04.03.08, 14:42
I stało się... dopadły mnie mdłości, i wcale nie tylko poranne, ale
pojawiają się również w ciągu dnia, a najgorsze, że także przed snem!

Macie może jakieś skuteczne sposoby, aby je chociaż zmniejszyc?
U mnie to dopiero początek, 6 tc...

Pozdarwiam
Obserwuj wątek
    • anulka0as Re: mdłości 06.03.08, 19:50
      hej joanna nie chce cie martwic ale to moze byc poczatek u mnie w 6
      byly mdlosci a caly 7 przelezalam w lozku i nie moglam sie z niego
      ruszyc nic nie pilam nic nie jadlam bo nie moglam tylko zygalam....
      przepraszam za szczerosc ale bardzo to przezylam ale czytalam ze nie
      wszystki tak maja wiec badz dobrej mysli, pomaga herbata imbirowa ja
      chociaz moglam przelknac, ale duzo mozna poczytac o imbirze na
      mdlosci albo herbata imborowa powinnas znalesc w jakims sklepie lub
      aptece albo do zwyklej herbaty mozesz dodac plasterek cytryny i
      grubszy plaster obranego imbiru, nie jest zadobry i nie kazdy lubi
      ale jak ma pomocsmile
    • nglka Re: mdłości 08.03.08, 05:01
      U mnie 16 tydzień i nadal trwają od około 6 tygodnia. nie tylko mdłości ale i
      wymioty. Z doświadczenia wywnioskowałam, że każdym musi opracować swój własny
      system. mi bardzo pomagał nabiał, mleko i cola - czyli wszystkie produkty o
      właściwościach redukujących nadkwasotę.
      nie daj boże śniadanie popite sokiem, herbatą, czy inką. Od razu łazienką. U
      mnie tylko cola i mleko.
      Życzę, żeby u Ciebie było to tylko chwilowe.
      • jawn7 Re: mdłości 08.03.08, 10:24
        Też jestem w 6tc i na razie tylko mdłości nasilające się
        wieczorem.Ale mam nadzieję że tak zostanie bo to pestka w porównaniu
        z tym co przeżyłam w swojej pierwszej ciąży bliżniaczej.Przez równe
        3 miesiące moim "przyjacielem" była muszla klozetowa od rana do
        wieczora.Mąż wychodził do pracy-ja przy muszli,mąż wracał z pracy-ja
        przy muszli.Musieliśmy się w końcu przenieść do rodziców aby ktoś
        miał mnie na oku ale i tak nie obyło się bez szpitala i
        kroplówek.Próbowałam wszystkiego ale nic na mnie nie działało,chyba
        trochę czopki przeciwwymiotne.I nie daj Boże aby ktoś otworzył przy
        mnie lodówkę-wtedy istna masakra.Jedyne co uwielbiałam jeść to
        truskawki(akurat był sezon)i mimo,że je zwracałam to jadłam na
        okrągło.Skończył się I trymestr i jak ręką odjął.
        Wiem,że kazda ciąża może przebiegać inaczej więc życzę sobie i Wam
        aby skończyło się tylko na lekkich mdłościach.Ale na wszelki wypadek
        dobrze wiedzieć co może pomóc.Słyszałam aby pogryzać
        migdały,orzechy,suszone śliwki ale jeszcze tego nie sprawdziłam.
        Pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka