Dodaj do ulubionych

"Opijanie" dziecka

    • estel7 Re: "Opijanie" dziecka 05.02.07, 22:16
      Dla mnie to nie do przyjecia - jego miejsce jest wtedy z nami - razem w trójkę -
      i to jest najważniejsze a nie gdzieś na popijawie.
      Fakt faktem ze ja nie planuję pobytu w szpitalu...
    • lomre Re: "Opijanie" dziecka 06.02.07, 13:37
      No i mimo tylu postów tyle opinii ile autorek...
      kk27 - myślisz, że żałowanie męża który skacowany przychodzi do żony i
      maleńkiego dziecka należy pochwalić albo jeszcze zaproponować żeby się polożył
      albo zalatwić coś na głowę? Gratuluję wyrozumialości. Ja na pewno nie
      pożałowałabym - trudno masz co chciałeś. Dla mnie taki przepity tatuś profanuje
      te nowe początki.
    • agamama123 Re: "Opijanie" dziecka 06.02.07, 14:10
      Mój mąż nie opijał. Ale gdyby chciał to nie ciosałabym mu kołków nad głową -
      znam go i wiem, że skończyłoby sie góra na 2 piwachsmile
      Zastanawia mnie w waszych wypowiedziach to, że mężowie maja sie stawić przy was
      rano i stac na warcie... Po co? Czy ich obecnosc w szpitalu jest aż tak niezbedna?
      Nie bardzo widze sens w tym, żeby mąż siedział ze mną cały czas gdy np ja spię...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka