Byłe Mamy listopadowe :)

IP: *.* 13.12.01, 19:32
Mamy listopadowe :hello:jak sobie radzicie z Waszymi pociechami???Jestem strasznie ciekawa.Jestem zachwycona naszym dzieciaczkiem - Stachu je i śpi jak aniołek, czasami mam wrażenie, że nie mamy w domu dziecka :spookie: płacze sporadycznie i straszny z Niego wysysacz mleczka :love:Nie sądziłam, że będę potrafiła coś przy Nim zrobić i że będę się bała a wszystko "idzie jak z płatka". Tatuś jest wpatrzony w syna...... ah sielanka....Przekazuję serdeczne pozdrowienia od Anny Marii.Urodziła zdrową córeczkę, jeszcze w listopadzie - 30, Alekasndra Anna - 56 cm i 4000 gram. Mają się dobrze.Piszcie, co u Was słychać.Pozdrawiam,Monika A/P.
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 14.12.01, 15:56
      Hej, hejodzywam sie bo wreszcie powoli zaczynam dochodzić do siebie (patrz: ból krocza - okrooooopny był!!) i nawet chwilę moge posiedzieć :))) Moje słodkie dziecię rosnie jak na drożdzach - przytyła juz od wyjścia ze szpitala 800g i ssak z niej taki zawziety,ze mój biust obolały postanowił zastrajkować i muszę karmic przez osłonki i dzięki temu wszystko dookoła jest przemoczone, bo moja Gabrysia uwielbia bawic się cycem i ciagle go łapie i wypuszcza a mlecko zbierajace się w kapturku wypływa po kolei na moją koszulę, jej ubranko, pieluchy porozkładane dookoła :)) Małej to najwyraźniej nie przeszkadza ale mnie trochę złość ogarnia, bo czysciocha jestem (az za bardzo )Ale takie to chyba uroki tych początków... Poza tym coraz mniej już sie stresuję różnymi "dziwnymi" objawami typu kupki, ulewanie, sapanie itp. :))) A dziecię dostarcza mi wiele powodów do smiechu bo robi bardzo nieprzeciętne miny.. i ruchy i wydaje śmieszne odgłosy. A jak robi kupkę to juz w ogóle z mężem sie z niej nieźle nabijamy (ale wredni rodzice!) :)))I jak tu się złościć na takiego ssaka nawet jak z bólu przy karmieniu leca łzy...? (oj, lecą, lecą..) PS. Moniko pozdrów koniecznie Anię i złóż jej gratulacje ode mnie!
      • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 14.12.01, 20:01
        Aniu, pozdrowię Annę Marię, dziękuje.Już myślałam, że Mamy listopadowe nie zaglądają na forum, taka cisza była...... a jednak jesteście :)Pozdrowionka dla Wszystkich,Monika A/P.
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 14.12.01, 16:57
      Ja tez jestem mama listopadowa, urodzilam 22 Aleksndre Marie. Moze nie jest, az tak grzeczna jak aniolek, ale i tak ja bardzo kochamy i rowniez jestesmy bardzo szczesliwi. Po porodzie bardzo szybko doszlam do siebie, a nawet musze sie pochwlic, ze juz wrocilam do wagi z przed ciazy.Pozdrawiamy wszystkie mamy i ich pociechy.Aneta i Olenka
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 14.12.01, 19:32
        aneta,jak Ty to zrobiłaś, ze już wróciłaś do swojej wagi sprzed ciąży? Ile przytyłaś w ciąży? I czy coś specjalnego w tym kierunku robiłaś, jakaś dieta czy coś?POzdrawiamGosia
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 15.12.01, 10:49
          Gosiu, sama jestem zdziwiona, ze tak szybko sie udalo. W cizy przytylam 14 kg, ale tak naprawde to bylo widoczne tylko po brzuchu. Nie stosowalam zadnej diety, a odzywiam sie dobrze, duzo pije poniewaz karmie piersia. Aneta
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 15.12.01, 11:51
            Bardzo się cieszę Aneta, ja wiem, że nie powinnam się teraz przejmować wagą, tylko dzidziusiem, tyle, że ja całe życie strasznie walczyłam z tłuszczykiem ( trzy razy w tygodniu aerobic ) i teraz patrząc w lustro okropnie mi żal stracownego wysiłku. Jestem w 8 miesiącu i mam 7.5 kilo do przodu i raczej na tym sie nmie skończy. Ale takie posty jak Twój strasznie mnie pocieszają, że może jest szansa na powrót do rozmiaru 36. POzdrawiam Ciebie i Twojego dzieciaczka, życzę wiele uśmiechu i miłych, spokojnych Świąt. Gosia i chyba Natasza w brzusiu.
    • Gość edziecko: AM Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 14.12.01, 20:01
      Ciesze sie Moniko, ze podjelas watek mam listopadowych. mam nadzieje, ze bedziemy mogly sie chwalic naszymi pociechami i pomagac sobie w sytuacjach problematycznych i chwilach zwatpienia tak jak to robilysmy do tej pory. Pewnie bedziemy musialy sie przeniesc na jakies inne forum.W kazdym razie zaczynam sie chwalic... Synek rosnie mi jak na drozdzach, jutro skonczy miesiac a wazy juz 4850 - dzis bylismy po raz pierwszy u pediatry i dowiedzielismy sie, ze maluszek jest zdrow jak rybka. Na razie ciagle czekam jeszcze na pierwszy swiadomy usmiech. Za dwa tygodnie jedziemy na badanie bioderek a za tydzien na studia - stwierdzilam, ze najlepiej bedzie jesli moi mezczyzni pojada postudiowac ze mna...Cierpie oczywiscie na chroniczny brak snu a Kubus na bule brzuszka przy robieniu kupy, ale mysle, ze bedzie lepiej, bo zaczelam mu dzs dawac Gripe Water (strasznie u posmakowalo i okazalo sie, ze niezle sobie radzimy z piciem lyzeczka) a jesli jemu przejda bole to ja bede bardziej wyspana bowiem lapia go gdzies ok.5 rano i wtedy tak sie wybudza, ze jestem na nogach do 11 rano.Pozdrawiam was serdecznie amoPS Mam nadzieje, ze kiedys bedziemy mialy szanse spotkac sie wszystkie jak to ktoras z was wczesniej zaproponowala.
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 14.12.01, 20:35
        hej.fAjnie znowu was uslyszec.Ania urodzila sie 17.11,54 cm i 3300,nie sprawia klopotow o ile robimy To co ona chce,a wie czego chce od 7 dnia zycia,ssie pieknie i tez jakos potraFie sie nia zajmowac wbrew moim wczesniejszym obawom. Na FOrum zagladam regularnie.moze przeniesiemy sie na niemowle
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 15.12.01, 18:15
          ja tez jestem mama listopadowa. moj synek urodzil sie 8, wazy juz ponad 5 kilo (spory sie urodzil - 4200) i jest fantastyczny,. mozna patrzec na jego miny godzinamismile)) jest slodki i strasznie strasznie kochany. w sumie radze sobie lepiej niz sadzilam, przerazaja mnie natomiast kolki, ktore maly miewa dosc czesto. przestalam pic mleko i jakby sie poprawilo. wasze maluchy maja kolki> jak sobie radzicie?
          • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 15.12.01, 19:50
            Stachu na szczęście jeszcze nie wie, co to są kolki, mam nadzieję, że tak pozostanie........ :) natomiast często męczy go czkawka :( Poza tym wszystko jest ok.pozdrowienia w te mroźne dni :benetton:Monika A/P.
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 15.12.01, 22:39
            Moja Olenka naszczescie tez kolek nie ma, mam nadzieje ze nigdy tego nie bedzie, ale tez ma bardzo czesto czkawki, bardzo czesto po jedzeniu.Aneta
            • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 16.12.01, 01:37
              Moja Gabrysia tylko raz płakała "kolkowo" a z dietą az tak bardzo się nie ograniczam (piję mleko, jem jajka, czekoladę a nawet ostatnio zjadłam ..bigos i mielonego.. )natomiast czkawka to codzienny rytuał - zupełnie tak samo jak w brzuszku :))))Chyba najbardziej ją męczy jak zaczyna marznąć np. przy przewijaniu... Wiecie co? Tak strasznie chciałam urodzić, bo mówiłam,ze juz mam dosyć "brzucholca" a teraz mi go brakuje!! Naprawdę.. Tych małych stópek i wiercących się rączek i tej słynnej czkawki.. :)) To było rozkoszne 9 miesięcy.. A teraz przed nami całe wspólne zycie! Ale fajnie... (oj, żeby tylko te noce były troszkę bardziej przespane..)
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 16.12.01, 15:27
      Witam Was wszystkie!!!!!Dobrze, że AniaD powiedziałąm i o tym poście, bo bym nigdy chyba już tutaj nie zajrzała.Cieszę się bardzo, że tak Wam fajnie pociechy rosną. Nam Filipek też, odpukać, chowa się zdrowo. Jest śliczniutki i strasznie długaśny i ma takie wielkie niebieskie oczka. Poza tym urodził się z szopą czarnych włosków a teraz wytarły mu się na czubku głowy od czapki i wygląda niezwykle nobliwie. Niedługo zostanie mu się tylko taka płetwa, jak mają, nie przymierzając, niemieccy piłkarze.To ja proponowałam wspólne spotkanie i nadal to podtrzymuję. Oczywiście spotkanie bez dzieci - w końcu musimy kiedyś odpocząć, no nie? Nie macie wrażenia, że od karmienia piersią wytwarza się niesamowita więź z dzieckiem? Ja tak odczuwam.Och, bycie matką to najdziwniejsza i najcudowniejsza rzecz, jaka mi się przytrafiła w życiu. Jak na razie.Aha - mogłabym już mieć następne dzieciątko - gdyby poród wyglądał tak jak ten teraz. Wiwat Żelazna!
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 17.12.01, 18:46
        CzescPocieszylam sie, ze moja Mala steka i kwiczy w normie przez sen. Straszna plaksa sie ostatnio zrobila, tez zasypia tylko na rekach, a jak sie ja odklada nawet do naszego łóżka (juz nawet nie probuje do lozeczka) to zaraz placze. Najgorzej jest w nocy, zasypia dopiero kolo 4-5 rano. Wczesniej zasnie najwyzej na pol godziny. I albo ja trzeba nosic albo dac "cyca" do possania (nie do jedzenia). Jak sobie z tym radzic???A co do kotow, my mamy w domu (kawalerce) dwa kocury. Jeden (ten bardziej dziki) "wyprowadził sie do kuchni i ma wszystko gdzies. Do pokoju prawie w ogole nie wchodzi a dziecko nie interesuje go w ogole. Drugi (przylepa) caly czas pilnuje dziecka, siada przy nosidelku lub przy lezaczku i czasami lize po raczce. Musze bardzo pilnowac przed lizaniem Malej, bo on w ogole wszystkich lize po nosach i uszach (tak nas zawsze budził). Wiec Mala moze lizac po raczce i oczywiscie tylko przy nas. Ciezko mu zniesc ze nie moze spac z nami w pokoju (zamkniete drzwi), wiec spi tuz pod drzwiami, ale rano juz domaga sie wejscia i pospania na koldrze. Wiec nie jest zle, jestem b. zadowolona z reakcji moich kotow, bo sie tego obawialam.Co do diety to najpierw ja b. scisle przestrzegalam i ybla ona bardzo jednostronna. Ale prawie przestal pracowac moj zoladek, wszystko sie "zakorkowalo" i moj lekarz ginekolog kazal mi jesc wszystko rozsadnie bo to sie dla mnie zle skonczy. Wiec jem prawie wszystko, i na szczescie Malej nic nie je. Moze ma male kolki, ale wczesniej (na tej rygorystycznej diecie) tez miala. Pozdrawiam, Renata
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 16.12.01, 15:30
      Moja córa urodziła się 16 listopada (3900, 61 cm). Też już coraz lepiej sobie radzę, najbardziej podobają mi się spacery, bo nie czuję się "uwiązana". Ale najgorsze są noce i to, niestety, coraz częściej. Dzisiaj nie spała do 5 rano!!! W weekend to "małe piwo, bo mąż mi pomaga ale w tygodniu nie mam sumienia go budzić, żeby się nią zajmował, jak musi wstać o 6.30 (chociaż sam wstaje i się nią zajmuję). I przyznaję, że w nocy ogarnia mnie złość a w dzień mam wyrzuty sumienia jak patrzę na tę słodką istotkę. Nie macie takich uczuć?A poza tym mała jest zdrowa, ma niestety tylko dysplazję stwu biodrowego. Bardzo niewoielką, ale lekarz zalecił noszenie szyny. Nie mogłam tego przeżyć i tego, że ona płacze. Ale już ją ma z powrotem, a płakała dlatego, że bała się spać na wznak. Jak się przyzwyczaiła bez szyny to już jest OK. Nie lekceważcie wizyty u ortopedy i nie odwlekajcie jej. Nieleczona dysplazja prowadzi do groźnych powikłań i długiego leczenia.Czy Wasze maluszki też tak głośno śpią, tzn. pieją, kwękają przez sen?Pozdrawiam, Renata
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 16.12.01, 18:04
        moja Ania przez sen udaje pociag,samolot,pieje,steka,kwiczy iTp,na poczaTku ciagle sie budzilam zeby sprawdzic czy wszystko ok,ale juz mi przeszlo.Na szczescie w nocy budzi sie co ok 4 h wiec sie wysypiamy.Aha,czy ktoras z was ma kota i jak on zareagowal na malucha
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 16.12.01, 19:22
          Asiu, jak mam kocurka i jakos się obyło bez wiekszych trudności - moje kocię po prostu olewa Gabrysię.. natomiast bardzo polubił niestety jej łóżeczko :((( I nie rozumie czemu go stamtad ciągle wyganiamy... Generalnie kot ma zakaz wstępu do pokoju małej... Tym bardziej, ze Dudek jest tylko w połowie "domowy" - większość czasu spędza na dworzu i troche się obawiam, zcy mi jakiegoś choróbska nie przyniesie... A co do stękania i posapywnia to moja Gabrysia jeszcze do tego pojękuje i "wyje" sobie cichutko.. i wywraca oczami (półzamkniętymi)we wszystkie strony. Na początku tez sie bałam,ze napewno coś z nia nie tak :)))
        • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 16.12.01, 19:57
          Też mamy niezły ubaw jak Stachu przez sen "trzeszczy", czasami zapłacze przez sen ale jak go pogłaskamy po główce, to już mu się buźka prostuje :)Najlepsze stroi minki - marszczy brwi i wygląda, jak myślący człowiek.... może coś tam już sobie myśli....Karmienie piersią wychodzi nam bardzo dobrze ale jest czasami uciążliwe, może trwać i dobrą godzinę, jak się dossie. Jak mu wyciągam cyca z buźki to zaraz "trzeszczy" i zaczyna płakać, jak się już naje, to sam go wypluwa, mały cwaniaczek.Mam pytanie, stosujecie ścisłą dietę czy pozwalacie sobie od czasu do czasu na coś słodkiego? Ja jem Mleczną Krainę i Batoniki Kinder i małemu nic nie dolega. Wczoraj zjadłam pieczarki i kukurydzę, też spokój. Nie wiem tylko czy można jeść jajka? Aha, jogurty i ryż na mleku Berliso jem od samego początku. Jak u Was to wygląda?Pozdrowienia,Monika Aa/P.
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 16.12.01, 20:55
            moj smoczurek tez spi bardzo glosno a od czasu do czasu gwaltownie sie wybudza na moment, prostuje nozki i raczki, tak jakos wzdryga sie czy nie wiem juz jak to nazwac. Po chwili spokojnie zapada w sen, wiec chyba wszystko jest w porzadku. a wracajac do kolek - nie wiem czy to napewno kolka dreczy moje dziecko, tak czy tak noce mamy zarwane - maly placze, marudzi, a jesli zasnie - to tylko na rekach. jest malym cwaniaczkiem - gdy sie go odlozy do wozka, po jakis 5 minutach budzi sie i placze, wiec znow laduje na rekach.
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 16.12.01, 21:21
            Jezeli chodzi o diete przy karmieniu piersia, to ja poprostu jem wszystko oprocz potraw wzdymajcych. Rozmawialam na ten temat z pediatra corki i on zalecil jesc wszystko i obserwowac dziecko. I tak robie, mala na szczescie nie ma zadnych wysypek, kolek i bolow brzucha. Mam nadzieje ze tak zostanie.Ja poszlam do niego z cala lista rzeczy, ktorych nie moge jesc, to lekarz tylko popatrzyl na mnie i stwierdzil ze jak nie chce to nie musze tego jesc, ale to nie jest potrzebne.Pewnie co kraj to obyczaj (mieszkamy w Szwajcarii).Serdecznie pozdrawiamAneta
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 17.12.01, 20:02
      Po powrocie ze szpitala staralam sie ograniczac z jedzeniem podejrzanych rzeczy, ale pozniej dalam sobie z tym spokoj i nie wydaje mi sie, eby moj Kubus jakos reagowal na moje jedzenie negatywnie. To prawda, ze ma krosteczki na buzi i prezy sie od czasu do czasu przy robieniu kupki, ale to chyba normalne objawy niedojrzalego organizmu. A moze sie myle? Ale chyba nie bo bylismy u pani doktor i byla zachwycona jego zdrowiem. A przy okazji pochwalmy sie jak nasze maluszki przybieraja na wadze. Moj grubasek w wieku 1 m-ca wazyl 4850 g!!! Czy ktos pobijeten rekord???amo
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 17.12.01, 20:07
      Aha, jeszcze pytanie,jak ubieracie swoje Maluszki w domu? Ja ubieram go zwykle w kaftanik, koszulke i spioch i chyba jest mu w tym OK, ale po karmieniu, zwlaszcza w pozycji lezacek mam ramie az mokre od jego spoconej szyjki.amo
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 17.12.01, 20:58
        ja ubieram w body i pajac,w domu mamy ok.22 stopnie ,mala sie nie poci Tylko ctasami ma chlodne raczki.Co do diety mojej To jem wszysTko z wyjaTkiem potraw wzdymajacych i Tego co mnie uczula bo sama jestem alergikiem.Tych rzeczy od kTorych dzieci dosTaja alergii i kolek jest Tyle ,ze w zasadzie mozna by jesc Tylko chleb z maslem
      • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 17.12.01, 22:10
        Ja też ubieram kaftanik, koszulkę i śpioszki, a pod śpioszki skarpetki, żeby nie marzł w nóżki. Czasami po kąpieli ubieram mu czapeczkę na 15-20 minut. Teraz mamy bardzo ciepło w domu 24-25 stopni ale Stachu przy kąpieli trzęsie wargami..... może taki z niego zmarzlak jak mama?Jak chodzicie na spacerki o ile chodzicie to jak ubieracie Wasze dzieciaczki?Serdecznie pozdrawiam,Monika A/P.
        • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 17.12.01, 22:16
          Jeszcze jedno pytanie.Jak podajecie Vigantol i Cebion? Próbowaliśmy bezpośrednio do buźki ale to jest strasznie oleiste i ciężko przełyka.Ostatnio rozrobiłam wodę z glukozą /zalecenie położnej/ i dodałam kropelki - podałam z butelki ale Stachu kompletnie nie potrafił pić z buteki.......Jak sobie z tym radzicie?Monika A/P.
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 18.12.01, 20:30
            co do wiT.D3 ja daje 2 krople na piers i mala To po prosTu zlizujenajnowsze osiagniecie Anusi To ssanie piersi,krzyk i czkawka jednoczesniePozdrawiamy
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 18.12.01, 11:18
      Moniko ja podaję witaminkę D3 łyżeczką Aventu. Zawsze z odrobiną mojego mleka (odciągam ręcznie parę kropel)Z przełykaniem bywa różnie - raz wypluła wszystko ale idzie nam juz coraz lepiej.. Wczoraj bardzo nieładnie dałam małej smoka, bo juz nie mogłam wytrzymać jej płaczu i tego, ze przez trzecią godzinę z rzędu chciała być przy cycu (a ja padałam już z nóg!)Jak jej dałam to w pare minut usnęła.. Czy któras z Was daje maluchowi smoczka? U mnie to był jednorazowy wybryk ale nie wiem, jak będzie dalej.. :((((Co do spacerków - narazie był tylko jeden nieporadny ;)))I malutką ubrałam w body, śpiochy, kombinezonik i z czapą na głowie wsadziłam ją w śpiworek (taki z rączkami i nóżkami)i jeszcze poprzykrywałam dwoma kocami.. Myslę, ze dla niej było akurat bo nie była ani zmarznięta ani spocona
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 20.12.01, 21:57
        Wit D podaje Kubie zalaczonym kroplomierzem, jest troche dziwny i na poczatku bylo nielatwo ale teraz niezle mi to wychodzi a maly nie protestuje. Swoja droga lubi lekarstwa i ma to chyba po tatusiu (ktory musi sprobowac kazdej witaminki i syropku) bo Gripe water wyjatkowo mu smakuje, ciamka z wielkim smakiem a podaje mu to lyzzeczka.Zatykam buzie Kubusia smokiem sporadycznie, on raczej nie chce go ssac i trzeba sie dlugo nad niem nastac, zeby w koncu zassa, ale i tak wkrotce mu wypada. pamietam, ze gdy wlozylam mu go po raz pierwszy to malo sie nie rozplakalam, ale teraz przydaje sie od czasu do czasu gdy on chce mi wisiec u szyikolejna godzine a ja musze koniecznie do WC lub cos takiego.amo
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 18.12.01, 21:47
      A ja daję Filipkowi witD3 jedną kropelkę - w buteleczce jest zakraplacz. Po prostu ustawiam go pionowo do buziaka i kropla wpada mu do środka. Musiałybyście widzieć jego minę (bo to jest strasznie kwaśne - próbowałam).A tak a propos - mam wrażenie, że Filipsonek przeżywa ostatnio wzmożoną potrzebę na pokarm. Muszę go przystawiać co godzinę, a jak próbuję przemycić odrobinę Plantexu, żeby mu się dobrz trawiło, to udaje, że się krztusi. Zmyślna z niego bestyjka, nie powiem.Aha - czy wasyzm dzieciaczkom też tak się trzęsą rączki, jak się zdenerwują? Filip czasami tak właśnie trzęsie rączkami jak płacze.
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 19.12.01, 13:26
        Mnie lekarz zalecil 4 krople Vit. D3. Podaje jej na plastikowej lyzeczce, na ktora odciagam pare kropel mleka. Ola nawet sie nie skrzywi.Jak przybieraja Wasze pociechy na wadze. Olenka od urodzenia przybyla juz caly kg. (nie caly miesiac) Nawet wypozyczylam sobie wage z apteki i sama kontroluje jej przybieranie. Pediatra Oli twierdzi ze wystarczajaco jest 150 g na tydzien. Ola zawsze to przebija.Serdecznie pozdrawiamy.Aneta i Olenka
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 19.12.01, 14:05
          Moja Gabrysia tez już przytyła prawie kilogram a skończyła wczoraj 3 tygodnie.. Straszny z niej żarłok!!! Ja już na nic nie mam czasu tylko bezustannie ją karmię.. :(((
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 19.12.01, 19:23
          Ja zwaze Anie dopiero gdy pojdziemy na szczepienie,ok.2.01,ale sadzac po apeTycie i wyrasTaniu z ubranek wszystko jest ok,a nawet lepiejA propos jak spedzacie Sylwestra,bo my idziemy do znajomych w bloku obok,a Ania zosTanie pod opieka babci,kTora bedzie po mnie dzwonic na karmienie.Dobrze,ze ona je co 4 h,a nie np co 30 min
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 20.12.01, 18:09
            Co do wagi to jestem ciekawa ile Stachu waży, sądzę, że ładnie przybiera - świadczą o tym jego ciągle zaokrąglajace się policzki - mały chomiczek, potrafi jeść i jeść i spać :sleep:Wiecie co, Stachowi jeszcze nie odpadł pępek, zaczynam już 4 buteleczkę gencjany. Ciekawa jestem kiedy w końcu odpadnie, wisi jeszcze na kilku włoskach :cry: będziemy mogli dłużej pochlapać się w wannie.A w Sylwestra pewnie będziemy siedzieć w domu... pierwszy raz, nasi Rodzice mieszkają daleko i nie mamy z kim zostawić naszej pociechy, pewnie i tak bym się bała zostawić go z kimś :crazy:Wiecie już kiedy będziecie chrzcili Wasze maluszki?Pozdrawiam,Monika A/P.
            • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 20.12.01, 21:36
              Dzisiaj bylam u lekarza, na wizycie kontrolnej. Wszystko jest bardzo dobrze, oby tak dalej!Naszej Oli pepek zagoil sie w 6 dniu, tak wiec mamy juz z tym spokoj. Co do Chrzcin, pewnie beda w Swieta Wielkanocne, poniewaz wtedy wybieramy sie do Polski.A Sylwestra spedzamy w trojke ja, maz i Olenka, coz wiecej nam trzeba...Serdecznie pozdrawiamAneta i Olenka
              • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 20.12.01, 22:16
                Smoka Stachu nie chce i kropka.Jak dostał go pierwszy raz, to nie wiedział, co się z tym robi, mieliśmy w domu komedię :) nie mógł go całego zmieścić do buźki i puszczał bańki....... na szczęście nie płacze bez powodu - jedyny powód to mokra pieluszka a przede wszystkim GŁÓD.pozdrawiam,Monika A/P.
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 21.12.01, 15:04
      Wszystkim Mamusiom Listopadowym i nie tylko życzymy dużo radości i spokoju w Święta Bożego Narodzenia, żeby były niepowtarzalne z naszymi maluszkami..............spełnienia marzeń i wszystkiego, co najlepsze ....Monika A/P. + Stachu + Dygi
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 21.12.01, 16:53
        My rowniez chcielismy zlozyc najserdeczniejsze zyczenia.Wesolych, spokojnych, pelnych milosci Swiat, a w Nowym Roku wszelkiej pomyslnosci i spelnienia marzen...dla mam listopadowych i nie tylkoAneta, Tomasz i mala Aleksandra
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 21.12.01, 20:03
          Ja też chciałabym złożyć Wam najcieplejszych, najcudowniejszych i pełnych tej specyficznej magii Świąt Bożego Narodzenia. I życzę Wam, żebyście się wyspały ;))))Dagmara z Piotrusiem i FilipkiemP.S. A tak na marginesie - w ogóle nie mam nastroju świątecznego. Jest mi smutno, jestem bardzo zmęczona i ...powiedzcie mi coś optymistycznego. Naprawdę - padam ze zmęczenia.
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 21.12.01, 20:29
            Dagmaro najwazniejsze, ze synek zdrowy.No coz ja rowniez jestem zmeczona, a caly dom na mojej glowie, przygotowanie Wigili, jak rowniez cos na Swieta.Mieszkamy sami, jutro maz musi zajac sie Olenka, a ja reszta.No i Swieta spedzamy sami, cala rodzina w Polsce...Serdecznie pozdrawiam, (rowniez zmeczona ale i szczesliwa) Aneta
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 21.12.01, 20:55
      Dagmara, jak wiesz ja Cię nie pocieszę - sama dziś padam.. :))) Ale jak sobie pomyslę,ze Aneta siedzi tam sama bez rodziny to już chyba przestanę marudzić.. Trzymajcie się dziewczyny ciepło - dziś jeszcze Świąt nie czuć ale w poniedziałek napewno będzie pięknie i spokojnie i to będą nasze pierwsze święta z dzieciaczkami!! Życzę Wam dużo cierpliwości, żeby pociechy się zdrowo chowały a my.. żebyśmy się troche bardziej wysypiały :))) Buziaczki i pozdrowienia - Ania z Gabrysią
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 21.12.01, 23:10
        Dagmara,przyjdzie czas, że jeszcze się wyśpisz, może Twój dzieciaczek też się zmęczy i odpoczniesz sobie, tego Ci życzę :)To są nasze pierwsze Święta razem ale osobno, bo bez naszych Rodziców, mieszkają po 300 km a nie chcieliśmy jechać ze Stachem, bo ma niecałe 4 tygodnie. Dzisiaj kupilismy już choinkę i światełka, jutro będę piekła pierniczki, pomalujemy je i ozdobimy nimi w poniedziałek nasze drzewko :bounce:Ale będzie fajnie........Pozdrowieniaod na szczęście wyspanej Moniki A/P.PS Stachu jak jest karmiony około 1.00 to budzi się 3.00-4.00 a później 9.00-10.00 i śpimy czasami do 11.00 :)
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 22.12.01, 21:15
      Właśnie w piekarniku dojrzewają nasze ciasteczka na choinkę, pierwszy raz w życiu je robiłam i wyszły super - aniołki, choinki, dzwonki, miśki, kokardki, samochody....... i dużo innych.Jest tak fajnie - prawdziwie świątecznie - dużo śniegu i mam strasznie dobry humor. A pod naszą gołą choinką czekaja już prezenty - tak leżą zapakowane i kuszą...................chyba nie doczekam się do poniedziałku...... ale fajnierozczulona,Monika A/P.
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 25.12.01, 20:05
      Cisza tu jak makiem zasiał................................świąteczne uściski od Moniki A/P.
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 25.12.01, 20:32
        Pewnie wiekszość mam rozkoszuje sie rodzinną atmosferą oglądając Pana Tadeusza ;)Ja siedzę właśnie sama ( mąż pojechał do rodziców do Poznania, ja nie - bo 8 miesiąc i zagrożenie przedwczesnym porodem crying ) - więc siedzę sobie i daje upust swojemu panicznemu lękowi przed porodem i połogiem przetrząsając archiwa forum w poszukiwaniu stosownych wątków.I muszę przyznać, ze boje sie coraz bardziej, powoli zaczynam szczerze nie znosić swojego wielkiego niekształtnego cielska + wizji wszystkich tych obrzydliwości, które za 1.5 misiąca staną się moim udziałem.Mamy listopadowe - które macie to już za sobą - czy to naprawdę jest takie straszne?????? Nie chodzi mi nawet o poród ( będę rodzić sama i jakoś to wytrzymam - mąż chce ze mną, ale je nie chce - nic mi nie pomoze, bólu nie ujmie a tylko nabierze wstrętu) tylko o ten miesiąc po porodzie, strasznie się boję, że zcaznę mieć pretensje do mężą, że przez niego to wszystko ( te pretensje to już zaczęły we mnie rosnąć, niestety) że nie będę się potrafiła otrząsnąć ze złego nastroju. Jejku to mnie wszytsko przeraża, porozciągana i pozszywana pochwa, krwawienie, wypadanie włosów, karmienie etc. A chyba najbardziej przeraża mnie to, że zostanę już z figurą zapasionej, starej baby cryingRodzą się we mnie takie głupie myśli, że nawet bym chciała, żeby mój mąż sobie znalazł jakoś kochankę, mam to w nosie, a przynajmniej ja będę miała spokój i nie będę miała wyrzutów sumienia z powodu tego, co się za mną zrobiło.Bo mnie to już naprawdę obojętne, chciałabym tylko, żeby to sie już skończyło!!!!POstanowiłam już nawet, że nie bede karmić piersią, bo wtedy podobno nie można się odchudzać a ja nie chce o pół roku przedłużąć okresu kiedy tak wyglądam.Być może nie wszystko jest ze mną w pożądku - ajęsli tak to napiszcie mi o tym - jesli oczywiście nie zostane tu wyklkęta jako wyrodna matka - a w sumie to tak się czuję cryingpozdrawiamIga
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) - do Igi IP: *.* 26.12.01, 13:24
          Iga!Ja urodzilam 22 listopada coreczke i jestesmy przeszczesliwi. Maz byl przy porodzie i stwierdzil ze nastepnym razem "to" nie moze odbyc sie bez niego. Stwierdzil, ze przez to ze byl przy porodzie poprostu "poczul go na wlasnej skorze" i uwaza za cos wspanialego.Co do figury. W czasie ciazy przytylam 14 kg, a 3 tygodnie po porodzie wrocilam do wagi z przed ciazy. Mieszcze sie we wszystkie ubrania bez problemow. Oczywiscie karmie piersia, uwazam to za cos pieknego i bede sie starac karmic Olenke najdluzej jak to tylko mozliwe.Polog, faktycznie wcale nie nalezy do rzeczy najprzyjemniejszych, ale u mnie to najgorsze trwalo tydzien. Krwawilam, mialam trudnosci z siedzeniem, ale ten tydzien szybko minal i juz wcale o tym nie pamietam, a wlosy wcale mi nie wypadaja.I jeszcze jedno, moj maz twierdzi, ze dla niego stalam sie bardziej atrakcyjna niz przed ciaza i tylko nie mozemy doczekac sie konca 6 tygodnia (od porodu)....Mysle, ze masz takie negatywne nastawienie dlatego poniewaz jest to "hustawka hormonow", sama to przed porodem doswiadczylam. Nie martw sie, wszystko bedzie dobrze.Po porodzie bardzo wazne miec w kims oparcie, ja to oparcie mialam we wlasnym mezu, mysle ze Ty rowniez w mezu go znajdziesz.Zycze Ci wszystkiego dobrego i zdrowego dzidziusia.Aneta
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) - do Anetki IP: *.* 26.12.01, 14:13
            Anetawspaniale napisałaś, ja mam te same lęki co Ida, i nawet już podjęłam decyzję, ze będe naciskać na mojego lekarza, który ma być przy porodzie, zeby mi zrobił cesarkę.( nie ma niestety wskazań lekarskich, ale zawsze coś można wymyślić)JA się chyba po prostu nie nadaję do rodzenia normalnie, a mój mąż jest jeszcze niezyt dojrzały i wiem, ze mimo wszystkich pięknych zapewnień i tak zostanę z tym wszystkim sama, więc wolę nie dokładać sobie jeszcze stresów porodowych, chcę, zeby mi tego dzieciaczka wyciągnęli z brzucha bezboleśnie bo swoje i tak się potem nacierpię szarpiąc się sama ze wszystkimStrasznie zazdroszczę i gratuluję pozdrawiam Ciebie i twoją OleńkęGosia
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) do Igi i Anety IP: *.* 26.12.01, 17:23
          Wierze ze mozna panicznie bac sie porodu bo sama sie balam.Balam sie sTrasznie tez tego co bedzie potem,ze nie bde miala Tzw.insTynkTu macierzynskiego,nie bede poTrafla sie zajmowac dzieckiem.Balam sie naweT ze w szpiTalu po porodzie beda mi chcieli polozyc dziecko na brzuch. Co do porodu To mozna roduic w znieczuleniu i ja Tak wlasnie zrobilam.WTedy calosc jest zdecydowanie do zniesienia.Nie polecam zdecydowanie cesarki na zyczenie,To jest auTenTyczna operacja ze wszysTkimi mozliwymi powiklaniami i uwazam ze chciec cesarki gdy nie ma wskazan moga tylko ludzie nieswiadomi. co do reszty,instynkT sam sie pojawil gdy zobaczylam dziecko,wszysTko sTalo sie proste i oczywisTe,kilogramy spadaja,kondycja sie poprawia czyli ogolnie jest znacznie lepiej niz myslalam.Nie myslcie za duzo o tym co was czeka,porod i macierzynstwo sa na Tyle naturalne ze psychika i myslenie Tylko przeszkadzaja.
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) do Igi i Anety IP: *.* 26.12.01, 17:42
            Asiu,strasznie mi się podoba to co napisałać, ze poród i macierzynstwo są tak naturalne że myślenie tylko przeszkadza. To jest bardzo prawdziwe.Dzięki za zrozumienie, strsznie sie bałam, ze po tym, co napiszę, odezwą się tylko głosy potępienia.Być moze mój nastrój wynika z faktu, ze prawie cały czas siedzę sama w domu (mąż ciągle wyjeżdza) Co do cesarki, to wiem, że jest to poważna operacja, ale zrobiona przez sprawdzonego specjaliste niesie za sobą minimalne ryzyko. Ja się nie nadaję do 11 godzin cierpień, moim zdaniem - to jest jak ze znieczuleniem u dentysty - po co sie męczyć, kiedy można znieczulić i spokój. Panicznie się boję i brzydzę tego popękania, szycia, krwawienia, tego, że tak się tam rozciągnę, ze nie będzie mi potem dobrze w łóżku, bo nie będe nic czuła. Wolę chyba szew na brzuchu niz tam.Myślę, ze każdy jest inny, ja decyduję sie na to z całą swiadomością mogących wystąpić powikłań ( zresztą przy normalnym porodzie też mogą wystąpić ), nie chcę mieć więcej dzieci, nie chcę karmić piersią i wolę przeznaczyć całą swoją "trzynastkę" na opłacenie tego cc niż rodzić normalnie. Za mną było tak, że najpierw, kiedy poczytałam na ten temat, obejrzałam stosowny film na sieci (obrzydlistwo), dowiedziałam się, o szyciach, krwawieniach, nietrzymaniu moczu, wrzeszczeniu, etc. - stwierdziłam, że skoro można tego uniknąc, to ja tego uniknę.Nie jestem typem heroicznej położnicy cierpiącej z uśmiechem na twarzy, mam dosyć ciąży, chcę jak najszybciej wrócić do pracy i zacząć znów robić wszystkie przyjemne, dawno zapomniane rzeczy (pracować, spotykać się z ludźmi, jeżdzić za szybko samochodem, bawić się w weekend do rana, chodzić na aerobic i solarium i miec przyjemność z seksu i zadowolenie z własnego ciała)Dzięki za wszystkie ciepłe słowa,miło jest mieć nadzieję,ze - jak piszecie- wszystko się zmienia po porodzie-pozdrawiam Iga
            • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) Anety IP: *.* 27.12.01, 18:05
              sorry,mialo byc do Gosi oczywiscie.Pozdrowienia dla malucha
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) do Asi IP: *.* 26.12.01, 21:40
            Dzieki Asia, ale ja 22 listopada urodzilam Olenke i narazie w ciazy nie jestem i tak jak Ty jestem przeciwna CC na zyczenie. Olenke rodzilam "normalnie" i jestem za to wdzieczna.Serdecznie pozdrawiamAneta i Olenka
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 29.12.01, 22:02
          Iga napisala w swoim poscie jakis czas temu: "zaczynam szczerze nie znosić swojego wielkiego niekształtnego cielska + wizji wszystkich tych obrzydliwości, które za 1.5 misiąca staną się moim udziałem"Musze powiedziec, ze kiedy jeszcze bylam w ciazy to tez sam porod wydawal mi sie obrzydliwy, przynajmniej jak patrzylam na zdjecia wychodzacej glowki. Wtedy tez na forum toczyla sie dyskusja: ogladac porod w sieci czy nie. ja zdecydowalam, ze wole nie ogladac zeby doszczetnie sie nie obrzydziec. Teraz natomias podchodze do tego zupelnie inaczej. Pamietam moje wzruszenie, gdy glowka mojego synka pojawila sie na tym swiecie i moglam jej dotknac. Mimo zmeczenia i bolu bylo to wspaniale przezycie i wiedzialm, ze juz wkrotce bedzie po wszystkim a ja bede mogla Kubusia przytulic do siebie w calosci. I wiecie, niedawno ogladalam film "Dr T i kobiety", raczej nudny ale dotrwalam do konca, gdzie pokazano ze szczegolamij ak rodzi sie dziecko - musze Wam powiedziec, ze ponownie przezylam ten moment mojego porodu, malo sie nie poplakalam i ta scena byla dla mnie wrecz przepiekna a nie obrzydliwa.amo
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 30.12.01, 05:01
          Na razie igo ty sama nabierasz do siebie wstretu jak widac ;) Mysle ze opisujesz siebie w taki sposob ze juz gorzej i tak nie mozna wygladac, a on dalej jest z toba :)Mysle ze dbalas o siebie w ciazy- wiec pewnie przy karmieniu piersia bys schudla tak czy inaczej- nie przekreslaj z gory rzeczy ktora na pewno synkowi nie zaszkodzi a tobie moze pomoc schudnac :)Mysle ze na twoj stan sklada sie wszystko co czyujesz wokol ciebie, byc mozeczeste nieobecnosci meza, jakies klopoty w dogadaniu. Ale brutalna prawda jest taka ze bedziesz coraz starsza nie mlodsza i nawet jesli nie zbrzydniesz przy porodzie to stanie sie to za kilka, gora kilkanascie lat. Jesli bedziesz oczywiscie tak smutno na siebie i swoje cialo patrzec. Bo mozesz zawsze stac sie fajna apetyczna laska z malym brzdacem- szczupla byc moze, na pewno zas wesola, towarzyska, zwariowana i z tym czyms szczegolnym w oczach, co ma kazda mama- doswiadczeniem cudu narodzin.Odchody poporodowe to fraszka, jesli twoj maz przetrzymal miesiaczki, trzymanie moczu zalatwia cwiczenie Koegla, wazne nalezy je wykonywac nezaleznie od metody porodu, bo zwierac jest obciazony juz ciaza i cale miesnie miednicy takoz.Iga polub sie troche co? Nie skladasz sie tylko z ciala, a dusza na dziecku tylko zyska nie straci...Odwagi i powodzenia :)
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 26.12.01, 17:17
      Iga,zobaczysz, że wszystko się ułoży :) najgorszy jest ostatni okres, strasznie się dłuży to czekanie, jesteś już zmęczona i pewnie dlatego ogarnęła Cię chandra. Jak urodzi się Wasz dzieciaczek, to świat stanie się piękniejszy.... sama się niedługo przekonasz. Ja karmię piersią i jest mi z tym dobrze, dzisiaj Stachu kończy miesiąc i ładnie podrósł. Do wagi sprzed ciąży jeszcze nie wróciłam, ale nie to jest najważniejsze według mnie. W sumie przytyłam 19 kg a straciłam już 13 czyli jeszcze tylko 6 kg i będzie po krzyku, jem normalnie, żeby Stachu miałodpowiedni pokarm i nie stresuję się niczym.Mój mąż jest zachwycony i mną i synkiem i jest strasznie dumny, myślę że i Twój mąż tak będzie czuł. Darek był ze mną przy porodzie, bez Niego szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego wszystkiego /11 h/, rozmawial ze mną, pocieszał i dzielnie się trzymał, jeżeli tylko Twój mąż ma ochotę, pozwól mu być przy Tobie, zobaczysz jak to Was połączy.Jeszcze napiszesz na forum, że jesteś szczęśliwa, tego Ci zyczę.pozdrawiam,Monika A/P.
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 28.12.01, 14:02
      Kochane mamy jak po Swietach? Moj maz dzisiaj szaleje na nartach, a my z Olenka w domku. Olenka smacznie spi, wiec ja moge choc troche "poszalec na internecie".Tak tu cicho, czyzbyscie byly przejedzone???Aneta mama Olenki
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 28.12.01, 16:02
        Też siedzę w domu ale nie narzekam, na gwiazdkę dostałam zestaw Wizji TV i jestem w siódmym niebie, wcześniej odbierała nam 1 i 2 a teraz taki raj :)Prezenty super, jestem bardzo zadowolona.Nie przejadłam się zbytnio a Święta spędzieliśmy we trójkę i było cudnie, szkoda, że już po.......Stachu śpi jak zwykle i mam spokój, mogę szaleć ;)w sobotę w końcu odpadł mu pępek i kąpiemy się do woli, prawie miesiąc się trzymał.pozdrawiam serdecznie,Monika A/P.
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 28.12.01, 22:39
      U nas po świętach całkiem dobrze. Nawet się za bardzo nie objadłam i schudłam kolejny z pozostałych jeszcze 8 kg, prezenty dostalismy bardzo fajne ale żebym nadmiernie odpoczęła to nie powiem ;))) Od trzech dni sobie spacerkujemy i moja malutka ślicznie po tych spacerkach sobie śpi. Niestety poza tym nie chce w ciągu dnia spac w ogóle :((( Nieważne czy najedzona czy nie.. nie chce i już.. To cud jeśli uda mi się oderwac od niej chocby na pół godz... I chyba cudem będzie jeśli porządnie przygotuję się do czekającej mnie w lutym sesji.. Hmm.. Z wyczynów mojej niuni: podnosi główkę i nawet klatkę piersiową leżąc na brzuszku (jestem w szoku! - przeciez to dopiero 4 tyg!)i w dodatku przekręca ja w prawo i lewo, poza tym wita mnie rano uśmiechem (słodkie)i nieporadnie wydaje z siebie jakieś dzwięki przypominające "a-guu" Słuchajcie, czy Wasze dzieciątka mają na rączce jeszcze jakieś ślady po szczepieniu (tym ze szpitala)? Bo mojej dzis opadł strupek i trochę jest dookoła zaczerwienione.. i jakby lekko spuchnięte.. Ale pewnie panikuję :))) I wszystko jest ok..Mam nadzieję. Pozdrawiam i życzę Wam wszystkim (listopadowym, grudniowym i innym)super zabawy sylwestrowej ;))(na tyle ile sie da w obecnym warunkach he, he)i naj, naj, najlepszego ze wszystkich Nowego 2002 Roku - Ania z Gabrysią
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 28.12.01, 23:57
        Ania,w takim razie Stachu to wyjątek - cały dzień śpi jak zabity, od czasu do czasu "trzeszcząc". Może w sumie 3-4 godziny działa a reszta to twardy sen. Teraz w nocy budzi się o 4 i około 9 czasami aż piersi mnie bolą od nadmiaru pokarmu a ślimak śpi.....Z tą szczepionką jest dobrze, powinna się zrobić duża, a że ma strupek i jest zaczerwieniona - tak powinno być, my mamy się zgłosić około 12/02 na sprawdzenie czy się przyjęła.Pozdrawiam,Monika A/P.
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 29.12.01, 11:20
        Bardzo mi sie podoba,ze mimo duzych ilosci jedzenia w swieTa i Tak chudne.Ania po szczepieniu miala naweT cos jakby ropien na raczce,juz sie oproznil,ale jest blizna.A pepek odpadl w 5 Tyg,gdy stracilismy nadzieje,ze To sie kiedykolwiek stanie i wszysTko bylo fioleTowe od pioktaniny.Sypia niezle,ale w miare uplywu czasu okresy czuwania sa coraz dluzsze.Ze Stacha pewnie wyrosnie spioch,bedzie zasypial na imprezach.Mam pyTanie niedyskretne,nie musicie odpowiadac,ale jak tam u was z seksem?Bo u mnie ochoTa jest,ale z wykonaniem gorzej,moze dlaTego ze to po kleszczach.Pozdrawiam juz noworocznie i sylwesTrowo
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 29.12.01, 12:29
          Co do seksu to u mnie niestety podobnie - mam ochotę ale z wykonaniem raczej nie bardzo.. mam duze opory a poza tym nie skończył mi się okres połogu (dopiero 7 stycznia)więc i tak nie mogę. No i tez jestem po porodzie kleszczowym.. Asiu, czy bardzo Cię przy tych kleszczach nacięli? Bo ja mam bliznę na przynajmniej 6 cm. :(((( A tak w ogóle to byłaś do kleszczy znieczulana, czy nie? Bo ja nie a to podobno dosyć dziwne.. Tak przynajmniej twierdzi moja koleżanka - pielęgniarka...
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 29.12.01, 13:23
          Ja rowniez mialam porod kleszczowy, wogole rodzilam ze znieczuleniem. O wspolzyciu jeszcze nie myslimy, wolimy odczekac dluzszy czas.Aneta
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 29.12.01, 15:38
      Kochne Dziewczynki mam 2 pytania.Czym Wy smarowalyscie pepuszki maluszkow, ze tak dlugo nie chcialy odpasc. Mojej Olence odpadl w 6 dniu.I teraz drugie: piszecie o wspolzyciu. Czy jakosc sie zbezpieczacie, czy uwazacie ze karmienie piersia wystarcza?My troche nie wiemy co zrobic, przez dlugi czas stosowalismy NPR i nie chcielibysmy z tego rezygnowac, ale istnieje jeden problem: wtedy trzeba czekac na miesiaczke (niewiadomo kiedy ona wroci, a 6 miesiecy sobie nie wyobrazamy czekac). Narazie postanowilismy troche zaczekac.Odpiszcie prosze.Aneta
    • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 29.12.01, 16:34
      Na pępek Stacha poszłu 4 buteleczki gencjany, smarowałam go przy każdej zmianie pieluszki i trwało to prawie 4 tygodnie, w końcu odpadł i możemy się normalnie pluskać :bounce:Co do współżycia to pewnie jeszcze poczekamy, do dzisiaj nie mogę usiąść na obydwu półdupkach, aż mnie boli kręgosłup od tego wyginania na fotelach..... w drugi dzień świąt pojechaliśmy do szpitala, żeby ktoś to obejrzał , bo ciągle mnie rwie i boli, poza tym mam w środku jeszcze szwy /Stacha wyciągali próżniowo/. Dostałam maść do smarowania i czuję ulgę. Już nie mogę się doczekać kiedy się dopadniemy :O , na razie musimy się wstrzymać.Też zastanawiałam się nad antykoncepcją karmiąc piersią i nic mi do głowy nie przychodzi, myslałam o spiralce, ale mój mąż jest zdecydowanie przeciwny....... może doradzi nam coś ginekolog za 2 tygodnie, zobaczymy.pozdrawiam,Monika A/P.
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 29.12.01, 19:59
        Do kleszczy nie znieczula sie kiedy nie ma czasu,bo Trzeba raTowac dziecko.Ja mialam znieczulenie z.o,a nacieli mnie bardzo szeroko i To tepymi nozyczkami,caly czas cos mi tam dolega,niby juz jesT blizna,ale caly czas mnie boli...Co do zabezpieczania To w skutecznosc NPR nie wierzymy,spirala nie jesT polecana u mlodych kobieT,wiec zosTaje minipigulka,bo z Tym karmieniem To loTeria,a mimo wszysTko nie wyobrazam sobie kolejnej ciazy tak szybko.
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 30.12.01, 04:45
          Aneto, ie musisz czekac do kolejnej miesiaczki- po 8 tygodniach, przy pelnym karmieniu piersia- czyli czesto, dlugo i tylko piersia przyjmuje sie ze mija okres bezpieczny. Wtedy trzeba zaczac stosowac te metody co zwykle. Fijalkowski napisal bardzo ladnie i wyczerpujaco na ten temat poszperaj tez w internecie na ten temat.Minipigulki sa na razie w Polsce nie zalegalizowane, lekarz moze je sprowadzic na jakies specjalne zamowienie, podobno od stycznia czy lutego eden rodzaj minipigulek ma byc zarejestrowany.Jest jeszcze zastrzyk Depo provera- na trzy miesiace aczkolwiek opinie sa sprzeczne- jak wpiszesz w wyszukiwarke to kilka dyskusji na ten temat powinno wyjsc. A jesli bez hormonow to zawsze zostaje gumka plus kremik :)
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) - do Gosi26 IP: *.* 02.01.02, 16:19
            Gosiu!Dzieki za podpowiedz. Tylko nie zrozumialam "trzeba stosowac te metody co zwykle". Bardzo Cie prosze, jezeli mozesisz mi to bardziej dokladnie (mozesz na priva).My stosowalismy NPR i bylismy z tego bardzo zadowoleni, ale musze przyznac ze teraz nie wiem od czego zaczac. Bardzo nam zalezy aby dalej je stosowac.PozdrawiamAneta
    • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 31.12.01, 15:41
      Życzę Wszystkim udanej zabawy Sylwestrowej i szczęśliwego Nowego Roku :bic: :love::bic: :love::bic: :love::bic: :love::bic: :love::bic: :love:Monika A/P.
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 01.01.02, 22:30
        ... I już po sylwestrowych i świątecznych szaleństwach. Trochę żal :(((. No, ale my to mamy Sylwestra codziennie - codziennie jesteśmy niewyspane :)))Życzę Wam w Nowym Roku, żeby cud, który przyniósł Wam rok 2001 przynosił jak najwięcej wzruszeń i radości. I żebyście w tym całym kieracie młodomatkowym nie zapomniały o sobie;Wasza oddana Dagmara :)))
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 02.01.02, 16:11
      Witajcie po Swietach!Jak tam po Sylwestrze? My spedzilismy bardzo mily wieczor w domku. Mielismy plany aby spedzic ze znajomymi, pojechalismy do nich ale Olenka absolutnie nie chciala zasnac i o 22.00 wrocilismy do domku.U nas wspaniala pogoda, duzo spacerujemy z mala. Ola jest zachwycona spacerami i uwielbia jazde samochodem.Pozdrowienia dla mam i dzidziusiow.Aneta i Olenka
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 02.01.02, 18:54
        A u nas sniezyca i zawieja,a my musielismy wybrac sie na szczepienie,wiec brnelismy przez sniegi,dobrze,ze To niedaleko.No i dowiedzialam sie wreszcie ile urosla nasza mala dziewczynka.Ma 3 cm i 1,6 kg do przodu przez 6 tyg,calkiem niezly wynik.Jak Tak dalej pojdzie to sie zrobi maly grubasek.A w nocy poTraFi przespac 6 godzin bez przerwy.Pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzidzie
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 02.01.02, 22:45
          Wyobraźcie sobie - wybrałam się dzisiaj z Filiputkiem na szczepienie. Pani zważyła go i pomierzyła gdzie trzeba i...Filiputek waży już 6 kg!!!!!!!!!!!! Szczerze mówiąc nie bardzo to widać, bo on jest długi i się waga rozkłada, ale to naprawdę niezły wynik. Pani doktor powiedziała, że mam się nie stresować, bo na piersi na pewno go nie utuczę ale ja już sama nie wiem...A u nas też zwały śniegu leżą na chodniku i szczerze mówiąc zadowoleni jesteśmy bardzo, że kupiliśmy wózek terenowy, bo chociaż mieszkamy w stolicy to i tak co metr to jakaś przeszkoda - chodniki nieodśnieżone, na nich leżą zwały pozamarzanego śniegu - masakra po prostu. Gdybym poznała kogoś, kto kieruje służbami miejskimi to by dostał ode mnie takiego kopa, że w powietrzu z głodu by padł. Albo dałabym mu się przejść kilka metrów z wózkiem :)))
    • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 04.01.02, 14:43
      Cześć Mamy,dzisiaj byliśmy ze Stachem w przychodni na wizycie tak z ciekawości, miałam kilka pytań i chciałam zważyć naszego dzieciaczka, wyobraźcie sobie że ślimak waży 5140,00 a ma 5 tygodni i 3 dni, nieźle co :) pani doktor była zdziwiona i chyba ze 3 razy pytała czy jest karmiony tylko piersią :bounce: czyli możemy być dumni. Poza tym wszystko ok na szczęście a na brzuszku rzeczywiście ma potówki, będziemy musieli go cieniej ubierać. Ale jestem zadowolona.Wiecie jak się ostatnio Stachu śmieje, normalnie "pełną gębą" jak się do niego mówi i uśmiecha to odwzajemnienie uśmiechu gwarantowane ....... tak fajnie wygląda.Piszcie co słychać u waszych pociech.Pozdrowienia i miłego weekendu,Monika A/P.
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 05.01.02, 10:39
        Ania Tez sie smieje,ale niesTeTy do nas rzadko,a najchetniej do sciany lub sufitu.Poza tym juz sie potraFi obrazic,co To bedzie pozniej,az sie boje.I rewelacyjnie podnosi glowke i nozki lezac na brzuchu,robiac Tzw kolyske.Dzisiaj konczy 7 Tyg.Ach,jakie To przyjemne paTrzec na jej osiagniecia,nigdy nie myslalam,ze to moze Tak cieszyc.Jesli chodzi o rozwoj werbalny To na razie jesT na eTapie aaa i eee,czekamy z niecierpliwoscia na jakas spolgloskePozdrawiamy
        • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 05.01.02, 12:39
          Asia,Stachu zaczyna jakieś dłuuuuuugie uuuuuuuu - jak straszący duch, mamy taki ubaw z tego uuuuuuuu, czasami coś krzyknie i sam się przestraszy wsłasnego odgłosu, rozgląda się wtedy zdziwiony. A też się obraża, robi buzię "w ciupę" i nie pogadzasz wtedy.......Aż zaczynam się bać o jego wagę, on może ciągle jeść, w dzień nawet co 2 godziny, nie pomaga noszenie czy zabawianie, jak jest głodny to wielki ryk, dostanie i makiem zasiał, sama nie wiem po kim ma taki apetyt???Pozdrowionka,Monika A/P.
          • Gość edziecko: asia.d.d Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 20.01.02, 19:28
            To ja asia mama ani,wlasnie wrocilismy z 2 tygodni nad morzem u dziadkow,ania przytyla 0,5 kg i wyrosla z rozmiaru 62,i zrobila sie Taki Fjny bobas co To i sie posmieje i pogada...pozdrawiamy wszysTkich i zaraz zabieram sie za czytanie zaleglych posTow
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 08.01.02, 22:00
      Dziewczyny, czy robilyscie USG bioderek swoim pociechom. U nas najpierw lekarz zbadal i stwierdzil ze wszystko jest OK, ale ja chcialam USG i jednak wyszlo, ze w malym stopniu, ale nie wszystko jest dobrze. Olenka teraz nosi (nie wiem jak to nazwac) ale nie jest to szyna, wogole nie placze, spi z tym bardzzo dobrze. Kontrolne USG za 4 tygodnie, lekarz twierdzi ze wtedy wszystko bedzie dobrze. Stwierdzil rowniez, ze dziewczynki sa 6 razy bardziej podatne niz chlopcy.Strasznie sie ciesze, ze teraz zostalo to zdiagnozowane, a nie np. w 6 miesiacu.Serdecznie pozdrawiamAneta
      • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 09.01.02, 13:47
        Anetko ja wczoraj byłam u ortopedy - powiedział,ze wszystko jest ok tylko zalecił mi jak najlużniejszy ubiór (taki,z eby mała mogła sobie swobodnie robić nóżkami "żabkę") i dużo, duzo leżenia na brzuszku. I kazał mi jak najlżej zapinać pampersa - tak by był luz przy poruszaniu nogą w stawie.. Ale nie wiem czy się zastosuję - przeciez mała bedzie miała wszystko ubrudzone kupką (robi je baaardzo płynne)Też myślałam, zeby jednak zrobić usg.. Może pójdziemy w przyszłym tygodniu..
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 09.01.02, 18:49
          Aneta, czy usg zrobiłaś po badaniu w poradni preluksacyjnej? my mamy skierownaie od naszego pediatry i wybieramy się na badanie, może też zrobimy usg, chyba lepiej dmuchać na zimne....Dzisiaj Stachu miał pierwsze szczepienie, dzielny był, po ukłuciu zrobił się purpurowy, popłakał ale twardy był, tak mnie serce bolało jak płakał, takie maluszki muszą być kłute...Wiecie jak się Stachu czadowo śmieje, na razie bezgłośnie, próbuje coś z siebie wydusić i jest komiczny, czasami mam wrażenie, jak by chciał coś powiedzieć... już nie mogę się doczekać jak zacznie mówić :)Czy któraś z Was robiła już chrzciny - jak tak, to napiszcie jak wypadły, my się przymierzamy.pozdrawiam,Monika A/P.
          • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 09.01.02, 21:11
            Lekarz Oli zalecil isc nam do ortopedy, ten po zbadaniu "recznie" stwierdzil ze wszystko dobrze i raczej nie trzeba USG, ale ja stwierdzilam ze skoro tu jestesmy i jest USG to ja wole aby je zrobic.I wtedy lekarz stwierdzil, ze prawe biodro OK, ale z lewym nie jest calkiem dobrze. Odrazu zalozyl jej (nie wiem jak to nazwac, byc moze pielucha ortopedyczna, ktora zakladam na ubranie, dla maluszka zupelnie nie przeszkadzajace) i kazal zglosic sie za 4 tygodnie. Zobaczymy co bedzie dalej, mam nadzieje ze 4 tygodnie wystarcza.Aneta
            • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 10.01.02, 15:43
              Witam was mamy listopadowe!!!Od urodzenia Martynki jestem tu drugi raz i nie mogłam uwierzyć, że mamy listopadowe nadal są w kontakcie. Od jej urodzenia jakoś nie miałam czasu, żeby tu zaglądać, choć w ciąży było to prawie moim nałogiem. Mała moja jest cudna śmieje się, dziwi, a przez dwa miesiące przytyła ponad dwa kilogramy. Co do jej zachowania to chyba umiarkowanie płacze, podobnie ze spaniem, nie narzekam, obie jesteśmy wypoczęte. Niestety, są też i mniej mile sprawy po pierwsze Martynka ma dysplazje prawego stawu i nosi szynę, będzie ją miała minimum do połowy marca. Po drugie nie omimęła nas kolka i wieczory są dla nas ciężkie... , chociaż stosuję rygorystyczną dietę, środki wszystkie dostępne na rynku, masaże brzuszka, ciepłe kąpiele, na szczęście kolka mija z czasem więc jesteśmy z mężem dobrej myśli.Strasznie się rozpisałam, jeszcze raz ściskam wszystkie listopadówki!!!
              • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) - do Magdy G IP: *.* 10.01.02, 17:40
                Madziu!W jakim stopniu Martynka ma dysplazje. Moja Olenka ma klopoty natomiast z lewym bioderkiem, ale nosi pieluche ortopedyczna. Lekarz stwierdzil, ze powinno wystarczyc 4 tygodnie (wtedy zrobi kontrolne USG). A od kiedy coreczka ma szyne?Ja sie ciesze, ze teraz zostalo to zdiagnozowane, poniewaz u corki mojej koleznki rozpoznano, gdy mala miala 9 miesiecy i wtedy zaczal sie problem, bo dziecko chcialo juz chodzic, a ja unieruchomili na 7 miesiecy (rowniez byla badana w wieku 6 tygodni i lekarz nic nie zauwazyl), dlatego ja tak upieralam sie przy USG.Serdecznie pozdrawiam i zycze cierpliwosci (przy kolkach).Aneta
              • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) - do Magdy G IP: *.* 11.01.02, 11:46
                Aneto! Gdy moja mała skończyła sześć tygodni poszliśmy z nią do ortopedy, który stwierdził dysplazję pierwszego stopnia i zalecił noszenie przez sześć tygodni noszenie poduszki Frejki (aparat na ubranie), ale nie robił jej usg. Dla mnie to badanie nie było wystarczające więc załatwiliśmy prywatną wizytę u poleconego ortopedy, tu badało ją dwóch niezależnych lekarzy, zrobiono usg i stwierdzono dysplazje prawego stawu, dysplazje określono jako stromą główkę w stawie. Lekarz zalecił noszenie szyny Kszli przez trzy miesiące (wtedy Martynka miała sześć tygodni i dwa dni). Lekarzowi nie mówiliśmy, że byliśmy u innego ortopedy, zapytaliśmy tylko czy nie wystarczyła by tylko ta poduszka, bo niby słyszeliśmy od kogoś, że są takie aparaty. Lekarz stwierdził, że są ale są one nie skuteczne i nie dokładne, a leczenie sześciotygodniowe jest za krótkie i niewystarczające, że Martynka jest mała i szyna nie będzie jaj w niczym przeszkadzać, po trzech miesiącach zrobią jej usg lub prześwietlenie i powinno być dobrz. W między czasie mamy wizyty kontrolne. Dodam tylko, że na punkcie stawów biodrowych jestem przewrazliwiona, ponieważ córeczce mojego brata lekarz zalecił zły aparat, i dziecko od czerwca 2001 roku do połowy stycznia tego roku było w gipsie, ich mała ma rok i trzy miesiące. Dlatego lepiej nie zniedbywać wizyt u ortpedy . Pozdrawiam !
              • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) - do Magdy G IP: *.* 11.01.02, 13:19
                Magdoprobowalas odstawic mleko? Moj smoczur tez mial potworne kolki. Stosowalismy wszystkie chyba sposoby z przejazdzkami samochodem o 2 nad ranem i nic. Dopiero gdy przestalam pic mleko i dalam malemu wode koperkowa przeszka jak reka odjal. Mam pewnosc ze o mleko chodzilo, bo po jakims czasie zjadlam Danonka i zaczelo sie na nowo, na szczescie juz tylko raz. Dziwne jest to, ze jak sie okazalo niedawno moge jesc lody! Ciekawe z czego je robia, hyhy. Przedstawialam Wam juz smoczurka? Urodzil sie 8 listopada, jest FANTASTYCZNY, puszcza baki tak glosne ze budzi sie przestraszony :), mowi juz ggggggg, aaaa i eeeee, smieje sie jak osiolek: iiiiihaaaaaaaa i w ogole jest cudowny
                • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) - do Magdy G IP: *.* 11.01.02, 14:33
                  Hej! Odstawiłam mleko w pierwszej kolejności, jem tylko czerstwy chleb, drób, gotowane jarzyny, trochę chudej wieprzowiny, ostatnio pediatra mojej niui, zaczęła sie zastanawiać czy nie powinnam przejść na pieczywo ryżowe, ale ja stwierdziłam, że to już trochę ponad moje siły. Nie pomyślcie, że jestem potworem, dla mojej córci zrobiłabym wszystko, ale powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że na kolkę najlepszy jest upływ czasu.Pozdrawiam !!!
                  • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 13.01.02, 11:44
                    Mojego Filiputka ominęły, na szczęście, kolki i mam nadzieję, że już się nie pojawią, bo Pierdółka skończyła już dwa miesiące i trzy dni :))) Filiputek jest małym bysiorkiem - waży 6 kg!!!!!!! Ale jest kochany, umie mówić już a-gggguuu i neeeeee (mam nadzieję, że to nie jest wczesne "nie"...), kk-eeeee i a-głeeeeeeee, poza tym śmieje się w głos, rusza uszami i odrosły mu włosy, te, które się na początku przetarły od czapeczki.No i stawy ma idealne - tak powiedział pan doktor. My leczymy się w Medicover a tam USG jest obowiązkowe. Byliśmy już raz i tak nam powiedział po zbadaniu, ale zalecił tak zwane "pieluchowanie" czyli kilo kitu między nogami, żeby było jak najszerzej. To się tyczy wszystkich dzieci zdrowych. No i kontrola po trzech miesiącach życia, bo stawy biodrowe kształtują się właśnie do trzech miesięcy.W przyszłym tygodniu wybieramy się w 280 km podróż. Filipek uwielbia jeździć samochodem, ale może któraś w Was zna jakieś patenty, które trzeba stosować na podróż z niemowlęciem?
    • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 12.01.02, 22:13
      Wlasnie sie zastanawialam czemu nie piszecie, a okazalo sie, ze to moja wina bo jakis czzas temu wypisalam sie z forum ciaz i przestalam po prostu dostawac wszystkie posty z tego forum. Zaraz sobie poczytam co naskrobalyscie w czasie mojej nieobecnosci. A na razie pochwale sie, ze moj grubasek w wieku 8 tygodni wazy 6050 dkg. To chyba nie jest za duzo, co? Slicznie sie usmiecha, mowi a-wuu, a-guu, ne i rozne taki mutacje. Trzyma glowke juz dosc dlugo w pozycji na brzuchu jak mu sie chce - bo generalnie nie przepada za ta pozycja.Pozdrawiamamo
      • Gość edziecko: Monika_A/P. Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 13.01.02, 00:48
        Witaj Amo,już myślałam, że nas tak mało a grono listopadowych Mam się powiększa :)6 kg to niezła waga jak na 8 tygodni, Stachu też jest niezłym klockiem 5370 a w poniedziałek skończy 7 tygodni.Jak się miewa Twoja pociecha? napisz więcej /jak ma na imię?/.Dziewczyny, mój mąż jest strasznie przeziębiony - nos strasznie zapchny, kaszel i gorączka, jak chronić Stacha - mamy kawalerkę. Na razie nic mu nie jest, od czasu do czasu kicha ale boimy się, żeby też nie zachorował. Byłyście w takiej sytuacji?pozdrownienia,Monika A/P.
        • Gość edziecko: guest Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 13.01.02, 20:13
          No to fajnie, ze moj Kubus niejest osamotniony w swojej pulchnosci. Na razie jest dzieki Bogu zdrowy. Ja sama bylam przeziebiona ia moj maz jest w tej chwili i na szzcescie nie przeszlo to na naszego malucha, wiec u Ciebie Moniko tez powinno byc OK.Musze go wlasnie nakarmic... straszny z niego zarlok. Co to bedzie jak zacznie zabkowac... moja znajoma wlasnie ma takie dziecie i znowu poranione brodawki... ciekawe czy wszyscy tak maja, wiecie cos na ten temat?amo
    • Gość edziecko: Ania_D Re: Byłe Mamy listopadowe :) IP: *.* 17.01.02, 18:30
      Dziewczynki co tam u Was słychać? Nic się nie odzywamy.. Idę jutro z moją niuńcią na szczepienie - ciekawe ile przy tym będzie płaczu.. Narazie byłysmy na wazeniu i mierzeniu ale nie mam się czym pochwalić, bo wymiary Waszych listopadowych chłopaków są imponujace :)) (u Gabrysi 1,5 kg do przodu i 5 cm więcej) Słuchajcie mam takie pyt. - czy Wasze pociechy też tak bardzo się ślinią? Gabrysia oprócz tego,ze się się slini niemiłosiernie (wszystko moczy dookoła) to jeszcze pcha łapki do buzi i zrobiła się marudna.. Dziewczyna na forum niemowle sugerowała mi,ze to moze być już ząbowanie (Gabi ma 7 tyg. hmm).. Jak to u Was wygląda? Pozdrawiam - Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja