alfa36
30.09.09, 07:47
Moj spokojny przedszkolak (chodzi drugi rok, niegdy nie bylo
problemow) stal w kącie za pogniecenie kartki (mi tlumaczyl, ze nie
chcial pokazac koledze, bo brzydko namalowal). Do tego tlumaczyl dśc
dobitnie, jak pani kazala mu stać prosto a on bujal się w tym kącie.
Powiem szczerze, że nie wiedzialam, ze takie kary się stosuje.
Dziecko cale popoludnie przezywalo to stanie w kącie. Powinnam
zareagowac? W sensie zapytac pani, co się stalo?