araukaria78
07.09.07, 17:13
mam problem z zaprzestaniem tzw. "nakręcania się". Chociaż
obiecałam sobie,że już tu nie napiszę i odpuszczę sobie, zapomnę,
nie zależy mi itp. nic z tego nie wyszło. To prawda,że może,
przyzwyczajona do porażek, nie wyczekuję tak nerwowo i jestem znów
gotowa na kolejną porazkę, ale jednak cały czas o dziecku myślę. Mam
zatem pytanie do Was: czy mimo nakręcania się, ciągłego wyczekiwania
udało się którejś ? Nie sądzę,żebym kiedykolwiek przestała myśleć i
zajęła się innymi sprawami do tego stopnia, żeby być zaskoczoną
ewentualnym zajściem w ciążę. Proszę o odpowiedzi.