ruchy dziecka

02.06.08, 10:47
Wiem, że o tym już było. Ale może zechcecie coś napisać. Od minionego tygodnia
codziennie czułam (chyba) ruchy maleństwa - coś jakby drżenie, "pływająca
rybka". Było to mocno wyczuwalne, nawet po przyłożeniu ręki do brzucha. Mąż to
potwierdzał. Ale od soboty to ustało. Nic sie nie dzieje. Martwię się...
Wizytę u lekarza mam w piątek. Mam nadzieję, że wszystko ok. Ale bardzo się
boję. Jestem w 18 tygodniu. To moja 2 ciąża, 1 zakończyła się poronieniem w 6
tygodniu.
    • rybitka Re: ruchy dziecka 02.06.08, 12:24
      Witaj.Ja jestem w 19 tyg i też czasami się martwie,tym bardziej że 2
      poprzednie ciąże tak jak u Ciebie poroniłam. Ruchy czuje tak od tyg
      i tak się do nich przyzwyczaiłam że jak wczoraj wieczorem nic się
      nie działo to usnąć nie mogłam tak się zamartwiałam.Mąż mie
      pocieszał że maleństo taż czasami ma ochote na odpoczynek i małe
      lenistwo.Dziś od rana leże spokojnie i słucham co tam się
      dzieje.Przyznaje że jak i ja wstałam to i maleństwo zaczeło się
      ruszać,ale coś też mie martwi ponieważ te ruchu są gdzieś
      głęboko.Mam uczucie jakby wszystko mi się cofneło w strone pleców.Ja
      naszczęście mam wizyte w następny poniedziałek,ale jutro ide na
      pobranie krwi i mam zamiar zajść do położnej i ona może mie
      uspokoi.Mam jeszcze do Ciebie takie pytanie.Czy od czasu jak dziecko
      zaczeło się ruszać to masz takie objawy twardnienia macicy?Tak więc
      nie martw się,jak tylko twoje maleństwo będzie miało na to ochote to
      zacznie się ruszać.Zapewne jeszcze będziemy miały dosyć tych
      kopniaczków bolesnych,ale zarazem wspaniałych.Pozdrawiam i
      powodzenia.
      • miriana Re: ruchy dziecka 02.06.08, 13:35
        U mnie bez zmian, ciągle cisza... Teraz już siedzę, czytam książkę i czuwam.
        Zjem coś słodkiego. Może to ruszy maluszka, trochę glukozy... Co do twardnienia
        macicy, to tak odczuwałam to, ale bardzo minimalnie. Ja chciałabym, żeby non
        stop mnie kopało maleństwo. Wolę to, ni8ż tą męczącą ciszę...
        • ada_7 Re: ruchy dziecka 02.06.08, 13:54
          Owszem,Babeczki-Wasze maleństwa jeszcze dadzą Wam się we znakibig_grin
          Fakt jednak,że kopniaki pozwalają na większy komfort psychiczny niż
          cisza po drugiej stronie brzuszka...Doskonale rozumiem Wasz niepokój-
          jestem obecnie w 30 tc,od wczoraj kopniaki(bo wcześniej to właściwie
          są ruchy)zaczęły być bolesne,więc co do istnienia maleństwa nie mam
          wątpliwości(ach,ten falujący brzuszekbig_grin),ale pamiętam trudne
          początki...Również poroniłam pierwszą ciążę i teraz przez cały czas
          z obłędem wsłuchiwałam się we własne ciało,wyczekując ruchów
          dzidziusia...Zdarzało się,jednak że na przekór miał on spokojne
          dnibig_grin Myślę,że na tak wczesnym (jeśli chodzi o ruchy)etapie ciąży
          jak Wasz to zupełnie naturalne-ja córeczkę poczułam pierwszy
          razdopiero w 20 tc.mirianasmilegdyby jednak Twoje zdenerowanie sięgało
          zenitu ze względu na zupełny brak aktywności dziecka,wybierz się do
          najbliższego szpitala-tylko tam w pełni będą mogli Cię uspokoićsmile
          Pozdrawiamsmile
          • miriana Re: ruchy dziecka 02.06.08, 14:00
            Wiem, że panikuję, ale... Zapisałam sie na środę na usg, tak dla świętego
            spokoju... Dzięki za dobre słowa smile
            • ada_7 Re: ruchy dziecka 02.06.08, 14:05
              Nie nazywaj tego paniką-ja doskonale rozumiem Twoje odczucia i wcale
              nie postrzegam tego w takich kategoriach.Słusznie,że idziesz na USG-
              to naprawdę najlepsze rozwiązaniesmileCieszę się,że chociaż troszkę
              mogłam Cię wesprzeć moimi słowamismile
    • gdzieswniebie Re: ruchy dziecka 02.06.08, 20:23
      Moim zdaniem na poczatku to po prostu.... tak juz jest. Czujesz, nie
      czujesz. Niestety sad Ale z kazdym dniem, a juz tygodniem na pewno,
      bedziesz odczuwala Malenstwo coraz czesciej. Glowa do gory, nie
      zamartwiaj sie teraz z powodu poprzednich zdarzen, ok? Skoro juz
      poczulas Dzidziusia, jestescie na dobrej drodze smile))) Pdr. M.
      • miriana Re: ruchy dziecka 02.06.08, 21:30
        Kochane jesteście. Dziękuje Wam. Jakoś się uspokoiłam. Dobrze, że w piątek mam
        lekarza, a w środę usg (ale nie wiem, czy pójdę smile Chyba wytrzymam do piątku smile
    • birka87 Re: ruchy dziecka 03.06.08, 19:05
      Pamiętaj zawsze masz prawo odwiedzić szpital i poprosić o badanie tętna, nie
      koniecznie usg smile
    • miriana Wszystko ok. 04.06.08, 12:52
      Byłam na usg. Maluszek jest duży. Tańczył non stop podczas badania smile Chyba
      muszę przestać świrować.
      • magnolia22 Re: Wszystko ok. 04.06.08, 13:33
        jesteśmy mniej więcej na tym samym etapie smile
        ja lekko czuję Dzidka od 1,5tygodnia, z tym że po pierwszym sygnale
        były 2 dni przerwy i cisza. Ale mam świadomość że wcale nie muszę
        tego tak dobitnie czuć.... Więc się nie stresuj nawet jakby znów
        ciszej siedział smile

        • miriana Re: Wszystko ok. 04.06.08, 15:29
          Zawsze przejmowałam się losem całego wszechświata. teraz w centrum jest moje
          maleństwo... I dlatego mam lekkiego świra. Teraz po usg wiem, że to było trochę
          przesadą z mojej strony tak się zamartwiać smile Ale jak dzisiaj zobaczyłam
          maluszka, tak dobrze mi się zrobiło. mam nadzieję, że czas szybko zleci i 2
          połowa ciąży minie ekspresem. I juz będę mogła tulić maluszka i o go jeszcze
          bardziej kochać smile
          • magnolia22 Re: Wszystko ok. 04.06.08, 15:56
            mamy podobnie, jak poczulam wieczorem ruchy Malego Lokatora, to nie
            gasilam swiatla i nie szlam spac, tylko czekalam, ze moze jeszcze
            cos poczuje smile) a rano placz, jak trzeba bylo do pracy wstac.

            w piatek mamy usg polowkowe i uwierz mi, codziennie srednio co
            godzine mysle, zeby juz isc i zeby mi pani doktor powiedziala same
            dobre rzeczy na temat Malucha

            Mysle Miriana, ze druga polowa moze nam szybko zleciec z jednej
            strony - bo zakupy, a to wozek, a to wyprawka (my nie mamy NIC, bo
            nasze pierwsze Dzieciatko), a to szkola rodzenia, a to gniazdo
            trzeba zaczac wic, wiec bedzie troche spraw do zalatwienia. A z
            drugiej strony rosnie w nas niecierpliwosc zeby juz miec Maleństwo w
            ramionach i coraz większy niewygodny brzuszek, przez co czas się
            będzie dłużył. Tak to sobie wyobrażam smile

          • annapa7 Re: Wszystko ok. 04.06.08, 18:53
            Rozmawiałam wczoraj z lekarzem.
            Po pierwsze. Maluch też sypia smile) Jego największa aktywność może
            akurat być w środku nocy i po prostu to przesypiamy smile)
            Po drugie. Na takim etapie, kiedy ruchy wyczuwane są bardzo
            delikatne, łatwo je przeoczyć. Maluszek ma jeszcze sporo miejsca i
            musi akurat dobrze trafić nóżką albo główką, żebyśmy poczuły (rączki
            ma jeszcze za słabe, żeby się do nas "przebić").
            I po trzecie. Często trafia na tylną ściankę macicy, a tam nie mamy
            takich receptorów czucia jak pod skórą, więc nie czujemy "muskania".

            Czyli - spokój, spokój i jeszcze raz spokój nas uratuje wink)) I to
            co mówiły już bardziej doświadczone koleżanki - jeszcze będziemy
            miały dość kopniaków pod żebra czy w watrobę wink)

            Pozdrawiam
            • miriana Re: Wszystko ok. 04.06.08, 21:38
              Tak, masy rację. Będę to sobie powtarzać często smile
Pełna wersja