Dodaj do ulubionych

MARCOWECZKI CO U WAS

    • hannamay Re: moja marcowa panienka 10.03.05, 17:22

      tutaj mozecie zobaczyc moj najwiekszy skarb. dzisiaj mija pierwszy tydzien od
      narodzin.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21491850
      • grochalcia Re: sliczna marcowa panienka 10.03.05, 17:47
        ale sliczna!!!bardzo zazdroscimy!!!!
        • mbuk Re: sliczna marcowa panienka 10.03.05, 17:56
          jak ja uwielbiam takie czarne kudełki u noworodków smile)) wygląda cudownie.
          • mama_wojtusia2 Re: sliczna marcowa panienka 10.03.05, 18:55
            Suuuuper! I ma włoski smile To moje było łyse! A jak córcia urodzi się
            z włoskami to będę w szoku smile Więcej zdjęć poprosimy smile
            Buziaki
            Marzena
            • hannamay Re: sliczna marcowa panienka 11.03.05, 17:51


              dorzucam kilka zdjec mojego skarbeczka smile) ach .. dziewczyny jak ja juz tesknie
              za brzuszkiem smile)))
              • mama_wojtusia2 Re: sliczna marcowa panienka 11.03.05, 20:55
                Brzusio fajny, ale juz baaardzo dokuczliwy smile Ale już tak to jest, że się
                za nim tęskni... Ja się staram cieszyć z brzusia, bo to moja ostatnia
                dzidzia czyli ostatnie dni w ciąży w moim życiu sad
                Biorę się za oglądanie zdjęć smile)))
                Buziaki i wiele przespanych nocy wink
                Marzena
      • flara1 Re: moja marcowa panienka 10.03.05, 19:12
        kurcze, ale śliczności!!!! I te czarne włoski!!!! Zazdroszcze i sama coraz
        bardziej nie mogę sie doczekaćsmilesmile
        Flara 38 tc
      • magda9945 Re: moja marcowa panienka 10.03.05, 22:26
        Sliczna, a mi wydawalo sie,ze tylko chlopcy sa tacy ladni. Kiedy ja sie
        urodzilam moja mama do babci powiedziala,ze urodzila potwora! Ta mala jest
        sliczna !Moj synek tez byl sliczny ,a teraz oczekuje coreczki
        najwazniejsze,zeby byla zdrowa,ale dzisiaj w nocy snilo mi sie ,ze urodzila sie
        straszni brzydka i nie bylo mi do smiechu!
    • flara1 badania krwi 10.03.05, 19:09
      mam pytanko, w mojej przychodni powiedziano mi, ze badanie HBS i odczyn WR jest
      odplatne. KOlezanki mi mówią, ze nie przypominają sobie, aby za jakiekolwiek
      badania obowiązkowe w ciązy musiały płacić. Jak jest w Waszych przychodniach??
      Pozdr
      Flara 38tc
      • mama_wojtusia2 Re: badania krwi 10.03.05, 19:17
        ja na wizyty chodze prywatnie a badania robię za darmochę w klinice, w której
        firma mojego męża ma wykupiony abonament... Ale te badani chyba i tak nie
        kosztują dużo.
        Musisz podrążyć temat...
        Marzena
        • magdek2 Re: badania krwi 10.03.05, 21:53
          a przed porodem trzeba jeszcze zrobic WR i Hbs po raz drugi ?, mój lekarz nic o
          tym nie wspominał
          • oliwia.x do ada.g 10.03.05, 22:06
            ada dzieki serdeczne. jutro ide do lekarza to wszystkiego sie dowiem. powiem ci
            szczerze ze jestem troche w panice to moja pierwsza dzidzia. nie boje sie
            samego zabiegu,, ale boje sie ze na tej sali psychicznie wysiade. dodatkowo nie
            wiem czy maz bedzie mogl byc. jutro sie dowiem wszystkiego. potem bede pewnie
            ledwie zywa ale jaos mi smutno, ze nie bede miala dzidzi przy sobie przez te
            pierwsze chwile, pewnie bede rozmyslac co u niej nie bede mogla popatrzec.
            smutno tak jakos. fajnie ze jest to forum i jest ktos kto ma podobnee troski i
            radosci, szkoda, ze tak pozno tu trafilam. pozdrowionka
            • adag Re: do oliwii 11.03.05, 11:19
              Nie martw się, wszystko będzie dobrze. Ja się wczoraj dowiedziałam, żę mnie do
              szpitala biorą dopiero 21, bo mój synek jest jeszcze malutki i nie pcha się na
              świat, waży 2950. Dostosował się do terminu om, bo na początku róśł szybko i
              lekarz twierdził,że urodzi się po terminie usg. który był 2 tyg. wcześniejszy od
              om. Mimo tego też się trochę boję, bo to też moje pierwsze dziecko. Jak
              powiedziałam ginowi o moich obawach, zabronił mi czytać o cc i słuchać opowieści
              innych kobiet, bo stwierdził,że zawsze przesadzają, a cc to rutyna, zwłaszcza
              zaplanowane i nie ma się czego bać.
          • grochalcia Re: badania krwi 10.03.05, 22:32
            Hej Kasiu...to chyba zalezy od lekarza. Ja robilam w zeszlym tygodniu drugi raz
            wr, ale np. wogole nie robilam Hbs, bo moj lekarz powiedzial,ze w pierwszej
            ciazy nie jest to wymagane. Ale nie placilam za WR....ide spac. Kasia
          • flara1 Re: badania krwi 11.03.05, 13:52
            na spisie, kt dostałam ze szpitala, w którym chce rodzić są wymagane wyniki
            badań i tam własnie jest napisane, iż wyniki badań, zrobione po 32 tc na HBS i
            WR. I usg po 38 tc, dla tych kt chcą rodzić w wodzie, a ja chcęsmile
            Pozdr.
            Flara 38 tc
      • agnieszka190 Re: badania krwi 11.03.05, 08:15
        Ja również płace za WR i HBS. WR - 28zł, a HBS nie pamiętam.
        • grochalcia Re: badania krwi 11.03.05, 09:06
          Placisz???a prywatnie robisz??? bo ja w przychodni nic nie placilam...dziwne.
          Wstalam juz, umyje glowke i poudaje, ze cos robie, a tak naprawde mam zamaiar
          dzis caly dzien sie obijac...Pozdrawiam. Kasia
          • agnieszka190 Re: badania krwi 11.03.05, 10:15
            Ja chodzę do prywatnej przychodni, która ma podpisaną umowę z Kasą Chorych, i za
            badanie ogólne moczu i krwi, oraz za krzywą cukrową nie płaci się nic, natomiast
            za pozostałe badania niesety płacę.

            A ja dzisiaj biegnę do fryzjera,żeby troszkę się lepiej poczuć a tak poza tym
            nic nie mam w planach, pewnie też będę się obijać.
            • adag Re: badania krwi 11.03.05, 11:25
              A ja niestety chodzę dp przychodni, która nie ma z NFZ umowy i płacę za
              wszystko, wczoraj za mocz, morfologię, hbs i wr zapłaciłam 30 zł. Na dodatek na
              wizycie dali mi skierowanie na badania do cc - ekg,elektrolity, APTT ( nie wiem
              co to jest),biochemię. Pewnie ze 100 wyskoczę. Planuję pójść do przychodni
              rodzinnej, możę mi przepiszą skierowanie na paźstwowe, ale wątpię. Będą
              urażeni,żę nie chodzę do ich ginekologa, który jest mrukiem i nie dysponuje
              niczym poza fotelem i pracuje w najbardziej zaniedbanym szpitalu we Wrocławiu.
              • adag Re: zmęczenie 11.03.05, 11:31
                A dzisiaj mam zamiar cały dzień się byczyć, bo wczoraj po wizycie zachciało mi
                się wybrać do tesco na zakupy, nałaziłamsię i w nocy myślałam, że oszaleję, tak
                mnie nogi bolały i krocze. Teraz też mnie bolą, więć się zaraz położę i będę
                czytać jakąś miłą książkę, nie o dzieciach i nie o porodach, bo mam już dosyć
                książkowych rad.
                • mama_wojtusia2 Re: zmęczenie 11.03.05, 11:41
                  A ja juz jestem po drzemce smile Musiałam się przespać, bo mała szalała
                  calusienką noc sad Tak się wypychała, że aż bolało. Kurcze, jaki ten
                  worek owodniowy jest wytrzymały! Już myślałam, że za chwilę mi pęknie!
                  I tak byłoby lepiej...
                  Pozdrawiam
                  Marzena
                  • grochalcia Re: zmęczenie 11.03.05, 12:44
                    ja tez sie bycze....w koncu ile mozna pucowac mieszkanie???
                    • mama_wojtusia2 Byłam na ktg 11.03.05, 14:32
                      i skurczyki w normie, czyli żadne smile
                      Szyjka na 1,5 cm długa i rozwarcie na palec, czyli w normie wink
                      Muszę urodzić do 7-8 kwietnia, bo jak nie to biorą na oddział sad
                      Czekam teraz na wizytę 21 czy cos idzie do przodu.
                      Jezu, śpię na stojąco smile
                      Marzena
                      • grochalcia Re:hej 11.03.05, 15:42
                        a ja objadam sie czekolada i pije regulavit, niezle polaczenie, prawda??? mnie
                        opuscily wszelakie skurcze, bole, dolegliwosci i zla jestem przez to!!!!Bo
                        najgorsze jest takie czekanie, chlopaczkowi cieplutko w srodku, a ja bym juz
                        chciala miec go przy sobie...pewnie z usmiechem powspominam o brzuszku jak mi
                        maly da tak popalic jak Wojtek!!!!Zaraz jedziemy na zakupy, lodowka pusta a ja
                        teraz lubie duzo jesc....buziakiKasia
                        • mbuk zmęczone 11.03.05, 16:16
                          oj widzę, że dziś wszystkie jesteśmy chyba jakieś padnięte sad
                          zero pichcenia, sprzątania... w końcu
                          ja też ciągle przysypiam, a w przerwach tościki z ananasem i forum smile
                          pozdrawiam
                          Marzena
                          • magdek2 Re: zmęczone 11.03.05, 16:20
                            a nieprawda... bo ja dzisiaj zrobiłam ciasto i poprasowałam i nie spałam po
                            południu i w ogóle smile czyli mam odwrotnie niż wy.. i nie wierzę, że Grochalcia
                            przestała pucować mieszkanie, to jest n i e m o ż l i w e wink
                            • grochalcia Re: zmęczone 11.03.05, 16:30
                              A jednak!!!!naprawde dzis nie robie nic!!!! zaczne znowu jutro!!!! dzis leze i
                              sie objadam, w koncu mi sie tez cos od zycia nalezy, nie???? Poza tym, co ogarne
                              smieci to moj mezulek znow wszystko porozwala...ej, ci mezczyzni!!!!
                        • mama_wojtusia2 Re:hej 11.03.05, 21:02
                          ja tez jem jak koń, ale to nic nowego, bo ja mam od zawsze żołądek bez dna smile
                          A u sąsiadki załapałam się na placki ziemniaczane smile)))
                          Kasiu, możesz sobie kupić książki Tracy Hogg na kdc.pl po 15 zł. Pewnie o niej
                          słyszałaś. Szkoda, że nie słyszałam o kobiecie jak Wojtek był mały... Tam
                          jest skarbnica wiedzy co robić żeby dzidzia przesypiała noce, nie była
                          przyklejona non stop do cyca itd. Polecam smile
                          Buziaki
                          • grochalcia Redziekuje Marzenko!!!! 11.03.05, 21:20
                            juz zamowilam.....dziekuje za tani namiar. a dzis moja przyjaciolka urodzila
                            coreczke i poplakalam sie ze szczescia. to przy narodzinach mojego syna utone we
                            lzach, hi, hi. ale dobrze, ze urodzila, 15 dni po terminie po kilku dniach
                            kroplowek...wymeczyla sie kobietka!!!Milej nocy. Kasia
                            • mama_wojtusia2 Re: Redziekuje Marzenko!!!! 11.03.05, 21:30
                              jasny gwint, żebyśmy się aż tak nie męczyły...
                              Jak się urodził Wojtek to nie popłakałam się. Byłam zbyt zmeczona na
                              łzy. Obczaiłam go sobie tylko smile Zobaczymy czy teraz się wzruszę.
                              Teraz czytam "język dwulataka" a "język niemowląt" zabieram do szpitala.
                              Póki co to zależy mi bardziej na uspokojeniu Wojtka...
                              Hi, Wojtek pierwszy dzień zycia przespał. Nudziło mi się strasznie i myślałam
                              naiwna, że tak będzie. A ten skubaniec siły zbierał na potem smile
                              Miłej nocki.
                              Buziaki
                              • oliwia.x do adag 11.03.05, 22:28
                                ada jaka czuje sie zawiedziona mmialam miec cc ok 17 a tu bylam dzisiaj u gina
                                i mi powiedzial ze dzidzia mala a termin z usg wychodzi na 31 marca -4 kwietnia
                                i szkoda ja wczesniej zmuszac do przyjscia na swiat. ja mialam dlugie cykle a
                                oni biora standardowo 28 dni wg om termin mam na 26 marca. wiec wizyte mam w
                                wielki piatek i wtedy zadecyduje lekarz o termini. jejku czuje sie taka
                                zawiedziona ze az sie poryczalam w domu. choicaz wiem ze przeciez dla dziecka
                                to lepiej im dluzej w brzuchu. ale juz sobie wyobrazalam swieta z dzidziusim a
                                tu nici
    • anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 11.03.05, 17:31
      Hej!Ja wlasnie wrocilam od lekarza,mialam dzisiaj robione badanie na
      streptococcus(bakteria w pochwie,ktos wczesniej o tym pisal juz),ale wyniki za
      tydzien.Glowka juz zeszla w dol,ale jeszcze nie calkiem.
      Tez jestem padnieta,po tej podrozy i chyba sie zdrzemne z godzinke,a pozniej
      posprzatam.Pozdrawiam,Ania
      • kwakwa33 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 02:03
        Cześć dziewczyny. Od godziny mam już bóle Właśnie zbieram się do wyjazdu na
        porodówkę. Boję się trochę. Mam skurcze trwające minutę. Chciałabym do rana
        zostać już mamą choć pewnie potrwa to dłużej...
        Pozdrawiam.
        • anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 02:17
          Trzymam kciuki,aby bylo szybciutko i bezbolesnie
          • grochalcia Re: a ja zlapalam jakas infekcje... 12.03.05, 09:08
            Najpierw ucieszylam sie , ze to mi czop odchodzi, bo wczoraj cos zaczelo ze
            mnie wyplywac...takie galaretowate, przezroczyste, ale niestety wszystkiego
            bylo z lyzeczke i nie bylo podbarwione na rozowo jak pisza dziewczyny. I dzis
            rano bylo to samo...no ladnie, przed samym porodem nabawic sie jakiejs
            infekcji!!!Zachcialo mi sie seksu, nie>??? No to mam za swoje. Dzis nadal
            ciagnie jak na okres, pobolewa, ale ja juz chyba mam taki urok i tak bedzie to
            trwalo przez 2-3 tygodnie do porodu...W nocy snily mi sie same koszmary
            zwiazane z moim dzieckiem, wiec wstalam przed osma, bo juz sie balam spac
            dalej. Fajnie, ze kolejna marcoweczka rodzi...wykruszamy sie powoli....
            • magda9945 Re: a ja zlapalam jakas infekcje... 12.03.05, 09:35
              Pociesze cie , ze to na 99% hie infekcja,tylko fragmenty tego slawnego czopa.Ja
              tez tak mam,ale to juz dawno i potwierdzil to lekarz po kazdym sexie na
              odchodzi. Ja czytam was juz dosc dlugo,ale nie wiem czy wolno mi sie
              odzywac.Mam termin na srode, synka rodzilam dzien po terminie,ale teraz corka i
              ona musi sie raczej dobrze przypudrowac.Kozystam z waszych rad ,ale porod sie
              na razie nie zaczyna . Jade za chwile na zakupy,ostateczne.Po wanienke i
              pampersy.Wpadne tu popoludniu jak mnie chlopaki wpuszcza.
              • grochalcia Re: a ja zlapalam jakas infekcje... 12.03.05, 09:42
                czop???ale on nie rozowy, tylko przezroczysty.... i taki galaretowaty, ciagnacy
                sie.... ech, chyba lepiej o tym nie myslec...A czemu Ty sie pytasz Madzia, czy
                wolno Ci sie odzywac???Im nas wiecej tym lepiej..wiecej osob do narzekania,
                marudzenia i smiania sie)))). Udanych zakupow. Kasia
                • agnieszka190 Re: a ja zlapalam jakas infekcje... 12.03.05, 09:50
                  Widzisz Grocholcia masz już pierwsze sygnały porodu. A ja mam termin za tydzień
                  i jeden dzień i nic się nie dzieje, żadnych bóli, brzuszek się nie opuścił, czop
                  nie odchodzi. Siedzę i popijam tą słynną herbatke z liści malin i nic. A tak
                  bardzo by się chciało urodzić w terminie.
                  Pozdrowionka
                  • grochalcia Re: no to nie zlapalam... 12.03.05, 10:07
                    Agnieszko kochana, ale ten moj czop to moze i 2 tygodnie odchodzic...czyli
                    akurat do swiat i mojego terminu((((a ja tez zaraz sobie zapaze herbatke z
                    lisci malin...dostalam takiego głoda, ze na sniadanie zjadlam az 5 kanapek!!!
                    Takich przez caly chleb!!!to dwa razy wiecej niz moj maz!!!!Jezu!!!!A synek ma
                    czkawke i sobie podskakuje w brzuchu. A ja ide robic ciasto Rafaello, bo jutro
                    idziemy w odwiedziny do przyjaciol, a ja tak z pustymi rekami nie lubie
                    chodzic... Pozdrawiam. Kasia
                    • mama_wojtusia2 Re: no to nie zlapalam... 12.03.05, 16:50
                      Ale Ty Kaśka artystka jesteś smile)) Infekcja, ha ha smile
                      Mi tego czopa zaczyna tyle odchodzić, że o matko!. Tylko, że tez nie jest
                      podbarwiony. Mam to wszystko gdzieś, bo i tak rodze 21 marca po wizycie
                      u gina smile Ale sobie poustawiałam wszystko wink
                      Buziaki
                      • grochalcia Re: no to nie zlapalam... 12.03.05, 17:08
                        a skad ja biedna mam wiedziec co to jest??? ciagnie sie od rana...a juz wczoraj
                        wieczorem czesc wyplynela... do tego skurcze...tylko dziwna sprawa z tymi
                        skurczami...bo ilekroc sie zaczynaja ja musze jednoczesnie na kibelek
                        leciec...to chyba nie jest normalne. Zaczynam juz watpic czego ja mam te
                        skurcze))))czy macicy, czy zoladfka...
                        • mama_wojtusia2 Re: no to nie zlapalam... 12.03.05, 17:13
                          Tak się czesto zaczyna poród smile I jak będziesz miała biegunkę to też
                          się nie zdziw smile
                          Hi hi, trzymam kciuki!
                          Marzena
                          • grochalcia Re: no to nie zlapalam... 12.03.05, 17:21
                            Przestan mnie Marzenko straszyc, bo urodze tu zaraz przed komputerem))))
                            • mama_wojtusia2 Re: no to nie zlapalam... 13.03.05, 11:23
                              Znalazłam Cię dzisiaj na 38 tc wieć nie urodziłaś przed komputerem wink
    • magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 11:02
      hmmmm to może to mokre i śluzowate co rano co mam to tez ten czop ? rany, nie
      chcę jeszcze teraz, mąż wyjeżdża we wtorek i wróci dopiero w czartek.... nie
      mogę jeszcze rodzić, juz jestem w stersie sad
      • grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 11:13
        hi, hi, to sie teraz okaze, ze juz nam wszystkim czopy odchodza....byloby
        fajnie, nie??? Na swieta bylybysmy juz wszystkie w domku. Ide robic dalej
        ciasto. Kasia
        • anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 16:36
          Hej dziewczynki!Ja wstalam niedawno i tez snily mi sie jakies glupoty,moja mama
          i duchy nas ciagle straszyly,albo umarli,a pozniej taki przyjaciel,ze to on byl
          moim mezem i inne glupoty i zmeczona jestem po tej nocy,ale dla dobrego
          samopoczucia koncze wlasnie ptasie mleczko.Koniec,nie kupuje juz nic
          slodkiego,Ale mam jeszcze pierniczki alpejskie,to pewnie do wieczora zniknasmile)
          Za tydzien bede miala robione badanie wewnetrzne,a myslalam,ze nie bedzie.Ale
          to nic ,niech sobie badaja
          Pozdrawiam,Ania
          • mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 16:51
            Kurcze, a ja zjadłam już prawie wszystkie ciastka, które kupiłam, bo koleżanka
            ma zaraz przyjść... trzeba skończyć z tym opychaniem się smile
            Marzena
            • grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 17:05
              a ja objadam sie kanapkami z nutella...dziewczynki, musimy urodzic, bo niedlugo
              bedziemy przypominac slonie!!!!
              • magda9945 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 17:14
                Ja juz przypominam slonice,chociaz wszyscy mi wmawiaja,ze to tylko brzuch mam
                taki wielki.ja juz zaczynam pomalu odchudzanie . Wiosna tuz tuz,a ja naprawde
                sporo przytylam i to mimo wszelkich staran.
                • grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 17:20
                  ale opychajmy sie poki jeszcze mamy ku temu dobra wymowke!!!!Po porodzie trudno
                  bedzie mi znalezc wytlumaczenie dla drugiej czekolady w ciagu dnia))))Ale mnie
                  ciagnie ten brzucholek!!!! Moja mama sie smieje, ze teraz to sie inaczej
                  rodzi...26 lat temu dostala skurczy i za 3 godziny urodzila, a mi sie ciagna
                  juz od zeszlej niedzieli...
          • magda9945 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 17:01
            A ja wrocilam z zakupow wysprzatalam i wyspalam sie no i udalo mi sie wygonic
            syna imeza od komputera. Niestety zakupy poszly tak sobie ale najwazniejsze, ze
            mam dla siebie olbrzymie podpaski,bo w szpitalu w ktorym rodze nic nie
            daja .Nie moge tylko dostac odpowiednio duzej wanienki dla dziecka.Najezdzilam
            sie wszedzie , maz tak strasznie marudzil, ze go odwiozlam do domu i sama
            jeszcze troche sie po miescie pokrecilam, ale miejsc do parkowania to u nas
            strasznie brakuje , a ja nie bede latac przez kilometr,zeby dowiedziec sie,ze w
            kolejnym sklepie tez maja same male waniennki.Jak zdaze pojade we w wtorek,a
            jak nie to niech sie martwi moj maz,w koncu tez sie przyczynil do mojego zlego
            samopoczucia, a przy porodzie kolejny raz nie bedzie .Pozdrawiam!
            • anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 12.03.05, 17:21
              ja wlasnie ogladam polski program o panu prezydencie,cyrki,jak on sie biedny
              produkuje..
              Mam takie pytanie,czy skurcz to taki krotki skurcz,czy moze trwac np.kilka
              min,bo mnie wlasnie przed chwila zaczelo bolec i przeciez jak mowia,ze co 5,czy
              10 min to do szpitala,to co wtedy co 5min.pojawia sie i znika?Jak to jest,wiecie?
              • mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 13.03.05, 11:26
                mniej więcej... Jeżeli zauważysz jakąś regularność w skurczach to może być
                to. A jak przy okazji będzie bolało jak jasny gwint to pewnie to smile
                Skurcz raczej nie trwa kilka minut. Te pierwsze około 45 sekund, ale
                co poród to może być inaczej...
                Marzena
    • agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.03.05, 09:55
      Ale tu cisza, czyżby już wszystkie marcóweczki urodziły?
      Ja dzisiaj czuję się bardzo słabo. I właśnie wyczytałam że to pierwsze oznaki
      zbliżającego się porodu, ale mogą trwać nawet tydzień. Co prwda wczoraj byliśmy
      u kuzynki na urodzinach i strasznie się objadałam. No nic może jakoś to
      wytrzymam, idę po herbatke z liści malin, może mi przejdzie jak ją wypije a może
      tylko pogorszy sytuację.
      Pozdrowionka
      • mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.03.05, 10:04
        Wszystkie gadają na 38/39 tc.
        Ja chodzę padnięta od piątku. Tylko czasem się podrywam i sprzatam, bo
        inaczej nie dałoby się mieszakać. Zresztą nie mogę zostawiać bałaganu przed
        wyjazdem do szpitala, bo moi panowie zrobią jeszcze większy pod moją
        nieobecność...
        Będzie trzeba posprzątać i przetoczyć się po parku w celu zaliczenia
        spacerka i dotlenieniu Wojtka smile
        Pa
        Marzena
      • grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.03.05, 10:04
        a gdzie tam urodzily!!!Tylko ganiamy sie po roznych watkach...dobry pomysl, tez
        sobie zapaze tej herbatki...
      • mbuk Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.03.05, 10:35
        jeszcze 2w1, turlamy się cały czas smile
        strasznie ciagnie się ten marzec, ja ta zima sad
        dzidzie czekają na lepszą pogodę.
        Ja się pogimnastykowałam z rana (sprzątanie, odkurzanie...) i teraz leniuchuję.
        jejku co tu robić do 16ej jak mężus z pracy wróci ??
        Marzena
        • kligler Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.03.05, 12:09
          Cześć dziewczyny!
          Na dzisiaj właśnie mam termin porodu, a tu się nic nie dzieje. Brzuch wysoko,
          skurcze jakieś słabiutkie. W zeszły czwartek byłam u lekarza, po badaniu gin
          powiedziała, że szyika jest zamknięta i że ogólnie wszystko jest wysoko....
          Miałam zrobione państwowe USG - malutka waży 3450g, a badanie było tak
          ekspresowe, że nawet nie zdążyłam zadać żadnego pytania (bo lekarka zniknęła wink)
          Dobrze chociaż, że powiedziała łaskawie ile waży (byłam w szoku - i jak tu nie
          chodzić prywatnie na USG).
          Już bym chciała urodzić, hormony mi grają okropnie, mam beznadziejną huśtawkę
          nastrojów (jak to znosi mój biedny mąż???).
          Ale na pocieszenie powtarzam mu, że z następną ciążą to on będzie chodził i
          będzie się mógł odegrać na mnie ;]
          Poazdrawiam gorąco.
          • magda9945 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.03.05, 12:25
            Ja tez czuje burze hormonow,ale teraz niech sie tym martwia inni.Termin mam
            pojutrze, ale jak to bedzie nie wiem.Mam dosyc tego ciaglego sprzatania i
            gotowania,a najbardziej wymyslania obiadow dla moich mezczyzn.Umylam w koncu te
            okna jeszcze tylko firanki powiesze,ale musze chwile odpoczac bo przy robieniu
            obiadu tak mnie bolal krzyz, ze nie moglam ustac na nogach.TO juz mam nadzieje
            ostatnie powazne sprzatanie przed porodem,koniec bo znowu zaczynam
            wymyslac,przeciez maz moze mnie tez wyreczyc.
            • magdek2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 14.03.05, 12:45
              ja też jestem i jeszcze zamierzam tu pozostać jakis czas, ja nie robię
              porządków bo mam lenia, czytam sobie, słucham muzyczki i oglądam filmy, na
              wakacje mam pokaźny zbiór horrorów, które uwielbiam, ale teraz staram się nie
              oglądać, a tak generalnie to nic mi się nie chce robić z tym brzuchem przed
              sobą, zjadałabym cała dużą milkę z orzechami ale nie wolno mi więc tylko marzę
              sobie....
              jutro idę do doktorka, zobaczymy co powie...
            • anusiaa3 mój MAŁY jest już z nami!!! 14.03.05, 13:14
              chcalabym Wam kochane marcóweczki oznajmić ,że 09.03.2005 urodzil sie mój
              maly Igor.
              Poród mialam ekspresowy- 2,15 pierwszy etap porodu i 10 min.drugi.
              A zaczelo sie tak; od rana jak sie tylko obudzilam poczulam delikatniutkie
              skórczyki.Oczywiście wcale nie zwrócilam na nie uwagi bo takie - raz
              mocniejsze ,raz slabsze skórcze czulam już od ponad miesiaca.Do tego w
              poniedzalek 07.03 odszedl mi czop. Okolo godziny 11 w środe zwrócilam jednak
              uwage ,ze są one bardzo regularne-co 10 min.Ale nadal malo mnie one mnie
              interesowaly bo byly poprostu bardzo niemrawe-prawie nie odczuwalne.Jednak
              okolo godziny 15 mój mezus namówil mnie żebyśmy pojechali do szpitala .Na
              izbie przyjeć okazalo sie że mam juz 7 cm rozwarcia!?
              wyobrazacie sobie w jakim bylam szoku jak mi lekarz powiedzial że za jakies 2
              godziny urodze! Poszlismy wiec z meżem na sale porodów rodzinnych i tak
              snulismy sie po tej porodówce przez dluższy czas-w miedzy czasie ktg
              jedno ,potem drugie i tak bez bóli doszlam do 9 cm rozwarcia. Lekarz smiejac
              sie z mojego rodzenia zdecydowal w koncu podlaczyć mnie pod kroplówke .Dostalam
              wiec kroplówe przed 17 - pare razy mocno zabolalo ,a o17;30 nasze maleństwo
              bylo już z nami!
              Cale zgromadzenie polożnych wraz z lekarzem śmialo sie z mojego porodu.
              A ja szesliwa tulilam mojego szkraba ...Zreszta pierwsze dzieciatko też
              urodzilam jeszcze szybciej.
              Tak wiec teraz jest nas w domku czworo.A przepraszam piecioro- razem z psem...
              Jestem najszcześliwsza mama pod sloncem!!!
              Wam kochane marcóweczki tez życze zdrowych maluszków przychodzacych na świat
              szybkim i bezbolesnym porodem!
              Aha; maly ważyl 4100,58 cm.
              Pozdrawiam!
              • mbuk anusiaa3 - szczęściara :) 14.03.05, 13:24
                gratuluję zdrowego dzidziusia smile))
                tylko pozazdrościć takiego porodu, może sprzedasz nam jeszcze 2w1 swój patent
                jak to się robi wink
                pozdrawiam cieplutko Marzena
                • agnieszka190 Re: anusiaa3 - szczęściara :) 14.03.05, 13:29
                  Aż łezki mi połynęły jak to przeczytałam. My też tak chcemy, szybko i bezboleśnie.
                  Oczywiście gratuluję i życzę duzo zdrówka dla Was wszystkich.
                  • grochalcia Re: anusiaa3 - szczęściara :) 14.03.05, 13:45
                    ja tez tak chce, tez tak chce!!!!A przed chwila pani w sklepie powiedziala do
                    mnie, ze ja chodze w tej ciazy i chodze i kiedy wreszcie urodze((((Buuu, Maly,
                    ruszaj ze sie chlopie!!! a Igorka gratulujemy!!!!
                  • anusiaa3 Re: anusiaa3 - szczęściara :) 14.03.05, 13:46
                    Aha; dodam jeszcze ,ze termin mialam na 13 marzec wiec nasze szczeście
                    urodzilo sie pare dni przed terminem, w co zreszta przez caly ostatni -9
                    miesiac ciaży powatpiewalam.
                    Na dodatek za rada wiekszosci z was od poniedzialku- 7 marca zaczelam pić
                    herbatke z liści malin-czyli od 39 tc. Choć nie wiem czy tak naprawde ona coś
                    pomogła,bo slyszalam,że trzeba ja pić co najmniej od 37 tc. Ale jednak moze coś
                    to dalo...
                    \ Boze ! Jestem taka szcześliwa!!!
              • mama_wojtusia2 Re: mój MAŁY jest już z nami!!! 14.03.05, 14:00
                Gratulacje smile))) A dzidziunia troszkę duża wink
                A tego porodu to Ci zazdroszczę jak piorun! Mam nadzieję, że tym razem
                będzie szybko i nie pobiję swojego poprzedniego rekordu dwóch dni wink

                Marzena
                • luxfera1 MELDUJE KOLEJNEGO MARCEPANKA 14.03.05, 15:47
                  10 marca w wyniku planowego cc zostalam obdarowana malym
                  slodkim /4!!/synkiem.Kurcze jak to sie szybko zapomina.Obiecalam ze opisze
                  dokladnie na swiezo jak to wyglada i zrobie to niebawem ale tak naprawde chce
                  mi sie tylko krzyczec jaka jestem szczesliwa i jak warto bylo i jaki to pikus
                  cale to rodzenie w porownaniu z nagroda!!!Marcoweczki trzymajcie sie bedzie
                  dobrze a nawet bardzo!!
                  • grochalcia Re: MELDUJE KOLEJNEGO MARCEPANKA 14.03.05, 15:49
                    o prosze!!!Kolejna!!!!I kolejny chlopczyk!!!Gratulujemy serdecznie, cieszymy sie
                    rowniez i z niecierpliwoscia czekamy na wlasne pociechy, jakze uparte!!!!
                  • agnieszka190 Re: MELDUJE KOLEJNEGO MARCEPANKA 14.03.05, 16:01
                    Gratulacje!!!!
                    • adag Re: MELDUJE KOLEJNEGO MARCEPANKA 14.03.05, 16:37
                      Jak ci cudownie, a ja i Oliwia musimy ciągle jeszcze na cc czekać.
                      • adag Re: do Oliwii 14.03.05, 16:48
                        Oliwia,dopiero dziaj przeczytałam twój post, bo byłam u rodziców w weekend. Nic
                        się nie martw, ja mam podobnie, 16 miałam iśc do szpitala i też się okazało 10,
                        że dzidzia mała i trzeba jeszcze poczekać.Lekarka też chciała po usg, żebym
                        zaczekała do "po świętach", ale okazało się,że się mały już ustawił do wyjścia,
                        a szyjka się rozwiera, więc zaleciła zrobić badania przed cc i
                        najprawdopodobniej 21 weźmie mnie na oddział, 17 się jeszcze okaże. Mój gin
                        (oboje się konsultowali) nie widzi problemu z 21, jego zdaniem z wagą Wiktora
                        wszystko w porządku, tylko poprostu ani ja ani mąż nie jesteśmy wielkoludami i
                        oboje mieliśmy małą wagę urodzeniową. Teraz się wszyscy poprzyzwyczajali do
                        czterokilowych dzieci. Stwierdził jednak,że dobrze będzie zaczekać ze względu na
                        płuca, żęby na 100% były dobrze rozwinięte. A ja się boję,żę zacznę rodzić,
                        zanim nastąpi wyznaczony termin cc i wtedy będzie jazda.
                        • mama_wojtusia2 do adag 14.03.05, 17:41
                          No tak Ty zaciskasz nogi a my robimy cuda, żeby małe uparciuchy wychodziły wink
                          Życie jest troszkę przewrotne...
                          marzena
                          • oliwia.x gratulacje 14.03.05, 21:07
                            luxfera ty szczesciaro gratulacje. ja niestety czlapie jeszcze z brzuchem do
                            swiat a tak panikowalam ze bede miec cc 17. coz nie zawsze jest tak jak sie
                            planuje. boje sie troche zeby mnie wczesniej nie wzielo ale gin dal mi
                            gawrancje, jak to on stwierdzil cudow nie ma hihihih, ale i tak jak mnie cos
                            zaboli zakluje to od razu mi sie wydaje ze bede rodzila. W swieta to juz chyba
                            w ogole bzika dostane bo mam termin wg om na wielka sobote. ale podobno to z
                            usg jest bardziej wiarygodne a to wypada mi na 31 marca. dziewczyny ale tak w
                            ogole to od czego zalezy waga dzidzi. odzywiam sie dobrze moze nie za duzo ale
                            czesto a dzidzia w 38 tc niecale 3000 wazy. pozdrowionka
                  • agaluba Re: MELDUJE KOLEJNEGO MARCEPANKA 14.03.05, 17:55
                    gratuluje i zazdroszcze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    ja już na zawsze bede w ciąży

                    aga i uparty chłopak
    • anna7777 Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 06:58
      Nie szkoda,ze juz wkrotce beda "puste"sad
      ze juz za kilka..(nascie)dni nie bedziemy tymi uprzywilekowanymi,ktorym
      wszystko wolno,bo w ciazy...
      ze bez wyrzutow sumienia mozemy sie obzerac najwiekszymi bombami kalorycznymi
      ze nam sie nalezy to czy tamto,
      ze mozemy sie podasac czasami,bo hormony'
      a pod reka w brzuchu nic sie nie poruszysad
      Kurcze,chcialabym urodzic chocby i dzisiaj,ale zdalam sobie sprawe,jak
      wspanialym stanem jest ciaza,te 9 miesiecy
      Pierworodki-to ostatnie dni w zyciu naszej beztroski-dbania czy troski tylko o
      siebie...

      Zasnac nie moge i takie oto refleksje przychodza do glowy(ale ja juz tak mam,ze
      jak juz sie cos konczy,czy musze sie rozstac,to taki rachunek sprawiam na koniec)
      Szkoda,ze spicie,nie ma z kim posmecic,ja od wczoraj nie moge...
      Anna 2w1 jeszcze
      • grochalcia Re: Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 08:30
        No, tak u Ciebie noc, a u nas juz sliczny, sloneczny poranek...Mi moze troszke i
        zal brzucha, ale jak nie spalam pol nocy, bo maly wiercil sie, wpychal swoje
        nogi pod zebra i wcale nie sluchal moich prosb, zeby przestal, to juz chcialabym
        urodzic...a poza tym najgorsze jest takie czekanie i zastanawianie sie, czy ten
        skurcz to wlasnie ten skurcz, czy to czop, czy nie czop, a jak sie budze w nocy
        to od razu sprawdzam, czy przypadkiem wody nie odeszly...glupia sprawa. wczoraj
        wieczorem postalam sobie troszke kolo lozeczka malego...wszystko juz czeka na
        niego, nawet karuzelka juz zawieszona...i chyba bardzo chcialabym go miec juz
        przy sobie. Denerwuje sie, bo to pierwsze dziecko, na razie nie mam zielonego
        pojecia o opiece nad dzieckiem,ale czekam na porod z wielka
        radoscia....Pozdrawiam serdecznie. Kasia
        • agnieszka190 Re: Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 08:44
          Ja też sobie tak myślę jak to będzie bez brzuszka. I robi mi się smutno,że już
          go nie będzie. Ale z drugiej stroby już tak bardzo chciałabym mieć swoją
          kruszynkę przy sobie móc ją przytulać, karmić i całować, całować.
          Ale to prawda teraz gdziekolwiek idę, idę z nią i wiem że jest bezpieczna,że
          mogę ją dotknąć, poczuć kopniaczka a po porodzie już tak nie będzie. Ale tak
          bardzo chciałabym zobaczyć już mojego synka, że co tam , chciałabym już urodzić
          a tu nic. Dalej żadnych skurczy, bóli, ani sladu czopa. Mały chyba się
          zasiedział i nie wie że powoli musi już przygotowywać sie do wyjścia. Dobrze że
          chociaz główką do dołu już leży. smile)

      • magdek2 Re: Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 08:35
        trochę żal i nie żal, bo już wkrótce będę ja mieć obok siebie i z dnia na dzień
        będzie rosła i będziemy razem poznawać otaczajacy świat, poza tym zaczyna mnie
        doprowadzać do szału niemożność dojścia na przykład do umywalki tak blisko jak
        bym tego chciała i zrobienia wielu innych rzeczy, dzisiaj może mam zły dzień i
        jestem marudą od rana, ale nie śpię od 4 30 i chciałabym już robić coś innego
        poza snuciem się po domu, wczoraj mąż nie chciał mnie zabrać do marketu na
        zakupy bo grypa szaleje i to już doprowadziło mnie do furii a sama nie mieszczę
        sie za kierownicą sad(( chciałabym już mieć swoje poprzednie rozmiary i robić
        rózne rzeczy, których fizycznie nie jestem w stanie teraz zrobić...
        • grochalcia Re: Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 08:44
          a ja zaraz bede robic mezusiowi deser...Kasiula, potem na poczte wysle Ci ten
          przepis na raffaello, to tez deser, ale wszystkim smakuje. mama wojtusie
          zarazila mnie torcikiem, tyle ze ja robie z galaretek wymieszanych ze smietana.
          Powiem wam jak wyszlo. Musze teraz isc do sklepu po produkty)))
      • mama_wojtusia2 Re: Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 08:36
        Ale Cię naszło... jakbym wiedziała, że masz taki humor to bym się obudziła,
        żeby pogadać smile
        Żal brzuszka. To dziwne jak nagle robi się w nim pusto. Ale na początku
        to jakoś i tak jest się w szoku jak się zobaczy dzidzię. A potem zdajesz
        sobie spawę, że sidziesz czy leżysz w dziwnej pozycji a tu nikt Cię nie
        podkopuje ze złością sad Takie życie. Ale zawsze można jeszcze raz powiększyć
        rodzinę smile A moja dzidzia dzisiaj taka spokojna. Śpi jak suseł. Ale jak
        się obudzi to pewnie da mi w kość mała wiercipiętka smile
        A beztroskość to i tak straciłyśmy jak zaszłyśmy w ciążę. Dzidzia to oczywiście
        wielki obowiązek, ale nie trzeba dać się zwariować. czasem trudno jest zrobić
        coś co nam przyjdzie nagle do głowy, ale nie jest źle. Wojtek jak miał
        dwa tygodnie to był z nami na wystawie w Zachęcie. Był wtedy początek
        września czyli ciepło i nic mu się nie stało. Jak miał dwa miesiące to pojechał
        z nami oglądać rajd. Od samego początku chodził z nami do znajomych i wszędzie
        gdzie my. Bierze się pieluchy, ubranka, cyca i robisz co Ci się podoba!
        Dobrze będzie smile A jakie są super wypady do lasu! pakujemy pod wózek koc,
        jedzonko i picie (piwkowink i lecimy sobie na cały dzień na polankę do lasu.
        Teraz będzięmy zapychali na dwa wózki he, he. A to znaczy dwa kosze na zakupy
        czyli dwa razy więcej piwka wink
        Pozdrów brzuszek
        Marzena
        • grochalcia Re: Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 08:42
          Jak bedzie duzo piwka, to my w trojke sie do was przylaczamy na ta polanke,
          okay???Bo ja piwko tez lubie.....Umowa stoi???
          • mama_wojtusia2 Re: Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 08:46
            Stoi! Ale mam nadzieję, że masz duży kosz na zakupy smile
            Piwko mniam, mniam mogę pić hektolitrami wink Ma tylko jedna wadę, że nie
            mieści mi się go za dużo do brzuszka sad
            Marzena
            • grochalcia Re: Nie zal Wam brzuszkow? 15.03.05, 08:53
              za duzy to on nie jest, ale zawsze mozna zabrac drugi....Dwa dni wczesniej
              glodoweczka, zeby oproznic miejsce w brzuszku....oj, jaka piekna perspektywa)))
    • flara1 kolejna marcowa Dzidzia!!!! 15.03.05, 19:16
      Hej Marcóweczki!! Uroczyście oswiadczam, ze bardzo milo bylo z Wami rozmawiac
      na tym forum, a jeszcze lepiej bedzie na Marcepanach i Marcepannach!!!smilesmile W
      niedzielę przyszło na swiat moje najcudowniejsze Maleństwo, trochę z
      zaskoczenia, bo termin byl na 29 marca, ale bardzo chcialam urodzic przed
      swiętami to i mam!! Mała jest przesliczna!! Od soboty spalam łaćznie moze 4 h,
      ale jade jak na amfiesmilesmile Dzisiaj wyszlysmy ze szpitala, mialam juz gosci, a
      teraz wieszałam pranie i postanowiłam Was powiadomic o zmianach w moim życiu
      Pozdr
      Flara
      • mama_wojtusia2 Re: kolejna marcowa Dzidzia!!!! 15.03.05, 19:28
        gratulacje smile grochalcia też ma termin na 29, ale jej Szymuś siedzi w brzusiu.
        A marcepany gdzies wcięło. Jutro musze się tym zaintersować, bo nie będziemy
        mogły się znaleźć...
        A Ty śpij, bo się będziesz za chwilkę noskiem podpierała smile
        Buziaki dla małej
        Marzena
        • magdek2 Re: kolejna marcowa Dzidzia!!!! 15.03.05, 19:31
          no ładnie a ja mam termin na 30...
          gratuluję ze juz po wszystkim i że jest ok !!!! tylko sie cieszyć
          • anna7777 Re: kolejna marcowa Dzidzia!!!! 15.03.05, 20:56
            Gratuluje rowniez!!!Niech sie zdrowo chowa i do zobaczenia na MiM.
            A ja poczytalam tu dzisiaj o jakis deserkach i pojechalam w koncu po ser i
            zaczne zaraz robic "sernik rosa",tak mi sie zachcialo cos dobrego.
            A jesli moge prosic o przepis na to Rafaello,choc sama nie wiem ,co to
            takiego,ale ladnie brzmi,(to chyba Ty masz Grochalcia)to bardzo prosze.
            A moze inne smakolyki,niekoniecznie na slodko,lubie nowosci.
            Pozdrawiam
            • grochalcia Re: a ja???? 16.03.05, 08:23
              no ladne kwiatki!!!! jak jeszcze gosia mgg1 napisze, ze juz urodzila a miala
              taki termin jak ja, to oszaleje!!!!a ja robie wszystko, aby urodzic!!!!I maly
              uparciuch siedzi grzecznie w brzuszku!!!!a inne marcoweczki rodza raz dwa!!!!no,
              nie!!!!!nie ma, dzis jeszcze umyje okna...i jak po tym nie urodze to ....
              zaraz bede pisac przepis dla magdek, to Tobie Ania tez wysle))))Kasia
              • mama_wojtusia2 Re: a ja???? 16.03.05, 08:50
                A ja się właśnie objadam kanapeczkami z serem wędzonym smile Pychotka.
                U mnie dzisiaj też się nic nie dzieje... Dzidzia czeka do 21 smile
                Marzena
                • grochalcia Re: a ja???? 16.03.05, 08:55
                  Hej Marzenko!!!Smacznego. a ja zabieram sie za mycie okien((((Albo padne albo
                  urodze!!!!
                  • agnieszka190 Re:do Grocholci 16.03.05, 09:12
                    Jak już wysyłasz ten przepis to ja też poproszę. I pamietaj nie jesteś sama, ja
                    mam termin na 20 a mój Filipek nawet nie myśli aby sie zbierać do wyjścia. I nie
                    przemęczaj się z tymi oknami.
                    pozdrawiam
                  • mama_wojtusia2 Re: a ja???? 16.03.05, 09:19
                    Kasia, Ty się urobisz jak dziki osioł a mały tylko się z Ciebie uśmieje smile
                    Mam ochotę dzisiaj umyć okna w duzym pokoju, ale jakaś pogoda dziwna. ALe
                    myjąc moje okna nie można się zmęczyć, bo firanek nie mam (na święta sobie
                    powieszę) i są plastikowe... więc można myć jedną ręką a drugą dłubać w nosie...
                    No to miłego mycia wink
                    • grochalcia Re: a ja???? 16.03.05, 09:25
                      no to ja mam jeszcze stare okna i trzeba sie przy nich troche nameczyc, zeby
                      choc troszke swiat bylo przez nie widac....A im wiecej sie je myje, tym sa
                      brudniejsze. czary, czy co???
                      • mgg1 Re: a ja???? 16.03.05, 09:55
                        przyszlam do Was tutaj poweszyc...
                        widze, ze atmosfera rownie goraca....

                        niewiem grochalcia, jak Ty tak mozesz, ale ja mam takie poczucie wiszacego
                        ciezaru (500kg), ze nogi robia mi sie czesto jak z waty - nie jestem w stanie
                        nic robic...fizycznie...chodzenie na spacerki, tez juz odpada...boje sie, ze
                        nie wroce...

                        a tak do wszystkich innych marcoweczek ile z Was jeszcze zostalo na koniec
                        marca?
                        • magdek2 Re: a ja???? 16.03.05, 10:40
                          ojeja, bo Grochalcia to tak cały czas, ja też nic nie robię, bo łapki jak z
                          plasteliny i nic mi się nie chce i zawadzam o wszystko brzuchem, a okien to na
                          pewno nie będę myć, o nie ! wczoraj mój zabawny doktorek powiedział, że jak do
                          30 nie urodzę to do szpitala i zostane tam do maja w ciązy, straaaaasznie
                          śmieszne, mam nadzieję, że w następny wtorek coś się już okaże i coś poradzi na
                          to skoro mówicie że jest taka możliwość.....
                          • grochalcia Re: a ja???? 16.03.05, 10:45
                            jak bede jutro u mojego doktorka to zapytam o ten masaz...w koncu to kolega
                            meza, wiec niech cos poradzi...
                            • mama_wojtusia2 Kasiu.... 16.03.05, 11:18
                              dasz się wymasować koledze męża?.... smile)))
                              A tak poważnie to się go zapytaj. U nas jak się pytam znajomych o masażyk
                              to wiele miało i każda twierdzi, że niedługo po nim miała skurcze. Mi
                              raz pomogło. Nie wykluczone, że np. mój lekarz powie że dziecko jest za małe
                              i nie będzie niczego przyspieszał... Ale to jest zrozumiałe oczywiście.
                              M.
                              • grochalcia Re: Marzenko... 16.03.05, 11:23
                                obcemu bym sie nie dala, ale koledze to co innegowink) w koncu jak kolega, to
                                pomoze))))najgorzej bylo na poczatku jak sie mialam przy nim rozebrac...ale
                                teraz juz jestem oswojona))))Tylko glupio sie czulam, jak robert przyszedl
                                kiedys do nas na kol,acje z zona....
                                • mama_wojtusia2 Re: Marzenko... 16.03.05, 11:30
                                  smile))) Dziwna sytuacja... A jak się czuje twój mąż z tej sytuacji? Mój
                                  by powiedział, że tak trzeba i już. I jak jak bym miała takiego kolegę, to
                                  pewnie też bym do niego chodziła. Ja to się rozbieram i się nie przejmuję.
                                  ALe zawsze myślę czy dobrze sobie tam ogoliłam smile))) Takie mam stresy smile
                                  • grochalcia Re: Marzenko... 16.03.05, 11:58
                                    hi, hi, baby to maja problemy, nie??? ja to mysle, czy mezulek mnie dobrze
                                    ogolil, bo ja sama to sobie od dawna nie daje rady))))a mezus byl w kielcach i
                                    przywiozl z reala pyszne paczki))))
                                    • mama_wojtusia2 Re: Marzenko... 16.03.05, 12:01
                                      Ja wolę sama, bo on zawsze przesadzi i nic nie zostawia smile
                                      Placuszki, mniam, ale coś od wczoraj mało jem i nawet głodna nie jestem.
                                      Mój żołądek nie ma już miejsca na jedzonko sad
    • qcharzowa Melduje się Qcharzowa 16.03.05, 10:28
      CZeść KOchane, Mamy Córeczkę. URodziła się 9 marca przez cc (planowane), waga
      3020 , 50 cm, 10 pkt! Nie da się opisać tego, co czujemy z Mężem patrząc na to
      nasze Słoneczko. Mąż dzielnie spisał się na sali operacyjnej, był ze mną od
      początku do konca. Teraz jesteśmy najszczęsliwsi pod słoncem! Odezwę się do Was
      jak najszybciej. Trzymam kciuki za wszystkie Marcóweczki!

      buźka
      • grochalcia Re: gratulujemy Anetko!!!! 16.03.05, 10:39
        no, tyle czasu Cie nie bylo!!!!Bardzo sie cieszymy, troszke zazdroscimy, ze juz
        masz coreczke przy sobie...Niech rosnie zdrowo, nie zapominaj o nas i trzymaj
        kciuki za nas, abysmy W KONCU urodzily)))Pozdrawiamy goraco. Kasia
        • mbuk gratulacje mamuski 16.03.05, 11:28
          jeju bardzo bardzo wam gratuluję i życzę zdrówka dla dzidziusiów !!!
          mi też się wydaje, że inne marcóweczki to jakoś tak szybko się uwijają z tymi
          porodami, a mi już objawy przeszły, dzisiaj się znowu czuję spoko, mogę latać,
          sprzątać..... nie doczekam się sad
          czekam na piątek jak na zbawienie, mam wizytę u mojej położnej i gin. może coś
          się w końcu ruszy.
          Marzena
          • motylek100 Re: gratulacje mamuski 16.03.05, 12:46
            hejka wszystkim ja juz urodzilam swoje szczęscie 10.03.2005 choc termin byl na
            23.03.2005 .Jest sliczniutaka wazyła 3350 i miezyła 52 cm rodziłam ja
            normalnie przez 7 godz jest cudowna jest taka spokojniutka i taka
            kochana .Poród to naprawde takie niesamowite przezycie zycze wam wszystkim
            mamusia zebyscie mialy takie wspaniałe wspomnienia jak ja
            pozdrawiam
            jusyna i mój malutki skabek
            • grochalcia Re: gratulacje mamuski 16.03.05, 12:52
              Dziewczynki kochane, jak Wy to robicie, ze juz macie swoje szkraby przy sobie,
              tyle przed terminem???? Oczywiscie gratulujemy serdecznie...i wciaz czekamy na
              swoje dzieciaczki...
              • adag Re: gratulacje mamuski 16.03.05, 17:42
                Jak ja się cieszę z wami, żę już macie swoje dzidzie! A ja te nogi zaciskam i
                zaciskam,jak mnie na cc 21 nie wezmą to się załamię, bo mam już wrażenie,że mi
                skóra na brzuchu pęknie jak balon. A pozatym jem i jem,już mi 12 kg
                przybyło.Pachwiny mnie tak bolą,że rzadko na forum zaglądam - na tyłku nie mogę
                wysiedzieć przed komputerem. Wyrok jutro - pani doktor oświeci mnie, czy idę w
                poniedziałek na cc.
                • adag do Qcharzowa 16.03.05, 17:45
                  Anetka, jakbyś tu przypadkiem zajrzała, napisz choć parę słó o swoim cc, może mi
                  coś jeszcze poradzisz, bo mi z 16 na 21 przełożyli i nie wiem, czy jeszcze nie
                  przełożą.Nie chcę ci zawracać głowy na priwa, bo teraz masz się kim zajmować.Ale
                  ci dobrze. ADA
                  • agnieszka190 Re: do Adag 16.03.05, 21:26
                    Dobrze, że się odezwałaś, bo już się martwiłam co się z Tobą dzieje. A swoim
                    kilogrami się nie przejmuj, tylko jedz póki jeszcze możesz. Mi przybyło juz 18kg
                    i jeszcze chodzę, a mojej koleżance która rodzi za dwa miesiące już 20kg. Także
                    z Tobą jest całkiem dobrze. U mnie bez zmian, dalej żadnych oznak zbliżającego
                    się porodu.
                    Pozdrowionka
                  • oliwia.x Re do adag 16.03.05, 21:43
                    a co ja mam niby powiedziec. jak u mnie to pewne jak w banku ze turlam sie z
                    brzuchem do 25 -czyli wielki piatek. wtedy zapadnie dycyzja o cc a
                    najprawdopodobniej bedzie to po swietach ja nie wiem jak ja dotrwam. chwilami
                    jestem calkiem zalamana
                    • mama_wojtusia2 Re: Re do adag 17.03.05, 08:40
                      Nie płacz, my wszystkie wieloryby mamy juz dosyć smile
                      • oliwia.x kochane wielorybki 17.03.05, 10:16
                        kochane wielorybki bez was to juz dawno bym wymiekla. z niecierpliwoscia
                        codziennie zagladam co u was i w glebi serca mam nadzieje ze zostaniecie ze mna
                        jak najdluzej
                        pozdrowionka oliwia
                        • grochalcia Re: kochane wielorybki 17.03.05, 10:18
                          chyba zostaniemy..nie zebysmy chcialy, ale przez upor naszych maluchow. a zawsze
                          razniej jest ponarzekac w kilka osob, nie???
                          • adag Re: kochane wielorybki 17.03.05, 10:26
                            Pewnie, że raźniej, ale coraz nas mniej w tej poczekalni. A co najciekawsze
                            zostały z nami dwie największe orędowniczki domowych sposobów na przyspieszenie
                            porodu-ty Grochalciu i Marzenka, na nic te herbatki z malin, seks i
                            sprzątanie...Już się nie mogę doczekać popołudnia, jak dobrze pójdzie u pani
                            doktor będę z wami do niedzieli.
                            • grochalcia Re: kochane wielorybki 17.03.05, 10:40
                              i jeszcze czerwone winko... popijam od kilku dni i nic!!!! panie boze, zebym w
                              desperacji nie zaczela oleju rycynowego pic jak niektore dziewczynki z forum
                              "termin porodu minal i nic..."...ni, jeszcze mi schody zostaly...moze jak
                              wrocimy z mezusiem ze sklepu to wdrapiemy sie po schodach na czwarte
                              pietro...tylko pewnie musialabym z kilkanascie razy tak sie wdrapac a ja juz nie
                              mam na to sily....a z tego wszystkiego najbardziej cieszy sie mezus, bo
                              powiedzial, ze przez cala ciaze nie mial tyle seksu co przez ostatnie dwa
                              tygodnie....Buziak. Kasia
                              • oliwia.x pytanko 17.03.05, 10:50
                                dziewczyny mailyscie to badanie na cytomegalie bo ja sie wlasnie dopatrzylam ze
                                nie mialam i nie wiem czy powinnam je teraz zrobic 39 tc. z dzidzia chyba
                                wszystko ok ale jak sobie poczytalam na temat tej cytomegali to sie
                                przestraszylam. kurcze a obecalam sobie nei czytac zadnych takich horrorkow.
                                potem strasznie sie zamartwiam i szukam u siebie objawow
                                • grochalcia Re: pytanko 17.03.05, 10:54
                                  ja nie mialam tego badania i faktycznie przestan czytac o takich rzeczach, bo
                                  czlowiek automatycznie znajdzie u siebie mnostwo objawow roznych chorob!!!!
                                  Teraz juz czas na odpoczynek i relaks....
                                • xsenna Re: pytanko 17.03.05, 12:11
                                  Ja tez nie mialam w ciazy ale jesli mialas w ciagu ostatnich 3lat to sie nie
                                  martw wszystko jet ok.Sama jesli bylabys czyms zaniepokojona to lekarz by to
                                  sprawdzil,zreszta mowia ze ciaza zalecza wiele rzeczy.
                              • mama_wojtusia2 Re: kochane wielorybki 17.03.05, 12:17
                                Schody nie działają na mnie bo ja od urodzenia mieszkam na czwartym piętrze
                                bez windy... A może by tak się jutro wdrapac pieszo na Pałac Kultury i Nauki?
                                mała pewnie się nie ruszy a ja padnę na ryjek i już wogóle nie będę mogła
                                chodzić smile
                                Marzena
                                • grochalcia Re: kochane wielorybki 17.03.05, 12:20
                                  poczekaj, przyjade do ciebie, to wdrapiemy sie razem!!!!bedzie nam razniej, nie???
                                • grochalcia Re: kochane wielorybki 17.03.05, 12:20
                                  a potem zamiast olejku rycynowego wypijemy po piwku i albo nas zabuora na
                                  porodowke albo na izbe wytrzezwien.....
                                  • mama_wojtusia2 Re: kochane wielorybki 17.03.05, 12:30
                                    to ja proponuję na te schody zabrać po piwku smile no i zagrychę wink
                                    • grochalcia Re: kochane wielorybki 17.03.05, 12:34
                                      w razie czego winda dziala, zeby mial nas kto zwlec na dol???? tylko z takimi
                                      palanami to ja nie wiem, czy my chociaz jedno pieterko zaliczymy....slusznie sie
                                      z nas smieja dziewczyny, ze najbardziej wydziwiamy i urodzimy ostatnie....
    • agnieszka190 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 17.03.05, 12:32
      A ja sobie wymyśliłam, że urodzę jutro. 18 to dobry dzień, ja się urodziłam 18,
      18 bralismy slub z mężulkiem, 18kg ,i przybyło i mojego męża siostry syn urodził
      się 18 i to nawet marca. Więc dlaczego nasz niby miałby się nie urodzic! A że
      popijam herbatkę z liści malin to mam nadzieję że poród będzie szybki smile)
      Tylko szkoda,że nie mam żadnych oznak porodu, a mały szaleje , więc chyba wcale
      nie myśli aby opuszczać brzuszek mamusi.
      • anna7777 Hej!!! 17.03.05, 13:40
        A ja nie spie juz od 4.30,zjadlam juz 3 sniadania,wyslalam meza do pracy i chyba
        znowu sie poloze.Czy Wam tez ciagle tak goraco?Ja otwieram okna w nocy,spie
        odkryta,a maz pod kilkoma warstwami,wszystko dolega,wszystko boli.Jeszcze sny
        koszmarne,naczytam sie,naogladam glupot i glupoty cala noc przesladuja w dodatku
        zwiazane z dzieckiem.Ale porodu nie przyspieszam,dalam malej termin na "po
        swietach".Jedynym moim zmartwieniem jest to,czy zdaze nogi wydepilowac,jak juz
        sie zacznie.Ach,a tutaj znowu przypruszylo sniegiem.Pozdrawiam
        • agnieszka190 Re: Hej!!! 17.03.05, 13:46
          Oj mi tez ciagle cieplutko, a szczególnie w nocy. Ja mam swoja ciniutka kołderkę
          a mężulek swoją puchową. Jak on pod nią wytrzymuje? U nas cieplutko, dzisiaj +15.
        • grochalcia Re: Hej!!! 17.03.05, 13:46
          snieg??? a u nas 12 stopni!!! my mamy podobne objawy, wiec nie jestes sama. Moze
          to i dobrze, ze ustalilas sobie odlegly termin po swietach. ja tez powinnam
          rodzic pierwszy dzien po swietach a jakas glupawka mnie zlapala, zeby rodzic
          teraz. I juz cholery z nerwow dostaje. A tak by sobie czlowiek spokojnie czekal,
          no nie???/pozdrawiamy
          • mama_wojtusia2 Re: Hej!!! 17.03.05, 15:33
            No bo to wszystko przez te święta... Gdyby nie to, że rodzice mają przyjechać
            do mnie na święta to miałabym to gdzieś kiedy mała się urodzi. A tak
            dostaję głupawki, żeby tylko czasem nie rodzić w święta... Widuję rodziców
            dwa razy w roku i nie chcę wtedy być w szpitalu sad
    • mgg1 Xenna Ty chyba jestes z Irlandii?? 17.03.05, 16:29
      na forum jest dziewczyna..potrzebna pomoc...
      watek : do kiedy mozna przerwac ciaze...
      moze bedziesz mogla jej cos poradzic?oczywiscie nie mam na mysli odpowiedzi na
      pytanie!
      straszna historia...
    • anna7777 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.03.05, 06:54
      no i nie moge zasnac,ach ja to mam,nawet pogadac nie ma z kimsad
    • anna7777 Grochalcia,a Ty sygnaturke moze wkrotce zmien 18.03.05, 07:02
      na:

      -marzec sie konczy(i my tez)
      albo
      -marzec dobija do mety,my wraz z nim(z lekka zasapane)
      albo
      -dziewczyny wkrotce KWIECIEN!!!
      .......big_grin
      • mama_wojtusia2 Re: Grochalcia,a Ty sygnaturke moze wkrotce zmien 18.03.05, 08:53
        Hi hi, proponuję kwiecień za pasem a tu nic wink
        marzena
    • susanka Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.03.05, 07:50
      Hej Dziewczynki! Oj cos spac nie moge Wczoraj bylam na USG i KTG w szpitalu u
      mojego lekarza. Coz z Mala niby wszystko ok, ale nie rosnie od 2 tygodni.
      Brzuszek Malej w dalszym ciagu w tyle 2-3 tygodnie czyli malutki, no jakas
      chudzinka tam siedzi. Zmartwilam sie. Chociaz przeplywy dopplerowskie sa w
      porzadku, lozysko dziala, pepowina dziala. Ja od drugiej strony pozamykana na
      trzy spusty, zero skurczow na KTG, no i znowu w sobote musze isc na KTG i po tym
      badaniu moj lekarz zadecyduje co dalej. Prawdopodobnie polozy mnie do szpitala w
      poniedzialek/wtorek i beda dzialac. Powiedzial, ze moze lozysko jest malo
      wydolne....zobacza jak mala zareaguje na wywolywane skurcze, jak jej tetno, bo
      trzeba miec na uwadze za mniejsze dzieci (wazy od 3 tygodni mniej wiecej tyle
      samo 2700-2800)moga byc slabsze i ze cesarka tez nie wykluczona..no i tym sie
      kompletnie zalamalam, bo ja chce naturalnie (a dzien wczesniej snilo mi sie ze
      moj lekarz powiedzial ze bede miala cesarke - i tez we snie plakalam, bo nie
      chcialam). ZUpelnie nie bralam cesarki pod uwage do wczoraj.....boje sie. No ale
      najwazniejsze zdrowie dziecka. Poza tym, ja sie strasznie boje szpitali i jak
      dla mnie te 2-3 doby po porodzie to cos strasznego - no ale przynajmniej z
      dzidziusiem, a tutaj jak mnie wsadza w poniedzialek to bede tam kwitnac sama
      jakis czas. Termin mam na przyszly piatek 25 marca, ale lekarz powiedzial ze po
      wstepnych badaniach zadecyduja czy trzymac mala w srodku czy lepiej wyjac ja
      kilka dni wczesniej....buuuu...troche tego nie rozumiem. Bo skoro z Asia
      wszystko w porzadku. Jest zdrowa, ma dobre tetno, wierci sie ze hej, no tylko
      jest mala to po co wywolywac a nie zaczekac do terminu porodu? buuuu, boje
      sie....buziaczki dziewczyny
      susanka
      • aluu Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.03.05, 08:42
        Hej susanka! Spójrz na to wszystkio z dregiej strony. W środę po moich badaniach okazało się że maluch waży ok 3700 a ja jestem w połowie 39tc!!!!!!!! Cały wieczór przeryczałam, bo 2 tygodnie temu miał ważyć 3000? I co? Czy to możliwe żeby tak urósł przez tak krótki okres. Jeszcze wczoraj cały dzień nie mogłam się uspokoić. Przeraża mnie poród jak będzie ważył ponad 4kg. Tym bardziej że nie zapowiada się szybki koniec ciąży, bo prawie nic się ze mną nie dzieje. Pozdrawiam.
        • mama_wojtusia2 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.03.05, 08:57
          Hmmm, mój synek miał 3690 i to jest chyba maximum jakie mogę urodzić.
          Na więcej się nie piszę. Córcia ma być mniejsza. Dziewczyny rodzą
          większe dzieci i jest dobrze wink Moja koleżanka urodziła wcześniaczka
          w 36 tc z wagą 4100 smile)) Nie wpisali jej do książeczki zdrowa małego wcześniak,
          bo to byłoby śmieszne...
          Dobrze będzie
          Marzena
          • aluu Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.03.05, 11:08
            Rozbawiłaś mnie tym. Ale i przeraziłaś... w 36tc 4100? A jak mój lekarz znów się pomylił??? Jeszcze jedna wizyta i przestanę mu ufać! Dziwne, bo nigdy nie ważyłam więcej niż "worek cementu", i teraz noszę na chudych nogach rzeczywiście duży brzuch. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam aż tak, ale to wszystko wina genów. Wczoraj teściowa mi powiedziała, że tata i wujkowie mojego mąża byli bardzo duzi jak się rodzili!!! To jednak geny mojego męża wzięły górę...
            • adag Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.03.05, 11:53
              Ja nie jestem dzisiaj zła,tylko dużo gorzej. No więc wczoraj odebrałam badania
              do cc i ktg, naczekałam się do pani doktor, a ona mi powiedziała,że 21 mnie nie
              przyjmie na cc, bo operacje z 20 na 21 spadły i nie ma miejsca i dodała,że za
              późno przyszłam, kiedy sama kazała przyjść w czwartek! Poza tym czułam się jak
              idiotka, bo zapytała mnie, czy moje wskazania do cc nie są podrobione, a ja
              przez tyle m-cy martwię się,że muszę mieć cc. Powiedziała,że czasem ordynator
              kieruje na konsultacje do lekarza szpitalnego. To po cholerę ja się włóczę po
              szpitalach,żeby mnie ratowali, mogłam od razu do ich szpitalnego iść. Na dodatek
              dopiero we wtorek mam do niej zadzwonić i powie mi, czy uda się mnie przyjąć 23,
              a jak się nie uda? Pojadę do szpitala jak zacznę rodzić i w panice będą się mną
              zajmować zamiast w spokoju i zgodnie z planem. Przestaję się dziwić łapówkom,
              dla mnie to niesmaczne, ale przypuszczam, że jakbym dała łapówkę jakiemuś
              lekarzowi, dawno byłoby po sprawie. Chory kraj.
          • qcharzowa do Mamy Wojtusia 20.03.05, 13:05
            Marzenko, widzę że i Ty jeszcze czekasz. Zyczę dużo wytrwałości. Niedługo
            przytulisz córeczkę. Ty już wiesz jakie to uczucie, bo masz Wojtusia. Ja też
            wreszcie wiem... mam wspaniałą Córunię smile

            buziak,
            Aneta i Nicola (9 /03/ 2005)
    • magdek2 do adag 18.03.05, 12:00
      ja to nazywam porażającą niefrasobliwością lekarzy.... nawet nie wiadomo co
      poradzić czy powiedzieć, nikt nie bierze pod uwagę twoich przeżyć i nerwów.... :
      (
      • adag Re: do magdek 18.03.05, 13:01
        A ja się zaczynam obawiać, że to Polska szara rzeczywistość, a nie wina tej
        lekarki, na którą się złościłam, bo zadzwoniłam do jeszcze kilku szpitali we
        Wrocławiu, a nawet do jednego, bardzo polecanego, w Trzebnicy i wszędzie jest to
        samo - marzec, mają przepełnienie i nie ma szans umówić się na cc,z czym jeszcze
        w lutym nie było problemu, trzeba czekać na skurcze, wtedy muszą przyjąć, brak
        im anastezjologów, a w krytycznym momencie żaden nie odmówi, nawet z innego
        oddziału.
        • aluu Re: do magdek 18.03.05, 13:22
          To rzeczywiście absurdalna rzeczywistość. I najgorsze jest to że cc było zaplanowane a tu nagle przesunięcie bo nie ma miejsca! Mam świadomość że sama napędzam tę piekielną machinę - chodzę do lekarz prywatnie całą ciążę i umówieni jesteśmy że jakby co to pojawi się w szpitalu na telefon... Choć od kilku dni coraz bardziej jestem przekonana że powinnam się umówić z położną, bo to one sa przy nas jak będziemy rodzić.Prawda?
          • oliwia.x Re: do adag 18.03.05, 14:17
            ada to oczywiste u nas w polsce tak jest. ja w styczniu zmienilam gina do
            ktorego chodzilam prywatnie bo rowniez mam wskazania do cca on nie potrafil
            odpowiedziec jak w koncu bede rodzic. to jest okropny dyskomfort bo czlowiek
            chce wiedziec na czym stoi i mysle ze ostatania rzecza podczas rozpoczeteja
            akcji porodowej jest lazenie i konsultowanie ze szpitalnymi okulistami.
            strasznie mnie to wkurzalo nie zalezalo mi na cc ale chcialam wiedziec
            wczesniej czy naturalnie i czy cc zeby sie psychicznie nastawic. dodatkowo
            jeszcze mi lache robil ze zwolnieniem chociaz czlapalam do pracy do polowy
            stycznia. zmienilam gina ze zwolnieniem nie mam juz problemu i ten drugi
            zapewnil mnie ze bede miec cc bo jest to konieczne i on mi jez robi oczywiscie
            jak sie domyslilam nie za darmo. ma mi wyznaczyc termin kiedy dzidzia juz
            bedzie na tyle spora wiec sie nie martwie chociaz taka pewna jego na 100 % nie
            jestem. termin wg om mam na 26.03 a dopiero 25 ide na ktg i sie martwie zeby
            mnie nie zlapalo w swieta bo ciekawe czy wtedy w ogole odbierze tel ode mnie.
            • adag Re: do oliwia 18.03.05, 15:18
              Ja myślę,że gdybym zadzwoniła do mojego gina i powiedziała, jak sprawa wygląda,
              on na pewno by coś poradził, bo jest super, tylko jakoś mi głupio do niego
              dzwonić, żeby się nie okazało,że się żalę na dr, którą mi polecił, jak ona
              faktycznie nie może mnie przyjąć. Dlatego zaczekam do wtorku, a jak się okaże,że
              dalej są problemy, wtedy będę robić panikę.
              • mama_wojtusia2 Re: do oliwia 18.03.05, 15:31
                Ja bym na Twoim miejscu robiła panikę. Nie dość, że boisz się cc to
                teraz masz jeszcze się martwić o swoje zdrowie jak zaskoczą Cię skurcze?...
                I jak się tu nie denerwować. A skoro cały marzec na planowane cc jest już
                obstawiony to komu oni robią cesarki?... brak słów.
                Dzwoń do swojego gina i powiedz, że się bardzo martwisz tą sytuacją i co
                możesz zrobić (nie chodzi mi o łapówki, nich Ci powie cokolwiek).
                trzymam kciuki!
                Marzena
                • adag Re: do Marzenki, mamy Wojtusia 18.03.05, 16:12
                  Marzenko,marzec nie jest obstawiony tylko planowanymi cc, ale różnymi
                  operacjami ginekologicznymi wogóle, a zwłaszcza nieplanowanymi cc, bo jest
                  strasznie dużo rodzących marcóweczek. Na razie jeszcze do wtorku wytrzymam, bo
                  brzusio mam pod samymi cycami i wcale mi się nie obniża, ani czopa nie widać,
                  czyliże mały nie chce się jeszcze rodzić, a wolę,żeby on miał płuca wykształcone
                  dobrze i był zdrowy, niż żebym ja mogła jajka wcinać. On jest ważniejszy. Ale
                  jak we wtorek usłyszę,że nie mogę iść do szpitala, to zrobię olbrzymią awanturę!
                  • mama_wojtusia2 Re: do Marzenki, mamy Wojtusia 18.03.05, 16:45
                    Widzę, że ty jesteś bardziej wyluzowana niż ja (całe szczęście). Starsznie
                    sie dzisiaj wkurzyłam w sklepie i coś mi przejść nie może...
                    Jak rodziłam Wojtusia to brzusio tez był wysoki a czop odszedł przy mocnych
                    skurczach smile malutki już jest gotowy do wyjścia i lepiej mu tego nie
                    uświadamiaj i poczekaj na wyznaczenie terminu wink
                    ja mam nadzieję, że urodzę taką zdrową dzidzię jak Wojtuś i będę mogła
                    objadac się wszystkim co mi wpadnie w łapki smile
                    No to miejmy nadzieję, że do wtorku sytuacja w szpitalu się unormuje
                    i zapiszą Cię bez problemu na cc, żebyś się juz więcej nie denerwowała.
                    Pozdrawiam
                    Marzena
                    • adag Re: do Marzenki, mamy Wojtusia 18.03.05, 19:17
                      A co to pomoże, że się będę denerwować? Właśnie skończyłam robić gołąbki z
                      kurczakiem, jutro pójdę do cioci na imieninowe ciasto, a jak mnie złapią skurcze
                      przed przyjęciem do szpitala we Wrocławiu, to mnie mężuś zawiezie do
                      Trzebnicy,tak postanowiłam, bo tam mi lekarz powiedział,że jak tylko coś mnie
                      zaboli, mam przyjeżdżać z papierami i się mną zaopiekują i bez problemu od razu
                      zrobią cc. Innej opcji nie mam.
                      • grochalcia Re: do adag w sprawie golabkow 18.03.05, 19:22
                        golabki z kurczakiem??? Adag, to takie normalne tylko z mielonym
                        kurczakiem???Powiedz, bo ja uwielbiam golabki!!!!
                        • adag Re: do adag w sprawie golabkow 18.03.05, 19:45
                          To są takie dość wyrafinowane gołąbki wg przepisu mojej babci.Dość dużo z nimi
                          roboty, ale są pyszne. Kapucha jak na zwykłe, ryż paraboliczny, nie taki klejuch
                          - trochę się gorzej zawija,ale potem lepiej smakuje. Kurczaka trzeba ugotować
                          jak na rosół, trzeba tylko marchew wrzucić w całości (niektórzy kroją na kawałki
                          do rosołu). Na tym rosole trzeba ugotować ryż. Kurczaka miękkiego trzeba z mięsa
                          obrać, mięsko posiekać. Obrać dużą cebulę, pokroić w kostkę, przysmażyć cebulkę
                          na masełku, pod koniec wrzucić tam mięsko posiekane i chwilkę razem smażyć,
                          wrzucić do ryżu. Marchewki pociąć na małe kosteczkii też do ryżu.Trochę można
                          dodać pietruchy, no i pieprz. Pozawijać, dać do rondla i dusić podlewając resztą
                          rosołu z godzinę.
                          • grochalcia Re: do adag w sprawie golabkow 18.03.05, 19:51
                            oj, musi byc pyszne....zrobie. ale po porodzie)))) i potem mozna to podac z
                            sosikiem pomidorowym???Bo ja golabki to tylko z takim sosikiem uwielbiam...
    • luxfera1 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.03.05, 15:50
      czy ja jestem slepa czy naszego watku macepanowego nie ma na "niemowle"??
      • grochalcia Re: MARCOWECZKI CO U WAS 18.03.05, 16:01
        jest na Z ZYCIA ROWIESNIKOW....pozdrawiamy!!!
    • qcharzowa do Grochalci 20.03.05, 13:03
      Grochalciu, trzymam kciuki za Twojego Szymusia, żeby już przybył na ten świat.
      Uwierz mi, nie ma nic wspanialszego niż przytulenie Maleństwa.

      buziaki
      od 23 marca będę miała na stałe internet
      • grochalcia Re: do Anetki))) 20.03.05, 15:08
        ja tak mysle Anetko, ze nie ma nic wspanialszego i czekam na tego lobuziaka,
        ale Ty myslisz, ze jemu sie spieszy???? Dokucza mi od 2 tygodni, boli brzuch,
        odchodzi czop, boli krzyz, drobne skurcze wychodza na ktg a on sobie
        siedzi..Wyobrazasz sobie???? Dziekuje za mile slowa. Kasia
        • agaluba a ja już 20.03.05, 18:19
          urodziłam!! Krzysia - 19 marca o 14.00.

          pozdrawiam,

          Aga
          • grochalcia Re: a ja już 20.03.05, 19:04
            strasznie szybko Cie wypisali...chyba, ze masz laptopa w szpitaluwink)) Cieszymy
            sie razem z Toba.
          • agaluba Re: a ja już 20.03.05, 19:16
            dzieki!
            aj.. młoda mama jest jak pijany zając w kapuście... - 17 marca!!!!!!!!!! ktos
            mi nad uchem mówił o 19 i wpisałam jak automat!! bo teraz jestem jak automat..
            no tak czy siak - Krzys jest ze mną!!

            Aga
            • agnieszka190 Re: a ja już 21.03.05, 08:43
              Szczęściara. Gratulacje!!! I dużo zdrówka dla Was.
    • nika23 URODZILAM:)))) 21.03.05, 10:49
      Kochane, 15 marca na swiat przez cesarskie ciecie przyszedl maly Kacperek 3 kg,
      50 cmsmile Jest naprawde kochany, strazny zarlok, caly czas przy cycu wiec mam
      malo czasu zeby zrobic cokolwiek innego, ale nie placze, to najwazniejsze.
      W szpitalu spedzilam 4 doby, od soboty jestesmy w domu i caly swiat przewrocil
      sie do gory nogami. Mam chwile ze mysle ze sobie nie poradze, ze nie mam sily
      karmic i przewijac na zmiane co godzine, ale na pewno wszystko z czasem sie
      ureguluje, zreszta jego usmiech wszystko mi wynagradza.
      Ja osobiscie po cesarce czuje sie swietnie, biegam gora dol, najgorsze bylo
      pierwsze wstanie po operacji ale z kazdym dniem juz lepiej. Pozdrawiam
      wszystkie marcowe przyszle mamy, jak mi sie uda to wysle zdjecia malegosmile
      • aluu Re: URODZILAM:)))) 21.03.05, 11:03
        nika23 Gratulacjeeeeee!!! Cudownie, że Kacperek jest już z Tobą. Nie martw, dasz sobie radę ze wszystkim, życzę uśmiechu i dużo, dużo cierpliwości do Maluszka i siebie samej również.
        Kasia 39tc
      • mama_wojtusia2 Re: URODZILAM:)))) 21.03.05, 11:04
        Gratulacje i czekamy na fotki smile
        Nic się nie martw, bo wszystko się jakos ułoży (wkońcu dzidzia jest chyba
        bardziej skołowana tym co się dzieje niż Ty wink
        pozdrowienia
        Marzena
      • agaluba Re: URODZILAM:)))) 21.03.05, 11:32
        cos o tym juz wiem smile))

        aga
    • lukolka Re: MARCOWECZKI CO U WAS 26.03.05, 18:36
      Cześć marcóweczki! Są jeszcze jakieś 2w1, czy już tylko ja zostałam na polu
      bitwy?wink) Mam termin na 30 marca i coś czuję, że dzidzia wcale nie będzie się
      pchała na świat akurat tego dniawink
      Pozdrawiam cieplutko i wesołych świąt Wam życzę!
      Ola i Pszczółka Majasmile)
      • szarotka15 Re: MARCOWECZKI CO U WAS 27.03.05, 23:47
        Oczywiście, że są, ale mało się ujawniają. U mnie termin minoł 25 marca, i
        zupełnie nic. Ani skórczy, ani bóli, ani czopu, po prostu cisza. Na KTG
        również. Jak do środy nic, mam się zgłosić do szpitala. Więc się już martwię,
        bo chyba lepiej rodzić samemu, niż wywoływać? No więc pozdrawiam również i
        czekam dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka