23.02.06, 22:21
Było mi bardzo miło poznawać Was wszystkie wirtualnie. Nie udzielałam się
specjalnie w Waszych wątkach, ale niektóre pilnie śledziłam.
Jak się domyślacie, bezskutecznie staram się o dziecko. Zaczynam się tym
dołować. Nie będę będę udawać, że znajduję u Was pocieszenie, bo tak nie jest!
Życzę Nam wszystkim powodzenia i upragnionych dzieci. Bóg z Wami!
Obserwuj wątek
    • mamusik1 Re: żegnam 23.02.06, 22:25
      Bardzo dziękuję za ciepłe słowa i proszę, bardzo proszę o pozytywne fluidki-
      bardzo się boje a poród 8 marca
      • fantaisie Re: żegnam 23.02.06, 22:37
        Kochana, niestety takich jak Ty, jest więcejsad( jeżeli potrzebujesz sobie
        odpocząć od nas, to rozumiem.
        Trzymaj się i na ile się da nie poddawaj.
        Twoje dziecko, czeka gdzieś na Ciebie i na pewno przyjdzie wtedy kiedy będzie
        odpowiedni czas.
        Pozdrawiam!
    • maruda79 Re: żegnam 23.02.06, 22:40
      Sylasss dobrze, ze rezygnujesz z forum jesli Cie doluje i stresuje. Moze gdybys
      czesciej gadala wyrzucilabys z siebie to, co Ci lezy na zoladku i byloby
      inaczej? Nawiazujac do Twojego ostatniego zdania smile i "Nie będę będę udawać, że
      znajduję u Was pocieszenie, bo tak nie jest!" polecam lekture Psalmu 118 - ja
      przytocze tylko maly fragment Ps 118,9:
      Lepiej się uciec do Pana,
      niż pokładać ufność w człowieku.
      Zycze Ci, zebys w koncu ujrzala na tescie 2 kreski smile))))
      Ja tez jak na razie bezskutecznie staram sie o dziecko. Pozdrawiam
      • matuska Re: żegnam 23.02.06, 23:24
        Sylass mysle ze nieopowinnas odchodzic tylko wiecej pisac i swoj zal tu wylewac,
        ja staralam sie o dzidziusia ponad 4 lata, jestem na tym forum od jakis 3 lat,
        tyle ze obecnie pod innym nickiem , nie raz mi serce sciskalo z zazdrosci ze
        inni maja fasolki a ja nie, ale zawsze tu pisalam, radzilam sie dziewczyn, i
        wkoncu i ja sie doczekalam brzuszka, przemysl jeszcze swoja decyzje
    • czarna83 Re: żegnam 25.02.06, 11:37
      witaj sylasss nie mozesz sie zalamywac ani dolowac glowa do gory wkoncu musi
      byc ok uwierz w to .wiem ze mowi sie to lekko a robi ciezko.ja staralam sie o
      dzidzie 4 lata i tez mialam chwile zalaman ale wkoncu podnioslam sie i
      powiedzialam sobie ze bede o maluszka walczyc musze miec dzidzi noi po ponad 4
      latach jestem w 8 miesiacu ciesze sie bardzo ale tez mam problemy cukrzyca
      ciazowa branie tabletek na podtrzymanie.ale najwazniejsze jest to zeby dzidzi
      bylo nie mozna sie poddawac wiecej optymizmu.napewno bedzie dobrze a robilas
      jakies badania?pozdrawiam goraco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka