Dodaj do ulubionych

marzec2004

    • katka74 Re: marzec2004 15.11.03, 09:06
      Eh, życie.. a ja dziś w pracy.. buuu. Odpracowuję 10 .11.
      To jest życie ciężarna żona w pracy od ósmej, a mąż się pewnie przewraca w
      domku na drugi bok wink
      A Wy macie wolne?
      Pozdrawiam weekendowo mimo wszystko!
      Katka
      • ainer1 Re: marzec2004 15.11.03, 09:16
        wolne, ale tak mnie bolal kregoslp ze wstalam...
        eh - 3 dni w pracy i mam opryszczke, zajad, lamanie w kosciach i bol ledzwi.
        Renik
        • katka74 Re: marzec2004 15.11.03, 11:45
          Eh, Kochana to masz masę atrakcji wink))
          Mam nadzieję, że potrafisz się z tego śmiać. Ja też nienawidzę jak mi oprycha
          wyskakuje. Brr.. w ciąży już miałam ze dwa razy.
          Co do bólu pleców, polecam masaż zrobiony przez męża. Na mnie działa
          rewelacyjnie!
          A tak w ogóle to myśl pozytywnie. A może jakiś piękny ciuszek dla dzidziusia
          poprawi Ci nastrój?
          Pozdrawiam smile
          Katka
          • ainer1 jestem anemik bez pieska 15.11.03, 14:40
            Katka,
            jasne ze mysle pozytywnie - bez tego nie moglabym byc w ciazy :>>
            a smiac to sie moge polgebkiem tylko (wybacz) ale mam zajad w jednym z kacikow
            ust i mi peka jak szerzej szczerze zabki:>>>>
            Ale zyje!
            wcinam leki o wdziecznych nazwach: l52, acidum argenticum itp :>
            homeo meteo - zobaczymy :>>>
            Jak napisalam kilka postow wyzej - kupilam skarpetunie dla dzidzi - i ciagle je
            ogladam:> ale takie malenskie stopki to mnie rozkladaly juz przed ciaza :>>>
            zreszta ktora kobiete nie ruszaja malutkie skarpeteczki czy buciczki? :>

            Troszke sie poruszalam - prysznic, masaze (balsam na piers lewa i prawa, balsam
            na brzuszek, i inne na reszte :>), sniadanko, obiadek - i kregoslup lepiej ale
            za to brzuch twardy jak kamien :>>>
            te ciezarne to anemiki, co?

            A humor to poprawiam sobie zwyczajowo na 2 sposoby: zakup kosmetykow i bielizny.
            Zwlaszcza to drugie to teraz jest na co zalozyc i co pokazywac, prawda? :>
            Chyba nastepna ciaze tak zaplanuje (ja to planer jestem :>) zeby zajsc kolo zimy
            i urodzic pod koniec lata - to bede mogla paradowac w letnich kieckach z
            brzuszkiem :>
            Odzew na moj widok jest taki mily, ze w sumie czemu nie? :>
            Katka, skoro mozesz cos tam z pracy skrobnac - slyszalas o przypadkach (ja o 2)
            ze babeczce po porodzie i po karmieniu biust zmalal w stosunku do stanu
            wyjsciowego, tzn SPRZED ciazy nawet?

            Renik
            • katka74 Re: jestem anemik bez pieska 15.11.03, 15:30
              ainer, słyszałam że biust wraca do swoich poprzednich wymiarów ale żeby malał
              to nie. Może co najwyżej oklapnąc tym kobitkom co i wczesniej bujny miały. Ja
              do nich nie należę, mały był, teraz trochę większy ale liczyłam po cichu na
              jeszcze większy. Może jeszcze urośnie?
              Pozdrawiam i ciesze, że juz ci lepiej a smiac sie możesz i w myslach- tez się
              liczy! smile
              Katka
              • yasmin24 Bedzie marcowy chlopczyk 15.11.03, 15:43
                Witam Was kochane
                bylismy dzis na usg 3D, poogladac maluszka, tak cos czulam, ze bedzie synek, a
                wszyscy w rodzinie liczyli na dziewuszke... Troszke jestem smutna, bo dzidzius
                ma powiekszona jedna komore w mozgu - mam sie nie przejmowac, bo to o niczym
                jeszcze nie swiadczy, ale kontrola koniecznie za 3 -4 tygodnie. Zmartwilam sie,
                ale juz staram sie myslec pozytywnie o moim synku. Troszke zazdroszcze Wam, ze
                uslyszalyscie, ze dzidzia calkiem ZDROWIUTKA. Tez bym chciala...
                Ale synek jest sliczny, ma podobny do mnie nosek - malutki i zadarty smile))
                i wazy 650 g ( 23 tydz.)
                Pozdrawiam
                Y.
    • kj74 Re: marzec2004 15.11.03, 16:14
      Yasmin nic się nie martw póki co. Zobaczysz przy następnej wizycie, że będzie
      oki. Wiem, że łatwo pocieszać, ale zamartwiać się na zapas też nie ma co.

      Ainer mojej koleżance piersi zmalały po karmieniu. Zawsze miała małe, ale teraz
      to w zasadzie wcale ich nie ma.

      A my z mężem oglądaliśmy dziś wózki. Wcześniej chciałam Chicco, ale
      stwierdziłam, że może niekoniecznie trzeba płacić za firmę, że może wśród
      tańszych coś się znajdzie. Tym bardziej, że w planach mam kupienie drugiego
      wózka typu laska. Nawet spodobał mi się Polak Orion, ale od niego chyba robią
      się kobietom zakwasy i odciski. Matko jaki ciężki, nawet do prowadzenia.
      Nie ma nic takiego co w 100% by mi się podobało. Trzeba zacząć już chyba na
      poważnie się rozglądać, bo zanim się zdecyduję na coś to wiosna nas zaskoczy.

      Buziaczki
      Kasia i mała
      • katstud Re: marzec2004 17.11.03, 11:34
        cześć !!!! Ja też w marcu rodzę, dokładnie 7 i Dziewczynke !!!!!!!! Same
        dziewuchy w tym marcu !!wink)))))))))) Mój Mąż ma teorie, ze wszyscy informatycy
        maja dziewczynki i jak na razie to sie sprawdza. Jak jest u WAs ???wink)
        W ogóle to będę rodzić na Madalińskiego - czy jest też ktoś taki ??
        pozdrawiam Was Wszystkich
        Kasia i Julka w brzuszku wink))))
        • mstrus1 Re: marzec2004 17.11.03, 14:41
          Witam
          Wczoraj przeżyłam maleński szok - cały czas mąż powtarzał mi że teraz to mam
          biust ale ja w to nie wierzyłam. Od jakiegoś czasu bardzo dusiły mnie moje
          biutonosze (było 75 B) i jak się okazało teraz to ja już mam 83 pod biustem. I
          z tego tytułu wczoraj wieczorem kupiłam sobie nowy biustonosz (85 B)- szok.
          Miło wydać na siebie parę groszy - tylko trochę duże to ubranie?!
          Czy Wam też tak podrosly piersi.- sory za tak intymne pytanie ale jak
          chciałabym się upewnić że ze mną wszystko w porządku.
          Poza tym dzidzia fika koziołki a ja to uwielbiam - wtedy czuję że wszystko jest
          ok.
          Maria i "maleństwo"
          • agatka7777 Re: marzec2004 17.11.03, 15:15
            Witam, Byłam dzisiaj na badaniach - krzywej cukrowej i wyszło, że przy
            obciążeniu 50g glukozy mam cukier ponad normęsad ale lekarz mnie uspokoił, że to
            jeszcze nie oznacza cukrzycy, za tydzień kolejna próba tym razem 75g. Mam
            nadzieję, że będzie dobrze. Co do biustu, mi powiększył się z B na C i z 75 na
            85. Dzidziuś bardzo aktywny i skłonny do zabawy, lubi zaczepki.
            Pozdrawiam Aga i Ktoś 14.03.04
            • ivonam Re: marzec2004 20.11.03, 17:27
              witam Was po raz pierwszy!!!
              mam termin na 11 marca, i podczas usg obydwoje z mężem nie mogliśmy się
              doczekać żeby zobaczyć JĄ lub JEGO (to nasze pierwsze maleństwo). Ale już od
              małego robi nam kawały bo tak mocno zacinęło nóżki że nic nie mogliśmy dojrzeć.

              W 24 tyg. przytyłam dopiero 2,5 kg i trochę się martwię że tak mało, ale jak na
              razie wg badania usg wszystko jest ok a lekarz nie zwrócił w ogóle uwagi na
              moją niską wagę.

              A czy któraś z Was w tym terminie będzie rodzić na Madalińskiego???
              • tulcia Re: marzec2004 22.11.03, 16:30
                ivonam napisała:

                > witam Was po raz pierwszy!!!
                > mam termin na 11 marca, i podczas usg obydwoje z mężem nie mogliśmy się
                > doczekać żeby zobaczyć JĄ lub JEGO (to nasze pierwsze maleństwo). Ale już od
                > małego robi nam kawały bo tak mocno zacinęło nóżki że nic nie mogliśmy
                dojrzeć.
                >

                Nie martw sie waga, urosnie jeszcze. U nas juz koniec 25 tyg a dopiero teraz
                mamy pierwsze 0,5 kg na plusie. I lekarz mowi, ze jest ok
                Pozdrowka
                Kasia i Natalka
                > W 24 tyg. przytyłam dopiero 2,5 kg i trochę się martwię że tak mało, ale jak
                na
                >
                > razie wg badania usg wszystko jest ok a lekarz nie zwrócił w ogóle uwagi na
                > moją niską wagę.
                >
                > A czy któraś z Was w tym terminie będzie rodzić na Madalińskiego???
          • ainer1 biust 17.11.03, 16:44
            Maria,

            z 75 A na 80 B...

            no comments, mysle ze dojde do C :>
            jest ok - teraz nie swedza - czyli mysle, ze jakis czas pobeda B 80, ale za to
            mam uczucie @napelniania sie@ piersi od wewnatrz.
            Niezwykle uczucie - ktos przezywal cos podobnego?
            Renik
        • fikusa Re: marzec2004 19.11.03, 14:32
          Hmm, U nas sie to nie sprawdza. Pracuje w IT (tj. w informatyce, przepraszam za
          skrót angielski), przechodzimy teraz w dziale "druga fale wysypu dzieci"
          (niezla forma mi wyszlawink). I jest zdecydowana przewaga chlopcow. Ja jeszcze
          nie znam plci (mam nadzieje poznac 2-go grudnia, jak ja sie nie moge doczekac)
          ale mam silne przeczucie ze dziewczynka. Tyle, ze w tym zalewie chlopcow, do
          ktorego nalezy i moj Jas, jedna dziewczynka mniej czy wiecej nie zepsuje
          statystykismile.
    • anieszka76 Mamusia z Łodzi 17.11.03, 10:28
      Witam Was mamusie... czy jest wśród Was marcowa mamusia z Łodzi????
      jeśli tak to napiszcie gdzie będziecie rodzić i na kiedy macie termin smile
      może nie będę sama
      Pozdrowionka
      smile
      • martushka79 Re: Mamusia z Łodzi 17.11.03, 11:34
        Hej hej,
        Ja jestem marcóweczką z Łodzi. Termin mam na 11.03.04, ale lakarka powiedziała,
        że może być wcześniej. Co do szpitala - to jeszcze nie wybrałam. Na pewno wiem,
        że nie będzie to CZMP. W zeszłym tygodniu wyszła z niego moja koleżanka i
        podzieliła ze mną złymi doświadczeniami.
        Moja pani doktor pracuje na Przyrodniczej i chyba tam zdecyduję się rodzić.
        Podobno do marca porodówka ma być już odremontowana.
        Jeśli Ty też chciałabyś wybrać ten szpital, daj znać.

        Pozdrawiam, Martushka i Maleństwo.
      • karolaola Re: Mamusia z Łodzi 17.11.03, 11:51
        Czesc mamusiu z Łodzi
        Ja tez mieszkam w Łodzi i tez mam w brzuszku malego Bartusia(chyba ze zrobi nam
        psikusa i bedzie mała Olą).Ja zastanawialam sie nad Matka Polka,ale w koncu
        stawiam na Jordana (moja lekarka tam pracuje).W rankingu fundacji Rodzic po
        Ludzku Jordan ma najlepsze oceny w Łodzi.Ale i tak juz wiele zlych rzeczy o nim
        slyszalam ,i mnostwo dobrych tez.Takze mialam przez pewien czas kociokwik i
        gdybym wiedziala ze wszystko bedzie dobrze to najchetniej rodzilabym w domu.W
        kazdym razie ide do Jordana do szkoly rodzenia i sie zorientuje jak tam
        weszystko wyglada,najwyzej w ostatecznosci pojde do CZMP.Termin mam na 10 03
        Pozdrowionka i trzymaj sie cieplo w ten szaro-bury dzien.Karola
        • anieszka76 Re: Mamusia z Łodzi 17.11.03, 15:12
          Hehehe Witam Was serdecznie, ja z kolei mam termin na 21.03.04 no chyba, że
          Bartuś się pośpieszy... będę rodziła w CZMP, tam pracuje moja Pani doktor...
          poza tym, koleżanka rodziła w listopadzie właśnie tam, ja leżałam w tym
          szpitalu na patologii ciąży w tym roku i nie narzekałam na opieke.
          Karola... chyba mamy podobne gusta bo jeśli będzie to dziewczynka ... (choć
          raczej w to nie wierze) to ma mieć na imie Ola smile...
          Szkodały rodzenia nie wybrałam, i zastanawiam się wogóle, czy będę chodziła
          gdziekolwiek... narazie trwają narady z mężem... mamy jeszcze troszkę czasu...
          Pozdrawiam serdecznie
          • ainer1 mama z Warszawy, co rodzic bedzie w Olsztynie 17.11.03, 18:53
            moze jeszcze jest tu ktos taki?
            dodam, ze szkole planuje na madalinskiego w Warszawie, a szpital miejski w Olsztynie

            Renia
            • agatka7777 Re: mama z Warszawy, co rodzic bedzie w Olsztynie 18.11.03, 10:08
              Ja będę rodziła we Wrocławiu. Od 10 grudnia idę do szkoły rodzenia, na pierwsze
              zajęcia mam wziąść strój do ćwiczeń, z czego bardzo się cieszę bo sama nie mogę
              zebrać się do wysiłku. Jutro idę do lekarza, oczywiście nie mogę się doczekać,
              aż zobaczę swojego dzidziusia, o skrócone USG proszę przy każdej wizycie,
              pooglądam sobie mojego tajemniczego człowieczka i wtedy jestem spokojna do
              następnego spotkania.
              Aga i 24-tygodniowy Ktoś
        • martushka79 Re: Mamusia z Łodzi 18.11.03, 10:47
          A ja, jak wcześniej wspomniałam, mam termin na 11.03 i też mam zamiar zapisać
          się do szkoły rodzenia do Jordana. W piątek mam wizytę u pani dr, więc
          wszystkiego się dowiem. Nie wiem, czy są tam jakieś przydziały do grup czy nie,
          ale może się spotkamy. W szpitalu będziemy zapewne w tym samym czasie.

          Pozdrawiam Cię i Twojego Bartusia.
          Martushka i Maleństwo.
          • katka74 Pytanie o badanie 18.11.03, 14:03
            Dziewczyny mam pytanie z gatunku ciekawskich.
            Czy jak chodzicie teraz na kontrolę do swoich lekarzy, którzy prowadza Waszą
            ciążę, to czy lekarz bada Was przy każdej wizycie wewnętrznie-ginekologicznie
            czy już teraz ogranicza się tylko do słuchania dzidzi przez brzuch.
            Będę wdzięczna za odpowiedzi.
            Pozdrawiam smile
            Katka
            • kabr4 Cera 18.11.03, 14:06
              dziewczyny jak u was z cerą??? Mi od pewnego czasu wyskoczyły brzydactwa na
              czole, plecach i dekoldzie!!!!!! Nigdy nie miałam takich kłopotów, czasem się
              zdarzało, ale nie aż tak. Znacie jakeiś sposoby?????
              • mstrus1 Re: Cera 18.11.03, 14:16
                Mi wyskakują ale na buzi - radzę sobie tak: smaruję paskudztwo maścią
                ichtiolową na noc i zaklejam plastrem z opatrunkiem. Na dzień maść witaminowa -
                max 2 dni i wszystko wraca do normy - tylko nie można drapać!!
                Pozdrawiam
                Maria i "maleństwo"
            • kabr4 Re: Pytanie o badanie 18.11.03, 14:08
              Ja badanie ginekologiczne miałam na razie robione 2 razy, myślę że w przyszłym
              tygodniu będzie trzecie. Wtedy gdy robi mi USG nie bada mnie normalnie.
              Kasia (25 tydzień)
            • mstrus1 Re: Pytanie o badanie 18.11.03, 14:13
              Katka
              Mnie bada przy każdej wizycie (rozpoczęłam 23tyg)na badanie chodzę co 4 tyg.
              Nie wiem jak będzie przy kolejnej ale sądzę, że jest to taki lekarz, że będzie
              badał. Dotychczas jak byłam u niego to tylko raz słuchałam dzidzi przez brzuch.
              Maria i "maleństwo"
            • martushka79 Re: Pytanie o badanie 18.11.03, 14:40
              Co do badania, to mój lekarz bada mnie przy każdej wizycie, jednak nie używa w
              tym celu żadnych narzędzi. Przy każdej wizycie także słucham bicia serca
              dzidziusia przez brzuch, ale to ze względu na zagrożenie owinięciem pępowiną i
              wcześniejsze zalecenia.

              Co do cery - od tygodnia na mojej twarzy pojawiła się czerwona "kaszka".
              Odżywiam się tak, jak poprzednio i pani dr powiedziała, że to "ciążowe sprawy",
              najgorzej rano, zaraz po obudzeniu. Nie używam do twarzy żadnych
              specjalistycznych kremów, tylko zwykłego kremu Bambino, który łagodzi
              podrażnienia. Wysypka jest malutka i niewyczuwalna pod palcami, ale strasznie
              wygląda.

              Pozdrawiam, Martushka i Maleństwo w brzuszku.
              • mstrus1 brzuszek boli 23 tyg. 18.11.03, 15:20
                Muszę się pożalić. Dzisiaj boli mnie brzuszek i coś malenstwo dzisiaj nie fika
                koziołków jak zawsze albo może ja nie mogę się dzisiaj skupić
                Oczywiście siedzę w pracy ale czasamidzidzia nie daje mi aż pracować a dzisiaj
                spokój. Nie lubię tak bo nie wiem co się dzieje.Już niech lepiej szaleje do
                woli.
                Wczoraj byłam na basenie i trochę popływałam ale nie wiem czyżby to aż tak
                uspokoiło dzidzię?
                Czy Was też czasami boli brzuszek?
                Ja mam uczucie że jest napięty, napęczniały
                Maria i "maleństwo"
                • agatka7777 Re: brzuszek boli 23 tyg. 18.11.03, 15:46
                  Ja też wolę jak dzidziuś kopie, wiem wtedy, że jest mu dobrze. Mnie też
                  niekiedy boli brzuch, szczególnie jak za dużo zjem, wtedy czuję się jak bomba
                  przed wybuchem.
                  Aga
                  • mstrus1 Re: brzuszek boli 23 tyg. 18.11.03, 15:57
                    Dzięki AGA chyba masz rację że za dużo się na raz objadlam i dlatego teraz
                    czuje się jak bomba która może wybuchnąć.
                    Ok. 10.30 zlapało mnie takie ssanie że jak się najadłam tak teraz do tej pory
                    nic mi się nie chce jeść - narazie wypilam dwie mięty mam nadzieję że trochę mi
                    to pomoże.
                    Maria
                    • miqsh Re: brzuszek boli 23 tyg. 18.11.03, 16:17
                      Kochane mamy marcowe,

                      Polecam wszystkim zielona herbatke na wszelkie dolegliwosci
                      z brzusiem, tez mam na zmiane albo zgage albo czuje sie jak
                      obiedzony bak smile

                      Chce sie z Wami tylko podzielic jedna obserwacja - nie lubie
                      jak mi sie dzidzius rusza....to okropne ! Ja wiem, ze to on
                      moj kochany synek, ale czuje sie jakb mi ktos przewracal bebechy sad

                      Pozdrawiam serdecznie,
                      Ewa + 25tyg. Pawelek
                    • ainer1 Re: brzuszek boli 23 tyg. 18.11.03, 18:50
                      twardy brzuch mam jak za duzo sie ruszam , twardy brzuch to oznaka - skurczy
                      macicy i wtedy na tyle mnie boli z tej "twardosci" ze nie czuje ruchow dzidzi
                      albo slabiej.
                      Uwaaj na siebie!
                      • mstrus1 Re: brzuszek boli 23 tyg. 19.11.03, 10:56
                        Dziś jest już o wiele lepiej malutkie troszke się wierci także co jakiś czas
                        samoczynnie pojawia mi się uśmiech na twarzy. Ale wczoraj to ja dziękuję już
                        więcej takich dni nie chcę.
                        Faktem jest, że czasami czuję się nieźle skopana ale wolę to niż ciszę.
                        Wczoraj wyczytałam, że dzidzia też ma różne nastroje i jednego dnia więcej się
                        rusza a innego woli cały dzień leżeć z założonymi nóżkami i nic nie robić.
                        Przecież to miniaturka człowieka - też ma prawo mieć humory.
                        Cieszę się że będę mamą.
                        Maria i "maleństwo"
            • joan78 Re: Pytanie o badanie 19.11.03, 12:40
              Zawsze mam badanie ginekologiczne i z tego co wiem do końca ciąży tak będzie. I
              co wizyta mam robione usg- choć mam pewne wątpliwości czy to nie za często- do
              tej pory miałam już 3.
              Pozdrowienia
              Asia
      • olii11 Re: Mamusia z Łodzi 28.11.03, 13:50
        Cześć! Jestem tu po raz pierwszy, wczoraj zaczęłam 24 tydzień a mój termin to
        26.
        Ja nie mam pojęcia gdzie będę rodzić, nie znam płci, nie wiem co ze szkołą
        rodzenia. A w dodatku mam przodujące łożysko. Czy nas tu więcej z Łódzi?
    • kj74 badanie i brzuszek 18.11.03, 16:18
      Jeśli chodzi o badanie to mój lekarz robi to za kazdym razem (można stwierdzić
      jaki jest stan szyjki). Poza tym słuchamy bicia serduszka dzidziusia a ostatnio
      miarą mierzył mi wielkość macicy.

      Co do brzuszka to czasem lekko pobolewa, ale wiadomo rośnie smile
      Najgorzej jest wieczorami, wtedy mam wrażenie, że zaraz ekspoduję (i wcale nie
      z przejedzenia). A gdzie 9 miesiąc.......... smile)

      Buziaczkim (ale dziś pochmurno i nudno, dobrze, że piszecie)
      Kasia i mała (ostatni dzień 24 t.)
      • kj74 Re: badanie i brzuszek 18.11.03, 16:22
        A jeśli chodzi o cerę to moja na szczęście jest czyściutka. Oby tak dalej.....
        • agatka7777 I kolejna dziewczynka... 19.11.03, 11:44
          Witam, jestem świeżo po USG i nie mogę się nacieszyć, że mój dzidziuś ładnie
          się pokazał. Doskonale było widać, że to dziewczynka. Bardzo się cieszę bo mam
          tyle pięknych sukieneczek dla niemowlaczka i marzyłam o tym żeby swoją córcię w
          nie stroić smile. Poza tym wszystko OK. Mam trochę za niski magnez więc mam
          zażywać tableteczki z magnezem. Waga już bliska 74kg a pas 105cm, ale za to
          rozstępów brak, smaruję się Penatenem z dobrym efektem.
          Bardzo zadowolona Aga i Ola 14.03.04
    • oposs Re: marzec2004 19.11.03, 13:42
      wlacze sie w temat badan ginekologicznych: bylam wczoraj u mojego gin i jestem
      coraz bardziej im rozczarowana. (nie watpie w jeko kompetencje ale podejscie
      nie bardzo mi sie podoba...) Za kazdym razem bada mnie co prawda
      ginekologicznie zeby sprawdzic stan szyjki ale na przyklad nie sluchalam
      jeszcze nigdy serduszka, (a jestem straszny nerwus i z tego wszystkiego
      zapominam sie upomniec o takie rzeczy), nie mierzy mi cisnienia a wage mam
      sprawdzana tez jak sie sama upomne... (nota bene przytylam juz tez 6 kg, - 22
      tydz. - z czego 4 w ciagu ostatniego miesiaca! a bylam raczej chudzielec....)
      Wczoraj mialam tez usg i tez mnie troche rozczarowalo.... Niby wszystko w
      porzadku i powinnam sie cieszyc, ale...
      1. chcialam cos na pamiatke ale pan doktor nie ma drukarki do usg
      2. nie podal mi ani wagi ani wymiarow maluszka (stwierdzil ze jest juz za duzy
      zeby go w calosci zmierzyc i mozna by to zrobic jedynie na podstawie dlugosci
      kosci udowej - co wydalo mi sie dziwne bo z tego co tu piszecie Wam podają
      super dokładne wymiary! ale nawet gdyby to nie mogl tego zrobic???

      Na szczescie maluch ma wszystko na miejscu, serduszko bije, fika niezle...
      Nozki wstydliwie krzyzowal wiec nie wiem baba czy chlop...
      ale jakis taki niedosyt mam...
      • joan78 Re: marzec2004 19.11.03, 14:20
        Ja też wczoraj byłam na usg. I też jeszcze nie słyszałam serduszka- wydaje mi
        się że badanie tętna płodu robią nieco później zwykle. Lekarka nagrała mi
        dzieciaczka na wideo i podała wagę; wymiarów tym razem nie. Jestem w 22/ 23 tyg
        i maleństwo waży 450 gram. Pomachało do mnie łapką i ziewnęło smile
        Płci zdradzić nie chciało i podobnie jak w twoim przypadku skrzyżowało nóżki.
        Następne usg za miesiąc więc może wtedy coś się dowiem
        Asia
        • klemensik2 Re: marzec2004 19.11.03, 14:46
          Choc jestem " Kwietniówką " proszę o radę bardziej doświadczone koleżanki.
          Jestem w 21 tygodniu i nie czuję jeszcze ruchów dzidzi. Czy któraś z Was też
          musiała czekać tak długo???
      • mstrus1 Re: marzec2004 19.11.03, 14:59
        Mam pytanie ile razy miałyście robione już USG?
        Ja 3.
        W 7; 11; 20 tyg.
        Ale bardzo chciałabym niedługo znowu zobaczyć nasze maleństwo - nie wiem tylko
        czy mój lekarz da mi skierowanie na kolejne USG.

        Ja z badania robionego w 20tyg. też w 100% nie byłam zadowolona bo miałam
        nadzieję że będzie robione wolniej i dokładniej będe mogla wszystko zobaczyć -
        Jedynie mój mąż moze być zadowolony bo on widział wszystko 2x.
        Najpierw bowiem Pani dr stwierdziła że sama wszystko zobaczy a później mi
        pokarze - a móju ślubny stał za jej plecami.

        Czy może znacie lekarza który w W-wie robi badanie USG w taki sposób żeby
        pacjentka była w 100% zadowolona?
        Maria i "maleństwo"
        • agatka7777 Re: marzec2004 19.11.03, 15:23
          Ja mam robione USG przy każdej wizycie, na szczęście mój lekarz ma USG w
          gabinecie i nie muszę dodatkowo gdzieś biegać, a dodatkowo USG jest w cenie
          wizyty. Oczywiście robi to na moją prośbę, tylko wtedy mogę spokojnie przeżyć 4
          tygodnie do kolejnej wizyty, dobrze mnie rozumie i robi to o co go proszę smile
          Aga i Ola 14.03.04
          • krzysia4 Re: marzec2004 19.11.03, 16:54
            czesc dziewczyny,

            jesli chodzi o badania, to tez sie martwilam, ze moja gin mnie nie bada przy
            kazdej wizycie.
            A potem stiwerdzilam ze ona mnie nie bada bo ja jej zawsze mowilam ze dobrze
            sie czuje, nic mnie nie boli i wyniki tez mam dobre. Ostatnio pod koniec wizyty
            powiedzialam jej, ze dwa razy bolal mnie brzuch, to od razu kazala mi siadac na
            fotel (okazalo sie, ze wszystko jest OK).
            wiec moze w Twoim przypadku jest tak samo jesli czujesz sie dobrze i wyniki sa
            dobre to nie ma powodu do badan ginekologicznych.

            nasze malenstwa to beda glownie rybki, czy macie jakies doswiadczenia z tym
            znakiem a szczgolnie babeczkami z pod tego znaku. Ja znam kilka ryb ale mam
            nadzieje ze nie jest to proba reprezentatywna.

            zdrowka zycze :o)
      • karolaola Re: marzec2004 19.11.03, 17:55
        Droga Oposs,wydaje mi sie ze slusznie sie niepokoisz po wizycie u swego gin.W
        koncu nawet w karcie ciazy jest rubryczka na tetno plodu ,twoje cisnienie
        (mierzenie cisnienia w czasie ciazy jest bardzo istotne ze wzgledu na wykrycie
        stanu przedrzucawkowego i nie tylko).Jesli nie pamietasz o wszystkim w czasie
        wizyty to zapisz to sobie wczesniej zebys w razie czego miala sciage.Ja
        zapisuje wszystkie swoje watpliwosci i potem je konsultuje z lekarka.
        A tak swoja droga to straszne zebysmy my same mialy sie dopominac o niezbedne
        badania,w koncu od czego sa lekarze.Jak mozesz to zmien swego gin,chociaz wiem
        ze to moze byc trudna decyzja,ale ty i malenstwo jestescie w koncu najwazniejsi.
        Walcz uparcie o swoje prawa. Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzidziusie.
        Karola
    • ainer1 Re: marzec2004 19.11.03, 20:15
      ja mam termin na 15 albo 17 wg wlk dzidzi a chcialabym miec baranka, ot co! jak
      mamusia (1.04) - no ale moze nie przeciagne, kto wie?
      no to jakie sa chlopaki ryby?
      Tylko ZACZNIJCIE chociaz od zalet :>>>
      Renik
      • yasmin24 Re: marzec2004 19.11.03, 22:24
        Rybki chlopcy (znam takich paru) to wrazliwe istotki, dosc kochliwe i
        uczuciowe, ale zamkniete w sobie, nie latwo sie otwieraja przed innymi. Rybki
        sa fajne smile))
        A co do cery to mi pani doktor poradzila masc Brevoxyl, 2 razy w tygodniu na
        noc i teraz buzie mam znowu sliczna i gladziutka.
        Niestety od kilku nocy lapia mnie skurcze lydek, lekarka zalecila lykanie
        magnezu i picie soku pomidorowego - jakos nie moge sie przekonac, ale mam
        nadzieje, ze to pomoze.
        Dziewczyny! Nie bola Was plecy? Mnie wciaz boli prawa łopatka, nic nie pomaga,
        ale to pewnie od stania przez caly dzien w pracy.
        Y.
        • agatka7777 Re: marzec2004 20.11.03, 09:03
          Wczoraj trochę pogrzebałam w naszej korespondencji na forum i policzyłam
          dziewczynki i chłopców, jest 5 do 2 dla dziewczynek. Oczywiście nie wszystkie
          mamy jeszcze znają płeć, ciekawe jak ukształtuje się pod koniec ta
          statystyka ?! Odnośnie bólu pleców u mnie pojawia się tylko jak za dużo chodzę,
          ale ustępuje gdy wygodnie się ułożę i poleżę trochę. Dziewczyny jak tam wasza
          skóra na pośladkach? U mnie nie za ciekawie, zastanawiam się czy robić peeling,
          czy raczej sobie tym pogorszę i tak już nie najlepszy stan sad
          Aga i Ola
        • mstrus1 Re: marzec2004 20.11.03, 09:32
          Witam,
          Jak tylko odczułam pierwsze skurce nóg od razu chwyciłam za magnez - już 2
          opakowania zjadłam. Ok. 2 tyg temu miałam skurcze nóg noc w noc. Ależ to jest
          ból. Zaczęłam dodatkowo jeść codziennie garść pestek z dyni. Nie wiem czy to
          sugestia ale od tej pory (odpukać) nie mam skurczów.
          Plecy - jak za dużo siedzę (praca siedząca) to póżniej mocno to wieczorem
          odczuwam. Pozatym coś ostatnio nasila się ból jak cos gotuję lub zmywam
          naczynia.
          Maria i "maleństwo"
    • kj74 Re: marzec2004 20.11.03, 11:22
      Agatka777 - witam w gronie mam córeczek. Gratulacje!!! smile

      Mstrus1 - usg miałam robione 3 razy (5,7,17 tydz.) przez mojego gina a 1 raz
      sama byłam u gina, który ma super sprzęt.

      Jeśli chodzi o wymiary dzidziusia to mi też nie podano jego długości, bo jest
      za duży, ale wagę, obwód brzuszka i główki, długość kości udowej, rączki a
      nawet stopki tak.
      Jeśli lekarz robi Wam usg przy każdej wizycie to nie musi osobno badać tętna
      płodu, bo wszystko widać. Ale nie wpisują Wam lekarze wielkości macicy (mierzy
      się miarą) do karty ciąży? Czyżby mój gin był aż tak skrupulatny? smile

      Mój teść i jego drugi syn, czyli mój szwagier są rybami. Bardzo fajni ludzie,
      chociaż zupełnie inni. Mam jeszcze ciotkę "rybkę", ale nie chciałabym, żeby
      moja córcia miała tak charakter smile


      Plecy czasem mnie bolą, ale w dole. Szczególnie jak siedzę w niewygodnej
      pozycji. Skurcze mi nie dokuczają (raz miałam w nocy), ale może dlatego, że
      łykam 3*dziennie Magnezin.

      Poza tym to źle dziś spałam, ale zaraz idę na dłuuuuuuugi spacer (może zaliczę
      jakieś sklepy dla niemowlaków) i na pewno poczuję się lepiej.

      Buziaczki
      Kasia i 25 t. mała
      • agatka7777 Pytanie do kj74 20.11.03, 12:28
        Kasiu, napisz proszę w jakiej dawce zażywasz Magnezin, bo ja też muszę zacząć
        go brać 3 x dziennie, a w aptece mają 2 dawki tabletek 200mg i 500mg.
        Aga
        • kj74 do agatki777 20.11.03, 18:51
          Biorę cały czas 200mg
          Buźka
        • tulcia Re: Pytanie do kj74 22.11.03, 17:58
          ja biore 3 razy dziennie magnez w dawce 150 mg (wczesniej byly 4 ale doktorek
          kazal zmniejszyc)
    • magdawe Re: marzec2004 20.11.03, 12:13
      Cześć Dziewczyny,
      nie dołączę się do Waszej listy dolegliwości - żadnych bóli kręgosłupa, skurczu
      łydek, kłopotów z cerą.... - ale mam szczęście, co? Pewnie mnie jeszcze
      dopadnie wink Ale w związku z tym, że się tak świetnie czuję, trochę mnie nosi. I
      tu mam do Was pytanie, czy któraś z Was pływa, ćwiczy, uprawia aqua aerobic,
      jogę lub coś innego (poza szkołą rodzenia oczywiście). A może wiecie, gdzie w
      Warszawie można taką aktywność uskuteczniać?
      Ja wiem, że basen, to każdy czysty, ale nie wiem gdzie aqua aerobic dla
      brzuszków. Gimnastyka wiem, że jest w Gymnasionie na Puławskiej, ale nie
      odpowiadają mi godziny, więc może dowiem się od Was czegoś więcej.
      Pozdrówki dla Was i Waszych Brzuszków,
      Magda i 22 tyg "Mała" - bez imienia sad
      • ivonam Re: marzec2004 20.11.03, 17:35
        cześć,
        moja koleżanka brałą udział w ćwiczeniach dla ciężarnych na ochocie, chyba ul.
        rokosowska. tam jest nowootwarty basen (od ok. 2 lat, może krócej) i była
        bardzo zadowolona. więcej szczegółów z jej opowieści nie pamiętam. wejdż sobie
        na stronę
        www.pesk.org.pl/baseny.php tak jest ranking warszawskich basenów i
        strony internetowe, na których na pewno znajdziesz pełne informacje.

        gratuluję dobrego samopoczucia, ja też nic z typowych objawów ciążowych jeszcze
        nie doświadczyłam i również czuję się rewelacyjnie - 24 tydz.
        • gochagocha Jestem tu nowa !! 21.11.03, 09:47
          Witam wszystkie marcowki !
          Zagladalam tu wczesniej ale dopiero dzis "wskakuje".
          Moj termin to 12 marca 2004r.
          Plec? Otoz wyglada to tak:
          jeden lekarz - prawdopodobnie dziewczynka,
          drugi lekarz - najprawdopodobniej dziewczynka,
          drugi lekarz w drugim badaniu - dziewczynka.
          Ten "drugi lekarz" to dr Kudła. Dzis ide na dopplera i tez zapytam o plec.
          No i mam jeszcze zmartwienie. Pan dr Kudła podczas badania USG w 23 tygodniu
          wykryl u mnie nieprawidlowa pepowine - zamiast trzech naczyn moja ma tylko dwa.
          Troche juz ochlonelam po tej wiadomosci i bardzo sie staram funkcjonowac
          normalnie choc to bardzo trudne - wierzcie mi. Szlam do dr Kudły po
          informacje, ze dzidzia zdrowa i taka informacje dostalam ale gdy zaczal na
          koniec ogladac pepowine ... - szok.
          No ale staram sie myslec pozytywnie i nie dopuszczac do siebie zlych mysli i
          czarnych wizji.
          Jeszcze raz pozdrawiam
          • glupiakazia Re: Jestem tu nowa !! 21.11.03, 11:21
            Gosiu, trzymaj się! Wiem, że się denerwujesz, ale staraj się mysleć, że skoro
            dzidziuś wygląda ok, to może ta pępowina mu nie zaszkodziła. Koniecznie daj
            znać po dopplerze! Pzdr! (u mnie chyba też dziewczynkasmile), termin pomiędzy 11-
            16.03.04
            • ainer1 Re: Jestem tu nowa !! 21.11.03, 12:29
              Gosia!

              Trzymaj sie! Bedzie dobrze!

              Renik
              Gosia, my to juz 23 tydzien? jak ten czas leci)
    • kj74 do gochagocha 21.11.03, 13:08
      No właśnie widziałam Cię na innych wątkach/forach, nawet coś chyba pisałam na
      tych co Ty. Miałam się zapytać dlaczego jeszcze do nas nie trafiłaś, ale nie
      chciałam byc natrętna smile))
      Gosiu z tego co gdzieś wyczytałam to chyba nie zagraża ta Twoja pępowinka ani
      dzidziusiowi ani Tobie, więc nie zamartwiaj się. Wszystko będzie dobrze!!! Już
      tyle na forum pisano o różnych zagrożeniach a potem wszystko dobrze się
      kończyło.
      A czy zauważyłaś, że u dr Kudły są same dziewczynki? Ja naliczyłam się ich już
      6 chyba (wśród marcówek jesteś czwarta od Kudły z dziewuszką).
      Buziaczki
      Kasia i 25T mała wiercipięta
      • gochagocha Juz po dopplerze ... 21.11.03, 21:02
        Dziekuje Wam za mile slowa powitania i otuchy. Tez jestem pelna nadziei bo co
        mi pozostalo?
        Na dzisiejszym dopplerze lekarz potwierdzil, ze z dzidzia wszystko ok. Na
        temat pepowiny powiedzial, ze sama w sobie niczemu nie przeszkadza, natomiast
        zdarza sie, ze wspolistnieje z wadami chromosomalnymi. Powiedzial to chyba
        niewiele myslac co mowi, dopiero po mojej minie i lzach w oczach zorientowal
        sie, ze popelnil duzy blad wypowiadajac nieostroznie to jedno zdanie - o
        mozliwym zespole Downa.
        Potem probowal naprawic swoj blad ale pograzal sie jeszcze bardziej - stanelo
        na tym, ze prawdopodobienstwo urodzenia przeze mnie dziecka z Downem jest
        takie samo jak u kazdej dziewczyny z normalna pepowina, czym NIECO mnie
        uspokoil.
        Uspokaja mnie pod tym wzgledem rowniez wynik badania USG w 13tym tygodniu
        (fald 1,7mm), prawidlowy test potrojny i prawidlowy obraz dzidzi w 21, 23 i 24
        tygodniu, potwierdzony przez dwoch lekarzy (dr Kudla z Katowic i dr Grettka z
        Bytomia). Nie mniej jednak dowiedzialam sie dzis od tego lekarza, ze ani USG
        ani test potrojny nie wykluczaja zespolu Downa w 100 %. Tylko amniopunkcja.
        No ale to juz za daleko siegam.

        Pozostawiajac ten temat, tez zauwazylam, ze u Kudły same dziewczynki ...
        Troche to dziwne ... Moze ma popsuty aparat, hihihi
        A jakie macie plany co do imion dla swoich coreczek?
        • kj74 Re: Juz po dopplerze ... 22.11.03, 11:20
          Jeśli chodzi o imiona to nawet na emamie założyłam wątek "jak nazywają się
          wasze córeczki", w nadziei, że może coś mi się spodoba. Jest parę imion
          ładnych, ale mój okropny mąż wszystkie krytykuje. Ja miałam wybierać imię dla
          dziewczynki a on dla chłopca. Ponieważ mój mąż był pewny, że będzie chłopiec,
          więc miał być Adrianek a tu dziewczynka........ smile
          Buźka
    • baszaj Re: marzec2004 21.11.03, 21:10
      Idąc za przykładem Gosi, podłączam sie do Was! Jestem w 24 tyg., dzidzius płci
      niepewnej (lekarz powiedział na osatnim usg,że na 60% dziewczynka, czyli tyle
      co pół na pół...)i raczej zdrowiutki. Termin mam na 08.03. smile))
      • kj74 do baszaj 22.11.03, 11:22
        Witaj wśród marcowych mam!!!! smile
        Ale czemu 24T? Ty kochana jesteś w 25!!!
        Ja mam termin na 11, więc całkiem bliziutkie te nasze terminy.
        Buźka
        Kasia
        • baszaj Re: do baszaj 22.11.03, 17:29
          Cześć! Co do tego tygodnia, to też tak najpierw liczyłam, że wychodziłoby,że
          jestem w 25 tyg., ale dwóch lekarzy mnie oświeciło (a do tego wydruki po usg),
          że sie liczy zakończone tygodnie ciąży. Czyli dziś dokładnie jestem w 24 tyg.
          i 6 dniu, a od jutra będzie 25 tydzień. No chyba,że coś
          namieszałam....Pozdrawiam! Basia
          • kj74 Re: do baszaj 23.11.03, 10:40
            Moim zdaniem (i nie tylko, bo wszystkie dziewczyny na forum tak liczą) jesteś w
            25T. 24T jest już skończony, trwa 25. Wiem, że na usg tak się liczy. Mój lekarz
            wytłumaczył mi kiedyś, że pierwszy tydzień zaczął się z dniem ost. mies. Tak,
            więc jesteś w trakcie 25T.
            Buziaczki
            kj
            • ainer1 Re: do baszaj 23.11.03, 14:10
              wg mojego lekarza jestem w ukonczonym 24 T

              A mam pytanie co do ksztaltow brzuc\szka - wg mojej tesciowej moj bedzie
              "wysoko", a wyglada to teraz tak, jakbym miala arbuza pod bluzka, tzn z tylu nie
              widac ze jestem w ciazy, tylko z boku, ale za to konkretnie w przod :>
              jak to wyglada u Was?

              Renik
              • gochagocha tygodnie ciazy 23.11.03, 18:38
                Wiec tak:
                wedlug OM jestem dzis (w niedziele 23 listopada) w 24 tygodniu (ukonczonym) i
                4 dniu ciazy -zatem de facto trwa juz 25 tydzien.
                Natomiast wedlug wskazan USG dopiero dzis zaczyna mi sie 25 tydzien (24
                tydzien i 1 dzien). I jestem sklonna bardziej wierzyc wskazaniom USG bo nie
                potrafilismy dojsc z lekarzem, kiedy mialam dni plodne (wedlug pomiaru
                temperatury takich w czerwcu wogole nie mialam, hihi)i kiedy zaszlam w ciaze.
                Poniewaz nie staralam sie o ciaze to nie zapamietalam rowniez, kiedy
                wspolzylismy z moim Mezczyzna w tym czasie. I w ten sposob tez sobie nie
                pomoge w obliczeniach.
                Wedlug OM nie ma tez za bardzo co liczyc bo u mnie trudno stwierdzic, kiedy
                sie ona wlasciwie zaczela - czy normalne krwawienie bylo jej poczatkiem czy
                tez wystepujace dwa, trzy dni wczesniej brazowe uplawy.
                Co do brzucha to jest on u mnie jakby "wyposrodkowany" ani nie wysoko ani nie
                nisko. A ze jestem w ciazy widac z kazdej strony bo mam juz do przodu 13,5 kg
                (!). Z czego 10 kg to kilogramy zrzucone tuz przed zajsciem w ciaze. Moze to
                byl efekt jojo?
                Niemniej jednak moge oglosic konkurs - czy ktos przytyl wiecej do tego
                momentu? I chyba juz wiem, ze zwyciestwo mam w kieszeni.
                W pierwszej ciazy dobilam do 85 kg, mialam na plusie 21 kg. Teraz startowalam
                od 58 kg ale cos mi sie zdaje, ze nie przeszkodzi mi to osiagnac masy z
                poprzedniej ciazy.
                Caluje wszystkie marcowe mamusie.
                • magdawe Re: tygodnie ciazy 23.11.03, 19:13
                  Uśmiałam się Gosiu z tych Twoich przewidywań co do wagi. Ja też w pierwszej
                  ciąży przytyłam 25 kg !!!!, ale teraz już chciałabym tego uniknąć. Choć tak
                  naprwdę, chyba przyznasz mi rację, że skoro raz się zrzuciło taki "balaścik",
                  to i drugi raz się uda smile)) Mam nadzieję. Ale tym będę się martwić później.
                  Teraz myślę tylko o tym, żeby Mała była zdrowa i żeby Jej dobrze było w tym
                  prywatnym baseniku - ciągle jeszcze ma tam chyba w miarę swobodnie, może skakać
                  na główkę i odbijać się nóżkami od brzegu do brzegu....., a my z Jej tatusiem
                  mamy radochę, jak obserwujemy jak się "basenik-brzuszek" uwypukla czasami i
                  widać gdzie się Dzidzia "odbiła" smile)) Przyznacie mi, z pewnością, rację, że to
                  jedno z najprzyjemniejszych odczuć.
                  Co do imienia, to dalej się nie możemy zdecydować i wciąż urządzamy nową burzę
                  mózgów, która kończy się na ogół totalną głupawką i wymyślaniem imion
                  typu: "świetlisty promyk" lub "poranna rosa" smile))) No i co zrobić? wink)))
                  Wczoraj wybrałam się na male zakupki i wybrałam słodkie, błękitne body na 62
                  cm. Jakie rozmiary kupujecie tych maleńkich ciuszków?
                  Pozdrawiam cieplutko,
                  Magda
                  • tatanatana Re: tygodnie ciazy 26.11.03, 13:43
                    magdawe napisała:

                    A może zorganizujemy zawody-rodzinne,np jutro
                    Pozdrawiamy
                    Ewik i ska

                    > Uśmiałam się Gosiu z tych Twoich przewidywań co do wagi. Ja też w pierwszej
                    > ciąży przytyłam 25 kg !!!!, ale teraz już chciałabym tego uniknąć. Choć tak
                    > naprwdę, chyba przyznasz mi rację, że skoro raz się zrzuciło taki "balaścik",
                    > to i drugi raz się uda smile)) Mam nadzieję. Ale tym będę się martwić później.
                    > Teraz myślę tylko o tym, żeby Mała była zdrowa i żeby Jej dobrze było w tym
                    > prywatnym baseniku - ciągle jeszcze ma tam chyba w miarę swobodnie, może
                    skakać
                    >
                    > na główkę i odbijać się nóżkami od brzegu do brzegu....., a my z Jej tatusiem
                    > mamy radochę, jak obserwujemy jak się "basenik-brzuszek" uwypukla czasami i
                    > widać gdzie się Dzidzia "odbiła" smile)) Przyznacie mi, z pewnością, rację, że
                    to
                    > jedno z najprzyjemniejszych odczuć.
                    > Co do imienia, to dalej się nie możemy zdecydować i wciąż urządzamy nową
                    burzę
                    > mózgów, która kończy się na ogół totalną głupawką i wymyślaniem imion
                    > typu: "świetlisty promyk" lub "poranna rosa" smile))) No i co zrobić? wink)))
                    > Wczoraj wybrałam się na male zakupki i wybrałam słodkie, błękitne body na
                    62
                    > cm. Jakie rozmiary kupujecie tych maleńkich ciuszków?
                    > Pozdrawiam cieplutko,
                    > Magda
                    • magdawe Re: DO TATANATANA :))) 01.12.03, 10:21
                      Hih, przeoczyłam tą propozycję zawodów rodzinnych smile) Musimy jednak zastanowić
                      się nad zmianą kategorii, bo nasza Kruszynka z Waszym Reprezentantem Wagi
                      Cięższej smile)) , na tym etapie rozwoju chyba nie ma szans smile) Możemy za to
                      powalczyć w kategorii ilości pochłanianych słodyczy smile)))
                      Idę na wątek o snach, pa.
    • baszaj Re: marzec2004 23.11.03, 19:59
      Cześć! Byłam dzis na Matrix 3 w kinie i to był poważny błąd....Tylko
      dzidziusia wystraszyłam, bo sie huków nasłuchało maleństwo... i kopało jak
      szalone...Czas przerzucic sie na łagodne bajeczki dla dzieci, tym bardziej, że
      Matrix sie robi coraz bardziej beznadziejny (wprost proporcjonalnie do
      wyrzuconej na niego kasy). Pozdrawiam! Basia
      • kj74 Re: marzec2004 23.11.03, 22:21
        W jakimś innym wątku też jakaś mama pisała, że była na Matrixie i dziecko
        szalało. To chyba nie jest film dla brzuszków wink

        Co do tygodni to owszem jest zakręcone, więc chyba nie ma sensu zajmować tym
        sobie głowy.

        Jeśli chodzi o ubranka to na 56 mam bardzo malutko( 3 pary śpioszków, 3
        koszulki, komplecik polarkowy, spodenki, pajacyk - część z odzysku ) i nie
        wiem czy coś jeszcze dokupię, więcej mam na 62. Jak dzidziuś okaże się malutki
        to zawsze można pójść do sklepu a jak będzie dłuższy to już nic się nie da z
        za małymi rzeczami zrobić.

        Mój brzuszek jest wypośrodkowany i z tyłu nic nie widać. Kształt brzucha mnie
        nie martwi, ale boję się rozstępów. Mojej mamie niestety się zrobiły. Mam
        nadzieję, że to nie jest dziedziczne, tym bardziej, że masuję zagrożone partie
        jeżykiem i nacieram kremami 2*dziennie. Okaże się........

        Buziaczki
        Kasia i mały wiercioszek
        • ainer1 Re: marzec2004 23.11.03, 23:27
          jutro zas wizyta u gina - wie cpewnie okresli ktory to tydzien mojej ciazy:>
          zrobilam nawet liste o co sie upomniec, np: jak moja szyjka? czy piersi ok? itp
          i sie ciesze ze albo jutro zas zobacze malucha albo chociaz serce poslucham!
          ale frajda, prawda?

          Renia + Igorek, ktory wczesniej mial byc Hubertem a jeszcze wczesniej Olga ale
          moze jednak bedzie Piotrusiem (lo jezuuuuuu)
      • joan78 Re: marzec2004 24.11.03, 09:45
        Ja też wybrałam się nie dawno na Matrixa i mam podobne wrażenia do ciebie.
        Maleństwo kopało jak szalone- prawie cały film. Za wielki hałas. A cały
        następny dzień siedziało cichutko- aż zaczynałam się już martwićź.

        Inna sprawa że tak beznadziejnego filmy jak 3 część Matrixa dawno juz nie
        widziałam. Szkoda- bo pierwsza część była super...
        Pozdrawiam
        Asia
        • mima3 szpital 24.11.03, 10:52
          Czy jestescie juz zdecydowane na szpital w ktorym bedziecie rodzic??interesuja
          mnie decyzje dziewczyn z Warszawy.
          pozdrawiam
          agnieszka
          • rrenata Re: szpital 24.11.03, 12:38
            Cześć dziewczyny! Pisałam na forum marcówek tylko raz, ale wpadam często. I
            chcę się podzielić wrażeniami z zajęć jogi u Bielewicza w W-wie. Chodzę na kurs
            dla początkujących informując o moim stanie-więc dobierają mi właściwe pozycje
            i efekt jest super-kompletnie mi przeszły bóle w dole pleców(najgorsze pod
            koniec dnia). Co do kina-byliśmy w sobotę na "Kill Bill" - i moja spokojna
            zazwyczaj dziewczynka dała znać kopaniem, co o tym myśli sad I też dołaczam do
            pytania o szpital i szkołę rodzenia-czytałam dużo dobrego o Inflanckiej. Macie
            może jakąś opinię? Pozdrawiam wszystkie marcóweczki.
            Renata (z chyba Heleną-2.03.2004)
            • ainer1 Re: szpital 24.11.03, 17:07
              czesc Renata!

              ja wlasnie tez mysle o jodze (24 tydzien) i tez rozwazalam szkole Bielewicza.
              Gdzie chodziszs w centrum?
              Prosze napisz wiecej kiedy, ile to trwa, kosztuje i jak wygladaja zajecia dla
              brzuszkow? A moze masz tel?

              tez Renia, ktora zaczyna niezle bolec kregoslup wlasnie na dole sad
    • kj74 Glukoza 24.11.03, 13:42
      Jaką miałyście glukozę? Ja ma 8,48 i nie wiem czy to ok?
      • kabr4 Bezsenność 24.11.03, 13:51
        Jak sypiacie, bo ja okropnie, nie kąłdę się przed 23.00 bo to bezsensu
        (wcześniej zasypiałam 21-22.00) najpierw kręce się po całym łóżu (dobrze że mam
        duże) i jka w końcu zasnę to budzę się około 3.00 lub 4.00 i do rana nie mogę
        usnąć, bo mi się wydaje że jestem wyspana. Dopiero keidy nadchodzi czas by
        wstać do pracy zaczyna mi się chcieć spać na poważnie i tak wkółko sad
        Kasia
        • ainer1 anemia nie anemia? 24.11.03, 17:09
          Ja odebralam dzis swoje wyniki (24 tydzien)
          RBC (nadal tendencja znizkowa) 3,51
          HGB (tu skok o 0,5 w gore) 11,5
          HCT (nadal w dół) 31,9
          Lekarz nie kazał sie zamartwiac tylko nast miesiąc nadal brac na czczo
          tardyferon na godzine przed śniadaniem.
          pozdrawiam,
          Renia

          PS: MAM TEZ ZROBIC BADANIE GLUKOZY gct (50G) CUKIER PO 1 GODZ - czy moze ktos
          robil podobne badanie? Nie wiem na czym ono polega?
          • joan78 Re: anemia nie anemia? 24.11.03, 19:55
            A propos badania glukozy. Miałam robioną jakiś czas temu taką próbę tyle że
            obciążenie glukozą 75 g. Wygląda to tak, że miałam być na czczo z własnoręcznie
            zakupioną glukozą w proszku. Pobrano mi krew, a następnie wypiłam rozpuszczone
            w kubku wody słodkie paskudztwo. Potem musiałam czekać godzinę ( z przykazaniem
            by w tym czasie raczej nie ruszać się za wiele bo wtedy badanie może być
            zafałszowane) i ponownie pobrano mi krew. I to tyle...

            A mam też do was dziewczyny pytanie. Wystraszyłam się dziś trochę bo mój brzuch
            stwardniał na kilka sekund kilka razy.Podobnie dwa dni temu. I zastanawiam się
            czy to coś złego. Niby zaraz minęło i żadnych bóli nie mama ale kto wie... Może
            warto to skonsultować z lekarzem. A wizytę mam dopiero za 3 tygodnie. Jak
            myślicie?

            Pozdrawiam

            Asia
            • mstrus1 Re: anemia nie anemia? 25.11.03, 08:11
              Na badanie glukozy idę jutro także po badaniu coś więcej napiszę.
              Wiem że, mam być naczczo i że będę musiała wypić glukozę (ale nie muszę jej
              kupować) i po godzinie drugi raz mi pobiorą krew.

              Asiu
              Apropo brzuszka to jeśli masz telefon do swojego ginekologa to proponuję żebyś
              zadzwoniła. Mamy prawo nie wiedzieć o co chodzi i dzwonić do nich. A to bardzo
              ważne żeby ktoś kto ma o tym lepsze pojęcie niż my wypowiedział się na ten
              temat i tym samym nas uspokoił.
              Daj znac co powiedział lekarz.

              Pa Pa
              Maria i "maleństwo"
              • ainer1 glukoza i joga 25.11.03, 08:36
                dzieki dziewczyny - bede czekac na relacje z badania :>

                Renata!
                Prosze opowiedz o tej jodze!

                pozdrawiam,
                Renik
                • magdawe Re: glukoza i joga 25.11.03, 10:24
                  Dołączam się do pytania o jogę (może adres internetowy?).

                  Co do szpitala - też poważnie zastanawiam się nad Inflandzką i szkołą rodzenia
                  w tym szpitalu. Dużo dobrego napisali o nim w "Rodzić po ludzku" -
                  www.rodzicpoludzku.pl/szpitale/mazowieck/maz_warszawa.htm
                  Po św. Zofii, otrzymał najlepsze noty.
                  Przekonuje mnie też fakt, iż jedna ze szkół rodzenia znajduje się na terenie
                  szpitala, co pozwala oswoić się z samym budynkiem, dojazdem i personelem.

                  Oficjalna strona szpitala: www.szpital-inflancka.com.pl

                  Na Forum już są wątki na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                  f=588&w=8937976

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=9059736
                  Jeśli macie jeszcze jakieś informacje, to dajcie znać. A może znacie jakiegoś
                  lekarza z Inflanckiej (najchętniej taki, który też przyjmuje w Medicoverze).

                  Pozdrawiam,
                  Magda
                  • olinerkha Re: glukoza 25.11.03, 11:17
                    Witajcie,
                    My w kwestii glukozy... Miałam takie badanie na początku ciąży. U mnie
                    ywglądało to tak: krew pobrano na czczo, potem dostałam 75g glukozy z wodą
                    (roztwór mega nasycony, o konzystencji prawie kiślu), potem pobieranie krwi po
                    godzinie i potem drugi raz po kolejnej godzinie. Cukier miałam ok, ale teraz
                    dostałam znowu skierowanie (standardowo robi się takie badanie w tym czasie).
                    Naszczęście tym razem czeka mnie tylko 50tka tego rarytasu i pobieranie krwi
                    tylko raz po godzinie. Moja gin poradziła, że mogę sobie wziąć połówkę cytryny
                    i wkropić do roztworu (to nie zmienia zawartości glukozy), bo najgorszy w tym
                    całym badaniu jest ten specyfik. Po prostu rwało mnie na wymioty - może też
                    dlatego, ze to był początek ciąży i generalnie mnie muliło - mam taką nadzieję.
                    pozdrawiamy wszystkie mamy i dzieciaczki (uściski dla wszystkich Kaś)
                    Ola i Emilka/Jeremi (?)
      • agatka7777 Re: Glukoza 26.11.03, 15:32
        Ja przed spożyciem glukozy miałam 75 natomiast po spożyciu 50g - 164, to
        oczywiście ponad normę, więc po tygodniu powtarzałam tym razem przy obciążeniu
        75g miałam 118 czyli w normie.
        Pozdrawiam Aga
    • kabr4 Kasie które mają dzisiaj imieniny!!!!! 25.11.03, 10:04
      Życze Ci...
      Gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi.
      Nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela.
      Zielonych świateł na Twojej drodze do pracy, albo sklepu. Życzę Ci dnia małych
      spraw, które Cię ucieszą...
      Najszybszej kolejki w sklepie.
      Ulubionej piosenki w radio.
      Twoich kluczy dokładnie tam gdzie ich szukasz.
      Życzę Ci dnia pełnego szczęścia w perfekcyjnych dawkach,
      które dadzą Ci radosne poczucie, ze życie a się do Ciebie, obejmuje Cię i
      przygarnia ponieważ jesteś kimś
      specjalnym.
      Życzę Ci dnia Pokoju, Szczęśliwości i Radości.

      Do tych życzeń dołanczam jeszcze życzenie, aby nasze dzieciątk aurodziły się
      zdrowe, porody trwały kilka minut i nic nie bolały smile
      Kasia ( równiez dzisiejsza solenizantka)
      • mstrus1 Re: Kasie które mają dzisiaj imieniny!!!!! 25.11.03, 10:25
        Kochane Kasieński
        W dniu Waszego święta życzę Wam i waszym dzidziom w brzuszkach zdrowia, zdrowia
        i radości z życia. Żeby Wasze porody były nie zapomnianą chwilą - w dobrym tego
        słowa znaczeniu - bez bólu a łzy to dopuszczalne jedynie z radości.
        Życzę Wam żeby wszystko to o czym marzycie się spełniło.

        Pozdrawiam
        Maria i "maleństwo"
    • maja03 Re: marzec2004 25.11.03, 13:13
      Witam,
      jestem tu nowa. Całkiem niedwno odkryłam to forum, a ponieważ mam termin na 6
      marca - to postanowiłam się przyłączyć. To na prawdę fantastyczne móc pogadać
      z osobami o podobnych problemach!!
      Jestem z Wrocławia i przymierzam się do porodu w szpitalu na ul. Dyrekcyjnej.
      Poza tym dziś idę na kolejną wizytę i może w końcu będziemy znać płeć
      dzidzusia - ostatnio odwócił(a) się pupą i nic nie było widać!!
      Czy któraś z was nie ma moze jakiegoś sprawdzonego sposobu na niemiłosierne
      zaparcia i okrutną zgagę??
      Pozdrawiam i czekam na ratunek.
      Maja
      • krzysia4 Re: marzec2004 25.11.03, 13:51
        Zdrowka i pieknych dzieci zycze wszystkim Kasiom z okazji ich swieta.

        dzieczyny,
        mam do Was pytanie - podobno jestesmy w najlepszeym okresie ciazy (najmniej
        uciazliwym) a ja wlasnie odwrotnie. Najwiekszy problem mama z tym, ze bardzo
        czesto chodze do lazienki. W nocy wstaje 3 razy.
        Cos czytalam ze to nie jest dobrze w 24 tyg- ale nie pamietam gdzie? Czy macie
        podobny problem ( w pierwszych trzech miesiacach nie mialam z tym problemu)

        Poza tym mam okropne sny - dzisiaj np snilo mi sie ze gin mi poradzil zeby
        rodzila skaczac z bungee (nie wiem czy tak to sie pisze)
        Staram sie myslec pozytywnie ...

        pozdrawiam
        Krzysia i 24tyg corcia
    • ola2004 Re: marzec2004 25.11.03, 15:38
      Hej, mam nadziej,że mnie jeszcze pamiętacie, bo daaawno nie pisałam - termin na
      13 marca, tydzień temu byłam na usg, i z dzidzą wszystko pięknie, ale niestety
      płci swej ujawnić nie chciała, zatem nie wiem na którą stronę przeważy naszą
      forumowo-marcową rozgrywkę chłopcy kontra dziewczynysmile Brzuszek rośnie
      ślicznie, niestety, pojaiwło się trochę rozstępów, natomiast rozmiar stanika
      bez zmian i w ogóle ciążę widać tylko po brzuszku, z czego jestem nawet
      zadowolona. Dzidzia często się rusza, szczególnie po kolacji, wczoraj nawet
      Tata był zaskoczony kopniaczkiem. Czy są mamy chcące rodzić na Raciborskiej w
      Katowicach, lub zamierzające tam chodzić do szkoły rodz.? Słyszałąm że to
      najlepszy obecnie szpital w K-cach, ale czekam na Wasze opinie. Pozdrawiam!
      ola i 24 tygodnie szczęścia
      • mstrus1 Re: marzec2004 25.11.03, 16:54
        Ja też mam koszmary. Staram się myśle, że będzie inaczej jest to trudne ale cóż
        innego pozostaje.
        Do łazienki biegam bardzo często ale w ciągu dnia.
        Za to w nocy coraz częściej nie mogę spać. Budzę sie o 4 rano i koniec spania.
        Najchętaniej spałabym ok 12- 14 ale wtedy muszę zasuwać w pracy.
        A jak przyjdę do domu ok. 18 to już mi się nie chce spać i tak ostatnio
        codziennie.
        Pozatym coś ostatnio szybciej się męczę.

        Ja również nie wiem kto tak u mnie w brzuszku przebywa. Najważniejsze żeby było
        zdrowe.

        Pozdrawiam
        Maria i "23 tyg. maleństwo"
      • baszaj Re: marzec2004 25.11.03, 20:32
        Cześć! też sie zastanawiam nad Raciborską (dzwonilam tam w sprawie szkoły
        rodzenia- zajęcia mają byc w styczniu i nie wiadomo czy nie będą płatne,
        poproszono mnie o telefon na początku grudnia),ewentualnie Rydygier w
        Bogucicach lub Mikołow lub Ruda Śl. Godula. U mnie tez widac ciążę tylko na
        brzuszku (na szczęście smile). Pozdrawiam! Basia z terminem na 08.03.
    • kj74 glukoza, twardnenei brzucha, spane.... 25.11.03, 21:48
      Glukozę wypiłam w domu (50g). Nawet nie było to takie straszne, w zasadzie nie
      poczułam smaku, bo zaraz umyłam zęby. Po godzinie pojechałam do pobrania krwi.
      Zapytajcie, bo to bardzo wygodne. Raz, bo nie trzeba siedzieć bezczynnie w
      poczekalni, a dwa, że można wypłukać z ust tą słodycz.

      Jeśli chodzi o twardnienie brzucha to normalna sprawa. Macica w tym okresie
      ciąży już zaczyna przygotowywać się do porodu, a poza tym to może być
      rozpychający się dzieciaczek. Miałam już około 20-tyg. takie problemy, ale
      lekarz mnie uspokoił. Oczywiście sprawdził, że szyjka jest ok, macica na swoim
      miejscu itd.

      Co do spania to u mnie różnie. Zasypiam koło 1!!!!! Budzę się kilka razy.
      Ostatnio o 4 zrobiłam sobie seans filmowy, bo przebudziłam się i nie mogłam
      zasnąć. Obejrzałam prawie dwa filmy zanim zasnęłam. Poza tym nie mogłam znaleźć
      pozycji do snu aż nie podłożyłam dwóch poduszek pod głowę i jaśka. Teraz jest
      ok.
      • mstrus1 Re: glukoza, twardnenei brzucha, spane.... 26.11.03, 11:37
        Byłam dzisiaj rano na badaniu krwii; między innymi obciążenie glukozą.
        Najpierw naczczo miałam pobraną krew (chyba głównie dlatego, że ostatnie
        badanie morfologii miałam robione 2-m-ce temu)po czym dostałam do wypicia 50g
        glukozy - poprostu bardzo bardzo słodki napój. Nie trzeba myśleć o tym co się
        pije tylko pomału wypić i z glowy - dlaczego pomału bo szybko się nie da to
        jest za słodkie (to jest coś w rodzaju rozpuszczonej bardzo dużej ilości cukru
        w wodzie.) Po godzinie od wypicia tego słodu pobrali mi jeszcze raz krew i już.
        Nie jest to wcale takie okropne.
        Pozatym czego sie nie robi dla naszych maleństw.
        Chciałam się zapytać jakie macie ciśnienie.
        Ja dzisiaj miałam 110/40 i stwierdziłam że dziabnę kawę bo ruszam się jak mucha
        w smole. Ja wogóle nie piję kawy także dzisiaj przyszalałam i zrobiłam sobie z
        0,5 łyżeczki no i oczywiście zabielaną - ale siekiera co?
        Pozdrawiam
        Maria i "maleństwo"
        • ainer1 ciśnienie. 26.11.03, 13:17
          Czesc,

          ja do tej pory mialam 100/50 100/60 itp a ostatnio (24 t) 100/70, puls 84.
          Czy z biegiem ciazy ciesnienie nie idzie w gore?
          Ja mialam zawsze dosc niskie, wiec nie spodziewam sie rewelacji smile

          Renia
          • maja03 Re: ciśnienie. 26.11.03, 14:39
            Ja miałam też zawsze dość niskie ciśnienie. Jednak podczas ciąży strasznie mi
            skacze, raz mam 135/95 a za jakiś czas 95/49. Teraz mam nakaz mieżenia
            ciśnienia 3 razy dziennie. Najgorsze ponoś jest właśnie skaczące ciśnienie.
            Jednak i tak najbardziej dokuczają mi bóle głowy - horror !!

            Pozdrawiam
    • ainer1 do RRenaty 26.11.03, 11:01
      Witaj!

      prosze napisz wiecej o tej jodze dla ciezarnych!

      pozdrawiam,
      Renik
      • rrenata Re: do RRenaty 26.11.03, 13:07
        Cześć babeczki-zagonili mnie wczoraj w pracy,i piszę dopiero teraz. Adres do
        szkoły Bielewicza to www.joga.net.pl. Rozpoczęłam właśnie na kurs dla
        początkujących (bardzo łagodnie go prowadzą, mam porównanie z Bubiczem). Od
        stycznia chcę przejść do grupy dla pań-zajęcia są we wtorki i soboty.Ale sądząc
        po sympatycznym podejściu trenerów nie będzie problemu,by chodzić na zajęcia
        grupy ogólnej i prostu zastępować niewskazane dla nas asany innymi. Dzięki za
        linka o Inflanckiej,chyba właśnie tam się zapiszę tam do szkoły rodzenia.
        Napiszę jeszcze wkrótce,znowu mnie gonią,buuu...
        Pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki!
        Renata brzuchata (do 2 marca,jeśli Helena pozwolismile
        • ainer1 nie moge jednak cwiczyc jogi :( 26.11.03, 13:26
          Renatko,

          niestety, nici z jogi: Centrum Jogi stosuje nast zasade:
          nie masz ukonczonego kursu podstawowego - nie mozesz w ciazy cwiczyc u nich jogisad
          Odeslano mnie do Akademii Jogi Bubicza na ul Wałową.
          Niestety nie podając telefonu - moze ktos o nich słyszał?

          Renia

          rrenata napisała:

          > Cześć babeczki-zagonili mnie wczoraj w pracy,i piszę dopiero teraz. Adres do
          > szkoły Bielewicza to www.joga.net.pl. Rozpoczęłam właśnie na kurs dla
          > początkujących (bardzo łagodnie go prowadzą, mam porównanie z Bubiczem). Od
          > stycznia chcę przejść do grupy dla pań-zajęcia są we wtorki i soboty.Ale sądząc
          >
          > po sympatycznym podejściu trenerów nie będzie problemu,by chodzić na zajęcia
          > grupy ogólnej i prostu zastępować niewskazane dla nas asany innymi. Dzięki za
          > linka o Inflanckiej,chyba właśnie tam się zapiszę tam do szkoły rodzenia.
          > Napiszę jeszcze wkrótce,znowu mnie gonią,buuu...
          > Pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki!
          > Renata brzuchata (do 2 marca,jeśli Helena pozwolismile
          • rrenata Re: nie moge jednak cwiczyc jogi :( 26.11.03, 14:10
            Reniu, nie jest tak źle-ja właśnie jestem na kursie podstawowym; nie chcieli mi
            zaliczyć stażu u Bubicza i nie pozwolili od razu uczestniczyć w zajęciach dla
            pań. Przyjdź na zajęcia dla początkujących-warto! Możemy nawet chodzić razem -
            zawsze to raźniej! Poza tym Bubicz nie prowadzi zajęć dla pań (i osobiście go
            nie lubię, choć to nie ma nic do rzeczy). Dziewczyny- czy szkoły rodzenia
            proponują ćwiczenia dla nas? Bo jeśli nie joga,to może spróbowałabyś właśnie
            tego? Zostawiam swój adres: renata_jot@poczta.onet.pl i pozdrawiam Was
            wszystkie smile
            Renata (ze spokojnym dzisiaj kluseczkiem)
            • mamaweronki Re: nie moge jednak cwiczyc jogi :( 26.11.03, 15:56
              Dziewczyny, mam do Was pytanie czy przy każdej wizycie dostajecie skierowanie
              na badanie moczu i morfologię? Mój gin stwierdził, że morf wystarczy robić co 2
              wizytę czyli mniej więcej co 1,5-2miesiące. Trochę mnie to martwi, bo wyniki
              lecą mi na łeb na szyję:RBC-3.60,HGB -11,5,HCT-34,8,on jednak uważa, ze jak
              dziecko rośnie i się rozwija to pomału mnie "zżera", I z miesiąca na miesiąc
              wyniki będą coraz gorsze. Może i prawda, ale ja bardziej odnoszę wrażenie, że
              on po prostu na mnie oszczędza. Nie miałam jeszcze badań na glukozę, na jakieś
              przeciwciała, na toksoplazmozę. Może sama powinnam się o nie upominać?Jak to
              jest u Was?
              Do ubikacji biegam nawet 3razy w nocy, ale to podobno nic złego-wg mojego gina.
              Poza tym on pracuje bodajże na Inflandzkiej a któraś z Was o coś takiego
              pytała. Przyjmuje w przychodni na Czumy, prywatnie w Babicach i na Szlankierów.
              Na pewno nie chce z nim rodzić.
              Pozdrawiam
              • maja03 Re: nie moge jednak cwiczyc jogi :( 26.11.03, 17:05
                cześć!
                Ja dostaję skierowanie na badanie na każdej wizycie u lekarza. A chodzę go
                gin. raz w miesiącu. Poniewarz ostatnio nie miałm najlepszych wyników krwi to
                przepisał mi żelazo i magnez.No a od początku ciąży witaminy typu prenatal lub
                inne. Poza tym od początku ciąży kazał odstawić jakiekolwiek słodycze typu
                batoniki i czekoladki oraz przejść na ciemny chlebek a w napadach głodu nie
                najadać sie bułeczkami tylko kanapeczkami z chlebkiem np. Wasa (chodziło o to
                aby nie przytyc za wiele w pierwszych miesiąch ciąży).
                Natomiast teraz dostałam skierowanie na morfologię ,mocz i próbę cukrową (
                chyba tak to się nazywa).
                Pozdrawiam
                maja
                • kj74 mdlejecie? 27.11.03, 08:03
                  Mi lekarz daje skierowanie na mofr. i mocz co dwa miesiące. Może dlatego, że
                  wyniki prawie mi się nie zmieniają, mam bardzo dobre. Toxo i różyczkę robiłam
                  sama, ponieważ mam Rh(-) a mój mąż (+) to miałam raz robione przeciwciała i w
                  następnym tygodniu znów (ale sama idę je zrobić).

                  Nie wiem co mi się wczoraj stało, czy to wina ciśnienia czy co? O mały włoś nie
                  zemdlałam na świeżym powietrzu. Nigdy przed ciążą nie zdarzyło mi się
                  zasłabnąć, teraz kilka razy w kościele, ale żeby na powietrzu. Chyba przez pół
                  godziny nie mogłam do siebie dojść, ciemno przed oczami, nogi jak z waty, zimny
                  pot, było mmi gorąco. Moja mama nieźle się wystraszyła. Idę dziś to gina,
                  ciekawe co mi powie.
                  Kasia
                  • ainer1 Re: mdlejecie? 27.11.03, 09:14
                    Kasia,

                    ja mam takie uczucie najczesciej w kosciele - jak siedze tez - wtedy glowa w dol
                    miedzy kolana - pomaga.
                    A na zewnatrz - czasem jak zbyt dlugo stoje - robi mi sie slabo i musze usiasc.
                    Moze bylas glodna, zmeczona, zdenerwowana albo stalas zbyt dlugo?
                    Pamietaj, ze Twoj organizm to teraz pracuje tak intensywnie jak alpinista
                    zdobywajacy 8tysiecznik i nie przeciazaj go!

                    Renia
                    • kj74 Re: mdlejecie? 27.11.03, 09:44
                      Wiesz Reniu zmęczona nie byłam, bo to było rano, śniadanko zjadłam. Może coś
                      jest z tym staniem, bo jak szłam było mi lepiej, ale jak kilka minut stałam to
                      od razu słabo. Kurcze, ale myślałam, że na świeżym powietrzu (robiłam zakupy na
                      targu) ludzie nie słabną widać nie kobiety ciężarnesmile))
                      Buziaczki
                      Kasia i 26t maluszek
              • ainer1 krew 27.11.03, 09:10
                Weronika,

                u mnie 24 tydzien, wyniki masz lepsze ode mnie - a na moje pytanie (dlaczego ida
                w dol?) lekarz odpowiedzial czy ja jestem maszyna zeby po cyfrach mnie oceniac ? smile
                Mysle, ze trzeba niektore rzeczy zaakceptowac i UWAGA! moj na pewno na mnie nie
                oszczedza, zreszta chodze do dwoch i ich opinie sie niezaleznie pokrywaja.
                Dzidzia zawsze wezmie z mamy to co chce - nigdy nie gloduje - datego to co jesz
                teraz to INWESTUJESZ w SIEBIE A NIE W DZIDZIE, to jak mocno bedziesz pozniej
                tracic wlosy, paznokcie i ogolnie zmarniejszesz po porodzie zalezy od tego co
                teraz jesz.
                Aha! Glukoze mam zrobic na za miesiac - wlasnie teraz jest na nia czas - upomnij
                sie!
                Toxo - czasem dostane skierowanie, a czasem placilam, robie co 2-3 mce bo nie
                jestem odporna.

                pozdrawiam,
                Renia
                • magdawe Re: krew, zasłabnięcia i badania 27.11.03, 09:45
                  Kasiu, uczucie duszności i "o mało nie zemdleję" zdaża mi się prawie codziennie
                  (jak stoję w metrze lub w autobusie, jak wychodzę spod prysznica i maluję się
                  przy lustrze, jak wejdę po schodach, jak stoję w kolejce w sklepie....) -
                  koszmar. Bardzo mnie to niepokoi, a moja gin mówi, że ..... mam zwolnić obroty
                  i bardziej się oszczędzać! Dla mnie to jest bull shit! Zastanawiam się, czy nie
                  zmienić gin, choć wyniki morfo mam niezłe (nie super, ale może być - cały czas
                  łykam żelazo), wciąż mam jakiś niepokój w sobie. Kasiu, napisz koniecznie co na
                  to mówi Twój gin. Prosze.
                  Skierowanie na badania dostaję co 2 miesiące. Toxo miałam dwa razy (raz miesiąc
                  przed ciążą - sama sobie zleciłam wink, a drugi raz teraz), glukozy jeszcze nie
                  miałam, mam zamiar upomnieć się na najbliższej wizycie.
                  Wiecie co, wkurza mnie to - chodzę do mojej gin już 5 miesięcy, bywało, że
                  byłam u niej 3 razy w miesiącu, a ona za każdym razem kompletnie mnie nie
                  pamięta (aaaa, to Pani ma już jedno dziecko? To Pani miała amnio? Dwa razy,
                  tak?) - doprowadzają mnie do szału te pytania, i do tego ciągle mam dyskomfort,
                  czy ona mi wszystkie badania zleciła, a jeśli zleca, to potem się mnie pyta, po
                  co mi je zleciła. Grrrrr, wrrrrrr, brrrrrrrrr........ I jeszcze - o to jest
                  HIT - za każdym razem mówi mi, że mam dużą ciążę (cokolwiek to znaczy) i czy
                  jestem pewna, że to jest tylko jedno dziecko!!!! Na Miłość Boską!! W 6
                  miesiącu!!!! No chyba ten drugi dzieciaczek musiałby się zawinąć między żebrami
                  lub przykleić do kręgosłupa......
                  Ech, ponarzekałam sobie......
                  Wracam do pracy........
                  Zjem sobie coś słodkiego.....smile
                  Miłego dnia,
                  M.
                  • joan78 Re: krew, zasłabnięcia i badania 27.11.03, 12:14
                    Takie osłabienie zdarzało mi się często ale w dwóch pierwszych miesiącach.
                    Teraz tylko w jednym wypadku: jak jadę w autobusie i muszę stać. Wtedy nie
                    przejadę nawet 3 przystanków i muszę wyjść na powietrze. Staram się więc
                    jeździć autem albo w najgorszym wypadku zająć miejsce siedzące.

                    A co do badań i lekarzy... Skierownie na badania krwi i moczu dostaję co
                    wizytę. Tyle tylko że chodzę prywatnie więc i tak muszę sobie zapłacić.
                    Początkowo miałam pomysł by chodzić i porywatnie i do rejonu ( właśnie po te
                    skierownia darmowe). Ale szybko mi się znudziły podwójne badania i czekanie w
                    kolejkach do poradni rejonowej. A swoją drogą - jestem z Siemianowic- i tu
                    tylko jedna poradnia zgłosiła swoją ofertę do NFZ. Na całe miasto jedna...
                    Ciekawa jestem jak oni to rozwiążą. Już teraz czeka się na wizytę do ginekologa
                    prawie miesiąc. Chyba że prywatnie- wtedy można iść od razu ( do tego samego
                    lekarza, w tej samej poradni)

                    Wczoraj w ramach poprawienia sobie nastroju wybrałam się na zakupy. Dwie pary
                    spodni ciążowych zawisły w mojej szafie smileDla dziecka jeszcze boję się kupować
                    ( ech te przesądy ..)

                    Ale się rozpisałam... ale to dlatego, że pół dnia siedzę sama; mąż w pracy a ja
                    szukam sobie różnych zajęć smileA wy- jak sobie radzicie z samotnością?


                    pozdrawiam

                    Asia


                    • ainer1 do Asi 27.11.03, 15:01
                      Asiu,

                      chodze do 2 lekarzy (a nawet do 3 jeden raz po konsultacje_ dla oszczednosci
                      wlasnie:
                      nr 1 pryw - blisko pracy, godizny jakie chce i do tego USG od razu
                      nr 2 rejonowy - blisko domu, godziny musze dopasowac (ale przecie zi tak mnie
                      MUSZA pracy wypuscic) UMAWIAM SIE NA NAST ZA MIESIAC (ja nie musze czekac nawet
                      jak nagle przyszlam -bo JESTEM W CIAZY, dlaczego ty niby musisz czekac?).
                      Przychodze albo na pierwsza albo pozniej jak moge poczekac chwilke smile Mam dzieki
                      temu bezplatne badania (jasne ze nie wszystkie bo o czesci badan to w tym
                      osrodku nie slyszeli ze sa!!! to byla jazda :> jak tlumaczylam w laboratorium
                      jak i co maja zrobic :>), komfort ze co 2 tyg jestem u lekarza i znowu ktos mnie
                      dokladnie bada.
                      nr 3 - USG - polowkowe - bo jest uwazany za bardzo dobrego fachowca, i ma
                      swietny sprzet.
                      W sumie - polaczenie razem nr 1,2 i 3 daje jednak oszczednosci i opieki\e na
                      bardzo dobrym poziomie.

                      Renia
                      • yasmin24 Re: marzec 2004 27.11.03, 21:00
                        Witam Was brzuszki, ufff udalo mi sie przez ten tydzien troche odpoczac, bo
                        przeniesli mnie do centrali i spokojnie sobie siedze przy komputerku (niestety
                        8h albo i dluzej) ale przynajmiej nie musze caly dzien urzerac sie z klientami
                        i stac na nogach. Minely wiec wszelkie bole plecow i nog, czuje sie SUPER.
                        Niestety, moja szefowa juz sie o mnie dopomina, a liczylam, ze zostane tu na
                        dluzej...
                        Nie moglam sie dzis powstrzymac przed wizyta w H&M i zakupami dla mojego synka,
                        jakie cudenka smile) No a dla siebie kupilam olbrzymiasty kostium kapielowy i w
                        sobote idziemy z mezem na basen. Nie wiem jak u Was, ale u mnie przez ostatni
                        tydzien brzuch rosnie w oczach, z dnia na dzien coraz wiekszy. Jak tak dalej
                        pojdzie to za miesiac nie bede sie ruszala, tylko toczyla.
                        Kurcze, nie wybralam jeszcze szpitala i szkoly rodzenia, a tu czas leci....

                        Yasmin i Wiktorek?
                    • mstrus1 Re: krew, zasłabnięcia i badania 27.11.03, 16:01
                      Witam
                      Ja badania morfologii robię co dwa miesiące - bo ostatnie wyniki miałam dobre i
                      lekarz stwierdził, że nie ma potrzeby tak często się kłuć.
                      Dzisiaj jadę odebrać badnia to sobie porównam jak wypadły z poprzednimi.
                      Ja chodzę cały czas do pracy ale powiem szczerze, że ostatnio nie mam siły -
                      szybciej się męczę - częściej odczuwam napięcie brzuszka; w nocy spać nie mogę
                      a za to ok. 14 to by była wspaniała pora na spanie a tu trzeba zasuwać.
                      Zaczynam się zastanawiać nad wzieciem paru dni wolności.
                      Znowu muszę się zająć służbowymi sprawami.
                      Pozdrawiam
                      Maria i 23tyg. maleństwo

                    • delafolie Re: krew, zasłabnięcia i badania 11.12.03, 18:00
                      Cześć Mamusie!
                      Dawno mnie nie było, a może zniknę na dłużej. Rezygnujemy z obecnej usługi
                      internetowej a nowej jeszcze nie znaleźliśmy. Zresztą jeszcze tydzień i idę na
                      2-tyg. urlop. Wyjeżdżam daleko, ufff, miło czasami wyrwać się z miejsca, w
                      którym się żyje na co dzień.
                      Ja też zastanawiałam się nad porodem w wodzie, ale w końcu wybrałam znieczulenie
                      zo. Nie bójcie się. Miałam już kiedyś robione takie znieczulenie na inną
                      okoliczność. Jest może trochę nieprzyjemnie, kiedy wpompowują zawartość
                      strzykawki. Jest to uczucie rozpychania, ale dzieje się bardzo powoli.
                      Największym minusem była dla mnie konieczność leżenia plackiem przez dobę i
                      załatwiania się do basenu. Myślę, że nie należy mieć obaw. Takie znieczulenie
                      jest standardem w Europie Zachodniej.

                      Mamusie z terminem na 14 marca, jakoś cieplej mi się zrobiło na widok tej daty!
                      Ja urodziłam się w tym dniu, tyle że 30 lat wcześniej. A czy wiecie, że to też
                      dzień urodzin Alberta Einsteina? Zyczę Wam udanych dzieciaczków!

                      Pozdrawiam wszystkie Mamusie!
    • kj74 Re: marzec2004 27.11.03, 19:02
      Właśnie wróciłam od lekarza. Nie pocieszył mnie niestety. Tzn. z dzidzią
      wszystko ok, szyjka w dobrym stanie, ale morfologia mi spadła o 2 punkty i
      niestety glukoza jest powyżej normy. Dostałam skierowanie na zrobienie pełnej
      krzywej cukrowej (do wypicia 100g glukozy).
      Powiedział mi też, te te zasłabnięcia najprawdopodobniej mają związek z niską
      morfologia. Dostałam, żelazo do łykania. Kazał mi się nie przemęczać (muszę to
      wykorzystać smile)
      A jeśli chodzi o napinanie się brzucha to powiedział, że jeśli zdarza się
      sporadycznie to nie ma problemu (tym bardziej, że szyjka jest ok).
      Buziaczki
      • ainer1 do kj74 27.11.03, 19:12
        Jak Twoje wyniki?
        podobnie?
        RBC (nadal tendencja znizkowa) 3,51
        HGB (tu skok o 0,5 w gore) 11,5
        HCT (nadal w dół) 31,9
        ja sie juz nie pzrejmuje wink

        kj74 napisała:

        > Właśnie wróciłam od lekarza. Nie pocieszył mnie niestety. Tzn. z dzidzią
        > wszystko ok, szyjka w dobrym stanie, ale morfologia mi spadła o 2 punkty i
        > niestety glukoza jest powyżej normy. Dostałam skierowanie na zrobienie pełnej
        > krzywej cukrowej (do wypicia 100g glukozy).
        > Powiedział mi też, te te zasłabnięcia najprawdopodobniej mają związek z niską
        > morfologia. Dostałam, żelazo do łykania. Kazał mi się nie przemęczać (muszę to
        > wykorzystać smile)
        > A jeśli chodzi o napinanie się brzucha to powiedział, że jeśli zdarza się
        > sporadycznie to nie ma problemu (tym bardziej, że szyjka jest ok).
        > Buziaczki
        • olinerkha Re:morfologia 28.11.03, 10:50
          Mi też lekarz zlecał morfologię co 2 miesiące (teraz dopiero mam zrobić w
          odstępie miesięcznym, ale to może przy okazji testu na glukozę...)
          U mnie też tendencja spadkowa, ale wciąż nie najgorzej tzn:
          RBC - 3,83
          HGB - 12,4
          HCT - 35,6
          szczególnie, że nie biorę żadnych witamin (tylko folik na samym początku). Tak
          zdecydowałam, bo wszystkie preparaty dla ciężarówek zawierają dużo żelaza, a ja
          go nie toleruje... Kiedyś jeszcze długo przed ciążą miałam stany lekkiej anemii
          i wtedy przekonałam się że "sztuczne" żelazo to absolutnie nie dla mnie. Na
          razie moja gin mnie popiera. (Jeśli wyniki się pogorszą to oczywiście nie
          będzie wyjścia, chociaż staram sie jeść produkty zawierające żelazo i mam
          nadzieję że wytrzymam)
          A jak Wasze białe krwinki? Bo moje też rosną z 7,9 do 10,4... Czy to normalne?
          pozdrowionka
          Ola i Emilka lub Jeremi
          • kabr4 dobrze że już weekend 28.11.03, 16:21
            Cały tydzień miałam męczący w pracy, stres, stres, stres. A ostatnie dwa dni to
            już tragedia, nieprzyjemni interesanci!!! Na szczęście jutro i pojutrze wolne,
            a od 8.12.03 idę na zwolnienie. Odpocznę wreszcie.
            Wczoraj byłam na badaniu, niestety nie miałam robionego USG więc nadal nie znam
            płci dziecka, ale serduszko biło pięknie!
            Kasia i maleństwo 26 tyg.
            • maja03 Re: dobrze że już weekend 28.11.03, 21:38
              Wiaj Kasiu !!
              Ja do pracy co prawda nie chodzę od września bo coś tam się zaczęło dziać, ale
              jedno wiem na pewno - trzeba odpoczywać aktywnie( przykazane lekarza). Poza
              tym podobnie jak Ty nie znam jeszcze płci dzidzi ( jestem w 27 t), chociaż USG
              mam robione regularnie na każdej wizycie. Ale dzidzia zawsze tak się jakoś
              ułoży, że nic nie widać !! Najpierw odwócił(a) się pupa do świata, a ostatnio
              złączy(a) nogi i znowu nic..... Trochę to irytujące że od maleńkiego już
              stawia na swiom smile)))))
              Pozdrawiam i odpoczywaj intrnsywnie smile
              Maja
    • kj74 do ainer - wyniki 30.11.03, 10:42
      Kochana u mnie
      RBC z 4,05 spadło na 3,45
      HGB z 12,5 spadło na 10,5
      HCT z 36,5 spadło na 31,6
      może to nie jakaś tragedia, ale...... (Czasem mogę przynajmniej poużalać się
      nad sobą i wykorzystać męża hi hi smile)
    • delafolie Marzec2004-dopiero dziś Was odkryłam! 30.11.03, 14:03
      Witajcie,
      Bardzo żałuję, że tak późno Was odkryłam. Te okropne początki i późniejsze
      zmagania z wynikami, ciśnieniem, itd. przeżywałam sama z tatusiem. Ale podobno
      lepiej późno, niż wcale.
      Mocne uściski dla Wszystkich z Was, a szczególnie dla kabr4 i yasmelki, z
      bardzo prostej przyczyny: termin 26 marca 2004. Jeśli którąś z Was przegapiłam,
      nie miejcie mi za złe, niestety nie przeczytałam wszystkich Waszych listów
      (700!!!). Od dziś będę śledzić codziennie co u Was.
      A propos, czy któraś z mamuś mających rodzić w okolicach 26 marca jest z
      Krakowa?
      Magę jeszcze opowiedzieć Wam o dzidzi? To moje pierwsze dziecko więc strasznie
      przeżywam. Mam straszną wiercipiętę, kopie mocno i czasami przez cały dzień, a
      szczególnie uaktywnia się wieczorem na głos i dotyk taty, który smaruje brzucho
      kremem przeciw rozstępom. Czy Wy też jesteście tak kopane? Nie ukrywam, że to
      bardzo przyjemne.
      Do usłyszenia. Życzę wszystkim jak najlepszych wyników, dobrego samopoczucia i
      ciepłej zimy (mam obsesję, żeby się nie poślizgnąć i nie rozchorować). Wiosna
      będzie nasza!
      Pozdrawiam
      ewka i M. (24 tyg. płci nie chcę znać, ale oba wybrane imiona zaczynają się na
      M)
      • asis Re: Marzec2004-dopiero dziś Was odkryłam! 12.12.03, 23:58
        ja jestem z Wieliczki, troche mnie tu nie bylo. Ile masz lat?
        Mam termin na 11-13 03 04
        asis
    • baszaj Re: marzec2004 30.11.03, 17:35
      Cześć! Byłam w czwartek u gin. Uff! Wyniki mam OK, więc nie musze łykac
      żadnego żelastwa smile. Na usg sie wybieram w tym tyg., ale moja gin. obmacując
      brzusio stwierdziła, że dzidzia rosnie prawidłowo i akurat sie ustawiła główka
      do góry i buzią do przodu smile. Brzuszek tez mi twardnieje w normie. W przyszłym
      tyg. chcemy zacząć chodzic do szkoły rodzenia (i stąd to usg- musze najpierw
      sprawdzic, czy z łożyskiem wszystko ok- w 19 tyg. było brzeżnie przodujące- i
      czy mogę ćwiczyć). Wśród moich znajomych panuje babyboom i pare dni temu
      przyszło na świat pierwsze maleństwo w kolejcesmile-dziewczynka. Z kolei inni - z
      terminem na luty- dowiedzieli sie na ostatnim usg, że będzie chłopak (3
      wcześniejsze pokazywały raczej dziewczynkę smile). Pozdrowienia! Basia
      • mstrus1 Re: marzec2004 01.12.03, 08:53
        Witam Cię Ewo (delafolie)
        Fajnie, że coraz więcej nas się pojawia na tym forum.
        Ja mam termin na 23 marca także również blisko Twojego terminu.
        Nasza dzidzia fika koziłki na całego - ostatnio z mężem codziennie wieczorem
        oglądamy dzidzie przez brzuch - to jest lepsze niż telewizja - ja osobiście
        uwielbiam jak maleństwo się wierci.
        To będzie nasze pierwsze dziecko.
        Również nie znam płci ale wszyscy w koło mówią, że będzie chłopak- bo jestem za
        ładna- a dziewczynki podobno odbierają matce urodę, bo nie miałam żadnych
        dolegliwości na poczatku ciąży tylko spanie i spanie na całego.
        Co ma być to będzie ważne żeby maleństwo było zdrowe.
        Straszą mnie również nasi znajomi, że skoro mama duża, tato duży i dziadkowie
        duzi to dzidzia też będzie duża. Już mam dosyć wysłuchiwania proroctw, że nasza
        dzidzia będzie ważyła powyżej 4,5kg.
        Szczerze wam powiem że mnie te proroctwa trochę przerażają.
        Gdzież ja takie duże dziecię urodzę.
        Dobra koniec narzekań trzeba się cieszyć że fika koziołki i wszystko jest ok.

        Na 04.12.03 ide do gin. - mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i pozwoli mi
        uczęszczać do szkoły rodzenia.

        Pozdrawiam serdecznie
        Maria i 24tyg. maleństwo
        • ju8 Re: Delafolie 01.12.03, 09:11
          Cześć Delafolie!
          To cud,że tu zajrałam, bo od dłuższego czasu tego nie robie. Raz miałam
          strasznego doła, pożaliłam się i co? I nic. Zero odzewu. No więc zmieniłam
          forum i jestem b. zadowolona. Nawet było spotkanie mam krakowskich, bynajmniej
          nie wirtualne. Oczywiście nie piszę tego aby cię zniechęcić, może ja miałam po
          prostu pecha. Ale jak zauważysz mało tu krakowianek.
          Ja jestem z Krakowa, termin mam na 21.03, płci maleństwa także nie znam, a co
          do imienia to córcia na M a synek...nie mam pojęciasmile
          Jak masz ochote to zapraszam na www.dziecko-info.com, lub na www.noworodek.pl.(
          to strona czysto krakowska).
          Mocno pozdrawiam
          Justyna i marcowy berbeć
          • ainer1 kopniaczki 01.12.03, 11:54
            Witaj Delafolie!

            Ciesze sie, ze zajrzalas :>
            A co do kopniaczkow - to (25 tyd) mam ich tyle, zwlaszcza w ostatnie dni (sob i
            nied) ze az zaczelam liczyc.
            Otworzylam madra ksiazke - 10/h to ok, ale srednio 10x/10 min (tlyko prosze nie
            bierzcie tego tak dokladnie i sie nie zamartwiajcie ze jest wecej/mniej!!!) i co?
            pierwsze 5 minut liczenia a tu 15 kopniakow!
            Strasznie kopie, strasznie, juz czuje i w zebra i w jakies narzady wewnetrzne, a
            to dopiero 6ty meisiac! Jak juz nie moge - to ide do Taty - niech pzremawia do
            rozsadku kopacza! smile
            No, ale teraz ma miejsce a potem nie heheheh
            Poza tym mysle, ze 4 h jazdy autem w sobote i tylez samo w niedziele robi swoje
            - dzidzia lubi jak mama chodzi i ja kolysze a nie lubi jak mame trzesie w
            samochodzie - i pod koniec sie ostro buntujesmile

            pozdrawiam,
            Renia skopana (a dzis? spokoj prawie smile
      • kabr4 Re: marzec2004 03.12.03, 15:39
        cześć!!! Od 08.12.03 idę na zwolnienie, będę rzadziej pisać bo w domu nie mam
        internetu, ale od czasu do czasu przyjdę do pracy i nadrobię zaległości.
        Trzymajcie się ciepło, tym bardziej że zapowiadają nadejście zimy!!! Pozdrawiam
        Kasia
    • joan78 Re: marzec2004 01.12.03, 16:24
      Witam nowe forumowiczki! A szczególnie Justynę - mamy ten sam termin. Szkoda
      trochę że się tak zniechęciłaś do tego forum.

      Dziewczyny a co z piersiami smile? Czy będziecie je jakoś przygotowywać do
      karmienia? A jeśli tak to kiedy trzeba zacząć?


      Asia



      • becik10 Re: marzec2004 01.12.03, 18:37
        hej jestem tutaj pierwszy raz termin mam na 30 marca. dzidzia kopie brzuszek
        rosnie waga rowniez smile . mam juz dwuletnia corke Laure a teraz mam przeczucie
        ze bedzie chlopak za pierwszym razem wiedzialam ze bedzie dziewczynka ciekawe
        czy teraz mi sie sprawdza przeczucia .macie juz wymyslone imiona bo ja nie
        potrafie sie zdecydowac niechce pospolitego ale tez niezbyt wymyslego a jak u
        was z tym problemem? smile pozdrawiam bardzo serdecznie mamy dzidzie i dzidzie w
        brzuszkach smile
    • ainer1 szkoła rodzenia 01.12.03, 18:16
      Witam!

      idę jutro na pierwsze zajęcia do szkoły przy fundacji "Rodzic po Ludzku", na
      Nowolipie 13/15.
      Moze ktos sie tam rowniez wybiera? Albo juz ja skonczylsmile
      Slyszlaam duzo dobrego o dzialaniach post porodowych - grupach wsparcia,
      zajeciach dla maluszkow itp.

      Renik + kopiący (ciągle) chłopczyk
      PS: jestem ciekawa kosztów gdzie indziej, tu: 16 x 2 h = 480 zł
      • delafolie Re: szkoła rodzenia 01.12.03, 20:08
        Heja,
        Właśnie zapisaliśmy się dziś do szkoły przy szpitalu, w którym będziemy rodzić,
        wprawdzie zajęcia zaczynają się dopiero za miesiąc, ale mamy już pewne miejsca.
        I tu miła niespodzianka (oprócz przemiłej Pani oddziałowej, która nas
        zapisywała) - szkoła jest bezpłatna, tyle że to w Krakowie.
        Serdeczności, ewka
        • yasmin24 Re: szkoła rodzenia 01.12.03, 21:28
          Witam, my z mezem tez zapisalismy sie do szkoly rodzenia. Zaczynamy 15 grudnia,
          u pani Krystyny Komosy, ktora jest polozna na Solcu. I tam tez bedziemy rodzic,
          Solec wygral z Wolominem.
          Doprowadza mnie ostatnio do szalu gadanie tesciowej, ze moj synek bedzie wazyl
          5 kg tak jak moj maz i ze wcale nie ma koniecznosci ciecia cesarskiego, takie
          duze dziecko mam urodzic naturalnie- bo tesciowa i moja mama urodzily. No i
          dobre rady w stylu tetra jest najlepsza, absolutnie zadnych papmersow... A my z
          mezem juz podjelismy decyzje, na razie kwituje milczeniem to gadanie, ale boje
          sie pomyslec co bedzie potem....
          • kaja2003 najstarsza 01.12.03, 22:52
            Czesc dziewczyny , jestem chyba najstarsza marcówką , bo przewidziana na 31-go.
            Wyglądam juz jak strusie jajo.Maleństwo kopie jak na jakimś treningu.Jak jest
            za długo spokuj to sie martwie, ale jak zacznie , to mam wrazenie , ze wszystko
            w srodku chce pozamieniac mi na miejsca.
            Do szkoły rodzenia sie nie wybieram , bo jestem na tyle tym przerażona , ze nie
            chce sie juz stresowac.
            Pozdrawiam
            Kasia i male.
            • ainer1 Re: najstarsza 02.12.03, 08:35
              Kasia,

              ja tez jestem przerazona (wczoraj wypozyczylam nowe knigi o ciazy i trafilam na
              watek - 4 poziomy naciecia kroczasmile ale ubawsmile wiec po takich rzeczach boje sie
              jak cholera i dlatego ide na SR
              Strach oswojony jest mniej straszny smile
              Renia

              kaja2003 napisała:

              > Czesc dziewczyny , jestem chyba najstarsza marcówką , bo przewidziana na 31-go.
              > Wyglądam juz jak strusie jajo.Maleństwo kopie jak na jakimś treningu.Jak jest
              > za długo spokuj to sie martwie, ale jak zacznie , to mam wrazenie , ze wszystko
              >
              > w srodku chce pozamieniac mi na miejsca.
              > Do szkoły rodzenia sie nie wybieram , bo jestem na tyle tym przerażona , ze nie
              >
              > chce sie juz stresowac.
              > Pozdrawiam
              > Kasia i male.
              • fikusa Re: najstarsza - długo 03.12.03, 12:07
                Cześć,

                Jestem zdecydowanie ZA chodzeniem do szkoły rodzenia - przede wszystkim
                dlatego, żeby nie być w momencie porodu wrzuconym na głęboką wodę. Chodzi o to,
                że w naszych cywilizowanych czasach nie pamiętamy normalnie o fizjologii,
                kiedyś życie w grupach powiedzmy wioskowych toczyło się wokół urodzin, śmierci,
                choroby w chacie obok i było naturalne, że małe dzieci o wszystkim wiedziały,
                nie było to szokiem. Teraz zamykamy się w swoich domach, małych rodzinach typu
                małżeństwo i niewiele wiemy o tych sprawach. Nasze Mamy, które na ogół przeszły
                przez etap rodzenia w szpitalach w metodologii lekarskiej, niewiele mającej
                wspólnego z naturalną fizjologią, niewiele nam mogą pomóc. Moja była
                zszokowana, mile oczywiście ze względu na mnie, wiadomościami typu: nie trzeba
                golić, nie trzeba robić lewatywy, nie musi ostre światło razić w oczy, no i że
                najtrudniejszą i niezgodną z fizjologią jest pozycja leżąca do rodzenia.
                Użalała się trochę nad sobą, do czego ją zmuszano i jak ciężko było przeżyć
                wtedy poród. Więc szkoła rodzenia powoli wprowadza w temat, pozwala stopniowo
                oswoić się i pomaga lepiej (to pomocne zwłaszcza dla tatusiów) wyobrazić sobie
                dziecko i że Ono naprawdę jest. Nam np. położna pomagała ustalić pozycję
                dziecięcia w danej chwili, jak rozpoznać, że właśnie czujemy pod ręką główkę a
                jak pupę.

                Jeszcze co do 5kg noworodka - faktycznie, da się urodzić naturalnie - moja
                szwagierka, szczuplutka dziewczyna, urodziła prawie 5-kilową dziewczynę, bez
                traumy. Z tego, co słyszałam, wielkość dziecka owszem, ma znaczenie w trudności
                porodu, ale dalszego rzędu, na pewno nie pierwszorzędne.
                Ale zacznijmy od tego, że NIE MA reguł, czy Twoje dziecię osiągnie wagę ciężką
                czy nie na moment porodu i porażanie kobiety w ciąży taką wizją jest co
                najmniej nierozsądne. Na pewno jest b. duża korelacja między wagą noworodka a
                cukrzycą u ciężarnej, oraz całkiem spora między dobrym odżywianiem się i
                prowadzeniem spokojnego trybu życia przez mamę a wagą, no i pewna genetyczna.
                Ale to są tylko korelacje, a nie reguły. Kiedyś na przykład pojawiło się na
                forum pytanie, u których dziewczyn sprawdziło się powiedzenie: "Jedz maternę,
                urodzisz mann'a". Odezwało się wiele dziewczyn, w tym ja, którym się nie
                sprawdziło. Ogólnie jednak uważa się, że obecnie rodzą się średnio większe
                dzieci niż kiedyś bo lepiej się odżywiamy, dbamy o siebie, itp. Ale też (sorry
                za drastyczny przypadek) w Oświęcimiu, w więzieniu koncentracyjnym, gdzie
                wiadomo jak można było jeść, rodziły się ponad 3 kilowe dzieci. Rozpoznałam
                temat, bo mnie też straszono dużym dzieckiem. Faktycznie, ojciec męża, szwagier
                i mój mąż rodzili się z wagą prawie lub równo 5kg. Nie przejęłabym się (bo
                sądziłam, że powinny być ważniejsze predyspozycje mojej rodziny, a nie męża),
                gdyby nie szwagierka która urodziła dwa lata wcześniej niż ja Jasia ową prawie
                5-io kilową córę. Dodatkowo miałam dosyć dużo wód płodowych i lekarka z położną
                oceniając Maleństwo badaniem przez brzuch uważały, że to będzie duże dziecko i
                że USG się myli. Jaś ważył po urodzeniu 3700g i miał 58cm wzrostu. Rozmawiałam
                ze znajomym ginekologiem z dużą praktyką, profesorem zwyczajnym zresztą. On
                twierdził, że dużo zależy od mojego organizmu. Tj. że ciąża to jest specyficzna
                symbioza dwóch organizmów, gdzie interesy dziecka i matki stoją na
                przeciwległych biegunach i organizm matki ma dużo do powiedzenia, w którym
                momencie ustali się równowaga między nimi. Są matki bardziej podatne, które
                oddają z siebie prawie wszystko, są bardziej "egoistyczne" i dziecko może
                trochę tracić, ale najczęściej ta równowaga jest dobra dla obu stron. Tak więc
                mając potencjalnie ten sam "start", organizm szwagierki mógł być bardziej
                podatny na oddawanie niż mój i ustalił tę równowagę dalej w stronę dziecka niż
                mój. I na koniec optymistycznie: na ogół organizm wie, co robi i nie powstaje
                dziecko większe, niż jesteśmy w stanie urodzić.

                Uff, było trochę długo ale mam nadzieję ciekawie,
                podr,
            • agatka7777 Re: marzec2004 02.12.03, 08:47
              Witam, wróciłam wczoraj z tygodniowego zwolnienia i polecam odpoczynek wam
              wszystkim. Nie było tego dużo, ale naprawdę odpoczełam. Teraz aby tylko do
              Świąt, później wezmę sobie wolne do porodu. Mój dzidziuś też jest bardzo
              aktywny, ma swoje godziny wzmożonej aktywności, oczywiście najbardziej wierci
              się gdy ja leżę. Czuję się już dość ciężko, ale przecież już tak niewiele
              zostało ...smile
              Aga i Ola? (14,03,2004)
              • mstrus1 Re: marzec2004 02.12.03, 09:23
                Witam ja ostatnio czuję sie bardzo przemęczona - nie mogę zregenerować sił.
                Myślę Aga nad tym co napisałaś żeby wziąć pare dni wolności ale jakoś mam
                głupie wyrzuty sumienia - przecież nie jestem chora i co teraz w grudniu jak
                wszyscy chcą robić plany sprzedaży ja mam iść na zwolnienie - troszkę zaczynam
                sie już podpierać brodą ale gdzieś glęboko w głowie siedzi myśl - ty będziesz
                leżeć a dziewczyny w robocie będą za fciebie zasuwać?
                Pozatym coraz częściej nachodzi mnie handra - myślę, że to ze zmęczenia -
                Wczoraj mój mąż pogłaskał mnie po głowie i nie wiem jak i dlaczego od razu
                pojawiły mi się łzy w oczach i tak jest kilka razy dziennie. Czy wy też macie
                takie zmiany nastrojów.
                Pozatym dzisiaj miałat taki skórcz nogi w nocy że aż błagalnym krzykiem
                obudzilam mojego męża żeby mi pomógł i rozmasował nogę - pomógł nie mogę
                powiedzieć. Teraz tylko cały cza boli mnie ta noga.
                Coś te nocki ostatnio mnie spokojne się robią.
                Dzięki ponarzekałam sobie troszkę i mi ciutkę lepiej.
                Pa Pa
                Maria i 24tyg. "maleństwo"
                • maja03 Re: do mstrus 02.12.03, 16:36
                  Hej. Ja jestem na zwolnieniu od września, a mam termin na 5.03.2004. I muszę
                  przyznać, że na poczatku miałam jakieś wyrzuty sumienia z tego powodu. Jednak
                  po przeanalizowaniu tego, jak są traktowane dziewczyny w ciąży i zaraz po u
                  mnie w pracy przestałam mieć jakiekolwiek wyrzuty. Doskonale zdaję sobie
                  sprawę z tego,że moje poświęcenie - jeżdżenie z samego rańca z brzuchem na
                  drugi koniec miasta nie został by doceniony, a jak poszłabym później na
                  maciarzyński i tak swoje by gadano. Jednak doskonale zdaję sobie sprawę, że
                  postawa pracodawcy może być różna w różnych zakładach pracy.
                  Na razie jednak faktycznie nie czuję się najlepiej, mam strasznie skaczące
                  ciśnienie.
                  Pozdrawiam wszystkie mamuśki - te w pracy i te w domach.
                  Maja
                  • fikusa Re: do Mai - zgaga itp. 03.12.03, 09:34
                    Czesc,

                    Z rzadka czytam forum - raz na parę tygodni "odrabiam" zaległości. Jakiś
                    tydzień temu pytałaś o sposoby na zgagę i zatwardzenie.
                    Otóż w poprzedniej ciąży miałam bardzo często zgagę, teraz (odpukać!) bardzo
                    rzadko. Wtedy nie pomagały typowe sposoby opisywane w książkach czy
                    czasopismach, tj. jedzenie często i mało, niepikantnie, nie bardzo gorące i nie
                    bardzo zimne, nie tłuste, nie leżenie płasko (głowa do spania wysoko na
                    poduszkach, żeby kwasy z żołądka nie wracały). To ostatnie nie mogłam stosować,
                    bo tak nie zasnę, a te pierwsze - to ja z reguły tak jem. Ogólnie miałam
                    wrażenie, że danego dnia jeśli mam mieć zgagę, to ją będę miała choćbym nie
                    wiem co robiła, a jeśli nie - to mogę zjeść frytki i podlać tłustem sosem i
                    nic. Trochę pomagały migdały (w łupinach), ale skuteczność była, powiedzmy, 20-
                    30% a ...znienawidziłam migdały do dzisiaj. Nie chciałam jeść chemii, ale pod
                    koniec 8-ego mca przeczytałam na forum, że bezpieczne jest Rennie, bo to
                    minerały, a nie "czysta żywa chemia". I TO BYŁO TO!!! Skutkowało na 100% i cały
                    9-ty miesiąc przeżyłam super dzięki temu i pukałam się w głowę, że tak bałam
                    się wcześniej jakichkolwiek środków z apteki. O tym drugim potem, bo muszę
                    wrócić na szkolenie.
                    Just
                    • fikusa Re: do Mai - zgaga itp. 03.12.03, 10:59
                      No to o zaparciach. Osobiście nie miałam (odpukać!), ale myślę że jest duża
                      szansa na powodzenie zdroworozsądkowego rozwiązania: ruch + błonnik.
                      Ruch - żeby w jelitach nie było takiego zastoju. Hormony ciążowe niestety
                      spowalniają ruchy robaczkowe jelit (tak się to chyba nazywało ?). Mam nadzieję,
                      że skaczące ciśnienie Ci nie przeszkadza w spacerach, a jako że masz zwolnienie
                      to możesz spacerować za widu. I na ból głowy też może pomóc.
                      Błonnik - to taka miotełka do wymiatania w jelitach - takie kiedyś przeczytałam
                      ładne sformułowanie. Jeśli chcesz walnąć "z grubej rury", to prawie połowę
                      błonnika (chyba 45g na 100g) zawierają otręby. Ogólnie mają też błonnik
                      warzywa, owoce (zwłaszcza suszone np. śliwki, rodzynki), gruboziarniste
                      pieczywo, ale na pewno mniej procentowo. Otręby są nie do zjedzenia
                      samodzielnie, ja uwielbiam takie śniadanko: jogurt (raczej nie-owocowy np.
                      naturalny bądź kawowy, orzechowy, oczywiście to kwestia smaku), otręby owsiane,
                      zarodki pszenne (te mają dużo witamin itp.), świeży owoc pokrojony w kawałki
                      (najczęściej u mnie jabłko) i orzechy włoskie. Opcjonalnie + rodzynki. Pychota.
                      Wynalazłam to w poprzedniej ciąży, przez rozsądek, teraz to 80% moich śniadań,
                      bo strasznie to polubiłam.

                      Sorry, jeśli piszę coś, co jest dla Ciebie oczywiste czy już sprawdzone, no ale
                      skąd mam o tym wiedzieć.

                      Pozdr gorąco,
                      • maja03 Re: do Mai - zgaga itp. 03.12.03, 15:40
                        Witaj Kochana Fikusiu!!
                        Wielkie dzięki za obszerne i szczegółowe wyjaśnienia i porady. Jednak prawdą
                        jest że należę do tych nietypowych ciężarówek , na które większość naturalnych
                        sposobów nie działa...niestety. Od początku ciąży jem otręby i owoce, w
                        związku z tym, że niedługo przed zajściem w ciążę miałam wypadek samochodowy -
                        to mam małe kłopoty z kręgosłupem - więc również ćwiczę i spaceruję ile
                        wlezie. Mój Pan doktor zalecił mi jedzenie winogron z pestkami i skórką, więc
                        jem tego tyle, że mój mężczyzna się śmieje, że sama zamienię się niedługo w
                        winogrono...sad( A co do Renni, to faktycznie masz rację - genialne, za namową
                        pani w aptece próbowałąm kiedyś Malox ale nie pomaga ( przynajmniej mnie). A
                        migdały już przestałm zajadać - bo skutku żadnego, a jeszcze trochę i
                        wychodziły by mi uszami.
                        No cóż - zostaje cierpliwie czekać - jeszcze niecałe 3 miechy....i po
                        sprawie smile))
                        Pozdrawiam Cię serdecznie.
                        Maja & Dzidzia
                • agatka7777 Re: do matrus1 03.12.03, 11:27
                  Ja również miałam lekkie wyrzuty sumienia, bo jedna osoba mniej to więcej
                  roboty dla pozostałych, ale w ciąży jesteśmy tak rzadko, że należy korzystać z
                  tego nadzwyczajnego stanu. W pracy nikt szczególnie nie oszczędza mnie z powodu
                  ciąży, więc gdy jestem już bardzo zmęczona oszczędzam się sama, ten tydzień dał
                  mi wiele dobrego, moje samopoczucie było doskonałe przez całe dnie, a w pracy
                  brzuch często robi mi się jak kamień i nie mogę się wyprostować. Naprawdę
                  odopczywaj ile możesz, a po powrocie z macierzyńskiego jeszcze się
                  napracujesz...smile
                  Aga i Ola
          • ainer1 Re: szkoła rodzenia 02.12.03, 08:33
            Yasmin,

            a moze jej powiedziec zeby sie nie wtracala?

            Renia
    • ainer1 szkoła rodzenia 03.12.03, 17:16
      witamsmile
      czyżbym była pierwsza mama na SR?
      Moze juz jednak ktos chodzi?
      Za nami pierwsze zajecia - bardzo nam sie podobaly - przed nami 16 spotkan po 2
      h, kazdy wtorek i czwartek.
      W programie: m.in. joga (to gl dla mnie), wyklad o emocjach przezywanych w ciazy
      (nareszcie nie o medycynie tylko cos o zaniedbywanej przez lekarzy psyche),
      cwiczenia rozluzniajace - w tym malowanie przez tate dzidzi na brzuchu mamy ,
      pozniej emocje przezywane w trakcie porodu, pozniej praktyka i porod naturalny,
      potem dokladnie pierwszy jego okres i drugi, pielegnacja noworodka nazwana przez
      tatusiow "serwisowaniem ", karmienie piersia, i co potem? tzn wu\yklad o tym co
      sie dzieje po porodzie.
      A po wszystkich porodach w grupie jak wszystkie dzieciaczki sie wykluja to
      spotkamy sie po raz 17ty pokazac nasze owoce:>

      Cieszy mnie to bo i pozniej dziala grupa wsparcia przy tej szkole - ktora
      prowadzi fundacja Rodzic po ludzku - tzn spotkania dla mam i maluszkow, zabawy,
      zajecia itp.
      Nie zostawiaja Cie samej - jest lekarz, psycholog, polozna.

      Renia
      • maja03 Re: szkoła rodzenia 04.12.03, 10:15
        Hej !!smilesmile
        My do SR wybieramy się 15 grudnia. Szczerze "mówiąc" to nie mogę się już
        doczekać tych zajęć. To znaczy już chciałabym wiedzieć wszystko o porodzie,
        technikach relaksacyjnych, opiece nad małą dzidzią itd... Wiem, że o tym
        wszystkim można dowiedzieć się z książek i różnych publikacji ( i naturalnie
        czytam wszystko co mi w ręce wpadnie) - jednak myślę że teoria a praktyjka -
        to zupełnie cos innego.
        Potwierdzają to również moje znajome, które również chodziły do SR. Jest to
        szczególnie istotne , kiedy rodzi się - tak jak w moim przypadku pierwsze
        dziecko ( to już nie czasy gdzie wszystko robiło się na tzw. czuja smile). Poza
        tym wiem o tym, że po urodzeniu będę musiała liczyć przede wszystkim na siebie
        i swojego mężczyznę, bo nasze mamy są czynne zawodowo i nie będa nam mogły
        pomagać nam cały czas.
        Gorąco pozdrawiam Mamuśki
        Majka
        • ainer1 Re: szkoła rodzenia 04.12.03, 11:47
          Hej Majka!

          moze jestem z Wawy bo ja tez pierwsze dziecko, i mamy daleko stad i czynne
          zawodowo - w pzreciwienstwie do dziadkow smile

          Renia
        • agatka7777 Re: szkoła rodzenia 04.12.03, 14:09
          Ja wybieram się do szkoły rodzenia 10 grudnia, też nie mogę się już doczekać smile
          Boję się trochę tych ćwiczeń, ale mam nadzieję, że wieloletnie doświadczenie
          prowadzących zagwarantuje mi bezpieczeństwo, zresztą jak będę czuła niepokój
          przy niektórych ćwiczeniach to poprostu nie będę ich wykonywała, teoria też
          mnie interesuje, chociaż wiem już tak wiele, że w dużej mierze będzie to
          jedynie weryfikacja posiadanej wiedzy i jej uzupełnienie.
          Aga i Ola
          • olinerkha :-( 05.12.03, 11:11
            Dziewczyny,
            Muszę się pożalić... Brzuch mi rośnie z minuty na minutę (chociaż od początku
            ciąży przybyło mi 4kg)... Wszystko robie w tempie chyba leniwca... Nie mogę
            szybko chodzić (zawsze gnałam do przodu, a mąż mimo 30cm róznicy wzrostu
            pozostawał w tyle, a teraz jest odwrotnie... strasznie mnie to denerwuje, ale
            nie mogę mieć pretensji bo on sie poprostu nie może przyzwyczaić)... Wczoraj
            chciałam wziąc sobie kąpiel w piance i ku mojemu zaskoczeniu okazało się że mi
            się brzuszysko nie chce całe zanurzyc (chlip, chlip) i mi zmarzło...
            Ale mam problemy, nie? wink
            pozdrawiamy
            Ola i Mieszkaniec brzuszyska
            • agatka7777 Re: :-( 05.12.03, 11:27
              Niestety jesteśmy na tym etapie trochę niezdarne smile Ja również nie mogę już tak
              szybko chodzić jak zawsze, a o biegu wogóle nie mam mowy. Szybciej się męczę i
              często muszę odpoczywać. Brzuszek również powiększa mi się niemalże z dnia na
              dzień, mam już szerokość przewidzianą jako średnią dla 9 miesiąca smileale za to
              dzidzia zdrowa i dobrze jej w tym dużym brzusiu.
              Pozdrawiam Aga i Ola
              • mamaweronki Re: :-( 05.12.03, 14:23
                Cześć dziewczynki.Mam do Was pytanie:ile ważą wasze dzieciaczki?Ja niby jestem
                w 25tyg,termin na 15-16.04, ale po środowym usg zasiano we mnie ziarnko
                niepokoju a nawet rzekłabym-paniki. Z usg wyszło,że będzie dziewczyna, ale jak
                na swój wiek jest zdecydowanie za chuda.Waży 540g co odpowiada 22tyg ciąży i
                termin wyszedł na 2.04.04.Nie podobało się to lekarzowi, bo jest za duża
                różnica w proporcjach i w terminie.Kazał iść na usg doplerowskie najlepiej do
                Osóbki. Boję się straszliwie, że coś jest nie tak z dzieciątkiem, że ma jakieś
                wady czy choroby. Na rozpoznaniu na pisał:niedożywienie płodu. Ależ ze mnie
                wyrodna matka. Do następnego usg chyba osiwieję z niepokoju.A do pracy już nie
                wrócę bo kosztuje mmnie ona zbyt wiele nerwów i złych emocji. Trzymajcie ma
                mnie kciuki
                • agatka7777 Re: :-( 05.12.03, 14:46
                  Dzisiaj kończę 26 tydzień ciąży, dziecko powinno ważyć około 1kg, niedożywienie
                  twojego dziecka nie jest chyba do końca uzależnione od Ciebie, ja na początku
                  ciąży miałam ciężkie zatrucie pokarmowe i pomimo ubytku prawie 9 kg w ciągu
                  paru dni dziecko na tym nie ucierpiało, bo organizm w ciązy jest tak
                  zaprogramowany aby wpierw odżywiać dziecko a na końcu Ciebie. Ale nie martw się
                  na zaś, bądź dobrej myśli w końcu nie wszystkie dzieci są duże i ciężkiesmile
                  Aga
                  • ainer1 Re: :-( 05.12.03, 16:47
                    Aga ma racje!

                    zawsez odzywiasz najpierw dzidzie a potem siebie dlatego po porodzie tracimy
                    wlosy, paznokcie itp - bo to sa wlasnie koszty...
                    Nie przejmuj sie mama\oweroniki - roznice sie zdarzaja - a najlepiej niech spec
                    rozwieje Twoje watpliwosci!
                    Ja jak leze w wannie to nawet lubie jak mi brzuszek jak wyspa nad poziom piany
                    wystaje smile
                    wiem ze nie pzregrzewam wtedy i nie czuje sie slabosmile
                    to plus, nie minus!
                    Jestem jakies 7 kg w przod (weryfikacja bedzie w przyszlym tygodniu) ale bardzo
                    bardzo poszlo mi w brzuszek wink
                    i juz nie wiem czy jest duzy czy jest maly jak na koniec 6tego miesiaca wink
                    ale mnie sie podoba smile

                    pa!
                    Renia
                    • maja03 Re: :-( 05.12.03, 17:48
                      Witam Ciężaróweczki !!
                      Oczywiście zgadzam się z dziewczynami - najpierw dzidzia - potem my. Znaczy
                      to, że dzidzia nie zależnie od tego, czy mama je dużo czy mało, nie da sobie
                      krzywdy zrobić ( oczywiście pomijąc skrajne warunki).Tak więc nic się nie
                      martw na zapas. Trzeba zobaczyć co wyjdzie na specjalistycznym badaniu.
                      Przecież nie ma regóły, że dzidzia po urodzeniu ma warzyć 3,5 kg. Rodzą się
                      dzidzie malutkie - 2,6 kg i takie całkiem duże -pow.4 kg.
                      Trzymamy kciuki.
                      Maja i dzidzia
    • gawliki Re: marzec2004 05.12.03, 19:42

      • maja03 Re: marzec2004 05.12.03, 21:35
        Witaj !!
        No, 25 tygodni, to już nie taka mała fasolka smile. Ja jestem prawie w 28 t. i
        dalej nie wiem - dzidzia nie chce pokazać ko to !!
        Pozdrawiam
        Maja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka