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo)

          43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

          44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika;
          Mińsk Maz.)

          45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

          46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

          47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W-
          wa Żelazna)

          48)echoo termin 22 sty 2005

          49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia;
          p. Police k/Szczecina)

          50)kamilka_sit termin 22 sty 2005

          51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

          52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

          54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK)

          55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

          56)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany)

          57)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
          W-wa)

          58) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola)

          59)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

          60)weeneeth termin 30 sty 2005

          61)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

          62)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

          63)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p.
          Grudziądz)

          64)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga)

          65)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?)

          66)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek)

          67)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA)

          68)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK)

          69) anamel termin 21.01.05 (debiut?, p. W-wa Orłowski)

          70) elka63 termin 29 sty 2005 (synek 5 l., teraz DZIEWCZYNKA)

          71) hryczki termin 21 sty 2005 (debiut ?)

          72) jowa20 termin 10 sty 2005 (debiut?)

          73) dobroteczka termin 30 sty 2005 (syn 8lat,corka 12lat, teraz CHŁOPCZYK)

          74) agulka99 termin 2 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK)

          75) emilap1 termin 11 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK, p. Wejherowo)

          ** I.n.f.i.n.i.t.y i Aniołek czuwający nad naszymi Maleństwami **

          **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku:

          1) brzozinka – termin 3 sty 2005 –
          Maciuś ur. w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram),Warszawa, debiut; p.
          Madalińskiego)
          2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm
          3) mpenzi – termin 3 sty 2005 – Malaika ur. 17.12.04, 2770g, 55cm


          ** STATYSTYKA:
          Dziewczynki - 18
          Chłopcy - 36
          Niespodzianki - 21
          **Imiona brane pod uwagę:
          Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura, Jana

          Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek,
          Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz, Szymon
        • izaw5 Re: 29.12.04, 12:47
          Iziak, masz rację oczywiście, też o tym myślałam i szczerze mówiąc czekałam na
          jakieś podpowiedzi, Zamieściłam Infinity i jej Aniołka jakby poza listą,
          rzeczywiście żeby czuwały nad naszymi Maluszkami. Myślę, że tak będzie ok.
          Słuchajcie a z mężami jest różnie - u mnie nie jest tak źle, mąż nadmiernie się
          nie wczuwa w obowiązki, bo inaczej wszystko postrzega (ostatnio nawet pisali
          w 'dziecko', że kobiety i mężczyźni inaczej postrzegają np. sprzątanie), ale
          pomaga na maksa i jest kochany
    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 11:31
      Witajcie!!!Ale u nas cisza!!Spicie jeszcze??U nas noc dzisiaj dosc spokojnie
      przebiegla,nie mialam skurczy ale brzuch pobolewa jak zwykle.chcialam sie was
      zapytac czy was tez bola sutki??mi ostatnio sie zmienily,bola i wiecej siary
      wydziela sie.tez tak macie??Maly mniej sie rusza od jakiegos czasu,delikatnie
      poprzeciaga sie ale coz juz mu napewno ciasno.jutro wizyta u lekarza.ode na
      16:40juz nie moge sie doczekac.moze czegos sie dowiem wiecej.A jesli chodzi o
      mezow to niestety ale chyba kazdy facet to prawie taki sam,ja mojego tez nieraz
      musze prosic o cokolwiek.najbardziej mnie wkurza to ze jak ja o cos prosze to
      on zawsze ma czas i mu sie niechce a jak jakis kumpel to leci jak na
      skrzydlach.ale teraz jest jak aniol he he,pomaga mi i jest kochany.dobra ide
      robic obiadek.pozdrowionka
      kaska i kubus 40tc
      • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 12:07
        Buu, jak ja już mam dość! Ciąży, męża, rodzinki, wszystkiego! Zaczynam się
        powoli bać i chcę już mieć wszystko za sobą. Za trzy dni moja dzidzia będzie
        donoszona i życzę sobie, żeby urodziła się na tydzień przed terminem. Tego
        cholernego brzucha nie można odłożyć do łóżeczka nawet na 5 minut smile I spać z
        nim też nie można, a z dzieckiem podobno czasami się udaje smile
        • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 12:31
          Widzę, że nie tylko ja mam dość. Czuję się jak hipopotam. Trochę spuchłam.
          Dlatego dla poprawienia humorku pognałam jeszcze dziś rano do kosmetyczki na
          woskowanie, stopki i łapki. Od razu zrobiło mi się lepiej. Malutki rusza się
          jak szalony (głównie po południu i wieczorem). Dziś idę na wizytę. Może dowiem
          się czegoś ciekawego. na pewno do Nowego roku biorę fenoterol a później niech
          już się dzieje co chce. Zaczął się 37tydz. i powiem szczerze że chyba też
          wolałabym mieć synka po drugiej stronie brzucha.
          Jeszcze mam pytanie (co prawda dziś zaatakuję moją gin) - nie wiecie może czy
          są jakieś przeciwwskazania do znieczulenia zo po pierwszym cc????
          Boję się jak diabli - wszystko gotowe - a torbę mam zamiar pakować jak
          przyjdzie czas jechać (nie rodzi się we pięć minut) - tylko staram się by w
          domku były cały czas czyste ubranka dla MIsia i koszule do pracy dla mojego
          męża. więc od jakiegoś czasu piorę po pół wkładu w pralce z 2 razy większą
          częstotliwościa.
          Czy Wam też wieczorem kipsko "hodzi"forum - dlatego wolę zaglądać do południa.
          Świat szary i ohydny brrrrr...
      • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 12:18
        Witajcie!!
        Ja na 14 jestem umówiona z moim ginem - ciekawa jestem jak nasza dzidzia sobie
        radzi w brzuszku - ile waży i czy szykuje się już na swiat! Najbardziej jednak
        boję się stanąć na wadze ...dwa tygodnie temu było 70,6kg a teraz pewnie dobiję
        do 74!!! Zwłaszcza, że nieczego sobie nie odmawiłam przez te święta smile
        Co do mężów to ja na mojego nie mogę narzekać!!! Wprawdzie jest cały czas
        zajęty (dwie szkoły, praca) ale jak go o coś poproszę to zawsze mogę na niego
        liczyćsmile!! Natomiast ja u siebie kompletnie nie zauważam syndromu wicia
        gniazda - ciuszki poprane ale jeszcze nie wszystkie, bo mi się nie chce sad((
        Mam nadzieję, że nie jestem odosobnioną "wyrodną matką" wink
        Też myślałam o Infinity, ale nie wiem co w takiej sytuacji było by taktowne...sad
        Wczoraj wściekłam się sama na siebie bo weszłam na forum strata dziecka i
        natrafiłam na post dotyczący śmierci dzieci wskutek uduszenia pępowiną (lub
        innych "wad pępowinowych") - Boże, nie powinnam była tego czytać bo obecnie mam
        tylko czarne myśli!!! Głupia baba ze mnie i tyle!!!! Nie bierzcie ze mnie
        przykładu!!!
        Odezwę się po powrocie z przychodni!! Pozdrawiam Was wszystkie!!
        Justyna i Maks
        • anamel Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 13:30
          Do Just12, faktycznie nie powinnaś tego czytać i się denerwować, w szkole
          rodzenia położna mówiła nam, że okręcenie pępowiną zdaża się często, niekiedy
          nie mówią o tym, co by nie stresować niepotrzebnie, jeśli wszystko jest OK.
          Swoją wagą się nie przejmuj - bo Ci zazdroszczę. Ja przy 184cm wzrostu
          osiągnęłam... 99kg i o zgrozo mąż to zobaczył surprised dla mnie to był cios, ale sam
          stwarza wrażenie, że nie widzi tego słonia obok siebie. Ciąża ma swoje prawa.
          Piszesz, że nie zauważyłaś u siebie syndromu wicia gniazda, ja jestem trochę
          przerażona brakiem instynktu macierzyńskiego, teściowa pociesza mnie, że miała
          tak samo, że to się pojawi wraz z dzidzią na brzuchu.
          • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 13:46
            Mnie to już całkiem odsadza. Kupiłam dzidziusiowi kolejny kombinezon - tym razem na 56 cm. Poprzedni był na 68 cm i stwierdziłam, że takiego dzidziusia prosto ze szpitala to do niego nie dam rady włożyć - bo zniknie w nim całkiem.

            Dzisiaj jadę do ginki, z którą będę rodzić - może coś nowego, ciekawego się dowiem. Rano wstałam w panice, bo tak nagle przestał boleć mnie kręgosłup. A ja zamiast sie cieszyć, to oczywiście się zmartwiłam - no bo jak to, tak sam od siebie? Boli - źle, nie boli - jeszcze gorzej...

            Już tylko 3 dni dzielą nas do tej daty 01.01 - chyba damy radę? Ciekawe, czy któraś styczniówka rozdwoi się jeszcze w grudniu???

            Ella1976, wczoraj ponownie byłam u lekarza i mój Mały ma oczywiście zapalenie oskrzeli. Wczoraj to był koszmar, ryczał, kaszlał, smarkał .. chyba miał przesilenie. Dzisiaj jest już lepiej... To jego drugie zapalenie oskrzeli od 1,5 miesiąca...
    • aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 13:45
      Cześć Styczniowe Mamusie!
      Bardzo dawno do Was nie pisałam, ale często zaglądam na to forum i czytam sobie
      co tam u Was słychać. U nas wszystko OK. Zostało mi 9 dni, ale jakoś nie czuję
      żadnych syndromów; brzuch wysoko, zero skórczów, mogę funkcjonować jeszcze w
      miarę normalnie tzn chodzę na zakupy, gotuję sprzątam itd, itp Organizacyjnie
      jestem już w miarę przygotowana, włącznie ze skręceniem wczoraj łóżeczkasmile ale
      mimo wszystko wolałabym doczekać Nowego Roku. Nie wiem jak Wy, ale my finansowo
      jesteśmy spłukani do zera, pomimo tego, że ubranka prawie wszystkie dostałam a
      resztę rzeczy staraliśmy się kupować okazyjnie i raczej nie w firmowych
      sklepach. Marzę jeszcze tylko o takim wiklinowym łóżeczku na kółeczkach, żebym
      mogła zabierać ze sobą dzidziusia np do kuchni, czy łazienki.
      Co do porodu, to będzie to mój pierwszy i może dlatego - nie wiedząc co mnie
      czeka jakoś wcale się nie boję. Bardziej obawiam się, żeby z maluszkiem było
      wszystko dobrze , no i tego co będzie potem; czy sobie poradzę???
      Pozdrawiam Was i przesyłam buziaczki, pa
      • kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 13:52
        rano jeszcze nic a o 13... odeszly mi wody... zaraz jadę rodzić... właśnie się
        dowiedziałam że na Starynkiewicza remont położnictwa, fajnie nie? dobrze że mój
        lekarz tam pracuje, zadzwoniłam do niego i obiecał na 100% że mnie przyjmą...
        Dziewczyny, tego się nie da opisac, euforia z histerią... nie mam skurczy, na
        szczęscie wody bezbarwne... Dobra, umieram ze strachu. Bądźcie ze mną myślami i
        trzymajcie kciuki za mnie i Jacusia (i męża żeby nie zemdlał)
        Kasia
      • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:01
        Hej mamuśki!!
        ]Wiecie czemu kobiety zachodzą w ciążę rodzą dzieci mimo strachu przed porodem
        i bólem? Bo na koniec są tak wykończone brzuchem, sobą i wszystkim naokoło, że
        im to wisi. Tak przynajmniej jest ze mną, mam dziś nastrój że mogę rodzić
        natychmiast w wielkich bólach i z kroczem przeciętym do tyłka. Jest mi ciężko,
        niewygodnie, i od pól roku nic sobie fajnego nie kupiłam. A są takie przeceny
        teraz!~!! Wypatrzyłam sobie super kurtkę, ale co z tego jak moje rozmiary są
        wielką niewiadomą???
        Kama Twój mąż to odbicie mojego. Mój co prawda siedzi w domu, ale zawsze ma
        czas, zawsze słysze 'zaaaaaaraz', ale daj mu grę komputerową to nie ruszy się do
        niej na sekundę. Taki duży dzieciach. Chciałam żeby przestawił meble, to
        usłyszałam 'zaaaaraz', które trwa do dziś. Ale mam to gdzieś jak wrócę ze
        szpitala to wszystko ma stać i w miarę wyglądać. Stara mi się ostatnio pomagać,
        ale robi to z wielkim cierpieniem w oczach i odkurzanie zajmuje mu np 4 minuty
        (mnie ok 20 z uwagi na sierść zwierzaków, którą trzeba porządnie odkurzyć).
        Nieraz mam wrażenie, że on myśli że ja nie rodzę mu syna, tylko kumpla od kompa,
        samochodów, tvn turbo, i gokartów. A co do wypicia, to mój pięknie nawalił się w
        święta z kumplami, co prawda co kieliszek pytał się mnie czy wszystko oki, ale w
        rezultacie był pijany jak bąk i jakby coś się działo to chyba bym mu jajka urwała.
        Aneczko nic nie mów o koncie. Zawsze byłam osobą która nie dopuszczała do
        debetów, nie brała kredytów, a teraz cholernie się cieszę,że z PZU dostaniemy
        kasę na urodzenie dziecka smile. Ale co tam, cała Polska żyje na kredytach.
        Justyna ja też mam zakaz na wchodzenie na stronę chore dziecko strata dziecka.
        Potem te wszystkie wady widzę u mojego malucha i strasznie te tragedie
        przeżywam. Mam nadzieję, że żadna z nas i innych mamus nie będzie musiała tego
        doświadczać na własnej skórze.
        Izaw fajnie że trafiłam z podpowiedzią, szczerze mówiąc myślałam, że zostanę
        rozgromiona za tę propozycję.
        A gdzie jest kate3? Czyżby rodziła smile
        Całuję Was
        Iza i Bartuś
        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:08
          Kaśka, ja pitolę, ale masz fajnie, Mocno zaciskam kciuki, dasz radę, mąż da
          radę, mały da radę i my też damy radę (tylko nie wiadomo kiedysmile
          • marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:39
            Kasia de!!! Trzymam kciuki, wszystko bedzie OK.
          • aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:47
            Trzymam kciuki na Kaśkę!!! Będzie dobrze!
            Sorry, że ja tak dziś "materialnie", ale ostatnio martwię się, że nie wyrobimy
            z kasą. Mi nie przedłużyli umowy o pracę (podpisywałam ją będąc już w ciąży i
            dali mi tylko do dnia porodu) i jestem zatrudniona tylko do 15 stycznia.
            Później należy mi się macierzyński i koniec, zostajemy z jedną pensją...Dlatego
            jestem ciekawa ile dostaje się tej kasy z PZU (mąż opłaca jakieś tam składki)
            Pozdrawiam
            Ania
            • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:49
              Aneczka to jest 10% od kwoty, na jaka się jest ubezpieczonym, tak mi powiedzieli
              w pracy . Uszy do góry będzie dobrze.
              • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 15:40
                Dziewczyny, emilap1 właśnie pojechała rodzić. Dzwonił do mnie jej brat
                (pracownik pogotowie) właśnie z karetki. Normalnie się poryczałam. Pojadę do
                szpitala wieczorem, dam Wam znać co i jak.
                całuski
                Iza i Bartuś
                • katarina771 Re: NO TO SIE ZACZEŁO!!! 29.12.04, 15:58
                  trzymam mocno kciuki za kasie_de i za emilap.Ale wam zazdroszcze tego ze juz
                  niedlugo spotkacie malenstwa.jak juz nie macie ich przy sobie.Ja tez juz tak
                  strasznie nie moge sie doczekac ale chcialabym jednak wytrzymac do 1
                  stycznia.zawsze to rok do przodu.zaczynamy sie dziewczyny rozdwajac!!!he he ale
                  ten czas zlecial.iziak80 informuj nas co u emilap.trzymamy dziewczyny za was
                  kciuki mocno.pozdrowionka.
                  kaska i kubus 40tc
                  ps.KTORA NASTEPNA??HE HE
                  • just12 Re: NO TO SIE ZACZEŁO!!! 29.12.04, 16:56
                    Ale super - zaczyna się DZIAĆ na naszym forum!! Dziewczyny (Kasia de i Emilap)
                    trzymajcie się dzielnie - mi dzisiaj mój lekarz powiedział, ze już coś się
                    szykuje - szyjka się zmienia, skraca, mięknie ::smile)) - trochę się przeraziłam,
                    ale lekarz powiedział, ze w tym roku jeszcze raczej nie urodzę !! A po nowym
                    roku to mogę choćby zaraz rodzić - już też chciałabym być po!!! Ale z drugiej
                    strony boję się tego nieznanego!!! Ale co tam - co ma być to będzie!!!
                    Faktycznie gdzie jest Kate3??? Ale czy to nie ona mówiła,ze wróci po nowym roku
                    skądś tam??? Trzeba by przejrzeć posty!
                    Mam do Was jeszcze takie pytanie - pierzecie ciuszki dla maleństw ręcznie czy w
                    pralce - ja część wyprałam ręcznie ale juz nie mam siły i wolałabym wrzycić je
                    do automatu - co Wy na to??
                    Ściskam Was mocno
                    Justyna i Maks
                    PS ważę 71 kg - czyli przez dwa tygodnie (i święta!!!!) przytyłam tylko 400
                    gram - huuuuuurrraaa!!
                    src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1"
                    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
                    • ella1976 Re: NO TO SIE ZACZEŁO!!! 29.12.04, 17:14
                      Kasia de, emilap trzymamy kciukasy z całej siły.Ojej ale fajnie, ja też tak
                      chcę: "odeszły mi wody jadę rodzić"
                      No to rzeczywiście zaczyna się jazda dziewczyny!

                      Katarina jak to która- teraz na Ciebie kolej!!!!

                      Justyna ja piorę wszystko w pralce, chyba że jakieś wyjściowe ubranka to
                      ręcznie, nie dałabym rady prać tego wszystkiego w rękach!

                      Kate 3 pisała że na tydzień jedzie do rodziców, więc niedługo pewnie wróci

                      Inez76 współczuję Ci, wiem co przechodzisz, może jednyna pociecha, że jak
                      urodzisz to synek będzie już zdrowy.

                      pozdrówka
                  • just12 Do Aneczka 29.12.04, 17:05
                    Aneczka - ja jestem w podobnej sytuacji - a nawet jeszcze gorszej - zwolnili
                    mnie 20 kwietnia i "uciekłam na L4", potem zaszłam w ciążę i tak sobie siedzę
                    na tym zwolnieniu - niestety tylko do 15 stycznia. A ja nawet macierzyńskiego
                    nie dostanę ponieważ nie jestem już zatrudniona - takze od stycznia jedna
                    pensja mojego męża, która wierz mi, nie jest duża!!!!
                    Jedyna pociecha to to, że zakładamy firmę konsultingową z mężem, siostrą i
                    szwagrem i moze uda nam się coś zarobić!! Mimo wszystko jestem optymistycznie
                    nastawiona do tego co będzie i Tobie też tego życzę!!!!
                • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 17:16
                  hejka Stycznioweczki
                  Widze, ze juz sie zaczelo ostro krecic nasze forum, trzymam kciuki za
                  dziewczyny (emilap1, kasie_de), fajnie juz im, niedlugo beda po smile
                  Co do kate3 to pisala, ze bedzie po swietach, a tu jej nie widac, sa dwa
                  wyjscia, albo urodzila, albo przedluzyla sobie pobyt wink
                  A ja zaraz spadam na lotnisko, bo w koncu bede miala obok siebie kogos z
                  rodziny, przylatuje moja siostra, jak ja sie ciesze smile))))))))))))))
                  Trzymam kciuczki i czekam na wiadomosci, ze wszystko z dziewczynami jest ok.
                  papa
                  Aga 36/37 tc
    • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 19:05
      No ładnie, dziewczyny rodzą... A ja wróciłam od ginki, u mnie nic się nie dzieje. Szyjka miękka, ale miękka to była już 3 tygodnie temu smile. Lekarka stwierdziła, że raczej do terminu - 17.01 nie dotrzymam, ale nie wiadomo... Równie dobrze mogę urodzić 31.01. Teraz to zaczyna mi się wydawać, że przenoszę... No nic, czekam cierpliwie do 01.01, a potem będę próbowac przyspieszyc co nieco... naturalnymi metodami, będę łazić po schodach, sprzątac, molestować męża itp.
      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 19:57
        Witamsmile dziś byłam u lekarza no i podobno różnica jest spora w porównaniu z moim stanem sprzed tygodnia, szyjka miękka, rozwarcie jest, pani doktor w trakcie badania dotkneła główke mojego maleństwa smile Jak widac skurcze zrobiły swoje, a w ostatnim tyg miałam ich sporo, takich bolesnych, z bolącymi plecami, poniedziałek i wtrorek był spokojny a dzis znowu brzuch twardy, choć nie boli. Ogólnie dziś dziwacznie się czuje, zupłnie rozbita, śpiąca, puchne, i zalewam się potem, chyba to wina ciśnienia. Teoretycznie dziś powinnam mieć wyjety pessar, ale zdecydowałam, że poczekam do 5 stycznia, czasem jest tak, że po wyjeciu pessara zaczyna się akcja porodowa, a ja jednak wolałabym rodzic w styczniu smile
        Jakie plany sylwestrowe?? ja siedze w domu, na nic innego nie mam ochoty, choc z różnych stron mnie namawiają smile
        pozdrawiam
        • lurien wody płodowe 29.12.04, 20:32
          mam dziwne pytanie...jak to jest z tymi wodami? jest ich na tyle dużo, że napewno się zorientuje, że to to ??
          • aska_f Re: wody płodowe 29.12.04, 22:09
            Lurien, jak pytałam o to położnej to usłyszałam, że albo pęka pierwsza warstwa
            worka owodniowego i wtedy wycieka ok. szklanki wód (więc da się zauważyć że to
            wody smile albo pęka całość i wtedy masz wody w butach i na pewno nie przegapisz smile
            Tyle teorii, z praktyki nie wiem nic, bo mi wody odchodzily dopiero na sali
            porodowej smile

            Jejku, jak dziś przeczytałam że dwie z nas idą rodzić to sie normalnie
            popłakałam. Zadzwoniłam do męża do pracy i ryczę w słuchawkę, że dwie rodzą i
            my pewnie też niedługo i co to będzie i w ogóle. Na co mój kochany stwierdził
            (po raz kolejny podczas tej ciąży) że jestem nienormalna wink)) A ja naprawdę
            wyłam strasznie ze wzruszenia wink

            Pozdrawiam i cały czas trzymam kciuki za Emilkę i Kasię!!!
          • delmisia Re: wody płodowe 30.12.04, 13:08
            Jak mnie odeszły wody płodowe to było ich tak dużo, że przy szybkim ubieraniu
            musiałam sobie podłożyć zamiast podpaski duży ręcznik i przed wyjściem z domu
            następny. Jak dojechałam do szpitala, a miałam blisko, ręcznik był cały mokry i
            moje spodnie też wink))Myślę,że odejścia wód płodowych nie ta się przegapić i
            pomylić ze zwykłymi upławami. Życzę powodzenia. Marzena i urodzony 1.12.04.
            Kamilek!
    • johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 20:29
      Cześć! Do tej pory przeważnie czytywałam co piszecie ale trochę pozazdrościłam
      Wam tej "przyjemnej atmosfery" tu panującej i postanowiłam też się odezwać.
      Jestem Asia i mieszkam w Słupsku. Jako mama mam zadebiutować 30 stycznia 2005.
      Lekarz zapewnia, że to dziewuszka więc mąż jest w najszczęśliwszym facetem na
      ziemi smile Będzie miała na imię Lena. Wczoraj byliśmy na USG. Mała ma ułożenie
      podłużne główkowe, a łożysko mam nisko na przedniej ścianie - 3 stopień.
      Wszystkie inne wymiary prawidłowe. No i waży już 2400 smile U mojego gin. byłam
      tydzień temu. Wszystko było oki. Skurczy jeszcze nie mam, szyjka długa i
      zamknięta więc chyba nie zanosi się na wcześniejszy poród. Ale któż to wie?
      Następną wizytę mam 5 stycznia bo po zwolnienie kolejne muszę iść, zobaczymy co
      się do tego czasu zmieni. W sumie to bardzo chciałabym doczekać terminu albo
      urodzić tak coś koło niego bo wtedy córcia byłaby wodnikiem - tak jak ja z
      mężem smile Ale z drugiej strony... Robię się coraz bardziej ociężała choć dużo
      nie przytyłam. Brzuch też nie jest za duży. Nikt nie wierzy, że urodzę
      dziewczynkę bo ponoć zabiera urodę, a mówią, że ja tak ładnie w tej ciąży
      wyglądam smile Nie mam żylaków (a tego się obawiałam bo mam predyspozycje), nie
      puchnę ani trochę, rozstępów też brak... Mam nadzieję, że tak będzie do końca :-
      ) Tylko oczywiście kręgosłup doskwiera i zgaga czasami. No i ostatnio od prawie
      2 tygodni mała przybiera takie dziwne pozycje i nie chce ich za nic zmnieniać,
      nawet gdy ją poszturchuję. Staje na głowie i wywala mi nogi (chyba) pod piersi.
      Ani to wtedy siedzieć, ani leżeć, ani chodzić nie mogę... Też tak macie? Mąż
      kończy pokoik dla córci i nie mogę na niego narzekać bo pomaga mi we wszystkim.
      Aż czasami mam wyrzuty sumienia, że go wykorzystuję ale co tam smile Mamy już
      prawie wszytko kupione. Brakuje tylko łóżeczka, materaca, wanienki, leżaczka no
      i wózka. Co do wózka to nadal nie możemy się zdecydować... A czas leci. No nic,
      myślę, że jak na początek to wystarczy tego pisania smile Pozdrawiam wszystkie
      cieplutko.

      Asia i Dzidzio (36tc)
      "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1"
      • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 21:20
        Dziewczyny wracam właśnie od Emili. Akcja skurczowa na fula, skurcze jeszcze nie
        takie strasznie bolesne, natomiast kompletny brak rozwarcia. Położna mówi, że w
        przeciągu dwóch godzin wszystko się wyjaśni, albo sytuacja posunie się do
        przodu, albo akcja się zatrzyma. Ja osobiście jestem strasznie poddenerwowana,
        nawet na męża warczę i zaraz go porządnie opieprzę, bo świnia nawet po sobie
        pomyć nie umie. Jak Emila urodzi, dowiem się nawet w nocy, więc szybko napiszę.
        Dziewczyny, zaciskajcie nogi jeszcze przez te dwa dni...
        Całuję
        Iza i Bartuś
        PS : Normalnie brzmi to jak relacja na gorąco z sali porodowej smile
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 00:16
      Hej dziewczynki!
      Jeszcze się nie rozdwoiłamwink Od Rodziców wróciłam wczoraj wieczorem, ale
      dopiero teraz znalazłam trochę czasu, aby usiąść przed kompem. Rano byłam u
      lekarza - Malutki waży już 3300 i jest przygotowany do przyjścia na świat, ale
      chyba nieprędko się to wydarzy, bo u mnie wszystko jeszcze pozamykane. Miałam
      też dziś ktg, które nie wypadło najlepiejsad Przez pierwsze pół h Mały spał,
      więc wahania były niewielkie, później położna potrząsła mi brzuchem i Misio się
      obudził, więc kontynuowała badanie, ale Małemu strasznie tętno skakało i
      wyraźnie wychodziło poza normy (rosło ze 110 do 180, po czym znów spadało do
      100 i tak w kółko), więc mój lekarz zadecydował, że jutro badanie powtórzymy i
      jeśli nie będzie Mu się podobać, to położy mnie do szpitalasad Przejął się
      bardzo, zwłaszcza, że Mu powiedziałam, że Dzidziuś od trzech dni mniej się
      rusza. W sumie staram się nie martwić, ale zawsze jednak to myśli zaprząta...
      Na ktg jadę jutro na 7.30, więc powinnam śmigac już do wyrka i się wyspaćsmile
      Więcej napiszę jutro!
      Trzymajcie się cieplutko! Całuję!
      Kasia
    • dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 02:35
      Ale sie przejelam Kasia de i Emilap ze spac nie moge, moze juz maja swoje
      malenstwa przy sobie??? U mnie jest 1.12 to w polsce jest juz po drugiej,
      napiszcie jak cos bedziecie wiedzialy babeczki smile
      Ja jestem z konca kolejki 35tci4dzien wiec siedze spokojnie mimo mocnych
      skurczy , nie mam pojecia jak moja szyjka sie trzyma bo angielscy lekarze "tam"
      niezagladaja. Mam termin na 30.01 a moj lekarz napisal w karcie ze chce mnie
      widziec 13 lutego na kolejnej wizycie (hi hi), licze na spontaniczny porod wiec
      sie nieprzejmuje.Podoba mi sie ta atmosfera na forum, z wrazenia ze tyle
      dziewczyn rodzi albo prawie rodzi ja upralam juz wszystkie ubranka ,kocyki,
      pieluszki i nawet wklad do fotelika samochodowego, wczoraj prasowalam do 2.00 w
      nocy i dzis tez nie spie, moj Simonek rozciaga moj brzuszek jak tylko potrafi
      najmocniej , czasem az sie wpol zginam i tchu mi brakuje.
      Lozeczko przyjezdza we wtorek ze sklepu, hura!Ale pisze haotycznie ,sorry. Co
      do mojego meza to bywa "aniolem" a na codzien jest taki jak pozostali, ale
      czuje ze mnie kocha i malego tez, ostatnio zaczelam mowic ze chce sama rodzic,
      bo myslalam ze moze on jest pod presja, ale on wybil mi to z glowy i wiem ze
      naprawde nie chce mnie zostawiac sama w tych "przelomowych momentach " Koncze i
      sciskam wszystkie stycznioweczki bez wyjatku, codziennie mysle o Infinity i
      jest mi tak bardzo przykro ze zadne slowa tego nie oddadza...
    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:14
      Hej witam!!!Wy jeszcze spiochy spicie??Ciekawe jak tam dziewczyny??Juz pewnie
      maja malenstwa przy sobie.Ja dzisiaj jestem w okropnej formie,czuje sie
      fatalnie,jakies chorupsko na sam koniec sie przyplatalo,gardlo mnie boli i mam
      katar i glowa mnie boli,w ogole czuje sie taka oslabiona,dobrze ze goraczki
      niema.ide zaraz do luzeczka,zrobie sobie herbatke i bede sie lenic.Jak wroce od
      lekarza to zajrze opowiedziec czy cos sie dzieje.pozdrowionka.milego dnia
      kaska i kubus 40tc
    • inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:14
      Ja codziennie, jak tylko mąż wychodzi, pytam go, czy ma przy sobie komórkę. Jakąś obsesję mam na tym punkcie... Pierszy poród miałam bardzo szybki, co nie znaczy, że ten też szybki będzie, ale... Do szpitala, do Katowic muszę przejechać ok. 40 km, czyli jakieś 40 min. i trochę mam stracha. Ostatnio, jak zajechałam to miałam rozwarcie na 8 cm - ale i tak zanim Mały się urodził trwało to jeszcze ponad 2 godz. Myślę więc, że zdążę... Żeby tylko na odwrót nie było i żebym tym razem nie rodziła np. 12 godz. ... albo więcej. Nigdy nic nie wiadomo. To tak samo, jak z różnymi akcjami przepowiadającymi - jedna znajoma przez prawie tydzień chodziła z rozwarciem na 2 cm, lekarze przepowiadali jej poród za parę godz. a tu gucio... Ja z kolei rozwarłam się w parę godz. Pierwsze skurcze miałam o 6 rano - i to od razu co 3 min., a o 9.40 urodziłam. Ale mnie dziś na wspomnienia zebrało... Boję się... porodu.
      • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:32
        Inez, takie historie o szybkich porodach nastawiają mnie bardzo optymistycznie
        do tego całego Wielkiego Wydarzeniasmile I tylko życzę sobie, abym ja również
        uwinęła się w dwie godzinkitongue_out Tobie oczywiście i wszystkim stycznióweczkom
        życzę tego samego!!!smile
      • asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:41
        Witajcie mamusie ale fajnie że sie już zaczęło normalnie zazdroszczę dziewczyną
        że będą albo już mają swoje skarby przy sobie i mimo że chcę dotrwać do
        stycznia to chciałabym już mieć mojego przy sobie
        jak powiedziałam mężowi że następne dwie rodzą to kazał mi sie spakować i żebym
        mu powiedziała co ma robić jakby sie zaczęło ale mnie rozbawił

        ostatnio mam pecha co oglądam jakiś film to albo są tam malutkie dzieci albo
        jakaś rodzi w strasznych bólach dobrze że już rodziłam i wiem co nieco na
        temat skurczy bo chyba bym zaczęła sie bac!!!
        ja osobiście czuję sie ok tylko ostatnio jestem troszke bardziej zmęczona mimo
        że tak naprawde niewiele robie lekkie sprzątanie i obiadki to wszystko a
        popołudniami jak mąż wraca z pracy to leżymy razem i nadrabiamy zaległości
        filmowe
        w sylwestra do nas przychodzą znajomi każdy coś przyniesie więc też sie nie
        martwie poza tym mój mąz ostatnio bardzo mi pomaga więc nie mogę narzekać
        jednak ciąża zmienia nie tylko kobiety
        dobrze kończe smucić i ide na zakupy
        pa

    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:24
      Wróciłam już z badania i szybciutko piszę, ze dzisiaj wyszło supersmile Z początku
      Mały miał czkawkę, ale później Mu przeszło i ruszał się ślicznie (efekt wypicia
      mleczka z miodem przed wyjściem na badaniesmile). Lekarz powiedział, że nie ma
      podstaw do niepokoju i że następne ktg mogę śmiało robić dopiero za tydzień.
      Muszę przyznać, że od razu humorek odzyskałam, bo wizja spędzenia Sylwestra i
      Nowego Roku w szpitalu mnie nie cieszyła. No ale najważniejsze, że wszystko
      jest oksmile

      Wcale się dziś nie wyspałam i zastanawiam się czy się jeszcze na trochę nie
      położyć, zwłaszcza, ze mąż też jeszcze śpi sobie w najlepszesmile Wczoraj byliśmy
      na małej imprezce i oczywiście alkoholu nie odmówił (choć Go o to prosiłam, bo
      przecież nie wiadomo kiedy się Małemu zechce na świat przyjść)sad. Ah, ci
      faceci!!! No ale w starym roku jestem jeszcze wyrozumiała i wybaczęsmile Styczeń
      jednak będzie miesiącem abstynencji i kropka! O!

      Ciekawe jak się miewają nasze dwie rodzącesmile Z jednej strony zazdroszczę, ale z
      drugiej to cieszę się, że to jeszcze nie mój czas, bo boję się okropnie! No ale
      w końcu wyjścia nie mamy i przejść przez to trzeba i może im szybciej, tym
      lepiej?wink Aż trudno uwierzyć, że te 9 miesięcy już prawie minęło i niedługo
      wszystkie będziemy miały swoje bobasy przy sobiesmile Życie pędzi jak szalone...

      A tak w ogóle to jestem ciekawa czy znacie wagi swoich dzieciaczków? Jak już
      pisałam mój chłopczyk waży 3300g i jeśli poczeka do terminu to będzie miał koło
      4kg! Kawał chłopa, co?smile Chociaż tak naprawdę to nie wiadomo jak będzie, bo
      błąd wynosi +/- 400g - mam tylko nadzieję, że nie na +!!!smile Lekarz powiedział,
      że śmiało już mogłabym urodzić (choć jeszcze nie skończyłam 37tc). He, chcieć
      to ja sobie mogę, ale to raczej Maluch wybierze sobie datę swoich narodzin -
      sama jestem ciekawa kiedysmile A może zrobi mi prezent na urodzinki? Eee, raczej
      niemożliwe, bo to już pojutrzesmile Ale byłoby fajniesmile

      Ok, zmykam na chwilkę jeszcze do wyrka! Miłego dzionka Wam życzę! Papaa
      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 10:51
        Dzień Dobry smile
        widzę, ze coraz więcej z Was boi się porodu, a ja się zaczynam bac gdy te, które już rodziły mówią o strachu, bo te które czeka to pierwszy raz rozumiem smile Dziewczyny nie straszcie nas big_grin Ja staram się jie myślec o tym za duzo i zacząć się denerwowac jak będę w drodze do szpitala. Dziś w szpitalu, w którym będę rodziła są zajęcia w szkole rodzenia na temat porodu i właściwego oddechu, chyba się wybiore, jest mozliwosc uczestniczenia w jednych zajeciach a temat jak najbardziej na czasiesmile Tylko mam nadzieje ze podczas tych cwiczeń nie zaczne rodzic wink
        pozdrawiam
        p.s denerwuja juz mnie te fale gorąca, do tego w nocy sie budze i spac nie mogę, dzis mnie wszystko swędział a najbardziej....pięty, chyba poprostu puchnę
      • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 10:59
        ale sie tego nazbieralo,a nie bylo mnie na forum tylko od wczorajszego poludniasmile
        udalo mi sie wczoraj zepsuc komputer,a poniewaz moj maz wrocil znowu "poznym"
        wieczorem,to dopiero teraz nadrabialam czytanie.prawie 40 postow!no,ale wczoraj
        to sie dzialo,wiec wcale sie nie dziwie. kasia i emila trzymam kciuki i
        zazdroszczesmile
        ja tylko odliczam czas do 01.01,a pozniej niech sie dzieje co chce.chociaz na 05
        mam fryzjera i jeszcze chcialabym dotrwacsmileale co tam,najwyzej urodze na
        fotelu,albo wymkne sie na dwie godzinki ze szpitalasmile
        ale glupoty pisze.
        wczoraj poszlam do mamusi sie troche pocieszyc i zrobilysmy sobie cala gore
        babeczek z kremem i galaretka. mniam mniam
        moj maz obrazony,nie odzywa sie i udaje,ze nie wie o co mi chodzi,mam go
        gdzies.pojade rodzic z mama,a meble to chyba sama poprzestawiam,bo wersja
        optymistyczna,ze zrobi to kiedy ja bede w szpitalu nie wchodzi w gre.za dobrze
        go znam,niestetysad
        no,ale dzisiaj mam zamiar miec dobry humor,wiec nie bede o tym pisac. zreszta
        zaraz ide dojadac reszte babeczek,ktore specjalnie sobie na dzisiaj zostawilamsmile
        pozdrawiam
        kama zkinia
        • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 11:26
          Cześć dziewczynki!!
          Ja też miałam robione wczoraj KTG - po raz pierwszy. Jak tak leżałam na lewym
          boku i słuchałam jak małemu bije serduszko, to o mało co przy tej "muzyce" nie
          zasnęłam smile. Jego tętno to 160/110 i podczas 20 minutowego badania poruszył się
          może z 5 razy ale tak niezbyt mocno - za to pod gabinetem lekarskim uprawiał
          ekwilibrystykę w moim brzuchu :smile)Przekorny ten mój synuś smile
          Kate - a my już snułyśmy domysły na Twój temat - dobrze, ze jeszcze jesteś z
          nami bo w przeciwnym razie Twój dzieciaczek byłby o rok starszy od naszych (no
          z wyjątkiem kilku z nas smile
          Aneczka - co do pieniędzy z PZU to wszytko zależy od tego jaką składkę płaci
          Twój mąż - mój płaci miesięcznie za siebie ok 65 zł a za mnie jakieś 45 i mamy
          dostać - on 2200zł a ja 1080zł. Oj, na pewno się przyda!!!
          Ciekawa jestem jak tam nasze rodzące - mam nadzieję, że poszło szybko i
          sprawnie i obecnie napawają się szczęściem i radością z bycia mamą!!!! Ja też
          już bym chciała ale .....zaczynam się bać!!!! Jedyne co mnie podtrzymuje na
          duchu to, to, ze wezmę sobie zzo i moze nie będzie tak strasznie :smile)
          Ella dzięki za radę - dziś już wrzucam resztę ubranek do automatu bo jak je
          prałam ręcznie to mało co mi kręgosłup nie wysiadł - pranie, 2x płukanie...brrr
          a sił coraz mniej!!! No i nogi puchną buuuu....zawsze miałam szczupłe stopy a
          teraz, szczególnie wieczorem, jakbym ołów miała doczepiony do nóg, a stopy bym
          sobie pożyczyła od mechagodżilli hi hi!!!

          Ściskam PA!!
      • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 11:08
        Hej smile
        Kasia bardzo się cieszę że ktg wyszło pomyślnie!

        Ale dziś miałam sen. Śniło mi się, że urodziłam swoją kruszynkę, poród ok,
        wszystko jak powinno być- znieczulenie, ból do zniesienia, ale zaraz po
        porodzie wypisali mnie ze szpitala, a niunia miała tam zostać jeszcze trzy dni.
        No i ja siedzę w domu i ryczę, że jak to przecież mamy powinny być ze swoimi
        dziećmi i wydzwaniam gdzie się da, a wszyscy mówią, że nienormalna jestem, że
        przecież w szpitalach nie ma tyle łóżek żeby jeszcze mamy po porodzie w
        szpitalach zostawały!!!! Za 3 dni będę mogła zabrać córeczkę ze szpitala i czym
        ja się w ogóle przejmuję. Obudziłam się w środku nocy przestraszona i prawie
        zlana potem!

        Johana19, miło że do nas dołączyłaś, o listę się nie martw, Izaw5 nikogo nie
        przegapi, z tym że staramy się zmieszczać ją na początku każdej setki, żeby
        uzbierało się już trochę zmian. Dobrze mówię Iza?


        Ciekawe jak tam poradziły sobie Kasia z Emilką, pewnie już tulą swoje maleństwa!
        Iziak80 no daj nam w końcu znać jak poszło Emilce!
        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 11:24
          Hej wszystkim
          A więc doniesienia z frontu są takie; sytuacja bez zmian, skurcze były całą noc,
          teraz są regularne, ale jeszcze do wytrzymania. Emila mówi że chodzi i chodzi i
          nic... Nie wiem jak tam z rozwarciem, bo dzwoniłam dopiero przed badaniem, ale
          lekarze mówią,że do wieczora będzie po wszystkim. Nie wiem, czy dziś pojadę do
          Emili bo mam kolendę, może jak się szybko uwiną to skoczę. Jak narazie kontakt
          mamy smsowy i telefoniczny.
          A u mnie też bez zmian, tyłek i biodra dalej bolą jak cholera, na dodatek
          wyrzyna mi się ząb mądrości i całe dziąsło mnie boli i nie wiem co robić.
          Poczekam jeszcze, może obędzie się bez dentysty.
          Kama mój mąż też mnie wkurza, wczoraj się do niego nie odzywałam, bo z debilem
          to nie ma sensu gadać. Te chłopy to już mają coś z głową genetycznie, mam
          nadzieję,że mój synek będzie wyjątkowy, już ja o to zadbam.
          Jeszcze dwa dni i niech się dzieje co chce. Mam nadzieję, że w przeciągu
          tygodnia urodzę, bo ja już NIE MAM SIŁY. Nie chcę przenosić, nie wytrzymam już
          tego... Natomiast mój maluszek jest chyba innego zdania, nie ma żadnych oznak
          zbliżającego się porodu, a ja już mu tłumaczę, że czas myśleć o życiu na własny
          rachunek...
          Całuję Was
          Iza i Bartuś
          PS Kate3 widzisz, a ja już wysłałam Cię na porodówkę. Jak ktoś się nie odzywa
          więcej niż 12 godzin to dla mnie znaczy, że rodzi smile
          • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 12:36
            Kasia_de urodziła ok. 4 rano Jacusia przez cc. Napisała "położnicwo w remoncie,
            więc warunki super, haha".
            Mam rodzić w tym samym szpitalu za jakieś dwa tygodnie, więc może do tego czasu
            skończą remont? Strasznie Kasi zazdroszczę Jacusia, ale porodu zdecydowanie nie!
          • elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 12:44
            Cześć
            Dzisiaj czytam pojawiające się posty cały dzień.Sama zabrałam się do
            gotowania.Gotuję fasolkę po bretońsku i pyszny bigosik.To ze względu na mojego
            męzusia-nie może się zdecydować,raz mówi chce to a za chwilę że może coś
            innego.Po świętach ma dość wymyślnych rzeczy.Czasem zdaje mi się,ze to on jest
            w ciąży,bo ma różne zachcianki.Ale pomaga mi jak może i robi to pewnie dla
            świętego spokoju.
            Całą ciązę znosiłam bardzo spokojnie(w odróżnieniu od pierwszej),ale ostatnio
            mam dzikie napady złości i wszystko mnie drażni.Dobrze,ze już niedługo będzie
            po wszystkim.
            Tak w ogóle rok się nam kończy i tradycyjnie nachodzą mnie różne myśli.W tym
            roku spotęgowane z powodu dzidziusia.Robię rachunek tego roku i mojego
            dotychczasowego życia.Wiecie co-nie jest tak źle-trzydziestka za progiem,drugi
            dzidziuś niedługo sie pojawi.Czyli tak jak kieduś sobie wymyśliłam.Czasem coś
            się sprawdza.
            Kończę bo mnie takie zapachy dochodzą z kuchni,ze ho,ho.
            Trzymam kciuki za rodzące!
            Pa
            Ela
            36tc.
            • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 13:03
              no cześć wam,
              gratulacje dla kasi-de; ma już swojego synka przy sobie; kocianna podaj jakieś
              wymiary jak wiesz.
              wogóle to mnie przestraszyłyście tym remontem, co tydzień chodzę na szkołę
              rodz. na starynk. i nie widziałam żadnego remontu- też mam tam rodzić, wiesz
              coś więcej? nie ma dostępnych wszystkich sal?? boję się, żeby mnie nie odesłali
              gdzie indziej.
              Ella, masz rację, już dorcia i johana są na liście.
              dzisiaj przeczytałam wszystkie posty wczorajsze o 7 rano, bo nie mogłam spać
              całą noc i po 8 padłam przed kompem-niezły usypiacz, z chęcią się położyłam i
              spałam ze 3 godziny. Całkiem mi się poprzestawiało, ale nie jest źle, bo maluch
              też tak będzie miał.
              Najgorzej się boję tylko tego, że mąż będzie musiał wyjechać w terminie
              okołoporodowym i nie będzie go ze mną, więc go cały czas teraz jeszcze wysyłam,
              bo potem ani rusz.
              Ja też zawsze w sylwestra robię sobie podsumowanie roku- co się zdarzyło,
              osiągnięcia, porażki itp., ew. jakieś zamierzenia, plany na nowy rok.
              Krótkoterminowy plan mam: urodzić smile
              żadnych objawów dokuczliwych nie mam - jedynie bezsenność mi dokucza. Dzisiaj w
              nocy spanikowałam, że przecież w każdej chwili moga mi wody odejść (wtedy
              trzeba grzać do szpitala najprędzej) i stwierdziłam, że dzisiaj się cholera
              zmuszę, żeby tą torbę spakować, choćby nie wiem co; następne dziewczyny z
              terminem do 3 stycznia (ciekawe co z pierwszą dwójką z naszej listy)
              pozdrowionka
              Iza i Synek37tc
              • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 13:35
                Jacuś Kasi_de ma 55 cm i 3800 waży i ma ciemne włoski i jest zdrowy.
                A ja zaczełam się dusić w nocy (wczoraj też się dusiłam), nie mogłam leżeć bo
                mi brakowało powietrza, tylko chodziłam i chodziłam i w końcu to już druga noc,
                kiedy śpię 5 godzin i to na raty. Mam się przyzwyczajać do stanu po
                rozdwojeniu, czy jak?
                Tak mam tego dosyć, że już mi wszystko jedno, w jakim szpitalu urodzę, byle w
                miarę prędko.
                • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 13:43
                  Witamy Jacusia i gratulujemy rodzicom!!!!! Nieważne jaki był poród, ważne że
                  mały cały i zdrowy smile
                  Słuchajcie, ja mam rodzić w Wejherowie a tam też trwa remont i to gruntowny.
                  Cała porodówka jest rozwalona, ściany kafle wszystko, na porody przygotowano
                  małe salki, przyjmują tylko porody terminowe lub szczególne przypadki, reszta
                  jest odsyłana do szpitali ościennych. Takie było założenie, jak narazie
                  przyjmują wszystkich
                  Całuję
                  Iza i Bartuś
                • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 13:47
                  czesc Dziewczyny
                  nazbieralo sie postow przez jedno popoludnie smile
                  GRATULACJE DLA KASI_DE smile) zeby Jacus zdrowo sie chowal.
                  Fajnie, ze "zguba" Kate3 sie znalazlas smile i nie na porodowce smile) Mamy jeszcze
                  troche czaasu wink
                  Ja wczoraj troche sie nachodzilam, konczymy remont w domu i odbieralismy
                  siostre, wiec mialam straszna dzisziejsza noc, skurcze lydek, cos strasznego
                  wrrr sad, z bolu w nocy plakalam.
                  Wiecie, ja z jednego sie ciesze, pomijajac te noce ze skurczami lydek, ze ja
                  przesypiam cale noce, i potrafie spac do poludnia smile))) oraz nie wiem co to
                  zgaga. Ale pozostale dolegliwosci niestety to cala dluga wielka lista sad
                  Nie mozna miec wszystkiego dobrego naraz wink
                  Do Sylwestra jeden dzien, trzymajmy sie smile))
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Aga 37 tc
                  • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 14:00
                    Jak miło usłyszeć, że kolejna z nas została szczęśliwą mamą!!! Też bym chciała
                    aby mój poród zakończył się szczęsliwie i też nie obchodzi mnie to jak bardzo
                    będę cierpiała, byle by tylko maluch urodził się zdrowiutki!!
                    Elka63 - a ja się właśnie biorę za bogracz smile - mój maż go uwielbia a i ja nie
                    wzgardzę smile. Zresztą idziemy jutro do znajomych na Sylwestra i właśnie bogracz
                    przypadł mi w udzialesmile. Co do Sylwka to my spędzamy go w kameralnym gronie - w
                    sumie 4 parki + prawie 2-letni szakrab. Mam nadzieję, że wytrzymam do godziny
                    0:00 smile.
                    Ok, zaszywam się na jakiś czas w kuchni - piszcie coś bo lubię czytać Wasze
                    posty i zresztą strasznie się z Wami wszystkimi zżyłam - zupełnie jakbyśmy się
                    znały od lat smile
                    Ściskam Justyna i Maks
                    src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1"
                    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
                  • anamel Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 14:13
                    Wielkie gratulacje dla Kasi_de! Częściej zaglądam na nasze forum, niż do
                    służbowych tabelek - dobrze, że mąż jest szefem i cierpliwie znosi ciążowe
                    nieróbstwo. Cieszę się, że zrobiło się tutaj nieco sensacyjnie. Mam nadzieję,
                    że Emilia też już niedługo... Pozdrawiam smile)
                    • hryczki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 16:27
                      hej dziewczyny!jestem 1-y raz po świętach i tyle nowosci. macie już
                      przygotowane kreacje sylwestrowe? (hahaha), bo ja myślę jak poszerzyć moje już
                      jedyne spodnie, które się już nie dopinają. chyba przesadziłam z wagą. od 3 dni
                      czuję takie delikatne bóle jak przed okresem. wcześniej nic takiego nie miałam.
                      czy macie coś takiego. to sa chyba skurcze przepowiadające. mam nadzieję że nie
                      urodzę wcześniej. napiszcie coś o tym. pozdrawiam.
                      • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 17:33
                        No to Kasia już przytula swojego Jacusia- super, niech malutki rośnie zdrowo a
                        mamusia szybciutko dochodzi do siebie po cesarce.

                        hryczki ja też czuję takie bóle, tylko u mnie są one bardziej intensywne (jak w
                        czasie okresu) w dole brzucha, a przy tym mam skurcz (brzuch robi się twardy
                        jak skała), trwa to z 40 sekund i mija. Dziennie mam jeden albo dwa takie
                        skurcze więc się nimi szczególnie nie martwię. W poniedziałek mam wizytę u gina
                        i zobaczę jak podziałały one na moją szyjkę...

                        pozdrówka

                      • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 17:36
                        witajcie!!!wlasnie wrocilam od lekarza.mam rozwarcie na 2 palce.maly wazy ok 4kg
                        (kto to takiego kolosa urodzi?)he he.z wymiarow na usg maly jest na 40tc i 4
                        dni.lozysko mam stare,takie jak do porodu.lekarz mowi ze na dniach
                        pojde.zobaczymy byle by do 24:00 jutro.zaczynam szczerze sie bac.ide lezec bo
                        czuje sie fatalnie.milego wieczorku zycze.pozdrowionka
          • katarina771 Re: Kasia gratulacje!!! Ciekawe co u Emili? 30.12.04, 17:39
    • johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 18:31
      Kasia_de - gratulujemy z mężem synka smile)) To, co moja mała wyprawiała dzisiaj
      w nocy to przechodzi ludzkie pojęcie! Takie akrobacje, że chyba w żadnym cyrku
      jeszcze takich gimnastyczek nie było! A ja przez to wszystko nic a nic się nie
      wyspałam. Dlatego teraz oczka mi się troszkę kleją. I właśnie się zastanawiam
      czy opłaca mi się mała drzemka czy jeszcze trochę wysiedzieć i normalnie za
      jakiś czas już do łóżeczka się wcześniej położyć... Co do Sylwestra to mieliśmy
      iść do znajomych na domową imprezę ale raczej zostaniemy w domu więc nie muszę
      się martwić o wystrzałową kreację smile Ciekawe jak tam emilab... Do wieczora
      miało się już wszystko rozstrzygnąć... Zajrzę jeszcze wieczorkiem (jak nie
      zasnę), powinno już być wiadomo co i jak. Tymczasem trzymajcie się.

      Asia i Dzidzio (36tc)
      "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1"
      • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 20:00
        hejka
        jak czytam Wasze posty to zazdroszcze Wam "Tych Wierciolkow", moj niestety jest
        strasznym leniuszkiem, trzeba dobrze Go zaczepic by sie pokrecil.
        Ja chyba chcialabym juz urodzic i miec to za soba, czy ja wytrzymam te bole?!
        tego sie boje, czy to jest takie straszne?! nie wiem, zobaczymy wink))
        Pozdrawiam
        Aga 37 tc
      • eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 20:18
        No może i ja rusze te swoje paluszki. Jeszcze nie urodziłam, dziś byłam u gina
        i główka jeszcze wysoko, prędko nie urodzę, a termin mam na 20, czyli znowu
        przeterminuje, albo się wykończę. Kurcze to nie sprawiedliwe! nie mam już sił
        latać za rocznym szkrabem (czy wiecie ile minut zajmuje wstanie z dywanu po
        chćby 15 minutach siedzenia?) Choć wiem, że mój synus i tak jest bardzo
        wyrozumiały, teraz to mi nawet ręke wyciaga i pomaga, a poza tym nie łobuzuje,
        nie szaleje. Jak cos chce spsocić to się na mnie patrzy i mówi oczami:widzi,
        czy nie widzi, mogę? Ot i tyle. Sylwester jak to pani pielegniarka dziś
        powiedziała w restauracji japońskiej w kimono i spać. Prawie, choć może przyjdą
        znajomi. Mam ochote na lody i 5 kg mandarynek i tylko tyle i dajcie mi święty
        spokój! Och żeby mój Maksio tak choć jedną nockę przespał całą bez pobudek, to
        takie fantastyczne wstawać 3 razy do sikania i dwa do butelki, a potem
        przenosić małego do nas, bo mąż jak śpi to i tak nic nie słyszy. Och ale się
        wyżaliłam! Śpijcie więc dziewczyny, odpoczywajcie i jedzcie wszystko czego nie
        można po porodzie. No to po czekoladce i na zdrowie! Udanych porodów i do Siego
        Roku
        • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 21:23
          Oj Eliza, jak ja cie dobrze rozumiem smile) My tez non-stop zabawy na dywanie, po
          ktorych ja sie ledwo ruszam smile W nocy wstawanie albo do Kuby albo do lazienki,
          wszystko mnie boli tak ze ledwo daje rade sie ruszac sad A mandarynki i lody to
          u mnie na porzadku dziennym i efekt taki ze po 1) w lustro juz przestalam
          patrzec bo ogromny slon przy mnie wyglada szczuplo i ponetnie, po 2) pol nocy
          placze z bolu - taka mnie zgaga meczy, a po 3) po mandarynkach z lazienki przez
          drugie pol nocy nie wychodze sad( No ale coz ostatnie dni szalenstw a potem
          rygorystyczna dieta karmiacej alergika (profilaktycznie i w celu odzyskania
          figury smile
          A dzisiaj bylam u lekarza i tylko sdie wkurzylam, bo mial zepsute USG i na
          jakims chalowym aparacie mi robil, nic nie bylo widac sad Dzidzia niby wazy ok 3
          kg ale jakos nie bardzo wierze w ten sprzet, wiec dalej nic nie wiem. Szyjke
          sprawdzal i nic smile Na szybko porod sie nie zanosi, choc z malym tez 2 dni przed
          porodem lekarz mowil ze jeszcze dlugo nie urodze a 2 dni potem synek byl z
          nami smile
          Jutro idziemy tanczyc na domowa impreze (jak tylko po dzisiejszym dniui
          odzyskam sily i mozliwosc ruszania sie smile a potem przystepuje do wykurzania
          malej z brzucha bo juz mam dosyc. Chce dotrwac gdzies tak do 3-go a potem
          rodze. Na 7-go mam KTG u ginekologa i zamierzam te wizyte odwolywac juz ze
          szpitala po porodzie wink Przy pierwszej ciazy tak bylo smile

          Pozdrawiam serdecznie i ide sie taplac w wannie,
          Aska

          A no i oczywiscie gratulacje dla swiezych mamusiek styczniowo-grudniowych!!!
          Mam nadzieje ze Emila juz sie tez nie meczy i ma swojego szkraba ze soba! Ale
          Wam zazdroszcze ze juz nie macie wielkich brzuchow i malenstwa przy boku smile))
          JA TEZ CHCE!!! smile))
          • ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 23:23
            Dziewczyny ja to juz wogóle nie pisze,chyba raz na miesiącsad((widze że tu w tym
            czasie super przyjaźnie się potworzyły,ale tak ciężko mi przy kompie siedzieć z
            tym balonem,którego coraz bardziej nie lubię(ale zawartość uwielbiam).Asia_f i
            Eliza ja za trzylatkiem latam cały dzień i dlatego wogóle nie piszę,chociaż on
            już większość czasu sam sie bawi no ALE trzeba śniadanko i w międzyczasie też
            coś do jedzonka co chwilę szykować a to coś podać,odkupkać,znowu obiadek znowu
            coś tam i tak w kółko,a rodzić to jeszcze nie ródźmy,pamiętacie te nieprzespane
            noce?i wiecie co,boli mnie dół macicy,nie mogę podnieść trochę nogi,mąż musimnie
            wycierac,takie uczucie jakby mi naciągnęło mięśnie,nie macie tak?ale tesknie do
            maleństwa,gratuluję dziewczynom które je już tulą.dopiero 36 tydzień się
            zaczyna,uhhhhhhhh kiedy będę znów szczuplutką latawką,tzn będę mnogła biegać a
            nie czołgać się jak teraz...aha,pijecie szampana jutro?tzn lampkę mi sie zdaje
            że można,czy lepiej nie?przy piewrszym się cackałam a teraz jakoś nie mogę
            wytrzymać.w każdym razie życzę Wam wszystkiego naj (już teraz bo jutro zawalon
            dzień mam)w Nowym Roku i Waszym maleństwom,zdróweczka,lekkiego porodu(w
            miarę,tyle ile się da)i szczuplutkich brzuszków posmile)))(bo ja już się martwię
            hehe)ZDROWYCH DZIDZIUSIÓW przede wszystkim oczywiściesmile))pozdrawiam Was bardzo
            bardzosmileala
            ps.zmieniłam małemu imię na Samuelek,coś mi odbija,boję się że będę tak co
            chwilę zmieniać
          • loca1 Urodzilam synka :) 30.12.04, 23:35
            No witam... Jakos nikt nie zauwazyl mojej nieobecnosci (dlugiej) ale co tam wink
            Napisze co sie u mnie dzialo w tym czasie...a dzialo sie smile
            Przypominam ze 13.12 napisalam ze ide na USG i wizyte 14.12 i sie wszystkiego
            dowiem. I dowiedzialam sie. smile Wyladowalam na patologii ciazy i dopiero dzis
            wieczorem wyszlam z IMiD. Na patologie trafilam gdyz okazalo sie ze mam
            nadcisnienie (te ciazowe). Na szczescie pojawilo sie pod samo koniec ciazy.
            Jednak nie mozna bylo juz dluzej mnie przeciagac..i po tygodniowym pobycie na
            patologii odbyla sie cesarka. 3 tygodnie przed terminem. Troche bylo wczesniej
            zabiegow bo maly sie nie obrocil i odbyla sie na mnie proba obrotu smile Obrot
            zewnetrzny nie byl przyjemny niestety, a co wazniejsze nieskuteczny. Maly sie
            uparl i sie obrocic nie dal. I tak, 22.12 o 9:15 przyszedl na swiat Kubus. Mial
            49 cm i wazyl 2450 g. Malenstwo..no ale niestety tak bywa przy
            nadcisnieniu...rozwoj dziecka od pewnego momentu nie idzie tak jak nalezy i
            trzeba konczyc ciaze. Ale Kubus dostal 10 pkt w sklai Apgar wiec super. Potem
            niestety maly dostal zoltaczki wiec spedzilismy w szpitalu jeszcze 8 dni. Teraz
            juz jestesmy w domu. Nareszcie wink
            Synek jest b. spokojny, nie placze duzo, jest slodki smileI zarlok straszny. Tylko
            cyca i cyca chce smile
            Co do cc to fajna sprawa...bo krotko, bez bolu itp. Gorzej potem sad Pierwsze 3
            dni to koszmar sad Chyba wolalabym urodzic naturalnie. Teraz juz jest ok..ale
            naprawde...nie polecam tego bolu po cieciu.
            Jakby co to pytac smialo smile Chetnie opowiem jak jest w IMiD na Kasprzaka, albo
            o wrazeniach z porodu smile

            Pozdrawiam

            Magda
            PS. A najbardziej mnie cieszy fakt ze z 12 kg ktore przybylo mi w ciazy juz
            zgubilam 10 wink Nie wiem jakim cudem ale fajnie. Pewnie tez dlatego ze 3/4 tego
            co mi przybylo w ciazy to byly obrzeki (nadcisnienie). Mialam straszne... taka
            smieszna sprawa..lekarz ktory robil mi cc spotkal mnie kilka dni pozniej na
            korytarzu szpitala. I nie poznal mnie smile Inna buzia bo woda zeszla smile
            Pozdrowionka smile

            Madzia i Kubus - 9 dni smile
            • katarina771 Re: Urodzilam synka :) 31.12.04, 08:08
              Loca1 MOJE GRATULACJE!!!Masz juz swojego Kubusia przy sobie.Ja tez mojemu
              synkowi daje na imie Kubus.Gratuluje!!Przykro ze nie zauwazyłysmy twojego
              znikniecia ale ostatnio to w ogole duzo dziewczyn zagineło i nie daja znakow
              zycia.ciagle pisza te same osoby.Jeszcze raz gratuluje.pozdrawiam
              kaska i kubus 40tc
            • ella1976 Re: Urodzilam synka :) 31.12.04, 09:02
              Nie no Magda tak nie możesz mówić, jeszcze wczoraj przeglądałam nasze zdjęcia
              na zobaczcie i myślałam co się stało z Tobą i Asią (asiex). Gratuluję Ci z
              całego serca, to wspaniale że jesteście wreszcie w domku. Życzę Kubusiowi dużo
              dużo zdrówka!!!!
              buziaki!
            • agakom Re: Gratulacje loca1 - Madziu :)))) 01.01.05, 16:16
              Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, a przede wszystkim, aby Malenstwo zdrowe
              bylo smile))))
              Aga 37 tc
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.12.04, 00:33
      Kasia_de, Magda => gratuluję synków!smile
      Ja też już chcialabym tulic do siebie swoje maleństwo - może wtedy w końcu
      uwierzę, że Ono naprawdę we mnie mieszkałosmile Wydaje mi się to nieprawdopodobne,
      no bo jak taki dzidziuch może się zmieścić w brzuchu?? To nic, że brzucho
      wielkie - o tym nie wiem dopóki w lustro nie spojrzęsmile Ja naprawdę czasem
      zapominam, że jestem w ciąży i jak przechodzę koło lustra, to oczom nie wierzę
      i uśmiecham się pod nosemsmile Fakt, jest mi coraz ciężej, ale chyba już tak się
      do tego przyzwyczaiłam, że czasem myślę, że tak po prostu ma byćwink

      Zrobiłam dziś torcik francuski (bazą jest kruche ciasto z pomarańczami,
      przekładane dużą ilością kremu z pistacjamismile), a jutro zabieram się za sałatki
      i pieczenie mięskasmile Na Sylwestra mamy iść do znajomych, ale szczerze mówiąc to
      też wolałabym spędzić ten dzień po japońsku - chociaż raz w życiutongue_out Nie wiem
      tylko jak się wymigać od tej imprezy, bo skoro już powiedzieliśmy, że
      przyjdziemy, to chyba teraz nie wypada odmówić? A ja w kłamaniu jestem do
      niczego.

      Alla_willa => co do szampana, to sama się zastanawiam, zwłaszcza, że mój Maluch
      śpi nawet po niewielkiej ilości alkoholu, więc dla Jego dobra zrezygnowałam
      nawet z małego łyczka piwa do mężasmile Ale tak myślę, że jeśli tego szampana
      rozcieńczy się woda mineralną, to chyba nie powinnyśmy mieć wyrzutów sumienia,
      co?smile

      Aska => życzę powodzenia w wykurzaniu Małej z brzuszkasmile Mam nadzieję, że jak
      znajdziesz jakiś skuteczny sposób, to się z nami podzielisz?smile Bo ja też
      chcialabym jakoś mojego chłopczyka nakłonić do szybszego oglądania światasmile A w
      planach mam narazie tylko pranie firanek i mycie okien - czyli porządki
      świąteczne po świętachsmile Aaaaa, no i o przytulanku z mężem też oczywiście nie
      zapomnęsmile

      Ok, zmykam do wyrkasmile Buziaki! Papaa
      • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.12.04, 08:16
        Witajcie!!!Jak samopoczucia??Ja nadal sie kuruje,czuje sie okropnie i dlatego
        chyba nigdzie nie pojdziemy.mielismy isc do znajomych ale chyba oni przyjda do
        nas bo ja chora.Jak tyle nie chorowalam to na sama koncowke jakies pieronstwo
        sie przyplatalo.Ja z mezem tez od jutra bierzemy sie ostro za wypedzanie malego
        z brzucholka.Bede molestowac meza,skakac po schodach,sprzatac i masowac
        brodawkismilehm zobaczymy co z tego wyjdzie.Niby lekarz stwierdzil ze w nastepnym
        tygodniu to powinnam urodzic ale to nigdy nie wiadomo.chociaz ja czuje ze to
        juz niedlugo.Marzymy z mezem zeby sie urodzil 1 stycznia.Zobaczymy co z tego
        wyjdzie h he.ide cos porobic i lezec.pozdrowionka.milego dnia
        kaska i kubus 40tc
      • katarina771 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 08:17
        • inez76 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 08:29
          Ja również chciałabym życzyć Wam szczęsliwego Nowego Roku 2005r. Wytrwania tego jednego dnia w stanie nierozdwojonym (chyba, że któraś marzy, aby było inaczej). Czyli czeakmy dalej...
          Gratulacje dla nowej mamy! Zazdrośc mi tyłek ściska... Walczą we mnie dwa podejścia - jedno, żeby już było po i drugie - o, nie, jeszcze nie jestem gotowa! Jednak my i tak mamy na to, kiedy dzidizuś się urodzi, taki wpływ, jak na dzisiejszą pogodę smile.
      • katarina771 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 08:21
        Dziewczyny nie wiem czy jeszcze dzisiaj na forum wpadne wiec chcialam wam
        zyczyc duzo szczescia w nadchodzacym nowym roku,zeby porody byly szybkie i
        latwe a malenstwa zdrowe.Zeby tez nowy rok byl cudowny i szczesliwy dla kazdej
        z was.
        ps napije sie lampeczke szmpana za wasze zdrowie i waszych malenst.bede myslami
        z wami.
        kaska i kubus 40tc
        • ella1976 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 09:13
          Dziękuję za życzenia smile)) i również życzę wszystkim Styczniówką szczęśliwego
          Nowego Roku!!! A szampana to chyba wypiję, ale picolo dla dzieci smile tak to
          jest jak się spędza ten dzień w domku z córcią!

          Katarina chyba już spokojnie możesz zacząć wszystkich metod wywołania porodu,
          już za parę godzin zacznie się styczeń! Trzymam mocno kciuki żeby w końcu coś
          poskutkowało.

          Asia (aska_f) ja też chcę poznać jakąś skuteczną metodę wykurzenia dzidzi z
          brzucha- koniecznie będziesz musiała się nią podzielić! Chyba żadna z nas nie
          chce się przeterminować....

          pozdrawiam gorąco!
          • kate3 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 09:38
            Dzisiejszej nocy spałam jak zabita - wstałam tylko raz do wc, nie męczyła mnie
            zgaga - słowem rewelacja!smile I chętnie poleżałabym sobie jeszcze w łóżeczku
            gdyby nie to, że muszę iść po zakupy, bo boję się, że mi mięcho wykupiąwink A tak
            mi się nie chce ubierać... No nic, lecę, może jeszcze później tu zajrzę, ale
            gdyby było inaczej, to już teraz życzę Wam:

            Kasy Kulczyka,
            Fury Rydzyka,
            Mocy Pudziana,
            Chaty Beckhama,
            Humoru od rana,
            i Nowego Roku hucznego świętowania!smile

            No a poza tym łatwych i szybkich porodów oraz zdrowych dzieciaczków!
            SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

            Pozdrawiam cieplutko!
            • elka63 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 10:43
              Cześć
              Ja również chcę życzyć Wam szczęśliwego Nowego Roku,aby był lepszy niż 2004.A
              napewno będzie atrakcyjniejszy-będziemy miały swoje pociechy.
              Dobrej zabawy i przede wszystkim łatwych porodów.
              Ella1976-ja również spędzam sylwesta w domku razem z synkiem i mężusiem.Pikolo
              już od dawna czeka,tylko mąż jest uprzywilejowany.
              W styczniu ma zakaz bo chcę rodzić z nim-zresztą tak samo jak przy pierwszym
              porodzie.
              Pa
              Ela
              36tc.
            • izaw5 SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 10:46
              Dziewczyny, co wy robicie, jeszcze się nie zaczął nowy rok, a wy już?! przecież
              jestescie styczniówki, no tak czy nie?
              oczywiście gratulacje i najlepsze życzenia na nowy rok dla wszytskich, samych
              szczęśliwych dni i wspaniałych realizacji marzeń i planów i czego sobie tylko
              życzycie żeby się spełniło wspaniale.
              czekajcie jeszcze troszkę, bo w sumie 2 tyg. do dużo na rozwój dla takich
              maluszków w brzuszku
              Iza i Synuś 38tc
              • lurien Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 11:30
                Wszystkiego wszystkiego najlepszego i dla mam i dla dzieciaczków, tych co są już tu i tych w brzuszkach smile
                Zabieram się za przygotowania w kuchni smile szmpana pić nie planuje, ale winko owszem wink
                pozdrawiam
                • just12 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 12:15
                  I ode mnie przyjmijcie życzenia - aby ten rok był dla nas łaskawy a wszystkie
                  nasze marzenia spełniły się!!!
                  Loca - bardzo Ci zazdroszczę, ze masz już małego przy sobie!!!
                  Magda - szampana pić nie będę bo nie lubię, ale lampka różowego winka na pewno
                  mi starczy na całą noc smile.
                  Dziś jak szłam ze sklepu to myślałam, ze mi mały zaraz wypadnie :smile) - tak mnie
                  uciskał na sam dół brzucha że musiałam ścisakać nogi smile. No i w pewnym momencie
                  poczułam że mam jakoś mokro między nogami - na szczęście okazały się to być
                  zwykłe upławy - no ale trochę stresu miałam!! Też popadam z jednej skrajności w
                  skrajność - raz już bym chciała rodzić i mieć to za sobą, a innym razem to
                  odkładałabym to w nieskończoność (tak jakby to ode mnie zależało). No ale
                  postanowiłam wytrwać do następnej wizyty u gina czyli do 6.01 a potem...niech
                  się dzieje wola nieba smile
                  Czas do garów - bogracz gotowy ale jeszcze musze zrobić sałatkę a mąż wraca
                  niedługo z pracy i trza mu coś jeść dać smile.
                  Ścisakam Was
                  Justyna i Maks
                • izaw5 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 12:16
                  też właśnie idę do kuchni, wczoraj z mężem upiekliśmy pyszny tort, a ja zaraz
                  robię rybę po grecku i sałatkę owocową. mieliśmy iść do ambasady japońskiej
                  (jak to się mówi w kimono spać po 12), ale jedziemy do znajomych, i tak wszyscy
                  siedzą w domu, to milej razem posiedzieć.
                  Wczoraj słuchajcie spakowałam torbę do szpitala i wygląda jakbym wyjeżdżała na
                  2 tygodnie z mężem i dwójką dzieci smile mąż powiedział, żę wstyd z taką torbą i
                  kazał mi zabrać mniej rzeczy, ciekawe co (nie wezmę koszul, ręczników, czy może
                  pieluch dla bobasa i np. staników smile
                  mam tylko nadzieję, że remont na starynkiewicza się szybko skończy, bo
                  możliwość nieprzyjęcia mnie dodatkowo stresuje. we wtorek idę na ost. odcinek
                  szkoły rodz. to zrobię oględziny i podpytam położne co i jak.
                  pozdrowionka i ciekawe co przyniesie nam kolejna doba - ta przełomowa
                  lilypie.com/cache2/0/01900001.png
                  • aska_f Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 13:08
                    Dziewczyny ja też chciałam Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia noworoczne (bo
                    chyba świąteczne mi gdzieś umknęły sad ), spełnienia marzeń i szybkich i łatwych
                    porodów smile
                    Niestety nie jestem w stanie nic więcej napisać bo mam dzisiaj taki dzień, że
                    nic tylko się powiesić. Cały czas pod górę sad(( Bardzo mi źle.

                    Pozdrawiam serdecznie i do "usłyszenia" w Nowym Roku smile
                    Aśka
                    • jowa20 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 13:46
                      Dla wszytkich styczniowek szczesliwego nowego 2005 i szczesliwych
                      rozwiazan.Pozdrawiam Was!Jowa 37tc.
                      • ala_willa Loca_gratulacje!!!!!!! 31.12.04, 14:22
                        wspaniale ze tulisz już maluszka!wszystkiego dobregosmile
                        • aska_f Re: Loca_gratulacje!!!!!!! 31.12.04, 14:37
                          Ojej! Loca oczywiście gratulacje!!!! Przez tego mojego doła dzisiejszego
                          zapomniałam napisać!!! Strasznie Ci zazdroszczę że masz już szkraba przy sobie,
                          choć pewnie pobyt na patologii nie należał do najprzyjemniejszych sad
                          No ale już jesteście wszyscy razem i SUPER! Jeszcze raz gratuluję!

                          No i chyba trzeba będzie powoli pomyśleć o założeniu na "rówieśnikach" wątku
                          styczniowego, bo coś się zaczynamy powoli rozsypywać smile)

                          POzdrawiam,
                          Aśka
    • anielkac Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - pora dołączyć 31.12.04, 14:27
      witajcie,

      pora już chyba, abym do Was dołączyła. Jestem w 37 t.c., czyli mam należeć do
      styczniowych mamuś. Mam teraz problem i dlatego zaczęłam przeglądać forum.
      Napisałm już o tym w dziale Ciąża i Poród, ale pozwólcie, że i tu umieszczę
      trochę moich wypocin. Może pomożecie .....
      Znowu mam zły wynik posiewu moczu. 2 tygodnie temu było 140tys. e.coli.
      Poczytałam trochę na forum i uspokoiłam się. Brałam oczywiście Furagin. Dziś
      odebrałam kolejny wynik i mam nowe cholerstwa:
      enterococcus species - 50tys. i strep.Viridans A-Hemolytic - 500tys.!!!
      Dzwoniłam do lekarza, mam brać Augmentin. Oprócz tego cały czas biorę
      globulki Natamycyny. Ale powiem szczerze: czuję że już nie daje rady. Myślę,
      że lepiej byłoby dla mojego Synka gdyby się teraz urodził niż mam czekać aż
      bakterie pzrejdą do niego (jeśli już nie przeszły). Nie mogę znaleźć zbyt
      wielu informacji na temat tych bakterii. Zresztą nie wiem czy powinnam to
      czytać. Juz tylko siedzę i płaczę, bo czuję się kompletnie bezsilna, tak
      bardzo się o niego boję.

      pozdrawiam Was i życzę Szczęśliwego Nowego Roku
      • kama_msz noworoczne zyczenia:) 31.12.04, 14:40
        madzia,gratulacje.albo mis ie wydaje,albo te styczniowe chlopaki jakos tak sie
        spiesza,dziewczyny sa spokojniejszesmile
        justyna,ja tez chce wytrwac do 06.01,bo mam wizyte u lekarza,a pozniej niech sie
        dzieje wola nieba...
        moja dziewuszka fika radosnie i czuje te fikniecia coraz nizej,grawitacja
        zaczyna dzialacsmilemam nadzieje,ze najpozniej do 15.01 juz bedzie ze mna,nie moge
        sie doczekac az ja zobacze. my dzisiaj tez spedzamy wieczor ze znajomymi,chociaz
        kompletnie nie mam na to ochoty,ale jak ich moj maz zaprosil to przeciez ich nie
        wygoniesad jakbysmy my mieli isc do kogos,to bym sie sianem wykrecila,a tak...
        no,ale chyba jakos przezyje.
        zycze wam wszystkim dobrej zabawy dzisiaj,lekkich porodow w styczniu i slicznych
        i GRZECZNYCH dzieciaczkowsmile
        kama z kinia
        • 1970agat Re: noworoczne zyczenia:) 31.12.04, 17:22
          Styczniówki!!! zostało nam niecałe 7 godzin - trzymajmy się.
          Tym co urodziły i mają to za sobą -Kasiu i Madziu - gratulacje. Ciekawe jak tam
          Emila?
          Sylwestra spędzam w domku z mężem synkiem i parą przyjaciół - bo sama myśl o
          jeździe samochodem przyprawia mnie o odruch wymiotny (brzuch wysoko i zgaga.
          29 byłam u lekarki i nic się nie dzieje. 1 stycznia odstawiam fenoterol więc
          może??? Jeszcze w środę USG (znów przepływy) i wizyta kolejna 7 stycznia.
          Wszystkiego dobrego w Nowym 2005 ROKU - by dzidzie rodziły się łatwo i były
          zdrowe. Tego WAM i sobie życzę. /Lampka czegoś niemocnego na pewno nie
          zaszkodzi/.
    • aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.12.04, 19:56
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!! Niech będzie wyjątkowy!
      Pozdrawiam wszystkie Styczniowe Mamusie i ich Maleństwa (te w brzuszkach i
      te "na zewnątrz") Pa
      • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.12.04, 20:25
        Ten rok zdecydowanie będzie wyjątkowy! Niech nasze dzieci będą grzeczne i niech
        się urodzą z łatwością i o czasie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka