feema-to-ja 02.06.05, 08:04 No to Dziewczyny, staramy sie dalej. Ja zamierzam teraz mierzyc temperature i moze zdecyduje sie na test owu (kurcze, kosztuje prawie 18 euro...).Nie udalo sie w maju moze uda sie teraz.trzymam kciuki za nas wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ebbe Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 02.06.05, 08:11 18 euro??? A tutaj są po 3.49 zł za sztukę (jeśli dobrze cenę pamiętam). Ewa.Analityk1@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 02.06.05, 08:13 w opakowaniu jest 5 testow. Chetnie kupilabym od e.analityk ale nie mam mozliwosci z zagranicy, niestety.... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Femmo! 02.06.05, 10:46 Na poprzednim forum odpisałam Ci dokładnie na pytanie o temp. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Femmo! 02.06.05, 11:02 No to jestem. Starania w połowie czerwca, teścik ok. 29 czerwca. Idę do ginki coby jakieś badania porobić... Kupuję zapas testów owulacyjnych bo tak jest pewniej... tak mi się wydaje... No i trzymam za nas wszystkie kciuki by testy ciążowe wyszły tym razem pozytywne... Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Femmo! 02.06.05, 11:06 u mnie to samo, tescik ok 29 czerwca, staranka w polowie czerwca. W grupie razniej, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Femmo! 02.06.05, 11:12 no to czesc dziewczyny ja mam dostac @ w sobote wiec gdzies w polowie czerwca starania. bedzie to moj 1 cykl staran mam juz 13 m alicje wiec do staran podchodze uda sie to super nie to moze za miesiac pozd Odpowiedz Link Zgłoś
pinik do feema-to-ja 08.06.05, 20:47 ZHej feema-to-ja, a w jakim kraju mieszkasz? Ja mieszkam w Niemczech i faktycznie testy ciazowe jak i owulacyjne sa tu znacznie drozsze niz w Polsce. Ale jest tez bardzo duzo rozbieznosc cen. Najtansze testy ciazowe (na owulacyjne az tak nie patrzylam) ma u w NIemczech dm-Drogerie Markt (3,25 czy 3,75 euro). A w aptece to chyba najtanszy jest za 11 euro. Testy owulacyjne tez w dm'ie widzialam (nie pamietam za ile, ale na 100% nie za 18 euro). Mimo wszystko w Polsce taniej. Ja teraz zaczynam rowniez starania o drugie dziecko (synek ma juz 2 latka i 4 miesiace i udal sie troche przez przypadek - moje najwieksze szczescie w zyciu!!!!). No i tez rozgladam sie za roznymi testami i mocno sie zdziwilam, jak zobaczylam ich ceny na allegro (u ewy-analityk). I rowniez mysle o imporcie A co do przekazu bankowego to przekaz z NIemiec do Polski jest bezplatny (choc z Polski do Niemiec kosztuje). Bede tu pewnie teraz do Was zagladac. Ale najpierw uzbroje sie w kilka tescikow i zobaczymy, co z tego za tydzien wyniknie Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja do pinik 08.06.05, 21:24 ja tez mieszkam w Niemczech. Te testy za 18 euro widzialam wlasnie w dm, ciazowe faktycznie bywaja tanie (po 3 € z hakiem). Moja przyjaciolka pojechala teraz do Polski i przywiezie mi komplecik owulacyjnych, mam nadzieje, ze wystarczy Ja niestety jescze nie mam dzieci, staram sie o pierwsze dziecko (mam 28 lat). Wlasnie zmienilam prace, jestem podekscytowana i prawie nie mysle o bachorku, jestem wyluzowana. A luz to najlepszy sposob Odpowiedz Link Zgłoś
pinik Re: do pinik 08.06.05, 21:54 Hej, no a ile tych testow bylo w tej cenie? Choc w PL napewno tansze. Ja mam od poltora tygodnia 29 lat. A z jakiego miasta jestes? No to udanych staran! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa hej 08.06.05, 22:06 laseczki. widze, ze chyba wszystkie b\wiamy sie w testy owulacyjne. mnie tu kochana kolezaneczka przyslala, a teraz jade do Polski to se przywioze. co do testow ciazowych to widzialam w Rosmmanie za 3.25euro chyba, i to jest taki jak owulacujny - to znaczy, ze taki cienki paseczek, co sie zanurza w siuskach. jak tam smaopoczucie? ja mam dzis 2dc, zle sie czuje - jakis dol, niedombrze mi no i nie chce ze mnie elciec...znowu to po co te @ są wy mi powiedzcie... Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: hej 08.06.05, 22:11 No właśnie widzę ze większość dziewczyn stosuje te testy owulacyjne ja się tam staram bez nich i bez mierzenia temp porostu częstsze przytulanie w dni płodne dzisiaj mój 6 dc wiec już niebawem przytulania Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: do pinik 09.06.05, 21:25 nie wiem ile bylo testow w opakowaniu... mieszkam w Kassel a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
pinik Re: do pinik 09.06.05, 23:26 Hej, o to nie tak daleko! Ja w Mainz! Sprawdzalam dzis w dm'ie! Jest 5 testow za prawie 18 euro! Napisalam ci na dole jeszcze jeden watek, zebys zobaczyla na ebayu! Znacznie taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ebbe Re: Femmo! 02.06.05, 11:12 Nie rozumiem w czym jest problem kupić testy zza granicy?? Wpłacasz dziewczynie przelewem na konto sumę powiększoną o koszt listu z Polski do Ciebie,wcześniej dowiadując się ile list bedzie kosztował i koniec pieśni. Zamów sobie większą ilość, żeby się kalkulowało. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Femmo! 02.06.05, 11:43 z tym przelewem to nie jest tako prosto. Bedzie mnie to wiecej kosztowalo niz same testy. W tej sytuacji 18 euro jednak sie oplaca. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Femmo! 02.06.05, 13:56 famma, popros ewe by ci przeslala - bo to jest mozliwe. a jak faktycznie masz problem z przelewem (ale dlaczego???) popros kogos, by ci przywiozl lub kupil w Polsce i wyslal!!! ja juz nie wiem, na ktorym wątku mam byc??? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 07:57 zrobilam rano test, oczywiscie negatywny. Wiec jednak na 200% starania w czerwcu. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 10:18 W sumie to te starania już za jakieś 10-12 dni, a więc już niedługo )) A potem znów pełne napięcia oczekiwanie na dwie kreski.... co za życie )) Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 11:38 ostatnio zauwazylam ,ze ja wlasciwie zyje od okresu do okresu, w napieciu, czy sie moze tym razem udalo....Zwariowac mozna! Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 11:56 dziewczyny ja to dopiero miałam sie okropnie bo ja jakby to powiedzieć sama sie starałam o dzidzie. ponieważ mój ukochany chciał jeszcze poczekać do września i po ślubie coś zadziałać. ale ja miałam tak silny instynkt macieżyński że zaczełam próbować wszystkiego żeby mój mnie zapłodnił i udało sie .teraz jestem w 6 miesiącu i zycze wam wszystkim udanego zapłodnienia i pięknych dwuch kreseczek na teście. bo ja to za trzecim testem miałam tą przyjemność je zobaczyć. a dwoma pierwszymi to rzucałam i płakałam.a co do mojego ukochanego to jest szczęśliwy a ślub z września przyspieszyliśmy na lipiec.ciesze sie ze udało mi się zajść w ciąże w styczniu a nie czekac do września tak jak mój tego chciał.i dzidzie mam wcześniej i ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 14:52 no czesc dziewczynki - ja wlasciwie to powinnam chyba jeszcze pisac na wątku majowym, bo @ jeszcze nie nadeszla, termin jest pi razy drzwi na jutro i tak sie mnie wiecej czuje - pobolew mnie brzuch, cycki tradycyjnie tez. i tak se mysle, ze ja w takim razie nie mam pojecia kiedy mozna zajsc w ciaze, skoro zaraz po owu byl sexik... to trzeba przed??? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 16:06 Jak przed owu jest seksik to bardziej na dziewczynkę. Jak po owu jest seksik to bardziej na chłopaka. Ale podobno jajko żyje tylko jeden dzień po owu, więc trzeba się sprężać. Jeśli z testami owulacyjnymi to o tyle łatwiej, że widać kreski dwie na teście. I jeśli są dwie mocne kreski to w przeciągu 12-36 godzin nastąpi owulacja. No i właściwie trzeba wtedy sekić. O i tyl mądrości. Bo do mądrości się zastosowałam w tym miesiącu. Wszystko robiłam jak należy. I wielki guzik z tego wyszedł. No ale może coś z jajkiem było nie tak, że się zagnieździć nie chciało??? Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 03.06.05, 16:15 Bo do mądrości się zastosowałam w tym miesiącu. Wszystko robiłam jak należy. I > wielki guzik z tego wyszedł. giovanitta, dzieki za odpowiedz i musze sie podpisac pod ww fragmentem twojego postu. Po poludniu na tescie owu wyrazna droga kreska, sexix byl po okolo 24 godzinach, i jeszcze tego samego dnia tez byla druga kreska. wiec widac sie nie wstrzelilam choc - jak to inne laski piszą - poki @ nie ma, to jest nadzieja. no ja jeszcze @ nie mam, ale czuje ze przyjdzie - biegunke mam i chcice na cos dobrego do zjedzenia, chyba se zaraz zrobie owoce...a potem - wizyta na tronie po tych owockach, hihih Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 04.06.05, 11:47 witam z rana wstalam o 11 ,zrobilysmy sobie z kolezankami z pracy wczoraj/dzisiaj babski wieczor, w ogole nie planowany, spontaniczny. Wyszlysmy z pracy o 17.30 wrocilysmy do domu o 2 w nocy. Popilysmy, popalilysmy (nie palilam od dwoch lat!), potanczylysmy. Super, czuje sie taka odprezona, chociaz przez pare godzin nie myslalam o ciazy i tym wszystkim...Raz na jakis czas trzeba wyjsc i po prostu spontanicznie sie zabawic Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 07.06.05, 19:37 juz wszystkie sie staracie?? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 07.06.05, 20:40 Witajcie dziewczyny! U mnie starania za parę dni. Ciekawa jestem czy testy zdadzą egzamin... Narazie zrobiłam 3 i nawet słabej drugiej kreski nie było. Mam 15 dc, ostatni cykl miałam 38 dni (wcześniej 30, 31) Mówicie, że były dwie kreski i nic? Czy pozytywny wynik nie zawsze oznacza owu? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 08.06.05, 09:21 Moim zdaniem dwie kreski świadczą o owulacji. Jeśli nie ma ciąży, przyczyny mogą być różne, ale nie brak owulacji. Takie jest moje zdanie. Zobaczymy co powie lekarz, do którego wybieram się w piątek. ) Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 09.06.05, 06:26 Dziewczyny napiszcie mi jaki jest najlepszy owu test (w Stanach moze?) chyba naturalnie jak zazwyczaj sie nie da, nie ten wiek... :o) Powodzenia wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Przygarnijcie bidulkę co ją właśnie @ DOPADŁA... 09.06.05, 18:39 I w ten oto prozaiczny sposób startuję w nowym wątku. Do testowania początkiem czerwca nie doszło nawet, jutro miałam to robić ale...jak w tytule. Posiedze troche z Wami. Pozdrawiam i zyczę,ze by ten NOWY , MŁODY JESZCZE WĄTEK KWITŁ, PĘCZNIAŁ I SIE WYDŁUŻAŁ, a na koniec pozwolił nam wszystkim wskoczyc na "marcówki". A tak a'propos marca - to piekny miesiąć na urodzenie. Ciekawa jestem czy też tak uważacie? A może macie swoich "faworytów". Pogadajmy se o tym , co?? Albo o byle czym. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Przygarnijcie bidulkę co ją właśnie @ DOPADŁA 09.06.05, 19:48 To identycznie jak u mnie, tylko, że właściwie miała być 2 dni wcześniej, ale czułam że będzie, choć wczoraj wieczorem zaczęłam myśleć że może nie - ale jest i już.Moje pierwsze dziecko miało sie urodzic w marcu a urodziło w lutym.W sumie niezle miesiace bo w lecie maluch juz nie taki mały i pierwsze spacery już prawie wiosenne.Pozatym moim zdaniem lepiej być w ciąży zaawansowanej zimą- nie ma upałów,inny sposób ubierania -nikt z moich sąsiadów nie zorientował się, że jestem w ciąży, i jakoś lepiej jest się ubrać niż w lecie.Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa monias 09.06.05, 19:56 a porsze cie bardzo, mozemy pogadac. moimi faowrytami, jesli chodzi o miesiace porodu to luty (ja jestem z lutego), kwiecien (byłby dla mamy prezent) i czerwiec (tata i siostra, bezskutecznie starająca się o dzieko niestety, to typy czerwcowe). Na pewno nie chcialbym rodzic w wakacje, najlepij urodzic wlasnie na wiosne, by akurat zacząc spacerki jak dzidzia mała. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: monias 09.06.05, 20:02 moim faworytem jest kwiecien alicja miala sie urodzic w kwietniu ale urodzila sie 1 maja tez fajna data zawsze tyle wolnego na urodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Monia uda sie nam jeszcze, zobaczysz:=) 09.06.05, 21:31 bedzie dobrze moimi faworytami tez sa miesiace wiosenne.Lepiej zima kulac sie z brzuszyskiem niz w upale puchnac.Tylko mam problem, nie mam kurtki na zime, bede musiala sprawic sobie jakas tania jednorazowke, ktora bede mogla potem wypieprzyc. No i nie mam swetrow, bo wszystko co nosze jest bardzo przy ciele, nie cierpie workowatych ciuchow...no i oczywiscie jakies spodnie.I co? jeszcze w ciazy nie jestem a juz zaczynaja sie wydatki, ha ha ha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Monia uda sie nam jeszcze, zobaczysz:=) 09.06.05, 22:09 No w lecie w ciąży napewno łatwiej sie ubrać niż w ziemie, hihi - w zimie juz nie można byle czego założyć... ale co tam! Jak będzie luty będę baaardzo szczęśliwa! Ale narazie mam drugą słabiutką kreseczkę na teście owu dopiero, ale i tak przytulanka zaczęliśmy na wszelki wypadek, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
pinik do feemy 09.06.05, 22:17 hej, wczoraj pisalysmy o tym, ze testy ciazowe i owulacyjne w Niemczech takie drogie. Ja dzis popatrzylam na ebayu i sa o wiele tansze niz w sklepach i mozna kupic w roznych skladach. Zobacz np. tego sprzedawce: search.ebay.de/_W0QQsassZballken74 Ja sobie wlasnie kupilam z nadzieja, ze szybko cos z tego bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja do pinik 10.06.05, 08:17 faktycznie, za 8 euro to tanio. aha, znalazlam fajna strone dla kobiet starajacych sie:www.urbia.de mozna tam sobie stworzyc wlasny kalendarz cyklu, system oznacua jajeczkowanie, fajna rzecza ten link na dole to moj kalendarz. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita moje starania 10.06.05, 09:02 Wczoraj odebrałam na poczcie przesyłkę od Ewy analityk a w niej 6 magicznych paseczków owu i jeden test ciążowy(niecałe 30 zł razem z opłatą za list polecony). Mam nadzieję, że tym razem i na nim będą 2 kreski. Dziś 10 dzień cyklu. Rano zrobiłam pierwszy test owu i na razie jedna kreska. Dziś wybieram się do gina pogadać sobie o moich problemach, urojeniach, chęciach i potrzebach. Mam nadzieję, że dostanę skierowania na badania i wszystko będzie wiadomo co się ze mną dzieje. Od tygodnia przyjmuję magnez i witaminę B, które są odpowiedzialne za długość drugiej fazy cyklu. No i zaczynamy seksić już za parę dni, jak tylko ujrzę te dwie kreseczki na teście owu. Trzymam kciuki za nas wszystkie, byśmy się razme, kupą, wyniosły na marzec 2006 ) Odpowiedz Link Zgłoś
ebbe Re: moje starania 10.06.05, 09:56 Cześć dziewczyny, przenoszę się do Was, pomimo, że @ jeszcze nie ma, ale testowałam wczoraj i NIC nie było...U mnie staranie będą na samiuśkim końcu czerwca, ech, kto na mnie zaczeka...?Dzisiaj 31dc (na 32-33),właśnie nastała "cisza przed burzą". Nic mnie nie boli...Wczoraj byłam na imprezie, dzisiaj mam kaca))))Ale za to w spokoju czekam na @@@@))) Odpowiedz Link Zgłoś
ebbe Re: moje starania 10.06.05, 09:58 A tak jeśli chodzi o miesiące, to ja jestem marcowa babka)))) Jeśli "zaciążyła" bym w czerwcu, to termin miałabym jak w morde strzelił na urodziny!!!!!!!!!Ale ekstra!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 10.06.05, 10:53 Cześć. Dołączam do was, bo niby mieliśmy poczekać do lipca, ale jakoś nam nie wyszło z tym uważaniem. A skoro zaszaleliśmy w 17dc, to równie dobrze możemy się już starać na poważnie. Nie będę się za często udzielać, bo niedługo jedziemy wreszcie na urlop, ale jestem z wami! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Zawieszona między watkami... 10.06.05, 16:37 Wiatjcie, ja juz nie wiem na kórym watku mam być dzisiaj. Wczoraj dostałam @ ale trwała parę chwil: siedze sobie w WC i tu nagle takie delikatne chlupnięcie jakby ktoś kranik odkręcił na 2 sekundy.. żywo czerwona. A potem już cisza. Dzisiaj nic, tylko nadal jak od pięciu dni-brunatne plamienia..Temp rano-36,9, więc dawaj dest! I co ? Oczywiście pstro. I co ja mam myśleć?? Nigdy tak nie miałam. Zawsze leciutko boli mnie brzuch , głównie drugiego dnia @, i dziś byłby ten drugi dzień ale nic mnie nie boli, ZERO!!! Dc 29, średnio mam 25-26. Ale w tym cyklu jakoś wyjątkowo owulacja była opóźniona o 3 dni. Powiedzcie mi comyśleć, bo mnie ta niepewność dobija. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Ja też zawieszona między watkami... 10.06.05, 18:05 monias, odpisalam na innym wątku, z emam bardzo podobnie - 1 dzien troche krwi, potem juz tylko brudzenie lub nic chyba sie dalej będę bujac.. witam pozastale dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Cytrusowa ! 10.06.05, 19:09 Ale mój okres zawsze trwał 5 dni !!! ZAWSZE ! Nigdy 1/20 dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Cytrusowa ! 10.06.05, 21:34 wiesz, ja se mysle, ze moze nam sie cos proprzestawialo??? moj zawsze trwal 6-7dni, a teraz to nic, jedne dzien a reszta to pro forma... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Cytrusowa ! 10.06.05, 21:37 A mzsz pioerwszego dnia @ podwyższona temp ?? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re:monias 10.06.05, 21:41 no wlasnie nie wiem, bo nie amm termometru i bardzo nad tym boleję - w koncu muszę kupic. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Zawieszona między watkami... 10.06.05, 21:39 To ja ci powiem, co wyczytałam, bo miałam podobnie. Plamienia na początku ciąży w czasie, kiedy powinna wystąpić miesiączka, są podobno normalne i nie należy się przejmować. Gorzej, jeśli oprócz plamień zaczniesz mieć poważniejsze bóle, bo to może prowadzić do poronienia. Średnio 50% wczesnych ciąż ulega poronieniu i ma to formę spóźnionej miesiączki. Tzw. ciążą biochemiczna - na usg jeszcze jej nie widać, a hcg podwyższone, czyli jest. A właściwie była, bo stwierdza się ją po fakcie. Lekarz powiedział mi, że raz poronić każdy ma prawo i nie ma się czym przejmować (łatwo mówić!), dopiero po drugim poronieniu każe zrobić badania. Ergo: na razie się nie przejmuj i obserwuj temperaturkę. Gdybyś zaczęła odczuwać mocniejsze bóle podbrzusza, leć do lekarza. A jak chcesz, zrób sobie badanie beta hcg teraz i po kilku dniach. Jeśli wzrośnie, zacznij wybierać imię. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re:yskyerka 10.06.05, 22:17 dzięki, jezu, ajkie to piekne było z tym imieniem, nawet nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Zawieszona między watkami... 11.06.05, 08:09 Monias, poczekaj pare dni i powtorz test... albo zrob bete. Odpowiedz Link Zgłoś
ebbe A ja bym do lekarza poszła... 11.06.05, 12:35 ...bo to normalne nie jest...U koleżanek, które miały problemy z zajściem potem w trakcie rozmów okazywało się, ze zawsze COŚ się działo: albo cykle długie, ale pobolewanie w pachwinach, albo inne cuda. Najlepiej zrobić badanie hormonów, bo to one najczęsciej odpowiedzilane są za te dziwactwa. @ to jest@. No chyba, ze w ciaży jesteś)))) Ale jeśli nie, idź do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Dziś mój 1 dc 12.06.05, 18:11 Do lekarza ? Już nie muszę... Dziś w nocy prawdziwa @, tka jak zwykle , z bólami i dość obfita... A więc wielkie oczekiwanie dobiegło końca i już wiem , do którego wątka "należę". Chormony mam zbadane wszyściutkie - i wszystko jest w normie.Jak widac problem plamien nie zawsze zależy od poziomu hormonów. Leczyłam ostatnio (od 10 mcy)te moje plamienia przed @ i dlatego jestem przebadana na wylot. Mój gin po wszystkich badaniach stwierdzil w końcu ,że to plamienia czynnościowe, cokolwiek to znaczy i ze mogę zachodzić w ciążę. Dał mi duphaston dla zminimalizowania plamień i ułatwienia ewentualnej impalntacji. Po @ mam iść na kontrolę... Polezę pewnie za pare dni ale sama nie wiem już poco , chyba żeby dac mu zarobić... Ale dziekuję ebbe za troskę. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Dziś mój 1 dc 12.06.05, 18:25 monia, nie trac nadzei W koncu musi sie udac, nie? Poczekaj do zakonczenia obrzydliwej @ i do dziela! trzymam kciuki...... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dziś mój 1 dc 12.06.05, 22:20 Dzięki femma za dobre słowo... Czuję ,ze trochę odstaję od Was, ja dopiero zaczynam cykl a Wy owu...ale to durnie brzmi, nie ? Wcale się nie martwię, ze nic mi nie wyszło, przestałam się przejmować, na prwdę, i wierzcie mi tak jest lepiej dla wszystkich. Dla ewentualnego dzieciaczka też. Nie wiem ile cykli bedę trwać w takim "rozsądnym " nastroju. Moze się zdarzyć słabszy dzień a wtedy mażliwe,ze pęknę... Ale mam nadzieję, ze nie. Założyłam dodatkowy wątek dla tych co tez startuja dzisiaj , dokładnie jak ja. Ciekawe czy ktoś taki się znajdzie ? Niezależnie od wyniku z przemiłą chęcią będę tutaj z Wami. Femmo, Ty chyba pierwsza z nas zatestujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Dziś mój 1 dc 13.06.05, 08:41 mam jednak wrazenie, ze troche sie podlamalas ta wstretna @.......Jakies smutne te Twoje posty....Ktory cykl juz sie starasz? Pamietaj, ze nie jestes sama ja testuje ok 30 czerwca. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dziś mój 1 dc 13.06.05, 13:16 staram się od wrzesnia ubiegłego roku, musiałam troche odczekac po poronieniu, które zadziało się dokładnie rok wstecz. Odliczyć też muszę przerwy w staraniach : angina, nadżerkai jakieś leki przeciw plamieniom sreódcyklicznym...Czekanie i przerwy sa beznadziejne bo wtedy nawet nadzieję musisz zawiesić. Zżarłam już pół tony folika, a Ty zajadasz ten specyfik ? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Dziś mój 1 dc 13.06.05, 14:01 aha, nie wiedzialam, ale mimo wszystko musisz wierzyc ,ze sie uda. nie przeszlam poronienia (tfu, odpukac) ale moge sobie wyobrazic co czulas.jestem z Toba i caly czas trzymam kciuki ja lykam kwas floiowy z jodem od okolo pol roku, zdrowo sie odzywiam, nie pale, nie pije (czasami jakies winko i raz na pol roku jakis papierosik), sport bla, bla ,bla........... Odpowiedz Link Zgłoś
ebbe Re: Dziś mój 1 dc 13.06.05, 10:38 Monias, wiem, co czujesz. Ale u mnie...też wczoraj 1dc, więc idziemy łeb w łeb))Naprawdę lepiej, że jest "normalnie", niż miałyby być jakieś dziwne plamienia. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Masz rację ebbe z tymi dziwnymi plamieniami 13.06.05, 13:21 w pewnym sensie to nawet odetchnęłam z ulgą, ze wszystko zakończyło się rudym koczkodanem.Inaczej pewnie umierałabym ze strachu że z dzieckiem coś się złego moze stać...a już znając siebie to na pewno by było skręcanie się i jedna panika olbrzymia Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 11.06.05, 11:12 Czesc dziewczyny, nie chcialabym sie tu wtracac w wasze rozmowy ale moze to ktorejs z was pomoze. Juz pare razy staralam sie w zyciu o dziecko i zawsze jak mi to nie wychodzilo mowilam sobie ze To wlasnie dziecko byloby pewnie chore, nienormalne albo nieszczesliwe i wlasnie dlatego nie przyszlo w tym miesiacu. I potem jak juz wreszcie przyszlo to czulam sie pewniej ze dzidzius jest o.k. bo przeciez jakby nie byl to by nie przyszedl, tak? Taka troche zakrecona logika ale pomaga na stres i placz. Sama mam 4 corki i nie MUSZE miec juz wiecej dzieci ale CHCIALABYM jeszcze raz sprobowac. To bylby juz deserek deserka bo najstarsza corka ma 19 lat! a deserek prawie 3. Wy wszystkie macie duzo szczescia bo mozecie probowac latami a ja nawet nie wiem czy ta druga niebieska kreska wogole zrobi sie kiedys chociaz podobnie niebieska do tej pierwszej. jezeli nie to jakos tam dociagne i bede wybierac imie dla wnuka.... (bo kos tu chyba bedzie mial chlopaka nie?....) Powodzenia wam wszystkim... i sobie tez Odpowiedz Link Zgłoś
agajak2003 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 13.06.05, 10:32 Cześć! Przenoszę się do Was z "Testujących .......". Dziś 9 dc - zaczynamy starania! Czytając Wasze uwagi zaczynam się zastanawiać czy to możliwe, żeby udało mi się zajść w ciążę bez "specjalnego " przygotowania. Nie mierzę temperatury, nie mam testów owulacyjnych - i jedynie wiarę, że musi się udać bo bardzo chcę tego dziecka. Mój Kubuś ma już 21 miesięcy i chcę żeby miał rodzeństwo. O Niego nie musiałam się starać (planowałam starać się oi dziecko w wakacje, a tu w styczniu taka niespodzianka). Może teraz też się uda? Napewno się uda !!!!!! Trzymam za Was kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 12.06.05, 08:21 w 12 dc mam jajeczkowanie, nigdy bym nie pomyslala. szyjka macicy miekka, otwarta, podniosla sie do gory, sluz plodny, jak bialko kurze,pobolewania w lewym jajniku. Zaraz bierzemy sie do pracy! trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 12.06.05, 13:27 Feema, trzymam kciuki. Mnie się chyba wszystko rozregulowało, ale zrzucam do na karb antybiotyków, które brałam pod koniec maja. Dziś 20dc i nic... Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 12.06.05, 18:30 dzieki to znaczy, ze co? nie masz owulacji? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 12.06.05, 22:22 A to licho wie... Ja jestem po biochemicznej, więc mógł mi się cykl rozregulować. Ale temperaturki cały czas niziutkie, jak zwykle przed owulacją, żadnych skoków, więc nie tracę nadziei. Może po prostu cykl się trochę wydłuży. A jak nie, to będę próbować w lipcu. Jedziemy na urlop, więc może będzie łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 13.06.05, 08:44 Powialo optymizmem I takie podejscie powinnismy miec wszystkie. Ja tez gram luzare a tak naprawde wszystko we mnie krzyczy: ja chce dziecko!!! I niewazne, ze zapewniam wszystkich, ze soba wlacznie, ze jak sie teraz nie uda to w nastepnym cyklu i w ogole luzik.... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 13.06.05, 11:38 femma, trzymam kciuki za dwie kreseczki około 30 czerwca. )) Moaj owulacja robi mnie w konia. Dziś rano na teście owu cień cienia drugiej kreski. Chyba muszę czekać na lepszy dzień. Może jutro ta druga kreska będzie ciemniejsza... Jutro 14 dc. A jeśli nie... potem mój luby jedzie w delegację i nie bedzie go 3 dni. No to żyć nie umierać (( Chyba rzutem desperata wkorzystam jego obecność dziś i jutro. A nóż chłopaki przeżyją kilka dni do mojej owulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 13.06.05, 14:03 dzieki, ja tez trzymam kciuki za chlopakow meza coby dlugo zyly, ha ha ha!!!! rozbawilo mnie to porownanie-chlopaki Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 13.06.05, 17:14 We mnie też wszystko krzyczy... Niby powiedzieliśmy sobie z mężem, że wyluzowujemy, ale i tak zaraz go zagonię do roboty, bo test ovu wreszcie pokazał tłuściutką drugą kreseczkę. Trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 14.06.05, 10:21 trzymam ,trzymam, za siebie , za Ciebie, za Monie, Lolinke, za wszystkie !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 14.06.05, 10:38 Takie szybciutkie jajeczkowanie w tym cyklu u Ciebie pozwoliłabym sobie zinterpretowac jako wielki pęd organizmu do wiadomo czego, che, che... No więć skoro wszystko sprzyja i aż piszczy żeby w końcu te geny rozmnożyć no to, ja nic nie chce mówić , ale wygląda to wszystko baaaardzo zachęcająco i obiecująco. Coś mi się zdaje, że jednak wskoczysz na te marcówki. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 16.06.05, 13:52 wiesz co sobie mysle? Ze w poprzednim cyklu nie trafilismy, bo owu bylo tak wczesnie. Bylam przekonana, ze mam w polowie cyklu. Zapomnialam juz ,jak to jest miec owu ,bo osiem lat bez przerwy bralam tabletki anty. Wniosek z tego taki, ze nalezy raczej bazowac na objawach a nie na wyliczaniu dni, bo jak widac, czesto mozna sie pomylic. Zreszta zobaczymy ok 30 czerwca czy faktycznie trafilismy Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: jestem w szoku-12 dc i jajeczkowanie! 17.06.05, 03:18 Znowu sie wtrace, co tam... Ja tez bylam w szoku, jak przeczytalam twoj post, bo zeby 2 osoby byly dokladnie w tej samej fazie cyklu to nie jest dziwne, ale ze moga sie skomunikowac nie znajac sie to juz jest zabawne, zwlaszcza ze przeciez ludzie osobiscie sie znajacy nie rozmawiaja z reguly na takie tematy. ah ten internet! Dzieki wam tutaj na tym forum kupilam owu test i dobrze ze go uzylam bo nasze poprzednie dzieci wszystkie powstaly jakos tak 10-11 dzien (ja mam naturalnie krotkie cykle)i tak tez i teraz sie staralismy. Nie wyszlo 2 razy i jakos nie rozumialam dlaczego a teraz pojelam ze cos tam sie poprzesuwalo na 12 i 13 dzien. Zreszta moze to "chlopaki" takie zywotne byly w przeszlosci i zawsze bylo 12-13, bo przeciez mamy 4 dziewczyny... No nic zobaczymy na koncu miesiaca, ale jezeli to chlopak to co ja na Boga z nim poczne? nawet nie umiem go wysikac, a rozpuszczony bedzie!.... Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja do cynty! 17.06.05, 07:57 no to moze nam sie uda w jednym czasie? Kiedy testujesz? Ja ok 30 czerwca. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa czesc dziewczynki 17.06.05, 15:13 no ja dzis mam 11dc przy 31dniowych ostatnio. owulacji jeszcze nie widac - poki co piersi zaczynają być wrazliwe, wiec powoli, powoli nadchodzi...wspomagam sie testami owu, zamierzamy zaczac juz jutro - dla przyjemnosci, a potem to pol dla przyjemnosci pol dla poczęcia, hihihi. a tka powaznie tyo idziemy na zywiol, bo wlasciwie nie wiem czy chcemy juz teraz - mam problem z ząbkami i musze z jednym isc za jakis powazny zabieg, brrr a drugi do wyrwania jest. n oi nie chcialabym tego robic, podejrzewajac ciąze, prawda??? Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: do cynty! 18.06.05, 02:18 feema-to-ja napisała: > no to moze nam sie uda w jednym czasie? Kiedy testujesz? Ja ok 30 czerwca. No jak dociagne do 30 bez @ to bedzie mozna pomarzyc. Wyszloby nam na 8 marca! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Przeziębienie 13.06.05, 11:44 Dziewczyny, czy lekkie przeziębienie możę przesunąć owulację? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Przeziębienie 13.06.05, 12:32 Może, ale nie musi. Mnie dotychczas lekkie przeziębienia nie ruszały. Za to chyba ten ostatni antybiotyk namieszał nieźle... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 niekoniecznie 13.06.05, 13:25 tak jak napisała yskierka u mnie tylko poważniejsza infekcja powodowła przesunięcie i to o zaledwie 2-3 dni. A jeśli masz tylko katarek to się nie przejmuj. Ale z to STRES - owszem przesuwa owulację i to przerobiłam na własnym ciel w ostatnim cyklu. Dlatego nie martw sie ,ze nie zdązysz przed wyjazdem męża bo wtedy naprawde nie zdązysz. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 13.06.05, 15:18 To niech będzie: staramy się. Ja zaczynam profesjonalnie: test owu, temperatury nie mierzę bo mi skacze jak chce i się wkurzam ciagle tylko... pooglądamy śluz i zobaczymy co wypatrzę. Ale jeśłi owulacji nie będzie to się rozmówię za m-c z ginem w sprawie jakiejś stymulacji bo ileż można na ślepo strzelać... Odpowiedz Link Zgłoś
agajak2003 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 14.06.05, 09:44 Hej! Czemu tutaj tak cichutko??? Wiem, wiem - staracie się o kruszynki. Ale chyba nie wszystkie równocześnie?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 14.06.05, 10:20 ja wpadam od czasu czasu zobaczyc co nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 ja tu jestem !! 14.06.05, 10:40 nie mam jek się jeszcze starać, po pierwsze dopiero 3 dc a po wtóre chłopa w domu niet. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita testy owu 14.06.05, 11:06 Słuchajcie, a co jeśli ta druga kreska na teście owu wcale nie jest tego samego natężenia jak ta kontrolna? Tzn. Jest, widać ją całkiem nieźle ale jest jaśniejsza. Czy to oznacza, że nie ma owulacji? Chyba zaczynam panikować... Wariatka normalnie, wariatka... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: testy owu 14.06.05, 11:35 ja niestety nie stosowałam jeszcze, ale tak na zdrowy rozsądek, skoro testu owu wykrywają hormon, który indukuje owulację, to blada kreska znaczy ze jeszcze ten poziom nie jest najwyższy i dopiero za czas jakiś bedzie maksymalny (dający ekstra różowy). No to po prostu musisz powtórzyć test jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 ps 14.06.05, 11:38 no bo przeciez hormony odpowiadające za owu, jak zresztą pewnie większa częćć babskich hormonmów płciowych, wzrastaja cyklicznie, od poziomu min, rosną stopniowo coraz bardziej , do max. i potem znów opadają (w tym przypadku opadają po owu bo w momencie owu tworzy się inny hormon -progesteron, ktory wpływa hamująco na owu) Ble ble ,ble Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 13:42 wczoraj była bardzo bledziutka, dziś mocniejsza ale nadal bledsza od tej kontrolnej, jutro wg mnie będzie znów bledzutka (tak było w zeszłym miesiącu). Tzn. w zeszłym miesiącu kreska kontrolna była zdecydowanie mocniejsza od testowej. I moim zdaniem tak będzie i w tym miesiacu. Czy może być tak, że ten progesteron za szybko zaczyna wzrastać i hamuje dalszy rozwój owulacji? I dlatego nie możemy począć bejbika? Jakie badania hormonalne powinnam przeprowadzić w zwiazku z tym? Chyba jestem chora... Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 14:04 A moze zrob test owu po 12 godzinach od tego poprzedniego? moze ci szybciej idzie niz przecietnym? No i ja bym sprobowala w dniu w ktorym ta pierwsza kreska jest juz niezle widoczna, moze chlopaki przezyja??? :o)))) Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
pinik Re: to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 14:31 Hej dziewczyny, obserwuje bacznie wasz watek od jakiegos czasu i dzis sie tu odezwe, bo mnie glupi problem gryzie Od jakiegos miesiaca nagle naszla mnie chec na drugie dziecko (maz juz dawno chcial, synek ma juz 2 latka i 4 mies). Straszliwie chcialabym miec teraz coreczke. Od wczoraj test owulacyjny wypada mi pozytywnie. Od kilku dni sie "przytulamy", a teraz nie wiem, co robic. No bo niby od owulacji szanse na chlopca znacznie wieksze (gdzies wyczytalam, ze nawet 80%). No i jestem rozdarta. Boje sie, ze moze za malo cwiczylismy w tym miesiacu i moze jeszcze wcale w ciaze nie zaszlam. Teraz taka okazja, bo organizm na zaciazenie dobrze przygotowany, ale teraz szanse na dziewczynke mniejsze. A to bylo zawsze takim moim marzeniem. Z drugiej jednak strony boje sie rozczarowania przy nastepnym tescie ciazowym. Troche glupawa jestem.... Miotam sie teraz, jak dalej postepowac Ale dobrze, ze sie juz gdzies moglam "wyplakac". dzieki! A tak wogole to mam nadzieje za tydzien robic test ciazowy (niestety na urlopie, wiec nie bede mogla sie tu podzielic wynikiem za szybko). Pa! I trzymam za nas wszystkie kciuki! W grupie latwiej! Odpowiedz Link Zgłoś
nata_home Re: to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 15:17 cześć wam jakos przez przypadek tu wylądowałam ,ale widze że jestem w podobnej sytuacji jak wy , testy owulacyjne juz czekają i tak bardzo chciałam je uzyć /to moje pierwsze starania o pierwszego dzidziusia/,ale się rozchorowałam dostałam antybiotyk i chyba musze narazie jeszcze jeden miesiąc odczekać ( Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: to jeszcze jedno pytanie 14.06.05, 17:39 progesteron pojawia się dopiero PO owulacji, i ani sekundy wczesniej, więc to na pewno nie jest mozłaiwe. Ta blada kreseczka moze świadczyć co najwyżej nie o braku owulacji lecz o nieco niższym u Ciebie (niż przeciętnie u kobiety) poziomie hormonu luteinizujacego (LH), wytwarzanego przez przysadke mózgową.Myślę, ze o braku owulacji musiałby świadczyć brak zupełny drugiej kreseczki, ale pewna nie jestem.. Najlepiej to Ci powie gin. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Do giovanity 14.06.05, 21:08 słucha, z robiłas w ogole kiedykolwiek badania hormonów ? Jeśli starasz się już długo (no własnie - ile), to moze zbadaj poziom Lh. Przyczyna braku "zaciążenia" moga być też hormonki II fazy czyli progesteron przykładowo -jeśłi jest go za mało ciąża nawet jeśli jest to się nie utrzyma. Wię c moze zbadać i progesteron? Jeśłi się masz tym zamartwiać to lepiej to zbadaj, będziesz miłaz przymajmniej pewność...jak by nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Do wszystkich 14.06.05, 21:15 no czesc dziewczęta, jak nastroje? no i jak starnaia... ja dopiero koncze oficjalnie @, po 7 dniach n o i zaczynamy! ale przyznam wam sie, ze juz nie wytrzymalismy ze trzy dni temu i bylo cos. zaczelam mierzyc temperature, ale nie wiem co dalej z tym robic - poradzcie mi prosze... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 co robić z tempką ?- mierzyc mierzyć mierzyć!!! 14.06.05, 22:10 zapytaj o konkrety to Ci moze podpowiem cosik... sama mierzę od 2 lat więc chyba coś wiem o tym ambarasie całym Stosujesz wszystkie żelazne zasady ?? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja do monias 15.06.05, 08:09 ja mierze od poczatku cyklu, zawsze o 7 rano, przed wstaniem z lozka, tym samym termometrem. I co? pstro, temperatura prawie w ogole mi sie skacze, a jestem pewna, ze owu juz mialam (w 11 dc a nie w 12 jak napisalam wczesniej, pomylilam sie), sluz byl plodny, szyjka otwarta. wiec tak sobie mysle, ze nie u kazdego ta metoda pomaga wykryc owu. My teraz staramy sie intensywniej co drugi dzien, biedny ten moj luby Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: do monias 15.06.05, 14:40 może powinnaś mieć dokładniejszy temometr, taki z dwoma miejscami po przecinku ? Wtedy możę wylapiesz te zmiany tempki. A i jeszcze moze byc tak , ż etemp nie rośnie bo moze owulacji po prostu nie było.Takie mam tylko przypuszczenie ale może błądzę. Można to sprawdzić na monitoringu, czy jajeczka rosna i czy pękają. Bo moze byc tak ,ze rosną ale za niski poziom LH nie dopuszcza do uwolnienia jajeczka a co za tym idzie do wytworzenia się cialka żółtego, które produkuje progesteron. Po owulacji (przynajmniej tak podaje literatura) powinna wzrosnąć tempka o min. 2 kreski (w stos do temperatur ja poprzedzających, czyli moze byc różny indywidualny poziom),inaczej moze to świadczyc o jakiś nieprawidłowościach z owulacją. Oczywiście to sa moje gdybania i przypuszczenia, nie jestem przeciez ginem a po drugie rzeczywiście słyszy się,że czasem temp u niektórych kobiet jest niższa. A ile cykli Ty się starasz cykli ?? Jesli bardzo długo to moze coś to w trawie piszczy i trza by zbadać?? Co myslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: do monias 15.06.05, 19:18 staram sie dopiero drugi cykl wiec nie sadze, zeby cos w trawie piszczalo. Jestem po prostu niecierpliwa, wszystko musze miec teraz, zaraz, tutaj. Mam nadzieje, ze jednak nie masz racji z ta tempka Czytalam tutaj jakies posty, ze innym dziewczynom tez nie skacze temperatura a mimo to maja jajeczkowanie.co to jest LH? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Eee....jak to dopiero drugi cykl to 15.06.05, 21:33 spokojniutko... nie wiem po co ja w takim razie wydurniam się i doszukuje jakichś przyczyn.Taka moja głupia natura. Przepraszam ,jęsli Cię moje głupie gdybanie zaniepokoiło. Na pewno z Twoimi owulacjami jest wszystko OK, są pięknę i dorodne jajeczka i w ogóle to się nie ma co martwić!Tylko działać i działać. A co do pomiarów jeszcze -moze w kolejnych cyklach bedziesz miała wyraźniejsze różnice (mierzysz sie pierwszy cykl, jeśli dobrze zrozumialam ?)Zresztą, życzę żebyś nie musiała mierzyć sie w następnych cyklach tylko...bach i bobas gotowy !! PS. hormon luteinizujący (LH) -hormon pierwszej fazy cyklu produkowany przez przysadkę mózgową -odpowiada za dojrzewanie jajeczka i jego wydostanie się z jajnika. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Eee....jak to dopiero drugi cykl to 16.06.05, 07:44 Spoko, ´wcale sie nie zaniepokoilam. Daje sobie pol roku, jak sie nie uda to wtedy sie bede martwic zobacze w nastepnym cyklu czy temperatury beda sie znieniac czy nie. Faktycznie, to pierwszy cykl pomiarow. Na forun NPR wyczytalam, ze najlepiej jest bazowac na obserwacji sluzu i ´szyjki. Zwlaszcza szyjki, bo ona tak szybko nie raeguje na wahania hormonow jak sluz i jezeli juz sie z laski swojej otworzy to prawie na pewno nastepuje owu.no coz, zobaczymy. A dlaczego Twojego chlopa w domu niet? aha, moj je teraz duzo jajek, podobna pomagaja w produkcji chlopakow i ogolnie dobrze wplywaja na potencje. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Eee....jak to dopiero drugi cykl to 16.06.05, 09:48 mojego chłopa w domu często niet bo dojedzdża do roboty codziennie po 120 km (licząc razem dojazd i powrót), daleko ma chłopak... A jak juz przyjedzie to zazwyczaj z reklamówami papierzysk do przetrawienia, błłeeeee.... Żeby poszło mu szybciej to dobra żoncia donosi mu pod komputerek kanapeczki i herbatkę. Biedactwo. Ale niedługo trochę mu zelży w robocie. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Eee....jak to dopiero drugi cykl to 16.06.05, 13:54 wiem jak to jest, jak moj luby robila praktyke tez mial cos ok 100 km w obie strony, byl ciagle zmeczony i zestresowany. No dobra, ale co ze staraniami? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Eee....jak to dopiero drugi cykl to 16.06.05, 18:34 oczywiście molestuję biedotę... Za pierwszym razem to zaszaleliśmy i (później się okazało ze to głupota była) przytalaliśmy się przez 4 nocki z rzędu i piątej mój luby nie dał po prostu wymiekł, che, che...Nie wiem sama dlaczego tak "prostacko i dziecinnie " podeszliśmy do tego. Głupie sa takie starania, już takich przegięć nie będzie na pewno. Po piewrsze podobnoż potrzeba 2 dni przerwy żeby "rycerze" zmężnieli... A po drugie taki seX w ogóle przestaje smakować. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Do wszystkich 15.06.05, 13:39 no u mnie staranka co drugi dzien, ha ha ha!!! jak mawia moja mama robota przyjemna i sie nie kurzy... Odpowiedz Link Zgłoś
agajak2003 Re: Do wszystkich 15.06.05, 13:47 ja staram się codziennie. Ciekawe jak długo wytrzyma mój facet? Dzisiaj 4 dzień starań a powiedziałam mu, że przez 14 dni nie dam mu spokoju. Musi się udać!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Do wszystkich 15.06.05, 13:50 no to wystartowałyscie ladnie u mnie dzisiaj 13 dc a jakos przytulania nie bylo przez weekend mnie nie bylo z mezem w pon dziecko nie chcailo w nocy spac a wczoraj sie poklucilismy cos czarno widze te starania Odpowiedz Link Zgłoś
agajak2003 Re: Do wszystkich 15.06.05, 14:05 oj, musisz nadrobiś zaległości w przytulaniu. Nie możesz już teraz tego cyklu spisywać na straty. Wyjaśnijcie sobie z mężem nieporozumienia i pogódźcie w najlepszy i najbardziej przyjemny sposób..... Trzymam kciuki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Do wszystkich 15.06.05, 16:21 juz jest lepiej mąz wrucił z kwiatami Odpowiedz Link Zgłoś
agajak2003 Re: Do wszystkich 16.06.05, 08:21 To świetnie. Jeszcze w tym cyklu może się udać. Mam nadzieję, że nie tylko Tobie. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Do wszystkich 15.06.05, 19:19 lepiej starac sie co drugi dzien, bo inaczej obniza sie jakosc plemnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
agajak2003 Re: Do wszystkich 16.06.05, 08:28 Słyszałam bardzo różne opinie na ten temat. Jedni mówią, że jakość plemnik jest niższa, inni - że to nie ma znaczenia. Nie wiem co mam o tym myśleć? Może Wy coś wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Do wszystkich 16.06.05, 13:48 ja czytalam juz w roznych miejscach, na roznych forach no i powiedziala mi to moja gina.Dlaczego tak jest? Wydaje mi sie, ze przez ten jeden dzien plemniki musza "dojrzec". No ale jak macie ochote to starajcie sie codziennie Jak nam sie dzieci porodza to nie bedzie na to czasu Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: testy owu 14.06.05, 20:17 Hm...z tą jasną kreseczką to pewnie jest tak, jak dziewczyny mówią, LH jeszcze nie wzrosło maksymalnie. A gdzie kupowałaś testy? U Ewy na Allegro? Jeśli tak, to może napisz do niej i zapytaj. Na pewno odpowie, co i jak. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: testy owu 15.06.05, 08:50 Dzięki dziewczyny. Masz rację yskyerko, napiszę do Ewy, może ona zna przyczynę tej bladości... Wczoraj wieczorem nie miałam już okazji zrobić testu. Wróciliśmy o 24:00 do domu i nawet przytulać nam się nie chciało. A dziś rano na teście bladość z dnia 13 DC. Koniec. Dziś seksimy po pracy. Chyba jest już trochę późno i nic z tego w tym miesiacu nie będzie. No cóż, mój mąż miał słabyszy tydzień. (( A badań hormonów nie robiłam. Chyba czas zacząć się badać. Idę di ginki po skierowanie. )) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: testy owu 15.06.05, 20:35 Ja mam ten sam dylemat! Dziś 23dc i druga kreska ciągle słabsza, choć już wyraźn iejsza niż parę dni temu... Cykl oststnio mialam 38 dni, także jeszcze nic straconego - baardzo niecierpliwie czekam na wyraźniejszą kreseczkę - choś też się trochę boję, że owu może nie być Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja pytanie z innej beczki 18.06.05, 17:38 wiecie czy mozna spac na lozku wodnym bedac w stanie przez nas wszystkie upragnionym? Wydaje mi sie, ze ,tak logicznie biorac, lozko wodne jest w porzadku, kregoslup jest odciazony. Sama nie wiem, co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 20.06.05, 14:47 No dziewczyny, jak tam samopoczucie? Testujemy już niedługo. Za 8 do 10 dni. Ja powinnam dostać @ 28 czerwca, ale może nie przylezie to cholerstwo. Dziś mam ćmienie podbrzusza. A od wczoraj bolą mnie cycki. Oczywiście wszystkie objawy zbliżającej się @ tylko ten ból brzucha trochę za wcześnie... A co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 20.06.05, 15:24 U mnie skok tempki dzisiaj rano:36,9. sukces. Poza tym NIC. Zadnego cmienia w podbrzuszu, cycki jak byly tak dalej sa. Okres mam dostac ok 30 czerwca. wtedy tez testuje. okres plodny sie skonczyl ale my staramy sie dalej, a noz...... Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja ciemno wszedzie, glucho wszedzie........... 22.06.05, 07:37 no Dziewczyny, tak sie namietnie staracie o dzidzie, ze nawet nie macie czasu tu zajrzec? Przeciez watek nam umrze na moim wykresie pokazal sie dzisiaj mozliwy czas jajeczkowania, ktory nie pokrywa sie moimi objawami z 11 dc. Tempka podwyzszona juz trzeci dzien. hm.... zobaczymy. Powoli mam juz dosc tego mierzenia i codziennego wpisywania danych. Nie mowiac juz o seksie na zawolanie. Koniec, albo sie udalo albo nie. Teraz abstynencja. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: ciemno wszedzie, glucho wszedzie........... 22.06.05, 11:38 feema, no własnie ja tu zaglądam i zaglądam, a tu nic się nie dzieje. Nikt nie pisze to i ja nie piszę, bo co, mam sama do siebie pisać... abstynencja... u nas też. Dzis nawet cycki mnie przestały boleć. Nic... zero objawów... pewnie znów nic z tego. Niestety w tym miesiacu czasowo się nie zgraliśmy z mężem i z różnymi okolicznosciami. Jeśli się uda to jakiś cud nad Wisła będzie. Drugi już w historii Wisły )) Testuję 28... a może nie zatestuję tylko po prostu poczekam na @. Bo już mi szkoda kasy na te testy sikane. Co miesiąc sikam i co miesiac jedna kreska. A temperaturki nie mierzę - strajk urządziłam i baaaardzo głęboko schowałam termometr. Nie mogę na niego patrzeć. Ja chcę na urlop.... buuuuu.... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: ciemno wszedzie, glucho wszedzie........... 22.06.05, 14:01 wiecie, co ? mi tez chyba już zbrzydło... I ten sex na zawołanie to jakis taki niefajny, zupełnie inaczej niż na spantanicznie. Ale cóż...to tylko bukiet zwykłych róż... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa czesc 22.06.05, 16:16 dziewczyny - melduje sie u mnie dzis 16dc i owu jeszcze niet. choc wlasnie widze dosc wyrazna druga kreske...ale tak to jest zawsze, ze jak jest pora ku temu, to stają rozne sprawy na przeszkodzie - mnie na ten przyklad leb trzaska upal za duzy, mam dosc, zolądek boli i ogolnie - zly nastroj Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Rjednak 22.06.05, 17:04 wyrazna drug akreska, bardziej od tej testowej. ale znow dzis nic z sexu - bo: mąz ma zly humor, nerwowka w pracy, ja sie poprztykalam z mamą - wlasciwie to jakies naiesnaski na temat yrgo, gdzie po przyjezdzie do Gdanska mieszkamy. Ja juz nie wiem co robic, buuuu dlaczego ja mam takie problemy- takie rozdarcie??? nie lepiej byloby gdyby rodzicie mieszkali gdzie indziej i tesciwoa gdzies indziej? buuuu ale jestem zla Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja no zyjecie wstretne dziewuchy:) 22.06.05, 19:01 u mnie nastroj tez do wielkiej d.... Wczoraj mialam spiecie z moja przyjaciolka, nie wiem co ja napadlo, jednym slowem podciela mi skrzydla (kolejny raz z rzedu zreszta). Wieczorem opowiedzialam mojemu lubemu o tym a on osmielil sie nie stanac wyraznie po mojej stronie! Tak jakby szukal winy we mnie. a ja mam juz dosc obwiniania sie za wszystko i wszystkich, cos takiego zaprowadzilo juz mnie do gabinetu psychologa. No wiec obrazilam sie na niego a dzisiaj rano dostalam histerii.A moze to ciazowe hormonki szaleja? w kazdym razie czuje sie niewyraznie i cos mi tak nieprzyjemnie jest. Z lubym sie pogodzilam ,rzecz jasna...Jutro z ranca na<basen, plywanie dobrze mi zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Jakiś dziwny czas... 22.06.05, 19:38 Wszystkie, jak widzę mają nastrój pod wściekłym Azorkiem...niesnaski, prztykanie,chumaory, podcinanie... ależ to życie nie rozpieszcza. Ciekawie się złozyło że wdzystkie w jednym czasie - może to się udziela , che. che . No więc niech się moze udzieli jakiś dobry nastrój, uwaga słuchajcie: JEST BOMBOWO!!!!!!!!!!!!!! Powoli wszystkim wraca enargia i pozytywny nastrój...zaczynamy mysleć o czymć przyjemnym (pierwsza miłość, przysmaki, wakacyjee plany, najlepsze przytualnie w życiu, najlepszy Sylwester, najładniejsze otrzymane kwiaty...) i powoli zaczynamy dostrzegać w naszym partnerze same cudowne cechy -jaki jest opiekuńczy, jaki czasem ma (miał) gest, jak sie pięknie usmiecha, jaki ma fajny zarost itp, itd... Czy moja hipnoza działa ?? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Jakiś dziwny czas... 23.06.05, 08:13 dziala Bo moj ukochany jest naprawde super tylko czasami mnie wkurza Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 23.06.05, 13:43 No wiecie co dziewczyny!! to musi byc hormonalne bo nie mysle zeby bylo pogodowe (ja jestem b. daleko od was jezeli wy jestescie w Polsce:o) Ja tez jestem w dolku, jakies glupie plamienie od wczoraj, pewnie znowu @ przyjdzie i ja wtedy chyba zrezygnuje z tego ryzykownego pomyslu (za stara jestem i juz!) Cholera, a juz testy prenatalne w pierwszy semestrze wszystkie przerobilam, imiona mam, ah... zycie... pewnie tak ma byc Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 23.06.05, 14:00 a nie masz dzieci wcale czy o kolejne sie starasz? Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja objawy albo ...cos innego. 24.06.05, 08:41 juz drugi dzien boli mnie w podbrzuszu, ciagnie i pulsuje, szczegolnie z lewej strony. taki bol jak na okres. Poza tym mam lekkie zawroty glowy, szczegolnie ürzy gwaltownym wstawaniu. Ale to moze byc po prostu upal, wczoraj bylo goraco nie do zniesienia. A bol w podbrzuszu? Albo kregoslup albo @ sie zbliza (chociaz wg wyliczen powinna przyjsc ok 4 lipca). Jednym slowem nie podniecam sie rzekomymi objawami, bo wole sie pozytywnie rozczarowac niz negatywnie. Milego dnia Dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: objawy albo ...cos innego. 24.06.05, 13:40 "podejrzane" te Twoje objawy ale rozumiem ,ze na razie nie chcesz sie ekscytować. Trzymam za Ciebie kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: objawy albo ...cos innego. 24.06.05, 16:49 szesc laski, widze ze tu cisza.... Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: objawy albo ...cos innego. 24.06.05, 16:56 ma mam tak samo bul podbrzusza od wczoraj @ powinna przyjsc 2 lipca czytalam ze wiekszosc z was ierzy temp wiec ja ramo tez 1 raz zmierzylam i bylo 37 ale narazie tez o tym nie mysle bo moze to stres jutro mam wyniki egz jak zdalam to obrona 1 lipca Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 02:31 Mam, wiec nie jest to sprawa zycia i smierci dla mnie, ale juz tak sobie poukladalam w glowie wiec jestem zawiedziona... Od wczoraj przygladam sie forum o adopcji. Chodzi glownie o to ze mamy 3 corki w wieku, 19, 16 i 13,5 i jedna mala 3-letnia coreczke i ciezko mi pogodzic sie z mysla ze mala bedzie kiedys sama w domu przez wiele lat z raczej starsiawymi rodzicami (mieszkamy w Stanach gdzie dzieci wybywaja z domow na studia, nasza najstarsza jest juz poza domem ale przyjezdza 1 w miesiacu). Mamy po prostu jeszcze "zyciowe" miejsce na maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 02:32 Zle mi sie wklejilo :o) ten poprzedni post jest odpowiedzia na ten... Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 02:34 Ale glupoty robie, ten post jest nie wazny, a poprzedni byl odpowiedzia dla monias Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 11:03 Wspaniałe... 4 córeczki !! Jak ja Ci zazdroszczę. To cudownie mieć taka rodzinkę. Trzymam kciuki za jej powiększenie ! Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 13:58 Wlasnie, przeciez starania moga tez znaczyc starania o adopcje. Jestem pelna podziwu dla Ciebie Cynta Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 19:25 No, no dziewczyny nie przesadzajmy. Mnie jest latwiej bo mieszkam za granica a po za tym to ja mam charakter na maxa: wyemigrowac, miec duzo dzieci, wyksztalcenie, dobra prace i choc troche pieniedzy. Tylko ze to przychodzi z czasem, a ten niesie wiek i z tym juz sie nic nie da zrobic.. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 25.06.05, 19:35 chodzilo mi o to, ze majac juz troje wlasnych dzieci chcesz adoptowac nastepne. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja a brzuch boli... 27.06.05, 09:10 nie wiem ktory dzien z rzedu, temperatura 36,9-37. dzisiaj odczuwalam tez ciagnacy bol w pochwie. jeszcze tydzien i wszystko sie wyjasni. A co u Was, jakies objawy? Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 27.06.05, 09:31 u mnie tak jak u ciebie brzuszek pobolewa temp ponad 37 zobaczzmy za tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 27.06.05, 11:53 Dziewczyny, ja testuję już jutro. Termin nadszedł. Nie wiem dlaczego miałoby się udać, bo przecież przez 4 cykle się nie udawało. A wszystko robiłam co mogłam - mierzyłam tępkę, rysowałam wykresy a ostatnio testowałam owulację. I gucio i nic, więc dlaczego tym razem miałoby się udać. Tym bardziej, że przed owu nie miliśmy czasu na seksik. W trakcie owu też nie, dopiero 15 dc był seksik. No więc wewnętrznie mam przekonanie że się nie udało, bo kreska na teście owu najmocniejsza była 14 dc rano, 15 dc ledwo ją było widać. No więc tak mi się w tym miesiacu wyluzowało, że seksilismy z moim przekonaniem że nic z tego nie wyjdzie, nie obserwuję potencjalnych objawów, a w łazience na półce leżą dwa testy ciążowe niewykorzystane w zeszłym miesiącu, a mnie wcale nie korci by na nie sikać. Może się udało może nie. Nasikam na testy jutro z rana. Dziś cycki bolą jakoś dziwnie a od paru dni jest mi tak, jakbym się struła. Mdli mnie i jest mi niedobrze, ale tak lekko dziwnie. Oby to były TE mdłości Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 27.06.05, 18:52 a moze sie jednak udalo? Jesli sex byl w 15 dc, a w 14 byly wyrazne krechy na tescie owu to jest szansa!!! Wiem, ze masz juz dosc czekania, liczenia, mierzenia i rozczarowan. Mimo to nie trac nadziei. Jeszcze zobaczysz dwie kreski na tescie, na pewno. Trzymam kciuki za jutrzejszy dzien Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: NIE PODDAJEMY SIE- starania w czerwcu. 27.06.05, 18:48 no to idziemy leb w leb Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja nowy objaw? 28.06.05, 08:42 od wczoraj wieczorem cos pobolewaja mnie piersi. No i sa pelniejsz i ciezsze. Nie naleze do biusciastych wiec takie zmiany zauwazam natychmiast.ta......... Dziewczyny, mam gadac sama te soba czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: nowy objaw? 28.06.05, 08:48 feema-to-ja kiedy masz dostac @ ?? mi sie tez wydaje ze troche inne mam piersi ale u mnie jest jeszcze troche w nich pokarmu wiec na nie nie zwracam uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: nowy objaw? 28.06.05, 09:45 Gucio, jedno wielkie gucio. Znów ta jedna głupia krecha na teście. Kurcze, kiedy zobaczę dwie?? ( Piersi już mniej bolą, ale nadal wielkie. Mdliło mnie wczoraj wieczorem tak, że leżałam w łóżku na wznak, bo poruszenie się powodowało atak mdłości. Pewnie się strułam. Czekam teraz na @. W przyszłym tygodniu wizyta u ginki i mam nadzieję jakieś skierowania na badania. No i kolejny cykl starań przed nami. No i coś jest nie tak. Może dochodzi do zapłodnienia a potem to cholerne jajko się nie zagnieżdża? Bo w każdym miesiacu dzieją się strasznie rzeczy z moimi persiami a potem jakby nigdy nic nadchodzi spadek temperaturki i @. No w tym miesiacu nie mierzyłam, ale w poprzednim temperaturka wzrasta tak ok. 17 lub 18 dc i spada drastycznie w dniu spodziewanej @. Jak nic jakieś badania muszę zrobić, bo chyba sama nic nie wskóram. Ech co za czasy nastały. Dlaczego jak się chce to tak trudno jest? ( Odpowiedz Link Zgłoś
pinik Re: nowy objaw? 28.06.05, 22:22 Hej, ja tez sie szykowalam na jakis pozytywny tescik, a tu nic. Testow zrobilam ze trzy (co chwila znow mam nadzieje, ze moze zrobilam go za wczesnie), ale wczoraj nadeszla @. Oj, dobrze, ze pierwsze dziecko powstalo troche przypadkiem, bo bym sie szybko zniechecila takimi staraniami jak teraz Najbardziej mnie w tym wszystkim denerwuje, ze na nastepne wyniki trzeba miesiac czekac. Dlaczego nie mozna codziennie byc gotowym na "zaciazenie"???? No wiec teraz nastawiam sie na kwiecien.... Oby to znow nie byl maj.. Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: nowy objaw? 29.06.05, 09:19 u mnie znowu porazka, dzisiaj rano przyszlo malpisko. Mierzylam rano tempke - 36,6 no to juz wiedzialam co sie swieci. Co prawda nie nastawialam sie tak bardzo, bylam raczej sceptyczna ale.... No to co, przenosimy sie na lipiec? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: nowy objaw? 29.06.05, 10:16 No feema, ja na lipcu już od dwóch dni. A byłam pewna, że Tobie tym razem się uda. Odpowiedz Link Zgłoś