zuzia324 06.02.09, 19:00 tak szczerze dziewczyny. przyjemny to stan? dzieki za odpowiedzi. powodzenia ze szkrabami! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alex_78_2006 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:08 ja uwielbiam, nawiększą przyjemnością są kopniaki dzidziolka, nie ma nic bardziej cudownego, myślę że to czy ktoś lubi czy nie zależy jak tą ciąże znosi, ja z pierwszą córcią biegałam do dnia porodu, dobrze że sama się nie zawiozłam do szpitala hihihi, no ale baaaardzo miło wspominam ach..... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia324 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:13 budujace. i rocznik ten sam. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:16 A ja nie znosiłam być w ciąży tak bardzo, że dwa razy mi w zupełności wystarczy choć zawsze marzyłam o trójce, cóż może kiedyś trzecie adoptujemy. Ciąża to dla mnie mnóstwo nerwów, ciągłe leżenie plackiem, szpital, wieczne problemy i strach o dziecko, koszmar... Ale popieram przedmówczynię to zależy jak ciążę się znosi i faktycznie kopniaków maleństwa nie da się z niczym porównać, tylko na to chyba się uśmiecham jak wspominam swoje ciąże.... Odpowiedz Link Zgłoś
wakacyjna_iguana Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:15 Nie cierpię być w ciąży!!!!!!!!!!!! Koszmar!!! Teraz to moja druga ciąża i już na początku mam dość! Nie widzę żadnych zalet ciąży, nie zachwycają mnie kopniaki dziecka a wręcz przeszkadzają. Poza tym ten wygląd - brzuch itp no i samopoczucie ok-rop-ne! Odpowiedz Link Zgłoś
egis1 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:26 Ja czuje się super, ale jak dla mnie to wieczne rozmyślania, czy wszystko ok itp. Zostało mi jeszcze 3 miesiące, ale już nie mogę doczekać się, aż będę miała dzidziusia. Marzyłam o drugim dziecku, ale jak najszybciej chce przeskoczyć etap ciązy. Odpowiedz Link Zgłoś
nastyewa12345 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 20:37 U mnie to dopiero pierwsza ciaza i 10 tc.W głębi duszy strasznie sie ciesze,ze mam ten zaszczyt nosic cudowny owoc milosci mojej i mojego Karolka,nie moge sie doczekac juz tych pierwszych ruchow malenstwa (ktore nastapia dopiero za ok 8 tygodni)i moze wlasnie ta mysl i to szczescie pomaga mi przetrwac te skutki uboczne czyli zle samopoczucie,ociezalosc,niechec do dzialania i do pracy no i te straszne bole kregoslupa spowodowane zmiana mojej sylwetki...wiec wydaje mi sie ze podejscie do ciazy zalezy od tego czy chcemy tego dziecka czy nie,bo to tylko milosc i pragnienie pomaga wziac wszystkie ciezary na plecy i cieszyc sie z tego pomimo trudnosci.Takie jest moje zdaniePozdrawiam serdecznie wszystkie szczesliwe ciezarne! Odpowiedz Link Zgłoś
a.bc Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:32 Tak, jak dla mnie jest super Mój Przytulaczek wszędzie ze mną chodzi A co do wygladu, pierwszy raz w zyciu pozbyłam się pryszczy na buzi i mam gładka cerę, w sumie nie utyłam dużo, zostały mi resztki talii No, jest jedna niedogodność zakładanie butów ale da się przezyc Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 22:56 przyłączam się - czuję sie chora i to ciężko i to leżenie, z jednej strony chcę żeby już się wszystko skończyło z drugiej chcę dociągnąć do 36-37 tygodnia t o się wyklucza Odpowiedz Link Zgłoś
jaszczka Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:33 Ja uwielbiam być w ciąży, tak bardzo, że mamy 3 dzieciaczka Dobrze je znoszę poza mdłościami na początku i nie miałam komplikacji, więc i powodów do zmartwień było niewiele. A przy ostatniej cwiczyłam i pracowałam do końca i to było super - najlepsza ciąża ze wszystkich, fizycznie i psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kalamutka Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:41 36 tydzień ciąży i już mam dość, na początku wieczne mdłości, później brzuch wielki jak w 9 miesiącu, ani się wyspać, ani zawiązać buty, ani pożądnie ogolićMały ciągle uciska to tu to tam, jak dla mnie ciąża to masakra (ale bardzo się ciesze, że będe mamą), jedyne co mnie pociesza to, że już końcówka i zobacze mojego skarbaacha ciąża bez powikłań Odpowiedz Link Zgłoś
adula2 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:50 początek ciązy zawsze senny,hormonki wariują, w tej mdłosci i wymioty,potem maleńki brzuszek,oczekiwanie na ruchy,radośc,ale końcówka już o 180 stopni w druga stronę, mimo, że nie mam wielkiego brzuchola to i tak mi przeszkadza- głownie przy siedzeniu, puchnące nogi,problemy z obrotami w łózku,no i to oczekiwanie-może dziś, Odpowiedz Link Zgłoś
kandalama Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 19:46 W zasadzie można na to pytanie odpowiedzieć w taki sam sposób, w jaki dziewczyny często mówią o porodzie - że koszmarnie bolało i że dobrze to wspominają. Paradoks wydawać by się mogło. Ciąża to ciągły strach czy wszystko będzie ok, fizjologia, która dokucza i o której sie do znudzenia gada, masa ograniczeń i wyrzeczenia. Ale jednocześnie jakaś duma, satysfakcja, dopełnienie. Nie zaryzykuję stwierdzenia, że to piękny okres, ale z pewnością wyjatkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
elllisia29 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 20:06 jak dla mnie to jest on za długi.To oczekiwanie w niepewności, czy z dzidzią będzie na pewno wszystko ok, początek ciązy to nudności , wymioty, senność, drażliwość, Później prosnący brzuszek, ucisk na pęcherz, przez to niewysypianie się w nocy, częste wstawanie, niewygodne pozycje spania.brrr...Skoro tak już musi być, to chociaż żeby trwało to krócej...).Ale myślę, że to wszystko dlatego, by ostatecznie dostać "nagrodę", czyli urodzić najwspanialszą, najcudowniejszą i najukochańszą istotkę na świecie.Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
postka Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 20:03 Mimo tego, że na samopoczucie nie mogę narzekać - od samego początku żadnych problemów (mdłości nie miałam ani razu), to już mam trochę dosyć i bardzo bym chciała mieć już małą na zewnątrz. Wkurza mnie wielkość brzucha (chociaż przytyłam relatywnie niedużo - 7 miesiąc i 7 kg), nie mogę chodzić w normalnych ciuchach i już strasznie tęsknię za tym, żeby spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie - no, dobrze wyglądasz Wyniki mam ok, ale martwię się cały czas, czy Madzia urodzi się zdrowa, w zasadzie funkcjonuję od USG do USG. Spać nie mogę na brzuchu i strasznie szybko się męczę. Płaczliwa jestem okrutnie z powodów idiotycznych, z czego zdaję sobie sprawę ale ryczę i tak. No i teraz pewnie posypią się na mnie gromy, ale już bym się wina napiła w ilości bynajmniej nie symbolicznej i wypaliła pół paczki fajek jednego wieczora. Także wolę stan nieciążowy zdecydowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
agatracz1978 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 20:13 Wyjątkowy zapewne. Mała kopie i to jest nieopisane uczucie. Reszta - strach żeby urodziła się zdrowa, żeby poród przebiegł sprawnie, dolegliwości, duży brzuch, niedogodności, niewygoda, wzrost wagi, ograniczenia i wyrzeczenia. Może nie brzmi to zachęcająco, ale warto to przeżyć. Ja jestem w ciąży po raz pierwszy. Nie znoszę jej najlepiej, ale ciszę się z tego stanu. Wyjątkowe święta kiedy Mała już poniekąd z nami była (kopała żeby o niej nie zapominać) a jednak jeszcze w brzuszku. Wszystko jest takie inne, nowe i takie wyjątkowe Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 20:22 nie, nic w nim pięknego, żaden stan błogosławiony, ale to pewnie zależy od tego jak kto ciążę znosi błogosławieństwem jest dopiero ten mały, głodny, walący w pieluche drzypapa Odpowiedz Link Zgłoś
seytan_a_22 Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 20:24 Nie lubie, choc jest on nie ukrywam wyjatkowy. 37tydzienteraz czekam na koniec, za dlugo jak dla mnie, stanowczo za dlugo Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 20:37 ciążę miałam kompletnie bezproblemową, ale cholernie nie lubiłam tego stanu. No niestety, żeby mieć własne dziecko jest niezbędny. Ale ja tam nie wiem czym się podniecać. Generalnie same ograniczenia - choć nie powiem, czuć ruchy "obcego" to niezapomniane przeżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
donasss Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 20:43 Ja uwielbiam być w ciąży Na początku w ogóle nie wymiotowałam, nigdy nie miałam tak ustabilizowanych hormonów jak w ciąży - zawsze miałam zmienne nastroje a teraz czuję się szczęśliwa i taka spokojna. Wszyscy mi mówią że ładnie wyglądam, mam ekstra cerę i włosy, a włosy na nogach prawie przestały rosnąć Wszyscy mi ustępują, chcą mnie wyręczać i spełniać moje zachcianki. Aż mnie wkurza nieraz że tak na mnie chuchają Przytyłam niby już 14 (29tc) ale nie wyglądam grubo, tak jakby wszystko poszło w brzuszek No i najważniejsze - mój mężyk taki jest teraz kochany, dba o mnie i w ogóle - jest słodki. Maluch wierci się i kopie coraz mocniej, ale jest to bardzo przyjmne uczucie i jak do tąd w ogóle nie uciążliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
emka2a Re: lubicie stan ciazowy? 06.02.09, 21:29 Dla mnie beznadziejny, pomimo, że przechodzę go jak na razie bez żadnych większych powikłań i wszyscy dookoła mówią mi "kobiet ciąża ci służy, promieniejesz". Ale ja nie czuję się jak kobieta, tylko jakoś tak "bezpółciowo", jak inwalidka. Wiecznie jestem głodna, tyję jak szalona. W pracy wszystkie mamuski mają niepohamowaną potrzebę pogłaskania mojego brzuch, dramat! W dodatku robią to w tak ekspresowym tępie, że człowiek nie ma najmniejszej szansy na jakikolwiek protest czy unik. Emocjonalnie zdecdydowanie jestem bardziej wyciszona. Kopniaki w brzuchu, są bardzo przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
pestka_ks nnnieeee 06.02.09, 22:40 Druga ciąża, drugi raz to samo- mam dosyć ciąży od początku do końca... Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia01 to zależy od podejścia 07.02.09, 10:28 Dla mnie stan ciążowy jest cudowny i trudno mi będzie się rozstać z brzuszkiem. Za 2 tygodnie rozwiązanie i smutno mi trochę, że nie będę już czuła tych cudownych delikatnych kopniaczków nad ranem, obrotów i wiercenia wieczorem o 23.00 punktualnie jak w zegarku Chociaż pierwszy trymestr był ciężki z uwagi na niepewność czy utrzymam ten stan a ostatni uciążliwy bo dopadło mnie swędzenie całego ciała z którym żaden dermatolog nie potrafił sobie poradzić, utyłam prawie 20 kg, mam koszmarna cerę i poruszam się jak pingwin ten stan brzemienny jest dla mnie najcudowniejszym stanem jakiego doświadczyłam w życiu. Czuję że noszę pod sercem moje dziecko, juz nigdy nie będę z nim tak blisko jak teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
slomka1982 Re: lubicie stan ciazowy? 07.02.09, 10:44 Moim zdaniem ciąża trwa stanowczo za długo, i jest przereklamowana. Nie miałam mdłości, ale ujawniły się chore nerki, mam serdecznie dosyć przyjmowania garści leków, zamartwianie czy z dzidzią jest wszystko ok, mnie męczy psychicznie. Kocham tą kryszynke niewyobrażalnie - i to jest jedyny cud związany z ciążą, cała fizjologia tego stanu jest okropna - hemoroidy, opuchnięte nogi, ból pleców, bezsenność,ociężałość - owszem da się to przezyć dla ukochanego maleństwa, ale to nie znaczy że mam byc zachwycona ciążą - prawda. Pozdrawiam wszystkie ciężarne Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: lubicie stan ciazowy? 07.02.09, 15:06 Najfajniej jest wtedy, gdy miną mdłości I trymestru, czujesz się lepiej, brzuch trochę wyłazi, ale kręgosłup jeszcze nie nawala, dziecię zaczyna kopać, ale na razie bezboleśnie. Tylko ten okres ciąży jest fajny, moim zdaniem. Mam za sobą dwie ciąże, jestem w trzeciej. Acha! Najfajniej jest być w pierwszej ciąży, bo jeszcze cały czas jesteś panią swojego czasu, a gdy już mały człowiek opuści twoje ciało, zaczyna się prawdziwe życie - możesz sobie w buty wsadzić swoje plany na relaks, musisz myśleć o opiekunce, kasiorę wziąć na opłacenie tejże, no życie zmienia się o 180 stopni. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: lubicie stan ciazowy? 07.02.09, 15:49 przyjemny do 22 tygodnia ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
figa33 Re: lubicie stan ciazowy? 07.02.09, 18:45 alicja0000 napisała: > przyjemny do 22 tygodnia ciąży... Ja właśnie jestem w 22 tc i jak dotychczas, jest to najpiękniejszy okres w moim życiu. Od początku ciąża idealna (oby do końca!). Ponieważ od samego początku nie miałam żadnych objawów ani w postaci mdłości i innych wątpliwych atrakcji, ani nawet ciążowych zachcianek, pozostawało i pozostaje mi wyłacznie cieszyć się stanem w jakim jestem. Na razie przytyłam ok 4 kg, brzuszek wygląda cudownie - ani za mały, ani za duży, taki w sam raz! Szkoda że nie pozostanie taki do końca ciąży... Czuję się piękna, zadbana, 100% kobieca, szczęśliwa i kochana, w sposób niezwykły zmieniły się relacje w moim związku. Mam masę niespożytej energii, którą częściowo wyładowuję na fitnesie dla ciężarówek oraz na basenie. Życzę każdej przyszłej Mamie, aby doświadczała tego stanu w podobny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
tika.1980 zdecydowanie tak 07.02.09, 22:13 Dwa razy byłam w ciąży. Nie miałam żadnych nieprzyjemnych objawów, mało przybrałam, brzuch niewielki. Czułam się wtedy wyjątkowo, znajomi pytali o moje samopoczucie, mąż jakby się bardziej starał. I tak po cichu marzę o trzecim, ale nie wiem czy się jeszcze zdarzy. Czasem w ciąży bywa trudno wykonać najprostsze czynności, ciężko spać, ale po narodzeniu dziecka chyba większośc z nas mimo wszystko z sympatią, a może i nutką "zazdrości" spogląda na kobiety w ciąży. Ja tak mam. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: lubicie stan ciazowy? 08.02.09, 22:01 Oooo, ja jestem stworzona do bycia w ciąży; przez większość czasu czułam się wspaniale (poza tymi chwilami, kiedy miałam mdłości), miałam gigantyczny zastrzyk energii (poza tymi chwilami, kiedy zasypiałam na stojąco), byłam aktywna, biegałam po zakupy, tachałam je na 3p, pracowałam. Mała była spokojnym płodzikiem, nie masakrowała mi wątroby, nie kopała po żebrach. Było super Mam nadzieję, że kolejna ciąża będzie równie miła... Odpowiedz Link Zgłoś
uleczka.pl Re: lubicie stan ciazowy? 09.02.09, 10:07 Tak od tych tygodni jak jestem ( 29 tc) strasznie mnie wszystko męczy , czuję się jak starowinka nie mam czasem na nic siły i ochoty. Jestem obolała i nieraz myśle że jak ja wyczymam te 2 miesiące ? Odpowiedz Link Zgłoś
maggie32-1 Re: lubicie stan ciazowy? 09.02.09, 10:21 NIE!!!! ale wiedzialam na co sie decyduje. jestem w 34 tyg i mam szczerze dosyć. nie przytylam duż0 , 9kg na razie, nie wygladam jak w ciazy podobno, moze teraz na jakies 5 miesiecy. wiec podziwiam kobiety ktore tyja duzo wiecej i nie narzekają. wiem ze nie chcejuz wiecej dzieci bo nie chce tego przechodzic po raz kolejny,. cala ciaze walcze z depresja. nie polecam!!!! chociaz da sie pewnie przezyc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: lubicie stan ciazowy? 09.02.09, 10:28 w srodkowej fazie bylo wspaniale.teraz zaczyna sie 37tc i od dwoch jest tragicznie.przytylam malo,bo jakies max7kg i chyba tylko to mnie jeszcze trzyma w pioniena szczescie nie puchne,ale rezyduje w wc,wciaz cos mnie boli,kluje,denerwuje.do tego wciaz musze myslec o pracy,maz obcokrajowiec niestety urzedowych spraw nie zalatwi za mnie.wciaz musze mu o wszystkim przypominac,co nie przynosi efektu,bo wciaz nie zaplacil 2 faktur za prad i juz przyszedll list,ze nam w knajpie odlacza!!modle sie.zeby o zusie 15-go nie zapomnial!!!ogolnie jestem w stanie prawie depresyjnym i na dzien dzisiejszy wykluczam ponowna ciaze. Odpowiedz Link Zgłoś
secondtry 19tc - nie znosze byc w ciazy:((( 09.02.09, 11:04 smutne to ale prawdziwe... nieznosze byc w ciazy, bo zaliczam wszystkie dolegliwosci - dla mnie z najgorszej półki od poczatku paskudne mdlosci wymioty odwodnienie krwawienia szpitale krpolówki... fatalne jest to ze jedynym ratunkiem zeby czesto nie wymiotowac jst to zeby czesto jesc i niestety w dzien i w nocy musze jesc... obrzydliwosc... nie mowiac juz o tym jak beda wygladaly moje zeby... zamaiast stanu blogoslawionego, energii i cudownego samopoczucia, mam depresje, twarz pelną pryszczy a naczynka krwionosne pekaj mi przy wymiotach i moja twarz jest pelna malutkich wybroczyn... depresja na maxa, paskudne samopoczucie, L4 od poczatku listopada, a tu jeszcze zostala ponad polowa ciazy... nie wiem czy dam rade... wiem ze to bedzie moja ostatnia ciąza, mimo ze zawsze chcialam miec dwojke dzieci, ze wzgledu na stan w jakim sie znajduje nie chce tego przechodzic poraz drugi. bede miala jedynaka/jedynaczke drobnym promykiem radosci sa chwile kiedy male sie w brzuszku poruszy, ale nie rownowazy to wszystkich innych złych stron ciazy... Odpowiedz Link Zgłoś
marcowa_mama Re: lubicie stan ciazowy? 09.02.09, 11:23 Hmm, różnie z tym bywa... Oprócz wymiotów (które trwają już ósmy miesiąc), olbrzymich hemoroidów nie pozwalającyh nawet normalnie siedzieć, ciągłego nacisku na pęcherz i poczucia, że ciągle chce się siusiu, oprócz nieprzespanych nocy z powodu ciężkiego brzuszka (+sisuiu co godzinkę), rozstępów, nawrotu wszystkich możliwych chorób, które były do tej pory w remisji, brania leków garściami, zamartwiania się czy z małą jest wszystko OK, zamartwiania się, kiedy przez cały dzień nie kopie, albo kopie za bardzo, oprócz wyglądania jak słoń w składzie porcelany i oprócz tego, że o wszystko muszę prosić męża, żeby pomógł mi coś zrobić, bo za co się tylko nie zabiorę, to od razu nie mam siły i sapię jak lokomotywa, to JEST SUPER! Mimo tych wszystkich niedogodności, w pewnym stopniu czuję się wyjątkowo no i ta więź z małą i te kopniaczki i widok dziecka na USG - coś niesamowitego - łezka się w oku kręci. Tylko za tym bedę tęsknić... I mimo wszystko nie mówię nie następnej ciąży (mam nadzieję, że nie zmienię zdania po porodzie) Trzymajcie się dzielnie ciężarówki! Odpowiedz Link Zgłoś