Dodaj do ulubionych

Przyszłe mamy z Białegostku

    • balbis81 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.01.06, 21:44
      dziewczyny jestem w ciąży, ok 7-8 tydzień i muszę zrobić USG, chcę prywatnie.
      Myślę o Parkowej, czy któraś z Was tam robiła, ile kosztuje i czy długo trzeba
      czekać???
      • anet77 kto zna dr Bibiko z warszawskiej? 04.01.06, 14:43
        Dziewczyny jednak dr Lipski odchodzi ze szpitala i przychodni na Warszawskiej.
        Dzisiaj w rejestracji rozmawiałam z panią czy ktoś przejmie jego pacjentki czy
        nalezy przepisac sie do innego lekarza samemu. Pani mi tam poleciła dr. Bibiko.
        Czy ktoś zna ta lekarkę? Nie chcę iść do niej w ciemno i myslałam o innym
        lekarzu ale ona tka mnie namawiała do Bibiko.
        • villem0 Re: kto zna dr Bibiko z warszawskiej? 04.01.06, 15:07
          anet, może dr Bibik?
          Może jednak zechcesz iść do dr Korfel? smile Szczerze Ci polecam smile
          Magda zresztą też do niej chodziła pod koniec ciąży smile
          • anet77 Re: kto zna dr Bibiko z warszawskiej? 04.01.06, 17:43
            Ja własnie do Korfel chciałam sie przepisać ale mi w rejestracji zaczeła o tej
            Bibik. Daletego o nia tu zapytałam. Narazie na następną wizytę mam jeszcze do
            Lipskiego, chyba że coś sie zmieni, mam wcześniej zadzwonić i dowiedzieć sie
            czy on jeszcze przyjmuje. Nie wiem dlaczego mi tą Bibik wciskała jak o Korfel
            zapytałam.
            • villem0 Re: kto zna dr Bibiko z warszawskiej? 04.01.06, 18:00
              Może dlatego, że ma mało pacjentów? smile
              • anet77 Re: kto zna dr Bibiko z warszawskiej? 04.01.06, 18:07
                Właśnie tak sobie pomyślałam, bo coś niechętna był amnie przepisac tam gdzie ja
                chciałam. Za miesiac zobaczymy co z tego wyjdzie, moze ktoś przejmie pacjentki
                Lipskiego.
                • polcia7 Re: kto zna dr Bibiko z warszawskiej? 04.01.06, 20:51
                  Hej Dziewczyny! Jeśli chodzi o dr Bibik to szczerze nie polecam. Byłam u niej
                  prywatnie w ciąży, miałam zagrożoną (poszłam skonsultować, wydawało mi się,że
                  prywatnie to lepiej). Zerknęła na zdjęcia usg (które miałam ze sobą),usg robiłam
                  na Warszawskiej(więc w jej przychodni), zaznaczyła mi krwiaka na zdjęciu,
                  opowiedziała o nim, (ale on był w zupełnie innym miejscu, to co zaznaczyła to
                  nic nie było). Wyszłam rozczarowana i pozbawiona 60z (za same pogaduszki, miłe
                  ale kosztownesmile. Osoba miła, ale błędnie odczytała wynik, więc z miejsca ją
                  skreśliłam.
                  • anet77 Re: kto zna dr Bibiko z warszawskiej? 05.01.06, 08:23
                    Dzięki Polcia. Czyli skreślam ta panią. Już raz tak się wkopałam z lekarką. Też
                    prywatnie poszłam do niej i pani bardzo miła ale potem okazało się, ze nie umie
                    usg czytać, bo nie wiedziała że od początku źle ciąża była ułożona, przez co
                    potem poroniłam. Z tą ciążą tez ciągle mam jakieś problemy więc zalezy mi na
                    dobrym lekarzu. Dzięki bardzo za opinię. Pozdrawiam.
                    • ewa.40 Cesarka na Parkowej 05.01.06, 15:59
                      Cześć dziewczyny, ja mam dla odmiany pytanie o dr S.Sobolewskiego, za 3tyg
                      będzie mnie ciął,termin wyznaczony, jeszcze tylko ostatnie usg za tydzień,
                      jestem pełna obaw, lekarza też dopiero teraz poznałam, robi korzystne wrażenie,
                      czy któraś z Was chodzi do niego?
                      • ankaiw Re: Cesarka na Parkowej 05.01.06, 21:43
                        Oh, Sobolewski to legenda na Parkowej smile Chyba najbardziej oblegany lekarz smile)
                        Nie znam go osobiście, ale wiem, że pacjentki do niego walą drzwiami i okanmi.
                        Mnie za pierwszym razem ciął Mrugacz (też na Parkowej), a teraz "oddaję się"
                        Lenczewskiemu (na Zamenhoffa dla odmiany wink i to już we wtorek :00 )
                        • up61974 DO ankaiw 06.01.06, 07:45
                          Będę trzymać kciuki za Ciebie we wtorek!! Ja we środę idę sie umawiać z tym
                          samym lekarzem. Strachu jestem pełna i obaw też. Będę wdzięczna jak sie
                          odezwiesz po fakcie i napiszesz co i jak. Trzymaj się cieplutko POZDR smile
                        • ewa.40 Re: Cesarka na Parkowej 06.01.06, 09:29
                          Dziękuję i trzymam kciuki, napisz po wszystkim.
                          • ankaiw Re: Cesarka na Parkowej 06.01.06, 13:09
                            Dzięki smile
                            Mimo, że raz juz przeszłam cięcie (tyle, że nieplanowane) i tak mam cykora smile)
                            Ale staram się być dobrej myśli i nie panikować. MUSI być dobrze smile)

                            A Lenczewski zrobił na mnie dobre wrażenie - a wybredna jestem, jeśli chodzi o
                            lekarzy.... Poza tym słyszałam o nim dobre rzeczy "na mieście", mam nadzieję,
                            że to prawda smile)

                            pozdrawiam smile
    • zizi1978 Dr Jolanta Gołaszewska z Warszawskiej 05.01.06, 14:47
      Dziewczynki, czy któraś z Was zna tą lekarkę? Jesli tak to napiszcie proszę
      parę zdań. Może któraś z Was prowadziła u niej ciążę???
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 05.01.06, 17:03
      Cześć. Jestem w 9 tygodniu ciąży. Jest to moja druga ciąża. Mam już 2letnią córeczkę. Powinam się cieszyć, ale na razie mam okropnego doła. Czuję się okropnie. Wymioty, zgaga do rana do wieczora. Jestem cały czas głodna i co zjem to zwracam. Właśnie przed chwilą zwymiotowałam i moją Jula to widziała. Po chwili przyszła z lalą do ubikacji i włożyła jej głowe do kibelka. Pytam co robi a ona nato że LALA WYMIOTUJE. A jak wy się czujecie. Pozdrawiam
      • ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 05.01.06, 19:43
        a ja dzis zafundowalam sobie fryzjera i nowy kolor na wlosy smile
        cholerka, nawet nie wiedzialam ze tak poprawie sobie humor.
        rano maz chcial mi kupic ciucha ale ja stwierdzilam ze i tak w nic sie nie
        zmieszcze wiec nie ma sensu robic duzych zapasow ubraniowych, po czym wpadlam w
        mega dola...
        teraz czuje sie o niebo lepiej.
        a jak wasze brzuchy,kwietniowki? moj jakby "wywalilo" z dnia na dzien, i jestem
        prawdziwy "inkubator" wink))
        • konwersja Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.01.06, 00:43
          Brzuchale teraz rosną niesamowicie szybko smile Ostatnio byłam na zajęciach w
          szkole rodzenia na Warszawskiej i okazało się, że oprócz mnie również istnieją
          na tym świecie dziewczyny z bardzo okazałymi brzuszkami (w sumie przybyło mi
          już 18 kg, ale nie mam pojęcia gdzie to wszystko się umiejscawia). Świetnie
          jest spotkać na żywo szczęśliwe przyszłe (i nie tylko przyszłe) mamusie. Jutro
          wybieram się na kolejne zajęcia... Te wszystkie ćwiczenia dodają tak wiele
          energii, a teraz będę szczególnie potrzebowała siły i świeżości umysłu na
          niesamowicie szybko zbliżającą się sesję (coraz trudniej jest pogodzić pracę,
          uczelnię i remonty w mieszkaniu). Łapię jakiegoś maleńkiego leniwca wink
          Pozdrawiam wszystkie Mamusie i trzymam kciuki za zdrowie Waszych Maleństw.
          • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.01.06, 09:30
            ja tez byłam juz w szkole rodzenia na warszawskiej, dowpiedzieć sie co i jak i
            za miesiac moge juz chodzić. Już nie mogę sie doczekać. Pani tak po krótce
            powiedziała mi co i jak a konkrety juz potem ale mam pytanko: ćwiczy sie tam w
            skarpetkach czy trzeba buty sportowe? Bo mi się wydaje, ze pani powiedziała, ze
            w skarpetkach ale nie jestem do konca pewnasmile
            • zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.01.06, 09:55
              Anet77 ćwiczy sie w skarpetkach. Ja sie ostatnio tak rozleniwiłam, ze nie
              zaglądałam na Warszawską juz chyba z miesiącsad Jest mi potwornie ciężko, choc
              nie powiem, ze cwiczenia dodawły mi jakiejs werwy. A termin sie zbliza wielkimi
              krokami....Może w nastepnym tygodniu sie zmobilizuję i pojdę.Jak sie nie
              rozdwoję oczywisciesmile
              Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych i obecnych Mamusieksmile
              • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.01.06, 10:21
                A jeszcze takie pytanko: czy są jakieś przeciwskazania do tych ćwiczeń podczas
                ciąży? Bo ja poprzednia ciąże poroniłam, z ta tez były proiblemy i nie wiem czy
                moge sobie po prostu ćwiczyć czy powinnam lekarza zapytać o zgodę. Bo to
                kolezanka tka mnie nastraszyła, że ona nie mogła na te ćwiczenia chodzić,
                lekarz jej zabronił.
                • zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.01.06, 12:13
                  Anet77 ja bym na Twoim miejscu zapytała lekarza czy takie ćwiczenia stanowią
                  jakies zagrożenie. Tym bardziej, ze jak piszesz masz problemy w ciązy. Lepiej
                  dmuchać na zimnie niż na gorące. Wydaje mi się, ze lakarz pozowli Ci na
                  ćwiczenia, ale ja zadnym autorytetyem w medycynie nie jestem, więc zapytaj
                  lekarza, tak dla swietego spokojusmile
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.01.06, 10:00
      W skarpetkach. Polecam chodzenie do szkoly rodzenia, jest to duże wsparcie psychiczne. Wkoncu jesteś w towarzystwie dziewczyn podobnych do ciebie. Można porownać swoje brzuchy i pośmiać się z naszych zachcianek. okazuje się że kolka i wstawanie siku 10razy w nocy to normalka, że już prawie wszystkim puchną nogi.
      Pamiętam jeszcze że wymieniałyśmy się informacjami co gdzie kosztuje, gdzie jest promocja na pieluchy gdzie jest nowa dostawa pościeli dziecinnej i tak dalej.
      Naprawde polecam
    • up61974 Do ankaiw 06.01.06, 19:11
      Aniu, jeszcze pytanko malutkie... Jak się umawiałaś z Lenczewskim, czy od razu
      poruszałaś temat znieczulenia?? Narkoza ogólna czy do połowy?? I jak to
      właściwie jest, idziesz we wtorek i od razu zabieraja cie na ciecie, czy jakos
      odpowiednio wcześniej?? Napisz proszę, bo ja ide we środę i chcę jak najwiecej
      wiedzieć, a strachu mam też co niemiara....W jakiś specjalny sposób masz sie
      przygotować?? Aha i jeszcze jedno: na ile wcześniej umówiłaś sie na termin cc i
      jak to sie ma do terminu porodu???
      Będę wdzięczna jak znajdziesz chwilkę i odpowiesz. Dzięki z góry, i
      pozdrawiam smile
      • ankaiw Re: Do ankaiw 06.01.06, 20:46
        Do Lenczewskiego trafiłam gdzieś na początku grudnia z pytaniem, co może mi
        zaproponować w kwestii porodu. Całą ciążę prowadził mi lekarz z Parkowej, tam
        rodziłam za pierwszym razem, a tym razem zachciało sie urozmaicenia smile
        Wypytał się mnie o wszystko, przejrzał kartę ciąży, wypis po poprzednim
        porodzie i powiedział, że mam do wyboru albo sn, albo cc, ale on proponuje cc,
        gdyż od poprzedniego porodu nie upłynęło zbyt wiele czasu (kwiecień 2004).
        Jako, że termin z OM wypada mi na 15 stycznia, początkowo umawialiśmy się, że
        czekamy do terminu a potem ustalimy co i jak - chciałam czekać, bo sobie
        umyśliłam, że może poród sam się zacznie i nie będę musiała ciąć się "na
        zimno". Po ostatnim usg wyszło, że dzidzia jest dobrze rozwinięta, jak na swój
        wiek smile więc zaproponowałam (sama), żeby umówić się na jakiś konkretny termin
        (lekarz nie naciskał szczególnie). Zgodziliśmy sie oboje na 12 stycznia, ale w
        rejestracji okazało się, że akurat 13- 14 stycznia salę operacyją i
        pooperacyjne wynajmują okuliści na swoje zabiegi (czasami zdarzają sie takie
        sytuacje), w związku z czym trzeba było przesunać termin, bo - jak mi wyjaśniła
        pani - nie maiałbym gdzie leżeć. (No cóż siła wyższa, widać okuliści umówieni
        byli wcześniej ode mnie smile)) Wybraliśmy zatem 10 stycznia we wtorek na 9.30 ( a
        muszę przyznać, że grafik to oni mają napięty :000)) W klinice mam się stawić
        godzinę wcześniej, mam być na czczo - zresztą dają wszystkie wytyczne na
        kartce, co mieć ze sobą etc. Znieczulenie zzo ( nie wiem czy oni w ogóle robią
        w całkowitym). I tak to wyglądało. Z tego co zauważyłam, rozwiązania drogą cc
        dokonują mniej więcej w 38-39 tyg.- ale nie mam bladego pojęcia z czego to
        wynika. Ja sie upierałam, żeby to było jak najbliżej PTP (chodziło o sprawy
        organizacyjne w domu smile Poza tym na początku trochę przerażała mnie wizja
        planowanego porodu :0 Później przemyślałam sobie to wszystko, popytałam jak to
        jest po takich cesarkach i trochę sie uspokoiłam. Nie chciałabym, aby moja
        fruźka grała mi na nerwach, jak pierworodny, który został "wywołany" 14 dni po
        terminie, a po 10 godz. porodu sn zrobili cc i okazało się, że gagatek waży
        4500 :0 No, ale tym razem dzidziuś ma byc nieco mniejszy smile
        Mam nadzieję, że trochę Cię uspokoiłam. A lekarza pytaj o wszystko, co Cię
        niepokoi. Odpowie na każde pytanie smile)
        pozdrawiam
        • up61974 Re: Do ankaiw 07.01.06, 19:55
          Dzięki wielkie....Tak z opisu to patrzę, że mam podobną sytuacje jak Ty...smile
          Też pierwsze miałam ciecie nieplanowane, tylko że na Warszawskiej. Trzy
          tygodnie leżałam, 3 indukcje - teraz chcę sobie i dziecku oszczędzić takich
          emocji wink
          Lenczewskiego ktoś mi polecił, chyba nawet z forum... i jako lekarz też wywarł
          na mnie dobre wrażenie. Byłam u niego 2 razy, teraz we środe idę po raz trzeci.
          I właściwie od początku nie kryję się że chcę cc. Byłabym spokojniejsza zebym
          może już miała termin, ale on mnie uspokoił, że wszystko sie załatwi na czas.
          No i we środę mamy ustalić dzień cc. Termin porodu mam na 28.01, przewiduję
          więc ze tak jak wcześniej z nim rozmawiałam cc nastąpi gdzieś w okolicach 20-
          go.
          Jakoś przy pierwszym tak sie nie bałam, jak teraz. Może dlatego że wiem co i
          jak i będę wiedziała kiedy, a wcześniej byłam zielona w tych sprawach..smile))
          Życzę Ci wszystkiego dobrego, trzymam kciuki oczywiscie we wtorek. A jak już
          wydobrzejesz i znajdziesz chwilke to koniecznie zajrzyj na forum i podziel sie
          doświadczeniami. Pozdrawiam cieplutko smile
          • ewa.40 Re: Do ankaiw 07.01.06, 20:19
            A ja mam termin na 29.I, termin cc na 26.I na Parkowej, ale w piątek będę miała
            ostanie usg i może coś się zmieni. Najbardziej się boję, że poród zacznie się
            wczesniej i nie zdążą z tą cesarką, może urodzę bardzo szybko, to przecież 3
            dziecko. Wsłuchuje się w siebie, szukam oznak zbliżającego się porodu i z lekka
            wpadam w panikę...
    • konwersja dr Boćkowski 07.01.06, 01:24
      Czy zna ktoś dr Boćkowskiego z Warszawskiej? Byłabym bardzo wdzięczna za
      wszelkie informacje o nim...
      • villem0 Re: dr Boćkowski 07.01.06, 20:41
        konwersja, specyficzny jest :-]
        Dwa razy mi się zdażyło mieć z nim doczynienia (raz wizyta awaryjna a raz to na
        izbie przyjęć). Wprawdzie wszystko było ok, ale z tego co się orientuję to nawet
        personel nie bardzo za nim przepada smile
        Ale może dostaniesz informacje ze źródła lepszego niż ja smile
        • konwersja Re: dr Boćkowski 08.01.06, 16:41
          Dzięki Villem za informacje wink Często udawało mi się trafiać na tych
          bardzo "specyficznych" lekarzy (jakoś nie mam szczęścia, jeśli chodzi o
          wspaniałą służbę zdrowia)... Głównie mi chodzi o kompetencje tych lekarzy.
          Dzięki pierwszej pani ginekolog moja ciąża stała się zagrożona, potem nieco
          schizofreniczny lekarz starał się ją podtrzymać bez robienia jakichkolwiek
          badań, potem decyzja na wizytę prywatną równie jakoś nie była trafiona... Mam
          tylko nadzieję, że ten Boćkowski, do którego zostałam obecnie zapisana, jest w
          miarę na poziomie. Jeśli nie, to mam jeszcze okazję do ucieczki wink Czy mogłabyś
          mi dokładniej wyjaśnić, co masz na myśli pisząc, że jest "specyficzny"?
          • villem0 Re: dr Boćkowski 08.01.06, 17:05
            Hm, spróbuję smile
            Przede wszystkim nie wiadomo na jaki humor się trafi i jak potraktuje pacjentkę.
            Czasem może coś takiego powiedzieć, ze nie wiadomo co myśleć i tego zawsze się
            bałam z jego strony, gdy przyszło mi mieć z nim doczynienia. No, ale było dobrze.
            Leżałam z pacjentką, która skarżyła się, że kiedyś przy cc źle ją pociął i potem
            były jakieś roblemy. Podobne głosy też słyszałam, że różnie się stara, ale
            osobiście tego na szczęście nie musiałam sprawdzać, więc nie wiem jak to jest
            naprawdę.

            Możesz sobie wybrać jakiego chcesz lekarza i Cię zapiszą smile Z tego co widzę
            proponują Wam lekarzy, którzy nie są zbyt oblegani i pewnie cierpią na braki
            pacjentów smile
            • konwersja i bądź człowieku mądry ;) 09.01.06, 00:41
              W sumie kobieta zapisująca stwierdziła, że może mnie zapisać wyłącznie do
              trzech lekarzy: Boćkowskiego, Bobik i kogoś tam jeszcze. Poprosiłam ją, żeby
              zapisała mnie na wizytę do kogoś odpowiedzialnego i znającego się na swoim
              fachu, bo jak na razie mam pecha co do lekarzy. Zaproponowała mi wtedy tego
              Boćkowskiego. Nie znam lekarzy z Warszawskiej... Jakby coś się działo złego, to
              zawsze można jeszcze spróbować gdzie indziej, o ile nie będzie za późno
              (ewentualnie istnieje pocieszenie, że rzadko się zdarza, aby lekarz prowadzący
              był przy porodzie swojej pacjentki).
              A jak tam Twoje Maleństwo się czuje Villem0? smile
              Pozdrawiam serdecznie...
              • anet77 Re: i bądź człowieku mądry ;) 09.01.06, 09:09
                To ja ptrzę, ze te panie w rejestracji to tak jak mnie próbują wepchac gdzie im
                pasuje i pewnie do najmniej obleganych lekarzy. Ja to sie nie dam, skoro Lipski
                odchodzi i będę musiała z tego powodu przepisać się do innego lekarza to mają
                mnie zapisac tam gdzie aj chcę a nie gdzie one powiedzą. W końcu to nie moja
                wina że lekarz odchodzi albo niech zastępstwo dadzą i to jeszcze popatrzę kto
                za niego przyjdzie, bo to nie znaczy że będzie ten ktoś równie dobry. Nie dawaj
                się, masz prawo wyboru, ja tez sie postawię a co!
    • zizi1978 Poradzcie, bo nie wim co robic.... 07.01.06, 11:18
      Zaczne może od tego, ze termin mi sie zbliża wielkimi krokami...nie sugerujcie
      sie suwaczkiem, bo on ustawiony jest na 31.01.06. Pierwszy termin, wynikajacy z
      daty ostatniej miesiączki mam na 10.01.06, ostanie usg pokazuje 22.01.06, ale
      lakarz stwierdził, ze jak poród zacznie sie wczesniej nie ma na co czekać tylko
      jechać do szpitala i rodzić...I właśnie w tym sęk, ze nie wiem ktory szpital
      wybrać.Całą ciąże prowadziłam prywatnie, lekarz prowadzacy pracuje na Zamenhofa
      i w PSK i radzi mi rodzić w PSK. Ale ja mam takie niemiłe wspomnienie z pobytu
      na patologii w PSK, ze na samą mysl, ze miałabym tam rodzić dostaję
      drgawek.Teściowa radzi, zeby umówić się prywatnie na wizytę do jakiegos lekarza
      pracujacego na Warszawskiej i wyłożyć mu kawę na ławe, czyli ze chciałabym tam
      rodzić i czy podejmie sie takiego zadania (za odpowiednią cene oczywiscie).
      Niestety wczoraj tesciowa przyniosła z parcy wieści , ze na Warszawskiej jest
      gronkowiec (ja wiem o tym nie od wczoraj)i nie wybaczyłaby sobie gdybym poszła
      tam rodzić i przytachała do domu to świństwo.Z tego co czytałam,wynika że
      gronkowiec jest wszedzie.Nawet w prywatnych klinikach. Koleżanka zadzwoniła do
      mnie ostatnio z newsem, ze jej kolegi żona rodziła ostatnio na zamenhofa i też
      wrociła do domu z gronkowcem....
      Z drugiej strony słyszy sie, ze lekarz przy porodzie nie jest
      najważniejszy,tylko miejsce to zajmuje połozna. Zatem czy warto szukać teraz
      lekarz z Warszawskiej czy lepiej połoznej???Naprawde mam jeden wielki mętlik w
      głowie i nie wiem co robić....Może ktoraś w WAS mi napisze, doradzi jak by
      postapiła na miom miejscu....Napisze jeszcze, ze z dzieckiem jest ok,
      chciałabym sporóbować urodzić siłami natury....PROSZĘ PORADZCIE....
      • villem0 Re: Poradzcie, bo nie wim co robic.... 07.01.06, 20:44
        zizi, zdecydowanie lekarz, on w końcu jest szefem a położna wykonuje jego
        polecenia.
        Też się bałam gronkowca na Warszawskiej, ale dzięki Bogu ominęło nas.
        Resztę wysłałam Ci na maila gazetowego smile
        • zizi1978 VillemO dziękuję:) Sprawdz skrzynkę gazetową:) 08.01.06, 10:02
          Napisałam do Ciebie emaila na skrzynkę gazetowąsmile
          Pozdrawiam
    • up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 09.01.06, 20:57
      wątek nam spada...Wyciągam więc...smile POZDR
      • mala805 Do villem0 09.01.06, 21:22
        Witam ponownie, pojawiłam sie po dłuższej przerwie - awaria internetu. Z tego co
        widzę to jednak pewne jest, ze dr Lipski odchodzi z Warszawskiej. Podczas mojej
        wizyty na Zamenhoffa nie chciał tego potwierdzić - moze dlatego że mam termin na
        15 stycznia - czyli jeszzce się "wyrobię".

        Villem0 jak Ty i Twoj synek sie czujecie? Mam do coebie pytanie i w tym momencie
        pewnie sie powtórzę. Chodzi mi o wiadomosci dotyczące gronkowca na Warszawskiej,
        moze wiesz cos na ten temat? Ponadto czy to prawda jest, że przy cc jest większe
        ryzyko "złapania" tej choroby?

        Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
        • villem0 Re: Do villem0 09.01.06, 21:46
          Cześć smile
          Czujemy się dobrze, gdyby szew w środku mnie nie piekł od czasu do czasu to
          zapomniałabym, że miałam cesarkę smile
          Na temat gronkowca nic nie wiem niestety. Miałam cc jestem zdrowa, syn też na
          szczęście smile
          Nie pomogę Ci w tym temacie uncertain
          Pozdrawiam smile
          • mala805 Re: Do villem0 09.01.06, 21:53
            Twoja odpowiedź jest dobrą wiadomością. Mam nadzieję, że i u mnie będzie w
            porządku. Wszystko okaże się w środę lub najpóźniej w sobotę, kiedy mam
            planowany termin cc. Czy już minęły Twoje problemy z karmieniem? Bo w tym
            momencie nasuwa mi się takie pytani - jesli na początku nie mogłas karmić
            piersią to dokarmiałas synka butelką? Jeśli tak to jakie mleko Mu podawałaś? Bo
            ja tak na wyrost, zastanawiam się czy nie kupić czegoś tak na wszelki wypadek,
            żeby potem się nie denerwować - bo boję się, ze po cc będzie u mnie problem z
            pokarmem.

            pozdrawiam
            • villem0 Re: Do villem0 10.01.06, 17:41
              Dobra dziewczyny. To teraz będzie taki mały instrutaż co do karmienia.
              Są szczęściary, które nie mają problemów z pokarmem i w czasie ciąży siara im
              już leci, po porodzie przystawiają maleństwo do piersi i voila! Nie ma problemów.
              Myślałam, że tak większość ma, ale okazało się, że nie. I należę do tej grupy,
              które mają problem.
              Po cc generalnie jest gorzej niż po porodzie naturalnym. Chyba, że jest to cc po
              zaczętej akcji porodowej, które trzeba było wykonać, bo coś tam nie grało normalnie.
              Miałyśmy cc, przynosza nam dziecko (mnie przynieśli dość szybko), pieruńsko nas
              boli szew. I co robić????
              Ano postarać się aby był przy nas wtedy ktoś bliski a jak nie może być to
              poprosić pielęgniarkę aby dziecko położyła nam przy boku jak najszybciej i niech
              się uczy ssać. Są kliniki, gdzie jest doradca laktacyjny i gdzie dają dziecko do
              piersi zaraz po urodzeniu, ale u nas tak dobrze nie ma. Musimy radzić sobie z
              tym co mamy.
              Dziecko przy cycu ma być jak najczęściej na początku, bo to ono najlepiej
              pobudza nasz mózg do wytwarzania pokarmu. Można prosić o dokarmianie dziecka ale
              nie trzeba tego robić koniecznie. Jeśli czujecie się na siłach to niech dziecko
              leży przy was i ssie. Była na oddziale kobieta, która się nie zgodziła na
              dokarmianie i to dziecko jej często płakało. Ciekawe jak jej wyszło?

              Takie maleństwo jak się rodzi to ma zapasy na kilka pierwszych dni, więc z głodu
              wam nie umrze smile Może płakać, jeśli pokarmu jest b. mało, ale nie musi. Jeśli
              chcecie karmić piersią to przygotujcie się na częste karmienia (co pół godz., co
              godzinę, to zależy od dziecka).
              Przede wszystkim nie denerwujcie się, jeśli dziecko nie przysysa się dobrze i
              się denerwuje. Czasem miałam wrażenie jakby mój syn mnie nie chciał, bo tak się
              denerwował i wręcz odpychał ode mnie. Błędne spostrzeżenie. On się tylko
              wkurzał, bo nie łapał o co chodzi z tym ssaniem a jak załapał to mu nie leciało
              tak jak ze smoczka w dyżurce.
              Mój załapał na dobre chyba w 5 dobie życia a jak się przyssał to przez 3 godziny
              nie mogłam go oderwać od piersi. A jak mi się wtedy macica ładnie obkurczyła big_grin
              Pokarm dostalam też chyba w 5-6 dobie, wcześniej to były tylko kropelki ledwo
              wyciskane.
              Jeśli chcecie karmić piersią a pokarmu jeszcze nie ma to przystawiajcie jak
              najczęściej a jak nie macie sił i wytrwałości aby nie dokarmiać malucha to w
              domu róbcie to łyżeczką. Nasz załapał raz-dwa jak to się robi i przez długi czas
              dokarmialiśmy go sztucznym pokarmem z butli łyżeczką smile Ewentualnie smok
              fozjologiczny z małą dziurką, ale skłaniam się ku łyżeczce, bo po smoku Wojtek
              gryzł mi brodawkę.

              1. Luz. Nerwy przeszkadzają w laktacji, mogą ją zatrzymać. Jeśli się
              zdenerwujecie to odłóżcie dziecko, dokarmcie troszkę łyżeczką, uspokójcie się i
              potem przystawcie ponownie.

              2. Na pobudzenie laktacji możecie popijać sobie w szpitalu - ziółka hippa dla
              kobiet karmiących a w domku dodatkowo piwko karmi smile

              3. Duuuużo pić wody mineralnej, tak do 3 l dziennie. Jeść regularnie.

              4. Dużo odpoczywać. Niech mężowie biorą ze szpitala na Was zwolnienia jeśli mogą
              sobie na to pozwolić i niech zajmują się domem, skaczą koło Was, podają dziecko.
              Oczywiście nie można tez robić z siebie inwalidki, bo ważne jest wstawanie i
              wracanie do normalnego życia, ale młoda mama ma karmić i odpoczywać bardzo dużo.
              Pójść na spacer. SAMA. Odprężyć się na nim.

              5. Muszle laktacyjne noszone między karmieniami pobudzają kanaliki do produkcji
              mleka. Miałam medeli, ale słyszałam głosy, że aventu są lepsze.

              SPOKÓJ, ODPOCZYNEK, RELAKS smile)))

              Cięzko jest, zwłaszcza na początku, ale na to trzeba czasu. Po tygodniu-dwóch
              wszystko się normuje i już jest lepiej.

              Ja niestety nie karmię. Zabrakło mi samozaparcia, albo nie wiem czego. Poza tym
              wróciłam do swojej metody jedzenia, bo muszę zrzucić jak najszybciej 40 kg.
              Najlepiej do jesieni, bo wtedy prawdopodobnie pójdę na operację żylaków.
              A w mojej metodzie jest bardzo dużo nabiału (na który Wojtek nie jest na
              szczęście uczulony, ale wolę nie przeginać) i rzeczy które go moga wzdymać.
              Chociaż jeszcze wczoraj go podkarmiłam piersią, bo jadłam tolerowalne rzeczy a
              mleko mi sikało :]

              Jeśli chodzi o mleko sztuczne to na początku zaserwowaliśmy NAN1 HA. Jest to
              mleko hypoalergiczne. Zużyliśmy jedno opakowanie i doszliśmy do wniosku, że
              zaryzykujemy zwykły NAN1. Jest ok smile Różnica cenowa między nimi to 9-10 zł, więc
              warto było wypróbować.
              Acha, w auchanie i rossmanie mleczka są zdecydowanie tańsze niż gdzie indziej smile

              Jakbyście były zainteresowane pampersami firmówkami to są teraz w auchanie w
              promocji i paczka pampków2 (3-6 kg) kosztuje 36zł z groszami za 78 sztuk smile
              My wczoraj kupiliśmy pakę, ciekawe co na to wojtkowa pupa? smile
              Jakby co to rossmanowe bordowe są tez tanie i bardzo dobrej jakości. 2 paczki
              poszły a pupa piękna i nic się nie dzieje.

              Jakbyście miały jakieś pytania to śmiało. A jak po porodach będą jakieś problemy
              (z serca Wam życzę aby poszło gładko i bez traumy) to zapraszam na mail gazetowy
              albo na gg (jak coś to proszę maila i wyślę swój nr) smile

              Jeszcze raz napiszę, że bywa bardzo ciężko, bo niestety po porodzie przypałętuje
              się tzw. BABY BLUES, czyli depresja poporodowa lub jej namiastki i dużo rzeczy
              wydaje się straszniejszych niż jest w rzeczywistości.
              Płaczliwość (u mnie zbliżała się koło 17ej, gdy zrobiło się ciemno), kołatanie
              serca, ściskanie koło mostka, lęk. To nie musi, ale może się przydarzyć. Warto
              wtedy rzeczowo powiedzieć sobie: to TYLKO wariujące hormony, nic się nie dzieje,
              zachowaj spokój, i... przystawić dziecko do piersi smile
              Wiecie, w szoku byłam jak zauważyłam prawidłowość: przystawiam do piersi, Wojtek
              ssie a ja się uspokajam, wręcz przysypiam i ten ból w mostku, lęki odchodzą w
              niepamięć. I tak codziennie.
              Wytłumaczenie jest proste: oxytocyna.
              Poza tym przy karmieniu piersią macica nam się ładnie obkurcza i t wszystko w
              środku goi szybciej (zazwyczaj). Też dzięki oxytocynie.

              mala, jeśli chcesz to kup jakieś mleczko, ale to pokusa jak coś nie idzie tak z
              karmieniem piersią. Albo można tą łyżeczką, tak jak pisałam smile

              Ten elaborat był popełniony z myślą o dziewczynach, które będą miały pierwsze
              dziecko, bo te co już mają to pewnie wszystko to wiedzą smile
              Mam nadzieję, że się na coś przydałam smile Tyle moich praktycznych rad
              wynikających ze swoich i koleżanek przejść.
              Buziaki smile
              • mala805 Re: Do villem0 10.01.06, 19:24
                Dzięki villem0 za ten monologsmile Zachęcam do pisania poradnika....hihiih. A tak
                poważnie, to to co napisałaś to ma sens i jest logiczne. Zobaczymy jak to
                wyjdzie w rzeczywistości. Może rzeczywiście zamiast mleka kupię ...łyżeczkęsmile,
                bo bardzo bym chciała karmić. U mnie w ciąży leciała tzw. siara, ale tak gdzieś
                w 7 miesiącu, teraz nic nie ma. Kolejny minus to fakt, że u mnie prawdopodobnie
                cc nie bedzie poprzedzone skurczami, bo jest planowane.

                Zatem nic nie pozostało jak czekac i być dobrej myśli

                Pozdrawiam i życze dużo dużo radości z maluszkiem villem0, pozdrawiam też inne
                jeszcze ciężarówkismile
              • ewa.40 Re: Do villem0 10.01.06, 20:46
                Pięknie napisałaś i wszystko to prawda, zgadzam się z Tobą w 100%. Ja swoje
                dzieci wykarmiłam cycą tak do 9 i 10 mc, potem już gryzły, no i chciałam troche
                wolności. Teraz się obawiam jak to bedzie z karmieniem, bo cesarka "na zimno"
                (już niecałe 3tyg!)ale siara leci, szczególnie wieczorem, to i może pokarm się
                znajdzie, pozdrawiam
                • niunia_ania Re: Do villem0 10.01.06, 21:20
                  To i ja coś skrobnę. Dziewczyny uwierzcie, że jesteście w stanie wykarmić swoje
                  maleństwa. Macie najlepsze mleczko i nie macie go za mało. Nie słuchajcie
                  głupich uwag na temat złego mleka, chudego mleka. Bzdury!!! Dla waszych pociech
                  wasze mleko jest naj... Wystarczy chcieć i trochę cierpliwości a na pewno się
                  uda. Jeśli nie chcecie karmić piersią wasza sprawa, są róźne sytuacje, ale
                  naprawdę warto postarać się dla dziecka.
                  Pozdrawiam
        • zizi1978 Do mala805 09.01.06, 22:03
          Witamsmile
          Sorki, ze odzywam sie nie pytanasmile Jesli chodzi o gronkowca na Warszawskiej,
          to dowiedziałam się, ze w ostatnim czasie sanepid przeprowadzał tam badania i
          nie stwierdzono obecności tego paskudztwa.Mam nadzieje, ze to szczera prawda,
          bo zamierzam tam rodzić!
          Pozdrawiam
          • mala805 Re: Do zizi1978 09.01.06, 22:31
            Nie szkodzi zizismile, czekam na wszystkie dobre wiadomoścismile W sumie z tego co
            słyszałam to wszędzie gronkowiec może się przytrafić, nawet w prywatnej klinice.
            Ja już zaczynam odrobinę panikować, bo termin zbliża się wielkimi krokami a
            junior też już się kręcismileW środę się wszystko wyjaśni, a być moze wcześniej......
            • anet77 Re: Do zizi1978 10.01.06, 15:46
              Ja tez słyszałam, ze ten gronkowiec wszędzie moze się trafić tylko podobno na
              warszawskiej w szpitlau najwięcej przypadków słychać ale mam nadzieję, ze to
              sie zmieniło, bo też tam planuję poród. A czy ktoś wie czy to bardzo źle jak
              takie dziecko złapie gronkowca? I jak to leczą, co robią z tym?
              • zizi1978 Re: Do anet77 10.01.06, 16:43
                Anet77 czytałam trochę w internecie na temat tego paskudztwa (wrzuć w
                wyszukiwarkę hasło gronkowiec).W takich kolosach jak Gigant czy Warszawska,
                raczej nie można go uniknąć. Zresztą mam koleżankę która zaraziła sie tym
                cholerstwem u kosmetyczki.Nie wiem, na ile jest to prawda, ale słyszałam i
                takie opinie, ze ponoć tego czorta nie mozna wyleczyć, a co najwyżej
                zaleczyć.Nie wiem na ile jest to prawda. Jakis czas temu byłam u swojej
                internistki i ona błagała mnie, zebym nie rodziła na Warszawskiej, bo własnie
                ma jedną pacjentkę z gronkowcem, ktora rodziła na Warszawskiej.Nie wiem, czy
                czytałaś moje inne posty. W ktorymś z nich napisłam, ze jedna znajoma mojej
                koleznki ostatnio rodziła na Zamenhofa i niestety wróciła do domu z gronkowcem.
                Trzeba być dobrej myśli....i mieć trochę szcześcia....
                Pozdrawiam.
    • ewa.x Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.01.06, 08:59
      Powiedzcie mi dziewczyny, gdzie robicie lub będziecie robiły zakupy dla maluchów? Gdzie najtaniej itp...
      Z góry dzięki za odpowiedzismile
      Pozdrawiam,
      E.27tc.
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.01.06, 17:45
        Ja dzisiaj pojechałam do hurtownii na upalnej, bo ktoś mi powiedział, ze jest
        tam niedrogo. Nic nie kupiłam i nic ciekawego nie znalazłam, Ubranka sa dośc
        drogie, bez większych rewelacji. Jak potem porównywałam ceny z tym co sistra
        rok temu pokupowała na kawaleryjskiej to okazało sie, ze również droga jest tam
        pościel, materac, wózki więc chyba nie opłaca sie robić tam zakupów. Ja cześć
        ubranek pokupowałam w auchanie, głównie bielizna, jest niedroga, zwłaszcza jak
        są promocje. Ktoś moze jeszcze zna jakieś dobre tanie sklepy czy hurtownie?
        • mala805 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.01.06, 18:01
          Hej dziewczyny. Jeśli chodzi o zakupy dla maluszka to chyba najtaniej jest w
          hurtowni na ul. Handlowej. Raczej sklepu na upalnej nie polecam - już wczesniej
          porównywałam tam ceny. Dla porównania podam przykład - kupowałam łóżeczko Klupś
          Radek VII z szufladą, na ul. Handlowej kosztowało 275zł, na upalnej 341zł i co
          jest najciekawsze to nawet na Allegro było droższe - około 330zł. Sporo jednak
          drobnych rzeczy - np. butelki, smoczek, bardzo fajny rożek, pościel kupowałam na
          allegro i chyba było tam najtaniej. Jedyny minus zakupów internetowych to to, ze
          nie mozna tego dotknąć i ocenić jakości.Dlatego nigdy raczej nie chciałam
          kupowac przez internet ubranek. Problem z ciuszkami mam rozwiązany ponieważ
          dostałam dwie ogromne paki od siostry z zagranicy oraz trochę ciuszków od
          koleżanki. Co mogę od razu stwierdzić to jest ich jakość - ubranka z zagranicy
          (nawet te kupowane w sklepach z używana odzieżą), są o wiele lepsze gatunkowo
          niż nasze "krajowe"). Takie jest moje zdanie....

          Dzisiaj byłam na wizycie na Warszawskiej. Już przy samym wejściu wywieszona jest
          kartka że nie przyjmuja do porodu od 9 stycznia do odwołania. Pielęgniarki w
          rejestracji powiedziały, że remont będzie trwał około miesiąca. Z tego co wiem
          jedynym sposobem jest zgłoszenie się na patologię ciąży z jakimiś
          dolegliwościami i stamtąd można trafić na porodówkę. Ja raczej ten problem mam z
          głowy. Dostałam dzisiaj skierowanie na patologię na jutro z powodu zbliżającego
          się terminu porodu i planowanego cc.... i żeby było fajniej to cięcie będe miała
          13 stycznia w piątek........
          • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.01.06, 18:25
            Elou smile

            Zdecydowanie hurtownia na Handlowej smile Kupowaliśmy tam: łóżeczko, materac,
            przwijak, wanienkę, pieluchy. Jelp był nawet tańszy niż w auchanie.
            Wszystko ok, tylko pieluchy tetrowe maja tam z kiepskiej tetry uncertain
            Ciuszki w ciucholandach, bo za kilka groszy ma się super jakość smile Jestem bardzo
            zadowolona z tego co wyszperałam big_grin

            Acha, dziewczyny, które chodza do szkoły rodzenia smile Pewnie chwalono Wam oilatum
            :] No, dobry jest, dobry, ale cena tez niezła smile
            Polecam Wam namydlanie malucha zwykłym mydłem dla dzieci a do wody do wanienki
            dolewanie ciekłej parafinki, którą można kupić w aptece za grosze smile Nam jedna
            buteleczka wystarczy chyba na cały miesiąc a efekty są super smile Dziś nawet
            dostałam pochwałę od położnej, która swoją drogą tez kazała nam kupić oilatum,
            hihi smile Skórkę Wojtek ma super smile
            • ewa.x Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.01.06, 10:14
              Dzięki babki za odpowiedzi. Powiedzcie mi jeszcze, czy w tej hurtowni na Handlowej są też wózki?
              Śmiesznie tak po ośmiu latach (bo tyle ma moja córka) robić zakupy dla maleństwa. Wszystko takie malusie i ślicznesmile

              Pozdrawiam,
              E.27 tc.(chłopak)
              • niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.01.06, 10:37
                wózki tez sa. ale wózków mozesz szukac tez na kawaleryjskiej, sa w kilku
                miejscach, tansze oczywiscie
                • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 12.01.06, 11:38
                  Wózki tez polecam Na kawaleryjskiej, Są tanie i dośc duży wybór. Łóżeczko tez
                  można tam taniej kupić również pościel.
      • bmatoszko Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.01.06, 11:51
      • bmatoszko W Ó Z E K !!! 16.01.06, 13:02
        moje kochane, jak oglądam wózki w internecie to az głowa boli taki wybór, ale
        ja potrzebuję konkretnych cech za nieduże pieniądze (pewnie nierealne), czyli:
        - rodze na koniec kwietnia, wiec zdecydowałabym sie na spacerówke z oparciem do
        leżenia,wygodnym, bez gondoli
        - koła pompowane lub gumowe, duze
        - dość szerokie siedzisko dla dzidzi żeby wózek służył długo
        - amortyzacja kół - byłoby fajnie
        - i żeby zmiescił sie do seicento, bo nie planuje zmieniać auta
        podoba mi sie graco Quattro Deluxe ale duzo złych recenzji na forum, jeszcze
        chicco tech 4wd ale chyba jest duzy po złozeniu, poradzcie proszę
    • anusia151 położna z Warszawskiej 11.01.06, 09:34
      czesc dziewczyny!Mam do Was krótkie pytanko-czy znacie może dobra położna ze
      szpitala na Warszawskiej,którą można wynająć do porodu?Może jakies namiary?
      Z góry dziekuje za odpowiedz.
      Ewa
    • look29 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.01.06, 13:41
      czy znacie dr.Pietrewicz ,proszę co o nim myslicie jakie macie doswiadczenie
      pozdrawiam goraco
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.01.06, 17:33
      Cześć dziewczyny możecie mi polecić dobrego lekarza z Warszawskiej.
      Wracając do gronkowca to najwiekszym niebezpieczeństwem są ludzie a nie budynek.
      To ci którzy byli chorzy są nosicielami tego paskudztwa.i tak naprawde to morzna zarazić się od koleżanki, położnej tak tłumaczyła mi lekarka. Ja jestem nosicielem gronkowca i jestem najwiekszym zagrożeniem dla mojego dziecka. to ja mogę je zarazić. Mam nadzieje że mój organiz będzie silny i nieuaktywni się podczas porodu i że nikogo niezarażę będąc w szpitalu.Dodam że zaraziłam się 28lat temu podczs porodu. Pierwszego dziecka niezaraziłam ani koleżanki z ktorą leżałam na sali
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.01.06, 17:41
        Ja też uważam, ze gronkowcem wszędzie mozna się zarazić. Skoro Ci sami lekarze
        pracują w szpitalu na warszawskiej i na zamenhofa to nic dziwnego, ze na
        zamenhofa także można złapać gronkowca. Wiesz co do lekarzy na warszawskiej to
        jast tam kilku dobrych ale patrzę, ze teraz cieżko do kogoś dobrego tam się
        zapisać. Dla mnie Lipski był najlepszy, niestety odchodzi i tez będe musiała
        przepisać się do innego lekarza tylko mi bardzo zalezy żeby miec lekarza od
        ciąży wysokiego ryzyka, więc tez wsród nich będę cos wybierała i mam nadzieję,
        ze skoro do tej pory chodziłam do lekarza od ciąży wysokiego ryzyka to bez
        problemu przepisze się do takiego innego lekarza.
      • milka781 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 14.01.06, 22:03
        co do lekarzy z warszawskiej to ja chodze do dr.Kupisza.niestety wlasnie
        odchodzi na emeryture i bedzie pracowal u Arciszewskiego.polecam tez
        dr.Kurzatkowskiego,i Kobylca .OBAJ pracuja na patologii ciazy,
    • up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.01.06, 20:42
      witam Mamuśki smile
      mam termin cc na 23 stycznia !!!
      I pogonić chcę czas i wstrzymać zarazem...Mam nadzieję, że dotrwam w całości do
      tego dnia i nie zacznie sie nic dziać samo.big_grin
      POZDR
    • magda.mich Re: Przyszłe I OBECNE mamy z Białegostku :))) 12.01.06, 20:38
      Chciałam spytać co słychać u mam i dzieciaczków, które były tu od początku
      wątkusmile)) Jak bobasy Niuni-Ani, Polci ???? Mój Mati niedługo skończy 5 m-cy,
      kawał chłopa z niegosmile Pozdrawiam wszystkie oczekujące i obecne mamusie. Buziaczki

      (Fotki synka w sygnaturce)
      • niunia_ania Re: Przyszłe I OBECNE mamy z Białegostku :))) 13.01.06, 20:28
        Cześć Magda.mich!!! Fajnie, że się odezwałaś. Ja często tu zaglądam, czasami
        piszę.
        Fajny ten Twój synek a córeczka ślicznotka, oby zdrowo rosły.
        U nas było dobrze, Asia ma już 5,5 mies. Niestety od kilku dni jest chora, to
        jej pierwsze przeziębienie. Ma potworny katar i brzydko kaszle. Wszystko przez
        kontakt z chorym dzieckiem. No i od 3 mies. nosi koszmarne szelki pavlika. We
        środę mamy się ich pozbyć...
        Przez to jeszcze sama nie siedzi chociaż ma wielka ku temu ochotę. Zębów też
        jeszcze nie ma ale to już kwestia dni, może tygodni.
        Magda odzywaj się częściej, możesz też zajrzeć na niewyspane mamusie z
        białegostoku, jeśli masz czas oczywiście.
        Pozdrawiam wszystkie mamy !
        Ania, mama Asi
        • magda.mich Re: Przyszłe I OBECNE mamy z Białegostku :))) 13.01.06, 22:32
          Oj, współczuję Asi choroby...biedactwo, pewnie męczy się straszelnie z katarem.
          Mój Matiś jak może gdzieś tu na forum doczytałaśsmile przeszedł już ospę w wieku 3
          m-cy, tak to jest, jak starsze rodzeństwo w domu. Na szczęście wszystko
          przebiegało bezproblemowo. Gdyby nie to, że Jula chorowała na ospę i
          wypatrywałam objawów u małego, to może bym się nawet nie zorientowała.... miał
          dosłownie 10 pryszczyków, malusieńkich, nie miał gorączki. Odpukać, u nas poza
          tym wszystko ok, ze dwa razy miał lekki katarek, który sama wyleczyłam smile
          No i szelek współczuję, ale cóż, mus to mus. Pewnie jak zdejmiecie szelki, to
          Asia będzie wniebowzięta i rozbryka się na dobre. U nas obeszło się bez szelek,
          mieliśmy nakaz szerokiego pieluchowania przez jakieś 1,5 m-ca, i pewnego razu,
          kiedy moje dziecię leżało sobie na brzuchu pierwszy bez tego dodatkowego
          usztywnienia, to odrazu przekręcił się na plecki. Tak więc pewnie i twoja mała z
          radością przyjmie uwolnione nóżki smile)
          Zębów też nie mamy (tzn. ja swoje mam, Mati jeszcze nie smile), choć maruda
          okropna, ślini się niemiłosiernie, łapki i wszystko co możliwe wkłada do
          dzióbka. Ale nie spodziewam się jeszcze, bo Julcia miała dopiero w wieku 8 m-cy,
          pomimo, że objawy ząbkowania były znacznie wcześniej.
          Na "niewyspane mamusie" nie zaglądam bo tam skład stary i znany sobie, a ja tak
          jakoś nie lubię wyskakiwać jak Filip z konopii. Może założymy wątek mamusie
          B-stok 2005? Zebrało by się kilka względnie zaznajomionych mamusiek z tego
          forum. Ja to raczej aktywna jestem na sierpień 2005, choć ten wątek poczytuję
          systematycznie (z sentymentusmile i kibicuję wszystkim kobietkom z naszego miastasmile
          Tak więc pomyśl nat tym wątkie, ja się na to piszę, wiosna tuz, tuż smile) i może
          będzie okazja na wspólny spacer się umówić. (Kurcze, skąd we mnie tyle optymizmu
          z tą wiosną??)
          nie przymarudzam już
          Pozdrawiam was gorąco!!!
          I wszystkie oczekujące mamusie również


          <Moi sąsiedzi urządzili dziś imprezką sylwestrową.....tak głośno, że mogę
          tańczyć u siebie przy ich muzyce..........>
          • ankaiw Re: Przyszłe I OBECNE mamy z Białegostku :))) 14.01.06, 12:11
            Witam wszystkie mamusie smile
            W telegraficznym skrócie dla zainteresowanych przebieg mojego porodu - 10
            stycznia 2006 - w klinice na Zamenhoffa - planowana cesarka.
            Było suuuuuuper. Nawet się nie spodziewałam, że będę tak dobrze czuć się po
            (gorzej było przed - strasznego miałam cykora). Operacja odbyła sie planowo,
            anestezjolog- dr Bauer(Bałer) - nie wiem jak się pisze jego nazwisko - miód na
            zbolałą dusze i rozdygotane nerwy, nadzorujący - dr Lenczewski (według mnie
            złota rączka smile i w ogóle cała ekipa - poród trwał może z 30 - 40 min.
            Znieczulenie odeszło po ok. 3 godz. Późnym wieczorem wstałam przejść się po
            pokoju (rano, albo jeszcze w nocy - nie pamietam - zdjęto cewnik). Na drugi
            dzień normalnie już chodziłam. Opieka gbardzo dobra, zarówno jeśli chodzi o
            położne jak i noworodkowe. Dosłownie na każde wezwanie. Urodziłam we wtorek i
            powinnam leżeć do piątku, ale na własną prośbę wyszłam w czwartek po południu
            (jednak nie ma to jak w domu u siebie smile Nikt mi nie sugerował, że mogłabym
            wyjść wcześniej, wręcz przeciwnie. Więc teraz mając porównanie Parkowa i
            Zamenhoffa bez wahania wybieram to drugie. Poza tym drugą cesarkę zniosłam o
            wiele lepiej, lepiej wyglądałam i czułam się niż po pierwszej i teraz też
            dochodzę do siebie o wiele szybciej.
            Przepraszam, że tak krótko i lakonicznie, ale niestety obowiązki wzywają smile)
            pozdrawiam
            • niunia_ania Re: Przyszłe I OBECNE mamy z Białegostku :))) 14.01.06, 15:26
              Gratulacje kolejnej mamie!!! Wszystkiego dobrego!

              Magda.mich ja oczywiście reflektuje na nowy wątek. Czasami czuję się trochę
              poza tematem na niewyspanych a przyszłych mamuś też nie można wykorzystywać. To
              ich wątek. Mam nadzieję, że znajdą się też inne mamy z 2005 które dołączą.
              Pamiętam Monik, Filomenę, Polcię oczywiście, Santę, mj 77, Gosię 673, VilemO
              aktywną na tym wątku. Te dziewczyny przechodziły ciążę "razem ze mną".
              Swoją drogą zauważyłam, że miałyśmy trochę inne problemy od obecnych przyszłych
              mamuś. Zabieram się więc za nowy wątek, chyba na niemowlaku, chętnych zapraszam.
              • niunia_ania Re: Przyszłe I OBECNE mamy z Białegostku :))) 15.01.06, 20:30

                Magda. mich wątek jest, zapraszam, może niefortunnie wylądował na niemowlaku,
                ale... po czasie.
                Inne kobietki też zapraszam.
                Pozdrowionka
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=34969912
                • anet77 do niunia_ania 16.01.06, 13:01
                  Ja z poprzednią ciązą chodziłam do dr Ewy Nowak. Byłam u niej na 2 wizytach i
                  myslałam, ze jest w porządku ale jak potem okazało sie to kobieta ani na usg
                  się nie zna ani powaznie nie traktuje swoich pacjentek, Zadzwoniłam do niej, ze
                  plamię a ona mi na to, ze jest na urlopie i zebym za 2 tygodnie sie do niej
                  zgłosiła jak urlop skończy. Dobrze, ze jej nie posłuchałam i poszłam do lekarza
                  na warszawską. Okazało sie, ze mam bardzo nisko ułożoną ciążę i ciąza jest
                  zagrozona, od razu trafiłam do szpitala. A ta kobieta zrobiła mi usg i tak
                  zapewniała, ze wszystko jest dobrze i nic niepokojącego tu nie widzi. Niestety
                  tamta ciąże i tak później poroniłam ale ta lekarkę zapamiętałam i nikomu nie
                  polecam, bardzo sie na niej zawiodłam. Pozdrawiam.
                  • anet77 przepraszam za pomyłkę 16.01.06, 13:32
                    Przepraszam ale odpowiedziałam nie tej osobie co miałam, jakoś tu sie
                    zagmatwałamsmile
            • up61974 DO ankaiw 15.01.06, 13:51
              GRATULACJE ogromne!!! smile Malutka śliczna, niech się zdrowo chowa smile
              Bardzo mnie ucieszył Twój opis porodu, tym bardziej, że jest bardzo
              optymistyczny smile Ja wybieram się w poniedziałek 23-go. Stracha mam
              przeogromnego, i myślę, niestety, że wzrośnie jeszcze....No ale ma być dobrze -
              więc ma być i już.
              POZDR i jeszcze raz gratulacjesmile
              A swoją drogą ciekawa jestem reakcji Twego synka na siostrzyczkę...
              • ankaiw Re: DO ankaiw 17.01.06, 11:48
                Głowa do góry, nie taki diabeł straszny smile)))
                Jestem już prawie całkowicie sprawna smile) W czwartek idę na zdjęcie szwów smile)
                A starszak początkowo trochę był zdezorientowany, nie za ciekawie reagował,
                kiedy wieszałam małą na cycu. Trochę się wzburzał, może myślał, że ona mnie
                zjada???? Teraz jest już lepiej i mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz
                lepiej. Fakt, że chłopak jest nieco zdezorientowany, ale staramy się nie dawać
                mu odczuć, że tyle się zmieniło w naszym życiu. Trzeba tak zarządzać czasem,
                żeby i jemu można było poświęcić go trochę. Bywa ciężko, ale oby do wiosny, oby
                do wiosny smile))

                Życzę powodzenia smile)
            • aga583 Re: Przyszłe I OBECNE mamy z Białegostku :))) 18.01.06, 18:34
              Jestem w 28 tyd.ciąży.Zastanawiam się o porodzie w klinice u
              Arciszewskich.Proszę poradżcie jakiego wybrać lekarza.
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.01.06, 15:40
      Cześć. Co do zakupów pamietam że jest jakaś hurtownia na Warszawskiej. Pamietam że jak chodziłam do szkoly rodzenia dwa lata temu to dostaliśmy tam zniszki. niestety niepamiętam nazwy. Jet to na końu ulicy Warszawskiej i jest to sklep - hurtownia z bielizną dla kobiet i z ubraniami dla dzieci. Wiele z naszej grupy kupiło tam pościel była wtedy bardzo ładna i tania.
      Co do kąpieli nigdy nie kupowałam drogich płynow. Polecam dobr i tani sposób do kąpieli dodawać kilka kropel oliwki dla dzieci. Ja używałam Skarb Matki. Jedyny minus to to że mocno brudzi się wanienka. Kupując kosmetyki pamiętajcie że na początek najlepsze są te bezzapachowe. Mam nadzieje że się nikt nie obrazi ale kosmetyki Jonson mogą mocno uczulać. Uczulenie skórne pojawiają się u dzieci dopiero 2tygodnie po porodzie to temu mogą w szpitalach bez problemu używać Jonson kosmetków. Zamiast drogiego kremu Sudokrem polecam Bepanten maść jest tańsza i lepiej się rozsmarowuje. Ale się rozpisałam. Idę zmywać. Przepraszam za błędy
      • mania1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.01.06, 22:07
        Witajcie brzuchatki!
        Odwiedziłąm ostatnio Kawaleryjską i hurtownię na Handlowej, zdecydowanie taniej
        jest na Kawaleryjskiej, choć na Handlowej bardziej mi się rzeczy podobały.
        Dziewczyny RATUNKU!!! Termin mam na 9 marca, ostatnio bardzo dużo nieciekawych
        opinii słyszałam o mojej dotychczasowej lekarca Ewie Nowak, choć przyznam się,
        że od początku mojej ciązy nie dażę jej zbyt dużym zaufaniem, dotychczas
        myślałam, że jest lekarką, więc wie co mówi i robi. A tu proszę moje obawy się
        potwierdzają. Chcę przepisać się do dobrego lekarza na Warszawskiej, może kogoś
        mi doradzicie?
        W 11 tyg. miałam zmierzony fałd karkowy mojego maleństwa, ginka strasznie nas
        wystraszyła, że dziecko może urodzic się z wadą genetyczną, a ja głupia,
        zamiast pójśc do innego lekarza i się sprawdzić co on na to, po prostu
        zostawiłam to tak jak było. Termin porodu zbliża się wielkimi krokami a ja
        strasznie się boję, że coś może być nie tak z moim maleństwem. Staram się
        myśleć pozytywnie, dlatego też chciałabym zmienić lekarza na naprawdę kogoś
        godnego zaufania.
        Jutro idę do niej na USG. czy mogę powtórzyć USG u innego lekarza? Np.
        Leśniewskiego na Parkowej, tak dużo dobrego o nim piszecie.
        Pozdrawiam!
        Zniecierpliwiona odpowiedzi.
        • babycool doradźcie proszę 16.01.06, 10:04
          Witajcie dziewczyny. Prosze o pomoc: przeprowadzam sie do Bialegostoku, jestem
          w 11 tygodniu ciazy. Ktory lekarz jest najlepszy? Ktory szpital wybrac? W
          ktorym mozna rodzic we wodzie, w ktorym mozna miec wlasna polozna? Znacie jakas
          zaufana polozna, ktora mozna wynajac do porodu - to wazne, bo ze wzgledu na
          prace meza nie wiem czy bedzie kiedy trzeba na miejscu sad Z gory Wam dziekuje i
          pozdrawiam Brzuchatki smile
          • bmatoszko Re: doradźcie proszę 16.01.06, 11:49
            jak nizej, polecam moja lekarkę, a o szpitalach czytaj na forum, ja wybieram
            szpital na ul.warszawskiej i stamtąd położną (jeszcze sie nie umówiłam ale mam
            namiary, zależy czy wazniejszy jest dla ciebie komfort dzidzi czy twój( wtedy
            prywatne kliniki)
          • zizi1978 Re: doradźcie proszę 16.01.06, 12:01
            Witamy w Białymstokusmile
            Co do lekarza, to jest ich tu tylu, że mozna dostac metlika w głowie...Tylu
            lekarzy i tyle samo opinii. Dla jednych ten najlepszy jest najgorszym i
            odwrotnie. Przejrzyj forum, a na pewno na jakiegos sie zdecydujesz.Co do
            szpitala to nie masz zbyt wielkiego wyboru. Albo kolos PSK albo
            Warszawska.Zdecyduj sie gdzie chcesz rodzić i szukaj lekarza, pracujacego w
            danym szpitalu, choc może zadrzyc sie tak, ze wybrany przez Ciebie lekarz nie
            bedzie pracował w danym szpitalu. Zoastają Ci jeszcze do wyboru 2 prywatne
            kliniki.Z tego co mi wiadomo, w zadnym z naszych szpitali, ani prywatnych
            klinik,nie mozna rodzic w wodziesadNie wiem ,jak jest z połoznymi, czy mozna
            mieć własną...To chyba byłoby tyle...niewiele, ale zawsze coś...
            Pozdrawiam
        • bmatoszko Przyszłe mamy z Białegostku 16.01.06, 11:44
          jestem zadowolona ze swojej lekarki z warszawskiej dr Zdrodowskiej, ale
          przyjmuje ona prywatnie i gdzies w zozie ale nie wiem gdzie, w gabinecie ma
          aparat usg a jak widzi cos niedobrego to umawia sie do szpitala na dodatkowe
          usg, ze zwolnieniami nie ma problemu, jezeli zechcesz tel to sie odezwij
        • anet77 do mania1978 16.01.06, 13:33
          Ja z poprzednią ciązą chodziłam do dr Ewy Nowak. Byłam u niej na 2 wizytach i
          myslałam, ze jest w porządku ale jak potem okazało sie to kobieta ani na usg
          się nie zna ani powaznie nie traktuje swoich pacjentek, Zadzwoniłam do niej, ze
          plamię a ona mi na to, ze jest na urlopie i zebym za 2 tygodnie sie do niej
          zgłosiła jak urlop skończy. Dobrze, ze jej nie posłuchałam i poszłam do lekarza
          na warszawską. Okazało sie, ze mam bardzo nisko ułożoną ciążę i ciąza jest
          zagrozona, od razu trafiłam do szpitala. A ta kobieta zrobiła mi usg i tak
          zapewniała, ze wszystko jest dobrze i nic niepokojącego tu nie widzi. Niestety
          tamta ciąże i tak później poroniłam ale ta lekarkę zapamiętałam i nikomu nie
          polecam, bardzo sie na niej zawiodłam. Pozdrawiam.
          • mania1978 Re: do mania1978 16.01.06, 14:51
            Dziękuję Ci bardzo anet77. A do kogo Ty teraz chodzisz? Właśnie dziś u niej
            byłam i zapweniała mnie, że wszystko jest OK, że muszę myśleć pozytywnie.
            Powiedziała, że o tym czy mnie przyjmą na warszawskiej nie decyduje jaki lekarz
            prowadzi ciązę, tylko ile dasz w łąpę. Przeraziłam się! Tzn. że jak nie mam
            lekarza z Warszawskiej to nie mam szans na poród w ich szpitalu? Bardzo
            chciałabym tam rodzić. Czy mam zmienić lekarza. Prosze o radę! Pozdrawiam - m.
            • kokardka_80 Re: do mania1978 16.01.06, 15:09
              Hej, hej! Witam wszystkie dziewczyny! Od dłuższego czasu czytam forum, ale
              jakoś nie miałam okazji napisać. Ja na Warszawskiej polecam dr Korfel.
              Sympatyczna, cierpliwa, wysłucha, doradzi. Tylko moze być problem z "dostaniem
              sie", bo ona przyjmuje jako lekarz "ciaży wysokiego ryzyka" i nie chcą
              zapisywać, ale zawsze można znaleźć jakiś sposób! smile
              • anet77 Re: do mania1978 17.01.06, 12:28
                Wiesz ja teraz chodze do Lipskiego ale on odchodzi ze szpitala na warszawskiej.
                Lekarz świetny wie co robi , bardzo go sobie chwalę. Niestety przyjdzie mi
                teraz zmienić lekarza. On był lekarzem od ciązy wysokiego ryzyka, wiec sądze,
                ze przepisze sie do jakiegoś lekarza tego samego typu, sądze, ze nie będzie z
                tym problemu, skoro wczesniej chodizłam do takiego lekarza, ciąża nie przebiega
                bezproblemowo, bo w tej ciąży juz 3 razy zaliczyłam patologię ciąży a
                poprzednia poroniłam. Dużo dobrego słyszałam o dr Korfel i do jen własnie
                planuje się przepisać. Co do przyjecia do szpitala to mogę Cię zapewnić, ze
                odkąd chodze tam do lekarza to zawsze na patologi ciązy przyjmowali mnie bez
                problemu, nawet jak nie mieli dyżuru a do porodu podobno tez swoje pacjentki
                przyjmują bez problemu. jesli chciałabyś rodzić na warszawskiej, to proponuję
                tu włąsnie przepisać się do lekarza. Ja tej pani dr Nowak zupełnie nie ufam,
                moja koleżanka tez na niej się zawiodła. Moze kobieta jest jeszcze zbyt młoda,
                mało ma doświadczenia ze tak ciągle cos złego oniej słysze. Nie wiem ale lepiej
                moze nie ryzykowac i niech ciążę prowadzi ktoś zaufany i bardziej obeznany w
                tym temacie. pozdrawiam.
    • konwersja Boćkowski z Warszawskiej i coś z innej beczki 17.01.06, 11:55
      Wczoraj miałam pierwszą wizytę u Boćkowskiego z Warszawskiej... Jest naprawdę
      bardzo specyficzny i niebardzo przypadł do gustu mojemu mężowi wink Ale muszę
      przyznać, że jest to pierwszy lekarz, który zrobi mi wszystkie potrzebne
      badania. Na początku marudził niesamowicie i próbował mnie zrazić do siebie
      (przynajmniej odniosłam takie wrażenie), ale później jak się rozkręcił, zrobił
      mi cytologię i wypisał wszelkie możliwe skierowania. Znowu byłam na USG.
      Potwierdziło się, że to jednak będzie maleńka kobietka, ale przesunął mi się
      termin porodu na późniejszy o caluśkie dwa tygodnie (może to przez te moje
      ostatnie choróbska typu zapalenie zatok, itp.?). Kolejna wizyta za tydzień...

      A teraz z nieco innej beczki. Może wiecie gdzie w Białymstoku znajdują się
      komisy dziecięce (głównie chodzi mi o wózki) ?

      Pozdrawiam serdecznie smile
      • anet77 Re: Boćkowski z Warszawskiej i coś z innej beczki 17.01.06, 12:31
        Nie wiem gdzie są komosy dzieciece ale co do wózka to polecam zakupy na
        kawaleryjskiej. Wózki są tam tanie a wybór tez duży, warto pojechać i zobaczyć.
        Już za 300 zł nawet możesz cos kupi, jeszcze zalezy jaki chcesz ten wózek.
        • konwersja coś z innej beczki, komis 17.01.06, 14:09
          Dzięki Anet77 smile Jak Wasze zdrówko i samopoczucie?
          Już trochę zwiedziłam Kawaleryjskiej i jestem jak na razie zadowolona z tego,
          co widziałam... Jednak należę do tego typu kobiet, co muszą zobaczyć więcej i
          nie robić zakupów w pośpiechu, żeby później nie żałować jakichkolwiek decyzji,
          dlatego teraz rozglądam się za komisami.
          • anet77 Re: coś z innej beczki, komis 18.01.06, 12:02
            To witaj w klubie. ja tez jestem taka, ze zanim na coś się zdecyduję, zanim cos
            kupię to pół miasta zjeżdżę, zeby sie zorientowac co gdzie jest i w jakiej
            cenie. ja juz treochę rozglądałam sie i mam zaplanowane co gdzie będę kupowała.
            A rok temu moja siostra robila tego typu zakupy to i od niej dostałam kilka
            rad. A co do zdrówka to dizekuję, zbytnio nie narzekam. Wprawdzie mdłości
            ciągle są, momo, ze to juz 24 tydzień ale do zniesienia. Pozdrawiam.
        • karolina988 Re: Boćkowski z Warszawskiej i coś z innej beczki 17.01.06, 20:26
          witam!
          Co do wózka,kupiłam na allegro ok 2 tygodni temu za 110 zl+przesyłka 21,00.Nie spodziewałam się że będzie w takim stanie.Koła trochę łyse ale cała reszta jest bez zażutów,jestem bardzo zadowolona.Wózek jest wielki,ale przytulny i leciutki,bez problemu wniosę go na 2 piętro.Na rynku kosztuje podobny ok 300 zl,może więcej.kupilam go od dziewczyny ktora ma różne rzeczy wydaje mi się że sprowadzane,wózki też ma od czasu do czasu,polecałabym bardzo bo sama nie kupuję "kota w worku".Dla zainteresowanych mogę wysłać zdjęcie na e.mail z mojego zakupu oraz link allegro.
          • konwersja coś z innej beczki 18.01.06, 12:57
            Z chęcią zobaczę smile
            • mania1978 Re: coś z innej beczki 18.01.06, 16:13
              Hej!
              Anet77 naprawdę bardzo Ci dziękuję. wczoraj słyszałam że lekarze strasznie nie
              lubią takich pacjentek, które przepisują się w ostatniej chwili (ja mam termin
              na początek marca) i zupełnie inaczej je traktują niż te które prowadzą od
              początku.
              Fajny komis jest na Wyszyńskiego w "Liderze", są wózki, ciuszki, foteliki,
              przewijaki itp.
              Dziewczyny napiszcie jak się wpisuje nowy temat, bo jakoś nie mogę załapać sad
              Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku - m.
              • anet77 Re: coś z innej beczki 18.01.06, 22:38
                Wiesz ja nie mamm wyboru, skoro mój lekarz odchodzi z tej przychodni i
                szpitala. A przede mną jeszcze 4 miesiace, wiec zalezy mi na dobrym lekarzu i
                już przepisałam sie do lekarki, do której chciałam w przychodni na warszawskiej.
    • up61974 Urodziłam! 18.01.06, 19:42
      Zawiadamiam Mamuśki, że w poniedziałek urodziłam synka. Miałam zaplanowane cc
      na 23-go, ale maluch zdecydował o narodzinach tydzień wcześniej.
      Poród odbył sie na Zamenhoffa przez cc. Jestem zadowolona z porodu, pobytu i
      opieki. I polecam, baaardzo...Aż się chce planować kolejne dziecko wink
      Pozdrawiam serdecznie i chyba wciąż będę zaglądac na to forum. Trzymam kciuki
      za Was wszystkie. Łatwych porodów i zdrowych dzieciaczków!!!
      • ewa.40 Re: Urodziłam! 18.01.06, 19:55
        Gratulacje!!!i dużo zdrówka. Mam nadzieję, że za tydzień będę mogła napisać
        równie optymistyczny post, mam zaplanowane cc 26.01, na Parkowej i chciałabym,
        żeby malutka wytrzymała jeszcze tych kilka dni...
        • zizi1978 Re: Urodziłam! 19.01.06, 10:05
          GRATULACJE!!!!Wszystkiego naj naj naj!!!
      • kmalczyk szkoła rodzenia 18.01.06, 19:58
        w ktorym tygodniu zapisac sie do szkoly rodzenia to juz moj 21 tydzien.i czy
        trzeba sie zapisac czy zajsc w tygodniu ktorym trzeba. Troche napiszcie opini
        na temat szkoly rodzenia na Warszawskiej.Ja chodze do dr.Gacuty i bede rodzic w
        PSK ale narazie nie mysle o tym . pozdrawiam wszystkie dziewczyny i sciskam
        brzuszki,
        • anet77 Re: szkoła rodzenia 18.01.06, 22:40
          Ja byłam niedawno w szkole rodzenia na warszawskiej, to pani mnie
          poinformowała, ze mozna zacząć chodzić tak od 27-28 tygodnia ciąży, tak więc
          teraz czekam na ten czassmile
      • anet77 Re: Urodziłam! 18.01.06, 22:41
        Gratuluję dzidzi! Niech sie dobrze chowa. Pozdrawiam. Aneta
        • mala805 Urodziłam w sobotę!! 19.01.06, 09:53
          Witam

          14 stycznia urodziłam w szpitalu na Warszawskiej ślicznego synka. Miałam
          planowane cc, w szpitalu znalazłam się w czwartek, dr Lipski chciał wykonać
          cięcie 13 stycznia (piąteksmile ). Mamy jednak przesądnego ordynatora, który
          podobno się tłumaczył, że lepiej w poniedziałek, bo moze być wcześniak
          (zaznaczam, ze w czwartek miałam juz skurcze przepowiadające). W związku z tym
          wszystko wyjasniło się w sobotę, kiedy to na KTG zaczeło być za niskie tętno
          dzidziusia. Decyzja o cc o 12 w południe, a a o 13.30 maluszek juz był ze mnąsmile
          Dr Lipski spisał się na złoty medal (niestety przerwaliśmy mu małą rodzinna
          imoprezęsmile), wstałam z łózka juz w niedzielę około 10 rano, we wtorek wrociliśmy
          do domciusmile Szew po cc wygląda artystyczniesmile - czyli prawie nic nie widać.
          Junior czuje sie bardzo dobrze, pokarm mi sie własnie pojawił. Czasami troche
          dokarmiam, bo głódówka to nie na mojego syncia nerwy. Polecam szpital na
          Warszawskiej, opieka bardzo dobra, lekarze w porządku - szkoda tylko, że dr
          Lipski odchodzi stamtąd, bo jest to godny polecenia lekarz.

          Pozdrawiamy Was wszystkiesmile
          • anet77 Re: Urodziłam w sobotę!! 19.01.06, 10:01
            Gratuluję synka i bardzo Ci zazdroszczę, ze załapałas sie jeszcze na dr
            Lipskiego. Lekarz przyznaję świetny, prowadzi moją ciąże a raczej prowadził, bo
            własnie odchodzi. bardzo załuję, ze nie mam szans załapać sie do niego na
            poród. Pozdrawiam i życze wszystkiego dobrego.
            • zizi1978 Re: Urodziłam w sobotę!! 19.01.06, 10:05
              GARTULACJE dla mamausi i synkasmileDużo zdrówka i wszystkiego naj naj naj!!!
          • villem0 Re: Urodziłam w sobotę!! 19.01.06, 20:07
            Mala, HURRAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile))))))))))))))))))))))))))
            Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!! smile)))))))))))))))))))

            Ile waży i mierzy Twój synek??? smile
            • mala805 Re: Urodziłam w sobotę!! 20.01.06, 09:12
              Mój synek waży 3,5kg i ma 54 cm długości - jak na moje możliwości jest ro bardzo
              duży facetsmile No i najlepszy hit.....włoski dłuuuuuugie i czarnesmile Juz dwie
              godziny po porodzie położne zafundowały mu najmodniejszą fryzuręsmile

              Karmię piersią, ale tez dokarmiam - złości się jak ma mało pokarmu....to już 6
              doba po cesarce mam nadzieję, ze pokarmu będzie coraz więcej....

              Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych i obecnych mamusieksmile
              • villem0 Re: Urodziłam w sobotę!! 20.01.06, 18:43
                Mala, a nie będziesz bić za to że Cię namówiłam na Warszawska? big_grin Zadowolona
                jesteś z pobytu i opieki? smile
                • mala805 Re: Urodziłam w sobotę!! 21.01.06, 08:36
                  Hej villem0 - oczywiście że nie będe biła, chciałam rodzic na Warszawskiej -
                  tylko wczesniej planowałam tam poród naturalny - bo nie wiedziałam że będe miała
                  cc. Było naprawdę super - położne były pomocne (chociaż niektóre mrukliwe).
                  Lekarze są w porządku, zwłaszcza Lipski - tak jak pisałam spisał się na medal!!

      • aga583 Re: Urodziłam! 19.01.06, 10:20
        Jaki lekarz prowadził poród.Termin mam na 17 kwietnia i też chcę tam
        rodzić.Jaki to koszt ? Też myślę o c.c.Ile czsu leżałaś u nich? Jak dochodzisz
        do siebie?
        • aga583 Re: Urodziłam! 19.01.06, 10:25
          aga583 napisała:

          > Jaki lekarz prowadził poród.Termin mam na 17 kwietnia i też chcę tam
          > rodzić.Jaki to koszt ? Też myślę o c.c.Ile czsu leżałaś u nich? Jak
          dochodzisz
          > do siebie? Mam na myśli Klinikę u Arciszewskich
          • mania1978 Re: Urodziłam! 19.01.06, 12:58
            Ogromne GRATULACJE MAMUŚKI!!!!
            Życzę zdrówka, wielu słonecznych dni, przespanych nocy, pozdrawiam - M.
          • up61974 Do aga583 19.01.06, 19:04
            Odpowiadam na pytanka...smile Do kliniki zgłosiłam się jakieś 1,5 miesiąca przed
            terminem porodu, do poleconego mi dr Lenczewskiego, którego też polecam z
            całego serca. Bardzo w porządku i lekarz i człowieksmile W sumie byłam na 3
            wizytach na ostatniej byłam 10 stycznia i wtedy zaplanowaliśmy termin cc na 23-
            go. Koszt zaplanowanej cesarki wydaje mi się że wzrósł, bo 1700zł ale jeśli są
            jakieś wskazania do cięcia, to płaci się mniej- tak mi mówiono w recepcji,
            najlepiej do nich zadzwoń i wypytaj wszystko co cię interesuje. udzielą
            informacji na pewno.. Zapłaciłam 1400,- bo u mnie poród rozpoczął sie
            samoistnie w nocy ok 1 w niedzielę, odeszły mi wody. Mąż zadzwonił do nich,
            kazali przyjeżdżać. Że to była niedziela i noc, musiałam swoje odczekać, ale
            byłam już pod opieką. No i od razu był kontakt dyżurnej położnej z Lenczewskim.
            Skurcze, które mnie bolały zaczęły sie ok. 5-6 rano. Stopniowo narastały.
            Pielęgniarka zaczeła zwoływać całą ekipę. Pomimo że była umówiona cesarka na
            godzinę, ja pierwsza wjechałam na operację ok 8, bo o 8,20 synek już był na
            świecie. Znieczulenie miałam zo, dziwne uczucie, gdy nie czuje sie do połowy i
            wydaje sie że jest się grubą gąbkąwink dosłownie, ale nic nie czułam, żadnego
            bólu, nic z tych rzeczy. Lekarz cały czas zagadywał rozmową, anestezjolog
            uspokajał i koił nerwy. Przed 9 byłam już na sali i za jakieś pół godziny
            dostałam małego do karmienia. Wieczorem usunieto cewnik, i zjadłam nawet
            kisiel, który, nie ma co ale ma jakąś moc wink Wstałam ok 5 rano do łazienki, ale
            sąsiadka z sali wstala troche wcześniej. Oczywiscie pomaga w tym położna.
            Następnego dnia już chodziłam i siadałam, bez porównania jak przy pierwszej
            cesarce, gdy wstałam po dwóch dobach i czułam się jak 7 nieszczęść... Poszłam
            też sama pod prysznic. tak wiec czuje sie bardzo dobrze. Wyjść miałam dziś, bo
            planowo jest pobyt po cc 3 doby, ale wczoraj lekarz uznał, że możemy iść do
            domu. No i wyszłam wczoraj. Przez miesiąc pozostaje sie pod ich opieką, czyli
            na zasadzie, ze jakby coś sie działo z Tobą lub maluszkiem, to jedziesz do nich
            i oni się zajmują w ramach tej opłaty za poród.
            Polecam zdecydowanie, opieka wspaniała, nigdzie się z taką nie spotkałam.
            Gdybym miała rodzic jeszcze raz to tylko tam. POZDR
            • ankaiw Re: Do aga583 19.01.06, 20:14
              Moje gartulacje smile)
              No to żeśmy prawie się spotkały u Arciszewskich smile))
              Pozdrawiamy smile
              • babycool Re: Do aga583 20.01.06, 09:23
                dziewczyny ja sie dopiero sprowadzilam do Bialego, prosze wiec napiszcie mi cos
                wiecej o ARCISZEWSKICH. Jakis prywatny szpital? Duzo dobrego piszecie i mnie to
                zainteteresowalo. Prosze napiszcie, Pozdrawiam cieplutko w te mrozy smile

                babycool
                • magdasad Re: Do aga583 20.01.06, 09:51
                  ja planuje urodzić u arciszewskich, słyszałam same superlatywy na ich temat,
                  fajna atmosfera, dobra opieka, i prawdopodobnie lekarze anestezjolodzy i
                  neantolodzy normalnie pracują na oddziałach intensywnej terapii także jak coś
                  nie tak by szło to mają dobre doświadczenie (oby się nie przydało)
                  • bmatoszko hurra becikowe!!!! 20.01.06, 16:54
                    super że Kaczyński podpisał ustawe o becikowym, zawsze to 1000 wiecej dla
                    dziecka a wydatków w kwietniu bedę miała sporo, mimo srednich dochodów to przy
                    kredycie mieszkaniowym, opłatach za szkoły, telefony i inne rzeczy, niewiele
                    możemy odłozyc a tyle jest potrzebne....
                    bardzo sie ciesze z tych dodatkowych pieniążków
            • aga583 Re: Do aga583 20.01.06, 18:15
              Dziękuję za informacje.Chyba i ja zdecyduję się na Lenczewskiego. Powiedz mi
              jeszcze jak jest z opieką nad dzieckiem .Kiedy mogłaś sama je podnieść ? Czy
              ten szew to duże obciążenie? Bardzo przeszkadza? Żuczę zdrówka Tobie i Dzidzi.
              • villem0 Re: Do aga583 20.01.06, 18:47
                aga, swojego ogromnego chłopa pierwszy raz podniosłam w drugiej dobie smile
                Szew ciągnie i boli jak cholera, ale u arciszewskiego pewnie dają zastrzyki
                przeciwbólowe, bo na Warszawskiej są na życzenie i z tego korzystałyśmy smile
                Miesiąc po cesarce nie czuję się jakbym miała jakiś zabieg :]
                • aga583 Re: Do aga583 21.01.06, 11:22
                  A jak jest z porodem naturalnym? Jest lepiej czy gorzej.Ja jeszcze nie podjęłam
                  ostatecznej decyzji co do formy porodu.Ale chyba bardziej skłonna jestem do
                  cesarki.Myślę że jest to większy komfort dla matki i dziecka.Co sądzicie?
                  • villem0 Re: Do aga583 21.01.06, 13:08
                    Wszystko ma swoje plusy i minusy, Bardzo chciałam urodzić naturalnie i nadal nie
                    tracę nadziei, że mi się z drugim dzieckiem uda smile
                    Jeśli ktoś może urodzić naturalnie to nie polecam cc. Inne przeżywanie porodu.
                    Cc to w końcu ingerencja chirurgiczna. Skóra się szybko goi ale macica
                    potrzebuje dużo więcej czasu. Teraz z kolejnym dzieckiem musimy zaczekać około 2
                    lat przynajmniej co mnie trochę smuci, bo latka lecą.
                    Może się teraz narażę niektórym, ale dziwię się cc z wygody. A jaka to wygoda?
                    Po naturalnym mozna po dwóch godzinach wstać i zacząć funkcjonować. Po cc jest
                    gorzej.
                    Czasem są sytuacje, gdzie cc jest niezbędna. Są kobiety mało odporne na ból i im
                    tez się nie dziwię.

                    Ominęły mnie te łzy wzruszenia, nie słyszałam pierwszego krzyku swojego dziecka,
                    mam wrażenie, że instynkt macierzyński miał gorsze warunki "rozwoju" smile
                    Co by tu nie mówić, naturalne to naturalne.
                    Bardzo chętnie usłyszę głosy mam, które mają porównanie.
                    Już kilka moich znajomych się wypowiadało i głosy są różne, ale jednak jest
                    więcej tych, które wolą naturalny poród.
                    • ankaiw villem 21.01.06, 14:28
                      villem czy Ty miałaś znieczulenie ogólne??? Pytam, bo ja po zzo i słyszałam
                      swojego wiskuna, jak tylko mu głowę wydobyli z brzucha smile) Darła się jak
                      opętana smile A co do kolejnej ciąży po cc, ja zaszłam w nią dokładnie rok po
                      poprzednim cięciu. Wypytałam się lekarza czy nie ma zbytnich przeciwskazań, po
                      czym wzięliśmy sie do dzieła smile)) 2 lata to jest optymalny okres "odczekania",
                      ale jak jest wszystko ok, to nic nie stoi na przeszkodzie by spróbować
                      wcześniej smile) Poza tym - nie wiem czyja to zasługa - ale po drugim cc czułam
                      się o niebo lepiej niż za pierwszym razem i funkcjonowałam właściwie od momentu
                      odejścia znieczulenia - wstałam co prawda po ok 12 godz., ale karmiłam od
                      samego początku. Za pierwszym razem też nastawiałam się bardzo na poród sn, ale
                      się nie udało. Po prostu wyhodowałam za duże dzieci, jak na swoje możliwości smile)
                      A Kornelę widziałam natychmiast po wyjęciu z brzucha, a po niespełna minucie
                      położna tuliła mi sinego, cieplutkiego noworodka do policzka smile
                      Nie umiem powiedzieć co lepsze cc czy sn, dane mi było przeżyć jedną formę
                      porodu. Teraz nawet gdybym była po raz kolejny w ciąży, na pewno nie dano by mi
                      rodzić sn - po wcześniejszych cięciach - ale ja bym sie nawet nie upierała.
                      pozdrawiam
              • up61974 Re: Do aga583 21.01.06, 14:49
                Zajrzałam i patrzę, że tu się temat rozbujał smile
                Ja jestem po drugiej cesarce. Pierwsza w narkozie ogólnej, ja nietomna przez
                dwa tygodnie, bolał szew i ogólnie do bani się czułam. Teraz po zzo od razu
                słyszałam krzyk dziecka , od razu go widziałam i zaraz po tym go karmiłam. Szew
                nie boli, trochę ciągnie, ale to nie ból... Fakt, zastrzyki przeciwbólowe dają
                na Zamenhoffa bez żadnego ale, dlatego nie boli, do domu dostaje sie receptę na
                tabletki, więc też OK. Miałam tą okazję spróbować zaczątków porodu sn. Nie wiem
                jak boli gdy jest rozwarcie na 9cm, ja przy 2 cm miałam takie bolesne skurcze
                że z przerażeniem obawiałam sie że urodzę sn. Na szczęście nie i nie chcę
                wiedziec jak to boli i jakie to przeżycie. Gdyby jeszcze raz mi się przytrafiło
                przeżywać poród to tylko cesarka tylko zdecydowanie wcześniej, żeby komfortowo
                zajśc i urodzic, bez bóli. A przy zzo przeżycia związane z krzykiem i widzeniem
                dzieciaczka myślę ze są porównywalne. A propo kiedy sama wzięłam małego , to
                następnego dnia, jak sie troche rozchodziłam po wstaniu. Jestem 5 dni po
                cesarce i czuję sie naprawdę b.dobrze.
                POZDRAWIAM up
    • mon1982 Szukam dobrego gina 21.01.06, 01:29
      Huuura jestem w ciąży - 6 tydzien!!! Może któraś z Was prowadzi ciążę u dr
      Artur Nowaka? Bardzo proszę o informacje i opinie. Z góry dziękuję i pozdrawiam
      gorąco.
      • zduno2 kontakt do dr Lenczewskiego 21.01.06, 12:56
        Dziewczyny może któraś z Was ma nr do gabinetu drLenczeswkiego? Będę bardzo
        zobowiązana
        • aga583 Re: kontakt do dr Lenczewskiego 26.01.06, 21:22
          Też interesuje mnie ten lekarz.Chcę u niego cc
    • ulcia30 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.01.06, 11:30
      To ja znów się odzywam. Odżyłam trochę, choć do pojęcia "czuć się jak młody
      bóg" to mi daleko. Mdłości tylko, jak pofolguję sobie z jedzeniem, śpię w dzień
      też czasami.
      A propos tanich wózków, to pomyślałyście, ile Was wyniesie, jak takim wózek się
      zepsuje i będziecie musiały kupywać nowy? Moja koleżanka właśnie kupywała na
      rynku,no i wyniosło ją to drożej niż kupno porządnego wózka. Może lepiej kupić
      markowy, ale używany?
      • sara-monika Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.01.06, 15:04
        Czesc dziewczyny!
        Od niedawna mieszkam w Białymstoku. Jestem w 20 tygodniu ciązy i lekarza mam w
        poliklinice u Arciszewskich niejakiego dr Lipskiego. Poród też przewiduje w
        poliklinice z uwagi na świetne warunki. W piątek powiedziano mi w recepcji ze
        koszt porodu przez cc wynosi 1400. Są tu moze jakieś dziewczyny które mają
        termin na czerwiec?
        • anet77 do sara-monika 23.01.06, 08:08
          Masz świetnego lekarza. ja do niego chodzę juz prawie rok, jeszcze w pierwszej
          ciązy zaczęłam, którą niestety potem poroniłam, Ja chodziłam do niego na
          warszawską ale niestety teraz odchodzi, czego bardzo załuję. Chętnie bym za nim
          poszła teraz do Arciszewskiego ale bardzo mi zalezy, zeby na Warszawskiej
          rodzić, dlatego przepisałam sie juz tu do innego lekarza. Facet jest bardzo
          fajny i dobry lekarz. Napewno bedziesz z niego zadowolona.
          • mala805 do anet 23.01.06, 09:49
            Anet z tego co rozmawiałam z Lipskim - dzień przed cc - powiedział mi że
            odchodzi, ale zapewnił, że swoje pacjentki doprowadzi do końca ciąży, że będzie
            starał się wszystko załatwić, tak żeby było najlepiej. Więc może powinnaś sie go
            zapytać, czy jeśli chodząc do niego nawet na Zamenhofa będzie szansa porodu na
            Warszawskiej. Myślę, że nie będzie z tym problemu
            • anet77 Re: do anet 23.01.06, 10:32
              No on powiedział, ze na Zamenhofa mozna do niego chodzić ale wiesz ja chcę mieć
              tu swojego lekarza bo tu chce rodzić. Boje sie tego, ze jak Warszawska nie
              będzie akurat miała ostrago dyżuru to mogą mnie nie przyjać i odeślą do PSK a
              tam nie chę trafić. Jak juz nie będę chodziła do ich przychodzi to nie będe ich
              pacjentką dlatego wole tu chodzić do innego lekarza a i juz się przepisałam do
              dr Kofler ( nie wiem czy dobrze napisałam to nazwisko, bo jeszcze sie z nim nie
              obyłamsmile
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 30.01.06, 10:52
        Moja siostra kupiła na rynku wózek i już 8 miesiecy nim jeździ i nic się do tej
        pory w nim nie zepsuło. A widziałam jak wygląda koleżanki wózek po roku
        używania a ja jak teraz kupię nowy to jeszcze na drugie dziecko będe miała.
    • mala805 Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 22.01.06, 18:53
      No i jestem ciężko przestraszona - od dwóch dni pojawiła mi się swędzoąca
      wysypka na....tyłku. Sa to małe krostki, kilka sztuk mam także na lewej łydce i
      na lewym łokciu. Co to moze być?? Obawiam sie najgorszego- nie chce nawet głośno
      mówić?...A sedzi jak cholera - nie ma jak narazie żadnej wodnistej wydzieliny
      czy tez ropnej...Może ktoś się z takim czymś spotkał?
      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 22.01.06, 19:24
        mala, nie masz jakiegoś uczulenia na leki, które dostawałaś w szpitalu?
        Kurcze, nie mam pojęcia co to jest, zapytam swoje dziewczyny.
        • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 23.01.06, 09:03
          Ja tez od jakiegoś czasu mam wysypkę na biuście tylko w dolnej czesci. Są to
          tkaie drobne czerwone krostki. Już na jednej wizycie jak byłam to zapomniałam
          pokazać lekarzowi ale tez sądzę, ze u mnie to będzie jakieś uczulenie, bo ja
          tka trochę delikatna jestem, tylko dziwi mnie, ze tylko na biuście to mam.
          • mala805 Re: Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 23.01.06, 09:52
            Hmmmm a czy ta wysypka jest swędząca też? Czy krostki są wodniste czy tez ropne
            - bo u mnie jak na razie nie widzę nic takiego. Ja na biuście nie mam tego,
            tylko na pośladkach udach, jednej łydce i na łokciu. Mam takie wrażenie że to
            zaczęło się robić tak od kręgosłupa - od miejsca gdzie miałam znieczulenie
            podpajęczynówkowe - nie wiem czy to jest dobry trop.

            Dzwoniłam dzisiaj do mojej doktor rodzinnej - ona stwiedziła, że może to być
            uczulenie - poleciła smarować jakąś maścią, która łagodzi objaw swędzenia,
            narazie jest spoko - najgorzej jednak jest wieczorem.
            • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 23.01.06, 10:34
              Mnie to nie swędzi tak w dzień, zawsze tylko wieczorem przed prysznicem jak się
              rozbiore to sie trochę podrapię. Najpierw to były takie drobne krostki
              czerwone, bez wody bez niczego a teraz jakby lekko podeschły ale nie zeszły
              całkowicie, mozę juz zejda, liczę na to.
              • mala805 Re: Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 23.01.06, 12:57
                Z tego co opisujesz Anet to jest chyba to samo co u mnie, mam nadzieję że to nic
                poważnego i niedługo minie, bo jestem trochę przerażona. Daj znać czym to
                próbujesz usunąc i co pomaga a co nie (dla mnie tormentiol nie pomógł, sudocrem
                trochę tak, teraz dostałam jakąś maść i chyba troche zniwelowała to swędzenie)
                • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 23.01.06, 13:27
                  wiesz ja z tym niec nie robię, bo boję się w ciązy tka stosowac coś na własną
                  ręke. Licze na to, ze to mi zejdzie a jak nie to 9 lutego zapytam lekarza, bo
                  mam wtedy wizytę.
                  • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 23.01.06, 19:21
                    anet, jeśli to podsycha to może natłuszczaj to balsamem albo kremem?
                    Mój Wojtek ma jakieś uczulenie na buźce, przed wizytą u lekarza smarowałam
                    linomagiem. Teraz dostałam maść cholesterolową.
                    Ja też od czasu do czasu dostaję uczulenia, wtedy natłuszczam kremem oliwkowym
                    ziai i jest lepiej smile
                    • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku - pomocy!! 24.01.06, 09:52
                      Ja to na początku wysuszałam spirytusem salicylowym a potem zaczęłam nawilzać,
                      bo i tak ciągle stosuję krem na rozstępy albo oliwke, ostatnio jakoś bardziej
                      oliwkę, tak mnie jakoś naszło. Od kremu tego raczej nie powinnam dostać
                      uczulenia, bo to Gerbera.
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.01.06, 10:49
      Ile kosztuje poród u Arciszewskiego.
      Jak się czujecie w takie mrozy. Ja od 2dni jestem chora i siedzę w domu.
      • mania1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.01.06, 11:41
        Z tego co dziewczyny wcześniej pisały to naturalny kosztuje 800 zł, a cesarka
        1400. Prawdopodobnie w 90% robią cesarki, nie jestem pewna, tylko słyszałam.
        Od czwartku nie wychodziłam z domu (choć w domu też strasznie zimno, ok. 16-18
        C), ale dzis wysadzę nosa, pojadę na ćwiczenia do szkoły rodzenia. Mam
        nadzieję, że nie zmarznę. Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.01.06, 16:34
      Strasznie dużo. Czy warto wydawć tyle kasy. Chyba wole kupić stlik do pokoju irodzić na Warszawskiej
      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.01.06, 19:22
        Julka, hihihi, gdyby tu była emotka z kciukiem do góry to w tym momencie bym jej
        użyła big_grin
        • zduno2 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.01.06, 08:20
          Cześć dziewczyny - nareszcie mogę napisać coś więcej. Wczoraj byłam na wizycie u
          drLenczewskiego i jestem w 8tc smile, czyli termin koniec sierpnia-początek
          września.Niektóre z was napewno mnie znają z niewyspanych bo jestem szczęśliwą
          mamusią 15 m-ej Nikolinki a teraz okazuje się ,że nie tylko smile
          Pierwszy raz rodziłam u Arciszewskich i jestem zdania ,że jest to naprawdę warte
          każdych pieniędzy.
          Jeśli chodzi o wózki to to co mogę podpowiedzieć to dla maluszków które rodzą
          się w ciepłych miesiącach pewnie nie kupowałabym gondoli tylko dużą spacerówkę
          rozkładaną na płasko. Nikolina rodzila się w listopadzie więc mamy duży Tako
          (taki sobie) natomiast latem kupowałam spacerówkę Chicco pick up z której jestem
          naprawdę zadowolona. Do niektórych wózków spacerowych można dokupić taką wkładkę
          na której dzidziuś leży zupełnie płasko - mnie niestety nikt o tym nie poinformował.
          Dobrze ,że nie sprzedałam śpiworka bo zaraz musiałabym kupować nowy smile- Villem
          to chyba Ty coś o tym wiesz.
          to chyba tyle - jeśli mogłabym Wam w czymś pomóc to służęsmile))
          • mama-marty1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.01.06, 09:30
            hej zdunosmile serdeczne gratulacjesmile)) ja również jestem w 8 tyg ciąży i termin
            mam na 2 wrześniasmile.I również mam córeczkę Martę która ma 16 miesięcysmile.Na
            niewyspane mamusie jakoś żadko zaglądam,właściwie nie wiem
            dlaczegosmile.Pozdrawiamsmile
      • anet77 do Julka 130 24.01.06, 10:03
        Popieram Cię w zupełności. Wolę kupić coś za te pieniążki dziecku albo cos do
        mieszkania niż wydac tyle na poród, skoro można mieć za darmo poród tez w
        dobrych warunkach, bo jednak warunki na Warszawskiej mamy teraz naprawdę dobre.
        A co do personelu, to jak juz tyle razy leżałam na patologii to nigdy na
        personel nie mogłam narzekać.
    • kmalczyk test na obciążenie glukozy 24.01.06, 10:22
      dziewczyny mam wynik po obciażeniu glukozy po 60 min -166 nie jest dobry bo
      normna jest do 140 martwie sie ze po 75 glukozy bedzie zle co mam zrobic z dita
      zeby winik byk dobry pozdrawiam pa
      • mania1978 Re: test na obciążenie glukozy 24.01.06, 11:52
        Ja po 60 min. miałam 178, ale przez 3 dni ścisła dieta, czyli ZERO SŁODYCZY
        (przede wszystkim!!!!!), soków owocowych, białego pieczywa, napojów typu Coca-
        cola, ograniczyłam też owoce, szczególnie winogrona i mandarynki czy pomarańcze
        i po 75 mg glukozy na czczo miałam 76 a po 2 h 73, czyli dieta poskutkowała,
        teraz wiem, że to nie jest cukrzyca ciążowa, tylko poprostu skacze mi cukier
        gdy zjem cos słodkiego.
        Życzę powodzenia - M.
        • kmalczyk Re: test na obciążenie glukozy 24.01.06, 14:08
          no wlasnie tak myslalam mam nadzieje ze lekarz nie wysle mnie odrazu do
          diabetologa telko kaze zrobic 2 badanie na 75g glukozy . ja ostatnio wsuwam
          duzo mandarynek potafie zjesc 1,5 kg dziennie i moze dlatego takie wysokie
          wyniki a dzien przed badaniem zjadlam czekoladki sama juz nie wiem. pozdrawiam
          • anet77 Re: test na obciążenie glukozy 24.01.06, 14:36
            Ja mam skierowanie na badania własnie równiez na ten test na glukoze i tka
            zwlekam, bo az boję się iśc zrobićsmile Dziewczyny ja codziennie musze zjeść cos
            słodkiego, nie dużo ale cos musze, tak kawałek ciasta czy ze 2-3 cukierki
            czekoladowe, chyba na dizewczynke mam taką ochotę na słodkiesmile A pomarańcze to
            już od dłuzszego czasu bardzo mi smakują. Ja ciagle jeszcze mam mdłości, mimo,
            ze to juz 25 tydzień i ranow ymiotuję, wiec jem to na co mam ochotę, bo jak
            zjem cos co mi nie pasuje to zwrócę to. Tak się boję iśc zrobic to badanie,
            ciagle odwlekam.
            • mania1978 Re: test na obciążenie glukozy 24.01.06, 15:00
              Dziewczyny nie bójcie się , bo nie ma czego. Ja też jadłam dużo owoców, przede
              wszystkim mandarynek i pomarańczy, ale po tej diecie wszystko wróciło do normy.
              Nie ukrywam, dalej sobie podjadam jak mam ochotę, w końcu jestem w ciąży. Narka!
    • look29 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.01.06, 15:10
      dzis zdrobilam test i mam dwie kreski,i wiecej nic nie wiem musze poczekac
      jeszcze tydzien zeby lekarz potwierdzil bo jest jeszcze zawczesnie na usg tak
      sie ciesz mam juz coreczke ktora ma 3 latka smile
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.01.06, 15:20
        To witaj w naszym gronie i trzymamy kciuki.
      • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 07.02.06, 13:18
        Gratuluje look29 smile A ja dalej w rozterce- w ciagu 7 dni powinnam isc do
        lekarza na kolejna wizyte a nie wiem do kogo. Z tego co piszecie to
        zdecydowalabym sie na Lipskiego albo Lenczewskiego, ale czy macie namiary na
        ich prywatny gabinet? Czy ktorys z nich pracuje na oddziale na Warszawskiej?
        A co do Arciszewskich tez sie zastanawialam nad porodem tam, ale szkoda mi tych
        800zl, podobnie jak Wy wole kupic cos dla dziecka lub domku. Chociaz przyszly
        tatus mile mnie zaskoczyl mowiac: Jak sobie zyczysz smile Mhm a co do tych
        slodyczy w ciazy - przed ciaza bylam strasznym lasuchem - czekoladki i batoniki
        to jadlam codziennie, a teraz nawet Mleczna Kanapka Danona mi nie smakuje!
        Chociaz ciasto - szarlotke czy serniczek chetnie zjadam smile Pozdrawiam!

        Ps. dzieczyny wczoraj - 6 luty weszlam na forum i ostatnia wypowiedz byla z 23
        stycznia, dzisiaj 7 luty ostatnia jest z 24stycznia. Cos jest nie tak?

        ****** W sierpniu Cie powitamy ******
        • sara-monika Re:babycool 07.02.06, 15:04
          Dr Maciej Lipski
          ul.Starobojarska 10M 38
          tel. 85/732 69 50 kom. 0 501 330 169

          bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
          • babycool Szkola rodzenia - sara-monika 09.02.06, 18:32
            Dzieki za namiary na dr Lipskiego. Jestes jego pacjentka? Polecasz? Czy u
            siebie w gabinecie ma USG i robi wydruki? Moze ma 3d? Bo podobno u niego
            prywatnie taniej niz isc do niego do Arciszewskich.
            Co do szkoly rodzenia, wiem, ze na Warszawskiej jest bezplatna, ale trzeba miec
            meldunek w Bialymstoku. Ja nie mam, wiec zostala mi prywatna. Dzwonilam do DAR
            i bardzo dobre wrazenie zrobila na mnie Pani Malgosia Tyminska. Mimo, ze mam
            jeszcze 3 miesiace zeby isc do szkoly, zaprosila do szkoly juz teraz zeby mogla
            mi udzielic wszystkich informacji i pokazac szkole. Na razie wiem, ze koszt to
            330zl, zajecia odbywaja sie w 3 pary, wiec jest intymnie. Zobacz na
            www.szkolarodzeniadar.pl, Po wizycie powiem wiecej smile
        • mania1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 09.02.06, 14:41
          Tez od jakiegoś czasu zaglądam tu i nic. Dziewczyny co z Wami?????
          Co z Waszymi brzusiami?
          Dr Lipski nie pracuje już na Warszawskiej, przeniósł się na Zamenhoffa
          (niestety). Nie wiecie czy można do niego zadzwonić mimo tego że nie jest się
          jego pacjętką, a ma się jakieś wątpliwości?
          • mania1978 Re: UPS 09.02.06, 15:10
            Ups, ale gafa, jesteście a ja narzekam. Po prostu nie umiałam znaleźć Was.
            U mnie znów pojawiły się problemy, tętno malucha szaleje, nie wiem co robić,
            gdzie iść . Moja ginka anett77 świetnie ją zna, mówi że to nic takiego, ale ja
            się boję. Co mam robić? na 15.02. umówiłam sie na wizytę do dr Urbana, ale czy
            to nie będzie za późno?
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.01.06, 17:54
      Cześć anet77. Ja w pierwszej ciąży objadałam się słodyczami mam córcie i badania na glukoze były ok. Jestem teraz w 12tyg. i dalej WYMIOTUJE. Raz już rodziłam na Warszawskiej i było ok. Dlatego szkoda mi 1400zł wydać na poród. Wkurza mnie to że taka dobra opieka u Arciszewskiego jest za taką kasę. Facet wie naczym robić biznes. Czy do ginekologa na Warszawskiej można zapisać się telefonicznie,jeśli tak to bardzo proszę podaj numer. Pozdrawiam wszystkie mamusie
      • monika2821 jestem tu nowa-szukam lekarza prowadzacego i...... 24.01.06, 18:31
        Witajcie!
        Mam 29lat i jestem w 3 tygodniu ciazy.Wszystko przede mna.Na razie usg na
        Parkowej potwierdzilo ciaze.Nie mam jednak dobrego fachowca.Mysle o porodzie na
        Parkowej,ale nie mam tam lekarza prowadzacego.Czy mozecie mi kogos doradzic?
        Mieszkam w centrum i naleze do przychodni na ul.Sienkieiwcza.
        A moze kogos z ul.Warszawskiej? Czytalam posty -przewaza nazwisko dr.Korfel.
        Prosze o pomoc w wyborze...
        Bardzo...prosze
        • ewa.40 Re: jestem tu nowa-szukam lekarza prowadzacego i. 24.01.06, 18:41
          Witaj Moniko, ja na szczęście już mam bliżej niż ty, rodzę w ten czwartek, na
          Parkowej przez cc,moim lekarzem jest dr S.Sobolewski i to on będzie mnie
          ciął,odezwe się jak już będzie po wszystkim, narazie dopada mnie lekka panika,
          bo wprawdzie dziecko trzecie ale pierwszy taki poród...
          • monika2821 Re: jestem tu nowa-szukam lekarza prowadzacego i. 24.01.06, 20:04
            Droga Ewo!
            Prosze napisz mi czy pan Sobolewski prowadzil Twoja ciaze? Czy to dobry
            specjalista? Ja tez rozwazam porod na Parkowej -oczywiscie przez cesarskie
            ciecie.
            Bylam ostatnio tam na usg u p.Lesniewicza.Nie orientujesz sie czy on tez
            prowadzi ciaze?
            Zalezy mi na dobrym specjaliscie, gdyz w ciazy nie zawsze jest rozowo.Chodz
            szczerze wierze ,ze bedzie!
            Pozdrawiam
            • ewa.40 Re: jestem tu nowa-szukam lekarza prowadzacego i. 24.01.06, 22:08
              U mnie było tak, że całą ciążę chodziłam do normalnej przychodni, na
              Słonimskiej, poradnia dla kobiet "Ginecja", tam robiłam podstawowe badania, na
              usg jednak jeżdziłam na Parkową, do dr Leśniewicza ( w sumie 3x )on robi tylko
              usg. Badanie prenatalne (amniopunkcję- ze względu na wiek) robiłam w psk. Na
              Parkową zgłosiłam się ok miesiąca przed terminem, bez problemu zapisano mnie do
              dr Sobolewskiego. Z tego co zauważyłam jest bardzo obleganym lekarzem i ma
              dobry kontakt z pacjentkami. Na Parkowej zrobiłam też ostatnie badania do cc:
              morfologię, mocz, elekrolity i krzepliwość krwi. A teraz to już tylko pozostało
              mi czekać. Jak masz jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem.
              • monika2821 Re: jestem tu nowa-szukam lekarza prowadzacego i. 25.01.06, 09:49
                Ewo-ja mieszkam w centrum i moglabym tez zapisac sie do ginekologa na
                ul.Slonimskiej.
                Czy mozesz mi kogos polecic?-proszeeeeeeeeeee!
                Napisz jak wygladaly wizyty?Czy bylas zadowolona?Jaki byl dostep do badan?
                Trzeba dlugo czekac w kolejce?
                Bede bardzo wdzieczna, gdyz nie jestem zadowolona z ginekologa w przychodni na
                ul.Sienkieiwcza.Facet sie malo zna na rzeczy i robi bledy w diagnozie.
              • anet77 ktos zna dr Radziszewską? 25.01.06, 10:04
                Dziewczyny podobno na miejsce dr Lipskiego przychodzi do przychodni dr
                Radziszewska. Jeszcze nie widziałam jej na oczy ale kolezanka odtatnio lezała
                na patologii i miała z nia do czynienia i twierdzi,z ę bardzo fajna i miła
                kobieta. OPrzejmuje ona pacjentki dr Lipskiego, więc postanowiłam zostac u niej
                i narazie nie przepisywac sie do dr Kofler. Ktoś moze mi cos więcej i tej pani
                doktor powiedzieć?
                • mala805 Re: ktos zna dr Radziszewską? 25.01.06, 10:25
                  Hmm jeśli sie nie mylę jest to doktor, która asystowała dr Lipskiemu przy moim
                  cc. Jest to bardzo fajna kobieta, widać, że zna sie na sprawie. Leżąc na
                  patologii ciąży to ona zdecydowała o wcześniejszym cc, ponieważ zaczęło zwalniac
                  tętno maluszka po wykonanym teście z oksytozą (tak to sie chyba nazywa).
                  • anet77 Re: ktos zna dr Radziszewską? 25.01.06, 10:47
                    Ja tez juz trochę dobrego o niej słyszałam i skoro przychodzi za dr Lipskiego
                    to kusi mnie trochę zostac u niej, Chyba pójde na wizyte i sama się przekonam.
                    Jesli faktycznie jest fajna i dobra to zostane u niej a jak nie spodoba mi sie
                    to zawsze moge zmienić. Koleżanka tez ostatnio maiła z nia do czynienia na
                    patoligii i bardzo sobie chwaliła i tez u niej zostaje, bo tak jak aj chodizła
                    wczesniej do dr Lipskiego. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
            • katarzyna-73 Re: jestem tu nowa-szukam lekarza prowadzacego i. 28.01.06, 10:48
              monika2821 napisała:
              > Bylam ostatnio tam na usg u p.Lesniewicza.Nie orientujesz sie czy on tez
              > prowadzi ciaze?

              dr Leśniewicz również może prowadzić ciąże. bardzo dobry z niego fachowiec, polecam!
      • anet77 do julka 130 25.01.06, 08:28
        Dzięki za pocieszenie. Mam nadzieje, ze i u mnie ta glukoza będzie w porządku.
        Na warszawskiej mozesz umówić się telefonicznie na wizytę do przychodzi, nr 748
        87 87. Pozdrawiam Aneta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka