Dodaj do ulubionych

KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy

    • malgos.ty Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 02.10.05, 12:45
      pitu finko będę o 18 na necie mam nadzieje że ty też
      • pitu_finka Pozdrawiam niedzielnie 02.10.05, 12:58
        Malgos, dzis mnie chyba nie bedzie, bo mam mnostwo rzeczy do zrobienia. Zagladam
        na chwilke tylko zeby sprawdzic jak tam nasza Monias, ale widze ze sie ciagle
        ukrywasmile Napisz mi posta albo mail i ja Ci w wolnej chwili odpisze.
        A poza tym jak tam dziewuszki? ja wczoraj troche zabalowalam i jestem troche
        zmeczona, mowiac delikatniesmile)
        Pozdrawiam niedzielnie
        • ane576 Re: Pozdrawiam niedzielnie 02.10.05, 13:05
          Dziewczątka nie przenoście się na priva bo wyginiemy i tak marnie ostatnio się
          rozwijamy.

          Monias czekamy na Ciebie, jak nie chcesz to nie testuj jeszcze, ale nas
          odwiedź, trzeba temat zmienić no i opowiedzieć nam o weselichu wczorajszym, co
          dobrego było do jedzenia?? No chyba nieźle się bawiłaś wczoraj skoro jeszcze
          odsypiasz.
          • malgos.ty Re: Pitu finko 02.10.05, 18:07
            Co ci chciałam powiedzieć że ten rok nie jest dla mnie dobry i modle się i mam
            wielką nadzieję że będę maiała w końcu swojego drugiego skarba.
            Opowiem w skrócie:
            10 stycznia tego roku straciłam bliźniaków w szóstym miesiącu( tak bardzo
            wyczekiwanych).
            Zaczęło się od tego że między 20 a 21 grudnia zeszłego roku poszłam spać jaj
            zazwyczaj i obudziłam się z takim brzuchem jakbym miała zaraz rodzić ( w ciągu
            8 godzin rozeszłam się 3 krotnie) ( skóre miałam popękaną od wewnątrz) , to był
            ponad 5 miesiąc. I zaznaczam tobie że niewiedziałam jeszcze że mam bliźniaki. I
            co dalej chodziłam tak z tym brzuchem. Od tego momentu do 8 stycznia nie
            przespałam żadnej nocy. Niesamowity ból gręgosłupa nie mogłam siedzieć, spać
            chodzić, ( ale wyobraź sobie że bałam się iść do lekarza coś mi mówiło że to
            będzie koniec). 3 stycznia wkońcu poszłam. Szybkie badania, i szpital. U siebie
            leżałam 3 dni ( i co chwile miałam USG co przeżywałam to wielkim bólem) Słuchaj
            skóra mnie tak parzyła przy każdym dotyku, miałam na brzychu specjalny bandarz
            ( no żeby mnie nie bola przy dotykaniu)Zadam ci pytanie: Czy kiedyś się
            poparzyłaś ale nie wrzącą wodą tylko wrzącym rosołem. Jeżeli tak to ja to samo
            czułam na brzuchu.Dalej. po trzech dniach wypisali mnie bo stwierdzili że
            niewiedzą co z tym robić i pojechałam do inego w innej miejscowości. Tam
            oczywiście znowu USG badania i co najśmieszniejsze dzień później zabrali mnie
            na założenie cewnika ( a ja myślałam że mi włożą rurkę wiesz gdzie) hihi
            a co się okazało że fakt włożyli mi rurkę ale w brzuch i wypuszczali wody.(
            miałam bardzo ostre wielowodzie i niewiadomo z jakiej przyczyny)wypuścili mi
            ponad dwa litry wody. Później było wporządku brzych mi zszedł .Najgorsze miało
            się zacząć. 10 stycznia ni z tego ni z owego zaczęło się ( to jak potraktowali
            mnie, siostry, pielęgniarki, lekarz dyżurny tego ci nie będę pisać powiem tyle
            KOSZMAR) Pełne rozwarcie i poród, dwóch synów. ( W czasie porodu też jest co
            opowiadać , najpierw to to że sama sobie rodziłam bez siostry czy chociażby
            pielęgniarki później mi nie chcieli ochrzcić, potem nie chcieli mi ich dać
            żebym mogła ich pochować potem łyżeczkowanie i to najśmieszniejsze bez
            znieczulenia NIKOMU NIE ŻYCZE NAWET NAJGORSZEMU WROGOWI) i to koniec. A jeszcze
            później aż do maja Psyholog, leki i to wszystko
            Powiem tak wyszłam z tego wiesz dlaczego wiedziałam że będę jeszcze w ciąży u
            urodzę wymarzonego chłopca. Ale teraz kiedy niewiem z jakich przyczyn nie mogę
            zajść od lipca tego roku , tracę te nadzieje i zaczynam wpadać w dołek.

            To koniec mojej skróconej historii.
            • monias3 Są dwie :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 18:51
              tak , tak moje kochane, test jest pozytywny!!!! Wszystko WAm napiszę dokładnie
              i za szczegółami na nowej częcie.

              Miło że czekałyście, oj natępny koczkodan zacznę od fluidków co by był dla Was
              wszystkich szczęśliwy!

              Nie ukrywałam się wcale moje drogie, jak pmietacie zaraz po weselu dziś rano o
              5.00 musiałam wstać i jechać na te szkolenia i dopiero wróciłamsad(
              Na poczatku pomyślałam ża zatestuję po szkoleniach w niedzielę ale już wczoraj
              na weselu zauważylam małe plamienie -przestraszyłam się i dość szybko
              wróciliśmy do domu , w efekcie złapałam od razu za test - było nieco po 1.00 w
              nocy...kreska od razu wyskoczyła prawie bordowasmile))
              Jestem szczęsliwa i z lekkka przestraszona, jeszcze to do mnie nie doszło.
              Nie wiem co bedzie z pracą i szkoleniami -prze 3 miechy muszę pracować 7 dni w
              tygodniu i dojedzdżać busami po 100km -tego się tylko boję bo mam lekkie
              plamienia (b. lekkie i wzięlam duphaston). Muszę zapytać lekarza o zwolnienie
              jakieś, co o tym sadzicie? CZy moja sytuacja "kwalifikuje się" ?
              • aga5556 Re: Są dwie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 19:06
                Ale się wstrzeliłam w moment z właczeniem komputera!!! Wiadomość bombowa!!! W
                końcu!!! Wiesz już sama nie mogłam sie doczekać. Myślę, że trzeba ostrożnie bo
                będziesz sobie później nie daj Boże w brodę pluła że nie przystopowałaś z
                pracą. Lekarz- zadaj mu pytanie co w twojej sytuacji czy nie powinnaś
                zrezygnować z tych podróży. I jak sama sie będzesz czuła. A nie możesz
                zdecydować sie na zwolnienie? Tym bardziej że kiedyś pisałas, że w pracy wiedzą
                o twoich kłopotach sprzed roku. Więc to że Ty bierzesz zwolnienie jest
                oczywiste. Moim zdaniem weż-może jeszcze zaczekaj ale nie przesadzaj z tą
                pracą.Ja nie brałam, przykładałam sie i wcale mi sie to nie opłaciło
                • monias3 Re: Są dwie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 19:10
                  DZięi Ane za radęsmile) i na pewno tak zrobię jak mówisz- tylko żebym trafiła na
                  lekarza człowieka a nie na takiego co mi powiedział rok temu że "ciąża to nie
                  choroba".
                  Boję się że uzna mnie za naciągaczkęsad
                  Ale będę walczyćsmile
                  • aga5556 Re: Są dwie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 19:17
                    Monias dlaczego Ty mnie kolejny raz nazywasz Ane. Jest Ane i ja Aga. To idz do
                    innego lekarza a znam wiele przypadków ciąż zupełnie nie zagrozonych na
                    zwolnieniu. A ty już masz za sobą jedną i to cie kwalifikuje do zwolnienia.
                    Mojej koleżance lekarz też tak mówił ale sie zaparła przy 4 ciazy-3 poroniła i
                    całą była na zwolnieniu. Powiedziałą ze załuje, ze wczesniej nie przystopowała
                    • monias3 Re: Są dwie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 19:24
                      Przepraszam AGA smile)))))))) To z rozpędu, nie gniewaj się na mnie - ja jestem z
                      natury taka roztrzepana a dziś to podwójnie bo podekscytowanie mi nie pozwala
                      normalnie myśleć. Aga - ale ja zawsze Wiem że TY to TY smile)
                  • tankgirl5 Re: Są dwie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 19:20
                    Monia gratuluję z całego serca. Oj wyczekiwałam tego postu!!!!!!!!!!!smilesmilesmilesmile
                    Domyślam się, że jesteś najszczęśliwsza pod słońcemwink
                    Ściskam choć nie za mocnotongue_out
                    Wiesz, że ja też miałam plamienia i wcale nie chciałam zwolnienia, ale lekarz
                    absolutnie wybił mi z głowy pracę, także jestem przekonana, że pójdziesz- i
                    powinnaś pójść na zwolnienie. Musisz o siebie teraz dbać a nie pracować non-
                    stop. Jutro biegusiem do lekarza- z tymi plamieniami!
                    Och cieszę się strasznie!!!!! BUZIAKI
                    • ane576 Re: Są dwie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 19:29
                      No to wielkie gratulacje, chociaż powiem wam że ja coś chyba medium jestem czy
                      co ja to po prostu wiedziałam. Tak jak poprzednim razem trzymałam kciuki za
                      Monias i odpędzałam złe myśli tak tym razem wiedziałm i przyznam Ci się że Ci
                      już od paru dni zazdrościłam. Wiesz nie tak negatywnie, ale tak bardzo chciałam
                      być na Twoim miejscu. Monia praca jak praca, ale przerażają mnie te dojazdy 100
                      km, przecież Cię strasznie wytrzęsie. Nie ma mowy jak trafisz na idiotę
                      lekazrza to się nie zastanawiaj tylko pędź do innego.

                      Aga a ty się nie przejmuj że Cię myli ze mną (to chyba nie takie straszne),
                      laska nie ma głowy teraz do imion.

                      Małgoś strasznie mi przykro, nawet nie wiesz jak bardzo, ale skoro tyle się
                      wycierpiałaś to już teraz musi być dobrze
                      • aga5556 Re: Są dwie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 19:35
                        Nie myślcie, ze jestem drobiazgowa tylko chciałam życzenia w swoim imieniu
                        złożyć a Monias faktycznie zawsze do mnie Ane pisze-wcześniej nic nie mówiłam.
                        Nie mam nic przeciwko mogę być Ane, tylko proszę pamiętać że w takim razie jest
                        nas dwie. A pracę faktycznie Monias-dołączam się jeszcze raz - podaruj sobie
                      • ane576 Re: Są dwie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 02.10.05, 19:36
                        Monias powiem Ci że bałam się że jak przeczytam o tych dwóch kreskach to
                        naprawdę będę zazdrosna, ale teraz to się cieszę jak dziecko, skaczę z radości
                        i całuję mocno. Nie opuszczaj nas tylko. Bądź dalej matką założycielką, teraz
                        koczkodana przegonimy ciążowymi fluidkami.
                        • monias3 DZięki dziewczyny :) 02.10.05, 20:15
                          DZięuję WAm moj ekochanem pewnie żę z WAmi zastaję! A co tam! Nai ema wszak jak
                          koczkodansmile)
                          A szczególne i wyraziste podziękowania slę dla AGI smile) JUż Ty wiesz dlaczego...
            • aga5556 Re: Pitu finko 02.10.05, 19:31
              Witaj. Myślę, że kolejna ciaża pomoże Ci wrócić do całkowitej równowagi. Moja
              znajoma z pracy nie mogła zajsć w ciaże, w końcu po leczeniu poroniła w 6
              miesiacu i to była ciaża mnoga wiecej niz dwoje dzieci. Do tej pory sie stara.
              Ty chociaz masz już jedno dziecko i to przynajmniej musi Cię podnosic na duchu
              i utrzymywać w równowadze. I wiesz ze w ciażę możesz zajść i tak będzie.
              Trzymaj się
              • aga5556 Małgoś.ty 02.10.05, 19:32
                Powyższy list był do Małgosi, przy tej najważniejszej informacji dnia wszystko
                sie gubi, a ja zapomniałam o tytule
                • malgos.ty Re: Małgoś.ty 02.10.05, 19:46
                  Dziękuj,ę aga za wsparcie I obyście nieprzeżyły tego co ja . Trzymam kciuki za
                  październik
                • malgos.ty Re: Moniko 02.10.05, 19:47
                  Moniko gratuluję dwóch kresek a jeżeli chodzi zwolnienia to nie daj się walcz o
                  swoje. Jeżeli się tobie należy.
                  • malgos.ty Re: Moniko - Testy 02.10.05, 20:12
                    koniko wróciłam do twoich wcześniejszych postów i wiem że używałaś testów owu.
                    Czy mogłabyś mi coś o nich powiedzieć bo widzisz ja nigdy nie miałam problemów
                    z zajściem do teraz. ( od którego dnia cyklu zacząć, ile razy w miesiący, i coś
                    o kolorach tego testu). Z góry dziękuję.
                    • monias3 Re: Moniko - Testy 02.10.05, 20:17
                      napisłam Ci wyżej Małgosiusmile
                    • ane576 Re: Moniko - Testy 02.10.05, 20:24
                      Małgoś ja teraz kupiłam testy od Ewy analityk na alegro, bo to naprwdę duuzo
                      taniej wychodzi niż z apteki we wcześniejszych postach Yskyerka wkliła link do
                      strony, albo wejdź na alegro i wpisz testy owulacyjne. A jak kupisz od Ewy to
                      ona już przesyła wszelkie inforamcje. Choinka szkoda że właśnie mój komp złapał
                      wirusa bo bym Ci mailem przesłała te informacje. Teraz siedzę na kompie męża, a
                      jutro M będzie się męczył z tym wirusem.
                      Zaczyna się ich używać przy cyklach 28 dniowych przy 10dc i wskazują pik Lh
                      (czyli ok 24 h przed owulacją)
                      • ane576 Monias 02.10.05, 20:45
                        Monia tak się cieszę że muszę jeszcze raz to napisać, masz też buziaki od
                        mojego M. bo mu musiałam powiedzieć.

                        Aga mam nadziję że nie jesteś na mnie zła, może podobne do siebie jesteśmy, a i
                        pracę mamy podobną i dzień cyklu podobny wink))
                        • aga5556 Podobieństwa 02.10.05, 21:50
                          Dlaczego zła!!!Obawiałam sie tylko że przez te podobieństwa jedną osobą
                          zostaniemy. Zzwłaszcza w odniesieniu do "zewnętrzności" gdyby ktoś mnie
                          porównał do CIebie-wysoka,szczupła, zgrabna, z długimi ciemnymi włosami(mój
                          ideał kobiecej urody) byłby to komplement

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka