p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.06.05, 19:55 DOTA-będe musiała przejść się po szpitalach, pooglądać,podowiadywać się co i jak i wkońcu cos wybrać.jak będe już coś wiedzieć to napewno ci napisze.mam nadzieje że tak wolno iść i zobaczyć oddziały położnicze.postaram sie podowiadywać jak najwięcej i jak najbardziej wyczerpująco o wszystkim. co do skurczy czy kłuć to też tak odczówam w różnych miejscach.czasem to takie coś jak kolka,czasem nagłe jedno ukłucie w okolicy jajnika sama nie wiem co to.mówiłam o tym lekarzowi to powiedział że to macica się powiększa i przyzwyczaja do rodzenia dziecka.mógł mnie przynajmniej zbadać a on to tylko wydedukował. A NO WŁAŚNIE-czy to normalne że od początku ciąży tylko raz miałam badaną szyjke macicy i pochwe i to na samym początku ciąży gdzieś w 8 czy 9 tygodniu.piersi też nie miałam badanych ani razu zato co wizyte tj.co 3 tygodnie mam robione USG to chyba nie jest normalne(takie częste usg).jestem w 24tc a chyba już miałam ze 7 razy usg.będe musiała rozkazać lekarzowi żeby zajżał we mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 08:34 Co do szyjki to kłuje tak właśnie w środku, nisko, jakby w pochwie, ale troszkę wyżej, no nie wiem, ale wydaje mi się, że rozpoznacie. Takie kłucie pachwinowe to normalka, w końcu nam się rozciąga to wszystko. Mnie też tak kłuje, chociaż już raz miałam ‘wielki brzuchol’ jak to Maja mówi. Kasia, ale się ułożyło, my pod Warszawą i ja wściekła bo mi M do Wrocławia wysłali, a u Was odwrotnie... Syla, ja ani razu jeszcze nie byłam badana tak tradycyjnie, bo na usg dokładnie widać co się dzieje np. z szyjką, łożysko itp., więc nie ma potrzeby. w ciążach zagrożonych np wogóle się nie bada, żeby nie drażnić macicy. Dziewczyny, głowy do góry! złe humory sio! Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 09:02 Hej dziewczyny!Chyba każda z nas ma jakieś kłucia!Mnie co jakiś czas łapie z prawej strony brzucha i trzyma przez około 5-10 min!Mam nadzieję,że to nic złego bo do lekarza idę dopiero 4 lipca!Mnie lekarka bada ginekologicznie przy każdej wizycie!Może dlatego,że na początku ciąży wykryła u mnie mięśniaka?!Na ostatniej wizycie mnie pocieszyła,że teraz go nie wyczuwa!Może zmora sobie poszła??Mam nadzieję!Bo to spędzało mi sen z powiek! Mam do Was pytanie!Czy któraś z Was nie mieszka przypadkiem w Częstochowie lub bliskich okolicach? Trzymajcie się cieplutko Wy i brzusie!!Agata! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 11:00 Hej wczoraj byłam na izbie przyjęć, bo mnie kłuło w pochwie dość intensywnie (kłuło mnie i dwa miesiące temu, ale nie tak mocno)- lekarka mnie zbadała i stwierdziła, że wszystko ok... wiem, że nie można tego bólu lekceważyć, ale chcę też Was uspokoić, że nie zawsze oznacza on skracanie się szyjki, ta lekarka mówiła coś o rozchodzącym się spojeniu łonowym, o tym że macica rośnie i ma prawo podkłuwać co do badania, to mnie za każdym razem badają ginekologicznie, wizytę mam raz na miesiąc pozdrawiam Was mocno acha, pierwszy raz miałam robione ktg Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 11:34 Cześć! Dobrze, że te kłucia nie są jakieś groźne To pewnie od jakiegoś wysiłku, przemęczenia, no i że Maluch się rozpycha. Byłam wczoraj na 1.zajęciach w szkole rodzenia. Najpierw smutno mi było cały dzień, że będę musiała sama chodzić i już chciałam zrezygnować, ale jakoś się zmobilizowałam i poczłaptałam się tam i... było naprawdę fajnie. Nie byłam sama jako jedyna, w ogóle tylko 4 dziewczyny oprócz mnie były. Przez godzinę były różne ćwiczenia - i tu refleksja, że kondycja to u mnie padła calkiem - a potem położna opowiadała, jak się rodzi Dzidzia, jak się musi ułożyć, żeby miała szansę się urodzić prawidłowo itd. Skomplikowane akrobacje ten Dzidziulek musi wykonać, żeby wyjść, najpierw przygiąc głowkę, potem odpowiednią częścią głowki się ustawić do spojenia łonowego, potem ... nie pamiętam Ale ciekawe, czy to moje Maleństwo słyszało co ma tam wyczyniać, żeby dobrze było? Miało szansę, bo jak je dotleniłam odpowiednimi oddechami, to kopało że aż brzuch skakał - co mu się raczej nie zdarzało do tej pory W ogóle bardzo sympatyczna to położna i fajnie prowadzi te zajęcia. Tak więc już nawet nie załuję, że ten mój chłopina nie może chodzić. W sumie to takie cwiczenia co druga osoba była potrzebna były 4 i ta pani spokojnie pomagała wszystkim "samotnym". W sierpniu będzie miał więcej luzów, bo mu uczelnia odpadnie - to na pielęgnację noworodka się załapie Coś wczoraj o ciastach pisałyśmy... no i wczoraj mój M w półśnie coś wydukał, że on to by sobie ciasto z truskawkami zjadł. Mam nadzieję, że wrzucę do tego wszystko co trzeba i wykorzystam 1 ze swoich 2 nieśmiertelnych przepisów nadających się do każdego rodzaju ciast (oprócz tortów może). A co do Świnka. Ząbki wróciły mu do normy. Zrobił się jeszcze większym łasuchem niż był. I śpi też dużo. Ciekawe czy "dogadają" się z Dzidzią jak ta zacznie wszystko chcieć mieć w rączkach ... Uff, ale się rozpisałam. Ale tak mnie pozytywnie zaskoczyła ta szkoła rodzenia, że musiałam się refleksjami podzielić. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 15:33 cześc Gocis, dobrze, że spodobało Ci się w szkole rodzenia. Nie będziesz siedziała sama w domu ciągle, kiedy tak mąż dzielnie pracuje i studiuje, zawsze to dobra odskocznia. A poćwiczyć - super, nikomu nie zaszkodzi, a pomoże bardzo. Niestety samej ciężko się zmobilizować. Ja nie potrafię A czy ja mogłabym poprosic o ten Twój niezawodny przepis na ciasto?? oczywiście jesli będziesz miała chwilke i ochote wklepać (możesz tu: aniarad@tlen.pl) Jeszcze męzulowi pokażę, że zrobię PYSZNE i jadalne ciasto truskawkowe. Inne juz robiłam, ale jakoś zapomniał... Pozdrawiam cieplutko, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 11:18 Ja do różnych opisywanych przez nas bóli dorzucę jeszcze takie niefajne uczucie w spojeniu łonowym, ale nie w środku, tylko takie w kościach. To prawdopodobnie związane jest z rozluźnieniem ścięgien i wszystkich kosteczek przed porodem, ale cholerstwo niemiłe jest i ruszać się trochę przeszkadza. Macie tak? A z tym ćwiczeniem skurczów przez macicę, to chyba jednak nie do końca tak, że od 19tc to normalne, bo wszystkie znane mi brzuchatki, jak tylko czegoś takiego dostaną przed mniej więcej 30tc to leżą i biorą nospy i magnezy i inne takie. Ja w każdym razie wolę nie ryzykować. Bylebym tylko nie musiała leżeć do końca, bo wszystkie bedziecie tutaj kwiliły, jakie to słodkie ciuszki, łóżeczka i inne gadżety kupujecie, a ja zzielenieję z zazdrości )) Uściski, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 12:04 czesc P.syla - bede wdzieczna. Jesli chodzi o wchodzenie na porodówki, to możesz napotkac mały opór, ale a nuz Ci się uda. Atka - ja pisałam o tzw. skurczach Braxtona-Hicksa - typowych ćwiczeniach macicy przed porodem, one prawidłowo pojawiają się do 2 razów dziennie i naprawde nie są groźne, dzisiaj czytałam wypowiedź eksperta, że w 25/26 tc najczęściej pojawiają sie dość mozcne skurcze, które faktycznie trzeba powstrzymać, ale to bardzo częste - moja siostra tez np. je miała i wylądowąła w szpitalu. A te które naprawdę na stałe trzeba leczyć to takie, które są mocne i wystepują w zwiększonej ilości. ja sama uważam i jak mnie mocno zaczyna z przemęczenia brzuszek gniść i leżenie nie pomaga to łykam nospe. Agatko ja mieszkam jakies 100 km od Ciebie, ale to chyba nie jste bliska okloica pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 13:14 Hej! Dawno mnie było, wczoraj wieczorem nadrobiłam zaległości w czytaniu co u Was słychać. Witam serdecznie wszystkie nowe mamusie na forum. Ja też mam różnego rodzaju kłucia, a to w pachwinie, a to w różnych miejscach w brzuchu. Byłam u lekarki, zbadała i stwierdziła że wszystko jest dobrze, szyjka trzyma. Pytała mnie czy nie mam zaparć, bo one też mogą powodować różne kłucia. Kazała brać no-spę, odpoczywać i nie dźwigać, nie denerwować się. Tydzień temu wieczorem miałam nagle jakieś skurcze i czułam ucisk na dno brzucha. Już się naszykowałam że będę jechać do szpitala, wzięłam no-spę, położyłam się i starałam się uspokoić (mój mąż jest z natury spokojny więc jego opanowanie dobrze na mnie wpłynęło, chociaż widziałam że się denerwuje ale starał się tego nie okazać). Dzwoniłam do lekarki i znów dla pewności poszłam na wizytę. Te skurcze powiedziała że mogły być spowodowane stresem bo za dwa dni czekałam mnie zabieg wycięcia na szyi tego nowotworu skóry. Po zabiegu jest już lepiej, dolegliwości w dużym stopniu zniknęły. Jakby skurcze były silniejsze i kłucia ciągle trwały i były mocne to miała mnie położyć do szpitala pod kroplówkę. Modlę się o to żeby do tego nie doszło. Już wolę leżeć w domu, tylko żeby jeszcze z pracy do mnie nie dzwonili to byłoby dobrze bo tak to mnie zawsze ktoś zdenerwuje. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 12:43 No właśnie też mam tą dolegliwość i już się martwiłam że to coś nie tak. Dokucza mi to najbardziej jak chodzę. Chwilami bardzo. Fajnie że nie jestem sama. W pierwszej ciąży tego nie czułam. Jak pisałam wcześniej mój Doktorek stwierdził tylko że "szyjka trzyma" no to trzyma. Chodzę dalej. Kazał nie dźwigać ale dla mnie to nie realne. 1,5 roczna Niunia nie popuści. Jednym z moich marzeń jest-aby w tej ciąży nie wylądowć w szpitalu za wcześnie. w poprzedniej puchłam cała i dużo przybierałam na wadze więc mnie położyli w szpitalu. Ale teraz jest Niunia i chyba byśmy się obie zapłakały. Od kiedy wiecie jaką płeć mają Wasze Dzidzie? Bo mój Doktorek twierdzi że jeszcze za wcześnie. Jeszcze nie widać - a jestem w 20 tyg.??? Niuni wypatrzył ,że dziewczynka dopiero 1 miesiąc przed porodem , no ale się nie pomylił. Jeszcze apropo truslawek: wczoraj wypiłuśmy z Niunią 1kg rozmiksowanych z cukrem-pycha! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 15:48 jeśli chodzi o kłucie - to ja miewam ostatnio, ale to w związku z tym moim nieszczęsnym zakażeniem dróg moczowych i cos mi się wydaje, że oprócz tego wykluwa mi się zapalenie jakieś. Bleee Łykam prochy i ...jestem niecierpliwa bardzo, bo chciałabym , żeby natychmiast przeszło. Twardnienie brzucha u mnie pojawia sie po wysiłkach, a czasem tak bez powodu (ja nie widze żadnego) ale bez kłucia. Może tak musi byc, że nas zakłuwa tu i tam, itp... Byłyśmy dzisiaj z Oliwką u moich rodziców pół dnia (długo wytrzymałam bez mamusi..., 2 dni...i spotkałam koleżankę z jej trzytygodniowym maleńkim chłopczykiem. Ma jeszcze 4 letnią córeczkę i już kwitnie, a tak niedawno rodziła! Dzidzuś uroczo sobie spal, a jego mama stwierdziła, że po pierwszym porodzie, który się ciągnął i bolał, że aż wzięła znieczulenie teraz chciała zamówić sobie cesarkę. I zrobiła to nawet. Jednka nie zdązyła...dzidzus urodził się po 20 minutach od przyjazdu do szpitala! Dziweczyny, nie ma co sie przerażać na zapas! Będzie dobrze! Tylko moja mała schiza się zwiększyła, może jednak nie zdążymy do szpitala...i dzidzus urodzi się gdzies na trasie np. w Ożarowie Mazowieckim NO nie, ale myślę, że tak źle nie będzie, i pewnie jeśli cokolwiek poczuję, pojedziemy natychmiast do szpitala. Ale to mam nadzieje, dopiero w październiku. Rozpisałam sie bardzo, kończę i pozdrawiam, Ania P.S. A dzidzuś od 2 dni prawie się nie rusza. Ale leń mały !!! Odpowiedz Link Zgłoś
thefly79 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.06.05, 17:34 Witam dziewczyny, ale mam doła. Tak się cieszyłam, że w miarę spokojnie mi upływa ciąża a tu właśnie dostałam wiadomość, że teść miał zawał ciśnienie mi poszło w górę jak trala la "mały" też chyba to odczuł bo skopał mnie okropnie. I nawet się nie martwię już tak o tatę teraz, jako, że stan lekarze określają jako stabilny tylko tym, że jak wróci do domu to nie będize miał spokoju, gdyż ma wieczne "utarczki" z teściową. Mam nadzieję, że my z mężem za parę lat nie popełnimy tych samych błędów Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Do dota28! 17.06.05, 18:25 Hej!Ja mieszkam w Krakowie!A moje pytanie o Częstochowę jest związane z producentami wózków!!A Ty gdzie mieszkasz?Pozdrawiam Mamy i brzuszki! Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: Do dota28! 18.06.05, 10:01 cześć Dziewczyny Albo mi się zdaje, albo dopada nas trochę schizowo-dołowy nastrój ostatnio. Nic tylko o bólach i zmartwieniach Ale powiem wam, że chyba to z powodu tej pogody. Byłam wczoraj u fryzjerki i mówiła mi, że cos te kobiety w ciązy ostatnie dwa tygodnie chodza jakieś takie zdesperowane i ona nie wie czemu, a mnie sie wydaje, że to przez tą pogodę. Podświadomie małpa źle na nas wpływa Ale miejmy nadzieję, że wreszcie się unormuje. Aniarad mnie tez bol,ało od tej infekcji moczowej i mówię Ci, że ta woda "jan" pomaga, spróbuj mnie już po 3 dniach zazywania furaginu i picia tej mineralki przestało boleć. Awa - trzymam kciuki żebyś pzosotała w domku i juz bez dolegliwości - w końcu największy chwilowo stres już za Tobą Agatko- do Karwkowa mam bliżej mieszkam w Jaworznie, w Krakowie własnie skończyłam nastepne studia (pozostała tylko obrona). A co do producentów wózków, to faktycznie dużo ich tam i maja fajne wózki i nawet tanio. Większość produkuja tylko na eksport niestety, głównie do Niemiec i Skandynawii. Ale to są takie wózki full wypas jak to mówią Wiem, bo kupowaliśmy samochód od jednego z nich, a że było to trzy lata temu, to nasze maleństwo było w bliżej nie sprecywanych planach. A i wielu z nich produkuje również foteliki samochodwoe i nosidełka. Polecam stronkę, na niej m.in. o tych skurczach macicy, w odpowiedziach ekspertów. Niestety teraz juz nie działa mozliwość zadawania pytań, ale jesli macie wątpliwości na jakis temat, to a nuż tam znajdziecie odpowiedź. www.dziecko-info.com/start/index.shtml pozdrawiam i biegne do kolezanki z 3-miesiecznym maluchem na herbatke Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Do dota28! 18.06.05, 13:13 hej Dota! Tylko mały problem techniczny. Nie widze nigdzie w sklepach tej wody Jan, gdzie Ty ją kupujesz?? Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: Do dota28! 18.06.05, 13:44 w sklepach spożywczych. Ale fakt nie wszędzie ja mają. radzę poszukać w mniejszych nie w supermarketach. ona jest jak oranżada pakowana w szklane butelki zwrotne. tzreba o nią pytać, u mnie w mieście stoja tak w sklepach, że nigdy bym jej nie wypatrzyła sama. Są też 5 litrowe, ale nie dasz rady tyle w dwa dni wypić Moja kumpela tez właśnie mówiła, że ja w ciąży na infekcje piła i też wspomogła leczenie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.06.05, 15:50 ale mnie dziś wzieło narobiłam sie dzisiaj a jeszcze resztkami sił upiekłam ciasto,czasami jak mnie weźmie to zrobie wszystko za jednym razem a czasem mam taki dzień że nawet po chleb mi sie nie chce z domu wyjść.mam nadzieje że mój dzidziuś nie przemęcza sie razem zemną.pozdrawiam wszystkie październikowe i nietylko. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.06.05, 17:26 Hej! Pęka mi dzisiaj głowa nie mam siły na nic. Rano byliśmy w sklepie oglądać wózki, i w sumie na żadno z pytań naszych pani nam sensownie nie odpowiedziała, a jak powiedzieliśmy,że ma nam podliczyć wszystko z dodatkami (folia, torba itd) to i tak nie policzyła, tylko sam wózek. Mówię, że chcę fotelik samochodowy, a ona, że jak kupimy droższą gondolę to ona starcza zamiast. A ja chce niezaleznie fotelik. Nie wiedziała od jakiej kwoty udzielają rabatu i w ogóle. I jak wyszłam stamtąd rozbolała mnie głowa i tak trzyma czy ja chciałam jakieś skomplikowane informacje uzyskac? Na szczęście była miła, więc chociaż tyle. Moje ciacho wczoraj wyszło Już nie ma prawie 3/4 blaszki, bo mój M je je do śniadania, obiadu, wczoraj do kolacji... Aniarad, nie denrwuj się połówkowym. Na pewno wszystko z Dzidkiem dobrze. Trzymam kciuki w poniedziałek. Mój Maluch znów zrobił sobie dwudniową przerwę od kopania. Mały Uparciuszek. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.06.05, 18:40 Gosia, mnie też boli głowa - nie martw się. To pogoda... Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.06.05, 10:53 ja też już powoli oglądam sie za wózkami i upatrzyłam sobie jeden ale kumpela ma taki i go odradza bo mówi że jest strasznie ciężki a ja musze mieć lekki żebym nie miała problemów z wnoszeniem wózka na 4 pięro.ale ceny lekkich wózków zwalają mnie z nóg.od roku wszystko co mam odkładam na wesele,które będzie za 3 tygodnie i już sie nie doczekam -w końcu przestane na nie zbierać i wszystkiego sobie rzałować.mam nadzieje że za pieniądze z prezentów zdołam wyremontować mieszkanie,urządzić je i kupić dobry wózek.a może dziadki się złożą i kupią Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.06.05, 18:30 P.syla - nie martw sie 3 tygodnie, to juz naprawdę nlisko, a potem może faktycznie wózek dziadki zafundują W ogóle to gratuluję tak wstepnie, bo nie wiem, kiedy na jakiś wypad pojedziemy z mężem i może mnie akurat nie być i ominie mnie ta informacja My akurat dzisiaj mamy pierwszą roczniecę, ale męża nie ma od rana i pewnie wróci dopiero nad ranem Tak to jest jak się ma męża muzyka - chociaż niektóre z Was maja gorzej, ja swojego widuję po nocach a Wy czasem tylko w weekendy. Ech ta dzisiejsza rzeczywistośc. Mam lekkiego doła za którego przepraszam, a który niesterty pogarszany jest pogoda i nie tylko pozdrawiam i znikam, żeby na Was nie przeszło Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005do doty 19.06.05, 22:59 dota to gratuluje pierwszej rocznicy i życze jeszcze nie jednej a nawet kilkadziesiąt rocznic.pozdrawiam.ale nas tu dziś mało zaglądało chyba ino ja i dota sie wpisałyśmy,no ale w końcu kto w niedziele siedzi przed kompem jak jest ładna pogoda. Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 09:05 Ooo ale mój Dzidziuś kopie. Lubię to uczucie. Jeśli chodzi o zapalenie dróg moczowych to dobra jest też żurawina. sok , dżemy itd. No i trzeba jeść wit.C.Zeby zakwaszać mocz, bo bakterie tego nie lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 09:09 A mój leniwiec prawie nie kopie, mąż mówi, że czuje w nocy jak maluch wierzga, ale tak, że mnie to nie budzi Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 09:08 Hej, hej I znowu poniedziałek... Dzisiaj mnie skręca z ciekawości, jedziemy na połówkowe usg, chyba nawet zwalczyłam czarne myśli, że cos może byc nie tak z maluchem. Liczę, że będzie dobrze. Mam taką ogromną nadzieję. Szkoda, że nasza Oliwka ma akurat o tej porze popołudniowa drzemkę, bo zabralibyśmy ją ze sobą. Ale może dostaniemy płytkę i pooglądamy razem w domku. Tylko nie wiem i tak, czy ona coś tam dojrzy, że to dzidzuś Jak samopoczucie dziewczynky? U mnie nieźle, zaczyna się tylko powoli lekka zgaga. Muszę się przyjrzeć diecie swojej. I wygląd mój...coraz mniej mi się podoba mój profil. Lubię taki mały brzuszek, a mój, mam wrażenie eksplodowal i jestem juz mini słoniem. Poza tym, uwaga marudzę, fryzjerka nie miała dla mnie czasu w piątek więc włosy mam juz do kitu; wydaje mi się, że twarz mi się zrobiła jakaś inna. Jednym słowem, zaczynam się sobie nie podobać w ciąży. Znowu będę czekać z utęsknieniem kiedy zobaczę znowu z góry swoje palce u nóg. I nie skończyłam roborty papierkowej do pracy, a termin do...środy Ta ciąża nie wpływa na mnie tak mobilizującojak pierwsza, w której napisałam i obroniłam (w 8 m-cu, z taaaaakim brzuchem!) magisterkę... I ostatnie, nie mogę się absolutnie doczekać pierwszego spaceru z dzidzolem malym, już w wózeczku!! Pozdrawiam poniedziałkowo Ania Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 09:32 Hej dziewczyny!!! jak to miło rano wstać i pomyśleć ,że oto dziś ostatni poniedziałek kiedy moja córka idzie do szkoły i od następnego poniedziałku nie muszę się zrywać o świcie żeby ją odprowadzić!Aż żyć się chce!!Moja córka jednak stwierdiła,że wakacje jej są do niczego nie potrzebne i ona wolałaby jednak dalej chodzić do szkołyChyba zwariowała ta moja ośmiolatka!!! A tak pozaty samopoczucie bardzo dobre!małe intensywnie rozgrywa jakieś mecze i nie ma ani chwili odpoczynku!Co to będzie jak się urodzi! Ale niestety dołapał mnie leń i to okropny!Nic nie chce mi się robic!Coś okropnego!Wy też tak macie?A może znacie jakieś metody na wypędzenie lenia??? Aniarad daj znać po usg co i jak!Trzymam kciuki!! Pozdrawiam Was i Wasze brzuszki!!!!Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 11:28 Witajcie dziewczyny! Dziś poniedziałek, jak zwykle nie chciało mi się iść do pracy... Ale za to wczoraj byłam w kinie, na filmie o papieżu, ależ się napłakałam! Film ogólnie fajny, tylko długi strasznie i ledwo wysiedziałam (186 min), moja kość ogonowa dała mi w kość! Aniarad1 nie martw się wszystko będzie dobrze, ja tez się bałam przed połówkowym, ale jest ok. W środę zaczynam III trymestr (26 tc). Gruba jestem, wątroba mi się wbija w żebro, cały czas. Stało się to bardzo uciążliwe, bo muszę siedzieć w pracy wyprostowana cały czas. Koszmar. Jutro idę na wizytę, obejrzę mojego brykacza Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 11:50 Hej! Witam wszystkich po weekendzie Słoneczko pięknie świeci, Ptaszki śpiewają... Oby taki ładny został cały dzień. Aniu, napisz koniecznie jak tam po usg. Na pewno wszystko dobrze, ale pewnie dowiesz się czy do Oliwki dołączy braciszek czy siostrzyzka Jak to fajnie już za dwa dni zacząć trzeci trymestr... A dziś Maleństwo ma "studniówkę" )) Jeszcze 100 dni i powinno być z nami, chyba, że postanowi pomieszkać w brzuszku dłużej Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 14:00 szkoda że wczoraj taka ładna pogoda nie była jak dziś bo przez to sama musiałam wystawiać w parku swoje blade ciałko do sloneczka a nie z moim Damianem,który poci sie w pracy.mały w brzuszku daje czadu,cały czas kopie a jak Damian przykłada ręke żeby poczuć to nie kopnie (miglanc jeden) ciekawe czy poza brzuszkiem też będie taki rozbrykany. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 14:47 Hej Dziewczyny, poniedziałki, w które nie trzeba chodzić do przebrzydłej pracy są cudowne chociaż ten akurat byłby fajniejszy gdybym wiedziała, że Mężulo wróci z delegacji, a On cholernik do 29 czerwca będzie sobie we Francji na szkoleniu brykał (( ogarnęło mnie szaleństwo wyprawkowe, w niedzielę, jak odwiozłam Tomka na lotnisko to wpadłam na chwilę (dłuższą) do carrefoura i kupiłam parę słodzistych rzeczy i 100 pękła. No i tak stosuję się do zalecenia lekarki, żeby leżeć. p.syla - nad jakim wózkiem myślisz, bo ja też mam przed sobą perspektywę wchodzenia z nim na 3 piętro i przerazona jestem. zastanawiałam się nie nad takim wielofunkcyjnym, tylko nad samodzielną gondolką ze stelażem a potem oddzielną spacerówką. tylko chyba koszt będzie wiekszy. a poza tym, na wielofunkcyjnym stelażu można montować foteliki samochodowe, co jest wygodne, jak się gdzieś jedzie z Maluchem. sama już nie wiem... aniarad - daj koniecznie znać po wizycie u Makowskiego - zobaczysz, że wszystko będzie dobrze. ja też przestaję się sobie podobać. wyglądam jak cztery słonice. przytyłam już 7 kilo, a w brzuszku mam tyle ile moja przyjacióła na kilka dni przed porodem (91 cm). do tego tak się trochę rozlałam na boki, przez co wyglądam grubiej, niż jestem (chyba). ach tam... pozdrawiam cieplutko, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 15:44 Oj nie mówcie o wadze, ja tez wyglądam już baaaardzo dobrze, zresztą wrzuciłam fotkę na zobaczcie, ja też zaczynam zaraz 7 miesiąc, ależ to zleciało. Jutro ide do gina, az sie boje co będzie jak stanę na wagę. Nie wiem czy wszystkie tak macie ( to do mam co juz mają dzieciaczki), że pierwsze dziecko tam absorbuje,ze te tygodnie ciąży tak umykają, ze nawet dobrze nie pomyslałam ze jestem w ciąży a tu już koncówka prawie. Trzymajcie się, pozdrawiam z Wrocławia. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 16:31 hej, co do wagi, to... utylam juz 10 kilo, ale pocieszam sie, ze przed zajsciem w ciaze rzucilam palenie, stad ten dodatkowy przyrost pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 19:47 hejwitam dziewczyny,fajnie poczytac ze u was wszystko dobrzeze dzidziule brykaja i rosna zdrowomoje tez bryka,ale te dwa dni cos jest leniwe-jak ja zreszta bo maz sprzata a mi sie nic nie chcewygladam pewnie niezle:bo przytylam ze 10kg-a jak bylam u mojej mamy to spotkalam dawna kolezanke-i sie pyta czy mi jeszcze duzo zostalo?bo sie upalnie robi!pewnie myslala ze ja juz na koncu ciazy!hihi-a tak wogule to mnie nerw bierze bo bylam u gina(mamy jednego!)i ten tez mi nie zrobil usg!powiedzial ze mam przywiezc skierowanie od tej swojej prywatnej-ze on ja zna i to fachowiec!(ktory wiezy w zabobony-tego mu nie mowilam)teraz sie boje ze on z nia pogada,i ta sie wkurzy a ja bez lekarza zostane!co ja mam robic!?juz w piatek zaczynam 26tc,a nawet polowkowego nie mialam!a ostatnio mnie poboluje w pleckach,mam jakies bakterie w moczu(oczywiscie moja gin to olala)no i moje kamienie sie znow odzywaja na woreczku-a mialam spokuj ze dwa lata!-no dobrze koniec narzekania,pewnie musze isc do niego prywatnie!(bo mowil ze przyjmuje w piatki)moze wtedy mi chociarz te usg zrobi-pozdrawiam pa ps,a kiedy sie zaczyna 7-dmy mie?w 27tc czy w 28??? Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 13:15 ja mam pytanko czy któras z was miała robiony test na tolerancji glukozy po wypiciu 75g glukozy i po 120min ? A może wiecia jaka jest norma przy tym badaniu? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 20:20 Cześć!! Na połówkowym świetnie. Wszystko w porządku z maluchem, który jest...chłopczykiem. Musze teraz pomyślec o imieniu... Waży 745 g i wszystko w normie!!!! Cieszę się szalenie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.06.05, 20:34 Aniarad - GRATULACJE!!!, napisałam już na październikowym forum. Nela - nie zazdroszczę. kurcze, co to za lekarze, że narażają nas na takie stresy (( aż się chce iść na barykady Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 09:57 Aniarad moje gratulacje!!!Czyli będziesz miała parkę!!To super!Ja mam już córkę ale teraz nie wiem co będzie bo małe się nie chce ujawnić!Trzymaj się i pozdrawiam Wszystkie mamy i brzuszki! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 10:18 Hej! Cosik mi się zdaje, że na tym wątku chłopcy górą Będziesz mogła spokojnie uzupełniać wyprawkę i zamiast Oliwkowych sukieneczek, kupować spodenki i prawdziwe męskie koszulki )) Kurcze, zazdroszczę Wam tego Makowskiego. Szkoda, że u mnie nie ma takiego geniusza, bo chętnie dowiedziałabym się co w brzuchu siedzi Niby jest jedna babka, super specjalistka, ale ona za badanie typu połówkowe, czy to w III trymestrze życzy sobie 300zł i ma tylko aparat 2d. A to chyba przesada... Nela, ty masz się z tymi lekarzami. Nie sądzę, żeby on porozmawiał z ta twoją lekarką, w końcu jakaś tajemnica lekarska ich też obowiązuje. Ale ręce opadają jak się słyszy, że "specjalistka od zabobonów" jest dobrym lekarzem. Na co oni narażają te babki w ciąży... Tyle nerów. Trzymajcie się cieplutko i słonecznie! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 10:41 Witajcie, Wreszcie i u nas ładny dzień, słonko świeci, Oliwka bryka po podwórku i w domku, a i nawet nasz chlopaczek dziś od rana bardziej bryka Co do sukieneczek i typowo damskich ubranek - chyba obzdjęciuję i gdzies sprzedam, bo po co to trzymać. Dobrze, że już wiemy, bo męskich ciszków nie mamy wcale, bo i skąd. Żeby nie wydac naraz mnóstwa kasy, trzeba będzie stopniowo kupowac po troszku. Nela - szkoda, że nie masz możliwości chodzenia do jakiegoś innego lekarza. Aż nie wiem, co Ci poradzić. Ale jeśli chodzi o zakażenie dróg moczowych, pytałam telefonicznie swojej dr i dziweczyny tutaj radziły tak samo, łykać Urospet 3x2, jest to lek ziołowy i na 100% dziecku nie zaszkodzi, a zakażenie i nieprzyjemne dla Ciebie i dla dziecka, nie leczone, tez nie za dobre. Trzymaj sie i nie daj się im!! Goczis - ta lekarka za 300 zł za usg (jakiekolwiek 2d czy 3d) trochę przegina z ceną! Nie ma co tyle kasy jej płacić, dowiesz się niedlugo. A przeczucia matki często się sprawdzają - ja miałam trafne, choc nie można oczywiście na tym polegać, ale mamy my kobiety swoją intuicję... Pozdrawiam słonecznie wszystkie Mamusie! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 10:51 co do przeczucia ta mi cos podpowiada ze u mnie w brzuszku fika dziewczynka ale przekonamy się może w poniedzialek na połówkowym (jak sie ujawni szkrab). Aniarad jak bedziesz ciuszki sprzedawała a moje przeczucie okaze się trafne to podeslij mi te zdjatka Z uwagi na przymus lezenia zakupy i tak pewnie w duzej mierze bede przez internet robila A malych dziewczynek unas w rodinie nie ma. Sa tylko mali chłopcy więc typowo dziewcczecych ciuszków na pewno po nich nie dostane Pozdrawiam serdecznie i śmigam do lóżeczka znowu Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 11:08 Witajcie, Goczis- widziałam Twoje ostatnie zdjęcie, ślicznie wyglądasz, ciąża wyraźnie Ci służy. Zresztą wszystkie wyglądacie super. Gratuluję synka kolejnej mamie, ciekawe czy u mnie faktycznie będzie dziewczynka, bo jakoś nie dowierzam temu usg na 100 %. No zobaczymy !! Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 200-jak to zrobić?? 21.06.05, 13:16 pooglądałam sobie wasze zdięcia na -forum prywatne-październik2005-bardzo mi sie spodobały i też bym chciała wkleić swoje ale nie mam zielonego pojęcia jak się to robi.zdięcia w komputerze już mam i co dalej? pomóżcie prosze.nie jest zemnie geniusz komputerowy nawet zalogować musiał mnie mój damian. może dlatego nic nie umie bo nie próbuje-boje sie że coś namieszam ,poprzyciskam źle i damian będzie zły bo nie lubi restartować kompa Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 200-jak to zrobić?? 21.06.05, 13:55 Nic prostszego wchodzisz na nasze zdjęcia i robisz dokłądnie to, co zwykle, jak chcesz napisać posat, czyli wciskasz "odpowiedz". pojawia Ci się miejsce na treść (jak normalnie), a pod ramką z tekstem masz takie trzy luki z napisem "przeglądaj" obok. to są miejsca, gdzie masz umieścić zdjęcia. wciskasz pierwsze "przeglądaj" i znajdujesz w swoim kompie miejsce, gdzie jest zdjecie, ktore chcesz załączyć. wybierasz to zdjęcie - wszelkie wybieranie to podwojne klikniecie mysza, lewym przyciskiem. potem klikasz "przeglądaj" pod spodem i powtarzasz procedurę. może się okazać, że zdjęcia są za duże. jeżeli pojawi się taki napis, daj znać. życzę powodzenia. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 200-jak to zrobić?? 21.06.05, 14:15 ata-zrobiłam tak jak napisałaś,żaden napis że są za duże się nie pojawił.potem sprawdziłam czy się pojawiły na forum i nic.a może trzeba troche poczekać zanim się pojawi?ale zemnie tępak. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 200-jak to zrobić?? 21.06.05, 14:29 a kiedy je wkleiłaś? bo najpierw muszą być zaakceptowane przez administratora. wiesz, jakbyś np. jakieś straszne porno chciała wkleić )) poczekaj, chwilę to zwykle trwa. dzielna jesteś, jeszcze masz szansę zostać komputerowym mistrzem klawiatury pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 200-jak to zrobić?? 21.06.05, 14:16 ja tylko na chwilkę, właśnie nam się trafiła okazja kupić samochód i mamy trochę załatwiania (tzn ja bo mąż w pracy) i nie mam czasu siedzieć na forum. Aniu - gratuluję synusia jak my się dowiedzieliśmy to się okazało po przeglądzie że prawie nic się nie nadaje bo wszystko różowe albo z koroneczkami i kwiateczkami Goczis - wyglądasz świetnie w tym błękicie Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 200-jak to zrobić?? 21.06.05, 14:32 Dziękuję za wszystkie komplementy Miło mi słyszeć (a raczej czytać) takie przyjazne słowa. P.syla, jak się nie pojawiło, że zdjęcia za duże, to trzeba czekać, aż moderator zaakceptuje posta. A to czasem trwa. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 200-jak to zrobić?? 21.06.05, 14:37 dziewczyny wkleiłam gdzieś o 13:50 mam nadzieje że mi sie udało i że wkońcu zostaną zakceptowane.atk-ale mnie rozbawiłaś.pozdrawiam was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 14:38 Oj dziewczyny- to może się zamienimy na ubranka ))))))))))))))))))) U mnie same męskie- ogrodniczki, bluzy etc a brak sukien, kokardek etc. Ale każda odmiana dobra. Pozdrawiam,Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 16:32 no no, Kasiu, to niezły pomysł z tą zamianą Ania Odpowiedz Link Zgłoś
evaaa Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 16:48 Witam szystkie mamusie Musze sie z Wami podzielic moim szczesciem .Wlasnie wrocilam od gina i z Usg .Wreszcie spadl mi kamien z serca z tym wynikiem po wypiciu glukozy .Okazal sie za wysoki poniewaz pani pielegniarka podalam mi 60 gr glukozy zamist 50 gr i wynik sie zfalszowal.Za to przed podaniem glukozy pozim cukru we krwi wynosi u mnie 70 wiec jest idealny.Drugie szczescie jakie mnie spotkalo dzis to wiesci o tym ze w moim brzuszku fika i rosnie zdrowo malenka dziewczynkawazy 500gr i ma 34 cm dlugosci (razem z nozkami)Jest zdrowiutka ,nawet nie wiecie jaka jestem szczesliwa Dzis mamy rowno 23 tydzien ciozy wiec siusiaczek juz mojej niuni nie urosnie Pozdrawim wszystkie mamusie i ich brzusie Evcia i Nikol Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 18:50 ewaa- no to super że wszystko jest ok i że jesteś tego pewna. dziewczyny sory że tak zanudzam o tym wysyłaniu zdięć ale -ile można czekać (pare minut,godzin a może dni)???,nie wiem dlaczego moje zdięcia nie doszły jestem pewna że wszystko zrobiłam dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 19:13 p. syla a czy była wiadomośc "zdjęcia zostały wysłane, czekają na akceptację moderatora" - coś takiego. jesli nie, to coś nie tak zrobiłaś, jeśli tak - czekaj cierpliwie Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 19:31 p.syla - spróbuj może jeszcze raz, najwyżej dwa posty z Twoimi zdjątkami bedą. i uważnie przeczytaj, co się pojawi, jak klikniesz wyślij. daj znać. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 21:04 aniarad-nie było takiej informacji atk-chyba spróbuje jeszcze raz nie wiem co robie źle -wpisuje tekst,wciskam 'przeglądaj'wybieram zdięcie i wciskam wyślij a nic nie dochodzi i żaden tekst się nie pojawia-boże ale zemnie tempak musi być skoro mi to nie wychodzi ale jak już wyjdzie do będe z siebie dumna .to chyba przez ten stres że coś narobie Damianowi na kompie.bo zdarza mi sie przycisnąć nie to co trzeba i wtedy wychodzą różne dziwne rzeczy a wtedy Damian się wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 19:33 Evaa, doskonale wiemy, jaka jesteś szczęśliwa )) cieszymy się Twoim szczęściem. Hoduj swoją dziewusię piękną i zdrową, może kiedyś spotkamy się w realu jako teściowe ))) pozdrawiam, Ania z Synusiem Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 21:15 spróbowałam i pisało że zdięcie zostało wysłane i mam czekać aż moderator je zaakceptuje.wcześniej nie zwróciłam uwagi czy takie coś pisało.ale ja was zanudzam ,ale miło mi będzie jak będ wśród was Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.06.05, 21:29 hejjak milo sie czyta ze wasze dzidzie tak swietnie sobie rosnamoze i ja niedlugo sie cos dowiem(ze wszystko dobrze)mam nadzieje!i zobacze dzidziula ,ciekawa jestem ile wazy itd, ale dzis i wczoraj to on ruchliwy nie jestmam nadzieje ze wszystko oki!?bede musiala gdzies jechac na to usg!dzis tak goraco ze nic mi sie nie chcialo,no i nogi mi spuchlymoze i mi sie uda zdjecie zalaczyc niedlugo-pozdrawiam papaps>czy te tabletki ziolowe sa bez recepty? Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 do Nela12 22.06.05, 08:10 Hej, Widziałam Twoje zdjęcie z synkiem! Ciekawe czy teraz drugi chłopaczek czy dziewczynka...??? A jeśli chodzi o Urosept - bez recepty. Pozdrowienia, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 10:08 nela12 jezeli mówisz o urosepcie czyli tabletkach ziolowych stosowanych przy problemach z ukladem moczowym pieczenie i bakterie w moczu itp to TAK sa bez recepty Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 07:57 p.syla - GRATULUJĘ! udało Ci się wkleić zdjęcie super wyglądasz ja jakoś dziś kiepsko, Maja wstała jak M do pracy a ja ledwie się zwlokłam z łóżka, jakoś mi ciężko, może to pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 08:27 Cześć, Ja tez się ledwo zwlekłam dziś, przed ósmą do telefonu. Ale ja byłam dziś o 5 rano na pobraniu krwi u koleżanki, która jechała na poranny dyżur, dlatego tak wcześniej. Skłuta jestem , bo nic nie chciało lecieć. A jak człowiek nie chce, to leci... Muszę zerknąć czy Oliwka się już obudziła, wyjątkowo długo dzisiaj śpi, chyba w związku z pogodą. Camilcia, daleko masz do Warszawy? Pisałaś że jestes z okolic. Ja mieszkam teraz 44 km od W-wy, od Strony Sochaczewa. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 09:11 witam w tę pochmurną środe.wkońcu mi się udało wysłać te zdięcie )))) gdzieś za trzy tygodnie kupimy aparat cyfrowy to pośle zdięcia z brzuszkiem no chyba że uda mi się pożyczyć podczerwień bo nasza się popsuła to zrzuce do kompa zdięcia z telefonu i mój brzusio znajdzie się forum aniarad-ale z ciebie ranny ptaszek nela-super zdięcie zresztą wszystkie zdięcia z brzuszkami są fajne.jak już będe mieć aparat cyfrowy to nie dam spokoju mojemu bo będe kazała mu robić sesje fotograficzną. camilcia-dziękuje szkoda że już teraz nie moge posłać brzusia ale zapewniam wyglądam tak samo tylko z troche większym brzusiem Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 09:18 Hej dziewczyny!!Muszę Wam napisać co mi się wczoraj przytrafiło!Siediałam sobie na przystanku czekając na tramwaj gdy koło mnie usiadła Pani z dzieckiem na oko jakieś 3 latka.Dziecko bacznie mnie obserwowało przez dłuższą chwilę,po czym zapytało mamusię-Dlaczego ta Pani jest taka gruba??(brzuszek mam już dość spory i ubrana byłam dość obciśle więc i brzuszek było widać!)A mamusia odpowiedziała na to:Ta pani jest chora!!!!!!! O ludzie po prostu szczena mi opadła na ziemię ze zdziwienia!Byłam w szoku! I w taki oto sposób dowiedziałam się,że jestem chora!!!Hi,hi mam w brzuchu jakąś chorobę! Dziwię się tej pani bo dla mnie nie ma problemu o poinformowaniu dziecka ,że w brzuszku mieszka dzidziuś!Zwłaszcza,że moja dobra kumpela ma 16 miesięczną córeczkę,która jak się jej zapyta gdzie ciocia ma dzidzię od razu wskazuje paluszkiem na brzuch! No cóż są ludzie i ludziska! Serdecznie Was pozdrawiam i Wasze"choroby"w brzuszkach!!!!!Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 10:01 Agata no to zdrowia życzę Aniu, my mieszkamy w Rawie Maz, to jest jakieś 70km, mieszkaliśmy w W-wie, ale Marcina przenieśli do skierniewic, a ja nie chciałam wracać do pracy do firmy więc wróciliśmy do Rawy bo bliżej, oboje stąd jesteśmy i mieszkamy sobie w domku z ogródkiem, a w W-wie wynajmowaliśmy no a wiadomo jakie koszty... właściwie zupełnie co innego jest ważne teraz, nie wyobrażam sobie jakbym teraz mieszkała w centrum w bloku - gdzie na spacer? no i ten ogródek to naprawdę super sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 10:29 Camilcia, wiem oczywiście gdzie to jest. Moja mama pochodzi z tamtych stron, babcię leczyli w tamtejszym szpitalu. Mieszkałam wcześniej w Żyrardowie, 20 km od Skierniewic. To jestes niedaleko Pozdrawiam serdecznie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Po wizycie:-) 22.06.05, 10:02 Byłam wczoraj u lekarza, pominę ilę obecnie waże, jestem jak mały słonik Tak na serio o przytyłam już 12 kg, wiem, że to dużo ale nic na to nie poradzę, postaram się ograniczyć ilość spożywanych słodyczy i już. Nasza dzidzia wazy już ciut ponad 1 kg, poza tym lekarz powiedział, że ma długie nóżki i paluszki. W ogóle z usg mi wychodzi, że jest ciutek starsza, wczoraj usg pokazało wiek na 28 tc, a jest 26. Ogólnie się cieszę, że dzidzia zdrowo rośnie. Na następnej wizycie mamy ją dokładniej obejrzeć. Muszę koniecznie przystopować z wagą, gin wczoraj powiedział ze im więcej się przytyje tym trudniej urodzić. Boszzzzz, co tu robić, a lody???? Ja uwielbiam lody... Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: Po wizycie:-) 22.06.05, 11:53 Hej! Agata, strasznie "mądra" ta pani. Moi znajomi powiedzieli swojej rocznej córci, że "ciocia ma dzidzie w brzuszku i dlatego ma się nie wdrapywać na kolana" i dziecko "zajarzyło" o co chodzi. Bawiłyśmy się na podłodze, mała nie pchała sie na kolana jak wszystkim innym, tylko od czasu do czasu przytulała się od brzucha, czy coś słychać i mówiła swoim językiem coś do dziecka. 1,5 roczny synek cioci, też jak się dowiedział, że dzidzia w brzuchu siedzi, to... przyszedł brzuszek ucałować. Aniarad, ja też byłam dziś na pobraniu krwi. Co prawda nie o 5, tylko o 7.30, ale i tak od rana chodzę jakby mi ktoś czegoś dosypał do herbaty. Ale przynajmniej dziś nie było mi słabo w tym szpitalu Pozdrowionka! Gosia i Maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Po wizycie:-) 22.06.05, 12:49 dzisiaj rano Maja na coś tam była zła, już nie wiem bo szłyśmy do sklepu i nie chciała się ubrać i mówię że nie mam czasu na ganianie się - usiadłam na łóżku i patrzę na nią a ona nagle w płacz - masz brzuszek zamknięty (tzn schowany pod bluzką)! otwórz! i się przytuliła i sobie jęczała do dzidzi, no to się zaczyna - naskarżyła braciszkowi jaka to mama niedobra bo jej się ubierać kazała ja dzisiaj nie byłam na badaniach a i tak chodzę jakbym się nabrała jakiś środków nasennych, dobrze że Majcia usnęła to mam trochę luzu. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: Po wizycie:-) 22.06.05, 14:09 Wiem, że temat pozycji spania był już wałkowany, ale wtedy to mnie Dzidzia nie kopała zbyt mocno. Natomiast od kilku dni szaleje i pojawił się problem. Jak leżę na boku (obojętnie którym) Maleństwo tak kopie, że mam wrażenie, że zaraz stópka, bądź inna część ciała ukaże się przez brzuch. Na plecach niby nie wolno. Na brzuchu z wiadomych powodów odpada. Czy ktoś ma jakiś sprawdzony patent, jakby tu się w miarę wyspać? czy to już tak do końca zostanie? Uściski! Gosia PS. Dwóch braci mojej mamy mieszka w Skierniewicach. Szkoda, że tak rzadko tam jeździmy, bo mogłybyśmy się kiedyś spotkać Odpowiedz Link Zgłoś
ewela12 Re: do:goczis 22.06.05, 14:36 Ja mam ten sam problem co Ty.Moja malenka tez bryka jak szalona.Spie raz na jednym raz na drugim boku,czasami klade sobie poduszke pod brzuch.Nie wiem czy jest na to jakis inny sposob.Pozatym bola mnie biodra,Ty tez tak masz? Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: do:goczis 22.06.05, 14:51 co do spania...mnie brzuszkowy dzidzuś jeszcze tak nie kopie podczas spania, ale ciągle przekręcem się na inny bok, śpię niespokojnie. Ciągle też zapominam na którym boku powinnam spać, ale i tak nie jestem w stanie kontrolowac tego podczas snu. Biodra mnie bolą, kiedy spię na boku zbyt długo. Kiedy przez sen przewracam się na plecy - wstaję rano kulejąca. A jeszcze często Oliwka w nocy stwierdza, że chce z nami spać przez dalszy ciąg nocy, więc mam jeszcze mniej miejsca na manewry. Nie mam niestety patentu BO nie wiem czy jakis istnieje... Nigdy nic nie wiadomo, a może się kiedys spotkamy...Wiadomo gdzie nas życie zaniesie????? Pozdrawiam śpiąco (mam chyba kryzys, ale Oliwka zaraz wstanie, więc nie opłaca się kłaść) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: do:goczis 22.06.05, 15:32 hej dziewczynyno to widze ze nie tylko ja sie dzis nie wyspalamdzidzia buszowala w nocy jak zwykle-potem adas chcial siku,potem chcial spac z tata,i w koncu wstal o 7mialam kryzys gdzies przed 13 polozylam sie,a Adas wariowal- mowie mu ze:dzidzia chce spac w brzuszku-na co on ze ja utulitak musze mu brzuszek wtedy wystawiac-caluje i glaszczetak glaskal i tulil ze sam zasnal spi do tej porydobrze, tylko ciekawe kiedy znow wieczorkiem zasnie!-dzieki za wiesci o tabletkach-musze sie sama ratowac,a co do plci dzidzi to nie chcemy znac(choc korci strasznie)chcialabym dziwczynke-ale wiadomo(byle zdrowe) jakos wytrzymam-zwlaszcza ze itak sie usg nie umiem doczekaczreszta mam takiego,,fachowca'' ze pewnie itak by nie wiedzial co tam dokladnie widac- pozdrawiam sennie,chyba taki dzien-papa Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: do:goczis 22.06.05, 15:59 Hej! Akurat biodra mnie nie bolą (jako jedna z nielicznych części ciała ). Za to boli mnie ten pieruński bok i promieniuje wzdłuż i w poprzek. A już był moment, że było z nim ok. Poza tym: poruszam się jak słonica, z wanny już nie daję rady sama wyjść, a brzuszek jest dość malutki i przytyłam też nie za wiele (4kg) - co prawda przed ciążą raczej chuda nie byłam, ale nie wiem, czy na tym etapie to nie za mało. Jak czytam o Waszych Dzieciaczkach, tych już po tej stronie Brzuszka, to aż się wzruszam jakie to słodkie. Ja się zaczęłam też ratować uroseptem, bo coś mi się tam w dolnych partiach przestało podobać. Hmmm... wyniki z moczy wychodzą dobre, poza tym, że za kazdym razem jest duzo bakterii, a mój lekarz mówi, że to... normalne. Nie rozumiem, czemu bakterie są normalne, więc jednak postanowiłam się samodzielnie ich pozbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: do:goczis 22.06.05, 16:11 oj, ja dzisiaj też sennie, ale dopiero teraz. nawet szparko się zerwałam rano z wyrka do ginki (na 8 sie umówiłam, szalona). dostałam zwolnienie na następny miesiąc, żeby jeszcze pouspakajać twardniejące brzucho. No i dopytałam o seksik przy tych twardnieniach - oczywiście zakazany, buuuuu (( no żadnych atrakcji w tej ciąży (ani zakupków, bo w domu trzeba leżeć, ani przytulanek z mężem)... niewyspana też chodzę, bo zupełnie jak Wy nie potrafię opracować metody na ułożenie się w wyrku. niby powinno się jak najwięcej na lewym boku, ale jak długo można - szczególnie, że ja większość dnia leżę i już wieczorem cała zdrętwiała jestem pozdrawiam cieplutko, p.s. Scott, że też człowiek się tylu głupot musi w ciąży nasłuchać. Jezu... chora!!!No śmiać się, czy płakać? Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: do:goczis 22.06.05, 18:22 Cześć Dziewczyny, Z tym spaniem to może spróbujcie zwinąć sobie dodatkową kołderkę (coby mężusiowi okrycia nie zabierać ) w taki długi rulonik i położyć obok siebie. Ja leżąc na boczku opieram sobie plecki o to i na razie mi wygodnie a bioderka o dziwo nie dokuczają (w sumie wtedy nie śpi się ani na boczku ani na pleckach tylko tak pomiędzy). Ja też wykorzystuje mężusia tzn. każe mu spać na wznak i wykładam sobie na niego jedną nogę i też dużo wygodniej... co prawda biedaczysko strasznie chrapie jak śpi na wznak i czasem sam się z tego powodu budzi (hi hi) ale mi po 8 latach już to nie przeszkadza Lenka - wagą się nie przejmuj - ja tydzień temu miałam 14 kg na plusie a jestem trochę później niż Ty (pewnie jakieś 2 tygodnie) więc u Ciebie nie jest tak najgorzej jeszcze, a przy karmieniu jeżeli na początku stosuje się odpowiednią dietke coby Dzidziuś nie miał kolek, alergii itd. to też się szybko leci z wagi i nie trzeba miesięcy wyrzeczeń i ćwiczeń żeby wrócić do normy... A te Małe Szkraby, o których piszecie, że się przytulają do brzuszków to takie słodkie jest ... mój ma już 5 lat i ostatnio zrobił sie bardzo dorosły tzn. już nie chce się przytulać - dobrze, że drugi Maluszek w drodze... pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: do:goczis 23.06.05, 23:07 atk2001 oj wide zze podobna dola nas spotkała ja tez leżakuję i to już od dłuższego czasu a przytulanki z męzem zakazane praktycznie od samego poczatku ciąży ... na ale to dla dobra dziecka .. tak sobie tłumaczymy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 18:55 SCOTT-uśmiałam sie z tego jak ta pani odpowiedziała na pytanie dziecka-ja jestem taka że z pewnością gdyby mnie takie coś spotakało to bym jej coś powiedziała. LENKA-to super że wszystko jest ok. z twoim dzidzią i że tak zdrowo rośnie.u mnie wedłóg usg dzidziuś jest o tydzień starszy.a co do tycia to ja narazie przytyłam tylko 6kg.do lekarza ide w piątek ale raczej nie będe miała co opowiadać bo tym razem zrezygnuje z usg skoro z dzidzią jest wszystko ok to nie będe go nararzać na kolejne tj.chyba z 8 usg. CAMILCIA-słodka ta twoja maja że tak do braciszka w brzuszku gada. GOCZIS-ja też mam problemy ze spaniem najgorsze jest to że budze się po pare razy i troche w brzuchu wtedy mnie pokówa a oprócz tego nie ma nocy żebym nie wstala dwa razy się wysiusiać-dziś tak źle mi się spało że o 13nastej usnełam i spałam do 16nastej.nie mam żadnego sposobu na dobry i ciągły sen. ANIARAD-ja to nie daje rady spać z moim Damianem (albo raczej on zemną) a co dopiero jakby jeszcze jakiś starszy skarb miał wejść między nas do wyrka. a tak jeszcze na marginesie to nie daje spokoju Damianowi-ciągle mu nagaduje o aparacie cyfrowym.ale będe szaleć jak już go kupimy mój brzuszek będzie błyszczał we fleszach. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 19:45 Kupiłam dzisiaj wreszcie pierwsze dwa ubranka dla Maluszka Na początek dwa bodziaki zdługim rękawkiem, bo to przeciez będzie jesień... Teraz tak sobie na nie patrzę i wyobrażam malutkie nóżki i rączki.... hmmm, ale się rozmarzyłam Ale musze przyznać, że gdzie nie spojrzę w klepie dla dzieci, widze ubranka dla dziewczynek, może dla chłopców jest mniejszy wybór? Albo ja się przyzwyczaiłam , że kupuję dziewczęce. Miłego wieczoru, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.06.05, 23:32 Witam Ja tylko na chwilkę, bo rano wstac muszę wzceśnie i na egzaminy lecieć, ale chaiałam pogratulować Ani chłopca i ewie dziewczynki Reszcie mam zdrowych dzieciaczków. Co do spania to mnie najbardziej dokucza kręgosłup niestety i na razie nic nie pomaga A bakterie tez miałam i pozbyłam sie ich jednym opakowaniem furaginu i tą wodą mineralną o której już pisałam. Słodkie te Wasze starszaki. pozdrawiam i miłego dzionka życze Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.06.05, 09:20 a' propos ubranek, to jak wybrałam się na trzy sekundy do sklepu to zwracałam uwagę głownie na dziewczęce, takie są cudniaste a tu Synuś w drodze, więc na razie w szafce niebieściaste body i kaftaniki, głównie z misiami, lewkami i innymi zwierzakami. ależ ja czekam na tego Słodziaka. pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.06.05, 09:36 Hej, Właśnie trochę mi szefowa humor zepsuła Dzowniła rano, koleżanka z pracy złożyła wczoraj wymówienie, od dziś zwolnienie i... w związku z tym potrzebują mojej pomocy. Na szczęście udało się telefonicznie, bo przecież tam nie pójdę, jestem na L4. W każdym razie, pracuję w szkole, powiedziła (pół żartem pół serio), że wróce juz z noworodkiem do pracy, na 30 godzin No tak, teraz kurcze skrócili czas urlopu macierzyńskiego, i dzięki zwolnieniu na wakacje mam dodatkowo 42 dni. Ale mimo to, już w marcu musze wracać, to 4 miesiąc, i jak ja synka będę karmić, poza tym będę miała piersi jak balony (tak było poprzednim raze, ale byłam w domu i mogłam zawsze wtedy przystawic Oliwkę lub odciągnąć pokarm). A w pracy wyjść z lekcji przecież nie moge, a na przerwie dyżur. Buuuuu, ale mnie to drażni!!! W ogóle dzisiaj mam jakis bojowy nastrój! Juz przestaje pisać, postaram się wyciszyć Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.06.05, 10:00 Jak nie stresujący lekarze, to durne szefowe. Czy kobieta w ciąży nie ma szans na spokój i relaks? Napisałabym kto nas otacza, przytaczając wczorajsze słowa mojej siostry, ale to jest za brzydkie na to forum A mi się podobają ciuszki dla chłopców. Jak wchodzę do sklepu, to wszystko co mi się wydaje "taaaakie piękne" jest albo w jakieś samochodziki albo niebieskie i czasem żółte/pomarańczowe jeszcze. Do moich najnowszych nabytków zalicza się polarkowa, granatowa kurteczka Myślicie, że taka kurteczka + spiworek na nogi wystarczy na zimę do wózka? Zamiast kombinezonu. Pomysł z kołderką pod brzuch zadziałał. Dzidzia grzecznie spała. Ciekawe na jak długo da się ją oszukać Uściski! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.06.05, 10:35 Wesz Goczis, kupiliśmy Oliwca kombinezonik na 6 miesięcy i ...założyłam jej go 2 razy. Niewygodny w zakładaniu. Lepiej sprawdzały się kurteczka i spodenki albo taki włśnie śpiworek. Można wtedy ubrać malucha na cebulkę, czymś przecież jeszcze przykrywasz i jest mu/jej cieplutko Pozdrawiam (już w lepszym nieco nastroju) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.06.05, 10:22 Cześć! Gratuluję chłopczyków i dziewczynek! Narobiłyście mi jeszcze większej ochoty na poznanie płci swojej Dzidzuni. Polecono mi ośrodek w Krakowie gdzie mają dobry aparat i dobrą interpretatorkę. Ale jest do Niej taka kolejka, że na to USG muszę czekać 2 i pół tygodnie. Kosztuje 70zł więc chyba nie aż tak dużo? Ale i tak się cieszę! Już nie chodzi tylko o samo poznanie płci ale wogóle czy się dobrze rozwija. Mój lekarz robi USG w ciągu 3 min. i nic prawie nie mówi. A tam podobno badanie jest długie i wszystko mówią. Zobaczymy. No i będę mieć wreszcie zdjęcie Dzidzi. Wogóle, to mieszkam na Podchalu i cieszę się, że pomimo odległości mam kontakt z Wami. Więcej myślę o mojej Dzidzi dzięki Wam. Prawdę mówiąc przeleciało mi to pół ciąży nie wiem kiedy. Poprzednim razem liczyłam każdy tydzień i nie mogłam doczekać się końca. A teraz praca, starsza Córcia i różne kłopoty sprawiają że zapominam o Maleństwie. Wczoraj znów zostałam zwyzywana od najgorszych przez moją Teściową. Co za wstrętny BABSZTYL! Niektórzy ludzie to chyba całe dnie tylko myślą jak innym obrzydzić życie. Dobrze, że mam oparcie w Mężu i Mamie. Moją poprzednią depresję poporodową też conajmniej w 50% zawdzięczam tej JĘDZY. Ale teraz już się Jej nie dam! Wy też się nie zadręczajcie problemami w pracy itp. W końcu najpiękniejsze są te nasze maleńkie skarby dla których warto żyć, śmiać się, być szczęśliwymi. Jeden uśmiech mojej półtorarocznej Córci, albo kopniak Maleństwa wynagradza wszystkie przykrości! No, ale się dziś upisałam. Miłego dnia Wam życzę i wszystkiego co dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.06.05, 16:55 co za dzień... Olicaja! Tak Ci zazdroszczę, że mieszczkasz na Podhalu, tam tak pięknie. Całe życie marzę żeby mieszkać w górach ale jakos mi się nie udało i ...całeżycie mieszkam na płaskim mazowszu... Ciekawe czy teraz też będziesz miała diewczynkę, czy może jednak synka...????? A teściowe to chyba w większości przypadków największa zmora życiowa! Moja też : ( Staram się nie wkurzac czasem ale nie da się. Nic ją nie obchodzi poza własnymi jej sprawami. A ma ich zawsze mnóstwo kiedy jest potrzebna. Szkoda słow. Mam tez ciągle wrażenie, że nastawia męża przeciewko mnie, uwielbia mu coś szeptac do ucha, przy mnie...i...szkoda gadać. Nawet nie pozwala mi mówic do siebie "mamo" ( bo czuje się staro) , i tak bym nie chcaiła sie tak zwracać. To mówię do niej "babciu" hi hi hi Dobrze, że mam kochanych swoich rodziców. Moje wyniki badań (morfologia) okazało się, że popadam w anemię. Cos ta ciąża różni się od pierwszej ogromnie, tamta książkowa, bez problemów żadnych, tu dzidzuś niedługo zje mnie samą, a to mu nie pasuje takie jedzenie, a to inne, a teraz mi jeszcze krwinki pozabierał I...zapomniałam o dniu Ojca, ale jeszcze nie koniec dnia, coś z Olą wymyślimy, tylko...ona śpi. Ale sie Wam namarudziłam tutaj. Sorry! Jutro nowy dzień i będzie pewnie lepiej Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.06.05, 18:16 No to pięknie z tymi teściowatymi jędzami przechlapane jednym słowem ale macie rację nie ma się im co dawać! Ja niby nie mam takiej złej ale teścia okropniastego (ja depresje poporodową poprzednio miałam głównie przez niego) więc cieszę się, że obecnie przebywają parę tysięcy km od nas A z nazywaniem teściowej, która chce się odmłodzić babcią to niezłe Szefowate jędze też widzę, że nielepsze! Oj jak dobrze, że ja już mam tylko ex-szefową Goczis fajnie, że mogłaś się wyspać a jeżeli chodzi o wdzianko zimowe to popieram Anierad - kombinezoniki starczają na króciutko i źle się je ubiera, a kurteczkę zawsze możesz kupić ciut większą i może przyda Ci się na dłużej... Aniarad tych krwinek nie zaniedbuj, a właśnie lekarz dał Ci żelazo na to czy na razie nic? A co do ciuszków dla chłopców to ja też mam wrażenie, że wybór jest mniejszy niż na dziewczynki ... no ale co zrobić?! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 10:17 Witam wszystkich Dziś tak gorąco, a mnie czeka trzygodzinna podróż PKP do rodziców. Wcale mi się to nie uśmiecha. Wczoraj posłuchałam o porodzie na Szkole Rodzenia, w sumie to o całym przyjeciu do szpitala i jak zwykle panika mnie dopadła. Ale poród w domu nie jest najlepszym rozwiązaniem, nie? Za jakieś dwa tyg. wybieram się obejrzeć "moją" porodówkę, może wtedy jakoś mi przejdzie, a jak nie ... to ja sama nie wiem. Mój biedny świnek zostaje na weekend sam w domu, ale nie mam litości targać go ze sobą w taką pogodę. Po ostatniej przejażdżce był taki wykończony, że nie miał siły do "wodopoju" się doczłapać. A przez dwa dni da sobie sam radę z większą ilością jedzonka i wody. Chyba. Ogólnie poczynił ostatnio postępy, z kt.to ja niezbyt zadowolona jestem. Nauczył się skakać z rozpędu z naszego łóżka. Wygląda to zabawnie, ale po doświadczeniach z ząbkami, to jakoś mam stracha, że on sobie coś zrobi, mały łoś. Dzięki za informację co do kurteczki, bo już mi szanowny małżonek raczył oznajmić, że niepraktyczne rzeczy, jak zwykle kupuję. Tak jakby on wiedział, co jest dla Dziecka praktyczne, kurka wodna. Ja już mu chyba nic nie pokażę, jak znów coś kupię Uściski i pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 10:33 Agatka, jeżu, jak Ty wytrzymujesz to polegiwanie? Mnie wszystko świerzbi, zeby wstać z wyrka albo wyjść z domu. Na razie szwędam się po domu, jak już nie daję rady. Ale nawet do lekarza jechałam w towarzystwie mamy ze strachu, jakby coś się działo. Tylko jak długo tak można? A kiedy zakupki dla Maleństwa? Nie wspominając o małżeńskich powinnościach - przyjemnosciach )) Ech, życie... Bierzesz nospę, czy coś więcej? Pozdrawiam cieplutko, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: atk2001 24.06.05, 11:47 atk2001 biore nospę regularnie i luteinę i aspargin (to ostatnio jakoś nie bardzo wiem na co) od ciagłego leżenia koniecznie na boku (bo jak tylko na chwilkę na wznak się polozę to mi sie od razu macica z brzuchem stawia) i to ponoć najlepiej na lewym boli mnie ten lewy bok nagminnie po domku tez sie czasami szfendam bo cieżko mi w łózku wyleżeć. Ale jak tylko poczuję że cos nie bardzo ze mną to w te pędy biegne i sie kladę co bym dziecku nie zaszkodziła. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 11:47 Dzisiaj robilam badania i niestety nie jestem zachwycona wynikiem test na glukoze wyszedl mi: na czczo - 80,8 mg/dl obciązenie w ilosci 50,0 g po 60 min - 150,0 mg/dl a w morfologi mam trzy wartości ponizej normy: RBC HGB HCT czy ktoś wie co one oznaczają? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 12:05 RBC to czerwone krwinki, HGB to hemoglobina, a HCT to hematokryt (stosunek ilościowy pomiędzy erytrocytami a osoczem krwi). W sumie to wygląda na niedobór żelaza (anemię ciążową). Mi też wyszło RBC poniżej normy, a MCH powyżej. Do gina idę dopiero w przyszłym tyg. więc zobaczymy co powie. Natomiast koleżanka (studiuje medycynę) stwierdziła, że to typowe dla ciązy ta anemia(znaczy te moje wyniki) i bardzo dużo osób ją ma. Trzeba się będzie podkurować żelazem i jakimiś jeszcze witaminkami. Ciekawe, czy gin tą "diagnozę" potwierdzi. Pozdrowionka! Dużo zdrówka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 11:52 Hej dziewczyny!! Witam Was w ten gorący dzień!Cieszę się ,że u Was wszystkich jest o.k!I mamy zdrowe i dzidzie! Muszę Wam powiedzieć ,że jestem dziś najszczęśliwszą i najdumniejszą mamą na świecie!W dzisiejszym dniu moja ośmiolatka skończyła z wyróżnieniem pierwszą klasę!!!Muszę się chyba przyznać,że byłam bardziej zdenerwowana i przejęta niż moja córka!Ciężko w słowach wyrazić to co się wtedy czuje!! I od września już druga klasa!Ależ ten czas szybko zleciał!!! Trzymajcie się mamusie cieplutko i zdrowiutko!Pozdrawiamy Agata,Patrycja i niespodzianka!Bużki! Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 12:14 Witam! U nas piękana pogoda. Tatry widać - nie są zasłonięte żadnym chmurskiem. Faktycznie widoki mam super, nawet z okna mojego domu. Ale tak codziennie to gdzieś to umyka. Mieszkam tu na stałe od 9 lat. Jak przyjeżdżałam tylko na wakacje to bardziej doceniałam i "widziałam" to piękno. Nawet więcej chodziłam po górach. Ale wydaje mi się, że Mazury też są piękne. w porównaniu np.do śląska, gdzie mieszkałam wcześniej. Faktycznie potwierdzam, że facetom nie ma co pokazywać większości zakupów, szczególnie ciuchowych. No i też czasem zabawek dla dziecka... Moja Mama powtarzała nieraz takie przysłowie "chłop może wszystko zjeść ale nie musi wszystkiego wiedzieć". Na początku małżeństwa miałam inne zdanie, ale teraz, niestety, coraz częściej przyznaję Jej rację. Jeszcze co do mojej kochanej Teściowej. Dobrze że nie jestem sama w tym "klubie". Nie chodzi w końcu o to, że jest Teściową i dlatego Jej nie lubię, lecz jest po prostu złym człowiekiem i już. Ona całe życie pracowała na gospodarstwie. Dla Niej każda praca, która nie jest pracą w polu i oborze, to nie praca. Więc dla Niej ja nic nie robię, jestem leniem, darmozjadem itd. Przeżyłam już przebijanie kółek w wózku dla dziecka (podkusiło mnie kupić pompowane!). Było wywalenie brudnych pampersów Niuni z worka na śmieci prasto na ulicę (bo mi tak dobrze, a Ona musiała prać pieluchy w potoku a miała 5 dzieci). Pieluchy tetrowe, które suszyły się na dworze pochlapała mi fekaliami (teraz czy pogoda czy nie, suszę pranie na suszarce w domu). Dochodzi grzebanie w naszych półkach i szafach jak nas nie ma, bo to Jej dom i uważa, że wszędzie ma prawo grzebać. (My mieszkamy na górze z mężem). W dodatku potem jeszcze komentuje co ja tam mam... To trudno opisać jakie to Babsko. Możnaby napisać książkę. Teraz to się wydaje nawet śmieszne. W dodatku do tego dochodzą wyzwiska, przeklinanie, a najgorsze, że jast przekonana, iż Ona ma rację i robi dobrze. No bo przecież ja jestem zła i mi się to należy. Jakiś czs było trochę spokoju, ale chyba zauważyła, że jestem w ciąży to ją nosi z zazdrości. Bo znów zaczyna swoje wiązanki puszczać jak mnie dopadnie. Najgorsze,że wrzeszczy przy Małej. I to jak nie ma Męża ani nikogo w domu. Gdy wracam albo wychodzę. Ale teraz jak już przesadzi to wezwę psychiatrę i tyle. Na razie Jej tylko mówię, że to zrobię jak mi nie da spokoju no i na chwilę jest spokój. Acha, mój mąż jest jedynym facetem - ma 4 siostry, w dodatku ożenił się ze mną już jako "stary kawaler". Więc przyczyną jet chyba zazdrość, a do tego Jej wredny charakter, bo dla wszystkich ludzi jest okropna, nie tylko dla mnie. Chociaż dla mnie szczególnie Uff, piszę to wszystko, bo skoro musicie leżeć to będziecie chociaż miały rozrywkę czytając. No, a teraz jestem w pracy, Córcia u Mojej kochanej Mamy, świeci piękne słońce więc życzę wam miłego dnia... I niespotkania nigdy takich wrednych typów. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 12:44 o Boże jakaś Ty biedna z tą teściową!!!! Współczuję naprawdę, w porównaniu do Twojej moja to istny anioł. Martwi się o mnie aż za nadto(czy aby sie najadłam, czy mi nie za zimno, czy się dobrze czuję), ale nie podoba jej się jak mi przypadkiem brzuszek wyjdzie spod bluzki, bo uważa że kobiety w ciązy nie powinny się obnosić z brzuchem. Oczywiście raczy mnie różnymi zabobonami i mitami na temat ciąży. Chociaż moja mama nie lepsza i moja siostra też( myslałam że oświecona bardziej), ostatnio mi powiedziała, że jak była w ciązy z moją siostrą to przestraszyła się myszy i złapała się za brzuch, co oczywiście zaskutkowało znamieniem w kształcie myszki na ciele mojej siostry. Potem to znamię dziwnym trafem zniknęło i pokazało się w innymi miejscu. A moja siostra (dziewczyna 28 lat, po studiach podyplomowch, księgowa, rzec można wykształcona i mądra) niczemu nie zaprzeczyła, potwierdziła wersję mamy. Co za Ciemnogród! A najgorsze jest to, że się ciągle chwali, że w dniu porodu wazyła 70 kg, a ja co???Waże już 73 kg ( 26 tc )!! I jak tu nie wpaść w depresję?!??!Tylko nie bierze pod uwagę tego że ona startowała z wagi 50 kg, a ja z 60 kg. To chyba jest różnica prawda? Dobra koniec tych skarg, biorę się do pracy, bo niedługo idę na urlop a potem to kto wie, może będę musiała już poodpoczywać do dnia porodu? Dlatego muszę wiele rzeczy przygotować wcześniej, żeby moi współpracownicy się nie wściekli jak przyjdzie im coś zrobić za mnie. Pozdrawiam Renia i Juleczka Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 14:00 Agatka, ja jadę tylko na nospie i brzunio nie szaleje tak strasznie, jak Tobie (współczuję ogromnie), ale mam tak samo, jak Ty, że jak tylko cos się za bardzo spina to ląduję grzeczniutko na lewym boczku )) Z tymi wynikami, to podobno poza żelazem mogą być braki wit. z grupy B. Scott - gratulacje!!! Ten czas rzeczywiście potwornie szybko leci, niedługo będziesz swoją niespodziankę szykować do szkoły Olicaja - współczuję straszniaście. ja różne jazdy miałam z teściową przed ślubem. męczyła mnie psychicznie do granic wytrzymałości, ciągle coś tam dziamgotała mojemu Tomkowi do ucha, a i ja się nasłuchałam różnych. Po ślubie jak ręką odjął, co więcej - teściowa nic nie pamięta albo tylko tak udaje... Muszę tylko dodać, że teść jest osobą cholernie autorytarną i też mi potrafi zajść za skórę (najpierw mnie wpieniał, bo wścibiał nosa w sprawy slubu i próbował decydować za nas "bo nasz ślub to jest ICH sprawa" - no ciekawe bardzo, a potem doprowadzał mnie do szału bo ciągle naciskał, żebyśmy zaszli w ciążę, a ja nie czułam się wcale gotowa. w końcu tak się z nim pokłóciłam, że tylko do męża miał odwagę gadać - dlatego też uważam, że grunt to pokazać, kto tu rządzi i nie dawać się). Jak czytam te Twoje opowieści to sobie myślę, że ja to bym chyba w jakimś widocznym miejscu w szafce ustawiła wibratory, żeby szlag teściową trafił )) moim zdaniem powinnaś pogadać z mężem - to On powinien walczyć ze swoją matką w Twoim imieniu - my tak zawsze robiliśmy i to działa. a dla odrobiny uśmiechu opowiem Ci, jak to dziadek mojego męża załatwił podobne sprawy. Dziadek był wojskowym. Zamieszkał z żoną-Irenką u jej matki i siostry-starej panny. Babcia Irenka, najmniej kochane dziecko, zawsze przeznaczona była na ewentualny odstrzał - jakby ktoś miał nie odstać jedzenia itd, bo nie starcza dla wszystkich - to zawsze ona. Taki los... W każdym razie matka i siostra tępiły strasznie babcię Irenkę, wiecznie doprowadzając ją do płaczu. Pewnego dnia, dziadek wzburzony kolejnym atakiem histerii babci złapał siostrę babci za fraki (przy matce) wsadził jej do ust pistolet, odbezpieczył i powiedział, że jak jeszcze raz wróci do domu a Irenka będzie płakać to zabije jak psa. No i jak myslisz, podziałało )) ? Życzę najlepszego, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 14:21 woow, chciałabym mieć takiego dziadka!!! Super gość, tak trzymać! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 14:52 Otk. Dzięki! Trudno mi to wytłumaczyć, ale Ona to jest ewenement. W życiu nie spotkałam takiej osoby jako człowieka. Oczywiście mój Mąż mnie broni ile może, ale Go nie ma ciągle w domu. Zresztą Oni (Jej dzieci) też się nacierpiały przez Nią. Dużo by pisać. miała twarda rękę, zawsze żądziła .Biła Teścia, zresztą i teraz nie ma z Nią lekko. Jest sławna w całej okolicy. Ludzie, sąsiedzi mi opowiadają. Zawsze była zgożkniała i z niczego nie zadowolona. Swoje dzieci jak były mała zrzucała z kolan. Wogóle zero czułości tylko tresura. Za to Teść jest dobrym człowiekiem i dzięki Bogu mój Mąż jet do Niego podobny. Nigdy mi nie pokazał złości. Prawie by mnie na rękach nosił. Przez to Ją szlak trafia. Trochę się już przyzwyczaiłam, bo naprawdę z Nią nie ma dyskusji. Jakbyś mówił do, głazu Nic nie przyjmuje. Mam nadzieję, że Ją przeżyję - ma już ponad 80lat! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 14:59 Hej, No niezły ten dziadek, i na moją teściową by się taki przydał. Od razu byłaby "grzeczniejsza". Agatko - Gratuluję zdolnej pierwszoklasistki Może niedługo ucieszy się, że ma wakacje... Ja mam dzisiaj jakis ciężki dzień. Padłam razem z Oliwką - spać,bo mdliło mnie mocno, ale juz dłużej spac nie mogę. Po tym spaniu jestem ociężała totalnie. Ale chociaż nie czuję mdlości. Niech ten mężul szybciej wraca z pracy, bo Ola się zaraz obudzi a ja nie mam energii do zabawy i czegokolwiek. Jutro zmykamy na cały dzień do moich rodziców, bo mężul niesety znowu pracuje w sobotę, musi na dodatek jechac do Łodzi. Zejdzie się trochę, a ja nie będe cały dzień tu zakwitać. I jak będę śnięta, będę mogła się w spokoju położyć. Fatalnie macie dziewczyny z tymi stawiającymi się brzuchami, mnie ostatnio łapie tylko wtedy kiedy zapomnę się i za szybko biegam po domu, zbierając zabawki, albo próbuję odkurzać. Uważajcie na siebie! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 16:27 hej dziewczynyjak znosicie ten upal?ja nie za dobrze,bylam na spacerze z malym i zaslablamna szczescie usiadlam na pobliska lawke w cieniu i przeszlo- ale strachu sie najdlam,w glowie mi pulsowalo-a pani ktora sie zatrzymala mowi ze jestem czerwona jak rak!wczoraj mialam straszne wymiotyi do wiecziora nic nie jadlam tylko wode pilam,moze od slonca niewiem-a co do mojej maciczki to tez mi sie robi twarda w godzinie i ze trzy razy-jak szybciej ide,lub cos niose! dzis bylo to mleko, chleb i kg truskawek a wazylo jakby 100kg-no i juz brzuch twardyagatko ten aspergan tez biore-on jest na ,,wyciszenie''macicy,jest tez na rozszerzenie naczyn krwionosnych,na tle nerwowym czy cosja biore go dopiero drugi tydz-no i nospa,luteina pod jezyk+duphaston-ale to nic bo mam do pracy wracac(choc musze tam dzwigac)ale moj gin wiadomo....musze go zmienic- niech te upaly mina to gdzies jade!gratulacje dla pierwszoklasistow szczegolnie tych piatkowcowani sie obejrzymy jak nasze berbecie do szkoly beda maszerowac))))))))-pozdrawiam upalnie ufffff -papa Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 19:23 nela ty do pracy to musisz wracac czy chcesz? bo jak to wymysl gina że masz pracowac to go chyba pogielo no-spa, luteina, duphaston i inne przeciw skurczom i na podtrzymanie i on cie do pracy wygania? Jak tak to zmieniaj go w te pędy Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 20:47 Nela, przychylam się do tego, co pisze Agatka. Ja biorę na razie tylko nospę (w razie czego coś "cięższego" zacznę, jak się nie poprawi, lub tfu tfu, pogorszy) a moja ginka natychmiast dała mi zwolnienie na 3 tyg., a teraz na miesiąc, mimo że powiedziałam jej, że właściwie to jest trochę lepiej niż poprzednio. Nie ryzykuj, żadna praca nie jest tego warta. Walcz o swoje, należy Ci się, szczególnie, że Adaś pewnie nie pozwala Ci na pełen odpoczynek po pracy, co? Pozdrawiam ciepło, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 24.06.05, 21:57 Współczuje tych teściowych, moja to fajna babka, chociaz tez miewa swoje odchyły, mnie bardziej psuje krew teść, ale mąż też juz przejrzał na oczy i coraz rzadziej do nich jeździmy Za to mieszkamy z babcia, kótra tez nam niezle daje popalić, ale to juz inna długa historia i tak źle jak u naszej Podhalanki nie jest, ale może tylko dlatego, że ma tylko 76 lat? Agatka - gratuluję sukcesów, całusy dla Patrycji Nela - uciekaj od tego gina, przeciez najważniejsze jest teraz, abyś wypoczywała!!, masz jeszcze możliwość pójścia do lekarza pierwszego kontaktu - może jak on/ona normalny, to po usłyszeniu twojej historii chociaż głupią infekcję moczową wyduma i da Ci zwolnienie! I to jeszcze dźwigąc, toć to się może skończyć rychłym szpitalem, o ile nie gorzej ech te konowały!!!! Miałam taką internistkę i bardzo szybką ją zmieniłam. pozdrawiam cieplutko i mam nadzieje, że cieplutki weekend nie przysporzy Wam obrzęków i innych ciążowych dolegliwości Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.06.05, 06:37 Dziewczyny leżące – da się przeżyć, mówię Wam z własnego doświadczenia. Oczywiście jest to trudne i nieraz człowieka chce szlag trafić. Zakupy takie najpotrzebniejsze robiliśmy tak – M przynosił katalogi lub gazety, ja szukałam a on potem szukał tego w sklepach (niekoniecznie tych z których katalogi). Kupował laktator, wyprawkę, pieluchy itd. Itp., wózek kupiliśmy jak Maja miała z miesiąc, ale była zima –16st więc i tak nie był koniecznie potrzebny na spacery wcześniej. Z niektórych sklepów moja mama kupowała różne rzeczy, ja wybierałam co chcę i resztę odnosiła. Pozostałe po porodzie. Gratulacje dla pierwszoklasistki! I dla dumnej mamy Olicaja – no teściowa niekiepska .... pewnie to że razem mieszkacie też jeszcze pogarsza sprawę. Co tu dużo mówić, jakoś musisz dać radę- no ale jak śmiesz używać pampersy? Pewnie słoiczki też dawałaś! Zamiast padać na twarz i prać i gotować... Aniu, coś jest w tych wojskowych, bo mój też ustawia swoją mamę, co prawda nie w tak drastyczny sposób, ale czasem dosyć ostro. Ona jest specyficzną osobą, zero taktu, nieraz się nie odzywałam ale albo mi było przykro, albo byłam wściekła – no i mój mąż zawsze jej zwraca uwagę, że sobie nie życzy w stosunku do mnie takiego zachowania itp. to jest bardzo dobre, bo między nami nie powoduje konfliktu, że ja się skarżę na jego mamę a on jej broni. Lenka, ja się niedawno oparzyłam olejem, tak niefortunnie na wewn stronie nadgarstka i się nie chciało goić długo, no i oczywiście moja teściowa też wymyśliła, że dziecko będzie mieć tzw ‘płomień’ tzn znamię... co ma piernik do wiatraka? Ci ludzie przechodzą samych siebie, a w ciąży z Mają miałam bardzo często usg – kiedyś mi siostra M mówi że teściowa całą noc przepłakała, bo przez to usg to dziecko napromieniuję i się urodzi chore!!!! Dzisiaj jedziemy na spotkanie mamusiek internetowych rówieśników mojej Majci, wracamy jutro. Mam nadzieję że pogoda dopisze. Mi upały nie przeszkadzają, nawet się dobrze czuję, wolę tak niż chmury, bo wtedy mi się chce spać i nie mam siły na nic. Zmykam, bo przed nami kawałek drogi, a jeszcze pakowanie szybki – kurcze na dwa dni a tobołów jakby na 2 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.06.05, 08:34 Hej dziewczyny! Bardzo Wam dziękuję za gratulacje dla pierwszoklasistki!Mam nadzieję,że za niedługo wszystkie będziemy cieszyć się z sukcesów naszych dzidziusiów!! Olicaja nie martw się ja też mam okropną teściową!!Co prawda nie mieszkam z nią pod jednym sufitem,ale za to pod jednym dachem!!!Tzn.Ona mieszka w tej samej klatce co ja !I jest tak samo niemożliwa jak Twoja!Bardzo rzadko ma jakiś dzień dobroci dla "zwierząt"!!Niestety teściowych się nie wybiera,więc się nie martw! Po prostu się nie przejmuj! Atk jak tam zdrówko i brzuszek??Ja mam już 94 cm w obwodzie!A przytyłam póki co tylko 4 kilo!Oby tak dalej!! To trzymajcie się ciepło pędzę na działkę bo pogoda cudowna a i wakacje jakimś grilkiem trzeba zacząć!Bużki!Agata,Papi i niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.06.05, 11:35 Scott, ty wstrętna babo )) jak smiesz mieć tylko 4 kilo na plusie!!! Ja jestem w obwodzie gorsza tylko o 1 cm, ale za to wagowo znacznie Cię wyprzedziłam (bo aż podwójnie). No absolutnie nie wiem, jak to się dzieje, jem więcej, niż przed ciążą, ale żeby aż tak mi skakała ta waga. Czasami z dnia na dzień przybywa mi po kilogramie. I nie jestem wcale przekonana, czy to zatrzymywanie wody w organiźmie, byłabym w końcu jakoś opuchnięta... Aj, nie chce mi się już nad tym zastanawiać. Taki już los niektórych ciężarówek. Ważne, że z Maleństwem wszystko w porządku. A ponieważ nie wychodzę z domu to właściwie nawet mi dosyć obojętne, czy ludzie muszę się odsunąć parę metrów, żeby mnie objąć wzrokiem )) Martwi mnie trochę to, że nie wiem, czy będę mogłą uczestniczyć w szkole rodzenia z tym twardniejącym brzuchem. Jak czytam te wszystkie poradniki, jak sobie radzić z Maluchem, to mnie czasem przerażenie ogarnia. A szkołą rodzenia trochę chyba pozwala oswoić strachy, te przedporodowe również. I chciałabym jeszcze poruszać się trochę, zawsze taka aktywna byłam, przed ciążą jeździłam konno, a teraz niec nie robię i źle się z tym czuję. Ależ mam dzisiaj dzień narzekacza )) Pozdrawiam Was najbardziej radośnie, jak mnie stać, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Do Atk 27.06.05, 10:29 Aniu- sama jestem pod wrażeniem,że tylko tyle bo w pierwszej ciąży już byłam na plusie 12 kilo a gdzie tam do końca!Dopiero rok po urodzeniu Patrycji zaczęłam coś tam chudnąć!A po 2 latach nareszcie miałam taką wagę jak chciałam!Dobrze mówią,że każda ciążą jest inna!Co nie znaczy,że teraz nie nadgonie wagi!To też nie powiedziane!A pozatym ważniejsze jest zdrowie dzidziusia a potem będziemy się martwić wagą!A jak tam pokoik dziecięcy gotowy?Trzymaj się cieplutko i dbaj o dzidziusia!Całujemy! Agata,Patrycja i niespodzianka! Mała Dziewczynka lub chłopczyk Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.06.05, 11:38 coś porąbałam z tym drugim suwaczkiem.. wiecie, jak go zastąpić tekstem? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.06.05, 11:47 Udalo mi się z tym suwaczkiem, ale słodziasty jest )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.06.05, 18:51 cześć Dziewczyny, Wróciłam już dzisiaj do domku po odwiedzinach u rodziców. Temperatura na zawnątrz jednak dzisiaj przewyższa moją wytrzymałośc, spuchły mi stopy i ręce i sa gorące jak lawa. Poza tym ledwo się kołysze na nogach. Ciężko, oj ciężko mi w tej ciąży będzie przeżyć lato... Atk - jak wstawiasz tekst do sygnaturki (np. Koziołkowe Maleństwo) ja coś chrzanię i nie wychodzi. Kończę, bo mąż już komentuje moje siedzenie przed kompem... Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.06.05, 20:10 Hej mamusie, przeklejam swojego posta z forum "Październik 2005" dotyczące skracającej się szyjki, bo wiem, że niektóre z Was miały ten problem... Szukam lekarza w Warszawie, który nie będzie tego bagatelizował tak jak moja ginekolog i dokładnie mi ją zmierzy... Możecie mi kogoś polecić? A oto w/w post: Byłam dziś u swojej gin, która powiedziałam mi, że mam krótszą szyjkę niż miesiąc temu, ale jest twarda i zamknięta. Zupełnie nie wiem, czym to jest spowodowane, bo nie mam ani skurczów, ani twardnień brzucha, tylko czasami takie specyficzne kłucie w pochwie.. Mam wrażenie, że dr to zbagatelizowała, kazała mi się oszczędzać i tyle. Czy któraś z Was była w takiej sytuacji? podrawiam i z góry dziękuję za informacje Gosia i Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 26.06.05, 13:53 hejjak zwykle cos doradzicie ,pocieszycietak rzeczywiscie jest ta gin,troche hm dziwna-biore mnustwo lekow na skurcze macicy,mialam 3 xkrwawienia- a w pracy musze nosic wiadra z farba(10 i 15litrowe)a ona mowi ze szyjka mocno trzyma,tylko troszke sie skrucila,wiec musze troche sie,,oszczedzac''i do pracy chodzic moge!dziwne to zwlaszcza ze Adasia mimo wszystkich lekow ktore bralam urodzilam w 36tc!i potem kiedy po pol roku pojechalam do niej -to sama mowila ze jak uslyszala ze wlasnie zaczelam rodzic,to wystraszyla sie strasznie-bo ta ciaza byla szczegolnie wysokiego ryzyka!wiec niewiem czemu teraz tak troche te sygnaly olewa(zwlaszcza ze w pierwszej ciazy nie byly az tak widoczne)no i lezalam kiedy chcialam,a teraz to wiadomo jak to jest z takim trzylatkiem- potrafi zasnac o 23-a wstac o 7rano-ale w poniedzialek jade do innego gina-bo boje sie o dzidzie-no i musze wkoncu miec jakies usg bo umieram z niepokoju- dziekuje za rady i pozdrawiam:0jak patrze na wasze zdjecia to cos mi sie wydaje,ze najwieksza slonica jestem)))))))))-papanareszcie troche chlodniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 26.06.05, 17:50 Aniu, w podpisie po linku (czyli <a href="lilypie.com/days/051014/1/21/1/+1") bez żadnej spacji wpisz >tekścik</a> potem daj enter, wyloguj się, zaloguj ponownie i powinno być OK. pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 08:05 Bardzo wam dziękuję za współczucie! Nela, brawo, dobra decyzja! Mój gin. sam się pyta czy nie chcę odpocząć i iść na wolne, nawet jak jest wszystko dobrze. Faktycznie nie można lekceważyć takich objawów. Nawet lepiej dmuchać na zimne, niż potem żałować. Myślę, że dobro dziecka jest ponad pracę i wszystko inne. Życzę Ci żeby było wszystko dobrze. Oszczędzaj się i nie przejmuj tak pracą! Kasia? gratuluję zdania dyplomu! Nie martwcie się Dziewczyny teraz wagą! Będziemy się odchudzać po ciąży! Poprzednim razem miałam taki przypadek, gdy byłam gdzieś w 7 m-cu, że małe dzieci na ulicy wołały za mną GRUBASKA!!! Potem karmiłam dziecko i wcale mi tak za bardzo waga nie spadała. Dopiero jak przestałam karmić ( 1 rok ) zaczęłam szczupleć. No, ale znowu zaszłam w ciążę i znów tyję w zawrotnym tępie. Żebym to sobie chociaż naprawdę folgowała z jedzeniem, ale nie. Jem raczej normalnie, dużo owoców, dużo piję. No i mało się tą wagą przejmuję. A niech tam mnie nazywają grubaską, nie tylko dzieci. Potem będę się odchudzać jak przyjdzie czas. Dziś znów zaczyna się piękny dzień. Znów widać Tatry. Pozdrawiam Was spod tych Tatr! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 14:10 Nela, no wreszcie!!! tylko naprawdę się teraz oszczędzaj. Nic nie jest ważniejsze niż Twój dzidziuś, więc daj sobie przez jakiś czas na wstrzymanie i poodpoczywaj porządnie. AniaRad - no jak z tą sygnaturką, bo widzę, że nadal masz jakoś dziwnie )) Mój mężuś wraca w środę rano ze szkolenia (10 dni, jak ja to wytrzymałam, tzn. jeszcze nie koniec, ale już bliżej niż dalej). Coś mi kazali przygotować do pracy, ale słowo daję nie mam siły się za to zabrać. Dzidek jakiś spokojny od trzech dni, co też mnie przyprawia o jakiś taki niefajny nastrój. Poza tym popadam w jakieś paranoje pt. jak ja sobie poradzę z Maleństwem. przerażają mnie te wszystkie opisy kąpieli, przewijania, a do tego jeszcze różne choróbska - śmierć łóżeczkowa itp. chyba w histerię jakąś wpadam. I nie mogę się zdecydować na żaden wózek, co też mnie wnerwia. I jeszcze nie wiem, czy powinnam się zapisać do szkoły rodzenia, bo w końcu z tym twardniejącym brzuchem to mam prikaz, żeby leżeć. A strasznie bym chciała pochodzić, bo może pomogłoby mi się to oswoić ze strachami. Może któraś z Was wie, ile kosztuje położna przychodząca z naukami do domu? Podobno jest taka możliwość, może nie będzie dużo droższa, hmmm Oj, znowu narzekacz mnie opętał i jakieś dziwne humorki, brrr Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kaska77131 Re: PAŹDZIERNIK 2005 26.06.05, 13:47 Witajcie dziewczyny. Dawno mnie nie było ale przygotowywałam się do zroboenia dyplomu (egzaminy miałam w czwartek), ale zdałam i to nawet na czwórkę. Cieszę się ogromnie. Poczytałam sobie trochę i widzę że pojawiło się wiele nowych problemów. Najgorszy to chyba ten z teściową!!!!Co za wiedźma! Moja nie jest lepsza,ale to zupełnie inna historia. Oni udają arystokratów,(razem z teściem) a wdomu wóda się leje z każdej stony tylko tak żeby ludzie nie widzieli. A teściowa jak już jest na bani( a od paru lat bez dwóch piw dnia nie zaczyna) to się czepia wyszystkich a zwłaszcza mnie jak się jej nawine ale my na szczeście razem nie mieszkamy i mam ją gdzieś. Poza tym ja też nie dam sobie w kasze dmuchać i jak ona atakuje nie pozostaje jej dłużna. Jeśli chodzi o zdrówko to po pierwszym dopiero wybieram się do ginesa i zobaczymy co tam się dzieje. Nie latam do niego za często. Idę raz w miesiącu albo raz na półtorej. Badania też ostatnio robiłam na początku maja i chyba zleci mi teraz jakieś w końcu to już 27 tydzień. Na usg też chcę iść bo ciekawa jestem co to się tym razem urodzi. Widzę że większość z was już wie no chyba że nie chce wiedzieć, ale ja jestem ciekawa. Co do leków zaleconych przez gina to mi w dwudziestm czwartm tygodniu gines przepisał fenoterol bo brzuch zaczą mi się stawiać ale ja bardzo żle go znosiłam w poprzedniej ciąży i postanowiłam nie brać go jak najdłużej się da i mam nadzieję że nie będę musiała wcale go wziąść. Brzuch mi nadal twardnieje ale da sie wytrzymać. Z resztą pewna mądra osoba powiedziała mi że to nie jest zbieg okolicznosci że wszystkie kobiety z początkiem 6 miesiąca zaczynają się skarżtć na twardnienie brzucha. Poprostu macica zaczyna powoli ćwiczyć skurcze i przygotowywać się do porodu. To naturalne. Ważne aby te skurcze nie były zbyt częste i intęstwne. No chyba się za bardzo rozpisałam. Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy te większe i te całkiem maleńkie. I nie dawajcie się teściowym. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 08:41 cześć Wszystkim, Ja dzisiaj zaczynam dzien w słabej kondycji...teściowa (((((((((( MIałaysmy wczoraj ścięcie, które najpierw podniosło mi nadmiernie adrenalinę, a następnie po powrocie do domu przeniosło się to na konflikt z mężem, który oczywiście przyznał razję swojej mamusi, mimo, że jej nie miała. Nie będę się zagłębiać w szczegóły , bo jeszcze mi żyły pulsują. Ale nie wiem, dlaczego my musimy znosić te wstrętne zachowania "mamusiek". Ona tam się nie przejmuje czy jajestem w ciąży czy nie, czy Dzidzul będzie w stresie, najważniejsze, że ona ma taki punkt widzenia i KROPKA. A z mężem - nie da się spokojnie na ten temat rozmawiać. Wyleciał wczoraj w środku rozmowu, żeby ochłonąć, co już przyprawiło mnie o głośny płacz i aż się serce kroi, ale pocieszała mnie słodko Oliwka. Nie chciałam przy niej wyc, ale nie da się wszystkiego zatrzymać w środku. Co najlepsze, nasz dom ma sąsiadować z domem tej baby. Innego wyjścia niestety nie ma. Oby się wtedy nie zaczęła jeszcze lepsza jazda. Nie wiem już czasem jak jej przemówić do rozumu, żeby się na mnie ni wydzierała. Jestem dzisiaj więc w słabej kondycji, Maluch się nie odzwya. Chyba coś zaczyna mi powoli cieknąć z piersi (siara), poza tym chyba w porządku. Piszcie dziewcvzyny coś optymistycznego MOże np. Nela juz zmieniła gina i odpoczywa na L4, ... A może macie jakiś pomysł chytry na wrzeszczącą i autorytatywną teściową i na to jak podejść męża, żeby zmienił front wreszcie... Pozdrawiam cieplutko,głodna dobrych wieści Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 09:20 Aniu, ja nic nie poradzę, bo z teściową rozmawiam bez problemu jej mówiąc, że to albo to mi nie odpowiada, różne są tego efekty co prawda, ale M zazwyczaj trzyma moją stronę, poza tym staram się też ignorować różne teksty i zachowania bo po co się denerwować. nasz weekend super udany, dla mnie może być tak ciepło, jest rewelacyjnie, uwielbiam lato! lecę trochę posprzątać, dopóki Maja ogląda jedyneczkę i do ogrodu. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 09:57 nela Dobra decyzja. Zmieniaj tego gina i na zwolnienie. Kto to widział w ciązy gdzie są skurcze, krwawienia i skracajaca się szyjka latac w pracy z takimi ciezarami. Normalnie az mam ochote dorwac takiego lekarza i mu powiedziec co o nim myslę a poza tym na czarną liste takiego co by jakaś inna dziewczyna do niego (czy tam do niej) nie trafila. Aniu ciązka sprawa i z teściową i z mązem. Jedno wiem nie ma co na siłę go na swoja strone przeciagac bo to daje wręcz odwrotne skutki. Chyba trzeba poczekac aż sam pewne rzeczy zauważy i zrozumie. I oby tak sie stało. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 10:24 hej dziewczyny! Niestety w wekend się trochę przepracowałam na działce,bo chciałam porobić jak najwięcej i też dopadły mnie jakieś boleści i twardnienie brzucha!mam nadzieję,że wszystko jest o,k bo do gina idę dopiero za tydzień!A tak się cieszyłam ,że mnie nic nie boli! No ale dość narzekania miało być o czymś przyjemnym!Szarpneliśmy się z moim M na zakup wanienki dla dzidziusia!(Firmy brevi)To pierwszy tak poważny zakup! Kolor wybierała przyszła siostra!Ja njachętniej to bym wyszła z całym sklepem bo wszystko jest takie słodkie i kochaniutkie! Noi upatrzyłam sobie wózek który mi się spodobał firmy Graco!A jak tam u Was z zakupami?? A teściowymi się nie przejmujcie bo to szkoda zdrowia! Pozdrawiam ze słonecznego Krakowa!Agata,Patrycja i niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 11:42 hejwitam dziewczyny-bylam dzis u gina w osrodkuoczy wydziawil i dal odrazu L4-na..30dni!!!!nic nie musialam nawet tlumaczyc(choc pokazalam co biore)bo oczywiscie nic nie mam w karcie ciazy wpisane-ani co zazywalam ani o krwawieniach itp-powiedzial tez ze widzi maly wyciek wod!nie jest to grozne-ale musze sie zjawiac co tydzien na kontroli czy aby cos wiecej sie nie dzieje-za tydzien bede tez miala nareszczie usgaz strach pomyslec co by sie moglo stac gdybym dzis rzeczywiscie do pracy poszladzieki wam pomoglyscie mi podjac ten krok-zmienic ginadziekujea co do tesciowej to ja tez mam spiecia-teraz juz sie nie przejmuje ,dogadam jej i ide!zrzera ja jakas zazdrosc czy cos,bardzo by chciala zeby jej ukochana coreczka miala drugie dziecko(a ta sie nie umie zdecydowac)wiec takie glupie gadki-najbardzie mi..zyczy''drugiego syna-wtedy choc troche jej ulzyach szkoda slow,dlatego tym bardziej dzidzi bedzie dla wszystkich niespodzianka-a ja chce tylko zeby bylo zdrowe-bo juz kocham je nad zycie-pozdrawiam wszystkie wiercipietki w brzuszkach-pa Kornelia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 12:25 Kornelia, no i super, że wreszcie znalazł się gin, który odpowiednio podszedł do Twojej ciąży. Teraz wypoczywaj jak najwięcej się da, dobrze, że nie musisz dźwigac tych ciężarów w pracy. I uważaj na siebie Pozdrawiam gorąco, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 14:11 wklejam znowu, bo jakoś za wysoko poprzednio napisałam - sierota ze mnie )) Nela, no wreszcie!!! tylko naprawdę się teraz oszczędzaj. Nic nie jest ważniejsze niż Twój dzidziuś, więc daj sobie przez jakiś czas na wstrzymanie i poodpoczywaj porządnie. AniaRad - no jak z tą sygnaturką, bo widzę, że nadal masz jakoś dziwnie )) Mój mężuś wraca w środę rano ze szkolenia (10 dni, jak ja to wytrzymałam, tzn. jeszcze nie koniec, ale już bliżej niż dalej). Coś mi kazali przygotować do pracy, ale słowo daję nie mam siły się za to zabrać. Dzidek jakiś spokojny od trzech dni, co też mnie przyprawia o jakiś taki niefajny nastrój. Poza tym popadam w jakieś paranoje pt. jak ja sobie poradzę z Maleństwem. przerażają mnie te wszystkie opisy kąpieli, przewijania, a do tego jeszcze różne choróbska - śmierć łóżeczkowa itp. chyba w histerię jakąś wpadam. I nie mogę się zdecydować na żaden wózek, co też mnie wnerwia. I jeszcze nie wiem, czy powinnam się zapisać do szkoły rodzenia, bo w końcu z tym twardniejącym brzuchem to mam prikaz, żeby leżeć. A strasznie bym chciała pochodzić, bo może pomogłoby mi się to oswoić ze strachami. Może któraś z Was wie, ile kosztuje położna przychodząca z naukami do domu? Podobno jest taka możliwość, może nie będzie dużo droższa, hmmm Oj, znowu narzekacz mnie opętał i jakieś dziwne humorki, brrr Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 14:33 my chodziliśmy do szkoły rodzenia, przez ulicę akurat i ja miałam specjalne pozwolenie od lekarza, bo ciąża zagrożona i nie brałam udziału w cwiczeniach, bardzo duzo nam dala ta szkola, nie pod wzgledem nauczenia się 'obslugi' noworodka, ale wlasnie emocjonalnie, jakos tak sie razem przygotowalismy z Marcinem no i on sie nauczyl kąpać dziecko i ja tego do tej pory nie robię jeżeli on jest w domu. polecam jeżeli jest możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 15:02 Cześć!! Witam po weekendzie. Tak sobie czytam i czytam Wasze wpisy i ... dziękuję wszystkim świętym, że ja mam w miarę normalną teściową. Znaczy odchyłki ma jak każdy, ale są dopuszczalne. Czasem próbuje się rządzić, jednak na odległość to ma trochę utrudnione zadanie. No i moja mama nie lepsza, tak więc po równo i z jednej i z drugiej. Teraz byłam u siebie w domu na weekend i mama kazała jeść i jeść i jeść, a babcia jej wtórowała. No i sypały zabobonami pomimo moich próśb, by się uspokoiły i coś jechały na Marcina, że mi nie pomaga A jak on ma coś robić, jak go ciągle w domu nie ma. Aż ze złości się popłakałam. Co one by chciały? Żeby pracował i najlepiej dużo zarabiał, żeby pisał ta magisterkę i jeszcze, żeby równocześnie siedział non stop w domu. Noż kurka wodna, nie da się tak. A co do ruchów Dzidziulka, to prze ostatnie dni też się prawie nie rusza. Chyba mu za gorąco. Nela, dobrze zrobiłaś zmieniając w końcu lekarza. Siedź spokojnie w domu. I tak Adaś pewnie nie daje Ci za dużo odpoczywać, a jeszcze do pracy przy tylu niepokojących sygnałach... Spokoju na dzisiejszy i kolejne dni Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 do atk2001 27.06.05, 16:02 Napisałam na Twopją pocztę gazetowa, bo totalnie się zamieszałam w tych sygnaturkach Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 18:43 Aniu, albo mam zaćmienie, albo nie wiem co, ale nie idzie tak jak bym chciała z sygnaturką. A próbowałam na 6 różnych sposobów Trudno. Dzięki za pomoc, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 do: AniaRad 27.06.05, 19:41 no to spójrz na moje suwaczki Ćmo kochana )) zgubiłaś ważny element jeszcze raz Ci to wypiszę w dwóch częściach (po podwójnym // robię spację, żebyś mogła skopiować link, Ty zrób tak: przekopiuj te linki w Moim Forum w podpisie i skasuj tę spację po , wyloguj się, zaloguj i musi byc dobrze) mój Syneczek Oliwka Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 do: AniaRad 27.06.05, 19:44 o szlag... no więc inaczej - na początku musisz mieć taki wpis <a href=" potem dajesz dopiero lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1">mój Syneczek</a> lub forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24441370">Oliwka</a> bez żadnej spacji Odpowiedz Link Zgłoś