Dodaj do ulubionych

Pocianowa Wyspa Nadziei....

16.01.07, 12:37
Matalko - jesteśmy z tobą....
Obserwuj wątek
    • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:40
      Erga sliczny tytul kiss
      • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:45
        Erga, tytul super!

        przeklejam swojego posta z poprzedniego watku...

        przeczytalam reportaz o Simonie Molu i juz calkiem sie zdolowalam....

        Bebelek slusznie pisze!

        Kazdy z nas kiedys przezywa jakies straszne cierpienie. Trzeba przez to
        przejsc, stanac na nogi i pomyslec, ze bedzie lepiej! wiem, ze na poczatku jest
        ciezko ale cierpienie nas wzmacnia w zmaganiu sie z tym okrutnym swiatem...
        niestetysad
        • pitu_finka Kocurku 16.01.07, 12:48
          No mnie wlasnei tez reprtaz o Molu nie nastawil optymistycznie do zycia z
          samego rana. I jak tu nie byc rasista choc troche?

          Kocurku, a tak z innej beczki, to co Ty teraz jesz? Jesz juz nabial? To w koncu
          nie jest skaza u Julci?
          • kocurek100 Re: Kocurku 16.01.07, 12:58
            Pitus, ja jem nabial smile i jak wprowadzilam to nic sie nie dzialo. Ostanio
            zaczelam sobie folgowac z paluszkami (takie z zerania) + paluchy (buleczki) i
            chyba dobrze na Julcie nie wplywaja. Bo jakies pojedyncze krosteczki sie
            pojawiaja. Acha, testowalam tez jajko, wiec moze ono tez moglo miec wplyw.
            Narazie obserwujesmile bo i kupka jakas taka - zreszta czasem sie zastanawiam jak
            powinna wygladac taka 'zdrowa' kupka.

            Czytam tez wypowiedzi na forum dot. tego reportazu... Musze sie przyznac, ze ja
            uwielbmiam czarnoskorych mezczyzn... i bedac na miejscu tych dziewczyn tez byl
            mu ulegla! i jestem pewna, ze owinalby sobie mnie wokol palca! ja z koleji
            zdalam sobie sprawe, ze w dzisiejszych czasach zanim pojdzie sie do lozka
            powinno sie najpierw zaprezentowac biezace wyniki badan - w ramach gry
            wstepnejwink i tak sobie pomyslalam, ze konieczne bedzie uswiadamianie dzieci nie
            tylko skad sie one biora ale wlasnie na temat hiv czy innych chorob
            przenoszonych droga plciowa!

            i jeszcze odbiegajac od tematu - bo zapomnialam odpisac Tobie Pitus - jeszcze
            nie wybralismy koloru, bo nie bylismy w 'swiecie dziecka'. Moze w przyszlym tyg
            pojedziemy. Napewno dam znac smile
            • pitu_finka Re: Kocurku 16.01.07, 13:16
              No własnie po przeczytaniu tego reportazu jakos inaczej zaczelam patrzec na te
              sprawe niz wtedy kiedy znalam ja tylko z telewizji. Jakos zobaczylam ze kazda z
              tych znajomosci ma swoja historie, dziewczyny nie byly jakimis takimi
              latawicami tylko byl ich pierwszym facetem. Musial naprawde umiec czarowac. Z
              drugiej jednak strony nie wyobrazam sobie ze mozna pojsc do lozka z kims
              nieznajomym ot tak sobie, nie zabezpieczajac sie. I to w dodatku z uchodzca z
              Afryki. Bez rasistowskich podtekstow, ale przeciez wiadomo ze Afryka ma z HIVem
              spory problem.

              A wracajac do skazy, to czy Julcia miala te wysypke bardzo mocna jak ja jeszcze
              miala? Jak to wygladalo? Bo ja teraz wertuje forum w poszukiwaniu roznych
              informacji i juz sama nie wiem co mam myslec na tema alergii. Jakos ciezko mi
              sie pogodzic z tym ze wszyscy mowia skaza i juz. Hmmmm.
              • kocurek100 Re: Kocurku 16.01.07, 13:24
                Pitus, miala taka wysypke, ze palca nie bylo gdzie przytknac... byla STRASZNA!
                ostatnio K. przegladal zdjecia u siebie w kompie i byla tam taka fotka, malo
                sie nie poplakalam - zapomnilam juz, ze to tak wygladalo... poprosze go o nie i
                wysle Ci do wgladu. Najpierw wysypka zaczela sie calkiem niewinnie, takie male
                krosteczki na zaczerwienionej skorze - krosteczki mialy bialy czubek. Bylo tez
                mase podskornych. Po jakims czasie przeordzily sie jakby w maske, skora byla
                b.b.b szorstka, doslownie tarka! jak na moj gust to kolejny etap wysypki. Potem
                byla wizyta u pani dermatolog i dostalam masci + zaostrzona dieta. Po dwoch tyg
                zaczelo sie poprawiacsmile a teraz od czasu do czasu pojawiaja sie takie
                pojedyncze, zazwyczaj znikaja po paru godzinach.
                • pitu_finka Re: Kocurku 16.01.07, 13:59
                  Kocurku, bede Ci wdzieczna za te zdjecia.
      • tycja78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 13:16
        Tak... cierpienie na s wzmacnia i pozwala docenic to co jest dobre i gdyby nie było cierpienia nie umielibyśmy byc dobrzy... chyba......
        Ale i tak nie rozumiem tego cierpienia.....
        Dlaczego??? jaki jest sens?????
        po co dawac i zabierac????
        I kto to daje???? i kto zabiera?confused??
        Przeciez powiedzenie "KTO DAJE I ZABIRA ten sie w piekle poniewiera....."
        Czyli jak to jest??????????

        MATALKO.....
        OGROMNIE MI PRZYKRO>>>>>>>>> {*}
        • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 13:20
          przeczytałam też ten reportaż... i ciężko mi z tym... współczuję tym
          dziewczynom.
        • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:12
          Ech..powiem szczerze, wróciłam przed chwila od lekarza rodzinnego.Od wczoraj
          mam bole po prawej stronie brzucha ..i bałam sie ,ze to zapalenia wyrostka.
          lekarka zleciła mi dietkę, mam brc nospe i bol obserwowac.Gdyby sie pogorszylo
          to szybko do lekarza.Według niej to wczorajsze mexykańskie jedzonko mi
          zaszkodziło, a dzisiaj sobie poprawiłamsad
          No zobaczymy...jakos wczesniej jadłam rózne ostre rzeczy i nic takiego mi sie
          nie przytrafilo.
          Mam pytanko w sprawie potraw lekkostrawnych...co moge spokojnie szamać?Wiem,ze
          ryż, marchwew gotowaną, mięso gotowane...i tu moja inwencja poza kaszka na
          mleku sie kończysad
    • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:47
      Nowy wacik sie pojawilsmile
      Melduje sie po raz kolejny w dwupaku.
      • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:54
        próbuję wysłać zdjęcia ale coś serwer mnie odrzuca sad(
        • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:56
          OK - udało się ale spakowane, więc przepraszam niektóre dzieczyny za
          utrudnienia - bo wiem że niektóre z was nie mają możliwości rozpakowania.
          • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:58
            czytalam rano, ale nie mialam sily nic napisac sad
            strasznie mi przykro i ciezko uwierzyc,
            ze spotyka to kolejna z nas.
            tez sie ciagle pytam: dlaczego?

            Erga, jestes Wielka.
            wiara i nadzieja sa teraz najbardziej potrzebne.
            mam nadzieje, ze Maltanka szybko je odnajdzie
      • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:56
        Piękny tytuł. Dziewczyny macie rację, to chyba dzięki temu że mi często smutno
        i źle, zaczęłam dostrzegać piękno każdej chwili spędzonej w objęciach męża,
        przytulam moje sierściuszki i cieszę się że mogę im dać trochę ciepła. Do
        niedawna wydawało mi sie to wszystko takie oczywiste, takie normalne, teraz się
        tym delektuje i... dziękuję Bogu.
        Mam nadzieję że Matalka jest silną kobietą i pogodzi się z losem, że zniesie
        ten ból. Za Łucję nadal się modlimy.

        Pituś właśnie dziś idę się umawiać na hsg.
        • kasia0606 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 14:02
          Matalko brak mi slow, tak bardzo mi przykro...
          • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 14:33
            Tak tu dziś cicho i smutno....
            cały czas myślę o Matalce...
            i wciąż dręczy mnie pytanie DLACZEGO
            • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 14:53
              Witam i po przeczytaniu tych paru pastow boje sie zajrzec na stary watek sad((
              Nie wiem co sie stalo ale mam nadzieje, ze moje myslenie schodzi tylko na zly
              tor.
              • potwors Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 15:06
                Zupelnie nie wiem, co napisac. NIgdy nie wiem.
                Jest mi smutno i zle i nawet nie potrafie sobie wyobrazic, jak sie czuje Matalka.
                Sciskam ja mocno mocno.
                Smutek
                • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 15:24
                  melduję się na nowym wątku

                  ciągle nie mogę uwierzyć...
                  • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 15:30
                    Matlako tak bardzo mi przykro, tylko moge sobie wyobraziz co czujesz ale to
                    pewnie i tak nie to.
                    Mam nazieje, ze Matalka juz w szpitalu i jest po wszystkim.
                    [*]
    • lalisia78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 16:54
      amwelka przeszla z jednego pokiju do 2 sama bez trzymania w tym miala 2
      zakretysmile zrobila jakies 15 kroczkow samasmile
      • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 17:49
        Laseczki, moge prosic o rozpakowana wersje Ergusiowych zdjec??
      • balbinka74 ReWitaj Pkanetko! 16.01.07, 19:05
        Kochana, nawet nie wiesz jak bardzo sie ciesze,że sie u nas pojawiłaś!
        Twoja obecnośc po tak długie przerwie..jest jasnym promyczkiem w tym
        dzisiejszym smutnym dniu.
        Pisz szybciutko, co sie u was dzieje.Jak nowa praca?Męzul i panna Karolinka?
    • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 17:54
      Witajcie moje kochane dziewczyny. Zaglądam do was co jakiś czas i cieszę się
      Waszym szczęściem i martwię Waszymi problemami. Zaglądnełam i dzisiaj i trudno
      mi napisać jak strasznie mi przykro z powodu Matalki. Matalko trzymaj się
      dzielnie - wiem że teraz wszystko wydaje sie bez sensu i byle jakie - pamietaj
      że masz przyjaciół. Wszystkie foremki są z Tobą. Ściskam Cię mocno.
      Moje drogie - u mnie bardzo dużo się zmieniło- jeśli mnie jeszcze przyjmiecie
      do siebie to wieczorkiem do Was zajrzę i napisze coś więcej. Teraz kończę pracę
      i marzę tylko o tym żeby wrócić do domu
      Pozdrawiam Was wszystkie- te które mam nadzieję mnie jeszcze pamiętają i te
      wszystkie, które znam z "podgladania "
      Do "zobaczenia" wieczorem
      Pozdrawiam gorąco
      Aneta - pkaneta
      • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 18:11
        Anetko-cóż za pytanie??? przecież ty Pocianica jesteś z krwi i kości!!! jesteś
        jedną z nas!! pisz jak tylko znajdziesz chwilkę!!
        • tatanka-2002 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 18:19
          Słów mi brakuje...
          Napiszę tylko, że jest mi cholernie przykro i pomimo tego,
          że tlumaczę sobie od roku, że tak być musi, to nigdy nie zrozumiem...
          Matalko jestem z Wami serduszkiem i wierzę, że niedugo zaświeci Słońce
          i przyjdzie nowy dzień...lepszy od tego który właśnie dobiega końca...

          Chcialam napisac więcej, ale teraz to i tak nie ma sensu.
          Idę się położyć i coś poczytać.
    • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 18:32
      Matalko cholernie mi przykro :"((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
      • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 18:56
        Chrumpsowa, jak praca??
      • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:03
        Babeczki, dostałam wiadomość od matalki..przepraszam, dopiero teraz mogłam
        dopaśc do kompa.

        "Leżę w szpitalu.Od wczoraj źle sie dzieje- miejsc nie ma.Jutro rano usg
        potwierdające.Nie plamię.Oczu nie czuję"

        Odpisałam jej, że wszystkie jestesmy myslami razem z nią.
        A oto odp." Dziękuję. W pokoju szpitalnym mm tez grupę wsparcia."
        • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:13
          Dobrze ze ma wsparcie w szpitalu, takie chwile sa tak ciezkie,

          strasznie sie zdołowałam i tak mi smutno....

          tyle smutnych wiadomości...cały czas myśle o małej Łucji
          i popatrzyłam na znaczenie imienia:
          Imię wywodzi się z łaciny, a oznacza narodzoną o wschodzie słońca dziewczynkę.
          Osoba o tym imieniu lubi wszystko, co piękne, pogodne, wzorowo urządzone. Z
          natury jest osobą odważną, energiczną...
          Malutka musi byc odważna i silna.
          • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:17
            Pkanetko czekamy czekamysmile

            zaostrzyłaś ma ciekawość co sie pozmieniało, mam nadzieje ze są to pozytywne
            zmianysmile

            No i dobrze Erga mówi Ty "stara" pocianica jesteśsmile
            • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:20
              Jutko we Wrocławiu mamy byc juz od rana wiec zeby nie nocowac wyruszamy w nocy
              w droge zupelnie nie wiem czy dadza mi cokolwiek wolnego czasu i Ty pracujesz
              az zal bedzie mnie sciskał ze bede tak blisko a nie bede mogła sie z Toba
              zobaczyc....buuu....
          • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:19
            Althea, widzisz..jeszcze troche i bedziesz miała maluszka przy sobie.Mam
            nadzieje,ze te wiatry , o których tak u nas głosza ...dużej szody wam nie
            urzadziły...

            Bebelku, jak Lucja? Cały czas modlimy sie o jej zdrówko.

            Idę odsapnac po tym siedzeniu w przychodni.
            • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:26
              witam wieczornie smile

              Matalko myslami caly czas jestem z toba i sciskam kiss

              Pkanetko czekamy na wieczornego posta!!! smile

              Chrumpsik jak dzisiejszy dzien??

              Althea nie rozdwajaj sie, plizzzz, ja nie chce sad((

              Wlasnie, Bebelek jak Lucja?

              Ant a jak Mloda??

              Bylam u ziecia. wiecie ze on urosl od soboty??? nosz szok!!! i nauczyl mnie
              machac reka, a jaki byl dumny ze mi tak swietnie idzie!! i Megi postanowilam
              nmnie utuczyc sad(( ale i tak ich kocham kiss** jeszcze raz dziekuje za dzis smile)

              Beblek mam mate dla ciebie. w przyszlym tyg musimy sie spotkac. moze W
              bedzie?? smile

              Balbinko sciski kiss*

              Ergunia slicznie wygladacie, tacy szczesliwi ... smile

              no to sie rozpisalam ...
              • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:31
                Matalko, myślałam o Tobie cały dzień.Jest mi bardzo, bardzo przykro, sciskam Cię
                mocnosad
                Gdybys chciała pogadać, zapytac o cos-jestem.Mój telefon i gg znasz.
                • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:32
                  dziękuję za esysad Balbince i Marudce.Czekałam na inne wiescisad
              • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:44
                Marudka, czy ciebie pogielo?? To ja mam juz tak cale zycie chodzic?? To ja
                sobie chyba na czole wytatułuje, ze czuje sie dobrze i nie mam zamaru urodzic w
                najblizszym czasie... tescieowa mnie wykancza.

                Balbinko, u nas wiało niezle, ale w sumie pare nocy temu wydawalo mi sie ze
                wialo bardziej. U nas wiekszych szkod nie bylo, ale w poniedzialek M. mial
                problemy z dotarciem do pracy, bo na glownej ulicy lezalo drzewo i byla
                zamknieta. Najwieksze szkody sa w miejscach gdzie kable nie sa zakopane i linie
                sa w lesie... tam ludzie moga byc bez pradu nawet tydzien. A to tutaj tragedia,
                bo zazwyczaj ogrzewanie na prad, kuchenik tez elktryczne...
            • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:38
              Pitus pytalas o Wlochy. Generalnie wg. opinii wielu osob sa drogie jak na
              wakacje. Chyba CRO jest zdecydowania tansza. Najfajniejsze plaze sa na Poludniu:
              wiadomo wyspy Sycylia i Sardynia, chyba najtaniej nad Adriatykiem - wybrzeze
              romagnolskie wink - la costa romagnola (blisko mnie). Natomiast woda juz nie jest
              tak czysta, ale plaze owszem piaszczyste sa smile My w wakacje jezdzimy sobie na
              plaze "publiczna" - bo strzezona jest, smile za ktora sie nie placi. Dlatego
              niezbyt mam pojecie jak ksztaltuja sie ceny. Jesli chcesz to w weekend moge Ci
              czegos poszukac. Moze Potworsik doradzi? Chyba lepiej orientuje sie w cenach...

              W pracy mam normalnie MASE roboty. Caly czas robie jakies tlumaczenia, pisze
              listy, wysylam maile, ucze sie programow wew., na ktorych ta firma pracuje. No a
              dzis zadzwonilo nawet dwoch klientow z PL smile Tak wiec szefowa dzialu eksportu
              byla b. zadowolona i stwierdzila, ze zatrudnienie mnie bylo b. dobrym pomyslem.
              Mam tyle roboty (tlumaczenia i nauka nowych programow), ze nie jestem w stanie
              na spokojnie poogladac sobie firmowe katalogi produktow, poczytac materialy
              marketingowe o firmie, zeby mi sie wszystko utrwalilo. W kazdym razie czas
              normalnie biegnie jak szalony. Oczywiscie tesknie za proanna kawka przy forum,
              ale tego typu praca nie trafia sie czesto, bo na chwile obecna generalnie
              operuje sie jez. angielskim wiec ciesze sie bardzo, ze zaczelam prace. Tak sobie
              pomyslalam, ze ja niczego nie moge robic na pol gwizdka, spokojnie. Zamiast pol
              etatu (nawet myslalam o jakims butiku, gdzie ceny wysokie i wiadomo moglabym sie
              pouczyc, bo klientow nie tak duzo w ciagu dnia) mam caly etat z dluugimy
              dojazadami wink Tak jak wczesniej siedzialam i nie wiedzialam co z soba zrobic i
              kislam w domu, tak teraz normalnie mam na maksa napiety dzien i wieczorem padam
              jak mucha.

              Aaaa chyba zaczyna rozkrecac mi sie @. Mam nadzieje, ze przez te wszystkie
              stresy zwiazane z dojazdem, nawalem pracy nie zaleje mnie jakos nadmiernie...

              Bebell podpisuje sie pod Twoimi postami. Piszesz bardzo madrze.
              • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:42
                jeju przynajmniej Matalka ma grupe wsparcia w szpitalu...
                • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:05
                  Althea nie pogielo, nie pogielo, tylko ja nie chce cie bez brzucha sad( nie wiem
                  co mi, ale nie chce!! a tatuaz na czole, to glupi pomysl tongue_outP

                  no, no Chrumpsowa!! fajnie ze tak ci sie praca podoba. a niedyskretne pytanie -
                  placa ci za to? bo cos kiedys wpspominalas o takich bezplatnych 'praktykach'.
                  • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:12
                    a ja dzis po dyżurze dopadłam moją mamuskę nad zdjęciami-zachomikowała same
                    najlepsze-oczywiscie wydarłam, zeskanuję i Wam wyslę-moje ciążowe 10 lat i 20 kg
                    temu,Kuba w charakterze Michelina itp...
                  • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:14
                    Marudka, ale moj M. mowi, ze brzuch to da sie zalatwicsmile

                    Chrumpsowa, to fajnie z ta praca! Kiedy ja cos znajde... stara dupa ze mnie a
                    nigdy nie mialam normalnej pracy...
                    • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:18
                      Matalko jak dobrze ze w szpitalu znaleźli się ludzie którzy Cię wspierają! Cały
                      czas jestem z Tobą myślami.

                      Marudko to my baaaardzo dziękujemy za dzisiaj!!! Kochana jesteś wiesz?smile I
                      nadal czuję "głód" nagadania sięsmile
                    • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:22
                      Althea, skoro brzuch da sie zalatwic, to niech strace!! mozesz sie rozdwoic tongue_out
                  • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:16
                    Tak placa smile Praktyki mialy byc gdzies w cetrum mojego miasteczka wiec nie
                    musialabym sie szarpac z tymi dojazdami. Co prawda jak na chwile obecna moja
                    placa na pocz. skromna, ale wiadomo poczatki mam nadzieje, ze jesli przedluza mi
                    umowe to i suma sie zmieni. Ciesze sie, ze nie musze tych schodow szorowac wink i
                    prace mam bradziej kreatywna i satysfakcjonujaca. Jednak mowie Wam Wlochy to nie
                    jest kraj gdzie mozna sie dorobic... Jest jakas tam miedzynarodowa umowa o
                    prace, gdzie sa poziomy zawodowe i np. moga byc przypadki, ze np. sprzataczka
                    czy robotnik niewykwalifikowany bedzie mial identyczna place z urzednikiem!
                    Oczywiscie ten uklad gwarantuje place minimalne, ale jakos tak sie utarlo
                    (wnioskuje z rozmow ze znajomymi i obserwacji), ze jesli nie jestes super hiper
                    cenionym przez firme, czy specjalista w waskiej dziedzinie to nie dadza Ci
                    wiecej tylko to minimum...
                    Cale szczescie nie mam czasu rozpamietywac wad It wink bo naprawde zanim do mnie
                    zadzwonili to mimo wszystko bylam na maksa rozgoryczona i w ogole mialam dosc
                    tego kraju - Potwors wysluchiwala osobiscie moich narzekan. Zobaczymy jak
                    kwestia mojej pracy sie potoczy. Jesli nie przedluza mi umowy to mam nadzieje
                    zaczac staz i podszkolic sie z pism i funkcjonowania biur stricte wloskich. No i
                    mam nadzieje, ze potem cos znajde. Jak na razie do konca kwietnia mam podpisana
                    umowe.
                    • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:29
                      Althea myslisz, ze ktos patrzyl, ze ja przez 5 lat pracowalam w POlsce w
                      miedzynrodowej to moze nie ale multinarodowej firmie (moja byla firma ma strone
                      "normalnie" wink w kilkunastu jezykach m.in po arabsku i chinsku i w wielu krajach
                      ma przedstawicielstwa)!!!! Nie, nie pracowalam w IT wiec mnie traktowali jakbym
                      zaczynala od 0 slownie zera( sic!).

                      Chyba na tej ostatniej rozmowie dobrze wypadlam, bo przejrzalam strone
                      internetowa firmy, w kotrej pracuje, zauwazylam jaka branza sie zajmuja, a ze
                      moja byla firma tez te branze zaopatruje (tylko inne produkty) nie bylam
                      zielona. Po testach ustych z jezykow oprocz czytania tekstow takze tlumaczenia z
                      polskiego na wloski, z angielskiego na wloski i rosyjskiego (poszedl mi
                      najgorzej) mialy byc testy pisemne. Przygotowalam sie dobrze zrobilam spis
                      produktow w tych jezykach, jakies szablony, tak wiec mialam jakies podstawy.

                      Gdybym sie nie przylozyla i nie przygotowala porzadnie do rozmowy to to moje
                      doswiadczenie pracy z PL pewnie potraktowaliby jako cos z odleeeeglej
                      przeszlosci. Pewnie tez sie liczylo, ale i tak na koniec pytali sie czy maila
                      umiem wyslac i czy cos wyszukac w internecie potrafie (he he widzisz Olcia
                      musialabym Cie prosic o referencje). No a pracowalam kurna 5 lat!!! Mam w CV
                      napisane bezwzrokowe pisanie (no i rzeczywiscie moge z kims gadac i patrzec mu w
                      oczy a sobie spokojnie pisac na kompie), ale i tak niedowierzali... Wiec
                      widzisz, ze to doswiadczenie tez nie przesadza o tym czy zdobedziesz prace...

                      Na pewno Ci sie uda!!! Marudzia Tobie zreszta tez. Jak sie siedzi w jednej
                      firmie to sie mysli co bedzie jak mnie zwolnia i strach bierze przed
                      bezrobociem, ale zobaczysz, ze jak zaczniesz szukac pracy i zaczna Cie na
                      rozmowy zapraszac to Twoje poczucie wartosci baaardzo podskoczy. Ja swego czasu
                      chcialam zmienic prace, no i rzeczywiscie chodzilam na rozmowy do fajnych firm,
                      ale przeszkadzalo to, ze pracuje i mam dlugi okres wypowiedzenia. No i w koncu
                      pogadalam z szefem, stanelo na tym, ze moge szukac, ale i tak potem szef mi dal
                      znaczna podwyzke, no i stanelo na tym, ze przeprowadzam sie do IT wiec pracy
                      zmieniac sie nie oplacalo. Jednakze te rozmowy to cenne doswiadczenie, przydalo
                      mi sie w tej chwili. Tak wiec na pewno bedzie dobrze i w Waszym przypadku!!!
                    • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:36
                      Hej witam wieczorem, dobrze że Matalka w szpitalu nie czuje się samotna.
                      Bidulka.
                      Jakaś znowu jestem zniesmacona po wizycie u tej ginki. Dała mi skierowanie, ale
                      koniecznie ona chce zabieg wykonywać. Hmmm, obawiam się że to nie chodzi o
                      przejmowanie się swoim pacjentem. A ona jest w szpitalu tylko środa czwartek
                      piątek, w tym w następną środę jej nie ma sad(

                      Muszę sobie zarezerwować conajmniej 3 dni wolnego - te trzy dni spędzę w
                      szpitalu. W pierwszy dzień badania w drugi -zabieg, w trzeci kontrola po
                      zabiegu.

                      Ale najlepsze to to że gdyby mój m miał złe wyniki nasienia to by w ogóle nie
                      wykonywała zabiegu, bo to bez sensu. O to trochę się ściełyśmy. My mamy wyniki
                      z czerwca, a tam tylko ilość ogólna i żywotność. I jeszcze dodała że ma
                      nadzieję że wyniki się zmieniły, bo jakby się okazło że spermiogram jest zły,
                      to by ją koledzy z pracy wyśmiali - bo to "bardzo" inwazyjny zabieg. A potem
                      zastosujemy clo.... - a to jakie jest niebezpieczne, cysty mogą urosnąć w
                      jednym momencie.

                      No i co wy na to?? Bo ja juz sama nie wiem czy powinnam jej zaufać.
                      przykro mi że tak o sobie, ale trochę skołowana jestem.


                      Chrumpsie zobaczysz za parę miesięcy będą o Ciebie walczyć żebyś została.
                      • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:45
                        lirio, u nas bylo wiadomo, ze wyniki mojego M. nie sa rewelacyjne, a badanie
                        droznosci i tak mialam miec. Nie bardzo wiem co ma jedno do drugiego, przeciez
                        przyczyna moze byc po obydwu stronach...
                      • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:46
                        Lirio ja niestety nie pomoge bo sie nie znam ale tu same ekspertki to na pewno
                        zaraz bedzies zmiala opinie smile
                        Melba czekam na zdjecia.
                        A ja prosze o trzymanie kciukow jutro o 15:15 - wizyta u gina i o 16:30 -
                        wizyta u perinataloga, to juz Waszego czasu godziny sa. Nie wiem o ktorej bede
                        mogla sie zameldowac bo musze od biura wskoczyc po wizytach.
                        Aha no i jeszcze o 9 rano bo mama idzie po wize i jak jej nie dadza to sama do
                        ambasady pojade wszystkich rozstrzelac.
                        • yskyerka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:54
                          Lirio, dziwna jakaś ta lekarka. Dr K. mówiła, że u nich nie robi się iui,
                          jeżeli wcześniej nie było badania drożności, bo szkoda pieniędzy i zdrowia
                          pacjentki. W końcu stymulacja nie jest obojętna dla zdrowia.

                          Olcia, trzymam jutro za ciebie kciuki! A jakby mamie nie chcieli dać wizy,
                          to ja jej chętnie pożyczę swoją. wink Mam ją od kilku lat, a jeszcze nie miałam
                          okazji wykorzystać. No to po co ma się marnować, nie?

                          Chrumpsie, super, że praca ci się podoba. Zobaczysz, za kilka dni przyzwyczaisz
                          się do tego tempa i będziesz wracała mniej zmęczona. Pamiętam, w swojej
                          pierwszej pracy etatowej przez cały pierwszy tydzień wracałam po południu
                          do domu i padałam spać z wyczerpania. Bardziej psychicznego niż fizycznego.

                          Ant, zapomniałam ci powiedzieć, jak się zakończyła historia z tamtym segmentem.
                          Agentka nas olała, więc napuściłam tatę, żeby zadzwonił do faceta i podpytał,
                          na czym stoimy. No i facet zaczął mu się żalić, jakich to rzeczy ci urzędnicy
                          od niego wymagają! Musi zrobić własne przyłącze do gazu i energii! A nam to się
                          nie pochwalił, że od ośmiu lat media przez sąsiada ciągnie! Cyrk na kółkach.
                          I jeszcze raz dziękuję za pomoc wtedy. smile

                          Melba, czekam na zdjęcia sprzed lat!

                          Qrczę, sąsiedzi na górze znów coś wiercą. Jeszcze z godzinę i nie będę miała
                          żadnych wątpliwości, czy chcę się stąd wyprowadzać.
                          • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:03
                            mój chłop coś rzezbi przy skanerze, dopcham się dopiero jutro
                            Olcia, trzymam kciuki za wizyte
                        • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:10
                          Lirio..ona mi jakos taka podpadajaca jest...kase chciała widzi mi sięsadWrrrr
                          Jesli chodzi o ten zabieg, to oczywiscie jest to ingerencja w organizm, ale bez
                          przesady, to żadna operacjasmileKumpela rano miała hsg..a wieczorkiem juz w domku
                          była.Troche gorzej jest przy histero..a laparo to juz normalnie zabieg pod
                          narkozą.

                          Zuza, czy mi sie cos wydaje, czy ty tez miałas iśc do szpitalika?

                          Gdzie ta pkanetka? Anetko, masz wielkie usciski i ucałowania od mego slubnego!
                          Bardzo sie ucieszył,ze sie na forum pojawiłas.Pyta co twego męzula?

                          Chrumpsik, czasem dobrze byc taka padnieta po pracy..czlowiek czuje sie taki
                          spełniony...( maz mówi że pracoholizm przeze mnie wtedy przemawia)
                          • pkaneta Balbinko :) 16.01.07, 21:13
                            Jestem, jestem smile))
                            Jacek bardzo dziękuje za pozdrowienia i każe pozdrowić Twojego mężulka
                            również smile)
                            I krzyczy mi tutaj że u niego wszystko ok smile)
                          • yskyerka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:36
                            No właśnie, ja po histero też miałam po południu wyjść do domu.
                            Dziwne to jakieś...

                            Pkanetko, witaj. smile
                        • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:25
                          Pkanetkosmile)))) O kurczaki! zupełnie zapomniałam! wszystkiego, naj, naj
                          najlepszego z okazji urodzin! Mam nadzieję,że męzul cie tego dnia na rekach
                          nosił...i płatkami róz łoże wymościl?
                          uporaliliscie sie juz z tymi remontami?
                          No i soba nie bede , jesli nie zapytam...jak plany staraniowe?

                          A ...zapomniałam.Gwiazdeczka zawalona robota po uszy.Za jakiś czas Elizka ma
                          wizytke i maja nadzieję,że ta poducha juz nie bedzie potrzebna.
                          • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:36
                            Pkanetko..teraz dopiero doczytałam twój wczesniejszy post.( ciekawe, dlaczego
                            wczesniej mi go nie wyswietlilo).strasznie nam smutno, że musieliscie przez to
                            przechodzicsadTakich mobingowców to pieklo powinno specjalnie potraktowac
                            mocniejsza temperaturą! Wrrrr i pewnie sporo chemii sie nałykałas biedulko!
                            Buziaki! Teraz juz musi byc dobrze!

                            Babki, i jak z tym jedzeniem lekkostrawnym? Ja powaznie pytałamsad
                            • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:44
                              Yskierko, brawo za reflekssmile A Klementyna...całkiem ładne imięsmile)co jak co ja
                              klementynki baaardzo lubie...i pochłaniam po kilka na jeden rzutsmile
                              bez komentarza z tymi przyłączami...kupe kasy dodatkowo musielibyście wydac na
                              same pozwolenia..a gdzie wykonanie...dobrze sie stalo..czeka na was jeszcze
                              fajniejszy domek, zobaczyszsmile
                              Jak sie czujesz cięzaróweczko?

                              kocurku, mam nadzieję ,że te smetki poszły sobie w sina dal!

                              Fantazyjna, marudzia buziaki!
                              • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:50
                                Pkanetko-witaj z powrotemsmile
                                • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:03
                                  althea, lekarka mi dzis dietke zaordynowała,gdyz meczy mnie prawa strona
                                  brzucha.Ona twierdzi,że to nie jest wyrostek tylko zbyt cięzkostrawne potrawy
                                  jadamsad
                                  • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:07
                                    ups..za wczesnie przydusiłam...
                                    no i tak faktycznie to nie wiem czego własciwie powinnam unikac...na pewno
                                    ostrych przypraw, smazonego...a co moge spokojnie pochłaniac
                                    • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:13
                                      balbinko, nie sadze zebys musiala od razu przechodzic na jakas specjalna diete
                                      i sie bardzo pilnowac. Ale zamast smazonego, lepiej pieczone czy duszone.
                                      Lzejsze jest białe mieseo, ale z kolei ze zwgledu na zelazo lepiej jesc
                                      czerwone. I obserwuj czy faktycznie po czyms ciezkim cie boli. Surowa cebula
                                      czy czosnek w duzych ilosciach tez sa ciezkie. Kapusta, grzyby, majonez.
                                      • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:18
                                        Dobranoc!
                                  • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:09
                                    balbinko, moze i tak byc. Ja teraz czasami tak mam ze sie czuje okropnie jak
                                    zjem cos zbyt ciezkiego... do tego zgaga i inne atrakcje. Wiec lekka dieta z
                                    pewnoscia nie zaszkodzi.
                                    • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:20
                                      witam Pkanetkesmile

                                      Mam nadzieje, ze Matalka sie trzyma! najwazniejsze, ze ma wsparcie!

                                      trzymam kciuki za Olcie jutro!

                                      Dziewczyny ja sama nie wiem o co mi chodzi... jakas taka jestem nieswojasad
                                      ogolnie sytuacja jakos mnie przytlacza, nie chodzi mi o mnie osobiscie, tylko
                                      to co dzieje sie dookola. Mysle, ze wpadam w depresje 'noworoczna'. Kiedys
                                      zawsze z dniem 1stycznia mialam depreche. Teraz cieszylam sie, ze mnie to
                                      ominelo ale widze, ze jakas lekka wersja sie pojawila - w dodatku z
                                      opoznieniem...
                                      Niniejszym obwieszczam - jestem nieprzytomna! oczy zamykaja sie non-stop... nie
                                      wiem jak wogole pisze - mam nadzieje, ze zrozumiale!

                                      Laski jak macie ochote to zapraszam do nas w czwartek! no chyba, ze Balbinka
                                      chce wyskoczyc na miasto, Kasiu jak wolisz? no i kto wogole pisze sie na to
                                      spotkanie?
                      • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:01
                        Dziecko śpi i nareszcie mam chwilkę dla siebie i dla Was smile
                        Bardzo Wam dziękuję za takie miłe i wspaniałe słowa - bardzo miło mi tutaj
                        wracać smile Bardzo, bardzo...
                        A więc co u mnie...
                        Przez mojego szefa w mojej poprzedniej pracy wylądowałam na zwolnieniu z
                        objawami depresji - na zwolnieniu siedziałam 3 miesiące i w między czasie za
                        namową Jacka składałam CV. Oczywiście obiecując sobie że nigdy w życiu już do
                        żadnego banku. Hmm..złożyłam jedną jedyną ofertę do banku i właśnie oni
                        odpowiedzieli i zaproponowali mi stanowisko lidera placówki. Skusiłam się i nie
                        żałuję smile Jak narazie jest bardzo fajnie - ludzie są świetni, panuje bardzo
                        przyjazna atmosfera. Mam wspaniały zespół - super dziewczyny - dobrze się
                        rozumiemy.
                        W miedzy czasie przeprowadziliśmy gruntowny remont całego naszego mieszkania -
                        efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nareszcie mam tak jak zawsze
                        chciałam mieć smile Teraz jeszcze zaopatruję mieszkanie w detaliki które będą
                        nadawały klimacik.
                        Karola moja w tym roku poszła do szkoły i jak narazie jest najlepszą uczennicą
                        w klasie i przewodniczącą - jestem z niej bardzo dumna chociaż to diabełek
                        wcielony wink)
                        Teraz tylko do pełni szczęścia brakuje mi małego ziarenka które by wreszcie
                        chciało we mnie zakiełkować. Może teraz jak osiągnęłam nareszcie spokój i to mi
                        sie uda?
                        W każdym bądź razie wracam do Was smile)
                        I tym razem mam nadzieję zabawić tutaj baaaardzo długo smile)
                        Moje kochane strasznie się cieszę że tak wiele z Was miały i mają to szczęście
                        poczuć co to znaczy być mamą. Jest mi również niezmiernie przykro że zbyt wielu
                        z Was to szczęście zostało odebrane sad((
                        Jestem pewna że i do Was wkrótce uśmiechnie sie szczęście. Tym razem będę na
                        to szczęście czekała razem z Wami
                        Ściskam was mocno i obiecuję że moje kolejne pościki nie będą już takie długie
                        i nie do przeczytania wink)
                        Całuski
                        • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:14
                          Pkaneta nie wiem czy my się spotkałyśmy na pocianie już wcześniej, ale ja
                          pamiętam że czasem Cię czytałam (Kiedyś występowałam pod nickiem ane576). w
                          każdym bądż razie bardzo się cieszę że wróciłaś.

                          Olcia czekamy jutro na newsy.

                          Erguś zdjęcia super, nie będę się powtarzać, ale tak miło się na was patrzy.

                          Kasia historia z mydełkiem bardzo mnie rozbawiła, ale od razu widać że to ie
                          było w Polsce. W Polsce pani pokojówka zaraz zabrała by mydełka do domu albo
                          sprzedała na bazarze.

                          Idę do łóżka, padnięta jestem. Do jutra.
                          • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:16

                            Lirio.a pewnie że Cię pamiętam smile) Ja również bardzo się cieszę że wróciłam
                            Erguś kochana czy ja mogę się uśmiechnąć o fotki?? smile
                            • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:27
                              Anetko, ja cieszę potrojnie: 1. że będziesz z nami, 2. że kolejna osóbka będzie
                              starała się o to cudowne ziarenko, a po 3. że jest jakaś moja imienniczka.

                              Balbinko ona (ginka) nigdy nie mówiła tego dosłownie ale za zabój to ona chce
                              wykonywać zabieg. Przecież mam skierowanie do normalnego szpitala, a ona chyba
                              nie jest tam jedynym lekarzem wykonującym takie zabiegi, poza tym to zwykły
                              lek. med. to tym bardziej myślę że tam są inni bardziej doświadczeni. Dlatego
                              zastanawiam o co jej chodzi.
                              • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:29
                                Lirio, trochę mi to dziwnie wygląda.... a nie możesz jeszcze z kimś tego
                                skonsultować?

                                Antuś, ja tam nic nie piszę.... ale takie zdjęcie byłoby boskiesmile))))))))
                                A ja mam nową torebkęsmile

                                Pituś, wytrzymaj jeszcze z dietką! a potem opijesz się kefirusmile
                              • yskyerka Lirio 16.01.07, 21:34
                                lirio.a napisała:
                                > Anetko, ja cieszę potrojnie: ... po 3. że jest jakaś moja imienniczka.

                                A mnie to niby jak dali? Klementyna? wink
                                • lirio.a Re: Lirio 16.01.07, 21:48
                                  Ha! Nie wiedziałam!! Ale fajnie, pamiętam że bardzo w przedszolu cierpiałam z
                                  powodu braku imienniczek. Potem mi przeszło, ale do tej pory zawsze bardzo się
                                  ciesze jak spotykam swoją imienniczkę.
                            • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:27
                              Hej Pkanetkosmile)) super, że tak ładnie Ci się poukładałosmile) a pokażesz nam zmiany
                              w mieszkanku? i musisz być dumna z takiej córysmile

                              Chrumpsiku! powtórzę dzielna z Ciebie babka!

                              Olcia, będę jutro trzymać!

                              Balbinko, zmień dietkę! za bardzo podrażniłaś sobie brzuszek.

                              Idę oglądać zdjęcia....
                              • pkaneta Fantaisie 16.01.07, 21:34
                                jasne że pokażę smile
                                Tylko musze obrobić fotki i prześlę je Wam. Postaram się to zrobić bardzo
                                szybko
                            • tatanka-2002 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:31
                              Na poczatek przywitam się z Anetką.
                              Dawno Cię u nas nie byo...tak na moje oko coś od maja...
                              Pamiętam, bo Ty zniknelaś chwilkę po tym jak ja i Jaania sie pojawilyśmy.
                              Ba...co więcej, pamiętam, że jesteś z Wrocka,
                              albo jego okolic, bo kiedys na kawe sie umawialyśmy smile
                              No chyba, że już mam taką wielką sklerozę, że szkoda gadać.
                              Cieszę się, że zdecydowałas się wrócić!!!

                              Dziewczynki, jakoś tak dzisiaj mi smutnawo i depresyjnie,
                              więc zamiast przynudzać pozwolicie, że udam się do wyra pobeczeć w poduszkę.
                              Jutro będę w Jeleniej Górze, więc na forum ewentualnie z rana zajrzę.

                              Śpijcie spokojnie i niech Wam się same dobre rzeczy śnią.

                              ...tak bym chciała, żeby Matalka dzisiaj spokojnie spala...
                              • pkaneta Tatanko 16.01.07, 21:36
                                Prawie dobrze pamiętasz wink))
                                Jestem właśnie z Jeleniej Góry, którą jutro odwiedzisz smile)
                                Wyjazd prywatny czy służbowy??
                                • tatanka-2002 Anetko! 16.01.07, 21:48
                                  Jutro wyjazd całkowicie prywatny.
                                  Tzn. poniekąd, bo spedzę godzinkę w banku,
                                  bo nie należy do moich wielkich przyjemności.
                                  Potem tylko musze podjechać do wujka po jakieś papierki
                                  i na tym mój pobyt się skończy.
                                  Chyba, że ktoś chcialby na jakąś "kawę" z wielorybem wyskoczyć
                                  i przy okazji z moim P. przemęczyć się chwilkę, to z miłą chęcią.

                                  Nikuś - i jak plany na jutro???

                                  Anetko - a może ja w Twoim banku jutro
                                  będe papierki załatwiać na Bankowej???
                            • hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:38
                              cześć i ja się melduję, chociaż tak niewesoło znowu jest. Matalko kochana tak
                              mi przykro!!!
                              Bebelku, skoro u Łusi bez zmian, to chyba nieźle co? Bo mogło być gorzej, a z
                              każdym dniem nadzieja większa. Pięknie to napisałaś wczoraj i mnie też dreszcz
                              przeszedł.
                              Althea, czy Ty zdajesz w tym tygodniu ten egzamin?
                              Pkaneta- fajnie, że znów jesteśsmile
                              Balbinko, czy jest umówione jakieś spotkanko z Tobą? Sama nie wiem jak to
                              urząDZIĆ, ale bardzo bym chciała Cię zobaczyć.
                              Finko, może rzeczywiście to nie skaza, lekarze coś bardzo łatwo stawiają taką
                              diagnozę teraz. Kiedy macie mieć kolejne wyniki tej cholernej cytomegali?
                              Chrumpsowa- fajnie, ze tak dzielnie sobie radzisz w pracy!
                              • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:53
                                Balbinko, z jakim jedzeniem lekkostrawnym??

                                Hortika, tak w czwartek mam egzamin, ale zupelnie mi sie nie chce uczyc...
                          • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:25
                            Matalko jestem z Tobą myślami! nie jesteś sama.... trzymaj się Kochana!

                            Jutka, Marudzia dzięki za esa....
                            • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:29
                              te miesiące to był starankowy zastój...może teraz jak juz moja sytuacja się
                              unormowała?? Wracamy do staranek
                              A jeśli chodzi o te płatki róż...dostałam super komplecik bielizny ale niestety
                              bez płatków róż wink
                              I bardzo dziękuję za życzenia - jestem bardzo mile zaskoczona że pamiętałaś smile
                              Cholercia ja mam taką cienką pamięć jeśli chodzi o daty sad
                              • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:40
                                Pkanetko to ja też się dołączam do życzoneksmile niech Ci się spełnią wszystkie
                                marzenia!!!!!! i te płatki róż niech się znajdąsmile))

                                Erguś, super zdjęciasmile))))) piękni, młodzi, promienni, jednakowo ubranismile)) super!!
                                • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:42
                                  Jak jeszcze raz mnie wyloguje to wyrzucę laptopa!!!!!!!!!!

                                  Balbinko, mam super wieść! naprawdę! dzisiaj zadzowniły dwie młodociany laski i
                                  odwołały lekcje, więc skończę już 1.5h wcześniejsmile
                                  • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:00
                                    Fantazyjna..super wiadomosc!!! Ale sie cieszę!
    • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:41
      Uciekam pod ciepłą kołderkę...normalnie strasznie mi zimno
      Ale jutro od rana wracam smile
      Miłej nocki dla Was wszystkich
      I bardzo się cieszę że z Wami jestem smile
      • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:47
        Kocurku, mam nadzieję że smutki odchodzą sobie w siną dal! pooglądaj jakieś
        foldery wakacyjnesmile cieplej Ci się zrobi na sercu!
        • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:59
          zagladam jeszcze po wykorzystaniu meza tongue_outP chlopina padl smile) nie zebym sie
          chwalila smile)

          Pkanetko jeszcze raz witam!!! nawet nie wiesz jak sie ciesze ze znow jestes,
          chociaz my to sie chyba slabo znamy smile) ale nic straconego, nie?? i wszystkiego
          najlepszego kiss* a co do pamietania o naszych swietach - dostaniesz liste z
          datami urodzin i imienin smile

          Pitus czy mozesz ucalowac sliczna panienke ode mnie??? kiss*

          Megi to JA dziekuje!!!! kiss

          Prezesowa jaka torebka??? zdjecia, zdjecia !!!

          Balbinko mniej nerwow i wiecej zdrowego jedzonka!!

          Hortika obgadalysmy cie dzis z Megi, piekly uszka?? a wlasciwie nie ciebie
          tylko Tomka smile) calus dla niego smile)) Prezesowa czy ja dostalam zdjecie z
          Tomkiem na rekach???

          Kocurku sciski na poprawe humoru!!!!!

          Chrumpsik dzieki za slowa pocieszenia!! kiss*

          Potworsik jak kaszel??? kiss*

          Liro ja sie nie znam sad(( wiec sie nie wypowiadam sad

          Althea plizz przemysl jeszcze ten porod tongue_out a o egz nie gdacz i tak zdasz na
          bdb!!!! tongue_out

          Yskyerka - Klementyna slicznie smile

          Bebelek hop, hop... za Lucje trzymam kciuki!

          i nie wiem co jeszcze bylo, ide snic...

          mam nadzieje ze Matalka tez juz spi, noc w szpitalu to najgorsza chwila sad

          mimo wszystko kolorowych...
          • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 23:07
            Marudzia ale walnęłaś postasmile brawosmile
            Dostałaś wszystkie zdjęcia!!!!!! puściłam jak leci...
            Torebka, klasyka więc musisz obejrzeć na żywo!

            Balbinko, Althea dobrze pisze! nie chodzi o drastyczną zmianę żywienia, tylko o
            te rzeczy które właśnie nasza Althea wymieniła.

            Kocurku, rozumiem! to trzymaj się, mam nadzieję że spotkanie z Balbinką poprawi
            Ci nastrójsmile
            Ja się piszę na spotkanko! niestety na krótkosad ale zawsze coś!

            Idę spać.
            Dobranoc
            • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 23:26
              Pkanetko- ależ ja wysłałam do ciebie zdjęcia przed południem!! i powiem ci
              żewłasnie zaraz po wysłaniu napisałaś posta na forum - nawet miałam się ciebioe
              pytać czy to ja cię tu zwabiłam ale gazeta coś mi szwankowała i mnie wywalało.
              ale jeśli nie dotarły do ciebie to puszczę jeszcze raz.

              Althea-dostałaś już rozpakowane fotki? bo jeśli nie to ja spróbuję z innej
              skrzynki ci puścić.

              Monia- jednakowe ubranie było celowe smile))
              I fakt - jesteśmy super szczęśliwi!!!

              Lirio-no właśnie się zastanawiałam czy odbierzesz maila bo ja nadal cię mam w
              książce adresowej jako ane smile)
          • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 23:39
            Kocurku, mam nadzieje,ze te smętki jednak sobie odejdąsmileI chyba nie pale się az
            tak bardzo do miejskiego zgiełku.Przytulam i buziakuję!I mam nadzieję,że
            dziewczyny dotra na spotkanko do kocurkowego przeslicznego domku.

            Z brzuchem nieco lepiej.Wszamałam bulki mleczne z twarozkiem i kaszke na mleku
            z muzem jablkowym...pycha.Jak ja dawno takich rzeczy nie jadłam....no chyba z 3
            miechy...od tej dietki montignaka..

            Fantazyjna...zdaje się,że twoja osobista przytulanka wyjechała...zatem zamiast
            męzusia sciskam cię bardzo mocno!buziaki!

            Ciągle mysle o Matalce..

            Macie racje..trza iśc dalej w zycie...zgodnie z maksyma , "co cię nie zabije,
            to cie wzmocni" Kurcze,zycie sie z nami nie cackasad
            • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 23:43
              Jeszcze zaglądam....

              Erguś, to super że jesteście szczęśliwi!!! i niech tak będzie zawszesmile

              Balbinko, dzięki za przytulanko! i pyszne miałaś żarełko!

              A ja siedzę i czekam, aż moje kochanie wróci z imprezki.... ale chyba sie
              poddajęsad i idę spać, tylko jakoś mi tak głupio.... bo zawsze jak któreś jest na
              wyjeźzie to czekamy aż znajdzie się w hotelu...
              • hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:08
                hej, śpicie???

                Marudka- jak mogłyście? Obgadywać?? Już wiem dlaczego taki marudny był wczorajsmile
                uciekam popracować.
                • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:17
                  Witajcie w środę smile
                  Moje drogie a czy któraś ma może jakiś kontakt z Tatanką??Ja zaczynam dzisiaj
                  pracę o 13 więc fajnie by było się spotkać - tylko jak się skontaktować z nią??
                  Chyba uderzę do Balbinki smile
                  Idę teraz na sniadanko ale jednym okiem jestem na forum
                  Miłego dnia smile
                  • nika112 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:25
                    I ja witam z rana smile))

                    Dobrze że Matalka już w szpitalu i że ma tam grupę wsparcia.

                    Bebellku jak mała Łucja? Sa jakieś wieści?

                    Witaj Pkanetko! Fajnie że znowu jesteś z nami na forum.
                    Bardzo się cieszę smile))

                    Koleżanka z pracy namawia mnie żebyśmy poszły na studia podyplomowe od marca.
                    Jest to okazja, bo studia są dofinansowane w 80% z funduszy UE. Kierunki są
                    ciekawe i powiem wam ze mam wielką cheć się zgłosić. Zajęcia we Wrocławiu,
                    miałabym gdzie przenocowac i nawet małą bym mogła ze soba czsem zabrac, bo brat
                    lub siostra by mi popilnowali w czasie zajęć. Mam kilka dni na zastanowienie.
                    • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:32
                      Witaj Nikuś
                      Bardzo miło mi znowu z wami tutaj być.
                      A Ty moja kochana nie zastanawiaj się- jeśli masz mozliwość to inwestuj w siebie
                      ile możesz. A to jest bardzo fajna propozycja. Tylko daj znać jaki kierunek
                      wybrałaś.
                      I buziaczki dla Twojego maleństwa
                      • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:46
                        Witaj Pkanetkosmile

                        ja sie przywitam ale nic wiecej nie napisze bo tez zdolowana jestem.
                        • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:50
                          no to mamy srode smile

                          Nikus mysle, ze tu nie ma nad czym sie zastanawiac!!! smile

                          Pitus co jest???!!!! pisz szybko!!!

                          Hortika, mowisz ze Tomek marudny byl wczoraj?? no to faktycznie moze byc
                          nasza 'zasluga' tongue_out

                          Prezesowa to moze w czwartek obejze ta super torebke??

                          Bebelek hop, hop!!!!

                          Matalka sciskam kiss
    • pkaneta Erguś 17.01.07, 08:49
      Faktycznie dostałam fotki od Ciebie - bardzo dziękuję. Fantastyczna z Was para smile
      • nika112 Re: Erguś 17.01.07, 09:06
        Erguś dzięki za zdjęcia. Slicznie wyglądacie smile))
        • pitu_finka Re: Erguś 17.01.07, 09:19
          A wiesz Marudzia, nic specjalnego. Chyba troche podobnie jak u Kocurka. Siedze
          w domu, za oknami szaro, na swiecie dzieja sie okropne rzeczy i jakas taka
          przytlumiona jestem. W zasadzie przyznam szczerze sama nie wiem co jest grane i
          to wzmaga moj niepokoj.

          Hortiko, padania na cyto idziemy zrobic jutro dopiero. Bo nie bedziemy ich
          robic w Limie tylko w przychodni przy szpitalu zakaznym na wolskiej. To podobno
          jedyne miejsce w warszawie gdzie dobrze oznaczaja cyto, tak twierdzi lekarz z
          tego szpitala. Ale przez to swoje przytlumienie nawe sie na razie nie martwi.

          No to Wam powiem ze mi sie wczoraj Bebell snila, ze byla w ciazy!!!!!!! I
          wszystko bylo jak jest, Tadzik byl taki maly jaki jest a Bebell sie bardzo
          cieszyla. Cos tam tlumaczyla ze niby miala czekac az T. pojdzie do przedszkola,
          no ale... No i ja jej zazdroscilam bo tez chcialam byc w ciazy a wiedzialam ze
          przez cc nie mogesmile Bebell, co Ty na to???smile)))))
          • pitu_finka Re: Erguś 17.01.07, 09:21
            Marudko, Zosi nie wycalowalam bo mam mega opryszczke. I jak tu sie nie dolowac?

            I w dodatku nie chce mi sie isc na spacer. To jest takie nudne to spacerowanie
            jak sie nie ma celu.
          • ma_ruda2 Re: Erguś 17.01.07, 09:25
            Pitus sickam mocno. faktycznie siedzenie w domku nie nastraja dobrze,
            szczegolnie w taka pogode. ale trzeba sie cieszyc z 'promykow'. a ty taki
            Promyk masz w domu na stalesmile) buziaki dla was obu!!

            Sen o Bebelku mi sie podoba, ona tak slicznie w ciazy wyglada smile

            Althea czekam na meldunek smile

            Olcia kciuki trzymam za wizyty i za wize mamy. pewnie sie twoja mama spotka z
            moim kolega, on przyjmuje wnioski o wizy smile) o wlasnie mi sie przypomnialo ze
            mi sie snil dzisiaj .... dziwne smile
            • pitu_finka Re: Erguś 17.01.07, 09:28
              Marudko, ja sie ciesze i wiem jaka jestem szczesliwa. TYlko jak mowie, jakby
              mnie ktos troche w leb alnal. Buziak dla Ciebie.*****
              • ma_ruda2 Re: Erguś 17.01.07, 09:31
                Pitus ja wiem ze jestes szczesliwa, ale czasem na sile ludzie wymyslaja sobie
                dolki smile) ja naprzyklad tak mam smile wtedy tylko kop w 4 litery pomaga!!! a
                oprycha zejdzie, predzej czy pozniej. zreszta jestem pewna, ze ty nawet z nia
                wygladasz PRZESLICZNIE!!! kiss**
                • megi.1 Re: Erguś 17.01.07, 09:49
                  Dzien dobry!

                  Mam nadzieję, że Matalka miała spokojną noc i ze choć chwilę spała.

                  Marudka ja się nie przyznaję, do spowodowania marudzenia Tomcia, bo my przecież
                  tylko komplementy mu prawiłyśmy a od tego to powinien mieć wyśmienity nastrój!!!

                  Pituś mam nadzieję, że dołek szybko minie. Pamiętaj, że jak będziesz miałą dość
                  domu to bierz Zosię i przyjeżdzajcie! Pogadamy, ponarzekamysmile, pojdziemy na
                  spacer itd

                  Pkanetko witajsmile!!! dobrze znów cie widzieć/czytać!
                  • potwors dzien dobry! 17.01.07, 09:56
                    po pierwsze to witam sie z Pkanetka!

                    Yskyerko, Klementynki sa bardzo fajne, mam egzemplarz w najblizszej rodzinie smile

                    Mysle caly czas o Matalce...

                    Chrumpsie - ciesze sie, zes z pracy tak zadowolona! Oby tak dalej!
                    przykro mi z powodu @ - a juz mialam pytac, czy test zakupilas....
                    czyli znowu nam sie cykle zrownaly...
                    Ja zaczelam brac bromek. zobaczymy, czy to cos da.

                    Ane, sciski! mowia, ze jak nie wiadomo, o co chodzi...

                    Aha, i kaszel mam jakby mniejszy, a goraczki juz niet.

                    widze, ze smuteczki na forum panuja. moj nastroj tez taki sobie. widocznie tak
                    musi byc...

                    Ergunia, zdjecia super!
                    • melba7 Re: dzien dobry! 17.01.07, 10:05
                      witam w srodę...tez jestem lekko zdołowana;to chyba zaraźliwesad
                      No ale cóz-nastał nowy dzień, napewno będzie lepszy od poprzednich.Tam musi byc.
                      Lecę do pracy.
                      • tatanka-2002 Re: dzien dobry! 17.01.07, 10:11
                        Faktycznie jakieś dolki nastaly na forum.

                        Ciekawe jak tam Matalka???
                        Balbinko masz jakieś wieści???
                        • althea35 Re: dzien dobry! 17.01.07, 10:45
                          Witam, po raz kolejny w dwupaku.
                          Perspektyw na to ze dzisiaj urodze raczej brak. Boli mnie czacha za to... ta
                          pogoda mnie wykonczy. Na piatek zapowiadaja mroz, wiec w koncu wywale na dwor
                          ten materacyk.

                          Pitus, jak ja cie rozumiem z tymi spacerami. Jak ja niecierpie tak lazic bez
                          sensu.

                          Nika, skoro jest okazja to zapisuj sie na te studia! Dodatkowy papierek nie
                          zaszkodzi.

                          Marudka, jak ty bedziesz dwa razy dziennie zmieniala zdanie to ja z toba
                          zwariuje... ja i tak juz wariuje, bo tesciowa pyta 1000 razy dziennie jak sie
                          czuje a moja mam wymysla 1000 powodow dla ktorych powinnm miec cc... zalamka.

                          Tatanko, na pranie troche za wczesnie. Ale poprzegladac zawsze moznasmile Pozniej
                          i tak bedziesz musiala posegregowac do prania kolorami i temperatura prania a
                          nie rozmiarami.

                          Kocurku, nie daj sie dolkom! Dobrze jest!

                          Balbinko, co u ciebie??

                          Ciekawe jak Matalka??

                          Bebell, jak Łucja i co ty na pitusiowy sen?

                          pkanetko, my tez sie chyba jakos malo znamy, ale fajnie ze jestes i ze piszesz.
                • tatanka-2002 Witam środowo!!! 17.01.07, 09:51
                  Wyspałam się troszkę i powiem Wam, ze już mi lepiej.
                  Chyba musze się przyzwyczaić do takich dołków,
                  bo teraz to tylko ciężej mi będzie tongue_out

                  Nikusiu - tak jak pisaŁam rano - szkoda, że musisz zostać dłużej,
                  ale co się odwlecze to nie uciecze.
                  Pisz co to za kierunek studiów i kiedy nawiedzisz nasz Wrocław???

                  Pkanetko - ja będę w Jeleniej Górze dopiero koło 15 sad
                  Wcześniej nie dam rady, bo P. jest w pracy a
                  i tak będziemy pędzić, bo bank do 16 czynny.
                  Podejrzewam, że Ty będziesz po 16 w pracy
                  skoro idziesz na 13, więc juz mi smutno...
                  Chyba, że się mylę i jakoś dasz rade wyskoczyć smile

                  Balbinko - dzięki za ączność pomiędzy mną a Anetką.
                  Kochana z Ciebie duszyczka!
                  Co do jedzonka, to ja całą ciążę staram się unikać smażonego i tlustego
                  czego efektem jest dobra przemiana materii,
                  bo ani razu nawet zgagi nie miałam a tym bardziej zaparcia.
                  Jedz sporo błonnika i staraj się unikać jedzonka po którym możesz miec wzdęcia.

                  Mi sen z Bebelkową ciążą podoba się bardzo,
                  bo Kasieńka pięknie prezentuje się z brzuszkiem smile

                  Marudka - szefowa wrócila???
                  buziaki dla Ciebie???

                  Kocurku i Pituś - oj żeby ta pogoda szybko się zmieniła.
                  Mnie taka szarówka też źle nastraja i jakby tak sloneczko
                  troszkę poświeclo, to życie bylo by łatwiejsze.

                  Tycja - a jak tam u Ciebie z humorkiem???

                  Althea - czy Twój dzięc szuka tego guziczka, czy lenistwo go ogarnęło???
                  Coś czuję, że nie spieszy mu się do nas smile

                  Uciekam segregować ciuszki Kropka, bo rozmiary są strasznie pomieszane
                  a musze je spakować do walizek i póki co jeszcze schować,
                  bo na pranie chyba jeszcze za wcześnie smile
                  • jutka7 Re: Witam środowo!!! 17.01.07, 10:23
                    witam się i ja smile

                    i przede wszystkim witam Anetkę! smile kochana tyle czasu Cię nie było! Mam
                    nadzieje, ze tym razem nie znikniesz smile cieszę się, ze wszystko się jakoś
                    poukładało, więc i okruszek zamieszka w Tobie, nie widze inaczej smile

                    Mam nadzieję, ze Matalka nie czeka bezczynnie na jakiś zabieg tylko wszystko
                    się już dzieje, zeby jak najszybciej mogła wrócić do domu...

                    Chrumpsowa, super, ze podoba Ci się w pracy smile skoro masz tyle dojeżdżać to
                    bardzo ważne smile

                    Altheo jak Ty się czujesz tak na samym finiszu? dociera do Ciebie, ze to już
                    tuż tuż? smile

                    Antuś, kurcze, akurat jutro mam taki dzien w pracy, ze się nie wyrwe, no jak to
                    zrobić???

                    Balbinko, mam nadzieję, ze dieta pomoże na Twoje bóle. I nie zapomnij błagam o
                    mojej prosbie smile

                    Pituś i Kocurku, smętek minie, zawsze mija smile

                    skleroza mnie dopadła. A ja się wczoraj wybrałam na Apocalypto i serdecznie
                    odradzam. pomijam okrucieństwo i rzeźnickie sceny, ale film tak spłycony i w
                    sumie nic nie pokazał o cywilizacji Majów, no słabizna potworna. Przez pół
                    filmu jest gonitwa za uciekającym zbiegiem. A i prawdopodobnie pierwszy poród w
                    wodzie smile))
                    • pitu_finka Marudzia, Megi 17.01.07, 10:26
                      Marudzi, ja to zasluguje na mega kopasmile Wlasnie mi to uswiadomilas, dzieki.****

                      Megi, skoro zapraszasz to w przyszlym tyg wpadniemy, co Ty na to? Jak bedzie
                      ladna pogoda, to sobie pojdziemy polazic, moze Yskyerke wyciagniemy na maly
                      spacer?
                  • nika112 Re: Witam środowo!!! 17.01.07, 10:24
                    Tatanko mi też jest strasznie przykro że się dzisiaj nie spotkamy. Niestety
                    muszę zostać chwilę dłuzej w pracy. Do Wrocławia planuję się wybrać początkiem
                    lutego na któryś weekend wiec mam nadzieję że będzie okazja się spotkać smile

                    Co do studiów to są one w Wyższej Szkole Bankowej i zastanawiam się nad dwoma
                    kierunkami: albo Zarządzanie sprzedaża albo Logistyka w biznesie.

                    Chrumpsiku cieszę się że jesteś zadowlona z pracy smile))

                    Megi nie pamiętam czy ty kiedyś pisałas o żelu dla maluszka na wychodzące ząbki.
                    Czy mogłabyś jakis polecic. Oli chyba będą wychodzić kolejne ząbki bo od kilku
                    dni jest strasznie marudna i cały czas coś gryzie, albo zabawki albo swoje
                    paluszki.

                    • megi.1 Re: Witam środowo!!! 17.01.07, 10:31
                      Nik my używaliśmy dentinox gel (polecała go też misia-ma) i Miki lubił nawet
                      jego smak, zlizując wszytsko staranniesmile

                      Marudka twój zięć właśnie ugryzł mnie w palec i krew mi się leje!!! A i macha
                      do Ciebie to gryzące stworzenie.

                      Finko supersmile postaram się napiec ciasteczek na Wasz przyjazdsmile
                    • tatanka-2002 Nikuś! 17.01.07, 10:33
                      Ech...po co Ci jakaś szkoła Bankowa smile
                      Nasza Marudka to Mega Logistyk!!!
                      Jedź do Warszawy to może na szkolenie się załapiesz, a jak Ci wystawi certyfikat, to nikt nie śmie go podważyć, bo kto by się takiej zołzie
                      jak nasza Marudzia śmiał sprzeciwić.

                      Tak na serio, to skoro jest takie duże dofinansowanie,
                      to nie ma się nad czym zastanawiać!!!
                      Jak już bedzie wiadomo kiedy nas odwiedzisz, to daj koniecznie znać!!!
                      • nika112 Re: Nikuś! 17.01.07, 10:45
                        Megi dzięki za informację, sprobujemy może akurat przyniesie Oli ulgę.

                        Tatanko to fakt nasza Marudka jest najlepszym logistykiem i chętnie bym do niej
                        na szkolenie pojechała. Ale ja chyba bardziej skłaniam się ku temu pierwszemu
                        kierunkowi bo na naszym terenie później łatwiej z pracą.
                        A jak bede jechać do Wrocławia to napewno dam znać. smile
                        • jaania77 Re: Nikuś! 17.01.07, 10:52
                          Witam się środowo

                          myślami jestem z Matalką....

                          Antuś ja tak nieśmiało powiem, że jakbys miala czas to ja sie nawet z pracy
                          mogę na chwilę wyrwać. A gdzie dokładnie będziesz?? Chętnie bym Cię poznała smile
                          Daj znać

                          Nika ja się tez chętnie spotkam jak będziesz we Wrocku smile

                          Witam Pkanetkę smile

                          Wczoraj miałam taki atak bólu żołądka, ze myślałam, ze zejdę...
                          • ma_ruda2 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:00
                            Althea, nie ty pierwsza i nie ostatnia przeze mnie zwariujesz tongue_out i skoro mam
                            wybrac jedna opcje to zostale przy wierwszej tongue_outP kiss

                            Pitus nie ma za co! a jak bedziesz chciaal kopa to tez sie da zalatwic smile))

                            Megi, do krwi cie Miki ugryzl??!!! o kurcze!!! ja tez do niego macham!!! kiss*

                            Tatanka za zolze masz przechlapane!!! tongue_outP i ktos tu dawno do mnie galganie nie
                            mowil sad(

                            Nika dzieki za komplement kiss* big_grin a zarzadzanie tez jest fajne, ja konczylam
                            zarzadzanie marketingowe. i nie zastanawiaj sie idz na te studia!!
                            • kocurek100 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:16
                              witam sie srodowosmile

                              Czekam na wiesci od Matalki i Bebelka...

                              Balbinko, K.jutro po Was wyjedzie tylko dajcie znac, o ktorej bedzie pociag. No
                              i wyslijcie smska jak sie bedziecie zblizac. Poki co na spotkanko chetne sa
                              Monia, Marudka?, Horitka?

                              Nika, jezeli jestes pewna, ze dasz rade - praca, Olcia i nauka to ja bym sie
                              nie zastanawiala! Ja chwilowo porzucilam swoj 'drugi' fakultet - tylko, ze ja
                              to planowalam wczesniej. Nie chcialam sie obijac kiedy czekalismy na
                              mieszkanie, a potem odpuscilam na rzecz zycia rodzinnegosmile Tylko jakos mnie
                              ciagnie do nauki i sie tego boje...

                              Ja tez mam nadzieje, ze smetki poleca na drzewo! chyba musze sie podniesc do
                              pionu! tak byc nie moze!

                              Czy moge prosic o rozpakowane zdjecia Ergusi? niestety nie moge ich u siebie
                              otworzyc...

                              • kocurek100 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:18
                                Tatanko, a moze wypierz i schowaj do szczelnych foliowych torebek? Ja tak
                                zrobilam. Potem bylo jak znalazl! Jak brzuch byl juz b.duzy to juz tylko
                                lezalam i jadlamwink i strasznie sie cieszylam, ze wszystko przygotowalam
                                wczesniejsmile
                                • tatanka-2002 Kocurku! 17.01.07, 11:31
                                  Taki też miałam plan, ale ponieważ mieszkamy jeszcze u rodziców,
                                  to nie mam zabardzo gdzie tego schować.
                                  Tak wrzucę to do worków i wezmę się za to za jakiś miesiąc
                                  jak juz sobie pralkę na górze zamontuję.
                                  Wiem, że i tak to się jeszcze wybrudzi, bo przecież pylić się będzie
                                  caly czas, więc szkoda mi mojej roboty.

                                  Gałganie - przecież trzy dni temu tak do Ciebie pisałam!!!
                                  Co do Zołzy, to ja uwielbiam jak P. tak do mnie mówi...
                                  Przecież to takie pieszczotliwe!!!

                                  Uciekam zjeść coś i jakiś make-up wrzucić,
                                  bo jak Anetka mnie zobaczy, to padnie.
                                  Buziaki dla Was wszystkich i życze Wam, aby ten dzień
                                  okazał się być lepszym i żeby zaświecił jakiś promyczek nadziei.
                                • althea35 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:31
                                  Moja prosba o rozpakowane zdjecie Ergi tez nadal aktualna.
                                  • fantaisie Re: Nikuś! 17.01.07, 11:34
                                    Althea, ponieważ mózg też mam otłuszczony, to powiedz jak ja mam to rozpakować?????
                                • fantaisie Re: Nikuś! 17.01.07, 11:33
                                  Melduję się!
                                  Ja doła jakoś nie mam, ale jestem grubasad((((((((((
                                  papa
                                  Nikuś, idź! ja zawsze jestem za nauką!

                                  Bebell w ciąży to jest to!

                                  Kocurku, Pituśsmile)) usmiech proszę!
                                • erga4 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:36
                                  Kocurku, Althea - wysyłam wam rozpakowane fotki z innej skrzynki.
                                  • fantaisie Re: Nikuś! 17.01.07, 11:39
                                    O jak dobrze! spec Erguś się pojawił, bo ja nadal nie potrafięsad
                                    Jadę do us i zus-u, fuj!!!!!!!!!!
                                    • fantaisie Bebelku!!! 17.01.07, 11:39
                                      Odezwij się co z maleńką Łucją!!!!
                                    • erga4 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:40
                                      ok - pojawiłam się i znikam bo trzebajakieś śniadanko zjeść - później się
                                      odezwę.
                                  • balbinka74 Re: Nikuś! 17.01.07, 12:03
                                    witamsmile
                                    Wpadam na chwilke, bo zaraz lecimy do banku( kurde opłaty wredne trza zrobic),
                                    potem na zakupki..i jeszcze musze wykombinowac prezent dla mojej
                                    siostry...zazyczyła sobie coś na grzbiet...no a ja juz mam groze w oczach,bo ja
                                    ciągle cos drapie i kłuje sad

                                    Wieści od matalki jeszcze nie napłynęły. Wysłałam jej smsa, ale nie odpisała.
                                    cos mi to za ciekawie nie wygląda.

                                    Tatanko i Pkanetko może sie jednak spotkacie na drodze slkuzbowej?

                                    niko, nie ma się co zastanawiac, rób podyplomówe. Ja nie żałuję..a czlowiek
                                    zawsze sie czegos nowego nauczy i pomiedzy ludźmi sie obracasmile
                                    A ile semestrów przewidują?Wydaje mi sie,że do nastepnego porodu spoko zdążyszsmile

                                    bebelek w ciazy...to superowy widok!
                                    Mnie ostatnio sniły sie bliźniaki...no nie wiem może to były motylki
                                    cytrusi...i jedno z mlenstw mimo, ze jeszcze dobrze nie siedziało zaczęlo mówić!
                                    Co to sie w moich snach wyprawia!

                                    Pitusiu, i ciebie dopadło? Śiskam!

                                    Kocurku, fajnie,że K. po nas przyjedzie.a może te smętki wywołuje zbliżająca
                                    sie @@@? Mam nadzieję,ze jutrzejsze spotkanie z babeczkami przegoni je na
                                    stałesmile

                                    Znikam na kilka godzinek.
                                    Jesli cos bede wiedziała o matalce to pchne smsa dalej,żebyście w niepewności
                                    nie czekały!
                                • hortika Re: Nikuś! 17.01.07, 11:40
                                  Megi, jak to nie wasza sprawka z tym marudzeniem Tom ka , to już nie wiemsmile
                                  Zresztą tak bardzo aż nie marudził.
                                  Nikuś, u nas w pracy też wczoraj była mowa o takich studiach podyplomowych z
                                  dopłatą. Ale trza do miasta Łodzi dojeżdżać więc wymiękłam, zresztą juz jedną
                                  podyplomówkę zrobilam. Ale za "uczeniem się" tęsknię, tylko czasu wolnego niet.
                                  Kocurku, ja bardzo chętnie się z Wami bym spotkała, ale nie wydaje mi się, żeby
                                  to udało się zorganizować z mojej strony.
                                  Megi-kiedy się umawiacie na spacer? Jak w weekendzik to chetnie się dołącze, o
                                  ile można?
    • yskyerka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 11:44
      Co tu takie dołki zapanowały? To przesyłam wam trochę radosnego słoneczka,
      bo ja od rana w świetnym humorze. smile Roboty jeszcze mam huk, więc pewnie
      do wiedzora będę siedzieć i stukać, ale za to jutro rano jedziemy na urlop!
      Jupi! Ale się cieszę. smile

      Finko, na ten spacerek to ja chętnie, ale już pewnie w lutym.

      Bebell znowu w ciąży? Ale by się działo!

      Nika, jak Unia dopłaca, to tym bardziej idź na te studia. Nie ma się co
      zastanawiać.

      Erga, fajne te zdjęcia. Przypomniał mi się mój ostatni pobyt w Londynie.
      Też było wesoło.

      Althea, wysłałam do ciebie zdjęcia Ergi, rozpakowane i zmniejszone.

      Miłego dnia, dziewczynki! Wracam do pracy.
      • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 11:52
        Yskyerko, a gdzie jedziecie? ja też chcę! a chyba dopiero na maj mogę się
        szykowacsad bo w lutym, marcu konkursy i przedstawieniasad buuu
        • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 11:56
          Dzieki Erga! kurczaki, Wy wygladacie jak nastolaty!!! w dodatku szczesliwesmile

          No wlasnie Yskyerko, dokad jedziecie?

          A mi sie snilo, ze jadlam pomidory! i ten sen byl taki b. realny! i w trakcie
          drugiego powiedzialam do K. - sluchaj ja sie zapomnialam i zobacz jem juz
          drugiego! i nie przejmujac sie niczym zjadlam go do konca!smile)) mniam, mniam...
        • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:20
          Łusia zaczęła dzis 7 dobęsmile) Ten krwotok do płuc ustał. Był spowodowany nie
          zamknieta żyłą aortowa pomiedzy sercem a płucami. Pojawił się wylew w mózgu. Ale
          jest niewielki i niegroźny. Malutka walczy dzielnie, wczoraj nawet miała
          momentami 20% samodzielnego oddychaniasmile)) Niestety ciagle jest najwyższe
          zagrożenie życia i to zapalenie płucsad(( wczoraj i przedwczoraj pozwolili
          Patrycji jej dotknącsmile) i wczoraj mogła byc u niej pełne dwie godziny.
          Dzis robią Łusi jakiąś serie badań, więc wieczorem powinnam miec swieże info.
          Zastanawiaja się co zrobic z ta żyłą. Jest duża szansa, ze zamknie się sama,
          ale na to potrzeba czasu, a dopóki jest niezamknięta ten krwotok do płuc moze
          się w każdej chwili powtórzyc, a tego Łusia mogłaby juz nie wytrzymac. Można ja
          zamknąc operacyjnie, ale operacja to tez powazne ryzyko dla Malutkiej.
          Nieustaję w modlitwach i Was proszę o to samo.

          k.
          • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:35
            Bebelku, chociaz troszke dobrych wiadomosci o Lucji! Bede sie modlic o malenka!
            Jest b.dzielna! oby tak dalej!!!

            A ja sobie uswiadomilam, ze jednym z powodow moich smetkow jest oczywiscie
            praca - a moze bardziej to, ze koresponduje, z moich bylym szefem. Wrocil do
            Anglii, a poniewaz ma projekty w calej Europie, prawdopodnie bedzie przylatywal
            do Warszawy! Nawet nie wiecie jakbym chciala znowu z nim pracowac... i smutno
            mi, ze taki syf w tym warszawskim biurze sad a ja tak lubie ta prace... a z
            drugiej strony czuje sie zaszczycona, ze b.szef wogole sie do mnie odzywa i
            pamieta, chociaz minelo juz 2lata odkad odszedl! no i znowu hustawka nastrojow
            mnie zlapalasad
          • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:37
            A poza tym:

            Megi-z wielką wdzięcznością przyjmuję propozycję zatrzymania maty na dłużeJsmile))

            Ma-Rudka- mi póki co nie pasuje środa w przyszłym tygodniu. Przyjdzie do nas
            młody, przystojny mężczyzna, którego baaardzo lubię, więc sama rozumiesz, nie
            mogę sobie brac na kark konkurencjismile) i to taaakiejsmile)) poza tym wpadaj kiedy
            chceszsmile)

            Pituś- w ciąży powiadaszsmile)) powiem Ci, ze w sumie to bym się cieszyłasmile)) na
            razie W jednak odmawia współpracy w tym temacie. No, ale jest postęp: jeszcze
            dwa tygodnie temu zarzekał się, ze nie chce żadnych dzieci więcej, a teraz mówi,
            ze i owszem, za jakiś czas. a książeczka fajna jestsmile)

            Kocurku- napisz kiedy Balbinka dotrze do Was? jakby było w miarę wcześnie to
            moze udało by mi się wpasc choc na godzinkęsmile)

            Pkanetko- Witaj w domusmile) ciesze, ze jesteś znów z namismile)

            Althea- wiem, ze czekanie jest maksymalnie denerwujące w ostatnich tygodniachsad(
            ściskamsmile)

            Olcia- pamiętam o wizytachsmile)

            Jaaniu- kurcze, Ty masz często problemy z żołądkiemsad( a wrzody wykluczylaś??

            Jutka- nie piernicz! Ty jestes śliczna Mamusia i już!

            Nika- bierz te studia koniecznie!!!

            Lalisiu- gratulacje dla samodzielnie kroczącej Amelkismile)

            Erga- zaraz ide Was poogladacsmile)

            Monia- taaa! strasznie gruba jesteś! poprostu tramwaj z Bornholmu!

            Melba- W mówi, ze Tadek do Ciebie pasujesmile) i w ogóle jest pełen podziwu dla
            Twego profesjonalnego trzymania Maluchówsmile)

            Tatanko- segreguj, segregujsmile) to bardzo miłe zajęciesmile)

            Lirio- nie podba mi się ta lekarka!

            Chrumps- pamiętaj, ze Włosi to ograniczeni sa (wyjątek stanowi M Potworsa) i im
            się w głowie nie mieści, ze można tyle rzeczy umiec! i ciesze się, żes zadowolona!

            Potwors- przykro mi, że ciagle cos Cie trzymasad( i trzymam kciuki za ten bromek!

            Kasiu- czekam wciążsmile) i buziaki dla dziewcząt!

            Tycja- zaległe buziaki "półroczne" dla Marcelkasmile) i mam nadzieję, ze już zdrowy
            jest całkiemsmile)

            Ant- kurka już Cie w droge wysyłają!!

            poza tym ściski i kisy

            k.
            • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:47

              I jeszcze:
              A ja dalej w takim spowolnionym filmie siedzę.
              Wczoraj dostałam przepiękny list od W. Aż się zryczałam. I fajnie jest byc dla
              kogos najważniejszą na świeciesmile)
              W wczoraj wrócił do domu. Kolejan seria nagrana. I oczywiście Tadek buszował pół
              nocy.
              A od soboty Tadek sie zrobił niesamowicie rozmowny. ciotki tak na niego
              wpłynełysmile)) guga i się uśmiecha całą gębą prawie cały czassmile))
              I wczoraj miałam superowy wieczór: piłyśmy z Tośką kakao do kolacji, jadłysmy
              tosty i gadałysmysmile) o życiusmile)) a potem wrócił W... pełnia szczęściasmile))
              Hmmm... myślę o tym kolejnym dziecku... przeciez się nie godzi tak długo
              wstrzymywac jego przybycie! my jestesmy tu razem, a ono biedne czeka...
              Może zdac sie jednak na Tego Na Górze...

              k.
              • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:51
                Yskyerko- też jestem ciekawa dokąd Was gnasmile))

                Agan-jak się ma Kasieńka???

                Hortiko- dociązyli Cię już robota?? i buziak dla dzielnych chłopaków!

                k.
                • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:52
                  alem sobie pogadałasmile))
                  • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:57
                    Bebelku, Balbinka mowila, ze przyjezdza ok. 15. Pewnie dotra do nas ok. 16,
                    potem szybciutko obiadek i otwieramy spotkanie smile

                    Kasiu, piszecie z W. listy do siebie?
                    • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:58
                      Piszemysmile))
                      nie jakoś masowo oczywiściesmile))
                    • ma_ruda2 Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 12:59
                      Przekazane przez Balbinke:
                      "Matalka wlasnie sie wybudzila po zabiegu. Malenstwo juz od dawna nie zylo."

                      i slow mi znowu zabraklo sad((
                      • pitu_finka Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:03
                        Bidulkasad(((((

                        Bebellku, o Łusi caly czas mysle. Sluchaj, jak Ty bedziesz w ciazy z 3
                        dzieckiem to wiesz jaki poploch zasiejesz na forum? My Cie w zyciu nie
                        dogonimy. A tak serio to ja tez chce tych dzieci troche miec, ale moj M. zawsze
                        cos przebakiwal o dwojce. Ale sie nie damsmile, mam tylko nadzieje ze to drugie
                        nie bedzie sie przez cc na swiat pchalo bo ile mnie beda tak kroic?????

                        Kocurku, a ja wczoraj zjadlam pomidora. Tak go ciut ciut w mrozonce bylo. I
                        zobaczymy co bedzie dalej...ale tez sie slinie do pomidorow.
                      • kocurek100 Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:04
                        smutne wiesci od Matalki... mam nadzieje, ze teraz bedzie silna.

                        Bebel, super otrzymywac lisciki po tylu latach bycia razem smile to sie nazywa
                        milosc!

                        Marudzia, przybedziesz do nas?
                        • pitu_finka Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:07
                          Tez bym chciala dostac list od mojego M. Ale to nie ten typ.

                          Kocurku, jakze ja bym chetnie do Was przybyla!!! Ale chyba nie dam rady, jutro
                          ide z małą do kardiologa.
                        • althea35 Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:08
                          Znowu smutne wiesci na forum.... biedna Matalka... Trzymaj sie dzielnie!

                          Bebell, a ten list to taki prawdziwy byl?? Taki na papierze, wyslany poczta??
                          A Lusia dzielna jest! Wyjdzie z tego!


                          Althea
                          Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                          • kocurek100 Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:12
                            Pitus, jak dasz rade to wpadajcie z Zocha! a jezeli chodzi o spacery to ja
                            robie taka rundke - wlasciwie trasa non stop taka sama. Jak zajmowalam sie
                            dziecmi w Holandii to dopiero bylo wyzwanie wyjsc na spacer! pomijam fakt, ze
                            mialam 19lat a dzieci 3.5 i 9msc... ja po prostu musialam przejsc przez pare
                            wioch zeby zrobic spacer! lapala mnie przez to deprecha, w szczegolnosci wtedy
                            kiedy mijalam kolejne tabliczki z nazwa wioskitongue_out to sie dopiero nazywa spacer!
                            • kocurek100 Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:18
                              Marudzia, adres poszedl! no wlasnie nie wiem o ktorej to spotkanie... bo
                              wlasciwie tylko Monia narazie sie okreslila co do godziny, o ktore moglaby
                              wpasc. W kazdym razie my bedziemy w domu od 16! zapraszamy smile
                  • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:02
                    Widze, ze bebelek sie uaktywnilasmile Buzka dla ciebie dzielna kobieto! Ale masz
                    fajnie, o zyciu mozesz z cora pogadac przy kakałku.

                    A ja sie cały czas zastanawiam jak to sie stało, ze z Małgosi sie zrobiła
                    Kasia?? Agan, jak ta twoja cora ma w koncu na imie, tak oficjalnie w papierach??
                    • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:05
                      Agan coreczka jeszcze nie jest zarejstrowana. Dostali w szpitalu termin do USC
                      ale nie poszli bo sie nie mogli dogadacsmile

                      Althea, te spacery sa przebrzydle. Zoska od razy odlatuje ledwo poczuje swieze
                      powietrze, a ja latam jak opetana bo nie lubie wolno chodzic. M. mi kupil
                      audiobooki Grishama. Zrzucilismy je do mp3 i chodze i sluchamsmile)))
                      • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:09
                        Bebelek, list od W! no no jeszcze kilka takich tesktow i sie w nim do reszty
                        zakocham smile i dzieki za 'komplement' - akurat mialam dola ogladajac zdjecia z
                        imprezy, same mlode laski i ja sad((
                        dam znac kiedy mi pasuje, a kiedy W bedzie w domu po poludniu??tongue_out
                        za Lucje nadal trzymam kciuki, dzielna dziewczyna! wierze ze da rade smile

                        Kocurku nie obiecuje jutra, o ktorej ten meeting?? i jesli mozna prosic o
                        adres...

                        i chyba cos jeszcze chcialam sad
                      • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:15
                        Moj M. to w ogole malo pismienny... w zyciu listu od niego nie dostalam, kilka
                        kartek, ale potrafil przysłac mi 3 kartki z tego samego miejsca wysylane dzien
                        po dniu. Tez fajniesmile

                        Pitus, to fajnie z tymi ksiazkamismile Niezly pomysl, to ja sobie chyba bede takie
                        na płytach wypozyczala z biblioteki... ale ich sie najlepiej slucha patrzac w
                        tekst, a z tym bedzie gorzej.
                        • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:22
                          Althea, ja tez czasmi odplywam przy tych kasiazkach, tzn. zaczynam, myslec o
                          czyms innym, ale generalnie to da sie na tym skupic i bez tekstu. my juz od
                          dluzszego czasu sluchalismy ksiazek w samochodzie jadac w jakas trase. Takze
                          polecam.

                          A co do stalej rundy to ja tak nie mam. Gdybym codziennie latala identyczna
                          trasa to by mi sie dopiero nudzilo. Codzinnie przed wyjsciem planuje sobie cos
                          innego. Albo planuje ze zrobie przy okazji zakupy, ale ide do takiego sklepu z
                          rzeczami dla dzieci, ale na Pola Mokotowskie. Juz mam kilka wariantow spacerow
                          ale musze sobie zmieniacsmile

                          Moj M. tez niepismienny. Najdluzszy sms jakiego od niego dostalam mial z 5
                          slow. Njadluzszy mail kilkanascie zdan (i to na samm poczatku naszej znajomosci
                          jak sie na jakis czas przestalismy spotykac).Papierowych listow do siebie nie
                          pisujemy. Ale i tak nie narzekamsmile
                          • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:29
                            Pitus, jakby te ksiazki po polsku byly to bym pewnie byla w stanie sie skupic,
                            ale po barbazynsku to po prostu lepiej rozumiem jak widze tekst... a tylko
                            takie ksiazki maja na plytach i kasetach.

                            A w USC ma sie jakis czas na zarejestrowanie dziecka, a pozniej nadaja imie z
                            urzedu... mam nadziej, ze Agan wiesmile No chyba ze ja jakas niedoinformowana
                            jestem i cos sie w tej kwestii zmienilo.
                        • yskyerka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:23
                          Pituś, Grishama masz na audio? A jak ja się ładnie do ciebie uśmiechnę,
                          to pożyczysz? Ja na razie mam tylko "Morderstwo w Orient Expressie",
                          ale coraz bardziej się przekonuję do takich książek. Muszę sobie pożyczyć
                          inne rzeczy Christie od koleżanki, to będę słuchać wieczorami.

                          Szkoda mi Matalki... i słów brak...
                          • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:26
                            Kocurek, dzieki za adres, ja do 16.30 pracuje wiec ew kolo 17 bym byla smile

                            Ja na plytach mam tez jakiegos grishama, napewno foresta gumpa, i kilka
                            sherlockow i jestem nudziara ... a planuje kupic moja ukochana ksiazke: trzech
                            panow w lodce nie liczac psa. a przy okazji, warszawianki zadna nie ma 2 czesci
                            tych panow?: trzej panowie na rowerach - ksiazka nie do kupienia, na allegro
                            stoi po ponad 200 pln sad( a chcialam strasznie przeczytac sad
                            • enterek77 Matalko:(( 17.01.07, 13:37
                              Matalko..... tak strasznie mi przykro......
                            • enterek77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:41
                              Witam po długiej nieobecności....
                              Smutki panują....sad
                              Wczoraj mało brakowało a wylądowałabym na pogotowiusad idę dzisiaj do lekarza, bo
                              już jestem po ketonalusad cały kręgosłup mnie bolał jak diabli, plecy i głowasad
                              nie wiem co się dziejesad
                              Od poniedziałku zażywam taletki, żeby dostać @. Wybieram się pod koniec tygodnia
                              do bonifratów...
                              Wiecie co, już mi czasami sił brakujesad już nie wiem czego się chwytać....
                              Eh..... Do bani to wszystkosad
                              Egoistyczny post mi wyszedłsad sorkisad
                              Pozdrawiam Was mocno, przytulam.... trzymam kciuki....
                              I niech w końcu będzie dobrze!
                            • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:41
                              Hejo!
                              sie witam w srode, tez w dziwnym nastroju sad

                              Pitus, pchanie wozka ze spiacym dzieckiem
                              jest po prostu zabojczo atrakcyjne. rozumiem cie w calej
                              rozciaglosci. dlatego ja w zeszlym roku, jak sie zaczelo
                              robic zimno i wrecz musialam sie zmuszac, zeby spacerowac dluzej niz
                              godzine, zaczelam praktykowac spacerki na balkonie.
                              dwa razy dziennie wystawialam Magde na 2-3 godziny
                              na balkon i dziecie spalo jak zabite smile
                              do wozka wkladalam nianie elektroniczna, balkon zamykalam, zeby mi zimno
                              nie bylo i mialam czas posprzatac, ugotowac, posiedziec
                              przy komputerze, pospac. fajnie bylo smile)))
                              jak padalo to folia na wozek i tez balkon smile

                              w tym roku spacerki to juz sama przyjemnosc.
                              jest sie przynajmniej do kogo odezwac smile

                              Bebell, mi moj m. namietnie zostawial karteczki
                              przy lozku z tresciami rozczulajacymi.
                              ale zaznaczam..zostawial...czas przeszly sad
                              ale mam je wszystkie.

                              Yskyerko, jak znajdziesz chwilke, to
                              przeslesz mi tez rozpakowane zdjecia Ergi.
                              ladnie prosze

                              Monia. ze niby jaka jestes?
                              ty chyba grubej osoby nie widzialas!!!!

                              i witam jeszcze Pkanete.
                              my sie chyba jeszcze nie poznalysmy.
                              bardzo mi milo, zwlaszcza, ze wreszcie ktos z moich
                              rodzinnych stron smile
                              w zasadzie nie wreszczie, bo jeszcze Nika,
                              ale to ja sie dopiero dzisiaj dowiedzialam smile

                              • misia-ma Bebell 17.01.07, 13:52
                                caly czas zapominam zapytac.
                                kiedy Tosia zaczela spac w normalnym lozku?
                                bo my za kilka miesiacy musiamy oddac lozeczko-dostalismy
                                w spadku, ale musimy oddac- i sie zastanawiam, czy taka
                                prawie 2letnia Magde moge juz bezpiecznie przerzucac
                                do zwyklego lozka.

                                i jak sie sprawuje biala sofa w domu z dwojka dziecismile
                                bardzo mi sie te sofy podobaja, ale juz widze jakby ona
                                u nas wygladala po jednym dniu smile
                          • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:59
                            Mam dwie ksiazki - King of Torts i The Brethren (tylko ze ja je po angielsku
                            mam) i chetnie Ci skopiuje.
                            • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 14:02
                              Ja to juz od dawna wystawialabym Zosie na balkon ale nie mam balkonusad Moja
                              mama mnie prawie tylko i wylacznie wystawiala na balkon i zyjesmile
                              • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 14:13
                                a to niestety komplikuje nieco sprawe smile

                                ja tam tez nic zlego w stawianiu dziecka
                                na balko nie widze. zwlaszcza, ze balkon mam nie na ulice tylko
                                na park.
                                powiedzialabym nawet, ze widze same zalety.
                                bo jak przyszla wiosna, Magda miala juz 8 miesiecy, czyli byla
                                juz w miare kontaktowa, to najpierw miedzy 9 a 12 spala
                                na balkonie, potem szlysmy na spacer i znowu miedzy 15-17 balkon,
                                wiec bywaly dni,ze prawie caly dzien spedzala na dworzu smile

                                ja to sie tylko zastanawialm kiedy sasiedzi nasla na
                                mnie opieke spoleczna smile
                            • yskyerka Finko 17.01.07, 14:15
                              Ja Agathę Christie też mam po angielsku. smile Po polsku mało rzeczy wychodzi.
                              Ostatnio kupowałam bratu "Dzielnego Wojaka Szwejka" na płycie, któregoś dnia
                              muszę mu ją zakosić, żeby sobie posłuchać.
                              • misia-ma Re: Finko 17.01.07, 14:22
                                dzieki Yskyerko smile
                              • ma_ruda2 Re: Pitus, Yskyerka 17.01.07, 14:22
                                cos dla was mam (no chyba ze znacie te strone) :
                                www.audiobook.pl/go/_category/index.php?idc=id_54
                                • yskyerka Re: Pitus, Yskyerka 17.01.07, 14:37
                                  Marudko, tu też jest ich trochę:
                                  www.merlin.com.pl/frontend/search/1?ofertashock&sort=tytul&od=0&ile=&dzial=1&kategoria=486
                              • bebell Re: Finko 17.01.07, 14:26
                                Misia- Tośka śpi w normalnym łóżku od sierpnia, czyli miała dwa lata i 3
                                miesiące. Na połowie łóżka ma taką deseczkę ograniczającą. A sofa brudna jest,
                                ze az wstydsmile)) ale ja się tym nie przejmujesmile))

                                do książek na płytach nie moge się przekonac.
                                A pchac wózek ze śpiącą Tośką uwielbiałam! Miałyśmy takie parkowe towarzystwosmile)
                                i pchałyśmy wózki i ploty, ploty, plotysmile))

                                Kocurku- to ja bym moze na 16.00 dotarła? wrzuc mi adres plizzz!

                                Maruda- marne szanse na W w domusad((

                                Enterku- ściskam!

                                k.
                                • misia-ma Re: Finko 17.01.07, 14:34
                                  no pchac wozek w towarzystwie i plotkowac
                                  to ja tez uwielbialam smile

                                  ale tu u nas jakies marne towarzystwo sad
                                  chociaz w piaskownicy duzo latwiej o kontakt.

                                  wiecie co, od godziny strasznie kreci mi sie w glowie i
                                  jakos dziwnie sie czuje.
                                  godzine temu zjadlam obiad. mieso duszone z warzywami
                                  w winie. tak sie zastanawiam, czy to moze mi sie tak krecic od tego wina.
                                  obiad robil m. wiec nie wiem ile tego wina tam wlal, no ale ono
                                  chyba powinno wyparowac, nie?

                                  kurcze, dziwnie misad
                                  • nika112 Re: Finko 17.01.07, 15:04
                                    Smutne informacje od Matalki sad((

                                    Bebellku mam nadzieję, że mała Łucja jednak zwycięży wszystkie problemy. Silna
                                    z niej dziewczynka.
                                    A listów tylko pozazdrościć.

                                    Spacery samemu z wózkiem to rzeczywiście średnia przyjemność. Ale w miłym
                                    towarzystwie mozna spacerować godzinami. Chociaż dawniej z moim psem mogłam
                                    spacerować sama całymi dniami. Niestety na samotne spacery po łąkach z psinką
                                    nie mam chwilowo czasu.

                                    Wysłałam zgłoszenie na te studia podyplomowe. Mam nadzieję, że się jeszcze
                                    załapię, bo chętnych mnóstwo i na niektóre kierunki zaczęli już tworzyć listy
                                    rezerwowe. Szkoda że tak poźno się o tym dowiedziałam. No ale jak nie tym razem
                                    to jesienią bedzie nastepny nabór i wtedy spróbuje znowu gdyby się teraz nie
                                    udało.


                                    • hortika Re: Finko 17.01.07, 15:41
                                      kurczę, zaczynam też doła łapać, czy to zaraźliwe?? Może ktoś pozaraża
                                      optymizmem??
                                      Bebell- w pracy pracy mam jeszcze mniej niż na początku, projekt nad którym
                                      cały zespół siedział rok idzie na sprzedaż, więc juz go nie dokończymy-
                                      smutne.. A ponieważ pracy nie tak duzo chwilowo to sobie nawet na forum mogę
                                      zerknąć czasem.
                                    • fantaisie Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 15:42
                                      Wróciłam i dzielnie zamierzam wziąć się za te poprawki na dyplomowanego.
                                      Nie chce mi się!!!!! ale mam tydzień.

                                      Smutne wieści od Matalkisad((( bidulka.....

                                      Za to dość pozytywne o Łusi! bardzo silna z niej kobietka! wierzę, że da sobie
                                      radę!!!
                                      Bebelku czyli krok do przodu ze staraniamismile)) trzymam kciuki, żeby te kroki
                                      nabrały tempa ekspresowegosmile)))
                                      I Twoje porównanie bardzo mi się podobasmile))))))))
                                      Kocurku, a może ten szef w Polsce poleci w jakiejś bliskiej przyszłoścismile oby!
                                      Ty się nie smuć! będzie dobrze!~
                                      CO do spotkania, to ja jutro dzięki odwołanym lekcjom kończę o 19smile)) więc
                                      pewnie na 20 dojadę!

                                      Althea, w piątek jest 19 i ja liczę na Ciebiesmile

                                      Pituś, ja też byłam wystawiana do ogrodu i zyję!

                                      Dziewczyny ja też chcę tak chodzić na spacerki i obiecuję, nie będę narzekać na
                                      monotonność....

                                      Marudzia, ja nie mamsad i gdzie TY stara jesteś???

                                      Nika i dobra decyzja, na pewno nie będziesz żałować....
                                      • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:06
                                        myślami jestem z Matalką - bidulka... Jesteśmy z Tobą!!!

                                        Nika-dobra decyzja z tymi studiami - moja koleżanka też na tej zasadzie
                                        studiuje i jest bardzo zadowolona.

                                        Bebell-ale masz fajnego małża - mój to na samym początku gdy mi dawał
                                        walentynkę albo kartkę na urodziny to był bardzo ograniczony w słownictwie smile)
                                        a sms to zwykle ma 1-5 słów..

                                        Marudka a co ty z tą starością, co??? w tyłek dostaniesz!!!

                                        I modlę się razem z wami za małą Łucję - musi być silna!!
                                        • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:09
                                          Zgubiłam koszulkę i szczotkę do włosów....
                                          • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:25
                                            Monia gdzie?? Koszulkę zgubiłaś mówisz?? hmmm wink

                                            Babelku mam nadzieję że Łucja będzie silna, nie bardzo kumam co jej się nie
                                            zamknęło, ale mam nadzieję że albo szybko się samo zamknie albo nie będzie
                                            niebezpieczne.
                                            No i podziwiam was z tymi listami, my pisaliśmy długie maile jak przez rok
                                            byliśmy rodzdzieleni.

                                            Nikuś dobry wybór, najwyżej jak się okaże że nie dajesz rady zawsze możesz
                                            zrezygnować, ale takiej okazji nie można marnować.

                                            Erguś odbieram z obu skrzynek, wiesz że ja się nadal bardziej utożsamiam ze
                                            starym nikiem niż nowym.

                                      • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:26
                                        Jestesmy juz po wizytce księdza..cos w tym roku expresowo nas załatwilsmile

                                        Mam nadzieję,ze matalka szybko dojdzie do siebie i dostanie za jakies 3 miechy
                                        zielone swiatło! Pisała,ze nastepne dziecko bedzie silniejsze....zatem zauwazam
                                        pozytywny przypływ...
                                        Serce mi sie sciska, gdy sobie to wszystko wyobrażę,co musiała przejsć.Biedulka.

                                        Bebelku, dobre wiadomości o Lucji..Oby nadal tak walczyła.Myslę,ze bardzo duzo
                                        da jej teraz obecnosc rodziców.Gdies czytałam,ze dieci częściej odwiedzane
                                        przez rodziców mocniej walczą, nie poddaja sie tak szybko.
                                        Też zastanawiałam się jak sobie rdzisz z kanapąsmile A listu zazdroszczę! Swojego
                                        czasu dostawałam sporo...a co tam bylo...smile)

                                        Pituś, psiapsiólka mojej mamy miała 4cc.Najwyzej bedziesz miała uśmiechnięty
                                        brzuszeksmile

                                        Kocurek juz napisał...będę u niej najpóźniej o 16smile

                                        Babki, no..postarajcie się....co tam w domu bedziecie siedzieć...same nudy
                                        przecieżsmileA ja gwarantuje brzuch do macaniasmile

                                        Misia, juz niedługo będziesz miała bardzo doborowe towarzystwo na spacerki z
                                        dzidziulemsmile Przynajmniej z zuza nie będziecie się przy spiących dzieciaczkach
                                        nudziłysmileA Anialm z szymkiem do was dołączysmile
                                        ciekawe, co to było za winko..i chyba lepiej nie idź dzis leczyc ząbkówsmile

                                        Kasia, mam nadzieje,że się nie rozmysliłas?

                                        I tak mi sie cos wydaje ,ze niedługo powinno sie wyjaśnic u ergi i
                                        feromonki...a kreseczki nadal wolnesmileI fantazyjna chyba już po staraniach...

                                        Althea, a dlaczego ten materacyk musi byc na mrozie?to materac dla dzidziulka
                                        czy dla ciebie?
                                        I cos mi sie wydaje,że juz chwila zero się zbliża...te wiatry...za chwile mróz..

                                        A...prezentu dla siostry nie kupiłam, namówiłam mame, by wzięła ja na zakupy,
                                        bo mnie juz istna ch... brała...nic nie ma w tych sklepachsadTylko sie
                                        nabiegałam, naprzymierzałam niczym głuptak..i nóg juz nie czuję...

                                        Tatanko, mam ndzieje,że wszystko wam się udalo korzystnie pozałatwiaćsmile
                                        A kiedy masz następne usg?

                                        Niki, mam nadzieje,że jednak cie przyjmąsmile

                                        Ide troche poleżakować.
                                        • lalisia78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:41
                                          decyzja podjeta M juz rozmawial z pania dyrektor i ta kazama przyniesc juz moje
                                          papiery ze ona juz reszte zalatwi z genedalnym dyrektorem wlochem. pytala co
                                          potrafie i gdzie bym chciala pracowac jak jej m powiedzial ze prace pisalam z
                                          prawa pracy to powiedziala ze moze mnie nie da do ksiegowosci tylko w kadrach
                                          zostawi co by mi bardziej odpowiadalo no ale zobaczymy jeszcze kupa czasu grunt
                                          ze decyzja z mojej str zapadla.
                                        • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:45
                                          Mam nadzieję ża Matalka się podniesie, fajnie że widzi już cos pozytywnego w
                                          tej całej ciężkeij sytuacji.

                                          No właśnie Eruś MOnia kiedy się wyjąsni.

                                          Ja dziś pół dnia przesiedziałam w oczekalni szpitalnej, żeby zapisać się na to
                                          hsg. Zapisałam się na czwartek 24.01. Tak jak chciała ta lekarka, poczekałam aż
                                          łaskawie będzie w szpitalu, bo do 24.01 jej nie ma. Czyli ten cykl sobie
                                          odpuszczam przez tą pipę, bo potem będzie już za późno na staranka.
                                          Pamiętam że Zuzie lekarz zabronił się starać w miesiącu z hsg, nie pamiętacie
                                          dlaczego??
                                          A ile się okropnych rzeczy nasłuchałam w tym szpitalu, najgorsza była historia
                                          o kobiecie której płód obumarł w 7 miesiącu ciązy, same tragedie, myślałam że
                                          ucieknę z tej poczekalni.

                                          • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:17
                                            Matalko...sciskam mocno;dobrze,że patrzysz w przyszłość i widzisz tam kolejne
                                            dziecko...
                                            Dziewczyny, jesli Monia jest gruba, a Maruda stara, to ja jestem baaardzo gruba
                                            i baaardzo stara.
                                            Bebell, ...dobrze,że Łucja się trzyma i walczy...ja mam coraz więcej nadziei,że
                                            będzie z nią dobrze...
                                            • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:22
                                              Ane, a 24.01 to nie jest sroda?
                                              • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:33
                                                Lirio. Noz nie powinno się wczesniej starac, ponieważ bedziesz miała zdjęcia
                                                rtg podczas hsg.Mojej kumpeli lekarz zabronił, by nie wdała się jakas
                                                infekcja.Po hsg często sie plami przez kilka dni.Natomiast mnie po laparo(
                                                która jest bardziej inwazyjnym zabiegiem) dano antybiotyk i kazano działac, ale
                                                długo plamiłam i odpuścilismy).
                                                • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:47
                                                  Hej dziewczynki
                                                  Siedzę sobie w pracy - jeszcze sobie siedzę wink Pracuję dzisiaj do 19 i szefom w
                                                  duchu dziękuję za dostęp do internetu smile))
                                                  Tatanko - no bardzo mi szkoda że jednak nie dałyśmy rady się spotkać. Mam
                                                  nadzieję że nadrobimy to w innym terminie??
                                                  Misiu-ma - ja moją Karolę do zwykłego łóżka przetransportowałam jak miała 10
                                                  miesięcy - tylko łóżko z każdej strony obkładaliśmy poduchami żeby sobie
                                                  krzywdy nie zrobiła gdyby spadła. Moja skubana Karola miała w nosie swoje
                                                  łóżeczko i zaczęła dopiero dobrze sypiać w takim dorosłym wink)
                                                  Niko - trzymam kciuki aby miejsca jeszcze były i żebyś bez większych problemów
                                                  dostała się na tę podyplomówkę
                                                  Matalko - nie potrafie wyrazić jak strasznie jest mi przykro. Jestem pewna że
                                                  kolejny dzidziul bedzie bardzo ale to bardzo silny i zdrowiutki - życzę Ci tego
                                                  z całego serca
                                                  Lalisiu - najważniejsza decyzja podjeta jaki widzę. I bardzo dobrze. Teraz to
                                                  już z górki smile
                                                  Lirio.a - jak ja miałam robione hsg to też miałam zakaz tworzenia dzidziulka w
                                                  tym cyklu. Z tego co pamietam lekarz tłumaczył mi, że po naświetlaniach przy
                                                  robieniu zdjęć to nie byłby najlepszy pomysł

                                                  A mnie dzisiaj potwornie boli głowa. Normalnie liczę już minuty i spadam do
                                                  domku.
                                                  A jutro na 9 i do 19 i cała masa pracy - dzisiaj dorwałam wreszcie swojego
                                                  kierownika i wymogłam na nim działania marketingowe smile)) Chcą wyników ale
                                                  najlepiej po najniższej linii oporu a tak się nie da. Ale jutro poszaleję smile))
                                                  Postaram się zajrzeć jeszcze w domku ale nie obiecuję bo ten ból mnie rozkłada
                                                  • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 19:18
                                                    Ant, swietnie,ze nie masz tej wyjazdówkismile

                                                    Pkanetko, pewnie juz teraz zbierasz się do domku...weź ciepła kąpiel, przytul
                                                    sie do Jacentego...i odpoczywajsmile
                                            • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:24
                                              Hej

                                              Nie jade do Wrocławia tra la la la la jest "pozar" tutaj i moj wyjazd zostal
                                              przełozonysmile

                                              Balbinko, moze uda nam sie zobaczycsmilesmile)))KOcurku co Ty na to ?

                                              Lece z Mała do biblioteki do wieczorka

                                              A i wiecie co po poscie Bebell jakos takie silne uczucie mna ogarneło ze Łucja
                                              da rade i bedzie dobrze to silna dziewczynka i jakos tak mi sie weselej zrobiło
                                          • potwors Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:25
                                            Monia, w urzedzie skarb. czy w zusie zgubilas te gadzety??

                                            Bebellku, jakos tak optymistycznie zabrzmialo mi to, co napisalas o malutkim
                                            dzielnym walczaku - mam nadzieje, ze nastepne wiadomosci beda coraz lepsze!

                                            Fajnie tak dostac list od meza... ja sie obawiam, ze my juz korespondencyjna
                                            czesc naszej historii mamy za soba...

                                            I dzieki, ze zrobilas wyjatek dla mojego M. wink- on od poczatku poznal sie na
                                            naszej chrumpsowej, jaka z niej zdolniacha.

                                            Fajnie tak planowac juz sobie trzecie dziecko! Ciekawe, czy ja dozyje chociaz
                                            jednego?

                                            Pitus, pytalas o morze we Wloszech - z piaskiem CIe interesuje, tak? No to tak
                                            jak pisala chrumpsowa: jest toskania no i plaze nad adriatykiem, im bardziej na
                                            poludnie, tym taniej chyba. Szczerze mowiac, to nie bardzo sie orientuje. My
                                            kiedys jak chcielismy tanio pojechac, bylismy nad Wenecja i sporo tam Polakow
                                            sie krecilo. Moze Chrumpsa odwiedzisz? wink toc ona prawie nad morzem.
                                            Moja przyjaciolka wybiera sie we wrzesniu do Toskanii na camping z dwojka dzieci.

                                            Lirio - wspolczuje przedsmaku szpitala...

                                            Lalisiu, dobrze, ze sie zdecydowalas. szczegoly zawsze jeszcze zdazycie ustalic

                                            Nika - fajnie z tymi podyplomowymi, trzymamkciuki, zeby miejsce bylo!

                                            Sciski dla Matalki!
                                            • potwors Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:28
                                              Aha, Olcia, jak wizyty wszystkie??
                                              • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:41
                                                No wlasnie Olcia, melduj!
                                                • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 19:23
                                                  Mąż usypia Mikiego więc mam chwilkę.

                                                  Bebell trzecie dziecko powiadasz?smile)) No dziewczyny musimy chyba jakiś fanklub
                                                  Bebelka założyć!!!

                                                  Dzielna maleńka Łucja!!! Walcz kochana dziecinko!!! Modlitwy nie ustaja.

                                                  Matalko tak dobrze, że patrzysz w przyszłość, że nie tarcisz nadziei!!! Wierzę,
                                                  że Twój Aniołek będzie czuwać nad Toba i nad swoim rodzeństwem!!! Przytulam Cię
                                                  z całego serca!!!

                                                  Chyba nie uda mi się jutro dotrzeć do Kocurka ale jeszcze na 100% nie
                                                  mówię "nie"

                                                  Olcia jak wizyty??? Co słychać u Julci???

                                                  Yskierko w końcu się nie przyznałąś gdzie jedziecie. Uchyl rąbka tajemnicy!!!
                                                  • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 19:35
                                                    Olcia hop hop!!

                                                    Yskierko szybko gadaj gdzie to się wybieracie. Mam nadzieję że w jakieś dziekie
                                                    kraje??

                                                    Lalisiu nie gratulawałam jeszcze twojej Amelce pierwszych kroczków. Brawo.

                                                    Monia gruba?? Marudka stara?? Oj coś nam dziewczyny depreche złapały. Jeszcze
                                                    Kocurek i Pitu finka. Normalnie kazałabym wam dziurawca pić, ale nie wiem czy
                                                    możecie.

                                                    Oj ale fatalna wiadomość z tym plamieniem szczególnie dla mojego M. Jak on
                                                    biedak wytrzyma te dwa tygonie bez niczego. Mówię mu żeby chociaż na badanie
                                                    poszedł, będzie miał przyjemne z pożytecznym wink) Wiedziałam że do czasu zabiegu
                                                    nic, bo gdyby coś się cudem zalęgło to ... Ale myślałam że potem można.
                                                    Może rzecczywiście naświetlone jajo to "zepsute" jajo.
                                                  • lalisia78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 19:47
                                                    dobrze ze Matalka widzi jakies dobre strony. Bedzie dobrze

                                                    a ja urzadzam dziewczynkomtroche bardziej dzieciecy pokuj mebli narazie nie
                                                    zmienie ale chociaz fieranke im zmienilam
                                                    img402.imageshack.us/img402/5742/p1170094he7.jpg

                                                    Alicja 01.05.2004
                                                    Amelka 04.03.2006
                                                  • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 20:00
                                                    Dzieci poszły precz i mam luziksmile czekam już na męzula, który wylądował i jedzie
                                                    z prezentami, bo przecież ja tylko na te prezenty czekamtongue_outPPP
                                                    Kochane, ja oprócz tego, że jestem gruba, to mam siano na włosach, chyba machnę
                                                    się na krótko...

                                                    Melba, nie trujbig_grinDDDDD

                                                    Lirio, dwa tygodnie zlecąsmile a potem wióry będą trzaskaćsmile a jeśli mąż taki
                                                    chętny, to przegoń go wersją Bebelkowo-Kocurkową a potem pogadamybig_grinDDD

                                                    Balbinko, u nas ksiądz szybko się zmył, bo raz: ja się spóźniłam bo jechałam z
                                                    przesłuchania, dwa: powiedziałam że byłam z dziećmi, no więc ksiądz się zapytała
                                                    ile mam, na co ja, że 11! i biedny odliczył 11 obrazkówsmile)) ale chyba coś mu
                                                    nie dało spokoju, bo się pyta a gdzie są, na co ja zgodnie z prawdą, że w domusmile
                                                    i się biedny pogubił.... ale wyjaśniłambig_grin

                                                    Potworsik, ja nie mam pojęcia gdzie to pogubiłam!!!! i zaraz szlag mnie
                                                    trafi.... kiedyś za zagubione majtki tłumaczyłam się baaaardzo długotongue_out

                                                    Antuś, super że jest szansa na jutrzejsze spotkaniesmile

                                                    Pituś, jeżeli Cię to interesuje, to my jeździliśmy kilka razy do Włoch niedaleko
                                                    Pescary, do miejscowości Silvi Marina, mieliśmy piękną plażę, a ponieważ już
                                                    trochę niżej niż standardowo, to Polaków nie spotykaliśmy. Wjeżdżaliśmy bardzo
                                                    rano i nastepnego dnia po południu byliśmy na miejscu.

                                                    Lalisia, czyli decyzja zapadła.... firaneczka słodkasmile))
                                                  • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 20:03
                                                    Wstyd, nie pamiętamsad ale któraś chciała trochę energii, proszę bardzo wysyłam,
                                                    mam takiego powera że chyba mnie rozniesie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! leci energia~~~~~~~

                                                    Pkanetko, to Cię męczą dzisiaj, mam nadzieję że jak wrócisz do domku to będziesz
                                                    mieć słodki relaksbig_grin

                                                    Gdzie Olcia, chyba powinna juz wrócić?!
                                                  • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 20:12
                                                    Właśnie wróciłam do domku i zajadam musli z jogurtem...pychotka. Na głowę
                                                    zarzuciłam Ibuprom i chwilowo spokój
                                                    Lalisiu firanka przesłodka
                                                    Zostaję narazie z Wami smile)
                                                    A do łózia trafię za jakąś dłuższą chwilkę smile)
    • olcialew1 Re: Meldunek. 17.01.07, 20:20
      Wiec tak, mama dostala wize.
      Co do lekarza to Julka wazy 1,910 czy jakos tak. Z wodami lepiej index dzisiaj
      byl 13 z groszem. Niestety na usg nie robila tego co trzeba i od paru dni malo
      sie rusza. Zrobili cale badanie raz, potem kazali lezec i po konsultacji z
      lekarze przyszli jeszcze raz i zaczeli caly brzuch tak ugniatac i uciskac
      trzymajac glowice na brzuchu, ze chyba jutro bedzie caly siny. Do teraz
      wszystko w srodku mnie boli. A Julka nic. Polozyli mnie na monitory, ktore
      oprocz skorczy nic nie wykazaly, zazwyczaj po skorczach ruszala sie a dzis nic,
      kazali zmieniac pozycje itd. tez nie pomoglo. Powiedzieli, ze niby ok bo zawsze
      po skorczach wzrosatala ilosc uderzec serca czyli radzi sobie ale powinna sie
      tez ruszac. Kazali liczyc i jutro znowu wizyta sad(( Nie wiem co zrobia jak
      dalej nie bedzie sie ruszala. Smutno mi i tylko nasluchuje czy sie rusza.
      Powinna niby w przeciagu 24 h chociaz przez 1 godzine ruszyc sie 10 razy a ona
      przez ostatnie dni to ledwo 10 razy ruszyla mi sie przez caly dzien. Nigdy nie
      kopala calymi dniami ale tak malo to jeszcze nigdy.
      • fantaisie Re: Meldunek. 17.01.07, 20:28
        Olciu, spokojnie, może ma taki teraz czas że mało chętnie się rusza! zobaczysz
        jutro wszystko będzie dobrze... pamiętasz nie tak dawno Pituś się denerwowała,
        że Zosia mało ruchliwa!
      • pkaneta Re: Meldunek. 17.01.07, 20:30
        Olvialew
        Nie martw się na zapas kochana. Moja kuzynka miała podobnie - jej misiu ruszał
        się baaardzo rzadko, nie kopał prawie wogóle, ledwo się ruszał. Za to teraz
        mały nadrabia- chyba najbardziej ruchliwe dziecię, na chwilkę nie można go z
        oka spuścić.
        Będę się modliła żeby wszystko było u Julci ok
        • kocurek100 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:48
          Olcia, a moze Julcia teraz ma okres sennosci? Ja pamietam, ze moja Julcia tez
          mi numery wycinala! czasem dopiero na nastepny dzien zaczynala sie ruszac... za
          to pod koniec tak mi glowa jezdzila po zebrach, ze mialam wrazenie, ze mnie
          rozerwie! Zobaczysz jutro badanie wyjdzie dobrze!

          Antus, ja mysle, ze Ty musisz byc! Adres juz polecialsmile a tak mniej wiecej o
          ktorej wpadniesz?

          Megi, do Ciebie tez adres polecial smile i jak tylko dasz rade to czekamy! smile
          Mam nadzieje, zobaczyc na wlasne oczy cudnego VIP'asmile

          Balbinko, czy Ty wiesz, ze ja Twojego smska z wczoraj odczytalam dzis o 16?
          wczoraj jak wychodzilam na spacer wsadzilam komorke do kieszeni i siedziala tam
          do dzisiejszego spacerusmile Ja ostatnio mam wrazenie, ze komorka mi wogole
          niepotrzebna. Ciagle zapominam, ze ja mam... Jutro za to komora bedzie non stop
          przy mniewink
      • balbinka74 Re: Meldunek. 17.01.07, 20:35
        Olciu,moze zjedz cos slodkiego.Mała zawsze energiczna była, może
        odpoczywa.Pociesze cię,ze moja koleżanka tez ruchów nie czuła ...a potem sie
        unormowało.Mam nadzieje,że znajda na to jakis sposób.Buziaki!
        Megi, szkoda byłoby, gdybys się nie zjawiłasad Juz i horticzka wymiekłasad

        Prezesowa, nam dzis ksiądz obrazek tylko z dzieciątkiem zostawił..i
        powiedział..niech blogosławieństwo wpłynie w ten dom...Juz nie pytał gdzie
        dzieci...ale na pewno ucieszy się ,że będzie nowy parafianin lub parafianka smile

        Prosze wyściskac ode mnie Pawełka!
        A koszulka hmmmmm gdzies pewnie jest(może P. zabrał ze sobą)
        ....majtki w koncu znalazłas?
        Mnie kiedys wkręciło pomiędzy bęben pralki...po jakims czasie znalazły
        się...ale mozna je bylo tylko lalce załozyc tak sie zmniejszyły...

        A my na gwałt szukamy jakiegos sensownego wzoru..noz sama nie wiem jaki kominek
        chcę..juz mnie glowa rozbolałasad((
        • althea35 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:05
          Walcze i walcze i nie moge sie zalogowac...

          Ja tylko na moment, czuje sie fatalnie, boli mnie caly czas glowa, probowalam
          sie przespac ale niewiele pomoglo. Spacer tez nic nie dal. Pada snieg i jest
          fantastycznie! Mam nadziej, ze do jutra nie zniknie.

          Olcia, a cola i baton byly????? Mam nadzieje, ze Julcia po prostu dostała lenia
          dzisiaj i zacznie sie ruszac jak trzeba.

          Balbinko, z tym materacykiem to ja sobie tak wymyslilam, ze go na mroz wystawie
          coby wszytkie swinstwa wymrozic... no i czekam na ten mroz.

          Monia, a gdzie ty te rzeczy zgubilas??

          Ide spac... mam nadziej, ze jutro sie obudze bez tego bolu.
          • pkaneta Re: Meldunek. 17.01.07, 21:11
            To ja się odmeldowuję. za przykładem Althei idę do łózia smile
            Do jutra
            Może jutro jakieś dobre wiadomości usłyszymy??
          • olcialew1 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:23
            Jadlam, pilam i nic, raz tak jakby noga przejechala od srodka ale na pewnie nie
            bedzie 10 ruchow w ciagu godziny. Jakbyscie zobaczyly co jej dzisiaj na tym usg
            robili zeby ja ruszyc to byscie same stwierdzily, ze zadna czekolada ani cola
            jej nie ruszy. Zobaczymy wieczorem. Nawet lezenie na wznak nie pomagalo a to
            zazwyczaj powoduje u niej wscieklosc a jak nie to i tak od razu mam skorcze i
            po skorczach zawsze sie ruszala.
            Przelecialam posty pobeirznie i wdzie, ze Matalaka juz po i ma nadzieje, to
            bardzo dobrze. Niech bedzie silna, trzymam za nia kciuki.
            • tatanka-2002 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:34
              Widzialyście slonia potrąconego przez czołg???
              Tak właśnie się czuję, więc napisze, że dotarliśmy do domku i ide spać.
              Jutro o wszystkim zamelduję i postaram się Was doczytac.

              Dobranoc!!!
              • melba7 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:40
                Idę spać,jestem padnięta...Olcia,moze Julcia ma coraz mniej miejsca i dlatego
                jej sie nie chce fikać?
            • ma_ruda2 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:37
              witam wieczorkiem.

              Olcia moze Julci sie dzis nie chcialo ruszac??? bedzie dobrze!

              lalisia fajnie ze decyzja podjeta smile

              Nika trzymam kciuki za studia smile

              Prezesowa pytam jak Potworsik, w us czy w zusie zgubilas gadzety??
              pisz co P przywiozl smile

              Potworsik jak zdrowko? mam nadzieje ze cie kaszel juz nie meczy smile

              Althea kolorowych snow!

              Melba ale glupoty gadasz !!!

              a ja stara jestem bo wszyscy inni byli tak do 25 roku zycia, no to gdzie ja
              przy nich moge mlodo wygladac?? sluchajcie jak mnie boli brzuch na dole po
              prawej stronie, jakby w pachwinie. prawie chodzic nie moge jak mam 'atak'. ki
              diabel?? czyzby jajnik??
              a i nie idzcie na Eragona ... sliczne efekty ale dialogi sad(( pozal sie boze ...
              kolorowych ...
              • hortika Usprawiedliwienie 17.01.07, 21:51
                Balbinko Kochana, bardzo chciałabym się z Tobą spotkać, ale rzeczywiscie
                wymiękam- wracam do domku przed piątą, Tomek zaczyna byc już przedwieczornie
                marudny, więc nie bardzo nadaje się odwiedziny, kłade go o 20 i wtedy zaczynam
                mleczko odpompowywać -kończę o 21 i wtedy dopiero mogłabym przyjechać- bez
                sensu.. Smutno mi z tego powodu, nawet nie wiesz jak. Zresztą z Kocurkiem też
                chciałabym się spotkać i Julcię zobaczyć i inne dziewczyny.
                Althea-będę trzymać kciuki za egzamin!
                Olcia, może Julcia charakterna jest po mamusi i na złość nie chce się duzo
                teraz ruszać albo też skupia się na wzroście. Zresztą duża z niej już
                dziewczynka, w razie czego (co na pewno się nie przytrafi)może juz żyć po
                publicznej stronie brzucha, opiekę lekarską z tego co piszesz masz dobrą, więc
                nic nie przegapią, postaraj się tylko całkiem nie zamartwiać, będzie dobrze -
                zobaczysz!! Dobrze, że mama wizę otrzymała.
                Dzięki za dobrą energięsmile
                • kocurek100 Re: Usprawiedliwienie 17.01.07, 22:17
                  Horitko, mam nadzieje, ze w koncu uda nam sie spotkacsmile mi tez jakos ciezko sie
                  wyrwac. Ale jak juz sie wyrwe...tongue_out

                  Monia, no ladnie! powiadasz, ze kolejke chcialas przyspieszyc??wink

                  Bebelku, do Ciebie tez adres polecial - malo brakowalo a bym o tym zapomniala.
                  Modlilam sie o Lucje... przytulalam Julcie i bylo mi tak przykro, ze Patrycja
                  nie moze utulic tak swojej coreczki... Mam nadzieje, ze wkrotce bedzie mogla ja
                  przytulic i ucalowac.
            • althea35 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:40
              Olcia, moje male wczoraj tez bylo bardzo spokojne... zazwyczaj wieczorem skacze
              na maksa, a wczoraj bylo cisza, tylko jakies slabiutkie ruchy. A dzisiaj juz
              skakało w ciagu dnia.
              Moja polozna podczas ostanich dwuch wizyt musiala male poszturchac zeby sie
              ruszylo. Ostatnio puls mialo 120 i dopiero po szturchnieciu zwiekszyl sie na
              130.
              • fantaisie Re: Meldunek. 17.01.07, 21:45
                Marudzia, nie kombinuj! młoda jesteś, ze względu na kulturę nie napiszę co młodasmile))
                Pawełek przywiózł mi małe spasmile chyba się dzisiaj dopieszczębig_grin
                I wiesz, chyba w us ta koszulka została, chciałam przyspieszyć kolejkętongue_outP

                ALthea, śnieg jest a mróz????

                Balbinko, ksiądz na pewno się ucieszysmile))
                • fantaisie Re: Meldunek. 17.01.07, 22:30
                  Idę spać! trzeba męża utulićsmile
                  Kolorowych snów Laski
                  • zuza1978 Dobry wieczór i dobranoc:) 17.01.07, 22:42
                    z bardzo dużym opóźnieniem witam się na nowym wątku, ale tylko na chwilke, bo
                    zaraz w łózku z książka wylądujęsmile
                    Olcia, może Julcia zmęczona i przekorna??? Wszysko będzie dobrze...
                    Lirio, dobrze, że już niedlugo hsg będziesz miala za sobą. Plamieniami sie nie
                    przejmuj, ja miałam je może ze dwa dni. Będziesz już o jeden duzy krok do przodu
                    Biedna Matalka już po.., Dobrze, że juz promyczek nadziei u niej zaświtał
                    Witaj Pkanetko, chyba się zdążyłyśmy na chwilę przed Twoja przerwa na forum
                    spotkać???
                    Balbinko, bardzo mi sie podoba Twoja wizja spaceru po Poznaniu z dzieciakamismileJa
                    już tak CHCĘĘĘĘ!!!
                    Chrumpsie, gratuluje pracy i ciesze się,że Ci sie podoba, to podstawasmile
                    Ega, super zdjęcia! Jesteście na nich tak niesamowicie szczęśliwi, że aż miło
                    popatrzyć.Ile lat jesteście z sobą, bo wyglądacie jakbyście przechodzili pierszy
                    okres zakochaniasmile)
                    Lalisiu - gratuluje podjętej decyzji! Praca poza domem na pewno dobrze Tobie i
                    Waszemu małżeństwu zrobi a dziewczynkom nie zaszkodzi. Będzie dobrzesmile))A
                    firanka przesłodkasmile
                    Marudka, Ant, ja już się chyba pytałam wcześniej i nie dostałam odpowiedzi - co
                    z wyjazdem do P-nia
                    A a chyba w poniedziałek będę w Warszawie
                    I już nic nie pamietamsad
                    DOBRANOC
                    • yskyerka Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 17.01.07, 23:26
                      Matalko, ściskam mocno...

                      Lirio, a nie mogłaś tego hsg robić jednak u innego lekarza? Przynajmniej nie
                      traciłabyś cyklu. A z tym zakazem staranek w cyklu po badaniu chodziło o to, że
                      jajniki są naświetlone, a płyny zostają jednak w macicy, więc jest
                      zanieczyszczona itp.

                      Bebell, trzymam ciągle kciuki za Łucję! Silna z niej kobitka!
                      No i gratuluję pomysłu z trzecim dzieckiem! Odważna jesteś, nie ma co. smile

                      Olcia, dobrze, że mama dostała wizę. Raźniej wam będzie we dwie. A na ruchy
                      małej to może powinnaś jakąś colę wypić? Spokojna panienka, to się nie rusza,
                      ale skoro lekarzom trzeba przyjemność zrobić...

                      Marudko, może to faktycznie jajnik?

                      Nie powiem, dokąd się wybieramy, bo tak naprawdę sami jeszcze nie wiemy, gdzie
                      nas poniesie. Nie mamy żadnego planu, a jedynie bilety do ciepłego i w miarę
                      taniego kraju, więc na pewno będzie fajnie. Opowiem po powrocie.
                      Ale że to kraj cywilizowany i komórki działają, to bardzo proszę o sms-y z
                      wiadomościami, co u was. Najlepiej, gdyby były to same dobre wieści. smile

                      No to do zobaczenia / przeczytania za niecałe dwa tygodnie!
                      • erga4 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:18
                        Zuza małżeństwem jesteśmy 2,5 roku a przed ślubem byliśmy ponad 5 lat - czyli w
                        sumie jakieś 8 latek smile)
                    • bebell Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 17.01.07, 23:51
                      I ja się jeszcze wpiszę pod tytułem Zuzysmile)

                      Łucja miała dzis dobry dzieńsmile)) przez ostatnią dobę stan był stabilny. Od
                      niedzieli jest na morfinie i dziś tę morfinę zamienili jej na jakis słabszy
                      narkotyk. Miała dzis tez USG: nerki i brzuszek ma zdrowe. Serduszko też.
                      Zapalenie płuc sie zmniejsza. Miała dzis nawet 30%samodzielnego oddychania. Ta
                      dziura pomiedzy sercem a płucami powoli sama się zamyka. Niestety wylew w mózgu
                      jest większy niż lekarze początkowo sadzili. Jest to wylew III st. (chyba
                      wszytskich tych stopni jest cztery). Na razie lekarze nie sa w stanie nic
                      powiedziec o ewentualnych konsekwencjach dla Malutkiej, ale jest szansa, że
                      wylew nie pozostawi trwałych śladów. Trzeba czekac. Pozwolili dzis Patrycji
                      zdjąc jej czapeczkę i okazało się, ze Maleńka ma całkiem sporo czarnych
                      włoskówsmile)) waży 900gramm.
                      Nadal Was prosze, zebyscie nie zapominały o Niej w swych modlitwach... ciagle
                      jest taka krucha i słaba...

                      ściskam

                      k.
                      • erga4 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:10
                        Pkanetko-mnie dzis też główka bolała więc po pracy wypiłam piwko i pomogło smile)
                        chyba zdrowsze niż tabletki p/bólowe.

                        Matalko-widzę troszkę optymizmu w twoich smskach - oby tak dalej!! ja tez
                        wierzę że następne dziecię wkrótce się pojawi i będzie silniejsze!! tego ci
                        życzę z całego serduszka

                        Althea-a co ty tu jeszcze robisz,co?? ty na porodówce już powinnaś być!! no!!
                        uciekaj mi stąd!! big_grinD

                        Olcia - nie martw się!! widocznie mała nie ma ochoty się teraz ruszać.

                        Lalisiu - dobrze że decyzja podjęta. i ładnie zmieniłaśpokój dziewczynek.

                        I coś było o grubych i starych... ojj głuptaski z was!!
                        • erga4 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:19
                          no to i ja uciekam spać - ale najpierw się pomodlę...
                          Buziaki!
                          • chrumpsowa Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:43
                            Rany dopadl mnie syndrom Ant – nie moge spac!!!! Tyle nowych rzeczy w robocie,
                            tyle wrazen zwiazanych z dojazdami wink i efekt normalnie widzicie na zegarku
                            wink))) Mam nadzieje, ze jednak moja praca nie skonczy sie zwolnieniem mnie tak
                            jak w przypadku Atntusi...

                            Mialam dzis sie wyspac i odpoczac – nie zagladalam na forum, tylko rzucilam
                            okiem i wybaczcie, ze nie odpisuje wszystkim chocbym chciala.

                            Potworsik mi sie dzis @ tak naprawde zaczela - czyli jedziemy razem. Ja z clo na
                            chwile obecna sie wstrzymam, bo w niedlugim czasie czeka mnie podroz sluzbowa
                            samolotem do Wawy smile Warszawiankom przesle szczegoly na maila!!!! smile. Nie wiem
                            jak wszystko bedzie zorganizowane, ale bede starala sie zrobic wszystko, by z
                            Wami sie spotkac!!! Olcia to dla Ciebie te wyjasnienia wink Teraz jak zaczelam
                            prace nie bede mogla se pohasac do lekarki po skierowanie na usg, zeby sprawdzic
                            czy po clo torbiele mi sie nie porobily. Tak wiec z tego powodu i tego jw na
                            razie odkladam branie clo.

                            Wysmarowalam list do Matalki. Kochana trzymaj sie!!!

                            Bebell madrze gadasz smile zdaj sie na Tego na Gorze i nature przez Niego stworzona
                            Widzisz, ze np. ze mna teoretycznie wszystko oki (jak mnie otworza operacyjnie
                            i cos znajda to moze i powod sie znajdzei) ale na chwile obecna ze mna oki, maz
                            ma wyniki b. dobre i zobacz ile sie staramy. Nic tylko to Wola Boza. Wiec czekam
                            cierpliwie na rozwoj wydarzen. Dodam, ze jak odkrylam, ze poseksowalismy na
                            chwile przed owu (trudno to bylo wywnioskowac z wykresu bo dluugo byl
                            nieczytelny) to az mnie przerazenie ogarnelo. No i odsuwalam mysl o ciazy, a
                            wykres mialam w ostatnich dniach calkiem, calkiem 14 dniowa faza lutealna
                            (najdluzsza jaka mialam dotychczas) i...29dniowy cykl przy max 26 dniowych.
                            Jednak mierzenie temp. daje wiele info i wiem, ze byl tak dlugi, bo owu sie
                            przesunela no i temp. jednak pewnie juz jutro spadnie zupelnie. Wiec Potworsik
                            nie musialam wywalac kasy na testy, bo wiem na czym stoje! Juz naprawde koncze i
                            ide do wyra... Rano nie bede mogla wstac...

                            Smutki odrzuccie precz! wink Widzialam, ze nisko na forum wink)))

                            Rany ja koncze i sie klade, bo jutro o 5.35 budzik dzwoni…. Ups nie jutro tylko
                            DZISIAJ. Przepraszam, ze tak malo ale nie pamietam wiecej… Musze Was w weekend
                            doczytac.

                            Aaaa Pkanetko super, ze jestes I gratuluje zmiany pracy! Teraz 2 kreski musza
                            sie pojawic jak nic!
                      • chrumpsowa Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:44
                        Bebelku pomodle sie - i tak usnac nie moge. Pozdrawiam.
                        • olcialew1 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 02:18
                          Chrumpsowa to powiem, ze jak przeczytlam to zdanie o clo to az mlasnelam smile No
                          ale rozumiem, tylko kurde co bedzie jak bedziesz co m-ac do W-wy latala? smile
                          Mam nadzieje, ze normalnych staran nie przerywacie?
                          Bebellku to od Lucji wiesci sa calkiem dobre jak na jej wiek "ciazowy" i jej
                          stan, oby tak dalej sie polepszalo i zadnych powaznych skutkow nie bylo.
                          Pkanetko moze sie zdjeciami wymienimy bo Ty chyab zniknelas w czasie jak ja sie
                          pojawilam. Dzis juz nie wysle bo nie mam sily, postram sie jutro i cos skrobne
                          o sobie. Tylko sie referatu nie spodziewaj smile))
                          No to dziewczatka jutro od 15:30 prosze znowu o kciuki. Zamelduje sie po
                          lekarzu jak tylko bede mogla.
                          Buziaki dla wszystkich i jescze raz dzieki, ze jestesci!
                          • ant25 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 08:35
                            Hej,

                            Bebell tak sie ciesze za Mała sobie tak radzi, wierze ze bedzie dobrze, ona
                            musi zyc dla swojej mamy.

                            Chrumpsie jakas nowa nomenklatura - syndrom Antsmile))))spokojnie przejdzie Ci a
                            ja mam takie stany co chwile albo spie jak zabita juz od 9.00-tej albo znowu
                            nie moge spacsmile i niekoniecznie było to zwiazane z pracą smile

                            KOcurku ja tak sobie mysle...wracam z pracy około 17.00-tej i musze byc w domku
                            az wroci M wiec tak sobie mysle ze około 19.00 ? nie bedzie za pozno ?
                            • pitu_finka Olcia! 18.01.07, 08:40
                              Nie martw sie! zoska byla wyjatkowo leniwa, od 30 tyg to juz w ogole, a
                              dziewczyny potwierdza ze jakas nieruchawa nie jest. takze LUZ.
                          • pitu_finka Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 08:38

                            • pitu_finka Kocurku 18.01.07, 08:42
                              Ja na 16 ide do kardiologa na Kasprzaka i jak nie zejdzie nam tam dlugo i bede
                              w humorze po wizycie to moze tez na momencik wpadne, co Ty na to? Ale dam Ci
                              jeszcze znac.
                              • ma_ruda2 Re: Kocurku 18.01.07, 08:47
                                dzien dobry smile

                                Bebelke jakie dobre wiesci o Lucji. nadal za nia trzymam kciuki! dzielna
                                dziewczynka smile

                                Ant to kiedy jedziemy do Zuzy??? co??

                                Yskyerko jaki fajny wyjazd wam sie szykuje!! szkoda ze nie chesz powiedziec
                                gdzie sad esy beda!! ty tez daj z raz znak zycia, co?? smile

                                Olcia kciuki bede trzymac i za dzisiaj smile

                                Ja chyba do Kocurka sie nie doczlapie sad( ale jutro sie widze z Balbinka, nie??
                                Kocurku ona na 8 ma ta wizyte prawda?? mozesz mi podac dokladny adres do B
                                Franciszka?

                                szefowa juz dzis jest sad zaraz powinna sie pojawic, koszmarrrr big_grin
                                • megi.1 Re: Kocurku 18.01.07, 09:24
                                  Bebelku jak dobrze, że Łucja tak dzielnie walczy! Myślę, że miłość rodziców
                                  dodaje jej sił! Mam nadzieję, że Patrycja też jest silna i pełna nadziei.

                                  Olciu modlę się, żeby Julcia dziś rozwiała wszelkie obawy lekarzy i brykała
                                  zdrowo po Twoim brzuchu.

                                  Marudka szkoda, że szefowa wróciła.

                                  A tak wogóle to dzień dobry!
                                  • megi.1 Re: Kocurku 18.01.07, 09:25
                                    A dziś w nocy miki nie mógł spać i ostatecznie zasnął leżąc mi na brzuchu i tak
                                    spaliśmy 2 godzinkismile jestem maksymalnie połamana ale on jest wyspanysmile
                                    • pkaneta Re: Kocurku 18.01.07, 09:27
                                      No ja mu się wcale nie dziwię. smile)
                                      jakieś dawne wspomnienia...no gdzie mu bedzie wygodniej??
                                • pkaneta Dzień dobry w czwartek :) 18.01.07, 09:25
                                  Witam w raczej szary i lekko chłodny czwarteczek. Własnie siedzę już w pracy i
                                  tak w niej do 19 posiedzę. Koszmar normalnie. Ale wekend już zupełnie
                                  niedaleko. Miłego dnia dla Was wszystkich
                                • althea35 Re: Kocurku 18.01.07, 09:32
                                  Witam!
                                  Szczegolnie goraco witam Ergusiesmile I melduje, ze niegdzie sie dzisiaj nie
                                  wybieram poza egzaminem.

                                  Hortika, dziekuje za kciuki! Reszte tez prosze o trzymanie od 16smile

                                  Olcia, za ciebie i Julcie juz zaciskam kciuki! Zobaczysz, wszystko bedzie
                                  dobrze! Buzka!

                                  Jak ja sie ciesze, ze malenka Łucja ta sobie dobrze radzi! Oby zaczela tez
                                  przybierac na wadze, bo przed nia i tak jeszcze długi pobyt w szpitalu.
                                  Bebelku usciskaj Patrycje!!!!! Ona tez musi byc silna!

                                  A jutro znowu dzien spotkan i wizytsmile A u mnie pewnie to bedzie dzien
                                  sprzatania.

                                  Monia, mrozu nie ma i po wczorajszym sniegu nie ma juz nawet wspomnienia. Ale
                                  nam sie wczoraj udalosmile Jak bylismy na spacerze to lecialy takie fantastyczne,
                                  ogromne platki! A jak wracalismy to juz raczej deszcz...
                                  • erga4 Re: Kocurku 18.01.07, 09:58
                                    Althea-ja też cie bardzo gorąco witam - kolejny dZień w dwupaku smile)
                                    • kocurek100 Re: Kocurku 18.01.07, 10:07
                                      Sluchajcie! Kasia wlasnie do mnie dzwonila i.... wizyta u Franciszka
                                      odwolana!!!! zadzwonili do niej jak siedzieli sobie z m. i popijali kawke w
                                      Poznaniu - czekajac na pociag! sad((( nie wiadomo dlaczego ale narazie wszystkie
                                      wizyty odwolane! moze Franciszek zacznie przyjmowac w lutym... jestem w szokusad
                                      ale widocznie tak musialo byc sad(((

                                      No i co Wy na to?

                                      zaraz przeczytam co naskrobalyscie.
                                      • melba7 witam się i zmiatam do pracy 18.01.07, 10:15
                                        szkoda,że Balbinka nie przyjedziesad
                                        I jak się ciesze ,że Łucja miewa się lepiej!walcz, dziewczyno, walcz!
                                        • melba7 Re: witam się i zmiatam do pracy 18.01.07, 10:16
                                          ale dzis miałam porabane sny!snili moi się moi wszyscy byli i niedoszli z
                                          liceum!i jakiś obóz, wyjazd, i ukradli mi forsę-oczywiscie nie moi byli;P
                                  • jutka7 hej 18.01.07, 10:14
                                    ale miałam dzisiaj fajny sen smile)) sniło mi sie urodziłam swoje dzieciątko,
                                    naturalnie i bez problemów smile i tak się nim zajmowaliśmy z mężem przez kilka
                                    godzin i nagle uświadomiłam sobie, że nie wiemy przecież czy to chłopczyk czy
                                    dziewczynka smile)) ale podświadomie czułam, że chłopczyk. I w końcu rozebrałam
                                    dzieciątko a tam niespodzianka- dziewczynka smile zabawne to było smile

                                    Altheo, a kiedy Ty zamierzasz się rozdwoić? Pogubiłam się chyba smile

                                    Olcia, musisz wierzyć, ze wszystko jest dobrze! Julcia pewnie ma teraz taki
                                    czas, że jej się nie chce ruszać. Posłuchaj dziewczyn i uwierz, ze wsio jest ok!

                                    Bebellku, nie wiedziałam, ze z Was taka romantyczna para smile super! Tak mi żal
                                    małej Łucji i jej rodziców, bardzo im współczuję sad Mam nadzieję, że te
                                    wszystkie modlitwy zdziałają cuda.

                                    Chrumpsiku, a w czymże podróż do Wawy przeszkadza? Nie przerywajcie starań smile

                                    Yskyerko, życze udanego i bezpiecznego urlopu smile rób duuuużo zdjęć!

                                    Monia, zaintrygowałaś mnie jak można zgubic majtki... smile))) opowiedz prosze smile

                                    Tatanko, przeslij swoje zdjęcia z większym brzuszkiem, nie daj się prosić smile

                                    Balbinko, zazdroszczę Ci spotkania z dziewczynami, bardzo bardzo

                                    Antus, nie cieszyłabys sie tak publicznie, ze do Wrocka nie jedziesz! smile
                                    • erga4 mama mi pozwoliła... 18.01.07, 10:18
                                      video.interia.pl/obejrzyj,film,37618,sortuj,sm,st,22164,pozycja,3,Mama_mi_pozwoli%C5%82a
                                    • althea35 Re: hej 18.01.07, 11:02
                                      Jutko, środa, 24 stycznia godzina 15.
                                      • bebell Re: hej 18.01.07, 11:04
                                        Piękna data Olkasmile) trzymam Cie za słowosmile))
                                        • pitu_finka Re: hej 18.01.07, 11:04
                                          Ja tezsmile
                                        • ma_ruda2 Re: hej 18.01.07, 11:05
                                          Althea, nie rob mi tego!!!!!!!!!!!!! plizzzzzzzzzz tongue_outPP
                                          i fakt fajna data. ale moze poczekaj do 07.07.07 - podobno tlumy chca sluby
                                          brac tego nia smile)
                                          • althea35 Re: hej 18.01.07, 11:17
                                            Marudka, ale ja to bym musiala najpierw rozwod wziac, bo kto mi da slub po raz
                                            drugi??

                                            A z 07.07.07 to mozesz na Jutkr liczycsmile Fajna datasmile
                                            • ma_ruda2 Re: hej 18.01.07, 11:24
                                              Althea ja cie wcale nie na slub namwiam 07.07.07. tylko na porod tongue_outP
    • ma_ruda2 Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:05
      chyba sie nie bedzie gniewac ze kabluje??
      dzwonila wlasnie do mnie z dworca w Poznaniu ze nie przyjada sad B Franciszek
      nie przyjmuje narazie i nie wiadomo kiedy zacznie, moze w lutym? wiec Balbinki
      dzis w w-wie nie bedzie sad((((
      • erga4 Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:21
        szkoda że wizyta odwołana - ale i tak dobrze ze wczesniej zadzwonili..

        Jutko-piękny sen!!
        • pitu_finka Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:25
          No to szkodasad podwojnie bo sie tez wybieralam z zoska do niego. ciekawe co
          sie stalo?????
          • pkaneta Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:30
            Moje drogie co chwilke czytam o jakimś B Franciszku...A kto to taki??
            Napiszcie mi cos na jego temat bardzo prosze
            • lalisia78 Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:40
              szkoda ze balbinka nie przyjedzie

              no iszkoda ze waRSZAWA JAK DLAMNIE ZA DALEKO BO BYM TEZ ZAMELKA POSZLA ONA MA
              STRASZNA TO ALERGIE TERAZ DAJE JEJ CEBION BO JEST PRZEZIEBONA I STAN SKORY
              ZROBIL SIE FATALNY JKUZ DAWNO TAKIEJ NIE MIALA. A JA POMALU MAM TEGO DOSC
              • bebell Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:49
                yo!

                fatalnie z ta odwolana wizytasad((

                a propos zgubinych częsci garderoby: ja zgubiłam w kinie (podczas festiwalu
                filmowego w Kazimierzu) staniksmile) czarny koronkowy byłsmile) i do tej pory jak
                sobie wyobrażę minę pana sprzątajacego, który ten stanik znalazł to się śmieję w
                glossmile)

                i mi też się dziś sniłosmile) że byłam u Kocurków i przyniosłam Julci maskotkę
                Teletubisia i kocurkowy K na mnie potwornie nakrzyczał, ze Teletubisie sa głupie
                i otępiające i on sobie nie życzy, żebym takie paskudztwa dawała jego córce! no,
                generalnie sie z nim zgadzam, ale żeby tak krzyczec od razu??!!??smile))

                a poza tym witam w czwartek. Łucja dziś kończy tydzieńsmile))

                k.
                • pitu_finka Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:57
                  Dzielna dziewuchasmile
              • pitu_finka Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:49
                No wlasnie, Lalisiu, moze ta moja Zoska taka wysypana bywa od cebionu albo
                zelaza albo czegos innego co bierze?????
                • bebell Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:50
                  cebion podobno czesto uczula.
                • pkaneta Pitu_finko 18.01.07, 10:52
                  Moją Karolę tak okropnie wysypywało i właśnie od żelaza. Ale uodporniła się jak
                  skończyła roczek. A chodziła wysypana okropnie - ale nie na całej buzi tylko w
                  okolicy ust. Lekarze mówili mi że to od smoczka...tak, tylko moja Karola ani
                  razu smoczka w buzi nie miała wink
                  Pluła nim dalej niz widziała
                  • lalisia78 Re: Pitu_finko 18.01.07, 10:58
                    a moja amelka jest wysypana wszedzie oprucz buzi najgorsze sa nuzki skura az
                    popekala i sa strupkisad no ale lekarz powiedzial zeby jej dawac wit c zby
                    szybciej zwalczyc katar a skura zajmiemy siezaraz no i tak akja ja lesze i daje
                    jakies leki to odrazu leki odczulajace do tego bo zawsze lekarstwa ja uczulaja.
                    jesc dalej je malo rzeczy a teraz przez ten katarto prawie nic nie chce
              • erga4 Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:50
                Anetko-brat Franciszek jest z zakonu Bonifratów i leczy ziołami. Przyjmuje w
                warszawie - na wizyty umawia się telefonicznie.
                Podczas wizyty "prześwietla" cię oczami, mówi co ci jest i przepisuje ziółka.
                U niego było już kilka dziewczyn: Kocurek, Jutka Balbinka - jak widzisz efekty
                smile)
                • bebell Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:52
                  Była jeszcze Yskyerka i Monia, ale one mu nie wierząsmile) i sa podejrzliwe.
                  • erga4 Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:55
                    Ja też do łatwowiernych nie należżę ale mam w planie wybrać się do niego
                    podczas kolejnego pobytu w polsce.
                    • pitu_finka Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:59
                      Po Yskyerce widac ze nawet wierzyc nie trzebasmile
    • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 10:59
      Althea- powo na egzaminiesmile)

      Erga- zdjęcia supersmile))

      Jutko- fajny sensmile)

      Tatanko- posegregowałaś??smile))

      Monia- zapodałaś sobie spa??smile))

      A Tadek znów wisiał przy cycku do 1.00 w nocysad( Wojtek nocował w domu i takie
      sa skutki...

      k.
      • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:01
        Zosia tez dala czadu, moze oni sie tak telepatycznie lacza w tej pozycji???

        A co do Tadka to cwana bestia. Cos uslyszal o 3 dziecku i po prostu nie chce
        Cie do meza do lozka puscicsmile)))
        • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:04
          W poniedzialek ide do jakiegos alergologa w Limie to mu zasugeruje ze moze to
          ktores z lekarstw.

          A jesli chodzi o ta super alergolog z limu to juz chyba wiem kto to. Terminy ma
          dopiero na 8 lutego ale tez sie do niej umowilam, najwyzej odmowie wizyte jak
          nie bedzie potrzeby. To jakas z tytulem profesorskim, poza tym wypowiadala sie
          w jednej z dzieciowych gazet, slawa z wielu miejsc, wiec to musi byc ona.
          Nikogo innego nie ma takiego w limie.
        • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:05
          W sumie to on się nie ma czego bac, W sam skutecznie torpeduje ten pomysł. NIc
          to, pozyjemy-zobaczymy...
          • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:07
            To dobrze, bo ta moja zołza-koleżanka ciągle mi nie odpisała na mejlasad((
            to taka starsza Pani, bardzo dystyngowanasmile) a do 8.02 juz niedalekosmile))
        • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:09
          Może rzeczywiście się łącząsmile) a Zoska podziała na niego bardzo pobudzajaco:
          uśmiecha się ciagle jak głupi, a wcześniej był oszczędny w tych sprawachsmile)
          • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:20
            No, Zoska tez sie coraz czesciej usmiecha, moze kiedys w przyszlym tyg uwalimy
            ich na chwile znowu w jednym miejscu, niech sie postymulujasmile)
            • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:28
              My bardzo chetniesmile)
              • tatanka-2002 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:48
                Wpadam na chwilkę zanim mnie siostra wygoni.

                Zacznę od tego, że spaŁam tylko 4 godzinki i niebardzo wiem co się dzieje.
                Dzieć szalał całą noc jak głupi, a ja ze zmęczenia
                niemogłam sobie miejsca znaleźć. teraz nie mam czasu leżeć, bo mam dziadków pod opieką i musze biegać z kawusią, casteczkiem, drugim sniadankiem.
                U nich wszystko jak w zegarku musi być, bo kazdy bieże leki o innej porze
                i wcześniej musi coś przegryźć, więc grafik sobie dzisiaj napisałam,
                żeby niezapomnieć. Teraz zabieram się za obiadek, bo musi być dwudaniowy
                a zupka już o 13, więc czasu mam niewiele.
                Myślałam, że będzie mi z nimi lżej, a tu niestety...

                Bebelku - ciesze się, że z łucją już troszkę lepiej
                i że sytuacja stabilizuje się.
                Co do wylewu, to powiem Ci, że nikt nie podejmie się oceny stanu dziecka,
                bo to pozostanie tajemnicą do czasu kiedy nie zacznie się rozwijać.
                Myślę, że póki co stan małej musi się ustabilizować, ale jak tylko będzie poza inkubatorem trzeba poszukać najlepszego neurologa dziecięcego i terapeutę, który tak poprowadzi jej rehabilitacje, żeby maksymalnie zniwelowac
                uszkodzenia powstałe na skutek wylemu.
                trzeba być dobrej myśli, bo układ nerwowy malutkich Robaczków
                jest tak lastyczny, że idzie z nim cuda zdziałać.
                Wymaga to niestety wielkiego wysiłku ze strony rodziców,
                ale nie musze nikomu mówić że się opłaca smile

                Althea - to może powiesz mi skąd taka data i dokładna godzinka???

                Ciuszki posegregowałam i schowałam, żeby nie przeszkadzały.
                Teraz czas na większe zakupy jak wózek, lóżeczko, przewijak, komody,
                kołderki, butelki i 1000innych spraw!!!! Już mnie kieszeń boli.

                Szkoda, że Balbinka do Was nie dojedzie.

                Uciekam, bo siostra mnie wygania.
                • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 12:12
                  tatnko, no plan jakis musze miecsmile)) A swoja droga na 25 mamy wyznaczona
                  kolejna wizyte u polozne. Noz kobieta sie chyba zalamie jak nas znowu zobaczy,
                  my tam za kazdym razem godzine siedzimy i glupoty gadamy.

                  kocurku, mam nadziej ze operacja mamy przebiegnie pomyslnie! Trzymam kciuki!
            • agan10 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:33
              Witajcie!!

              Bebelku, bardzo mocno modlę się za Łusię i zaczynam wierzyć, że Ona da radę!!!

              A tak poza tym, to się boję otwierać Twoje posty.

              Pituś pisała o chcicy na kefir. U mnie ostatnio stał w kuchni na stole i tak
              się do mnie uśmiechal, że nie wytrzymałam i umoczyłam w nim język.

              A moja Kasia, jak to ona. Cały czas śpi marnie. Rzadko kiedy pośpi dłużej niż
              pół godziny. Jej zachowanie(długie spanie) u Bebelka to chyba na pokaz było. A
              może u Bebelków jest jakaś specyficzna aura i dlatego tak spała.
              A co do kolki, to jestem na 99% pewna, że nie ma kolek.

              Altheo, otóż byłaby Małgosią, ale przyszła do nas niedawno ciotka Michała i
              poprosiła nas żebyśmy tego imienia nie dawali, gdyż córka tej ciotki urodziła
              przedwcześnie córeczkę i ta malutka niestety odeszła do nieba. Rodzice nadali
              jej na imię właśnie Małgosia. Tak oto mamy Kasię.
              • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:51
                Dzielna Lucja! I oby tak dalej. Mam nadzieje, ze ten wylew nie byl taki
                powazny... caly czas modle sie o Malenka...

                To ja Wam powiem, ze moja mama ma dzis operacje... druga - poprawkowa. Pierwsza
                miala rok temu. Nie wiem jak nazywa sie to fachowo ale jest to tzw. podwiazanie
                macicy - krotko mowiac wypadala jej i miala taka kule miesa miedzy nogami. Te
                operacje to dluga historia i jeszcze wczoraj o 21 obmyslalysmy plan ucieczki
                mamy ze szpitala, bo okazalo sie, ze lekarz, z ktorym sie umawiala na operacje
                wcale jej nie bedzie operowal! No ale w koncu i na koncu sie zgodzil...
                Rozmawialam z nia jeszcze o 6 rano, bo przed 7 zabieraja komorki osobom, ktore
                maja byc operowane. Jeszcze nie wiedziala o ktorej bedzie juz po. Dzwonilam do
                szpitala i nadal nie ma info. Mama w kazdym razie dostala juz srodki
                odurzajace. Mam nadzieje, ze tym razem jej nie zchrzania, po potem to juz tylko
                chyba wyciecie macicy jej pozostaniesad
                • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 12:02
                  No to Kocurku, trzymamy też kciuki za Twoją mamę.
                  • hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 12:15
                    Kocurku- trzymam kciuki za Twoją mamę! I za wizytę u kardio malutkiej Zosi i za
                    egzamin i za Olcię- ło matko, muszę dopożyczyć kciuków od kolegów z pracysmile
                    Dziwna sprawa z tym bratem Franciszkiem..
                    Bebell -ja wciąż mocno wierzę, że Łucja się wykaraska! Od początku mam takie
                    przeczucie, pewnie dlatego, że mam kuzynkę o tym samym imieniu, która urodziła
                    się zbyt wcześnie i bardzo dłuugo walczyła. Z sukcesem.
                    • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 12:44
                      UuuuuBalbinki nie bedzie....ale swoja droga to mieli wyczucie czasu zeby
                      zadzwonic co ?a jak juz by wsiedli w pociąg ?

                      No nic co sie odwlecze to nie uciecze, prawda?

                      Jutka, radosc ma spowodowana jest li tylko i tym ze nie bede musiała tyle
                      siedziec w samochodzie smile a powiedz mi co to za przyjemnosc jechac do Wrocławia
                      i nie moc sie tam ani z Toba ani z Jaanią zobaczyć, co ?smile
                      Ale spokojnie i tak mnie tam wywioza niedługo ale moze wtedy uda mi sie juz
                      zostac tam z noclegiem a wtedy wieczorem mozemy pogadaćsmiledluuugo pogadaćsmile

                      Bebell stanik w kinie ? no to sie działosmile)))))ja do tej pory gubie tylko
                      pizamy w hotelach...notoryczniesmile

                      • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 13:04
                        Witajcie
                        jakos tak mało pisze ostatnio...

                        trzymam kciuki za Łucję, bardzo bardzo!!!

                        Kocurku - za operację Twojej mamy również. Moja miała taką w zeszłym roku.

                        Ant - szkoda, ze Cię nie bedzie, mam nadzieję, ze nadrobisz smile a ja za to znowu
                        wybieram się do Poznania smile Monia czy mi sie wydaje czy Ty sie też tam
                        wybierasz? Kiedy?

                        a`propos snów - Babell - śnił mi się dziś Twój W. wink)))))))) nie wiem
                        dlaczego smile a poza tym mnóstwo innych rzeczy - m.in. Wołoszański smile

                        Chrumpsie - fajnie, ze w pracy fajnie smile

                        I Balbinka nie dojedzie do Wawy sad

                        a ja wczoraj byłam na suuuuper koncercie. Dawno się tak nie ubawiłam. Teatr
                        Muzyczny Capitol organizował koncert charytatywny dla dziewczynki z nowotworem
                        twarzy ( córka pracownika). Słuchajcie było bosko!!!!! Plejada gwaiazd
                        wrocławskich ( i nie tylko) Był takze Leszek Możdzer. Repertuar z rożnych
                        musicali, rewela po prostu. Dawno sie tak nie uśmiałam, a jak mała Martynka
                        wyszła na scenę to prawię się popłakałam. Koncert trwał prawie 3 h i nawet nie
                        wiem kiedy mi zleciało. W ogóle oni tam nawet ciasto piekli na scenie (
                        Formacja Chłopięca Legitymacje) i potem je zlicytowali za 5600 zł smile
                        Kawał dobrej roboty - i Ci faceci...mmmmmm

                        wracam do pracy - dziś jestem w domu wiec pewnie wieczorkiem sie odezwę, pa
                        • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 13:42
                          no tak, raz na ruski rok sie zjawie i wszystkich wygnało sad
                        • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 13:46
                          Strasznie lubie Możdżerasmile)

                          Kocurku-trzymam kciuki za mamesmile))

                          Hortiko- mam nadzieję, że Łusia pójdzie w ślady swojej imienniczki i ze tez wygrasmile)

                          Ant- w kinie mało sie działosmile) potwornie gorąco było i musiałam cos z siebie
                          zdjac by się nie rozpuscicsmile)) a film trwał chyba ze 4 godziny i było Żydach w
                          Polsce i o nienawisci i uprzedzeniach...

                          k.
                          • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:01
                            hahaha Bebell-oplułam monitor!!! toś ty z siebie ściągnęła ten stanik??? a ja
                            myślałam żekupiłas sobie i go zapomniałaś smile)) no faktycznie osoba sprzątająca
                            musiała mieć niezły ubaw!!
                            • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:07
                              Bebellku - no nie przyszło by mi do głowy takie orzeźwienie smile)))
                              spadłam poprostu z fotela ze śmiechu smile)))
                              • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:13
                                Bebell i co niby ten stanik tak Cie grzał ?smile)))no kochana to ja nie wiem ale
                                moje staniki to raczej z cienkiego materiału są smile)))))i niewiele grzejąsmile))))

                                A tak naprawde, spadlam tez z fotelabig_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:21
                                  Bebell - to Ty rzeczywiście W KINIE byłas a nie na FILMIE smile))))))
                          • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:13
                            a wiesz Bebellku ze on chciał wczoraj kupić swoja płytę za 1,5 tys zł???? smile
                            strasznie śmiesznie było smile fajny dał popis w ogóle .... acha i zapuścił
                            włosy uncertain

                            dawno w kinie nie byłam sad nie to że staniki tam chcę rozrzucać smile ale
                            wybrałabym sie na Pachnidło, z ciekawości. Mam nadzieję, ze jak wrocę z nart to
                            bedą jeszcze grali...
                            • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:30
                              Bebelek ja tez oplulam monitor. nosz mi jak jest goraco to troszke inne czesci
                              ubrania zdejmuje tongue_out no nie bede wnikac co to za gorac byl!! smile)) genialna
                              jestes, ale to juz wiedzialam smile)

                              Jaania a czytalas pachnidlo?? bo podobno jak ktos nie czytal (ja nie czytalam)
                              to sobie mzoe film darowac smile

                              Kocurku trzymam za twoja mame i jej operacje kciuki.

                              Z moja ukochana Zosienke tez i za jej wizyte u kardiologa!! Pitus humorek dzis
                              lepszy, czy znowu kopa trzeba??

                              Potwors, hop, hop ... zdrowa jestes czy nie???

                              Ant i co z Poznaniem i wizyta u Zuzy?? bo ona w kazdym swoim poscie pyta o nasz
                              przyjazd! a i ja chetnie poslinilabym sie patrzac na Zuzy M big_grin
                              • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:48
                                Marudka - czytałam dwa razy nawet smile dlatego miedzy innymi chętnie zobaczę
                                film, ciekawa jestem jak to zrobili

                                a teraz czytam Cobena, pierwszy raz w sumie ale wciaga
                                • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:55
                                  Jaania, no prosze cie, az 2 razy czytalas pachnidlo?? ja nie przebrnelam przez
                                  pierwsze chyba 20 stron. dalam sobie spokoj o ile pamietam po 1 morderstwie.
                                  podziwiam smile serio, bo ja zadko zucam ksiazki nie doczytawszy do konca,
                                  wlasciwie ta jest 2, pierwszy byl Lord Jim big_grin
                                  • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:14
                                    ano 2 smile
                                    a wiesz co, ja przez Lorda Jima też nie przebrnęłam..i jeszcze przez Chłopów i
                                    Portret damy...
                                    • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:19
                                      ja Chlopow mialam darowanych, polonistka film nam puscila. a portretu damy nie
                                      kojaze zupelnie smile
                                      • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:24
                                        Chłopów udało mi sie do połowy, a Portret damy to straszna nuda (Henry James),
                                        nawet był film z Nicole Kidman bodajże ale nie oglądałam
                                        • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:39
                                          ja na filmie chlopi prawie usnelam, wiec nie wyobrazam sobie jaka jest
                                          ksiazka smile kurna nawet film mi nic nie mowi sad( mam jakies braku kulturalne big_grin

                                          a Althea za twoj egz i jak najpozniejszy porod tez trzymam dzis kciuki big_grin
                                          • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 17:21
                                            a ja Chłopów bardzo lubięsmile) i Portret Damy też, tylko mnie zakończenie wkurzyło!!

                                            no, może ten stanik za bardzo mnie nie grzałsmile) ale za to się tak przyklejał
                                            potwornie i wszystko mnie swędzialo od niego, musiałam się go pozbycsmile))
                                        • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:39
                                          Tia...Bebell, jak mi b3edzie zimno, założę drugi stanik;P
                                • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:55
                                  Marudzia i Zuzia, wiecie ze u mnie taki wyjazd to nie taka łatwa sprawa, milcze
                                  bo checi sa ogromne, ale organizacyjnie troche czasu brak, bo jak ja mam
                                  zostawic Mała po całym tygodniu w pracy a z nia jazda i spotkanie to same
                                  wiecie...nie mam serca,
                                  no i dlatego nie wiem co powiedziec, ale raczej na mnie liczyc nie mozna w tej
                                  wyprawie przynajmniej w najbliższym czasie.
                                  • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 16:28
                                    dziś tak wieje że chyba też założę dwa staniki smile)
                                    • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 17:39
                                      Kurde, tylko to moge powiedziec, bo przeklinac mi nie wypada!
                                      Przykro mi strasznie,że nasze spotkanie nie doszło do skutkusad
                                      No i nieststy pozytywnej energii od b,franciszka nie dostałamsad
                                      I mnie to jakies dziwne sie wydawało...oferowali mi w zastepstwie wizytke u
                                      jakiejś innej pani doktor...sadWRRRR

                                      Oboje z męzem stwierdzilismy,ze widocznie tak ma by,że mamy nie dotrzec do
                                      stolicy...skoro tuz przed wyjściem na pkp nas dorwali.
                                      W tym głupim autobusie wytrzęsło mnie jak diablisad Jak na dany czas, musze
                                      chyba jednak zrezygnowac z tego srodka transportu.Męzul się nabija,ze się ze
                                      mnie księzniczka robi...ale ja naprawde kazdy mięsien czuję..zreszta może to
                                      przez tę okropna pogodę.
                                    • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:28
                                      straszna egoistka za mnie...tylko o sobie napisałam..

                                      Bebelku, ciesze sie ,że Lucja walczy i oczywiście nie zapominam o modlitwie!A z
                                      tym stanikiem...mmmm wyraznie byliście tylko w kinie...a film wiodocznie mało
                                      angazujący twe uczuciasmile

                                      Fantazyjna..tez tak myslałam..poszukaj w us...a szczotki uzywałas , by
                                      wizerunek poprawić!

                                      Jutko, no niestety, chyba będziesz musiała zadwonić do apteki i oni ci
                                      powiedza, czy mozna to brać.

                                      Kocurku! Dlaczego nie powiedziałas o mamie? wy macie zmartwienie a my wam się
                                      na głowe mielismy zwalić!!!Czuję sie jak głuptak i wyzyskiwaczsad

                                      Oj z yskierki sfinks sie wyczołgał...teraz będziemy pazury zjadac z ciekawości.
                                      Tylko yskierko uwazaj na siebie dobrze?

                                      Pkanetko, jak glowa? Mam nadzieję,że juz cie nie męczy.

                                      ergus..u nas też strasznie wieje.Świece i zapałki przyszykowane.

                                      Gdzie althea?






                                      Maruda, toz to jawna zdrada...tylko do męza zuzy jedziesz tak? to ja strzelam
                                      fochasad

                                      Olcia jak badanka? Mam nadzieje,że mała dzis juz ruszała się jak nalezy!

                                      Horticzko, biednaś z tym sciąganiem pokarmusad

                                      Mam nadzieję,że matalka jest juz w domku i w objęciach męzula.
                                      • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:32
                                        Kocurku, mam nadzieję,ze operacja się powiodła i mama dobrze się czuje.
                                        Althea, odezwij się, przy takich wichurach duzo dzieci się rodzi...ale moze u
                                        Ciebie nie wieje?ja zaczynam mieć lęki, boje się dziecko do szkoły jutro wysłać
                                        • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:45
                                          Marudko, humor mam dobry, nawet bardzosmile Nie wiem dlaczego, podobnie jak
                                          wczoraj nie wiedzialam dlaczego mam zly.

                                          Zoski serce cez zmian. Ubytki w przegrodzie sa ale juz jest tylko slad
                                          przeplywu miedzykomorowego, szmeru nie slychac. Natomist jedna zastawka dalej
                                          wiotka i jest dosc silny przeplyw, ale to podobno pozostalosc z zycia plodowego
                                          i jednym dzieciom sie szybko zamyka a innym dluzej. Lekarka powiedziala ze jak
                                          sie nie zamknie do roku to sie bedzie mozna zastanawiac czy sie w ogole
                                          zamknie. A podobno niektorzy dorosli tak maja i sie przypadkiem dowiaduja przy
                                          okazji innych badan bo to bezobjawowe. No coz, nie bedzie Zosia kosmonautasmile)))

                                          ALez ja nienawidze warszawy i tych korkow!!!! Pierwszy raz jechalysmy same (tak
                                          ze nikogo nawet nie bylo zeby ja zabawial). No i ona tam z tylu, tylem do
                                          kierunku jazdy i darla sie niemilosiernie. A korek byl jak cholera. W dodatku
                                          zaparkowalam na parkingu jakims osiedlowym gdzie wolno parkowac tylko
                                          mieszkancom. Ale lalo, a z tego parkingu mialam najblizej - nie bede z tym
                                          fortelikiem latac w deszczu. No ale okazalo sie za parking ma brame...No i jak
                                          przyszlam byla zamknieta na klodkesmile I juz mialam po taksowkie dzwonic (babka
                                          z tego bloku powiedzial ze niektorzy mieszkancy maja klucz - co co trzymaja tam
                                          samochody ale ona nie wie ktorzy a 20 przychodzi stróż), ale przyjechala jakas
                                          kobita. I po sprawdzeniu dowodu rejestracyhjengo i mojego dowodu mnie wypuscila
                                          z parkingu moim samochodem. Zosia sie zirytowala ze to tyle trwalosmile
                                          • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:08
                                            Kocurku, mam nadzieję,że tym razem mama juz będzie zdrowa jak rydzsmileMoja babcia
                                            miała taka kulkę, która podtrzymywała macice i sprawdzilo się.Na opercje była
                                            juz zbyt wiekowa.
                                            Fajnie,że sobie poogladaliscie spacerówkismile

                                            Pitusiu, ale numer.Tylko nie ma sie co dziwic mieszkańcom...pewnie nigdy nie
                                            mogliby zaparkowac przed swoim domkiem.Dzieki zośce szybko załatwiłyscie
                                            sprawęsmile Ma dziewczyna klasę, wie jak sie zachowacsmileCzyzby prezesowa jakies
                                            przeszkolenie jej zapodała? Hihi...pitusiu, juz teraz kupuj sporo koszuleksmile
                                            Mam znajoma z diurka w zastawce, strasznie ja nastraszyli, zabronili miec
                                            dzieciaczka, ale ta uparła się, pojechała do konkretnych lekarzy..i okazało
                                            sie ,że przez cały jej zywot uskuteczniano strachy na lachy.Ma 2 uroczych
                                            dzieciaczków i prowadzi bardzo ozywiony tryb zyciasmile
                                      • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:42
                                        Balbinko, nie mozesz tak sie czuc!. Ja wiedzialam o tej operacji od dawna, ale
                                        i tak nie moglabym nic zrobic. Wrecz wolalam sie zajac czyms - a w tym
                                        przypadku kimssmile A poniewaz Was nie bylo wyskoczylismy do 'swiata dziecka' i
                                        obejrzelismy spacerowki! Wiec prosze nie czuj sie w zaden sposob zle z tego
                                        powodu, szczegolnie, ze nie mialas pojeciasmile

                                        A mama jest juz po operacji i podobno sobie odpoczywa. Niestety nie udalo mi
                                        sie dowiedziec, o ktorej godzinie byla operacja bo najpierw nie odbierali a
                                        potem juz bylo po wszystkim - i to chyba nawet lepiej, ze nie znalam godziny...
                                        Jutro z nia porozmawiam ale dopiero po poludniu.

                                        Bebelku, z tym stanikiem to niezla historia! I caly czas modle sie o Malenka
                                        Lucje!

                                        I gdzie Olcia????

                                        No i zaraz Pitus wroci z badania!

                                        A ja zaraz ide usypiac Julcie, bo jakas zwawa jest! Przespala sie w swojej
                                        potencjalnej spacerowce smile)) Potem napisze jaka - bo pewnie Pitus
                                        zainteresowanasmile
                                        • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:46
                                          No zainteresowanasmile
                                          • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:10
                                            Kocurku, dobrze ze z mama juz po wszystkim i ze jest dobrze

                                            Balbinko tak sobie mysle ze moze to i dobrze ze nie jechaliscie tak strasznie
                                            wieje lepiej byc w domku,

                                            a ja wam powiem ze bedzie jeszcze w tym roku snieg i to pewnie za kilka dni bo
                                            mnie tak kolana bola ze ledwo chodze a to jest znak, mówie wamsmile
                                            • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:22
                                              cos do Was poleciałosmile
                                          • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:19
                                            Pitus, to super, ze wszystko ok u Zosismile))) no ale przygody mialyscie
                                            niesamowitesmile a spacerowka taka:
                                            www.piotruspan.com.pl/sklep/product_info.php?cPath=23_91&products_id=3385&osCsid=329b2078038fd8a082d66f78367c021f
                                            kolorem sie nie sugeruj, bo mozna sobie wybrac doslownie kazdy - zobacz ponizej
                                            w dostepnych opcjach. Nam bardzo podoba sie 2845 - wlasnie w takim Julcia
                                            jezdzila w sklepiesmile I byla baaaaaaaaaardzo szczesliwa, az w koncu zasnelasmile)))

                                            W swiecie dziecka spedzilismy ok. 2h - i praktycznie caly czas byl przy nas
                                            sprzedawca, ktory wiedzial doslownie wszystko o wszystkich wozkachsmile rowniez ze
                                            strony praktycznej, bo sam ma malego brzdaca. I polecil nam wlasnie wozki tej
                                            firmy, natomiast nie jest zwolennikiem peg-perego! A to dlatego, ze stelaze
                                            maja b.duzo plastiku, ktory nie jest odporny na duze mrozy. Akurat w tym roku,
                                            mala bida - ale naogol zimy sa u nas dosc mrozne. Poza tym jak zobaczylismy
                                            kolor czerwony peg-perego... to nam wystarczylo - ble... No i musze przyznac
                                            panu sprzedawcy racje, w naszej gondoli wlasnie slychac takie trzaski nawet
                                            przy obecnej temperaturze...
                                            Ogladalismy tez foteliki - ten sam mily Pan nam o nich opowiadal i polecil
                                            wlasnie foteliki:
                                            maxi cosi: tobi, i priori
                                            oraz foteliki firm Romer (niemieckie).
                                            Z tym, ze priori ze wzgledu na glebokie siedzisko moze byc dla dziecka
                                            niewygodne. Chodzi o to, ze kiedy dziecko rosnie nozki nie zwisaja mu w sposob
                                            naturalny z tego siedziska w dol tylko uciskaja dziecko w lydke. To z
                                            doswiadczenia mam. Dodatkowo przy ewentulanych wypadku, troche kiepsko jak
                                            dziecko ma wystawione nogi na wprost... 'Tobi' ma juz waski siedzisko i jest
                                            ok. Aha, do Tobiego trzeba miec b.dlugie pasy zeby przypiac ten fotelik, bo
                                            przypina sie go dookola stacyjki czy jak to sie tam zwie...
                                            Ale ogolnie polecal najbardziej fotelik 'Romera' i chyba sie skusimy.
                                            No i chyba na tyle, jak masz jakies pytanka to dawaj - bo jestem na swierzosmile
                                            • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:26
                                              No Balbinko, i ani sie waz myslec wiesz w jaki sposobtongue_out my tu na Was (a w
                                              najgorszym wypadku tylko na Ciebie) czekamy! Jak tylko br Franciszek bedzie
                                              przyjmowal to znowu sypialnie wypucuje!!!
                                              Wlasnie moja mama sobie przypomina, ze moja prababcia a jej babcia tez miala
                                              taka kulke miedzy nogami! tylko ta kulka to jej pod koniec zycia wisiala do pol
                                              uda! a prababcia zyla dlugo bo jakies 92latasmile
                                              Mam nadzieje, ze teraz mamie dobrze tam wszystko zrobili!
                                              A i Balbinko, moja mama wiedziala, ze bedziesz i bardzo sie cieszyla i kazala
                                              Cie mocno pozdrowic! Pewnie sie jutro zdziwi jak sie dowie, ze wizyta
                                              odwolana...

                                              No i jeszcze chcialam Wam powiedziec, ze Julcia sobie dzis siadala - tzn.
                                              podciagala sie do siadu za palce! samasmile wczesniej tylko ciagnela glowe - tak
                                              jakby brzuszki cwiczyla i zupelnie nie kumala jak jej dawalam palce do
                                              podciagniecia! a dzis ni z tego ni z owego!smile)) kochana jest...
                                            • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:28
                                              A jak ta teutonia jezdzi? ja s ie tez zastanawialam nad teutoniasmile moj brat
                                              miall parasolke teutonii i byla rewelacyjna. i bardzo polecal teutonie wlasnie.
                                              • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:31
                                                Pitus, zajefajnie!!! super, jednym palcem!!! nie ma zadnego porownania do peg
                                                perego! naprawde sie zajaralam... tylko cena duza, ale peg perego tez - cenowo
                                                na jedno wychodzi. A jak Julcia sie super w tym wozku prezentowala smile
                                                Mam fotke z krostkami - zaraz Ci posle.

                                                • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:34
                                                  musze pojechac zobaczyc. chyba sie w przyszlym tyg z zoska wybioresmile

                                                  zoski krost sie poprawily bardzo. poczekam az wszystko zejdzie i bede
                                                  prowokowacsmile

                                                  uciekam.
                                                • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:35
                                                  Melba, ale super foty!!! musze Ci powiedziec, ze super wygladasz z Kuba w
                                                  kazdym wiekusmile)))
    • lalisia78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:02
      M wrucil z bukietem kwiatow z pracysmile kwiatus tyle ile ma teraz na umowie jak
      to pieknie wygladalosmile
      • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:09
        Melbuś, Twoje zdjęcie w ciązy mnie powaliło!!!! Kubuś w brzuchy wygladal
        niezwykle zgrabnie. Na wszystkich zdjeciach wygladacie cudowniesmile)))***

        Kocurku, no to Zoski krostki tez takie. Łudze sie ze to nie skaza. Jeszcze mi
        sie przypomnialo ze jak bylam w Helsinkach w zeszlym roku to na ulicy widzialam
        same Teutonie. A ten Wasz kolor to jaki bo paleta kolorow mi sie nie otwiera a
        na www.teutonia.pl nie znalazlam tego numeru?
        • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:25
          Laliusiu, to super widok musial bycsmile fajnie, ze pomslal zeby Ci taki prezent
          sprawicsmile

          Pitus, krostki znikna. Ale musze przyznac, ze wygladaly niezaciekawie...
          wybierz sie koniecznie do lekarza, dostaniesz odpowiednie medykamenty do
          smarowania. Skora wtedy jest odpowiednio natluszczona, bo te krostki b.nie
          lubia kiedy sie je natluszczasmile no i tez mam nadzieje, ze to nie skaza. Ja
          nadal nie wiem co Julcie uczula... i chyba niedlugo przetestuje jablka, bo nie
          jadlam ich juz chyba ze 2msc a moze i dluzejsad
          a wozek jest koloru podobnego do tofee peg perego. Taki jakby kawa z mlekiem +
          czarny.
        • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:26
          Zajrzalam, przejrzalam z grubsza co nastukalyscie i jeszcze dzis napisze
          egoistycznie. Na osobistego posta musicie poczekac...
          Oglaszam, ze staran nie mamy zamiaru przerywac. Nie bede brala tylko na razie
          clo, bo nie bede miala mozliwosci pojsc na usg (nie ma mnie w domu od 7 rano do
          7 wieczor), a niech mi taka torbiel sie zrobi to ja mam krwotok jak w banku.
          Przezylam dwa razy i dziekuje, juz nie chce. Wiec nie chcialabym np. zeby w
          samolocie zaczela plywac w krwi... Tatanko Ty chyba mialas takie mocne
          krwawienia wiec wiesz, ze to normalnie jest przerazajace i oslabia organizm.
          Normalne starania beda - a jak. Ja sie zdaje na Tego Na Gorze - czekam na moj
          czas...

          Lalisiu przykro mi, ze Amelka ma taka straszna alergie - biedactwo. Firanka
          sliczna smile

          Pitus - super, ze trafila Ci sie ta babka smile No i Althea miala racje - to nic
          grozniego!

          Althea kurcze Ty to musisz siedziec jak na szpilkach.

          Do maila nie zagladalam wiec nie wiem czy jakies zdjecia mam wiec ew. komentarze
          beda jutro wink

          Ja jak na razie z pracy jestem dalej zadowolona smile

          Pozdrawiam Was serdecznie i tesknie za Wami kurka wodna...
          • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:29
            Chrumpsowa, i tak trzymacsmile no i fajnie, ze w pracy fajniesmile nie martw sie
            jeszcze dwa miechy i ja bede za Wami tesknic... jak pojde do roboty to moze nie
            byc latwo z odwiedzinami na forumsad((

            • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:32
              A moj M. kapie Zoske bo dzis wczesniej z pracy wrocil. I co chwile mnie wolasmile
              Przed chwila nie umial zalozyc pampersa, teraz wrzeszczy ze spiochy za male.
              Boshe
              • tycja78 Całusy z Londynu!!! 18.01.07, 20:39
                Nie czytałam , bo latam i zwiedzam i teraz dorwałam kompa to wam pisze i
                melduję, ze doleciałam szcześliwie, tylko teraz nie wiem jak eróce przez te
                wiatry, ciągle tylko o tym trąbia. Erga- spotkamy się? daj esa, bo nie mam
                twojego numerusad |Moj polski tu działa.

                Byłam juz w muzeum historii naturalnej, koło parlamentu, Boig bena i London eye.
                Wczoraj o 3 nad ranem jadłam kolację w Chinatown... chm......dobre było!
                jakieś wodorosty , krewetki i kaczxke w sosie cytryunowymsmile
                A teraz lecimy na salsę:0 czyli moje rytmy. Całuję was!!!!!!
                Jak wróce to moze jutro wiecej nastukam,. a teraz wybaczcie ze tak szybko i
                egoistycznie. Chciałam tylko wam zameldowacsmile

                ALE JA SATRASZNIE tęsknię za Macelkiem!!! jak sie z nim zegnałam to sie
                poryczałam jak głupia, a w komórce mam go nagranego i jego fotki i jego
                widokiem umiolam sobie długie podrózowanie metremsmile))))

                papa!!! do nastepnego!
                • chrumpsowa Re: Całusy z Londynu!!! 18.01.07, 20:47
                  Tycja milego pobytu w Londynie smile)))))))))))))) Sciski!!!
            • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:33
              no wlasnie gdzie Althea???

              a gdzie Olcia????

              Pitus, jeszcze apropos wozkow - to kolory sa 32 i mozesz sobie dobrac jaki
              chcesz. Malo tego, mozesz je mixowac tzn. ze siedzenie bedzie jednego koloru,
              oslonka na nogi innego, a np. swpiworek jeszcze innego. Tak wiec moze byc
              calkiem oryginalny wozeksmile Z tym, ze oslonke na nogi trzeba dokupic (88zl) i
              spiworek tez (ale tu ceny sa zroznicowane w zaleznosci od tkaniny).
              • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:35
                Niech sie m. wprawia!!! moj kapie Julcie ze mna praktycznie za kazdym razemsmile
                ale tylko w wodzie sie z nia zabawia, bo wszystko inne robie jasmile natomiast jak
                chce cos zrobic sam, to mu nie przerywam i nie wyrywam - niech robi bez wzgledu
                na to ile to bedzie trwalowink tylko nie znosze jak probuje jeszcze spac a on
                pyta, w co ma Julcie ubrac...
          • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:48
            Hej!
            No jak ja sie mam odzywac piszac jednoczesnie egzamin??? Dopiero wrocilam,
            jakims cudem wysiedzialam tam 4 godziny, nawet bez wyjscia do lazienkismile)))

            Chłopów przeczytalamsmile Ja wszystkie te połkowniki przeczytalam w liceum. Wtedy
            akurat mialam faze na czytanie.

            Kocurku, te foteliki Romer sa fajne. My sie nad min mocno zastanawialismy i nie
            kupilismy tylko dlatego ze sie nie dalo przypiac u nas w samochodzie, mielismy
            za krtokie pasy.

            Pitus, ciesze sie, ze dobrze z serduchem Zosi. Ja jako dziecko tez mialam
            jakies szmery, ale pozniej nigdy nic z tym nie robilam i zyje i mam sie dobrze,
            nic mi nie dolega.

            Melba u nas nie wieje aktualnie tak bardzo. A w weekend ma przyjsc zimasmile))

            Balbinko, to udalo sie, ze was zlapali w ostatnim momencie. Pewnie bray
            Franciszek zacznie niedlugo znowu przyjmowac i przyjedziecie do Warszawy.
            • hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:52
              Althea, a może byś napisała jak Ci poszło??? Co za kobieta...
              Kocurku-wózek mi się b. podoba.. szkoda, że nietani.
              Dobrze, że Zośka szmerów już nie ma, jeszcze żeby tylko wyniki cyto były dobrze
              i Pitus będzie mogła odetchnąć. A mężuś niech się wprawia!
              Ależ wieje, mam obawy o dach..
              • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:56
                Pituś, ja myslę,że z Zosią wszystko samo się wyklaruje, i wszystko będzie dobrze...
                Lalisiu, współczuję...szkoda Malenkiej ,że tak się drapiesad
                • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:59
                  Hortika, cos tam napisalam, zobaczymy. Nawet nie bylo tak zle, ale jakby nie
                  bylo przy tłumaczeniach jestem daleko do tylu za tubylcami.
                • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:59
                  a to moje ciązowe zdjęcie to sobie na lodówce powieszę, jako motywację;P
                  • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:20
                    witam sie wietrznie.
                    przed chwila zgasly nam swiatla w calym domu na moment.

                    Melba, ja tez chce Cie ogladac z Kuba w srodku.
                    plizzzz

                    Chrumpsowa, super ze Ci sie w pracy podoba.
                    a dojazdy wcale nie sa takie zle. zawsze sie mozna zdrzemnac smile

                    Pitus, super ze jedno zmartwienie juz masz z glowy.

                    Balbinko, mam nadzieje, ze jak sie tylko dowiedzieliscie,
                    ze nie jedziecie do stolicy, to za 5 minut mieliscie
                    autobus powrotny. bo jesli nie.....i byliscie w poznaniu dluzej....
                    to bura Ci sie nalezy, ze nie dalas znaku.
                    moglismy sie gdzies na kawce spotkac sad((

                    a! jesli chodzi o spotkania , to rozmawialam dzis z Anialm i umowilysmy sie na
                    spacerek we wtorek smile
                    no i Zuza, ja to sie juz nie moge doczekac, kiedy
                    przylaczysz sie z wozkiem do naszych spacerkow.

                    aaaa!i napisze Wam dzisiejsza wymiane smsow z moim M

                    na wprowadzenie : Magda wczoraj sie potwornie meczyla,
                    bo nie mogla zrobic kupy. wiec dzisiaj jak ja wreszcie zrobila,
                    to nie omieszkalam o tym fakcie doniesc zmartwionemu tacie.

                    wiec pisze : hura! jest kupa!
                    M : ciesze sie razem z toba. a u Magdy?
                • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:01
                  Melba, wygladalas jak Grocholasmile Kubus fajny taki maly, ale b. podobny do
                  siebiesmile))))

                  Nie wiem czy pisalam o zdjeciach Ergi. Obydwoje wygladacie super! A bLondyn tez
                  ładny, kiedys sie wybioresmile))
                  • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:12
                    a ja Ergi nie moge obejrzeć, bo jestem /byłam blondynka i nie rozpakowałamsad
                    • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:14
                      Melba, to ja ci zaraz wysle rozpakowane!
                      • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:19
                        i ja sie ciesze ze u Zosienki w serduchu wsio OK. i ze tatus ja myje smile) Pitus
                        dobrze ze humorek lepszy kiss*

                        I ciesze sie ze Althea dobrze napisala egz i ze jej sie nie spieszy z
                        porodem tongue_outP

                        Hortika ja tez sie boje o dach, u nas na 11 wieje jak ch...ra

                        Melba lece na skrzynke!!

                        Chrumpsik kiss*

                        Potwors melduj sie kurcze, no!!!!

                        Ant nie strasz sniegiem, plizzz....

                        i co tam jeszcze bylo??? ...
                        • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:30
                          Hejka! mam szczotkę nowątongue_out

                          Bebelku, Twoja historia ze stanikiem jest genialna!!!! szałowa!!!!!!!!!!!!!
                          I nadal modlę się o Łucję! naprawdę bardzo silna z niej dziewczynka! supersmile

                          Althea, na pewno zdałaś śpiewającosmile))) przecież z Ciebie taka zdolniachasmile

                          Ant, nie starsz śniegiem, ma tylko lekko posypać i znowu ciepełkosmile

                          Lalisiu, przykro mi z powodu tej alergiisad

                          Chrumpsie, Ty śpij w nocysmile no i przyjeżdżaj do nassmile

                          Balbinko, tak miało być! widocznie masz przyjechać w innym terminie!

                          Pituś, dzielna dzisiaj byłaś z Zosią! i super, że serduszko ok, że tatuś małą
                          kąpiesmile

                          Kocurku, buźka dla Twojej mamy! i wózek też sobie obejrzałam, a cosmile i jest śliczny!

                          Marudzia, ściski! kłuje jajnik????

                          Jaaniu, będę w Poznaniusmile na pewno! niech tylko P. się sprecyzuje.... ale
                          wychodzi że będą to moje feriesmile

                          Jutka, sen śliczny! oby prawdziwysmile ja miałam zdecydowanie głupszytongue_out uczyłam
                          znajomego grać na flecietongue_outPP a powiem tylko, że to mój stały wielbiciel, i Paweł
                          dorobił sobie ideologię dlaczego takie rzeczy mi się śniątongue_outPPP

                          Melbuś, boskie zdjęcia! Kubuś przystojniak! a Ty oszałamiającasmile))))

                          Gdzie Potwors?

                          Hortika, u nas tak wieje że modrzewie kładą się na dom.... boję się.... a ma być
                          jeszcze gorzej....

                          Tycja, baw się świetnie w Londynie! i miłego wywijania na salsiesmile

                          Erguś, i jak cieplej Ci w tych dwóch stanikach?

                          Yskyerka, tajemnicza się zrobiła....
                          • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:33
                            Monia jajnik kluje ale mniej niz wczoraj. wczoraj umieralam, byla opcja ze to
                            wyrostek i szykowalismy sie na ostry dyzur tongue_outP ale dzis zrobilismy co trzeba smile

                            Tycja usciskaj Ergunie od nas!!!

                            no to ide do tej wanny smile
                            • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:35
                              ja mojemu juz nawet nie mówię,że mi się jakis były śni...od razu aferasmile
                              • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:37
                                Melbuśsmile skąd ja to znam! tylko, że on nigdy moim nie był.... poznaliśmy się na
                                Krecie w 99' i tak jakoś coś go wzięło....(byłam oczywście z Pawełkiem)
                                • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:42
                                  Monia, to usciskaj Mame tez od nas smile

                                  a ja sobie wlasnie przypomnialam, ze my jutro z M mamy
                                  rocznice poznania sie smile
                                • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:42
                                  Kobitki czy któraś z Was ma jakiś kontakt z Olcią?? Martwię się bo sie wogóle
                                  nie odzywa. Niech któraś skrobnie smska...
                            • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:36
                              Marudzia ja myślę, że to P. powinien być w ostrym spięciu i jak kłuje
                              startowaćsmile miłej kąpieli...
                              Ja czekam na północy, mamy olbrzymi bukiet kwiatów dla mamy i chcemy jej dać o 00:01
                              • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:43
                                Marudka, wyrostek boli wyzej. I przy wyrostku to w sumie ciezko stwierdzic
                                gdzie tak naprawde boli. Mozna zrobic taki test, kladziesz sie plasko na
                                plecach, naciskasz brzuch po lewej stronie mocno palcami i szybko puszczasz.
                                Jesli przy puszczaniu czujesz mocny bol, mocniejszy niz przy naciskaniu to jest
                                spora szansa, ze to wyrostek.
                                • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:59
                                  Fantaisie, zycz Gosi wszystkiego najlepszego ode mnie teżsmile
                      • hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:20
                        jak to jak Grochola, kiedy ona czarna jest? Ale zdjęcia- cud!!
                        Gdzie ta Olcia?? Denerwuję się..
                        • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:27
                          Maruda, Jaania, ja Lorda Jima tez nie doczytalam do konca, ale dlatego,
                          ze jakos mi czasu braklo. ale z tego co pamietam, to chyba mi sie podobal, bo ksiazke mam i zawsze zamierzalam i ciagle zamierzam dokonczyc smile
                          no ale ja to wilk morski, moze dlatego smile

                          wlasnie Jaania...ty duzy wor zeglaski szyj, zeby mi wygodnie w nim bylo smile
                          • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:30
                            Misia gratuluje samozaparcia!! z tego co pamietam to ten Lord nuuudny byl tongue_out

                            No juz wiec co mi umknelo!! OLCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            Melbunia ty jak zwykle piekna i na zdjeciach 10 lat temu i na zywo w ostatnia
                            sobote!!! jak ty to robisz kobieto??!?!? zdradz chociaz mi sekret!! plizzz smile

                            chyba pojde sie juz myc i z ksiazka do wyrka!!

                            a Balbinko, Zuzki M to pierwszy ale nie jedyny powod zeby jechac do P-nia smile))
                            wiec sie nie gniewaj kiss**
                        • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:29
                          Althea, dziekismile
                          Olcia...odezwij się!
                          • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:32
                            Cholera, gdzie jest Olcia??????????????????????
                            • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:34
                              Misia sms genialnytongue_outPPP
                              U nas też dzisiaj nie było prądu....
                              I jak Ci fajnie ze spotkankiem z Anialm, ale ja już coraz bliżej przyjazdu do Wassmile
                              • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:00
                                Misia, M supersmile

                                Alez wieje, no wiec moj M zaproponował z tego powodu wspólne spanie całej
                                rodziny w jednym łóżku, pewnie bedzie ciekawie tylko ciekawe tez kto sie wyśpismile

                                Marudzia a wiesz jak mnie te kolana rwą???normalnie to powinno nas zasypac tak
                                mnie bolą, juz sobie ostrze pazury na nartkismile

                                Monia całusy dla Mamy na jutrzejsze jej świętosmile
                                rozmawiałam z M o małej Łucji, trzymamy kciuki wszyscy, człowiek dopiero w
                                obliczu sytuacji z którymi sie styka docenia to co ma, a ma co doceniać.

                                Tycja, baw sie dobrze w Londyniesmile)

                                LEce ogladac Melbunie mam nadzieje ze mamsmile
                                • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:06
                                  Melbunia, super wyglądaciesmile))i faktycznie wyglądasz jak Grocholasmile))

                                  • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:07
                                    i mnie melbowe foty sie bardzo podobajawink)

                                    Olcia- daj znac plizzz!
                                  • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:08
                                    Olciu odezwij się!!!
                                  • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:09
                                    i mi się te Romery w ogóle nie podobaja. A Priori mamy, Tośce jest w nim
                                    wygodnie i jestesmy zadowoleni. Ale pewnie Tobi jest bardziej nowoczesny.
                                    • jutka7 ciemno wszędzie 18.01.07, 22:13
                                      głucho wszędzie smile) prądu u nas niet smile burza się rozpętała, błyska się i
                                      grzmi, szok smile) I love it!!

                                      ale martwię się, ze Olcia nie daje znaku, zawsze daje, mam nadzieję, ze nie
                                      zatrzymali jej w szpitalu...
                                    • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:13
                                      I fajnie, ze z Zosieńką Oksmile) i ze tata ją kąpiesmile)

                                      A Tośka znów chorasad( goraczka i gardłosad(( nie wiem skąd to złapała...
                                  • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:17
                                    Wpadłam dopiero do domu i zaraz lecę do neta, bo wczoraj wieczorem znów serwer
                                    nie chciał mnie wpuścić.

                                    Cholercia gdzie Olcia, martwię się o nią.

                                    Melbuś Althea ma rację kubuś podobny do siebie, ale słodki w każdym wieku wink)
                                    Nie chce Ci słodzić, ale nic się postarzałaś, serio. A jeśli chodzi o
                                    kilogramy, to z wiekiem powinno się troszke przybrać, bo wtedy nie widać
                                    zmarszczek i ciało nie traci tak szybko jędrności. Ja w to wierzę i stoduję tę
                                    metodę wink)

                                    Pituś mówiłam że tak będzie!! Cieszę się że to się potwierdziło. No i masz
                                    rację pomyliłam się umówiłam się na 25.01

                                    Monia a jaka jest metoda babelkowo-kocurkowa bo ja chyba byłam wtedy nieobecna,
                                    ale "mam zwolnienie" wink)

                                    Lalisia ale ten twój mąż kochany.
                                    • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:28
                                      A Yskierka boi się przyznać że leci znów do jakiego buszu i będziemy na nią
                                      krzyczeć wink)) A tak na serio, to niech dziewczyna odpocznie u boku mężula w
                                      ciepłym klimacie. Nie chce mówić głośno żeby nie zapeszyć ale mam przeczucie że
                                      już będzie dobrze. Ale nadal kciuki zaciskam.

                                      A lekarza nie chiałam zmieniać, bo chce już mieć to za sobą, najwyżej potem
                                      zmienię. To jest takie badanie że chyba nic mi tam w środku nie rozwalą. To co
                                      mi tam. I wiecie powiem wam że przyda mi się ten miesiąc przerwy - za 3
                                      tygodnie lecę do Egiptu, wczasy jeszcze nie wykupione, ale urlop zarezerwowany.
                                      Tylko 12 lutego tam jest święto niepodległości, mam nadzieję że bomb nie będzie.
                                    • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:29
                                      no kurcze, gdzie ta Olka? no chyba, ze gazeta mnie oszukuje i nie pokazuje
                                      wszystkiego...

                                      Althea, noz kurka wodna, zapomnialam na smierc, ze Ty ten egzamin masz! swoja
                                      droga to niezla jestes - w takim stanie pisac egzaminy! Podziwiam!!!

                                      Bebell, no ja wlasnie pamietalam co Ty mowilas o Priori! wiesz, pewnie co mama
                                      to opinia - ale ten facet byl szczery i mowil co wiedzial. Podobalo mi sie jego
                                      podejscie do klienta! jak mowilam cale 2h z nim spedzilismy i on caly czas
                                      nawijal, az sie zmeczylamwink
                                    • potwors Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:30
                                      Wpadam na chwile sie zameldowac. Ja sie czuje lepiej, chociaz wciaz kaszle.
                                      natomiast bylam u lekarki, ktora dosluchala mi sie czegos w plucach (ostatnim
                                      razem nic tam nie bylo). w zwiazku z tym jutro rano mam pedzic przeswietlic
                                      sobie pluca, a potem po poludniu do lekarza (jej nie ma jutro, tylko zastepuje
                                      ja inny - moj ukochany lekarz mojego meza - ten co zawsze marudzi o dwoch latach
                                      staran). I antybiotyk mi zmienia na jakis mocniejszy, ale z tym wstrzymam sie do
                                      jutra, zobacze, co powie tamten lekarz.
                                      Wcale mi sie to wszystko nie podoba sad
                                      Ide spac.
                                      Buziaki dla Was!
                                      • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:32
                                        U nas były dziś kłopoty z siecią i tylko Was doczytałam i idę spać.

                                        Martwię się brakiem meldunku od Olci.

                                        dobranoc
                                        m.
                                        • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:44
                                          kurcze i Olcia sie jeszcze nie zameldowala sad(

                                          Potworsik kciuki trzymam, niech cie wreszcie wylecza, no!!!

                                          Beblek buziaki dla Tosi ...

                                          i branoc laski, branoc ... nie wiem jak usne przez te chalasy za oknem sad
                                        • ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:45
                                          tez czekam na meldunek Olci mam nadzieje ze nie ma tylko czasu nam zameldowac i
                                          ze jest dobrze,

                                          Bebell teraz dzieci łapia wszytko i wszedzie, my dopiero co sie wykaraskalismy
                                          z chorobska dzisiaj był pierwszy dzien w przedszkolu, a tam grupy malutkie,
                                          duzo dzieci choruje, ciekawe ile moje teraz wytrzyma, jak sie rozchoruje to ja
                                          przytrzymam w domu dłuzej po co sie ma meczyc...

                                          • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 23:00
                                            Melba, ale mialas super pilke przed soba smile
                                            faktycznie zgrabny mialas ten brzuszek smile
                                            a Kuba to bardzo ladny chlopiec i jako 4 latek
                                            wygladal bardzo dojrzale.

                                            • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 23:08
                                              Olcia...uf...
                                              to teraz wszyscy moga isc spac smile

                                              Bebell, posluchalam sobie dzisiaj.
                                              zawsze najbardziej mnie interesuje jak toczy sie dalsza czesc
                                              rozowy, jak juz milkna mikrofony.
                                              no i chyba ciezko jest w tak krotkim czasie doglebnie zglebic smile))
                                              kilka tematow. dzis jakos tak bardziej monologowo bylo wink
                                            • misia-ma dobranoc.. 18.01.07, 23:09
                                              smile
                                      • lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:43
                                        Potwors to chyba jakiś okropny wirus panuje albo jaka paskudna bakteria, bo ja
                                        miałam najpierw zapalnie krtani potem oskrzeli mimo brania antybiotyków,
                                        miesiąc póżniej znowu nawrót, Chrumps też długo się męczyła na antybiotykach z
                                        zapaleniem oskrzeli. Mam nadzieję że to już końcówka Twojej choroby.
    • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:57
      Czesc, przeczytalam tylko tamta setke postow i nie bardzo pamietam.
      Najbardziej mi utkwilo w pamieci to, ze Bebell stanik w kinie zgubila smile))
      Bebell ze zdjec na "taka" co staniki po kinach gubi to nie wygladasz,
      koniecznie musze Cie kiedys poznac smile))
      Kocurku jak mama, mam ndzieje ze juz po wszystkim i jest bardzo dobrze.
      Tatanko mam nadzieje, ze zdjecia brzucha juz siedza na skrzynce?
      Po tytule jedne z postow w tej 100-tce widze, ze Tycja juz na wyspie
      wyladowala smile
      A u nas troche lepiej, Julka postanowila, ze az taka wredna nei bedzie i
      ruszyla sie troche na monitorach i potem na usg tez. Jest lepiej ale i tak
      musze isc znowu w poniedzialek. Dzisiaj widzielismy ja na 3D ale moj wredny
      dziec zaslonil sie skrzyzowanymi rekoma i buzi calej nie chciala pokazac, jak
      zaczeli znowu brzuchem trzasc to sie jeszcze nogami nakyla i tyle bylo
      ogladania. Mam tylko jedno zdjecie, na ktorym widac pol buzki i skrzyzowane
      raczki. Julka ma duze pultyny i podobno ma tez wlosy, lysa nie bedzie.
      Mam liczyc ruchy jak nie bedzie 10 to mam dzwonic i jechac do szpitala a w
      poniedzialek znowu do lekarza.
      No to pozniej Was dalej poczytam, buziaki i dzieki za trzymanie kciukow.
      • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 23:28
        Olciu, będzie dobrze!

        dziękuję w imieniu mamy, teraz czynimy cuda, żeby nie poszła spaćsmile))

        Jutka, też masz powód do radoścismile))) ja się boję....

        Lirio, metoda banalnasmile ale wyczerpującasmile lecicie po prostu po całoścismile)))
        • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 00:19
          Troche podczytalam i stwierdzam, ze jak mnie nie ma to Wy jakos bardziej
          aktywne jestescie.
          Althea widze, ze date podalas, ciekawe czy dotrzymasz smile))
          Misia nie napisalas jak z ta kupka u Magdy no bo u Ciebie to wiemy smile)))
          Kocurku ja sie zastanawiam jak babcia czy prababcia chodzily tak z ta macica
          miedzy nogami?
          Mam nadzieje, ze mamie sie wszystko dobrze zagoi i koniec przygod bedzie miala.
          Chrumpowa fajnie, ze prce dalej lubisz smile Szkoda, ze dojazdy takie kaszaniaste.
          Fantaisie buziaki dla Goski.
          Maruda i jak szefowa po powrocie, wie o CV?
          Nie wiem co jeszcze.
          Aha wczoraj gin powiedzial, ze o oobracaniu upartego dziecia nie ma mowy.
          Wszyscy od tego odchodza, jakies tam ich organizacje ginekologicznie odradzaja
          i niby to niebezpieczne jest, duzo dzieci i tak wraca glowa do gory w ciagu
          paru minut. Rozmawialam tez z pielegniarka u niego w gabinecie i mowila, ze ona
          miala pierwsze dziecko obrazane i byla niebezpieczna sytuacja bo malemu zaczelo
          bardzo tetno spadac ale wszystko sie wyprostowalo a on za 15 minut znowu glowa
          w gore sam sie obrocil. Wiec mam sobie wybic to z glowy i tyle.
          To buzka, jutro jestem w domu to pewnie cisza na forum bedzie.
          • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 01:06
            Gosia wycałowanasmile wzruszona poszła właśnie spaćsmile na widok kwiatów oniemiała,
            bo P. nie było za nich widaćsmile))) idziemy więc spać
            Buzi

            Pituś! dla Twojej mamy wielkie buziaki urodzinowe od nas wszystkichsmile)))
            • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 03:52
              wiatr mnie obudził;więc przyszłam i na szczęscie z Olcia i Julcią wszystko
              oksmilemogę iść spac dalej...
              • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 08:22
                Melduję, że bielany przetrwały wichuręsmile

                Olcia uffff dobrze, ze wszytko dobrzesmile
                • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 08:27
                  Mokotow tez ale bylo ciezko. Jak ja nienawidze takigo wiatru!
                  • pkaneta Piąteczek :) 19.01.07, 08:28
                    • pkaneta Re: Piąteczek :) 19.01.07, 08:37
                      ...No i oczywiście za szybko enter wcisnęłam...ale mi się spieszy
                      Własnie wylądowałam w pracy za biurkiem i już popędziłam zobaczyć czy Olcia
                      sięm odezwała
                      Olciu - Ty to potrafisz budować napięcie smile Ale bardzo się cieszę że panna
                      Julcia zdecydowała sie troszkę poruszać ku uciesze publiczności smile) Dobrze
                      będzie
                      Althea- Ty to masz zdrowie z tymi egzaminami - ale wszystko dobrze poszło,
                      prawda??
                      Melba- wielkie dzięki za fotki - Kubuś przesłodki,rodzice fiu, fiu niczego
                      sobie a brzuszek miałaś bardzo śliczny smile)
                      Fantaisie - najserdeczniejsze życzenia dla mamy
                      A dzisiaj są urodziny mojego taty - wieczorkiem po pracy lecę do niego -
                      napewno popróbujemy jego nalewkowych dzieł smile) Robi chyba najlepsze nalewki
                      świata - porterowa jest poprostu aż...brak mi określenia wink
                      Balbinko - mnie ta głowa to chyba na te wiatry tak bolała - jeszcze wczoraj pół
                      dnia z bólem walczyłam ale dzisiaj jest już ok.
                      Rozpoczynam kolejny dzień pracy - dzisiaj tylko do 18....( hihihi TYLKO )
                      Szalenie milego dnia Wam moje drogie życzę - i oczywiście cały czas jestem on
                      line smile)
              • pitu_finka Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 08:25
                Waszystkiego naj, duzo zdrowka, pociechy z Moni i P. i malutkiej wnusi albo
                wnusia do tulenia juz na nastepne urodziny!!!!!!!!!
                • ma_ruda2 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 08:48
                  ja sie rowniez dolaczam do zyczen dla Gosi!! Kochana, zdrowka, szczescia i
                  wnuka / wnuczki jak najszybciej!! kiss**************

                  Olcia ufff... wiedzialam ze bedzie dobrze smile

                  Althea nadal 2 w 1??

                  i melduje ze tarchomin rowniez przezyl wichure, ze mna gorzej, cala noc tulilam
                  sie ze strachu do meza smile

                  to milego dnia smile
                  • nika112 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 09:19
                    I ja się witam smile

                    i przyłączam do życzeń. Wszystkiego najlepszego !!!

                    U nas też wiało strasznie całą noc. I jak do pracy jechałam to po drodze
                    mnóstwo zwalonych i połamanych drzew było.

                    Kocurku ciesze się że mama już po operacji i że dobrze się czuje.

                    Finko dobrze że z serduszkiem Zosieńki wszystko dobrze. A przygodę z parkingiem
                    niezłą miałaś.

                    No no Bebellku musiało być w tym kinie naprawdę gorąco smile
                    A jak dzisiaj małeńka Łucja?

                    Olcia super, że z Julcią ok. Pamiętam, że Ola też miała takie dni że prawie się
                    nie ruszała. Także napewno wszystko jest ok.

                    Althea jak dzisiaj samopoczucie?

                    Balbinko szkoda, ze wasze odwiedziny w stolicy nie doszły do skutku.

                    Melbuś mogę prosić o fotki?

                    Chrumpsiku dobrze że nie rezygnujecie ze staran.

                    Potwors dobrze że ze zdrówkiem już lepiej smile

                    I nie pamiętam więcej...

                    Odezwali się dziś rano z podyplomówki, że zapisali mnie na listę rezerwową. O
                    przyjęciach decyduje kolejność zgłoszeń, a w pierwszej kolejności przyjmują
                    pracowników dużyc firm. A nasza się niestety do takich nie zalicza.
                    A szkoda, bo się cieszyłam na te studia sad

                    Buziaki dla wszystkich
                    • zuza1978 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 09:25
                      Hejsmile)
                      Witam sie z rana i też przyłączam się do życzeń.
                      Dziś piewrszy dzień urlopu szefa i są możliwe dwie opcje - albo będzie
                      koszmarny bałagan i mnóstwo pracy (wszyscy klienci odezwą sią z nieciepiącymi
                      zwłoki problemami w momencie, gdzy szef będzie miał wyłączoną komórke i będzie
                      wylegiwał się na plaży) albo tydzień spokoju.
                      Stawiam na to pierwsze
                      A my jutro idziemy do Misi smile))))
                      • misia-ma Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 09:37
                        hej wszystkim!

                        Zuza,dobrze ze po wczorajszym jeszcze sie cieszysz, ze idziesz do nas smile
                        bo ja to sie balam, ze nagle "cos" Wam wypadnie.
                        i wcale bym nie byla zdziwiona
                        • althea35 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 10:47
                          Witam tradycyjnie w dwupakusmile

                          Olcia, super ze Julcia sie troche powiercila, ale swoja droga to uparciuch z
                          niejsmile

                          Najlepsze zyczenia dla rodzicow obchodzacych dzisiaj urodzinysmile

                          Widze, ze jakos przezylyscie ta wichure.

                          U nas nie wielo, ale za to popruszylo nieco i jest -2smile Czyli mrozu tez sie
                          doczekalam. Teraz tylko materacyk na dwor, a potem to juz tylko rodzicsmile

                          Buzka dla wszystkichsmile
                        • kocurek100 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 10:50
                          Monia, wczoraj mi sie przeoczylosad Wszystkiego najlepszego dla Twojej
                          wspanialej Mamy!!!! wycaluj ja od nas!!!

                          Olcia, wszystko jest dobrzesmile Julcia po prostu ma taki czas! a na badanie idz,
                          no bo kontrola musi byc, nie?

                          Nika, mam nadzieje, ze ktos sie wykruszy i wskoczysz za niego na te studiasmile

                          Misia, Twoj m. pisze malo, ale za to jak juz cos napisze... niezly jestsmile))

                          Rozmawialam z mamasmile czuje sie dobrze, prawdopodnie jutro ja wypisza. Przy
                          badaniu porannym szukali jej wacika, bo mialy byc dwa wg. opisu - a wyciagneli
                          tylko jeden... mam nadzieje, ze dobrze sprawdzili...

                          Balbinko, wiesz co? Jednak nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo! Przez
                          te wichury sa olbrzymie opoznienia PKP... lub wogole odwoluja, nie chce mi sie
                          myslec co byloby gdybys musiala sie telepac PKSem... a wczoraj zapomnialam
                          napisac, ze dzwonilam do Bonifratrow i powiedziano mi, ze poki co wszyscy
                          zakonnicy nie moga przyjmowac pacjentow - az do odwolania. Byc moze wlasnie w
                          lutym prefekt (chyba tak sie nazywa ich przelozony) ponownie pozwoli im
                          dzialac. Dziwne to troche...
                          • kocurek100 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 10:54
                            Pkanetko, dla Twojego Tatusia rowniez wszystkiego co najlepsze!!! no i milej
                            imprezki dzis zyczesmile

                            Dziewczynki dzieki za wszystkie kciukaski trzymane za moja mame!!! calusy dla
                            wszystkichkiss*****************************************************

                            Bebelek, jak Tosica? i mam nadzieje, ze jeszcze lepsze wiesci od Lucji dzis
                            beda!

                            Althea, no to wszystko gotowe - mozesz rodzicwink nie denerwuejsz sie troszke?
                            • megi.1 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:05
                              Serdeczne życzenia dla wszytkich rodziców obchodzącyh dzis urodziny!!!

                              Kocurku dobrze, ze mama dobrze sie czuje po operacji i że niedługo wraca do
                              domusmile

                              Ciesze się, że z Zosi serduszkiem wszytko dobrzesmile Pituś dzielna jestes z tymi
                              wyjazdami z Zosiąsmile ja się jeszcze nie odważyłam jechać sama z Mikim, choć i
                              okazji nie miałam zbyt wiele.

                              alez dobrze że dziś piąteksmile))
                              • megi.1 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:08
                                Altheo witaj 2 w 1smile)) mam nadzieję, że mimo niewymrożonego materacyka
                                maleństwo będzie na nim słodko i duzo spałosmile

                                Marudko jak tam po powrocie szefowej, da się wytrzymac?smile
                                • megi.1 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:10
                                  Czy ja mogę prosic o zdjęcia Melby, bo do mnie nie dotarłysmile

                                  Tycjo dziękuję za pomoc i życzę super udanego pobytu w angliismile
                                  • nika112 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:17
                                    Pkanteko najlepsze życzenia urodzinowe także dla Twojego Taty!

                                    Kocurku próbowaliśmy wkładać Olę w tą chustę tak przodem i moje wrażenia nie są
                                    najlepsze. I Oli i tacie, ktory ją nosił nie było zbyt wygodnie. Zdecydowanie
                                    wygodniej dziecko nosi sie bokiem.

                                    Tysiu miłego zwiedzania smile



                            • erga4 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:14
                              Kocurku-dobrze że mama już po wszystkim - niech teraz wraca do sił!

                              Tysia - do kiedy jesteś w Londynie? ja tylko poniedziałki mam wolne więc może
                              udałoby mi się w poniedziałek pojechać do londynu.

                              Melbuś - ale super wyglądałaś z brzusiem!!!!
                              dostałaś moje rozpakowane? bo jeśli nie to mogę ci przesłać,

                              Olcia - dobrze ze julcia się troszkę poruszała smile)

                              I nalepsze życzenia dla Gosi Fantazyjnej!! niech w końcu babcią zostanie smile)

                              I dla Tatusia Pkanetki również życzenia!!
                              • bebell Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:24
                                Yo!

                                Najlepsze zyczenia dla Mamy Pitusia, Taty Pkanetki i Mamy-Fantazyjnejsmile) Monia-
                                usciskaj Gosię od nas z całych sił i powiedz, ze takich babeczek to ja jeszcze w
                                życiu nie jadłam!!smile))

                                Olcia-dobrze, ze się meldujeszsmile) i buziak dla Julkismile) aaa! no i widzisz pozory
                                myląsmile) ja mam na swoim koncie rożne dziwne akcjesmile)

                                Misia- ja też sobie myślę o czym oni jeszcze sobie gadalismile) bo oni sobie gadaja
                                zawsze dwie-trzy godziny, a potem tylko 25min programu robiasad(

                                Nika- szkoda, ze lista rezerwowasad( trzymam kciuki, żeby się ktos wykruszył!

                                A ja znów prawie całą noc w plecy miałam. Tadek je i je a Tosia miala majakisad((
                                pojechała już do lekarza. Pewnie znów jej dadza antybiotyk. Nie podoba mi sie to
                                wcale.

                                k.

                                ps. Althea-jak tylko -2 to za bardzo tego materaca Ci nie wymrozismile)
                                • bebell Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:28
                                  Świeżych info o Łusi nie miałam jeszcze.
                                  Znów mnie taki lęk potworny za gardło chwyta...
                                  Esemesujemy regularnie z BombąMoniką i jak jej napisałam wczoraj o tej morfinie
                                  i o tym wylewie to Monike zmroziłosad((
                                  Oni to Maleństwo tak szprycuja i szprycują... boje się, ze niewiele z Niej
                                  zostanie...

                                  k.
                                  • bebell Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:29
                                    I boję się odbierac esemesy... i telefon tez się boje odbierac...

                                    k.
                                • althea35 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:29
                                  bebell, dlatego czekam na wiecejsmile W poniedzialek ma byc -10smile
                                  • bebell Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:30
                                    no, -10 to juz konkret!
                                    ja chce -12 w dzień i -20 w nocy! bedzie bosko! i śnieg chce, taki po kolana!
                                    • ma_ruda2 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:34
                                      bebell napisała:
                                      > ja chce -12 w dzień i -20 w nocy! bedzie bosko! i śnieg chce, taki po kolana!

                                      Wariatka tongue_outP
                                      za Lucje nadal mocno zaciskam kciuki, wierze ze silna jest, a to czym ja
                                      szprycuja nie zaszkodzi! a pomoze napewno!!

                                      Megi do doopy jest w pracy, ale kto by sie tam przejmowal?? big_grin

                                      Dolaczam sie do zyczen dla rodzicow naszych foremek!!! kiss
    • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 11:32
      Pitus- własnie mejling gazety przysłał mi sztuke relaksu w spasmile) no, ale na
      razie skasowałam, bo my dopiero za jakieś 10 miesięcy jedziemysmile)
      • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 11:38
        i tez mam opryszczęsad( juz drugą w przeciągu miesiącasad(
        • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 11:41
          a ja wlasnie mrozilam dzis rano opryche, bo chyba chciala sie robic!!! sad

          zapomnialam wczoraj sie pochwalic!! moj M znow opublikowal swoje zdjecie
          podwodne w gazecie. niestety znow tylko wyroznienie sad ale zgadnijcie KTO jest
          na tym zdjeciu?? tongue_out
          • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 11:57
            Marudka i my tego zdjęcia jeszcze nie mamy w skrzynkach??? ja się pytam:
            dlaczego???!!!smile))

            bebell w przypadku takiego maluszka jak Łucja trudno chyba znależć ten złoty
            środek podawania leków przeciwbólowych: tak żeby maleństwo nie cierpiało i tak
            żeby nie wyniszczać i nie uzależniać organizmu. Mam nadzieję, że lekarze wiedzą
            co robią!
            • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 12:00
              Megi, mialyscie to zdjecie na skrzynkach bo to jedno ze zdjec z CRO smile)
      • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 12:00
        No jedziemy, jedziemy. Juz sie nie moge doczekacsmile)))))
        • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 12:02
          Biedna Tosiasad
          • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 13:40
            Ha! jak się okazało Tosia wcale nie biedna! dziecko znienacka ozdrowiało!
            Tylko skąd ta goraczka?? wczoraj miała 39st...

            Zaczęłam wczoraj po raz drugi czytac Pachnidło. Jaania mnie natchnęłasmile) i w
            srodku nocy zaczęłam obwąchiwac Tadziasmile)) karmelem to mu główka nie pachnie,
            ale i tak całkiem zapach przyjemnysmile))
            • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:10
              hej hej
              ja się witam smile ale fajnie ze dziś piątek, jutro się wyspię!!!!!!!!!!

              życzenia najlepsze dla wszystkich rodziców forumkowych tongue_out

              Bebell - tez bym sobie powąchała małego Tadzika smile)))
              a co do czytania to wciągnąl mnie ten Coben na tyle, ze jak wczoraj u nas
              zgasło światło to czytałam przy świczce..potem stwierdziłam, ze chyba mnie
              pogrzało, stara jestem i jeszcze wzrok sobie psuję smile

              za malutką Łucję trzymam cały czas kciuki, mocno!!!!

              czy ja już pisalam ze w dniach 5-7 luty jestem w Poznaniu????? a jesli pisałam
              to dlaczego nikt się tym nie zainteresował??? smile))) 5 luty to pierwszy dzień w
              nowej pracy i od razu mam jakąś prezentację prowadzić, trzęsę porami....

              co tam jeszcze - Nika badź dobrej myśli z tymi studiami. A jak sie dostaniesz
              to zobaczysz ze bedziesz jeszcze żałować jak w sobotę bedziesz musiała rano
              wstawać smile tak jak ja teraz smile ale generalnie jest ok smile

              co tam jeszcze? widzę że Olcia stresowała nas i się nie odzywała

              acha - nie mam zdjec ciężarnej Melby - czy mogę dostać????

              jezu, skleroza, nie pamiętam co dalej sad

              acha - Misiam - wymiana smsów boska, rozwaliło mnie prawie tak samo jak maż
              Yskyerki z tekstem "słyszysz? pralka skonczyła prać..." smile

              czy Matala sie odzywała?? mam nadzieję, ze u niej w porządku...

              acha - Misia - mój P. ma taki wór żeglarski, wszyscy mu go na rejsach
              zazdrościli smile nie jest taki duży ale Ty taka filigranowa jesteś to sie
              zmieścisz tongue_outPP

              a ja dziś na fajny koncert lecę - w Imaprcie grają piosenki Grechuty wiec
              wieczorkiem mnie nie bedzie. A wczoraj mimo szczerych chęci brak prądu
              spowodowal to że nie mogłam sie włączyć w dyskusje smile
              papa
              • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:19
                mam nadzieję że Łucja ma się coraz lepiej i jest coraz silniejsza..
                • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:20
                  acha, Erga - super zdjęcia
                  i jak Ci włosy urosły!!!!!
                  fajnie razem wyglądacie smile
                  • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:34
                    Jaania chętnie bym się z Tobą wybrała na koncert piosenek Grechutysmile

                    Moje dziecko siedzi w kojcu i buczy ze jest samo, nie doceniając tej odrobiny
                    prywatnosci ktorą ma;P mam się władować do tego kojca z nim??? toż on ma
                    nośność tylko 15kg a Miki sam waży prawie 10;P

                    Bebell rozwaliłaś mnie tym obwąchiwaniem Tadzikasmile)) Ty wogóle jesteś
                    zaskakującą kobietą, ten biustonosz w kinie wink))) a co do "Pachnidła" to jak
                    dla mnie książka nie jest złą ale nie jest rewelacyjna, za dużo opisów za mało
                    akcjismile a ja lubię jak coś się dziejesmile

                    Balbinko dlaczego się nie odzywasz??? pamiętasz o obowiązku meldowania sie??!!!

                    glodna jestem...
                    • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:37
                      Megi zapraszam, bedzie jeszcze fajniej smile
                    • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:37
                      Megi, ja tez jestem głodna! Masz jakis pomysl, co by tu zjesc???
                  • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:37
                    Jaaniu - dopiero byłam u fryzjera przed świętami.. za szybko mi włosy rosną smile
                    • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:46
                      Megi- teraz buczy, ze jest sam, a za 15lat powie:"wyjdź z mojego pokoju!"...

                      Althea- ty ostatnio jesteś jakos mało kreatywna kulinarniesmile)) u mnie dziś
                      makaron z sosem pomidorowymsmile))

                      a jutro ide na imprezę!!!!! razem z moim M!!!! a Tadek zostaje z Tosią, babcią,
                      butelka i sztucznym mlekiem! mojego nie mogę mu sciagnąc, bo pozyczylam laktator
                      Patrycji.
                      cieszę się!

                      k.
                      • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:55
                        jaania, ty to masz fajnie z tymi koncertami! Ja to w ogole uwsteczniona
                        jestem... na koncercie nie pamietam kiedy bylam, ksiazek tez nie czytam...
                        typowy kartofel sofowy ze mnie... a w TV w najlepszym czasie antenowym
                        serialik...

                        Bebell, u mnie beda nalesniki, ale to wieczorem jak M. wroci z pracy, a teraz
                        bym cos zjadla ale w lodowce pustki, a tak dla mnie tylko to mi sie nie chce
                        nic tworczego robic.
                        Wow! Impreza! Ale fajnie!
                        • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:59
                          Althea - jakos się tak składa, ze to zawsze ktoś nas gdzieś wyciąga. Sami to do
                          kina nie mozemy sie nawet zorganizowac....

                          a co ja mam zrobić na obiad? się okaząło ze ten koncert na 21 a ja myślałam, ze
                          na 19. W takiej sytuacji to zdążymy do domu dojechac i obiad zrobić i zjeść
                          • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:02
                            jaania, my do kina sie caly tygdzien wybieramy... i jeszcze nie dotarlismy. A
                            to M. zmeczony, a to mnie głowa bolala, a to egzamin... do d..y. A w nastepnym
                            tyg. to mu juz mozemy zostac uziemieni na dobre na czas dłuzszy, blizej
                            nieokreslony.
                      • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:56
                        no to sie szykuje impra!!!! zaszalej - tylko żadnych staników tam nie
                        rozrzucaj smile a to jakaś domowka czy coś większego?
                        • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:04
                          Bebell właśnie może gorszy stanik ubierz na tą imprezę bo jakiegoś
                          wystrzałowego to szkoda zgubićwink)) i fajnie Ci z tą imprezą, u nas to nierealne
                          bo babcie za daleko są.

                          Althea ja chyba rzucę się na moja ostatnią deskę ratunku czyli zamrożone
                          pierogismile a moze skusisz sie na jakas zupke?
                          • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:12
                            Megi, ja tez mam pierogi zamrozonesmile))
                            Babcie daleko, ale pamietaj, ze masz wuja Tomasmile
                          • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:12
                            A ja właśnie pocieszyłam się pierożkami ruskimi z kasyna policyjnego. Pierożki
                            pyszne ale kasyno i obsługa wehikułem czasu z komuny ściągnięci. Obsługa bez
                            jednego usmiechu i obgadywaniem za firanką dzielącą kuchnię od sali -
                            koszmarnie troszkę - ale bardzo smacznie wink)
                            A do mnie właśnie @ przyfrunęła - nie miałam wprawdzie nadzieji w tym cyklu ale
                            zawsze przykro troszke jest
                          • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:28
                            Megi- to za jakieś 4 miesiące ja się oferuję z Mikim siedziec jak Wy pójdziecie
                            na impreze. Serio, seriosmile)) tylko muszę sobie troche Tadka ze spaniem wychowac
                            i luzsmile)
                        • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:26
                          to jakas duża impreza, w takim wielkim pustym mieszkaniu...
                          staników rozrzucac nie będę bo bym mogła kogos wkładka laktacyjna w oko traficsmile)
                          • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:30
                            bebell, o malo sie nie udławiłam jak czytalam o wkladce laktacyjnejsmile ale tak
                            swoja droga to by sie moglo okazac, ze taka maseczka z mleka matki swietnie
                            dziala na cere i bys pozniej miala kolejki po zuzyte wkladkismile))
                            • kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:35
                              Althea, ja tez - bo wlasnie jem obiad... ale szczerze mowiac moja tesciowa ma
                              wlasnie taka teorie o cerze! doradzala mi zeby smarowac Julci buzie swoim
                              mlekiem, bo to podobno dzialatongue_out to bylo jeszcze zanim pojawila sie alergia.
                              • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:52
                                Kocurku- to naprawdę działasmile))
                              • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:54
                                Bebell miałabyś mnie na sumieniu bo właśnie jem pierogi i oczami wyobraźni
                                zobaczyłam ten szybujący czarny (sama nie wiem dlaczego akurat czarny) stanik z
                                wypadającymi wkładkami laktacyjnymi na środek parkietusmile))))) a co do Twojej
                                oferty to nie miałabym serca zostawiać Ci jeszcze Mikiego, za bardzo Cię
                                lubię smile

                                Kocurku a twoja tesciowa nic nie wspominala o slinie dziecka, że jest dobra na
                                cere?smile bo Miki ostatnio obślinia mnie dokładnie i nie wiem jaki to bedzie
                                mialo efektsmile
                                • ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:57
                                  ja tylko skromnie przypomne ze Miki ma TESCIOWA!!! ktora bardzo, ale to bardzo
                                  chetnie z nim posiedzi jak rodzice beda chcieli imprezowac!!!! smile))

                                  dobrze ze dopilam herbate zanim przeczytalam o wkladce laktacyjnej!!! tongue_out
                                  Bebelek kocham cie!!! jestes GENIALNA!! i milej imprezy zycze smile

                                  Pkanetko sciskam z powodu wrednoty.

                                  Althea ty idz do kina w weekend, bo wedlug twoich planow to ostatni weekend 2 w
                                  1, nie?? smile
                                • pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 16:23
                                  Wlasnie mnie Zoska obsrala...lacznie ze skarpetkami. Kupy robi ostatnio raz
                                  dziennie i akurat musialam trafic na przewijanie. Nie wiedzialam ze kupa z
                                  takiej malek dupki wylatuje pod takim cisnieniem.
                                  • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 16:43
                                    Tadek nam załatwił w ten sposób ścianęsmile) mnie obsrał juz kilka razy, a wczoraj
                                    tak centralnie trafił Wojtkową koszule. A dziś szerokim łukiem oblał scianę
                                    moczemsmile)
                                    malowanie jak nic na wiosnę koniecznesmile) choc farba zmywalna...
                                    • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 16:50
                                      Niezła jazda, widze ze Zosia i Tadek neiźle dajasmile)) To ja sie moze w jakies
                                      ubranie ochronne zaopatrzesmile
                                      • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 17:43
                                        Taki fartuch rzeźnicki Olka kupsmile)
                                        • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 17:46
                                          Bebell na to bym nie wpadławink))) makabrycznie brzmi ale skuteczne będziesmile))
                                          lepszy juz tylko byłby skafander kosmiczny.
                                  • pkaneta Pitu_finko 19.01.07, 17:08
                                    Zdolna dziewczynka z tej Zosieńki smile)))
                                    To na szczęście dla mamusi smile))))
                                    • pkaneta Bebell 19.01.07, 17:10
                                      Z Tadzia też zdolniacha... smile)))
                                    • pitu_finka Re: Pitu_finko 19.01.07, 17:12
                                      zaopatrz sie zaopatrz, ja nawe skarpetki mialam osrane. a te dzieciece kupy
                                      jakas niespieralna farbe majasmile
                                      na szczescie Pkanetko? no to wybaczam jejsmile
                                      • megi.1 Re: Pitu_finko 19.01.07, 17:45
                                        Ooooo takiego odrzutu to bym się po filigranowej Zosi nie spodziewałasmile)) i
                                        fakt sprać trudno ten koloreksmile)) Pituś skoro to na szczeście to może jutro w
                                        totka zagrajsmile?

                                        Marudka, Bebell kochane jesteście z tymi ofertami pomocysmile))!!!

                                        A my się wyspaliśmy (Miki znowu na moim brzuchu) i chyba zaśniemy koło północy
                                        po takiej wieczornej drzemce, więc dziś u nas impreza wieczornasmile
                                      • olcialew1 Re: Wiatm 19.01.07, 17:50
                                        No jak przeczytalam, na poprzedniej stronie, ze Megi glodna to wiedzialam, ze
                                        zareaz o jedzeniu bedzie i bedziecie mnie szczuly czyms.
                                        Althea Ty na mroz nie czekaj bo mozesz sie nigdy nie rozpakowac. smile
                                        Bebell ja bym nie polecala sciagac stanika do karmienia publicznie bo one malo
                                        atrakcyjne sa smile
                                        A tymi latajacymi wkladkami, kupami na skrpetkach i osikanymi scianami to nei
                                        dziewczyny rozhahalyscie smile
                                        Aha no i wszystkim rodzicom forumowym wszystkeigo naj, juz sie pogubilam kto to
                                        dzisiaj swietuje.
                                        Dzisiaj ze mnie dopiero chyba nerwy schodza po tym wszystkim. Wczoraj jak
                                        jechalismy do lekarza to juz chcialam torbe do szpitala sobie spakowac i wziasc
                                        z soba ale dostalam zjebkie od M. ze panikuje i nie spakowalam.
                                        Aha i mam pytanie kulinarne. Mam ziemiaki, kalafir, brokuly i szpinak aha i
                                        jescze grzyby i chcialabym zrobic taka jakas zapiekanke, prosta ma byc. Tylko
                                        czym to zalac, tzn. jakis sos jak zrobic czy cos?? Wie ktos moze?
                                        • olcialew1 Re: Wiatm 19.01.07, 17:52
                                          Althea ja polecam taki kombinezon jak maja w razie zagrozen biochemicznych, jak
                                          dla mnie konieczna maska tlenowa smile
                                          • megi.1 Re: Wiatm 19.01.07, 17:54
                                            Olcia może to beszamelem zalej? albo sosem serowym jakimś?
                                            • bebell Re: Wiatm 19.01.07, 18:04
                                              ja w zapiekankach kiepska jestem, wiec nie wiem czym zalacsad(
                                              Skafander biochemiczny rzeczywiscie lepszy.

                                              Megi-serio, serio rozważ propozycjesmile)
                                            • olcialew1 Re: Witam 19.01.07, 18:06
                                              A ma ktos przepis jakisz szybki bo ja takich dlugch i wymyslnych nie lubie, no
                                              i szczegolnie takich niewyprobowanych przez kogos smile) Jak mi cos nie wyjdzie
                                              to potem przez miesiac nie ma gotowania smile
                                              Maruda zapomnialm napsiac, ze Ty niedlugo moze awansujesz do jakiejsc
                                              rozkladowki w Playboyu, niech sie M. na inny typ zdjec przerzuci smile))
                                              • althea35 Olcia 19.01.07, 18:48
                                                Ja zapiekanke robie zazwyczaj taka prosta, ziemniaki w plasterkach, pomiedzy
                                                warstwami sole, daje przyprawy i sypie drobno pokrojana cebule i czosnek.
                                                Zalewam to gesta smietana rozbełtana z jajkiem, z przyprawami.
                                                • olcialew1 Re: Olcia 19.01.07, 18:54
                                                  Dzieki Althea, brzmi wystarczajaco prosto smile) Moge rozbeltac mozzarelle do
                                                  tego i razem wszystkim zalac?
                                                  • althea35 Re: Olcia 19.01.07, 19:03
                                                    Olcia, chyba lepiej ta mozarell dac troche pozniej, bo to sie troche piecze,
                                                    tak z 45 minut.
                                                    Brokułu tez mozesz powrzucac i marchewke w plasterkach.
                                                    Mozna tez warzywa podgotoac wtedy jest szybciej, ale ja tak nigdy nie robie.
                                                  • olcialew1 Re: Olcia 19.01.07, 19:36
                                                    No ja wlasnie mialam taki plan, zeby podgotwoac, ziemiaki w mundurkach juz sa
                                                    ugotowane. To ser dodam pozniej najwyzej. Dzieki Althea, buzka.
                                                    A co z Matalka, jakies wiesci od niej przez 2 dni przeoczylam czy jak?
                                                    I gdzie ta nasz Klementyna wyjechala bo cos o jej wakacjach bylo a dzisiaj sie
                                                    Yskyerka nie meldowala?
                                              • althea35 Re: Witam 19.01.07, 18:51
                                                A kombinezon mam taki do malowaniasmile Moze sie nadasmile
                                                • olcialew1 Re: Witam 19.01.07, 19:00
                                                  Uwazaj zeby wytrzymal smile A maska gazowa taka jak na PO w szkole? smile))
    • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 20:33
      Jak mnie nie ma przez 2 dni to tu tylko furczy tyle postow a dzisiaj cisza.
      Moze wywialo Was po tych wichurach.
      • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 20:36
        piatek jest Olcia piateksmile))
        dziewczyny balujasmile))
        • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 20:44
          Jak zwykle, jak sie tylko głowe od forum odwroci to zaraz 100 postowsmile A jak
          siedze caly czas to zazwyczaj cisza. No to ja znikam na chwilesmile Ciekawe ile
          bedzie postow jak wroce??

          Aaaa... pieluchy prasuje sie całekiem przyjemnie! Dzisiaj mialam partie bez
          harmonijki i poszlo mi b. szybko.
          • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:04
            No tak piatek, to tylko karmiace i zaciazone zostaly smile))
            • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:36
              Kocurku, ciesze się,że z mama ok.Wyściskaj ja ode mnie!
              Najlepsze zyczenia dla fantazyjnej Gosi i tatula pkanetki!

              Althea, dobrza jestes z tym egzaminem.Najwazniejsze ,ze plan realizujeszsmile

              Bebelku, "cicha woda brzegi rwie"...to dosłownie o tobiesmile I juz widziałam te
              wkładki latajace jako główny punkt imprysmile

              Olcia, torbe możesz spakować..najwyzej przetrzesz na niej kurzsmileWiesz...ja nie
              ryzykowałabym, że mi mąz nie te gaty przywieziesmileJeszcze ci same stringi
              zapakujesmile))
              Cieszę się ,że młoda przestała się buntowac!

              Fantazyjna pewnie opycha sie przepysznymi ciastami mamusi...tej to dobrze...

              Marudzia, ja sie nie obrażam smile))

              Jaaniu, oj nie pisałas kiedy przyjedziesz do Poznaniasmile

              I macie rację, może cos w stolicy spadłoby nam na glowe ???Swoja droga, ten
              zakaz wizyt mnie nadal nurtuje...
              Wieje jak zaraza.U nas najgorzej bylo cos o 3 w nocy...oczywiście męzul
              pochrapywał..a ja łaziłam po domu...i pierwszy raz cieszyłam się,że nie mamy
              drzew....normalnie kosze na smieci fruwałysad(( O spaniu nie bylo mowysad
              I wody nie mielismy, prad co jakis czas nawalał...internet dopiero teraz okazał
              sie byc osiągalny.

              I ja nie chcę śniegu po kolana...

              Pitus, mój chrzesniak puscił taka kupkowa stuge przez cały pokój! długo nie
              robił, potem dawali mu czopki i nic, wreszcie lewatywka...mama nadusiła mu
              brzuszek nózkami...i wtedy sruuu żółta tasma .A ja wczesniej żartowałam ,ze mi
              biały swterek zabrudzi i odsunęłam krzeselo z owym wdziankiem( stał około 3
              metrów od kanapy, na której leżał Mikołajek))smileSweter zostal uratowany, ale
              wyobraź sobie jak szorowałysmy dywan....do dzis ryczymy ze smiechu na
              wspomnienie tej scenysmile

              Na temat zapiekanek sie nie wypowiadam, bo rzadko robię.

              Matalka jest juz w domku.Ma zwolnienie do 26 na wydobrzenie.Poznała w szpitalu
              bardzo fajne dziewczyny.wierzy, ze i dla niej zaświeci slonko!
              A ja mam nadzieję,że szybko do nas zajrzy na forum, chociaz zdaje sobie
              sprawę,że może ja bolec moja sygnaturka, bo szłysmy łeb w łebsad
          • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:09
            M. usypia Mikiego i jak wróci to będziemy oglądać film więc już teraz mówię
            dobranoc! a Olci smacznegosmile!
            • pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:22
              Ja tylko na chwilkę oderwałam się od tatusiowych nalewek i pędzę wam coś
              opowiedziec smile)
              Właśnie dowiedziałam się od mojej Karoli kto to jest seksuolog smile)
              Moje 7 letnie dziecko wykonbinowało sobie że to taki ktoś, kto uczy jak
              ziarenka w brzuchach zasadzac smile)))
              A teraz do wszystkich z problemami z zafasolkowaniem : a u seksuologa byłyście??
              Skąd się to u takich dzieci bierze?? hihihi
              • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:27
                Pkanetka Karola jest bezbledna smile))
                Dobrze, ze takie kulturalne wytlumaczenie miala smile

                Pkanetka jak masz jakis przepis na nalewke od Twojego taty to rzuc please bo
                moj M. uwielia takie rzeczy to moze mu zrobie jak cos prostego bedzie.
                • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:34
                  melduję się i spadam...cały dzień zasypiałam (w pracy!!!!),nie mam siły
                  czytac...do jutra
                  • melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:43
                    Laski, jak chcecie , to zamówię fartuchy foloiwe jednorazowe w hurtowni,zeby nie
                    dochodziło do dalszych ufaflunień;P
                    dobranoc
                    • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:47
                      Ok Melba to ja sie pisze i butle z tlenem tez porosze smile))
                      Balbinko to az tak wialo, no tak widzialam w TV jak w Anglii ludzie musieli sie
                      trzymac slupow od latarni. Chyba nam Tycji nie wywialo co?
                      Ide tworzyc w kuchni, ciekawe co mi wyjdzie. M powiedzial: "zeby tylko dobre
                      bylo" odpowiedzialam, ze sie postaram ale nie obiecuje smile)
                      Moj dziec ma czkawke.
                    • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:50
                      Melba zarąbiście wyglądasz z brzuszkiem!!!I fryzurka zupełnie inna, fajnie ci w
                      niej bylosmileA na zdjęciu x4 wjestes podobna do jednej z prezenterek tv tylko nie
                      moga sobie przypomniec nazwiskasmile) kubus jak zwykle przeuroczy..a jak sie
                      uśmiechnie...to drżyj matka, wszystkie babki sa jego!
                      • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 22:01
                        Marudziu, ja tez poprosze o zdjęcie!
                        Ergus, moje tez nie da się rozpakować!

                        Misiu, mielismy godzinkę,a na usprawiedliwienie powiem tylko,ze nie miałam do
                        ciebie namiarów. Mezul na pocieszenie zabrał mnie do Empiku( co było tylko
                        katuszą, bo studził moje zapedy zakupowe.Dane mi było jedynie zostać
                        włascicielka niedawno wydanej ksiązki "Ciąza. Pytania i odpowiedzi".Polecanej
                        przez mojego gina.
                        Nie powiem, fajna jest, ale jeszcze dokładnie jej nie zgłębiłamsmile
                        • althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 22:13
                          Ja tylko wpadam powiedziec dobranoc.

                          Olcia, jak zapiekanka??

                          Balbinko, mysle, ze z tym odwolanym wyjazdem to nie przypadek i cos nad wami
                          czuwało, ze na ta pogode sie nie wybraliscie do Warszawy.
                        • zuza1978 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 22:19
                          Witam się wieczoremsmile)
                          Właśnie wróciliśmy z Pachnidłasmile Fajnie było. Na szczęście ksiąkę czytałam
                          jakieś 9 lat temu więc mi to nie przeszkadzało. A zaraz obejdę Lśnienie, zeby
                          trochę w temacie zostać.

                          Chyba jakaś jestem nienormalna -wszyscy w pracy się skarżyli, że nie mogli w
                          nocy przez wiatr spać a mi się spało wręcz genialnie. Czarownica, czy co?

                          Jaania, to rozumiem, że w lutym się spotykamy???

                          Olcia, jak zapiekanka, bo ja mam ochotę jakąś w niedzielę zrobić

                          Bebell, dlaczego oni tak krotko w tym programie gadają???? Bo nam sie bardzo
                          podobało a potem byliśmy źli, że taj szybko skończylismile))

                          Melba, a mi podeślesz swoje zdjęcia??? Proszę...

                          A mi dziś mąż obiecał, że jak zajde w tym miesiącu w ciąże, to kupujemy nowe
                          mieszkaniesmile)) Spryciaż, wie ze nic nie ryzykuje

                          To spadam oglądać Lśnienie
                          • balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 23:10
                            Zuza, ciebie i mojego M. do jednego worka mozna wrzucić..chrapał,ze aż miło...a
                            ja ech...

                            althea, zatem dzis masz terminsmile)) chyba jednak polozna ma rację...Mam
                            nadzieję,że juz nie bedziesz sie długo męczyć.Tylko daj cynk przed wyjazdem na
                            porodówkę, to będziemy wysyłac fluidy wsparcia!

                            ant, mnie swędza wszystkie blizny i kolana teżsado bólu mięsni i kręgosłupa nie
                            wspomne...idzie cos w powietrzu..mam nadzieje,że ten snieg jak juz ma być, to w
                            piatek bedzie zerowy , bo ja jakos na podyplomówe musze dotrzećsmile

                            I nie wiem co jescze miałam napisacsad
                            • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 23:50
                              Ślicznotki moja mama bardzo Wam dziękuje za życzonka!!!!!! było jej bardzo
                              miłosmile))) całuje Was najmocniej i zaprasza na babeczkismile))

                              Ja też dołączę się do życzeń urodzinowych dla taty Pkanetki...

                              I bardzo się cieszę, że mama Kocurka w dobrej kondycji, i też mam nadzieję że
                              wacik wyjęty!!!!!!

                              Bebelku, Łucja na pewno będzie super, zdrowa dziewczynkasmile jeszcze da popalić
                              rodzicom...
                              I dobrze, że Tosia ok i że impra jestsmile

                              Idę spać, nie ukrywam że dzionek intensywny! rano przedszkola, potem zakupy w
                              związku z tym szampan mnie wykończyłtongue_outPP ale potańczyła sobie, a cosmile

                              U nas modrzewie i sosny przetrzymały wichurę! ale okropnie się wyginały....

                              Olbrzymie całuskismile jutro i w niedzielę mam odwyk od Wassad spróbuję zaglądać
                              chociaż wieczorkami... muszę zamknąć etap pracy dyplomowej! raz a porządnie!

                              Papa
                              • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 00:02
                                z tego wszystkiego zapomniałam że dziś mojego taty imieniny - no ale lepiej
                                późno niż wcale - zadzwoniłam i złożyłam mu życzenia smile)

                                Balbinko- zaraz wyślę ci rozpakowane fotki

                                no własnie - co z Matalką?? jkieś wieści??
                                • erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 00:08
                                  Balbinko-poszły fotki! czy ktoś jeszcze ma problemy z rozpakowaniem??

                                  Myślami jestem z Matalką.dobrze że już w domu jest i dobrze że optymistycznie
                                  myśli. Ja też wierzę że będzie dobrze - że dla wszystkich jeszcze zaświeci
                                  słonko.
    • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 09:25
      No to mamy weekend w pelni!!!!! smile
      Niko przeczytalam o studiach podyplomowych i tez uwazam, ze to super pomysl. Nie
      bierz logistyki - wszak szkolenia w tym zakresie moze Ci dawac nasza Marudzie!!!
      smile No i w sumie bedziesz miala 2 kierunki w lapie wink

      Jaaniu wspolczuje bolu zoladka...

      Bebell powiedzialas b. wazna rzecz: rzeczywiscie Wlosi sa ograniczeni!!!! I o M.
      Potworsika to swieta prawda - czlowiek naprawde na poziomie, a nie jakis tam
      makaroniarz!!!! Do tego mily i sympatyczny smile)))))) Potworsik bedziemy musialy
      jakies spotkanie sekcji wloskiej zorganizowac, nie? smile))) Natomiast u mnie w
      pracy ludzie nie moga byc zle nastawieni do zagramaniczniakow, bo z nich zyja. W
      ogle atmosfera w pracy jest bardzo ok. Jenda z pracownic naszego dzialu jest
      chora (cudzoziemka), a ze siedzimy wszyscy w open space to slysze jak szefowa
      dzwoni i z nia rozmawia. Doradza tej chorej jak ma sie poruszac w swiecie sluzby
      zdrowia, pyta jak sie czuje... Naprawde NIE WIERZE, ze jest tak normalnie.
      Wszyscy w ciagu dnia zasuwamy jak male robociki, ale szefowa pilnuje, zeby po
      godzinach nie siedziec! Kazdy ma zrobic swoje i do domu - nikt nie jest
      zmuszany, zeby siedziec wiecej niz 8 godz. No i to mi sie b. podoba!
      No i Bebellku doczytalam o guganiu Tadzika i sie rozczulilam... Mam nadzieje, ze
      jak bede w Wawie uda nam sie spotkac (mam tez na mysli wszystkie warszawskie
      pocianice) i osobiscie poslucham gugania Tadeusza smile

      Enterku przeczytalam o Twoich problemach zdrowotnych - trzymaj sie!!!

      Co do gubienia garderoby, to ja jestem zmarzluch i zawsze gubie:
      * czapki w zimie (np. w autobusie cieplo, zdejmuje, a potem zrywam sie do
      wyjscia i czapka laduje na podlodze autobusu...)
      *latem cienkie sweterki (ranki czasem sa chlodne i ja biore taki cienki
      sweterek, by nie marznac, potem przekladam sweterek przez torebke i czasem sie
      zsuwal...) zubilam dwa swetereki crying jeden czarny, drugi czekoladowy - a ten
      brazowy to byl komplet od golfa - tworzyly bilzniak crying Dodam, ze sweterki
      zapinane na guziczki, swietnej jakosci i kurcze nie moglam dluuugo ich
      odzalowac, bo klasyczne i do wszystkiego pasowaly...

      Oki cdn., na razie wysylam tego posta ;P
      • chrumpsowa Mala dygresja 20.01.07, 09:41
        Bardzo duzo myslalam o tych nieszczesciach, ktore nas spotykaja... O Aniolkach,
        o staraniach... Bebellku podzielilas sie z nami pieknymi slowami, ja tez
        chcialabym sie z Wami podzielic tym, jak ja widze to cierpienie... Szczegolnie
        mail Tycji o dawaniu i odbieraniu mnie natchnal... Zeby wyjasnic wiecej wkleje
        Wam fragmenty maila, ktorego wyslalam do Matalki - chyba tam w miare dobrze
        uchwycilam to, co chce Wam powiedziec:
        ochana Matalko! Trudno mi zaczac pisac i na pewno trudno pojac Twoje cierpienie
        po stracie dzieciatka. Naprawde bardzo Ci wspolczuje, mysle o tym nieszczesciu
        tak bardzo, ze widzisz, o ktorej godzinie pisze tego maila... Dla rozweselenia
        Cie dodam, ze jutro rano mam survival wink tj. pobudka wczesnie rano pociagiem 50
        kilosow do pracy i powrot wieczorem. Mimo zmeczenia nie moge zasnac, bo caly
        czas mysle o Tobie. Ciesze sie, ze w szpitalu znalazlas osoby, ktore Cie wsparly
        w trudnych chwilach. Dziekuje za nie Bogu. Ty, ja, dziewczyny z forum zadajemy
        sobie pytanie DLACZEGO? I placzemy razem z Toba. Odpowiedz na to pytanie zna
        tylko Bog, my tej odpowiedzi nie znamy. Ja za to wiem jedno: Bog nie jest
        potworem, ktory daje i zabiera. Nie wiem czy widzialas film Pasja? Ja dla
        spokoju nerwow nie poszlam do kina. Nie wytrzymalabym. Jednak to prawda: pewna
        Osoba cierpiala straszne meki, by wybawic nas wszystkich z grzechu, bysmy moze
        nie na tym, ale w przyszlym swiecie byli szczesliwi!!! Chyba wiesz o kim mowie:
        mowie o Bogu, Jezusie Chrystusie - o Bogu, ktory stal sie czlowiekiem dla
        naszego zbawienia. On dzwigal krzyz, tak jak Ty teraz dzwigasz krzyz straty
        dziecka... Bog cierpial, ale jest on silniejszy niz wszelkie zlo,
        nieszczescie!!!! Pomysl, ze Chrystus umarl na krzyzu takze za Twoje malenstwo,
        by teraz moglo z chmurki spogladac na swoja mamusie i dziwic sie dlaczego
        placze??? Przeciez zycie ziemskie tak niedlugo trwa... Spotkamy sie juz wkrotce
        smile))))) Teraz mojej mamie i mojemu tacie wydaje sie, ze nastapil KONIEC SWIATA,
        ze runelo wszytko, ale to nie prawda. Matalko ja jestem pewna, ze Twoje
        Malenstwo cierpliwie czeka na Ciebie, Twojego meza i ...swoje rodzenstwo, ktore
        na pewno Bog Wam da! smile Pamietaj:
        3 «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. 4
        Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. 5 Błogosławieni
        cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. 6 Błogosławieni, którzy łakną i
        pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni."

        Rozpisalam sie strasznie. Wybacz mi jesli urazilam Twoje uczucia. Chce Ci dac
        choc odrobine wsparcia, pocieszyc tak jak moge. Na koniec wrzuce Ci linka do
        pieknej ksiazki. Ja czytalam w wersji tradycyjnej czyli drukowanej - chyba
        wygodniej, ale jesli nie chce Ci sie biegac po bibliotekach parafialnych wink
        mozesz poczytac tu: www.republika.pl/oremus2006/zrpas.htm Koncze, bo
        kurna jak tak dalej bede siedziala to zaraz bede musiala ubierac sie do pracy
        wink))))) Sciskam Cie mocno i tule. Wierz mi, ze smuce sie razem z Toba, ale
        wierze w to wszystko co napisalam wyzej - NIE TRAC NADZEI, bo BEDZIE DOBRZE smile

        Tu koniec listu. Dziewczyny wiem, ze z Wami mozna pogadac o wszystkim. Wg. mnie
        Boga nie mozna traktowac jak lampy Alladyna - chce cos pocieram lampe - mam-
        chce czegos - pomodle sie krotko - mam. Bog nas kocha i pragnie naszej milosci.
        Ale jest jak dobry ojciec, jak dobra mama... Przeciez Wy swoim dzieciom nie
        pozwalacie na wszystko czego chca: nie pozwalacie choc chca bawic sie
        niebezpiecznymi przedmiotami, bo moga sobie zrobic krzywde. Bog widzi szerzej
        niz my. Uwazam, ze warto Mu zaufac. Pamietacie ksiege Hioba? Na Hioba nieszczesc
        nie zeslal Bog, Bog pozwolil, dopuscil by diabel zniszczyl cale dotychczasowe
        zycie - stracil wszystko... My tez czesto jestesmy Hiobami, ale pamietajmy, ze
        Bog jest dobry i milosierny i ze nas kocha.

        Pamietam sygnaturke jednej dziewczyny chyba z forum poronienie:"chyba malo jest
        aniolkow w niebie, skoro Bog nam zabral Ciebie"... Ale takie dzieciatko z lona
        matki, gdzie bylo mu dobrze powedrowalo wprost w ramiona Boga, nie cierpialo tu
        na ziemi. A co by bylo gdyby ciaza sie utrzymala, ale dzieciatko mialo wady,
        gdyby cierpialo? Oki ja juz sie nie rozpisuje wiecej, bo i tak naprodukowalam duzo.

        Odezwe sie dzis jeszcze i dokoncze poprzedniego posta - jak doczytam do konca watek.
        • althea35 Witam:) 20.01.07, 10:28
          Jak sie łatwo dpmyslec nadal w dwupakusmile
          Dzisiaj duzo z wami nie posiedze, mam zajecia... znowu 4 godziny siedzenia, mam
          nadziej, ze chociaz jakas przerwa bedzie.
          A ja sie czuje swietnie, nawet jestem troche mniej spuchnieta, chociaz nigdy
          bardzo nie bylam. A male sobie wlasnie urzadza jakas poranna gimnastyke.
    • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 11:04
      Witam sie jasmile)

      jestem nieprzytomnasad( starsze dziecko uparło się zrobic wszystko, zebym nigdzie
      z domu dziś wieczorem nie wychodziła. Pół nocy ryczała, awanturowała się, robila
      draki... i nie mam na nic siły dzisiaj, czuje się jakby walec po mnie przejechał...
      Za to Tadek spał eleganckosmile)

      Chrumpsik-*** już Ty wiesz za cosmile))

      k.
    • bebell A Łucja... 20.01.07, 11:09
      dzisiaj dostanie mleczko mamusi!!!! 0,5ml. Tak na dobry poczateksmile)) i wczoraj
      odstawili jej morfine. Ta dziura sama się zamyka, więc póki co operacji nie robia.
      Nic nie wiadomo nadal o tym wylewie, tzn. nie są w stanie jeszcze sprawdzic czy
      nie pojawiły sie jakies skrzepy.
      Malutka ma już 10dnismile)

      k.
      • althea35 Re: A Łucja... 20.01.07, 11:16
        bebelku, wspolczuje takie nocki. I ciesze sie z dobrych wieści od Łucji. Silna
        z niej kobietka!
        • erga4 Re: A Łucja... 20.01.07, 11:42
          ufff ale dobrze...
          wciąż wyczekiwałam dobrych wiadomości o Łucji.
          dzięki Bogu.

          Chrumpsik-to cudowne co napisałaś.. tak rzadko myślimy o cierpieniu w ten
          sposób...
          Dziękuję!
          • matala6 Wrocilam 20.01.07, 12:53
            w czwartek i ciagle leze,
            zeby wydobrzec.

            Mam zwolnienie do czwartku.
            Juz nie mam sily, zeby plakac
            i ciagle zadaje sobie pytanie: Dlaczego?

            Jestescie wspaniale
            i dziewczyny ze szpitala tez
            • pkaneta Re: Wrocilam 20.01.07, 13:51
              Matalko cudownie że wróciłaś - przytulam Ciebie bardzo mocno i łączę się z Tobą
              w Twoim smutku. Kochanie - i do Ciebie też się w końcu los usmiechnie- wiem co
              mówię. Odpocznij teraz i dawaj znać co u Ciebie. Wszystkie jesteśmy z Tobą
              -
              • jutka7 dzień dobry :) 20.01.07, 14:12
                Witaj Matalko, mam nadzieję, ze szybko wydobrzejesz. Jesteśmy duchem z Tobą.

                Chrumpsiku, chciałabym umieć myśleć w ten sposób o złych rzeczach, które się
                nam przytrafiają. Spróbuję, dzięki Ci za te slowa smile I cieszę się, ze do pracy
                naprawdę warto dojeżdżać smile

                Bebellku jak imprezka? Młodość Twa wesolutka, nie powiem smile)
                I super, ze z Lucją lepiej.

                Olcia, kamień z serca, ze u Ciebie wsio dobrze. Ty może nie strasz nas już
                więcej, co?

                Nika, mam nadzieję, ze szkółka wypali. To świetnie, ze znajdziesz na nią
                czas smile Bardzo mi się podoba Twoje zorganizowanie smile

                Melba, ja tradycyjnie nie dostałam Twoich zdjęć sad Czy mam zrozumieć to tak jak
                to wygląda? smile

                Fantaisie, spóźnione życzenia dla Mamy! I kończ pracę, kończ, my poczekamy smile

                Erguś, jak szukanie pracy? I poproszę rozpakowane zdjęcia, nie mam ich jak
                obejrzeć, a też chcialabym łyknąć trochę tego Waszego szczęścia smile

                Balbinko, szkoda, ze wizyta w Warszawie nie wypaliła. Ciekawe co się dzieje u
                bonifratrów. Jak się czujesz?

                Altheo, tak sobie myślę, ze ciąża nie może trwać wiecznie smile no urodziłabyś w
                końcu smile

                Kocurek i Pituś w lepszych nastrojach, bardzo się cieszę smile

                Marudzia zamęczy ślubnego, ale co tam, na starość będzie odpoczywał smile

                A ja musze się pochwalić smile Wygrałam swoją pierwszą sprawę w sądzie!!! Tym
                większy to sukces, bo to sąd pracy, a ja reprezentowałam "złego pracodawcę", a
                jednak się udało! smile Baaardzo się cieszę, to tak na dobry początek. I nie
                myślcie, ze jestem przeciw pracownikom, ale ta zwolniona panna miała mnóstwo za
                uszami, ale wyglądała na niewiniątko, więc bałam się komu sędzia da wiarę.

                A poza tym to tak mi się ckni za jakąś podróżą sad Super się czuję, w ogóle nie
                czuję się w ciąży i to mnie zaczyna niepokoić, ale to najlepszy czas na podróż.
                Ale mój mąż nie zgodzi się na planowaną Sri Lankę sad A poza tym niedługo ważny
                egzamin, uczyć się musimy, ech... Ale wiosną na pewno gdzieś ruszymy!!!
                • jutka7 przepis na zapiekankę 20.01.07, 14:18
                  moją ukochaną, a prostą jak drut smile

                  potrzebujemy surowe ziemniaki, marchew, buraki, boczek, sól i pieprz
                  warzywa kroimy w plasterki, naczynie żaroodporne wykładamy plastrami boczku,
                  potem wartswa ziemniaków, marchewki, buraków, znowu boczek i warstwy warzyw po
                  kolei, kończymy na ziemniakach. Każdą warstwe solimy i pieprzymy, pomiędzy
                  niektóre wkładamy po kilka plasterków boczku. Na wierz też boczek. Piec ok. 40
                  minut do godziny, aż warzywa zmiękną. Jest naprawdę rewelacyjna!
                  A jeszcze lepsza robiona w kociołku na ognisku smile
                  Warzywa pieką się w zasadzie w sosie własnym i tłuszczu z boczku. Aż mi ślinka
                  pociekła smile

                  Zainteresowanym mogę jeszcze napisać super prosty przepis na zapiekankę
                  prowansalską, drugą moja ukochaną.
                  • jaania77 Re: przepis na zapiekankę 20.01.07, 14:46
                    Witam się i ja

                    Matalko - dobrze, ze już w domu jestes. Przytulam Cię mocno i życzę dużo siły

                    Jutka - ja tą Twoją zapiekanke już tu polecałam kilkanascie dni temu bo boska
                    jest smile i Megi też robi podobną i kiedyś mi smaka narobiła.

                    Ja tez nie dostałam zdjeć od Melby sad szkoda...

                    Dziś to ja na moment tylko wpadlam bo zaraz na urodziny do małego Antka jadę. A
                    jutro odpoczywamy!!!!!!!!!!!!!!!

                    Wczoraj byłam na super koncercie, piosenki Grechuty. Dużo była takich których w
                    ogóle nie znałam. No i spiewał m.in. mój, ostatnio, ulubieniec. Sambor
                    Dudzinski. Ech ten Sambor, normalnie mi się kolana uginają jak go widze... smile
                    Jak to mowi Monia - majtki przez głowę smile
                    W środę tez spiewał i nawet moge Wam wkleić linka do jednego kawałka,
                    posłuchajcie smile Ckliwe ale takie ładne smile No i oczywiście teraz to on duzo
                    lepiej wygląda smile)))

                    www.youtube.com/watch?v=WKdayEeLS88&mode=related&search=
                  • althea35 Re: przepis na zapiekankę 20.01.07, 17:44
                    Jutka, daj przepis na ta prowansalska! Juz mi slinka cieknie.
                • jaania77 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 14:47
                  ach no Jutka - gratuluje wygranej!!!!!!!!!!!!!! Odnosisz sukcesy jak zwykle smile
                  • jaania77 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 14:53
                    sie człowiek na chwilę zjawia i znowu nikogo nie ma, ech...
                    Bebell jest usprawiedliwiona bo pewnikiem się do impry szykuje wink
                    • misia-ma Re: dzień dobry :) 20.01.07, 15:00
                      hej Jaaniu, jam na chwile zasiadla przed komputerem
                      bo caly czas odgruzowywuje mieszkanie na przyjscie Zuzy i jej M
                      ale co odgruzuje to za 5 minut wyglada jakby tornado przez nie przeszlo sad

                      tak wiec Zuza musisz wybaczyc, bedzie balagan sad
                      ale upijemy Was przed wyjsciem, wiec jest szansa,
                      ze nie wiele bedziecie pamietac smile))))
                      • jaania77 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 15:02
                        ale Wam fajnie, że się spotkacie....bawcie się dobrze ( w co nie wątpię smile
                        • misia-ma Re: dzień dobry :) 20.01.07, 15:09
                          Jaaniu, a ty napisz dokladnie kiedy bedziewsz w poznaniu i kiedy
                          najbardziej bedzie Ci pasowalo sie spotkac.

                          Jutka, tez gratuluje i masz racje, czasami pracownicy maja roszczenia
                          z kosmosu. i kiedy w koncu ten oczekiwany przyjazd do poznania.
                          skoro dobrze sie czujesz...to czekamy smile

                          a w temacie kup...to mnie na szczescie Magda nigdy
                          nie "osrala", ze sie tak dosadnie wyraze.
                          raz mi tylko zrobila kupe na reke, ale sama jej podlozylam, bo ratowalam wykladzine w hotelu smile rozebralam dziecko do kapieli i po cos sie cofnelam.
                          a ona sobie przycupnela i oczy jej wyszly na wierzch wiec zdazylam tylko podlozyc reke....a fuuuu smile
                  • melba7 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 14:58
                    Jutka, gratulacjesmile
                    • melba7 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 14:59
                      Matalko-sciskam Cię mocnosad
                      Wiem,że teraz bardzo, bardzo boli, ale z czasem będzie bolało coraz mniej...nie
                      zapomnisz, ale pogodzisz się z tym.Trzeba patrzec do przodu...
              • tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 14:33
                Widzę, że Matalka nasza Kochana się pojawiła smile
                Przytulam Cię Słoneczko i odpoczywaj teraz,
                oraz często do nas zaglądaj smile

                Chrumpsik - buzia dla Ciebie!!!

                Na poczatku powiem, że nie miałam do dzisiaj neta, bo nadajnik nam zwiało.
                Jeden dzień nie było prądu, ale już wszystko wróciło do normy.

                Cieszy mnie, że Łucja ma się coraz lepiejsmile

                Lecę na pocztę zapakować swój brzuch w maile do Was,
                bo zaraz Olcia wstanie i będzie krzyczeć, że znowu nie wysłałam.
                Do później i miłego weekendu wszystkim.
                • jaania77 Re: Wrocilam 20.01.07, 14:57
                  Tatanko - ale fajny brzusio, taka piłeczka ale wiesz co, z tyłu to w ogóle nie
                  widać ze w ciązy jesteś smile
                  • tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:29
                    Jaaniu, nie przesadzaj, bo gdzies te parę ładnych kilo musiało się usadowić.
                    Nie tylko w brzuszku smile

                    Jutka, a Ty kiedy jakies zdjęcie zamieścisz w naszych skrzynkach???
                    Skoro dostałaś już naganę za brak zdjęć, to teraz mogę pogratulować!!!
                    Nosz widzę, że wielki talent z Ciebie smile
                    Co do podróźy, to powiem Ci, że 5-6 miesiąc dla mnie był najlepszy,
                    bo nie czułam się jak w ciąży. Teraz już mi troszkę ciężko z tą piłeczką
                    i nóżki wieczorem bolą, więc na dalszą podróż chyba nie zdecydowałabym się.
                    Myślę, że u Was wczesna wiosna był by wsam raz smile

                    Misiu - ale Wam fajnie z tym spotkankiem smile
                    Pozdrów Zuzę od nas i nakrzycz na nią, że tak rzadko zagląda!!!

                    Co do sikania przez dzieci, to ja mam duże "doświadczenie".
                    Bywały takie tygodnie, że codziennie musiałam przynosić
                    spodnie i koszulkę z przychodni do prania, bo cosik na niej lądowało.
                    Miałam takich pacjentów, że na dzień adobry robili siku
                    a na pożegnanie kupę na matę do ćwiczeń. Taki ich rytuał
                    i na nic nasze czuwanie, bo jak chcieli to i tak zrobili.
                    • pkaneta Tatanko 20.01.07, 15:34

                      Miałam Cię zobaczyć na żywo - nie udało się niestety sad((
                      A może mogłabym zobaczyć Ciebie chociaż na fotce. też bym chętnie Twój brzuszek
                      zobaczyła. Bardzo proszę smile))
                    • jutka7 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:35
                      Tatanko, ale ja nie mam co fotografować smile mój brzuch płaski jak przed ciążą,
                      nie ma śladu, ze ktoś w nim mieszka smile
                  • jutka7 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:34
                    Tatanko, masz śliczny zgrabny brzuszek! Jeszcze buzię mogłabyś pokazać, no smile
                    Ale bardzo mi się podoba smile

                    Melbuś, a wtedy jak inna babeczka smile teraz jesteś taka bardziej drapieżna smile
                    super zdjęcia i Kuba taki fajny slodziak smile
                    dzięki za fotki smile

                    Jaania baw się dobrze! Pozdrów rodziców Antka smile

                    ooo, słońce wyszło i przestało padać. Jemy obiad i na spacer trzeba się ruszyć!
                    • tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:38
                      Ha smile
                      Nie śmiałam się upominać, ale widzę, ze dostałam
                      w zamian za swoje śliczne zdjęcia od Melbusi.

                      Jutko - na twarzy nie zmieniłam się wcale smile
                      Chyba jeszcze pamiętasz jak wyglądam??? smile
                      Dawaj mi tu płaskiego brzucha do kolekcji i to już!!!
                      Będę Cię nim szczuła po porodzie big_grin

                      Anetko - zdjęcia zaraz do Ciebie polecą!!!
                      • tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:46
                        Melbuś - skoro Ty tak wyglądałas w 8 miesiącu ciązy,
                        to ja czuję się jak Słoń smile Ba - wieloryb big_grin
                      • balbinka74 Re: Wrocilam 20.01.07, 16:26
                        Tatanko, brzucholek sliczniutkismile))I co za zagrabna pupa nam sie w fotkach
                        pojawiła..no, no, no... od tyłu wcale nie widac,że jestes w ciazysmile

                        Jutko, jakis zaczątek brzuszka pewnie jest, ale skoro patrzysz na niego cały
                        czas..to nie widaćsmilePodobno to kwestia ułozeni czy budowy miednicy...mojej
                        siostrze wyskoczyl dopiero w 5 miesiacu.
                        Popieram tatanke, strzelaj foty płaskiej jutki i daj nam do kolekcjismile

                        Matalko sciski ogrmone!!!Tez pytałam dlaczego....tylko kochana nikt ci takiej
                        odpowiedzi nie udzieli, a ty tylko bedziesz się zadręczac.Dzis był ciekawy
                        program o poronieniach.W WB dopiero po 3 zaczynają cos z tym robicsadPokazano
                        historie kilku kobiet...jedna z nich po wielu nerwach w końcu została
                        szczęśliwa mamusią.I ciebie tez to czeka, wierzę w to! Powiem ci jedno, o tym
                        nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz sie z czasem z tym żyć.A teraz bardzo prosze
                        dbaj o siebie, nie chodź przez jakis czas na basen, unikaj publicznych toalet i
                        przede wszystkim duzo lez i wypoczywaj.Niech organizm szybko sie zregeneruje i
                        wtedy bedziecie mogli zacząc znowu starac sie o dzieciaczka!!! Buziaczki!

                        A ja zaraz sie zbieram do kościolka...na msze zamówiona przez moja mamę w
                        intencji naszego dzieciątka, by zdrowe rosło i szczęsliwie wyszlo na świat,
                        kiedy przyjdzie na nie pora.
                        Wrócę wieczorkiem!
                        • tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 16:30
                          Kurcze zjadłam obiadek i coś źle się czuję sad
                          Chyba rozkłada mnie jakieś choróbsko sad
                          idę do łóżeczka wygrzać kości zanim na dobre zaniemogę....
                          • pkaneta Re: Wrocilam 20.01.07, 16:39
                            Tatanko - teraż żałuję jeszcze bardziej że nie mogłyśmy się spotkać sad((
                            Bardzo dziękuję za fotki- brzusio prześliczny a z tyłu to faktycznie nie widać
                            wogóle że ktoś w Tobie mieszka. Oj pozarażałabym się smile
                            Kobitki poprosze Wasze fotki też - bardzo, bardzo poproszę. Ja swoje też podeślę
                            - i te z zakończonego remontu i jakieś swoje w miare aktualne. A o przepis na
                            jakieś nalewki to muszę mojego ojczulka pomęczyć - i napewno to zrobię smile))
    • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 16:29
      Matalko witam i sciskam z calej sily. Jestesmy z Toba i jak masz sie ochote
      wygadac to pisz. Busiaki i duzo sily zycze. Juz niedlugo, zobaczysz!
      Jutka gratuluje wygranej. I dawaj przepis na ta druga zapiekanke. Czy ta z
      buraczkami cala jest potem na czerwono zafarbowana jak sie upiecze?
      Tej mojej wlasnie jakies kielbaski brakuje ale ogolnie jest ok, maz
      zaakceptowal.
      Co do straszenia to ja sie zastanawiam co jeszcze sie wydarzy. Obstawiam, ze
      moj dziec nie wytrzyma do 12-go lutego i urodze dzien przed koncem w 36-go
      tyg. przez co odbedzie sie to w szpitalu, w ktorym nie chce rodzic. Albo kto
      wie co jeszcze. Wczora dostalam opiprz od kolezanki, ze w moim przypadku
      jeszcze torby nie mam spakowanej. Ja nie chce pakowac bo sie bee czula jakbym
      miala zaraz do szpitala jechac a ja sie nie wybieram przez najblizsze 3,5 tyg.
      Tatanka Kropek wyglada cudnie. Uroslo mu sie, szczegolnie na tym zdjeciu od
      przodu smile) Moja linia jest jeszcze bardziej krzywa niz Twoja. Co do tali to mi
      sie jeszcze tez resztki ostaly tylko moja doopa duzo wieksza smile)
      Melba to faktycznie jak pilka na dwoch oatyczkach wygladala w 8-mym m-cu.
      Bebell super, ze u Lusi coraz lepiej. Mleczko na pewno jej bedzie smakowalo i
      pewnie zacznie ladnie przybierac na wadze teraz. Mam nadzieje, ze Tadzio
      zrozumie, ze jego kolezanka bardziej w potrzebie jest co do maminego mleka i
      nie bedzie plul mlekiem ze sklepu smile)
      Ja siedze na ebay'u i przymierzam sie do pompy cyckowej. I tak sie zastanawiam
      czy na pewno to kupic. Moja mama nie miala pokarmu ze mna i moim bratem, wiem
      ze to nic dla mnie niby nie znaczy ale jak na razie mowila, ze jej sie tez na
      posladkach rozstepy zrobily i mnie tez. Nie wiem kurka.
      • olcialew1 Re: Jutko i Balbinko 20.01.07, 16:43
        Uprasza sie o wyslanie zdjec brzucholi. Na razie jeszcze kulturalnie, niedlugo
        zaczne krzyczec, szczegolnie do Ciebie Jutko. Zrobcie fotki wieczorem to
        brzuszki beda bardziej wzdete i sobie poogadamy smile)))
        Balbinko myslami jestem z Wami na tej mszy dzisiejszej.
        • ma_ruda2 Re: Jutko i Balbinko 20.01.07, 17:42
          witam i ja dzisiaj, wczoraj nam net padl i mielismy gosci smile

          Matalko witam i sciskam. dbaj o siebie kiss*

          Chrumpsik, pieknie napisalas, czytajac plakalam. a to zdanie o Aniolkach
          wzrusza mnie juz od dawna. zawsze je mowie jak patrze w niebo sad(((

          Bebelku udanej impry i buziaki dla dzieciatek i W!!

          Misia ale ci zazdroszcze na Zuzkowego M sobie popatrzysz!!! porobcie zdjecia smile)

          Super ze Lucja dzis mleczko dostanie!! zuch dziewczyna!!!

          Jutka gratuluje wygranej sprawy, i dziewczyny maja racje, dawaj zdecia
          plaskiego brzucha smile)

          Balbinko to odbrze ze sie nie obrazasz kiss*

          Mam nadzieje ze Tatanka o mnie ze zdjeciami nie zapomniala!!!

          a na Melbe sie obrazam tongue_out po tym jak nam zdjecia przyslala pytalam co ona robi
          ze caly czas tak MLODO wyglada. a ta malpa postanowila sie nie podzielic swoim
          sekretem tongue_outPP nie ladnie tongue_outP

          Olcia z tymi zdjeciami do Playboya to nie ma szans, chyba ze magazyn dla
          facetow lubiacych puszyste kobiety tongue_outPP

          sciskam wszystkie sobotnio. dobrze ze jestescie smile)
          • ma_ruda2 Tatanko!! 20.01.07, 17:45
            piekny brzuszek kiss*
            • althea35 Re: Tatanko!! 20.01.07, 17:59
              Super brzuszek! A zdjecia prawie jak z policyjnej statystyki, tylkoz brzuchem
              zamast twarzysmile))))

              Matalko, odpoczywaj i szybko wracaj do sil! Zobaczysz wszytsko sie ułozy!!!
              Buzka!
              • kocurek100 Re: Tatanko!! 20.01.07, 18:26
                Matalko, witaj! trzymaj sie dzielnie, glowa do gory!!! bedzie dobrze!!!!!!

                Tatanko, brzuszek sliczny! no i rzeczywiscie od tylu to wogole nie widac zebys
                w ciazy byla! no i uprasza sie o zdjecia buziaka!

                Chrumpsie, pieknie napisalassmile i w pelni sie z Toba zgadzam!

                Jutka, nie martw sie odbijecie sobie podroze jak mlode sie pojawi i troszke
                odrosniesmile no wlasnie - gdzie foty brzuszka?

                Bebelek, pewnie juz wyszykowana na imprezkesmile ciekawe co tym razem zgubiwink
                I super wiesci o Lucji!!! i oby tak dalejsmile)))

                I zapiekankowo bylosmile a ja wlasnie wciagnelam 4 pajdy z powidlami sliwkowymismile))
                Bylismy dzis z Julcia u dermatologa, no i pani dr byla bardzo zadowolonasmile))
                szczegolnie jak sie dowiedziala, ze wcinam nabial a buzka taka slicznasmile)) no i
                mam nadzieje, ze taka pozostaniesmile potem zamowilismy spacerowke dla Julcismile
                Bylismy tez na obiedzie u tesciowej... byla tez 6-scio letnia corka brata K. no
                i tak sobie z nia rozmawiam - bo widze, ze jakas taka niewyrazna... dotykam jej
                glowy a tam niemalze piec (po zmierzeniu temp o godz 14 miala 38.2)!!!
                obstawiam grypesad najgorze jest to, ze moja tesciowa ma takie 'parcie' na
                wizyty, ze nie powie nam o czyjejs chorobie - zebysmy tylko przyszli.... noz
                ku..cy dostalam normalnie!!!! i wyszlismy natychmiast! swoja droga ciekawa
                jestem czy rodzice odbiora mala, czy w ramach wypoczunku od dziecka przyjada po
                nia dopiero jutro... mam nadzieje, ze Julcia nie zalapala chorobskasad((
                • bebell Re: Tatanko!! 20.01.07, 19:00
                  Matalko- witaj! ściskam Cię mocno...

                  Jutka- a ten boczek to jaki??? surowy czy wędzony??? i tez prosze o prowansalskąsmile)

                  Kocurku- Tesciowa sie mogła nie zorientowac co do stanu Małej. W czwartek Tośka
                  cały dzień zachowywała się normalnie, nic jej nie było, zero temperatury czy
                  czegokolwiek podejrzanego i nagle wieczorem w ciągu 30min. wyskoczyła jej
                  goraczka 38,5st. a później jeszcze wzrosla do 39st. W piatek zas przeszło i nic
                  się nie dziej... ki diabeł swoją droga??!!?? mam nadzieję, ze u Julciowej
                  Kuzynki to nie jest nic powaznego, no, i przede wszystkim, ze Julcia nic nie
                  złapała. Ja sobie póki co odpuszczam wszelkie zakupy i staram się unikac
                  nadmiaru ludzi. Boję się tego wirusowego zapalenia płucsad(( Ciesze się, ze z
                  buźka Julci wszytsko oki i że jesz ten nabiałsmile))

                  Na impreze to ja po 22.00 wybywam. Podobno nie ma sensu przychodzic wcześniejsmile))

                  k.

                  ps. na poczcie jeszcze nie byłam, ale tusze, ze czeka tam na mnie Tatankowy
                  brzuchsmile)
                  • chrumpsowa Re: Tatanko!! 20.01.07, 19:24
                    Nie doczytalam Was jeszcze, bo bylismy na spacerze, potem obiad, a potem zakupy
                    a wlasnie zadzwonili goscie...

                    Tatanko brzuszek cudny!!!! smile Tez chce taki i taka super figure miec!!!

                    Ciag dalszy moich zakupow w benettonie smile))))))) kupilam sobie (z mysla o
                    wyjezdzie do PLn)czekoladowy zakiet (spodnie moze dokupie w przyszlym m-cu,
                    spodnice w tym kolorze mam no i spodnie brazowe tez, ale sa z innego materialu i
                    maja jasniejszy odcien). Mojej siostrze na marcowe urodziny kupilam w benettonie
                    fajna torebke za uwaga 20 euro - czyli niecale 80 PLN. Dodam, ze np. w Furli
                    mozna swietna torebke kupic juz od 50 euro! No, ale ja nie bede szalala wink Na
                    razie mam b. fajna torebke z bazarku smile

                    Doczytalam o Lucji - smile))))))))))))))))))))))))))))))

                    Bebelku nie pamietam kiedy wychodzisz? Dzis? Baw sie dobrze!!!!!

                    No i koncze, bo goscie juz sa!
                    Do uslyszenia!!!
                    • pkaneta Skoki 20.01.07, 21:08
                      Oglądałyście dzisiejsze skoki?? Mój Boże!! ten Czech miał strasznego pecha - aż
                      mi serce stanęło jak widziałam jak biedak updł. mam nadzieję że jakoś się z tego
                      wygrzebie - nie wygląda to za wesoło sad((
                      • bombamonika Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:04
                        Cześć dziewczyny.
                        Po baaardzo długiej nieobecności postanowiłam się przypomnieć i w miarę
                        mozliwości wrócić na forum.
                        Co u Was?
                        Jak cytrusika bliźniaki?
                        GRATULACJE JESZCZE RAZ BALBINKO!!!!!!!!Jak Twoja fasolinka?
                        Kto jeszcze w ciązy? pkanetko a Ty?
                        Kto urodził?
                        Dziewczyny zdajcie króciutką relację.
                        A co u mnie?
                        Nadal jestem w domu na wychowawczym (od sierpnia) bo Madzia po 8 spotkaniach
                        pogoniła nianię. Teraz szukam nowej ale nie ma chętnych. Dałam ogłoszenie na
                        www.niania.pl i nikt się nie zgłasza.
                        Madziula to juz panienka (wysłałam Wam zdjęcia)
                        13.12.06 skończyła rok i dawno zapomniałam, że to był wcześniak.
                        Rozwija się rewelacyjnie. 30 grudnia zrobiła pierwsze kroki a teraz chodzi
                        coraz więcej. Jeszcze nie cały czas ale widzę, że coraz częściej.
                        Poza tym po mamusi duzo mówi.
                        Mówi Maga zamiast Magda, kok tzn kocham.
                        Potrafi powiedzieć jaki robi kaczka, kurka i lew.
                        No i mnóstwo innych słów. Mogę się z nią już dogadać.
                        Je ładnie, jest grzeczna i na szczęscie zdrowa.
                        Jest tylko strasznie do mnie przywiązana bo całe dnie spędza ze mną więc nawet
                        na krok mnie nie odstępuję. Jest to męczące bo nie mogę nic zrobić. Ani
                        ugotować, ani posprzątać, ani skorzystać z łazienki. Takie małe winogronko
                        uczepione mojej nogi.
                        Od niedawna próbuję odstawić ją od piersi.
                        Nie jest to łatwe bo Madzia kocha swoje cycy (tak mówi)
                        Na razie udało mi się odstawić ją w dzień (od 2 miesięcy)i od kilku dni zasypia
                        bez piersi. Najgorzej nam idzie odstawienie nad ranem. Tak płacze, że muszę jej
                        dać.Tak więc zostało mi jedno karmienie o 7 rano.

                        Spróbuję teraz częściej pokazywać się na forum.\
                        Stęskniłam się za Wami.
                        Pozdrawiam i całuję.
                        Monika
                        • pkaneta Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:22

                          Witaj Moniu. Jak możesz pytać?? Jasne że Cię pamiętamy smile))
                          I strasznie się cieszę że zdecydowałaś się podobnie jak ja tutaj wrócić smile))
                          Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę że Madzia rozwija się tak wspaniale i jest
                          zdrowiutka i że to taka pocieszka kochana A z gadaniem to jestem w stanie
                          uwierzyć hihihihi. Napewno jak się w Ciebie wdała to buzia sie jej nie zamyka
                          smile)) I bardzo dobrze smile))
                          A jak tam plany na przyszłość?? Jakieś plany kolejnego powiększenia rodzinki??
                          A ja jak narazie dalej 2+1 - ale od tego cyklu znowu zaczynamy usilne starania smile)
                          Jak narzie to zmieniłam kolejny raz pracę i wyremontowałam mieszkanie - fotki
                          wkrótce smile)
                          Całuję Ciebie mocno.
                          Odzywaj się jak najczęściej i ucałuj Madziulkę
                          • pkaneta Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:29
                            Właśnie obejrzałam fotki Madzi - jest prześliczna smile)) Oczka takie same jak
                            mamunia. Napewno jesteś z niej dumna - i słusznie smile))
                          • bombamonika Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:33
                            Na razie nie wiem co dalej robić.
                            Planowałam w styczniu wrócić do pracy i na wiosnę zacząć powoli starać się o
                            kolejne. Tymczasem Madzia zamieszała bo nie spodobała jej się niania i nadal
                            siedzę w domu. Gdybym teraz zaszła to nie dostanę żandych pieniędzy do
                            rozwiązania. Muszę przepracować przynajmniej miesiąc, żeby znowu dostawać
                            pensję na zwolnieniu.
                            Tak więc nie mam pojęcia co dalej.
                            Buziaki
                            Monika
                            • pkaneta Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:43
                              Widać charkterna z niej dziewuszka smile)) Nic na siłę kochana - może znajdzie się
                              wkrótce jakaś super niania??
                              • balbinka74 Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 23:43
                                Moniusiu! Jak mozesz o to pytac??? Przeciez my tu co jakis czas o tobie i małej
                                gawędzimywink
                                z małej widze terrorystka mamina rośnie...Cie choroba z tymi nianiamisadMoże w
                                końcu kogos zaakceptuje.Chrumpsia ci coś na ten temat pisała...może odszukaj
                                ten pościk.Tak na mój nos..to mała się zupełnie od ciebie uzalezniła, to samo
                                miała moja kumpela,( był nawet problem z toaletą) ale nie miała wyjścia,
                                musiała iść do pracy.Mała została pod opieka dziadków i darła sie( dosłownie!)
                                na początku w niebogłosy( 2 min...gdy matka z horyzontu znikneła)i szybko
                                zapominała....Teraz maja blogostan...mała po powrocie mamuski z przy przytula
                                sie do niej, pozwoli jej cos tam zrobić.Nauczyła się,ze mama jednak zawsze
                                wracasmile
                                Z moim siostrzńcem bylo podobnie, a zostawał przeciez z tymi, których znal od
                                urodzenia, ba mieszkalismy wszyscy w jednym domu.Po chwili jednak sie uspokajał
                                i bawił sie wysmieniciesmile
                                I tak sobie myślę..wasza niania nie pachniała twoim pysznym mleczkiemsmile
                    • ant25 Re: Tatanko!! 20.01.07, 21:33
                      Hej,
                      Ale weekendowosmile

                      Matalko, ciesze se ze juz jesteś, odpoczywaj i zbieraj siły, pewnego dnia
                      bedzie dobrze i pytanie "dlaczego" osłabnie w swej mocy smutku i żalu, ściskam.

                      Bebell tak sie ciesze ze takie dobre wieści o Łusi, i baw sie dobrze na imprze
                      i nic niestosownego nie gubsmile

                      Tatanko ale masz fajny i zgrabny brzusio, pozazdrościćsmile))

                      Monia moze i jest szansa ze i do Ameli przeszkola zawitasz?smilei nie przemeczaj
                      sie prosze zbytnio nad tym pisaniem OK?

                      Jutko gratulacje, wiedzialam ze tak bedzie, bo Ty zdolna jesteśsmile

                      KObietki co to jest miałam dosłownie jednodniowy okres nie okres....bo nawet
                      podpaski nie zakładałam tylko wkładkę....pokaze sie i tak u lekarza po
                      niedzieli...do tego teraz sie zaczeła cała ta propaganda w sprawie szyjki...a
                      ja troche zaczynam sie dygać....bo to co mam potwierdziło badanie w innym
                      miejscu..pocieszam sie ze 4 to nie 5 stopień, prawda?

                      W ramach zakupow kupiłam sobie fajna czarna bluzeczka i spodnie, i spodnie jak
                      spodnie ale bluzka jest super ale troszke droga, M nawet nie chciał słyszec
                      ilesmile
                      I pojechalismy sobie na nasza działeczke, fajnie tam jest i mam nadzieje ze
                      niedługo ruszymysmile musimy tylko dostac pozwolenie na budowesmile a kiedy
                      zakonczymy ??????smile
                      Dzisiaj M ocknał sie ze nasze dziecko za chwile, w kwietniu konczy 4 latka i M
                      stwierdził ze to niemożliwesmile))))
                      Ano czas zapiernicza jak szalonysmile
                      W pracy jest naprawde fajnie, az nie chce zapeszyćsmile
                      Dobranoc ide ogladac filmik

                      A i jeszcze w zwiazku z tym wiatrem dziecko sie bało, wiec znowu śpi z nami, no
                      i jest cała szcześliwa M teżsmilenie powiem bo i mnie dobrze, my jesteśmy od
                      siebie uzależnieni to juz chyba chorobasmile))

                      Aaa i jeszcze Megi jak to możliwe zeby MIki ważył 10 kg, Amelka waży 15, jestem
                      pod wrażeniem jak on szybko rośnie i ma takie słodkie ząbkismileśliczny jestsmile
                      • hortika Re: Tatanko!! 20.01.07, 22:49
                        cześć, melduję się tylko króciutko (bo już późno), zeby sprawdzić co u Łucji i
                        cieszę się z powodu dobrych wieści!!
                        I jeszcze widzę, że Monika do nas wróciła-ale fajnie! Może nawet nam się uda
                        wreście spotkać w realu! Mam nadzieję, że podrzuciłas jakieś fotki Twojej
                        Bardzo Dorosłej Córeczki, chętnie odwdzięcze się moimTomciem, o ile jeszcze Ci
                        go nie przesłałam.
                        Bebell, ja też się tego zapalenia płuc boję i jeszcze sepsy. Mam świra i ciągle
                        latam i sprawdzam czy mały nie ma gorączki. Tfu!!!
                        Pkaneto -upadek Mazocha też bardzo mną wstrząsnął i mam bardzo złe przeczucia..
                        Mówili przed chwilą, ze jest w stanie krytycznym. Boże.. po co oni rogrywali tą
                        drugą serięsad
                        Ania- Ty jesteś pod opieką jakiegoś dobrego lekarza w zw. z tą 4 grupą???
                        • fantaisie Chwila przerwy.... 20.01.07, 23:18
                          Dziewczynki, babcia miała udarsad(( jest nieprzytomna...
                          a ja ciągle piszę....
                          • balbinka74 Re: Chwila przerwy.... 20.01.07, 23:33
                            Monia, trzymajcie się! Ściskam was mocno! Buziaki!
                          • pkaneta Re: Chwila przerwy.... 20.01.07, 23:51
                            Mój Boże!! Fantaisie Twoja babcia??Strasznie mi przykro. Trzymam kciuki i modlę
                            się żeby wszystko dobrze się skończyło. Trochę dużo tych złych wydarzeń dzisiaj
                          • pkaneta Fotki 20.01.07, 23:54
                            Moje drogie właśnie wysłałam Wam fotki mojego mieszkanka - przed i po remoncie.
                            Jeśli któraś nie dostała to dajcie znać a ja z góry przepraszam
                            • balbinka74 Re: Fotki 21.01.07, 00:02
                              Pkanetko, juz lece na pocztę!
                              A potem nynysmileWybuziakuj Jacentego ode mnie!
    • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 01:14
      jestem. po imprezie. zajefajnie było, choc klimaty srednio moje bo to się branza
      TV bawiła. W jednym pokoju wpadłam na obleśnego, spasionego Prokopa.
      Poza tym było pełno takich siks które zawsze sie tak petają po takich imprezach...

      Monika- jak fajnie Cię widziec tutajsmile)) sciskam i jutro esa wyślęsmile)

      Monia- mam nadzieję,z ę babcia wydobrzeje. Ucałuj P, wiem, ze on się bardzo martwi.

      Hortika- ja tez sie boję tej sepsy. I właśnie mnie ta dziwna gorączka Tosi
      martwi. Kurcze musze poszperac, bo za dużo o tej sepsie nie wiem. Nie wiem nawet
      jak to się sprawdza??

      Pkanetko- mam nadzieje, ze mam zdjęciasmile)

      Tatanko- brzuch niczego sobiesmile)) głaski dla Kropkasmile)

      ściskam i spadam spac

      k.

      ps. Łucja jednak nie dostała mleczkasad( wczoraj w nocy pojawila się jakas
      wydzielina w żołądku, więc lekarze wstrzymali podaniesad(
      • jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 01:23
        Bebellku - ja tez już po imprezce. Ale było średnio smile
        śpij dobrze i wszystkie laseczki tez
      • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 01:29
        Bebell jak tam Tadek na "oszukanym" mleku? Garderoby zadnej nie zgubilas?
        Monia sciski dla Ciebie i P. z powodu babci.
        Pkanetko ale mielisci sajgon przy remoncie. Fajnie sobie mieszkanko zroiliscie.
        Bombamonika i Pkanetka wyslalam do Was swoje zdjecia i troche o sobie. Czekam
        na rewanz w postaci zdjec smile))

        P.S. Moge zaczac dzialac, polki w szafie Julkowej zamontowane.
        • misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 02:20
          to ja sie tez melduje po imprezce.
          Zuzowie wlasnie pojszli smile
          a bylo rewelacyjnie fajnie i wesolosmile)))))
          co bylo do przewidzenia, oczywisciesmile

          jedyne co, to nie moge Zuzi nigdy soli pozyczyc.
          ale mysle, ze nie bedzie to mialo za duzego wplywu
          na dalszy rozwoj kontaktow towarzysko-imprezowych.

          ps. Zuza, mam nadzieje ze autobus szybko przyjechal
          i sie nie nastaliscie na przystanku.

          ps2.a swoja droga, to z naszych okien widac okna ich mieszkania,
          a ci autobusem do domu wracali???
          • olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 03:02
            Misia dobre z tym autobusem smile))Pieszo przez trawniki nie byloby szybciej? smile
    • olcialew1 Re: 8 rano, pobudka, kto zaklada nowy watek? 21.01.07, 08:01
      Dobrano Wam, ide spac. Jedna pralka ciuszkow wyprana plus fotelik i wozek.
      Ciekawe czy bede jeszcze wiedziala jak to zalozyc spowrotem? Jeszcze 2 wielkie
      pralki ciuszkow do wyprania.
      • ant25 Re: 8 rano, pobudka, kto zaklada nowy watek? 21.01.07, 08:32
        Monia ściskam, bardzo mocno.....
    • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 09:31
      Balbinko widze, ze Ty w przeciwienstwie do mnie mialas nieudane zakupy... Ja
      jakbym miala kase to o wiele wiecej rzeczy bym kupila, bo przeceny sa naprawde
      spore i rzeczy firmowe np. benettona czy sisleya kosztuja nawet mniej niz takie
      kipesko zrobione na targu... No, ale szalec na razie nie moge, bo wiadomo, przez
      ponad rok zylismy z jendej pensji i juz zadnych oszczednosci nie mamy...

      Lirio trzymam kciuki za hsg!!!!!! Bedzie dobrze a glupich komentarzy z
      poczekalni nie sluchaj. Lepiej zrob wywiad wsrod znajomych czy nie slyszeli
      czegos SPRAWDZONEGO.

      Widze, ze Potworsik udzielal info odnosnie morza. Ja zrobilam maly wywiad wsrod
      znajomych (niestety niewielu widzialam) no i Pitus im dalej na poludnie tym
      tansze zarcie w supermarketach, ale hotele niekoniecznie. U nas, jesli kots ma
      malo kasy, to wynajmuje sobie domek nad morzem w Romagnii (w tym regionie, w
      ktorym mieszkam ja), natomiast jak ktos chce sie pokazac to jedzie na poludnie
      np. na Sardynie. Po pierwsze to jest daleko, wiec koszty dotracia bylyby duze.
      Jesli chcecie smignac samochodem to rzeczywiscie okolice Wenecji lub wybrzeze
      romagniolskie jest najblizej.

      Potworsiku ja to nie wiem jakim cudem Twoj maz sie poznal jaka to ze mnie
      "zdolniacha", bo raczej gadalam z nim po polsku... winkTaka bylam stremowana, ze
      wolalam po wlosku ust nie otwierac wink))))

      Olcia Twoja mama przyjezdza???!!!!!! smile)))))))))))))))))))))) Super!!!!!!!!!!!!
      Super, ze z wodami wszystko w porzadku! Z malenka jest na pewno wszystko w
      porzadku. Pewnie sie wystraszyla tych wszystkich badan i siedziala cichutko jak
      myszka!

      Jutko doczytalam o Twoim sie smile))))) Czyli kurcze nie wiadomo kto tam mieszka smile))))

      Szkoda, ze Balbinka nie dotarala do Wawy...

      Bebell ja o teletubisiach slyszalam, ze to jedna z pierwszych bajek, dla takich
      naprawde MALYCH dzieciaczkow (roczek, dwa) dostosowana do ich poziomu - ale Ty
      pewnie to wszystko wiesz????? Nam sie wydaja otepiajace, ale dla takiego
      malucha, powtarzanie tych samych zadan, mile dzieciece buzki (blee ja tego nei
      twierdze, ale tak czytalam) przyciagaja wzrok, pozwalaja sie skupic, bo takie
      "normalne" bajki maja za szybka akcje i maluch nie nadaza... A co Ty jako
      fachowiec o tym myslisz????

      Co do b. Franciszka to ja tez jestem podejrzliwa... I kurka chetnie bym sie z
      nim spotkala osobiscie, by wyrobic sobie zdanie smile))) Natomiast na pewno ziola
      moga pomoc - patrzcie na ziolowy castagnus...

      hi hi hi widze, ze szykuje sie stymulacja Zosi i Tadzika ;P

      Oj widze Tatanko, ze masz dwojke osob do "obrobienia" wink nie przemeczaj sie
      tylko!!!

      Agan wspolczuje rodzicom zmarlej Malgosi...

      Jeju Kocurku trzymam kciuki za Twoja mame!!!

      Jaania Ty tylko sie "rozrywasz" wink Zazdroszcze koncertu.

      A ja powiem, ze zawsze bylam molem ksiazkowym i wiele ksiazek przeczytalam
      wczesniej niz trzeba. Chlopow, Lalke i Potop chyba w 5 klasie podstawowki. No i
      pochwale sie, ze ja nauczylam sie czytac SAMA winkjak mialam 4 lata smile)))) Pewnego
      dnia zaczelam czytac naglowki gazet (ale mama sie zdziwila). Dodam, ze ja
      przeczytalam WSZYSTKIE lektury szkolne - nawet Zbrodnie i Kare.

      A teraz z ksiazkami mam problem. Duzo ksiazek mnie dobija, nie interesuje -
      jakas nadwrazliwa sie zrobialm czy co... Np. po Prawieku i innych czasach niemal
      w depresje wpadalam... Teraz maz mi przyniosl jakas wspolczesna powiesc, ale tez
      mi nie odpowiada: jakies zdrady malzenskie, ludzie sfrustrowani - niby o
      wielkiem milosci, ale nie mam ochoty tego czytac... Lorda Jima przeczytalam smile
      No i teraz bym sie pewnie nie zabierala do powtorki, bo by mnie zdolowal...

      Melba zastrzelilas mnie stwierdzeniem:

      "a to moje ciązowe zdjęcie to sobie na lodówce powieszę, jako motywację;P"

      Ooo szykuje sie spotkanie Misi i Anilm smile))))

      Misia monitor oplulam - Twoj maz prwie przebil meza Yskyerki wink)))

      Bebell Tosia chora? sad(((((((((( Bidulka...

      Potworsiku jeju wspolczuje... I antybiotyk znow bierzesz - sciskam i zdrowiej!

      Olcia uffffffffffff

      Witam sie z Bombamonika smile)))))) Pozdrawiam smile My chyba nie mialysmy okazji
      pogadac na pocianie, mam nadzieje, ze bedziesz mogla zagladac czesciej.

      Fantaisie cholernie mi przykro z powodu babci... Sciskam mocno!!

      Bebell ciesze sie, zes zadowolnoa z imprezy smile)))

      Aaaaa wiecie znalazlam zdjecie tej torebki, ktora kupilam siostrze - to ta z
      prawej strony zlinku, ktora lezy poziomo:
      www.benetton.com/html/en/woman/accessories/08.shtml
      No i jestem szczesliwa, bo nadrobilam i gotowa jestem na nowy watek - ma ktos
      pomysl na tytul?

      • bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 10:09
        Chrumpsik- padłam na kolanasmile)

        a poza tym witam sie niedzielniesmile)


        k.
        • chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 10:32
          smile)))))))))
          Bebelku jak Tosia? Choroba nie wrocila?

          Czy ktos wie kiedy wraca Tycja? Mam do niej malutka sprawe...

          No i jeszcze czy ktos wie jak prezentuje sie w srodku warszawski Metropol? W
          firmie wahaja sie miedzy Novotelem i Metropolem. Niestety w Novotelu w cenie
          pokoju nie ma sniadania, a nie chcialabym zalatwic noclegu w hotelu, ktory
          przedstawialby obraz nedzy i rozpaczy... Novotel na pewno jest ok, bo
          wyremontowany a Metropol? Nie jest w stylu PRL-owskim?
          • megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 10:56
            Ja też sie witam niedzielniesmile

            Chrumpsie niestety metropolu nie wizytowałam, więc Ci nie pomogę w wyborze.

            Bebell fajnie, ze się wyszalałas na impreziesmile))

            Bombamoniko witaj po przerwiesmile)) no i zaglądaj częściejsmile) mam do ciebie
            pytanko: czemu po powrocie z wychowawczego musisz miesiac przepracowac nim
            pojdziesz na płatne zwolnienie??? ja nic o takich przepisach nie wiem.

            Fantaisie jak babcia???? Ściskam Cię mocno!!!

            Może nowy watek na cześc kolejnego pocianiątka, bo myślę ze Althea w końcu
            zdecyduje się urodzićsmile)) no chyba że czeka wytrwale na ten mrózsmile)
            • jutka7 słonecznie 21.01.07, 11:11
              się witam smile)

              Chrumpsie, chylę czoła smile wczesna miłość do książek zaowocowała lekkim piórem,
              co? smile Korzystaj z przecen i szalej, taka moja rada smile ja ostatnio byłam w
              Benettonie, ale zostały same wielkie rozmiary, a ciuchy po przecenie i tak są
              drogie, ale kupiłabym juz coś gdyby był mój rozmiar. aa, pasek sobie tam
              kupiłam smile torebka fajna smile

              Bebellku, śmietanka towarzyska Ci się nie spodobała? smile a zobaczymy Cię w
              relacjach z imprezy w jakiejś Gali np.? smile

              Olcia, te buraczki w zapiekance trochę farbują, ale nie całkiem, jest
              kolorowa smile

              Jaania, a dlaczego imprezka była średnia??

              Antuś, musisz być pod opieką dobrego lekarza, ale wszystko będzie dobrze, nie
              martw się kochana smile A córcię masz juz dorosłą, no naprawdę smile i to wspólne
              spanie mnie powala smile)))

              Fantaisie, bardzo mi przykro z powodu udaru babci...

              Balbinko jak tam Twoja dietka się ma? Brzuch przestał boleć?

              Bombamoniko, witamy witamy smile ja tez myśle, ze Magda zbyt przywiązana do
              Ciebie, żeby jakakolwiek opiekunka jej się spodobała, dlatego chyba trzeba
              przeczekać płacze

              Zuza i Misia, ale Wam fajnie, ze się odnalazłyście na tym samym osiedlu smile Tak
              sobie myślę, ze przyjechałybyśmy do Was z Jaanią już po jej wyjeździe na narty,
              więc zastanówcie się nad terminem umówimy się smile

              Zdjęcia dzisiaj zrobię, wieczorem faktycznie brzuszek jest troszeczkę większy,
              ale niewiele. Mój G twierdzi stanowczo, ze słyszy małe jak sobie fika w
              brzuchu, gdy przykłada do brzucha ucho smile ja ucha przyłożyć nie mogę, więc nic
              nie słyszę smile
              A poza tym nieśmiało napiszę, ze chyba mój gronek zaczyna ustępować, Boże jak
              się cieszę!!! ale nie chwalę jeszcze dnia... niejedno już przerobiłam na
              własnej skórze smile
              Lecę na spacer bo mężyk zaraz sam poleci, pogoda za oknem przepiękna! smile)

              miłej niedzieli babeczki smile
              • jutka7 zapiekanka prowansalska 21.01.07, 11:20
                Składniki:
                makaron najlepiej świdry (nie świderki, taki grubszy)
                pomidory w puszce
                papryka, najlepiej 3 kolory, ale 1 duża też wystarczy
                cebula
                czosnek
                mięso mielone
                zioła prowansalskie, sól, pieprz
                szczypiorek
                śmietana
                ser żółty

                Makaron gotujemy al dente i przekładamy do naczynia żaroodpornego wysmarowanego
                masłem. Mięso mielone podsmażamy na oleju, gdy zostanie takie suche to dodajemy
                pokrojoną cebulę, paprykę w kosteczkę i pomidory z puszki tez pokrojone, bez
                skórek, razem z zalewą. Dodajemy też ze 3 ząbki czosnku, łyżkę ziół
                prwansalskich i doprawiamy do smaku sola i pieprzem. Dusimy na małym ogniu ok.
                15-20 minut pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu.
                Sosem zalewamy makaron w naczyniu, mieszamy, a na wierz dajemy starty żółty ser
                wymieszany ze śmietaną, rozkładamy takie kupki tego sera a on rozleje się na
                cała zapiekankę. Pieczemy ok 20 minut aż ser stanie się taki złocisty.
                Na talerzu posypujemy swieżym szczypiorkiem (koniecznie, bez szczypiorku to
                smakuje zupełnie inaczej).
                Smacznego, naprawdę jest pyszna i łatwa w przyrządzeniu smile\



                --



                Dzidek
            • althea35 Witam zimowo!!! 21.01.07, 11:14
              Ale mamy snieg! Fantastycznie jest! Mroz nie za wielki...

              Chrumpsiku, ale posta strzelilas! Podziwiam!

              Monia, mam nadziej, ze babcia szybko dojdzie do siebie.

              Megi, co u ciebie??

              Witam Monika! Ciesze sie, ze Madzia rosnie zdrowo. Zobaczysz, Madzia zaraz
              zacznie całymi zdaniami mowic.

              Bebell, super ze imprezka sie udala. A jak dzici przezyly bez ciebie?

              Wczoraj urodziła jedna dziewczyna ze szkoly rodzenia... 9 dni po terminie... a
              moje male nadal sie nigdzie nie wybierasmile
              • megi.1 Re: Witam zimowo!!! 21.01.07, 11:31
                Altheo skoro Twoje dziecko takie uparte i nie chce wychodzić to ja obstawiam,
                że to mężczyzna jestsmile)) oni są włąśnie tacy, jak się uprą to już koniecsmile))

                Jutko zapomniałam pogratulować Ci wygranej sprawy!!!smile wybacz!!!

                Bebell ja do zapiekanki (o której pisała wcześniej Jutka) dodaje boczek wędzony
                i jeszcze z warzyw kapustę, bo ostatnio mam fazę na kapustęsmile
              • chrumpsowa Re: Witam zimowo!!! 21.01.07, 11:32
                HE smile Teraz jestem rzadko na forum to nadrabiam smile
                Althea bedziemy wywolywac to Twoje male smile Ciekawe kto tam siedzi w brzuchu smile

                Jutko przepis zapisalam i na pewno skorzystam smile
    • bombamonika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 11:50
      Cześć dziewczyny
      Fantaise bardzo mi przykro z powodu babci. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego bez
      szwanku.
      Megi, moja sąsiadka pracuje w kadrach i powiedziała mi, że jest taki przepis.
      Muszę miesiąc pracować żeby przywrócono mi wszystkie prawa.
      Szkoda bo teraz bym się postarała o kolejną dzidzię, poszła na zwolnienie na
      całe 9msc i znowu dostawała kaskę. Może własnie dlatego jest taki przepis żeby
      dziewczyny nie kombinowały.
      Jezeli chodzi o sepsę to rozmawiałam na ten temat z pediatrą bo Madzie
      zaszczepiłam na to świństwo.
      Sepsę wywołują 3 bakterię:
      pneumokok (jak pamiętacie Madzia w wieku 3msc zaraziła się pneumokokami)
      hib
      mijokok (nie jest to dokładnie ta nazwa ale jakoś podobnie)
      No i są na to wszystko szczepionki (oczywiście drogie)
      Do roku dzieci muszą brać po 3 serie a po roku tylko jedną.
      Przy czym nie daje to 100% obrony przed tym świństwem bo na pneumokoki jest
      szczepionka na 40 szczepów a w powietrzu "lata" 130.
      Niemniej jednak warto zaszczepić nasze maluchy. Ja to wiem najlepiej bo trochę
      przeżyłyśmy z Madzią.
      Pozdrawiam
      Monika
      • fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 13:32
        Hej! robię sobie przerwę bo mózg mi paruje...
        Z babcią źlesad udar jest bardzo dużysad ma sparaliżowaną całą lewą stronę, nadal
        nieprzytomna, a że serce po tych cholernych czteraech zawałach, to.... Paweł
        chodzi ponury, cały czas mówi że ma wyrzuty sumienia, że nie pojechał w tygodniu...

        Bardzo dziękuję za śliczne zdjęcia!
        Tatanki brzusio, wielki jużsmile miło się patrzy!

        Madzia jak zwykle śliczna dziewczynka!!!

        Remont u Pkanetki ogromny, a efekt powalający! super wyszło!

        Ant, grzej do lekarza! ta grupa to nie jest taka sobie sprawa.... ściski dla Ciebie!

        Bebelku, fajnie że zabawa ok! należało Ci się!
        szkoda, że Tosia chora! buźka dla niej!
        I nadal się modlę z Łucję!!!! będzie dobrze!

        Chrumpsie, brawo za posta. I super, że miałaś takie fajne zakupysmile ja ostatnio
        strzeliłam sobie torebkę w nine west i butki typu skarpeta! i kup mi torebkę w
        Furli za takie małe pieniądze!!!!!!!!!!!! czarną!!!!!!!!!!!!! oddam z procentamitongue_outPP
        Co do hotelu to podobno Metropol nie jest zrobiony, i kiepsko tam, mój mąż
        raczej poleca Novotel.

        Kocurku, jak mama?

        Althea, masz już mróz więc chyba czas na porodówkęsmile

        Jutka, czekam z niecierpliwością na zdjęcia brzuszka!

        Olcia, widzę że przygotowania pełną parąsmilesuper!

        Tycja wraca dzisiaj.

        Uciekam, miłej niedzieli Kochane! fajnie Was miećsmile

        Czy Pkanetka i Bombamonika dostały kiedyś moje zdjęcia? jeśli nie, to wyslę.
        • bombamonika Do Fantaisie 21.01.07, 13:37
          Kochana
          Ślij zdjęcia.
          Monika
          • fantaisie NOWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wątek!!!!!!!!!!!! 21.01.07, 13:40
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=55897898

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka