Dodaj do ulubionych

Kwiecien 2004 :)

23.07.03, 13:56
Czesc ... wlasnie wrocilam z Meksyku z podrozy poslubnej smile. Wlasnie
wykonalam dwa testy ciazowe... i wczoraj jeden smile . Wszystkie wyszly
pozytywnie smile.
Nie moge uwierzyc ,ze jestem w ciazy i ze poszlo tak latwo - 1-sza proba smile.
Nie uwierzycie ,ale zaszlam w ciaze w noc poslubna smile))) troche szybko smile)))Z
moich obliczen termin wypada na ok 6 kwietnia ... zobaczymy co powie lekarz smile
Czekam na kolejne przyszle mamy .
Niedowierzajaca jeszcze Bea
Obserwuj wątek
    • garofano73 Re: Kwiecien 2004 :) 23.07.03, 17:36
      Titicaka, najserdeczniejsze gratulacje z okazji niedawnego slubu i aktualnej
      ciazy!!! :o))) Ja mam nadzieje pojsc w Twoje slady juz wkrotce :o))) w sierpniu
      slub, i rowniez pragnelabym zajsc w ciaze 'ekspresowo' :o)))) Faktycznie,
      dobrze wcelowaliscie, chyba taka sytacja rzadko sie zdarza, aby poczac
      dzidziusia w noc poslubna!! :o))) Po prostu, EXTRA!!!!

      Pozdrawiam serdecznie!!
      Grazyna
      PS. My tez planowalismy podroz poslubna do Meksyku, ale wreszcie pojedziemy do
      Szkocji.

      titicaka napisała:

      > Czesc ... wlasnie wrocilam z Meksyku z podrozy poslubnej smile. Wlasnie
      > wykonalam dwa testy ciazowe... i wczoraj jeden smile . Wszystkie wyszly
      > pozytywnie smile.
      > Nie moge uwierzyc ,ze jestem w ciazy i ze poszlo tak latwo - 1-sza proba smile.
      > Nie uwierzycie ,ale zaszlam w ciaze w noc poslubna smile))) troche szybko smile)))Z
      > moich obliczen termin wypada na ok 6 kwietnia ... zobaczymy co powie lekarz smile
      > Czekam na kolejne przyszle mamy .
      > Niedowierzajaca jeszcze Bea


      • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 23.07.03, 20:15
        Cześć,
        Zrobiłam dzisiaj test, i TEZ JESTEM W CIĄżY. HUUUUUUUUUURAAA!!!! Myślę, że jest
        to dopiero 3 tydzień, więc też wypada na koniec marca, początek kwietnia. Mam
        nieregularne cykle, nie wiem więc jescze dokładnie. Mój mąż w tym momencie
        jeszcze nie wie, ale myślę że do godziny będzie w domu i się dowie. Mamy już 21
        ms córeczkę, ale baaardzo chciałam byc znowu w ciąży.
        Titicaka i inne świeżo "zapłodnione" smile)) mamy , a masz już jakieś objawy?

        mami27
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 23.07.03, 23:34
          Grazynka zycze Ci pieknego slubu i powodzenia z staraniu sie o
          dzidziusia smile)))...
          Mami27 gratulacje !!! Jesli chodzi o objawy to narazie u mnie cisza... mam
          nadzieje ,ze pierwsze 3 miesiace przejda spokojnie smile.
          Moj maz juz wie i jest niesamowicie szczesliwy i dumny z siebie ,ze w noc
          poslubna splodzil dzidzie smile).
          A jak Ty sie czujesz? Kiedy wybierasz sie o lekarza?
          Ja ostatnio (jeszcze przed slubem) mialam robione analizy krwi ,
          moczu ,kalu,cytologie, odpornosc na tokso(zerowa sad,mam kota), zoltaczke,
          rozyczke , ospe ,cytomegalie ... wiec musze wybrac sie do lekarza pokazac
          wyniki i oznajmic mu ze sie udalo smile. I sprawdzic zeby ,ewentualnie wyleczyc
          wrrrrrrrrrrrrrr bez znieczulenia.
          Napisz co u Ciebie i jak zareagowal maz smile?
          Pozdrawiam nadal niedowierzajaca Bea
          • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 24.07.03, 15:29
            Cześć Bea,
            Podałam wczoraj na talerzu z kolacją mojemu mężówi test ciążówy. Też nie za
            bardzo uwierzył, baaaardzo się cieszył (mmo, że był piekelnie zmęczony).
            Dopiero dzisiaj cały czas rozmawialiśmy jak to będzie jak będzie nas czworo.
            Jakoś tak dziwnie to jest, bo odkąd zrobiłam test nagle czuję się inaczej smile)))
            Trochę jestem śpiąca i było mi kilka razy niedobrze. Niestety nie wiem na ile
            na prawdę , a na ile po prostu szukam tych objawów. Hihihi! Być w ciązy to
            fajna sprawa! Myślę, że do lekarza pójdę jak będzie można już coś zobaczyć na
            USG tak w 7 tyg. , więc za ok. 4 tyg.
            A ty kiedy idziesz?
            Ciekawe, ile mam do nas wkrótce dołączy.
            Pozdrowionka dla Ciebie i twojej fasolki
            (Wiesz nasze dzieci są teraz mniejsze niż ziarenko ryżu)
            ewa czyli mami27
            • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 24.07.03, 17:43
              Czesc Ewa
              Ja tez podalam mezowi test razem z bialymi bucikami dla niemowlaczka smile).
              Rowniez zle sie czuje dzisiaj i zastanawiam sie czy to ciaza ,czy moje
              wmawianie sobie objawowwink ,choc dzis rano po raz pierwszy wymiotowalam smile, oj
              to wiecej niz nudnosci.
              Piszesz ,ze fajnie jest byc w ciazy , milo to slyszec ,ja to przezywam po raz
              pierwszy i zastanawiam sie jak to bedzie,tyle radosci ,ale tez wiele obaw.
              Wizyte u lekarza mam juz na 5 sierpnia ,ale to raczej jeszcze nic nie
              wykaze ... jednak musze sie wybrac tak czy inaczek,by pokazac wyniki badan.
              Jak ma na imie twoja corcia? I czy juz wie , ze bedzie starsza siostra?
              Pozdrawiam Cie serdecznie , czekam na kolejne wiesci ...
              Beatkasmile
              • garofano73 Re: Kwiecien 2004 :) 24.07.03, 17:54
                Czesc Beatka, dziekuje Ci bardzo serdecznie za zyczenia i mile slowa. Jak
                super jest czytac o Waszym szczesciu!!! Ja tez tak chceeeeeee!!! :o))))
                Powodzenia i wszystkiego dobrego!! :o))

                Pozdrawiam,
                Grazyna
                • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 24.07.03, 18:11
                  W sygnaturce bede sie chwalic dziewczyny smile nie miejcie mi tego za zle ,to taka
                  euforia ciazowa hihihhi smile))
                  • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 24.07.03, 18:23
                    w tym pierwszym adresie po otwarciu trzeba nacisnac na prawa strzalke zeby
                    obejrzec zdjecia , a potem na lewa , cos mi nie wyszlo hmm ale moze tym razem
                    sie uda
                    • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 24.07.03, 19:31
                      Witam,
                      Slicznie wyglądacie!!!!!!! Ślub był na pewno bardzo udany. Jak rozumiem nie
                      mieszkacie w Polsce, czy twój mąż jest w takim razie Polakiem? Przepraszam, że
                      jestem ciekawska, ale być może łączy nas nie tylko ciąża, ale też mąż
                      obcokrajowiec. Mieszkamy w Polsce, ale mój mąż jest Niemcem. Moja córeckna ma
                      na imię Julia i ma 21 miesięcy. Jest bardzo ruchliwym, ko chanym dzieckiem.
                      Muszę kończyć, bo siedzi mi tutaj na kolanach i przeszkadza.
                      ewa
                      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 24.07.03, 19:49
                        Moj maz jest Hiszpanem i mieszkamy w Madrycie . Twoja corcia mowi po niemiecku ?
                        Beata
                        • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 25.07.03, 10:08
                          Hej Beatko,
                          Rozmawiamy z mężem po niemiecku, więc Julka rozumie bardzo dobrze niemiecki.
                          Jeszcze zbyt dużo nie mówi, więc zobaczymy co wyjdzie z tego miszmaszu. Wy na
                          pewno rozmawiacie po hiszpańsku, a jak to będzie z j.polskim u waszej dzidzi?

                          Czuję się dziś dosyć dobrze, tylko jestem trochę zmęczona po nocy. Odstawiam
                          moja Julkę od piersi i to kosztuje trochę energii. taaaak, moja córka jeszcze
                          pije w nocy z piersi. Ale zakleiłam sobie piersi plastrami i mówię, zę mama ma
                          ała i ona to zrozumiała. Co pół godzimy musze jej pokazywać to ała. Zobaczymy,
                          życz mi powodzenia!

                          A jak ty się masz?

                          Pa
                          ewa
                          PA
                          • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 25.07.03, 16:50
                            Ja zle sie czuje , bola mnie bardzo plecy na gorze, masz jakies pomysly ?
                            Tak jakbym sie przyziebila,ale nie jestem pewna, nie wiem co to moze
                            oznaczac,dziwne ... sad Martwie sie .Powinnam wybrac sie do lekarza.Temperatura
                            37,2 , kataru wlasciwie nie mam ... dziwne.
                            Napisze wiecej jak sie lepiej poczuje .
                            Pozdrawiam
                            Bea
                            • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 25.07.03, 19:16
                              Hej Bea,
                              Idz lepiej do lekarza, może faktycznie się przeziębiłaś. Nie ma co lekceważyć
                              teraz żadnych objawów, tym bardziej że te 3 pierwsze miesiące są decydujące. W
                              pierweszej ciązy też byłam na samym początku chora (grypa) i wszystko było ok.
                              Życzę Ci szybkiego powrotu do formy
                              Daj znać jak będziesz się lepiej czuła
                              ewa
                              • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 25.07.03, 22:53
                                Czesc .
                                Bylam u lekarza . Dlaczego ciaze liczy sie od ostatniej miesiaczki ,jak ja
                                dokladnie wiem kiedy zaszlam . Wedlug lekarza to 4 tydzien wedlug mnie 2 ?
                                Lekarz zrobil mi badania krwi , wszystko wyszlo dobrze. Bol plecow na gorze
                                jest ogromny , wiec nie wiem co sie dzieje mam wrocic w poniedzialek . Bardzo
                                sie boje!!!
                                Mialas grype? Opowiedz jak to bylo , bo ja juz mysle robic biopsje kosmowkowa .
                                Co o tym sadzisz? Juz 2 raz w tym miesiacu jestem chora. Bol jest naprawde
                                duzy . Co to moze byc??
                                Pozdrawiam Bea
        • renka.gg Re: Kwiecien 2004 :) 27.07.03, 22:41
          Ha,

          Też zrobiłam test i wyszedł pozytywnie - termin: 31 marca/1 kwietnia.
          I też mam już córkę - 20 miesięczną (ur. 16 listopada 2001). Muszę zrobić
          jeszcze raz test, może za dwa dni.

          Pozdrawiam,
          Renata
    • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 26.07.03, 20:17
      Cześć Beatko,
      Ciekawa jestem jak tam u Ciebie? Wiesz jak to jest z tym terminem ciąży. Jestem
      teraz w trzecim tygodniu, ale przewidywany termin porodu to plus 2 tygodnie.
      Mój lekarz zawsze mi mówił, jeżeli sobie coś czytasz w książkach czy gazetach o
      swoim baby, to patrz zawsze ile naprawdę ma ciąża. A ten przewidywany termin
      porodu liczy się właśnie od pierwszego dnia cyklu, i jest to tak jakby jeszcze
      coś innego. A propos mojej grypy, też byłam w tedy tak w 4 tyg. Nie dostałam
      antybiotyków, tylko same lekkie środki. Wyleżałam to ok. 5 dni i było ok.
      Później w całej ciąży nie miałam nigdy żadnych chorób, oprócz typowo ciązowych
      dolegliwośći jak zgaga, bezsenność (ale to wszystko później)

      A masz temperaturę, katar, kaszel, czy tylko ten dziwny ból pleców? Bo
      właściwie to niezrozumiałam czy jesteś przeziębiona czy to coś innego.

      Czy wie już ktoś oprócz męża ,no i mnien o twojej ciąży? U mnie wiedzą jeszcze
      moi rodzice, bo właśnie wtedy robiłam test kiedu u mnie byli.

      Szybkiego powrotu do zdrowia i daj znać jak się maszsmile)))))))
      Papapa
      ewa
      • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 28.07.03, 09:23
        Witam Was Dziewczyny
        Tez sie do was dołaczam-zrobiłam test no i z obliczen wychodzi początek
        kwietnia.
        Planowaliśmy starania o dzidziusia właśnie od lipca (już od prawie roku mamy
        zaplanowany ślub na wrzesień a nie chciałam zeby brzyszek był widoczny) no i
        prosze taka niespodzianka. Udało sie od razu.
        Szkoda tylko że nie potrafie dokładnie powiedzieć który to był dzień,mogę
        jedynie zawęzyć do około 5 dni,ale ze wzgledu na "usilne" starania bedziemy
        chyba musieli pozostac w nieswiadomosci.
        POzdrawaim i do uslyszenia
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 28.07.03, 11:26
          Witam Was dziewczyny i Gratuluje smile)) !!! Jest nas wiecej i wiecej , oby tak
          dalej ... Opisujcie jak sie czujecie ,jak zareagowali mezczyzni , rodzina etc...

          Ja juz czuje sie lepiej ,choc nadal bola mnie plecy wrr,ale to podobno cos z
          kregoslupem ,sami nie wiedza co - bylam dzis na kontroli. Juz sie tak nie
          martwie ... Dolegliwosci ciazowych jak nudnosci (odpukac) nie mam (mialam ze
          dwa dni), czuje sie tylko bardziej zmeczona .Wreszcie do mnie dotarlo ,ze
          jestem w ciazy ,huraaaaaasmile))))
          Beata

          • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 28.07.03, 11:32
            Eva pytala jak zareagowala nasza rodzina ,otoz sa przeszczesliwi smile)))))))) ,
            wszyscy bardzo przejeci . Dla mojej rodziny to bedzie pierwszy wnuk/wnuczka ,a
            dla meza rodziny drugi (pierwszy ma 9 miesiecy). Ciesza sie jak dzieci ...
            obsypuja mnie radami i ubrankami ( za wczesnie troche...- nie zapesza sie smile .
            Takze milo mi,milo ...
            A jak tam u Was ?
            Beata
            • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 28.07.03, 12:13
              Witam nowe dziewczyny,
              Fajnie,że jest nas więcej. W końcu ktoś dołączył do mnie i Beatki. Wierzycie
              juz tak naprawdę, że jesteście w ciąży?

              Jak się macie? Jakie macie dolegliwości?

              Do Beatki:
              Beatko chyba masz się lepiej? To dobrze. U moich rodziców jest to 3 wnuk, a u
              męża 4. nie ma już więc tych emocji. Z ogłoszeniem ciązy (rodzina, przyjaciele,
              znajomi, praca) chcemy poczekać do początku września.

              Do Renatki:
              Fajnie, mamy podobny układ z dzieciakami. Też myślę, że będę miała termin na 1
              kwiecień. A Julka urodziła się 30. 10. 2001. A jaka jest twoja córeczka. Moja
              jest barzo ruchliwa, ostanio złośnica i psotnik.

              Do Pearl:
              Czy to znaczy, że masz nieregularne cykle i nie wiesz, kiedy miałaś dni płodne?
              Jeżeli tak, to miałam podobnie, ale po urodzeniu pierwszego dziecka, wiedziałam
              kiedy miałam dni płodne. Bolało mnie trzy dni podbrzusze, ale cykle nadal
              miałam nieregularne.

              Pozdrowienia

              Ewa
              • renka.gg Re: Kwiecien 2004 :) 28.07.03, 14:06
                Cześć,

                Ja wierzę, że jestem w ciąży i że wszystko będzie dobrze. Przy Oli nie
                wierzyłam i zrobiłam dwa testy jednego dnia i trzeci za dwa dni. A potem od
                razu poleciałam do lekarza. Teraz nawet się za bardzo nie spieszę z drugim
                testem, w piątek wybieram się nad morze na 10-11 dni i mam zamiar pójść do
                lekarza po powrocie. Nie mam żadnych dolegliwości, ale wiem, że jak na mnie to
                za wcześnie, przy Olci miałam mdłości dopiero pod koniec 2-go miesiąca. Niby
                wierzę, że jestem w ciąży ale za bardzo do mnie nie dociera. Kiedyś myślałam,
                że w ogóle nie będę mieć dzieci, bo przy okazji wyrostka usunęli mi 1 jajnik i
                jajowód i potem ciągle miałam jakieś kłopoty. Przed Olą zaczęłam się leczyć, a
                właściwie diagnozować tzn. lekarka wysłała mnie na badanie drożności jajowodu
                (HSG) i potem miałam rozpocząć dalsze badania i leczenia. Ale nie było potem bo
                zaraz zaszłam w ciąże. Teraz mieliśmy starać się od sierpnia, bo brałam Zyrtec
                na alergię, ale raz się zdarzyło bez zabezpieczenia i jest. Nieźle jak na
                kobietę, która się miała leczyć na niepłodność :J
                Moja starsza właśnie umęczona upałem poszła spać. A wcześniej nalałam jej wody
                do takiego małego baseniku na balkonie i się pluskała, żeby jakoś przetrwać
                dzisiejszy upał.
                To tyle na razie.
                Pozdrawiam wszystkie kwietniówki (choć ja właściwie marcówka bo wg. obliczeń
                wychodzi 31 marca, ale Olga też była trochę później).
              • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 29.07.03, 09:57
                Odpowiem na pytanko dotyczące cyklu-przez ostatnie 5 lat brałam tabletki anty i
                odstawiłam je pól roku temu.Od tego czasu cykle miałam w miarę
                regularne,tzn.31,32,raz 34 dni wiec sama widzisz że mogłam wyliczyć "srednią" i
                założyć że między tym a tym dniem mam dni płodne.
                Dlatego właśnie w tych dniach tworzyliśmy naszą dzidzię-tym bardziej że był to
                pierwszy miesiąc (wcześniej uważaliśmy żeby maleństwo sie jeszcze niepojawiło-
                ja robiłam jeszcze jakieś badania,a poza tym od roku mieliśmy zaplanowany ślub
                na wrzesień-nie chciałam iść z brzuszkiem)

                POza tym dochodzi jeszcze jedna sprawa-ja sie nie spodziewałam że tak od razu w
                pierwszym miesiącu zajdziemy w ciązę-mimo że o tym myśleliśmy to mieliśmy
                trochę problemów (tatuś niespodziewanie trafił do szpitala na kilka dni i same
                rozumiecie-stres nerwy a tu jeszcze w tym czasie dni płodne...) i sądziłam że z
                nerwów,przesuniecia jajeczkowania itd do tego nie dojdzie

                Jeśli któraś z was potrafiłaby powiedzieć mi jak to jest dokładnie z dniami
                płodnymi to byłabym baaaaardzo wdzięczna-wtedy może dojdę który to dzien

                cykl o długości srediej 31 dni ( początek ostatniej miesiączki 27 czerwiec-
                planowo dziś powinna być kolejna-według mnie dzidzia pojawiła sie 12-13
                czerwca,czyli 16-17 dzien cyklu)
                A czy mozliwe jest żeby doszło do tego dopiero tydzien poźniej i czy po 4
                dniach test by już wskazał że jestem w ciązy?

                Rozpisałam sie strasznie
                Licze na pomoc
                Pozadrwaiam mocno was i kilkudniowe kruszynki-jak sie czujecie?
                Gosia
                • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 29.07.03, 11:22
                  Witam Gosiu,
                  Wydaje mi się, że całkiem dobrze obliczyłaś, kiedy powstała wasza fasolka. Przy
                  cyklu 28dniowym od dnia 14 są dni płodne. A przy twoim trochę dłuższym trochę
                  później - więc się wszystko raczej zgadza. Ale na pewno jeszcze lekarz to
                  potwierdzi. To super, że udało się wam juz za pierwszym razem! ( tak jak u
                  Beatki) Czasami trzeba się naprawdę natrudzić, żeby coś z tego było.

                  Ja czuję się ok. Jakos mnie nie mdli. Niestety nie mam jakoś ochoty na nic,
                  chciałabym tylko sobie leżaczkować, czytac i odpoczywać. A tutaj cały dom na
                  głowie, córeczka i za niedługo goście z 2. dzieci na 10 dni> Oj! Będzie się
                  działo

                  Pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki.

                  Ewa
                  • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 29.07.03, 14:02
                    Ewo,życze ci cierpliwości i wytrwałości odczas pobytu gości.
                    Ja za dwa tygodnie tez spodziewam sie kuzynki z męzem i moją chrześnicą-ale mam
                    dużo czasu(wakacje),dzidzi jeszcze nie mam wiec strasznie sie cieszę na
                    przyjazd tej 9-miesięcznej rozrabiary.

                    Jeśli chodzi o mnie to też czuje sie zupełnie ok-liczę że mdłości w ogóle sie
                    nie pojawią.
                    Co ciekawe 2-3 dni po cos podejrzewałam-dziwne bóle krękosłupa i w dole
                    brzucha,wydawało mi sie to podejrzane.
                    I jezszce jedno od kilku dni mam nieprzeparta ochote na ryby i to konkretnie
                    smażone w occie-wcinam juz trzeci słoik. Dobrze że za bardzo nie chce słodnkiego
                    (co jest bardzo dziwne u mnie).

                    Pozdrawiam gorąco
                    Do usłyszenia
                    • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 29.07.03, 15:50
                      Czesc dziewczyny smile . Ja podobnie jak Ty Pearl nie mam ochoty na slodycze (co
                      jest dziwne ,ale ciesze sie ).Nie mam mdlosci , troche jestem zmeczona ,czuje
                      sie dobrze. Jedynie co ,to nie moge wachac surowej ryby - okropienstwo ,
                      wczoraj w sklepie o malo co mnie nie skrecilo fujjj.
                      Ewo trzymaj sie , rowniez zycze Ci cierpliwosci smile)).
                      Tak jak teraz moglabym sie czuc do konca ciazy smile)
                      Pozdrawiam Was ,Beata


                      -----------------------------------------------------------------------------
                      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 30.07.03, 11:50
                        Dziewczyny czy wy tez tracicie kilogramy ? Odzywiam sie wzorowo , jak zawsze
                        zreszta , staje dzisiaj na wage (i to po drugim zreszta sniadaniu!!!) a tu
                        46,3 :-0 . Normalnie waze malo ,bo 48,...!!!,ale nigdy 46... duzo nie
                        polecialam ,ale jednak 2 kg... mam nadzieje ,ze wiecej nie spadne z wagi .A jak
                        to jest u was ?
                        Beata
                        • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 30.07.03, 12:33
                          Ja byłam w zeszłym miesiącu na 13-schudłam wtedy 4 kg(tyle planowałam-bo cos za
                          duzo sobie pozwoliłam wczesniej)
                          Teraz przyzwyczaiłam sie do tego że nie jem białego pieczywa,ziemniaków i pije
                          kawe rozpuszcalną i straciłam jeden kg.W sumie przy wzroscie 173 waze tak 56-57
                          kg.
                          Mam nadzieje że zbyt szybko nie zaczne tyc smile) bo mojej sukni ślubnej nie ma
                          zbyt możliwości poszerzyć.
                          Jeśli jadłaś wczesniej słodycze-a pisałaś że teraz nie jesz albo pocisz sie
                          intensywniej-to mogłoby wpłynać na spadek wagi-nie wiem ile masz wzrostu ale
                          jestes bardzo szczupła.
                          pzdr
                          • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 30.07.03, 12:53
                            Hej Pearl.
                            Gdzies czytalam ,ze na poczatku ciazy sie chudnie ...hmmm , nie wiem jak to
                            jest .
                            Jak przygotowania do slubu , zakonczone ?.Trzymam kciuki ,zebys dobrze sie
                            czula w tym wyjatkowym dniu i dzieki temu swietnie bawila.Kiedy to dokladnie
                            bedzie? Dzien slubu przemija zdecydowanie za szybkosmile.
                            Ps.mam nadzieje ,ze tez pochwalisz sie zdjeciami smile
                            Pozdrawiam Ws Dziewczyny w tym upalnym dniu - w Hiszpani 36 stopni aaaa.
                            Beata

                            -----------------------------------------------------------------------------
                            • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 30.07.03, 13:07
                              Dopiero teraz obejrzałam zdjęcia z Twojego slubu-są prześliczne-bardzo ładna z
                              was para.
                              My mamy ślub 27 września,wiec czasu jeszcze troche zostało.
                              Nie wiesz czy to dobrze że spedzamy tyle czasu przy komputerze-nie jest to
                              szkodliwe?
                              A w Warszawie słoneczko za chmurkami ale jest 31 stopni,uff!
        • agataka26 Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 03:25
          Witam wszystkie lipcowe szczęściary!!!
          Wszystko wskazuje na to, że z początkiem kwietnia powitam w domu małą
          istotkę!!! Czekam na nią już 2 lata - po przejściach z niekompetentnymi
          lekarzami - i w końcu różowa kreseczka!!! Zrobiłam dwa testy i były negatywne,
          w końcu jeden rozebrałam na części pierwsze i... magia różowej kreseczki
          podziałała na mnie jak narkotyk! Następnego dnia kolejna kreseczka, tak dla
          pewności. Wygląda wszystko na 3 tydzień i wybieram się w piątek do lekarza ale
          nie wiem czy to nie za wcześnie. Z drugiej strony chyba trzeba zacząć łykać
          jakieś witaminki i inne wspomagacze smile
          Czekam na kwiecień i już się nie mogę doczekać, jeszcze tyle długich miesięcy...
          A Wy jak sobie radzicie z tym czekaniem?? Bo ja już bym wózek kupiła smile))
          Agataka26
          10 kwietnia... tak wyliczyłam smile
    • jinka Re: Kwiecien 2004 :) 30.07.03, 16:00
      Witam serdecznie, wszystko wskazuje na to, że dołącze do Was !
      W sobotę zrobiłam 3 !!!!!!testy (nie dowierzalam) i wczoraj badanie krwi na
      HCG - również wyszło pozytywnie. Wczoraj poszłam do mojej pani dokor bo troche
      zle sie czulam i bardzo bolal mnie jajnik. Doktor wykonala badanie usg (wynika
      z niego, że może to być ciąża ale na 100 % bedzie wiadomo za jakies 7 - 9 dni).
      Bóle jajnika podobna się zdarzają, i nie oznaczają nic złego (podobno). Martwię
      się troszkę bo pani doktor badala mnie (recznie) a dzis dowiedzilam się od
      przyjaciółki, ze takiego badania raczej nie wykonuje się w tak wczesnym wieku
      ciąży. i teraz sie boje.........ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze-
      chyba wie co robi??pracuje w tym zawodzie juz wiele lat i ma znakomita opinie
      wśród pacjentek jak również kolegów lekarzy.
      aaaaaaa troszke jeszcze niepokoi mnie fakt, że od momentu zapłodnienia żylam
      ogromnym stresie (moj ojciec mial 2 operacje, od 2 m-cy byl w szpitalu itp.),
      tak bardzo się o niego martwilam, czy to może juz miec wpływ na moja "fasolke"?

      Ps. Nam też udało się za pierwszym razem!!!!! Dokładnie wiem kiedy smile))
      Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie. papa
      • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 31.07.03, 09:03
        Gratulacje dla przyszłej nowej mamy!!!

        Co do tego czy mój przyszły mąż mnie rozpieszcza-chyba dopiero zacznie.
        Mieliśmy w tym miesiącu sporo nerwów (był w szpitalu) i teraz one nam dopiero
        puszcają,szczególnie jemu.
        POza tym oboje jesteśmy uparciuchy i ostatnio troche sie "gryźliśmy"-ja to
        zwalam na te całe zamieszanie z choroba i w ogóle.
        Pojawiła sie jak najbardziej zaplanowana dzidzia-ale potrzeba kilku dni żebyśmy
        sie oswoili z tym że będziemy rodzicami i w końcu sobie odpuścili te wspólne
        fochy i zaczęli sie w pełni cieszyć.
        trudno okazywać wzajemne szczęście i radość jak sie nie rozładowało napiętej
        atmosfery-takie "gorsze dni" w związku-ale po 4 latach można sobie z tym
        poradzić

        no i wyszło że sie wyżalam-nie tak chciałam
        od dziś mam postanowienie-spuszczam z tonu jestem miła dla tatusia,ktoś musi
        podjąć męską dcyzję smile)
        Trzeba sie cieszyc tym szczęściem a nie szukać dziury w całym,prawda?

        A wiecie że trudno i tak bedzie nam sie cieszyć tak naprawde-nie chcemy mówić
        nikomu więcej aż do ślubu czyli jeszcze przez 2 miesiące.
        Ja sie boję że nie wytrzymam i komuś powiem!Chociaż siostrze.

        Ale sie rozpisałam

        Ja jestem z Warszawy
    • cytrynka3 Re: Kwiecien 2004 :) Gratulacje od kwietniów. 2003 30.07.03, 17:32
      Hejka
      Serdecznie Wam gratuluję i życzę przyjemnej ciąży i
      szybkiego porodu.
      Kwietniowa mama kwietniowej Julci (22.04.2003)
      Pozdrawiam
      Cytrynka
      • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) Gratulacje od kwietniów. 200 30.07.03, 20:42
        Cześć,
        Bardzo dziękujemy wszystkie za życzenia cytrynko!

        I oczywiście witamy jinkęsmile)))))))))) Jinko, ty chyba też jescze nie za bardzo
        wierzysz tak naprawdę, że jesteś w ciąży. Trzy testy, całkiem nieźlesmile)) Ale ja
        też tak zrobiłam przy pierwszej ciąży, teraz zrobiłam tylko jeden i nawet
        jeszcze nie byłam u lekarza. Chyba wpadłam w rutynę!
        Cieszcie się waszymi pierwszymi ciążami, one są wyjątkowe. W końcu wszystko
        przeżywa się po raz pierwszy! Ale to jest bardzo piękne odczucie. Teraz dla
        mnie drugi raz jest trochę inaczej, na pewno nie będę się już tyle zaczytywała
        i dokształacała. Bo właściwie już dużo wiem (tak mi się wydaje,), no i mój czas
        muszę/chcę dzielić jescze z córeczką. A więc rozkoszujcie się tą sytuacją!
        A czy wasi mężowie już was rozpieszczają?

        Mój mąż tak. Widzę, że dużo szybciej i chętniej mi pomaga, coś podaje, dogadza.
        To jest super! TO oczywiście nie znaczy, że normalnie jest całkiem inny. Ale
        ciąża chyba jeszcze bardziej wywołuje u nich opiekuńczość.

        Co do wagi: podobno spada się z niej, kiedy się wymiotuje. Ale ty Beatko
        przecież tak dużo nie wymiotujesz. Już zaniedługo będzie Cię na pewno więcej.
        Ja ważę obecnie 50kg przy wzroście 164cm. Słodycze jem tez bardzo umiarkowanie,
        bardzo smakują mi świeże ogórki i papryka. Niechce was straszyć, ale przy
        pierwszej ciąży przytyłam 20 kg. ALe teraz znowu ważę tyle co przed. Karmienie
        piersią to najlepsza dieta!

        A tak wogóle skąd jesteście? Beatka jest z Madrytu, jak już wiemy. A
        pozostałe "mamusie"? Ja mieszkam na Śląsku, a dokładniej w Pszczynie (między
        Bielskiem a Katowicami)
        Ale się dziś rozpisałam
        Papatki i całuski]
        Ewa

        P.S. Przygotowania do przyjęcia moich gości trwają, to już w sobotę o 6.oo
        (rano)
        • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) Gratulacje od kwietniów. 200 31.07.03, 09:04
          No i cos nie tak wcisnęłam bo to co napisałam pojawiło sie wcześniej a nie na
          końcu,oj gapa ze mnie.
    • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 31.07.03, 09:08
      Witam wszystkie 5- i 6-tygodniowe brzuszkismile

      Przyłączam się do was dziewczyny! Ja już wiem na 100%. Wczoraj byłam u lekarza.
      Wprawdzie kruszynka jest jeszcze za mała - nawet na to, żeby zrobić zdjęcie
      USG, ale widać kropeczkę. W badaniu gin. tylko się potwierdziłosmile Jeśli
      wszystko będzie dobrze - to 2. kwietnia zostaniemy rodzicami. Tfu, co ja mówię!
      Już nimi jesteśmy.
      Też udało nam się za pierwszym trafieniemsmile Sam lekarz stwierdził - celny
      strzałsmile.
      Na razie mam następujące objawy - senność (ale to nic takiego, zawsze byłam
      trochę ospała), bolące piersiątka, ale nie do tego stopnia, żeby utrudniały
      ruch, niestety zaczęły mi się sypać ząbki...Przez 5 lat miałam spokój, a tu
      taka niespodzianka - pękł mi ząb - wprawdzie martwy i zaplombowany, ale
      utrudnia gryzienie - lekarza powiedział, żeby na razie odpuścić sobie dentystę -
      ale ja chyba pójdę i poświęcę się bez znieczulenia. Acha! I pryszcze - mam
      potworne wypryski na brodzie i jednego na szyi!!! Tego nigdy nie miałam.

      Powiedzcie mi kobiety, czy macie jakies obsesje w stylu 'za łatwo poszło, teraz
      coś musi się stać'...boję się tych swoich myśli, ale nie potrafię w pełni się
      cieszyć. Strasznie się boję, że coś się stanie... Macie tak, czy tylko ja tak
      świruję??

      Badania robiłam dokładnie w przeddzień ostatniej miesiączkismile Na różyczką,
      tokso, Hbs, morfologię. Niestety na toxo nie jestem uodpornionasad Reszta ok.
      Następna wizyta u lekarza za 6 tygodni, ale znając siebie pójdę wcześniejsmile

      Pozdrawiam wszystkie brzuchatesmile
      • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 31.07.03, 09:26
        Jak super że już widziałaś to ziarenko-to musi byc super uczucie
        Ja własnie sie zastanawiam kiedy powinnam iśc do lekarza-w sumie to zrobilismy
        dzidzie koło 12 lipca (wiec to 2 tydzien a po lekarsku 4 )

        Wybieram sie na przegląd do dentysty i to co można bez znieczulenia to zrobie z
        resztą poczekam.
        Teraz tez juz wiem skąd nagle jakieś dziwne wypryski na szyi,ramionach i środku
        czoła-licze że to zniknie bo inaczej w dniu slubu wypaćkam sie cała
        korektorem wink)

        Uściski dla was i ziarenek.
        • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 31.07.03, 10:10
          Co do wyprysków: ja licze na to, że nie tylko znikną, ale zrobi mi się piękna
          cera w drugim trymestrze! Teraz to się strasznie wszystko w nas kotłuje -
          hormony robią swojesmile Do ślubu Ci przejdziesmile
          • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 31.07.03, 14:59
            Czesc
            Witam nowe mamusie smile!!!
            Tak sobie czytam wasze odpowiedzi i czyzbysmy wszystkie zaszly w ciaze za
            pierwszym razem ? smile) Wiele z nas rodzi po raz pierwszy smile ,wiec mam nadzieje
            ze Ewa - Mami27 i Renata - Renka.gg ,ktore maja juz corki beda sprowadzaly nas
            na ziemie jakbysmy za bardzo panikowaly wink.
            Jinka nie powinnas sie przejmowac tym stresem na poczatku ciazy,wazne ,zebys
            teraz zyla sobie spokojnie . Trzeba myslec pozytywnie!!! Na pewno wszystko jest
            ok. ,ale rozumiem cie ,bo ja tez mam obawy .Od dnia zaplodnienia juz dwa razy
            bylam zaziebiona, dwa razy lecialam samolotem po 10 godzin do i z Meksyku. Mam
            fobie i choc latam co 4 miesiace lot dla mnie to olbrzymi olbrzyyyymi stres !!!
            Mami pytala o meza i o rozpieszczanie ...jesli chodzi o pomoc to tak jak
            zwykle mi pomaga,on zreszta lubi sprzatac, czy gotowac etc.wszystko w
            normie,czyli jak zwykle... ale ...juz zamowil tapete z miskami do pokoju
            dziecinnego , zyrandol etc. ...mysle ,ze musi sie troche z tym uspokoic,chociaz
            zeby nie zapeszyc na poczatku!!!
            Mami nie strasz z tymi 20 kilogramami ! Mnie sie marzy ok. 11 i koniec ... jak
            i co jadlas w 1-szej ciazy?
            Pearl nie szukaj dziury w calym ... smile bo teraz z naszymi hormonami to jest
            niebezpieczne wink. Latwo powiedziec smile...szczegolnie przed slubem , jak tu taka
            nerwowka i wszystko na ostatnia chwile .
            Godiva ja tez na tokso nie jestem uodporniona , ale jak nie masz kontaktu z
            odchodami kocimi , nie jesz surowego miesa itd... to nie ma sie czym martwic.
            Jesli masz kota to tez go zbadaj ... moj jest zdrowy smile.
            Nie zamartwiaj sie ,ze za latwo poszlo ... ja mysle ,ze wszystko jest zapisane
            tam w gorze i jak ma sie cos stac to i tak sie stanie. Trzeba na siebie
            uwazac ,ale niczego tak naprawde do konca nie jestes w stanie kontrolowac .
            Zazdroszcze Ci ,ze juz jestem po wizycie u ginekologa i widzialas mala
            kropeczke ... powinna miec ze 2 mm , czy sie myle?
            W samochodzie dopadaja mnie mdlosci ... sad
            Pozdrawiam Was kochane Beata
            Ps. Dziekujemy cytrynka za zyczenia , ucaluj swoja pocieche smile
            Ps2. Przeliczylam jeszcze raz date porodu i wychodzi mi 3 kwiecien... ? Ale to
            tylko moje obliczenia smile
            • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 31.07.03, 21:00
              Cześć "mamusie",
              Jak tak codziennie będziemy pisać tyle postów, to chyba zostaniemy
              rekordzistkamismile)))) Codziennie (jeżeli mogę) sprawdzam, co tam u Was i mam
              ochotę codziennie coś dopisać. Więc dziś według tradycji tez tak robię:

              A propos mojego 20kilogramowego przytycia w ciąży. Ja naprawdę się nie
              objadałam ponad miarę. Chyba moje porcje były trochę większe, no i piłam duzo
              mleka, kakao. Ale ograniczałam słodycze, codziennie mała porcyjka. Ale nie na
              przykład cała tabliczka czekolady naraz, jakiś batonik zazwyczaj, ciasto. Na
              razie też jem normalnie.
              Od kilku dni nie mam mdłości. I szczerze mówiąć wolę je mieć, bo wtedy wiem
              naprawdę, że jestem w ciąży. A jak się dobrze czuję, to jakoś mam taki
              wewenętrzny niepokój, czy wszystko ok. A wy? Też macie takie uczucie?

              Beatko co z twoją amniopunkcją? Robiłaś w końcu?
              Czytacie dużo gazet i książek fachowych? Czy jeszcze nie?

              Pozdrowienia dla Was i fasolek

              Ewa
              • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 01.08.03, 07:33
                Też zaczynam dzień od tego forum...Znowu mam paranoję ciążową... Słuchajcie
                wczoraj wchłonęłam gołąbka - a wiadomo, że w gołąbku jest mięcho mielone...sad
                Mam obsesję toksoplazmową - i teraz siedze i kombinuje, czy on (ten gołąbek)
                aby na pewno był odpowiednio długo gotowany...O ludzie - ja zwariuję - może da
                się mnie zamrozić na te 8 miesięcy??? Acha, dodam, nie jestem uodporniona na
                toxo. Bać się???
                Do tego doszła obsesja na temat zwolnienia z pracy. Koszmar.
                A miało być tak wspaniale...
                • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 01.08.03, 10:21
                  Cesc Dziewczyny smile

                  Ale sie tu gaduly dobraly smile Witam Was porannie ...

                  Ja tez jestem spokojniejsza jak mam male mdlosci , bo jak nie (tak jak teraz)
                  to jakos mi tak dziwnie ... czy nic tam sie nie dzieje ,hm podejrzane smile to
                  takie male obsesyjki nasze smile.
                  Tak Ewo ja juz czytam fachowe poradniki... od jakis dwoch lat smile Jednak teoria
                  i praktyka ... hm ...
                  Nie robilam aminopunkcji i nie bede - przede wszystkim dlatego ,ze robi sie ja
                  dopiero w 4 miesiacu ,a po drugie ,ze wykrywa tylko (lub az -zalezy dla kogo)
                  genetyczne wady ,a nie uszkodzenia itp...,no i istnieje ryzyko poronienia .
                  Jedyne co to ja chcialabym zrobic USG 3wymiarowe w kolorze ,zeby zobaczyc czy
                  wszystko jest ok z dzidzia ,ale to jak dzidzia sie uksztaltuje.Teraz jestem
                  spokojna smile) , a we wtorek ide do lekarzasmile))
                  Godiva nie przejmuj sie tym golabkiem , na pewno mieso bylo ok , przeciez bylo
                  gotowane , a nawet jakbys zjadla surowe to nie oznacza ,ze od razu zawieralo
                  toksoplazmoze !!! Wszystko jest ok , nie denerwuj dziecka smile) A jak masz
                  panikowac to powtorz test na tokso i bedzie z glowy .
                  Wiem ,ze kazdy chce przede wszystkim zdrwego bobasa ,ale moze macie jakies
                  preferencje co do plci dziecka ...a moze wy i mezowie odmienne??
                  U nas mala roznica maz chce 59%% dziewczynka 41% chlopiec ,a ja 50,5 %
                  dziewczynka , 49,5% chlopiec smile)
                  Calusy
                  Beata

                  • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 01.08.03, 10:42

                    Cześć!
                    Czytam Was od kilku dni i w końcu zdecydowałam się do Was dołączyć, chociaż
                    ciągle jeszcze nie wiem na pewno, ale pół procenta wątpliwości to chyba na tyle
                    mało, że mogę już się przyznać: Jestem drugi raz w ciąży!
                    Mamy 17,5-miesięczną córeczkę no i teraz to chyba wpadka, albo super
                    rozwiązanie po niezbyt udanym powrocie do pracy przed 5 miesiącami. Jeszcze w
                    weekend zrobię drugi test (pierwszy pozytywny) i wtedy będzie już chyba 100%,
                    ok. 3 tygodniowa ciąża, czyli też kwiecień. Ponieważ to nie pierwszy raz, nie
                    miątają mną jakieś wielkie emocje, wiem, co mnie czeka, do lekarza wybiorę się
                    dopiero gdzieś za miesiąc, żeby mógł już coś rozpoznać. Ale mam pytanie do Was,
                    które jesteście na bierzaco, ile kw. foliowego bierzecie, bo już zapomniałam i
                    czy to badanie na toksoplazmozę to robi się obowiązkowo wszystkim czy tylko
                    posiadaczkom kotków, bo ja chyba w pierwszej ciąży nie miałam robionego, albo
                    nie pamiętam...
                    Poza tym trochę się obawiam, jak sobie poradzimy teraz z dwójką urwisów, ale
                    myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie zostawić obecną nianię córeczki do pomocy
                    jeszcze przez parę miesięcy po porodzie, bo niestety nikt inny nie bedzie mmógł
                    mi pomagać. Dodam, że mam super kochającego męża, który mi we wszystkim pomaga
                    i bardzo mnie wspiera i cieszy się od początku. Ja też się cieszę tylko jeszcze
                    nie mogę jeszcze tego wszystkiego ogarnąć myślami, przyzwyczaić się...
                    Będę pisać regularnie, pozdrawiam Was wszystkie!
                    • renka.gg Re: Kwiecien 2004 :) 01.08.03, 11:54
                      Cześć Dziewczyny,
                      Ale nas tu już dużo. Z tym „sprowadzeniem na ziemię” z racji tego, że druga
                      ciąża to chyba na mnie nie możecie liczyć.
                      Podejrzewam, że gorzej się denerwuje niż w pierwszej ciąży, nic mi się nie chce
                      tylko spać, nie mam siły zajmować się córką itp. A do tego przyplątała się
                      drożdżyca, mój ukochany lekarz na urlopie. Poszłam do przychodni do jakiegoś
                      innego (niby ze szpitala z Karowej). Wizyta trwała pół minuty (!!!) – nie będę
                      opisywać bo się znowu poryczę, że takim lekarzom się płaci za ich tzw. „pracę”.
                      Przepisał mi Gyno-Pevaryl. No i ja całą w stresie, że na pewno ta drożdżyca już
                      uszkodziła dziecko, a leki to już na pewno. Zadzwoniłam do mojego doktorka,
                      który mnie trochę uspokoił (na tyle ile mógł przez telefon na urlopie). W
                      piątek rano miałam wyjeżdżać nad morze (też z wątpliwościami, czy nic się nie
                      stanie, czy lepiej zostać itp.), a moje dziecko w nocy dostało gorączki. Ma ją
                      drugi dzień, niezbyt wysoką, a poza tym żadnych innych objawów choroby, biega,
                      skacze, szaleje, jakby nigdy nic. Więc myślę, że to trzydniówka. No i dzisiaj
                      wpadłam na jakiś wspaniały pomysł, że ona ma jakiegoś wirusa (np. opryszczki,
                      który wywołuje trzydniówkę), który się na mnie przeniósł i niszczy teraz ten
                      (zresztą już zniszczony wcześniej przez drożdże i leki) płód. Wpadłam w jakąś
                      paranoje i jak tu się cieszyć. Lekarz mojej córki też na urlopie, więc jak to
                      nie trzydniówka i nie spadnie do jutra to znowu będę musiała iść do jakiegoś
                      innego lekarza (a dodam, że ufam tylko mojemu ginekologowi i naszemu
                      pediatrze). Przy pierwszej ciąży było spokojniej, bo nie miałam się od kogo
                      zarażać J Na szczęście na różyczkę chyba jestem odporna (bo to mam nadzieje
                      jest odporność na całe życie). Chyba teraz Wy musicie mnie pocieszyć, a ja mam
                      nadzieję, że moja „depresja” minie najpóźniej z końcem trzeciego miesiąca. A
                      teraz się zdrzemnę z moim dziecięciem albo rozwiążę jakąś krzyżówę na poprawę
                      nastroju.
                      Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko.
                      Renata

                      • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 01.08.03, 19:21
                        Witajcie Dziewczyny!!!
                        No to i ja się melduje!!!Pelna niepokojow i obaw, ale bardzo szczesliwa! To tez
                        juz moja druga ciaza, Jas ma juz 19 miesiecy i najwyzszy czas na towarzystwo
                        dla Niego!!
                        U mnie niestety jest wiele niewiadomych- boli mnie troche brzuch i
                        prawdopodobnie mam powiekszony jajnik- co niepokoi mojego lekarza. Mam jeszcze
                        raz zrobic badanie krwi na HCG a w srode USG zeby wszystko
                        wykluczc/potwierdzic. Baaaaaardzo sie boje!!!!! Ale wierze ze wszystko bedzie w
                        porzadku bo po prostu musi tak byc.
                        Trzymajmy sie razem, wsparcie i rady sa bardzo wazne. cala pierwsza ciaze
                        spedzilam z forum, potem czas i Jas nie pozwalal a teraz wracam!
                        pozdrawiam
                        Ania (i trzy tygodniowe malenstwo!)
                        • kasiapom Re: Kwiecien 2004 :) 01.08.03, 22:30
                          Witajcie dziewczyny! Zainteresowal mnie ten wątek, poniewaz też jestem
                          kwietniową mamą, tylko z tego roku...I dokładnie rok temu (2 sierpnia)
                          po "morderczych" staraniach zaszłam w ciążę.Morderczych dlatego, że bardzo
                          chciałam mieć dzidziusia i kiedy po jednym cyklu starań nie udało się - o mało
                          co nie umarałam...Kiedy w końcu zrobiłam test i zobaczyłam 2 kreski - ryczałam
                          jak bóbr ze szczęścia.Kubuś urodził się 23 kwietnia,obecnie ma więc 3 miesiące
                          i tydzień i jest kochaną, śliczną istotką, bez której nie wyobrażam sobie
                          życia.
                          Gratuluję Wam z całego serca i trzymam kciuki za Wasze fasolki. Zazdroszczę
                          Wam-naprawdę.Ciąża była dla mnie nieustającą euforią - zwłaszcza od
                          momentu,kiedy zaczęłam czuć ruchy dzidzi...A poród - choć to może zabrzmi
                          dziwnie -to najpiękniejsze i najwaspanialsze dla mnie i mojego męża przeżycie.
                          Nie psujcie sobie tego stanu paranojami i niepotrzebnymi lękami.Ja też
                          podobnie wszystko przeżywałam-czytałam na przykład o zagrożeniach,które mogą
                          spotkać Busia w brzuszku i natychmiast miałam wszystkie objawy.
                          Lepiej będzie,jeśli będziecie myśleć pozytywnie, dużo wypoczywać i odżywiać
                          się racjonalnie - bez zatruwania się myślami - o jeny ile ja przytyłam w tym
                          miesiącu.Ja w ciąży powiększyłam się o 17 kilo i wydawało mi się, że nigdy
                          tego nie zrzucę.A tu po trzech m-cach zostało jeszce 2 na brzusiu...Jak się
                          karmi piersią, to szybko leci..
                          O jeny,ale się rozpisałam.Kończę i pozdrawiam Was wszystkie.Bądźcie dzielne i
                          silne,nie bójcie się porodu i dbajcie o swoje kochane fasolki...
                          Mam nadzieję, że za rok znowu zobaczę dwie kreskiwink, bo dwa latka to chyba
                          będzie fajnie sprawić Busiowi rodzeństwo...
                          • titicaka Re: Kwiecien 2004 :)do Kasipom 03.08.03, 11:16
                            Kasia dziekujemy smile
                            Trzymaj za nas kciuki !!!
                            Gratulujemy zdrowego bobasa smile
                            100 calusow od kwietniowek 04

                      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 01.08.03, 21:26
                        Witam nowe przyszle Mamusie smile
                        Widze ,ze wszystkie mamy swoje paranoje , moja dzisiejsza brzmi ,ze za dobrze
                        sie czuje ,no nic mi nie jest ,wogole ...
                        Elzetka jesli chodzi o kwas foliowy to nie wiem ,bo moj lekarz przed zajsciem w
                        ciaze zapisal mi raz dziennie po tabletce ,ktora zawiera 400 microgramos
                        kwasu,jeszcze wit. B 12 i cos jeszcze .Narazie nie widzialam sie jeszcze z moim
                        lekarzem ,bylam u innego ...dlatego czekam do wtorku na mojego gin. i nic nie
                        zmieniam,biore jedna dziennie.
                        A toksoplazmoza rowniez nie wiem , tutaj w Hiszpani robia kazdemu ,tak jak na
                        rozyczke , AIDS, zoltaczke ,ospe itp...
                        Ania szczerze mowiac mnie przestraszyla ... bo gdy bylam u lekarza (nie
                        swojego) to stwierdzil (nie widzial jeszcze zadnej ciazy,ale wpisal 4
                        tygodnie) ,ze mam powiekszony jajnik lewy i powiedzial,to dobrze .Oraz
                        zapytal "A bolow podbrzusza jeszcze nie masz ?" Jeszcze ? Powinnam ? To dobrze
                        czy zle? A szczerze mowiac wczoraj mialam .Ale stwierdzilam ,ze to normalne -
                        musze to sobie jakos tlumaczyc ,zeby nie zwariowac ... oj byle do wtorku !!!
                        Renatko nie popadaj w depresje !!! Wszystko bedzie dobrze !!! Mala wyzdrowieje
                        szybciutko , a plod jest w bardzo bezpiecznym miejscu, Zabraniam Wam Sie
                        Martwic!!! smile)
                        Wiecie ,ze w Hiszpani rekordowa temperatura 45 stopni w cieniu oczywiscie :-0
                        Pozdarwiam upalnie
                        Beata
                        • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 01.08.03, 22:25
                          Cześć,
                          Ja też witam serdecznie wszyskie "nowe" mamusie i pozdrawiam Was serdecznie.
                          Beatko ze mną też coś nie tak, bo wszystko ok. ALe komedia, jak mi nic nie
                          dolega to się martwię. Proponuję nazwać naszą "chorobę" - paranois pierwszego
                          miesiąca. No proszę juz nam cos dolega. Ufffff! Od razu lepiej nieprawda?!
                          Bardzo się cieszę, że jest nas coraz więcej. Lato sprzyja więc niepochamowanym
                          namiętnościom. Ale to jest przecież piękne, a jakie wspaniałe owoce tych
                          namiętności!
                          Ja też mam lekkie bóle podbrzusza, chyba po prostu powiększa nam się macica.
                          Uszy do góry wszystkie smutne mamy, juz niedługo będziemy miały za sobą
                          pierwszy trudny miesiąc!!!
                          Trzymajcie się cieplutko!smile))))))
                          Ewa
                          • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 02.08.03, 14:40
                            Hej hej!
                            Ale tu cicho dzisiaj...sobota, piekna pogoda i wszyscy na spacerkach? No a Bea
                            przy 40 st w cieniu to chyba gdzies nad wodasmile ? Ja uwielbiam Hiszpanie!
                            Spedzilismy na północy kilka wakacji z rzędu- wędrując po Pirenejach. Tam jest
                            PRZEPIEKNIE a ludzie bardzo mili. A teraz lekarz kazal mi siedziec w domu i
                            nigdzie sie nie ruszac az do USG sad Ale mam nadzieje ze wszystkie jego obawy to
                            tylko chuchanie na zimne! I kiedys znow juz w czworke wrocimu w Pireneje!
                            do uslyszenia
                            Ania
                            • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 02.08.03, 22:54
                              Witam mamusie (te już i te przyszłe)

                              Jakoś nie mogłam sie zabrac od dwóch dni do pisania.
                              Tak czytam że większośc z was cos odczuwa i zaczynam sie zastanawiać...czy ze
                              mną jest wszystko ok bo do tej pory w sumie to żadnych dolegliwości nie mam.
                              Jednak zastanawiając sie to odeszła mi w ogóle ochota na słodycze (co do mnie
                              jest niepodobne) i odczuwam czasem takie dziwne kłucie w jajnikach, no i
                              jeszcze ze szybciej sie męczę i dwa razy mocniej pocę-no to jenak coś mi
                              dolega smile)

                              Jeśli chodzi o kwas foliowy to ja brałam przed 1 tabl-0.4mg ale teraz biore po
                              2 tabl (jeszcze nie byłam u lekarza ale we wszystkich mądrych książkach piszą
                              że można ok 1mg. Na razie żadnych innych wit. nie biore-wcinam warzywa i owoce.

                              Do lekarza wybieram sie za jakieś dwa tygodnie.Wcześniej muszę sie też wybrac
                              do stomatologa-tak kontrolnie.

                              Podziwiam cie Beatko-jak ty wytrzymujesz taki upał!?
                              POzdrawiam Was wszystkie mocno,życze przyjemnej niedzieli,do usłyszenia.

                              Wiecie nuz jakie imiona dacie swoim maluchom?

                              PS.
                              A jak myslicie mogę bez szkody dla fasolki wypić piwko z sokiem do kolacji albo
                              lampke wina do obiadu?
                              Pytam bo dziś już wypiałam i teraz sie zastanawiam.
                              --------------
                              A tu gdybyście chciały obejrzeć są zdjęcia mojej 9-miesięcznej chrześnicy-
                              zakochałam sie w tej małej i wszędzie sie nią chwalę smile))
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6974328&a=6974328&v=2&strona=0

                              • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 03.08.03, 11:10
                                Czesc Kochane
                                Ewa i Pearl tez Was cos kluje ... jakby w jajnikach ? Nie jestescie same ,
                                wczoraj przez caly film mnie bolalo ...wrrrr , oby to byla ta powiekszajaca sie
                                macica, bo troche spanikowalamsad.
                                Aniu mnie wczoraj tak dobrze nie bylo - nie nad woda ,ale po sklepach ,caly
                                dzien . Na basen nie wychodzimy w dzien , nie da sie ,za goraco, ale zawsze
                                schodzimy na dziesiec minut przed snem o ok. 24 zeby sie przeplynac kilka razy
                                i lepiej spac . W nocy jest o wiele przyjemniej ...
                                W taki upal to najchetniej siedzialabym w domu w chlodzie !
                                Wczoraj moj maz kupil cztery ksiazki o ciazy i dzieciach ...i czytal mi jedna z
                                nich z wypiekami na twarzy ... smile))))
                                Aniu my 6 wrzesnia jedziemy na slub przyjaciol w Pireneje, jeszcze tam nie
                                bylam ...ale slyszalam ,ze jest pieknie. Zwykle nas ciagnie na poludnie
                                Hiszpani.Bylas na poludniu ?
                                Pearl jesli chodzi o imiona to dla chlopca wiemy (wiedzielismy juz dawno smile) ,
                                bedzie Álvaro , tu brzmi to imie bardzo ladnie . A dla dziewczynki to jeszcze
                                nie jestem pewna , bo dawno temu wybralismy Amelia Sofía ,ale slyszalam ,ze
                                teraz jest "wysyp" Amelek w Polsce. Musze sie nad tym zastanowic ... bo w
                                Hiszpani to bardzo ladnie i nieznane imie. Nam sie zawsze podobalo , hmmm...
                                Pearl ja bym byla za tym ,zeby w 1-szym trymestrze nie pic alkoholu.
                                Czytalam ,ze pozniej mozna lampke wina wytrawnego od czasu do czasu .Ale sa
                                rozne szkoly , ja jestem przeciwna .
                                Twoja chrzesnica Julia jest piekna ,jakie ma olbrzymie oczy . Bardzo mi sie
                                podoba !!! Tez taka chce smile)) ,albo takiego !
                                Do stomatologa ide juz jutro ,ale tylko na przeglad ...a we wtorek ginekolog smile.
                                Pozdrawiam Was Slonecznie
                                Beata

                                • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 03.08.03, 17:38
                                  Witam,
                                  Beatko jak będziesz u twojego lekarza to zapytaj go czy te bóle w podbrzuszu to
                                  faktycznie macica? Myślę, że pójde do lekarza dopiero za dwa tygodnie, więc
                                  fajnie byłoby coś wiedzieć.

                                  Ja czuję się świetnie (no to właściwie dobrze), też jest u nas ciepło. Mamy
                                  teraz gości, właśnie poszli na spacerek. Dom jest postawiony na głowie.
                                  Przyjechał brat mojego męża z dwójką dzieci (2 i 4 lata). Cieszę się, bo Julka
                                  się przyzwyczaja że też inne dzieci bawią się jej zabawkami.
                                  Ja też już mam swoje typy na imiona: jak dziewczynka to może Laura, a chłopak
                                  to albo Damian, albo Konrad. Zobaczymy!!! Tak to fakt Amelia jest popularna,
                                  ale nie tak że każda dziewczynka ma tak na imię. Poza tym Beatko mnie też
                                  podobała się Julia i tak daliśmy na imię mimo że Julek jest teraz za
                                  trzęsienie. Poza tym nie nie mieszkacie wPolsce, więc chyba nie ma to znaczenia.

                                  Nie wiem, czy będę mogła się częsciej meldować. Pozdrawiam Was wszystkie
                                  baaaaardzo ciepło! Dbajcie o swoje brzuszki!

                                  P.S. Ja często oglądam swój brzuszek i wydaje mi się, że się robi okrągły. A u
                                  was?

                                  mami27 czyli ewa
                                  • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 03.08.03, 20:45
                                    Hej hej!
                                    Po pierwsze- slowa mojego lekarza, ktoremu baaardzo ufam i przeprowadzil mnie
                                    bardzo spokojnie przez moja pierwsza ciaze- wcale nie taka latwa- nie ma
                                    bezpiecznej ilosci alkoholu w ciazy! Ja sama zanim sie dowiedzialam (a bylam na
                                    urlopie) popijalam winko i piwko, ale teraz mam szlaban!
                                    Beatka, niestety nigdy nie udalo nam sie dotrzec na poludnie Hiszpanii sad A
                                    Pireneje sa PRZEPIEKNE! i baaaaardzo Ci zazdroszcze ze tam jedziecie!
                                    I do uslyszenia
                                    ide cos zjesc smile tez macie taki apetyt smile
                                    Ania
                                    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 09:08
                                      Witajcie dziewczyny,
                                      Dzięki za opinie na temat alkoholu-jeszcze dopytam lekarza jak sie do niego
                                      wybiore ale na razie szlaban całkowity.
                                      Beatko-też dołączam sie do prośby o spytanie lekarza o te bóle w podbrzuszu.

                                      A poza tym to musze się wam wyżalić.
                                      Nie wiem co sie ze mna dzieje.Ja rozumiem że hormony itd. ale u mnie to jakas
                                      przesada.
                                      Od dwóch dni chodzę jak burza gradowa-nie żebym była zła,tylko minę mam jak
                                      jędza,nie mam ochoty się uśmiechnąć,na wszystkich patrze jakoś tak zgryźliwie a
                                      z moim kochanym to nawet rozmawiac mi sie nie chce.Wszystko mi jakoś nie
                                      pasuje,drażni.Taka jakaś smutna jestem-nawet myśl że o dzidzi mnie nie
                                      rozwesela.A jak wczoraj czytałam książkę o ciąży,macierzyństwie,roli ojca to
                                      odbierałam to wszystko tak sarkastycznie że aż sie sama zastanawiam nad sobą
                                      No a wieczorem to przeszłam samą siebie.KOchany zrobił mi cieplutka kąpiel a ja
                                      zamknęłam sie w łazience,weszłam do wanny i w płacz-ale jaki.
                                      Spytacie czemu ryczałam-nie wiem!
                                      W łóżku podobnie-odwróce nie na drugi bok,zero chęci przytulenia sie do
                                      zakłopotanego miśka i łzy.
                                      i coś widze że dziś nastawienie mam podobne.
                                      I jeszcze na dodoatek nic mi sie nie chce,totalnie nic-mogłabym tylko leżeć.
                                      Jakiś marazm mnie dopadł?

                                      Ratujcie dziewczyny,doprowadźcie mnie do porządku.
                                      Powiedzcie o co w tym wszystkim chodzi-jak zrobić zeby sie cieszyć tym czasem
                                      Strasznie sie rozpisałam.
                                      CZekam na wasze opinie.

                                      Pozdrawiam
                                      Gosia
                                      • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 09:33

                                        Cześć dziewczyny!
                                        Najpierw spróbuję pocieszyć Pear124. Myślę, że Twoje zachowanie i odczucia są
                                        całkiem normalne, jeżeli weźmie się pod uwagę to, jak wielkie przemiany
                                        zachodzą w Twoim wnętrzu. Myślę, że każda z nas przechodzi to indywidualnie. Ja
                                        na przykład czuję się, jak bym się stała inną osobą, bardziej zaczynam się
                                        wczuwać w swoje ciało i swoje wnętrze i te moje odczucia tak jakby tworzą
                                        barierę między mną a innymi ludźmi. Wszystkie dotychczasowe problemy przestają
                                        się liczyć. Pojawia się też większa troska o siebie (jak najczęściej odpoczywam
                                        i zwalam na męża więcej obowiązków) oraz ostrożność (dłużej stoję na przejściu
                                        dla pieszych i wolniej jeżdżę samochodem). Myślę, że gdy się już z tym
                                        wszystkim pogodzimy, zaakceptujemy myśl o tym, że tak musi być, to wtedy znikną
                                        wszystkie złe nastroje i będziemy w pełni cieszyć się swoim szczęściem.

                                        Jezeli chodzi o moje objawy to też jednego dnia miałam ból jajnika, taki jak
                                        przy owulacji, ale też wytłumaczyłam to sobie zmianami tam zachodzącymi. Poza
                                        tym, tak jak i w pierwszej ciąży źle znoszę upały i szczególnie w
                                        pomieszczeniach, gdzie się gromadzi dużo osób np. w kościele, jak nie siedzę to
                                        od razu robi mi się słabo, muszę cały czas mieć jak najwięcej świeżego
                                        powietrza, ale i tak dobrze, ze tylko początki ciąży przypadają na miesiące
                                        letnie. Chyba zadzwonie do lekarza, żeby ustalić termin pierwszej wizyty, zeby
                                        nie odkładać jej za długo.
                                        Pozdrawiam Was!

                                        • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 10:12
                                          I jeszcze chciałam podziękować wszystkim mamom, które spodziewają się drugiego
                                          dziecka i takim które planują np. Kasiapom, a różnica wieku jest niewielka, bo
                                          podtrzymują mnie tym na duchu, bo wśród naszych znajomych prawie ostatni
                                          mieliśmy pierwsze dziecko, a pierwsi będziemy mieli drugie i nie spodziewaliśmy
                                          się tego...
    • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 10:54
      Witajcie witajcie!
      U nas (w Krakowie) upal troche mniejszy ufff.....od razu lepiej. Wiecie, to
      niesamowite, jak podobne sa nasze odczucia, wrazenia, a jednoczescie kazda z
      nas przezywa to zupelnie inaczej. Ja tez mam „humorki” wscieklice i
      niepochamowane lzy. Ale mam nadzieje ze to wszystko to burza hormonow, która
      niedlugo się uspokoi i będzie troszke lepiej!!!

      A co do boli podbrzusza. W zeszlej ciazy mialam i dlugo o tym dyskutowalam z
      lekarzem. On uwazal ze spowodowane sa: uwalnianiem z jajnika cialka zoltego
      (stad bole jajnika jak przy jajeczkowaniu), rozchodzeniem się kosci i
      rozluznianiem wiazadel (przygotoanie miejsca dla dzidziusia). Wydaje mi się
      (ale na nie na 100%) ze jeszcze nie powieksza się nam macica, bo to idzie w
      parze z dzidziusiem. Na rasie może być rozpulchniona (zagniezdzanie się,
      tworzenie lozyska)???. Natomiast u mnie jest tyle niepokoju bo mialam dosc
      niski poziom HCG a do tego w czasie badania zewnetrznego (brzucha) zdecydoanie
      bolalo mnie z jednej strony i to duuuuzo bardziej niż w pierwszej ciazy. Lekarz
      woli sprawdzic czy dzidzia wybrala dobre miejsce do zagniezdzenia (puk puk mam
      nadzieje ze TAK!!!!) Dlatego dzis powtarzam badanie HCG (hormon tworzony przez
      tworzace się lozysko) i o 15 mam wyniki trzymajcie kciuki. A w srode USG. Nie
      mogę się doczekac!

      Pozrdrowienia!
      Ania
      • renka.gg Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 11:08
        Cześć Dziewczyny,

        Co do humorów to trochę mnie pocieszacie. Normalnie mam depresję, nic mmnie nie
        cieszy, nic mi się nie chce. A tu trzeba dziecku ugotować, nakarmić i czymś
        zająć (podwórko tylko do 9 rano i po 18-tej w taką pogodę). Ryczałam, że nie
        pojechałam nad morze, ale w końcu się też bałąm, że jakby się coś stało z
        dzidziusiem w brzuchu to bym sobie nie darowała. W zeszłej ciąży też ryczałąm z
        bardzo "poważnego" powodu - miałam isć do fryzjera robić balejaż i się
        rozchorowałam. Mam nadzieję, że to hormony i przejdzie w 4-tym miesiącu (wtedy
        tak było). Chociaż wydaje mi się, że teraz mam gorszy humor, ale to pewnie
        złudzenie. Teraz dochodzi problem, jak dam sobie radę z dwójką itp. Nic mi się
        nie chce i tak mi niedobrze, nijak. Ale nie pozostaje nam nic innego jak
        przetrwać "trudne początki" i później już się tylko cieszyć. Pierwszy raz
        czekam aby już skończyło się lato - wtedy już będzie większa ciąża (czyli
        bezpieczniej), wszystcy wrócą z wakacji i nie będę tak biadlić, że siedzę w dom
        u (ale jestem egoistka). Może wizyta u lekarza poprawi mi nastrój, w związku z
        tym, że nie wyjechałam to chyba pójdę w ten piątek, mój doktor zawsze poprawiał
        mi humor, mam nadzieję, że teraz też tak będzie.
        Trzymajcie się cieplutko (a może raczej chłodniutko), a ja idę się pouczyć
        angielskiego to mi głupie myśli nie będą chodziły po głowie.
        Pozdrawiam,
        Renata
        PS. I znowu wyskoczyły mi pryszcze!!!
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 12:06
          Hej
          Ale sie usmialam , wszystkie jestesmy rozdraznione i te hormony smile)) . Gosia
          musisz to przetrwac ,ale nie mecz meza on przeciez niczemu nie jest winny.Jesli
          Ja nie mam ochoty na placz , jestem wrazliwsza i maz uwaza na to co mowi smile ,
          ale sie nie kloce za bardzo i szczerze mowiac to gorzej bylo przed okresami niz
          teraz smile).
          Oczywiscie wyskakuja mi pryszcze wrrrrrrrrrr i niedobrze mi w samochodzie ,a
          wczoraj to juz wogole spedzilam wiele czasu w lazience . Nie mam juz boli
          podbrzusza ,ale oczywiscie zapytam , zapytam co to moze byc!!! Czuje sie
          zmeczona , ale bardzo zadowolona , wczoraj (przypadkowo ale jednak) ogladalismy
          wozki i lozeczka i wszystko jest takie sliczne , to mi zdecydowanie poprawia
          humor.
          Poza tym moj maz chce miec blizniaki , najlepiej rozne (2 jajowe) ale wszystko
          jedno moga byc 2 dziewczynki lub 2 chlopcow. Tak kracze ,bo niedawno przestalam
          brac tabletki ,ale sobie ubzdural.Mam nadzieje ,ze nie bedzie sie klocil z
          lekarzem ,ze drugi sie schowal itp...
          Ewa ,masz racje z ta Amelka , tutaj to nie jest popularne imie ,a nam zawsze
          sie tak podobalo ...
          Widze ,ze tylko ja z Ewa tak wczesnie pomyslalysmy o imionach smile , czy ktoras z
          was ma jeszcze jakies typy ?
          Ania trzymamy kciuki za wyniki badan !!!
          Ja tez czekam ,zeby skonczylo sie lato dziewczyny... ufff
          Ps.Od wczoraj mam jakies samoloty w glowie ...
          Pozdawiam Bea


          • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 14:36
            Witam,witam

            Dzieki dziewczynki że jesteście.Bardzo mnie pocieszyłyście tymi opisami waszych
            humorków-nie czuję sie już taka samotna i wiem że to spotyka też inne kobietki
            na początku smile))

            Ale zaczynam mieć chyba fobie jak niektóre z was-pisałyście że jak czujecie sie
            za dobrze to myslicie że to źle.
            No ja sie właściwie fizycznie czuje baaardzo dobrze.Żadnych mdłości,problemów z
            jazdą autem,zawrotów,czasem tylko cos zakłuje w brzuszku a poza tym rewelacja.
            Jestem troche senna ale to też ok.
            Mam nadzieję że mdłości itp nie przytafiają sie każdej i to też jest normalne.

            My również już wiemy jakie imiona bedą miały dzieciaczki-jak chłopiec to Patryk
            (to wybór tatusia) a jak dziewczynka to jest kilka:Weronika,Wiktoria lub Hania-
            jeszcze nie wiemy które ostatecznie.
            Też oglądaliśmy łóżeczka i wózki i wcale nie przypadkowo-staram sie nie byc
            przesądna wiec nawet kupiłam dwa ubranka-duż zanim okazało sie że bedzie
            dzidzia.
            A najchetniej to kupiłabym już cała wyprawke-to wszystko jest takie słodkie.

            Zycze wam miłego dnia i do usłyszenia.
            Dbajcie o siebie kochane!!!
            Gosia
          • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 14:53
            Ja też bym się wkurzyła...
            Zdecydowanie jestem za tym żebys poszła do swojego dentysty-nie ma to jak
            zaufany lekarz.
            I fakt że na zdrowiu nie ma co oszczedzać-ja chodziłam do baaardzo miłego
            dentysty,stosunkowo niedrogiego jak na Warszawe (50 zł za ząb),oczarowana nim
            byłam-moj misiek zresztą też.Ale po pewnym czasie zaczęłam miec problemy z tymi
            zębami które robił-a to coś kłuło,odkruszyło sie itp.
            Trafiłam przez przypadek do dentysty droższego jeszcze raz,równie miłego,jak
            nie milszego (byłam u niego po raz pierszy rwać 8 z bólem-bałam sie okropnie a
            jestem baardzo zadowolona)

            Myśle że nie masz co sobie psuć nerwów jakimś nieznanym lekarzem.Co zaufany to
            zaufany.
            A można robić zęby na znieczuleniu w ciązy?

            Pozdrawiam i nie wkurzaj sie smile))))
    • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 14:32
      ...ale sie wkurzylam .
      Wlasnie wrocilam z przegladu od dentysty i musze znalesc drugiego , bo ten caly
      czas mnie denerwowal . Wogole mowil do mnie Patrycja ... "wiesz Patrycja masz
      bardzo ladne zeby ,dziwne ,bo Polacy i Rosjanie maja najgorsze zeby jakie
      widzialem. Wrecz okropne." Patrycja masz dwie male dziurki , musimy jeszcze
      zrobic czyszczenie , polozyc jakis kremik (nie wiem o co chodzi) , dziaslo ci
      krwawi . Nie duzo pracy , to bedzie w sumie 650 Euro :-0.
      Oczywiscie moj maz mowi ,ze na zdrowiu sie nie oszczedza,ale ja tam wole isc do
      mojego dentysty we wrzesniu w Polsce. Nie przez oszczedzanie ,ale przez to ,ze
      jest mily , nie gada glupot , umie wymowic moje imie i czuje sie komfortowo w
      jego obecnosci.Co o tym myslicie ?
      Bea
      • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 04.08.03, 14:56
        No tak znowu coś zle wcisnełam i moja odpowiedź na twoją wiad. jest wczesniej
        Jeszcze raz pozdrawiam
    • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 08:45
      Czesc mamuskismile

      Macie deprsje? Mam i ja! Do tego mam dzis urodziny i wcale sie nie
      ciesze...Choc to pierwsze moje urodziny w ciążysmile Ale podlapalam dola i nic z
      tym sie nie da zrobić. Jeszcze musze dzis biegac w pracy, bo nie zapomnieli o
      moich urodzinach i musze sie zrewanzowac. W domu tez goscie - a mnie zaczyna
      mdlic... Zyczcie mi wytrwalosci na dzisiejszy dziensmile

      Pozdrawiam
      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 09:24
        Sto lat sto lat niech zyje zyje nam ... !!!!!!!!!!!!!
        Wszystkiego najlepszego ...zobaczysz jak goscie poprawia Ci humor smile.
        Dzisiaj mam wizyte u ginekologa i jestem poddenerwowana , boje sie ...
        Mam nadzieje ,ze wszystko jest OK i ze mozna juz bez problemu potwierdzic
        ciaze ? To 24 dzien od zaplodnienia.
        Trzymajcie kciuki !!!
        Pozdrawiam , wystraszona Bea
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 09:31
    • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 09:38
      Hej witamy Cie Agatka !!! Gratulacje smile
      My wczoraj wybralismy wozek , tzn. spisalismy model smile).Kupimy gdzies w
      grudniu ... Takze nie jestes sama ... smile)
      Masz jakies typy imion ?
      Bea
      • agataka26 Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 14:21
        Wózka jeszcze nie wybrałam bo mi się za dużo podoba (oglądałam tylko na
        stronkach) i muszę pójść d sklepu i się "poprzymierzać"smile A imię dla
        dziewczynki juz zaklepane - Julianna, ale to ma byc chłopiec i tu pojawia się
        problem bo jakoś ciężko nam się dogadać. Typy moje to Ernest i Karol a mąż woli
        Aleksandra albo Cezarego. Ten Cezary to jeszcze może być chociaż sąsiedzi maja
        psa Czarka i trochę mi się to nie podoba. Jak byłam mała to moje lalki zawsze
        miały na imię Michał i teraz problem bo mój mąż jest Michał smile i bardzo
        chciałby mieć w domu drugiego Michała ale ja się kategorycznie nie zgadzam smile
        Jeszcze jedno czytam, że liczycie sobie termin na podstawie OM lub owulacji i
        teraz zgłupiałam, bo ja miałam owulacje 20.07 na 100% i liczyłam sobie, że to
        będzie 10-13.04. Czy ja coś źle policzyłam ???
        pozdrawiam
        Agataka26
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 09:41
      Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin!!!!!!!!!
      Głowa do góry!!!!!!!!!!!!!

      Do beaty-którego dokładnie zrobiliście dzidziusia bo u mnie tez wychodzi 24
      dzień od zapłodnienia (u nas to był 12 lipca-chociaz na dobrą sprawe to mógł
      być i 13 i 14-tak działaliśmy,wcześniej raczej nie bo misiek był w szpitalu a
      później to ja wyjechałam)
      Ciekawa jestem w takim razie na kiedy lekarz wyznaczy ci termin-ja dopiero ide
      za dwa tygodnie.Sory za pytanie-ilu dnoiwe miałaś cykle i kiedy ostatni okres-
      po prostu chciałbym porównać na ile prawdopodobne że lekarz mi podobnie
      wszystko wyliczy.
      Zyczę powodzenia na wizycie.Super że zobaczysz te małe ziarenko.
      Daj znać jak wszystko przebiegło.

      Pozdrawiam wszstkie mamy
      Gosia
      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 10:00
        Pearl wydaje mi sie ,ze do zaplodnienia powinno dojsc 12 smile , bo wtedy to na
        100% mialam owulacje . No ale nie wiem czy to plemniki z 12 lipca zaatakowaly
        czy z 10 przeczekaly(sklaniam sie za tymi z 10)smile ? Jesli chodzi o te cykle to
        tutaj problem , bo ja dlugo bralam tabletki anty . Przerwalam w maju wiec to
        byl tylko jeden pelny miesiac i nie moge brac go jako przyklad do wyliczen (bo
        trwal az 33 dni i to nie jest u mnie normalne). Policzylwam wiec tak jakbym
        miala regularne okresy .Nie pamietam ile trwaly przed braniem tabletek.
        Zalozylam ,ze bedzie to pierwszy tydzien kwietnia i tyle ...reszta okaze sie w
        zaleznosci od tego jak szybko dzidzius sie rozwija.
        Pozdrawiam Bea
        • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 10:37
          Cześć!
          Jeżeli nie wiecie jeszcze, jaką metodą lekarze wyliczają termin porodu, to
          informuję, że do pierwszego dnia ostatniej miesiączki dodają 7 i plus 9
          miesięcy. U mnie w ten sposób termin wychodzi na 7 kwietnia, a z tym
          zapłodnieniem to muszę srawdzić, ale chyba też blisko 12 lipca, czy tego dnia
          coś szczególnego się działo, jakaś pełnia, czy inne warunki sprzyjające?...
    • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 10:25
      Dziewczyny!
      Wlasnie sobie uswiadomilam, jakie to zycie w nas jest kruche... Znajoma (termin
      27. marca) wlasnie wyladowala w szpitalu na podtrzymaniu ciazysad Nie miala
      zadnych plamien, tylko bolaly ja prawdopodobnie jajniki...Miala kiedys
      zapalenie jajnikow i to w związku z tym. Straszne! A mysmy z mezem sie juz
      wszystkim pochwalili dzidzia... Jak tu nie zwariowac?
      • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 10:48
        My też już wszystkim powiedzieliśmy (oprócz ludzi z pracy z wiadomych powodów),
        w przeciwieństwie do pierwszej ciąży, którą trzymaliśmy w tajemnicy do prawie 3
        miesięcy, teraz miałam ochotę o tym mówić, może żeby rozwiać w ten sposób
        wszystkie wątpliwości. Najbardziej się cieszyły moja siostra i niania, no i
        oczywiście mąż.
        Chciałam się jeszcze pochwalić, ze wczoraj byliśmy na zakupach i kupiliśmy
        pierwsze malutkie body, takie śliczne, że nie mogliśmy się powstrzymać...
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 11:09
          Ja obliczylam 266 dni od zaplodnienia i wyszlo 3 kwietnia ...
          Nawet nie mowcie mi o tym ,ze to wszystko takie delikatne ... ale mam stracha
          przed ta wizyta . My tez sie pochwalilismy ... oj zeby nie zapeszyc !!!
          Trzymajcie sie .
          Bea
          • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 13:11
            Cześć,
            Chyba dopada nas wszysktie panika, żeby wszystko było ok. Dziewczyny, uszy do
            góry!!!!!!!!!!! Musimy się trzymać razem, tutaj możemy się wygadać i nawzajem
            pocieszyć. NO więc ja was pocieszm (mimo że sama mam naprawdę takie dzinwe
            myśli) Najlepiej udać się do lekarza i człowiek wie co jest grane. A ta to w
            głowie powstają jakieś filmy. Więc ja tez czyba pójdę wcześniej niż
            zamierzałam. A poza tym jakby było coś nie tak, to się ma plamienia i inne
            bardzo widzoczne objawy. Nasze hormony po prostu szaleją.
            U mnie było w takim razie najwcześniej zapłodnienie, bo 5. lipca. No to ja
            jestem chyba marcówka.sad((((( No ale zostaję tutaj, przecież jesteście
            wszysktie takie kochanesmile))))))))
            Godiva! Wszystkiego najlepszego i przede wszystkim, aby twój dzidziuś rosnąl
            sobie szczęśliwie! Ciesz się dzisiejszym dniem!
            Anulko i Beatko! Trzymam kciuki za wasze wizyty u lekarza i dajcie znać szybko!
            Co do opowiadania o ciąży, u nas wie bardzo mało osób, jakoś czuję taką
            wewnętrzną asekurację, że jeszcze nie. Dopiero po wizycie u lekarza.
            Co do zakupów: one są bardzo przyjemne. Tym rzem na pewno juz nie będzie tego
            szaleństwa jak przy pierwszej ciąży. Mamy mnóstwo ubranek, wózek, łóżeczko,
            fotelik sam., leżaczek, matę gimnastyczną, pałąk, nosidełko itd.i inne
            asortymenty. Możecie pytać mnie co się wam przyda, juz to przeszłam.

            A narazie trzymajcie się gorąco i dbajcie o brzuszki ( umnie się już zaokrągla)

            ewa
            • agataka26 Re: Kwiecien 2004 :)Lepszy kontakt!!! 05.08.03, 15:01
              Drogie mamy!
              Jeżeli któraś ma ochotę trochę porozmawiać podaję mój numer gg 5253238. Siedzę
              sama w domu z moimi myślami i czasem mnie drażni, że muszę czekać nie wiadomo
              ile na jakieś nowe wiadomości od Was. Tak poza tym jestem z Wałbrzycha, a
              lekarza mam w Jaworze. Nie wiem gdzie rodzić, nie wiem co robić i mam dzisiaj
              cały dzień na " nie wiem ". Jeszcze sie zacznę zastanawiać czy ja aby w ciąży
              jestem smile
              Upał mnie dobija!!! Ja sobie z nim radzić ???
              Agataka26
              • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 05.08.03, 16:01
                Dziewczyny wrocilam od lekarza ... jaki on byl mily smile))
                Tak juz widac mojego dzidziusia ... mam dwa zdjecia smile)) , widac malutka
                kropeczke , z wrazenia nie wiem ile mierzy smile). Mam wrocic za dwa
                tygodnie ,zobaczyc ile uroslo . Moj maz ogladal na ekranie bardzo przejety smile))
                Poza tym wyniki badan krwi i moczu sa ok , no wogole ogolne szczescie . Teraz
                tylko przetrwac te pierwsze trzy miesiace smile. Dziewczyny najgorsze zapomnialam
                sie zapytac co z tymi bolami , no i co teraz ... ale mi lyso sad( , zapytam za
                dwa tygodnie buuuuuuuuuuuuuuuuuu sad( , a zapisalam sobie sad( . Nie gniewajcie
                sie.No to pozostal mi powod do zmartwienia ...
                Pozdrawiam GAPA Bea
                • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 08:50
                  Swietnie że pierwszą wizytę masz już za sobą smile))
                  Szczęście z Was aż promieniuje jak patrzycie na zdjęcie tej kropeczki,co?
                  Nie chce sie wierzyc zę za kilka miesięcy będzie cudo dzidzia.
                  Cieszę sie że wszystko w porządku i nic sie nie stało że nie spytałaś-ja pewnie
                  też bym z wrażenia zapomniała wink)
                  Ja na wizyte wybieram sie we wtorek-też dam znać jak wrażenia.

                  Ewo-oczywiście z chęcia skorzystam z Twojego doświadczenia w kompletowaniu
                  wyprawki dla malucha (już zaczęłam-kupiłam na aukcji kilka ślicznych body)
                  Czyli w arzie pytań można na ciebie liczyć?

                  Znalazłam info jak obliczać termin porodu
                  "Do obliczenia terminu porodu powszechnie stosowana jest tzw. reguła
                  Naegellego,która pozwala z parodniową dokładnością określić środkowy (tylko
                  środkowy) dzień sześciotygodniowego okresu w którym można urodzić.
                  Aby wyliczyć datę spodziewanego porodu, zgodnie z tą regułą, należy do daty
                  pierwszego dnia ostatniej miesiączki dodać 7 dni i odjąć 3 miesiące. Taki
                  sposób wyliczania terminu porodu obowiązuje dla kobiet z cyklem miesiączkowym
                  co 28 dni.
                  Odpowiednio dla cyklu dłuższego lub krótszego dodajemy lub odejmujemy
                  odpowiednią ilość dni, np. dla cyklu 30-to dniowego dodajemy do daty ostatniej
                  miesiączki nie 7, lecz 7+(30-28)=9 dni.
                  Obecnie w ustaleniu terminu porodu pomocne są pomiary wykonywane podczas badań
                  USG. Przydatne są one zwłaszcza u kobiet, u których cykle są nieregularne lub
                  nie mamy możliwości ustalenia daty ostatniej miesiączki. "
                  lub tu strony.wp.pl/wp/podsercem/kalk/kalknreg.htm

                  Na razie pozdrawiam i dbajcie o siebie i rosnące brzuszki.
                  Gosia
                • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 09:00
                  To, że zapomnialas zapytać, to jeszcze nic wielkiego. Ja swojemu lekarzowi z
                  wrażenia zapomniałam zapłacić za wizytęsmile Na szczęcie jest on wujkiem mojej
                  koleżanki i jakoś się wszystko udało załatwićsmile.
                  • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 10:04
                    Hej hej
                    ja krociutko! Bo musze sie pochwalic ze wyniki badan mam ok a dzis jeszcze USG
                    i nie moge sie doczekac! Co do wyprawki to tez mozecie na mnie liczyc-
                    przeszlam juz przez wyprawke swoja i dwie mojej bratowej smile wiec mam wprawe w
                    rzeczach niezbednych i tych calkiem "nie wiadomo po co ja to kupilam". Moj ( a
                    raczej mojego meza, ale na stale u nas) nr gg 404743. Od dzis po poludniu mam
                    stale lacze wiec i posty beda pewnie czestsze!
                    Pozdrawiam goraco!
                    Ania
                  • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 10:05
                    A i zapomniala- mamy imoina juz od daaaawna. Chlopak- Franciszek, a dziewczynka
                    Joanna.
                    papa
                    Ania
                    • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 11:55
                      W ramach tego nie martwienia się na próżno, też postanowiłam iść wcześniej do
                      lekarza i dziś idę do pani doktor, do której chodziłam w poprzedniej ciąży,
                      postaram się zadać wszystkie pytania, może macie jescze jakieś?...
                      • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 12:54
                        Cześć,'
                        Fajnie,że wam tak sprawnie poszły te pierwsze wizyty. Beatko, nie dziwię Ci
                        się, że zapomnniałaś zapytać. No przecież to są nieporównywalny wrażenie.
                        Najważniejsze, że dzidzius siedzi sobie w dobrym miejscu, a nie zagnieżdzil się
                        nie tam gdzie trzeba. Do dziś pamiętam jak pierwsz raz usłyszałam bicie serce
                        Julki tak głośno. To jest też bardzo duże przeżycie! Taki prawdziwy dowód życia.

                        Elzetko, zapytaj twoją panią doktor ile kwasu foliowego trzeba przyjmować.
                        Dziękuję! Ja jescze czekam z wizytą, może za tydzień (a miało być pierwotnie
                        połowa sierpnia, ale chyba nie wytrzymam)

                        Teraz mam cały czas gości. Jest bardzo miło, chociaż przy trójce dzieci jest to
                        trochę stresujące. ALe cóż, w końcu to nie trwa wiecznie, a Julka ma
                        towarzystwo. Po za tym jutro robią wycieczkę do Krakowa, ja zostaję,więc trochę
                        sobie odpoczniemy od siebie.

                        W sprawie porad wyprawkowych możecie na mnie liczyć.
                        Mój GG 1439085

                        Aha! Znalazłyście już w sieci jakieś fajne strony dla "ciężarówek"?
                        Pozdrowienia z Pszczyny
                        ewa
                        • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 17:45
                          To wiesci od mojego lekarza-
                          kwas foliowy 0,4 do 0,8 mg na dobe. W maternie jest 1 gr ale az tak duzo
                          podobno nie trzeba.
                          A teraz ide na USG...
                          Ania
                          • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 19:49
                            No i bylam.... maleństwo ma 11 mm, 6 tydzien (po lekarsku czyli 4 tyg od
                            zaplodnienia) Ale jestem szczesliwa!!!!!
                            Ania
                            • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 20:57
                              JAK SUPER!!!

                              U mnie też 4 tyg.od zapłodnienia-ciekawa jestem jaki brzdąc duży urósł.
                              Lecę do lekarza we wtorek smile) Poszłabym już ale tylko wtedy przyjmuje.

                              Pozdrawiam mocno!!!
                              Gosia

                              ps.Wiecie że serduszko bije od 21 dnia zycia płodowego?Ja nie wiedziałam sad
                              Jutro podam kilka stron dla mam
                            • jinka Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 21:34
                              hej hej! wlasnie dzwonilam do labolatorium`calodobowe) mialam dzis powtorzyc
                              badanie HCG i wiecie co uslyszalam?????...........GRATULACJE wkrotce zostanie
                              pani mama!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pani w labolatorium powiedziala, ze to 4-5
                              tydzien. Jutro mam wizyte u sojej pani ginekolog, trzymajcie kciuki!!!!!!!
                              Ale super!! Mam nadzieje, że lekarz to potwierdzi.........Aż trudno mi w to
                              uwieżyć kochaliśmy się tylko jeden raz bez zabezpieczenia (13 lipca!po dlugiej
                              przerwie) a tu taka niespodzianka!Jesteśmy po ślubie 3 lata i 4 miesiące wiec
                              to już najwyzszy czas (ciagle odwlekalam decyzje o macieżyństwie), moj mąż już
                              bardzo bardzo chial (od jakiegos roku).
                              Ps. Trzymajcie kciuki - jutro wieczorkiem dam znanc, pozdrawiam seredcznie Was
                              i Wasze brzuszki.
                              pa pa - szczesliwa, troszke zaniepokojona, wystraszona Ania
    • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 21:55
      Czesc dziewczyny .
      Pearl ja tez dzisiaj kupilam pierwszy sliczny stroj bezplciowy - kremowy ,
      sliczny 3 czesciowy , nie moglam sie powstrzymac smile.
      Godiva zapomnialas zaplacic za wizyte hihihi , a ja (moge wam juz powiedziec
      choc jeszcze sie pale ze wstydu) siedze przy stoliku ,a lekarz mowi no to
      prosze sie rozebrac poszukamy dzidzi... a ja przy mezu ,przy tym samym stoliku
      zaczynam sciagac bluzke smile)) , a doktor - nie ,nie tylko bielizna . Ale sie
      zawstydzilam, nie wiem o czym ja myslalam ... dobrze ze jej nie
      sciagnelam smile))))) ! Nastepna wizyte mam 20 sierpnia postaram sie byc
      spokojniejsza smile).Nie dziwcie sie wiec ,ze zapomnialam zapytac o bole , a moze
      juz ktos zapytal ?
      Elzetka jak tam bylo u lekarza ??? Wszystko ok?
      W sprawie wyprawek tez bede was pytac !!! Chcialabym uslyszec juz bicie
      serduszka tak jak pisze Ewa ... moze za 2 tygodnie ?Ewa w ktorym bylam tygodniu
      jak je slyszalas po raz 1-szy?
      Mnie tez lekarz powiedzial zebym brala 0,4 kwasu foliowego i to jak narazie
      wystarczy.Pozniej pomyslimy o witaminach na razie mam b. dobre wyniki badan
      krwi .smile
      Ania gratulacje - super uczucie smile) 11 milimetrow, masz zdjecie ? Kiedy kolejna
      wizyta ?
      Jinka GRATULACJE , szczesliwy 13 smile)
      W nocy wogole zle spalam , boli mnie glowa ... niech sie skoncza te upaly !!!
      Dziewczyny jestem glodna jak wilk ... jak tak bedzie to juz widze ile ja
      przytyje...
      Od kiedy zaczniecie uzywac kremow na rozstepy ?
      A z ciekawosci dziewczyny ktore juz rodzily , jakie byly wasze pierwsze porody
      i ze znieczuleniem ZO czy bez ?
      Bea






      • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 06.08.03, 22:35
        To jeszcze raz ja. Z radosci nie moge jakos isc spac. to moze smieszne ale od
        razu czuje sie lepiej! Bicie serduszka w pierwszej ciazy slyszlam w 8 tygodniu,
        wiec Bea pewnie za 2 tyg juz bedziesz slyszec. To wspaniale uczucie, plakalam
        jak bobr! Ja nastepna wizyte mam dopiero za 5 tygodni i mam nadzieje ze
        maluszek bedzie juz wtedy na tyle duzy ze bedzie go wyrazniej widac!!!
        A o przyczynach boli pisalam juz wczesniej i dzis sie potwierdzilo.
        pozdrowienia
        papa Ania
        • groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 07.08.03, 08:23
          Mam jedno pytanie
          jak często można chodzić na USG w czasie ciąży?
          Ja do lekarza idę dopiero jutro i zobaczymy co powie ?
          Mam nadzieję że dołączę do was i razem będziemy się wspierać aż do kwietnia
          Pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki - w końcu do ciężarówek nam jeszcze daleko
          • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 07.08.03, 08:52
            Byłam!!! i też mam potwierdzony przez panią doktor 6 tydz. ciąży(a wg mnie 4 od
            zapłodnienia, swoją drogą nie wiem, dlaczego lekarze liczą te tygodnie od
            ostatniej miesiączki?). Potwierdziła to na podstawie obserwacji macicy, która
            już jest rozpulchnina i przygotowuje się na dzidziusia. Poza tym dowiedziałam
            się, że bóle jajnika mogą wystąpić, w związku z zachodzącymi zmianami, brzuszek
            jeszcze się nie powiększa, ale można zauważyć utratę talii, bo zmienia się
            układ narządów wewnętrznych. Pogarsza się perystaltyka przewodu pokarmowego,
            stąd wzdęcia (ja mam chyba właśnie przez to większy brzuch) i niestrawności,
            ale nie poleciła mi na to żadnego środka, powiedziała, że lepiej to przeczekać.
            Z tym kwasem forliowym dowiedziałam się tak, że jest w tym okresie tak duże
            zapotrzebowanie, że można też brać tabletki 15 mg po jednej dziennie (takie mi
            zostały z poprzedniej ciąży), a jak potem spada poziom żelaza i bierze się
            hemofer, to on zawiera nawet powyżej 30mg, więc to 0,4 mg w foliku to jest
            chyba to niezbędne minimum.
            O moim poprzednim porodzie nie powinnam chyba za bardzo się rozpisywać, żeby
            Was niepotrzebnie nie martwić, napiszę tylko, że miałam cesarkę (duży dzidziuś,
            położene pośladkowe)i teraz jeżeli będą tylko jakiekolwiek przeciwskazania do
            porodu naturalnego to też pewnie tak urodzę, nie mam więc niestety żadnych
            doświadczeń z porodu naturalnego. Może tylko napisze do tych, które nastawiają
            się na poród rodzinny z mężem, żeby uwzględniły tez taką możliwość, że urodzą w
            całkowitym znieczuleniu, przez cięcie i bez męża, żeby potem nie było
            niepotrzebnych rozczarowań. Ale najważniejsze, żeby dzidziuś urodził się
            zdrowy!!!
            • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 07.08.03, 13:11
              Gratulacje!
              Wyglada na to ze wszystkie mamy baaardzo zblizone terminy! Ale bedzie heca jak
              urodzimy 1.04 smile
              a jesli chcialybyscie zobaczyc moje pierwsze dziecie to zapraszam:
              republika.pl/jachuuuuu/czerwiec_lipiec
              papa Ania
              • kate333 Re: Kwiecien 2004 :) 07.08.03, 13:59
                Witam wszystkie przyszłe kwietniowe mamusie. Ja mam termin wg OM na 9 kwietnia,
                ale ja i moja lekarka stawiamy na 6 lub 7 kwietnia, biorąc pod uwagę, że był to
                b. krótki cykl - 26 dniowy. O dzidzię straliśmy się 13 i 14 lipca. Mamą zostanę
                poraz drugi, bo mam już dwuletniego synka. Cieszę się, że mogę dołączyć do
                forum, a w razie jakichkolwiek pytań chętnie służę pomocą.

                Pozdrawiam serdecznie,

                Kasia

                Ps Mieszkam w Warszawie
      • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 07.08.03, 15:59
        czesc dzieczyny smile
        wlasnie dzisiaj zanlazlam to forum i chcialabym sie do was dolaczyc .
        4 sierpnia zrobilam test i wyszly dwie kreski ! podobnie jak wiekszosc z was
        strasznie sie zdziwilam - bo tez byl to "zloty strzal". Niby zaczelismy
        starania od lipca, ale ja myslalam, ze dzidzius bedzie raczej majowy albo
        czerwocowy - moze nawet sierpniowy, a tu prosze taka niespodzianka smile
        Wedlug moich obliczen wychodzi mi termin porodu na 12 kwiecien 2004.
        Do lekarza na 1-sza wizyte wybieram sie dopiero w przyszlym tygodniu. Mielismy
        zamiar z mezem wyjechac 14.08 na urlop w Bieszczady no i teraz sie zastanawiam
        czy lekarz mi pozwoli ? mam nadzieje, ze tak bo bardzo pragnelam tego wyjazdu smile
        podobnie jak niektore z Was ja tez juz mam faworyty imienne - jesli mialby byc
        chlopiec to juz od jakiegos roku wiemy ze bedzie Dawid. Natomiast jesli
        dziewczynka to moze Marta ale co do dziewczynki to jeszcze nie jestem pewna smile
        Aha zapominialam sie przedstawic - mam na imie Justyna. Z moim mezem znamy sie
        juz 6 lat z czego 3 jestesmy po slubie.

        wedlug OM to jest 5 tydzien, czyli tak naprawde to chyba 3 ?
        aha jesli chodzi o dolegliwosci ciazowe to ja nie mam kompletnie zadnych !!!
        nic mi nie jest ! jedyny co to nie mam wogole apetytu - moglabym calymi dniami
        nic ni jesc - co u mnie jest raczej rzecza dziwna - bo ja naleze do
        lakomczuszkow smile ale wiem, ze cos jesc musze, wiec wmuszam w siebie chociaz 1
        kanapeczke.
        tak jak kilka z was - popadam w paranoje,ze nic mi nie dolega. przez ten brak
        objawow - caly czas mam problem z uwierzeniem, ze naprawde jestem w ciazy -
        musze cZym szybciej isc do lekarza, moze to rozwiej moje watpliwosci smile
        Mam nadzieje, ze jak na pierwsza wiadomosc to was nie zanudzialm smile
        p.s.
        moj maz chcial tego malenstwa "od zawsze", ja musialam dojrzec do tej decyzji,
        a i tak wcale nie jestem pewna, czy juz dojrzalam sad

        • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 07.08.03, 19:20
          Cześc,
          Witamy nowe mamusie u nassmile))))))))))! Fajnie, że jest nas tu juz tak dużo. Mam
          nadzieję, że wytrwamy razem do finału!! Chyba żadna z nas nie jest juz w stanie
          odpowiadać na wszystkie wątki zawarte w postach. Więc po prostu ja będę zawsze
          pisać o tym i o tych, co będę miała jeszcze w głowie po
          przeczytaniu "wiadomości dnia".

          CO do chodzenia na USG, to zalecane jest z tego co wiem 3 razy. Nie ma jednak
          jednoznacznych badań, że częsciej jest szkodliwe. Mój lekarz robił mi na pewno
          ok.6 razy. I bardzo się cieszę, bo takie USG uspokaja. Poza tym wie się na
          bieżąco, ile dzidzia mierzy, waży i jak się ma. W tej ciąży chcę, aby było
          podobnie.

          Myślę, że na razie nie będę opisywać jeszcze mojego porodu. Trochę później, jak
          będziemy miały brzuszki. W każdym razie: było WSPANIALE!!!!!!
          Dzisiaj było mi niedobrze i jechałam z Julką za rowerze. I trochę się boję, bo
          coś jest nie tak z moja równowagą. Jakoś dziwnie, chyba nie będę już jeżdzić.

          Aha, co do kremów na rozstępy. No trzeba by zacząć... Chyba wybiorę się do
          kosmetycznego, na pewno nie zaszkodzi już teraz. Miałam rozstępy na pośladkach
          i piersiach. Na brzuszku nie. Mimo, że był ogromny. Teraz zbladły bardzo i są
          prawie niewidoczne.

          Mam kontak na GG z godivą i agataka. To bardzo sympatyczne dziewczyny, już
          sobie klachałyśmy. Może ktoś jeszcze ma GG.? A jak nie ma to niech sobie
          założysmile)))))

          DO tysiaczka? czy twój nick ma coś wspólnego a Tychami?

          No cóż, na dzisiaj to tyle. Do znów.

          Ewa

          • renka.gg Re: Kwiecien 2004 :) 07.08.03, 20:15
            Cześć Dziewczyny,

            Jutro idę do lekarza. Z samego rana, nie mogę się doczekać. Nie odzywam się za
            często bo niestety nie mam stałego łącza, a licznik bije... W poprzedniej ciąży
            nasze rachunki biły rekordy, ale teraz muszę już bardziej uważać. Jednak czytam
            wszystko dokładnie i jestem z Wami, więc też o mnie nie zapominajcie. Miałam
            gadu-gadu, ale z powyższych względów raczej z niego nie korzystam.
            Wczoraj zagadałam się z moim mężem do 1.30 i dzisiaj jestem padnięta. Normalnie
            mogłam chodzić spać o tej godzinie, rano kawka i ok. A dzisiaj rano poszłam z
            córcią na basen, co mnie wykończyło totalnie i jak ona w południe poszła spać
            to ja ugotowałam obiadek i też się położyłam u Ciebie. Obudziłam się i
            zobaczyłam, że mój córuś przyszedł do mnie jak się obudził, klęknął przy
            materacu jak zobaczył że mama śpi, złapał mnie za rękę i... zasnął (na tej
            podłodze). Rozczuliła mnie kochana, że nie chciała mnie budzić. Ale taka jestem
            dzisiaj zmęczona nadal, że nie wyszłam z nią na dwór, dopiero tatuś poszedł po
            19-tej. Myślę, że mi wybaczyJ
            Ciekawe co jutro powie lekarz, trzymajcie kciuki!

            Pozdrawiam,
            Renata
            • renka.gg Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 08:48
              Cześć Dziewczyny,

              Byłam u lekarza, widziałam małego dzidziusia – ma 6 mm i wg usg termin na 31
              marca, ale lekarz też pisze 1 kwietnia. Wprawdzie nie słyszałam, ale widziałam,
              że bije mu serduszko. I mogę spokojnie jechać na wakacje (mam nadzieję, że
              wreszcie nam się uda).
              Pozdrawiam Was serdecznie i życzę równie pozytywnych wiadomości od Waszych
              lekarzy.
              Pozdrawiam,
              Renata G.







    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 09:11
      Witam dziewczynki i rosnące brzuszki!
      Jest nas coraz więcej-baardzo fajnie.Witam serdecznie wszystkie nowe mamusie!

      Trochę sie ochłodziło w Warszawie i ja sie od razu czuję lepiej-choć w sumie to
      nie mogę narzekać-żadnych mdłości,zawrotów glowy.TYlko taka senna jestem.Jednak
      w ogóle nie mam apetytu-wmuszam w siebie rano jakies jedzonko-troche lepiej
      jest wieczorem.
      A jeśli już jem to kwaśne lub słone-na słodkie nie mogę patrzeć (co to
      oznacza...dziewczynka?chłopak? )

      Ale za to wczoraj sie rewelacyjnie odpreżyłam.Pojechaliśmy do parku wodnego i
      wypluskałam sie niesamowicie.Trochę bałam sie zjazdu w tunelach (żeby ktoś na
      mnie nie wpadł,nie kopnał) i wiecie co zauważyłam... Ogromny brzuch stojący w
      kolejce do zjazdu-mówię wam dziewczyna wyglądała świetnie z piłeczką (taką
      konkretną) w stroju kąpielowym. Też chce tak ładnie wyglądac!!!

      Do lekarza wybieram sie chyba we wtorek.Dam znać jakie wrazenia po wizycie.
      Od niedzieli będę miała w domku gości-kuzynke z dwójką chłopców (8 lat i 7
      mies.)więc pewnie zajrzę dopiero w wolnej chwili.
      Moj numer gg 2323482.

      Do kate333-ja też jestem z wawy-napisz skąd jesteś.Moze jakieś spotkanko?

      Pozdrawiam
      Trzymajcie sie kwietnióweczki.
      gosia
      • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 09:50
        czesc smile
        moj nick nie ma nic wspolnego z Tychami sad Pochodzi wlasciwie od mojego imienia
        (Justyna)wszyscy w domu od zawsze mowia na mnie Tysia, al eponiewaz ten nick
        byl zajety wiec dodalam -czek i tak jakos wyszlo smile
        Ja co prawda mieszkam pod Warszawa, ale pracuje w Warszawie, wiec calednie
        spedzam w stolicy.
        Wiecie co ? ja juz sie nie moge doczekac wizyty u lekarza - moze on mnie
        utwierdzi, ze ja naprawde jestem w ciazy sad Wczoraj jak zaczelam marudzic
        mezowi, ze mi nic nie jest a wiekszosc dziewczyn odczuwa skutki ciazy juz na
        tym etapie - to powiedzial, ze powinnam sie cieszyc - bo jak mi sie w koncu
        zaczna jakies objawy, to i tak bede miala dosyc. Niby pewnie ma racje, ale ja
        chce w koncu poczuc ze jestem w ciazy !
        Ojj przepraszam, ze Was zanudzam, ale komu mam sie wygadac ?
        Nikomu jeszcze nie powiedzielismy - ja chce oznajmic im ta radosna wiadomosc
        dopiero jak juz bede miala zdjecia z usg, cvzyli pewnie za jakies 2, 3
        tygodnie. Tylko jak ja dam rade tak dlugo milczec ? hihi
        Mam pytanie jak to w koncu jest z ta kawa ? mozna czy nie ? bo ja nie moge
        sobie odmowic jednej malej filizaneczki dziennie sad ale pije ja z duza iloscia
        mleka - wiec chyba nie zaszkodzi, nie ?
        pozdrawiam smile
      • groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 10:13
        Cześć wam wszystkim
        Wczoraj byłam u lekarza i ... 5 tydzień. Pan doktor był super. Kiedy mu
        powedziałam o bólach w podbrzuszu stwierdził, że od razu robimy USG, żeby
        wykluczyć ciążę poza maciczną. na całe szczeście wszystko było w porządu, ale w
        zwiazku z tymi bólami przepisał mi duphaston na 10 dni, a dodatkowo mocniejszy
        kwas foliowy. Ponadto kazał mi9 na razie dużo leżeć i nie stresować się, a
        będzie wszystko OK.
        Pozwolił , lub wręcz nakazł mi również jechać na urlop na 2 tyg.abym wreszcie
        odpoczęla od pracy i naszej kochanej stolicy.
        Na całe szczęście jest dziś dużo chłodniej. Zabronił mi natomiast się opalać,
        żeby nie przegrzać kangurka.
        Acha pan doktor pokazał mi moje maleństwo, i stwierdził, że zaczyna mu bić
        serduszko.
        Tak więc jutro wyjeżdżam na zasłużony urlop.
        Pozdrawiam wszystkie ciężarówki i polecam - jeśli mają tak jak ja bóle w
        podbrzuszu - wizytę u lekarza.
        .
        • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 10:38
          Groszka1 czy to jest 5 tydzien od OM czy wedlug usg ?
          Bo ja sie caly czas zastanawiam jak to liczyc.
          Fajnie Ci ze mozesz jechac na urlop, mam nadzieje, ze mi lekarz tez pozwoli smile))
          • groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 11:15
            Mój lekarz policzył to tak : do daty ostatniej miesiączki dodał 7 i policzył
            tygodnie. Dodatkowo wyliczył mi również przypuszczalny termin porodu na 4
            kwietnia 2004. Ciekawa jestem ile w tym wszystkim prawdy, a ile domysłów
            Pozdrawiem serdecznie . Na pewno nie będzie problemu z twoim urlopem i wyjazdem
            w Bieszczady, w końcu o wiele przyjemniej jest na łonie natury niż w
            śmierdzącym mieście
    • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 13:10
      Witam wszystkie przyszle mamusie.
      Ciesze sie ,ze jest nas wiecej i wiecej Groszka,Kasia,Justyna witamy smile)...
      Ania sliczne to Twoje dziecie , taki wesoly blondasek smile.
      Justynko nie przejmuj sie, przyzwyczaisz sie do swiadomosci ,ze zostaniesz
      mama ... masz na to dlugich dziewiec miesiecy . Pisz zawsze jak masz jakies
      watpliwosci ,postaramy sie je rozwiac.Bedziemy sie wspierac w walce z
      hormonami , zgagami , zmeczeniem , depresjami ,bolami jajnikowsmile etc...
      Bedzie dobrze !
      Poza tym widze ,ze nie macie apetytu dziewczyny, hmmm to tylko ja jestem ciagle
      glodna smile ...jakie to u mnie dziwne smile).Dobrze ,ze chociaz nie mam ochoty na
      slodycze...
      Ewa ty masz jeszcze sile na rower ... uwazaj na siebie !Jak juz bedziesz miala
      jakis krem na rozstepy to napisz jaki .Ja kupilam jakis polecany przez pania w
      aptece ...zobaczymy jak dziala ,zaczelam smarowac piersi ... i od czasu do
      czasu brzuszek.Jaki krem z dostepnych uwazacie za najlepszy?Ja jak bede w
      Polsce chce kupic Vichy i Mustella.Macie jakies doswiadczenia?
      Moj nr gg: 4850467 ... jak czasami jest dostepny a ja sie nie odzywam to
      znaczy ,ze moj maz jest na kompie i sie mu wlaczylo , a nie zna polskiego !!!
      Renatka no i kolejne dobre wiesci od lekarza smile . Swoja droga kochana
      dziewczynka ,mamusi budzic nie chciala smile)).
      Gosia ,ale Ci dobrze w parku wodnym ... tez bym pozjezdzala smile . Ja poszlabym
      na wesole miasteczko ,ale wiem ,ze to zly pomysl !!
      Wczoraj poszlismy kupic karuzele z pozytywka na przyszle lozeczko smilei
      widzielismy nasz przyszly wozek . Mowie wam dziewczyny to nie wozek to
      Mercedes smile) jest leciutki , prowadzi sie dwoma palcami , sklada wspaniale ,
      zmienia na wozek gorski , po miescie , po piasku i po sniegu. Ma oczywiscie
      siateczke na komary , przeciwdeszczowa , parasoleczke z filtrami
      przeciwslonecznymi , dwie torby (koszyk pod spod i plecak dla mamy, mozna go
      przymocowac do wozka) torba do samolotu,po to zeby schowac wozek ,ma spiworek z
      kapturem na zime dla dziecka , oczywiscie spacerowka i wozek dla niemowlaka...
      i juz wiecej nie pamietam,ale zrobil na nas wrazenie - cena niestety
      rowniez :-0 . Najbardziej podobal nam sie czerwono-bezowy smile) , naprawde
      sliczny ... jak bede miala nazwe (maz zabral do pracy) to wam napisze , moze
      macie jakies przeciwskazania. Do mam ,ktore maja juz jedna pocieche co dla was
      bylo najwazniejsze przy wyborze wozka ,a my moze nie zwrocilismy jeszcze na to
      uwagi? Dajcie znac!
      Pozdrawiam Was Kochane Bea



      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 13:29
        Groszka ile bierzesz kwasu fol.?
        Bea
        • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 08.08.03, 15:55
          Dziewczyny mam do was pytanie, a mianowicie z jakiej lektury korzystacie, jesli
          chodzi o wszelkie informacje na temat ciazy ?
          Bo ja jak narazie czytam sobie rozne stronki w internecie, ale zastanawialam
          sie nad zakupem jakiejs fachowej ksiazki - tylko nie wiem jakiej ?
          na innym forum dziewczyny polecaly "W oczekiwaniu na dziecko" - co wy na to ?
          Macie zamiar kupowac jakies ksiazki ? A moze jestescie juz w ich posiadaniu ?
          mozecie cos polecic ?
          • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 09.08.03, 17:03
            Cześć,
            Też polecam "W oczekiwaniu na dziecko" Przeszłam na tym całą pierwszą ciązę i z
            książki skorzystało jeszcze kilka innych mam. Jest tam opisany każdy miesiąc
            rozwoju ciąży. Książka jest w formie pytań i odpowiedzi. Jest wyczerpująca i
            napisana przystępnie. Niestety czasami czuć, że jest napisana dla Amerykanek,
            po prostu troche inne realia. Dlatego mam nadzieję, że powstanie kiedys taka
            książka napisana przez polskich autorów. Poza tym czytałam dużo czasopism, tam
            są często fajne zdjęcia rozwoju płodu.
            A może spróbujemy znależć razem w internecie jakieś zdjęcia rozwoju płodu? Ja
            juz próbowałam na niemieckich stronach, ale na razie bezskutecznie.

            Pozdrawiam
            ewa
            • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 11.08.03, 13:31
              Cześć mamusie,
              Jak się macie? Chyba nikt nie ma czasu, aby coś skrobnąć. No tak pierwsze
              wizyty u lekarzy juz za wami, więc trochę się wszystko uspokoiło.
              Ja czuję się ok. i czasami cały dzień zapominam, że jestem w ciąży. Już
              oswoiłam się z tą myślą. A wy?
              Chcecie uprawiać jakiś sport w ciąży?, nie mam na myśli oczywiście boksusmile)))
              Polecam pływanie przynajmniej raz w tygodniu. Człowiek czuje się taki lekki w
              wodzie. NO i kręgosłup sobie odpoczywa. Wiem, że dużo kobiet też ćwiczy sobie w
              domu. Ja jakoś nie mam takiego przymusu,żeby to robić. Nawet mam jakąs
              specjalna książkę z ćwiczeniami. Chyba jestem na to za leniwa.
              Aha! A myślałyście już czy chcecie, aby przy porodzie był wasz Ukochany?

              No to dosyć tych pytań. Mam nadzieję, że dostarczyłam nam trochę materiału na
              kolejne rozmowy.

              Pozdrawiam Was wszystkie i oczywiście fasolki też, no i tatusiów fasolek też

              Ewa
              Pozdrawiam,
              • renka.gg Re: Kwiecien 2004 :) 11.08.03, 15:14
                Cześć Dziewczyny,

                Jak samopoczucie, część z Was pewnie na wakacjach (zasłużonych), jak Groszka?
                Ja dopiero za 2 tygodnie, koszmar siedzenie w domu w taką pogodę, chociaż teraz
                byłam u przyjaciólki która mieszka w domu z ogrodem i ma teraz urlop, więc
                dzieci się wybawiły (1 moje i 2 jej).
                Titicaca – ja mam ogromny apetyt. I to na mięcho, za którym nigdy nie
                przepadałam, wolałam nabiał itp. Chleb i mięcho (wędlina) rzadko. A teraz –
                tylko kanapeczki (z białej bułki!!!) z wędliną lub żółtym serem, ogórkiem i
                pomidorami. A przed chwilą usmażyłąm sobie kiełbasę (tak jak z grilla) i
                pochłonęłam oczywiście z białą bułeczką grubo posmarowaną masłem, pomidorem i
                ogórkiem małosolnym. Obrzydlistwo, a jednak bardzo mi smakowało. Chyba nie
                robiłam czegoś takiego od poprzedniej ciąży J Na szczęście też nie mam apetytu
                na słodycze (bo słodycze jadłam z kawą a teraz kawy nie pije), ale obawiam się,
                że to co jem w zamian jest dużo bardziej kaloryczne. Boję się przytyć, ale to
                jest silniejsze ode mnie. W poprzedniej ciąży przytyłam 22 kilo!!! Ale już w 3 –
                4 miesiące po ważyłam mniej o 12 kg (!!!) niż przed zajściem w ciąże (przed
                ciążą 74, po ciąży – 62). Ale obawiam się, że teraz nie będę miałą tak dużo
                szczęścia z tym schudnięciem. Po urodzeniu Oli zupełnie zmieniłam tryb życia
                (ćwiczyłam, codziennie 3-4 godzinny spacer itp.) a i karmienie robiło swoje, a
                przede wszystkim mało mi się chciało jeść jak karmiłam. Tzn. przychodziłyśmy ze
                spaceru obydwie ogromnie głodne, najpierw, wiadomo, Olcia musiała possać ze 20
                minut, a mi po tym ssaniu chciało się głównie pić, no i zjadałam później, ale
                pewnie połowę tego co zjadłabym od razu po przyjściu. Teraz takie długie
                spacery odpadają, bo Olcia do piaskownicy i na plac zabaw, a my z drugim
                wózeczkiem obok. Ale przecież później będziemy się tym martwiły, prawda?
                O wózku napiszę następnym razem.

                Pozdrawiam,
                Renata G.
                • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 11.08.03, 18:46
                  Czesc , wszystkie wyjechalyscie , czy co ?
                  Ewa ja tez czuje i zachowuje sie zupelnie normalnie ...rowniez przyzwyczailam
                  sie do tago,ze jestem w ciazy smile.No moze oprocz mdlosci w samochodzie,wszystko
                  jest "po staremu".
                  Uprawiam sport taki jak przed ciaza , czyli windsurfing.Nie bede z niego
                  rezygnowac ,az do konca wrzesnia ... Ladnie pracuja wszystkie miesnie ,a jak
                  ktos umie to robic(moze ktoras mamusia?) to wie ,ze wszystko jest pod
                  kontrola ... Jedyne co ,to wczoraj wyplynelam sobie na srodek jeziora i wiatr
                  przestal wiac , musialam lezac na desce wioslowac rekami do brzegu ...
                  No a w zime zastapie to samym plywaniem i rowerkiem w domu. Mimo to przytylam
                  juz 1 kg smile.No i apetyt troche mi zmalal (troszeczke) smile.Teraz mam za to
                  zachcianki np. chleb z musztarda ... fuj jakie niezdrowe.
                  Ewo ja mam nadzieje ,ze moj maz bedzie przy porodzie ,jesli nie bede miala
                  cesarki ... oby ! Mamy zamiar zaczac szkole rodzenia ...ale to gdzies w 6
                  miesiacu.
                  Renatko ale mi narobilas smaka ... juz tak nie opisuj obrazowo i smakowicie
                  tego jedzenia smile))))!
                  Jesli chodzi o ksiazki to mam ich sporo po polsku + kilka po hiszpansku. Ja
                  jednak najlepiej lubie gazetki ... oraz skarbnica wiedzy jest to forum .Obecnie
                  czytam ksiazke "Bedziemy rodzicami " i wszystko jest ladnie opisane!Tysiaczek
                  zajrzyj do merlin.pl tam jest spory wybor.
                  Jesli chodzi o wozek , to czy ktos ma chico ? Tez mi sie podoba,ma wiele
                  rzeczy ,jak fotelik do samochodu na klik smile oraz inne akcesoria . Kosztuje
                  rowniez 1/3 ceny pierwszego ktory widzialam ...i wydaje mi sie OK.
                  Pozdrawiam Was Mamusie z coraz wiekszymi kropeczkami...
                  Wypoczywajcie sobie.
                  Ps.Kolejne badanie juz 20 smile
                  Bea


                  • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 12.08.03, 09:02
                    cześć!
                    Też sobie wyobrażam, ze za rok będę siedziała z wózkiem na placu zabaw a
                    starsza córeczka, będzie się bawiła. Co prawda ona jeszcze nic nie rozumie, ale
                    jak ją mąż spytał, czy chce mieć braciszka, to z wielkim zrozumieniem
                    odpowiedziała "taak", co nas strasznie rozczuliło.
                    Wózek wykorzystamy ten po córeczce. Mamy trójkołowiec Bebe Comfort (gondola,
                    spacerówka, fotelik), jeżeli któraś z Was szuka wózka wygodnego, praktycznego,
                    o modnym wyglądzie, ale i nie taniego, to polecam go. A małej trzeba będzie
                    chyba jeszcze dokupić spacerówkę-parasolkę, bo tak się przyzwyczaiła jeździć,
                    że na dalsze spacery nie chce długo iść na nóżkach, niech sobie do 3 lat
                    pojeździ.
                    Niestety ja nie będę mogła z Wami do końca być, bo korzystam z internetu w
                    pracy i zakładam, że w ostatnich miesiącach będę sobie odpoczywać na
                    zwolnieniu. W domu nie ma miejsca na komputer, a juz teraz to wogóle nie wiem
                    jak my się pomieścimy z dodatkowym łóżeczkiem i wózkiem i resztą rzeczy bobasa.
                    Chociaż mąż twierdzi, że już wszystko zaplanował. Pozdrawiam!
                    • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 12.08.03, 09:27
                      Czesc Dziewczyny smile
                      Ja niestety internet tez ma tylko w pracy, wiec w weekendy jestem "odcieta" od
                      swiata smile
                      Nareszcie umowilam sie do lekarza - ide dzisiaj na 18:30, wiec jutro zdam wam
                      relacje. A od czwartku az do konca sierpnia mam urlop, wiec zajrze do Was
                      dopier 1-szego wrzesnia, mam nadzieje, ze przez ten czas o mnie nie
                      zapomnicie wink
                      Chyba juz postanowione - kupuje ksiazke "w oczekiwaniu na dziecko" - musze sie
                      doksztalcac smile
                      Jesli chodzi o wozki to mamy jeszcze mnostwo czasu ! Wiec nie mam pojecia jaki
                      bedzie. Moim wymaganiem jest, ze musi byc na pompowanych kolach. i chyba kupimy
                      taki wielofunkcyjny od razu, a nie osobno gondole i spacerowke.
                      Sluchajcie wedlug waszych wyliczen na kiedy macie terminy porodu ??? Bo ja sie
                      tak zastanawiam i wychodzi mi cos kolo 12 kwietnia. Ja nadal nie mam kompletnie
                      zadnych objawow ciazowych sad Juz sama nie wiem co o tym myslec - a moze u mnie
                      jest jeszcze za wczesnie na jakies objawy ?
                      Mam nadzieje, ze lekarz rozwiej dzisiaj wszystkie moje obawy. A wlasnie o co ja
                      go powinnam zapytac na pierwszej wizycie ? na pewno zapytam o dentyste i
                      znieczulenie, a takze kiedy bede miec 1 usg, no i czy nie widzi zadnych
                      przeciwskazan do wyjazdu. Ale czy myslicie, ze o cos jeszcze powinnam zapytac ?
    • edi.k Re: Kwiecien 2004 :) 12.08.03, 10:50
      Gratuluję Tobie i sobie zarazem również........
      Wczoraj zrobilam test i wyszedł pozytywnie.
      To będzie nasze trzecie dziecko, nie mogę w to uwierzyć...
      I bardzo, bardzo jesteśmy szczęśliwi.
      Pozdrawiam
      Edi
      • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 12.08.03, 12:48
        To ponownie ja smile
        Ktoras z dziewczyn pytala kiedys o zdjecia plodu w internecie - no wiec wlasnie
        sobie ogladam na stronie: niemowle.onet.pl tam jest kalendarz ciazy
        tydzien po tygodniu i sa tez zdjecia smile
        pozdrawiam

        p.s.
        a co tu tak cichutko ? czyzbyscie wszystkie leniuchowaly smile ?
        • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 09:49
          No już - Moje Panie!!! Budzić mi się ze snu zimowegosmile Dość tego leniuchowania!
          Fakt, mnie też nie było jakiś czas, ale to ze względu na katastrofy związane z
          siecia! Ja dziś zaczynam 7 tydzieńsmile I mam mdłości. Wprawdzie nie permanentne,
          ale irytujące.
          Co do książki - ja też kupiłam 'W oczekiwaniu na dziecko', dużo, ale
          rzeczywiście po amerykańsku.
          Tak a propos wizyt u lekarza - martwi mnie trochę to, że mój lekarz nie kazał
          mi robić na razie żadnych badań - fakt, że przed samym 'zaciążeniem' a
          dokładnie w dniu, od którego liczę tygodnie ciąży robiłam kompleksowe badania
          (bez moczu). Idę do niego dopiero za dwa tygodnie - pewnie wtedy mnie wyśle.
          Jak to było u was? A może mam sobie pójść sama?

          Pozdrawiam
          • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 09:51
            Dziewczyny nie wiem co mam o tym wszystkim myslec i co mam robic. Ale moze
            zaczne od poczatku.
            Otoz wczoraj bylam u gina na 1-szej wizycie potwierdzajacej ciaze. Malpe mialam
            dostac 2 sierpnia, nie przyszla, wiec 4.08 zrobilam pierwszy test - wyszedl
            pozytywnie. 08.08 zrobilam dla potwierdzenia drugi test - wynik jak najbardziej
            pozytywny. Wiec postaowilam 12.08 isc do gina - bo to by bylo juz 10 dni po
            spodziewanej malpie. No i bylam wczoraj. Otoz gin zbadal mnie i okazuje sie, ze
            on nie widzi tutaj zadnej ciazy sad Generalnie powiedzial, ze te dwa testy to
            niby jest 2 razy 99%, ale w tym stadium ciazy macica powinna juz byc
            powiekszona, a nie jest. Owszem sluzowka wyglada tak jak w przypadku ciazy albo
            zatrzymania sie okresu. Powiedzial tez, ze moglo byc tak, ze owszem byla jakas
            malutka ciaza (ze wzgledu na te dwa testy pozytywne), ale juz jej nie ma !
            Albo, nie wyklucza tez, ze moze ta ciaza jest tylko bardzo malutka, np.z
            jakiegos pozniejszego jajeczkowania i dlatego jeszcze jej nie widac - no bo
            jezeli jest np. tydzien albo poltora mlodsza niz wedlug OM to jest jeszcze za
            wczesnie na zobaczenie jej.
            Powiedzial tez, ze nie ma po co narazie robic usg - bo jesli nawet jest
            pecherzyk to to jeszcze nie daje pewnosci, ze bedzie z niego ciaza i ze w
            zwiazku z tym lepiej poczekac jeszcze tydzien na usg i wtedy sie okaze czy jest
            malutka ciaza czy juz jej nia ma sad
            Powiedzialam mu, ze mielismy zamiar w ten piatek wyjechac na wakacje na tydzien
            i nie wiem czy mamy jechac czy moze lepiej nie.
            Uzyskalam odpowiedz, zeby jak najbardziej jechac (jedziemy w Bieszczady, wiec w
            Polsce, wiec jakby co to nie ma problemu), odpoczac i wogole nie myslec o tym i
            po powrocie przyjsc na usg. Bo nawet jesli jest lub nie ma tej ciazy to ten
            tydzien nie zaszkodzi ani mi ani ewentualnej ciazy. Taaaaaaaa tylko jak tu nie
            myslec ????????
            Aha jeszcze mi powiedzial, ze dla poprawy humoru moge sobie zrobic jeszcze
            jeden test i jesli wyjdzie pozytywnie - no to raczej przesadzone, ze jednak
            malutka ta ciaza.
            Tylko, ze ja sie teraz strasznie boje zrobic ten test - przechodzilam nawet
            dzisiaj kolo apteki, ale czym predzej ucieklam sad((
            Moj maz nie pozwala mi zrbic testu - uwaza ze mam jechac wypoczywac i wogole
            sie nie stresowac i ze wszystko bedzie w porzadku. I ze mam juz nie plakac bo
            nie ma po co (bo oczywiscie jak juz wyszlam z gabinetu to sie poryczalam).
            I pomyslec, ze jeszcze nie tak dawno to on (maz) musial mnie przekonywac do
            dzieci, ciazy. I wlasnie mu to wczoaj powiedzialm cytuje: " i kto by pomyslal,
            ze jeszcze nie tak dawno nie chcialam ciazy, a teraz siedze tu i rycze" - i
            wiecie co ? chyba dopiero teraz zrozumialam jak bardzo tego pragne sad
            Przepraszam, ze sie tak rozpisalam, ale musialam sie komus wygadac.
            • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 10:20
              Zrób sobie test z krwi na beta hCG - to daje 100% pewności. W jakimkolwiek
              laboratorium. Ja płaciłam 22 złote - czekłama na wynik 2 godziny.
            • kabr4 Re: do Tysiaczek 13.08.03, 11:57
              Nie przejmuj się. Ja miałam 3 razy USG zanim moja pani gin. oznajmila mi że
              widzi pęcherzyk. Pierwsze kilka dni po zapłodnieniu, drugie 3 tygodnie po
              zapłodnieniu i dopiero w trzecim USG ( 6 tydzień) było widaćpęcherzyk. Moja
              ginekolog nie dawała mi dużych nadzie że to ciąża, żebym ewentualnie się nie
              rozczarowała. test domowy też wyszedł pozytywnie, skierowałą mnie ponadto na
              Serologiczną próbę ciążową ( cena 7 zł), wynik po godzinie. jeśli wyjdzie wynik
              dodatni to początek ciązy, jeśli ujemny to nie ma ciąży. Ten test ponoć nigdy
              się nie myli. Aha to test z moczu, najlepiej żeby był mocz z nocy. Zrób go i
              będziesz już wiedziałą. Ale Twoja historia tak pzrypomina moją, że jestem
              prawie pewna że jesteś w ciąży. Aha nawet jeśli pójdziesz w przyszłym tygodniu
              na USG, też może jeszcze nic nie będzie widać.

              A teraz się przedstawię, jestem z Wątku marzec 2004, termin mam na koniec
              marca, więc niewykluczone że dzidziuś będzie kwietniowy, dlatego z uwagą czytam
              wasze wypowiedzi.

              Powodzenia dla wszystkich kwietniówek. Kabr4 + 8 tyg. fasoleczka
              • titicaka Kwiecien 2004:) 13.08.03, 13:32
                Czesc Marzenka - Gratulacje , czesc Kabr , kto wie my mamy tak wczesne
                terminy ,ze moze bedziemy ostatnimi marcowkami smile...

                Tysiaczku ,bidulko , wcale sie nie przejmuj , jeszcze nie widac i koniec !
                Dziewczyny dobrze Ci radza zrob jakis test , nawet jeszcze raz zwykly
                ciazowy... Mysle ,ze bedziesz spokojniejsza !Czekamy z niecierpliwoscia na
                wyniki !!! Dobrze ,ze masz wakacje ,to odpoczniesz troche i czas nie bedzie Ci
                sie tak dluzyl. Pozdrawiam Cie i MOCNO MOCNO trzymam kciuki !!!

                Ewa , czyli chico jest OK , ja dlatego teraz zawracam glowe wozkami , bo
                chcialabym zamowic ,zeby zalapac sie na przeceny . Poprostu musze wybrac ,a oni
                przywioza gdy zaczna sie "rebajas" przeceny w calym Madrycie. Tak to sie mozna
                umowic w sklepie.
                Rowniez juz we wrzesniu musze kupic fotelik do samochodu , by zostawic go w
                Polsce , a nie taszczyc swoj . We wrzesniu bede ostatni raz bez dzidziusia i
                musze przygotowac co nieco... jakies lozeczko turystyczne itp.moze mozecie mi
                podpowiedziec co jeszcze przydaloby sie wstawic do domu rodzicow na taka czesta
                podroz z dzieckiem? Nastepnym razem przyjade dopiero za rok jak malenstwo
                bedzie mialo ze 4 miesiace,wiec wole pokupowac teraz .
                Ewa napisz jak wrocisz od lekarza ... na pewno jestes w ciazy ,ale ja tez
                mialam watpliwosci zanim poszlam smile.
                Bea
    • marzenka_sb Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 10:57
      Dolaczam do Was !!! Wczoraj zrobilam test! To chyba 3 tydzien...(mysle ze
      zalapie sie jeszcze na kwiecien, a jak nie to maj-tez piekny miesiac na
      dzidzie-tylko bede musiala zmienic temat...)
      Musze teraz tylko umowic sie z lekarzem...ale to niesamowite uczucie !
      • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 13:10
        Witam,
        Tysiaczku bardzo dziękuję za adres o zdjęciach.
        Jesteśmy myślami z tobą! Będzie dobrze! Ja myślę, że jesteś w ciąży! No
        przecież te testy jednak są naprawdę wiarygodne! Jeżeli wytrzymasz ten tydzień,
        to się spróbuj odprężyć< poza tym tam też są apteki, jak Cię będzie męczyło to
        sobie kupisz test. I już!

        W pewien sposób twoja informacja obudziła u mnie znów uczucie: czy ja jestem na
        pewno w ciązy? Ale męka nie potrwa długo, idę dziś do mojego lekarza na
        pierwszą wizytę. W końcu!!!! No chyba sobie nie wymyślam tych mdłości?

        A propos wózków; jeżeli chodzi o chicco, są w Polsce dobrze znane i maja bardzo
        dobrą opinię, ale na kieszeń przeciętnego Polaka bardzo drogie. Także nawet nie
        chcę myśleć, ile kosztował ten drogi wózek który oglądałaś. No ale u Was są
        inne zarobki na pewno! Chicco są fajne przez ich funkcjonalnośc, te 3 elementy,
        no i fotelik samochodowy na stelaż w mieście, albo na zakupach. To na pewno się
        przydaje. Czasami chicco ma kółka nie zbyt dostosowane do polskich wybojów i
        dziur, więc u nas bardziej sprawdzaja się duże, pompowane kółka.


        Witamy jeszcze Marzenkę, chyba jest ostatnią która dołączyła do nas. Na pewno
        widziałyście, że już zgłaszają się majówki. Ale to leci!

        To na dzisiaj tyle, pozdrowienia dla Was wszystkich.
        Papatki, całuski dla brzuszków
        Ewa

      • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 13:10
        Witam,
        Tysiaczku bardzo dziękuję za adres o zdjęciach.
        Jesteśmy myślami z tobą! Będzie dobrze! Ja myślę, że jesteś w ciąży! No
        przecież te testy jednak są naprawdę wiarygodne! Jeżeli wytrzymasz ten tydzień,
        to się spróbuj odprężyć< poza tym tam też są apteki, jak Cię będzie męczyło to
        sobie kupisz test. I już!

        W pewien sposób twoja informacja obudziła u mnie znów uczucie: czy ja jestem na
        pewno w ciązy? Ale męka nie potrwa długo, idę dziś do mojego lekarza na
        pierwszą wizytę. W końcu!!!! No chyba sobie nie wymyślam tych mdłości?

        A propos wózków; jeżeli chodzi o chicco, są w Polsce dobrze znane i maja bardzo
        dobrą opinię, ale na kieszeń przeciętnego Polaka bardzo drogie. Także nawet nie
        chcę myśleć, ile kosztował ten drogi wózek który oglądałaś. No ale u Was są
        inne zarobki na pewno! Chicco są fajne przez ich funkcjonalnośc, te 3 elementy,
        no i fotelik samochodowy na stelaż w mieście, albo na zakupach. To na pewno się
        przydaje. Czasami chicco ma kółka nie zbyt dostosowane do polskich wybojów i
        dziur, więc u nas bardziej sprawdzaja się duże, pompowane kółka.


        Witamy jeszcze Marzenkę, chyba jest ostatnią która dołączyła do nas. Na pewno
        widziałyście, że już zgłaszają się majówki. Ale to leci!

        To na dzisiaj tyle, pozdrowienia dla Was wszystkich.
        Papatki, całuski dla brzuszków
        Ewa

        • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 14:09
          Dziekuje Dziewczyny za slowa pocieszenia smile
          Juz mi lepiej i wierze, ze poprostu bylo jeszcze za wczesnie, zeby bylo cos
          widac.
          Postanowilam jechac w te gory, zeby poodpoczywac i nacieszyc sie troszke
          wolnymi dniami. A po powrocie juz jestem umowiona i na usg i do lekarza (tym
          razem innego, ale nie wykluczam, ze pojde do dwoch - zobaczymy). Wiecie ja
          zaliczam siwe do tych ludzi co to "chuchaja na zimne" i moze niektorym wydawac
          sie, ze przesadzam, ale ja juz tak mam. Musze sie wziasc za siebie, bo przez te
          wszystkie glupie mysli tylko glowa mnie dzisiaj boli caly dzien - a nie chce
          truc malenstwa jakimis prochami - bo wiem, ze mimo wszystko ono tam jest, tylko
          sie ukrywa i nie chce dac o sobie znac smile
          Jeszcze raz dziekuje za podtrzymywaniu na duchu smile

          p.s.
          do napisania we wrzesniu (bo niestety az tak dlugo bede odcieta od netu, chyba,
          ze dorwe gdzies jakas kawiarenke, zeby zdac Wam relacje). A tym czasem trzymam
          za Was wszystkie kciuki i zycze Wam, zeby Wasze malenstwa rozwijaly
          sie "ksiazkowo" i zebyscie nie mial zadnych problemow.

          pozdrawiam
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 17:25
      Witam wszystkie dziewczyny.
      Dziś trochę wiecej napisze

      Nie odzywałam sie kilka dni gdyż miałam gości-kuzynkę z synami-8 lat i 7
      miesięcy.To były tak intensywne 3 dni że wracaliśmy padnięci-tak to jest jak
      chce sie zobaczyc całą Warszawe.

      Ja również witam wszystkie nowe mamusie które sie do nas przyłączyły.smile)
      A także przyłączam sie do wcześniejszych wypowiedzina temat ciąży tysiaczka-ja
      też myślę że jesteś w ciązy tylko lekarz jej nie wybadał.głowa do góry!!!

      Jestem już po pierwszej wizycie-trafiłam do bardzo miłego lekarza-poleconego na
      forum.termin mam bardzo ładny 04.04.2004 -mogłoby tak być smile
      Jak na razie nie badał mnie (właśnie stwierdził że początek 7 tygodnia,czyli
      właściwie 5 to za wczesnie i tak nic nie zobaczy) ani nie robił mi usg-spytał
      czy jestem bardzo niecierpliwa-ja mogę poczekać wiec ide za tydzień.
      Dał mi skierowanie na mnóstwo badań( chyba z 10),odpowiedział na wieeeele pytań-
      przyjmuje prywatnie ale chce wziąć udział w programnie Zdrowie,mama i ja i
      wtedy za nic nie płacę-więc rewelacja-i jeszcze przyjmuje w super szpitalu.

      Pytałam go o kawe-jedna dziennie z mlekiem jak najbardziej-tak samo małe piwo
      czy lampka wina do obiadu-nie ma żadnych przeciwwskazań.Oczywiście żadna dieta
      (powiedziałam że nie mam apetytu i w ogóle nie jem białego pieczywa i
      ziemniaków)Nie poleca dodatkowych sztucznych vit.-musiałam obiecać że będę sie
      zdrowo odżywiać smile) Kwas foliowy dostałam 5 mg-do czasu zrobienia badań a
      potem zobaczymy.Jeśli chodzi o kremy na rozstępy-jak najbardziej i polecił
      mustele.
      To chyba tyle.
      Troche byłam rozczarowana ze nie było usg-ale i tak nie on robi tylko jakiś
      specjalista wiec poczekam.

      Ale sie rozpisałam.
      I jeszcze jedno.W poniedziałek użądliła mnie osa w łokieć-jejku jak wczoraj
      spuchłam-szok.Nie wiedziłam co robić-maści na takie alergie nie można w ciązy
      (choć na pogotowiu to zalecili),zastrzyk tym bardziej wiec telefon do lekarza i
      doradził okłady i pocieszył.

      To na tyle.
      Pozdrawiam was mocno i wasze brzuszki i drugie połówki.
      Gosia


      • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 13.08.03, 21:57
        Witam,
        Byłam dzisiaj u lekarza. Moja fasolka ma 10mm i widziałam ją! Super! Jest to 7
        tydzień, ale sama ciąża ma 5 tygodni. Mam zrobić badania, oszczędzać się, moge
        karmić raz w nocy mojego ssaka i wogóle wszystko jak na razie ok. Nie badał
        mnie ginekologicznie, bo nie chciał na razie jeszcze używać wziernika, więc
        dopiero przy następnej wizycie. Cieszę się, że zobaczyłam moją dzidzię. Od męża
        dostałam dzisiaj po powrocie od lekarza piękny bukiet roż. Zadzwoniliśmy też
        do jego mamy, bardzo się ucieszyła.
        Pearl, wiem co to znaczy mieć gości. Moi 10dniowi goście wczoraj pojechali, i
        nadal jestem w porządkowaniu domu. Ale za to było dużo frajdy, tylko moja
        biedna Julka (22ms) była notorycznie "terroryzowana" smile)) przez swoje
        kuzynowstwo. Więc ona się chyba bardziej cieszy. Jutro znowu goście z 2
        bajbusów, no ale teraz to Jula jest już zaprawiona w bojach.

        Pozdrawiam Was gorąco
        Odezwijcie się, jak się macie w te upały.
        Beatko, u was to chyba jest ze 35C?

        Ewa
        • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 14.08.03, 08:48
          Witam Was!
          Ja się wczoraj trochę przeforsowałam. Wieczorem była bezwietrzna pogoda i
          strasznie zachciało mi się pograć z mężem w badmintona, nie graliśmy chyba
          więcej niż 10-15 min i poczułam się strasznie zmęczona, poszłam w kierunku
          ławki i myślałam, ze nie dojdę, bo dostałam zawrotów głowy i mdłości, nawet
          siedzenie na tej ławce ne wiele pomagało, bo był straszny zaduch i brakowało mi
          świeżego powietrza. Dopiero w domu leżenie z nogami do góry i zimna woda
          doprowadziły mnie do normalnego stanu. To chyba nie był dobry pomysł, taki
          intensywny wysiłek po tym, jak dłuugo, dłuugo nie uprawiałam żadnych sportów.

          Oczywiście upały działają na mnie potwornie, po powrocie z pracy jestem
          wypompowana, a tu moja córeczka potrzebuje, żebym się nią zajęła i trzeba
          przygotować obiad, naprawdę ledwo sobie radzę, już kilka razy krzyknęłam na
          nią, jak mi brzęczała u nóg w kuchni, chyba mam trochę słabszą cierpliwość...

          I pytanie do Pearl24-Gosi: Czy przypadkiem Twój ginekolog nie jest ze szpitala
          na Karowej?, bardzo pilnie poszukuję takiego, więc jeżeli jest, to proszę o
          namiary...Dzięki

          • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 14.08.03, 10:33
            Dzień Dobry!!!

            Do elzetki-lekarz do którego poszłam przyjmuje w szpitalu św.Zofii na
            Żelaznej.Gdybys jednak chciała namiary pisz na maila gazetowego.
            I następnym razem jak będziesz chciała zaszaleć smile) uważaj na siebie!

            mami27-ja też za kilka dni będe miała nastepnych gości z 10 miesięczną pannicą
            i znowu czeka mnie zwiedzanie Warszawy smileŻyczę Ci cierpliwości przy kolejnych.

            Wczoraj wieczorem miałam zły nastrój i na pocieszenie poszłam do mcdonalda na
            kurczaczki i tyle ich zjadłam że wieczorem poznałam co to "poranne" mdłości-
            nigdy więcej tak sie nie objem i to jeszcze takim jedzeniem.
            Nie zazdroszcze tym z Was które mają zawroty głowy i nudności.

            Na razie uciekam.Muszę sie wybrać do zusu-dla mnie to czarna magia.
            Pozdrawiam.Trzymajcie sie chłodno!!
            Gosia
    • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 18.08.03, 08:44
      Witam wszystkie rozleniwione!
      A tu znowu cisza jak makiem zasial... Co tam u was słychać moje panie? Macie
      jakieś nowe obsesje? Bo ja mam. Czuje sie po prostu za DOBRZE jak na ciaze i to
      mnie niepokoi. Poza tym bralam tez za malo kwasu fol., a teraz juz za pozno
      zeby cokolwiek zmienić, bo przeciez cewa nerwowa sie juz uksztaltowala. Wogole
      jedna wielka beznadzieja. Opoweidzcie o swoich obsesjachsmile
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 18.08.03, 09:33
      Witam
      Co to? Zadna już tu nie chce zaglądać?
      titicaka,mami27,elzetka,godiva i wszystkie inne-gdzie jesteście?
      Co u was słychać?

      ODEZWIJCIE SIĘ!!!
      Jak sie czujecie i co nowego?
      Ja sie czuje bardzo dobrze,ciągle jestem tylko ospała.W tym tygodniu robie
      wszystkie badania i pierwsze usg.

      Pozdrawiam]
      Gosia
      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 18.08.03, 12:16
        Czec dziewczyny ...
        Mam okropne mdlosci , juz nie moge ... kreci mi sie w glowie wiecznie mi
        niedobrze . Dzisiaj czuje sie lepiej ,ale np. w sobote umieralam .
        Poza tym nic mnie nie boli , spada mi cisnienie i marze o skonczeniu tych
        trzech pierwszych miesiecy . W srode mam drugie USG ... smile))
        Pozdrawiam
        Bea , w szalejacej ciazy.
        • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 18.08.03, 13:49
          Pewnie z wszystkich nas opadły już te pierwsze emocje i dlatego stałyśmy się
          mniej aktywne... Ja tez ciągle jestem ociężała, zmęczona i senna, wczoraj byli
          moi rodzice i tak beznadziejnie się zachowywałam, nie miałam ochoty na
          podtrzymywanie rozmowy i nie tryskałam humorem, że aż zaczęli mnie pocieszać,
          że wszystko będzie dobrze, pomyśleli chyba, że jestem załamana, czy coś
          takiego...A po ich wyjeździe mąż z dzieckiem bawili się na podłodze, a ja
          zasnęłam na paręnaście minut na kanapie obok i nic mi nie przeszkadzało, po
          prostu czułam wielką potrzebę odizolowania się. A wizytę u lekarza mam teraz
          dopiero 30.08, pozdrawiam!
          • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 18.08.03, 19:18
            Czesc Dziewczyny!
            Ja sie odzywam po dluzszej przerwie bo pojechalam z Jasiem na tydzien w gory
            przewietrzyc sie troche. Ale nie wyszlo nam to na dobre. To znaczy raczej mnie,
            bo zaczelam miec potworne mdlosci sad Ale Jasiowi bardzo sie podobalo.A Ciebie
            Bea podziwiam ze masz odwage plywac na surfie w ciazy ja bym sie nigdy nie
            odwazyla. jestem instruktorem narciarstwa i ani w poprzedniej ani w tej ciazy
            nie wsiade na narty ani na rower. Ja sobi nic nie zrobi ale boje sie tumanow
            ktorzy nia znaja swoim mozliwosci i moga uderzyc we mnie!
            Musze konczyc,
            caluski papa
            Ania
            • annba1 Re: Kwiecien 2004 :) dołączam:))))))) 18.08.03, 22:07
              Witajcie!
              Niniejszym melduję się w szeregu kwietniowiczeksmile)))) Jestem bardzo bardzo
              szczęśliwa, że noszę w sobie maleńką Perełkę!
              POZdrawiam Was gorąco
              Ania
              • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) dołączam:))))))) 19.08.03, 20:55
                Cześć mamusie,
                No faktycznie coś tu u nas cicho.... To chyba jest trochę tak jak pisze
                elzetka, część emocji już opadła, a na razie nie ma nowych wiadomości "z
                frontu". No ale byle do następnych wizyt u lekarza! Na pewno ruszy wtedy lawina
                postów!
                Nie było mnie przez trzy dni, byłam u rodziców. Fajnie jest jak się ma gotowy
                obiadek na stole, prawie jak na wczasach. Niestety nie wytrzymuję u nich dłużej
                niż te trzy dni. Ciągnie mmnie do naszego gniazdka, a poza tym denerwują mnie
                przyzwyczajenia moich rodziców, jak np. wstawanie o ok.6 rano i stawianie całej
                rodzinki na nogi.
                Ale ja mam dla was wiadomość! Ja rosnę, to znaczy mój brzuch. Podobno w drugiej
                ciąży zaczyna się szybciej tyć. Obciskają mnie moje ubrania, które miałam w sam
                raz! No przecież nie zacznę w drugim miesiącu nosić ubrań ciążowychsmile)) Nie
                będzie się długo dało ukryć moich kształtów! Muszę zacząć wyciągać jakieś luźne
                ubrania, trochę pozmieniać ubrania na półkach. Może dobrze, że kończy się lato.
                Od razu możemy nastawić się na lużne ubrania typu jesienno-zimowego. Muszę
                obdzwonić kilka koleżanek, mają moje ciążowe ubrania i poprosić o nie. A jak u
                was z brzuszkiem? Dopinacie się normalnie?
                Jak tam wasz apetyt? Ja wcale nie jem nadzwyczaj więcej niż wcześniej, może jem
                jeden posiłek dziennie dodatkowo. Np, teraz jadłam kolację o 18.oo i muszę
                jeszcze coś zjeść, zjadłam już jabłuszko. No ale po tym chce się bardziej jeść.

                OOO! Julka płacze! Paaaa
                ewa
                • annba1 Re: Kwiecien 2004 :) 19.08.03, 21:51
                  Cze!
                  Mój brzusio też wychodzismile))) Spanie na brzuchu absolutnie już odpada, a spać
                  bym mogła, oj mooogła bez przerwy! Dobrze, ze mój Jasinek jeszcze sypia w ciągu
                  dnia - wtedy rzucam wszystko i wskakuje pod kordełkę. I jak to ulubiony
                  Puchatek mojego Jasia śpiewa "miód miód ciągle miód...miód na siedząco miód na
                  leżąco itg.."to ja też tak mogę tylko spać! I nawet się dalej rymuje hehehe,
                  ale nie będę Was zanudzać puchatkowymi rymowankami!
                  Dobranoc
                  Pozdrawiam
                  Spioch
                  • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 19.08.03, 22:14
                    Witajcie! To chyba faktycznie tak jest ze w drugirj ciazy szybciej sie
                    zaokraglamy bo moj brzuszek juz tez robi sie okragly i niektore spodnie musze
                    nosic rozpiete smile Byle do jesieni i luznych polarkow smile A jak tlumaczycie
                    dzieciaczkom Wasz stan? Jas (04.12.01) wie ze Mama ma w brzuchu dzidzi, co rano
                    caluje brzuch i przytula sie do dzidzi. Raz nawet probowal przez pepek
                    podarowac swoj smoczek!smile Ale jest smutny jak mama nie chce nosic na rekach. sad
                    Przytulamy sie wiec w poziomie parteru smile.Troche sie boje jak to bedzie...
                    pozdrawiam i ide spac smile nareszcie smile
                    papa
                    Ania
                    • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) 20.08.03, 09:32
                      Ja mam to samo z brzuszkiem, jak mami27 i anulkaks - zaokrągla się o wiele
                      szybciej niż w poprzedniej ciąży, doszłam do wniosku, że to dlatego, że skóra
                      jest bardziej rozciągnięta i szybciej reaguje na najmniejsze zmiany zachodzące
                      w środku. Z tym spaniem u mnie tez tak samo, wczoraj poszłam spać o 21.00 razem
                      z córeczką i mąż się mnie dziś rano pytał, czy w końcu się wyspałam.
                      A córeczka(12.02.02 -podobny wiek do Jasia synka anulkaks) też już wie, że w
                      brzuszku jest dzidzi, bierze malutkie body i chodzi z nim po domu
                      mówiąc: "dzidzi", tylko jeszcze nie bardzo potrafi powiązać tego wszystkiego i
                      objąć swoim malutkim rozumkiem...
                      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 20.08.03, 13:55
                        Czesc dziewczyny.
                        Mnie brzuszek tez troche sie zaokraglil i jeansow juz nie dopinam , ale moj maz
                        twierdzi ,ze nic nie widac . Ja tam widze smile!
                        Bylam dzisiaj na drugiej wizycie u lekarza i mam kolejne zdjecie. Tym razem
                        dzidzia mierzy juz 1 centymetr i serce bije jak szalone smile)) . Ostatnio miala
                        3,5 mm .Tak ogolnie wszystko bardzo dobrze , oprocz tych mdlosci (mimo iz
                        dostalam na nie lekarstwa nie mam zamiaru narazie ich przyjmowac).
                        Kolejne USG mam juz 8 wrzesnia , czyli za 3 tygodnie , a nastepnie wyjezdzam na
                        wakacje do Polski . Najbardziej marze o bialym serku hmmmmmmm .
                        AAAh no i lekarz zabronil mi jakichkolwiek relacji z mezem sad , ale
                        twierdzil ,ze to tak narazie na wszelki wypadek.
                        Potwierdzil date porodu na 2 kwietnia ( mnie tam wyszlo na 3 ,bo chyba luty ma
                        29 dni w 2004 czyz nie?).Zreszta nie wazne ...bo kto to rodzi dokladnie o
                        czasie ...
                        Kupowalismy ostatnio kilka body , kocyk itp... szukalismy oczywiscie bezowych ,
                        zoltych , bialych , a pani sprzedawczyni caly czas pokazywala nam niebieskie :
                        body, bluzeczki , buciki itd... wrozka czy co?smile
                        Trzymajcie sie ... wkoncu zrobilo sie tu troche chlodniej uff... byle do
                        wrzesnia .
                        Beata
                        Ps. Witam kolejna nowa mamusie...
                        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 20.08.03, 14:00
                          Gosia wlasnie przeczytalam Twoj post sad...koniecznie napisz po wizycie u
                          lekarza ...
                          TRZYMAM KCIUKI ...
                          Bea
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) 20.08.03, 13:49
      Witam

      Mam nadzieję że wszystkie dobrze sie czujecie-ja nie za bardzo.
      Ja cieszyłam sie że nie mam mdłości i innych dolegliwości.
      Dwa dni temu chyba podziębiłam pęcherz-podjechałam do lekarza,dostałam furagin
      i jeszcze jakieś globulki(chyba po basenie coś się przyplątało) Ale cały czas
      czułam sie dobrze.
      Aż do dziś.Rano obudził mnie potworny ból podbrzusza-jakby ktoś mi wygręcił
      wszystko w środku-ledwo co doszłam do łazienki,jak już złapałam sie za
      podbrzusze to nie było mowy żeby oderwać rękę taki ból.
      Jestem odporna na ból a tu ryczałam jak dziecko-nie z nerwów czy strachu ale z
      bólu.
      Od razu zadzwoniłam do lekarza-normalnie nie mogłam wykonać żadnego
      ruchu,napiąć brzucha.Mam co 8 godzin brać nospe i magnez-puściło po pół godziny.
      Zasnęłam jak kamień i dopiero sie obudziłam-jestem okropnie słaba.
      Po południu mam 1 usg-mam nadzieje że wszystko okaże sie ok.Jak sie będę dalej
      źle czuła lekarz kazał przyjechać wieczorem na dyzur do szpitala.
      Nie mam zielonego pojęcia co sie stało i prawdę mówiąc to sie boję.

      Uważajcie na siebie i swoje brzuszki! (mojego w ogóle nie widać)
      I zaglądajcie tu częsciej.
      Dam znać jak cos będę wiedziała.

      pozdrawiam ciepło
      Gosia
      • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 20.08.03, 17:43
        Gosiu!
        Trzymamy wszyscy kciuki i czekamy na pozytywne wiesci! Ja poprzednia ciaze
        przeszlam na magnezie i nospie i dotrwalam do 38 tygodnia! Wiec glowa do gory!
        Daj znac jak poszlo.
        papa Ania
    • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 20.08.03, 13:54
      Witam mamusie!

      Wiecie co? Mam dość - juz w firmie ploty chodzą, że jestem w ciąży...nie
      mówiłam nikomu, ale faktycznie moje zachowanie sie zmieniło; tzn. jem
      śniadania! przedtem nigdy, pije wode albo sok zamiast kawy i sikam! to juz
      wystarczy dla jednej pani... I pocztą pantoflową dowiedziałam sie i ja, że cos
      mi jest...
      Drazni mnie to strasznie, bo gdybym chciała to sama powiem, a poza tym zawsze
      mozna spytac samej zainteresowanej, a nie spiskowac za plecami... Tez tak
      macie? albo nalezycie do tych, ktore nie musza sie praca przejmowac? Kurcze
      dodatkowy stres...
      A poza tym czuje sie dobrze - tylko mam humorki. Dzis zaczynam 8 tydzien (6 od
      poczęcia).

      Pozdrawiam
    • pearl24 Już po wizycie :-)) 20.08.03, 19:34
      A więc tak...
      Czuję sie dużo lepiej-ten dziwny skurcz nie wrócił,ale jestem ciągle
      osłabiona.Do szpitala do gina więc jechac nie musiałam-liczę że jutro się nic
      nie powtórzy.
      Jestem już po usg-widziałam bijące serduszko i od razu lepiej się poczułam-a
      właściwie poczuliśmy-bo tatus też cały dzień był w nerwach.A jaki był dumny jak
      widział monitor smileprzypuszczał że nic nie będzie widać.
      Mamy usg nagrane na kasecie-jakie to dziwne że w 10mm maluszku tak mocno widać
      serce.Następne usg za 5 tyg-chyba że będę sie źle czuła.
      Wizytę u lekarza mam w pon-do tego czasu mam brac nospe i magnez i jeszcze
      przez dwa dni furagin i nystatyne,Odebrałam też wyniki-w normie.
      Liczę że będę czuła sie coraz lepiej-może to nie było spowodowane ciązą tylko
      czymś innym np mocny skurcz jelit (przypuszczenie lekarza od usg).
      Nie wiem
      Najważniejsze że dzidzia jest na miejscu-nie moge sie doczekać aż bedzie widać
      całe ciałko-wtedy będę spokojniejsza.
      Poza tym wolałabym nie brać juz żadnych prochów.

      Dziewczęta-dziękuję za troskę.
      UWAŻAJCIE NA SIEBIE!!!
      Gosia

      • annba1 Re: Kwiecień:-)) 20.08.03, 22:20
        Hej ho!
        Jutro idę na pierwszą wizytę - jestem bardzo ciekawa co powie pani doktor - już
        się nie mogę doczekać!
        Hehehe mój Jasio każdemu na podwórku melduje, że " moja mamusia dzidziusia
        bziuchu" i...żąda żeby bić brawo, na prawdę dziwnie się wtedy czuję, a raczej
        śmiesznie.
        Aha dziewczyny gdzie mieszakcie? My okupujemyt PIaseczno pod Warszawą.
        POzdrawiam
        Ania
      • mami27 Re: Już po wizycie :-)) 20.08.03, 22:28
        Witam,
        Gosiu bardzo się cieszymy, że wszystko jest ok. Na pewno przestraszyliście się,
        ale z tego co opisujesz będzie dobrze. To fakt musimy uważać na siebie, ale
        czasami coś spada na nas jakoś z góry.
        Co do pracy, to druga ciąża bardzo ułatwiła mi moje decyzje zawodowe. Jestem
        nauczycielką niemieckiego i nie byłam pewna czy wracać do szkoły, czy nie.
        Ciąża była planowana, więc trochę głupio by było jakbym na przykład znowu za
        pół roku odeszła. A tak to wiem jak wygląda mój rok szkolny. Dalej zostaję na
        urlopie wychowawczym, a w między czasie pójde na macierzyński. A od roku szk.
        2004/2005 wracam. Obecnie jeszcze dorabiam sobie ucząc na kursach językowych.
        To mi wystarcza.
        Ciekawa jestem co wy robicie zawodowo?
        Pozdrowienia
        mami
        • renka.gg Re: Już po wizycie :-)) 22.08.03, 11:12
          Cześć Dziewczyny,
          Gosiu, duży stres dla Ciebie, ale skoro z dzidzą wszystko dobrze
          toprawdopodobnie było to coś innego (skurcz jelit, jak pisałaś)i nie powinno
          się powtórzyć.
          Ja mam wszystkiego dosyć - jestem tak potwornie zmęczona i zniechęcona, że nie
          cieszy mnie nic (a wręcz przeraża). Ciągle mi niedobrze, jem czy nie jem, w
          ciuchy się nie dopinam (i ze stresu jem jeszcze więcej - oj nieładnie),
          przytyłam już dwa kilo, jak tak dalej pójdzie to przytyję 22 jak w poprzedniej
          ciąży. Ale najgorsze to zmęczenie, przejdę kawałek i jestem zmęczona - tylko
          spać, spać i spać, a po takim długim spaniu jestem jeszcze bardziej rozbita. Na
          szczęśćie wrócił już mój mąż i jutro wyjeżdżamy nad morze (oj, już czuję jaka
          będę zmęczona po podróży). Ten tydzień bez niego był koszmarny, sama z
          dzieckiem, zmęczona, śpiąca i jeszcze ten długi weekend, gdzie się nie obejrzę
          to same rodzinki lub tatusiowie (bo mamusie odpoczywają). Jeszcze pokłóciłam
          sie z moją mamą co mnie dodatkowo stresuje więc ciągle płaczę (a właświwie
          płakałam, bo już trochę mi przeszło), jem i śpię. Wczoraj spałam w dzień z moją
          córcią od 14 do 17 i o 23 poszłam (a właściwie padałam) spać i spałam dziś do
          10 (bo mąż ma urlop). Nie przypominam sobie aż takiego zmęczenia i złego stanu
          psychicznego w poprzedniej ciąży, wtedy jeszcze pracowalam i dojeżdżałam do
          pracy 30 km). Pocieszcie mnie, że to normalne bo już zaczynam się martwić.
          Pozdrawiam Was wszystkie (a szczególnie te, które już się nie dopinają w
          ciuszki smile - jak myślicie od kiedy "możemy" sie afiszować ciążą?)
          • anulkaks Re: Już po wizycie :-)) 22.08.03, 12:09
            Hi Hi... wiesz to jakbym czytala o sobie- zmeczona, zmeczona, zmeczona.
            Mdlosci, mdlosci, mdlosci. A tu trzeba posprzatac ugotowac pobawic sie z
            Jasiem, pojsc na spacer A MI SIE NIE CHCE!!! No, nie mowiac juz nawet o pracy.
            Tez mnie to przeraza i nie mialam tego w pierwszej ciazy. Ale coz... moze tym
            razem bedzie dziewczynka smileByle do pazdziernika i pierwszy trymestr bedzie za
            nami. I mam nadzieje na poprawe! A w ciuchy juz sie tez nie zapinam, nawet
            zaczynam powoli ciazowe spodnie smile! Troche to szybko, ale co poradze.
            papa
            Ania
            • elzetka Re: Już po wizycie :-)) 22.08.03, 15:00
              Renka i Anulkaks ja mam dokładnie to samo, zaczęłam się nawet zastanawiać, czy
              to nie moje urojenia i czy nie przesadzam z lenistwem, jak padnę wieczorem na
              kanapę, to juz najchętniej bym z niej nie wstawała, wyręczam się mężem jak
              tylko mogę, a najgorsze, że on nie bardzo rozumie, dlaczego ja ciągle nie mam
              na nic ochoty i trochę się buntuje...Też się pocieszam, że aby wytrzymać te
              trzy miesiące, tylko jako będące w ciaży po raz kolejny pamiętajmy, ze potem
              przyjdą inne dolegliwości (zgaga, ciążący i przeszkadzający wróżnych
              czynnościach brzuszek, częste siusianie itp.)i będziemy marzyły, aby do porodu,
              a potem to już dopiero zacznie się harówka...z dwójką małych dzieciaczków (ja w
              każdym razie już zapowiedziałam niani, że ma pracę zapewnioną do końca mojego
              macierzyńskiego, bo inaczej nie dałabym sobie chyba rady...). To też trochę
              sobie ponarzekałam...
    • doro24 Re: Jestem chyba nowa :-)) 22.08.03, 15:10
      Witajcie!
      Chyba zostane jedna z was! Dwa testy wyszly pozytywnie, niedlugo ide do lekarza
      i wszystko sie wyjasni. To wielkie wydarzenie chyba przypadnie mi wtedy na
      kwiecien albo maj.
      Pozdrawiam!
      Doro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka