kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.12.04, 23:47 Hehe, a moja teściowa nie wierzy, że dzidziuś może mieć czkawkę! I przekonywała dziś mojego męża (przez telefon), że to niemożliwe Super, co? A w ogóle to mąż wygłosił dziś pełną uwielbienia mowę na temat mojego obecnego wyglądu i brzuszka Aż mi się milutko zrobiło Zgadzam się z Tobą Aricia, że żadne kilogramy nie mogą równać się z tymi małymi cudami w naszych brzuszkach, a tymbardziej nie są w stanie przyćmić radości z ich posiadania! Ja tam czuję się piękna i nie mam zamiaru dołować się swoją obecną wielkością W końcu przecież nikt mi jeszcze nie powiedział, że wyglądam brzydko itd. - wręcz przeciwnie - wszyscy zachwycają się brzucholkiem, więc dlaczego ja mam myśleć inaczej? Dziewczyny, cieszmy się naszymi brzuszkami, bo kto wie kiedy znowu będziemy mogły być takimi słodkimi grubaskami Kama, ale mi smaku narobiłaś tymi sajgonkami Tylko chyba już za późno, żeby męża po nie wysyłać Ale za to jutro... kupię papier ryżowy i zrobię dobry obiadek, mniam, mniam Teraz śmigam do łóżeczka Dobrej nocki! Papaaa Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 09:58 Witam wszystkie styczniówki! Kasia moja mam też nie wierzyła że dzidziuś może mieć czkawkę w brzuchu, ale kazałam położyć jej rękę na brzuchu i się przekonała, że to jest jednak możliwe- tego nie da się pomylić z normalnymi ruchami! Mój tata od razu skomentował że pewnie jest jej zimno )) Wczoraj wróciłam od fryzjerki o 22:30! Ale za to wyglądam wreszcie jak człowiek- zrobiłam jasne pasemka no i dość sporo podcięłam. Teraz mąż może mi znowu zrobić sesję hehe Dziewczyny z racji tego że jutro wyjeżdżam do rodziców na święta, chciałam Wam już dziś życzyć zdrowych i wesołych Świąt, spełnienia marzeń, ekspresowych i bezbolesnych porodów, grzeczniutkich dzieciaczków, przespanych nocy i wszystkiego czego tylko zapragniecie! Pozdrawiam Was bardzo gorąco buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 10:32 Dzisiaj nadal zimowo i rano naweyt było ślisko - odstawiłam samochód do przeglądu- bo wolałabym mieć sprawne auto w razie jakichś sensacji (jestem sama w domu z prawie 4 letnim szkrabem przez 5 dni w tygodniu). Dzisiaj w nocy nieźle się wystraszyłam - bo syneczek kręcił się jak szalony , wystawiał kończyny z dużą siłą po prawej stronie no i brzuch znów mi się napinał (mimo fenoterolu). Ja chcę jeszcze spokojnie spędzić Święta!!!!! Dlatego dziś włączyłam ostatnie pranie (kocyki, rożki). A jeszcze okaże się, że już potrzebne. Co do wielorybów to i ja mam wrażenie że go przyponinam. Mój mąż się śmieje że idzie brzuch... potem długo nic i nareszcie ja. Miłego dnia Wam życzę. Jeszcze na pewno tu do Wigilii zajrzę ale nie zaszkodzi złozyć życzenia WESOŁYCH i SPOKOJNYCH ŚWIĄT w STANIE 2 w 1 dla NAS wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 09:43 Hej stycznióweczki!!!U mnie dzisiaj przepiekna pogoda i wlasnie wybieram sie w odwiedziny do kolezanki ktora wrocila na swieta z wloch,tak dlugo sie nie widzialysmy(mam nadzieje ze pozna mnie he he).Czy wasi mezowie tez wam kaza siedziec w domu bo sie boja ze slisko??moj to normalnie gupieje jak wychodze,zebym sie nie przewrocila,ale ja mam dosc siedzenia w domu.Ide bo mam zaraz autobus.milego dnia zycze wam i waszym maluszkom.pozdrowionka kaska i kubus 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 10:39 Witam, rano jak zwykle mam sporo sił, więc zaraz zabieram się za robienie orzechowego biszkoptu do tortu W sumie mój mąż ciaglę się rozpływa nade mna jak to pieknie wyglądam i że zawsze mogłabym z takim brzuszkiem chodzić bo tak lubi na mnie patrzeć I tak naprawde mam wielka ochote spotkac wszystkich znajomych, których nie widziala tyle czasu, pozjeżdżali sie z całej Polski, z Francji i nawet z Japoni i nie wiadomo kiedy bedzie okazja by znowu spotkać sie razem. Dziś ubieram choinke i już się cieszę pzdr&buziaczki Ania 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 11:50 hej dziewczyny umnie tez dzisiaj juz bedzie choineczka,jak tylko moj misiek wroci to idziemy kupici mamy takie sliczne zloto-czerwone bombkicos jednak jest w tych swietach,tylko w szczecinie brakuje jednego-sniegu.i niestety nic nie zapowiada,ze sie pojawi lurien,ty to masz energie,podziwiam cie za te wszystkie ciasta,ktore pieczesz,bo ja sie jakos nie moge nigdy zmobilizowac. z kolei wczoraj wieczorem mialam takie bole(skurcze?)plecow i takie uczucie,jakbym miala za chwile urodzic.tyle mnie to trzymalao,ze sie normalnie przestraszylam.no,ale juz dzisiaj kinia spokojnie siedzi.chyba zrozumiala,ze mama ma fryzjera na 5 stycznia i ostatnia wizyte u lekarza na 6 teraz tylko leniwie kopie mnie po bokach jak ja glaszcze chociaz bede caly czas na forum,to chcialam juz teraz wszystkim zyczyc wesolych swiat-mausiom latwych porodow,tatusiom malo stresu na porodowce i naszym malenstwom,zeby swiat zaczely poznawac od nowego roku 2005 kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
jowa20 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 14:01 Witam Was kochane!!!! U mnie dzis jakos tak ciezko!Siedze przy kompie juz z 3 h i cholernie mnie kregoslup boli.Widze,ze wszytskie robicie sobie fryzurki,mhhh fajnie,bedziecie cudnie wygladac na swieta!Ja mialam w planach fryzjera juz po porodzie,ale jak tak wszytskie piszecie,ze pozniej kondycja wlosow jest kiepska,to moze jednak pojde wczesniej.Aha czy jest jakas szansa,ze wlosy nie beda wypadac,czy raczej zawsze tak wypadaja?Moja kolezaka miala takie ładne,grube wlosy,a po ciazy poł jej wypadlo,to okropne.A czy jakies sprecyfiki witaminowe nie zatrzymaja tego wypadania,bo sie tak wlasnie zastanawiam?Czy to juz tak jest,ze co ma wypasc to i tak wypadnie?Bo jesli tak,to pedze wczesniej do fryzjera,choc chcialam zrobic sie na bostwo po ciazy. Coraz bardziej czuc juz swieta,wczoraj kupilam jemiołe,bo "bez jemioły roczek goły" takze jak nie kupilyscie jeszcze to nie zapomnijcie Skladam juz Wam wszytskim serdeczne zyczenia swiateczne,przetrwajmy te swieta 2 w 1 . aha mam do Was jeszcze takie pytanko czy tez tak Wam drentwieja nogi?Mnie bola i nogi i rece,takie sa bardzo slabe,czy to normalne?Bo juz sama nie wiem.Poza tym mialam juz ze dwa razy skurcze lydek,a myslalam,ze mnie to ominie.Nawet ostatnio jak bylam w Galerii na zakupach zlapal mnie taki skurcz nogi,ze myslalam,ze sie zaraz przewroce,stracilam calkowicie czucie w nodze.Czy tez macie takie stany?Caluski Jowa 36tc. Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 14:08 witajcie Dziewczyny ale mroz na podworku, brakuje tylko sniegu, odrazu lepiej i swiateczniej by sie zrobilo, chociaz nie ma co narzekac, tutaj gdzie mieszkam, prawie kazdy dom jest przystrojony, lubie wieczorem postac w oknie i popatrzec na okolice, cos niesamowitego - tak pieknie - tyle kolorow )) Nasz domek niestety tu nie pasuje - bo nie przystroilismy , ale niestety konczymy remont i nie bylo juz jak, na przyszly rok sie poprawimy Jejciu od jutra znowu zaczynam ostro pracowac - musze popiec ciasta na swieta, salatke oraz bigos - miam, miam. Ale od wczoraj coscik zoladek mi sie buntuje, chyba za duzo scisniety jest Odnosnie Swiat - chcemy z mezem na Wigilie byc u tesciow, a w sobote jak sie uda pojechac gdzie w teren na 2 dni, dzis maz ma sprawdzic, czy sa wolne miejsca w hotelach, ja nie wiem czy to dobry pomysl, ok. 6 godz. w jedna strone, czy to nie za ryzykowne?! z drugiej strony to bylby nasz ostatni wspolny wyjazd we dwojke. Bylyby jakies spacery itp., a tak spedzimy Swieta przed tv Nie wiem, niech los decyduje Pozdrawiam goraco, zdrzemne sie jeszcze Aha, dzieki dziewczyny 1970agat, ella1976, za zyczenia swiateczne , szczegolnie dla ella1976, gdyz Jej nie bedzie w Wigilie, Ela Tobie rowniez tego wszystkiego co nam zyczylas i jeszcze wiecej, wesolych swiat, dobrego samopoczucia i dotrwaqnia do obliczonego terminu ))) pozostalym zloze dopiero w Wigilie, bo tu zajrze papa Aga 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 15:16 Emilia, już jesteś na liście oczywiście, niebawem ją zamieszczę (mam nadzieję, że listę aktualizuje jeszcze ktoś razem ze mną)-postów przybywa w szybkim tempie przechodzimy na kolejne strony. Mój mąż też się nabija, że jak idziemy razem obok siebie, to najpierw idzie mój brzuch, potemon, potem ja, a na końcu mój tył Ella-wesołych świąt w radosnej rodzinnej atmosferze, łatwego i szybkiego porodu oraz zdrowej, pięknej dzidzi w nowym roku- ten nowy rok będzie dla nas chyba najbardziej wyczekiwany ze wszystkich. Słuchajcie dziewczynyu, słyszałam gdzies, żeby nie przesadzać z bigosem, bo raz jest ciężkostrawny, po drugie działa jak rycyna i może przyspieszyć poród. Ja mam mrowienie i drętwienie nóg i rąk już od kilku ładnych tygodni- wczoraj w szkole rodz. mąż nauczył się masować mi łydki - to pomaga na skurcze oraz lędźwiową część kręgosłupa, która najbardziej dokucza przed porodem. nie bardzo boję się porodu, bardziej boję się późniejszego czasu a raczej walki z mamami, które wpadną z dobrymi radami i nadgorliwą pomocą i będą nas na siłę uszczęśliwiać. Ostattnio psycholog powiedziała (w szkole rodz.), żeby przyjmować pomoc owszem, ale na swoich zasadach, bo inna może zaszkodzić- może coś w tym jest. Iza i Synek 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 16:06 z góry dziękuje za zapisanie.Mam nadzieję że razem z innymi dotrwam do stycznia 2w1.Mam nadzieję że każda z was będzie miała spokojne i wesołe święta i tego wam z całego serca życzę.Pozdrawiam Emila 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 16:25 Cześć dziewczyny Niestety u mnie nie ma śniegu,ale mama poinformowała mnie że u nich jest-fajnie może przynajmniej jeden dzień świąteczny będzie z śniegiem. W tym roku wyjątkowo wychodzimy na wigilię,a w drugi dzień wyjeżdżamy do mojej mamy.Dlatego też nie mam dużo przygotowań w domu.To był chyba ukłoń w moją stronę. Czuję się wiecznie zmęczona,co chwilę muszę odpoczywać.Przygotowania mam rozłożone na kilka dni-dlatego w miarę daję sobie rade.Dzisiaj z synkiem przynieśliśmy choinkę-już nie może się doczekać aż będzie ubrana. Jutro idę do kosmetyczki,a w wigilię do fryzjera.Mam zamiar świetnie wyglądać (pomimo mojego dużego brzuszka). Pozdrowienia Ela 35tc. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 WESOŁYCH ŚWIĄT ;) 22.12.04, 20:47 Nie wiem jak to będzie z nami, bo święta rónież spędzam u rodzicw,a mój ukochany mężuś niestety w pracy na drugą zmianę . Dlatego życzę Wam wszystkim dużo radości i ciepła w te najpiękniejsze święta w roku, szczęśliwej, rodzinnej atmosfery, wiele pyszności na stołach (mniam mniam), no i przede wszystkim lekkich i mało bolesnych porodów, co byśmy wszystkie doczekały się zdrowych bobasków i spotkały sie niedługo w rówieśnikach noworocznych oczywiście. A my dzis powolo zaczynamy 38 tydzień i kto by pomyślał, przez te całe perypetie z moim brzusiem straciła rachube w tych tygodniach , ale do terminu mam trzy tygodnie, więc może się nie przeterminuję. Mam taką nadzieję, poza tym mam okropne bóle łydek i stóp. skurcze łapią szczególnie w nocy, dwie noce temy tak mnie złapał że do teraz kuleje na prawą nogę. Pozdrawiam bardzo świątecznie ) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT ;) 22.12.04, 21:54 Hej dziewczyny! I ja złożę Wam już życzenia Świąteczne, bo także wyjeżdzam do Rodziców Życzę Wam prawdziwie świątecznych Świąt dających radość i odpoczynek, atmosfery rozgrzewającej serce, pachnącej choinki, wymarzonych prezentów i puszystego śniegu za oknem!!! WESOŁYCH ŚWIĄT!!! Spakowałam dziś torbę do szpitala Chociaż nie przewiduję, żebym miała się rozdwoić jeszcze w tym roku, to jednak nigdy nic nie wiadomo, a ze świadomością, że w razie czego wszystko mam przy sobie, będę spokojniejsza Od Rodziców wracam za mniej więcej tydzień, więc wolę być przygotowana na wszelkie ewentualności jowa20 => mi co prawda nogi nie drętwieją, ale za to nie czuję prawej ręki Początkowo drętwiała mi tylko w nocy, a teraz nawet za dnia przy wykonywaniu jakichkolwiek czynności typu krojenie, obieranie, szycie itd. Mój lekarz mówi, że to ustąpi po porodzie, a więc chyba jest normalne Trzeba to jakoś wytrzymać A jak to jest z włosami po porodzie to sama jestem ciekawa! Wydaje mi się, że nie powinny wypadać jeśli będziemy brać witaminki (ja biorę Feminatal i w okresie karmienia też z niego nie zrezygnuję) i dobrze się odżywiać. Ale powiem szczerze, że się wytraszyłam, bo jestem w trakcie zapuszczania włosów i póki co są w idealnej kondycji. Nie zgadzam się na żadne wypadanie Pozdrawiam Wam mocno i "do zobaczenia" po Świętach! Jeszcze raz wszystkiego dobrego!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mpenzi Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.12.04, 22:33 Cześć dziewczyny Wygląda na to że muszę się wypisać z listy styczniówek 17 grudnia zostałam dumną mamą prześlicznej córeczki. Wprawdzie urodzona 3 tyg przed terminem ale dostała 10 pkt w skali apgar. Waży 2770g i mierzy 55cm. Ja i moja czarnowłosa ślicznotka trzymamy za was kciuki stycznióweczki. Wesołych Swiąt Bożena i Malaika(6 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
agakom gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 02:46 hejka fajnie,ze juz masz to za soba - ten caly porod i mozesz trzymac w objeciach swoja Kruszynke )) Pozdrawiam serdecznie, usciski dla Calej Rodzinki, aby Malutka chowala sie zdrowo i Wesolych Swiat - ta Gwiazdka jest dla Was Wyjatkowa ))) Aga 35/36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 08:02 Witajcie!!!J a tez sie przylaczam do gratulacji!!!Ale ci zazdroszcze!!Masz juz swoja kruszynke przy swym boku i razem spedzicie juz swieta,napewno beda cudowniejsze.Dziewczyny ktore wyjezdzaja WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI SWIAT BOZEGO NARODZENIA.NIE BEDE SIE ROZPISYWAC Z ZYCZENIAMI.POPROSTU ZYCZE WAM TEGO CZEGO SAME DLA SIEBIE ZYCZYCIE BO SAME WIECIE CZEGO PRAGNIECIE TO JA WAM TEGO ZYCZE.RESZCIE ZLOZE JUTRO BO PEWNIE WPADNE JESZCZE JUTRO.milego dnia zycze.pozdrowionka kaska i kubus 39tc ps.nabieram przekonania ze jednak do stycznia wytrzymam.jeszcze tylko 9 dni Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 08:46 Gratuluje no to niespodzianka, już następna z nas ma kruszynke przy sobie A ja byłam wczoraj u lekarza, wszystko w porządku, teraz mam mieć wizyte co tydzień i co najważniejsze mam się bardzo oszczędzać, bo w Szczecinie zapowaiadają skoki ciśnień i wichury, a właśnie przy takiej pogodzie mogą wcześniej wypłynąć wody płodowe. Co więcej mam unikac kąpieli długich by nie stwarzać różnicy ciśnień, no nic będę sie stosowała bo chcę do styczni wytrwać, a szyjka podobno twarda, bardziej twarda niż była pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 09:41 Ja również dołanczam do gratulacji!!! U mnie spoko tylko skarbek mocno kopie jak przesadze i za dużo się ruszam ale to nawet miłe że tak mi daje do zrozumienie mamusi że ma zwolnić! skurczy nie mam i chyba lekko opuścił mi się brzuch bo lżej mi sie oddycha jeżeli chodzi o włosy to po pierwszej ciąży nie wypadały mi i mam nadzieje że teraz też nie będą masowo wypadać a do fryzjera trzeba iść bo przecież nie możemy być nie zadbane a po porodzie uwieżcie nie myśli sie o fryzjerach przynajmniej na początku więc warto teraz jeszcze o to zadbać dopóki mamy czas dla siebie pozdrawiam styczniowe mamusie całe rodzinki i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT Z dzwiękiem dzwonów melodyjnych, Wraz z opłatkiem wigilijnym, W dzień Bożego Narodzenia, Ślę serdeczne te życzenia Zdrowia, szczęścia, powodzenia I w Nowym Roku marzeń spełnienia. asioka i 36tc skarb Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 11:32 Ja również dołączam się do gratulacji, a dla wszystkich mamuś rozdwojonych i jeszcze nie - wszystkiego najlepszego na Święta! Jutro pewnie nie zdążę już tu wpaść, więc życzę... przede wszystkim lekkich porodów i zdrowych dzidziusiów, mnóstwa prezentów pod choinką i naprawdę dobrych Świąt. Pomyślcie... to ostatnie nasze święta w takim składzie, w przyszłym roku nasze rodziny będą większe Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: gratulacje "mpenzi" Bozeno 23.12.04, 11:54 gratulacje zdrowej dzidzi,to dopiero prezent pod choinke dziewczyny,ja tez chce wam zyczyc wesolych swiat,zreszta juz wczoraj to robilam,ale jeszcze raz nie zaszkodzi kate,wlosy niestety raczej wypadaja,ostatnio wyczytalam,ze w trakcie ciazy jakis hormon powoduje,ze "zapominaja" o wypadaniu,a po ciazy to nadrabiaja.ale mysle,ze jak bedziemy brac witaminki i ewentualnie tabletki ze skrzypu(mozna nawet jak sie karmi piersia),to wszystko bedzie ok. widze,ze na finiszu wszystkie poznajemy watpliwe "uroki" ciazy. jowa ja tez mam czasami takie skurcze,ze sie budze w nocy,a na spacery to mi sie nawet nie chce wyczodzic,bo mi prawa noga ciagle dretwieje i puchnie. dzisiaj z kolei jestem niewyspana,bo mnie wszystko w nocy budzilo,moj maz siedzial do rana przed kompem,krecil sie i nie dawal mi spac,nad ranem koty zaczely walczyc pod naszymi drzwiami a w koncu tesciu wybieral sie do pracy.no i w koncu wstalam przed 11,bo jakis kretyn zaczal lupac muzyka az sie rozlegalo.tak to bym pewnie jeszcze spala pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 WESOŁYCH ŚWIĄT WAM WSZYSTKIM ŻYCZE!!! 23.12.04, 15:59 Staropolskim obyczajem, kiedy w Wigilię gwiazda wstaje, Nowy Rok zaś cyfrę zmienia, wszyscy wszystkim ślą życzenia. Przy tej pięknej sposobności i my życzymy Wam radość, aby wszystkim się darzyło, z roku na rok lepiej było. Kochane serdecznie z całego serducha składam Wam wszystkim wesołych świat,szybkich i łagodnych porodów a przede wszystkim tego żeby maleństwa były zdrowiutkie.Miałam wam jutro zlozyc zyczenia ale jednak mnie jutro nie bedzie wiec robie to dzisiaj.A co bede duzo pisac same wiecie jakie macie pragnienia i marzenia wiec zycze wam zeby sie spelnily nawet te najskrytrze zyczenia. zyczy kaska i kubus 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: WESOŁYCH ŚWIĄT WAM WSZYSTKIM ŻYCZE!!! 23.12.04, 16:21 Witajcie Ja równiez pragnę wam złożyć życzenia zdrowych,pogodnych Świąt,łatwych porodów i zdrowych dzieciaczków.Abyśmy dotrwały do stycznia i wtedy je przywitały. Niech te Święta będą spokojne i niech przeminą w domowej atmosferze. Wesołych Świąt! Ela 35tc. Odpowiedz Link Zgłoś
anamel Re: WESOŁYCH ŚWIĄT WAM WSZYSTKIM ŻYCZE!!! 23.12.04, 17:49 Po raz pierwszy będę się rozpisywać w styczniowym temacie, bo termin mam na 21.01.04. Zazdroszczę wam świątecznych przygotowań w domkach, robienia smakołyków i prezentów. My z mężem jesteśmy w trakcie ogromnego remontu, który ma zakończyć się na początku stycznia (Oby!). Mieszkamy sobie w wynajmowanym mieszkaniu, zimnym i obcym. Wyprawka stoi przygotowana w torbach i kartonach i jest tak mało świątecznie, że aż przykro. Tak myślę, że kiedy już zamieszkamy w wyremontowanym mieszkanku ogarnie mnie szał przygotowań na przyjęcie dzidzi. Życzę Wam dotrwania do terminu i ulgi w dolegliwościaciach. Nie forsujcie się :- )) Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: WESOŁYCH ŚWIĄT WAM WSZYSTKIM ŻYCZE!!! 24.12.04, 00:46 czesc dziewczyny wlasnie skonczylam piec ciasta, kregoslup mi pada, ale co tam Swieta sa raz w roku U mnie jest ok. 18, to u Was juz 1 w nocy dzien Wigilii. Wiec jak ja jutro wstane to u Was juz bedzie prawie po Wigilii, wiec zloze Wam teraz zyczenia: Niech Święta Bożego Narodzenia spędzone w gronie najbliższych przyniosą Wam wiele radości, ciepła i optymizmu. Zycze Wam rowniez spelnienia wszystkich marzen, do zobaczenia na forum po Swietach - jeszcze 2 w 1. Pozdrawiam Aga 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
i.n.f.i.n.i.t.y MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 17:12 Opowiem wam o mojej tragedii, bólu, rozpaczy. Moje oczekiwanie zakończyło się, bo 02.12.2004r. MOJA CÓRECZKA UMARŁA!!!!!!!! Patrzę za okno i widzę, że nic się nie zmieniło, słońce wschodzi jak dawniej tylko JEJ nie ma, czas płynie tak wolno razem z mymi łzami, a ja nie mogę żyć!!! Kochane w ten Świąteczny Czas życzę Wam rzeczywistości piękniejszej od marzeń, i życzę Wam również by NIGDY nie spotkało Was to co mnie!!! olivkaolivka@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
anamel Buuuu..... 23.12.04, 17:55 Chciałabym Cię pocieszyć i ulżyć w cierpieniu, ale chyba wszystko zabrzmi teraz strasznie banalnie. ŻYCZĘ CI DUŻO UKOJENIA. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: Buuuu..... 23.12.04, 18:01 Bardzo mi przykro, nic więcej nie powiem... Przytulam Cię mocno. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: Buuuu..... 23.12.04, 18:17 Mi rowniez jest przykro i nie umiem nic napisac ((((((((( Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: Buuuu..... 23.12.04, 18:19 wszystko pewnie teraz zabrzmi glupio,ale tak mi przykro,az mam lzy w oczach. trzymaj sie... Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f .... 23.12.04, 20:17 Kochane Styczniówki ja również życzę Wasm wszystkim wspaniałych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia i oby 2 w 1 ) Infinity - strasznie mi przykro Wiem że żadne słowa nie ukoją Twego bólu, jedyne chyba co mogę zrobić to podsunąć Ci forum "Chore Dziecko, Strata Dziecka" - znajdziesz tam wiele ciepłych osób, które może choć troszkę pomoga Ci nauczyć się żyć z bólem. Przytulam cieplutko i zapalam światełko dla Twojej malutkiej (*) Mpenzi - gratulacje!!!!! Pozdrawiam i lecę usypiać malucha, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: .... 23.12.04, 21:23 Kochane!!! Ja również chciałabym złożyć Wam i waszym połówkom najserdeczniejsze życzenia, spokojnych Świąt podczas których choć raz nie musimy mieć wyrzutów sumienia co do słodkosci oraz siły i wspaniałych przezyc w tym wyjątkowym nadchodzącym Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Buuuu..... 23.12.04, 21:31 Marzenko, i ja nie wiem co powiedziec... jak pocieszyc... bo chyba nie ma slow, ktore moglyby ukoic Twoj bol... wpatruje sie w monitor i czuje tylko smutek strasznie mi przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 21:25 Kochana Infinity, żadnymi słowami nie umiem wyrazić tego co czuję - łaczę sie z Tobą w bólu... Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 22:23 Marzenko!!! Tak mi okropnie przykro. Ciężko cokolwiek mądrego powiedzieć by choć troszkę ukoić Twój ból. Światełko (*) dla Twojego aniołka. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 23.12.04, 22:59 Infinity, mimo wszystko życzę ci spokojnych świąt, na pewno będą pełne refleksji; nie wiem już co napisać... smutno... mam nadzieję, że z każdym dniem będzie tylko lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Życzenia 24.12.04, 09:17 Czego Wam życzyć moje drogie? Na pewno spokojnych zdrowych prawdziwie rodzinnych Świąt, wielu błogosławieństw od Bożego dzieciątka, samych wspaniałach dzieciaczków, oby nikt nigdy nie musiał cierpieć tak jak Marzena... Marzenko moje myśli szczególnie biegną do Ciebie. Mam nadzieję, że znajdziesz ukojenie, o zrozumieniu nie mówię, bo my ludzie nie jesteśmy w stanie pojąć sensu w takim zdarzeniu. Mam nadzieję, że Twój Aniołek będzie czuwał nad naszymi dzieciaczkami i poprowadzi je bezpieczną drogą z Nieba do nas. I napewno jest szczęśliwy, że miał taką mamusię jak Ty. Dziewczyny, jestem tak wzruszona, że siedzę i ryczę nad klawiaturą. Święta zawsze wyzwalały we mnie raczej smutne emocje, ale nigdy aż tak. Strasznie się z Wami zżyłam, każdy dzień zaczynam od zajrzenia na forum, radość każdej z Was jest moją radością, smutek każdej z Was, jest moim smutkiem. To nieprawda, że każda z nas będzie mieć jedno dziecko; te dzieci są nasze wszystkie i mam głęboką nadzieję, że uda nam się kiedyś zorganizować takie zwariowane spotkanie, może nie w nadchodzącym roku, ale kiedyś. Infinity, dziś na Pasterce pomodlę się za Twojego Aniołka i za uojenie dla Ciebie i Twoich bliskich. Nie zapominaj o nas tutaj. Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 24.12.04, 11:27 Witajcie!wpadłam nachwilke przed wyjazdem a tu taka wiadomosc.Marzenko łacze sie z toba w twoim bolu.Normalnie nie moge powstrzymac lez.tak mi przykro,nie ma takich słow aby cie pocieszyc.Bede sumiennie i goraco sie modlic za twojego aniolka za ciebie i twoja rodzine.Zapalmy swieczke dla twojej coreczki(*). kaska i kubus 39tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: MOJE OCZEKIWANIE SIĘ SKOŃCZYŁO !!!!!!!!!!!!!! 27.12.04, 10:32 Marzena wiem że żadne słowa Cię nie pocieszą, modlę się za Ciebie i za Twoją córeczkę. ela Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re:Zyczenia 24.12.04, 09:49 Wszystkim oczekującym i tym które już doczekały swoich maleństw mamusiom życze wesołych spokojnych i udanych świąt.Oby każda z nas (oczekujących)dotrwała do terminu i życzę wszystkim lekkiego i krótkiego porodu.Pozdrawiam Emila i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 WESOŁYCH ŚWIĄT 24.12.04, 10:17 ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT, DUŻO SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI I ENERGII W NOWYM ROKU I SPEŁNIENIA TYCH UKRYTYCH MARZEŃ I PLANÓW ŻYCZY IZA I SYNEK 37TC Iza, ja też w święta, zwłaszcza w wigilię jestem raczej smutna, pomimo takiej radości jakie niosa te święta, nie wiem dlaczego, ale np. w swoje urodziny, imieniny też nie jest mi za wesoło. Dużo refleksji przychodzi, a szkoda, że w tym roku tylko weekend świąteczny, nie ma dodatkowo dni wolnych by można było rzeczywiście przeżyć i na długo pamiętać święta. pozdrowienia, trzymajcie się wszystkie, zwłaszcza Infinity mocno- pamiętaj, że nie jesteś sama Odpowiedz Link Zgłoś
gustaw74 WESOŁYCH ŚWIĄT STYCZNIÓWECZKI 24.12.04, 12:13 WSZYSTKIM STYCZNIOWYM MAMUSIOM ŻYCZĘ ZDROWYCH,SPOKOJNYCH,POGODNYCH,RODZINNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA, NIECH DZIECIĄTKO DZIŚ ZRODZONE PRZYNIESIE NAM W TERMINACH ZDROWE DZIECIACZKI. POZDRAWIAM JOLA Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.12.04, 08:27 Witam świątecznie, Chyba będę tu jedyną osobą wpisującą się w Święta, ale co mi tam... Jakoś przetrwałam pierwszy dzień Świąt - pomimo obżarstwa do granic przyzwoitości, dzisiaj nie włażę na wagę . Dzisiaj od samego rana jestem wściekła, bo mój Mały całą noc kaszlał i chyba znowu ma zapalenie oskrzeli. Za jakąś godz. jedziemy na pogotowie, albo jak nas przyjmie - to do naszej zaufanej lekarki. Mam nadzieję, że jakieś apteki mają dziś dyżur. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Wszystkiego Najlepszego 26.12.04, 19:13 Życzenia późne, ale z serca, miały byc wcześniej, ale gdy weszłam w Wigilje na forum i przeczytałam o dziecku i.n.f.i.n.i.t.y zrobiło mi sie tak smutno i cieżko, życzeń nie potrafiłam wtedy złozyć. Dziś Wam, więc życzę przede wszystkim zdrowego dziecka, uszczedzajmy sie dziewczyny by poród był spokojny i szybki Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.12.04, 19:38 Hej dziewczyny! Chciałam tylko szybciutko napisać, że dziś krótko po północy urodziła żona mojego kolegi. Na świat przyszedł chłopiec, nazwali go Gabryiel, a Lidka rodziła na Żelaznej w Warszawie. Piszę o tym, bo bardzo się cieszę, że mój Bartuś ma już kolegę, a poza tym Lidka miała termin na 6 stycznia, tak więc, jak widać niedługo i nas to weźmie. Mam nadzieję, że za dużo przez święta się nas nie rozdwoiło całuję Was Iza i Bartuś PS aha Robert i Lidka bardzo się cieszymy, gratulujemy i mamy nadzieję że rychło się zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 09:46 Czy moje drogie Styczniówki nie powracały ze świąt, czy może pojechał do szpitali??? No już odzywajcie się, koniec leniuchowania, mnie się nudzi....Jestem tu osamotniona, nikt nie chce ze mną gadać U mnie święta przeszły dość męcząco. Jak zwykle zaliczyliśmy dwie wigilie, bo moi rodzice nie chcieli zasiąść do kolacji dopółki się nie zjawię (pierwotnie planowaliśmy pojechać i złożyć tylko życzenia, wigilia w tym roku miała być u teściów). Było dosyć smętnie bo jak pisałam, mój brat się rozwodzi, i miał strasznie grobowa minę i ogólnie nie było za wesoło. Ale przeżyłam. W pierwszy dzień świąt wieczorem zwalili się do nas znajomi bo w sumie to była ostatnia ikazja, aby posiedzieć do późna. Było fajnie, ale byłam zmęczona jak mops. Ale w drugi dzień świąt błogie lenistwo... Tylko było mi trochę przykro, że Lidka już urodziła, ma swojego maluszka, a ja jeszcze się męczę. Nota bene, już wczoraj słyszałam jak kwilił... Wspaniały dźwięk. No i teraz siedzę znowu sama w domu, na forum cisza, a ja odliczam godziny do stycznia. Mam nadzieję,że mimo mojego zmęczenia mały zaczeka do 2005 roku. Tym bardziej że od kilku dni boli mnie tyłek. Nie umiem tego bólu tak dokładnie opisać, boli mnie w środku w pośladkach,jak chodzę i leżę i nie wiem co to jest. Jakby mi ktoś nakopał. poza tym jestem spuchnięta, ręce, nogi mam jak parówki, ale z ciśnieniem wszystko oki. Dziś jedziemy na ktg, zobaczymy co tam wyjdzie, poza tym mam zamiar wjechać do księgarni, bo jak teraz tego nie zrobię to żegnajcie książeczki na przynajmniej pół roku Wydam całą kasę jaką mamy na koncie, mam gdzieś rachunki, najwyżej zjemy jakiś wolumin No odzywajcie się już, koniec obżarstwa!! Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 10:56 Iza nie jesteś sama, my już wróciliśmy ze świątecznych wyjazdów. U nas też ten świąteczny czas był dość męczący, tylko wigilia jako tako, w pierwszy dzień świąt mieliśy maraton po rodzinie męża (cały dzień jeżdżenia i obżarstwa!). Niedziela w miarę, ale muszę powiedzieć że uroki ostatniego miesiąca ciąży dają się we znaki. Czy stoję czy chodzę czy też siedzę boli mnie krzyż, ciężko mi się oddycha bo brzych jeszcze nie opadł, w nocy niemiłosiernie bolą mnie nadgarstki. Malutka od czasu do czasu daje o sobie znać. Do terminu zostało 26 dni - nie mogę uwierzyć że tak mało! Czasem sobię myślę, że ja chyba jeszcze gotowa nie jestem, że jeszcze nie chcę rodzić! Mąż się śmieje i mówi że jeszcze mogę się wycofać! No ale wiadomo odwrotu nie ma trzeba jechać i urodzić- boję się jak diabli! Z Oktawią się nie bałam wręcz nie mogłam się doczekać, teraz już wiem co mnie czeka i jestem przerażona! Bożena gratuluję córeczki, życzę dużo zdrówka dla malutkiej! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adrianakanabus Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 11:29 Witam wszystkich,jakoś wyludniło sie tutaj troszeczkę.Zaglądam tu codziennie ale mało się udzielam, raczej czytam.Dzisiaj jednak zmieniam zwyczaj ,pewnie dlatego że zaczęłam juz sama odliczanie dni co do mojego porodu.A jeszcze bardziej zazdroszczę tym które już urodziły i mają swoją kruszynkę w domu.Ja mam termin na 20 stycznia,ale mam dziwne przeczucie że mogę urodzić w każdej chwili.Wczoraj mój dzidziulek niesamowicie sie kręcił i kopał, nawet bardzo boleśnie,myślałam że to może już, ale jakoś nic się w nosy nie działo.Ale dziś znowu to samo od rana, napinanie brzucha i pobolewania na dole.Oj nie wiem co to oznacza,zobaczymy potem.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 12:04 Faktycznie pusto się zrobiło. Myślę, że po tym świątecznym obżarstwie jakoś dojdę do siebie. Jest mi już okropnie niewygodnie - zwłaszcza wieczorami synek rozpycha się jak szalony, wypina na wszystkie strony, wystawia kończyny. Poza tym łapią mnie okropne skurcze mięśni nóg. Uskuteczniam wędrówki nocne - bo za nic w świecie nie mogę tych skurczonych mięśni rozmasować. Jak długo czeka się na wyniku posiewu moczu???? W piątek do mnie zadzwonili, że wyszły mi złe badania moczu i koniecznie mam zrobić posiew - więc dziś zawiozłam i czekam na wynik. Kupiłam sobie dziś jeszcze książkę do poczytania ("Diabeł ubiera się u Prady") bo to chyba ostatnie dni swobody czytelniczej. Teraz byle do NOWEGO ROKU. W Sylwestra mam zamiar wybrać się z mężem po wózek i leżaczek-bujaczek. I to już naprawdę będzie wszystko. Pozdrawiam poświątecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 11:53 no witam, ja też jeszcze 2 w 1 i jeszcze trochę tak pozostanie; jeszcze przed wigilią w czwartek wieczorem miałam wizytę u swojej gin i powiedziała, że spokojnie, żadnych oznak wcześniejszego porodu, więc powiedziała, że chyba wcześniej nie będzie niż termin (19 sty), bo szyjka długa i zamknięta; a ja nie mam żadnych objawów por. (skurczy itp). A ja jak wcześniej nie mogłam się doczekać teraz pomału zaczynam panikować i cieszyć się, że to jeszcze np. nie jutro. Boję się najbardziej tego okresu po porodzie, nowej sytuacji, w której się znajdziemy - toż to przeżycie, jakich mało w życiu. W święta jak zwykle - dwie wigilie, najpierw u teściów (w domu, gdzie mieszkamy) a potem u moich rodziców - musiałam b. uważać, żeby się nie zapchać. 1 dzień świąt rodzina do nas i też świętowanie - prawie cały dzień, ale w sumie, fajnie, tak rodzinnie - byłam głównym powodem toastów 2 dzień świąt już trochę mniej świątecznie, ale leniuchowanie cały czas - jednak bez śniegu to nie to samo... Mam nadzieję, że żadna z was nie rozdwoiła się przedwcześnie przez święta pzdr lilypie.com/cache2/0/02300001.png Odpowiedz Link Zgłoś
anamel Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 12:30 poczytuję sobie to miłe forum i dołączam z drugim wpisem. Mój termin jest na 21 stycznia i narazie się nie rozsypałam, ciekawe co mi dziś gin powie. Kiedy przejeżdżam obok mojego szpitala mam "motyle w żołądku", że to nieuniknione i coraz bliżej .A moje Święta minęły tak, że kolację wigilijną zjedliśmy z mężem w restauracji, bo w wynajmowanym mieszkaniu nie ma kuchni, w sobotę krótka wizyta, a niedziela spędzona na filmowo tylko w łóżku. Dziś rano sprawdzałam postępy ekipy remontowej w naszym mieszkaniu i tak strasznie się boję, że rozsypię się zanim oni skończą swoje prace... Co mi pozostaje to naiwnie wierzyć, że dzidzię przywiozę ze szpitala do ładnego mieszkanka. Pozdrawiam Forumowiczki i ich Brzuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 12:46 czesc fajnie, ze wrocilyscie, bedzie co poczytac a mnie juz chyba malo czasu zostalo. co prawda termin na 9. 01, ale cos czuje, ze nie wyrobimy z mlodym. juz chyba z 3 tydzien mam takie bole miesiaczkowe, poczatkowo glownie noca, teraqz prawie caly czas. no i bol krzyza przeokropny. i powiedzmy sobie szczerze, jak chodze, czuje cudza glowke miedzy nogami. jak siedze-tym bardziej bylam u lekarza 23.12. efekt - dzidzius wazy juz 3300, lozysko III stopnia, malo wod plodowych, skrocona szyjka, no i: wie pani, dobrze byloby urodzic w przeciagu tygodnia. na ktg skorcze, polozna kreci z powatpiewaniem glowa, ze nie doczekam do nowego roku. a mnie kurcze tak zalezy. niech sie rodzi 01.01., ale niech to bedzie w 2005 roku(( nie spie po nocach, bo albo sie boje zasnac, bo cos sie stanie, albo nie moge, bo mnie boli. dzis balam sie wstac, bo mialam strasznie mokro miedzy nogami myslalam, ze moze wody, ale sobie wytlumaczylam,ze przeciez pierwsze czop by mi odszedl, a dopiero potem wody, no nie? tak czy siak, zyje w stresie i strachu, nie czuje sie gotowa na porod, niewygodnie mi strasznie i bolaco tez mi jest, utyskuje, marudze i sie czepiam. moze to natura taka madra- w zwiazku z tym, ze sie tak boje, postanowila mnie zmeczyc zlym samopoczuciem, zeby juz mi bylo wszystko jedno. no i prawie jest. dobra, wyzalilam sie, ide lezec, bo mi tak cholernie niewygodnie... a, mowilam, ze jak chodze, to mnie biodra bola?ugh..., e, ugh... Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 12:49 hej dziewczyny nareszczie cos sie u nas ruszyloja nie moglam nawet nic poczytac,bo od wigilii moj komp nawet nie mogl otworzyc strony edziecka,nie mam pojecia dlaczego. swieta minely pod znakiem lenistwa i obzarstwa,zwlaszcza pierwszego dnia jedyne co mnie pociesza,to ze nie przytylam wcale!nie wiem jak to sie stalo,ale moja waga jest jak przed swietami. poza tym przez 2 dni mialam takie bole krzyza,ze juz myslalam,ze sie zacznie.chcialam nawet jechac do szpitala na ktg,ale glupio mi bylo,bo pomyslalam sobie,ze jak to nic to debila z siebie zrobie.no i nie pojechalam.wizyte u lekarza mam dopiero 6,ale chyba wytrzymam. poza tym czuje taki nacisk,zwlaszcza jak sie poloze,jakby moj malec chcial juz wyjsc moze to niedlugo mam pytanie do was,czy tez macie takie fale goraca? ja od paru dni tak mam,ze w pewnym momencie robi mi sie goraco i jestem cala mokra,jakby mnie ktos z wody wyjal. nie mam pojecia od czego,bo cisnienie i cala reszta ok. koncze moja "powiesc". pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 13:37 Hej Styczniówki! U nas święta też męczące i w lekkiej panice Wigilia najpierw u teściów, a potem u moich rodziców, w przeddzień sprzątanie i to mnie chyba wykończyło. Cały pierwszy dzień świąt przeleżałam na zmianę w łóżku albo wannie, drugi zresztą też - mieliśmy jechać na obiad do moich rodziców, ale ledwo dawałąm radę dojść do łazienki Dzisiaj trochę lepiej (łykałam wczoraj nospę), ale nie bardzo. Czuję jakbym się składała jedynie z krzyża, dołu brzucha i krocza Innych części ciała chwilowo nie posiadam... Do lekarza w czwartek i zobaczymy czy się po prostu przeforsowałam i przejadłam pierogów czy też zaczynamy powoli rodzić... ) Znajomi nas namawiają na sylwestra (domowego, ale parę par ma być) no i nie wiem czy się na to pisać - bo czy ja dam radę wytrwać do północy? Ostatnio padam wcześnie, tzn nawet nie to że zasypiam (bo zasypiam ok. 2) ale już o 21 jestem w wannie, a po godzince w łóżku )) A dzisiaj synek dał popalić (wychodzą mu chyba piątki) i nie spałam od 4 rano Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 13:57 czesc Wszystkim Swieta, Swieta i po Swietach, jak wszystko szybko leci, za pare dni Nowy Rok i zaczniemy sie "rozsypywac" ) ojejciu, ja sie boje, chociaz z drugiej strony juz tak bardzo bym chciala byc po. erinka - chyba nie zawsze odchodzi czop w mojej rodzinie kobiety "nie widzialy" czopa ))) Pozdrawiam poswiatecznie i ide jeszcze pospac, alez sie rozleniwilam. Aga 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:14 Hej Hej w święta sporo kursowałam po okolicy, ale miło było, bardzo rodzinnie i ciepło, wczoraj wieczorem okropne skurcze, ból krzyża, już myslałam, że muszę do szpitala sie zwijać ale przeszło Od kilku dni codziennie rano po przebudzeniu mam serie silnych skurczy, w ciągu dnia też łapią przy "większym" wysiłku. Kama ja też mam napady gorąca, szczególnie w nocy, dzis sie cała mokra obudziłam, oj nie jest to przyjemne. Jest mi coraz ciężej, ale postanowiłam, że musze sie psychicznie nastawić na styczeń i nie poddawac sie skurczom, jeszcze mam tyle do przygotowania... Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:06 święta święta i po świętach tak bardzo mi przykro się zrobiło jak przeczytałam o córce Marzeny że.............po prostu brak jakichkolwiek słow pociechy u mnie spokój i raczej przed styczniem nie mam zamiaru rodzić i mimo obzarstwa nic się nie ruszyło do gina idę 4 więc coś sie dowiem więcej Aska_f piszesz że bierzesz kąpiel w wannie czy to bezpieczne? koleżanka postraszyła mnie że może sie pod wpływem ciepła szybciej poród zacząć i boję sie kąpać a taką mam nieraz ochotę napipisz proszę co ty na to????bo co jestem u gina to zapominam zapytać ok kończe w ten ponury poświąteczny poniedziałek asioka i 37 tc skarb Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:20 wg mojej lekarki kąpiel w wannie jest niewskazana, ja mam zakaz, tylko prysznic wchodzi w gre, powiedziała, że jeśli chcę wytrwac do stycznia mam unikac leżenia w wannie Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:43 Mnie lekarz nie zabronił kąpieli - Hurra!! kąpię się w wannie od początku ciąży, to rozlużnia mięśnie więc dobre na skurcze, byle woda nie była za gorąca. No i jakoś wytrwałam do 40 tc ))) Tak, termin zbliża się nieubłaganie, to jeszcze 6 dni... Dziś zauważyłam że brzuch mi sie lekko obniżył, mam też problemy z bolącymi biodrami, bolą mnie też pachwiny i w ogóle okolice krocza, mam słynne napady gorąca no i w końcu też zaczęłąm puchnąć. Czyli ogólnie czas na rozdwajanie jakoś nie dociera do mnie że te 9 miesięcy już minęło... jakbym wczoraj ten test robiła Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 14:58 No niestety, ja dziś wlazłam na wagę i stwierdziłam, że przytyłam kolejne 2 kg (w czasie Świąt), czyli w sumie już 19 kg... Ciekawe na ilu zakończę? Zaczynam BARDZO bać się porodu. Niestety już wiem, co mnie czeka. Poród miałam lekki, ale i tak poród to poród... Nie jestem jeszcze gotowa. Czuję się dobrze i może dlatego nie mam jeszcze chęci rodzić. Na razie nie mam żadnych oznak wcześniejszego porodu, do lekarki idę 29.12. Jak rodziłam synka tez nie miałam żadnych oznak, no poza tym, że parę godz. wczesniej odszedł mi czop. Ciekawe jak to będzie tym razem. Codziennie męczę męża pytając go wielokrotnie czy ma naładowaną komórkę, czy ma komórkę przy sobie. Tym razem będzie trochę inaczej, bo jeszcze musimy podwieźć gdzieś synka, jadąc do szpitala. A mój synek na szczęscie nie ma zapalenia oskrzeli, ale antybiotyk i tak dostał, bo ma zostrzone szmery na oskrzelach. Wnerwia mnie to bardzo, bo on wciąż choruje - jak to przedszkolak, i jak ja uchowam zdrowego dzidziusia mając w kółko chorego przedszkolaka w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 15:51 Witam Was wszystkie po świętach, My z Patrysiem jeszcze razem on w brzuszku ja czekam na niego , Ale juz powoli nie mam sił, bóle są coraz dokuczliwsze, mam bardzo mocne skurcze łydek w nocy, i nie mogę nosić skarpetek wcale bo strasznie mi się stopy pocą, kiedys nie mogłam zasnąc bez skarpet a teraz wogóle by mogły nie istnieć i również mam takie udeżenia gorąca, jestem ogólnie zmarnowana,, a jak pomyślę że jak nie urodze do 10 to czeka mnie masaż szyjki to aż ciarki mnie przechodzą, gin już się zapowiedział że pomasujemy sobie w następną wizytę, oj jak bym chciała aby po 1.01 przyszedł na świat mój skarbuś... Ale on tylko mocno napiera i to wszystko i dalej odpoczywa sobie - leniuszek My poswiętach również obżarci do granic wytrzymałości, bo to ostsnie nasze smakołyki tego typu potem juz sobię nie pojwm . DO końca tylko 16 dni, ale tak naprawdę to ile jeszcze? Patryś decyduj szybciej bo mama juz się niemoże doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 16:25 1970agat: ja robilam posiew 23.12, a dzis mam do odebrania wyniki, ale po drodze byly swieta, wiec mna sie nie sugeruj. agakom: no tos mnie pocieszyla. a ja tak wierze w ten czop a poza tym to kurde kurde. specjalnie wlaze do wanny, zeby te moje skurcze ogluszyc jakos, a wy mi mowicie, ze to dziala przyspieszajaco? to nie moglyscie wczesniej? to ja juz sie nie wykapie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 18:41 Erinka - zapomniałam napisać - też mi się wydaje że niekoniecznie przed odejściem wód musi wyjść czop. Moim zdaniem nie, ale też go codziennie wypatruję Asioka - teoretycznie tak jest, że za długa gorąca kąpiel może wywołać skurcze lub krwotok. Ja niestety jestem stworzeniem wanno-lubnym i jak jeszcze na początku pierwszej ciąży dawałam radę bez zbyt długich i gorących kąpieli, tak później, stopniowo sprawdzałam czy na pewno coś złego się dzieje I nie działo się, więc kąpiele wydłużałam, woda coraz cieplejsza i wszystko było OK. Teraz to od początku ciąży pluskam się (jak mąż pozwoli ok. godziny dziennie, prawie we wrzątku i nic się nie dzieje. Na pewno nie można takich rzeczy próbować jak ciąża jest w jakikolwiek sposób zagrożona, przy normalnie przebiegającej nie ma kłopotu. A na marginesie - jak zaczyna się poród tzn. masz skurcze, ale nie wiesz czy to już to czy nie - to moja położna zaleca wejście do wanny na godzinę z lampką czerwonego wina Woda albo wyciszy skurcze (jeśli to Braxton), albo nasili (jeśli poród). Wczorajsza godzinna kąpiel (i 2 nospy) były z zalecenia położnej Ja teraz wychodzę z założenia, że po porodzie to przez długi czas tylko prysznic (cały połóg na pewno) albo kąpiel w biegu Mi się udało wejść do wanny po pierwszym porodzie dopiero jak synek miał prawie roczek, wcześniej młody sypiał max 30 min a zawsze jak wchodziłam do wanny się budził po minucie A jeśli chodzi o obawy związane z porodem - im bliżej do terminu tym wyraźniej zaczynają mi się przypominać dokładne szczegóły i jakoś tak mi się robi niewyraźnie... Niby pierwszy poród wpominam rewelacyjnie, ale wspominałam do tej pory, ulgę po znieczuleniu, malucha na rękach itp. a jakoś tych bóli, nacięcia, kroplówki... nie pamiętałam... A teraz coraz bardziej zaczynam się bać )) Ale i tak chcę to mieć juz za sobą bo się fatalnie czuję Pozdrawiam i kończę zanudzanie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 19:06 kurcze każda ma inne doświadczenia! ale nic zdam się na instynkt i odpuszczę sobie bo dawno nie byłam w wannie i akurat mogło by mi przyśpieszyć a tego nie chcę aha w pierwszej ciąży nie miałam czopa więc teraz też go nie wyczekuję mam nadzieje że nie będzie tak żle !!!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.12.04, 19:22 widze, ze kazda z nas ma mieszane uczucia odnosnie porodu, i te co rodzily i te co nie wiedza co je czeka cholercia. Ja myslalam, ze w Wigilie urodze , zaczely sie bole, popuchlam, ale tu nic, cale szczescie i na dzien dzisiejszy lepiej sie czuje, i nie mam tak juz popuchnietych nog, w piatek jak patrzylam na kostki w nogach to ich nie widzialam - tak byly opuchniete, nie wiem dlaczego tak bylo, myslalam, ze puchne przed porodem - a to pewnie wylazlo sprzatanie, gotowanie sprzed swiat. Dziewczyny, jak panikuje, ze nie bede wiedziala, ze to porod sie zaczyna Rozmawialam z moja siostra i ona powiedziala, ze napewno wtedy to juz poczuje, ze to to Mam nadzieje )) Wiecie moja mama miala latwe porody, moja siostra tez, wiec ja sie pocieszam, ze i ja tak bede miala Trzeba czyms sie pocieszac ))) Ostatnio mimo, ze niezle sie czuje, jakos tak mi zle, czyzby depresjja przedporodowa , czy w ogole istnieje cos takiego ? Za duzo mam czasu na myslenie pewnie. Ale tak naprawde zaczelo sie juz u Nas koncowe odliczanie. Zacznie sie niedlugo "wysyp" dzieciatek ))) Pozdrawiam serdecznie Aga 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 08:38 Witajcie po swietach!!!Nie moge patrzec na jedzenie tak jadlam.w szczegolnosci slodycze bo wyszlam z tego przekonania ze juz nie dlugo nie bede takich rzeczy mogla jesc.ciekawe ile przytylam.he he.ide w czwartek do lekarza wiec pewnie sie dowiem.ja tez wyczekuje czopa i zaczynam bac sie panicznie porodu.juz dwa razy myslalam ze sie zaczyna.wczoraj mialam skurcze ale rozchodzilam i przestalo.boje sie ze nie rozpoznam kiedy ale kazdy mowi ze poznam ze to porod wiec czekam he he.a do terminu tylko zostalo 6 dni.Agakom ja tez tak sie pocieszam bo u mnie w rodzinie kobiety tez maja latwe porody.A jesli o kapiele to ja tez uwielbiam wylegiwac sie w wannie i niestety nie umie sie kompac w letniej wodzie a wrecz wrzadku,staram sie ale zawsze konczy sie na tym ze dolewam ciagle cieplej,naszczescie nic sie nie dzieje zlego.aha ktoras to pisala ze czop musi wyjsc przed wodami.mojej siostrze przy 2 porodach czop i wody odeszly dopiero w szpitalu a teraz przy 3 dziecku odszedl jej 3 dni przed porodem i wody tez.Pozdrawiam was serdesznie.milego dnia zycze.ide cos porobic po tym leniuchowaniu swiatecznym kaska i kubus 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 09:10 Hej Mamuśki!!! Fajnie, że się odzywacie. Kaśka mnie wyprzedziła, bo właśnie miałam zamiar zadać pytanie, czy przypadkiem już urodziła, bo się wczoraj nie pojawiła My byliśmy wczoraj na wizycie w szpitalu. Ktg wykazało u mnie dosyć regularne skurcze, których ja kompletnie nie czuję. Dzidzia oki, zdrowa, nie zatruła się świątecznym jedzonkiem . Podsumowanie jest takie, że raczej na pewno dotrwam do stycznia, nic nie wskazuje na to, że mój synek urodzi się w grudniu. Wód płodowych jest wystarczająco, łożysko się nie starzeje, tylko szyjki już nie ma ja też jestem ze zwierzątek ciepłolubnych, ale w domku mamy tylko prysznic. Staram się nie przesadzać z ciepłą wodą ale różnie to bywa. w sumie dobrze że wanny nie mamy bo pewnie bym z niej nie wylazła. Dziś się złamałam i wkoczyłam na wagę, pokazała 22 kg na plusie. To przez te marcepanki Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 10:49 no cześć wam, u nas bez większych zmian, w domku fajnie, czyściutko, nie trzeba nic robić, bo wszystko zrobione; tylko przydałoby się wreszcie torbę do szpitala spakować, dzisiaj w nocy ogarnęłą mnie lekka panika, że w razie rozpoczęcia się akcji ja nie jestem spakowana i najgorsza rzecz co może być to latać w panice po domu i się pakować, zamiast spokojnie pojechać do szpitala. jak bytłam na wizycie ost.23 grud. to mam pójść jeszcze ok. 4 sty., następnie jeszcze 13 sty. (o ile nie urodzę wcześniej) i około terminu porodu na pewno mam jechać na ktg, w tygodniu po terminie co drugie dzień i jak do tygodnia po terminie nie urodzę to już zostanę w szpitalu. jakoś tak szaro i smutno, nic się nie chce ciekawe jak pozostałe styczniówki? Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 11:01 Cześć dziewczynki!!!! Trochę spóźniona jestem z życzeniami swiatecznymi, ale przyjmijcie je ode mnie: wiele radości i szczęścia życze Wam wszystkim razem i każdej z osobna! Szczególnie Infinity - wiem, że ciężko powiedzieć cokolwiek sensownego w obliczu takiego dramatu, ale, życzę Ci przede wszystkim wiary i siły!!!! Święta minęły szybciutko - u mnie też było przede wszystkim duuuużo jedenia i wizyty rodzinne. Wigilię spędziliśmy u moich rodziców, pierwszy dzień świąt sami w domku (tak chciał mój mężuś a i mnie się ten pomysł spodobał), a drugi dzień do obiadu u teściów a potem pojechaliśmy do mojej babci do Tychów. No i po powrocie do domu byłam naprawdę wykończona - odczuwam to w szczególności w nogach. Oczywiście stopy i dłonie puchną zwłaszcza wieczorem i bolą mnie stawy w palcach. Poza tym chyba nie mam żadnych innych objawów, które mogłyby świadczyć o zbliżającym się porodzie - maluch rozpycha się bardzo - a już myślałam, ze będzie spokojniejszy bo i jego M-1 się zmniejszyło A tu nic z tego, nadal jak patrze na mój brzuch to tak jakbym oglądała którąś z części "Obcy", ze mną w roli głownej Co do kąpieli, to przy moim nisko schodzącym łożysku jest to zabronione ale i tak nie ma problemu, bo wymieniliśmy wannę na prysznic, z czego ogromnie się cieszę bo chyba ciężko byłoby mi się z niej podnieść. Pozdrawiam Was serdecznie Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 12:30 Ja już mam dość świętowania - w pracy mam wolne do Nowego Roku i już nie mogę się doczekać, aż tam wrócę! Pogoda beznadziejna, nic mi się nie chce, kursuję między lodówką a łóżkiem, nuuuudno, więc i ciąża mi bardziej dokucza. A tak się cieszyłam, że pojadę na święta do mamusi! Teraz się cieszę, że zaraz wracam do męża, który bierze urlop, żeby wymyślać mi różne "ciekawe" zajęcia, a potem idę do szkoły Chyba nigdy nie reagowałam z taką radością na wizję wstawania o 6 rano )) Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie tej marudnej pogodzie! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 wspomnienie balona... 28.12.04, 13:15 no cześć, na pocieszenie zobaczcie moje zdjęcia jeszcze w 37 tc, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&a=18895736 są bardzo złej jakości- nie wiem jak to się stało, ale jak wstawiałam były super. Jeszcze poproszę męża w 39 lub 40 tc- tak tuż przed terminem; już zapomniałam jak wyglądałam przed ciążą pogoda rzeczywiście smętna, nic się nie chce czy jesteście spakowane do szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 12:41 hej dziewczyny no to powoli zaczynamy sie zblizac do konca ja wczoraj caly dzien mialam bole krzyza,warczalam na cala rodzine a najbardziej oczywiscie na meza i chcialam wam sie wyzalic,ale zle napisalam post i bylam juz tak wsciekla,ze nie chcialo mi sie pisac jeszcze raz. o 6 rano sie obudzilam i nie moglam spac, aj jak w koncu zasnelam,to niedawno wstalam. no i zgadnijcie co mnie boli? krzyz oczywiscie! ale na szczescie nie jestem tak rozdrazniona jak wczoraj. nie wiem,czy te bole cos znacza czy nie,mojej lekarki nie ma do konca roku,a do szpitala mi glupio jechac. no i co ja mam zrobic? a w wannie to lezalam pol swiat,oczywiscie w cieplej wodzie z pianka,bo tesciowie maja taka olbrzymia.no i tylko w wodzie nie czulam sie wielka,ciezka i niezdarna a jeszcze wczoraj maz mnie pocieszyl,ze mam sliczny wielki brzuszek i mniej sliczny wielki tylek,ale bilans wychodzi na zero!!! i jak nie zatluc gada? moja kinigusia ma ostatnio jakies zastoje,rusza sie duzo mniej,czasami musze ja szturchnac,zeby wogle zareagowala.wtedy wiezgnie ze dwa razy i koniec,a przeciez usg pokazalo,ze jest malutka,wiec powinna miec miejsce.chyba,ze nadrobila straty pozdrawiam i lece pod przysznic kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 13:49 Czesc dziewczyny! No i zaczal sie 40 tydzien. Jak ten czas szybko mija! Jakos nie dociera do mnie, ze za maks. 2 tygodnie bede miala ze soba Skarbusia. Z jednej strony chcialabym , zeby to bylo juz, a zdrugiej- lepiej niech poczeka do stycznia to bedzie mlodszy. Moj maz tez bardzo prosi, zebym wytrzymala, bo musi skonczyc tapetowanie (kupilismy fajna tapete w gwiazdki dla malego). A ja juz jestem taka ociezala i w dodatku wczoraj wieczorem odszedl mi ten nieszczesny czop. Ale to nic, bo mojej kolezance odszedl 2 tyg. przed porodem, czyli moze wytrzymam te 4 dni. Czuje sie jak wielorybek chociaz przytylam tylko 13 kg. Brzuch tez ponoc nie taki duzy, ale za to puchne i strasznie mi goraco. Maz jest geodeta i caly dzien marznie w terenie, wiec jak wraca do domu, to chce sie wygrzac, a ja ciagle wietrze. Swieta minely szybko. Nie przejadlam sie, zeby za szybko nie urodzic i nawet poszlismy na wesele w 1 dzien Swiat. Bawilam sie do 2 nad ranem i bylo super. Szkoda ze nie moglam sobie wiecej poskakac. Wszystkim sie wydawalo, ze jak pojde na ta balange to na pewno zaraz urodze i rano dzwonili i pytali czy to juz. Smiesznie! Pozdrawiam i zycze szczesliwego NOwego Roku- niech przyniesie nam same zdrowiutkie Skarby! Marta + Skarbus (40 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 LISTA STYCZNIÓWEK 28.12.04, 16:44 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 12)kasicaz – termin 8 sty 2005 13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 57)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 58) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 59)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 60)weeneeth termin 30 sty 2005 61)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 62)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 63)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 64)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 65)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?) 66)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 67)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA) 68)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK) 69) anamel termin 21.01.05 (?) 70) elka63 termin 29 sty 2005 (synek 5 l., teraz DZIEWCZYNKA) 71) hryczki termin 21 sty 2005 (debiut ?) 72) jowa20 termin 10 sty 2005 (debiut?) 73) dobroteczka termin 30 sty 2005 (syn 8lat,corka 12lat, teraz CHŁOPCZYK) 74) agulka99 termin 2 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK) 75) emilap1 termin 11 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK, p. Wejherowo) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś ur. w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram),Warszawa, debiut; p. Madalińskiego) 2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm 3) mpenzi – termin 3 sty 2005 – Malaika ur. 17.12.04, 2770g, 55cm ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 18 Chłopcy - 36 Niespodzianki - 21 **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz, Szymon, Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Kasia de - trzymam kciuki 29.12.04, 15:01 Jejku ale się zdenerwowałam,ona już będzie rodzić, trzymam mocno kciuki. A mnie mój Patryś dziś bardzo przestraszył, wcale mi się niechciał ruszać rano, mimo mojego natarczywego głaskania i stukania, dopiero teraz niechętnie się przeciąga, dobrze że mój mąż ma jutro wolne, wrazie co muszę jechać na ktg aby to sprawdzić. Z tymi mężami to widze że wszędzie tak samo, mój niedość że żadko jest w domu bo ma trój zmianowy tryb pracy, to na dodatek jak wchodzi dodomu to odrazu włącza komputer i albo grzebie w internecie do 3 rano albo gra w jakies durne strzelanki, potem śpi i do pracy, śmieci to nieraz trzy dni stoją przy drzwiach bo oczywiście mój mąż ich nie widzi i musze na nich chyba zawieszac karteczke - wynieś mnie. O rany kasia de już niedługo bedzie miala swojego Jacusia, a mój Patryś ani drgnie w strone mamy... Powodzenia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Kasia de - trzymam kciuki 29.12.04, 15:33 Cześć Dziewczyny! Widzę ,że sporo z nas ma dziś lub jutro wizytę u gina Ja ide jutro i też jestem bardzo ciekawa co tam u mojej malutkiej słychać No i czy zanosi się na poród wcześniej czy nie Zamierzam po Sylwestrze "wykurzać" małą z brzucha, bo już mam dość Kasia_de - trzymam kciuki za szybki i łatwy poród!!!! Napisz koniecznie jak wrócisz jak się czujesz i jak maleństwo!!! Kocianna, ja właśnie ostatnio mężowi się skarżyłam, że też już chcę urodzić żeby wreszcie móc zostawić go z dziećmi i wyjść sobie choć na 5 minut sama ) Justyna - ja jestem stałą bywalczynią forum "strata dziecka" i naczytałam się sporo o tym co może się wydarzyć Przykre to bardzo, ale na szczęście ja jestem odporna na te tematy (w sensie że nie nachodzą mnie teraz czarne myśli), bo inaczej to na pewno w ciąży nie ma sensu takich rzeczy czytać! Nie stresuj się dodatkowo - nie ma sensu! A jeśli chodzi o pępowinę, to moja położna mówiła że miała rodzącą której dziecko było 8 razy owinięte pępowiną I oczywiście wszystko było w porządku, tak więc ja się tym nie martwię Pozdrawiam cieplutko i lecę robić obiadek dla synka Aśka ps. obiadów dla siebie i męża nie robiłam już daaawno - jak wczoraj postawiłam przed moim ukochanym spaghetti to z wrażenia zjadł cały garnek, który normalnie starcza na 2 dni ) i jeszcze był głodny w ostatniej chwili poprosiłam żeby dla mnie choć na spróbowanie zostawił Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: LISTA STYCZNIÓWEK 29.12.04, 19:58 Buuuu Znowu mnie nie ma na liście (( Jestem Asia. Mieszkam w Słupsku. Mam zadebiutować jako mama 30 stycznia 2005. To dziewuszka - Lena )) A rodzić będę w Ustce. Pozdrawiam. Asia i Dzidzio (36tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 13:52 czesc Dziewczyny widze slodkie lenistwo u kazdej z nas, i wielkie oczekiwanie "tego dnia" . Wiesz kama_msz moj Maluszek niestety tez tak ma, musze Go czasami szturchnac by dal znac, ze tam jest, a w Wigilie tak pieknie sie krecil, moze sie przejadl )))) U mnie oczywiscie torba do szpitala jeszcze nie spakowana /nie wiem, czy bede pakowac, bo tu jest tylko potrzebny spiworek i nosidelko/. Od soboty zaczynam prac dopiero ciuszki Malenstwa oooo sobota to Nowy Rok, hmmmm to pewnie az po niedzieli. Fajnie macie,ze robicie usg, u mnie niestety juz nie bedzie usg i nie znam wymiarow Malucha szkoda. Chyba trzeba jeszcze poleniuchowac ))) Narazie Trzymajcie sie Aga 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
anamel Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 17:07 Dziękuję Izaw5, ze wciągnęłaś mnie na listę. Dzdziuś nie chce zdradzić swojej tajemnicy, więc czekamy Jakuba, albo Jany. Będzie to mój debiut i planuję go w W-wie w Orłowskim, albo przy braku miejsc na karowej. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 17:51 Izaw5 widzę że brzuszek troszkę podskoczył od ostatniej sesji ja też planuje obcykać się w ostatnim tygodniu tylko pytanie, który będzie ten ostatni tydzień, chyba nie ma innego wyjścia jak robić co parę dni kilka fotek ... Mój mąż w tym tygodniu wraca codziennie bardzo późno więc zostaje nam sobota albo niedziela... W niedzielę dostałam od bratowej dwie reklamówki ubranek (to już ostatnia partia). Wczoraj je wszystkie prałam , a dziś prasowałam. Zaczynam zauważać u siebie symptom wicia gniazda, wciąż bym sprzątałam, układała i porządkowała, ale niestety nie mogę się wyżyć bo mąż robi następną zabudowę w pokoju i muszę poczekać aż ją skończy. Inez76 widzę że mamy ten sam problem. Oktawia chodzi do przedszkola i wciąż coś łapie, teraz znowu ma straszny katar więc siedzi w domu zamiast w przedszkolu. Bardzo się martwię co to będzie jak dzidziuś już będzie na świecie. Nawet zastanawiam się czy zrezygnować na jakiś czas z przedszkola, ale z drugiej strony chciałabym żeby Oktawia miała kontakt z równieśnikami, a nie siedziała w domu z mamą (i to zajętą noworodkiem)... Oby te nasze dzieciaki chorowały jak najmniej! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 18:23 Jesteśmy, jeszcze... Bo ja juz nie chcę stresowac mojego meża ani mamy ale też czuję że coś nie tak jest, boli mnie podbrzusze i to tak falami, oczywiście ja juz tak rozstrojona jestem że nie wiem czy to to czy nie... Patryś wieczorami rusza się więcej (też jak "obcy" ze mną w roli głównej ), a ja całe dnie śpię, dziś wstałam z mężem około 11 i o 14 znowu poszłam spać aż teraz się zwlokłam, ale nadal jestem śpiąca. Mój mąż przy mnie rozstroił sobie całkowicie zegar biologiczny, nie może wstać wcześniej tylko razem sie tak leniwimy, a mój biedny piesek cierpi pod drzwiami, bo chce iść siusiu a tu nie ma kto z nim iść, bo pan jego śpi . Jeszcze trzy dni i Patryś może przychodzić na świat, jak bardzo bym chciała aby to nastapiło jak najszybciej po 1.01 bo juz naprawdę nie mam sił, jestem coraz słabsza Jutro zamieszcze swój brzuszek, tylko musze męża zmobilizować aby mi zdjęcia wrzucił na komputer, to już chyba będą ostatnie , później Wam pokażę mojego Patrysia. Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.12.04, 21:31 Cześć dziewczyny Były święta i juz po nich.Nie pisałam nic bo czekałam z niecierpliwością na dzisiejszy dzień-miałam wizytę u gin.Przed świętami czułam się okropnie,brzuszek twardy,dół brzuszka bolał ciągle.Teraz wszystko się uspokoiło- tylko ciągle jestem zmęczona.Gin twierdzi,że jestem szczelnie zamknięta,tylko szyjka się po mału skraca.wszystko oki.6 stycznia mam kolejną wizytę i ostatnie usg.Może dowiem się jaka duża jest moja dzidzia.Muszę spakować torbę-tak na wszelki wypadek. Jesteście już umówione z położną?Ja wybrałam fajną,polecaną przez koleżanki-mam nadzieję,że pomoże mi w tym oczekiwanym momencie. Tak na marginesie-wyprawka prawie nie przygotowana.Nie mogę się jakoś do tego zabrać.Ale już chyba muszę. Pozdrawiam Ela 36tc. Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: styczniowe mamusie poradzcie!!! 28.12.04, 18:47 czesc dziewczyny.Mam mały problem i potrzebuje szybkiej odpowiedzi.Termin mam na 11.01 ale z badań pani doktor jestem juz w pełni zwarta i gotowa i w kazdej chwili moze sie cos zaczac.No wiec tak sobie czekam az tu 2 godz temu zauwazyłam galaretowate upławy z krwią.Czy to czop????Brzuch twardy jak skała mały mało sie rusza.Co robić?Proszę o szybka odpowiedz.Emila Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: styczniowe mamusie poradzcie!!! 28.12.04, 19:08 Mi to wygląda na czop, ale na razie nie ma co panikować, połóż się, postaraj się zrelaksować, czekaj na regularne skurcze lub odejście wód- to one powinny być sygnałem do wyjazdu do szpitala. Czop może oznaczać, że urodzisz dziś w nocy, ale równie dobrze za tydzień!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: styczniowe mamusie poradzcie!!! 28.12.04, 19:10 Moim zdaniem to czop Ale to jeszcze nie znaczy że już rodzisz. Teraz musisz czekać albo na skurcze albo na odejście wód. Jak pojawią się skurcze to jak będą regularne co 5-10 min to zbieraj się do szpitala. Jak odejdą wody to do szpitala trzeba dotrzeć w ok. 4 godz (chyba), jak odejdą wody zielone to masz godzinę na dotarcie do szpitala. Ale od odejścia czopa do porodu to chyba może minąć trochę czasu. Jak masz wątpliwości to najlepiej zadzwoń na jakąkolwiek Izbę Przyjęć w szpitalu i powiedz co się dzieje, tam Ci doradzą co robić. Pozdrawiam i trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re:Dziekuje wam 28.12.04, 19:57 Dziekuje wam za szybkie odpowiedzi.Uspokoiłam się.Na razie skurczów nie ma wody też nie odchodzą wiec spokojnie sie kładę.Może dotrwam do stycznia.A jeśli mały zechce inaczej to Iza napewno was poinformuje.Dziękuję i pozdrawiam Emila i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re:Dziekuje wam 28.12.04, 20:15 Emila spoko, jakby co to dzwoń do mojej teściówki do domu, a jak nie wytrzymasz to ona w sylwestra ma dyżur Ja się trzymam jestem twarda. Czytam sobie książeczkę "jestem mamą", dosyć fajna, jak możecie to zajrzyjcie do niej. Izaw5 ja nie wiem, może się mylę, ale czy na naszej liście nie powinna być ujęta Infinity? Wkońcu też była styczniową mamusią, Smutno mi się zrobiło jak ją "wymazałaś". Ale z drugiej strony ... Może jako czuwający Aniołek nad naszymi dzieciaczkami ? Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz styczniowe mamusie 29.12.04, 10:58 ale u nas cisza! myslalam,ze sobie cos ciekawego poczytam,a tu pustki zaraz ide spac,bo dzisiejsza noc uplynela mi pod znakiem bezsennosci,zdrzemnelam sie moze ze 2-3 godzinki i koniec,a teraz jak siadlam do kompa,to mi sie zachcialo,wiec skorzystam z tego w ogole to (jak zwykle) chcialam sie wyzalic.mam juz serdecznie dosyc mojego meza,jego cholernrj nieodpowiedzialnosci i tego,ze zchowuje sie jakby byl pieprzonym kawalerem,a wszystko jest na mojej glowie.wiem,ze duzo dziewczyn ma podobny problem.kompletnie nie wiem jak do niego dotrzec,bo proby rozmowy spelzaja na niczym.wczoraj mielismy przestawiac meble,zeby wstawic lozeczko. czuje sie coraz bardziej "rozsypujaco" i wiem,ze czasu zostalo niewiele.no i moj maz poszedl do pracy i wrocil...o 1 w nocy!jeszcze jego kolega w miedzyczasie dzwonil do mnie,ze michal wroci pozniej,.bo maja duzo do zrobienia.tylko czemu smierdzial piwskiem jak wrocil?podobno instalowali komputery,a nie slyszalam o towarzyskich i pijacych kompach...nie mam juz do niego sily,zwlaszcza,ze to juz nie pierwsza taka sytuacja.czuje,ze jak pojawi sie maluch,to bedzie tylko na mojej glowienormalnie chce mi sie plakac.juz nie wspominajac o tym,ze jakbym nagle zaczela rodzic,to przeciez po piwku go na porodowke nie wpuszcza musialam sie wypisac,bo na prawde mi ciezko.nie wiem co mam robic. dobrze,ze chociaz kruszyna jakies znaki zycia daje,staram sie byc spokojna,zeby jej nie zaszkodzic,bo az zal,zeby taki drobiazdzek sie ze mna stresowal. pozdrawiamy kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: styczniowe mamusie 29.12.04, 11:09 Kama, ja z moim mężem też tak czasem mam O przestawianie mebli prosiłam go długo - on nie lubi (ja wręcz przeciwnie!) i mu się nie chciało, na wszystko jeszcze będzie czas itp. W końcu zaczęłam sama pchać szafę - obraził się ale wyrzucił mnie z pokoju i poprzestawiał ) Ostatnio sama targałam do piwnicy 2 wielkie kartony z jego głośnikami bo on nie miał czasu zanieść, potem była awantura, ale teraz zaczął sam robić w domu takie rzeczy o jakie go nawet nie podejrzewałam Wczoraj sam z siebie posłał małemu łóżko wieczorem i do tego sprzątnął jego pokój !!! ) BYłam w ciężkim szoku A jeśli chodzi o kolegę i "pijące kopmputery" - hmm. tu Ci nie pomogę. Ja na takie "akcje" reaguję histerią (nie żeby specjalnie, ale teraz to łzy mam tuż- tuż) i zawsze po długiej dyskusji na jakiś czas jest spokój. Ale generalnie mój mąż raczej po pracy śpieszy się do synka, więc nie mogę na niego narzekać ) Trzymaj się, głowa do góry!!!! Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 NASZA LISTA 29.12.04, 12:32 ** Styczniówki 2 w 1: 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -CHŁOPCZYK; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 12)kasicaz – termin 8 sty 2005 13)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 14)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 15) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 16)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 17) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 26)Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -CHŁOPCZYK) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz-?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś, p. Wejherowo) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA Magda; p.W- wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 56)kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 57)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 58) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 59)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 60)weeneeth termin 30 sty 2005 61)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 62)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 63)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 64)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 65)adrianakanabus termin 20 sty 2005 (Julia 4 lata, teraz ?) 66)ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 67)max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA) 68)betka24 termin 19.01.2004 (debiut CHŁOPCZYK) 69) anamel termin 21.01.05 (debiut?, p. W-wa Orłowski) 70) elka63 termin 29 sty 2005 (synek 5 l., teraz DZIEWCZYNKA) 71) hryczki termin 21 sty 2005 (debiut ?) 72) jowa20 termin 10 sty 2005 (debiut?) 73) dobroteczka termin 30 sty 2005 (syn 8lat,corka 12lat, teraz CHŁOPCZYK) 74) agulka99 termin 2 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK) 75) emilap1 termin 11 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK, p. Wejherowo) ** I.n.f.i.n.i.t.y i Aniołek czuwający nad naszymi Maleństwami ** **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku: 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś ur. w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram),Warszawa, debiut; p. Madalińskiego) 2)delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm 3) mpenzi – termin 3 sty 2005 – Malaika ur. 17.12.04, 2770g, 55cm ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 18 Chłopcy - 36 Niespodzianki - 21 **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura, Jana Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz, Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: 29.12.04, 12:47 Iziak, masz rację oczywiście, też o tym myślałam i szczerze mówiąc czekałam na jakieś podpowiedzi, Zamieściłam Infinity i jej Aniołka jakby poza listą, rzeczywiście żeby czuwały nad naszymi Maluszkami. Myślę, że tak będzie ok. Słuchajcie a z mężami jest różnie - u mnie nie jest tak źle, mąż nadmiernie się nie wczuwa w obowiązki, bo inaczej wszystko postrzega (ostatnio nawet pisali w 'dziecko', że kobiety i mężczyźni inaczej postrzegają np. sprzątanie), ale pomaga na maksa i jest kochany Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 11:31 Witajcie!!!Ale u nas cisza!!Spicie jeszcze??U nas noc dzisiaj dosc spokojnie przebiegla,nie mialam skurczy ale brzuch pobolewa jak zwykle.chcialam sie was zapytac czy was tez bola sutki??mi ostatnio sie zmienily,bola i wiecej siary wydziela sie.tez tak macie??Maly mniej sie rusza od jakiegos czasu,delikatnie poprzeciaga sie ale coz juz mu napewno ciasno.jutro wizyta u lekarza.ode na 16:40juz nie moge sie doczekac.moze czegos sie dowiem wiecej.A jesli chodzi o mezow to niestety ale chyba kazdy facet to prawie taki sam,ja mojego tez nieraz musze prosic o cokolwiek.najbardziej mnie wkurza to ze jak ja o cos prosze to on zawsze ma czas i mu sie niechce a jak jakis kumpel to leci jak na skrzydlach.ale teraz jest jak aniol he he,pomaga mi i jest kochany.dobra ide robic obiadek.pozdrowionka kaska i kubus 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 12:07 Buu, jak ja już mam dość! Ciąży, męża, rodzinki, wszystkiego! Zaczynam się powoli bać i chcę już mieć wszystko za sobą. Za trzy dni moja dzidzia będzie donoszona i życzę sobie, żeby urodziła się na tydzień przed terminem. Tego cholernego brzucha nie można odłożyć do łóżeczka nawet na 5 minut I spać z nim też nie można, a z dzieckiem podobno czasami się udaje Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 12:31 Widzę, że nie tylko ja mam dość. Czuję się jak hipopotam. Trochę spuchłam. Dlatego dla poprawienia humorku pognałam jeszcze dziś rano do kosmetyczki na woskowanie, stopki i łapki. Od razu zrobiło mi się lepiej. Malutki rusza się jak szalony (głównie po południu i wieczorem). Dziś idę na wizytę. Może dowiem się czegoś ciekawego. na pewno do Nowego roku biorę fenoterol a później niech już się dzieje co chce. Zaczął się 37tydz. i powiem szczerze że chyba też wolałabym mieć synka po drugiej stronie brzucha. Jeszcze mam pytanie (co prawda dziś zaatakuję moją gin) - nie wiecie może czy są jakieś przeciwwskazania do znieczulenia zo po pierwszym cc???? Boję się jak diabli - wszystko gotowe - a torbę mam zamiar pakować jak przyjdzie czas jechać (nie rodzi się we pięć minut) - tylko staram się by w domku były cały czas czyste ubranka dla MIsia i koszule do pracy dla mojego męża. więc od jakiegoś czasu piorę po pół wkładu w pralce z 2 razy większą częstotliwościa. Czy Wam też wieczorem kipsko "hodzi"forum - dlatego wolę zaglądać do południa. Świat szary i ohydny brrrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 12:18 Witajcie!! Ja na 14 jestem umówiona z moim ginem - ciekawa jestem jak nasza dzidzia sobie radzi w brzuszku - ile waży i czy szykuje się już na swiat! Najbardziej jednak boję się stanąć na wadze ...dwa tygodnie temu było 70,6kg a teraz pewnie dobiję do 74!!! Zwłaszcza, że nieczego sobie nie odmawiłam przez te święta Co do mężów to ja na mojego nie mogę narzekać!!! Wprawdzie jest cały czas zajęty (dwie szkoły, praca) ale jak go o coś poproszę to zawsze mogę na niego liczyć!! Natomiast ja u siebie kompletnie nie zauważam syndromu wicia gniazda - ciuszki poprane ale jeszcze nie wszystkie, bo mi się nie chce (( Mam nadzieję, że nie jestem odosobnioną "wyrodną matką" Też myślałam o Infinity, ale nie wiem co w takiej sytuacji było by taktowne... Wczoraj wściekłam się sama na siebie bo weszłam na forum strata dziecka i natrafiłam na post dotyczący śmierci dzieci wskutek uduszenia pępowiną (lub innych "wad pępowinowych") - Boże, nie powinnam była tego czytać bo obecnie mam tylko czarne myśli!!! Głupia baba ze mnie i tyle!!!! Nie bierzcie ze mnie przykładu!!! Odezwę się po powrocie z przychodni!! Pozdrawiam Was wszystkie!! Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
anamel Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 13:30 Do Just12, faktycznie nie powinnaś tego czytać i się denerwować, w szkole rodzenia położna mówiła nam, że okręcenie pępowiną zdaża się często, niekiedy nie mówią o tym, co by nie stresować niepotrzebnie, jeśli wszystko jest OK. Swoją wagą się nie przejmuj - bo Ci zazdroszczę. Ja przy 184cm wzrostu osiągnęłam... 99kg i o zgrozo mąż to zobaczył dla mnie to był cios, ale sam stwarza wrażenie, że nie widzi tego słonia obok siebie. Ciąża ma swoje prawa. Piszesz, że nie zauważyłaś u siebie syndromu wicia gniazda, ja jestem trochę przerażona brakiem instynktu macierzyńskiego, teściowa pociesza mnie, że miała tak samo, że to się pojawi wraz z dzidzią na brzuchu. Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 13:46 Mnie to już całkiem odsadza. Kupiłam dzidziusiowi kolejny kombinezon - tym razem na 56 cm. Poprzedni był na 68 cm i stwierdziłam, że takiego dzidziusia prosto ze szpitala to do niego nie dam rady włożyć - bo zniknie w nim całkiem. Dzisiaj jadę do ginki, z którą będę rodzić - może coś nowego, ciekawego się dowiem. Rano wstałam w panice, bo tak nagle przestał boleć mnie kręgosłup. A ja zamiast sie cieszyć, to oczywiście się zmartwiłam - no bo jak to, tak sam od siebie? Boli - źle, nie boli - jeszcze gorzej... Już tylko 3 dni dzielą nas do tej daty 01.01 - chyba damy radę? Ciekawe, czy któraś styczniówka rozdwoi się jeszcze w grudniu??? Ella1976, wczoraj ponownie byłam u lekarza i mój Mały ma oczywiście zapalenie oskrzeli. Wczoraj to był koszmar, ryczał, kaszlał, smarkał .. chyba miał przesilenie. Dzisiaj jest już lepiej... To jego drugie zapalenie oskrzeli od 1,5 miesiąca... Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 13:45 Cześć Styczniowe Mamusie! Bardzo dawno do Was nie pisałam, ale często zaglądam na to forum i czytam sobie co tam u Was słychać. U nas wszystko OK. Zostało mi 9 dni, ale jakoś nie czuję żadnych syndromów; brzuch wysoko, zero skórczów, mogę funkcjonować jeszcze w miarę normalnie tzn chodzę na zakupy, gotuję sprzątam itd, itp Organizacyjnie jestem już w miarę przygotowana, włącznie ze skręceniem wczoraj łóżeczka ale mimo wszystko wolałabym doczekać Nowego Roku. Nie wiem jak Wy, ale my finansowo jesteśmy spłukani do zera, pomimo tego, że ubranka prawie wszystkie dostałam a resztę rzeczy staraliśmy się kupować okazyjnie i raczej nie w firmowych sklepach. Marzę jeszcze tylko o takim wiklinowym łóżeczku na kółeczkach, żebym mogła zabierać ze sobą dzidziusia np do kuchni, czy łazienki. Co do porodu, to będzie to mój pierwszy i może dlatego - nie wiedząc co mnie czeka jakoś wcale się nie boję. Bardziej obawiam się, żeby z maluszkiem było wszystko dobrze , no i tego co będzie potem; czy sobie poradzę??? Pozdrawiam Was i przesyłam buziaczki, pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_de Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 13:52 rano jeszcze nic a o 13... odeszly mi wody... zaraz jadę rodzić... właśnie się dowiedziałam że na Starynkiewicza remont położnictwa, fajnie nie? dobrze że mój lekarz tam pracuje, zadzwoniłam do niego i obiecał na 100% że mnie przyjmą... Dziewczyny, tego się nie da opisac, euforia z histerią... nie mam skurczy, na szczęscie wody bezbarwne... Dobra, umieram ze strachu. Bądźcie ze mną myślami i trzymajcie kciuki za mnie i Jacusia (i męża żeby nie zemdlał) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:01 Hej mamuśki!! ]Wiecie czemu kobiety zachodzą w ciążę rodzą dzieci mimo strachu przed porodem i bólem? Bo na koniec są tak wykończone brzuchem, sobą i wszystkim naokoło, że im to wisi. Tak przynajmniej jest ze mną, mam dziś nastrój że mogę rodzić natychmiast w wielkich bólach i z kroczem przeciętym do tyłka. Jest mi ciężko, niewygodnie, i od pól roku nic sobie fajnego nie kupiłam. A są takie przeceny teraz!~!! Wypatrzyłam sobie super kurtkę, ale co z tego jak moje rozmiary są wielką niewiadomą??? Kama Twój mąż to odbicie mojego. Mój co prawda siedzi w domu, ale zawsze ma czas, zawsze słysze 'zaaaaaaraz', ale daj mu grę komputerową to nie ruszy się do niej na sekundę. Taki duży dzieciach. Chciałam żeby przestawił meble, to usłyszałam 'zaaaaraz', które trwa do dziś. Ale mam to gdzieś jak wrócę ze szpitala to wszystko ma stać i w miarę wyglądać. Stara mi się ostatnio pomagać, ale robi to z wielkim cierpieniem w oczach i odkurzanie zajmuje mu np 4 minuty (mnie ok 20 z uwagi na sierść zwierzaków, którą trzeba porządnie odkurzyć). Nieraz mam wrażenie, że on myśli że ja nie rodzę mu syna, tylko kumpla od kompa, samochodów, tvn turbo, i gokartów. A co do wypicia, to mój pięknie nawalił się w święta z kumplami, co prawda co kieliszek pytał się mnie czy wszystko oki, ale w rezultacie był pijany jak bąk i jakby coś się działo to chyba bym mu jajka urwała. Aneczko nic nie mów o koncie. Zawsze byłam osobą która nie dopuszczała do debetów, nie brała kredytów, a teraz cholernie się cieszę,że z PZU dostaniemy kasę na urodzenie dziecka . Ale co tam, cała Polska żyje na kredytach. Justyna ja też mam zakaz na wchodzenie na stronę chore dziecko strata dziecka. Potem te wszystkie wady widzę u mojego malucha i strasznie te tragedie przeżywam. Mam nadzieję, że żadna z nas i innych mamus nie będzie musiała tego doświadczać na własnej skórze. Izaw fajnie że trafiłam z podpowiedzią, szczerze mówiąc myślałam, że zostanę rozgromiona za tę propozycję. A gdzie jest kate3? Czyżby rodziła Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:08 Kaśka, ja pitolę, ale masz fajnie, Mocno zaciskam kciuki, dasz radę, mąż da radę, mały da radę i my też damy radę (tylko nie wiadomo kiedy Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:39 Kasia de!!! Trzymam kciuki, wszystko bedzie OK. Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:47 Trzymam kciuki na Kaśkę!!! Będzie dobrze! Sorry, że ja tak dziś "materialnie", ale ostatnio martwię się, że nie wyrobimy z kasą. Mi nie przedłużyli umowy o pracę (podpisywałam ją będąc już w ciąży i dali mi tylko do dnia porodu) i jestem zatrudniona tylko do 15 stycznia. Później należy mi się macierzyński i koniec, zostajemy z jedną pensją...Dlatego jestem ciekawa ile dostaje się tej kasy z PZU (mąż opłaca jakieś tam składki) Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 14:49 Aneczka to jest 10% od kwoty, na jaka się jest ubezpieczonym, tak mi powiedzieli w pracy . Uszy do góry będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 15:40 Dziewczyny, emilap1 właśnie pojechała rodzić. Dzwonił do mnie jej brat (pracownik pogotowie) właśnie z karetki. Normalnie się poryczałam. Pojadę do szpitala wieczorem, dam Wam znać co i jak. całuski Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: NO TO SIE ZACZEŁO!!! 29.12.04, 15:58 trzymam mocno kciuki za kasie_de i za emilap.Ale wam zazdroszcze tego ze juz niedlugo spotkacie malenstwa.jak juz nie macie ich przy sobie.Ja tez juz tak strasznie nie moge sie doczekac ale chcialabym jednak wytrzymac do 1 stycznia.zawsze to rok do przodu.zaczynamy sie dziewczyny rozdwajac!!!he he ale ten czas zlecial.iziak80 informuj nas co u emilap.trzymamy dziewczyny za was kciuki mocno.pozdrowionka. kaska i kubus 40tc ps.KTORA NASTEPNA??HE HE Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: NO TO SIE ZACZEŁO!!! 29.12.04, 16:56 Ale super - zaczyna się DZIAĆ na naszym forum!! Dziewczyny (Kasia de i Emilap) trzymajcie się dzielnie - mi dzisiaj mój lekarz powiedział, ze już coś się szykuje - szyjka się zmienia, skraca, mięknie ::)) - trochę się przeraziłam, ale lekarz powiedział, ze w tym roku jeszcze raczej nie urodzę !! A po nowym roku to mogę choćby zaraz rodzić - już też chciałabym być po!!! Ale z drugiej strony boję się tego nieznanego!!! Ale co tam - co ma być to będzie!!! Faktycznie gdzie jest Kate3??? Ale czy to nie ona mówiła,ze wróci po nowym roku skądś tam??? Trzeba by przejrzeć posty! Mam do Was jeszcze takie pytanie - pierzecie ciuszki dla maleństw ręcznie czy w pralce - ja część wyprałam ręcznie ale juz nie mam siły i wolałabym wrzycić je do automatu - co Wy na to?? Ściskam Was mocno Justyna i Maks PS ważę 71 kg - czyli przez dwa tygodnie (i święta!!!!) przytyłam tylko 400 gram - huuuuuurrraaa!! src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: NO TO SIE ZACZEŁO!!! 29.12.04, 17:14 Kasia de, emilap trzymamy kciukasy z całej siły.Ojej ale fajnie, ja też tak chcę: "odeszły mi wody jadę rodzić" No to rzeczywiście zaczyna się jazda dziewczyny! Katarina jak to która- teraz na Ciebie kolej!!!! Justyna ja piorę wszystko w pralce, chyba że jakieś wyjściowe ubranka to ręcznie, nie dałabym rady prać tego wszystkiego w rękach! Kate 3 pisała że na tydzień jedzie do rodziców, więc niedługo pewnie wróci Inez76 współczuję Ci, wiem co przechodzisz, może jednyna pociecha, że jak urodzisz to synek będzie już zdrowy. pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Do Aneczka 29.12.04, 17:05 Aneczka - ja jestem w podobnej sytuacji - a nawet jeszcze gorszej - zwolnili mnie 20 kwietnia i "uciekłam na L4", potem zaszłam w ciążę i tak sobie siedzę na tym zwolnieniu - niestety tylko do 15 stycznia. A ja nawet macierzyńskiego nie dostanę ponieważ nie jestem już zatrudniona - takze od stycznia jedna pensja mojego męża, która wierz mi, nie jest duża!!!! Jedyna pociecha to to, że zakładamy firmę konsultingową z mężem, siostrą i szwagrem i moze uda nam się coś zarobić!! Mimo wszystko jestem optymistycznie nastawiona do tego co będzie i Tobie też tego życzę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 17:16 hejka Stycznioweczki Widze, ze juz sie zaczelo ostro krecic nasze forum, trzymam kciuki za dziewczyny (emilap1, kasie_de), fajnie juz im, niedlugo beda po Co do kate3 to pisala, ze bedzie po swietach, a tu jej nie widac, sa dwa wyjscia, albo urodzila, albo przedluzyla sobie pobyt A ja zaraz spadam na lotnisko, bo w koncu bede miala obok siebie kogos z rodziny, przylatuje moja siostra, jak ja sie ciesze )))))))))))))) Trzymam kciuczki i czekam na wiadomosci, ze wszystko z dziewczynami jest ok. papa Aga 36/37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 19:05 No ładnie, dziewczyny rodzą... A ja wróciłam od ginki, u mnie nic się nie dzieje. Szyjka miękka, ale miękka to była już 3 tygodnie temu . Lekarka stwierdziła, że raczej do terminu - 17.01 nie dotrzymam, ale nie wiadomo... Równie dobrze mogę urodzić 31.01. Teraz to zaczyna mi się wydawać, że przenoszę... No nic, czekam cierpliwie do 01.01, a potem będę próbowac przyspieszyc co nieco... naturalnymi metodami, będę łazić po schodach, sprzątac, molestować męża itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 19:57 Witam dziś byłam u lekarza no i podobno różnica jest spora w porównaniu z moim stanem sprzed tygodnia, szyjka miękka, rozwarcie jest, pani doktor w trakcie badania dotkneła główke mojego maleństwa Jak widac skurcze zrobiły swoje, a w ostatnim tyg miałam ich sporo, takich bolesnych, z bolącymi plecami, poniedziałek i wtrorek był spokojny a dzis znowu brzuch twardy, choć nie boli. Ogólnie dziś dziwacznie się czuje, zupłnie rozbita, śpiąca, puchne, i zalewam się potem, chyba to wina ciśnienia. Teoretycznie dziś powinnam mieć wyjety pessar, ale zdecydowałam, że poczekam do 5 stycznia, czasem jest tak, że po wyjeciu pessara zaczyna się akcja porodowa, a ja jednak wolałabym rodzic w styczniu Jakie plany sylwestrowe?? ja siedze w domu, na nic innego nie mam ochoty, choc z różnych stron mnie namawiają pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lurien wody płodowe 29.12.04, 20:32 mam dziwne pytanie...jak to jest z tymi wodami? jest ich na tyle dużo, że napewno się zorientuje, że to to ?? Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: wody płodowe 29.12.04, 22:09 Lurien, jak pytałam o to położnej to usłyszałam, że albo pęka pierwsza warstwa worka owodniowego i wtedy wycieka ok. szklanki wód (więc da się zauważyć że to wody albo pęka całość i wtedy masz wody w butach i na pewno nie przegapisz Tyle teorii, z praktyki nie wiem nic, bo mi wody odchodzily dopiero na sali porodowej Jejku, jak dziś przeczytałam że dwie z nas idą rodzić to sie normalnie popłakałam. Zadzwoniłam do męża do pracy i ryczę w słuchawkę, że dwie rodzą i my pewnie też niedługo i co to będzie i w ogóle. Na co mój kochany stwierdził (po raz kolejny podczas tej ciąży) że jestem nienormalna )) A ja naprawdę wyłam strasznie ze wzruszenia Pozdrawiam i cały czas trzymam kciuki za Emilkę i Kasię!!! Odpowiedz Link Zgłoś
delmisia Re: wody płodowe 30.12.04, 13:08 Jak mnie odeszły wody płodowe to było ich tak dużo, że przy szybkim ubieraniu musiałam sobie podłożyć zamiast podpaski duży ręcznik i przed wyjściem z domu następny. Jak dojechałam do szpitala, a miałam blisko, ręcznik był cały mokry i moje spodnie też ))Myślę,że odejścia wód płodowych nie ta się przegapić i pomylić ze zwykłymi upławami. Życzę powodzenia. Marzena i urodzony 1.12.04. Kamilek! Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 20:29 Cześć! Do tej pory przeważnie czytywałam co piszecie ale trochę pozazdrościłam Wam tej "przyjemnej atmosfery" tu panującej i postanowiłam też się odezwać. Jestem Asia i mieszkam w Słupsku. Jako mama mam zadebiutować 30 stycznia 2005. Lekarz zapewnia, że to dziewuszka więc mąż jest w najszczęśliwszym facetem na ziemi Będzie miała na imię Lena. Wczoraj byliśmy na USG. Mała ma ułożenie podłużne główkowe, a łożysko mam nisko na przedniej ścianie - 3 stopień. Wszystkie inne wymiary prawidłowe. No i waży już 2400 U mojego gin. byłam tydzień temu. Wszystko było oki. Skurczy jeszcze nie mam, szyjka długa i zamknięta więc chyba nie zanosi się na wcześniejszy poród. Ale któż to wie? Następną wizytę mam 5 stycznia bo po zwolnienie kolejne muszę iść, zobaczymy co się do tego czasu zmieni. W sumie to bardzo chciałabym doczekać terminu albo urodzić tak coś koło niego bo wtedy córcia byłaby wodnikiem - tak jak ja z mężem Ale z drugiej strony... Robię się coraz bardziej ociężała choć dużo nie przytyłam. Brzuch też nie jest za duży. Nikt nie wierzy, że urodzę dziewczynkę bo ponoć zabiera urodę, a mówią, że ja tak ładnie w tej ciąży wyglądam Nie mam żylaków (a tego się obawiałam bo mam predyspozycje), nie puchnę ani trochę, rozstępów też brak... Mam nadzieję, że tak będzie do końca :- ) Tylko oczywiście kręgosłup doskwiera i zgaga czasami. No i ostatnio od prawie 2 tygodni mała przybiera takie dziwne pozycje i nie chce ich za nic zmnieniać, nawet gdy ją poszturchuję. Staje na głowie i wywala mi nogi (chyba) pod piersi. Ani to wtedy siedzieć, ani leżeć, ani chodzić nie mogę... Też tak macie? Mąż kończy pokoik dla córci i nie mogę na niego narzekać bo pomaga mi we wszystkim. Aż czasami mam wyrzuty sumienia, że go wykorzystuję ale co tam Mamy już prawie wszytko kupione. Brakuje tylko łóżeczka, materaca, wanienki, leżaczka no i wózka. Co do wózka to nadal nie możemy się zdecydować... A czas leci. No nic, myślę, że jak na początek to wystarczy tego pisania Pozdrawiam wszystkie cieplutko. Asia i Dzidzio (36tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.12.04, 21:20 Dziewczyny wracam właśnie od Emili. Akcja skurczowa na fula, skurcze jeszcze nie takie strasznie bolesne, natomiast kompletny brak rozwarcia. Położna mówi, że w przeciągu dwóch godzin wszystko się wyjaśni, albo sytuacja posunie się do przodu, albo akcja się zatrzyma. Ja osobiście jestem strasznie poddenerwowana, nawet na męża warczę i zaraz go porządnie opieprzę, bo świnia nawet po sobie pomyć nie umie. Jak Emila urodzi, dowiem się nawet w nocy, więc szybko napiszę. Dziewczyny, zaciskajcie nogi jeszcze przez te dwa dni... Całuję Iza i Bartuś PS : Normalnie brzmi to jak relacja na gorąco z sali porodowej Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 00:16 Hej dziewczynki! Jeszcze się nie rozdwoiłam Od Rodziców wróciłam wczoraj wieczorem, ale dopiero teraz znalazłam trochę czasu, aby usiąść przed kompem. Rano byłam u lekarza - Malutki waży już 3300 i jest przygotowany do przyjścia na świat, ale chyba nieprędko się to wydarzy, bo u mnie wszystko jeszcze pozamykane. Miałam też dziś ktg, które nie wypadło najlepiej Przez pierwsze pół h Mały spał, więc wahania były niewielkie, później położna potrząsła mi brzuchem i Misio się obudził, więc kontynuowała badanie, ale Małemu strasznie tętno skakało i wyraźnie wychodziło poza normy (rosło ze 110 do 180, po czym znów spadało do 100 i tak w kółko), więc mój lekarz zadecydował, że jutro badanie powtórzymy i jeśli nie będzie Mu się podobać, to położy mnie do szpitala Przejął się bardzo, zwłaszcza, że Mu powiedziałam, że Dzidziuś od trzech dni mniej się rusza. W sumie staram się nie martwić, ale zawsze jednak to myśli zaprząta... Na ktg jadę jutro na 7.30, więc powinnam śmigac już do wyrka i się wyspać Więcej napiszę jutro! Trzymajcie się cieplutko! Całuję! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 02:35 Ale sie przejelam Kasia de i Emilap ze spac nie moge, moze juz maja swoje malenstwa przy sobie??? U mnie jest 1.12 to w polsce jest juz po drugiej, napiszcie jak cos bedziecie wiedzialy babeczki Ja jestem z konca kolejki 35tci4dzien wiec siedze spokojnie mimo mocnych skurczy , nie mam pojecia jak moja szyjka sie trzyma bo angielscy lekarze "tam" niezagladaja. Mam termin na 30.01 a moj lekarz napisal w karcie ze chce mnie widziec 13 lutego na kolejnej wizycie (hi hi), licze na spontaniczny porod wiec sie nieprzejmuje.Podoba mi sie ta atmosfera na forum, z wrazenia ze tyle dziewczyn rodzi albo prawie rodzi ja upralam juz wszystkie ubranka ,kocyki, pieluszki i nawet wklad do fotelika samochodowego, wczoraj prasowalam do 2.00 w nocy i dzis tez nie spie, moj Simonek rozciaga moj brzuszek jak tylko potrafi najmocniej , czasem az sie wpol zginam i tchu mi brakuje. Lozeczko przyjezdza we wtorek ze sklepu, hura!Ale pisze haotycznie ,sorry. Co do mojego meza to bywa "aniolem" a na codzien jest taki jak pozostali, ale czuje ze mnie kocha i malego tez, ostatnio zaczelam mowic ze chce sama rodzic, bo myslalam ze moze on jest pod presja, ale on wybil mi to z glowy i wiem ze naprawde nie chce mnie zostawiac sama w tych "przelomowych momentach " Koncze i sciskam wszystkie stycznioweczki bez wyjatku, codziennie mysle o Infinity i jest mi tak bardzo przykro ze zadne slowa tego nie oddadza... Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:14 Hej witam!!!Wy jeszcze spiochy spicie??Ciekawe jak tam dziewczyny??Juz pewnie maja malenstwa przy sobie.Ja dzisiaj jestem w okropnej formie,czuje sie fatalnie,jakies chorupsko na sam koniec sie przyplatalo,gardlo mnie boli i mam katar i glowa mnie boli,w ogole czuje sie taka oslabiona,dobrze ze goraczki niema.ide zaraz do luzeczka,zrobie sobie herbatke i bede sie lenic.Jak wroce od lekarza to zajrze opowiedziec czy cos sie dzieje.pozdrowionka.milego dnia kaska i kubus 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:14 Ja codziennie, jak tylko mąż wychodzi, pytam go, czy ma przy sobie komórkę. Jakąś obsesję mam na tym punkcie... Pierszy poród miałam bardzo szybki, co nie znaczy, że ten też szybki będzie, ale... Do szpitala, do Katowic muszę przejechać ok. 40 km, czyli jakieś 40 min. i trochę mam stracha. Ostatnio, jak zajechałam to miałam rozwarcie na 8 cm - ale i tak zanim Mały się urodził trwało to jeszcze ponad 2 godz. Myślę więc, że zdążę... Żeby tylko na odwrót nie było i żebym tym razem nie rodziła np. 12 godz. ... albo więcej. Nigdy nic nie wiadomo. To tak samo, jak z różnymi akcjami przepowiadającymi - jedna znajoma przez prawie tydzień chodziła z rozwarciem na 2 cm, lekarze przepowiadali jej poród za parę godz. a tu gucio... Ja z kolei rozwarłam się w parę godz. Pierwsze skurcze miałam o 6 rano - i to od razu co 3 min., a o 9.40 urodziłam. Ale mnie dziś na wspomnienia zebrało... Boję się... porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:32 Inez, takie historie o szybkich porodach nastawiają mnie bardzo optymistycznie do tego całego Wielkiego Wydarzenia I tylko życzę sobie, abym ja również uwinęła się w dwie godzinki Tobie oczywiście i wszystkim stycznióweczkom życzę tego samego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:41 Witajcie mamusie ale fajnie że sie już zaczęło normalnie zazdroszczę dziewczyną że będą albo już mają swoje skarby przy sobie i mimo że chcę dotrwać do stycznia to chciałabym już mieć mojego przy sobie jak powiedziałam mężowi że następne dwie rodzą to kazał mi sie spakować i żebym mu powiedziała co ma robić jakby sie zaczęło ale mnie rozbawił ostatnio mam pecha co oglądam jakiś film to albo są tam malutkie dzieci albo jakaś rodzi w strasznych bólach dobrze że już rodziłam i wiem co nieco na temat skurczy bo chyba bym zaczęła sie bac!!! ja osobiście czuję sie ok tylko ostatnio jestem troszke bardziej zmęczona mimo że tak naprawde niewiele robie lekkie sprzątanie i obiadki to wszystko a popołudniami jak mąż wraca z pracy to leżymy razem i nadrabiamy zaległości filmowe w sylwestra do nas przychodzą znajomi każdy coś przyniesie więc też sie nie martwie poza tym mój mąz ostatnio bardzo mi pomaga więc nie mogę narzekać jednak ciąża zmienia nie tylko kobiety dobrze kończe smucić i ide na zakupy pa Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 09:24 Wróciłam już z badania i szybciutko piszę, ze dzisiaj wyszło super Z początku Mały miał czkawkę, ale później Mu przeszło i ruszał się ślicznie (efekt wypicia mleczka z miodem przed wyjściem na badanie). Lekarz powiedział, że nie ma podstaw do niepokoju i że następne ktg mogę śmiało robić dopiero za tydzień. Muszę przyznać, że od razu humorek odzyskałam, bo wizja spędzenia Sylwestra i Nowego Roku w szpitalu mnie nie cieszyła. No ale najważniejsze, że wszystko jest ok Wcale się dziś nie wyspałam i zastanawiam się czy się jeszcze na trochę nie położyć, zwłaszcza, ze mąż też jeszcze śpi sobie w najlepsze Wczoraj byliśmy na małej imprezce i oczywiście alkoholu nie odmówił (choć Go o to prosiłam, bo przecież nie wiadomo kiedy się Małemu zechce na świat przyjść). Ah, ci faceci!!! No ale w starym roku jestem jeszcze wyrozumiała i wybaczę Styczeń jednak będzie miesiącem abstynencji i kropka! O! Ciekawe jak się miewają nasze dwie rodzące Z jednej strony zazdroszczę, ale z drugiej to cieszę się, że to jeszcze nie mój czas, bo boję się okropnie! No ale w końcu wyjścia nie mamy i przejść przez to trzeba i może im szybciej, tym lepiej? Aż trudno uwierzyć, że te 9 miesięcy już prawie minęło i niedługo wszystkie będziemy miały swoje bobasy przy sobie Życie pędzi jak szalone... A tak w ogóle to jestem ciekawa czy znacie wagi swoich dzieciaczków? Jak już pisałam mój chłopczyk waży 3300g i jeśli poczeka do terminu to będzie miał koło 4kg! Kawał chłopa, co? Chociaż tak naprawdę to nie wiadomo jak będzie, bo błąd wynosi +/- 400g - mam tylko nadzieję, że nie na +!!! Lekarz powiedział, że śmiało już mogłabym urodzić (choć jeszcze nie skończyłam 37tc). He, chcieć to ja sobie mogę, ale to raczej Maluch wybierze sobie datę swoich narodzin - sama jestem ciekawa kiedy A może zrobi mi prezent na urodzinki? Eee, raczej niemożliwe, bo to już pojutrze Ale byłoby fajnie Ok, zmykam na chwilkę jeszcze do wyrka! Miłego dzionka Wam życzę! Papaa Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 10:51 Dzień Dobry widzę, ze coraz więcej z Was boi się porodu, a ja się zaczynam bac gdy te, które już rodziły mówią o strachu, bo te które czeka to pierwszy raz rozumiem Dziewczyny nie straszcie nas Ja staram się jie myślec o tym za duzo i zacząć się denerwowac jak będę w drodze do szpitala. Dziś w szpitalu, w którym będę rodziła są zajęcia w szkole rodzenia na temat porodu i właściwego oddechu, chyba się wybiore, jest mozliwosc uczestniczenia w jednych zajeciach a temat jak najbardziej na czasie Tylko mam nadzieje ze podczas tych cwiczeń nie zaczne rodzic pozdrawiam p.s denerwuja juz mnie te fale gorąca, do tego w nocy sie budze i spac nie mogę, dzis mnie wszystko swędział a najbardziej....pięty, chyba poprostu puchnę Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 10:59 ale sie tego nazbieralo,a nie bylo mnie na forum tylko od wczorajszego poludnia udalo mi sie wczoraj zepsuc komputer,a poniewaz moj maz wrocil znowu "poznym" wieczorem,to dopiero teraz nadrabialam czytanie.prawie 40 postow!no,ale wczoraj to sie dzialo,wiec wcale sie nie dziwie. kasia i emila trzymam kciuki i zazdroszcze ja tylko odliczam czas do 01.01,a pozniej niech sie dzieje co chce.chociaz na 05 mam fryzjera i jeszcze chcialabym dotrwacale co tam,najwyzej urodze na fotelu,albo wymkne sie na dwie godzinki ze szpitala ale glupoty pisze. wczoraj poszlam do mamusi sie troche pocieszyc i zrobilysmy sobie cala gore babeczek z kremem i galaretka. mniam mniam moj maz obrazony,nie odzywa sie i udaje,ze nie wie o co mi chodzi,mam go gdzies.pojade rodzic z mama,a meble to chyba sama poprzestawiam,bo wersja optymistyczna,ze zrobi to kiedy ja bede w szpitalu nie wchodzi w gre.za dobrze go znam,niestety no,ale dzisiaj mam zamiar miec dobry humor,wiec nie bede o tym pisac. zreszta zaraz ide dojadac reszte babeczek,ktore specjalnie sobie na dzisiaj zostawilam pozdrawiam kama zkinia Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 11:26 Cześć dziewczynki!! Ja też miałam robione wczoraj KTG - po raz pierwszy. Jak tak leżałam na lewym boku i słuchałam jak małemu bije serduszko, to o mało co przy tej "muzyce" nie zasnęłam . Jego tętno to 160/110 i podczas 20 minutowego badania poruszył się może z 5 razy ale tak niezbyt mocno - za to pod gabinetem lekarskim uprawiał ekwilibrystykę w moim brzuchu :)Przekorny ten mój synuś Kate - a my już snułyśmy domysły na Twój temat - dobrze, ze jeszcze jesteś z nami bo w przeciwnym razie Twój dzieciaczek byłby o rok starszy od naszych (no z wyjątkiem kilku z nas Aneczka - co do pieniędzy z PZU to wszytko zależy od tego jaką składkę płaci Twój mąż - mój płaci miesięcznie za siebie ok 65 zł a za mnie jakieś 45 i mamy dostać - on 2200zł a ja 1080zł. Oj, na pewno się przyda!!! Ciekawa jestem jak tam nasze rodzące - mam nadzieję, że poszło szybko i sprawnie i obecnie napawają się szczęściem i radością z bycia mamą!!!! Ja też już bym chciała ale .....zaczynam się bać!!!! Jedyne co mnie podtrzymuje na duchu to, to, ze wezmę sobie zzo i moze nie będzie tak strasznie :) Ella dzięki za radę - dziś już wrzucam resztę ubranek do automatu bo jak je prałam ręcznie to mało co mi kręgosłup nie wysiadł - pranie, 2x płukanie...brrr a sił coraz mniej!!! No i nogi puchną buuuu....zawsze miałam szczupłe stopy a teraz, szczególnie wieczorem, jakbym ołów miała doczepiony do nóg, a stopy bym sobie pożyczyła od mechagodżilli hi hi!!! Ściskam PA!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 11:08 Hej Kasia bardzo się cieszę że ktg wyszło pomyślnie! Ale dziś miałam sen. Śniło mi się, że urodziłam swoją kruszynkę, poród ok, wszystko jak powinno być- znieczulenie, ból do zniesienia, ale zaraz po porodzie wypisali mnie ze szpitala, a niunia miała tam zostać jeszcze trzy dni. No i ja siedzę w domu i ryczę, że jak to przecież mamy powinny być ze swoimi dziećmi i wydzwaniam gdzie się da, a wszyscy mówią, że nienormalna jestem, że przecież w szpitalach nie ma tyle łóżek żeby jeszcze mamy po porodzie w szpitalach zostawały!!!! Za 3 dni będę mogła zabrać córeczkę ze szpitala i czym ja się w ogóle przejmuję. Obudziłam się w środku nocy przestraszona i prawie zlana potem! Johana19, miło że do nas dołączyłaś, o listę się nie martw, Izaw5 nikogo nie przegapi, z tym że staramy się zmieszczać ją na początku każdej setki, żeby uzbierało się już trochę zmian. Dobrze mówię Iza? Ciekawe jak tam poradziły sobie Kasia z Emilką, pewnie już tulą swoje maleństwa! Iziak80 no daj nam w końcu znać jak poszło Emilce! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 11:24 Hej wszystkim A więc doniesienia z frontu są takie; sytuacja bez zmian, skurcze były całą noc, teraz są regularne, ale jeszcze do wytrzymania. Emila mówi że chodzi i chodzi i nic... Nie wiem jak tam z rozwarciem, bo dzwoniłam dopiero przed badaniem, ale lekarze mówią,że do wieczora będzie po wszystkim. Nie wiem, czy dziś pojadę do Emili bo mam kolendę, może jak się szybko uwiną to skoczę. Jak narazie kontakt mamy smsowy i telefoniczny. A u mnie też bez zmian, tyłek i biodra dalej bolą jak cholera, na dodatek wyrzyna mi się ząb mądrości i całe dziąsło mnie boli i nie wiem co robić. Poczekam jeszcze, może obędzie się bez dentysty. Kama mój mąż też mnie wkurza, wczoraj się do niego nie odzywałam, bo z debilem to nie ma sensu gadać. Te chłopy to już mają coś z głową genetycznie, mam nadzieję,że mój synek będzie wyjątkowy, już ja o to zadbam. Jeszcze dwa dni i niech się dzieje co chce. Mam nadzieję, że w przeciągu tygodnia urodzę, bo ja już NIE MAM SIŁY. Nie chcę przenosić, nie wytrzymam już tego... Natomiast mój maluszek jest chyba innego zdania, nie ma żadnych oznak zbliżającego się porodu, a ja już mu tłumaczę, że czas myśleć o życiu na własny rachunek... Całuję Was Iza i Bartuś PS Kate3 widzisz, a ja już wysłałam Cię na porodówkę. Jak ktoś się nie odzywa więcej niż 12 godzin to dla mnie znaczy, że rodzi Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 12:36 Kasia_de urodziła ok. 4 rano Jacusia przez cc. Napisała "położnicwo w remoncie, więc warunki super, haha". Mam rodzić w tym samym szpitalu za jakieś dwa tygodnie, więc może do tego czasu skończą remont? Strasznie Kasi zazdroszczę Jacusia, ale porodu zdecydowanie nie! Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 12:44 Cześć Dzisiaj czytam pojawiające się posty cały dzień.Sama zabrałam się do gotowania.Gotuję fasolkę po bretońsku i pyszny bigosik.To ze względu na mojego męzusia-nie może się zdecydować,raz mówi chce to a za chwilę że może coś innego.Po świętach ma dość wymyślnych rzeczy.Czasem zdaje mi się,ze to on jest w ciąży,bo ma różne zachcianki.Ale pomaga mi jak może i robi to pewnie dla świętego spokoju. Całą ciązę znosiłam bardzo spokojnie(w odróżnieniu od pierwszej),ale ostatnio mam dzikie napady złości i wszystko mnie drażni.Dobrze,ze już niedługo będzie po wszystkim. Tak w ogóle rok się nam kończy i tradycyjnie nachodzą mnie różne myśli.W tym roku spotęgowane z powodu dzidziusia.Robię rachunek tego roku i mojego dotychczasowego życia.Wiecie co-nie jest tak źle-trzydziestka za progiem,drugi dzidziuś niedługo sie pojawi.Czyli tak jak kieduś sobie wymyśliłam.Czasem coś się sprawdza. Kończę bo mnie takie zapachy dochodzą z kuchni,ze ho,ho. Trzymam kciuki za rodzące! Pa Ela 36tc. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 13:03 no cześć wam, gratulacje dla kasi-de; ma już swojego synka przy sobie; kocianna podaj jakieś wymiary jak wiesz. wogóle to mnie przestraszyłyście tym remontem, co tydzień chodzę na szkołę rodz. na starynk. i nie widziałam żadnego remontu- też mam tam rodzić, wiesz coś więcej? nie ma dostępnych wszystkich sal?? boję się, żeby mnie nie odesłali gdzie indziej. Ella, masz rację, już dorcia i johana są na liście. dzisiaj przeczytałam wszystkie posty wczorajsze o 7 rano, bo nie mogłam spać całą noc i po 8 padłam przed kompem-niezły usypiacz, z chęcią się położyłam i spałam ze 3 godziny. Całkiem mi się poprzestawiało, ale nie jest źle, bo maluch też tak będzie miał. Najgorzej się boję tylko tego, że mąż będzie musiał wyjechać w terminie okołoporodowym i nie będzie go ze mną, więc go cały czas teraz jeszcze wysyłam, bo potem ani rusz. Ja też zawsze w sylwestra robię sobie podsumowanie roku- co się zdarzyło, osiągnięcia, porażki itp., ew. jakieś zamierzenia, plany na nowy rok. Krótkoterminowy plan mam: urodzić żadnych objawów dokuczliwych nie mam - jedynie bezsenność mi dokucza. Dzisiaj w nocy spanikowałam, że przecież w każdej chwili moga mi wody odejść (wtedy trzeba grzać do szpitala najprędzej) i stwierdziłam, że dzisiaj się cholera zmuszę, żeby tą torbę spakować, choćby nie wiem co; następne dziewczyny z terminem do 3 stycznia (ciekawe co z pierwszą dwójką z naszej listy) pozdrowionka Iza i Synek37tc Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 13:35 Jacuś Kasi_de ma 55 cm i 3800 waży i ma ciemne włoski i jest zdrowy. A ja zaczełam się dusić w nocy (wczoraj też się dusiłam), nie mogłam leżeć bo mi brakowało powietrza, tylko chodziłam i chodziłam i w końcu to już druga noc, kiedy śpię 5 godzin i to na raty. Mam się przyzwyczajać do stanu po rozdwojeniu, czy jak? Tak mam tego dosyć, że już mi wszystko jedno, w jakim szpitalu urodzę, byle w miarę prędko. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 13:43 Witamy Jacusia i gratulujemy rodzicom!!!!! Nieważne jaki był poród, ważne że mały cały i zdrowy Słuchajcie, ja mam rodzić w Wejherowie a tam też trwa remont i to gruntowny. Cała porodówka jest rozwalona, ściany kafle wszystko, na porody przygotowano małe salki, przyjmują tylko porody terminowe lub szczególne przypadki, reszta jest odsyłana do szpitali ościennych. Takie było założenie, jak narazie przyjmują wszystkich Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 13:47 czesc Dziewczyny nazbieralo sie postow przez jedno popoludnie GRATULACJE DLA KASI_DE ) zeby Jacus zdrowo sie chowal. Fajnie, ze "zguba" Kate3 sie znalazlas i nie na porodowce ) Mamy jeszcze troche czaasu Ja wczoraj troche sie nachodzilam, konczymy remont w domu i odbieralismy siostre, wiec mialam straszna dzisziejsza noc, skurcze lydek, cos strasznego wrrr , z bolu w nocy plakalam. Wiecie, ja z jednego sie ciesze, pomijajac te noce ze skurczami lydek, ze ja przesypiam cale noce, i potrafie spac do poludnia ))) oraz nie wiem co to zgaga. Ale pozostale dolegliwosci niestety to cala dluga wielka lista Nie mozna miec wszystkiego dobrego naraz Do Sylwestra jeden dzien, trzymajmy sie )) Pozdrawiam serdecznie Aga 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 14:00 Jak miło usłyszeć, że kolejna z nas została szczęśliwą mamą!!! Też bym chciała aby mój poród zakończył się szczęsliwie i też nie obchodzi mnie to jak bardzo będę cierpiała, byle by tylko maluch urodził się zdrowiutki!! Elka63 - a ja się właśnie biorę za bogracz - mój maż go uwielbia a i ja nie wzgardzę . Zresztą idziemy jutro do znajomych na Sylwestra i właśnie bogracz przypadł mi w udziale. Co do Sylwka to my spędzamy go w kameralnym gronie - w sumie 4 parki + prawie 2-letni szakrab. Mam nadzieję, że wytrzymam do godziny 0:00 . Ok, zaszywam się na jakiś czas w kuchni - piszcie coś bo lubię czytać Wasze posty i zresztą strasznie się z Wami wszystkimi zżyłam - zupełnie jakbyśmy się znały od lat Ściskam Justyna i Maks src="lilypie.com/days/050121/0/0/1/+1" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
anamel Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 14:13 Wielkie gratulacje dla Kasi_de! Częściej zaglądam na nasze forum, niż do służbowych tabelek - dobrze, że mąż jest szefem i cierpliwie znosi ciążowe nieróbstwo. Cieszę się, że zrobiło się tutaj nieco sensacyjnie. Mam nadzieję, że Emilia też już niedługo... Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
hryczki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 16:27 hej dziewczyny!jestem 1-y raz po świętach i tyle nowosci. macie już przygotowane kreacje sylwestrowe? (hahaha), bo ja myślę jak poszerzyć moje już jedyne spodnie, które się już nie dopinają. chyba przesadziłam z wagą. od 3 dni czuję takie delikatne bóle jak przed okresem. wcześniej nic takiego nie miałam. czy macie coś takiego. to sa chyba skurcze przepowiadające. mam nadzieję że nie urodzę wcześniej. napiszcie coś o tym. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 17:33 No to Kasia już przytula swojego Jacusia- super, niech malutki rośnie zdrowo a mamusia szybciutko dochodzi do siebie po cesarce. hryczki ja też czuję takie bóle, tylko u mnie są one bardziej intensywne (jak w czasie okresu) w dole brzucha, a przy tym mam skurcz (brzuch robi się twardy jak skała), trwa to z 40 sekund i mija. Dziennie mam jeden albo dwa takie skurcze więc się nimi szczególnie nie martwię. W poniedziałek mam wizytę u gina i zobaczę jak podziałały one na moją szyjkę... pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 17:36 witajcie!!!wlasnie wrocilam od lekarza.mam rozwarcie na 2 palce.maly wazy ok 4kg (kto to takiego kolosa urodzi?)he he.z wymiarow na usg maly jest na 40tc i 4 dni.lozysko mam stare,takie jak do porodu.lekarz mowi ze na dniach pojde.zobaczymy byle by do 24:00 jutro.zaczynam szczerze sie bac.ide lezec bo czuje sie fatalnie.milego wieczorku zycze.pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 18:31 Kasia_de - gratulujemy z mężem synka )) To, co moja mała wyprawiała dzisiaj w nocy to przechodzi ludzkie pojęcie! Takie akrobacje, że chyba w żadnym cyrku jeszcze takich gimnastyczek nie było! A ja przez to wszystko nic a nic się nie wyspałam. Dlatego teraz oczka mi się troszkę kleją. I właśnie się zastanawiam czy opłaca mi się mała drzemka czy jeszcze trochę wysiedzieć i normalnie za jakiś czas już do łóżeczka się wcześniej położyć... Co do Sylwestra to mieliśmy iść do znajomych na domową imprezę ale raczej zostaniemy w domu więc nie muszę się martwić o wystrzałową kreację Ciekawe jak tam emilab... Do wieczora miało się już wszystko rozstrzygnąć... Zajrzę jeszcze wieczorkiem (jak nie zasnę), powinno już być wiadomo co i jak. Tymczasem trzymajcie się. Asia i Dzidzio (36tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 20:00 hejka jak czytam Wasze posty to zazdroszcze Wam "Tych Wierciolkow", moj niestety jest strasznym leniuszkiem, trzeba dobrze Go zaczepic by sie pokrecil. Ja chyba chcialabym juz urodzic i miec to za soba, czy ja wytrzymam te bole?! tego sie boje, czy to jest takie straszne?! nie wiem, zobaczymy )) Pozdrawiam Aga 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 20:18 No może i ja rusze te swoje paluszki. Jeszcze nie urodziłam, dziś byłam u gina i główka jeszcze wysoko, prędko nie urodzę, a termin mam na 20, czyli znowu przeterminuje, albo się wykończę. Kurcze to nie sprawiedliwe! nie mam już sił latać za rocznym szkrabem (czy wiecie ile minut zajmuje wstanie z dywanu po chćby 15 minutach siedzenia?) Choć wiem, że mój synus i tak jest bardzo wyrozumiały, teraz to mi nawet ręke wyciaga i pomaga, a poza tym nie łobuzuje, nie szaleje. Jak cos chce spsocić to się na mnie patrzy i mówi oczami:widzi, czy nie widzi, mogę? Ot i tyle. Sylwester jak to pani pielegniarka dziś powiedziała w restauracji japońskiej w kimono i spać. Prawie, choć może przyjdą znajomi. Mam ochote na lody i 5 kg mandarynek i tylko tyle i dajcie mi święty spokój! Och żeby mój Maksio tak choć jedną nockę przespał całą bez pobudek, to takie fantastyczne wstawać 3 razy do sikania i dwa do butelki, a potem przenosić małego do nas, bo mąż jak śpi to i tak nic nie słyszy. Och ale się wyżaliłam! Śpijcie więc dziewczyny, odpoczywajcie i jedzcie wszystko czego nie można po porodzie. No to po czekoladce i na zdrowie! Udanych porodów i do Siego Roku Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 21:23 Oj Eliza, jak ja cie dobrze rozumiem ) My tez non-stop zabawy na dywanie, po ktorych ja sie ledwo ruszam W nocy wstawanie albo do Kuby albo do lazienki, wszystko mnie boli tak ze ledwo daje rade sie ruszac A mandarynki i lody to u mnie na porzadku dziennym i efekt taki ze po 1) w lustro juz przestalam patrzec bo ogromny slon przy mnie wyglada szczuplo i ponetnie, po 2) pol nocy placze z bolu - taka mnie zgaga meczy, a po 3) po mandarynkach z lazienki przez drugie pol nocy nie wychodze ( No ale coz ostatnie dni szalenstw a potem rygorystyczna dieta karmiacej alergika (profilaktycznie i w celu odzyskania figury A dzisiaj bylam u lekarza i tylko sdie wkurzylam, bo mial zepsute USG i na jakims chalowym aparacie mi robil, nic nie bylo widac Dzidzia niby wazy ok 3 kg ale jakos nie bardzo wierze w ten sprzet, wiec dalej nic nie wiem. Szyjke sprawdzal i nic Na szybko porod sie nie zanosi, choc z malym tez 2 dni przed porodem lekarz mowil ze jeszcze dlugo nie urodze a 2 dni potem synek byl z nami Jutro idziemy tanczyc na domowa impreze (jak tylko po dzisiejszym dniui odzyskam sily i mozliwosc ruszania sie a potem przystepuje do wykurzania malej z brzucha bo juz mam dosyc. Chce dotrwac gdzies tak do 3-go a potem rodze. Na 7-go mam KTG u ginekologa i zamierzam te wizyte odwolywac juz ze szpitala po porodzie Przy pierwszej ciazy tak bylo Pozdrawiam serdecznie i ide sie taplac w wannie, Aska A no i oczywiscie gratulacje dla swiezych mamusiek styczniowo-grudniowych!!! Mam nadzieje ze Emila juz sie tez nie meczy i ma swojego szkraba ze soba! Ale Wam zazdroszcze ze juz nie macie wielkich brzuchow i malenstwa przy boku )) JA TEZ CHCE!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.12.04, 23:23 Dziewczyny ja to juz wogóle nie pisze,chyba raz na miesiąc((widze że tu w tym czasie super przyjaźnie się potworzyły,ale tak ciężko mi przy kompie siedzieć z tym balonem,którego coraz bardziej nie lubię(ale zawartość uwielbiam).Asia_f i Eliza ja za trzylatkiem latam cały dzień i dlatego wogóle nie piszę,chociaż on już większość czasu sam sie bawi no ALE trzeba śniadanko i w międzyczasie też coś do jedzonka co chwilę szykować a to coś podać,odkupkać,znowu obiadek znowu coś tam i tak w kółko,a rodzić to jeszcze nie ródźmy,pamiętacie te nieprzespane noce?i wiecie co,boli mnie dół macicy,nie mogę podnieść trochę nogi,mąż musimnie wycierac,takie uczucie jakby mi naciągnęło mięśnie,nie macie tak?ale tesknie do maleństwa,gratuluję dziewczynom które je już tulą.dopiero 36 tydzień się zaczyna,uhhhhhhhh kiedy będę znów szczuplutką latawką,tzn będę mnogła biegać a nie czołgać się jak teraz...aha,pijecie szampana jutro?tzn lampkę mi sie zdaje że można,czy lepiej nie?przy piewrszym się cackałam a teraz jakoś nie mogę wytrzymać.w każdym razie życzę Wam wszystkiego naj (już teraz bo jutro zawalon dzień mam)w Nowym Roku i Waszym maleństwom,zdróweczka,lekkiego porodu(w miarę,tyle ile się da)i szczuplutkich brzuszków po)))(bo ja już się martwię hehe)ZDROWYCH DZIDZIUSIÓW przede wszystkim oczywiście))pozdrawiam Was bardzo bardzoala ps.zmieniłam małemu imię na Samuelek,coś mi odbija,boję się że będę tak co chwilę zmieniać Odpowiedz Link Zgłoś
loca1 Urodzilam synka :) 30.12.04, 23:35 No witam... Jakos nikt nie zauwazyl mojej nieobecnosci (dlugiej) ale co tam Napisze co sie u mnie dzialo w tym czasie...a dzialo sie Przypominam ze 13.12 napisalam ze ide na USG i wizyte 14.12 i sie wszystkiego dowiem. I dowiedzialam sie. Wyladowalam na patologii ciazy i dopiero dzis wieczorem wyszlam z IMiD. Na patologie trafilam gdyz okazalo sie ze mam nadcisnienie (te ciazowe). Na szczescie pojawilo sie pod samo koniec ciazy. Jednak nie mozna bylo juz dluzej mnie przeciagac..i po tygodniowym pobycie na patologii odbyla sie cesarka. 3 tygodnie przed terminem. Troche bylo wczesniej zabiegow bo maly sie nie obrocil i odbyla sie na mnie proba obrotu Obrot zewnetrzny nie byl przyjemny niestety, a co wazniejsze nieskuteczny. Maly sie uparl i sie obrocic nie dal. I tak, 22.12 o 9:15 przyszedl na swiat Kubus. Mial 49 cm i wazyl 2450 g. Malenstwo..no ale niestety tak bywa przy nadcisnieniu...rozwoj dziecka od pewnego momentu nie idzie tak jak nalezy i trzeba konczyc ciaze. Ale Kubus dostal 10 pkt w sklai Apgar wiec super. Potem niestety maly dostal zoltaczki wiec spedzilismy w szpitalu jeszcze 8 dni. Teraz juz jestesmy w domu. Nareszcie Synek jest b. spokojny, nie placze duzo, jest slodki I zarlok straszny. Tylko cyca i cyca chce Co do cc to fajna sprawa...bo krotko, bez bolu itp. Gorzej potem Pierwsze 3 dni to koszmar Chyba wolalabym urodzic naturalnie. Teraz juz jest ok..ale naprawde...nie polecam tego bolu po cieciu. Jakby co to pytac smialo Chetnie opowiem jak jest w IMiD na Kasprzaka, albo o wrazeniach z porodu Pozdrawiam Magda PS. A najbardziej mnie cieszy fakt ze z 12 kg ktore przybylo mi w ciazy juz zgubilam 10 Nie wiem jakim cudem ale fajnie. Pewnie tez dlatego ze 3/4 tego co mi przybylo w ciazy to byly obrzeki (nadcisnienie). Mialam straszne... taka smieszna sprawa..lekarz ktory robil mi cc spotkal mnie kilka dni pozniej na korytarzu szpitala. I nie poznal mnie Inna buzia bo woda zeszla Pozdrowionka Madzia i Kubus - 9 dni Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: Urodzilam synka :) 31.12.04, 08:08 Loca1 MOJE GRATULACJE!!!Masz juz swojego Kubusia przy sobie.Ja tez mojemu synkowi daje na imie Kubus.Gratuluje!!Przykro ze nie zauwazyłysmy twojego znikniecia ale ostatnio to w ogole duzo dziewczyn zagineło i nie daja znakow zycia.ciagle pisza te same osoby.Jeszcze raz gratuluje.pozdrawiam kaska i kubus 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Urodzilam synka :) 31.12.04, 09:02 Nie no Magda tak nie możesz mówić, jeszcze wczoraj przeglądałam nasze zdjęcia na zobaczcie i myślałam co się stało z Tobą i Asią (asiex). Gratuluję Ci z całego serca, to wspaniale że jesteście wreszcie w domku. Życzę Kubusiowi dużo dużo zdrówka!!!! buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: Gratulacje loca1 - Madziu :)))) 01.01.05, 16:16 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, a przede wszystkim, aby Malenstwo zdrowe bylo )))) Aga 37 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.12.04, 00:33 Kasia_de, Magda => gratuluję synków! Ja też już chcialabym tulic do siebie swoje maleństwo - może wtedy w końcu uwierzę, że Ono naprawdę we mnie mieszkało Wydaje mi się to nieprawdopodobne, no bo jak taki dzidziuch może się zmieścić w brzuchu?? To nic, że brzucho wielkie - o tym nie wiem dopóki w lustro nie spojrzę Ja naprawdę czasem zapominam, że jestem w ciąży i jak przechodzę koło lustra, to oczom nie wierzę i uśmiecham się pod nosem Fakt, jest mi coraz ciężej, ale chyba już tak się do tego przyzwyczaiłam, że czasem myślę, że tak po prostu ma być Zrobiłam dziś torcik francuski (bazą jest kruche ciasto z pomarańczami, przekładane dużą ilością kremu z pistacjami), a jutro zabieram się za sałatki i pieczenie mięska Na Sylwestra mamy iść do znajomych, ale szczerze mówiąc to też wolałabym spędzić ten dzień po japońsku - chociaż raz w życiu Nie wiem tylko jak się wymigać od tej imprezy, bo skoro już powiedzieliśmy, że przyjdziemy, to chyba teraz nie wypada odmówić? A ja w kłamaniu jestem do niczego. Alla_willa => co do szampana, to sama się zastanawiam, zwłaszcza, że mój Maluch śpi nawet po niewielkiej ilości alkoholu, więc dla Jego dobra zrezygnowałam nawet z małego łyczka piwa do męża Ale tak myślę, że jeśli tego szampana rozcieńczy się woda mineralną, to chyba nie powinnyśmy mieć wyrzutów sumienia, co? Aska => życzę powodzenia w wykurzaniu Małej z brzuszka Mam nadzieję, że jak znajdziesz jakiś skuteczny sposób, to się z nami podzielisz? Bo ja też chcialabym jakoś mojego chłopczyka nakłonić do szybszego oglądania świata A w planach mam narazie tylko pranie firanek i mycie okien - czyli porządki świąteczne po świętach Aaaaa, no i o przytulanku z mężem też oczywiście nie zapomnę Ok, zmykam do wyrka Buziaki! Papaa Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.12.04, 08:16 Witajcie!!!Jak samopoczucia??Ja nadal sie kuruje,czuje sie okropnie i dlatego chyba nigdzie nie pojdziemy.mielismy isc do znajomych ale chyba oni przyjda do nas bo ja chora.Jak tyle nie chorowalam to na sama koncowke jakies pieronstwo sie przyplatalo.Ja z mezem tez od jutra bierzemy sie ostro za wypedzanie malego z brzucholka.Bede molestowac meza,skakac po schodach,sprzatac i masowac brodawkihm zobaczymy co z tego wyjdzie.Niby lekarz stwierdzil ze w nastepnym tygodniu to powinnam urodzic ale to nigdy nie wiadomo.chociaz ja czuje ze to juz niedlugo.Marzymy z mezem zeby sie urodzil 1 stycznia.Zobaczymy co z tego wyjdzie h he.ide cos porobic i lezec.pozdrowionka.milego dnia kaska i kubus 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 08:29 Ja również chciałabym życzyć Wam szczęsliwego Nowego Roku 2005r. Wytrwania tego jednego dnia w stanie nierozdwojonym (chyba, że któraś marzy, aby było inaczej). Czyli czeakmy dalej... Gratulacje dla nowej mamy! Zazdrośc mi tyłek ściska... Walczą we mnie dwa podejścia - jedno, żeby już było po i drugie - o, nie, jeszcze nie jestem gotowa! Jednak my i tak mamy na to, kiedy dzidizuś się urodzi, taki wpływ, jak na dzisiejszą pogodę . Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 08:21 Dziewczyny nie wiem czy jeszcze dzisiaj na forum wpadne wiec chcialam wam zyczyc duzo szczescia w nadchodzacym nowym roku,zeby porody byly szybkie i latwe a malenstwa zdrowe.Zeby tez nowy rok byl cudowny i szczesliwy dla kazdej z was. ps napije sie lampeczke szmpana za wasze zdrowie i waszych malenst.bede myslami z wami. kaska i kubus 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 09:13 Dziękuję za życzenia )) i również życzę wszystkim Styczniówką szczęśliwego Nowego Roku!!! A szampana to chyba wypiję, ale picolo dla dzieci tak to jest jak się spędza ten dzień w domku z córcią! Katarina chyba już spokojnie możesz zacząć wszystkich metod wywołania porodu, już za parę godzin zacznie się styczeń! Trzymam mocno kciuki żeby w końcu coś poskutkowało. Asia (aska_f) ja też chcę poznać jakąś skuteczną metodę wykurzenia dzidzi z brzucha- koniecznie będziesz musiała się nią podzielić! Chyba żadna z nas nie chce się przeterminować.... pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 09:38 Dzisiejszej nocy spałam jak zabita - wstałam tylko raz do wc, nie męczyła mnie zgaga - słowem rewelacja! I chętnie poleżałabym sobie jeszcze w łóżeczku gdyby nie to, że muszę iść po zakupy, bo boję się, że mi mięcho wykupią A tak mi się nie chce ubierać... No nic, lecę, może jeszcze później tu zajrzę, ale gdyby było inaczej, to już teraz życzę Wam: Kasy Kulczyka, Fury Rydzyka, Mocy Pudziana, Chaty Beckhama, Humoru od rana, i Nowego Roku hucznego świętowania! No a poza tym łatwych i szybkich porodów oraz zdrowych dzieciaczków! SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 10:43 Cześć Ja również chcę życzyć Wam szczęśliwego Nowego Roku,aby był lepszy niż 2004.A napewno będzie atrakcyjniejszy-będziemy miały swoje pociechy. Dobrej zabawy i przede wszystkim łatwych porodów. Ella1976-ja również spędzam sylwesta w domku razem z synkiem i mężusiem.Pikolo już od dawna czeka,tylko mąż jest uprzywilejowany. W styczniu ma zakaz bo chcę rodzić z nim-zresztą tak samo jak przy pierwszym porodzie. Pa Ela 36tc. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 10:46 Dziewczyny, co wy robicie, jeszcze się nie zaczął nowy rok, a wy już?! przecież jestescie styczniówki, no tak czy nie? oczywiście gratulacje i najlepsze życzenia na nowy rok dla wszytskich, samych szczęśliwych dni i wspaniałych realizacji marzeń i planów i czego sobie tylko życzycie żeby się spełniło wspaniale. czekajcie jeszcze troszkę, bo w sumie 2 tyg. do dużo na rozwój dla takich maluszków w brzuszku Iza i Synuś 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 11:30 Wszystkiego wszystkiego najlepszego i dla mam i dla dzieciaczków, tych co są już tu i tych w brzuszkach Zabieram się za przygotowania w kuchni szmpana pić nie planuje, ale winko owszem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 12:15 I ode mnie przyjmijcie życzenia - aby ten rok był dla nas łaskawy a wszystkie nasze marzenia spełniły się!!! Loca - bardzo Ci zazdroszczę, ze masz już małego przy sobie!!! Magda - szampana pić nie będę bo nie lubię, ale lampka różowego winka na pewno mi starczy na całą noc . Dziś jak szłam ze sklepu to myślałam, ze mi mały zaraz wypadnie :) - tak mnie uciskał na sam dół brzucha że musiałam ścisakać nogi . No i w pewnym momencie poczułam że mam jakoś mokro między nogami - na szczęście okazały się to być zwykłe upławy - no ale trochę stresu miałam!! Też popadam z jednej skrajności w skrajność - raz już bym chciała rodzić i mieć to za sobą, a innym razem to odkładałabym to w nieskończoność (tak jakby to ode mnie zależało). No ale postanowiłam wytrwać do następnej wizyty u gina czyli do 6.01 a potem...niech się dzieje wola nieba Czas do garów - bogracz gotowy ale jeszcze musze zrobić sałatkę a mąż wraca niedługo z pracy i trza mu coś jeść dać . Ścisakam Was Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 12:16 też właśnie idę do kuchni, wczoraj z mężem upiekliśmy pyszny tort, a ja zaraz robię rybę po grecku i sałatkę owocową. mieliśmy iść do ambasady japońskiej (jak to się mówi w kimono spać po 12), ale jedziemy do znajomych, i tak wszyscy siedzą w domu, to milej razem posiedzieć. Wczoraj słuchajcie spakowałam torbę do szpitala i wygląda jakbym wyjeżdżała na 2 tygodnie z mężem i dwójką dzieci mąż powiedział, żę wstyd z taką torbą i kazał mi zabrać mniej rzeczy, ciekawe co (nie wezmę koszul, ręczników, czy może pieluch dla bobasa i np. staników mam tylko nadzieję, że remont na starynkiewicza się szybko skończy, bo możliwość nieprzyjęcia mnie dodatkowo stresuje. we wtorek idę na ost. odcinek szkoły rodz. to zrobię oględziny i podpytam położne co i jak. pozdrowionka i ciekawe co przyniesie nam kolejna doba - ta przełomowa lilypie.com/cache2/0/01900001.png Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 13:08 Dziewczyny ja też chciałam Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia noworoczne (bo chyba świąteczne mi gdzieś umknęły ), spełnienia marzeń i szybkich i łatwych porodów Niestety nie jestem w stanie nic więcej napisać bo mam dzisiaj taki dzień, że nic tylko się powiesić. Cały czas pod górę (( Bardzo mi źle. Pozdrawiam serdecznie i do "usłyszenia" w Nowym Roku Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
jowa20 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 13:46 Dla wszytkich styczniowek szczesliwego nowego 2005 i szczesliwych rozwiazan.Pozdrawiam Was!Jowa 37tc. Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Loca_gratulacje!!!!!!! 31.12.04, 14:22 wspaniale ze tulisz już maluszka!wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Loca_gratulacje!!!!!!! 31.12.04, 14:37 Ojej! Loca oczywiście gratulacje!!!! Przez tego mojego doła dzisiejszego zapomniałam napisać!!! Strasznie Ci zazdroszczę że masz już szkraba przy sobie, choć pewnie pobyt na patologii nie należał do najprzyjemniejszych No ale już jesteście wszyscy razem i SUPER! Jeszcze raz gratuluję! No i chyba trzeba będzie powoli pomyśleć o założeniu na "rówieśnikach" wątku styczniowego, bo coś się zaczynamy powoli rozsypywać ) POzdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
anielkac Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - pora dołączyć 31.12.04, 14:27 witajcie, pora już chyba, abym do Was dołączyła. Jestem w 37 t.c., czyli mam należeć do styczniowych mamuś. Mam teraz problem i dlatego zaczęłam przeglądać forum. Napisałm już o tym w dziale Ciąża i Poród, ale pozwólcie, że i tu umieszczę trochę moich wypocin. Może pomożecie ..... Znowu mam zły wynik posiewu moczu. 2 tygodnie temu było 140tys. e.coli. Poczytałam trochę na forum i uspokoiłam się. Brałam oczywiście Furagin. Dziś odebrałam kolejny wynik i mam nowe cholerstwa: enterococcus species - 50tys. i strep.Viridans A-Hemolytic - 500tys.!!! Dzwoniłam do lekarza, mam brać Augmentin. Oprócz tego cały czas biorę globulki Natamycyny. Ale powiem szczerze: czuję że już nie daje rady. Myślę, że lepiej byłoby dla mojego Synka gdyby się teraz urodził niż mam czekać aż bakterie pzrejdą do niego (jeśli już nie przeszły). Nie mogę znaleźć zbyt wielu informacji na temat tych bakterii. Zresztą nie wiem czy powinnam to czytać. Juz tylko siedzę i płaczę, bo czuję się kompletnie bezsilna, tak bardzo się o niego boję. pozdrawiam Was i życzę Szczęśliwego Nowego Roku Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz noworoczne zyczenia:) 31.12.04, 14:40 madzia,gratulacje.albo mis ie wydaje,albo te styczniowe chlopaki jakos tak sie spiesza,dziewczyny sa spokojniejsze justyna,ja tez chce wytrwac do 06.01,bo mam wizyte u lekarza,a pozniej niech sie dzieje wola nieba... moja dziewuszka fika radosnie i czuje te fikniecia coraz nizej,grawitacja zaczyna dzialacmam nadzieje,ze najpozniej do 15.01 juz bedzie ze mna,nie moge sie doczekac az ja zobacze. my dzisiaj tez spedzamy wieczor ze znajomymi,chociaz kompletnie nie mam na to ochoty,ale jak ich moj maz zaprosil to przeciez ich nie wygonie jakbysmy my mieli isc do kogos,to bym sie sianem wykrecila,a tak... no,ale chyba jakos przezyje. zycze wam wszystkim dobrej zabawy dzisiaj,lekkich porodow w styczniu i slicznych i GRZECZNYCH dzieciaczkow kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: noworoczne zyczenia:) 31.12.04, 17:22 Styczniówki!!! zostało nam niecałe 7 godzin - trzymajmy się. Tym co urodziły i mają to za sobą -Kasiu i Madziu - gratulacje. Ciekawe jak tam Emila? Sylwestra spędzam w domku z mężem synkiem i parą przyjaciół - bo sama myśl o jeździe samochodem przyprawia mnie o odruch wymiotny (brzuch wysoko i zgaga. 29 byłam u lekarki i nic się nie dzieje. 1 stycznia odstawiam fenoterol więc może??? Jeszcze w środę USG (znów przepływy) i wizyta kolejna 7 stycznia. Wszystkiego dobrego w Nowym 2005 ROKU - by dzidzie rodziły się łatwo i były zdrowe. Tego WAM i sobie życzę. /Lampka czegoś niemocnego na pewno nie zaszkodzi/. Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.12.04, 19:56 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!! Niech będzie wyjątkowy! Pozdrawiam wszystkie Styczniowe Mamusie i ich Maleństwa (te w brzuszkach i te "na zewnątrz") Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.12.04, 20:25 Ten rok zdecydowanie będzie wyjątkowy! Niech nasze dzieci będą grzeczne i niech się urodzą z łatwością i o czasie Odpowiedz Link Zgłoś