przedszkole2
20.03.05, 20:07
W odpowiedzi na pytania rodziców na inny post i na privie oraz zgodnie z tym
co obiecałam przekazuje swoje doświadczenie "w tabletce" dotyczące adaptacji
dziecka w przedszkolu. Zachęcam do dzielenia się swoimi doswiadczeniami i
wątpliwościami. Z pytaniami dotyczącymi przedszkola i zapisów zapraszam na
post "odpowiem na pytania - dyrektor " - tam padły już chyba wszystkie
możliwe pytania, na które usiłowałam w miarę swojej wiedzy i doświadczeń
odpowiedzieć.
Adaptacja w przedszkolu
Najwięcej zależy od rodziców ich postawy. Konsekwencja i doprowadzanie
dziecka mimo buntu i płaczu. Niewiele jest dzieci, które nie płaczą. Płacz
przeciętnie trwa do 2 tygodni z malejącym natężeniem. Są też dzieci, które
nie płaczą pierwsze dni i zaczynają płakać trochę później.
Moje rady :
1. uczestniczyć w spotkaniach adaptacyjnych – jeśli są;
2. jeśli nie ma odwiedzić przedszkole z dzieckiem, przyjść w odwiedziny
do ogrodu jak są dzieci;
3. rozmawiać o przedszkolu, pokazać swoje zdjęcia z przedszkola ale nie
przesadzać z zachwytami, zwyczajnie opowiadać o swoich wspomnieniach;
4. opowiadać dziecku jak wygląda dzień w przedszkolu, powstrzymywać się
od ocen typu będzie super, świetnie, cudownie;
5. pobawić się z dzieckiem w przedszkole w domu z misiami i zawsze na
koniec zabawy po misia przychodzi mama;
6. zapewniać , że zawsze będzie odebrane ale nie przesadzać żeby nie
poczuło się niepewnie w związku z ilością zapewnień
7. zostawiać dziecko na chwilkę i dłużej z babcią, ciocią czy opiekunką –
przyzwyczajać do rozstania
Pierwsze dni w przedszkolu :
1. nie zostawiać dziecka na ful; najwyżej od 8 do 15 godziny;
2. przyprowadzać powinna osoba, która lepiej sobie z tym poradzi, bez
histerii i łez;
3. rozstanie powinno wyglądać tak jak rozstanie w innych sytuacjach 9 u
babci, cioci czy opiekunki ), nie wracać, nie płakać, nie przytulać inaczej
niż dotychczas;
4. jeśli jest możliwość zostać z dzieckiem chwile ale nie jestem
zwolennikiem zostawania przez tydzień, bo to tylko dezorganizuje pracę, nie
daje komfortu innym dzieciom i oddala faktyczną adaptacje – czyli też płacz w
czasie;
5. nagradzać dziecko za dzielne radzenie sobie w przedszkolu – czyli za
każde , nawet te z całodziennym płaczem;
6. nie określać godziny przyjścia tylko raczej czas, wydarzenie po
którym to nastąpi ( po spaniu np. )
Kiedy zastanawiać się czy jest problem z adaptacją? :
Po miesiącu jeśli dziecko płacze ciągle z dużym natężeniem.
Po przyjściu z przedszkola poświęcać dziecku możliwie dużo czasu,
rekompensując mu rozstania z rodzicami.
Pamiętać , że na początku nie jest najważniejsze żeby jadło lub bawiło się
fantastycznie albo spało wzorowo. To ciężki okres i najważniejsze żeby
dziecko się przyzwyczaiło do rozstania z domem.
Zaufać nauczycielkom w przedszkolu, jeśli dają rady posłuchać ich, one mają
większe doświadczenie w tym zakresie.
Jest to na pewno trudny okres dla całej rodziny, rozstanie, płacz i jeszcze
wyrzuty sumienia u rodziców, proszę uzbroić się w cierpliwość konsekwencje,
która nawet czasem skutkować będzie ubraniem dziecka na siłę i
przyprowadzenie mimo ostrych buntów, tupania i gryzienia ale jeśli rodzic
ulegnie wszystko na nic. Proszę wierzyć, że nauczycielki inni pracownicy
przedszkola robią wszystko żeby dzieci nie płakały cały dzień i żeby okrea
adaptacji był jak najkrótszy. Dla nas to też trudny czas.