Dodaj do ulubionych

Wiadomość z ust do ust...

22.01.08, 23:22
Piszę, bo trochę się wkurzyłam, ciekawa jestem czy Wy tez tak macie,
a może to ja przesadzam.
W czasie wigilii powiedzieliśmy rodzicom i teściom o mojej ciąży. A
parę dni później odbierałam już gratulacje od kuzynki z innego
miasta. A ja myślałam, że o jednej z najbardziej osobistych rzeczy w
życiu będę mogła sama poinformować tego, kogo będę chciała...
A tu teściowa odebrała mi tę mozliwość...
Słusznie się wściekłam?
Obserwuj wątek
    • mmmag Re: Wiadomość z ust do ust... 22.01.08, 23:32
      Myślę, że nie słuszniesad Tzn. jeśli teściowa wzięła telefon i
      obdzwoniła rodzine to zachowała się nieładnie. Jednak jeśli
      poinformowała o tym przy okazji innej rozmowy czy spotkania to wcale
      się nie dziwię, cieszy się i pewnie nie widzi powodu, żeby robić z
      tego tajemnicewink Nie przejmuj się, ciesz się maluszkiem w Twoim
      brzuchuwink
    • aniuta75 Re: Wiadomość z ust do ust... 22.01.08, 23:35
      A zastrzegłaś, że to na razie jest poufne info?
      • dara80 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 08:29
        Heh.Miałam bardzo podobną sytuację.Powiedzieliśmy teściowej, na weselu jej
        córki.Zastrzegliśmy, żeby jeszcze nikomu nie mówiła.Po godzinie wiedziało już
        ponad stu gości...chodziła od stołu do stołu i każdemu przekazywała.Wiem, że się
        cieszyła i chciała się podzielić wiadomością z innymi, ale poniosło ją na całej
        długości....kojarzy mi się teraz tylko i wyłącznie z plotkarstwem.
        • iza-263 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 08:35
          Niestety rodzice i teściowie tacy juz są, bardzo się ciesza i wogole
          nie myśla o tym że młodzi nie chcą jescze wszystkim o tym mówić.
          Myśle że trzeba na to przymknąć oko i cieszyc się ciążą.
          • golfstrom Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 08:53
            Myśmy powiadomili moich rodziców, teściową i mojego brata.
            Wszystkich prosiliśmy o dyskrecję i wszyscy ją zachowali.

            Tu nie chodzi o radość, tylko o świąd, jakiego człowiek dostaje,
            kiedy mu ktoś powierzy sekret.
    • annasi23 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 08:43
      Moim zdaniem słusznie.
      Są takie wiadomości, m. in. właśnie ciąża, o których informuje się
      samemu, i osoba odbierająca taką informację powinna (bez wyraźnego
      zastrzeżenia) zachować ją dla siebie i pozostawić przyjemność
      przekazywania jej temu, kogo ona bezpośrednio dotyczy.
      Nie wiem, czy to bardzo wczesna ciąża, ale jeżeli tak, to naturalne,
      że mówi się o niej na razie tylko najbliższym bo różnie to bywa (tfu
      tfu odpukać w niemalowane drewno).
      Rozumiem radość teściowej, ale jeszcze lepiej rozumiem Twoje
      wkurzenie.
      • dziecko2008 Re: Wiadomość z ust do ust... 26.01.08, 12:34
        u mnie moja matka wykorzystała to jako mściwość bo kiedyś w jednej
        sytuacji powiedziała że jeszcze się na mnie zemści przy okazji i
        zrobi mi i mężowi na złość, no i powiedzieliśmy o dzidziusiu ale
        poprosiliśmy jeszcze o dyskrecję , a spotkało nas w samą Wigilie coś
        bardzo przykrego z mamy strony w dodatku niewinna mina że nie
        wiedziała że ma jeszcze nie mówic , nie cieszy się tym malenstwem
        nawet boję sie tam do niej jeździć bo znowu coś sie przykrego
        wydarzy.............odebrała mi radośc tez podzielenia się nawet
        moim przyjaciołom
    • pati291 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 08:58
      Ja z kolei byłam zadowolona, że moi rodzice i teściowie
      poinformowali dalszą rodzinę. Odbieramy gratulacje przy okazji
      spotkań rodzinnych, bo mnie raczej denerwowałoby, że ciągle muszę o
      tym mówić przy spotkaniach. A w styczniu mieliśmy już takich spotkań
      4. Ale mnie to akurat nie przeszkadza. Rozumiem, że komuś innemu
      może.
      Śmieszne jest to, że wiem, że jakaś kuzynka już wie ale przy
      spotkaniu udaje, że jeszcze nie wie.
      No i jedna babcia namiętna palaczka w Dniu Babci ani razu nie
      zapaliła papierosa i chyba odświeżyła mieszkanie z dymu, bo po raz
      pierwszy nie czułam u niej nikotyny.
      • jowikosi Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 09:48
        O naszej ciazy tesciowa rozpowiedziala w ciagu tygodnia nie tylko rodzinie ale i
        polowie znajomych na miescie...wink Ale zgadzam sie z poprzedniczka, moze to i
        dobrze, bo sami uniknelismy tych oficjalnych lub mniej obwieszczen i zbieralismy
        juz tylko gratulacjewinkZreszta, bylismy tak szczesliwi, ze chyba sie nawet wtedy
        nie zastanawialismywink Nie ma co sie negatywnie nakrecacsmile
    • s.dominika Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 09:47
      My powiedzieliśmy rodzicom i teściom w 12 tc. Z zastrzeżeniem, żeby nikomu nie
      mówili. I się posłuchali. Do tego stopnia, że w 20 tc dalej nikt nie wiedział z
      rodziny, tak się słuchali wink
      • 1anyzek Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 10:03
        Ja byłam w odwrotnej sytuacji powiedziałam teściowej i myślałam że
        teraz to już będzie o tym wiedziała cała rodzina i pół miasta. i tu
        niespodzianka, nie powiedziała nawet własnym dzieciom.bardzo urosła
        w moich oczach. to nawet nie chodzi o przekazanie wiadomości ( w
        moim przypadku)tylko o zachowanie tajemnicy na przyszłość. to zawsze
        boli jak ktoś nadużyje naszego zaufania, a jeszcze bardziej jak
        zrobi to ktoś nam bliski.
    • kacha95 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 10:06
      a my poinformowaliśmy najbliższą rodzine (rodziców i rodzeństwo) i
      raczej nie mam zamiaru informować reszty rodziny - ciociów i wujków -
      niech tę radosną nowinę przekażą szczęśliwi i dumni dziadkowie... a
      jeśli ktos jeszcze nie wie to zapewne przy przyadkowej rozmowei
      dowie się od nas ew. sam zobaczy... ale nei mam zamiaru obdzwaniac
      po rodzinie i wszystkich z osobna informowac... więc nie ma co się
      wściekac.
      • annasi23 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 10:11
        Nie sądzę, żeby autorka wątku chciała obdzwaniać rodzinę i
        informować każdego z osobna. Chodzi o to, żeby nie rozpowszechniać
        pewnych informacji bez wiedzy i zgody zainteresowanego.
    • nombrilek Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 10:30
      Według mnie nie słusznie
    • elza78 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 10:50
      a moze dla niej to tez osobista i wazna wiadomosc ze bedzie miala wnuka co?
    • alpepe Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 10:53
      jeśli nie zastrzegłaś, by zachowali tajemnicę, to uważam, że mieli prawo się
      dzielić swoją radością z innymi. Moim zdaniem niesłusznie się wściekasz. I jak
      to kuzynka twoja, to co ma do tego teściowa?
      • eau_de Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 17:31
        Rozumiem autorkę wątku. Ja także bardzo dużą uwagę przywiązuję do dyskrecji,
        wszystko jedno czy sprawa dotyczy ciąży czy czegoś innego. Dla mnie jest
        oczywistym, że jeśli ktoś mówi mi, że spodziewa się dziecka to nie należy lecieć
        z tą wieścią do pociotków i znajomych bo a) przyszli rodzice mogą chcieć sami
        poinformować o ważnym dla nich wydarzeniu, b) przyszli rodzice mogą nie chcieć
        by ta wiadomość wyszła poza wybrany p r z e z n i ch krąg osób. Do jednego i
        drugiego mają prawo.
        My na razie powiedzieliśmy tylko wybranym osobom, reszta dowie się w swoim
        czasie. To w końcu nasze prywatne sprawy, a rozradowanej teściowej czy mamie nic
        się nie stanie, jeśli zachowa tajemnicę przez jakiś czas wink
      • gaja78 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 18:17
        alpepe napisała:

        > jeśli nie zastrzegłaś, by zachowali tajemnicę, to uważam, że mieli prawo się
        > dzielić swoją radością z innymi.

        Zgadzam się smile
    • kasiagarcia Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 17:54
      I słusznie i nie słusznie, dla nich to też jest coś wielkiego więc chce sie
      dzielić. Ja chcąc mieć kontrolę nad informacja o ciąży po prostu poprosiłam
      rodzinkę o zatrzymanie tego dla siebie. Jeżeli tego nie zrobiłaś to nie ma sensu
      sie złościć, choć fajnie jest samemu zarządząć taką wiedzą.
      K.
    • anet81 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 18:37
      jeśli zastrzegliście, ze to tajemnica - to masz prawo się wściekać.
      Ale jeśli nic takiego nie mówiliście - to wcale nie dziwne, że babcia się chwali.
      To nie jest tylko Twoje dziecko - to także jej wnuk! smile
    • simonkapl Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 18:46
      Ach, te tesciowe!
      Kiedy bylam w pierwszej ciazy powiedzielismy wlasciwie do razu moim rodzicom i
      tesciom, zaznaczajc, ze innym chcielibysmy sami powiedziec.Rodzice uszanowali
      moja wole, a tesciowa wszystkich powiadomila.A najgorsze bylo to, ze sama mi o
      tym powiedziala, a jej corka do 6 miesiaca udawala ze nic nie wie, a ze po mnie
      nie bylo nic widac no to miala ulatwiona sprawe.A ja sie zawzielam i nie
      zawiadomilam szwagierki osobno, nie chcialam robic komedii.
      • martuska87 Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 19:23
        Moja zrobiła to samo, przy pierwszej ciąży też.. Grrrr..
        Nie wiem tylko po co, bo raczej średnio cieszy się, że jestem w
        ciąży, a jak jej powiedzieliśmy, że to planowana ciąża to myślałam,
        że ją coś trafi. Ona uważa, że ciąż się nie planuje.. uncertain
        • anamag Re: Wiadomość z ust do ust... 23.01.08, 22:14
          Dziekuję Wam za odpowiedzi.
          Fakt, nie zastrzegłam, że to informacja poufna, liczyłam na
          wyczucie.
          Zastrzegłam to tylko mojej mamie, bo miała już na tym punkcie
          obsesję i teraz ciągle pyta czy moze tej czy tej osobie powiedziec,
          bo bardzo się cieszy.
          A mnie cieszy jak mogę sama komuś powiedzieć, obdarzyć zaufaniem i
          zobaczyć jak się ucieszy...
          Pozdrawiam i trzymajcie się zdrowo smile
    • olimpia_b81 Re: Wiadomość z ust do ust... 24.01.08, 07:44
      ale masz problemy!
    • annubis74 Re: Wiadomość z ust do ust... 24.01.08, 09:50
      Jeśli poprosiliście teściów i rodziców o dyskrecję to rzeczywiście
      nie powinna tego robić, chociaż może rozpierała ją radość z
      wnuka/wnuczki i nie mogła sie powstrzymać. My prosiliśmy rodziców o
      nieprzekazywanie tej wiadomości innym. Mnie natomiast lekko wkurzył
      fakt, że w pracy, gdzie miałąm zamiar powiedzieć o ciąży w okolicach
      3 miesiąca część dowiedziała sie już wczesniej dzięki zwolnieniu
      ktore przyniosłam
      Zastanawiam się czy panius z kadr nie powinna obowiązywać dyskrecja
      w tym względzie?
    • epreis Re: Wiadomość z ust do ust... 24.01.08, 12:54
      hm...to sprawa indywidualna...
      mi osobiście to pasowało - my powiedzieliśmy rodzicom a reszta to z górki...nie musiałam potem z każdym wałkowac tego samego tematu...ale może dlatego że u mnie jest dużo osób do poinformowania, dlatego mi ulżyła taka poczta pantoflowa..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka