Gość edziecko: alexxja IP: *.* 25.03.03, 14:51 chciałabym nawiązac kontakt z mamami po 40 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: bea4 Re: póżne macierzyństwo IP: *.* 25.03.03, 15:28 Co prawda nie jestem po 40 ale 2 przed ale też uważam sie za późna mamusię. MAm takiego 9 miesięczniaka w domku. Co prawda jeszcze 19 latka i 17 latkę, ale czuję sie jak bym była mama po raz pierwszy.Tamto maciezyństwo ( te wczesne) było tak dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: alexxja Re: póżne macierzyństwo IP: *.* 25.03.03, 18:00 Bea- ja równiez mam 2 starszych syna 26 lat i córke 17. Za kazdym razem była duza różnica wieku, więc zawsze jakbym była młoda mamą, duzo sie zapominało od ostatniego razu. Teraz jednak troche z ta róznicą przesadziłam.Ale jest wspaniale, wszyscy Paulinkę uwielbiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: mariajolanta Re: póżne macierzyństwo IP: *.* 25.03.03, 18:38 Witam, jestem mamą 3-letniego brzdąca z 40-stką na karku. Magda jest moim długo wyczekiwanym dzieckiem i jestem bardzo szczęśliwa że Ją mam. Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
river7 Re: póżne macierzyństwo 08.04.03, 21:41 uff! ulżyłomi -nie jestem sama! Witam serdecznie! Mam 15-miesiecznego synka i 13-letnia corke.Tez juz nic nie pamietam, w dodatku to inna plec. Czy dajecie swoim maluchom frytki? Rzeczka7 Odpowiedz Link Zgłoś
mariola1101 Re: póżne macierzyństwo 08.04.03, 21:58 cześć, jestem 41 letnią mama Michałka 6m-cy i 3 starszaków Zobaczcie ile nas jest na "przedstawmy się" A może któraś z Was jest z Gorzowa? Czekam na priv. Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
punia55 Re: póżne macierzyństwo 13.04.03, 18:39 czesc, jestem pozna mama od 3,5 lat. Urodzilam w wieku 38. Moja coreczka Zuzia jest kochana, ale bylaby jeszcze bardziej, gdyby przespala chociaz jedna noc! Niestety, nie zdazylo sie to od dnia jej narodzin. Pozna mama moze wiele wytrzymac... Jadwiga Odpowiedz Link Zgłoś
ada16 Re: póżne macierzyństwo 16.04.03, 13:48 To jeszcze ja. 40 -tka w 20 tygodniu, w kompletnym szoku, dwoje prawie dorosłych dzieci ( 14 i 16 lat , stabilizacja życiowa .Co dalej ? JAk się z tym pogodzić, jak zaakceptować? Być może stracę pracę, moje życie wywróci się do góry nogami, zdziwienie i dezaprobata w oczach ludzi. Jak Wasze starsze dzieci to przyjęły? A ich koledzy, nie byli niemili? Tyle czasu minęło, a ja wciąż w szoku i wciąż wydale mi się , że to tylko sen. Zazdroszczę tym, które potrafią się cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
amyk Re: póżne macierzyństwo 28.04.03, 18:27 w tym roku skończę 40 lat. Jestem Mamą 19 letniego syna Michała i 22 m-cznego Mikołaja. Ada16 zaakceptuj przedewszystkim siebie w tym stanie. Rozumiem twoje rozterki bo też je przechodziłam. Dla mnie ciąża też była zaskoczeniem - mimo że była w planie za około 2 lata (w tym roku). Przekazanie ojcu dziecka że jestem w ciąży było jednym wielkim krzykiem przerażenia. Ciąża przebiegała z problemami od 11 tygodnia i do końca ją źle znosiłam. cały czas L-4 Robiłam badania prenatalne, zyskałam po nich spokój, że przynajmniej z tej strony jest OK. Pokochałam moje maleństwo z chwilą kiedy zobaczyłam jego twarzyczkę na USG. Kochałam je ale , właśnie ale.... Po narodzeniu malucha było mi ciężko z wieloma sprawami, musiałam się uczyć wszystkiego od nowa. Ale to już inna historia. Bardzo dużo straciłam poprzez swoje macieżyństwo. W tym czasie kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży stwarzały mi się w pracy nowe i oczekiwane przeze mnie długo możliwości - straciłam je bezpowrotnie - tak jak wiele innych spraw w które sie angażowałam i w których się udzielałam. To już przeszłość bez powrotu. W tym roku mam nadzieję że skończę studia magisterskie - ale nie zmienią one już nic w mojej pozycji zawodowej. Na szczęście w pracy mam wspaniałe, wyrozumiałe koleżanki. Nie usłyszałam od nich i od szefa ani jednego złego słowa kiedy Mikołaj często chorował (dalej wychodzę po 7 godz. pracy). Choć wiele spraw nie potoczyło się tak jak bym chciała - trzeba żyć dalej. Ada, mi nikt nie wytykał że jestem stara na ciążę, wręcz przeciwnie. Czułam się podziwiana, słyszałam masę komplementów o swoim wyglądzie i starałam się w nie wierzyć, choć lustro czasem mówiło mi coś innego. Mimo złego samopoczucia starałam się myśleć P O Z Y T Y W N I E, skoro zdecydowałam donosić tą ciążę - to postanowiłam nie myśleć o niej jak o tragedii. Mój starszy syn przyjął do wiadomości że będzie bratem bez większego entuzjazmu, dużo z nim dyskutowałam na ten temat. Długo też trzymał się na dystans do maleństwa. Na razie kontakt midzy braćmi jest kiepski ale widzę nieśmiałe postępy - w miarę jak Mikołaj staje się coraz bardziej komunikatywny. A koledzy Michała są wspaniali. Jak przychodzą do Michała to jest normalne, że przynajmniej parę minut zajmują się Mikołajem. Michał zdaje za tydzień maturę ale jak miną te wszystkie stresy - to obiecuję sobie że "zbliżania" braci ciąg dalszy nastąpi (z moim oczywiście udziałem). Nie wyobrażam sobie teraz domu bez Mikołaja. Może to późne macieżyństwo nie jest takie wspaniałe , dalekie od wielkiego zadowolenia i faktycznie wywraca życie do góry nogami (czasem tęsknię za czasami przed) ale też ma sporo plusów. I ja tymi pozytywami staram się żyć. Grunt to nie pogrążać się w smutku. Ale muszę przyznać, że to pozytywne myślenie zawdzięczam też mojemu partnerowi zakochanemu po uszy w swoim synku. Myślę, że dlatego wokół widzisz dezaprobatę i zdziwienie - bo nie akceptujesz Siebie w tej roli. Spróbój zmienić Swoje nastawienie, jeżeli nie dla Siebie , to przynajmniej dla tego maleństwa. Ta 2 prawie dorosłych dzieci może Ci dość dużo pomóc w pielęgnacji maleństwa, może w pracy też nie będzie tak źle. To jest trudne ale może warto spróbować. POKOCHAJ SIEBIE w tym stanie. Mam nadzeiję że choć odrobinkę wsparłam Cię na duchu. AniaZ Odpowiedz Link Zgłoś
irminka2 Re: póżne macierzyństwo 14.05.03, 14:51 Do Ady. Mój świat też stanął na głowie. 12 letni wtedy syn powiedział no tak teraz my nie będziemy ważni tylko małe, córka przyjęła to spokojniej. Jak urodziłam po tygodniu syn pryszedł i powiedział mamo przepraszam, nie wiedziałem że małe dziecko jest takie słodkie.Dziś uwielbia brata , a dla małego jest wyrocznią.Wszystko będzie dobrze , tylko się nie denerwuj.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pelik Re: póżne macierzyństwo 14.05.03, 12:54 Hej, późne mamy, różnica między mną a moją córką to 38 lat. Zuzia ma dziś 2,5 roku i uważam, że nie ma lepszego środka odmładzajacego dla czterdziestki niż małe dziecko. Z konieczności - dużo ruchu, z konieczności - sen przed 24 (bo rano trzeba wstać o 7.00 a nie o 9.30), z konieczności - lepsze, regularniejsze jedzenie, długie spacery, mnóstwo uśmiechu. Składa się tak dobrze, że pracuję (a więc nie wariuje od nieprzerwanego kontaktu z dzieckiem), ale średnio 5 godz. dziennie, mam więc dla małej sporo czasu. Obserwacja jej rozwoju to naprawdę wielka frajda, pewnie tym wieksza dla mnie, że to nasze jedyna dziecko. Ogólnie - kiedy już pogodzimy się z pewnymi oraniczeniami - jeden wielki PLUS! Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
irminka2 Re: póżne macierzyństwo 14.05.03, 14:42 Urodziłam mojego synka mając 39 lat. Dziś ma prawie 5 lat. Oprócz niego mam dwoje starszych dzieci w wieku 18 i 17 lat. Uwielbiają Wojtusia i skutecznie rozpuszczają , jest nasza najukochańszą "maskotką". Przyznaję rację nic tak nie odmładza 40- stki jak małe dziecko. Byłam przerażona , jak stwierdziłam, że jestem w ciąży - nowa praca a tu niespodzianka. Są jeszcze szefowie , którzy umieją zrozumieć i po macierzyńskim wróciłam do pracy. Pozdrawiam wszystkie "późne mamy" Odpowiedz Link Zgłoś
doti10 Re: póżne macierzyństwo 16.05.03, 14:39 Ja swoje trzecie dziecko urodziłam w wieku 36 lat.Po początkowym zawirowaniu, skupiłam się na ciąży, która na początku była bardzo "dokuczliwa", a po 26 tyg - zagrożona wczesniejszym rozwiązaniem.Nigdy nie zapomnę tego stanu "nieważkości" emocjonalnej, który mi wtedy towarzyszył.Byłam zdystansowana do wszystkich problemów, skupiona na swoim brzuszku a raczej brzuszysku.Moi dwaj starsi synowie( wtedy 15 i 10 lat) wiadomość o rodzeństwie przyjęli spokojnie.Dużo z nimi rozmawiałam o wszystkim co wiąże się z pojawieniem w rodzinie małego dziecka.Mąż długo był osłupiały, ale towarzyszył mi podczas porodu i teraz mały jest jego oczkiem w głowie.Bracia opiekują się Szymonem i czują się za niego odpowiedzialni.A ja znów jestem młodą mamą trzylatka.Ada16 - będzie dobrze, oby tylko zdrowie było!Irminka2 - pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ada16 Re: póżne macierzyństwo 21.05.03, 15:19 Dziękuję wszystkim za życzliwość i słowa pocieszenia. Minął miesiąc. Nie da się już ukryć mojego stanu, poza tym pogodziłam się sama ze sobą, chociaż nie było to łatwe. Wiem, że to będzie chłopak, robiłam amniopunkcję , wynik ok.Jeszcze nie dojrzałam do zakupów, ale chodzimy z mężem i oglądamy. Mój mąż zawsze mówił o trójce, a jakieś dwa lata temu nawet dosyć często wspominał o tym "niedoborze". Tej jesieni wciąż nucił piosenkę Golców "... tak skakali, tak fikali, że ufoludka zmajstrowali". No i wykrakał . Dzieci dowiedziały się nieco wcześniej, reszta rodziny dopiero w Wielkanoc. Pozdrawiam Ada Odpowiedz Link Zgłoś