Czesc Drogie Panie
totalna nowicjuszka ze mnie dlatego nastapi seria glupawych pytan, ktore
jednak sa dla mnie niezmiernie wazne. Prosze o wyrozumialosc, stara jestem

ale przez ostatnie dlugie lata brala tabletki i zupelnie nie pamietam jak to
jest w normalnym cyklu. To pierwszy cykl bez.
Od srody mialam wrazenie, ze ow sie zbliza, tak przynajmniej wydawalo mi sie
na podstawie obserwacji sluzu. Wczoraj test na obecnosc LH potwerdzil, ze w
ciagu najblizszych 24 godzin "jajo" bedzie dorodne. Bolalo mnie tez, a raczej,
ciagnelo w dolnej czesci podbrzusza. Dzis rano bardzo ladnie i porzadnie
wypelnilismy obowiazki starajacych sie rodzicow. Bol brzucha minal, ale mam
takie przedziwne uczucie w piersiach.
Czy to znaczy, ze owulacja sie juz skonczyla, czy wlasnie jest w "toku"? Jak
bylo u Was, moze ktoras miala podobne objawy i moze mi cos opowiedziec.
pozdrawiam,
abie