Dodaj do ulubionych

Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę?

07.09.07, 17:13
mam problem z zaprzestaniem tzw. "nakręcania się". Chociaż
obiecałam sobie,że już tu nie napiszę i odpuszczę sobie, zapomnę,
nie zależy mi itp. nic z tego nie wyszło. To prawda,że może,
przyzwyczajona do porażek, nie wyczekuję tak nerwowo i jestem znów
gotowa na kolejną porazkę, ale jednak cały czas o dziecku myślę. Mam
zatem pytanie do Was: czy mimo nakręcania się, ciągłego wyczekiwania
udało się którejś ? Nie sądzę,żebym kiedykolwiek przestała myśleć i
zajęła się innymi sprawami do tego stopnia, żeby być zaskoczoną
ewentualnym zajściem w ciążę. Proszę o odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 07.09.07, 17:22
      psychika jest wazna.Jezeli sie caly czas nakrecasz,czekasz,myslisz o dziecku a
      jednoczesnie caly czas spotyka Cie porazka-blokujesz sie.Zestresowany organizm
      nie dopusci do ciazy bo stres jest dla niej zagrozeniem.Juz tak natura jest
      skonstruowana.
      • frytka.es Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 07.09.07, 17:29
        Ja z pierwsza cora mialam taki problem.Rok sie staralismy i bez
        efektow.Poszlam do lekarza,pani doktor skierowala mnie na badania i
        powiedziala,ze tak z pol roku to na pewno dzieci miec nie bede.Ona
        sie mna zajmie,zrobimy kuracje hormonalna
        itp...Zrezygnowana,nastawilam sie ,ze przez najblizszy czas dzidzi
        nie bedzie.No i badan nie zrobilam,bo okresu nie dostalam za to
        tescik wyszedl z dwiema kreskami!A problemow nie mialam zadnych ani
        z hormonami ani z niczym.Tak wiec psychika robi swoje.Teraz jestem w
        ciazy z drugim.Jak planowalismy,to po wczesniejszych doswiadczeniach
        sie nie nakrecalam.Sadzilam,ze moze nam sie uda gdzies za 3-4-
        razem.No coz,za pierwszym wyszlo,a ja malo wytrzeszczu przy tescie
        nie dostalam.Zdaj sie na zywiol.I zycze sukcesow.
        • araukaria78 Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 07.09.07, 17:36
          no właśnie , na tym polega problem: co tu zrobić,żeby nie myśleć?
          ja już robiłam wiele badan i mąż też- jest wszystko dobrze. Ostatnio
          lekarz dał mi estradiol i luteinę, zobaczymy, czy coś pomoże.
          • frytka.es Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 07.09.07, 17:38
            Nie da sie nie myslec.Ale nastaw sie ,ze przeciez probujecie juz
            jakis czas ,wiec moze jeszcze nie teraz,moze w przyszlym
            miesiacu.Postaraj sie traktowac seks jako przyjemnosc bycia z mezem
            nie srodek do zaplodnienia.Ja czasami tak mialam.Cierpliwosci Ci
            zycze i powodzenia.
            • araukaria78 Dziekuję za miłe słowa 07.09.07, 19:03
              frytka.es- dziękuję za słowa otuchy
    • agnrek Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 07.09.07, 18:39
      Ja w obu ciążach przeliczałam, wyliczałam, miałam testy owulacyjne i zaszłam w
      ciążę w drugim cyklu. Widocznie tak miało być.
      • araukaria78 a jednak! 07.09.07, 19:02
        czyli nie tak do końca to sprawa psychiki. Lekarz, u którego
        ostatnio byłam na moje stwierdzenie "wszystkie badania mam dobre,
        nie wiem co się dzieje, może się zablokowałam" odpowiedział
        tylko "bez przesady, nie przeceniajmy tak psychiki". Z drugiej
        strony jednak tyle tu czytam,że jak się odpuści to się zachodzi w
        ciążę... ja stwierdziłam,że chetnie, ale jak? Dlatego kiepsko to
        widzę wszystko, ale skoro już mam pierwsza odpowiedź,że jednak(mimo
        wyczekiwania)u agnrek to było możliwe, więc może nie jestem
        przegrana? Może ten stan niepokoju u mnie już jest nieco mniejszy,
        ale jest. Testów ciążowych nie kupuję. Mam w domu kilka
        przeterminowanych ponad pół roku, więc takie czasem używam. w tym
        cyklu znów oczywiście mam nadzieję, ale już trzeźwo patrzę na to
        wszystko.Oczywiście mam objaw, jakiego nigdy wcześniej nie miałam,
        mianowicie bolace piersi w dniu owulacji(zwykle kilka dni przed @)
        ale to ponoć normalne i przed @. W każdym razie jest jakaś "nowość".
        Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i czekam oczywiście na dalsze
        wypowiedzi na ten temat
        • agnrek Re: a jednak! 07.09.07, 19:11
          Wiesz, ja pierwszą ciążę poroniłam i przed kolejną umierałam ze strachu, że już
          nie ma dla mnie nadziei, a jednak okazaliśmy się bardzo płodni, bo noszę
          bliźnięta. Pierwszą miesiączkę po nieudanym cyklu przyjęłam ze łzami, mąż mnie
          pocieszał, a następna już nie przyszła.
          A przed pierwszą ciążą było to samo, też się stresowałam, że będę miała
          problemy, dlatego też nie wierzę w opory psychiczne przy staraniach.
          • dorciaszek Re: a jednak! 07.09.07, 19:38
            Mnie tez sie nie udaje, rozmawialam z moja Pania doktor, ona mowi jak u jednej z wczesniejszych dziewczyn:"Nie przeceniajmy psychiki". Ja jakos nie wierze, ze jesli ktos sie stara swiadomie!! juz kilka cykli jest w stanie calkiem wyluzowac i wcale nie myslec. Mozna zajowac sie roznymi rzeczami, ale sa takie chwilke keidy sie mysli i nadzieja ciagle jest.
          • araukaria78 Do agnrek!! 07.09.07, 20:39
            Fajnie,że to bliźnięta. Często myślałam,że chciałabym 2 dzieci
            naraz. Zapytam niedyskretnie, brałaś jakieś leki, np.Clostilbegyt
            (skutkiem tzw. ubocznym stosowanie tego leku jest ciąża mnoga) czy
            tak naturalnie się stało? Widzisz, ja na okres reaguję załamaniem
            już 10 cykli, ten jest 11. Zapytałam dziewczyny na forum o bolące
            piersi dzień po owulacji, odpowiedziały,że to normalny objaw. ja
            taki ból mam pierwszy raz, wiec mnie to dziwi i zastanawia.
            • agnrek Re: Do agnrek!! 08.09.07, 10:55
              Nie, to ciąża spontaniczna, jak fachowo określają lekarze smile Moja prababcia
              urodziła bliźnięta, teraz trafiło na mnie.
              A robiłaś jakiekolwiek badania? A Twój partner?
              • araukaria78 Re: Do agnrek!! 08.09.07, 19:17
                Robiłam mnóstwo badań, już po nieudanym 1 cyklu. Stwierdziłam,że
                trzeba zaraz to sprawdzić. Mąż też zrobił badanie. Wszystko dobrze,
                cytologia 1 -idealna, hormony też, cykle owulacyjne. A dziecka nie
                ma.....
    • kwiatuszekxx Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 07.09.07, 21:15
      ja mam PCOS, byłam pewna, że nie zajdę nigdy w ciążę (tak się nakręciłam już
      przed staraniem). Nawet jak jeszcze brałam tabletki antyk. to czytałam forum
      "niepłodność" i jednoczyłam się z dziewczynami... Po 6 m-cach starań juz
      zapisałam się do Invimedu i ... nie doczekałam wizyty, bo jestem w ciąży smile)) -
      11 tydzień
      • kubis80 Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 08.09.07, 00:37
        a ja wierze w ta psychike....
        Nam lekarze wbijali przez 3 lata, ze nie bedziemy miec "wlasnych" dzieci... kupe badan i wydanych pieniedzy...
        Az zdecydowalismy sie na adopcje... i nie zdazylismy zebrac wymaganych dokumentow, bo okazalo sie ze jestem w ciazy... teraz odliczamy ostatnie dni do porodu...
        Pozdrawiam i zycze powodzenia smile
    • mia17 Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 08.09.07, 09:54
      mnie sie udalo wink
      staralismy sie ponad pol roku bez efektow. co miesiac mialam nadzieje, ze to
      wlasnie teraz, ze juz sie udalo - i za kazdym razem przezywalam zawod. dalismy
      sobie czas do konca tego roku i jesli nic by nie wyszlo to mielismy isc na badania.
      a tu "nagle" sierpien okazal sie owocny i jestem w ciazy wink tak wiec bywaja
      wypadki, ze psychika blokuje, a bywaja, ze nie do konca.
      mysle, ze nie ma co generalizowac - jedne kobietki sie denerwuja i te nerwy je
      "zjadaja", a inne pomimo stresu zachodza w ciaze.
      pozdrawiam i zycze powodzenia!
      • tunia30 Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 08.09.07, 12:42
        Ja też nie potrafiłam wyluzować i nakręcałam się za każdym razem. Mąż twierdził,
        że przesadzam, bo przecież mamy już jedno dziecko, ale ja przeżywałam każdą
        porażkę. Od dwóch cykli mierzyłam tempkę i działaliśmy z mężem z pełną
        "premedytacją" codziennie. Dziś ujrzałam II kreseczki na teściesmile
        Powodzenia
        Tunia
        • aleksa51 Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 08.09.07, 14:06
          Staraliśmy się o naszą córcię przez 8 miesięcy. W tym czasie miałam
          monitorowane cykle, mierzyłam temperaturę, okazało się że kiepsko
          bywa z owulacją. Każdą @ przeżywałam strasznie. Po przeleczeniu
          postanowiłam zrobić sobie przerwe a potem dalej porobić badania. Nie
          zdążyłam wykożystać skierowań. Niedawno postanowiliśmy że chcemy
          drugie dziecko i skoro byłam już wcześniej diagnozowana mogłam od
          razu podjąć leczenie. Zaplanowaliśmy, że dobrze gdyby dzidzia się
          urodziła w następne wakacje(bo skończę studia), dodaliśmy zapas
          czasu. No i po pierwszym miesiącu są dwie krechy. Ale nie było bez
          stresu, bo sprawdzałam szyjkę i robiłam testy owu. Nie było godziny
          w tym miesiącu żebym o tym nie myślała.
          Życzę powodzenia!
        • araukaria78 Tunia30 gratuluję!!! 08.09.07, 19:15
          Zastanawiam się,czy ja kiedyś doczekam takiej wspaniałaej jak Ty
          chwili!!!
          • tunia30 Re: Tunia30 gratuluję!!! 08.09.07, 21:40
            Z pewnością doczekasz się II kreseczek, choć wiem, że łatwo się mówi. Mnie też
            dziewczyny pocieszały, a ja tylko myślałam, czemu to ktoś ma szczęście nie ja,
            dlaczego innym się udaje, a mnie nie. Nadeszła moja kolej, jestem
            przeszczęśliwa, choć nastawiałam się już na kolejną porażkę.
            Życzę powodzenia
            Tunia
            • aisuwe Re: Tunia30 gratuluję!!! 09.09.07, 11:25
              Napisz mi proszę ile cykli się starałaś o dziecko.
              • tunia30 Re: Tunia30 gratuluję!!! 09.09.07, 12:04
                Staraliśmy się w sumie krótko, bo (tylko) 4 cykle, lecz ja byłam pewna,że uda
                nam się za pierwszym razem - tak jak to było z synkiem (3 latka). Ale kolejne
                rozczarowania wyprowadzały mnie skutecznie z błędu. Już zaczęłam sobie
                wyobrażać, ile badań trzeba będzie zrobić i nawet chciałam iść do lekarza po
                duphaston. Mam 32 lata, więc czas goni.
                Pozdrawiam
                Tunia
      • karolina_x1 Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 08.09.07, 18:37
        Przy pierwszej ciąży stwierdziliśmy, że zaczynamy się starać, ale nie zależy nam
        na czasie, jak będzie za miesiąc to ok. a jak za rok to też ok. Udało się w 4
        cyklu starań (co wydawało mi się, że nie powinnam zajść w ciążę, bo to było po
        dniach płodnych). Przed każdą miesiączką jednak myślałam, czy jestem czy nie i
        nawet testy robiłam, no bo jednak chciałam dzidziuśka.
        Teraz zaczynamy starania o drugie.
        • real_groszka Re: Które z Was nie wyluzowała a zaszła w ciążę? 09.09.07, 12:44
          Ja poronilam pierwsze dziecko w 11 tygodniu, nie była to do końca
          planowana ciąża, ale bardzo to przeżyłam. Później musieliśmy z mężem
          odczekać i dopiero po jakimś czasie zaczęliśmy się starać i tu
          włączył mi się "komplikator". Kontrolowałam temperaturę, dni płodne
          były obowiązkowym sygnałem do współżycia a każdy @ powodem do doła.
          Po 4 miesiącach stwierdziłam, że mam dość i daję sobie spokój z
          miierzeniem na wakacje. No i okazało się że od 26 czerwca jestem w
          ciąży. Teraz czekam na kolejne USG, bo trochę się boję tego
          pechowego 11 tygodnia, ale mam nadzieję, zę wszystko będzie OK. W
          moim przypadku psychika jednak przeszkadzała. Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka