ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.08.05, 16:13 no ladnie ladnie, nasz wątek juz na 2 stronie (( podciągam, coby nam sie nie zawieruszyl na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.08.05, 16:49 Hej Aniu jak się czujesz? Ja juz nie mogę doczekać sie wizyty u gina a jeszcze cały tydz Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 26.08.05, 20:12 czesc mama-marty1, czuje sie ok, brzuszek troche pobolewa. Poza tym spokoj; zadnych zachcianek, pawików,bol piersi sie definitywnie zmniejszyl )) Siedze sobie w domku i ogladam TV; małż wybył na caly dzien i jeszcze go nie ma, a ja mam cisze i spokój i czas tylko dla siebie. Wyszlam wczesniej na miasto no i troche zmoklam. Jak mozna cwiczyc w ciazy? Moze sie orientujesz, skoro masz juz jedna dzidzie? Na pewno spacery, ale czy cos jeszcze? Patrze na swoj brzuch i ogarnia mnie strach ze po porodzie bede miala wiszącą oponę, ktorej sie nie pozbede. Moja mama ma wlasnie cos takiego-wisi jej flaczek i mimo ze jest szczupla, brzucha ma, a raczej "opone ze spuszczonym powietrzem" Do gina ide w nastepnym tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.08.05, 08:50 Witaj Aniu niestety co do ćwiczeń to nie znam żadnych,ja takowych nie potrzebowałam jak do tej pory.Po porodzie wyglądam tak samo jak przed a miałam nadzieję,że zostanie mi pare kilo.No może brzuszek jest ciut bardziej wypukły niż był ale to naprawde ciut.Ja też nie mam żadnych nudności,piersi troszkę pobolewają ale nie tak mocno jak przy pierwszej ciąży bo wtedy to płakałam z bólu,tylo czasem brzuszek czuje i tyle.Ja to całymi dniami siedzę sama bez męża widze go tylko nocą a i tak zazwyczaj śpie,zato mam pełne ręce pracy przy Marcie.Owłaśnie jak juz urodzisz dzieciątko wtedy wszystkie kilogramy same spadnąPozdrawiamy całą trójką Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.08.05, 13:02 Aniu, zajrzyj do "Sztuki kochania" do Wisłockiej, na sam koniec, rozdział o ciąży. Tam poczytasz o masażu skóry brzucha, dzięki któremu możesz uniknąć takiej oponki po porodzie Jest bardzo prosty. Ale przede wszystkim trzeba nawilżać skórę aby radziła sobie z rozciąganiem i pobudzać by była sprężysta i już po wróciła do stanu normalnego. Zachęcam do masażu Póki co zapomnij o jakichkolwiek ćwiczeniach na brzuch, ćwicz Kegla. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
santta pytanie 27.08.05, 19:25 Pisałaś, ze miałas znieczulenie zzo. Daja bez problemu? Bo chodziły słuchy, że jest z tym kłopot. Wciaz sie waham gdzie rodzić. Niby jestem na 100% zdecydowana na Parkową, ale jest kilka minusów tego rozwiazania. Tam nie wywołują porodu jesli nic sie nie dzieje, czyli moge znów przenosić dwa tygodnie, co wiecej nie ma przeciez mozliwości wcześniejszego połozenia sie do szpitala co oznacza, ze po terminie trzeba codziennie zasuwac na ktg. No i jeszcze kasa, którą mozna by przeznaczyc na cos innego ) No ale od Warszawskiej odrzucały mnie problemy ze znieczuleniem...wiec juz sama nie wiem. Strasznie Ci zazdroszcze, ze jestes juz po marta Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 Re: pytanie 27.08.05, 22:51 a mi na warszawskiej powiedzieli, ze juz daja znieczulenia, zreszta juz kilka osob mowilo o tym na forum Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.08.05, 10:26 hallo przyszłe KWIETNIOWE mamuśki, byłam u mojej gin i na usg widac tylko jeszcze mały pęcheżyk z żółteczkiem, ale wszystko jest dobrych rozmiarów)) tak sie cieszę , pani dr kazała przyjść 8 września jak będzie widac serduszko, czy to nie piękne? i troche mnie uspokoiła bo powiedziała że jest ok i powinno byc tak dalej. Łykam duphaston i może od tego przestał boleć brzuch ale piersi nadal CIĄGNĄĄĄĄ, ania i mama-marty piszcie jak u was, a może sa inne kwietniowe mamuśki?? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.08.05, 10:55 To świetnie)) ja czekam na wizyte do piątku i się nie mogę jej doczekać nie wiem czy będzie widać serduszko czy to jeszcze za wcześnie.A powiedz mi który to tydz u Ciebie?a oże już pisałaś ale zapomniałamPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: Przyszłe mamy z Białegostku mama-marty1 29.08.05, 13:32 licząc od okresu to zaczał się siódmy, powiedz jak sobie radzisz w pracy z sennościa bo ja o niczym innym nie marzę jak o wygodnej poduszce, czekam tylko do czwartej i spadam, ale coraz częściej zastanawiam się nad zwolnieniem bo jestem zmęczona i rozkojarzona, ale z drugiej strony to jeżeli coś pójdzie nie tak to potem wszczyscy będą pytać... Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku mama-marty1 29.08.05, 14:52 czesc dziewczyny, jak sie macie? ja dzis przeszlam pol miasta z mamą, i troche sie umęczylam bo nadal gorąco. o dziwo brzuch mnie przestal bolec, a i Duphaston sie skonczyl takze juz sama nie wiem co sie dzieje, ale jestem dobrej mysli. Powiedzcie mi jedno, czy oprocz waszych mezow, rodzinki wiedzą o waszej ciąży??? bo nie wiem jak im to powiedziec )) a ile w sumie mozna odmawiac picia piwa? (i moze juz ktos sie domysla).a ja im dluzej z tym zwlekam tym chyba trudniej mi bedzie to z siebie wydusic. pozdrawiam mam nadzieje ze "łykacie" kw. foliowy Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: Przyszłe mamy z Białegostku mama-marty1 29.08.05, 15:22 ania, ja juz powiedziałam najblizszym przyjaciółkom które wiedziały jak długo się staralismy i również szfowi żeby mnie tak nie "ganiał" i wiesz co, wszyscy się ucieszyli a fumfele to sie poryczały... ale miałam ubaw Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku mama-marty1 29.08.05, 15:38 u mnie wie narazie tylko moja rodzina,mąż powie swojej juz po wizycie u gina.Folik oczywiście łykam a jeśli chodzi o senność to nie jest tak żle narazie nie mam napadów senności:0.Ja na razie siedzę w domu z małą ale i przy niej to też nie pośpiemusze czuwać 24h na dobe))Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.08.05, 17:26 bylam dzis u gina, ludzie dziewczynki, wiecie ile przytylam? 14 kg!! szok! a jeszcze przede mna pol miesiaca. No i dostalam od rodzinnego lekarza zwolnienie, bo gin nie mogl juz przedluzyc, bo wczoraj minal termin z OM. Pozdrawiam wsyztskie mamuski, dbajcie o siebie Santta? Jak tam? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku mama-marty1 29.08.05, 19:16 U mnie rodzinka dowiedziała się dopiero w 4mcu ciąży Do tego czasu tylko ja i mąż wiedzieliśmy. A znajomi niektórzy do tej pory nie wiedzą :] Jakoś nie spieszyłam się z tą wiadomością a potem frajdę zaczęło mi sprawiać trzymanie tego dla siebie Nie musisz się nikomu tłumaczyć. Nie pijesz i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku mama-marty1 29.08.05, 19:56 willem0, dzieki w sumie ja to bym mogla i troszke utrzymac to w tajemnicy, ale moj małż to papla jakich malo. dzis bylismy u mamy i ten chodzi za mną i glaszcze mnie po brzuszku i tylko sie usmiecha pod nosem i kiwa glową cos w stylu"powiedziec?" hihi z tym piciem to roznie, bo w koncu ktos powie"a co ty w ciazy ze nie pijesz?" i sila rzeczy wyjdzie )))) chyba jutro ide do gina...dosc czekania Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 30.08.05, 09:53 mj77. ja tez mam zwolnienie od dzisiaj od internisty, dostałam na katar i gorączke Ale tylko do piatku, więc nie wiem co bedzie dalej jeśli nie urodze. ide we czwartek do lekarza, moze cos juz bedzie mozna postanowić. jesli chcesz to Cie pocieszę...przytyłam 25 kg jest mi juz naprawde starsznie cięzko, ledwo łąże. pocieszam sie tylko tym,ze w pierwszej ciazy tez tyle przytyłam a po kilogramach nie było ani śladu po 4 miesiacach, jak wracałam do pracy (Jas miał prawie 7 misięcy) to byłam najszczuplejsza w całym swym dorosłym zyciu. karmienie alergika działa cuda ) W ramach ostatnich przygotowań do porodu umówiłam sie do fryzjera, bede miała motywacje do wyjscia z domu, moze szybciej cos sie ruszy. pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy na początku ciaży Duzo nas, ostatnio w porannym pisali, że w tym roku jesy wyż demograficzny, rodzi sie o wiele wiecej dzieci niz w latach ubiegłych. Cos w tym jest, bo na ulicach rzeczywiscie pełno mam z wózeczkami albo z brzuszkami Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 do santty 30.08.05, 12:02 a może akurat się wyrobisz do piątku czujesz jakiś ucisk u dołu brzucha itd? ja jestem pierwiastką, więc zupełnie nie wiem, jak rozpoznać, że to się już zaczęło. Wiem o mierzeniu czasu itd, ale jak rozpoznać, jeżeli będzie działo się coś złego? Ja raczej wychodzę z domu, bo "skisłabym" cały dzień sama bez męża i starsznie się boję, że nie zauważę, kiedy te skurcze będą takie jak trzeba. Brzuszek twardnieje mi często po prostu z wysiłku albo jak sobie pochodzę, ale w sumie tylko w domu jestem w stanie sprawdzić czy te skurcze są regularne. O kurczę, zaczyna mnie nerw brać Dobra, teraz trochę o czymś innym dla rozluźnienia. Napisz do jakiego fryzjera chodzisz i czy jesteś z niego zadowolona? Słyszałam, że na warszawskiej 5 P.Stasia, P.Ela i Damian fajne rzeczy robią z włosami. Ale jeszcze tam nie byłam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do santty 30.08.05, 12:46 Hihi, na Warszawską chodzę od 3 lat do p. Eli Jestem baaardzo zadowolona Ewo, a Ty byłaś u nich? Jak Twoje wrażenia po wizycie, zadowolona byłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 Re: do villem0 30.08.05, 12:56 w którym to jest dokładnie miejscu na warszawskiej? i czy do P.Eli są duże kolejki? możesz podać jakiś nr tel? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do villem0 30.08.05, 21:24 to jest naprzeciwko Cechowej. Do pani Eli są kolejki i lepiej zapisać się przynajmniej 2-3 dni wcześniej tel. 743 65 69 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: do santty 30.08.05, 15:25 Cześć dziewczyny, na Warszawskiej byłam w Domu Fryzur u Damiana, super chłopak, byłam baaardzo zadowolona i ze ściecia i z koloru: intensywnie rudy balejaż na ciemnych włosach, zapłaciłam 110zł, teraz mam zero problemu z ułozeniem, dobrze ścięte układają się same, wszystkim polecam Na amniopunkcji byłam w psk 8 sierpnia, dzwoniłam wczoraj i dowiedziałam się, że "spływają" wyniki z lipca i mam się dowiedzieć w połowie września, można się wykończyc psychicznie czekając tak długo na wyrok a już czuje ruchy dziecka! do bani te badania prenatalne Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 30.08.05, 10:24 jakich kremow na rozstepy uzywacie/uzywalyscie?czy na prawde cos pomogly? od ktorego miesiaca mozna je stosowac? slyszalam o mustela i fitosan(???). czy mozna je kupic w kazdej aptece?-gdzie je kupowalyscie? Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich o porodzie na W-wskiej :) 30.08.05, 10:55 Witajcie dziewczyny! Villem, pytałaś, czy nasza dr była na połogu - otóż nie, nie widziałam jej, ale zapewne była w szpitalu, bo przy wypisie dostałam zaświadczenie o porodzie podpisane przed nią. Był natomiast dr Kurzątkowski, sympatyczny, opanowany i życzliwy lekarz. Sannta, jeśli chodzi o zoo, to nie było żadnego problemu. Rodziłam w niedzielę, nie musiałam prosić o znieczulenie, tylko lekarz dyżurujący sam spytał, czy sobie życzę Więc naprawdę, jeśli chodzi o obsługę, to jestem zadowolona. nawet położne na połogu, choć miały ok. 30 noworodków, nie pokazywały po sobie zmęczenia i w miarę potrzeb pomagały przy dzieciaczkach. A ja dochodzę do siebie, nawet nie spodziewałam się, że tak szybko będę normalnie funkcjonować. Mam lekką anemię, dostaję żelazo w zastrzykach, ale czuję się dużo lepiej, niż po pierwszym porodzie. Muszę kończyć, pozdrawiam, papa! Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: o porodzie na W-wskiej :) 30.08.05, 12:48 Magda, na anemię najlepszy sok z buraków+sok z grejpfruta na czczo. Nie muszę chyba dodawać, że robiony a nie kupny Najlepiej się przyswaja i daje lepszego kopa niż preparaty. Trzymaj się dzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: o porodzie na W-wskiej :) 30.08.05, 13:43 Dzięki, grejpfrut odpada (((( choć lubię.... A buraczki i marchewka, to teraz podstawa mojej diety. W niedzielkę byliśmy na pierwszym mini spacerku, śmieję się, że synek to typowy chłop - miejsca w domu nie zagrzeje...... Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 moja 1 wizyta 30.08.05, 14:44 AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAALE FAJNIE! Bylam u lekarza, wszystko jest OK, mialam USG, widzialam bejbika slyszalam jak bije serduszko (140/min)! Podpowiedzcie jak sie wkleja zdjecia to wam pokaze moze 4,5mm szcześcia )))))))) Bylam na Parkowej, lekarze są swietni, ja akurat trafilam do Sobolewskiego, cholera, jeszcze przystojny do tego ,hihi Mam porobić badania i nastepna wizyta dopiero ok 12tyg. ale sie ciesze Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: moja 1 wizyta 30.08.05, 16:04 AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAALE SUPER)) Gratulacje raz jeszcze!!! wiesz wejdż na forum dla kwietniówek tam jest post gdzie się wkleja takie zdjęcia i opisane jak to zrobić.A ja chce znać szczegóły.Na kiedy lekarz wyliczył termin,czy ten sam tydz. co i Ty wyliczyłaś?I czy zostajesz na Parkowej? Uściski ślę)) Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: moja 1 wizyta 30.08.05, 16:05 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32870 tu podaję link do kwietniówek Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: moja 1 wizyta 30.08.05, 16:31 mama-marty1, jestem bardzo zadowolona. recepcjonistka nie pytala sie w sumie do jakiego dr. chce isc (ja sama nie wiedzialam kto tam przyjmuje), zapisala mnie wlasnie do tego. czekalam moze z 5 min. dr na poczatku przeprowadzil krotki wywiad i kazal sie przygotowac do badania- obok fotela bylo fajne pomieszczenie-zlew kibelek bidet, gdzie sie zostawia ubrania. zbadal i powiedzial ze na 99.9% jest ciaza . w sumie nic nie bolalo-byl b. delikatny. wytlumaczyl co i jak ,co wolno czego nie, czyli "wszystko z umiarem, w granicach zdrowego rozsądku,jesć "dla dwóch" a nie za dwoch, dostalam pakiet z kupą ulotek co i jak. Napisal jakie badania mam porobić, dal wizytowke w razie jakby cos sie dzialo to mam dzwonic na komorke.aha, pobral cytologie, wyslal do drugiego gabinetu na usg do dr Leśniewicza. Mialam dopochwowe,w sumie na zwyklym by nic nie zobaczyl. widzialam zarodek 4,5mm, serducho i slyszalam jak bije ))) 140/min czyli ok.dostalam "zdjecie" na pamiątkę, chwilkę porozmawialismy i ok 12 tyg powinnam sie pojawic na kolejne usg (przeziernosc karku). przy wyjsciu na dwor zlapal mnie jeszcze dr S. spytal sie jak wszystko wyglądalo na usg i kazal sie pochwalic "obrazkiem" . ))))))))))) bylo na prawde milo, lecz w koncu to prywatna praktyka i muszą dbac o wizerunek. wydalam 100zl, ale to nie wazne. jest bejbik i mam to juz czarno na bialym w sprawie bolących brzuchów mowil ze to norma, macica sie rozciąga,wiezadla maciczne tez, Jak cos to brać no-spe i sie nie stresowac. to tyle pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: moja 1 wizyta 30.08.05, 16:41 aha, oczywiscie termin ten sam 24 04 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: moja 1 wizyta 30.08.05, 16:42 ciesze sie bardzo ale powiedz mi na kiedy Ci wyliczył termin.Ja na parkowej byłam ostatnio z mamą jakieś 2 tyg temu i ta klinika zrobiła na mnie wrażenie Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 31.08.05, 15:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28219346&a=28423453 udalo sie wkleic moje zdjecie Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 31.08.05, 21:29 Cześć kobietki! Dawno mnie tu nie było i wpadam tylko na chwilkę. Przede wszystkim gratuluję magdzie. mich a reszcie oczekujących życzę dużo cierpliwości. Śpijcie dziewczyny bo noce po porodzie są bardzo krótkie. My z Asią mamy się dobrze i zdrowo rośniemy, to znaczy ona, ja trochę gubie kilogramy, ale powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 01.09.05, 07:53 prześliczne maleństwoGRATULACJE!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.09.05, 15:49 witajcie dziewczyny! długo tu nie zaglądałam...u nas wszystko w porządku.wczoraj byłam u gina na wizycie.wszystko w normie,mała ułożona główkowo więc poród raczej naturalny.nastawiłam się na PSK,ale sama nie wiem czy dobrze robię?! wiecie co do terminu porodu pozostały mi 44 dni!!!!!!!!!!!ale ten czas leci,a nie dawno byłam w 9 tygodniu i wymiotowałam jak kot...hehehe!!! mam do was jeszcze jedną bardzo ważną sprawę...otóż poszukujemy z mężem mieszkania do wynajęcia(kawalerka lub dwupokojowe),ale jest jeden warunek-za czynsz,bo inaczej nie mamy szansy!aha i najlepiej na osiedlu lub blisko osiedla Białostoczek(bo tu mamy rodziców).jeżeli któraś z was coś by wiedziała na ten temat to bardzo proszę o pomoc!z góry dziękuję!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 do MAMA-MARTY 03.09.05, 11:29 jak twoja wczorajsza wizyta???? babo, dawaj szczegoly, mialas usg????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: do MAMA-MARTY 05.09.05, 11:51 hej no niestety nie mam dobrych wieści na USG pokazało ze jajeczko jest ale ponoc puste.Jednak dostałam zapobiegawczo duphaston i łykałam,ale w sobote wieczorem dostałam plamień a w nocy okres,bolesny i obfity.To by znaczyło na poronienie i tak tez sie stało.W piątek ide na USG zobaczyc czy sie wszystko wyczysciło.Teraz chce odpocząć bo w czerwcu miałam taką sama sytuacje i organizm musi sie usabilizować,poczekam 2-3 miesiące i wtedy pomyslimy o dzicku. A Ty Aniu uważaj i dbaj o siebie.Będę tu czasem zaglądać,żeby wiedzieć jak u ciebie.Może dołącze za pare miesięcyPozdrawiam Justyna i Martusia Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do MAMA-MARTY 05.09.05, 17:13 mamo Marty, bardzo mi przykro, że znów się nie udało. Z pustym jajeczkiem miałam sytuację za drugim zajściem i u mnie to trwało niestety aż 13 tyg. Dobrze, że organizm zareagował wcześniej i dostałaś okresu. Wszystko przebiegło naturalnie, nie musiałaś przechodzić jeszcze przez zabieg. Masz czas aby zadbać o siebie Jedz zdrowo, wypoczywaj na tyle, ile pozwoli Ci Twoja Martusia ))) Będziesz silniejsza, zdrowsza i bardziej przygotowana do poczęcia zdrowej dzidzi Sama wiesz pewnie, jak w ciąży wyniki lecą na łeb na szyję, więc ważne jest to zdrowe odżywianie i życie. Będzie dobrze, zobaczysz Piszę to nie tylko dlatego aby Cię pocieszyć. Sama też to przechodziłam Nie jest lekko, ale trzeba spoglądać ufnie w przyszłość Zaglądaj do nas Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: do MAMA-MARTY 05.09.05, 17:42 Boze, tak mi przykro (((( Malo sie nie rozplakalam jak przeczytalam Twoj post (( Marta, trzymaj sie, choc ja wiem ze bym chyba sie totalnie zalamala. Na teraz staraj sie nie myslec o tym co sie stalo tylko patrzec "do przodu". Tak sie zmartwilam Sciskam Cię bardzo mocno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: do MAMA-MARTY 05.09.05, 18:29 Dzieki dziewczyny ostro się zabieram za siebie choć sama nie wiem co to ma znaczyc no ale spróbuje.Racja,dobrze ze tak wcześnie zareagował organizm a co do czyszczenia to ten okres jakos opornie mi idzie i mam nadzieje ze jednak obejdzie się bez łżeczkowania.W piątek ide na USG i lekarz mi powie.Aniu nie zamartwiaj się proszę.Takie życie A i pewnie że będę zaglądała tu,mam zamiar sledzić i byc na bierząco z waszymi radościami .Także dbajcie o siebie.Pozdrawiam Justyna i Martusia Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Może jest nas wiecej ? :) 05.09.05, 09:27 choć nie jestem już oczekującą mamusią, to z przyjemnością tu zaglądam i śledzę, co się u Was dzieje. Może Santa już się rozdwoiła ? Czekamy na wieści... U mnie wszystko w porządku, Mateuszek jest grzeczniutki ( nie zapeszyć, tfuu, tfuu.... Wczoraj skończył 2 tygodnie, śmiejemy się, że prawdziwy chłop z niego, bo miejsca w domu nie zagrzeje... od tygodnia wychodzimy na spacerki, a wczoraj wybraliśmy się nawet na dłuższą wycieczkę do Kiermus. W nocy daje pospać mamusi, po kąpieli i karmieniu zasypia między 20 a 21, później dwa karmienia (ok. północy i ok. 3) i kolejne nad ranem ok.6 - i zazwyczaj o tej godzince zaczynam już dzionek. jeśli będzie cały czas taki grzeczniutki, to super. jest też strasznym żarłoczkiem, ssie pierś zachłannie, czasami mleczko wycieka mu z buźki bokami . Julcia też już coraz lepiej radzi sobie z nową rolą starszej siostry, więc powoli wszyscy się "docieramy". A i jeszcze się pochwalę, że włażę już w spodnie sprzed ciąży i waga też już chyba taka sama . Ogólnie czuję się super, niezmęczona tak jak to było po Julce. A jak się czujecie mamusie 2 w 1 ? Pogoda piękna, sprzyjająca spacerkom, tylko cieszyć się z uroków końca lata. Czekam na wieści o narodzinach nowych Białostoczan ) Przesyłam buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.09.05, 21:34 podciągam wątek,bo powoli zanika!czyżby nic się u was ciekawego nie działo? u mnie trochę nie za bardzo!!!w niedzielę mialam straszne skurcze,tak bolało,że myślałam że już rodzę.nic mi nie pomagały leki rozkurczowe.jakoś przeczekałam...ale te skurcze nie dają mi spokoju i cały czas gdzieś tam ćmią i już nie są bolesne,ale dalej odczuwalne(biorę cały czas no-spę).dziś natomiast byłam u teściów i teściowa stwierdziła,że brzuch mi się zaczął opuszczać... PANIKA...więc zdecydowałam,że lecę jutro do gina i niech mnie kieruje na patologię,bo na rodzenie to za wcześnie...poza tym wydaje mi się,że na skurcze przepowiadające to jeszcze za wcześnie???!jak myślicie dziewczyny...czy mam rację? -małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 gdzie zrobic wyniki ? 06.09.05, 23:55 dziewczyny, a jak to jest z wynikami?czy mozna je gdzies zrobic "na ubezpieczenie"?np po otrzymaniu skierowania od lek rodzinnej? czy jednak cos takiego nie istnieje i za kazde badanie trzeba placic? nadmienie ze u gina nie bylam panstwowo. gdzie chodzilyscie do laboratorium??? nigdy nie robilam za bardzo wynikow i troche sie w tym nie orientuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: gdzie zrobic wyniki ? 07.09.05, 09:58 Aniu w szpitalu na skierowanie zrobisz wszystkie wyniki.To jest na Sienkiewicza o ile dobrze pamiętam,lub w przychodni rejonowej do której nalezysz.Tylko potrzebne jest skierowanie i za nic nie musisz płacic.A co do Sienkiewicza to jest niedaleko urzędu pracy,po drugiej stronie ulicu,budynek na rogu przy światłach.A jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko mama-marty1 08.09.05, 11:37 bardzo ci współczuje bo miałybysmy termin ten sam, i sama zaczelam sie denerwowac, ide na 2 usg i chcę zobaczyc serduszko, na 1 był pecherzyk z ciałkiem ż. dobrych rozmiarów, powiedz prosze czy cos czułas niedobrego wcześniej? czy ustały objawy ciazowe? tak sie niepokoje bo to moja pierwsza, długo wyczekana ciąża, zyczę wszystkiego dobrego, beata Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: mama-marty1 08.09.05, 13:40 Nie martw się!!! U mnie właśnie nie było widać tego ciałka żóltego ale czułam się dobrze,nic mi nie dolegało.A serduszko napewno zobaczysz.Naprawde zamartwianiem się nic nie wskórasz,ciesz się ciążą i tyle!!! Ja idę jutro tęż na USG bo muszę sprawdzić czy sie wszystko ładnie wyczyściło i za dwa miesiące ruszam z kolejnymi staraniami.Więc na pewno się tu jeszcze spotkamy.No i czekam na relacje z wizyty i USG Pozdrawiam Justyna i Martusia Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: mama-marty1 08.09.05, 13:55 dzięki justynko, troche mi weselej, napisze po usg,pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: gdzie zrobic wyniki ? 07.09.05, 10:36 Aniu, jeśli chodzisz prywatnie to lekarz rodzinny nie da Ci skierowania co miesiąc na badania. Niestety. Chyba że Twój lekarz prowadzący pracuje jeszcze gdzieś na umowę z funduszem, to wtedy może wypisać Ci skierowanie. Gdy lekarz wypisuje skierowanie to zapytaj, w którym laboratorium możesz zrobić te badania, bo oni są powiązani wewnętrznymi umowami albo czymś podobnym i nie wszędzie można zrobić. Koleżanka, która chodzi na Parkową robi od początku ciąży wszystkie badania odpłatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: gdzie zrobic wyniki ? 07.09.05, 13:23 Ja podstawowe badanie typu krew i mocz robię bezpłatnie, na fundusz, natomiast jak chciałam zrobić dokładne usg to poszłam na Parkową i zapłaciłam, ale myślę, ze nie ma sensu wszystkich badań od początku robić prywatnie i za pieniądze, bo przecież płacimy składki na zus i coś nam się w zamian należy! Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: gdzie zrobic wyniki ? 07.09.05, 14:10 No tak, ale jak się chodzi do prywatnego lekarza to co wtedy? Skąd wziaść skierowanie na to badania, jeśli lekarz nie jest uprawniony do wypisywania skierowań na bezpłatne badania? Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: gdzie zrobic wyniki ? ania278 08.09.05, 10:28 aniu, ja robiłam wyniki w szpitalu mswia na ciepłej ale dostałam skierowanie od lek.rodzinnego ale tylko podstawowe badania a inne w anal-medzie na niedzwiedziej bo ,sprawdziłam , jest najtaniej, poza tym proszę odezwij sie do mnie bo dziś ide na 2 usg i powinnam zobaczyć serduszko, tak bym chciała, a jak jeszcze przeczytalam o mamie-marty to już wogóle sie zdenerwowałam, a tak liczyłam że kwietniówek bedzie więcej, kurcze jak się boje zeby bylo wszystko dobrze, na 1 usg bylo widac ciałko żółte, które było prawidłowych rozmiarów i ciągle mam objawy ciążowe (ból brzucha, piersi i wczoraj pierwszy pawik i oczywiście straszna sennośc i sikanie)więć licze ze wszystko OK, napisze jutro jak wyszło, aniu i wszystkie laski trzymajcie kciuki, beata Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 żelazo w ciąży - sposoby 08.09.05, 11:59 Dziewczyny mające problemy z żelazem w ciąży. Nie śmiejcie się, ale wypróbowałam na sobie pewien sposób, który poleciła koleżanka. Dwa gwoździe (mąż kupił mi 3,5", bo te małe sa czyms powlekane i się nie nadają), myje się ludwikiem i wbija w jabłko. Odstawiamy na 24 godziny a potem wyjmujemy gwoździe, oblizujemy je i zjadamy jabłko, po czym znów je wbijamy na 24 godz. w następne jabłko. Najlepiej to jabłko zjeść na czczo rano, pół godziny przed śniadaniem. Najpierw się nieźle ubawiłam słysząc to a potem mąż mi wytłumaczył na czym polega ten sposób. Żelaza zawarte w gwoździu reaguje z kwasami z jabłka tworząc związki bardzo przyswajalne przez organizm ludzki. Odebrałam dziś wyniki morfologii i moczu. Usiadłam z wrażenia, bo miesiąc temu miałam hgb 11,3 (spadło od poczatku z 13) a dziś... 12,2!!! ))) Bardzo się cieszę, bo z tak niską hgb słabłam i miałam zawroty głowy. Śmieszny sposób, ale jak widać bardzo skuteczny W razie gdybyście nie chciały ryzykować z jabłkiem to polecam tego buraka z grejpfrutem, o którym pisałam wcześniej lub surówke z surowych brokułów z pomidorem i sosem winegret ze znaczna ilościa cytryny. Takie to są różne domowe sposoby, bo preparaty niestety nie dają poprawy Trzymajcie się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: bmatoszko jak USG???:) 09.09.05, 08:38 moja dzidzia ma 1 cm i widziałam pikające serducho!!! a tak sie bałam, troche mi przeszedł strach ale i tak z utęsknieniem i niepewnością będę czekac na kolejne usg za miesiąc, żeby tylko nic złego się nie wydarzyło... mama-marty dzięki za słowa otuchy że tez maz siłę rozmawiać z innymi mamami po tym co przeszłas, podziwiam i pozdrawiam i czekam nz działania oczywiście ze skutkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: bmatoszko jak USG???:) 09.09.05, 11:31 oj cieszze sie bardzo,że zobaczyłas serduszko swojej kruszynki))A jeśli chodzi o mnie to niesety nie miałam wpływu na to co sie stało ja zrobiłam wszystko co mogłam a startujemy mysle za dwa miesiące chyba ze będzie jakas miła niespodzianka.Jednak w tym miesiącu odpuszczamy.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Mój synuś 09.09.05, 11:49 Na tych fotkach mój Mateuszek ma 2 tygodnie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25033&w=28052502&a=28810100 pozdrawiam :0) Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: Mój synuś 09.09.05, 12:48 Gratulacje!!! Mateuszek jeś przecudny i nie wygląda na dwa tyg a na wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Mój synuś 09.09.05, 14:10 Śliczny chłopczyk, Julcia też wygląda na zadowoloną z braciszka. napisz proszę skąd ta zmiana imienia, miał być chyba Pawełek? urodziłaś, spojrzałaś i doszłaś do wniosku, ze tamto imię nie pasuje? pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Mój synuś 09.09.05, 21:18 Co do imienia, to mąż jakoś się zbiesił ) Chyba miał jakieś uprzedzenia wcześniej, ale się nie przyznawał jak trzeba było zapisać w urzędzie, to musialiśmy odbyć rodzinną naradę. Mój m. wymyślił też Nikodema, ale Julka się obruszyła, że jak będzie Nikodem, to wyprowadza się z domu )) (skąd takie pomysły)). Stanęło więc na Mateuszku. Co do jego gabarytów, to rzeczywiście jest spory, wczoraj skończył 18 dni i ważył już 5100, więc jest co potrzymać. Każdy mówi, że wygląda na więcej niż niespełna dziś 3 tyg. A jak wasze samopoczucie ciężaróweczki? Ewo, a jak Twoje badania, może już pisałaś, ale nie zawsze mam czas wszystko doczytać Myślę, że Santa już też urodziła, bo jakoś jej nie widać, ani tu, ani na sierpniówkach, no chyba że coś znowu przegapiłam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
santta Juz jestem;-) 10.09.05, 12:21 Tak jak to było zaplnawane 5 września przyszła na świat nasza córeczka Maja o 10.20 na parkowej miałam cesarkę, od czwratku jestesmy juz w domu i powoli próbujemy sie przystosowac do nowej sytuacji Malutka jest naprawde bardzo malutka, wazyła 3.050, 54 cm długości, a przy wypisie miała juz tylko 2870. Przy Jasiu który wazył 4100 i od razu po urodzeniu miał fałdki na nóżkach, wydaje sie być Kruszynką. Jest barzdo grzeczna, czasami zasanawiam sie czy nie za bardzo tylko spi i je, z rzadką przerwą na powywracanie oczami najczesciej jest tak, że budze ją na jedzenie. Przy Jasiu miałam troche kłopotów z piersami i teraz za wszelka cenę chce tego uniknać. ja niestety wciaz sie w nic nie mieszcze, chodze w spodniach ciazowych albo w dresach. tak to jest jak sie za duzo w ciązy przytyje. Od razu po porodzie spadło mi 10 kg, więc 15 wciąż nosze na sobie;-( W nocy z 5 na 6 wrzesnia urodziła tez Virago6, pisała tu jakis czas temu. Pobiła rekord szybkosci, urodziła naturalnie chyba w niecałe 2 godziny, przez krótka chwile leżałysmy razem na sali, nie mam pojęcia skąd ale domysliłam się, ze to ona Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 Re: Juz jestem;-) 10.09.05, 15:49 i ja urodziłam 6.09 na warszawskiej, po kilku dniach na patologii. Poród przez cięcie cesarskie, bo było trochę problemów ze mną i tętnem córeczki. Urodziła sie bardzo maluteńka, 2650g, 51cm, a przy wypisie 2500g. Tak więc teraz staram się karmić ją tak często jak się da. I powiem Wam dziewczyny, że dopadły mnie ta słynna burza hormonów poporodowych. Stale bym płakała, boję się. Muszę wziąć się w garść, coś się skończyło, ale coś wielkiego i pięknego zaczęło. Muszę kończyć, czas na karmienie. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Santa, mj77 GRATULACJE !!!! 10.09.05, 18:32 Dziewczyny, najszczersze gratulacje!!!!!! Fajnie, że macie już wasze kruszynki przy sobie, zobaczycie jak szybciutko zaczną rosnąć i przybierać na wadze. Dwie małe cesarzowe))) życzę wam wszystkiego najlepszego, przespanych nocy i radości z maleństw. Mj77, nie martw się, wszystko będzie ok, dużo odpoczywaj, zbieraj siły i myśl pozytywnie. Santa, a jak jaś przyjął narodziny siostrzyczki? Bo moja Jula ma bzika na punkcie małego - śpiewa mu piosenki, dyskutuje jak z równym sobie, ciągle chodzi i powtarza, jaki to on jest cudny Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mama1232 Re: Juz jestem;-) 10.09.05, 19:47 Czy możesz opisać krótko,jak było na Warszawskiej po cesarce,ile leżałaś w ogóle w szpitalu,po jakim czasie wstałaś z łóżka,kiedy pozwolili jeść,kiedy pić,czy pielęgniarki były w miarę pomocne,czy te od dzieci też? Czy leki p/bólowe były skuteczne? Wiem,że Ci teraz trudno o tym mysleć,mi po pierwszym dziecku beczeć się chciało prawie miesiąc albo i dłużej. Pozdrawiam i gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Juz jestem;-) 11.09.05, 09:06 Ja również chcę Wam dziewczyny szczerze pogratulować, pewien etap już za wami, teraz ten drugi: dłuższy i o wiele trudniejszy ale pełen radości i miłości. Wszystkie Wam zazdrościmy, że macie już swoje dzieciaczki przy sobie i że są zdrowe. Ja np. ciągle nie mam wyników z badań prenatalnych, już ponad miesiąc. Mam prośbę do Santty i Virago6: napiszcie proszę WSZYSTKO o porodzie na Parkowej, pozdrawiam w tą deszczową niedzielę Moja niespodzianka: lilypie.com/days/060127/1/21/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 do mamy1232 12.09.05, 10:04 po prawie pięciu dniach na patologii skierowano mnie na indukcję, bo po badaniu lekarz stwierdził, że już szyjka się rozwiera i mnie nie wypuszczą do porodu. Przeniesiono mnie na porodówkę, podłączono oksytocynę. Skurcze trochę się nasilały, kazali położyć się na łóżku do badania i nie wiem dlaczego i od czego nagle złapał mnie zdrętwienie na całym ciele. "Powykręcało" mi palce u rąk, zdrętwiała mi twarz, usta, nie dałam rady mówić, czułam, jakby oczy miały mi wyskoczyć. Podłączona byłam do ktg, które zarejestrowało brak tętna u dzidziusia. Położne przesuwały, dociskały i jakoś tam zaskakiwało. Okazało się, że to już drugi taki zanik tętna. Zbiegli się lekarze, dostałam wapno dożylnie na te drętwienie. Jak to ustąpiło poszłam na badanie wód płodowych, były czyste, ale lekarz przekłuł pęcherz i je spuścił. Stwierdził, że tak czy tak muszę dziś urodzić. A ja tak chciałam rodzić z mężem. I kicha, nawet nie mogłam wziąć tel i powiadomić go co się dzieje. A on biedny czekał. Potem z powrotem na łóżko do badania, i kolejny raz zanik tętna. A więc szybka decyzja, zabrali mnie na blok operacyjny. Zespół na sali był świetny. Nawet anestezjolog śmiał się, że nie dostanę znieczulenia, bo mu się mój tatuaż nie podoba super zespół, naprawdę, szybko i sprawnie wyjęli ze mnie córeczkę. Pozszywali i przewieźli na oddział, gdzie czekała już na mnie moja Hania. Kazali kilka godzin się nie ruszać, non stop podłączali jakieś kroplówki. Cały czas mogłam pić tylko wodę, następnego całego dnia też. Koło południa drugiego dnia zdjęli kroplówki i mogłam powoli zaczynać sie ruszać. Ciężko było. Kolejnego dnia byłam tylko na diecie półpłynnej, cały dzień zupa i woda. A kolejnego już jadłam normalnie, Leki przeciwbólowe dawali na żądanie, kilka wstrzyknęli sami, ale o dziwo, nie czułam potem jakiegoś szczególnie strasznego bólu. Wydaje mi się, że kobietki po porodzie sn czują się gorzej, tyle tylko, że mogą szybciej wstawać. Położne do dzieciaczków różne, jak wszędzie, zależy na kogo trafisz, ogólnie nie było źle. Tak samo obsługa do rodzących. W trzeciej dobie wypis do domku, chyba, że coś jest nie tak oczywiście z mamusią albo dzieciaczkiem. Oj, tak, ryczę regularnie codziennie, brakuje mi brzuszka, kopniaczków w środku, brakuje mi tego swobodnego życia. Ale z drugiej strony mam tę kochaną małą kruszynkę i jestem szczęśliwa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama1232 Re: do mamy1232 12.09.05, 13:56 Bardzo,bardzo dziekuje,ze znalazlas chwile zeby to opisac. Na nastroje pod wpływem których teraz jestes powiem Ci po prostu ze mina,ale nie tak z dnia na dzien tylko stopniowo.Nie zapominaj o sobie,wiem ze ciezko,ale ustal na przyklad ze po nakarmieniu malej idziesz na pol godziny do lazienki zadbac o siebie i nie wyjdziesz z niej chocby sie walilo i palilo...pomaga. Czy dobrze zrozumialam?- dzien operacji to doba zerowa, w ktorej oraz nastepnej czyli pierwszej mozna tylko wode,potem w drugiej zupa i woda a w trzeciej czyli w dniu wypisu dopiero normalne jedzenie? Czy po operacji kladli Ci na brzuch ten worek z piaskiem? Czytalam tez Twoje posty na Niemowletach i ja uwazam ze absolutnie nie powinnas dokarmiac butla,a w nocy pobudki co godzine mialam przy pierwszej corce tyle czasu,ile karmilam,nie bede Ci pisac ile, ale karmilam sporo Moja rada generalnie jest taka-nie czekaj na "lepsze czasy" wtedy nadejda szybciej,naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
mama1232 Re: do mamy1232 12.09.05, 14:00 A jak zawijalam po powrocie mala w kokonik to dostala potówek i dopiero mielismy z tym roboty...a teraz temperatura jest nadal wysoka i jesli jej juz jakis czas nie zawijalas to po co to robic teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 Re: do mamy1232 12.09.05, 15:57 malutka nakarmiona znów śpi hmm, dobry pomysł z tą łazienką, ale jak usłyszę jak mała płacze, to żal mnie ściśnie i i tak wyjdę np. ją nakarmić. urodziłam we wtorek o 14.45, cały wt. od rana i śr. byłam na wodzie, czw. tylko zupka, a w piąt. normalne jedzonko. tak, po operacji coś mi kładli na brzuch, ale nie wiem, co to było, na pewno jakiś worek ogólnie poród przebiegł szybko i miło wspominam pobyt w szpitalu, może oprócz patologii, bo tam chwilami czułam się jak w "więzieniu", nudy na pudy. bardzo pomaga mi mój mąż, wziął zwolnienie na opiekę nad żoną w połogu. Teraz jesteśmy razem w domku i uczymy się razem nowych obowiązków pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.09.05, 09:06 na Parkowej cesarka wygląda bardzo podobnie. Z tym, ze ja miałam planowana, na parkowej pierwsza cesarka jest bezwzglednym wskazaniem do drugiej. Przyszłam do kliniki o 9.30, przed 10 byłam na sali operacyjnej a o 10.20 urodziła sie Maja. Wszystko odbyło sie błyskawicznie, takze nawet nie zdązyłam sie zdenerwować. Przed zabiegiem przebrałam sie w jednorazową koszulkę, potem kroplówka i cewnik, a potem juz na sali operacyjnej przemiły anestezjolog mnie zniczulił. Troche dziwne uczucie, przy pierwszej cesarce miałam zzo, teraz pp. teraz nie czułam dosłownie nic ale było mi troche niedobrze. W dzień porodu i dzien po tylko woda do picia. Trzeciego dnia juz normalne jedzenie. A nastepnego do domu. Czyli lezy sie tak samo długo jak na Warszawskiej. Od razu nastepnego dni po cięciu wstałam i o własnych siłach poszlam do łazienki sie wykąpać. Od razu sie wyprostowałam, bo to podobno pomaga i szybciej przestaje bolec. nie wiem czy to prawda, ale od razu śmigałam jakbym zadnej operacji nie miała. Zastrzyki przeciwbólowe bolały mnie bardziej niz rana i do tej pory boli mnie od dnich tyłek obsługa miła i sympatyczna, począwczy od lekarzy a na sprzataczkach skończywszy, nie ma sie do czego przyczepić. Z tym, ze to moja druga ciaża wievc jakos wszystko przyszło mi łatwiej niz za pierwszym razem. I wstanie z łózka i karmienie piersia i nawet depresja mnie tym razem jakos omineła. Za pierwszym razem tez wyłam chyba przez tydzien po wyjściu do domu mała spi i je. W nocy muszę ja budzic na karmienie. może dlatego mam taki dobry humor, bo sie moge wyspać Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.09.05, 11:38 najwiekszy problem mamy z Jasiem. Za bardzo kocha siostre. Ciagle chce ja całowac i prztulac, a wiadomo, że o wyczucie i delikatnośc trzylatka mozna prosic w nieskoczoność. Ciągle chce pomagac, zwłaszcza podaczs kapieli. No i wszytsko przy nim musi zrobic mama, wczoraj poprosił, zeby go pobujac przed spaniem tak jak Maję Staram się, żeby nie odczuł, ze cos sie zmieniło na jego niekorzyść, więc tylko ja go kąpie, robie mu kolację, w czasie kiedy i je i ewentualnie oglada bajke szybko kapię Majkę i kłade ja spać, bo za chwile musze koniecznie poczytać Jasiowi książeczki i poprzytulac sie przed spaniem. Wieczory są meczace, ale w nocy moge sie wyspac bez problemu, w dzień tez mam spokój, bo Maja śpi a Jas jest w przedszkolu więc nie jest żle. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.09.05, 17:09 Dziękuje za wiadomości o Parkowej. Fajnie, że z malutkiej taki śpioszek mozesz złapać oddech po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.09.05, 09:53 Aniu278 co u Ciebie?jak się czujesz?odezwij sie tu czasem Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: filmik o ciąży...w wolnej chwili obejżyjcie! 13.09.05, 17:41 health.discovery.com/centers/pregnancy/video/video.html Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 miłe zaskoczenie 13.09.05, 17:57 Dziewczyny dawno tu nie zaglądałam a sama zaczęłam ten post jak byłam w poprzedniej ciąży, która skończyła się poronieniem. Dzisiaj tu zajrzałam i normalnie nie wierzę, że mój post tak się rozsrósł i nie znikł. Fajnie. A ja znowu jestem w ciąży to znaczy test mi wyszedł pozytywnie, już minął tydzień po terminie spodziewanej miesiączki a jutro wybieram się do lekarza. Ogólnie to jest dobrze tylko już mam okrpne mdłości i ten ból brzucha. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki. Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: gratulacje anet77, trzymam kciuki 13.09.05, 21:27 oj ja niedobra ,nie odzywam sie do was )) hihihi u mnie wszystko w porządku, cisza spokoj nic sie nie dzieje. apetytu brak, z trudem gotuje obiady mezowi codziennie mnie mdli mniej lub wiecej, juz czasem mysle ze czemu ja nie moge "zygac" jak czlowiek jak kobieta w ciazy? moze przynajmniej by mnie wtedy nie mdlilo... wydaje mi sie ze spadlo mi ze 2 kg z wagi. co nawet stwierdzila moja siostra...wiec chyba faktycznie ciut mi ubylo...No ale i tak nadrobie,wiec wagą sie nie przejmuje W sobote bylam pod marketem abc na tym festynie,ktoras z was byla? Kupilam sobie chlebek-zakalec, normalnie niebo w gębie Na razie do lekarza sie nie wybieram, Teraz mam 8 tydzien a na badanie mam ok 12-13tyg sie zglosic. Wyników jeszcze nie robilam... Mamie jeszcze nie powiedzialam...)) nie dam jakos rady...Ale na weekend mamy wchodziny u siostry i mysle ze w koncu moj sekret sie wyda. Ok, koncze bo sie rozpisalam Buziaczki wam wszystkim!!! Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: gratulacje anet77, trzymam kciuki 14.09.05, 16:28 anet!!!!! HURRA! ))))))))))))))))))))))))0 Witam Cię ponownie w naszym gronie ))))) Trzymam kciuki aby wszystko było ok I ściskam mocno A wątek pięknie żyje własnym życiem Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: gratulacje anet77, trzymam kciuki 14.09.05, 18:40 Dziewczyny, dziś wreszcie usłyszałam diagnozę po amniopunkcji: zdrowa dziewczynka!!! kamień z serca, czekałam ponad miesiąc, żeby to usłyszeć!!! Moja malutka:lilypie.com/days/060127/1/21/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: gratulacje anet77, trzymam kciuki 14.09.05, 18:43 Jeszcze raz, moja malutka - lilypie.com/days/060127/1/21/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: miłe zaskoczenie 14.09.05, 05:45 witaj anet77! przede wszystkim ogromniaste gratulacje...tylko uważaj na siebie i oszczędzaj się!oby ta ciąża skończyła się pomyślnie.trzymam kciuki! bardzo się cieszę,że tu jesteś,bo na tym wątku zaczynałyśmy razem,a "stara ekipa"już się rozdwoiła i jakoś mi ich brakuje..już nie długo i ja kończę tę drogę i zaczynam coś nowego...za około miesiąc będę mamą!ale ten czas zleciał! pozdrawiam cię serdecznie.trzymaj się ciepło!!!!!!!!!!!! -małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
marcia085 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.09.05, 22:38 Witam. Ja chodze na Bema do doktor Henryki Zabielan. Dosyć miła kobieta.U mnie to już ostatni miesiąc.Data porodu z OM to 18.09 a z USG 25.09.I do tego pytanko czy rozbieżność zawsze taka jest i który termin brać pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku-do marcia085 14.09.05, 05:50 marciu085...najlepiej żebyś brała pod uwagę termin z ostatniej miesiączki.termin z usg wyliczany jest na podstawie wielkości dziecka,ale u ciebie jest mała rozbieżność więc się nie mart.niektóre kobitki mają o około miesiąc różnicy między terminami...wszystko na pewno jest w porządku! pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!-małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 do marcia085 14.09.05, 19:46 to zalezy czy mialas regularne cykle, jesli nie, a owu mogla nastapic pozniej niz powinna, ja bralabym termin z pierwszego usg zrobionego do 12tc. Ale powiem Ci, ze oprocz lekarzy (i to niektorych) nikt wiecej na termin z usg nie patrzy i liczy sie ten z OM. I nie nalezy brac pod uwage jako terminu porodu terminow z kolejnych usg. Pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 mama-marty!!! i reszta "spółki" ;) 14.09.05, 21:00 hehe, moja mamusia juz wie zaczela skakac i mnie sciskac a potem :"dlaczego mi nic nie mowilas wczesniej????????" ))))))) rozmawialysmy sobie przy herbatce o niebie i o chlebie, spytala sie jak tam nasze sprawy,cos "wychodzi" czy nie? a ja na to ze :wyszlo wyszlo. Mama zrobila wielkie oczy i zaczela skakac. Pozdrawiam ! jak sie czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: mama-marty!!! i reszta "spółki" ;) 15.09.05, 07:43 Oj nareszcie!!!teraz masz sie z kim dzielić swoją radością))PIĘKNIE)) A sie wybieram na dwa tyg do Brukselii,jedziemy do moich rodziców,ale sie cieszę.Oczywiście Martuśia jedzie z nami,troche obawiam się podróży ale jakos się doczłapiemy.Czyli pierwsze urodziny córci będziemy obchodzili właśnie tam a to już w środęA jutro przychodzi teściowa i szwagier z żoną więc przydalby się jakiś torcikPozdrawiam serdecznieAniu cieszę sie,że wkońcu powiedziałaś mamie)) Justyna i Martusia Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: mama-marty!!! i reszta "spółki" ;) 15.09.05, 12:24 ale ci fajnie! przynajmniej odpoczniesz i zobaczysz rodziców ))))))))))) zycze udanego pobytu!(widze ze ty tak samo rodzicow masz daleko i spotykacie sie raz na jakis czas) dzis pewnie bedziesz piekla ciacho dla jutrzejszych gosci? moja mama leci w poniedzialek do Usa i zostanie nam tylko tel (znowu) ale juz dzis zimnica na dworze! chodzilam do Eskulapu dowiedziec sie ile $ potrzebuje na wyniki, no i bez 50zl sie nie obejdzie. sciskam gorąco! pa Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: mama-marty!!! i reszta "spółki" ;) 15.09.05, 17:33 no szkoda że nasi rodzice taaaak daleko:/.A co do torcika to miałam piec i nawet bardzo chciałam ale teściowa zadzwoniła dziś i powiedziała ze zamówiła już w kryszeniu no cóż upioke w Belgii bo przecież tam będzie TEN najważniejszy dzieńPozdrawiam cieplutko w ten jesienny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
santta Ewa40 15.09.05, 21:07 bardzo się ciesze, ze wszystko jest ok. Z reszta nie mogło byc inaczej, ale co innego przeczuwac a co innego miec diagnoze czarno na białym Mozesz odechnąć i zacząć w pełni cieszyc się ciążą) Ostatnio jakos wyjątkowo duzo dziewczynek sie rodzi ) pozdrowienia Marta Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 moja Haneczka 16.09.05, 15:59 spróbuję załączyć zdjęcia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29131749 Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.09.05, 21:19 Witam przyszłe i obecne białostockie Mamy. Mam na imie Marta, mieszkam na os. Mickiwicza. Obecnie jestem w 20 tc. Chodze do dr Tomasza Zbroch. Przyjmuje na Runku Kosciuszki i na Zamenhoffa. Polecam z całego serca. Przesymaptyczny lekarz. Co do porodu to jeszcze sie nie zdecydowałam. Na poczatku byłam tak przerażona, że myslałam tylko o cesarce w klinice. Z kazdym dniem dojrzewam jednak do decyzji o porodzie siłami natury i chyba jednak w szpitalu. Która z Was ma termin na styczeń 2006? POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.09.05, 21:29 Witaj Marto! Ja mam termin na przełom stycznia i lutego i odwrotnie niż ty dojrzewam do decyzji porodu w klinice, tylko jeszcze nie wiem czy u Arciszewskiego czy TomaszewskiegoMiałam dwa porody naturalne i w szpitalach państwowych, to dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.09.05, 09:14 Do ewa.40!!! Witam. Chcesz rodzić w klinice naturalnie czy przez cc? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.09.05, 12:31 Cześć, wcześniej rodziłam "siłami natury" i wspominam jak najgorzej, szczególnie pierwszy poród, przy drugim był mąż, więc było ciut lepiej. Teraz myślałam, że wystarczy mi znieczulenie i juz będzie cudnie, ale jak byłam na usg na Parkowej to drLeśniewicz zasugerował cesarkę. Powód: oględnie mówiąc wiek, pogłębiająca się wada wzroku( mam -5 i -6)i muszę jeszcze zbadać stan siatkówki. Acha i powiedział, że jak na usg, tak ze 3 tyg przed terminem waga dziecka będzie ok 3,5 kg to nawet nie ma się co zastanawiać, tylko brać cc. A ja sama nie wiem, rozważam za i przeciw... Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku-do ewa.40 17.09.05, 14:32 Ja juz sama nie wiem gdzie powinnam rodzić. Z jednej strony słysze o gronkowcu na Warszawskiej, z drugiej, ze w prywatnych klinikach jak coś złego dzieje sie z maleństwem to w karetke i do szpitala bo tam nie mają specjalistycznego sprzętu. Jak na razie wszystko z maleństwem jest OK.Nie ukrywam ze boje sie porodu naturalnego, dlatego na pewno bede chciała znieczulenie. Jak na razie mam straszny metlik w głowie!Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.09.05, 17:13 zizi, witaj w naszym wątku Dopisz się do listy, która jest zdaje się na drugiej stronie. Kopiujemy ją i dopisujemy siebie w odpowiednim miejscu (data porodu). Z tym porodem to masz jeszcze tyyyle czasu, przynajmniej 18 tygodni a to sporo. Z tym gronkowcem na Warszawskiej jest jak wszędzie, kwestia "szczęścia". W końcu tyle kobiet tam rodzi a procent zarażenia jest jednostkowy. Podobno w PSK jest tak samo. Wcześniej masz w wątku opisy porodów na Warszawskiej, poczytaj I nie martw się niczym. Ciesz się swoim stanem i tym, że lada dzień poczujesz swoje maleństwo. Dla mnie to cudowne uczucie, gdy się rusza Już się nie dziwię, że dziewczynom, które urodziły może tego brakować Mój "Motyl" jest tylko 9 tyg. starszy od Twojego bobo Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.09.05, 22:36 witajcie dziewczynki! ale sie przed chwilą poryczałam.oglądałam na tvn "pod napięciem"...o maltretowanych dzieciaczkach!o zgrozo...skąd się biorą tacy ludzie?jak można uderzyć małe dziecko,bo płacze?nie potrafię tego zrozumieć!POD MUR Z NIMI I ROZSTRZELAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.09.05, 18:33 co u was nowego kwietnioweczki??? mi chyba powoli wraca apetyt.....??? Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 nie było mnie ale już jestem 20.09.05, 10:23 Znowu kilka dni nie było mnie. Poszłam na pierwszą wizytę potwierdzić ciążę i od razu trafiłam do szpitala. Poleżałam sobie kilka dni. Nie do końca wiodomo czy wszystko jest dobrze. To dopiero początek, więc wszystko jeszcze się kształtuje ale na usg było widac jakąś krew, która się zebrała i lekarz pulsu nie mógł złapać. Powiedział mi, że może ciąża jest zbyt wczesna ale i ze względu na te mocne bóle brzucha postanowił połozyć mnie do szpitala. Jutro idę na wizytę kontrolną, zobaczymy co Mi powie. Dzięki dziewczyny za wszystkie słowa otuchy i ja też mam nadzieję, ze tym razem wszystko dobrze się skończy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: nie było mnie ale już jestem 22.09.05, 09:49 Anet, trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo. Wierzę, że tym razem wszystko będzie dobrze ) Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Kolejne zdjęcia mego synka 22.09.05, 09:47 Hej dziewczyny, po raz kolejny chwalę się swoim małym szczęściem ) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25033&w=28052502&a=29236930pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Kolejne zdjęcia mego synka 22.09.05, 09:51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25033&w=28052502&a=29236930 Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.09.05, 13:07 Witam. Nie było mnie tu 2 dni bo wyladowałam w szpitalu. Wieczorem w poniedzialek mąz zawióżł mnie na Izbe przyjęć PSK ze starsznymi bólami prawej strony brzusia. Tam lekarz bez żadnego badania orzekł, ze to na pewno wyrostek i trzeba mnie położyc do szpitala.Potem doszedł do wniosku, ze skieruje mnie na konsultacje chirurgiczną. Po zbadaniu przez chirurga i wynikach krwi wyszło ze to jednak CHYBA nie wyrostek, ale ze wzgledu na ciąze trzeba mnie położyć na obserwację. Takim sposobem wyladowałam na pataologii ciązy. Ponowne badania wykluczyły zapelenie wyrostka. Kiedy podczas obchodu zapytalam lekarza, skoro to nie wyrostek to co, odrzekł :"moze kolka a może bolało bo miało boleć". Dzis mnie wypisano.Dodam ,ze nikt mnie tam nie zbadał i nie zrobił nawet USG. Nasza słuzba zdrowia-HORROR-to za mało powiedziane. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.09.05, 15:26 Co ma wisieć nie utonie, co ma boleć - musi boleć, masz rację państwowa służba zdrowia to jeden wielki syf. Leż w domu i odpoczywaj, jeśli masz taką możliwość - idź na zwolnienie. Ja z kolei byłam na usg połówkowym ale moja córcia wypieła tylko pieknie pośladki, wygieła plecki i nie dała się zobaczyć z przodu. Gdyby nie amniopunkcja to nie wiedziałabym jaka płeć dziecka. Lekarz (Mariusz Święc - polecam )powiedział, zeby się zjawić za tydzień, bo chce obejrzeć twarzoczaszkę i serce i co sie jeszcze da, może mała się inaczej ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.09.05, 12:11 Ja juz sie przekonalam ze w gigancie to tragdia, zupełnie inne traktowanie jest w szpitalu na Warszawskiej. Lezałam i w jednym i w drugim szpitalu i teraz jak coś się dzieje to wolę na warszawską jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.09.05, 13:06 Tak jak wczesniej byłam przekonana do rodzenie SN w szpitalu tak teraz ta myśl nawet nie przejdzie mi przez głowę. Z całą pewnościa nie bede rodziła w PSK! Anet77 nie bylam nigdy na warszawskiej wieć nie moge sie wypowiadać na temat tamtego szpitala, byc może jest tam lepiej niz w giganacie. Mimo to i tak skonczy sie chyba na którejśc z klinik, choćbym miala sie zapozyczyć lub wydać ostatni grosz przy duszy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.09.05, 14:10 Jak sie rodzi na Warszawskiej to nie wiem bo nie rodziłam jeszcze ale już parę razy leżałam tam na patalogii i chwalę sobie. Ja do prywatnych klinik nawet nie wybieram się, podobno dobrze jak jest ciąża bezproblemowa, ja niestety poprzednią poroniłam a przy tej też już pojawiają się problemy. Czytałam na forum wypowiedzi dziweczyn czy parkowa czy arciszewskiego ale ja o tych prywatnych tez czasami cos złego słyszę, widocznie wcale nic dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
kola48 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.09.05, 13:36 dotychczas tylko was czytałam ale wątek się już tak rozrósł że nabrałam ochoty żeby się przedstawić Witam to już mój 15 tydzień do tej pory nie miałam sensacji spowodowanych ciążą i również jak wiele z was dojrzewam do decyzji by rodzić w klinice u Arciszewskiego. W styczniu miałam bliski kontakt z państwową służbą zdrowia i szpitalem. Doszłam do wniosku że nie mam zamiaru znów tam wylądować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.09.05, 13:53 Witaj Kola, dopisz się do naszej listy oczekujących Co zdecydowało, ze chcesz rodzić u Arciszewskiego a nie na Parkowej? bo ja się waham Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.09.05, 15:50 Leżąc w szpitalu dowiedziałam sie, ze u Arciszewskiego jest juz sprzet do ratowania maleństwa, w przypadku gdy wystapia jakieś powikłania. Ale czy to jest rzeczywiscie prawda, to reki nie dam uciąć. Natomiast czytałam ostatnio wypowiedz jakiejśc dziewczyny, która rodziła na Parkowej i odradzała te klinike. Jak znajdę to dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.09.05, 16:06 Znalazłam i wklejam. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=27095323&a=29391062 Odpowiedz Link Zgłoś
uselinka Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.09.05, 19:15 Dziewczyny, ja mam zamiar rodzić u Arciszewskiego ale z teg co widziałam to tam jest tylko 1 sala porodowa. A co będzie jeśli zgłoszę się do nich z bólami porodowymi a tam mi powiedzą że nie ma miejsca? Pżecież może tak być. Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.09.05, 08:15 Uselinko co Cię przekonałao do porodu u Arciszewskiego...?Pytam bo sama zaczynam rozwazać juz taką mozliwość.Co do 1 sali porodowej to nie mam najmniejszego pojęcia, co mogłabym doradzić. Najlepiej byłoby gdybyś zapytała o tolekarza tam pracujacego. Pozdrawiam.Marta. Odpowiedz Link Zgłoś
uselinka Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.09.05, 09:58 Od początku rozważaliśmy z mężem tylko jedną ewentualność tzn. poród w klinice prywatnej. Obejrzeliśmy porodówkę u Arciszewskiego i na Prakowej i ta pierwsza zdecydowanie bardziej przypadła nam do gustu. Poza tym personel w klinice na Zamenhoffa jest bardzo miły i sypatyczny natomiast na Prakowej pozostawia wiele do życzenia. Chciałabym zaznaczyć, że mojej ciąży nie prowadzi lekarz, który jest w jakiś sposób związany z tą kliniką a mimo to kiedy byłam tam pierwszy raz tylko na USG pozwolono nam obejrzeć salę porodową, wszystko nam wyjaśniono tzn. jak będzie przebiagał poród itd. Panie, z którymi rozmawialiśmy były bardzo miłe i kompetentne. Potrafiły odpowiedziać na każde pytanie. Jeśli chodzi natomiast o Prakową to personel miał nas głęboko w ..... Kiedy zapytaliśmy o to czy moglibyśmy obejrzeć porodówkę i sale poporodowe to zbyto nas i w rezultacie nie widzieliśmy nic prócz niesympatycznych pielęgniarek i położnej. No i stąd właśnie mój niepokój o to co robić w przypadku braku miejsca u Arciszewskiego. Pozostaje chyba szpital państwowy. tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;17;28/st/20051112/dt/7/k/908f/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
uselinka Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.09.05, 10:02 Aha! Wyjaśniam jedną nieścisłość. Będąc 1 raz na Prakowej nie widzieliśmy właśnie nic, dopiero za 2 razem widzieliśmy porodówkę ale stosunek personelu do potencjalnych klientów się nie zmienił. Odpowiedz Link Zgłoś
uselinka do zizi1978 25.09.05, 10:23 A tak na marginesie to skąd to zdecydowanie do nierodzenia w PSK? Pytam ponieważ sama niedawno miałam nieprzyjemność trafić do tego szpitala i mam nadzieję, że nigdy już więcej brrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: do Uselinka 25.09.05, 11:24 Właśnie z tego samego powodu, dla ktorego Ty omijasz ten szpital. Wyladowałam tam w poniedziałek 19.09 na oddziale patologii ciąży. Nie doczekałam sie żadnej konkretnej diagnozy a to co sie tam działo przekaracza ludzkie pojecie. Nie wiem jak można przez kilkanaście godzin nie zrobic nic z pacjentka przywiezioną z plamieniem we wczesnej ciązy?! Lekarze przychodzili, owszem ale tylko zeby zadać po raz kolejny pytanie czy ktoś zrobił w końcu USG?! Przy wypisie, wyszłam jako ostatnia, bo lekarz zamiast wypisywać L4 zajadał sie w tym czasie ciastem imieninowym. Zreszta słyszałam, od kobiet ktore ze mna leżały i rodziły w gigancie, ze tam kładzie sie nacisk głównie na porody naturalne bez znieczulenia oczywiście. Moja ciąże prowadzi lekarz, który pracuje m.in. u Arciszewskiego( zreszta w PSK też). Jesli chcesz zadam mu nurtujace Cie pytanie dotyczace 1 porodówki i dam Ci znać, ale uprzedzam, ze bedze sie z Nim widziała dopiero w piatek 30.09.05. Odpowiedz Link Zgłoś
uselinka Re: do Uselinka 25.09.05, 11:31 Nic nie szkodzi, że dopiero 30 września. Jeśli możesz to spytaj. Z góry dziękuję. A wracając do PSK to ja przynajmniej nie musiałam tam spędzić tyle czasu co Ty ale i tak miałam ochotę uciec stamtąd już po 5 minutach gdzyby nie to, że byłam zmuszona zostać ze względu na utzrymujący się ból brzucha. Dzięki Bogu wszystko się wyjaśniło i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: do Uselinka 25.09.05, 11:47 Najważniejsze, ze wszystko jest Ok.Tak jak pisałam, ja konkretnej diagnozy sie nie doczekałam, dlatego ide do swojego lekarza. Jak tylko spotkam sie z Nim dam Ci znać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: do Uselinka 25.09.05, 12:05 Dziewczyny, a czy któraś z Was może coś powiedzieć o dr Lemancewiczu, który m.in. przyjmuje u Arciszewskiego? Co to za lekarz, jaki on jest? Wiem, że asystuje przy porodach w tejże klinice. Ja osobiście chodzę na Parkową do Mossakowskiego (także w I ciąży) i tam rodziłam pierwsze dziecko. Ostatnio nabrałam ochoty na poród na Zamenhoffa i nie wiem czy zgłosić się do w/w lekarza na miesiąc przed czy może teraz, żeby już do końca on prowadził tę ciążę. Ostatnio przeczytyłam wklejony tu post o klinice na Parkowej - niestety prawda. W piątek w Porannym był też duży artykuł o miejscach do rodzenia w Białymstoku. Przeczytałm tam, że w prywatnych klinikach poród całkowicie refunduje NFZ, a my dopłacamy za usługi ponadstandardowe. Więc jeśli i tak mam płacić, to wolę u Arciszewskiego, bo tam faktycznie dziecko ma prawdziwy smoczek (nie butelkowy owinięty pieluchą), kobieta podkłady i majtki jednorazowe, dzwonek przy łózku, że może w każdej chwili wezwać położną i leży tyle ile ma leżeć. Ja na Parkowej w 2004 r miałam dość dobrą opiekę, tzn. szybko wstałam, goiłam sie po cc, ale zdarzyło sie na przykład, że drugiej nocy po zapomnieli dać mi znieczulenie :0 Bolało,ale na szczęście do zniesienia. Leżałam na piętrze i fakt, ciężko było przywołać noworodkową, zwłaszcza w nocy. Pomyślałam więc, że za taką samą cenę pójdę na Zamenhoffa, bo byłam tam ostatnio u koleżanki, która urodziła i odniosłam bardzo pozytywne wrażenie co do tej kliniki. Rozchodzi mi sie tylko właśnie o tego lekarza... Bo o nim też wiele słyszałam, ale właściwie nic konkretnego. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: do Ankaiw 25.09.05, 12:56 Witam. Niestety nie pomogę Ci bo po raz pierwszy słyszę nazwisko tego lekarza. Pamiętam, że swego czasu istniała "biała i czarna" lista ginekologów. Może tam coś o nim znajdziesz.Pozdrwaiam Odpowiedz Link Zgłoś
uselinka Re: do Ankaiw 25.09.05, 13:11 Ja też nie słyszałam o tym lekarzu ale w następny poniedziałek wybieram się do lekarza prowadzącego moją ciążę więc spytam o lekarzy, którzy tam pracują. Kiedy wybierałam się tam 1 raz na USG wtedy polecił mi lekarza, do którego warto się zgłosić i byłam bardzo zadowolona więc może i tym razem poleci kogoś równie dobrego. Jak się czegoś dowiem to dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: do Ankaiw 25.09.05, 14:23 Wczoraj znalazłam jego nazwisko na liście dobrych ginów. Niestety mało informacji Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: do Ankaiw 25.09.05, 15:56 Boże zgłupiałam już. A może to chodzi o dr Lenczewskiego... W klinice na Zamenhoffa jest Lenczewski i Lemancewicz. Jeden z nich robi usg, a drugi asystuje przy porodach. Mi chodzi o tego drugiego, ale już sie pogubiłam, który jest który... Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: do Ankaiw 25.09.05, 16:53 O Lenczewskim słyszałam same superlatywy. Ponoć bardzo dobry specjalista od USG. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: do Ankaiw 25.09.05, 19:13 Tak to własnie chodzi o Lenczewskiego. Nie wiem czemu, nie mogę zapamietać ich nazwisk. Lenczewski jest na Zamenhoffa jednym z lekarzy do których można się zgłosić na miesiąc przed porodem, żeby doprowadził sprawę do końca. No i właśnie chodziło mi o niego czy jest chwalonym specjalistą. Odpowiedz Link Zgłoś
kola48 Re: do Ankaiw 30.09.05, 14:40 Witam nie było mnie tydzień właśnie wróciłam ze szkolenia z drugiego końca Polski ale mi dało popalić już nigdy więcej się na coś takiego nie zgodzę zwłaszcza w ciąży. Dr Lemancewicza polecił mi mój ginekolog prowadzący aby zrobic USG i przezierność karku. Super facet i podobno dobry specjalista. Wszystko wytłumaczył. Pracuje u Arciszewskiego ale przyjmuje także na ul. Grottgera. Wytłumaczył mi również że u Arciszewskiego nie wszystkie kobiety są przyjmowane do porodu. Poród poprzedzają szczegółowe badania jeśli coś jest nie tak to od razu kierują do szpitala państwowego a jeśli komplikacje zaczynają się podczas porodu to od razu robią cesarkę. Do porodu w prywatnej klinice skłoniły mnie doświadczenia jakie miałam z państwową służbą zdrowia a zwłaszcza z traktowaniem tam pacjęta. Fatalnie je wspominam a jeszcze do dziś miewam sny ze szpitalem w roli głównej. I oby nigdy więcej. Swój kontakt z nią zamierzam ograniczyć do lekcji w szkole rodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: do Ankaiw 30.09.05, 19:20 Tak naprawdę to mi chodziło o dr Lenczewskiego ) Choroba, mają jakieś podobne nazwiska Ja zdecydowałam, że pójdę do niego w listopadzie, bo chcę rodzić na Zamenhoffa. Teraz jeszcze - na tę wizytę, mam test obciążenia glukozą akurat- pójdę na Parkową do swego lekarza. Ja miałam pierwsze cc, więc i teraz się szykuję. Nie chciałabym tylko umawiać się na konkretną godzinę,a poczekac aż samo się rozpocznie. Zobaczę co mi ten Lenczewski powie. Odpowiedz Link Zgłoś