Dodaj do ulubionych

DYSKRYMINACJA???

09.10.05, 12:05
mysle , że zaczne nowy watek...zainspirowała mnie koleżanka z którą
dyskutowałam o " głodnych dzieciach"

jako osoba przebywajaca czesto w przedszkolu widze jakie panuja tam zwyczaje
zywieniowe....czytajac niektóre posty zauważam , ze przedszkole o którym piszę
i do którego równiez uczęszcza mój 2 letni syn ...nie jest chyba najgorsze..smile

ale....

jest takie powiedzenie...jesli wpadniesz miedzy wrony musisz krakac jak i
one... a ja sie z tym nie zgadzam...mianowicie.....
...jadłospis posiłków dzieciecych ustalony jest tak by wiekszośc dzieci
jadla...i tak zawsze jest ktos komu nie smakuje...ale trudno sie dziwic ...w
końcu nie wszyscy wszystko muszą lubic...

...w moim przedszkolu jest pare dzieci alergicznych , które maja osobne
posiłki dostosowane do ich potrzeb ...

no i mój problem polega na tym , ze jako matce nie podoba mi sie ubogośc
posilków ( brak warzyw na sniadanie , brak twatogów na sniadanie,
monotematycznośc w sórowkach na obiad)

i tak w moim domu sniadanie jest najwazniejszym posiłkiem ...mleko ,
twarogi...pomidory...ogórki...wedlinka... pieczywa prawie nie jemy )
dziecko przyswyczajone jest do dwóch surówek na obiad....za to nie gotujemy
ziemniaków...

....a w przedszkolu na sniadanie sa zwykle kanapki ( z pasztetem i
dzemem.....i nie dlatego , ze dyrekcja tak ustaliła....tylko dlatego, ze
dzieci nie chca jeśc nic innego.....PYTAM DLACZEGO???

dlaczego w przedszkolu jest zwykle sórówka z marchewki....któtej i tak
wiekszośc dzieci nie je...

i tak z jednej strony jako pracownik przedszkola widzę , ze nie opłaca sie
niczego innego stawiac na stole...bo co???...wywalać???

a jako matka buntuje sie , bo dlaczego moje dziecko jedząc w przedszkolu ma
cierpiec...a moze nabierac złych nawyków żywieniowych...bo nie jest tak jak
bym chciała...i jak go uczę...

i w zasadzie pretesje ma nie do przedszkola ...ale do rodziców dzieci
.....dlaczego nie ucza ich prawidłowych nawyków żywieniowych...dlaczego nie
pokazuja jak mozna jeszcze inaczej...
...wiem , ze sa różne dzieci....ale niech nikt mi nie powie , że 90% populacji
dzieciaków na sniadanie jada tylko chleb z dzemem...

ja ten problem dotyczacy mojego dziecka rozwiazałam ....ale tak naprawde sa
dzieci które skazane sa na taki sposób jedzenia z czysto ekonomicznych
powodów....niestety znalazły sie w grupie tych 10% jedzących inaczej....
Obserwuj wątek
    • corokia Re: DYSKRYMINACJA??? 09.10.05, 12:49
      Dlaczego piczywa nie jecie?bo tuczy?
      Moje dziecko je ciemne pieczywo z np.dynią,słonecznikiem
      i bardzo je lubi!
      a dlaczego nie jecie ziemniaków bo tez tuczą?
      przecież one prawie tłuszczu nie maja!ale mają cenne białko
      ,witaminy:C,H,B1,B2,PP i troszke soli mineralnych
      one tuczą ale z ciężkimi sosami!!

      A wracjąc do pytania dlaczego dzieci nie chcą jeść
      niczego innego...
      bo to jest tak:jak jedno powie że nie lubi
      to reszta po jakimś czasie też nie lubi
      i koło sie zamyka!
      Moze trzeba porozmawiąć z dyrekcją na temat urozmaicenia posiłków!
      Może będą jadły np."kulki" z mlekiem jest duży wybór...
      a dzieci bardzo je lubią i do tego po kolorowej kanapce??

      Ja sie ciesze ,ze moje dziecko je wszystko-no prawie wszystko wink
      bo śledzi nie ruszy wink)ale też ich nikt jej nie wpycha.
      Kiedyś z jedzeniem było u niej marnie ale teraz jest OK,
      oby tak dalej..
      a dzem daje jej tylko do naleśników....
      z surówkami tez nie mam problemu -zjada wszystkie !!
      i wątróbke też je smile
      zaznaczam ze grubasem nie jest !
      • bea.bea Re: DYSKRYMINACJA??? 09.10.05, 17:34
        smile)))
        w tajemnicy powiem ci , zem dietetyk z wykształceniasmile)

        i masz 10000% racji smile)

        > Dlaczego piczywa nie jecie?bo tuczy?
        > Moje dziecko je ciemne pieczywo z np.dynią,słonecznikiem
        > i bardzo je lubi!

        powiem tak...moje tez bardzo lubi...a spacer bez buły to spacer straconysmile)
        jemy mało pieczywa , poniewaz mielismy w domu powazny problem z celiaką....i tak
        jakos zostało...lubie piec sama chlebsmile))

        > a dlaczego nie jecie ziemniaków bo tez tuczą?
        > przecież one prawie tłuszczu nie maja!ale mają cenne białko
        > ,witaminy:C,H,B1,B2,PP i troszke soli mineralnych
        > one tuczą ale z ciężkimi sosami!!

        masz racje....ale jakos lubimy ryze..kasze makarony...oczywiście ziemniaki
        również goszczą na naszym stole ...choć zadko


        > Może będą jadły np."kulki" z mlekiem jest duży wybór...
        > a dzieci bardzo je lubią i do tego po kolorowej kanapce??

        niestety nie wszystkie...ostatnio przyszła matka z pretęsja , ze jej dziecko
        musi to jeśćsad(
        choć kulki goszczą w przedszkolu dośc często...ale dzieciaki wolą je na suchosad
        a jesli chodzi o kolorowe kanapki....pomidor i ser zostaja na talerzu...a chleb
        z masłem znika..sad(

        to życie niestety...

        dodajac jeszcze mój...ku zgorszeniu swojej babbci ..wcina kaszankę...smile) dziadek
        mu pokazał i zassałsmile
        • corokia Re: DYSKRYMINACJA??? 09.10.05, 18:36
          u mnie jest odwrotnie smile)
          najpierw znika ser,pomidor-ogórek...po tem długo nic...
          i chlebek smile))
      • jolmar Re: DYSKRYMINACJA??? 09.10.05, 17:36
        To chyba złe przedszkole. U nas dania sa bardzo zroznicowane, oto jadlospis z
        ostatniego tygodnia:
        poniedziałek
        Zupa mleczna - płatki kukurydziane i czekoladowe
        Kanapki z wędliną, serem żółtym, udekorowane pomidorkiem, ogórkiem i rzodkiewką.
        Twarożek, dżem, Herbata wiśniowa
        obiad - Zupa pomidorowa z makaronem, Pieczeń z indyka w sosie calvados
        Ryż, Puree z marchewki, mizeria ze śmietaną
        podwieczorek - Kompot truskawkowy , Budyń, Sok marchwiowo-owocowy, Herbatka
        brzoskwiniowa i miętowa, Kanapeczki
        Wtorek
        Kanapki z pastą z jaj, wędliną, udekorowane pomidorkiem, rzodkiewką, ogórkiem
        Twarożek, dżem, Kakao lub mleko, Herbata wieloowocowa
        obiad - Zupa ogórkowa, Naleśniki z serem i jabłkiem w sosie śmietanowym, Kompot
        wieloowocowy
        podwieczorek - Chałka z dżemem, Sok pomarańczowy, Herbatka truskawkowa , Kanapeczki
        Środa
        Zupa mleczna - kaszka manna, Kanapki z wędliną, twarożkiem ze szczypiorkiem
        udekorowane pomidorkiem, ogórkiem i rzodkiewką. Kanapki z dżemem. Herbata cytrynowa
        obiad - Rosół z makaronem, Schab panierowany w sezamie, ziemniaki gotowane z
        koperkiem, Brokuły gotowane na parze, Surówka z buraczków z jabłkiem, Kompot
        śliwkowy
        podw - Galaretka owocowa, mandarynka, Herbatka wieloowocowa, Kanapeczki
        Czwartek
        Kanapki z wędliną, serem żółtym, udekorowane pomidorkiem, ogórkiem kiszonym,
        papryczką i rzodkiewką, Twarożek, dżem, Herbata malinowa Kakao lub mleko
        obiad- Krupnik, Frykadelki wieprzowe w sosie pieczarkowym, Makaron pene, Fasolka
        szparagowa, surówka z marchewki, Kompot wiśniowy
        podw- Herbatniczki be-be, Jabłka, sok z czarnej porzeczki, Herbatka malinowa,
        Kanapeczki
        Piątek
        Zupa mleczna - płatki owsiane, Kanapki z pastą rybną, wędliną, udekorowane
        pomidorkiem, rzodkiewką, ogórkiem, Twarożek, dżem, Herbata brzoskwiniowa
        obiad- Zupa pieczarkowa, Kotlet z ryby po kaszubsku, Ziemniaki puree, Groszek z
        estragonem, Surówka z kiszonej kapusty z jabłkiem i marchewką, Kompot wieloowocowy
        podwieczorek – Ciasto, Jogurt owocowy , Herbatka jabłkowo – miętowa, Kanapeczki
        Jak widac nie musi byc nudno!!!
        Pozdrawiam
        Jolmar
        • bea.bea Re: DYSKRYMINACJA??? 09.10.05, 17:50
          dzięki..smile
          wydrukowałam sobie to co napisałas ...i jutro.....napisze jaki był efektsmile))
        • alergenzb Re: Do jolmar 09.10.05, 18:19
          Słusznie, popieram twoje stwierdzenie.
          • alergenzb Re: Do jolmar 09.10.05, 18:27
            Moje dziecko napewno by nie wracało głodne, mimo diety, w tym jadłospisie jest
            zawsze coś czym by się najadło. Całkiem niezły.
            • bea.bea TO MOZE NAPISZMY JADŁOSPISY 09.10.05, 18:44
              To moze napiszmy jadłospisy jakie są w naszych przedszkolach.....bedziemy mieć
              skale porównawcza ...i będziemy wiedziec o co walczyc ...
              ..bo jeśli gdzies moze byc inaczej...lepiej...

              ...to nikt nam nie wmówi , ze inaczej sie nie dasmile)
              • bb12 Re: TO MOZE NAPISZMY JADŁOSPISY 09.10.05, 19:30
                I napiszcie jeszcze jaka jest stawka żywieniowa na 1 dzień.
                Ja również podam jadłospis z tego tygodnia.
                W naszym przedszkolu zmiana żywienia nastąpiła na wniosek nauczycieli
                [pisaliśmy plan rozwoju placówki,a to było wg nas słabą stroną].
                • jolmar Re: stawka zywieniowa 09.10.05, 19:46
                  Dobry pomysł aby porownac i rzeczywiscie trzeba to odniesc do stawki za jeden
                  dzien - u nas (tygodniowy jadłospis kilka postow wyzej)stawka wynosi 9 zł za
                  dzien. Moje dziecko nie mialo nigdy klopotow z jedzeniem (namawiac nie trzeba) i
                  do tej pory chwali posiłki i jest zadowolone - zwykle przy obiedzie prosi
                  dokladke surowki smile))
                  Aha, jeszcze co wazne - u nas dzieci nie dostaja gotowych porcji na talerzykach,
                  tylko panie nakladaja im z duzego talerza, wazy itp. - jedni chca wiecej zupki,
                  inni suroweczki, itp. wiec dzieci sa zadowolone. Sniadania takze nie sa
                  porcjowane na talerzyki, tylko z ogolnych naczyn dzieci biora kanapki lub
                  nakladaja inne smakolyki. Zawsze maja czysciutkie podkladki pod swoja zastawa,
                  przy talerzykach sztućce (bez nozy) i serwetki - ucza sie zasad sv (chociaz na
                  razie roznie z tym bywa smile))
                  Pozdrawiam
                  Jolmar
                • bea.bea 6 zł 09.10.05, 20:57
                • delilian Re: TO MOZE NAPISZMY JADŁOSPISY 10.10.05, 00:04
                  Za niecale 5 zł dziennie - jadlospis podobny do cytowanego wyzej. Nie mam
                  zastrzezen do jakosci jedzenia, dziecko je i jest zadowolone. Warzywa/owoce -
                  sa do kazdego posilku - czyli 4 razy dziennie. Jesli II danie jest "na slodko"
                  (np. nalesniki z serem) to podwieczorek jest "pikantny" - np. jajko, chleb z
                  maslem, pomidorem i szczypiorkiem. Cene udaje sie osiagnac tym, ze nie
                  ma "Kubusiow" itp. ale kompoty, herbatki owocowe i ziolowe, a
                  zamiast "markowych" jogurtow sa wyroby z lokalnej mleczarni - calkiem niezle.
                  Raz w tygodniu ryba, 3 razy mieso, raz obiad jarski.
        • lolinka2 Re: DYSKRYMINACJA??? 09.10.05, 21:32
          Nasze przedszkole ma jadłospis zblizony do tego co pisała jolmar, z małą różnicą. Oprócz tego co tam widnieje dzieci dostają na odchodne jakiś owoc - każdego dnia: jabłka,gruszki, banany, śliwki, winogrona, brzoskwinie, nektarynki. Byłam w szoku, ze można takim kosztem tak dobrze karmić, nie używając wątróbki, ketchupu i frytek smile)
          • alergenzb Re: Do lolinka2 09.10.05, 23:46
            To napewno wyjątkowe przedszkole. Panie ustalające mocno się starają dogodzić
            dzieciom.
        • marusia27 Re: DYSKRYMINACJA??? 27.10.05, 17:25
          To, co wisi na tablicy jest dla rodzicówwink i zawsze brzmi trochę lepiej niż
          wygląda i smakuje w rzeczywistosci. To moje zdanie. A czy dzieci to jedzą, pytam
          np. o ziemniaki gotowane z koperkiem? A tak przy okazji są ziemniaki
          niegotowane? Oprócz tzw. frytek oczywiście. Tyle tych kanapek na śniadanie, że
          pewnie połowę wyrzucają, bo mam nadzieję, że wg przepisów na podwieczorek robią
          świeże?
          Pozdrawiam

    • acorns A ile płacisz za przedszkole? 09.10.05, 19:58
      Ja wiem, ze byłoby fajnie jakby każde dziecko miało osobno szykowane jedzenie -
      zgodnie z zaleceniem rodziców. Jednak ludzie mają taką mentalność, że za 15 zł
      dziennie chcą mieć warunki jak w pięciogwiazdkowym hotelu. Dlatego właśnie
      pytam ile płacisz?
    • alergenzb Re: Do bea.bea 09.10.05, 23:39
      Mam pytanie, najpierw pisze w postach o głodnych dzieciach że Pani zasady są
      stałe i nie zmienne i tak uczy Pani swoje dziecko, w następnym o parówkach że
      Pani podaje mimo że wiadomo co jest w nich i ile tłuszczu. Jednocześnie używa
      Pani statystyki co do żywienia dzieci skąd ma Pani te dane. Czasami zachowuje
      się Pani jakby nikt na tym forum nic nie wiedział, a wszyscy żywią dzieci
      źle,poza Panią. Nie ma normy na żywienie dzieci,ponieważ dzieci mimo
      prawidłowego żywienia posiadają jeszcze własne zmysły smaku i węchu. Twierdziła
      Pani w post o głodnych dzieciach, że jak niechce jeść to niedostanie do
      kolacji, a może wystarczyło tylko podać co innego dziecku, a nie karać i nie
      głodzic do kolacji. Dobrze że Pani nie ustala żywienia dzieciom, a jeżeli tak
      to bardzo współczuję dzieciakom i nie dziwię się że nie jedzą. Nie każde
      dziecko lubi codziennie po południu jeść owoce. Po drugie nie każde może jeść
      wszystkiego typu owoce. Nie ma żelaznej zasady na żywienie dzieci. Może w tym
      wątku, ktoś z forumowiczów podsunie Pani pomysł na ciekawy jadłospis.

      SKĄD PANI MA TE DANE I DLACZEGO PANI TAK SĄDZI?
      cyt"ale tak naprawde sa
      > dzieci które skazane sa na taki sposób jedzenia z czysto ekonomicznych
      > powodów....niestety znalazły sie w grupie tych 10% jedzących inaczej....

      DLACZEGO PANI SĄDZI ŻE RODZICE UCZĄ ZŁYCH NAWYKÓW, CZY BYWA PANI W ICH DOMACH,
      ABY TAK TWIERDZIC?
      cyt"i w zasadzie pretesje ma nie do przedszkola ...ale do rodziców dzieci
      > .....dlaczego nie ucza ich prawidłowych nawyków żywieniowych...dlaczego nie
      > pokazuja jak mozna jeszcze inaczej...

      TO MOŻE NIC NIE STAWIAJMY DZIECIOM NA STOŁACH?????A CO MA SIĘ OPŁACAĆ DLA
      PRZEDSZKOLA??
      i tak z jednej strony jako pracownik przedszkola widzę , ze nie opłaca sie
      > niczego innego stawiac na stole...bo co???...wywalać???

      CZY PANI DZIECKO TAK CIERPI I NABIERA ZLYCH NAWYKÓW, KIEDY JADA W PRZEDSZKOLU.
      W POST: O GLODNYCH DZIECIACH, BYŁA PANI Z WSZYSTKIEGO ZADOWOLONA, ŁĄCZNIE Z
      ŻYWIENIA W PRZEDSZKOLU?
      a jako matka buntuje sie , bo dlaczego moje dziecko jedząc w przedszkolu ma
      > cierpiec...a moze nabierac złych nawyków żywieniowych...bo nie jest tak jak
      > bym chciała...i jak go uczę...

      JEŻELI PODEJMUJE PANI DYSKUSJĘ NA FORUM TO CHYBA WARTO SIĘ ZASTANOWIĆ, CZY MA
      TO BYĆ PORADA, CZY NARZUCANIE SWOICH NAWYKÓW INNYM.
      • bea.bea Re: Do bea.bea 10.10.05, 13:22
        poowiem ci szczerze...nie chce mi si.e z toba dyskutowac ...bo ja nie czepiam
        sie ludzi dla zasady...
        przedstawiam swoje pogl.ądy i swoje sposoby na życie...

        skad wiem co jedzą dzieci a czego nie ...bo codziennie uzeram sie z nimi na
        stołówce....próbując im wcisnąc ...rzeczy które całkiem mozliwe że w domu jedzą...

        jesli o ekonomiczny punkt widzenia ...to \zwykle jadłospisy układane sa na
        podstawie doświadczeń...co dzieci jedzą ...a czego nie...logivczne chyba...po co
        robić rzeczy które i tak wyląduja w zlewkach....

        i to by było na tyle ...jesli uwazasz , ze jestem głupia...albo nielogiczna to
        po prostu znajdz posty w których moja osoba nie występuje...
        bedziesz zdrowsza mądralo...
        • alergenzb Re: Do bea.bea 10.10.05, 14:09
          Nie jestem mądralą, ale uważam że osoby pracujące z dziećmi w przedszkolu
          powinny od siebie trochę wymagać, aby nasze dzieci nie uczyły się nie
          prawidłowego słownictwa. np.
          cyt"
          bo codziennie uzeram sie z nimi na
          > stołówce....próbując im wcisnąc ...
          Mam nadzieję że własne zachowania i słownictwo nie przekładasz na dzieci w
          przedszkolu, które szybko się uczą.
          Forum jest dla kążdego, bez względu na poglądy i na to co ty sądzisz.
          Nie uważam że jesteś cyt" jesli uwazasz , ze jestem głupia" tylko nie myśl że
          inni rodzice poza tobą, źle postepują z dziećmi a ty JEDNA NAJLEPIEJ.
          WE WSZYSTKICH POSTACH TWIERDZISZ, ŻE TO RODZICE SĄ WINNI, ŻE DZIECI NIE JEDZĄ
          W PRZEDSZKOLU.
          NIE POSTĘPUJ TAK, A RACZEJ FORUM JEST PO TO ABY DORADZIĆ KAŻDEMU LUB PODSUNĄĆ
          POMYSŁ A NIE DYSKWALIFIKOWAĆ RODZICA JAK TO ROBISZ!!!!!.
    • siborki_mi Re: DYSKRYMINACJA??? 09.10.05, 23:57
      Cóż ja Ci mogę napisać? Po pierwsze, to nie w każdym przedszkolu jest nudno. U
      nas jadłospis jest w miarę urozmaicony, choć co jakiś czas dania się cyklcznie
      powtarzają. My (rodzice) możemy zgłaszać uwagi, np. jak coś nam nie pasuje itp.
      Ja nie narzekam na jadłospis, wprawdzie na obiad jest albo surówka albo
      jarzynka, ale...
      No właśnie. Piszesz, że Twoje dziecko je to .. i to... Bo Ty je tak uczyłać i
      dlaczego w przedszkolu jest ograniczane, w pewnym sensie. Bo inne dzieci nie
      chcą jeść??? Tak pytasz, a ja napiszę, że pewnie tak! Piszesz z pozycji mamy,
      mającej dziecko, które nie ma, jak widać kłopotów z jedzeniem i prawdopodobnie
      nie masz pojęcia co to znaczy mieć niejadka w domu! Piszsze, że Ty swoje
      dziecko uczyłaś jeść różne rzeczy. Miej świadomość tego, że są dzieci, które
      nie chcą jeść bardzo wielu rzeczy i mają bardzo ubogi jadłospis i gdyby im
      podawać ciągle rzeczy, których na codzień nie jedzą, mogłyby jeść chleb z
      masłem i nie jest to kwestia nauki. Moja córka z założenia próbowała tylko to
      co podobało jej się na wygląd. Jak coś jej nie pasowało nie było mowy o tym,
      żeby wzięła to do ust. Dziś (ma 4 latka) udaje mi się czasem namówić ją, żeby
      coś spróbowała i jak nie będzie jej smakować, może nie jesć, ale podkreślam
      CZASEM mi się udaje. Dokąd nie poszła do przedszkola z warzyw jadła pomidory i
      kwaszone ogórki, a z owoców jabłka i banany (nie licze przetworów ze słoiczków
      jak była całkiem mała, ale i wtedy miała swoje upodobania). I miałam szczęście,
      że w przedszkolu trafiłyśmy na panie z tzw. podejściem! Nie zmuszały, ale Mała
      pomalutku zaczęła jeść nowe rzeczy, za co jestem im bardzo wdzięczna. I nie
      jest to kwestia jedzenia dziecka w grupie, bo w żłobku Mała jadała tylko zupy i
      mięsko na obiad, na podwieczorek bułeczkę z masłem lub nic, a śniadania jadała
      w domu, bo w żłobku nie jadłaby nic (oprócz pieczywa z masłem). Mleko zaczęła
      jeść w przedszkolu, bo w domu nie było o tym mowy. Wprawdzie je tylko z
      chrupkami, ale i to uważam za sukces! Teraz zaczęła jeść inne owoce, wprawdzie
      nie jest tego dużo: truskawki, maliny, śliwki i gruszki, ale i tak jest super.
      Surówki także je nie bardzo, ale są już takie które lubi. Z zup uważa tylko
      rosół i pomidorową! Zaręczam Ci, że są takie dzieci i ich mamy mają niemały
      problem! I nie dziwię się paniom z przedszkola, że nie serwują wymyślnych dań.
      Sama byłam świadkiem kiedy, któregoś dnia pani wracała do kuchni z tacą kanapek
      z topionym serkiem i kwaszonym ogórkiem i powiedziała: no tak dziś serek i idę
      po kanapki z masłem! Ciesz się, że Twoja pociecha wszystko je, podtrzymuj
      zdrowe żywienie w domu i miej wyrozumiałość dla innych! Moja córka na śniadanie
      je mleko z chrupkami i kanapkę z kremem czekoladowym lub miodem (który nauczyła
      się jeść w przedszkolu, bo kiedyś nie było o tym mowy) i nie robię z tego
      problemu, bo wiem że nic to nie da! Po prostu są dzieci, które jedzą wszystko
      (dla mnie to prawie niemożliwe!) i są małe "grymaśniki", które jedzą mało
      urozmaicone rzeczy i już! Pozdrawiam mamy "Jadków" i "Niejadków". Magda
    • bea.bea :(( 10.10.05, 13:43
      nie chciałam nikogo urazic ...nie chciałam tez narzucac swojego zdania...
      moim zamiarem byłompodyskutowac o sprawie która wydaje mi sie istotna i ciekawa...

      rozumiem , ze wiele spraw zwłaszcza dotyczących przedszkolaków...
      ...wyglada róznie z róznej perspektywy...i dlatego chciałam wiedziec....

      przykro mi , ze któs punktuje mnie dla zasady...
      no cóz....ludzie to tylko ludzie...

      mnie to równiez dotyczy...czesto myslimy o czymś ...kiedy to powiemy czy
      napiszemy...brzmi to inaczej...a czytelnik jeszcze inaczej to odbiera...

      widocznie sie nie rozumiemy...
    • minkapinka Re: DYSKRYMINACJA??? 11.10.05, 16:08
      U mojej corki jadlospis jest bardzo urozmaicony, co nie oznacza, ze zawsze
      wraca najedzona. Kazde dziecko ma inne nawyki zywieniowe wyniesione z domu i
      trudno wszystkim dogodzić.

      Przykładowy jadlospis na ten tydzien
      PONIEDZIAŁEK

      sniadanie
      Zupa mleczna - kaszka mannaKanapki z wędliną, serem żółtym, udekorowane
      pomidorkiem, ogórkiem i rzodkiewką. Twarożek, dżem Herbata wiśniowa

      Obiad

      Zupa szczawiowa Roladka wieprzowa w sosie grzybowymKasza perełka Buraczki na
      ciepło / ćwiartki kiszonego ogórkaKompot truskawkowy
      podwieczorek
      JabłkaSok marchwiowo-owocowyHerbatka brzoskwiniowa i miętowaKanapeczki
      WTOREK
      sniadanie
      Kanapki z pastą z jaj, wędliną, udekorowane pomidorkiem, rzodkiewką,
      ogórkiemTwarożek, dżemKakao lub mlekoHerbata wieloowocowa

      obiad
      Zupa fasolowa Kotlet jajeczny, ziemniaki puree,brokuł gotowany na parze,
      surówka z marchewki z jabłkiem kompot wieloowocowy

      podwieczorek
      Chałka z dżememSok pomarańczowy Herbatka truskawkowa Kanapeczki

      SRODA
      obiad
      Barszcz czerwonyNuggetsy z sosem pomidorowymRyżSurówka z cykorii / Ragoute z
      warzyw Kompot śliwkowy

      czwartek
      obiad
      Pomidorowa z ryżem Potrawka z indyka z pieczarkami i cukinią Kluski
      śląskieSałata lodowa w śmietanieKompot wiśniowy

      piątek
      Zupa kalafiorowa Smażone fileciki rybne w jarzynach Ziemniaki gotowane z
      koperkiem, Surówka z czerwonej kapustyKompot wieloowocowy
      • marusia27 Re: DYSKRYMINACJA??? 27.10.05, 17:29
        Czy Ty Minkapinko i Jolmar nie macie przypadkiem dzieci w tym samym przedszkolu??
      • marusia27 Re: DYSKRYMINACJA??? 27.10.05, 17:30
        To, co wisi na tablicy jest dla rodzicówwink i zawsze brzmi trochę lepiej niż
        wygląda i smakuje w rzeczywistosci. To moje zdanie. A czy dzieci to jedzą, pytam
        np. o ziemniaki gotowane z koperkiem? A tak przy okazji są ziemniaki
        niegotowane? Oprócz tzw. frytek oczywiście. Tyle tych kanapek na śniadanie, że
        pewnie połowę wyrzucają, bo mam nadzieję, że wg przepisów na podwieczorek robią
        świeże?
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka