Dodaj do ulubionych

koczkodan lutowy

    • maruda79 Postulat do Malgos.ty 23.02.06, 20:52
      Malgos jak tylko zawitasz na forum zakladaj nowego koczkodana. Lutowego prawie
      w ogole nie moge czytac crying
      • mar-marka Re: Postulat do Malgos.ty 23.02.06, 21:11
        dziewczynki - dzięki za odpowiedzi. Co racja to racja, trzeba znaleźć złoty
        środek: ograniczenie słodyczy, dieta, wieczorny trening w domku i ruch na
        świeżym powietrzu.

        spotykamy się w marcu. na pewno do was dołącze

        a teraz dobranoc
    • yskyerka żurawina raz jeszcze 24.02.06, 00:27
      Okazuje się, że żurawina nie tylko zakwasza,
      ale też chroni przed nowotworami. Nie miałam pojęcia...
      www.obcasy.pl/index.php?setup=2&id=2&id_art=81
      • monias3 Re: żurawina raz jeszcze 24.02.06, 08:47
        dzięń dobry,
        no to kiedyz ten nawy koczkodan?
        • yskyerka witam piątkowo 24.02.06, 11:33
          Monia, czekamy już tylko na Małgosię.
    • yskyerka ależ senny ten piątek... 24.02.06, 15:11
      Właśnie zrobiłam sobie drugą kawę, bo normalnie za chwilę zasnę z nosem na
      klawiaturze. To by był pocieszny widok, nie?
      Kiedyś mi się zdarzyło odpłynąć w czasie pracy (siedziałam długo w nocy), a
      palce cały czas pisały. Najciekawsze było to, że te zdania miały sens! Choć nic
      wspólnego z oryginałem. Coś jak "akapit strumienia świadomości". wink

      A co tam u was? Jak wam mija ostatni dzień przed weekendem?
      Ineze, jak tort?
      • mar-marka Re: ależ senny ten piątek... 24.02.06, 18:34
        U mnie monotonia.

        Yskyerka, powiedz mi, bo Ty się na tych sprawach dobrze znasz. Miesiączki
        miałam zawsze długie 6 - 7 dniowe. Ale teraz, wydaje mi się, że po odstawieniu
        tabletek (a brałam tylko 3 miesiące i było to rok temu) miesiączki mam bardzo
        obfite. Może mam problemy z hormonami? Nie robiłam jeszcze żadnych badań w tym
        kierunku. Poradź coś.
        • yskyerka Re: ależ senny ten piątek... 24.02.06, 18:55
          Mar-marko, to może być efekt potabletkowy albo po prostu taka twoja uroda. Dla
          pewności możesz sprawdzić hormony tarczycy.
          No i ostatnio wyczytałam, że np. kawa przedłuża @, co w moim przypadku się
          potwierdziło. Jak wyjeżdżam i nie mam ekspresu pod ręką, to mogę się obejść bez
          kawy, a wtedy @ mi się skraca. Ale może to też wpływ zmiany klimatu? Licho wie.
          • maruda79 Re: ależ senny ten piątek... 24.02.06, 19:37
            Wpadlam sie przywitac. Obowiazkowo kupie herbatke zurawinowa. Co do okresu po
            tabletkach - bralam tabletki od 2001-2003 rowne dwa lata. Wiem, ze po nich
            endometrium mialam cieniusienkie - zamiast @ krwawienia - robilam dwukrotnie
            czy trzykrotnie w tych latach USG. Od tamtego czasu okres mi sie "przestawil",
            mam plamienia przed @ (od 1 dnia przed do 4 dni przed), krwawienie trwa
            zlaledwie 2 dni potem 3 dni plamienia. Mialam robione usg po owulacji -
            endometrium juz prawidlowe... A okres wg mnie skapy - nie taki jak kiedys... To
            usg mnie uspokoilo, ale tez czasem mysle czy oby na pewno wsio ok...
            • yskyerka Re: ależ senny ten piątek... 24.02.06, 19:41
              Oto najlepszy przykład, jak nie da się wszystkim dogodzić. wink Długa i obfita @ -
              źle, ale skąpa i krótka - też źle. Myślę, że jeśli cykle sa w miarę równe,
              jest owulacja, a lekarz stwierdzi, że endometrium też wygląda przyzwoicie, to
              nie ma się czym stresować. W końcu każda z nas jest inna.
              • maruda79 Re: ależ senny ten piątek... 24.02.06, 19:54
                smile)))) Acha zapomnialam dodac, ze tu kawe (oj mocna mocna espresso) pilam w
                baaardzo duzych ilosciach. Rano wypijalam cala kafetiere sama - porcja na 3
                mini filizanki wink no i czasem pol takiej kafetiery po poludniu. Nie wydluzylo
                mi to okresu wink jest ciagle taki sam. jednak kawa rzeczywiscie wplywa
                niekorzystnie na moja cere crying Ograniczylam sie do jednej z mlekiem rano wink a
                niedlugo planuje zorbic sobie miesiac przerwy od kawy i slodyczy - ot tak ze
                wzgl na profilaktyke antydrozdzakowa wink)))))
                • yskyerka Re: ależ senny ten piątek... 24.02.06, 20:20
                  Gratulacje, ja nie mam aż tak silnej woli. Poza tym praca nie bardzo mi na to
                  pozwala. Kiedyś jednak - na urlopie - przez ponad dwa tygodnie nie piłam kawy
                  (zamiast kawy podawali jakąś wstrętną lurę), a słodycze zastąpiłam owocami. No
                  i że klimat był gorący, piłam niesamowite ilości wody (i piwa wink. Wróciłam do
                  domu odchudzona i z buźką jak pupcia niemowlęcia. Ale potem wszystko wróciło:
                  kawa, słodycze i klima w biurze. Teraz chociaż ta ostatnia odpadła.
                  • maruda79 Re: ależ senny ten piątek... 24.02.06, 22:03
                    Ja nie wiem jak to jest z ta silna wola wink Ja mam slaba, ale udalo mi sie przez
                    caly grudzien unikac kawy smile)))))))) Zobaczymy jak pojdzie ze slodyczami.
                    Slodycze (ciastka, ciasto itd.) moga nie istniec, ale czekolada i wszystko co z
                    nia zwiazane... Oj... Zaczynam od 1 marca wink
    • maruda79 Yskyerko 24.02.06, 22:08
      Czy zauwazylas, ze ostatnio prawie same dialogujemy? wink)))) Mam nadzieje, ze
      Malgos sie niedlugo pojawi, zalozy nowego koczusia i wroca wszystkie dziewczyny
      z dobrymi humorami i energia do dalszych staran. No bo gdze sie podziewa Ane?
      Finka w rozjazdach, Kasiol pewnie w podrozy poslubnej smile gdzie Giovanita,
      Cytrusowa i inne???
      • yskyerka Re: Yskyerko 24.02.06, 23:06
        No, nie tak same, ostatnio jeszcze Ineze się ożywiła, a reszta wpada raz na
        jakiś czas. Może po prostu dziewczyny są na etapie starań, a nie chcą się
        nakręcać. Oby pojawiły się z dobrymi wieściami!

        Kasiol miała podesłać zdjęcia ślubne. Ciekawa jestem, jak udała im się impreza.
        Może jeszcze odpoczywają po weselu? wink

        Cytrusowa przesiaduje na konkurencyjnym wątku, bo uznała, że u nas za dużo
        rozmów o staraniach, a tam dziewczyny plotkują sobie o wszystkim, to mniej się
        stresuje, że u nich na razie wszystko utknęło w martwym punkcie.

        Giovanita pewnie odreagowuje niepowodzenie w poprzednim cyklu. Qrczę, naprawdę
        myślałam, że jej się udało. sad

        Ane pewnie strzeliła sobie odwyk. Finka miała się odezwać jakoś wkrótce.

        A mnie nasz wątek nie stresuje. Z forum bywa różnie, ale ostatnio korzystam z
        ukrywania postów i wątków osób, które mnie irytują, więc tylko muszę się od
        razu logować, jak tu wchodzę. Ostatnio zresztą czytam coraz mniej wątków, bo
        nie chce mi się kolejny raz pisać tego samego albo po raz kolejny roztrząsać
        możliwości zajścia w danym cyklu.

        Czy też odnosisz wrażenie, że część dziewczyn zaczyna starania i o dziecko i
        nagle zapomina, że poza tym też istnieje jakieś życie? Ech, wpadam w jakiś
        filozoficzny nastrój... Sprawdzam tekst i uciekam spać.
        • maruda79 Re: Yskyerko 25.02.06, 08:30
          witam sobotnio smile Hmmm to moje stwierdzenie o dialogu wink mialo wywolac
          sprzeciwy innych dziewczyn i ozywienie naszego koczusia wink Mnie tez nasze forum
          jako takie nie stresuje jesli nie zastanawiam sie i nie rozstrzasam swoich
          objawow poowulacyjnych wink, tak samo mierzenie temp. mnie nie stresuje - mierze
          juz odpowiednio dlugo - zdazylam sie przyzwyczaic.

          Co do Twojego ostatniego postu to rzeczywiscie mysle, ze bardzo duzo dziewczyn -
          tak ogolnie z forum jest nastawione bardzo na oslawiona juz "fasolke". Musze
          przyznac, ze ja tez sie poniekad nastawilam BARDZO. Jednak nie rezygnowalam z
          planow (studia) - zobaczymy co z tego wyjdzie... Po powrocie z Polski zaczynam
          sie powoli przygotowywac do wrzesniowych egzaminow. Wielkich szans sobie nie
          daje, ale zobaczymy co z tych moich planow wyjdzie.
          Pozdrawiam wszystkie nasze Koczkodanice sobotnio smile)))))
    • ineze Sobota 25.02.06, 08:41
      Witajcie-zaczyna sie moja jakby migrena a że pomagają mi tabletki z ibuprofenem
      a z panadolem nie to jestem skazana na cierpienie. Naczytałam sie za dużo o
      fatalnym działaniu w ewentualnej ciąży, choć jak jeszcze nie wiedziałam -
      wzięłam i nic się nie stało. Tort ok - zrobiłam taki symboliczny bo moje
      dziecko nie lubi tortów, innych słodyczy-oby jej tak zostało.
      Forum daje mi oddech, przerwę w pracy, choc czasami powinnam ograniczyć-
      ostatnio wchodze w dwa miejsca. Też rzadziej odpowiadam nigdy na te
      niecierpliwe watki - czy się udało. Trafne spostrzeżenie Yskierki co do zycia
      niektórych staraniami. A ja wciagam sie w mierzenie temp.!Owulacja była wg mnie
      około wtorku środy a skok temp dzisiaj. Tzn że była później czy może skoczyć po
      3 dniach? Wykres wygląda sensownie jak porównuję tutaj choć nie zachowuje
      zasady zasady kilku godzin snu-czasami jest to dwie godziny, czasami trzy,
      czasami jedna i ze dwa razy podeszłam do łóżeczka po czym zmierzyłam-było 36,6
      czyli raczej nie wpłynęło
      • mar-marka Re: Sobota 25.02.06, 14:25
        Piękna sobota: słoneczko świeci, śnieg iskrzeje, cisza w około...
        Mam świetny humor i nie zamierzam spędzić dnia przy klawiaturze.
        Teraz zrobię obiadek, a potem - na spacer z moim lubym. Aaaaaaaaaaa,
        zapomniałam - spacer będzie, ale w przerwie jakiegoś meczu hokejowego wink

        pozdrawim was słonecznie - Marta
        • yskyerka Re: Sobota 25.02.06, 14:47
          Witajcie. smile U nas sobota zaczęła się baaardzo leniwie. Niby dwie godziny temu
          usiadłam do komputera, żeby trochę popracować, ale najpierw sprawdzaliśmy
          połączenia lotnicze i ceny biletów i wynajmu samochodów, bo okazuje się, że do
          końca marca muszę wykorzystać punkty w Miles and More. No i, oczywiście, co
          pięć minut mamy inną wizję tego, dokąd chcielibyśmy polecieć (w grę wchodzi
          tylko Europa).

          Ineze, tych temperaturek nie trzeba się bać, nawet jeśli nie śpisz przepisowe
          trzy godziny albo mierzysz tempkę nie zawsze o tej samej porze. Ja mierzę tak
          między 7 a 8, jak się obudzę, czasem śpię dobrze, czasem pół nocy się
          przewracam, bo nie mogę spać, ale wykresy i tak są w miarę czytelne. No i po
          roku mierzenia też się przyzwyczaiłam i zupełnie mnie to nie stresuje.

          Mar-marko, miłego spacerku. Ja chyba wyślę lubego po owocki i pieczywo, a sama
          jednak popracuję, bo ostatnio zwaliło mi się parę zleceń i zaczynam mieć
          zaległości.

          Miłego dnia życzę wczystkim. smile
    • maruda79 Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 10:46
      No a dzis juz niedziela... Pierwszy raz przeziebilam sie w 1 fazie cyklu wink Oj
      jakies paskudztwo sie do mnie przyczepilo - katar, bol gradla i samopoczucie
      kiepawe...
      • potwors Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 11:01
        Hej, no to sie kuruj!ja tez zauwazylam, ze jak lapie jakies przeziebienie, czy
        cos, to zawsze w drugiej fazie, zebym nie mogla byc spokojna... milej niedzieli!
        • maruda79 Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 11:13
          smile)))) Dziekuje i wzajemnie. Co do chorob w 2 fazie to mam swoja teorie, ze
          jednak mam wtedy obnizona odpornosc wink))))) Oczywiscie to taka moja
          teoria "lekarza chorob wirtualnych" jak to mowi moj maz wink))))) Tobie rowniez
          zycze dobrej niedzieli smile
          • potwors Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 12:09
            No wlasnie tez sie nad tym niedawno zastanawialam. myslisz, ze z czego to moze
            wynikac?sa jakies szczegolne powody, np. hormonalne czy cos?Co podpowiada Twoja
            wiedza?
            • maruda79 Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 13:14
              Z tego co wiem, to lekarze mowia, ze to nie prawda, ze odpornosc obniza sie w 2
              fazie cyklu - podobno nie udowodnione naukowo.
              Z obserwacji swojego organizmu zauwazylam, ze w 2 fazie cyklu jestem bardziej
              senna, zmeczona - potrzebuje wiecej snu. Gdy organizm nie otrzymuje tego co
              trzeba, czyli gdy sie nie wysypiam, efekt jest taki, ze sie przeziebiam...
              Od tej mojej teorii mam dwa wyjatki:
              - pod koniec grudnia b. zle sie czulam, akurat w 2 fazie, mialam powiekszona
              slinianke- mialam po Nowym Roku isc do lekarza, bolala mnie i juz myslalam, ze
              antybiotyk gwarantowany (podobnie mialam w listopadzie 2004 - zapalenie
              slinianki zakonczylo sie braniem b silnego antybiotyku, ale zwolnienia nie
              dostalam, organizm byl przemeczony i w grudniu sie zagrypilam, a grypa potem
              przeszla w zapalenie oskrzeli...). No wiec jak pisalam wyzej myslalam, ze Nowy
              Rok zacznie sie od antybiotyku - jakie bylo moje zdziwienie, gdy wszystko
              przeszlo jak zaczal sie okres.
              - Teraz jestm juz po @, a jednak sie przeziebilam crying Wiec ta teoria o obnizonej
              odpornosci nie do konca sie u mnie sprawdzila... Bynajmniej nie w tym cyklu...
      • yskyerka Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 13:07
        Marudko, kuruj się. U mnie znów się odezwały zatoki. sad
        Na razie rozgrzewam je maścią, może przejdzie. Miłej niedzieli!
        • maruda79 Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 13:15
          Problemy z zatokami przeszly mi we Wloszech. Wiadomo klimat lagodniejszy. Na
          zatoki b. pomagaly mi inhalacje. Uzywalam olejku inhalol.
          • ineze Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 13:31
            Witajcie-teoria obniżonej odporności sprawdza sie u mnie. W terminie @ to
            najczęsciej boli mnie gardło-mój słaby punkt i czuje śie rozbita itd albo cos
            naprawdę mnie dopada. Zatoki - też cos mi tam spływa ostatnio. Ja dzis walczę
            drugi dzień z migreną. Mam tylko ibum a ze jakos sie nakręciłam odnośnie ciązy
            to piłam w nocy Oli panadol w syropku-słodkie a fuj!
            • maruda79 Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 13:39
              Hej Ineze smile)))) Trzymam mooooocno kciuki za Ciebie!!!!!!!! Co do ibum i innych
              srodkow z ibuprofenem - podobno nie sa zalecane w czasie staran - zarowno dla
              kobiety jak i dla mezczyzny. Niestety jak boli mnie glowa to nic nie pomaga crying
              musze swoje przecierpiec i tyle... Mam nadzieje, ze moje przeziebienie szybko
              sobie pojdzie, bo odkad jestem bezstresowa kura domowa to bole glowy,
              przeziebienie itd. rzadko mi dokuczja. No i przypomnialam sobie jaki to
              dyskomfort wink
            • maruda79 Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 13:40
              A w ogole to mam nadzieje, ze Malogsia sie niedlugo pojawi, bo ja musze czekac
              10 min zanim moge przeczytac nowy post...
            • yskyerka Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 14:51
              Ineze, to kiedy mamy trzymać kciuki?
              • ineze Re: koczkodan lutowy 26.02.06, 15:02
                Yskierko około 7 marca ale... jeśli nie to może i dobrze bo mam obawy co do
                przejścia bezobjawowego różyczki w grudniu.
    • ineze Znacie to? 26.02.06, 15:11
      Sympatyczne, np żabka
      www.mobfunk.de/lustiges/gecko.swf
      i don't worry...
      www.superlaugh.com/1/behappy.swf
    • yskyerka Ineze 26.02.06, 15:30
      Wszystkiego najlepszego! Przede wszystkim życzę Ci, żeby jak najszybciej
      spełniło się marzenie o maleństwie. Jeśli nie w tym cyklu, skoro boisz się tej
      różyczki, to koniecznie w następnym! smile
      • ineze Re: Ineze 26.02.06, 15:49
        Bardzo dziękuję! Dopadły mnie jakieś refleksje na temat upływu czasu. Czas
        coraz szybciej leci, Ola ledwo się urodziła a już
        ma 2 lata, "niedługo" zda maturę i wyprowadzi się a ja znów pomyślę że
        zleciało jak chwila. Pozatym myślimy, żeby szybciej wiosna była, wakacje były
        itd., następny cykl a czas śmiga między palcami-chwilą zyć trzeba ot! Oglądałam
        wczoraj klipki z czasu kiedy Ola miałą kilka miesiecy-ależ mi sie zachciało
        znów miec takiego Malucha!
      • kasiol81 Re:koczkodan lutowy 26.02.06, 15:52
        Witam,
        u mnie juz po wszystkimsmilebyło pięknie,mąż nawet w czasie przysięgi prawie
        płakał.Ale oczywiście wszystko co dobre szybko się kończy i dziś rano dopadła
        mnie jakaś deprecha(oczywiście-czy kiedyś nam się uda).

        Ineze-wszystkiego Najsmile
        • ineze Re:koczkodan lutowy 26.02.06, 16:01
          Ależ Kasiolku uda! Jesteś ode mnie 10 lat młodsza! Dokładnie w wieku mojej
          bratowej in spe. I masz jeszcze czas żeby wszystko zrealizować!
          • yskyerka Re:koczkodan lutowy 26.02.06, 16:27
            Kasiolku, na pewno wam się uda. Właśnie teraz, kiedy opadły emocje związane ze
            ślubem, możecie na spokojnie oddać się przyjemnościom związanym ze starankami o
            malucha. W końcu przed wami miodowy miesiąc! Poza tym pomyśl sobie tak: dziecko
            nie chciało ci zepsuć uroczystości. Bo co by było, gdybyś miała przykazane
            leżenie? Goście zaproszeni, wszystko zorganizowane, a ciebie trzeba dowieźć na
            łóżku pod ołtarz. wink Albo masz mdłości gigant w czasie przysięgi albo
            pierwszego tańca. wink Tak więc nie ma tego złego.
            Aha, wpisuję się w kolejkę po zdjęcia. smile
      • maruda79 Re: Ineze 26.02.06, 16:55
        Przylaczam sie do zyczen!!!! Wszystkiego najlepszego dla naszej
        solenizantki smile)) Zycze Ci duzo milosci, spelnienia marzen, a szczegolnie tego
        malego, placzacego, sra.... wink)))) i dajacego tyle radosci!!!!
        • potwors Re: Ineze 26.02.06, 18:32
          Skoro tu zajrzalam, to tez przylaczam sie do zyczen!obys wkrotce doczekala sie
          dzieciatka, i nie poddawala sie nastrojom dotyczacym uplywajacego czasu!Badz
          zawsze mloda!
          • kasiol81 Re:koczkodan lutowy 26.02.06, 19:59
            Zdjęcie wyślę na maila gazetowego.
            Mama ostatnio mnie pocieszyła ze, przed slubem tez się starała i nic, apo slubie
            pierwszy cykl i trafiony.Zawsze to już coś.
            • maruda79 Re:koczkodan lutowy 26.02.06, 20:30
              Moja mama starala sie 8 m-cy. Tak mi wyszlo, bo niestety nie moge z nia
              pogadac... A co do staran innych osob, to moja kuzynka starala sie 5 lat,
              podobnie sasiadka 6 lat (obie wyszly za maz w wieku ok 23 lat i chcialy miec
              dzieci). Ta sasiadka urodzila blizniaki. Zrobilam w myslach przeglad
              najblizszych kolezanek z podstawowki - tych, z ktorymi wiem co sie stalo. Z 6
              tylko jedna ma ciaze tzw. "ksiazkowa" i spokojna. Jedna przelezala cala ciaze,
              druga 2 razy miala przedwczesny porod-dzieciatka umieraly, w koncu za trzecim
              razem urodzila coreczke - lezala w szpitalu od polowy ciazy. Dwie staraja sie,
              no a jedna nie wyszla za maz... Dodam, ze jestem z rocznika 1979 - jakis
              wybrakowany czy cos? wink))))
              • ineze Re:koczkodan lutowy 26.02.06, 23:31
                mój rocznik też ma takie przypadki. Marudko, Yskierko "odrabiam lekcje" z NPR
                i właśnie wyczytam, że owulacja jest ostatniego dnia nizszych temperatur lub
                pierwszego wyższych - i wtedy też można zajść w ciążę - a ja byłam przekonana,
                że przy wyższych to juz po staraniach. Jak to właściwie jest?
                • maruda79 Re:koczkodan lutowy 26.02.06, 23:45
                  Mysle, ze kazdy rocznik ma odpowiednia ilosc podobnych przypadkow... Kilka
                  moich kolezanek z liceum zaliczylo wpadki na studiach, mam tez znajome po 30
                  ktore bez problemu zachodzily w ciaze smile Wiec nie ma reguly... Tak tylko
                  filozofowac zeczelam wink))))
                  Ineze jesli chodzi o starania i owulacje to tak naprawde trzeba starac sie gdy
                  zaobserwujemy sluz plodny - umozliwia on przemieszczanie sie plemnikom wglab
                  drog rodnych. Plemniki tak od razu nie sa zdolne do zaplodnienia - juz w
                  drogach rodnych podlegaja procesowi kapacytacji - dojrzewania (Kapacytacja

                  zachodzący w drogach rodnych proces prowadzący do nabycia przez plemnika
                  zdolności do zapłodnienia komórki.

                  Błony komórkowe plemnika ulegają odwracalnym zmianom. Wynikiem tego jest
                  hiperaktywacja, bez której plemnik nie jest zdolny do penetracji osłonki
                  przejrzystej. W czasie wędrówki w drogach rodnych następuje wzrost poziomu
                  metabolizmu i przebudowa białek błon komórkowych – dochodzi do
                  tzw. ”rozmrożenia błony” i staje się ona bardziej aktywna. Dochodzi również do
                  zmiany stosunku nasyconych do nienasyconych kwasów tłuszczowych błonie
                  komórkowej plemnika. Istotne jest też modulacja stężenia jonów wapnia
                  wewnątrzkomórkowego). NPR podaje 3 dni po skoku, by nie bylo wpadek - by metoda
                  przeciwdzialajaca poczeciu byla pewna, to samo zakladka 5 dni - bo przecietnie
                  plemnik zyje do 5 dni. Podobno zdolny do zaplodnienia jest przez ok 3 dni.
                  Wklejam Ci linka do fragmentu ksiazki o npr - kliknij na plansze nr 11 - na
                  wykresie podaje usrednione dane odnosnie wystepowania owulacji do szczytu
                  objawu sluzu (szczyt sluzu - dzien, w ktorym po raz ostatni obserwowalo sie
                  sluz plodny).
                  www.rodzinna.pl/rodzinna/product_info.php?cPath=36&products_id=30
                • ineze Re:koczkodan lutowy 26.02.06, 23:51
                  ty Marudko to masz faktycznie "lekcje odrobione". Dzięki. To co wyczytałam
                  dotyczyło planowania chłopca. Ktoś o to zapytał i otrzymałam właśnie taką
                  odpowiedz jak pisałam wyżej.
                  • yskyerka Re:koczkodan lutowy 27.02.06, 00:06
                    Cześć, dziewczynki. Witam was wieczorową porą. Mój M miał dzisiaj imieniny,
                    więc najpierw goście, potem sprzątanie, a potem jeszcze zaległy
                    odcinek "Zagubionych", bo nagraliśmy go sobie na wideo. Teraz usiadłam na
                    chwilę do komputera, ale chyba zaraz pójdę spać. Zdaje się, że przesadziłam i z
                    jedzeniem, i z winkiem, więc myślenie mam spowolnione.

                    Ineze, Marudka ci wszystko ślicznie wyjaśniła. Ja aż tak dokładnie nie znam
                    tych procesów, ale też słyszałam, że pierwszego dnia wyższych temperatur też
                    jeszcze nie należy sobie odpuszczać, bo nigdy nie wiadomo, co i jak.
                    • meg241 Re:koczkodan lutowy 27.02.06, 09:44
                      witajcie poweekendowo. Inez, spoznione ale najszczersze zyczenia, wszystkiego
                      naj i oczywiscie upragnionego malenstwa.
                      Kasiol, to super ze slub sie udał a dzieciatko przyjdzie w swoim czasie. Mam
                      nadzieje ze i ja dostane zdjecia do obejrzenia (bo od Yskerki nie dostałam sad().
                      Marudko, ja tez jestem rocznik 79 i moge sie dołaczyc do tych co miały problemy
                      z ciaza. ja wprawdzie z Adrianem zaszłam w pierwszym cyklu ale za to lezałam
                      poł ciazy a lekarze nie dawali szans na donoszenie. Moja kolezanka z klasy ma
                      za to juz 2 dziewczynki. W obie ciaze zaszła w 3 cyklu staran a ciaze
                      przechodziła idealnie - tylko pozazdroscic.
                      Yskerko, moj maz tez miał wczoraj imieniny wiec miałam to samo co ty, najpierw
                      gotowanie, potem goscie a na koniec sprzatanie. Nawet mi na dzisiaj troche
                      sprzatania zostało bo wczoraj juz nie dałam rady.
                      W piatek tez mielismy gosci, tak na pozegnanie karnawały wiec cały weekend
                      imprezowałam smile))

                      U nas dzis piekna pogoda, swieci słonce wiec chyba wybiore sie zaraz z
                      Adriankiem na spacer.

                      Magda
    • yskyerka poniedziałek 27.02.06, 09:35
      Witam was w ten słoneczny poniedziałek.
      Pamiętacie, że jutro ostatki? smile

      Wczoraj na imieninach męża tak się objadłam, że wieczorem postanowiłam sobie
      pójść w ślady Marudki - w marcu zero słodyczy. Jeszcze trochę i zacznę
      przypominać szafę trzydrzwiową. sad
      • greta18 Re: poniedziałek 27.02.06, 09:46
        Luty mnie zawiódł (@) , więc, jeśli nadal Wasza propozycja jest aktualna -
        zgłaszam akces do Koczkodana.

        Greta.
        • yskyerka Re: poniedziałek 27.02.06, 10:09
          Greta, witaj. Może marzec okaże się dla ciebie łaskawszy?
          W każdym razie w grupie raźniej. smile

          Meg, zaraz nadrobię to niedopatrzenie i wyślę ci zdjątka.
          • meg241 Re: poniedziałek 27.02.06, 11:11
            Yskerko, bardzo dziekuje, ale miałabym prosbe. Mogłabys wysła na moj drugi
            adres: macmagd@poczta.onet.pl bo gazetowy dosc czesto mi nie działa.

            Magda
            • ane576 Re: poniedziałek 27.02.06, 16:29
              Witajcie!!
              Przede wszystkim - Ineze wsyzstkiego naj... Pociechy z męża wink) córki no i żeby
              już niedługo wrzeszczało coś w pieluszkach.
              Tęsknię za wami, cieszę się że macie się dobrze, nastroje nawet pozytywne. Fakt
              nie nadrobiłam wszystkim postów. Tak rzadko tu zaglądam, nie dlatego że mam
              odwyk, ale po prostu nie mam czasu. Zajęcia ruszyły pełna parą, a ja jeszcze
              zapisałam się na kurs językowy. Nie mam nawet czasu myśleć o staraniach, ani
              się nakręcać. Tzn. nie mam czasu myśleć, ale czas na same staranka się
              znalazł wink))) Dziś 21dc, po prostu żyję własnym życiem, na nic nie czekam co ma
              być to będzie.
              Miłego wieczoru, a jutro ostatki- mam nadzieję, że wybawicie się za mnie, bo
              mnie czeka wieczór z kartkówkami i ksiązkami.
              • tankgirl5 Re: poniedziałek 27.02.06, 18:10
                Hej dziewczyny, właśnie wróciłam ze szpitala. Wszystkie badania wyszły OK.
                Dzidzia waży 2650 gramwink
                Dziękuję za trzymanie kciuków, podziałałowink
                Całuski dla wszystkich na początek tygodnia. Niestety jeszcze nie przeczytałam
                żadnego postu bo dopiero siadłam na kompa. No i Wam pierwszym melduję, że
                wróciłam teraz lecę oznajmić to kwietniówką. Zreflektowałam się po tym jak
                ostatnio nie dałam znakusurprised
            • yskyerka Re: poniedziałek 27.02.06, 21:57
              Meg, zdjątka poszły. Przepraszam, że dopiero teraz, ale komputer mi znów
              szalał. A ponieważ mam już nowy dysk i wykasowała mi się część poczty, m.in.
              to, co wysyłałam ostatnio, dostałaś inny zestaw. wink Poprzednio robiłam po
              prostu "prześlij dalej" i szło.
    • maruda79 :) 28.02.06, 08:14
      Witam we wtorkowy ranek smile))
      Witaj Greta! Mam nadzieje, ze wiosna bedzie laskawsza dla nas wszystkich.
      Yskyerko - fakt koniecznie robie przerwe w slodyczach i kawie i biore sie za
      siebie jak tylko przeziebienie mi przejdzie.
      Ane tylko sie nie przepracowuj!!!! Zagladaj do nas od czasu do czasu smile
      Pozdrawiam Was wszystkie smile
      • maruda79 Re: :) 28.02.06, 08:18
        No i Tankgirl oczywiscie! Ciesze sie, ze z mala wszystko w porzadku smile Niech
        sobie posiedzi jeszcze w brzuchu wink Choc Tobie pewnie ciezko...
        • meg241 Re: :) 28.02.06, 10:19
          witajcie!!!!
          Yskerko, bardzo dziekuje za zdjecia. Sa na prawde super. Jednak ta Kuba to
          całkiem inny kraj. Moj maz tez ogladał i był zachwycony.
          Tankgirl, ciesze sie za z mala wszystko ok. A na kiedy Ty masz termin??
          a co z pozostałymi kolezankami?? Cos tu ostatnimi czasy cisza panuje.

          Magda
          • malgos.ty przepraszam i otwieram nowego koczusia 28.02.06, 12:25
            bardzo ale to bardzo przepraszam że mnie nie było ale mam problem z internetem
            i niewiem kiedy będę go miała, a teraz jestem w pracy i mam chwilkę , żeby do
            was napisać i przy okazji założyć nowego koczucia.
            Jeszcze raz bardzo przepraszam , ze tak długo się nie odzywałam
            ZAPRASZAM WAS wszystkie na nowego koczkodana .
            JUŻ GO ZAŁOŻYŁA> ,, Żegnamy Zimowego Koczkodana"
            ( WIARA CZYNI CUDA)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka