witam dziewczyny! w marcu poronilam pierwsza ciaze(to byl koniec 7/poczatek
8tc)i w tym miesiacu postanowilismy starac sie od nowa. dzis moj 25 dc o
czekam na rezultaty tych staran. poprzednio udalo sie w drugim cyklu staran,
a teraz mam nadzieje, ze juz w pierwszym
na razie wariuje, bo czekam na rezultaty staran, ale gdzies od poniedzialku
pobolewa mnie brzuch, zaczelo sie od lekkiego bolu, w czwartke nastapilo
ekstermum, gdzie napradwe mocno bolalo (cos jak na @, ale mocniej) i do tego
bylo mi niedobrze (ale to przeciez za wczesnie na mdlosci ciazowe..?).
zinterpretowalam to oczywiscie jako implantacje

. jak zaszlam w ciaze w
lutym, podobny bol (choc nie az tak mocny) mialam dopiero w 28dc, a teraz juz
w 23. wtedy jednak piersi bolaly mnie juz od polowy cyklu, a teraz dopiero
zaczelam odczuwac jakiekolwiek napiecie od wczoraj. wiec tak sie waham nad
moimi podejrzeniami...
jednak brzuch nadal pobolewa, wiec mam nadzieje, ze to upragniona ciaza...
wiem, nie pomozecie mi w kwestii czy sie udalo czy nie, sama sie o tym
przekonam, ale tym razem bedzie inaczej... obawiam sie, ze po przezyciach
sprzed 3 miesiecy, bede strasznie zestresowana w ciazy! bardzo sie boje
pierwszego usg (wlasnie po nim dowiedzialam sie, ze ciaza nie rozwija sie
prawidlowo) i przebiegu calej ciazy!... pragne jej ogromnie i wierze, ze tym
razem sie uda, ale strach zawsze pozostaje...
dziewczyny, ktore przeszlyscie przez to i ponownie jestescie w ciazy - jak
sobie z tym radzicie?...