Dodaj do ulubionych

Łódź 2005/2006

    • justin301 karmienie 17.10.05, 14:56
      Z tego co widac mamy mają coraz mniej czasu dla siebie. Ja walczę z karmieniem.
      Tzn. miałam strsznie poranione piersi i ściągałam laktatorem no i teraz nie
      umiemy jeść z piersi. Mordujemy się bardzo. Jak ściągałam to przynajmniej
      miałam pewność, ze moje dziecko zjdało i wiedziałam ile a teraz to mi się
      wydaje, ze się znęcam nad dzieckiem, bo opornie nam z tą piersią idzie i myślę,
      że jest ciagle głodne. Tak mnie korci, zeby znowu odciagać. Chyba jestem
      niewolnikiem laktatora. Nie wiem czy damy radę. Już tracę cierpliwość. Poza tym
      strasznie dużo czasu nam to zajmuje. A ja jutro chcę wyjść z domu na kilka
      godzin na zajęcia. No i znowu ten laktator. Czy któraś z was też tak ma?
      • maggie2229 Re: karmienie 17.10.05, 17:03
        Justynko;
        ja od poczatku wiedzielam ze musze uwazać na butle i smoka, bo jak dziecko sie
        przyzwyczai do łatwego jedzonka, nie bedzie chcialo ssac i sie meczyc...
        dlatego na początku wylam z bólu jak mała wisiała na cycusiu ze strupkami a
        później wariowalam z obawy czy mała zjadla wystarczająco,ale laktator leżał w
        odstawce...
        uzywam go teraz tylko aby sciagnac odrobinę mleczka i podac z kropelkami wit C
        i D3 no i trzymam na awaryjne sytuacje typu chec wyjscia na dluzej z domku itd,
        na razie działa

        aha,podobno jest jakas butelka Hubermana czy jakos tak, przy której dziecko też
        musi sie nameczyc aby mleczko lecialo a tym samym nie odzwyczaja sie od
        cycusia,wiec moze nie jest za późno?

        jak Borysek? moglabys przeslac jakies fotki na priva
      • p_kol1 Re: karmienie 17.10.05, 20:32
        Justynko ja tez polecam ta butelke bo mialam na poczatku ten sam problem.
        Butelka dosc droga ale warto ja kupic bo sie sprawdza. Mozesz ja kupic w
        sklepie internetowym calineczka (www.calineczka.pl) wejsc na akcesoria i wybrac
        firme Madela. Ta butelka kosztuje okolo 90 zl. Dziecko nie odzwyczaja sie od
        piersi. Goraco polecam
        • doominikaa Re: karmienie 18.10.05, 09:25
          a mnie synek grzybka sprzedał... Sam nie ma żadnych pleśniawek, nic, a ja też
          płaczę z bólu... oczywiście ani internista, ani pediatra nie miały pojęcia o co
          chodzi, dopiero poradnia laktacyjna mnie uratowała. Ale jak już wiem, o co
          chodzi, to się jakoś daje przeżyć. W każdym razie nie tego się spodziewałam -
          wiesziałam o nawałach, zastojach itp, ale o grzybicy piersi?... W życiu!
    • coronella karmienie 18.10.05, 09:53
      z tym karmieniem to niestety bywa niewesoło. Przy Dominice też miałam katorgę, sutki bolały jak jasna... i niczym się tego nie dało przeskoczyć. Tyle się mówi o bólach porodowych, a nikt nie wspomina, że i po porodzie bywa nieciekawie. Począwszy od bolącej rany, obkurczającej sie macicy (to cholerstwo tez potrafi dokuczyc, ale raczej przy kolejnych porodach), poranionych piersiach...
      Na pocieszenie moge napisac, że każde następne dziecko już znosi się łatwiej smile organizm wytrenowany baaardzo szybko dochodzi do równowagi.

      Odciąganie i dawanie butelka to też jakiś pomysł. Chociaż nalezy uważać, by nie przesadzić, bo dziecko nie ma kiedy nauczyć się ssać, i do piersi może juz nie wrócić. Ja myślę, że tu raczej o trening chodzi, niż o lenistwo ssania piersi. U mnie akurat z piersi leci samo, czasem wystarczy, że usłysze płacz swojego dziecka smile Pawełek, i Dominika też, nie musi się wcale męczyć, ssać, on to raczej zlizuje smile A z butelki, szczególnie z tych pierwszych smoczków, wcale tak nie leci. Ale leci równomiernie, dziecko łagodniej połyka, inaczej ssie.

      Dominika nie chciała nic oprócz cyca, żadne smoczki, łyżeczki, nic absolutnie, więc się męczyłam.
      Pawełkowi daje czasem butelkę, żeby się tylko nauczył. I widzę, że jemu jest wszystko jedno, co ma w buzi, byle by z tego leciało.

      Polecam nakładki na piersi, ja mam avent ten mniejszy rozmiar, przynoszą trochę ulgi. Maści? Ja za bardzo nie widziałam ich zbawiennego działania, ale może i one tez pomagają.

      A przede wszystkim cierpliwość. Wiem, że to trudne, sama przez to przechodziłam, ale to minie!! Prędzej, czy troszkę póżniej wszystko się wygoi, unormuje, i będzie już tylko radość karmienia!!
      Powodzenia!!
      • justin301 Re: karmienie 18.10.05, 18:45
        Żałujemy z mężem, że nie kupiliśmy od razu tej butelki Habermanna. teraz to już
        chyba nie ma sensu. Droga jest. no i poza tym ja już ostatnio wywałiłam
        pieniądze na 2 laktatory i płaciłam za wypożyczenie elektrycznego - chyba muszę
        zrezygnowac z tej butelki, tym bardziej, ze nie wiem jak to będzie z tym moim
        karmieniem piersią. ale faktycznie jest niezła. To ją stosowała Zaklinaczka w
        programie. Chociaż dzisiaj znowu przeżyłam stres, bo jak mnie nie było to 2
        razy dostał bebiko z butelki i płakał z 5 minut jak dawałam mu naturalnego
        smoczka. Ale w godzinę sie uwinęliśmy - chyba już jest lepiej. Teraz laktatorem
        odciągnęłam z tej niedokończonej ale nie bardzo już chcial z butelki więc chyba
        się najadł. Niestety, dzisiaj moja mama pojechała do Kielc. A tak nam z nią
        było dobrze, posprzątane, ugotowane, Borys wycałowany...No ale może przyjedzie
        na początku listopada. Jak to dobrze mieć taką pomoc.
        Trochę się martwię, bo maly się ulewa i to tak konkretnie. Jutro jak pójdziemy
        do lekarki to się wypytam. Czy robiłyście już może jakieś USG bioderek albo
        planujecie? Ja miałam z tym kłopoty więc chyba będę chciała to robić. No i
        chyba niedługo jakieś szczepienia. Z tego co słyszałam jak się ne chce dziecka
        kłuć po nie wiadomo ile razy, to trzeba płacić za szczepienia. Idę się jutro
        dowiedzieć. Trudno, zapłacimy. Super jest ta polityka prorodzinna. moja mama mi
        się pytala czy załatwiałam już rodzinne. ale się uśmialam i tłumaczyłam jej, że
        mi się nic nie nalezy - tylko bezpłatny wychowawczy a poźniej zwolnienie z
        pracysad

        Ach, nie wiem czy ktoras z was sie zastanawiała nad wzięciem 60 dni opieki na
        dziecko przed powrotem do pracy. Jakby co moge udziielić informacji. platne 80
        procent - płaci ZUS - tak przynajmniej stoi w miom komentarzu.
        • maggie2229 Re: zalecenia pediatry-usg bioderek i witC i D3 19.10.05, 09:59
          czesc Justynko;
          ja zgodnie z 1 wizytą pediatry - pod koniec pierwszego miesiaca zycia malej ide
          na usg bioderek-juz wiem,ze panstwowo to długie oczekiwanie,wiec zdecydowalismy
          sie na poleconego przez panią pediatrę dr.Bika - sporo dobrego o nim i na forum-
          idziemy w najblizszy czwartek,cena 100zł;
          od 3 tygodnia podaję raz dziennie w kropelkach wit D3 (1 kropla) oraz C(5
          kropel)
          no i w 6 tygodniu szczepienie nas czeka-ale o to jeszcze sie nie dowiadywalam
          podzielcie się mamy, które macie już szczepienie za sobą

          aha-jestem zainteresowana tym 60 dniowym platnym przez ZUS zwolnieniem na
          opieke nad dzieckiem-podasz dokladniejsze wytyczne na priva?
          czy mozna z tego skorzystac po macierzynskim i wybranym urlopie, czy trzeba od
          razu po macierzynskim?
          nigdzie sie z tym nie spotkałam
          • doominikaa Re: zalecenia pediatry-usg bioderek i witC i D3 19.10.05, 13:49
            w kwetii szczepionek to wiem tyle, ze sa 2 - tansza ok 120 zł...sad i rzezywiscie
            w 6 tygodniu sa tylko 2 kłucia (wzw i to) a pózniej po jednym. Wiecej bede
            wiedziec w sobote, bo idziemy sie szczepic (chyba pojdzie tata, bo ja bede
            beczec bardziej niz Mateusz...
            sory za brak polskich znaków, ale na jednej rece mam Głodomora.... smile
            • deotyma11 szczepienia 19.10.05, 17:09
              w 6 tyg. życia są dwie szczepionki refundowane przez państwo: jedna na WZW a
              druga na błonicę, tężec i krztusiec. Można kupić prywatnie szczepionkę
              skojarzoną uodparniającą na wszystkie te choroby przy jednym wkłuciu. Ja swoją
              małą dodatkowo szczepiłam ActHib (koszt ok 50-60 zł), ta szczepionka uodparnia
              na różne choroby wirusowe od grypy po wirusowe zapalenie mózgu. Na szczepionki
              dodatkowe (skojarzoną i ActHib) trzeba mieć receptę od lekarza. W domu
              szczepionki przechowujemy w lodówce, nie wolno ich ogrzać ani zamrozić, do
              lekarza trzeba zanieść szczepionki w zimnym termosie.
          • jelonek72 do maggie2229 20.10.05, 11:33
            Madziu, i jak wrażenia po wizycie u ortopedy, daj znać i daj namiary na tego lekarza, gdzie on przyjmuje?
            pozdrawiam
            Jelonek
            • maggie2229 Re: dr.Bik-usg bioderek 20.10.05, 11:45
              dziewczyny, wizyta przed nami wiec opisze wrazenia pewnie jutro lub dzis
              wieczorkiem
              namiary:
              dr.Krzysztof Bik - ortopeda z CZMP
              ul.Piotrkowska 18 m 5 (1 pietro)
              tel.645-75-01
              przyjmuje wtorki i czwartki w godz.15.30-17.30, koszt 100 zł
    • sayyes A ja jeszcze czekam 19.10.05, 17:32
      Hm, chyba tu jestem jedną z ostatnich brzuchatek- czytam z uwagą to, co
      piszecie o karmieniu, szczepieniu, pewnie sie przyda. A póki co- czekam...
      Do terminu coś około 10 dni, byłam dziś u lekarza, ale na razie nic sie nie
      dzieje. A nawet nie mialabym nic przeciwko, bo niemal obrobilam sie z
      przygotowaniem wszystkiego, jutro chyba spakuje torbe. I- czekam...
      • jelonek72 jak to z tym pediatrą ? 19.10.05, 18:31
        Kobitki moje drogie powiedzcie jak to jest z pierwszą wizytą pediatry - czy pediatra do nas przyjeżdża, czy też my mamy do niego jechać ? Kiedy powinniśmy mieć "widzenie" z pediatrą ? Jakaś zagubiona jestem ... kazali mi za 4 tyg zrobić badanie u ortopedy , ale też nie wiem gdzie ... piszą w książkach o podawaniu witamin D3 od 3 tyg życia , a ja nic o tym nie wiem , czy to sama mam mu podawać ? czy konsultować z lekarzem ???? pomóżcie mi usystematyzować co kiedy bo oszaleje
        • deotyma11 Re: jak to z tym pediatrą ? 19.10.05, 22:04
          Podczas rejestrowania dziecka w poradni powinni umówić cię na wizytę
          patronażową - tak nazywa się pierwsza wizyta lekarza u dziecka. To tak mniej
          więcej w drugim tygodniu życia dziecka. Badanie stawów biodrowych najlepiej
          zrobić w czwartym tygodniu życia dziecka. Nie ma co liczyć na państwową służbę
          zdrowia bo czas oczekiwania to kilka miesięcy. Podczas tego badania dzieci mają
          robione USG bioderek i warto podpytać ortopedę o sposób noszenia na rękach,
          ćwiczenia, ewentualne zakładanie bucików (nie zalecane). A teraz witaminy:
          żadnych leków i witamin nie podawaj dziecku bez konsultacji z lekarzem. Moja
          córcia w ogóle nie dostawała wit. D, a rozwijała sie bardzo dobrze. Na
          podawanie bądź nie witamin panują wśród lekarzy "mody i trendy". A i tak
          wszystko zależy od twojego dziecka, jeśli np. zbyt wolno będzie zarastać sie
          ciemiączko to wtedy lekarz może zalecić rozpoczęcie podawania wit. D, czy też
          zwiększyć dawkę. Mam nadzieję, że dobrze ci wytłumaczyłam. Jeśli niepokoisz sie
          o pierwszą wizytę pediatry to zadzwoń do poradni i sie dopytaj. Powodzenia
          • maggie2229 Re: pediatra,polozna i pepek!!! 20.10.05, 12:12
            potwierdzam to co napisała deotyma11;
            my jak przyjechalismy ze szpitala to moj mąz zaraz zgłosił noworodka w
            przychodni - wypełnił 3 ankiety-polozna była jakoś zaraz na 2 dzień po
            przyjeżdzie, pediatra na początku 2 tygodnia zycia - i własnie powiedziała o
            USG bioderek - wspomniala ze panstwowo dlugie kolejki sad - i zalecila wit D3,
            ale moja maleńka ma wyjątkowo duże ciemiączko-pewnie dlatego, no i w sumie
            kazała zgłosić sie dopiero w 6 tyg zycia na szczepienie.
            Pediatra byla tylko 1x, polozna przychodzi czesto-juz była chyba 7x,ale
            walczymy z pepuszkiem-u mojej malej wyjatkowo gruba pepowinka i za cholerę nie
            chce odpaść-a kończymy 1 m-c!!! Juz zaczelysmy lapisowanie aby przyspeiszyc
            troszke
            ten pepuszek doprowadza mnie do szalu,nie moge zalozyc body, kąpiel-trzeba
            uważać no i jak mała płacze przy tym spirytusowaniu i lapisowaniu - ja ryczę
            razem z nią...nie mam serca
            cholerny pępku - a kysz!!! mamy już cię serdecznie dość
      • jelonek72 Re: A ja jeszcze czekam 20.10.05, 11:37
        Justynka, nim sie spostrzezesz juz przestaniesz czekac, to juz ostatnie dni - pamietam jak ja miałam ich już dość smilesmile A jak już malenstwo będzie na świecie to zacznie się nowy okres, nie powiem żeby łatwiejszy , ale chyba bardziej "twórczy" bo można chociaż cos robić przy dziecku a nie tylko siedzieć i czekac... dla mnie te pierwsze dwa tyg. to czas wielu niepokojów i wzruszeń... i powiem Wam że chciałabym żeby dzidziuś był już trochę starszy hehehe niecierpliwa jestem wiem wiemsmile
        • iga73 Re: A ja jeszcze czekam 20.10.05, 11:39
          Dziewczyny chciałam dodac ze Kałużewski przyjmuje na Sterlinga
      • maggie2229 Re: do sayyes 20.10.05, 11:53
        Trzymaj sie dzielnie i sie czasem nie stresuj, juz lada moment bedziesz
        opisywala swoje wrazenia porodowe i potem te
        laktacyjne,kąpielowe,kupkowe,kolkowe, hi,hi...
        jesteśmy z Tobą, ja cos wiem na temat tego czekania-oj wykończyło mnie trochę
        nerwowo...
        pozdrawiam
        • sayyes Re: do sayyes 23.10.05, 19:49
          Dzięki! Fajnie, ż eo mnie nie zapominacie smile
          To czekanie rzeczywiscie wesole nie jest- nawet zaczelam sie bac porodu i w
          ogóle- jak to bedzie z tym wszystkim- odkąd juz nie musze sie bac, czy zdążę
          wszystko przygotowac, mam chyba za dużo czasu na myslenie smile
          29-go mam sie zglosic na badanie do szpitala, Wilinski powiedzial, ze ma akurat
          dyzur, wiec pojadę oczywiscie, ale jesli nadal nic sie nie bedzie dzialo, to
          nie dam sie zapakowac do szpitala, to bedzie raptem dzien po terminie.
          A dzis dowiedzialam sie od mamy, ze rodzila mnie poltora dnia, licząc od
          przyjazdu do szpitala, czyli czasu gdy skurcze miala co 5 minut. Kurcze, mam
          nadzieje, ze to nie bedzie "dziedziczne" smile
    • justin301 jedzonko 20.10.05, 16:38
      Dziewczynki, a może macie pomysly jakieś na urozmaicenie tych super dietek dla
      karmiących. Bo ja już nie wiem co mam jeść a nie chcę dołożyć do swoich
      problemów jakieś kolejne. Z karmieniem idzie lepiej. Dzisiaj po 40 minutach -
      odciagnelam laktatorem 20 ml - pelen sukces. Może to jakoś pójdzie. Ale ja
      jestem potwornie leniwa i nie chce mi się karmić w nocy więc daję ściagnięte
      butelką - sama sobie chyba robię krzywdę ale to moje dziecko jest niezłe. Je i
      z piersi bezpośrednio, jak nałożę tę wkładkę silikonową to też je i z butelki
      też łyka. najbarziej lubi butelkę oczywiście i czasem mu się to przypomina jak
      wpycham mu niebutelkę i trcohę się wtedy przepychamy. Ale w nocy jest kochany.
      nie wiem czy on już się nie zna czasme na zegarku mimo tak młodego wieku, bo
      budzi się o 3 i 6 rano. Śpi po prostu pięknie. mam nadzieję, że tak mu
      zostanie. Mój mązma urlop wiec jest super. Ale teraz nam gdzieś uciekl. No i co
      dziś zauważyłam? przez to uwazanie na to, zeby nie nalalo się do uszek przy
      kapaniu, nie myliśmy mu zbyt dokładnie za uszkami i dzisiaj to zauważyłam - ale
      brudek zszedłsmile teraz bedziemy tam zaglądać smile Cały problem w tej diecie - co
      by tu sobie za zupę ugotować?
    • p_kol1 Re: USG stawów biodrowych 20.10.05, 19:46
      Mi lekarka powiedziala ze to USG mam zrobic po 6 tygodniu. I tak dowiedzialam
      sie ze nowiusienki aparat mają w przychodni przy ul Maratonskiej 71 (chyba ten
      numer ale napewno siedemdziesiat cos) i ze pan doktor przyjezdza z CZMP co dwa
      tygodnie w piątek (teraz badzie 28.10) i ze jest dobrym specjalistą a calosc
      kosztuje 20 zł. Trzeba tylko tego dnia zadzwonic do przychodni i spytac czy
      napewno bedzie zeby nie przyjezdzac na prozno. Jakby ktoras chciala telefon to
      dajcie znac
      • jelonek72 Re: USG stawów biodrowych 21.10.05, 10:33
        ja poprosze o tel - czy to jest prywatna przychodnia ?
        • maggie2229 Re: USG stawów biodrowych 22.10.05, 10:53
          Ilonko;Maratońska 71 to państwowa przychodnia - hi,hi-moja "panieńska"

          natomiast jeśli chodzi o wizytę u dr.Bika-polecam,bardzo kompetentny,odpowiada
          z usmiechem na wszelkie pytania i chyba ma podejście do dzieci-nasza mała była
          taka spokojna...po prostu aniołek
          a bioderka, troszkę musimy popracować nad lewą stroną...a więc szerokie
          pieluszkowanie i jak najczęsciej pozycja żabki na brzuszku...i kontrola pod
          koniec 3 m-ca życia maleńkiej...ale nie ma żadnych nieprawidłowości smile
      • p_kol1 Re: USG stawów biodrowych 25.10.05, 17:24
        Jest to państwowa przychodnia. Numery tel.6874565 6873070 6873570
    • deotyma11 Do justin301 25.10.05, 12:01
      Czy mogłabyś udzielić mi dokładnych informacji na temat tych 60 dni opieki nad
      dzieckiem. Napisz proszę na deotyma@wp.pl. Z góry dziękuję.
      • maggie2229 Re: Do justin301 25.10.05, 13:39
        Justynko,jak wiesz ja tez jestem tą informacją zainteresowana;i cierpliwie
        czekam na mialika...jak tylko Borysek da Ci chwilkę odsapkismile
        moja Weronisia juz u nas rządzi, hi,hi...ona reguluje czas wolny i zajętysmile
        • justin301 zasiłek na dziecko 25.10.05, 18:01
          Art. 189 kP - prawo do zasiłku za czas nieobecności w pracy z powodu
          konieczności sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem rguluja odrębne
          przepisy.

          A to jest to co znalazłam na stronie ZUS;

          Prawo do zasiłku

          Zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu, który jest zwolniony od
          wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad
          zdrowym dzieckiem w wieku do lat 8., chorym dzieckiem w wieku do lat 14. lub
          innym chorym członkiem rodziny. Prawo do zasiłku przysługuje na równi matce i
          ojcu dziecka, a zasiłek wypłaca się tylko jednemu z rodziców, temu, który
          wystąpi z wnioskiem o jego wypłatę za dany okres.

          Zasiłek opiekuńczy przysługuje przez okres zwolnienia od pracy z powodu
          konieczności osobistego sprawowania opieki, nie dłużej jednak niż przez 60 dni
          w roku kalendarzowym, jeżeli opieka sprawowana jest nad dzieckiem do lat 8. i
          chorym dzieckiem do lat 14., albo 14 dni w roku kalendarzowym, jeżeli opieka
          sprawowana jest nad dzieckiem w wieku ponad 14 lat lub innymi chorymi członkami
          rodziny. Łączny okres wypłaty zasiłku opiekuńczego z powodu opieki nad dziećmi
          i innymi członkami rodziny z różnych przyczyn i bez względu na liczbę członków
          rodziny wymagających opieki, nie może przekroczyć 60. dni w roku kalendarzowym.

          Zasiłek opiekuńczy przysługuje pod warunkiem, że nie ma innych członków rodziny
          mogących zapewnić opiekę. W przypadku sprawowania opieki nad chorym dzieckiem w
          wieku do lat 2., zasiłek opiekuńczy przysługuje nawet wówczas, gdy są inni
          członkowie rodziny mogący zapewnić opiekę.

          Zasiłek przysługuje ubezpieczonym podlegającym obowiązkowo ubezpieczeniu
          chorobowemu.

          Podstawa wymiaru

          Podstawę wymiaru zasiłku dla pracowników stanowi przeciętne miesięczne
          wynagrodzenie wypłacone za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających
          powstanie niezdolności do pracy.

          Do ustalenia podstawy wymiaru przyjmuje się przychód stanowiący podstawę
          wymiaru składki na ubezpieczenie chorobowe, po odliczeniu potrąconych przez
          pracodawcę składek na ubezpieczenia społeczne. Oprócz składników
          przysługujących za okresy miesięczne, w podstawie wymiaru zasiłku uwzględnia
          się składniki wynagrodzenia przysługujące za okresy dłuższe. W podstawie
          wymiaru nie uwzględnia się składników, które nie są pomniejszane za okres
          pobierania zasiłku. Dla pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy
          podstawa wymiaru nie może być niższa od minimalnego wynagrodzenia, po
          odliczeniu kwoty odpowiadającej 18,71% tego wynagrodzenia.

          Podstawę wymiaru zasiłku przysługującego ubezpieczonemu nie będącemu
          pracownikiem stanowi przeciętny miesięczny przychód, od którego opłacana jest
          składka na ubezpieczenie chorobowe, po odliczeniu kwoty odpowiadającej 18,71%
          podstawy wymiaru składek na to ubezpieczenie, z okresu 12 miesięcy
          kalendarzowych poprzedzających powstanie prawa do zasiłku.

          Wysokość zasiłku

          Zasiłek opiekuńczy przysługuje w wysokości 80% wynagrodzenia stanowiącego
          podstawę wymiaru zasiłku.

          Niezbędne dokumenty

          Podstawowym dokumentem stanowiącym podstawę do wypłaty zasiłku opiekuńczego z
          tytułu sprawowania opieki nad chorym dzieckiem lub chorym członkiem rodziny
          jest zaświadczenie lekarskie wystawione na formularzu ZUS ZLA.

          Dokumentem wymaganym do wypłaty zasiłku opiekuńczego z powodu konieczności
          sprawowania opieki nad dzieckiem w wieku do lat 8. są:


          oświadczenie ubezpieczonego - w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka,
          przedszkola lub szkoły, do których uczęszcza dziecko,
          decyzja właściwego inspektora sanitarnego zarządzającego izolację - w przypadku
          izolacji dziecka z powodu podejrzenia o nosicielstwo zarazków choroby zakaźnej,
          zaświadczenie lekarskie wystawione na zwykłym blankiecie - w razie porodu,
          choroby lub pobytu małżonka stale opiekującego się dzieckiem w stacjonarnym
          zakładzie opieki zdrowotnej.

          Ubezpieczony występujący o wypłatę zasiłku składa również wniosek o uzyskanie
          tego zasiłku na druku ZUS Z-15. Jeżeli zasiłek wypłacany jest przez ZUS, do
          jego wypłaty niezbędne jest zaświadczenie płatnika składek wystawione na druku
          ZUS Z-3 - w przypadku pracowników oraz ZUS Z-3a - w przypadku pozostałych
          ubezpieczonych.
          • majkanna Witam ponownie - gielda 28.10.05, 17:09
            Witam,

            jak to juz bylo dawno, jak ja czekalam na dzidziusia, dzis juz moja Majka ma
            1,5 roku i juz rzadko kiedy wspominam te chwile, kiedy ja czekalam. Zycze Wam
            wszystkim powodzenia!

            Chcialam Wam przekazac informacje, ze gielda rozwija sie i juz nie tylko bedzie
            na niej mozna kupic uzywane rzeczy.
            Na najblizsza gielde zaproszona zostala przedstawicielka hurtowni art.
            dzieciecych aMi ze Zbaszynskiej. Beda min. nowe wozki, foteliki dzieciece.
            Poza tym bedzie tez przedstawiciel firmy commercial i indywidualnie mozna
            zapytac o ubezpieczenia dla dzieci. Jesli mialabyscie jakies sugestie, to
            prosze piszcie na moj adres gazetowy.

            pozdrawiam
            Ania

            Gielda uzywanych art. dziecieych
            Centrum Kultury Mlodych
            ul. Lokatorska 13
            godz. 10.00.- 13.00.
            wstep: 3 zl
    • madziki Gratulacje dla Sayyes i Justynafx!!! 28.10.05, 20:25
      Właśnie dotarła do mnie informacja od Justyny (Sayyes), że dołączyła wreszcie
      dziś do grona szczęśliwych mam. Emilka urodziła się dokładnie w terminie! Leży
      na sali z Justynafx, która miała podobny termin. smile)
      Gratulacje szczęśliwe mamusie, niech dzieciaczki zdrowo rosną. smile)

      Przepraszam, że tak rzadko piszę, ale brakuje mi na to czasu. Zaglądam i czytam
      regularnie co tu słychać, ale dzieci na więcej nie pozwalają. A wieczorami mąż
      oblega komputer...
      • maggie2229 Re: Gratulacje dla Sayyes i Justynafx!!! 28.10.05, 21:33
        Pozostaje mi tylko pogratulować...czyli chyba juz wszystkie hortexowe mamusie
        sie rozdwoiły,mam rację? I wy sie doczekałyście.

        Super dziewczyny, czekamy na relację...
        Madziki,ważne że od czasu do czasu coś piszesz...hi,hi, mi Weroniczka ustala
        wolny czas a co dopiero Ty masz powiedzieć przy dwójce smile
        • justin301 Re: Gratulacje dla Sayyes i Justynafx!!! 29.10.05, 13:38
          No to już i Wy macie to za soba i tyle przed sobą smile) Też czekam na relację i
          moze jakieś zdjęcia.
      • p_kol1 Re: Gratulacje dla Sayyes i Justynafx!!! 29.10.05, 17:23
        Również gratuluje i czekam na wrazenia. A kiedy jest ta giełda dzieciecych
        ubranek. Czy we wszystkie dni?
        • majkanna Re: Gratulacje dla Sayyes i Justynafx!!! 29.10.05, 19:58
          ja rowniez gratuluje i zycze,
          aby Dzidzia dala troche pospac w nocy.
          pozdrawiam
          Ania

          Gielda jest w pierwsza i druga sobote
          kazdego miesiaca.
          Centrum Kultury Mlodych
          ul. Lokatorska 13 (od Rzgowskiej)
          godz: 10.00.-13.00


          • jelonek72 Gratki dla Justynek i od nas !!! 31.10.05, 11:12
            no to faktycznie - zespół hortexowy juz w calosci dzieciaty smile
            ogromne gratulacje dla obu Justynek =niech sie dzieciaki zdrowo chowaja i nie zamęczaja swoich mam, dla których juz sam fakt bycia mama jest dosyc mocnym przezyciem smile
            pozdrawiam

            u nas trwa 3 tydz Jasia, po lekturze madrych ksiazek mamy chyba okres szybkiego wzrostu, bo Maly je i je , w nocy karmienie co godz i marudzenie a ja juz mam oczka jak za przeproszeniem mysie pipki... a najlepsze jest to ze w ciagu dnia Jasio uwielbia spac smile oczywiscie głównie na raczkach jednego z rodziców
            • doominikaa ogłoszenie :) 01.11.05, 13:54
              cześć dziewczynki, mam do oddania Jumbo Pack (98 sztuk)pampersów "2" - tych od 3
              do 6 kg. Nie spodziwaliśmy się, ze Mateusz będzie tak szybko przybywał, a tu
              niedługo dopiero 2 miesiące, a jemu już się trójeczki należą... Jeśli któraś z
              Was chciałaby, to chętnie ją oddam, w zamian za taką samą paczkę trójek...
              Inaczej będę musiała sprawić sobie następne dzieciątko... smile
              Bardzo byłabym wdzięczna za pomoc....
    • justin301 Re: Łódź 2005/2006 03.11.05, 20:12
      Mam nadzieję, że moje imienniczki się wkrótce odezwą. Co do pieluch to ja
      właśnie takie kupiłam te 2ki i coś mi się wydaje, ze następny zakup to będą
      chyba juz 3ki, bo na 1kach zaobserwowałam, ze lepiej miec troszkę większe
      pieluchy w związku z tym wyciekaniem i przeciekaniem i jestem bardzo
      szczęśliwa, ze już wykończyłam 1ki, bo one niedługo wykończyłyby mnie.

      A tak w ogóle to ja mam dosyć tej diety mamy karmiącej. jak to znosicie? czy
      moze któraś ma jakiś pomysl na zupę inną niż rosołek, rosołek z ryżem i krupnik
      albo cienka zalewajka - ja już mam tego dość. Poszłabym na jakąś pizzę albo do
      Sphinxasmile
      • coronella Re: Łódź 2005/2006 03.11.05, 21:42
        justyna, to idz!!! nie zjedz mozeod razu całej, ale z polowe smialo smile
        ja olałam dietę, wcinam wszystko, z 2 tyg. pawełkiem bylismy na pizzy
        efekt? taki sam jak u dominiki, czyli zadnych kolek!
        • doominikaa Re: Łódź 2005/2006 03.11.05, 21:52
          jezu, ja też bym chciała.... niestey wczoraj lekarz potwierdził skazę białkową,
          więc z tego smutku wieczorem jak Młody spał wybrałam się do Tesco na nocne
          zakupy, okazało się że mleko jest we wszystkim! Nawet w płatkach kukurydzianych.
          A co do zupek to jeszcze gotuję pomidorówkę, biały barszcz, kalafiorową (mój syn
          nie wie, ze kalafior powoduje wzdęcia, więc mu o tym nie mówię). Za to co teraz
          będę jeść? NIE WIEM!!!!
          • maggie2229 Re: Łódź 2005/2006 03.11.05, 23:02
            o jejku, dziewczyny my tez mamy skazę sad
            i to skąd? chyba przez te mleczne zupy w szpitalu przed porodem...

            ja tez juz mam dosc tej diety i zaczynam powoli sie lamać...wczoraj zaliczylam
            super bigos od mamy i...odpukać,jest ok
            ale tak na prawdę nie wiem co mogę jeść, i faktycznie mleko jest we
            wszystkim,jaja prawie też...niestety

            ale ma to swoje plusy-szybki powrót do figury smile
        • justin301 Re: Łódź 2005/2006 04.11.05, 15:01
          Juz myślę na jaką by tu pójść....
    • doris254 Re: Łódź 2005/2006 04.11.05, 09:47
      witam ja jestem kwietnioweczka 2006 roku, czy moglybyscie mi podac adres gdzie
      znajdę dziewczyny w podobnym terminie, i jeszcze jak wejscie na łodzkie
      cieżaróweczkismile pozdrawiam wszystkie oczekujące mamy
      • maggie2229 Re: Łódź 2005/2006 04.11.05, 11:04
        z tego co wiem, to wlasnie tu "w oczekiwaniu" sa wszystkie brzychate
        lodzianki..bez względu na termin, hi, hi, to prawda-chyba my juz rozdwojone
        powinnysmy się przerzucic na inne forum i dla Was zostawic pole do popisu

        to jedna z nas-Madziki zrobiła świezy wątek Lodz 2005/2006-ten akurat w którym
        piszemy, bo ze starego mamy sie wykruszyły...wiec pisz tutaj, zobaczysz
        dziewczyny się pojawią...
    • maggie2229 mamusie łódzkie - te z aktualnego forum 04.11.05, 11:07
      Dziewczyny;
      a co z nami-już wszystkie hortexowe rozdwojone,wiec chyba powinnyśmy poszukac
      nowego lokum
      Madziki i Coronellko-jako doswiadczone, gdzie się przerzucamy?

      faktycznie z naszymi postami wykraczamy poza temat "w oczekiwaniu"
      a może założymy wątek łódź na "niemowlę" lub jakimś innym i tam bedziemy
      kontynuowały

      jesli chodzi o "wrzesnióweczki 2005" to uznałysmy ze zostajemy na tym forum i
      bedzie to data urodzin naszych dzieciątek-ale tutaj co robimy?
      czekam na sugestie
    • justin301 Re: Łódź 2005/2006 04.11.05, 15:00
      Ja sie już tak przyzwyczaiłam....
    • coronella Re: Łódź 2005/2006 04.11.05, 20:30
      ja tez lubie tu zagladac, ale bede pisac wszedzie, gdzie Wy bedziecie smile
    • coronella do mam dzieci ze skaza 04.11.05, 20:31

      dziewczyny, czy moglybyscie napisac jaki lekarz stwierdzil skaze, na podstawie jakich objawow i w ktorym tyg. zycia dziecka?
      i jakie leczenie proponuje?
      • deotyma11 Re: do mam dzieci ze skaza 04.11.05, 22:12
        Moje dziecko miało stwierdzona skazę w 6-7 tygodniu życia. Mała miała suchą
        skórę na policzkach, łokciach i kolankach. Skóra sie złuszczała i robiły sie
        też drobniutkie krosteczki. Do tego dostawała silne kolki. Czasem dziecko
        dostaje Zyrtec jeżeli skaza jest silna, ale to mocny lek i lepiej go unikać. Do
        ustapienia objawów można stosować syrop Ketotifen (syrop odczulający na każdą
        alergię). No i oczywiście dieta dla mamy karmiącej albo przejście na butlę,
        wtedy można podawać tylko hydrolizaty białkowe (bebilon pepti - ma lepszy smak
        i zapach, nutramigen). Jeżeli dziecko ma do tego nietolerancję laktozy to
        zamiast hydrolizatów podaje się mleko sojowe (przy samej skazie nie zalecane).
        Jeżeli mama stosuje dietę eliminacyjna to trzeba bardzo uważać. W większości
        margaryn dodawana jest serwatka (znalazłam tylko Delmę bez), w ramach słodyczy
        polecam biszkopciki wrocławskie firmy Mamut, bo wiekszość ciastek ma dodatek
        mleka lub masła, do niektórych wędlin i parówek dodawane jest mleko w proszku
        (morlinki się nie nadają) itp, itd
        Powodzenia
        • justin301 pieluchy promocja 04.11.05, 22:55
          w tesco jest obecnie promocja do 11.11 na pieluchy pampers - wielka paczka
          kpsztuje 46,99 zł a do tego dodaja proszek vizir 60 dag do białego, cena jest
          wydaje sie atrakctjna - jestem wkurzona bo tydzien temu kupiłam w realu za
          jedyna 54,99 zł wiec niezła roznica. no i poza tm jest przecena w 5 10 15 -
          kupiłam dzisiaj fajne body po 8 zł. pisze malymi literami i nie robie polskich
          znaków bo mam borysia na rekach
          • madziki Re: pieluchy promocja 05.11.05, 20:02
            Skuszona reklamówką TESCO z promocją Pampersów pojechałam tam dzisiaj
            (Bałuty)... i tu ogromne rozczarowanie. Cena owszem atrakcyjna, ale... po
            pierwsze nie dodają proszku tak jak jest to w reklamówce (chyba że gdzieś w
            dziale obsługi klienta), do tego zostały już tylko duże rozmiary od 4 w górę...
            Zasadniczo Pampersy prawie zawsze są najtańsze w DINO - Jumbo Pack na ogół
            49,99, a dzisiaj były po 46,99 tak jak i w TESCO, przy czym bez problemu można
            kupić mniejsze rozmiary. DINO wygrywa!!! Do tego jak się uzbiera paragonów za
            zakupy powyżej 500zł dostaje się kartę rabatową 5%. W moim przypadku jak kupuję
            dla dwójki, pewnie szybko uzbieram. wink)
            • justin301 Re: pieluchy promocja do madziki 06.11.05, 11:12
              No to kicha w tym tEsco, ja dostałam proszek - odebrałam w takim punkcie gdzie
              to wydają za kasami a pieluhy jak byłam to były wszystkie rozmiary - ja kupiłam
              takie od 4 do 9 kg ( tesco w galerii ). A z Dino to mi mówiła sąsiadka i
              rzeczywiscie na pewno taniej niż w real.
      • justin301 Re: do mam dzieci ze skaza 04.11.05, 22:46
        mnie tez to bardzo interesuje.
      • maggie2229 Re: do Coronellki 05.11.05, 17:40
        Dorotko, u mnie najpierw (był 4-5 tydzień) zareagowała położna-stwierdziła ze
        to skaza (wysypka na buzi tylko) i kazała odstawić nabiał i isc na wizytę do
        pediatry, ta potwierdziła skazę, wysypka nadal była na twarzyczce i troszkę na
        szyjce - mimo iz tydzień unikałam nabiału, jaj itd-dowiedziałam się, ze właśnie
        tak jest ze skazą, szybko wyskakuje ale długo schodzi...
        aha, jej fajna uwaga na rozpoznanie skazy - taka "chropowata skóra" na buzi i
        na calym ciele, często również za uszami...
        teraz odkąd smarujemy buzie Balneum Baby cream - w Tesco duzo tanszy niz w
        aptece-buzia już ładna choć taka leciutka chropowatosc została

        ja marnieję i slinię sie na widok wszelkiego co mleczne..i czekam, co będzie
        dalej
        • deotyma11 Balneum 06.11.05, 13:34
          Te kosmetyki są rzeczywiście super! My dodatkowo jeszcze kąpiemy małą w płynie
          Balneum Hermal F. Co drugi dzień do wody dolewa się ok pół nakrętki. Skóra jest
          wtedy pięknie natłuszczona i nie trzeba stosować oliwki.
          • coronella Re: Balneum 06.11.05, 16:49
            noo, fajne sa. Ojlatum tez jest bardzo dobre.
    • sayyes Urodzilam! Co dalej? 05.11.05, 19:44
      Witam po przerwie! Dopero teraz, ale mała jest bardzo absorbująca, non stop by
      przy cycu siedziala, a i pospac za bardzo nie daje- jak pospi godzine to sie
      ciesze.
      Tak wiec teraz Was duzo lepiej rozumiem smile

      Dzieki za wszystkie gratulacje!
      Urodzilam Emilke dokladnie w terminie, wyobraźcie sobie.No, troche przyznam,
      podzialalismy z mezem, zeby to za późno nie wyszlo, "domowym sposobem", ale nie
      wiedzialam, ze zadziala juz po paru godzinach!
      W nocy zaczęly mi sie sączyc wody, rano pojechalismy wiec do szpitala (lekarz
      nie radzil sie spieszyc, bo skurczy nie bylo), no i zaczely sie dlugie godziny
      oczekiwania. Oczekiwania na skurcze, bo Wilinski nie chcial za szybko
      wywolywac, lepiej jak sie zacznie naturalnie. Bo przy tym wszystkim mialam
      duuuzo szczescia- trafilam na dyzur mojego lekarza, dyzur 24 godzinny, wiec
      zmiescil sie moj caly, niezbyt krotki poród. Wilinski byl super- przychodzil
      czesto, badal delikatnie, zartowal, pomogł mi wiecej niz polozna. No wiec do
      wieczora lezalam sobie, KTG co jakis czas, nudno w sumie smile Jednak nie obeszlo
      sie bez oksytocyny, po ktorej poszlo juz szybciej. Kurcze, bolalo bardzo, nie
      powiem, ale wiem tez, dlaczego kobiety czesto mowią, ze ten ból szybko sie
      zapomina.
      Zdecydowalam sie na znieczulenie, malą dawke, ktora wlasciwie przestala
      dzialac, gdy mialam 9 cm rozwarcia (wczesniej bylam bardzo zadowolona z
      efektu), wiec gdy poprosilam o nastepną dawke dowiedzialam sie, ze teraz juz
      sie nie podaje, bo zaraz zaczną sie skurcze parte i przestalabym współpracowac.
      Hm, i tak przestawalam, bo okazalo sie, ze skurcze parte tez bolą (a slyszalam,
      ze niekoniecznie). No ale to juz szybko poszlo. A moje szczescie, gdy
      zobaczylam Emilkę, jest nie do opisania. Od początku byla sliczna. Taka
      kruszynka. 52 cm, 3200 kg.
      No i tyle dobrych wspomnien z Jordana. Bo poród mialam naprawde ok, równiez
      dzieki wilinskiemu (podobno bedzie potem pracowal w Madurowiczu, tak apropos).

      Reszta, tzn. pobyt na oddziale poporodowym- mocno tak sobie. Przychylam sie do
      uslyszanego kiedys zdania, ze jak któras nie ma problemów, z dzieckiem, z
      karmieniem, to dobrze bedzie Jordana wspominac. Ja mam mieszane uczucia. Chyba
      najbardziej bylam rozczarowana tym, ze o pomoc trzeba zabiegac, prosic, choc
      niekiedy wydawalo by sie oczywiste, ze kobieta jej potrzebuje. Nie chce
      przesadzac- byly tez mile, pomocne pielegniarki- no ale nie bylo to regulą. A u
      mnie najpierw, 2 doby, kompletny brak pokarmu- mocno to przezywalam, bo bardzo
      chcialam karmic, potem dowiedzialm sie ze mala ma zóltaczke, wiec fototerapia
      (a ja balam sie, że moje dziecko nie wytrzyma za dlugo w inkubatorze, ona caly
      czas chciala byc przy cycku, z ktorego nic nie plynelo!), no i niemal w tym
      samym czasie zrobil mi sie nawal pokarmu!- wiec walczylam z piersiami, nie
      mogąc w sumie dziecka nakarmic, jak mi juz ją spod tych lamp wyjmowali! Prawie
      nie spalam w tym szpitalu.
      Justynafx ma chyba jeszcze gorsze wspomnienia- byla bardzo slaba po porodzie,
      praktycznie nie wstawala, wiec ona to juz naprawde potrzebowala pomocy.

      Pisze troche chaotycznie, czas wolny- jak to juz napisala maggie- reguluje mi
      dziecko, a na razie dziecko nie uznaje kompromisow.
      Teraz jestesmy juz w domu. Wysypiam sie niewiele wiecej. No i ucze sie, oboje z
      mezem sie uczymy byc rodzicami. A wątpliwosci jest mnóstwo, chocby wlasnie
      odnosnie diety- staram sie ją stosowac, a juz mam dosyc. Wiem jednak, co to
      znaczy, gdy dziecko boli brzuszek- co malej sie przytrafilo, gdy napilam sie
      mięty- na szkole rodzenia bylo, z emozna, ale nie mozna, okazuje sie!

      Polozna zalecila, zeby dopajac dziecko glukozą, w zwiazku z tą żółtaczka- no i
      probuje, z ciezkim sercem, bo chcialam, zeby mala byla tylko na cycku- a mala
      butelki nie lubi! Wypluwa.
      Polozna poradzila tez, zeby przyzwyczaic malą do smoczka- uspokajacza, bo mowi,
      ze jak zimą wyjde na spacer, mala zacznie plakac, cycka za szybko przeciez nie
      podam- i zapalenie gardla gotowe. A mala smoczka nie lubi! Wypluwa. Co w ogole
      o tym sądzicie- tez bedziecie wyprowadzac dzieci na spacery jesienia i zima. Co
      z tym smoczkiem??

      Aha, czy stosujecie szerokie pieluchowanie? Zalecila mi pediatra w szpitalu,
      zreszta chyba standardowo to zalecala. To naprawde konieczne?

      Poradźcie, jestescie juz bardziej doswiadczone w kwestii smoczkow, pieluch
      itp smile
      • madziki Re: Urodzilam! Co dalej? 05.11.05, 20:30
        No tak, teoretycznie szybko zapomina się o bólu porodowym... Ale ja jakoś po
        drugim bolesnym porodzie ciągle nie mogę o tym zapomnieć. Dlatego zdecydowanie
        dzieci mi już wystarczy. wink))

        Nam też polecano przepajanie glukozą przy żółtaczce - teoretycznie szybciej się
        wypłukuje. Leszek nie chciał jej pić, nie lubił butelek jak był malutki. Za to
        Joasia od poczatku polubiła przepajanie i potem wręcz się dopominała. Teraz
        podaję jej herbatki i pije nadal chętnie. Smoczek też czasem daję, ale ona nie
        zawsze chce.
        W kwestii zimowych spacerów się nie wypowiem, bo z Leszkiem biegałam całe lato,
        a zimą wróciłam do pracy i nie wychodziliśmy. Teraz z dwójką bardzo rzadko
        wychodzę, chyba że przejażdżka samochodem. Leszek wszedł na etap - "nie chce
        chodzić, weźcie mnie na ręce"... Nawet mały kawałek od samochodu do klatki nie
        chce iść... siada na chodniku. sad(
        W każdym razie Joasia jak nie ma cysia chętnie wypija mleko z butli, więc z
        karmieniem nie byłoby problemu.
        Szerokie pieluchowanie - no tak, mówią o tym położne i pediatrzy... Ale teraz
        Pampersy i inne pieluchy same powodują szerszy rozstaw nóżek... Ja w każdym
        razie nie stosowałam i nie zamierzam, chyba że byłaby taka konieczność.

        Co do zmiany wątku to zapraszam na Rówieśników - wątek Łódzkie mamusie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=14175130
        Ostatnio coś mało aktywny, ale może się rozrusza. Są tam dzieci w różnym wieku,
        a na początkowych stronach dużo doświadczeń przy maluchach jakby komuś chciało
        się poczytać. No i oczywiście całe grono doświadczonych mamuś. smile)
        • coronella skaza jeszcze raz, m.in do maggie2229 06.11.05, 16:05
          Mam chwilke czasu, pierwszy raz jestem bez żadnego dziecka smile) Moi rodzice wzieli dwójkę na spacer, łoł, jaka cisza w domu!!!

          Ja jeszcze raz wrócę do tematu skazy. Męczy mnie to trochę, ze względu na przejścia jakie miałam z Dominiką i alergią.
          Wtedy nie miałam internetu, nie wiedziałam nic o skazie, generalnie byłam mało uświadomiona. Donminice wlasnie w 5 tyg. wyskoczyły na buzi krostki. Poszłam do lekarza, diagnoza- skaza. Odstawić nabiał, zupy ( przy skazie wywary mięsne zakazane!! ) i mnóstwo innych rzeczy. Dostałam maść ze sterydem (bez jakichkolwiek ostrzeżen!!!) i zaczęło się żmudne zycie ze skazą. Na diecie baaardzo rygorystycznej byłam 9 miesięcy. Poleciały mi zeby, poleciały włosy i paznokcie, wpadłam w anemię, wspominam to jako koszmar!! Pod koniec zaczęłam czytać, pytać, i co się okazało? moje dziecko ma uczulenie na zwierzeta futerkowe (silne na koty- którego mieli moi rodzice), kakao i cytrusy. Nikt ani nic nie potwierdziło uczulenia na mleko!!!! Najprawdopodobniej go nie miała!!!!


          Przy Pawełku zrobiłam tak: od samego początku wstrzymałam się od nabiału. Tak, jak przy skazowcach. Chciałam tak do 3 miesięcy, gdy układ odpornościowy się rozwinie, i dopiero zacząć jeść normalnie. Minęły 4 tygodnie i Pawła obsypało!! Najpierw drobne nieliczne krosteczki na czole, potem zaczeło przybywać i schodzić na policzki, główkę, za uszkami. Następnie szyjka i dekold, potem plecki. Wyglądało jak skaza... ale ja byłam na diecie!!
          Poszłam do przychodni, pani doktor obejrzała i BEZ ZADNEGO WYWIADU!! co jem, czy w rodzinie była alergia, itp rzeczy o które MUSI spytac lekarz, stwierdziła:
          S K A Z A !!!!!!

          Dostałam Elocom (steryd)- smarowac 3 razy dziennie (!!!), zalecenia diety, a jak nie pomoże: przejść na sztuczne karmienie. Wysłuchałam spokojnie i na samym końcu powiedziałam tej pani, co myślę o niej i jej fachowej wiedzy i poradzie.

          Moje dziecko nie ma skazy!! Choć właśnie tak wyglądało.

          Znów zaczęłam kopac internet i okazało się, że baaaardzo czeste u noworodków, a szczególnie u chłopców, sa zmiany łojotokowe. Tzn trądzik niemowlęcy. Zaczyna się od 3-6 tyg. życia i może trwac nawet 1,5 miesiąca!! Nie ma to nic wsólnego z alergią, tylko z poziomem hormonów odziedziczonych przez mamę jeszcze w życiu płodowym. Dziecko wygląda jak alergik, a alergikiem nie jest. I ten tradzik mnóstwo lekarzy diagnozuje jako skazę!!!!

          Leczyć tego nie trzeba. Pomaga kąpiel w krochmalu i super maść: Viburcol. Całkowicie bezpiecznaa na te tradziki pomaga.

          Oczywiście, ja nie jestem lekarzem, i nie znam się na tych rzeczach. Ale sama przeszłam koszmar diety, która pewnie jeszcze mi się odbije na zdrowiu (moja mama ma osteoporozę, a to jest dziedziczne) i jak sie okazuje, prawdopodobnie zupełnie zbędnej.

          Napisałam to, co mnie spotkało, życzę Wam, zeby Wasze dzieci tez nie miały żadnej skazy!!

          Pawełek jest zdrowy. Nic mu nie jest. Wczoraj skończył juz 4 miesiące, a ja jem wszystko!! Łącznie z czekoladą, zajadam się bananami i cytrusami smile I jestem taaaka szczęśliwa smile
          • deotyma11 Re: skaza jeszcze raz, m.in do maggie2229 06.11.05, 16:16
            O matko! Beznadziejna ta twoja pediatra! U nas niestety na pewno była skaza bo
            po zmianie diety Bianka miała śliczną skórę i skończyły się problemy z kolkami
            jak ręką odjął.
            Ale dziwi mnie też, że zabroniła ci jeść zupy na mięsnych wywarach. Owszem przy
            skazie nie powinno się jeść wołowiny i cielęciny, ale drobiu i wieprzowiny, i
            jeszcze królika to jak najbardziej można.
            No niestety najgorzej jak lekarz bierze sie do czegoś na czym sie nie zna.
            Masz super że przy Pawełku możesz jeść wszystko! Nie ma chyba nic bardziej
            uciążliwego gdy w domu jest mały alergik
            • coronella Re: skaza jeszcze raz, m.in do maggie2229 06.11.05, 16:47
              ja mam super lekarkę, ale jezdzimy do niej pół Łodzi. Dlatego jedno i drugie dziecko przez pierwsze 6 tyg. było zapisane do przychodni rejonowej. Tam nie przyjmują nawet pediatrzy, tylko... lekarze rodzinny smile

              Oczywiście kolki, ulewania, brzudkie kupki, jakieś inne niepokojące zmiany skórne, łzawienie oczu jak najbardziej przemawiają za alergią. U Pawełka była jedynie wysypka, i własnie o takiej tylko wysypce pisałam.

              Duzo zdrówka i cierpliwości życzę!!
              • justin301 Re: skaza jeszcze raz do coronelli i .... 07.11.05, 14:54
                Bardzo cię podziwiam, ze wytrzymałaś aż 9 miesiecy, ja bym nie dała rady. Ja
                już mam dosyć tej obecnej diety i tej z ciaży jak miałam cholestazę. zanim
                urodziłam Borysa mimo wciagania mnóstwa serów, kefirów i innych i tak
                poniszczyły mi się moje biedne zęby, które ciagle naprawiam, wywalam na to
                mnóstwo pieniędzy a teraz znowu...miałam 2 otwarte szyjki, teraz znowu mam 2.
                Koszmar.

                Ja poczytalam o tej skazie ale czytałam też o tym trądziku niemowlęcym. I
                szczerze mówiąc ciągle się przyglądam każdemu wypryskowi na twazy Borysia. I
                cały czas wydaje mi sie, ze moze powinnam lekarce zwrócić uwagę, zeby go dobrze
                obejrzała pod kątem tej skazy. Z nabialu nie dam rady zrezygnować bo i tak jak
                my wszystkie jestem po tej ćiąży za pewne nieco uszkodzona - nie chodzi mi tu
                tylko o to cięcie koszmarne. Ale niewątpliwie, zeby się tam zbudowało takie
                male dziecię jak moje - niespełna 3 kg to i tak pewnie jestem wyssana albo
                pranie po odwirowaniu. Nie mam co do tego zludzeń, ze ciaża wykańcza kobiety.
                Ja boję się iść do tego hepatologa z tą moją wątrobą po cholestazie. A tak w
                ogole to ja miałam konkretną anemię i nawet boję się pytać w przychodzni jak to
                u mnie po ostatnich badaniach to wygląda. Poza tym przeraża mnie blędna
                diagnoza jak u Coronelli, bo coś mi się wydaje, że z tą skazą to takie trochę
                jak nie wiadomo co to skaza no to mamę na dietę i jakoś to pójdzie.
      • justin301 Re: Urodzilam! Co dalej? sayyes 06.11.05, 11:19
        Serdeczne gratulacje. Wreszcie się doczekałaś.

        A ja teraz po prosbie- czy moglabyś napisać adres mailowy do tego rzecznika z
        NFZ? A i jeszcze mam pytanie - płaciłaś za znieczulenie? Bo tak się tym
        zajmowałaś, ja zresztą trochę też, więc interesują mnie efekty....
        • sayyes Re: Urodzilam! Co dalej? justin 06.11.05, 16:29
          Rzecznik praw pacjenta- pani Małgorzata Kucińska,
          rzecznikpp@nfz-lodz.pl

          Zapłacilam za zzo, zgodnie z tym, co dowiedzialam sie od tej pani- zaplacic, a
          potem dochodzic zwrotu kosztow. I tak zamierzam zrobic. Jak juz troche
          ogarniemy wszystko, wysle męża do pani rzecznik, niech dowie sie, co i jak- o
          ile pamietam, sama w sumie wklejalam gdzies tu jej odpowiedz, trzeba bedzie
          napisac wniosek o zwrot kosztow,i z pomocą NFZ pieniazki odzyskac. Oby to bylo
          takie proste.
          Za to nie zaplacilam za salę do porodow rodzinnych smile Mąż poszedl uregulowac
          wszystko, ale dowiedzial sie, ze nie ma zlecenia na placenie za tę salę i zeby
          sie nie wyrywal przed szereg, tak mu powiedziano. No to juz sie nie
          wyrywalismy smile
      • deotyma11 Re: Urodzilam! Co dalej? 06.11.05, 13:20
        Serdeczne gratulacje!
        Baaardzo dobrze, że mogłaś rodzić ze swoim lekarzem, a reszta wspomnień za
        jakiś czas przyblaknie.

        Co do smoczków i spacerków. Jak mała smoczka nie chce to jej wcale nie dawaj.
        Dzieci mojej przyjaciółki (a ma ich trójke) też smoczka uspokajacza nie
        tolerowały i na zapalenie gardła nie chorowały, chociaż na spacery zimą
        chodziły i do spokojnych raczej nie należały. Także wydaje mi się, że ta
        położna racji nie miała pod tym względem.

        Ja generalnie jestem zwolenniczką codziennego chodzenia na spacery zimą z
        dzieckiem, z wyjątkiem oczywiście gdy mróz jest siarczysty, zawierucha lub
        dziecko chore. Zimą można zacząć od werandowania po 15 min, a potem zwiększać.
        Jak już dojdziecie do 45-60 min. to warto się przejść. Ja wychodziłam ze swoją
        córcią jakieś pół godziny po karmieniu, bo akurat wtedy zasypiała. Ubierałam ją
        zanim zasnęła i już w wózku mała spała. Starałam się ustawiać tak, żeby wiatr
        wiał z boku albo od strony budki. Bianka nie chorowała. Nam nawet te spacery
        zalecała pediatra, bo podobno dziecko się w taki sposób hartuje i wzrasta
        odporność. Zresztą nie wyobrażam sobie zamknąć się w domu na ileś tam miesięcy
        z dzieckiem z powodu pogody. Taki spacer dobrze zrobi nie tylko maluchowi ale i
        mamie.

        Z tym szerokim pieluchowaniem to jest różnie. Jedni zalecają, inni twierdzą, że
        to przeżytek. Może zaczekaj do wizyty u ortopedy, on będzie wiedział najlepiej.

        Powodzenia z dzieciątkiem. Oby wam Emilka spokojnie i zdrowo rosła!
        • sayyes Re: Urodzilam! Co dalej? 06.11.05, 16:34
          Na razie rzeczywiscie dalam spokoj ze smoczkiem, a glukoze podaje lyzeczką,
          przynajmniej wtedy cos tam przelyka smile
          Tez jestem zwolenniczką zimowych spacerkow i w ogóle wszelkiej naturalnosci (a
          smoczek i butelki za bardzo naturalne nie są), ale doswiadczenia mi
          zdecydowanie brakuje i wiele razy zastanawiam sie, czy ja dobrze mysle, czy
          dobrze robie... itp.
          • doominikaa Re: Urodzilam! Co dalej? 07.11.05, 11:37
            ja w kwestii skazy - bez polskich znaków, bo mam słodki ciezar na rece...
            moja pediatryczka jak zobaczyła w 3 tyg zycia te skorupkowate policzki i
            wysypke, powiediała, ze to uczulenie na proszek do prznia... zapisała ten
            elocom, czy jakos tak, na szczescie nie wykupiłam, troche poczytałam, watpliwoci
            rosły, nie wytrzymałam w okolicy wszystkich swietych i skonsultowałm sie z innym
            lekarzem - alergologiem - skaza jak ta lala...teraz naprawde musielismy wziac
            sterydy, podobno najdelikatniejszy jest hydrokortyzon, i skuteczny - dzis
            mateusz znów jwst fotogieniczny, a ja o 2 kg lzejsza...(jak to dobrze, ze w
            ciastkach sa jaja i mleko...)
            Jezu, jak ja Wam zazdroszcze wilinskiego przy porodzie... u mnie niby tez było
            ok, ale widziałm lekarza kilka razy, i to zwykle wtedy, kiedy nurkował w moje
            ciało gdzies po szyje... tak mnie wiecej to czułam. i przy cieciu chyba sie
            komus skalpel omsknał, bo ledwie sie w lusterku poznałam. Az moj gin sie za
            głowe złapał ;/
            chodzicie z waszymi pociechami juz do marketów? bo ja jeszcze mam obiekcje i
            urzadzam samotne wyprawy do tesco od 22 do północka, kiedy Młody bankowo spi. a
            z synem eksplorujemy bałucki rynek, hehe...
            • jelonek72 skazy/krostki/spacery itp 07.11.05, 13:18
              moj Jasio też od 3-4tyg życia ma na twarzyczce krostki, przez moment łuszczyło mu sie też czoło-teraz jest już tego mniej i nawet bywają dni,że prawie wcale...nie wiem czy to skaza, czy nie - jutro idziemy do pediatry to nam powie(oby,bo jeszcze nie byłam u tej lekarki i nie wiem jaka ona jest).Co prawda ja z nabiału jem tylko żólty serek w przeźroczystych plasterkach na śniadanie...bo innych mlecznych rzeczy się boję jeść, chociaż jestem mlekolubna i cierpię srodze z tej "diety". Poza tym w ogóle mało jem - bo mam jakąś paranoję - boję się że dziecko będzie cierpiało jak wciągnę coś niestosownego...a te wszystkie rady jedz to nie jedz tego, każdy mówi coś innego i sobie wzajemnie przeczącego- zwariować można!!
              Na spacerki chodzimy od 2 tyg, praktycznie codziennie i zimą też będziemy chodzić, z wyjątkiem dni z mrozem trzaskającym - ponoć dobrze jak dziecko bywa na dworku, bo się hartuje i oddycha innym niż domowe powietrzem,na razie jak się go wkłada do wózka to zasypia , wiec kłopotów z rykiem nie było, ale spytam mojej pediatry czy to prawda z tym chorowaniem po płaczu na zimnie
              Smoczkiem niestety pacyfikujemy naszego synka troszeczke - do dziś nie chciał gryzaczka, jedynie tolerował taki zwykły smok z butelki wypchany ,żeby sztywniejszy był - niestety czasem trzeba mu go dać bo inaczej wisi mi na cycku np 3 godz- nie je tylko sobie ciumka dydka jak smoczka. Dziś po raz pierwszy zaakceptował gryzaczka i dzięki temu już o 12-ej udało mi się zjeść śniadanko i pójśc do wc smilesmilesmile wcześniej wisiał na cycku, spał na rączkach, a przy każdej próbie odłożenia go zaczynał dzikie wrzaski. Trochę mam doła z powodu tego smoczka, bo to takie zatkanie synka,żeby dał mi chwilę spokoju - no ale kurcze blaszka, ja też muszę jakoś egzystować i niekoniecznie tylko jako dystrybutor mleka i nosidło (mój kręgosłup to już wrak)....może wyrodna matka jestem sad

              A tak po cichu wam powiem,że niby człowiek świadomy, swoje lata ma, i mógł sobie wyobrazić jak to jest jak jest baby w domu, ale rzeczywistość mnie przerosła, nie wyobrażałam sobie że może być aż tak.
              • p_kol1 Re: skazy/krostki/spacery itp 07.11.05, 14:05
                A mój malutek nie zadnych problemów z krostkami wypryskami a tym bardziej ze
                skaza. Moja dieta do ubogich nie nalezy gdyz co jakis czas probuje czy nie jest
                na cos uczulony i to zjadam. Ostatnio nawet okazalo sie ze moge jesc maliny i
                truskawki (w dzemie jak narazie) i Oliwier zadnego uczulenia nie ma. Kolezanka
                mowi mi ze bardzo zadko zdarza sie ze dziecko nie jest na nic uczulone a ja
                wlasnie takiego synka mam.
                • jelonek72 Re: skazy/krostki/spacery itp 08.11.05, 19:02
                  P_kol1 ale masz szczęcho - całuj Oliwierka po pietach że taki zdrowiutki ! Mój odpukać też na razie nie ma stwierdzonej żadnej skazy- pani dr zobaczyła dziś krostki i powiedziała,ze to nic i mamy sie nie przejmować- więc postaram się nie przejmowaćsmile
              • justin301 Re: gryzak do jelonka 07.11.05, 15:01
                Widzę, że mamy ciągle coś wspólnego. Napisz jak się czujesz po cięciu. Z tym
                gryzakiem to ja niestety używam od pobytu w szpitalu. Mój mały ma jakąś
                koszmarną potrzebe ssania. I to go wyróżniało od razu od innych dzieci w
                szpitalu. Przychodziłam pierwsza go karmić i wychodziłam ostatnia. No a w domu
                to mnie tak urządzal, ze raz go karmiłam 2 godziny z jednej i dwie i pół z
                drugiej - szlag mnie trafił. I od tej pory mało go karmię piersią. Wolę ściągną
                laktatorem i dać mu z butelki, bo inaczej bym się z domu nie ruszyła. poza tym
                wylądowałam w poradni laktacyjnej i lekarz nakazał regularne karmienie co 3
                godziny ale moje dziecko nic sobie z tego nie robi i czasem chce co 5 godzina
                lae np. 160 ml więc silą rzeczy ściągam bo już 2 razy musialam wzywać
                pogotowie, bo nie mogła sobie poradzić z gigantyczną temperaturą. No cóż - cel
                uświęca środki - moje dziecko dostaje mleko z piersi tyle, ze zapakowane w
                butelkęsmile I chyba tak już zostanie, bo chodzę na 2 razy w tygodniu na zajęcia.
                • jelonek72 do justin301 08.11.05, 18:59
                  Po cięciu czuję się bdb,nawet jestem w szoku ,że tak dobrze (tfu tfu żeby nie zapeszyć) się goi rana, nic mnie nie boli, ani nie ciągnie. Dzis po wizycie u pediatry dostałam zakaz ściągania pokarmu,żeby nie rozleniwiać Jaśka smile ale pewnie trochę ściągać będę , bo przecież trudno być cyckiem non stop... z gryzaczkiem staram się nie przesadzać, ale fakt nasz Jaś tez ma momenty silnej chęci ssania /a nie jedzenia/ i wtedy ratuję się nieco tym oszukańcem-gryzaczkiem. A w ogóle to nasz synek przez miesiąc przytył 1kg!! i waży już 4,6-nie dziwie się ża łapy mnie coraz bardziej bolą a kręgosłup "jęczy "
    • p_kol1 Re: Łódź 2005/2006 10.11.05, 12:45
      Dziewczyny co sie dzieje czemu nikt nie zaglada. Czy dzieciaczki daja wam
      popalic?? Moj Oliwier juz coraz mniej spi i coraz mniej czasu mam zeby
      posiedziec przy kompie. Wczoraj bylam u lekarza z malutkim i pani doktor
      powiedziala ze wszystko jest w porzadku. Podobno Oliwier jest dosc duzy,
      smiejemy sie ze rosnie tylko na dlugosc bo jest dlugi i nie bardzo grubiutki.
      To chyba po mezu bo ja jestem mala i troche grubawa.
      • doominikaa Re: Łódź 2005/2006 10.11.05, 16:08
        faktem jest, ze ciężko tak regularnie tu zaglądać... Mój Mateusz jest fajnym
        chłopakiem, prawie wcale nie płacze, ale też w ciągu dnia bardzo mało śpi. A
        jeśli już, to przytulony do mamy... Więc jak się sobą zajmuję to odpracowuję co
        niezbędne w domu - jakieś pranie prasowanie czy gary, a pozostały czas spędzam
        na słodkim guganiu... Teraz mam radochę, bo się jeszcze po spacerze nie obudził,
        ale to chyba mi minuty zostały...
        A co do rozmiarów, to Młody waży obecnioe 5,5 kg, a jak się urodził- 3050... A w
        poniedziałek stuknęły mu 2 miiesiące. Wygląda jak tłusta kluseczka, wszędzie
        fałdki, drugi podbródek... Ale to mi daje pewność, ze mam dość pokarmu i
        wszystko jest ok. Zeby jeszce nie ta skaza białkowa... sad
        • maggie2229 Re: Łódź 2005/2006 11.11.05, 12:50
          podzielam zdanie doominiki - nasze dzieci absorbują na maxa, a wolne chwile
          tracimy na zalatwianie innych nie dziecięcych pilnych spraw - u mnie akurat
          szykowanie sie do przeprowadzki;
          co do wagi, moja Weronisia to też kluseczka - 6 tyg i 5,1 kg !!! a wazyla przy
          wyjsciu ze szpitala 3,2 kg, wiec tez pokarm mój służy, choc ja sie też męcze-
          ta skaza mnie również wykańcza...
          jak skoncze karmienie chyba codziennie bede jadla zupy mleczne, i twarozek ze
          szypiorkiem i rzodkieweczką, ah...

          wlasnie przeszlam na rozmiar 2 w Pampersach, ale juz brakuje mi tej siateczki
          wchlaniajacej kupkę...
          jakich pieluch Wy uzywacie, podobno calkiem niezle sa te fioletowe Tesco-ale
          boje sie zaryzykować takich "no name", Huggisy juz próbowalam-zbyt takie
          twardziochy, Happy byly w sumie ok, tylko jako newborny przegrywaly z Pampkami
          wlasnie ze względu na bark siateczki, ale teraz skoro od 2 - juz Pampki jej nie
          mają, chyba i do Happy wrócę (Pampersy coś mi za bardzo smierdzą-oczywiście te
          świezo wyjete z opakowania)
          • justin301 Re: Łódź 2005/2006 11.11.05, 16:50
            Dzisiaj dzwoniła do mnie koleżanka z pracy. Mam dzięki temu depresję na nie
            wiem jak długo. Powiedziala mi, ze jak wrócę do pracy to mnie pewnie tego
            samego dnia zwolnią. Nie chciałam już wracac do pracy, którą znienawidziłam
            chyba ale to przykre jednak - myśleć o tym, ze się niedługo wyląduje na
            bezrobociusad moje 2 inne koleżanki dzieciate wrócą i ich nie wywalą. Gdzie ja
            sobie pracę znajdę to nie wiem....
            • sayyes Re: Łódź 2005/2006 do justin 12.11.05, 19:43
              No faktycznie, kiepska sprawa, glupio miec taką perwspektywę, nawet jak sie
              danej pracy nie lubi. Mam zresztą podobnie- nie mam po co wracac, no i wcale
              nie chce wracac, ale w takim razie trzeba by sie chyba bylo zacząć rozgladac za
              czyms innym- a mnie na razie zajmują głównie kamienia i przewijania smile
          • sayyes Re: Łódź 2005/2006 11.11.05, 17:53
            To prawda, dziecko to bardzo absorbujące stworzenie- rzeczywiscie- niby sobie
            czlowiek mogl to wyobrazic, ale... sobie nie wyobrazal. Wiedzialam, ze moze sie
            zdarzyc, ze mala bedzie ciagle przy cycu, ale... zupelnie inaczej jest, gdy to
            sie dzieje naprawde; mam wrazenie, ze skladam sie glównie z dwoch cycków.
            Niewyspanych bardzo smile
            Srednia snu mojej Emilki wynosi 1 godzinę!

            Obecnie najbardziej mnie martwią brzuszkowe sensacje u malutkiej. Nie wiem, co
            to- chyba nie kolka- mala sprawia wrazenie, jakby miala trudnosci ze zrobieniem
            kupki (no ale to chyba nie zaparcia, kupka jest rzadka), pręzy sie, gnie,
            krzywi, placze. Jak juz zrobi tą kupkę, to jej zwykle przechodzi. Nie wiem,
            moze ona i dlatego tak krotko spi- budzi ją robienie kupki, tak sobie mysle.
            Myslalam, ze moze z moją dietą jest cos nie tak- choc jem doprawdy ostroznie,
            raczej to, co jest zalecane (choc mialam w domu panią doradcę laktacyjnego,
            uspokoila mnie troche, rowniez co do diety, z ktorą podobno nie nalezy
            przesadzac i wiekszosc tych zakazow jedzeniowych nie ma uzasadnienia), mala
            nieraz tak placze, ze zwyczajnie boje sie ta dietę rozszerzyc, choc niby mogę.

            Przymierzam sie do pierwszego spacerku, mala ma juz 2 tygodnie. Na razie z
            mezem, ale jak ja potem bedę ten wózek tachać? Dźwigac podobno jeszcze nie
            powinnam, zreszta nie jestem zadowolona z tempa gojenia sie naciecia.
            • justin301 Re: Łódź 2005/2006 do sayyes 11.11.05, 20:15
              Nie mam jak wiesz dużego doświadczenia ale możesz kupić jakieś kropelki
              antykolkowe albo ta wodę koperkową. boryś nie mial takiej typowej kolki ale
              mial taki problem jak twoja malutka. Kupiliśmy esputicon i chyba pomogło. Poza
              tym jak zaczynały sie te jego kłopoty masowaliśmy mu brzuszek zgodnie z ruchem
              wskazówek zegara albo przyginaliśmy nóżki do brzuszka. Teraz po tych kropelkach
              jest lepiej. Trochę stęka ale juz nie ma takiej tragedii.
              • jelonek72 Re: Łódź 2005/2006 do sayyes 12.11.05, 13:07
                wyczytałam gdzies, ze takie maluszki nie maja kontroli nad swoim układem trawienno-wydalniczym, stąd kłopoty z odbijaniem,kupkaniem,puszczaniem bączków i zazwyczaj to napinanie sie to właśnie próba zapanowania nad dziwnym dla noworodka zjawiskiem jakim jest np kupkanie
                • sayyes Re: Łódź 2005/2006 12.11.05, 19:39
                  Tak, tez slyszalam, ze to z powodu niedojrzalosci ukladu pokarmowego (tak
                  twierdzila pani doradca laktacyjny, uspokoila mnie, co do mojej diety i nawet
                  polecala znaczne jej rozszerzenie, choc nie wszystko naraz oczywiscie), zresztą
                  poczytalam troche wypowiedzi dziewczyn na forum Niemowle- duzo dzieci tak ma!
                  Ale wiecie- co innego znac takie opinie, a co innego, gdy malutka juz placze,
                  boli ją, a ja nie wiem, jak pomoc. Justin- tez mysle o kropelkach, bo w sumie
                  te kolkowe rzeczy są tez na wzdęcia, nie tylko typowe kolki, ale na razie
                  czekam, czy bedzie efekt tego, co robie- mala dostaje od wczoraj takie granulki
                  homeopatyczne, a ja pije koperek. To tez rady pani doradcy. Na razie efektu
                  brak, ale poczekam jeszcze.

                  Pierwszy spacerek z dwutygodniową dzidzią mamy juz za sobą! Emilka byla
                  cudownie grzeczniutka, ale nie wiem, co bedzie, jak zaczne wychodzic na dluzej
                  niz pół godziny. Na dworze, jak bedzie zimno, raczej nie dam cycka, ani nie
                  przewinę- naprwde sie czasem zastanawiam nad smoczkiem, ale na razie
                  odpuscilam, skoro mala go wypluwa, to chyba wie, co robi smile
    • p_kol1 Re: do justin 12.11.05, 19:20
      Nie martw sie tym ze mozesz stracic prace, napewno znajdziesz inną. Podobno jak
      masz male dziecko to pracodawcy chetniej zatrudniają niz mlode bezdzietne
      dziewczyny, ktore wkrotce moga zajsc w ciaze, a ty tak szybko raczej sie nie
      zdecydujesz na drugie.
    • bea_30 usg stawów biodrowych 12.11.05, 21:43
      witam wszystkie łódzkie mamusie. Mam pytanie o usg stawów biodrowych maleństwa.
      Gdzie robiłyście i jakie są Wasze wrażenia. My byliśmy z naszą córeczką w
      przychodni na Sojczyńskiego, bo tam dostaliśmy skierowanie. Pomimo tego, że
      płaciliśmy za badanie aby nie czekać w nieskończoność, nie jestem zadowolona z
      tej wizyty i wolałabym udać się na nastepną gdzieś indziej. Będę wdzięczna za
      wszelkie informacje .. i jeszcze jedno, czy macie zalecenie szerokiego
      pieluchownia przy braku nieprawidłowości? Pozdrawiam gorąco
      • jelonek72 Re: usg stawów biodrowych 13.11.05, 16:04
        Jeśli chodzi o prywatne badanie to już niedawno pisała o tym Maggie2229- rzuć okiem na kilka poprzednich postów. Ja jutro jadę do CZMP,na badanie - zobaczymy jak tam nas potraktują, po tym jak byłam tam w ciąży to nie mam miłych wspomnień więc jadę z "pewną nieśmiałością" smile
        Co do utraty pracy - dziewczyny ! walcie to! Ich strata, nie ma co pracować dla kogoś kto nie potrafi docenić dobrego pracownika. Ja wierzę że da się znależć robotę na którą się zasługuje, bez upodlenia, pracę którą się będzie lubiło. Teraz zresztą na pierwszym miejscu są dzieciaki- na pracę przyjdzie czas, nie ma się co na zapas martwić.
        A mój synuś wczoraj się uśmiechnął po raz pierwszy !!! żeby jeszcze nie ryczał tak wieczorami sadsad
        • justin301 Re: usg stawów biodrowych do jelonek 13.11.05, 16:53
          Bardzo mnie interesuje ta sprawa, ja się wsciekłam bo się umawiałam jakiś czas
          temu i mam termin na....27 lutego - Borys bedzie miał 5 miesiecy, jak się
          pytałam o płatne to mi powiedzieli, ze w tym samym terminiesad A jak ty to
          załatwiałaś? Chodzi mi oczywiście o CZMP.
          • jelonek72 Re: usg stawów biodrowych 14.11.05, 15:49
            Justin301 - to że dostałam się do CZMP to oczywiście tylko i wyłacznie znajomości sad, bo normalnie to powiedzieli mi we wszystkich przychodniach które obdzwoniłam,że limity wyczerpane...chciałam iść prywatnie, no ale powiedziałam o tym mojej mamie, ona powiedziała jakiejś koleżance co to ma koleżankę która ma koleżanke w CZMP i w ten sposób dziś byliśmy na badaniu. A to badanie to śmiech na sali - po pierwsze przed wejściem dziki tłum się kłębi/dobrze że przyjechałyśmy już po 12-ej to byliśmy w pierwszej wchodzącej szóstce, bo inaczej to czekanie,czekanie i jeszcze raz czekanie/.Dzieciaków mnóstwo, w róznym wieku, każde dziecko z dwójką rodziców, albo innych opiekunów, wszyscy tłoczą się na małym obszarze i dmuchają na te biedne maleństwa - byłam wsciekła to ja ponad miesiąc dziecko chronię,żeby ludziska mu nic nie sprzedały a tu przez pieprzone bioderka narażam go na tysiące bakcyli!!!! Dzieciaki płaczą, ludzie cwaniakują żeby wejść bez kolejki albo przecisnąć się bliżej - dla mnie szok! Zero organizacji ! A samo badanie może minutę trwało, przejechał pan dr po jednym bioderku potem po drugim i siup następne dziecko... swoją drogą był to ten sam lekarz u którego Maggie2229 była prywatnie. Mamy się pokazać za 2-3 miesiace , ale chyba już tam nie pojadę nawet po "znajomości", pójdę jak człowiek na umówioną godzinę, bez tłumu, spokojnie, gdzie nie będę musiała się ścigać ubierając własne dziecko - zapłacę , no trudno, a rachunki chyba wyślę naszemu nowemu prorodzinnemu rządowi!
            • sayyes Re: usg stawów biodrowych - do maggie 14.11.05, 16:44
              Ale horrorowate rzeczy o tym usg piszecie! Dzieki za ostrzeżenia, bo kolejek i
              tloku nie cierpie, wiec chyba zostaje prywatna wizyta.
              Maggie- z jakim wyprzedzeniem trzeba sie umawiac do tego lekarza, u ktorego
              bylas? Bo moze juz powinnam sobie zaklepywac termin smile
            • justin301 Re: usg stawów biodrowych do jelonek 14.11.05, 18:53
              Wiesz, ja mysłałam, ze mnie te baby w tej rejestracji przewaliły. Ale jest to
              okropne. Mój mąż jak tam pojedzie tego 27 lutego ze mna to się chyba wscieknie -
              juz widzę ten dramat. Ja teraz po prostu pójdę prywatnie ale coś mi się
              wydaje, ze napiszę do tego całego NFZ-u a tę wizytę 27 potraktuję jako
              kontrolną. Na wizt\ytę czeka sie 4 miesiące czyli w sumie trzeba zapisywać
              dziecko na miesiac przed narodzinami - paranoja jak ze wszystkim. A ten rząd to
              niech się...taki prorodzinny jak wszystkie do tej pory oj Szwecji u nas pod tym
              względem to nigdy nie bedzie. Po prostu trzeba tyrać i starać się tym dzieciom
              jak najlepsza przyszłość zapewnić. Ja tam marzę, zeby moje dziecko studiowało
              kiedyś za granicą. Mnie sie to nie udało, bo moich rodziców nie było stać. Ale
              żebym miała znowu jeść chleb z serkiem topionym i pić kawę raz w tygodniu to
              będę się starać, żeby zapewnić mojemu dziecku jako taką przyszłość.
              W tym celu zabieram się za naukę postępowania cywilnego bo mam za 2 miesiace
              kolokwium.
        • p_kol1 Re: usg stawów biodrowych 13.11.05, 17:55
          Ja na USG z malym bylam 04.11 w przychodni przy ul. Maratonskiej 71. USG
          wykonuje lekarz z CZMP na aparacie tej przychodni (podobno aparat ma okolo 1
          roku czyli jest stosunkowo nowy). Za wizyte zaplacilam 20 zl. Od wielu osob
          dowiedzialam sie ze jest bardzo chwalone to USG a i lekarz jest fachowcem. Nie
          trzeba sie wczesniej umawiac wystarczy zadzwonic danego dnia do przychodni rano
          i upewnic sie ze lekarz nie odwolal wizyty. Lekarz ten przyjmuje co dwa
          tygodnie w piatek okolo 14.00. Teraz wizyte ma 18.11. Naprawde polecam.
          Telefony do przychodni pisalam we wczesniejszych postach.
          • p_kol1 Re: usg stawów biodrowych 13.11.05, 17:58
            Numery tel. do tej pzrychodni 6874565 6873070 6873570. Aha aparat USG jest w
            poradni K (wejscie do poradni dla doroslych). Jesli ktoras sie wybiera i chce
            czekac w kolejce to proponuje zjawic sie pol godziny wczesniej. Potem kolejka
            jest na jakies 3 godziny albo i dluzej.
            • doominikaa co zrobiłam w weekend 14.11.05, 09:22
              wyrwalismy sie z mezem na impreze w sobote, wytrzymałam 2 godziny... a
              nastepnego dnia na twarzy Mateusza pojawiły sie zmiany dobre znane mamom dzieci
              ze skaza. po dłuzszej analizie okazało sie ze siedzac i plotkujac odruchowo
              chwyciłam ze stołu koreczka - kabanos, oliwka, ogórek no i zółty ser...
              wystarczyło. najgorsze jest to, ze nawet nie odnotowałam tego, ze jem serek,
              zadnej przyjemnosci, nie pamietam jak smakował... a wysypka jak ta lala!
              zaznacze, ze piłam tylko sok...uncertain
              zła jestem na siebie!!!
            • madziki Re: usg stawów biodrowych 14.11.05, 12:07
              Właśnie dzisiaj tam dzwoniłam i na pewno w ten piątek będzie można zrobić USG.
              P_kol dzięki za radę wcześniejszego przybycia. Zamierzałam iść po 14-ej tak jak
              mówią, a tak pójdę wcześniej. Powiedz mi jeszcze czy tam najpierw trzeba się
              zgłosić do jakiejś rejestracji czy od razu tam gdzie robią USG? Nie znam
              tamtych terenów i nie chciałabym z małą za dużo krążyć.
              A przy okazji kto jeszcze wybiera się na to USG w piątek? Może się spotkamy
              przy okazji. wink)
              • madda71 Re: usg stawów biodrowych 14.11.05, 14:20
                smile)
                zajrzalam tu z czystej ciekawoscismile)
                a co do usg stawow biodrowych, jak zobaczylam co sie dzieje w Matce Polce to
                wymieklam /bylismy tam na usg brzuszka/ zdecydowalam,ze pojdziemy gdzie indziej.
                my zrobilismy na ul Sklodowskiej-Curie 15/17, na zapisy przez telefon, zadnej
                kolejki wtedy nie bylo, bo zapisuja na godzine.
                koszt 23 zl, tel jakby ktos chcial skorzystac 637-65-00 wewn 282

                pozdrawiam te mamy,ktore znam smile i tych co nie znam - jeszcze!
                • coronella Re: usg stawów biodrowych 14.11.05, 15:01
                  ja nie polecam tej przychodni na Skłodowskiej. Poczynając od tego, ze zrobiła
                  na mnie koszmarne wrazenie- personel okropny, zero jakiejkolkwiek pomocy (np
                  pomoc wniesc wozek- wszyscy nagle maja kontuzje ręki!!!) po samo badanie- po
                  kilka sekund na kazdy staw!! Dokladnie- pani dr (ktora równiez ma kontuzję ręki
                  i nie pomoze przy dziecku) przystawiła tylko aparat na sekundę i juz widziała,
                  ze jest ok.
                  A wcale OK nie było!!!
                  W przychodni tłok, mnóstwo jakiś dziwnych, śmierdzących ludzi- tą przychodnię
                  odradzam!!
                  • maggie2229 Re: usg stawów biodrowych-dr.Bik - prywatnie 14.11.05, 17:15
                    no czesc dziewczyny, moja malenka absorbuje no i jeszcze masa innych prac, stad
                    tak rzadki mój ostatnio udział w "naszym" forum i spóznione odpowiedzi, hi, hi;
                    co do prywatnego umówienia się na usg bioderek do dr.Bika, to dzwoniłam i
                    umówiłam sie bez problemu na przypadajacy kolejny tydzień-dzwo nilam jak mala
                    konczyla 3 tyg i chcialam jak skonczy 4 tyg ale mysle ze mozna i w tym samym
                    tygodniu, z tego co się zorientowałam na miejscu (bylismy umówieni na ostatnią
                    oficjalnie ustaloną godzinę) przyszli po nas jeszcze pacjenci..więc chyba
                    wizyta to nie problem
                    co do usg nie trwalo jakos baaardzooo dlugo (w sumie maz tez zareagowal, ze za
                    takie cos 100zł), ale jak czytam powyzsze posty - nie zaluje - ale pan
                    dr.dokladnie wyjasnil wszystko, odpowiedzial na wszelkie moje pytania, pokazal
                    jak nosic mala i inne takie zalecenia...przy tym nikt mnie nie poganial, z mala
                    nie czekalam, potem w gabinecie moglam wolno i na pokojnie malenką ubrac i
                    włozyc w fotelik smile
                    wiec reasumujac samą wizyte jak i otoczkę - polecam bardzo i NIESTETY CZYTAJAC
                    OPINIE O CZMP I INNYCH BEZPLATNYCH BADANIACH - UTWIERDZAM SIE W PRZEKONANIU, ZE
                    BEDE TYRAC ABY ZAROBIC I JAK NAJDLUZEJ MI ZYCIE POZWOLI USTRZEC SIEBIE I MOJĄ
                    MALENKĄ PRZED TAKIM TRAKTOWANIEM;
                    wiecie co, to jest po prostu straszne...i kazdy rząd obiecanki cacanki i jest
                    coraz gorzej...
                    o,przepraszam, panstwowo wybralam jako pediatrę dr.Murawińską w przychodni na
                    Radogoszczu i jest to super lekarz, z podejsciem do dzieci i rodziców, dużą
                    wiedzą i do tego milą osobowością...wiec moze nie jest az tak zle???
                    • justin301 promocje 14.11.05, 18:56
                      Byłam dziś w Rossmanie. Jest promocja pieluch pampers nie wiem czy wszystkie
                      rozmiary. Normalna duża paczka kosztuje 39,99 zł więc raczej w miarę sensownie.

                      Jestem z siebie i mojego męża bardzo dumna, bo ostatnio tak nam się udaje
                      ładnie zalożyć Boryskowi pieluche, ze jest suchy. Teraz kończą mi sie te od 3
                      do 6 kg i chyba będę juz używać tych od 4 do 9, bo waży już ponad 5 kg a chcę
                      uniknąć tego przesikiwania.
                      • p_kol1 Re: promocje 14.11.05, 19:23
                        Justin czy ta promocja Pampersow dotyczy mega paczek czy jumbo paczek. Bo jesli
                        tych drugich to naprawde jest bardzo tanio. Wybralam bym sie po nie.
                        • justin301 Re: promocje 14.11.05, 22:37
                          No niestety jest to cena Mega paczek a nie Jumbo ale i tak cena chyba nie jest
                          najgorsza. Atrakcyjniejsza była ta promocja w Tesco. Ale jak pomyślę o tym moim
                          naiwnym zakupie w Realu to....juz tam nie kupię.
                • madziki Re: usg stawów biodrowych 14.11.05, 21:13
                  Przychodnię na ul. Skłodowskiej-Curie poznałam nieco, bo tuż obok mieszka moja
                  siostra i to jej rejon. Tam pracowała również nasza pediatra, ale obecnie
                  przeniosła się w znacznie milsze i przyjemniejsze miejsce, czyli do przychodni
                  na Stokach. Narzekała na stosunki panujące w tej przychodni i nie tylko...
                  W każdym razie byłam tam na USG bioderek z Leszkiem - faktycznie bez czekania
                  po umówieniu, ale parę sekund i po sprawie.
                  Teraz pediatra wysyłała mnie do CZMP, ale ponieważ jest zbyt długi okres
                  oczekiwania stwierdziłam, że pójdę na Maratońską.
              • p_kol1 Re: usg stawów biodrowych 14.11.05, 19:20
                Nie trzeba nic zglaszac w rejestracji, tylko isc prosto na gore do poradni K.
                Mozna zapytac w rejestracji gdzie to jest. Po USG podaje sie panu doktorowi 20
                zł. i do domku. Naprawde polecam byc 1/2 godziny wczesniej.
                • madda71 Re: usg stawów biodrowych 15.11.05, 00:58
                  hm...ale zescie mnie zbily z pantalyku - madziki i coronella!
                  mnie obsluzyli dobrze, moze to przypadek smile wiecej tej poradni nie bede polecac.
                  • doominikaa Re: usg stawów biodrowych 16.11.05, 14:22
                    zniknęłysmy z pierwszej strony...
              • justin301 Re: usg stawów biodrowych do madziki - piątek 16.11.05, 14:31
                Ja sie chyba wybiorę ale nie wiem czy wcześniej czy może po prostu późno. o
                której ty się tam zamierzasz zjawic? bo ja się boję, ze jak mój mąż zobaczy
                kolejkę to wylądujemy u Bika za 100 zł. W sumie to ja nie mam obaw co do
                bioderek Borysa - mam nadzieję, ze się potwierdzi, bo miałam cc więc nie mogli
                mu zrobić tego co mnie wiele lat temu. Poza tym tyle przed nami wydatków ale
                cóż jak tam będą jakieś sceny to mój mąż pewnie zrezygnuje
              • justin301 Re: usg stawów biodrowych do madziki - piątek 16.11.05, 15:56
                Ja sie chyba wybiorę ale nie wiem czy wcześniej czy może po prostu późno. o
                której ty się tam zamierzasz zjawic? bo ja się boję, ze jak mój mąż zobaczy
                kolejkę to wylądujemy u Bika za 100 zł. W sumie to ja nie mam obaw co do
                bioderek Borysa - mam nadzieję, ze się potwierdzi, bo miałam cc więc nie mogli
                mu zrobić tego co mnie wiele lat temu. Poza tym tyle przed nami wydatków ale
                cóż jak tam będą jakieś sceny to mój mąż pewnie zrezygnuje
            • bea_30 Re: usg stawów biodrowych 17.11.05, 23:54
              dziękuję za informacje. Niestety chyba nam się nie uda pojechać na Maratońską z
              powodu dosyć wczesnej godziny i ... braku cieprliwości mojego męża do kolejek.
              Mój mąż trochę się w dodatku pośpieszył i umówił małą powtórnie na
              Sojczyńskiego. Na szczęście udało się do innej lekarki. Mam nadzieję, że tym
              razem będzie ok. Jestem nadal ciekawa co do zaleceń szerokiego pieluchowania.
              Jak mój synek był mały kazano nam robić tylko ćwiczenia, nie pieluchować. Teraz
              zupełnie odwrotnie. Pozdrawiam
              • jelonek72 do deotyma 18.11.05, 11:05
                dzięki wielkie smile to niedaleko od moich rodziców więc poślę mamę niech się dowie jakie są szanse dostania sie do pani dr
                jeszcze raz bardzo dziękuję za info
    • p_kol1 Re: do justin 16.11.05, 19:38
      Proponuje wczesniej ale nie wiecej niz pol godziny. Ja bylam o 13.32 i bylam
      druga
      • madziki Re: do justin 17.11.05, 11:54
        Ja tak postaram się być - ok. 13:30, ale wszystko zależy od laleczki. Poza tym
        nie znam jeszcze tej przychodni i będę szukać.
        • kateb007 Cześć dziewczyny, 17.11.05, 13:46
        • kateb007 Cześć dziewczyny, 17.11.05, 13:49
          jestem tu całkiem nowa, tzw świerzynka, w 8 tyg. ciąży. Jestem również z Łodzi
          i mam do Was pytanie: na razie podjęłam decyzję że chcę rodzić w Rydygierze i
          idę dziś na pierwszą wizytę do dr. Panas. Czy jesteście mi w stanie coś
          powiedzieć, doradzić w sprawie tego szpitala lub lekarki? Czy to dobry wybór? Z
          góry dzięki za odp. Pozdrawiam, Kasia.
          • jelonek72 Re: Cześć dziewczyny, 17.11.05, 14:13
            Witaj Kateb007 życzę spokojnej ciąży smile
            co do Rydygiera to z naszej paczki rodziła tam Coronella, więc jeśli już to ona da Ci jakieś info. Z moich znajomych jedna tam rodziła, ale przez zaplanowane cc, była pacjentką dr Baradyna i bardzo ale to bardzo sobie go chwaliła. Poza tym sam pobyt w szpitalu też nie był wg niej zły - ogólnie szpital ten uchodzi za przyjazny matce , a zwłaszcza dziecku.
            pozdrawiam

            • kateb007 Re: Cześć dziewczyny, 17.11.05, 14:35
              Dziękuję Jelonek za odpowiedź. Uśmiechnę się do Coronelli po informacje.
          • jelonek72 czy to alergia ???? 17.11.05, 14:20
            Kobity mój synek, o czym już pisałam, ma na twarzy małe krosteczki, taką kaszkę która czasem czerwienieje jak jest mu ciepło ( widać bo jak leży na boczku to na tym policzku na którym leży są wyraźnie, poza ym czerwienieją też po kąpieli). Te krosteczki zaczęły już mu schodzić na uszka, szyjkę i nawet na dekolt... nie ma jakichś skorupek na twarzy o których piszą przy alergiach, nie ma też żadnych zmian skórnych w innych miejscach - no ale tez roszerzające się krosteczki mnie martwią . Czy to może być uczulenie na jedzonko ?Zy u któregoś dzieciaczka tak się to objawiało ? Dodam że Jasiek ma apetyt, nie miewa kolek, jedyne co go mędzy to problem z odbiciem ( często nie odbija i potem ulewa) i gazy ( pręży się i stęka i bączkuje i popłakuje, ale to o najróżniejszych porach dnia i nocy a nie tylko wieczorami jak to "ma być" przy kolach).
            Poradźcie proszę...... no i czy alergie waszych dzieci wykryli pediatrzy czy chodziłyście do alergologów ? Kogo można polecić ?
            • maggie2229 Re: czy to alergia ???? 17.11.05, 14:32
              czesc Ilonko, u mojej tez sie zaczelo tylko od krosteczek i wlasnie takiego
              rumienia, który znikał jak było chlodniej lub nie lezala na tym policzku, skoro
              schodzi na szyjke i dekolt to moze byc alergia, moja mala chropowatosc dostala
              pózniej...teraz jak juz nie wiem co to nabial, to krostek ani sladu, skóra
              prawie juz gładziutka, jeszcze troszkę na ramionkach...
              nie bylam u alergologa-nie wiem, czy z takim maluszkiem juz mozna, o skazie
              bialkowej stwierdzila polozna i pediatrasmile
              • kateb007 Coronella, prośba! 17.11.05, 15:31
                Może zacznę od paru słów o mnie. Mam na imię Kasia, jestem z Łodzi i od 8 tyg
                jestem w ciąży. Na obecną chwilę zdecydowałam się na szpital Rydygier i dr
                Panas (dziś idę na pierwszą wizytęsmile.
                Wyczytałam, że Ty rodziłaś w tym szpitalu i polecasz jakąś położną i lekarza.
                Jeśli możesz to poproszę o parę wskazówek.
                Z góry dziękuję.
            • deotyma11 Do jelonek 17.11.05, 19:25
              Istnieje prawdopodobieństwo, że to alergia, bo właśnie gazy też mogą o alergii
              świadczyć. Pediatra oczywiście może wykryć czy to alergia, ale ważne żeby
              NAPRAWDĘ znał się na alergiach, a niestety niektórym tylko się tak wydaje. Mogę
              polecić ci dr Stasiak (kobieta, nie znam imienia), jest pediatrą i
              alergologiem. Przyjmuje w przychodni chorób płuc na rogu Mielczarskiego i
              Cmentarnej. To państwowa przychodnia. Pani doktor jest naprawdę świetnym
              lekarzem i zajmuje się już takimi maluszkami jak twoje dzieciątko. Niestety nie
              mam numeru telefonu do przychodni ale można dowiedzieć się w informacji.
              Powodzenia
            • sayyes Re: czy to alergia ???? 20.11.05, 16:50
              O rany, dziewczyny, moja malutka tez ma calą twarz w krostkach, epidemia jakas
              czy co? Tyle ze u niej to sie jakos stopniowo pojawiało, najpierw pojedyncze
              krostki, coraz wiecej (są tylko na twarzy), no ale teraz juz nie mozemy udawac,
              ze nic sie nie dzieje, czekam do jutra- w poniedzialek przychodzi polozna,
              niech to obejrzy, potem pewnie pediatra. To sie tak stopniowo pojawilo, ze w
              sumie nie wiem, po czym, co ja takiego zjadlam- mam niklą nadzieję, ze nie
              chodzi o skazę, bo ta dieta wydaje mi sie zabójcza!
              No i mala ma w sumie nadal pewne problemy z brzuszkiem.

              Ja ostatnio walcze z pokarmem, tzn. przechodze, jak mnie uswiadomiono, pierwszy
              z kryzysow laktacyjnych- ciagle mam wrazenie, ze mala sie nie najada, bo przy
              cycu wisi non stop (naprawde, jak meza nie ma w domu, to ciezko mi nieraz cos
              zjesc, umyc sie, bo mala nie lubi lezec w lozeczku, zreszta w ogole nie lubi za
              dlugo sama lezec), piersi szybko robią sie wiotkie, te wiotkie jej podaje (no
              bo co mam zrobic), ona sie denerwuje, jak nie leci albo leci slabo i tak w
              kolko. Mam nadzieje, ze to sie unormuje, bo bardzo chce karmic piersia. No i
              chcialabym, zeby byla w stanie wytrzymac troche dluzej bez cyca- czekają nas
              wkrotce dluzsze wyjscia z domu, wizyty u lekarzy- bede cyca wyjmowac w
              poczekalni?? (hm, prawde mowiac instynkt macierzynski podpowie mi pewnie, zeby
              wyjąć cyca)

              Mala ma 3 tygodnie, nie wazylam jej jeszcze po wyjsciu ze szpitala (wtedy duza
              nie byla), a mam wrazenie, ze pampersy newborn robią sie za male! Ciagle mi sie
              wylewają kupki, a wczesniej tego nie bylo (tylko z beznadziejnych Huggiesów sie
              wylewaly, pampki sobie chwalilam). Czy to nie za szybko na zmiane rozmiaru?
              Chyba to zrobie, choc zostaly mi jeszcze paczki "zapasu" newbornów smile
              • jelonek72 Re: czy to alergia ???? 20.11.05, 19:46
                Justynka u mojego Jaśka krostki też najpierw były pojedyncze , a teraz ma już całą buźkę , szyjkę i nieco na klatce.No coż, ja cały czas mam nadzieję że to trądzik albo jakiś dermatologiczny problem a nie alergia- we wtoorek idziemy na szczepienie więc spytam pani dr żeby zobaczyła ....
                A co do jedzonka - to ponoć 3 i 6 tydzień dziecka to tygodnie tak zwanego szybkiego wzrostu, mój w 3 tyg wariował z jedzeniem, zaczął marudzić i w ogóle był nieco inny. Potem trochę się to unormowało, ale teraz w 6 tyg znów szał - je co godzinę i noce znów są ciężkie chociażnigdy lekkie nie były.
                • justin301 Re: czy to alergia ???? 20.11.05, 22:43
                  Zwariować można. mój ma już całą buzię zsypaną - takie czerwone plamy - wygląda
                  jak poparzony ak wychodzę na dwór to po jakimś czasie ma ładną białą buzię a
                  przychodzimy do domu zaraz ma czerwone tak to wygląda jak jakieś strupki wręcz.
                  Ma też trochę na dekolcie. Jutro idziemy do lekarza -mozę uda sie go w końcu
                  zaszczepić ale ne wiem bo kicha i prycha. Czy ja mam już nic nie jeść czy co?
                  Próbowałam dzisiaj mleko sojowe - nie jest złe - ale pic to codziennie? Poza
                  tym mleko kosztuje koło 8 zł za litr. Jak usłyszę, że to skaza to sie chyba...A
                  jak alergia to nie wiem chyba na wodę sad

                  Co do pieluch to ja już używam tych od 4 do bodajże 9 kg ( a moze 7 0 to są te
                  pamki 3. Miałam w domu paczkę 16 sztuk takich pieluch z Carrefoura - założyłam
                  1 odparzyl się, założyłam po3 dniach 2gą - wszystko sie wylało więc na razie
                  wariant oszczędnościowy nie wchodzi w grę.

                  W Geant są takie dwupaki pieluch - po 70 zl - kupiłam komplet 3. Pewnie
                  pomyślicie, że ciagle latam po jakichś promocjach...

                  Byłyśmy na tym uSG na Maratońskiej - Madziki tez była. W życiu nie widziałam
                  tylu chamskich babsztyli - dosłownie i pewnie przyznacie mi rację. Byłam 4 czy
                  5ta ale jak lekarz zacząl przyjmować to się okazało, ze jestem 10 czy tam 15ta.
                  Bo właziły jakies baby z dziecmi bo im jakieśtam przed nami kolejkę
                  pozajmowały. Brak mi słów. Ja sie dawno tyle nie modliłam, zęby ię tylko Borys
                  nie obudził - rozdarł się dopiero u lekarza. Wizyta 3 minuty, więcej tego
                  ubierania i rozbierania. No i oczywiście pieluchowanie i takiem tam.

                  Borys poznał Asię od Madziki. fajna dziewczynka bardzosmile spodobała sie chyba
                  Boryskowi.
                • sayyes Re: czy to alergia ???? 21.11.05, 18:04
                  no wlasnie, ja tez mam nadzieje, ze to tradzik! Chyba wymiekne, jak uslysze, ze
                  skaza- bo coraz ciekawsze rzeczy opowiadacie- nie wiedzialam np. ze ryb tez nie
                  mozna, no i jak ja wyzyje bez slodyczy?? poza tym- schudnąć to ja bym
                  zdecydowanie nie chciala, zostalo mi wprawdzie 3 kg po ciazy, ale i tak
                  niewiele wazę.
                  /o, mala sie budzi, pospala w lozeczku 2 minuty, reszta bedzie pewnie pisana
                  bez polskich znakow/
                  ide w srode do dr stasiak, ktora polecala deotyma, zobacze co powie - nie
                  przyjmuje juz na mielczarskiego.
                  nie chce jakos czekac na moja pediatre, jest na zwolnieniu, zreszta skoro to
                  jest pediatra- alergolog, to zakladam, ze sie zna.
              • ss34 Do sayyes 20.11.05, 21:01
                Proponuję Ci pranie ubranek w płatkach mydlanych,są naprawdę super i
                nieuczulają.Jeśli chodzi o kłopoty z karmienien to miałam identyczne
                problemy.Pediatra kazał dokarmiać butlą ale ja chciałam tylko piersią.Od
                koleżanki dostałam nr do doradcy laktacyjnego Koc Moniki ale nie mam już jej
                nr,wiem,że pracuje w szp.Jordana.Bardzo nam wtedy pomogła i dzięki niej karmię
                Natalkę już 18miesięcy.Napewno Wam się uda,uwierz swojemu instynktowi.
                • doominikaa o skazie białkowej 21.11.05, 09:55
                  ze skazą da się żyć... Ja mam na razie niedługi staż - od 2 listopada jestem na
                  scisłej diecie, NIC z krowy, mleka, masła, wołowiny, żadne mleko kozie, sojowe,
                  żadnych ryb, podejrzanych owoców, jajek... i wiecie co? 4 kg w dół. Pewnie
                  dlatego, że mie mieszczą mi się w diecie ciastka i jak chce coś przegryźć to
                  chwytam jabłko... O tym, jak zjadłam koreczka na imprezie już pisałam, i od tej
                  pory naprawde się staram, żeby NIC nielegalnego mi w rece nie wpadło.
                  A Mateusz rośnie jak na drodżach, jest super pogodny i jak się do mnie smieje to
                  mi wcale ta diabelna dieta nie przeszkadza...
                  • doominikaa Re: o skazie białkowej 21.11.05, 11:09
                    i jeszce ciekawostka. oto co przreczytałam na opakowaniu płsłodkich "witaraczków
                    holenderskich" firmy LU:skład:mąka pszenna, olej palmowy, cukier, syrop
                    glukozowo-fruktozowy, sół, subst. spulchniająca, aromat. Zawiera pszenicę i
                    siarczyny. W zakładzie też są używane:jaaj, mleko, soja, orechy arachidowe.
                    I teraz mam zagadkę: jeść, czy nie????
                    • maggie2229 Re: o skazie białkowej 21.11.05, 12:19
                      co do krostek-to jesli sa na calym ciele to faktycznie moze być uczulenie na
                      proszek - moją wysypało po Lovelli, teraz zuzyłam opakowanie płatków mydlanych,
                      i kupiłam Jelpa - bo te platki cholernie się rozpuszcza, potem takie
                      rozpuszczone wlewam do pralki..troche z tym roboty, ale cóz...
                      mam nadzieje, ze Jelp nie uczuli - na razie 1 seria wyprana jeszcze nie
                      zalozona na ciałko, zobaczymy ...

                      a co do skazy...ojej, ja juz czytalam wszelkie opakowania, i nawet biszkoptów
                      nie moge, bo jaja...a wszędzie nawet na tych "ekologicznych" pisze, o śladowych
                      elementach mleka, serwatki, jaj, orzechów i co...zęby w płot

                      ale jest zaleta, moja Weronisia też już buzię ma sliczną, krostki zniknęły,
                      chropowatość też, ale została sama chropowatość na ramionkach ...i co to
                      oznacza? chyba muszę tam wiecej smarowac tym Balneum, co to na twarz pomógl
                      no i wczoraj weszłam w swoje super sexi obcisłe jeansy, hi, hi, kupiłam je po
                      slubie jak byłam wychudzona, i nosiłam tylko miesiąc bo potem juz nie
                      wchodziłam sad, a po kolejnych 2 m-cach zaszłam w ciąze wiec przeleżały prawie
                      nówki w szafie...ojej, ale mi się super humorek od tego zrobił...

                      ale faktyznie tak jak pisze Doominikaa - usmiech dziecka rekompensuje wszelkie
                      trudy, ja juz polubilam nocne wstawanie na karmienie i wcale ale to wcale mi to
                      nie przeszkadza..teraz mam inny problem, mala zamienila dzien z noca, i w dzien
                      spokojna, ale po kapieli wieczornej okolo 20.00 usnie po cycu na 10-15 min i
                      wybudza sie, bryka, smieje na calego, chce sie bawic..nie daje sie nosic,
                      polozyc tez nie..nie wiadomo czego chce...i tak usypianie-bezskuteczne, non-
                      stop, az padnie okolo 23-24.00 horror jakis...co by tu na to poradzić???
                      • justin301 spanie do maggi 21.11.05, 13:51
                        Borysek nasz robi to samo - zasypia tak przed północa. Jest super rozbawiony
                        wieczorem. My padamy a on jeszcze bryka. ale wczoraj bylo super, bo był
                        grzeczny tyle że nie spal, najadł się około 23 a dzisiaj wstal na jedzenie
                        dopiero po 5tej. I póxniej znowu sobie spaliśmy - w sumie to mi to nawet chyba
                        odpowiada - moejmu męzowi mniej bo chodzi do pracy wiec ja zajmuję się nim tak
                        po 22 znaczy Boryskiem. Czytam mu nawet Mikołajka ale mój mąż nas wyśmiewa więc
                        nie wiem czytać mu czy nie?
                        Dzisiaj niestety idziemy do lekarza.
                        • jelonek72 Re: spanie 21.11.05, 15:20
                          Justyna czytać !! jak najwięcej czytać i gadać do dziecka , to dzięki temu lepiej się rozwijają intelektualnie, nawet jak teraz nic nie rozumie to za jakiś czas aż się zdziwisz ile łapie smile tak było z dzieckiem mojej kumpeli, teraz dziewczynka ma 3 lata, mówi jak stara malutka, nie zmiękcza, tam gdzie r to jest r i w ogóle jest mądra i wygadana, a jej mama od urodzenia czytała jej wszystko co się dało, nawet gazety - mówiła że jak mała słyszała jej głos to się uspokajała i już. Ja Jaśkowi co prawda jeszcze nie czytam, ale gadam non stop, opowiadam mu o wszystkim co widzę,co za oknem, co robię albo co bym chciała robić i on słucha smile Oczywiście jak ma humor, bo jak nie ma to mogę mu i baśnie z 1001nocy opowiadać a on i tak ryczysmile no ale coż widać taki urok mojego ryczącego stworkasmile

                          Ja z diety póki co wyeliminowałam żółty serek,którym dotychczas raczyłam się na śniadanka, poza tym nic mlecznego i jajecznego staram się nie pochłaniać,ale czasem na coś tam się skuszę sad dziś np zjadłam jedno malutkie ptasie mleczko,bombka alergiczna....ehhh
                • sayyes Re: Do sayyes 21.11.05, 18:12
                  wiesz, mysle ze gdyby chodzilo o proszek, to by chyba obsypalo mala wczesniej i
                  na calym ciele, na razie poczekam, co powie lekarka.
                  Pani Monika byla u mnie, bardzo sympatyczna, tyle ze to bylo przed kryzysem,
                  glupio mi znow dzwonic. ciagle slysze o tym kryzysie (na forum o karmieniu, u
                  innego doradcy), zeby zacisnać zeby, wytrzymac- ale naprawde czasem mam dosc,
                  mala wola jesc co chwila, nie spala dzis chyba dluzej niz 20 minut naraz, a
                  sesje przy cycu ma dluuugie, ja juz wysiadam, ilez mozna podawac wiotkie
                  piersi, tam juz naprawde niewiele leci. no i ile to moze trwac, walcze juz
                  chyba z tydzien...
                  • ss34 Re: Do sayyes 21.11.05, 19:37
                    Kryzysy laktacyjne występują w 6 i 12 tyg. i trwają ok. 2 dni a miękkie piersi
                    nie świadczą o braku mleka.Dzwoń jak masz wątpliwości do tej doradcy bo to
                    baaaaardzo cierpliwa osoba.Sama zagnębiałam ją kilka razy dziennie telefonami i
                    nigdy nie okazała zniecierpliwienia,mojej kuzynce też pomogła.Życzę Ci
                    cierpliwości i wytrwałości.Pierwszy miesiąc jest najtrudniejszy.
                    • sayyes Re: - do ss34 22.11.05, 15:50
                      dzis pani Monika przychodzi do mnie drugi raz, za darmo, sama zaproponowala.
                      Pytala sms-ami, co tam u nas, bo mnie bylo glupio ja zamęczac, ale moze teraz
                      bedzie mniej glupio. dopiero godzine temu jadlam sniadanie, Emilka praktycznie
                      nie daje sie odlozyc do lozeczka
                      • doominikaa Re: - do ss34 22.11.05, 20:22
                        sayyes, możesz mi podesłać na priva nr tel do tej pani doradcy? Dziś mam
                        pierwszy raz w życiu (!) zastój i to taki, że od 3 w nocy nie mogę sobie z nim
                        poradzić...na razie nie pomaga nic; gorące kąpiele, masaże, ćwiczenia... czarna
                        rozpacz. Mateusz już się znudził bo cały dzień każę mu ciągnąć i nic. Jak po
                        nocy nie przejdzie, będę musiała chyba ostro kombinować... I jeszcze daj znać,
                        ile mniej - więcej taka przyjemność kosztuje...
                        dzięki!
                        • maggie2229 Re: - zastój 22.11.05, 22:29
                          dziewczyny, na zastój - jesli np.zapchał sie kanalik tylko lisc kapusty
                          podziubany widelcem - nie uwierzycie, ja panikowałam, az grudki mi powstały i
                          nawet zadzwonilam do p.Moniki Staszewskiej - doradcy laktacyjnej z "Dziecko" i
                          forum Karmienie Piersią i co usłyszałam:
                          - nie masować !!! co najwyzej delikatnie glaskać
                          - kapusta na piers miedzy karmieniem - najlepiej schlodzona ale nie musi
                          - jak najczesciej przystawiac dziecko do piersi jesli zastój od strony pachy
                          czy z góry piersi to w pozycji "spod pachy"

                          jesli jest plama czerwona na piersi i temperatura to pewnie poczatki zapalenia
                          piersi i wtedy wizyta doradcy laktacyjnego jak najbardziej
                          • justin301 Re: - zastój 22.11.05, 23:37
                            Z tymi masażami to ostrożnie, zebyś sobie takiego horroru jak ja miałam nie
                            zrobiła. Delikatnie głaskać Z tymi gorącymi okładami to rzeba pamiętać, zę
                            rozszerzają naczynia i wtedy dorze byłoby przysrawić małego po takim rozgrzaniu
                            a póxniej schłodzić, zeby tą laktację uspokoić - po tym goracu - najlepiej te
                            liście kapusty.

                            Mam nadzieję, ze się uporasz z tym i nie bedziesz musiala jak ja przez
                            gigantyczna temperaturę wzywać 2razy pogotowia.

                            Współczuję ci bardzo, napisz jak juz zakończysz tę wojnę jak ci poszło.

                            W szpitalu w Rydygierze jest bardzo miły dr pediatra, ktróry się tym zajmuje -
                            ale niestety trzeba podjechac do szpitala po uprzednim umówieniu sie - mnie
                            bardzo pomógł, bo już mialam receptę na bromergon czy jak to się nazywa.
                            Chociaż porady przez telefon też udzieli.
                            • doominikaa Re: - zastój 23.11.05, 09:32
                              rozpracowałam ten problem... ufff. Trochę korzystałam z porad koleżanki, która
                              jest doradcą laktacyjnym, ale w krakowie sad
                              tak więc był hot lanj.. Ale metody te same - ciepła kąpiel na rozluźnienie,
                              lampka wina, ciepły masaż, i sprytna zasada - mnie się sprawdziła - dostawić
                              dziecię w takiej pozycji, żeby miał bródkę w kierunku zastoju. U mnie to była
                              gimnastyka, bo zastój był m.in od góry... no i kapucha po wszystkim dla ochłody.
                              Ja zaczęłam ponikować bo po pierwszym takim zabiegu po 3 godzinach było od nowa
                              to samo a do koleżanki już nie miałam sumienia dzwonić,zwłaszcza, że jest w 7
                              mcu ciąży i pewnie już spała...
                              No i przez to, że w nocy karmiłam spod pachy ( zapomniałam o drugiej piersi i
                              tam też się zrobił zastój, hihi..) Mateusz był odkładany do łóżeczka, a nie tak
                              jak zwykle zasypiał ze mną. I ja to bardziej przeżyłam niż on smile
                              dzięki za ciepłe słowa!!
                              • sayyes Re: - zastój- do dominiki 24.11.05, 19:38
                                Sorry, ze dopiero teraz- nie zawsze mam mozliwoscc zajrzec, mala praktycznie
                                nie spi, tylko wisi przy cycu!
                                Teraz odlozylam ja do lozeczka, ciekawe, czy da mi wiecej niz 5 minut.
                                Podaje numer, moze jeszcze kiedys sie przyda; podaje tutaj- w sumie on juz jest
                                na forum "łódzkie", wiec chyba tajemnic nie zdradzam.
                                Monika Koc- 604 739 829
                                Naprawde bardzo rozsądna osoba, bardzo chętna do pomocy, kontaktu- sama sie
                                interesuje, podpytuje, jak nam idzie- widac, ze chce naprawde pomóc, a nie
                                tylko odwalic wizytę. Wizyta kosztowala mnie 50 zl, ale pani Monika nie
                                patrzyla na zegarek, nastepną wizytę sama zaproponowala- slysząc, ze nadal mam
                                problemy (gratis), no i sms-y, telefony.
                                Aha, nie pracuje juz w Jordanie.
                    • mon.koc Re: Do sayyes 25.11.05, 20:19
                      Drogie Mamy.Ogromnie dziękuję za zaufanie jakim mnie obdarzyłyście,o czym
                      świadczą chyba listy,które właśnie przeczytałam na swój temat.To największy
                      zaszczyt jaki może mnie spotkać.Wszystkim Mamom zawsze staram się pomóc
                      najlepiej jak tylko potrafię.Cieszy mnie,że Wasze Biedroneczki ssą cycusie i że
                      karmicie piersią,mimo często wielu problemów.Ponieważ od niedawna korzystam z
                      internetu a pisać nauczyłam się przed chwilką to pewnie nie będę tu za częstym
                      gościem.Pozdrawiam wszystkie "moje" Mamy i życzę długiej drogi mlecznej.Koc
                      Monika
                      • sayyes Re: Do mon.koc 27.11.05, 13:21
                        Gratuluję nowej umiejetnosci- internet to nic strasznego, niezla zabawa, a ile
                        mozna sie dowiedziec smile No i swietnie Pani idzie- nie myslalam, ze nas tu Pani
                        znajdzie, ja chyba nawet nie podalam namiarów.
                        Pewnie niedlugo znow sie zobaczymy, bo ja ciągle mam wrazenie, ze idzie nam,
                        tzn. mnie i Emilce, tak sobie...
    • sayyes Kiedy zaczyna się interesowac światem? 24.11.05, 19:51
      Moja mała ma 4 tygodnie i jak na razie potrzebuje głownie cyca i naszej
      bliskości. Tesknie juz do momentu, kiedy bedzie z nią wiekszy kontakt,
      wzrokowy, kiedy się usmiechnie tak swiadomie.
      Jak to jest, moje bardziej doswiadczone kolezanki (czyli wszystkie- jak to
      dobrze, ze wszystkie jestescie bardziej doswiadczone), kiedy ona zacznie byc
      bardziej "do swiata"? Kurcze, nawet nie wiem, jak to ująć, bo chodzi mi o
      caloksztalt. Kupilismy jej np. sliczną karuzelę nad lozeczko, ale na razie
      reaguje tylko na dźwiek. Kupilismy matę edukacyjną, ale nawet jej jeszcze nie
      wyjelam z opakowania. Jak myslicie, kiedy przyjdzie czas na te zabawki?
      • deotyma11 Re: Kiedy zaczyna się interesowac światem? 24.11.05, 21:36
        Za jakiś miesiąc lub dwa. Najpierw będzie sie uważnie przyglądać, a później
        sięgnie rączką do zabawki. Podchodź z córeczką do okna i pokazuj jej ptaki,
        drzewa, ludzi, czy domy i opowiadaj o tym co widzicie, pokazuj obrazki w
        książce, domowe przedmioty, a sama się nie spostrzeżesz, kiedy zacznie naprawdę
        uczestniczyć w tych wyprawach dookoła świata.
        • maggie2229 Re: Kiedy zaczyna się interesowac światem? 25.11.05, 09:07
          moja mala juz ma 2 miesiace skonczone i juz od jakis 2-3 tyg wodzi wzrokiem za
          pszczólkami na karuzeli, jak jest na przewijaku i karuzelkowe pszczółki są
          blizej, wyciąga rączki i czasem zahacza przypadkiem...
          mata edukacyjna tez na razie w opakowaniu, ale mysle ze na swieta bedzie
          akurat smile
          no i jak chodzimy po mieszkaniu tak sie potrafi zapatrzyc na cos, ze "dziecka
          nie ma" hi, hi , ale najbardziej fascynują ją lampy sufitowe, obraz na scianie
          u mojej Mamy, i narożniki ścian w mieszkaniu -elektryk,artysta czy może
          architekt z niej będzie...hi,hi
          • doominikaa Re: Kiedy zaczyna się interesowac światem? 25.11.05, 09:34
            Mateusz skończy 3 mce 7.12, ale gdzieś od 5 tygodnia zaczął się uśmiechać tak
            bardziej świadomie i od tamtej pory jest coraz fajniej. teraz już ja mówię
            a-guuu, a on - a-guu... bajka. Matę mamy od połowy listopada i już wtedy był nią
            żywo zainteresowany, a od niedawna pięknie trzyma główkę, podpiera się już nieco
            na ramionkach i patrzy sobie w lusterko...
            Acha i najwięcej radochy ma jak zrobi kupkę na przewijak...smile
            • jelonek72 Re: Kiedy zaczyna się interesowac światem? 25.11.05, 11:22
              Nasz Jasio jutro kończy 7tyg, uśmiechy śle od mniej więcej 2 tyg, ale rzadko- najczęściej podczas przewijania porannego i przed wieczorną kąpielą. Karuzelka nad łóżkiem interesuje go głownie dźwiękowo chociaż czasem zapatrzy się na jedną część na krótko, mata edukacyjna na razie go wcale nie interesuje smile jedynie taka szeleszcząca część- kiedy mu szeleszczę to się wsłuchuje. Ale świata jest juz ciekawy, nie toleruje teraz innego noszenia jak tylko twarzą do świata- no więc chodzimy po całym domu, zwiedzamy i opowiadamy co gdzie jest- wtedy wydaje się zadowolony i spokojny. Niemal z dnia na dzień widać że dziecko bardziej kontaktuje, porównując Jaśka jak miał 3tyg a teraz to niebo a ziemia- idzie ku lepszemu i to mnie bardzo cieszy smile
              Tak więc Justynko jeszcze chwilunia i Twoja mała też zacznie się "interesować światem" smile
            • jelonek72 pierwsza impreza 25.11.05, 11:29
              no a my dziś z Jasiem jedziemy na pierwszą imprezę - zawsze twierdziłam, że dziecko nie będzie nam przeszkadzać w kontaktach towarzyskich, i będziemy go wychowywac metodą południową, czyli dziecko wszędzie z rodzicami. Bywając we Włoszech zawsze byłam zafascynowana jak to rodzice idą na kolację do knajpki i takie małe bobo w beciku jedzie razem z nimi i nikt nie robi tragedii,personel knajpki pomaga np odgrzać butlę, wszyscy kołyszą maleństwo kiedy popłakuje, a jak się zmęczy to śpi smacznie obok siedzących rodziców... patrząc na mojego maruderasmile to mam pewne obawy czy po godzince nie będziemy z rykiem jechać do domciu, no ale dopóki nie spróbujemy to nie będziemy wiedzielismile.Nie jedziemy do zadymionej knajpy tylko do ciepłego domku znajomych,będą sami bliscy przyjaciele których Jasiek zna jeszcze z brzucha, bo wielokrotnie do niego pukali- więc może nie będzie źle. Trzymajcie za nas kciuki !smile
              • sayyes Re: pierwsza impreza 25.11.05, 16:27
                Pomysl super, mam podobne podejscie, czekam jeszcze troche z jego realizacją-
                na razie dziecko jest malutkie, uklad immunologiczny nie w pelni wyksztalcony,
                wiec jeszcze ją chronie przed wszelkimi mozliwymi mikrobami. Ale potem- cóż,
                wystarczy, ze bedzie miejsce, gdzie cyca moge wyjąć i nakarmic (moja kolezanka
                twierdzi, ze cyca mozna podac niemal wszedzie- oby!)
      • justin301 Re: Kiedy zaczyna się interesowac światem? 25.11.05, 12:37
        Daj jej trochę czasu i nie każ czytac za chwilę encyklopedii smile. Teraz to może
        ona będzie reagować na czarno - białe rzeczy, bo z kolorami to jeszcze jakis
        czas nie. borysek ma 2 miesiace i lubi jak włączamy mu wszystkie śwaitła w
        żyrandolu. I się patrzy. jak mu pokazuję takie czarno białe obrazki w ksiązce
        to i tak się patrzy na te światła w żyrandolu. Kupiliśmy taką super gadającą
        zabawkę Fisher price i na razie bawimy sie z nią z mężem. Nawet tka latająca
        pszczołka nie bardzo go rusz - musi mieć nastrój a jak mu dałam grzechotke to
        sie w główkę uderzył i ją tymczasem zlkwidowałam.
        • sayyes Re: Kiedy zaczyna się interesowac światem? 25.11.05, 16:21
          Dzięki dziewczyny! No to w sumie niedlugo moge spodziewac sie usmiechu i
          zapatrzenia, to juz cos smile Mata moze poczekac, te pszczółki na karuzeli (misie
          wlasciwie) tez.
          Na razie zauwazylam jedynie, ze patrzy (tak mi sie zdaje) na obrazki w
          ksiązeczce interaktywnej- dostalam ją przypadkiem jako gratis do maty- fajna
          ksiazeczka (wyglada bardziej jak ochraniach do lozeczka)- z jednej strony ma
          obrazki w kolorach, ktore widzi noworodek, z drugiej jest b. kolorowa i
          szeleszcząca smile
          Zeby jeszcze tak nie wrzeszczala przy przewijaniu!Wasze dzieci tez tak mają?
          Zawsze przewijanie kojarzylo mi sie z wesolo majtającym nogami bobasem, ale
          Emilka wyraźnie nie lubi juz etapu rozpinania spioszka. Wiem, moze powinnam
          przewijac po karmieniu- ale wtedy ona sie rozbudza, a jak sie ma dziecko,
          ktore "nigdy nie spi", to kazda minuta jej snu jest droga.
          No i srednio lubi kąpiele, a jeszcze mniej wyjmowanie jej z kąpieli- zalozylam,
          ze jak odpadnie pepowinka (wreszcie odpadla), to bedziemy ją kąpac codziennie,
          ale czasem juz mi sie nie chce męczyc, przyznam, nawet sie ciesze na te dni,
          kiedy nie kąpiemy; no ale ilez tak mozna (hm, zeby jeszcze rzeczywiscie spala
          dluzej po kąpieli, to bym sie pewnie skusilasmile)
          • deotyma11 kąpiel 25.11.05, 19:25
            Sayyes! Moja Bianka też nie lubiła kąpieli kiedy była taka malutka. Mama
            poradziła mi, żeby przykryć małą w czasie kąpieli pieluszka tetrową. Odkrywasz
            wtedy tylko ten fragment ciałka, który chcesz umyć i przykrywasz z powrotem. I
            u mojej córci podziałało. A na wyjęcie z wody miałam drugą pieluszkę suchą i
            szybciutko zamieniałam je miejscami i dopiero w ręcznik. Spróbuj może u was też
            zadziała
            Pozdrowienia
          • p_kol1 Re: Kiedy zaczyna się interesowac światem? 25.11.05, 20:58
            Moj Oliwier konczy 3 miesiace 30 listopada i mata jest nasza ulubiona zabawką
            (nie tylko rodzicow ulubiona). Kupilismy tez lezaczek Fisherprice aquarium
            (zawiera takie fajnie plywajace rybki) a Oliwier bardzo czesto gada do nich i
            bardzo sie cieszy jak na nie patrzy. Kontaktuje juz tak od miesiaca, wczesniej
            to tylko lampy i zyrandole byly super.

            Dzisiaj bylismy na szczepieniu i niestety okazalo sie ze nasz malutek jest
            podziebiony. Jak to uslyszalam to az sie poplakalam, nigdy bym nie
            przypuszczala ze tak zareaguje. To nic wielkiego, ma brac wit C i wapno ale
            mnie to sparalizowalo. Szczepienie musielismy odlozyc na przyszly tydzien.
    • katrina79 Re: Łódź 2005/2006 25.11.05, 16:38
      Czesc mamuski!!!

      Ja tez oczekuje... smile Jeszcze miesiac i kilka dni i juz...bedzie z nami dzidzia smile
      Zakupy juz robie pelna para hihi !

      Weszlam na ten sklep internetowy, ktory sie reklamuje u gory i powiem Wam, ze
      jestem zachwycona big_grin Superowy !!! Juz zamowilam paczuszke, sporawa...hihi...dla
      mojej dzidzi smile)))

      Sliczne rzeczy maja i w dobrych cenach a co jeszcze okazalo sie...sa z ŁODZI
      smile)) Wiec mozliwy bedzie odbior osobisty czyli bez placenia za przesylke !!!!!
      big_grin W poniedzialek ide odebrac swoja paczuszke big_grin Jak juz odbiore i rozpkauje
      to dam Wam znac smile

      Pozdrowionka dla Was Przyszlych Mamusiek smile
      • doominikaa Re: Łódź 2005/2006 25.11.05, 23:24
        chciałam tylko powiedzieć, ze Mateusz jest uczulony na pszenicę... woda i ryż mi
        niedługo zostanie....
        • justin301 Re: Łódź 2005/2006 głód 26.11.05, 15:07
          Jakiś czas temu nabrałam podejrzeń, że Borysek może mieć skazę i ograniczyłam
          nabiał - byla u niego lekarka i stwierdziła, ze to raczej to. Już nie wiem co
          mam jeść, ciągle jestem głodna, zęby mi chyba niedługo wylecą a dzisiaj rano to
          nawet kreciło i się w głowie jak wstawałam. Biorąc pod uwagę, ze miałam w ciąży
          cholestazę i miałam pod koniec dietę po cięciu miałam jakąś poważną anemię to
          teraz pewnie jakbym sobie zrobiła badania to by się okazało, ze stoję nad
          grobem. Chyba nie mam już siły tak się mordować. Poza tym mam ekstra w domu 17
          stopni ale jak przychodzą z administracji to jest oczywiście 20 no i mam dalej
          płacić te 150 zł i nawet nie mogę rozkręcić kaloryfera bo oni tak je
          nastawiają, ze 20 stopni to jest maks. nic tylko tam pójść i nalać komuś po
          mordzie normalnie.
          • deotyma11 Do justin 26.11.05, 21:53
            Justin! Zastanów się poważnie nad przejściem na butelkę i mieszankę. To wcale
            nie będzie oznaczać że jesteś złą mamą. Jeśli zrujnujesz sobie zdrowie, to nie
            będziesz mieć siły na opieke nad małym. Ja też po jakimś czasie, właśnie z
            powodu zdrowia, musiałam zrezygnować z piersi. Jeśli będziesz chciała o coś
            zapytać lub porozmawiać to napisz na www.deotyma.pl
          • sayyes Re: głód- do justin 27.11.05, 13:16
            Justin, nie wiem, w jaki sposob Twoja lekarka stwierdzila, ze to "raczej"
            skaza, ale przeciez mozesz sie upewnic. Emilka tez ma krostki, takie jak
            opisywalas Ty i chyba Jelonek. Bylismy u tej lekarki polecanej przez deotymę-
            bardzo rozsądna kobieta, powiedziala, z etrzeba zacząc najprosciej, nie mowila
            na wyrost o alergii, tylko zlecila badania (na miejscu)- no i wiemy juz, z
            emala nie jest uczulona na mleko (zresztą- na nic, co bylo w tym wykazie, a i
            sklonnosci do uczulen nie ma). No wiec, jak rozumiem, nie ma skazy- i obylo sie
            bez "profilaktycznego" niejedzenia nabialu.
            A krostki smaruje alantanem, od wczoraj, na razie czekam na efekt
            • maggie2229 Re: stwierdzenie alergii 27.11.05, 14:46
              dziewczyny, podajcie proszę jeszcze raz namiary na te lekarke-to alergolog?
              gdzie i kiedy przyjmuje? czy robilyscie testy uczuleniowe u takich maleństw?
              jak takie badanie wygląda? ile trwa? moze i ja moglabym jesc nabiał...oby...w
              sumie juz zapomnialam jak wyglada mleko,serek,jogurt a skórka chropowata w
              kilku miejscach została - ramionka i rączki oraz uda, reszta juz gładka i bez
              krostek-dziwne prawda?
              • justin301 Re: stwierdzenie alergii 27.11.05, 21:20
                Błagam Was o namiar na tą lekarkę kiedy przyjmuje, co za badania i ile to
                kosztuje. Bo ja już niedługo się poddam. może to nie jest długo ale jakby nie
                było od 3 miesięcy jestem na diecie i mam tego dosyć, chciałabym jeszcze trochę
                pożyć. A poza tym jak ja będę miała anemię to ten mój pokarm też będzie do bani.
                • doominikaa Re: stwierdzenie alergii 28.11.05, 09:38
                  spokojnie, z braku mleka nie nabawisz się anemii... chyba nie będzie z nami tak
                  źle, są dziewczyny, które karmią dzieci ze skazą rok i dłużej, i żyją. ja nie
                  jem mleka, jajek, moich ulubionych ryb i teraz jeszcze się okazało,że Mateusz
                  nie toleruje pszenicy (czyli odpadło mi pieczywo pszenne, mąka, makarony...)
                  I postanowiłam, że ile wytrzyam, to będę go karmić ale nic na siłę. Wiecie co?
                  Samo to postanowienie pomogło. Nie czuję tej presji, że naprawdę muszę karmić
                  piersią, w nosie mam opinie innych ( mam cięty język, niech mi któraś ciotka
                  spróbuje podskoczyć!) i jakoś tak luźno mi każdy dzień prychodzi. Lykam wapno,
                  feminatal, jem dużo szpinaku,brokułów i buraczczków (żelazo) i chudnę smile W tym
                  tygodniu będę cwiczyć potrawy z dyni, a jak wypróbuję, to Wam podam przepis na
                  szarlotkę którą będziemy mogły zjeść!!
                  Głowy do góry, damy radę!!
                  a Mateusek rosnie zdrowo, uśmiecha się do mnie... teraz spi przy piersi, a ja
                  piszę i używm prawie wszystkich polskich znaków, już się wyspecjalizowałamsmile
    • coronella alergia 28.11.05, 10:19
      dziewczyny, ja jeszcze raz, madrzejsza juz o swoje koszmarne doświadczenia, apeluje- potwierdzcie skaze zanim zaczniecie katować się dietą!!! Dzieci do 4 miesiaca moga mieć wysypke, nawet bardzo silną! To wciąż jeszcze spara hormonów i niedojrzałości skóry.
      A lekarze, zamiast leczyć, stwierdzają skaze, bo tak im najwygodniej!!!

      Na krostki nieskazowe super jest Vratizolin.
      • sayyes dr Stasiak- pediatra alergolog 28.11.05, 14:34
        Juz podaje namiary
        dr Grazyna Stasiak przyjmuje teraz w dwoch miejscach-
        "MED-MED", Brzechwy 7 a, 252 82 24,
        NZOZ CENTRUM ALERGOLOGII, Kopernika 67/69 (w bramie, bo tam są rózne ZOZy),
        tel. 633 44 02
        Ja bylam na Kopernika, choc mąż dzwonil i tu i tu, ale na Brzechwy byly dlugie
        kolejki, tzn. terminy, a cena ta sama- 60 zl, na kopernika umowili nas za dwa
        dni. Polecam umowienie się tak, zeby miec pierwszy lub drugi numerek, ew.
        spytajcie o przewidywaną godzinę wejscia (my mielismy czwarty numerek i troche
        poczekalismy). Badania są na miejscu, polegaja na pobraniu krwi (dla mnie to
        najgorsza czesc), niestety drogie- zaplacilam 165 zl za IgE szczegolowe (nie
        wiem, czy tak sie to pisze)- to rozny zestaw mozliwych alergenow (mleko, bialko
        jaja, zoltko, soja, marchew, mąka, rozne pylki i zwierzatka- ale są np. tylko
        zestawy pokarmowe, nam lekarka dobrala ten) i 35 zl za IgE total (tu jeszcze
        nie mam wyniku, wiem, ze ogolnie bada sklonnosc do alergii, ale na liscie ze
        skierowania bylo tu duzo wiecej produktow niz w szczegolowym).
        Powiem Wam, ze gdyby nie to, ze z opisu ewidentnie podejrzewalam skaze, to nie
        wiem, czy bym sie zdecydowala, mąż mnie namawial, zeby nie wydawac tyle kasy,
        bo lekarka twierdzila, ze skoro nie ma alergii u rodzicow i dziadkow, to jest
        mala szansa, ze to wyprysk alergiczny. No ale z drugiej strony dobrze miec
        pewnosc.
        Aha, wszyscy tam są bardzo mili w tym centrum alergologii, udostepnili mi
        gabinet, zebym mogla nakarmic malą- troche czasu tam spedzilismy, a krew nie
        chciala leciec, dopiero po karmieniu- zestresowalysmy sie tym obie, nie
        wiadomo, czy bardziej ja czy Emilka.
    • dollores1 Szpital MADUROWICZA 28.11.05, 22:09
      Dziewczyny, czy któraś z was rodziła w szpitalu Madurowicza ?

      Jesli tak, to proszę o waszą opinię na temat tego szpitala oraz na odpowiedź na
      następujące pytania:
      1) czy można nie wyrazić zgody na obecność studentów w czasie porodu (wiem że
      teoretycznie można, ale jak w praktyce)?
      2) jak wyglądają sale na oddziale noworodkowym - ilu osobowe, czy przebywa się
      cały czas z dzieckiem, jak wygląda opieka tam?

      Czy któraś z was rodziła pod opieką dr Brzozowskiej?
      • espressoo zabawki taniej, gdzie? 29.11.05, 09:53
        dziewczyny gdzie można kupić taniej zabawki Fisher Prize lub Tiny Love, zależy
        mi na tym by sprawić fajny prezent chrześniakowi, a w normalnych sklepach ceny
        przed świętami poszły strasznie w górę, może macie jakieś zaprzyjaźnoione
        hurtownie bądź sklepy w Łódzi?
    • espressoo sklepy z zabawkami, gdzie taniej? 29.11.05, 09:50
      chciałabym kupić chrześniakowi jakiś fajny prezent Tinny Love lub Fisher Prize,
      wiecie gdzie tego typu zabawki można dostać taniej? W Smyku ceny
      przedświąteczne poszły o kilkadziesiąt procent do góry, a zależy mi na jakimś
      chodziku lub innej większej atrakcji.
      • deotyma11 Re: sklepy z zabawkami, gdzie taniej? 29.11.05, 09:59
        Spróbuj w hurtowni Słoń na Brukowej 8
        • espressoo Re: sklepy z zabawkami, gdzie taniej? 29.11.05, 13:52
          To miejsce znam, podjadę i sprawdzę czy są te konkretne rzeczy, które mnie
          interesują, dzięki. A macie może jeszcze jakieś inne adresy?
          • justin301 Re: sklepy z zabawkami, gdzie taniej? 29.11.05, 23:31
            Byłam w słoniu, ale za bardzo nie widzialam zabawek Fisher price - one chyba
            wszędzie są drogie. Ja miałam taką koleżankę z pociagu, która pracowała u
            jakiegoś dużego importera zabawek m.in. Fisher price w Warszawie, chyba
            odświeżę z nią kontakt ale to jst niestety w Warszawie. No i nie nastąpi to
            zbyt szybko. Ja kupiłam dla Boryska i chrześnicy męża taki fajny garnuszek
            gadający, do którego wrzuca się klocki ale były po 99 zl za sztukę w Geant. Ale
            za to widziałam tam też takiego fajnego pieska za 39 zl - był super ) można go
            dostać w tej promocji Pampersów ).
            • maggie2229 Re: sklepy z zabawkami, gdzie taniej? 30.11.05, 09:31
              Mam świateczną ulotkę z Carrefour i Leclerc - dobre ceny na Fisher Price
              (FP)np.garnuszek na klocuszek przecena z 89 na 69 zł, wirujace zabawki FP z 69
              na 59, wesoly zółwik FP z 79 na 64,90 - promocja od 16.11-24.12, aha, scrabble z
              89 na 59, sporo innych edukacyjnych zabawek polskich np.zółw dydaktyczny,kula
              logiczna,miś duży - wszystkie a zasadzie wrzucania klocków w pasujące otowry -
              cena 7,99 z 9,99

              w leclerku-promocja do 6.12 - jeszcze lepiej - garnuszek na klocuszek 67,90,
              wesoły zółwik 60,90, grajacy slimak 48,90, kula niepsodzianka 75,90, karuzela z
              misiami reklamowana w TV - 156,90 przecena z 199, scrabble 67,90

              i duzo,duzo wiecej,akurat do leclerca mam blisko, wiec ciesza mnie te ceny
              • maggie2229 Re: sklepy z zabawkami, gdzie taniej? 30.11.05, 09:39
                link do strony leclerka-łatwo znależć szukaną zabawkę-sprawdziłam, te same ceny
                co w gazetce,wiec moze byc potraktowana jako baza wyszukiwania
                www.hipernet24.pl/se.php?sw=fisher+price
                aha, np.zyrafa FP w carrefour po 47,00 przecena z 59, wiec niektóre zabawki tu,
                niektórw tam taniej

                a polecacie ten garnuszek na klocuszek, w poscie "kity i hity", byl on jako
                hit...tylko czy nie kupic zwyklego nie gadajacego? jak sadzicie?
                • p_kol1 Re: sklepy z zabawkami, gdzie taniej? 30.11.05, 16:57
                  Szkoda ze nie widzialam tej ulotki z lekterka bo kule niespodzianke kupilam za
                  86 zl, ale ja osobiscie polecam pociag cyrkowy z klockami (na Allegro
                  zaplacilam 106 zl) i odebralam osobiscie na balutach jest super. Zyrafa w Tesco
                  kosztuje tez 47 zl, kupilismy chrzesniakowi meza. Aha my mamy chrzciny Oliwiera
                  w swieta wiec zabawki potrzebujemy podwojnie bo wszyscy chca abysmy cos
                  wymyslili i posawilismy na zabawki bo nic odpowiednio niedrogiego nie
                  wymyslilismy. Oliwier wiec dostanie mase zabawek. Najtansze zabawki sa w Tesco,
                  Carefour i innych marketach. Aha moja siostra w Warszawie zabawki kupuje w
                  markecie Auchan. Podobno za zabawke Chicco ktora w sklepie chicco kosztuje 160
                  zl zaplacila 110. Troche jest roznica w cenie.
                • p_kol1 Re: sklepy z zabawkami, gdzie taniej? 30.11.05, 16:59
                  Aha i na biezaco warto szukac zabawek na Allegro, czasem sa duzo tansze (np:
                  pociag cyrkowy)
    • deotyma11 Niesamowite wózki 29.11.05, 21:14
      Zobaczcie dziewczyny jakie śliczne wózki w starym stylu:
      www.ababyoutlets.com/silver_cross_kensington_pram.htm
      www.ababyoutlets.com/silver_cross_balmoral_pram.htm
      Mój mąż znalazł na stronie sklepu internetowego z USA. Tylko jak tam wózki
      kosztują 100-250$ to pierwszy kosztuje 2.000, a drugi 2.800$
      Ale sa po prostu piękne!
      • espressoo Smyk to jakaś kpina... 30.11.05, 11:27
        dzieki za wszystkie rady, kupiłam w końcu w Geanciesmile

        ale ja nie o tym, ponieważ sama jestem oczekującą oglądam sobie już różne
        zabawki przyszłościowe dla mojego maluszka, wpadła mi oczywiście w oko karuzela
        rzucająca refleksy świetlne na sufit, z melodyjkami na pilota ... na pewno
        wiecie, o którą chodzi już nie pamiętam fimy. I okazuje się, że w Smyku jest o
        całe 100 zł droższa - wyobrażacie sobie?! W geancie była po 159 zł, a w Smyku
        po 269zł to juz szczyt zdzierstwa, naprawdę.
      • maggie2229 Re: Niesamowite wózki 30.11.05, 14:37
        faktycznie superanckie, tylko jakos nie widze ich zima na naszych wertepach,
        kiedys 1 osoba sprzedawala taki na allegro uzywany, ale nie pamietam ceny

        ale zwracałybysmy uwage woząc dzieci w takim...
        mimo,iz jestem fanką nowości wózek pierwsza klasa...
    • deotyma11 Zabawki Tolo 01.12.05, 09:46
      Dziewczyny!
      Serdecznie polecam wam zabawki Tolo. Są bardzo solidnie wykonane i naprawdę
      świetne. Nie byliśmy z mężem zadowoleni tak z zabawek Fisher Price jak z Tolo.
      Kupiliśmy swojej Biance beczułkę (jak miała powyżej 6 miesięcy):
      www.tolo.com.pl/?d=produkt&id=83
      klepsydrę (to dla malucha):
      www.tolo.com.pl/?d=produkt&id=44
      kostkę rozmaitości (rewelacja do rozwoju sprawności manualnej, nasza Bianka ją
      uwielbiała):
      www.tolo.com.pl/?d=produkt&id=52
      Serdecznie wam polecam te zabawki. Dostać je można w Smyku w Galerii, ale tu
      podaję wam link gdzie można zamówić te zabawki taniej, a w Smyku co najwyżej
      podejżeć sobie jak zabawka wygląda na żywo:
      www.tolo.com.pl/
      Miłych zakupów

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka