erga4 16.01.07, 12:37 Matalko - jesteśmy z tobą.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:45 Erga, tytul super! przeklejam swojego posta z poprzedniego watku... przeczytalam reportaz o Simonie Molu i juz calkiem sie zdolowalam.... Bebelek slusznie pisze! Kazdy z nas kiedys przezywa jakies straszne cierpienie. Trzeba przez to przejsc, stanac na nogi i pomyslec, ze bedzie lepiej! wiem, ze na poczatku jest ciezko ale cierpienie nas wzmacnia w zmaganiu sie z tym okrutnym swiatem... niestety Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Kocurku 16.01.07, 12:48 No mnie wlasnei tez reprtaz o Molu nie nastawil optymistycznie do zycia z samego rana. I jak tu nie byc rasista choc troche? Kocurku, a tak z innej beczki, to co Ty teraz jesz? Jesz juz nabial? To w koncu nie jest skaza u Julci? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Kocurku 16.01.07, 12:58 Pitus, ja jem nabial i jak wprowadzilam to nic sie nie dzialo. Ostanio zaczelam sobie folgowac z paluszkami (takie z zerania) + paluchy (buleczki) i chyba dobrze na Julcie nie wplywaja. Bo jakies pojedyncze krosteczki sie pojawiaja. Acha, testowalam tez jajko, wiec moze ono tez moglo miec wplyw. Narazie obserwuje bo i kupka jakas taka - zreszta czasem sie zastanawiam jak powinna wygladac taka 'zdrowa' kupka. Czytam tez wypowiedzi na forum dot. tego reportazu... Musze sie przyznac, ze ja uwielbmiam czarnoskorych mezczyzn... i bedac na miejscu tych dziewczyn tez byl mu ulegla! i jestem pewna, ze owinalby sobie mnie wokol palca! ja z koleji zdalam sobie sprawe, ze w dzisiejszych czasach zanim pojdzie sie do lozka powinno sie najpierw zaprezentowac biezace wyniki badan - w ramach gry wstepnej i tak sobie pomyslalam, ze konieczne bedzie uswiadamianie dzieci nie tylko skad sie one biora ale wlasnie na temat hiv czy innych chorob przenoszonych droga plciowa! i jeszcze odbiegajac od tematu - bo zapomnialam odpisac Tobie Pitus - jeszcze nie wybralismy koloru, bo nie bylismy w 'swiecie dziecka'. Moze w przyszlym tyg pojedziemy. Napewno dam znac Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Kocurku 16.01.07, 13:16 No własnie po przeczytaniu tego reportazu jakos inaczej zaczelam patrzec na te sprawe niz wtedy kiedy znalam ja tylko z telewizji. Jakos zobaczylam ze kazda z tych znajomosci ma swoja historie, dziewczyny nie byly jakimis takimi latawicami tylko byl ich pierwszym facetem. Musial naprawde umiec czarowac. Z drugiej jednak strony nie wyobrazam sobie ze mozna pojsc do lozka z kims nieznajomym ot tak sobie, nie zabezpieczajac sie. I to w dodatku z uchodzca z Afryki. Bez rasistowskich podtekstow, ale przeciez wiadomo ze Afryka ma z HIVem spory problem. A wracajac do skazy, to czy Julcia miala te wysypke bardzo mocna jak ja jeszcze miala? Jak to wygladalo? Bo ja teraz wertuje forum w poszukiwaniu roznych informacji i juz sama nie wiem co mam myslec na tema alergii. Jakos ciezko mi sie pogodzic z tym ze wszyscy mowia skaza i juz. Hmmmm. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Kocurku 16.01.07, 13:24 Pitus, miala taka wysypke, ze palca nie bylo gdzie przytknac... byla STRASZNA! ostatnio K. przegladal zdjecia u siebie w kompie i byla tam taka fotka, malo sie nie poplakalam - zapomnilam juz, ze to tak wygladalo... poprosze go o nie i wysle Ci do wgladu. Najpierw wysypka zaczela sie calkiem niewinnie, takie male krosteczki na zaczerwienionej skorze - krosteczki mialy bialy czubek. Bylo tez mase podskornych. Po jakims czasie przeordzily sie jakby w maske, skora byla b.b.b szorstka, doslownie tarka! jak na moj gust to kolejny etap wysypki. Potem byla wizyta u pani dermatolog i dostalam masci + zaostrzona dieta. Po dwoch tyg zaczelo sie poprawiac a teraz od czasu do czasu pojawiaja sie takie pojedyncze, zazwyczaj znikaja po paru godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Kocurku 16.01.07, 13:59 Kocurku, bede Ci wdzieczna za te zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 13:16 Tak... cierpienie na s wzmacnia i pozwala docenic to co jest dobre i gdyby nie było cierpienia nie umielibyśmy byc dobrzy... chyba...... Ale i tak nie rozumiem tego cierpienia..... Dlaczego??? jaki jest sens????? po co dawac i zabierac???? I kto to daje???? i kto zabiera??? Przeciez powiedzenie "KTO DAJE I ZABIRA ten sie w piekle poniewiera....." Czyli jak to jest?????????? MATALKO..... OGROMNIE MI PRZYKRO>>>>>>>>> {*} Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 13:20 przeczytałam też ten reportaż... i ciężko mi z tym... współczuję tym dziewczynom. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:12 Ech..powiem szczerze, wróciłam przed chwila od lekarza rodzinnego.Od wczoraj mam bole po prawej stronie brzucha ..i bałam sie ,ze to zapalenia wyrostka. lekarka zleciła mi dietkę, mam brc nospe i bol obserwowac.Gdyby sie pogorszylo to szybko do lekarza.Według niej to wczorajsze mexykańskie jedzonko mi zaszkodziło, a dzisiaj sobie poprawiłam No zobaczymy...jakos wczesniej jadłam rózne ostre rzeczy i nic takiego mi sie nie przytrafilo. Mam pytanko w sprawie potraw lekkostrawnych...co moge spokojnie szamać?Wiem,ze ryż, marchwew gotowaną, mięso gotowane...i tu moja inwencja poza kaszka na mleku sie kończy Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:47 Nowy wacik sie pojawil Melduje sie po raz kolejny w dwupaku. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:54 próbuję wysłać zdjęcia ale coś serwer mnie odrzuca ( Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:56 OK - udało się ale spakowane, więc przepraszam niektóre dzieczyny za utrudnienia - bo wiem że niektóre z was nie mają możliwości rozpakowania. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:58 czytalam rano, ale nie mialam sily nic napisac strasznie mi przykro i ciezko uwierzyc, ze spotyka to kolejna z nas. tez sie ciagle pytam: dlaczego? Erga, jestes Wielka. wiara i nadzieja sa teraz najbardziej potrzebne. mam nadzieje, ze Maltanka szybko je odnajdzie Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 12:56 Piękny tytuł. Dziewczyny macie rację, to chyba dzięki temu że mi często smutno i źle, zaczęłam dostrzegać piękno każdej chwili spędzonej w objęciach męża, przytulam moje sierściuszki i cieszę się że mogę im dać trochę ciepła. Do niedawna wydawało mi sie to wszystko takie oczywiste, takie normalne, teraz się tym delektuje i... dziękuję Bogu. Mam nadzieję że Matalka jest silną kobietą i pogodzi się z losem, że zniesie ten ból. Za Łucję nadal się modlimy. Pituś właśnie dziś idę się umawiać na hsg. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 14:02 Matalko brak mi slow, tak bardzo mi przykro... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 14:33 Tak tu dziś cicho i smutno.... cały czas myślę o Matalce... i wciąż dręczy mnie pytanie DLACZEGO Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 14:53 Witam i po przeczytaniu tych paru pastow boje sie zajrzec na stary watek (( Nie wiem co sie stalo ale mam nadzieje, ze moje myslenie schodzi tylko na zly tor. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 15:06 Zupelnie nie wiem, co napisac. NIgdy nie wiem. Jest mi smutno i zle i nawet nie potrafie sobie wyobrazic, jak sie czuje Matalka. Sciskam ja mocno mocno. Smutek Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 15:24 melduję się na nowym wątku ciągle nie mogę uwierzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 15:30 Matlako tak bardzo mi przykro, tylko moge sobie wyobraziz co czujesz ale to pewnie i tak nie to. Mam nazieje, ze Matalka juz w szpitalu i jest po wszystkim. [*] Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 16:54 amwelka przeszla z jednego pokiju do 2 sama bez trzymania w tym miala 2 zakrety zrobila jakies 15 kroczkow sama Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 17:49 Laseczki, moge prosic o rozpakowana wersje Ergusiowych zdjec?? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 ReWitaj Pkanetko! 16.01.07, 19:05 Kochana, nawet nie wiesz jak bardzo sie ciesze,że sie u nas pojawiłaś! Twoja obecnośc po tak długie przerwie..jest jasnym promyczkiem w tym dzisiejszym smutnym dniu. Pisz szybciutko, co sie u was dzieje.Jak nowa praca?Męzul i panna Karolinka? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 17:54 Witajcie moje kochane dziewczyny. Zaglądam do was co jakiś czas i cieszę się Waszym szczęściem i martwię Waszymi problemami. Zaglądnełam i dzisiaj i trudno mi napisać jak strasznie mi przykro z powodu Matalki. Matalko trzymaj się dzielnie - wiem że teraz wszystko wydaje sie bez sensu i byle jakie - pamietaj że masz przyjaciół. Wszystkie foremki są z Tobą. Ściskam Cię mocno. Moje drogie - u mnie bardzo dużo się zmieniło- jeśli mnie jeszcze przyjmiecie do siebie to wieczorkiem do Was zajrzę i napisze coś więcej. Teraz kończę pracę i marzę tylko o tym żeby wrócić do domu Pozdrawiam Was wszystkie- te które mam nadzieję mnie jeszcze pamiętają i te wszystkie, które znam z "podgladania " Do "zobaczenia" wieczorem Pozdrawiam gorąco Aneta - pkaneta Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 18:11 Anetko-cóż za pytanie??? przecież ty Pocianica jesteś z krwi i kości!!! jesteś jedną z nas!! pisz jak tylko znajdziesz chwilkę!! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 18:19 Słów mi brakuje... Napiszę tylko, że jest mi cholernie przykro i pomimo tego, że tlumaczę sobie od roku, że tak być musi, to nigdy nie zrozumiem... Matalko jestem z Wami serduszkiem i wierzę, że niedugo zaświeci Słońce i przyjdzie nowy dzień...lepszy od tego który właśnie dobiega końca... Chcialam napisac więcej, ale teraz to i tak nie ma sensu. Idę się położyć i coś poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 18:32 Matalko cholernie mi przykro :"(((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 18:56 Chrumpsowa, jak praca?? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:03 Babeczki, dostałam wiadomość od matalki..przepraszam, dopiero teraz mogłam dopaśc do kompa. "Leżę w szpitalu.Od wczoraj źle sie dzieje- miejsc nie ma.Jutro rano usg potwierdające.Nie plamię.Oczu nie czuję" Odpisałam jej, że wszystkie jestesmy myslami razem z nią. A oto odp." Dziękuję. W pokoju szpitalnym mm tez grupę wsparcia." Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:13 Dobrze ze ma wsparcie w szpitalu, takie chwile sa tak ciezkie, strasznie sie zdołowałam i tak mi smutno.... tyle smutnych wiadomości...cały czas myśle o małej Łucji i popatrzyłam na znaczenie imienia: Imię wywodzi się z łaciny, a oznacza narodzoną o wschodzie słońca dziewczynkę. Osoba o tym imieniu lubi wszystko, co piękne, pogodne, wzorowo urządzone. Z natury jest osobą odważną, energiczną... Malutka musi byc odważna i silna. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:17 Pkanetko czekamy czekamy zaostrzyłaś ma ciekawość co sie pozmieniało, mam nadzieje ze są to pozytywne zmiany No i dobrze Erga mówi Ty "stara" pocianica jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:20 Jutko we Wrocławiu mamy byc juz od rana wiec zeby nie nocowac wyruszamy w nocy w droge zupelnie nie wiem czy dadza mi cokolwiek wolnego czasu i Ty pracujesz az zal bedzie mnie sciskał ze bede tak blisko a nie bede mogła sie z Toba zobaczyc....buuu.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:19 Althea, widzisz..jeszcze troche i bedziesz miała maluszka przy sobie.Mam nadzieje,ze te wiatry , o których tak u nas głosza ...dużej szody wam nie urzadziły... Bebelku, jak Lucja? Cały czas modlimy sie o jej zdrówko. Idę odsapnac po tym siedzeniu w przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:26 witam wieczornie Matalko myslami caly czas jestem z toba i sciskam Pkanetko czekamy na wieczornego posta!!! Chrumpsik jak dzisiejszy dzien?? Althea nie rozdwajaj sie, plizzzz, ja nie chce (( Wlasnie, Bebelek jak Lucja? Ant a jak Mloda?? Bylam u ziecia. wiecie ze on urosl od soboty??? nosz szok!!! i nauczyl mnie machac reka, a jaki byl dumny ze mi tak swietnie idzie!! i Megi postanowilam nmnie utuczyc (( ale i tak ich kocham ** jeszcze raz dziekuje za dzis ) Beblek mam mate dla ciebie. w przyszlym tyg musimy sie spotkac. moze W bedzie?? Balbinko sciski * Ergunia slicznie wygladacie, tacy szczesliwi ... no to sie rozpisalam ... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:31 Matalko, myślałam o Tobie cały dzień.Jest mi bardzo, bardzo przykro, sciskam Cię mocno Gdybys chciała pogadać, zapytac o cos-jestem.Mój telefon i gg znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:32 dziękuję za esy Balbince i Marudce.Czekałam na inne wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:44 Marudka, czy ciebie pogielo?? To ja mam juz tak cale zycie chodzic?? To ja sobie chyba na czole wytatułuje, ze czuje sie dobrze i nie mam zamaru urodzic w najblizszym czasie... tescieowa mnie wykancza. Balbinko, u nas wiało niezle, ale w sumie pare nocy temu wydawalo mi sie ze wialo bardziej. U nas wiekszych szkod nie bylo, ale w poniedzialek M. mial problemy z dotarciem do pracy, bo na glownej ulicy lezalo drzewo i byla zamknieta. Najwieksze szkody sa w miejscach gdzie kable nie sa zakopane i linie sa w lesie... tam ludzie moga byc bez pradu nawet tydzien. A to tutaj tragedia, bo zazwyczaj ogrzewanie na prad, kuchenik tez elktryczne... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:38 Pitus pytalas o Wlochy. Generalnie wg. opinii wielu osob sa drogie jak na wakacje. Chyba CRO jest zdecydowania tansza. Najfajniejsze plaze sa na Poludniu: wiadomo wyspy Sycylia i Sardynia, chyba najtaniej nad Adriatykiem - wybrzeze romagnolskie - la costa romagnola (blisko mnie). Natomiast woda juz nie jest tak czysta, ale plaze owszem piaszczyste sa My w wakacje jezdzimy sobie na plaze "publiczna" - bo strzezona jest, za ktora sie nie placi. Dlatego niezbyt mam pojecie jak ksztaltuja sie ceny. Jesli chcesz to w weekend moge Ci czegos poszukac. Moze Potworsik doradzi? Chyba lepiej orientuje sie w cenach... W pracy mam normalnie MASE roboty. Caly czas robie jakies tlumaczenia, pisze listy, wysylam maile, ucze sie programow wew., na ktorych ta firma pracuje. No a dzis zadzwonilo nawet dwoch klientow z PL Tak wiec szefowa dzialu eksportu byla b. zadowolona i stwierdzila, ze zatrudnienie mnie bylo b. dobrym pomyslem. Mam tyle roboty (tlumaczenia i nauka nowych programow), ze nie jestem w stanie na spokojnie poogladac sobie firmowe katalogi produktow, poczytac materialy marketingowe o firmie, zeby mi sie wszystko utrwalilo. W kazdym razie czas normalnie biegnie jak szalony. Oczywiscie tesknie za proanna kawka przy forum, ale tego typu praca nie trafia sie czesto, bo na chwile obecna generalnie operuje sie jez. angielskim wiec ciesze sie bardzo, ze zaczelam prace. Tak sobie pomyslalam, ze ja niczego nie moge robic na pol gwizdka, spokojnie. Zamiast pol etatu (nawet myslalam o jakims butiku, gdzie ceny wysokie i wiadomo moglabym sie pouczyc, bo klientow nie tak duzo w ciagu dnia) mam caly etat z dluugimy dojazadami Tak jak wczesniej siedzialam i nie wiedzialam co z soba zrobic i kislam w domu, tak teraz normalnie mam na maksa napiety dzien i wieczorem padam jak mucha. Aaaa chyba zaczyna rozkrecac mi sie @. Mam nadzieje, ze przez te wszystkie stresy zwiazane z dojazdem, nawalem pracy nie zaleje mnie jakos nadmiernie... Bebell podpisuje sie pod Twoimi postami. Piszesz bardzo madrze. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 19:42 jeju przynajmniej Matalka ma grupe wsparcia w szpitalu... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:05 Althea nie pogielo, nie pogielo, tylko ja nie chce cie bez brzucha ( nie wiem co mi, ale nie chce!! a tatuaz na czole, to glupi pomysl P no, no Chrumpsowa!! fajnie ze tak ci sie praca podoba. a niedyskretne pytanie - placa ci za to? bo cos kiedys wpspominalas o takich bezplatnych 'praktykach'. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:12 a ja dzis po dyżurze dopadłam moją mamuskę nad zdjęciami-zachomikowała same najlepsze-oczywiscie wydarłam, zeskanuję i Wam wyslę-moje ciążowe 10 lat i 20 kg temu,Kuba w charakterze Michelina itp... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:14 Marudka, ale moj M. mowi, ze brzuch to da sie zalatwic Chrumpsowa, to fajnie z ta praca! Kiedy ja cos znajde... stara dupa ze mnie a nigdy nie mialam normalnej pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:18 Matalko jak dobrze ze w szpitalu znaleźli się ludzie którzy Cię wspierają! Cały czas jestem z Tobą myślami. Marudko to my baaaardzo dziękujemy za dzisiaj!!! Kochana jesteś wiesz? I nadal czuję "głód" nagadania się Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:22 Althea, skoro brzuch da sie zalatwic, to niech strace!! mozesz sie rozdwoic Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:16 Tak placa Praktyki mialy byc gdzies w cetrum mojego miasteczka wiec nie musialabym sie szarpac z tymi dojazdami. Co prawda jak na chwile obecna moja placa na pocz. skromna, ale wiadomo poczatki mam nadzieje, ze jesli przedluza mi umowe to i suma sie zmieni. Ciesze sie, ze nie musze tych schodow szorowac i prace mam bradziej kreatywna i satysfakcjonujaca. Jednak mowie Wam Wlochy to nie jest kraj gdzie mozna sie dorobic... Jest jakas tam miedzynarodowa umowa o prace, gdzie sa poziomy zawodowe i np. moga byc przypadki, ze np. sprzataczka czy robotnik niewykwalifikowany bedzie mial identyczna place z urzednikiem! Oczywiscie ten uklad gwarantuje place minimalne, ale jakos tak sie utarlo (wnioskuje z rozmow ze znajomymi i obserwacji), ze jesli nie jestes super hiper cenionym przez firme, czy specjalista w waskiej dziedzinie to nie dadza Ci wiecej tylko to minimum... Cale szczescie nie mam czasu rozpamietywac wad It bo naprawde zanim do mnie zadzwonili to mimo wszystko bylam na maksa rozgoryczona i w ogole mialam dosc tego kraju - Potwors wysluchiwala osobiscie moich narzekan. Zobaczymy jak kwestia mojej pracy sie potoczy. Jesli nie przedluza mi umowy to mam nadzieje zaczac staz i podszkolic sie z pism i funkcjonowania biur stricte wloskich. No i mam nadzieje, ze potem cos znajde. Jak na razie do konca kwietnia mam podpisana umowe. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:29 Althea myslisz, ze ktos patrzyl, ze ja przez 5 lat pracowalam w POlsce w miedzynrodowej to moze nie ale multinarodowej firmie (moja byla firma ma strone "normalnie" w kilkunastu jezykach m.in po arabsku i chinsku i w wielu krajach ma przedstawicielstwa)!!!! Nie, nie pracowalam w IT wiec mnie traktowali jakbym zaczynala od 0 slownie zera( sic!). Chyba na tej ostatniej rozmowie dobrze wypadlam, bo przejrzalam strone internetowa firmy, w kotrej pracuje, zauwazylam jaka branza sie zajmuja, a ze moja byla firma tez te branze zaopatruje (tylko inne produkty) nie bylam zielona. Po testach ustych z jezykow oprocz czytania tekstow takze tlumaczenia z polskiego na wloski, z angielskiego na wloski i rosyjskiego (poszedl mi najgorzej) mialy byc testy pisemne. Przygotowalam sie dobrze zrobilam spis produktow w tych jezykach, jakies szablony, tak wiec mialam jakies podstawy. Gdybym sie nie przylozyla i nie przygotowala porzadnie do rozmowy to to moje doswiadczenie pracy z PL pewnie potraktowaliby jako cos z odleeeeglej przeszlosci. Pewnie tez sie liczylo, ale i tak na koniec pytali sie czy maila umiem wyslac i czy cos wyszukac w internecie potrafie (he he widzisz Olcia musialabym Cie prosic o referencje). No a pracowalam kurna 5 lat!!! Mam w CV napisane bezwzrokowe pisanie (no i rzeczywiscie moge z kims gadac i patrzec mu w oczy a sobie spokojnie pisac na kompie), ale i tak niedowierzali... Wiec widzisz, ze to doswiadczenie tez nie przesadza o tym czy zdobedziesz prace... Na pewno Ci sie uda!!! Marudzia Tobie zreszta tez. Jak sie siedzi w jednej firmie to sie mysli co bedzie jak mnie zwolnia i strach bierze przed bezrobociem, ale zobaczysz, ze jak zaczniesz szukac pracy i zaczna Cie na rozmowy zapraszac to Twoje poczucie wartosci baaardzo podskoczy. Ja swego czasu chcialam zmienic prace, no i rzeczywiscie chodzilam na rozmowy do fajnych firm, ale przeszkadzalo to, ze pracuje i mam dlugi okres wypowiedzenia. No i w koncu pogadalam z szefem, stanelo na tym, ze moge szukac, ale i tak potem szef mi dal znaczna podwyzke, no i stanelo na tym, ze przeprowadzam sie do IT wiec pracy zmieniac sie nie oplacalo. Jednakze te rozmowy to cenne doswiadczenie, przydalo mi sie w tej chwili. Tak wiec na pewno bedzie dobrze i w Waszym przypadku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:36 Hej witam wieczorem, dobrze że Matalka w szpitalu nie czuje się samotna. Bidulka. Jakaś znowu jestem zniesmacona po wizycie u tej ginki. Dała mi skierowanie, ale koniecznie ona chce zabieg wykonywać. Hmmm, obawiam się że to nie chodzi o przejmowanie się swoim pacjentem. A ona jest w szpitalu tylko środa czwartek piątek, w tym w następną środę jej nie ma ( Muszę sobie zarezerwować conajmniej 3 dni wolnego - te trzy dni spędzę w szpitalu. W pierwszy dzień badania w drugi -zabieg, w trzeci kontrola po zabiegu. Ale najlepsze to to że gdyby mój m miał złe wyniki nasienia to by w ogóle nie wykonywała zabiegu, bo to bez sensu. O to trochę się ściełyśmy. My mamy wyniki z czerwca, a tam tylko ilość ogólna i żywotność. I jeszcze dodała że ma nadzieję że wyniki się zmieniły, bo jakby się okazło że spermiogram jest zły, to by ją koledzy z pracy wyśmiali - bo to "bardzo" inwazyjny zabieg. A potem zastosujemy clo.... - a to jakie jest niebezpieczne, cysty mogą urosnąć w jednym momencie. No i co wy na to?? Bo ja juz sama nie wiem czy powinnam jej zaufać. przykro mi że tak o sobie, ale trochę skołowana jestem. Chrumpsie zobaczysz za parę miesięcy będą o Ciebie walczyć żebyś została. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:45 lirio, u nas bylo wiadomo, ze wyniki mojego M. nie sa rewelacyjne, a badanie droznosci i tak mialam miec. Nie bardzo wiem co ma jedno do drugiego, przeciez przyczyna moze byc po obydwu stronach... Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:46 Lirio ja niestety nie pomoge bo sie nie znam ale tu same ekspertki to na pewno zaraz bedzies zmiala opinie Melba czekam na zdjecia. A ja prosze o trzymanie kciukow jutro o 15:15 - wizyta u gina i o 16:30 - wizyta u perinataloga, to juz Waszego czasu godziny sa. Nie wiem o ktorej bede mogla sie zameldowac bo musze od biura wskoczyc po wizytach. Aha no i jeszcze o 9 rano bo mama idzie po wize i jak jej nie dadza to sama do ambasady pojade wszystkich rozstrzelac. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 20:54 Lirio, dziwna jakaś ta lekarka. Dr K. mówiła, że u nich nie robi się iui, jeżeli wcześniej nie było badania drożności, bo szkoda pieniędzy i zdrowia pacjentki. W końcu stymulacja nie jest obojętna dla zdrowia. Olcia, trzymam jutro za ciebie kciuki! A jakby mamie nie chcieli dać wizy, to ja jej chętnie pożyczę swoją. Mam ją od kilku lat, a jeszcze nie miałam okazji wykorzystać. No to po co ma się marnować, nie? Chrumpsie, super, że praca ci się podoba. Zobaczysz, za kilka dni przyzwyczaisz się do tego tempa i będziesz wracała mniej zmęczona. Pamiętam, w swojej pierwszej pracy etatowej przez cały pierwszy tydzień wracałam po południu do domu i padałam spać z wyczerpania. Bardziej psychicznego niż fizycznego. Ant, zapomniałam ci powiedzieć, jak się zakończyła historia z tamtym segmentem. Agentka nas olała, więc napuściłam tatę, żeby zadzwonił do faceta i podpytał, na czym stoimy. No i facet zaczął mu się żalić, jakich to rzeczy ci urzędnicy od niego wymagają! Musi zrobić własne przyłącze do gazu i energii! A nam to się nie pochwalił, że od ośmiu lat media przez sąsiada ciągnie! Cyrk na kółkach. I jeszcze raz dziękuję za pomoc wtedy. Melba, czekam na zdjęcia sprzed lat! Qrczę, sąsiedzi na górze znów coś wiercą. Jeszcze z godzinę i nie będę miała żadnych wątpliwości, czy chcę się stąd wyprowadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:03 mój chłop coś rzezbi przy skanerze, dopcham się dopiero jutro Olcia, trzymam kciuki za wizyte Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:10 Lirio..ona mi jakos taka podpadajaca jest...kase chciała widzi mi sięWrrrr Jesli chodzi o ten zabieg, to oczywiscie jest to ingerencja w organizm, ale bez przesady, to żadna operacjaKumpela rano miała hsg..a wieczorkiem juz w domku była.Troche gorzej jest przy histero..a laparo to juz normalnie zabieg pod narkozą. Zuza, czy mi sie cos wydaje, czy ty tez miałas iśc do szpitalika? Gdzie ta pkanetka? Anetko, masz wielkie usciski i ucałowania od mego slubnego! Bardzo sie ucieszył,ze sie na forum pojawiłas.Pyta co twego męzula? Chrumpsik, czasem dobrze byc taka padnieta po pracy..czlowiek czuje sie taki spełniony...( maz mówi że pracoholizm przeze mnie wtedy przemawia) Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Balbinko :) 16.01.07, 21:13 Jestem, jestem )) Jacek bardzo dziękuje za pozdrowienia i każe pozdrowić Twojego mężulka również ) I krzyczy mi tutaj że u niego wszystko ok ) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:36 No właśnie, ja po histero też miałam po południu wyjść do domu. Dziwne to jakieś... Pkanetko, witaj. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:25 Pkanetko)))) O kurczaki! zupełnie zapomniałam! wszystkiego, naj, naj najlepszego z okazji urodzin! Mam nadzieję,że męzul cie tego dnia na rekach nosił...i płatkami róz łoże wymościl? uporaliliscie sie juz z tymi remontami? No i soba nie bede , jesli nie zapytam...jak plany staraniowe? A ...zapomniałam.Gwiazdeczka zawalona robota po uszy.Za jakiś czas Elizka ma wizytke i maja nadzieję,że ta poducha juz nie bedzie potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:36 Pkanetko..teraz dopiero doczytałam twój wczesniejszy post.( ciekawe, dlaczego wczesniej mi go nie wyswietlilo).strasznie nam smutno, że musieliscie przez to przechodzicTakich mobingowców to pieklo powinno specjalnie potraktowac mocniejsza temperaturą! Wrrrr i pewnie sporo chemii sie nałykałas biedulko! Buziaki! Teraz juz musi byc dobrze! Babki, i jak z tym jedzeniem lekkostrawnym? Ja powaznie pytałam Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:44 Yskierko, brawo za refleks A Klementyna...całkiem ładne imię)co jak co ja klementynki baaardzo lubie...i pochłaniam po kilka na jeden rzut bez komentarza z tymi przyłączami...kupe kasy dodatkowo musielibyście wydac na same pozwolenia..a gdzie wykonanie...dobrze sie stalo..czeka na was jeszcze fajniejszy domek, zobaczysz Jak sie czujesz cięzaróweczko? kocurku, mam nadzieję ,że te smetki poszły sobie w sina dal! Fantazyjna, marudzia buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:50 Pkanetko-witaj z powrotem Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:03 althea, lekarka mi dzis dietke zaordynowała,gdyz meczy mnie prawa strona brzucha.Ona twierdzi,że to nie jest wyrostek tylko zbyt cięzkostrawne potrawy jadam Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:07 ups..za wczesnie przydusiłam... no i tak faktycznie to nie wiem czego własciwie powinnam unikac...na pewno ostrych przypraw, smazonego...a co moge spokojnie pochłaniac Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:13 balbinko, nie sadze zebys musiala od razu przechodzic na jakas specjalna diete i sie bardzo pilnowac. Ale zamast smazonego, lepiej pieczone czy duszone. Lzejsze jest białe mieseo, ale z kolei ze zwgledu na zelazo lepiej jesc czerwone. I obserwuj czy faktycznie po czyms ciezkim cie boli. Surowa cebula czy czosnek w duzych ilosciach tez sa ciezkie. Kapusta, grzyby, majonez. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:09 balbinko, moze i tak byc. Ja teraz czasami tak mam ze sie czuje okropnie jak zjem cos zbyt ciezkiego... do tego zgaga i inne atrakcje. Wiec lekka dieta z pewnoscia nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:20 witam Pkanetke Mam nadzieje, ze Matalka sie trzyma! najwazniejsze, ze ma wsparcie! trzymam kciuki za Olcie jutro! Dziewczyny ja sama nie wiem o co mi chodzi... jakas taka jestem nieswoja ogolnie sytuacja jakos mnie przytlacza, nie chodzi mi o mnie osobiscie, tylko to co dzieje sie dookola. Mysle, ze wpadam w depresje 'noworoczna'. Kiedys zawsze z dniem 1stycznia mialam depreche. Teraz cieszylam sie, ze mnie to ominelo ale widze, ze jakas lekka wersja sie pojawila - w dodatku z opoznieniem... Niniejszym obwieszczam - jestem nieprzytomna! oczy zamykaja sie non-stop... nie wiem jak wogole pisze - mam nadzieje, ze zrozumiale! Laski jak macie ochote to zapraszam do nas w czwartek! no chyba, ze Balbinka chce wyskoczyc na miasto, Kasiu jak wolisz? no i kto wogole pisze sie na to spotkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:01 Dziecko śpi i nareszcie mam chwilkę dla siebie i dla Was Bardzo Wam dziękuję za takie miłe i wspaniałe słowa - bardzo miło mi tutaj wracać Bardzo, bardzo... A więc co u mnie... Przez mojego szefa w mojej poprzedniej pracy wylądowałam na zwolnieniu z objawami depresji - na zwolnieniu siedziałam 3 miesiące i w między czasie za namową Jacka składałam CV. Oczywiście obiecując sobie że nigdy w życiu już do żadnego banku. Hmm..złożyłam jedną jedyną ofertę do banku i właśnie oni odpowiedzieli i zaproponowali mi stanowisko lidera placówki. Skusiłam się i nie żałuję Jak narazie jest bardzo fajnie - ludzie są świetni, panuje bardzo przyjazna atmosfera. Mam wspaniały zespół - super dziewczyny - dobrze się rozumiemy. W miedzy czasie przeprowadziliśmy gruntowny remont całego naszego mieszkania - efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nareszcie mam tak jak zawsze chciałam mieć Teraz jeszcze zaopatruję mieszkanie w detaliki które będą nadawały klimacik. Karola moja w tym roku poszła do szkoły i jak narazie jest najlepszą uczennicą w klasie i przewodniczącą - jestem z niej bardzo dumna chociaż to diabełek wcielony ) Teraz tylko do pełni szczęścia brakuje mi małego ziarenka które by wreszcie chciało we mnie zakiełkować. Może teraz jak osiągnęłam nareszcie spokój i to mi sie uda? W każdym bądź razie wracam do Was ) I tym razem mam nadzieję zabawić tutaj baaaardzo długo ) Moje kochane strasznie się cieszę że tak wiele z Was miały i mają to szczęście poczuć co to znaczy być mamą. Jest mi również niezmiernie przykro że zbyt wielu z Was to szczęście zostało odebrane (( Jestem pewna że i do Was wkrótce uśmiechnie sie szczęście. Tym razem będę na to szczęście czekała razem z Wami Ściskam was mocno i obiecuję że moje kolejne pościki nie będą już takie długie i nie do przeczytania ) Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:14 Pkaneta nie wiem czy my się spotkałyśmy na pocianie już wcześniej, ale ja pamiętam że czasem Cię czytałam (Kiedyś występowałam pod nickiem ane576). w każdym bądż razie bardzo się cieszę że wróciłaś. Olcia czekamy jutro na newsy. Erguś zdjęcia super, nie będę się powtarzać, ale tak miło się na was patrzy. Kasia historia z mydełkiem bardzo mnie rozbawiła, ale od razu widać że to ie było w Polsce. W Polsce pani pokojówka zaraz zabrała by mydełka do domu albo sprzedała na bazarze. Idę do łóżka, padnięta jestem. Do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:16 Lirio.a pewnie że Cię pamiętam ) Ja również bardzo się cieszę że wróciłam Erguś kochana czy ja mogę się uśmiechnąć o fotki?? Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:27 Anetko, ja cieszę potrojnie: 1. że będziesz z nami, 2. że kolejna osóbka będzie starała się o to cudowne ziarenko, a po 3. że jest jakaś moja imienniczka. Balbinko ona (ginka) nigdy nie mówiła tego dosłownie ale za zabój to ona chce wykonywać zabieg. Przecież mam skierowanie do normalnego szpitala, a ona chyba nie jest tam jedynym lekarzem wykonującym takie zabiegi, poza tym to zwykły lek. med. to tym bardziej myślę że tam są inni bardziej doświadczeni. Dlatego zastanawiam o co jej chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:29 Lirio, trochę mi to dziwnie wygląda.... a nie możesz jeszcze z kimś tego skonsultować? Antuś, ja tam nic nie piszę.... ale takie zdjęcie byłoby boskie)))))))) A ja mam nową torebkę Pituś, wytrzymaj jeszcze z dietką! a potem opijesz się kefiru Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Lirio 16.01.07, 21:34 lirio.a napisała: > Anetko, ja cieszę potrojnie: ... po 3. że jest jakaś moja imienniczka. A mnie to niby jak dali? Klementyna? Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Lirio 16.01.07, 21:48 Ha! Nie wiedziałam!! Ale fajnie, pamiętam że bardzo w przedszolu cierpiałam z powodu braku imienniczek. Potem mi przeszło, ale do tej pory zawsze bardzo się ciesze jak spotykam swoją imienniczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:27 Hej Pkanetko)) super, że tak ładnie Ci się poukładało) a pokażesz nam zmiany w mieszkanku? i musisz być dumna z takiej córy Chrumpsiku! powtórzę dzielna z Ciebie babka! Olcia, będę jutro trzymać! Balbinko, zmień dietkę! za bardzo podrażniłaś sobie brzuszek. Idę oglądać zdjęcia.... Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Fantaisie 16.01.07, 21:34 jasne że pokażę Tylko musze obrobić fotki i prześlę je Wam. Postaram się to zrobić bardzo szybko Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:31 Na poczatek przywitam się z Anetką. Dawno Cię u nas nie byo...tak na moje oko coś od maja... Pamiętam, bo Ty zniknelaś chwilkę po tym jak ja i Jaania sie pojawilyśmy. Ba...co więcej, pamiętam, że jesteś z Wrocka, albo jego okolic, bo kiedys na kawe sie umawialyśmy No chyba, że już mam taką wielką sklerozę, że szkoda gadać. Cieszę się, że zdecydowałas się wrócić!!! Dziewczynki, jakoś tak dzisiaj mi smutnawo i depresyjnie, więc zamiast przynudzać pozwolicie, że udam się do wyra pobeczeć w poduszkę. Jutro będę w Jeleniej Górze, więc na forum ewentualnie z rana zajrzę. Śpijcie spokojnie i niech Wam się same dobre rzeczy śnią. ...tak bym chciała, żeby Matalka dzisiaj spokojnie spala... Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Tatanko 16.01.07, 21:36 Prawie dobrze pamiętasz )) Jestem właśnie z Jeleniej Góry, którą jutro odwiedzisz ) Wyjazd prywatny czy służbowy?? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Anetko! 16.01.07, 21:48 Jutro wyjazd całkowicie prywatny. Tzn. poniekąd, bo spedzę godzinkę w banku, bo nie należy do moich wielkich przyjemności. Potem tylko musze podjechać do wujka po jakieś papierki i na tym mój pobyt się skończy. Chyba, że ktoś chcialby na jakąś "kawę" z wielorybem wyskoczyć i przy okazji z moim P. przemęczyć się chwilkę, to z miłą chęcią. Nikuś - i jak plany na jutro??? Anetko - a może ja w Twoim banku jutro będe papierki załatwiać na Bankowej??? Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:38 cześć i ja się melduję, chociaż tak niewesoło znowu jest. Matalko kochana tak mi przykro!!! Bebelku, skoro u Łusi bez zmian, to chyba nieźle co? Bo mogło być gorzej, a z każdym dniem nadzieja większa. Pięknie to napisałaś wczoraj i mnie też dreszcz przeszedł. Althea, czy Ty zdajesz w tym tygodniu ten egzamin? Pkaneta- fajnie, że znów jesteś Balbinko, czy jest umówione jakieś spotkanko z Tobą? Sama nie wiem jak to urząDZIĆ, ale bardzo bym chciała Cię zobaczyć. Finko, może rzeczywiście to nie skaza, lekarze coś bardzo łatwo stawiają taką diagnozę teraz. Kiedy macie mieć kolejne wyniki tej cholernej cytomegali? Chrumpsowa- fajnie, ze tak dzielnie sobie radzisz w pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:53 Balbinko, z jakim jedzeniem lekkostrawnym?? Hortika, tak w czwartek mam egzamin, ale zupelnie mi sie nie chce uczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:25 Matalko jestem z Tobą myślami! nie jesteś sama.... trzymaj się Kochana! Jutka, Marudzia dzięki za esa.... Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:29 te miesiące to był starankowy zastój...może teraz jak juz moja sytuacja się unormowała?? Wracamy do staranek A jeśli chodzi o te płatki róż...dostałam super komplecik bielizny ale niestety bez płatków róż I bardzo dziękuję za życzenia - jestem bardzo mile zaskoczona że pamiętałaś Cholercia ja mam taką cienką pamięć jeśli chodzi o daty Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:40 Pkanetko to ja też się dołączam do życzonek niech Ci się spełnią wszystkie marzenia!!!!!! i te płatki róż niech się znajdą)) Erguś, super zdjęcia))))) piękni, młodzi, promienni, jednakowo ubrani)) super!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:42 Jak jeszcze raz mnie wyloguje to wyrzucę laptopa!!!!!!!!!! Balbinko, mam super wieść! naprawdę! dzisiaj zadzowniły dwie młodociany laski i odwołały lekcje, więc skończę już 1.5h wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:00 Fantazyjna..super wiadomosc!!! Ale sie cieszę! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:41 Uciekam pod ciepłą kołderkę...normalnie strasznie mi zimno Ale jutro od rana wracam Miłej nocki dla Was wszystkich I bardzo się cieszę że z Wami jestem Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 21:47 Kocurku, mam nadzieję że smutki odchodzą sobie w siną dal! pooglądaj jakieś foldery wakacyjne cieplej Ci się zrobi na sercu! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 22:59 zagladam jeszcze po wykorzystaniu meza P chlopina padl ) nie zebym sie chwalila ) Pkanetko jeszcze raz witam!!! nawet nie wiesz jak sie ciesze ze znow jestes, chociaz my to sie chyba slabo znamy ) ale nic straconego, nie?? i wszystkiego najlepszego * a co do pamietania o naszych swietach - dostaniesz liste z datami urodzin i imienin Pitus czy mozesz ucalowac sliczna panienke ode mnie??? * Megi to JA dziekuje!!!! Prezesowa jaka torebka??? zdjecia, zdjecia !!! Balbinko mniej nerwow i wiecej zdrowego jedzonka!! Hortika obgadalysmy cie dzis z Megi, piekly uszka?? a wlasciwie nie ciebie tylko Tomka ) calus dla niego )) Prezesowa czy ja dostalam zdjecie z Tomkiem na rekach??? Kocurku sciski na poprawe humoru!!!!! Chrumpsik dzieki za slowa pocieszenia!! * Potworsik jak kaszel??? * Liro ja sie nie znam (( wiec sie nie wypowiadam Althea plizz przemysl jeszcze ten porod a o egz nie gdacz i tak zdasz na bdb!!!! Yskyerka - Klementyna slicznie Bebelek hop, hop... za Lucje trzymam kciuki! i nie wiem co jeszcze bylo, ide snic... mam nadzieje ze Matalka tez juz spi, noc w szpitalu to najgorsza chwila mimo wszystko kolorowych... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 23:07 Marudzia ale walnęłaś posta brawo Dostałaś wszystkie zdjęcia!!!!!! puściłam jak leci... Torebka, klasyka więc musisz obejrzeć na żywo! Balbinko, Althea dobrze pisze! nie chodzi o drastyczną zmianę żywienia, tylko o te rzeczy które właśnie nasza Althea wymieniła. Kocurku, rozumiem! to trzymaj się, mam nadzieję że spotkanie z Balbinką poprawi Ci nastrój Ja się piszę na spotkanko! niestety na krótko ale zawsze coś! Idę spać. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 23:26 Pkanetko- ależ ja wysłałam do ciebie zdjęcia przed południem!! i powiem ci żewłasnie zaraz po wysłaniu napisałaś posta na forum - nawet miałam się ciebioe pytać czy to ja cię tu zwabiłam ale gazeta coś mi szwankowała i mnie wywalało. ale jeśli nie dotarły do ciebie to puszczę jeszcze raz. Althea-dostałaś już rozpakowane fotki? bo jeśli nie to ja spróbuję z innej skrzynki ci puścić. Monia- jednakowe ubranie było celowe )) I fakt - jesteśmy super szczęśliwi!!! Lirio-no właśnie się zastanawiałam czy odbierzesz maila bo ja nadal cię mam w książce adresowej jako ane ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 23:39 Kocurku, mam nadzieje,ze te smętki jednak sobie odejdąI chyba nie pale się az tak bardzo do miejskiego zgiełku.Przytulam i buziakuję!I mam nadzieję,że dziewczyny dotra na spotkanko do kocurkowego przeslicznego domku. Z brzuchem nieco lepiej.Wszamałam bulki mleczne z twarozkiem i kaszke na mleku z muzem jablkowym...pycha.Jak ja dawno takich rzeczy nie jadłam....no chyba z 3 miechy...od tej dietki montignaka.. Fantazyjna...zdaje się,że twoja osobista przytulanka wyjechała...zatem zamiast męzusia sciskam cię bardzo mocno!buziaki! Ciągle mysle o Matalce.. Macie racje..trza iśc dalej w zycie...zgodnie z maksyma , "co cię nie zabije, to cie wzmocni" Kurcze,zycie sie z nami nie cacka Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 16.01.07, 23:43 Jeszcze zaglądam.... Erguś, to super że jesteście szczęśliwi!!! i niech tak będzie zawsze Balbinko, dzięki za przytulanko! i pyszne miałaś żarełko! A ja siedzę i czekam, aż moje kochanie wróci z imprezki.... ale chyba sie poddaję i idę spać, tylko jakoś mi tak głupio.... bo zawsze jak któreś jest na wyjeźzie to czekamy aż znajdzie się w hotelu... Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:08 hej, śpicie??? Marudka- jak mogłyście? Obgadywać?? Już wiem dlaczego taki marudny był wczoraj uciekam popracować. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:17 Witajcie w środę Moje drogie a czy któraś ma może jakiś kontakt z Tatanką??Ja zaczynam dzisiaj pracę o 13 więc fajnie by było się spotkać - tylko jak się skontaktować z nią?? Chyba uderzę do Balbinki Idę teraz na sniadanko ale jednym okiem jestem na forum Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:25 I ja witam z rana )) Dobrze że Matalka już w szpitalu i że ma tam grupę wsparcia. Bebellku jak mała Łucja? Sa jakieś wieści? Witaj Pkanetko! Fajnie że znowu jesteś z nami na forum. Bardzo się cieszę )) Koleżanka z pracy namawia mnie żebyśmy poszły na studia podyplomowe od marca. Jest to okazja, bo studia są dofinansowane w 80% z funduszy UE. Kierunki są ciekawe i powiem wam ze mam wielką cheć się zgłosić. Zajęcia we Wrocławiu, miałabym gdzie przenocowac i nawet małą bym mogła ze soba czsem zabrac, bo brat lub siostra by mi popilnowali w czasie zajęć. Mam kilka dni na zastanowienie. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:32 Witaj Nikuś Bardzo miło mi znowu z wami tutaj być. A Ty moja kochana nie zastanawiaj się- jeśli masz mozliwość to inwestuj w siebie ile możesz. A to jest bardzo fajna propozycja. Tylko daj znać jaki kierunek wybrałaś. I buziaczki dla Twojego maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:46 Witaj Pkanetko ja sie przywitam ale nic wiecej nie napisze bo tez zdolowana jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 08:50 no to mamy srode Nikus mysle, ze tu nie ma nad czym sie zastanawiac!!! Pitus co jest???!!!! pisz szybko!!! Hortika, mowisz ze Tomek marudny byl wczoraj?? no to faktycznie moze byc nasza 'zasluga' Prezesowa to moze w czwartek obejze ta super torebke?? Bebelek hop, hop!!!! Matalka sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Erguś 17.01.07, 08:49 Faktycznie dostałam fotki od Ciebie - bardzo dziękuję. Fantastyczna z Was para Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Erguś 17.01.07, 09:06 Erguś dzięki za zdjęcia. Slicznie wyglądacie )) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Erguś 17.01.07, 09:19 A wiesz Marudzia, nic specjalnego. Chyba troche podobnie jak u Kocurka. Siedze w domu, za oknami szaro, na swiecie dzieja sie okropne rzeczy i jakas taka przytlumiona jestem. W zasadzie przyznam szczerze sama nie wiem co jest grane i to wzmaga moj niepokoj. Hortiko, padania na cyto idziemy zrobic jutro dopiero. Bo nie bedziemy ich robic w Limie tylko w przychodni przy szpitalu zakaznym na wolskiej. To podobno jedyne miejsce w warszawie gdzie dobrze oznaczaja cyto, tak twierdzi lekarz z tego szpitala. Ale przez to swoje przytlumienie nawe sie na razie nie martwi. No to Wam powiem ze mi sie wczoraj Bebell snila, ze byla w ciazy!!!!!!! I wszystko bylo jak jest, Tadzik byl taki maly jaki jest a Bebell sie bardzo cieszyla. Cos tam tlumaczyla ze niby miala czekac az T. pojdzie do przedszkola, no ale... No i ja jej zazdroscilam bo tez chcialam byc w ciazy a wiedzialam ze przez cc nie moge Bebell, co Ty na to???))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Erguś 17.01.07, 09:21 Marudko, Zosi nie wycalowalam bo mam mega opryszczke. I jak tu sie nie dolowac? I w dodatku nie chce mi sie isc na spacer. To jest takie nudne to spacerowanie jak sie nie ma celu. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Erguś 17.01.07, 09:25 Pitus sickam mocno. faktycznie siedzenie w domku nie nastraja dobrze, szczegolnie w taka pogode. ale trzeba sie cieszyc z 'promykow'. a ty taki Promyk masz w domu na stale) buziaki dla was obu!! Sen o Bebelku mi sie podoba, ona tak slicznie w ciazy wyglada Althea czekam na meldunek Olcia kciuki trzymam za wizyty i za wize mamy. pewnie sie twoja mama spotka z moim kolega, on przyjmuje wnioski o wizy ) o wlasnie mi sie przypomnialo ze mi sie snil dzisiaj .... dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Erguś 17.01.07, 09:28 Marudko, ja sie ciesze i wiem jaka jestem szczesliwa. TYlko jak mowie, jakby mnie ktos troche w leb alnal. Buziak dla Ciebie.***** Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Erguś 17.01.07, 09:31 Pitus ja wiem ze jestes szczesliwa, ale czasem na sile ludzie wymyslaja sobie dolki ) ja naprzyklad tak mam wtedy tylko kop w 4 litery pomaga!!! a oprycha zejdzie, predzej czy pozniej. zreszta jestem pewna, ze ty nawet z nia wygladasz PRZESLICZNIE!!! ** Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Erguś 17.01.07, 09:49 Dzien dobry! Mam nadzieję, że Matalka miała spokojną noc i ze choć chwilę spała. Marudka ja się nie przyznaję, do spowodowania marudzenia Tomcia, bo my przecież tylko komplementy mu prawiłyśmy a od tego to powinien mieć wyśmienity nastrój!!! Pituś mam nadzieję, że dołek szybko minie. Pamiętaj, że jak będziesz miałą dość domu to bierz Zosię i przyjeżdzajcie! Pogadamy, ponarzekamy, pojdziemy na spacer itd Pkanetko witaj!!! dobrze znów cie widzieć/czytać! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors dzien dobry! 17.01.07, 09:56 po pierwsze to witam sie z Pkanetka! Yskyerko, Klementynki sa bardzo fajne, mam egzemplarz w najblizszej rodzinie Mysle caly czas o Matalce... Chrumpsie - ciesze sie, zes z pracy tak zadowolona! Oby tak dalej! przykro mi z powodu @ - a juz mialam pytac, czy test zakupilas.... czyli znowu nam sie cykle zrownaly... Ja zaczelam brac bromek. zobaczymy, czy to cos da. Ane, sciski! mowia, ze jak nie wiadomo, o co chodzi... Aha, i kaszel mam jakby mniejszy, a goraczki juz niet. widze, ze smuteczki na forum panuja. moj nastroj tez taki sobie. widocznie tak musi byc... Ergunia, zdjecia super! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: dzien dobry! 17.01.07, 10:05 witam w srodę...tez jestem lekko zdołowana;to chyba zaraźliwe No ale cóz-nastał nowy dzień, napewno będzie lepszy od poprzednich.Tam musi byc. Lecę do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: dzien dobry! 17.01.07, 10:11 Faktycznie jakieś dolki nastaly na forum. Ciekawe jak tam Matalka??? Balbinko masz jakieś wieści??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: dzien dobry! 17.01.07, 10:45 Witam, po raz kolejny w dwupaku. Perspektyw na to ze dzisiaj urodze raczej brak. Boli mnie czacha za to... ta pogoda mnie wykonczy. Na piatek zapowiadaja mroz, wiec w koncu wywale na dwor ten materacyk. Pitus, jak ja cie rozumiem z tymi spacerami. Jak ja niecierpie tak lazic bez sensu. Nika, skoro jest okazja to zapisuj sie na te studia! Dodatkowy papierek nie zaszkodzi. Marudka, jak ty bedziesz dwa razy dziennie zmieniala zdanie to ja z toba zwariuje... ja i tak juz wariuje, bo tesciowa pyta 1000 razy dziennie jak sie czuje a moja mam wymysla 1000 powodow dla ktorych powinnm miec cc... zalamka. Tatanko, na pranie troche za wczesnie. Ale poprzegladac zawsze mozna Pozniej i tak bedziesz musiala posegregowac do prania kolorami i temperatura prania a nie rozmiarami. Kocurku, nie daj sie dolkom! Dobrze jest! Balbinko, co u ciebie?? Ciekawe jak Matalka?? Bebell, jak Łucja i co ty na pitusiowy sen? pkanetko, my tez sie chyba jakos malo znamy, ale fajnie ze jestes i ze piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Witam środowo!!! 17.01.07, 09:51 Wyspałam się troszkę i powiem Wam, ze już mi lepiej. Chyba musze się przyzwyczaić do takich dołków, bo teraz to tylko ciężej mi będzie Nikusiu - tak jak pisaŁam rano - szkoda, że musisz zostać dłużej, ale co się odwlecze to nie uciecze. Pisz co to za kierunek studiów i kiedy nawiedzisz nasz Wrocław??? Pkanetko - ja będę w Jeleniej Górze dopiero koło 15 Wcześniej nie dam rady, bo P. jest w pracy a i tak będziemy pędzić, bo bank do 16 czynny. Podejrzewam, że Ty będziesz po 16 w pracy skoro idziesz na 13, więc juz mi smutno... Chyba, że się mylę i jakoś dasz rade wyskoczyć Balbinko - dzięki za ączność pomiędzy mną a Anetką. Kochana z Ciebie duszyczka! Co do jedzonka, to ja całą ciążę staram się unikać smażonego i tlustego czego efektem jest dobra przemiana materii, bo ani razu nawet zgagi nie miałam a tym bardziej zaparcia. Jedz sporo błonnika i staraj się unikać jedzonka po którym możesz miec wzdęcia. Mi sen z Bebelkową ciążą podoba się bardzo, bo Kasieńka pięknie prezentuje się z brzuszkiem Marudka - szefowa wrócila??? buziaki dla Ciebie??? Kocurku i Pituś - oj żeby ta pogoda szybko się zmieniła. Mnie taka szarówka też źle nastraja i jakby tak sloneczko troszkę poświeclo, to życie bylo by łatwiejsze. Tycja - a jak tam u Ciebie z humorkiem??? Althea - czy Twój dzięc szuka tego guziczka, czy lenistwo go ogarnęło??? Coś czuję, że nie spieszy mu się do nas Uciekam segregować ciuszki Kropka, bo rozmiary są strasznie pomieszane a musze je spakować do walizek i póki co jeszcze schować, bo na pranie chyba jeszcze za wcześnie Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Witam środowo!!! 17.01.07, 10:23 witam się i ja i przede wszystkim witam Anetkę! kochana tyle czasu Cię nie było! Mam nadzieje, ze tym razem nie znikniesz cieszę się, ze wszystko się jakoś poukładało, więc i okruszek zamieszka w Tobie, nie widze inaczej Mam nadzieję, ze Matalka nie czeka bezczynnie na jakiś zabieg tylko wszystko się już dzieje, zeby jak najszybciej mogła wrócić do domu... Chrumpsowa, super, ze podoba Ci się w pracy skoro masz tyle dojeżdżać to bardzo ważne Altheo jak Ty się czujesz tak na samym finiszu? dociera do Ciebie, ze to już tuż tuż? Antuś, kurcze, akurat jutro mam taki dzien w pracy, ze się nie wyrwe, no jak to zrobić??? Balbinko, mam nadzieję, ze dieta pomoże na Twoje bóle. I nie zapomnij błagam o mojej prosbie Pituś i Kocurku, smętek minie, zawsze mija skleroza mnie dopadła. A ja się wczoraj wybrałam na Apocalypto i serdecznie odradzam. pomijam okrucieństwo i rzeźnickie sceny, ale film tak spłycony i w sumie nic nie pokazał o cywilizacji Majów, no słabizna potworna. Przez pół filmu jest gonitwa za uciekającym zbiegiem. A i prawdopodobnie pierwszy poród w wodzie )) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Marudzia, Megi 17.01.07, 10:26 Marudzi, ja to zasluguje na mega kopa Wlasnie mi to uswiadomilas, dzieki.**** Megi, skoro zapraszasz to w przyszlym tyg wpadniemy, co Ty na to? Jak bedzie ladna pogoda, to sobie pojdziemy polazic, moze Yskyerke wyciagniemy na maly spacer? Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Witam środowo!!! 17.01.07, 10:24 Tatanko mi też jest strasznie przykro że się dzisiaj nie spotkamy. Niestety muszę zostać chwilę dłuzej w pracy. Do Wrocławia planuję się wybrać początkiem lutego na któryś weekend wiec mam nadzieję że będzie okazja się spotkać Co do studiów to są one w Wyższej Szkole Bankowej i zastanawiam się nad dwoma kierunkami: albo Zarządzanie sprzedaża albo Logistyka w biznesie. Chrumpsiku cieszę się że jesteś zadowlona z pracy )) Megi nie pamiętam czy ty kiedyś pisałas o żelu dla maluszka na wychodzące ząbki. Czy mogłabyś jakis polecic. Oli chyba będą wychodzić kolejne ząbki bo od kilku dni jest strasznie marudna i cały czas coś gryzie, albo zabawki albo swoje paluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam środowo!!! 17.01.07, 10:31 Nik my używaliśmy dentinox gel (polecała go też misia-ma) i Miki lubił nawet jego smak, zlizując wszytsko starannie Marudka twój zięć właśnie ugryzł mnie w palec i krew mi się leje!!! A i macha do Ciebie to gryzące stworzenie. Finko super postaram się napiec ciasteczek na Wasz przyjazd Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Nikuś! 17.01.07, 10:33 Ech...po co Ci jakaś szkoła Bankowa Nasza Marudka to Mega Logistyk!!! Jedź do Warszawy to może na szkolenie się załapiesz, a jak Ci wystawi certyfikat, to nikt nie śmie go podważyć, bo kto by się takiej zołzie jak nasza Marudzia śmiał sprzeciwić. Tak na serio, to skoro jest takie duże dofinansowanie, to nie ma się nad czym zastanawiać!!! Jak już bedzie wiadomo kiedy nas odwiedzisz, to daj koniecznie znać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Nikuś! 17.01.07, 10:45 Megi dzięki za informację, sprobujemy może akurat przyniesie Oli ulgę. Tatanko to fakt nasza Marudka jest najlepszym logistykiem i chętnie bym do niej na szkolenie pojechała. Ale ja chyba bardziej skłaniam się ku temu pierwszemu kierunkowi bo na naszym terenie później łatwiej z pracą. A jak bede jechać do Wrocławia to napewno dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Nikuś! 17.01.07, 10:52 Witam się środowo myślami jestem z Matalką.... Antuś ja tak nieśmiało powiem, że jakbys miala czas to ja sie nawet z pracy mogę na chwilę wyrwać. A gdzie dokładnie będziesz?? Chętnie bym Cię poznała Daj znać Nika ja się tez chętnie spotkam jak będziesz we Wrocku Witam Pkanetkę Wczoraj miałam taki atak bólu żołądka, ze myślałam, ze zejdę... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:00 Althea, nie ty pierwsza i nie ostatnia przeze mnie zwariujesz i skoro mam wybrac jedna opcje to zostale przy wierwszej P Pitus nie ma za co! a jak bedziesz chciaal kopa to tez sie da zalatwic )) Megi, do krwi cie Miki ugryzl??!!! o kurcze!!! ja tez do niego macham!!! * Tatanka za zolze masz przechlapane!!! P i ktos tu dawno do mnie galganie nie mowil ( Nika dzieki za komplement * a zarzadzanie tez jest fajne, ja konczylam zarzadzanie marketingowe. i nie zastanawiaj sie idz na te studia!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:16 witam sie srodowo Czekam na wiesci od Matalki i Bebelka... Balbinko, K.jutro po Was wyjedzie tylko dajcie znac, o ktorej bedzie pociag. No i wyslijcie smska jak sie bedziecie zblizac. Poki co na spotkanko chetne sa Monia, Marudka?, Horitka? Nika, jezeli jestes pewna, ze dasz rade - praca, Olcia i nauka to ja bym sie nie zastanawiala! Ja chwilowo porzucilam swoj 'drugi' fakultet - tylko, ze ja to planowalam wczesniej. Nie chcialam sie obijac kiedy czekalismy na mieszkanie, a potem odpuscilam na rzecz zycia rodzinnego Tylko jakos mnie ciagnie do nauki i sie tego boje... Ja tez mam nadzieje, ze smetki poleca na drzewo! chyba musze sie podniesc do pionu! tak byc nie moze! Czy moge prosic o rozpakowane zdjecia Ergusi? niestety nie moge ich u siebie otworzyc... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:18 Tatanko, a moze wypierz i schowaj do szczelnych foliowych torebek? Ja tak zrobilam. Potem bylo jak znalazl! Jak brzuch byl juz b.duzy to juz tylko lezalam i jadlam i strasznie sie cieszylam, ze wszystko przygotowalam wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Kocurku! 17.01.07, 11:31 Taki też miałam plan, ale ponieważ mieszkamy jeszcze u rodziców, to nie mam zabardzo gdzie tego schować. Tak wrzucę to do worków i wezmę się za to za jakiś miesiąc jak juz sobie pralkę na górze zamontuję. Wiem, że i tak to się jeszcze wybrudzi, bo przecież pylić się będzie caly czas, więc szkoda mi mojej roboty. Gałganie - przecież trzy dni temu tak do Ciebie pisałam!!! Co do Zołzy, to ja uwielbiam jak P. tak do mnie mówi... Przecież to takie pieszczotliwe!!! Uciekam zjeść coś i jakiś make-up wrzucić, bo jak Anetka mnie zobaczy, to padnie. Buziaki dla Was wszystkich i życze Wam, aby ten dzień okazał się być lepszym i żeby zaświecił jakiś promyczek nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:31 Moja prosba o rozpakowane zdjecie Ergi tez nadal aktualna. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Nikuś! 17.01.07, 11:34 Althea, ponieważ mózg też mam otłuszczony, to powiedz jak ja mam to rozpakować????? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Nikuś! 17.01.07, 11:33 Melduję się! Ja doła jakoś nie mam, ale jestem gruba(((((((((( papa Nikuś, idź! ja zawsze jestem za nauką! Bebell w ciąży to jest to! Kocurku, Pituś)) usmiech proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:36 Kocurku, Althea - wysyłam wam rozpakowane fotki z innej skrzynki. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Nikuś! 17.01.07, 11:39 O jak dobrze! spec Erguś się pojawił, bo ja nadal nie potrafię Jadę do us i zus-u, fuj!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Nikuś! 17.01.07, 11:40 ok - pojawiłam się i znikam bo trzebajakieś śniadanko zjeść - później się odezwę. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Nikuś! 17.01.07, 12:03 witam Wpadam na chwilke, bo zaraz lecimy do banku( kurde opłaty wredne trza zrobic), potem na zakupki..i jeszcze musze wykombinowac prezent dla mojej siostry...zazyczyła sobie coś na grzbiet...no a ja juz mam groze w oczach,bo ja ciągle cos drapie i kłuje Wieści od matalki jeszcze nie napłynęły. Wysłałam jej smsa, ale nie odpisała. cos mi to za ciekawie nie wygląda. Tatanko i Pkanetko może sie jednak spotkacie na drodze slkuzbowej? niko, nie ma się co zastanawiac, rób podyplomówe. Ja nie żałuję..a czlowiek zawsze sie czegos nowego nauczy i pomiedzy ludźmi sie obraca A ile semestrów przewidują?Wydaje mi sie,że do nastepnego porodu spoko zdążysz bebelek w ciazy...to superowy widok! Mnie ostatnio sniły sie bliźniaki...no nie wiem może to były motylki cytrusi...i jedno z mlenstw mimo, ze jeszcze dobrze nie siedziało zaczęlo mówić! Co to sie w moich snach wyprawia! Pitusiu, i ciebie dopadło? Śiskam! Kocurku, fajnie,że K. po nas przyjedzie.a może te smętki wywołuje zbliżająca sie @@@? Mam nadzieję,ze jutrzejsze spotkanie z babeczkami przegoni je na stałe Znikam na kilka godzinek. Jesli cos bede wiedziała o matalce to pchne smsa dalej,żebyście w niepewności nie czekały! Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Nikuś! 17.01.07, 11:40 Megi, jak to nie wasza sprawka z tym marudzeniem Tom ka , to już nie wiem Zresztą tak bardzo aż nie marudził. Nikuś, u nas w pracy też wczoraj była mowa o takich studiach podyplomowych z dopłatą. Ale trza do miasta Łodzi dojeżdżać więc wymiękłam, zresztą juz jedną podyplomówkę zrobilam. Ale za "uczeniem się" tęsknię, tylko czasu wolnego niet. Kocurku, ja bardzo chętnie się z Wami bym spotkała, ale nie wydaje mi się, żeby to udało się zorganizować z mojej strony. Megi-kiedy się umawiacie na spacer? Jak w weekendzik to chetnie się dołącze, o ile można? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 11:44 Co tu takie dołki zapanowały? To przesyłam wam trochę radosnego słoneczka, bo ja od rana w świetnym humorze. Roboty jeszcze mam huk, więc pewnie do wiedzora będę siedzieć i stukać, ale za to jutro rano jedziemy na urlop! Jupi! Ale się cieszę. Finko, na ten spacerek to ja chętnie, ale już pewnie w lutym. Bebell znowu w ciąży? Ale by się działo! Nika, jak Unia dopłaca, to tym bardziej idź na te studia. Nie ma się co zastanawiać. Erga, fajne te zdjęcia. Przypomniał mi się mój ostatni pobyt w Londynie. Też było wesoło. Althea, wysłałam do ciebie zdjęcia Ergi, rozpakowane i zmniejszone. Miłego dnia, dziewczynki! Wracam do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 11:52 Yskyerko, a gdzie jedziecie? ja też chcę! a chyba dopiero na maj mogę się szykowac bo w lutym, marcu konkursy i przedstawienia buuu Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 11:56 Dzieki Erga! kurczaki, Wy wygladacie jak nastolaty!!! w dodatku szczesliwe No wlasnie Yskyerko, dokad jedziecie? A mi sie snilo, ze jadlam pomidory! i ten sen byl taki b. realny! i w trakcie drugiego powiedzialam do K. - sluchaj ja sie zapomnialam i zobacz jem juz drugiego! i nie przejmujac sie niczym zjadlam go do konca!)) mniam, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:20 Łusia zaczęła dzis 7 dobę) Ten krwotok do płuc ustał. Był spowodowany nie zamknieta żyłą aortowa pomiedzy sercem a płucami. Pojawił się wylew w mózgu. Ale jest niewielki i niegroźny. Malutka walczy dzielnie, wczoraj nawet miała momentami 20% samodzielnego oddychania)) Niestety ciagle jest najwyższe zagrożenie życia i to zapalenie płuc(( wczoraj i przedwczoraj pozwolili Patrycji jej dotknąc) i wczoraj mogła byc u niej pełne dwie godziny. Dzis robią Łusi jakiąś serie badań, więc wieczorem powinnam miec swieże info. Zastanawiaja się co zrobic z ta żyłą. Jest duża szansa, ze zamknie się sama, ale na to potrzeba czasu, a dopóki jest niezamknięta ten krwotok do płuc moze się w każdej chwili powtórzyc, a tego Łusia mogłaby juz nie wytrzymac. Można ja zamknąc operacyjnie, ale operacja to tez powazne ryzyko dla Malutkiej. Nieustaję w modlitwach i Was proszę o to samo. k. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:35 Bebelku, chociaz troszke dobrych wiadomosci o Lucji! Bede sie modlic o malenka! Jest b.dzielna! oby tak dalej!!! A ja sobie uswiadomilam, ze jednym z powodow moich smetkow jest oczywiscie praca - a moze bardziej to, ze koresponduje, z moich bylym szefem. Wrocil do Anglii, a poniewaz ma projekty w calej Europie, prawdopodnie bedzie przylatywal do Warszawy! Nawet nie wiecie jakbym chciala znowu z nim pracowac... i smutno mi, ze taki syf w tym warszawskim biurze a ja tak lubie ta prace... a z drugiej strony czuje sie zaszczycona, ze b.szef wogole sie do mnie odzywa i pamieta, chociaz minelo juz 2lata odkad odszedl! no i znowu hustawka nastrojow mnie zlapala Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:37 A poza tym: Megi-z wielką wdzięcznością przyjmuję propozycję zatrzymania maty na dłużeJ)) Ma-Rudka- mi póki co nie pasuje środa w przyszłym tygodniu. Przyjdzie do nas młody, przystojny mężczyzna, którego baaardzo lubię, więc sama rozumiesz, nie mogę sobie brac na kark konkurencji) i to taaakiej)) poza tym wpadaj kiedy chcesz) Pituś- w ciąży powiadasz)) powiem Ci, ze w sumie to bym się cieszyła)) na razie W jednak odmawia współpracy w tym temacie. No, ale jest postęp: jeszcze dwa tygodnie temu zarzekał się, ze nie chce żadnych dzieci więcej, a teraz mówi, ze i owszem, za jakiś czas. a książeczka fajna jest) Kocurku- napisz kiedy Balbinka dotrze do Was? jakby było w miarę wcześnie to moze udało by mi się wpasc choc na godzinkę) Pkanetko- Witaj w domu) ciesze, ze jesteś znów z nami) Althea- wiem, ze czekanie jest maksymalnie denerwujące w ostatnich tygodniach( ściskam) Olcia- pamiętam o wizytach) Jaaniu- kurcze, Ty masz często problemy z żołądkiem( a wrzody wykluczylaś?? Jutka- nie piernicz! Ty jestes śliczna Mamusia i już! Nika- bierz te studia koniecznie!!! Lalisiu- gratulacje dla samodzielnie kroczącej Amelki) Erga- zaraz ide Was poogladac) Monia- taaa! strasznie gruba jesteś! poprostu tramwaj z Bornholmu! Melba- W mówi, ze Tadek do Ciebie pasuje) i w ogóle jest pełen podziwu dla Twego profesjonalnego trzymania Maluchów) Tatanko- segreguj, segreguj) to bardzo miłe zajęcie) Lirio- nie podba mi się ta lekarka! Chrumps- pamiętaj, ze Włosi to ograniczeni sa (wyjątek stanowi M Potworsa) i im się w głowie nie mieści, ze można tyle rzeczy umiec! i ciesze się, żes zadowolona! Potwors- przykro mi, że ciagle cos Cie trzyma( i trzymam kciuki za ten bromek! Kasiu- czekam wciąż) i buziaki dla dziewcząt! Tycja- zaległe buziaki "półroczne" dla Marcelka) i mam nadzieję, ze już zdrowy jest całkiem) Ant- kurka już Cie w droge wysyłają!! poza tym ściski i kisy k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:47 I jeszcze: A ja dalej w takim spowolnionym filmie siedzę. Wczoraj dostałam przepiękny list od W. Aż się zryczałam. I fajnie jest byc dla kogos najważniejszą na świecie) W wczoraj wrócił do domu. Kolejan seria nagrana. I oczywiście Tadek buszował pół nocy. A od soboty Tadek sie zrobił niesamowicie rozmowny. ciotki tak na niego wpłyneły)) guga i się uśmiecha całą gębą prawie cały czas)) I wczoraj miałam superowy wieczór: piłyśmy z Tośką kakao do kolacji, jadłysmy tosty i gadałysmy) o życiu)) a potem wrócił W... pełnia szczęścia)) Hmmm... myślę o tym kolejnym dziecku... przeciez się nie godzi tak długo wstrzymywac jego przybycie! my jestesmy tu razem, a ono biedne czeka... Może zdac sie jednak na Tego Na Górze... k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:51 Yskyerko- też jestem ciekawa dokąd Was gna)) Agan-jak się ma Kasieńka??? Hortiko- dociązyli Cię już robota?? i buziak dla dzielnych chłopaków! k. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:57 Bebelku, Balbinka mowila, ze przyjezdza ok. 15. Pewnie dotra do nas ok. 16, potem szybciutko obiadek i otwieramy spotkanie Kasiu, piszecie z W. listy do siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 12:58 Piszemy)) nie jakoś masowo oczywiście)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 12:59 Przekazane przez Balbinke: "Matalka wlasnie sie wybudzila po zabiegu. Malenstwo juz od dawna nie zylo." i slow mi znowu zabraklo (( Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:03 Bidulka((((( Bebellku, o Łusi caly czas mysle. Sluchaj, jak Ty bedziesz w ciazy z 3 dzieckiem to wiesz jaki poploch zasiejesz na forum? My Cie w zyciu nie dogonimy. A tak serio to ja tez chce tych dzieci troche miec, ale moj M. zawsze cos przebakiwal o dwojce. Ale sie nie dam, mam tylko nadzieje ze to drugie nie bedzie sie przez cc na swiat pchalo bo ile mnie beda tak kroic????? Kocurku, a ja wczoraj zjadlam pomidora. Tak go ciut ciut w mrozonce bylo. I zobaczymy co bedzie dalej...ale tez sie slinie do pomidorow. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:04 smutne wiesci od Matalki... mam nadzieje, ze teraz bedzie silna. Bebel, super otrzymywac lisciki po tylu latach bycia razem to sie nazywa milosc! Marudzia, przybedziesz do nas? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:07 Tez bym chciala dostac list od mojego M. Ale to nie ten typ. Kocurku, jakze ja bym chetnie do Was przybyla!!! Ale chyba nie dam rady, jutro ide z małą do kardiologa. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:08 Znowu smutne wiesci na forum.... biedna Matalka... Trzymaj sie dzielnie! Bebell, a ten list to taki prawdziwy byl?? Taki na papierze, wyslany poczta?? A Lusia dzielna jest! Wyjdzie z tego! Althea Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:12 Pitus, jak dasz rade to wpadajcie z Zocha! a jezeli chodzi o spacery to ja robie taka rundke - wlasciwie trasa non stop taka sama. Jak zajmowalam sie dziecmi w Holandii to dopiero bylo wyzwanie wyjsc na spacer! pomijam fakt, ze mialam 19lat a dzieci 3.5 i 9msc... ja po prostu musialam przejsc przez pare wioch zeby zrobic spacer! lapala mnie przez to deprecha, w szczegolnosci wtedy kiedy mijalam kolejne tabliczki z nazwa wioski to sie dopiero nazywa spacer! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Wiesci do Matalki ... 17.01.07, 13:18 Marudzia, adres poszedl! no wlasnie nie wiem o ktorej to spotkanie... bo wlasciwie tylko Monia narazie sie okreslila co do godziny, o ktore moglaby wpasc. W kazdym razie my bedziemy w domu od 16! zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:02 Widze, ze bebelek sie uaktywnila Buzka dla ciebie dzielna kobieto! Ale masz fajnie, o zyciu mozesz z cora pogadac przy kakałku. A ja sie cały czas zastanawiam jak to sie stało, ze z Małgosi sie zrobiła Kasia?? Agan, jak ta twoja cora ma w koncu na imie, tak oficjalnie w papierach?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:05 Agan coreczka jeszcze nie jest zarejstrowana. Dostali w szpitalu termin do USC ale nie poszli bo sie nie mogli dogadac Althea, te spacery sa przebrzydle. Zoska od razy odlatuje ledwo poczuje swieze powietrze, a ja latam jak opetana bo nie lubie wolno chodzic. M. mi kupil audiobooki Grishama. Zrzucilismy je do mp3 i chodze i slucham))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:09 Bebelek, list od W! no no jeszcze kilka takich tesktow i sie w nim do reszty zakocham i dzieki za 'komplement' - akurat mialam dola ogladajac zdjecia z imprezy, same mlode laski i ja (( dam znac kiedy mi pasuje, a kiedy W bedzie w domu po poludniu?? za Lucje nadal trzymam kciuki, dzielna dziewczyna! wierze ze da rade Kocurku nie obiecuje jutra, o ktorej ten meeting?? i jesli mozna prosic o adres... i chyba cos jeszcze chcialam Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:15 Moj M. to w ogole malo pismienny... w zyciu listu od niego nie dostalam, kilka kartek, ale potrafil przysłac mi 3 kartki z tego samego miejsca wysylane dzien po dniu. Tez fajnie Pitus, to fajnie z tymi ksiazkami Niezly pomysl, to ja sobie chyba bede takie na płytach wypozyczala z biblioteki... ale ich sie najlepiej slucha patrzac w tekst, a z tym bedzie gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:22 Althea, ja tez czasmi odplywam przy tych kasiazkach, tzn. zaczynam, myslec o czyms innym, ale generalnie to da sie na tym skupic i bez tekstu. my juz od dluzszego czasu sluchalismy ksiazek w samochodzie jadac w jakas trase. Takze polecam. A co do stalej rundy to ja tak nie mam. Gdybym codziennie latala identyczna trasa to by mi sie dopiero nudzilo. Codzinnie przed wyjsciem planuje sobie cos innego. Albo planuje ze zrobie przy okazji zakupy, ale ide do takiego sklepu z rzeczami dla dzieci, ale na Pola Mokotowskie. Juz mam kilka wariantow spacerow ale musze sobie zmieniac Moj M. tez niepismienny. Najdluzszy sms jakiego od niego dostalam mial z 5 slow. Njadluzszy mail kilkanascie zdan (i to na samm poczatku naszej znajomosci jak sie na jakis czas przestalismy spotykac).Papierowych listow do siebie nie pisujemy. Ale i tak nie narzekam Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:29 Pitus, jakby te ksiazki po polsku byly to bym pewnie byla w stanie sie skupic, ale po barbazynsku to po prostu lepiej rozumiem jak widze tekst... a tylko takie ksiazki maja na plytach i kasetach. A w USC ma sie jakis czas na zarejestrowanie dziecka, a pozniej nadaja imie z urzedu... mam nadziej, ze Agan wie No chyba ze ja jakas niedoinformowana jestem i cos sie w tej kwestii zmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:23 Pituś, Grishama masz na audio? A jak ja się ładnie do ciebie uśmiechnę, to pożyczysz? Ja na razie mam tylko "Morderstwo w Orient Expressie", ale coraz bardziej się przekonuję do takich książek. Muszę sobie pożyczyć inne rzeczy Christie od koleżanki, to będę słuchać wieczorami. Szkoda mi Matalki... i słów brak... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:26 Kocurek, dzieki za adres, ja do 16.30 pracuje wiec ew kolo 17 bym byla Ja na plytach mam tez jakiegos grishama, napewno foresta gumpa, i kilka sherlockow i jestem nudziara ... a planuje kupic moja ukochana ksiazke: trzech panow w lodce nie liczac psa. a przy okazji, warszawianki zadna nie ma 2 czesci tych panow?: trzej panowie na rowerach - ksiazka nie do kupienia, na allegro stoi po ponad 200 pln ( a chcialam strasznie przeczytac Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Matalko:(( 17.01.07, 13:37 Matalko..... tak strasznie mi przykro...... Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:41 Witam po długiej nieobecności.... Smutki panują.... Wczoraj mało brakowało a wylądowałabym na pogotowiu idę dzisiaj do lekarza, bo już jestem po ketonalu cały kręgosłup mnie bolał jak diabli, plecy i głowa nie wiem co się dzieje Od poniedziałku zażywam taletki, żeby dostać @. Wybieram się pod koniec tygodnia do bonifratów... Wiecie co, już mi czasami sił brakuje już nie wiem czego się chwytać.... Eh..... Do bani to wszystko Egoistyczny post mi wyszedł sorki Pozdrawiam Was mocno, przytulam.... trzymam kciuki.... I niech w końcu będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:41 Hejo! sie witam w srode, tez w dziwnym nastroju Pitus, pchanie wozka ze spiacym dzieckiem jest po prostu zabojczo atrakcyjne. rozumiem cie w calej rozciaglosci. dlatego ja w zeszlym roku, jak sie zaczelo robic zimno i wrecz musialam sie zmuszac, zeby spacerowac dluzej niz godzine, zaczelam praktykowac spacerki na balkonie. dwa razy dziennie wystawialam Magde na 2-3 godziny na balkon i dziecie spalo jak zabite do wozka wkladalam nianie elektroniczna, balkon zamykalam, zeby mi zimno nie bylo i mialam czas posprzatac, ugotowac, posiedziec przy komputerze, pospac. fajnie bylo ))) jak padalo to folia na wozek i tez balkon w tym roku spacerki to juz sama przyjemnosc. jest sie przynajmniej do kogo odezwac Bebell, mi moj m. namietnie zostawial karteczki przy lozku z tresciami rozczulajacymi. ale zaznaczam..zostawial...czas przeszly ale mam je wszystkie. Yskyerko, jak znajdziesz chwilke, to przeslesz mi tez rozpakowane zdjecia Ergi. ladnie prosze Monia. ze niby jaka jestes? ty chyba grubej osoby nie widzialas!!!! i witam jeszcze Pkanete. my sie chyba jeszcze nie poznalysmy. bardzo mi milo, zwlaszcza, ze wreszcie ktos z moich rodzinnych stron w zasadzie nie wreszczie, bo jeszcze Nika, ale to ja sie dopiero dzisiaj dowiedzialam Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Bebell 17.01.07, 13:52 caly czas zapominam zapytac. kiedy Tosia zaczela spac w normalnym lozku? bo my za kilka miesiacy musiamy oddac lozeczko-dostalismy w spadku, ale musimy oddac- i sie zastanawiam, czy taka prawie 2letnia Magde moge juz bezpiecznie przerzucac do zwyklego lozka. i jak sie sprawuje biala sofa w domu z dwojka dzieci bardzo mi sie te sofy podobaja, ale juz widze jakby ona u nas wygladala po jednym dniu Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 13:59 Mam dwie ksiazki - King of Torts i The Brethren (tylko ze ja je po angielsku mam) i chetnie Ci skopiuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 14:02 Ja to juz od dawna wystawialabym Zosie na balkon ale nie mam balkonu Moja mama mnie prawie tylko i wylacznie wystawiala na balkon i zyje Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 14:13 a to niestety komplikuje nieco sprawe ja tam tez nic zlego w stawianiu dziecka na balko nie widze. zwlaszcza, ze balkon mam nie na ulice tylko na park. powiedzialabym nawet, ze widze same zalety. bo jak przyszla wiosna, Magda miala juz 8 miesiecy, czyli byla juz w miare kontaktowa, to najpierw miedzy 9 a 12 spala na balkonie, potem szlysmy na spacer i znowu miedzy 15-17 balkon, wiec bywaly dni,ze prawie caly dzien spedzala na dworzu ja to sie tylko zastanawialm kiedy sasiedzi nasla na mnie opieke spoleczna Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Finko 17.01.07, 14:15 Ja Agathę Christie też mam po angielsku. Po polsku mało rzeczy wychodzi. Ostatnio kupowałam bratu "Dzielnego Wojaka Szwejka" na płycie, któregoś dnia muszę mu ją zakosić, żeby sobie posłuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pitus, Yskyerka 17.01.07, 14:22 cos dla was mam (no chyba ze znacie te strone) : www.audiobook.pl/go/_category/index.php?idc=id_54 Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pitus, Yskyerka 17.01.07, 14:37 Marudko, tu też jest ich trochę: www.merlin.com.pl/frontend/search/1?oferta&sort=tytul&od=0&ile=&dzial=1&kategoria=486 Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Finko 17.01.07, 14:26 Misia- Tośka śpi w normalnym łóżku od sierpnia, czyli miała dwa lata i 3 miesiące. Na połowie łóżka ma taką deseczkę ograniczającą. A sofa brudna jest, ze az wstyd)) ale ja się tym nie przejmuje)) do książek na płytach nie moge się przekonac. A pchac wózek ze śpiącą Tośką uwielbiałam! Miałyśmy takie parkowe towarzystwo) i pchałyśmy wózki i ploty, ploty, ploty)) Kocurku- to ja bym moze na 16.00 dotarła? wrzuc mi adres plizzz! Maruda- marne szanse na W w domu(( Enterku- ściskam! k. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Finko 17.01.07, 14:34 no pchac wozek w towarzystwie i plotkowac to ja tez uwielbialam ale tu u nas jakies marne towarzystwo chociaz w piaskownicy duzo latwiej o kontakt. wiecie co, od godziny strasznie kreci mi sie w glowie i jakos dziwnie sie czuje. godzine temu zjadlam obiad. mieso duszone z warzywami w winie. tak sie zastanawiam, czy to moze mi sie tak krecic od tego wina. obiad robil m. wiec nie wiem ile tego wina tam wlal, no ale ono chyba powinno wyparowac, nie? kurcze, dziwnie mi Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Finko 17.01.07, 15:04 Smutne informacje od Matalki (( Bebellku mam nadzieję, że mała Łucja jednak zwycięży wszystkie problemy. Silna z niej dziewczynka. A listów tylko pozazdrościć. Spacery samemu z wózkiem to rzeczywiście średnia przyjemność. Ale w miłym towarzystwie mozna spacerować godzinami. Chociaż dawniej z moim psem mogłam spacerować sama całymi dniami. Niestety na samotne spacery po łąkach z psinką nie mam chwilowo czasu. Wysłałam zgłoszenie na te studia podyplomowe. Mam nadzieję, że się jeszcze załapię, bo chętnych mnóstwo i na niektóre kierunki zaczęli już tworzyć listy rezerwowe. Szkoda że tak poźno się o tym dowiedziałam. No ale jak nie tym razem to jesienią bedzie nastepny nabór i wtedy spróbuje znowu gdyby się teraz nie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Finko 17.01.07, 15:41 kurczę, zaczynam też doła łapać, czy to zaraźliwe?? Może ktoś pozaraża optymizmem?? Bebell- w pracy pracy mam jeszcze mniej niż na początku, projekt nad którym cały zespół siedział rok idzie na sprzedaż, więc juz go nie dokończymy- smutne.. A ponieważ pracy nie tak duzo chwilowo to sobie nawet na forum mogę zerknąć czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 15:42 Wróciłam i dzielnie zamierzam wziąć się za te poprawki na dyplomowanego. Nie chce mi się!!!!! ale mam tydzień. Smutne wieści od Matalki((( bidulka..... Za to dość pozytywne o Łusi! bardzo silna z niej kobietka! wierzę, że da sobie radę!!! Bebelku czyli krok do przodu ze staraniami)) trzymam kciuki, żeby te kroki nabrały tempa ekspresowego))) I Twoje porównanie bardzo mi się podoba)))))))) Kocurku, a może ten szef w Polsce poleci w jakiejś bliskiej przyszłości oby! Ty się nie smuć! będzie dobrze!~ CO do spotkania, to ja jutro dzięki odwołanym lekcjom kończę o 19)) więc pewnie na 20 dojadę! Althea, w piątek jest 19 i ja liczę na Ciebie Pituś, ja też byłam wystawiana do ogrodu i zyję! Dziewczyny ja też chcę tak chodzić na spacerki i obiecuję, nie będę narzekać na monotonność.... Marudzia, ja nie mam i gdzie TY stara jesteś??? Nika i dobra decyzja, na pewno nie będziesz żałować.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:06 myślami jestem z Matalką - bidulka... Jesteśmy z Tobą!!! Nika-dobra decyzja z tymi studiami - moja koleżanka też na tej zasadzie studiuje i jest bardzo zadowolona. Bebell-ale masz fajnego małża - mój to na samym początku gdy mi dawał walentynkę albo kartkę na urodziny to był bardzo ograniczony w słownictwie ) a sms to zwykle ma 1-5 słów.. Marudka a co ty z tą starością, co??? w tyłek dostaniesz!!! I modlę się razem z wami za małą Łucję - musi być silna!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:09 Zgubiłam koszulkę i szczotkę do włosów.... Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:25 Monia gdzie?? Koszulkę zgubiłaś mówisz?? hmmm Babelku mam nadzieję że Łucja będzie silna, nie bardzo kumam co jej się nie zamknęło, ale mam nadzieję że albo szybko się samo zamknie albo nie będzie niebezpieczne. No i podziwiam was z tymi listami, my pisaliśmy długie maile jak przez rok byliśmy rodzdzieleni. Nikuś dobry wybór, najwyżej jak się okaże że nie dajesz rady zawsze możesz zrezygnować, ale takiej okazji nie można marnować. Erguś odbieram z obu skrzynek, wiesz że ja się nadal bardziej utożsamiam ze starym nikiem niż nowym. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:26 Jestesmy juz po wizytce księdza..cos w tym roku expresowo nas załatwil Mam nadzieję,ze matalka szybko dojdzie do siebie i dostanie za jakies 3 miechy zielone swiatło! Pisała,ze nastepne dziecko bedzie silniejsze....zatem zauwazam pozytywny przypływ... Serce mi sie sciska, gdy sobie to wszystko wyobrażę,co musiała przejsć.Biedulka. Bebelku, dobre wiadomości o Lucji..Oby nadal tak walczyła.Myslę,ze bardzo duzo da jej teraz obecnosc rodziców.Gdies czytałam,ze dieci częściej odwiedzane przez rodziców mocniej walczą, nie poddaja sie tak szybko. Też zastanawiałam się jak sobie rdzisz z kanapą A listu zazdroszczę! Swojego czasu dostawałam sporo...a co tam bylo...) Pituś, psiapsiólka mojej mamy miała 4cc.Najwyzej bedziesz miała uśmiechnięty brzuszek Kocurek juz napisał...będę u niej najpóźniej o 16 Babki, no..postarajcie się....co tam w domu bedziecie siedzieć...same nudy przecieżA ja gwarantuje brzuch do macania Misia, juz niedługo będziesz miała bardzo doborowe towarzystwo na spacerki z dzidziulem Przynajmniej z zuza nie będziecie się przy spiących dzieciaczkach nudziłyA Anialm z szymkiem do was dołączy ciekawe, co to było za winko..i chyba lepiej nie idź dzis leczyc ząbków Kasia, mam nadzieje,że się nie rozmysliłas? I tak mi sie cos wydaje ,ze niedługo powinno sie wyjaśnic u ergi i feromonki...a kreseczki nadal wolneI fantazyjna chyba już po staraniach... Althea, a dlaczego ten materacyk musi byc na mrozie?to materac dla dzidziulka czy dla ciebie? I cos mi sie wydaje,że juz chwila zero się zbliża...te wiatry...za chwile mróz.. A...prezentu dla siostry nie kupiłam, namówiłam mame, by wzięła ja na zakupy, bo mnie juz istna ch... brała...nic nie ma w tych sklepachTylko sie nabiegałam, naprzymierzałam niczym głuptak..i nóg juz nie czuję... Tatanko, mam ndzieje,że wszystko wam się udalo korzystnie pozałatwiać A kiedy masz następne usg? Niki, mam nadzieje,że jednak cie przyjmą Ide troche poleżakować. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:41 decyzja podjeta M juz rozmawial z pania dyrektor i ta kazama przyniesc juz moje papiery ze ona juz reszte zalatwi z genedalnym dyrektorem wlochem. pytala co potrafie i gdzie bym chciala pracowac jak jej m powiedzial ze prace pisalam z prawa pracy to powiedziala ze moze mnie nie da do ksiegowosci tylko w kadrach zostawi co by mi bardziej odpowiadalo no ale zobaczymy jeszcze kupa czasu grunt ze decyzja z mojej str zapadla. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 17:45 Mam nadzieję ża Matalka się podniesie, fajnie że widzi już cos pozytywnego w tej całej ciężkeij sytuacji. No właśnie Eruś MOnia kiedy się wyjąsni. Ja dziś pół dnia przesiedziałam w oczekalni szpitalnej, żeby zapisać się na to hsg. Zapisałam się na czwartek 24.01. Tak jak chciała ta lekarka, poczekałam aż łaskawie będzie w szpitalu, bo do 24.01 jej nie ma. Czyli ten cykl sobie odpuszczam przez tą pipę, bo potem będzie już za późno na staranka. Pamiętam że Zuzie lekarz zabronił się starać w miesiącu z hsg, nie pamiętacie dlaczego?? A ile się okropnych rzeczy nasłuchałam w tym szpitalu, najgorsza była historia o kobiecie której płód obumarł w 7 miesiącu ciązy, same tragedie, myślałam że ucieknę z tej poczekalni. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:17 Matalko...sciskam mocno;dobrze,że patrzysz w przyszłość i widzisz tam kolejne dziecko... Dziewczyny, jesli Monia jest gruba, a Maruda stara, to ja jestem baaardzo gruba i baaardzo stara. Bebell, ...dobrze,że Łucja się trzyma i walczy...ja mam coraz więcej nadziei,że będzie z nią dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:22 Ane, a 24.01 to nie jest sroda? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:33 Lirio. Noz nie powinno się wczesniej starac, ponieważ bedziesz miała zdjęcia rtg podczas hsg.Mojej kumpeli lekarz zabronił, by nie wdała się jakas infekcja.Po hsg często sie plami przez kilka dni.Natomiast mnie po laparo( która jest bardziej inwazyjnym zabiegiem) dano antybiotyk i kazano działac, ale długo plamiłam i odpuścilismy). Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:47 Hej dziewczynki Siedzę sobie w pracy - jeszcze sobie siedzę Pracuję dzisiaj do 19 i szefom w duchu dziękuję za dostęp do internetu )) Tatanko - no bardzo mi szkoda że jednak nie dałyśmy rady się spotkać. Mam nadzieję że nadrobimy to w innym terminie?? Misiu-ma - ja moją Karolę do zwykłego łóżka przetransportowałam jak miała 10 miesięcy - tylko łóżko z każdej strony obkładaliśmy poduchami żeby sobie krzywdy nie zrobiła gdyby spadła. Moja skubana Karola miała w nosie swoje łóżeczko i zaczęła dopiero dobrze sypiać w takim dorosłym ) Niko - trzymam kciuki aby miejsca jeszcze były i żebyś bez większych problemów dostała się na tę podyplomówkę Matalko - nie potrafie wyrazić jak strasznie jest mi przykro. Jestem pewna że kolejny dzidziul bedzie bardzo ale to bardzo silny i zdrowiutki - życzę Ci tego z całego serca Lalisiu - najważniejsza decyzja podjeta jaki widzę. I bardzo dobrze. Teraz to już z górki Lirio.a - jak ja miałam robione hsg to też miałam zakaz tworzenia dzidziulka w tym cyklu. Z tego co pamietam lekarz tłumaczył mi, że po naświetlaniach przy robieniu zdjęć to nie byłby najlepszy pomysł A mnie dzisiaj potwornie boli głowa. Normalnie liczę już minuty i spadam do domku. A jutro na 9 i do 19 i cała masa pracy - dzisiaj dorwałam wreszcie swojego kierownika i wymogłam na nim działania marketingowe )) Chcą wyników ale najlepiej po najniższej linii oporu a tak się nie da. Ale jutro poszaleję )) Postaram się zajrzeć jeszcze w domku ale nie obiecuję bo ten ból mnie rozkłada Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 19:18 Ant, swietnie,ze nie masz tej wyjazdówki Pkanetko, pewnie juz teraz zbierasz się do domku...weź ciepła kąpiel, przytul sie do Jacentego...i odpoczywaj Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:24 Hej Nie jade do Wrocławia tra la la la la jest "pozar" tutaj i moj wyjazd zostal przełozony Balbinko, moze uda nam sie zobaczyc)))KOcurku co Ty na to ? Lece z Mała do biblioteki do wieczorka A i wiecie co po poscie Bebell jakos takie silne uczucie mna ogarneło ze Łucja da rade i bedzie dobrze to silna dziewczynka i jakos tak mi sie weselej zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:25 Monia, w urzedzie skarb. czy w zusie zgubilas te gadzety?? Bebellku, jakos tak optymistycznie zabrzmialo mi to, co napisalas o malutkim dzielnym walczaku - mam nadzieje, ze nastepne wiadomosci beda coraz lepsze! Fajnie tak dostac list od meza... ja sie obawiam, ze my juz korespondencyjna czesc naszej historii mamy za soba... I dzieki, ze zrobilas wyjatek dla mojego M. - on od poczatku poznal sie na naszej chrumpsowej, jaka z niej zdolniacha. Fajnie tak planowac juz sobie trzecie dziecko! Ciekawe, czy ja dozyje chociaz jednego? Pitus, pytalas o morze we Wloszech - z piaskiem CIe interesuje, tak? No to tak jak pisala chrumpsowa: jest toskania no i plaze nad adriatykiem, im bardziej na poludnie, tym taniej chyba. Szczerze mowiac, to nie bardzo sie orientuje. My kiedys jak chcielismy tanio pojechac, bylismy nad Wenecja i sporo tam Polakow sie krecilo. Moze Chrumpsa odwiedzisz? toc ona prawie nad morzem. Moja przyjaciolka wybiera sie we wrzesniu do Toskanii na camping z dwojka dzieci. Lirio - wspolczuje przedsmaku szpitala... Lalisiu, dobrze, ze sie zdecydowalas. szczegoly zawsze jeszcze zdazycie ustalic Nika - fajnie z tymi podyplomowymi, trzymamkciuki, zeby miejsce bylo! Sciski dla Matalki! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:28 Aha, Olcia, jak wizyty wszystkie?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 18:41 No wlasnie Olcia, melduj! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 19:23 Mąż usypia Mikiego więc mam chwilkę. Bebell trzecie dziecko powiadasz?)) No dziewczyny musimy chyba jakiś fanklub Bebelka założyć!!! Dzielna maleńka Łucja!!! Walcz kochana dziecinko!!! Modlitwy nie ustaja. Matalko tak dobrze, że patrzysz w przyszłość, że nie tarcisz nadziei!!! Wierzę, że Twój Aniołek będzie czuwać nad Toba i nad swoim rodzeństwem!!! Przytulam Cię z całego serca!!! Chyba nie uda mi się jutro dotrzeć do Kocurka ale jeszcze na 100% nie mówię "nie" Olcia jak wizyty??? Co słychać u Julci??? Yskierko w końcu się nie przyznałąś gdzie jedziecie. Uchyl rąbka tajemnicy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 19:35 Olcia hop hop!! Yskierko szybko gadaj gdzie to się wybieracie. Mam nadzieję że w jakieś dziekie kraje?? Lalisiu nie gratulawałam jeszcze twojej Amelce pierwszych kroczków. Brawo. Monia gruba?? Marudka stara?? Oj coś nam dziewczyny depreche złapały. Jeszcze Kocurek i Pitu finka. Normalnie kazałabym wam dziurawca pić, ale nie wiem czy możecie. Oj ale fatalna wiadomość z tym plamieniem szczególnie dla mojego M. Jak on biedak wytrzyma te dwa tygonie bez niczego. Mówię mu żeby chociaż na badanie poszedł, będzie miał przyjemne z pożytecznym ) Wiedziałam że do czasu zabiegu nic, bo gdyby coś się cudem zalęgło to ... Ale myślałam że potem można. Może rzecczywiście naświetlone jajo to "zepsute" jajo. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 19:47 dobrze ze Matalka widzi jakies dobre strony. Bedzie dobrze a ja urzadzam dziewczynkomtroche bardziej dzieciecy pokuj mebli narazie nie zmienie ale chociaz fieranke im zmienilam img402.imageshack.us/img402/5742/p1170094he7.jpg Alicja 01.05.2004 Amelka 04.03.2006 Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 20:00 Dzieci poszły precz i mam luzik czekam już na męzula, który wylądował i jedzie z prezentami, bo przecież ja tylko na te prezenty czekamPPP Kochane, ja oprócz tego, że jestem gruba, to mam siano na włosach, chyba machnę się na krótko... Melba, nie trujDDDDD Lirio, dwa tygodnie zlecą a potem wióry będą trzaskać a jeśli mąż taki chętny, to przegoń go wersją Bebelkowo-Kocurkową a potem pogadamyDDD Balbinko, u nas ksiądz szybko się zmył, bo raz: ja się spóźniłam bo jechałam z przesłuchania, dwa: powiedziałam że byłam z dziećmi, no więc ksiądz się zapytała ile mam, na co ja, że 11! i biedny odliczył 11 obrazków)) ale chyba coś mu nie dało spokoju, bo się pyta a gdzie są, na co ja zgodnie z prawdą, że w domu i się biedny pogubił.... ale wyjaśniłam Potworsik, ja nie mam pojęcia gdzie to pogubiłam!!!! i zaraz szlag mnie trafi.... kiedyś za zagubione majtki tłumaczyłam się baaaardzo długo Antuś, super że jest szansa na jutrzejsze spotkanie Pituś, jeżeli Cię to interesuje, to my jeździliśmy kilka razy do Włoch niedaleko Pescary, do miejscowości Silvi Marina, mieliśmy piękną plażę, a ponieważ już trochę niżej niż standardowo, to Polaków nie spotykaliśmy. Wjeżdżaliśmy bardzo rano i nastepnego dnia po południu byliśmy na miejscu. Lalisia, czyli decyzja zapadła.... firaneczka słodka)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 20:03 Wstyd, nie pamiętam ale któraś chciała trochę energii, proszę bardzo wysyłam, mam takiego powera że chyba mnie rozniesie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! leci energia~~~~~~~ Pkanetko, to Cię męczą dzisiaj, mam nadzieję że jak wrócisz do domku to będziesz mieć słodki relaks Gdzie Olcia, chyba powinna juz wrócić?! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 17.01.07, 20:12 Właśnie wróciłam do domku i zajadam musli z jogurtem...pychotka. Na głowę zarzuciłam Ibuprom i chwilowo spokój Lalisiu firanka przesłodka Zostaję narazie z Wami ) A do łózia trafię za jakąś dłuższą chwilkę ) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Meldunek. 17.01.07, 20:20 Wiec tak, mama dostala wize. Co do lekarza to Julka wazy 1,910 czy jakos tak. Z wodami lepiej index dzisiaj byl 13 z groszem. Niestety na usg nie robila tego co trzeba i od paru dni malo sie rusza. Zrobili cale badanie raz, potem kazali lezec i po konsultacji z lekarze przyszli jeszcze raz i zaczeli caly brzuch tak ugniatac i uciskac trzymajac glowice na brzuchu, ze chyba jutro bedzie caly siny. Do teraz wszystko w srodku mnie boli. A Julka nic. Polozyli mnie na monitory, ktore oprocz skorczy nic nie wykazaly, zazwyczaj po skorczach ruszala sie a dzis nic, kazali zmieniac pozycje itd. tez nie pomoglo. Powiedzieli, ze niby ok bo zawsze po skorczach wzrosatala ilosc uderzec serca czyli radzi sobie ale powinna sie tez ruszac. Kazali liczyc i jutro znowu wizyta (( Nie wiem co zrobia jak dalej nie bedzie sie ruszala. Smutno mi i tylko nasluchuje czy sie rusza. Powinna niby w przeciagu 24 h chociaz przez 1 godzine ruszyc sie 10 razy a ona przez ostatnie dni to ledwo 10 razy ruszyla mi sie przez caly dzien. Nigdy nie kopala calymi dniami ale tak malo to jeszcze nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Meldunek. 17.01.07, 20:28 Olciu, spokojnie, może ma taki teraz czas że mało chętnie się rusza! zobaczysz jutro wszystko będzie dobrze... pamiętasz nie tak dawno Pituś się denerwowała, że Zosia mało ruchliwa! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Meldunek. 17.01.07, 20:30 Olvialew Nie martw się na zapas kochana. Moja kuzynka miała podobnie - jej misiu ruszał się baaardzo rzadko, nie kopał prawie wogóle, ledwo się ruszał. Za to teraz mały nadrabia- chyba najbardziej ruchliwe dziecię, na chwilkę nie można go z oka spuścić. Będę się modliła żeby wszystko było u Julci ok Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:48 Olcia, a moze Julcia teraz ma okres sennosci? Ja pamietam, ze moja Julcia tez mi numery wycinala! czasem dopiero na nastepny dzien zaczynala sie ruszac... za to pod koniec tak mi glowa jezdzila po zebrach, ze mialam wrazenie, ze mnie rozerwie! Zobaczysz jutro badanie wyjdzie dobrze! Antus, ja mysle, ze Ty musisz byc! Adres juz polecial a tak mniej wiecej o ktorej wpadniesz? Megi, do Ciebie tez adres polecial i jak tylko dasz rade to czekamy! Mam nadzieje, zobaczyc na wlasne oczy cudnego VIP'a Balbinko, czy Ty wiesz, ze ja Twojego smska z wczoraj odczytalam dzis o 16? wczoraj jak wychodzilam na spacer wsadzilam komorke do kieszeni i siedziala tam do dzisiejszego spaceru Ja ostatnio mam wrazenie, ze komorka mi wogole niepotrzebna. Ciagle zapominam, ze ja mam... Jutro za to komora bedzie non stop przy mnie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Meldunek. 17.01.07, 20:35 Olciu,moze zjedz cos slodkiego.Mała zawsze energiczna była, może odpoczywa.Pociesze cię,ze moja koleżanka tez ruchów nie czuła ...a potem sie unormowało.Mam nadzieje,że znajda na to jakis sposób.Buziaki! Megi, szkoda byłoby, gdybys się nie zjawiła Juz i horticzka wymiekła Prezesowa, nam dzis ksiądz obrazek tylko z dzieciątkiem zostawił..i powiedział..niech blogosławieństwo wpłynie w ten dom...Juz nie pytał gdzie dzieci...ale na pewno ucieszy się ,że będzie nowy parafianin lub parafianka Prosze wyściskac ode mnie Pawełka! A koszulka hmmmmm gdzies pewnie jest(może P. zabrał ze sobą) ....majtki w koncu znalazłas? Mnie kiedys wkręciło pomiędzy bęben pralki...po jakims czasie znalazły się...ale mozna je bylo tylko lalce załozyc tak sie zmniejszyły... A my na gwałt szukamy jakiegos sensownego wzoru..noz sama nie wiem jaki kominek chcę..juz mnie glowa rozbolała(( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:05 Walcze i walcze i nie moge sie zalogowac... Ja tylko na moment, czuje sie fatalnie, boli mnie caly czas glowa, probowalam sie przespac ale niewiele pomoglo. Spacer tez nic nie dal. Pada snieg i jest fantastycznie! Mam nadziej, ze do jutra nie zniknie. Olcia, a cola i baton byly????? Mam nadzieje, ze Julcia po prostu dostała lenia dzisiaj i zacznie sie ruszac jak trzeba. Balbinko, z tym materacykiem to ja sobie tak wymyslilam, ze go na mroz wystawie coby wszytkie swinstwa wymrozic... no i czekam na ten mroz. Monia, a gdzie ty te rzeczy zgubilas?? Ide spac... mam nadziej, ze jutro sie obudze bez tego bolu. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Meldunek. 17.01.07, 21:11 To ja się odmeldowuję. za przykładem Althei idę do łózia Do jutra Może jutro jakieś dobre wiadomości usłyszymy?? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:23 Jadlam, pilam i nic, raz tak jakby noga przejechala od srodka ale na pewnie nie bedzie 10 ruchow w ciagu godziny. Jakbyscie zobaczyly co jej dzisiaj na tym usg robili zeby ja ruszyc to byscie same stwierdzily, ze zadna czekolada ani cola jej nie ruszy. Zobaczymy wieczorem. Nawet lezenie na wznak nie pomagalo a to zazwyczaj powoduje u niej wscieklosc a jak nie to i tak od razu mam skorcze i po skorczach zawsze sie ruszala. Przelecialam posty pobeirznie i wdzie, ze Matalaka juz po i ma nadzieje, to bardzo dobrze. Niech bedzie silna, trzymam za nia kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:34 Widzialyście slonia potrąconego przez czołg??? Tak właśnie się czuję, więc napisze, że dotarliśmy do domku i ide spać. Jutro o wszystkim zamelduję i postaram się Was doczytac. Dobranoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:40 Idę spać,jestem padnięta...Olcia,moze Julcia ma coraz mniej miejsca i dlatego jej sie nie chce fikać? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:37 witam wieczorkiem. Olcia moze Julci sie dzis nie chcialo ruszac??? bedzie dobrze! lalisia fajnie ze decyzja podjeta Nika trzymam kciuki za studia Prezesowa pytam jak Potworsik, w us czy w zusie zgubilas gadzety?? pisz co P przywiozl Potworsik jak zdrowko? mam nadzieje ze cie kaszel juz nie meczy Althea kolorowych snow! Melba ale glupoty gadasz !!! a ja stara jestem bo wszyscy inni byli tak do 25 roku zycia, no to gdzie ja przy nich moge mlodo wygladac?? sluchajcie jak mnie boli brzuch na dole po prawej stronie, jakby w pachwinie. prawie chodzic nie moge jak mam 'atak'. ki diabel?? czyzby jajnik?? a i nie idzcie na Eragona ... sliczne efekty ale dialogi (( pozal sie boze ... kolorowych ... Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Usprawiedliwienie 17.01.07, 21:51 Balbinko Kochana, bardzo chciałabym się z Tobą spotkać, ale rzeczywiscie wymiękam- wracam do domku przed piątą, Tomek zaczyna byc już przedwieczornie marudny, więc nie bardzo nadaje się odwiedziny, kłade go o 20 i wtedy zaczynam mleczko odpompowywać -kończę o 21 i wtedy dopiero mogłabym przyjechać- bez sensu.. Smutno mi z tego powodu, nawet nie wiesz jak. Zresztą z Kocurkiem też chciałabym się spotkać i Julcię zobaczyć i inne dziewczyny. Althea-będę trzymać kciuki za egzamin! Olcia, może Julcia charakterna jest po mamusi i na złość nie chce się duzo teraz ruszać albo też skupia się na wzroście. Zresztą duża z niej już dziewczynka, w razie czego (co na pewno się nie przytrafi)może juz żyć po publicznej stronie brzucha, opiekę lekarską z tego co piszesz masz dobrą, więc nic nie przegapią, postaraj się tylko całkiem nie zamartwiać, będzie dobrze - zobaczysz!! Dobrze, że mama wizę otrzymała. Dzięki za dobrą energię Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Usprawiedliwienie 17.01.07, 22:17 Horitko, mam nadzieje, ze w koncu uda nam sie spotkac mi tez jakos ciezko sie wyrwac. Ale jak juz sie wyrwe... Monia, no ladnie! powiadasz, ze kolejke chcialas przyspieszyc?? Bebelku, do Ciebie tez adres polecial - malo brakowalo a bym o tym zapomniala. Modlilam sie o Lucje... przytulalam Julcie i bylo mi tak przykro, ze Patrycja nie moze utulic tak swojej coreczki... Mam nadzieje, ze wkrotce bedzie mogla ja przytulic i ucalowac. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Meldunek. 17.01.07, 21:40 Olcia, moje male wczoraj tez bylo bardzo spokojne... zazwyczaj wieczorem skacze na maksa, a wczoraj bylo cisza, tylko jakies slabiutkie ruchy. A dzisiaj juz skakało w ciagu dnia. Moja polozna podczas ostanich dwuch wizyt musiala male poszturchac zeby sie ruszylo. Ostatnio puls mialo 120 i dopiero po szturchnieciu zwiekszyl sie na 130. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Meldunek. 17.01.07, 21:45 Marudzia, nie kombinuj! młoda jesteś, ze względu na kulturę nie napiszę co młoda)) Pawełek przywiózł mi małe spa chyba się dzisiaj dopieszczę I wiesz, chyba w us ta koszulka została, chciałam przyspieszyć kolejkęP ALthea, śnieg jest a mróz???? Balbinko, ksiądz na pewno się ucieszy)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Meldunek. 17.01.07, 22:30 Idę spać! trzeba męża utulić Kolorowych snów Laski Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Dobry wieczór i dobranoc:) 17.01.07, 22:42 z bardzo dużym opóźnieniem witam się na nowym wątku, ale tylko na chwilke, bo zaraz w łózku z książka wyląduję Olcia, może Julcia zmęczona i przekorna??? Wszysko będzie dobrze... Lirio, dobrze, że już niedlugo hsg będziesz miala za sobą. Plamieniami sie nie przejmuj, ja miałam je może ze dwa dni. Będziesz już o jeden duzy krok do przodu Biedna Matalka już po.., Dobrze, że juz promyczek nadziei u niej zaświtał Witaj Pkanetko, chyba się zdążyłyśmy na chwilę przed Twoja przerwa na forum spotkać??? Balbinko, bardzo mi sie podoba Twoja wizja spaceru po Poznaniu z dzieciakamiJa już tak CHCĘĘĘĘ!!! Chrumpsie, gratuluje pracy i ciesze się,że Ci sie podoba, to podstawa Ega, super zdjęcia! Jesteście na nich tak niesamowicie szczęśliwi, że aż miło popatrzyć.Ile lat jesteście z sobą, bo wyglądacie jakbyście przechodzili pierszy okres zakochania) Lalisiu - gratuluje podjętej decyzji! Praca poza domem na pewno dobrze Tobie i Waszemu małżeństwu zrobi a dziewczynkom nie zaszkodzi. Będzie dobrze))A firanka przesłodka Marudka, Ant, ja już się chyba pytałam wcześniej i nie dostałam odpowiedzi - co z wyjazdem do P-nia A a chyba w poniedziałek będę w Warszawie I już nic nie pamietam DOBRANOC Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 17.01.07, 23:26 Matalko, ściskam mocno... Lirio, a nie mogłaś tego hsg robić jednak u innego lekarza? Przynajmniej nie traciłabyś cyklu. A z tym zakazem staranek w cyklu po badaniu chodziło o to, że jajniki są naświetlone, a płyny zostają jednak w macicy, więc jest zanieczyszczona itp. Bebell, trzymam ciągle kciuki za Łucję! Silna z niej kobitka! No i gratuluję pomysłu z trzecim dzieckiem! Odważna jesteś, nie ma co. Olcia, dobrze, że mama dostała wizę. Raźniej wam będzie we dwie. A na ruchy małej to może powinnaś jakąś colę wypić? Spokojna panienka, to się nie rusza, ale skoro lekarzom trzeba przyjemność zrobić... Marudko, może to faktycznie jajnik? Nie powiem, dokąd się wybieramy, bo tak naprawdę sami jeszcze nie wiemy, gdzie nas poniesie. Nie mamy żadnego planu, a jedynie bilety do ciepłego i w miarę taniego kraju, więc na pewno będzie fajnie. Opowiem po powrocie. Ale że to kraj cywilizowany i komórki działają, to bardzo proszę o sms-y z wiadomościami, co u was. Najlepiej, gdyby były to same dobre wieści. No to do zobaczenia / przeczytania za niecałe dwa tygodnie! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:18 Zuza małżeństwem jesteśmy 2,5 roku a przed ślubem byliśmy ponad 5 lat - czyli w sumie jakieś 8 latek ) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 17.01.07, 23:51 I ja się jeszcze wpiszę pod tytułem Zuzy) Łucja miała dzis dobry dzień)) przez ostatnią dobę stan był stabilny. Od niedzieli jest na morfinie i dziś tę morfinę zamienili jej na jakis słabszy narkotyk. Miała dzis tez USG: nerki i brzuszek ma zdrowe. Serduszko też. Zapalenie płuc sie zmniejsza. Miała dzis nawet 30%samodzielnego oddychania. Ta dziura pomiedzy sercem a płucami powoli sama się zamyka. Niestety wylew w mózgu jest większy niż lekarze początkowo sadzili. Jest to wylew III st. (chyba wszytskich tych stopni jest cztery). Na razie lekarze nie sa w stanie nic powiedziec o ewentualnych konsekwencjach dla Malutkiej, ale jest szansa, że wylew nie pozostawi trwałych śladów. Trzeba czekac. Pozwolili dzis Patrycji zdjąc jej czapeczkę i okazało się, ze Maleńka ma całkiem sporo czarnych włosków)) waży 900gramm. Nadal Was prosze, zebyscie nie zapominały o Niej w swych modlitwach... ciagle jest taka krucha i słaba... ściskam k. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:10 Pkanetko-mnie dzis też główka bolała więc po pracy wypiłam piwko i pomogło ) chyba zdrowsze niż tabletki p/bólowe. Matalko-widzę troszkę optymizmu w twoich smskach - oby tak dalej!! ja tez wierzę że następne dziecię wkrótce się pojawi i będzie silniejsze!! tego ci życzę z całego serduszka Althea-a co ty tu jeszcze robisz,co?? ty na porodówce już powinnaś być!! no!! uciekaj mi stąd!! D Olcia - nie martw się!! widocznie mała nie ma ochoty się teraz ruszać. Lalisiu - dobrze że decyzja podjęta. i ładnie zmieniłaśpokój dziewczynek. I coś było o grubych i starych... ojj głuptaski z was!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:19 no to i ja uciekam spać - ale najpierw się pomodlę... Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:43 Rany dopadl mnie syndrom Ant – nie moge spac!!!! Tyle nowych rzeczy w robocie, tyle wrazen zwiazanych z dojazdami i efekt normalnie widzicie na zegarku ))) Mam nadzieje, ze jednak moja praca nie skonczy sie zwolnieniem mnie tak jak w przypadku Atntusi... Mialam dzis sie wyspac i odpoczac – nie zagladalam na forum, tylko rzucilam okiem i wybaczcie, ze nie odpisuje wszystkim chocbym chciala. Potworsik mi sie dzis @ tak naprawde zaczela - czyli jedziemy razem. Ja z clo na chwile obecna sie wstrzymam, bo w niedlugim czasie czeka mnie podroz sluzbowa samolotem do Wawy Warszawiankom przesle szczegoly na maila!!!! . Nie wiem jak wszystko bedzie zorganizowane, ale bede starala sie zrobic wszystko, by z Wami sie spotkac!!! Olcia to dla Ciebie te wyjasnienia Teraz jak zaczelam prace nie bede mogla se pohasac do lekarki po skierowanie na usg, zeby sprawdzic czy po clo torbiele mi sie nie porobily. Tak wiec z tego powodu i tego jw na razie odkladam branie clo. Wysmarowalam list do Matalki. Kochana trzymaj sie!!! Bebell madrze gadasz zdaj sie na Tego na Gorze i nature przez Niego stworzona Widzisz, ze np. ze mna teoretycznie wszystko oki (jak mnie otworza operacyjnie i cos znajda to moze i powod sie znajdzei) ale na chwile obecna ze mna oki, maz ma wyniki b. dobre i zobacz ile sie staramy. Nic tylko to Wola Boza. Wiec czekam cierpliwie na rozwoj wydarzen. Dodam, ze jak odkrylam, ze poseksowalismy na chwile przed owu (trudno to bylo wywnioskowac z wykresu bo dluugo byl nieczytelny) to az mnie przerazenie ogarnelo. No i odsuwalam mysl o ciazy, a wykres mialam w ostatnich dniach calkiem, calkiem 14 dniowa faza lutealna (najdluzsza jaka mialam dotychczas) i...29dniowy cykl przy max 26 dniowych. Jednak mierzenie temp. daje wiele info i wiem, ze byl tak dlugi, bo owu sie przesunela no i temp. jednak pewnie juz jutro spadnie zupelnie. Wiec Potworsik nie musialam wywalac kasy na testy, bo wiem na czym stoje! Juz naprawde koncze i ide do wyra... Rano nie bede mogla wstac... Smutki odrzuccie precz! Widzialam, ze nisko na forum ))) Rany ja koncze i sie klade, bo jutro o 5.35 budzik dzwoni…. Ups nie jutro tylko DZISIAJ. Przepraszam, ze tak malo ale nie pamietam wiecej… Musze Was w weekend doczytac. Aaaa Pkanetko super, ze jestes I gratuluje zmiany pracy! Teraz 2 kreski musza sie pojawic jak nic! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 01:44 Bebelku pomodle sie - i tak usnac nie moge. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 02:18 Chrumpsowa to powiem, ze jak przeczytlam to zdanie o clo to az mlasnelam No ale rozumiem, tylko kurde co bedzie jak bedziesz co m-ac do W-wy latala? Mam nadzieje, ze normalnych staran nie przerywacie? Bebellku to od Lucji wiesci sa calkiem dobre jak na jej wiek "ciazowy" i jej stan, oby tak dalej sie polepszalo i zadnych powaznych skutkow nie bylo. Pkanetko moze sie zdjeciami wymienimy bo Ty chyab zniknelas w czasie jak ja sie pojawilam. Dzis juz nie wysle bo nie mam sily, postram sie jutro i cos skrobne o sobie. Tylko sie referatu nie spodziewaj )) No to dziewczatka jutro od 15:30 prosze znowu o kciuki. Zamelduje sie po lekarzu jak tylko bede mogla. Buziaki dla wszystkich i jescze raz dzieki, ze jestesci! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Dobry wieczór i dobranoc:) 18.01.07, 08:35 Hej, Bebell tak sie ciesze za Mała sobie tak radzi, wierze ze bedzie dobrze, ona musi zyc dla swojej mamy. Chrumpsie jakas nowa nomenklatura - syndrom Ant))))spokojnie przejdzie Ci a ja mam takie stany co chwile albo spie jak zabita juz od 9.00-tej albo znowu nie moge spac i niekoniecznie było to zwiazane z pracą KOcurku ja tak sobie mysle...wracam z pracy około 17.00-tej i musze byc w domku az wroci M wiec tak sobie mysle ze około 19.00 ? nie bedzie za pozno ? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Olcia! 18.01.07, 08:40 Nie martw sie! zoska byla wyjatkowo leniwa, od 30 tyg to juz w ogole, a dziewczyny potwierdza ze jakas nieruchawa nie jest. takze LUZ. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Kocurku 18.01.07, 08:42 Ja na 16 ide do kardiologa na Kasprzaka i jak nie zejdzie nam tam dlugo i bede w humorze po wizycie to moze tez na momencik wpadne, co Ty na to? Ale dam Ci jeszcze znac. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Kocurku 18.01.07, 08:47 dzien dobry Bebelke jakie dobre wiesci o Lucji. nadal za nia trzymam kciuki! dzielna dziewczynka Ant to kiedy jedziemy do Zuzy??? co?? Yskyerko jaki fajny wyjazd wam sie szykuje!! szkoda ze nie chesz powiedziec gdzie esy beda!! ty tez daj z raz znak zycia, co?? Olcia kciuki bede trzymac i za dzisiaj Ja chyba do Kocurka sie nie doczlapie ( ale jutro sie widze z Balbinka, nie?? Kocurku ona na 8 ma ta wizyte prawda?? mozesz mi podac dokladny adres do B Franciszka? szefowa juz dzis jest zaraz powinna sie pojawic, koszmarrrr Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kocurku 18.01.07, 09:24 Bebelku jak dobrze, że Łucja tak dzielnie walczy! Myślę, że miłość rodziców dodaje jej sił! Mam nadzieję, że Patrycja też jest silna i pełna nadziei. Olciu modlę się, żeby Julcia dziś rozwiała wszelkie obawy lekarzy i brykała zdrowo po Twoim brzuchu. Marudka szkoda, że szefowa wróciła. A tak wogóle to dzień dobry! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kocurku 18.01.07, 09:25 A dziś w nocy miki nie mógł spać i ostatecznie zasnął leżąc mi na brzuchu i tak spaliśmy 2 godzinki jestem maksymalnie połamana ale on jest wyspany Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Kocurku 18.01.07, 09:27 No ja mu się wcale nie dziwię. ) jakieś dawne wspomnienia...no gdzie mu bedzie wygodniej?? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Dzień dobry w czwartek :) 18.01.07, 09:25 Witam w raczej szary i lekko chłodny czwarteczek. Własnie siedzę już w pracy i tak w niej do 19 posiedzę. Koszmar normalnie. Ale wekend już zupełnie niedaleko. Miłego dnia dla Was wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Kocurku 18.01.07, 09:32 Witam! Szczegolnie goraco witam Ergusie I melduje, ze niegdzie sie dzisiaj nie wybieram poza egzaminem. Hortika, dziekuje za kciuki! Reszte tez prosze o trzymanie od 16 Olcia, za ciebie i Julcie juz zaciskam kciuki! Zobaczysz, wszystko bedzie dobrze! Buzka! Jak ja sie ciesze, ze malenka Łucja ta sobie dobrze radzi! Oby zaczela tez przybierac na wadze, bo przed nia i tak jeszcze długi pobyt w szpitalu. Bebelku usciskaj Patrycje!!!!! Ona tez musi byc silna! A jutro znowu dzien spotkan i wizyt A u mnie pewnie to bedzie dzien sprzatania. Monia, mrozu nie ma i po wczorajszym sniegu nie ma juz nawet wspomnienia. Ale nam sie wczoraj udalo Jak bylismy na spacerze to lecialy takie fantastyczne, ogromne platki! A jak wracalismy to juz raczej deszcz... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Kocurku 18.01.07, 09:58 Althea-ja też cie bardzo gorąco witam - kolejny dZień w dwupaku ) Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Kocurku 18.01.07, 10:07 Sluchajcie! Kasia wlasnie do mnie dzwonila i.... wizyta u Franciszka odwolana!!!! zadzwonili do niej jak siedzieli sobie z m. i popijali kawke w Poznaniu - czekajac na pociag! ((( nie wiadomo dlaczego ale narazie wszystkie wizyty odwolane! moze Franciszek zacznie przyjmowac w lutym... jestem w szoku ale widocznie tak musialo byc ((( No i co Wy na to? zaraz przeczytam co naskrobalyscie. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 witam się i zmiatam do pracy 18.01.07, 10:15 szkoda,że Balbinka nie przyjedzie I jak się ciesze ,że Łucja miewa się lepiej!walcz, dziewczyno, walcz! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: witam się i zmiatam do pracy 18.01.07, 10:16 ale dzis miałam porabane sny!snili moi się moi wszyscy byli i niedoszli z liceum!i jakiś obóz, wyjazd, i ukradli mi forsę-oczywiscie nie moi byli;P Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 hej 18.01.07, 10:14 ale miałam dzisiaj fajny sen )) sniło mi sie urodziłam swoje dzieciątko, naturalnie i bez problemów i tak się nim zajmowaliśmy z mężem przez kilka godzin i nagle uświadomiłam sobie, że nie wiemy przecież czy to chłopczyk czy dziewczynka )) ale podświadomie czułam, że chłopczyk. I w końcu rozebrałam dzieciątko a tam niespodzianka- dziewczynka zabawne to było Altheo, a kiedy Ty zamierzasz się rozdwoić? Pogubiłam się chyba Olcia, musisz wierzyć, ze wszystko jest dobrze! Julcia pewnie ma teraz taki czas, że jej się nie chce ruszać. Posłuchaj dziewczyn i uwierz, ze wsio jest ok! Bebellku, nie wiedziałam, ze z Was taka romantyczna para super! Tak mi żal małej Łucji i jej rodziców, bardzo im współczuję Mam nadzieję, że te wszystkie modlitwy zdziałają cuda. Chrumpsiku, a w czymże podróż do Wawy przeszkadza? Nie przerywajcie starań Yskyerko, życze udanego i bezpiecznego urlopu rób duuuużo zdjęć! Monia, zaintrygowałaś mnie jak można zgubic majtki... ))) opowiedz prosze Tatanko, przeslij swoje zdjęcia z większym brzuszkiem, nie daj się prosić Balbinko, zazdroszczę Ci spotkania z dziewczynami, bardzo bardzo Antus, nie cieszyłabys sie tak publicznie, ze do Wrocka nie jedziesz! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 mama mi pozwoliła... 18.01.07, 10:18 video.interia.pl/obejrzyj,film,37618,sortuj,sm,st,22164,pozycja,3,Mama_mi_pozwoli%C5%82a Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: hej 18.01.07, 11:05 Althea, nie rob mi tego!!!!!!!!!!!!! plizzzzzzzzzz PP i fakt fajna data. ale moze poczekaj do 07.07.07 - podobno tlumy chca sluby brac tego nia ) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: hej 18.01.07, 11:17 Marudka, ale ja to bym musiala najpierw rozwod wziac, bo kto mi da slub po raz drugi?? A z 07.07.07 to mozesz na Jutkr liczyc Fajna data Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: hej 18.01.07, 11:24 Althea ja cie wcale nie na slub namwiam 07.07.07. tylko na porod P Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:05 chyba sie nie bedzie gniewac ze kabluje?? dzwonila wlasnie do mnie z dworca w Poznaniu ze nie przyjada B Franciszek nie przyjmuje narazie i nie wiadomo kiedy zacznie, moze w lutym? wiec Balbinki dzis w w-wie nie bedzie (((( Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:21 szkoda że wizyta odwołana - ale i tak dobrze ze wczesniej zadzwonili.. Jutko-piękny sen!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:25 No to szkoda podwojnie bo sie tez wybieralam z zoska do niego. ciekawe co sie stalo????? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:30 Moje drogie co chwilke czytam o jakimś B Franciszku...A kto to taki?? Napiszcie mi cos na jego temat bardzo prosze Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:40 szkoda ze balbinka nie przyjedzie no iszkoda ze waRSZAWA JAK DLAMNIE ZA DALEKO BO BYM TEZ ZAMELKA POSZLA ONA MA STRASZNA TO ALERGIE TERAZ DAJE JEJ CEBION BO JEST PRZEZIEBONA I STAN SKORY ZROBIL SIE FATALNY JKUZ DAWNO TAKIEJ NIE MIALA. A JA POMALU MAM TEGO DOSC Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:49 yo! fatalnie z ta odwolana wizyta(( a propos zgubinych częsci garderoby: ja zgubiłam w kinie (podczas festiwalu filmowego w Kazimierzu) stanik) czarny koronkowy był) i do tej pory jak sobie wyobrażę minę pana sprzątajacego, który ten stanik znalazł to się śmieję w glos) i mi też się dziś sniło) że byłam u Kocurków i przyniosłam Julci maskotkę Teletubisia i kocurkowy K na mnie potwornie nakrzyczał, ze Teletubisie sa głupie i otępiające i on sobie nie życzy, żebym takie paskudztwa dawała jego córce! no, generalnie sie z nim zgadzam, ale żeby tak krzyczec od razu??!!??)) a poza tym witam w czwartek. Łucja dziś kończy tydzień)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:49 No wlasnie, Lalisiu, moze ta moja Zoska taka wysypana bywa od cebionu albo zelaza albo czegos innego co bierze????? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Pitu_finko 18.01.07, 10:52 Moją Karolę tak okropnie wysypywało i właśnie od żelaza. Ale uodporniła się jak skończyła roczek. A chodziła wysypana okropnie - ale nie na całej buzi tylko w okolicy ust. Lekarze mówili mi że to od smoczka...tak, tylko moja Karola ani razu smoczka w buzi nie miała Pluła nim dalej niz widziała Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Pitu_finko 18.01.07, 10:58 a moja amelka jest wysypana wszedzie oprucz buzi najgorsze sa nuzki skura az popekala i sa strupki no ale lekarz powiedzial zeby jej dawac wit c zby szybciej zwalczyc katar a skura zajmiemy siezaraz no i tak akja ja lesze i daje jakies leki to odrazu leki odczulajace do tego bo zawsze lekarstwa ja uczulaja. jesc dalej je malo rzeczy a teraz przez ten katarto prawie nic nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:50 Anetko-brat Franciszek jest z zakonu Bonifratów i leczy ziołami. Przyjmuje w warszawie - na wizyty umawia się telefonicznie. Podczas wizyty "prześwietla" cię oczami, mówi co ci jest i przepisuje ziółka. U niego było już kilka dziewczyn: Kocurek, Jutka Balbinka - jak widzisz efekty są ) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:52 Była jeszcze Yskyerka i Monia, ale one mu nie wierzą) i sa podejrzliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:55 Ja też do łatwowiernych nie należżę ale mam w planie wybrać się do niego podczas kolejnego pobytu w polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Newsy od Balbinki .... 18.01.07, 10:59 Po Yskyerce widac ze nawet wierzyc nie trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 10:59 Althea- powo na egzaminie) Erga- zdjęcia super)) Jutko- fajny sen) Tatanko- posegregowałaś??)) Monia- zapodałaś sobie spa??)) A Tadek znów wisiał przy cycku do 1.00 w nocy( Wojtek nocował w domu i takie sa skutki... k. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:01 Zosia tez dala czadu, moze oni sie tak telepatycznie lacza w tej pozycji??? A co do Tadka to cwana bestia. Cos uslyszal o 3 dziecku i po prostu nie chce Cie do meza do lozka puscic))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:04 W poniedzialek ide do jakiegos alergologa w Limie to mu zasugeruje ze moze to ktores z lekarstw. A jesli chodzi o ta super alergolog z limu to juz chyba wiem kto to. Terminy ma dopiero na 8 lutego ale tez sie do niej umowilam, najwyzej odmowie wizyte jak nie bedzie potrzeby. To jakas z tytulem profesorskim, poza tym wypowiadala sie w jednej z dzieciowych gazet, slawa z wielu miejsc, wiec to musi byc ona. Nikogo innego nie ma takiego w limie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:05 W sumie to on się nie ma czego bac, W sam skutecznie torpeduje ten pomysł. NIc to, pozyjemy-zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:07 To dobrze, bo ta moja zołza-koleżanka ciągle mi nie odpisała na mejla(( to taka starsza Pani, bardzo dystyngowana) a do 8.02 juz niedaleko)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:09 Może rzeczywiście się łączą) a Zoska podziała na niego bardzo pobudzajaco: uśmiecha się ciagle jak głupi, a wcześniej był oszczędny w tych sprawach) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:20 No, Zoska tez sie coraz czesciej usmiecha, moze kiedys w przyszlym tyg uwalimy ich na chwile znowu w jednym miejscu, niech sie postymuluja) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:48 Wpadam na chwilkę zanim mnie siostra wygoni. Zacznę od tego, że spaŁam tylko 4 godzinki i niebardzo wiem co się dzieje. Dzieć szalał całą noc jak głupi, a ja ze zmęczenia niemogłam sobie miejsca znaleźć. teraz nie mam czasu leżeć, bo mam dziadków pod opieką i musze biegać z kawusią, casteczkiem, drugim sniadankiem. U nich wszystko jak w zegarku musi być, bo kazdy bieże leki o innej porze i wcześniej musi coś przegryźć, więc grafik sobie dzisiaj napisałam, żeby niezapomnieć. Teraz zabieram się za obiadek, bo musi być dwudaniowy a zupka już o 13, więc czasu mam niewiele. Myślałam, że będzie mi z nimi lżej, a tu niestety... Bebelku - ciesze się, że z łucją już troszkę lepiej i że sytuacja stabilizuje się. Co do wylewu, to powiem Ci, że nikt nie podejmie się oceny stanu dziecka, bo to pozostanie tajemnicą do czasu kiedy nie zacznie się rozwijać. Myślę, że póki co stan małej musi się ustabilizować, ale jak tylko będzie poza inkubatorem trzeba poszukać najlepszego neurologa dziecięcego i terapeutę, który tak poprowadzi jej rehabilitacje, żeby maksymalnie zniwelowac uszkodzenia powstałe na skutek wylemu. trzeba być dobrej myśli, bo układ nerwowy malutkich Robaczków jest tak lastyczny, że idzie z nim cuda zdziałać. Wymaga to niestety wielkiego wysiłku ze strony rodziców, ale nie musze nikomu mówić że się opłaca Althea - to może powiesz mi skąd taka data i dokładna godzinka??? Ciuszki posegregowałam i schowałam, żeby nie przeszkadzały. Teraz czas na większe zakupy jak wózek, lóżeczko, przewijak, komody, kołderki, butelki i 1000innych spraw!!!! Już mnie kieszeń boli. Szkoda, że Balbinka do Was nie dojedzie. Uciekam, bo siostra mnie wygania. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 12:12 tatnko, no plan jakis musze miec)) A swoja droga na 25 mamy wyznaczona kolejna wizyte u polozne. Noz kobieta sie chyba zalamie jak nas znowu zobaczy, my tam za kazdym razem godzine siedzimy i glupoty gadamy. kocurku, mam nadziej ze operacja mamy przebiegnie pomyslnie! Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:33 Witajcie!! Bebelku, bardzo mocno modlę się za Łusię i zaczynam wierzyć, że Ona da radę!!! A tak poza tym, to się boję otwierać Twoje posty. Pituś pisała o chcicy na kefir. U mnie ostatnio stał w kuchni na stole i tak się do mnie uśmiechal, że nie wytrzymałam i umoczyłam w nim język. A moja Kasia, jak to ona. Cały czas śpi marnie. Rzadko kiedy pośpi dłużej niż pół godziny. Jej zachowanie(długie spanie) u Bebelka to chyba na pokaz było. A może u Bebelków jest jakaś specyficzna aura i dlatego tak spała. A co do kolki, to jestem na 99% pewna, że nie ma kolek. Altheo, otóż byłaby Małgosią, ale przyszła do nas niedawno ciotka Michała i poprosiła nas żebyśmy tego imienia nie dawali, gdyż córka tej ciotki urodziła przedwcześnie córeczkę i ta malutka niestety odeszła do nieba. Rodzice nadali jej na imię właśnie Małgosia. Tak oto mamy Kasię. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 11:51 Dzielna Lucja! I oby tak dalej. Mam nadzieje, ze ten wylew nie byl taki powazny... caly czas modle sie o Malenka... To ja Wam powiem, ze moja mama ma dzis operacje... druga - poprawkowa. Pierwsza miala rok temu. Nie wiem jak nazywa sie to fachowo ale jest to tzw. podwiazanie macicy - krotko mowiac wypadala jej i miala taka kule miesa miedzy nogami. Te operacje to dluga historia i jeszcze wczoraj o 21 obmyslalysmy plan ucieczki mamy ze szpitala, bo okazalo sie, ze lekarz, z ktorym sie umawiala na operacje wcale jej nie bedzie operowal! No ale w koncu i na koncu sie zgodzil... Rozmawialam z nia jeszcze o 6 rano, bo przed 7 zabieraja komorki osobom, ktore maja byc operowane. Jeszcze nie wiedziala o ktorej bedzie juz po. Dzwonilam do szpitala i nadal nie ma info. Mama w kazdym razie dostala juz srodki odurzajace. Mam nadzieje, ze tym razem jej nie zchrzania, po potem to juz tylko chyba wyciecie macicy jej pozostanie Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 12:02 No to Kocurku, trzymamy też kciuki za Twoją mamę. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 12:15 Kocurku- trzymam kciuki za Twoją mamę! I za wizytę u kardio malutkiej Zosi i za egzamin i za Olcię- ło matko, muszę dopożyczyć kciuków od kolegów z pracy Dziwna sprawa z tym bratem Franciszkiem.. Bebell -ja wciąż mocno wierzę, że Łucja się wykaraska! Od początku mam takie przeczucie, pewnie dlatego, że mam kuzynkę o tym samym imieniu, która urodziła się zbyt wcześnie i bardzo dłuugo walczyła. Z sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 12:44 UuuuuBalbinki nie bedzie....ale swoja droga to mieli wyczucie czasu zeby zadzwonic co ?a jak juz by wsiedli w pociąg ? No nic co sie odwlecze to nie uciecze, prawda? Jutka, radosc ma spowodowana jest li tylko i tym ze nie bede musiała tyle siedziec w samochodzie a powiedz mi co to za przyjemnosc jechac do Wrocławia i nie moc sie tam ani z Toba ani z Jaanią zobaczyć, co ? Ale spokojnie i tak mnie tam wywioza niedługo ale moze wtedy uda mi sie juz zostac tam z noclegiem a wtedy wieczorem mozemy pogadaćdluuugo pogadać Bebell stanik w kinie ? no to sie działo)))))ja do tej pory gubie tylko pizamy w hotelach...notorycznie Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 13:04 Witajcie jakos tak mało pisze ostatnio... trzymam kciuki za Łucję, bardzo bardzo!!! Kocurku - za operację Twojej mamy również. Moja miała taką w zeszłym roku. Ant - szkoda, ze Cię nie bedzie, mam nadzieję, ze nadrobisz a ja za to znowu wybieram się do Poznania Monia czy mi sie wydaje czy Ty sie też tam wybierasz? Kiedy? a`propos snów - Babell - śnił mi się dziś Twój W. )))))))) nie wiem dlaczego a poza tym mnóstwo innych rzeczy - m.in. Wołoszański Chrumpsie - fajnie, ze w pracy fajnie I Balbinka nie dojedzie do Wawy a ja wczoraj byłam na suuuuper koncercie. Dawno się tak nie ubawiłam. Teatr Muzyczny Capitol organizował koncert charytatywny dla dziewczynki z nowotworem twarzy ( córka pracownika). Słuchajcie było bosko!!!!! Plejada gwaiazd wrocławskich ( i nie tylko) Był takze Leszek Możdzer. Repertuar z rożnych musicali, rewela po prostu. Dawno sie tak nie uśmiałam, a jak mała Martynka wyszła na scenę to prawię się popłakałam. Koncert trwał prawie 3 h i nawet nie wiem kiedy mi zleciało. W ogóle oni tam nawet ciasto piekli na scenie ( Formacja Chłopięca Legitymacje) i potem je zlicytowali za 5600 zł Kawał dobrej roboty - i Ci faceci...mmmmmm wracam do pracy - dziś jestem w domu wiec pewnie wieczorkiem sie odezwę, pa Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 13:42 no tak, raz na ruski rok sie zjawie i wszystkich wygnało Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 13:46 Strasznie lubie Możdżera) Kocurku-trzymam kciuki za mame)) Hortiko- mam nadzieję, że Łusia pójdzie w ślady swojej imienniczki i ze tez wygra) Ant- w kinie mało sie działo) potwornie gorąco było i musiałam cos z siebie zdjac by się nie rozpuscic)) a film trwał chyba ze 4 godziny i było Żydach w Polsce i o nienawisci i uprzedzeniach... k. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:01 hahaha Bebell-oplułam monitor!!! toś ty z siebie ściągnęła ten stanik??? a ja myślałam żekupiłas sobie i go zapomniałaś )) no faktycznie osoba sprzątająca musiała mieć niezły ubaw!! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:07 Bebellku - no nie przyszło by mi do głowy takie orzeźwienie ))) spadłam poprostu z fotela ze śmiechu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:13 Bebell i co niby ten stanik tak Cie grzał ?)))no kochana to ja nie wiem ale moje staniki to raczej z cienkiego materiału są )))))i niewiele grzeją)))) A tak naprawde, spadlam tez z fotelaDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:21 Bebell - to Ty rzeczywiście W KINIE byłas a nie na FILMIE )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:13 a wiesz Bebellku ze on chciał wczoraj kupić swoja płytę za 1,5 tys zł???? strasznie śmiesznie było fajny dał popis w ogóle .... acha i zapuścił włosy dawno w kinie nie byłam nie to że staniki tam chcę rozrzucać ale wybrałabym sie na Pachnidło, z ciekawości. Mam nadzieję, ze jak wrocę z nart to bedą jeszcze grali... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:30 Bebelek ja tez oplulam monitor. nosz mi jak jest goraco to troszke inne czesci ubrania zdejmuje no nie bede wnikac co to za gorac byl!! )) genialna jestes, ale to juz wiedzialam ) Jaania a czytalas pachnidlo?? bo podobno jak ktos nie czytal (ja nie czytalam) to sobie mzoe film darowac Kocurku trzymam za twoja mame i jej operacje kciuki. Z moja ukochana Zosienke tez i za jej wizyte u kardiologa!! Pitus humorek dzis lepszy, czy znowu kopa trzeba?? Potwors, hop, hop ... zdrowa jestes czy nie??? Ant i co z Poznaniem i wizyta u Zuzy?? bo ona w kazdym swoim poscie pyta o nasz przyjazd! a i ja chetnie poslinilabym sie patrzac na Zuzy M Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:48 Marudka - czytałam dwa razy nawet dlatego miedzy innymi chętnie zobaczę film, ciekawa jestem jak to zrobili a teraz czytam Cobena, pierwszy raz w sumie ale wciaga Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:55 Jaania, no prosze cie, az 2 razy czytalas pachnidlo?? ja nie przebrnelam przez pierwsze chyba 20 stron. dalam sobie spokoj o ile pamietam po 1 morderstwie. podziwiam serio, bo ja zadko zucam ksiazki nie doczytawszy do konca, wlasciwie ta jest 2, pierwszy byl Lord Jim Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:14 ano 2 a wiesz co, ja przez Lorda Jima też nie przebrnęłam..i jeszcze przez Chłopów i Portret damy... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:19 ja Chlopow mialam darowanych, polonistka film nam puscila. a portretu damy nie kojaze zupelnie Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:24 Chłopów udało mi sie do połowy, a Portret damy to straszna nuda (Henry James), nawet był film z Nicole Kidman bodajże ale nie oglądałam Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:39 ja na filmie chlopi prawie usnelam, wiec nie wyobrazam sobie jaka jest ksiazka kurna nawet film mi nic nie mowi ( mam jakies braku kulturalne a Althea za twoj egz i jak najpozniejszy porod tez trzymam dzis kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 17:21 a ja Chłopów bardzo lubię) i Portret Damy też, tylko mnie zakończenie wkurzyło!! no, może ten stanik za bardzo mnie nie grzał) ale za to się tak przyklejał potwornie i wszystko mnie swędzialo od niego, musiałam się go pozbyc)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 15:39 Tia...Bebell, jak mi b3edzie zimno, założę drugi stanik;P Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 14:55 Marudzia i Zuzia, wiecie ze u mnie taki wyjazd to nie taka łatwa sprawa, milcze bo checi sa ogromne, ale organizacyjnie troche czasu brak, bo jak ja mam zostawic Mała po całym tygodniu w pracy a z nia jazda i spotkanie to same wiecie...nie mam serca, no i dlatego nie wiem co powiedziec, ale raczej na mnie liczyc nie mozna w tej wyprawie przynajmniej w najbliższym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 16:28 dziś tak wieje że chyba też założę dwa staniki ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 17:39 Kurde, tylko to moge powiedziec, bo przeklinac mi nie wypada! Przykro mi strasznie,że nasze spotkanie nie doszło do skutku No i nieststy pozytywnej energii od b,franciszka nie dostałam I mnie to jakies dziwne sie wydawało...oferowali mi w zastepstwie wizytke u jakiejś innej pani doktor...WRRRR Oboje z męzem stwierdzilismy,ze widocznie tak ma by,że mamy nie dotrzec do stolicy...skoro tuz przed wyjściem na pkp nas dorwali. W tym głupim autobusie wytrzęsło mnie jak diabli Jak na dany czas, musze chyba jednak zrezygnowac z tego srodka transportu.Męzul się nabija,ze się ze mnie księzniczka robi...ale ja naprawde kazdy mięsien czuję..zreszta może to przez tę okropna pogodę. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:28 straszna egoistka za mnie...tylko o sobie napisałam.. Bebelku, ciesze sie ,że Lucja walczy i oczywiście nie zapominam o modlitwie!A z tym stanikiem...mmmm wyraznie byliście tylko w kinie...a film wiodocznie mało angazujący twe uczucia Fantazyjna..tez tak myslałam..poszukaj w us...a szczotki uzywałas , by wizerunek poprawić! Jutko, no niestety, chyba będziesz musiała zadwonić do apteki i oni ci powiedza, czy mozna to brać. Kocurku! Dlaczego nie powiedziałas o mamie? wy macie zmartwienie a my wam się na głowe mielismy zwalić!!!Czuję sie jak głuptak i wyzyskiwacz Oj z yskierki sfinks sie wyczołgał...teraz będziemy pazury zjadac z ciekawości. Tylko yskierko uwazaj na siebie dobrze? Pkanetko, jak glowa? Mam nadzieję,że juz cie nie męczy. ergus..u nas też strasznie wieje.Świece i zapałki przyszykowane. Gdzie althea? Maruda, toz to jawna zdrada...tylko do męza zuzy jedziesz tak? to ja strzelam focha Olcia jak badanka? Mam nadzieje,że mała dzis juz ruszała się jak nalezy! Horticzko, biednaś z tym sciąganiem pokarmu Mam nadzieję,że matalka jest juz w domku i w objęciach męzula. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:32 Kocurku, mam nadzieję,ze operacja się powiodła i mama dobrze się czuje. Althea, odezwij się, przy takich wichurach duzo dzieci się rodzi...ale moze u Ciebie nie wieje?ja zaczynam mieć lęki, boje się dziecko do szkoły jutro wysłać Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:45 Marudko, humor mam dobry, nawet bardzo Nie wiem dlaczego, podobnie jak wczoraj nie wiedzialam dlaczego mam zly. Zoski serce cez zmian. Ubytki w przegrodzie sa ale juz jest tylko slad przeplywu miedzykomorowego, szmeru nie slychac. Natomist jedna zastawka dalej wiotka i jest dosc silny przeplyw, ale to podobno pozostalosc z zycia plodowego i jednym dzieciom sie szybko zamyka a innym dluzej. Lekarka powiedziala ze jak sie nie zamknie do roku to sie bedzie mozna zastanawiac czy sie w ogole zamknie. A podobno niektorzy dorosli tak maja i sie przypadkiem dowiaduja przy okazji innych badan bo to bezobjawowe. No coz, nie bedzie Zosia kosmonauta))) ALez ja nienawidze warszawy i tych korkow!!!! Pierwszy raz jechalysmy same (tak ze nikogo nawet nie bylo zeby ja zabawial). No i ona tam z tylu, tylem do kierunku jazdy i darla sie niemilosiernie. A korek byl jak cholera. W dodatku zaparkowalam na parkingu jakims osiedlowym gdzie wolno parkowac tylko mieszkancom. Ale lalo, a z tego parkingu mialam najblizej - nie bede z tym fortelikiem latac w deszczu. No ale okazalo sie za parking ma brame...No i jak przyszlam byla zamknieta na klodke I juz mialam po taksowkie dzwonic (babka z tego bloku powiedzial ze niektorzy mieszkancy maja klucz - co co trzymaja tam samochody ale ona nie wie ktorzy a 20 przychodzi stróż), ale przyjechala jakas kobita. I po sprawdzeniu dowodu rejestracyhjengo i mojego dowodu mnie wypuscila z parkingu moim samochodem. Zosia sie zirytowala ze to tyle trwalo Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:08 Kocurku, mam nadzieję,że tym razem mama juz będzie zdrowa jak rydzMoja babcia miała taka kulkę, która podtrzymywała macice i sprawdzilo się.Na opercje była juz zbyt wiekowa. Fajnie,że sobie poogladaliscie spacerówki Pitusiu, ale numer.Tylko nie ma sie co dziwic mieszkańcom...pewnie nigdy nie mogliby zaparkowac przed swoim domkiem.Dzieki zośce szybko załatwiłyscie sprawę Ma dziewczyna klasę, wie jak sie zachowacCzyzby prezesowa jakies przeszkolenie jej zapodała? Hihi...pitusiu, juz teraz kupuj sporo koszulek Mam znajoma z diurka w zastawce, strasznie ja nastraszyli, zabronili miec dzieciaczka, ale ta uparła się, pojechała do konkretnych lekarzy..i okazało sie ,że przez cały jej zywot uskuteczniano strachy na lachy.Ma 2 uroczych dzieciaczków i prowadzi bardzo ozywiony tryb zycia Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 18:42 Balbinko, nie mozesz tak sie czuc!. Ja wiedzialam o tej operacji od dawna, ale i tak nie moglabym nic zrobic. Wrecz wolalam sie zajac czyms - a w tym przypadku kims A poniewaz Was nie bylo wyskoczylismy do 'swiata dziecka' i obejrzelismy spacerowki! Wiec prosze nie czuj sie w zaden sposob zle z tego powodu, szczegolnie, ze nie mialas pojecia A mama jest juz po operacji i podobno sobie odpoczywa. Niestety nie udalo mi sie dowiedziec, o ktorej godzinie byla operacja bo najpierw nie odbierali a potem juz bylo po wszystkim - i to chyba nawet lepiej, ze nie znalam godziny... Jutro z nia porozmawiam ale dopiero po poludniu. Bebelku, z tym stanikiem to niezla historia! I caly czas modle sie o Malenka Lucje! I gdzie Olcia???? No i zaraz Pitus wroci z badania! A ja zaraz ide usypiac Julcie, bo jakas zwawa jest! Przespala sie w swojej potencjalnej spacerowce )) Potem napisze jaka - bo pewnie Pitus zainteresowana Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:10 Kocurku, dobrze ze z mama juz po wszystkim i ze jest dobrze Balbinko tak sobie mysle ze moze to i dobrze ze nie jechaliscie tak strasznie wieje lepiej byc w domku, a ja wam powiem ze bedzie jeszcze w tym roku snieg i to pewnie za kilka dni bo mnie tak kolana bola ze ledwo chodze a to jest znak, mówie wam Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:19 Pitus, to super, ze wszystko ok u Zosi))) no ale przygody mialyscie niesamowite a spacerowka taka: www.piotruspan.com.pl/sklep/product_info.php?cPath=23_91&products_id=3385&osCsid=329b2078038fd8a082d66f78367c021f kolorem sie nie sugeruj, bo mozna sobie wybrac doslownie kazdy - zobacz ponizej w dostepnych opcjach. Nam bardzo podoba sie 2845 - wlasnie w takim Julcia jezdzila w sklepie I byla baaaaaaaaaardzo szczesliwa, az w koncu zasnela))) W swiecie dziecka spedzilismy ok. 2h - i praktycznie caly czas byl przy nas sprzedawca, ktory wiedzial doslownie wszystko o wszystkich wozkach rowniez ze strony praktycznej, bo sam ma malego brzdaca. I polecil nam wlasnie wozki tej firmy, natomiast nie jest zwolennikiem peg-perego! A to dlatego, ze stelaze maja b.duzo plastiku, ktory nie jest odporny na duze mrozy. Akurat w tym roku, mala bida - ale naogol zimy sa u nas dosc mrozne. Poza tym jak zobaczylismy kolor czerwony peg-perego... to nam wystarczylo - ble... No i musze przyznac panu sprzedawcy racje, w naszej gondoli wlasnie slychac takie trzaski nawet przy obecnej temperaturze... Ogladalismy tez foteliki - ten sam mily Pan nam o nich opowiadal i polecil wlasnie foteliki: maxi cosi: tobi, i priori oraz foteliki firm Romer (niemieckie). Z tym, ze priori ze wzgledu na glebokie siedzisko moze byc dla dziecka niewygodne. Chodzi o to, ze kiedy dziecko rosnie nozki nie zwisaja mu w sposob naturalny z tego siedziska w dol tylko uciskaja dziecko w lydke. To z doswiadczenia mam. Dodatkowo przy ewentulanych wypadku, troche kiepsko jak dziecko ma wystawione nogi na wprost... 'Tobi' ma juz waski siedzisko i jest ok. Aha, do Tobiego trzeba miec b.dlugie pasy zeby przypiac ten fotelik, bo przypina sie go dookola stacyjki czy jak to sie tam zwie... Ale ogolnie polecal najbardziej fotelik 'Romera' i chyba sie skusimy. No i chyba na tyle, jak masz jakies pytanka to dawaj - bo jestem na swierzo Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:26 No Balbinko, i ani sie waz myslec wiesz w jaki sposob my tu na Was (a w najgorszym wypadku tylko na Ciebie) czekamy! Jak tylko br Franciszek bedzie przyjmowal to znowu sypialnie wypucuje!!! Wlasnie moja mama sobie przypomina, ze moja prababcia a jej babcia tez miala taka kulke miedzy nogami! tylko ta kulka to jej pod koniec zycia wisiala do pol uda! a prababcia zyla dlugo bo jakies 92lata Mam nadzieje, ze teraz mamie dobrze tam wszystko zrobili! A i Balbinko, moja mama wiedziala, ze bedziesz i bardzo sie cieszyla i kazala Cie mocno pozdrowic! Pewnie sie jutro zdziwi jak sie dowie, ze wizyta odwolana... No i jeszcze chcialam Wam powiedziec, ze Julcia sobie dzis siadala - tzn. podciagala sie do siadu za palce! sama wczesniej tylko ciagnela glowe - tak jakby brzuszki cwiczyla i zupelnie nie kumala jak jej dawalam palce do podciagniecia! a dzis ni z tego ni z owego!)) kochana jest... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:28 A jak ta teutonia jezdzi? ja s ie tez zastanawialam nad teutonia moj brat miall parasolke teutonii i byla rewelacyjna. i bardzo polecal teutonie wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:31 Pitus, zajefajnie!!! super, jednym palcem!!! nie ma zadnego porownania do peg perego! naprawde sie zajaralam... tylko cena duza, ale peg perego tez - cenowo na jedno wychodzi. A jak Julcia sie super w tym wozku prezentowala Mam fotke z krostkami - zaraz Ci posle. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:34 musze pojechac zobaczyc. chyba sie w przyszlym tyg z zoska wybiore zoski krost sie poprawily bardzo. poczekam az wszystko zejdzie i bede prowokowac uciekam. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 19:35 Melba, ale super foty!!! musze Ci powiedziec, ze super wygladasz z Kuba w kazdym wieku))) Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:02 M wrucil z bukietem kwiatow z pracy kwiatus tyle ile ma teraz na umowie jak to pieknie wygladalo Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:09 Melbuś, Twoje zdjęcie w ciązy mnie powaliło!!!! Kubuś w brzuchy wygladal niezwykle zgrabnie. Na wszystkich zdjeciach wygladacie cudownie)))*** Kocurku, no to Zoski krostki tez takie. Łudze sie ze to nie skaza. Jeszcze mi sie przypomnialo ze jak bylam w Helsinkach w zeszlym roku to na ulicy widzialam same Teutonie. A ten Wasz kolor to jaki bo paleta kolorow mi sie nie otwiera a na www.teutonia.pl nie znalazlam tego numeru? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:25 Laliusiu, to super widok musial byc fajnie, ze pomslal zeby Ci taki prezent sprawic Pitus, krostki znikna. Ale musze przyznac, ze wygladaly niezaciekawie... wybierz sie koniecznie do lekarza, dostaniesz odpowiednie medykamenty do smarowania. Skora wtedy jest odpowiednio natluszczona, bo te krostki b.nie lubia kiedy sie je natluszcza no i tez mam nadzieje, ze to nie skaza. Ja nadal nie wiem co Julcie uczula... i chyba niedlugo przetestuje jablka, bo nie jadlam ich juz chyba ze 2msc a moze i dluzej a wozek jest koloru podobnego do tofee peg perego. Taki jakby kawa z mlekiem + czarny. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:26 Zajrzalam, przejrzalam z grubsza co nastukalyscie i jeszcze dzis napisze egoistycznie. Na osobistego posta musicie poczekac... Oglaszam, ze staran nie mamy zamiaru przerywac. Nie bede brala tylko na razie clo, bo nie bede miala mozliwosci pojsc na usg (nie ma mnie w domu od 7 rano do 7 wieczor), a niech mi taka torbiel sie zrobi to ja mam krwotok jak w banku. Przezylam dwa razy i dziekuje, juz nie chce. Wiec nie chcialabym np. zeby w samolocie zaczela plywac w krwi... Tatanko Ty chyba mialas takie mocne krwawienia wiec wiesz, ze to normalnie jest przerazajace i oslabia organizm. Normalne starania beda - a jak. Ja sie zdaje na Tego Na Gorze - czekam na moj czas... Lalisiu przykro mi, ze Amelka ma taka straszna alergie - biedactwo. Firanka sliczna Pitus - super, ze trafila Ci sie ta babka No i Althea miala racje - to nic grozniego! Althea kurcze Ty to musisz siedziec jak na szpilkach. Do maila nie zagladalam wiec nie wiem czy jakies zdjecia mam wiec ew. komentarze beda jutro Ja jak na razie z pracy jestem dalej zadowolona Pozdrawiam Was serdecznie i tesknie za Wami kurka wodna... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:29 Chrumpsowa, i tak trzymac no i fajnie, ze w pracy fajnie nie martw sie jeszcze dwa miechy i ja bede za Wami tesknic... jak pojde do roboty to moze nie byc latwo z odwiedzinami na forum(( Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:32 A moj M. kapie Zoske bo dzis wczesniej z pracy wrocil. I co chwile mnie wola Przed chwila nie umial zalozyc pampersa, teraz wrzeszczy ze spiochy za male. Boshe Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Całusy z Londynu!!! 18.01.07, 20:39 Nie czytałam , bo latam i zwiedzam i teraz dorwałam kompa to wam pisze i melduję, ze doleciałam szcześliwie, tylko teraz nie wiem jak eróce przez te wiatry, ciągle tylko o tym trąbia. Erga- spotkamy się? daj esa, bo nie mam twojego numeru |Moj polski tu działa. Byłam juz w muzeum historii naturalnej, koło parlamentu, Boig bena i London eye. Wczoraj o 3 nad ranem jadłam kolację w Chinatown... chm......dobre było! jakieś wodorosty , krewetki i kaczxke w sosie cytryunowym A teraz lecimy na salsę:0 czyli moje rytmy. Całuję was!!!!!! Jak wróce to moze jutro wiecej nastukam,. a teraz wybaczcie ze tak szybko i egoistycznie. Chciałam tylko wam zameldowac ALE JA SATRASZNIE tęsknię za Macelkiem!!! jak sie z nim zegnałam to sie poryczałam jak głupia, a w komórce mam go nagranego i jego fotki i jego widokiem umiolam sobie długie podrózowanie metrem)))) papa!!! do nastepnego! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Całusy z Londynu!!! 18.01.07, 20:47 Tycja milego pobytu w Londynie )))))))))))))) Sciski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:33 no wlasnie gdzie Althea??? a gdzie Olcia???? Pitus, jeszcze apropos wozkow - to kolory sa 32 i mozesz sobie dobrac jaki chcesz. Malo tego, mozesz je mixowac tzn. ze siedzenie bedzie jednego koloru, oslonka na nogi innego, a np. swpiworek jeszcze innego. Tak wiec moze byc calkiem oryginalny wozek Z tym, ze oslonke na nogi trzeba dokupic (88zl) i spiworek tez (ale tu ceny sa zroznicowane w zaleznosci od tkaniny). Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:35 Niech sie m. wprawia!!! moj kapie Julcie ze mna praktycznie za kazdym razem ale tylko w wodzie sie z nia zabawia, bo wszystko inne robie ja natomiast jak chce cos zrobic sam, to mu nie przerywam i nie wyrywam - niech robi bez wzgledu na to ile to bedzie trwalo tylko nie znosze jak probuje jeszcze spac a on pyta, w co ma Julcie ubrac... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:48 Hej! No jak ja sie mam odzywac piszac jednoczesnie egzamin??? Dopiero wrocilam, jakims cudem wysiedzialam tam 4 godziny, nawet bez wyjscia do lazienki))) Chłopów przeczytalam Ja wszystkie te połkowniki przeczytalam w liceum. Wtedy akurat mialam faze na czytanie. Kocurku, te foteliki Romer sa fajne. My sie nad min mocno zastanawialismy i nie kupilismy tylko dlatego ze sie nie dalo przypiac u nas w samochodzie, mielismy za krtokie pasy. Pitus, ciesze sie, ze dobrze z serduchem Zosi. Ja jako dziecko tez mialam jakies szmery, ale pozniej nigdy nic z tym nie robilam i zyje i mam sie dobrze, nic mi nie dolega. Melba u nas nie wieje aktualnie tak bardzo. A w weekend ma przyjsc zima)) Balbinko, to udalo sie, ze was zlapali w ostatnim momencie. Pewnie bray Franciszek zacznie niedlugo znowu przyjmowac i przyjedziecie do Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:52 Althea, a może byś napisała jak Ci poszło??? Co za kobieta... Kocurku-wózek mi się b. podoba.. szkoda, że nietani. Dobrze, że Zośka szmerów już nie ma, jeszcze żeby tylko wyniki cyto były dobrze i Pitus będzie mogła odetchnąć. A mężuś niech się wprawia! Ależ wieje, mam obawy o dach.. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:56 Pituś, ja myslę,że z Zosią wszystko samo się wyklaruje, i wszystko będzie dobrze... Lalisiu, współczuję...szkoda Malenkiej ,że tak się drapie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:59 Hortika, cos tam napisalam, zobaczymy. Nawet nie bylo tak zle, ale jakby nie bylo przy tłumaczeniach jestem daleko do tylu za tubylcami. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 20:59 a to moje ciązowe zdjęcie to sobie na lodówce powieszę, jako motywację;P Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:20 witam sie wietrznie. przed chwila zgasly nam swiatla w calym domu na moment. Melba, ja tez chce Cie ogladac z Kuba w srodku. plizzzz Chrumpsowa, super ze Ci sie w pracy podoba. a dojazdy wcale nie sa takie zle. zawsze sie mozna zdrzemnac Pitus, super ze jedno zmartwienie juz masz z glowy. Balbinko, mam nadzieje, ze jak sie tylko dowiedzieliscie, ze nie jedziecie do stolicy, to za 5 minut mieliscie autobus powrotny. bo jesli nie.....i byliscie w poznaniu dluzej.... to bura Ci sie nalezy, ze nie dalas znaku. moglismy sie gdzies na kawce spotkac (( a! jesli chodzi o spotkania , to rozmawialam dzis z Anialm i umowilysmy sie na spacerek we wtorek no i Zuza, ja to sie juz nie moge doczekac, kiedy przylaczysz sie z wozkiem do naszych spacerkow. aaaa!i napisze Wam dzisiejsza wymiane smsow z moim M na wprowadzenie : Magda wczoraj sie potwornie meczyla, bo nie mogla zrobic kupy. wiec dzisiaj jak ja wreszcie zrobila, to nie omieszkalam o tym fakcie doniesc zmartwionemu tacie. wiec pisze : hura! jest kupa! M : ciesze sie razem z toba. a u Magdy? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:01 Melba, wygladalas jak Grochola Kubus fajny taki maly, ale b. podobny do siebie)))) Nie wiem czy pisalam o zdjeciach Ergi. Obydwoje wygladacie super! A bLondyn tez ładny, kiedys sie wybiore)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:12 a ja Ergi nie moge obejrzeć, bo jestem /byłam blondynka i nie rozpakowałam Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:14 Melba, to ja ci zaraz wysle rozpakowane! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:19 i ja sie ciesze ze u Zosienki w serduchu wsio OK. i ze tatus ja myje ) Pitus dobrze ze humorek lepszy * I ciesze sie ze Althea dobrze napisala egz i ze jej sie nie spieszy z porodem P Hortika ja tez sie boje o dach, u nas na 11 wieje jak ch...ra Melba lece na skrzynke!! Chrumpsik * Potwors melduj sie kurcze, no!!!! Ant nie strasz sniegiem, plizzz.... i co tam jeszcze bylo??? ... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:30 Hejka! mam szczotkę nową Bebelku, Twoja historia ze stanikiem jest genialna!!!! szałowa!!!!!!!!!!!!! I nadal modlę się o Łucję! naprawdę bardzo silna z niej dziewczynka! super Althea, na pewno zdałaś śpiewająco))) przecież z Ciebie taka zdolniacha Ant, nie starsz śniegiem, ma tylko lekko posypać i znowu ciepełko Lalisiu, przykro mi z powodu tej alergii Chrumpsie, Ty śpij w nocy no i przyjeżdżaj do nas Balbinko, tak miało być! widocznie masz przyjechać w innym terminie! Pituś, dzielna dzisiaj byłaś z Zosią! i super, że serduszko ok, że tatuś małą kąpie Kocurku, buźka dla Twojej mamy! i wózek też sobie obejrzałam, a co i jest śliczny! Marudzia, ściski! kłuje jajnik???? Jaaniu, będę w Poznaniu na pewno! niech tylko P. się sprecyzuje.... ale wychodzi że będą to moje ferie Jutka, sen śliczny! oby prawdziwy ja miałam zdecydowanie głupszy uczyłam znajomego grać na fleciePP a powiem tylko, że to mój stały wielbiciel, i Paweł dorobił sobie ideologię dlaczego takie rzeczy mi się śniąPPP Melbuś, boskie zdjęcia! Kubuś przystojniak! a Ty oszałamiająca)))) Gdzie Potwors? Hortika, u nas tak wieje że modrzewie kładą się na dom.... boję się.... a ma być jeszcze gorzej.... Tycja, baw się świetnie w Londynie! i miłego wywijania na salsie Erguś, i jak cieplej Ci w tych dwóch stanikach? Yskyerka, tajemnicza się zrobiła.... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:33 Monia jajnik kluje ale mniej niz wczoraj. wczoraj umieralam, byla opcja ze to wyrostek i szykowalismy sie na ostry dyzur P ale dzis zrobilismy co trzeba Tycja usciskaj Ergunie od nas!!! no to ide do tej wanny Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:35 ja mojemu juz nawet nie mówię,że mi się jakis były śni...od razu afera Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:37 Melbuś skąd ja to znam! tylko, że on nigdy moim nie był.... poznaliśmy się na Krecie w 99' i tak jakoś coś go wzięło....(byłam oczywście z Pawełkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:42 Monia, to usciskaj Mame tez od nas a ja sobie wlasnie przypomnialam, ze my jutro z M mamy rocznice poznania sie Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:42 Kobitki czy któraś z Was ma jakiś kontakt z Olcią?? Martwię się bo sie wogóle nie odzywa. Niech któraś skrobnie smska... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:36 Marudzia ja myślę, że to P. powinien być w ostrym spięciu i jak kłuje startować miłej kąpieli... Ja czekam na północy, mamy olbrzymi bukiet kwiatów dla mamy i chcemy jej dać o 00:01 Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:43 Marudka, wyrostek boli wyzej. I przy wyrostku to w sumie ciezko stwierdzic gdzie tak naprawde boli. Mozna zrobic taki test, kladziesz sie plasko na plecach, naciskasz brzuch po lewej stronie mocno palcami i szybko puszczasz. Jesli przy puszczaniu czujesz mocny bol, mocniejszy niz przy naciskaniu to jest spora szansa, ze to wyrostek. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:59 Fantaisie, zycz Gosi wszystkiego najlepszego ode mnie też Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:20 jak to jak Grochola, kiedy ona czarna jest? Ale zdjęcia- cud!! Gdzie ta Olcia?? Denerwuję się.. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:27 Maruda, Jaania, ja Lorda Jima tez nie doczytalam do konca, ale dlatego, ze jakos mi czasu braklo. ale z tego co pamietam, to chyba mi sie podobal, bo ksiazke mam i zawsze zamierzalam i ciagle zamierzam dokonczyc no ale ja to wilk morski, moze dlatego wlasnie Jaania...ty duzy wor zeglaski szyj, zeby mi wygodnie w nim bylo Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:30 Misia gratuluje samozaparcia!! z tego co pamietam to ten Lord nuuudny byl No juz wiec co mi umknelo!! OLCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Melbunia ty jak zwykle piekna i na zdjeciach 10 lat temu i na zywo w ostatnia sobote!!! jak ty to robisz kobieto??!?!? zdradz chociaz mi sekret!! plizzz chyba pojde sie juz myc i z ksiazka do wyrka!! a Balbinko, Zuzki M to pierwszy ale nie jedyny powod zeby jechac do P-nia )) wiec sie nie gniewaj ** Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:29 Althea, dzieki Olcia...odezwij się! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:32 Cholera, gdzie jest Olcia?????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 21:34 Misia sms genialnyPPP U nas też dzisiaj nie było prądu.... I jak Ci fajnie ze spotkankiem z Anialm, ale ja już coraz bliżej przyjazdu do Was Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:00 Misia, M super Alez wieje, no wiec moj M zaproponował z tego powodu wspólne spanie całej rodziny w jednym łóżku, pewnie bedzie ciekawie tylko ciekawe tez kto sie wyśpi Marudzia a wiesz jak mnie te kolana rwą???normalnie to powinno nas zasypac tak mnie bolą, juz sobie ostrze pazury na nartki Monia całusy dla Mamy na jutrzejsze jej święto rozmawiałam z M o małej Łucji, trzymamy kciuki wszyscy, człowiek dopiero w obliczu sytuacji z którymi sie styka docenia to co ma, a ma co doceniać. Tycja, baw sie dobrze w Londynie) LEce ogladac Melbunie mam nadzieje ze mam Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:06 Melbunia, super wyglądacie))i faktycznie wyglądasz jak Grochola)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:07 i mnie melbowe foty sie bardzo podobaja) Olcia- daj znac plizzz! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:09 i mi się te Romery w ogóle nie podobaja. A Priori mamy, Tośce jest w nim wygodnie i jestesmy zadowoleni. Ale pewnie Tobi jest bardziej nowoczesny. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 ciemno wszędzie 18.01.07, 22:13 głucho wszędzie ) prądu u nas niet burza się rozpętała, błyska się i grzmi, szok ) I love it!! ale martwię się, ze Olcia nie daje znaku, zawsze daje, mam nadzieję, ze nie zatrzymali jej w szpitalu... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:13 I fajnie, ze z Zosieńką Ok) i ze tata ją kąpie) A Tośka znów chora( goraczka i gardło(( nie wiem skąd to złapała... Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:17 Wpadłam dopiero do domu i zaraz lecę do neta, bo wczoraj wieczorem znów serwer nie chciał mnie wpuścić. Cholercia gdzie Olcia, martwię się o nią. Melbuś Althea ma rację kubuś podobny do siebie, ale słodki w każdym wieku ) Nie chce Ci słodzić, ale nic się postarzałaś, serio. A jeśli chodzi o kilogramy, to z wiekiem powinno się troszke przybrać, bo wtedy nie widać zmarszczek i ciało nie traci tak szybko jędrności. Ja w to wierzę i stoduję tę metodę ) Pituś mówiłam że tak będzie!! Cieszę się że to się potwierdziło. No i masz rację pomyliłam się umówiłam się na 25.01 Monia a jaka jest metoda babelkowo-kocurkowa bo ja chyba byłam wtedy nieobecna, ale "mam zwolnienie" ) Lalisia ale ten twój mąż kochany. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:28 A Yskierka boi się przyznać że leci znów do jakiego buszu i będziemy na nią krzyczeć )) A tak na serio, to niech dziewczyna odpocznie u boku mężula w ciepłym klimacie. Nie chce mówić głośno żeby nie zapeszyć ale mam przeczucie że już będzie dobrze. Ale nadal kciuki zaciskam. A lekarza nie chiałam zmieniać, bo chce już mieć to za sobą, najwyżej potem zmienię. To jest takie badanie że chyba nic mi tam w środku nie rozwalą. To co mi tam. I wiecie powiem wam że przyda mi się ten miesiąc przerwy - za 3 tygodnie lecę do Egiptu, wczasy jeszcze nie wykupione, ale urlop zarezerwowany. Tylko 12 lutego tam jest święto niepodległości, mam nadzieję że bomb nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:29 no kurcze, gdzie ta Olka? no chyba, ze gazeta mnie oszukuje i nie pokazuje wszystkiego... Althea, noz kurka wodna, zapomnialam na smierc, ze Ty ten egzamin masz! swoja droga to niezla jestes - w takim stanie pisac egzaminy! Podziwiam!!! Bebell, no ja wlasnie pamietalam co Ty mowilas o Priori! wiesz, pewnie co mama to opinia - ale ten facet byl szczery i mowil co wiedzial. Podobalo mi sie jego podejscie do klienta! jak mowilam cale 2h z nim spedzilismy i on caly czas nawijal, az sie zmeczylam Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:30 Wpadam na chwile sie zameldowac. Ja sie czuje lepiej, chociaz wciaz kaszle. natomiast bylam u lekarki, ktora dosluchala mi sie czegos w plucach (ostatnim razem nic tam nie bylo). w zwiazku z tym jutro rano mam pedzic przeswietlic sobie pluca, a potem po poludniu do lekarza (jej nie ma jutro, tylko zastepuje ja inny - moj ukochany lekarz mojego meza - ten co zawsze marudzi o dwoch latach staran). I antybiotyk mi zmienia na jakis mocniejszy, ale z tym wstrzymam sie do jutra, zobacze, co powie tamten lekarz. Wcale mi sie to wszystko nie podoba Ide spac. Buziaki dla Was! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:32 U nas były dziś kłopoty z siecią i tylko Was doczytałam i idę spać. Martwię się brakiem meldunku od Olci. dobranoc m. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:44 kurcze i Olcia sie jeszcze nie zameldowala ( Potworsik kciuki trzymam, niech cie wreszcie wylecza, no!!! Beblek buziaki dla Tosi ... i branoc laski, branoc ... nie wiem jak usne przez te chalasy za oknem Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:45 tez czekam na meldunek Olci mam nadzieje ze nie ma tylko czasu nam zameldowac i ze jest dobrze, Bebell teraz dzieci łapia wszytko i wszedzie, my dopiero co sie wykaraskalismy z chorobska dzisiaj był pierwszy dzien w przedszkolu, a tam grupy malutkie, duzo dzieci choruje, ciekawe ile moje teraz wytrzyma, jak sie rozchoruje to ja przytrzymam w domu dłuzej po co sie ma meczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 23:00 Melba, ale mialas super pilke przed soba faktycznie zgrabny mialas ten brzuszek a Kuba to bardzo ladny chlopiec i jako 4 latek wygladal bardzo dojrzale. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 23:08 Olcia...uf... to teraz wszyscy moga isc spac Bebell, posluchalam sobie dzisiaj. zawsze najbardziej mnie interesuje jak toczy sie dalsza czesc rozowy, jak juz milkna mikrofony. no i chyba ciezko jest w tak krotkim czasie doglebnie zglebic )) kilka tematow. dzis jakos tak bardziej monologowo bylo Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:43 Potwors to chyba jakiś okropny wirus panuje albo jaka paskudna bakteria, bo ja miałam najpierw zapalnie krtani potem oskrzeli mimo brania antybiotyków, miesiąc póżniej znowu nawrót, Chrumps też długo się męczyła na antybiotykach z zapaleniem oskrzeli. Mam nadzieję że to już końcówka Twojej choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 22:57 Czesc, przeczytalam tylko tamta setke postow i nie bardzo pamietam. Najbardziej mi utkwilo w pamieci to, ze Bebell stanik w kinie zgubila )) Bebell ze zdjec na "taka" co staniki po kinach gubi to nie wygladasz, koniecznie musze Cie kiedys poznac )) Kocurku jak mama, mam ndzieje ze juz po wszystkim i jest bardzo dobrze. Tatanko mam nadzieje, ze zdjecia brzucha juz siedza na skrzynce? Po tytule jedne z postow w tej 100-tce widze, ze Tycja juz na wyspie wyladowala A u nas troche lepiej, Julka postanowila, ze az taka wredna nei bedzie i ruszyla sie troche na monitorach i potem na usg tez. Jest lepiej ale i tak musze isc znowu w poniedzialek. Dzisiaj widzielismy ja na 3D ale moj wredny dziec zaslonil sie skrzyzowanymi rekoma i buzi calej nie chciala pokazac, jak zaczeli znowu brzuchem trzasc to sie jeszcze nogami nakyla i tyle bylo ogladania. Mam tylko jedno zdjecie, na ktorym widac pol buzki i skrzyzowane raczki. Julka ma duze pultyny i podobno ma tez wlosy, lysa nie bedzie. Mam liczyc ruchy jak nie bedzie 10 to mam dzwonic i jechac do szpitala a w poniedzialek znowu do lekarza. No to pozniej Was dalej poczytam, buziaki i dzieki za trzymanie kciukow. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 18.01.07, 23:28 Olciu, będzie dobrze! dziękuję w imieniu mamy, teraz czynimy cuda, żeby nie poszła spać)) Jutka, też masz powód do radości))) ja się boję.... Lirio, metoda banalna ale wyczerpująca lecicie po prostu po całości))) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 00:19 Troche podczytalam i stwierdzam, ze jak mnie nie ma to Wy jakos bardziej aktywne jestescie. Althea widze, ze date podalas, ciekawe czy dotrzymasz )) Misia nie napisalas jak z ta kupka u Magdy no bo u Ciebie to wiemy ))) Kocurku ja sie zastanawiam jak babcia czy prababcia chodzily tak z ta macica miedzy nogami? Mam nadzieje, ze mamie sie wszystko dobrze zagoi i koniec przygod bedzie miala. Chrumpowa fajnie, ze prce dalej lubisz Szkoda, ze dojazdy takie kaszaniaste. Fantaisie buziaki dla Goski. Maruda i jak szefowa po powrocie, wie o CV? Nie wiem co jeszcze. Aha wczoraj gin powiedzial, ze o oobracaniu upartego dziecia nie ma mowy. Wszyscy od tego odchodza, jakies tam ich organizacje ginekologicznie odradzaja i niby to niebezpieczne jest, duzo dzieci i tak wraca glowa do gory w ciagu paru minut. Rozmawialam tez z pielegniarka u niego w gabinecie i mowila, ze ona miala pierwsze dziecko obrazane i byla niebezpieczna sytuacja bo malemu zaczelo bardzo tetno spadac ale wszystko sie wyprostowalo a on za 15 minut znowu glowa w gore sam sie obrocil. Wiec mam sobie wybic to z glowy i tyle. To buzka, jutro jestem w domu to pewnie cisza na forum bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 01:06 Gosia wycałowana wzruszona poszła właśnie spać na widok kwiatów oniemiała, bo P. nie było za nich widać))) idziemy więc spać Buzi Pituś! dla Twojej mamy wielkie buziaki urodzinowe od nas wszystkich))) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 03:52 wiatr mnie obudził;więc przyszłam i na szczęscie z Olcia i Julcią wszystko okmogę iść spac dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 08:22 Melduję, że bielany przetrwały wichurę Olcia uffff dobrze, ze wszytko dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 08:27 Mokotow tez ale bylo ciezko. Jak ja nienawidze takigo wiatru! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Piąteczek :) 19.01.07, 08:37 ...No i oczywiście za szybko enter wcisnęłam...ale mi się spieszy Własnie wylądowałam w pracy za biurkiem i już popędziłam zobaczyć czy Olcia sięm odezwała Olciu - Ty to potrafisz budować napięcie Ale bardzo się cieszę że panna Julcia zdecydowała sie troszkę poruszać ku uciesze publiczności ) Dobrze będzie Althea- Ty to masz zdrowie z tymi egzaminami - ale wszystko dobrze poszło, prawda?? Melba- wielkie dzięki za fotki - Kubuś przesłodki,rodzice fiu, fiu niczego sobie a brzuszek miałaś bardzo śliczny ) Fantaisie - najserdeczniejsze życzenia dla mamy A dzisiaj są urodziny mojego taty - wieczorkiem po pracy lecę do niego - napewno popróbujemy jego nalewkowych dzieł ) Robi chyba najlepsze nalewki świata - porterowa jest poprostu aż...brak mi określenia Balbinko - mnie ta głowa to chyba na te wiatry tak bolała - jeszcze wczoraj pół dnia z bólem walczyłam ale dzisiaj jest już ok. Rozpoczynam kolejny dzień pracy - dzisiaj tylko do 18....( hihihi TYLKO ) Szalenie milego dnia Wam moje drogie życzę - i oczywiście cały czas jestem on line ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 08:25 Waszystkiego naj, duzo zdrowka, pociechy z Moni i P. i malutkiej wnusi albo wnusia do tulenia juz na nastepne urodziny!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 08:48 ja sie rowniez dolaczam do zyczen dla Gosi!! Kochana, zdrowka, szczescia i wnuka / wnuczki jak najszybciej!! ************** Olcia ufff... wiedzialam ze bedzie dobrze Althea nadal 2 w 1?? i melduje ze tarchomin rowniez przezyl wichure, ze mna gorzej, cala noc tulilam sie ze strachu do meza to milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 09:19 I ja się witam i przyłączam do życzeń. Wszystkiego najlepszego !!! U nas też wiało strasznie całą noc. I jak do pracy jechałam to po drodze mnóstwo zwalonych i połamanych drzew było. Kocurku ciesze się że mama już po operacji i że dobrze się czuje. Finko dobrze że z serduszkiem Zosieńki wszystko dobrze. A przygodę z parkingiem niezłą miałaś. No no Bebellku musiało być w tym kinie naprawdę gorąco A jak dzisiaj małeńka Łucja? Olcia super, że z Julcią ok. Pamiętam, że Ola też miała takie dni że prawie się nie ruszała. Także napewno wszystko jest ok. Althea jak dzisiaj samopoczucie? Balbinko szkoda, ze wasze odwiedziny w stolicy nie doszły do skutku. Melbuś mogę prosić o fotki? Chrumpsiku dobrze że nie rezygnujecie ze staran. Potwors dobrze że ze zdrówkiem już lepiej I nie pamiętam więcej... Odezwali się dziś rano z podyplomówki, że zapisali mnie na listę rezerwową. O przyjęciach decyduje kolejność zgłoszeń, a w pierwszej kolejności przyjmują pracowników dużyc firm. A nasza się niestety do takich nie zalicza. A szkoda, bo się cieszyłam na te studia Buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 09:25 Hej) Witam sie z rana i też przyłączam się do życzeń. Dziś piewrszy dzień urlopu szefa i są możliwe dwie opcje - albo będzie koszmarny bałagan i mnóstwo pracy (wszyscy klienci odezwą sią z nieciepiącymi zwłoki problemami w momencie, gdzy szef będzie miał wyłączoną komórke i będzie wylegiwał się na plaży) albo tydzień spokoju. Stawiam na to pierwsze A my jutro idziemy do Misi )))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 09:37 hej wszystkim! Zuza,dobrze ze po wczorajszym jeszcze sie cieszysz, ze idziesz do nas bo ja to sie balam, ze nagle "cos" Wam wypadnie. i wcale bym nie byla zdziwiona Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 10:47 Witam tradycyjnie w dwupaku Olcia, super ze Julcia sie troche powiercila, ale swoja droga to uparciuch z niej Najlepsze zyczenia dla rodzicow obchodzacych dzisiaj urodziny Widze, ze jakos przezylyscie ta wichure. U nas nie wielo, ale za to popruszylo nieco i jest -2 Czyli mrozu tez sie doczekalam. Teraz tylko materacyk na dwor, a potem to juz tylko rodzic Buzka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 10:50 Monia, wczoraj mi sie przeoczylo Wszystkiego najlepszego dla Twojej wspanialej Mamy!!!! wycaluj ja od nas!!! Olcia, wszystko jest dobrze Julcia po prostu ma taki czas! a na badanie idz, no bo kontrola musi byc, nie? Nika, mam nadzieje, ze ktos sie wykruszy i wskoczysz za niego na te studia Misia, Twoj m. pisze malo, ale za to jak juz cos napisze... niezly jest)) Rozmawialam z mama czuje sie dobrze, prawdopodnie jutro ja wypisza. Przy badaniu porannym szukali jej wacika, bo mialy byc dwa wg. opisu - a wyciagneli tylko jeden... mam nadzieje, ze dobrze sprawdzili... Balbinko, wiesz co? Jednak nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo! Przez te wichury sa olbrzymie opoznienia PKP... lub wogole odwoluja, nie chce mi sie myslec co byloby gdybys musiala sie telepac PKSem... a wczoraj zapomnialam napisac, ze dzwonilam do Bonifratrow i powiedziano mi, ze poki co wszyscy zakonnicy nie moga przyjmowac pacjentow - az do odwolania. Byc moze wlasnie w lutym prefekt (chyba tak sie nazywa ich przelozony) ponownie pozwoli im dzialac. Dziwne to troche... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 10:54 Pkanetko, dla Twojego Tatusia rowniez wszystkiego co najlepsze!!! no i milej imprezki dzis zycze Dziewczynki dzieki za wszystkie kciukaski trzymane za moja mame!!! calusy dla wszystkich***************************************************** Bebelek, jak Tosica? i mam nadzieje, ze jeszcze lepsze wiesci od Lucji dzis beda! Althea, no to wszystko gotowe - mozesz rodzic nie denerwuejsz sie troszke? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:05 Serdeczne życzenia dla wszytkich rodziców obchodzącyh dzis urodziny!!! Kocurku dobrze, ze mama dobrze sie czuje po operacji i że niedługo wraca do domu Ciesze się, że z Zosi serduszkiem wszytko dobrze Pituś dzielna jestes z tymi wyjazdami z Zosią ja się jeszcze nie odważyłam jechać sama z Mikim, choć i okazji nie miałam zbyt wiele. alez dobrze że dziś piątek)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:08 Altheo witaj 2 w 1)) mam nadzieję, że mimo niewymrożonego materacyka maleństwo będzie na nim słodko i duzo spało Marudko jak tam po powrocie szefowej, da się wytrzymac? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:10 Czy ja mogę prosic o zdjęcia Melby, bo do mnie nie dotarły Tycjo dziękuję za pomoc i życzę super udanego pobytu w anglii Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:17 Pkanteko najlepsze życzenia urodzinowe także dla Twojego Taty! Kocurku próbowaliśmy wkładać Olę w tą chustę tak przodem i moje wrażenia nie są najlepsze. I Oli i tacie, ktory ją nosił nie było zbyt wygodnie. Zdecydowanie wygodniej dziecko nosi sie bokiem. Tysiu miłego zwiedzania Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:14 Kocurku-dobrze że mama już po wszystkim - niech teraz wraca do sił! Tysia - do kiedy jesteś w Londynie? ja tylko poniedziałki mam wolne więc może udałoby mi się w poniedziałek pojechać do londynu. Melbuś - ale super wyglądałaś z brzusiem!!!! dostałaś moje rozpakowane? bo jeśli nie to mogę ci przesłać, Olcia - dobrze ze julcia się troszkę poruszała ) I nalepsze życzenia dla Gosi Fantazyjnej!! niech w końcu babcią zostanie ) I dla Tatusia Pkanetki również życzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:24 Yo! Najlepsze zyczenia dla Mamy Pitusia, Taty Pkanetki i Mamy-Fantazyjnej) Monia- usciskaj Gosię od nas z całych sił i powiedz, ze takich babeczek to ja jeszcze w życiu nie jadłam!!)) Olcia-dobrze, ze się meldujesz) i buziak dla Julki) aaa! no i widzisz pozory mylą) ja mam na swoim koncie rożne dziwne akcje) Misia- ja też sobie myślę o czym oni jeszcze sobie gadali) bo oni sobie gadaja zawsze dwie-trzy godziny, a potem tylko 25min programu robia( Nika- szkoda, ze lista rezerwowa( trzymam kciuki, żeby się ktos wykruszył! A ja znów prawie całą noc w plecy miałam. Tadek je i je a Tosia miala majaki(( pojechała już do lekarza. Pewnie znów jej dadza antybiotyk. Nie podoba mi sie to wcale. k. ps. Althea-jak tylko -2 to za bardzo tego materaca Ci nie wymrozi) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:28 Świeżych info o Łusi nie miałam jeszcze. Znów mnie taki lęk potworny za gardło chwyta... Esemesujemy regularnie z BombąMoniką i jak jej napisałam wczoraj o tej morfinie i o tym wylewie to Monike zmroziło(( Oni to Maleństwo tak szprycuja i szprycują... boje się, ze niewiele z Niej zostanie... k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:29 I boję się odbierac esemesy... i telefon tez się boje odbierac... k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:29 bebell, dlatego czekam na wiecej W poniedzialek ma byc -10 Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:30 no, -10 to juz konkret! ja chce -12 w dzień i -20 w nocy! bedzie bosko! i śnieg chce, taki po kolana! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Fantazyjna Mamo! 19.01.07, 11:34 bebell napisała: > ja chce -12 w dzień i -20 w nocy! bedzie bosko! i śnieg chce, taki po kolana! Wariatka P za Lucje nadal mocno zaciskam kciuki, wierze ze silna jest, a to czym ja szprycuja nie zaszkodzi! a pomoze napewno!! Megi do doopy jest w pracy, ale kto by sie tam przejmowal?? Dolaczam sie do zyczen dla rodzicow naszych foremek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 11:32 Pitus- własnie mejling gazety przysłał mi sztuke relaksu w spa) no, ale na razie skasowałam, bo my dopiero za jakieś 10 miesięcy jedziemy) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 11:38 i tez mam opryszczę( juz drugą w przeciągu miesiąca( Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 11:41 a ja wlasnie mrozilam dzis rano opryche, bo chyba chciala sie robic!!! zapomnialam wczoraj sie pochwalic!! moj M znow opublikowal swoje zdjecie podwodne w gazecie. niestety znow tylko wyroznienie ale zgadnijcie KTO jest na tym zdjeciu?? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 11:57 Marudka i my tego zdjęcia jeszcze nie mamy w skrzynkach??? ja się pytam: dlaczego???!!!)) bebell w przypadku takiego maluszka jak Łucja trudno chyba znależć ten złoty środek podawania leków przeciwbólowych: tak żeby maleństwo nie cierpiało i tak żeby nie wyniszczać i nie uzależniać organizmu. Mam nadzieję, że lekarze wiedzą co robią! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 12:00 Megi, mialyscie to zdjecie na skrzynkach bo to jedno ze zdjec z CRO ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 12:00 No jedziemy, jedziemy. Juz sie nie moge doczekac))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 13:40 Ha! jak się okazało Tosia wcale nie biedna! dziecko znienacka ozdrowiało! Tylko skąd ta goraczka?? wczoraj miała 39st... Zaczęłam wczoraj po raz drugi czytac Pachnidło. Jaania mnie natchnęła) i w srodku nocy zaczęłam obwąchiwac Tadzia)) karmelem to mu główka nie pachnie, ale i tak całkiem zapach przyjemny)) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:10 hej hej ja się witam ale fajnie ze dziś piątek, jutro się wyspię!!!!!!!!!! życzenia najlepsze dla wszystkich rodziców forumkowych Bebell - tez bym sobie powąchała małego Tadzika ))) a co do czytania to wciągnąl mnie ten Coben na tyle, ze jak wczoraj u nas zgasło światło to czytałam przy świczce..potem stwierdziłam, ze chyba mnie pogrzało, stara jestem i jeszcze wzrok sobie psuję za malutką Łucję trzymam cały czas kciuki, mocno!!!! czy ja już pisalam ze w dniach 5-7 luty jestem w Poznaniu????? a jesli pisałam to dlaczego nikt się tym nie zainteresował??? ))) 5 luty to pierwszy dzień w nowej pracy i od razu mam jakąś prezentację prowadzić, trzęsę porami.... co tam jeszcze - Nika badź dobrej myśli z tymi studiami. A jak sie dostaniesz to zobaczysz ze bedziesz jeszcze żałować jak w sobotę bedziesz musiała rano wstawać tak jak ja teraz ale generalnie jest ok co tam jeszcze? widzę że Olcia stresowała nas i się nie odzywała acha - nie mam zdjec ciężarnej Melby - czy mogę dostać???? jezu, skleroza, nie pamiętam co dalej acha - Misiam - wymiana smsów boska, rozwaliło mnie prawie tak samo jak maż Yskyerki z tekstem "słyszysz? pralka skonczyła prać..." czy Matala sie odzywała?? mam nadzieję, ze u niej w porządku... acha - Misia - mój P. ma taki wór żeglarski, wszyscy mu go na rejsach zazdrościli nie jest taki duży ale Ty taka filigranowa jesteś to sie zmieścisz PP a ja dziś na fajny koncert lecę - w Imaprcie grają piosenki Grechuty wiec wieczorkiem mnie nie bedzie. A wczoraj mimo szczerych chęci brak prądu spowodowal to że nie mogłam sie włączyć w dyskusje papa Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:19 mam nadzieję że Łucja ma się coraz lepiej i jest coraz silniejsza.. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:20 acha, Erga - super zdjęcia i jak Ci włosy urosły!!!!! fajnie razem wyglądacie Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:34 Jaania chętnie bym się z Tobą wybrała na koncert piosenek Grechuty Moje dziecko siedzi w kojcu i buczy ze jest samo, nie doceniając tej odrobiny prywatnosci ktorą ma;P mam się władować do tego kojca z nim??? toż on ma nośność tylko 15kg a Miki sam waży prawie 10;P Bebell rozwaliłaś mnie tym obwąchiwaniem Tadzika)) Ty wogóle jesteś zaskakującą kobietą, ten biustonosz w kinie ))) a co do "Pachnidła" to jak dla mnie książka nie jest złą ale nie jest rewelacyjna, za dużo opisów za mało akcji a ja lubię jak coś się dzieje Balbinko dlaczego się nie odzywasz??? pamiętasz o obowiązku meldowania sie??!!! glodna jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:37 Megi zapraszam, bedzie jeszcze fajniej Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:37 Megi, ja tez jestem głodna! Masz jakis pomysl, co by tu zjesc??? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:37 Jaaniu - dopiero byłam u fryzjera przed świętami.. za szybko mi włosy rosną Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:46 Megi- teraz buczy, ze jest sam, a za 15lat powie:"wyjdź z mojego pokoju!"... Althea- ty ostatnio jesteś jakos mało kreatywna kulinarnie)) u mnie dziś makaron z sosem pomidorowym)) a jutro ide na imprezę!!!!! razem z moim M!!!! a Tadek zostaje z Tosią, babcią, butelka i sztucznym mlekiem! mojego nie mogę mu sciagnąc, bo pozyczylam laktator Patrycji. cieszę się! k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:55 jaania, ty to masz fajnie z tymi koncertami! Ja to w ogole uwsteczniona jestem... na koncercie nie pamietam kiedy bylam, ksiazek tez nie czytam... typowy kartofel sofowy ze mnie... a w TV w najlepszym czasie antenowym serialik... Bebell, u mnie beda nalesniki, ale to wieczorem jak M. wroci z pracy, a teraz bym cos zjadla ale w lodowce pustki, a tak dla mnie tylko to mi sie nie chce nic tworczego robic. Wow! Impreza! Ale fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:59 Althea - jakos się tak składa, ze to zawsze ktoś nas gdzieś wyciąga. Sami to do kina nie mozemy sie nawet zorganizowac.... a co ja mam zrobić na obiad? się okaząło ze ten koncert na 21 a ja myślałam, ze na 19. W takiej sytuacji to zdążymy do domu dojechac i obiad zrobić i zjeść Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:02 jaania, my do kina sie caly tygdzien wybieramy... i jeszcze nie dotarlismy. A to M. zmeczony, a to mnie głowa bolala, a to egzamin... do d..y. A w nastepnym tyg. to mu juz mozemy zostac uziemieni na dobre na czas dłuzszy, blizej nieokreslony. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 14:56 no to sie szykuje impra!!!! zaszalej - tylko żadnych staników tam nie rozrzucaj a to jakaś domowka czy coś większego? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:04 Bebell właśnie może gorszy stanik ubierz na tą imprezę bo jakiegoś wystrzałowego to szkoda zgubić)) i fajnie Ci z tą imprezą, u nas to nierealne bo babcie za daleko są. Althea ja chyba rzucę się na moja ostatnią deskę ratunku czyli zamrożone pierogi a moze skusisz sie na jakas zupke? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:12 Megi, ja tez mam pierogi zamrozone)) Babcie daleko, ale pamietaj, ze masz wuja Toma Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:12 A ja właśnie pocieszyłam się pierożkami ruskimi z kasyna policyjnego. Pierożki pyszne ale kasyno i obsługa wehikułem czasu z komuny ściągnięci. Obsługa bez jednego usmiechu i obgadywaniem za firanką dzielącą kuchnię od sali - koszmarnie troszkę - ale bardzo smacznie ) A do mnie właśnie @ przyfrunęła - nie miałam wprawdzie nadzieji w tym cyklu ale zawsze przykro troszke jest Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:28 Megi- to za jakieś 4 miesiące ja się oferuję z Mikim siedziec jak Wy pójdziecie na impreze. Serio, serio)) tylko muszę sobie troche Tadka ze spaniem wychowac i luz) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:26 to jakas duża impreza, w takim wielkim pustym mieszkaniu... staników rozrzucac nie będę bo bym mogła kogos wkładka laktacyjna w oko trafic) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:30 bebell, o malo sie nie udławiłam jak czytalam o wkladce laktacyjnej ale tak swoja droga to by sie moglo okazac, ze taka maseczka z mleka matki swietnie dziala na cere i bys pozniej miala kolejki po zuzyte wkladki)) Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:35 Althea, ja tez - bo wlasnie jem obiad... ale szczerze mowiac moja tesciowa ma wlasnie taka teorie o cerze! doradzala mi zeby smarowac Julci buzie swoim mlekiem, bo to podobno dziala to bylo jeszcze zanim pojawila sie alergia. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:52 Kocurku- to naprawdę działa)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:54 Bebell miałabyś mnie na sumieniu bo właśnie jem pierogi i oczami wyobraźni zobaczyłam ten szybujący czarny (sama nie wiem dlaczego akurat czarny) stanik z wypadającymi wkładkami laktacyjnymi na środek parkietu))))) a co do Twojej oferty to nie miałabym serca zostawiać Ci jeszcze Mikiego, za bardzo Cię lubię Kocurku a twoja tesciowa nic nie wspominala o slinie dziecka, że jest dobra na cere? bo Miki ostatnio obślinia mnie dokładnie i nie wiem jaki to bedzie mialo efekt Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 15:57 ja tylko skromnie przypomne ze Miki ma TESCIOWA!!! ktora bardzo, ale to bardzo chetnie z nim posiedzi jak rodzice beda chcieli imprezowac!!!! )) dobrze ze dopilam herbate zanim przeczytalam o wkladce laktacyjnej!!! Bebelek kocham cie!!! jestes GENIALNA!! i milej imprezy zycze Pkanetko sciskam z powodu wrednoty. Althea ty idz do kina w weekend, bo wedlug twoich planow to ostatni weekend 2 w 1, nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 16:23 Wlasnie mnie Zoska obsrala...lacznie ze skarpetkami. Kupy robi ostatnio raz dziennie i akurat musialam trafic na przewijanie. Nie wiedzialam ze kupa z takiej malek dupki wylatuje pod takim cisnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 16:43 Tadek nam załatwił w ten sposób ścianę) mnie obsrał juz kilka razy, a wczoraj tak centralnie trafił Wojtkową koszule. A dziś szerokim łukiem oblał scianę moczem) malowanie jak nic na wiosnę konieczne) choc farba zmywalna... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 16:50 Niezła jazda, widze ze Zosia i Tadek neiźle daja)) To ja sie moze w jakies ubranie ochronne zaopatrze Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 17:43 Taki fartuch rzeźnicki Olka kup) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 17:46 Bebell na to bym nie wpadła))) makabrycznie brzmi ale skuteczne będzie)) lepszy juz tylko byłby skafander kosmiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Pitu_finko 19.01.07, 17:08 Zdolna dziewczynka z tej Zosieńki ))) To na szczęście dla mamusi )))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pitu_finko 19.01.07, 17:12 zaopatrz sie zaopatrz, ja nawe skarpetki mialam osrane. a te dzieciece kupy jakas niespieralna farbe maja na szczescie Pkanetko? no to wybaczam jej Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pitu_finko 19.01.07, 17:45 Ooooo takiego odrzutu to bym się po filigranowej Zosi nie spodziewała)) i fakt sprać trudno ten kolorek)) Pituś skoro to na szczeście to może jutro w totka zagraj? Marudka, Bebell kochane jesteście z tymi ofertami pomocy))!!! A my się wyspaliśmy (Miki znowu na moim brzuchu) i chyba zaśniemy koło północy po takiej wieczornej drzemce, więc dziś u nas impreza wieczorna Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wiatm 19.01.07, 17:50 No jak przeczytalam, na poprzedniej stronie, ze Megi glodna to wiedzialam, ze zareaz o jedzeniu bedzie i bedziecie mnie szczuly czyms. Althea Ty na mroz nie czekaj bo mozesz sie nigdy nie rozpakowac. Bebell ja bym nie polecala sciagac stanika do karmienia publicznie bo one malo atrakcyjne sa A tymi latajacymi wkladkami, kupami na skrpetkach i osikanymi scianami to nei dziewczyny rozhahalyscie Aha no i wszystkim rodzicom forumowym wszystkeigo naj, juz sie pogubilam kto to dzisiaj swietuje. Dzisiaj ze mnie dopiero chyba nerwy schodza po tym wszystkim. Wczoraj jak jechalismy do lekarza to juz chcialam torbe do szpitala sobie spakowac i wziasc z soba ale dostalam zjebkie od M. ze panikuje i nie spakowalam. Aha i mam pytanie kulinarne. Mam ziemiaki, kalafir, brokuly i szpinak aha i jescze grzyby i chcialabym zrobic taka jakas zapiekanke, prosta ma byc. Tylko czym to zalac, tzn. jakis sos jak zrobic czy cos?? Wie ktos moze? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wiatm 19.01.07, 17:52 Althea ja polecam taki kombinezon jak maja w razie zagrozen biochemicznych, jak dla mnie konieczna maska tlenowa Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Wiatm 19.01.07, 17:54 Olcia może to beszamelem zalej? albo sosem serowym jakimś? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiatm 19.01.07, 18:04 ja w zapiekankach kiepska jestem, wiec nie wiem czym zalac( Skafander biochemiczny rzeczywiscie lepszy. Megi-serio, serio rozważ propozycje) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Witam 19.01.07, 18:06 A ma ktos przepis jakisz szybki bo ja takich dlugch i wymyslnych nie lubie, no i szczegolnie takich niewyprobowanych przez kogos ) Jak mi cos nie wyjdzie to potem przez miesiac nie ma gotowania Maruda zapomnialm napsiac, ze Ty niedlugo moze awansujesz do jakiejsc rozkladowki w Playboyu, niech sie M. na inny typ zdjec przerzuci )) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Olcia 19.01.07, 18:48 Ja zapiekanke robie zazwyczaj taka prosta, ziemniaki w plasterkach, pomiedzy warstwami sole, daje przyprawy i sypie drobno pokrojana cebule i czosnek. Zalewam to gesta smietana rozbełtana z jajkiem, z przyprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia 19.01.07, 18:54 Dzieki Althea, brzmi wystarczajaco prosto ) Moge rozbeltac mozzarelle do tego i razem wszystkim zalac? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Olcia 19.01.07, 19:03 Olcia, chyba lepiej ta mozarell dac troche pozniej, bo to sie troche piecze, tak z 45 minut. Brokułu tez mozesz powrzucac i marchewke w plasterkach. Mozna tez warzywa podgotoac wtedy jest szybciej, ale ja tak nigdy nie robie. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Olcia 19.01.07, 19:36 No ja wlasnie mialam taki plan, zeby podgotwoac, ziemiaki w mundurkach juz sa ugotowane. To ser dodam pozniej najwyzej. Dzieki Althea, buzka. A co z Matalka, jakies wiesci od niej przez 2 dni przeoczylam czy jak? I gdzie ta nasz Klementyna wyjechala bo cos o jej wakacjach bylo a dzisiaj sie Yskyerka nie meldowala? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam 19.01.07, 18:51 A kombinezon mam taki do malowania Moze sie nada Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Witam 19.01.07, 19:00 Uwazaj zeby wytrzymal A maska gazowa taka jak na PO w szkole? )) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 20:33 Jak mnie nie ma przez 2 dni to tu tylko furczy tyle postow a dzisiaj cisza. Moze wywialo Was po tych wichurach. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 20:36 piatek jest Olcia piatek)) dziewczyny baluja)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 20:44 Jak zwykle, jak sie tylko głowe od forum odwroci to zaraz 100 postow A jak siedze caly czas to zazwyczaj cisza. No to ja znikam na chwile Ciekawe ile bedzie postow jak wroce?? Aaaa... pieluchy prasuje sie całekiem przyjemnie! Dzisiaj mialam partie bez harmonijki i poszlo mi b. szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:04 No tak piatek, to tylko karmiace i zaciazone zostaly )) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:36 Kocurku, ciesze się,że z mama ok.Wyściskaj ja ode mnie! Najlepsze zyczenia dla fantazyjnej Gosi i tatula pkanetki! Althea, dobrza jestes z tym egzaminem.Najwazniejsze ,ze plan realizujesz Bebelku, "cicha woda brzegi rwie"...to dosłownie o tobie I juz widziałam te wkładki latajace jako główny punkt impry Olcia, torbe możesz spakować..najwyzej przetrzesz na niej kurzWiesz...ja nie ryzykowałabym, że mi mąz nie te gaty przywiezieJeszcze ci same stringi zapakuje)) Cieszę się ,że młoda przestała się buntowac! Fantazyjna pewnie opycha sie przepysznymi ciastami mamusi...tej to dobrze... Marudzia, ja sie nie obrażam )) Jaaniu, oj nie pisałas kiedy przyjedziesz do Poznania I macie rację, może cos w stolicy spadłoby nam na glowe ???Swoja droga, ten zakaz wizyt mnie nadal nurtuje... Wieje jak zaraza.U nas najgorzej bylo cos o 3 w nocy...oczywiście męzul pochrapywał..a ja łaziłam po domu...i pierwszy raz cieszyłam się,że nie mamy drzew....normalnie kosze na smieci fruwały(( O spaniu nie bylo mowy I wody nie mielismy, prad co jakis czas nawalał...internet dopiero teraz okazał sie byc osiągalny. I ja nie chcę śniegu po kolana... Pitus, mój chrzesniak puscił taka kupkowa stuge przez cały pokój! długo nie robił, potem dawali mu czopki i nic, wreszcie lewatywka...mama nadusiła mu brzuszek nózkami...i wtedy sruuu żółta tasma .A ja wczesniej żartowałam ,ze mi biały swterek zabrudzi i odsunęłam krzeselo z owym wdziankiem( stał około 3 metrów od kanapy, na której leżał Mikołajek))Sweter zostal uratowany, ale wyobraź sobie jak szorowałysmy dywan....do dzis ryczymy ze smiechu na wspomnienie tej sceny Na temat zapiekanek sie nie wypowiadam, bo rzadko robię. Matalka jest juz w domku.Ma zwolnienie do 26 na wydobrzenie.Poznała w szpitalu bardzo fajne dziewczyny.wierzy, ze i dla niej zaświeci slonko! A ja mam nadzieję,że szybko do nas zajrzy na forum, chociaz zdaje sobie sprawę,że może ja bolec moja sygnaturka, bo szłysmy łeb w łeb Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:09 M. usypia Mikiego i jak wróci to będziemy oglądać film więc już teraz mówię dobranoc! a Olci smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:22 Ja tylko na chwilkę oderwałam się od tatusiowych nalewek i pędzę wam coś opowiedziec ) Właśnie dowiedziałam się od mojej Karoli kto to jest seksuolog ) Moje 7 letnie dziecko wykonbinowało sobie że to taki ktoś, kto uczy jak ziarenka w brzuchach zasadzac ))) A teraz do wszystkich z problemami z zafasolkowaniem : a u seksuologa byłyście?? Skąd się to u takich dzieci bierze?? hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:27 Pkanetka Karola jest bezbledna )) Dobrze, ze takie kulturalne wytlumaczenie miala Pkanetka jak masz jakis przepis na nalewke od Twojego taty to rzuc please bo moj M. uwielia takie rzeczy to moze mu zrobie jak cos prostego bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:34 melduję się i spadam...cały dzień zasypiałam (w pracy!!!!),nie mam siły czytac...do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:43 Laski, jak chcecie , to zamówię fartuchy foloiwe jednorazowe w hurtowni,zeby nie dochodziło do dalszych ufaflunień;P dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:47 Ok Melba to ja sie pisze i butle z tlenem tez porosze )) Balbinko to az tak wialo, no tak widzialam w TV jak w Anglii ludzie musieli sie trzymac slupow od latarni. Chyba nam Tycji nie wywialo co? Ide tworzyc w kuchni, ciekawe co mi wyjdzie. M powiedzial: "zeby tylko dobre bylo" odpowiedzialam, ze sie postaram ale nie obiecuje ) Moj dziec ma czkawke. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 21:50 Melba zarąbiście wyglądasz z brzuszkiem!!!I fryzurka zupełnie inna, fajnie ci w niej byloA na zdjęciu x4 wjestes podobna do jednej z prezenterek tv tylko nie moga sobie przypomniec nazwiska) kubus jak zwykle przeuroczy..a jak sie uśmiechnie...to drżyj matka, wszystkie babki sa jego! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 22:01 Marudziu, ja tez poprosze o zdjęcie! Ergus, moje tez nie da się rozpakować! Misiu, mielismy godzinkę,a na usprawiedliwienie powiem tylko,ze nie miałam do ciebie namiarów. Mezul na pocieszenie zabrał mnie do Empiku( co było tylko katuszą, bo studził moje zapedy zakupowe.Dane mi było jedynie zostać włascicielka niedawno wydanej ksiązki "Ciąza. Pytania i odpowiedzi".Polecanej przez mojego gina. Nie powiem, fajna jest, ale jeszcze dokładnie jej nie zgłębiłam Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 22:13 Ja tylko wpadam powiedziec dobranoc. Olcia, jak zapiekanka?? Balbinko, mysle, ze z tym odwolanym wyjazdem to nie przypadek i cos nad wami czuwało, ze na ta pogode sie nie wybraliscie do Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 22:19 Witam się wieczorem) Właśnie wróciliśmy z Pachnidła Fajnie było. Na szczęście ksiąkę czytałam jakieś 9 lat temu więc mi to nie przeszkadzało. A zaraz obejdę Lśnienie, zeby trochę w temacie zostać. Chyba jakaś jestem nienormalna -wszyscy w pracy się skarżyli, że nie mogli w nocy przez wiatr spać a mi się spało wręcz genialnie. Czarownica, czy co? Jaania, to rozumiem, że w lutym się spotykamy??? Olcia, jak zapiekanka, bo ja mam ochotę jakąś w niedzielę zrobić Bebell, dlaczego oni tak krotko w tym programie gadają???? Bo nam sie bardzo podobało a potem byliśmy źli, że taj szybko skończyli)) Melba, a mi podeślesz swoje zdjęcia??? Proszę... A mi dziś mąż obiecał, że jak zajde w tym miesiącu w ciąże, to kupujemy nowe mieszkanie)) Spryciaż, wie ze nic nie ryzykuje To spadam oglądać Lśnienie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 23:10 Zuza, ciebie i mojego M. do jednego worka mozna wrzucić..chrapał,ze aż miło...a ja ech... althea, zatem dzis masz termin)) chyba jednak polozna ma rację...Mam nadzieję,że juz nie bedziesz sie długo męczyć.Tylko daj cynk przed wyjazdem na porodówkę, to będziemy wysyłac fluidy wsparcia! ant, mnie swędza wszystkie blizny i kolana teżo bólu mięsni i kręgosłupa nie wspomne...idzie cos w powietrzu..mam nadzieje,że ten snieg jak juz ma być, to w piatek bedzie zerowy , bo ja jakos na podyplomówe musze dotrzeć I nie wiem co jescze miałam napisac Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 19.01.07, 23:50 Ślicznotki moja mama bardzo Wam dziękuje za życzonka!!!!!! było jej bardzo miło))) całuje Was najmocniej i zaprasza na babeczki)) Ja też dołączę się do życzeń urodzinowych dla taty Pkanetki... I bardzo się cieszę, że mama Kocurka w dobrej kondycji, i też mam nadzieję że wacik wyjęty!!!!!! Bebelku, Łucja na pewno będzie super, zdrowa dziewczynka jeszcze da popalić rodzicom... I dobrze, że Tosia ok i że impra jest Idę spać, nie ukrywam że dzionek intensywny! rano przedszkola, potem zakupy w związku z tym szampan mnie wykończyłPP ale potańczyła sobie, a co U nas modrzewie i sosny przetrzymały wichurę! ale okropnie się wyginały.... Olbrzymie całuski jutro i w niedzielę mam odwyk od Was spróbuję zaglądać chociaż wieczorkami... muszę zamknąć etap pracy dyplomowej! raz a porządnie! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 00:02 z tego wszystkiego zapomniałam że dziś mojego taty imieniny - no ale lepiej późno niż wcale - zadzwoniłam i złożyłam mu życzenia ) Balbinko- zaraz wyślę ci rozpakowane fotki no własnie - co z Matalką?? jkieś wieści?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 00:08 Balbinko-poszły fotki! czy ktoś jeszcze ma problemy z rozpakowaniem?? Myślami jestem z Matalką.dobrze że już w domu jest i dobrze że optymistycznie myśli. Ja też wierzę że będzie dobrze - że dla wszystkich jeszcze zaświeci słonko. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 09:25 No to mamy weekend w pelni!!!!! Niko przeczytalam o studiach podyplomowych i tez uwazam, ze to super pomysl. Nie bierz logistyki - wszak szkolenia w tym zakresie moze Ci dawac nasza Marudzie!!! No i w sumie bedziesz miala 2 kierunki w lapie Jaaniu wspolczuje bolu zoladka... Bebell powiedzialas b. wazna rzecz: rzeczywiscie Wlosi sa ograniczeni!!!! I o M. Potworsika to swieta prawda - czlowiek naprawde na poziomie, a nie jakis tam makaroniarz!!!! Do tego mily i sympatyczny )))))) Potworsik bedziemy musialy jakies spotkanie sekcji wloskiej zorganizowac, nie? ))) Natomiast u mnie w pracy ludzie nie moga byc zle nastawieni do zagramaniczniakow, bo z nich zyja. W ogle atmosfera w pracy jest bardzo ok. Jenda z pracownic naszego dzialu jest chora (cudzoziemka), a ze siedzimy wszyscy w open space to slysze jak szefowa dzwoni i z nia rozmawia. Doradza tej chorej jak ma sie poruszac w swiecie sluzby zdrowia, pyta jak sie czuje... Naprawde NIE WIERZE, ze jest tak normalnie. Wszyscy w ciagu dnia zasuwamy jak male robociki, ale szefowa pilnuje, zeby po godzinach nie siedziec! Kazdy ma zrobic swoje i do domu - nikt nie jest zmuszany, zeby siedziec wiecej niz 8 godz. No i to mi sie b. podoba! No i Bebellku doczytalam o guganiu Tadzika i sie rozczulilam... Mam nadzieje, ze jak bede w Wawie uda nam sie spotkac (mam tez na mysli wszystkie warszawskie pocianice) i osobiscie poslucham gugania Tadeusza Enterku przeczytalam o Twoich problemach zdrowotnych - trzymaj sie!!! Co do gubienia garderoby, to ja jestem zmarzluch i zawsze gubie: * czapki w zimie (np. w autobusie cieplo, zdejmuje, a potem zrywam sie do wyjscia i czapka laduje na podlodze autobusu...) *latem cienkie sweterki (ranki czasem sa chlodne i ja biore taki cienki sweterek, by nie marznac, potem przekladam sweterek przez torebke i czasem sie zsuwal...) zubilam dwa swetereki jeden czarny, drugi czekoladowy - a ten brazowy to byl komplet od golfa - tworzyly bilzniak Dodam, ze sweterki zapinane na guziczki, swietnej jakosci i kurcze nie moglam dluuugo ich odzalowac, bo klasyczne i do wszystkiego pasowaly... Oki cdn., na razie wysylam tego posta ;P Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Mala dygresja 20.01.07, 09:41 Bardzo duzo myslalam o tych nieszczesciach, ktore nas spotykaja... O Aniolkach, o staraniach... Bebellku podzielilas sie z nami pieknymi slowami, ja tez chcialabym sie z Wami podzielic tym, jak ja widze to cierpienie... Szczegolnie mail Tycji o dawaniu i odbieraniu mnie natchnal... Zeby wyjasnic wiecej wkleje Wam fragmenty maila, ktorego wyslalam do Matalki - chyba tam w miare dobrze uchwycilam to, co chce Wam powiedziec: ochana Matalko! Trudno mi zaczac pisac i na pewno trudno pojac Twoje cierpienie po stracie dzieciatka. Naprawde bardzo Ci wspolczuje, mysle o tym nieszczesciu tak bardzo, ze widzisz, o ktorej godzinie pisze tego maila... Dla rozweselenia Cie dodam, ze jutro rano mam survival tj. pobudka wczesnie rano pociagiem 50 kilosow do pracy i powrot wieczorem. Mimo zmeczenia nie moge zasnac, bo caly czas mysle o Tobie. Ciesze sie, ze w szpitalu znalazlas osoby, ktore Cie wsparly w trudnych chwilach. Dziekuje za nie Bogu. Ty, ja, dziewczyny z forum zadajemy sobie pytanie DLACZEGO? I placzemy razem z Toba. Odpowiedz na to pytanie zna tylko Bog, my tej odpowiedzi nie znamy. Ja za to wiem jedno: Bog nie jest potworem, ktory daje i zabiera. Nie wiem czy widzialas film Pasja? Ja dla spokoju nerwow nie poszlam do kina. Nie wytrzymalabym. Jednak to prawda: pewna Osoba cierpiala straszne meki, by wybawic nas wszystkich z grzechu, bysmy moze nie na tym, ale w przyszlym swiecie byli szczesliwi!!! Chyba wiesz o kim mowie: mowie o Bogu, Jezusie Chrystusie - o Bogu, ktory stal sie czlowiekiem dla naszego zbawienia. On dzwigal krzyz, tak jak Ty teraz dzwigasz krzyz straty dziecka... Bog cierpial, ale jest on silniejszy niz wszelkie zlo, nieszczescie!!!! Pomysl, ze Chrystus umarl na krzyzu takze za Twoje malenstwo, by teraz moglo z chmurki spogladac na swoja mamusie i dziwic sie dlaczego placze??? Przeciez zycie ziemskie tak niedlugo trwa... Spotkamy sie juz wkrotce ))))) Teraz mojej mamie i mojemu tacie wydaje sie, ze nastapil KONIEC SWIATA, ze runelo wszytko, ale to nie prawda. Matalko ja jestem pewna, ze Twoje Malenstwo cierpliwie czeka na Ciebie, Twojego meza i ...swoje rodzenstwo, ktore na pewno Bog Wam da! Pamietaj: 3 «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. 4 Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. 5 Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. 6 Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni." Rozpisalam sie strasznie. Wybacz mi jesli urazilam Twoje uczucia. Chce Ci dac choc odrobine wsparcia, pocieszyc tak jak moge. Na koniec wrzuce Ci linka do pieknej ksiazki. Ja czytalam w wersji tradycyjnej czyli drukowanej - chyba wygodniej, ale jesli nie chce Ci sie biegac po bibliotekach parafialnych mozesz poczytac tu: www.republika.pl/oremus2006/zrpas.htm Koncze, bo kurna jak tak dalej bede siedziala to zaraz bede musiala ubierac sie do pracy ))))) Sciskam Cie mocno i tule. Wierz mi, ze smuce sie razem z Toba, ale wierze w to wszystko co napisalam wyzej - NIE TRAC NADZEI, bo BEDZIE DOBRZE Tu koniec listu. Dziewczyny wiem, ze z Wami mozna pogadac o wszystkim. Wg. mnie Boga nie mozna traktowac jak lampy Alladyna - chce cos pocieram lampe - mam- chce czegos - pomodle sie krotko - mam. Bog nas kocha i pragnie naszej milosci. Ale jest jak dobry ojciec, jak dobra mama... Przeciez Wy swoim dzieciom nie pozwalacie na wszystko czego chca: nie pozwalacie choc chca bawic sie niebezpiecznymi przedmiotami, bo moga sobie zrobic krzywde. Bog widzi szerzej niz my. Uwazam, ze warto Mu zaufac. Pamietacie ksiege Hioba? Na Hioba nieszczesc nie zeslal Bog, Bog pozwolil, dopuscil by diabel zniszczyl cale dotychczasowe zycie - stracil wszystko... My tez czesto jestesmy Hiobami, ale pamietajmy, ze Bog jest dobry i milosierny i ze nas kocha. Pamietam sygnaturke jednej dziewczyny chyba z forum poronienie:"chyba malo jest aniolkow w niebie, skoro Bog nam zabral Ciebie"... Ale takie dzieciatko z lona matki, gdzie bylo mu dobrze powedrowalo wprost w ramiona Boga, nie cierpialo tu na ziemi. A co by bylo gdyby ciaza sie utrzymala, ale dzieciatko mialo wady, gdyby cierpialo? Oki ja juz sie nie rozpisuje wiecej, bo i tak naprodukowalam duzo. Odezwe sie dzis jeszcze i dokoncze poprzedniego posta - jak doczytam do konca watek. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Witam:) 20.01.07, 10:28 Jak sie łatwo dpmyslec nadal w dwupaku Dzisiaj duzo z wami nie posiedze, mam zajecia... znowu 4 godziny siedzenia, mam nadziej, ze chociaz jakas przerwa bedzie. A ja sie czuje swietnie, nawet jestem troche mniej spuchnieta, chociaz nigdy bardzo nie bylam. A male sobie wlasnie urzadza jakas poranna gimnastyke. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 11:04 Witam sie ja) jestem nieprzytomna( starsze dziecko uparło się zrobic wszystko, zebym nigdzie z domu dziś wieczorem nie wychodziła. Pół nocy ryczała, awanturowała się, robila draki... i nie mam na nic siły dzisiaj, czuje się jakby walec po mnie przejechał... Za to Tadek spał elegancko) Chrumpsik-*** już Ty wiesz za co)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell A Łucja... 20.01.07, 11:09 dzisiaj dostanie mleczko mamusi!!!! 0,5ml. Tak na dobry poczatek)) i wczoraj odstawili jej morfine. Ta dziura sama się zamyka, więc póki co operacji nie robia. Nic nie wiadomo nadal o tym wylewie, tzn. nie są w stanie jeszcze sprawdzic czy nie pojawiły sie jakies skrzepy. Malutka ma już 10dni) k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: A Łucja... 20.01.07, 11:16 bebelku, wspolczuje takie nocki. I ciesze sie z dobrych wieści od Łucji. Silna z niej kobietka! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: A Łucja... 20.01.07, 11:42 ufff ale dobrze... wciąż wyczekiwałam dobrych wiadomości o Łucji. dzięki Bogu. Chrumpsik-to cudowne co napisałaś.. tak rzadko myślimy o cierpieniu w ten sposób... Dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Wrocilam 20.01.07, 12:53 w czwartek i ciagle leze, zeby wydobrzec. Mam zwolnienie do czwartku. Juz nie mam sily, zeby plakac i ciagle zadaje sobie pytanie: Dlaczego? Jestescie wspaniale i dziewczyny ze szpitala tez Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Wrocilam 20.01.07, 13:51 Matalko cudownie że wróciłaś - przytulam Ciebie bardzo mocno i łączę się z Tobą w Twoim smutku. Kochanie - i do Ciebie też się w końcu los usmiechnie- wiem co mówię. Odpocznij teraz i dawaj znać co u Ciebie. Wszystkie jesteśmy z Tobą - Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 dzień dobry :) 20.01.07, 14:12 Witaj Matalko, mam nadzieję, ze szybko wydobrzejesz. Jesteśmy duchem z Tobą. Chrumpsiku, chciałabym umieć myśleć w ten sposób o złych rzeczach, które się nam przytrafiają. Spróbuję, dzięki Ci za te slowa I cieszę się, ze do pracy naprawdę warto dojeżdżać Bebellku jak imprezka? Młodość Twa wesolutka, nie powiem ) I super, ze z Lucją lepiej. Olcia, kamień z serca, ze u Ciebie wsio dobrze. Ty może nie strasz nas już więcej, co? Nika, mam nadzieję, ze szkółka wypali. To świetnie, ze znajdziesz na nią czas Bardzo mi się podoba Twoje zorganizowanie Melba, ja tradycyjnie nie dostałam Twoich zdjęć Czy mam zrozumieć to tak jak to wygląda? Fantaisie, spóźnione życzenia dla Mamy! I kończ pracę, kończ, my poczekamy Erguś, jak szukanie pracy? I poproszę rozpakowane zdjęcia, nie mam ich jak obejrzeć, a też chcialabym łyknąć trochę tego Waszego szczęścia Balbinko, szkoda, ze wizyta w Warszawie nie wypaliła. Ciekawe co się dzieje u bonifratrów. Jak się czujesz? Altheo, tak sobie myślę, ze ciąża nie może trwać wiecznie no urodziłabyś w końcu Kocurek i Pituś w lepszych nastrojach, bardzo się cieszę Marudzia zamęczy ślubnego, ale co tam, na starość będzie odpoczywał A ja musze się pochwalić Wygrałam swoją pierwszą sprawę w sądzie!!! Tym większy to sukces, bo to sąd pracy, a ja reprezentowałam "złego pracodawcę", a jednak się udało! Baaardzo się cieszę, to tak na dobry początek. I nie myślcie, ze jestem przeciw pracownikom, ale ta zwolniona panna miała mnóstwo za uszami, ale wyglądała na niewiniątko, więc bałam się komu sędzia da wiarę. A poza tym to tak mi się ckni za jakąś podróżą Super się czuję, w ogóle nie czuję się w ciąży i to mnie zaczyna niepokoić, ale to najlepszy czas na podróż. Ale mój mąż nie zgodzi się na planowaną Sri Lankę A poza tym niedługo ważny egzamin, uczyć się musimy, ech... Ale wiosną na pewno gdzieś ruszymy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 przepis na zapiekankę 20.01.07, 14:18 moją ukochaną, a prostą jak drut potrzebujemy surowe ziemniaki, marchew, buraki, boczek, sól i pieprz warzywa kroimy w plasterki, naczynie żaroodporne wykładamy plastrami boczku, potem wartswa ziemniaków, marchewki, buraków, znowu boczek i warstwy warzyw po kolei, kończymy na ziemniakach. Każdą warstwe solimy i pieprzymy, pomiędzy niektóre wkładamy po kilka plasterków boczku. Na wierz też boczek. Piec ok. 40 minut do godziny, aż warzywa zmiękną. Jest naprawdę rewelacyjna! A jeszcze lepsza robiona w kociołku na ognisku Warzywa pieką się w zasadzie w sosie własnym i tłuszczu z boczku. Aż mi ślinka pociekła Zainteresowanym mogę jeszcze napisać super prosty przepis na zapiekankę prowansalską, drugą moja ukochaną. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: przepis na zapiekankę 20.01.07, 14:46 Witam się i ja Matalko - dobrze, ze już w domu jestes. Przytulam Cię mocno i życzę dużo siły Jutka - ja tą Twoją zapiekanke już tu polecałam kilkanascie dni temu bo boska jest i Megi też robi podobną i kiedyś mi smaka narobiła. Ja tez nie dostałam zdjeć od Melby szkoda... Dziś to ja na moment tylko wpadlam bo zaraz na urodziny do małego Antka jadę. A jutro odpoczywamy!!!!!!!!!!!!!!! Wczoraj byłam na super koncercie, piosenki Grechuty. Dużo była takich których w ogóle nie znałam. No i spiewał m.in. mój, ostatnio, ulubieniec. Sambor Dudzinski. Ech ten Sambor, normalnie mi się kolana uginają jak go widze... Jak to mowi Monia - majtki przez głowę W środę tez spiewał i nawet moge Wam wkleić linka do jednego kawałka, posłuchajcie Ckliwe ale takie ładne No i oczywiście teraz to on duzo lepiej wygląda ))) www.youtube.com/watch?v=WKdayEeLS88&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: przepis na zapiekankę 20.01.07, 17:44 Jutka, daj przepis na ta prowansalska! Juz mi slinka cieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 14:47 ach no Jutka - gratuluje wygranej!!!!!!!!!!!!!! Odnosisz sukcesy jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 14:53 sie człowiek na chwilę zjawia i znowu nikogo nie ma, ech... Bebell jest usprawiedliwiona bo pewnikiem się do impry szykuje Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: dzień dobry :) 20.01.07, 15:00 hej Jaaniu, jam na chwile zasiadla przed komputerem bo caly czas odgruzowywuje mieszkanie na przyjscie Zuzy i jej M ale co odgruzuje to za 5 minut wyglada jakby tornado przez nie przeszlo tak wiec Zuza musisz wybaczyc, bedzie balagan ale upijemy Was przed wyjsciem, wiec jest szansa, ze nie wiele bedziecie pamietac )))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 15:02 ale Wam fajnie, że się spotkacie....bawcie się dobrze ( w co nie wątpię Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: dzień dobry :) 20.01.07, 15:09 Jaaniu, a ty napisz dokladnie kiedy bedziewsz w poznaniu i kiedy najbardziej bedzie Ci pasowalo sie spotkac. Jutka, tez gratuluje i masz racje, czasami pracownicy maja roszczenia z kosmosu. i kiedy w koncu ten oczekiwany przyjazd do poznania. skoro dobrze sie czujesz...to czekamy a w temacie kup...to mnie na szczescie Magda nigdy nie "osrala", ze sie tak dosadnie wyraze. raz mi tylko zrobila kupe na reke, ale sama jej podlozylam, bo ratowalam wykladzine w hotelu rozebralam dziecko do kapieli i po cos sie cofnelam. a ona sobie przycupnela i oczy jej wyszly na wierzch wiec zdazylam tylko podlozyc reke....a fuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: dzień dobry :) 20.01.07, 14:59 Matalko-sciskam Cię mocno Wiem,że teraz bardzo, bardzo boli, ale z czasem będzie bolało coraz mniej...nie zapomnisz, ale pogodzisz się z tym.Trzeba patrzec do przodu... Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 14:33 Widzę, że Matalka nasza Kochana się pojawiła Przytulam Cię Słoneczko i odpoczywaj teraz, oraz często do nas zaglądaj Chrumpsik - buzia dla Ciebie!!! Na poczatku powiem, że nie miałam do dzisiaj neta, bo nadajnik nam zwiało. Jeden dzień nie było prądu, ale już wszystko wróciło do normy. Cieszy mnie, że Łucja ma się coraz lepiej Lecę na pocztę zapakować swój brzuch w maile do Was, bo zaraz Olcia wstanie i będzie krzyczeć, że znowu nie wysłałam. Do później i miłego weekendu wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Wrocilam 20.01.07, 14:57 Tatanko - ale fajny brzusio, taka piłeczka ale wiesz co, z tyłu to w ogóle nie widać ze w ciązy jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:29 Jaaniu, nie przesadzaj, bo gdzies te parę ładnych kilo musiało się usadowić. Nie tylko w brzuszku Jutka, a Ty kiedy jakies zdjęcie zamieścisz w naszych skrzynkach??? Skoro dostałaś już naganę za brak zdjęć, to teraz mogę pogratulować!!! Nosz widzę, że wielki talent z Ciebie Co do podróźy, to powiem Ci, że 5-6 miesiąc dla mnie był najlepszy, bo nie czułam się jak w ciąży. Teraz już mi troszkę ciężko z tą piłeczką i nóżki wieczorem bolą, więc na dalszą podróż chyba nie zdecydowałabym się. Myślę, że u Was wczesna wiosna był by wsam raz Misiu - ale Wam fajnie z tym spotkankiem Pozdrów Zuzę od nas i nakrzycz na nią, że tak rzadko zagląda!!! Co do sikania przez dzieci, to ja mam duże "doświadczenie". Bywały takie tygodnie, że codziennie musiałam przynosić spodnie i koszulkę z przychodni do prania, bo cosik na niej lądowało. Miałam takich pacjentów, że na dzień adobry robili siku a na pożegnanie kupę na matę do ćwiczeń. Taki ich rytuał i na nic nasze czuwanie, bo jak chcieli to i tak zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Tatanko 20.01.07, 15:34 Miałam Cię zobaczyć na żywo - nie udało się niestety (( A może mogłabym zobaczyć Ciebie chociaż na fotce. też bym chętnie Twój brzuszek zobaczyła. Bardzo proszę )) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:35 Tatanko, ale ja nie mam co fotografować mój brzuch płaski jak przed ciążą, nie ma śladu, ze ktoś w nim mieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:34 Tatanko, masz śliczny zgrabny brzuszek! Jeszcze buzię mogłabyś pokazać, no Ale bardzo mi się podoba Melbuś, a wtedy jak inna babeczka teraz jesteś taka bardziej drapieżna super zdjęcia i Kuba taki fajny slodziak dzięki za fotki Jaania baw się dobrze! Pozdrów rodziców Antka ooo, słońce wyszło i przestało padać. Jemy obiad i na spacer trzeba się ruszyć! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:38 Ha Nie śmiałam się upominać, ale widzę, ze dostałam w zamian za swoje śliczne zdjęcia od Melbusi. Jutko - na twarzy nie zmieniłam się wcale Chyba jeszcze pamiętasz jak wyglądam??? Dawaj mi tu płaskiego brzucha do kolekcji i to już!!! Będę Cię nim szczuła po porodzie Anetko - zdjęcia zaraz do Ciebie polecą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 15:46 Melbuś - skoro Ty tak wyglądałas w 8 miesiącu ciązy, to ja czuję się jak Słoń Ba - wieloryb Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Wrocilam 20.01.07, 16:26 Tatanko, brzucholek sliczniutki))I co za zagrabna pupa nam sie w fotkach pojawiła..no, no, no... od tyłu wcale nie widac,że jestes w ciazy Jutko, jakis zaczątek brzuszka pewnie jest, ale skoro patrzysz na niego cały czas..to nie widaćPodobno to kwestia ułozeni czy budowy miednicy...mojej siostrze wyskoczyl dopiero w 5 miesiacu. Popieram tatanke, strzelaj foty płaskiej jutki i daj nam do kolekcji Matalko sciski ogrmone!!!Tez pytałam dlaczego....tylko kochana nikt ci takiej odpowiedzi nie udzieli, a ty tylko bedziesz się zadręczac.Dzis był ciekawy program o poronieniach.W WB dopiero po 3 zaczynają cos z tym robicPokazano historie kilku kobiet...jedna z nich po wielu nerwach w końcu została szczęśliwa mamusią.I ciebie tez to czeka, wierzę w to! Powiem ci jedno, o tym nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz sie z czasem z tym żyć.A teraz bardzo prosze dbaj o siebie, nie chodź przez jakis czas na basen, unikaj publicznych toalet i przede wszystkim duzo lez i wypoczywaj.Niech organizm szybko sie zregeneruje i wtedy bedziecie mogli zacząc znowu starac sie o dzieciaczka!!! Buziaczki! A ja zaraz sie zbieram do kościolka...na msze zamówiona przez moja mamę w intencji naszego dzieciątka, by zdrowe rosło i szczęsliwie wyszlo na świat, kiedy przyjdzie na nie pora. Wrócę wieczorkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wrocilam 20.01.07, 16:30 Kurcze zjadłam obiadek i coś źle się czuję Chyba rozkłada mnie jakieś choróbsko idę do łóżeczka wygrzać kości zanim na dobre zaniemogę.... Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Wrocilam 20.01.07, 16:39 Tatanko - teraż żałuję jeszcze bardziej że nie mogłyśmy się spotkać (( Bardzo dziękuję za fotki- brzusio prześliczny a z tyłu to faktycznie nie widać wogóle że ktoś w Tobie mieszka. Oj pozarażałabym się Kobitki poprosze Wasze fotki też - bardzo, bardzo poproszę. Ja swoje też podeślę - i te z zakończonego remontu i jakieś swoje w miare aktualne. A o przepis na jakieś nalewki to muszę mojego ojczulka pomęczyć - i napewno to zrobię )) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 20.01.07, 16:29 Matalko witam i sciskam z calej sily. Jestesmy z Toba i jak masz sie ochote wygadac to pisz. Busiaki i duzo sily zycze. Juz niedlugo, zobaczysz! Jutka gratuluje wygranej. I dawaj przepis na ta druga zapiekanke. Czy ta z buraczkami cala jest potem na czerwono zafarbowana jak sie upiecze? Tej mojej wlasnie jakies kielbaski brakuje ale ogolnie jest ok, maz zaakceptowal. Co do straszenia to ja sie zastanawiam co jeszcze sie wydarzy. Obstawiam, ze moj dziec nie wytrzyma do 12-go lutego i urodze dzien przed koncem w 36-go tyg. przez co odbedzie sie to w szpitalu, w ktorym nie chce rodzic. Albo kto wie co jeszcze. Wczora dostalam opiprz od kolezanki, ze w moim przypadku jeszcze torby nie mam spakowanej. Ja nie chce pakowac bo sie bee czula jakbym miala zaraz do szpitala jechac a ja sie nie wybieram przez najblizsze 3,5 tyg. Tatanka Kropek wyglada cudnie. Uroslo mu sie, szczegolnie na tym zdjeciu od przodu ) Moja linia jest jeszcze bardziej krzywa niz Twoja. Co do tali to mi sie jeszcze tez resztki ostaly tylko moja doopa duzo wieksza ) Melba to faktycznie jak pilka na dwoch oatyczkach wygladala w 8-mym m-cu. Bebell super, ze u Lusi coraz lepiej. Mleczko na pewno jej bedzie smakowalo i pewnie zacznie ladnie przybierac na wadze teraz. Mam nadzieje, ze Tadzio zrozumie, ze jego kolezanka bardziej w potrzebie jest co do maminego mleka i nie bedzie plul mlekiem ze sklepu ) Ja siedze na ebay'u i przymierzam sie do pompy cyckowej. I tak sie zastanawiam czy na pewno to kupic. Moja mama nie miala pokarmu ze mna i moim bratem, wiem ze to nic dla mnie niby nie znaczy ale jak na razie mowila, ze jej sie tez na posladkach rozstepy zrobily i mnie tez. Nie wiem kurka. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jutko i Balbinko 20.01.07, 16:43 Uprasza sie o wyslanie zdjec brzucholi. Na razie jeszcze kulturalnie, niedlugo zaczne krzyczec, szczegolnie do Ciebie Jutko. Zrobcie fotki wieczorem to brzuszki beda bardziej wzdete i sobie poogadamy ))) Balbinko myslami jestem z Wami na tej mszy dzisiejszej. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Jutko i Balbinko 20.01.07, 17:42 witam i ja dzisiaj, wczoraj nam net padl i mielismy gosci Matalko witam i sciskam. dbaj o siebie * Chrumpsik, pieknie napisalas, czytajac plakalam. a to zdanie o Aniolkach wzrusza mnie juz od dawna. zawsze je mowie jak patrze w niebo ((( Bebelku udanej impry i buziaki dla dzieciatek i W!! Misia ale ci zazdroszcze na Zuzkowego M sobie popatrzysz!!! porobcie zdjecia ) Super ze Lucja dzis mleczko dostanie!! zuch dziewczyna!!! Jutka gratuluje wygranej sprawy, i dziewczyny maja racje, dawaj zdecia plaskiego brzucha ) Balbinko to odbrze ze sie nie obrazasz * Mam nadzieje ze Tatanka o mnie ze zdjeciami nie zapomniala!!! a na Melbe sie obrazam po tym jak nam zdjecia przyslala pytalam co ona robi ze caly czas tak MLODO wyglada. a ta malpa postanowila sie nie podzielic swoim sekretem PP nie ladnie P Olcia z tymi zdjeciami do Playboya to nie ma szans, chyba ze magazyn dla facetow lubiacych puszyste kobiety PP sciskam wszystkie sobotnio. dobrze ze jestescie ) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Tatanko!! 20.01.07, 17:59 Super brzuszek! A zdjecia prawie jak z policyjnej statystyki, tylkoz brzuchem zamast twarzy)))) Matalko, odpoczywaj i szybko wracaj do sil! Zobaczysz wszytsko sie ułozy!!! Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Tatanko!! 20.01.07, 18:26 Matalko, witaj! trzymaj sie dzielnie, glowa do gory!!! bedzie dobrze!!!!!! Tatanko, brzuszek sliczny! no i rzeczywiscie od tylu to wogole nie widac zebys w ciazy byla! no i uprasza sie o zdjecia buziaka! Chrumpsie, pieknie napisalas i w pelni sie z Toba zgadzam! Jutka, nie martw sie odbijecie sobie podroze jak mlode sie pojawi i troszke odrosnie no wlasnie - gdzie foty brzuszka? Bebelek, pewnie juz wyszykowana na imprezke ciekawe co tym razem zgubi I super wiesci o Lucji!!! i oby tak dalej))) I zapiekankowo bylo a ja wlasnie wciagnelam 4 pajdy z powidlami sliwkowymi)) Bylismy dzis z Julcia u dermatologa, no i pani dr byla bardzo zadowolona)) szczegolnie jak sie dowiedziala, ze wcinam nabial a buzka taka sliczna)) no i mam nadzieje, ze taka pozostanie potem zamowilismy spacerowke dla Julci Bylismy tez na obiedzie u tesciowej... byla tez 6-scio letnia corka brata K. no i tak sobie z nia rozmawiam - bo widze, ze jakas taka niewyrazna... dotykam jej glowy a tam niemalze piec (po zmierzeniu temp o godz 14 miala 38.2)!!! obstawiam grype najgorze jest to, ze moja tesciowa ma takie 'parcie' na wizyty, ze nie powie nam o czyjejs chorobie - zebysmy tylko przyszli.... noz ku..cy dostalam normalnie!!!! i wyszlismy natychmiast! swoja droga ciekawa jestem czy rodzice odbiora mala, czy w ramach wypoczunku od dziecka przyjada po nia dopiero jutro... mam nadzieje, ze Julcia nie zalapala chorobska(( Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Tatanko!! 20.01.07, 19:00 Matalko- witaj! ściskam Cię mocno... Jutka- a ten boczek to jaki??? surowy czy wędzony??? i tez prosze o prowansalską) Kocurku- Tesciowa sie mogła nie zorientowac co do stanu Małej. W czwartek Tośka cały dzień zachowywała się normalnie, nic jej nie było, zero temperatury czy czegokolwiek podejrzanego i nagle wieczorem w ciągu 30min. wyskoczyła jej goraczka 38,5st. a później jeszcze wzrosla do 39st. W piatek zas przeszło i nic się nie dziej... ki diabeł swoją droga??!!?? mam nadzieję, ze u Julciowej Kuzynki to nie jest nic powaznego, no, i przede wszystkim, ze Julcia nic nie złapała. Ja sobie póki co odpuszczam wszelkie zakupy i staram się unikac nadmiaru ludzi. Boję się tego wirusowego zapalenia płuc(( Ciesze się, ze z buźka Julci wszytsko oki i że jesz ten nabiał)) Na impreze to ja po 22.00 wybywam. Podobno nie ma sensu przychodzic wcześniej)) k. ps. na poczcie jeszcze nie byłam, ale tusze, ze czeka tam na mnie Tatankowy brzuch) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Tatanko!! 20.01.07, 19:24 Nie doczytalam Was jeszcze, bo bylismy na spacerze, potem obiad, a potem zakupy a wlasnie zadzwonili goscie... Tatanko brzuszek cudny!!!! Tez chce taki i taka super figure miec!!! Ciag dalszy moich zakupow w benettonie ))))))) kupilam sobie (z mysla o wyjezdzie do PLn)czekoladowy zakiet (spodnie moze dokupie w przyszlym m-cu, spodnice w tym kolorze mam no i spodnie brazowe tez, ale sa z innego materialu i maja jasniejszy odcien). Mojej siostrze na marcowe urodziny kupilam w benettonie fajna torebke za uwaga 20 euro - czyli niecale 80 PLN. Dodam, ze np. w Furli mozna swietna torebke kupic juz od 50 euro! No, ale ja nie bede szalala Na razie mam b. fajna torebke z bazarku Doczytalam o Lucji - )))))))))))))))))))))))))))))) Bebelku nie pamietam kiedy wychodzisz? Dzis? Baw sie dobrze!!!!! No i koncze, bo goscie juz sa! Do uslyszenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Skoki 20.01.07, 21:08 Oglądałyście dzisiejsze skoki?? Mój Boże!! ten Czech miał strasznego pecha - aż mi serce stanęło jak widziałam jak biedak updł. mam nadzieję że jakoś się z tego wygrzebie - nie wygląda to za wesoło (( Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:04 Cześć dziewczyny. Po baaardzo długiej nieobecności postanowiłam się przypomnieć i w miarę mozliwości wrócić na forum. Co u Was? Jak cytrusika bliźniaki? GRATULACJE JESZCZE RAZ BALBINKO!!!!!!!!Jak Twoja fasolinka? Kto jeszcze w ciązy? pkanetko a Ty? Kto urodził? Dziewczyny zdajcie króciutką relację. A co u mnie? Nadal jestem w domu na wychowawczym (od sierpnia) bo Madzia po 8 spotkaniach pogoniła nianię. Teraz szukam nowej ale nie ma chętnych. Dałam ogłoszenie na www.niania.pl i nikt się nie zgłasza. Madziula to juz panienka (wysłałam Wam zdjęcia) 13.12.06 skończyła rok i dawno zapomniałam, że to był wcześniak. Rozwija się rewelacyjnie. 30 grudnia zrobiła pierwsze kroki a teraz chodzi coraz więcej. Jeszcze nie cały czas ale widzę, że coraz częściej. Poza tym po mamusi duzo mówi. Mówi Maga zamiast Magda, kok tzn kocham. Potrafi powiedzieć jaki robi kaczka, kurka i lew. No i mnóstwo innych słów. Mogę się z nią już dogadać. Je ładnie, jest grzeczna i na szczęscie zdrowa. Jest tylko strasznie do mnie przywiązana bo całe dnie spędza ze mną więc nawet na krok mnie nie odstępuję. Jest to męczące bo nie mogę nic zrobić. Ani ugotować, ani posprzątać, ani skorzystać z łazienki. Takie małe winogronko uczepione mojej nogi. Od niedawna próbuję odstawić ją od piersi. Nie jest to łatwe bo Madzia kocha swoje cycy (tak mówi) Na razie udało mi się odstawić ją w dzień (od 2 miesięcy)i od kilku dni zasypia bez piersi. Najgorzej nam idzie odstawienie nad ranem. Tak płacze, że muszę jej dać.Tak więc zostało mi jedno karmienie o 7 rano. Spróbuję teraz częściej pokazywać się na forum.\ Stęskniłam się za Wami. Pozdrawiam i całuję. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:22 Witaj Moniu. Jak możesz pytać?? Jasne że Cię pamiętamy )) I strasznie się cieszę że zdecydowałaś się podobnie jak ja tutaj wrócić )) Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę że Madzia rozwija się tak wspaniale i jest zdrowiutka i że to taka pocieszka kochana A z gadaniem to jestem w stanie uwierzyć hihihihi. Napewno jak się w Ciebie wdała to buzia sie jej nie zamyka )) I bardzo dobrze )) A jak tam plany na przyszłość?? Jakieś plany kolejnego powiększenia rodzinki?? A ja jak narazie dalej 2+1 - ale od tego cyklu znowu zaczynamy usilne starania ) Jak narzie to zmieniłam kolejny raz pracę i wyremontowałam mieszkanie - fotki wkrótce ) Całuję Ciebie mocno. Odzywaj się jak najczęściej i ucałuj Madziulkę Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:29 Właśnie obejrzałam fotki Madzi - jest prześliczna )) Oczka takie same jak mamunia. Napewno jesteś z niej dumna - i słusznie )) Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:33 Na razie nie wiem co dalej robić. Planowałam w styczniu wrócić do pracy i na wiosnę zacząć powoli starać się o kolejne. Tymczasem Madzia zamieszała bo nie spodobała jej się niania i nadal siedzę w domu. Gdybym teraz zaszła to nie dostanę żandych pieniędzy do rozwiązania. Muszę przepracować przynajmniej miesiąc, żeby znowu dostawać pensję na zwolnieniu. Tak więc nie mam pojęcia co dalej. Buziaki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 22:43 Widać charkterna z niej dziewuszka )) Nic na siłę kochana - może znajdzie się wkrótce jakaś super niania?? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Czy mnie jeszcze pamiętacie? 20.01.07, 23:43 Moniusiu! Jak mozesz o to pytac??? Przeciez my tu co jakis czas o tobie i małej gawędzimy z małej widze terrorystka mamina rośnie...Cie choroba z tymi nianiamiMoże w końcu kogos zaakceptuje.Chrumpsia ci coś na ten temat pisała...może odszukaj ten pościk.Tak na mój nos..to mała się zupełnie od ciebie uzalezniła, to samo miała moja kumpela,( był nawet problem z toaletą) ale nie miała wyjścia, musiała iść do pracy.Mała została pod opieka dziadków i darła sie( dosłownie!) na początku w niebogłosy( 2 min...gdy matka z horyzontu znikneła)i szybko zapominała....Teraz maja blogostan...mała po powrocie mamuski z przy przytula sie do niej, pozwoli jej cos tam zrobić.Nauczyła się,ze mama jednak zawsze wraca Z moim siostrzńcem bylo podobnie, a zostawał przeciez z tymi, których znal od urodzenia, ba mieszkalismy wszyscy w jednym domu.Po chwili jednak sie uspokajał i bawił sie wysmienicie I tak sobie myślę..wasza niania nie pachniała twoim pysznym mleczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Tatanko!! 20.01.07, 21:33 Hej, Ale weekendowo Matalko, ciesze se ze juz jesteś, odpoczywaj i zbieraj siły, pewnego dnia bedzie dobrze i pytanie "dlaczego" osłabnie w swej mocy smutku i żalu, ściskam. Bebell tak sie ciesze ze takie dobre wieści o Łusi, i baw sie dobrze na imprze i nic niestosownego nie gub Tatanko ale masz fajny i zgrabny brzusio, pozazdrościć)) Monia moze i jest szansa ze i do Ameli przeszkola zawitasz?i nie przemeczaj sie prosze zbytnio nad tym pisaniem OK? Jutko gratulacje, wiedzialam ze tak bedzie, bo Ty zdolna jesteś KObietki co to jest miałam dosłownie jednodniowy okres nie okres....bo nawet podpaski nie zakładałam tylko wkładkę....pokaze sie i tak u lekarza po niedzieli...do tego teraz sie zaczeła cała ta propaganda w sprawie szyjki...a ja troche zaczynam sie dygać....bo to co mam potwierdziło badanie w innym miejscu..pocieszam sie ze 4 to nie 5 stopień, prawda? W ramach zakupow kupiłam sobie fajna czarna bluzeczka i spodnie, i spodnie jak spodnie ale bluzka jest super ale troszke droga, M nawet nie chciał słyszec ile I pojechalismy sobie na nasza działeczke, fajnie tam jest i mam nadzieje ze niedługo ruszymy musimy tylko dostac pozwolenie na budowe a kiedy zakonczymy ?????? Dzisiaj M ocknał sie ze nasze dziecko za chwile, w kwietniu konczy 4 latka i M stwierdził ze to niemożliwe)))) Ano czas zapiernicza jak szalony W pracy jest naprawde fajnie, az nie chce zapeszyć Dobranoc ide ogladac filmik A i jeszcze w zwiazku z tym wiatrem dziecko sie bało, wiec znowu śpi z nami, no i jest cała szcześliwa M teżnie powiem bo i mnie dobrze, my jesteśmy od siebie uzależnieni to juz chyba choroba)) Aaa i jeszcze Megi jak to możliwe zeby MIki ważył 10 kg, Amelka waży 15, jestem pod wrażeniem jak on szybko rośnie i ma takie słodkie ząbkiśliczny jest Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Tatanko!! 20.01.07, 22:49 cześć, melduję się tylko króciutko (bo już późno), zeby sprawdzić co u Łucji i cieszę się z powodu dobrych wieści!! I jeszcze widzę, że Monika do nas wróciła-ale fajnie! Może nawet nam się uda wreście spotkać w realu! Mam nadzieję, że podrzuciłas jakieś fotki Twojej Bardzo Dorosłej Córeczki, chętnie odwdzięcze się moimTomciem, o ile jeszcze Ci go nie przesłałam. Bebell, ja też się tego zapalenia płuc boję i jeszcze sepsy. Mam świra i ciągle latam i sprawdzam czy mały nie ma gorączki. Tfu!!! Pkaneto -upadek Mazocha też bardzo mną wstrząsnął i mam bardzo złe przeczucia.. Mówili przed chwilą, ze jest w stanie krytycznym. Boże.. po co oni rogrywali tą drugą serię Ania- Ty jesteś pod opieką jakiegoś dobrego lekarza w zw. z tą 4 grupą??? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Chwila przerwy.... 20.01.07, 23:18 Dziewczynki, babcia miała udar(( jest nieprzytomna... a ja ciągle piszę.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Chwila przerwy.... 20.01.07, 23:33 Monia, trzymajcie się! Ściskam was mocno! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Chwila przerwy.... 20.01.07, 23:51 Mój Boże!! Fantaisie Twoja babcia??Strasznie mi przykro. Trzymam kciuki i modlę się żeby wszystko dobrze się skończyło. Trochę dużo tych złych wydarzeń dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Fotki 20.01.07, 23:54 Moje drogie właśnie wysłałam Wam fotki mojego mieszkanka - przed i po remoncie. Jeśli któraś nie dostała to dajcie znać a ja z góry przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Fotki 21.01.07, 00:02 Pkanetko, juz lece na pocztę! A potem nynyWybuziakuj Jacentego ode mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 01:14 jestem. po imprezie. zajefajnie było, choc klimaty srednio moje bo to się branza TV bawiła. W jednym pokoju wpadłam na obleśnego, spasionego Prokopa. Poza tym było pełno takich siks które zawsze sie tak petają po takich imprezach... Monika- jak fajnie Cię widziec tutaj)) sciskam i jutro esa wyślę) Monia- mam nadzieję,z ę babcia wydobrzeje. Ucałuj P, wiem, ze on się bardzo martwi. Hortika- ja tez sie boję tej sepsy. I właśnie mnie ta dziwna gorączka Tosi martwi. Kurcze musze poszperac, bo za dużo o tej sepsie nie wiem. Nie wiem nawet jak to się sprawdza?? Pkanetko- mam nadzieje, ze mam zdjęcia) Tatanko- brzuch niczego sobie)) głaski dla Kropka) ściskam i spadam spac k. ps. Łucja jednak nie dostała mleczka( wczoraj w nocy pojawila się jakas wydzielina w żołądku, więc lekarze wstrzymali podanie( Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 01:23 Bebellku - ja tez już po imprezce. Ale było średnio śpij dobrze i wszystkie laseczki tez Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 01:29 Bebell jak tam Tadek na "oszukanym" mleku? Garderoby zadnej nie zgubilas? Monia sciski dla Ciebie i P. z powodu babci. Pkanetko ale mielisci sajgon przy remoncie. Fajnie sobie mieszkanko zroiliscie. Bombamonika i Pkanetka wyslalam do Was swoje zdjecia i troche o sobie. Czekam na rewanz w postaci zdjec )) P.S. Moge zaczac dzialac, polki w szafie Julkowej zamontowane. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 02:20 to ja sie tez melduje po imprezce. Zuzowie wlasnie pojszli a bylo rewelacyjnie fajnie i wesolo))))) co bylo do przewidzenia, oczywiscie jedyne co, to nie moge Zuzi nigdy soli pozyczyc. ale mysle, ze nie bedzie to mialo za duzego wplywu na dalszy rozwoj kontaktow towarzysko-imprezowych. ps. Zuza, mam nadzieje ze autobus szybko przyjechal i sie nie nastaliscie na przystanku. ps2.a swoja droga, to z naszych okien widac okna ich mieszkania, a ci autobusem do domu wracali??? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 03:02 Misia dobre z tym autobusem ))Pieszo przez trawniki nie byloby szybciej? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: 8 rano, pobudka, kto zaklada nowy watek? 21.01.07, 08:01 Dobrano Wam, ide spac. Jedna pralka ciuszkow wyprana plus fotelik i wozek. Ciekawe czy bede jeszcze wiedziala jak to zalozyc spowrotem? Jeszcze 2 wielkie pralki ciuszkow do wyprania. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: 8 rano, pobudka, kto zaklada nowy watek? 21.01.07, 08:32 Monia ściskam, bardzo mocno..... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 09:31 Balbinko widze, ze Ty w przeciwienstwie do mnie mialas nieudane zakupy... Ja jakbym miala kase to o wiele wiecej rzeczy bym kupila, bo przeceny sa naprawde spore i rzeczy firmowe np. benettona czy sisleya kosztuja nawet mniej niz takie kipesko zrobione na targu... No, ale szalec na razie nie moge, bo wiadomo, przez ponad rok zylismy z jendej pensji i juz zadnych oszczednosci nie mamy... Lirio trzymam kciuki za hsg!!!!!! Bedzie dobrze a glupich komentarzy z poczekalni nie sluchaj. Lepiej zrob wywiad wsrod znajomych czy nie slyszeli czegos SPRAWDZONEGO. Widze, ze Potworsik udzielal info odnosnie morza. Ja zrobilam maly wywiad wsrod znajomych (niestety niewielu widzialam) no i Pitus im dalej na poludnie tym tansze zarcie w supermarketach, ale hotele niekoniecznie. U nas, jesli kots ma malo kasy, to wynajmuje sobie domek nad morzem w Romagnii (w tym regionie, w ktorym mieszkam ja), natomiast jak ktos chce sie pokazac to jedzie na poludnie np. na Sardynie. Po pierwsze to jest daleko, wiec koszty dotracia bylyby duze. Jesli chcecie smignac samochodem to rzeczywiscie okolice Wenecji lub wybrzeze romagniolskie jest najblizej. Potworsiku ja to nie wiem jakim cudem Twoj maz sie poznal jaka to ze mnie "zdolniacha", bo raczej gadalam z nim po polsku... Taka bylam stremowana, ze wolalam po wlosku ust nie otwierac )))) Olcia Twoja mama przyjezdza???!!!!!! )))))))))))))))))))))) Super!!!!!!!!!!!! Super, ze z wodami wszystko w porzadku! Z malenka jest na pewno wszystko w porzadku. Pewnie sie wystraszyla tych wszystkich badan i siedziala cichutko jak myszka! Jutko doczytalam o Twoim sie ))))) Czyli kurcze nie wiadomo kto tam mieszka )))) Szkoda, ze Balbinka nie dotarala do Wawy... Bebell ja o teletubisiach slyszalam, ze to jedna z pierwszych bajek, dla takich naprawde MALYCH dzieciaczkow (roczek, dwa) dostosowana do ich poziomu - ale Ty pewnie to wszystko wiesz????? Nam sie wydaja otepiajace, ale dla takiego malucha, powtarzanie tych samych zadan, mile dzieciece buzki (blee ja tego nei twierdze, ale tak czytalam) przyciagaja wzrok, pozwalaja sie skupic, bo takie "normalne" bajki maja za szybka akcje i maluch nie nadaza... A co Ty jako fachowiec o tym myslisz???? Co do b. Franciszka to ja tez jestem podejrzliwa... I kurka chetnie bym sie z nim spotkala osobiscie, by wyrobic sobie zdanie ))) Natomiast na pewno ziola moga pomoc - patrzcie na ziolowy castagnus... hi hi hi widze, ze szykuje sie stymulacja Zosi i Tadzika ;P Oj widze Tatanko, ze masz dwojke osob do "obrobienia" nie przemeczaj sie tylko!!! Agan wspolczuje rodzicom zmarlej Malgosi... Jeju Kocurku trzymam kciuki za Twoja mame!!! Jaania Ty tylko sie "rozrywasz" Zazdroszcze koncertu. A ja powiem, ze zawsze bylam molem ksiazkowym i wiele ksiazek przeczytalam wczesniej niz trzeba. Chlopow, Lalke i Potop chyba w 5 klasie podstawowki. No i pochwale sie, ze ja nauczylam sie czytac SAMA jak mialam 4 lata )))) Pewnego dnia zaczelam czytac naglowki gazet (ale mama sie zdziwila). Dodam, ze ja przeczytalam WSZYSTKIE lektury szkolne - nawet Zbrodnie i Kare. A teraz z ksiazkami mam problem. Duzo ksiazek mnie dobija, nie interesuje - jakas nadwrazliwa sie zrobialm czy co... Np. po Prawieku i innych czasach niemal w depresje wpadalam... Teraz maz mi przyniosl jakas wspolczesna powiesc, ale tez mi nie odpowiada: jakies zdrady malzenskie, ludzie sfrustrowani - niby o wielkiem milosci, ale nie mam ochoty tego czytac... Lorda Jima przeczytalam No i teraz bym sie pewnie nie zabierala do powtorki, bo by mnie zdolowal... Melba zastrzelilas mnie stwierdzeniem: "a to moje ciązowe zdjęcie to sobie na lodówce powieszę, jako motywację;P" Ooo szykuje sie spotkanie Misi i Anilm )))) Misia monitor oplulam - Twoj maz prwie przebil meza Yskyerki ))) Bebell Tosia chora? (((((((((( Bidulka... Potworsiku jeju wspolczuje... I antybiotyk znow bierzesz - sciskam i zdrowiej! Olcia uffffffffffff Witam sie z Bombamonika )))))) Pozdrawiam My chyba nie mialysmy okazji pogadac na pocianie, mam nadzieje, ze bedziesz mogla zagladac czesciej. Fantaisie cholernie mi przykro z powodu babci... Sciskam mocno!! Bebell ciesze sie, zes zadowolnoa z imprezy ))) Aaaaa wiecie znalazlam zdjecie tej torebki, ktora kupilam siostrze - to ta z prawej strony zlinku, ktora lezy poziomo: www.benetton.com/html/en/woman/accessories/08.shtml No i jestem szczesliwa, bo nadrobilam i gotowa jestem na nowy watek - ma ktos pomysl na tytul? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 10:09 Chrumpsik- padłam na kolana) a poza tym witam sie niedzielnie) k. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 10:32 ))))))))) Bebelku jak Tosia? Choroba nie wrocila? Czy ktos wie kiedy wraca Tycja? Mam do niej malutka sprawe... No i jeszcze czy ktos wie jak prezentuje sie w srodku warszawski Metropol? W firmie wahaja sie miedzy Novotelem i Metropolem. Niestety w Novotelu w cenie pokoju nie ma sniadania, a nie chcialabym zalatwic noclegu w hotelu, ktory przedstawialby obraz nedzy i rozpaczy... Novotel na pewno jest ok, bo wyremontowany a Metropol? Nie jest w stylu PRL-owskim? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 10:56 Ja też sie witam niedzielnie Chrumpsie niestety metropolu nie wizytowałam, więc Ci nie pomogę w wyborze. Bebell fajnie, ze się wyszalałas na imprezie)) Bombamoniko witaj po przerwie)) no i zaglądaj częściej) mam do ciebie pytanko: czemu po powrocie z wychowawczego musisz miesiac przepracowac nim pojdziesz na płatne zwolnienie??? ja nic o takich przepisach nie wiem. Fantaisie jak babcia???? Ściskam Cię mocno!!! Może nowy watek na cześc kolejnego pocianiątka, bo myślę ze Althea w końcu zdecyduje się urodzić)) no chyba że czeka wytrwale na ten mróz) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 słonecznie 21.01.07, 11:11 się witam ) Chrumpsie, chylę czoła wczesna miłość do książek zaowocowała lekkim piórem, co? Korzystaj z przecen i szalej, taka moja rada ja ostatnio byłam w Benettonie, ale zostały same wielkie rozmiary, a ciuchy po przecenie i tak są drogie, ale kupiłabym juz coś gdyby był mój rozmiar. aa, pasek sobie tam kupiłam torebka fajna Bebellku, śmietanka towarzyska Ci się nie spodobała? a zobaczymy Cię w relacjach z imprezy w jakiejś Gali np.? Olcia, te buraczki w zapiekance trochę farbują, ale nie całkiem, jest kolorowa Jaania, a dlaczego imprezka była średnia?? Antuś, musisz być pod opieką dobrego lekarza, ale wszystko będzie dobrze, nie martw się kochana A córcię masz juz dorosłą, no naprawdę i to wspólne spanie mnie powala ))) Fantaisie, bardzo mi przykro z powodu udaru babci... Balbinko jak tam Twoja dietka się ma? Brzuch przestał boleć? Bombamoniko, witamy witamy ja tez myśle, ze Magda zbyt przywiązana do Ciebie, żeby jakakolwiek opiekunka jej się spodobała, dlatego chyba trzeba przeczekać płacze Zuza i Misia, ale Wam fajnie, ze się odnalazłyście na tym samym osiedlu Tak sobie myślę, ze przyjechałybyśmy do Was z Jaanią już po jej wyjeździe na narty, więc zastanówcie się nad terminem umówimy się Zdjęcia dzisiaj zrobię, wieczorem faktycznie brzuszek jest troszeczkę większy, ale niewiele. Mój G twierdzi stanowczo, ze słyszy małe jak sobie fika w brzuchu, gdy przykłada do brzucha ucho ja ucha przyłożyć nie mogę, więc nic nie słyszę A poza tym nieśmiało napiszę, ze chyba mój gronek zaczyna ustępować, Boże jak się cieszę!!! ale nie chwalę jeszcze dnia... niejedno już przerobiłam na własnej skórze Lecę na spacer bo mężyk zaraz sam poleci, pogoda za oknem przepiękna! ) miłej niedzieli babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 zapiekanka prowansalska 21.01.07, 11:20 Składniki: makaron najlepiej świdry (nie świderki, taki grubszy) pomidory w puszce papryka, najlepiej 3 kolory, ale 1 duża też wystarczy cebula czosnek mięso mielone zioła prowansalskie, sól, pieprz szczypiorek śmietana ser żółty Makaron gotujemy al dente i przekładamy do naczynia żaroodpornego wysmarowanego masłem. Mięso mielone podsmażamy na oleju, gdy zostanie takie suche to dodajemy pokrojoną cebulę, paprykę w kosteczkę i pomidory z puszki tez pokrojone, bez skórek, razem z zalewą. Dodajemy też ze 3 ząbki czosnku, łyżkę ziół prwansalskich i doprawiamy do smaku sola i pieprzem. Dusimy na małym ogniu ok. 15-20 minut pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu. Sosem zalewamy makaron w naczyniu, mieszamy, a na wierz dajemy starty żółty ser wymieszany ze śmietaną, rozkładamy takie kupki tego sera a on rozleje się na cała zapiekankę. Pieczemy ok 20 minut aż ser stanie się taki złocisty. Na talerzu posypujemy swieżym szczypiorkiem (koniecznie, bez szczypiorku to smakuje zupełnie inaczej). Smacznego, naprawdę jest pyszna i łatwa w przyrządzeniu \ -- Dzidek Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Witam zimowo!!! 21.01.07, 11:14 Ale mamy snieg! Fantastycznie jest! Mroz nie za wielki... Chrumpsiku, ale posta strzelilas! Podziwiam! Monia, mam nadziej, ze babcia szybko dojdzie do siebie. Megi, co u ciebie?? Witam Monika! Ciesze sie, ze Madzia rosnie zdrowo. Zobaczysz, Madzia zaraz zacznie całymi zdaniami mowic. Bebell, super ze imprezka sie udala. A jak dzici przezyly bez ciebie? Wczoraj urodziła jedna dziewczyna ze szkoly rodzenia... 9 dni po terminie... a moje male nadal sie nigdzie nie wybiera Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam zimowo!!! 21.01.07, 11:31 Altheo skoro Twoje dziecko takie uparte i nie chce wychodzić to ja obstawiam, że to mężczyzna jest)) oni są włąśnie tacy, jak się uprą to już koniec)) Jutko zapomniałam pogratulować Ci wygranej sprawy!!! wybacz!!! Bebell ja do zapiekanki (o której pisała wcześniej Jutka) dodaje boczek wędzony i jeszcze z warzyw kapustę, bo ostatnio mam fazę na kapustę Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Witam zimowo!!! 21.01.07, 11:32 HE Teraz jestem rzadko na forum to nadrabiam Althea bedziemy wywolywac to Twoje male Ciekawe kto tam siedzi w brzuchu Jutko przepis zapisalam i na pewno skorzystam Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 11:50 Cześć dziewczyny Fantaise bardzo mi przykro z powodu babci. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego bez szwanku. Megi, moja sąsiadka pracuje w kadrach i powiedziała mi, że jest taki przepis. Muszę miesiąc pracować żeby przywrócono mi wszystkie prawa. Szkoda bo teraz bym się postarała o kolejną dzidzię, poszła na zwolnienie na całe 9msc i znowu dostawała kaskę. Może własnie dlatego jest taki przepis żeby dziewczyny nie kombinowały. Jezeli chodzi o sepsę to rozmawiałam na ten temat z pediatrą bo Madzie zaszczepiłam na to świństwo. Sepsę wywołują 3 bakterię: pneumokok (jak pamiętacie Madzia w wieku 3msc zaraziła się pneumokokami) hib mijokok (nie jest to dokładnie ta nazwa ale jakoś podobnie) No i są na to wszystko szczepionki (oczywiście drogie) Do roku dzieci muszą brać po 3 serie a po roku tylko jedną. Przy czym nie daje to 100% obrony przed tym świństwem bo na pneumokoki jest szczepionka na 40 szczepów a w powietrzu "lata" 130. Niemniej jednak warto zaszczepić nasze maluchy. Ja to wiem najlepiej bo trochę przeżyłyśmy z Madzią. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa Wyspa Nadziei.... 21.01.07, 13:32 Hej! robię sobie przerwę bo mózg mi paruje... Z babcią źle udar jest bardzo duży ma sparaliżowaną całą lewą stronę, nadal nieprzytomna, a że serce po tych cholernych czteraech zawałach, to.... Paweł chodzi ponury, cały czas mówi że ma wyrzuty sumienia, że nie pojechał w tygodniu... Bardzo dziękuję za śliczne zdjęcia! Tatanki brzusio, wielki już miło się patrzy! Madzia jak zwykle śliczna dziewczynka!!! Remont u Pkanetki ogromny, a efekt powalający! super wyszło! Ant, grzej do lekarza! ta grupa to nie jest taka sobie sprawa.... ściski dla Ciebie! Bebelku, fajnie że zabawa ok! należało Ci się! szkoda, że Tosia chora! buźka dla niej! I nadal się modlę z Łucję!!!! będzie dobrze! Chrumpsie, brawo za posta. I super, że miałaś takie fajne zakupy ja ostatnio strzeliłam sobie torebkę w nine west i butki typu skarpeta! i kup mi torebkę w Furli za takie małe pieniądze!!!!!!!!!!!! czarną!!!!!!!!!!!!! oddam z procentamiPP Co do hotelu to podobno Metropol nie jest zrobiony, i kiepsko tam, mój mąż raczej poleca Novotel. Kocurku, jak mama? Althea, masz już mróz więc chyba czas na porodówkę Jutka, czekam z niecierpliwością na zdjęcia brzuszka! Olcia, widzę że przygotowania pełną parąsuper! Tycja wraca dzisiaj. Uciekam, miłej niedzieli Kochane! fajnie Was mieć Czy Pkanetka i Bombamonika dostały kiedyś moje zdjęcia? jeśli nie, to wyslę. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie NOWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wątek!!!!!!!!!!!! 21.01.07, 13:40 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=55897898 Odpowiedz Link Zgłoś