kinia0422 Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 08:54 w zeszłym tyg. krwawiłam i miałam brazowe plamienie (1. miesiąc), pojechałam do gin. i powiedziała mi ze z Maleństwem ok dostałam luteine i kaprogest w zastrzykach i przeszło do dzisiaj... rano znowu krew wyglądająca gorzej niz ta w zesżłym tyg. teraz plamie troszke i bolą mnie mocno plecy na dole, jade na 14.00 do szpitala-umowilam sie z ginek. pocieszczie ze bedzie dobrze... miała któraś z Was podobnie i okazało sie że wszystko ok i urodziła zdrową dzidzie??? napiszcie prosze kto moze dziękuję pozdrawiam k. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 09:10 To nie wygląda dobrze, ale nic nie jest przesądzone, czego mój syn jest najlepszym dowodem. Miałam nawracające plamienia, czasem w żywoczerwonym kolorze krwi tętniczej, połączone z bardzo silnymi, rwącymi, o wyraźnie miesiączkowym charakterze bólami (i to nie ustępującym po dużych dawkach no- spy) przez cały I trymestr. Ciąża została utrzymana, dziecko urodziło się zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_amelii Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 09:59 Przepraszam,ale myślę,że ta stronka DLACZEGO jest zdecydowanie nie na miejscu,wręcz nie smaczna.Na pewno dziewczyny nie pocieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki mamo_amelii 01.02.07, 11:42 To Twoje zachowanie jest niesmaczne i pozbawione oznak myślenia, zastanów się czasem co piszesz.......... Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 12:06 DLACZEGO mam w sygnaturce nie z powodu syna. Objawy w ciąży z synem miałam podobne jak pytająca, rokowania co do utrzymania ciąży kiepskie, a dziecko urodziło się zdrowe, wiec napisałam o tym. Dzięki linkowi w sygnaturce (nie tylko mojej) do DLACZEGO trafiło wiele potrzebujących osób, wiem, bo prowadzimy statystyki w jaki sposób odwiedzający dowiedzieli się o nas. Nawiasem mówiąc nie jest to 'stronka', ale serwis organizacji. p.s. 'niesmaczna' pisze się razem. Również serdecznie, życzliwie, i empatycznie, jak to matka matce, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kinia0422 Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 10:36 dziękuję Wam emamy... byle do 14.00... pozdrawiam k. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_amelii Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 10:02 kinia trzymam za Ciebie i za dzidzię kciuki.Myśl pozytywnie,a będzie dobrze.Moja koleżanka jest w 5 m-cu i też krwawi,lekarze są dobrej myśli.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
brydka26 Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 10:05 Kiniu, Zajrzyj do nas na wrzesniowki forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45228 (zreszta Ty tam czasem bywasz). U nas jest caly watek o plamieniach. Niestety mnostwo z nas ma jakies takie akcje, a z drugiej strony dzieciaczki nam rosna! Moze to troche poprawi Ci humor... Odpowiedz Link Zgłoś
sajana Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 10:27 Nie martw sie musi być ok ja miałam 2 razy w czasie ciąży plamienia na poczatku i w 7 miesiącu. Wiem przez co przechodzisz. Synek ma prawie 5 lat i jest całkiem zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina-e12 Re: pocieszcie...prosze... 01.02.07, 11:12 Miałam plamienie w 9tc, w 10tc, a w 15 tc zaczęłam krwawić. Ale mój gin od razu kazał mi jechać do szpitala. Nie musisz mieć skierowania. To jest zagrożenie ciąży i od razu robią badanie i przyjmują na oddział. Podali mi kroplówkę na wstrzymanie krwawienia, dwa razy dziennie Duphaston. Leżałam 3 tygodnie, bo znowu zaczęłam plamić. Nie wypuścili póki pełne 7 dni nie było wszystko ok. Spotkałam tam wiele dziewczyn z plamieniami we wczesnej ciąży. U wszystkich lekarze podtrzymali ciążę, ale trzeba leżeć i nie przemęczać się. Teraz jestem w 22 tc i chyba już do porodu nie przestanę się martwić. Dziwi mnie tylko, że twój lekarz nie kazał Ci jechać do szpitla od razu. W poprzedniej ciąży nawet z plamieniem w 7 miesiącu musiałam poleżeć tydzień na obserwacji. W każdym bądź razie być dobrej myśli i absolutnie nic nie rób w domu. Leż i nie martw się. Odpowiedz Link Zgłoś