Dodaj do ulubionych

Grudzień 2004 - c.d.

23.11.04, 21:20
Ponieważ skończyło się miejsce na naszym wątku grudniowym (wg informacji, która mi sie pokazała), postanawiam go kontynuować, dopóki nie wróci Iwoku i nie założy nowego. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko temu.

Pozdrawiam serdecznie,
Aneta i Klaudia
(35 t.c.)
Obserwuj wątek
    • rybka002 Re: Grudzień 2004 - c.d. 23.11.04, 22:20
      Jestem jak najbardziej za . Cieszę się że wpadłaś na ten pomysł. Uściski gorące
    • yvona79 Dzień Otwarty w "Rodzić po ludzku", środa 24.11 23.11.04, 22:33
      Odnośnie jutrzejszych zajęć w Fundacji: mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć na
      13.00. Będę prawdopodobnie w beżowym golfie i beżowych bojówkach. Na pewno
      jakoś się wszystkie odnajdziemy smile
      Pozdrowionka,
      Iwona
      • neti912 Re: Dzień Otwarty w "Rodzić po ludzku", środa 24. 24.11.04, 00:55
        No mam nadzieję, że sie jakoś odnajdziemy wśród tylu Mam big_grin

        W razie czego będziemy sie nawoływać smile)))

        Pozdr, Aneta
    • sylwiado do Kachny 23.11.04, 22:57
      Neti, super że kontynuujesz wątek, matka-założycielka na pewno by poparła.

      Kachna, nie mogłam dopisać się pod twoim postem, więc odpowiadam poniżej. Co do
      ilości majtasów to myślę że powinno wystarczyć max 5-7 a nawet mniej, ja
      kupiłam 4. Pani w sklepie poleca 2 sztuki, ale to chyba za mało. Te siatkowe
      można w razie czego spokojnie przeprać. Ale doświadczenia z ilością nie mam bo
      przy poprzednim porodzie ponad trzy lata temu takich udogodnień nie znałam.
      Sylwia
      • kachna10 Re: do Sylwi 25.11.04, 10:12
        Cześć Sylwio!

        Dziękuję za info. Wczoraj kupiłam 4 szt. Już blisko, coraz bliżej.. Wiem, że
        rodzisz na Polnej. Masz ustawioną położną? Ile płacisz? Ja z moją spotykam się
        w przyszłym tygodniu, a nie rozmawiałyśmy jeszcze o pieniądzach. Chciałabym
        mieć orientację, ile się płaci. Wiesz coś na ten temat?

        Pozdrawiam,
        Kasia
        • mery8811 Re: do Sylwi 25.11.04, 11:12
          Witaj, czytam ze Ty rodzisz na Polnej, ja tez ( mam termin na 6.12, ale moze
          byc cos wczesniej) Ja jestem umowiona z polozna na POlnej Bogusia Pawlak i
          płace jej 500zł, podobno jest to osoba godna polecenia i słyszłam duzo
          pozytywnych opinii o tej osobie i o Dorocie Wawrzyniak. Sylwia jak sie czujesz?
          na kiedy masz termin, MOJ nr GG2317116. Ja mam czasem skurcze, opuchniete nogi
          i teraz mi rece bardzo puchna, brzuch wielki i ciezki i czekam teraz na ten
          Wielki dzien. pozdrawiam Maria
          • sylwiado Re: do Kachny i Marii 25.11.04, 21:59
            Ja mam umówioną lekarkę a termin raczej świąteczno-sylwestrowy, ale na
            szczęście ona nigdzie nie wyjeżdża w tym czasie. No ale kiedy urodzę to nie
            wiadomo, tydzień temu na wizycie okazało się, że mam skróconą szyjkę, choć zero
            rozwarcia. Idę do lekarki w najbliższą środę, będę też wtedy miała USG to może
            się coś więcej okaże. Ale przy synku prawie 2 miesiące chodziłam z rozwarciem i
            urodziłam w terminie...
            Co do kwot za położną na Polnej to właśnie o takich jak piszecie słyszałam.
            Czuję się jak wieloryb, choć przytyłam znacznie mniej niz w pierwszej ciąży,
            ale pewnie upływ lat też swoje robi. Na szczęście puchnę tylko troszeczkę,
            dobrze że to zima, bo latem na pewno byłoby gorzej.
            Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, pozdrawiam
            Sylwia
    • roxi_hart Re: Grudzień 2004 - c.d. 24.11.04, 08:36
      Ja tez nie moglam nic wyslac!
      Zaczynam powoli odliczanie-za tydzien o tej porze bede pewnie szykowac sie do ciecia. Z dnia na dzien coraz gorzej jest mi chodzic-od paru dni strasznie boli mnie cos w posladku no i ta pogoda... w mnie na polnocy zima na calego mam wrazenie ze w ilosci sniegu to bedzie zima stulaciasmile-co sie tu wczoraj dzialo. Jest b. slisko wyciagnelam nawet z szafy moje stare buty na grubej traperskiej podeszwie - tylko w nich czuje sie bezpieczna.
      To tyle narazie z zasypanej dalekiej polnocysmile
      Buzialki
      Ania i Lena (38tc)
      • roxi_hart Re: pomozcie-co na moj bol 24.11.04, 21:39
        Pisze w nowym juz watku. Od rana mam potworny bol w posladku, nie moge ruszac prawa noga, strasznie boli. Poszlam dzis do sklepu na chwile to juz myslalam zeby dzwonic po kogos zeby mnie zawiozl do domu. Leze dzis caly dzien, od czasu do czasu usiade do kompa. Nawet po domu nie moge chodzic bo boli potwornie.
        Pocieszam sie tylko ze do cc tylko 6 dni.
        Pamietajcie ze jutro trzymamy kciuki za Rybke!
        Buziaki
        Ania i Lena (38tc)
        • bogada Re: pomozcie-co na moj bol 24.11.04, 22:22
          moim zdaniem (bo też coś takiego miewam) boli Cię od kręgosłupa czyli tzw. rwa kulszowa...w ciązy ta dolegliwość często się pojawia a jak się miało wcześniej to się nasila; jest to jakiśtam ucisk na nerw... co można na to poradzić? - no są odpowiednie ćwiczenia na rozluźnienie tej "przestrzeni" gdzie uciśnięty jest nerw, jedno z nich to takie rozciąganie nogi-mięśnia z tyłu uda, stoi się na tej nodze przy której nie boli a tą drugą robi się duży krok do tyłu i powoli się rozciąga. Tak czy siak mus odpoczywać w tym naszym "odmiennym stanie". Pozdrawiam serdecznie i powodzenia życzę...bo już jesteś widzę..."wylocie" (heheh zresztą ja prawie też...37tc).
        • bogada Re: pomozcie-co na moj bol 24.11.04, 22:53
          moim zdaniem (bo też coś takiego miewam) boli Cię od kręgosłupa czyli tzw. rwa kulszowa...w ciązy ta dolegliwość często się pojawia a jak się miało wcześniej to się nasila; jest to jakiśtam ucisk na nerw... co można na to poradzić? - no są odpowiednie ćwiczenia na rozluźnienie tej "przestrzeni" gdzie uciśnięty jest nerw, jedno z nich to takie rozciąganie nogi-mięśnia z tyłu uda, stoi się na tej nodze przy której nie boli a tą drugą robi się duży krok do tyłu i powoli się rozciąga. Tak czy siak mus odpoczywać w tym naszym "odmiennym stanie". Pozdrawiam serdecznie i powodzenia życzę...bo już jesteś widzę..." na wylocie" (heheh zresztą ja prawie też...37tc).
    • zolma1 dzień otwarty 24.11.04, 22:49
      Cześć,
      Dziewczyny napiszcie jak dziś było na Nowolipiu??Co ciekawego mówili??

      Pozdrawiam
      Monika i Mateo 38tc
      • martolina77 Re: dzień otwarty - masaż dziecka 25.11.04, 09:12
        Witam Drogie Panie,
        Przepraszam, że pisze dopiero teraz, ale niestety, wczoraj mialam dosyc
        ruchliwy dzień i po prostu padłam na pyszczek ze zmęczenia i nie byłam w stanie
        nic zrobic, poza wtoczeniem się pod prysznic i wymasowanie karku wodą wink)).
        (btw. przed wykładami bylam u ginki - szyjka sie skraca - musze sie oszczedzac
        przez nastepne 2 tygodnie - potem moge sobie rodzic, a między wykładami
        musialam jechac odebrac dokumenty).

        Podsumowując, nie wiedzialam, że Fundacja to takie fajowe miejsce. Bardzo,
        bardzo sympatico! Ale, do rzeczy:

        Na temat masażu niestety wykład był tylko ogólny, tzn. jaki wpływ ma masaż na
        relaks dziecka oraz kontakt psychiczny z dzieckiem. Owszem, pani pokazała kilka
        sztuczek na laleczce (spróbuję opisać słowami, nie wiem czy sie uda) ale sądzę,
        że praktyka na "żywym organiźmie" zupełnie inaczej wygląda.
        A więc:
        1. Zanim planuje sie masowanie, trzeba się zrelaksować - dziecko wyczuje czy
        mama jest sztywna z nerwów czy jest zrelaksowana.
        2. Dobrze byłoby poświęcić dziecku codziennie lub co drugi dzień ok 10-20 minut
        (w zależności od wieku dziecka) na masowanie i głaskanie. W tym czasie dziecko
        musi miec swiadomosc, ze mama/tata jest tylko dla niego, wiec nie odbiera
        telefonow, nie gada z kotem/psem/partnerem, tylko gada do dziecka. Czyli trzeba
        sie wyłączyć z życia domowego.
        2. Dziecko można pomalutku zacząc masować juz od 3-4 tyg. zycia, z tym że
        początkowo jest to tylko delikatne, delikatniuchne masowanie i głaskanie. oraz,
        co ważne - należy "głaskać słowem" czyli mówić czule do naszego maluszka.
        3. Kolki - jeżeli okazuje sie ze maluch ma kolki, pani pokazała małe czary-
        mary, które może pomóc: Kręcimy kółka po brzuszku malca (dookola pępka) w
        kierunku wskazówek zegara: prawą ręką pół koła od miejsca "nad pępkiem" do "pod
        pępkiem", i od razu lewą ręką robimy całe kółeczko od "pod pępka" do "pod
        pępka". Nie stosować, gdy jeszcze pępuszek sie nie wygoił!!!!
        4. Rozluźnienie rączek - kciukami masujemy same dłonie maluszka na zmianę
        z "tuptaniem" (jak to pani opisala) czyli delikatne uciskanie dłoni kciukami na
        zmianę.
        5. Do masowania używać oliwek - najlepiej bez lanoliny (polecany Kajtek,
        Bambino) lub oliwa z oliwek, pestek winogron lub migdałów.
        6. Masujemy 20-30 minut po jedzeniu, lub, jezeli dziecku to będzie odpowiadalo,
        to przed.
        7. Jezeli dziecko jest apatyczne, masaze moga byc bardziej energiczne, co nie
        znaczy, silniejsze!

        To taki skrót. Niestety, w 1,5 godziny niewiele mozna powiedziec na ten temat.
        Sądze ze godne polecenia sa zajecia z masazu juz z dziecmi. Fundacja organizuje
        takie zajecia: przychodzimy z maluszkiem 4 razy po dwie godziny, koszt 160 zł.
        Sama chętnie wybrałabym sie tam ze swoim Maluchem. Nie nalezy nastawiac sie na
        dwu-godzinne masowanie, bo na pewno w miedzczasie będa kupki, karmionka itp.
        Masazu będzie tyle ile potrzeba.
        Ufff...
        Neti, Dorelka, jeżeli coś pominęłam/pomyliłam, prosze o dodanie/sprostowanie.

        Pozdrawiam Mamusie.

        ps. Na wykładach była też dziewczyna z 2-miesięcczną córeczką Majrą - wszystkie
        brzuchate patrzyły się w nią jak w wymalowane wrota... słodko to wyglądało.
        ps2. o porodzie, jeżei jest takie zainteresowanie moge opisac później, bo teraz
        wybieram sie na ktg do kliniki zobaczyc co tam słychać u Młodego.
        • dorella Re: dzień otwarty - masaż dziecka 25.11.04, 12:00
          Martolina to opisala na cacy.
          mi utkwila jedna mysl z tego wykladu, ktora jakos do mnie przemawia.
          ze takie malenstwo codziennie przezywa stres zwiazany z poznawaniem miliona nowych rzeczy. ze widzi mame, ze widzi lampe, ze ptak sie wydarl za oknem,
          ze ma paluszki, etc. etc. Jest to dla niego stres. Dorosly odreagowuje stres calego dnia n.p. idac do kina, sluchajac muzy, relaksujac sie w wannie, etc. To male tez musi odreagowac, ale jedynym sposobem, w jaki potrafi to zrobic jest placz. Stad czasem slynnne placze niemowlaka niewiadomo o co,
          mimo ze nakarmione i przewiniete. I tu pojawia sie wazna rola dla masazu-dotyku.
          Jesli stanie sie on codziennym rytualem bliskosci dzidzi z mama/tata, ktorego nic nie zakloca, to dzidzia ma szanse zrelaksowac sie podczas tych seansow i odreagowac stres. czuje sie bezpiecznie i podswiadomie wie, ze co dzien dostanie swoja porcje czulosci i potrzeba placzu zmniejszy sie.
    • marzek2 Re: Grudzień 2004 - c.d. 25.11.04, 11:02
      MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY:

      1) MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę!
      CÓRECZKA - 2500, 10 pkt

      2) IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki!
      JAŚ - 2700
      Emilka - 2300

      3) NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka!
      MATEUSZEK - 2800, 48 cm

      GRATULACJE OD NAS WSZYTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ!
      -------------------------------------------------------
      MAMY OCZEKUJĄCE:

      1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
      termin: 24 XI

      2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
      termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

      3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
      termin: 2-5 XII

      4) RYBKA002 - Beata, Warszawa, córka ur. 1989, syn ur. 1995
      termin: 2 XII, CHŁOPAK - PIOTR!!!

      5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
      termin: 3 XII

      6) NIUNIA071 - 29 l,Warszawa, debiut!!!
      termin: 3 XII, CHŁOPAK!

      7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 4 XII

      8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
      termin: 4 XII, CHŁOPAK!

      9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
      termin: 5 XII, CHŁOPAK!

      10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 5 XII, CHŁOPAK!

      11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
      termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

      12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

      13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
      termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

      14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
      termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

      15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      16)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

      17) M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
      termin: 6 XII, CHŁOPAK!

      19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 6 XII

      20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
      termin 7 XII, CHŁOPAK!

      21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 7 XII

      22)RENDZIAK - Agnieszka, 26 l, Warszawa,
      termin: 7 XII, CHŁOPAK!

      23) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
      termin: 8 XII, CHŁOPAK!

      24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
      termin: 8 XII

      25) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
      termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

      26) MAMINKA5 -
      termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 10 XII

      28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
      termin: 10 XII,CHŁOPAK!

      29) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
      termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

      30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      31) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!!

      32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
      termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

      33) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!!
      termin: 12 XII

      34) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA!

      35) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
      termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

      36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
      termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

      37) AGUSZAK -Agnieszka, 29l, W-waPraga-Północ, debiut!!!,
      termin:15 XII, CHŁOPAK-MATEUSZEK

      38) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

      39) DORKA1976 - debiut!!!,
      termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

      40) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
      termin: 15 XII, CHŁOPAK!!!

      41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 15-23 XII

      42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
      termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

      43) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!!

      44) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001,
      termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

      45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

      46) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

      47) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
      termin: 20 XII, CHŁOPAK!

      48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

      49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
      termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

      50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
      termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!!

      51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
      termin: 21 XII

      52) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
      termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

      53) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
      termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

      54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
      termin: 22 XII

      55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      56) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
      termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

      57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      58) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!!

      59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa,
      termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!!

      60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
      termin: 24 XII

      61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02
      termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
      termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA!

      63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!!
      termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!!

      64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 25 XII, CHŁOPAK!!!

      65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
      termin: 25 XII

      66) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat,
      termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      67) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
      termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!!

      68) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
      termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

      69) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
      termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

      70) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

      71) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
      termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

      72) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
      termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!!

      73) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!!

      74) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l,
      termin: 27 XII

      75) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
      termin: 27 XII

      76) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
      termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!!

      77) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
      termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

      78) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
      termin: 27 XII

      79) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
      termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

      80) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

      81) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
      termin: 27 XII, POLA/HUBERT

      82) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko
      termin: 28 XII

      83) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
      termin: 29 XII

      84) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
      termin: 29 XII

      85) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!!
      termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!!

      86) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
      termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

      87) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
      termin: 30-31 XII

      88) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
      termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA!

      89) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
      termin: 31 XII

      90) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
      termin:31 XII

      91) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
      termin: 31 XII

      92) PLANER - Kasia, debiut!!!
      termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

      93) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
      termin: grudzień/I'05

      94) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001,
      termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!!

      95) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
      termin: 1 I '05

      Zgodnie z sugestią fenki i w trosce w swoje nerwy nie będę już zmieniać
      numeracji na liście oczekujących, chyba że się ktoś nowy pojawi... będę tylko
      przesuwać szczęśliwe mamy na górę listy tych, co się już doczekały. Tak jak ktoś
      już kiedyś
      • marzek2 Re: Grudzień 2004 - c.d. 25.11.04, 11:03
        PLANOWANE CESARKI:
        2) libelle1 - debiut smile)
        3) marzek2 - po raz trzeci
        4) niunia071- debiutsmile) termin: 22 XI
        5) roxi_hart - debiut smile) termin: 1 XII
        6) rybka002- też po raz trzeci termin: 25 XI
        7) siewonka - też po raz trzeci
        ___________________________________________________
        KTO GDZIE RODZI?

        Warszawa:
        (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)

        STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w.
        KAROWA - dorella, alicja)
        ŻELAZNA - yvona, sushi1, edytastel
        INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77
        BIELAŃSKI - neti912
        SOLEC - herotilapia
        MWSiA WOŁOSKA - rybka002
        CSK MIĘDZYLESIE - alcantra
        ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1

        "Reszta świata"

        agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
        anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
        anmaba - Gdańsk - Zaspa
        bogdanka - Olsztyn - Miejski
        ewt80 - Białystok - Warszawska
        gosia_k - Poznań - Polna
        kachna10 - Poznań - Polna
        kasia.w.4 - Kraków - Żeromski
        kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój
        marzek - Kraków - Żeromski
        musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
        mona007 - Piotrków - Rakowska
        monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego
        smokanna - Poznań - Szpital Raszei
        stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
        sylwiado - Poznań - Polna
        oleniek - Łódź - szpital Rydygiera
        zuzaleczka - N.Dwór Mazowiecki
        ____________________________________________________
        STATYSTYKA:

        PŁEĆ:
        DZIEWCZYNKI: 38, CHŁOPCY: 30 - dzięki nam świat będzie piękniejszy smile)

        MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia)
        • zuzka26 Re: Grudzień 2004 - c.d. 25.11.04, 11:55
          Witam, uaktualniam dane do listy na której widnieje pod numerkiem 32,
          dziewczynka ma mieć na imię Patrycja, a wybrałam na razie szpital Bródnowski.
        • joasia20 Re: Grudzień 2004 - c.d. 25.11.04, 12:03
          hej dziewczyny,
          ja też jestem grudniówka, termin na 17, ale mam planowaną cesarkę, która
          odbędzie się między 6 a 10 grudnia na inflanckiej, dokładny termin poznam 30
          listopada. Czy Wam też tak się dłuży ta końcówka i macie poczucie, że ciągle
          jeszcze coś powinnyście zrobić??
          pozdrawiam Was wszystkie i Wasze brzuszki smile)
          asia
      • jennifer1 Re: Grudzień 2004 - c.d. 26.11.04, 08:56
        Hej dziewczyny, chciałam uaktualnić moje dane na liście, na której widnieję pod
        nr 83. U mnie będzie chłopiec Aleksander, a rodzę w Białymstoku w szpitalu PSK,
        prawdopodobnie naturalnie.
        Pozdrowionka
        Jennifer 36 tc
    • marzek2 Przypomnienie i informacja :) 25.11.04, 12:13
      Pamiętajcie, dziś dzień Rybki, może jest już po swoim cc i tuli syneczka..

      Z Trudnej ciąży wiem, że Rendziak od wczoraj wieczorem na porodówce! może też
      jest już po? Dam znać, jak będę coś wiedziała. I jak będę jutro wiedziała, kiedy
      mój termin w przyszłym tygodniu.
      • trudy77 Re: Przypomnienie i informacja :) 25.11.04, 12:34
        Witam Dziewczyny. Mam termin na 3.12 i bede rodzic w Gdyni Redłowie. Czekam na
        mojego Skrzacika całą sobą.
        • neti912 Rybka i Dni otwarte 25.11.04, 12:46
          Hej dziewczynki,

          Jestem umówiona z Rybką, że jak już będzie w stanie coś skrobnąć, to napisze mi, co sie z nią dzieje. Dlatego czekam niecierpliwie na sms'a.

          Co do opisu Martoliny i Dorelli, to uważam, że opisały spotkanie bardzo dobrze. Ja jeszcze sparwdzę, to ze swoimi notatkami i ewentualnie coś dopiszę. Na razie jednak nie mam na to czasu, bo mój mąż się rozchorował, od piątku leży w łózku, wczoraj był u nas lekarz i okazuje się, że ma ostra zapalenie krtani i musi leżeć przynajmniej do poniedziałku. Mam więc ręce pełne roboty.

          Martolina, Dorella (mam nadzieję, że dobrze piszę Twoją ksywkę) miło mi było Was poznać. Załuje, że nie mogłam zostać na wykłady na 17:00 i pogadac z Wami.

          Pozdrawiam serdecznie,
          Aneta
    • neti912 RYBKA URODZIŁA PIOTRUSIA!!! 25.11.04, 12:48
      Kochane, ściągnęłam Rybkę myślami. Własnie przysłała sms'a, że urodziła zdrowego chłopczyka o imieniu Piotruś, 52 cm, 3310 g, o godzinie 11:25.

      Ale się cieszę. Wielkie gratulacje Rybko big_grin

      Buziaki, Aneta
      • roxi_hart Re: RYBKA URODZIŁA PIOTRUSIA!!! 25.11.04, 12:51
        Wlasnie dostalam od niej smsa. Ale sie ciesze!
        Pozdrawiam
        Ania i Lena (38tc)
      • opieniek1 Re: RYBKA URODZIŁA PIOTRUSIA!!! 25.11.04, 12:57
        ja też właśnie dostałam od niej sms'a. Gratuluję ponownie, ona strasznie się
        denerwowała, cieszę się, że ma to już za sobą. Jeśli dam radę, to wybiorę się
        nich w odwiedziny i dam wam znać.
        • marzek2 Re: RYBKA URODZIŁA PIOTRUSIA!!! 25.11.04, 12:59
          I ja też dostałam! Ale fajnie, znowu trzeba zmieniać listę smile)
          • ewt80 Re: RYBKA URODZIŁA PIOTRUSIA!!! 25.11.04, 13:05
            Bardzo sie ciesze i gratuluje Rybce!!Całuje malutkiego Piotrusia.
            Och ja tez juz chce a tu jeszcze miesiąc,Dziewczyny ale fajnie,coraz wiecej
            naszych maluchów na tym pieknym świecie.Pozdrawiamsmile
      • kuczynska78 Re: RYBKA URODZIŁA PIOTRUSIA!!! 25.11.04, 13:34
        Gratulacje!
        dziewczyny przekażcie moje gratulacje Rybce, bardzo się cieszę. Niech maluch
        rosnie zdrowo.

        Ja wczoraj byłam u gina, który przywitał mnie slowami, to Pani jeszcze nie
        urodziła? Wg niego wszystko gotowe do porodu, tylko mała widocznie jeszcze
        nie.Mówi do mnie, może za jakieś porządki świateczne trzeba sie zabrać, a okna
        Pani myła już smile
        Okna właśnie mi dzis siostra wyszorowała, bo ja z tym brzuchem bym się nie
        odwarzyła, bałam się, że spadne.
        Pozdrawiam Aga
        • marzek2 I JESZCZE RENDZIAK URODZIŁA!!! 25.11.04, 14:30
          Ja donosi malomi na Trudnej ciąży, Rendziak urodziła w nocy o godz. 00.30
          chłopczyka, waga 3780, ma 54 cm!

          No to się rozkręcamy!
          • martolina77 WSZ. NAJLEPSZEGO DLA RYBKI I RENDZIAK n/t 25.11.04, 14:49
          • neti912 Re: I JESZCZE RENDZIAK URODZIŁA!!! 25.11.04, 15:11
            Moje szczere gratulacje dla Rendziak. Ale się dzieje big_grin To kto następny? Chyba Roxi-hart smile

            Pozdrawiam,
            Aneta
            • roxi_hart Re: I JESZCZE RENDZIAK URODZIŁA!!! 25.11.04, 16:15
              Gratulacje dla Rendziak. Chyba ja nastepnasmile
              Pozdrawiam
              Ania i Lena (38tc)
          • kasia.w4 Gratulacje dla nowych mamuś!!!! 25.11.04, 15:17
            wszystkiego naj naj dla Mamuś i ich dzidziusiów!!

            Dziewczyny to teraz to już tak będzie częściej, no nie? smile))
            • franula Re: Gratulacje dla nowych mamuś!!!! 25.11.04, 15:27
              Czesc DZiewcyzny,
              wyjasniłam co z watkiem. Otrzymałam informację, że wprowadzono liit długości
              watków 2500 postów ( a sorki Marzek własnie zobaczylam że Ty tez dostałś taka
              info). Coprawda nie tłumaczy to dlaczego Marzek sie nie udawałao a mnie tak,
              ale myslę że możemy spokojnie ciagnąć tutaj. szczególnie że widzę dobre nowiny.
              Gratulacje Rybko!!!
              Pozdrawiam
              F
              • franula Re: Gratulacje dla nowych mamuś!!!! 25.11.04, 15:29
                I dla Rendziak też. Ciekawe czy urodziła na Starynkiewicza tak jak chciala?
                • tufinka Re: Gratulacje dla nowych mamuś!!!! 25.11.04, 23:29
                  Ależ się cieszęsmile Wielkie gratulacje dla nowych mamuś! Buziaki dla bobaskówsmile
                  Ja też już chcę moje maleństwo!smile Pozdrawiam gorąco
                  Kasia
              • marzek2 Jeszcze pytanko o pępek, bo zapomniałam :)) 25.11.04, 15:31
                Starość nie radość smile) jak to jest z tym roztworem do przemywania pępka
                dziewczyny proszę o aktualne informacje ze szkół rodzenia:
                1) czy to ma być spirytus, czy moze być wódka (jakoś nigdzie nie mogę dostać
                spirytusu
                2) w jakich proporcjach się to rozcieńcza, ile wody ile "gorzały" smile)
                3) czy dobrze pamiętam, że dopóki nie odpadnie, nie powinno się go moczyć przy
                kąpieli?

                Saszetek Leko nie zamierzamy używać, myślę, że patyczkiem zanurzonym w roztworze
                łatwiej umyć go dokładnie, zresztą mąż ma już wprawę, wyjdzie taniej i
                dokładniej smile Tylko z tym roztworem zapomniałam...
                • franula Re: Jeszcze pytanko o pępek, bo zapomniałam :)) 25.11.04, 15:39
                  ma byc 70%, nie salicylowy,

                  u nas nie kazali nie moczyc. Wprost pzreciwnie - tak uczyli kapac, ze nie ma
                  siły zamoczy sie. Ale wszedzie czytam ze nie moczyć. Więc sama nir wiem.

                  Z leko też mozna patyczkiem. A jedna saszetka kosztuje 28 gr. Tak informacyjnie
                  podaję bo nikogo nie namawiam, bo sie nie znam.
                  • martolina77 Re: Jeszcze pytanko o pępek, bo zapomniałam :)) 25.11.04, 15:52
                    Nie ma siły, zmoczy się pępek. Ale chyba świat sie nie zawali, skoro i tak
                    będzie on potem osuszany i dyzenfykowany.
                    Ja kupiłam spirytus 96% w 100ml.butelce w monopolowym. Trzeba go rozrobić 1/3
                    wody, 2/3 spirytu. Tak nam na szkole polecali.
    • anmaba kto nastepny? 25.11.04, 15:29
      Hej!

      Pozdrowionka i serdeczne zyczenia dla nowych mamus!

      Ja ide do szpitala w sobote - mam sie zglosic o 11:00 i jak to lekarz okreslil,
      bedziemy dzialac. Bylam wczoraj w szpitalu z nastawieniem na porod, ale okazalo
      sie, ze mimo iz lozysko III stopnia, szyjka bardzo krotka, to rozwarcie
      niewielkie (pewnie przez ten cholerny Fenoterol!). W sobote po pierwsze lekarz
      zrobi mi masaz szyjki (prosze, nie uswiadamiajcie mnie jak to wyglada, bo
      podobno to nic przyjemnego i chyba nie chce wiedziec!), a po drugie musi
      sprawdzic czy uda mi sie urodzic drogami natury, bo wg USG mala wazy 4kg
      (aua!), a ponadto ja mam duza wade wzroku. Jak powiedzial, nie warto juz czekac
      i trzeba dzialac, wiec mam nadzieje, ze (tak, czy inaczej) w sobote ucaluje
      moje malenstwo.

      Pozdrawiam,
      Ania

      Ps. Troche sie boje, caly czas bylam nastawiona na naturalny porod rodzinny, a
      tu jakies komplikacje na horyzoncie!
      • yvona79 Do Anmaba!! 25.11.04, 15:46
        Aniu,
        Bylam wczoraj na zajęciach dot. bólu porodowego w fundacji "Rodzić po ludzku" i
        kobitka prowadząca spotkanie przestrzegala nas przed masażem szyjki macicy.
        Jest to podobno metoda od dawa niestosowana, określila to jako "bląd w sztuce".
        Powiedziala, żeby pod żadnym pozorem się nie zgadzać na tego typu zabieg, ból,
        który w czasie porodu rozklada się naturalnie na wiele godzin, w tym przypadku
        jest spotęgowany i nie ma racjonalnego uzasadnienia dla stosowania tej metody.
        Zrobisz oczywiście jak zechcesz, tylko chcialam Ci przekazać co uslyszalam
        wczoraj na spotkaniu.
        Pozdrawiam,
        Iwona
        • martolina77 Re: Do Anmaba!! 25.11.04, 15:54
          Iwona,
          Wyrwałaś mi to z ust (klawiatury)! Żadnych masaży szyjek!
          • anmaba Re: Do Anmaba!! 25.11.04, 16:00
            O kurcze!
            Dzieki dziewczyny!
            W takim razie musze pogadac z moim ginem!
            Moze do soboty cos sie samo ruszy - sprzatam ostatnio jak szalona!
            Jeszcze raz dzieki za rade!
          • franula AGUSZAK urodziła!!!! 25.11.04, 16:20
            Dziewczyny Aga urodziła!!!
            Miała termin na 15 grudnia, a urodzila wczoraj ok. 20.00! synka Mateuszka -
            3400 i 56 cm a przeciez wcześniak! Jest w inkubatorku, ale stan jest dobry.

            Troszke się martwię sprawami organizacyjnymi, jej mąż byl mocno chory w
            poniedziałek, byli w połowie przeprowadzki, malo rzeczy przygotowane. Ale...
            oby Maly był zdrowy.

            Toż się posypało!
            Franula
            • opieniek1 Re: AGUSZAK urodziła!!!! 25.11.04, 16:33
              o kurcze, ale sie porobiłosmile)) Ucałuj ją nas. Mamy już dzisiaj 3 nowe mamy!
              Fajnie. Ja mam od 14 jakieś dziwne skurcze, zaczęłam powoli pakować torbę. Nie
              mogę niestety urodzić w tym tygodniu, bo mam chore dziecko, a na 30.11 mam
              bilety do opery! No i w sobotę mam jeszcze imprezę, na którą chciałabym pójść.
              Zaciskam więc nogi, chociaż możliwe, że będę następna, bo brzuch obniżony od 2
              tygodni i inne objawy "zbliżania się" też mam.
              Całuję Was,
            • roxi_hart Re: AGUSZAK urodziła!!!! 25.11.04, 16:36
              Ale mamy dzis dziensmile Gratulacje dla Aguszaksmile
            • neti912 Re: AGUSZAK urodziła!!!! 25.11.04, 17:12
              Aguszak, moje gratulacje!!!! Ale fajnie. Jeśli ma ktoś z nią kontakt, to prosze o przekazanie gratulacji ode mnie. Mam nadzieje, ze Mateuszek będzie w stanie szybciutko opuścic inkubatorek i upajac sie obecnością Mamy.

              Wczoraj na dniach otwartych jedna z przyszłych mam powiedziała, ze wiecej dzieci rodzi się w pełnię księżyca. Trzeba sprawdzić kiedy będzie najbliższa. Zobaczymy czy się to sprawdzi smile

              Pozdr, Aneta
              • opieniek1 PEŁNIA JEST DZISIAJ... 25.11.04, 17:17
                i pewnie stąd ten wysyp u nas
                • yvona79 Re: PEŁNIA JEST DZISIAJ... 25.11.04, 17:29
                  a kiedy następna pelnia?
            • ewt80 Re: AGUSZAK urodziła!!!! 25.11.04, 17:50
              Ale fajnie,dzisiaj prawdziwy wysyp nowych ObywatelismileUcałuj Aguszak ode
              mnie,mam nadzieje że synek będze zdrowy,ale z tego co widze to jak na
              wcześniaka to pokaźnie ważysmileGratuluje Aguszak i Dumnemu Tatusiowismile
        • opieniek1 Re: Do Anmaba!! 25.11.04, 16:34
          Iwonko, czy to Ty byłaś tą osóbką ubraną na beżowo, siedzącą niedaleko
          wejścia???
          • yvona79 do Opieniek 25.11.04, 16:48
            Aniu,
            Bylam w beżowym golfie i beżowych bojówkach, okulary w czarnych oprawkach.
            Siedzialam rzeczywiście niedaleko wejścia. Przyszlam tylko na te zajęcia o bólu
            porodowym i szczerze mówiąc nie wiem kto jeszcze byl obecny z naszego
            grudniowego wątku. Teraz wiem, że Ty na pewno bylaś smile A jak w ogóle oceniasz
            te zajęcia? Ja odnioslam wrażenie, że wszystko już wcześniej gdzieś wyczytalam
            i raczej niczego nowego mi pani prowadząca nie powiedziala.
            • opieniek1 Re: do Opieniek 25.11.04, 17:08
              no więc z naszego wątku na tych zajęciach byłam ja- ubrana na czarno, ekspertka
              po pierwszym porodziesmile)), naprzeciwko ciebie siedziała martolina i była też
              fenka. Zidentyfikowałyśmy się, jak już uciekłaś...
              w zasadzie niczego nowego się nie dowiedziałam, ale uważam, że było fajnie. Ta
              sama kobietka prowadzi klub mam dla mam z dziećmi, może się wybiorę jak już
              urodzę, chociaż na razie, z tego co widziałam, tematy tam poruszane mnie nie
              interesują. w końcu jakieś doświadczenie jako mama mam i sama mogłabym co nieco
              powiedziećsmile
              Całuję i lecę się bawić samochodami z moim choruchem...
              Ania
              preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614
              • yvona79 Re: do Opieniek 25.11.04, 17:27
                Aniu,
                A fenka gdzie siedziala? Szkoda, że się nie zgadalyśmy wcześniej...
                Ta kobitka prowadząca zajęcia mówila mi później o klubie mam. Czekalam jeszcze
                dluższą chwilę na męża i widocznie zrobilo jej się mnie żal smile Stwierdzila, że
                po porodzie jest bardzo ważne, aby zachować kontakt z ludźmi, blablabla smile No i
                żebym pamiętala, że są takie zajęcia i można przyjechać z maluchem.
                Pozdrowionka,
                Iwona
                • opieniek1 Re: do Opieniek 25.11.04, 18:04
                  to faktycznie bardzo ważne, ja po pierwszym porodzie nie miałam koleżanek z
                  dziećmi, byłam sama ze wszystkimi problemami, moje koleżanki się ode mnie
                  odwróciły, bo moje problemy były im obce. Przypłaciłam to potężną deprechą.
                  Dlatego teraz udzielam się na forum i staram się spotykać z dziewczynami. Moje
                  koleżanki już dorosły do dzieci i też się sypią, a ja robię za eksperta.
                  Nie wiem, gdzie siedziała fenka, może ona ci odpowie, spotkałyśmy się dopiero
                  na korytarzu, ja siedziałam trochę w kąciku, więc widziałam tylko to, co przede
                  mną. Myślę, że klub mam to niezły pomysł, chociaż ja nie mam samochodu, żeby
                  dojeżdżać, ale może się jakoś zorganizuję i będziemy się tam spotykać czasem?

                  a następna pełnia oczywiście za 28 dni...
                  • yvona79 Re: do Opieniek 25.11.04, 18:24
                    Nie wiem czemu wydawalo mi się, że pelnia byla kilkanascie dni temu, więc będą
                    duże szanse na urodzenie dzidziusia jakoś na początku grudnia. Ale nie tracę
                    nadziei i caly czas wierzę w to, że już niedlugo maleństwu zachce się wyjść smile
                    • fenka Re: do Opieniek, Martoliny, Iwony 25.11.04, 20:34
                      Hej dziewczyny,
                      fajnie było Was wczoraj poznać!
                      Iwonko - ja siedziałam w głębi sami - w tym przejściu do mniejszego
                      pomieszczenia, byłam w czarnych bojówkach i beżowej koszuli, rude włosy, obok
                      mnie siedział mąż.
                      Jeżeli chodzi o zajęcia, to mam wrażenie, że prowadząca nie zdradziła
                      wszystkich tajników, ale i tak nie żałujemy, że byliśmy. Najbardziej podobało
                      nam się zdanie, że "poród jest ostatnią chwilą, kiedy jesteśmy tylko we dwoje".
                      • opieniek1 Re: do Opieniek, Martoliny, Iwony 25.11.04, 20:49
                        Mam nadzieję, że na tym się nie skończy i że kiedyś spotkamy się z maluchami.
                        Może jak się zrobi cieplej... albo do multibabykina się wybierzemy...
                        Jeśli chodzi o zajęcia, to moim zdaniem temat został wyczerpany. Nie wiem, co
                        jeszcze można dodać. Chociaż ja mogłabym siedzieć i gadać godzinami, ostatnio
                        siedzę w domu sama albo z moim 4,5 latkiem.
                        Idę spakować torbę do szpitala. Pozdrawiam Was,
                        Ania
                        preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614
                        • martolina77 Re: do Opieniek, Martoliny, Iwony 26.11.04, 00:26
                          Na Multibabykino jak najbardziej ... i ogólnie chociaż na herbatki u ciotek.
                          Nie wyobrazam sobie ze przez kilka miesiecy mam siedziec sama z Mlodkiem i
                          tylko męża oglądać.
                          Co to wykładu: jako dla pierwastki, i tak dla mnie to wszystko brzmiało
                          kosmicznie!

                          Pozdrawiam Mamy i Przyszłe Mamy.
                          • franula Re: do Opieniek, Martoliny, Iwony 26.11.04, 00:47
                            Dziewczyny, dzis sie naforumowałam za wszystkie czasysmile

                            Idę spać i moje skurcze (przepowiadające! tak mam nadzieję że tylko
                            przepowiadające!!!)też. Na mnie jeszcze za wczesnie. Porobilam plany na
                            przyszły tydzień. Drugiego idę do teatru. Piątgeo na obiad do Babci. Jeszcze
                            nie rodzę, nie rodzę!

                            Spokojnej nocy Dziewczyny!!!!

                            Franula
            • dorella do yvony79, swiezo upieczonych mam i o wykladach 25.11.04, 20:56
              no prosze bardzo, czyli siedzialas obok mnie!
              okulary pamietam, bardzo ladne.
              smile

              ja nawet z ciekawoscia wysluchalam o "syndromie smierci" czy czyms takim...
              tyle bolu po to, zeby troche adrenaliny wyskoczylo po slynnym 7-ym centymetrze.

              a w ogole to usciski dla rybki, aguszak i swiezo narodzonych mam i ich malenstw.

              dorella
              • franula Re: do yvony79, swiezo upieczonych mam i o wyklad 25.11.04, 21:09
                Do Oleniek,
                w tajemnicy - mnie sie tez jakos nie spieszy. Chociaz to debiut... właśnie mam
                skurcze (mam nadzieje że przepowiadające - to moje pierwsze skurcze w ogóle) i
                mężą straszę pełnią i że pójdę dotrzyamć towarzystwa Agnieszcesmile i wcale sie
                nie czuje na to gotowa. Nastawiłam sie na 11 grudnia tak ma być z toleracją do
                tygodniasmile

                Pic mi się też chce potężnie. Codzień postanawiam ograniczyc picie po 20,00
                żeby potem nie sikać 5 razy - i codzień łamie obietnicę bo mnei suszy. Mam
                butelke przy łóżkusmile



                Fenka,ja juz robiłam krew i mocz 2 tyg temu i gin nie kazał juz robić
                następnych chyba że za tydzień każe, ale watpie bo wyglądał jakby się ze mną
                żegnałsmile Posiew kazał zrobić też wtedy - chyba bez specjalnych wskazań - cos
                mówił o paciorkowcu, bakteriach beztlenowych... ale nie dam głowy i wiem że
                wynik ok.

                Słuchajcie statsycznie mi wychodziło że powinnysmy się rozdwajać 2-3 dziennie,
                ale nie sądzialm że tak wcześnie zaczniemy i to narazsmile

                Jutro dam znać co u Agi
                F
          • herotilapia Gratulacje dla nowych mamuś :) 27.11.04, 20:26
            Gratulacje dla nowych mamuś smile)))Też już bym chciała miec to za sobą.
            Panie sie zmówiły wink)) że tak jedna za drugą.
            Ucałowania i niech maluchy rosną zdrowo!!
            pozdrawiam cieplutko
            Karolina
    • mery8811 Ile za znieczulenie zewnatrzoponowe w P-niu 25.11.04, 16:18
      ile kosztuje to znieczulenie na Polnej w P-niu?
      • sylwiado Re: Ile za znieczulenie zewnatrzoponowe w P-niu 25.11.04, 22:13
        Podobno za zzo na Polnej trzeba zapłacić 300 zł, poród rodzinny chyba 150 zł.
        Sylwia
    • yvona79 Jaki rozmiar staników do karmienia kupujecie? 25.11.04, 17:35
      Kobitki,
      Widzę, że maszyna ruszyla pelną parą, więc trzeba się sprężać i dokończyć
      wszelkie przygotowania szpitalno-wyprawkowe. Zostaly mi jeszcze m.in. do
      kupienia staniki do karmienia, tylko nie wiem czy kupować większe niż noszę
      obecnie czy dopasowane. Jak to przewidzieć? Slyszalam, że biust po porodzie
      jeszcze rośnie, ale czy to jest regulą? Podpowiedzcie coś proszę.
      Iwona
      • edyta341 Re: Tygodnie ciazy 25.11.04, 19:47
        Przede wszystkim chcialabym sie przywitac - mam na imie Edyta, 34 lata, termin
        porodu mam na 26 grudnia i czekam na swoje pierwsze dziecko - coreczke Zosie.
        Dziewczyny przed chwila napisalyscie, ze osoba ktora miala termin na 15 grudnia
        (przepraszam, nie pamietam kto to taki) urodzila wczesniaka. To jak to jest z
        tymi tygodniami ciazy, bo ja wg suwaczkoiw ciazowych jestem w 36 tygodniu -
        35w4d, wiec osoba majaca termin na 15 grudnia powinna byc w 38 tygodniu. A z
        tego co wiem to juz 37 tygodniowa ciaza jest ciaza donoszona ale moze sie myle.

        Serdecznie pozdrawiam wszystkie Grudniowki i ich dzieciaczki,
        Edyta i Zosia
        • yvona79 Re: Tygodnie ciazy 25.11.04, 19:59
          Witaj Edytko! Bardzo fajnie, że jest nas już tak wiele smile
          Masz rację, wg. wszystkich dostępnych źródel ciążę po skończeniu 37 tygodnia
          uważa się za donoszoną.
          Pozostaje nam poczekać aż świeżo upieczona mamusia aguszak zda jakąś relację z
          przebiegu zdarzeń. Maluszek urodzil się dosyć duży i jestem pewna, że jego
          pobyt w inkubatorze jest tylko chwilowy smile
          Pozdrawiam
          Iwona
        • jotka34 Re: Tygodnie ciazy 25.11.04, 23:29
          Cześć dziewczyny
          W mówieniu o wcześniactwie bierze sie też pod uwagę masę ciała i według
          medycyny, jeśli dziecko urodziło się nawet przed 38 tygodniem ciąży, ale miało
          wagę co najmniej 2500 g to już nie uznaje się tego jako wcześniactwo.
          Pozdrawiam i życzę udanych porodów.
      • fenka Re: stanik 25.11.04, 20:49
        Ja kupiłam troszkę większy niż aktualny rozmiar biustu, aczkolwiek mam ogromną
        nadzieję, że piersi nie zrobią się JESZCZE większe...
    • zolma1 GARTULACJE:) 25.11.04, 19:57
      • franula Re: GARTULACJE:) 25.11.04, 20:09
        Czesc Edyto, witam w watku,
        to ja napisała że Aga urodzila wczesniaka. Bo tez i ona sie tym terminem
        posłuzyła. Ja mam termin na 11 XII i - jak możesz zobaczyc w moim suwaczku
        jutro mi "stuknie" 38 tyg. czyli wg moich informacji dopiero taka ciąża jest
        uważana za donoszoną. A Adze jescze tych paru dni zabrakło. (faktycznie
        sprawdziłam definicje mówią o 37 tygodniu ale chyba zakończonym?)

        Jestem laikiem więc moge sie mylić, terminem wcześniak posłuzyłam sie tylko tak
        jak Aga.
        Pozdrawiam i zycze przyjemnego oczekiwania
        F
        • franula Re: GARTULACJE:) 25.11.04, 20:11
          Wiem że Rendziak urodzila na Żelaznej ale nie wiem czemu tam (jakos mało
          prawdopodobne mi się wydaje żeby ja tam odeslali ze Starynkiewicza - na ogół
          odsyłają ZE Żelaznej a nie NA Żelaznąwink

          Aga urodziła w Starynkiewiczu, jutro się do niej wybieram, zdam sprawę!
          Buziaki
          F
        • edyta341 Re: GARTULACJE:) 25.11.04, 21:09
          Czesc

          Patrzylam na Twoj suwaczek i wg mojej interpretacji jestes w 38 tygodniu, bo
          skonczylas 37 tygodni kilka dni temu.
          Tak tez liczy to moj ginekolog ale moze sa rozne szkoly.
          Pozdrawiam,
    • zolma1 GRATULACJE 25.11.04, 19:59
      Witam,
      gartulacje dla wszystkich dzisiejszych Mamuś. ALe im dobrze juz maja małe
      słoneczka przy sobiesmile)

      Nie wiecie gdzie Warszawskie Mamusie(Aguszak chciała na Starynkiewicza) rodziły
      przy tych problemch na porodówkach.

      To,że u nich wszytko dobrze pociesza mnie że My tez damy radę

      Pozdrawiam
      Monika i Mateo 38tc
      • marzek2 Re: GRATULACJE 25.11.04, 20:06
        Na razie na Trudnej ciąży, gdzie Rendziak też bywała ktoś napisał, że w końcu
        urodziła na Żelaznej, ale dlaczego w końcu tam, nie wiadomo jeszcze...
        • oleniek Re: GRATULACJE 25.11.04, 20:37
          O rany!
          Chwilę się nie odwiedza forum i tu liczba postów skacze z 12 do ponad 60!
          I tyle dobrych wieści. Gratulacje dla nowych mamuś i ich maleństw.
          ...............
          Ja jestem obecnie w środku 37 tyg (w niedzielę kończę) i gin powiedział że jak
          bym teraz rodziła to by było donoszone, a nie wcześniak. Może to słowo zostało
          użyte w kontekście inkubatora? Bo ja się urodziłam pod koniec 8-go miesiąca i
          ważyłam 2750g i już mnie nie uznali za wcześniaka, bo przekroczyłam 2500g i
          byłam w b.d.b stanie.
          ....................
          Chyba jestem jedyna, której wcale się nie speszy do spotkania ze swoim
          maleństwem. Pomyślicie, że jakaś wyrodna jestem, ale ja jeszcze nie ochłonęłam
          do końca po urodzeniu pierwszego syneczka, a tu zaraz drugie.
          Poza tym biorę antybiotyk na zapalenie oskrzeli, więc niech lepiej dzidzia
          poczeka, bo nie chcę rodzić kaszląc, a potem karmić kaszląc itp.
          Na dodatek Marek trzeci dzień ma gorączką (dziś nawet 38,2) i nie wiadomo co mu
          jest. Może trzydniówka?
          No i dochodzę do wniosku "co się odwlecze to nie uciecze"
          ...................
          Co do stanika do karmienia polecam taki Tryumpha (chyba mamabell) On się
          wspaniale rozciąga, jak piersi urosną po porodzie. Mi się rozciągnął o około 2
          numery! A przymierzałam przed ciążą - wybrałam taki mało opięty na piersiach a
          pod biustem o 5 cm krótszy niż przymierzałam. Jestem super zadowolona.
          .............
          Mam pytanie czy Wam też się tak chce pić w nocy ( o dniu nie mówię). CZasem i
          trzy szklanki wypiję.

          Pozdrowienia dla wszystkich
          • fenka Re: Oleniek 25.11.04, 20:58
            Nie jesteś jedyna, jeśli chodzi o oczekiwanie na spotkanie z Maluchem.
            Rzecz jasna chciałabym już przytulić Maleństwo, sprawdzić, czy wszystko dobrze -
            ale z drugiej strony - gdzie jej będzie lepiej jek nie w brzuchu, bniech sobie
            tam siedzi tak długo, jak zechce - tym bardziej, że ja czuję się bardzo dobrze,
            czasami dokuczają skurcze i kość łonowa, ale co tam. Termin mam na "za miesiąc"
            i chyba wcześniej nie urodzę. Za to z przyjemnością czytam, że kolejne Mamy
            grudniowe już urodziły.

            Co do picia, to w dzień pochłaniam jakieś 3 litry napojów (głównie wody
            mineralnej niegazowanej), a w nocy w sumie jakiś litr, ale staram się
            ograniczać, bo mam już dość chodzenia do toaletu co kilkadziesiąt minut.
            Marzę o dobrze przespanej nocy, a to nieprędko...
        • fenka Re: GRATULACJE!!! 25.11.04, 20:45
          No ładnie - wystarczy jeden dzień nie być na forum, a tu takie zmiany!!

          Przede wszystkim ogromne gratulacje dla świeżo upieczonych Mamuś - mam
          nadzieję, że szybko wrócą do domu i opowiedzą, jak było...

          Dziewczyny,
          trochę sie zamotałam - czy możecie napisać, w którym tygodniu ciąży wykonujecie
          ostatnie badania krwi i moczu - te, których wyniki zabiera sie do szpitala?
          I jeszcze jedno - miałyście wykonywany posiew z szyjki? (jeśli tak, czy w
          wyniku wskazań czy raczej standardowo?)
          • kasia.w4 do fenki 25.11.04, 21:00
            hej, ja ostatnie badania robiłam w 36tc (i te się liczą dla szpitala - podobno
            już w takiej końcówce nic w krwi się już nie powinno zmienić - jeżeli wyniki są
            ok) i wtedy też posiew - robiony standardowo smile wydaje mi się że tak jest
            bezpieczniej (dla dziecka), w końcu nie wszytskie paskudztwa dają o sobie znać.
            pozdrawiam k.
        • kasia.w4 Re: GRATULACJE 25.11.04, 20:48
          ..dla kolejnej Mamusi - Aguszak, pamiętam, ze się przejmowała czy zdążą z tą
          przeprowadzką na czas, a tu już jest synek na świecie!! - trzymam kciuki, żeby
          wszystko się poukładało. Dziewczyny, które mają z nią kontakt przekażcie ode
          mnie buziaki!

          Własnie wczoraj opowiadałam mężusiowi w drodze na szkołę rodzenia o tej pełni
          księzyca i teraz jak mu powiedziałam o tym naszym "wysypie" to troszkę się
          przestraszył. Ale zaraz zapewniłam go, że ja się pewnie załapię dopiero na
          następną pełnię (wypada prawie akurat w mój termin) - odetchnął z ulgą smile))

          pozdrawiam kasia
    • yvona79 Do Fenki 25.11.04, 21:06
      Hej,
      Nasz pan doktor pobral mi wymaz na posiew z szyjki na początku 36 tc. Zrobil to
      z wlasnej inicjatywy, ale wcześniej trochę czytalam na ten temat i bylam
      przygotowana na to, aby w razie czego się upomnieć o to badanie. Na pewno
      pobierze Ci na najbliższej wizycie.
      Badania krwi i moczu też wykonalam w 36 tc i to byly już ostatnie. Na
      najbliższej wizycie zamierzam odebrać wyniki, które są wymagane w szpitalu (na
      Żelaznej np. wynik posiewu jest konieczny, choć i tak bym zrobila dla wlasnej
      pewności) i mieć już wszystko dopięte smile
      Pozdrawiam,
      Iwona
    • yvona79 Do Dorelli :) 25.11.04, 21:10
      No nie mów, że siedząca obok blondynka w bordowym sweterku i okularkach (też
      bardzo ladnych) to Ty?! Ale ten świat maly!
      • franula Do Edyta 341 25.11.04, 21:14
        Jeszcze jak pisałam było 37 tyg i 6 dni - dlatgeo napisałam że jutro będzie
        (pełne) 38 tygodni. Zabawne że się zmieniło od wtedy hi hi myślałam że się
        przekręca o północysmile
        Czyli mam zdecydowanie donoszoną ciążę
        opiję to woda mineralną
        Pozdrawiam
        F
        • edyta341 Re: Do Edyta 341 25.11.04, 21:17
          Czyli juz od tygodnia masz donoszona ciaze, bo od jutra zaczynasz 39 tydzien.

          Gratulacje!!!

          Edyta i 36 tyg. Zosia
      • opieniek1 Re: Do Dorelli :) 25.11.04, 21:25
        i w dodatku się nie ujawniłasmile
        nie, dziewczyny, musimy koniecznie to powtórzyć. Zaraz się okaże, że było nas
        tam więcej...
        • dorella do yvony 79 i opieniek 26.11.04, 11:33
          tak, w tym bordo swetrze to bylam ja.

          ujawnilam sie, tylko troche wczesniej,
          podczas wykladu o dotyku, martolina i neti wiedza...

          pozniej jakos tak wyszlo, ze zachcialo mi sie siku, a potem sie rozlazlo.

          Ale jakos intuicyjnie czuje, ze sie tam z niektorymi spotkamy na jakichs zajeciach,
          n.p. na powrocie do formy...
          • opieniek1 Re: do yvony 79 i opieniek 26.11.04, 11:37
            faktycznie mają tam zajęcia poporodowe, ale to jest z elementami tai- chi i nie
            wiem, czy to dla mnie. Ćwiczę co prawda jogę, ale w powrocie do formy
            najbardziej pomogły mi marszobiegi z wózkiem. Myślę, że warto się tam spotykać,
            oni mają naprawdę ciekawy program zajęć.
            • martolina77 Re: do yvony 79 i opieniek 26.11.04, 11:47
              Szczerze mówiąc, bardzo bardzo zainteresowały mnie te zajęcia o masażu dzidka.
              Więc, koło połowy lutego można się zgrać jeżeli Was też te zajęcia interesują.
              Ale to już nowa bajka do opowiedzenia na Rówieśnikach...
              • franula Re: do yvony 79 i opieniek 26.11.04, 11:52
                Czesc,
                tak jak sądziłam skurcze poszły spac razem ze mną i rozesżły sie po kościach.
                Spalam 11 h jak juz bardzo dawno mi się nie zdarzylo. A niedlugo wybieram się
                do Aguszak do spzitala, przekażę Wasze pozdrowienia, a potem napiszę.

                Miłego dnia wszytskim
                Franula
    • anusiamamusia Re: Grudzień 2004 - c.d. 25.11.04, 22:07
      Witajcie Kobietki

      OGROMNE GRATULACJE DLA WSZYSTKICH ROZDWOJONYCH MAMUŚ I MALUSZKÓW!!!!!!!

      Wybierałam się na spotkanie w Fundacji ale nie dotarłam. Od kilku dni mam
      parszywe zawroty głowy, omdlenia, czuje się fatalnie. Jutro jadę do instytutu
      kardiologii na konsultację, choc prawdopodobnie kruszynka mi na jakąs żyłę
      uciska. Choć i ciśnienie mam potwornie niskie - 80/40 albo i niższe. Poprostu
      zdycham, nie moge zasnąć, bo nie mogę oddychać. Koszmar.

      No nic, Więcej nie marudzę, idę się kąpać i spać, bo znów mi słabo. Nie mogę
      nawet posiedziec przed komputerem.

      Pozdrawiam anuś


      • tufinka Re: Grudzień 2004 - c.d. 26.11.04, 00:14
        No i jeszcze jedna rozdwojona mamuśkasmile Gratulacje! A ja czytam tak pokolei i
        wpisuje się na raty. Byłam wczoraj u położnej i podobno maluszek już jest
        bardzo nisko, główke już sobie usadowił w odpowiednim miejscu. Więc tak sobie
        myślę, że może zdecyduje się wyjść troszkę szybciej niż za miesiąc - kto wie,
        może to będzie właśnie podczas pełni?wink Ale narazie niech jeszcze troszkę
        posiedzi w brzucholku bo to dopiero 36 tydz, a na dodatek mój mąż wyjeżdża
        jutro na tydzieńsad buuuuusad(((( A ja kulam się już tak powoli, że czasem czuję
        się ja bym oglądała film w zwolnionym tempie, jak wsiadam do samochodu to nie
        dosięgam potem drzwi, żeby za sobą zamknąć. Tak więc zakupiliśmy jedzonko na
        cały tydzień, w razie jakbym nie miała sił się zebrać i pojechać sama do
        sklepu. Tylko czy ja nie zwariuję tu sama przez tydzień??? No i bardzo możliwe,
        że moja połowica zabierze na ten czas komputer (próbuje sobie jakoś
        zorganizować w miejscu do którego jedzie, ale narazie bezskuteczniesad) Zaczynam
        łapać doła. Niech ten tydzień już minie. Przepraszam za marudzenie, ale to
        wszystko mnie jakoś przytłacza i smuto mi.
        Co do picia w nocy to ja też mam butelke przy łóżku i muszę w nocy wstawać do
        toalety, budzę się mokra chociaż w pokoju nie jest gorąco. Sydrom wieloryba na
        mieliźnie już kilka tygodni jest mi dobrze znany, a do tego doszedł ból kości
        łonowej oraz opuchnięte nogi i ręce. Jeszcze trzeba jakoś ten wytrzymać
        miesiąc... Ale ze mnie maruda, bleee...
        Kasia i mały wiercioszek
    • roxi_hart Re: help co na moj ból! 25.11.04, 22:47
      Narzekalam na bol w posladku-jest coraz gorzej-kazde stąpniecie czy ruch noga powoduje ogromny bol az mam lzy w oczach. Zastanawiam sie czy nie pojsc jutro po jakis zastrzyk, tylko jak skoro nie moge chodzic. Co ja mam robic?Buuuuu
      Ania i Lena (38tc)
      • neti912 Re: help co na moj ból! 25.11.04, 23:58
        Nie wiem Aniu jak Ci pomóc sad Prawdopodobnie powiedzą Ci, że to normalne i musisz poczekac do porodu.

        Ja w każdym razie zadzwoniłabym do lekarza i zapytała co robić.

        Buziaki,
        Aneta i Klaudia (35 t.c.)
      • fenka Re: Roxi_hart 26.11.04, 04:56
        Aniu,
        czy próbowałaś posiedzieć w wannie z ciepłą wodą? Na mnie taka kąpiel działa
        zawsze bardzo łagodząco.
        • roxi_hart Re: Roxi_hart 26.11.04, 08:12
          Ja nie mam wannysad tylko prysznic. Przez noc nie przeszlo, boli nadalsad
      • dorella Re: help co na moj ból! 26.11.04, 11:36
        Roxie,

        tez przez to przechodzilam, i teraz nawraca, chwilami jest tak, jakby mnie pradem od tylka w dol porazalo.
        Najlepsze na to jest lezenie na mniej obolalym boku, ogolnie nie nadwyrezac sie staniem.
        Mi pomogla jeszcze masc arnikowa, do kupienia w aptece.

        Trzymaj sie, juz niedlugo!

        pozdrawiam - dorelka
    • fenka Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 05:11
      Jak to jest z tym oddychaniem podczas skurczy? Niby rzecz najbardziej naturalna
      na świecie, trzy osoby pokazywały mi, jak to robić - a każda inaczej. Jakie
      macie informacje na ten temat?

      Dzięki wykładowi uświadomiłam sobie, że mam prawo wszystkiego dociekać, o
      wszystko pytać,a nawet sprzeciwiać się - wykonaniu masażu szyjki nie poddam się
      i już!

      Ta "fizjologiczna myśl o śmierci" przy 7 cm rozwarciu to również rzecz, o
      której nie wiedziałam do tej pory. Personel szpitalny ma na to różne sposoby -
      to straszenie próżnociągiem przydarzyło się Atlantis, która napisała, że na
      hasło "vacuum" takie siły w nią wstąpiły...! - synek urodził się chwilkę
      później wink
      • opieniek1 Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 08:40
        myślę, że powinnaś oddychać tak, jak ci wygodnie. Wierz mi, w czasie porodu nie
        będziesz pamiętała, co ci mówili o oddychaniu, po prostu zrobisz to
        instyktownie.
        Co do procedur medycznych- ja będę rodzić w szpitalu klinicznym, mam duże
        wskazania do cc i już jestem nastawiona bojowo. Po pierwsze na studentów( mam
        przygotowane parę tekstów) i do monitorowania porodu przez ktg. Poprzednio
        udało mi się wywalczyć ktg na stojąco, (ale to było na Żelaznej) nie wyobrażam
        sobie leżenia przez kilka godzin.
        Chciałabym być już po, naprawdę mam już dosyć czekania i zastanawiania się,
        kiedy i w jakiej sytuacji akcja mnie zaskoczy. chociaż w weekend bym nie
        chciała iść do szpitala. Pozdrawiam,
        • nie.dzielny.tatus mamy syneczka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.12.04, 16:21
          Witam szanowne Panie,

          nie jestem pewien czy trafiłem na właściwy wątek. ale do rzeczy.
          Jestem mężem Olenika, mylonego przez niektóre z Was z Opieńkiem. Pozdrowienia
          Aniu dla Ciebie i twojego zapracowanego męża. Moja żona prosiła mnie abym się
          pochwalił naszym synkiem, który urodził się wczoraj, jeszcze zanim z
          dzidziusiem przyjadą ze szpitala.

          Darek urodził się wczoraj o 23.05. mój wspaniały drugi syn ma 3.5 kg, 54 cm mo
          i tak jak brat dychę w skali apgar. Badający go po urodzeniu lekarz, klepnął
          mnie w plecy i oznajmił, że ma na pewno dwa jajka (byłem podczas porodu). to
          trochę męsko szowinistyczne ale miłe. Moja kochana Oleńka urodziła w dwie
          godziny. I to bez nacinania. Chociaż poród wywołany był przez oksytocynę.

          W ogle to było śmiesznie. PRzywiozłem moją żone do szpitala, wcale jeszcze nie
          rodząca, po prostu wtedy był dyżur lekarza prowadzącego ciąze i mojego wuja -
          wymazony skład do rodzenia. Podczas badania Ola stwierdziła ze ja wszystko
          swędzi i pewno ma cholystylazę jeśli czegos nie przekręciłem. Jednak swędzieć
          ją zaczeło dopiero kiedy się dowiedziała od którejś z Pań że takie coś
          istnieje. moja lepsza połowa jest podatna na takie sugestie. Oczywiście w
          szpitalu ja zamknieto na badania, a nie na narodziny. miałem około 21
          przyjechać przywieźć jej rzeczy i ciekawą książkę. Wziałem do samochodu psa -
          głupi ze mnie samiec - bo przecież nie będzie narodzin, pomyślałem jak wrócę do
          domu to z suką pójdę na spacer i zaoszczędzę czas. przyjeżdzam i się dowiaduję
          6 cm rozwarcia. Chcę byc na porodzie ale biedna suka czeka w samochodzie.
          Odwiozłem ja do najbliższej ciotki i pognałem do szpitala - rozwarcie było już
          na 8cm. Nawet nie wyobrażacie sobie ile można wycisnąc z pozoru delikatnego
          matiza. Ja sam też jeżdzęzachowawczo w ogóle nie lubię jeździć a wtedy byłem
          piratem drogowym. Jak przyjechałem to Oleńka urodziła synusia w ciągu godziny.
          Mój drugi synek jest podobny do mamusi tak jak straszy półtoraroczny brat jest
          ma skórę sciągnięta z tatusia. I bardzo dobrze.

          Trzymam za Was Kciuki.

          aha synek ma na imię Darek. chiałem mu dac na imię wiktor jak przywódca kozaków
          Juszczenko. Razem nas bohato, nam ne podołajet. Ale mamy powody rodzinne dać mu
          na imie Darek. chociaż mja mama nabija się, że nasi synowie będa jak Jacek i
          Placek - Marek i Darek.
          • opieniek1 Re: mamy syneczka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.12.04, 16:33
            Gratuluję!!!
            to ja Opieniek! Dziękuję za pozdrowienia i miłe słowa. Oleńka jest bardzo
            dzielna. Myślałam o niej wczoraj i miałam nadzieję, że pójdzie jej szybko i w
            miarę bezboleśnie.
            Pozdrowienia dla Tatusia i Jacka i Plackasmile))))
            PS. Relacja jest rewelacyjna!
          • dorella Re: mamy syneczka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.12.04, 19:05
            Gratulacje dla Olenka i Nie.dzielnego Tatusia, Usciski dla Darka i Marka.
            I glaskanie dla suni, tez sie jej nalezy, a co!

            dorella
        • emilap1 Re: Emila 21.12.04, 09:08
          Witam wszystkie mamy.Te oczekujące i te już po.Mam na imię Emila i jestem w 38
          tc.Termin mam na styczeń ale na kontroli p.doktor powiedziała że do 27.12 nie
          wytrzymam i urodzę.Skrócona szyjka mały napiera i wogóle chce wyjść.Więc czekam
          tak sobie i zastanawiam się czy na świeta będę w domu czy w szpitalu?A może
          dziś urodzę i pod choinką położe rodzinie mojego synka?Miło wiedzieć że jest
          tyle mam i można pogadać o wszystkim.Pozrawiam Emila
      • neti912 Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 11:36
        Dziewczyny,

        o co chodzi z tą fizjologiczną myślą o śmierci? Niestety nie mogłam zostać do 17:00 sad i bardzo tego żałuję. Napiszczcie, proszę, jakieś streszczenie z tych zajęć? Pleeeeeaaaasssseeee.

        Z góry dziękuję,
        pozdrawiam,
        Aneta
        • martolina77 Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 12:01
          Anetko,
          Nawet nie wiem jak streścić ten wykład, bo rzeczywiście, pani mówiła o
          sprawach, o których chyba już wiele wiemy. Pokazywała pozycje przydatne w 1 i 2
          fazie porodu. Nie będe ich tu opisywać, bo wszystkie znajdują sie na stronie
          www.rodzicpoludzku.pl - pozycje aktywne. Ja własnie tam znalazlam informacje o
          pozycjach porodowych, potem na wykladach tylko mi sie to wsyzstko utrwalilo.

          Co ważne:
          - aby przyspieszyc poród dobrze jest ustawic sie pozycją aby kanał rodny był do
          dołu: czyli kucanie w rozkroku, chodzenie;
          - dobrym ukojeniem bólu jest wanna/prysznic lub chociaż ciepły ręcznik położony
          na brzuchu
          - w bólach krzyżowych pomaga ponoc pozycja na czworaka
          - nie dać sobie masować szyjki macicy !!! jak mówiono powyżej
          - każda z nas i tak indywidualnie do tego podejdzie. najwazniejsze jest to, aby
          nie lezec plackiem i nie kulic sie z bolu, tylko próbowac wszelkimi sposobami
          uciszyc ból
          - pomiedzy skurczami próbowac sie relaksowac, jakkolwiek (nie wyobrażam sobie
          ze jest to mozliwe)

          Jezeli chodzi o te fizjologiczne mysli o smierci, to ok 7 cm rozwarcia kobieta
          moze byc juz taka zmeczona, ze wydaje jej sie ze to koniec! Basta! Umieram! Nie
          rodzę! Wtedy tez ponoc trzeba ja zmotywowac do dalszej akcji (czasami
          straszakiem jest vacuum) i ponoc jak rodząca to usłyszy to sie zabiera do
          porodu i hop! Brzdąc juz jest!

          Jeżeli czegos nie pomieszalam, to wygląda to mniej-więcej tak. Dziewczyny,
          prosze o dodanie/poprawienie jezeli cos nie tak zrozumiałam.

          Pozdróweczki,
          Marta
          • dorella Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 12:14
            no prosze, chyba zesmy jednoczesnie z martolina opisywaly i oto powstala praca zbiorowa wink
        • dorella Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 12:11
          Dobra, ciotka dorella bierze sie do opisania, prosze mnie uzupelnic, jakby co.

          Pani polozna byla generalnie nastawiona pro-natura a lekko przeciwko medycynie, jak nazywala rozne medyczne ingerencje w porod.
          Porod jest dla kobiety wysilkiem porownywalnym do maratonu.

          Mowila o tym, jak sobie radzic z bolem porodowym naturalnie lub instynktownie.

          I. Pierwszy etap porodu - rozwieranie szyjki

          1. Czas lzejszych skurczy, do ok 30 sek co 6-8 minut
          Tu najlepiej pozostac w domu jak najdluzej i:
          zajac sie czyms, n.p. upiec chleb, albo ciasto, albo wziac prysznic (kapac sie w wannie na tym etapie raczej nie nalezy, bo to moze zlagodzic czynnosc skurczowa). Generalnie chodzi o to, zeby przestac ciagle myslec o skurczach i zeby sie wyluzowac.
          Raczej chodzic (stac) niz lezec, co zreszta organizm nam podpowie, bo tak sie lepiej rozwiera. I generalnie pobyc z mezem, bo to ostatnie chwile zycia we dwoje. N.p. zjesc lekka kolacje.
          W tym czasie wydziela sie oksytocyna, odpowiedzialna za skurcze.
          Kiedy pojedziemy na Izbe przyjec, mozemy doswiadczyc "Syndromu Izby Przyjec", czyli "zawieszenia akcji porodowej - skurczy. Dzieje sie tak dlatego, ze wydziela sie adrenalina, a adrenalina z oksytocyna wzajemnie sie nie lubia.
          Adrenalina to hormon stresu (wydziela sie, bo szpital, bo obce miejsce, bo lek, etc.), ktory dodatkowo wstrzymujac dziaalnie oksytocyny, zawiesic moze na jakis czas czynnosc skurczowa. Wowczas nalezy, jak rozumiem liczac na to, ze nas jednak przyjma, wyluzowac sie. Oddychac. Masaz brodawek jest tez wskazany, bo pomaga oksytocynie. I tak oto jak sie juz wyluzujemy, zrelaksujemy, oksytocynka powroci, to wracaja skurcze. I juz sa mocniejsze.

          2. Czas mocniejszych skurczy.
          Tu juz prawdopodobnie jestesmy w szpitalu. I tu pomagamy sobie:
          1. Oddechem przeponowym. Niestety w miare narastania skurczy gleboki oddech przeponowy staje sie nierealny, bo tak nas wszystko boli, ze kazdy gram powietrza w brzuchu poteguje to. Dlatego w momencie szczytu skurczu oddychamy plyciej i szybciej. Wazne, zeby wdychac przez nos, a nie przez usta, zeby nie doznac hiperwentylacji. Kiedy skurcz ustepuje, powracamy do oddychania przeponowego, gleboko brzuchem.
          Najwazniejsze jednak to ODDYCHAC, a nie wstrzymywac oddech.
          2. Woda. Najlepsza jest wanienka, ale cieply prysznic tez moze byc.
          Woda nie likwiduje bolu, ale czyni go znosniejszym.
          3. Masaz - krzyzowej czesci kregoslupa, wykonywany przez meza.
          4. Znalezienie wlasnej pozycji, najlepiej wertykalnej.
          Aha, wydziela sie rowniez endorfina, hormon, ktory tez czyni bol znosniejszym. Podobno...

          3. Kryzys 7-ego centymetra.
          Teraz jest jazda na maxa. Bole staja sie nie do wytrzymania. Doswiadczona polozna wie bez wykonywania pomiarow, ze jest to wlasnie ok. 7 centymetra, poniewac kobieta juz nie dowcipkuje miedzy skurczami, juz sie nie usmiecha, tylko ma dosc i chce sie stamtad zabierac. Towarzyszyc jej tez czesto zaczyna owa "fizjologiczna mysl o smierci", czemu daje dowod informujac meza i polozna z wielkim przekonaniem, ze wlasnie umiera, albo umiera jej dziecko.
          Jest to generalnie szczyt bolowy. Ma to, z punktu widzenia natury taki sens, zeby poprzez strach i wyczerpanie mogla sie znowu wydzielic adrenalina.
          W koncu nadchodzi faza ostatecznego rozwarcia i etap parcia. Adrenalina powoduje, ze skurcze staja sie nagle mniej dojmujace, czasem nawet na chwile ustepuja, a w kobiete wstepuja nowe sily witalne, ktore pomoga jej zniesc ostateczny wysilek porodu.

          II. Faza parcia - podobno skurcze parte nie bola. Tylko czujemy przemozna,
          nadzwyczaj trudna do powstrzymania potrzebe parcia.
          Oczywiscie najlepiej jest przec w pozycji wertykalnej.

          Generalnie w porodzie pomaga:
          osoba towarzyszaca (ma przede wszystkim byc, a nie przeszkadzac)
          woda (raczej ciepla, ale niektore wola zimna)
          oddychanie
          wydawanie odglosow
          znalezienie swojej pozycji albo "rytualu" na czas skurczu, i chocby wydawalo sie to najdziwniejsze - nie przejmowanie sie tym.
          n.p.sama pani polozna rodzac kleczala oparta na stoleczku na kolkach i jezdzila w przod i w tyl. Wowczas rola osoby towarzyszacej jest nie przeszkadzac, czyli n.p. nie przytrzymywac stoleczka, zeby nie jechal, skoro rodzacej to wlasnie jezdzenie pomaga.

          Pani sugerowala, zeby zaczac cwiczyc pozycje kuczna, ktora jest czesto najlepsza. I okazalo sie, ze nielatwa. Chodzi o to, zeby kucac na postawionych calych stopach. Dla wiekszosci z nas przecwiczenie tej pozycji na wykladzie bylo dosc karkolomne...

          Z pewnoscia pominelam mase rzeczy, ale moze kolezanki uzupelnia.

          pozdrawiam
          dorella
          • martolina77 Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 12:33
            Dorella,
            Jesteś moim Guru! NICZEGO nie pominęłaś!
            Chyba to wszystko wydrukuję, i zabiore do szpitala, aby mój ślubny obserwował
            czytał mi jak litanie w czasie porodu!
            A więc wykłady opisane sa na cacy!
            • neti912 Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 13:55
              Dorella, Martolina, dziękuję Wam za wyczerpujący opis. Jest super. Dorella, przyznaj się, nagrywałaś to, co mówiła ta Pani, bo ja bym takich drobiazgów nie zapamiętała. Składam ukłon w Twoją stronę.

              Ja tez to sobie wydrukuję. I wiecie co, zaczynam w siebie wątpić. Ja nie dam rady urodzić naturalnie sad(

              Wielkie dzieki jeszcze raz, buziaki,
              Aneta
          • opieniek1 Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 15:47
            super!!!
            Dodam tylko tyle, że jeśli się chce zzo, to trzeba się zdecydować koło 4 cm,
            wtedy nie jest jeszcze tak źle. Najbardziej boli przy 7, ale wtedy jest już za
            Późno i bez sensu. W sumie trzeba podjąć decyzję wcześniej. i ja się chyba
            zdecyduję, jeśli nie będę miała ccsmile a jeśli będę miała, to mi zrobią za free.
          • yvona79 Re: Jeszcze o wykładzie w "Rodzić po ludzku" 26.11.04, 16:16
            Dorella,
            Nic dodać, nic ująć smile Wyczerpujący opis calego wykladu, brawo!
    • martolina77 IDE ZOBACZYĆ SIE Z MOIM SZKRABEM!!! 26.11.04, 12:58
      Pędzę juz do kliniki na usg (z oceną serca płodu) zobaczyc co tam słychać u
      naszego Maluszka. Nie moge sie doczekac... a zapewne (jak to w klinice) kolejka
      przede mna będzie..
      Trzymajcie kciuki! Jak wypadnie, opowiem później.
      Całusy
      Marta
      • marzek2 LISTA!!! 26.11.04, 12:59
        MAMY, KTÓRE SIĘ JUŻ DOCZEKAŁY smile)

        1) MARTA.MAK! urodziła 12 XI miesiąc przed terminem córeczkę!
        CÓRECZKA - 2500, 10 pkt

        2) IWOKU! urodziła 15 XI - poprzez planowe cc bliźniaki!
        JAŚ - 2700
        Emilka - 2300

        3) NIUNIA! urodziła 22 XI - poprzez planowe cc synka!
        MATEUSZEK - 2800, 48 cm

        4) AGUSZAK! urodziła 24 XI o godz. 20.00 drogami natury synka!
        MATEUSZEK - 3400, 56 cm

        5) RENDZIAK! urodziła 25 XI o godz. 00.30 drogami natury synka!
        SYNECZEK - 3780, 54 cm

        6) RYBKA002! urodziła 25 XI o godz. 11.25 - poprzez planowe cc synka!
        PIOTRUŚ - 3310, 52 cm

        ____________________________________________________________
        GRATULACJE OD NAS WSZYTKICH DLA SZCZĘŚLIWYCH MAMUŚ!
        ---------------------------------------------------------------------------------

        MAMY OCZEKUJĄCE:

        1) ZABECZKA - 31 l, Kraków, 1-sze dziecko ur. 2002,
        termin: 24 XI

        2) MONA007 - Monika, 25 l, Piotrków Trybunalski, debiut!!!
        termin: 1 XII, DZIEWCZYNKA!

        3) MAJKAGRA - Majka, 33 l, spod Łodzi, syn ur. 1997,
        termin: 2-5 XII

        5) ANOWIX - Iwona, 30 l, Szczecin, debiut!!!
        termin: 3 XII

        7) GWYN3 - Asia, 33 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 4 XII

        8) LUCYNA.P - Lucyna, 25 l, Oborniki k. POznania, debiut!!!
        termin: 4 XII, CHŁOPAK!

        9) ANULA291 - Ania, 30l, Świebodzin, debiut!!!
        termin: 5 XII, CHŁOPAK!

        10) EDYTASTEL - Edyta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 5 XII, CHŁOPAK!

        11) JOAHNA - Joahna, 29 l, debiut!!!
        termin: 5-7 XII, DZIEWCZYNKA

        12) AGNIESZKA_MA - Agnieszka, Warszawa, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

        13) ANMABA - Ania, Trójmiasto, debiut!!!
        termin: 28 XI-6 XII, DZIEWCZYNKA!

        14)AURELIA70 - Aurelia, 34 l,W-wa-Targówek, debiut!!!
        termin: 6 XII, DZIEWCZYNKA!

        15)DOMINIKA8 - Dominika, Poznań, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        16)MARZEK2 - Marzena, 32 l, Kraków, córki ur. 2000 i 2002,
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!!!

        17) M.W. - 26 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        18) MERY811 - Maria,30 l POznań, debiut!!!
        termin: 6 XII, CHŁOPAK!

        19)SARA11 - 34 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 6 XII

        20)MATUSZKA2 - Grażyna, 35 l, Kraków, córka l. 6.5,
        termin 7 XII, CHŁOPAK!

        21)ODMIECIA - 27 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 7 XII

        23) LIBELLE1 - Agnieszka, 28 l, Gorzów Wlkp., debiut!!!
        termin: 8 XII, CHŁOPAK!

        24) SIEWONKA - Iwona, 33 l, Gliwice, syn ur. 1995, córka ur. 1999,
        termin: 8 XII

        25) KUCZYNSKA78 -Agnieszka,26 l,Szczecin,córka ur.2001,
        termin:10 XII,DZIEWCZYNKA- HANIA!

        26) MAMINKA5 -
        termin: 10 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        27) MUMINKOWA - Monika, 30 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 10 XII

        28)ZONAKRZYSZTOFA - Joanna,28 l.,Ząbki k. W-wy,debiut!!!
        termin: 10 XII,CHŁOPAK!

        29) FRANULA - Danusia, 27 l,Warszawa, debiut!!!
        termin:11 XII, DZIEWCZYNKA - KASIA!

        30) MUSZTARDA_ZIOLOWA - Dorota, 26 l, Kraków, debiut!!!
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA!

        31) SOBEATYFUL - Ania, 24 l, Gdańsk,debiut!!!
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- ZUZANNA!!!

        32) ZUZKA26 - Marzena, 31 l, syn ur. 2001,
        termin: 12 XII, DZIEWCZYNKA- PATRYCJA!

        33) ZOLMA1 - Warszawa, 27 l, debiut!!!
        termin: 12 XII

        34) MARTA.MAK - Marta, 32 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA!

        35) ROXI_HART - Ania, 28 l, Olsztyn, debiut!!!
        termin: 13 XII, DZIEWCZYNKA-LENA

        36) ZUZALECZKA - Kasia,28 l,N.D.Mazowiecki, debiut!!!
        termin:14/15 XII,DZIEWCZYNKA-MISIA!

        38) ALCANTRA - 30 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA

        39) DORKA1976 - debiut!!!,
        termin: 15 XII, DZIEWCZYNKA-TOSIA

        40) OLENIEK- Ola, 29 l, Łódź, syn ur. 2003,
        termin: 15 XII, CHŁOPAK!!!

        41) PART22 - Weronika, 23 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 15-23 XII

        42) OLKA75 - Ola, 28 l, Warszawa, syn ur. 2002,
        termin: 17 XII, DZIEWCZYNKA!

        43) SUSHI_1 - 29 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 17 XII, CHŁOPAK - JULEK!!!

        44) GOSIA_K - Małgorzata, 34 l, Poznań, syn ur. 2001,
        termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA - AGATKA!!!

        45) HEROTILAPIA -Karolina,24 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 18 XII, DZIEWCZYNKA!

        46) AGAQOOL - Agnieszka, 28 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

        47) BASIAP_3 - Basia, 24 l, Wrocław, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!

        48) DORELLA - 31 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 20 XII, CHŁOPAK!!!

        49) OPIENIEK - Ania, 27 l, Warszawa, syn ur. 2000,
        termin: 20 XII, DZIEWCZYNKA!

        50) KASIA.W.4 - Kasia, 24 l, Kraków, debiut!!!
        termin: 21 XII, CHŁOPAK - TADEUSZ!!!

        51) KUAN - Ania, 29 l, Finlandia, debiut!!!
        termin: 21 XII

        52) YVONA79 - Iwona, Warszawa, debiut!!!
        termin: 21 XII, DZIEWCZYNKA!

        53) EWT80 - Emilka, 24 l, Białystok, syn ur. 2001,
        termin: 22 XII,DZIEWCZYNKA

        54) LARKIEWICZ -Aneta,27 l,Gawrolin),debiut!!!
        termin: 22 XII

        55) ANLIPA - Ania, 26 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        56) MARTOLINA77 - Marta, 27 l., Warszawa, debiut!!!
        termin: 23 XII, CHŁOPAK - ANTEK!!!

        57) SMOKANNA - Ania, 30 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 23 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        58) FENKA -Aneta, 27 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA - LIDIA!!!

        59) JOA8 - Joanna, 28 l, Warszawa,
        termin: 24 XII, SYNEK - ANTOŚ!!!

        60) KAROLI.NA - Kasia, 25 l , Puck, debiut!!!
        termin: 24 XII

        61) MONIKA_WROCLAW - Monika, Wrocław, syn ur.'98, córka ur.'02
        termin: 24 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        62) ANUSIAMAMUSIA -Ania,28 l, W-wa,córka ur.1999,syn ur.2002,
        termin: 25 XII,DZIEWCZYNKA!

        63) DOROTKAF1 - Dorota, Bygdoszcz, debiut!!!
        termin: 25 XII, SYNEK - JAKUB JÓZEF!!!

        64) GUSINKA - 28 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 25 XII, CHŁOPAK!!!

        65) MORTYRKA- Monika, 29 l, córka ur. 2001,
        termin: 25 XII

        66) ALEXA30 - Aneta, 30l, synek 9 lat,
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        67) ALICJA0 - Alicja,33 l, debiut!!!
        termin: 26 XII. DZIEWCZYNKA!!!

        68) CANNARY - Warszawa, debiut!!!
        termin: 26-31 XII, DZIEWCZYNKA!!!

        69) EWAZAK - Ewa, 28 l, drugie dziecko,
        termin: 26 XII, CHŁOPAK-MACIUŚ

        70) JAGGA - Agnieszka, 32 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 26 XII, DZIEWCZYNKA!

        71) HANYSZKA - Ania, 30 l, Gdańsk, debiut!!!
        termin: 26 XII, CHŁOPAK - JACEK STANISŁAW!!!

        72) BOGDANKA04 - Ania, 25 l, Olsztyn, debiut!!!
        termin: 23-25 XII, CHŁOPAK!!!

        73) KACHNA10 - Kasia, 27 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 27 XII, CÓRECZKA - HANIA!!!

        74) KASIAKW73 - Bydgoszcz, córka 12 l, syn 10 l,
        termin: 27 XII

        75) KRABE - l. Wrocław,28 l, debiut!!!
        termin: 27 XII

        76) LANONA - Asia, 28 l, Kłodzko, debiut!!!
        termin: 27 XII, CHŁOPAK - SZYMON!!!

        77) MALAIKA7 - Olga, 20 l , Szczecin, debiut!!!
        termin: 27 XII-2 I'04, CHŁOPAK - IWO!!!

        78) MONIAXYZ - Monika, 25 l, Poznań, debiut!!!
        termin: 27 XII

        79) NETI912 - Aneta, 29 l, Warszawa, debiut!!!
        termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA - KLAUDIA!!!

        80) VIEVIOORA - Agnieszka, 26 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 27 XII, DZIEWCZYNKA-GABRYSIA

        81) VIOLKA30 - Szczecin, córeczka ur. 2000
        termin: 27 XII, POLA/HUBERT

        82) X109887 - Iza, 32 l, II dziecko
        termin: 28 XII

        83) JENNIFER1 - Dorota, Białystok, debiut!!!
        termin: 29 XII, CHŁOPAK!!!

        84) ULIK81 - Ula, 32 l, W-wa, debiut!!!
        termin: 29 XII

        85) HELL1 - Olka, 27 l, debiut!!!
        termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA - NADIA!!!

        86) OLLG - Śląsk, córka ur. 2003,
        termin: 30 XII, DZIEWCZYNKA!

        87) DO_HALSZKI - Agnieszka, 32 l, córa ur. 1997, syn ur.1998,
        termin: 30-31 XII

        88) OLEK73 - Ola, 31 l, Łódź, syn ur. 1996,
        termin: 30-31 XII, DZIEWCZYNKA!

        89) ALUC - 33 l, Warszawa, syn ur. 2002,
        termin: 31 XII

        90) ASSUMPTA77 - Wadowice (niedługo Kraków), 1-sze dziecko ur.2001,
        termin:31 XII

        91) STOKROTKA_POLNA - Magda, Szczecin, synek ur.2003,
        termin: 31 XII

        92) PLANER - Kasia, debiut!!!
        termin: grudzień/styczeń'05 BLIŹNIAKI!!!

        93) TUFINKA -Kasia,25 l,k.Cambridge,debiut!!!
        termin: grudzień/I'05

        94) SYLWIADO - Sylwia, 34 l, Poznań, syn ur.2001,
        termin: 30 XII-3 I'04, DZIEWCZYNKA - HELENKA!!!

        95) TAKASOBIEMAMA - Iwona, 30 l, drugie dziecko,
        termin: 1 I '05

        Zgodnie z sugestią fenki i w trosce w swoje nerwy nie będę już zmieniać
        numeracji na liście oczekujących, chyba że się ktoś nowy pojawi... będę tylko
        przesuwać szczęśliwe mamy n
        • marzek2 Re: LISTA!!! cz.II 26.11.04, 13:03
          PLANOWANE CESARKI:
          2) libelle1 - debiut smile)
          3) marzek2 - po raz trzeci 3 XII
          5) roxi_hart - debiut smile) termin: 1 XII
          7) siewonka - też po raz trzeci
          ___________________________________________________
          KTO GDZIE RODZI?

          Warszawa:
          (jest osobno, bo stąd nas najwięcej, tak się łatwiej odnajdziecie dziewczyny smile)

          STARYNKIEWICZA - aguszak, franula,vievioora, m.w.
          KAROWA - dorella, alicja)
          ŻELAZNA - yvona, sushi1, edytastel
          INFLANCKA - anusiamamusia, martolina77
          BIELAŃSKI - neti912
          SOLEC - herotilapia
          MWSiA WOŁOSKA - rybka002
          CSK MIĘDZYLESIE - alcantra
          ORŁOWSKIEGO (Czerwiakowska) - opieniek1
          BRÓDNOWSKI - zuzka26
          "Reszta świata"

          agaqool - Wrocław - Dyrekcyjna
          anlipa, hanyszka, sobeatyful - Gdańsk - Wojewódzki
          anmaba - Gdańsk - Zaspa
          bogdanka - Olsztyn - Miejski
          ewt80 - Białystok - Warszawska
          jennifer - Białystok - szpital PSK
          gosia_k - Poznań - Polna
          kachna10 - Poznań - Polna
          kasia.w.4 - Kraków - Żeromski
          kuczynska78, violka30 - Szczecin - szpital Szczecin Zdrój
          marzek - Kraków - Żeromski
          musztarda_ziolowa - Kraków - Kopernika
          mona007 - Piotrków - Rakowska
          monika_wroclaw - Wrocław - Kamieńskiego
          smokanna - Poznań - Szpital Raszei
          stokrotka_polna - Szczecin - Szpital Miejski
          sylwiado - Poznań - Polna
          oleniek - Łódź - szpital Rydygiera
          zuzaleczka - N.Dwór Mazowiecki
          ____________________________________________________
          STATYSTYKA:

          PŁEĆ:
          DZIEWCZYNKI: 38, CHŁOPCY: 31 - dzięki nam świat będzie piękniejszy smile)

          MAMY ZAGRANICZNE - Kuan (Finlandia), Tufinka (Anglia)
          • marzek2 Mam już termin cc i ... dołek, 26.11.04, 13:16
            Byłam na kontroli, wszytko ok, ktg wygląda super, wody i łożysko w porządku.
            Ginka pokazała mnie ordynatorowi, który na początku chciał mnie przyjąć w
            poniedziałek (!) ale po jej sugestiach odnośnie wielkości dziecka stwierdził, że
            to w takim razie w termin, czyli 6 XII. I mnie przestraszył mówiąc, że
            oczywiście chcą doczekać jak najdłużej, ale żebym zdawała sobie sprawę, że to
            nie przelewki, że operacja nagła (np po odejściu wód) może być skomplikowana
            itp... że może być w ogóle b.łatwo a może być okropnie trudno... hmmm nie było
            to pocieszające.. cóż do piątku się oszczędzam i tyle, wiem, kiedy dzwonić do
            ginki, czym się niepokoić itp... Ale ja na Panów Ordynatorów patrzę ze
            spacjalnej perspektywy smile) więc staram się tym nie przejmować...

            A dołek - inna sprawa, choć pośrednio związana z cięciem. Kurcze w końcu sobie
            popłakałam solidnie, hormony, stres dają na pewno znać... To ja się teraz
            wygadam i postaram nie rozpłakać, bo mi się brzucho zaraz postawi... chodzi o
            moją mamę. To najbardziej zajęta osoba na emeryturze, jaką znam. Załatwia ciągle
            gdzieś sprawy z moim ojczymem (skądinąd bardzo w porządku facetem), ciągle
            gdzieś biega, wpada na chwilkę itp. Dużo pomaga nam finansowo i ja bynajmniej
            nie kręcę na to nosem, jestem jej za to bardzo wdzięczna... Tylko, że... czasem
            mam wrażenie, ze łatwiej jej dać pieniądze na coś dla dziewczynek żeby nie
            musieć poświęcać im czasu, bo ona zawsze gdzieś się spieszy, ma swoje ważne
            sprawy... a ja chciałabym żeby moje córeczki znały babcię, a nie tylko jej
            portmonetkę! Czy to takie dziwne? Próbowałam dziś z nią rozmawiać o dniu cięcia,
            chciałam, żeby ojczym odwiózł Zuzię do przedszkola, bo strasznie ją zimne
            powietrze podrażnia (ma kaszel astmatyczny ostanio sad, no co ona, że oni mają w
            piątki rano masażystę, w ogóle piątki zajęte (bo ojczym jest Żydem, w piątki
            mają kolację szabatową itp..), ale może się uda ten masaż odwołać... w ogóle
            była nieszczęśliwa, że jakoś musi pomóc w tym dniu. Mam ochotę wypiąć się na nią
            za to wszystko, kurcze czy raz w roku nie mogą odwołać tego cholernego masażu,
            bo ja rodzę? Na razie mam ochotę nie widzieć jej w ogóle w ten "ważny" piątek, a
            ja głupia chciałam, żeby synek urodził sie w piątek (szabat) żeby się dziadek
            cieszył... Jakoś sobie poradzimy z mężem... w ostateczności pewnie wiele z Was
            ma mamy w innym mieście i w ogóle nie może na ich pomoc liczyć... Ale mi smutno
            i przykro po prostu, skoro te "inne" spotkania są tak ważne, to dla mnie z tego
            prosty wniosek, że ja tak ważna nie jestem ze swoimi dziećmi, potrzebami itp.. a
            to przykre i już. No wygadałam się, jakoś nie płaczę, napiszcie coś mądrego...
            • kuczynska78 Re: Mam już termin cc i ... dołek, 26.11.04, 13:32
              Hej!
              Ja tez mam dzis straszny dołek. Nic tylko ryczec mi się chce. Dzis mam dokladnie
              14 dni do terminu porodu. W kółko ktos pyta, to Ty jeszcze nie urodziłaś. Nie
              moge wyjśc na podwórko bez komentarzy, w dodatku wszyscy też dzwonią. Lekarz
              zdziwiony, że jeszcze nic się nie dzieje. Małej widocznie się nie spieszy.
              Jestem już taka wielka, ze nie mam w co się ubrać. Nawet największe ciuchy
              ciążowe są na mnie za małe. Wczoraj rozmawiałam z lekarzem, który pracuje w
              szpitalu, w którym będę rodzić. Okzauje się, że jesli nie urodzę do terminu, to
              mam się stawić do szpitala na oddział patologii, bo jestem po cesarce i więcej w
              domu być nie mogę. Ale to nie oznacza, ze mnie wezmą na wywołanie. Moge tak
              sobie leżeć nawet do Świat, bo wtedy bedzie w wigilie równe 42 tygodnie.
              Cholera, nie chce spedzać świąt w szpitalu!!!
              Nic tylko się załamać, jak przyspieszyc ten poród. Może jakieś sugestie.
              Załamana Aga
            • roxi_hart Re: Mam już termin cc i ... dołek, 26.11.04, 14:10
              Marzek, po pierwsze ciesze sie ze wszystko ok z Malym i ze masz juz wskazany termin, na dodatek taki jaki chcialas.

              Co do Twojej sytuacji...prosisz zeby napisac cos madrego. Nie wiem czy to bedzie madre ale sprobuje. Zgadzam sie z Toba ze to przykre, bo jednak kazdy oczekuje ze w trudnych chwoilach mama pomoze. Kiedys ktos na forum napisal ze nie mozemy wciaz przyjmowac pozycji "roszczeniowej" w stosunku do rodzicow bo przeiez kazdy ma swoje zycie.
              A ja sie z tym nie zgadzam i dobrze ze poprosilas wprost mame zeby odwolala swoje zajecia, nie tak pilne zreszta i przynajmniej w tym dniu Ci pomogla. To chyba nie jest proszenie o zbyt wiele. Z Twojego postu zrozumialam ze zgodzila sie choc bardzo niechetnie. Moze przemysli sprawe i zrozumie swoj blad.
              Jedno jest pewne - Ty nie mozesz sie teraz denerwowac jesli chcesz wytrzymac do 3 grudnia. A zreszta i tak nie mozesz urodzic przede mna wiec sie nie spieszsmile
              Pozdrawia cieplutko
              Ania i Lena (38tc)
            • kasia.w4 Re: Mam już termin cc i ... dołek, 26.11.04, 16:11
              Marzek, nie wiem czy Cię to pocieszy, ale zdrowe rodziny (w rozumieniu
              psychologicznym) prawie się nie zdarzają ich liczbę można porównać do złotych
              medalistów na olimpiadzie - więc patrząc statystycznie to niezwykle rzadkie
              zjawisko. W każdej rodzinie sa jakieś problemy - często właśnie o podłożu
              emocjonalnym. Z tego co zrozumiałam to Twoja Mama ma problem w okazywaniu
              uczuć. Może dlatego, że nikt jej tego nie nauczył? Może okazywanie emocji
              rozumie jako okazywanie słabości, porażki? Oczywiście łatwiej dać prezenty niż
              szczerze porozmawiać. Znam osoby, które po prostu nie wiedzą / nie umieją /
              zdaje im się że nie odczuwają potrzeby otwarcia się przed najbliższymi.
              Nawiązanie bliskiego emocjonalnie kontaktu to długi proces. Jedynym
              rozwiązaniem sytuacji jest rozmowa, rozmowa, rozmowa i tak w kółko. tylko
              spokojnie, bez wyrzutów i negatywnych emocji. Ty też się musisz otworzyć. Nie
              możesz otaczać się murem (jak nie to nie, sama sobie dam radę) ani też płakać
              (to nic nie pomoże). Musisz szczerze porozmawiać o potrzebach, o tym co Ty
              czujesz i co czuje Twoja Mama.
              A to że ma dużo własnych zajęć traktowałabym jako zaletę. Pomyśl jak wiele osób
              ma wręcz odwrotny problem (wydaje mi się że gorszy do rozwiązania) - kiedy
              rodzice nie mają żadnych własnych zajęć, tylko oczekują od dzieci (już
              dorosłych mających własne problemy i własną rodzinę) wręcz do niańczenia,
              organizacji czasu (a bo ja jestem ciągle sama, w ogóle się mną nie intersujesz
              itd).
              Głowa do góry, na pewno wszystko się ułoży. Już nie długo będziesz miała
              maleńswto na swoich rękach!! Pozdrawiam k.
          • franula Re: LISTA!!! cz.II 26.11.04, 13:17
            ale na razie na 7 dzieci - 6 chłopców, coś się bardziej na świat pchają?
            • tufinka Re: LISTA!!! cz.II 26.11.04, 15:12
              Franula, raczej 5 chłopczyków i 2 dziewczynkiwink Ciekawe którą rzeszę zasili mój
              maluszek?smile
              Mąż jednak zostawił mi komputer, no ale i tak siedzę sama.
              Opisy radzenia sobie w czasie poszczególnych faz porodu rewelacyjne! Żeby poród
              chciał minąć tak lekko jak lekko czyta się te opisysmile Co to będzie? Co to
              będzie??? Chyba jakoś damy radę?wink Pozdrawiam
              Kasia
        • sushi_1 Re: LISTA!!! 29.11.04, 00:41
          Witajcie,
          Pozdrawiam wszystkie mamy, ktore się doczekały. Wygląda na to że i ja do nich
          wkrotce dołączę i to troche wcześniej niż planowałam. Niestety z powodu
          hipotrofii dziecka sad( oraz cholestazy, która przyplątala się mi sad(,
          zostałam skierowana do Instytutu Matki i Dziecka, gdzie ma stawić się jutro
          rano z duzym prawdopodobieństwem że już zostanę. Buuuu sad((
          Boję się szpitala w ogóle, ten nie ma za dobrej reputacji na forum (mam na
          myśli stosunek do pacjenta, a nie poziom opieki nad noworodkiem oczywiście),
          boję sie spotkania z dzidzią bo nie mam pewności czy wszystko z nią będzie OK,
          nie chcę cesarskiego cięcia, a wiele wskazuje że tak się to skończy. Generalnie
          nie za wesoły scenariusz i zupełnie nie taki jakiego sie spodziewałam... Mam
          nadzieję że dzieki szpitalowi wyjdziemy jednak na prostą. Trzymajcie kciuki.

          Pozdrawiam was wszystkie bardzo ciepło!
          Sushi
          • franula Re: LISTA!!! 29.11.04, 01:04
            Sushi
            trzymam kciuki badzo mocno. Mnie jakoś nikt w naszym watku po moich ostatnich
            przygnębieniach związanych z Aguszak i jej opinia o Starynkiwiczu nie
            pocieszał, ale rozumiem to bo widzę że wszystkim nam zwazylo humor tak na
            końcówce i wszystkie mamy po temu powody...

            Ale chcialbym Cię zapewnic że mocno trzymam kciuki i modlę się za Ciebie i
            Twojego Dzidziusia. Jesli chcesz byc z nami w kontakcie to napisz od mnie na
            priva na franula@gazeta.pl podeslij mis woją komórka to ja napisze Ci moją. Co
            do Kasprzaka - cóż żaden szpital nie ma jednoznacznie pozytywnych opinii,
            (patrz Starynkiewicza a Aga) a na Kasprzaka rodzila moja własna rodzona siostra
            trzy razy i była bardzo zadowolona. A poziom opieki nad noworodkiem cóż - jest
            najważniejszy, a w tym sa naprawdę nieżli.

            Ściskam Cię mocno i... czekamy na wieści.

            Pozdrawiam tez wszystkie przyszłe Mamy w depresjach przedporodowych: chorych,
            zasmarkanych, z bolącymi róznymi częściami ciała, mających kłopoty z dzieciami,
            Mężami, Mamami i Teściowyymi (niepotrzebne skreslić), bojących sie jak jasna
            cholera (jak ja) i które się nagle zorientowały że na 100% nie dadzą sobie rady
            (też jak ja). Dziewczyny nie dajmy się!!!!

            Franula
    • roxi_hart Re: czy rękawiczki są potrzebne do szpitala 26.11.04, 16:48
      Dziewczyny, tego nie mam, zapomnialam, czy sa potrzebne w szpitalu?
      • kasia.w4 Re: czy rękawiczki są potrzebne do szpitala 26.11.04, 17:03
        chyba tak, zeby maluch sobie buzi nie podrapał. potem to już możesz obcinać
        paznokcie. ale jak nie masz rękawiczek to mozesz je zastapic skarpetkami. pozdr
        k.
      • niunia071 JESTEM JUŻ W DOMCIU Z MALUSZKIEM : ) 26.11.04, 17:31
        Cześć Dziewczyny! Przede wszystkim chciałam Wam bardzo podziękować za posty z
        gratulacjami.
        Neti - wielkie dzięki za smsy : )
        Ja już wróciłam z moim kochanym Mateuszkiem do domciu. Poród (cc) jakoś
        przeżylam nie bylo tak źle, jedynie pobyt w szpitalu mnie troszkę przygnębiał i
        płakałam sobie czasem... ale teraz jaestem już w domciu i od razu lepiej się
        czuję : ))) Moje maleństwo jest takie malutkie i śliczne : ) Urodził się z wagą
        2800 a w dniu wyjścia ze szpitala (wczoraj) ważyl już tylko 2500. Poza tym jest
        zdrowiutki, dostał 10 pkt.! Kruszynka z niego niesamowita, ale od wczoraj
        zaczął jeść jak szalony więc mam nadzieję, że szybko dorówna innym
        dzieciaczkom. Teraz sobie smacznie śpi a już nie mogę się doczekać kiedy się
        obudzi, bo się już za nim stęskniłam : )
        Dziewczynki, jeszcze raz wielkie dzięki za pamięć i życzę Wam wszystkim
        szybkich porodów i zdrowych maluszków.
        Pozdrawiam - niunia
        • roxi_hart Re: JESTEM JUŻ W DOMCIU Z MALUSZKIEM : ) 26.11.04, 17:42
          Ciesze sie ze juz wyszliscie, to znaczy ze wszystko w porzadku z Toba i maluszkiem. Bardzo sie ciesze i zycze zdrowka.
          Pozdrawiam
          Ania i Lena (38tc)
        • roxi_hart Re: do Niuni 26.11.04, 17:48
          mam jeszcze prosbe-w wolnej chwili napisz w dwoch zdaniach jak przebieglo cc i jak dochodzisz do siebie.
          Pozdrawiam
        • neti912 Re: JESTEM JUŻ W DOMCIU Z MALUSZKIEM : ) 26.11.04, 19:51
          Witaj Niunia,

          Bardzo sie cieszę, że juz jestes w domciu z maluszkiem. Szpital nie jest najlepszym miejscem do "mieszkania" i każdemu mogą się tam przydarzyć chwile załamania.

          Jeszcze raz Tobie i mężowi gratuluję maleństwa.

          Trzymajcie się cieplutko oboje,
          Aneta i Klaudia (35 t.c.)
          • oleniek Re: JESTEM JUŻ W DOMCIU i do marzek 26.11.04, 20:35
            Witaj spowrotem Niuniu
            Podziwiam ,zę masz czas usiąść do komputera.
            Jak przeczytałam Twój opis maleństwa to tak nawet mi się zatęskniło za moim w
            brzuszku. Nagła myśl "ja też już chcę!" Ale rozum mówi do dzidzi "siedź gdzie
            Ci dobrze! mama na antybiotykach, starszy brat chory na "nie wiadomo co". Nie
            wyłaź lepiej za szybko"

            Marzek co do mamy. No cóz może warto porozmawiać, ale z drugiej strony wiem, że
            te rozmowy często też nic nie dają (mąż i jego mama to wypisz wymaluj Ty i
            Twoja mama) bo ta druga osoba po prostu może nie wiedzieć, nie rozumieć o co ci
            chodzi. U nas tak jest. Więc po prostu staramy się o tym nie myśleć. Z drugiej
            strony ja często udaję, że nie widzę jej niezadowolenia i uwag w stylu "jak
            muszę to się nim zajmę" To boli, ale jak udam, że nie usłyszałam i dodam parę
            słów o jej "niezastąpieniu" to jest jakby lepiej. Daję jej buzi mówię, że jest
            przecudowna i przekochana, a ona jakby wtedy jest bardziej zadowolona, że coś
            MUSI zrobić. To trochę chyba podstępne z mojej strony. Coś jakby hołdowanie
            powiedzeniu "spokojne cielę dwie matki ssie", no ale cóż mamy już nie zmienisz.
            Przyjmij ją taką jaką jest i użyj trochę podstępu. smile Czasem jak się na to z
            oddali czasowej wspomina to naawet uśmiech na twarz przychodzi.
            Moja mama to z kolei drugi biegun. Potrafi się przecudownie zająć
            dzieckiem. Czasem aż za bardzo! Jak chcę, żeby dziecko było wychowywane "po
            mojemu" (a stoi to w s przeczności z mamy zdaniem) i upieram się przy tym, to
            się narażam na zarzut, że "jestem o Marka chorobliwie zazdrosna" Co ty na to? A
            ja po prostu uważam, że akurat TO jest dla synka dobra.
            Ale to już inny temat.
            • franula o Aguszak 26.11.04, 23:21
              Czesc Dziewczyny
              właśnie mialam siąść do kompa i "pocieszać strapionych" czyli Age K. i Marzek
              kiedy dostałam sms od Aguszak, że już moge przyjść do szpitala.

              I teraz sama potrzebuję pocieszenia. No więc Aga ma sie dobrze, Mateuszek też,
              ale.... pierwsze co mi Aga powiedziała (rozmawiałysmy króciutko bo miala innych
              gości, wybieram się do niej jutro na spokojnie, dziś podrzucilam tylko kółko,
              które jest zdaje się niezbędne) to żebym jednak poszukala innego szpitalasad

              Nie chcę się wdawać w szczegóły, choć Aga upoważniła mnie do napisania
              żeby: "dziewczyny miały tez inny ogląd na ten szpital niz tylko same pochwały"
              ale powiem tyle że mieli fatalne przejścia, 19 godzinny, męczący poród (zaczął
              sie od odejścia wód a nie było skurczy), anestezjologa który wkłuł się nie tam
              gdzie trzeba (brrr), niekompetentych lekarzy, strach o dzidziusia, który miał
              kłopoty z oddychaniem, kłótnię z personelem, próbę wypisanie dziś samej Agi i
              żal ogólny.

              Żal mi Agi strasznie, to naprawdę nie jest osoba któraby robila z igły widły...
              ale jednoczesnie oni maja juz to za sobą, a ja dopiero zaczynam się naprawdę
              bać.

              Błagam niech mnie ktoś jakoś pocieszy bo zwariuję zaraz z przygnębienia...

              Gdzie rodzic żeby nie było takich strasznych opowieści? zaczynam upatrywać
              szansy w tym że mnie odeślą do innego szpitala i.... co będzie to będzie.

              Mocno zgnębiona
              Franula

              Ps Zapytałam o to wczesniactwo - mały urodził się trzy tygodnie przed terminem
              i mimo że miał ponad 3 kg został uznany za wczesniaka. Zatem jest Edyto chyba
              tak jak napisałam - musi byc ukończony 38 tydz. żeby było w terminie -
              przynajmniej w tym szpitalu...
              • bogdanka04 grudzień 2004 27.11.04, 03:37
                A ja własnie wcinam kisiel truskawkowy smile pomimo że dokucza mi zgaga. Wcześniej
                nie narzekałam a teraz co noc...no i nie mogę spać - niedługo czwarta)
                Gratuluję wszystkim mamusiom !!!!jestem ciekawa czy moje maleństwo pojawi sie w
                terminie? Odnośnie tego zagadnienia - proszę o zmianę na liście nr 72 terminu z
                23-25.XII na 27.XII (taka mała pomyłka).
                Czy wy też narzekacie na ból kości łonowej gdy chodzicie? Najgorzej gdy
                utrzymuję równowagę na mokrym śniegu lub lodzie, ale w domu też nie jest lepiej.

                Miłej nocki
                Ania

                A w Olsztynie pada śnieg ****************************************************
                • roxi_hart Re: grudzień 2004 27.11.04, 08:45
                  Hej, u mnie tez pada.....
                  mnie boli wszystkosmile nie nie bede narzekac, to tylko informacjasmile
                  Na zgage polecam Rennie - zawsze mi pomaga, najwieksza zgage mam po wypiciu soku lub innego napoju niegazowanego. Jedyna ulge w cierpieniu przynosi KARMIsmile
                  Patrze na polke w kuchni a tam same puste butelki w jak w rodzinie z problemami alkoholowymismile
                  Dzis przed ostatni dzien na zakupy-zostal juz tylko poniedzialek. Uregulowalam wszystkie sprawy, ide dzis odebrac nowy tel. komorkowy, podpisalam nowa umowe tak zeby pozniej juz nie biegac bo nie bedzie jak. Zostaly niecale 4 dni!
                  Pozdrawiam
                  Ania i Lena (38tc)
              • zolma1 Do Aguszak i Franuli 27.11.04, 10:05
                Czesc ,
                Wielkie gartulacje i uściski dla Aguszak i Maluszka-Mateuszkasmile
                Zmartwiło mnie co napisałaś o sytuacji na Starynkiewicza,czytałam różne opinie,
                poztywne i negatywne, ale jakoś nie docierało do mnie że może być tak źlesad
                Niewyobrażam sobie awantur i nie komptencji załogi podczas mojego porodu!!!!Czy
                Aga miała wykuipona położna?
                Może jak my byśmy miały to było by lepiej, ale cóż to za pocieszeniesad(
                Coraz częściej rozważam Żelazną,zdzierają tam strasznie, ale prody podobno
                ok.moja koleżanka była zadowolona a trafiła tam prawie przypadkowo.

                Wiesz w sumie nie ma żadnej gwarancji gdzie będziemy rodzić sad((

                Jak będziesz jeszcze coś wiedziała, napisz proszę jak nie na forum to na priva
                gazetowego,jest to dla mnie tak samo ważna sprawa jak dla Ciebiesmile)

                Jeszcze raz gratulacje i całuski dla Agi i wszytkich Mamuś

                Pozdrawiam
                Monika i Mateo 38tc
                • edyta341 Re: Do Franuli 27.11.04, 11:48
                  Wiesz, zafrapowalo mnie jak to tak naprawde jest z wczesniactwem i donoszona
                  ciaza i weszlam na strone www.wczesniak.pl - znalazlam tam taka definicje
                  wczesniaka: "Noworodek nazywany jest wcześniakiem, gdy przychodzi na świat
                  przed ukończeniem 37. tygodnia ciąży. Specyficzną formą skrajnego wcześniactwa
                  stanowi grupa dzieci urodzonych przed 32. tygodniem ciąży."

                  Pozdrawiam,
                  edyta
                  • niunia071 do roxi, neti i opieniek 27.11.04, 13:38
                    Roxi - cc może nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy na świecie, ale nie
                    było tak źle. Najgorsze wspomnienie to to, że na sali operacyjnej było mi
                    strasznie zimno, byłam przytomna (znieczulenie podpajęczynkowe) więc trzęsłam
                    się jak galareta : ) ale jak tylko zobaczyłam mojego chłopczyka jak go wyjęli z
                    brzuszka to wzruszenie i szczęście wzieło górę, łzy same cisnęły się do oczu.
                    Potem kolejnym złym wspomnieniem jest to jak znieczulenie przestaje działać, ja
                    szybciutko, za radą marzek poprosiłam o zastrzyk przeciwbólowy i troszkę
                    pomogło bo po nim spałam.
                    Generalnie teraz czuję się bardzo dobrze szew nie boli, w poniedziałek już mi
                    go zdejmują. Z laktacją też nie miałam problemów mleczko szybko się pojawiło w
                    ilościach imponujących i to znowu daje pewien dyskomfort bo piersi bolą... ale
                    maluszek już nauczył się ssać więc przynosi mi to ulgę. Ogromnie pomocne
                    okazały się dla mnie w pierwszych próbach karmienia siostry laktacyjne w
                    szpitalu, bez nich pewnie dłużej bym się męczyła.
                    Trzymam mocno kciuki za Ciebie, będzie dobrze!!! Ja to przeżyłam : ) i czuję
                    się super!
                    Do neti - jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie : )
                    Do opieniek - fakt mam teraz bardzo mało czasu na siedzenie przy komputerze...
                    nawet teraz śpieszę się pisząc ten post bo lada chwilka obudzi się mój dzidziuś
                    i pewnie będzie głodny : ) Mam jednak dużo szczęścia, mój mąż bardzo mi pomaga
                    i stara się jak może.
                    Na dziś tyle u mnie. Jedynym moim zmartwieniem jest teraz zbyt rzadka kupka
                    mojego synka, martwię się czy coś się złego nie dzieje... na razie mam go
                    obserwować no i jestem na ścisłej diecie (tęsknię za szaleństwami jedzeniowymi
                    w czasie ciąży, tamte ograniczenia to pryszcz w porównaniu z tym co teraz...)
                    Podrawiam Was wszystkie i całuski dla brzuszków i maluszków!
                    niunia
                    • opieniek1 Re: do roxi, neti i opieniek 27.11.04, 13:53
                      niunia! Czy nie powinno być raczej do oleniek...
                      ja nie bardzo rozumiem na jaki mój post odpowiadaszsmile))
                      Całuję Was mocno,
                    • roxi_hart Re: dzieki:) 27.11.04, 15:40
                      Tez bede miala pp ale jak przeczytalam co napisalas to jestem spokojniejsza. Probuje sobie wyobrazic te chwile kiedy zobacze Lenke i oczywiscie za kazdym razem placze jak bobr. A co bedzie w srode???smile
                      Strach czy z Mala bedzie wszystko ok jest tak duzy ze nawet nie mysle o tym ze ja bede odczuwac jakis "dyskomfort" po operacji. Chcialabym juz zeby byla sroda.....
                      Pozdrawiam
                      Ania i Lena (38tc)
                      • marzek2 Jeszcze o CC - do Roxi bo następna... 27.11.04, 16:26
                        Kiedy miałam robione moje drugie w zzo, też zrobiło mi się strasznie zimno,
                        właściwie to mnie telepało, szczękałam zębami i myślałam wtedy, że to z
                        nerwów... Potem - już nie pamiętam gdzie- przeczytałam, czy usłyszałam, że takie
                        wręcz drgawki z zimna to możliwa, choć niekonieczna reakcja organizmu na
                        znieczulenie, wygląda na to że i na zzo i na ppj.
                        Teraz zastanawiam się, czy można tego jakoś uniknąć? Hmm ciekawe czy pozwoliliby
                        na być na stole w skarpetkach, poważnie to rozważam, Roxi może zapytaj swojej
                        obytej ze zwyczajami szpitalnymi ciotki, może to by coś pomogło?
                        I faktycznie myślę, że jest właśnie tak, jak pisze Niunia, od momentu gdy
                        zobaczysz dziecko, nic już się nie liczy, zapominasz o bólu itp...
                        Wiem, że Iwoku miała też gorączkę po cc, ale podobno zbytnio się tym nie
                        denerwowali w szpitalu, coś tam dostała i przeszło. Ciekawe, bo ja też za drugim
                        razem dostałam gorączki, ale dostałam antybiotyk (dopuszczalny przy karmieniu) i
                        szybko minęło. Piszę tylko po to Roxi, żebyś nie wpadła w panikę, gdyby Ci się
                        coś takiego przydarzyło.
                        • roxi_hart Re:byle do wtorku 27.11.04, 18:34
                          Dzieki Marzek za informacje. Ciocia ma byc u mnei jutro wiec zapytam, dam Wam znac.
                          Ogolnie jestem nie do zycia-nie moge sie ruszac, siedziec ani ostatnio nawet lezec. Od teraz zostaje w domu, do wtorku nigdzie nie wychodze bo po prostu nie daje rady przez moje biodro. Ten bol zaczyna mnei juz denerwowac a najgorsze jest to ze z dnia na dzien jest coraz gorzej.
                          Pozdrawiam
                          Ania i Lena (38tc)
    • roxi_hart Re: o skarpetkach i moim cc 28.11.04, 10:47
      Marzek, ciotka mowila ze lekarze raczej nie zgodza sie na skarpetki i ze to nie jest zalecane. Nie wiem dlaczego.
      Wczoraj moj maz przyszedl z informacja ze moga mnie ciac 30 listopada. Tak sobie to lekarze poustalali. A ja mam w nosie ich ustalenia-chce 1 grudnia! Bede sie upierac przy tej dacie, jutro ide po skierowanie.
      Poza tym uslyszalam ze np. moj lekarz mial ostatnio dyzur przez...72 godz! Nie chcialabym trafic na lekarza po tylu godz pracy! A gdzie jest reszta?
      Zobaczymy co mi powie jutro.
      Pozdrawiam
      Ania i Lena (39tc)
      • sobeautyfull Depresja Przedporodowa? co robić? 28.11.04, 14:32
        Witam!
        Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje. Snuję się po domu bez celu, nie
        potrafię sobie znależć zajęcia i ciągle chce mi się płakać. Na dodatek dręczą
        mnie czarne myśli a w nocy wracają koszmary senne. Właściwie powinnam się
        cieszyć ,że nie muszę już leżeć w szpitalu tymczasem jest zupełnie inaczej. Po
        raz pierwszy od początku ciąży nie potrafię cieszyć się myślą ,że już niedługo
        będę miała dziecko.Do tego nie mogę dogadać się z narzeczonym , wszystko jest
        nie tak jak powinno..Przepraszam za te smęty, ale tylko Wam mogę się
        wyżalić.Jeśli ktoś czuje się podobnie to może napisze do mnie na priva i będzie
        jakoś raźniej..pozdrawiam
        • hanyszka Re: Depresja Przedporodowa? co robić? 29.11.04, 07:37
          Sobeatyful - nie nazwalabym swojego stanu depresja, ale ogarnia mnie lek, by
          nie powiedziec groza, przed tym co ma nastapic. I nie mysle tu wcale o
          porodzie.Boje sie nieodwracalnych zmian w moim zyciu, boje sie
          odpowiedzialnosci, wiecznego leku o dziecko, ze nie bedzie szczesliwy, ze ja
          sobie nie poradze jako matka, ze ja sie w ogole do tego nie nadaje i czy ja w
          ogole chce tego wszystkiego? Podobno przed porodem to normalne - przyjscie na
          swiat dziecko robi z dnia na dzien coraz bardziej realne i coraz wiekszy jest
          nasz lek i zwatpienie.Mam nadzieje, ze to minie smile pozdrawiam serdecznie i nie
          daj sie.
          hanyszka
          • opieniek1 Re: Depresja Przedporodowa? co robić? 29.11.04, 08:34
            chciałam tez się dzisiaj wyżalić, ale widzę, że jest nas więcej. W takim razie
            nie bede smęcić i napiszę tylko, że jestem coraz bardziej przerażona. Boję się
            nie porodu i nie tego, co będzie potem. Boję się o dziecko. Mała ma 2 sznury
            pępowiny przy szyi, ale każą mi rodzić naturalnie. Boję się o nią. A jeśli
            zadecydują za późno o cc i się przydusi? Chciałabym mieć ją przy sobie całą i
            zdrową.
            Pozdrawiam Was serdecznie. Ciekawe, które urodzą w tym tygodniu... ja mogę się
            pisać na listę, chciaż fenoterol odstawiam dopiero 5,12.
            • roxi_hart Re: Depresja Przedporodowa? co robić? 29.11.04, 10:26
              Mnie takie mysli naszly wczoraj wieczorem ze ja chyba nie jestem gotowa smileBoje sie co bedzie potem, pojecia nie mam o dzieciach, o karmieniu, przewijaniu, kolkach i takich innych. Boje sie odpowiedzialnosci, nieprzespanych nocy, chorob i innych. Ale pomimo ze sie boje to juz bym chciala zobaczyc moja Lenke. A to najpozniej w srodesmile
              Pozdrawiam
              Ania i Lena (39tc)
              • franula do Zolmy 29.11.04, 12:15
                Masz maila na priva
                F
                • zolma1 Re: do Franuli 29.11.04, 16:09
                  Odpisałamsmile
                  • franula Niecierpliwym Mamom w depresji NA POCIESZENIE 29.11.04, 16:14
                    Zobaczcie co znalazłam na stronie Fundacji rodzic po ludzku. Zwracam uwage na
                    punkt 4!!!!

                    Sądząc po nastrojach powinnysmy zbiorowo wylądować na porodówce w ciagu paru
                    godzin...smile


                    Sygnały, które świadczą o zbliżaniu się porodu

                    1)Na 2-3 tygodnie przedtem zmienia się kształt brzucha. Dno macicy (czyli ta
                    jej część, która znajduje się pod przeponą) obniża się, mama swobodniej oddycha
                    i częściej czuje parcie na mocz. Dzieje się tak u większości kobiet, kiedy
                    maluch przyjmuje w kanale rodnym "pozycję startową".

                    2)Będziesz odczuwała częstsze skurcze macicy, które przygotowują ją do pracy w
                    czasie porodu i pozwalają dziecku oswoić się z doznaniami, które je czekają.
                    3)Na pewno zauważysz, że zmienia się charakter ruchów dziecka: przypominają
                    przeciąganie się.

                    4)Z powodu zmian hormonalnych możesz mieć gorszy nastrój, który minie wraz ze
                    wzrostem poziomu oksytocyny.

                    5)Możesz zauważyć na bieliźnie dużą ilość gęstego śluzu (czasem lekko różowego
                    albo brunatnego) - to czop śluzowy, który znajdował się w szyjce macicy i
                    wysuwa się na zewnątrz, kiedy zaczyna się ona rozluźniać.

                    Możesz być pewna, że jeśli zauważyłaś kilka z tych objawów, to Twoje ciało
                    przygotowuje się do wydania na świat dziecka w ciągu kilku-kilkunastu
                    następnych dni.


                    Pozdrawiam Franula
            • kasia.w4 Opieniek! 29.11.04, 13:47
              Ja na ostatnim usg pytałam się mojej lekarki o to czy mały nie jest okręzony
              pępowiną i ona mi powiedziała, ze odchodzi się od sprawdzania położenia
              pępowiny ponieważ lekarze nie są w stanie sprawdzić dokładnie jak ona przebiega
              (dziecko zasłania). Mówiła że często zdażały się przypadki szybkich cc, ze
              względu na wachnięcia tętna dziecka, które w opisie usg miały zaznaczone
              podwójne obwiaząnie pępowiną co okazywało się nie prawdą! Dzieciaki miały tylko
              przyłożoną pępowinę do szyi a nie były nią obwiązane i mogły się rodzić
              normalnie. Na pewno u Ciebie jest tak samo. Nie przejmuj się - wszystko będzie
              dobrze!
              pozdrawiam kasia
              • opieniek1 Re: Opieniek! 29.11.04, 14:22
                wiem, Kasiu, że nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy pępowina jest okręcona
                czy tylko przełożona. Byłam na usg Dopplerowskim i dokładnie było widać te dwie
                pętle, jak pulsują. Lekarz, bdb specjalista od usg, uspokajał mnie, że nie
                wiadomo jak to jest ułożone i wszystko może być ok. Ale:
                Po pierwsze, moje 1 dziecko też było okręcone pępowiną i o cc zdecydowano w
                ostatniej chwili, wiem, jak to jest kiedy słyszysz, że na ktg zanika tętno.
                Potworne uczucie, że możesz wszystko stracić
                Po drugie: dziecko wpychając się w kanał, przyciska brodę do klatki piersiowej.
                W moim przypadku oznacza to, że przyciska pępowinę brodą, niezależnie jak ona
                leży.
                Dlatego strasznie się boję. Jak każda matka. Poza tym mam koleżankę, która w
                wyniku błędów przy porodzie ma chore dziecko. I teraz w czasie bezsennych nocy,
                jak sobie to wszystko przypomnę, ogarnia mnie panika.
                Staram się nie zwariować. Dzięki za pocieszenie,
    • edytastel Re: ręcznik? 28.11.04, 20:00
      Właśnie zastanawiem się nad ręcznikiem(takim papierowym) do szpitala, byłam
      dzisiaj w markecie ale tam są tylko takie kuchenne ze wzorkami kolorowymi.Czy
      wy już kupiłyście a jeżeli tak to jaki i gdzie (W-wie)? bo może kupuje się je
      np w aptece?
      • oleniek A u nas w domu choroba :((( 28.11.04, 21:46
        Witajcie
        Ja ciągle leczę zapalenie oskrzeli, co prawda do jutra, ale kaszlu chyba tak
        szybko się nie pozbędę.
        Markowa gorączka (od wtorku) okazała się być spowodowana śródmiąższowym
        zapaleniem płuc ! sad(((
        Dopiero prywatnie lekarka go sprawdziła bardzo dokładnie i wysłała na rtg płuc.
        Ponieważ wizyta była w sobotę , "załatwiła" rtg w szpitalu dziecięcym
        (oczywiście odpłatniee, ale to pryszcz) Po godzinie znaliśmy diagnozę, dwie
        później był już na antybiotyku. Soboty nie pamiętamy, pół niedzieli też było
        przerąbane. A ja mam być do porodu wypoczęta he,he ciekawe jak ? No ale mąż
        stanął na wysokości zadania i o 14 wysłał mnie do sypialni i kazał włożyć
        zatyczki do uszu i się przespać. Jak padłam na łózko tak spałam dwie i pół
        godziny - tyle co synek.
        Oj żeby jutro było lepiej! Bo będę z nim samiuśka i ciągłego płaczu i
        marudzenia to długo i fizycznie i psychicznie nie zniosę.

        No i gdzie ja wrócę z noworodkiem, jak by się np jutro urodził? Marek ma się
        leczyć 10 dni, tyle to ja na pewno nie wyrobię w stanie błogosławionym. Czyli u
        nas w domu choroba, u teściowej choroba, moja mama na stałe ma być u nas, żeby
        się Markiem zająć, a mamusia z niemowlęciem gdzie????
        Na szczęście mąż się trzyma w miarę zdrowo - jak zwykle, tylko pozazdrościć!
        No i mam doła sad(((

        Wyszystko mnie boli, w nocy coś spać nie mogę. dziś cztery razy się budziłam w
        ciągu tylko jednej godziny, zdziwiona ,że to ciągle trzecia coś, potem zasnęłam
        na godzinę i ... Marek się obudził z wrzaskiem. Wpadł w taką histerię, że się
        porzygał i już było po śnie. Zaczyna mnie brać pesymizm, że teraz to już bedzie
        tylko gorzej - dwa maluchy w domu!

        Co do ręcznika, to po co o się w ogóle bierze do szpitala? Co do wzorków to
        chyba TESCO ma takie zupełnie gładkie (i są najtańsze)

        Przestaję smęcić.
        Chciałam na koniec napisać coś wesołego ale nic mi nie przychodzi do głowy. O
        zaraz!
        Scenka: Mąż leży na podłodze, ja na przeciwko niego między nami urzęduje Marek.
        Coś opowiadam mężowi i pada słowo "głowa", na co synek podchodzi do męża i go
        klepie po głowie. Mąż na to "Mareczku a gdzie w takim razie jest nosek?" na co
        synek złapał się za swój nos. A ja pytam "a gdzie jest nochal?" a synek
        podchodzi do męża i jego łapie za nos! ( mąż ma "trochę" większy niż
        przeciętnie nosek smile))

        tym miłym akcentem kończę i pozdrawiam
        • marzek2 Re: A u nas w domu choroba :((( 29.11.04, 09:50
          A u nas w domu cztery choroby... starsza nadal ma ten kaszel - to coraz bardziej
          wygląda mi na astmę, ale jeszcze nie ma ostatecznej diagnozy. Jedyna pociecha w
          tym, że to nie zaraźliwe. I zastanawiam sie, czy ta ciągla infekcja jednak nie
          broni ją przed innymi bo poza tym kaszlem nocno-wysiłkowym to trzyma się i
          nieprzerwanie od początku listopada chodzi do przedszkola! To się nam jeszcze
          nie zdarzyło w naszej krótkiej karierze przedszkolnej smile Młodsza kaszle na mokro
          od ponad tygodnia, mimo leków żadnej poprawy sad Mąż i ja mamy chyba jakąś
          mutację tego samego wirusa, coś nas drapie w gardle, trochę kaszlemy oboje sad
          Mam tylko nadzieję, że dzidziuś jakoś się zdrowo trzyma tam w środku...

          Muszę się wyleczyć do piątku, bo kaszel po cc to dramat po prostu! A ja WIEM, że
          urodzę w piątek (jeśli nie wcześniej). Plan dnia już wstępnie ustalony, na pewno
          jak dojdę do siebie wyślę Wam sms-y.

          Oleńku, bardzo Ci współczuję, mnie lekarze z przychodni też dobijają, moja
          siostra miała identyczną sytuację z synkiem, też jej nie wysłuchali zapalenia
          płuc w przychodni, skończyło się na prywatnej wizycie i natychmiastowy
          antybiotyk uratował go przed szpitalem.

          Co do Waszych strachów i obaw - szczególnie w przypadku pierwiastek do
          najzupełniej normalne, pamiętam, że przeżywałam coś podobnego. Teraz przy
          trzecim też jest pewna doza niepewności (bo zawsze jakaś jest) ale już bez tego
          strachu, bo coś się robi po raz pierwszy.

          My mamy "ciekawy" tydzień - mąż przymierza się do zmiany pracy (po raz pierwszy
          w życiu!) i w środę idzie na jakieś poważne rozmowy, w piątek rodzi mu się
          trzecie dziecko, ale wariactwo... Ja już głównie myślę o tym, co przygotować,
          jakie listy mu popisać i gdzie, co zostało do załatwienia... wylot po prostu smile
      • sushi_1 Re: ręcznik? 29.11.04, 00:27
        Te reczniki kuchenne są do osuszania krocza po podmywaniu po porodzie
        naturalnym. Oczywiście nie ma znaczenia czy są we wzorki czy białe ale jeśli Ci
        na tym zależy to w Carrefour sprzedają białe niedrogo. Pozdrawiam

        sushi
        • kasia.w4 Re: Sushi 29.11.04, 13:54
          współczuję diagnozy i trzymam kciuki żeby wszytsko z maluszkiem było w porządku.

          mam pytanie dotyczące cholestazy. na jakiej podstawie postawiono Ci diagnozę?
          mnie od piątku swędzi cała skóra, głównie w nocy i łącznie ze stopami (a tam
          się chyba nie rozciąga). doczytałam się na forum że to może sugerować
          cholestazę, ale normalnie morfologię i mocz miałam w normie. nie wiem czy mam
          robić jakieś szczegółowe badania, czy to jest jakieś normalne swędzenie (bo
          podstawowe badania były ok).
          pozdrawiam kasia
          • zuzaleczka Re: do Kasia.w4 29.11.04, 19:04
            witam,
            ja też nie chcę cię straszyć ale wygląda to na cholestazę
            Jak najszybciej zrób sobie badania na poziom enzymów wątrobowych (glównie AspAT
            i ALAT)i gnaj do lekarza- mnie też coś brało swedzenie, ale poziomy tych
            enzymów mam dobre.

            PS. gorące pozdrowienia dla grudniowych wielorybów
            • sushi_1 Re: do Kasia.w4 i 29.11.04, 23:45
              Kasiu,
              Czytam i widzę, że już zostałaś dobrze przestrzeżona, bo rzeczywiście objawy
              ktore opisujesz sa mi znane i wskazują byc może na cholestazę, ale do
              stwierdzenia tego trzeba zrobic analizę enzymów wątrobowych. Jest też sporo
              postów na forum o cholestazie - uruchom wyszukiwarkę i poczytaj.

              powodzenia i trzymam kciuki żeby wszystko skończyło sie pomyślnie

              sushi

    • vievioora no i jak tu się nie zdołować? :) 29.11.04, 12:41
      zaglądam sobie na forum po weekendzie z nadzieją, że znajde cud lekarstwo na
      narastający stres przedporodowy, a tu... wiecie co - ja NIE rodzę, odmawiam,
      wypisuję się z listy, szukam możliwości hibernacji do czasu, kiedy problem
      porodów będzie już rozwiązany.

      do tej pory podtrzymywalo mnie na duchu, że przynajnmniej szpital, który
      wybrałam jest w porządku (no może nie jest to luksus, ale wygląda miło i nie
      widziałam w trakcie zwiedzania żądzy pieniądza wśród personelu). jednak po
      poście franuli z info od Aguszak zamarłam. zostały mi jeszcze 4 tygodnie...

      może powinnam się zabrać za pakowanie prezentów świątecznych? a jeszcze w
      ramach świątecznych ustaleń - u nas może się okazać, że święta spędzimy w
      szpitalu - nie wiem jak sobie zorganizować wigilię - planować cokolwiek, czy
      nic. dodam, że będą to nasze pierwsze "samodzielne" święta, w tym roku podróż
      600 km odpuściliśmy sobie z wiadomych powodów smile

      zostało pakowanie do szpitala i troszkę ostatnich przygotować kącika dla
      malucha. duże zakupy wyprawkowe za nami, jedyne czego brak to wanienka - jakoś
      żadna mi się nie podoba (?) ale nie potafię podac przyczyn smile ot takie
      widzimisię ciążowe...

      uff, ale się wypisałam. trochę mi ulżyło.

      trzymajcie się ciepło i nie dajcie się pognębiać szarym widokom za oknem smile
      • franula Re: no i jak tu się nie zdołować? :) 29.11.04, 13:10
        Sory Wiewiórko nie chciałam nikogo straszyć, naprawdę! Jesli chcesz napisze na
        priwa z dokładniejszą relacją (tak jak Zolmie) - wyrobisz sobie sama zdanie,
        podaj tylko adres.
        Ja sama w strachu
        F
        • vievioora Re: no i jak tu się nie zdołować? :) 29.11.04, 13:54
          smile używam maila gazetowego,więc jeśli będziesz miała chwilę, to poproszę o
          szczegóły smile

          tak naprawdę, to nie tylko szybkie info od Ciebie, ale i kilka innych ostatnich
          wypowiedzi na forum szpitalnym tak na mnie wpływa. pocieszam się tym, że te
          mamy, którym poród przeszedł bez większych komplikacji czy "rozczarowań" po
          prostu niewiele o tym piszą. do tego dochodzi cały stres związany z brakiem
          możliwości zaplanowania całej sytuacji: kiedy, jak dojechać - wsiadam w
          samochód i jadę, mąż dojeżdza z pracy... (hihi już się widzę za kierownicą z
          regularnymi skurczamismile, co jeśli cała akcja zacznie się w godzinach szczytów
          korkowych w w-wie i nie będzie szans żeby mąż po mnie przyjechał -
          taksówka?... Wiesz, jak piszę o tym tym i próbuję sobie wyobrazić całą sytaucję
          to mam niezły ubaw smile)) naprawdę smile))
          • marzek2 Do Kasia w.4.!!! - to wygląda na cholestazę! 29.11.04, 15:07
            Kasia, nie straszę Cię, mi to wygląda na typową cholestazę! Jeśli swędzi Cię
            wszystko, zwłaszcza stopy, masz identyczne objawy jak moja koleżanka, która rok
            temu mimo moich napomnień zwlekała z pójściem do lekarza - w końcu prawie do
            końca ciąży leżała w szpitalu! Tego naprawdę nie powinno się lekceważyć -
            zadzwoń najlepiej do swojego lekarza, jakie badanie powinnaś zrobić, może poziom
            bilirubiny (tak mi się coś kojarzy)? Im szybciej tym lepiej!
            • franula Re: Do Kasia w.4.!!! - to wygląda na cholestazę! 29.11.04, 15:11
              Popieram Marzek, Kasiu ostrożności nigdy za wiele. A Sushi Ci raczej nie
              odpowie bo juz rano miała się stawić w szpitalu.
              Pozdrawiam
              Fr
              Ps Wiewiora, napisałam na maila.
              • opieniek1 Re: Do Kasia w.4.!!! - to wygląda na cholestazę! 29.11.04, 15:16
                to sushi następna? Coś chyba przegapiłam
          • marzek2 Kasia mi to wygląda na cholestazę! 29.11.04, 15:10
            Kasia, nie straszę Cię, mi to wygląda na typową cholestazę! Jeśli swędzi Cię
            wszystko, zwłaszcza stopy, masz identyczne objawy jak moja koleżanka, która rok
            temu mimo moich napomnień zwlekała z pójściem do lekarza - w końcu prawie do
            końca ciąży leżała w szpitalu! Tego naprawdę nie powinno się lekceważyć -
            zadzwoń najlepiej do swojego lekarza, jakie badanie powinnaś zrobić, może poziom
            bilirubiny (tak mi się coś kojarzy)? Im szybciej tym lepiej!
        • oleniek RE: a u nas w domu choroba 29.11.04, 15:05
          Witajcie.
          Widzę Marzek, że u Ciebie też nieciekawie. Po co w ogóle są choróbska smile

          Dziś Marek czuje się lepiej, to i mnie lepiej. Idę na 16 do gina, pokazać się
          jeszcze w stanie podwójnym, mimo, że przepowiedział mi poród na zeszły tydzień.
          Albo oko mistrza się w końcu pomyliło smile albo to choroba syneczka wstrzymała u
          mnie skurcze smile Zobaczę co powie dziś. Ale wiecie co mnie wnerwia? Pójdę do
          niego dziś (bo mi się kończy zwolnienie) wybulę kupę kasy, a poród się zacznie
          np dziś w nocy. sad
    • alcantra Ile jeszcze?! Uwaga -stan podwyższonej adrenaliny! 29.11.04, 15:16
      Aż mnie skręca. Koleżanki (i nie tylko - Mama też) mi mówią, że jeszcze
      zatęsknię za brzuchem, a ja już mam tego brzucha dość. Obniżył się lekko 5 dni
      temu, nawet nie zauwazyłam (a zauwazył Mąż), tyle że jakoś lepiej mi się
      zaczęło oddychać i zakładać skarpetki. wink Śluz jakiś gęściejszy i obfitszy się
      zrobił, w toalecie bywam tak często jak nigdy dotąd, zapracia zniknęły jak za
      dotknięciem czarodziejskiej różdżki, chodzenie już jest wyjątkowo uciążliwe
      (najchętniej to bym tylko siedziała), w pozycji leżącej najlepiej przekręcać mi
      się z boku na bok na czworakach (bo turlanie się na plecach graniczy z
      niemożliwością).

      Wiem, że to już oznaki początku końca, tylko jak długo ten koniec jeszcze
      potrwa? Ile czasu sobie dać w pracy (chodzę do pracy, bo w domu bym oszalała
      i... zgnuśniała)?

      Termin za 2 tyg. i 2 dni - szans na "uszczknięcie" odrobinki z tych 16 dni
      chyba nie ma (no chyba, że zacznę śmigać po schodach w górę i w dół i zapędzę
      męża do częstego tulenia wink), bo wszelkie źródła podają, że taki stan trwa 2-4
      tyg., ale czy CHOCIAŻ jest szansa na to, żeby nie było opóźnienia? Inaczej
      wykituję z niedoczekania. 3-4 tyg. nie zniosę. Ufff...

      Serdeczności
      Magda
      • opieniek1 Re: Ile jeszcze?! Uwaga -stan podwyższonej adrena 29.11.04, 15:28
        mi brzuch obniżył się jakieś 2 tygodnie temu. Ale biorę jeszcze do końca tyg.
        fenoterol. Muszę wytrzymać do jutra, bo idę wreszcie do wyczekiwanej opery.
        Potem będę myć okna, seksić się do woli i pic winko.
        Moja lekarka obstawia, że jak przestanę brać leki 5.12, to 6 juz potuptam na
        oddział.( chyba się potoczę raczej) Na to wygląda i tego się trzymam. Moje
        poprzednie dziecko urodziło się po dość upojnej nocy- spróbuj, nie
        zaszkodzismile))
        ja, żeby się przekręcić na drugi bok, muszę się też nieźle nagimnastykować.

        Ania
        preg.fertilityfriend.com/pregticker/4a614
        • alcantra Re: Ile jeszcze?! Uwaga -stan podwyższonej adrena 29.11.04, 15:41
          O winku zapomniałam, aczkolwiek nie odmówiłam sobie odrobinki z okazji
          niedawnych urodzin smile
          Nie wiem, do czego jest fenoterol, ale podejrzewam, że na podtrzymanie ciąży.
          Ja biorę tylko Sorbifer i witaminki - a odstawienie tych specyfików niczego nie
          przyspieszy. sad Więc niczego podtrzymywać nie muszę, bo samo się podtrzymuje.
          Mała wierci się jak nawiedzona (bynajmniej nie zauważyłam spadku aktywności, a
          nawet mam wrażenie, że jeszcze nie raz zmieni pozycję) i póki sama nie
          zdecyduje, że się wyprowadza z brzucha, to chyba mogę Jej tylko "naskoczyć". wink

          I nie wiem czemu, ale horror z przepełnionymi szpitalami czy innymi
          ułomnościami tych placówek jakoś mniej mnie przeraża, niż to czekanie.
        • franula Do Opieniek 29.11.04, 15:41
          A propos Sushi patrz post z dzisiaj ok. 1 w nocy - napisała że ma się stawić w
          Kasprzaku i nie wiaodmo czy sie nie skonczy cesarka
          F
        • yvona79 Do Opieniek 29.11.04, 15:43
          Aniu,
          No wlaśnie, a wiesz może jak to jest ze zbliżeniami damsko-męskimi w przypadku
          odstawienia fenoterolu? Ja mam go jeszcze brać do piątku, 3 grudnia. Oczywiście
          w trakcie brania leków (czyli już 3 miesiące!!!) lekarz zabronil kategorycznie
          seksu. Jestem ciekawa jak to jest z tymi zakazami po odstawieniu, a jeszcze nie
          mialam okazji spytać gina. W sumie zaczęlam 38 tc i teoretycznie dzidzia może
          się już rodzić smile
          Pozdrawiam gorąco
          Iwona
          • marzek2 Że się wtrącę... 29.11.04, 17:39
            NIe byłam na fenoterolu, ale jest pewne, że niedługo przed porodem seks może
            przyśpieszyć poród 1) z powodu skurczów podczas orgazmu kobiety; 2) z powodu
            jakichś tam składników spermy, które mogą wywołać skurcze. WIęc jak ktoś chce
            szybciej, nie znam lepszego sposobu smile) Tak sobie piszę, ale w nastroju do tego
            to już od dawna nie jestem, zresztą mnie akurat się nie pali do wcześniejszego
            rozwiązania, trzymamy malucha ile się da żeby urósł. Faktycznie jestem ciekawa
            ile będzie ważył, jeśli będzie bardziej pod 3000 niż 2500 to już się będę cieszyć smile
          • opieniek1 Do Iwony 29.11.04, 17:43
            Iwonka,
            ja też powinnam odstawić koło 3, ale pani dr mi doradziła profilatycznie brać
            przez weekend, bo jeśli wyląduję na weekend w szpitalu, to wtedy są tylko
            dyżury, jest mniej lekarzy itp. Wiem, jak to było na Żelaznej na patologii, w
            soboty nie było żadnych badań. Ale Ty masz Edytę, więc się pewnie nie martwiszsmile
            mi nikt nie mówił o tym, że mam zaprzestać seksu w czasie brania fenoterolu,
            więc sobie folguję, chociaż oczywiście czuję się jak zawodniczka sumo, ale co
            tam. Jak odstawię leki, mam zamiar dogadzać sobie jak najczęściej, bo to
            naprawdę przyspiesza akcję, poza tym nieprzyjemne nie jestsmile))
            ja też juz zaczęłam 38 tydzień i też już chcę urodzić. Pani dr powiedziała, że
            prawdopodobnie jak odstawię fenoterol, następnego dnia się zacznie. chciałabym,
            chociaż jakoś nie zdaję sobie sprawy, że to już.
            myślę, że w Twoim przypadku zakaz nie działa po odstawieniu leku, chyba lepiej,
            żeby się juz zaczęło... więc działaj, bo potem w połogu nic z tego...
            pozdrawiam,
      • zuzaleczka Re: Ile jeszcze?! Uwaga -stan podwyższonej adrena 29.11.04, 19:07
        witaj, czuję się dokładnie tak samo, a tu jeszcze 2 tyg i 1 dzień

        pozdrawiam

        alcantra napisała:

        > Aż mnie skręca. Koleżanki (i nie tylko - Mama też) mi mówią, że jeszcze
        > zatęsknię za brzuchem, a ja już mam tego brzucha dość. Obniżył się lekko 5
        dni
        > temu, nawet nie zauwazyłam (a zauwazył Mąż), tyle że jakoś lepiej mi się
        > zaczęło oddychać i zakładać skarpetki. wink Śluz jakiś gęściejszy i obfitszy
        się
        > zrobił, w toalecie bywam tak często jak nigdy dotąd, zapracia zniknęły jak za
        > dotknięciem czarodziejskiej różdżki, chodzenie już jest wyjątkowo uciążliwe
        > (najchętniej to bym tylko siedziała), w pozycji leżącej najlepiej przekręcać
        mi
        >
        > się z boku na bok na czworakach (bo turlanie się na plecach graniczy z
        > niemożliwością).
        >
        > Wiem, że to już oznaki początku końca, tylko jak długo ten koniec jeszcze
        > potrwa? Ile czasu sobie dać w pracy (chodzę do pracy, bo w domu bym oszalała
        > i... zgnuśniała)?
        >
        > Termin za 2 tyg. i 2 dni - szans na "uszczknięcie" odrobinki z tych 16 dni
        > chyba nie ma (no chyba, że zacznę śmigać po schodach w górę i w dół i zapędzę
        > męża do częstego tulenia wink), bo wszelkie źródła podają, że taki stan trwa 2-
        4
        > tyg., ale czy CHOCIAŻ jest szansa na to, żeby nie było opóźnienia? Inaczej
        > wykituję z niedoczekania. 3-4 tyg. nie zniosę. Ufff...
        >
        > Serdeczności
        > Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka