atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.06.05, 19:55 czemu to http się tak kasuje??? <a href= i wtedy bez spacji "http://lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1">mój Syneczek</a> lub "https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24441370">Oliwka</a> zaraz się powieszę, jak będzie źle (( Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 AniaRad - tutaj masz własciwy adres suwaczkowy 27.06.05, 20:02 Anulka, jak Ci nie wyjdzie to prześlij mi pocztę swój nr telefonu, to zadzwonię do Ciebie i Ci to przedyktuję. Już ambicjonalnie do tego podeszłam )) pod spodem jeszcze raz na wszelki wypadek to, co masz wpisać, na 200% dobre <a href= i wtedy bez spacji "http://lilypie.com/days/051014/0/0/1/+1">mój Syneczek</a> lub <a href= i znowu bez spacji "https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24441370">Oliwka</a> Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: AniaRad - tutaj masz własciwy adres suwaczkow 27.06.05, 21:03 Aniu, dzięki serdeczne. Tyle zamętu nasiałam, ale udało Ci się. Sama bym na to nie wpadła, choc do wielu rzeczy maożna dojsć samemu. A najbardziej podobała mi się "ćma kochana" )))))))))))))))) MIłego wieczoru, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: AniaRad - tutaj masz własciwy adres suwaczkow 27.06.05, 21:11 ufff no to mogę iść spokojnie spać z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 13:17 Cześć! Widzę że tu u nas dzisiaj cisza... U mnie nadmiar energii, niekoniecznie tej dobrej. Biegałam po domu jak szalona dzisiaj, juz zdążyłam nawet obiad zrobic do tej pory i wiele innych rzeczy, zazwyczaj o tej porze mam tempo ciężarno- ślimacze. I poza tym, dopóki nie złamałam się i nie zrobiłam sobie małej kawki, byłam rozdrażniona i popadałam w małe konflikciki z Oliwką (oj, ciągle musze się kontrolowac, cóż ona winna moim hormonom). A miałam juz nie pic tej kawy ze względu na słabawa morfologię. I ...nie da rady, bo ciśnienia wtedy prawie nie mam, a jednocześnie jestem jak osa. Czytam tak sobie właśnie o naturalnych porodach i...wyczytałam, że oksytocyna zwiększa ból przy porodzie. Miałam podaną jakąś dawke, bo Oliwka wyjść nie chciała, a juz była 12 dni po terminie, ale może dlatego tek bolało szaleńczo. Na szczęście zmieściło się to w moim progu bólu Zaczynam znowu coraz częściej myślec o porodzie... Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 13:32 Cisza to mało powiedziane - czuję się, jakbyśmy same były na forum )) Ja też ostatnio nie mogę wygrać z hormonami, ale nie mam się na kogo wściekać (mąż dopiero jutro wraca ze szkolenia), więc mędzę tylko. odzywaja się do mnie koleżanki, które robią kariery, wyjeżdżają na staże, kończą podyplomowe studia, a ja się przy nich jakimś takim strasznym łosiem czuję - samoocena mi strasznie spada, to siedzenie w domu przyprawia o jakieś głupiaste mysli. ech... senna poza tym strasznie jestem, ale kawą się nie ratuję (przed ciążą prawie wogóle nie piłam), herbaty mi nie smakują, więc drzemię sobie. a dzisiaj rano jakoś tak strasznie duszno i słabo mi się zrobiło, aż się przestraszyłam. Ja już nie czytam o porodach bo się tylko nakręcam, że sobie nie poradzę, tak samo z opieką nad dzieckiem, pisałam juz o tym. Hmmm, drugi poród podobno szybszy i łatwiejszy. Ciekawe, jak nam się terminy ułożą - jak bardzo zmieni się nasza lista TP )) pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 13:48 Hej! Mnie od rana ogarnia senność. Niby ciśnienie w normie, wyspałam się, a i tak jakaś półprzytomna drepczę. Mi hormonki dają czadu i płaczę z byle powodu. A potem zła na siebie jestem, że płaczę. I znów płaczę. Tak w kółko. Na temat pracy, studiów i stażów koleżanek nie mogę słuchać, bo mi przykro, że sama siedzę w domu. Niby chciałam coś od października zacząć, ale chyba sama we własne możliwość przestałam wierzyć. Zdeprecjonowałam się całkiem w swoich oczach. Głupie to jest strasznie, bo czemu niby my jesteśmy/czujemy się gorsze, niż pracujące koleżanki? U mnie ja się strasznie upierałam na Dzidzię, a teraz jak już jest to... mam jakieś głupie myśli. Na szczęście szybko mijają, ale czasem tracę siły na to by cieszyć się tą ciążą. Co do porodu, to jego wizja z każdym dniem mnie przeraża coraz mocniej. Na dodatek nic mnie nie uspokaja, ani to że nie ja pierwsza i nie ostatnia, ani że da się to spokojnie przetrwać. Nękają mnie strachy, że Dzidzia może być chora, że lekarz coś przegapił na usg, albo że tego nie da sie wykryć. Ja chyba zgłupłam całkiem w tej ciąży. Za dużo czasu na myślenie. A była prośba o optymistyczne rzeczy... Z sympatycznych kwestii, to wczoraj pewnien pan ustąpił mi miejsca w tramwaju. Dzidzia od rana wwierca mi się czymś w żołądek - w końcu po kilkudniowej przerwie zaczęła się ruszać. Może babcia się ugnie i odsprzeda nam swoje autko. Udało mi się kolejne ciacho z truskawkami upiec. Uściski Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 do atk 28.06.05, 13:48 atka- czy te twoje koleżanki co robią te kariery mają dzieci bo jeśli nie to niech ci samoocena nie spada i nie czuj się łosiem bo bynajmniej dla mnie posiadanie dziecka jest większym szczęściem niż posiadanie tytułu czy robienie kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 do atk 28.06.05, 15:09 no wiem niby, wiem. dla mnie ta Dzidzia i to, że mam kochanego męża to ogromny kapitał i nie narzekam, no przynajmniej nie do końca. wiem też, że jakbym chciała, to wiele mogę zrobić nawet mając dziecko itd. i naprawdę kariera nie jest dla mnie najważniejsza - w mojej obecnej firmie raczej nie będę miała czego szukać po macierzyńskim, a przyznam Ci się szczerze, ze dorastam powoli do mysli o pozostaniu w domu na dłuższym wychowawczym. tak jakoś mnie dziwne dopadły humorki i musiaam się poskarżyc i wyżalić. w końcu komu, jak nie Wam??? a tak a' propos - czy to nie Ty przypadkiem pisałaś kiedyś, że szukając wózka myślisz głównie o jego wadze, bo będziesz tahać? Ja mam ten sam problem i juz głowa mi puchnie od nadmiaru informacji nt. wózków. Nie myślałam, że to będzie decyzja tego kalibru... Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 13:39 witam wszystkich serdecznie. już tydzień nie zaglądałam ,więc miałam dużo do poczytania. witam Olicaje i współczuje okropnej teściowej(na szczęście moja jest suuuuuper) Atk-niezła ta historia z tym dziadkiem co do brzuszków to- mi też twardnieje jak się przerobie co do znamion to -moja dzidzia musiałaby mieć ich mnóstwo bo co chwila się gdzieś oparze to pryskającym olejem to wrzątkiem przy zalewaniu. Kaśka-gratulacje zdanego egzaminu. Nela-wkońcu podjełaś tę decyzje ja jakoś niepotrafie choć też o tym myśle jest mi trudno bo mój gin.jest sympatyczny i od początku ciąży daje mi L4 a chciałam go zmienić bo poczytałam na forum o nim złe rzeczy.narazie podjełam tylko taką decyzje że skonsultuje się z innym lekarzem by potwierdzić że wszystko jest ok z dzidzią. W piątek byłam na wizycie,nie robiłam usg bo miałam ich już 8 poprosiłam tylko o zbadanie szyjki i ponoć wszystko jest dobrze zamkinięte.powiedziałam lekarzowi że czuje się super tylko w nocy nie mogę się wyspać normalnie a on nawet nie pytał czy chce wrócić do pracy zawsze daje mi L4 i to mi się podoba.Do szkoły rodzenia zaczne chodzić od 20lipca to po pierwszym spotkaniu napisze jak było. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 14:11 Hej! Nie jesteście same! Miałam dziś kupę roboty, ale teraz chwila oddechu. Pracuję w szpitalu. Robię grupy krwi itp. Dzisiaj było takie ciekawe zdarzenie. Przynieśli mi z oddziału krew na o.Coombsa pacjętki, która urodziła dziecko, a ma grupę krwi Rh- , więc z konfliktu. Natomiast nie było pobranej krwi dzidziusia, i na noworodkach nie chciały go kłuć, bo podobno Ojciec ma Rh- . No ale kazałam ,bo nie zawsze przecież mąż to ojciec - różnie bywa , nie? No i co się okazało? Ano dzidziuś jest Rh+. Więc jest konflikt i Mamusi trzeba było podać immunoglobulinę! A kto jest Tatusiem? Wsumie co mnie to obchodzi... U nas pogoda nadal piękna. Słońce od rana. Lubię jak świeci słońce. Chociaż też coś dzisiaj mnie nerwy noszą. Dobrze, że nie tylko mnie. Bo już myślałam, że na tym etapie ciąży powinnam być, radosna i promienieć - tak piszą w tych mądrych książkach. A mój dzidziuś też jakiś dziś pobudzony. wyjątkowo kopie i się kręci. Cieszę się, że już w poniedziałek go sobie dokładnie zobaczę. Jadę do Krakowa na to dobre USG. Powiedzcie, ile i kiedy trzeba wypić płynów, żeby było akurat, bo ostatnio mój lekarz stwierdził, że jest za bardzo wypełniony pęcherz? Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 14:54 Dzień dobry po dłuuuuugiej przerwie, Ale nie pisałam, hohohoho. Bo zagladać to zagladałam, a jakże. U mnie tez senność (kawy nie pijam, jęsli juz to tylko dla przyjemności, bo na senność wogule nie pomaga), też zmienne nastroje. Pałkac mi się nie zdarzyło. Przewaznie jestem wściekła. Ostatnio dlatego, bo stwierdziłam, że nie mam żadnych przyjemności w ciągu dnia. Przychodzę do domu z jezorem na brodzie, piorę, sprzątam, sprzatam zabawki, gotuje, muję naczynia, sprzatam zabawki, muje naczynia i tak do 21-22. Później trzeba wykapac Weronike, mleko zrobic, usśpic, posprzatać zabawki, wymyć butelki, pic na noc przygotowac i tak w dzień dzień. A moje kolezanki, a jakże zakupy, knajpki, imprezki, wyjazdy, areobic, angielski itd. A ja tylko praca - dom. Zaczynam mieć doła. Tym bardziej, że obawiam się, że w najblizszych kilku mies. moja sytacja nie ulegnie polepszeniu. Tak mnie czasem dopada. Poza tymi głupotami jestem szczęśliwą mama w ciąży. Aha muszę powtórzyć jeszcze test z glukozą, bo za pierwszym razem miałam ponad normę. Jeśli chodzi o płyny do USG, to pamiętam, że kiedys w szpitalu lekarz kazał mi wypiś chyba z 1,5l wody. Ledwo się doczołgałam na radiologie...I musiałam 3 razy wychodzić sikać bo nic nie byłao widać. Radiolog powiedział, że wystarczyłoby 0,5l. Ale nie wiem jak to jest w ciąży. Pogoda zmienna. Mam nadzieję, że jak wyjadę na urlop to bedzie ładnie. A Wy gdzie sie wybieracie? Sciskam, ostroznie wszystkie brzuszki Agata Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 15:06 Teraz w ciąży przed każdym wejściem do gabinetu robię siusiu, bo inaczej chyba bym nie wytrzymała i nikt nie mówił, że jest źle. Kiedyś czytałam, że przy tych starych aparatach trzeba było miec wypełniony pęcherz (2 litry niegazowanego płynu wypić na ok.2 godz. przed badaniem), bo wtedy był lepszy kontrast, a w tych nowoczesnych to pełny bardziej przeszkadza niż pomaga. Najlepiej w rejestracji się zapytać, czy pęcherz ma być pełny czy nie. Czy ktoś zamierza kupić albo ma po poprzednim dziecku łóżeczko turystyczne zamiast takiego drewnianego? Nam spodobało się takie: www.arti.pl/re/lo/l2.html Wcześniej było brane pod uwagę drewniane bujane, ale to też sie buja i ma inne, wydaje mi się, funkcjonalne rozwiązania. Pozdrawiam! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 15:24 Ja mam łóżeczko składane po porzednim dziecku i jestem z niego zadowolona. Nie ma co prawda kółek, to jakis starszy model, po dziecku mojej kolezanki, sprowadzany chyba z Włoch. Mielismy starszny dylemat przed urodzeniem Weroniczki jeśli chodzi o łózeczko - drewniane - czy składane. Kupiliśmy drewniane i żałuję. barierki się po wypaczały i szcebeliki, które mozan było wyjmować zaczęły wypadać, zepsuł się mechanizm, pozwalajacy na zablokowanie funkcji kołyski co było niebezpieczne, gdy Weronika zaczęła wstawać. Poza tym Straszne koromysło. Jak tylko dostałam od koleżanki turystyczne natychmiast złozylismy drewniane i Weronika w nim spała dopóki nie przeszła na tapczanik. Chyba już go nie rozłozymy dla drugiego dziecka. Ale zastanawiam się na kupnem drugiego turystycznego. Własnie takiego z kółkami i z dwoma poziomami (bo moje tego nie ma) fajnie jak by miałao przewijak. Widziałm takie w Mothercare (kiedyś). Kosztowało k. 600 zł. A to arti ile kosztuje? I jaki mam materacyk. Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: do winnie77 28.06.05, 16:08 winnie77 a jaki wyszedł ci wynik w tym badaniu na glukozę? I jaki test masz teraz robic po 75g glukozy i po 120 minutach? Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: do winnie77 28.06.05, 16:40 "Badanie robi się po 1h (norma do 180) i po 2 h (norma do 140)." Znalazłam to na forum Wrześniówek, któraś z dziewczyn tak napisała. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: do winnie77 28.06.05, 18:34 Tak, teraz mam zrobić po 2 godz. i po 75 glukozy. W poprzedniej ciąży miałam podobną sytuację. To znaczy robiłam test 2 razy (za drugim razem wyszło o.k.). Ale co do tych norm to nie wiem. Poprzednia ciąża 162 i test do powtórki, a teraz 153 i też do powtórki. Jeśli chodzi o łóżeczko to wibracje chyba bym sobie odpuściła. A materacyk dobry pomysł z tym zrobieniem na zamówienie, tyle, że ja już jeden mam. Szkoda, że te łóżeczka turystyczne nie są bardziej wymiarowe... Pozdr.Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 14:58 Olicaja,Ja przed ostatnim usg zapytałam czy mam mieć wypełniony pęcherz, bo zastanawiałam się jak wytrzymam 20 min czy dłuższe badanie z pełnym pęcherzem, bez wiercenia się. Lekarz powiedział, że nie ma znaczenia czy pełny czy nie, i ...przy badaniu był opróżnoiny. Dzidziusia było widac świetnie Trzymam kciuki za Twoje usg Pozdr, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 15:54 To arti co mi się podoba kosztuje 390-450zł w zależności od sklepu - przynajmniej jak się pytałam w kilku sklepach w Poznaniu. Natomiast jest jeszcze jedno, takie z przewijakiem, muzyką i wibracjami (?) i ono jest za 500- 550. www.arti.pl/re/lo/l1.html Ono jest większe niż normalne łóżeczko 128 x 77 x 89cm (dł. x szer. x wys.), ale tu w jednym sklepie jest pan, który robi materacyki na wymiar i są one w takiej samej cenie jak te standardowe, więc akurat to nie byłby problem. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 18:43 Witajcie Dziewczyny, Długo się nie odzywałam i w tej chwili już nie ogarnę wszystkich postów... Widzę jednak, że niektórym humorki dziś nie dopisują więc nie będę dokładać i marudzić opowiem Wam za to jedno zdarzenie z udziałem naszego synka (może któraś się chociaż uśmiechnie ): znalazł wczoraj w szafce w łazience wkładki higieniczne - zwinął z pudełka 2 i zamknął się w garderobie za chwilę wychodzi z nimi (całe pomięte) i pyta czy mamy też w jego rozmiarze? M mało się nie udławił jak to usłyszał ale dziecko szybko wyjaśniło, że do jego adidasów te wkładki do butów nie pasują! ... nie mieliśmy siły komentować i wyprowadzać go z błędu no bo jak wytłumaczyć 5-latkowi do czego to służy (dobrze, że starych tamponów nie znalazł)! A poza tym to Wam powiem, że małe dzieci i ich zdolności nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Oczywiście obydwoje z M jesteśmy zaszokowani i dumni z postępów naszego Misia np. w pływaniu (kilka wyjść na basen a on już pływa, nurkuje, skacze do wody na główkę i robi przeróżne koziołki i fikołki w wodzie) ale szczęki nam się z betonu nie podnoszą na poczynania niemowląt w wodzie! Przyznam, że pierwszy raz widziałam kilku miesięczne dziecko pływające samo w basenie i postanowiliśmy, że jak tylko się da najwcześniej Dzidziusia też będziemy zabierać! A co do łóżeczek to my tym razem też kupujemy turystyczne. Niby nic nie mamy do drewnianych poza tym, że nie da się ich wszędzie ze sobą zabrać ale doszliśmy do wniosku, że turystyczne bardziej się u nas sprawdzi - Dzidzia wszędzie będzie miała swoje własne łóżeczko a i jako kojec takie cosik też pewnie posłuży. Wiecie co nie wiem jakie są teraz ceny i wzory łóżeczek Graco w Polsce ale ta firma też ma kilka ciekawych modeli - widziałam nawet takie z baldachimami chociaż my akurat baldachim sobie darujemy . Nie wiem tylko na ile dobre są łóżeczka z tej firmy (mieliśmy tylko ich spacerówkę) - jeżeli któraś z Was coś wie/słyszała na ten temat to dajcie znać bo o takim teraz myślimy ... A co do wózków to fakt - kolorowy zawrót głowy i chyba nie da się wybrać takiego, który by spełniał wszystkie nasze wymagania jednocześnie. I przyznam, że pierwszy wózek kupuje się najgorzej bo nie ma się doświadczenia, a rzeczywiste potrzeby (nasze i dziecka) wychodzą dopiero w praniu. My kupujemy już 3 wózek i oby ostatni A właśnie Ania - z oksytocyną to prawda! Ja niby zakończyłam poród cesarką ale przeszłam przez skurcze naturalne (do pełnego rozwarcia) i przez oksytocynę (wywołanie bóli partych) i te naturalne przy oksytocynowych to był spacer po parku - tak to pamiętam... i pocieszam się, że teraz raczej oksytocyny już mi nie będą mogli podać bo po cesarce to jest podobno niebezpieczne (podobno oksytocyna wywołuje zbyt silne skurcze i to może grozić pęknięciem macicy osłabionej poprzednio cięciem). Ale powiem Wam, że pomimo iż nie wspominam tych przeżyć porodowych jakoś strasznie (wręcz przeciwnie) to też się strasznie boję... więc kończe i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.06.05, 20:11 Ale ja dziś aktywna towarzysko jestem. Jam miałam oksytocynę podaną chyba po 2-3godz. jak mnie na oddział przyjęli. Nie wiem czy bardziej bolało, bo to był mój pierwszy poród i wydaje mi się, że nie było najgorzej. Fakt, że wymiotowałam - to właśnie podobno po oksytocynie... Jeśli chodzi o śmieszne sytuacje z dziećmi to Weronika też mnie zaskakuje. Ponieważ często sama zostaje z nią w domu, wszelkie czynności łazienkowe załatwiam przy otwartych drzwiach, żeby mieć ją na oku (a ona mnie). Ostatnio brałam prysznic, Weronika tak na mnie patrzy, przygląda się i nagle pokazuje na mnie palcem, poniżej brzucha, zdegustowana i mówi "ojej, mama, kupa, o nie". Ta kupa to były moje włosy. W kwestii łóżeczka turyst. wywiem się co nie co od mojej siostry ciotecznej. Ona takie ma na stałe. Chyba graco. A ceny w sklepie internetowym widziałam od 500 do 800 zł w zaleźności od modelu (miały kółka, regulowaną wysokość, przewijak, lampkę i inne bajery). Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 09:17 hej przez te upały jakoś nie mam siły nic pisać, tylko Was czytam zresztą nie mam za bardzo czasu w pracy, ale od poniedziałku idę na urlop na tydzień, to odpocznę Ja będę miała łóżeczko po moim siostrzeńcu, jest jak nowe, więc ten problem mam z głowy. Ale nie wiem jaki wózek mam kupić?Mieszkam w domu jednorodzinnym, to kłopotu ze znoszeniem wózka bym nie miała, nie wiem muszę popatrzeć. W sobotę wybieram się na zakupy z mężem, będę szukać koszulek dla niuni i czapeczek, może jakiś kocyk kupimy. Pozdrowienia dla wszystkich brzuszków Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 09:39 cześć, My mamy łóżeczko tradycyjne - drewniane i turystyczne, chociaż takie najprostrze, przeznaczone było na wyjazdy. A teraz braciszek będzie spał w drewnianym, a Oliwka w turyst., albo szybko jej kupimy kanapę. Jeśli chodzi o Arti - bardzo mi się podobaja, ale w moim przypadku nie ma sensu znowu kupowac łóżeczka czy wózka. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 09:56 dziewczyny dzięki za odpowiedź w sprawie tej glukozy. No to znowy mi wyszło że lekko przekoczylam normę. Po wypiciu 75g glukozy i po 2 godzinach wyszedł mi wynik 144 mg/dl Ciekawe co teraz beda ze mna robić. Odstawiłam juz owoce z mojej listy produktów ktore jadam. Słodyczy nie jadam od poczatku ciazy praktycznie. Samo jakos tak wyszło. Czego jeszcze mam nie jeść? Troche mnie to martwi bo i tak waga stoi w zasadzie w miejscu. Mam na dzień dzisiejszy 4kg na plusie. Co do wózków czy łóżeczek to ja na zakupy mam zamiar wyruszyć za jakis miesiąc, kiedy zacznie mi sie 7 miesiąc. narazie jeszcze grzecznie choc czasami niecierpliwie poleguję. 4 lipca mam USG Mam nadzieje że z dzidzia wszystko w jak najlepszym porzadku i moze dowiem się kto mnie tak kopie od srodka choć mam przeczucie ze to dziewczynka ale zobaczymy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 juz nie mam siły 29.06.05, 10:00 Czesc Dziewczyny! zaczęłam właśnie 26 t.c Wszystko jest w porządku,ale od około trzeciego mca ciąży męczy mnie grzybica.Juz nie mam siły-nabrałam mnóstwo globulek a i tak wszystko wraca.Robiłam posiew-nie mam żadnych bakterii tylko tego cholernego grzyba.Mój lekarz pocieszył mnie ostatnio że moge tak mieć do końca ciąży bo czasem się tak zdarza.Czasem to opadam juz z sił,dobrze że z dzieckiem ok.dla mnie to kosmos bo z ierwszym dzieckiem nic takiego sie nie działo.Pocieszcie Odpowiedz Link Zgłoś
efka30 Re: juz nie mam siły 29.06.05, 10:08 Cześ Jola, Ja tez niestety mecze się z grzybicą...Brałam Najpierw Sterowag potem natamycyne a abecnie Nystatynę...mam nadzieję że w końcu mi przejdzie bo zwariuję ...od tej niemiłej owieczornej czynności od 2 m-cy.....juz nie mówiąc o poważniejszym "przytulaniu" z M. Pozdrawiam brzuszki i mamusie Ewa i Kubuś 25 tyg Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Re: juz nie mam siły 29.06.05, 10:43 Witaj! A juz myślałam ze tylko ja tak mam.Wiesz martwiłam się czy dziecku nic nie będzie od tych globulek i kremów,ale lekarz mnie uspokoił.Jeszcze tylko muszę go zapytać czy można normalnie rodzić z tą przypadłościa,czy wtedy dziecko jest bezpieczne.Mówię ci opadam z sił.Czy też tak masz że czasem aż to wszystko tam boli? bo mi bardziej dokucza na zewnątrz nic wewnątrz. A tak wogóle to chyba mamy terminy w tym samym czasie? ja mam 11.10 a Ty? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: juz nie mam siły 29.06.05, 11:15 Witam! Niemam chyba grzybicy, ale mam te bóle krocza, szczególnie jak chodzę. Tylko, że to bardziej boli gdzieś w kościach niż ciało, chociaż ono też jest nabrzmiałe. Lekarz to zlekceważył, powiedział, że szyjka trzyma. Przestałam się martwić od wtedy, ale dokucza mi to trochę. W dodatku mam coraz częściej zgagaę. No, ale to takie uroki. Wiem, że grzybice się bardzo trudno i długo leczy i trzeba miec do tego cierpliwość. No i dobrego lekarza. Fajne macie te dzieciaczki. Ja też kąpałam się przy otwartych drzwiach, ale moja Niunia jest coraz starsza i od jakiegoś czasu się zamykam. Gadam do niej, czasem trochę protestuje, ale nie jest najgorzej. Przeważnie, po chwili się czymś sama zajmuje. Musiałam tak zrobić, bo mi właziła do brodzika. Ona bardzo lubi wodę i nie przepuści żadnej okazji, żeby się nie potaplać. Pozdrawiam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
efka30 do Joli 29.06.05, 16:45 Hej, ja mam termin na 13.10 z usg wyszlo 10.10 wiec mniej więcej tak jak Ty!!! Mój gin twierdzi że grzybica w ciąży to normalna przypadłośc i wiele ciezarnych na nia cierpi. Na pewno szkodliwa przy normalnym porodzie jest chlamydia/gdzies o tym czytalam ze jest to przeciwskazanie do normalnego porodu/, a co do grzybicy to nie mam pojecia, ale mam nadzieje ze nie... Pozdrowienia dla Ciebie i brzuszka Ewa i Kubuś 25tyg Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 11:02 Witam wszystkich w piękny słoneczny dzień Mój Dzidziuś znów śpi sobie w brzuszku i mnie stresuje. Oby taki grzeczny był po urodzeniu ale pewnie odbije sobie to spanie i będzie dawał czadu. Co do wózków to my się zastanawiamy między Deltimem Focusem a Bebe Confortem. Z tym, że kwestia cenowa wskazuje ewidentnie na Deltima. Nie wiem, czy 14kg to dużo do wnoszenia na 2p, ale lżejszych wózków z gondolką na pompowanych kołach nie znalazłam, a takiego ze spiworko-nosidełkiem nie chce, ale to już chyba gdzieś pisałam. Tak sobie myślę, że za jakieś 3 tygodnie wybiorę się na usg 3d. Może w końcu uda mi się dowiedzieć kto siedzi w brzuszku. Chyba, że pogadam z lekarzem teraz w piątek i da mi skierowanie do szpitala na takie normalne ale dokładne. Tylko waham się, czy dla zaspokajania własnej ciekawości warto gnębić Maluszka tym usg... Ale się uśmiałam z Waszych historii z Dziećmi Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 12:59 Agatka, nie wiem jak to jest z tymi normami glukozy. Moze narazie nic nie odstawiaj., tylko idź z tym wynikiem do lekarza(wiem, łatwo mówić, ja w pierwszej, ciaży jak sie dowiedziałm, że mam norme przekroczona to pobiegłam do sklepu i kupiłam sobie ksiażkę pt "Jak żyć z cukrzycą?"). Jesli nawet coś jest nie tak, to ustala Ci poprostu dietę i chyba bedziesz musiała sobie mierzyc poziom cukru glukometrem czy czyms takim - tak mi powiedziała pani dr podczas ostatniej wizyty, ale o tym decyduje lekarza. Wagą może też sie nie martw na zapas. Jesli lekarz nic na ten temat nie mówi, to chyba jest ok. Ja na USG też jeszcze chcę się wybrać. U dzidzi wszystko dobrze, ale jeszcze tak na wszelki wypadek zajrzę do niej przd urlopem. Ostatnio byłam na 3D, ale jakoś sobie to inaczej wyobrażałam, mimo, że pracuję w branży. Teraz chyba spróbuje 4D. Może sie płec objawi. Mam nadzieje, że dzidzia sie nie obrazi. Jeśli chodzi o wózek to 14kg to dużo przy wnoszeniu, zwłaszcza jak dziecko już trochę waży, polecam odczepiane gondolki. Ja też się zastanawiam nad kupnem. Mam co prawda po Weronice Chicco 6WD, ale się strasznie rozklekotał. Adam obiecał wymianę kółek w serwisie i ponowne skręcenie go śrubami (firmowo jes na nitach, które złapały straszne luzy). Z jednej strony to szkoda mi kasy na drugi wózek, z drugiej przydał by sie nowy. Tez myślałam o Deltim fokus, albo bebe confort - zwłaszcza, że ma podstawkę do przewozenia na stojaco drugiego dziecka, ale różnica w cenach jest ogromna. Poza tym czytałam, też rózne opinie o bebe confort. No nie wiem, tyle kasy... Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 13:07 Hej, hej, Ja tez się uśmiałam, szczególnie z historii Yalu o wkładkach... Byłyśmy dziś z Oliwką u fryzjera, bo wczoraj chciałam skrócić jej grzywkę i...nie wyszło mi to za bardzo, więc dziś przy okazji wyrównywania jej grzywki przycięte ma pozostałe włoski. Mam nadzieję, że jak ją tatuś zobaczy to mnie nie udusi Wygląda dobrze, tylko on jakos nie bardzo lubi kiedy jej przycinam włosy. Jak Wam się ostatnio śpi?? Ja nie bardzo, najpierw kręcę się strasznie, bo w każdej pozycji mam wrażenie, że się duszę. potem jak już zasnę, siusiu Potem znowu się dusze , i tak w kółko. Poza tym, mam jakies obolałe ciało po spaniu. Ciekawe, Gosiu, czy w Twoim brzuszku też chłopczyk...??? Może w takim razie juz niedługo się dowiesz..? W pierwszej ciąży miałam z 5 usg, w tej, jak do tej pory 3 i pewnie to jeszce jedno w trzydziestym którymś tygodni. Korci mnie dziś wyczyszczenie samochodu, czekam aż Oliwka zaśnie. Ale nie wiem czy to nie za ciężka robota, znowu bede potem jęczeć na twardnienie brzucha. Ale ile można tak siedziec, gotować zupki, czytac książkę i prawie sie szybko nie ruszać??!! Mam jeszcze jedno małe pytanie, czy Wy możecie się schylac? Bo ja po chwili mam wrażenie , że zemdleję i oczywiście jestem buraczano czerwona. A zapominam się często, zwykłe podniesienie czegoś z podłogi zdecydowanym schylenie kończy się nieciekawie. Może trzeba kucać?? Kończę, bo się nadmiernie rozwlekam Pozdr, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 14:13 Kurcze, poszłam po zakupy i przy kasie zrobiło mi sie tak słabo, że myślałam, że zemdleję. Kasjerka popakowala mi wszystko do reklamówki, jakoś zapłaciłam i ledwo doczłapałam się do domu. Nadal czuję się jakbym wypiła sama z pół butelki szampana. Nie wiem, czy to z gorąca, czy z jakiego powodu tak mi się zrobiło, ale od pół godziny nie chce mi minąć Włączyłam komputer, bo myślałam, że jak się czymś zajmę to mi przejdzie, ale jakoś mi kiepsko. Ja nie dam rady się schylić żeby coś podnieść, bo brzuchol przeszkadza, więc zawsze kucam. Spanie natomiast jest dość skomplikowane, bo duszno i ciągle coś boli i kręcę się z boku na bok. Trochę pomaga ten kocyk pod brzuchem - przynajmniej Dzidzia się nie buntuje i choć ona narazie daje mi spokój. Poza tym przeszkadza mi chrapanie męża i jego rozpychanie się w łóżku (co nigdy nie stanowiło problemu), chodzenie siusiu kilka razy w nocy, budziki sąsiadów dzwoniące od 5.00 (tego też nigdy nie słyszałam) i stukot obcasów sąsiadek biegnących do pracy... Czyżby to organizm przystosowywał się na nocne czuwanie i dlatego teraz tak płytko śpię? Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 16:54 Goczis ja też mam od jakiegoś czasu takie zaćmienia - w ciągu dnia a zwłaszcza rano robi mi się słabo (kilka razy mało nie zemdlałam) i potem długo nie mogę dojść do siebie - nie mam pojęcia co to jest bo poprzednio tak nie miałam... kurcze a może tak może być w ciąży przy upałach? Nie mam pojęcia - zapytam lekarza na następnej wizycie. Wiesz, co do wózka to też wydaje mi się, że te 14 kg to dużo (ale jak chcesz pompowane koła to tak jak piszesz lżejszego raczej nie znajdziesz) ale właśnie czy masz zamiar za każdym razem wnosić wózek na 2p czy może masz możliwość zostawiania go na parterze w czymś w rodzaju wózkowni- bo wtedy to wszystko jedno? Aniarad czy Twój Mąż nie jest przypadkiem z tych co lubią długie włosy u kobiet ? Mój niestety jest co mi nie przeszkadza zmieniać fryzury co jakiś czas - miła odmiana a i on zaczyna się przyzwyczajać. A z tym schylaniem/kucaniem to ja już durnieje! Schylać się źle, a kucać mi zabronili, że to niby szkodzi na szyjkę no to co padamyna kolana czy może na czworaka zaczniemy chodzić ? A z grzybicą to rzeczywiście fatalna sprawa - mnie w tej ciąży dopadła raz na początku ciąży ale do tej pory odpukać nie wróciła, a w poprzedniej to non stop i z tego co pamiętam lekarz powiedział mi wtedy, że muszę to wyleczyć do porodu, a że to było w 39 tyg. to dostałam taką pojedyczną globulkę (kurcze nie pamiętam nazwy), która zastępowała tygodniowe leczenie. No to się rozpisałam... ale ale byłabym zapomniała - Dziewczynki czy któraś z Was ma może kamerę cyfrową? Kurcze nie wierzę, że to piszę (bo mam alergie na kamery) ale zastanawiamy się nad kupnem i nie wiemy czy warto czy lepiej sobie odpuścić (w sumie konkretny aparat cyfrowy już mamy ale filmiki z niego są hm hm...). pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 do Yalu 29.06.05, 17:33 Hej, My mamy i kamerę i aparat. I myślę, żę warto mieć i jedno i drugie. Filmiki z aparatu sa takiej sobie jakości, choc aparat jest bdb jakości. A filmy z kamery z wczesnego okresu życia córeczki oglądamy z wielką przyjemnością. Robimy i film i zdjęcia, każde ma swoje zalety, a jedno i drugie - więcej zalet Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
efka30 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 17:16 Czesc dziewczyny, ja tez nie moge spac a wstaje taka obolała a zwłaszcza nogi/łydki i uda/ straaasznie mnie bolą. Nie mam opuchniętych , ale mimo wszystko czuje ból...a podobno trzeba kucac przy schylaniu . Ja tez jak zbyt gwaltownie sie schyle a zapomne o przykucnieciu to kręci mi się w głowie... Pozdrowienia dla brzuszków i maluszków Ewa i Kubuś 25tyg Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 17:37 Goczis, tak to już nami jest w tej ciąży. Czasem boje się prowadzić samochód albo iść gdzieś z Oliwką, bo boje się, że mnie zaćmi. Poleż sobie kochana i odpoczywaj. A męzowi na szczęscie fryzurka Oliwki się podoba Ale się zdziwiłam ! Ściskam mocno, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu do Aniarad 29.06.05, 17:57 Dzięki Aniu za odp. My myślimy o kamerze tylko ze względu na dzieciaczki - chyba warto utrwalić na filmiku takie Maluchy bo szybko rosną i wiele się zapomina. Czyli nie musimy się martwić o jakość filmików z kamery - czy porównywalna jest do jakości ze zwykłej kamery? Bo czytając parametry trochę się martwiliśmy o to... A możesz mi z własnego doświadczenia powiedzieć jaką kamerę warto kupić (chodzi mi o to, które opcje są tak naprawdę ważne, a którymi w praktyce nie warto sobie głowy zawracać)? Co do firmy myśleliśmy o Panasonicu albo Sony (nie piszę jaki model bo tutaj modele mają trochę inne oznaczenia jak u nas) ale tak naprawdę nie wiem czy to jest dobry wybór bo nie orientujemy się w kwestiach kamer. Dzięki. A -super, że fryzurka Oliwki spodobała się Tacie pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: do Aniarad 29.06.05, 18:11 My też mamy kamerkę. Naprawdę fajna sprawa. Mamy model SONY na takie małe kasetki, ale cyfrową. Fajna sprawa, można takie filmik wrzucić do komputera, nagrać na płytę, coś przy tym pomajstrować. Trochę mi szkoda, źe nie mamy jej od początku, od urodzenia się Weroniki. A jakość bardzo dobra. Myślę, źe warto> Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: do Aniarad 29.06.05, 20:24 Yalu, mój mąż mówi, że teraz nie ma już za duzego sensu kupowanie kamery na mini kasety (tak jak w naszym przypadku) tylko rzeczywiście na płytki. I twierdzi., ze te drugie tez już nie sa koszmarnie drogie (my kupowalismy 3 lata temu, ale technika poszła od tamtej pory do przodu). Choc wg mnie jakość naszej cyfrówki jest b. dobra. Ale nie zwrócilismy uwagi na to, jakie jest wyjście z kamery (np. usb) i od nas z kompa. U nas w kamerze jest firewire i musimy teraz dokupić pare drobiazgów aby filmiki wrzucać na nasz komp i przy nich majstrowac. Mamy "Sony", jest łatwa w obsłudze i lekka, bateria też trzyma dośc długo. Pozdrawiam Ciebie w tym dalekim kraju... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: do Aniarad 29.06.05, 20:52 O dzięki serdeczne Aniu - to dobrze, że mi rozjaśniłaś sprawę z tymi kasetami i płytkami dvd bo w sumie fakt - te z płytkami dvd przynajmniej tutaj są jakoś 2 razy droższe niż te na kasety (ale i tak tańsze niż u nas) i pewnie szybko wyprą te na kasety ... no właśnie dobrze, że zapytałam bo jak się człowiek nie zna to by sobie tak właśnie kupił a potem żałował... Co do wyjścia i połączenia z komp. to oczywiście masz rację ale ja takimi szczegółami to się sama nie zajmuję i nie martwię bo mam męża komputerowca i on takich spraw pilnuje - szczerze mówiąc ja najpierw pytałam sprzedawcę tutaj o optykę a on właśnie o podłączenie do komp., programy obsługujące i cały ten komp. miszmasz. No i widzę, że co do firmy to dobrze obstawialiśmy Sony lub Panasonic ... łatwość obsługi w naszym przypadku to podstawa Nie wiem ja jakiś ciołek jestem bo z aparatami fotograficznymi nie mam problemów więc z kamerą teoretycznie powinno być podobnie a nie jest - ale może to kwestia mojego nastawienia do filmowania - tak dziwnie to już u mnie jest - fajne zdjęcia komuś/czemuś umiem zrobić a sama na zdjęciach i na filmach wychodzę koszmarnie i nienawidzę jak się mnie uwiecznia (dlatego też nie zamieszczam swojego wizerunku na stronce hihi). No to jeszcze raz dzięki ogromniaste i również pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
winnie77 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 18:06 I mnie się zdarzają zaćmienia - zwłaszcza jak się przepracuję, ale nie aż takie. Jakoś trzeba to przetrzymać. A jak Twoje wyniki krwi? Grzybica przykra rzecz. Też miałam tylko raz narazie (odpukać), ale w poprzedniej ciąży non stop, i też dostałam tę magiczną, uderzeniową globulkę. Ze schylaniem, coż, staram się kucać, choć dziwnie się przy tym czuję. Czsami zdarza mi się z przyzwyczajenia schylić, ale szybko wracam do poziomu. Jak bańka wstańka - zresztą powoli zaczynam tak wyglądać. Pozdr.Agata Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 19:01 Dzieki Winnie za odp. na temat kamerki - wogóle super Dziewczynki, że się odezwałyście - ja tam wolę się popytać użytkowników jak to w praniu wszystko wychodzi niż polegać na zdaniu sprzedawcy (który napewno się na tym dobrze zna ale różne intencje i priorytety może mieć - wiadomo). Mojego męża te kasetki trochę denerwują - on to by chciał żeby taka kamera miała coś w stylu małego twardego dysku do zapisywania i żeby filmiki były od razu w przyswajalnym dla komp. formacie - jak z aparatu. No ale zbyt wyrafinowanej i drogiej (np. takiej co zapisuje na małych płytkach dvd) kamery to nie chcemy kupować bo nam niepotrzebna jako kompletnym amatorom w tym względzie - aparat fotograficzny co innego. No i uspokoiłaś mnie co do jakości zapisu więc pewnie się wybierzemy po tą kamerkę. Oj widzę, że te zaćmienia to wiele z nas ma więc trochę się uspokoiłam. A co do wyników krwi to masz rację one mogą te zaćmienia wyjaśnić. Kurcze muszę zapytać w lab. jak będę robić glukozę ile tu kosztuje morfologia (jeżeli przebitka jest taka jak ze zwykłym usg - 300$ to ja dziękuję) bo tu w ciąży krew sprawdzają tylko raz więc nie wiem czy dostanę skierowanie od lekarza. A czyli z tą globulką dobrze pamiętałam he he tutaj na grzybicę kazali mi kupić sobie taką maść w supermarkecie no ale najważniejsze, że pomogła pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 19:06 Dziewczyny a może przypomnicie sobie nazwe tego leku? Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 21:05 czesc dziewczyny :0 nie oddzywałam sie, ale przeglądałam postry pewnie nie zdołam odpowiedzieć na wsztstkie pytania, o których myślałam, ale sprobuje chociaz na niektóre. Ja tez się nie schylam raz, że brzusio przeszkadza, a dwa, że kręci mi sie wtedy w głowie i brakuje oddechu (chyba przepona jest jakoś dziwnie wtłaczana w głąb mnie ) Wszystko staram się więć robić kucając, nawet w ten sposób plewie ogródek. Chociaz ja zawsze ze schylaniem miałam problemy, bo mam lekko uszkodzony błędnik. Współczuje tej grzybicy, mnie nawet nie męczyła, ale przy posiewie wylazła jakas mała i brałam clitrimazol i raczej wszystko w porzadku. Czytając ulotki wiem, że na pewno jest właśnie ten specyfik w postaci jednej globulki na szybkie leczenie, ale może nie to właśnie brałyście. dzieciaczki wspaniałe są Yalu doskonałe te wkładki do butów Olicaja - a może zaczyna Ci sie po prostu powolutku rozchodzic spojenie łonowe? To ponoć czasami właśnie tak boli dziwnie w kościach. Niektóre kobiety tego nie odczuwają, a inne bardzo. Aniarad - ciesze sie, ze Oliwka się tatusiowi podoba Powiedz mi proszę, bo pisałaś ze jesteś na zwolnieniu. czy masz jakieś szczególne powody, czy tylko przedłużenie macierzyńskiego, bo ja powaznie się nad tym zastanawiam, czy nie iść na zwolnienie chociaż na miesiąc wakacji, żeby potem z dzidzia dłużej pobyć w domu. I jak to jest czy to prawda, że pierwsze dwa tygodnie L4 zaliczane sa jeszcze do czerwca? U nas tak jakoś dziwnie kolezance policzyli Dziewczyny mam prośbę, czy możecie mi polecic jakąś fajna lodóweczkę? Z trzema szufladami zamrażarki od razu? nie możemy się z mężusiem zdecydować. pozdrawiam serdecznie Dorota <a href=tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20051030/dt/6/k/a7fc/ preg.png>Nasze Maleństwo</a> Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 21:08 Kurcze cosik mi tez z tym suwaczkiem nie wychodzi A zapomniałam sie pochwalić; wczoraj sie obrobniłam i już mam teraz duzo czasu, aby zająć się tylko sobą, Maleństwem i Mężusiem Nasze Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Dota 30.06.05, 08:32 Hej, Jesli chodzi o wakacyjne La to - wzgląd czysto ze względu na mozliwość dłuższego pobytu z dzieckiem po narodzinach. Mam wprawdzie anemię niewielką, i inne przypadłości, ale i tak sa wakacje. Jednak nie chcę po 3 miesiącach biec do pracy i pewnie przestac karmic, bo jak wyjde rano to wróce późnym popołudniem, tyle godzin A co do dni, mi z wakacji oddadzą tylko 42 dni, bo wykorzystałam 2 tyg ferii zimowych, a to też wlicza się do urlopu naucz. Pozdrawiam ciepło i gratuluje obrony!!!! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.06.05, 23:23 Jolak ja niestety nie mogę sobie przypomnieć nazwy bo tą globulkę miałam 5 lat temu...ale spróbuje jeszcze poszperać, a może inne Dziewczyny będą pamiętać ... Ogólnie co do grzybicy - pewnie już to wszystko wiesz ale napiszę tak na wszelki... napewno powinnaś unikać słodyczy i chyba ostrych potraw, dobrze jest też kąpać się w lekko osolonej wodzie, na złagodzenie objawów radzą też okłady z jogurtu naturalnego albo kefiru ale nie wiem jak to w praktyce wychodzi - jakoś sobie nie wyobrażam - pewnie na to samo wychodzi zakładanie lactovaginalu. I właśnie sobie przypomniałam .. mnie raz ta przyjemność dopadła też poza ciążą i dostałam wtedy tabletki doustne dodatkowo oprócz globulek - nie wiem tylko czy w ciąży można zażywać tego typu tabletki ... no i lekarz zalecił mi irygację tantum rosa (żeby wypłukać najpierw osad i dopiero wtedy zakładać globulki) i nie używanie mydeł zapachowych. Mam nadzieję, że wyleczysz to cholerstwo szybko. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 08:48 Witajcie dziewczyny, Jakoś tak się nie odzywam, bo dzień za dniem upływa, jeden podobny do drugiego. Mąż w Warszawie, ja w pracy, Adas z opiekunką - standard. Dobrze ze ta ciąża jakoś mi specjalnie nie dokucza, ale mam i grzybicę ( dostałam jakis lek- 7 globulek, dafne.. costam, mam nadzieje ze pomoze) i koszmarne sny. Poza tym myslami jestem juz na urlopie, bo jestem zmęczona już bardzo, a nad morzem mam nadzieję odpocznę. Potem juz tylko liczenie dni do porodu, szykowanie malucha- debiutanta do przedszkola etc. P.S. Mam lodówkę Liebherr- z 3 szufladami, jestem zadowolona, bezawaryjna, cicha,nie jest specjalnie prądożerna. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 08:42 Witam Dziewczyny! Yalu. Ja pracuję w laboratorium w szpitalu i u nas bez problemu można zrobić badania (m.in. morfologię) bez skierowania - odpłatnie. Morfologia kosztuje ok.6zł, cukier 4zł. Są prywatne laborat. w mieście, ale mają wyższe ceny, a aparaty takie same albo gorsze. Dowiedz się, bo pewnie u Was będzie podobnie. Prywaciaże zazwyczaj zdzierają. dota. A nie wiesz czasem, czy to rozlużnianie spojeń, jest grożne, czy trzeba się mniej ruszać? Czy po prostu zaakceptować jak zgagę itp., no i się nie przejmować. Bo mnie najbardziej dręczy to, że może to przyśpieszyć poród, lub będę musiała leżeć plackiem. Acza, graduluję obrony! Ze spaniem też mam problemy. Jak, usypiam Niunię to mi się czasem uśnie niechcący, chociaż mam mnóstwo roboty. A jak się kładę spać i chcę usnąć, to chociaż jestem padnięta, to nieraz długo trwa zanim usnę. Budzę się często. Snią mi się koszmary, no i często mi się chce siusiu, szczególnie jak zjem w dzień mnóstwo truskawek, albo arbuza. A takie zawroty głowy i omdlenia często wywołuje oprócz upałów, niższa morfologia lub spadek cukru. Trzeba zacząć od badań. W ciąży to się szybko zmienia, dlatego trzeba często kontrolować. Ja staram się jeść witaminy przynajmniej co drugi dzień, ale potem mam problemy z zaparciami, a to podobno też niedobrze. Na szczęście morfologię mam na razie w miarę dobrą więc nie muszę brać witamin codziennie. U nas nie ma teraz takich upałów, jest ciepło, słonecznie, ale też wietrznie i się ich nie odczuwa tak bardzo. Współczuję wszystkim słabnącym i mdlejącym Mamą. Na razie pa! Idę popracować. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 DO ATK 30.06.05, 09:31 co do wózka to pisałam kiedyś że rozglądam się za lekkim bo musze taszczyć je na 4 piętro,narazie moje rozglądanie się skończyło i zacznie się dopiero po weselu wtedy i będe miała na to czas i pieniądze.nie mam zielonego pojęcia jaki wybiore ale napewno będe zwracać uwagę na to ile waży. Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Dzięki 30.06.05, 09:52 Dzięki Dziewczyny za rady! Staram się to wszystko wcielać w życie chociaż jak się podłamię to coś słodkiego wpadnie mi w ręce.Tantum rosa używam ale do podmywania.Byłam dzisiaj u lekarza i kazał mi wziąć daphnegin tylko że raz już to miałam,ale może teraz będzie skuteczniejszy. Jak myślicie czy 8 kg do przodu w 26 tc to raczej dużo? bo sama nie wiem.Trochę mnie przeraża że one tak szybko przybywająOJ zazdroszczę tym dziewczynom co przez całą ciąże 10 kg przybierają-a przed nami jeszcze całe lato. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 09:52 Dota-gratuluje obrony. co do grzybicy-to współczuje wam,mnie nic nie chwyciło i mam nadzieje że nic nie złapie mój by chyba oszalał gdyby miał mieć post w przytulankach co do łóżeczka-to ja będe mieć zwykle drewniane,nie stać mnie na luksus,nasze mamy i babki takich luksusów nie miały a czasem jedno łóżeczko służyło pewnie nie dla jednego dziecka.no ale jeśli ktoś może sobie na to pozwolić to czemu nie korzystać z dobrodziejstw naszych czasów. co do samopoczucia-to ja nawet ostatnio dostałam jakiejś energi,ale strasznie dokucza mi alergia szczególnie teraz kiedy pokosili wszystkie trawy,katar mam jak przy najgorszym przeziębieniu,oczy mnie swędzą i ciągle kicham.nie biore żadnych tabletak.na skurcze łydek lekarz kazał mi brać witamine b6 i magnez na ból brzucha nospe ale ja nie biore żadnych leków-wole wszystko wytrzymać niż brać na wszystko leki jedyne co zarzywam to witaminki-wibowit mama- pozdrawiam was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 10:34 krótka przerwa w przytulankach to pikus w porównaniu do przymusowego pięciomiesięcznego już "urlopu" od tej przyjemności zdrówka wszystkim zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 15:54 AGATKA-no to współczuje z tą pięciomiesięczną przerwą -a tak szczerze to mnie do tego jakoś ostatnio nie ciągnie i mój troche na tym cierpi-jakoś tak w ciąży mam że nie mam takiego zapotrzebowania na te rzeczy. GOCZIS I ATK-no macie nawet racje jak tak se pomyślałam o tym niedoborze magnezu chyba mi go brakuje bo codziennie mam po pare skurczy to w łydce to w stopach. a tak na marginesie to niewiedziałam że niedobór magnezu powoduje skurcze macicy i jeszcze ATK-piszesz że gin zakazał ci tego i owego bo powoduje to skurcze macicy no to jak z tym sexsikiem i z tymi skurczami groźne to czy co?? Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 10:44 Cześć! Dota gratuluję obrony P.syla, jak lekarz kazał brac magnez, bo masz kurcze łydek, to go bierz!!! Niedobór magnezu może wywołać przedwczesne skórcze macicy i... wiesz jak to się może skończyć. Leżenie w najlepszym wypadku. Łykaj te tabletki, to akurat ma na celu pomóc Dzidzi dotrwać do samego końca spokojnie w Brzuchu! Co do kamerki to się nie znam. Natomiast moja rodzinka ma lodówkę Polar - z tym, że 2 szuflady zamrazarki i jest bardzo z niej zadowolona. Ja u siebie mam taką małą Amice i w porównaniu do tego Polara to porażka - prawie na maxa trzeba nastawić, żeby w środku było zimno, a tam wystarczy na 3 (z 7 chyba). Tak sobie myśle, że to zasłabnięcie to może być z powodu morfologii, bo kiepścieje. Poczekam jednak na jutrzejszy werdykt lekarza, bo sama to nie wiele mogę w tej kwesti zrobić. A jeszcze co do łóżeczka - my się trochę często przemieszczamy: dom, teściowie, rodzice, wypady nad jezioro itp. i mam nadzieję, że to łóżeczko turystyczne pozwoli nam zaoszczędzić 2 wydatków - drewnianego i zwykłego turyst. bez udogodnien. Wiem, że najtańsze nie jest, ale mam nadzieję, że to nie będzie chybiony wydatek. Raczej zakupimy to Arti. Aniarad, fajnie że tacie podoba się fryzurka Oliwki. Ja się ze swoimi włosami wybieram i wybieram, ale ciągle coś mi na przeszkodzie staje Mam nadzieję, że do września odwiedzę jakiegoś fryzjera. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 11:07 Co do grzybicy to nie róbcie sobie irygacji - gdzieś czytałam, że to w ciąży niewskazane, zdaje się dlatego, że można wprowadzić powietrze do pochwy albo jakoś tam. Tabletki łykane też chyba nie są wskazane z tego co mi ginka mówiła, bo jak ja się leczyłam to dostałam globulki dopochwowe a mój mąż do łykania )) Ja ostatnio miałam jakieś takie niefajne uczucie pieczenia i dostałam clotrimazol na noc w globulkach przez sześć dni. Jeśli chodzi o seksy, to ja już wariuję. Chce mi się jak szlag, a boję się względu na brzuchol twardniejący (ginka zakazała przytulanek, a właściwie penetracji i orgazmów, bo powodują skurcze macicy). Teraz mój mąż wrócił po 10 dniach ze szkolenia i ledwo zipiemy oboje. Dobrze, że chociaż jemu wolno w ciąży seks uprawiać, więc jakoś sobie radzimy )) Ja czekam na lepsze czasy (po połogu sobie odbiję i będę miała trzy ograzmy dziennie ). Na wózek już się chyba zdecydowałam - Deltim Fokus. Stwierdziliśmy z mężem, że stelaż będziemy zostawiać na dole, a gondolkę wnosić (na klatce pałętają się wychodzące koty sąsiadów - wolałabym nie znaleźć takiego lokatora lub jakichś po nim śladów w gondoli). Ponieważ wszystkie (nawet najlżejsze) wózki są jednak ciężkie, będziemy ten stelaż zostawiać. Druga sprawa to ewentualna kradzież - przecież wszystko może się zdrarzyć Wolimy, żeby ukradziono nam stelaż wózka, który w całości z fotelikiem samochodowym kosztował ok. 1000 zł niż np. taką emmaljungę za 2000. Poza tym mamy niewielki bagażnik (renault megane z tym ściętym tyłem) i patrzymy też na wielkość stelaża po złożeniu. W Deltimie ponadto gondolka składa się zupełnie na płasko i można ją zamontować zamiast fotelika w samochodzie, co też ma swoje plusy. Byliśmy wczoraj w sklepie Maluch na Fieldorfa (jak odebrałam męża z lotniska nie mogłam sobie odmówić przyjemności wstąpienia chociaż na chwilę - w końcu siedzę w tym domu jak więzien jakiś). Oglądalismy te wózki, facet z obsługi wszystko nam cierpliwie tłumaczył i przy okazji powiedział, że kupno wózka razem z łóżeczkiem daje dodatkowo 10% zniżki na łóżeczko. Może się więc zdecydujemy już w tym miesiącu??? No dobra, koniec tej epopei Pozdrawiam Was wszystkie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 11:12 p.syla - kurczaki - nie bądź mądrzejsza od lekarza!!! bierz ten cholerny magnez i już. ja też biorę bo poskarżyłam się na kurcze łydek i jakoś oboje z Maleństwem żyjemy, a przy okazji może pomoże na skurcze macicy. w końcu ufasz chyba swojemu lekarzowi, a oni i tak bardzo uważają na wszystkie leki w ciąży. ściskam Cię mocno, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 11:44 To znów ja! Muszę się pochwalić jaką mam genialną siostrę Zdała dzis na prawko za pierwszym razem Normalnie cieszę się jak nie wiem Musze uczcić to czymś pysznym!!! Wydaje mi się, że jak ja zdawałam 7 lat temu to i łatwiej było i jakoś człowiek jako nastolatek tak się nie martwił. A tym egzaminem siostry to żyję od tygodnia. My chyba też zdecydujemy się na tego Deltima. Z podobnych względów co Ania. Z tym, że pewnie na 2 razy będę go wnosić, bo zostawianie na dole nie wchodzi w grę, ponieważ klatka schodowa jest cała elegancko przeszklona i widać co na niej stoi już z bardzo daleka. Mi się podoba taki czerwoniasty cały. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 15:52 cześć Dziewczyny, Mam dzisiaj nawet sporo energii, pół dnia z Oliwką jeżdziłyśmy po okolicznych sklepach, itd i nawet jeszcze nie zasnęłam po tym wszystkim Fajnie. Goczis, Twoja siostra to mistrz kierownicy Wcale nie jest tak łatwo zdac za pierwszym razem, sama zresztą wiesz. A Ty dzisiaj juz lepiej sie czujesz?? Atk - szczęśliwa kobieto z mężem w domku, jeszcze tylko 3 miesiące + 6 tygodni i można się przytulac do bólu, chyba, że brzuszek się uspokoi widzę, że te witaminy trzeba faktycznie łykac wg wskazan lekarzy, bo inaczej dziwne rzeczy się dzieją. Ja tak brałam i nie brałam i spadła mi morfologia ogromnie, jak nigdy w życiu, teraz nadrabiam, ale to juz nie takie proste. I coś mnie też bierze jednak - ze "swędzonkami", czekam do wizyty u gina, bo jeszcze troche i się rozbuja. Nic nie pomaga z domowych bezpiecznych sposobów. Co do irygacji, ja tez czytałam że nie jest wskazana w ciąży. Mój wózek waży 16 kg (ma pompowane kółka) i jak juz chyba wsopominałam - ciężki jest, choc ja nie mieszkam w bloku i musze go wciągnąć tylko na 6 schodków i z niemowalkiem w środku to zawsze robiłam. Troche ciężko, ale da się przeżyć. Ale w bloku nie dałabym rady. Zatem kupujcie lżejsze, jeśli będziecie je dźwigać Ściskam mocno, pa pa pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 17:12 Hejka - ale czytania! Jeżeli chodzi o grzybicę to ta pojedyncza globulka to napewno nie był clotrimazol! Z tymi tabletkami dodatkowymi to tak właśnie myślałam, że w ciąży mogą nie być wskazane (jest to chyba jednak dobra wskazówka na przyszłość kiedy już wolno będzie żeby się cholerstwa raz a dobrze pozbyć), a o tych nieszczęsnych irygacjach to pisałam, że lekarz mi zalecił ALE jak nie byłam w ciąży - ogólnie chodziło mu o to, że tego osadu od grzybicy dobrze by było się pozbyć zanim założy się globulkę bo wtedy globulka lepiej działa (sugerował mi też wtedy ewentualne czyszczenie palcem ale to już pozostawiam bez komentarza). No to jeszcze raz trzymam kciuki za pozbycie się tego paskudctwa!!! A właśnie Atk z tym mężem i grzybicą - no jasne ale Ty masz głowę - mąż też przecież powinien przejść kurację razem z żoną bo tak to nawet jeżeli kobieta podleczy u siebie to przyjdzie facet i zarazi od nowa. Olicaja - dzięki za info o cenach badań ale niestety nie przydadzą mi się bo nie jestem teraz w Polsce Tutaj w Stanach przebitka na badaniach jest straszna - przykładowo zwykłe usg (nie 3D!) kosztuje ok. 300$ więc porównaj to sobie do cen u nas. Z tego co mówił szef mojego męża on za badania krwi (nie wymienił jakie ale chyba podstawowe czyli morfologię) płacił 150$. Nie wiem czy mogę liczyć na skierowanie od lekarza bo tutaj morfologię robi się tylko raz na początku ciąży (wtedy miałam super wyniki), cukru wogóle nie sprawdzają z krwi, a w moczu sprawdzają tylko białko, cukier (takim paseczkiem wskaźnikowym) i ciała ketonowe - reszta podobno nie jest istotna - no cóż - bez komentarza. A z tymi omdleniami to masz rację, że to może być anemia (w poprzedniej ciąży miałam straszną i też zaczęła się nagle pod koniec 6 miesiąca) albo niedocukrzenie - chociaż tutaj nie wiem bo na razie lekarz podejrzewa mnie o cukrzycę ciążową ... no chyba, że cukier tak mi skacze?! Nie mam pojęcia ale jakoś trzeba przeżyć! A witaminki ciążowe biorę bardzo regularnie i MAGNEZ! Odnośnie rozchodzenia spojenia łonowego - powiedz o tych bólach lekarzowi i on sprawdzi czy to jest rzeczywiście to. Porodu chyba raczej nie przyspieszy (chociaż nie wiem na pewno) ale coś mi kołacze, że może być wskazaniem do cc (ale głowy nie dam) - może poszukaj w wątkach bo na forum to się chyba przewinęło ... P.syla - jak Ci Dziewczyny mówią - bierz ten magnez zwłaszcza z b6 - on jest zupełnie bezpieczny i wskazany w ciąży! (przecież np. pierwsze co podają w szpitalu przy przedwczesnych skurczach to kroplówka z siarczanu magnezu albo fenoterolu blee). Magnez przeciwdziała skurczom macicy, łydek, reguluje pracę serca a jak trafisz na magnez w postaci tlenku to załatwia też zgagi i zaparcia (tyle, że magnez w tej postaci jest gorzej przyswajalny). Jeżeli chodzi o naprawdę lekkie wózki (jakoś 5-7 kg) to 2 modele Peg Perego: Aria i Pliko ale te wózki to typowe spacerówki ... z tym, że do Pliko u nas w Polsce można dokupić gondolkę (tyle, że pewnie mała ta gondolka) i chyba u nas kosztują trochę - nie sprawdzałam cen u nas (no i nie mają pompowanych kółek). My już zdecydowaliśmy się na Pliko (waga to jedno a poza tym składa się jak parasolka) ale my przeżyliśmy już jeden wózek głęboki i ... krótko mówiąc nam zupełnie nie podchodzą duże i ciężkie wózki. Jolak ja 3 tygodnie temu miałam 14 kg na plusie! Co prawda na razie waga stoi w miejscu ale to pewnie tylko chwilowe. A tymi kg to się na razie nie przejmuj bo po ciąży możesz szybciutko zjechać w dół z wagą (zwłaszcza jeżeli zamierzasz karmić). Oj Agatka co prawda to prawda z tą długotrwałą abstynencją my mamy zakaz od samego początku i do samego końca Goczis no to naprawdę coś zdać prawko za pierwszym razem - zdolna siostra! A właśnie Dziewczynki jeździcie teraz autkami? Ja ostatnio nie bo się boję tych omdleń kurcze kiedy wróci normalność ?! Oj żeby już ten październik był! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 19:55 Oj jakoś paskudnie się dzisiaj czuję.Mam nadzieję ze jutro będzie lepiej.Co do przytulania to u nas też kiepściuchno-w zasadzie od początku ciąży zdarzyło sie razDobrze że mój mąż jest cierpliwy hehe.Jeszcze trzy miesiące-nie wiem czy wy też ale ja mam jakieś lęki ostatnio.Zeby nie urodzić za wcześnie-jak sobie coś wbiję do głowy to koniec. A jeśli chodzi o karmienie-strasznie bym chciała,ale przy mojej pierwszej córeczce też bardzo chciałam i nic z tego nie wyszło.Łącznie w ciąży przytyłam 16 kg i potem zjechało mi tylko 8 a zpozostałymi bujałam się straasznie długo. mama nadzieję że teraz będzie inaczej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.06.05, 21:49 Dzieki dziewczyny za gratulacje i odpowiedzi co do lodóweczki. zaszaleliśmy i kupiliśmy wielkiego Aristona, jutro go przywioza i mam nadzieję, że bedzie się dobrze sprawować. Goczis gratulacje dla Królowej szos ja zdałam w grudniu zeszłego roku za drugim razem i jeżdżę cały czas, bo lubię. Niestety mamy jeden samochodzik, bo nie stać nas na dwa więc jeżdżę tylko gdy mężuś autka nie potrzebuje. Olicaja powiedz o tym lekarzowi. Wiem, że czasem bywa grożne a czasem to po prostu rozciaganie się kości miednicy i to nie jest grożne tylko przygotowuje miednice do porodu, ale na pewno trzeba to sprawdzić. p.syla - bierz ten magnez bo się szpitala dorobisz z tą macicą, a magnez naprawdę działa i jest w ciązy polecany, tylko pamietaj z wit B6, bo łatwiej wchłanialny i najlepiej jeszcze wapno musujące do tego, tez skurcze likwiduje. A wiesz już cos może o porodzie na Raciborskiej? Moje maleństwo waży 600 g, byłam dzisiaj u gina i stwierdził, że wszystko w porządku. Aniarad - dzieki za info co do l4, nie wiedziałam za co zabierają te dwa tygodnie. Muszę nad tym poważnie pomyśleć. Na wózkach kompletnie się nie znam , mam od siostry, wnosić na piętra nie muszę tylko kilka schodków do domu więc nie ma problemu z kilogramami. A że nie zniszczony, bo siostrzeniec szybko się przesiadł na tzw. parasolkę, to stwierdziliśmy, że kupować nowego nie ma sensu. I tak potrzebny mi będzie tylko na spacerki, bo gdzieś dalej to się autem pojedzie. pozdrowienia dla wszystkich Nasze Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 Do doty 01.07.05, 08:14 narazie byłam tylko w szpitalu Rydygiera na markiefki (miałam po drodze bo byłam na cmentarzu u dziadka)tak chyba bym nie poszła bo bardzo mało czasu mam.obiecuje że gdzieś około 11nastego przejde się na Raciborską.teraz mam ostatni tydzień przed weselem i napewno nie znajde czasu.napewno ci napisze jak się dowiem,poczekaj jeszcze pare dni.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 pytanko 01.07.05, 08:29 witam mamusie.mam takie małe pytanko może wy znacie na nie odpowiedź--- zazwyczaj ide spać około 23:00-24:00 i wstaje około 9:00 to oznacza że śpie po około 9godzin.a rozchodzi mi się o to że ostatni posiłek jem koło 21:00 a następny dopiero rano kolo 9:00 co daje dwunastogodzinną przerwe-i oto moje pytanie czy to nie zadługa przerwa w jedzeniu,bo codziennie mam taki dziwne uczucie w brzuchu i nie wiem czy to przez złe spanie czy przez brak jedzenia ?? czy wy w nocy coś jecie,czy też macie taką długą przerwe w jedzeniu i CZY TAKA PRZERWA W JEDZENIU MOŻE ŹLE WPŁYNĄĆ NA MOJEGO DZIDZIUSIA ?? prosze napiszcie mi. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 pytanko 01.07.05, 08:38 Hej, hej. Jeśli chodzi o jedzenie, ja czasem ide spać nawet o 21 (ostatnio coraz rzadziej), a pierwszt posiłek ok. 8 - 9 rano. Ostatni ok.20, więc mam jeszcze dłuższą przerwę. Dzidzusiowi to nie szkodzi, poradzi sobie. U mnie rano tez juz teraz nie pojawaia się pustka w brzuchu, tak jak na początku ciąży. Ważne tez jest, co jemy na kolację, od tego tez czasem zależą nasze poranne odczucia. MIłego poranka Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.07.05, 09:41 Mi ginka mówiła, żeby nie robić za dużych przerw w jedzeniu; chodziło jej o to, że jak idę spać np. o 22 a wstaje o 10, to żeby przed tą 22 cos przekąsić drobnego. Ale doradzała mi tak, bo rano często miałam takie coś jakby zasłabnięcia. Spróbuj może niedługo przed snem zjeść maleńki jogurt albo jakiegoś małego owocka i zobaczysz rano, czy to uczucie, o którym piszesz przechodzi czy nie. ja tuz przed snem przestałam przekąszać bo dostawałam pierońskiej zgagi pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: do p.syla :) 01.07.05, 09:48 Spokojnie poczekam tak tylko pyatałam z ciekawości szczerze mówiąc. Mam nadzieje, że się zbytnio nie stresujesz ślubem jedz ten magnez żeby Cię nie dopadły skurcze z nerwów A jeśli chodzi o jedzenie, to jak to określiła moja koleżnaka: spoko dzieciaczek sobie poradzi - nawyżej zje Twoją wątrobę To oczywiście żart, ale ja czasem wieczorem prawie nic nie jem i dzidzia rośnie zdrowo i kopie coraz mocniej. pozdrawiam wszystkie dziewczyny życząc miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 01.07.05, 10:51 Ide dziś do gina i zaczynam łapać stresa. Dzidzia prawie w ogóle nie fika. Jak jej się tam nie porusza z zewnątrz, to w ogóle nie raczy się odzywaą, a i to nie zawsze skutkuje. I tak jest od kilku dni Nie wiem, czy to na tym etapie jeszcze normalne. Nie martwilam się w 22, 25 tc, ale teraz to już 28 sobie biegnie (27 i 2dni) i jakoś się niepokoję, że ono takie nieruchliwe. Nie wiem, jak ja dotrwam do tej 17.30... Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Goczis 01.07.05, 11:01 Goczis, nie mart się, będzie dobrze. Moja Ola też oczuwalnie dla mnie mało się ruszała, popadałam w stres, a wszystko było ok. Mój młodszy maluch tez tak się rusza jak na lekarstwo, tzn. rusza się (widac było na usg), szaleje, ale ja mało to odczuwam. Czytałam, że można z maluchem pograc w zabawe w kopniaki. Kiedy poczujesz kopniaka, powiedz mu "Świetnie, kopnij jeszcze raz" i pogłaszcz brzuch. Maluch powinien zaćząć reagowac i kopac w odzewie. Wg autora oczywiśćie. Ja jeszcze tego nie próbowałam... Tatus oczywiście tez może dołączyc do gry A u gina, będzie pewnie dobrze, więc się nie stresuj dodatkowo! Głowa do góry Ciekawe, pewnie Ci każe łykać żelastwo jakies na Twą morfologię. Nie stresuj się kochana, Pozdrawiam serdecznie i gorąco, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: Goczis 01.07.05, 12:20 Goczis, U mnie jest podobnie, dzidzia nie szaleje, czasem wystawi piętę,albo co innego jak pogłaszczę to chowa. Zupełnie inaczej niż z Adasiem, ten to szalał na całego, a ta Mała bardziej spokojna albo leniwa. Na pewno nie potrzebnie się martwisz ,moze spróbuj zjesc ze dwa kawałki czekolady, to ponoć potrafi maluszka rozbudzić. U mnie weekend słabo się zapowiada, G nie przyjedzie na weekend do domu, będziemy sami z Adasiem, już nawet się popłakałam z tego powodu, ale w pracy jakos nie wypada, więc powoli się pozbierałam,ale smutno mi bardzo. Mam nadzieję że te nerwy dziecku nie zaszkodzą. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 02.07.05, 10:59 dziękuje dziewczyny za uspokojenie co do przerwy w jedzeniu,jem przed pujściem spać a i tak wstaje o 3:00 i coś przegryzam bo takie ssanie mnie budzi że spać nie moge.dobrze że nie mam problemu z przybieraniem na wadze.mój to mówi że jem jak słoń-a wyglądam jak żyrafa ) no kupiłam sobie ten magnezik i będe brać bo chyba mam go zamało w organiźmie Goczis-nie martw się jeszcze będzie cię dzidzia tak kopać że będziesz miała dość. mnie tak kopie że zastanawiam się kiedy on wogóle śpi.czytałam gdzieś że jeśli dziecko w brzuchu jest ruchliwe to po urodzeniu też takie będzie.jeśli mój tak będzie broił jak w brzuchu to ja chyba będe musiała mieć oczy do okoła głowy.czasem mam tak że kopie mnie pod pępkiem a za pare sekund czuje wielką fale i już kopie w zupełnie innym miejscu. za tydień o tej porze będe szykować się do kiościoła żeby powiedzieć -TAK- a dziś w bardzo skompym gronie bo tylko z siostrą i koleżanką ide na małe karmi oblać ślub.nie robie panieńskiego bo ani bym nie piła ani gdzieś na dyskotake bym nie szła (bo to zagłośno dla dzidzi) i do nocy pewnie bym też nie siedziała bo bardzo szybko łapie mnie zmęczenie.Wczoraj mój Damian robił kawalerskie i troche mu pozazdrościłam,wrócił dopiero dziś o 7:00 rano i odziwo niebył wcale naprany chyba inaczej by wyglądał gdyby nie wzioł 2KC które kupił na wypróbowanie. no to życze wszystkim udanego wekendu i obyście miały więcej słońca niż ja tu w Katowicach.pozdrawiam Dota-nie przejmuje się weselem prawie wogóle to chyba dzięki temu że mam jeszcze o czym myśleć (o mojej kuleczce w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 02.07.05, 11:43 P.syla, ależ Ci zazdroszczę tych przygotowań do ślubu i tego radosnego oczekiwania i podniecenia. mój był tak dawno temu (we wrześniu minie 4 lata). sukienka leży w szafie i się kurzy - czasem sobie myślę, że chętnie bym ją założyła. kiedys nawet miałysmy taki pomysł z koleżankami, że urządzimy sobie imprezkę w sukienkach ślubnych )) cudownie wspominam ten dzień i Tobie życzę, żeby był najcudowniejszym, najbardziej słonecznym i radosnym. nie daj sobie ukraść tych chwil, ani zepsuć jakimiś drobiazgami. pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 02.07.05, 13:15 Hej, jakiś dzisiaj ciężki dzień dla mnie. Ledwo się kręcę po domu. Toatalny brak energii i jakis dołek chyba znowu nadchodzi. Jutro imieniny u teściowej, nie wiem czy nie zbojkotuję... Coś Goczis nie słychac, po tej wizycie u lekarza. Mam nadzieje, że wszystko dobrze. P.Syla - gratuluję ślubu, niech będzie to najpiękniejszy dzień dla Ciebie Mnie stres zaczął brać ostro przed ślubem - w czwartek, kupiłam sobie w końcu wtedy następnego dnia syropek na uspokojenie i w sobote już byłam kwitnąca i bez śladów stresu.Ale to było już dawno temu... Może Ciebie wcale stresik nie dopadnie. Zawsze to lepiej bez newrów niepotrzebnych (Atk) Aniu, jak tam Twoj brzuszek, nie twardnieje już tak często?? Leżysz większość dnia, czy jednak snujesz się po domku? Życzę ci dobrej kondycji i tego, żebys mogła trochę pochodzic, oczywiście to zależy od Malucha, szyjek i innych cuców..., ale może się uspokoją... Pozdrawiam cieplutko i ide poleżeć, wysłałam moich na lody więc skorzystam z chwili spokoju, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 02.07.05, 14:03 Hej! jestem, jestem Po wizycie wszystko dobrze. Wyniki spadały, bo objętość krwi się zwiększyła, a że hemoglobina w normie jeszcze, to narazie jest wszystko na dobrej drodze. Dzidzia spokojniutko rośnie i nie mogłam uwierzyć, ale na usg ciągle fikała. W ogóle lekarz nie mógł złapać ujęcia, żeby ją pomierzyć. Zajęło mu to z 10 minut. A ja... nie czułam, żadnego uderzenia ani ruchu ani nawet najmniejszego dotknięcia. Hmmm, chyba jakaś gruboskórna jestem Ale dobrze, że wsio w porządku. I przez to, że sie tyle ruszała, to znów nie udało się podpatrzeć kto to. Ale nic będę czekać - mało cierpliwie - ale będę P.syla - zazdroszczę Ci przygotowań do ślubu U nas we wrześniu minie 2 latka, a mi ciągle wydaje się jakby to było wczoraj. Suknia w szafie wisi i tylko czasem z sentymentem sobie ją jeszcze oglądam. Życzę mało nerwów przez najbliższy tydzień i pięknego sobotniego dnia. Uściski dla wszystkich! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 02.07.05, 21:46 Goczis, super, że wszystko dobrze. To naprawdę budujące, czytać takie radosne posty. To taka sama ulga dla Ciebie, jak i dla nas, wierz mi )) Ja dzisiaj nie wytrzymałam i powolutku, trochę ze strachem (bo w końcu mam leżeć) ruszyłam na podbój dwóch sklepów: tomi na pradze i malucha na gocławiu. osobiście bardziej polecam malucha, bo w tomi sklep detaliczny jest maciupenieńki i prawie wszystko za ladą, więc niewiele można pomacać. w każdym razie, z tego właśnie malucha wyszliśmy chyba po godzinie, zamówiwszy uprzednio wózeczek (deltim fokus - jasny szarutki, kolorek 29/27), oczywiście z fotelikiem samochodowym. do tego zamówiliśmy również łóżeczko radek VII z szufladą klupsia i do tego półko-przewijak. a żeby nie wychodzić z pustymi rękami kupiliśmy jeszcze materacyk kokosowo-piankowo-gryczany oraz przewijak w misie. wózeczek zobowiązała się zasponsorować moja mama, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna, bo to najwiekszy z naszych wydatków. do tego dowiedziałam się od męża, że w jego firmie szczęśliwym rodzicom przysługują pieniądze z funduszu socjalnego w prezencie, więc dodatkowo nas to odciąży. jestem mega-szczęśliwa i podekscytowana. w piątek lub sobotę mój Tomek będzie odbierał wózek i łóżeczko, już doczekać się nie mogę. najchętniej już bym kupiła wszystko, pościel, ręczniczki, nawet pieluszki, ale na koncie już pustawo )) a jak u Was, jak zakupki? szczerze przyznam, że trochę się boję tak wcześnie wszystko kupować, ale trzeba być chyba dobrej myśli, prawda??? a te zakupy cudownie mnie nastrajają. nie wiem, czy dziś usne z tego podniecenia pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 10:40 cześć dziewczyny-dziękuje za życzena i gratulacje.tak jak pisałam pojechałam na małe piwko z siostrą i koleżanką a po piwku wylądowałam na basenie,siostra pożyczyla mi strój dwu częściowy więc brzuch ukazał się w całej okazałości,ludzie dziwnie na mnie patrzeli jakby nie widzieli kobiety w ciąży.byo super,porobiłam pełno zdięć to potem prześle na forum. co do bolących brzuszków to ja taż odczówam różne bóle coś jakby kolka i kłucie w różnych miejscach. czytam te posty i widze że nie tylko ja mam doła,wczoraj przepłakałam pół dnia,bo do wesela zostało 4 dni a mi kolejni goście zadzwonili że nie przyjdą i tak zapraszałam tylko 50 osób a teraz na liście zostało tylko 38 na dodatek nie wiem czy nie będzie pogrzebu przed weselem bo od kuzyna mama ma raka i jest już na ostatnich dniach(Boże żeby się tak nie stało bo wtedy będzie jeszcze mniej gości a połowa przyjdzie w żałobie)na dodatek przepowiadają okropną pogode a ja mam mieć zdięcia robione w plenerze zamiast studyjnych.to nie koniec złych wiadomości bo wstałam dziś chora-z katarem,bólem gardła,głowy i złym samopoczuciem zapowiada mi się taka chrypka że słowa przysięgi z ledwością wypowiem. Agatka-gratulacje zdrowego synka. co do złego oddychania to tez tak mam -czuje się tak jakbym miała co chwile zadyszke. co do ludzi otaczających kobiety ciężarne-"gdzie się podziali ci wyrozumiali ? " Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 10:58 p.syla Głowa do góry i zdrowia zyczę. Mam nadzieję że wszystko sie jakos ulozy. Pogodą na zapas się nie martw. Jak my z męzem bralismy ślub to tydzie był okropny. Szarobury i deszczowy. Nadeszła sobota i przez caly dzień świeciło nam słoneczko i było cieplutko. Cieszylismy się że swieciło wlaśnie dla nas wtedy. Następne dni znowu były takie sobie jezeli chodzi o pogode oczywiście trzymaj się dzielnie i nie stresuj. to w końcu wasz wielki dzień i wasze swięto pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 do:aniarad 02.07.05, 22:05 Anulka, odpoczywaj jak najwięcej, jak tylko poczujesz się tak niebardzo. a niefajne humorki lub brak energii najlepiej przeleżeć z dobrą książką lub gazetką. chociaż ja w razie czego mam do odganiania tylko męża )) mnie dzisiaj, w przeciwieństwie do Ciebie, energia rozpierała. ale to pewnie dlatego, że mężulek obiecał zabrać mnie na wielką wyprawę po... wyprawkę. opisałam to poniżej. szczerze przyznam, że trochę się bałam, ale brzucho ostatnio mniej daje się we znaki (czasami nawet nie muszę brać nospy), a ja się czuję w domu jak więzień. Tomek się ze mnie śmiał, bo zachowywałam się jakbym w życiu w mieście, w sklepach nie była (zresztą tak się trochę czułam ) i chodził dumny cały, że mi taka frajdę sprawił. na razie, dopóki nie jestem pewna, że z brzuchalem wszystko w porządku dozuję sobie te atrakcje po troszeczku. dzisiaj wszędzie samochodem, krokiem dreptano-kaczym powolutku. a potem w domku duuuuuużo odpoczynku. brakuje mi strasznie tej normalności, a do tego należę do osób bardzo aktywnych, łażąco-szwędających się i strasznie nie w smak mi to leżenie. z drugiej strony nie mam zamiaru polemizować z zaleceniami lekarza, bo tu juz nie tylko o mnie chodzi. w każdym razie smiać mi się z samej siebie chciało, bo przed wyjściem zajrzałam do "języka niemowląt" gdzie jest statystyka przeżywalności wcześniaczków, w zależności od tygodnia, w którym się urodzą. sprawdziłam i wcale nie poczułam się dużo lepiej (bo też 50-80% to jednak niewiele). ale potem odpukałam, odplułam za siebie, poodczyniałam jeszcze różne takie i wyszłam z domu. nie krzycz tylko na mnie, że jestem nieodpowiedzialna, błagam. ściskam Cię mocno i życzę lepsiejszego jutra. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: do:aniarad 03.07.05, 18:43 Szykującej się pannie mlodej zyczę pęknej pogody i cudownych doznań w tym wyjątkowym dniu. Od mojego ślubu we wrzesniu miną dwa lata i choś sukienka juz w szafie nie wisi bo ja sprzedalam to wspomnienia w glowie nadal sie milo kołaczą. Goczis super że i u ciebie i u dzdzi niespodzianki wszystkow w porządku. Ja na USG idę jutro i tez jestem ciekawa jakiej plci jest mieszkaniec mojego brzucha. Może sie dowiem a moze tak jak i u ciebie ma to byc niespodzianka atk2001 ja tez pozwalam sobie na odrobine ruchu. U mnie (odpukać) brzuszek tez się ostatnio uspokoil i juz sie tak nie stawia. W związku z tym pozwalamy sobie z mężem na wypady samochodowe do znajomych. Co prawda u nich tez siedze albo na wpół poleguje ale to zawsze z ludzmi i w jakims innym otoczeniu. Do sklepu mój maz mnie jeszcze nie puszcza ale jak bedzie dobrze to postaram sie go wyciągnąc za jakies dwa tygodnie. Trzeba w koncu zaczac się za wyprawka rozgladać bo nie mam jeszcze nic. A nie przepraszam mama kupiła mi polarek na trzy kocyki taki ladniutki w misie. musze jeszcze tylko te kocyki uszyć pozdrawiam serdecznie ze skwarnego Szczecina Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: do:aniarad 03.07.05, 19:15 Cześć odpowiedzialna Aniu Dobrze, że się nadmiernie nie stresujesz, widzę, że z brzuchem trochę lepiej, bo skoro możesz pochodzic powolutku, to on się nie napina. Dobrze, że jestes ostrożna. No i dobrze, że obchodzisz się nawet czasem bez nospy. Oby tak dalej Szczęśliwa mama- szczęśliwe dziecko NAsz nastrój wpływa na maluchy, chcemy tego czy nie, nie wiem czasem czy to dobrze... Fajnie, że już masz trochę drobiazgów ( hmmm, w sumie najważniejsze elementy wyprawki), mi się przy Oliwce, po takich zakupach jeszcze bardziej zwiększyła tęsknota i ciekawość kiedy ja ją wreszcie zobaczę, jaka będzie, itp. Teraz tez czekam, i jestem coraz bardziej ciekawa. Ale wciąż mam tylko parę malutkich nowych ubranek, konto jakoś ostatnio nie chciało się odpowiednio zapełnić, więc czekam na lepszy moment... Juz po imieninach u teściowej. Starałam się nie nakręcać, nie przebywac z nią sam na sam i było ok. Nie mam jednak siły teraz stukac w klawisze, po całym dniu przy stole i jakimś krótkim spacerku. Męczę się na takich rodzinnych imprach często. Jutro chyba pojedziemy sobie z moimi rodzicami i Olą nad Wisłę, w ciche miejsce. Choc nie wiem czy ja odpocznę, mam nadzieję, że nie będzie za ciepło. Ale to zawsze lepsze niż siedzenie w domu. A mąż biedny ...do pracy niestety. Trudno. Kończe i ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 03.07.05, 20:17 Dziewczyny, wreszcie odkryłam, że nie jestem słonicą tylko HEFALUMPEM!!! Od razu lepiej się z tym poczułam )) A tak nie a' propos - macie czasami takie kłujące bóle w brzuchu, które zaczynają się w jednym miejscu, a jak się poruszycie to już kłuje cały brzuchol i jest to wyjątkowo niefajne uczucie? zastanawiam się, czy to kiszki, czy może znowu coś mi się przypałętało. jak się jeszce powtórzy (na razie dwa razy w odstepie kilku dni mnie tak porządnie tąpnęło) to dzwonię do ginki. dostałam też herbatkę hipp'a dla kobiet w ciąży. mam nadzieję, że można ją pić mimo brania witaminek (ma żelazo i jakieś tam różne takie). jak myślicie? Aniu, super tak się pobyczyć nad Wisła, też bym chciała, chociaż pogoda mnie trochę zabiła w sobotę - jednak w domku chłodniej i łatwiej przeżyć. ale takie chwile pod chmurką zawsze są super na wszelkie nerwy. imieniny teściowej i wszelkie rodzinne imprezy da się przeżyć. ja zawsze jak jadę do teściów (mimo że to w sumie przemili ludzie) to dyskutuję z nimi i wykłócam się w myślach, a potem zwykle okazuje się, że mnie miło zaskakują pozdrawiam, A. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 08:28 Witajcie w poniedziałek, Nowy dzien i nowe siły. Ja chyba polubię poniedziałki. Miałam dzisiaj jechac nad wode, ale przekładamy na jutro, bo trochę klopotów technicznych wyskoczyło. Zatem wyrwiemy się z Oliwką na ciche zakupy, może coś dla Dzidzolca ... Co do kłujących bólów brzucha - nie miałam, więc niestety nie moge pomóc. Ale może rzeczywiście lepiej spytac lekarza, Aniu. A myślę, że Hippa pić możesz spokojnie. kiedys próbowałam napoju Mam Fruit ( albp u nas "Frut") , ale jak dla mnie smak był fatalny i wypiłam tylko 2 buteleczki, które miałam kupione i koniec. A teraz popijam cienką szalenie kawkę, więcej tu mleka niż tej kawy, ale lepiej ostrożnie... Pozdrrawiam i życzę dobrego samopoczucia , Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 11:13 Cześć! Mi weekend minął spokojnie. Przez najbliższy tydzień będzie u mnie siostra, więc nie będę sie aż tyle nudzić Narazie dla Dzidzi nie kupuje nic, chyba że znów jakaś "niesamowita okazja" się trafi. Hihih! Co do bólów brzucha, to mi jak narazie wszystkie minęły (odpukać, żeby nie zapeszyć), więc nie wiem Anek co z Tobą, ale najlepiej byłoby pogadać z lekarzem. Prawdopodobnie to te rozciągające się wiązadła, ale lepiej się upewnić. Herbatkę Hipp tez mam, ale mi to przez gardło nie przechodzi. Próbowałam na różne sposoby, na ciepło na zmino, z cukrem, z większą ilością tego czegoś i uważam, że jest obrzydliwa. Ale ponoć dobra na likwidowanie opuchniecia nóg, więc jak mnie to dopadnie to pewnie zajrzę po nią do szafki Na wizycie u gina jeszcze dowiedziałam się, że łożysko powędrowało sobie do góry i nic już nie zatyka i jak dzidziol ułoży się dobrze, to groźba cesarki jak narazie odeszła na dalszy plan. Ufff! Uściski i pozdrowionka )) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 11:55 zaglądam szybciutko, miałyśmy iść nad zalew, ale Maja usnęła i chyba nic z tego, może po drzemce. nie mam okazji za bardzo pisać, bo pogoda piekna i moje dziecko za nic nie chce siedzieć w domu, a u nas niestety ciągle brama otwarta (tata ma warsztat) i nie mogę Majci samej puścić. szkoda... trochę mi się już nudzi pluskanie w basenie, budowanie babek itp weekend wyjazdowy, odwiedziliśmy znajomych - bardzo fajnie było. ja się czuję nadzwyczajnie dobrze, aż mnie to szokuje po doświadczniach poprzedniej ciaży! czasem mnie coś tam kłuje, ale to bardziej jakby kolka, nie brzuch sam w sobie (czy macica). ubezpieczałam w piatek nowe autko, tyle z tym wszystkim załatwiania, jeszcze w wydziale komunikacji i mi babka powiedziała, że jeszcze nigdy nie widziala żeby kobieta w ciąży tak szybko latała no ja raczej z tych prędkich, ale i tak zwolniłam ostatnio. my się ciągle zastanawiamy nad imieniem, ostatnio strasznie nad tym myślimy, najgorsze że nawet nie ma imion które nam się podobają mniej lub bardziej - poprostu żadne nam nie pasuje! jakiś koszmar z tymi męskimi imionami, albo jak się podoba to zajęte już! RATUNKU! u ginka byłam i wszystko ok, miałam pierwszy raz badanie 'tradycyjne' i szyjka trzyma super, cytologia i czystościówka dobrze, badania też. Goczis, tak przewidywałam z tym łożyskiem, bo u mnie było tak z Mają, tylko niepotrzebnie się martwiłam - dobrze że wszystko ok. kurcze, popatrzyłam sobie wczoraj na forum i się zdziwiłam ilu dziewczynkom wyrosły siusiaczki tak to jest z tym usg, mam nadzieję że naszemu dzidziusiowi już nie zniknie bo oddałam trochę ubranek po Majci... Ania a gdzie na zakupy? teraz chyba fajne wyprzedaże? kurcze a my przez ten samochód w tym roku nic nie zaszalejemy, a tak lubię zawsze. no ale coś za coś idę jakiś obiad robić Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 12:04 Atka, my też byliśmy w sobotę w tomi - ciekawe czy się minęłyśmy, a ten drugi sklep gdzie? kupiliśmy fotelik dla Majki - ramatti venus, ostatnio robi furorę i jest tani. dla niemowlaków też mają jakieś p. syla - ja też miałam panieński przy 'mama frucie' w domu a mój mąż (wtedy już dawno po cywilnym byliśmy, ale cichym więc chłopaki mu zrobili panieński przed kościelnym) sobie poszalał, ale nich mu będzie Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 14:49 bardzo możliwe, że się spotkałyśmy. szczerze mówiąc staram się czasem poprzypatrywać mijającym mnie ciężarówkom, czy nie kojarzę którejś ze zdjęć zamieszczonych na forum. tylko że mam kiepska pamięć do twarzy )) ten drugi sklep jest przy wale miedzeszyńskim, na fieldorfa - jak zjeżdżasz z wału w fieldorfa to mijasz po prawej staję statoil, potem jest uliczka w prawo, potem taki nowy blok - to w nim jest ten sklepik. malusi, ale naprawdę bardzo miła obsługa, a ceny też przystępne. ja chcę jeszcze odwiedzić calineczkę na grochowskiej. poza tym zostają wszelkie centra handlowe ze sklepami ciuszkowymi (smyk w carrefourze na targówku nie wiedzieć czemu średnio mi odpowiada, nie tylko cenowo). a tak wogóle - to jakie sklepy warto odwiedzić w W-wie i okolicach??? pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 12:07 Hej! Atk ja też mam takie kłucia w brzuchu, nie są w jednym miejscu tylko raz na dole, za chwilę w innym miejscu. Miałam już tak w zeszłym miesiącu, po jakimś czasie minęły, teraz znów wróciły. Byłam wtedy z tym problemem u swojej lekarki, obejrzała wszystko na usg, zbadała, obmacała brzuch (pytała czy nie twardnieje) ale powiedziała że wszysto wygląda dobrze, kazała dużo odpoczywać, w razie czego wziąć no-spę, ale nie powiedziała co one oznaczają. Pytała mnie czy nie mam problemów z zaparciami. Na koniec stwierdziła, że jak będą silniejsze te kłucia i nie będą przechodziły to weźmie mnie do szpitala pod kroplówkę (ale to w ostateczności). Teraz od paru dni znów mnie kłuje i zaczynam się denerwować bo moja lekarka jest na urlopie (w razie czego kazała jechać na izbę przyjęć). Czytałam w jakimś poradniku dla kobiet w ciąży że jedną z dolegliwości która może wystąpić są kłucia, tylko nie napisali co to oznacza. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 14:52 no cześć Awa, cholercia z tymi kłuciami. ja nie chę wylądować w szpitalu, buuuu. na razie spokój, nie czuję niczego niepokojącego - mam ogromną nadzieję, że to jednak jakieś kiszki, albo coś innego niezwiązanego z dzieciaczkiem. pozdrawiam i trzymaj się ciepło, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
vanike STATYSTYKA - październik 2005 - WPISZCIE SIĘ! 04.07.05, 08:33 STATYSTYKA - październik 2005 - WPISZCIE SIĘ Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: STATYSTYKA - październik 2005 - WPISZCIE SIĘ! 04.07.05, 12:18 hihihi, nie wiedziałam co wpisać - urzędnik, czy pracownik umysłowy i wybrałam to drugie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 depresja? 04.07.05, 12:56 Cześc Dziewczyny! jakoś mi smutno.Zamiast się cieszyć że to już 26 tc,ja mam okropnego doła.Boję się że coś się stanie,że nie donoszę,każdy najmniejszy ból albo pobolewanie doprowadza mnie do paniki.Nie wiem czy ma na to wpływ to ,że siedzę całymi dniami sama w domu z córeczką,że nie bardzo mamy dokąd wyjść-nawet mi się nie chce.Próbuję sobie tłumaczyć, ale to niewiele pomaga.W ogóle mam totalnie rozwalone hormony bo o byle co chce mi się płakać i już sama nie wiem co zrobić żeby zacząć normalnie funkcjonować. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: depresja? 04.07.05, 13:50 cześć, Nie wiem dobrze co można Ci dobrego doradzić na wyjście z dołka. Sama często takowe miewam, ale 2-3 dni i przechodzi ( w tej ciąży). Spróbuj może znaleźć jednak jakieś pozytywne strony życia, masz już córeczkę (nie wiem w jakim wieku),teraz czekasz na kolejnego malucha. Spróbuj nie nakręcać się bólami , ze to musi byc już coś najgorszego, bo wiesz, że w ciązy czasem coś pobolewa, bo albo ucisk albo się coś rozciąga... Powodem jest rzeczywiście pewnie to, że siedzisz sama z córeczką w domu całymi dniami i nie bardzo wychodzicie. A może udałoby się jednak wyjść, albo z nią, albo zostawić ją na troszkę pod czyjąś opieką. Zrobiłabyś coś, co lubisz, co Cię odpręży. A może poczytaj coś optymistycznego... Życzę Ci lepszego nastroju, co mam nadzieję nastąpi jak najprędzej Nie wiem czy Ci jakoś pomogłam, mam nadzieję, że choc troszkę. Trzymaj sie i nie daj się złym nastrojom, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: depresja? 04.07.05, 15:50 Ej, nie smutkuj. Takie dołki to chyba norma, bo mi tez się ciągle pojawiają, ale może tak jak Ania pisze, poczytaj cos optymistycznego, zostaw gdzieś córkę i wyjdź sobie sama/z koleżanką np.na lody. Choć na z godzinkę. Ja miałam nic nie kupować, w zw. z tym polazłam do 5-10-15 i zakupiłam 3 pary śpioszków po 9.90, takie bez stópek na 62 (czerwone, granatowe i zielone). Tak to jest z tymi postanowieniami. Hihi! Uściski dla wszystkich! Ja lecę niedługo na angielski - postanowiłam się dalej edukowac w te wakacje Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: depresja? 04.07.05, 17:12 hej hej Właśnie wrócilam z USG. Wg lekarza wszystko w najlepszym porządku. dzieciaczek rozwija sie prawidłowo. Waga 720g. Tylko lekarz cos namieszał bo na wydruku mam napisame że wg OM to 21/22 tydzień. A dwa razy mu mówiłam kiedy byla ostatnia miesiączka. A i jeszcze jedno. Już wiemy z mężem ze czekamy na SYNKA !!! A mi pd początku ciązy sni sie caly czas córeczka. Tak się na tą dziewczynke nastawilam podświadomie że nie moglam uwierzyc w to co widze miedzy nóżkami mojego dzieciaczka Hi hi hi ale ja to jeszcze nic. Moja mama tez caly czas chodzila i mówiła mi że to bedzie dziewczynka. Kupila juz polar na kocyk (różowy w misie hi hi hi). pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: Gratuluję!!! 04.07.05, 17:48 superancko! tak to właśnie zycie lubi płatać nam niespodzianki )) ja na początku byłam pewna, że chłopak (cała rodzina mnie nastawiała), a potem zaczęły mi sie śnić dziewusie i ... będzie synek! najważniejsze, że u Was wszystko w porządku. a różowy kocyk to dla Malucha żadna ujma naszyj na to aplikacje samochodzików i bedzie wporzo pozdrawiam, Ania - Koziołkowe Maleństwo Syneczku, czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
sylaba_01 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 17:41 Dziewczyny, a czy któras z Was ma problem z oddychaniem? Chodzi mi o to, że cały czas jestem na takim "półdechu", mam wrażenie, że brakuje mi powietrza w płucach, w czasie rozmowy mam zadyszkę. Wiem, że rosnący brzuch uciska na przeponę, ale żeby aż tak? Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 17:52 żeby tylko zadyszka!!! ja czasami nie mogę normalnie oddychać kiedy siedzę, tylko jak się położę odczuwam ulgę. potrafię się też tak zasapać jak przedpotopowa lokomotywa. a już najgorzej jest jak zjem troszkę więcej i jedzenie razem z Dzidkiem uciskają mi na przeponę. wtedy mam ochotę się powiesić zanim udusi mnie berbeć na spółkę z żarciem wot żyźń ciężarnych. A. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 18:19 Dołączam do grona duszących się. Jak rozmawiam mam niezłą zadyszkę, ale mnie najbardziej łapie kiedy sie położę, wtedy mam wrażenie, że wszędzie wokól brakuje tlenu. I czasem tak się wiercę przez pół nocy, i wstaję - nie mogę normalnie złapac tchu... Pozdr, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 18:34 Witajcie! Dawno mnie tu nie było... Co prawda podczytuję sobie czasami Wasze posty i ogólnie rzecz biorąc orientuję się, co się dzieje na forum, ale napisać cos samej nie jest tak łatwo. Tak zwane życie "wchodzi mi na głowę" - praca, remont w domu, gorszy stan zdrowia (( Z dzidziulkiem wszystko w porządku, natomiast mój przeciążony organizm zaczyna troszkę szwankować - nasilają się dolegliwości sprzed ciąży (arytmia serca, które teraz musi pracować w dwójnasób i zaczyna się buntować), zmęczenie... Dziś uczestniczyłam w średnio miłej - oględnie mówiąc - sytuacji, co jeszcze pogłębiło moje uczucie smutku i chyba lekko nadwerężyło moją wiarę w ludzi... Otóż miałam dziś wizytę u kardiologa (trzecią z kolei w ciągu ostatnich dwóch tygodni), ile się naczekałam w przychodni i jak była przyjemna nie muszę Wam mówić, same na pewno wiecie, jak perfekcyjnie funkcjonuje nasza słuzba zdrowia. W drodze powrotnej od lekarza do pracy postanowiłam wstąpić na pocztę, aby zapłacić rachunek. Tam, oczywiście, pełen chaos - kolejka kilkunastoosobowa, jedno okienko czynne, duszno - standard. Zmęczona i z sercem wywijającym arytmiczne koziołki grzecznie ustawiłam się w kolejce. Niestety, po kilku minutach poczułam się słabo i gdy już myślałam o wyjściu z urzędu litościwa młoda osoba stojąca przede mną spostrzegła mój stan i głośno zainterweniowała, by mnie przepuszczono w kolejce. Ciekawa (i przygnębiająca) była reakcja kolejkowiczów: kilka pań oświadczyło, że najmniejszego zamiaru nie mają ustępować komukolwiek, "takie teraz czasy nastały, że nikt nikomu nie ustępuje", "dobrze ta pani wygląda, moze sobie postać" (to o mnie). Najbardziej jednak dobiła mnie wypowiedź młodziutkiej matki z dzieckiem, która notabene sama wcisnęła się bez kolejki: "proszę nie wpuszczać do kolejki, ja jak byłam w ciąży, to mi nikt nie ustępował, niech ta pani nie wykorzystuje swojego stanu"... Powiedzcie same, można się poczuć sfrustrowanym?... Finał tego wszystkiego był taki, że przepuszczona w tej feralnej kolejce zostałam przez staruszkę (sama zaproponowała i określiła pozostałych mianem znieczulicy) i dwie młode dziewczyny, a operacja przy kasie, którą wykonano w zwiazku z moim rachunkiem trwała ok.20 sekund... Przepraszam Was za to "wylanie żółci" na forum, ale poczułam się tak jakoś zgnębiona tą sytuacją, po prostu moje samopoczucie sięgnęło dna... Mam nadzieję, ze Wam się nie przydarzy nic podobnego - czego z całego serca życzę! Trzymajcie się, kochane, Wy i Wasze dzieciaczki Pzdr z upalnego Szczecina Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
sylaba_01 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 19:57 Oj Dorcia, współczuję Ci serdecznie i samopoczucia i tej sytuacji na poczcie. Z mojego doświadczenia kobiety w ciąży powiem Wam jedno: więcej nieżyczliwości spotkało mnie ze strony dziewczyn/kobiet w wieku tzw. rozrodczym niż kogokolwiek innego. Przykłady: moja koleżanka i jej rewelacje nt. obrzydzenia do kobiet w ciąży oraz druga psiocząca na swoje koleżanki nauczycielki, które śmiały pójść na zwolnienie płatne 100%, podczas gdy uczciwi ludzie muszą za nie pracować. Obie planują dzieci w niedługim czasie, zobaczymy, jak im pójdzie. Pierwsza chyba z domu nie wyjdzie ze wstydu, że jej brzuch rośnie, a drugiej życzę w cichości ducha, żeby całą ciążę czuła się świetnie i nie musiała leżeć np. na podtrzymaniu i martwić się o zdrowie swojego dziecka. Nie powiedziałam jej tego głośno, bo nie chciałam być złośliwa i źle zrozumiana. Punkt widzenia zależy przecież od punktu siedzenia, jak mówią... A wydawałoby się, że więcej zrozumienia powinno nas spotkać ze strony innej kobiety, prawda? Ale jak śpiewał śp. Niemen:"dziwny jest ten świaaaat"... Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 21:27 świat się kończy... jak można tak kogoś potraktować!!! a już szczególnie kobietę w ciąży. już zdążyłam się przyzwyczaić do tego, że większość osób odwraca ode mnie wzrok, żeby tylko nie ustępować miejsca, ale żeby namawiać do nieustępowania, albo wygłaszać takie komentarze, jakie Ty usłyszałaś... ja bym chyba podeszła do okienka i zapytała, czy obsługużą mnie bez kolejki ze względu na mój stan. na złość wszystkim gargulcom. no szlag mnie trafił po prostu. trzymaj się Dorcia, zaaplikuj sobie jakąś drobną przyjemnostkę na wieczór i staraj się o tym nie myśleć ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 04.07.05, 21:43 Agatka gratuluję synka Dorcia, rozumiem Twoje rozgoryczenie. To idiotyczne, jak ludzie wszędzie odwracają wzrok, żeby tylko nie zauważyć. A już zupełnie niepojęte jak się tak wykłucają "kto nie ustąpi". No, chamstwo panuje wszędzie. Naprawdę kulturalnych ludzi spotyka się bardzo rzadko. Na szczęście jeszcze się czasem pojawiają. Ale jest ich coraz mniej... Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 09:13 Mnie tez spotkała podobna sytuacja w kolejce, dodam że nie tylko brzuch mi przeszkadzał, za rękę trzymałam wijącego się trzylatka, który krzyczał: wyrywam sie mamie, wyrywam się mamie. Zareagowała obsługa, a klienci patrzyli z obrzydzeniem jak na patologię społeczną. Przynajmniej tak mi się wydawało. Co do duszenia mam to samo, pomaga na chwilę leżenie, co z tego, jak tylko się położę przybiega Adać, któy włazi na mnie i chce skakać po brzuchu. Chwili spokoju nie mam. Jutro ide na kolejne usg, ciekawe czy lekarz podtrzyma wersję o córeczce. Wczoraj znajoma urodziła synka, który do ostatniej chwili przed był córeczką. Także niespodzianek nigdy dość. Wybieracie się gdzieś na urlop?? My już za niecałe 2 tygodnie nad morze. Doczekać się nie mogę. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 10:24 Dziękuję Wam wszystkim za słowa wsparcia i zrozumienia - dzis juz samopoczucie o niebo lepsze Co do urlopu, to zostawiam go sobie na po urlopie macierzyńskim... Tak mało będziemy miały czasu, zeby nacieszyć się naszymi maleństwami, że postanowiłam wykorzystać go potem. Jeśli bedę chciała odpocząć, w każdej chwili mogę poprosić o zwolnienie - i ginka i kardiolog pytają co wizyta, czy mi go nie dać Biorę się do pracy, bo okres w firmie gorący, terminowe prace "na wczoraj" czekają na mnie, a stertka papierów mruga zalotnie z biurka Och, joooo (jak mawia Krecik, mój ulubiony bohater dziecięcych kreskówek) Pzdr! Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 10:53 Dorcia trzymaj sie dzielnie i nie dawaj tym bezlitosnym i bezdusznym ludziom, których niestety spotyka sie czasami na swojej drodze. Wyczytałam w statystyce że pracujesz w firmie zarządzającej nieruchomościami. Mozna się zapytac czym się zajmujesz? Bo ja też w takowej pracuję (tez w Szczecinie)z tym że jestem na zwolnieniu. Przy moim stanie i problemach zdrowotnych byloby mi ciężko wypełniać moje obowiązki służbowe. Uważaj na Siebie, swoje serce i córeczkę pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 do Agatki_m26 05.07.05, 12:47 Agatko, moja firma zajmuje się świadczeniem usług na rzecz klientów, którymi są głównie duże banki (m.in. Pekao SA, BZWBK, Kredyt Bank), polegające na zapewnieniu obsługi technicznej i administracyjnej ich obiektów. A ja w tej instytucji "siedzę w papierach" i sporządzam bilanse rozliczeniowe i takie tam nudne rzeczy, związane z księgowością Całe szczęście, że na jakiś czas zwolniono mnie z negocjowania z klientami, bo to jednak spory stres, w tej chwili praca jest w miarę spokojna i komfortowa, chociaż terminowa Mam nadzieję, Agatko, że Twoje problemy zdrowotne niedługo się skończą - czego Ci z całego serca (mojego arytmicznego) życzę! Ściskam ciebie i dzieciątko Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 05.07.05, 17:29 Witam wszystkie kobietki Dorota współczuje, u mnie podobnie, na szczęście z moim sercem wszystko ok, ale jak zdazy mi się jechać autobusem, to odwracają wzrok, byle nie ustepować, na szczęście czuję się w miarę dobrze, więc te kilka kilkadzisiąt rzadko minut wytrzymuję. Ale raz w kolejce do dziekanatu nie wytrzymałam i wepchałam się bez kolejki, ale tam o dziwo nikt nie zaprotestował Goczis - a jakie masz położenie łożyska? może masz je na ścianie przedniej? wtedy na pewno mniej czuje się dziecko. Co do oddychania, to mnie czasem łapaie zaduyszka starej lokomotywy jak ją nazywam. Kurcze twardnieje mi brzuch od zeszłego tygodnia Jak za duzo pochodzę to cierpię . Ale na razie tylko zwalniam a no-spe sobie jeszcze darowalam. U mnie jakas dziwna cisza przed burzą z pogodą a u was? pozdrawiam serdecznie Dorota tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20051030/dt/6/k/a7fc/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.07.05, 11:53 Cześć Dziewczyny, Widzę, że dzisiaj tu znowu pustawo...Co tam u Was słychać?? Mam dzisiaj jakiś aktywny dzień, juz rano byliśmy u notariusza załatwiac sprawy, zeszło się tak długo, że Dzidzuś zaczął mi burcześ w brzuchu z głodu I jeszcze czeka mnie wyprawa do gina, dzisiaj musze wsiąść w pociąg, bo mąż przez tego notariusza nie zdąży po mnie podjechać. Mam nadzieję, że będą wolne miejsca i nie bede musiała stac nad kimś i wymuszać ustapienia miejsca, bo wiem, że nie wytrzymam na stojąco tego przejazdu... Nie ma mojej Oliwki, wywiozłam ją do babci, bo dzisiaj nie byłoby zbyt wygodnie wszędzie ją ze sobą ciągnąć. U notarisza na pewno zniosłaby jajo..., a może i ze trzy... Byłak ostatnio u gina miesiąc temu i teraz nazbierało się parę kłopotów - swędzenia, słaba morfologia, zakażenie dr. mocz., i niech ona mi teeraz daje jakies skuteczne leki szybko, bo jeszcze to w końcu na Dzidzusia źle wpłynie. Wczoraj próbowalismy wybrać imię dla Malucha i znowu nic... Ciężko nam z tymi męskimi imionami idzie.. Pozdrawiam cieplutko, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.07.05, 12:50 Woitam Was! Dawno mnie nie było. Pozdrawiam wszystkie Mamusie! W poniedziałek byłam na USG. Będę mieć drugą córcię! Bardzo się cieszę, że Niunia będzie mieć siostrzyczkę. No i sukienki się nie zmarnują. Tatuś może jest troszkę rozczarowany, ale nic nie dał po sobie poznać. A maleńka jest zdrowa, duża i Pani Doktor powiedziała, że też może urodzić się troszkę wcześniej, bo już ma 2 tygodnie do przodu wagowo. Termin mam na 28 pażdziernika, to może urodzę w połowie. Wolałabym wcześniej 2 tyg. niż czekać 2 tyg. po terminie. No i mam nareszcie jej zdjęcia, które zobaczył też Tatuś. Cieszę się, że się zdecydowałam jechać do tego Krakowa. Warto było. No a teraz nadal czekanie. Ruchliwa jest bardzo. Starsza się tak nie wierciła. Wczoraj byłam odwiedzić koleżankę na położnictwie u nas w szpitalu. Ale te dzidzie są maleńkie! Niunia przy maleństwie będzie już strasznie dużą dziewczyną. Oj, boję się trochę jak to wszystko się ułoży. Jak Niunia się w tym odnajdzie, gdy zostanie starszą siostrą. Jak pogodzę to wszystko z pracą? Taki krótki ten macierzyński! Na razie pozdrawiam. W górach dzisiaj deszczowo. W polsce podobno ładnie? Dobrze Wam. Ostatnio co noc śnią mi się koszmarne sny. Wstaję niewyspana. Trzymajcie się! Ola Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.07.05, 15:56 Hej! Gratuluję córeczki Olicaja W końcu przełom chłopczykowy nastąpił, bo jak narazie to dziewczynek nie za dużo u nas na forum Jak już pisalam, przyjechała do mnie siostra, więc sobie wędrujemy po sklepach i sklepikach, głównie po takich młodzieżowych, ale do dziecięcych też zaglądam. Mam już sporo rzeczy jeśli chodzi o ciuszki - to po ostatnim przeglądzie tego co już zakupiłam - więc muszę teraz jakoś rozsądniej kupować, bo jak narazie to brałam co mi się podobało, a jednak trzeba to z jakąś listą zrobić,żeby nie wyszło, że mam 10 pajacyków i ani jednej koszulki albo body. Jeśli chodzi o ciuszki dla mnie, to byłam dziś w C&A i kupiłam sobie koszulkę - taką nieciążową, ale zakrywającą brzuszek - rozmiar 36 (normalnie noszę 40).Nie rozumiem zupełnie jak oni tworzą te rozmiarówki. Pogoda u nas taka sobie - zimno, ale nie pada. Uściski dla wszystkich Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.07.05, 15:59 A co do tego łożyska, to ono rzeczywiście jest z przodu. Może to rzeczywiście dlatego tak słabo Dzidźka czuję... Ciągle zastanawiam się nad tum usg 3d i sama nie wiem, czy isc... Pa Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.07.05, 19:30 nie straszcie pogodą! bo jak zachodnia pisze że pada to u nas za chwilę też, a dzisiaj było tak pięknie. Aniu, oj z tymi męskimi imionami nam też jakoś dziwnie ciężko. nic absolutnie nie jest hitem, myśleliśmy nad Adasiem i Antosiem, ale nam zbrzydły, teraz jest Szymon, chociaż też nie do końca jesteśmy przekonani. jak pisałam moje ulubione Maciek już jest mój chrześniak, Michał brat, eeeeee tam, może jak się urodzi to samo się nasunie Goczis, ja też myślę nad 3D, głównie na pamiątkę, bo raczej już w ciąży nie będę, ale tylko po to żeby sobie popatrzeć to trochę kaski mi szkoda, nie wiem sama. Olu, gratuluję córci! Ja dzisiaj byłam w łodzi odebrać dokumenty z urzędu celnego i mnie miło zaskoczyli - nie dosyć że celnik poprosił 'panią w ciąży zapraszam' to jeszcze żartował i wydał dokumenty od ręki (normalnie się godzinę czeka) no, no, bardzo fajnie się poczułam. jaki kontrast z niektórymi znieczulałymi babami, niestety jakoś kobiety głównie dają w kość, czy to zawiść czy co? Marcin z Mają już od godziny na huśtawce, Majka siedzi i śpiewa 'Jurek ogórek, kiełbasa i sznurek... itd' mój tata sam ją nauczył a teraz co go widzi to mu śpiewa Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.07.05, 21:43 Pogoda na wieczór się popsuła całkiem. Mam nadzieję, że to przejściowo, bo juz się przyzwyczaiłam do słoneczka. Z tym 3d, to ja też tylko dla własnej przyjemności poogladania dzidzi w innym wymiarze bym szła. Lekarz mówił, że kolejne usg będzie robił już w szpitalu razem z ktg, więc trochę tych badań jeszcze będzie i te za darmo będą. A to 3d to w prywatnej klinice i tyle kasy... sama nie wiem. Marcin mówi, że mamy zrezygnować, ale jakos troche mnie korci. A z drugiej strony... debecik na koncie Co do imienia... niby ustalone, że jak będzie dziewczynka to Aniela, a jak chlopiec to Adaś, ale chciałam dać podwójne imiona i co do drugiego zupełnie nie ma pomysłu. Może jak się okaże kto to będzie, to jakoś pójdzie. Uściski gorące! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 06.07.05, 22:35 Witam u mnie pogoda fatalana a ja praktycznie centrum Goczis, wiec moze dlatego, bo ja mam na tylnej, a jak sie moje malenstwo przekreci, to dziwnie slabo je czuje i tak jakby przez jakas membrane smieszne uczucie. Olicaja - gratulacje Hmm 3D tez nas korci, ale tez szkoda kasy, a tak a propos do kiedy warto je robic? czy nasze dzieciaczki nie robia sie powoli zbyt duze zeby mozna je bylo ladnie oogladac? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 08:33 Hej, hej, Olicaja - Gratulacje!!! Wczoraj był jaiś dziwny dzien dla mnie, przy okazji biometr niekorzystny. Zanim zapakowałam się do pociągu (przed tą podróżą czułam niewytłumaczalną fobię, a nie trwa ona nawet godzinę) zdążyłam już mieć biegunkę i stan podgorączkowy, ale jakoś doszłam powoli do stacji i wsiadłam. Na szczęście było pusto, choc upiornie gorąco. U lekarza - nie widziałam nigdy tylu pacjentek naraz, był 45 min poślizg czasowy i znowu było mi koszmarnie gorąco, ale mąż mówil, że ogólnie nie jest strasznie, więc to tylko ja buchałam jak piec. Okazało się, że zapomniałam badań moczu i glukozowych (co najgorsze, powinny tu leżec, a ich nie ma!), wyhodowałam grzyba, przez te zakażone drogi moczowe, anemii jeszcze nie mam ale już prawie więc dostałam żelastwo i zmiane diety - buraki, natka i ...szpinak (chyba nie dam z tym oststnim rady). Na szczęście serducho biło bdb, Dzidziol ogromny... Dr mówi, żeby się nie przejmowac, bo dzieciaczki rosna skokowo i nie musi na konieć byc olbrzymem, bo jak go urodzę... Mam tylko 160 cm wzrostu... I brzuch b. wysoko. W sumie kopał mnie wczoraj cały czas w żołądek i okolice gdzie zaledwie biust się kończy, a ja myslałam, że to mój żołądek po tych przeprawach tak skacze Ogólnie raczej dobrze. Dzisiaj musze iść do pracy zanieść swoje zwolnienie Bedą mnie przepytywac, jeśli trafię na szefową, ale trudno. Kończę, bo tu pisze i pisze i kto to potem przeczyta... Pozdrawiam cieplutko, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 08:44 To faktycznie Aniu cięzki dzień mialaś wczoraj. Oby następne byly tylko lepsze. Ze zwolnieniem do pracy to ja męza wysyłam Coby nie napotykac się na zbyt wiele osobników. A poza tym i tak powinam polegiwac więc mam wytłumaczenia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 08:59 Witajcie, Byłam wczoraj na usg, mój lekarz ma 3D w gabinecie, ale wyobraźcie sobie niewiele było widać, bo maluszek tak skakał, a rączkami buzie zasłaniał i niewiele sobie pooglądałam. Ogólnie rozwija się dobrze, a waży już 1228 gram, nieźle chyba. Lekarz potwierdził też płeć- będzie dziewczynka !!( to dobrze bo mimo wcześniejszych zapewnień juz nazbierałam rózowych dresików i sukienek). Brzuch też mam wysoko, pod samymi piersiami, więc często nie mogę oddechu złapać a i mała kręci się nie najgorzej. Co do imienia- mam tak samo jak Wy. Miała być Kamila teraz dopadają mnie wątpliwości i inne pomysły. Sama nie wiem, pozdrawiam z Wrocławia ( wreszcie się wypogadza) Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 10:49 Olicaja i Kasia - gratuluję córeczek. Dobrze, że trochę wzrasta ilość dziewuszek, bo już zaczynałam się obawiać, że nasi Panowie będą mieli mały wybów w przyszłości (ale to odległe plany). Co do usg 3D to ja osobiście polecam. chociaż słyszałam, że najlepszy okres na takie usg to połówkowe, bo wtedy Małe mieści się jeszcze w miarę na monitorze. potem to już sie tylko po kawałku ogląda. ja na pewno na kolejne (30 tc) pójdę na 3D. to niesamowite oglądać te wszystkie maciupulkie części cudnego ciałka juz prawie jak w realu. nasze Małe przekładało sobie ciągle łapki przy buzi i ćlamało, jakby próbowało ssać palca - ale nie mogło trafić do pyszczka. słodkie to strasznie było, no urocze na maksa. niestety, to usg niemało kosztuje (ja płacę 150 zł), ale też mówię sobie, że mam niesamowitą pamiątkę - film nagrany na dvd, a nie tylko zdjątka. obejrzyjcie sobie w necie filmy z usg 3 i 4D - może to pomoże Wam podjąć decyzję. Aniarad - współczuję przeprawy do i u lekarza. Mam nadzieję, że uporasz się z anemią, grzybami i wszelkim cholerstwem. Dbaj o siebie koniecznie. Mój brzuszek, w przeciwieństwie do Waszych zlądował niziutko. Jak mi się obniży przed porodem to chyba na wysokość kolan. Coś takiego jak uderzanie w żebra to dla mnie rzecz zupełnie nieznana, za to dół brzucha Mały atakuje zawzięcie, aż czasem boli i muszę Mu tłumaczyć, że z mamą trzeba ostrożnie Ale ostatnio niepokoję się, bo Dzidek średnio szaleje, od 2 dni tak jakoś nie bardzo mu się chce, więc już powoli schizuję. A poza tym, zjadłam rano jakieś pyszne ciasteczka i teraz ledwo zipię, zaparzyłam sobie rumianku i nie wiem, czy doczekam aż wystygnie, tak mnie męczy. uff, niefajnie. czekam tez z niepokojem na wieści od Neli - bo przeczytałam na mijaczkowym forum, że u niej problemy. strasznie kibicuję, żeby było dobrze. wierzę głęboko, że wszystkim nam się uda w totalnym zdrowiu (chociaż czasami ze stresami w tzw. międzyczasie) doczekać października. ciekawa też jestem co tam u Tufdy. ona też miała leżeć przez rozchodzące się spojenie łonowe. ależ w tej ciąży człowieka czeka atrakcji... jak kiedyś kobiety to znosiły??? u mnie ostatnio spojenie łonowe znowu zaczęło pobolewać i do tego strzyka mi tam w kościach, kiedy sie przekręcam - mój mąż dostaje ataku śmiechu jak to słyszy - oby tylko nie okazało się tak jak u Tufdy, i że z polegiwania, które ghinka mi zaleciła przez twardniejący brzuch zrobi sie leżenie plackiem. oj, strach mnie ogrania więc kończę. czy wogóle ktoś dotrwa do końca tego posta )) ? buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 12:37 Hej! u nas też powoli się rozjaśnia, to i ładna pogoda do centrum przyjdzie Kurcze, ale ta lekarka Neli namieszała i teraz biedna się martwi. Normalnie niektórych to powinni od zawodu odsunąć. Na dodatek jeszcze kazała jej pracować przy dźwiganiu różnych rzeczy. Szlag człowieka trafia, jak tak sobie uswiadomi na jakiego typka można trafić. Co ona chciała dowieść? Grrr! Ania oszczędzaj się i łykaj to żelazo. Bedzie dobre. A co do szpinaku, to bardzo dobra jest lasania ze szpinakiem. Jak chcesz to mogę podesłać Ci przepis. Na poprawę żelaza dobry jest ponoć sok ze świezych buraków. Można kupić takie w sklepie, ale mi to średnio smakowało, choć gdyby trzeba było, to pewnie bym się przemogła. Kasiu, gratuluję, że się potwierdziła dziewczynka. To Adaś będzie mieć siostrzyczkę. Nam lekarka na połówkowym powiedziała, że na 3d warto iść koło 30-32 tyg., bo wtedy ładnie już rysy twarzy widać. A Wy mówicie, że Dzidziol może się nie zmieścić na ekranie? Oj Muszę poważnie z tą moją drugą połówką porozmawiać, czy ma jakieś zaskórniaki na koncie Co do brzucha, to mój też jest dość wysoko. Taką spłaszczoną z jedne strony piłeczkę mam z przodu. Kształtem to przypomina mi on ... dynię Coś Wam śmiesznego napiszę. Wczoraj czekałam wieczorem na tramwaj, stałam sobie oparta o barierkę na przystanku, a w rękach miałam teczkę z papierami i dwoma książkami. I tak mnie jakoś pokusiło oprzec ją o brzuch, no bo skoro półeczka się zrobiła, to czemu nie skorzystać. I w pewnym momencie Maluch tak mocno kopnął, że mi ta teczka spadła na ziemię. Hihihi! Zaczęłam się śmiać. Ludzie na przystanku patrzyli jak na wariata. Ale to nie koniec przygód. Wsiadam do tramwaju. Oczywiście wszyscy lampią się w okna, zero wolnych miejsc. Na kolejnym przystanku wstaje jakaś babka, żeby wysiąść. A w kierunku tego miejsca zamaszystym krokiem zmierza ok.45letni facet ok.190cm wzrostu. I w tym momencie staje mu na drodze staruszka (150cm), która ciągnie mnie za rękę i mówi do gościa "Teraz ta pani tu siada". Trochę było mi głupio, bo w zasadzie to ta babcia powinna usiąść, ale on prawie siłą usadziła mnie na tym krześle. A z drugiej strony to było takie sympatyczne Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 12:47 Jezus Maria! A na mojej wsi grad, ulewa, oberwanie chmury, błyskawice i podobne klimaty. Okna wszystkie musiałam pozamykać, bo mi się świat do środka wlewał. Strasznie tak samej w domu w taką pogodę, brrrr. Ja cię, ale lato Goczis, korzystaj póki chcą ustępować miejsca. Lepiej trafić na takich ludzi, niż na opisywanych wyżej przez Kasię. Trzymajcie się mocno, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 13:01 Gosiu, przeslij mi prosze przepis, może kiedy ten szpinak ukryje się w makoronie lasagne'owym będzie ok Aniu, Ja tak chce deszczu, bo się chyba zaraz udusze. A u mnie, po drugiej stronie Warszawy niż TY - upał, skwar i nawet okna mi nie pomagaja otwarte. Zawiozłam zwolnienie do pracy, szefowa była, ale zdażyła zadac mi tylko ze 2 pytania, bo ktoś akurat przyszedł do niej na rozmowę. Hi hi hi i wyszłam wolna, bez stresiku ))))) Pozdrawiam z ukropu, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 15:00 Aniu, ponieważ nie mogę znaleźć na forum twojego maila, umieszczam ta lasanię tutaj. Może jeszcze komuś się przyda Lasania z białym serem i szpinakiem Składniki: -kilka płatów ciasta do lasanii -paczka mrożonego szpinaku -200g chudego białego sera -ser żółty -mała cebulka -jajko -sól, pieprz, odrobina czosnku Sos beszamelowy: -2 łyżki masła lub margaryny -3-4 łyżki mąki -3/4 szklanki mleka -sól, pieprz Szpinak rozmrozić, osączyć z wody; biały ser pokruszyć na drobne kawałki; cebulkę pokroić w drobną kostkę, zrumienić na łyżce masła, dodać do tego szpinak, biały ser i przyprawy. Po przestudzeniu dodać jajko i dokładnie wymieszać. Sos – na małym ogniu w garnuszku roztopić masło, dodać mąkę i wymieszać. Gdy masło połączy się z mąką, wlewać powoli zimne mleko i stale mieszając gotować, aż sos zgęstnieje. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Naczynie do lasanii lub prostokątną brytfannę wysmarować masłem i układać płaty ciasta na zmianę z farszem, każdą taką warstwę polewać lekko sosem. Ostatni kawałek posypać żółtym serem. Piec w temp. 180st.C przez 40-45 min. Podawać zaraz po upieczeniu. PS. Ja jeszcze sypie żółtego sera na każdą warstwę. PS.1 Ten makaron można wcześniej obgotować wg przepisu na opakowaniu od niego, wtedy piecze się krócej, ok.30 min. PS.2 W oryginalnym przepisie – wziętym z jakiejś starej gazetki ciążowej ("Mamo to ja") – ta lasania jest bez sosu beszamelowego, ale jak dla mnie wychodzi z tego taki suchar, więc ja robiłam to kilka razy z sosem i jest ok. Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 15:06 Dzięki serdeczne za przepis Gosiu ))) I smacznego obiadku Chyba u nas zaraz zacznie padać, a ja własnie się obudziłam, tj. mąż wrócił wcześniej z pracy i wyrwał mnie z otępiającego snu... Pa, pa, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 15:09 Co do siadania w komunikacji miejskiej. Siadam jak tylko to możliwe, choć jakoś nie mogę się przyzwyczaić do zamiany ról. Do niedawna, to ja tzw.studencina, ustępowałam wszystkim. A opisana przeze mnie sytuacja, była o tyle zabawna, że taka maleńka babcia zablokowała wielkiego mężczyznę. Strasznie się cieszę, że jeszcze przyzwoici ludzie są na tym świecie. Bo tyle wstrętnych, nieżyczliwych osób można spotkać, że szok. Teksty, które słyszę pod swoim adresem "taka młoda i już w ciąży", "taka młoda i już w ciąży, to niech teraz stoi w kolejce, jak wiedziała jak sobie bachora zrobić" już na mnie nie robią wrażenia. Obróciłam to w drugą stronę, że dobrze, że wyglądam młodo, może długo to się utrzyma i koło 50 też będe laska A swoją drogą, większość tych kobiet w moim wieku (24), to pewnie już 2 albo 3 dzieci bawiła, więc... Co do pogody - po wczorajszych deszczach w nocy w Wielkopolsce już znów swieci słońce, ale jest chłodniej. Do Was też pewnie dojdzie "przyjemniejsza pogoda". Aniu, dobrze, że udało Ci się z tym zwolnieniem tak szybciutko, bo w innym wypadku pewnie truło by coś to babsko. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 15:31 Witajcie Dziewczyny! Piszę tu po raz pierwszy, ale czytam Was od dawna. We Wrocławiu piękna pogoda, słońce, ciepło, jak na mnie za ciepło - nogi puchną. Byłam dziś rano w laboratorium - test obciążenia glukozą i morfologia- po 16 jadę po wyniki i już troszkę się stresuję. Na początku ciąży miałam "piękną" hemoglobinę, a potem w krótkim czasie spadła((( Cały miesiąc byłam na diecie buraczanej - codziennie sok ze świeżych buraków. Ponieważ walory smakowe tego soku mnie dobijały dodawałam marchew i jabłko. Zobaczę dziś, czy moje męczarnie przyniosły jakiś efekt. Jeśli tak to polecam to Ani. Co do szpinaku to go uwielbiam, a przepis Gosi na pewno wykorzystam, już mi ślinka cieknie) A jeśli chodzi o jazdę środkami komunikacji miejskiej to u nas jest tak samo - wszyscy odwracają głowy w kierunku okien. Czasami czuję się jakbym była niewidzialna. A może jestem, tylko jeszcze o tym nie wiem?)))) Pozdrawiam! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 07.07.05, 16:10 Oj Monia, jesteśmy widzialne i to baardzo Witam na forum. I dzięki za "buraczaną" wskazówkę. Nie stresuj się, badania pewnie wyszły dobrze, przy takiej diecie Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 lasagne 07.07.05, 16:47 yhm, ślinka mi pociekła jestem po italianistyce i wszystkie (bezmięsne ) włoskie pyszności wzbudzają we mnie wzmożony apetyt. jako ser do lasagne proponuję ricottę (można kupić w supermarketach, tylko trzeba pogrzebać, żeby nie wybrać jakiejś mega-drogiej), a żeby lasagna nie była sucha to na wierzch kawałeczki mozzarelli (ale tej miękkiej, nie takiej, która wygląda, jak normalny ser) pokruszone, albo plasterki. a dla lubiących zabawę w kuchni polecam upychanie tego szpinakowo-serowego nadzienia do cannelloni, czyli tych wielgachniastych rur makaronowych, frajdy jest przy tym co niemiara. tylko tego makaronu się nie gotuje, a jedynie wrzuca na chwilę do wrzątku, potem upycha farsz i do piekarnika. PYCHA! ale się rozmarzyłam. od dawna już o niczym tak nie marzę, jak o podróży do Włoch, hmmm - a teraz nie ma absolutnie kasy (już nie mówiąc, że ze zdrowiem różnie), potem będzie Dzidzia (i nadal pewnie chroniczny brak kasy )... a tak właściwie, to od kiedy można tak w miarę bezpiecznie ruszać z Malcem na wyjazdy. Jezu, jak mnie korci!!! no to A PRESTO i TANTI BACI, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: lasagne 07.07.05, 17:02 Teraz to juz mi ślinka cieknie totalnie. A mój mąż stwierdził, że on nie bedzie tego jadł (nie wiem czy próbował kiedys, czy tylko tak z góry zakłada, że nie chce i woli z mięchem), ale powiedziałam mu, że mógłby choc dla mnie na zachętę, bo powinnam jeść szpinak, i takie rzeczy... Hmmm, zazdroszczę tej italienistyki trochę... Ja po fil. ang. - a tamtejsz kuchnia nie najlepiej mi smakuje... Siedze tak sobie i przypoinam swój niemiecki ( oj, słabiutko). W ciązy mam napady na języki, włoskiego tez chętnie bym sie nauczyła. Tylko kiedy - przy dwójce, juz prawie, maluchów i przy późnych powrotach z pracy... A. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: lasagne 07.07.05, 17:49 Atka, właśnie za 2 tygodnie przylatuje z Włoch moja znajoma forumowa mama z maluchami, Paula w wieku Majci a Franco malutki urodzony w marcu, my z Mają też wyjeżdżaliśmy od maleńkiego, szczerze mówiąc im mniejsze tym łatwiej więc nic nie stoi na przeszkodzie żebyś z takim maluchem wyskoczyła do Italii. Aniu, dobrze że szefowa nie zdążyła Ci nagadać, ja tam zwolnienie wysyłam poleconym, co prawda firma w Warszawie a ja nie, ale w sumie jak na zwolnieniu to po co się pokazywać w pracy? witam nową przyszłą mamę co do gotowania - mi się ostatnio nie chce za bardzo, ale też lubimy kuchnię włoską i mój mąż nawet nie narzeka jak bez mięsa. czasem robię takie muszle nadziewane serem i warzywami i w pomidorach. mniam, ale lasagne muszę zrobić koniecznie, bo aż mi się zachciało natychmiast Goczis, ta babcia musiała nieźle wyglądać - taka mała a tak bojowo nastawiona Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: lasagne 07.07.05, 20:06 Wyniki odebrane. Nie jest tak źle. Hematokryt i krwinki czerwone poniżej normy,ale tak jak ostatnio. Hemoglobina spadła odrobinkę, a ja będę obstawać przy twierdzeniu, że gdybym nie piła tego mało wybornego soku, byłoby gorzej. Może Tobie Aniu choć trochę posmakuje i pomoże? Glukoza po 1 godz.135mg/dl. To chyba dobrze? Bo nie podano obok normy, ale gdzieś wyczytałam, że może być do 140. Kulinarne szaleństwa rozpocznę dopiero za jakiś czas (ciężko będzie się doczekać, bo apetyt dopisuje)- jeszcze w tym miesiącu czeka nas przeprowadzka, więc większość rzeczy już spakowanych w kartonach. No i troszkę żal mi czasu na dłuższe przebywanie w kuchni, bo jest tyle do zrobienia. Przed samymi wakacjami (też pracuję w szkole) kadrowa zapytała mnie, czy idę na zwolnienie. Odpowiedziałam, że nie, bo się dobrze czuję. Dopiero potem wyczytałam,że zwolnienie podczas urlopu wypoczynkowego przedłuża macierzyński. Zastanawiam się jednak, czy mnie to jakoś dotyczy, bo umowę mam do dnia porodu. Czy w związku z tym dostałabym jakieś dodatkowe pieniądze za ten "niewykorzystany" urlop? A jadąc po wyniki znowu byłam niewidzialna)) Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: lasagne 07.07.05, 20:07 Moze ja tez sprobuje tej lasagne ciekawe tylko co mezus na to tez jest glownie miesozerny a dzisiaj dostal prawie wloskie danie bo spagetti tylko odmowil sosu bolognese i zostal przy moim domowym slodko-kwasnym, bo stwerdzil, ze to lepsze. Ciekawe co by Wlosi na to powiedzieli? Tak zbeszczescic ich potrawe Ja dzisiaj na zakupy tez musialam jechcac busem i tez udawano, ze mnie tam nie ma, ale zlitowala sie matka z kilkuletnia corka biorac ja na kolana, ale polowa osob tam jadacych oczywiscie to mlode babki duzo mlodsze ode mnie i masz ci los tylko ja stalam w calym busie, wiec sila rzeczy musieli mnie zauwazyc, ale po co nie? Co do mlodego wygladu to mam tak samo, ciagle uczniowe myla mnie na przerwach z rowiesnikami, ale ja juz przywyklam, podoba mi sie tylko jak u lekarza mnie o wiek (28) pytaja i wielkie oczy robia Coz ja ciagle twierdze, ze mam 17 i tak juz pozostanie Chyba, ze zgrzybieje Ania uwazaj na siebie dobry jest tez po prostu bardszczyk, buraki takie do obiadku i marchewka na te hemoglobine wiec masz troche wiekszy wybor. mnie niestety wrocily paskudne bakterie w moczu i sil mi juz do nich brak Znow pije te wode mineralna i zobaczymy czy to cos da, ale chwilowo nie ma jej w sklepie Co do jezykow to ja kocham francuski ale kuchnia tego kraju jednak zbyt egzotyczna jak dla mnie jak tam pracowalam przez dwa miesiace lata temu, to z daleka omijalam wozy ze swiezymi owocami morza, bo co ja biedna bym z nimi zrobila? pozdrawiam z poludnia, gdzie robi sie ladna pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 do dota 07.07.05, 21:35 Hej! Chciałam zapytać Dotę jaką wodę pije na te bakterie w moczu bo mi też ręce opadają bo za każdym razem ciągle coś tam siedzi. Już mi się płakać chce, biorę jakieś lekarstwa, parę dni jest dobrze i znów się pojawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: lasagne 07.07.05, 20:05 Sama na tą lasagne się napaliłam, tylko nie chce mi się iść po szpinak do sklepu i chyba na jutro sobie to odłożę. Ale ona jest naprawdę dobra. Mniam, mniam. Też uwielbiam włoskie pyszności Ania, mój M też jak usłyszał za pierwszym razem, że szpinak i że zero mięsa to stawiał opór, ale bunt został stłumiony. Lasagne wbrew sprzeciwom wjechało na stół i zostało zjedzone w takich ilościach, że szok. A 2 dni później jęki o nastepną. Dobrze, że u Neli się wszystko pozytywnie rozwiązało. Biedna ona jest. Ciągle coś na przekór w tej ciąży... Dzwoniłam pytać o to 3d. Kosztuje 180zł i robią tylko w poniedziałki 14-15. Bez sensu. Jak można tak nieekonomicznie eksploatować sprzęt wykorzystując go raz w tygodniu przez godzine??? Ze wzgl.na ten czas przyjęć to mój Marcin pewnie nie da rady pójść, a sama ... bez sens. Był na wszystkicj a na takie ma nie pójść. teraz to już w ogóle zwątpiłam. Natomiast na szkole rodzenia nasłuchałam się dziś o kroplówkach, cewnikach itp. o dziwnych znieczuleniach i w ogóle o rodzeniu, kt. może przeciągnąć się nawet do 18 godzin (wg sposobu liczenia przez lekarzy, czyli od rozwarcia 2cm) i jakoś odwagi mi to nie dodało. Czemu ze mnie taki truś? Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: Do awa1109 07.07.05, 22:12 Przez tydzien mialam kuracje furaginem, wit. c i tą wodą (woda Jan), która ponoć leczy kamice nerkową i takie tam inne. Ale jak zobaczyłam wyniki badań, czyli wszystko ok, to sobie odpuściłam, mój lekarz tym razem machnął ręką, ale mnie to nurtuje i też mnie wkurza O tą wodę musisz pytać, bo raczej nie jest wystawiana w sklepach. To woda mineralna z Krynicy. Ja ją kupuję w takich mniejszych sklepikach. Pakuja ja tak jak oranżadę w małe szklane butelki. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 08.07.05, 09:43 cześć Dzisiaj ledwo patrzę na oczy, nieprzespana noc po kuracji (pierwszej) gyno- feminadolem, na grzyba. Okropieństwo. Biegałam pod prysznic, na chwile ulga i znowu. Nie wiem, niech to się szybciej skończy... Po co mi te grzyby!!! A poza tym znowu u mnie ukrop, po chwiliowej uldze woczraj wieczorem. Puchne powolutku od samego rana. A z dobrych stron życia?? Dzidzuś kopie wesoło w brzuchu. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 08.07.05, 10:08 Witaj monia, ja tez jestem z Wrocławia, nie wiem czy ktoś jeszcze?? Ale mi narobiłyscie smaku tą lasanią. Muszę wypróbować koniecznie, tylko nie wiem kiedy;/. W ten weekend przyjezdza tesciowa( nie wiem po co, chyba na wizytację czy dobrze się z synusiem obchodzę??)więc jej raczyć nie będę,tylko ugotuję zwykły obiad, a potem G znowu do Warszawy... Jutro idę robić wyniki,minn. tę okropną glukozę, fuj. Pewnie hemoglobina znowu spadła, mimo ze biorę witaminy i żelazo. Ale taki mój urok, w pierwszej ciąży też miałam anemię. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 08.07.05, 14:29 Hej! Znalazłam miejsce gdzie robią taniej usg 3d. Jak dobrze pójdzie, to poczłapię się tam w poniedziałek Dzidziol wczoraj skopał mi żołądek. Chyba mu nie smakowała kolacja. Hihi! Aniarad, ten globulki tak mają, że szczypią 2-3 dni, potem powinno przejść. Jak nie przejdzie to pogadaj z ginem. One w ogóle tak się podle pienią, ale to przez to że mają coś tam specyficznego co własnie tak działa (tak twierdzi Marcin, nawet mówił, że to dziwne, że to tam jest, ale skoro firma to tam włożyła to ma prawo szczypać i piec kilka dni, bo to taki związek chem. - nie pamiętam jak się nazywała ta substancja, bo juz dawno nie miałam akurat tych globulek). W każdym razie są dość skuteczne, ale uciązliwe. U nas duszno, a wg pogody w nast tyg.ma być do 35 st. porażka! Uściski i papaapappa! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 08.07.05, 14:52 Witam! U nas też potwornie gorąco - byłam na zakupach i myślałam, że się stopię. W mieszkaniu lepiej, bo okna od północy,uffff.... A mi Dzidź zrobił dziś pobudkę o 5.10 - to chyba była gimnastyka poranna, tylko czy nie za wcześnie?) Nabrałam takiej ochoty na tę lasagne ze szpinakiem, że na obiad dziś zrobiłam mały substytut: makaron w sosie beszamelowo- serowo- szpinakowym (ulubiona potrawa mego męża zresztą, ucieszy się jak wróci z pracy). Gosiu, ja robiłam usg 3d, ale miałam pecha, bo dzidzia spała odwrócona pupą i ani myślała się obrócić. Po jakimś czasie uległa, ale nóżki mocno zaciśnięte - domyślajcie się kim jestem - a buźkę zasłoniła rączką i tyle ją widzieliśmy))) mam nadzieję, że u Ciebie będzie inaczej. Pozdrowienia! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 08.07.05, 21:43 hej dzieuszkija dzis juz w owiele lepszym humorkutruc wam nie bedeAdas zasnal o 19-wiec mam czas dla siebie,maz dzwonil i wraca w niedzielepo tych lekach brzusio dzis stwardnial moze ze 3-4 razya bylo juz tak ze tyle to w ciagu godziny!maluch kopie ze hej-jak i wasze pewnie wyczul ze troche chlodniej- bo u nas dzis pada,bylam po watrobke,bo jakies mialam smaki-pewnie organizm sie tego zelaza domaga-bo anemia ze hejwy tez tam jakies pysznosci przyzadzacie- co nie zawsze pasuje tym naszym mezusioale jakos wytrzymaja te 3 mie!ja kiedys tak mialam ze jadlam szpinak codziennie potem placki ziemniaczane itd- ciekawe,,kto'sie takiego jedzonka domagacoprawda mialam zwykle usg-ale dzidzius sie pieknie rozkraczyl(tylko ze twrda bylamlezy sobie poprzecznie- chyba ma czas zeby sie odwrocic?!i wazy 1390g.troche chyba za duzo ?jak myslicie?no i termin sie na 02,10 przesunal!pozdrawiam serdecznie i calusno-pa Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.07.05, 13:55 Ania biedaku strasznie masz z tym puchnieciem wspołczuje serdecznie. Ja wczoraj na upale tyrałam w ogródku i nic, dzisiaj pada i jest brzydko i gdyby nie to, ze ogrodu nie bede musiala podlewac, to bylabym zla, bo nie cierpie takiej pogody. Pytanie, czy nie zmienie zdania jak dojde do waszych tygodni ciazy (ja tu jedna z mlodszych bo jutro dopiero zaczynam 25 tc ) Kurcze jesli chodzi o jedzenie to mnie nic nie rusza :0 moj maz za to zachcianki miewa niesamowite wprost wczoraj u znajomych zajadał się sałatka grecką, do której wrzucil garsc chipsow solonych a wszystko przegryzal czekoladkami. Dobrze, ze tez sa na etapie staran, bo pewnie by nas z domu wywalili Ja na to patrzec po prostu nie moge, a on mi na to: ze ciaza go meczy pokarmowo jajcarz nie? ciekawe jak bardzo go zmeczy poród i jak bardzo bedzie go bolalo ? pozdrawiam deszczowo Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.07.05, 13:56 ah Nela super, ze u ciebie juz lepiej ciesze sie i trzymam kciuki, zeby bylo calkiem dobrze Goczis i co wybierasz sie na to 3D? Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.07.05, 14:08 Pojadę w poniedziałek i zobaczymy co się da zrobić Trochę mnie zdziwiło, że można tak przyjść bez wcześniejszej rejestracji, więc może być że się naczekam, a może tak od ręki zrobią (tak zresztą powiedziała położna, że tak ma być). Gosia PS. Deszczu!!! Please!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.07.05, 14:28 u nas też duchota straszna, nie zanosi się wcale na deszcz! ledwie można w cieniu wysiedzieć, dobrze że Majcię udało mi się uśpić - przy koniku garbusku, zresztą mało nie usnęłam czytając - bo chyba bym padła! nie mam na nic siły, a M ma służbę i będzie dopiero jutro nie mam siły nawet pisać Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.07.05, 14:03 Zaraz padnę chyba z tej duchoty. Nie idzie wytrzymać. niech popada proszę... Mi się ciągle chce to pomidora to ogórka i na okrągło bym coś piła. Już się nie moge doczekać kiedy Dzidzia będzie z nami, bo już mi ciężkawo w tej ciąży. Mężuś obiecał, że za 2 tygodnie będzie robił mały remoncik w mieszkaniu, żeby się zdążyło wywietrzyć po malowaniu przed Dzidziusiem. I wtedy pozamawiamy komodę, łóżeczko, wózek itd. Tego też już się nie mogę doczekać Sobotnie pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.07.05, 15:11 Cześć, Ja też się roztapiam z tej duchoty. Nwet zagrzmiało, ale deszcz przeszedł bokiem niestety. Na szczęscie spac mi się nie chce, wypiłam małą kawkę, bo inaczej nie podniosłabym się z łóżka. Oliwka śpi, mężul zrobił mi barszczyk ukraiński i kazał wyjadac z niego buraki Wreszcie wziął się trochę za pomoc biednej ciężarnej żonie... W pierwszej ciąży cały czas skakał koło mnie, a teraz trochę mniej...Tak to już chyba jest, że przywykamy do brzuchów JA tez mam tym razem nieco inne podejście. Ciekawe, co tam u Ciebie Gocis wyjdzie na tym 3D...???? Nela, jak dobrze, że jest dobrze )))) Pozdrawiam orzeźwiająco ( bo chłodno - nie brzmi...), Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.07.05, 20:00 Witam! A u nas już chłodniej. Piękna była burza,grzmiało, błyskało, a potem lało. Teraz za to orzeźwiający chłód. Przed chwilą skończyliśmy z mężem (właściwie ja tylko od czasu do czasu musiałam mu coś przytrzymać)rozbierać na części szafę trzydrzwiową. Moja kotka biega teraz zdezorientowana, to było jej ulubione miejsce. Siedząc na szafie miała wszystkich na oku. U mnie zapowiada się leniwy, spokojny wieczór. Pa, pa! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 09.07.05, 21:10 U nas już też chłodek po przedpołudniowej duchocie. a z tzw. newsów - w pokoiku Jeżyka/Szymka stoi już odebrany dzisiaj wózeczek oraz złożone łóżeczko i półko-przewijak. z wyprawkowych rzeczy mamy też już świeżo zakupioną pościel z obijakiem i kolejne śpioszki, tym razem żółciutkie na 62 Sofiji (dla mam z W-wy - w Maluchu na Gocławiu chyba była dostawa ciuszków, bo jest dużo większy wybór niż ostatnio). Maluszek jak odbieraliśmy jego ekwipunek fikał w brzuszku aż miło. niesamowite uczucie składować to wszystko yhm, rozmarzyłam się... A. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.07.05, 12:02 ach, zapomniałam jeszcze dodać, że w końcu wczoraj nadszedł ten upragniony "studniówkowy" dzień teraz odliczamy już dwucyfrowo... A. Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.07.05, 13:54 Witam Was wszystkie gorąco!Nareszcie i nam wybiła studniówka!!!Hura!Cieszę się bardzo bo niestety ostatnio nie jest ciekawie!Oprócz twardniejącego brzuszka i boleści przyplątały się jeszcze problemy ginekologiczneOkropność! Czeka mnie teraz wielkie przemeblowanie naszego 26 metrowego mieszkanka tak,żeby 4 osobom było wygodnie!Nie jest to rzecz prosta ale trza coś wymyślić! Atk fajnie ,że w pokoiku rzeczy przybywa ja narazie zakupiłam wanienkę i parę drobiazgów!Wózek mam upatrzony ale nie mam jeszcze odwagi go kupić!Jak tam cm w brzuszku?Na zdjęciach wyglądasz jak rasowa ciężarówka!Super! Goczis daj znać jak tam po usg 3d! Pozdrawiam Was z paskudnego zalanego deszczem Krakowa!Agata!!Bużki! Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 10.07.05, 16:10 ja dzisiaj nienajlepiej ledwo się na nogach trzymam, nawet wlazłam z Majką do basenu i niewiele to poprawiło. nie mam siły, M po 2 służbach pod rząd padł i śpi, zresztą nie dziwię mu się, ale trochę mnie to złości, bo muszę sama wszystko... e, szkoda gadać jakiś dołek... Maja oczywiście jak na złość nie zamierza iść spać, czuję się jakbym była w 9 miesiącu! nie wytrzymam tego upału dłużej! dlaczego wszędzie pada tylko nie u nas?! a tak niedaleko W-wy. no i zawsze jest tak, że wszyscy deklarują pomoc a jak rzeczywiście ktoś by się przydał to mają tysiące wymówek... Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 11:38 Hej dziewczyny Czy zauwazyłyście, że forum cosik ostatnio szwankuje? Przynajmniej mnie dziwnie nie otwiera się wszystko, tylko muszę kilkakrotnir odświeżać, zeby zobaczyć ostatnie posty. U mnie dalej ohydna pogoda Camilcia przyjeżdzaj tu jest mokro. Ale na mnie to wpływa okropnie dzisiaj zasłabłam przy kasie płacąc za rachunek takie mam niskie ciśnienie przez ta okropna pogodę Spoko widzę, że nas powoli doły napadaja, ale miejmy nadzieje, że to tylko chwilowe cieplutkie pozdrowienia z zachmurzonego poludnia kraju Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 12:19 dzięki dzisiaj już lepiej, od rana pojechałyśmy z Majką na konie, ja co prawda nie mogę ale mała super, wygląda w toczku jak prawdziwy jeździec, nawet ćwiczenia robiła, wysiedziała całe pół godziny i ciągle powtarzała 'wio Julinka' i 'ale fajnie' - ale jestem z niej dumna! mały w brzuchu też sobie robi gimnastykę, jakoś nadmiernie ruchliwe dzisiaj to moje dziecko, od rana i cały czas, aż mi się brzuch trzęsie. śniło mi się, że karmię piersią najpierw Maję potem małego i tak na zmianę Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 12:42 Współczuje Wam tego samopoczucia w upały, mnie nie dolega na szczęscie, zresztą we Wrocławiu padał wczoraj deszcz, w pracy mam klimatyzację, w domu chłodno. Zresztą wyjeżdzamy w sobotę na urlop, więc poproszę duuzo sloneczka. W sobotę byłam na badaniach krwi ( minn. na obciązenie glukozą) - fuj,jakie to wstrętne. Poza tym przeżyłam wizytę teściowej,więc może być tylko lepiej. Grzesiek znowu w Warszawie, całe pakowanie, zakupy przedwyjazdowe na mojej głowie. Miałam umówioną wizytę z Adasiem żeby go zaszczepić na ospę, ale przełożyłam na sierpień.Nie chcę ryzykować przed wyjazdem, jakby- nie daj Boże jakieś odczyy poszczepienne wystąpiły. Camilcia ale ta Twoja mała jest dzielna, a już w ogóle mnie powaliło jak przeczytałam że przestała używać pieluch w wieku 1,5 roku, my do 3 się bujaliśmy, dopiero wyszliśmy na prostą. Może to dziewczynki są takie mądre, a może ty miałaś jakiś "cudowny sposób". Goczis, napisz koniecznie jak było po usg, może więcej widać było niż u mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 13:01 kasiu, z pieluchami było tak - Majka się odparzyła okropnie w czerwcu, zdjęłam jej pieluchy na jakieś 3 dni i oczywiście sikała gdzie popadnie, było ciepło, my mamy ogródek, wiec nie przeszkadzało nikomu, bardzo szybko zaczęła zauważać że jej coś leci po nogach, kojarzyć i siadać na nocnik. przestaliśmy wogóle zakładać i jakoś poszło, oczywiście nieraz wpadka, albo jak wołała to natychmiast lecieliśmy gdziekolwiek, bo nie trzymała długo ale wiem że to wcześnie i nam się jakoś udało. za to smoka uspokajacza do tej pory do spania musi mieć, inaczej czarna rozpacz i nie mam serca jej zabrać Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 13:25 Widzisz, a mój z sikaniem taki oporny, ze do tej pory, a ma 3,2 ma kłopoty z kupką. Natomiast smoczka pozegnał zaraz po 1 urodzinach, z dnia na dzień i żadnego płaczu nie było, podobnie z odstawieniem od piersi.Także co dziecko to inny przypadek))). Zobaczymy czy te drugie dzieci będą inne. Zastanawia mnie też jak Adam zareaguje na przedszkole, no , wszystko przed nami. Pozdrawiam,Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 13:28 cześć, widzę, że jakoś sobie mimo wszystko radzicie z upałami, albo...z deszczem. U mnie upał, bez kropli deszczu od czwartku i ja juz wymiękam, rozpuszczam się na dobre. Byłyśmy z Oliwka na noc u babci i nie dość, że ona ciągle jęczała, że chce do domu (nie wiem, coś jej sie przestawiło, bo zawsze nie chciała wracać do domku) to jeszcze i ja sie nie wyspałam. Czyżby kwestia braku męża przy boku??? Pojechał na szkolenie. Jeśli ja mam takie objawy bezsenności gdy go nie ma to niedobrze ze mną Wróciłyśmy więc niedawno do domku, a tu...inwazja mrówek. Nie wiem, co wywachały, ale weszły sobie przez szparę w drzwiach i biegały po kuchni. Bleee. Nie lubię ich w takich ilościach Co do nastrojów, dołowych, wczoraj z niewiadomych do końca mi przyczyn, płakałam sobie cihutko pół poranka. Chyba zaczęło się od myślenia, że jestem gruba, nieatrakcyjna i słoniowata... I jeszcze dodałam sobie parę innych "tragedii" do tego, i jak tu nie wyć... Ach te hormony... Camilcia, ile Majeczka ma lat? Tez miałam Oliwke zabrac na konie, ale jakoś nie mogę się zebrać. Smoka niedawno porzuciłysmy, już bez krzyku, ale ona jeszcze czasem o nim wspomni... (20 lipca kończy 3 latka) Pozdrawiam Was, Ania P.S. Aniu (atk2001) gratuluję studniówki niestety nie zdążyłam Ci pogratulowac we właściwym dniu, ale chyba wybaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
goczis BĘDZIE DZIEWCZYNKA 11.07.05, 13:46 Cześć! Byłam na tym usg nie wiem, czemu ale jakoś inaczej sobie je wyobrażałam, a może ta p. doktor coś namieszała, w każdym bądz razie dołączam do szczęśliwej mniejszości forumowych mamuś córeczek Maleństwo się pięknie rozłożyło i nawet ja widziałam, że nie ma siusiolka, a pani stażystom pokazywała co gdzie i jak, więc chyba nie pomyliła się, nie? Z drugiej strony... tak mi wszyscy wmawiali chłopca, że pomimo, iż moje marzenie o dziewczynce się spełniło, to jakoś taka skołowana się czuję. Głupie nie? Chciałam z tej okazji (że już wiemy) kupić coś Maleńkiej, ale nie znalazłam, żadnej ładnej sukienusi w sklepach w których byłam i skończyło się jedynie na pomarańczowej czapeczce i rękawiczkach-niedrapkach. Poza tym pani mnie wystraszyła, że mam mało wód płodowych i już chciała dzwonić do mojego gina, że mnie z miejsca na patologię kładą. Na szczęście wody się znalazły, są od strony krzyża, a Dzidzia przyssana do przedniej ścianki brzucha. Ufff!!! Właśnie córcia kopnęła mnie w żołądek. Czyżby popijana dla relaksu kawa jej nie smakowała Trzeba by się było"odnałogować" od tej kawy. U nas gorąco, duszno, w sobotę troszkę popadało, ale już nie ma śladu, że jakis deszcz był kiedykolwiek. U moich teściów nie padało od 1,5 miesiąca. Zboża już zółte, a ziarka nie dojrzały Oj, nie będzie żniwnego urodzaju w tym roku... Uściski dla Wszystkich! Gosia i Anielka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: BĘDZIE DZIEWCZYNKA 11.07.05, 14:17 Serdeczne gratulacje Gosiu !! Powiem Ci że ja marząc o córeczce, też byłam totalnie skołowana, gdy faktycznie okazało się że czekamy na Kamilę. Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Ciebie i córeczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: BĘDZIE DZIEWCZYNKA 11.07.05, 14:31 Gosiu, gratuluję stokrotnie dziewczynki !!!!!!!!!!!! (jeśli jeszcze będzieci chcieli dla niej kiedys rodzeństwo, na pewno będzie Ci pomagała Pozdrawiam serdecznie bardzo, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: BĘDZIE DZIEWCZYNKA 11.07.05, 14:50 Cieszę się ogromnie, ale tak mnie wszyscy znajomi i rodzinka "ustwili", że to na pewno chłopak będzie, że jak pani doktor powiedziala o dziewczynce, to mnie oszołomiła ta wiadomość. Poza tym parę dodatkowych info o mojej córci. Waży 1226g. Pokazała w trakcie badania nam język (Mały brzydalek) jest troszkę mniejsza niż by wychodziło z terminu wg OM, więc mam dużą szansę na to, że nie ja pierwsza zląduję na porodówce i nie wrześniowa pomimo pierwszych ustaleń z 8tc. Wg tego co dziś pomierzono, to na 3.10 wychodzi poród, ale jak mówi mój lekarz im późniejsze usg, tym mniej tym terminem wyliczanym przez usg można się sugerować. Się zobaczy... To chyba tyle, jak coś mi sie przypomni jeszcze to dopiszę. Dziękuję za gratulacje pa Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 15:31 Gosiek, super, że będziesz miała oczekiwaną dziewusię. powoli wraca równowaga między ilością chłopaków i dziewczynek teraz możesz juz zakupić cała masę tych cukierkowo różowych maciupuleńkich i mega-rozbrajających ciuszków. zamieścisz zdjątka? Aniarad - dzięki za gratulacje oglądałam dzisiaj płytkę "szczęśliwe niemowlę" dołączoną jakiś czas temu do "claudii -rodzice" - to chyba nie może być takie proste tak uspokoić drące się niemowlę, sama nie wiem. w każdym razie mam już kolejne rady (po "języku niemowląt") wbite w głowę - zobaczymy, na co się przydadzą )) czytałam tez na innych forach o książce "uśnij wreszcie" - słyszałyście o niej. z opisów mam wrażenie, że metody z tej książki są jakieś strasznie drastyczne, hmm... ściskam Was wszystkie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 15:43 Goczis gratulacje !!!Trzymaj się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 16:09 Oj, wracam jak bumerang do tego komputera. To chyba z powodu, że mam dziś jakiś sprawdzian na zaj. z angielskiego i nie chce mi sie do niego uczyć. Hihihi! Zdjątka mam, ale tylko przekroju główki i niby takie co to widać, że Dziewczynka będzie. No, ale ja nie widzę. Może jak Marcin wróci z pracy, to on coś ujrzy i wtedy opiszemy i jak uda nam się u kogoś skaner dorwać, to zamieszczę, albo zrobię foto temu zdjęciu. Natomiast badanie mam nagrane tylko na video. Te metody do uspokajania Dzidzi, też mi się drastyczne wydają. Nie wiem, czy będę miała serce je stosować. DO tego dojdą rady mamy i teściowej (kt. już do końca mi sie nie podobają) i będzie "ciekawie". Narazie położna powiedziała żeby kupić 1 smoczek (silikonowy!), ponieważ 1.Dzidziol ma silny odruch ssania i jak się go nie zaspokoi to będzie wrzeszczał, a całą dobę z cyckiem w buzi nie idzie funkcjonować, 2.w środku kolejnej nieprzespanej nocy, jak dziecko drze się w niebogłosy, to nawet najtwardsi rodzice wymiękają i szukają smoka. Tak więc dobrze 1 w zapasie mieć. To tyle z zasłyszanych rad Papatki! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
amoch1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 16:27 cześć! Odzywam się do Was po raz pierwszy ale czytam "Was" od dawna, tak jak się domyślacie zostanę mamą ( po raz pierwszy) w październiku, dokładnie ma to być 18 października, jeszcze nie wiem czy to chłopczyk czy dziewczynka bo do tej pory nie chciałam wiedzieć, w środę mam usg 3D więc pewnie już nie wytrzymam i spytam, ale przecież najważniejsze żeby dzidziuś był zdrowy...Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 17:09 Aniu – Majka ma 2,5 jest z 16 stycznia 2003, mam nadzieję że tego smoka też pożegnamy już niedługo. Goczis – gratulacje!!!!!! A dlaczego inaczej sobie wyobrażałaś? Tzn że nie ma co na siłę iść na to 3d? Atka, poradniki są fajne, jeżeli podchodzisz do nich rozsądnie i wyważysz te rady. Najważniejsze nie robić nic wbrew sobie, ja np. nie potrafiłabym zostawić dziecka aż się wypłacze, nawet jeśli to by był tylko tydzień a potem nauczy się zasypiać... jakoś mi przykro na samą myśl. Wiesz, my nie mieliśmy zbyt dużych problemów z Mają, tzn traktowaliśmy ją normalnie, oczywiście część rzeczy trzeba zmienić, ale jak spała to spała, jak nie to nie, jak chciała na ręce to ją brałam, jadła ile i kiedy chciała. Spokojna mama = spokojne dziecko. Zawsze było tak, że jak ja traciłam cierpliwość to Maja zaczynała marudzić, płakać itp. i się nakręcałyśmy. Ale to rady na później Goczis, masz rację że na rady ‘ciotek i babek’ trzeba się uodpornić, mi dużo pomogły formowe mamy na początku, bo byliśmy w W-wie sami i nikogo do pomocy (ale też nikt nie gderał) smoka daliśmy po jakimś czasie, Majka miała tak silny odruch ssania, że chciała ciągle być przy piersi i ale płakała bo jej lecialo mleko a nie o to chodziło, no i ja miałam zapalenie piersi przez to. Witam nową mamę Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 17:36 pewnie, że do poradników należy podchodzić z rozsądkiem. poza tym nie uwierzę, że jest cos takiego, jak uniwersalna zasada, według której mozna uspokoić/ uspić / oduczyć smoczka itd. (niepotrzebne skreślić). poza tym, nic wbrew sobie. tylko tak mnie trochę przeraziło to, że ludzie wpdają na pomysł zostawienia maleństwa na kilka godzin, niech sę wypłacze, to zaśnie - bo tak zrozumiałam te rady z "uśnij wreszcie" witam nową mamę - pisuj częściej. acha, i masz termin dzień po mnie )) pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 19:34 czesc Dziwczyny! Mnie tez ten upał wykańcza.Ale najważniejsze że mój pesymizm się ulotnił -mam nadzieję ze jak najdłużej utrzyma się mój lepszy nastrój.Jest mi strasznie ciężko bo na plusie mam już 9 kg,do tego mam chyba ucisk na żołądek bo jeśli zjem coś konkretnego to czuję jakbym miała eksplodować.Do tego mój chyba nieśmiertelny grzybek i upał....Ale dzidziuś kopie sobie i to jest najważniejsze.Ja też chyba będę miała córcię-drugą.Pierwsza ma 6 lat i jest strasznie fajna,pyskata i jak na razie jeszcze nie bardzo ją interesują sprawy dzidziusia-myślę że to dla niej trochę abstrakcja. Jutro mam wizytę u lekarza więc dowiem się nowości na temat maluszka. Pozdrawiam Was wszystkie.pa Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 19:47 witam po dłuższej przerwie - coś nie mogłam się zebrać żeby napisać. Przeczytałam jednak, że Nela miała ciężki okres - mam nadzieję, że wszystko już się unormowało i jest lepiej. Mi też ostatnio brzuch zaczął znowu twardnieć i znowu muszę brać ten wstrętny fenoterol - mam jednak nadzieję, że uda się to wszystko wyciszyć i będę mogła znów niedługo odstawić to cholerstwo. A poza tym jutro idę na wizytę i może się wreszcie dowiem jak wyszedł ten mój cukier po glukozie (ta co piłam nie była taka straszna - taki chyba gazowany napój o smaku pomarańczowym). Goczis - gratuluję córeczki - oj Ty to się naczekałaś żeby się dowiedzieć! A mąż był w końcu z Tobą czy nie? A co do poradników to ja zasadniczo unikam chociaż Język niemowląt przeglądnęłam i wydaje mi się, że babka sensownie pisze. Tzn. my jakoś taki intuicyjnie przy pierwszym dziecku stosowaliśmy podobną taktykę i nie mieliśmy żadnych problemów przez 1.5 roku ... a potem ujawnił się charakterek i teraz to tak różnie bywa - tzn. dużo pomógł nam zrozumieć naszą pociechę horoskopik małego wodniczka (chociaż w horoskopy to nie bardzo wierzymy)zamieszczony na stronie bajbus - jak czarno na białym zobaczyliśmy, że dzieci spod tego znaku są mało reformowalne i trudno ulegają wpływom to sobie odpuściliśmy psychologów, mądre książki itd. i jest dużo lepiej - idziemy na intuicję i ćwiczymy ostro kreatywne myślenie żeby dziecko jakoś okiełznać sposobem (podstępem) No ale się rozpisałam ... w każdym razie Camilcia ma rację we wszystkim co napisała - ja też myślę, że trzeba iść na intuicję i wyczuć swoje dziecko a nie stosować jakieś radykalne sposoby pzdr. dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 11.07.05, 22:08 Na usg byłam sama. Mąż w pracy i nie mógł się "urwać". Co do USG, to mi się wydaje, że ta babka coś pochrzaniła i źle powłączała. Na dodatek, to jedno ze starszych USG 3d... więc efekt był taki sobie. Ale nie odradzam, bo jak dobry sprzęt to podobno wrażenia rewelacyjne. Narazie próbujemy się dopatrzyć gdzie to widać, że dziewczynka, ogląliśmy klatka po klatce i... całe szczęście nie jesteśmy lekarzami, bo ślepota wrodzona nas dopadła. Hihihi! (A w ogóle to celowaliśmy na chłopca, więc techniki z owu i inne takie zawiodły). W sumie to wszystko zawsze na opak robiliśmy, ale tym razem liczyliśmy, że się w standarcie zmieścimy. A tu jak zwykle na odwrót. Co do tego smoczka jeszcze, to ja na pewno go kupię. Nie zamierzam terroryzować Dziecka, siebie i reszty mieszkańców bloku. Moja siostra żuła najzwyklejszego gumowego smoczka do ... 4 lat. Wszyscy już byli załamani. Ale pomimo tego ma równe ząbki, zero problemów z nimi (wprost przeciwnie do mnie, a prawie w ogóle go nie uzywałam). A rzuciła w prozaiczny sposób. Pojechała z mamą do sklepu i pani sprzedawczyni powiedziała "Taka duża dziewczynka i jeszcze ze smoczkiem chodzi. A fee!" I ona go schowała i nigdy więcej go nie wzięła do buzi. A teraz ma 18 lat, kupiła sobie autko... a my telepczemy się komunikacją miejską i PKP Co za świat Witam nową Mamusię Yalu nie martw się, wyniki na pewno będą dobre a i Dzidzia dotrwa w brzuszku do planowanego terminu. Pozdrawiam! Gosia & Anielka Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 13:23 Gosiu! Dopiero dzisiaj, ale serdecznie gratuluję córeczki!!! Ja wybieram się do lekarza jutro i zobaczymy ,czy dzidź się wreszcie ujawni. Rodzina też mi wmawia, że wyglądam na chłopca -szpiczasty brzuch itp., apetyt na słodne i kwaśne i pomimo tego,że od 8 lat nie jem mięsa przyznałam się, że przechodząc obok budki z kurczakami z rożna pięknie mi pachniało i miałam na nie apetyt( jeszcze pół roku temu w życiu bym tak nie powiedziała). Ale ja się nie przejmuję i odpowiadam, że tam może siedzi dziewczynka i śmieje się słysząc takie dyrdymały. Co do rad przyszłych babć, to chyba będę miała spokój- mama 300km ode mnie, a teściowa należy do małowtrącających się. Chciałabym obejść się bez smoka, ale ja sama miałam go za przyjaciela do 4 roku życia, więc miałabym tak bezlitośnie pozbawić go mojego maleństwa??? Przemyślę to jeszcze. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 13:19 Hej! A co tu dziś znów taka cisza? Czyżby gorąco wszystkich wykończyło? Ja już mam dość tego żaru. Niby w nast.tyg. ma być chłodniej. Co nie jest pocieszeniem dla tych co mają urlopy... Czy któraś z Was wie, jak to wygląda z wyborem pediatry i przychodni, gdy nie jest się zameldowanym w miescie, w którym chciałoby się miec lekarza dla dziecka? Czy ja tez muszę wybrać sobie lekarza z tej przychodni? Czy wystarczy się zgłosić z dok.ze szpitala jak się dziecko urodzi? Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 13:34 Cześć, może to i upał cisze tutejszą powoduje... Ja dzisiaj prasuję sterty, nie z wyboru, bo gorąco, ale musze bo już nie ma w czym chodzić. Za długo to odkładałam... Gosiu, ja tez nie mieszkam w stałym miejscu zameldowania, tylko w tymczasowym. Mąż po porodzie pojechał tu na miejscu do przychodni (wybranej) i zgłosił córeczkę, należało chyba przedstawic akt urodzenia i na pewno Oliwki pesel. Nie było problemów, choc ona też jest zameldowana tam gdzie ja ( w innym niejscu niż obecnie przebywamy). W ogóle mamy niezły mentlik adresowy... Dziewczyny, jak Wasz apetyt w ukropik. Mi nie dopiesuje za bardzo, nie wime zresztą już na co mam ochotę. Zmykam, bo Oliwka zwiała z łóżka i niestety nie chce spac. Trzeba sięgnąć po podstęp jakis i ją uśpić Pa, ANia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 13:53 Z tymi adresami, to u nas też nie najprościej. Ja zameldowana gdzie indziej, M gdzie indziej, w zupełnie innym województwie mieszkamy od 5 lat (na 6 mieszkaniu z resztą). A teraz jeszcze planuje swoje mieszkanie sprzedać (to w kuj.-pom.) i gdzieś się muszę przemeldować, pewnie do rodziców... Tak brakuje mi "maleńkie" 60 tys. żeby sobie mieszkanko w Pozaniu kupić (kredyt odpada, bo że tak powiem banki mają nas w ..., bo nie jesteśmy atrakcjni finansowo). Może mętlik adresowy by się zakończył. Aniu dzięki za odp. Zrzucę wszystko na M, żeby się jakoś z tym uporał, jak się Maleńka urodzi. Mam nadzieję że Twoja Ola zaraz uśnie i będziesz miałą chwilkę dla siebie. A co do jedzenia, to ja od 2 dni jem zupę owocową na zimno a na drugie salatkę z pomidorów z ziemniakami (gotowanymi oczywiście). Na śniadanie kanapki z dzemem, albo z salatą i serem. Kolacja mogłaby nie istnieć... Obawiam się, że Mała ściągnie ze mnie wszystko co jej do rozwoju potrzeba i po tej ciąży to jak wrak będę wyglądać przy tym odżywianiu. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś