dorcia75 Ella1976 10.01.05, 16:16 Ella1976- wszystko poprawnie , tak to ja jestem dobroteczka (dorcia75) i poprawnie wpisalas moje starsze skarby. Dzieki serdeczne. Dorcia 38tc. A ja dzisiaj mialam full energii , wysprzatalam caly dom, i zamiatalam na tarasie z resztek lisci potem go kerscherem potraktowalam , umylam okna , ugotowalam obiad i poscielilam juz w lozeczku malenstwa , poprzenosilam jego ciuszki do nowej szafy ktora nabylismy wczoraj w IKEA, to sie chyba nazywa uwijac(czy wic) gniazdo hi, hi.Na ogol jestem leniwa , albo zeby ladniej powiedziec oszczedzam sie. Jeszcze tylko wielki kosz prasowania mi zostal , ale musze odpoczac. No dziewczyny czuje ze ktoras dzis urodzi , piszcie na forum bo napiecie wzrasta Odpowiedz Link Zgłoś
aricia Re: Ella1976 10.01.05, 16:31 czesc mamuski, tu aricia, ja krociutko,bo jeszcze ze szpitala,Jędrek urodzil sie w sobote 8 stycznia o 16.55, ma 3750 g i 57 cm, jest przeslicznym chlopczykiem z czarna czuprynka, jest cudny, jestesmy z mezem bardzo szczesliwi, jak bede w domku i bedzie chwiilkahwilka, pozdrawiam pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz styczniowe mamusie 10.01.05, 17:07 no prosze,to juz trzecia nowa mamusia gratulacje dziewczyny i oby wasze maluszki pozwolily wam pisac do nas od czasu do czasu ja za to wczoraj mialam dola i nic mi sie kompletnie nie chcialo,nawet paru zdan naskrobac. dzisiaj za to mam nadmiar energii. mieszkanie wysprzatalam,tak,ze nawet najmniejszy pylek nie mial szans zrobilam prasowanie,pranie,przygotowalam lozeczko i ciagle czekam... to czekanie mnie dobija a nie mam juz co w domu robic czekam az pieluchy wyschna,to sobie chociaz troche poprasuje mala za to na odwrot -siedzi cicho,chyba ja te porzadki zmeczyly.ale troche sie niepokoje,bo zawsze taka zwawa byla a dzisiaj nic... no ale panikowac bede dopiero jak sie do jutra nie rozrusza. aha,justyna,dzieki za te szpitale,moj na szczescie mial i nadal ma dobra opinie,wiec jestem spokojna pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: Gratulacje Aricia:)))) 10.01.05, 20:22 gratulacje nastepnej Mamusi i oczywiscie Tatusiowi, a Jedrusiowi duzo zdrowka Fajnie Ci, ja tez juz chce ))) Czekamy na wiecej informacji. Aga 38 tc Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: Ella1976 10.01.05, 19:05 Dorota mamy ten sam termin i chętnie wymienię się z Tobą telefonami. W końcu się ścigamy no nie? Pisz do mnie na adres: johana19@wp.pl Asia i Dzidzio (38tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 16:57 no super.Gratulacje.Duzo zdrowia dla synka i dla ciebie.No to jest juz pierwszy styczniowy chłpoczyk i pierwsza styczniowa dziewczynka.Kto następny.?Ja już mam dosyć poważne skurcze boliiiiii.ale narazie sie nie napalam bo moze mi znów minac a ja juz chce zeby było po!!!!Trzymajcie kciuki.Do usłyszenia! pozdrawiam Emila i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 17:10 Czesc dziewczyny!!! Najpierw sie pochwale a potem w miare mozliwosci doczytam zalegle posty z calego tygodnia. 02 stycznia o godz. 18 w Warszawie na Inflanckiej urodziłam Maciusia. Wazyl 3220g i mierzyl 53 cm. Porod trwal 17 godz. Maluszek zdrowy i sliczny. Wlasnie dostal czkawki. Pozdrawiam Marta i Macius Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 17:17 Marta i Aricia gratuluje ciesze sie bardzo i chyba już nie moge doczekać się na mojego szkraba , Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 17:59 No nie wytrzymam, zaczęły się rozdwajać dziewczyny będące w kolejce za mną... To niesprawiedliwe hihi. Ja też chcę byc juz PO!!!! U mnie nadal żadnych zwiastunów porodu... Umówiłam się z lekarką, że jak nie urodzę do swojego terminu, to 18.01 idę na KTG, USG i zastanowimy się co dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 18:29 Aricia, Marta gratuluję, to wspaniale że macie już przy sobie maluszki, niech dzieciaczki rosną zdrowo!!!! To jest bardzo budujące w końcu zaczęłyśmy się rozdwajać!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: Gratulacje marta.b13:)))) 10.01.05, 20:27 hejka ooooo, nastepna Mamusia, super, gratulacje Rodzicom, a zdrowka przede wszystkim Maciusiowi. Aga 38 tc Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 19:09 Gratulacje dla wszystkich nowo ujawnionych mamuś, tatusiów i ich pociech Może potem coś napiszę jeszcze, a jak nie to jutro bo teraz mąż kompa potrzebuje. Pa! Asia i Dzidzio (38tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 19:47 Dziewczyny nie wiem co jest, ale całe popołudnie aż do teraz mój malusze bardzo szaleje w brzuchu, wpycha się wszedzie, właściwie nie mogę siedzieć ani lezeć no a chodzenie łączy sie z pieczeniem i takim ciągnącym bólem, bardzo to uciążliwe. Czy nadmierną ruchliwością też należy się martwić?? Strasznie to dokuczliwe, co chwile dostaje kopniaki w jakis nerw, nacisk na pęcherze jest mocny, nie wiem czy to normalne, bo nigdy aż tak nie szalał i nigdy tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 21:07 Dziewczyny widziałam synka Aricy )) Jest prześliczny, ma burzę ciemnych włosków no i wogóle cud jakiś U mnie bez zmian. Dziś dla odmiany ktg nie wykazało żadnych skurczy, nawet takich tyci-tyci. W związku z czym masaż szyjki też nie miał sensu. Poczekamy... Inez76 mam wrażenie, że należych do tak samo niecierpliwych stworków jak ja Całusy Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 21:23 Iziak80, muszę przyznać, że cierpliwość nigdy nie należała do moich mocnych stron, ale ćwiczę, ćwiczę co dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 21:35 Gratulacje dla kolejnych szczęśliwych mamuś.Dużo zdrówka! Wszystko zaczęło nabierac tempa.Fajnie czytać o kolejnych szczęsliwych narodzinach. A ja czekam,czekam.......Czasem myślę ,że trwa moja ciąża w nieskończoność. Ela(38tc.) Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 22:31 Aricia i Marta - gartulacje - fajnie, że to już za Wami. Szczególne uściski dla Maciusia - mój synek też ma być Maciusiem. Mnie dziś zaczął się 39tydz. Też mam dość - wszystko gotowe - oprócz wózka - bo pokłóciłam się z moim mężem nt. wózków- oberaził się i powiedział - kupuj co chcesz. Miałam wybrany już wózek ale okazało się że na moje polne dróżki w ogóle się nie nadaje. Dziewczyny jak już zakupiłyście wózki (albo macie na oku)to napiszcie jakie - zwłaszcza jeśli nie mieszkacie na osiedlu z pięknymi chodniczkami - tylko macie trochę warunków terenowych (u mnie nieutwardzona droga do domu i vis a vis las). Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 22:27 Lurien nie chcę cię broń boże straszyć ale taka nadmierna ruchliwość też może być niepokojąca. Tak nam mówiła położna. Że jak dzidziuś nadmiernie szaleje w ostatnich dniach ciąży to należy się zgłosić najlepiej na oddział bo tak na logikę to on przecież już nie ma zbyt wiele miejsca do takich szaleństw, a skoro się tak rusza to może coś chce nam zakomunikować, czegoś się domaga (np. natychmiastowego biletu na "tą" stronę). Lepiej dmuchać na zimne i mieć spokojne sumienie. Mam jednak nadzieję, że to chwilowe szaleństwa i wszystko u Was w porządku. Trzymam kciuki i napisz koniecznie co i jak. Asia i Dzidzio (38tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 22:37 Lurien, nie wiem co Ci doradzić ale słyszałam, że nadmierna ruchliwość dziecka też jest powodem do odwiedzenia lekarza - więc jesli Twój dzidziol nadal szaleje, to moze lepiej pojedź do szpitala - na pewno będziesz spokojniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.01.05, 22:29 Dziewczyny, jak cisza to cisza, a teraz nagle zaczęły się ujawniać mamuśki - suuuuper!! Ogromne gratulacje i duzo zdrówka dla Waszych dzieciaczków! Ja byłam dziś na KTG i wszystko jest OK, następne mam w piątek i wg lekarza raczej dotrwam, bo skurcze macicy nieznaczne - choć sam powiedział, ze to się moze zmienić z dnia na dzień, a raczej z minuty na minutę. A mój mąż pojechał właśnie na noc do pracy i smutno mi samej - bardzo nie lubię samotnie spędzać nocy. Choć mam nadzieję, że zasnę bez problemu bo od 6 jestem dziś na nogach - a od 5 nie spię. Słodkich snów Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 00:02 lurien - dziewczyny maja racje, nadmierna ruchliwosc tez nie jest dobra. marta i aricia - ogromne gratulaje. jak wam ajnie, ze juz jestescie razem z dzidziorami. a u nie - dalej nic. pffffffff. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Patunia79 Urodziła!!!! 11.01.05, 06:54 Dziewczyny mamy następnygo styczniowego dzieciaczka!!!! Właśnie dostałam sms-a od Patrycji: "Jest mój Patryś na świecie, waży 3400 i ma 53 cm. Zaczęłam rodzić o 23:15 wczoraj a urodziłam o 5:15. Jesteśmy bardzo szczęśliwi " Gratuluję Patrycji i jej mężowi z całego serca!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: Patunia79 Urodziła!!!! 11.01.05, 08:58 Serdeczne gratulacje dla Patuni! Ależ szczęściara,ma już swojego chłopczyka przy sobie.Mam nadzieję,że jak wyjdzie ze szpitala opisze swój poród. A my czekamy.... Ela(38tc.) Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: Patunia79 Urodziła!!!! 11.01.05, 09:11 Ja również chciałabym pogratulować kolejnym styczniowym mamusiom . Pozostało mi do terminu 6 dni, miałam taką cichą nadzieję, że coś może wreszcie zacznie się dziać, bo pierwszego synka urodziłam właśnie 6 dni przed terminem, ale nic z tego... temu dzidziusiowi chyba jest zbyt dobrze w brzuszku... Choć dziś trudno mi w to uwierzyć, to przecież w końcu urodzę... Czas tak szybko mija, wystarczy, że spojrzę wstecz i zacznę się zastanawiać, kiedy minęło te 9 mies. ciązy... te parę, paręnaście dni jeszcze - też wytrzymam... Mijają kolejne dni i tak sobie myślę, że w sumie dobrze, że jeszcze nie urodziłam - bo wciąż coś załatwiam, jeżdżę... a jak doczekam do 22.01 to zamiast Koziorożca, będę miała małego Wodniczka - i też dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 11.01.05, 09:41 Witajcie OGROMNE gratulacje dla rozdwojonych mamuś i ich dzieciaczków nareszcie sie zaczęło u mnie cisza córka kazała mi czekać do czwartku bo ma wywiadówke a pózniej mogę jechać rodzić bo od poniedziałku mają ferie więc nie będzie musiała sie uczyć tylko będzie bawić!! żeby to było takie proste pozdrawiam asioka i 39 tc skarb Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: Gratulacje Patunia79 !!!! 11.01.05, 13:29 Gratulacje Patrycjo, duzo zdrowka dla Patrysia. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 09:45 Melduję sie 2w1 i śpiesze powiadomić że Iza (iziak80)pojechała do szpitala z krwawieniem cała radosna i szczesliwa.Ja ciesze się razem z nią i mam nadzieję że to juz "to".Trzymam kciuki i w razie czego będę was informować o dalszym przebiegu zdarzeń. Pozdrawiam Emila i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 09:45 Gratulacje dla Patrycji (patunia79), małżonka i ich syneczka Patrysia )) Kolejna do wykreślenia z listy oczekujących hehehe A jutro baby5 ma cc. Dziś od 9:00 jest już w szpitalu. Jak już będzie po wszystkim to na pewno dam Wam znać Dobra, zbieram się bo muszę coś na obiadek wyjąć i do szkoły zacząć się szykować. To jedne z ostatnich zajęć przed głównym egzaminem jakim będzie poród PS. Lurien co u Was? Odezwij się bo zaczynam się niepokoić. A może dzieciaczek jest już na świecie??? Asia i Dzidzio (38tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 10:34 kolejne gratulace - tym razem dla patuni emila, jak to iziak pojechala do szpitala Z KRWAWIENIEM Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Masaż szyjki 11.01.05, 10:45 No wstała rano poszła siusiu i zrobiło jej się wilgotno i zobaczyła że trochę krwawi ale nie żywą krwią tylko taką brunatną co chyba świadczy o rozwieraniu szyjki macicy?!Nie wiem .W każdym b\ądz razie pojechała do szpitala i czekam na informację co i jak.Jak tylko dostanę wiadomość to mam napiszę. Ps.Mam pytanie:która z was nierozdwojonych miała masaż szyjki?Czy miałyście po tym plamienie?Ja miałam wczoraj i plamiłam do wieczora potem przestało a dziś od rana znów plamię ale ta krew jest brunatna i nie ma jej wiele.Czekam na info.To ważne. Pozdrawiam Emila i synuś Dziś mój termin!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 10:47 No to trzymam mocno kciuki za Izę (Iziak80)i coś czuję że za chwilę przybędzie nam kolejny styczniowy dzidziuś! Oby miała szybki poród. Emilia czekamy na wszelkie informacje! A ja muszę się pochwalić że wreszcie się zebrałam i spakowałam torbę do szpitala (może nie do końca bo niektóre rzeczy będę musiała zapakować w ostatniej chwili, tak jak np ładowarkę do telefonu- żeby tylko nie zapomnieć!!!!), ale już mogą mi odchodzić wody, zacząć skurcze jestem na to gotowa. Tak tylko jak to zrobić.... W nocy gdy wstaję do toalety to zawsze mam nadzieję że wstanę i odejdą mi wody, a tu nic! Niestety nie mam żadnych objawów zbliżającego się porodu, jakieś sporadyczne skurczyki i to wszystko... No ale do terminu jeszcze 11 dni więc czego ja się spodziewam... Pozdrawiam i czekam na wiadomości o kolejnych szczęśliwych mamusiach! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 10:50 Rozdwojone Mamusie => bardzo Wam wszystkim gratuluję i jeszcze bardziej zazdroszczę Fajnie, że zaczął się wysyp styczniowych dzieciaczków - ja też chcę! I tak już myślę, że się lutowa zrobię (oby nie, bo mój Synek już chyba do czterech kilo dobija - wg prognoz lekarza...) Moja cierpliwość poszła do kąta (mimo, iż do terminu jeszcze 12 dni) i wariuje już przez to czekanie! W czwartek mam wizyte u ginekologa i mam nadzieję, że mi powie, że urodzę niedługo! Bardzo lubię mojego lekarza, ale chciałabym się już więcej z Nim nie widzieć A poza tym wczoraj naczytałam się na forum o stracie dziecka w 9 m-cu i zaczęłam panikować Chociaż Synek chyba chce mnie uspokoić i od rana rozpycha się nóżkami (delikatnie, ale jednak), ale i tak już planuję, że wieczorem wyciągnę męża na KTG, żeby się upewnić że wszystko z Małym w porządku. Rąbnięta jestem, co? Mój mąż już się na mnie wkurza strasznie, że zamiast wierzyć, że wszystko będzie dobrze, ja wciąż się zamartwiam i wsłuchuję w to, co się dzieje (lub nie dzieje) w moim brzuchu... ehhh, ale to silniejsze ode mnie Dlatego chcę już urodzić, bo chyba się wykończę! Lurien => daj znać jak tam z Twoim dzidziusiem! Aga (1970agat) => ja wybrałam wózek Deltim Voyager (przyznam, że głównym powodem były względy finansowe). Jest to spacerówka z nosidłem dla maluszków. Wózek waży 13 kg, ma pompowane koła i całkiem dobrą amortyzację, więc myślę, że na "polne dróżki" nadaje się jak najbardziej U mnie też chodniki dziurawe i dlatego nie chciałam zbyt twardego wózka (a rozważałam jeszcze Polaka). Nie wiem jak się Deltim sprawdzi, ale czytałam o nim na forum wiele pozytywnych opinii. A do lasu jak najbardziej zamierzamy jeździć, więc mam nadzieję, że nie będzie źle Wejdź może na "edziecko zakupy" - tam pewnie będzie trochę więcej informacji odnośnie wózków. Kama => jak tam Córcia? odpoczęła już po Twoich szaleństwach? Mam nadzieję, że rusza się już znów jak dawniej i nie daje Ci podstaw do zmartwień! W pełni rozumiem Twoje obawy, bo sama zbyt często mam schizy, że coś się dzieje złego No ale wierzę, że już dziś Kinia jest znów "sobą" i daje Ci popalić, hihi Izka (izaw5) => trzymam kciuki za to, żeby Synek wytrzymał do czwartku! Nabieram przekonania, że te małe ludki to naprawdę złośliwe stworzenia i jak chcemy, żeby wyszły, to siedzą w brzuchach w najlepsze! I mam tylko nadzieję, że Twój Maluch nie zrobi Ci odwrotnego psikusa A mi to nawet brzuch się nie obniżył Wczoraj wydawało mi się, że chyba trochę, ale jak dziś patrzę w lustro, to już nie jestem tego taka pewna A podobno obniża się na 2-4 tygodnie przed porodem, więc chyba naprawdę w lutym urodzę, buuuuuu No dobrze, przestaję smucić... coś mam dzisiaj kiepski humor chyba zrobię sobie jakieś dobre śniadanko - może mi się poprawi! Całuski i miłego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 11:02 Aha, dziewczyny, chciałam zapytać jeszcze jak to z tym puchnięciem jest... bo niby wyczytałam, że puchnięcie stóp podczas ciąży nie jest patologią jeśli ustępuje po nocnym odpoczynku, a ja, jak spuchłam w niedzielę, tak jestem spuchnięta do teraz I nie tylko stopy mam jak balony, ale praktycznie całe nogi A jak zdejmę skarpetki, to wygląda tak jakby były za ciasne i wrzynały mi się w skórę Czy powinnam się martwić? Nie wiem jak tam z ciśnieniem (dziś wybieram się do internisty - o ile mnie przyjmie - to poproszę, aby zmierzył) i jak z wynikami moczu (zrobię jutro), ale trochę się boję, że to może być początek gestozy? A jak u Was? Jest to normalne czy nie bardzo? Dzieki za info. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 11:05 hej, GRATULACJE DLA NOWYCH MAM; akcja się rozwija, ale wg naszej listy już kilka jest przeterminowanych, a czas leci... u nas jeszcze 8 dni do terminu, zupełnie nic się nie dzieje (zero skurczy, bóli miesiączkowych, opuchnięcia itp.), mąż wyjechał dzisiaj rano, więc synek musi zaczekać do jutra wieczora; narazie jestem dosyć spokojna i nie posiadam się z radości, żę to już niedługo nasze życie wywróci się do góry nogami z powodu takiego malutkiego bobasa (nasze organizmy są naprawdę niesamowite: z takiej małej fasolki wykształca się człowieczek). Gotowa jestem do szpitala (torba spakowana, nr na taksówki na wierzchu, itp.) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 11:55 Dzień Dobry, wczoraj Tymo uspokoił sie przed północą, leżałam przed tv i czekałam aż troszke lepiej sie poczuje aż zasnełam, dzis rano jest już normalnie, tzn jest spokój, kilka razy dał o sobie znacć, jeśli się coś atkiego powtórzy to jade do szpitala. Gratuluje nastepnej mamusi, ależ teraz się dużo dzieje, nie mogę sie doczekać na relacje poporodowe Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 11:57 hej wszystkim! ja juz w domku urodzilam tak jak Wam pisala Ella w niedziele, 9-go o 3.45, w poniedzialek o 15 bylam juz z coreczka w domku. Na razie przyzwyczajamy się wszyscy do siebie, synek się na mnie troszkę obraził Ale jest coraz lepiej. Teraz mała śpi, mąż z synkiem na spacerze a ja chwilę odpoczęlam i postanowilam do Was napisac Wlasnie wrocili, postaram sie potem opisac Wam porod. Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 12:12 Witamy w domu W niedziele rodziłaś a w poniedziałek już w domu?? Sama tak chciałaś czy poprostu taka polityka szpitala? U mnie podobno chcą wypisywac po dwóch dniach, ale z tego co wiem dopiero po 3 może ewentualnie pojawić się żółtaczka i niby lepiej zostać te 3 doby...Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 11:15 Muszę was rozczarować Iza wraca do domku no cóż jesteśmy sąsiadkami a mamy tak samo cos sie zaczyna ale to jeszcze nie to!Fajnie co?Napewno Iza napisze na forum co i jak po badaniu więc ja się nie rozpisuję.Ponawiam tylko mój apel odnośnie masażu szyjki pozdrawiam Emila i Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 11:44 Ja dziś o dziwo czuję się całkiem nieźle (byle nie zapeszyć). Gratulacje dla Patuni - no dzieje się dzieje. Czekam na relacje z porodu - czy któraś z dziewczyn miała znieczulenie????? Moje dziecko ma wyznaczone by nie rodzić się we czwartek (mó mąż jedzie do Gdańska - czyli za nic nie zdąży do Łodzi) a w przyszłym tygodniu też ma do wyboru kilka dni. Emilko jeśli chodzi o masaż szyjki- to ja co prawda nie miałam ale w czasie pobytu w szpitalu w ciągu 12 godz badali mnie 4 razy (m.in. sprawdzali czy wody są czyste oraz oczywiście rozwarcie ok. 3cm) - i po tych badaniach krawawiłam właśnie taką brunatną krwią - no było to raczej plamienie niż krwawienie. Badania naprawdę były nieprzyjemne. Później jeszcze badała mnie moja pani gin ale bardzo delikatnie i już było OK. Niewiele ale jeszcze nawet pojawiło się co nieco dwa dni po. Kate3 - ja całą prawie ciążę nie puchłam ale gdzieś od Bożego Narodzenia mam podobnie jak ty - czyli odznaczające się skarpetki, troszkę opuchnięte palce u rąk. Początkowo po nocnym wypoczynku mijało ale teraz trochę zawsze zostaje. Ciśnienie mam bardzo różne - ale ponoć przy zatruciu ciążowym puchnie się bardzo (znacznie, łącznie z twarzą), ciśnienie jest duże. Ja przy poprzedniej ciązy miałam nadciśnienie a nie puchłam wcale. Wózek też rozważałam Deltima Voyagera i facet pokazywał mi też nowy polski wózek Baby Dream Joker - podobny do Deltima Voyagera - jakby ciut zgrabniejszy - ale on zamiast gondoli ma wkład dla noworodka. Chicco też ma dość fajne na dużych kółkach tzn. do wyboru średnie lub duże. Gondola nakładana na spacerówkę - dość fajne (oczywiście już znacznie droższe). Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 12:15 Gratulacje dla styczniowych mam i zdrowka dla bobaskow. Tak czulam ze sie "wysyp" zrobi, ja uzbroilam sie w cierpliwosc i nawet w lustro nie zagladam , nie mam pojecia czy moj brzuch sie obnizyl ale on zawsze jakos nisko byl(???) Asiu (johana19) napisalam Ci moj nr.kom. mam nadzieje ze dostalas zaraz wejde na poczte , nie wiem jak ty ale ja narazie nie rodze i nie sadze zebym przed terminem urodzila takie mam przczucia, moj maly potrafi tak mi dokopac ze sie zginam w pol , wiec mysle za ma tam jeszcze sporo miejsca i tak predko sie nie wyprowadzi.Bedziemy stac na strazy tego forum do konca stycznia i oby nie dluzej Dziewczyny pisza ze po po styczniu przenosimy sie na inne forum, ja to napewno wylonduje na odchudzaniu i puszysci, bo jestem jak slon Juz na wage nie wchodze bo sie boje. W czwartek mam wizyte u poloznej musze sobie opracowac zestaw pytan po angielsku bo to moja druga i ostatnia wiztya . Dorota 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 13:20 Hi, hi, może teraz sie uda napisac cos wiecej Przede wszystkim gratulacje dla innych juz rozdwojonych mamusiek!!! Ja wyszlam w 2 dobie na wlasne zadanie. Coreczka nie miala zoltaczki, a ta co sie moze pojawic w 3 dobie to juz fizjologiczna i jej nie trzeba naswietlac. Grozna (wymagajaca naswietlan i pobytu w szpitalu) jest ta ktora moze pojawic sie w 1 lub 2 dobie zycia. Taak mi powiedzieli. Wcale nie chcieli mnie wypisac ale sie uparlam, w domku duzo lepiej, choc mniej okazji do lezenia I chyba jednak poki co moj limit snu na dobe zamyka sie w 3 godzinach... juz sie zaczynam przyzzwyczajac Co do porodu - krocej niz za pierwszym razem, ale chyba mniej fajnie. SKurczy wcale silniejszych nie mialam, ale troszke czestsze wiec zdecydowalismy sprawdzic. W niedz o polnocy bylismy w szpitalu, polozna stwierdzila ze sacza mi sie wody, troszke drapnela pecherz plodowy i wody chlusnely A potem skurcze coraz mocniejsze i po godzinie zebralam o znieczulenie NIe wyobrazam sobie porodu bez znieczulenia, ja musialam poczekac pare minut az zleci kroplowka i caly czas przekonywalam meza zeby ta kroplowke wylal i powiedzial ze juz zleciala Po godzinie druga dawka (przy rozwarciu na 5 cm) i w jednej chwili cale rozwarcie i skurcze parte. 2 skurcze i mala byla z nami Wrzeszczala jeszcze zanim cala wyszla ze mnie Ogolnie calosc trwala niecale 4 godziny, znowu nieoceniona okazala sie pomoc mojej poloznej. W szpitalu malutka spala caly dzien, a potem w nocy dala koncert W domku juz lepiej teraz spi juz 4-ta godzine i wlasnie ide ja obudzic, bo mi cycki pekaja ) Kasiu (kate3) - ja puchlam caly czas, nie schodzila mi opuchlizna po nocy, raczej sie nasilala Ale z tego co wiem dopoki cisnienie w normie toi chyba nie ma sie czym przejmowac? Jak bedziesz na KTG to mozesz sie spytac na wszelki wypadek lekarzy. I powiem Wam Dziewczyny ze dwa dni mnie nie bylo a tu tyle postow do przeczytania!!!! Ledwo udalo mi sie pobieznie rzucic okiem Ja na razie pewnie na troszke znikne bo nie mam sily siedziec przed kompem, ale jak juz bedzie nas wiecej rozdwojonych to spotkamy sie na "rowiesnikach" No ale czytac Was bede! Jakby ktos chcial wyslac mi nr komorki, aby w razie czego powiadomic reszte Dziewczyn ze juz jest "po" to mozecie pisac do mnie (maila sprawdzam regularnie). Ja juz w szpitalu nie bede A zawsze chwilke znajde aby podzielic sie radoscia )) Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki!!! Aśka ps. a moja coreczka jak sie urodzila to wygladala identycznie jak synus )) ale jestem szczesliwa )) pa pa Aha, jeszcze a propos co zabrac do szpitala. Ja zapomnialam ladowarki do telefonu , nie wzielam herbaty (niby dawali ale trzeba sie bylo prosic - lepiej miec swoja) i rzeczy do pielegnacji dziecka (tzn. w szpitalu byl spirytus i krem do pupy i waciki - nie bylo chusteczek jednorazowych, za pierwszym razem byly i teraz mnie zaskoczyli warto wiec sprawdzic co szpital zapewnia) I na po porodzie, szczegolnie po cieciu warto zaopatrzyc sie w czopek glicerynowy aby sie latwiej "zalatwic". teraz co prawda udalo mi sie bez, ale po pierwszym porodzie nie dalabym rady. nic przyjemnego Sorki ze tym malo apetycznym akcentem koncze, ale mala sie obudzila pa pa! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 13:42 hejka Stycznioweczki Coraz szybsze tempo Kate3 nie martw sie, ja tez mniej wiecej od swiat /przedtem jeszcze schodzilo, teraz juz nie/ jestem opuchnieta, a szczegolnie w kostkach u nog - cos strasznego, a cisnienie w normie i nie jest to zatrucie ciazowe. Pisalas, ze moze bedziesz u internisty, wiec zmierz wtedy cisnienie dla wlasnego uspokojenia. Ella1976 - jak super, ze wspomnialas o ladowarce do telefonu, tak jak Aska_f zapomnialabym, w sumie nawet nie pomyslalabym o tym U mnie wczoraj tez Maly dawal popisy, wykrecal sie na wszystkie strony, kupilam tutaj plyty z dziecieca muzyka i tak sobie przesluchiwalam ja, widocznie Mu sie spodobala, bo nie mialam chwili wytchnienia - tak sobie dokazywal, az musialam isc sie polozyc - wtedy nastapila cisza )))) Aska_f fajnie juz Ci, jeszcze raz gratulacje ))) Dobrze, ze napisalas o tej zoltaczce, nawet nie wiedzialam /pewnie bym panikowala/, a ja wyjde ze szpitala na druga dobe - nawet nie na wlasne zadanie - tylko tu tak jest, zreszta tak mam oplacone - bo nie mam ubezpieczenia. Kama_msz co sie nie odzywasz? Odezwij sie, czy wszystko w porzadku ))) Pozdrawiam goraco wszystkie Stycznioweczki Aga 38 tc Odpowiedz Link Zgłoś
adrja Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 14:35 Witajcie Niesamowite wiesci...ale zazdroszcze juz rozdwojonym; Kate3 ja tez mam spuchniete stopy i kostki,tak gdzies od Wigili, i tez juz praktycznie nie schodzi,a cisnienie mierze codziennie i jest ok,tak wiec taki urok ostatnich dni ciazy;Termin z OM mam na 18ego,moje dolegliwosci to nudnosci,bole jak na okres i maly uciska na pecherz,brak apetytu;Moj maly wieczorkiem jest bardzo aktywny,ale widac,ze ma malo miejsca;Ja juz jestem przygotowana:torba spakowana,lozeczko przygotowane,tak,ze mogloby sie zaczac; Jeszcze w ramach tego co wziac do szpitala:suszarke do osuszania krocza; pozdrawiam serdecznie adrja& Tymek 40tc Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mysza Roksanka już jest na świecie :)) 11.01.05, 15:22 Witam Mała Roksanka urodziła się 8.01.2005r o godz. 6.55 z wagą 2880g i 53cm. Rodziłam na Inflanckiej. I mnie po prostu wypisano 9.01 do domku (taką tam mają "politykę" - mama i dzidzia zdrowe - to do domku). Dzisiaj musieliśmy tylko podjechać z Małą na chwilkę na pobranie krwi z piętki. Roksanka jest śliczna, ma czarne włoski (po Tatusiu) i ciemne oczka (mam nadzieję, że będą piwne - Sandra ma niebieskie ) To jest taka malutka kruszynka Jest słodziutka ) Gdy zgłodnieje to tylko sobie cichutko popłakuje, bo wie, że za chwilkę pojawi się mama z cycem )) Sandra bardzo dużo czasu spędza z młodszą siostrzyczką, rozmawia z nią, chce pomagać we wszystkim co jest z nią związane (wczoraj z moją "niewielką" pomocą przygotowała Malutkiej kąpiel ) ) Tatuś również zachwycony (Roksanka jest podobna do niego, a Sandra - do mnie ) i bardzo dużo pomaga. Gdy ja karmię Roksankę on zajmuje się Sandrą, domem, nawet jedzonko zrobi dla wszystkich. Ale się rozpisałam Gratuluję wszystkim Mamusiom ich malutkich pociech, a Mamusiom "2w1" życzę szybkiego rozwiązania Jak tylko spojrzycie na swoje malutkie Kruszynki, od razu będziecie wiedziały, że warto było czekać te 9 miesięcy Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Roksanka już jest na świecie :)) 11.01.05, 16:30 Serdeczne gratulacje! Niech malutka rośnie zdrowo! Fajnie że Sandra jet tak zaangażowana i pomaga przy siostrzyczce. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 15:25 Asia (aska f) witaj w domu! Dobrze myślałam że postawisz na swoim i w poniedziałek będziesz już w domu- jesteś niesamowita! Ja jestem nastawiona że Liwia będzie podobna do Oktawiii i zdziwiłabym się jakby było inaczej Z tego co piszesz nie mam co się łudzić że drugi poród będzie mniej bolesny i już na bank wiem że nie zrezygnuję ze znieczulenia! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 15:23 Czolem dziewczynki, gratuluje rozdwojonym mamusiom!!! bardzo Wam zazdroszcze. Ja juz nie moge wytrzymac, termin mam na 15 stycznia. Jestem od 5 dni spuchnieta (zwlaszcza kostki i ogolnie prawa strona ciala), a od niedzieli mam bole w dole brzucha. W czwartek bylam na badaniu i po tym mam wrazenie odszedl mi czop. Przynajmniej tak to wygladalo, najpierw gesty glut z krwia, a pozniej przezroczysty sluz. Cisnienie w porzadku i nawet ostatnio lepiej mi sie spi. Torba jeszcze nie spakowana. Czy pakujecie jedna torbe do szpitala, gdzie sa Wasze rzeczy i akcesoria dla maluszka? Pozdrawiam wszystkie kobitki i trzymajcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 15:55 hej, ale się dzieje, gratulacje dla nowych styczniowych mamuś! i my już niedługo... póki co mam spakowaną jedną torbę do szpitala (duuuużą), gdzie mam wszystko: portfel, badania, moje rzeczy i dla maluszka razem. tylko mam zakodowane, żeby w ostatniej chwili wziąć ze sobą telefon i wrzucić kosmetyczkę. Ciekawe co tam u katariny i iziaka strzała Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 16:22 A ja się dziś nawkurzałam w przychodni, bo nie mogłam się dopchać do lekarza pierwszego kontaktu! Co chwilę ktoś przychodził z numerkiem wcześniejszym ode mnie i nawet gdy powiedziałam, że ja tylko po skierowanie na EKG, to i tak nikt nie chciał mnie wpuścić W końcu poszłam do innego lekarza, który po dłuuugich komentarzach (typu, że on nie może, bo mnie nie prowadzi i że skoro na badanie idę prywatnie, to po skierowanie też powinnam przyjść prywatnie) w końcu mi je dał. Po dzisiejszym dniu mam wrażenie, że beszczelność i chamstwo nie mają granic - zarówno ze strony lekarzy jak i pacjentów (kłótnie przed gabinetem kto jest pierwszy, a kto ostatni). Ehhh, no ale EKG już zrobiłam, z tym, że jutro znów muszę iść do lekarza, bo musi mi je odczytać... zastanawiam się czy ginekolog wiedziałby coś z tego mojego zapisu, bo znów użerać się jutro w przychodni nie mam sił, a w końcu wszyscy specjaliści jakąś tam wiedzę ogólną też posiadają, co nie? O zmierzenie ciśnienia poprosiłam pielęgniarkę z rejestracji i wyszło 140/90 - trochę podwyższone i w związku z tym puchnięciem sama powiedziała, że powinnam się zgłosić do lekarza. No ale do czwartku poczekam (wizyta u gina), a wzrost ciśnienia mógł być spowodowany wkurzeniem na całą tą sytuację w mojej przychodni, więc póki co się nie martwię. Poza tym jutro robię badania krwi i moczu i zobaczymy jak wyjdą. Dorota (dorcia75) => ja też się czuję i wyglądam jak słoń A wszystko przez te opuchnięte stopy, łydki, wielki tyłek i drugą brodę na twarzy Bo brzusio mi się podoba i tylko jego wielkość mi nie przeszkadza A w ogóle to zmieniła mi się twarz i jak patrzę w lustro to wydaje mi się, że to zupełnie kto inny jest: ( No ale mam nadzieję, że wkrótce znowu będę sobą! Aska => rany, jak ja Ci zazdroszczę! Od dziś zaczynam molestować męża i masować brodawki A jakby się coś u mnie zaczęło dziać, to wyślę meska Tylko, że akcji porodowej oczekuję nieprędko... Pielęgniarka, która mierzyła mi dziś ciśnienie obejrzała i podotykała mi brzucho i stwierdziła, że jest jeszcze wysoko To jak długo ja będę czekać?? Buuuuuuuuu Nawet łóżeczka dla Małego jeszcze nie ścielę (chociaż stoi rozstawione) bo jakoś nie przewiduję szybkiego z niego użytku; no ale z drugiej strony kto wie... Gosia (mysza) => serdeczne gratulacje Dziewczyny, a pochwalcie się na "zobaczcie" fotkami swoich pociech Ella zakładała tam dla nas wątek - zaraz postaram się poszukać i wkleję jeszcze raz asiex => ja spakowałam wszystko do jednej torby Dla Małego mam wszystko, a dla siebie muszę jeszcze tylko kupić wodę, białą czekoladę i sok winogronowy, wrzucić do torby kosmetyki, dokumenty i inne "pierdółki" typu telefon, ładowarka, ręczniki papierowe (ale to już jak zacznę rodzić) i gotowe! Pozdrawiam cieplutko! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 16:28 Oto link do dzieciaczków styczniowych: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218 Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 16:38 Gratuluje Gosiu małej Roksanki, już wiesz jak wygląda Ja własnie od kilku dni zastanawiam się jak ten mój mały chłopiec bedzie wyglądał, jak mama, jak tatuś? a może do dziadków bedzie podobny? Asia dzieki za info o żółtaczce, nie wiedziałam, że właśnie tak to wygląda. Kate ja też jestem dość spuchnieta, skarpetki nawet te " bezuciskowe" zostawiają ślady. Pozatym mam jakies inne odczuwanie ciepłoty otoczenia, mąż mój marudzi, że marznie a mi gorąco, do tego wszytskiego w nocy budze sie zlana potem, bardzo to nieprzyjemne. Torbe spakowałam kilka dni temu, własciwie dwie torby jedna dla mnie druga dla dzidzi i rzeczy na nastepny dzień. narazie mam spakowaną wode niegazowaną 3 butelki, ale jeszce dorzuce jakies smakołyki dla męza i dla mnie na nastepny dzień, no i oczywiście kosmetyczka i telefon wylądują w torbie na samym końcu. Mam pytanie co do rady Asi, pisała o czopku glicerynowym, czy są rózne rodzaje, czy poprostu w aptece mam pytać o czopek glicerynowy? pozdawiam p.s Czytam o tym jak już karmicie swoje maleństwa i przytulacie do piersi i takie nadal nierealne jest to dla mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 16:45 Lurien =? oj, gorąco to mi też straaaaasznie jest Wczoraj wieczorem nie mogłam usnąć przez to gorąco i cała mokra byłam i w koncu mąż, po długich dyskusjach, zgodził się spać przy otwartym lufciku On oczywiście otulił się kołdrą cały, a ja spałam na kołdrze - cud, że dzisiaj chora nie jestem I w ogóle dziwi mnie to bardzo, bo przed ciążą ja okropnym zmarźlakiem byłam A co do czopka, to nic nie wiem na ten temat, więc dziewczyny dajcie znać! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 16:43 Kasia przykro mi że miałaś takie przejścia w przychodni (przecież kobieta w ciąży powinna mieć jakieś przywileje!!), myślę że ciśnienie podwyższone było ze względu na całą tą akcję. Ja mam możliwość zmierzenia sobie samej ciśnienia i mam w normie, a u gina którego znam i jest super facetem zawsze mam podwyższone (ostatni nawet 140/90), ale nie przejmuję się tym taki mój urok. Fajnie że przypomniaś o naszym wątku na zobaczcie mam nadzieję że niedługo dziewczyny pochwalą się swoimi pociechami!!!! asiex ja też mam wszystko w jednej torbie (całkiem sporej hihi), a skoro piszesz że odszedł Ci czop to może lepiej pośpiesz się z pakowaniem swojej bo nie znasz dnia ani godziny!!!! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 17:56 Hej mamusie!!! Na początek moje wielkie gratulację dla Nowych Mamuś i życzenia zdrówka i samych radosnych dni dla ich dzieciaczków . Powoli zaczynam tracić rachubę U mnie dosyć nerwowy dzień. Rano zauważyłam krwawienie, więc jazda do szpitala. Tam okazało się, że moje krwawienie to nic innego jak reszta czopu . Natomiast szyjka już zgładzona i centymetrowe rozwarcie. Mimo wczorajszego ktg (które nic nie wykazało) robili mi dziś jeszcze raz. I tak sobie leżałam i plecy mi drętwiały i było mi niewygodnie i co się okazało? Że są SKURCZE )) Dosyć regularne i fajne, ale mimo że chcięli mnie położyć na patologię pojechałam do domku. Pamiętam jakbyło z Emilą, poza tym jestem ciągle pod opieką, wkońcu teściówka położna mieszka w domu obok. Tak więc sobie siedzę, coś mnie tam na dole ciągnie, ale bardzo nieregularnie, mam nadzieję ,że to kwestia kilku dni. Porodu boję się jak cholera, ale jednak silniejsza jest radość z faktu, że to już tuż-tuż. Co do torby to moja jest ciężka jak cholera. Mąż mnie się pytał co ja tam na pchałam, a nie należę do osób, które zabierają coś na wszelki wypadek. Ale o ładowarce do komórki zapomniałam... Dziewczyny, ja też jestem spuchnięta, moje kostki po zdjęciu skarpetek wyglądają jak poduszki ściśnięte gumką. I ta opuchlizna wcale mi nie schodzi rano. A gdzie Kama, co ma podobnego męża do mojego? jak rodzi, to mam nadzieję,że wszystko jest ok. Pisałam,że widziałam wczoraj Jędrusia od Aricy no i dziś śnił mi się mój maluszek. Leżał sobie w tym szpitalnym korytku w... marchewkach Jak potrawa jakaś . I poza tym był strasznie brzydki, wyglądał jak hobbit i tak go kocham. Tobra idę trochę ten brzuszek rozchodzić, bo boli Całuję Iza i Bartuś-Ciągle-W-Brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 18:29 Ojej, znow mam chwilke. Mala ma dzis dobry dzien do spania Kasiu, ty sie tak nie martw tym ze brzuch wysoko, bo to nic nie znaczy. Nie kazdemu opada przed porodem. Mi opadl (podobno - moja mam tak twierdzila ja tam nic nie widzialam specjalnie) na dlugo przed - wcale nie dwa tygodnie. A wpierwszej ciazy w ogole nie opadl ) Pa pa ps. a ja mimo ze bardzo bym sie chciala pochwalic malutka to na zobaczcie jej nie bede umieszczac caly czas mam awersje do publikowania zdjec w internecie. ale jak ktos chce to w wolnej chwili podesle na maila ) Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 18:43 Ojej to ja poprosze dorcia75@poczta.pl lub dwurszt@aol.com Jestem taka ciekawa jak moj malutki bedzie wygladal??? Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 19:11 Asia chyba się domyślasz że ja też jestem bardzo ciekawa jak wygląda Wasza Patrycja- czekam z niecierpliwością na zdjęcia! A swoją drogą to aż trudno uwierzyć że masz noworodka w domu- tyle już dzisiaj napisałaś jak Ty to robisz )) Obyśmy wszystkie tak miały po porodzie! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
betka24 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 19:22 Witam wszystkie styczniowe mamusie - te 2 w 1 i te te z maleństwami u boku! Chcialam pochwalić się, że ja od tygodnia jestem w tej drugiej grupie! 3 stycznia o 13.35 szczęśliwie przyszedł na świat nasz synek Adrianek - 2.950kg i 51cm! Potem ja mialam troszke problemów, ale powolutku dochodzę do siebie! A maluszek jest cudowny!!! Zycze wszystkim mamom tyle radości i trzymam kciuki!! Pozdrawiam serdecznie! Betka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 19:35 Betka24 przyjmij moje serdeczne gratulację!!! Życzę dużo zdrówka Adriankowi, a Tobie szybkiego powrotu do formy! Lista rozdwojonych styczniówek rośnie nam w niesłychanie szybkim tempie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 20:14 hej dziewczyny juz jestem,musialam nadrobic czytanie,bo dzisiaj caly dzien poza domem i dopiero spokojnie usiadlam po pierwsze gratulacje dla wszystkich szczesliwych mam i ich kruszynek aska,aj tez chcialabym zobaczyc twoja coreczke,wiec poprosze zdjecia na moj maila gazetowy. kate,my mamy ten sam termin,wiec pewnie razem bedziemy tu siedziec do konca moja kinia dalej jest jakas niemrawa,ale fika od czasu do czasu,wiec chyba nie mam sie czy martwic.moj maz sie smieje,ze pewnie mala zbiera sily i niedlugo sie urodzi oby. a co wy myslicie,mozliwe to,ze dziecko przed porodem mniej sie rusza? dzisiaj moja babcia stwierdzila,ze mam juz strasznie nisko brzuch i nie chciala wyjsc na spacer,zebym nie zostawala sama(maz w pracy). a ja mam taki przyplyw energii,ze non stop cos robie. dzisiaj pojechalam do miasta,do szpitala,prasowalam,zrobilam obiad,spakowalam torbe,poszlam po zakupy,no i jeszcze kilka innych rzeczy a jak chcialam wlozyc poprasowane pieluchy do szafy to dostalam pater noster,ze po stolkach skaczea ja sie na prawde swietnie czuje,tylko chcialabym juz urodzic dzisiaj w szpitalu dowiedzialam sie,ze mam juz komplet wynikow,a lewatywe oni sami robia,wiec kupowac nie muszekupilismy za to z mezem "kubraczek" do porodu rodzinnego - bialy i bardzo gustowny chyba ze smiechu pekne jak go w tym zobacze no nadrobilam caly dzien zaleglosci, ide wygotowac laktator i butelki. pa,mam nadzieje,ze juz niedlugo wszystkie bedziemy juz mialy nasze maluszki kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.01.05, 21:44 Asiu ja też poprosze o fotke, bardzo jestem ciekawa jak takie małe cudeńko wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Wiadomość od Patrycji ( Patuni79) 11.01.05, 22:30 "Patryś jest śliczny ładnie je i śpi Poród tragiczny ale wszystko opiszę jak wrócę. Powodzenia dla wszystkich jeszcze nie rozdwojonych mam" Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa STYCZNIOWE MAMUSIE 11.01.05, 23:01 JEJKU,ALE SIĘ MAMUS NAMNOZYLA gratulacje dla Asi Betki i innych mamuś!!!!!!!!!!no super ze jestescie po.kurcze ja tez mialam strasznie bolesny porod(pierwszy)ale teraz nie wzielam znieczulenia bo mi marudza ze drugi porod latwiejszy.dorcia,ja tez sie z Toba scigam bo na 31 mam sie rozdwoic ale czuje ze wczesniej.a ak by chciala JUUUUUUUUUUZ!!!!!!!!!dziewczynki no strasznie Wam zazdroszcze!!!! Asia,to mowisz ze synek sie obrazil?bo mój Wiliamek to na bank bedzie wściekly,ale już bardzo czekamy na Samuelka i maly niby przygotowany...moze nie bedzie zle.nie bede Cie prosic o zdjecie bo nie mam cyfrowego zeby sie "odwdzieczyc"ale jakby sie Ci chcialo to chetnie zobacze kruszynke a zrewanzuje sie w marcu bo wtedy raczej kupie. wszystkie Was bardzo pozdrawiam))))))rzadko pisze bo mezus pracuje i mi nie daje(((((( ala,mama ciagle nierozdwojona 37tydz Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 12.01.05, 00:46 Zaraz jadę do szpitala, mam skurcze co 5 minut, uczucie takie jakby ktos mi tyłek w imadło wsadził. Mam nadzieję że to już to, trzymajcie kciuki A raczej módlcie się za mnie i dzidzię Całuję Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 12.01.05, 08:19 Trzyma mocno i kurcze zazdroszczę Ci!!!!!!!!!!!! wszystko będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 12.01.05, 10:13 No Iza mam nadzieję że to już to i niedługo Emilia obwieści nam radosną nowinę Będzie dobrze trzymaj się dzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 08:01 Kurcze, dziewczyny tak szybko się rozdwajają, że nie nadążam gratulować . Wszystkim Wam dziewczyny razem i każdej z osobna - składam WIELKIE GRATULACJE! U mnie nadal nic, żadnych bóli, żadnych skurczy - no nic! Nie pamiętam, czy już pisałam, ale wczoraj pomyłam okna, pomyłam podłogi, zdjęłam, uprałam i powiesiłam firankę i zasłony w jednym pokoju - jak dla mnie to naprawdę wyczyn - i nie pomogło. Chyba muszę się przemóc i zacząć molestować męża - choć naprawdę mi się nie chce , ale czegóż się nie robi dla dzidziusia, hihi... Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 -pilne 12.01.05, 08:07 hejka Dziewczyny pomocy, ja dzis molestowalam swego meza i co poszlam do toalety i zobaczylam krew! czy to normalnego?! i na dodatek plecy nisko tak mi bola ze spac nie moge, na skurcze to chyba nie wyglada, choc boli jak cholercia, ot zachcialo sie babie. Prosze pomozcie, u mnie srodek nocy, do lekarza moge dzwonic dopiero rano, czekam, mam nadzieje, ze mnie pocieszycie. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 -pilne 12.01.05, 08:17 Aga ja co prawda męża nie molestowałam ale plecy bolą nisko jak cholera już od wczoraj mam nadzieje że u Ciebie krwawienie to tylko czop ale jakby sie nasilało to chyba musisz do szpitala nie ma co ryzykować możliwe że w czasie przytulanka cos tam obtarło i dlatego krwawi mam nadzieje że przejdzie i nie denerwuj sie bo maluszek też nerwowy napisz co i jak?! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 -pilne 12.01.05, 08:40 hejka ta krew to troszke, tak na papierze, jak sie podcieram, gorzej z plecami, boli, ze wyje z bolu i spac nie moge, choc u mnie 1.30, czy to moga byc skurcze, ale chyba raczej nie, bo boli prawie nieprzerwanie nawet co 2 minuty, jejciu chyba nie wytrzymam. Dzieki Asioka76 - tez wspolczuje Ci bolu plecow to jest prawie nie do wytrzymania (( Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 -pilne 12.01.05, 10:12 Kurcze Aga może to jednak to, z tym że zaczęło się od krzyża (moja bratowa tak miała całą noc ją krzyż bolał na ktg zero skurczów, a rozwarcie na 5 cm się zrobiło) mam nadzieję że już wszystko się wyjaśniło! Trzymam mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 12.01.05, 10:28 Hej, tyle się napisałam i tu bach prąd wyłączyli... Ale akcja się zaczyna, ciekawe co u Iziak czy urodziła, na pewno Emilka nas poinformuje. U nas bez większych zmian, przeżyłam jakoś noc (choć myślała, że zaraz mi wody odejdą, tak się delikatnie przekręcałam), czekam na męża (wraca dzisiaj wieczorem) i potem to może już się dziać, a nawet chciałabym urodzić na weekend. Od dzisiaj za tydzień mam termin, a jutro ostatnią wizytę u gin. Już 13 mam rozdwojonych! mam nadzieję, że nie zatrzyma się to teraz na tej liczbie. agakom ja słyszałam, że kłucie w plecach oznacza takie same bóle porodowe, jak skurcze brzucha; porpoś męża o masaż w okolicy lędźwiowej kregosłupa pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 12.01.05, 10:44 I tak mija dzień za dniem, noc za nocą i ....nic się nie dzieje . Chyba trzeba zaprzestać tego oczekiwania i myślenia w kółko "a moze to już dzisiaj", zająć się codziennymi sprawami i skierować myśli na inne tory. Może wtedy wszystko szybciej zleci i ani się obejrzymy a wylądujemy na porodówce . Beatka 24, Patunia, Aska f, Mała mysza - jak Wam dobrze, ze już macie maleństwa po tej stronie brzucha !!! Serdecznie Wam gratuluję a Wy trzymajcie kciuki za wszystkie te, przed którymi to wielkie wydarzenie!! Agakom - myślę, że może powinnaś pojechać do szpitala jeśli to świeża krew a nie brunatne upławy. Mój lekarz mi powiedział, że jeśli kobieta plami świeżą krwią powinna natychmiast zgłosić się do szpitala. Więc może nie zwlekaj tylko pojedź tam, niech sprawdzą co jest przyczyną krwawienia. Lurien - co do wietrzenia to u mnie jest tak samo jak u Ciebie - mój maż tylko chodzi i zamyka okna marudząc przy tym, że go mrożę :). A zawsze było tak, że to ja byłam zmarzluch a jemu było zawsze ciepło (na pytanie "jak jest na dworze" odpowiadał "ciepło" niezależnie czy było +15 stopni czy 0 :). A obecnie ja śpię na kołdrze a on owinięty jak kokon . Co do torby, to moja stoi juz spakowana od Nowego Roku ale cały czas coś tam dokładam co mi się przypomni np. szklankę, łyżeczkę, ręczniki papierowe. O ładowarce pamiętam ale zarówno ją, jak i kosmetyczkę spakuję przed samym wyjazdem do szpitala. Pozdrawiam Was wszystkie!!!! Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: do lurien 12.01.05, 15:51 dziękuje bardzo za trzymanie kciuków, ale na nic się to zdało...ech dziekan umówiła się dzis ze mną na zalicznie egazminu a jak przyszłam to stwierdził, że ma radę nadzorczą i musi jechać wiec nie zdawałam, a kurcze mam to w dupie, chciala pozaliczac przed porodem ale jak nie to nie...a zaraz jade do lekarza, ciekawe co mi powie annalena, jak tam Twoje zaliczenia? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
annalena Re: do lurien 12.01.05, 21:58 nie no! kolejny dowód na to, że nas olewają! ciąża jest niby fizjologią, ale jakieś szczególne względy nam się należą. wczoraj poszłam po wpis, a raczej prze-pis (chodziło tylko o przepisanie z indeksu do karty, czyli profesor niczego u siebie nie musiał szukać). nikogo u niego było, kazał mi czekac pod drzwiami, aż mnie zawoła. czekałam pół godziny... przewrażliwiona jestem? nie potrafię się tak nie przejmować jak ty... tzn. stresuję się, bo wydaje mi się, że potem będzie mi jeszcze trudniej łazić za nimi, żeby pozaliczali, powpisywali... chciałabym już mieć to z głowy. jutro ostatnie zaliczenie, ale aż tak się nie przejmuję, bo robię ten przedmiot awansem i w razie czego nic mi nie grozi - wszystko się da zatuszować za to wczoraj zdawałam przedmiot, na którym najbardziej się skupiłam w tym semestrze. byłam super przygotowana. nawet jak dostałam zestaw przed nos i przeleciałm go wzrokiem, pomyślałam: "ale mam farta, proste, zaliczę!" a jak przyszło co do czego - zaćmienie! nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam! fizycznie czuję się świetnie, ale widocznie z główką coraz gorzej problemy z koncentracją, z pamięcią, z wysławianiem się... wszystko gubię, gdzieś zostawiam... jutro wyniki. trzymaj się mocno i odezwij się! Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: do lurien 12.01.05, 22:13 Ja byłam na USG - moja dzidzia ma się dobrze. Wód dosyć, krew przepływa między nim a łożyskiem prawidłowo. Siedzi głową w dół i czeka. Ja też. Zazdroszczę "nowym" mamom że już są po i mają dzieciaczki przy sobie. GRATULACJE DLA ROZDWOJONYCH- ja już straciłam rachubę. Proszę też o zdjęcia na mojego maila. Ellu a może by założyć wątek na rówieśnikach, oprócz wątku dla oglądaczy??? Ja nareszcie zrobiłam zdjęcie z brzuszkiem ale do netu chyba nie wstawię - nie mam tyle zaufania. Buziaczki i trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 12:41 No i sie przeterminowałam!!Jestem załamana masaż szyjki miałam w poniedziałek skurcze nadal nieregularne brazowe upławy i plamienie mam od poniedzaiłku.I nic...ja się chyba nerwowo wykończę!!! Ale dziś jakiś taki dziwny dzień od rana chodze i pszestawiam cochwilke cos z miejsca na miejsce sprzatam układam myje okna wieszam obrazki i jakos tak mam ochote do pracy.Zaraz ide piec ciasto jakos tak mnie naszło.Może to też jakiś zwiastun zbliżającego sie porodu. Kurczę zazdroszcze wszystkim rozdwojonym fajnie maja juz swoje dzidzie przy sobie...Ja tez chce.!!! Iza jeszcze się nie odzywała ale jak do niej dzwoniłam to była bardzo zmeczona mówiła że ma skurcze co 5min bolesne ale niestety małe rozwarcie (1cm)Biedna. Ja miałam podobnie tylko ze mi minęło mam nadzieje ze jej nie przejdzie i ze bedzie miała łatwy i szybki poród. Obiecuje dziewczyny że jak tylko się czegoś dowiem odrazu napiszę. Trzymajcie się cieplutko Pozdrawiam i ściskam Emila i Dawidek jeszcze w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 13:14 emila nie chce cie dolowac,ale mnostwo energii i zapal do pracy to ja mam juz od dluzszego czasu i nic... fakt,ze mam termin dopiero za 11 dni,ale chcialabym juz na moja kinie nic nie dziala,zadne "przyspieszacze" czuje,ze bedzie miala taki wredny charakterek jak ja i jak sie uprze to koniec czasem tylko taty slucha jak ja prosi,zeby sie poruszala mnie ogolnie ma w nosie. do szpitala sie juz prawie spakowalam,jeszcze tylko kosmetyki na ostatnia chwile. na szczescie torbe mam niezbyt duza,bo w moim szpitalu daja ciuszki i kosmetyki dla niuni,a dla mam sterylne podklady i koszule,wiec chetnie skorzystam,bo po co mam pobrudzic i zniszczyc swoja. lece do mamusi na gofry i kurczaczka.zajze jeszcze wieczorem,moze iza sie juz uwinie i da nam znac o swoim bartusiu pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 13:25 hejka Dziewczyny Przede wszystkim dzieki za wsparcie podrzemalam troche i jest lepiej, poczekam do rana - przyzwoitej pory i zadzwonie do swojego lekarza. Moze fakt to skurcze - jak mielismy odliczac czas pomiedzy nimi -przysnelam A wczesniej przezywalam szok - bolalo jak cholercia - i tak moj maz jest najlepszy - wczesniej sprawdzil godzine i zasnal, a jak prosilam o masaz to zaczynal robic i oczywiscie przysypial, raz powiedzial ze dzwonimy do lekarza i tyle Go bylo. Odnosnie krwi - ja myslalam, ze to juz moze byc normalne, ze po stosunku moze sie pokazac krew - martwilam sie tym, ale nie wpadalam w panike, ona mi nie leci - tyle, ze czasami po siusianiu jak sie podcieram to na papierze rozrzedzona krew z moczem jest. Ale jak piszecie, ze to niedobrze - to bede dzwonila do lekarza by ustalic co i jak, dam mu jeszcze pospac Moze ja tez sie zdrzemne, teraz maz wyszedl do pracy, a ja jestem taka glodna, ze zjadlam juz 4 gofry, mniam, mniam, pycha. Dzieki raz jeszcze dziewczyny, kochane Jestescie, jakby co napisze. Narazie Aga Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 15:48 hej aga, tymi bolami w krzyzu to chyba nie powinnas sie przejmowac. to znaczy ja tez tak mam, za kazdym razie po seksie teraz, i potrafi mnie tak trzymac calutka noc, ze sie zwijam i nie wiem, co mam ze soba z bolu zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 13:50 Własnie przed chwilka sie dowiedziałam że Iza jest juz na porodówca także napewno już rodzi.Jak tylko dostane kolejne informacje odezwe sie. Iza trzymamy kciuki Pozarawiam Emila i Dawidek w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 14:09 Suuuper, kolejna z nas się rozdwaja!! Oby wszystko poszło gładko i szybko Trzymam kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: Baby5 urodziła :-))) 12.01.05, 14:35 Dziewczyny chcę Was wszystkie poinformować, że Monika (baby5) dziś miała cc i o 11:30 z wagą 3300g świat ujrzał prześliczny i zdrowy Filipek. Gratuluję najszczęśliwszym rodzicom synusia i już coraz bardziej nie mogę się doczekać na nasze maleństwo )) Asia i Dzidzio (38tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: styczniowe mamusie 12.01.05, 16:30 hejka Gratulacje Nowym Mamusiom, zaczelo sie niesamowite tempo ciekawe czy ja teraz dolacze, czy wytrzymam do terminu. Troche bole sie wyciszyly, choc nie do konca, jeszcze raz dzieki wszystkim za wsparcie, bardzo go potrzebowalam. erinka dzieki - czyli moze wytrzymam do terminu ))Wiem jedno od dzis koniec seksu A najgorsza ta krew - po skorzystaniu z toalety - zawsze jest na papierze czy to moze byc czop? cholercia nie wiem. Czy widzialyscie w srodku zimy burze?! dzis u mnie same nieprawdopodobne rzeczy, jak walnal gdzies piorun, to stanelam prawie na bacznosc i wez tu nie urodz przed terminem ))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re:Iziak urodziła 12.01.05, 18:23 Spiesze poinformowac was kochane mamusie że dziś ok godz 17.15 Iza urodziła Bartusia.Niestety narazie nie mam bliższych informacji bo mały był przed badaniem jak dzwonił jego tatuś.Jak tylko dowiem się wiecej szczegółów to dam znac. Izuniu serdeczne gratulacje Pozdrawiam Emila i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re:Iziak urodziła 12.01.05, 18:50 Nie ma mnie troszkę a tu już dwie rozdwojone mamusie! Serdeczne gratulacje dla Moniki i dla Izy !!! Niech Filipek i Bartuś rosną na potęgę ku radości ich rodziców!! Mam nadzieję że Iza nie wymęczyła się za bardzo! W końcu się doczekała! Dziewczyny jak widać na każdą przyjdzie czas! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re:Iziak urodziła 12.01.05, 19:23 ja chyba wrozka zostanemowilam,ze pojawie sie wieczorem,to moze iza juz urodzi i co? iza ma swojego bartusia!!! super,normalnie zawrotne tempo. oczywisciegratulacje rowniez dla moniki z filipkiem dziewczyny ja tez juz chce wczoraj w nocy myslalam,ze cos zaczyna sie dziac,przez pol godzinki mialam skurcze,a jak juz chcialam meza budzic to minely cos mi sie zdaje,ze tak bede czekac,czekac,az sie doczekam...w lutym w przyszly czwartek mam wizyte i tak mi sie nie chce na nia isc,zwlaszcza,ze moja pani doktor powiedziala ostatnio,ze sie juz raczej nie zobaczymy. a tu nic zaczynam sie robic coraz bardziej zazdrosna o te,co juz urodzily. ide sobie kupic na pocieszenie cos slodkiego pozdrawiam was wszystkie serdecznie kama jeszcze z kinia ps. ale ta patrycja aski jest sliczniutka i jak tu nie zazdroscic Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re:STYCZNIOWE MAMUSIE 2005-część trzecia 12.01.05, 19:47 Gratulacje,gratulacje......Strasznie zazdroszczę,że macie swoje dzieciaczki ze sobą.Rozdwajaja się kolejne mamusie a mi się zdaje,że ja będę przeterminowana (tak jak przy pierwszej ciąży). Ostatnio nie mogę w nocy spać-wszyscy się śmieją,że organizm przyzwyczaja się gdy już będzie dzidziuś.Oby.... Dzisiaj miałam wyjątkowo pracowity dzień,aż się dziwię bo ostatnio to tylko ospała byłam i wiecznie zmęczona.Przygotowałam dzisiaj wszystko-zrobiłam porządki można nazwać generalne-więc jestem gotowa.Ale niestety dzidzia ma więcej do powiedzenia-mama może poczekać.A jak możemy przeczytać każda z nas się doczeka-wcześniej lub później.Więc czekam ..... Zmykam,zajrzę później mój pierworodny pragnie kąpieli. Ela(38tc.) Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 20:02 Dzwoniła Iza Bartuś miał 3600g i mierzył 57cm Iza mówi że jest najpiękniejszy na świecie.Jutro jadę do niej zobaczyć małego to jeszcze się odezwe co i jak.Ale lekko nie było.. Trzymajcie się dziewczynki Pozdrawiam Emila i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.01.05, 21:00 W końcu Izie się udało cieszę sie bardzo, i też już chcę Oj dzis miałąm zabiegany dzien, dwa razy byłam na uczelni, w miedzy czasie u lekarza, szyjka gotowa do porodu, tylko czekac na skurcze, i broń Boże nie przemęczać sie by wody nie odeszły bo wtedy poród jest cieższy i bardziej boli, lepiej jak sie zaczyna od skurczy, no cóż, tylko jak ja mam te skurcze wywołać??? W piątek moja pani doktor wyjeżdża i nie za bardzo mnie to cieszy bo miała mi obstawiać poród w szpitalu, ale już jest ponoc godny opiekun dla mnie Jutro rano ide jeszce na usg, już nie moge sie doczekac aż podejże mojego chłopczyka A dzis najwieksza radosc czekała na mnie w domu, przed chwilą wróciłam i czekała na mnie przesyłka, nosidełko Easybob maxi SP, jest poprostu cudowne))) kolor granatowy, z błękitnymi wstawkami, materiał sztruksowy, super Asiu masz piękną córeczkę, ja też chcę mieć córeczkę, chyba niedługo zaczniemy się starać o drugiego smyka pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Jutro (chyba) będę rodzić... 12.01.05, 21:26 Byłam dziś u ginki - zrobiła mi masaż szyjki macicy. Jutro o 8.00 mam się stawic w szpitalu, jeśli do tego czasu samo nic się nie zacznie dziać, to dostanę kroplówkę i jej zdaniem urodzę... Zobaczymy... Jak wszystko pójdzie ok będę miała dzidziusia z 13.01. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: Jutro (chyba) będę rodzić... 12.01.05, 21:41 Ja też chce jutro!!! bardzo chce jutro, po pierwsze będzie moja pani doktor w szpitalu a po drugie też sie urodziłam 13 tylko marca więc data piękna Chyba mi sie cos piersi powiekszają, bo od wczoraj nie mieszczą mi się w biustonoszu... Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: Jutro (chyba) będę rodzić... powodzenia :))) 12.01.05, 21:49 hejka Zycze Dziewczyny Wam jutro powodzenia )) Trzymam kciuczki. Ciekawe co ze mna bedzie ? Ja za 2 godziny mam wizyte u swojego lekarza, pewnie mnie zbada i powie, co tam sie dzieje, czy porod bliski. Jak przyjde dam znac, jesli nie wroce - jestem w szpitalu )) Pozdrawiam Aga /jutro 39 tc/ Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Witajcie 12.01.05, 22:32 Gratuluję bardzo rozdwojonym, ale to bardzo. Ja tez bym tak chciała, choć będę wybredna. Albo do jutra do 5 nad ranem, albo dopiero po 18. Męża mi wysyłają gdzieś do Leszna i nie raczej szybko nie ma możliwości powrócić, a juz na pewno odmówić. No i kicha. Mamy 39 tydzień. Dzidzia kopie, brzuch czasem boli, a ja wtedy jak głupia się cieszę, ale czy opadł? nie mam pojęcia, bo zawsze był miedzy nogami przez Maksa, czyli dźwiganie roczniaka. Tym razem nie będę narzekać, jest spoko. Rozkoszuję się ostatnimi dniami tego stanu, doceniam kazdą niedogodność. Torba spakowana, wszystko gotowe. Nawet Solec otworzyli, połozna czeka. No i imię może zmienimy z Gabrieli na Melanię. Jutro przychodzi teściowa, więc się nie zmęczę. No ale w piątek to chyba się wezmę za te podłogi. Taka jestem ciekawa reakcji synka na siostrzyczkę. hmmm juz wkrótce. Ale mi gorąco, grzeję za dwie. I mleko też juz mam. Właściwie to ono wciąz tam było, bo nie zdążyłam pozbyć się go po Maksie, a juz druga dzidzia kazała sobie produkować. Pa mamusie. Śpijcie dobrze i miłych snów, czego i sobie zyczę. Dziś śniło mi się że wreszcie doczekałam się czopa, a wyglądał jak 3 kawałki persi z kurczaka, a potem w drugim śnie patrzyłam na swój brzuszek juz mniejszy, czyli opadnięty. Tak na marginesie to ma naprawde bardzo brzydkie sny, straszne i przerażające. papapa Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 00:01 Inez76 to ty juz raczej ostatnie godzinki z brzuszkiem spedzasz, jak Ci dadza kroplowke to juz raczej pewne ze z dzidzia sie zobaczysz, ja tak dwoje moich dzieci urodzilam, porod mialam zaplanowany jak ty . Daj szybko znac bo bede jutro wyczekiwac wiesci od Ciebie. Zycze latwego i krotkiego porodu. Dorota38tc. Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 05:36 hejka wrocilam od lekarza i ponoc wszystko w porzadku, brak rozwarcia, do porodu jeszcze tydzien Zostalam nawet umowiona na nastepna wizyte za tydzien, ponoc powinnam dochodzic. Bol lekarz mowi bierze sie z ucisku glowki dziecka, jest juz nisko. A krwi narazie nie widac, moze to czop pomalu odchodzacy, bo sluz jest jakby przebarwiony. Mam nadzieje, ze dzis sie wyspie, pozdrawiam do jutra papa Aga 38/39 tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 10:12 Ojej ale Inez ma fajnie pewnie niedługo nam obwieści, że ma już synka przy sobie!!! Już zaczynam Wam dziewczyny zazdrościć! Miałam nadzieję, że u mnie też się coś zaczyna- skurcze wczoraj wieczorem, w nocy, nad ranem, ale wstałam i wszystko minęło Agata (1970 agat) jeśli nie chcesz wrzucić zdjęcia na forum to ja poproszę na priva a odnośnie wątku na rówieśnikach, była propozycja że czekamy na wszystkie styczniówki i dopiero przechodzimy na drugi wątek. Chociaż już jest sporo mamuś i one mogły by już zacząć. Sama nie wiem. Dziewczyny co o tym myślicie? pozdrowienia ze słonecznego Szczecina! Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 10:20 Ponowne gratulacje dla rozdwojonych mamuś!!!! byłam u gina powiedział że łożysko 3stopień dojrzałości dzidzia waży 3200 i już jest usadowiona w kanale rodnym co niestety o niczym nie świadczy skurczy zero tylko dalej plecy bolą i niekiedy brzuch ale delikatnie jak nie urodzę do terminu to 20 mam sie zgłosić i zobaczy co tam sie dzieje ja już chcę dużo znajomych mówi mi że urodziły po terminie więc chyba mnie znowu to czeka ale podoba mi sie termin na 17 więc może...... zobaczymy pozdrawiam ze śląska gdzie od rana pada i jest okropnie!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Inez76 Urodziła! 13.01.05, 10:32 Ledwo zdążyłam pozazdrościć Monice a już dostałam wiadomość że urodziła!!!! A więc Inez76 pisze: "dzisiaj o 7:35 urodziłam synka. Mały waży 3960 i mierzy 53 cm. Teraz odpoczywamy. Pozdrawiam wszystkie styczniówki" Gratulacje dla następnej styczniwej mamusi!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: Inez76 Urodziła! 13.01.05, 10:42 Ja tu sobie spokjnie wklejam zdjęcia (dla Elli) a tu niespodzianka. Ależ świetnie. Gratulacje dla Inez 76. No powiem szczerze że jej synuś to kawał faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 STYCZEŃ 2005 13.01.05, 11:02 Hej, ale niespodzianki! kawał bobasów rodzą dziewczyny- pięknie. GRATULACJE i samych radosnych dni. Ja myslę, że jak tylko któraś z rodwojonych mamuś miałaby ochotę i czas mogłaby spokojnie już rozpocząć nasz wątek na rówieśnikach. Ja tego prędko nie zrobię, bo chyba jestem w najgorszej sytuacji z was: zero czegokolwiek (skurczy,puchnięcia, odejścia czopa, wód, itp., szyjka długa i zamknięta ) Tatuś spokojnie wrócił z delegacji, więc teraz mały może wyskakiwać- już tak się nie będę oszczędzać- a może coś się ruszy Coraz częściej odbieram sms, telefony i emaile z zapytaniem czy to już! wszyscy czekają jak na szpilkach i się denerwują bardziej ode mnie (mam wrażenie) dzisiaj mam ostatnią wizytę u gin wieczorem i zastanawiam się jak tu ją poprosić delikatnie o jakiś może masaż szyjki? bo już moge rodzić (6 dni do terminu); trochę mi głupio jej sugerować coś takiego. pzdr lilypie.com/cache2/0/00600001.png Odpowiedz Link Zgłoś
nieszkasob Re: Inez76 Urodziła! 13.01.05, 11:05 Witam Gratulacje dla wszystkich nowych mamus Dzis mija 6 dzien mojego "przeterminowania" i juz powoli troche swiruje . Wstalam rano mezem o 5.30 i od 6.00 urzadzam wielkie porzadki .... jak na razie nie przynosi to oczekiwanego rezultatu ..... pozamiatalam i umylam juz ze 120 m2 podlogi i nawet nie czuje sie zmeczona ... ech ... jutro ide do szpitala i pewnie beda wywolywac porod chcialabym tego uniknac ale pewnie sie nie uda ... dzidzius sie nie spieczy a w szpitalu w ktorym rodze wywoluja po tygodniu - takie maja zasady Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 10:58 Hej dziewczyny! Nie pamiętam której, z tych już rozdwojonych, gratulowałam, a której jeszcze nie, więc jeszcze raz GRATULUJĘ wszystkim Mamusiom Waszych pociech Niech rosną i rozwijają się zdrowo! A ja jestem niepocieszona Tak bardzo chcę już mieć swojego Synka przy sobie, a On wcale nie zamierza opuścić mojego brzucha! Byłam dziś na KTG (wyszło idealnie, z czego się ogromnie cieszę) i miałam wizytę u gina. No i powiedział, że kompletnie nic się nie dzieje - szyjka długa i zamknięta i przed terminem to ja raczej nie urodzę. Tak więc kolejne spotkanie z Nim mam 24 stycznia i wtedy "pomyślimy co dalej". Kazał mi sie uzbroić w cierpliwość, bo "przecież dzieci rzadko rodzą się w terminie, zazwyczaj jest to +/- 2 tygodnie". No tyle to i ja wiem, tylko czemu u mnie ma być akurat na + ???? Kama => ja to napewno tu do końca siedzieć będę i mam nadzieję, że nie zostanę sama Bo chyba bym się zanudziła pisząc sama do siebie No i dlatego też zaproponowałam, abyśmy wszystkie przeniosły się na wątek rówieśników (aby nie było tak, że ta, która rozdwoi się ostatnia zostanie tu sama), ale może to niezbyt dobry pomysł, bo pewnie dziewczyny będą chciały wcześniej podzielić się swoimi spostrzeżeniami, radami i wątpliwościami z innymi Mamusiami, więc same nam stąd uciekną W każdym razie mam tylko prośbę dziewczyny (te już z dzidziusami na ręku), abyście zaglądały tutaj chociaż od czasu do czasu... A w ogóle załamałam się swoją wagą Przez 2 tygodnie przytyłam 2,5kg! Jak to możliwe? Tymbardziej, że nie mam teraz zbyt wielkiego apetytu, a i słodkości mnie nie kuszą. Pewnie przez to puchnięcie Ale żeby aż tyle? Ojej, mam nadzieję, że to po części woda jest, a nie sam tłuszczyk... Bo jak ja to zgubię? Buuuu A wiecie co? Za radą Aśki postanowiłam kupić w aptece czopki glicerynowe. Kobitka tak na mnie popatrzyła i mówi "Ale pani nie powinna! Kto pani to zalecił?" Najpierw mnie zatkało, a potem mówię, że to na połóg, a Ona tylko "Aha" no i mi sprzedała A chyba gdzieś czytałam, że jak ma się już naprawdę duże problemy, to i w ciąży można czopek sobie zaaplikować? Słyszałyście coś o tym? Agata (1970agat) => ja też poproszę o foteczkę Ja postaram się dziś wyciągnąć męża w plener i może uda nam się zrobić jakieś fajne zdjątka Pogoda jest cudowna - prawdziwie wiosenna! Świeci słoneczko i jest cieplutko Z czego ja się cieszę (mimo, że lubię zimę), bo raz, że nie trzeba zakładać rajstop pod spodnie, dwa, że mogę chodzić w odpiętej kurtce, a trzy, to nie muszę zakładać czapki, w której, z buzią jak księżyc w pełni, wyglądałabym chyba nieciekawie Nooo, to narazie tyle! Trzymajcie się Mamuśki Papapaaa Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 11:15 no właśnie, ja też czuję, że się przeterminuję i w moim szpitalu też tak jest, że wywołują po tygodniu po terminie na bank. Lurien mi też pani dr mówiła, że to bardzo dobrze jak jest dużo wód płodowych o końca, to jest łatwiejszy poród (naiwnie w to wierzę). Ja mam na + 12,3 kg (waga z zeszłego czwartku) i tak co tydzień jeszcze mi przybywa! a dzidzia rośnie 100g na tydzień jeszcze (a gdzie reszta?). A wiecie co do zamieszczania zdjęć w necie to znalazłam niezłą dyskusję: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=569&w=16787396 Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 11:25 Ojej widze ze nie ja jedna jestem przeterminowana i zdeterminowana.Dlaczego jedne rodza przed terminem a my musimy tyle łazic??Och mam juz dosc.!!Ciagłe telefony pytania.Mozna wpasc w nerwice!!Ale cholercia ile mozna czekac?Ile mozna chodzic z rozwarciem 3cm ile czasu moze czop wypadac(bo mi to wypadł kawałek spory we wtorek a wczoraj jeszcze kawałek)no i ile mozna sie meczyc ze skurczami?Ja to codziennie przez 2 3 godziny mam skurcze i to ostatnio dosyc silne i w miare regularne i jak juz zaczynam sie cieszyc ze to juz i szykuje sie do szpitala to wszystko mi mija i cisza!!Ja juz naprawde nerwowo nie wytrzymuje.Mały sie rozpycha ze az mnie brzuch boli.Nie mam apetytu nie mam kompletnie na nic ochoty i tylko bym ryczała albo darła sie na wszystkich.!!Chyba jak nie urodze niedługo to bede musiała do psychiatry pójsc.A najgorsze jest to że lekarze nie mogą nic zrobić zeby przyspieszyć!!Paranoja. Pszepraszam że tak wam smuce ale teraz tylko tu moge sie wyzalic.Maż mnie juz nie chce słuchać i też nerwowy chodzi a moja sasiadka od pogaduszek (Iziak) tuli w szpitalu swojego synka. Byłam u niej wczoraj i go widziałam jest naprawde cudowny ma długie i gęste blond włoski i jest po prostu słiczny. Jeju jak ja zazdroszcze tym które maja juz swoje dzidzie a w szczególności zazdroszcze tym które sie rozdwoiły przed terminem. No cóż nie bede juz smucic tyle Mam nadzieje ze jakos dotrwamy razem Pozdrawiam i gratuluje inez76 Emila i Dawidek w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 11:40 Cześć Gratulacje dla wszystkich Mamuś, które szczęśliwie są już po. Ja niestety jeszcze nie. To już 6 dni po terminie i NIC. Jutro mam się zgłosić do szpitala no i chyba będą wywoływać, bo mam zabrać ze sobą już torbę. Bardzo chciałam, żeby to wszystko odbyło się naturalnie, a tu taki Uparciuch z tego mojego dziecka. A tak poza tym, to mam wszystkiego dość! To tyle, bo nawet pisać mi się nie chce. Pa pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 11:55 Cześć dziewczynki!!!! Jestem pod wrażeniem jak teraz szybko powiększa się grono szczęśliwych mamuś!!! Wszystkim Wam gratuluję z całego serca i życzę samych radości!!!!!! Ja też robię się coraz mniej cierpliwa, a jak czytam o tym, ze niektóre z nas juz są po, to jestem ociupinkę zazdrosna . No może trochę bardziej niz ociupinkę hi hi!! Kate - nie rozumiem dlaczego kobieta w aptece stwierdziła, ze nie powinnaś brać czopków glicerynowych - ja w pierwszym trymestrze, kiedy miałam zaparcia, właśnie je zażywałam (na polecenie lekarza). Dlatego nie bardzo rozumiem.... Asioka76 - zauważyłam, ze jesteś ze Śląska - więc jako, że jesteśmy "sąsiadkami" podałabyś mi swój nr komórki, abym mogła Was poinformować jak już maluch się urodzi. Podam Ci mój adres just12@poczta.onet.pl. A propo skąd jesteś?? Pozdrawiam Was Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 do just12 13.01.05, 13:13 Napisałam maila mam nadzieje że doszedł!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 11:52 Inez76-Jak ty to zrobilas ze mialas byc w szpitalu na 8.00 a urodzilas o 7.30? Pewnie masaz szyiki Cie rozkrecil, ale Ci dobrze, gratuluje synka. Ja mam dzis totalna zalamke od rana poplakuje , sama nie wiem dlaczego jakos taka samotna sie czuje czy co, moze jak bym juz malego miala na rekach to nie miala bym czasu na smutki. Wczoraj za duzo sie naczytalam na F:"Chore dziecko" i moze stad ten nastoj. Dorota 38tc Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 12:22 Dzień Dobry Inez gratuluje dziciaczka Dzis byłam na usg i przy okazji mnei przbadali, Tymek ponoc zdrowy zupełnie, Pan dokror badał przepływ krwi przez nacyznia i wszystko jest bdb, waga ok 3400 główką pcha się do wyjścia, na tyle, że Pani doktor miała problemy ze zbadanie mnie, szyjka ponoc trochę sie od wczoraj skróciła, zresztą nic dziwnego bo miałam ciężką noc, przez dwie godz regularne skurcze prawie co 5 min, wiercilam sie, jeczlam, wstawalam, ale cos czulam ze to jeszce nie to. Potem troszke sie uspokoiło, ale całą noc miałam skurcze i budziłam sie co chwilke, wiec jestem dzis troszke niewyspana. Ponoc jeszce mi czop odchodzi, dzidzia już chce się rodzić, ale musze miec regularne skurcze, wg prognoz Pani doktor, urodze przed poniedziałkiem...oj chciałabym, choć w nocy gdy tak mnie skurcze łapały wcale nie chciałam wychodzić z ciepłego łóżeczka do zimnego samochodu i jechac do szpitala pozdrawiam p.s kupiłam dziś białą czekolade i sok winogronowy Odpowiedz Link Zgłoś
elka63 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 12:45 Witajcie Gratulacje dla kolejnych rozdwojonych mamuś i ich upragnionych maleństw. Dziewczyny ,które są już przeterminowane-mi przy poprzedniej ciąży pomogło masowanie brzuszka i brodawek-ale bardzo intensywne,tak że łapki bardzo mnie bolały.Byłam już 2 tygodnie po terminie i od 5 dni znajdowałam się w szpitalu- miałam tego po prostu dość.Schody mi nie pomogły i położna doradziła właśnie masowanie brzuszka.Wzięłam wieczorną kąpiel,spakowałam sie na porodówkę i zaczęłam.Chodziłam po korytarzu tam i z powrotem masując brzuszek-po trzech godzinach wylądowałam na porodówce.Męczące ale się opłaciło. Natomiast moja koleżanka wypiła olejek rycynowy z sokiem pomidorowym i po kilku godzinach poszła rodzić.Nie należy natomiast tego próbować przed terminem- lepiej donosić ciążę.Jak macie ochotę spróbujcie-ja napewno wprowadzę masaż jak tylko dojdę do terminu-chciałabym urodzić w styczniu-chociaż mój pierworodny jest z 9 lutego.Więc kto wie............ Ela(38tc.) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 15:09 Justyna => no ja też nie rozumiem reakcji tej pani w aptece... szkoda, ze nie zapytałam, co ma na myśli A może na tym etapie ciąży czopki też działają jak "przyspieszacz", skoro (jak pisze Elka63) u Jej koleżanki taką funckję spełnił wypity olejek - kto wie... hmm, a może warto spróbować?? Kurcze, tylko żeby to nie było takie ohydne, fuuuuj! Raz tylko pokusiło mnie, aby wypić olejek rycynowy i później cały dzień czułam go na żołądku No ale może z sokiem pomidorowym smakuje lepiej? Chociaż wolę się nie przekonywać i jak już to skorzystać z czopka. A swoją drogą to ja zaparcia wciąż mam, więc może faktycznie wręcz powinnam zaaplikować sobie czopek, co?? Aneczka4 => mam nadzieję, że Twoje dzieciątko zdecyduje się jednak wyjść samo, bez interwencji Ja też chciałabym uniknąć wywołania, bo słyszałam, ze to podobno dłużej trwa niż jak się zacznie samo, chociaz pewnie jak w wielu przypadkach i tu nie ma reguły... w każdym razie będę trzymac kciuki za to, aby Twoje Maleństwo znalazło się jak najszybciej na świecie! Dorcia75 => nosek do góry Mam nadzieję, że humorek już Ci się poprawił! Chyba faktycznie istnieje coś takiego jak "depresja przedporodowa", bo mnie też czasem dopada i wydaje mi się, że gdybym juz miała Maluszka przy sobie, to życie byłoby cudowniejsze. I tak też pewnie będzie Lurien, ja czekoladkę i sok kupiłam dwa dni temu, ale wczoraj mąż mi się do nich dorwał (bo ja gapa zapomniałam do torby schować), no i dziś już nic z nich nie zostało No ale skoro mam rodzić nie wcześniej jak za 2 tygodnie, to mam jeszcze czas, aby wszystko dokupić Żebym się tylko nie zdziwiła, hihi No ale dobrze - specjalnie kuszę los! Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 15:47 czolem. Oczywiscie gratulacje dla nowych Mam!!! Chce do Was jak najszybciej dolaczyc! U mnie bez wiekszych zmian, brzuch wysoko, zero skurczy ale chociaz torba spakowana . Wczoraj mialam aktywny dzien, zrobilam pranie firanek, umylam okna, poscieralam kurze. Moj maz jak to zobaczyl to sie wkurzyl, nic nie pozwala mi robic. Na szczescie odwiedzili nas moi rodzice i wujkowie, wiec jakos sie rozeszlo po kosciach Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 17:03 Hej Dziewczyny, Gratulacje dla kolejnych Styczniowych Mam! Staram się Was czytać na bieżąco, żeby nie stracić kontaktu, ale nie do końca mi się udaje - strasznie dużo nowych postów co chwila ) Mam nadzieję że jak juz się przeniesiemy na "rówieśniki" to też wszystkie będą miały tyle czasu na pisanie Ja tylko na chwilkę teraz zajrzałam coby powiedzieć że ja jednak odradzałabym białą czekoladę po porodzie. Po pierwsze czekolada to potencjalne zatwardzenie (to też dla nas nie za dobre, a już na pewno nie dla maluszka). A po drugie to potencjalny alergen (jeden z silniejszych) - ja mam zboczenie na punkcie alergii więc ostrzegam Ale na pewno warto wziąć ze sobą coś do jedzenia - po pierwszym porodzie nie byłąm głodna (więc teraz nic nie brałam), a teraz to męzowi kazałam w aptece (jedyne otwarte w okolicy pytać się czy nic do jedzenia nie ma Ledwo dotrwałam do szpitalnego śniadanka... Pozdrawiam serdecznie i cały czas trzymam kciuki za wszystkie "nierozdwojone"!!! Aśka ps. Dorcia75 - wysyłałam Ci zdjęci córeczki na maila którego podawałaś ale nie doszło. Wysłałam dziś na maila gazetowego. I dzięki Dziewczyny - cieszę się że jeszcze ktoś poza mną (i rodziną) uważa że mała jest śliczna ) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 17:35 Asiu ja też poproszę o zdjęcie Malutkiej jeśli mogę Wyslij na adres: johana19@wp.pl - z góry dziękuję. Asia i Dzidzio (38tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
johana19 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 17:46 Cześć dziewczynki! Na początek gratulacje dla wszystkich nowo rozdwojonych mamuś i maluszków! U nas bez zmian tzn. nic nie zapowiada wcześniejszego porodu. Zero skurczy, opuchlizny, opadającego brzucha, czop nie odchodzi itp. itd. Brzuch w prawdzie od 3 dni mi się bardzo mocno napina podobno tak jak przy skurczach tyle tylko, że przy nich napina się jak skała i po jakiejś chwili puszcza, a mi jak się napnie to koniec, trzyma tak godzinę, dwie albo i dłużej! Położna w szkole rodzenia powiedziała mi, że to pewnie dlatego, że ja jestem drobna, brzuszek mam niezbyt duży i dzidzia po prostu nie ma miejsca. A że stoi już sobie na głowie to jak mi wypnie u góry dupkę i np. zaśnie to właśnie od tego ta twardość brzucha jest A w ogóle to muszę Wam powiedzieć, że dziś na zajęciach w szkole położna powiedziała, że bardzo ładnie prę i że jak będę tylko miała odpowiednie warunki (czyli pewnie rozwarcie hehe i skurcze) to 2-3 parcia i urodzę. No oby! Zobaczymy jak to będzie w praktyce Aha! W końcu kupiliśmy aparat cyfrowy to obiecuję, że w weekend mąż zrobi jakąś sesję zdjęciową (mam nadzieję, że zdąży) i umieszczę swoje fotki na formum A tymczasem pozdrawiam cieplutko. Asia i Dzidzio (38tc) "lilypie.com/days/050130/0/21/1/+1" Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 18:03 Tak sobie myślę gdzie się podziewa Katarina i dlaczego tak długo milczy! Ostatni jej post pochodzi z 4 stycznia i odtąd słuch po niej zaginął. Mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku i po prostu jest tak zajęta dzidziusiem, ze "zapomniała" o swoich e-towarzyszkach doli i niedoli . Kate - może faktycznie zaaplikowanie czopka glicerynowego podziałałoby jako przyspieszacz - mhm...może to niezły pomysł - ja jednak pozostawiam sprawy matce naturze i czekam aż mały sam zadecyduje o wyprowadzce ze swojego M-1 . Asiu jesli można prosić o zdjęcie Twojego dzidziusia to przeslij mi je na adres just12@gazeta.pl. Dziękiuję. A ja jutro rano idę na KTG i do lekarza - powiedział, ze mnie jeszcze zbada. Ciekawa jestem co powie! Mam nadzieję, ze "o kurcze Pani rodzi, główke widzę, proszę przeć....o juz Maksio wyszedł" hi hi - ale mam wyobraźnię. Oczywiście zapomniałam dodać, że nic mnie nie będzie bolało :) Ścisakam Was Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Ja też już! I Adriana też! 13.01.05, 18:11 Podobno najwięcej dzieciaczków rodzi się w pełni, a przecież dopiero był nów! No i nowin dużo - nie było mnie tylko trzy dni, a tu tyle dzieciaczków - gratulacje dla wszystkich mamuś i sobie też gratuluję Kontakt z forum miałam tylko przez Adę (AdrianaKabubis... oj, chyba przekręcam, przepraszam), ale okazało się, że kiedy ja płakałam ze wzruszenia oglądają moją córeczkę, jej robiono CC Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Ja też już! I Adriana też! 13.01.05, 18:23 Kocianna, Adrianna moje gratulacje!!!! Kocianna ale nic nie piszesz, kiedy się zaczęło jak było jak jest malutka ile waży. No dlaczego ukrywasz przed nami te wszystkie wiadomości!!! Prosimy o więcej szczegółów- jeśli oczywiście córeczka Ci na to pozwoli. Jeszcze raz gratuluję!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 18:29 Justyna ale mnie rozśmieszyłać! To ja też tak chcę, o widać główkę proszę przeć!!! Tym bardziej że jutro też mam wizytę u gina Też się zastanawiam dlaczego Katarina nie daje znaku życia... U mnie bez zmian, skurcze raz na jakiś czas, czop nie odchodzi, w południe troszkę sobie śpię no i ogólnie to czekam i czekam.... jak my wszystkie jeszcze nie rozdwojone! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 20:24 ja też jeszcze czekamczy któraś z Was jest może z okolic wroclawia?albo z samego?na razie się nie doczytałam chyba sama tu jestem Odpowiedz Link Zgłoś
thiessa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 22:56 Jestem, jestem, z samego wroclawia i juz sie doczekac nie moge, mam termin na 21. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 09:47 Dzień dobry!!! Miałam dziś odwiedzić przyjaciółkę (może ostatni raz przed porodem) a tu dzwoni że jej pociecha chora. Więc nici z wizyty. Annalena ależ masz ambitny plan. Na pewno ztego wszystkiego wybierz odpoczynek a cała reszta jak się uda. Kate3 - myślę, że spokojnie możesz użyć czopek. Co do czasu działania. Ja własciwie mam tak że mogłabym już siedzieć w kibelku zaraz po założeniu czopka. Alew najlepiej jest odczekać choć z godzinkę. Jednak z tego co wiem to ludzie różnie reagują - czyli może być szybciej albo trzeba i całą noc czekać na efekt. Na mnie czasem, sama świadomość że należałoby użyć czopka działa przeczyszczająco. Ja postanowiłam dziś jeszcze pozmieniać pościel i jechać na jakieś małe zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 20:25 Ja nadal nierozdwojona i mam nadzieję że choć do jutra tak zostanie - dzisiaj mój mąż w Gdańsku - więc trudno by mu było zdążyć. Co do czopka glicerynowego - to chyba nie skutkuje rozpoczęciem akcji ponieważ po 3 dniach w szpitalu w zeszłym tygodniu - użyłam i przy mooim rozwarciu nic się nie zadziało. Też jutro idę do lekarki - mówiła tydzień temu, ze pewnie się nie spotkamy. Obżarłam się dziś okropnie aż sama się sobie dziwię - ale apetyt mam niczego sobie. Buźka na dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 21:03 Kolejne gratulacje No i właśnie - poprosimy o jakieś szczegóły! A ja już odpuściłam Małemu - skoro Mu tak dobrze u mnie, to niech sobie jeszcze trochę posiedzi Przecież w końcu się doczekam, a to głównie Jemu ma być dobrze, co nie? Bo na tym świecie to juz tak różowo nie będzie Tak wiec uzbrajam sie w cierpliwosc, choc to trudne, gdy czytam, ze kolejne Mamusie maja swoje pociechy przy sobie No ale w koncu przeciez Maleństwu sie znudzi w brzuszku siedziec i zdecyduje sie wyjsc - i tak przecież innego wyjścia nie ma Aga, a więc moge smiało sobie taki czopek zaaplikować? Dziś męczyłam sie okropnie (pewnie faktycznie po tej białej czekoladzie) i chciałabym jakoś sobie pomóc. No bo chyba nie zaszkodzi, co? A jeszcze chcialam zapytac jak długo po takim czopku czeka się na efekt? Bo pudełko nie zawiera ulotki informacyjnej, a na nim samym jest tylko napisane, żeby zastosować 1-2 czopki na noc. A ja bardzo nie chciałabym nocy zarywać Aska, a co w takim razie wziąć do jedzenia do szpitala? Bo mi tylko do głowy przychodzą jakies batoniki i herbatniki Chociaż może zrobienie kanapek też nie byloby głupie (chociażby dla męża) Możesz coś doradzić? A do picia ile czego? Ja już swoje zapasy zjadlam i wypilam, ale jutro zaopatrze sie chyba we wszystko i schowam do torby, aby mnie wiecej nie kusilo! No wiec, wody ile? Dwie butle poltoralitrowe czy moze wiecej 0,75? A soki tez? Ile tego? HELP! Sciskam Was mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 21:32 Kasia kanapki dla męża to jak najbardziej bierz (mój przy pierwszym porodzie to by chyba z głodu padł jakbyśmy nic nie wzięli (poród trwał od 17 do 4 nad ranem) Kasia z sokami to lepiej nie ryzykować (chyba tylko jabłkowy można ale nie wiem), ja w każdym razie spakowałam 3 butalki wody mineralnej po 0,5 litra-mąż krzyczy że za mało-rzeczywiście za pierwszym razem po porodzie bardzo mi się chciało pić, ale myślę że na początek tyle starczy a później to już mąż dowiezie zapasy (jakby co). A co do jedzenia dla siebie to prawdę mówiąc nawet nie brałam tego pod uwagę- za pierwszym razem nic mi się nie chciało jeść- a że utraciłam dużo krwi i miałam anemię to lekarze przychodzili i prosili żebym coś zjadła... Ale to i tak nic nie dało musieli mi przetoczyć krew i dopiero wtedy odzyskałam siły i apetyt) Więc Asia co nam sugerujesz co powinnyśmy wziąć do jedzenia, bo mi jakoś nic do głowy nie przychodzi... Lurien to chyba normalne że się tak czujesz, wiesz że w każdej chwili może zacząć się akcja i dlatego ta adrenalina. Postaraj się zrelaksować i wyspać zapas energii może się bardzo przydać na trudy porodu 1970agat odpowiedziałam Ci na maila mam nadzieję że doszedł buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.01.05, 21:06 Już nie nadążam z gratulacjami Wszystkiego dobrego dziewczyny i prosimy o wiecej szczegółów a ja mam taki problem, że noc ostatnio nieprzespana, cały dzień chodze przymulona i zmeczona ale nijak zasnąć nie potrafie, nie umiem poprostu spac w dzień, a teraz też czuje sie słabo a jednak jakbym za dużo adrenaliny miała... Odpowiedz Link Zgłoś
annalena uff!!! 13.01.05, 22:04 Od dziś leżę brzuchem do góry! Wszystko pozaliczałam i wreszcie mogę się zająć sobą. Prawie wszystkie piszecie, że nie możecie się już doczekać, że już byście chciały... A ja dopiero zaczynam dochodzić do siebie i sczerze mówiąc, wolałabym, żeby Magdusia jeszcze się wstrzymała tak do terminu przynajmniej, potem może zacznę biadolić. Póki co: 1. będę się wysypiać - przez najbliższe 5 lat pewnie nie będzie większych okazji, 2. pójdę do fryzjera, do okulisty, ortopedy i dentysty, 3. będę jeść duuużo czekolady i innych rzeczy bezwzględnie zakazanych karmiącym, 4. porobię sobie zdjęcia z brzuchem, 5. spotkam się z przyjaciółką, odwiedzę dziadków, 6. wklepię w siebie tonę kremów, ogolę nogi, zrobię paznokcie, 7. zajmę się mężem bo ostatnio byłam zestresowana i nieznośna. Trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz styczniowe mamusie 13.01.05, 22:40 hej a ja mam coraz gorsze samopoczucie.wszystko mnie drazni,chce zeby moja mala juz sie urodzila,a ona nic.spakowalam sie,dokupilam brakujace rzeczy a ona wlasnie czka sobie w najlepsze i nie kwapi sie na ten swiat dzisiaj maz przystawil mi do brzucha pozytywke,w nadziei,ze moze to ja skusi,ale ona jest uparta nawet pisac mi sie za bardzo nie chce taki mam beznadziejny nastroj. a wlasnie a propos masazu szyjki,ja mam wizyte 20,czyli 3 dni przed terminem. moge poprosic lekarza,zeby mi zrobil? moze to cos da,bo to czekanie na prawde mnie wykancza. gratuluje nowym mamusiom,juz nawet was nie licze takie tempo narzucacie pzdrawiam kama z kinia ciagle 2w1 Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 10:32 Kama_msz masaż szyjki moze lekarz zrobic jak jest rozwarcie na ok.3cm szybciej to podobno nie można ale muszę ci powiedziec ze ja miałam robiony masaz w poniedziałek własnie przy 3cm rozwarciu i dzis jest piatek 3 dni po terminie a ja nadal chodze 2w1.No cóż nie ma rady i sposobu na mojego uparciuszka. Gratulacje dla nowych rozdwojonych. Nie pisze juz wiecej bo mam doła i ryczec mi sie chce.A narzekac wam nie chce. Pozdrawiam i sciskam Emila i synus nadal w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 POBUDKA! 14.01.05, 10:49 HEJ, widzę, że tylko dzisiaj jedna z was coś naskrobała, czyżby takie nastroje znowu? Kocianna i Adriana GRATULACJE! A ja myslałam, ze ejdnak się spotkamy z kocianną na porodówce, Kocianna koniecznie więcej szczegółów- czy rodziłas jednak na starynkiewicza (mam nadzieję, że już normalnie przyjmują)? i koniecznie jakie pociechy z was wyszły. Ja wczoraj byłam na ostatniej wizycie u gin i z niecierpliwością czekałam na reakcję po badaniu, a ona mówi tak: o Boże... (już myślałam, żę powie widzę główkę itp..) nic, nic! Zawyrokowała, że w terminie 19-go w środę na pewno do szpitala na ktg, a potem co drugi dzień, a po tygodniu już zostaję w szpitalu na wywołanie, więc pocieszam się ostatecznie, że nie będzie później niż 26 sty. A do tego czasu to ja chyba sfiksuję. No i dziewczyny na moje pytanie jak można przyspieszyć padła odpowiedź: zaprząc męża do roboty, jeśli tylko ma pani jeszcze siłę (podobno w nasieniu znajduje się dużo substancji powodujących dojrzałość szyjki macicy). Także drogie zdeterminowane koleżanki conajmniej 3 razy dziennie z mężem przytulanki (zalecenie lekarza!!!) ) pozdrawiam, trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 10:52 Witam a dziś w nocy zero skurczy, ja już nie wiem co o tym mysleć, jestem jakaś taka zrezygnowana, totalny marazm mnie zaczyna dopadać... Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 LISTA STYCZNIÓWEK 14.01.05, 11:01 Poniżej lista (w miarę wg terminu porodu): ** Styczniówki 2 w 1: 1 krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2 agulka99 termin 2 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK) 3 katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 4 marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 5 puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 6 agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 7 nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 8 kasicaz – termin 8 sty 2005 9 kosia 5 termin 9 sty 2005 ( debiut-DZIEWCZYNKA; p. Puławy) 10 erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 11 rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 12 viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 13 mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 14 jowa20 termin 10 sty 2005 (debiut?) 15 emilap1 termin 11 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK, p. Wejherowo) 16 spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 17 aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 18 asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 19 k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 20 aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 21 Kajka271 termin 16 sty 2005 (debiut- CHŁOPCZYK Grzesio) 22 lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 23 ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 24 lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 25 niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA chyba Oliwka) 26 adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 27 asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -teraz-?; p.Cieszyn) 28 eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 29 emi261 termin 19 sty 2005 30 izaw5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -CHŁOPCZYK; p. W-wa Starynkiewicza ) 31 makxma_28 termin 19 sty 2005 32 max161 termin 19.01.2005 (synek 4 l., teraz DZIEWCZYNKA) 33 agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 34 aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 35 iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 36 radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 37 annalena, 21 sty2005 (debiut-DZIEWCZYNKA warszawa żelazna) 38 hryczki termin 21 sty 2005 (debiut ?) 39 anamel termin 21.01.05 (debiut?, p. W-wa Orłowski) 40 just 12 termin 21 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Maksymilian) 41 kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 42 echoo termin 22 sty 2005 43 ella1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, Oktawia 4 l, teraz DZIEWCZYNKA Liwia;p. Police k/Szczecina) 44 kamilka_sit termin 22 sty 2005 45 ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 46 ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 47 skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 48 1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 49 kate3 termin 23 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK Miłoszek?; p. Bielany) 50 kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 51 ap282 termin 24 sty 2005 (córka 2 l; teraz ?; Bydgoszcz) 52 tina23 termin 25 sty 2005 (BLIŹNIAKI) 53 anielkac termin ok. 25 sty 2005 (debiut CHŁOPCZYK) 54 gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiewicza W-wa) 55 aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA Ola) 56 mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 57 weeneeth termin 30 sty 2005 58 jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p.Grudziądz) 59 kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA Kinga) 60 elka63 termin 29 sty 2005 (synek 5 l., teraz CHŁOPCZYK) 61 johana19 termin 30 sty 2005 (debiut DZIEWCZYNKA, p. Ustka) 62 dorcia75 termin 30 sty 2005 (syn 8lat,corka 12lat, teraz CHŁOPCZYK) 63 ala_willa termin 31 sty 2005 (synek 3,5 l., teraz CHŁOPCZYK Olafek) 64 abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) ** I.n.f.i.n.i.t.y i Aniołek czuwający nad naszymi Maleństwami ** ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 16 Chłopcy - 28 Niespodzianki – 19 Bliźniaki - 1 **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku: 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś ur. w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram),Warszawa, debiut; p. Madalińskiego) 2) delmisia - termin 6 sty 2005 – Kamilek urodził się 1.12.04, 3200g i 53cm 3) mpenzi – termin 3 sty 2005 – Malaika ur. 17.12.04, 2770g, 55cm 4) kasia_de – termin 2 sty 2005 – Jacuś ur. 30.12.2004 r., 3800g, 55cm, (p. W- wa Starynkiewicza) 5) loca1 termin 10 sty 2005 – Kubuś ur. 22.12.04, 2450g, 49cm 6) basiek_78 – termin 6 sty 2005, synek ur. 28.12.04, 4000g, 57cm 7) aska_f termin 22 sty 2005 Patrycja, ur. 09.01.05, 3570g, 55cm 8) b.jaga – termin 5 sty 2005 – dziewczynka, ur. 18.12.2004 9) aricia termin 20 sty 2005 - Jędruś, ur. 08.01.05, 3750 g i 57 cm 10) marta.b13 – termin 3 sty 2005 –Maciuś, ur. 02.01.05, 3220g, 53cm (p.W-wa Inflancka) 11) patunia79, termin 12 sty 2005 –Patryś, ur. 11.01.05, 3400g, 53cm 12) mala_mysza – termin 1 sty 2005 –Roksana, ur. 08.01.05, 2880g i 53cm (W-wa Inflancka) 13) betka24 termin 19.01.2004 -, Adrianek ur. 03.01.05, 2950g i 51cm 14) baby 5 termin 21 sty 2005 –Filipek ur. 12.01.05, 3300g 15) iziak80 - termin 8 sty 2005 - Bartuś; ur. 12.01.05, 3600g i 57cm 16) inez76 termin 17 sty 2005 – synek ur. 13.01.05, 3960g, 53cm 17) kocianna termin 17 sty 2005 – córka, ur. 18) adrianakanabus termin 20 sty 2005 - **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika, Magda, Liwia, Ola, Zuzanna, Laura, Jana, Lena, Patrycja, Milena Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek, Miłoszek, Olaf, Grzesio, Tobiasz, Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 11:13 Hej Znowu w nocy dopadły mnie skurcze, od 2:00 do 3:00 co 3 minuty! Ból przy tym jak przy porządnej miesiączce. Powiedziałam mężowi że dziś nie chcę rodzić bo są urodziny teścia i nie będę robić mu tej przyjemności, więc mąż odwrócił się na drugi bok i zasnął a ja biedna przez godzinę zastanawiałam się czy to już czy jeszcze nie! Ale po godzinie skurcze były coraz rzadsze aż w końcu całkiem ustąpiły I wiecie co jeśli każda noc ma teraz tak wyglądać (aż do terminu albo dłużej) to ja się wypisuję przecież to idzie zwariować (Lurien, Emilia już teraz wiem co przechodzicie!!!) Totalna niepewność- to jest wykańczające. Iza a męża to już dawno zaprzęgłam, tylko na efekty i tak przyjdzie nam czekać kiedy dzidzia o tym zdecyduje Ala willa gratuluję wszystkich zaliczeń, teraz należy Ci się wypoczynek -choć niewiele Ci go zostało pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.01.05, 09:10 ojej, ale gafa! annalena to oczywiście Tobie gratuluję wszystkich zaliczeń!! przepraszam za pomyłkę! Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 11:48 Witam wszystkie Mamusie Ja jestem spowrotem w domu. Byłam dziś w szpitalu, miałam badanie (zero rozwarcia) i KTG - wyszło super. Jestem dziś tydzień po terminie, jak nic nie zacznie się przez weekend, to w poniedziałek mam się zgłosić na wywołanie. No trudno, już się nie wkurzam tylko jestem cierpliwa. Co ma być to będzie...Pozdrawiam Was i gratuluję następnym, które mają już swoje dzieciaczki przy sobie. Pa, pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 13:36 Uzupełniam - wczoraj mi mąż powiedział, że jak się ma dzieci, to się nie ma forum Lidka ważyła 3800, 55 cm, (nieźle mnie musieli szyć) 10 pkt Agpar, ma długie ciemne włoski Na Starynk już można rodzić, ale ja byłam za wcześnie. Trafiłam do Wołomina i było SUUUUUUUPER!!!! Gorąco polecam!!!!!!! A to link (mam nadzieję, że działa) do szczegółów: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=19449124 Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 13:37 hejka Gratulacje nastepnym Mamusiom. Cos tutaj cisza, nastroj spiacy. Ja tez tylko dopisze, ze nadal jestem 2 w 1, na dodatek musze zaczac sie kurowac, bo coscik gardlo mi znowu szwankuje. A na dodatek mam chyba "depresje przedporodowa", bo bym tylko plakala. Odnosnie przytulanek, to ja juz boje sie, ze znowu zaczne plamic a bez efektow Pozdrawiam Aga 39 tc Odpowiedz Link Zgłoś
lurien czop 14.01.05, 14:53 mam pytanie, zazwyczaj pisałyście, że z czopem odchodzi krew, ale normalana, jasna, u mnie jest ciemna, brunatana, czy powinnam sie niepokoić? Odpowiedz Link Zgłoś
ap282 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 14:59 Cześć dziewczyny.Przede wszystkim gratuluję wszystkim świeżo upieczonym mamusiom.Do terminu pozostało mi jeszcze 10 dni. Myślałam,że może urodzę 15.01.,bo właśnie jutro są moje urodziny,no ale cóż,nic na to nie wskazuje.Dzisiaj miałam potworną noc,tak mnie bolał brzuch,że nie mogłam się ruszyć.Jeżeli tak ma być do końca to ja dziękuje i chcę już urodzić.Pozdrawiam, Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 15:01 Kocianna => jeszcze raz gratuluje i musze przyznac ze zazdroszcze takiego porodu! Ja się nastawiam, że mój będzie wygladal podobnie Bardzo bym chciala... Ellu => ja to chyba bym spanikowala i pojechalabym do szpitala! Skoro skurcze co trzy minuty, to ja bym byla swiecie przekonana, ze juz sie zaczelo... to jak czeste musza byc te skurcze, zeby jechac rodzic? o ranyyy, boje sie, ze albo pojade do szpitala za wczesnie albo do niego nie zdarze Co do jedzonka i pica, to wymyślilam, ze chyba najbezpieczniej wziac wode, sok jablkowy i biszkopty (to dla siebie), a dla meza zrobie kanapki i wezme jakas czekoladke (zeby mial sily podczas porodu). Zamiescilam dzis fotke na "Zobaczcie" ale jeszcze jej tam nie ma... Moj brat jak zobaczyl to zdjecie (przeslalam Mu mailem) to odpisal: "Boze, co za brzuch! Jestes pewna, ze tam jest jeden?" WREDNY Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
emilap1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 15:46 Lurien mi jak odszedł czop to też nie był czerwony tylko brunatny i to naprawde ciemny brunatny i to było we wtorek a w środę odszedł jeszcze kawałek i był już troszke jaśniejszy i do dzis mam takie delikatne upławy a może to i plamienia takie brazowe i jak byłam wczoraj na ktg i na badaniu to lekarz nic na to nie powiedział chociaż musze przyznac ze bardzo tego lekarza nie lubie i on to nigdy nic nie mówi co i jak tylko zbada i kazał mi przyjechac jak skurcze beda co 5min i z krzyza i mnie olał a ja mam zawsze to szczescie ze jak cos sie dzieje i jade do szpitala to on ma akurat dyzur.No a teraz po terminie jestem zdana na szpitalnych lekaerzy bo moja p.doktor jest na urlopie.No cóż taki mój los. Nie ma sie co martwic tym czopem. Pozdrawiam Emila i synuś 3 dni po terminie Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 19:49 Cześć wszystkim czytającym. Nadal oczekuję. Termin 20. Zbliża się noc, czas lulu, a mnie wykręca na wspomnienie wczorajszej nocki. Poszłam spać po 21, o 22 z minutami przyszedł mąż ( jak zwykle zmarźlak )i przyłozył te swoje zimne łapska do mego upalnego brzuszka no i sorry matka, rozbudziłam się. Wstałam poszłam i trafiłam na fajny musical, niestety o 24 Maksymilian też wstał i musiałam Go przenieść do naszego łóżka, wyłączyć film i połozyć się razem z nimi. pospałam może z dwie godziny na zmianę zalewana falą gorąca i normalną temperaturą gdy znowu Maks wstał i latał tak do 4. Potem pospaliśmy do 7. No normalnie załamka. KZ takim szacunkiem podchodzę do tego ostatniego czasu jaki mi pozostał, ale nikt mi nie chce w tym pomóc. A poza tym jestem wściekła, bo poprosiłam męża o lody, sklep jest na dole w bloku, najpierw powiedział, że jak zje obiad, potem jak chwilkę odpocznie, później jak się lista skończy w Esce, a teraz jak mnie chyba wykończy, bo zasnął na kanapie. Do jasnej cholery gdyby On tak czekał na obiad, czy kanapki to może nauczył by się sam gotować. Jutro nie będę się do Niego odzywać. A mam to w nosie, za dobra jestem. 24 godziny z Maksem, który przykleił sę do mnie i świata poza mną nie widzi i jeszcze taki oooooo felek. No mój koniec bliski. (Stąd te huśtawki tak sobie myślę, ale w końcu w ciązy jestem. ) Wczoraj byłam na usg i wszystko ok. Dziś potańczyłam solidnie z Maksem na rękach i może to coś da. Czy któraś rodzi na Solcu? Jak ja mam już dość tego stanu. Mam już 18 kg. Nie mam ciuchów i marzę o diecie. Dobrej nocki i sobie i Wam. Trzymajcie się mocno i przyjcie skutecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agnjed Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 20:28 Chciałam pochwalić się, że 3 stycznia urodziłam synka Dawidka przez planowe cc - 2 dni przed terminem. Ważył 3390 i miał 55 cm. W szpitalu spędziliśmy 5 dni a teraz przyzwyczajamy się do życia we trójkę. Jestem lekko niedospana, ale i tak nie jest najgorzej. Mały potrafi pospać nawet 4 godziny jak dobrze naje się z piersi. Nie ma co liczyć na przespaną noc w najbliższym czasie. Poza tym jest kochanym synkiem. Mogę godzinami wpatrywać się w cudne minki jakie robi. Na początku były małe problemy z laktacją i dokarmiali małego ale teraz już mleko samo cieknie i co chwilę muszę się przebierać. Życzę wam wszystkim porodów w terminu i dużo radości z macierzyństwa orazwsparcia ze strony mężów, bo to bardzo się przydaje. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.01.05, 20:39 witam, korzystajac z okazji pisze co u nas otóż 21 grudnia urodziłam dziewczynke martynke miałam cesarkę ponieważ łówka nie mogła wejść w kanał rodny i po 12 godz męki zdecydowali o cesarce, także martynka urodziła się o 20.45 a o 7 rano odeszły mni wody, ważyla 3900 i miała 57 cm. miała ółtaczkę i przez świętaa leżeliąy w szpitalu a mała w inkubatorze ale na szczęście już wszystko porządku, już chodzimy na spacery. przepraszam że tak skrtowo ale trchę się spieszę bon jesteśmy u znajomych pierwsza impreza nmartynki, i musze już konczyć pozdrawiam i trzymam za was kciuki papa Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa Kosia i Aga(agnjed)GRATULACJE 14.01.05, 21:31 GRATULUJĘ zdrowych dzieciaczków))))))fajnie macie)i spore dzieciaczki Wasze ,to super,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ala_willa STYCZNIOWE MAMUSIE 2005-część trzecia 14.01.05, 21:51 no,wreszcie dorywam się do kompa(dzięki james bondowi-mąż nie opuści ani sekundyrozumiem mamusie które nie mogą wytrzymać z obijającym się i ciężkim brzucholem,Eliza-mój mąż też mnie trafia czasami,wkurza mnie że traktuje mnie jakbym była normalna(a przecież nie jestem!)i jak jestem zdenerwowana to jeszcze bardziej mi na system działa swoimi gadkami"co się denerwujesz,nienormalna jesteś?"a ja "tak!jestem"i łup wywaliłam w wściekłości krzesło,trochę się poturbowało i się bidul przestraszył hehe i od razu przytulił(jakby nie można było wcześniej..)kiedy ci faceci skumają że jest nam nie lekko,co? Ela-ja też się boję że urodzę w urodziny teściowej!!!!!!!!!AAAAAAAAAAAA! !!!!!!!!to by było gadania!!!!jeszcze by mi dziecko zwinęła,ona jest taka że jak ja rodzę to jej odwala,ostatnio wparowała jak rodziłam synka pierwszego bo się martwiła((uuuu biedactwo,i była w ten sposób przy porodzie!!!!!!!!!!RATUNKU!teraz powiedziałam mężowi żeby absolutnie nie mówił jej że ja wogóle w szpitalu jestem,bo zwariuję jak ją zobaczę. ap282-też mam urodziny 15go))i też marne sznse na widok maluszka Thiessa-extra że się odezwałaś,rodzę na brochowie (chyba),co sądzisz,chyba tam spoko jest,nie? Któraś mamusia pytała co można zabrać do jedzenia-a więc absolutnie tylko sok jabłkowy,reszta może wywołać gazy u dziecka(przy 1szym tesciowa przyniosla kompocik i dziecko płakało casłą noc a pielęgniarki musiały je odłyżeczkowywać!)najlepiej wodę pić,herbatkę(zero cytryny),a jeść tego dokładnie nie wiem bo w większości zależy to od Waszych dzieci-mojecierpiało jak jadłam cokolwiek i nnego niż ryż,kanapka z wędlinką(zero sera żółtego!!!),mleko też minimalnie,tylko gotowane mięsko,warzywa lekkie(nie fasola,groch,cebulaitd kapucha),ale na pewno zero cytrusów i wogóle owoców,tylko jabłuszko ew,banan ale też malutko.może zróbcie sobie kanapki na wszelki wypad,zwłaszcza dla męża,buteleczki wody jak najmniejsze bo ciężko będzie podnieść sobie samej,zero czekolady,no i na razie to wszystko co [rzychodzi mi do głowy... pozdrawiam i idę za radą Izy(izaw)straszniesię uśmiałam))))))))))super masz ginkęala Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005-część trzecia 14.01.05, 23:12 Dla mam rozdwojonych i jeszcze nie, żeby wiedziały, co je czeka Chyba nikt nie założył wcześniej wątku na rówieśnikach, jeśli tak, to podajcie linka, żeby się nie mnożyły niepotrzebnie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=19470652 Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Kosia i Aga(agnjed)GRATULACJE 15.01.05, 07:52 Kosia i Aga również przyłączam się do gratulacji!! Życzę maluszkom dużo zdrówka! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.01.05, 08:14 Widzę że dziś jestem pierwsza... Wczoraj byłam tak wykończona psychicznie (miałam dość stresujący dzień) że nie miałam siły nic napisać. Byłam wczoraj u gina, malutka w porządku waga około 3400, główką w dół, szyjka miękka, przepuszcza na palec, samo badanie szyjki było tak nie przyjemne że spanikowałam i nie chciałam masażu. Umówiliśmy się że jeśli nic nie będzie się działo do przyszłego piątku (dzień przed terminem) to robimy masaż lub gin da mi tabletkę na skurcze (jakoś nie wiem czy się na tą tabletkę zdecydować choć lekarz mówi że takie dają w szpitalach...). Przespałam całą noc, zero skurczów i dziś dla odmiany w ogóle nie czuję się jak do porodu.... Kocianna widzą że wątek na rówieśnikach założony-no to super, tylko jeszcze zaglądajcie do nas dziewczyny bo całkiem same nie chcemy tu zostać! Oczywiście będę Was podczytywać żeby być z Wami na bieżąco no i mam nadzieję że niedługo wszystkie tam przeskoczymy! Dla przypomnienia podaję link do naszego wątku na zobaczcie. Dziewczyny pochwalcie się swoimi dzieciaczkami! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218 Ala_willa -teściowa przy porodzie- no tego to nawet nie mogę sobie wyobrazić Ciekawe która dziś urodzi (muszę się przyznać że i mnie kusiła data 15.01- tylko że bez żadnego specjalnego powodu). ala willa, ap282 wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, a przede wszystkim szybkich i bezbolesnych porodów! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.01.05, 10:17 Cześć dziewczyny!! Składam gratulację wszystkim kolejnym mamusiom!!! Ja wczoraj też nie miałam siły ani ochoty pisać choć podczytałam na szybko parę postów (też w czasie jak mąż opuścił stanowisko przed kompem i udał się przed TV aby kibicować Jeamsowi Bondowi :). Ja wczoraj byłam u lekarza i jestem trochę rozczarowana bo mnie nie badał!!! Stwierdził, że nie ma takiej konieczności - zastanawiam się czy to normalne aby tydzień przed terminem mnia tak "olać". I najgorsze jest to, że on teraz idzie na tygodniowy urlop - buuuu...a jak zacznę rodzić to co?? Miałam przynajmniej maleńką nadzieję, że trafię na niego w szpitalu, a tak to mogę tylko się modlić aby trafić na jakiegoś w miarę normalnego lekarza (a jest ich niewielu - wiem, bo leżałam na patologii ciąży i przekonałam się na własnej skórze). Wczorajsze KTG wyszło OK, ale skurcze macicy prawie żadne!!! Ja już się zastanawiam czy w ogóle urodzę, czy moze mam coś ze słonia i poczekam jeszcze z rok hi hi~!!! Dziewczyny co do jedzenia do szpitala to ja chyba nie bedę miała głowy do tego aby myśleć o zrobieniu kanapek - no bo trzeba by je zrobić na bieżąco aby świeże były :). I już sobie wyobrażam jak mi wody odchodzą albo dostaję skurczy i lecę do lodówki i biorę się za kanapki -:). Wątpię!! Mąż będzie musiał sobie sam coś zorganizować - zawsze moze zejść na dół do bufetu szpitalnego! Ap282 i Alla - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!! Moja siostra też ma dzisiaj urodzinki (32) i jedziemy na imprezkę - tort Rafaello czeka już na największego pochłaniacza słodyczy - czyli na mnie!! Ja chyba mam stanowczo za mało cukru we krwi bo nie umiem się wyzwolić spod uroku słodyczy (choć przed ciążą mogło by nie być słodyczy na świecie). Życzę Wam miłej soboty Justyna i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.01.05, 10:19 Witam, za oknem piękne słońce, ale zimno, podba mi sie taka pogoda Posprzątam i chyba wybiore się na spacerek, sama bo mąz w pracy może coś to da bo w sumie od dwóch dni cisza, a wg mojej pani doktor dziś miałam rodzić...ech ne wiem jak ona zaglądając mi między nogi do tego doszła, ale chiałabym by to była prawda. Wczoraj zaliczyłam egzamin z marketingu na 4 i chyba troszke po tym odetchnełam, jeszcze jeden egzamin i jedne ćwiczenia, ale to juz po porodzie...już mnie zaczynają denerwować pytania, telefony " czy to już?" "rodzisz?", kurcze jak urodze to przeciez wszystkich o tym poinformuje ala willa, ap282 wszystkiego najlepszego ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia75 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.01.05, 12:13 Ja tylko niesmialo melduje ze jestem w jednym kawalku, czytam regulatnie ale z pisaniem gorzej bo i nie ma o czym , zadnych zwiastunow porodu. Maly rozkosznie sie wyciaga i rozpycha, za oknem pochmurno i moj nastroj taki sam. Do tego od dwoch dni nie mam cieplej wody bo piecyk nam wysiadl na szczescie ogrzewanie jeszcze dziala, jak urodzilam moja coreczke bylo identycznie-nie mielismy cieplej wody trzeba bylo kupic nowy piecyk gazowy teraz sytuacja sie powtarza, sorrki ze tak przynudzam. Co do jedzenia podczas porodu to ja tez planuje wziasc cos kalorycznego mimo ze niby nie powinno sie jesc i pic (mi zabroniono podczas porodow) to jednak ja bede ukradkiem podjadac. Zacytuje wam co przeczytalam w ksiazce "Narodziny do milosci": "Gwaltowny spadek glukozy we krwi dziecka w drugim okresie porodu i w pierwszych godzinach, a nawet dniach po urodzeniu moze stac sie przyczyna trwalych uszkodzen mozgu. Matka w drugim okresie i pierwszych dniach po porodzie powinna wypijac zwiekszone ilosci sokow owocowych, mocno slodzona herbate, jak rowniez jesc slodkie owoce. Wszystko to chroni dziecko przed uszkodzeniami mozgu, a wystarczy, aby matka o tym pamietala, poniewaz to od niej tylko zalezy unikniecie takiego niebezpieczenstwa" A wlasnie podczas wysilku porodowego bardzo spada cukier we krwi matki i dziecka. Wogole polecm te ksiazke bo jest swietna. Pozdrawiam wszystkie mamusie z dzidziusiami przy cycu i pod Dorota 38tc Odpowiedz Link Zgłoś