Dodaj do ulubionych

NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu.

02.06.05, 08:04
No to Dziewczyny, staramy sie dalej. Ja zamierzam teraz mierzyc temperature i
moze zdecyduje sie na test owu (kurcze, kosztuje prawie 18 euro...).Nie udalo
sie w maju moze uda sie teraz.trzymam kciuki za nas wszystkiesmile
Obserwuj wątek
    • ebbe Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 02.06.05, 08:11
      18 euro???
      A tutaj są po 3.49 zł za sztukę (jeśli dobrze cenę pamiętam).
      Ewa.Analityk1@gazeta.pl
      • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 02.06.05, 08:13
        w opakowaniu jest 5 testow. Chetnie kupilabym od e.analityk ale nie mam
        mozliwosci z zagranicy, niestety....
        • monias3 Femmo! 02.06.05, 10:46
          Na poprzednim forum odpisałam Ci dokładnie na pytanie o temp.
          • giovanita Re: Femmo! 02.06.05, 11:02
            No to jestem. Starania w połowie czerwca, teścik ok. 29 czerwca.
            Idę do ginki coby jakieś badania porobić...
            Kupuję zapas testów owulacyjnych bo tak jest pewniej... tak mi się wydaje...
            No i trzymam za nas wszystkie kciuki by testy ciążowe wyszły tym razem
            pozytywne...
            • feema-to-ja Re: Femmo! 02.06.05, 11:06
              u mnie to samo, tescik ok 29 czerwca, staranka w polowie czerwca. W grupie
              razniej, nie?
              • lalisia78 Re: Femmo! 02.06.05, 11:12
                no to czesc dziewczyny ja mam dostac @ w sobote wiec gdzies w polowie czerwca
                starania. bedzie to moj 1 cykl staran mam juz 13 m alicje wiec do staran
                podchodze uda sie to super nie to moze za miesiacsmile pozd
                • feema-to-ja gionvannita i lalisia witajcie:) 02.06.05, 11:45

                  • pinik do feema-to-ja 08.06.05, 20:47
                    ZHej feema-to-ja,

                    a w jakim kraju mieszkasz? Ja mieszkam w Niemczech i faktycznie testy ciazowe
                    jak i owulacyjne sa tu znacznie drozsze niz w Polsce. Ale jest tez bardzo duzo
                    rozbieznosc cen. Najtansze testy ciazowe (na owulacyjne az tak nie patrzylam)
                    ma u w NIemczech dm-Drogerie Markt (3,25 czy 3,75 euro). A w aptece to chyba
                    najtanszy jest za 11 euro. Testy owulacyjne tez w dm'ie widzialam (nie pamietam
                    za ile, ale na 100% nie za 18 euro). Mimo wszystko w Polsce taniej.

                    Ja teraz zaczynam rowniez starania o drugie dziecko (synek ma juz 2 latka i 4
                    miesiace i udal sie troche przez przypadek - moje najwieksze szczescie w
                    zyciu!!!!). No i tez rozgladam sie za roznymi testami i mocno sie zdziwilam,
                    jak zobaczylam ich ceny na allegro (u ewy-analityk). I rowniez mysle o
                    imporcie smile
                    A co do przekazu bankowego to przekaz z NIemiec do Polski jest bezplatny (choc
                    z Polski do Niemiec kosztuje).

                    Bede tu pewnie teraz do Was zagladac. Ale najpierw uzbroje sie w kilka tescikow
                    i zobaczymy, co z tego za tydzien wyniknie smile
                    • feema-to-ja do pinik 08.06.05, 21:24
                      ja tez mieszkam w Niemczech. Te testy za 18 euro widzialam wlasnie w dm,
                      ciazowe faktycznie bywaja tanie (po 3 € z hakiem). Moja przyjaciolka pojechala
                      teraz do Polski i przywiezie mi komplecik owulacyjnych, mam nadzieje, ze
                      wystarczysmile
                      Ja niestety jescze nie mam dzieci, staram sie o pierwsze dziecko (mam 28 lat).
                      Wlasnie zmienilam prace, jestem podekscytowana i prawie nie mysle o bachorku,
                      jestem wyluzowana. A luz to najlepszy sposobsmile
                      • pinik Re: do pinik 08.06.05, 21:54
                        Hej,

                        no a ile tych testow bylo w tej cenie?

                        Choc w PL napewno tansze.

                        Ja mam od poltora tygodnia 29 lat. A z jakiego miasta jestes?

                        No to udanych staran!
                        • cytrusowa hej 08.06.05, 22:06
                          laseczki.
                          widze, ze chyba wszystkie b\wiamy sie w testy owulacyjne.
                          mnie tu kochana kolezaneczka przyslala, a teraz jade do Polski to se przywioze.
                          co do testow ciazowych to widzialam w Rosmmanie za 3.25euro chyba, i to jest
                          taki jak owulacujny - to znaczy, ze taki cienki paseczek, co sie zanurza w
                          siuskach.

                          jak tam smaopoczucie?
                          ja mam dzis 2dc, zle sie czuje - jakis dol, niedombrze mi no i nie chce ze mnie
                          elciec...znowusad
                          to po co te @ są wy mi powiedzcie...
                          • lalisia78 Re: hej 08.06.05, 22:11
                            No właśnie widzę ze większość dziewczyn stosuje te testy owulacyjne ja się tam
                            staram bez nich i bez mierzenia temp porostu częstsze przytulanie w dni
                            płodnesmile dzisiaj mój 6 dc wiec już niebawem przytulania
                        • feema-to-ja Re: do pinik 09.06.05, 21:25
                          nie wiem ile bylo testow w opakowaniu...
                          mieszkam w Kassel a Ty?
                          • pinik Re: do pinik 09.06.05, 23:26
                            Hej,

                            o to nie tak daleko! Ja w Mainz! Sprawdzalam dzis w dm'ie! Jest 5 testow za
                            prawie 18 euro! Napisalam ci na dole jeszcze jeden watek, zebys zobaczyla na
                            ebayu! Znacznie taniej.
              • ebbe Re: Femmo! 02.06.05, 11:12
                Nie rozumiem w czym jest problem kupić testy zza granicy??
                Wpłacasz dziewczynie przelewem na konto sumę powiększoną o koszt listu z Polski
                do Ciebie,wcześniej dowiadując się ile list bedzie kosztował i koniec pieśni.
                Zamów sobie większą ilość, żeby się kalkulowało.
                • feema-to-ja Re: Femmo! 02.06.05, 11:43
                  z tym przelewem to nie jest tako prosto. Bedzie mnie to wiecej kosztowalo niz
                  same testy. W tej sytuacji 18 euro jednak sie oplaca.
                  • cytrusowa Re: Femmo! 02.06.05, 13:56
                    famma, popros ewe by ci przeslala - bo to jest mozliwe.
                    a jak faktycznie masz problem z przelewem (ale dlaczego???) popros kogos, by ci
                    przywiozl lub kupil w Polsce i wyslal!!!

                    ja juz nie wiem, na ktorym wątku mam byc???
    • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 07:57
      zrobilam rano test, oczywiscie negatywny. Wiec jednak na 200% starania w
      czerwcu.
      • giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 10:18
        W sumie to te starania już za jakieś 10-12 dni, a więc już niedługo smile)) A
        potem znów pełne napięcia oczekiwanie na dwie kreski.... co za życie smile))
        • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 11:38
          ostatnio zauwazylam ,ze ja wlasciwie zyje od okresu do okresu, w napieciu, czy
          sie moze tym razem udalo....Zwariowac mozna!
    • p.syla Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 11:56
      dziewczyny ja to dopiero miałam sie okropnie bo ja jakby to powiedzieć sama sie
      starałam o dzidzie. ponieważ mój ukochany chciał jeszcze poczekać do września i
      po ślubie coś zadziałać. ale ja miałam tak silny instynkt macieżyński że
      zaczełam próbować wszystkiego żeby mój mnie zapłodnił i udało sie .teraz jestem
      w 6 miesiącu i zycze wam wszystkim udanego zapłodnienia i pięknych dwuch
      kreseczek na teście. bo ja to za trzecim testem miałam tą przyjemność je
      zobaczyć. a dwoma pierwszymi to rzucałam i płakałam.a co do mojego ukochanego
      to jest szczęśliwy a ślub z września przyspieszyliśmy na lipiec.ciesze sie ze
      udało mi się zajść w ciąże w styczniu a nie czekac do września tak jak mój tego
      chciał.i dzidzie mam wcześniej i ślub.
      • cytrusowa Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 14:52
        no czesc dziewczynki - ja wlasciwie to powinnam chyba jeszcze pisac na wątku
        majowym, bo @ jeszcze nie nadeszla, termin jest pi razy drzwi na jutro i tak
        sie mnie wiecej czuje - pobolew mnie brzuch, cycki tradycyjnie tez.

        i tak se mysle, ze ja w takim razie nie mam pojecia kiedy mozna zajsc w ciaze,
        skoro zaraz po owu byl sexik...
        to trzeba przed???
        • giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 16:06
          Jak przed owu jest seksik to bardziej na dziewczynkę.
          Jak po owu jest seksik to bardziej na chłopaka.
          Ale podobno jajko żyje tylko jeden dzień po owu, więc trzeba się sprężać.
          Jeśli z testami owulacyjnymi to o tyle łatwiej, że widać kreski dwie na teście.
          I jeśli są dwie mocne kreski to w przeciągu 12-36 godzin nastąpi owulacja. No i
          właściwie trzeba wtedy sekić.

          O i tyl mądrości.
          Bo do mądrości się zastosowałam w tym miesiącu. Wszystko robiłam jak należy. I
          wielki guzik z tego wyszedł.
          No ale może coś z jajkiem było nie tak, że się zagnieździć nie chciało???
          Ech...
          • cytrusowa Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 16:15
            Bo do mądrości się zastosowałam w tym miesiącu. Wszystko robiłam jak należy. I
            > wielki guzik z tego wyszedł.

            giovanitta, dzieki za odpowiedz i musze sie podpisac pod ww fragmentem twojego
            postu. Po poludniu na tescie owu wyrazna droga kreska, sexix byl po okolo 24
            godzinach, i jeszcze tego samego dnia tez byla druga kreska. wiec widac sie nie
            wstrzelilamsad

            choc - jak to inne laski piszą - poki @ nie ma, to jest nadzieja.
            no ja jeszcze @ nie mam, ale czuje ze przyjdzie - biegunke mam i chcice na cos
            dobrego do zjedzenia, chyba se zaraz zrobie owoce...a potem - wizyta na tronie
            po tych owockach, hihih
        • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 04.06.05, 11:47
          witam z ranasmile wstalam o 11 ,zrobilysmy sobie z kolezankami z pracy
          wczoraj/dzisiaj babski wieczor, w ogole nie planowany, spontaniczny. Wyszlysmy
          z pracy o 17.30 wrocilysmy do domu o 2 w nocy. Popilysmy, popalilysmy (nie
          palilam od dwoch lat!), potanczylysmy. Super, czuje sie taka odprezona, chociaz
          przez pare godzin nie myslalam o ciazy i tym wszystkim...Raz na jakis czas
          trzeba wyjsc i po prostu spontanicznie sie zabawicsmile
          • lalisia78 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 07.06.05, 19:37
            juz wszystkie sie staracie??smile
            • stokrotka76 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 07.06.05, 20:40
              Witajcie dziewczyny! U mnie starania za parę dni. Ciekawa jestem czy testy
              zdadzą egzamin... Narazie zrobiłam 3 i nawet słabej drugiej kreski nie było.
              Mam 15 dc, ostatni cykl miałam 38 dni (wcześniej 30, 31) Mówicie, że były dwie
              kreski i nic? Czy pozytywny wynik nie zawsze oznacza owu?
              • giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 08.06.05, 09:21
                Moim zdaniem dwie kreski świadczą o owulacji.

                Jeśli nie ma ciąży, przyczyny mogą być różne, ale nie brak owulacji. Takie jest
                moje zdanie. Zobaczymy co powie lekarz, do którego wybieram się w piątek. smile)
    • cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 09.06.05, 06:26
      Dziewczyny napiszcie mi jaki jest najlepszy owu test (w Stanach moze?) chyba
      naturalnie jak zazwyczaj sie nie da, nie ten wiek... :o)
      Powodzenia wszystkim
      • monias3 Przygarnijcie bidulkę co ją właśnie @ DOPADŁA... 09.06.05, 18:39
        I w ten oto prozaiczny sposób startuję w nowym wątku.
        Do testowania początkiem czerwca nie doszło nawet, jutro miałam to robić
        ale...jak w tytule.
        Posiedze troche z Wami.
        Pozdrawiam i zyczę,ze by ten NOWY , MŁODY JESZCZE WĄTEK KWITŁ, PĘCZNIAŁ I SIE
        WYDŁUŻAŁ, a na koniec pozwolił nam wszystkim wskoczyc na "marcówki".

        A tak a'propos marca - to piekny miesiąć na urodzenie.
        Ciekawa jestem czy też tak uważacie? A może macie swoich "faworytów".
        Pogadajmy se o tym , co??
        Albo o byle czym.
        • aga5556 Re: Przygarnijcie bidulkę co ją właśnie @ DOPADŁA 09.06.05, 19:48
          To identycznie jak u mnie, tylko, że właściwie miała być 2 dni wcześniej, ale
          czułam że będzie, choć wczoraj wieczorem zaczęłam myśleć że może nie - ale jest
          i już.Moje pierwsze dziecko miało sie urodzic w marcu a urodziło w lutym.W
          sumie niezle miesiace bo w lecie maluch juz nie taki mały i pierwsze spacery
          już prawie wiosenne.Pozatym moim zdaniem lepiej być w ciąży zaawansowanej zimą-
          nie ma upałów,inny sposób ubierania -nikt z moich sąsiadów nie zorientował się,
          że jestem w ciąży, i jakoś lepiej jest się ubrać niż w lecie.Co o tym sądzicie?
          • cytrusowa monias 09.06.05, 19:56
            a porsze cie bardzo, mozemy pogadac.
            moimi faowrytami, jesli chodzi o miesiace porodu to luty (ja jestem z lutego),
            kwiecien (byłby dla mamy prezent) i czerwiec (tata i siostra, bezskutecznie
            starająca się o dzieko niestety, to typy czerwcowe).
            Na pewno nie chcialbym rodzic w wakacje, najlepij urodzic wlasnie na wiosne, by
            akurat zacząc spacerki jak dzidzia mała.
            • lalisia78 Re: monias 09.06.05, 20:02
              moim faworytem jest kwiecien alicja miala sie urodzic w kwietniu ale urodzila
              sie 1 maja tez fajna data zawsze tyle wolnego na urodzinkismile
              • feema-to-ja Monia uda sie nam jeszcze, zobaczysz:=) 09.06.05, 21:31
                bedzie dobrzesmile
                moimi faworytami tez sa miesiace wiosenne.Lepiej zima kulac sie z brzuszyskiem
                niz w upale puchnac.Tylko mam problem, nie mam kurtki na zime, bede musiala
                sprawic sobie jakas tania jednorazowke, ktora bede mogla potem wypieprzyc. No i
                nie mam swetrow, bo wszystko co nosze jest bardzo przy ciele, nie cierpie
                workowatych ciuchow...no i oczywiscie jakies spodnie.I co? jeszcze w ciazy nie
                jestem a juz zaczynaja sie wydatki, ha ha ha!!!
                • stokrotka76 Re: Monia uda sie nam jeszcze, zobaczysz:=) 09.06.05, 22:09
                  No w lecie w ciąży napewno łatwiej sie ubrać niż w ziemie, hihi - w zimie juz
                  nie można byle czego założyć... ale co tam! Jak będzie luty będę baaardzo
                  szczęśliwa! Ale narazie mam drugą słabiutką kreseczkę na teście owu dopiero,
                  ale i tak przytulanka zaczęliśmy na wszelki wypadek, hihi.
                • pinik do feemy 09.06.05, 22:17
                  hej,

                  wczoraj pisalysmy o tym, ze testy ciazowe i owulacyjne w Niemczech takie
                  drogie. Ja dzis popatrzylam na ebayu i sa o wiele tansze niz w sklepach i mozna
                  kupic w roznych skladach.

                  Zobacz np. tego sprzedawce:

                  search.ebay.de/_W0QQsassZballken74
                  Ja sobie wlasnie kupilam z nadzieja, ze szybko cos z tego bedzie smile
                  • feema-to-ja do pinik 10.06.05, 08:17
                    faktycznie, za 8 euro to tanio.
                    aha, znalazlam fajna strone dla kobiet starajacych sie:www.urbia.de mozna tam
                    sobie stworzyc wlasny kalendarz cyklu, system oznacua jajeczkowanie, fajna
                    rzeczsmilea ten link na dole to moj kalendarz.
                    • giovanita moje starania 10.06.05, 09:02
                      Wczoraj odebrałam na poczcie przesyłkę od Ewy analityk a w niej 6 magicznych
                      paseczków owu i jeden test ciążowy(niecałe 30 zł razem z opłatą za list
                      polecony). Mam nadzieję, że tym razem i na nim będą 2 kreski.
                      Dziś 10 dzień cyklu. Rano zrobiłam pierwszy test owu i na razie jedna kreska.
                      Dziś wybieram się do gina pogadać sobie o moich problemach, urojeniach,
                      chęciach i potrzebach. Mam nadzieję, że dostanę skierowania na badania i
                      wszystko będzie wiadomo co się ze mną dzieje.
                      Od tygodnia przyjmuję magnez i witaminę B, które są odpowiedzialne za długość
                      drugiej fazy cyklu.
                      No i zaczynamy seksić już za parę dni, jak tylko ujrzę te dwie kreseczki na
                      teście owu.

                      Trzymam kciuki za nas wszystkie, byśmy się razme, kupą, wyniosły na marzec
                      2006 smile)
                      • ebbe Re: moje starania 10.06.05, 09:56
                        Cześć dziewczyny, przenoszę się do Was, pomimo, że @ jeszcze nie ma, ale
                        testowałam wczoraj i NIC nie było...U mnie staranie będą na samiuśkim końcu
                        czerwca, ech, kto na mnie zaczeka...?Dzisiaj 31dc (na 32-33),właśnie
                        nastała "cisza przed burzą". Nic mnie nie boli...Wczoraj byłam na imprezie,
                        dzisiaj mam kacasmile))))Ale za to w spokoju czekam na @@@@smile)))
                        • ebbe Re: moje starania 10.06.05, 09:58
                          A tak jeśli chodzi o miesiące, to ja jestem marcowa babkasmile))))
                          Jeśli "zaciążyła" bym w czerwcu, to termin miałabym jak w morde strzelił na
                          urodziny!!!!!!!!!Ale ekstra!!!!
    • yskyerka Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 10.06.05, 10:53
      Cześć. Dołączam do was, bo niby mieliśmy poczekać do lipca, ale jakoś nam nie
      wyszło z tym uważaniem. wink A skoro zaszaleliśmy w 17dc, to równie dobrze możemy
      się już starać na poważnie.
      Nie będę się za często udzielać, bo niedługo jedziemy wreszcie na urlop, ale
      jestem z wami! smile
      • monias3 Zawieszona między watkami... 10.06.05, 16:37
        Wiatjcie,
        ja juz nie wiem na kórym watku mam być dzisiaj.
        Wczoraj dostałam @ ale trwała parę chwil: siedze sobie w WC i tu nagle takie
        delikatne chlupnięcie jakby ktoś kranik odkręcił na 2 sekundy.. żywo czerwona.
        A potem już cisza. Dzisiaj nic, tylko nadal jak od pięciu dni-brunatne
        plamienia..Temp rano-36,9, więc dawaj dest! I co ? Oczywiście pstro.
        I co ja mam myśleć?? Nigdy tak nie miałam.
        Zawsze leciutko boli mnie brzuch , głównie drugiego dnia @, i dziś byłby ten
        drugi dzień ale nic mnie nie boli, ZERO!!!
        Dc 29, średnio mam 25-26. Ale w tym cyklu jakoś wyjątkowo owulacja była
        opóźniona o 3 dni.
        Powiedzcie mi comyśleć, bo mnie ta niepewność dobija.
        • cytrusowa Ja też zawieszona między watkami... 10.06.05, 18:05
          monias, odpisalam na innym wątku, z emam bardzo podobnie - 1 dzien troche krwi,
          potem juz tylko brudzenie lub nicsad

          chyba sie dalej będę bujac..

          witam pozastale dziewczyny
          • monias3 Cytrusowa ! 10.06.05, 19:09
            Ale mój okres zawsze trwał 5 dni !!! ZAWSZE !
            Nigdy 1/20 dnia.
            • cytrusowa Re: Cytrusowa ! 10.06.05, 21:34
              wiesz, ja se mysle, ze moze nam sie cos proprzestawialo???
              moj zawsze trwal 6-7dni, a teraz to nic, jedne dzien a reszta to pro forma...
              • monias3 Re: Cytrusowa ! 10.06.05, 21:37
                A mzsz pioerwszego dnia @ podwyższona temp ??
                • cytrusowa Re:monias 10.06.05, 21:41
                  no wlasnie nie wiem, bo nie amm termometrusad i bardzo nad tym boleję - w koncu
                  muszę kupic.
        • yskyerka Re: Zawieszona między watkami... 10.06.05, 21:39
          To ja ci powiem, co wyczytałam, bo miałam podobnie.
          Plamienia na początku ciąży w czasie, kiedy powinna wystąpić miesiączka, są
          podobno normalne i nie należy się przejmować. Gorzej, jeśli oprócz plamień
          zaczniesz mieć poważniejsze bóle, bo to może prowadzić do poronienia. Średnio
          50% wczesnych ciąż ulega poronieniu i ma to formę spóźnionej miesiączki. Tzw.
          ciążą biochemiczna - na usg jeszcze jej nie widać, a hcg podwyższone, czyli
          jest. A właściwie była, bo stwierdza się ją po fakcie.
          Lekarz powiedział mi, że raz poronić każdy ma prawo i nie ma się czym
          przejmować (łatwo mówić!), dopiero po drugim poronieniu każe zrobić badania.
          Ergo: na razie się nie przejmuj i obserwuj temperaturkę. Gdybyś zaczęła
          odczuwać mocniejsze bóle podbrzusza, leć do lekarza. A jak chcesz, zrób sobie
          badanie beta hcg teraz i po kilku dniach. Jeśli wzrośnie, zacznij wybierać
          imię. smile
          • monias3 Re:yskyerka 10.06.05, 22:17
            dzięki,
            jezu, ajkie to piekne było z tym imieniem,
            nawet nie wiesz.
        • feema-to-ja Re: Zawieszona między watkami... 11.06.05, 08:09
          Monias, poczekaj pare dni i powtorz test... albo zrob bete.
        • ebbe A ja bym do lekarza poszła... 11.06.05, 12:35
          ...bo to normalne nie jest...U koleżanek, które miały problemy z zajściem potem
          w trakcie rozmów okazywało się, ze zawsze COŚ się działo: albo cykle długie,
          ale pobolewanie w pachwinach, albo inne cuda. Najlepiej zrobić badanie
          hormonów, bo to one najczęsciej odpowiedzilane są za te dziwactwa. @ to jest@.
          No chyba, ze w ciaży jesteśsmile)))) Ale jeśli nie, idź do lekarza.
          • monias3 Dziś mój 1 dc 12.06.05, 18:11
            Do lekarza ? Już nie muszę...
            Dziś w nocy prawdziwa @, tka jak zwykle , z bólami i dość obfita...
            A więc wielkie oczekiwanie dobiegło końca i już wiem , do którego
            wątka "należę".
            Chormony mam zbadane wszyściutkie - i wszystko jest w normie.Jak widac problem
            plamien nie zawsze zależy od poziomu hormonów.
            Leczyłam ostatnio (od 10 mcy)te moje plamienia przed @ i dlatego jestem
            przebadana na wylot. Mój gin po wszystkich badaniach stwierdzil w końcu ,że to
            plamienia czynnościowe, cokolwiek to znaczy i ze mogę zachodzić w ciążę.
            Dał mi duphaston dla zminimalizowania plamień i ułatwienia ewentualnej
            impalntacji.
            Po @ mam iść na kontrolę...
            Polezę pewnie za pare dni ale sama nie wiem już poco , chyba żeby dac mu
            zarobić...
            Ale dziekuję ebbe za troskę.
            • feema-to-ja Re: Dziś mój 1 dc 12.06.05, 18:25
              monia, nie trac nadzeismile W koncu musi sie udac, nie? Poczekaj do zakonczenia
              obrzydliwej @ i do dziela! trzymam kciuki......
              • monias3 Re: Dziś mój 1 dc 12.06.05, 22:20
                Dzięki femma za dobre słowo...
                Czuję ,ze trochę odstaję od Was, ja dopiero zaczynam cykl a Wy owu...ale to
                durnie brzmi, nie ?
                Wcale się nie martwię, ze nic mi nie wyszło, przestałam się przejmować, na
                prwdę, i wierzcie mi tak jest lepiej dla wszystkich. Dla ewentualnego
                dzieciaczka też.
                Nie wiem ile cykli bedę trwać w takim "rozsądnym " nastroju. Moze się zdarzyć
                słabszy dzień a wtedy mażliwe,ze pęknę... Ale mam nadzieję, ze nie.
                Założyłam dodatkowy wątek dla tych co tez startuja dzisiaj , dokładnie jak ja.
                Ciekawe czy ktoś taki się znajdzie ?
                Niezależnie od wyniku z przemiłą chęcią będę tutaj z Wami.

                Femmo, Ty chyba pierwsza z nas zatestujesz?
                • feema-to-ja Re: Dziś mój 1 dc 13.06.05, 08:41
                  mam jednak wrazenie, ze troche sie podlamalas ta wstretna @.......Jakies smutne
                  te Twoje posty....Ktory cykl juz sie starasz? Pamietaj, ze nie jestes samasmile
                  ja testuje ok 30 czerwca.
                  • monias3 Re: Dziś mój 1 dc 13.06.05, 13:16
                    staram się od wrzesnia ubiegłego roku, musiałam troche odczekac po poronieniu,
                    które zadziało się dokładnie rok wstecz.
                    Odliczyć też muszę przerwy w staraniach : angina, nadżerkai jakieś leki przeciw
                    plamieniom sreódcyklicznym...Czekanie i przerwy sa beznadziejne bo wtedy nawet
                    nadzieję musisz zawiesić.
                    Zżarłam już pół tony folika, a Ty zajadasz ten specyfik ?
                    • feema-to-ja Re: Dziś mój 1 dc 13.06.05, 14:01
                      aha, nie wiedzialam, ale mimo wszystko musisz wierzyc ,ze sie udasmile. nie
                      przeszlam poronienia (tfu, odpukac) ale moge sobie wyobrazic co czulas.jestem z
                      Toba i caly czas trzymam kciukismile
                      ja lykam kwas floiowy z jodem od okolo pol roku, zdrowo sie odzywiam, nie pale,
                      nie pije (czasami jakies winko i raz na pol roku jakis papierosik), sport bla,
                      bla ,bla...........
            • ebbe Re: Dziś mój 1 dc 13.06.05, 10:38
              Monias, wiem, co czujesz. Ale u mnie...też wczoraj 1dc, więc idziemy łeb w
              łebsmile))Naprawdę lepiej, że jest "normalnie", niż miałyby być jakieś dziwne
              plamienia.
              • monias3 Masz rację ebbe z tymi dziwnymi plamieniami 13.06.05, 13:21
                w pewnym sensie to nawet odetchnęłam z ulgą, ze wszystko zakończyło się rudym
                koczkodanem.Inaczej pewnie umierałabym ze strachu że z dzieckiem coś się złego
                moze stać...a już znając siebie to na pewno by było skręcanie się i jedna
                panika olbrzymia
    • cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 11.06.05, 11:12
      Czesc dziewczyny, nie chcialabym sie tu wtracac w wasze rozmowy ale moze to
      ktorejs z was pomoze. Juz pare razy staralam sie w zyciu o dziecko i zawsze jak
      mi to nie wychodzilo mowilam sobie ze To wlasnie dziecko byloby pewnie chore,
      nienormalne albo nieszczesliwe i wlasnie dlatego nie przyszlo w tym miesiacu. I
      potem jak juz wreszcie przyszlo to czulam sie pewniej ze dzidzius jest o.k. bo
      przeciez jakby nie byl to by nie przyszedl, tak? Taka troche zakrecona logika
      ale pomaga na stres i placz. Sama mam 4 corki i nie MUSZE miec juz wiecej
      dzieci ale CHCIALABYM jeszcze raz sprobowac. To bylby juz deserek deserka bo
      najstarsza corka ma 19 lat! a deserek prawie 3. Wy wszystkie macie duzo
      szczescia bo mozecie probowac latami a ja nawet nie wiem czy ta druga niebieska
      kreska wogole zrobi sie kiedys chociaz podobnie niebieska do tej pierwszej.
      jezeli nie to jakos tam dociagne i bede wybierac imie dla wnuka.... (bo kos tu
      chyba bedzie mial chlopaka nie?....) Powodzenia wam wszystkim... i sobie tez
      • agajak2003 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 13.06.05, 10:32
        Cześć! Przenoszę się do Was z "Testujących .......". Dziś 9 dc - zaczynamy
        starania! Czytając Wasze uwagi zaczynam się zastanawiać czy to możliwe, żeby
        udało mi się zajść w ciążę bez "specjalnego " przygotowania. Nie mierzę
        temperatury, nie mam testów owulacyjnych - i jedynie wiarę, że musi się udać bo
        bardzo chcę tego dziecka. Mój Kubuś ma już 21 miesięcy i chcę żeby miał
        rodzeństwo. O Niego nie musiałam się starać (planowałam starać się oi dziecko w
        wakacje, a tu w styczniu taka niespodzianka). Może teraz też się uda? Napewno
        się uda !!!!!! Trzymam za Was kciuki!!
    • feema-to-ja jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 12.06.05, 08:21
      w 12 dc mam jajeczkowanie, nigdy bym nie pomyslala. szyjka macicy miekka,
      otwarta, podniosla sie do gory, sluz plodny, jak bialko kurze,pobolewania w
      lewym jajniku. Zaraz bierzemy sie do pracy!smile trzymajcie kciukismile
      • yskyerka Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 12.06.05, 13:27
        Feema, trzymam kciuki. smile
        Mnie się chyba wszystko rozregulowało, ale zrzucam do na karb antybiotyków,
        które brałam pod koniec maja. Dziś 20dc i nic...
        • feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 12.06.05, 18:30
          dziekismile
          to znaczy, ze co? nie masz owulacji?
          • yskyerka Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 12.06.05, 22:22
            A to licho wie... Ja jestem po biochemicznej, więc mógł mi się cykl
            rozregulować. Ale temperaturki cały czas niziutkie, jak zwykle przed owulacją,
            żadnych skoków, więc nie tracę nadziei. Może po prostu cykl się trochę wydłuży.
            A jak nie, to będę próbować w lipcu. Jedziemy na urlop, więc może będzie
            łatwiej. wink
            • feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 13.06.05, 08:44
              Powialo optymizmemsmile I takie podejscie powinnismy miec wszystkie. Ja tez gram
              luzare a tak naprawde wszystko we mnie krzyczy: ja chce dziecko!!! I niewazne,
              ze zapewniam wszystkich, ze soba wlacznie, ze jak sie teraz nie uda to w
              nastepnym cyklu i w ogole luzik....
              • giovanita Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 13.06.05, 11:38
                femma, trzymam kciuki za dwie kreseczki około 30 czerwca. smile))

                Moaj owulacja robi mnie w konia. Dziś rano na teście owu cień cienia drugiej
                kreski. Chyba muszę czekać na lepszy dzień. Może jutro ta druga kreska będzie
                ciemniejsza... Jutro 14 dc. A jeśli nie... potem mój luby jedzie w delegację i
                nie bedzie go 3 dni. No to żyć nie umierać sad((
                Chyba rzutem desperata wkorzystam jego obecność dziś i jutro. A nóż chłopaki
                przeżyją kilka dni do mojej owulacji. smile
                • feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 13.06.05, 14:03
                  dzieki, ja tez trzymam kciuki za chlopakow meza coby dlugo zyly, ha ha ha!!!!
                  rozbawilo mnie to porownanie-chlopakismile
              • yskyerka Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 13.06.05, 17:14
                We mnie też wszystko krzyczy... Niby powiedzieliśmy sobie z mężem, że
                wyluzowujemy, ale i tak zaraz go zagonię do roboty, bo test ovu wreszcie
                pokazał tłuściutką drugą kreseczkę. smile Trzymajcie kciuki!
                • feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 14.06.05, 10:21
                  trzymam ,trzymam, za siebie , za Ciebie, za Monie, Lolinke, za wszystkie !!!!smile
                  • monias3 Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 14.06.05, 10:38
                    Takie szybciutkie jajeczkowanie w tym cyklu u Ciebie pozwoliłabym sobie
                    zinterpretowac jako wielki pęd organizmu do wiadomo czego, che, che...
                    No więć skoro wszystko sprzyja i aż piszczy żeby w końcu te geny rozmnożyć no
                    to, ja nic nie chce mówić , ale wygląda to wszystko baaaardzo zachęcająco i
                    obiecująco.
                    Coś mi się zdaje, że jednak wskoczysz na te marcówki.
                    • feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 16.06.05, 13:52
                      wiesz co sobie mysle? Ze w poprzednim cyklu nie trafilismy, bo owu bylo tak
                      wczesnie. Bylam przekonana, ze mam w polowie cyklu. Zapomnialam juz ,jak to
                      jest miec owu ,bo osiem lat bez przerwy bralam tabletki anty. Wniosek z tego
                      taki, ze nalezy raczej bazowac na objawach a nie na wyliczaniu dni, bo jak
                      widac, czesto mozna sie pomylic. Zreszta zobaczymy ok 30 czerwca czy faktycznie
                      trafilismysmile
                      • cynta Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 17.06.05, 03:18
                        Znowu sie wtrace, co tam... Ja tez bylam w szoku, jak przeczytalam twoj post,
                        bo zeby 2 osoby byly dokladnie w tej samej fazie cyklu to nie jest dziwne, ale
                        ze moga sie skomunikowac nie znajac sie to juz jest zabawne, zwlaszcza ze
                        przeciez ludzie osobiscie sie znajacy nie rozmawiaja z reguly na takie tematy.
                        ah ten internet!
                        Dzieki wam tutaj na tym forum kupilam owu test i dobrze ze go uzylam bo nasze
                        poprzednie dzieci wszystkie powstaly jakos tak 10-11 dzien (ja mam naturalnie
                        krotkie cykle)i tak tez i teraz sie staralismy. Nie wyszlo 2 razy i jakos nie
                        rozumialam dlaczego a teraz pojelam ze cos tam sie poprzesuwalo na 12 i 13
                        dzien. Zreszta moze to "chlopaki" takie zywotne byly w przeszlosci i zawsze
                        bylo 12-13, bo przeciez mamy 4 dziewczyny... No nic zobaczymy na koncu
                        miesiaca, ale jezeli to chlopak to co ja na Boga z nim poczne? nawet nie umiem
                        go wysikac, a rozpuszczony bedzie!....
                        • feema-to-ja do cynty! 17.06.05, 07:57
                          no to moze nam sie uda w jednym czasiesmile? Kiedy testujesz? Ja ok 30 czerwca.
                          • cytrusowa czesc dziewczynki 17.06.05, 15:13
                            no ja dzis mam 11dc przy 31dniowych ostatnio.
                            owulacji jeszcze nie widac - poki co piersi zaczynają być wrazliwe, wiec
                            powoli, powoli nadchodzi...wspomagam sie testami owu, zamierzamy zaczac juz
                            jutro - dla przyjemnosci, a potem to pol dla przyjemnosci pol dla poczęcia,
                            hihihi.

                            a tka powaznie tyo idziemy na zywiol, bo wlasciwie nie wiem czy chcemy juz
                            teraz - mam problem z ząbkami i musze z jednym isc za jakis powazny zabieg,
                            brrr a drugi do wyrwania jest. n oi nie chcialabym tego robic, podejrzewajac
                            ciąze, prawda???
                          • cynta Re: do cynty! 18.06.05, 02:18
                            feema-to-ja napisała:

                            > no to moze nam sie uda w jednym czasiesmile? Kiedy testujesz? Ja ok 30 czerwca.

                            No jak dociagne do 30 bez @ to bedzie mozna pomarzyc. Wyszloby nam na 8 marca!
                            • feema-to-ja Re: do cynty! 18.06.05, 08:10
                              dzien Kobietwink
    • giovanita Przeziębienie 13.06.05, 11:44
      Dziewczyny, czy lekkie przeziębienie możę przesunąć owulację?
      • yskyerka Re: Przeziębienie 13.06.05, 12:32
        Może, ale nie musi. Mnie dotychczas lekkie przeziębienia nie ruszały. Za to
        chyba ten ostatni antybiotyk namieszał nieźle... sad
        • monias3 niekoniecznie 13.06.05, 13:25
          tak jak napisała yskierka
          u mnie tylko poważniejsza infekcja powodowła przesunięcie i to o zaledwie 2-3
          dni.
          A jeśli masz tylko katarek to się nie przejmuj.
          Ale z to STRES - owszem przesuwa owulację i to przerobiłam na własnym ciel w
          ostatnim cyklu. Dlatego nie martw sie ,ze nie zdązysz przed wyjazdem męża bo
          wtedy naprawde nie zdązysz.
    • lolinka2 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 13.06.05, 15:18
      To niech będzie: staramy się. Ja zaczynam profesjonalnie: test owu, temperatury
      nie mierzę bo mi skacze jak chce i się wkurzam ciagle tylko... pooglądamy śluz i
      zobaczymy co wypatrzę. Ale jeśłi owulacji nie będzie to się rozmówię za m-c z
      ginem w sprawie jakiejś stymulacji bo ileż można na ślepo strzelać...
    • agajak2003 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 14.06.05, 09:44
      Hej! Czemu tutaj tak cichutko??? Wiem, wiem - staracie się o kruszynki. Ale
      chyba nie wszystkie równocześnie??????????
      • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 14.06.05, 10:20
        ja wpadam od czasu czasu zobaczyc co nowego.
      • monias3 ja tu jestem !! 14.06.05, 10:40
        nie mam jek się jeszcze starać,
        po pierwsze dopiero 3 dc
        a po wtóre chłopa w domu niet.
        • giovanita testy owu 14.06.05, 11:06
          Słuchajcie, a co jeśli ta druga kreska na teście owu wcale nie jest tego samego
          natężenia jak ta kontrolna? Tzn. Jest, widać ją całkiem nieźle ale jest
          jaśniejsza. Czy to oznacza, że nie ma owulacji?
          Chyba zaczynam panikować... Wariatka normalnie, wariatka...
          • monias3 Re: testy owu 14.06.05, 11:35
            ja niestety nie stosowałam jeszcze, ale tak na zdrowy rozsądek, skoro testu owu
            wykrywają hormon, który indukuje owulację, to blada kreska znaczy ze jeszcze
            ten poziom nie jest najwyższy i dopiero za czas jakiś bedzie maksymalny (dający
            ekstra różowy). No to po prostu musisz powtórzyć test jutro.
            • monias3 ps 14.06.05, 11:38
              no bo przeciez hormony odpowiadające za owu, jak zresztą pewnie większa częćć
              babskich hormonmów płciowych, wzrastaja cyklicznie, od poziomu min, rosną
              stopniowo coraz bardziej , do max. i potem znów opadają (w tym przypadku
              opadają po owu bo w momencie owu tworzy się inny hormon -progesteron, ktory
              wpływa hamująco na owu)
              Ble ble ,ble
              • giovanita to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 13:42
                wczoraj była bardzo bledziutka, dziś mocniejsza ale nadal bledsza od tej
                kontrolnej, jutro wg mnie będzie znów bledzutka (tak było w zeszłym miesiącu).
                Tzn. w zeszłym miesiącu kreska kontrolna była zdecydowanie mocniejsza od
                testowej. I moim zdaniem tak będzie i w tym miesiacu. Czy może być tak, że ten
                progesteron za szybko zaczyna wzrastać i hamuje dalszy rozwój owulacji? I
                dlatego nie możemy począć bejbika?
                Jakie badania hormonalne powinnam przeprowadzić w zwiazku z tym?
                Chyba jestem chora...
                • cynta Re: to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 14:04
                  A moze zrob test owu po 12 godzinach od tego poprzedniego? moze ci szybciej
                  idzie niz przecietnym? No i ja bym sprobowala w dniu w ktorym ta pierwsza
                  kreska jest juz niezle widoczna, moze chlopaki przezyja??? :o)))) Powodzenia
                  • pinik Re: to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 14:31
                    Hej dziewczyny,

                    obserwuje bacznie wasz watek od jakiegos czasu i dzis sie tu odezwe, bo mnie
                    glupi problem gryzie smile

                    Od jakiegos miesiaca nagle naszla mnie chec na drugie dziecko (maz juz dawno
                    chcial, synek ma juz 2 latka i 4 mies). Straszliwie chcialabym miec teraz
                    coreczke.

                    Od wczoraj test owulacyjny wypada mi pozytywnie. Od kilku dni sie "przytulamy",
                    a teraz nie wiem, co robic. No bo niby od owulacji szanse na chlopca znacznie
                    wieksze (gdzies wyczytalam, ze nawet 80%). No i jestem rozdarta. Boje sie, ze
                    moze za malo cwiczylismy w tym miesiacu i moze jeszcze wcale w ciaze nie
                    zaszlam. Teraz taka okazja, bo organizm na zaciazenie dobrze przygotowany, ale
                    teraz szanse na dziewczynke mniejsze. A to bylo zawsze takim moim marzeniem. Z
                    drugiej jednak strony boje sie rozczarowania przy nastepnym tescie ciazowym.

                    Troche glupawa jestem.... Miotam sie teraz, jak dalej postepowac smile

                    Ale dobrze, ze sie juz gdzies moglam "wyplakac".

                    dzieki!

                    A tak wogole to mam nadzieje za tydzien robic test ciazowy (niestety na
                    urlopie, wiec nie bede mogla sie tu podzielic wynikiem za szybko).

                    Pa! I trzymam za nas wszystkie kciuki! W grupie latwiej! smile
                    • nata_home Re: to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 15:17
                      cześć wam jakos przez przypadek tu wylądowałam ,ale widze że jestem w podobnej
                      sytuacji jak wy , testy owulacyjne juz czekają i tak bardzo chciałam je
                      uzyć /to moje pierwsze starania o pierwszego dzidziusia/,ale się rozchorowałam
                      dostałam antybiotyk i chyba musze narazie jeszcze jeden miesiąc odczekać sad(
                • monias3 Re: to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 17:39
                  progesteron pojawia się dopiero PO owulacji, i ani sekundy wczesniej, więc to
                  na pewno nie jest mozłaiwe.
                  Ta blada kreseczka moze świadczyć co najwyżej nie o braku owulacji lecz o nieco
                  niższym u Ciebie (niż przeciętnie u kobiety) poziomie hormonu luteinizujacego
                  (LH), wytwarzanego przez przysadke mózgową.Myślę, ze o braku owulacji musiałby
                  świadczyć brak zupełny drugiej kreseczki, ale pewna nie jestem..
                  Najlepiej to Ci powie gin.
                  • monias3 Do giovanity 14.06.05, 21:08
                    słucha, z robiłas w ogole kiedykolwiek badania hormonów ?
                    Jeśli starasz się już długo (no własnie - ile), to moze zbadaj poziom Lh.
                    Przyczyna braku "zaciążenia" moga być też hormonki II fazy czyli progesteron
                    przykładowo -jeśłi jest go za mało ciąża nawet jeśli jest to się nie utrzyma.
                    Wię c moze zbadać i progesteron?
                    Jeśłi się masz tym zamartwiać to lepiej to zbadaj, będziesz miłaz przymajmniej
                    pewność...jak by nie wyszło.
                    • cytrusowa Do wszystkich 14.06.05, 21:15
                      no czesc dziewczęta, jak nastroje?
                      no i jak starnaia...
                      ja dopiero koncze oficjalnie @, po 7 dniach n o i zaczynamy!
                      ale przyznam wam sie, ze juz nie wytrzymalismy ze trzy dni temu i bylo cos.

                      zaczelam mierzyc temperature, ale nie wiem co dalej z tym robic - poradzcie mi
                      prosze...
                      • monias3 co robić z tempką ?- mierzyc mierzyć mierzyć!!! 14.06.05, 22:10
                        zapytaj o konkrety to Ci moze podpowiem cosik...
                        sama mierzę od 2 lat więc chyba coś wiem o tym ambarasie całym
                        Stosujesz wszystkie żelazne zasady ??
                        • feema-to-ja do monias 15.06.05, 08:09
                          ja mierze od poczatku cyklu, zawsze o 7 rano, przed wstaniem z lozka, tym samym
                          termometrem. I co? pstro, temperatura prawie w ogole mi sie skacze, a jestem
                          pewna, ze owu juz mialam (w 11 dc a nie w 12 jak napisalam wczesniej, pomylilam
                          sie), sluz byl plodny, szyjka otwarta. wiec tak sobie mysle, ze nie u kazdego
                          ta metoda pomaga wykryc owu.
                          My teraz staramy sie intensywniejwink co drugi dzien, biedny ten moj lubywink
                          • monias3 Re: do monias 15.06.05, 14:40
                            może powinnaś mieć dokładniejszy temometr, taki z dwoma miejscami po przecinku ?
                            Wtedy możę wylapiesz te zmiany tempki.
                            A i jeszcze moze byc tak , ż etemp nie rośnie bo moze owulacji po prostu nie
                            było.Takie mam tylko przypuszczenie ale może błądzę. Można to sprawdzić na
                            monitoringu, czy jajeczka rosna i czy pękają. Bo moze byc tak ,ze rosną ale za
                            niski poziom LH nie dopuszcza do uwolnienia jajeczka a co za tym idzie do
                            wytworzenia się cialka żółtego, które produkuje progesteron. Po owulacji
                            (przynajmniej tak podaje literatura) powinna wzrosnąć tempka o min. 2 kreski (w
                            stos do temperatur ja poprzedzających, czyli moze byc różny indywidualny
                            poziom),inaczej moze to świadczyc o jakiś nieprawidłowościach z owulacją.
                            Oczywiście to sa moje gdybania i przypuszczenia, nie jestem przeciez ginem a po
                            drugie rzeczywiście słyszy się,że czasem temp u niektórych kobiet jest niższa.
                            A ile cykli Ty się starasz cykli ??
                            Jesli bardzo długo to moze coś to w trawie piszczy i trza by zbadać??
                            Co myslisz?
                            • feema-to-ja Re: do monias 15.06.05, 19:18
                              staram sie dopiero drugi cykl wiec nie sadze, zeby cos w trawie piszczalo.
                              Jestem po prostu niecierpliwa, wszystko musze miec teraz, zaraz, tutaj.
                              Mam nadzieje, ze jednak nie masz racji z ta tempkasmile Czytalam tutaj jakies
                              posty, ze innym dziewczynom tez nie skacze temperatura a mimo to maja
                              jajeczkowanie.co to jest LH?
                              • monias3 Eee....jak to dopiero drugi cykl to 15.06.05, 21:33
                                spokojniutko...
                                nie wiem po co ja w takim razie wydurniam się i doszukuje jakichś przyczyn.Taka
                                moja głupia natura. Przepraszam ,jęsli Cię moje głupie gdybanie zaniepokoiło.
                                Na pewno z Twoimi owulacjami jest wszystko OK, są pięknę i dorodne jajeczka i w
                                ogóle to się nie ma co martwić!Tylko działać i działać.
                                A co do pomiarów jeszcze -moze w kolejnych cyklach bedziesz miała wyraźniejsze
                                różnice (mierzysz sie pierwszy cykl, jeśli dobrze zrozumialam ?)Zresztą, życzę
                                żebyś nie musiała mierzyć sie w następnych cyklach tylko...bach i bobas
                                gotowy !!
                                PS.
                                hormon luteinizujący (LH) -hormon pierwszej fazy cyklu produkowany przez
                                przysadkę mózgową -odpowiada za dojrzewanie jajeczka i jego wydostanie się z
                                jajnika.
                                • feema-to-ja Re: Eee....jak to dopiero drugi cykl to 16.06.05, 07:44
                                  Spoko, ´wcale sie nie zaniepokoilam. Daje sobie pol roku, jak sie nie uda to
                                  wtedy sie bede martwicsmile
                                  zobacze w nastepnym cyklu czy temperatury beda sie znieniac czy nie.
                                  Faktycznie, to pierwszy cykl pomiarow.
                                  Na forun NPR wyczytalam, ze najlepiej jest bazowac na obserwacji sluzu i
                                  ´szyjki. Zwlaszcza szyjki, bo ona tak szybko nie raeguje na wahania hormonow
                                  jak sluz i jezeli juz sie z laski swojej otworzy to prawie na pewno nastepuje
                                  owu.no coz, zobaczymy.
                                  A dlaczego Twojego chlopa w domu niet?
                                  aha, moj je teraz duzo jajekwink, podobna pomagaja w produkcji chlopakow i
                                  ogolnie dobrze wplywaja na potencje.
                                  • monias3 Re: Eee....jak to dopiero drugi cykl to 16.06.05, 09:48
                                    mojego chłopa w domu często niet bo dojedzdża do roboty codziennie po 120 km
                                    (licząc razem dojazd i powrót), daleko ma chłopak...
                                    A jak juz przyjedzie to zazwyczaj z reklamówami papierzysk do przetrawienia,
                                    błłeeeee....
                                    Żeby poszło mu szybciej to dobra żoncia donosi mu pod komputerek kanapeczki i
                                    herbatkę. Biedactwo.
                                    Ale niedługo trochę mu zelży w robocie.
                                    • feema-to-ja Re: Eee....jak to dopiero drugi cykl to 16.06.05, 13:54
                                      wiem jak to jest, jak moj luby robila praktyke tez mial cos ok 100 km w obie
                                      strony, byl ciagle zmeczony i zestresowany. No dobra, ale co ze staraniami?
                                      • monias3 Re: Eee....jak to dopiero drugi cykl to 16.06.05, 18:34
                                        oczywiście molestuję biedotę...
                                        Za pierwszym razem to zaszaleliśmy i (później się okazało ze to głupota była)
                                        przytalaliśmy się przez 4 nocki z rzędu i piątej mój luby nie dał po prostu
                                        wymiekł, che, che...Nie wiem sama dlaczego tak "prostacko i dziecinnie "
                                        podeszliśmy do tego.
                                        Głupie sa takie starania, już takich przegięć nie będzie na pewno.
                                        Po piewrsze podobnoż potrzeba 2 dni przerwy żeby "rycerze" zmężnieli...
                                        A po drugie taki seX w ogóle przestaje smakować.
                      • feema-to-ja Re: Do wszystkich 15.06.05, 13:39
                        no u mnie staranka co drugi dzien, ha ha ha!!! jak mawia moja mama robota
                        przyjemna i sie nie kurzy...wink
                        • agajak2003 Re: Do wszystkich 15.06.05, 13:47
                          ja staram się codziennie. Ciekawe jak długo wytrzyma mój facet? Dzisiaj 4 dzień
                          starań a powiedziałam mu, że przez 14 dni nie dam mu spokoju. Musi się udać!!!!
                          • lalisia78 Re: Do wszystkich 15.06.05, 13:50
                            no to wystartowałyscie ladniesmile u mnie dzisiaj 13 dc a jakos przytulania nie
                            bylo przez weekend mnie nie bylo z mezem w pon dziecko nie chcailo w nocy spac
                            a wczoraj sie poklucilismy cos czarno widze te staraniasad
                            • agajak2003 Re: Do wszystkich 15.06.05, 14:05
                              oj, musisz nadrobiś zaległości w przytulaniu. Nie możesz już teraz tego cyklu
                              spisywać na straty. Wyjaśnijcie sobie z mężem nieporozumienia i pogódźcie w
                              najlepszy i najbardziej przyjemny sposób..... Trzymam kciuki!!!!!
                              • lalisia78 Re: Do wszystkich 15.06.05, 16:21
                                juz jest lepiej mąz wrucił z kwiatamismile
                                • agajak2003 Re: Do wszystkich 16.06.05, 08:21
                                  To świetnie. Jeszcze w tym cyklu może się udać. Mam nadzieję, że nie tylko
                                  Tobie. Powodzenia
                          • feema-to-ja Re: Do wszystkich 15.06.05, 19:19
                            lepiej starac sie co drugi dzien, bo inaczej obniza sie jakosc plemnikow.
                            • agajak2003 Re: Do wszystkich 16.06.05, 08:28
                              Słyszałam bardzo różne opinie na ten temat. Jedni mówią, że jakość plemnik jest
                              niższa, inni - że to nie ma znaczenia. Nie wiem co mam o tym myśleć? Może Wy
                              coś wiecie?
                              • feema-to-ja Re: Do wszystkich 16.06.05, 13:48
                                ja czytalam juz w roznych miejscach, na roznych forach no i powiedziala mi to
                                moja gina.Dlaczego tak jest? Wydaje mi sie, ze przez ten jeden dzien plemniki
                                musza "dojrzec". No ale jak macie ochote to starajcie sie codzienniewink Jak nam
                                sie dzieci porodza to nie bedzie na to czasusad
          • yskyerka Re: testy owu 14.06.05, 20:17
            Hm...z tą jasną kreseczką to pewnie jest tak, jak dziewczyny mówią, LH jeszcze
            nie wzrosło maksymalnie. A gdzie kupowałaś testy? U Ewy na Allegro? Jeśli tak,
            to może napisz do niej i zapytaj. Na pewno odpowie, co i jak. smile
            Powodzenia!
            • giovanita Re: testy owu 15.06.05, 08:50
              Dzięki dziewczyny.

              Masz rację yskyerko, napiszę do Ewy, może ona zna przyczynę tej bladości...

              Wczoraj wieczorem nie miałam już okazji zrobić testu. Wróciliśmy o 24:00 do
              domu i nawet przytulać nam się nie chciało. A dziś rano na teście bladość z
              dnia 13 DC. Koniec. Dziś seksimy po pracy. Chyba jest już trochę późno i nic z
              tego w tym miesiacu nie będzie. No cóż, mój mąż miał słabyszy tydzień. sad((

              A badań hormonów nie robiłam. Chyba czas zacząć się badać. Idę di ginki po
              skierowanie. smile))
          • stokrotka76 Re: testy owu 15.06.05, 20:35
            Ja mam ten sam dylemat! Dziś 23dc i druga kreska ciągle słabsza, choć już
            wyraźn iejsza niż parę dni temu... Cykl oststnio mialam 38 dni, także jeszcze
            nic straconego - baardzo niecierpliwie czekam na wyraźniejszą kreseczkę - choś
            też się trochę boję, że owu może nie być sad
    • feema-to-ja pytanie z innej beczki 18.06.05, 17:38
      wiecie czy mozna spac na lozku wodnym bedac w stanie przez nas wszystkie
      upragnionym? Wydaje mi sie, ze ,tak logicznie biorac, lozko wodne jest w
      porzadku, kregoslup jest odciazony. Sama nie wiem, co myslicie?
    • giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 20.06.05, 14:47
      No dziewczyny, jak tam samopoczucie?

      Testujemy już niedługo. Za 8 do 10 dni. Ja powinnam dostać @ 28 czerwca, ale
      może nie przylezie to cholerstwo.
      Dziś mam ćmienie podbrzusza.
      A od wczoraj bolą mnie cycki.
      Oczywiście wszystkie objawy zbliżającej się @ tylko ten ból brzucha trochę za
      wcześnie...
      A co u Was?
      • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 20.06.05, 15:24
        U mnie skok tempki dzisiaj rano:36,9. sukceswink. Poza tym NIC. Zadnego cmienia w
        podbrzuszu, cycki jak byly tak dalej sa. Okres mam dostac ok 30 czerwca. wtedy
        tez testuje. okres plodny sie skonczyl ale my staramy sie dalej, a noz......
    • feema-to-ja ciemno wszedzie, glucho wszedzie........... 22.06.05, 07:37
      no Dziewczyny, tak sie namietnie staracie o dzidzie, ze nawet nie macie czasu
      tu zajrzec? Przeciez watek nam umrzewink
      na moim wykresie pokazal sie dzisiaj mozliwy czas jajeczkowania, ktory nie
      pokrywa sie moimi objawami z 11 dc. Tempka podwyzszona juz trzeci dzien.
      hm.... zobaczymy. Powoli mam juz dosc tego mierzenia i codziennego wpisywania
      danych. Nie mowiac juz o seksie na zawolanie. Koniec, albo sie udalo albo nie.
      Teraz abstynencja.
      • giovanita Re: ciemno wszedzie, glucho wszedzie........... 22.06.05, 11:38
        feema,
        no własnie ja tu zaglądam i zaglądam, a tu nic się nie dzieje.
        Nikt nie pisze to i ja nie piszę, bo co, mam sama do siebie pisać...

        abstynencja... u nas też. smile

        Dzis nawet cycki mnie przestały boleć. Nic... zero objawów... pewnie znów nic z
        tego. Niestety w tym miesiacu czasowo się nie zgraliśmy z mężem i z różnymi
        okolicznosciami. Jeśli się uda to jakiś cud nad Wisła będzie. Drugi już w
        historii Wisły smile))
        Testuję 28... a może nie zatestuję tylko po prostu poczekam na @. Bo już mi
        szkoda kasy na te testy sikane. Co miesiąc sikam i co miesiac jedna kreska.
        A temperaturki nie mierzę - strajk urządziłam i baaaardzo głęboko schowałam
        termometr. Nie mogę na niego patrzeć.

        Ja chcę na urlop.... buuuuu....
        • monias3 Re: ciemno wszedzie, glucho wszedzie........... 22.06.05, 14:01
          wiecie, co ? mi tez chyba już zbrzydło...
          I ten sex na zawołanie to jakis taki niefajny, zupełnie inaczej niż na
          spantanicznie.
          Ale cóż...to tylko bukiet zwykłych róż...
          • cytrusowa czesc 22.06.05, 16:16
            dziewczyny - melduje sie
            u mnie dzis 16dc i owu jeszcze niet. choc wlasnie widze dosc wyrazna druga
            kreske...ale tak to jest zawsze, ze jak jest pora ku temu, to stają rozne
            sprawy na przeszkodzie - mnie na ten przyklad leb trzaskasad

            upal za duzy, mam dosc, zolądek boli i ogolnie - zly nastroj
            • cytrusowa Rjednak 22.06.05, 17:04
              wyrazna drug akreska, bardziej od tej testowej.
              ale znow dzis nic z sexu - bo: mąz ma zly humor, nerwowka w pracy, ja sie
              poprztykalam z mamą - wlasciwie to jakies naiesnaski na temat yrgo, gdzie po
              przyjezdzie do Gdanska mieszkamy.
              Ja juz nie wiem co robic, buuuu
              dlaczego ja mam takie problemy- takie rozdarcie???
              nie lepiej byloby gdyby rodzicie mieszkali gdzie indziej i tesciwoa gdzies
              indziej?
              buuuu
              ale jestem zla
            • feema-to-ja no zyjecie wstretne dziewuchy:) 22.06.05, 19:01
              u mnie nastroj tez do wielkiej d.... Wczoraj mialam spiecie z moja
              przyjaciolka, nie wiem co ja napadlo, jednym slowem podciela mi skrzydla
              (kolejny raz z rzedu zreszta). Wieczorem opowiedzialam mojemu lubemu o tym a on
              osmielil sie nie stanac wyraznie po mojej stronie! Tak jakby szukal winy we
              mnie. a ja mam juz dosc obwiniania sie za wszystko i wszystkich, cos takiego
              zaprowadzilo juz mnie do gabinetu psychologa. No wiec obrazilam sie na niego a
              dzisiaj rano dostalam histerii.A moze to ciazowe hormonki szaleja?smile w kazdym
              razie czuje sie niewyraznie i cos mi tak nieprzyjemnie jest. Z lubym sie
              pogodzilam ,rzecz jasna...Jutro z ranca na<basen, plywanie dobrze mi zrobi.
              • monias3 Jakiś dziwny czas... 22.06.05, 19:38
                Wszystkie, jak widzę mają nastrój pod wściekłym Azorkiem...niesnaski,
                prztykanie,chumaory, podcinanie...
                ależ to życie nie rozpieszcza.
                Ciekawie się złozyło że wdzystkie w jednym czasie - może to się udziela , che.
                che .
                No więc niech się moze udzieli jakiś dobry nastrój, uwaga słuchajcie:
                JEST BOMBOWO!!!!!!!!!!!!!!
                Powoli wszystkim wraca enargia i pozytywny nastrój...zaczynamy mysleć o czymć
                przyjemnym (pierwsza miłość, przysmaki, wakacyjee plany, najlepsze przytualnie
                w życiu, najlepszy Sylwester, najładniejsze otrzymane kwiaty...) i powoli
                zaczynamy dostrzegać w naszym partnerze same cudowne cechy -jaki jest
                opiekuńczy, jaki czasem ma (miał) gest, jak sie pięknie usmiecha, jaki ma fajny
                zarost itp, itd...

                Czy moja hipnoza działa ??
                • feema-to-ja Re: Jakiś dziwny czas... 23.06.05, 08:13
                  dzialasmile Bo moj ukochany jest naprawde super tylko czasami mnie wkurzasad
    • cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 23.06.05, 13:43
      No wiecie co dziewczyny!! to musi byc hormonalne bo nie mysle zeby bylo
      pogodowe (ja jestem b. daleko od was jezeli wy jestescie w Polsce:o) Ja tez
      jestem w dolku, jakies glupie plamienie od wczoraj, pewnie znowu @ przyjdzie i
      ja wtedy chyba zrezygnuje z tego ryzykownego pomyslu (za stara jestem i juz!)
      Cholera, a juz testy prenatalne w pierwszy semestrze wszystkie przerobilam,
      imiona mam, ah... zycie... pewnie tak ma byc
      • monias3 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 23.06.05, 14:00
        a nie masz dzieci wcale czy o kolejne sie starasz?
        • feema-to-ja objawy albo ...cos innego. 24.06.05, 08:41
          juz drugi dzien boli mnie w podbrzuszu, ciagnie i pulsuje, szczegolnie z lewej
          strony. taki bol jak na okres. Poza tym mam lekkie zawroty glowy, szczegolnie
          ürzy gwaltownym wstawaniu. Ale to moze byc po prostu upal, wczoraj bylo goraco
          nie do zniesienia. A bol w podbrzuszu? Albo kregoslup albo @ sie zbliza
          (chociaz wg wyliczen powinna przyjsc ok 4 lipca). Jednym slowem nie podniecam
          sie rzekomymi objawami, bo wole sie pozytywnie rozczarowac niz negatywnie.
          Milego dnia Dziewczyny.
          • monias3 Re: objawy albo ...cos innego. 24.06.05, 13:40
            "podejrzane" te Twoje objawy

            ale rozumiem ,ze na razie nie chcesz sie ekscytować.

            Trzymam za Ciebie kciuki...
            • cytrusowa Re: objawy albo ...cos innego. 24.06.05, 16:49
              szesc laski, widze ze tu cisza....
              • lalisia78 Re: objawy albo ...cos innego. 24.06.05, 16:56
                ma mam tak samo bul podbrzusza od wczoraj @ powinna przyjsc 2 lipca czytalam ze
                wiekszosc z was ierzy temp wiec ja ramo tez 1 raz zmierzylam i bylo 37 ale
                narazie tez o tym nie mysle bo moze to stres jutro mam wyniki egz jak zdalam to
                obrona 1 lipca
        • cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 02:31
          Mam, wiec nie jest to sprawa zycia i smierci dla mnie, ale juz tak sobie
          poukladalam w glowie wiec jestem zawiedziona... Od wczoraj przygladam sie forum
          o adopcji. Chodzi glownie o to ze mamy 3 corki w wieku, 19, 16 i 13,5 i jedna
          mala 3-letnia coreczke i ciezko mi pogodzic sie z mysla ze mala bedzie kiedys
          sama w domu przez wiele lat z raczej starsiawymi rodzicami (mieszkamy w Stanach
          gdzie dzieci wybywaja z domow na studia, nasza najstarsza jest juz poza domem
          ale przyjezdza 1 w miesiacu). Mamy po prostu jeszcze "zyciowe" miejsce na
          maluszka.
        • cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 02:32
          Zle mi sie wklejilo :o) ten poprzedni post jest odpowiedzia na ten...
          • cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 02:34
            Ale glupoty robie, ten post jest nie wazny, a poprzedni byl odpowiedzia dla
            monias
            • monias3 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 11:03
              Wspaniałe... 4 córeczki !! Jak ja Ci zazdroszczę. To cudownie mieć taka
              rodzinkę.

              Trzymam kciuki za jej powiększenie !
              • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 13:58
                Wlasnie, przeciez starania moga tez znaczyc starania o adopcje. Jestem pelna
                podziwu dla Ciebie Cyntasmile
                • cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 19:25
                  No, no dziewczyny nie przesadzajmy. Mnie jest latwiej bo mieszkam za granica a
                  po za tym to ja mam charakter na maxa: wyemigrowac, miec duzo dzieci,
                  wyksztalcenie, dobra prace i choc troche pieniedzy. Tylko ze to przychodzi z
                  czasem, a ten niesie wiek i z tym juz sie nic nie da zrobic..
                  Powodzenia

                  • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 19:35
                    chodzilo mi o to, ze majac juz troje wlasnych dzieci chcesz adoptowac
                    nastepne.smile
                    • feema-to-ja a brzuch boli... 27.06.05, 09:10
                      nie wiem ktory dzien z rzedu, temperatura 36,9-37. dzisiaj odczuwalam tez
                      ciagnacy bol w pochwie. jeszcze tydzien i wszystko sie wyjasni. A co u Was,
                      jakies objawy?
    • lalisia78 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 27.06.05, 09:31
      u mnie tak jak u ciebie brzuszek pobolewa temp ponad 37 zobaczzmy za tydziensmile
      • giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 27.06.05, 11:53
        Dziewczyny,

        ja testuję już jutro. Termin nadszedł.
        Nie wiem dlaczego miałoby się udać, bo przecież przez 4 cykle się nie udawało.
        A wszystko robiłam co mogłam - mierzyłam tępkę, rysowałam wykresy a ostatnio
        testowałam owulację. I gucio i nic, więc dlaczego tym razem miałoby się udać.
        Tym bardziej, że przed owu nie miliśmy czasu na seksik. W trakcie owu też nie,
        dopiero 15 dc był seksik.
        No więc wewnętrznie mam przekonanie że się nie udało, bo kreska na teście owu
        najmocniejsza była 14 dc rano, 15 dc ledwo ją było widać.
        No więc tak mi się w tym miesiacu wyluzowało, że seksilismy z moim przekonaniem
        że nic z tego nie wyjdzie, nie obserwuję potencjalnych objawów, a w łazience na
        półce leżą dwa testy ciążowe niewykorzystane w zeszłym miesiącu, a mnie wcale
        nie korci by na nie sikać.

        Może się udało może nie. Nasikam na testy jutro z rana.
        Dziś cycki bolą jakoś dziwnie a od paru dni jest mi tak, jakbym się struła.
        Mdli mnie i jest mi niedobrze, ale tak lekko dziwnie.
        Oby to były TE mdłości smile smile smile
        • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 27.06.05, 18:52
          a moze sie jednak udalo? Jesli sex byl w 15 dc, a w 14 byly wyrazne krechy na
          tescie owu to jest szansa!!! Wiem, ze masz juz dosc czekania, liczenia,
          mierzenia i rozczarowan. Mimo to nie trac nadziei. Jeszcze zobaczysz dwie
          kreski na tescie, na pewno. Trzymam kciuki za jutrzejszy dziensmile
      • feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 27.06.05, 18:48
        no to idziemy leb w lebsmile
        • feema-to-ja nowy objaw? 28.06.05, 08:42
          od wczoraj wieczorem cos pobolewaja mnie piersi. No i sa pelniejsz i ciezsze.
          Nie naleze do biusciastych wiec takie zmiany zauwazam natychmiast.ta.........

          Dziewczyny, mam gadac sama te soba czy co?smile
          • lalisia78 Re: nowy objaw? 28.06.05, 08:48
            feema-to-ja kiedy masz dostac @ ?? mi sie tez wydaje ze troche inne mam piersi
            ale u mnie jest jeszcze troche w nich pokarmu wiec na nie nie zwracam uwagi
            • giovanita Re: nowy objaw? 28.06.05, 09:45
              Gucio, jedno wielkie gucio.
              Znów ta jedna głupia krecha na teście.
              Kurcze, kiedy zobaczę dwie?? sad(

              Piersi już mniej bolą, ale nadal wielkie.
              Mdliło mnie wczoraj wieczorem tak, że leżałam w łóżku na wznak, bo poruszenie
              się powodowało atak mdłości. Pewnie się strułam.

              Czekam teraz na @. W przyszłym tygodniu wizyta u ginki i mam nadzieję jakieś
              skierowania na badania. No i kolejny cykl starań przed nami.

              No i coś jest nie tak. Może dochodzi do zapłodnienia a potem to cholerne jajko
              się nie zagnieżdża? Bo w każdym miesiacu dzieją się strasznie rzeczy z moimi
              persiami a potem jakby nigdy nic nadchodzi spadek temperaturki i @. No w tym
              miesiacu nie mierzyłam, ale w poprzednim temperaturka wzrasta tak ok. 17 lub 18
              dc i spada drastycznie w dniu spodziewanej @. Jak nic jakieś badania muszę
              zrobić, bo chyba sama nic nie wskóram.
              Ech co za czasy nastały. Dlaczego jak się chce to tak trudno jest? sad(
              • pinik Re: nowy objaw? 28.06.05, 22:22
                Hej,

                ja tez sie szykowalam na jakis pozytywny tescik, a tu nic. Testow zrobilam ze
                trzy (co chwila znow mam nadzieje, ze moze zrobilam go za wczesnie), ale
                wczoraj nadeszla @. Oj, dobrze, ze pierwsze dziecko powstalo troche
                przypadkiem, bo bym sie szybko zniechecila takimi staraniami jak teraz smile

                Najbardziej mnie w tym wszystkim denerwuje, ze na nastepne wyniki trzeba
                miesiac czekac. Dlaczego nie mozna codziennie byc gotowym na "zaciazenie"????

                smile

                No wiec teraz nastawiam sie na kwiecien.... Oby to znow nie byl maj..
                • feema-to-ja Re: nowy objaw? 29.06.05, 09:19
                  u mnie znowu porazka, dzisiaj rano przyszlo malpisko. Mierzylam rano tempke -
                  36,6 no to juz wiedzialam co sie swieci. Co prawda nie nastawialam sie tak
                  bardzo, bylam raczej sceptyczna ale....sad No to co, przenosimy sie na lipiec?
                  • giovanita Re: nowy objaw? 29.06.05, 10:16
                    No feema, ja na lipcu już od dwóch dni.
                    A byłam pewna, że Tobie tym razem się uda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka