Dodaj do ulubionych

<<<MARZEC 2008>>>

22.11.07, 20:01
Witajcie wszystkie brzuszkowate smile
Mój termin rozwiązania to 02.03, może któraś z Was jest w podobnym okresie?
Jak się czujecie fizycznie no i psychicznie?
Pozdrawiam
monia
Obserwuj wątek
    • qwsd Re: <<<MARZEC 2008>>> 22.11.07, 20:49
      Moniu,
      Gratuluje! I zapraszam na nasze forum-mam marcowych z 2008
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47904
    • betinka84 Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.11.07, 10:47
      Hej Monia, witaj na forum "ciężarówek" wink
      Ja mam termin na 10.03, oczekujemy z mezem pierwszego dzieciątka a pod
      serduszkiem noszę malutką dziewuszkę :] Czuję się bardzo dobrze z małymi
      wyjątkami, jako ze nadal pracuje czasem bolą mnie plecy i puchną nogi. Szybciej
      się mecze ale poza tym nic mi nie dolega smile pierwszy trymestr przechodziłam
      dużo, dużo gorzej. Psychicznie również jest idealnie, mam ogromne wsparcie w
      moim mezczyznie, rodzinie i znajomych. Realizuje sie w pracy, nie odczuwam
      dyskryminacji. Ogromną frajde sprawiaja mi drobne zakupy dla malutkiej a jeszcze
      wiekszą jej kopniaczki-uwielbiam czuć jej ruchy! Czasem tylko nachodzą mnie
      dziwne mysli na temat porodu, tego co bedzie potem, czy sobie poradzimy, czy
      zdaze napisac prace magisterska, no i mojego wygladu-strasznie boje sie
      rozstepow! Nio i tak to pokrotce wyglada :] a jak u ciebie? Rowniez zapraszam
      cie na nasze forum marcowych mamusiek, jestem stala bywalczynia od 4
      miesiecy-dolacz do nasz-poruszamy duzo ciekawych tematow, mamy swoja statystyke,
      fotki brzuszkow i wyprawek-poznasz mnostwo fajnych dziewczyn z terminem na
      marzec, moze ktoras ma tak jak ty na 2.03-na pewno. No wlasnie, nie pochwalilas
      sie jakiej plci jest twoj szkrab. pozdrawiam i do zobaczenia
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 25.11.07, 17:05
        HEJ!

        Zacznę od tego, że narazie nie chcemy znać płci dziecka i mam nadzieję, że tak
        do końca zostanie, będzie niespodzianka. Jakoś wszyscy wokół mnie mówią, że
        będzie synek ale tak na prawde to nie ma przecież znaczenia byle było zdrowe.
        Ja od początku ciąży czułam się świetnie, zero jakichkolwiek dolegliwości oprócz
        powiększających się piersi no i zachcianek- śledzie, kapusta kiszona, ogórki -
        wszystko co kwaśnesmile No i oczywiscie w I trymestrze cały czas chodziłam senna,
        zasypiałam wszędzie gdzie sie tylko dałosmile Od czwartego miesiąca znacznie się
        uspokoiło, kapusta poszła w kąt smile Teraz czuję jak z tygodnia na tydzień robię
        się cięższa no i szybciej się mecze ale to chyba nic nowego dla kobiet w naszym
        stanie smile Ja również cały czas pracuje z czego jestem zadowolona bo między
        ludźmi to zawsze raźniej i lepiej. Dbają o mnie a raz kiedy przyszłam rano do
        pracy na biurku miałam mały prezencik - świeżą bułeczkę razową i małe opakowanie
        śledzi w śmietanie -wówczas mojej ulubione smile Aż chce się pracować!!!
        U mnie brzdąc coraz mocniej daje o sobie znać. Mąż jest zachwycony, głaszcze
        brzuszek i mówi do niego, czasami łzy ze śmiechu mi lecą smile
        Mnie również nachodzą myśli jak będzie wyglądał poród, czy dam rade no i wogóle
        jak to wszystko później sobie poukładamy, czy będę potrafiła karmić i się takim
        delikatnym maluszkiem opiekować ... ale przecież nie ja pierwsza nie ostatnia
        więc będzie na pewno dobrze smileMusimy w to wierzyć!
        Zaskoczyłaś mnie,ze robisz już zakupy dla córeczki! Mogę sobie wyobrazić jaka to
        frajda! Powiem szczerze, że jeszcze o tym nie myślałam, pewnie i na to przyjdzie
        czas. Teraz zastanawiamy się nad imionami ale jakoś ciężko nam idzie...
        A Ty masz już imię dla księżniczki?
        pozdrawiam!!!
        • betinka84 Re: <<<MARZEC 2008>>> 27.11.07, 20:15
          Cześć Monia smile My też wcześniej obiecywaliśmy sobie z mężem, że
          pierwsze dzieciątko będzie dla nas niespodzianką i nie będziemy
          chcieli znac plci ... coż, jak tylko dowiedzieliśmy się o ciąży
          oboje zapragnelismy poznac plec dzidziusia i wprost nie moglismy sie
          doczekac momentu kiedy to nastąpi - jak widzisz do cierpliwych nie
          nalezymy :] co ciekawe, moj kochany przez 5 miesięcy zwracał się do
          brzuszka "Maksio" chociaz wiem, ze marzyl wlasnie o coreczce.
          Codziennie sie z nia wita i gladzi moj brzuch dopoki mala nie da mu
          kuksanca winkImie juz wybralismy - Nadia smile Co do zakupow to moj maz
          bardzo mnie zaskoczyl zamawiajac przez allegro 3 sweterki i dresik -
          hehe wszystko różowe hihihihi ja wole widzieć i dotknąć zanim coś
          kupie dlatego preferuje chodzenie po sklepach, a jako ze sama
          pracuje w centrum handlowym to mam na miejscu :] jak już zaczniesz
          to sie nie bedziesz mogla powstrzymac, polecam!
          A jakie wy macie typy imion dla chłopaczka i dziewczyneczki?
          Pisałaś, że Twoja ciąża przebiega bardzo dobrze i czujesz się
          rewelacyjnie-tylko pozazdrościć-tak tzymaj. U mnie też ok, bylam
          wczoraj u lakarza i powiedzial ze fizjologicznie wszystko przebiega
          idealnie-oby tak do konca. Mialaś już robiony test obciazenia
          glukozy? Slyszalam ze straszne swinstwo trzeba wypic?
          U mnie w pracy też kolezanki dbaja zebym sie nie przemeczala,
          dogadzaja jak tylko moga i slysze same cieple slowa-kazdej kobiecie
          w ciazy zycze pracy w tak przyjemnym miejscu. Do kiedy zamierzasz
          pracowac? Ja powoli zaczynam myslec o zwolnieniu, czuje sie dobrze
          ale nie mam czasu na pisanie pracy magisterskiej a chcialabym ja
          skonczyc przed porodem :] taki moj cel.
          pozdrawiam Cie serdecznie i Twoje malenstwo rowniez
          • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 16:33
            Witaj Betinko smile
            Właśnie wróciłam od okulisty - byłam na wizycie kontrolnej bo noszę okulary. Nie
            mam dużej wady wzroku ale wolałam upewnić się, ze z moimi oczkami jest wszystko
            OK i rzeczywiście tak jest smile Mało tego wada na jednym oku się zmniejszyła, ale
            jak to pani doktor powiedziała :"w ciązy wszystko jest możliwe". Najważniejsze,
            że wszystko jest OK.
            Jak byłam w przychodni spotkałam położną i zaprosiła mnie w sobote na pierwsze
            spotkanie w szkole rodzenia. Nie dość, że bezpłatne to jeszcze w szpitalu, w
            którym mam zamiar rodzić więc jak tu nie skorzystać! Musze tylko zadzwonić czy
            mam coś ze sobą wziąć na te pierwsze zajęcia i czy od razu mam przyprowadzić
            męża czy może na niego przyjdzie później czas smile W każdym bądź razie na pewno pójdę.
            Nadal czuję się świetnie i oby Bozia dała takie samopoczucie aż do końcasmile Czego
            sobie i wszystkim słodkim grubaskom życzę smile
            Jestem już po teście na glukoze. Oj niezbyt przyjemny ten napój, chybaże ktoś
            uwielbia słodkości. Mogę podpowiedzieć, że można na to badanie przyniesć cytrynę
            i poprawia to troche smak. JA zapomniałam ją wziąc ze sobą ale przede mna była
            również ciężarna podarowała mi połowę cytryny. Siostra rozpuszczając glukoze
            wyciska sok. Mój test wyszedł bardzo dobrze, i całe szczęście że przeprowadza
            się go tylko raz bo nie jest za dobry. Do wieczora czułam w ustach jakbym miała
            pod językiem cały czas kostke cukru ale to nic w porównaniu do innych objawów
            typu omdlenia czy wymioty bo prawdopodobnie takie się również zdarzają.
            Do piątku jestem na L4 bo złapało mnie jakieś przeziębienie, jeszcze troche
            męczy mnie katar ale najwaznijesze ze obyło sie bez żadnych antybiotyków.
            Posiedziałam w domciu, troszke porobiłam porządki smile Tak sobie myślę, że jeżeli
            tylko się będę dobrze czuła to chciałabym pracować jak najdłużej, zawsze to
            lepsze od siedzenia w domu. Człowiek jest między ludźmi, szybciej ucieka czas a
            w domu za wiele się nie zrobi bo ile można sprzątać? Może jak będę już baaardzo
            gruba i ociężała -9miesiąc to się zastanowię czy nie lepiej jest posiedziec w
            domciu, narazie pracuję, przez to więcej mam ruchu. W Twoim przypadku to
            rzeczywiście jest sie nad czym zastanawiać bo masz do napisania tą prace...
            Co do imion to narazie wisi lista na lodówce i co jakiś czas skreślamy imie.
            Obecnie z tego co pamiętam pozostały:
            Andrzej, Jaś, Daniel, Łukasz i jakieś jeszcze lae nie pamietam a jesli chodzi o
            dziewczynkę to:
            Julia, Zuzia, Zosia, Alicja i jeszcze cosik tam było....
            musze przyznać, że jesteśmy bardzo zmienni i jak dwa tygodnie temu skreśliliśmy
            Danielka tak wczoraj go dopisałam ponownie na listę bo mi się podoba smile Coś mi
            się zdaję, że tak szybko się nie zdecydujemy. Moja koleżanka jak tylko
            dowiedziała sie o ciąży to już miała wybrane imię i damskie i męskie a my no cóż
            ... może obudzę się rano z przekonaniem, że to właśnie będzie Danielek, a może
            Łukasze\k... hmm smile
            To by było na dzisiaj tyle. Pozdrawiam gorąco!
    • beatle80 Re: <<<MARZEC 2008>>> 26.11.07, 14:30
      Witam, tez mam termin na 2 marca. Głównie czytam forum mam
      marcowych, zapraszam tam.
      Wczesniej czułam sie swietnie ale od 3 tyd. leze w domu z powodu
      skróconej szyjki i pojawienia sie skurczy. Mam nadzieje ze wczystko
      bedzie dobrze, z niecierpliwoscia oczekuje kolejnej wizyty w
      przyszły wtorek 4.12. Staram sie nie tracic optymizmu ale czasami
      szczególnie wieczorami lub noca pojawiaja sie obawy o szczesliwe
      donoszenie ciazy.
      U nas najprawdopodobniej bedzie dziewczynka.
      Pozdrawiam
      • easyenglishpz Re: <<<MARZEC 2008>>> 27.11.07, 20:19
        jutro zaczynam 27tc, termin mam na 05.03. psychicznie batdzo dobrze,
        fizycznie rowniez. Caly czas pracuje, nie oszczedzam sie i zyje tak,
        jak dotad. nie ma sensu przesadzac.
    • kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 10:36
      Hej!! Dopisuję się z terminem na 26.03. Mój synek urodził się 08-03
      więc się zastanawiamy czy siostrzyczka nie zrobi mu prezentusmile)
      Dziewczyny jak czujecie ruchy? Bo ja głównie czuję jak się przesuwa
      i sporadyczne kopnięcia przeważnie wieczorem tylko. I najczęściej w
      dole brzucha. A wy?
      kasia
      • betinka84 Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 14:45
        Hej, moja dzidzia dość często się wierci i kopie - najczęściej tuż
        poniżej pępka po prawej stronie dostaje kuksańce - są one dobrze
        odczuwalne ale wcale nie bolesne - uwielbiam je. Czasem czuję jak
        się przemiszcza lub wręcz robi fikołka, najczesciej jednak kopie-
        Twoje malenstwo widać mniej nerwowe wink najwiekszy ubaw mialam kiedy
        lala dostala czkawki, naliczylam 15 rytmicznych podskokow w jednym
        miejscu. Termin mamy na 10.03 - moze tez uda sie ósmego :]
        pozdrawiam gorąco
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 16:39
        Hej!
        Ja najczęściej odczuwam kopniaczki wieczorem ale również i w ciągu dnia.
        Najczęściej odczuwam pośrodku brzuszka raz z prawej raz z lewej strony.
        Ostatnio nawet ruchy obudziły mnie o 4 i tak śmiesznie bo jak masuje brzuszek to
        jest spokój a jak tylko przestanę to od razu maleństwo daje o sobie znać. Chyba
        rzeczywiscie to głaskanie mu się podobasmile
        pozdrawiam
        monia
    • asbi Re: <<<MARZEC 2008>>> 28.11.07, 19:58
      Witajcie,
      my mamy termin na 27.03. Wiemy już że będzie to chłopczyk, bo mały
      na usg pokazał nam swojego ptaszka w całej okazałości smile Strasznie
      się z mężem cieszyliśmy, choć ja to czułam już wcześniej. Teraz mamy
      to raczej pewne. A synka nazwiemy Wojciech smile
      Czuję się całkiem dobrze, jeszcze pracuję, na zwolnienie planuję
      pójść jak już będzie prawdziwa zima i nie będzie mi się chciało rano
      wstawać, albo nie daj Boże coś będzie nie tak. Strasznie nie chce mi
      się siedzieć w domu, i dlatego chciałabym pracować jak najdłużej...
      Dzidziuś dosyc często daje o sobie znać, czuję coś w rodzaju
      przesunieć, chlupnięć, bulgotania. Strasznie fajne uczucie... smile
      • kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 01.12.07, 12:01
        Byłam wczoraj u gina i z usg wynika że malutka waży 560 g czyli w
        ciągu 3 tyg urosła 250!! Chyba przez to mi trochę wyniki spadły bo
        mam hgb ok 10 o muszę się czymś dofaszerowć. Pozdrawiam marcowe
        mamusie!!
    • izunia770 Re: <<<MARZEC 2008>>> 12.12.07, 14:08
      hej witam , dopisuję się z terminem na 06.03., będzie synuś, bardzo się cieszę.
      Pozdrawiam wszystkie marcówki.
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 13.12.07, 22:40
        Fajnie - coraz więcej nas smile
        • lotka76 Re: <<<MARZEC 2008>>> 14.12.07, 12:07
          Witajcie
          ja mam termin na 27 marca ale mam zalozony pessar wiec maluszek moze
          sie pojawic wczesniej ( pessar sciagna w 37tc). Kopie bardzo, w dole
          brzucha, genialnie uczucie. Czuje sie swietnie mimo iz przytylam
          sporo bo w pierwszym trymestrze glownie lezalam.
          Buziaki dla Was i dzidzi
          Lotka
          • jurgitta Re: <<<MARZEC 2008>>> 14.12.07, 12:46
            Witam!
            Ja mam termin na 24 marca. W brzuszku chłopczyk. Cieszymy sie bo
            mamy juz 3,5 letnią córeczkę. Dzidziuś w 24t4d ważył 720g i na razie
            niestety leżę od początku października z powodu krótkiej i miękkiej
            szyjki. Ale o dziwo znoszę to leżenie bardzo dobrze. I pomysleć , że
            cała pierwszą ciążę przepracowałam.
            Przytyłam 6 kg i staram się nie jeść za dużo. Chociaż mam ogromny
            apetyt na serki homogenizowane waniliowe i ciastka pieguski z
            orzechamiwink)) I zastanawiam się jak to się ma do chłopca? No ale na
            śledzie też mam ochotę...
            Pozdrawiam cieplutko!
            • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 15.12.07, 15:35
              Nasze maleństwo (nie znamy płci) w 29tc waży 1300, na USG akurat przecudnie
              pozowało i pięknie widać było bużkęsmile Okazało się, że maluszek jest w pozycji
              podłużnej miednicowej a co za tym idzie, jak kopie to dostaje prosto w pęcherz
              smile Od paru wczoraj tak jakby się przemieścił, chyba zrobiło mu się żal mamusi bo
              już nie atakuje mojego pecherza. Lekarka powiedziała, żeby dużo do szkraba
              mówić-może się obróci bo troche jeszcze zostało czasu no a jak nie to będzie CC.
              Pozdrawiam
              monia
              • jurgitta Re: <<<MARZEC 2008>>> 16.12.07, 11:04
                Nasze dzidzi też jest w pozycji miednicowej. Lekarz powiedział, że
                dla mojej szyjki to lepiej ponieważ pośladki mniej naciskają na
                szyjkę niż główka. Więc jest szansa, że donoszę do końca tą ciążę.
                Jednak mam nadzieję, że przed porodem synuś sie przekręci. To moja
                druga ciąża (pierwszy poród sn) i nie wiem czy miałabym szanse na
                cc.
                • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 18.12.07, 20:16
                  macie już imię wybrane?
                  U nas ciągle trwa debata i codziennie zmieniamy zdanie smile
                  pozdrawiam
                  monia
    • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 29.12.07, 18:40
      i jak tam przyszłe mamusie się czują?

      Przy okazji wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Szczęśliwego rozwiązania!
      monia
      • betinka84 Re: <<<MARZEC 2008>>> 02.01.08, 12:34
        Hej monia i pozostałe kobietki,
        od tygodnia jestem na L4, dużo odpoczywam i czuje sie dobrze - tego mi bylo
        trzeba. Wczesniej mialam bole w dole brzucha-efekt przepracowania i przebywania
        zbyt duzo czasu w pozycji stojacej. Od dzisiaj zamierzam sie porzadnie zabrac do
        pisania pracy magisterskiej-wybieram sie do biblioteki smile mama cicha nadzieje
        skonczyc prace przed narodzinami Nadusi-trzymajcie kciuki za mnie i mojego
        meza-oboje mamy taki cel:]Co poza tym - czasem puchna mi nogi i dłonie, pobolewa
        kregoslup albo mecza skurcze - jednak wszystko do wytrzymania. Jestem ciekawa
        czy wy tez lubicie mimo wszystko lezec na plecach? naczytalam sie ze w 3
        trymestrze nie jest to wskazane, powinno sie odpoczywac "na boku" - owszem tez
        preferuje ale na plecach jest mi rownie wygodnie smile monia, masz juz jakies typy
        co do imienia malenstwa? jestem tez ciekawa ile przytylyscie od poczatku ciazy,
        u mnie 31tc i 6kg do przodu, pozdrawiam
        • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 03.01.08, 19:00
          Witam, witam smile
          Dzisiaj byłam na kontrolnej wizycie, jejku jak sobie pomysle, że to już 32
          tydzień to aż trudno uwierzyć jak ten czas szybko ucieka. Coraz częściej
          nachodzą mnie myśli, jak to będzie z porodem, czy dam rade temu wszystkiemu
          podołać i takie tam... ponoć to normalne w tym okresie smile Mąż rozgląda się za
          wózkami i łóżeczkami, prześwietla internet, różne fora i jak tak patrze na niego
          to czasami chce mi się śmiać, że tak bardzo profesjonalnie do tego wszystkiego
          podchodzismile
          Jeżeli chodzi o moją wagę, to w sumie przytyłam 12kg, przy czym przed ciążą
          miałam sporą niedowagę i jak to moja pani doktor mówi, tyję jak modelka smile
          Odpoczywam i śpię zazwyczaj na lewym boku, chociaż nieraz przyłapałam się w nocy
          na tym, że śpię na plecach ale przecież nie jesteśmy w stanie nad wszystkim
          panować smile Niestety na lewej nodze pojawiły się żylaki, mimo że nikt wczęsniej w
          rodzinie ich nie miał. Lekarka mówi, że czasami znikają po porodzie, nie są
          tragiczne ale są uncertain no ale zobaczymy. Poza tym to jest wszystko OK, czuje się
          dobrze tylko jest mi coraz ciężej i szybciej się męcze smile
          Co do imion: Zosia, Julka, Łukasz, Szymon, Daniel ale codziennie zmienia nam się
          koncepcja a mamy jeszcze prawie 2 miesiace smile
          Mam zamiar pracować do końca miesiąca a potem już odpoczywać w domciu
          Życzę Ci natchnienia w pisaniu pracy- oj dobrze, że ja już mam to za sobą smile
          Chociaż mówią że kobiety w ciąży szybciej się uczą i wogóle smile To by było na
          tyle. Pozdrawiam gorąco!!!
          MONIA
    • kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 30.12.07, 11:50
      Hej!! Przytyłam przez święta 1,5 kilo mam nadzieję że dzidzia
      chociaż urosła a nie że poszło w dup... smile) Gin 3 raz powiedział że
      córcia i tego się trzymam!! W 27 tc waży 941 g.
      SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!! I OBY CZAS SZYBCIEJ NAM LECIAŁ!
    • magda.powalowska Re: <<<MARZEC 2008>>> 04.01.08, 21:24
      Hejka "grubaski", szkoda, że dopiero dzisiaj weszłam na to forum sad
      Termin porodu mam na 5 marca, spodziewamy się dziewczynki -
      Natalki smile Dzidzia rozwija się prawidłowo smile Widzieliśmy ją na USG
      3D i już wiemy, że podobna będzie do tatusia smile
      Czuję się średnio, ale to tylko dlatego, że z natury energiczna ze
      mnie dziewczynka, a ciąża przyniosła ze sobą spore ograniczenia sad
      Wspomniane przez Was: senność, zmęczenie, pobolewania tu i tam sad
      Wszystko to spowodowało, że nie mogę doczekać się porodu, szkoła
      rodzenia, do której chodzę pokazała, że nie taki diabeł straszny,
      więc odliczam tygodnie do przyjścia na świat córeczki smile
      Od miesiąca siedzę w domku, nie było "ciśnienia" bym siedziała w
      pracy, więc chętnie skorzystałam z przysługującego mi
      przywileju "leżenia brzuszkiem do góry" smile
      Zakupy bobaskowe zaczynam w przyszłym tygodniu smile Koleżanki -
      doświadczone mamusie - poradziły mi bym przed porodem kupiła
      wszystko co będzie mi potrzebne na pierwszy miesiąc życia maluszka,
      potem podobno nie chce się zostawiać maleństwa tylko po to, by udać
      się na zakupowe szaleństwo - rady posłuchałam, stąd moje plany smile

      Pozdrowionka i uściski dla wszystkich dzielnych "brzuszków" smile
      Magda
      • betinka84 Re: <<<witaj magda>>> 05.01.08, 17:24
        Witaj w gronie marcóweczek kiss lepiej późno niż wcale wink polubisz to forum i
        pozostałe kobitki - gwarantuje :]
        Ja mam termin na 10 marca, również dziewuszka ale nasz uparciuszek nie chciał
        pokazać buziolka mimo takiej możliwości uncertain
        Piszesz, że uczęszczasz do szkoły rodzenia - my sie wybieramy w poniedzialek,
        mysle ze to nie za pozno? fajnie jest? ja juz zdazylam przeczytac sporo
        literaturki, mnostwo porad na roznych forach i wydaje mi sie ze wiedze
        praktyczna mam ogromna, poza tym studiuje na Uniwerku Medycznym jednak maz jest
        zielony i zdecydowalismy sie na szkole rodzenia smile strasznie jestem ciekawa jak
        bedzie.
        Jesli chodzi o zakupy, to ja juz od 4 miesiecy powolutku wszystko kompletuje -
        obecnie jestem na etapie wyboru wózka i polarkowego kombinezonu smile sprawia mi
        to ogromną frajde! Od tygodnie również jestem na L4 i mam mnóstwo wolnego czasu,
        mała mocnymi kopniakami daje znać o sobie i czasem odnosze wrażenie że bardzo
        chce sie wydostac choć niekoniecznie w sposób jaki nakazuje natura wink
        pozdrawiam serdecznie
        • magda.powalowska Re: <<<witaj magda>>> 05.01.08, 18:13
          Hejka smile
          Fakt... lepiej późno niż wcale smile
          Już polubiłam forum i Was smile Niesamowicie podnoszące są na duchu
          posty, w których tyle uśmiechu i pozytywnej energii smile
          Myślę, że na szkołę rodzenia nigdy nie jest za późno. Ja
          zdecydowałam się na nią, bo tyle się naczytałam, że miałam wrażenie,
          że głowa mi pęknie od nadmiaru wiedzy... nie potrafiłam nabrać
          dystansu, wszystkim się denerwowałam - szkoła rodzenia mnie uspokaja
          z zajęć na zajęcia, obala wszystkie mity, weryfikuje nasze opinie
          zasłyszane i zaczytane; wszystko wyjaśnia w bardzo przystępny
          sposób; położna, która prowadzi zajęcia jest niesamowicie ciepłą
          osobą, zna się na rzeczy, ma kilkanaście lat doświadczenia, czasami
          mamy wrażenie, że czyta w naszych myślach, bo wyprzedza pytania
          odpowiednimi informacjami. Tam gdzie ja chodzę, zajęcia odbywają się
          dwa razy w tygodniu - w poniedziałki mam gimnastykę, w czwartki
          wykłady. Tematy: kąpanie niemowlaka - razem z ćwiczeniem (kąpać mają
          tatusiowie, więc Twój mąż powinien być zadowolony z takich zajęć),
          laktacja, poród fizjoligiczny w wybranym szpitalu, znieczulenia,
          przygotowanie taty do porodu rodzinnego, połóg i spotkanie z
          neonatologiem. Jesteśmy bardzo zadowoleni, polecamy szkołę każdym
          znajomym, którzy już spodziewają się bobaska, albo planują się
          spodziewać w niedalekiej przyszłości smile))
          Mam kilka zaprzyjaźnionych (już) mam, które nie chodziły do szkoły
          rodzenia i zgodnie mówią, że trochę żałują sad to również potwierdza,
          że warto smile

          Moja Natalka rusza się bardzo przyzwoicie smile nie trafiła jeszcze na
          moje "słabe punkty", więc jej kopniaki nie są bolesne smile
          Czasami tylko leży na przeponie i ciężko jest mi złapać oddech,
          zrobić coś w domu czy najzwyczajniej spokojnie się wyspać; bywam
          wtedy "lekko" poddenerwowana, ale staram się myśleć tylko o jednym -
          niedługo nadejdzie kres i będę miała niunię w ramionkach smile))

          Pozdrowionka
          Magda
          • dorotadu zobacz tu 06.01.08, 18:49
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47904
            • lotka76 Re: zobacz tu 07.01.08, 14:52
              U mnie jutro USG. jestem w 29tg, czuje sie doskonale i mimo pessara
              jestem bardzo aktywna. Wielkie buziaki dla marcowych mamusiek!
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 07.01.08, 17:46
        Magda, witamy na forum smile
        Fajnie, że nas przybywa. Ja już zakończyłam z męzem zajecia w szkole rodzenia i
        muszę przyznać, że jesteśmy bardzo zadowoleni. Oswoiłam się ze szpitalem, w
        którym będę rodzić i w którym były prowadzone owe zajęcia. Wszystkie prowadzące
        to kobietki z powołania!
        Ja również na zakupy zamierzam się wybrać w tym lub przyszłym tygodniu bo jak
        narazie nic jeszcze nie mamy, oprócz całek reklamówki produktów testowych dla
        maluszka, które otrzymaliśmy w szkole rodzenia. Największy dylemat będzie z
        wózkiem ale jak narazie to mąż śledzi rózne fora internetowe i skrupulatnie robi
        listę plusów i minusów smile Na kolejną wizytę ide 24 stycznia i wtedy mam zamiar
        już poprosić o L4 i troszke pobyczyć się w domciu. Czuje się bardzo dobrze ale
        nie da się ukryć, że coraz częściej nachodzą mnie myśli dot. porodu, karmienia i
        pielęgnacji maleństwa - czy podołam temu wszystkiemu i takie tam smile
        Pozdrawiam serdecznie!!
        monia
        • magda.powalowska obawy :( 08.01.08, 10:26
          Hejka smile
          Myślę, że obawy dotyczące porodu i tego wszystkiego o czym piszesz
          nachodzą nas wszystkie - to chyba naturalne przy pierwszym dziecku smile
          W różnych okresach ciąży brzuch pobolewał mnie tu i tam, martwiłam
          się, pytałam o wszystko mojego lekarza, a on się tylko śmiał, że
          wszystkie pytamy o to samo i chyba zacznie pisać coś na wzór
          poradnika: co jest, a co nie jest w ciąży niepokojące smile Zawsze
          służy radą i pomocą, ale nie ukrywa, że moje i innych jego pacjentek
          pytania bywają zabawne smile
          Oswoić się z tym wszystkim - nowym - pomoga mi na pewno on i szkoła
          rodzenia, obawy są coraz mniejsze, a strach przed bólem podczas
          rodzenia przerodził się w myśl, że obojętnie jak bardzo będzie
          bolało musi się to kiedyś skończyć i tulić będę w ramionach
          Natalkę smile))

          Pozdrowionka smile))
        • beatle80 Re: <<<MARZEC 2008>>> 08.01.08, 12:50
          Cześć Monia, widzę że idziemy łeb w łeb. Planowany termin porodu ten
          sam i terminy kolejnych wizyt również. Ostatnio też byłam 3
          stycznia, nasza mała ważyła 2050 g, ja utyłam 7 kg. Czuję się dobrze
          ale stale mam skurcze mimo ze problemy z szyjka skończyły sie 2
          miesiace temu. Mam wrażenie że nie doczekam do 2 marca. A kolejna
          wizyta juz 24.
          Za tydzień powoli ruszamy z szykowaniem pokoju i zakupami.
          Zdecydowaliśmy sie na wózek zestaw Quinny Buzz, fotelik Maxi Cosi
          Citi, komoda z Ikei, łóżeczko Klupś.
          Pozdrawiam.
    • magnollia11 Re: <<<MARZEC 2008>>> 08.01.08, 12:06
      czesc
      ja mam termin na koniec marca

      pozdrawiam
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 08.01.08, 18:55
        Witam kolejną przyszłą marcową Mamusie!
        Jak się czujesz, czy pracujesz no i wogóle smile
        Pozdrawiam
        monia
    • kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 08.01.08, 20:06
      ja zaczęłam kupować ciuszki i chyba się uzależniłam od Allegro smile)
      Nie cierpię łazic po sklepach a tam istne perełki. Już się nie mogę
      doczekać mojej laleczki!! Jeszcze 10 tygodni uff.
      całuskskii
    • asasia Re: <<<MARZEC 2008>>> 09.01.08, 13:47
      Hej witam wszystkich!
      Trochę późno się się wpisuje,ale do marca jeszcze trochę zostało smile)
      Ja mam termin na 03.03,siedzę sobie w domku i tak czas leci.To już moja druga "dzidzia"-Julka ma już 8 lat,no a Jakub(podobno to chłopiec)jak na razie strasznie się "rozpycha".Początek ciąży przeleżałam,teraz jest wszystko ok.choć często brzuch mi się"stawia",no i płytki krwi też mi sie obniżają-ale jeszcze nie ma jakiegoś zagrożenia.To tyle w dużym skrócie-pozdrawiam wszystkie mamuśki!!
      • zabiska Re: <<<MARZEC 2008>>> 09.01.08, 14:09
        Cześć wszystkim. Termin, na jaki zapowiedziała się moja dzidzia to
        01.03, więc jeszcze tylko kawałeczek. Jednak ostatnio mam
        strasznie "pod górkę". Chyba jakaś deprecha mne dopadła... jestem
        ciągle zła, wściekła, płaczliwa i nic mi się nie podoba. Bez przerwy
        się wkurzam na moją starszą córcię (2 latka), chociaż wiem, że nie
        powinnam. Dziewczyny może Wy znacie na to jakiś sposób, chcę się w
        końcu odstresować.
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 09.01.08, 17:07
        Witamy, witamy!!! Lepiej późno niż wcale - fajnie, że coraz nas więcej smile Mój
        Maluszek też się rozpycha - niesamowite uczucie. No ale dla Ciebie to już nie
        nowośćsmile
        Pozdrawiam
        monia
        • asasia Re: <<<MARZEC 2008>>> 09.01.08, 19:48
          Hej monia-no cóż ja wszystko "przeżywam" jakby na nowo,od 8 lat to trochę czasu minęło,a z właśnie nie pamiętam żeby Julka się tak wierciła rozpychała i wogóle,no ale z ciążą to pewnie tak jak z dziećmi-każde jest innesmile
          pozdrawiam
      • india81 Re: <<<MARZEC 2008>>> 19.01.08, 16:41
        Cześć!
        Szkoda, ze dopiero teraz Was znalazłam, no ale lepiej póżno, niz... pózniejsmile Równiez mam termin na 3 marca. Płeć znamy od 17 tygodniasmile Mały pokazał sie nam w całej okazałoścismile Teścoiwa się smiała, że mógłby grać w filmach pornosmilesmilesmileWierci się niesamowicie, przechodziłam juz kopniaki w pęcherz teraz atakuje prawa strone zeber. Cudowny bólsmile
        Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze Maleństwa!!!
    • magda.powalowska Dziwne sny... 10.01.08, 08:14
      Hejka dziewczyny smile

      Czy Wy też miewacie dziwne, głupie, szkaradne, koszmarne sny z
      udziałem dzidzi z Waszego brzuszka???
      Mnie dzisiaj obudziły moje własne łzy... śniło mi się, że Natalka,
      której się spodziewam urodziła się całkiem zdrowa, ale gdy zabrałam
      ją ze szpitala do domu i szykowałam do pierwszej w nim kąpieli
      okazało się, że ma skręconą prawą nóżkę, paluszków przy tej nóżce 6
      a przy lewej tylko 4 (w dodatku wszystkie były zrośnięte po dwa)...
      śniło mi się, że płakałam, że czułam się bezradna, a mąż mnie
      pocieszał, że to niewielka wada i da się ją "naprawić"... koszmar...
      obudziłam się zalana łzami o 3 w nocy i od tego czasu nie mogłam
      usnąć sad
      Natalia chyba czuła moje zdenerwowanie, bo z całej siły kopała mnie
      potem w brzuch sad

      Napiszcie czy też tak macie.
      Ciekawe co takie sny oznaczają?
      Wiem, że z moją niunią jest wszystko ok, a przynajmniej to co można
      sprawdzić podczas badania USG 2D i 3D smile
      • betinka84 Re: Dziwne sny...mam podobnie 10.01.08, 14:10
        Hej Madziu, niestety mnie również dręczą koszmarne sny chociaż na szczęście
        rzadko z udziałem dzidziusia. Nigdy wczesniej nia mialam tak krwawych i
        brutalnych snow, czytalam ze to sprawka hormonow. Mam nadzieje ze wszystko sie
        unormuje jak juz hormony przestana buzowac - a wiec po porodzie :] niestety jak
        sie spi to sie sni i nie mamy na to absolutnie żadnego wpływu, staraj sie myslec
        przed snem o samych przyjemnych sprawach - to pomaga, słodkich snów!
        Musze sie Wam jeszcze pochwalić za moja przyjaciólke - wczoraj urodziła
        slicznego i zdrowego synka, co prawda jest wczesniaczkiem (termin na 04.02) ale
        ma sie dobrze - wazy 2650 i mierzy 51 cm - tak wiec i mama i synus odpoczywaja i
        czuja sie dobrze. Tak sie ciesze!!! Mialysmy sie spotkac w piatek hehe ale to
        juz nieaktualne. Teraz to juz naprawde nie umiem sie doczekac! pozdrowka
        • magda.powalowska Re: Dziwne sny...mam podobnie 10.01.08, 14:42
          Burza hormonów... dobrze, że niedługo koniec smile))
          Mi hormony dają popalić w snach i na twarzy (tak kiepskiej cery nie
          miałam nigdy przedtem), więc z utęsknieniem czekam na
          rozwiązanie smile))

          Koleżance pogratuluj smile))

          Ja wczoraj dowiedziałam się, że moja bliska kumpelka ze studiów
          spodziewa się dzidziusia, jest w 10 tygodniu ciąży, termin ma na 4
          sierpnia smile)) Cieszę się ogromnie, bo będziemy miały dzieciaczki z
          tego samego rocznika smile))

          Pozdrowionka
          Magda

          • lotka76 Re: Dziwne sny...mam podobnie 10.01.08, 15:11
            ja rowniez mam sny porodowe kochane! Moj synek w 29 tc wazyl 1kilo
            100 przy wzroscie, z nozkami 34. termin na 27 marca ale 3 marca
            sciagaja mi pessar. Moja szyjka jest w kiepskim stanie, mysle ze
            synek urodzi sie wczesniej! Buziaki marcowe mamy
            lotka
      • monia_82 Re: Dziwne sny... 10.01.08, 18:18
        witam, witam... smile
        Mnie narazie nie dręczą koszmary, może dlatego że sen to mój najlepszy
        przyjaciel smile Nawet jak w nocy wstaję siusiu to jak lunatyk pokonuje trase
        łóżko-toaleta-łóżko i czasami mąż mi rano mówi, jak rozmawialiśmy a ja nic nie
        pamiętam smile
        Jutro idę na badanie krwi i moczu, takie tam kontrolne badanie.
        Pozdrawiam
        monia
    • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 15.01.08, 17:27
      Witajcie kuleczki :o)
      Mamy już połowę stycznia - ależ ten czas szybko ucieka.
      Mam nadzieję, że wszystkie czujecie się dobrze i tryskacie energią smile
      Muszę przyznać, że ja się juz nie mogę doczekać kiedy maleństwo przyjdzie do nas
      na świat smile
      Pozdrawiam serdecznie!!!
      monia
    • chahanka Re: <<<MARZEC 2008>>> 16.01.08, 13:43
      Ja mam dokładnie ten sam terminsmile Fizycznie czuję się świetnie, a
      psychicznie zaczynam się powoli stresować końcem, ale to chyba
      normalnesmile
    • chahanka Re: <<<MARZEC 2008>>> 16.01.08, 14:41
      Tak się jakoś wpisałam niezbyt precyzyjniesmile Termin mam na 2 marca i
      dopiero teraz dołączam do Was. W brzuszku spory chłopiec, bo w 34
      tygodniu ważył 2550, lekarz pociesza że może być po prostu długi,
      ale to się okażesmile Kolejna wizyta na 28 stycznia, bo przy tak dużym
      dziecku wszystko może się wcześniej zacząć, ale ja jestem dobrej
      myśli.
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 17.01.08, 18:28
        Witaj chahankosmile
        Fajnie, że dopisałaś się do nas a jeszcze lepiej, że mamy ten sam termin smile Masz
        już wszystko przygotowane na narodziny maluszka? My właśnie stoimi przed
        dylematem wyboru wózka i jedno jest pewne idealnego na pewno nie ma smile Ja na
        kontrol idę za tydzień czyli 24 stycznia i mam zamiar już nie pójść do pracy.
        Dzisiaj w nocy szkrab dał mi popalić bo dawał czadu po moim pęcherzu smile

        pozdrawiam
        monia
    • kamilan.212 Re: <<<MARZEC 2008>>> 19.01.08, 16:13
      Hej,ja mam termin na 3 marca 2008-jeśli chodzi o samopoczucie to
      ogólnie dobre,ciąża mija bez komplikacji więc nie mam powodów do
      zmartwień.Wiadomo im bliżej końca tym więcej pytań,wątpliwości czy
      dam radę i obawa przed porodem,ale ilekroć spojrzę do złożonego już
      łóżeczka i wyobażę sobie w nim naszą córcię uśmiech sam pojawia się
      na mojej twarzy.Zyczę wszystkim przyszłym mamusią zdrowia,uśmiechu i
      wytrwałoścismile)
      • asta79 Ja też 03.03. :) 19.01.08, 22:55
        Ja też mam termin na 03.03. Byłoby fajnie, gdyby sie udało, bo sama
        urodziłam sie 02.02. Hihi, mąż, babcia i dziadek mieliby łatwo
        zapamiętac wink No ale, to tak pół żartem. Bo na poważnie, to nie wiem
        czy pociągnę tak długo.sad Cierpie na cholestaze i raczej mało
        prawdopodobne jest, ze pozwolą mi donosic ciąże sad Tym bardziej, ze
        wyniki nie najlepsze, a i ja jestem juz bardzo zmeczona (cholestaza
        to udreka nocna, kiedy nasila sie swedzenie i juz od przeszło 2 tyg.
        wyrywam zaledwie 3-4h snu na dobe sad )
        Fajnie jest jednak poczytać, że u tak wielu dziewczyn wszystko
        przebiega bez zakłocen. Tak trzymac. Ja postaram sie tez nie
        poddawac i wytrzymac jak najdłużej. Trzymajcie kciuki, prosze!

        ania
        • india81 Re: Ja też 03.03. :) 20.01.08, 19:01
          Hej asta!
          Jeszcze łatwiej bedzie zapamietać 29 lutegosmile mamy rok przestępnysmile Sama sie boje tej datysmile
          pozdrawiam
    • ge-mini23 Re: <<<MARZEC 2008>>> 24.01.08, 14:08
      Cześć - u mnie termin wypada na 02.03 i mam nadzieję, że młoda nie
      pospieszy się i nie zrobi nam niespodzianki wcześniej smile
    • monia_82 DO betinka_84 24.01.08, 17:26
      Jak tam Twoja wena twórcza w pisaniu pracy, widać już koniec?
      Ja dzisiaj byłam na kolejnej wizycie i wzięłam L4. Muszę przyznać, że gdyby nie
      namowa męża i rodzinki to bym jeszcze chodziła do pracy ale przekonali mnie.
      Bardzo lubię swoją prace a do tego pracuje z świetnym zespołem więc może dlatego
      tak mi było ciężko się zdecydować na to L4.
      Już sobie planuje co będę w najbliższych dniach robićsmile Jutro mam dzień dziecka
      i cały dzień leniuchowania, a co smile

      Pozdrawiam
      monia
      • beatle80 Re: DO betinka_84 25.01.08, 11:37
        Też miałam wczoraj wizytę (koniec tyg. 35; termin 02.03) mała waży
        2700 g, mi od początku ciąży przytyło sie 7,6 kg. Na wcześniejszy
        poród sie nie zapowiada. Następna wizyta w walentynki, a kilka dni
        wcześniej mam zgłosic się do szpitala na KTG.
        Jedyny minus mojego stanu to bardzo niskie ciśnienie 80/40 (mimo ze
        ja czuje się bez zarzutu), wskazania lekarza cola i dwie kawy
        dziennie bo podobno koniecznie pod koniec ciąży musimy podnieśc
        ciśnienie.
        • betinka84 Re: do beatele80 - mam podobnie 25.01.08, 14:20
          Hej kobitko, pisze bo mam bardzo podobny problem, mianowicie niskie ciśnienie.
          Na ostatniej wizycie - pod koniec 32 tc. mialam 90/50 i lekarz nie był
          zadowolony, jednak nic mi na to nie powiedział - może liczy, że się podniesie
          samo do kolejnej wizyty. Nie wiem jak u Ciebie, ale ja calą ciąże miałam niskie
          ciśnienie - najbardziej odczuwałam to w pierwszym trymestrze - chodzilam jak
          zombi hihihi bez przerwy zaspana i nie do życia, do tego mdłosci ehhh jak ten
          czas leci. Kawy nie pije bo mi nie pomaga, a dwie to nie za dużo? chodzi mi o
          dziecko czy aby nie zaszkodzi? Są też takie fajne cukierki z cofeiną - Kopiko,
          jakoś do koli ciężko mi sie przekonać uncertain Odezwij się czy cosik pomoglo i
          cisnienie skoczylo do gory.
        • betinka84 Re: DO betinka_84 25.01.08, 14:21
          Hej kobitko, pisze bo mam bardzo podobny problem, mianowicie niskie ciśnienie.
          Na ostatniej wizycie - pod koniec 32 tc. mialam 90/50 i lekarz nie był
          zadowolony, jednak nic mi na to nie powiedział - może liczy, że się podniesie
          samo do kolejnej wizyty. Nie wiem jak u Ciebie, ale ja calą ciąże miałam niskie
          ciśnienie - najbardziej odczuwałam to w pierwszym trymestrze - chodzilam jak
          zombi hihihi bez przerwy zaspana i nie do życia, do tego mdłosci ehhh jak ten
          czas leci. Kawy nie pije bo mi nie pomaga, a dwie to nie za dużo? chodzi mi o
          dziecko czy aby nie zaszkodzi? Są też takie fajne cukierki z cofeiną - Kopiko,
          jakoś do koli ciężko mi sie przekonać uncertain Odezwij się czy cosik pomoglo i
          cisnienie skoczylo do gory.
      • betinka84 Re: odp do moni :-) 25.01.08, 14:07
        Hej monia, miło że o mnie pamietasz smile powiem Ci, że ruszyłam z kopyta - mam
        już całą literature, pokusiłam się nawet o angielskie czasopisma - kosztowało
        mnie to sporo wysiłku bowiem musze jezdzic do Biblioteki az do Katowic (ode mnie
        to wypad ok 1,5godz w jedną strone autobusem i tramwajem) a jak wiadomo wszem i
        wobec kobieta w ciąży nie jest w żadnym razie uprzywilejowaną pasażerką...
        jeszcze się nie zdarzyło aby ktokolwiek ustąpił mi miejsce, ale cóż jakoś dałam
        rade :] mam też cel i metode, teraz skupiam sie na badaniach - troszke
        turystycznie sie zapowiada ale mysle ze sobie poradze. Jak widzisz nie nudze
        sie, tymbardziej ze wlasnie zaczyna sie sesja hehe i czas przyjemnie mi leci na
        ... nauce hihihi. Na szczescie jak na razie nie zapowiada sie na wczesniejszy
        porod, tak wiec licze ze zdaze ze wszystkim na czas- trzymajcie kciuki!!!
        Bardzo dobrze ze wziełaś L4, najwyzszy czas troszke odpocząć,przygotować się do
        porodu i zadbać o siebie i maleństwo smile Również ciężko mi było się rozstać z
        zespołem - podobnie jak Ty pracuje z cudowną ekipą i normalnie za nimi tesknie.
        Po tygodniu moze dwoch przyzwyczaisz się i polubisz stan blogiego lenistwa wink
        jeszcze za nim zatesknimy cos mi sie wydaje, goraco pozdrawiam
    • kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 03.02.08, 18:14
      Co tam u was?? Ja mam juz dość sad( Ja chcę już urodzić!! A tu
      jeszcze 50 dni sad((
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 04.02.08, 08:45
        Witaj kasiaczkusmile

        U mnie OK. Czuje się dobrze a nawet mogłabym zaryzykować i dodać, że bardzo
        dobrze. Mi do 02.03 już niewiele zostało i dobrze bo się nie mogę doczekać
        kiedy będzie już po wszystkim. Coraz częściej nasuwają mi się dziwne myśli
        związane z porodem, czy dam rade, czy wszystko pójdzie dobrze i takie tam. W
        środę idę na USG i się okaże czy nasze maleństwo przyjęło prawidłową pozycję czy
        nie. Coś mi się zdaje, że będzie cesarka - takie jakies głupie przeczucie.
        Zaraz zabieram się za pranie ciuszków a w środę mamy zamiar jechać po wózek i
        łóżeczko.
        Szybko zleci, nie martw się smile
        Pozdrawiam
        monia
        • jurgitta Re: <<<MARZEC 2008>>> 05.02.08, 09:40
          Hej!
          Byłam niedawno na USG i okazało się, że mój synek przekręcił się
          główką w dół!!! smile. Bardzo się cieszę, bo jak juz pisałam to moja
          druga ciąża i cesarka stała pod znakiem zapytania. A więc ulga....
          Za niecałe dwa tygodnie odstawiam leki (nospę i magnez), wstaję w
          końcu z łóżka i czekam na finał. To będzie skończony 35 tydzień.
          Jeszcze nic nie kupilismy dla maluszka. Mam nadzieje, że zdążę ze
          wszystkim. Wózek kupujemy już po porodzie, a łózeczko, pościel ,
          wanienkę itp. mam po starszej córci.
          Już nie moge doczekać się tych zakupów i wogóle porodu chociaż coraz
          bardziej zaczynam się bać!
          Pozdrawiam!
          • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 05.02.08, 12:23
            Jurgitta, bardzo się cieszę, że Twój maluszek jest w prawidłowej pozycji. My
            jutro idziemy na USG i się wszystko okaże.
            Wyobrażam sobie jak się cieszysz, że będziesz już mogła wstać z łóżka. Powiem Ci
            szczerze, że nie wyobrażam siebie w takiej sytuacji. Ja cały czas jak huragan
            nagle mam się położyć... wiem, że jak trzeba to trzeba ale fajnie, że już masz
            to za sobą smile Zakupami się nie martw. Teraz tyle tego wszystkiego jest, że
            wystarczy mieć tyle kase smile My nie przywieziemy jutro tego wózka tylko najpierw
            musimy go zamówić dlatego zdecydowaliśmy się już teraz bo takiego jak my chcemy
            nikt nie ma na stanie w sklepie a przez internet nie chce kupować.
            To by chyba było na tyle.
            Pozdrawiam
            monia
            • beatle80 Re: <<<MARZEC 2008>>> 06.02.08, 13:59
              Dziewczyny dajcie znać jak odkryjecie u siebie jakieś objawy
              zbliżajacego sie porodu.
              Mi zostało do terminu 3,5 tyg. od niedzieli rozpoczynam tydz. 38
              czyli dziecko uważa sie za donoszone. Mam wrażenie że juz brzuch mi
              sie obniżył, ale to by sie mogło zgadzać (podobno obniżenie
              następuje 2-4 tygodnie przed porodem). Skurcze i twardnienie brzucha
              mam juz od tyg 26, nie czuje aby się nasilały no i nadal sa nie
              bolesne.
              Tyle że zaczynam się już chyba trochę denerwować jak to będzie...
              • monia_82 MALEńSTWO 06.02.08, 21:34
                SIę OBRóCIłO!!!Przybrało pozycje prawidłową i jest zwarte i gotowe smile Po
                dzisiejszym USG jestem
                nafaszerowana dobrymi fluidami smile
                Ja narazie nie zauważyłam nic nowego no może troszeczke brzuszek się obniżył ale
                nic poza tym.
                Pozdrawiam!!!
                • jurgitta Re: MALEńSTWO 07.02.08, 08:23
                  Witaj monia!
                  Cieszę się, że Twoje dzidzi też jest już prawidłowo ułożone. To dziwne, że tego
                  obrotu my wcale nie czujemy. W końcu na tym etapie ciąży nasze dzieciaczki są
                  już spore.
                  Ja nie czuję jeszcze żadnych objawów zbliżającego się porodu. No może jak
                  gwałtownie wstanę z łóżka to przez moment czuję jak twardnieje mi brzuch. Ale w
                  pierwszej ciąży też nie miałam żadnych wcześniejszych objawów. W nocy zaczęły
                  się skurcze, zaczął odchodzić mi czop. Rano pojechałam do szpitala i za parę
                  godzin urodziłam.smile
                  Pozdrawiam!
                  • monia_82 Re: MALEńSTWO 07.02.08, 12:05
                    Hej!
                    Ja też się cieszę, tym bardziej jak człowiek nastawi się na coś a tu proszę
                    takie miłe zaskoczenie!
                    Kurcze fajny miałaś ten pierwszy poród. Ja najbardziej się boje tego, że się to
                    wszystko zacznie jak będę sama w domu i mam nadzieję, że nie wpadnę w panikę sad
                    Byłam właśnie zrobić rozeznanie z pediatrami w moim rejonie bo niedawno się
                    przeprowadziłam a wszyscy doradzają mi abym wybrała lekarza dla maleństwa jak
                    najbliżej domu. Okazało się, że akurat mam przychodnie pod nosem i muszę
                    przyznać, że zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Teraz przynajmniej wiem,
                    jakie kroki będę musiała zrobić jak się już nasz szkrab urodzi. Wstąpiłam po
                    drodze do apteki i kupiłam brakujące rzeczy do szpitala - podkłady itp.
                    Ależ się rozpisałam!!!!
                    Pozdrawiam
                    monia
                • betinka84 Re: świetnie!! 07.02.08, 18:56
                  Moje gratulacje smile to swietna wiadomość! Grzeczniutki ten Twoj bobasek -
                  posluchal mamusi i zrobil fikołka wink to teraz tylko czekać na szczęsliwe
                  rozwiązanie :] u mnie tez w porzadku, lekarz powiedzial ze mam juz skrocona i
                  miekka szyjke wiec moze byc predzej ... na poczatku bylam w szoku ale juz sie
                  oswoilam, mnostwo dziewczyn ma podobnie :]
              • magda.powalowska Objawy :) 11.02.08, 16:33
                Jestem w 37tc (kolejny zaczynam 14 lutego smile), wtedy też będę już
                miała zielone światło do porodu smile Niunia jednak nie wydaje
                się "gotowa" do przyjścia na świat przed terminem (5 marzec) sad, a
                ja już tak bardzo chciałabym pozbyc się tego kochanego ciężaru smile))

                Brzuszek już mi się obniżył, kilka razy dziennie bardzo wyraźnie
                odczuwam skurcze macicy przygotowujące ją do porodu, ale KTG nie
                pokazuje, by cokolwiek miało zacząc się wcześniej sad((

                Torbę do szpitala mam już spakowaną, wyprawkę dla córci
                skompletowaną, pozostaje mi więc tylko czekac na regularne skurcze,
                odejście wód itp... smile))

                Chciałabym już, ale muszę byc cierpliwa smile))
                • monia_82 Re: Objawy :) 12.02.08, 19:35
                  Hej!
                  U mnie (37tc)też brzusio wyraźnie się obniżył. W czwartek idę na kontrolną
                  wizytę a nóż się czegoś więcej dowiem :o)
                  Rozumiem Twoje zniecierpliwienie bo sam bardzo chciałabym mieć już to wszystko
                  za sobą i tulić w ramionach maleństwo. Myślę, że mój szkrab przyjdzie na świat
                  tydzień po terminie no ale to już będzie w dużej mierze zależało od niego :o)
                  Torby jeszcze nie mam spakowanej, ale w sumie masz racje, lepiej niech sobie
                  leży w kącie aniżeli mielibyśmy na szybko wszystko przygotowywać - jutro się
                  pakuje, już czas najwyższy!!! :o)
                  Pozdrawiam
                  monia
                  • betinka84 Re: Objawy :) 13.02.08, 11:19
                    Hej kobity kiss mój brzucholek raczej jest na swoim miejscu, chociaz kolezanki z
                    pracy mowia ze juz jest nizej ... sama nie wiem - robilam zdjecia zeby sie
                    przekonac i wydaje mi sie ze jednak jeszcze nic sie z nim nie dzieje :] A jak
                    wasz maluchy? Uspokoiły się, sa mniej ruchliwe? Bo moja mała kopie coraz mocniej
                    ... nie wiem co o tym myslec. Co do torby, wczoraj bylismy na zakupach ale nie
                    kupilismy jeszcze wszystkiego wiec jeszcze sie nie spakowalam... mysle ze zdaze
                    spokojnie (mimo miekkiej i skroconej szyjki) - moze to dziwne ale chcialabym do
                    końca zostac marcóweczką smile
    • malgosiek2 Re: Przyklejone: autor-asbi 04.02.08, 22:45
      termin 27 marzec
      Autor: asbi 03.02.08, 20:31

      Witajcie, jestem prawie w 33 tc. Czy któraś z Was też ma może termin
      na 27 marca, lub podobnie?
      • marzenkajanko Re: Przyklejone: autor-asbi 07.02.08, 18:24
        Hej, ja ma termin na 30 marca.
        • easyenglishpz Re: Przyklejone: autor-asbi 15.02.08, 08:57
          ja mam termin na 05.03. moja Basia wazy niecale 2500 ( wiec ogromna
          nie jest na szczescie ), czujemy sie b.dobrze, nadal pracuje, nie
          odczuwam tzw. niemocy.
          • betinka84 Re: tylko pozazdrościć :] 15.02.08, 11:18
            Podziwiam Cie z tą pracka ... chociaż kto wie czy i ja bym jeszcze nie chciala
            do pracy ganiać gdyby nie studia wink Też czuję się swietnie ostatnimi dniami,
            skurcze czasem miewam ale nie są zbyt uciazliwe - zazwyczaj budza mnie w nocy a
            po 15 minutach przechodzą. We wtorek mam kolejna wizyte - przelom 37 i 38 tyg i
            jestem strasznie ciekawa jak duza jest dzidzia ... w 32 tyg wazyla rowne 2kg - u
            mnie teraz waga stanela na 8,5kg - ponoc tak sie zdarza :] pozdrawiam
            • marzenkajanko Re: tylko pozazdrościć :] 15.02.08, 12:58
              Hej, u mnie syn w 32tyg. też tyle ważył: 2kg. czy usłyszałaś, że to
              odpowiednia waga? mnie lekarz powiedział, że jeśli dziecko będzie
              rosło proporcjonalnie (ale gin prowadzacy twierdzi ze to moze byc
              roznie), to w terminie porodu będzie miało napewno 4kg. trochę mnie
              ta informacja zmroziła, bo ja dość drobna jestem...smile.
              • natusia24 Re: tylko pozazdrościć :] 15.02.08, 13:01
                u mnie w 31 tygodniu synek wazył 2550 i tez uslyszalam ze na pewno
                bedzie duuuuuuuuuzzzzzyyyy...a ja tez naleze do drobnych osob
                • easyenglishpz Re: tylko pozazdrościć :] 16.02.08, 20:16
                  moj lekarz powiedzial, ze jesli dziecko prawidlowo sie rozwija,
                  wowczas przybiera na wadze 120 gramow.moja ma w tej chwili 2500 (
                  niecale), za trzy dni 39tc, moze stanie ponizej 3kg.
              • betinka84 Re: do marzenki :] 17.02.08, 21:10
                Lekarz powiedział mi, że to w normie i jeśli będzie sie dalej w tym tempie
                rozwijac to do terminu dojdzie do wagi ok 3600 hehe zaznaczyl też że może być
                różnie, we wtorek mam kolejną wizyte to Ci napisze, ile mała urosła przez te 6
                tyg... Ty też się odezwij! Jestem bardzo ciekawa smile
                • marzenkajanko Re: do marzenki :] 18.02.08, 13:12
                  ja przytyłam kolejne 2 kilo w ciagu 2 tyg (35tc teraz), a moje
                  wszystkie ciazowe kilogramy praktycznie tylko na brzuchu widac. mam
                  wiec wrazenie ze dziecko rosnie 0,5kg na 2 tygodnie od ok 30-32tc.
                  Mam jednak nadzieje, ze twoj lekarz ma racjesmile. mój też twierdzi, że
                  bywa bardzo różnie, tylko że ja przybywam na wadze wyraznie. moja
                  wizyta u gin w przyszly poniedzialek, ale pewnie lekarz nie bedzie
                  mi robil usg. jesli sie czegos dowiem, to tez dam znac.
                  • betinka84 Re: do marzenki :] 19.02.08, 17:59
                    No i prosze... ruszyłam - 2 kg w ciagu 2 tyg - podobnie jak Ty :] nie wiem czy
                    jest się z czego cieszyc, nie zauważyłam u siebie przyrostu wagi - brzuszek
                    odrobine sie powiekszyl i moze piersi ... niestety dopiero 29 lutego lekarz
                    bedzie wazyl malenstwo i nadal nic nie wiem uncertain KTG bez wyraznych skurczy -
                    jakies tam pojedyncze nieistotne tak wiec mimo miekkiej i skorconej szyjki nie
                    zapowiada sie na wczesniejszy porod - noooo na taka wiadomosc czekalam smile
                    • marzenkajanko Re: do marzenki :] 20.02.08, 11:35
                      zdaje się, że mamy bardzo podobne sytuacje...smile.
                      • beatle80 Re: do marzenki :] 20.02.08, 13:16
                        No to widzę, że wszystkie mamy podobnie. U mnie na ostatnim KTG -
                        11.02 skurcze słabo wyczuwalne, szyjka bez zmian, trzyma mocno.
                        Dziewczyna 3 kg. Kolejne KTG mam 25.02, i chociaż od tygodnia brzuch
                        mam juz niemal na kolanach, nie mam zamiaru rodzic przed terminem :-
                        ) takie przynajmniej jest założenie.
      • sylwkapj Re: Przyklejone: autor-asbi 27.02.08, 23:12
        Witaj ja mam termin na 31 marcasmile
        • monia_82 Re: Przyklejone: autor-asbi 28.02.08, 09:35
          To jeszcze miesiąc, chociaż kto to wie, może dzidzia będzie chciała przyjść
          wczesniej niż w wyznaczonym termin albo bedzie jej tak dobrze w brzusiu mamy, że
          nie będzie się spieszyc z przyjsciem na świat smile
          Ja mam termin na niedziele. Od trzech dni na raty odchodzi mi czop, dzisiaj rano
          było go troche więcej niż w poprzednie dni. Brzuszek już niziutko, napina się i
          czasami pobolewa podbrzusze jak na okres. Chciałabym aby już było po wszystkim,
          żebyśmy mogli tulić naszą pocieche, dodam na marginesie, że 1-go marca mamy 5-tą
          rocznicę ślubu - to byłby dopiero prezent! smile
          pozdrawiam
          monia
        • tobik21 Re: Przyklejone: autor-asbi 06.04.08, 13:43
          cze ja też mialam termin na 31/03
          ale nadal czekam nawet zaczynam sie niepokoic bo chce rodzin naturalniewink
    • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 12:33
      Witajcie!
      Właśnie wróciłam z kolejnej wizyty u lekarza. 39tc i wszystko jest dobrze.
      Maleństwu jak narazie jest bardzo dobrze w brzusiu mamy i nic nie wskazuje na to
      aby na dniach miał go opuścić smile a szkoda bo już się nie możemy doczekać smile
      Stanęłam już na wadze i jestem na plusie 16kg, lekarka mówiła że w moim
      przypadku kiedy wcześniej miałam niedowage, jest OK. Kolejna wizyta za tydzień.
      Pozdrawiam
      monia
      • marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 14:00
        Witam!Jestem tu nowa i podobnie mam termnin na marca ale niestety
        kiedy dokladnie to juz sama nie wiem bo wg OM bedzie to 3 marzec ale
        wg USG 21marzec.Jak narazie nic nie wskazuje na to zeby malej
        spieszylo sie na swiat,we wtorek ide na wizyte wiec moze cos sie
        wyjasni.Na zwolniewniu jestem od poczatku 5 miesiaca w moim zawodzie
        nie dalo sie dluzej pracowac mimo ze chcialam...
      • marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 14:04
        Niestety nie udalo mi sie zalapac do mam marcowych sad za pozno
        pomyslalam zeby zaczac sie udzielac, wystarczylo mi czytanie... a
        teraz jak postanowilam byc aktywna forum zostalo zamkniete. Jak pech
        to pech sad
        • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 16:17
          Witaj!
          Fajnie, że do nas dołączyłaś - lepiej późno niż wcale :o)
          Ja to się do tego forum tak przyzwyczaiłam, że nie ma dnia abym nie zerknęła co
          się dzieje smile Z tymi terminami tak niestety jest, trzeba sobie wziąć pod uwage
          dwa tygodnie wcześniej lub później. W moim przypadku na pewno będzie później smile
          a szkoda bo chciałabym bardzo aby już maleństwo było z nami i mieć ten cały
          poród za sobą. Płci dziecka nie znamy i do końca będzie niespodzianka, a Ty
          wiesz co za krasnal/ka siedzi w Twoim brzusiu, imie juz wybrane? U nas dla
          dziewczynki jest-Zosia lub Julcia ale dla chłopca jakoś ciężko a wszyscy
          nastawiamy się na małego mężczyzne smile jakieś takie przeczucie.
          pozdrawiam
          monia
          • marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 16:53
            Dwoch lekarzy potwierdzilo i bedzie Oliwia, mimo ze pierwsza mysl to
            Gabriela ale syn meza nie chcial Gabrysi wiec poszlismy na kompromis
            i bedzie Oliwia smile juz nie moge doczekac sie kiedy bedzie z nami a
            przypuszczam ze urodze w polowie miesiaca bo czuje sie dobrze no
            chyba ze szaleje z porzadkami, wtedy mam napiecia ale na szczescie
            cala ciaze przetrwalam bez lekow i bez szpitala
          • marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 21.02.08, 17:01
            ale z tym przeczuciem to chyba cos jest.Ja jakos tez czulam ze nosze
            w sobie kobietke, znosilam ta ciaze zupelnie inaczej niz poprzednia
            (nosilam juz w sobie synka ale niestety zmarl w 31tc wada serduszka
            za pozno zauwazona) z synkiem draznily mnie wszystki zapachy,
            szczegolnie przyprawy nawet nie moglam patrzec jak ktos je bo od
            razu wsystko stalo mi w gardle a z Oliwcia moge jesc i nawet gotowac
    • kasiak292 Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.02.08, 10:19
      Hej!! Dziewczyny co ja wczoraj przeżyłam!! Bawiłam się ze swoim
      starszym dzieckiem i on przełażąc przezemnie usiadł mi z impetem
      niechcący na brzuch. Zabolało mnie okropnie, zaczęłam ryczeć, a ta
      mała małpa w środku za nic nie chciała się poruszyć. Pojechaliśmy do
      lekarza (ja z płaczem) na szczęście mam naprawdę zajebistego
      lekarza. Natychmiast mi zrobił usg i wszystko jest OK!! Mówi że nie
      raz miał takie pacjentki, że ledwie uszła z wypadku samochodowego z
      życiem a dziecko zdrowiusieńkie smile)
      uffff
      • monia_82 Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.02.08, 12:13
        Hejka!
        Kurde, mogę sobie wyobrazić ile "najadłaś" się strachu, aż mnie ciarki przeszły
        ... brrr
        Bardzo się cieszę, że wszystko pomyślnie się skończyło a jednak najbezpieczniej
        w brzusiu mamy :o)
        pozdrawiam
        monia 39tc
      • marzena-z2 Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.02.08, 18:29
        Oj biedulko, juz widze ile nerwow cie to kosztowalo jak juz od
        czytania wlosy deba staja! Cale szczescie ze malenstwu nic sie nie
        stalo. pozdrawiam
        • jurgitta Re: <<<MARZEC 2008>>> 23.02.08, 21:49
          Witam!
          Termin mam za cztery tygodnie. Odstawiłam już nospe i magnez i
          przestałam leżeć. (Lekarka powoliła mi już prowadzić normalny tryb
          życia)Drepczę więc po domu od kilku dni, sprzątam, byłam na zakupach
          dla maleństwa,spakowałam torbę do szpitala. I nie zauważyłam aby coś
          się zmieniło. Żadnych skurczy, nawet brzuszek mi sie nie obniżył.
          Jednak kondycja mi strasznie siadła przez to kilkumiesięczne
          leżenie. Trochę pochodzę i już dostaję zadyszki.
          Przedwoczoraj byłam na USG, synek waży 2545 g. Lekarz potwierdził
          płeć. Ale nadal nie mamy imienia. Jakoś trudno coś wymyśleć dla
          chłopczyka.....
          A tak wogóle to mam przeczucie, że urodzę w terminie albo po
          terminie sad
          Pozdrawiam!
    • monia_82 Poniedziałek... 25.02.08, 07:53
      oj ten tydzień zapowiada sie dla mnie bardzo pracowity smile
      Dzisiaj zamierzam umyć dwa okna w pokoju a w kolejnych dniach następne a ze
      pogoda przepiękna to trzeba ją w pełni wykorzystać.
      Może coś pomoże i się dzidzia zacznie przygotowywać na przyjście na świat, drugi
      tydzień piję herbatkę z liści malin - jak to moja połozna powiedziała zaszkodzić
      nie zaszkodzi a może nawet i pomoże smile
      To by było tyle! Zabieram się za te okna a Wam życzę miłego dzionka i pięknego
      słonka!
      Pozdrawiam
      monia :o)
      • easyenglishpz Re: Poniedziałek... 25.02.08, 08:19
        ja mam termin na 05.03.czuje sie b.dobrze, bola jednak plecki i
        watroba ( mala uciska ja od 5 m-ca )czuje, ze bedzie w terminie, lub
        nawet po ( odpukac!)
        • beatle80 Re: Poniedziałek... 25.02.08, 11:34
          A u nas dzisiaj pada i jest bardzo pochmurnie, w przeciwieństwie do
          wczoraj kiedy to pogoda istnie wiosenna. Przez wczorajszą pogodę to
          tak sie naspacerowałam że cały dzień brzuch jak kamień, w ogóle
          wczoraj to juz ledwo zipałam. Dziś wszystko w porządku, dziś KTG i
          pewnie badanie więc może czegos sie dowiem. Termin na najbliższą
          niedzielę, więc niewiele mi zostało. Mam nadzieje urodzić w
          terminie. Już się trochę boję ale wcale nie mam ochoty przenosić
          ciąży; chociaż Mała i tak wybierze moment sobie odpowiedni.
          • betinka84 Re: Poniedziałek... 25.02.08, 12:51
            Kobietki, muszę się pochwalić ze w sobote zdałam ostatni egzamin i tym samym
            zamknelam sesje :] teraz juz spokojnie moge rodzić. Udalo mi sie tez zwalczyc
            grype, troche pokaszluje ale goraczka poszla w niepamiec i to mnie cieszy smile od
            dwoch dni swedzi mnie natomiast cale cialko i postanowilam sie wybrac do lekarza
            zeby wykluczyc cholestaze ciążową... poza tym brzuszek na koniec sporo sie
            powiekszyl i jest mi coraz ciezej, w piatek mam KTG i w koncu dowiem sie ile
            malutka wazy - juz sie nie moge doczekac!
            • monia_82 Re: Poniedziałek... 25.02.08, 16:47
              Gratuluje zamkniętej sesji, chociaż to masz juz z głowy :o)oj pamiętam jaka to
              ulga smile
              Ja już zerkam z niecierpliwością w kalendarz i do mojego terminu, jejku to niby
              ma być już w niedziele ale nastawiam się, że w terminie raczej nie urodze więc
              troszke to wszystko się przesunie. Wizyte mam w czwartek, zobaczymy smile
              pozdrawiam
              monia

              ps. ależ mam czyściutkie okna smile
              • betinka84 Re: Poniedziałek... 26.02.08, 17:53
                Dzieki monia, teraz juz nie musze sobie niczym glowy zaprzatac. Zrobilam
                ostatnie zakupki, torba spakowana, jestem gotowa na przyjecie maluszka smile Noooo
                a Tobie zostało jeszcze mniej czasu, moze dzidzia bedzie punktualna i pojawi sie
                dokladnie w terminie, pamietaj ze czekamy na wiesci! A teraz wypoczywaj i
                zbieraj sily, pozdrawiam Ciebie i Wasz malutka niespodzianke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka